Text
                    PISMA OJCÓW KOŚCIOŁA
PISMA OJCÓW KOŚCIOŁA
W POLSKIM TŁUMACZENIU
POD NACZELNĄ REDAKCJĄ PROF. UNIWERSYTETU POZNAŃSKIEGO
DR JANA SAJDAKA
TOM XIX.
POZNAŃ 1937
JAN JACKOWSKI
KSIĘGARNIA UNIWERSYTECKA
Z ŁACIŃSKIEGO PRZETŁUMACZYŁ WSTĘPAMI I KOMENTARZEM ZAOPATRZYŁ
KS. DR JAN CZUJ
POZNAŃ 1937
JAN JACKOWSKI
KSIĘGARNIA UNIWERSYTECKA
ZA POZWOLENIEM WŁADZY DUCHOWNEJ
CZCIONKAMI DRUKARNI NAKŁADOWEJ J. KAWALERA w SZAMOTUŁACH
Ws t ę p
Życiorys św. Cypriana*)
Nawrócenie.
W Afryce chrześcijańskiej trzeciego stulecia wybija się na pierwszy plan, tak w wewnętrznych dziejach Kościoła, zwłaszcza zaś w historii jego prześladowania, jak również w literaturze kościelnej, postać biskupa-męczennika, św. Cypriana. Nikt wówczas nie cieszył się przez całe życie taka powagą, jak on, nikt nie był po śmierci przedmiotem większej czci, chwalony przez współczesnych, sławiony następnie przez takich mężów, jak Hieronim i Augustyn. I dziś pamięć Cypriana cieszy się wielką sympatią w Kościele katolickim..
Postać to ze wszech miar ęiekawa i interesująca, skoro, po tylu wiekach, przed niedawnymi laty stała się ośrodkiem ożywionej polemiki między uczonymi protestanckimi i anglikańskimi z jednej, a katolickimi z drugiej1 strony.
O latach młodości Cypriana nader szczupłe posiadamy wiadomości, albowiem w źródłach, na których oprzeć się możemy, widzimy go już w sile wieku, w całym rozmachu heroicznej i niezmordowanej działalności. Św. Hieronim pisze o nim zwięźle w ten sposób: „Afrykańczyk Cyprian naj-
*) Jest to przedruk rozprawy — w formie nieco zmienionej — drukowanej w „Ateneum Kapłańskim", R. 21, t. 36, str. 113—135; 256—273.
6
ŚW. CYPRIAN
pierw sławetnie nauczał retoryki; następnie za namową kapłana Cecyliusza, od którego otrzymał przydomek, zostawszy chrześcijaninem, ciałe swe mienie rozdał ubogim, ia po niedługim czasie wybrany kapłanem, został ustanowiony także biskupem, kartagińskim. Zbyteczne jest rozwodzić się nad jego talentem, gdy dzieła jego jaśniejsze są nad słońce. Umęczony Został za panowania Waleriana i Galliena, w ósmym prześladowaniu, tego samego dnia, co Korneliusz w Rzymie, lecz nie tego samego roku"1).
Poza bogatą, spuścizny epistolarną Cypriana, o nie dającej, się — niestety — z całą ścisłością ustalić chronologii1 2), mamy życiorys, czy raczej panegiryk, napisany wkrótce po jego śmierci przez diakona Poncjusza, z wielkim dla mistrza pietyzmem3).
Cyprian przyszedł na świat między r. 210—215, prawdopodobnie w stolicy północnej Afryki, Kartaginie4). Pełne jego imię brzmiało: „Caecilius Cyprianus qui et Thascius“5 6). Cy
1) De viris ill., c. 67 (MPL. 23), 678.
*) Duże zasługi w ustaleniu dat dzieł i listów Cypriana położył Harnack (uzgadnia swe zapatrywania z HarteTem — Wiedeń, 1868 — 71, t. I — III) w: a) Die Ueberlieferung und der Bestand der altchristl. Literatur bis Eusebius, Lipsk, 1893, od s. 688; b) Die Chronologie der altchristl. Literatur bis Eusebius, 2 tom, Lipsk, 1904, od str. 334.
Dużo pracy włożył w swe dzieło Hans von Sodem Die Cyprianische Briefsamimlung, Geschichte ihrer Entstehung und Ueberlieferung^ Lipsk, 1904. (Texte und Untersuchungen zur Geschichte der altchristl. Literatur — Neue Folgę, 10 Bd, der gan-zen Reihe 25 Bd, 3 Heft.t
3) Vita Caecilii Cypriana, Mignę, PL. 3, (48—1498); Hartel. v. III, p. 3. Pisze o nim Hieronim: „Pontius, diaconus Cypriani, usąue ad diem passionis eius cum ipso exilium sustinens, egregium yolumen vitae et passionis Cypriani reliquit“ (De vir. ill. 68).
4) Harnack, Die Chronologie, 367. O. Bardenhewer, Geschichte
der altkirchl. Literatur II2, 1914, 446.
6) Por. Monceaux, Histoire litteraire de FAfriąue chretienne, II, 1902, 202 n.
WSTĘP
7
prian sam nazywa się: „Cyprianus, qui et Thascius661). Był synem zamożnych, pogańskich rodziców* 2). Zwyczajem bogatych młodzieńców oddał się studiom retoryki, poczem został nauczycielem tej umiejętności, i prawdopodobnie występował także jako obrońca sądowy3).
Jako retor miał Cyprian powodzenie, jak świadczy o tym Laktancjusz, który poza tym ciekawe o nim podaje szczegóły po scharakteryzowaniu pisarzów chrześcijańskich, Minucjusza Feliksa i Tertuliana, pisze: „Jeden więc szczególnie sławny był Cyprian, który i chwałę sobie wielką, zyskał sztuką swej wymowy, i wiele napisał rzeczy w swoim rodzaju godnych podziwu. Miał bowiem talent giętki, bogaty, miły i (co jest największą zaletą mowy) otwarty tak, Ze nie możesz odróżnić, czy ozdobniejszy był w wypowiadaniu się, czy zręczniejszy w wyjaśnieniu, czy silniejszy w przekonywaniu1)66.
Mimo to nie był Cyprian zadowolony, jak świadczą o tym jego własne słowa w liście, a raczej traktacie „Ad Donatum66: „Gdym w ciemnościach i nocy głębokiej usychał z tęsknoty, gdy mię spienione morze świata tu i tam rzucało nieświadomego celu mego życia, z dala od prawdy i światła,, wtedy wydawało mi się w mej moralnej nędzy prawie nieosiągalne to, co łaska Boża przygotowywała dla mego zbawienia... Czy jest możliwa — mówiłem sobie -— całkowita przemiana; jak mógłbym zrzucić z siebie od razu to wszystko,
x) Ep. 66. Thascius jest przydomkiem o nieznanym znaczeniu.
2) Poncjusz nazywa go „plebeius" na oznaczenie przeciwieństwa do „clerus"; Vita, 3. Por. Ep. Cypr. 51, i: Clerus et plebs, fraternitas omnis.
3) Por. Tixeront, Melanges de Patrologie et dTIistoire des dogmes, Paris, 1921, 154.
Divin. Institut. V, 1. „Uczeni tego świata" — według świadectwa Laktancjusza — wyszydzali pobożnego autora, a jeden z takich przekręcił jego imię ironicznie na Coprianus (Kópros — znaczy gnój), że swój piękny talent obraca na rzeczy błahe, „quasi qui elegans ingenium, et melioribus rebus aptum, ad aniles fabulas contulissct".
8	ŚW. CYPRIAN
z czym się urodziłem, i co przez długi czas stało się dla mnie drugą naturą? Kiedy nauczy się oszczędności, kto się przyzwyczaił do wystawnych biesiad? I kiedy zadowolni się szatami ubogich, kto się stroił w złoto i purpurę? I jak zniesie zacisze prywatnego życia, kto pożądał godności i urzędów? Tak często rozmyślałem. A ponieważ uwikłany byłem w znaczną liczbę błędów z lat poprzednich, i nie widziałem drogi, by się od nich uwolnić, oddałem się występkom, a zwątpiwszy w możność poprawy, żyłem tak, jakby one były zbratane ze mną441).
Skończyła się wewnętrzna walka w duszy Cypriana, gdy w r. 246 przyjął chrzest, nawrócony przez kapłana Cecyliu-sza, „męża prawego i chwalebnej pamięci, który go od błędów świata przywiódł do uznania prawdziwego Bóstwa442). Cyprian daje z tego powodu wyraz swej, radości we wspom^ nianym piśmie do Donata: „Oto zostały już zmyte wodą odrodzenia plamy dawniejszego życia, a w sercu wolnym od grzechów rozlało się pogodne i czyste światło. Z nieba zaczerpnąłem nowego ducha, drugie narodzenie (chrzest) przemieniło mig w nowego człowieka, teraz w cudowny sposób chwiejność zyskała grunt niewzruszony, teraz otwarło się, co było zamknięte, ciemność się rozjaśniła, lekkie się stało, co przedtem wydawało się uciążliwe, wykonalne, co przedtem niewykonalne. Cała nasza możność pochodzi od Boga; przezeń żyjemy, przezeń jesteśmy silni, przezeń otrzymujemy i osiągamy ducha męstwa, i rozpoznajemy w tym życiu drogi przyszłości. Niech tylko bo jaźń będzie stróżem niewinności443).
Nawrócenie było szczere. Dla oświecenia swego umysłu, dla zdobycia potrzebnych wiadomości religijnych, oddał się Cyprian nauce i studiowaniu prawd chrześcijańskich, przede*
x) R. 4-
2) Vita 3—4.
3) R. 4.
WSTĘP
9
wszystkim zaś zagłębiał się w lekturze Pisma św. Pisze o tym okresie jego życia Poncjusz: „W początkach swego nawrócenia nic nie uważał za godne Boga, byle tylko zachować powściągliwość... Gdy z czytania Pisma św. nauczył się wielu rzeczy, odnoszących się już nie do początków wiary, ale do jej rozwoju (w sobie), natychmiast przyswajał sobie, co uważał za pożyteczne wobec Boga. Rozdawszy majętność ruchomą ubogim i sprzedawszy posiadłość, dwie cnoty złączył razem, bo i ambicją światową wzgardził... i miłosierdzie spełnił661).
Teraz zerwał Cyprian z lekturą klasyków, i żadnego z nich nie cytuje. Była to 'zapewne duża ofiara z jego strony. Z autorów chrześcijańskich najbardziej ulubionym był dlań Ter-tulian (f 220), namiętny pogromca pogan, żydów i heretyków, którego Cyprian osobiście nie znał, gdyż dzieckiem był, gdy tamten zeszedł ze świata. Nazywał go swoim „mistrzem662). Cytował go często, jak wskazują jego pisma* 2 3), ale ani razu nie przytacza imienia Tertuliana. Choć go uwielbiał i wiele mu zawdzięczał, to przecież umiał zachować swój niezależny sąd, bo zdołał ustrzec się błędów, Mr jakie popadł „mistrz66Ą a wziął zeń co najlepsze4). Innych autorów, nawet kościelnych, z trudnością szukalibyśmy u Cypriana, tak, że go słusznie możemy nazwać „vir unius libri66.
Wkrótce po nawróceniu zostaje Cyprian kapłanem, a w ślad za tym biskupem5) w r. ząS6 7), lub z początkiem r. 2499.,
Vita, 2.
2) Jak podaje legenda, mawiał często: „Da magistrom".
3) Por. Hieronima Ep. 84, 2: „Cyprianus Tertulliano magistro utitur, ut eius scripta probant".
•4) Por. Dom Remy Ceillier, S. Cyprien, doctcur de TEglise, eveque de Carthage et martyr. Paryż, 1882, t. 2, 38.
5) Vita, 3.
6) Harnack, Chronologie, 367.
7) Monceaux, II, 208.
10
ŚW. CYPRIAN
Stało się to po śmierci biskupa Donata, na gwałtowne nale-i ganię ludności, która w krótkim czasie poznała się na wybita nych zaletach umysłu i serca znakomitego neofity. Nie pomogły wymówki, a nawet ukrywanie się Cypriana; musiał zgodzić się na dźwiganie krzyża biskupiego. Jako biskup Kartaginy był zarazem metropolitą, Afryki prokonsularnej, i do pewnego stopnia prymasem całej łacińskiej Afryki.
Teraz otwarło się przed nowym biskupem szerokie pole działania. A pracy było pod dostatkiem. Trzeba było wykorzeniać zastarzałe nałogi u ludu kartagińskiego, trzeba było walczyć z zamierającym zwolna, ale jeszcze dość silnym po-< gaństwem, a także wśród miejscowego duchowieństwa okazała się konieczność gruntownych reform — jak świadczą, o tym listy Cypriana. Nim zabrał się do tych ważnych rzeczy, zerwała się nad Kościołem straszna burza, wybuchło z początkiem r. 250 srogie prześladowanie, zarządzone przez cesarza Decjusza. Jak poprzednie prześladowania, tak i to było ciężką. próbą dla Kościoła. 21 stycznia 250 r. zginął papież Fabian. Nie tylko ginęła śmiercią męczeńską wielka liczba wiernych, ale też wielu odpadało od Kościoła, zapierając się Chrystusa. I Kartagina nie stanowiła wyjątku.
Doświadczeni prześladowcy wymyślili nowy sposób rozbicia i zniszczenia chrześcijaństwa. Ponieważ doszli do przekonania, że krew męczenników istotnie staje się posiewem nowych chrześcijan, przeto należało zostawić prześladowanych przy życiu, ale odrywać ich od Kościoła, czyli czynić apostatami, odstępcami. Wystarczało zatem złożenie ofiary bałwanowi, dość było rzucić garść kadzidła, podpisać oświadczenie, że się nie jest chrześcijaninem, (zapisać się w urzędzie jako zaprzaniec — by ujść z życiem1).
x) Stąd pochodzą nazwy odstępców: „SaCrificati, thurificati, libeL latici, acta facientes". Por. Ep. 55 i De lapisis 27.
WSTĘP
11
Odstępców nazywano upadłymi „lapsi“. Wśród tych, nieszczęśliwych znalazła się również znaczna liczba i duchownych, którzy nie zdobyli się na hart ducha, by oprzeć się obawie utraty życia, a innym dać przykład chrześcijańskiegoi męstwa1).
Wśród zagrożonych prześladowaniem na pierwszym miejscu znalazł się oczywiście biskup1 Cyprian, jako „persona in-signis“1 2). W cyrku i amfiteatrze rozlegały się dzikie okrzyki: „Cyprianum ad leonęs"3)* Dla dobra swej owczarni uszedł i ukrył się w miejscu bezpiecznym,, a niedalekim,, skąd mógł wydawać polecenia i rozkazy4). Majątek, a raczej mienie, jakim jeszcze rozporządzał, a także to, co rozdał, skonfiskowano5). Jak to prześladowanie dało się we znaki Kościołowi, dowiadujemy się choćby z lakonicznego opisu w liście kleru rzymskiego do Cypriana: „Popatrz na cały niemal świat spustoszony, wszędzie leżą tylko szczątki poniszczonych i ruiny“6).
Z tego smutnego okresu pochodzi znaczna część literackiej twórczości Cypriana, a mianowicie jego przepiękne listy pasterskie.
Z listów tych tchnie głęboka wiara w Opatrzność, niezłomne bohaterstwo i gorące przywiązanie do Kościoła, złączone z miłością dusz pieczy jego powierzonych. Porusza też
1) De lapsis, 7. „Ad prima statim verba minitantis inimici mamuś fratrum numerus fidem suam prodivit“.
2J Por. Ep. 8. 1.
3) Vita, 7, „Suffragiis saepe ad leones postulabatur". W Ep. 59, 6 pisze Cyprian o sobie do pap. Korneliusza: „Toties ad leonem petitus in circo, in amphitheatro... clamore popularium".
4) Ep. 20.
5) Ep. 66, 4 (ad Puppianum). Pisze tu Cyprian: „Me autem proscriptionis onere depressit (persecutio), cum publice legeretur; Si qtiis tenet vel possidet de boinis Caecilii Cypriani episcopi Christianorum“.
6) Ep. 30, 5.
12
ŚW. CYPRIAN
w nich bardzo doniosły i bardzo ważną sprawę upadłych^ „Lapsi“ popełniali grzech ciężki, a raczej ze wszystkich grzechów najcięższy1), za który, według przepisów ówczesnej karności, musieli długo i surowo — czasem nawet do końca życia — pokutować, jeżeli pragnęli wrócić na łono Kościoła. Dla uzyskania skrócenia pokuty i rychlejszego przyjęcia w poczet wiernych, zwracali się ci upadli do męczenników, zami-kniętych w więzieniach, czy wypuszczonych z życiem po torturach, z prośbą o wstawiennictwo u przełożonych Kościoła. Kościół uwzględniał niejednokrotnie prośby męczenników „martyres‘c, albo wyznawców „confessores“* 2), i łagodniej traktował odstępcę, przynoszącego zaświadczenie albo polecenie, czyli tzw. „libellus pacis“.
I Cyprian nie był zasadniczo przeciwny, tego rodzaju poleceniom, owszem, uznawał je3 * s), czuwał jednak nad tym,, by nie było nadużyć, by ich podstępnie lub pochopnie nie wyłudzano u nie znających stanu rzeczy męczenników. W sprawie tej pisze kilka listów do swoich kapłanów i diakonów, oraz do męczenników, dając wskazówki, jak mają postępować.
Ale w Kartaginie była spora liczba kapłanów, niezadowolonych z Cypriana od chwili jego wyniesienia na stolicę biskupią. Ci bez skrupułu przyjmowali upadłych, a dla upozorowania swych kroków wpływali na wyznawców, by bezkrytycznie wydawali listy pokoju. Dzieje się to — jak pisze Cyprian — „przeciw prawu Ewangelii..., przed wypełnieniem pokuty, przed wyznaniem najcięższej i ostatecznej zbrodni,
x) Ep. 15, 1. Grzech ten określa Cyprian jako „gravissimum atque cxtremum delictum"; De lapsis, 15.
2) Nazw tych „martyres" i „confessores“ używano na przemian na
oznaczenie bohaterów Chrystusowych. Por. Batiffol, Etudes d‘histoire et
de theologie positive, Paryż, 1920, 112.
s) Nazywa to „praerogativa martyrunf', Ep. 18, 1. Ep. 36, 1. „Pr;a crogativa communicationis".
WSTĘP
13
przed włożeniem rak biskupa i kleru na znak pokuty“ł)|. Jest to karygodne wkraczanie w prawa biskupa. To też biskup piętnuje ich surowo: Tacy kapłani „nie pomną, ma Ewangelię, ani na swe stanowisko, nie myślą o przyszłymi sądzie Bożym, ani o przełożonym swoim biskupie, czego iz.a poprzedników w ogóle nie było, z obelgą i pogardą dla przełożonego wszystko sobie przywłaszczaj ą“* 2).
By izaś przewrotni zasad jego nie tylko w Kartaginie, ale i gdzie indziej, opacznie nie tłumaczyli, pisze Cyprian listy do kleru rzymskiego3), a w odpowiedzi otrzymuje podziękę za jasne postawienie sprawy upadłych i wyrazy uznania za bohaterstwo i pasterską troskliwość4).
W obronie karności kościelne].
Bo kilkuiiastomiesięcznym ukrywaniu się mógł Cyprian powrócić do swej owczarni około Wielkanocy r. 251, gdy ustało prześladowanie. Powrót jego do Kartaginy był w najwyższym stopniu pożądany, bo tu działo się już źle w łonie miejscowego duchowieństwa, a mianowicie wybuchła schizma. Bogaty człowiek, diakon FeEcissimus, z pięciu kapłanami* od1 początku niechętnymi Cyprianowi, wystąpił jawnie przeciw biskupowi, gromadząc wokół siebie niezadowolonych5). Zarzucano Cyprianowi zbyt surowe traktowanie upadłych. On już wcześniej wiedział o wszystkim, bo go oddani kapłani informowali, więc jeszcze z ukrycia przestrzegał wiernych
x) Ep. 15, 1. Podobnie w De lapsis, 16 z „Antę expiata delicta, antę ex'omologesim factam criminis, antę purgatam conscientiam sacrificio et manii sacerdotis... vis infertur Corpori et Sanguini (Domini").
2) Ep. 16, 1.
3) Ep. 20 i Ep. 27.
4) Wspomniane już Ep. 30 i Ep. 36.
5) P'or. D. I. N. Seidl, Der Diakonat in der katholischen Kirche, Regensburg, 1884.
14
ŚW. CYPRIAN
przed zakusami buntowników1). Gdy znalazł się na wolności, zabrał się energicznie do stłumienia schizmy. Sprawa oparła się o Rzym, gdzie na stolicy Zasiadał następca św. Fabiana^ Korneliusz. W obszernym liście do papieża charakteryzuje1 Cyprian to odszczepieństwo i jego przywódców. List pisany jest z godnością, a zarazem z obawą,* by papież nie brał na serio zarzutów intrygantów, którzy wysłali delegację do Rzymu, by po swojemu sprawę przedstawić.
Korneliusz wie, kto to jest Felicissimus, który za swe niecne postępowanie został przez biskupów afrykańskich potępiony i z Kościoła wykluczony1 2). Jeśli by na katolickiego biskupa miały oddziaływać groźby zbuntowanych, czy ich zuchwała postawa, w takim razie „actum est de episcopatus vigore et de Ecclesiae gubernandae sublimi ac divina potestate, nec christiani ultra aut durare aut esse iam possumus“3 4).
Jak o Felicissimie, tak i o Fortunacie pseudobiskupiei, jednym z owych pięciu zbuntowanych ustanowionym przez garść „zastarzałych heretyków44, nie donosił Cyprian zaraz papieżowi, bo Korneliusz wiedział również o nim z listu biskupów, pisanego po synodzie. Jak Korneliusz ogłosił w Rzymie Felicissima za wyklętego, tak w Kartaginie nie przyjęto kapłana Maksyma, którego przysłał z Rzymu pseudobiskup Nowacjan. Felicissimus tylko dlatego wcześniej znalazł się w Rzymie z oskarżeniem, że akolita Felicjan, delegat papieża, z powodu przeszkód nie mógł wcześniej powrócić z Afryki;1).
1; Ep. 41. Wymienia tu Cyprian drugiego wichrzyciela, Augenda. Por. Ep. 43.
2) Ep. 59, 1: „Ne schismatis et discidii auctor, ne pecuniae com-missae sibi fraudator, ne stuprator virginum, ne matrimioniorum multorum depopulator atque corruptor, adhuc sponsam Christi... incesta contagione violaret".
3) R. 2.	r
4) R. 9-
WSTĘP
15
Ten to pseudobiskup Fortunat wysiał do Rzymu Fe-licissima, obarczonego wszelakimi zbrodniami, z pismem, pełnym fałszów. W Afryce nic już wskórać nie mogą, usiłują przeto mącić w stolicy świata. Jeżeli mają szczerą wołg powrotu do Kościoła, niech ‘przyjdą, a -nie (zasłaniają się surowością biskupa. ,,Tu się nikomu nie zamyka Kościoła; nikomu się nie odmawia biskupa. Cierpliwość, dostępność i ludzkość nasza jest na usługi przybywających. Życzę sobie, by wszyscy* powrócili do Kościoła..., wszystko odpuszczam, wiele prze-oczam z chęci i pragnienia skupienia braterstwa1). Nawet grzechów przeciw Bogu nie roztrząsam z całą religijną surowością. W odpuszczaniu grzechów bardziej, niż należy, sam prawie grzeszę. Z ochoczą i pełną miłością obejmuję wracających z pokutą, wyznających grzech swój z pokornym i szczerym zadośćuczynieniem”* 2).
W przeciwnym razie kapłan Boży, stróż Ewangelii i przykazań Chrystusowych, da się zabić, a bram Kościoła nie otworzy3). „Nie zależy nam na tym, z czyjej ręki, albo jaką zginiemy śmiercią, mając za krew otrzymać od Pana nagrodę. Płakać i biadać należy nad -stanem tych, których diabeł tak zaślepia, że nie myślą o mękach wiekuistych”4). W końcu prosi papieża, by dla ostrzeżenia wiernych w Rzymie, list jego kazał czytać publicznie.
W tym samym mniej więcej czasie powstała podobna schizma w Rzymie, czy raczej bunt przeciw papieżowi Korneliu
Ma ma myśli duchownych.
2) R. 16.
3) R i7. .
4) R 18.
16
ŚW. CYPRIAN
szowi, pod wodzą kapłana Nowacjana1). Tu jako „lapis offen-sionis“ wysuwano — przeciwnie do Kartaginy — zbyt łagodne postępowanie z upadłymi. Właściwypi twórcą surowego kierunku i sekty „czystych — katharoi“ był kapłan kartaginski, Novatus. W Kartaginie należał on do tych, którzy lekką ręką „dawali pokój“ upadłym na polecenie męczennika. Za różne występki groził mu sąd biskupi, ale wybuchło prześladowanie, a on w zamieszaniu zbiegł do Rzymji, gdizie połączył się z Nowiacjanem, zdolnym i ambitnym kapłanem, kandydatem na stolicę biskupią. W r. 251, 5 marca, został biskupem! wybrany Korneliusz. Wyłania się teraz kwestia personalna; Nowacjan i Nowat z pięciu kapłanami (na 46 w Rzymie), dobrawszy sobie garść „wyznawców" i pewną część zbałamuconych wiernych, atakują legalność wyboru Korneliusza — nie wprost jednak, lecz pod zasłoną zasady postępowania z upadłymi* 2).
W liście do Korneliusza przedstawia Cyprian Nowata jako pewnego rodzaju Katylinę kościelnego: „Zawsze żądny nowości, nienasyconą chciwością prawie do szału opanowany, aroganckim i pysznym uporem nadęty, u biskupów tutaj stale źle zapisany, jako heretyk i wiarołomca przez wszystkich kapłanów potępiony, zawsze ciekawy, by zdradzać, pochlebca, by oszukać, nie dotrzymujący nigdy przyjaźni, pochodnia i ogień do rozpalonego pożaru buntu, wicher i burza do roz
x) W Ep. 60 (do pap. Korneliusza), 3, tak pisze o nimf Cyprian: „Nec vulnus suum miser curat, sed adhuc gravius et se et suos vulnerat.j., magis durus saecularis philosophiae pravitate quam sophiae dominiicae lenitate pacificus,: desertor Ecclesiae, misericordiae hostis, interfector pae-nitentiae, doctor superbiae, veritatis corrupbor, perditor caritatis".
2) Pisze o nich obydwóch Hieronim, De vir. ill. 70 (MPL, 23, 682). Por. Adv. Rufin. 1, 2, 19, (MPL, 23, 44.). Obszernie charakteryzuje Nowacjana Euzebiusz w swej Hist. kość. VI, 43. Euzebiusz pomieszał jednak imiona Nowata i Nowacjana. Cytowany rozdział odnosi się do tego ostatniego.
WSTĘP
17
bijania wiary, wróg pokoju”... W gminie kartagińskiej' „złu-pił sieroty, oszukał wdowy, stracił pieniądze kościelne, wyrzucił z domu własnego ojca, który wkrótce umlarł z głodu/; i nie miał go kto pogrzebać; własnej żony nie uszanował”1).
Również w mocnych, słowach piętnuje Korneliusz Nowa-cjana w liście do biskupa antiocheńskiego, Fabiusza: „Abyś wiedział, że dziwny ten człowiek już od dawna. pożądał urzędu biskupiego, że gorące to pragnienie starannie w sobie ukrywał, i że dla osłonienia swego błędu miał od samego początku przy sobie wyznawców”. Dalej wymienia jego „chytrość i dwulicowość, jego krzywoprzysięstwa i kłamstwa, dziwactwa i wilczą przyjaźń”. Następnie czytamy: „Oto ten człowiek, niby tak znakomity, który pod straszliwymi przysięgami zaręczał, że zgoła nie pragnie urzędu biskupiego, nagle zjawia się wśród nas jako biskup', jakby go kto z procy wystrzelił”. Podstępnie sprowadził do Rzymu z prowincji trzech biskupów, „ludzi pospolitych i prostych”. „O godz. dziesiątej (wieczór), gdy sobie podpili i byli trunkiem odurzeni, gwałtem ich przymusił do dania sobie święceń biskupich, przez udane jakieś i nic nie znaczące włożenie rąk”. Poza zarzutem, że w czasie choroby otrzymał chrzest przez polanie, a nie przez zanurzenie — według praktyki ówczesnej — wytyka mu Korneliusz, iż „nie był przez biskupa bierzmowany”, i przytacza „szczegół, gorszy od wszystkich szaleństw tego człowieka”: Otóż gdy sprawował ofiarę i każdemu cząstkę rozdzielał, i podawał mu ją, tedy owych biednych ludzi zamiast do dziękczynienia, zmuszał do przysięgi. Brał oburącz ręce komunikującego i nie puszczał ich, póki nie złożył następującej przysięgi: „Przy-sięgnij na Krew i na Ciało Pana naszego, Jezusa Chrystusa, że mnie nigdy nie opuścisz, i nie wrócisz do Korneliusza”.
1) Ep. 52, 2. „Uterus iworis calce percussus, et abortione properante in parricidium partus expressus“. On też zwolennika swego Felicissima uczynił diakonem bez pozwolenia i bez wiedzy Cypriana.
2
18
ŚW. CYPRIAN
„I człowiek nieszczęsny nie kosztuje Komunii, zanim nie prze-klnie sam siebie, a biorąc ten Chleb, zamiast mówić: Amen, mówi: „Nie wrócę do Korneliusza66 x).
Twórcy tej schizmy nazwali się skromnie „assertores Evan-gelii et Christi66 * 2), obrońcami Ewangelii i Chrystusa, a stali się przesadnymi rygorystami. Usiłowali wpływ swój rozciągnąć i na Afrykę, jak wiemy z osobnego listu Cypriana do Korneliusza3); widocznie No wat chciał się odegrać w Kartaginie. Wysłali tam z Rzymu czterech delegatów: kapłana Maksyma, diakona Augenda, Macheusza i Longina. W Kartaginie jednak nie chciano z nimi rozmawiać, a raczej ich przepędzono.
Łagodniejszy kierunek w postępowaniu z upadłymi datował się w Rzymie od papieża Kaliksta (f 222), a w Kartaginie zapoczątkował go — jak wiemy — Cyprian. Nowacjan już wcześniej zdradzał skłonności rygorystyczne, jak wynika z listu kleru rzymskiego do Cypriana, pisanego przez siebie4), ale dziwić się należy metamorfozie Nowata, który przecież w Kartaginie był zwolennikiem jak najłagodniejszego traktowania upadłych — skoro Cyprianowi zarzucał rygoryzm; w Rzymie widzimy go w pierwszym szeregu rygorystów.
Zasady nowacjanizmu dadzą się ująć w następujące punkty: 1) Po chrzcie nie wolno pokutować; 2) Kościół nie może odpuszczać grzechów ciężkich; 3) Kościół, przyjmując grzeszników, ginie, bo jest społecznością, złożoną z samych świętych i sprawiedliwych. Błędy — jak widzimy, ciężkie, dałyby się wytłumaczyć czy to chwilowym nastrojem, czy poEczyć na karb przejściowego stadium w rozwoju karności pokutnej w Ko
x) Euzebiusz, H. K. VI, 43, 5—20, w tłum. Ks. Lisieckiego. POK. III, Piezniań, 1925.
2) Ep. 44, 3-
8) Ep. 44.
4) Ep. 30. Por. Ep. 55, 5.
WSTĘP
19
ściele, gdyby nie heretycka wprost zawziętość i upór zbuntowanych. Poza tym nowacjanie trzymali się zasad katolickich, a nawet zwalczali innych heiretyków. Można by ich pod pewnym względem przyrównać do tzw. starokatolików XIX w. Oczywiście w początkach nie można jeszcze! mówić o pełnym „systemie46 nowacjanizmu, jak to widzimy później, gdy między innymi bardzo zręcznie i skutecznie zwalcza go w Hiszpanii biskup Barcelony, Pacjan, w drugiej połowie IV w.1).
Cyprian wyraża swój pogląd na sprawę upadłych w związku tak ze swoim, jak i przeciwników postępowaniem., w (długim liście do Antoniana* 2), będącym niejako uzupełnieniem traktatu „De lapsis44. Antonian odłączył się od Nowacjana, a przeszedł na stronę Korneliusza, ale po jakimś czasie począł się chwiać pod wpływem listów antypapieża. By ktoś nie' sądził, że Cyprian lekkomyślnie przeszedł na kierunek łagodniejszy, -oświadcza, iż uczynił to po długim namyśle3). Przypomina swe zarządzenia, dawane z ukrycia, iż z przyjmowaniem upadłych należy poczekać do jego powrotu. Powołuje się na swą korespondencję z klerem rzymskim „sede1 vacante4c, i cytuje zdanie Rzymian1): „W tak ogromnie ważnej sprawie podoba się nam, coś i ty pisał, że najpierw trzeba uzyskać spokój w Kościele, a następnie po uzgodnieniu zdań z biskupami, kapłanami, z wyznawcami zarówno, jak i wiernymi świeckimi, zabrać się do postępowania względem upadłych4 6. I zaznacza, że list pisał Nowacjan, a podpisał kapłan
x) Por. moje studium p. t.: „Św. Pacjan z Barcdany", Tarnów, 1923. Batiffol twierdzi, że doktryna Nowacjana była tylko prostym politycznym pretekstem, którym maskował swe ambitne plany — Etudes d‘histoire et de theologie posithei6, Paryż, 1920, 133.
2) EP- 55-
3) R. 3: „Quod non sine librata diu et ponderata ratione a me factum est“,
4) Ep- 3°> 5-
2*
20
ŚW. CYPRIAN
Mojżesz, obecnie już męczennik; obydwaj domagali się, by upadłych chorych przed śmiercią jednano1). Skądże więc teraz ten rygoryzm u Nowacjana?!
Gdy prześladowanie ustało, zebrał się synod, w którym wzięła udział wielka liczba biskupów, „copiosus episcoporum numerus“, dla powzięcia decydujących postanowień w sprawie upadłych. Wybrano po długich roztrząsaniach drogę pośrednią między surowością ia pobłażliwością, o czym zawiadomiono Rzym, gdzie papież Korneliusz także urządził, synod, na którym podobne powzięto uchwały1 2). Uchwalono tedy jednać z Kościołem) znajdujących się w niebezpieczeństwie' życia; określono różnicę między „libelliatici“, a „sacrificati‘\ bo istotnie jest różnica, skoro nawet wśród tych ostatnich należy odróżnić takich, którzy skwapliwie ofiarowali, od takich, którzy czynili to w ostateczności, dla ratowania swoich najbliższych. Tym bardziej więc inaczej należy traktować „libellaticos‘ę, którzy nie tyle z chęci zaparcia się wiary, jak raczej w przekonaniu, że nie popełniają ciężkiej zbrodni, brali urzędowe zaświadczenia. Tych nie wolno odstręczać zbyt surową pokutą i rzucać z rodzinami w objęcia herezji lub schizmy3).
Inne jest zapatrywanie filozofów i stoików, którzy twierdzą, że wszystkie grzefchy są równe... Ale między chrześcijanami a filozofami (pogańskimi) jest bardzo wielka różnica4), i gdy Apostoł mówi: „Patrzcie, by kto was nie oszukał przelz
1) R. 5: >5Ut lapsis infirmis et in exitu constitutis pax daretur".
2) R. 6: „Qui et ipise cum plurimis coepiscopis habitu concilio, in eandem nobiscum sententiam piari gravitate et salubri moderatione consensiU.
3) R. 13—15. Cytuje: 1 Kor. X, 33; XI, i; IX, 22.
4) R, 16: „Alia est philosophorum et Stoicorum ratio, qui dicunt orania peccata paria esse... Inter Christianos autem et philosophos plu-rimum distat".
WSTĘP
21
filozofię i próżne omamienie^1), należy unikać tego, co nie wypływa z Boskiej łagodności, lecz co pochodzi z zarozuj miałości surowej filozofii... Rannym powinniśmy nieść pomoc i lekarstwo^* 2). „Dlatego uchwalono, po zbadaniu każdej sprawy z osobna, przyjmować tymczasem „libellaticos“, a „sacri-ficatis“ przychodzić z pomocą przy końcu życia3). Przełożeni w Kościele powinni naśladować swego miłosiernego i przebaczającego Mistrza, Jezusa Chrystusa4).
Jakkolwiek różna była dawniej w różnych stronach Kościoła praktyka dyscyplinarna, ówdzie surowsza, gdzie indziej łagodniejsza, to jednak różnica ta nie była powodem, do rozrywania jedności kościelnej, jak się to dzieje obecnie. „Każdy biskup rządzi u siebie samodzielnie i będzie przed Bogiem zdawał rachunek ze swych czynności^5).
Nie pokutujący szczerze za swe winy, nie mający dobrej woli wytrwania na drodze poprawy, nie mają być dopuszczani do jedności i nadziei „comipiunicationis et pacis“, nawet na łożu śmierci6).
Nowacjan, człowiek pyszny, chełpiący się swym, filozoficznym wykształceniem i wymową, podstępnie, wbrew karności kościelnej i zwyczajowi na biskupa wyświęcony, burzy
Kolos. II, 8.
2) R 16.
3) R 17.
4) R. 19. Charakterystyczne jest, że nie mówi nic w tym piśmie o prerogatywach męczenników.
5) R. 21. „Actum suum dispohit et dirigit unusquisque episcopus, rationem propositi sui Domino redditurus". W r. 22 cytuje za darowaniem grzechów: Objaw. II, 5; Tob. IV, 10; Objaw. XXVII, 22; Łuk. XV, 7; Mądr. I, 13; Joel. II, 12—13; Ps. 88, 33—34. W r. 23: Mat. VII, 9—11.
6) R. 23.
22
ŚW. CYPRIAN
jedność i naprzeciw Kościoła Bożego ludzki buduje Kościół nie zachowując jedności ducha, ani związków pokoju, oddziela się od łączności z Kościołem i od kolegium kapłańskiego, przeto nie może mieć ani władzy, ani godności biskupa, skoro nie chciał zachować ani jedności biskupstwa, ani pokoju1).
Jak Felicissima i jego sektę potępił synod kartagiński, tak synod rzymski postąpił z Nowacjanem i jego zwolennikami, jak pisze o tym Euzebiusz: „W tej sprawie zebrał się w Rzymie bardzo wielki synod, złożony z 360 biskupów, a jeszcze większej liczby kapłanów i diakonów, osobno zaś w poszczególnych eparchiach pasterze miejscowi radzili nad tym, co czynić należy. Wydano wreszcie wszystkich obowiązującą uchwałę. Otóż Nowacjana, tudzież tych, którzy się podnieśli z nim razem, oraz którzy by się chcieli przyłączyć do nie-braterskiego i nieludzkiego zapatrywania tego człowieka, należy uważać za wyłączonych z Kościoła. Braci zaś upadłych skutkiem zbiegu nieszczęśliwych okoliczności, należy leczyć i do zdrowia przywracać lekarstwem pokuty6** 2 *). Schizma Felicissima w Kartaginie znikła wkrótce, ale nowacjanizm odbił się w Kościele głośniejszym echem, skoro — jak wiemy./ w połowie IV w. sięgnął aż do Hiszpanii.
Gorliwy pasterz.
Ledwo niebezpieczeństwo schizmy zostało w Kartaginie zażegnane, aż tu w r. 252 wybucha straszna zaraza. Posłuchajmy, jak pisze o tym Poncjusz: „Obrzydliwa choroba,
h R, 24. Podkreśla ambicję Nowacjana: „Nisi si episcopus tibi videtur, qui episcopo in Ecclesia a sedecim coepisoopis facto adulter atque extraneus episcopus fieri a desertoribus per ambitum nititur".
2) VI, 43, 1. Piotępił go również synod w Kartaginie, jak wie-
my z Ep. 68, 2, do papieża Stefania.
WSTĘP
23
szerząc się niezmiernie, porywając codziennie niezliczone ofiary z ludności, nawiedziła niemal wszystkie domy wylękłego pospólstwa. Drżeli wszyscy, uciekali, unikali zarazy, porzucali swoich bez miłosierdzia... Leżały więc po całym mieście już nie ciała lecz trupy mnogiej, liczby ludzi... Nikt nie miał względu na nic innego, prócz własnej, okrutnej korzyści; nikt się nie lękał, że i jego to samo spotkać może; nikt nie uczynił drugiemu, czegoby sam żądał od drugich44. Jak się wśród tych okoliczności zachował Cyprian? „Byłoby zbrodnią — ciągnie dalej biograf — zbyć milczeniem, co czynił w tych okolicznościach biskup Chrystusa i Boga, kapłan (pon-tifex), który kapłanów świata o tyle miłosierdziem przewyższał, o ile wyprzedzał prawdą religijną. Zebrawszy najpierw w jedno miejsce lud, pouczył go o pożytkach miłosierdzia, wykazując na przykładach Pisma św., ile zasługują u Boga obowiązki wzajemnej miłości. Następnie dodawał, że nic dziwnego, jeżeli swoim tylko z poczucia należnej miłości przychodzimy z pomocą; ten może być doskonałym, kto coś więcej uczyni celnikowi lub poganinowi; kto zło dobrem zwyciężając1), na wzór Boskiej łaskawości i nieprzyjaciół miłuje; kto się modli o zbawienie swych prześladowców, jak Pan zachęca i upomina442).
Pod kierunkiem takiego biskupa miłosierdzie chrześcijańskie święciło triumfy, wywierając swój zbawienny wpływ i na pogan. I w innym wypadku, nie mniej groźnym, okazała fsię gorliwość Cypriana. Barbarzyńskie hordy najechały prowincję afrykańską, Numidię. Rabunki, mordy, pożary, znaczyły drogi, którymi przeszły rozbójnicze bandy, uprowadzając bogatszych obywateli, w nadziei dobrego okupu. Biskupi nuimL dyjscy zarządzili składki na wykupno jeńców; zwrócono się też o pomoc i do Kartaginy. Za staraniem Cypriana zebrano
i) Rzym. XIII, 21.
2) Vita, 9.
24	ŚW. CYPRIAN
znaczna kwotę, by dać dowód miłości ku braciom innej prowincji* 1).
I znów nowe nieszczęście zawisło nad Kartaginy i jej okolicy. Po zarazie przyszedł głód, zły doradca. Poganie, doprowadzeni klęskami do ostateczności, dochodzili przyczyny* tych nieszczęść. I oto znalazł się winowajca w postaci religii chrześcijańskiej. Bogowie, rozgniewani za porzucenie ich świątyń i obrzędów, spuszczają na kraj nieszczęścia i klęski. Tak rozumowali poganie niemal przed każdym prześladowaniem chrześcijan. Sprytni kapłani, z zawiścią patrzący na wymykające się z ich rąk wpływy na masy, podjudzali urzędników cesarskich i samych panujących do wydawania dekretów, na mocy których lała się obficie krew chrześcijańska.
Po Decjuszu objął rządy Gallus (251—253), który istotnie zarządził prześladowanie chrześcijan. Cyprian, chcąc umocnić wiernych i zahartować ich męstwo, pouczał ich o wartości męczeństwa za wiarę. Oto jak czytamy w liście z tego okresu do mieszkańców miejscowości Thibaris: „Teraz czeka nas twardsza i gorętsza walka; żołnierze Chrystusa muszą przygotować się do niej silną wiarą i niezłomnym męstwem; niech nie tracą z oka, że dlatego codziennie pi ją z kielicha Krewi Chrystusa, by i sami zdolni byli przelać za Chrystusa własną krew“2).
Ale gorliwy pasterz nie zadowolił się pisaniem krzepiących i zachęcających listów; postanowił nadto, wspólnie z innymi biskupami, obmyślę ć skuteczniejsze środki zaradcze. Zebrał się przeto synod, w którym, wzięło udział 42 biskupów1^' a o powziętych uchwałach zawiadomiono lojalnie papieża Korneliusza osobnym listem3). Wobec zbliżającego się niebez
x) Por. Ep. 62.
I2) Ep. 58, 1. Swe mocne słowa popiera cytatami z Pisma św.
i przykładami starcz akonnych bohaterów.
Ep. 57..
WSTĘP	25
pieczeństwa postanowiono pokutujących upadłych uważać jako znajdujących się w obliczu śmierci, i pojednać ich z Kościołem1)- „Teraz potrzebny jest pokój nie chorym, lecz zdrowym, i nie umierającym., lecz żyjącym musimy ułatwić łączność (z Kościołem), by simy tych, których podniecamy i zachęcamy do walki, nie pozostawili bezbronnymi i gołymi, lecz mocą Krwi i Ciała Chrystusowego uzbroili4 * * * * * 8*2). Oczywiście wchodzą tu w grę upadli, szczerze pokutujący i pragnący umrzeć w jedności z Kościołem. „Niech nikt nie mówi: Kto ponosi męczeństwo, krwi własnej chrzest otrzymuje, i niepotrzebny jest mu pokój od biskupa... Nie może bowiem by6 zdolnym do męczeństwa, kto nie jest przez Kościół uzbrojony do walki, a duch, którego nie podnosi i nie zapala przyjmowana Eucharystia, upada na siłach443). W trosce o zbawienie dusz „spodobało się nam, za natchnieniem Ducha św.Ł) •— ponieważ wróg zagraża i ukazuje się, zgromadzić w obozie żołnierzy Chrystusa, i po zbadaniu każdej sprawy z osobna dać pokój upadłym, „pacem lapsis dare44, CO' więcej, podać broń idącym w bój“. Gdyby ktoś z braci (biskupów) w takich okolicznościach odmawiał pojednania, odpowie przed Bogiem za swą nieludzką surowość. Wierzę, że takie postępowanie „spodoba się papieżowi z uwagi na jego ojcowskie miłosierdzie44.
Teraz Cyprian pozostał wśród swej owczarni, a jego wpływ na wiernych, podobnie jak wpływ innych wybitnych
x) R-	: i •
2) R. 2. P‘od wpływem prześladowań i nieszczęść dochodzi Cy-
prian do przekonania, że zbliża się koniec świata. Upływa sześć tysięcy
lat ery ludzkiej, świat się starzeje, ludzkość się wyradza. Chiliastą
jednak Cyprian nie jest. Por. Testim. III, 89; De unit. 16; De mortal.
25; Ad Fortun, i; Ad Demetr. 3, 4; 23; De laude martyrii (nieautent.),
13; Ep. 58, 1.
8) R. 4-
R. 5. „Placuit nobis sancto Spiritu suggerente"...
26	ŚW. CYPRIAN
mężów, choćby wymienić papieża Korneliusza, czy Dionizego w Aleksandrii, spowodował, że to prześladowanie nie poczyniło takich wyłomów w Kościele, jak poprzednie, a trwało niedługo, bo skończyło się ze śmiercią cesarza, który został zamordowany przez własnych żołnierzy w r. 253.
Następca Gallusa, Walerian (253—260), był w początkach swego panowania przychylnie usposobiony dla chrześcijan. Papież Lucjusz, następca zmarłego śmiercią męczeńską na wygnaniu Korneliusza (253), mógł swobodnie zamieszkać w Rzymie. Kościół odetchnął, acz też nie na długo.
Zanim przejdziemy do ostatnich lat życia i prac Cypriana, musimy obszerniej omówić jego zatarg z papieżem Stefanem, następcą Lucjusza, zmarłego na wygnaniu (254).
Przed tym jednak należy wspomnieć o dwóch wypadkach dyscyplinarnych w związku z kwestią upadłych. Na synodzie kartagińskim, w jesieni r. 254, rozpatrzono pismo dwóch biskupów hiszpańskich z Merydy (Emerita) oraz Lyonu i As-torgi (Legio, Asturica), Sabina i Feliksa, których wyniesiono na stolice biskupie po złożonych biskupach, Bazylidesie i Mar-cjalu, skompromitowanych w czasie prześladowania. Bazylides udał się ‘do Rzymu i uzyskał u papieża przywrócenie na Stolicę biskupią dla siebie, a zapewne i dla kolegi. Synod kartagiński stanął w obronie Sabina i Feliksa, potwierdzając depozycję Bazyli desa i Marcjala. Ponieważ w tej sprawie nie mamy żadnego dokumentu ze strony Rzymu, przeto znamy ją tylko z listu synodalnego 37 biskupów afrykańskich do dwóch kościołów hiszpańskich1).
Mamy w tym liście wiele cytatów z Pisma św., podkreślających świętość, jaka cechować powinna sługi ołtarza, a o sposobie wybierania biskupa czytamy: „Według tradycji Bożej i apostolskiego zwyczaju pilnie strzec i zachowywać
Ep. 67.
WSTĘP
27
należy to, co się także u nas prawie we wszystkich, prowincjach zachowuje, że do prawidłowego dokonania święceń zgromadzają się u tych wiernych, dla których święci się przełożonego, biskupi danej prowincji i najbliżsi, i wybiera się biskupa w obecności ludu, znającego najdokładniej życie i postępowanie każdego**1). Tak został biskupem Sabinus w miejsce Bazyli desa, który oszukał Stefana, nie znającego sprawy* 2), a przez to jeszcze większą ściągnął na siebie winę, bo do starych występków dodał nową zbrodnię. Jakież to grzechy mieli na sumieniu ci dwaj złożeni biskupi, prócz zaparcia się Chrystusa? Otóż Bazylides w czasie choroby bluźnił Bogu, Marcjalis zaś uczęszczał na uczty pogańskie, i dzieci swe pogrzebał na pogańskim cmentarzu; nadto byli uwikłani jeszcze w inne nieszlachetne interesy. „Napróżno tacy usiłują przywłaszczać sobie biskupstwo, gdy zbyt jasną jest rzeczą, że tego rodzaju ludzie ani przełożonymi w Kościele Chrystusa być nie mogą, ani ofiary Bogu składać, zwłaszcza, że już przed tym tak z nami, jak w /ogóle z wszystkimi biskup parni na całym świecie także kolega nasz, Korneliusz, kapłan pokojowy i sprawiedliwy, z łaski Pana nawet męczeństwem odznaczony, postanowił, że tego rodzaju ludzi można wprawdzie dopuszczać do pokuty, od święceń jednak duchownych i godności kapllańiskiej wstrzymywać należy**3).
Zasadniczy sens tego listu synodalnego streszcza się w ty ch słowach: Mając na uwadze powagę i przykazania Boże, „w święceniach kapłańskich tylko niepokalanych i świątobliwych przełożonych wybierać powinniśmy, którzy święcie i go
x) R. 5. Cyprian podkreśla władzę ludu przy wyborze godnego, a odrzuceniu niegodnego biskupa. Por. r. 3.
2) R. 5- „Romam pergens^, Stephanum collegam nostrum longe positum et gestae rei ac veritatis ignarum fefellit, ut exambiret reponi se iniuste in episcopatum, de quo fuerat iurc depositus".
3) R 6.
28
ŚW. CYPRIAN
dnie składając Bogu ofiary, mogliby być w prośbach swoich za całość ludu Pańskiego wysłuchani, gdyż napisane jest: „Bóg grzeszników nie wysłuchuje, ale jeśli kto jest chwalcą. Bożym., a wolę jego czyni, tego wysłuchuje“1)- „.Przeto z całą pilnością i szczerym badaniem tych należy wybierać na biskupstwo, o których wiadomo, że ich Bóg wysłuchuje"* 2).
W roku następnym pisze Cyprian list do papieża Stefana w sprawie biskupa z Arles, Marcjana.3). Biskup z Lyonu:, Faustyn, dwa razy pisał do Cypriana, donosząc, że Marcjan zerwał z Kościołem, przystając do schizmy Nowacjana. Jako heretyk hołduje rygoryzmowi w traktowaniu upadłych, przez co wielkie wyrządza szkoły Kościołowi. „Wobec tego — czytamy — należy ci napisać bardzo obszerny list do naszych współbiskupów w Galii, by upartego i pysznego Marcjana, Boskiej łaskawości i zbawienia braterskiego nieprzyjaciela, szydzącego z naszego grona, nie tolerowali"4). Przystał on do Nowacjana, który za bunt przeciw Korneliuszowi i w Afryce został od jedności kościelnej odsądzony; i z nim należy skon-czyć5).
Papież powinien wysłać pismo do prowincji i ludności Arles, by po usunięciu Marcjana wybrano innego biskupa,
i) Jan, IX, 31.
2) R. 2. Jak widzimy, Cyprian miesza godność sakramentu kapłaństwa (i biskupstwa) z jego ważnością. Grzeszny biskup', czy kapłan, sprawuje ważnie swe czynności, acz; niegodnie. Tak naucza Rzym wbrew Cyprianowi, na którego będą się powoływali dla uzasadnienia swej doktryny D-onatyści. Por. Monceaux, dz. c., 365.
3) Ep, 68. Marcjan był biskupem około r. 250.
4) R, 2. „Quapropter facere te oportet plenissimas litteras ad ęoepiscopos nostros in Gallia constitutos, ne ultra Marcianum... patiantur".
5) R. 2. „Vanum est, ut Novatiano nuper retuso et refutato et per totum orbem a sacerdotibus Dei abstento nunc adulatores adhuc nobis patiamur illudere et de maiestate ac dignitate Ecclesiae iudicare".
WSTĘP
29
i w ten sposób zagojono rany, przez niego katolickiej społeczności zadane. Czuwanie nad całością owczarni Pańskiej jest zasadniczym obowiązkiem biskupów1), Marcjan stał się wrogiem miłosierdzia i miłości chrześcijańskiej, a jako taki nie ma prawa sądzić, lecz przyjąć wyrok, skoro go wszyscy biskupi osądzili* 2). ,,Należy bowiem zachować chwalebną cześć poprzedników naszych, błogosławionych męczenników, Korneliusza i Lucjusza; a jeżeli my pamięć ich czcimy, to tym bardziej ty, powagą i autorytetem swoim czcić ją i zachowywać powinieneś, który jesteś ich zastępcą i następcą3 *). Oni bowiem, pełni Ducha Pańskiego i męczeństwem wsławieni, orzekli, iż należy jednać upadłych, i w listach swoich wyrazili, iż po odbyciu pokuty nie należy odmawiać owoców pojednania i pokoju. Rzecz tę wszyscy wszędzie w całości ustaliliśmy. Nie mogło bowiem u nas być odmiennego rozumienia, skoro jeden był duch; a przeto jasne jest, że ten nie zachowuje z innymi prawdy DuJcha św., który inaczej myśli. Donieś nam też, kto został w Arles w miejsce Marcjana ustanowiony “1).
List ten świadczy, że początkowo były poprawne stosunki między Cyprianem a Stefanem., a nadto, że tak Cyprian, a z nim biskupi afrykańscy, jak biskupi innych prowincji kościelnych — na co mamy dowody w innych listach5) — odnoszą się do biskupa rzymskiego w sprawach większej wagi, uznając przez to w nim zwierzchnika całego Kościoła. Czynią to również, jak wynika z tych samych 'dokumentów, i złożeni ze stolic biskupi, oraz wykluczeni ze społeczności kościelnej duchowni.
x) R, 3-4-
2L R. 4-
8) „Vicarius et successor".
<) R. 5-
5) Por. Epistolae: 44, 45, 47, 48, 51, 52, 59, 60, 61, 67, 68, 72.
30
ŚW. CYPRIAN
Spór o chrzest heretyków.
Przedmiotem sporu, i to bardzo ostrego, między Cyprianem a Stefanem, był chrzest, udzielany przez heretyków.
Na zapytanie świelckiego człowieka, Magnusa, czy należy w Kościele chrzcić na nowo ochrzczonych w schizmie Nowacjana, a potem na łono Kościoła przechodzących, odpowiada Cyprian w obszernym liście. Zaraz na wstępie nazywa chrzest schizmatycki „profanum lą,vacrum“, a ponieważ jeden jest tylko prawny i prawdziwy chrzest w Kościele katolickim, wszyscy heretycy i schizmatycy nie mają co do tego żadnej władzy, ani prawa1). Zapatrywanie swe popiera dowodami z Pisma św.* 2) i częściowo' z przyjętego już zwyczaju w niektórych okolicach Kościoła. Dalej: czytamy: „Ponieważ zatem Kościół jedynie ma życiodajną wodę i władzę chrzczenia, oraz obmywania człowieka, przeto kto mówi, że może być ktokolwiek u Nowacjana ochrzczony i uświęcony, niech najpierw wykaże i udowodni, że Nowacjan jest w Kościele, albo że Kościołowi przewodniczy. Kościół bowiem jeden jest, a nie może być jednym i w sobie i gdzie indziej. Bo jeżeli jest u Nowacjana, nie było go u Korneliusza. Jeżeli zaś był u Korneliusza, który po biskupie Fabianie przez legalne święcenie nastąpił, a którego, prócz zaszczytu kapłaństwa, także męczeństwem Pan wsławił, Nowacjan nie jest w Kościele, ani za biskupa uważany być nie może, bo wzgardziwszy ewangeliczną i apostolską tradycją, po nikim nie następując', od siebie samego pochodzi. Żadną miarą bowiem nie może mieć Kościoła, ani go dzierżyć, kto nie był w Kościele wy-^
x) R. i. „Dicimus omnes omnino haeretiaos et schismaticos nihil habere potestatis ac iuris“.
2) Łuk. XI, 23; 1 Jan^ II, 18—195 Mat. XVIII, 17; Pieśń. VI, IV. 125 1 Piotra III, 20—21 • Efez. V, 25—26.
WSTĘP
31
święcony441). Nowacjan dobrowolnie zerwał jedność kościelną, sam się potępił, i nic go już z Kościołem nie łączy2).
A gdyby ktoś usiłował dowodzić, że Nowacjan rządzi się tym samym prawem, co Kościół katolicki, że posługuje się tym samym symbolem i chrzci w imię Trójcy św., niech wie, że nie to samo jest katolickie prawo symbolu, co schizma-tyckie, i nie to samo zapytanie, albowiem gdy mówią: „Wierzysz w grzechów odpuszczenie i żywot wieczny przez Kościół święty44 — kłamią tym pytaniem, gdyż Kościoła nie mają;, a skoro Kościoła nie mają, nie mogą odpuszczać grzechów'3). Wyznanie Trójcy nie pomoże, bo chociaż, Korę, Datan i Abi-ron w tego samego Boga wierzyli, co Mojżesz i Aaron, ponieważ jednak wbrew kapłaństwu Aarona nieprawnie ofiarować usiłowali, zostali ciężko ukarani. A jednak tamci nie czynili tego, co robią schizmatycy, burzący Kościół i przywłaszczający sobie jego prawa i urzędy4). Smutne to jest, że wśród członków Kościoła znajdują się tacy, którzy utrzymują, iż heretycy i schizmatycy nie mogą dać Ducha św., bo Go nie mają, ale chrzcić mogą5); tymczasem chrzcić i grzechy odpuszczać mogą tylko ci, którzy mają Ducha św., według słów Chrystusa po zmartwychwstaniu6), a praktyczny dowód jest w tym, że ochrzczeni w herezji, czy w schizmie, przechodzący do Kościoła, otrzymują Ducha św. przez włożenie na nich rąk. Wynika z tego, że wszystkich przychodzących chrzcić należly7).
x) R. 3-
,2) R. 4—6. Cytuje: Wyjścia XII, 46; Jan. X, 30; X, 16; P's. 67, 7;. 2 Król. XVII, 20—21; Kat. X, 5.
8) R. 7-
R. 8. — Cytuje: Liczb. XVI, 4.0.
5) R. 10.
6) Jan, XX, 21-23.
’) R. ii-
32
ŚW.. CYPRIAN
Gdy biskupi numidyjscy w liczbie 18 zwrócili się do Kartaginy z zapytaniem w kwestii chrztu heretyków i schiz-matyków, otrzymali odpowiedź synodu, odbytego pod przewodnictwem Cypriana w r. 2551). „Ogłaszamy uchwałę naszą, nie nową, lecz już przedtem przez poprzedników naszych powziętą, a przez nas zachowywaną... że nikt nie może być ochrzczony na zewnątrz poza Kościołem, bo jeden jest chrzest ustanowiony w Kościele świętym442). I znów powraca, jak w liście do Magnusa, sprawa pytania przy chrzcie, i takie samo wyjaśnienie, a nadto piszą o namaszczaniu: „Ochrzczonego należy także namaścić, by otrzymawszy krzyżmo, tj. namaszczenie, mógł być namaszczonym Boga i mieć w sobie łaskę Chrystusa. Eucharystia zaś jest olejem na ołtarzu poświęconym, którym namaszcza się ochrzczonych. Poświęcić oleju nie mógł, kto nie miał ni ołtarza, ni Kościoła. Stąd ani duchownego namaszczenia nie jnoże być u heretyków, skoro wiadomo, że olej nie może być u. nich poświęcony!, ani Eucharystii by|ć nie może. Powinniśmy zaś wiedzieć i pamiętać, że jest napisane: „Olej złośnika niechaj nie tłuści głowy mojej443). A dalej uzasadnienie: „Jak może ktoś dać to, czego nie ma, albo — jak może sprawować rzeeży du-^ chowne, kto sam stracił Ducha św.?4)... Ponieważ będący na zewnątrz (Kościoła), nie jest z Duchem św., ani nie możie chrzcić przychodzącego, albowiem i chrzest jest jeden i Duch św. jest jeden, i jeden jest Kościół przez Pana naszego Jen zusa Chrystusa na Piotrze początkiem i uzasadnieniem jedności zbudowany445).
1) Ep. 70.
2) R. 1. Cytuje: Jer. II, 13; Przysłów II, 18; Ezech. XXXVI,
25—26
s) Ps. 140, 5-
- 1 2 * 4 * 6) R. 2-
6) R. 3-
WSTĘP'	33
Biskup z Mauretanii, Kwintus, przysłał do Kartaginy kapłana Lucjana z prośbą, o 'wyjaśnienie w tej saniej sprawie. Cyprian odpowiada mu w osobnym liście1); a więc zwraca uwagę na przesłane mu uchwały synodu kartagińskiego (z r. 255) w sprawie chrztu heretyków, i wyraża zdziwienie, jak może któryś z duchownych imieć 'wątpliwości w tych rzeczach. Skoro jest jeden Kościół katolicki, to nie może być dwóch chrztów. „My twierdzimy, że przychodzący stamtąd (od heretyków) nie są chrzczeni powtórnie, lecz chrzczeni u nas. Tiam bowiem, gdzie nic nie ma, nie otrzymują czegoś, lecz przychodzą do nas, by otrzymali ftu, gdzie jest wszelka łaska i prawda, ponieważ i łaska i prawda jedna jest“1 2). Jeżeli zaś niektórzy powołują się na dawny zwyczaj ,,vetus eon-suetudo“, to należy pamiętać, że w początkach ery chrześcijańskiej wszyscy byli chrzczeni w Kościele, a gdy niektórzy po odpadnięciu wracali, nie było potrzeby chrzcić ich na nowo, lecz wystarczyło włożenie na nich rąk na znak pokuty. Tak samo praktykuje się i teraz., o ile podobne zachodzą okoliczności3).
Nie ma co powoływać się na przedawnienie zwyczajowe, lecz kierować się należy rozumem4). Św. Piotr, którego Pan najpierw wybrał, i na którym Kościół zbudował, uznawszy racje św. Pawła w sprawie obrzezania, ustąpił, dając przykład braterskiego postępowania, mimo swego pierwszeństwa i starszeństwa. Synod kartagiński poszedł w ślady synodu numi-dyjskiego, który pod przewodnictwem biskupia Agrypina orzekł
1) Ep. 71.
2) R. 1.
3) R. 2. Por. Ep. 73, 13.
4) R. 3. Że jednak Cyprian szanował tradycję, udowadnia w związku z jego nauką o Eucharystii i ofierze Er. Walsingham, A Search madę in to Matters of Religion, Londyn, 1843, I^3 przeciw1 Mr Jewellowi, Defense of the Apology, 132.
34
ŚW. CYPRIAN
w swoim czasie (w r. 220), iż chrzest heretyków nie jest ważny1).
Przed Wielkanocą r. 256 zebrał się synod, w którym wzięło udział 71 biskupów z prowincji Afryki i Nuimidii. Jeszcze raz omówiono tę kwestię, postanawiając, „że jeden jest chrzest, i to w Kościele katolickim, przeto nie powtarza się chrztu, lecz chrzci się u nas tych, którzy, przechodząc od cudzoiożnej i bezbożnej wody, mają być obmyci i uświęceni prawdą wody zbawczej6'* 2).
Zaraz po synodzie pisze Cyprian imieniem wszystkich uczestników list do papieża Stefana, by go uwiadomić o uchwałach3). Dołącza swój list do Quintusa i pismo swoich kolegów w sprawie chrztu heretyków, wysłane do biskupów numi-dyjskich. Wspomina o postanowieniu, że zbuntowani przeciw Kościołowi duchowni, lub u heretyków „przez pseudobisku-pów i antychrystów wyświęceni66, na wypadek powrotu, czy chęci wstąpienia do Kościoła, mogą być przyjęci, ale tylko jako świeccy; wystarczy bowiem., „gdy się dopuszcza do pokoju tych, którzy byli nieprzyjaciółmi pokoju66. Musi bowiem być różnica między dobrymi i stałymi w wierności, a przeniewiercami, choćby szczerze pokutującymi4).
Jak wynika z listu Firmiliana do Cypriana5), delegatów kartagińskich potraktowano w Rzymie jak heretyków. Jakby zaś wynikało z listu Cypriana (do Jubajiana, Rzym, wypowiedział się już wcześniej w sprawie chrztu, i dlatego biskup karta-giński tiak obszernie pisze do przyjaciela, gromadząc na obro
R. 4. Por. Ep. 73, 3.
2) Ep. 73, 1.
3) Ep. 72.
R. 2. Por. Ep. 55, 11, gdzie opisuje konkretny wypadek z „u-
padłym" biskupem Trofimem. Również Ep. 67 i Ep1. 68.
EP- 75, 52-
WSiTĘP
35
nę swej tezy wszystkie możliwe dowody; imamy wrażenie,’ że zbija punkt po punkcie wyWody Stefana1).
O stanowisku papieża dowiadujemy się z długiego listu Cypriana do Pompejusza2). W liście ty|m, pisanym z dużą dozą goryczy, cytuje Cyprian dosłownie peremptoryczną decyzję papieża: „Jeżeliby ktoś z jakiejkolwiek herezji przyszedł do was, żadnej nie wolno wprowadzać nowości nad to, co jest przekazane, by mu ręce włożono na znak pokuty, iskoiro sami heretycy właśnie do siebie wzajemnie przychodzących nie chrzczą, lecz tylko do jedności przyjmuj ą“3 *). Cyprian posyła Pompejuszowi odpis pisma papieskiego, twierdząc, że Stefan jest w błędzie1). Ani Pismo św., ani tradycja, ani zwyczaj i praktyka kościelna nie przemawiają za twierdzeniem biskupa rzymskiego, którego wystąpienie — zdaniem Cypriana — zasługuje na ostrą krytykę.
Jak jednak Cyprian, mimo bólu i zawodu, hamuje się, by nie przebrać miary, jaka przystoi biskupowi, tak przyjaciel jego, biskup- Cezarei w Kappadocji, Firmilian, na tę miarę zupełnie nie zważa. Otrzymawszy od' Cypriana list biskupów afrykańskich, nauczył się go niemal na pamięć, bo zgadza się z ich poglądami. Nie waha się porównać Stefana z Judaszem, bo zasługuje on — jego zdaniem — na to przez swą „inhumanitas, audacia et insolentia“5). Powoływanie się papieża na tradycję apostolską nie |ma racji, bo heretycy w pierwszych czasach byli chrzczeni w Kościele, przed odpadnięciem! od niego6). I w Rzymie nie we wszystkim trzymają się pierwotnej tradycji i zwyczajów, bo tak tam, jak i gdzie in
3) Por. Duchesne, Histoire lancienne de L’Eglise, Paryż, 1908, I, 425. 2) Ep. 74.
3) R. 1. Por. Euzebiusz, H. K, VII, 3.
R.
5) EP- 75, x~3-
6) K 5-
36
ŚW. CYPRIAN
dziej, wiele rzeczy się zmieniło, jak np. święcenie Wielkanocy*1), a przez to nie cierpi jedność Kościoła. Dopiero teraz odważył się na zerwanie jedności Stefan, wbrew postępowaniu swych poprzedników, nie zważając na powagę apostołów Piotra i Pawła, którzy w swoim czasie wyjklęli heretyków-). Twierdzenie Stefana może mieć za sobą tylko tradycję ludzką. Heretyk nie może bowiem ani święcić, ani wkładać rąk, ani chrzcie, ani żadnej innej świętej czynności wykonywać. Gdy w Azji zachodziły co do tego wątpliwości, to tamtejsi biskupi tak właśnie uchwalili na synodzie w Ikonium1 2 3): „Jakiż błąd i jaka jest ślepota tego, kto twierdzi, że może być rozgrzeszenie z grzechów w zborach heretyckich46; taki nie opiera się na fundamencie jednego1 Kościoła Chrystusowego. Tę władzę otrzymali Apostołowie, a po nich mają ją ich następcy, biskupi4). Stefan wprowadza do Kościoła wiele opok, a przez to powoduje zamieszanie5 *). Powołuje się na ,,consuetudo“: biskupi afrykańscy i azjatyccy przeciwstawiają prawdę —- „ve-ritas“ a ,,consuetudo“ — zwyczaj, u nich przeważałby chyba zwyczaj, pokutujący w Rzymie!0). Przez takie postępowanie Stefan odłączył się od jedności kościelnej, sam, stał się schizmatykiem, apostatą7); zerwał z Afrykanami, zerwał z Azjatami. Delegatów kartagińskich do domu swego nie
1) Jak widzimy, Firmilian miesza tu kwestię sakramentalny z kwestią dyscyplinarny i liturgiczny.
2)	R.	6.
3) R. 7. Synod w Ikonium był ok. r. 230. Por. Benson, Cyprian, his life,	his	times,	his	work,	Londyn,	1897,	348.
R.	16.	„Qui	eis	ordinatione	vicaria	successerunt".
5)	R.	w-
6)	R	21.
7) R. 24. „Excidisti enim te ipsum, noli te fallere, siąuidem ille es£ vere schismaticus, qui se a communione ecclesiasticae unitatis apostatami fecerit. Dum enim putas omnes a te abstineri posse, solum te ab omnibus abstinuisti".
WSTĘP
37
przyjął, rozmawiać z nimi nie chciał, a Cypriana nazwał „pseudochristum et pseudoapostolum et dolosum operariumc<1).
Dnia i września r. 256 zebrał się w Kartaginie synod*, złożony z 87 biskupów2), w celu wygotowania odpowiedzi Stefanowi3). We wstępie do „Sentencyj,“ biskupów czytamy: „Gdy 1. IX. zebrała się nas. w Kartaginie wielka liczba biskupów z prowincji Afryki, Numidli, Maurytanii, z kapłanami i diakonami, w obecności również bardzo wielkiej liczby ludności, i gdy odczytano list Jubajana do Cypriana, oraz odpowiedź Cypriana do Jubajana o chrzcie heretyków, a wreszcie jeszcze jedno; pismo Jubajana do Cypriana, tymi słowy przemówił Cyprian: „Słyszeliście, najdrożsi koledzy, co mi pisał współbiskup nasz, Jubajanus, radząc się mej mierności w sprawie niedozwolonego i bezbożnego chrztu heretyków, i co ja mu odpisałem, oświadczając mianowicie, oośmy już
x) R. 25. List Firmiliana jest tak obelżywy w stosunku do Stefana, że niektórzy zaliczają go raczej do romansów, niż do dokumentów historycznych, jak np. Vincenzo Tizzani, La celebre contesa fra s. Ste-fano e s. Cipria.no, Rzym, 1862, 208. Autor ten. powtarza twierdzenie Marcelina Molkenbuhra, który w dwóch dysertacjach (MPL, 3, 1358 n.) dowodzi, że lisi ten został sfałszowany, zmyślony przez jakiegoś dona-tystę; podobnie również utrzymuje Raymundus Missorius, In duas cele-berrimas epistolas SS. Firmiliani et Cypriani adversus Decretum s. Ste-phani papae I. — Disputationes criticae, Venetiis, 1733. Tizzani ułatwia sobie rzecz — wcale nie przekonywująco — bo oprócz Ep. 75, uważa za apokryfy także Ep. 71, 73, 74 i 75, oraz fragment z odpowiedzi pap. Stefana. Z Tizzańim zgadza się częściowo: Marchetti, Esercitazioni Ciprianiche circa il battesimo degli eretici e degli schismatici, Roma, 1887, a Shep-hard, On the genuin. of the writings ascribed to Cyprian, Bishop of Carthage, Londyn, 1852, wcześniej podobne wyraził zapatrywanie.
2) Siódmy za rządów Cypriana.
3) Nie jest wykluczone, że oświadczenie papieża przyszło do Afryki po, tym synodzie, a w takim razie możnaby go nazywać „opozycyjnym". Por. Bardenhewer, dz. c., 449. Ernst, Paptst Stephan I und der Ketzer-taufstreit, MainZ, 1905, 39 n.
38
ŚW. CYPRIAN
niejednokrotnie oświadczyli, że heretyków, zgłaszających się do Kościoła, należy chrzcić i uświęcać chrztem Kościoła... Pozostaje, by o tej samej rzeczy mógł każdy wypowiedzieć swe zdanie, nie będąc sądzonym, ani od prawa jedności, iwy-łączonym, gdyby inaczej myślał. Nikt bowiem z nas nie ustanowił się biskupem nad biskupami, ani też tyrańskimS tenorem kolegów swoich do posłuszeństwa nie zmusza, skoro każdy biskup' ma swobodę i władzę do objawiania swej woli, i nie może być przez innego sądzony, jak i on drugiego ;sąJ dzić nie może. Lecz oczekujmy powszechnego sądu Pana naszego Jezusa Chrystusa, który sam jeden ma władzę dać nam przełożeństwo w rządzeniu Jego Kościołem, i sądzić nas za nasze czynye<1).
Uderza nas w prologu to, ^że nie ma wyraźnej wzmianki o papieżu. Wszyscy biskupi1 zabierali glos, i wypowiadali swe zapatrywanie. A więc np. Polikarp z Hadrumetum rzekł: „Kto zgadza się na chrzest heretyków, niweczy nasz“* 2). January z Lambezy rzekł: „Według powagi Pisma św. sądzę, że należy chrzcić wszystkich heretyków T tak dopuszczać do Kościoła. świętego^3). Zozim z Tharassy rzekł: „Po objawieniu prawdy niech błąd ustąpi prawdzie, ponieważ i Piotr, który początkowo obrzezywał, ustąpił Pawłowi, głoszącemu prawdę“4). Quintus z Aggyi rzekł: „Ten może dać coś, jkto ma coś. A co mogą dać heretycy, o których wiadomo, że nic nie mają?“5).
Po stronie Stefana stanął wielki biskup aleksandryjski, Dionizy, który usiłował łagodzić spór, nawiązując z papieżem
x) Sententiae episcoporum numer o LX XXVII de haereticis bapti-zandis wśród dzieł Cypriana, rec. Hartel, vol. III, pars i, 4.34. n.
2) Nr. 2.
3) Nr. 6.
Nr. 56.
f5) Nr. 65. Podobnie wyrażają się wszyscy, mniej lub więcej obszernie.
WSTĘP
39
bardzo żywą wymianę listów1), a nadto zewnętrzne przyczyny wpłynęły na to, że nie }doszło do formalnego zerwania między Rzymem sa prowincjami, w których biskupi byli odmiennego zdania, niż Stefan, ani do ekskomuniki* 2). Wybuchło bowiem nowe prześladowanie chrześcijan zarządzone przez Waleriana i Galliena. Papież Stefan zginął śmiercią męczeńską3). Jego następca, Sykstus II (257—258), dzięki pośrednictwu Dionizego4) poszedł na drogę porozumienia; sporna kwestia sama się ułożyła, a orzeczenie papieża Stefana znalazło posłuch w całym Kościele.
Przypatrzmy' się teraz w krótkim zestawieniu, o; co właściwie toczył się ta(k gorący spór, w którym, wielki biskup} kartagiński znalazł się niemal ;na krawędzi herezji? Otóż w sporze tym chodziło w istocie o samą strukturę Kościoła. A więc wchodziła tu w grę najpierw zasada ważności sakramentów. Według Cypriana sakramenty są niepodzielną własnością Kościoła, i poza nim nie może być o nich mowy. Stefan jest przeciwnego zdania. Poza Kościołem może być chrzest wiażny, bo łaska chrztu zależy od dopełnienia obrzędu; jeżeli
*) Por. Euzebiusza, H. K,. VII, 2—4.
2) Soden twierdzi, że „implicite" była ekskomunika, i że od listopada 256 do sierpnia 257 łączność była zerwania: Der Streit zwischen Rom und Karthago iiber die Ketzertaufe (Quellen und Forschungen aus italienischen Archiven und Bibliiothekein, 1909, 1 Heft, 33). Podobnie Koch. Cyprian und der rótnische Primat, (T. u. U. dritte Reihe V Bd. Lipsk, 1910, Heft I, 68). Przeciwnego zdania jest: Bardenhewer, dz. c., 449. Batiffol, L’Eglise naissante et le catholicisme6, Paris, 1913, 171. Nic też o zerwaniu ani o klątwie nie wspomina Euzebiusz, lecz tylko, że Stefan stanowiskiem Cypriana „przykro czuł się dotknięty". H.. K. VII, 3, a w liście do1 Sykstusa pisze Dionizy Aleks, o Stefanie, iż zerwał łączność z biskupami azjatyckimi, o Afryce zaś nie wspomina, H. K. VII, 5. Por. Augustyna, De unico baptismo, r. 14 § 23.
3) W sierpniu 257 (zasiadał na Stolicy Piotrowej od 254).
4) Por. Euzebiusz, VII, 9 n.-
40
ŚW. CYPRIAN
heretycy i schizmatycy udzielają go według formy kościelnej, jest ważny. Cyprian wysnuwa wnioski z, racji teologicznych, z zasady: „Extra Ecclesiam Spiritus Sanctus non datur66. Stefan nie neguje tej zasady, iale uzgadnia ją Z wiarą tradycyjną, która uzna je skuteczność obrzędu chrztu ,,ex opere operato661).
Rzym wypowiedział się tylko w kwestii chrztu; Cyprian zaś porusza i.sprawę innych sakramentów, wychodząc z zasady: Poza Kościołem nie ma Ducha św., o ile chodzi o heretyków’ i schizmatyków, rozstrzyga w sensie negaty wnym. A więc według niego poza Kościołem nie ima kapłaństwa, ani ofiary. Gdy biskup' odłącza się od Kościoła, traci władzę; może być z powrotem przyjęty, lecz tylko w charakterze pzlo wieka świeckiego. Rzym nie ma potrzeby bronić się przeid tymi błędami „explicite“, bo potępia je „implicite66 w nauce o sakramencie chrztu. A zatem aksjomaty, którymi szermuje Cyprian: „Extra Ecclesiam non est Spiritus Sanctus66 i „Extra Ecclesiam non est salus66, ulegają ograniczeniu. Stefan uzna je — podobnie jak Cyprian — że tylko Kościół może fdać Ducha św.; dlatego w Rzymie kładzie się powtórnie ręce na przyłączającego się do Kościoła „ad accipiendum Spiritumi S.66.
Wszyscy jednak za Stefanem, a więc, Cyprian i Firmilian, jak Dionizy Aleks., i inni, uznają jedność Kościoła* 2). Mimo różnic należy u wszystkich podkreślić z uznaniem zmysł kościelny, jednomyślność w katolickości jako historyczną energię w pełnej jej aktywności3).
Jakim echem odbił się spór o chrzest w czasach późniejszych ?
*) Por. Batiffol, L’Eglise missante... 477. Ch. Pcscli, De Sacra-mentis, pars I2, 94—97.
2) Por. Euzebiusz, H. K., VII, 5.
3) Batiffol, L’Eglise naiss., 481.
WSTĘP
41
Jak wspomnieliśmy, kwestia ta w krótkim stosunkowo* czasie została załatwiona, ale ślady jej znajdujemy tu i, ówdzie, a najwyraźniej zapewne u św. Augustyna podczas jego polemiki z Donatystami. W sprawie przyjmowania heretyków na łono Kościoła powoływał się Augustyn na powagę i tradycję Kościoła; Donaty ści zaś obstawali przy konieczności powtórnego chrztu, wbrew odimiennej praktyce Kościoła. Na podstawie Pisma św. kwestii tej; nie można rozstrzygnąć, bo ono się nią niie zajmuje. Ze1 .słów: „Kto omyty jest, nie potrzebuje omycia"1), nie można Wnioskować o chrzcie. Miarodajna zatem jest praktyka kościelna od czasów apostolskich* 2). Na jej podstawie zbija św. Doktór nie tylko heretyków, ale także błędne zapatrywanie Cypriana. Zwyczaj przyjmowania błędnowierców bez powtarzania chrztu datuje się od Apostołów, podobnie jak wiele innych rzeczy, o których milczy Pismo: św.3 4 *). „Potest esse baptisma, ubi non est Ecclesia" — twierdzenie to opiera się na niezmiennej. nauce Kościoła, mającej za sobą nieprzerwaną tradycję apostolską1).
Augustyn nie potępia Cypriana, ale przeciwnie, bierze go W obronę. Oto jak pisze: „Czytałem już, co pisał Cy-ł prian do Jubajana, i zaiste pisałbym się na to samo zdanie, gdyby mię do pilniejszego rozważenia sprawy nie przywoływała tak wielka powaga Kościoła"6). Podkreśla tak u Cypriana, którego cytuje najważniejsze listy, dotyczące sporu, jak u innych biskupów na synodzie w r. 256, miłość jedności i pokoju, że nikogo za odmienne zapatrywania potępiać (nie
i) Jan, XIII, 10.
2) De unit. Ecclesiae, c. 22 § 63.
3) De bapt. V, 23, 31.
4) De bapt. IV, 24, 33. Contra Cresconium I, 33, 39.
6) De bapt. III, 3, 4. Cytuje słowa prologu do Sentencyj bisku-
pów, cżyni to również w VI, 8, 11 n. Por. II, 2, 3 n.
42
ŚW. CYPRIAN
myślą., bo wszyscy szukali prawdy w sprawie jeszcze nie wyjaśnionej, a w pierwszym rzędzie Cyprian1).
W traktacie „De unico baptismo“* 2) zbija Augustyn do-natystę Petyliana, który napisał traktat pojd takim samym/ tytułem. „Jeżeli nie chciał uznać, iż u heretyków, czy schiz-matyków, jest chrzest Chrystusowy, ponieważ zbytnio gardził nimi, bolejąc nad ich odłączeniem się od katolickiej jedności, którą wielce umiłował — to szły za nim tak wielkie zasługi aż do triumfalnego męczeństwa, że i światłem; miłości, jaką się odznaczał, cień ten rozproszył, i — by owocna latorośl jeszcze owocniejszą była, o ile miał coś do oczyszczenia, jeśli nie czymkolwiek innym, to zapewne ostatnim, cięciem! męczeństwa zgładził. A my przez to, że prawdziwy chrzest także u upartych heretyków uzna jemy raczej, niż go zaprzeczamy, nie jesteśmy lepsi od Cypriana, jak i od Piotra, ponieważ pogan do żydowania nie zmuszamy".
A dalej czytamy: „Gdy więc Stefan nie tylko nie chrzcił powtórnie heretyków, ale nawet czyniących to, lub postanawiających, by to czyniono, uważał za godnych wyklęcia3), jak wykazują listy innych biskupów i samego Cypriana, to jednak Cyprian pozostał z nim w pokoju. Oto było dwóch mężów’ równocześnie, że o innych zamilczę, którzy różnie myśleli, dwóch było biskupów najsławniejszych Kościołów, mianowicie rzymskiego i kartagińskiego, biskupi, Stefan i Cyprian, obydwaj w katolickiej jedności zostający44'1).
*) De bapt. VI, 7, 10. Por. Ernst, Der heil. Augustin iiber die Entscheidung der Ketzertauffrage durch ein Plenarkonzil, (Zeitschr. fiir kath. Theologie, 1900, 282—325). I. Guibert, Bulletin de Toulouse, 377. W De bapt. II, 4, 5, przypuszcza Augustyn, że Cyprian zmienił swe zapatrywanie; nie ma jednak na to dowodu, bo nie wszystko zostało zapisane.
2) MPL, 43, 595 n.
3, Ma na myśli Azjatów.
R. 14 § 23-
WSTĘP
43
Męczeńska śmierć Cypr ima.
Prześladowanie za Waleriana i Galiena godziło, celem zniszczenia Kościoła w jego komórkach organizacyjnych, w gminy chrześcijańskie1), a było bardzo krwawe. We wszystkich niemal prowincjach kościelnych lała się obficie krew męczenników; wśród wielkiej liczby wiernych ginęli wybitni mężowie* 2) .
I Cypriana nie ominęła korona męczeńska. W sierpniu r. 257 został pojmany i stawiony przed prokonsulem Paternusem. Podczas przesłuchania zachował się z godnością3), i skazany został na wygnanie do miejscowości Kurubis. Było to miejsloe piękne, słoneczne i dostępne, gdzie ludność okazywała cześć świętemu biskupowi, a przyjaciele go odwiedzali4). Jego [zaś napawa niepokojem nie obawia o życie, lecz troska o losy prześladowanych i uwięzionych wiernych. Posyła im tedy złożone przez wiernych w Kurubis pieniądze i przepiękny list z zachętą do wytrwania. Czytamy tam między innymi: „Dla ludzi, Bogu poświęconych i wiarę swoją religijnym męstwem potwierdzających nie są to więzy, lecz ozdoby, i nie krępują nóg chrześcijańskich ku zelży wości, lecz przygotowują do korony. O nogi, szczęśliwie związane, które nie kowal, lecz Pan rozkuwa. O nogi, szczęśliwie związane, w zbawiennym
x) W r. 257 wyszedł dekret, zabraniający pod karą śmierci odprawiania nabożeństw. Dekret z r. 258, jeszcze surowszy, skierowany był przeciw biskupom i znamienitszym świeckim.
2) W Rzymie zginął pap. Sykstus II, i diakon Wawrzyniec. (Por. Poncjusz, Vita. 14) w Afryce t. z. „massa candida" w Utyce; w Aleksandrii cierpiał Dionizy. Por. Euzebiusz, VII, 11.
3) Świadczą o tym „Acta prooonsularia s. Cyprian!", czyli protokół, przepisywany przez wiernych i przechowywany na pamiątkę (Har-tel, v. III, p. 3). Ich autentyczność nie ulega żadnej wątpliwości. Por. Harnack, Die Chronologie, II, 366.
Por. Vita, 12.
44
ŚW. CYPRIAN
pochodzie do raju kierowane. O nogi, na świecie na chwilę^ związane, by na zawsze u Boga były wolne. O nogi, kajjda-nami i poprzecznicami unieruchomione, lecz szybko mające dojść do chwały u Chrystusa. Ile chce zawistne okrucieństwo i złość, niech was w więzach swoich trzyma, szybko z ziemi, i z tych kaźni do Królestwa niebieskiego przyjdzieciie<t,..4).| A dalej pisze: „Idąc za waszym przykładem,, wielka liczba/ ludu wyznała zarówno z wiami wiarę i zarówno jest ukoro-i nowana, związana z wami węzłem najsilniejszej miłości, i nawet w więzieniu, czy w kopalniach od przełożonych swoĄch nie oddzielona. W liczbie tej nie brak i dziewic, którym do. sześćdziesiątego owocu przybył setny, i który do korony niebieskiej podwójna chwała podniosła2). W dzieciach również męstwo nad wiek lata swe chwałą wyznania przechodzi, byj błogosławioną męczeństwa waszego trzodę zdobiły i płeć i wiek wszelaki”3).
Otrzymuje od nich w podzięce trzy listy4), z których tchnie niezłomna wiara w ideały chrześcijańskie, głęboka ufność w Bogu, oraz gorące przywiązanie do osoby pasterza-Dziękują mu za nauki, dawane żywym słowem i pismem. „Jesteś bowiem — piszą — od wszystkich ludzi większy! w postępowaniu, w słowie wymowniejszy, mądrzejszy w radzie, w mądrości prostszy, w uczynkach hojniejszy, świętszy w powściągliwości, pokorniejszy w posłuszeństwie i w dobrym czynie nie winnie jszy ”5). Jako nauczyciel i przewodnik dał wszystkim przykład' w pracy, w wyznaniu wiary, na wygnaniu i w męczeństwie. „Najdroższy Cyprianie, bardzo- Ci z na
1) Ep. 76, 2. List ten adresowany jest do- biskupów, kapłanów’, diakonów i innych.
2) T, j. chwała dziewictwa i męczeństwa.
3) R. 6.
4) Ep. 77, Ep. 78, Ep. 79.
5) Ep. 77, 1.
WSTĘP
_____45
mi dziękują przed Bogiem skakani, żeś listem swym orzeźwił zmęczone serca, 'uleczył zranione razami członki, rozkuł z kajdan skrępowane nogi, do połowy ostrzyżonym głowom wyrównał włosy, ciemności więzienia oświecił, kopalniane wzgórza równiną uczynił, nawet nozdrzom pachnące kwiaty podał, i wstrętny zaduch dymu rozprószył^).
W drugim liście piszą: „Głosem swymi uzupełniłeś braki, jakie jeszcze w nas były, i umocniłeś do znoszenia tych mąk, jakie cierpimy, spokojni o nagrodę niebieską, o koronę; męczeńską i Królestwo Boże, według proroctwa zawartego w liście twoim, pełnym Ducha św.“* 2).
Z listu Cypriana do biskupa Sukcessa3 4) dowiadujemy się o dekrecie Waleriana (z r. 258) *), skierowanym do senatu, by biskupi, kapłani i diakoni byli bez przerwy śmiercią karani^ senatorowie zaś i wybitni mężowie, oraz rycerze rzymscy, po utracie godności, byli również majątków pozbawieni, a gdyby po odebraniu im mienia trwali w wierze chrześcijańskiej, aby byli nawet śmiercią karani; matrony, po zabraniu im własności, mają iść na wygnanie. Wszyscy zaś cezarianie, czy ci, którzy przedtem wyznali wiarę, czy którzy teraz to uczynili, mają być z mienia wyżuci i w kajdanach do cezairiań-: skich posiadłości po porządku wyprawieni. Do zarządzenia
R. 3-
2) Ep. 78, 2.
8) Ep. 80..
4) Z początku Walerian — jak pisze Euzebiusz —- „był łagodny i życzliwy dla ludzi Bożych. Żaden bowiem inny Z cesarzy poprzednik nie był tak dobry i przychylnie dla nich usposobiony, nawet ci, o których się jawnie mówiło, że byli chrześcijanami... Cały dom jego pełen był ludzi bogobojnych i stał się Kościołem Bożym. Tymczasem mistrz jego, a zwierzchnik magów egipskich (Makrianos), namówił go do tego, by ich usunął i skłonił go do wydania na śmierć i do prześladowania mężów czystych i świętych, bo1 się sprzeciwiali i przeszkadzali jego wstrętnym i ohydnym sztuczkom czarnoksięskim" — H. K. VII. 10.
46	ŚW. CYPRIAN
sw-ego dodał' też cesarz Walerian odpis listu, jaki o mnie} wysłał do przełożonych prowincyj; listu tego codziennie się, spodziewani, z mocą wiary oczekując męczeństwa i z dobroci miłosiernej Pana korony żywota wiecznego. Wiedzcie, że Ksy-stus zginął 8 sierpnia na cmentarzu, a z, nim czterech diakonów. Lecz i tego prześladowania pilnują wf mieście prefekci, by przychwytanych karać, a dobra ich na rzecz skarbu państwa zabierać441).
Doradzano Cyprianowi, by się ratował ucieczką, lecz on zgodził się tylko na krótki pobyt w ukryciu do przybycia prokonsula Galeriuisza do Kartaginy; chciał bowiem tam umierać, gdzie pracował i cierpiał, czyli wśród swych owieczek. Donosi o tym kapłanom, diakonom i wiernym w liście, który zarazem jest jego testamentem: „Gdy nam doniesiono, że przyszedł rozkaz przewiezienia mnie do Utyki, i gdy ze strony najdroższych doradzono, by]m tymczasem uszedł z naszych posiadłości, zgodziłem się, bo zaszła słuszna przyczyna, ponieważ wypada biskupowi wyznać Pana w tym mieście, gdzie stoi na czele Kościoła Pańskiego, i ludność całą wsławić wyznaniem obecnego' przełożonego. Cokolwiek bowiem mówi biskup za natchnieniem Biożym w samym momencie wyznania, mówi imieniem wszystkich. Zresztą ucierpi na tym honor1 naszego tak przesławnego Kościoła, jeżeli ja biskup1, przełożony innego Kościoła, zasądzony za wyznanie wiary w Utyce, stamtąd odejdę jako męczennik do Pana... Wy zaś, najdrożsi bracia, w imię nauki, jaką z przykazań Pańskich zawsze ode mnie otrzymywaliście, i według tego, czegom, was bardzo często nauczał, spokój i równowagę zachowajcie, by nikt z was żadnego nie czynił wśród braci zamieszania, albo niepotrzebnie poganom się nastręczał. Schwytany bowiem i wydany powinien mówić, albowiem ma tej godziny mówić Bóg w nas
x) Ep, 80, i.
WSTĘP
47
mieszkający, który chce, byśmy raczej wyznawali, niż zeznawali. Jak eto do reszty maimy się zachować, za wolą Bożą z bliska rozporządzimy, zanim za wyżnanie imienia Bożego prokonsul wyda wyrok. Najdrożsi Bracia, niech was Pan Jezus łaskawie w swoim Kościele w całości utrzyma i Zacho wa1'1).
Gdy prokonsul przybył do Kartaginy, Cyprian wyszedł z ukrycia i został pojmany przez oddział żołnierzy. Przesłuchanie odbyło się w miejscowości Sexti, 14 września 258 r.* 2). Po naradzie z sędziami ogłosił prokonsul motywy wyroku: „Długo żyłeś bezbożnie, wielu wciągnąłeś w swe rewolucyjne sprzysiężenie, stałeś się wrogiem bogów rzymskich i ich świętych praw tak, że ani święci władcy, Walerian i Galienus,, inasi cesarze, ani przesławny Walerian, cesarz nasz, nie mogli skierować cię z powrotem ku religii. I dlatego jako sprawca i opiekun zbrodni tych, których wciągnąłeś za sobą w zbrodnie, musisz teraz być odstraszającym, przykładem. Krew twoja musi być zapłatą za zniewagę praw44. — I wreszcie wyrok: „Tiascjusz Cyprian zostanie ścięty mieczem44. „Deo gratias — Bogu dzięki46 — padła odpowiedź Świętego.
Po przygotowaniach nastąpiło tegoż dnia uderzenie miecza, i głowa wielkiego biskupia potoczyła się po ziemi. Ciało pogrzebali wierni w pobliżu Kartaginy, przy drodze, wiodącej do miejscowości Mappiajia.
Biograf Poncjusz, wyrażając żal i ból po stracie swego świętego biskupia i przyjaciela, tak kończy swe opowiadanie: „Cóż mi pozostaje do zrobienia? Dusza ma podzielona jest między radość z tego męczeństwa, a boleść, że pozostałem, i przez to podwójny przygniata mię ciężar. Czy mam żałować, że nie zostałem jego towarzyszem? Ależ jego zwycię
Ep. 81.
2) I z tego posłuchania mamy protokół — Hartel, L III, p. 3.
48
ŚW. CYPRIAN
stwo domaga się raczej triumfalniej radości! Czy mam triumfować z jego zwycięstwą? Lecz ja się smucę, że nie zostałem jego towarzyszem. Mimo to — jak zwykle bywa — muszę wyznać wam po prostu, a znacie moje zdanie — cieszę isię, cieszę się niezmiernie z jego chwały, a jednak bardziej się smucę, że tu pozostałem441).
Cześć Świętego Męczennika wzrastała w Kościele wraz z poćzytnością jego pism. W Kartaginie obchodzono corocznie święto „%D7cptavd — cypriana44; zbudowano też dwa kościoły, jeden na miejscu stracenia, drugi w miejscu pogrzebania ciała Świętego. Padły one później ofiarą, najeźdźczych hord Genzeryka. Kości Świętego otrzymał Karol W. od Harun-al-Raischilda w podarunku; złożono je najpierw w Lyonie, potem w Arles. Za Karola Łysego* 2) przeniesiono je do klasztoru w Compiegne3).
Imię Cypriana wymienia Kościół w Kanonie Mszy św. po Ksystusie i Korneliuszu.
Cyprian jako pisarz.
Spuścizna literacka św. Cypriana jest dość znaczna; składa się z 14 rozpraw i 81 listów, uznanych przez krytykę za autentyczne1). Jest nadto 15 traktatów, 4 listy i 6 pieśni, figurujących pod imieniem Cypriana, a przez krytykę uważanych zia nieautentyczne.
-1) Vita, 19.
2) Nie za Karola Pobożnego', jak twierdzi Peters^ Der hl. Cyprian von Karthago, Regensburg, 1877.
3) Por. Bernhard Fechtrup*, Der hl. Cyprian, sein Leben und seine Lehre. Munster, 1878, s. 293. O czci św. Cypriana w Rzymie świadczy fakt znalezienia w r. 1852 na cmentarzu św. Klaliksta krypty z dwoma obrazami piap. Korneliusza i naszego Męczennika z wyraźnymi podpisami. Por. Tizzani, dz. c., 9.
Krytyczne wydanie opracował Hartel, Wiedeń, 1868, t. I—III.
WSTĘP
49
W pismach swych porusza autor różne tematy, a zawsze zdąża do jednego celu, którym jest budzenie i podtrzymywanie życia religijnego i ducha kościelnego. Jako mąż praktyki, mąż czynu, miał Cyprian na oku przede wszystkim pożytek wiernych. Jedynie w traktacie „Ad Donatum" widzimy go jako literata, bo wszędzie indziej dotyka spraw żywotnych! i konkretnych wypadków, wysuwając wnioski i dając wskazówki. Gdy wziął na się obowiązki przełożonego w Kościele, zerwał z karierą literacką, przestając być retorem. Jego rozprawy zarówno jak i listy — to właściwie wykłady, kazania, polemiki, zależnie od okoliczności. Przewodnimi myślami są cytaty z Pisma św., którymi szafuje obficie, natomiast — jak już wiemy — nie przytacza nigdzie autorów świeckich, jak również starszych autorów kościelnych1). W kilku traktatach* 2) spotykamy wyraźne ślady wpływu pism Tertuliana; brał z „mistrza", co uważał za stosowne i użyteczne, nie wymieniając jego imienia. Nie można z tego tytułu robić mu zarzutu, bo w starożytności odmienne były od1 naszych pojęcia o korzystaniu z cudzych prac3 4). A zaznaczyć należy, że zapożyczone myśli nie rażą u Cypriana, nie zakłócają toku jego rozumowania, ani płynności jego opowiadania. A jeżeli traktat „Quod idola dii non sint" nie jest niczym innym, jak zestar. wieniem wyciągów z Tertuliana i Minucjusza Feliksa, to dlatego niektórzy uważają go za nieautentyczny, lub za materiał
r) Por. Bardenhewer, II2, 507.
2) De habitu virginum!, De dominica oratioine, De bono patientiae.
3) Przesadnie przeto wyraża się Ebert o niektórych pismach Cypriana, nazywając je „fast nur ein an das Plagiat streifender Abklatsch Tertullianischer" (Schriften) — Allgemeine Geschichte der Literatur des Mittelalters im Abendlande, I2, 58.
4) Twierdzenie Norden'a (Die antike Kunstprosa II, 619, A. 3) o stylistycznej i treściowej zależności Cypriana od Minucjusza Feliksa, idącej o wiele dalej, niż się przyjmuje, nie jest dostatecznie poparte.
50
ŚW. CYPRIAN
do właściwego opracowania1). Tertuliana bierce Cyprian krytycznie, a probierzem jest dlań stosunek tego pisarza do Pisma św. i tradycyjnej nauki Kościoła, a jego język, styl i sposób przedstawienia jest całkiem różny od języka i stylu genialnego dialektyka, pełnego temperamentu polemisty, wirtuoza słowa, obdarzonego bujną wyobraźnią i spekulatywnym umysłem, jakim jest Tertulian. Cypriana cechuje łagodność, spokój i równowaga, a ciepło uczucia daje jego słowom namaszczenie i dużo uroku. Jego figury, porównania i obrazy, proste a dosadnie rzecz wyrażające, pozostały na zawsze w skarbcu literatury kościelnej. Toteż chwali go znakomity stylista i profesor wymowy, Laktancjusz: „Unus praeci-puus et clarus extitit Cyprianus, qui et magnam sibi gloriam ex artis oratoriae professione quaesierat, et admodum multa conscripsit, in suo genere miranda. Erat enim ingenio facili^ copioso, suavi et (quae sermonis maxima est virtus) aperto, ut discernere nequeas, utrumne ornatior in eloquendo, an fa-cilior in explicajndo, an potentior in persuadendo fuerit‘C1). A Hieronim, wielki mistrz słowa, pisze: „Beatus Cyprianus instajr fontis purissimi dulcis incedit et placidus“* 2). Św. Augustyn zwraca uwagę na zmianę w sposobie pisania Cypriana, odkąd oddał się na służbę Kościoła. Jeszcze traktat „Ad Do-natum“ nosi cechy napuszystości, pisany — jak się wyraża św. Doktór — „mirabiliter affluentissima fecunditate facun-diae“, lecz „profusione nimia gravitatis displicet46. Zdaniem Augustyna „ów mąż święty pokazał, że potrafi pisać tak (jak świeccy autorowie), ponieważ gdzieś tak napisał, i że nie chce tak pisać, ponieważ potem nie czynił tego nigdy“3). Kasjodor nazywa Cypriana, chcąc podkreślić namaszczenie
x) Div, Inst. V, i.
2) Ep. 58, 10.
3) De doctrina Christiana, IV, 14, 31.
WSTĘP
51
i urok jego mowy, „velut oleum decurrens in omnem suavi^ tatem441).
Zewnętrzny oznaky stylu Cypriana jest według filologów* 2) antytetyczny paralelizm zdań, połączony często z ho-moioteleuton. Jako przykład niech posłuży list 76, 1: „Con-seryate firmiter Dominie a mandata: in simplicitate innooen-tiarn, in caritate concordiam, imodestiam in humilitate, dili-gentiaim in administriatione, vigilantiam in adiuvandis laboran-tibus, misericordiam in fovendis pauperibus, in defendenda yeritate constantiam, in disciplinae severitate censuram44. Czasem homoioteleuton przechodzi w regularny rym: „Trium-phantes virgines, quae concupiscentiam carnis et corporis con-tinentiae robore subegerunt, remunerati misericordes, qui ali-mentis et largitionibus pauperum iustitiae opera fecerunt, qui D ominie a praecepta servantes ad caelestes thesauros terrena patrimonia transtulerunt“3). Albo jeszcze lepszy przykład: „In columbia venit Spiritus sanctus: simiplex animal et laetum est, non felle amarum, non morsibus saevum, non unguium laceratione yiolentum, hispitia hamana diligere, unius domus consortium nosse, cum generant simul filios edere, cum com-meant, volatibus invicim cohaerere, communi conversatione vi-tam suam degere, oris osculo concordiam pacis agnoscere, le-gem circa omnia unanimitatis implere“4).
A jakże wspaniałe jest w swej prostocie obrazowe porównanie, wzięte z natury, na oznaczenie jedności Kościoła: „Eccle-sia una est, quae in multitudinem latius ineremento fecunditatis extenditur, quomodo solis multi radii, sed' lumen unum, et rami arboris multi, sed robur unum tenaci radice fundatumi,)
x) Institutiones, I, 19.
2) Por. Norden, 1. c. Bardenłiewer, dz. c., 508.
3) De mortalitate, 26.
4) De unit. Ecclesiae, 9. Jest tu zarazem piękny obrazek, wzięty Z życia gołębi.
52
ŚW. CYPRIAN
et cum de fonte uno rivi plurimi defluunt, numerositas licet diffusia videatur exundantis copiae largitate, unitas tamen ser-vatur in origine. Avelle radium solis a corpore, divisionem lucis unitas non capłt; ab arbore frangę ramum, fractus ger-minare non poterit; a fonte praecide rivum, praecisus arescit"1).
Ileż takich pereł rozsianych jest w pismach Cypriana! Trzebiaby po prostu przepisywać całe stronice. Poznaliśmy już wiele miejsc, przytoczonych przez nas w przekładzie, zwłaszcza z listów, które są doskonałym zwierciadłem, odbijającym w sobie przesympatyczną postać znakomitego pisarza* 2), dobrego człowieka i niezmordowanego pracownika w winnicy Pańskiej.
Przypatrzmy się, jak w oryginale brzmi charakterystyka No wata: „Rerum noviarum semper cupidus, avaritiae inexple-bilis, rapacitate furibundus, arrogantia et stupore superbi tu-moris inflatus, semper istic episcopis małe cognitus, quaśi haereticus semper omnium sacerdotum voce damnatus, cu-riosuis semper ut prodat, ad hoc adulator ut fallat, numquam fidelis ut .diligat, fax et ignis ad conflanda seditionis incendia, turbo et tempestas ad 'fidei facienda naufragia, hostis, tran-quillitatis adversarius, pacis inimicus“3). Dla wielkiej antytezy przeczy ta jimy charakterystykę papieża Korneliusza: „Non iste ad episcopatum subito pervenit, sed per omnia ecclesiastica officia promotus et in divinis administrationibus Dominum saepe promeritus ad sacerdotii sublime fastigium cunctis reli-gionis gradibus ascendit... Pro pudore virginalis continentiae suae et pro humilitate ingenitae sibi et custoditae verecundiae,
x) Tamże, 5.
2) Nit należy jednak przesadzać, jak to czyni Meyer, który nazywa Cypriana „Der bedeutendste Stilist der lateinischen Christen“ — Fragmenta Burana, Berlin, .1901, 154.
3) Ep. 52, 2. Mamy tu antytetyczne zestawienia, wcale niełatwe do przetłumaczenia. Por. charakterystykę Nowacjana w Ep. 60, 3.
_________^WSTĘP 53
non ut quidam vim feciit, ut episcopus fieret, sed ipse vim passus est, ut episcopatum coactus exciperet... Factus est autem Cornelius episcopus de Dei et Christi eiu,s iudicio, de cleri-corum paene omnium testimonio, <de pleibis, quae tunc affuit suffragio, de sacerdotum antiquorum et bonorum virorum collegio..."1).
Przepiękne słowa Cypriana do swoich z Kurubis tak brzmią w oryginale: „Dicatis Deo hominibus et fidem suam religiosa virtute testantibus; ornamenta sunt ista, non vincula, nec christianorum pedes ad infamiam copulant, sed a Domino resolvuntur. O pedes feliciter vincti, qui itinere salutari ad paradisum diriguntur. O pedes in saeculo ad praesens ligati, ut sint semper apud Deum liberi. O pedes conpedibus et traversariis Interim cunctabundi, sed celeriter ad Christum glorioso itinere cursuri“* 2).
Niech te przykłady wystarczą! Na wiele innych wskazujemy w trakcie tłumaczenia utworów Cypriana.
Jakkolwiek język Cypriana nie jest tak bogaty, jak Ter-» tuliana, to jednak jest równiejszy i czystszy, ponieważ zaś po-zostaje pod wielkim wpływem języka biblijnego, przeto nie może sobie rościć pretensji do klasyczności. Słusznie jednak można o obydwóch pisarzach powiedzieć, że są ojcami łacińskiego języka kościelnego, tego nowego, mocnego i giętkiego narzecza, które — aczkolwiek dawno zamarło — żyjje dotąd w liturgii i teologii Zachodu3).
!) Ep. 55, 8.
2) Ep. 76, 2.
s) Bardenhewer, dz. c., 509; Hartel (vol. m, p. 3) sporządził „lndex verborum et locutionum"', W którym zestawił około 3000 słów i powiedzeń Cypriana, różniących się od słów i powiedzeń klasycznych.
54
ŚW. CYPRIAN
Vita Caecilii Cypriani.
(PONTIO DIACONO VULGO ADSCRIPTA).
Jest to najstarsza chrześcijańska biografia, pierwszy przejaw osobnego gatunku literackiego, tzw. historycznego na Zachodzie, czego w tym czasie Wschód jeszcze nie zna. Aczkolwiek iautor pisze w itonie patetycznym 1 panegirycznym, choć przesadza w pochwałach pod adresem swego bohatera, sławiąc go jako doskonały wzór biskupa^męczennika, to mimo to praca jego nie ponosi szwanku jiako źródło historyczne. Styl i język zdradza wykształcenie retoryczne i wpływ wzorów pogańskich: „Vitae“, lalbo „Exitus clarorum yiirorum^1). „Vita“ jest wzorem dla późniejszej literatury hagiograf icznej w Kościele zachodnim.
Jak wynika z treści, autor należał do najbliższych domowników i, przyjaciół św. Cypriana. Z jego słów wieje — mimo nieco ciężkiej i sztucznej formy zewnętrznej — gorące uczucie przywiązania, miłości i uwielbienia do osoby świętego męczennika.
Sposób pisania Poncjusza znacznie się różni od sposobu mistrza. Może tylko traktat Cypriana „ASd Donatum“ dałoby się co do języka i stylu porównać z „Vita“, bo gdzie indziej— po wyzbyciu się więzów retorycznych — pisze Cyprian po * II
Bardenhewer: Geschichte der altkirchl. Literatur, (Fryburg 1914)
II2, 37i.
VITA CYPRIAN!
55
prostu, a przez to pięknie i zrozumiale, mimo, że nie gardzi ozdobami stylu, figurami i tropami.
Jako przykład, że Poncjusz jest 'dość trudny do tłumaczenia, przytaczam r. 18: „Et cum exiret pretorii fores, ibat comes militum tuba: et ne quid in passione deesset, centurio-nes et tribuni latus texerant. Ipse autem locus convallis est, ubi pati contigit, ut arboribus ex omni parte densatis sublime spectaculuim praebeat. At per enoirmitatem spatii longioris visu denegato vel per confusam nimis turbam peirsonae £aventes in ramos arborum repserant, ne vel hoc illi negaretur, ut ad Zacchaei similitudinem de arboribus videretur. Sed iam łi-gatis per imanus suas oculis moram carnificis urgere tempta-bat, cuius munus est ferrum, et labente dextera gladium vix trementibus digitis circuibat, donec ad perpetrandam pre-tiosi viri mortem clarificationis hora, matura centurionis ma-num concesso desuper vigore, firmatam permissis tandem vi-ribus expediret“...
Biografię tę w Niemczech opracowali: Harnack, Das Leben Cyprians von Pontius, die erste christliche Biographie, (Texte und Unters. 39, 3), Lipsk, 1913, iDessau, Pontius, der Biograph Cyprianus — Hermes, 1916, 65—72. Wszelkiej wartości odmawia jej Martin, Die Vita et Passio Cy-priani — Histor. Jahrb. der Górresgeselschaft, 1919, 674—712. U nas pisał o niej Ks. M. Jeżowski w Pamiętniku rel.-moraln. 5, 197 n.
56
ŚW. CYPRIAN
Poncjusz Diakon.
ŻYWOT CECYLIUSZA CYPRIANA.
i.	Chociaż bogobojny biskup i chwalebny męczennik Cyprian wiele napisał, dzięki czemu pamięć jego godnego imienia żyje, chociaż wymowy jego i łaski bożej hojne dary do tego stopnia się ujawniają w jego pismach, że może do końca świata nie zamilkną — mimo to uważałem za stosowne coś napisać, by przykład jego uwiecznić w literaturze, a przywilej ten należy się jego dziełom i zasługom. Czynię to nie dlatego tylko, by żywot tak wielkiego męża nie uszedł uwagi pogan, ale. by także potomkom naszym podać ku niewygasłej pamięci wzór wielki i niezrównany. Przykrą bowiem byłoby rzeczą — skoro przodkowie nasi zwyczajnym męczennikom i katechumenom (tyle czci oddali, że spisali prawie wszystko, co się do ich męczeństwa odnosiło, by doszło do naszej pamięci, zanim ujrzeliśmy światło dzienne — zbyć milczeniem męczeństwo Cypriana, tak wielkiego kapłana i męczennika, który i bez męczeństwa nauczałby życiem swoim i czynami, za życia dokonanymi. A życie jego i czyny tak są wielkie i dziwne, że — rozważając ich wielkość — lękam się, iż nie zdołam opowiedzieć ich tak godnie, jak na to zasługują, ani przedstawić ich tak, by się takimi wydawały, jakimi są istotnie; ale liczba ich, sarna sobie wystarczająca,, nie potrzebuje cudzej pochwały. Miara się dopełnia dlatego,, że i wy pragniecie słyszeć o inim wiele, a ratzej wszystko
VITA CYPRIANI
57
z gorącej żądzy poznania jego czynów, gdy już zamilkły jego żywe słowa.
Gdy w tym wypadku powiem, że brak mi wymowy, miało powiem. Brak mi wymowy, któraby godnie i całkowicie mogła zaspokoić wasze pragnienie. Tak więc jestem z dwóch stron przyciśnięty: albowiem on mię cnotami swymi przygniata, wy zaś męczycie prośbami.
2.	Skądże zatem zacznę? Od czegóż nam rozpocząć pochwały dla niego, jak nie od1 początku wiary i niebieskich narodzin1) ? Bo czyny męża bożego1 2) nie odkąd inąd powinno się zacząć wyliczać, jak od chwili, kiedy narodził się dla. Boga. Chociaż się ‘uczył i sztukami pięknymi uszlachetnił, jednak to pomijam; to bowiem skierowane było jeszcze tylko ku światowemu pożytkowi. Opowiem, jak poznał Pismo św., i jak po rozproszeniu obłoków światowych wypłynął na światło duchowej mądrości — o ile byłem tego świadkiem, lub o ile z wcześniejszych dzieł o tym się dowiedziałem — proszę jednak o przebaczenie, jeżeli coś niedokładnie opowiem (co jest prawie nieuniknione); niech to idzie raczej na karb mej nieświadomości, niżby miało ująć blasku jego chwały.
W początkach swego nawrócenia nic nie uważał za godne Boga, byle tylko zachować powściągliwość. Wtedy bowiem serce i umysł mogą stać się zdolnymi do pojęcia całkowitej prawdy, gdy się mężnym i pełnym ćwiczeniem w świętości podepce pożądliwość ciała. Czy pamięta kto taki cud? Jeszcze drugie narodziny3) całym blaskiem nowego światła nie okryły nowego człowieka, a już przez samo przygotowywanie się do światła zwyciężał stare i dawne ciemności. A następnie — co ważniejsze, gdy z czytania Pisma św. nauczył
1) T_ zn. od chwili jego nawrócenia na wiarę chrześcijańską.
2) Hominis Dei facta.
3) T. j. chrzest.
58
ŚW. CYPRIAN
się wielu rzeczy, odnoszących się już nie do początków wiary, lale do jej rozwoju, natychmiast przyswajał sobie, co uważał za pożyteczne wobec Boga.
Rozdawszy majętność ruchomą ubogim i sprzedawszy posiadłość, dwie cnoty złączył razem, bo i ambicją światową, nad którą nie ma nic niebezpieczniejszego, wzgardził, i spełnił miłosierdzie, które Bóg przeniósł nad ofiary, a którego to miłosierdzia nie wypełnił nawet ten, co zapewniał, iż wypełniał wszystkie przykazania (Mt. XIX, 20) — i szybkim postępem w pobożności prawie wcześniej zaczął być doskonałym, niż isię tego nauczył. Któż z przodków — pytam — uczynił coś podobnego? Któż z najdawniejszych, w wierze postarzałych, o których uszy i umysł przez wiele lat obijały się słowa boże, dokonał czegoś podobnego, czego dokonał .ten człowiek, jeszcze w wierze niewyrobiony, i któremu może jeszcze nie ufano1), a który w chwalebnych i podziwu godnych czynach przeszedł dawne czasy? Nikt nie zbiera zaraz po siewie; nikt ‘nie wytłacza wina z młodych j^jód; nikt jeszcze nie szukał owoców na krzewach, co dopiero zasadzonych.
W nim zeszło się razem wszystko w sposób niewiaro-godny.
Uprzedziło, jeśli rzec można, bo rzecz wydaje się nie do wiary — żniwo siew, winobranie szczepienie, zbieranie owoców sadzenie.
3.	List (apostolski (1 Tym. Ili, 6) mówi, że powinno się omijać neofitę, by nie całkowicie jeszcze wolna od pogańskich nawyczek niewykształcona nowość przeciw Bogu nie grzeszyła1 2). Moim zdaniem on był pierwszym i chwalebnym przykładem na to, iż większy można robić postęp w wie
1) Jako neoficie.
2) Aiunt Apostolorum litterae, debere neophytos praeteriri, ne stupiore gentilitatis noindum fundatis sensibus adhaerente aliquid in Deum novitas inerudita p-eccaret.
VITA CYPRIANI
59
rze, niż w czasie. A chociaż w Dziejach Apostolskich (VIII, 37) opisany jest ów eunuch, który — uwierzywlszy całym sercem, zaraz został ochrzczony przez Filipa, to jednak nie ima tu podobieństwa. Tamten bowiem i żydem był i z świątyni Pańskiej wracając, czytał Izajasza i spodzie wlał się Chrystusa, choć jeszcze nie wierzył, iż już przyszedł; ten, pochodząc z nieuświadomionych pogan, od tak dojrzałeji rozpoczął wiary, do jakiej prawdopodobnie nie wielu w ogóle doszło. Nie było w końcu u niego żadnej zwłoki, żadnego ociągania się względem łaski bożej. Mało powiedziałem: kapłaństwo i biskupstwo zaraz otrzymał. Któżby bowiem takim umysłem wierzącemu nie powierzył wszystkich stopni godności? Wiele dokonał jeszcze jako świecki1), wiele już jako kapłan, wiele za przykładem starych sprawiedliwych, skarbiąc sobie przed Bogiem zasługi za całą swą wiarę. Zwyczajem swoim mawiał, iż, jeżeli wyczytał, że kogoś sławiono z powodu pochwały od Boga, dowiadywał się, za jakie czyny podobał się Bogu.
Jeśli Job (r. I) według świadectwa Boga chwalebny, nazwany został prawdziwym czcicielem Boga i takim, Z którym nikt na ziemi nie mógł się porównać — to Cyprian uczył, iż należy czynić, co przedtem czynił Job; jeżeli bowiem i my tak samo czynimy, podobne świadectwo Boga na siebie ściągamy. Job, mając za nic utratę majątku, tak dalece postąpił w cnocie, że z korzyścią swej pobożności nie odczuwał strat doczesnych. Nie złamał go niedostatek, ani cierpienie, nie nagięła namowa żony, nie poruszyła udręka własnego ciała. Pozostała na swym miejiscu utrwalona cnota, a na głębokich korzeniach ugruntowana pobożność nie ustąpiła przed żadnym atakiem kuszącego szatana; owszem, we wdzięcznej wierze, nawet wśród przeciwności, błogosławił Bogu. Dom jego* 2) stał
Adhuc plebeius.
2) Tu już mówi o Cyprianie.
60	ŚW. CYPRIAN
dla każdego przechodnia otworem; żadna wdowa nie odeszła od niego z próżnymi rękami; nikt potrzebujący światła nie doznał odmowy dobrej rady; nie było kulawego, by go nie podparł, żadnego nagiego, by go nie okrył. To czynić powinni — mawiał — ci, którzy chcą się podobać Bogu. I tak sam, idąc pięknie przez życie, gdy 'zawsze lepszych naśladował, stał się przykładem do naśladowania.
4.	Pozostawał w zażyłych stosunkach spośród nas z Ce-cylianem, mężem prawym i chwalebnej pamięci, z wieku i urzędu naówczas kapłanem, który go od błędów świata przywiódł do uznania prawdziwego Bóstwa. Tego to kochał, szanował wielce i czcił, już nie jako równego sobie przyjaciela, ale jako rodzica nowego życia1). Ten, ujęty jego szacunkiem, tak dalece przywiązał się do Cypriana, iż, czując się bliskim zgonu, oddał mu w opiekę żonę swą i dzieci, aby tego, którego uczynił członkiem społeczności chrześcijańskiej1, uczynić wreszcie spadkobiercą swych uczuć rodzinnych.
5.	Długo byłoby wyliczać szczegóły; ciężko jest wymieniać wszystkie jego czyny. Sądzę, że dla stwierdzenia jego dobrych uczynków wystarczy zwrócić uwagę na to, iż wyrokiem bożym oraz przywiązaniem ludu, jeszcze jako neofita i człowiek młody, wybrany został na kapłana, a następnie posunięty na stopień biskupa. Jakkolwiek był dopiero w zaraniu swego nawrócenia i w początkach życia duchowego, jego szlachetne usposobienie tak zajaśniało, iż choć jeszcze nie faktycznie, to już nadziejami, jakie w nim pokładano, zapowiadał, jakim będzie kapłanem. Nie pominę również i tej ważnej okoliczności, że gdy z miłości i szacunku pod natchnieniem bożym cała ludność rzuciła się ku niemu1 2), on usunął się w pokorze, ustępując miejsca starszym, uważając się niegodnym tak wielkiego zaszczytu, a przez to właś
1) Cyprian nawrócił się pod wpływem Cecyliana.
2) By go prosić o przyjęcie godności biskupiej.
VITA CYPRIANI
61
nie stal się godniejszym. Godniejszym bowiem staje się ten, kto się wymawia od tego, na co zasłużył. Jakiż zapał ogarnął wówczas rozgorączkowany tłum, pożądający duchowym pragnieniem, jak końcowy wynik okazał, nie tylko biskupa: w nim bowiem, którego pod wpływem niezbadanych wyroków bożych się domagał, żądał nie jedynie biskupa, ale i przyszłego męczennika.
Oblęgło liczne braterstwo wejście domu i po wszystkich dojściach w skrzętnej miłości krążyło1). Mogło się wówczas zdarzyć to, co Apostołowi (2 Kor. XI), który chciał, by go spuszczono przez okno, gdyby już wtedy podobny był Apostołowi także godnością święceń. Można było widzieć wszystkich innych, jak z zapartym oddechem i niepewnością wyglądali jego przybycia, z jaką radością przyjmowali wracającego. Niechętnie mówię, lecz muszę powiedzieć: Byli tacy, którzy mu byli niechętni, i chcieli, by zwyciężył* 2); tym jednak tak łagodnie, tak cierpliwie, tak chętnie przebaczył i darował, a następnie przyjął ich w poczet największych swytch przyjaciół i domowników, czemu wielu się dziwiło. Komużby bowiem nie wydało się dziwnym zapomnienie u tego, który miał tak świetną pamięć!
6.	Któż zdoła opowiedzieć, jak się sprawował odtąd? Jaka była jego pobożność, jakie męstwo, jakie miłosierdzie, jakie urzędowanie? Tyle świętości i łaski promieniowało z jego oblicza, że zdumiewali się nań patrzący. Oblicze poważne a wesołe, bez ponurej surowości i przesadnej uprzejmości, lecz umiarkowana obydwóch mieszanina. Można było zastanawiać się, czy zasługuje więcej! na miłość, czy na szacunek, gdy tymczasem zasługiwał na jedno i drugie. Lecz i strój jegp
x) Obsederat fores domus cop-iosa fraternitas et per omnes aditus sollicita caritas circuibat-
2) By przełamał żądanie ludności — to im było na rękę, bo nie chcieli, by był biskupem.
62
ŚW. CYPRIAN
nie różnił się od oblicza, i on średnio umiarkowany; nie nadymała go światowa pycha, ani znów nie brudziło udawane ubóstwo: albowiem i ten rodzaj stroju, nie jest mniejszy od chełpliwości, co w ten sposób okazuje ambitna uczciwość.
Co zaś uczynił jako biskup dla ubogich, których miłował jako katechumen ?
Niech patrzą przełożeni dzieł pobożności, albo ci, których sama karność, z święceń wypływająca, do obowiązku dobrych uczynków zaprawiła, albo których samo życie chrześcijańskie zobowiązało do miłości bliźniego.
Takim otrzymała Cypriana stolica biskupia, a nie dopiero go uczyniła.
7.	Zaraz też za takie zasługi dostąpił chwały proskry-pcji1). Nie inaczej bowiem Itrzeba było, jeno, by tego,, który w tajnikach swego sumienia kwitnął godnością wiary i religii, spotkało publiczne uznanie ze strony pogan. Mógł już wtedy z tą szybkością, !Z jaką wszystko wykonywał, i koronę męczeńską osiągnąć, tym bardziej, że często domagano ^się, by go rzucono lwu na pożarcie* 2), gdyby mu nie było pisanem przejść przez wszystkie rodzaje chwały i tak dopiero dojść do szczytu, i gdyby zagrażające niebezpieczeństwo nie wymagało pomocy tak wymownego serca. Wyobraź sobie, że już wówczas zmiotła go fala męczeństwa. Któżby był wykazywał korzyści łaski, płynącej ź wiary? Któżby był dziewice w odpowiedniej karności, skromności i świętości jakby wędzidłem miłości bożej powściągał? Któżby upadłych3) uczył pokuty, heretyków prawdy, schizmatyków jedności, synów bożych pokoju i pra
x) Wciągnięty został pirsez urzędników cesarskich na listę prześladowanych.
s) Maxime cum et suffragiis saepe repetitis ad lennem postularetur..
3) Upadli „lapsi" — ci, którzy w czasie prześladowania zaparli się wiary.
VITA CYPRIANI
63
wa Ewangelii? Któżby zwyciężał bluźnieirczych pogan, odwróciwszy przeciwko nim żarzuty, jakie nam czynią?
Któżby chrześcijan miękkiego uczucia z powodu utraty swych najbliższych, lub co więcej, chrześcijan mniejszej wiary, pocieszał nadzieją, rzeczy przyszłych? Od kogoż moglibyśmy się tak uczyć miłosierdzia, od kogo cierpliwości? Któżby wstrzymywał złośliwość, z zatrutej płynącą zazdrości, słodyczą zbawczego lekarstwa? Któżby tylu męczenników słowami boskiej podnosił wymowy? Któżby wreszcie tylu wyznawców1), tyle głów po zraz wtóry na męczeństwo znaczonych, a na przykład tegoż męczeństwa przy życiu pozostawionych, trąby niebieskiej pobudką zapalał ?
Dobrze, dobrze i zaiste opatrznościowo się stało, że mąż, tak potrzebny dla wielu dobrych rzeczy, został wówczas przed męczeństwem zaoszczędzony.
Czy chcecie 'wiedzieć, że ukrycie się jego nie pochodziło ze strachu? Nic innego na wytłumaczenie nie przytoczę nad to, że później poniósł śmierć męczeńską, której, jak przedtem, mógł zgoła uniknąć. Istotnie zachodziła słuszna obawa, że: raczej należało spełnić wolę bożą, niż przed czasem otrzymać koronę męczeńską. Dusza bowiem, we wszystkim Bogu oddana, i kierowana ‘wspomnieniami bożymi, wierzyła, że nawet męczeństwem 'zgrzeszy, jeżeli nie usłucha Pana, nakazującego ukrycie.
8.	Sądzę, że !nie byłoby od rzeczy powiedzieć parę słów o pożytku Zwłoki* 2), chociaż już nieco o tym nadmieniliśmy. Przez to bowiem, co nastąpiło, możemy udowodnić, że jego ukrywanie się pochodziło nie z ludzkiej małoduszności, lecz z natchnienia bożego.
i) Wyznawcy „confessores" byli to ci, którzy przeszli męczarnie, ale powstali przy życiu. Dziś pojęde Wyznawcy jest inne.
2) Że później został umęczony.
64
ŚW. CYPRIAN
Niszczyło wówczas lud boży niezwykle srogie prześladowanie, a ponieważ zręczny wróg jednym podstępem wszystkich oszukać nie zdołał, przeto gdziekolwiek nieopatrzny żołnierz1), pokazał bok odsłonięty, z niesłychanym szałem rzucał poszczególne jednostki na rzeź. Potrzebny był taki, któryby mógł rannych i w różny sposób przez nieprzyjaciela uszkodzonych niebieskim lekarstwem odpowiednio do rany albo amputować, albo leczyć. Zachowany został mąż — oprócz innych darów -— wyrobionego ducha, który wśród rozszalałych bałwanów schizm, utrzymując równowagę, prowadził Kościół wśród odmętów. Czyż to — proszę — nie są wyroki boże? Czy mogło się to dziać bez woli bożej? Niech patrzą, którzy sądzą, że takie rzeczy dzieją się przypadkowo! Kościół wyraźnie im odpowiada, mówiąc: Nie przypuszczam, nie wierzę, by potrzebni1 2) zachowywani byli bez woli bożej.
9.	Idźmy jednak dalej — jeśli wolno. Potem wybuchła straszna zaraza; obrzydliwa choroba, szerząc się niezmiernie i porywając codziennie niezliczone ofiary spośród ludności, nawiedziła niemal wszystkie domy wylękłego pospólstwa. Wszyscy drżeli, uciekali, unikali zarazy, porzucali swoich bez miłosierdzia, jak gdyby przez porzucenie umierającego na zarazę, można było sam^ zarazę usunąć. Leżały więc po całym mieście już nie ciała, ale trupy mnogiej liczby ludzi i domagały się od przechodniów miłosierdzia ze względu na wspólny los. Nikt nie miał względu na nic innego, prócz własnego okrutnego zysku; nikt się nie lękał, że i jego to samo spotkać może; nikt nie uczynił drugiemu, czegoby żądał od drugich. Byłoby zbrodnią zbyć milczeniem, co w tych okolicznościach czynił arcykapłan Chrystusa i Boga3), który kapłanów tego świata o tyle miłosierdziem przewyższał, o ile
1) T. zn. chrześcijanin.
2) Dla Kościoła i dla pożytku innych.
3) Christi Dei pontifex.
VITA CYPRIANI
65
prawdą religijną wyprzedzał. Zebrawszy najpierw w jednoi miejsce lud, pouczył go o pożytkach miłosierdzia, wykazując na przykładach Pisma św., ile zasługują u Boga obowiązki wzajemnej miłości. Następnie dodawał, że nic dziwnego, jeżeli Z poczucia należnej miłości swoim tylko przychodzimy z pomlocą; ten zaś może być doskonałym, kto coś więcej: uczyni celnikowi lub poganinowi, kto zło dobrem zwyciężając (Rzym. XII, 17), iza wzorem boskiej! łaskawości i nieprzyjaciół miłuje; kto się modli o zbawienie dla swych prześladowców, jak Pan zachęca i zapomina. Bóg sprawia nieustannie, że słońce wstaje (Mt. V, 45), a dla pożywienia itjoślin deszcz spuszcza, a wszystko to daje nie tylko swoim,, ale i obcym. Jeżeli tedy ktoś mieni się synem Boga, dlaczegóż nie naśladuje przykładu Ojca? Odpowiedź mamy narodzinom naszym1), bo tym, którzy się odrodzili, nie przystoi zwyrodniałość, lecz uprzedzaniem się w czynieniu dobrze mamy udowodnić, iż dobrego Ojca krew w nas płynie.
10.	Pomijam wiele innych rzeczy, bo na rozwlekłe opowiadanie nie pozwalają skromne rozmiary niniejszego traktatu; wystarczy to, CO' powiedziano. Gdyby to mogli na rynku* 2) usłyszeć poganie, możeby zaraz uwierzyli. Cóż potem czyniła ludność chrześcijańska, której1 imię z wiary się bie-rze3) ? Zaraz tedy rozdzielono zajęcia odpowiednio do uzdolnienia i stanu. Wielu z tych, którzy z powodu ubóstwa - niei mogli służyć majątkiem, więcej1 dawało, niż majątek, nadrabiając własną pracą, droższą nad wszelkie bogactwa. I któżby nie spieszył pod kierunkiem takiego nauczyciela, by się znaleźć w szeregach tego rodzaju załogi, przez co mógłby
i)- Respondere nos decef natalibus nostris, — t. zn. narodzinom naszym przez chrzest św.
2) Pro rostris — znaczy z mównicy na forum. „Rostra“ — nazywano mównicę, ozdobioną dziobami okrętów po zwycięstwie w r. 416.
3) Imię chrześcijan pochodzi iod wiary w Chrystusa.
66
ŚW. CYPRIAN
się podobać Bogu Ojcu i Chrystusowi Sędziemu, a tu tak dobremu biskupowi ? Działo się więc z nadmiaru dobrych uczynków wszystkim dobrze (Gal. VI, 10), nie tylko współwyznawcom. Działo się więcej, niż napisano o niezrównanym miłosierdziu Tobiasza. Niech Tobiasz 'wybaczy i jeszcze raz wybaczy, i niech często wybacza, albo jakbym, raczej powiedział, niech słusznie zgodzi się na to, iż jeśli wiele wolno było przed Chrystusem, to jednak więceji wolno po Chrystusie, którego .czasom należy się pełność (Tob. II). On zbierał tylko współziomków, z rozkazu króla pomordowanych i porzuconych.
ii.	Po tych, tak dobrych i pobożnych czynach nastąpiło wygnanie. Taka już bowiem jest zawsze bezbożność, że dobre zastępuje gorszym. Cóż odpowie kapłan Boga na pytanie prokonsula? Są akta, niech one świadczą o tym1)- Wykluczają go tymczasem z miasta, tego, który przecież coś dobrego dla tego miasta uczynił; tego, który pracował nad tym, by oczy żyjących nie patrzyły na okropndfci stolicy piekła; tego — mówię — który, stojąc na straży miłosierdzia — o zbrodnio — z nieodwdzięczoną dobrocią Zabiegał, by po opuszczeniu przez wszystkich smutnego oblicza miasta, i porzucona rzeczpospolita i zaniedbana ojczyzna nie odczuwała braku wielu zbiegów.
Lecz niechże świat widzi, kogo się skazuje na wygnanie. Im (poganom) zbyt droga jest ojczyzna i imię jej wspólne (z rodzinami)* 2); my (chrześcijanie) nawet od rodziców ze wstrętem się odwracamy, gdyby doradzali coś przeciwnego Bogu. Dla pogan żyć poza granicami państwa jest ciężką karą, dla chrześcijanina cały świat jest jednym domem. Dlatego — choćby go zesłano w odległe i niedostępne miejsce,
x) Acta proconsularia, których przekład dtajemy-
2) Illis patria inimis cara et commune nomen est (cum piarentibus) — wyrazy patria i piaremtes mają wspólne pochodzenie.
VITA CYPRIANI	67
oddany sprawom bożym, nie może tego uważać za wygnanie. Dodaj i to, że chrześcijanin — służąc Bogu, nawet we własnym państwie jest przybyszem1). Gdy bowiem powściąga' się przez Ducha św. od pożądań cielesnych, wyzbywając się dawnego sposobu życia, to także wśród swych współobywateli, albo — że powiem — wśród samych rodziców obcym jest dla życia ziemskiego. Łączy się 'z tym i to, że to, cob-y w innych okolicznościach wydawało się karą, w tego rodzaju sprawach i doświadczeniach, jakie dla 'wykazania cnoty przechodzimy, nie jest karą, ponieważ jest chwałą. Niechże zatem będzie, że wyznanie nie jest dla nas karą; niech im (poganom) sumienie będzie świadkiem ich ostatniej zbrodni i najgorszej hańby, im, którzy mogą niewinnych karać tym, co sami uważają za karę* 2). Nie chcę opisywać uroczego miejsca i pomijam tymczasem inne zgotowane mu przyjemności3). Wyobraźmy sobie owo miejsce brudne, nieprzyjemne, nie posiadające zdrowej wody, niepociągające, oddalone od wybrzeża; rozległe, skaliste wzgórza zalesione, wśród niegościnnych wąwozów pustyni, są chyba tylko Idla ptaków dostępne. Mogło nazywać się wygnaniem takie miejsce, (dokąd przybył Cyprian, biskup1 boży, któremu !z braku posługi ludzkiej, chyba ptacy, jak Eliaszowi, lub aniołowie, j;ak Danielowi, usługiwali. Niech nikt nie myśli, że komuś, choćby najmniejszemu, może czegoś zabraknąć, jeśli cierpi dla imienia Chrystusowego. Tak też i ów biskup boży, który zawsze stał na straży miłosierdzia, nie odczuwał żadnego braku.
12.	A teraz z dziękczynieniem- powtórzmy to, co zaznaczyłem na drugim miejscu, że opatrznościowo się stało, iż postarano się dla męża tak (wielkiego umysłu o słoneczne
Jako dążący dio niebieskiej ojczyzny, jest w ziemskiej ojczyźnie tylko czasowym mieszkańcem.
2) T. j. wygnaniem.
3) Mówi z ironią.	s
68
ŚW. CYPRIAN
i odpowiednie miejsce, o tajemną gościnność, i o wszystko1), cokolwiek przyrzeczone tym, którzy szukają królestwa bożego i sprawiedliwości. Pominę częste odwiedziny braci, a następnie przywiązanie samych obywateli, którzy starali się o wszystko dla niego, czego go pozbawiono; nie pominę jednak przedziwnych odwiedzin Boga, który chciał, by jego kapłan na wygnaniu był pewny męczeństwa, by w nadziei zbliżającej się męczeńskiej śmierci miejscowość Kurubis posiadała nie tylko wygnańca, ale i męczennika. Pierwszego bowiem dnia po naszym przybyciu na miejsce wygnania (bo i mnie: wśród swoich raczył zabrać jako dobrowolnego wygnańca — a oby mi było danem być mu i w męczeństwie towarzyszem!) — „zjawił mi się — opowiadał — gdym jeszcze całkiem nie zasnął, młodzieniec niezwykłej postaci; zdawało mi się, że mię prowadzi do pretorium przed trybunał pro-konsula. Gdy ten imię zobaczył, zaraz zaczął £pś pisać na tablicy, czego ja nie wiedziałem,, nie pytając mię o> nic, jak być powinno według przyjętego zwyczaju. Lecz młodzieniec, ciekawy zbytnio, stojąc za jego1 2) plecami, przeczytał, co było napisane. A ponieważ me mógł powiedzieć słowami, pokazał mi na migi, co było napisane, wyciągnąwszy rękę i zgiąwszy ją na kształt topora, naśladował zwykłe uderzenie — iw ten sposób dobitnie wyraził, co chciał powiedzieć. Zrozumiałem wyrok przyszłego męczeństwa. Zacząłem natychmiast prosić, by mi dano choć jeden dzipń zwłoki, abym mógł swe sprawy należycie uporządkować. Gdy ponawiałem prośbę, znów, nie wiem co, zaczął na tabliczce notować. Poznałem jednak po rozpogodzonym obliczu sędziego, jakoby był wzruszony słuszną prośbą. Lecz i ów młodzieniec, który ruchem raczej, niż mową, zdradził moje męczeństwo, znów ruchem ręki, zgiąwszy dwa palce jeden ha drugi, dał mi znać, że
1)i Tc zabiegi czynili wierni w tajemnicy przed poganami.
2) Prokonsula.
VITA CYPRIANI
69
męka moja odłożona zostałfa do' następnego dnia. A chociaż mi wyroku nie przeczytano, chociaż ucieszyłem. się uzyskaną zwłoką, to jednak lękałem się ż powodu niepewnego tłumaczenia tak, że szczątki bojaźni tłumiły radość, bijącą w sercu.
13.	Cóż wyraźniejszego nad to objawienie, cóż szczęśliwszego nad tę łaskę ? Naprzód miał zapowiedziane, co się stało później. Nic nie zostało umniejszone ze słów Boga, nic obcięte z tak świętego przyrzeczenia. Poznajcie w końcu szczegóły z tego, co nastąpiło. Gdy myślano o wyroku śmierci, prosił o dzień zwłoki1), by w' uzyskanym czasie mógł załatwić swe sprawy. Ten dżień miał oznaczać rok, przez który od czasu owego widzenia miał żyć na świecie. Albowiem tego dnia — że powiem dokładlniej — który mu jprzepo^ wiedziano, po upływie roku, otrzymał koronę. O dniu bo-^ wiem Pana, chociaż nie o roku, czytamy w Piśmie św., dla zapowiedzi jednak przyszłych rzeczy za. należny ten czas przyjmujemy* 2). Stąd nie robi różnicy, jeśli tu pod znaczeniem dnia sam rok jest wykazany, ponieważ. pełniejszym winno być to, co jest większe. Ze zaś skinieniem, nie mową, zostało to wyrażone, to dla przedstawienia czasu zachowane zostało wyrażenie słowne; zazwyczaj bowiem, wtedy wyraża się słowami, ilekroć się wypełnia, co się mówi. Albowiem: i zaprawdę3) nikt by nie wiedział, dlaczego to objawiono, gdyby istotnie potem tego samego dnia, którego: to widział, nie był ukoronowany. Nie mniej w międzyczasie grożące męczeństwo wszyscy uważali za pewne, o dniu tym jjednak wsjzysjcy milczeli, jakby go nie znali. Zaiste i w Piśmie św. znajdujię coś podobnego (Łk. I, 59). Albowiem, kapłan Zachariasz za to, że nie uwierzył w obietnicę anioła, iż będzie miał .syna,
!) W iowym widzeniu, jak wynika z poprzedniego' rozdziału.
2) Sens jest ten, że termin, w którym się coś dokonywa, nazywa się w Piśmie świętym dniem Pana, dniem Pańskim..
3) Nam et vere...
70
ŚW. CYPRIAN
stracił mowę, a chcąc wyrazić na piśmie imię tegoż syna, skinieniem ręki zażądał tabliczki. Słusznie i tu, gdy posłaniec Boga ruchem raczej wyraził grożące biskupowi męczeństwo, i wiarę podparł i biskupa uzbroił. Uproszona zaś zwłoka nastąpiła ze względu na chęć Uporządkowania spraw. Cóż to za sprawy, albo jaka względem ich wola, jak nie kościelnego charakteru? Użyczojno mu ostatniej zwłoki, by wydał ostatnie zarządzenia, doityęzące pieczy nad ubogimi. Sądzę, że nie dlaczego, innegq, lecz jedynie dlatego zezwolili na zwłokę nawet ci, którzy go Wyrzucili i mieli zabić — by obecny obecnych ubogich resztą mienia — a raczej powiem całlym( mieniem wyposażył. Gdy tak pojbożnie i według swej woli sprawy pozałatwiał, zbliżał się dzień 'jutrzejszy.
14.	Przyszła już z Rzymu wieść o Ksystusie j, dobrym i pokojowym biskupie i dlatego błogosławionym męczenniku. Lada chwila spodziewano się przybycia kata, który miał ściąć pobożną głowę najświętszej ofiary; i tak w codziennym oczekiwaniu co dnia umierał, że ża każdy dzień należałaby mu się korona męczeńska. Tymczasem przybywali ludzie wybitni i znakomici stanowiskiem oraz pochodzeniem, a także znani w świecie ze szlachetności, którzy 'w imię dawnej przyjaźni dogadzali ucieczkę; by zaś nie było to tylko jałowe doradzanie, ofiarowali nawet miejsce, gdzieby się mógł schronić. On jednak — utkwiwszy już myślą w niebie, gardził światem., i nie skłaniał się ku pochlebnym obietnicom. Może jeszcze i teraz uczyniłby był, o co go prosiło bardzo wielu wiernych, gdyby miał rozkaz boży. Lecz i koło tej wzniosłej chwały tak wielkiego męża nie można przejść bez pochwały, ponieważ, gdy już świat nabrzmiewał i ufny w moc władców powstawał przeciw imieniowi chrześcijańskiemu, on w miarę możności pouczał sługi boże natchnionymi napomnieniami i roz
x) Św; Ksystus albo Sykstus II — papież - męczennik, 257—258.
VITA CYPRIANI
71
ważaniami przyszłej chwały zapalał do pogardy doczesnych cierpień. A taka była u niego żądza słowa, że życzył sobie, by go zabito podczas mówienia o Bogu.
15.	Takie to Wyły codzienne uczynki biskupa, przeznaczone na ofiarę Bogu przyjemną, gdy oto z rozkazu prokon-sula w ogrodach jego (w ogrodach — mówię — które w początkach jego nawrócenia sprzedane1), później z łaski Boga wróciły doń, a które byłby sprzedał na nowo na rzecz ubogich, gdyby nie był zajęty unikaniem nienawiści prześladowców) zjawił się nagle oficer z żołnierzami, owszem — że powiem raczej — sądził, iż go zaskoczył. Jakże jednak mógł być niejako nagle zaskoczony umysł zawsze przygotowany? Poszedł więc (Cyprian) pewny, że go spotka to, co tak długo się odwlekało; poszedł z duchem podniesionym i wyniosłym, poszedł z pogardą na obliczu a z męstwem w sercu. Lecz ponieważ miał czekać do dnia następnego, zaprowadzono go z pretorium do domu dowódcy, gdy nagle gruchnęła po Kartaginie wieść, iż wyprowadzono już Tascjusza1 2), którego poza jego głośną publiczną sprawą, każdy w mieście! znał z przewspaniałych jego uczynków. Zbiegali się zewsząd wszyscy na widowisko, dla naszej wiary chwalebne, dla pogan zaś bolesne. Podczas pobytu jego w domu dowódcy przez noc obchodzono się z nim nader uprzejmie tak, że towarzysze jego i driodży mogliśmy być przy nim. Tymczasem cały tłum, z obawy, by przez noc nie stało się nic bez jego wiedzy, czekał przed bramą dowódcy. Dobroć boża jemu godnemu na pociechę sprawiła, że lud Boga także podczas męki biskupa czuwał. Może jednak ktoś zapyta, jiaka była przyczyna jego powrotu z pretorium, do domu dowódcy? Niektórzy utrzymują, że prokonsul nie chciał, by go (Cypriana); wyprowadzono z jego urzędu2). N(ie bęldę się żalił na opie-»
1) Jak wiemy z	2.
2) Iż wyprowadzono go na stracenie.
72
ŚW. CYPRIAN
szałość lub niechęć prokbn&ula w sprawajch, zrządzonych przez Opatrzność1). Broń Boże, bym miał dopuszczać do sumienia pobożnego umysłu podejrzenie, iż o tak błogoisławionym męczenniku ‘decydował kaprys człowieka. Lecz następny dzień według przepowiedni bożej sprzed roku miał być istotnie owym jutrzejszym dniem.
16.	Zaświtał 'nareszcie następny dzień, ów oznaczony, ów przyrzeczony, ów boski, którego sam, tyran nie mógłby odsunąć, choćby nawet chciał; dzień radosny dla męczennika, świadomego co go czeka, a po rozprószeniu chmur ną całymi świecie promieniami słońca jaśniejący* 2). Wyszedł z domu dowódcy wódz Chrystusowy i boży, ze wszech stron otoczony szeregami zmieszanego 'tłumu. Tak zaś pochodowi jego towarzyszyła niezliczona ilość wojska, jakby miało przyjść do starcia celem zwalczenia samej śmierci. Droga prowadziła przez stadion3 4). Dobrze i jakby umyślnie się stało, że mijał miejisce ćwiczeń ten, który — dokończywszy biegu — spieszył po koronę sprawiedliwości. Gdy przybyto do pretorium —. a ponieważ nie zjawiał się jeszcze prokonsul — wybrano miejsce fu stronne. Gdy tam, spocony po długiej' drodze, usiadł (siedzenie zaś było- przypadkowo pokryte płótnem, by i na moment przed męczeństwem doznał zaszczytu biskupstwa), jeden z oficerów służbowych1), były chrześcijanin, przyniósł swoje odzienie, myśląc, że Cyprian zmieni swe przepocone okrycie na suche; człowiekowi onemu chodziło nie o co innego, jak by mieć krwawy pot męcze|nniika, dążącego do Boga. Cyprian mu odpowiedział: „Lekarstw uży
Że niby nie chciał swego pałacu kalać pobytem chrześcijańskiego biskupa.
2) Przepowiada chwałę męczennika w całym świecie.
3) T. j. miejsce ćwiczeń. Stadion jako miara długości — zoo m.
4) Tessarius = oficer, odbierający hasło wodza, a więc pełniący służbę.
VITA CYPRIANI
73
wamy na złagodzenie biadania na bóle, czejgo dzisiaj może nie będzie46. Czy dziwne, że wzgardził trudem ciała ten, który wcześniej w duszy wzgardził śmiercią? Cóż dalej? Natychmiast zgłoszono go prokonsulowi. Wyprowadzają go-, podprowadzają, pytają o imię; odpowiada, że to on. Tyle słów.
17.	Przeczytał tedy sędzia z tabliczki wyrok, którego wówczas w widzeniu nie czytał, wyrok ducho-wy, nie nadający się do lekkomyślnego wygłoszenia, wyrok godny takiego biskupa i takiego skazańca, wyrok chwalebny, w którym nazwany został chorążym sekty1) i nieprzyjacielem bogów. Tak nazwany został ten, który miał być dla swoich przykładem i którego krwią zaczęła się uświęcać karność kościelna. Nic nad ten wyrok pełniejszego, nic prawdziwszego. Wszystko, co zostało powiedziane, chociaż wypowiedział to poganin, byto natchnione. Oczywiście nie dziwne, gdy zazwyczaj arcykapłani* 2) przepowiadają mękę. Chorążym był, bo uczył, jak nosić chorągiew Chrystusa; był nieprzyjacielem bogów, bo polecał obalać bałwany; był dla swoich przykładem, ho pierwszy spośród wielu, którzy tą samą drogą za nim iść mieli, złożył w ofierze pierwociny męczeństwa. Uświęcać się też zaczęła jego krwią karndść, lecz męczenników, którzy nauczyciela swego usiłując w podobnej1 chwale naśladować, sami także za jego przykładem karność krwią własną przypieczętowali.
18.	Gdy wyszedł z bram pretorium, towarzyszyła mu gromada żołnierzy; i aby na niczym męczeństwu nie zbywało, setnicy i pułkownicy3) kryli boki. Samo zaś miejsce, gdzie wypadło cierpieć, równe jest, a otoczone zewsząd gę
Sectae signifer, chorążym sekty, czyli przywódcą chrześcijan-
2) Piontifices.
3) Centuriones et tribuni.
74
ŚW. CYPRIAN
stymi drzewami, daje wspaniałe tło widowisku. Z powodu rozległości terenu i zbitego tłumu, wiele osób życzliwych wdrapało się na gałęzie drzew, by imiu i tego nie zabrakło, żel ma podobieństwo Zacheusza (Łk. XIX, 4) z drzew był widziany1). Zawiązawszy sobie własnymi rękami oczy, nalegał o pospiech na kata, który w ręce trzymał topór; trzymając go w zwisającej! prawicy, ledwie go obejmował drżącymi palcami, aż gdy przyszła pora uwielbienia, wsparty pomocą setnika, dobywszy wreszcie sił, zadał mju śmierć.
O, błogosławiony lud Kościoła, który ze swym biskupem' i oczami i zmysłami, i co więcej, głosem publicznie współczuł 1 — jak zawsze na jego kazaniach słyszał —**jprze;z Boga sędziego ukoronowany został! Bo jakkolwiek nie mogło się stać, czego sobie ogólnie życzono, by równocześnie cały tłum poszedł na mękę, toi jednak ci, którzy w oczach pa-? trzącego Chrystusa i w uszach biskupa IZ duszy cierpieć chcie-li, przez godnego życzeń swoich świadka jakby pismo poselskie do Boga posłali.
19.	Tak przez to- męczeństwo dokonało się, że Cyprian, który dobroci wszelakiej był przykładem, taklże biskupią, palmę pierwszy w Afryce otrzymał, by pierwszy po- Apostołach takim być zaczął. Odkąd bowiem datuje się biskupstwo w Kartaginie, żaden, nawet spośród dobrych biskupów, nie doszedł do męczeństwa. Chociaż zawsze pobożność ludzi Bogu poświęconych, uważana jest za męczeństwo, to jednak Cyprian także do doskonałej korony doszedł Za wolą Pańską, by w mieście, w którym tak żył i gdzie tylu wspaniałych dlor konał rzeczy, pierwszy również chwalebną krwią Ozdobił godność niebieskiego kapłaństwa. Cóż tu mam uczynić? Między
x) Zacheusz, będąc małego wzrostu, wdrapał się na drzewo., by widzieć Chrystusa przechodzącego.
VITA CYPRIANI
75
radość z męki a boleść .pozostania podzielony umysł i zbyt ściśnięte serce dwojakie przytłaczają uczucia. Czyż będę ubolewał, że zostałem jego towarzyszem? Lecz należy triumfować z jego zwycięstwa. Czyż będę triumfował ze zwycięstwa? Lecz boleję, że nie jestem towarzyszem. Należy jednak powiedzieć wam po prostu prawdę, co i wy wiecie,, że tego byłem zdania. Bardzo i nazbyt bardzo cieszę się jego chwałą, a jednak więcej boleję, że pozostałem.
76
ŚW. CYPRIAN
Acta proconsularia.
Składają się \o\ne % trzech części: i) Z przesłuchania Cypriana przed prpkpnsulem Aspazjuszem Patermtsem, zakończonego wygnaniem do Curubis, jo. sierpnia r. 257; 2) Z przesłuchania Cypriana przed nowym prokonsulem Galeriuszem Maksymom, zakończonego skazaniem Świętego na ścięcie mieczem; j) Z opisu śmierci męczeńskiej 14 września r. 2j8 na Cilla Sexti, niedaleko Kartaginy.
Akta te mają charakter źródła pierwotnego. Pierwsza część, zawierająca odpowiedzi samego Cypriana, lub notatki naocznego świadka, była początkowo wydana osobno, i o niej wspomina Poncjusz w' „Vita“, 11,
Dwie następne części zostały spisane przez naocznego śu/jadka zaraz po\ wypadkach, a później przez kogoś innego w całość złączone1). W zakończeniu jest mowa o pełnym godności zachowaniu się Cypriana tuź przed straceniem-
1) Por. Bardenhewer, II2, 689.
AKTA PROKONSULARNE
77
Akta prokonsularne.
i.	Za czwartego konsulatu cesarza Waleriana, a trzeciego Galliena, trzeciego* września w Kartaginie, w sekretariacie, prokonsul Paternus rzekł do biskupa Cypriana: Przenajświętsi imperator owie1), Walerian i Gallienus, raczyli- przysłać mi pismo, w którym nakazali, że ci, którzy nie czczą religii rzymskiej, muszą uznać rzymskie ceremonie. Pytałem się więc o twoje imię, co mi odpowiesz,? Biskup Cyprian! rzeki: Jestem chrześcijaninem i biskupem. Żadnych innych bogów nie znam, prócz jednego i prawdziwego Boga, który uczynił niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest. Temu Bogu my chrześcijanie służymy; do tego się modlimy dniami i nocami za nami i za wszystkimi ludźmi, a nawet o bezpieczeństwo samych imperatorów. Prokonsul Paternus rzekł: Czy trwasz więc w tym postanowieniu? Biskup Cyprian odpowiedział: Dobre postanowienie, które zna Boga,, nie może się zmienić. Prokonsul Paternus rzekł: Czy więc będziesz mógł według rozkazu Waleriana i Galliena jako wygnaniec iść do miasta Kurubis? Biskup Cyprian rzekł: Idę. Prokonsul Paternus rzekł: Nie tylko o biskupach raczyli mi pisać, ale także o kapłanach. Chcę więc wiedzieć od ciebie,; jacy są kapłani, którzy przebywają w tym mieście? Biskup Cyprian odpowiedział: Dobrze i pożytecznie postanowiliście
1) Sacratis-simi imperatores, coś, jiak nowocześnie „najjaśniejszy, naj-miłościwszy", czy nawet więcej.
78
ŚW. CYPRIAN
w prawach, waszych, że nie ma donosicieli. Przeto nie mogą, być odkryci i doniesieni przeze mnie. Znajdą się tzaś w swoich miastach. Prokonsul Paternus rzekł: Ja dziś w tym miejscu robię dochodzenie. Cyprian rzekł: Skoro karność zabrania, by ktoś dobrowolnie się ofiarował (na męczeństwo), i tobie się to także nie podoba, przeto nie mogą się sami wydać, lecz poszukiwani przez ciebie, będą znalezieni. Prokonsul Paternus rzekł: Będą przeze mnie znalezieni. I dodał f Przykazali także (iimperatorowie), by się nie odbywały w pewnych miejscach zebrania, ani by nie uczęszczano na cmentarze. Jeżeli tedy ktoś tego, tak zbawiennego nakazu nie zachowa, będzie śmiercią ukarany. Biskup Cyprian odpowiedział: Czyń, co ci przykazano.
2.	Wtedy prokonsul Piaternus kazał błogosławionego biskupa Cypriana wywieźć na wygnanie. Gdy tam długo przebywał, nastąpił po prokoinsulu Aspiazjuszu Piaternusie prokonsul Galeriusz Maksym, który świętego biskupa Cypriana, odwołanego z wyginania, kazał sobie przedstawić. I gdy Cyprian, święty męczennik, wybrany przez Boga, wrócił z miasta Kurubis, do którego 'skazany był na wygnanie z rozkazu prokonsula Aspazjusza Paternusa, z świętego nakazu pozostawał w swych ogrodach, i tam spodziewał się, że przyjdzie nań tak, jak mu było pokazane; i gdy tam przebywał, nagle 13 września za konsulatu Tuskusa i Bassusa przybyło doń dwóch wyższych loficerów, jeden tzw. „stnator‘\ przydzielony do służby prokonsula Galeriusza Maksyma, a drugi „eąuistrator"1), ten sam spełniając obowiązek. Ci wsadzili go na wóz i zawieźli do Sexti, gdzie przebywał tenże prokonsul Galeriusz Maksym dla poratowania zdrowia. Tenże
x) Strator, albo stator, znaczy: ordynans lub oficer dyżurny — eąuistrator, lub eąuistator, taki sam, przydzielony do służby pirzy dowódcy z oddziału konnego.
AKTA PROKONSULARNE 79
prokonsul Galeriusz Maksym kazał zatrzymać Cypriana do następnego dnia.
W tym też czasie św. Cyprian, zaprowadzony do dowódcy i dyżurnego stratora przy prokonsulu Galeriuszu Maksymie, męża znakomitego, zamieszkał u niego w gościnie na wsi, która się nazywa Saturni, między Wenereą a Salutarią. Tam zbiegł się cały tłum braci. A gdy się o tym dowiedział św. Cyprian, polecił pilnować dziewcząt, ponieważ wszystkie pozostawały na wsi przed bramą) domu dowódcy.
3.	I tak dnia następnego, czternastego września rano, zebrał -się w Sexti mnogi tłum z rozkazu prokonsula Galeriu-sza Maksyma. I tak tenże prokonsul Galeriusz Maksym1) tego dnia kazał sobie, gdy siedział w ^atriurn Sauciolum, przewieść Cypriana. Gdy to się stało, prokonsul Galeriusz Maksym rzekł do biskupa Cypriana: Czyś 'to ty Tascjusz Cyprian? Biskup Cyprian odpowiedział: Ja jestem. Prokonsul Galeriusz Maksym rzekł: Tyś był biskupem ludzi o świętokradzkiej myśli* 2) ? Biskup Cyprian odrzekł: Ja. 'Prokonsul Galeriusz Maksym rzekł: Najświętsi imperatorzy kazali ci złożyć bogom ofiarę. Biskup Cyprian odparł: Nie dczynię tego. Galeriusz Maksym mówi: Zastanów się nad sobą. Biskup Cyprian odpowiedział: Czyń, co ci przykazano. W rzeczy tak sprawiedliwej nie ma się co zastanawiać.
4.	Po naradzie z sędziami słabym i złamanym głosem wypowiedział Galeriusz Maksym następujący wyrok: Długo żyłeś w świę^okradzkim usposobieniu, bardzo wielu ludzi wciągnąłeś w bezecne sprzysiężenie, i uczyniłeś się wrogiem bogów rzymskich i świętych religij, a pobożni i przenajświętsi
Et ita idem Galerius Maximus prioconsul... Te i tym podobnie zwroty raz po raz się powtarzające, tłumaczę dosłownie dla zachowania prostoty i ubóstwa stylu, oraz języka tych aktów prokonsularnych*
2) Tu papam te sacrilegae mentis hominibus praebuisti. Papa znaczy biskup, papież.
80
ŚW. CYPRIAN
Augustowie Walerian i Gallienus i najszlachetniejszy Cezar Walerian nie mogli cię nakłonić (db przejścia na ich religię. A przeto skoro jeisrteś schwytany 'jako sprawca najohydniejszych zbrodni, i jako przywódca, sam będziesz przykładem dla tych, których w swej ‘zbrodni koło siebie skupiłeś; krwią, twoją pomszczona zostanie karność. To ‘powiedziawszy, odczytał z tablicy dekret: Zawyrokowano, *że Tascjusz Cyprian zostanie ścięty mieczem. Biskup Cyprian rzekł: Bogu dzięki.
5.	Po tym wyroku tłum braci mówił: I my z nim pójdziemy na ścięcie. Z tego 'powodu powstał wśród braci ruch i wielki tłum szedł za nim. I tak tenże Cyprian, wyprowadzony został na pole za Sexti, i tam zdjął z siebie zwierzchnie odzienie, a uklęknąwszy, modlił się do Pana w pokorze. A gdy zdjął dalmatykę i oddał ją diakonom, stanął na rusztowaniu i czekał na kata. Gdy zaś kat przyszedł, kazał mu dać dwadzieścia pięć 'złotych. Bracha składali przed nim (Cyprianem) płócienne odzienia i podręczne chusty. Po tym św. Cyprian własną ręką żasłonił sobie oczy. A gdy nie mógł związać końców chustki, zawiązali je kapłan Julian i sub-diakon Julian. Tak poniósł śmierć 'męczeńską św. Cyprian, a ciało jego w sąsiedztwie Płożone zostało z powodu ciekawości pogan. Stamtąd w nocy ze świecami i pochodniami zabrane zostało i w triumfie i radości wielkiej zaniesione do majątku prokuratora Makrobiusza Kandydiana, przy Map-palskiej drodze, obok sadzawek. Za kilka dni zmąrł pro-konsul Galeriusz Maksym.
6.	Przebłogosławiony męczennik Cyprian poniósł śmierć czternastego września, za imperatorów Waleriana i Galliena, a za królowania Pana naszego Jezusa Chrystusa, któremu cześć i chwała na wieki wieków. Amen.
DO DONATA
81
Ad Donatum.
Jest to monolog autora kZo przyjaciela Donata, świeżo % pogaństwa nawróconego. Przez cały czas przemawia autor, przyjaciel nie wtrąca ani słowa. By uniknąć niepowołanych świadków i ewentualnych przeszkód, udają się do grodu, w urocze ustronie. Autor opowiada przyjacielowi swe przeżycia W związku z przyjęciem chrztu; w żywych barwach maluje nagłą zmianę, jaką w duszy jego sprawiła łaska sakramentu (r. 4). Co nowe życie w 'tym jaśniejszym występuje świetle, gdy się je porówna z życiem pogan. Z. własnego doświadczenia kreśli Cyprian w drastycznych barwach \moralny upadek pogańskiego świata, który się ujawnia w zbrodniach i zboczeniach wszelkiego rodzaju i stopnia. Nie ma po prostu obrzydliwości, któ-rejby nie popełniano (r. 6—13).
Następuje upomnienie pod adresem przyjaciela, by jako nowo-zaciężny w służbie Chrystusa strzegł cnót i karności, bo prawdziwe szczęście może znaleźć tylko chrześcijanin (r. 14—15)-
Wreszcie zaprasza przyjaciela na posiłek i prosi go, by dla uprzyjemnienia chwil przyjaciołom śpiewał psalmy (r. 16).
Kwestia, czy Donatus jest postacią historyczną, czy takie spotkanie istotnie 'się odbyło, ma znaczenie drugorzędne. Zasięg pisma obliczony jest na większy zakres; autor chce tu niejako usprawiedliwić swe przejście na chrześcijaństwo i innych do podobnego kroku żachęcić.
6
82
ŚW. CYPRIAN
tu widzieć Idelkującą zapowiedz Wyznań św~ Augustyna,
Cak treść, jak forma, wskazują, że pismo to powstało wkrótce po nawróceniu autora, \a więc około r, 246. Forma zdradza aż nadto wybitnie byłego retora. Mowa jest wyszukana i przeładowana tak, że miejscami dość trudno przetłumaczyć ją na mowę, nie tylko potoczną, ale nawet literacką. Właśnie z tego powodu czyni zarzut Cyprianowi Augustyn* porównując jego wymowę z „eloquentia gravior et modestior*.
Oto jak pisze: „In populo grani, de quo dictum est Deo“ — „In populo grani laudabo te (Pal, 34, 18), nec Ula suaritas delectcdńlis est, qu\a non quidem iniqua dicuntur, sed exigua et fragilia bona spumeo verboyum ambitu armantur, quali nec magna atque stabilia decenter et grariter ornarentur. Est tale aliquid in epistoła beatissimi Cypriani, quod ideo puto vel accidisse, vel consulto factum esse, ut sciretur a posteris, quam linguam doctrinae christiąnae sanitas ab ista redun-dantia revocaverit, et ad eloquentiam graniorem modestioremr-que restrin^erit; qualis in eius consequentibus litteris secure amatur, religiose appetitur, sed difficillime impletur. Ait ergo quodam locp: „PetamUs hanc sedem; dant secessum nicina secreta; ubi dum erratici palmitum lapsUs pendulis nexibus per-a\rundines baiulas repunt, viteam porticum frondea tecta fe-cerunt“ (Ad DonalUm 'c, A dalej: „Non dicuntur ista nisi mirabiliter affluentissima fecunditate facundńae, sed profusione nimia gravitati displicent. Qui nero haec amant, profecto eos, qui non Ha 'dicunt, sed castigatius eloquuntur, non posse ita eloqui existimant, non iudicio ista denitare. Quapropter iste vir sanctus et posse se ostendit sic dicere, qula dixit alicubi, et nolle, quoniam postmódum nusquam“ (De doctrina Christiana IV, 14, 31),
Równocześnie jednak Augustyn usprawiedliwia Cypriana: może umyślnie tak napisał, by pokazać, jak taki język ni&:
DO DONATA
83
odpowiada chrześcijańskiej treści, bo następnie już inaczej pisał. Chciał też może pokazać chełpliwym poganom, że potrafi pisać ich językiem.
Biograf Poncjusz umieszcza pismo „Ad Donatum" ud pierwszym miejscu W szeregu pism Cypriana (r. 7), zaznacza jednak przy ty\m, że dobrze się stało, iż przez ucieczkę uniknął śmierci podczas prześladowania 'za Dioklecjana (r. 230), boby nie mógł był ńapisać swych pism i wyświadczyć swej gminie tak wielkiej przysługi. Gdyby, z tego chciano wnioskować, że „Ad Donatum“ powstało dopiero p\o r. 230, jak ęhce np. Schanz: Geschichte der rómischen Literatur, III3, 135&, prowadziłoby to za daleko, boć przecież Poncjusza można tak rozumieć, że większość dziel Cypriana powstała po r. 230. Por. Bar denhewer II2, 438.
K. G. Gótz mniemał, że uważany za nieautentyczny bardzo krótki list pt. „Donatus Cypriano^, zawierający zaledwie kilka zdań1), był pierwotnie początkiem pisma Ad Do-natum (Cexte u. Unters. 19, 1 c., Lipsk, 1899). Podobnego zdania jest Harnack, Geschichte der altchristl. Lit. 2, 2, 338 i v. Soden, Die Cyprianische Briefsa\mmlung, 223.
Przeciwnie utrzymuje C. W eyman, który pisze: „Dass ein Spatling sich durch den dbrupten (aber rhetorisch wir-kungsrollen) Anfang von Ad 'Donatum zur Fabrikation der bei Hartel gedruckten Zeilen neranlasst gesehen hat, kann man begreifen, aber dass die schone Schrift Ad Donatum durch Streichung des alten Anfangs ihres Ursprunglicben Dialog-charakter entkleidet worden sei, um besser fur kirchenrechtli-che Zwecke rerwendet werden żu kónnen, glaubt ausser Gótz wohl niemandft (Hist. Jahrbuch, 20, 1899 300 n.).
y) Credo te retinere, samctissinie Cypriane, quae niobisi fuerit apud oratorem garrulitas1, unus sensus, una cogitatio, individua lectio^ Quare non et in divina lectione ita aniimis roboramur? Aut nion ea sempier nobis fuit cogitatio, siicut promittebas, ut simul crederemus. (Hartel, III, 272).
84
ŚW. CYPRIAN
Podobnie sądzi P. Lejay, Revue Critique, 49, 1900, 263 n.; Kruger, Gotting. Gel. Anzeigen, 1903, 43 n. Por. Bardenhewer l. c.
Na nieautentycznosć wierszy „Donatus Cypriano“ wskakuje sam początek: „Credo te retinere, sanctissime Cypriane". Wprawdzie Harnack (dz. o. '338) uwa^a „sanctissime" za dodatek późniejszy, w miejsce „carissime((, ale sam pisze (dz. c. 409): „Interpolationen lediglwh deshdtb anzunehmen, weil der Cext zu einer rorgefassten MeinUng nicht passt, ist me-thodisch unstattbaft^.	,
DO DONATA
85
Do Donata.
i.	Masz rację, Najdroższy Donacie; albowiem pamiętam,, żem przyrzekł, i czias obecny doskonale się nadaje na wywiązanie się z obietnicy, gdyż dzięki winobraniu wolny umysł w spokoju skorzystać może z uroczystego i zwyczajem ustanowionego zawieszenia broni1) u schyłku pracowitego roku. Także miejsce zgadza się ż dniem, a urocze oblicze- jesiennych ogrodów działa słodko ha zmysły wśród kojących powiewów delikatnej aury; tu przyjemnie [Spędzie dzień na po-gwarce i na tle dobranych opowiadań (sumienie i serce w boskich ćwiczyć przepisach. By nam zaś w rozmowie nie przeszkadzał niepowołany świadek, lub jej nie głuszył nieopanowany zgiełk ruchliwej rodziny, usiądźmy tu; dają schronienie sąsiednie ustronia, gdzie nachylone, zbłąkane winne latorośle,, zwisającymi pnąc się po ociężałych trzcinach splotami, liściastym nakryciem z winnych gałęzi portyk uczyniły* 2). Dobre tu usiłowania kładziemy w uszy, ia gdy na drzewa i winne latorośle spoglądamy, bawimy oczy rozkosznym widokiem, a słuch zarazem poucza duszę, a wzrok j’ą karmi; jakkolwiek Tobie teraz na jednej łasce zależy, zajmuje Cię troska o rozmowę, wzgardziwszy ponętami rozkosznego widoku, utkwiłeś oczy
i) W znaczeniu urlopu, wypoczynku.
2) Tych kilka napuszonych zdań cytuje św. Augustyn' w De doctri-na Christiana IV, 14, 31, jako przykład, iż Cyprian w pierwszych latach po nawróceniu hołdował pogańskiej manierze w pisaniu, czego się później całkowicie wyzbył.
86
ŚW- CYPRIAN
swe we mnie, i ustami i umysłem cały stałeś się słuchaczem i tą miłością, którą płoniesz.
2.	Zresztą jakie ito jest, lub ile tego jest, co w serce Twe może pójść ode minie, wątłego umysłu mierna ciasnota słabe zaledwie rodzi owoce, nie dźwiga się wierzchołkami do pełni urodzajnej darni, la jednak zabiorę się do rzeczy, jak mogę; albowiem i treść mowy współdziała ze mną. W sądach, na mównicy publicznej, rzuca się w [zmiennej ambicji obfitość wymowy; gdy jest mowa b Panu i Bogu, czysta szczerość głosu nie na siłach wymowy isię opiera, by udowadniać wiarę, lecz na rzeczach.
Wreszcie przyjmuj rzeczy [nie wymowne, lecz mocne, nie ubrane sztucznie w uczoną mowę dla przynęty szerokich mas słuchaczy, lecz w surowej prawdzie proste do głoszenia boskiej łaskawości; przyjmuj to, co się odczuwa, nim się uczy, co się lnie w długim czasie przez żmudne poznawanie gromadzi, lecz wchłania w krótkim czasie pod wpływem łaski, przyspieszaj ącej dojrzewanie.
3.	Gdym w ciemnościach i ślepej nocy leżał, gdym wśród spienionego morza miotającego mną świata, wahając się i wątpiąc, pływał tu i tam, gubiąc ślady, życia mego nieświadom!, obcy prawdzie i światłu, uważałem według ówczesnych obyczajów za rzecz całkiem trudną i twardą to, co mi łaskawość boża na izbawienie obiecywała, a mianowicie, by ktoś mógł na nowo się odrodzić i nowym życiem w obmyciu zbawczej wody ożywiony, złożyć to, czym był przedtem i przy pozostaniu związku ciała, człowieka w iduszy i sercu odmienić. Jak możliwe — mawiałem — "takie nawrócenie, by nagle i gruntownie mogło być zzute, co czy to jako przyrodzone z położenia naturalnej materii stwardniało, czy to przez długie używanie zapiadło w marazm starości? Na silnym i głębokim korzeniu to wszystko! osiadło. Kiedy nauczy się oszczędności, kto przywykł do hojnych przyjęć i wystawnych biesiad ? A kto
DO DONATA
87
w kosztownej szacie, złotem i purpurą tkanej, z daleka błyszczał, kiedy przebierze się w strój prosty, ludowy? Ów, przyzwyczajony do rózg1), 016 może być pozbawionym zaszczytów i pozostać w niesławie. Ten, otoczony rojem klientów, zaszczycony towarzystwem urzędowego orszaku, uważa za karę, gdy jest sam. Potrzeba mu zawsze, z przyzwyczajenia, silnych podniet; opilstwo zaprasza, pycha nadyma, gniewli-wość zapiała, chciwość nie daje spokoju, okrucieństwo podsyca, ambicja upaja, żądza spycha w dół.
4.	Tak często u siebie rozważam. Albowiem i ja sam, jakżeż wielu błędami w 'dawniejszym życiu byłem skrępowany, tak, iż nie wierzyłem, bym się mógł z nich wydobyć; tak towarzyszącym mi występkom sprzyjałem, straciwszy nadzieję, by moje złe, i jakby już własne i zadomowione ina-wyknienia odmienić się mogły. Lecz gdy przy pomocy od-rodżeńczej falil 2) została starta plama poprzedniego życia, a w serce nawrócone 1 czyste wlało się światło z góry, gdy z nieba zaczerpniętym duchem drugie narodzenie w nowego mię zmieniło człowieka, w dziwny sposób natychmiast wątpliwości zamieniały się w pewniki, rzeczy niedostępne stały otworem, ciemne wydawały światło, ‘dawało możność,, co przedtem trudnym się zdawało, wykonalnym się stawało, co za niemożliwe było uważane, można było poznać, że ziemskim było,, co przedtem z ciała zrodzone, żyło w poddaństwie grzechów, że zaczęło być własnością Boga, co już Duch św. ożywiał. Wiesz zaiste, i :ze mną narówni uznajesz, co nam wzięła,) a co przyniosła owa śmierć grzechów, życie cnót. Sam wiesz, nie mówię o tym. Mówić na własną pochwałę jest wstrętną chełpliwością; jiakkolwiek może uchodzić nie za chełpliwość, lecz za wyraz wdzięczności, cokolwiek nie cnocie człowieka się
l) Jako urzędnik, przed którym liktorzy nieśli „fasces", pęki rózg, oznakę władzy.
2) Ma na. myśli chrzest.
88
ŚW. CYPRIAN
przypisuje, lecz sławi się jako dzieło Boga, że już nie grzeszyć — pochodzi z wiary, jak to, co .przedtem* było grzechem, pochodziło z błędu ludzkiego. Boże jest, Boże, mówię, wszystko, co możemy. Z tego żyjemy, z tego moc czerpiemy,, stamtąd wziąwszy i skupiwszy siłę, jeszcze tu będąc, oznaki przyszłych rzeczy odgadujemy; niech tylko bojaźń będzie stróżem niewinności, by jak w umysły nasze ^pobłażliwością niebieską łaskawie Pan wpłynął, w gościnie uradowanego umysłu przez sprawiedliwe jego postępowanie pozostał, by odzyskane bezpieczeństwo nie zrodziło opieszałości, i stary wróg; na nowo się nie pirzyczołgał.
5.	Zresztą, jeżeli Ty zachowujesz w niezachwianej mocy śladu Twego drogę niewinności, jeżeli oparłszy się o Boga wszystkimi siłami i całym sercem jesteś tylko tym, czym być zacząłeś, tyle otrzymujesz wolności, o ile pomnaża się łaska duchowa. Nie ma bowiem, jak jest zwyczajem w ziemskich dobrodziejstwach, w odbieraniu dobrodziejstwa od Boga jakiejś miary lub sposobu. Wypływający obficie duch nie jest skrępowany żadnymi granicami, ani powściągającymi zaporami na pewnej odmierzonej przestrzeni hamowany. Płynie stale, tryska w obfitości; niech tylko nasyca naszą pierś i stoi otworem. Ile tam pojemnej wiary przynosimy, tyle czerpiemy łaski spływającej. Tam nabywa się zdolności, trzeźwą czystością, pełnym umysłem, czystym głosem,, móc na lekarstwo dla bolejących zniszczyć jad trucizny, oczyścić plamy na umysłach niemądrych przez przywrócenie im zdrowia, niespokojnym nakazać pokój, gwałtownym umiarkowanie, srogim łagodność, nieczyste i błędne duchy, które usiłują zdobywać ludzi, groźnym łajaniem zmusić do wyznania, twardymi razami zmusić do cofania się, a spierające się, wyjące,. wzdychające, wzmożoną przymusić karą, bić batogami, straszyć ogniem. Rzecz tam się odbywa, a nie jest widziana: ukryte uderzenie, a jawna kara, tak, że czym już być zaczęliśmy,
DO DONATA
89J
otrzymany duch jest panem swej wolności; a że jeszcze ciała, i członków nie zmieniliśmy, jeszcze widok cielesny światowa1 zasłania nam chmura. Jakaż tu jest potęga umysłu, jaka jest siła, gdy nie tylko sam wolny jest od zgubnego zetknięcia się ze światem, by ktoś oczyszczony i czysty żadnego szwanku: nie doznał ze strony atakującego nieprzyjaciela, lecz jeszcze dzielniejszym i większym staje się na siłach, że całemu wojsku grasującego przeciwnika władczym prawem rozkazywać może.
6.	I aby po odsłonięciu prawdy oznaki boskiego daru wyraźniej się rysowały, dam Ci światło do poznania, po starciu mgły grzechów rozjaśnię ciemności zakrytego świata. Wyobraź sobie, że jesteś na' wyniosłym szczycie stromej góry, że stamtąd spoglądasz na kontury rzeczy niżej Ciebie leżących, a gdy kierujesz wzrok w różne strony, sam wolny od zetknięcia się z rzeczami ziemskimi, patrzysz na wiry zmiennego świata; już i sarn będziesz litował się nad światem, a wszedłszy w siebie, z większą radością będziesz wdzięczny Bogu, żeś uszedł. Patrz na drogi rozbójnikami Zamknięte, morza obsadzone korsarzami, obozy krwawymi wojnami wszędzie podzielone. Ocieka świat wzajemną krwią: zbrodnią jest, gdy mężobójstwo popełniają jednostki; cnotą się nazywa, gdy się to dzieje publicznie1). Bezkarność zbrodniom zyskuje nie wzgląd na niewinność, lecz wielkość srogości.
7.	Już jeślibyś na same miasta zwrócił oczy swe i oblicze, zauważysz zgiełk smutniejszy, niż wszelka samotność. Przygotowuje się gladiatorskie igrzysko, by okrutne oczy pasły1 się krwią. Karmi się ciało silniejszymi potrawami, i muskuły członków nabierają tłustych kształtów, by zarzynany zaTcarę drożej ginął. Człowiek zabijany jest dla przyjemności człowieka, by zaś ktoś mógł zabijać, jest doświadczenie,, jest pra-
x) N. p. na wojnie.
90
ŚW. CYPRIAN
ktyka, jest sztuka; nie tylko się popełnia zbrodnię, ale się jej uczy. Cóż można powiedzieć bardziej nieludzkiego, co bardziej przykrego? Naiuka jest, by mógł ktoś zabijać, a chwała jest, że zabija.
Co to jest, proszę Cię, jak to nazwać, że się dzikim Zwierzętom rzucają tacy, których nikt nie skazał, w sile wieku, o dość przyzwoitym wyglądzie, w kosztownej szacie? Za życia dobrowolnie urządzają sobie pogrzeb, w nieszczęściu swym nędzni, i chełpią się z tego. Idą do walki ze zwierzętami, nie za zbrodnię, lecz z szału. Patrzą ojcowie na swych synów, brat i siostra też siedzi w loży, i chociaż wystawnie jsze przygotowanie zabawy powiększa cenę widowiska, to, na Boga, i matka płaci, by mogła być obecna na swojej (żałobie. I przyglądając się tak bezbożnym, tak okrutnym widowiskom, nie uważają się za ojcobójców.
8.	Zwróć stąd oblicze na różnych przedstawień nie mniej żałosną zarazę; w teatrach również zauważysz rzeczy, które Cię i bólem napełnią i wstydem- Aktor tragiczny na koturnach opiewa wierszem dawne występki; odnawia się zapomniany dreszcz, gdy z całą dokładnością i plastycznością przedstawianie jest ojcobójstwo i kazirodztwo, by z biegiem czasu nie poszło w zapomnienie, co zostało1 popełnione. Każdemu wiekowi1) zwraca się uwagę, że można słuchać, co się działo. Nigdy występki nie umierają ze starości, nigdy czas nie przykrywa winy, nigdy zapomnienie nie grzebie zbrodni. Występki, które już dawno minęły, stają się przykładami. Sprawia przyjemność na krotochwiłach poznawać pod kierunkiem mistrzów ohydy, co się działo u kogoś w domu, lub słuchać, coby się dziać mogło. Cudzołóstwa uczy się, gdy się je widzi, a nęcące pod opieką publicznej powagi zło
x) Bez względu na wiek słuchających przedstawia się na scenie popełniane zbrodnie.
DO DONATA
91
sprawia, że matrona, która może jako skromna przybyła na widowisko, wraca z niego jako rozwiozła. Jakiż stąd upadek obyczajów, jakież zarzewia hańby, jaki pokarm dla Występków, być plugawionym błazeńskimi gestami, wbrew przepisom i prawu rodzenia widzieć kazirodczą ohydę, dokładnie przedstawianą; mężczyźni tracą swą siłę, wszelka cześć i siła' rodzaju niknie w poniżeniu osłabionego ciała i więcej1 się tam podoba, jeśli ktoś łatwo mężczyznę upodobni do niewiasty1). Występek wychodzi na pochwałę i za więcej doświadczonego uchodzi, kto jest więcej rozwiązły. Tu za zbrodnię jest się mile widzianym. Czegóż nie może doradzać, kto jest taki? Porusza zmysły, głaska uczucia, zdobywa silniejsze sumienie dobrego serca; i nie brak powagi hańbiącemu, ale’ dogadzającemu zmysłom czynowi, że przy wrażliwszym słuchu czyha na ludzi zagłada. Wyrażają1 2) bezwstydną We-nerę, cudzołożnego Marsa, owego swego Jowisza władcę,, nie tyle królestwa, co występków, razem z jego piorunami ziemskimi, pałającego miłostkami, raz puchem łabędzia bielejącego, drugi raz złotym deszczem spływającego, to znów na dorastających chłopców pod postacią ptaków napadającego. Zapytaj się już teraz, czy patrzący na takie rzeczy może być niewinnym lub wstydliwym. Naśladuje bogów swych, których czci; nieszczęśni nawet religijne występki popełniają.
9.	O, gdybyś jeszcze mógł z tego wysokiego miejsca3) wzrokiem swym dosięgnąć miejsc tajemnych, otworzyć zamknięte drzwi mieszkań i oczami sumienia zakryte oświetlić wnętrza; zobaczyłbyś uczynki bezwstydne, na które nawet patrzeć nie może oblicze wstydliwe, widziałbyś, że występkiem jest i patrzeć na to, widziałbyś, że zaślepieni szałem zepsucia zaprzeczają, jakoby coś takiego czynili, a czynić się spieszą.
1) Uprawiając z nim stosunek wbrew naturze.
2) W rzeźbie, w rysunku.
8) Gdzie się zatrzymali na rozmowę, por. r. 6.
92
ŚW. CYPRIAN
W niezdrowych żądzach mężczyźni na mężczyzn się rzucają. Dzieją się rzeczy, które nawet czyniącym je podobać się nie mogą. Kłamię, jeżeli nie łaje innych, kto jest takim,,, jeśli' zepsuty nie zniesławia zepsutych i nie wierzy, że z sumieniem wyszedł cało, jak gdyby nie wystarczało sumienie1). Również publicznie są oskarżycielami, potajemnie winowajcami, względem samych siebie zarówno sędziami i winnymi; potępiają na zewnątrz, co wewnątrz czynią, zgadzają się chętnie na to, o co oskarżają, gdy zostało popełnione. Bezczelność współdziałająca z występkami i bezwstydność odpowiadająca bezwstydnym. Nie chcę, byś się dziwił, jeżeli się mówi o takich rzeczach: cokolwiek złego już głosem się popełnia, mniejsze jest od owych ust* 2).
10.	Lecz może — po pełnych podstępów drogach, po rozprószonych po całym świecie wielorakich walkach, po krwawych lub bezwstydnych widowiskach, po haniebnych objawach namiętności, czy to w domach rozpusty, czy w ścianach' domowych zamkniętej, które tym bezczelniej się ujawniają, im więcej .ukryta jest wina — forum wyda ci się czyste, że wolne od gniotących go bezprawi nie plami się przez żadną styczność ze złem. Tam skieruj swój wzrok; znajdziesz tam wiele rzeczy, którymi wzgardzisz, prędzej oczy swe stamtąd odwrócisz. Chociaż wyryte są prawa na dwunastu tablicach, a przepisy na publicznym figurują spiżu, między samymi prawami popełnia się przestępstwa, między przepisami grzeszy się, niewinności nie zachowuje się nawet tam, gdzie się jej broni. Srożą się we wściekłości zwalczający się wzajemnie i między togami3), gdy pokój zerwany, niezdrowe od kłótni ryczy forum. Jest tam pod ręką włócznia
Wystarcza, że mu sumienie wyrzuca, iż nie jest lepszym od tamtych.	i
Bo te usta zdolne są dio gorszych jeszcze rzeczy.
3) Między mężami w togach.
DO DONATA
93
i miecz i kat, kopyto końskie ziemię wykopujące, koń rozciągający1), logień palący, ma jedmo ciało człowieka więcej kar, niż członków. Któż wobec tego naprawdę przychodzi z pomocą? Obrońca? Lecz on się sprzeniewierza i oszukuje. Sędzia? Lecz ten sprzedaje wyrok. Ten, który siedzi jako mający sądzić zbrodnie, dopuszcza, by niewinny ginął jakby winny, a przez to winnym staje się sędzia. Goreją wszędzie występki, i na wszystkie strony przez różnorodne rodzaje grzeszenia w nieuczciwych umysłach działa złośliwa trucizna. Ten podrabia testament, ów zbrodniczo fałszuje pismo; tu dzieci ograbiane są z dziedzictwa, tam obcy wchodzą w posiadanie; nieprzyjaciel oskarża, oszczerca atakuje, świadek zniesławia. Tu i tam grasuje dla zakrycia zbrodni bezczelność sprzedajnego głosu, gdy tymczasem winni nie giną razem z niewinnymi. Nie ma bojaźni przed prawami, przed sędzią śledczym, żadnego lęku przed sędzią; nie ma obawy przed tym, co może być okupione. Być niewinnym wśród! winnych już jest zbrodnią; kto nie naśladuje złych, obraża ich. Doszły do zgody prawa z grzechami, i zaczęło być wolno to, co .dzieje się publicznie. Jakiż może1 być wlstyd, jaka może być niewinność tam, gdzie brak tych, którzyby potępiali (nieuczciwych, gdzie spotkasz tylko tych, których się skazuje?
u. Lecz może się zdawać, żeśmy wybrali gorsze rzeczy i z niszczycielskiej chęci wzrok Twój kierujemy tam, gdzie smutny i odrażający widok usta i oblicze lepszego sumienia obraża: pokażę Ci już te rzeczy, których należy unikać. Co uważasz za zaszczyty, co za liktorskie rózgi, co za opływanie w bogactwach, co za potęgę w obozie, co za urok w urzędniczej purpurze, co za swobodę władzy przewodniczenia: schlebiającego zła ukryta jest trucizna, a uśmiechającej się nieprawości oblicze wprawdzie wesołe, lecz za-
!) Narzędzie kaźni żelazne w kształcie konia.
94
ŚW. CYPRIAN
krytej klęski ponętna zwodniczość. Bierze się niejako kubek na kształt jakiejś trucizny, w którym zabójcze soki podstępny zakropione słodyczą; usypiają, leczniczym zapachem; po wypiciu objawia się połknięta trucizną. Wszak widzisz owego, któremu się zdaje, że błyszczy w uwydatniającym się odzieniu, oblamowanym, purpurą: za jakie brudy kupił to, by błyszczał, ileż przedtem zniósł kaprysów ludzi zarozumiałych, przy iluż pysznych drzwiach ślęczał, przychodząc z porannym pozdrowieniem, ileż nachodził się haniebnymi śladami nadętych w szeregach klientów, by go następnie1 towarzysz, pozdrowiwszy go, wyprzedził w orszaku,, idącym nie zia człowiekiem, lecz za władzą! Bo tamten zasłużył na szacunek, nie dzięki obyczajom, czy rózgom1). Wreszcie zobacz smutny koniec takich. Gdy marnotrawca czasu, pochlebca odszedł, gdy towarzysz zbieg zeszpecił odsłonięty bok pospolitego człowieka* 2); wtedy uderzają w sumienie nieszczęścia rozdartego domu, wtedy pozna je się szkody wyczerpanego mienia, za które kupiona była łaska tłumu, i za którego cenę ubiegano się o popularność, opartą na marnych i znikomych obietnicach. W całości głupia to i czcza chełpliwość chcieć przynętą oszukańczego widowiska osiągnąć to, czego ludność nie otrzymywała, a co traciła władza.	|
12.	Lecz i tych, których uważasz za bogatych, zajmujących połać ziemi za połacią, po usunięciu z pobliża ubogich, granice swe ha coraz szersze obszary posuwających, których olbrzymich ilości srebra i złota oraz niezmiernych pieniędzy bronią wznoszone specjalne groble i kopane rowy — i tych drżących o swe majątki, dręczy troska niepewności, by ich rozbójnik ‘nie zniszczył, morderca nie naszedł, by ich
1) Jako urzędnik, przed którym niesiono rózgi, jak1© oznakę władzy.
2) Obrazowe powiedzenie, wzięte z faktu towarzyszenia rzeszy klientów patrycjuszowi lub wyższemu urzędnikowi.
DO DONATA
95
nieprzyjazna (zawiść kogoś bogatszego oszczerczymi nie niepokoiła procesami. !
Ani nie je, iani inie śpi spokojnie, wzdycha on na uczcie* chociaż pije z puhara, a gdy z.nisz>czone ucztami ciało na miękkim łożu wygodnie ułożył, (nie zasypia na puchu, i nie rozumie nędzny, że to są dlań wyszukane kary, że jesit przywiązany do złota i raczej przez nie posiadany, niż on je posiada, i — o pogardy godna ślepoto umysłów i niezdrowej żądzy głęboka -ciemności! — gdy mógłby sobie ulżyć i pozbyć się ciężarów, dąży raczej <lo pomnożenia majątku, sitara się uparcie przylgnąć do nieszczęsnego nadmiaru bogactwa. Nie ma wobec tego żadnej hojności względem klientów, sikoro nie ma żadnego podziału ha rzecz potrzebujących, i swoimi nazywają pieniądze, których jakby obcych w domu swym zamkniętych troskliwie strzegą, Z których ani przyjaciołom, ani dzieciom, ani wreszcie (sobie nic nie udzielają; posiadają na to tylko, by drugiemu nie wolno- było posiadać i — o co za przewrotność w nazywaniu! :— dobrami nazywają rzeczy, z których żadnego nie robią użytku, jak tylko do rzeczy złych.
13.	Czy uważasz przynajmniej owych *za bezpiecznych,, choćby tych między Zaszczytami ?a obfitymi bogactwami za zupełnie zabezpieczonych, których *w blasku królewskiego dworu otacza zbrojna straż? Większą bojiaźń mają oni niż inni. Ów zmuszony jest bać 'się tak, jak się go boją. Domaga silę zarówno kary od potężniejszego jego wyniosłe stanowisko, choćby był otoczony przyboczną strażą, choćby oddzielonego i chronionego liczny strzegł hufiec. Jak nie pozwala, by podwładni byli bezpieczni, tak też i on nie może być bezpieczny; najpierw ich napawa 'strachem jego władza, która sprawia, że oni stają się groźnymi.: uśmiecha się, by się srożyć, schlebia, by oszukać, wynosi,, by poniżać. Jak na szczycie godności i zaszczytów rozrzutnym był w szkodzeniu, tak. z lichwą musi być ukarany.
96
ŚW. CYPRIAN
14.	Jedną zatem jest miła i rzetelna spokojność, jedno stałe i pewne bezpieczeństwo, jeżeli ktoś,, wolny od tych niepokojących wirów świata, znajduje oparcie w zbawiennej przystani: ku niebu oczy podnosi od1 ziemi, i do łaski Pana dopuszczony, i myślą Bogu swemu już bardzo bliski, cieszy 'się, że w sumieniu jego spoczywa to>, cokolwiek w rzeczach ludzkich innym wydaje się wielkim i wzniosłym. O nic już ubiegać się, niczego ód świata żądać nie może ten, kto większy jest od świata. 'z Jak stała, jak niewzruszona jest opieka, jak w wiekuistych dobrach niebieska obrana, być rozwiązanym z krępujących więzów świata, być oczyszczonym z ziemskiego błota ku światłu wiecznej nieśmiertelności! Zobaczy, jiakąl nam przedtem zgubę gotował podstępny i niespokojny nieprzyjaciel. Do większej miłości iskłania nas myśl o tym, czym będziemy, gdy wolno wiedzieć i potępiać to, czym byliśmy. Nie potrzeba do tego pieniędzy, ani zabiegów, ani ręki, by najwyższa godność lub władza człowieka zrodziła się z opracowanej materii, jest to bezinteresowny dar od Boga i łatwy jest. Jak z natury swej słońce promieniuje, dzień świtą, źródło tryska*, deszcz rosi, tak się duch niebieski wylewa1). Gdy dusza, patrząc w niebo, poznała Stwórcę swego, wyższa nad słońce i wznioślejsza nad wszelką tę ziemską władzę, zaczyna być tym, czym jest według swej: wiary.
15.	Przeto Ty, którego już w duchowym obozie niebieski zaciąg naznaczył, Zachowaj nieskażoną, zachowaj' trzeźwą, na cnotach religijnych opartą karność. Módl się nieustannie, lub czytaj. Raz rozmawiaj z Bogiem, drugi raz. Bóg z Tobą. Niech on Cię przykazaniami swymi poucza, niech on rządzi. Kogo ion uczynił bogatym, tego nikt nie uczyni ubogim- Nije może już być żadnego niedostatku, gdy niebieski pokarm raz
x) Piękny 'obrazek: Ut sponte sol radiat, dies luminat, fons rigat, drnber inrorat, ita s© spiritus cadestis infundit.
DO DONATA
97
pierś nasycił. Już brudnymi wydawać Ci się będą, złotem zdobione powały i płytami drogiego marmuru wykładane ściany, gdy będziesz wiedział, że więcej siebie masz pielęgnować, że raczej siebie ozdabiać, że właściwym Twoim domem jest ten, 'który Pan zajmuje, miast świątyni,, dom, w którym Duch św. Zaczął mieszkać. Malujmy ten dom farbami niewinności, oświetlajmy światłem sprawiedliwości. On nigdy nie zawali się ze starości, ani ńie zbrzydnie, gdy straci barwę ścienne malowidło lub złoto. Znikome jest wszystko, co malowane, i nie budzi w posiadający cli stałego zaufania, co nie ma prawdy posiadania. To pozostaje stale w żywym kolorze, w pełnym zaszczycie, w 'długotrwałym blasku. Nie może być obalone ani zniszczone, może tylko, gdy ciało umrze,, w lepsze1 być przemienione.
16.	Tyle w krótkości, Najdroższy Donacie. Albowiem chociaż łatwą z 'dobroci cierpliwość, stały w Panu umysł, pewną wiarę zbawienne słuchanie Zajmuje, i nic dla uszu Twych nie jest tak miłym, jak to,; co w Panu miłym jest, powinniśmy jednak miarkować tematy rozmowy, będąc razem i mając częściej! mówić, a ponieważ wolny teraz mamy czas1 na odpoczynek, i co jeszcze *z dnia tego Zostajie, gdyż słońce’ ma 'się już ku 'zachodowi, przepędźmy dzień ten wesoło, i nawet godzina 'wieczerzy hiech nie będzie pozbawiona łaski1 niebieskiej. Skromna uczta niech Zabrzmi psalmami; a ponieważ masz niezawodną piamięć, wdzięczny głos, zabierz się do rzeczy według zwyczaju. Bardziej karmisz najdlroższych, jeżeli Zajmuje nas duchowe słuchanie, jeżeli napawa uszy religijna isłodycz.
7
98
SW. CYPRIAN
Quod idola dii non sint.
Krótka ta rozprawa nosiła dawniej tytuł De idolorum va-nitate. Ma ona na celu wykazać, że tzw. bogowie pogańscy nie są niczym innym, jak byłymi królami i władcami, którym po śmierci z różnych powodów zaczęto oddawać cześć boską. Cymczasem jest jeden prawdziwy Bóg i syn Boży, ]ezus Chrystus, posłany na zbawienie świata.
Pisma tego nie wymienia biograf Cypriana, Poncjusz, ani nie ma go w katalogu Mommsena. Pierwszą wzmiankę o nim mamy u św. Hieronima, który- je bardzo chwali, pisząę: „Cypr ianus, quod idola dii non sint, qua breritate, qua historiarum omnium scientia, quorum uerborum et sensuum splendore per-sMnxit!“ (Epist. ad Magnum, 5). Hieronim pisał około r. 397. Według wszelkiego, prawdopodobieństwa już z początkiem 4 w. pismo to było wymieniane w rękopisach Cypriana (Por. Hans Freiherr non Sodem,, Die Cyprianische Briefsammlung, Geschichte ihrer Entstehung und Ueberlieferung, Lipsk, 1904, 209).
Nie brak jednak uczonych, 'którzy nad tym pismem stawiają znak zapytania co do jego pochodzenia. Cwierdzą, że chwalone przez Hieronima: brenitas, scientia, splendor — pochodzą ód \obcej ręki, ‘ż(e cala rzecz to tylko kompilacja-
Istotnie, można bez trudu wykazać obce wpływy: dwa początkowe rozdziały Uwzięte są z dialogu Minucjusza Feliksa^
2E BAŁWANY NIE SĄ BOGAMI
99
Oktawiusz (r. 20—27), rozdział trzeci z Certuliana Apologe-ticus (r. 21—23).
'Cytuł tego pisma schodzi się z tytułem 1 r. 'pisma Cypriana we go Ad Fortunatum: Quod idola dii non sint et quod nec elementa vice deorum colenda sint. A w przedmowie do Ad Fortunatum czytamy: Idola deos non esse quae homo sibi faciat — neque enim qu\ae fiunt, jactore suo et fabricatore majora sunt, aut protegere et servare quemquam possunt, quae ipsĄ de templis suis pereunt, nisi ab hornine serventur — sed nec elementa colenda esse quae homini secundum disposi-tionem eł praeceptum Dei serviunt.
Destructis idolis et elementorum ratione monstrata osten-dendum Deum solum colendum esse“.
Crudno cokolwiek powiedzieć o przypuszczalnym kompilatorze. Można twierdzić z całą pewnością, że Cyprian nie miał zwyczaju W ten sposób wypisywać całych ustępów z cudzych opracowań, i stąd należałoby mówić o jakimś Pseudo-Cyprianie (Por. O. Bardenhewer, II2 y 475)-
l^edług Monceauxa (Histoire litteraire de TAjrjque chretienne 2, 270) możnaby się upierać przy autorstwie Cypriana wówczas, gdyby to pismo uważało się za podręczny zbiór wyciągów i notatek do późniejszego zużytkowania,t o ile-by rzecz miała ujrzeć światło dzienne.
Autentyczności bronią: A. M e lar di, San Cipriano di Cartagine. Contributo \air apologetica latina del III secolo, Potenza iqoi, 8^; L. Bayard, Le Latin de St. Cyprien, Paris ięo2, XXIX—XLV.	i	- H :	;
Napróżno usiłował pismo to przypisać Howacjanowi ]. Haussleiter, Drei neue Schriften Nouatians: Cheol. Li-teraturblatt vom 12 October 1894, 481—487.
I. P. H? alt z ing wcielił to pismo w swoje wydanie Okta-wiusza MinucjUsza Feliksa, Lówen, 1903, 68—72.
100
SW. CYPRIAN
Że bałwany nie są bogami.
i.	Że nie ma bogów, 'których czci pospólstwo,, stąd jest wiadomo: Byli ongiś królowie, którzy dla królewskiej pamięci 'zaczęli inastępnie odbierać cześć także po śmierci. Dlatego budowano im świątynie, 'dlatego stawiano posągi, by1 w 'wizerunkach utrwialić oblicza {zmarłych, składano ofiary i obchodzono ku ich czci dni uroczyste. To, co* dla współczesnych urządzane było dla pociechy, dla następnych pokoleń stało się świętością. I zobaczmy, czy i to jest prawdą w poszczególnych wypadkach.
2.	Melikertes i Leukotea1) rzucają się w morze i potem zostają bóstwami morza, Kastorowie1 2) na przemian umieraj-ą, by żyli, Eskulap3) -ginie od pioruna,, by (mógł stać się bogiem, Herkules dla zdjęcia z siebie człowieka, spala się w ogniach oetejskich4). Apollo Ipasł trzodę u Admeta5), Laome-donowi6) Neptun zbudował mury i nagrody za dzieło nieszczęsny budowniczy lnie otrzymał. Zwiedza się jaskinię Jowisza
1) Melicertes lub Melicerta, bóg fenicki Melkart (Melikertes); u Greków syn Inony i Atamasia; Ino ścigana przez oszalałego Atamasa rzuciła się w morze; oboje czczeni jako bóstwa morskie, Inoi jako Leukotea, Melikertes jako Palemon, rzymski Portunus.
2) Kastor i Pollux, dwaj bracia pod nazwą dioskurów czczeni jako patronowie żeglarzy.
8) Sy^i Apollina i Koronidy, czczony jako bóg sztuki lekarskiej.
4) jOeta lub Oete, pasmo gór od zatoki malijskiej do P'indu.
5) Król miasta Pherae, mąż Alcesty.
6) Laoimedon, król Troi, ojciec Priama.
ZE BAŁWANY NIE SĄ BOGAMI
101
na Krecie i pokazuje się jego grób, i jasneim jest,, że Saturn1) przez niego wypędzony izostał, stąd Lacjum od jego kryjówki nazwę otrzymało1 2). On pierwszy nauczył ryć litery i oznaczać monety w Italii; istąd pochodzi nazwa „skarbiec Saturna66. On także był rolnikiem, stąd malują go z sierpem. Wypędzonego przyjął w gościnę Janus3), od którego imienia pochodzi nazwa Jianikulum4 5) i ustanowiony jest miesiąc Januarius — styczeń. Wyobrażają go o (dwóch obliczach, żeby,; stojąc w środku, mógł śledzić zarówno rozpoczynający się rok,, jak i mijający. Maurowie6) zaś otwarcie czczą królów i żadną zasłoną imienia tego nie Zakrywają.
3.	Stąd u narodów i w poszczególnych prowincjach zmienia się różnoraki kult bogów, gdy nie jednemu Bogu wszyscy cześć oddają, lecz każdy (naród) własną cześć przodków Zachowuje. Ze tak jest, pisał w pokaźnym dziele do swej matki Aleksander W., iż że strachu przed jego władzą zdradził mu kapłan tajemnicę o bogach - ludziach, a mianowicie, że w ten sposób zachowuje się pamięć przodków i królów. Stąd przyjął się obrzęd oddawania czci i składania ofiar. Jeżeli zaś dawniej rodzili się bogowie, dlaczego dziś się nie rodzą? Może Jupiter się postarzał, albo Junona6) stała się niepłodną?
4.	Dlaczego uważasz, że bogowie mogą coś dla Rzymian, gdy widzisz, że nic nie mogli dla swoich przeciw zbroi tamtych7) ? Znamy bowiem bogów swojskich u Rzymian. Ro-
1) Saturnus, ojciec bogów.
2) In de Latium de latebra eius nomen accepiit. Latere — kryć się, także latito = kryć się, styd powyższe wyrazy pochodzą.
3) Bóg biegu słońca.
Wzgórze w Rzymie.
5) Mieszkańcy północnej Afryki.
6) Jupiter i Junona, rodzice bogów rzymskich.
7) Sens jest taki: Co mogą, uczynić dla Rzymian bogowie, którzy innych bogów, swych krewnych, nie zdołali przed Rzymianami — jako zdobywcami nowych obszarów z ich bogami — patronami — obronić.
102
ŚW.. CYPRIAN
mulus1) przez krzywoprzysięstwo Prokula został bogiem, a Pikus1 2) i Tiberinus3 4) i Pilumnus1) i Konsus5), którego Romulus chciał czcić jako boga oszustwa, czyli boga dobrej* rady,, wte-dy6), gdy bezczelność doprowadziła do porwania Sabinek. Tiacjusz wynalazł także boginię Kloacynę7) i czcił ją. Hor-tyliusz boga Strachu8) i Bladości9). Wkrótce wprowadzona została — nie wiem przez kogo — Febra10 *), oraz nierządnice Akka11) i Flora12). Te są bóstwa rzymskie. Zresztą Mars tracki i Jupiter kretyj’ski i Junona, czy to argiwska13), czy samijska14), czy fienicka, i Diana taurycka15),imatka bogów idej*ska16) i egipska, Ito wymysły,) nie .bóstwa; gdyby one oczywiście miały były cokolwiek władzy, byłyby Zachowały królestwa swoje i swoich. Wiadomo, Ze są u Rzymian i zwyciężone penaty, które przywiózł izbiegły Eneasz; jest i łysa Wenus, o wiele brzydziej łysa, !niż u Homera zraniona.
1) Syn Marsia i Rei Sylwii, według podania założyciel Rzymu, po śmierci czczony jako Quirinus.
2) Syn Saturna, dziadek Latyna, zamieniony przez Cyrke w dzięcioła.
3) Bóg, ojciec rzeki Tybru.
4) Ojciec Dauinusa, przodek Turnusa.
5) Consus, bóstwo identyczne z Neptunus eąuester; wyścigi konne! i uroczystości ku jego czci nazywały się Consualia.
6) Zostali bogami.
7) Cloacina, oczyszczająca, bogini kloak, przydomek Wenery.
8) Pawor.
®) Pallor.
f10) Febris, bogini febry, gorączki.
Acca sc. Larentia, matka Larów, według podania piastunka Romulusa i Remusa.
12) Bogini kwiatów, miała świątynię w Rzymie.
13) Od krainy i miasta Argos na Peloponezie.
14) Od wyspy Samos.
16) Od Tauri na Krymie.
16)	Ida i Ide, góry we Frygii, gdzie był główny punkt kultu mat-
ki bogów, Kybeli.
ZE BAŁWANY NIE SĄ BOGAMI
103
5.	Królestwa Zaś nie według zasługi przypadają, ale ulegają zmianom losu. Zresztą planowanie przedtem dzierżyli Syryjczycy i Persowie; wiemy też, że i Grecy i Egipcjanie królowali. Tak ze Zmianą panowania i dla Rzymian, jak i dla innych, przyszedł okres władania. Zresztą gdy się cofniesz do początku, zarumienisz się. Naród zgromadza się ze zbrodniarzy i szkodników, a po ustanowieniu asylum1), bezkarność pomnaża liczbę zbrodni; teraz — by sam król miał pierwszy prawo do zbrodni — Romulus staje się jawnym mordercą, by zaś zawrzeć małżeństwo, sprawę zgody* 2) zaczyna przez waśnie. Porywają, popełniają 'dzikie wybryki,, oszukują dla pomnożenia majątku państwowego: małżeństwami są dla nich zerwane przymierza i z teściami okrutne wojny. Najwyższym stopniem wśród zaszczytów u Rzymian jest konsulat. Widzimy, że konsulat zaczął się tak,: jiak królestwo: Brutus zabił synów, by z uznania (zbrodni zrodziło się polecenie godności. A więc królestwa rzymskie nie ze świętych religij, ani z wróżb czy przepowiedni wyrosły, lecz celowo strzegą pomyślneji sposobności3).
Zresztą i Regulus trzymał się wróżb, a dostał się do niewoli, i Mancinus był religijny, a posłany został pod jarzmo4); żarłoczne kurczęta miał Paweł, a jednak pod Kannami został pobity5), Gajus Cezar zlekceważył wróżby i przepowiednie, odradzające mu żeglugę do Afryki przed 'zimą: tym łatwiej popłynął i zwyciężył.
6.	Tego wszystkiego ta jest racja, która uwodzi i oszukuje głupi i zabobonny tłum, zasłaniając prawdę oślepiaj ą-
x)( Asylo constituto. Asylum, miejsce ucieczki dla winowajców.
2) Małżeństwo jest sprawą zgody, sprawą pokojową.
3), Którą wyzyskują w celach zaborczych.
4) Sub iugum missus est... lugum, była to figura z trzech dzid, pod którą musiał przejść pokonany nieprzyjaciel.,
5) W r., 216.	> »
104
ŚW. CYPRIAN
cymi mamidłami. Są duchy nieszczere i błędne, które po zanurzeniu się w ziemskie występki i zerwaniu z niebieską potęgą przez zaraźliwe zetknięcie się z ziemią, same zgubione,, nie przestoją gubić, a zepsute* rozszerzać błędy zepsucia. Znają je jako demonów poeci, a Sokrates głosił,, że się kieruje wskazówkami i wolą demona, i to jest dla władzy bardziejl niebezpieczne lub śmieszne: jednak wybitny spośród nich1), Ostanes, twierdzi, że kształtów prawdziwego Boga nie można widzieć, i że prawdziwi aniołowie otaczają jego stolicę.
Zgadza się na to ha tej sameji podstawie i Platon i zachowując jednego Boga, innych* 2) nazywa aniołami lub demonami. Także Hermes Trismegistus mówi o jednym Bogu i nazywa go niepojętym i nie dającym się określić.
7.	Te więc duchy kry ją się pod posągami i poświęconymi obrazami, one natchnieniem napełniają serca wieszczków,, ożywiają tkanki wnętrzności, kierują lotem ptaków, rządzą losami, powodują wyrocznie, zawsze mieszają fałsz z prawdą, albowiem i mylą się i mylą innych, zamącają życie, niepokoją sny, wdzierają się także do ciał, straszą skrycie umysły, przekręcają członki, łamią zdrowie, sprowadzają choroby, by zmusić do swego kultu, by się zdawało, że nakarmione zapachem ołtarzy i stosami ofiarowanego bydła, leczą w mocy ich będące ciała. To jest na nie lekarstwo, niech zniknie krzywda czcicieli; dążeniem ich nie co innego jest, jak odwracanie ludzi od Boga i od uznania prawdziwej religii, a zwracanie do zabobonu, gdy same są karygodne, szukanie towarzyszy w karze, których oszukaństwem uczyniły uczestnikami zbrodni. Duchy te jednak, zaklęte przez Boga prawdziwego zaraz nam ustępują i wyznają i muszą wychodzić z ciał opętanych: patrz, jak one głosem naszym i modlitwą są bite jakby batogami
x). Spośród mędrców pogańskich, bliżej nie znany.
2) Inne duchy.
2E BAŁWANY NIE SĄ BOGAMI
105
tajemnego majestatu, jak są męczone ogniem,. jak z potęgowaniem się kary wy ją, wzdychają, proszą, wyznają — co słyszą także ich czciciele — skąd przychodzą i kiedy odchodzą, a wynoszą się albo natychmiast,( albo znikają stopniowo, w miarę, jak dopomaga wiara cierpiącego,, ;albo tchniie łaska leczącego. Stąd zmuszają pospólstwo do nienawiści naszego imienia1), by nas ludzie zaczęli nienawidzieć,, nim nas poznają, Ty poznawać albo naśladować nie mogli, albo mogli potępiać.
8.	Jeden więc jest pan wszechrzeczy, Bóg: owa bowiem wyniosłość nie może mieć spólnika, gdyż sama dzierży wszystką władzę. Zastosujmy do boskiego panowania przykład rzeczy ziemskich. Kiedy w ogóle jakiekolwiek królestwo zaczęło się z wiarą, albo skończyło się bez rozlewu krwi? Tak zerwane zostało krewieństwo Tebańczyków i nawet w obliczu śmierci na nienawistnych sobie stosach pozostała niezgoda.. I rzymskich bliźniąt nie obejmuje jedho królestwo, choć w jednym żywocie mieli gościnę* 2). Pompejusz i Cezar byli krewnymi, a jednak węzłów pokrewieństwa w rywalizacji o władzę nie uszanowali. I ty lnie będziesz się dziwił człowiekowi, gdy na to zgadza się wszelka natura. Pszczoły mają jednę królową, trzody jednego przewodnika, stado jednego kierownika. O wiele bardziej pełen jest rządca świata, który wszystkiemu, co jest, rozkazuje słowem, rozumem odmierza, mocą wykończa.
9.	Ani widzieć go nie można, jaśniejszy jest od wzroku,. nie można go objąć, subtelniejszy jest od dotyku,, nie można go określić, większy jest od zmysłu. A przeto tak go. godnie szacujemy jako Boga, gdy go nieoszacowanym nazywamy3). Gdyby zaś Bóg mógł Imieć świątynię, czyjąż. świątynią jest
T. j. chrześcijańskiego'.
2) Rtomulus li Rernus byli bliźniakami.
• ; Et ideo sic eum digne aestimamus deum, dum inaestimabilem dicimus. — Gra słów.
106
ŚW. CYPRIAN
cały świat? A ja, będąc człowiekiem,, mógłbym w jednej maleńkiej budowli zamknąć siłę tak wielkiego majestatu? W naszym umyśle należy go uznać za świętość, w naszym sercu uznać go za Boga. ‘Nie szukaj imienia dla Boga, Bóg jest imię. Tam potrzeba słów, gdzie wśród mnóstwa rzeczy nazwami jedne od drugich odróżniać (należy. Dla Boga, który jest jeden, Isłowo Bóg jest wszystkim. Więc jeden jest,, i wszędzie sam jest rozlany. Albowiem i pospólstwo w wielu wypadkach.' z naturalnego popędu wyznaje Boga, gdy umysł i dusza dostrzega swego sprawcę i pana. Często słyszymy powiedzenia: O Boże, Bóg widzi, Bogu polecam (oddaj ę), Bóg mi odda, jak Bóg chce, oby Bóg dał. I tu jest szczyt występku, nie chcieć uznać tego, którego nie możesz nie uznać1)!
10.	Że zaś Chrystus jest, i jak przez niego przyszło nam zbawienie, ten jest porządek,, to uzasadnienie. Najpierw Żydzi mieli łaskę u Boga. Tak niegdyś byli sprawiedliwi, tak przodkowie ich posłuszni byli religii. (Stąd kwitła u nich i wzniosłość królestwa i wyrosła wielkość pokolenia). Lecz potem, stawszy się niekarnymi i otuchą w ojców* 2) nadęci,, gardząc przykazaniami boskimi, daną sobie łaskę utracili. Jakim było ich bezbożne życie, po gwałtownym znieważeniu religii, sami także świadczą, którzy choć głosem milczą, końcowym wynikiem uznają: rozprószeni i rozbici tułają się, z ziemi i spod nieba swego zbiegowie rzucani są po obcych gościnach.
ii.	A Bóg przedtem przepowiedział, że stanie się, iż1 u schyłku wieku i końcu świata już bardzo bliskim3), dobierze
x)' Słynne powiedzenie: At quae est haec summa delicti, nolle agnoscere, quem ignorare non possis.
2) Zasługami przodków się zasłaniali i na nich budowali.
3) Cyprian wierzy w bliski koniec świata, czemu niejednokrotnie daje wyraz. Por. Ep. 57, 2; Ep. 58, i; Testim. III, 89; De unit. Eccl. 16; De imortal. 25; Ad Fortun, i; Ad Demetr. 3, 4.
ZE BAŁWANY NIE SĄ BOGAMI
107
Bóg (z każdego pokolenia narodu i miejsca) czcicieli o wiele wierniejszych, którzy czerpać będą łaskę z bożych darów (którą. Żydzi, wzgardziwszy religij, utracili). Tej więc łaski i karności sędzia i nauczyciel, słowo i syn Boga,, jest posłany, którego wszyscy prorocy głosili jako oświęciciela i zbawcę rodzaju ludzkiego. On jest mocą Boga, on roizumem,. on mądrością jego i chwałą; on zstępuje w dziewicę, Duch św. przyobleka ciało, Bóg miesza się z człowiekiem. On Bogiem naszym, on jest Chrystusem,, który jako pośrednik między dwoma, przywdział człowieka,, by go zaprowadzić do Ojca. Czym jest człowiek, tym chciał być Chrystus,, by i człowiek mógł być tym, czym jest Chrystus1).
12.	Wiedzieli i żydzi, że Chrystus przyjdzie: albowiem wciąż im go prorocy napominający zwiastowali. Lecz kiedy podkreślano podwójne jego, przyjście, jedno,, w któryjm w postaci i roli człowieka miał być przykładem, drugie,, gdy miał wystąpić jako Bóg, nie rozumiejąc pierwszego przyjścia,, ponieważ przyszedł w męce utajony, w jedno tylko przyjście wierzą, które się objawi w mocy. Że zaś tego naród żydowski nie mógł rozumieć, była to zasługa grzechów; tak zostali skazani na ślepotę wobec mądrości i rozumu, że nie będąc godnymi życia, miieli życie przed' oczyma,, a nie rozumieli.
13.	Przeto gdy Chrystus Jezus według uprzednich przepowiedni słowem i rozkazem głosu wyrzucał złe duchy z ludzi, prostował sparaliżowanych,, oczyszczał trędowatych, ślepym wzrok przywracał, kulawym dawał chód, umarłych na nowo ożywiał, żywioły zmuszał do swej służby,, do posłuszeństwa wiatry, morza do uległości,, piekło do ucieczki — Żydzi, którzy według skromnej postaci ciała widzieli w nim
1) Quod homo est, esse Christus voluit, ut et homo possit esse, quod Christus est — przepiękna gm słów i antyteza.
108
ŚW. CYPRIAN
tylko człowieka, uważali go za czarnoksiężnika,, wyposażonego w taka władzę. Stąd nauczyciele ich i przedniejsi, to jest ci, których on i nauką i mądrością przewyższał, zapaleni gniewem i uniesieni oburzeniem, by go wreszcie pojmanego oddać Poncjuszowi Piłatowi,, ówczesnemu zarządcy Syrii ze strony Rzymu, gwałtownie i zawzięcie domagali się dlań śmierci krzyżowej.
14.	Ze to uczynią, i sam przepowiedział, i wszystkich proroków świadectwo przedtem tak opiewało, iż potrzeba było, iaby cierpiał, nie by odczuwał śmierć, ale by ją pokonał, a po męce na nowo wstąpił na wysokości, by okazać moc boskiego majestatu. Przeto bieg wypadków wypełnił wiarę. Albowiem i ukrzyżowany, po spełnieniu obowiązku przez kata, dobrowolnie oddał ducha,, i dnia trzeciego znów dobrowolnie powstał z martwych. Ukazał się uczniom swoim takim., jakim był, dał się poznać widzącym razem zebranym,, i widzialny w doskonałej postaci cielesnej1 przebywał przez dni czterdzieści, by mogli nauczyć się od niego tych żywotnych przykazań, których mieli nauczać. Potem otoczony obłokiem zabrany został do nieba, by człowieka,; którego umiłował, którego przywidział, którego przed śmiercią zasłonił, jako zwycięzca złożył u Ojca, maj^c już przyjść z nieba na karanie diabła i na sąd rodzaju ludzkiego- w mocy mściciela i władzy sędziego. Uczniowie zaś z nakazu mistrza i Boga, rozlani po świecie, mieli dawać zbawienne przykazania,, naprowadzać z błędów ciemności na drogę światła, ślepych i nieświadomych do uznania prawdy oświecać.
15.	By zaś próba nie była mniej trwała i wyznanie Chrystusa za słabe, doświadczani są męczarniami, krzyżami,, przez wiele rodzajów katuszy. Dołącza się cierpienie, które jest świadkiem prawdy, bo Chrystus, syn Boga, dany według wiary ludziom na żywot, był przepowiadany nie tylko
ŻE BAŁWANY NIE SĄ BOGAMI
109
głoszeniem słowa, ale i męczeństwem. Temu, wigc towarzyszymy, za tym idziemy,, jego mamy w drodze za przewodnika, księcia światłości, sp‘rawcę zbawienia, obiecującego zarazem niebo i Ojca tym, którzy szukają i wierzą. Będziemy tym, czym Chrystus, jeżeli pójdziemy za Chrystusem.
110
ŚW. CYPRIAN
Thasci Caecilii Cypriani Ad Quirinum
('Cestimoniorum libr i tres).
Pismo to w dawnych Wydaniach nosiło przeważnie na-główek: 'Cestimoniorum libri adnersus ludaeos. W obecnej formie składa się ono % trzech ksiąg. Jak ^wynika z przedmowy do pierwszej księgi, autor posiał przyjacielowi, którego na-zyWa synem, najpierw' dwie księgi. W pierwszej mówi o Żydach, którzy zlekceważyli ideę mesjańską i możliwość owoców z niej dla siebie zaprzepaścili; druga zawiera zarys chrystologii. Przeprowadzenie założonego planu bardzo jest podobne do tego, jakie widzimy W pfśmie: Ad Bortunattim, Jak tam, tak i tu pp\ tezach następują cytaty Iz Biblii. Na czele każdej księgi figurują tezy ,,cap\itula“, w pierwszej 24, w drugiej 30, które w dalszym ciągU uzasadniane są tekstami Pisma św. Obie księgi Uważa \auto\r nie za właściwe traktaty, lecz raczej za materiał dla chcących Morzyć traktaty.
Księga 'trzecia nie była objęta pierwotnym planem i dlatego ma własną przedmowę. Ulegając dalszej prośbie Kwiryna, posyła mu autor wybór cytatów z Pisma św. na uzasadnienie 120 tez, odnosząpy\ch się{ do cnotliwego chrześcijańskiego życia. Jest to zatem nową rzecz, pozbawiona polemicznego zabarwienia, której tytuł: 'Cestimoniorum libri aduersus
DO KWIRYNA
111
ludaeos — nie odpowiada. Również we wstępie do tej księgi nie ma żadnej wzmianki iq dwóch poprzednich, ani do nich jakiejkolwiek relacji. Cylko tożsamość adresata i sposób potraktowania łączy te dwa pisma w jedną całość.
Pierwsza wyraźna wzmianka o tym dziele znajduje się we wykazie Mommsena z r. 359. Ale jUż wielu starszych pisarzy kościelnych, jak Pseudo-Cyprian, Adrersus aleatores, Kommodian, Laktancjusz, Firmikus Maternus — obficie korzystało z materiału, nagromadzonego W trzeciej księdze.
l&edług Haussleitera1) księgę tę wykorzystał sam Cy-prian przy pisaniu traktatu De habitu rirginum. ten sposób byłaby stwierdzona nad wszelką wątpliwość nie tylko autentyczność dzieła, ale także wczesne jego powstanie, tzn. przed r. 249. Wiele jeszcze dowodów tak zewnętrznych, jak i wewnętrznych przemawia za autorstwem Cypriana i datą powstania między 246 a 248*). Pewnych śladów jednak aa doi daty powstania nie posiadamy.
Praca ta Cypriana jest .świadectwem dla istniejącego w połowie 3 w. w Afryce tłumaczenia Pisma św.3).
naszym opracowaniu podajemy — z Wyjątkiem tych miejsc, gdzie biskup kartagiński mówi od siebie — tylko numerację cytatów, by nie przepisywać tekstów biblijnych, które — jak to w wielu wypadkach W innych pismach Cypriana wykazujemy, nieznacznie się różnią od Wulgaty. Pożytek z tej pracy Cypriana może być duży dla. autorów kościelnych w różnych okolicznościach.
Commeńtationes Woelfflimianae, Lipsk 1891, 377 n. Przeciwnego zdania jest Gliaue, Zeitschrift fur die neutestamentliche Wissien-scbaft. 8, 1907, 276 m.
I* I 2) Por. H. Sodem. Dasi lateinische Neue Testament in Afrika
zur |Zeit Cyprians, Lipisk 1909, 19..
3) BardenheWer, II2, 472 n.
112
ŚW. CYPRIAN
Bibl i o g! r a f i a.
W bibliotece kwiryniańskiej w Brescji odkrył ]. Mercati .trzy kartki rękopisu, pisanego uncjami, traktatu Ad Quirinum z 3 lub 6 w. Wydał je z doskonałym komentarzem W piśmie: D‘alcuni nuoui sussidi per la critica del testo di s. Cipriano, Roma i8gg, 48—67. Zawierają one 'wyrywki z 3 księgi i noszą ślady większych natrętów, jakie z biegiem >czasu dostały się do tej właśnie księgi. Por. H. C. Ramsay, On early insertio\ns \in the third bopk of St. Cyprian s Cesti-monia: Che Journal of Cheol. Stud. 2, igoi, 276—288. ’
O stosunku Kommódiana do Ad QuirinUm — por. B. D o mb ar Pa: Ceber die Bedeutung Kommodians fur die Cext-kritik der Cestimonia Cyprians: Zeitschrift fur wissensch. Cheol. 22, i8?g, 374—^8g.
Dalej por.: C. H. Curner, Prolegomena to the „Cesti-monict* of St. Cyprian: Che Journal of Cheol. Studies 6, igo^, 246—270; g, igo8,; 62—8j. P. Glaue, Zur Echtheit non Cyprians drittem Buch der Cestimonia: Zeitschrift fur die neutestamentl. Wissenschaft, 8, igoj, 274—28g. Glaue kwestionuje autentyczność 3-ej ks. dlatego, ze jej przedmowa nie nawiązuje w żadnej mierze do, poprzednich dwóch ksiąg, alć nie może to być żadnym argumentem, gdy wiemy, że trzecia księga jest osobnym pismem.
DO KWIRYNA
113
Tascjusza Cecyliusza Cypriana „Do Kwiryna”
(Sutiatftectw księgi tr%y).
CYPRIAN SYNOWI KWIRYNOWI POZDROWIENIE.
Należało, Najdroższy Synu, ulec duchowemu Twemu pragnieniu, usilny prośbą pożądającemu boskich wskazówek, kto-ryjmi nas Pan przez, Pisma św. uczyć i przysposabiać raczył, byśmy z ciemności błędu wyprowadzeni, oraz czystym i jasnym jego światłem oświeceni przy pomocy zbawiennych tajemnic mogli się utrzymać na drodze: żywota. Przeto jak prosiłeś, tak słowa ułożyłem i książkę w skrócie sporządziłem, by pisma zbytnio nie rozszerzać, lecz w miarę jak skromna piamięć poddawała, według rozdziałów i dodatków zebrać,, co potrzebne,, by się wydawało, że nie tyle traktat napisałem,, ile raczej piszącym traktaty materiału dostarczyłem,. Lecz i czytającym tego rodzaju zwięzłość bardzo pomaga, bo podczas gdy dłuższa książka rozprasza umysł i zmysły czytającego, ze zwięzłego skrótu wierna pamięć zatrzymuje, co się czyta. Przy gotowałem zaś dwie książeczki jednakowej miary; jedinę, w której starałem się wykazać, że żydzi według tego,, jak było przepowiedziane, odstąpili od Boga i utracili łaskawość Pana, którą im przedtem okazywał i na przyszłość obiecał, że natomiast weszli na ich miejsce chrześcijanie, przez wiarę u Pana zasługujący, a przychodzący ze wszystkich narodów i z całego świata. Znów druga książeczka zawiera tajemnicę Chry
114
ŚW. CYPRIAN
stusa, że ten sam przyszedł,, który według Pisma był głoszony, że czynił i dokonał wszystkiego,, po czym — jak przepowiedziano — można go 'zrozumieć i poznać; rzeczy te pomagają; tymczasem czytającemu do sformułowania sobie pierwszych zarysów wiary. Więcej siły będzie Ci dianem i coraz bardziej urabiać się będzie rozumienie serca, gdy dokładniej będziesz badał Pisma Stare i Nowe i czytał wszystkie tomy owych ksiąg dachowych. Albowiem, ja teraz odrobinę zaczerpnąłem z boskich źródeł, by ci tymczasem, przesłać. Będziesz mógł pić obficiej i do syta się nakarmić, jeżeli i Ty do owych źródeł boskiej pełności jako mający czerpać na równi z nami przystąpisz. Życzę Ci, najdroższy synu, zawsze dobrego powodzenia.
Księga pierwsza
Roz działy.
I.	Żydzi na obrazę Boga ciężko zgrzeszyli, ponieważ opuścili Pana a poszli za bałwanami.
II.	Prorokom nie wierzyli i zabijali ich.
III.	Było przepowiedziane, że Pana nie poznają, nie zrozumieją i nie przyjimą.
IV.	Żydzi nie mieli rozumieć Pisma św., powinni jednak byli je rozumieć w ostatnich czasach, gdy przyszedł Chrystus.
V.	Żydzi nie mogą nic rozumieć z Pisma, o ile przed tym1 nie uwierzą w Chrystusa.
VI.	Mieli utracić Jeruzalem i opuścić ziemię, którą otrzymali.
VII.	Mieli utracić światło Pańskie.
VIII.	Skończyło isię pierwsze obrzeżanie cielesne, a obiecane było dirugie duchowe.
DO KWIRYNA
115
IX.	Pierwsze prawo, dane przez Mojżesza,, miało ustać.
X.	Miało być dane prawo nowie.
XI.	Miało być dane nowe urządzenie i nowy testament.
XII.	Stary chrzest miał ustać, a zacząć się nowy.
XIII.	Skończyć się miało stare jarzmo, a zacząć nowe.
XIV.	Ustąpić mieli starzy pasterze, la zacząć pracę nowi.
XV.	Domem i świątynią Boga miał być Chrystus, ustać miała świątynia stara, a zacząć się nowa.
XVI.	Skończyć się miała stara ofiara, a zacząć nowa.
XVII.	Ustać miało stare kapłaństwo, a przyjść miał nowy kapłan mający być na wieki.
XVIII.	Obiecany był inny prorok jak Mojżesz, który miał dać nowy testament i bardziej być słuchanym.
XIX.	Przepowiedziane były dwa narody, starszy i młodszy, to jest, stary żydowski i nowy, mający być z nas.
XX.	Kościół, który przedtem był bezpłodny,, miał mieć więcej synów z pogan, niż przedtem miała synagoga.
XXI.	Poganie bardziej mieli uwierzyć w Chrystusa.
XXII.	Żydzi mieli utracić chiefa i kielich Chrystusa i wszelką jego łaskę, my zaś mieliśmy ją otrzymać i nowe imię chrześcijan miało być błogosławione na ziemi.
XXIII.	Do królestwa niebieskiego prędzej dochodzą poganie niż żydzi.
XXIV.	Jedynie W ten sposób mogą uzyskać żydzi odpuszczenie swych grzechów, jeżeli krew zabitego Chrystusa zmyją jego chrztem, i przechodząc do Kościoła,, posłuszni będą jego przykazaniom;.
Cytaty.
I:	Exod. XXXII, i; 31 n.; Deut. XXXII, 13; ludic. II,. 11 n.; Mai. II, 11 n.
II:	Jerem. XXV, 4 in.; 1 Król. XIX, 10; Nehem.IX, 26.
116
SW. CYPRIAN
III:	Iz. I, 2 n.; VI, 9; Jerem.II, 13; VI, 10; VIII, 7 n.; Proverb. I, 28 n.; Ps. 27, 4 n.; Ps. 81, 5; Jan I, 11 n.
IV:	Iz. XXIV, 11 i 18; Jerem. XXIII, 20; Dan. XII, 4 i 7; 1 Kor. X 1; 2 Kor. III, 14 n.; Łk. XXIV, 44 n.
V:	Iz. VII, 9; Jan VIII, 24; Hab. II, 4; Gen. XV,, 16; Gal. III, 6 n.
VI:	Iz. I, 7 n.; Mt. XXIII, 37 n.
VII:	Iz. II, 5 n.; Jan I, 9 n.; III, 18 n.
VIII:	Jerem. IV, 3 n.; Deut. XXX. 6; Jiozue V, 2; Kol. II, 11.
IX:	Iz. VIII, 16 n.; Mt. XI, 13.
X:	Mich. IV, 2 n.; Iz. II, 3 n.; Mt. XVII, 5.
XI:	Jerem. XXXI, 31 n.
XII:	Iz. XL. 18 n.; Iz. XLVIII, 21; Mt. III,, 11; Jan III, 5 n.
XIII:	Ps. 2, 1 n.; Mt. XI, 28 n.; Jerem. XXX, 8 n.
XIV:	Ez. XXXIV, 10 n.; Jerem. III, 15; XXXI, 10 n.
XV:	2 Król. VII, 4 i 5, 12—14 i 16; Mt. XXIV, 2; Mk. XIV, 58.
XVI:	Iz: I, 11 n.; Ps. 49, 13 n.; 23; Ps. IV, 6; Mai. I, 10 n.
XVII:	Ps. 109, 3 n.; 1 Król. II, 35 n.
XVIII:	Deut. XVIII, 17 n.; Jan V, 39, 40, 45 n.
XIX:	XXV, 23; Oz. II, 25, 1, 10.
XX:	Iz. LIV, 1—4: „Chwal niepłodna, która nie godzisz; wyrywaj się i wołaj, która nie wydajesz na świat, bo więcej synów opuszczonej, niźli onej, która ma męża. Rzekł Pan: rozprzestrzeń namiot twój, a przybytków twoich timoc-nij kołki. Nie folguj, rozciągnij powrózki twoje, a kołki powbijaj. Na prawo i na lewo rozciągnij, a nasienie twoje posiądzie narody, a w miastach, które były opustoszałe, mie
DO KWIRYNA
117
szkać będziesz. Nie bój się, bo zwyciężysz,, nie lękaj się, że będziesz zelżona, bo zapomnisz sromotę wieczną"1).
Tak i Abrahamowi, gdy pierwszy syn narodził się ze sługi, Sara długo była niepłodną, i późno w1 starości z obietnicy porodziła syna Izaaka, który był typem Chrystusa. Tak i Jakub wziął dwie żony, starszą Lię o słabszych oczach, typ Synagogi, młodszą piękną Rachelę,, typ Kościoła, która też długo była niepłodną, a potem porodziła Józefa,, będącego też typem Chrystusa.
I w Basilionie najpierw Helkana ma dwie żony, Tenennę z dziećmi i Annę niepłodną, z której rodzi się Samuel nie według porządku rodzenia, lecz według miłosierdzia i przyrzeczenia bożego, gdy się modliła w świątyni, a narodzony Samuel był typem Chrystusa.
Również w i Król. II, 5: „Niepłodna porodziła siedmiu, «a która miała wiele synów, zemdlała"2). Synowie, zaś to jest siedem kościołów. Stąd i Paweł pisze do siedmiu kościołów i Objawienie mówi o siedmiu kościołach, by zachowana została liczba siedem, jak dni siedem, w których Bóg stworzył świat, i laniołów siedem, którzy stoją i krzątają się przed obliczem Boga, jak lanioł Rafał mówi w Tobiaszu,, i świecznik siedmioramienny w przybytku męczeństwa, i oczu Pana siedem, jak mówi Zachariasz,, i duchów siedem i świeczników w Objawieniu siedem i kolumn siedem, na których buduje dom Mądrość u Salomona.
XX: Gen. XII, 1 n.; XXVII, 27 n.; XLVIII, 17 n.; XLIX, 8 n.; Liczb. XXIII, 24; Deut. XXVIII, 44; Jerem. VI. 17 n.; Ps. 17, 44 n.; Jerem. I, 5; Iz. LV, 4 n.; XI, 10; VIII, 23; IX, 1; XLVI, 18 n.; V, 25 n.; LII, 15; LXV, 1; Dz. Ap. XIII, 46 11.
W Wulgacie nieco odmiennie.
*)] Wulgata ma — „porodziła wielu".
118
ŚW. CYPRIAN
XXII:	Iz. LXV, 15 n.; V, 26 n.; III, 1; Ps. 33, 9 ta.; Jlan VI, 35; VI, 53.
XXIII:	Mt. VIII, u n.
XXIV:	Iz. I, 14—20.
Księga druga
Rozdziały.
I.	Chrystus jest pierworodny i On jest mądrością Boga, przezeń wszystko uczynione zostało.
II.	Chrystus jest [ mądrością Boga, o tajemnicy jego Wcielenia, o tajemnicy męki, kielicha i ołtarza i o Apostołach, którzy posłani nauczali.
III.	Chrystus jest tym samym, co mowa Boga.
IV.	Chrystus jest tym samym, co ręka i ramię Boga.
V.	Anioł jest tym samym, co Bóg.
VI.	Chrystus jest Bogiem.
VII.	.Chrystus Bóg miał przyjść jako oświeciciel i zbawca rodzaju ludzkiego.
VIII.	Gdy był od początku synem Boga, miał na nowo narodzić się według ciała.
IX.	Ten miał być znak narodzenia jego, że z Dziewicy miał się narodzić człowiek i Bóg, syn człowieka i Boga.
X.	Chrystus człowiek i Bóg, z obydwóch złożony rodzajów, by mógł być pośrednikiem między nami a Ojcem.
XI.	Miał się według ciała narodzić z Dawida.
XII.	Miał się narodzić w Betlejem.
XIII.	W pierwszym przyjściu miał się zjawić w pokorze.
XIV.	On jest sprawiedliwym, którego żydzi mieli, zabić.
XV.	On nazwany jest owieczką i barankiem, który miał być zabity i o tajemnicy męki.
DO KWIRYNA
119
XVI.	On nazwany jest kamieniem.
XVII.	Kamień ten miał się stać górą i napełnić świat cały.
XVIII.	W najnowszych czasach miała się pokazać ta sama góra, na którą przychodzić imają narody,, a na którą wstępować mają wszyscy sprawiedliwi.
XIX.	On jest Oblubieńcem, mającym Kościół jako Oblubienicę, z której mieli się rodzić duchowo synowie.
XX.	Żydzi mieli go przybić do krzyża.
XXI.	W męce i znaku krzyża jest wszelka moc.
XXII.	W tym znaku krzyża jest zbawienie dla wszystkich, którzy są nim na czole znaczeni.
XXIII.	W połowie dnia podczas Jego męki miały nastać ciemności.
XXIV.	Śmierć nie miała go zwyciężyć, ani w piekle (otchłani) nie miał pozostać.
XXV.	Z piekieł miał zmartwychwstać dnia trzeciego.
XXVI.	Po zmartwychwstaniu miał otrzymać od Ojca wszelką władzę, a władza jego jest wieczna.
XXVII.	Do Boga Ojca nie można dojść jak tylko przez Syna jego Jezusa Chrystusa.
XXVIII.	Sam on przyjdzie jako sędzia.
XXIX.	On ma jak król panować na wieki.
XXX.	On jest i sędzią i królem.
Cytaty.
I:	Przyp. VIII, 22—31; Ekkli. XXIV, 5—11, 25—26; Ps. 88, 28—34; Jan XVII, 3—5; Kol. I, 15 i 18; Obj. XXI, 6; 1 Kor. I, 22—24.
II:	Przyp. IX, 1—6.
III:	Ps. 44, 2; Ps. 32, 6; Iz. X, 23; Ps. 106, 20; Jan I, 1—5; Obj. XIX, 11 i 19.	f
120
ŚW. CYPRIAN
IV:	Iz. LIX, 1—4; Iz. LIII, 1; LXVI, 1—2; XXVI, 11; LII, 10; XLI, 15—20.
V:	Gen. XXII, 11—16; Gen. XXXI, 13; Exod. XIII, 21; XIV, 19; XXIII, 20—21; Jan V, 43; Ps. 117, 26; Mai. n> 5—7-
VI:	Gen. XXXV, 1; Iz. XLV, 14—16; XL, 3—5; Ba-ruch III, 35—38; Zach. X„ n—12; Os. XI, 9—10; Ps. 44, 7—8; Ps. 45, 11; Ps. 81,. 5; Ps. 67, 5; Jan I, 1; XX, 27—29, Rzym. IX, 3—5; Obj. XXI„ 6—7; Ps. 81, 1 i 6—7: „Jan irzekł: Jesteście bogowie i synowie Najwyższego wszyscy; a wy pomrzecie jako ludzie66. — Jeżeli (sprawiedliwi, jiacy by byli i przykazaniom- bożym posłuszni byli, bogami nazwani być mogą., o ileż bardziej Chrystus Bóg,, syn Boga, jak sam mówi w ewangelii według Jana: X, 34—38; Mt. I,( 23.
VII:	Iz. 35, 3—6; LXIII, 9; XLII, 6—8; Ps. 24, 4—5; Jan VIII, 12; Mt. I, 20—21; Łk. I, 67—69; II, 10—11.
VIII:	Ps. 2, 7—8; Łk. I„ 41—43; Gal. IV, 4; Jan IV, 2—3-
IX:	Iż. VII, 10—15. Przepowiedział Bóg, że to nasienie, które miało zetrzeć głowę diabła, miało pochodzie z niewiasty; Gen. III, 14—15.
X:	Jerem. XVII, 9; Liczb. XXIV, 17; 7—9; Iz. LXI, 1—2; Łk. I, 35; 1 Kor. XV, 47—49.
XI:	2 Król. VII, 4—5; 12—14 i 16; Iz. XI, 1—3; Ps. 131, 11; Łk. I, 30—33; Obj. V, 1—3.
XII:	Mich. V, 1; Mt. II, 1—2.
XIII:	Iz. LIII, 1—7: L. 5—7; XLII, 2—4; Ps. XXIr 7—9; Ps. XXI, 16; Zach. III, i i 3—5; Filip. II, 6—u.
XIV:	Mądr. II, 12—17; 19—22; Iz. LVII, 1—2; Exod. XXIII, 7; Mt. XXVII, 3—4.
XV:	Iz. LIII, 7—9 i 12; Jerem. XI, 18—19; Exod. XII, 3 i 5—11; Obj. V,, 6—10; Jan I, 29.
DO KWIRYNA
121
XVI:	Iz. XXVIII, 16; Ps. 117, 22—26; Zach. III, 8—9; Deut. XXVII, 8; loz. XXIV, 26—27; Dz. Ap. IV. 8—12: Ten jest kamień w księdze Rodzaju, który podkłada Jakub pod głowę swoją, bo głową męża Chrystus, i śpiąc, widzi drabinę sięgającą do nieba, na której był Pan. a aniołowie wchodzili i schodzili; kamień ten poświęcił i namaścił sakramentem namaszczenia, oznaczając Chrystusa. Ten jest kamień w księdze Wyjścia, na którym siedział Mojżesz na wierzchołku góry, kiedy Jezus Nawe walczył przeciw Amalechowi. i tajemnicą kamienia oraz stałością siedziby zwyciężony jest Ama-lech przez Jezusa, to jest diabeł pokonany przez Chrystusa.. Ten kamień wielki (najpierw w Basilion), na którym postawiona była Arka Przymierza, gdy ją odesłaną i oddaną przez obcych woły na wozie przywiozły. Ten jest kamień (najpierw w Basilion), którym Dawid uderzył czoło Goliata i zabił go, oznaczając, że diabeł i słudzy jego w ten sposób giną, czyli od strony głowy, która nie jest naznaczona; przez ten znak zawsze jesteśmy bezpieczni i żyjemy. Ten jest kamień, który po zwycięstwie Izraela nad obcokrajowcami postawił Samuel i nazwał imię jego Abennezer, to jest kamień-pomocnik.
XVII:	Dan. II, 31—35.
XVIII:	Iz. II, 2—4; Ps. 23, 3—6.
XIX:	loel II, 15—16; Jer. XVI, 9; Ps. 18. 6—7; Obj^ XXI, 9—11; Jan III, 28—29: „Wy sami jesteście mi świadkami, żem powiedział: Nie jestem ja Chrystus, ale żem. posłań przed nim (Jan Chrzciciel). Kto ma oblubienicę, oblubieńcem jest; lecz przyjaciel oblubieńca, który stoi a słucha go, weselem się weseli dla głosu oblubieńcoweigp“. — Tej rzeczy tajemnica okazała się u Jezusa Nawego; kiedy otrzymał rozkaz zdjąć obu!wie, ponieważ nie był oblubieńcem — było bowiem w Prawie, że kto wzbraniał się przed małżeństwem, składał obuwie, a wkładał je ten, kto miał być oblu
122
ŚW. CYPRIAN
bieńcem — loz. V, 13—16; Exod. III, 2—6; Jan I, 26—27; Łk. XII, 35—37; Obj. XIX, 6—7.
XX:	Iz. LXV, 2; Jerem. XI, 19; Deut. XXVIII, 66; Ps. XXI, 17—23; Ps. n8„ 120; Ps. '140, 2; Sof. I, 7; Zach. XII, 10; Ps. 87, 10; Liczb. XXIII, 19; Jan III, 14—15.
XXI:	Hiab. III, 3—5; Iz. IX, 6; Exod. XVII, 9—14.
XXII:	Ez. IX, 4—6; Exod. XII, 13; Obj. XIV, 1; Obj. XXII, 13—14.
• XXIII: Arnos VIII, 9—10;
XXIII:	Amos VIII, 9—10; Jerem. XV, 9; Mt. XXVII, 45.
XXIV:	Ps. 15, 10; Ps. 29, 3; Ps. 3, 6; Jan X, 18.
XXV:	Oz. VI, 2; Exod. XIX, 10—11; Mt. XVI, 4.
XXVI:	Dan. VII, 13—14; Iz. XXXIII, 10— u; Ps. 109, 1—2; Obj. I, 12—18; Mt. XXVIII, 18—19.
XXVII:	Jan XIV, 6; Jan X, 9; Mt. XIII, 17; Jan III, 36; Efez. II, 17—18; Rzym. III, 23—24; 1 Piotr III, 18; IV, 6; 1 Jan II, 32.
XXVIII:	Mai. IV, 1; Ps. 49, 1—6; Iz. XLII, 13—14; Ps. 67, 2.—8; Ps. 81, 8; Mt. VIII, 29; Jan V, 22—23; 2 Kor. V, 10.
XXIX:	Zach. IX, 9; Iz. XXXIII, 14—17; Mai. I, 14; Ps. 2, 6—7; Ps. 21, 28—29; Ps. 23, 7—8; Ps. 44, 2—'5; Ps. 5, 3—4; Ps. 96, 1; Ps. 44, 10—12; Ps. 73, 12; Mt. II, 1—2; Jan XVIII, 36—37.
XXX:	Ps. 71, 1—2; Obj. XIX, n—16; Mt. XXV, 3I— 46-
Księga trzecia
CYPRIAN SYNOWI KWIRYNOWI POZDROWIENIE.
Dla wiary i pobożności, jaką ku Panu Bogu żywisz, Najdroższy Synu, prosiłeś,, bym dla Twego pouczenia wyjął z Pism św. pewne rozdziały, odnoszące się do religijnej karności! na
DO KWIRYNA
123
szego zgromadzenia. Szukasz w boskim czytaniu skrzętnej zwięzłości, by umysł, oddany Bogu, nie męczył się wertowaniem wielu długich tomów, ale oświecony skrótem niebieskich przykazań, miał dla pomocy iswej pamięci Zbawienny i pożyteczny podręcznik. A ponieważ winien Ci jestem pełną umiłowania uległość, uczyniłem, o co prosiłeś, podejmując się pracy raz, byś Ty nie miusiał zawsze się męczyć. O ile więc moja małość zdołała objąć, zebrałem pewną ilość przykazań Pańskich i boskich pouczeń, które mogłyby być łatwe i pożyteczne dla czytających, gdyby je po trochu przetrawiano, pobieżnie odczytywano i często powtarzano. Życzę Ci, Najdroższy Synu, zawsze dobrego powodzenia-
Roz działy.
I.	O dobrym uczynku i miłosierdziu.
II.	W uczynku i jałmużnach wystarczy isama wola, choćby przez brak nie były dostateczne.
III.	Wspieranie się i miłość braterską należy wykonywać religijnie i stale.
IV.	Niczym nie należy się chlubić, skoro nic nie jest nasze.
V.	Należy we wszystkim strzec pokory i spokoju.
VI.	Dobrzy i sprawiedliwi winni więcej pracować i cierpieć, ponieważ są doświadczani.
VII.	Nie należy zasmucać Ducha św., któregośmy otrzymali.
VIII.	Należy zwyciężać gniewliwość, by nie zmuszała do upadków.
IX.	Bracia winni się wzajemnie podtrzymywać.
X.	Bogu sarniemu ufać i w nim się chlubić należy.
XI.	Kto doszedł do wiary, winien po zdjęciu pierwszego człowieka myśleć tylko o niebieskich i duchowych rzeczach, a nie uważać na świat,, z którym Zerwał.
124
ŚW. CYPRIAN
XII.	Nie należy przysięgać.
XII.	Nie należy złorzeczyć.
XIV.	Nie należy nigdy szemrać, lecz za wszystko, co się idzieje, błogosławić Boga.
XV.	Na to są ludzie kuszeni przez Boga, by byli próbowani.
XVI.	O pożytkach męczeństwa.
XVII.	Mniejszym jest to, co cierpimy na świecie, niż przyobiecana nagroda.
XVIII.	Nie należy niczego przenosić nad miłość Boga i Chrystusa.
XIX.	Należy ulegać woli Boga, nie swojej.
XX.	Bo jaźń jest podstawą nadziei i wiary.
XXI.	Nie należy lekkomyślnie o drugim sądzić.
XXII.	Doznaną krzywdę należy odpuszczać i przebaczać.
XXIII.	Za złe nie należy odpłacać złem.
XXIV.	Nie można przyjść do Ojca tylko przez Chrystusa.
XXV.	Bez chrztu i odrodzenia nie można dojść do królestwa bożego.
XXVI.	Nie wystarczy być ochrzczonym i przyjmować Eucharystię, o ile się nie postępuje w uczynkach i działaniu.
XXVII.	I ochrzczony traci łaskę, której dostąpił, o ile nie zachowuje niewinności.
XXVIII.	Nie może w Kościele dostąpić odpuszczenia, kto zgrzeszył przeciw Bogu.
XXIX.	O nienawiści imienia (chrześcijańskiego) było przepowiedziane.
XXX.	Szybko należy oddać rzecz Bogu ślubowaną.
XXXI.	Kto nie uwierzył, już jest osądzony.
XXXII.	O pożytkach dziewictwa i powściągliwości.
XXXIII.	Ojciec niczego nie sądzi jeno Syn i nie czci Ojca, kto nie czci Syna.
DO KWIRYNA
125
XXXIV.	Wierny nie może żyć po pogańsku.
XXXV.	Bóg jest cierpliwy w tym celu, byśmy żałowali za grzech i odmienili się.
XXXVI.	Niewiasta nie powinna się po światowemu ozdabiać.
XXXVII.	Wierny winien być karany nie za inne występki, jak tylko za samo imię (chrzęści ińskie).
XXXVIII.	Sługa boży winien być niewinnym, by nie podpiadł karze świeckiej.
XXXIV.	Dany nam jest przykład, jiak żyć w Chrystusie.
XL.	Pracować należy bez chełpliwości i zgiełku.
XLI.	Nie należy mówić niedorzecznie i ośmieszaj ąco.
XLII.	Wiara do wszystkiego jest pomocna i tyle możemy, o ile wierzymy.
XLIII. Może natychmiast cel osiągnąć, kto naprawdę uwierzył.
XLIV. Sprzeczający się między sobą wierni nie powinni uciekać jsię do pogańskiego sędziego.
XLV.	Jest nadzieja rzeczy przyszłych, a przeto wiara w to, co zostało obiecane, winna być cierpliwa.
XLVI. Niewiasta winna w kościele milczeć.
XLVII. Z grzechu i zasługi naszej pochodzi to, że się trudzimy i pomocy bożej we wszystkim Inie odczuwamy.
XLVIII. Nie należy uprawiać lichwy.
XLIX. Także nieprzyjaciół należy miłować.
L.	Tajemnicy wiary znieważać nie wolno.
LI.	Nikt nie powinien się wynosić 'z dlzieła swego.
LII.	Wolność wierzenia lub niewiary od uznania zależy.
LIII. Tajemnic bożych zbadać nie można, i dlatego wiara nasza powinna być prosta.
LIV. Nikt nie jest bez plamy i grzechu.
LV.	Nie ludziom, lecz Bogu podobać isię należy.
126
ŚW. CYPRIAN
LVL Przed Bogiem nic się nie ukryje z tego, co się dzieje.
LVII. Wierny poprawia się i jest zachowany (od zguby).
LVIII. Nikt nie powinien smucić się śmiercią, ponieważ w życiu jest trud' i niebezpieczeństwo, ’w umieraniu pokój i pewność zmartwychwstania.
LIX. O (bałwanach, które poganie za bogów uważają..
LX. Nie należy uprawiać zbytniego pożądania pokarmów.
LXI. Nie należy dążyć do żądizy posiadania i pieniędzy.
LXII. Nie należy wstępować w związki małżeńskie z (po-^ ganami.	i , ( j
LXIII. Poróbstwo jest grzechem cięższym.
LXIV. Co jest cielesnego, rodzącego śmierć,. ia co duchowego, wiodącego do żywota.
LXV. Chrzest gładzi wszystkie grzechy.
LXVI. Należy przestrzegać karności bożej w przykazaniach kościelnych.
LXVII. Przepowiedziano, że będą tacy, którzy gardzić będą zdrową karnością.
LXVlil. Należy odstąpić od takiego, który żyje niepo-rządinie i wbrew karności.
LXIX. Nie w mądrości świata, ani w wymowie jest królestwo boże, lecz w wierze krzyża i cnocie postępowania.
LXX. Rodziców należy słuchać.
LXXI. Także ojcowie nie powinni być szorstcy względem dzieci.
LXXII. Gdy słudzy uwierzą, lepiej powinni służyć cielesnym panom.
LXXIII. Również panowie winni być łagodniejsi.
LXXIV. Doświadczone (w cnocie) wdowy zasługują na szacunek.
LXXV. Każdy winien troszczyć ;się więcej o swoich,, a najbardziej o wiernych.
DO KWIRYNA
127
LXXVI. Starszego nie należy lekkomyślnie oskarżać. LXXVII. Grzeszącego publicznie należy strofować. LXXVIIL Z heretykami nie należy rozmawiać.
LXXIX. Niewinny prosi z ufnością i uzyskuje.
LXXX. Bez zezwolenia Boga nic diabłu nie wolno wzglę-* dem człowieka.
LXXXI. Należy najemnikowi prędko oddawać zapłatę.
LXXXII. Nie należy trudnić się wróżeniem.
LXXXIII. Nie należy kręcić włosów.
LXXXIV. Nie należy obrywać brody.
LXXXV. Gdy przychodzi biskup lub kapłan, należy wstać.	»
LXXXVI. Nie należy wywoływać schizmy, choćby w tej samej wierze i tradycji pozostawiał ten, który odchodzi.
LXXXVII. Wierni szczerzy powinni być roztropni. LXXXVIII. Nie wolno brata oszukiwać.
LXXXIX. Koniec świata przyjdzie nagle.
LXC. Zonie nie wolno odchodzić od męża, a gdyby odeszła, ma pozostać beiz męża.
XCI. Tak każdy jest kuszony, ile może znieść.
XCII. Nie należy czynić wszystkiego, co wolno.
XCIII. Przepowiedziane było, iż będą herezje.
XCIV. Z bojaźnią i czcią należy przyjmować Eucharystię.
XCV. Należy współżyć z dobrymi, a unikać złych.
XCVI. Należy operować faktami, nie słowami.
XCVII. Należy spieszyć do wiary i osiągnięcia celu.
XCVIII. Katechumen nie powinien już grzeszyć.
XCIX. Sąjd miał być odpowiednio do czasów, czy to słuszności przed Prawem (przed Mojżeszem), cży Prawa poc Mojżeszu.
C. Łaska boża winna być darmo.
CI. Duch św. często ukazywał się w ogniu.
128
ŚW. CYPRIAN
CII. Także dobrzy winni chętnie słuchać upomnienia. CIII. Należy wstrzymywać się od wielomówstwa.
CIV. Nie wolno kłamać.
CV. Często należy poprawiać tych, którzy błądzą w Zarządzania domem.
CVI. Po dioznaniu krzywdy należy zachować cierpliwość, a zemstę zostawić Bogu.
CVII. Nie należy uwłaczać.
CVIII. Nie wolno zastawiać sideł na bliźniego.
CIX. Należy odwiedzać chorych.
CX. Zausznicy są przeklęci.
CXI. Ofiary złych nie są przyjemne.
CXII. Ciężej należy sądzić tych, którzy na świecie więcej mieli władzy.
CXIII. Należy ochraniać wdowy i sieroty.
CXIV. Dopóki ktoś jest w ciele, niech czyni wyznanie grzechów.
CXV. Pochlebstwo jest zgubne.
CXVL Więcej miłuje Boga ten, komu w chrzcie więcej odpuszcza isię grzechów.
CXVII. Silne jest starcie z diabłem i dlatego winniśmy stać silnie, byśmy mogli zwyciężyć.
CXVIII. Antychryst ma się zjawić w postaci człowieka.
CXIX. Cięlżkie było jarzmo Prawa, które odrzuciliśmy, a lekkie jest jarzmo Pana, które przyjęliśmy.
CXX. Należy się modlić.
Cytaty.
I:	Iz. LVIII, 1—9; lob XXIX, 12—13; 15—16; Tob. II, 2; IV, 5—12; Przysł. XIX, 17; XXVIII, 27; XVI, 6; XXV, 21—22; III,, 28; XXI, 13; XX, 7; Ekkli. XIV„ 11—12; XXIX, 12; Ps. 36„ 25—26; Ps. 40 2; Ps. iii, 9; Oz. VI, 6; -Mt. V, 6; VI,, 20—21; XIII, 45—46: „Podobne jest króle-
IX) KWIRYNA
129
stwo niebieskie człowiekowi .kupcowi, szukającemu dobrych pereł...“ Nawet mały uczynek pomaga. Mt. X, 42; V, 42; XIX, 17—21; XXV, 31—46; Łk. XII, 33; XI, 40—41; XIX, 8—9; 2 Kor. VIII, 14—15; IX, 6—7 i 9—12; 1 Jan III, 17; Łk. XIV, 12—14.
II:	2 Kor. VIII, 12—13.
III:	Mai. II, 10; Jan XIV, 27; XV, 12; Mt. V, 9; XVIII, 19; 1 Kor. III, 1—3; 13—28; Gal. V, 14—15; 1 Jan III, 10 i 15; IV, 20; Dz. Ap. IV, 32; Mt. V, 23—24; 1 Jan IV, 16; II, 9.
IV:	Jan III, 27; 1 Kor. IV, 7; 1 Król. U, 3—4; 2 Mach. II, 62—63.
V:	Iz. LXVI, 1—2; Mt. V, 5; Łk. IX, 48; Mt. XIV, 11; Rzym XI, 20—21; Ps. 33, 19; 2 Rzym. XIII, 7—8; Mt, XXIII, 6—7; Jan XIII, 16—17; Ps. 81, 3.
VI:	Ekkli. XXVII, 5; Ps. 50, 19; Ps. 33, 19—20; Job. I, 21—23; Mt. V, 4; Jan XVI, 33; 2 Kor. XII, 7—9; Rzym V, 2—4; Mt. VII, 13—14; Tob. II, 14; Przysł. XXVIII, 28.
VII:	Efez. IV, 30—31.
VIII:	Przysł. XVI, 32; XII, 16; Efez. IV, 26; Mt. V, 21—22.
IX:	Gal. VI, 1—2.
X:	Jer. IX, 22—24; Ps. 55, 12; Ps. 61, 2; Ps. 117, 6 i 9; Dan- HI, 16—18; Jer. XVII, 5 i 7; Deut. VI, 13; Rzym I, 25—26; 1 Jan IV, 4.
XI:	Iz. LV, 6—7; Ekkl. I, 14; Exod. XII, 11; Mt. VI, 31—32 i 34; Łk. IX, 62; Mt. VI, 26; Łk. XII, 35—36; Mt. VIII, 20; Łk. XIV, 33; 1 Kor. VI, 19—20; VH, 29—31; XV, 47—49; Filip. II, 21 i 3; 19—20; Gal.jVI, 14; 2 Tym. II, 4—5; Kol. II, 20; III, 1—4; Efez. IV, 22—23; 1 Piotr II, 11—13; 1 Jan II, 6 i 15—17; 1 Kor. V, 7—8.
XII:	XXIII, 11; Mt. V, 34 i 37; Exod. XX, 7.
9
130
SW. CYPRIAN
XIII; Exod. XXII, 27; Ps. 33, 13—14; Kapł. XXIV, 13—14; Efez. IV, 29; Rzym. XII,. 14; Mt.'V, 22; XII, 36—37.
XIV:	Job. II, 9—10; I, 8; Ps. 33, 2; Liczb. XVII, 10; Dz. Ap. XVI, 25; Filip. II„ 14—15.
XV:	Gen. XXII, 1—2; Deut. XIII, 4—5; Mądr. 111,4—6; 1 Mach. II, 52.
XVI:	Przyisł. XIV, 25; M^dr. V, 1—9; Ps. 115, 15; Ps. 125, 5—6; Jan XII, 25; XVI, 2—3; Mt. r. 10; X, 19—20; X, 28; X, 32—33 i 22; Łk. VI, 22—23; XVIII, 29—30; Obj. V, 7—9; VII, 9—10; 13—17; II, 7; 10 i 16; 5; 2 Tym. IV, 6—8; Rzym. VIII,, 16—17; Pb. 118, 1—2.
XVII:	Rzym. VIII, 18; 2 Mach. VI, 30; VII, 9 i 14; 16—19.
XVIII:	Deut. VI, 5; Mt. X, 37—38; Rzym. VIII, 35—37.
XIX:	Jan VI, 38; Mt. XXVI, 39; VI, 10; VII, 21; Łk. XII, 47; 1 Jan II, 17.
XX:	Ps. 110, 11; Przysł. XXVIII, 14; Iz. LXVI, 2; Gen. XXII, 11—12; Ps. 2, 11; Deut. IV, 10; Jer. XXXVIII, 31—34 i XXXIX, 37—41; Obj. XI, 16—18; XIV, 6—7; XV; 2—4; Dan. XIII, 1—3; VI, 23—27; Mich. VI, 5—9; VII, 14—18; Nah. I, 5—7; Agg. I, 12; Mai. II, 5; Ps. 33, 10; Ps. 18, 10.
XXI:	Łk. VI, 37; Rzym. XIV, 4; II, 1 i 3; 1 Kor. X, 12; VIII, 2.
XXII:	Mt. VI, 12; Mr. XI, 25—27; IV, 24.
XXIII:	Rzym. XII, 17 121; Obj. XXII, 10—12.
XXIV:	Jan XIV, 6; X, 9.
XXV:	Jan III, 5-7; VI, 53.
XXVI:	1 Kor. IX, 24—25; Mt. III, 10; VII, 22—23; V, 16; Filip. II, 15.
XXVII:	Jan V, 14; 1 Kor. III, 16—17; 2 Ptoal- xv> 2-
XXVIII:	Mt. XII, 32; Mr. III, 28—29; 1 Król. II, 25.
XXIX:	Łk. XXI, 17; Jan XV, 18—20.
DO KWIRYNA
131
XXX:	Ekkli. V, 3; Deut. XXIII, 22 i 24; Ps. 49, 14—15; Dz. Ap. V, 3—4; Jer. XLVIII, 10.
XXXI:	Jan III, 18—19; Ps. 1, 5.
XXXII:	Gen. III, 16; M. XIX, 11—12; Łk. XX, 34—36; 1 Kor. VII, 1—7; 32—34; Exod!. XIX, 15; 1 Król, XXI, 5; Obj. XIV, 4.
XXXIII:	Jan V, 22—23; Gen. XIX, 24; Ps. 71, 1—2.
XXXIV:: Jer. X, 2; Obj. XVIII, 4—9; Iz. LII. u.
XXXV:	Ekkli. V, 4; Rzym. II, 4—6.
XXXVI:	Obj. XVII, 1—4; 1 Tym. II, 9—10; 1 Piotr III, 3—4; Gen. XXXVIII, 14—15.
XXXVII:	1 Piotr IV, 15—15.
XXXVIII:	Rzym. XIII, 3.
XXXIX:	1 Piotr II, 21—23; Filip II,, 6—10; Jan XIII, 14—15-
XL:	Mt. VI, 3; VI, 2.
XLI:	Efez. V, 3—4.
XLII:	Gen. XV, 6; Iz. VII, 9; Mt. XIV, 31; XVII, 20; Mr. XI, 24; IX, 23; Hab. II, 4.
XLIII: Dz. Ap. VIII, 36—37.
XLIV: 1 Kor. VI, 1—2; 7—9.
XLV:	Rzym. VIII, 24—25.
XLVI: 1 Kor. XIV, 34—35; 1 Tym. II, n—14.
XLVII: Oz. IV, 1—5; Iz. LIK, 1—4; Sof. I, 2—3.
XLVIII: Ps. 14, 5; Ez. XVIII, 7—9; Deut. XXIII, 20.
XLIX: Łk. VI, 32; Mt. V, 44—45.
L:	Przysł. XXIII, 9; Mt. V, 6. *
LI:	Ekkli. X, 26; Łk. XVII, 7—9.
LII:	Deut. XXX, 19; Iz. I, 19—20; Łk. XV, 21.
LIII: 1 Kor. XIII, 12; Mądr. I, 1; Przysł. X, 9; Ekkli. III, 21; Iz. III, 9; 1 Mach. II, 60; Rzym. XI, 33—35; 2 Tym. II, 23—24.
LIV: lob. XIV, 4—5; Ps. 50, 7; 1 Jan I, 8.	i
132
ŚW. CYPRIAN
LV:	Ps. 52, 6; Gal. I, 10.
LVI: Przysł. XV, 3; Jer. XXIII, 23—24; 1 Król. XVI, 7; Obj. II, 23; Ps. 18, 13; 2 Kior. V, 10.
LVII: Ps. 117, 18; Ps. 88, 33—34; Mai. III, 3; Mt. V, 26.
LVIII: Gen. III, 17—19; V, 24; Iz. XL, 6 i 8; Ez, XXXVII, 11—13; Mąidir. IV, 11 i 14; Ps. 83, 2—3; 1 Tes. IV, 13—14; 1 Kor. XV, 36; 41—44; 53—55; Jian XVII, 24; Łk. II, 29—30; Jan XIV, 28.
LIX: Mądir. XV, 15—17; XIII, 1—4; Ps. 134, 15—18;? Ps. 95, 5; ExodL XX, 23; XX, 4; Jer. X, 2—5, 9—11 i II,, 12—13, 19—20, 27; Iz. XLVI, 1—2; 5—7; Jer. XXVIII, 15—18; Obj. IX, 13—21 i XIV, 9—11.
LX: Iz. XXII, 13—14; Exod!. XXIXII, 6; 1 Kor. VIII, 8; XI, 33—34; Rzym. XIV, 17; Jan IV, 32 i 34.
LXI: Ekkl. V, 9; Przysł. XI, 26; Iz. V, 5; Sof. I, 13—14; Łk. IX, 25; XII, 20; XVI, 25; Dz. Ap. HI,6; 1 Tym. VI, 7—10.
LXII:. Tob. IV, 12; 1 Kor. VII, 39—40; VI, 15—16; 2 Kor. VI, 14; 1 Król. XI, 4.
LXIII: 1 Kor. VI, 18.
LXIV: Gal. VI, 17, 19—24.
LXV: 1 Kor. VI, 9—11.
LXVI: Jer. III, 15; Przysł. III, 11—12; Ps. 2, 12; Ps. 49, 16—17; Mądr. III, u.
LXVII: 2 Tym. IV, 3—4.
LXVIII: 2 Tes. III, 16; Ps. 49, 18.
LXIX: 1 Kor. I, 17—24; III, 18—19 i 20.
LXX: Efez. VI, 1—3.
LXXI: Efez. VI, 4.
LXXII: Efez. VI, 5—6.
LXXIII: Efez. VI, 9.
LXXIV: 1 Tym. V, 3, 6 i 11.
DO KWIRYNA
133
LXXV: i Tym. V, 8; Iz. LVIII, 7; Mt. X, 25.
LXXVI: 1 Tym. V, 19.
LXXVII: 1 Tym. V, 20.
LXXVIII: Tyt. III, 10—11; I Jan II, 19; 2 Tym. II, 17.
LXXIX: 1 Jan III, 21; Mt. V, 8; Ps. 23, 3—4.
LXXX: Jan XIX, 11; 1 Król. XI, 23; Jan XIII, 27;
Przysł. XXI, 1.
LXXXI: XIX, 13.
LXXXII: Deut. XVIII, 10.
LXXXIV: XIX, 26; 27.
LXXXV: Kapł. XIX, 32.
LXXXVI: Ekkl. X, 9; Exod. XII, 46; Ps. 13, 21;
Mt. XII, 30; 1 Kor. I, 10; Ps. 67, 17.	1
LXXXVII: Mt. X, 16; V, 13.
LXXXVIII: 1 Tes. IV, 6.
LXXXIX: 1 Tes. V, 2—3; Dz. Ap. I, 7.
XC: 1 Kor. VII, 10—11.
XCI: 1 Kor. X, 13.
XCII: 1 Kor. X, 23.
XCIII: 1 Kor. XI, 19.
XCIV: Kapł. V, 20; 1 Kor. XI, 27.
XCV: Przysł. XXIV, 15; Ekkli. IX, 16; VI, 16; IX, 13; XXVI, 9; XXVIII, 24; Ps. 17, 26—27; 1 Kor. XV, 33.
XCVI: Ekkli. IV, 29; 1 Kor. IV, 20; Rzym. II, 13; Mt. V, 19; VII, 24—26.
XCVII: Ekkli. V, 7.
XCVIII: Rzym- III, 8.
XCIX: Rzym. II, 12.
C: Dz. Ap. VIII, 20; Mt. X, 8; Jan II, 16 (Mt. XXI, 13); Iz. LV, 1; Obj. XXI, 6—7.
CI: Exod. XIX, 18; Dz. Ap. II, 2—3; Exod. III, 2.
CII: Przyisł. IX, 8.
CIII: Przysł. X, 19.
134
SW. CYPRIAN
CIV: Przysł. XII, 22.
CV: Przysł. XIII, 24; XXIII, 13.
CVI: Przysł. XXXII, 35; Sof. III, 8.
CVII: Przysł. XX, 13; Ps. 49, 20; Rzym. IX, 3; Tyt. III, 2.
CVIII: Przysł. XXVI, 27.
CIX: Ekkli. VII, 35; Mt. XXV, 36.
CX: Ekkli. XXVIII,, 13.
CXI: Ekkli. XXXI, 23.
CXII: Ekkli. VI, 6—7; Ps. II, 10.
CXIII: Ekkli. IV, 10; Exod'. XXII, 21—22; Iz. I, 17—18; Jiob. XXIX, 12—13; Ps. 67, 6.
CXIV: Ps. VI, 6; Ps. 29, 19; Ez. XXXIII, n; Jer. VIII, 4.
CXV: Iz. III, 12.
CXVI: Łk. VII, 47.
CXVII: Efez. VI, 12—15.
CXVIII: Iz. XIV, 16—17.
CXIX; Ps. 2, 1—3; Mt. XI, 28—30; Dz. Ap. XV, 28—29.
CXX: Kol. IV, 2; Ps. 1, 2.
O STROJU DZIEWIC
135
De habitu virginum.
Craktat ten wspomina biograf Cypriana, Poncjusz w Wita* gdy pisze: ,*Quis nirgynes ad congruentem pudicitiae disci-plinam et habitum sanctimonia dignum velut frenis quibusdam lectionis dominicae coerceret?" (r. 7). W spisie Mommsena nosi on tytuł: Ad nirgines (Por. O. Bardenhewer* II-, 458); wiarę jednak należy dać Poncjuszowi, że zanotował taki, jaki Wyszedł spod pióra autora. 'Co również wynika z uwagi św. Augustyna: ^Martyr Cyprianus de habitu rirginum, non de suscipiendo rirginitatis proposito scripsit“ (De doctr. christ.
4*)-
Pismo to powstało prawdopodobnie w r. 249* wkrótce po objęciu przez Cypriana stolicy biskupiej. Wynikałoby to nie tylko % wyrażenia „sacerdotes“ w y. 1, w zdaniu: ,,Si autem Deus quem diligit et corripit ut emendet, fratres quaque et maxime sacerdotes non oderunt sed diligunt eos quos corripiunt ut emendent.de; ale tak^e z całego tenoru pisma* mającego charakter listu pasterskiego, poruszającego temat ważny*, a delikatny. Gorliwemu pasterzowi bardzo w-leży na podniesieniu poziomu swej owczarni, ku czemu drogę, albo choćby ułatwienie* widzi w dobrze postawionej instytucji dziewic. Co też z każdego niemal jego słowa bije ujmujące ciepło i entuzjazm dla idei dziewictwa.
' W piśmie tym znać wpływ ,;mistrzd\c Certuliana* a mianowicie jego traktatów: De cultu feminarum i De nirginibus
136
ŚW- CYPRIAN
nelaridis (Por- F ech trup, Der hl. Cyprian, i, 1873, 13), a można jeszcze o dalszym wpływie mówić, to przychodzi na myśl Paedagogus Klemensa Aleks, (130—215), zwłaszcza ks. 2 i 3, gdzie autor mówi o przepisach życiowych, między innymi o stroju niewieścim.
Gdy mmva o stronie zewnętrznej pisma, to są tu jeszcze silne podźwięki byłego retora.
O STROJU DZIEWIC
137
O stroju dziewic.
i.	Karność, jako stróżka nadziei, podpora wiary, przewodniczka zbawiennej drogi, podnieta i pokarm dobrego umysłu, mistrzyni cnoty, sprawia, że można zawsze trwać w Chrystusie i stale żyć w Bogu, że można dojść do obietnic niebieskich i boskiej nagrody. Zdrowy jest rzeczą iść za nią, a zabójczy lekceważyć ją i zaniedbywać. W psalmach mówi Duch św.: „Trzymajcie się nauki, by się przypadkiem nie rozgniewał Pan, i nie poginęliście z drogi prostej; gdyby się wkrótce zapalił gniew jego“ (Ps. 2, 121)1). I znów: „Grzesznikowi zaś rzekł Bóg: Na co wykładasz sprawiedliwości moje i bierzesz testament mój w usta twoje? Ano ty masz w nienawiści karność, i zarzuciłeś mowę moją nazad“ (Ps. 49, 16 n.)1 2). I na nowo czytamy: „Kto odrzuca karność, nieszczęsny jest" (Mądr. III, 11). I od Salomona napominającego otrzymaliśmy przykazania mądrości: „Karania3) pańskiego, synu, nie odrzucaj; iani ustawaj, gdy od niego karan bywasz, bo kogo. Pan miłuje, karze“ (Przysł. III, 11 n.). Jeżeli zaś Bóg karci tego, kogo miłuje, a karci, by go poprawić, to i bracia także, a przede wszystkim kapłani (biskupi)',
1); Gointinete... ne forte... a via recta; w Wulgacie: Apprehenditei..-ne ąuando... a via iusta.
<2) W Wulgacie brzmienia nieco odmienne.
3) Disciplinam — tłumaczy Wujek przez karanie, bo tak wynika x sensu.
138
ŚW. CYPRIAN
nie nienawidzą, lecz miłują tych, których karcą celem poprawy, iskoro i Bóg przez Jeremiasza naprzód przepowiedział1)', i nasze czasy oznaczył, mówiąc: „I dam wam pasterzy według serca mego i będą was paść, pasąc z karnością46 (Jer. HI, i5)* 2)-	(
2.	A jeżeli w Piśmie św. często i zawsze zalecana jest karność, ia wszelki fundament religii i wiary z przestrzegania powinności i bojiaźni pochodzi, do czegóż chciwiej dążyć, cóż bardziej chcieć i dzierżyć nam wypada, jiak byśmy — po silnym umocnieniu korzeni i osadzeniu mieszkań naszych potężną masą na opoce — mogli niewzruszenie; stać wobec burz i zawieruch świata, dó. darów Boga przez przykazania boże diochodzić, rozważając zarazem i wiedząc, że członki nasze są świątyniami Boga, z wszelkiego brudu dawnej zarazy życiodajnego obmycia uświęceniem oczyszczone, których nie godzi się żbeiszicześcić albo splugawic, gdyż kto beszcześci, i sam staje zbezczeszczony? Tych świątyń my jesteśmy stróżami i przełożonymi; służmy temu, do kogo już należeć zaczęliśmy. Paweł mówi w listach swych, którymi nas boską nauką na drogę życia przygotowywał: „Nie jesteście swoi; albowie-meście kupieni zapłatą wielką. Chwalcież i noście Boga w ciele waszym“ (i Kor. VI, 19 n.). Chwalmy i nośmy Boga w schludnym i czystym ciele i lepszym zachowaniu, a którzy krwią Chrystusa odkupieni jesteśmy, we wszystkich obowiązkach służbowych rozkazom Zbawiciela ulegajmy i starajmy się, by nic nieczystego lani świętokradzkiego nie dostało się do świątyni Boga, by obrażony, nie opuścił siedziby, którą zamieszkuje. Są słowa Piana zachowującego, uczącego, tro
x) Antę praedixerit (zależne od ąuando) jest wyrażeniem pleo-nastycznym, bo gdy się coś przepowiada, to rozumie się naprzód!, tai lnie ex post.
2) Et pasceint vos pascentes cum disciplina,.. w Wulgacie: Et pa&cent vos scientia et doctrina.
O STROJU DZIEWIC
139
szczącego się zarazem i napominającego: „Otoś się stał zdrowym: już nie grzesz, labyć się co gorszego nie stało“ (Jan V, 14). Daje bojiaźń żyda, da je prawo niewinności, gdy użyczył zdrowia, i nie cierpi wałęsania .się poteim i z popuszczonymi wolnymi wodzami, lecz tym,, których uzdrowił, ciężej grozi, że mianowicie mniejszy jest winą zgrzeszyć przedtem, gjdyś jeszcze nie znał karności bożej, a żadnej, nie ma wymówki do grzeiszeinia dalej, iskoroś zaczął Znać Boga. I to tak mężczyźni, jiak niewiasty, tak chłopcy, jak dziewczęta, wszelki rodzaj i wszelki wiek niech troskliwie zachowuje w myśl religii i wiary powinne ji Bogu, by co święte i czyste z łaskawości Pana się otrzymuje, z nie mniej troskliwą bo-jaźnią było zachowane.
3.	Teraz mamy mówić1) do dziewic, o które tym większa jest troska, im wznioślejsza ich chwała. Kwiat to jest kościelnej latorośli, wdzięk i ozdoba łaski duchowej, wesołe usposobienie, całe i nieskażone dzieło chwały i czci, obraz Boga, odpowiedni do świętości Pana, piękniejsza część trzody Chrystusowej. Cieszy się przez nie, i kwitnie w nich1 obficie chwalebna płodność matki Kościoła, o ile więcej bogate dziewictwo do liczby swej dodaje, o tyle wzrasta radość matki. Do tych mówimy, te napominamy na mocy uczucia raczej;, niż władzy, i nie, byśmy sobie jako ostatni i najmniejsi, oraz słabości naszej aż nadto świadomi* 2)), możność prawienia morałów przypisywali, lecz byśmy z daleko posuniętą, ostrożnością, napaści diabelskiej się obawiali.
4-	I nie jest próżne to zastrzeżenie, ani czcza obawa, która doradza drogę do zbawienia, która strzeże pańskich i życiowych przykazań, by te, które się Chrystusowi poświęciły,
Ten rozdział cytuje św. Augustyn jako przykład wymowy „ge-nus temperatura^ De doctor, chir. IV, 21, 4.7.
2) Jako autor i biskup mówi w liczbie mnogiej, a jako prawdziwy chrześcijanin, z wielką pokorą.
140
ŚW. CYPRIAN
a odstępując od cielesnego pożądania, tak ciałem, jak duchem Bogu śluby uczyniły, dokonywały dzieła swego, do wielkiej nagrody przeznaczonego, i nie starały się ani być zdobionymi, ani .się podobać komukolwiek, jak tylko Panu swemu, od którego zapłaty dziewictwa oczekują, jak on sam mówi: „Nie wszyscy pojmują słowo to, ale którym jest dano. Albowiem są rzezańcy, którzy z żywota matki tak się narodzili, i są rzezańcy, którzy od ludzi są uczynieni, i są rzezańcy, którzy się sami otrzebili dla królestwa niebieskiego44 (Mt. XIX, 11 n.). Jeszcze raz także tym głosem anioła wyrażony jest dar powściągliwości, sławione dziewictwo: „Ci są, którzy się Z niewiastami nie pokalali, bo dziewicami są. Ci chodzą za Barankiem, gdziekolwiek idzie“ (Obj1. XIV, 4). Albowiem nie tylko mężczyznom Pan przyrzeka łaskę powściągliwości, a pomija niewiasty, lecz ponieważ niewiasta jest cząstką mężczyzny, i zeń wzięta, oraz uczyniona została, przeto prawie wszędzie w Piśmie mówi Bóg do protoplasty1), gdyż dwoje jest w jednym ciele, a w mężczyźnie oznaczona jest również i niewiasta.
5.	A jeżeli powściągliwość idzie za Chrystusem i dziewictwo do królestwa bożego jest przeznaczone, dlaczego owe z ziemskim staraniem i ozdobami, chcąc się podobać ludziom, obrażają Boga, niepomne na to, co powiedziano: „Którzy się ludziom podobają, pohańbieni są, ponieważ Bóg ich unicestwił ?“ (Ps. 52, 6)* 2 *). A Paweł także chwalebnie i wzniojsle głosi: „Jeślibym się ludziom podobał, nie byłbym sługą Chrystusowym4 6 (Gal. I, 10). Powściągliwość zaś i wstydliwość
x) Ad protoplastum Deus loguitur... Adam, którego Bóg najpierw uczynił, nazywa się protoplastą.; protos = pierwszy; plasso, platto — tworzę, kształtuję.
2) Qui hiominibus placent, confusi sunt, quoniam Deus nihil fecit
illos... W Wulgacie: Quoniam Deus dissipayit ossa eorum, qui h-omini-
bus placent; confusi sunt, quoniam Deus sprevit eos.
O STROJU DZIEWIC
141
polega nie tylko na nieskazitelności ciała, lecz także zarówno na poszanowaniu jak i czystości życia i stroju, by według Apostoła, która jest niezamężna, święty była i ciałem i duchem. Poucza Paweł i mówi: „Kto bez żony jest, stara się o to, co pańskiego jest, jakoby się podobał Bogu. Kto zaś zawarł małżeństwo, stara się o to, co się światu należy, jakoby isię podobał żonie. Tak i niewiasta i panna niezamężna myśli o tym, co pańskiego jest, aby była święta ciałem i duchem66 (i KojT. VII, 32 n.);1).
Nie tylko ma, być dziewicą., ale musi się rozumieć i wierzyć, że nią. jest; nikt, ktoby zobaczył dziewicę, nie może wątpić, czy jest dziewicą,. We wszystkim musi się okazywać nieskazitelność, a strój nie może ciała na szwank wystawiać. Dlaczego chodzi wystrojona, wyczesana, jakby miała męża, albo go szukała? Niech raczej boi się podobać, jeśli jest dziewicy, i niech nie naraża się na niebezpieczeństwo, jeżeli zachowuje się do rzeczy lepszych i boskich. Komu chce się podobać ta, która nie ma męża? Niechże trwa w nieskażonej czystości nie tylko cielesnej, ale i duchowej. Albowiem nie godzi się dziewicy dbać o zewnętrzny wygląd, albo pysznić się pięknością ciała, skoro żadnej z nich z nikim większa nie czeka walka, jak przeciw ciału, by je w wytrwałych1 'zapasach można zwyciężyć i opanować.
6.	Silnym i podniosłym głosem woła Paweł: „A ja, nie daj Boże, abym się chlubić miał, jeno w krzyżu’ Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego mnie świat jest ukrzyżowan, a ja światu66 (Gal. VI, 14); a dziewica w Kościele chlubi isięf kształtem i pięknością, ciała! Paweł dodaje i1 mówi: „A którzy są Chrystusowi, ciało swe ukrzyżowali z namiętnościami i pożydliwościami“ (Gal. V, 24). A ta, która wyzna je, że zerwała z. pożądliwościami i namiętnościami ciała, znajduje
W Wulgacie małe odchylenia.
142
ŚW- CYPRIAN
się wśród tych, *ł którymi zerwała! Dziewico, znajdą cię, odkryją cię; Za co innego się podia jesz, !a dżego innego chcesz. Skrapiasz się plamami cielesnej! pożądliwości, gdy jesteś kandydatką nieskazitelności i wstydliwości1). Mówi Bóg do Izajasza: „Wołaj..., wszelkie ciało trawa, a wszelka chwała jego jako kwiat siana* 2}. Uschła trawa i opadł kwiat, lecz słowo Pana trwa na wieki" (Iz. XL, 6—8). Żadnemu chrześcijaninowi nie przystoi, a najmnieji dziewicy, uważać na jakąkolwiek chwałę, czy honory dała, lecz jedynie szukać słowa bożego, starać się o dobra, na wieki trwające. Jeżeliby zaś przyszło z ciała szukać chwały, to chyba wtedy, gdy za wyznanie imienia chrześcijańskiego idzie na tortury, gdy niewiasta okazuje się silniejszą od męczących ją mężczyzn, gdy: znosi ogień, krzyż, miecz, albo dzikie zwierzęta, by otrzymać koronę. To są drogie naszyjniki, to są piękniejsze ozdoby ciała.	i
7.	Lecz są niektóre bogate i w środki materialne zasobne* które majątkowi swemu dają pierwszeństwo i uważają sobie za obowiązek korzystać z dóbr swoich. Po pierwsze, niech wiedzą, że ta jest bogata, która w Bogu jest bogata, że ta jest zasobna, która w Chrystusie jest zasobna, że dobrymi są te rzeczy, które są duchowe, boskie, niebieskie, które was do Boga prowadzą, które z wami u Boga na wiekuiste posiadanie pozostają. Zresztą którekolwiek ziemskie rzeczy przyjemne są na świecie i tu ze światem pozostać mają, winny być tak pogardzane, jiak sam świat jest .pogardzany, którego przepychem i rozkoszami już wówczas wzgardziliśmy, gdy lepszym przejściem do Boga przybyliśmy. Zachęca nas i napomina Jan, duchowym i niebieskim świadcząc głosem: „Nie miłujcie
Tłumaczę dosłownie: Maculis te conicupiscentiae camalis asper-gis, cum integritatis candidata sis et pudoris.
2) Ut flos faeni; Wulgata ma: quasi flos agri, co Wujek tłumaczy: jako kwiat polny.
O STROJU DZIEWIC
143
świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie-masz w nim ojcowskiej, miłości: albowiem wszystko, co jest na świecie, jest pożądliwość ciała, i pożądliwość oczu, i pycha żywota, która nie jest z Ojca, lale jest ze świata. A świat przeminie i pożądliwość jego. Lecz kto czyni wolę bożą,, trwa na wieki, jak i Bóg trwa na wieki" (i Jian II, 15 n.)1).! Zatem dążyć trzeba za rzeczami wiecznymi i boskimi, i wszystko czynić według woli bożej; byśmy mogli iść według śladów i nauk Pana naszego, który napominał i mówił: „Nie zstąpiłem z nieba, bym czynił Wolę moją, ale wolę tego, który mię posłał" (Jan VI, 38). A ponieważ sługa nie jest większy od pana swego, a wyzwoleniec winien uległość oswo-bodzicielowi swemu, przeto my, którzy chcemy być chrześcijanami, winniśmy naśladować słowa Chrystusa. Napisane jest, i czyta się i słyszy się i dla naszego przykładu ustami Kościoła się głosi: „Kto mówi, iż w Chrystusie; mieszka, powinien, jako on chodził, i sam chodzić" (1 Jan II, 6)* 2). Trzeba chodzić równymi śladami, usilnie współzawodniczyć. Wtedy wyznawaniu imienia odpowiadać będzie towarzystwo prawdy, a wierzący otrzymuje nagrodę, jeżeli wierze towarzyszą uczynki.
8.	Nazywasz się zasobną i bogatą. Lecz majętnościom twoim wychodzi naprzeciw Paweł, i głosem swoim1 przepisuje, jak strój twój i ozdoby słuszną granicą mają być miarkowane: Mówi: „Także i niewiasty w ubiorze ochędożnym, ze wstydem i miernością ubierając się, nie z trefionymi włosy, albo złotem, albo perłami, albo w kosztownej szacie, |ale jako przystoi niewiastom, obiecującym czystość przez dobre postępowanie" (1 Tym. II, 9 n.)3).
x) Ostatniego zdania brak w Wulgacie.
’2) Wulgata ma: Kto mówi, iż w nim mieszka...
3) Promittentes castitatem per bonam conversationem... Wulgata: Promittentes piietatem per bona opera...
144
ŚW. CYPRIAN
Również Piotr na te same przykazania zgadza się i mówi: „Niech nie będzie w niewieście zewnętrznego starania czy o ozdobę, czy o złoto, czy o suknię, lecz o serce“ (i Piotr III, 3)1). I jeżeli on napomina także niewiasty, by je powściągnąć i do kościelnej karności drogą religijną, sprowadzić, gdy one w sprawie ubioru mężem się zasłaniają, to o ileż bardziej godzi się przestrzegać tego dziewicy, która nie może mieć żadnej wymówki co do stroju, ani na drugiego zwalać zmyślonej winy, lecz sama jedna winną pozostaje.
9.	Nazywasz się zasobną i bogatą. Lecz nie wszystko, co jest możliwe, musi się dziać, ani też nie należy szerokich pragnień, z światowej ambicji zrodzonych, rozciągać poza honor i wstydliwość dziewictwa, gdy jest napisane: „Wszystko wolno, ale nie wszystko pożyteczne. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje“ (1 kor. X, 22 n.). Zresztą, jeżeli ty kosztowniej się czeszesz i okazalej publicznie się ukazujesz, ściągasz na się oczy młodzieży, ciągniesz za sobą westchnienia młodzieńców, podsycasz pragnienie pożądania, zapalasz iskry nadziei, tak, że chociaż sama nie giniesz, innych jednak gubisz, i dla patrzących sta jesz się jakby mieczem i trucizną; nie możesz się wymawiać, jakobyś w myśli była czystą i wstydliwą. Oskarża cię nieuczciwy strój i niewstydliwe ozdoby* i nie możesz jiuż być zaliczona w poczet dziewcząt i dzieiwijc Chrystusa ty, która tak żyjesz, byś mogła być kochaną.
xo. Nazywasz się zasobną i bogatą. Lecz chełpić się swymi bogactwami nie przystoi dziewicy, gdyż mówi Pismo boże: „Co nam pomogła pycha, albo chluba bogactw co nam przyniosła? Przeminęło ono wszystko jako cień“ (Przysł. V, 8 n.), a Apostoł znów napomina i mówi: „A którzy kupują, jakoby nie dzierżyli, a którzy używają świata tego, jakoby
x) Sit in imuliere non exterioir ornament! aut auri aut vestis cultus, sed cultus cordis; Wiilgata ma nieco inaczej, lecz sens ten sam.
O STROJU DZIEWIC
145
rile używali, bo przemija kształt świata tego6* (i Kor. VII, 30 n.). Także Piotr, któremu Pan powierzył pasienie i strzeżenie swych owiec, na którym założył i zbudował Kościół, zaprzecza, by miał złoto i srebro, lecz uważa się za bogatego łaską, Chrystusa, za zasobnego’ jego wiarą, i mocą, dzięjki czemu w cudowny sposób wielkie czynił rzeczy, przez co ku łasce chwały w duchowe dobra opływał. Tych bogactw, tych majętności posiadać nie może ta, która woli być bogatą dla świata, niż dla Chrystusa.
11.	Nazywasz się zasobną i bogatą1), i uważasz, że możesz używać tego, co ci Bóg dał w posiadanie. Używaj, jleaz do rzeczy zbawiennych i sztuk pięknych; używaj' do tego, co Bóg przykazał, co Pan objawił. Niech czują ubodzy, żeś bogata, niech czują potrzebujący, żeś zasobna; ojcowiznę swą daj Bogu na lichwę, nakarm Chrystusa; proś modłami wielu, byś mogła osiągnąć chwałę dziewictwa, byś mogła dojść do nagrody Pana; tam porucz swe skarby, gdzie żaden złodzieja nie wykopie, 'dokąd nie wtargnie żaden czyhający bandyta; nabywaj posiadłości raczej niebieskie, gdzie stałych i nieprzemijających owoców twoich, zabezpieczonych przed' wszelkim dotknięciem światowej krzywdy, ani rdza nie nadgryza, ani jsrad nie wybija, ani słońce nie wypala, ani deszcz inie niszczy. Albowiem i tym samym grzeszysz przeciw Bogu, jeżeli sądzisz, że dane ci są bogactwa od Boga, byś ich nie-' zbawiennie używała. Boć i głos dał Bóg człowiekowi, a jednak nie należy śpiewać rzeczy erotycznych i rozwiązłych, i Bóg chciał, by żelazo służyło do uprawy ziemi, a przeto nie' należy nim popełniać morderstw; albowiem ponieważ Pan
1)j Dócupletem te dicis et diritem... po raz czwarty powtarza ten zwrot dla zwrócenia uwagi i spotęgowania wrażenia, jakie wywrzeć mają jego wywody.
10
146
ŚW- CYPRIAN
ustanowił kadzidło, czyste wino1) i ogień, czyż z tego wynika,, że należy ofiarować bałwanom, albo, ponieważ dużo jejst trzody we włościach, twoich, dlatego powinnaś składać ofiary? Zaiste, wielka ojcowizna jest wielką, pokusy, o ile1 nie pójdzie na dobry pożytek, by przez nią, każdy raczej; odkupował,. niż powiększał swe grzechy.	J
12.	Oiznaki ozdób i szat oraz powaby kształtów przy-stoją jedynie niewiastom nierządnym i bezwstydnym, i prawie żadna nie ubiera się kosztowniej; nad taką,, u' której; wstyd jest za nic. Tak w Piśmie św., którym chciał nasi Pan pouczać i upominać, opisane jest miasto nierządne, pięknie wyczesane i ozdobione, ja wraz z ozdobami i raczej; ż powodu tych ozdób zginąć mające. Mówi: „I przysizedł jeden z -siedmiu aniołów, którzy mieli siedem) czasz, i mówił ze mną, mówiąc: Chodź, pokażę ici potępienie wielkiej wszetecznicy, która siedzi nad wodami wielkimi, z którą wszeteczeństwo płodzili królowie ziemi... I zaniósł mię w duchu i widziałem niewiastę siedzącą na bestii... a niewiasta owa przyobleczonal była w płaszcz purpurowy i karmazynowy i ozdobiona była złotem i drogimi kamieniami i perłami, trzymając kubek złoty w ręce swej, pełny przekleństw i plugastwa i wszieteczeń-stwa całej; ziemi“ (Obj. XVII, i n.)* 2). Niech czyste i wstydliwe dziewice unikają stroju wszetecznych, ubioru bezwstydnych, oznak sprzedajinych, ozdób nierządnic.
13.	Woła także pełen Ducha św. Izajasz i łaje córy Sionu, zepsute złotem i strojem, i karci opływające w niebezpieczne bogactwa i od Boga przez rozkosze świata odstępujące. Mówi: „Wyniosły się córki siońskie, a chodziły!, wyciągnąwszy szyję, o pom,rugując oczyma, ciągnąc w chodzie tuniki i nogami zarazem pląsając. I upokorzy Bóg przednie
i) Merum = czyste wino, nie zmieszane z Wod^.; takie nadawało się na ofiaruj.
2) W Wulgacie jest więcej zdań i pewne zmiany w wyrażeniach-
O STROJU DZIEWIC
147
córki Sionu i objawi Pan ubiór ich; i od'ejmie Pan chwalę sukni ich i ozdoby ich i włosy i kędziory i guziki i przedziel-nicę1) i naramienniki i nagolenice i bransoletki i pierścienie' i nausznice i jedwabie przetykane złotem i hiacyntem... I będzie miasto wdzięcznej; woni proch, ia zamiast piaska powrózkiem będziesz opasana, la zamiast {złotej: ozdoby głowy, łysinę mieć będziesz “ (III, 16 n.)1 2). To Bóg wini, to piętnuję: oświadcza, ‘że przez to zostały zepsute, przez to odpadły old prawdziwego i bożego kultu. Wywyższone upadły, wystrojone zasłużyły na szpetność i brzydotę. Jedwabiem i purpurą, odziane, w Chrystusa ubrać się nie mogą., przystrojone złotem, perłami i naramiennikami, straciły ozdoby serca i piersi. Któż by nie wyklinał i nie uciekał przed tym, co dla' drugiego było zgubą,? Któż by chciał tego i brał to, co nal śmierć drugiego służyło za miecz i strzałę? Jeżeli by po wychyleniu kubka umarł ten, kto- pił, wiedziałbyś, że połkną.! truciznę; jeżeli by po spożyciu chleba zmarł jedzący, wiedziałbyś, że zabójczym jest to, co spożyte uśmierca, i nie jadłbyś ani pił nic takiego, o czym byś wiedział, że inni od tego zginęli. Teraz jakież jest zapoznanie prawdy, jakie zaćmienie umysłu, chcieć tego, co zawsze szkodziło i szkodzi, i sądzić, że ty od tego nie zginiesz, choć wfiesiz, że inni zginęli}
14.	Albowiem Bóg nie stworzył owiec szkarłatnych albo purpurowych, iani nie nauczył w sokach ziół lub ślimaków3); moczyć i zabarwiać wełnę, ani nie ustanowił naszyjników, złożonych ‘ze złotych kamyczków, czy pereł szeregami przetykanych i w odpowiedniej liczbie spojonych, by zakrywały szyję, którą stworzył, aby w ten sposób1 schowane było tó
1) Discrimen — przyrząd do rozdzielania włosów1, czyli grzebień; Wujek nazywa to przedzielnicą.,
W Wulgacie opis ozdób jest bogatszy-
3) Conchylium = ślimak, z którego wydzielin- robiono farbę purpurową.
10’
148
ŚW. CYPRIAN
u człowłekh, co uczynił Bóg, a Zgóry było widoczne, co Wynalazł diabeł. Czyż Bóg chciał, by robiono rany w uszach, by 'nimi męczono niewinne jeszcze i złości świata nie znające dziecięctwo, aby potem z blizn i otworów w uszach zwisały kosztowne korale, ciężkie, jeżeli nie na wagę swoją, to wysokością ceny? Tego wszystkiego sztuką swą nauczyli grzeszni i zbuntowani aniołowie, gdy stoczywszy się ku ziemskiej zarazie, z niebieskim żydiem zerwali. Oni to, szerząc swe żespucie, nauczyli i oczy na czarno podkrążać i policzki fałszywą czerwienią malować i włosy cudzołożnymi zmieniać kolorami, i całkowicie niszczyć prawdziwy wygląd twarzy i głowy1). '	.
15.	I oto właśnie na tym miejscu według bojaźni, którą nam poddaje wiara,, według umiłowania, jakiego wymaga braterstwo, uważam, iż należy napominać nie tylko dziewice, albo wdowy, lecz także zamężne i w ogóle wszystkie niewiasty, że -dzieła Boga, jego roboty i tworzywa żadną miarą fałszować nie wolno przez używanie żółteji farby, czy cz|arnego proszku lub różu, albo jakiegokolwiek wreszcie kosmetyku, przyrodzone rysy niszczącego.
Idowi Bóg: „Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze “ (Rodź. I, 26). I ktoś śmie zmieniać i odwracać, co Bóg uczynił! Na Boga ręce podnoszą, gdy to, co on ukształciŁ odkształcić i przetworzyć usiłują, nie; wiedząc, że dziełem Boga jest wszystko, co się rodzi, a diabła, cokolwiek
t) Uli et oculos ciricumductoi nigrore fucare et genas mendiacio ruboris inficere et mutare adulterinis coloribus crinem et expugnlard omnem oris et capitis veritatem corruptelae suae impugnatione do* cuerunt. Cyprian — jak widzimy, przypisuje ozdoby kobiece wynalazkowi diabłów. Z drugiej strony widzimy, że rodzaj niewieści zawsze był jednaki, gdy chodzi o świecidełka i t. zw. upiększanie przyrodzonych wdzięków.
O STROJU DZIEWIC
149
się 'zmienia1). Gdyby jiakiś mistrz^malarz czyjeś oblicze i kształty ciała dobrze namalował, a po wykończeniu wizerunku ktoś inny zabrał się do rzeczy, i niby, jiako więcej doświadczony, chciał rysunek i malowidło poprawiać, wyglydało by to na ciężką krzywdę poprzedniego iartysty, i wywołało by słuszne oburzenie; ty sydzisz, że ujdzie ci bezkarnie niewdzięczni i lekkomyślna bezczelność, obraza Boga-Stwórcy ? By nie uchodzić za bezwstydny wobec ludzi, i sprośny przez ponętne barwiczki, zepsuwszy i znieważywszy dzjeła boże, gorszy sta-jesz się cudzołożnicy. To, bo uważasz za strojenie się, przyozdabianie, jest targaniem się na dzieło boże, jest sprzeniewierzaniem się prawdzie.
16.	Oto głos Apostoła upominajycego: „Wyczyśćcie stary kwas, abyście byli nowym zaczynieniem, jiako przaśrii jesteście. Albowiem pascha nasza ofiarowany jest Chrystus. A tak obchodźmy święto* 2),, nie w starym kwasie, ani w kwasie złości i przewrotności, ale w przaśńikach szczerości i prawdy" (i Kor. V, 7). Czyż jest szczerość i prawda, gdy to, co jest szczere, plugawi się cudzołóstwami kolorów, gdy bla-gy kosmetyków prawdziwe rzeczy zamienia się w kłamstwo3) ? Pan twój; mówi: „Nie możesz uczynić jednego włosa białym^ albo czarnym" (Mt. V, 36); a ty dla zagłuszenia głosu Pana swego chcesz być silniejszy, iz bezczelnym wysiłkiem i świę-tokradzky pogardy włosy swe farbujesz, w złym przeczuciu rzeczy przyszłych ogniste czynisz sobie włosy4) i — o zgro
x) Wpływy pogańskie jeszcze dość silnie oddziały wiały, skoro —< spokojny zresztą i pobłażliwy biskup tak rygorystycznie występuje.'
2) Itaque festa celebremus... W Wulgacie: Itaque epulemur...
3) jędrnie wyrażenia tłumaczę — o ile można — dosłownie: Num sinceritas perseverat et veritas, quando quae sincera sunt, piolluuntuT colorum adulteriisi, medicatniinum fucis, in mendaciam vera mutanta* fr
4) Takie będą w piekle. Św. Augustyn cytuje r. 15 i 16 jako przykład najwyższego rodzaju wymowy, t. zw. „dictio grandis“. De doctr, chr. IV, 21, 4.9.
150
ŚW. CYPRIAN
zo — grzeszysz głową, to jest lepszą częścią ciała! I gdy napisane jest o Panu: „A głowa jego i włosy były białe, jako wełna albo śnieg4 £ (Obj. I, 14), ty wyklinasz siwiznię, pomiatasz białym kolorem, który podobny jest do głowy Pana!
17.	Nie lękasz się, proszę, ty, która taką jesteś, że, gdy przyjdzie dzień zmartwychwstania, Twórca twój cię nie pozna, idącą doń po obiecaną nagrodę oidsunie i wykluczy, a karcąc mocą sprawiedliwego sędziego, powie: „Dzieło to nie jest moje i obraz ten nie jest nasz££. Splugawiłaś skórę fałszywą maścią, zmieniłaś włosy cudzołożną farbą, twarz wykrzywiona jest kłamstwem, figura zepsuta, oblicze jest obce. Nie możesz widzieć Boga, skoro nie masz oczu, które Bóg uczynił, lecz które diabeł zabarwił. Za nim szłaś, naśladowałaś czerwonawe i podmalowane oczy węża, na wzór nieprzyjaciela twego przystrojona, z nim na równi gorzeć będziesz. Czyż, proszę, nie powinny o tym myśleć sługi boże, nie powinny obawiać się tego zawsze dniem i nocą? Niech zobaczą, jak sobie mężatki przez chęć podobania się pochlebiają z pociechy małżonków, których, przez wymawianie się względami na nich, do towarzystwa zbrodniczej jednomyślności wciągają. Zaiste nie sądzę, by dziewice, którym ta mow|a nie pomaga, które się tego rodzaju sztuczkami ozdabiają, należało zaliczyć w poczet dziewic, lecz jak zarażone owce i chore bydło trzymać z dala od świętej i czystej trzoldy dziewictwa, aby swą zarazą innych nie plamiły, gdy wspólnie żyją, by zgubione innych nie gubiły.
18.	A ponieważ szukamy dobra powściągliwości, unikajmy rzeczy zgubnych i niebezpiecznych. Nie pomijam i tego, co przez niedbalstwo wchodząc w praktykę, zyskało sobie na jej podstawie wolność wbrew dobrym i trzeźwym obyczajom. Niektórym nie wstyd1 być w towarzystwie narzeczonych i w owej swobodzie ślizkich rozmóiw wtrącać sprośne
O STROJU DZIEWIC
151
słowa, słuchać, co nie przystoi, mówić, czego nie wolno, asystować i brać udział w brudnych pogadankach i pijackich biesiadach, na których zapala się żądz żagiew, narzeczona nabiera ochoty, a narzeczony odwagi do grzechu. Jakież (miejsce na uczcie weselnej dla tej, która nie myśli o zaślubinach^ albo co może być rozkosznym' i wesołym tam, gdzie odmienne są i dążenia i śluby? Czego się tam uczy, co widzi? Jak bardzo oddala się ^dziewica od swego postanowienia! O ileż bezwstydniejsza odchodzi ta, która prfzyszła jako wstydliwa! Chociaż ciałem i duchem pozostaje dziewicą, oczami, uszami, językiem, pomniejsza to, co miała.
19.	Cóż zaś te, które do wspólnej łaźni przychodzą i które oczom, ku chuci zmysłowej ciekawym, ciała skromności i wstydliwości poświęcone Ina widok wystawiają? Gdy nagie przez mężczyzn są widziane i nagich mężczyzn sprośnie oglądają, czyż same nie dają przynęty występkom? Czyż nie podniecają i zapraszają ku swemu 'zepsuciu i krzywdzie pożądliwości obecnych? Może odpowiesz: Niech pątnzy, z jakim kto umysłem tam przychodzi, mnie zależy tylko na odświeżeniu ciała i obmyciu. Nie oczyszcza cię ta obrona, ani nie usprawiedliwia zbrodni wyuzdania i rozpusty. Brudzi to obmycie, nie obmywa, ani nie oczyszcza członków, lecz plami. Nie patrzysz nieskromnie na nikogo, lecz jesteś nieskromnie oglądana; oczu swoich nie kalasz sprośnym upodobaniem, lecz gdy zabawiasz innych, sama się kalasz. Widowisko z kąpieli czynisz, miejsca te, dokąd przychodzisz, ohydniejsze są od teatru. Tam się zdejmuje wszelką wstydliwość, razem z ugorem składa się godność i wstyd ciała, odsłania się dziewictwo, by je oglądano i opisywano. Już teraz rozważ, czy, gdy jest ubrana, może uchodzić między mężczyznami za wstydliwą taka, która posunęła się do niewstydliwości odwagą nagości.
20.	Tak więc często Kościół opłakuje swe dziewice^ tak wzdycha nad ich zniesławieniem i pogardliwymi o nich
152
ŚW, CYPRIAN
opowiadaniami; tak więdnie kwiat dziewic, ginie godność i cześć powściągliwości, wszelka chwała i powaga wystawiona jest na profanację. Tak nieprzyjaciel zdobywca sztukami swymi wciska się; tak zasadzkami swymi, skrycie zwodzącymi, skrada się diabeł; tak, gdy dziewice chcą się stroić wystawnie j, swobodniej się wałęsają, przestają być ^ziewicam^ kradzioną hańbą zepsute, wdowy przed zamążpójściem, cu-dzołożne, nie wobec męża, lecz Chrystusa; jak były jako dziewice do wielkich nagród przeznaczone, tak wielkie odczują kary za utracone dziewictwo.
21.	Posłuchajcie przeto dziewice, jak ojca; posłuchajcie proszę, bojącego się zarazem i upominającego; posłuchajcie dla waszych korzyści i wygód wiernie doradzającego. Bądźcie takimi, jakimi was uczynił Bóg twórca, bądźcie takimi, jakimi was ustanowiła ręka ojcowska; niech pozostanie u wasi niezepsuta twarz, czysta szyja, szczery kształt; niech w.uszach waszych nie będzie ran, ani ramion, czy karku niech nie! zamyka z łańcuszków i ogniw drogocenny łańcuch; niech nogi wolne będą od złotych kajdan, włosy żadną farbą nie |ma4 lowane, oczy godne oglądania Boga. Obmyć dokonujcie z niewiastami, których obmywanie wstydliwość waszą uszanuje. Unikajcie zabaw weselnych i rozpustnych biesiad, których zaraza jest niebezpieczna. Zwyciężaj szatę ty, która jesteś dziewicą, zwyciężaj złoto, która zwyciężasz ciało i świat. Nie. jest to samo nie móc być zwyciężoną przez większych prz|e-i ciwników, a okazać się słabszą wobec mniejszych. Ciasna i wąska jest droga, która wiedzie do żywota, twarda i stro-? ma ścieżka, prowadząca do chwały. Tą ścieżką życia zdążają męczennicy, idą dziewice, kroczą wszelacy sprawiedliwi. Szerokich i przestronnych dróg unikajcie: zabójcze są tam ponęty i śmiertelne rozkosze : tam schlebia diabeł, by oszukiwać, uśmiecha 'się, by szkodzić, zachęca, by Zabijać. Pierwszy owoc setny jest męczenników, drugi sześćdziesiąty wasz jest.
O STROJU DZIEWIC
153
Jiak u męczenników nie ma myśli o ciele i świecie, ani małego, lekkiego i przeczulonego (obcowania, tak i u was, których drugą jest (nagroda łaski, niech będzie i męstwo gotowe do cierpienia. Do wielkich rzeczy nie łatwe jest dojście. Ileż potu wylewamy, ileż trudu wkładamy, gdy usiłujemy wejść n;a wzgórza i wierzchołki gór? Cóż, gdy mamy iść do nieba? Jeżeli czekasz na nagrodę obietnicy, małym' jest w porównaniu z tym twój; trud. Nieśmiertelność otrzymuje wytrwały^ jemu przyobiecany jest żywot wieczny, jemu* Pan królestwo przyrzeka.
22.	Zachowajcie, dziewice, zachowajcie to, czym być zaczęłyście. Zachowajcie, czym będziecie. Wielka was czeka zapłata, olbrzymia nagroda ża męstwo, najwyższy dar czystości. Czy chcecie Wiedzieć, na jakiim złu zbywa cjnocie powściągliwości, a co taa dobrego? Mówi Bóg do niewiasty: „Rozmnożę smutki twoje i wzdychania twoje; z boleścią rodzić będziesz dziatki, a zwrot swój; do męża twego1), a om będzie panował nad tobą66 (Rodź. III, 16). Wy wolne je-» steście od tego ‘wyroku, wy nie obawiacie się smutków i westchnień niewiast, żadnego Z rodzenia dzieci nie macie lęku: nie jest mąż panem waszym, panem waszym i głową jesitj Chrystus, na kształt i w zastępstwie mężczyzny, los wasz i stan jest wspólny. Oto jest ów głos Pana mówiącego: ,,,Synowie tego wieku rodzą i rodzą się: którzy by zaś godni byli wieku onego i powstania z umarłych, nie wychodzą zamąż, !ani się żenią; albowiem nie zaczynają umierać. Bo są równi aniołom Boga, będąc synami zmartwychwstania46 (Łk. XX, 34 ®-)* 2)-
Czym my mamy być, wy już być zaczęłyście. Wy chwałę zmartwychwstania już na tym świecie posiadacie, przez świat
Et «oonversio tua ad virum tuum... Wulgata ma: Et sub viri piotestate eris-..
2) W Wulgacie nieco inaczej w brzmieniu, ale w sensie to samo.
154
ŚW. CYPRIAN
beż zetknięcia się 'ze światem przechodzicie: gdy trwacie w czystości i dziewictwie, jesteście równe aniołom Boga. Niech tylko pozostanie i trwa istałe i nietknięte dziewictwo, i jak mężnie zaczęło, niech trwa bez prlzerwy i nie szuka ozdób naramienników, lub sukien, lecz obyczajów. Niech spogląda ku Bogu i niebu, i niech oczu, do góry podniesionych, nie zniża do pożądliwości ciała i świata, niech ich nie opiera nia ziemskich przedmiotach.
23.	Pierwszym wyrokiem przykazał rosnąć i rozmnażać się, drugim zalecił i powściągliwość. Gdy jeszcze świat jest pierwotny i pusty, rodząc Z zapasów płodności, rozszerzamy się i rośniemy dla powiększenia rodzaju ludzkiego; gdy już okrąg ziemi zajęty jest, a świat napełniony, ci, którzy mogą pojąć powściągliwość, żyjąc zwyczajem rzezańców, otrzebia-ją się do królestwa. Tego Pan nie nakazuje, lecz zwraca uwagę, nie nakłada jarzma konieczności, skoro pozostaje wolna wola. Lecz gdy mówi o wielu mieszkaniach u Ojca, wskazuje na przybytki lepszego pomieszczenia. O owe lepsze przybytki -wy proście, trzebiąc pożądliwości ciała, mającego w niebie otrzymać nagródę większej łaski.
Wszyscy też, którzy do bożego i ojcowskiego daru przez uświęcenie we chrzcie dochodzą, starego tam człowieka przez łaskę zbawiennego obmycia składają, a odnowieni Duchem św., powtórnym narodzeniem z brudów starej zarazy są oczyszczani. Lecz z powtórnego narodzenia przychodzi nam większa świętość i prawda, gdy nie ma już miejsca na cielesne pożądania. To, co pozostało w was, to jedynie cnota i duch, wiodące do chwały. Oto głos Apostoła, którego Pan nazwał naczyniem wybrania swego, którego Bóg posłał do głoszenia przykazań niebieskich: „Pierwszy człowiek z mułu ziemi, Wtóry z nieba; jaki ów z mułu, tacy i ci z mułu, a jaki, nieś bieski, tacy i niebiescy. Jak nosiliśmy wyobrażenie tego, który
O STROJU DZIEWIC
155
z mułu jest, nośmy i wyobrażenie tego, który z nieba jiest“ (i Kioir. XV, 47 n.). Ten obraz nosi dziewictwo, nosi nieskazitelność, nosi świętość i prawda, noszą, pomne karności bożej, zachowujące sprawiedliwość z religią, stałe w wierze, pokorne w bojiaźni, mężne w znoszeniu wszystkiego, łagodne w doznawaniu krzywdy, skłonne do czynienia miłosierdzia, w braterskim pokoju jednomyślne i zgodne.
24.	To wszystko, o dobre dziewice, zachowywać, miłować, wypełniać winnyście, wy, które Bogu i Chrystusowi według Piana służycie, poświęciwszy się jemu, i z większą, oraz lepszą cząstką dążąc do niego. Podeszłe w latach, udzielajcie nauki młodszym; młodsze, dodajcie zachęty rówieśniczkom. Zapalajcie się wzajemną zachętą, rywalizując dowodami cnoty; wyzywajcie się wzajemnie ku chwale. Trwajcie mężnie, dążcie duchowo, dochodźcie szczęśliwie. Ale pamiętajcie 10 nas wtedy, gdy dziewictwo w was zacznie cześć odbierać1).
x) Końcowe zdania od cytatu św. Pawła przytacza św. Augustyn — po przytoczeniu r. 3 — jako przykład na umiarkowany rodzaj wymowy, t. z w. „geinus temperatura" — De doctr. ch'r. IV, 21, 47. Augustyn pcdaje tytuł pisma Cyprianów ego: Tractatus de disciplina et habitu virgiinum
156
SW. CYPRIAN
DE CATHOLICAĘ ECCLESIAE UNITATE
157
DE CATHOLICAĘ ECCLESIAE UNITATE
158
SW. CYPRIAN
GENEZA „DE UNITATE'
159'
Geneza traktatu „De unitatc...“
Ciężkie były dla Kościoła czasyv, kiedy Cyprian pisał ten traktat. ZF prześladowaniu za Decjusza (r. 251) znaczna liczba chrześcijan odpadła — przez zaparcie się wiary — od jedności kościelnej. Było jednak wielu takich, którzy chcieli wracać do Kościoła i pokuty. zmazać piętno odstępstwa. Wyłoniła się tedy kwestia, jaką należy stosować pokutę. Papież Korneliusz i biskup Cyprian zgodni byli co do postępowania dyscyplinarnego, ale przez to powstało niezadowolenie tak w Rzymie, jak i w Kartaginie, a w dalszym następstwie schizma1). Na jej czele w Rzymie stanął antypapież Nowacjan* wspomagany przez zbiegłego z Kartaginy kapłana Nowata* zarzucający Korneliuszowi zbytnią pobłażliwość w traktowaniu t. zw. upadłych, czyli odstypców od wiary, w Kartaginie zaś diakon Felicissimus z grupą kapłanów, posądzający Cypriana o przesadny rygoryzm.
Żadna z tych pretensyj nie była uzasadniona, bo wystąpienie malkontentów miało na dnie swoim, jako źródło, pychę i zawiedzione, a nieuzasadnione ambicje.
Cyprian wyjaśniał sprawę upadłych w listach i napisał osobny traktat ,,De lapsis“, a po nim „De Ecclesiae catholicaC unitate“* 2). Że przerwa w czasie między obydwoma pismami
Nie piszę tu o tym szerzej, bo rzecz tę wyczerpująco przedstaw iłem w1 pracy; Św. Cyprian na tle epoki.
2) Por Vita, 7.
160
ŚW. CYPRIAN
nie była zbyt długa, świadczyć może list Cypriana do kapłanów, którzy wrócili ze schizmy1). Czytamy tam: „Wszystko możecie gruntownie zbadać, przeczytawszy pisma (libelli), które tu niedawno czytałem i wam także do przeczytania dla wspólnego umiłowania posiałem; gdzie dla upadłych i kary nie brak, która by strofowała, i lekarstwa, które by leczyło. Lecz i jedność Kościoła małość nasza (nostra mediocritas) w miarę, możności 'wyraziła. Ufam, że książeczka ta teraz coraz więcej się wam podoba, gdy ją już tak czytacie, że ją zarazem pochwalacie i kochacie. Co bowiem my słowami wyraziliśmy, Wy wypełniacie czynami, skoro w jedności, miłości i pokoju do Kościoła powracacie".
Prawdopodobnie „De unitałe" czytano na synodzie w Kartaginie w r. 251, pod przewodnictwem Cypriana, a następnie posłano do Rzymu. Za jakiś czas potem pisał Cyprian Ep. 54 do Maksyma i towarzyszy. Świadczą o tym słowa listu: „Om-nia penitus potestis inspicere lectis libellis, quos hic nuper le-geram et ad vos quoque legendos transmiseram". Fakt, że pismo to'otrzymał papież Korneliusz jako pomoc w walce — zwłaszcza w zestawieniu z mocnymi słowami r. 5, gdzie na-wołuje biskupów do czuwania nad jednością1 2) — świadczy, żp ^namy tu przede wszystkim uderzenie w schizmę Nowacjana, bo ta była groźniejsza od schizmy Felicissima w Kartaginie, gdzie zresztą Cyprian Wkrótce sytuację opanował, będąc na miejscu3 ).
1) Ep. 54, a, prawdopodobnie w piaźdz. 251.
2) „Quam unitatem firmiter tenere et vindicare debemus, maxi-me episoopi, qui in1 Ecclesia praesidemus“.
3) Tego zdania jest Kneller: Der hi. Cyprian und die Idee der *Kirche — Stimmen ans; Maria - Laach, 1903, 499; Tenże: Der hi. Cyprian und das Kennzeidben der Kirche, Fryburg, 1914, 68 n; 'Benzen; Cyprian, his life, his times, his work, Londyn, 1897, 180.
GENEZA „DE UNITATE'
161
Z tego, że Cyprian pisze ostrożnie, nie wymieniając nikogo, by w drażnić, że raczej wyluszcza zasady i nie od tyazu podchodzi do tematu, że mówi o schizmie w ogólności, a nie występuje wprost przeciw Nowacjanowi, nie wynika bynajmniej, że nie ma na celu właśnie Nowacjana, ale raczej schizmę Felicissma, zagrażającą Kościołowi w Kartaginie. Nawet z listu 43 „Ad plebem“, gdzie wyraźnie ostrzega — pisząc z ukrycia — przed Felicissimem i jego pięciu zwolennikami, aczkolwiek podobieństwo tego listu do „De unitate* jest uderzające, nie tylko w sposobie argumentowania, ale i cytowaniu Pisma św„ czego nie widzimy np. w listach 44—47, pisanych po wybuchu schizmy Nowacjana^ nie można wnioskować, że w „De unitate" wchodzi w grę tylko schizma kartagińska1).
Ł) Jałt sądzi D. J. Chapman: Revue benedictine t. 20, (1903), 27 m, przeciw Bensonowi dz. c. Baltiffiol: LtE;lise naissante et le catholicisme (Paryż, 1920), 445, jest przeciwnego zdania, niźi Chapman.
11
162
SW. CYPRIAN
Analiza „De unitate“.
NoWacjunie byli sektą groźną. Idąc w siady Montani-stów, głosili, że świętość osobista członków jest cechą prawdziwego Kościoła. Dotychczasowy Kościół splamił się, przyjmując z powrotem „upadłych", zaprzańców w prześladowaniu Decjusza. Zdylko ich sekta, jako czysta, jest prawdziwym Kościołem Chrystusa. Wobec tego jej twórca, Nowacjan, powinien być biskupem rzymskim. 1 istotnie za takiego się ogłosił, ustanawiał biskupów, i Wpływami swymi sięgnął aż do Afryki.
Wobec tego wyłania się kwestia, kto jest legalnym biskupem najznamienitszego Kościoła apostolskiego, Korneliusz, czy Nowacjan.
Zdak było, gdy Cyprian wystąpił z traktatem „O jedności Kościoła katolickiego".
Przypatrzmy się budowie i treści tego pisma.
Wstęp zawiera charakterystykę chytrych wrogów,, którzy podstępnie usiłują uwodzić wiernych, i sprowadzać ich z drogi prawdy, rozbijając jedność Kościoła. Do tego zmierzają herezje i schizmy. Są one dziełem szatana, odwiecznego wroga rodzaju ludzkiego. Zdrzeba zatem trzymać się źródła prawdy i nauki Chrystusowej. Gdy ktoś rozważa i bada, nie trzeba długiej rozprawy, ani dowodów. Krótszą drogą prawdy łatwiej jest uzasadnić wiarę.
ANALIZA „DE UNITATE'
163
Ate/gpime poucza, iż w razie nasuwatycyph się wątpliwości należy się cofać w przeszłość aż /Zlo początku, do założenia Kościoła. Prawdziwy Kościół fest tam, gdzie go założył Chrystus. Zbudował go na Piotrze i tylko na nim. Piotr fest fundamentem Kościoła, niezależnym od innych apostołów. Inni są też fundamentem, ale W zależności od Piotra i w łączności z nim, bo oni sami muszą się ńa nim budować, by być fundamentem dla wiernych (r. 4).
Od jednego hiorąc początek, rozwija się Kościół, podobnie jak drzewo, którego konary i gałęzie z jednego pnia wyrastają, z jednego korzenia życie czerpią: jak strumieni wiele z jednego źródła Wypływa, jak słońce, z którego mnóstwo Wychodzi promieni. Ce obrazy z natury wyrażają jedność Kościoła, której usilnie strzec i bronić powinni przede wszystkim biskupi, którzy przewodniczą w Kościele, dla wykazania, że i samo biskupstwo jedno jest i niepodzielne (r. 5}.
Kto zrywa, z Kościołem, obcym jest, bezbożnym i wrogim; taki nie dojdzie do zbawienia (r. 6).
Symbolem jedności Kościoła była calodziana suknia Chrystusa, o którą los miotano (r. 7). Figurą Kościoła była biblijna Rahel, która w domu swym uratowała rodzinę przed niebezpieczeństwem, figurą była tajemnica Paschy, w której baranek był w jednym domu w całości spożywany (r. 8).
W Kościele, jako jednym domu Boga, mają mieszkać bracia szczerzy, prości, jednym duchem miłości owiani, na wzór takich stworzeń, jak gołębie, baranki i owieczki (r. 9).
Herezje i schizmy pochodzą od ludzi pysznych, kłótliwych, nie umiejących zachować jedności, od ludzi przewrotnych, szukających własnego wywyższenia. Cacy odłączają się od Kościoła i zakładają osobne zbory, w których nie ma zbawienia (10—11).
Próżną i bezskuteczną jest modlitwa i ofiara wiarołom-ców; gdyby ndw$t śmierć męczeńską ponieśli, nic im nie po
11*
164
ŚW. CYPRIAN
może. Nie może być męczennikiem, kto nie jest w Kościele (12—14).
Żadne nadzwyczajne dary,, czy charyzmaty bez miłości i jedności nie mają znaczenia (r. 75—16).
Łamiących jedność Kościoła należy się strzec i wnikać ich; wrogiem jest Kościoła,, kto występuje przeciw hierachU kościelnej (r. 17).
Już w St. Zakonie karał Bóg buntowników przeciw legalnej władzy duchownej (r. 18).
Heretycy i schizmatycy gorszą popełniają zbrodnię, mż ci, którzy w czasie prześladowania zaparli się Chrystusa. Upadli po nawróceniu bywają W jedności i pokutują, odszcze-pieńcy nie tylko ustawicznie sarni grzeszą, ale nadto innych od jedności odrywają i do upadku przywodzą (r. 19—20}.
Wierni wyznawcy. Chrystusa winni nieustannie czuwać, zahartowani przeciw pokusom szatana, działającego przez ludzi przewrotnych, i trwać niezachwianie w jedności z Kościołem i jego hierachią (r. 21—27)1).
Rozdział 4. De uniłałe.
Osią traktatu „O jedności Kościoła katolickiego" jest r.4, który mamy w dwóch recenzjach.
R. I.	R. II.
Et eidem post resurrectio-nem dicit: Pasce oves meas.
Super illum aedijicat Eccle- Super unum aedificat Eccle-siam et illi pascendas oves siam.
mandat.
i) Na kaznodziejską wartość tego traktatu Wskazuje Homiletyka, 1904, zesz* 8: O jedności Kościoła katolickiego.
ANALIZA „DE UNlTATE'
165
Et quamvis apostolis omnibus parem tribuat potestatem,
imam tamen cathddram consti-tuit,
et unitatis origmem atque ra-tionem sua auctoritate dispo-suit.
Hoc erant utique et ceteri quod fitit Petrus,
sed primatur Petro datur et una Ecclesia et cathedra una monstratur.
Et pastores sunt omnes, sed grex mus ostenditur, qui db apostolis omnibus unanimicon-sensione pascatur.
Et quamvis apostolis omnibus post resurrectionem suarn parem potestatem tribuat et dicat: Sicut misit me Pater, et ego mitto nos. Accipite Spi-ritum sanctum: si cuius remi-seritis peccata, remittentur dli: si cuius tenueritis, tenebuntur, tamen ut unitatem manifesta-ret,
unitatis eiusdem \originem ab uno incipientem sua auctori-tatę disposuit.
Hoc erant utique et ceteri apostoli quod fuit Petrus, pari cmsortio prapditi et honoris et potestatis, sed exordium ab unitate proficiscitur, ut Ecclesia Christi Una mon-stretur.
Quam unam Ecclesiam etiam in Cantico canticorum Spiritus sanctus ex persona Domini designat et didt: U\na est co-lumba m\ea, perfecta mea, una est matri suae, electa genitrici
suae.
166
ŚW. CYPRIAN
Hanc et Pauli unitatem qui non tenet, tenere se fidem credit?
Qui cathedram Petri super quem fundata Ecclesia est deser it, in Ecclesia se esse con-fidit?
Super unum aedijicat...
Hanc Ecclesiae unitatem qui non tenet, tenere se fidem credit?
Qui Ecclesiae renititur et resistit,
in Ecclesia se esse confidit?
Quando et beatus apostolus Paulus hoc...
Widzimy różnicę między R. 1 aR. 11. Obie mówią o założeniu Kościoła na Piotrze, ale R. II po zaznaczeniu: „Et quamvis apostolis omnibus parem tribuat potestatem..." nie zadowalnia się słowy: „Hoc erant utique et ceteri, quod fuit Petrus", lecz dodaje: ,,pari consortio praediti et honoris et po-testatis..." Przeciwnie w R. I, chociaż podkreślona jest władza innych apostołów, to jednak stanowisko Piotra jest wyszczególniony. Do niego tylko powiedział Chrystus: „Pasce oves meas..." a dalej: „Primatus Petro datur et una Ecclesia et cathedra una monstratur".
Wynikało by z tego, że R. I. skierowana jest przeciw schizmie rzymskiej, jedność bowiem najwybitniej uwydatnia się W Rzymie, gdzie stolica biskupia jest stolicą, Piotra. Kto w Rzymie nie liczy się z nią, czy sądzi, że jest w porządku z wiarą1)? Ktokolwiek zatem w Rzymie opuszcza tę stolicę, własność Piotra, na której zbudowany został przez Chrystusa Kościół, nie może pozostawać w Kościele. Opuścić stolicę biskupa jest
t) Co do wyrażenia: „Hanc et Pauli unitatem." Batiffol, dz. c. 446, przypuszcza, że jest tu kakogriaphia — zamiast: „Hanc Ecclesiae unitatem", bo „Pauli unitas", to dziwna łacina. C h a, pi mi a n, Revue ben. XIX, 253, określa to jako „non-sens", co bez wątpienia pochodzi z zepsucia słów: „Ecclesiiae“, albo „Petri unitatem". Najprawdopodobniej tekst uległ zepsuciu przy przepisywaniu.
ANALIZA „DE UNITATE"	167
zawsze i wszędzie rzeczą złą, bezbożną, lecz w Rzymie gorszą, nffi gdzie indziej.
Ce dodatki w R. I, których nie ma w R. II1) nazywają się interpolacjami, czyli wtrętami. Sprawa trzech interpolacyj wywołała, w drugiej połowie 19 w. gorąpą, a mało budującą polemikę.
Interpolacyj nie było ^editio princeps(< z r. 1471, ani w następnych dwunastu edycjach. Po raz pierwszy wydrukował je Paweł Manucjusz w wydaniu rzymskim z r. 1563, wbrew sprzeciwowi jednego z redaktorów,^ Latino - Latini. Mimo dalszych wydań tekst nie był pewny, aż[w r. 1868 sporządził krytyczny, tekst dla wyda\nia Wiedeńskiego G. Kartel.
Latini znał tylko dwa kodeksy: watykański i boloński.
Interpolacje utrzymały się u Jakuba de Pamiele (Antwerpia^ 1568), u -de Rigault‘a (Paryż, 1648) i u Dom Mararfa (Paryż 1726). Nie ma ich wydanie oksfordzkie z r. 1682.
TL jakiego czasu mogą, pochodzić te interpolacje? Według prawdopodobnej hipotezy da się ich pochodzenie, a przyr najmniej niektórych z nich, odnieść do czasów Cypriana1 2), bo przekonano się, że nie są one wynalazkiem czasów późniejszych, ale istniały w rękopisach już przed wynalezieniem druku.
Rękopisy te dadzą się podzielić na trzy grupy. Grupa I obejmuje rękopisy bez interpolacyj. 'Cen tekst wziął Hartel za podstawę swego wydania. Pochodzą one z w. 6—8 z ms. de Segnier, Paryż, bibl. narodowa, lat. 10392, na czele. Do II grupy należą rękopisy, w których po czystym tekście na-
1) Niektórzy, jak np. Koch przestawiają teksty, t. zn. nasza R. I. jest u nich R. II. i naodwrót.
2) Por. Chapman^ Revue ben. XIX (1902), 246—254, i 357— 373 — Les interpolations dans le traite de s. Cyprien sur 1‘unite dć 1’Eglise; Batiffol, L’Eglise naiss.
168
ŚW. CYPRIAN
stępują wtręty. Cu w pierwszym rzędzie należą rękopisy z g w. w Monachium 208, i w	581. Do grupy III
należy zaliczyć rękopisy, zawierające kombinację czystego tekstu i interpolaoyj. Zsypowym jest rękopis z 10. w., ms. Possius łac., w 8° 7 w bibliotece uniwersyt. w Lejdzie. Cekst grupy III uważają niektórzy za zręczne połączenie tekstu grupy I z tekstem grupy II.
Cekst grupy II, nazwany przez anglikańskich krytyków „conflation*, powstał — ich zdaniem — w ten sposób, że kopista, mając do wyboru dwie redakcje tego samego tematu, mógł wybrać, który, chciał, lub umieścić jeden po drugim, co w istocie uczynił.
Po bliższym zbadaniu okazuje się, że te dodatki, czyli interpolacje, rzekomo gwałtownie wtłoczone w tekst autentyczny, są wariantami, pochodzącymi z odległej starożytności kościelnej, a tekst grupy III, cytowany jest przez pap. Pe-lagiusza II (c. 585), tekst grupy II przez Będę (w. 8).
Zachodzi teraz pytanie, od kogo pochodzą te interpolacje? Czy od samego Cypriana, lub może od kogoś z jego otoczenia?
Jeżeli nie treść, to forma zewnętrzna Wskazuje, że interpolatorem mógł być chyba tylko sam Cyprian. Styl, jakim wówczas nikt nie władał, wskazuje na niego. Kto inny czyniłby Wtręty' w p\ewny\m porządku, autor zaś tej potrzeby nie odczuwał- Słowa, zwroty, rytm, zakończenie zdań — wykluczają fałszerstwo. Cakiej dokładności trudno szukać u starożytnych interpolatorów.
Kiedy to mógł uczynić? Niedługo po synodzie w Kartaginie z r. 251. otrzymuje Cyprian radosną Wieść — niejako odpowiedź i skutek swego listu (Ep. 46) do Maksyma i towarzyszy w Rzymie* by wrócili ze schizmy Nowacjana — że wyznawcy rzymscy powrócili do. jedności* Pisze tedy do nich
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO	169
54 z gratulacjami, ośmadczając, że podał im. do przeczytania traktat, który niedawno czytany był ir Kartaginie.
Jak już zaznaczyliśmy W „Genezie De unitate“, według wszelkiego prawdopodobieństwa do Ep. 54 dołączył Cyprian dwa pisma: „De lapsis“ i „De unitate“; pierwsze o łagodnym traktowaniu upadłych przeciw rygoryzmowi Nowacjanów, drugie nie tyle przeciw Felidssimowi, ile przeciw schiznile w ogóle, i dlatego zmienił r. 4 w redakcji, posłanej do Rzymu, by go dostosować do tamtejszych warunków, że chodzi nie o jakiegokolwiek biskupa, ale 10 katedrę Piotra, na której wówczas zasiadał Korneliusz, i że należało wiernych umocnić w przywiązaniu do papieża1).
Mamy zatem dwie redakcje, równe sobie objętością. W redakcji k interpolacjami mamy wyraźniej podkreślony prymat św. Piotra?). Argumentacja Chapmana jest trafna i przekonywująca; to też większość krytyków pisze się na jego wywody3 *). Według H. Kocha interpolacje nie pochodzą od Cy
*) Por. Chapman, Revue ben. XX (1903) 47 n.
2) Do niedawna mniemano, że interpolacyj miał dokonać jakiś „theo-logus romanus“. — Por. Hartel, Ausgabe, 3, XLIII—XLIV.
3) Piór. B am d en be w er, II* 2, 463; Hiarnack pisze: „Von den Interpolationen, welche die Schriften Cyprians in der Ueberlieferung cr-litteni haben, sehe ich ab,.. Uebrigensi hat es Chapman durch eine eindrin-geinde Untersuchung sehr wahrscheinlich gemacht, dass die „beruchtigste“ Interpiołation (De un. 4-) keine solche ist, sondern von Cyprian selbst hierruhrt — bei Gelegenheit einer neuen, nach Riom gęsiandten Ausgabe
des Traktats“. — Die Chronologie, 1904, 334, A. 2. Por. Harnack'a „Theol.. Litt. Ztg“ 1903, Nr. 9. 262.,. Także Krugera: Tbeol. Litt. Ztgw 1909, 413: „Richtig ist, dass man von Falschung nicht mehr reden darf“.
E. W. Wat sio ni przyznaje duż^ zasługę Chapmanowi: „It is well kinown, thiat in De unitate 4. a varation of the text, of no, great theolo-logical importance, has been for upwiards of three centuries the cause of strife". Th'e joumal of theological Studies V, London, 1903, 432. Pór. Tixeriont: Histoire des dogmes, 5I, 1909, 385; Batiffol, dz. c. 444.
170
ŚW- CYPRIAN
priana, i nie są tak niewinne (harmlos), jak przypuszcza Har-nack. Zdaniem Kocha w 4 r. „De unitate" to znajdowano, co tam chciano mieć, przeto musiano sobie pomagać „mit einem FingerdruckK1). Jednakowoż argumenty Kocha nie są przekonywujące, ho przepojone zbyt jaskrawą tendencyjnością.
1) „Cyprian und der rómiscne Primat“ — Textc und Untersuchunr gen, 35 Bd, Heft 1. (Lipsk, 1910), 168. Tego zdania jest również Tfirmę 1- Histoire du dogme die la Papaute I, 109.
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
171
O jedności Kościoła katolickiego.
i.	Gdy Pan napomina i mówi: „Wy jesteście sól zie-mi“ (Mt. V, 13), gdy każę nam być prostymi w niewinnością a jednak w prostocie roztropnymi, cóż innego, najdrożsi bracia, wypada nam czynić, jak nie mieć się na baczności i troskliwie czuwać, by zarówno rozumieć zasadzki chytrego wroga i strzec isię ich, iżby się nie wydawało, że my, którzyśmy się przyoblekli w Chrystusa, w mądrość Boga Ojca, mniej mądrymi jesteśmy w zabezpieczeniu sobie zbawienia? Albowiem nie samego tylko prześladowania i skutków jawnego podrywania i strącania sług bożych obawiać się należy. Łatwiejsze jest zabezpieczenie tam, gdzie oczywiste zagraża niebezpieczeństwo, a umysł przygotowuje się naprzód do walki, gdy się przeciwnik ujawnia. Więcej należy się obawiać i strzec wroga, gdy się skrada potajemnie, gdy oszukuje pozorami pokoju, gdy czołga się skrycie, skąd też otrzymał imię węża1);. Ta jest zawsze jego chytrość, to jest jego ciemne i podstępne oszukaństwo w osaczaniu człowieka. Tiak zaraz na początku świata zwiódł, i kłamliwymi schlebiając słowy, oszukał proste i nieostrożnie łatwowierne dusze. Samego Boga usiłując kusić, skradając się niejako, to znów mamiąc, przystąpił do niego. Został jednak zrozumiany i odtrącony, a ponieważ poznany i odkryty, przeto i powalony.
2.	Stąd przykład jest nam dany, jak unikać drogi starego człowieka, a chodzić śladami Chrystusa żyjącego; byśmy
x) Occultis accessibus serpit, unde et nomen serpentis aacepit.
172
ŚW. CYPRIAN
ma nowo nieostrożnie nie -stoczyli się w sieć śmierci, lecz przewidując nŁebezpiieczeństwo, strzegli odzyskanej nieśmiertelności. A jiak zachowamy nieśmiertelność, jiak nie przez przestrzeganie tych pirzykazian Chrystusa, którymi zwalcza się i zwycięża śimierć, gdy on sam napomina i mówi: „Jeśli chcesz wnijść do żywota, chowaj przykazania44 (Mt. XIX, 17)? I znów: „Jeśli czynić będziecie, co wam rozkazuję, już was nie będę zwał sługami, lecz przyjaciółmi mymi44? (Jan XV, 14 n.). Tych wreszcie nazywa silnymi i stałymi, tych na opoce krzepką, masą pobudowanymi, tych przeciw wszelakim burzom i Zawieruchą świata niewzruszoną i nieugiętą mocą ugruntowanymi: „Wszelki tedy — mówi — który! słucha tych słów moich i czyni je, będzie przypodobany mężowi mądremu, który zbudował dom swóji na opoce; i spadł deszcz, i przyszły, rzeki, i wiały wiatry, i uderzały na on dom, a nie upadŁ bo był na opoce ugruntowany44 (Mt. VII, 24 n.).
Powinniśmy więc słuchać słów jego, uczyć się, czegokolwiek uczył, i czynić cokolwiek czynił. Zresztą, jak może kto mówić, że wierzy w Chrystusa, jeżeli nie czyni tego, co Chry-,stus przykazał? Albo, jak dojdzie do nagrody wiary, kto nie chce dochować wiary przykazaniu? Może się chwiać i wahać, ta porwany podmuchem błędu, unosi się jak proch, który wiatr rozmiata; i chodząc, nie dojdzie dio' zbawienia, kto nie trzyma isię zbawiennej1 drogi prawdy.
3.	Strzec się zatem należy, najdrożsi bracia, nie tylko tęgo, co otwarte i jawne, lale także tego, co subtelnością chytrego oszukanstwa zwodnicze. Cóż zaś podstępniejiszego, 00 subtelniejszego nad to postępowanie wroga, przyjściem Chrystusa odkrytego i obalonego, który — widząc porzucone bałwany, i przez wielką liczbę wierzących siedziby swe i świątynie opustoszałe, wymyślił nowy podstęp, by pod tytułem samego imienia chrześcijańskiego uwoidził nieostrożnych?5 A czyni to, gdy do narodów przyszła światłość, gdy dla oca
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
173
lenia ludzi zbawienne zajaśniało światło, by głusi usłyszeli głos łaski duchowej, ślepi otwarli oczy swe ku Bogu, chorzy wiekuiste odzyskali zdrowie, chromi biegli do kościoła, niemi donośnym głosem prośby zanosili.
Wynalazł herezje i schizmy, którymi by wywracał wiarę, psuł prawdę, zrywał jedność. Który,ch nie może zatrzymać w ślepocie istarej drogi, tych okrąża i zwodzi błędem drogi nowej. Porywa ludzi z samego Kościoła; i gdy się im zdaje, że już isię zbliżyli do światła i uszli nocy świata, w innych znów, z czego oni nie zdają sobie isprawy, pogrąża ciemnościach. Czyni to w tym celu, by — nie stojąc przy Ewangelii Chrystusa i nie zachowując jego prawa, nazywali się chrzęście janami, a chodząc w ciemnościach, sądzili., że posiadają światło. Schlebia im i oszukuje ich przeciwnik, który według słów apostoła przemienia się w .anioła światłości (2 Kor. XI, 14 n.), ia pomocników swych podstawia, nazywających noc dniem, zgubę zbawianiem, rozpacz drogą nadziei, przedstawiających wiarołomność jako wiarę, .antychrysta pod imieniem. Chrystusa, by w ten sposób kłamiąc, prawdę przebiegle unicestwiali. To się (dzieje wtedy — najmilsi bracia, gdy isig nie wraca do źródła prawdy, gdy się nie szuka głowy i nie zachowuje nauki niebieskiego urzędu nauczycielskiego.
4.	Gdy to ktoś rozważa i bada, nie trzeba długiej rozprawy lani dowodów. Krótszą drogą prawdy łatwiej jest uzasadnić wiarę. Mówi Pan do Piotra: „Jia tobie powiadam, Łżeś ty jest opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie zwyciężą go. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego. A cokolwiek zwiążeisz. ną ziemi, będzie związane i w niebiesiech, !a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech" (Mt. XVI, 18—19)’. A po zmartwychwstaniu swoim mówi: „Paś owce moje" (Jan, XXI, 17). Na nim jednym buduje Kościół swój (i jemu poleca paść
174
ŚW. CYPRIAN
-owce swoje). I jakkolwiek wszystkim apostołom po zmartwychwstaniu swym równą daje władzę i mówi: „Jako mię posłał Ojciec, i ja Was posyłam; weźmijcie Ducha św., których odpuścicie .grzechy, są im odpuszczone, a którym jaa-trzymacie, są zatrzymane64 (Jan XX, 21 n.)', jednak dla wyrażenia jedności (jednę jednak stolicę ustanowił), powagą swą tejże jedności pochodzenie (i uzasadnienie), od jednego się rozpoczynające zarządził.
Tym byli zaiste i inni apostołowie, czym był Piotr, obdarzeni równym udziałem godności i władzy1), lecz początek od jedności się wywodzi, (lecz prymat Piotrowi jest dany, by się okazał jeden Kościół Chrystusa i jedna stolica):, by się okazał jeden Kościół Chrystusa. (I pasterzami są wszyscy, i trzoda jedna się okazuje, którą wszyscy apostołowie w jednomyślnej zgodzie pasą). Ten to jeden Kościół także w Pieśni nad pieśniami Duch św. przez usta Pana określa i mówi: „Jedna jest gołębica moja, • doskonała moja, jedynaczka moja, wybrana rodzicielki swojej44 (VI, 8). (Czy może wierzyć, że zachowuje wiarę, kto nie zachowuje tej i Pawła jedności?). Gzy może wierzyć, że zachowuje wiarę, kto nie zachowuje tej jedności Kościoła? Czy myśli, że jest w Kościele, (kto opuszcza stolicę Piotra, na którym zbudowany jest Kościół), kto Kościołowi się sprzeciwia i opiera? Przecież i św. Paweł tego samego uczy, i tajemnicę jedności wykazuje, mó-wiąc: „Jedno ciało i jeden duch, jedna nadzieja wezwania waszego, jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest44 (Efez. IV, n.)«
5.	Tej jedności usilnie strzec i bronić powinniśmy przede wszystkim my biskupi, którzy przewodniczymy w Kościele, byśmy wykazali, że i samo biskupstwo jedno jest i niepo
1) Bari conisortio praediti et honoris et potestatisu W nawiasach podajemy t< zw. interpolacje, które objaśniamy we wstępie.
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
175
dzielne1)- Niech nikt braterstwa kłamliwie nie oszukuje, niech nikt prawdy wiary wiarołomnym sprzeniewierzeniem nie psuje. Kościół również jeden jest, a wzrostem płodności szeroko na mnóstwo się rozciąga. Choć wiele jest promieni słońca, jedno jest światło, choć wiele jest gałęzi drzewa, jeden jest pień, na silnym korzeniu osadzony, choć z jednego światła bardzo wiele wypływa strumieni, tak, iż wielka wydaje się liczba dzięki rozlewnej obfitości', to jednak u źródła zachowuje się jedność. Oderwij promień słońca od tarczy, jedność światła nie zna podziału. Odłam gałąź od drzewa, odłamana liści nie wypuści. Odetnij strumień od źródła, odcięty wysycha. Jedńo jest jednak światło, które wszędzie się rozlewa, i jedność ciała się nie rozdziela. Gałęzie swe z nadmiaru żyzności na cały świat rozszerza, wypływające obficie strumienie szeroko rozprowadza. Ale jedna jest głowa i jedno źródło i jedna płodna matka, w potomstwo bogata* 2). Z jej płodu się rodzimy, jej mlekiem się karmimy, jej duchem ożywiamy.
6.	Nie może popełnić cudzołóstwa Oblubienica Chrystusa, nienaruszona zostaje i wstydliwa. Jeden dom zna, jednego mieszkania świętości w czystej strzeże skromności. Ona zachowuje nas dla Boga, ona do królestwa przeznacza synów, których zrodziła3). Ktokolwiek, oddzielony od Kościoła, łączy się z cudzołożnicą, odłącza się od obietnic Kościoła4). I nie dojdzie do nagrody Chrystusa, kto porzuca Kościół CErystu-
x) Quam unitatem tenere lirmiter et vindicare debemus1, maxime episcopi, qui in Ecclesia piraesidemus, ut cpiscopatum quoque ipsum unum ;atque indmsum probemus..
2) Unum tamen caput est et origo una et una- mater fecuniditatis successibus copiiosa.
8) Autor przedstawia — za św. Pawłem — Kościół jako oblubienicę Chrystusa, a naszą matkę.
4) Cudzołożnicą nazywa tu Cyprian herezję i schizmę.
176
ŚW. CYPRIAN
sa. Obcym jest, bezbożnym jest, wrogiem jest1). Nie może mieć Boga za ojca, kto nie ma Kościoła za matkę* 2).	/
Jeżeli mógł ktokolwiek, kto był poza arką Noego, ujść cało, może ujść i ten, kto jest poza Kościołem3). Pan upomina i mówi: „Kto nie jest ze mną, przeciwko mnie jest66 (Mt. XII, 30). Kto Łamie pokój i zgodę Chrystusa, 'działa przeciw Chrystusowi; kto zbiera gdzieindziej, poza Kościołem, rozprasza Kościół Chrystusowy4). Mówi Pan: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy66 (Jan X, 30). I znów napisane jest o Ojcu i Synu i Duchu św.: „A ci trzej jedno są66 (1 Jan V, 7)1., I któż wierzy, że tę jedność, z boskiej mocy pochodzącą, niebieskimi isakramentami spojoną, można w Kościele zerwać i rozdźwiękiem ścierających się zapatrywań rozdzielić? Kto tej! jedności nie zachowuje, nie zachowuje prawa bożego, nie zachowuje wiary Ojca i Syna, nie zachowuje życia i zbawienia.
7.	Tej jedności tajemnica, ten związek zgody, nieroz-dzielnie istniejącej, okazuje się wówczas, gdy w Ewangelii suknia Pana Jezusa Chrystusa nie jest dzielona, ani rozrywana, lecz gdy los rzucają o suknię Chrystusa, a raczej, kto ma przywdziać Chrystusa — cała suknia idzie w posiadanie i zo-staje własnością niezniszczoną i niiepodzieloną. Pismo św. mówi: „A była suknia nie szyta od wierzchu, całodziana. Mówili tedy jeden do drugiego: „Nie krajmy jej:, ale: rzućmy o nią losy, czyja ma być66 (Jan XIX, 23 in.)'. On (Chrystus) nosił jedność, pochodzącą z górnej części, to jest z nieba, i wychodzącą od Ojca, której w ogóle nie mógł rozerwać (Otrzymujący ją i posiadający, lecz całą zarazem, silną i jednolitą
Alienius est, prtofanus est, hostis est.
2) Habere non piotest Deum piatrem, qui Ecdesiam non habet ma-trem.
3) Go jest oczywiście — jak tamto było — niemożliwe.
4) Qui lalibi praeter Ecdesiam colligit, Chlristi Ecdesiam spargit.
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
177
nierozdzielnie dzierżył. Nie może posiadać odzienia Chrystu-sowiego, kto rozrywa i dzieli Kościół Chrystusowy. Przeciwnie wreszcie, gdy w obliczu śmierci Salomona rozpadało się królestwo jego i naród, prorok Achiasz, spotkawszy w polu króla Jeroboama, rozdarł odzienie swe na dwanaście części,' mówiąc: „Weźmij sobie dziesięć sztuk, bo to mówi Pan: Oto rozdzieram królestwo z ręki Salomonowej, a dam tobie dziesięcioro berła, i dwa berła będą na służbę sługi mego Dawida i dla Jeruzalem miasta, którem obrał, bym położył tam imię moje" (3 Król. XI, 31 n.). Gdy się dwanaścijej pokoleń Izraela rozdzielało, prorok Achiasz podarł swe odzienie. Ale ponieważ lud Chrystusa nie może być rozdzielony,? przeto suknia jego, cała tkana i jednolita, nie została przez zdobywców podzielona1). Niepodzielna, całodziana, oznacza jednomyślną zgodność ludu naszego, oznacza tych, którzy w Chrystusa przyobleczeni jesteśmy. Tajemnicą i obrazem sukni dał poznać jedność Kościoła.
8.	Któż tedy jest tak zbrodniczym i bezczelnym, kto tak szałem niezgody przepojonym, by wierzył, że można zerwać, albo śmiał zrywać jedność Boga, suknię Pana, Kościół Chrystusa1 2)? On sam napomina w Ewangelii swej i uczy, mówiąc: „I stanie się jedna owczarnia i jeden pasterz" (Jan X, 16). I czy ktoś myśli, że może być w jednym miejscu! wielu pasterzy i wiele trzód? Także św. Paweł apostoł, tę samą zalecając nam jedność, zaklina i upomina, mówiąc: „Lecz proszę was, bracia, przez imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyącie toż mówili wszyscy, aiżby nie były między wami rozerwania, ale bądźcie doskonali w jednym rozumieniu i w jednej nauce" (1 Kor. I, 16). I znów mówi: „Z wszelką
1) Mamy tu silną antytezę.
2) Quis ergo sic sceleratus et perfidus, quis sic discordiae furorę vesańus, ut aut credat scindi poisse, aut audeat scindere unitatem Dei,: vestem Domini, Ecclesiam Christi?
12
178
ŚW CYPRIAN
pokory i icichością, % cierpliwością; znosząc jieden drugiego W miłości, starając się,, abyście zachowali jedność ducha w związ-ce pokoju“ (Efeiz. IV, 2 n.). Czy myślisz, że może stać i żyć występujący z Kościoła, inną stolicę sobie gdzieindziej1 i mieszkanie zakładający, gdy do Rahab, w której jest figura Kościoła, powiedziano: „Ojca twego i matkę i braci i wszystką twą rodzinę zgromadzisz do domu swego. Kto ze drzwi domu twego wynijdie, krew jego będzie na głowę jego" (Jozue II, 18 n.). Także tajemnica Paschy nic innego w Księdze Wyjścia nie zawiera, jak — by baranek, którego w figurze Chrystusa zabijają, w jednym domu był spożywany. Mówi Bóg: „W jednym domu będzie jedzony, i nie wyniesiecie nic z domu mięsa jego" (XII, 46).
Ciało Chrystusa i święte Pańskie nie może być precz wyrzucone, i nie ma dla wierzących żadnego innego domu, prócz jedlnego Kościoła. Ten dom i tę gospodę jednomyślności Wyraża i objawia Duch św. w psalmach, mówiąc: „Bóg, który czyni, że mieszkają jednych obyczajów w domu" (Ps. 67, 7)- W domu Boga, w Kościele Chrystusa, mieszkają jednomyślni, przebywają zgodni i szczerzy.
9.	Dlatego i pod postacią gołębicy przyszedł Duch św.; stworzenie to proste i wesołe, nie posiadające gorzkiej żółci, nie kąsające dziko, bez drapieżnych pazurów, przywiązane jest do ludzkich mieszkań, jednego gniazda się trzyma dla wydania piskląt, podtrzymuje je, gdy się uczą latać, z pta-stwem styczność utrzymuje, gromadne prowadzi życie, dotykiem dzioba daje znak zgody, we wszystkim wypełnia prawo jednomyślności. Taką trzeba w Kościele znać prostotę, o taką ubiegać się miłość, by miłość braterstwa gołębie naśladowała, by łagodność i powolność barankom i owieczkom się równała. Co porabia w chrześcijańskim sercu dzikość wilków, szał psów, śmiertelna trucizna wężów i krwawa srogość zwierząt? Należy się cieszyć, gdy się takich oddziela od Kościoła, by
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
179
dziką i zatrutą swoją stycznością nie porywali gołębi i owiec Chrystusowych. Nie może połączyć się i istnieć gorycz ize słodyczą, ciemność z światłością, deszcz Z pogodą, posucha z wilgocią, burza z ciszą. Niech nikt nie mniema, że dobrzy mogą wyjść z Kościoła. Pszenicy wiatr nie porywa, ani drzewa, na mocnym korzeniu osadzonego, burzia nie wywracał. Wiatr unosi próżne plewy, pod naporem wichru padają słabe drzewa1). Tych wyklina i piętnuje Jan apostoł, mówiąc: „Z nas wyszli, lale nie byli z nas, bo gdyby byli z nas, wżdyby z nami byli wytrwali4* (i Jan II, 19).
10.	Stąd wyszły niejednokrotnie i wychodzą herezje, gdy przewrotny umysł nie ma spokoju, gdy kłótliwa złośliwość nie strzeże jedności. Pan zaś dopuszcza, by się to działo i znosi to, bo wolną zostaje własna wola, by — gdy przez probierz prawdy serca i umysły nasze zostaną doświadczone — nieskażona Wiara wypróbowanych ukazała się w pełnym świetle. Duch św. napomina przez apostoła, i mówi: „Muszą być i ka-cerstwa, aby i którzy są doświadczeni, stali się jawni między watni“ (1 Kor. XI, 19). Tak doświadczani są wierni, Itak odkrywani wiarołomni. Tak i przed dniem sądu tu już także oddzielają się dusze sprawiedliwych i niesprawiedliwych, odłączają się plewy od ziarna. Stąd pochodzą ci, którzy samowolnie stają na czele lekkomyślnych przybyszów, którzy beiz żadnego prawa święceń czynią się przełożonymi, którzy — choć im nikt nie dał biskupstwa — tytuł biskupa sobie przywłaszczaj ą1 2 *); na tych wskazuje w psalmach Duch św., jako
1) Cyprian jest dobrym obserwatorem przyrody, którą maluje w pięknych lobrazach — jak to widzieliśmy już w r., 5.
2) Quiorum sermo ut cancer serpiit, quorum tractatus pectoribus et cordibus singulorum mortale virusi infundit. W rozdziale tym uderzia autor w schizmiatyków w Kartaginie z Felicissimem na czele, którzy
uczynili siobie piseudobiskupia Fortunata i w Nowacjana, który został
antypiapieżem w Rzymie.
12*
180
ŚW. CYPRIAN
siedzycych na istolicy zaraźliwości (Ps. i, i), zaraza i zakażenie wiary, usty węża oszukujący, mistrze w psuciu prawdy, śmiertelny truciznę jadowitymi językami wypluwający; mowa ich pełza jak rak, ich rozprawianie wlewa trujycy jad w poszczególne piersi i serca.
ii.	Przeciw takim' woła Pan, od takich powstrzymuje i odwołuje swój lud błydzycy, mówiyc: „Nie słuchajcie mów fałszywych proroków, ponieważ widzenia serca ich unicestwiajy ich; mówiy, ale nie z ust pańskich. Mówiy tym, którzy odrzucaj y słowo boże: Pokój: będzie wam i wszystkim chodzy-cym w woli swojej. Każdy, który chodzi w przewrotności serca swego, nie przyjdy na niego zła.. Nie mówiłem do nich, a toni prorokowali. By byli stali w substancji mojej, a (słuchali słów moich, i nauczali lud mój, odwróciłbym ich był od myśli ich złośliwych44 (Jer. XXIII, 16—22). Tych jeszcze raz Pan naznacza i piętnuje, mówiyc: „Mnie opuścili, źródło wody żywej, ia wykopali sobie cysterny rozwalone, które nie mogy wody zatrzymać44 (Jer. II, 13). Gdy nie może być innego -chrztu prócz jednego, sydzy, że mogy chrzcić. Opuściwszy źródło życia, obiecujy łaskę życiodajnej i zbawiennej wody1). Nie obmywajy ;się tam ludzie, lecz raczej kalajy; nie oczyszczaj y się przewinienia, lecz owszem potęguj y. Narodzenie to nie Bogu, lecz diabłu rodzi dzieci. Z kłamstwa urodzeni, obietnic prawdy nie otrzymujy. Z wiarołomstwa spłodzeni, trący łaskę wiary. Do nagrody pokoju dojść nie mogy, którzy pokój pański szałem niezgody złamali.
12.	I niech nikt się nie oszukuje fałszywym tłumacize-piem słów pańskich: „Gdzie sy dwaj, albo trzej zgromadzeni w imię moje, tamem jest z nimi44 (Mt. XVIII, 20). Psowa-* wacze Ewangelii i fałszywi tłumacze uwzględniiajy rzeczy naj- *•)
*•) Vitae fonte deserto vitalis et salutaris aquae gratiam pollicentur. Według Cypriana heretycy i schizmaty nie mogą, udzielać ważnie chrztu św.	’
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
181
niższe, a wyższe omijają, pomni części, a część podstępnie przemilcza j ący.
Jak sarni odcięci są od Kościoła, tak podcinają rozumienie jednej zasady1). Gdy bowiem Pan uczniom swoim zalecał jednomyślność i pokój, rzekł: „Powiadam wam, iż gdyby się z was dwa zezwolili na ziemi, o wszelką rzecz, o którą by prosili, stanie się od Ojca mego, który jest w niebieisiech. Albowiem gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imię moje, tamem jest z nimi“ (Mt. XVIII, 19—20), okazując, że nie wielość, lale jednomyślność proszących uzyskuje bardzo wiele. Powiada: Gdyby się dwaj z was zeszli na ziemi — jednomyślność najpierw postawił, zgodny pokój przedtem wymienił, wiernej1 i silnej wzajemnej zgody nauczał. Jakże Zaś może się ktoś z nim zgadzać, kto się nie zgadza z ciałem samego Kościoła i z powszechnym braterstwem? Jakże może •się dwóch lalbo trzech zebrać w imię Chrystusa, o których’ wiadomo, że się oddzielają od Chrystusa i jego Ewangelii? Nie my bowiem od nich, lecz oni od nas odeszli. I gdiyj potem narodziły się herezje i schizmy, gdy sobie różne Zgromadzenia tworzą, porzucili siedzibę i źródło prawdy. Pan zaś mówi o swym Kościele, i mówi do tych, którzy są w Kościele, że gdy sami będą w zgodzie, że gdy — według jego przykazania dwóch albo trzech jednomyślnie modlić się będzie, mogą u majestatu Boga uprosić, czego żądają. Gdziekolwiek byłoby dwóch albo trzech zgromadzonych w imię moje — mówi — tamem jest z nimi, to znaczy, z prostymi! i szczerymi, z bojącymi się Boga, i przykazania boże zachowującymi. Mówił, że nawet z dwoma lub trzema jest, jak był z trzema młodzieńcami w piecu ognistym, a ponieważ szczerze w Bogu i wzajemnej zgodzie trwali, wśród obej
Ut ipsi ab Ecclesia scissi sunt, ita capituli unius sententiiam scindunt. Tą zasadą, której wszyscy wyznawcy Chrystusa trzymać slfc maj jest jedność.
182
ŚW. CYPRIAN
mujących ich. płomieni tchnieniem rosy ich ożywił (Dan. III). Tak samo był obecny przy dwóch apostołach, zamkniętych w* więzieniu, ponieważ byli szczerzy, jednomyślni, sam otworzywszy bramy więzienia, na wolność ich wypuścił, by podawali ludowi słowo, które wiernie głosili (Dz. Ap. V). Gdy więc w zleceniu swym przykazuje i mówi: „Gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imiję moje, tamem jest z nimif6 (Mt. XVIII, 20), nie oddziela przez to od Kościoła ludzi, bo on go ustanowił i zbudował, lecz wytykając niezgodę wiarołomnym, ia wiernym pokój głosem swym zalecając, daje poznać, że jest raczej; z dwoma, albo trzema jednomyślnie Jsię modlącymi, niż z wielką, liczbą różnowierców, i że więcej może uzyskać zgodna prośba kilku, niż skłócona modliftwa wielu.
13.	Dlatego, gdy ustanawiał prawo modlitwy, dodał, mówiąc: „A gdy staniecie na modlitwę, odpuście, jeśli co przeciw komu macie, aby i Ojciec wasz, który jest w nie-biesiech, odpuścił wam grzechy waszetc (Mr. XI, 23). I przystępującego do ofiarowania z gniewem, odwołuje od ołtarza i każę isię wpierw pojednać z bratem, a potem w pokojuj powrócić i złożyć Bogu ofiarę, ponieważ i na Kaina ofiarę Bóg nie wejrzał (Rodź. IV). Nie mógł bowiem być w pokoju z Bogiem ten, który przez pochopną zazdrość nie miał pokoju z bratem. Jakiż zatem pokój, obiecują sobie nieprzyjaciele, jakie odważają się składać ofiary współzawodnicy kapłanów (biskupów)* 1). Czy sądzą, że gdy się zgromadzili, mają wśród siebie Chrystusa, jeżeli zgromadzają się poza Kościołem Chrystusa ?
14.	Tacy, gdyby nawet zabici zostali za wyznanie imienia (chrześcijańskiego), plamy tej ani krwią nie zrnażą. Nawet
Aetnuli sacerdotum. Siacerdos oznacza u Cypriana najczęściej Jpis-kupia. Tu tłumaczę raczej przez kapłanów, bo i biskupi są kapłanami
i u schizmatyków nie sami biskupi byli.
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
183
męczeństwo nie oczyszcza |z nieodpuszczalnej i ciężkiej winy za niezgodę. Nie imożeć być męczennikiem, kto nie jest w Kościele1). Nie może dojść do królestwa, kto opuszcza tego, który ma królować (tji. Kościół). Chrystus dał nam pokój,, kazał żyć w zgodzie i jedności, przykazał związki przywiązania i miłości nietknięte i nienaruszone zachowywać. Nie może uważać isię za męczennika, kto nie dochował braterskiej miłości. Naucza i świadczy o tym ąpostoł Paweł, mówiąc: „.Choćbym miał wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, niczym nie jest. I choćbym wszystkie1 majętności' moje rozdał na żywność ubogim, i choćbym wydał ciało moje tak, iżbym gorzał, a miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zajrzy, złości nie wyrządza, nie nadyma się; nie jest czci pragnąca, niej wzrusza się ku gniewu, nie myśli złego, wszystko znosi;, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się nadziewa, wszystko wytrwa, miłdść nigdy nie glinie66 (i Kor. XIII, 2 n.). Nigdy — mówi — miłość nie ginie. Zawsze będzie ona w królestwie, w jedności zespolonego braterstwa trwać będzie na wieki.
Niezgoda nie może dojść do królestwa niebieskiego, kio nagrody Chrystusa, który powiedział: „To jest przykazanie moje, abyście się społecznie miłowali, jakom was umiłował46 (Jan IV, 12) — dojść nie może, kto umiłowanie Chrystusa wiarołomną niezgodą znieważył. Kto nie ma miłości, nie ma Boga. Św. Jana apostoła słowa są: „Bóg jest miłość, a kto ^mieszka w miłości, w Bogu mieszka, a Bóg w nim66 (1 Jad IV, 16).
Nie mogą być z Bogiem ci, którzy w Kościele Boga nie chcieli być jednomyślnymi. Choćby gorzeli, Wydani na ogień 1 płomienie, choćby życie swe oddali, rzuceni dzikim zwierzętom na pożarcie, nie będzie to korona wiary, lecz kara jza wiarołomność, ani chwalebny wynik religineji cnoty, lecz za
Esse martyr mion potest, qui in Ecdesia non est.
184
ŚW. CYPRIAN
głada zwątpienia. Zabitym może być taki, ukoronowanym być nie może1)'. Tak się mieni chrześcijaninem-, jak i diabeł często kłamliwie mieni się Chrystusem, według uwagi i słów samego Pana: „Wielu przyjdzie w imię moje, powiadając — ja jestem Chrystusem i wielu zwiodą44 (Mr. XIII, 6)r Jak ów nie jest Chrystusem, aczkolwiek zwodzi imieniem, tak nie może uchodzić za chrześcijanina, kto nie trwa w prawdzie jego Ewangelii i wiary.
15.	Albowiem i prorokować i złe duchy wyrzucać i wielkich czynów dokonywać na ziemi jest rzeczą wzniosłą i podziwu godną, jednak królestwa bożego nie osiąga, kto to wszystko może, jeżeli nie kroczy drogą prawa i sprawiedliwości. Pan objaśnia i mówi: „Wiele ich rzecze dnia onego: Panie, Panie, izaliśmy W imię twoje nie prorokowali, i w imię twoje chartów nie wyganiali, i w imię twe cudów nie czynili? A tedy wyznam im: żem was nigdy nie znał; odstąppie ode mnie, którzy nieprawość czynicie" (Mt. VII, 22 n.).. Miłość jest potrzebna, by ktoś mtógł zasłużyć sobie mieć Boga za sędziego; należy słuchać jego przykazań i upomnień, by zasługi nasze otrzymały nagrodę. Dla pokierowania drogą naszej nadziei i wiayy, mówi Pan zwięźle w swej Ewangelii: „Pan Bóg twój, Bóg jeden jest, a będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca twego, i ze wszystkiej! duszy twojej, i ze wszystkiego umysłu twego, i ze wszystkiej siły twojej. A wtóre jest temu podobne: Będziesz miłował bliźniego twego jako siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach zawisł cały Zakon i Prorocy" (Mr. XII, 29 n.).
Jedności i miłości zarazem uczył na mocy swego nauczycielskiego urzędu; wszystkich Proroków i Prawo zamknął w dwóch przykazaniach. Jakąż zaś zachowuje jedność, jakiej strzeże miłości, albo o jakiej myśli, kto — uniesiony
Occidi talis potest, corianari non potest.
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
185
szalem niezgody, — rozrywa Kościół, burzy wiarę, zakłóca spokój, rozprasza miłość, znieważa sakrament?
16.	Owo zło — wierni bracia — on już wcześniej począł, lecz teraz wyrosła tego zła nieszczęsna klęska, i powstawać oraz mnożyć się zaczęła heretyckiej1 i schiźmatyckiej przewrotności zatruta zagładla, ponieważ i przy końcu świata tak być: musi, według zapowiedzi apostoła i napomnienia Ducha św.: „W ostatnie dni nastaną czasy niebezpieczne. Będą ludzie sami siebie miłujący, chciwi, hardzi, pyszni, bjuźnierce, niewdzięczni, złośnicy, bez miłości przyrodzonej, beż pokoju, potwarcy, niepowściągliwi, nieskromni, bez dobrotliwości, zdrajcy, oporni,, nadęci i rozkosze więcej miłujący, niźli Boga; mający wprawdzie pozór pobożności, lecz się mocy jej zapierający. Albowiem z tych są, którzy wrywają się w demy, i pojmane wiodą niewiastki, grzechami obciążone, które się dają uwieźć rozmaitym pożądliwościom, zawsze się uczące, a nigdy ku wiadomości prawdy nie przychodzące. A jako Jiannes i Mambres sprzeciwiali się Mojżeszowi, tak ci się sprzeciwiają prawdzie; aleć więcej nie wskórają, albowiem ich szaleństwo jawne, będzie wszystkim, jak i owych było“ (2 Tym. III, 1—ę)«
Spełnia się, co było przepowiedziane, i gdy już zbliża się koniec świata1), przyszła próba ludzi i czasów. Coraz bardziej mami błąd srożącego się przeciwnika, upór podnieca, zawiść zapiała, żądza zaślepia, bezbożność psuje, pycha nadyma, niezgoda jątrzy, gniew spycha w przepaść.
17.	Niech nas jednak nie wzrusza, ani w kłopot nie wprawia, zbytnia i gwałtowna wiarołomność wielu, lecz raczej: niech mocą wieszczej1 i istotnej prawdy wiarę naszą umacnia. Jiafa niektórzy takimi być zaczęli — ponieważ to naprzód przepowiedziane było — tak niech inni bracia tego Się strzegą,, ponieważ i to też przepowiedziane zostało, według nauki i słów
Jak wielu innych Ojców' i Pisarzy Kościoła i Cyprian wierzy mylnie w bliski koniec świata.
386
ŚW. CYPRIAN
Rana: „Wy tedy patrzcie, otom wam wszystko przepowie-’ dział" (Mr. XIII, 23). Unikajcie, proszę was bracia, tego rodzaju ludzi i od boku swego, oraz oczu swoich złe mowy jako śmiertelny zarazę wstrzymujcie, jak jest napisane: „Ogródź jcierniem uszy twoje, nie słuchaj języka złośliwego" (Eklezja-styk, XXVIII, 28). I znów: „Złe rozmowy psujy dobre obyczaje" (1 .Kor. XV, 33). Pan uczy i nakazuje odstępować od takich: „Ślepi sy i Wodzowie ślepych; a ślepy jeśli by ślepego prowadził, obydwa yr dół wpadajy" (Mt. XV, 14),. Należy odwracać się od takiego i uciekać przed oddzielonym od Kościoła. Przewrotny jest taki i grzeszy, i przez siebie samego jest potępiony. Czy sjię mu zdaje, że jest z Chrystusem, kto przeciw biskupom Chrystusa działa, kto się odłycza od jego kleru i ludu1) ? Nosi on broń przeciw Kościołowi, sprzeciwiła się zarzydzeniom Boga. Wróg ołtarza, buntownik przeciw ofierze Chrystusa, za wiarę wiarołomca, za religię świętokradzca, nieposłuszny sługa, syn bezbożny, brat nieprzyjazny, wzgardziwszy biskupami, i opuściwszy kapłanów Boga, śmie budować inny ołtarz, inny modlitwę niegodnymi Zanosić słowy, prawdziwość ofiary pańskiej fałszywymi bezcześcić ofiarami* 2) i nie wiedzieć o tym, że kto występuje przeciw rozporzydzeniom Boga, z ręki Boga za lekkomyślny śmiałość ponosi karę.
18.	Tak Korę, Datan i Abiron, którzy przeciw Mojżeszowi i kapłanowi Aaronowi wolność składania ofiary przywłaszczyć sobie usiłowali, natychmiast ponieśli karę za swe usiłowania (Liczb. XVI). Ziemia się rozstypiła, ukazujyc głę
x) An esse sibi cum Christo videtur, qui adversum sacerdotes Christi facit, qui se a cleri eius et plebis siocietate secernit?
2) Hostis altaris, adversus sacrificium Christi rabellis, pro fide perfidus, pro religione sarcilegus, inobsequens servus, filius impius, frater inimicus, contemptis episaopis et Dei sacerdotibus derelictis, consti-tuere audet aliud altare, precem alteram inlicitis Wcibus facere, doH minicae hostiae veritatem per falsa sacrificia profanare...
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
187
boką szczelinę, po zerwaniu się jej związków, a osuwający się grunt stojących i żyjących pogrążył w otchłani. Nie tylko owych sprawców dotknął gniew oburzonego Boga, lecz i innych dwustu pięćdziesięciu uczestników i towarzyszy tegoż szaleństwa, którzy się na to siamo, co tamci ważyli, wychodzący od Piana ogień szybko spalił^ na znak i przestrogę,, iże przeciw Bogu się dzieje, cokolwiek przewrotni ludzkim widzimisię pirzedsiębiorą celem wywrócenia boskiego porządku.
Tiak i król Ozjtasz, niosący kadzielnicę, i wbrew prawu bożemu gwałtem ofiarować usiłujący, a sprzeciwiającemu się kapłanowi Azariaszowi nie chcący ustąpić i być posłusznym,, ściągnął na siebie gniew boży, i na czole chorobą trądu ZeH szpecony został, na tej części ciała Za obrazę Boga napiętnowany, gdzie się namaszcza tych, którzy Panu służą (z Parał. XX).	;
I synowie Aarona, którzy obcy ogień zapalili na ołtarzu wbrew nakazowi pańskiemu, zaraz zginęli w obliczu karcącego Pana.
19.	W ich ślady wstępują ci, którzy — wzgardziwszy tradycją Boga — do obcych lgną nauki i wprowadzają urzędy nauczycielskie ludzkiego ustanowienia1)’. Tych Pan strofuje i gani w Ewangelii swej1, mówiąc: „Odrzucacie przykazanie boże, abyście ustawę waszą zachowali" (Mr. VII, 9). Gorsza to zbrodnia od zbrodni upadłych, którzy jednak —> skazani za nią na pokutę — pełnym 'zadośćuczynieniem przepraszają Boga. Tu szukają Kościoła i proszą* 2 3)’, tam sprzeciwiają się Kościołowi13), tu mogła zajść konieczność, tam
x) Qmos imitantur scilicet atque sectantur, qui Dei traditione con-tempta, aliemas doctrinas appetunt et magisteria humanae institutionis in-* ducunt.
2) T. j. u upadłych1.
3) U buntowników. W tych zdaniach mamy doskonałe i dosadne antytezy.	J
188
SW. CYPRIAN
wola trwa w zbrodni; tu upiadły sobie tylko zaszkodził, tam — kto usiłował stworzyć herezję lub schizmę, zwiódł wielu, pociągając ich za sobą; tu jest szkoda jednej duszy, tam niebezpieczeństwo bardzo wielu. Ten tu rozumie, że zgrzeszył, płacze i narzeka; tamten. — nadęty w sercu swym i w samych grzechach sobie podobający, dzieci od matki od-’ dzielą, owce pasterzowi buntuje, sakramenty boże zakłóca. I gdy upadły raz zgrzeszył, ten grzeszy codżień. Wreszcie — upadły, przeszedłszy następnie męczeństwo, może dostąpić) obietnic królestwa; tamten, gdyby zabity został poza Kościołem, nie może dojść do nagrody Kościoła1)’.
20.	I niech się nikt — najmilsi bracia — nie dziwi] że i spośród wyznawców* 2) niektórzy posuwają się do tego, skąd też pochodzi, że niektórzy tak słusznie i tak ciężko grzeszą. Wyznanie bowiem nie czyni wolnym od zasadzek diabelskich, ani też nie chroni całkowicie przed pokusami i nie.--bezpieczeństwami, przed' zakusami i atakami' światowymi człowieka, żyjącego jeszcze na świecie.
Zresztą u wyznawców nigdy w późniejszym życiu nie widzieliśmy oszukaństw, zgwałceń, cudzołóstw, na co obecnie u niektórych z bólem i smutkiem patrzymy. Kimkolwiek jest ów wyznawca, nie jest większym, ani lepszym, ani droższym Bogu od Salomona, który jednak, jak długo drogami pańskimi chadzał, tak długo miał łaskę, daną od Pana; gdy zaś opuścił drogę pańską, i łaskę pańską utracił. Przeto jest napisane: „Trzymaj, co masz, aby żaden nie wziął korony twojej44 (Obj. III, ii). Nie groziłby Pan możnością odebrania korony
x) Ille, isi extra Ecclesiam fuerit occisus, ad Ecclesiae non piotest praemia pervenire.
2) Wyznawcy „oonfessor“, nazywano tego, kto przetrzymał próbę prześladowania za wiarę. I z tych niektórzy odpadli do herezji lub schizmy. f
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
189
sprawiedliwości, gdyby z odejściem sprawiedliwości nie była zmuszona odejść i korona.
21.	Wyznanie jest dopiero początkiem, chwały, nie Zasługą już ma koronę; nie jest dokończeniem sławy, lecz {zapoczątkowaniem godności, skoro jest napisane: „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawion" (Mt. X, 22); cokolwiek by było końcem, jest stopniem, po którym wstępuje się na szczyt zbawienia, nie granicą, gdzie leży ostatni kres wysokości. Wyznawcą jest: lecz po wyznaniu niebezpieczeństwo jest większe, ponieważ przeciwnik jest więcej podrażniony1). Wyznawcą jest: tym więcej powinien trzymać się Ewangelii pańskiej* przez nią dostąpiwszy chwały u Pana. Mówi bowiem Pan: „Od każdego, któremu wiele dano, wiele żądać będą, a któremu wiele zlecono, więcej będą chcieć od niego “ (Łk. XII, 48).
Niech nikt nie ginie przez przykład wyznawcy, niech się nikt nie uczy z obyczajów wyznawcy niesforności i wiarołom-ności. Wyznawcą jest: niech będzie pokorny i ułożony, niech będzie skromny w swym stosunku do karności, aby tak zwany wyznawca Chrystusa naśladował Chrystusa, którego wyzna je. Bo skoro on (Chrystus) mówi: „Ktokolwiek się podwyższa, będzie uniżon, a kto się uniża, będzie podwyższon“ (Łk. XVIII, 14) — i sam przez Ojca wywyższony został, ponieważ mowa i moc i mądrość Boga Ojca na ziemi się uniżyła, jak może miłować wywyższanie się ten, który i nam prawem swoim pokorę zalecił, i sam W nagrodę pokory najwspanialsze otrzymał imię?
Jest wyznawcą Chrystusa; lecz pod warunkiem, że potem nie są przez niego wystawione na bluźnierstwo majestat i godność Chrystusa.
Djabeł jest więcej podrażniony, że chrześcijanin nie zaparł się wiary i, choć nie zamęczony na śmierć, ale zniósł wiele od prześladowców.
190
ŚW. CYPRIAN
Niech język, który wyznał Chrystusa, nie złorzeczy, nie czyni zamieszania, nie wywołuje kłótni i sporów, niech po słowach pochwały nie wyrzuca przeciw braciom i kapłanom1 Boga wężowej trucizny. Zresztą — jeżeli potem staje się winnym i godnym pogardy, jeśli wyznanie swoje złomową, zdradza, jeśli życie swe plami brudami, jeśli w końcu, opuszcza^ jąc Kościół, gdzie był wyznawcy, i zrywając zgodny jedność, zmienia poprzednią wiarę w następną, wiarołomność, nie może* sobie dzięki wyznaniu pochlebiać, jakoby był wybrany do nagrody chwały, skoro przez to sarno zasłużył na więksjzą karę1)'.
22.	Albowiem i Judasza wybrał Pan wśród apostołów, a jednak potem Judasz zdradził Pana. Przez to jednak, jża zdrajca Judasz odpad! od ich grona, nie upadła wiara i stałość apostołów. Tak i tu nieraz umniejszona została świętość i godność wyznawców, ponieważ załamała się wiara niektórych. Św. Paweł apostoł mówi w swym liście: „Bo cóż jeśli niektórzy odpadli od wiary? Azaż niedowiarstwo ich w niwecz.obróciło wiarę bożą? Nie daj tego Boże! Ale Bóg jest prawdziwy, a wszelki człowiek kłamliwy" (Rzym. III, 3)-Większa i lepszia część wyznawców trwa w sile swej wiary i prawdzie Prawa oraz karności pańskiej; i nie odchodzą od pokoju Kościoła ci, którzy pamiętają, że w Kościele z boskiego zmiłowania łaski dostąpili; a przez to samo większą za wiarę osiągają chwałę, że — oddzieleni od wiarołomności tych, z którymi towarzystwem wyznania byli złączeni — usunęli się od zaraźliwej zbrodni; oświeceni prawdziwym światłem Ewangelii, czystą i jasną światłością Pana opromienieni, tak są chwalebni w zachowaniu pokoju Chrystusowego, jak zwycięskimi byli w potyczce z diabłem.
Blandiri sibi per confessionem non potest quasi electus ad glo-riae praemium, ąuando ex hoc ipso magis creverint merita paenarum.
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
191
23.	Życzę zatem, najdrożsi bracia, i doradzani zarazem, by — jeśli to być może — nikt z braci nie zginął, a ura^oi Wiana matka1) w łofhie swym jedno ciało zgodnego jhidu obejmowała. Jeżeli jednak niektórych przywódców schizm i sprawców niezgody, w ślepym i upartym zapamiętaniu trwających, nie zdioła na drogę zbawienia odwołać zdrowa rada, to: wy inni, czy to w prostacie swej opanowani, cizy błędem) zwiedzeni, czy jakąś podstępną chytrością oszukani, wyzwólcie się z więzów oszukaństwa, uwolnijcie kroki od błędów, poznajcie prostą drogę życia niebieskiego. Oto głos, Apostoła upominającego: „Przykazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, iżbyście się odłączyli od wszystkich braci, nieporzącfnie chodzących, a nie według podania, które wzięli od nas“ (2 Tes. III, 6). I znów, mówi: „Niie^ chaji was nikt nie zwodzi próżnymi słowy: albowiem dlatego przychodzi gniew boży na syny niewierności. Nie bądźcie tedy uczestnikami ich“ (Efez. V, 6)'.
Należy oddalać się od1 grzeszących, albo raczej uciekać, aby — gdy ktoś łączy się ze źle chodzącymi i stąpią po ścieżkach błędu i zbrodni — błąkając się poza droglą prawdy, także sam równeji nie popełniał zbrodni. Jeden jest Bóg i Chrystus jeden i jeden Kościół jego i wiara jedna i lud' jeden w silną jedność ciała związkiem zgody złączony* 2)’.
Jedność zerwana być nie może, ani ciało jedno, rozerwaniem spoidła rozdzielone, po gwałtownym wyrwaniu wnętrzności, nie może być na sztuki poszarpane. Cokolwiek odeszło od macierzystego pmia, nie będzie mogło osobno żyć i oddychać, traci podstawę zbawienia3).
*) T. j. Kościół.
2) Uinus Deus est et Christus unus et una Ecclesia eius et fides; una et plebs una in solidam corporis unitatem Concordia© glutino copiulata^
3J) Quicquid a matrice disicesserit, seiorsum vivere et spirare non-poterit, substantiam salutis amittit.
192
ŚW. CYPRIAN
2.	Duch św. upomina mas i mówi: „Który jest człowiek, który chce żywota, i pragnie dni dobre widzieć ? Strzeż języka twego od1 izłego, ta usta twoje niech nie mówią, zdrady. Odwróć isię od złego, la czyń dobrze; szukaj1 pokoju, ia ścigaj go“ (Ps. 33, 13 n.). Pokoju szukać i iść za nim winien syn pokoju. Od zła niezgody winien powściągać język swój, kto zna i miłuje związkę miłości. Do swych boskich przykazań i zbawiennych nauk dodał Pan, będąc już bliskim męki, mówiąc: „Pokój; zostawiam wam, pokój mój daję wam“ (Jan XIV, 27). Tb /dziedzictwo dlał nam, wszystkie dary swego przyrzeczenia i nagrody za zachowanie pokoju przyobiecał. Jeżeli jesteśmy współdziedzicami Chrystusa, trwajmy w pokoju Chrystusa. Jeżeli jesteśmy dziećmi Boga, winniśmy być miłośnikami pokoju: „Błogosławieni — mówi — pokój czyniący, albowiem nazwani będą synami bożymi“ (Mt. V, 9). Synowie Boga powinni być czyniącymi pokój, łagodnego serca, prości w mowie, zgodni w uczuciu, związkami jednomyślności wiernie z sobą złączeni.
25.	Tia jednomyślność była niegdyś za apostołów. Tak nowy lud wierzących, strzegąc przykazań pańskich, podtrzymywał swą miłość. Stwierdza to Pismo boże, które mówi: „A mnóstwa wierzących było serce jedno i dusza jedna“ (D;z. Ap. IV, 32). I znów: „Wszyscy trwali jednomyślnie na modlitwie z niewiastami i z Marią, matką Jezusową i z bracią jego“ (Dz. Ap. I, 14). A ponieważ skutecznie się modlili, przeto z ufnością mogli uprosić, czegokolwiek od miłosierdzia pańskiego żądali.
26.	W nas jednomyślność do tego stopnia się zmniejszyła, że i w działaniu hojność się załamała. W tamtych czasach sprzedawali majętności, a składając sobie skarb w niebie, pieniądze oddawali apostołom, by je rozdzielali na użytek potrzebujących. A teraz z ojcowizny nie dajemy nawet dziesięciny; i gdy Pan każę sprzedawać, my raczej kupujemy
O JEDNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO	193
i pomnażamy. Tak skończyła się w nas krzepkość wiary, tak jomdlała siła wierzących. I dlatego, nasze uwzględniając czasy, mówi Ban w Ewangelii: „Wszakoż Syn Człowieczy, przyszedłszy, izali znajdzie wiarę na ziemi ?“ (Łk. XVIII, 8). Widzimy, Ze dzieje się tak, jak przepowiedział. Nie ma żadnej wiary w bojaźni bożej, w prawie sprawiedliwości, w miłowaniu, w uczynku. Nikt nie myśli o bojiaźni przed rzeczami przyszłymi, przed 'dniem i gniewem bożym, i nikt się nie zastanawia nad przyszłymi karami na niewierzących, i nad karami wiekuistymi, przeznaczonymi dla wiarołomnych. A tego obawiałoby .się .sumienie nasze, gdyby wierzyło. Nie obawia się, ponieważ w ogóle nie wierzy. Gdyby zaś wierzyło, toby się strzegło. Gdyby się strzegło, uchodziłoby cało.
27.	Zbudźmy się, jak możemy, najdrożsi bracia, i przerwawszy sen zastarzałej bezczynności, czuwajmy nad zachowywaniem i wypełnianiem przykazań Piana. Bądźmy takimi, jakimi być sam nam przykazał, mówiąc: „Niech będą przepasane biodra nasze i pochodnie gorejące w rękach waszych, la wy podobni ludziom, czekającym na piana swego, kiedy by z gód powrócił; aby, gdy przyjdzie i zakołacze, natychmiast mu otworzyli. Błogosławieni oni słudzy, których przyszedłszy Pan znajdzie czuwających" (Łk. XII, 35 n.).
Przepasani być musimy, by nas, gdy nadejdzie dzień wyprawy, nie zastał uwikłanych i nieprzygotowanych. Niech świeci i błyszczy światło nasze w dobrych uczynkach, by nas przeprowadziło z nocy tego świata do światła jasności wiekuistej. Oczekujmy zawsze troskliwie i z baczeniem nagłego dnia Pana, by — gdy zapuka, czuwała wiara nasza, mającą za czuwanie odebrać nagrodę od Pana. Jeżeli te przykazania zachowamy, jeżeli te upomnienia i zlecenia wypełniać będziemy, nie możemy być podczas snu przez oszukańczego diabła zaskoczeni, a jako czuwający słudzy z Chrystusem Panem królować będziemy-
13
194
ŚW- CYPRIAN
De lapsis.
Craktat ten jest pismem pasterskim, zwróconym do całef diecezji kartagińskiej po ustaniu prześladowania za Decjusza i po powrocie Cypriana z ukrycia do Kartaginy,. a więc W pierwszej połowie r. 231. Później posłał autor to pismo? jak je 'nazywa ,dibellus“, konfesjom w Rzymie (Por. Ep. 54> 4)-
Dowiadujemy się z tego pisma, jakie stosunki w swej owczarni zastał biskup po dłuższej nieobecności. Prześladowanie poczyniło bolesne Wyrwy W szeregach wiernych, nie przez męczeństwo i śmierć wielu, co było chlubą dla Kościoła, lecz przez odstępstwo i zaparcie się wiary ze strony słabych w wierze i małodusznych. Co gorsze, ci upadli „lapsi", zamiast ciężko pokutować i tym sposobem starać się o powrotną drogę do społeczności wiernych, uważali za rzecz wystarczającą zwyczajne zgłoszenie się z powrotem i przyjęcie przez przełożonych. Pomagali im w tym nie tylko mający niejako prawo p\o temu — męęzermicy i wyznawcy, ,;martyres“, „eon-jessores", czy to jeszcze w więzieniu będący, czy już wypuszczeni, dając im tzw. list pokoju „libellus pacis", ale nadto partia kapłanów, od początku Cyprianowi niechętna? z diakonem Eelicissimem na czele, dzięki której w gminie kartagińskiej p\anowała przez jakiś czas anarchia i zamieszanie (Piszę \o tym szeroko w pracy pt.: „Św. Cyprian na tle epoki", Włocławek, 1937)-
O UPADŁYCH
195
Pismo to fest zwierciadłem, 7^ którym odbija się przepiękna postać gorliwego pasterza, człowieka o anielskim sercu, pełnym dobroci i wyrozwmiałości dla zbłąkanych, prawdziwego męż\a apostolskiego, czuwającego nad zbawieniem dusz, pieczy jego powierzonych. Według jego wskazówek pokuta za tak ciężki grzech, jakim jest zaparcie się wiary, musi być długa, szczera, połączona ze skruchą i wyznaniem win, a przy^ jędjem do Kościoła kierować mają nie uzurpatorzy, nie samozwańcy, arii nawet zasłużeni męczennicy, czy wyznawcy, którzy mogą się skutecznie wstawiać, o ile to czynią roztropnie, lecz przez Boga ustanowieni przełożeni, tj. biskupi i kapłani.
13*
196
ŚW. CYPRIAN
O upadłych.
i.	Najmilsi bracia! Oto przywrócony został Kościołowi pokój1, i co się niedawno niewierzącym i przewrotnym wydawało niemożliwym, za zrządzeniem i pomocą bożą bezpieczeństwo nasze naprawione zostało. Umysły nasze wracają Ido radości, a po rozpłynięciu się zawieruchy i chmury ucisku zaświeciły nam: spokój i pogoda. Należy chwalić Boga i dziękczynieniem wysławiać dary i dobrodziejstwa jego, jakkolwiek w dziękczynieniu i w czasie prześladowania głos nasz nie ustawiał; albowiem nie może być tak wiele wolno nieprzyjacielowi, byśmy jiako ci, którzy Boga miłujemy z całego serca, z całej duszy i siły, nie mogli zawsze i wszędzie rozgłaszać błogosławieństwa i chwały jego. Nadszedł dzień, pożądany w życzeniach wszystkich, i po strasznej i okropnej ciemności długiej nocy zaświtał świat, opromieniony światłem Pana.
2.	Wesoło spoglądamy na wyznawców1), wsławionych męstwem i wiarą, chodzących w chwale dobrego imienia, a upragnionych boską i 'nienasyconą żądzą świętymi pocałunkami obsypujemy. Oto jest jaśniejący oddział żołnierzy Chrystusa, którzy w nieustępliwym starciu złamali oszalałą dzikość nacierającego prześladowania, gotowi do znoszenia więzienia, uzbrojeni do poniesienia śmierci. Oparliście się mężnie światu, chwalebny widok sprawiliście Bogu, idącym za wami bra-
ł) Confessores to byli ci, którzy cierpiąc za Chrystusa, wyszli cało z prześladowania.
O UPADŁYCH
197
cłom byliście przykładem. Religijny głos wymawiał imię Chrystusa, wyznając, że raz uwierzył w niego; świetne ręce, które tylko do dzieł bożych przywykły, wzbroniły się przed świę-tókmdzkimi ofiarami; usta, poświęcone niebieskim pokarmem, po Ciele i Krwi Pana, wzgardziły pogańską zarazą i resztkami bałwanów1); głowa wasza została wolna od bezbożnej! i zbrodniczej! zasłony, jaką tam zakrywano niewolnicze głowy ofiarujących; czyste czoło, ze znakiem Boga* 2), diabelskiego wieńca3) nosić nie mogło, zachowało się dla wieńca pańskiego. Jakżeż radosnym sercem przyjmuje was Kościół matka, powracających z potyczki! Jak szczęśliwy, jak wesoły otwiera swe bramy, byście w zjednoczonych szeregach weszli po pokonaniu wroga, niosąc zdobycze zwycięstwa! Z triumfującymi mężczyznami przychodzą i niewiasty, które równocześnie ze światem i płeć zwyciężyły4). Przychodzą i dziewice, z podwójną bojowania swą chwałą5) i dzieci, lata swe cnotami przechodzące. Prócz tego i innych mnóstwo idzie za chwałą waszą, towarzysząc waszym śladom najbliższymi i prawie złączonymi oznakami sławy6). Tia sama i u nich szczerość serca, ta sama nieskazitelność wiary i mocy. Wspartych na niewzruszonych korzeniach niebieskich przykazań i umocnionych ewangelicznymi tradycjami nie przeraziły wygnańcze dekrety, ani wyznaczone tortury, ani konfiskata mienia i kary cielesne. Określano dni na wypróbowanie wiary; lecz kto pamięta, że wyrzekł się świata, ten nie zna żadnego dnia świata, ani nie
x) Idolorum reliquiae; podobnie jak u żydów było, poganie resztki z ofiar spożywali.
2) Krzyżem, na chrzcie otrzymanym.
3) Pioganie ofiarowali w wieńcach na głowie.
4) Choć słabsze, przetrwały prześladowanie na równi z: mężczyznami.	i lii'!’
5) Jako dziewice i męczenniczki.
6) Podobne oznaki radości i chwały towarzysz^ i tej reszcie zi powodu zwycięstwa.
198
ŚW. CYPRIAN
oblicza ziemskich czasów, kto się wieczności spodziewa od Boga.
3.	Niech nikt, bracia, tej chwały nie pomniejsza, niech nikt siły stojących1) Złośliwym uwłaczaniem nie osłabia. Gdy1 upłynął dzień, wyznaczony do zaparcia się wiary, ktokolwiek przez dzień nie stawił się do zeznawania* 2), przez to samo wyznał, że jest chrześcijaninem. Pierwszy tytuł do zwycięstwa jest: wyznać Pana, gdy się ktoś dostał w ręce pogan; drugi stopień do chwały jest, gdy ktoś, uchodząc ostrożnie, już się idla Boga zachowuje. Tamto jest publiczne, to prywatne wyznanie; tamten zwycięża sędziego świeckiego, ten zadowolony z Boga, jako swego sędziego, strzeże czystości sumienia w nieskazitelności serca; tam jest więcej zdecydowane męstwo, tu bezpieczniejsza troskliwość. Tamten za zbliżaniem się godziny już był znaleziony jako gotów, ten może został pozostawiony na później, bo opuściwszy ojcowiznę, dlatego uszedł, gdyż nie miał się zaprzeć3); oczywiście wyznał by, gdyby i on był przytrzymany.
4.	Te męczenników niebieskie korony, te duchowe chwały wyznawców, te trwających braci bardzo wielkie i znakomite cnoty, jeden przysłania smutek, 'mianowicie, że oderwaną część nasizych wnętrzności gwałtowny nieprzyjaciel rzucił na pastwę swego spustoszenia. Cóż uczynię w tern miejscu, najmilsi bracia, chwiejąc się w gorączce umysłu, co, albo jak powiem? Potrzeba raczej łez, niż słów, na wyrażenie bólu, w jakim Opłakiwać należy cios zadany ciału naszemu, z jakim smucić się należy nad wieloraką stratą licznego niegdyś narodu. Któż bowiem jest tak twardy i żelazny, kto tak miłości braterskiej niepomny, kto, postawiony wśród ruin wszelkiego rodzaju, wśród żałobnych i w haniebny sposób znie
Stojących we wierze.
2) W urzędzie pogańskim, gdzie zeznający wypierali się wiary.
3) Wiary.
O UPADŁYCH
199
kształconych resztek zdołał utrzymać suche oczy, a nie wybuchnąwszy zaraz płaczem, westchnienie swe łzami pierwej, niż głosem dobywać? Boleję, bracia, boleję z wami, i dla złagodzenia mych -cierpień nie pochlebia mi własna całość1) i ocalenie jednostki, skoro pasterz został bardziej dotknięty raną swojej trzody. Z każdym zosobna łączę swe serce, dzielę żałoby i smutku opłakany ciężar. Z narzekającymi narzekam, z opłakującymi opłakuję, z leżącymi uważam się Za leżącego. Owemi strzałami pustoszącego nieprzyjaciela moje -członki zarazem były rażone, srożące się miecze przez moje wnętrzności przeszły. Nie mógł być wolnym i zabezpieczonym przed atakiem prześladowania umysł; w zniszczonych braciach i mnie zniszczyło uczucie.
5.	Trzeba jednak, najmilsi bracia, mieć na uwadze uzasadnienie prawdy, a ciemna ‘mgławica nieszczęsnego prześladowania nie powinna tak zaciemniać umysłu i uczucia, by nie zostało nic jasności i światła, w którym możnaby odróżnić przykazania boskie. Jeżeli poznąje się przyczynę klęski, znajduje się i lekarstwo na rany. Pian chciał, by rodzina jego została wypróbowana, a ponieważ daną nam od Boga karność długi pokój popsuł, leżącą wiarę i prawie powiedziałbym śpiącą, dopust boży po dźwignął, i gdyśmy przez grzechy nasze na więcej zasłużyli, najłaskawszy Pan tak wszystkim pokierował, że wszystko to, co się stało, wydaje się raczej próbą, niż prześladowaniem.
6.	Zabiegali poszczególni o pomnożenie majątku, a zapomniawszy, co czynili wierni przedtem, w czasach apostolskich, albo co zawsze czynić winni, z nienasyconym żarem żądzy zabierali się do powiększania mienia. Niema u kapłanów pobożności, niema u niższych duchownych nieskażonej
1) 2e go ominęło tym razem prześladowanie.
200
ŚW. CYPRIAN
wiary1), niema w uczynkach miłosierdzia, niema w obyczajach karności. Zepsuta broda u mężczyzn, sztuczne kształty u niewiast; oczy, dzieło rąk bożych, cudzołożne, włosy kłamliwie farbowane* 2). Chytre fałszerstwa dla oszukania serc poczciwych, podstępne chęci uwiedzenia braci; .zawieranie z niewiernymi węzła małżeńskiego1, wystawianie na sprzedaż poganom członków Chrystusa3). Nie tylko lekkomyślne przysięganie ale nadto krzywoprzysięstwa, w nadętej pysze, gardzenie przełożonymi, zatrutym językiem wzajemne złorzeczenia, różnice wzajemne w nieustępliwej nienawiści. Bardzo wielu biskupów, którzy powinni napominać innych i być przykładem, wzgardziwszy boskim zarządem, staje się zarządcami świeckich królów4), porzuciwszy stolicę, opuściwszy ludność, błąkając się po obcych prowincjach. Zajmują się zyskownym handlem, chcą mieć wiele pieniędzy, podczas gdy w4 kościele są bracia łaknący; fałszem i podstępem rabują włości, pomnażając procenty, lichwę powiększają. Na jakież męczarnie za tego rodzaju grzechy nie zasługujemy, gdy już. przedtem upominała i mówiła groźba boża: ,,Jeśli opuszczą zakon mój, a w sadach moich chodzić nie będą; jeśli zgwałcą sprawiedliwości moje, a nie będą strzec przykazania mego;, nawiedzę przestępstwa ich rózgą, a grzechy ich biczmi“. (Ps* 88, 31 n).
7.	Zwiastowano nam te rzeczy i naprzód zapowiedziano. Lecz my, nie pomni na dane prawo i jego przestrzeganie,
x) Non in ministeriis fides Integra; Ministeria = niższe stopnie w hierarchii kościelnej.
2) Corrupta barba in viris, in feminis forma fucata: adulterati post Dei manus oculi, capilli mendaciO' colorati. Oto jak żywo i' barwnie piętnuje Cyprian wybryki miody!
3) Pnostituere gentilibus membra Christi... Wystawiać członki Chrystusa, t. j. chrześcijańskie niewiasty sprzedawać poganom.
4) Divina procuratione contempta procuratores regum siaecularium fieri — gra słów — tłumaczę dosłownie — sens zrozumiały.
O UPADŁYCH
201
sprawiliśmy przez nasze grzechy to, że za pogardę przykazań Pana doszliśmy do kary za występek i do próby w wierze surowszymi środkami, i nie nawróciliśmy się, choćby późno, do bo jaźni Pańskiej, by to karanie i bożą próbę znosić: cierpliwie i mężnie. Na pierwsze zaraz słowa grożącego nieprzyjaciela bardzo wielka liczba braci wiarę swoją zdradziła; obaleni zostali nie atakiem prześladowania, lecz własnym dobrowolnym upadkiem. Co, proszę, niesłychanego, co nowego zaszło, by jakby na skutek wyłonienia się nieznanych i niespodziewanych rzeczy, z tak gwałtowną, lekkomyślnością miał być rozwiązany związek z Chrystusem? Czyż nie przepowiadali tego najpierw prorocy, a potem apostołowie ? Czyż pełni Ducha św. nie mówili o uciskach sprawiedliwych i nieustannych krzywdach ze strony pogan? Czyż nie mówi wciąż Pismo św., zbrojąc naszą wiarę i niebieskim głosem sługi Boga umacniając: „Pana Boga twego bać się będziesz, i jemu samemu służyć ?“ (Deut. VI, 13). Czyż nie mówi Znów dla okazania oburzenia bożego i (wzbudzenia obawy przed karą: „Kłaniali się dziełu rąk swoich, które uczyniły palce ich; i kłaniał się człowiek i uniżał się mąż, przeto nie odpuszczę im?“ (Iz. II. 8 n).1) I znów mówi Bóg: „Kto ofiaruje bogom, zabity będzie, oprócz samemu Panu“ (Wyjścia XXII, 20). Czyiż potem także Pan w Ewangelii, on nauczyciel w słowach, a w czynach wykonawca, ucząc, jak być powinno, a czyniąc, czego nauczał, nie przepowiedział tego, co się teraz dokonywa i dokonywać będzie? Czy nie ustanowił naprzód wiekuistych mąk dla odstępców od wiary, a zbawiennych nagród dla wyznawców?
8.	To wszystko, o zbrodnio, wypadło i uszło z pamięci. Nie czekali nawet, by ich schwytano, bo się wypierali pytani. Przed bitwą wielu zwyciężonych, bez orężnego
A) Et non laxabio illis... W Wulgacie... Ne ergo dimittas’ eis.
202
ŚW. CYPRIAN
starcia powaleni, i nie wstawili sobie nawet tego, by się udawało, iż składali ofiarę wbrew swej woli. Chętnie biegli na rynek. Dobrowolnie spieszyli na śmierć, jakby tego niegdyś pragnęli, jakby korzystali z danej sposobności, której skwapliwie sobie życzyli. A że tam z powodu zapadającego wieczoru zatrzymani zostali przez urzędników do dnia następnego, prosili, by i śmierci ich nie odkładano1). Jakąż przemocą może się taki zasłaniać, któryby mógł zbrodnię -swą zmazać, gdy raczej sam czynił gwałt, by zginąć1 2) ? Czyż, gdy dobrowolnie3 przybyto na kapitol, gdy ochoczo przystąpiono do spełnienia ohydnego występku, nie dygotały nogi, nie mroczyło się w oczach, nie drżały wnętrzności, nie zapadały się członki ? Czyż nie broniło się uczucie, nie plątał się język, mowa nie odmawiała posłuszeństwa? Czy mógł tam stać sługa Boga i mów^jć i wypierać się Chrystusa ten, który już wyparł się djabła i świata? Czy ów ołtarz, do którego przystępował mający umrzeć4), nie był dlań stosem? Czyż nie powinien był ze wstrętem i grozą uciekać od djabelskiego ołtarza, jakby od własnego pogrzebu i grobu, gdy widział, jak ołtarz ten dymił i roznosił wstrętne zapachy? Poco, nędzniku, niesiesz z sobą ofiarę, poco chcesz ofiarować na przebłaganie? Sam przybyłeś jako ofiara, jako bydlę ofiarne, złożyłeś tam w ofierze zbawienie swoje, nadzieję swoją, wiarę swoją tam w pogrzebowych płomieniach spaliłeś.
1) W (ostatnich zdaniach jest ironia, gdy piętnuje tych, którzy spieszyli do zaparcia się wiary.
2) Sens taki: Tak się spieszył do odstępstwa, które jest śmiercią duchową,	 !	। i ' ! ; ’
3) Powtarzają się wyrażenia na oznaczenie skwapliwości u od-stępców; sponte, ultro, libenter, magis, poza odpowiednimi czasownikami i rzeczownikami.
4) Duchowo.
O UPADŁYCH
203
9.	Ale nie było dość własnej zguby wielu; wzajiem-nymi zachętami popychano ludność ku zagładzie, zabójczym kubkiem śmierć wzajemnie przypijano. By zaś niczego do pełności zbrodni nie brakowało, także dzieci na rękach rodziców, czy za rękę prowadzone, utraciły to, co na początku, zaraz po urodzeniu zyskały1). Czyż nie powiedzą one, gdy przyjdzie dzień sądu: ,,My nic nie uczynili, ani nie spieszyli & własnej woli, porzuciwszy pokarmi i napój Pana, do świę-tokradzkiej zarazy; zgubiła nas cudza wiarołomneść, rodzi-dżiców uważamy za dzieciobójców; oni nam zaprzeczyli uznania Kościoła za matkę, ia Boga za ojca, i gdy mali, nieostrożni i tak wielkiej zbrodni nieświadomi, przez innych do występnego towarzystwia należymy, cudzym oszukaństwem nawiedzeni jesteśmy64?
10.	I naprawdę niema jakiejś słusznej i poważnej przyczyny, któraby usprawiedliwiała tak wielką zbrodnię. Trzeba było opuścić ojczyznę i stracić majątek* 2). Lecz któż rodzący się i umierający nie musi kiedyś nareszcie opuścić ojczyzny, i utracić majątku? Chrystusa nie wolno opuszczać, należy obawiać się utraty zbawienia i wiekuistego mieszkania. Oto woła przez proroka Duch św.: „Odstąpcie, odstąpcie, wynijdź-cie stamtąd, nieczystego się nie dotykajcie; wynijdźcie z pośrodku jego, oddzielcie się, którzy nosicie naczynia Pańskie46 (Iz. III, n)3). A czy ci, którzy są naczyniami Pańskimi i świątynią Boga, nie wychodzą z pośrodka i nie uchodzą, by ich nie Zmuszano dó dotykania się rzeczy nieczystych i kalania się oraz znieważania zgubnymi pokarmami? Gdzieindziej także słyszy się napominający głos z nieba, co słudzy Boga czynić powinni: „Wynijdź z niej, ludu mój, abyś nie był uczestnikiem grzechów jej i żebyś nie odniósł plag jej44 (Obj. XVIII.
x) Niewinność przez łaskę chrztu.
2) Wymówka odstępców.
3) Separamini qui fertis... Wulgata ma: Mundamini qui fertis...
204
ŚW*. CYPRIAN
4)	. Kto wychodzi i uchodzi, nie jest uczestnikiem grzechu, plagi (zaś i 'tein odbiera, kto jest towarzyszem zbrodni. A przeto Pian polecił uchodzić i uciekać w czasie prześladowania, i by tak było, uczył i czynił. Albowiem gdy z łaski bożej spływa wieniec chwały, nie może być wzięty, jeżeli nie jest godziny brania; kto, trwając przy Chrystusie, tymczasem uchodzi, nie zapiera się wiary, lecz wyczekuje czasu; kto zaś, nie uchodząc, upadł, został na to, by się zaprzeć.
11.	Nie można, bracia, przemilczać prawdy, ani zatajać treści i przyczyny naszej rany. Wielu oszukała ślepa miłość majątku, i nie mogli być skorzy, ani gotowi do ucieczki ci, których majętności jakby kajdanami skrępowały. Te to były więzły dla pozostających, to były łańcuchy, które paraliżowały męstwo, przygniatały wiarę, zakuwały umysł a duszę odgradzały, by łupem i karmą byli dla węża, ziemię według wyroku bożego pożerającego ci, którzy przylgnęli do rzeczy ziemskich. Przeto Pan, mistrz dobrych i na przyszłość przestrzegający, mówi: „Jeśli chcesz być doskonałym, idź, przedaj, co masz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, a przyjdź, pójdź za mną“ (Mt. XIX. 21). Gdyby to bogaci czynili, nie ginęliby przez bogactwa, zakładając skarb w niebie, nie mieliby teraz wroga i rabusia domowego; byłyby w niebie: serce i umys# i zmysły, gdyby skarb był w niebfe, i nie mógłby być przez świat pokonanym ten, kto nie miałby na świecie nieprzyjaciela. Szedłby za Panem wolny i nieskrępowany, jak apostołowie i jiak za apostołami wielu często czyniło, którzy porzuciwszy mienie swe i rodziców, nieroz-dżielnymi węzłami z Chrystusem złączeni zostali.
12.	Jakże jednak mogą iść za Chrystusem ci, których wstrzymują więzy majątkowe? Albo jakże dążą do nieba i na wysokości wstępują ci, którzy się obciążają ziemskimi pożądliwościami ? Uważają się Za posiadających posiadani ra
O UPADŁYCH
205
czej,1) majątku swego niewolnicy, nie pianowie pieniędzy, lecz raczej poddani pieniędzy. Ten czas, tych ludzi, piętnuje Apostoł, mówiąc: „Bo którzy chcą bogatymi być, wpadają w pokuszenie i -sidło djabelskie, i wiele pożądliwości niepożytecz-nych i szkodliwych, które pogrążają ludzi na zatracenie i zgi-nienie. Albowiem korzeń wszego złego jest chciwość, której niektórzy pragnąc, pobłądzili od wiary, i uwikłali się w wiele boleści66 (i Tym. VI, 9 n.). A jakimiż nas nagrodami zaprasza Pan do pogardy majątku? Jakaż zapłata za małe i drobne straty tego czasu wyrównywa? Mówi: „Żaden nie jest, któryby opuścił dom, ialbo rolę, albo rodziców, albo braci, albo żonę, albo dzieci dla królestwa niebieskiego, żeby nie miał wziąć siedmkroć tyle* 2) za tego czasu, w przyszłym Zaś wieku żywota wiecznego" (Mr. X. 29 n).3 *) Gdy się to pozna w przeświadczeniu o prawdzie Boga obiecującego, nie należy się lękać tego rodzaju utraty, lecz owszem życzyć jej- sobije,’ jak znów Pan głosi i napomina: „Błogosławieni będziecie, gdy was będą nienawidzieć ludzie, i gdy was wyłączą i Wypędzą i złorzeczyć imieniowi waszemu jako złemu dla Syna Człowieczego. Weselcie się dnia onego i radujcie się: bo oto zapłata wasza jest obfita w niebie" (Łk. VI. 22).*)
13.	Lecz potem przyszły tortury, a opierającym się zagrażały ciężkie męczarnie. Może się żalić na tortury, ktol przez tortury został pokonany, może się zasłaniać wymówką bólu, kto bólem został zwyciężony. Taki może wypraszać się i. mówić: „Chciałem wprawdzie walczyć dzielnie, i pomny sakramentu mego5) podjąłem broń pobożności i wiary, lecz walczącego w potyczce zwyciężyły przeróżne męczarnie i dłu
]) T. Zn. majątek ich posiada, a nie oni g|0i, jak być powinno.
®) Septies tantum.... Wulgata: Centieis tantum...
3) W Wulgacie małe różnice.
4) w Wulgacie nieco odmiennie.
6) T. j. chrztu — jako chrześcijanin.
206
ŚW- CYPRIAN
gie katusze. Stał twardo umysł i mężna wiara, a dusza długo walczyła niewzruszenie z zadawanemi karami. Lecz gdy z wzrastającą okrutnego sędziego srogością już zmęczonego nadto zacjzęly siec bicze, to kije uderzać, to koń rozciągać1), to haki szarpać, to ogień palić, ciało mię w walce opuściło, osłabły wnętrzności, i nie umysł, lecz siły fizyczne w boleści ustały “. Może taka przyczyna pomóc do rychłego darowania, tego npdzaju wymówka może wzbudzić litość. Tak tu Kastusowi i Emiljuszowi w swoim czasie Pan przebaczył, tak w pierwszej potyczce zwyciężonych, w drugiej bitwie uczynił zwycięzcami, że silniejszymi! od ognia się stali, którzy przedtem przed ogniem się cofnęli, i tern zwyciężyli, czym byli zwyciężeni. Przepraszali oni nie łzawem wzbudzaniem litości, lecz widokiem ran, nie płaczliwym głosem, lecz poszarpanym ciałem i cierpieniem; zamiast płaczu płynęła krew, a w miejsce łez krew spływała z przypalonych wnętrzności.
14.	Teraz natomiast, jakie rany pokazać mogą zwyciężeni, jakie razy w otwartych wnętrznościach, jakie tortury członków, ” gdzie nie wiara upadła w walce, lecz walkę wypowiedziała wiarołomność ? Nie usprawiedliwia napadniętego konieczność zbrodni, gdzie jest zbrodnia woli. Nie dlatego to mówię, bym hipotekę braci obciążał* 2), lecz raczej, byj braci podniecić do prośby o możność zadośćczynienia. Albowiem gdy jest napisane: „Którzy was szczęśliwymi zowią, ci was zwodzą, a drogę chodu waszego mieszają46 (Iz. III, 12)3). Kto grzeszącego przymilnymi pochlebstwami głaska, ten podsyca zarzewie grzeszenia i występków nie tłumi, lecz je podtrzymuje.
i) Eculeus, narzędzie męczarni w kształcie konia, na którym sadzano skazańca-
2) Tale tłumaczę zdanie... Ut fratrum causas onerem...
3) W Wulgacie nieco inaczej i liczba pojedyncza.
O UPADŁYCH
207
Kto zaś silniejszymi środkami karci i poucza zarazem brata, pomaga mu do 'zbawienia. Mówi Pan: „Których miłuję, strofuję i karzę“ (Obj. III. 19). Tak też potrzeba, by biskup (kapłan) pański nie zwodził oszukańczą, usłużnością, lecz. Zapobiegał zbawiennymi środkami. Niedoświadczonym jest lekarz, który miejsc ranami nabrzmiałych delikatnie dotyka, a oszczędzając gangrenę, głęboko we wnętrznościach zamkniętą, jeszcze ją powiększa. Należy ranę otworzyć i ciąć, a po wycięciu ropiejących części silniejszym leczyć lekarstwem. Choćby niecierpliwy chory w niebogłosy krzyczał i narzekał i żalił się z bólu, potem, gdy poczuje zdrowie, będzie dzięki czynił.1)
15.	Wyłonił się bowiem, najmilsi bracia, nowy rodzaj klęski i jakby mało srożyła się burza prześladowania, przyłączyło się na dobitek pod maską miłosierdzia oszukańcze zło i ponętna zguba. Wbrew sile Ewangelii, wbrew prawu Pana i Boga, z jakąś lekkomyślnością daje się nieostrożnym możność łączności,* 2) daremny i fałszywy pokój, niebezpieczny dla dających, a nic nie pomagający otrzymującym. Nie szukają cierpliwie zdrowia, ani prawdziwego lekarstwa w zadośćczy-nieniu; pokuta została z serc wykluczona, usunięta pamięć najcięższego i najgorszego Występku.3) Pokrywa się rany umierających, a śmiertelny raz, głęboko i daleko zadany we wnętrznościach, osłania się udaną boleścią. Powracający od
Warto zacytować w (oryginale tych kilka zdań: Inperitus est medicus qui tumentes vulnerum sinus manu piarcente contrectat et altis recesisibus viscerum virus inclusum dum seryat, exaggerat. Aperiendum vulnus est et secandum et putramimbus amputatis medella fortiore cu-randum. Vociferetur et damet licet et conqueratur aeger inpiatiens per doloretn, gratias aget postmodum cum senserit sanitatem.
2) Communicatio, łączność z Kościołem, zerwana przez odstępstwie.
3) Grzech odstępstwa nazywa: gravissimum extremumque delictum.
208
ŚW. CYPRIAN
ołtarzy diabelskich przystępują do świętości Pana1) z brudL nymi i od ofiarnego tłuszczu cuchnącymi rękami, zatrute pokarmy bałwanów jeszcze niemal oddając, z gardzielami, zbrodnią swoją teraz ziejącymi i ohydną zarazą trącącymi, nachodzą Gało Pańskie, gdy tymczasem zabiega Pismo św., które woła i mówi: „Wszelki czysty będzie pożywał mięso, a dusza, któraby jadła z mięsa ofiary zbawiennej, co jest Pana, ia jest na nim nieczystość jego, zginie owa dusza z, ludiu swego66 (Kapł. VII, 19 n.)1 2), a Apostoł też stwierdza i mówi: „Nie możecie pić kielicha Pańskiego i kielicha czartowskiego; nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu czartowskiego66 (1 Kor. X. 20 n); ten sam grozi krnąbrnym^ i upartym, mówiąc: „Ktoholwiekby jadł ten chleb, albo pił kielich Pański niegodnie, będzie winien ciała i krwi Pańskiej66 (1 Kor. XI. 27).	.	i
16.	Wzgardziwszy i odrzuciwszy to wszystko przed odpokutowaniem grzechów, przed wyznaniem zbrodni, przed oczyszczeniem sumienia ofiarą i ręką kapłana, przed naprawieniem obrazy zżymającego się i grożącego Pana, zadaje się gwałt Galu1 i ‘Krwi jeglo, i bardziej teraz rękami i ustami grzeszą, niż gdy się zaparli Pana. Za pokój uważaj'ą to, co niektórzy sprzedają słowy zwodniczymi. Nie jest to pokój, lecz wojna, i nie łączy się z Kościołem, kto się odłącza odj Ewangelii. Dlaczego krzywdę nazywają dobrodziejstwem? Dlaczego bezbożność zastępują słowem pobożności? Dlaczego udają, że łączą się, przerwawszy czas pokuty, którzy bez przerwy powinni płakać i prosić Pana? Tacy są dla upadłych tern, ozem grad dla zasiewów, wichura dla drzew, ozem niszczycielska zaraza dla bydła, czem sroga burza dla żeglugi. Odejmują pociechę nadziei, od korzenia wywracają, chorobliwą mową pełzają ku śmiertelnej zarazie, okręt rozbi-
1) Sanctum Domini, Sakrament Ołtarza.
2) Wulgata ma znaczne odchylenia.
O UPADŁYCH
209
jaja o skały, by nie wpłynął do piortu. Ta łatwość nie dajie? pokoju, lecz go burzy, i nie nawiązuje łączności, lecz przeszka-dża do zbawienia. Jest tu inny rodzaj prześladowania i pokusy, którą rafinowany nieprzyjaciel skrycie usiłuje do reszty Zniszczyć upadłych, by ucichło płakanie, by zamilkła boleść, by znikła pamięć występku, by stłumiione zostały wzdychania serca i ustały płynąć z oczu łzy, i by ciężko obrażonego Pana nie przepraszano, czyniąc długą i pełną pokutę, gdy tymczasem napisane jest: „Pamiętaj, skądeś wypadł, i czyń pokutę” (Obj. II. 5).
17.	Niech nikt się nie oszukuje, nie zwodzi. Jeden Pan może się litować. Grzechy przeciwko niemu popełnione może darować jedynie ten, który grzechy nasze nosił, który cierpiał za nas, którego. Bóg wydał za grzechy nasze. Człowiek nie może być większy od Boga, i nie może sługa swą imocą^ odpuścić, albo darować ciężkiego przewinienia przeciwko Panu, by nadto upadłemju i to nie było poczytane za zbrodnię, jeśliby nie wiedział, że jest przepowiedziane: „Przeklęty człowiek, który ufa w człowieku” (Jer. XVII. 5). Do Pana modlić się należy, Pana należy przepraszać naszym zadośćuczynieniem, który —- jak powiedział — wypiera się tego, kto się go zapiera, który sam jeden wszelki sąd otrzymał od Ojca., Wierzymy wprawdzie, że wobec sędziego, bardzo wiele mogą zasługi męczenników i uczynki sprawiedliwych, lecz gdy dzień sądu nadejdzie, gdy po zachodzie wieku tego i świata1) przed trybunałem Chrystusa stanie lud jego.
18.	Zresztą, jeżeli ktoś lekkomyślny w niewczesnym pośpiechu sądzi, że może wszystkim dawać odpuszczenie grzechów, albo śmie zrywać przykazania pańskie, nie tylko, nic nie pomaga upadłym, ale szkodzi. Prowokacją jest nie zachować woli Pana, ani uznać za stosowne prosić go, o, miłoi-
1) Post occasum saeculi huius et mundi... obrazowe wyrażenie. — Tłumaczę dosłownie.
14
210
ŚW. CYPRIAN
sierdzie, lecz wzgardziwszy Panem, chełpić się swą łatwością1)^ Pod ołtarzem bożym dusze zabitych męczenników wołają wielkim głosem, mówiąc: „Dokądże, Panie święty i prawdziwy nie sądzisz i nie mścisz się krwi naszej nad tymi, co mieszkają na ziemi?66 (Obj. VI. 10). I jeszcze się im każę odpoczywać i mieć cierpliwość. Myśli ktoś, że ktokolwiek może chcieć być dobrym przez darowanie i odpuszczanie grzechów wbrew sędziemu, ;albo Że pierwej, niż sam się obroni, może bronić innych? Męczennicy polecają, by się coś stało; jeżeli rzeczy sprawiedliwe, jeżeli dozwolone, jeżeli kapłan (biskup) boży nie ma ich spełniać wbrew samemu Panu: niech będzie łatwa i chętna zgoda ze strony spełniającego, jeżeli ze strony proszącego było uczucie religijne. Męczennicy polecają, by się coś stało: jeżeli to, co oni polecają, nie jest zapisane w prawie pańskim, musimy przedtem wiedzieć, że wyjednali u Pana to, czego żądają, [aj potem spełnić, czego Żądają.
Albowiem nie zaraz może być widocznem, że coś pochodzi z woli boskiego majestatu, co było przyrzeczone ludzką obietnicą.
19.	'Bo i Mojżesz prosił za grzechami ludu, a jednak, gdy prosił, przebaczenia 'dla grzeszących nie uzyskał. Mówi do Pana: „Proszę, zgrzeszył ten lud grzech bardzo wielki;, a teraz, jeśli odpuszczasz im winę, odpuszczaj, jeśli nie, wy-maż mię z księgi, którą napisałeś. I rzekł Pan do Mojżesza:. Jeśli kto zgrzeszył przedemną, wymażę go z księgi mojej66 (Ex. XXXII, 31 !n.)2) Ów przyjaciel Boga, ów często z Panem twarzą w twarz rozmawiający, nie mógł uzyskać, o co prosił, i obrazy oburzonego Boga prośbą swą nie zaspokoił. Jeremjasza chwali Bóg i wysławia, mówiąc: „Pierwej, niżlim cię utworzył w żywocie, znałem cię, i pierwej, niżeliś wyszedł z żywota, poświęciłem cię i prorokiem między narody
*) W przyjmowaniu upadłych do związku z wiernymi.
' W Wulgacie znaczne różnice tekstu.
O UPADŁYCH
211
dałem cię“ (Jer. I. 5), i temu samemu, często za grzechy ludu przepraszającemu i modlącemu się, mówi: „Ty nie módl się za tym taktem, ani nie Żądaj za nimi w prośbije i modlit-' wie, bo nie wysłucham w czasie, kiedy wzywać mnie będą, czasu utrapienia swego" (Jer. XI, 14; Por. VII, 16)1). Cóż zaś sprawiedliwszego nad Noego, który — gdy ziemia napełniona została grzechami — jeden znaleziony jest sprawiedliwy na świecie? Cóż chwalebniejszego nad Daniela? Cóż aż do męczeństwa silniejszego w stałości wiary, szczęśliwszego w boskiej łaskawości nad tego, który, choć tylekroć walczył, zwyciężył, a gdy Zwyciężał, pozostał przy życiu? Cóź nad Joba ochotnie jszego w uczynkach', dzielniejszego w pokusach, cierpliwszego w dolegliwościach', poddańszego w bojaźni, prawdziwszego w wierze? I tym nie powiedział Bóg, że da to, o coby prosili. Gdy prorok Ezechiel przepraszał za grzech1 ludu, rzekł: „Którakolwiek ziemia zgrzeszy przeciwko mnie, występując występnie, wyciągnę r?kę moją na nią i złamię oparcie chleba i spuszczę na nią głód i Zabiorę od niej człowieka i bydlęta. A jeśli będą trzej mężowie W pośrodku niej, Noe, Daniel i Job, nie uwolnię synów, ani córek, oni sami zbawieni będ'ą“ (Ez. XIV, 13 n.)* 2). Przeto nie wszystko, o co się prosi, zależy nie od pragnienia proszącego, lecz od uznania dającego, i nic sobie nie przywłaszcza, ani przysądza ludzkie zdanie, jeżeli niema na to boskiego przyzwolenia.
20.	W Ewangelii mówi Pan: „Kto mię wyzna przed ludźmi, wyznam go ja też przed Ojcem moim, który jest w niebiesiech; a któryby się mnie zaprzał, i ja się go zaprę4 6 (Mt., X. 32 n; por. Łk. XII. 8 n). Jeżeli zapierającego isię nie zapiera się, to i wyznającego nie wyzna je. Nie może Ewangelia w części stać, a w części się chwiać. Albo obie częśid mają Znaczenie, albo obie tracą siłę prawdy. Jeżeli Zapie
*) Tekst Wulgaty nieco odmienny.
2) W Wulgacie znaczne odchylenia, ale sens ten sam.
14*
212
ŚW- CYPRIAN
rający się nie będą winni zbrodni, to i wyznający nie otrzymają nagrody męstwa. Dalej, jeżeli wiara, która zwyciężyła, otrzymuje koronę, z konieczności zwyciężona wiarołoim-ność musi być karana. Przeto albo męczennicy nic nie mogą, jeżeli Ewangelia może być unicestwiona, albo jeżeli Ewangelia nie może być unicestwiona, nie mogą wbrew Ewangelii postępować ci, którzy z Ewangelii stają się męczennikami.. Niech nikt, najmilsi bracia, nie zniesławia godności męczenników, niech nikt nie niszczy i chwiały i kjorony. Pozostaje nienaruszona moc niezepsutej wiary, i nie może nic mówić, ani czynić przeciw Chrystusowi ten, czyj aż nadzieja, wiara i moc i chwała wszelka jest w Chrystusie; by przez biskupów działo się wbrew przykazaniu Boga, sprawcami tego nie mogą być ci, którzy sami przykazania boże wypełnili1). Czyż jest ktoś większy niż Bóg, albo łagodniejszy niż dobroć boża, ktoby albo chciał uczynić niebytem to, co Bóg wycierpiał, albo — jakby -on* 2) miał za mało władzy dó ochrony swego Kościoła — uważa3), że może nas: pomocą swą zachować?
21.	. Chyba, że to wszystko dokonało się bez wiedzy Boga, albo bez jego dopustu; niech pouczy nieuków i upomni nie pamiętających Pismo św., które mówi: „Któż dał na roztargnienie Jakóba, a Izraela pustoszącym? Izali nie Pan sa;m, któremu zgrzeszyli i nie chcieli drogami jego chodzić i zakonu jego słuchać? I wylał na nich rozgniewanie zapalczywo-ści swojej" (Iz. XLII, 24 n.). A gdzieindziej świadczy i mówi: „Czyż nie ma siły ręka boża, by was mogła zbawić, albo obciążyło się ucho jego, by nie słyszało? Lecz grzechy wasze między wami a Bogiem rozdzielają i dla grzechów wa
x) Biskupi, jako wykonawcy przykazań bożych na mocy swego urzędu, inie mogą. dopuszczać, by się coś działo wbrew tym przykazaniom.
2) Bóg.
3) Ten ktoś.	’	’	।
O UPADŁYCH
213
szych odwraca oblicze od was, by się nie litował” (Iz. LIX. i n).1) Przewinienia nasze policzmy, uczynku naszego i umysłu tajniki rozbierając, ważmy zasługi sumienia. Niech wróci do serca naszego myśl, żeśmy nie chadzali drogami pańskimi, żeśmy odrzucili prawo- Boga, żeśmy nigdy nie chcieli zachować jego przykazań i zbawiennych upomnień.
22.	Co możesz sądzić dobrego, jaka była bojaźń lub1 wiara u tego, którego ani strach nie móigł poprawić, którego! samo prześladowanie nie przemieniło ? Wysoki i prosty kark nie zgiął się, chociaż upadł: nadęty i pyszny umysł nie Załamał się, chociaż został pokonany. Leżący ranny grozi stojącym i nieskażonym, a że nie natychmiast bierze do zbeszH czeszczonych rąk Ciało Pańskie* 2), albo skalanymi ustami pi je Krew Pańską, świętokradca gniewa się na kapłanów. A także — jakaż to głupota, szaleńcze! — gniewasz się na tego, który usiłuje odwrócić od ciebie gniew Boga, grozisz ternu, który za tobą o miłosierdzie pańskie prosi, który odczuwa twą ranę, przez ciebie nie odczuwaną, który za ciebie wylewa łzy, zapewne przez ciebie nie wylewane. Obciążasz jeszcze? zbrodnię i powiększasz, i gdy sam jesteś nieubłagany wobec przełożonych i biskupów3) (kapłanów) Boga, sądzisz, że można Pana Za ciebie ubłagać?	<
23.	Przyjm raczej i dopuść, co mówimy. Dlaczego głuche uszy nie słyszą zbawiennych przykazań, które przypo-* minamy? Dlaczego ślepe oczy nie widzą drogi pokuty, którą wskazujemy? Dlaczego odcięty i odosobniony umysł nie spostrzega życiowych środków, jakich się z niebieskich pism uczymy, i jakich nauczamy? Albo jeżeli niektórzy niewierzący
x) Wulgata ma odchylenia w poszczególnych zdaniach.
2) Komunię brano do rąk i spożywano, a także zabierano do domu.
3) Antistites et sacerdotes Dei — tak nazywają się biskupi; An-tistes zawsze oznacza biskupa, siacerdos oznacza u Cypriana także kapłana.
214
ŚW. CYPRIAN
mniejszą imają, wiarę w rzeczy przyszłe, to niech obecnych się lękają. Oto jakież kary widzimy tych, jakże smutny koniec opłakujemy! Ani tu nie mogą pozostać bezkarni, choć dzień (kary) jeszcze nie nadszedł. Niektórzy odbierają karę, by to było wskazówką dla innych. Męczarnie kilku są przykładami dla wszystkich.
24.	Jeden z nich, który dobrowolnie poszedł na kapi-tol, by się zaprzeć, zaniemówił, gdy się zaparł Chrystusa. Tam się zaczyna kara, gdzie sig zaczyna i zbrodnia, że. już' nawet prosić nie mógł ten, który nie miał słów do proszenia^ o miłosierdzie. Inna znalazła się w łaźni. — tego bowiem' jej zbrodni i złości brakowało, by i do łaźni natychmiast pospieszyła, gdy życiowego obmycia1) łaskę utraciła — lecz tam nieczysta, przez ducha nieczystego opętana, pogryzła sobie zębami język, który był albo karmiony bezbożnie, albo mówił bezbożnie.* 2) Gdy przeklęty pokarm został spożyty, szał ust na własną zgubę został obrócony. Sama stała się katem dla siebie, i niedługo potem mogła żyć, bo męczona Jdó-. lem żołądka i wnętrzności, umarła.
25.	Odemnie naocznego świadka przyjmijcie, co zaszło. Rodzice, uciekając i mniej dbając pod wpływem strachu, zostawili małą córeczkę pod opieką niańki. Pozostawioną niańka zaniosła do urzędu. Tam przy posągu bożka, gdzie sig lud zgromadzał, ponieważ nie mogła jeszcze zpowodu wieku jeść mięsa, dali jej chleb, maczany w winie, które pozostało £ ofiary, składanej przez zatraceńców. Następnie odebrała córkę matka. Lecz popełnionego czynu dziewczynka ani wyrazić, ani wskazać nań nie mogła, jak przedtem nie mogła go rozumieć, ani się przed nim obronić. Przez nieświadomość więc stało się, że ją matka przyniosła z sobą, gdyśmy skła-
Lavacrum vitale = chrzest.
2) Albo ujadła owa niewiasta część z pogańskiej ofiary, albo wymówiła formułę zaparcia.
O UPADŁYCH
215
Hali ofiarę. Ale oto dziewczę zmieszane ze świętymi1), Zniecierpliwione prośbą; i modlitwą naszą, to trzęsie się od płaczu, to jak błędne rzuca się w gorączce, i prosta ta pod względem lat dusza, jakby pod1 przymusem kata, jiak mogła, wyznawała, co miała na sumieniu. Gdy zaś po skończeniu uroczystości zaczął diakon podawać kielich obecnym,. i gdy po przyjęciu przez innych na nią przyszła kolej, mała z natchnienia majestatu bożego odwraca twarz, zaciska wargi, broni się przed kielichem. Uparł się jednak diakon i chociaż się wzbraniała, udzielił jej z sakramentu kielicha.. Teraz następuje łkanie i wymioty. W znieważonym ciele i ustach Eucharystia pozostać inie mogła, poświęcony we Krwi Pana napój został wyrzucony. Tak wielka jest władza Pana, tak wielki majestat; w jego świetle tajniki ciemności odkryte zostały, kapłana bo* żego nawet ukryte zbrodnie nie oszukały.
26.	Tyle o dziecku, które nie miało jeszcze wieku do wyrażenia cudzej zbrodni względem niego popełnionej. Ale ta, która w starszym wieku i posunięta w latach potajemnie! podpełzła do ofiarujących,2) nie pokarm biorąc, lecz miecz i jakby jakąś śmiertelną truciznę do gardła i piersi przyjmując, zaczęła isię trwożyć, a następnie drżeć w goryczce, a doznając ucisku nie ze strony prześladowania, lecz od swego występku, w dreszczach i konwulsjach zmarła. Nie pozostała długo nawet ukrytą zbrodnia zamaskowanego sumienia. Ta, która oszukała człowieka, odczuła pomstę Boga.. A gdy inna skrzynię, w której była Komunia, próbowała otworzyć nieczystymi rękami, odstraszona została ogniem z wewnątrz się dobywającym, by się nie ważyła dotykać. Pewien człowiek także pokalany, usiłował wraz Z innymi, po skończeniu ofiary pirzez kapłana, zabrać cząstkę potajemnie, ale nie? mógł Komunii ispożyć, ani dotykać, gdyż zauważył, że niesie
1) Z wiernymi.
!s) Przyłączyła się do składających ofiary bałwanom.	Ł
216
ŚW- CYPRIAN
popiół w otwartych rękach. Na jednym przykładzie okazało się, że Pan uchodzi, gdy się go ktoś 'zapiera, i że brany nie pomaga do zbawienia nie zasługującemu, skoro zbawienna łaska, po zniknięciu świętego, w popiół się zamienia. Jakże wielu codziennie napełnianych jest przez duchy nieczyste, jakże wielu doznaje wstrząsów pod wpływem obłędnego szału aż do zupełnej utraty rozumu! Nie trzeba zajmpwać się sprawą śmierci jednostek, gdyż na wszelakiego rodzaju ruinach świata widoczne są tak przeróżne ślady kary za grzechy, jak wielką jest liczba grzeszących. Niech każdy zastanowi się nie nad tern, co inny wycierpiał, lecz na jakie cierpienie sam Zasługuje, i niech nie myśli, że się wymknął, jeżeli go tymczasem kara ominęła, gdyż więcej lękać się powinien ten, kogo isobie zachował gniew Boga sędziego.
27.	I niech sobie nie pochlebiają, że nie są obowiąpani do pokuty ci, którzy nie pokalali sobie rąk haniebnymi ofiarami, jednak zaświadczeniami pisemnymi obciążyli sumienie1). I to jest zeznanie zapierającego' się (wiary), zaświadczenie, że się było chrześcijaninem. Powiedział, że uczynił to, czego inny faktycznie się dopuścił,2) gdy jest napisane: „Nie możecie dwom panom służyć44 (Mt. VI. 24); służył świeckiemu panu, uległ jego edyktowi, usłuchał raczej ludzkiego rozkazu, niż: Boga. Nie patrzy, czy za to, co popełnił, mniejszą u ludzi ściągnął na się hańbę, lub winę; jednak Boga sędziego’ uniknąć nie będzie mógł, ani ominąć, gdyż Duch św. mówi; w psalmach: „Niedoskonałość moją widziały oczy twoje,, i w księdze twojej wszystkie będą napisane44 (Ps. 138, 16), i znów: „Człowiek patrzy na twarz, Bóg na serce4* (1 Król.
Wymienia tu autor dwa rodzaje odstępców, tz- „sacrificati“, którzy złożyli pogańską ofiarę i „libeUatici", którzy wyparli się wiary słownie i otrzymali „libellus“, zaświadczenie.
2) Ze istnony wrażliwszych wystarczało oświadczenie, iż złożyli ofiarę, by mogli otrzymać pismo „libellus“ i wyjść cało-
O UPADŁYCH
217
XVI. 7), sam Pan także napomina i poucza, mówiąc: „I pp-* żnają wszystkie kościoły, iżem ja jest, który badam sig nerek i serc66 (Obj. II, 23). Wzrok jego dociera do miejsc odległych i 'tajemnych i Zauważa rzeczy zakryte, i nikt nie może ujść oczu Boga mówiącego: „Jam jest Bóg zbliska, a nie Bóg z daleka. Aza sig kryje człowiek w skrytościach, a ja go nie ujrzg?66 (Jer. XXIII. 23 n^. Widzi on serca i wngtrzności każdego, i bgdlzie sądził nie tylko z czynów, lecz i ze słówj i ż myśli naszych; myśli wszystkich i chęci, poczgte w najdalszych nawet kryjówkach serca on ogląda.
28.	Wreszcie, o ileż większą mają wiarg i lepszą bo-jaźń ci, którzy nie uwikłali sig w żaden występek ofiary, c|zy. Zaświadczenia, ponieważ jednak o tern choćby tylko pomyśleli, muszą to wobec kapłanów Boga z ubolewaniem i szczerze wyznać, czyniąc spowiedź sumienia, z duszy swej złożyć’ cigżar, szukać zbawiennego lekarstwa, aczkolwiek małe i umiarkowane są rany, pomni co napisano : „Nie da sig Bóg z siebie naśmiewać66 (Gal. VI. 7). Nie można Boga wyśmiewać i podchodzić, ani żadną fałszywą chytrością oszukać. Owszem bardziej grzeszy ten, kto myśląc o Bogu według człowieka, sądzi, że ujdzie kary za zbrodnię, jeżeli ją nie jawnie popełnił. Chrystus mówi w* przykazaniach swoich: „Ktoby sig mnie wstydził, zawstydzi sig go Syn Człowieczy66 (Mr. VIII. 38); i czyż może uważać sig za chrześcijanina, kto sig wstydzi, lub obawia być chrześcijaninem? Jak może być z Chrystusem; kto wstydzi sig, albo lęka należeć do Chrystusa? Zapewne, mniej zgrzeszył, nie patrząc na bałwany, ani nie plugawiąc świętości wiary na oczach otaczającego w kołol i szydziącego ludu, nie kalając rąk swoich nieszczgsnemi ofiarami, ani nie plamiąc ust przeklętemi pokarmami. Tb zda sig tylko na to, że jest mniejsza wina, lecz sumienie nie jest niewinne. Łatwigj może dojść do darowania zbrodni, nie jest jednak wolny od zbrodni; i niech nie ustaje w czynieniu pokuty, oraz w wy-*
218
ŚW. CYPRIAN
praskaniu miłosierdzia pańskiego, by przez zaniedbanie zadośćuczynienia nie stawało się większym to, co mniejszym jest w jakości występku. <
29.	Niech każdy, proszę was, wyznaje grzech swój, dopóki żyje na świecie, kto zgrzeszył, dopóki może być dopuszczony do wyznawania (grzechów), dopóki zadośćuczynienie, i odpuszczenie przez kapłanów miłe jest u Pana. Nawracajmy się do Pana wszelką, myślą, a wyrażając pokutę za grzech' prawdziwą, boleścią, błagajmy Boga o miłosierdzie. Niech przed nim korzy się dusza, niech jemu w smutku czyni zar dość, niech w nim pokłada całą nadzieję. Sam mówi, jak mamy prosić: „Nawróćcie się do mnie ze wszystkiego serca waszego w poście, w płaczu i w żalu, i rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty wasze“ (Jod. II, 12 n.). Wracajmy do Pana z całego serca, gniew jego łagodźmy postami, płaczem i żalem, jak sam przykazuje.
30.	Czy sądzimy, że żałuje z całego serca, w postach, w płaczu i smutku, że przeprasza ze skruchą Pana, kto jod! pierwszego dnia zbrodni codziennie odbywa obmycia, kto na wystawnych ucztach tuczony i nabrzmiały z przejedzenia, niestrawności swoje oddaje nazajutrz, kto pokarmów swych i napoju nie dzieli z potrzebującymi ubogimi? Kto chodzi sobie wesół i pogodny, jakże opłakuje śmierć swoją,1) a gdy napisane jest: „Nie będziecie psuć wyglądu brody waszej“ (Kapł. XIX, 27), brodę strzyże, a twarz swoją ozdabia? I teraz stara się podobać komukolwiek ten, kto się Bogu nie podoba? Czy wzdycha i żali się tamta, której brak kosztownej szaty, a nie myśli o przyodziewku Chrystusowym, który straciła; chce otrzymać kosztowne ozdoby i wypracowane naramienniki, a nie opłakuje utraty boskiej- i niebieskiej ozdoby? Ty, choćbyś się ubrała w cudzoziemskie odzienie i jedwabne
Śmierć duchową.
O UPADŁYCH
219
szaty, naga jesteś; choćbyś się przyozdobiła złotem, perłami i klejnotami, bez ozdoby Chrystusowie] jesteś niekształtna., A ty, która włosy swe zabarwiasz, przynajmniej teraz w cierpieniu1) zaprzestań, ty zaś, która pociągnięciem czarnej farby podmalowujesz sobie oczy, przynajmniej teraz łzami je obmyj. Gdybyś kogoś Ze swych drogich utraciła przez śmierć, wzdychałabyś boleśnie i płakała, dawałabyś wyraz smutkowi skromną postacią, zmianą szaty, zaniedbanymi włosami, smętnym obliczem, usty ściśniętymi. Nędzna, utraciłaś duszę swą, umarła duchowo zaczęłaś przeżywać tu siebie, i chodząc, nosić własnego trupa; i nie narzekasz gorzko, nie wzdychasz bez ustanku, nie okrywasz się wstydem zbrodni, ani zasłaniasz ciągłym biadaniem? Oto jeszcze gorsze rany grzeszenia, oto większe przewinienie zgrzeszyć, a nie czynić zadosyć, zbłądzić, a błędów nie opłakiwać.
31.	Znakomici i szlachetni młodzieńcy, Ananiasz, Aza-riusz i Mizael, chcąc czynić spowiedź Bogu, nawet wśród płomieni i żaru rozpalonego pieca nie spoczęli. Aczkolwiek dobrze byli świadomi swej niewinności, oraz posłuszeństwem wiary i bojaźni często wobec Pana zasłużeni, to jednak nawet wśród chwalebnego i bohaterskiego męczeństwa nie przestali w pokorze zadość czynić Bogu. Mówi Pismo boże: „Stojąc Azariasz, modlił się i otworzył usta swe i wyznanie czynił Bogu razem z towarzyszami swymi w pośród ognia64 (Dan. III, 25) .1 2) Także Daniel po wielorakiej łasqe swej! wiary] i niewinności, po często powtarzanej względem jego cnót i pochwał łaskawości pańskiej, jeszcze postami usiłuje zasłużyć się u Boga, tarza się w worku i popiele, czyniąc z żalem wy
1) Z powodu zaparcia się wiary.
2) Stans Azarias pirecatuS est et aperuit os suum et ewmologesim faciebat Deo simul cum sodalibus suis in medio igni- — Wulgata ima tylko: Stans autem Azariasi ioravit sic, apeliensque os suum in medio ignis... '
220
ŚW'. CYPRIAN
Gnanie grzechów i mówiąc: „Panie Boże wielki i silny i stra* szny, który strzeżesz przymierza i miłosierdzia tym, którzy cię miłują i zachowują rozkazy twoje; zgrzeszyliśmy, nieprawość uczyniliśmy, bezbożni byliśmy, przekroczyliśmy i opuścili przykazania i sądy twoje; nie słuchaliśmy synów twych’ proroków, co mówili w imię twoje na królów naszych i wszystkie narody i na wszystką ziemię; tobie, Panie, tobie 'sprawiedliwość, a nam zawstydzenie4 ‘ (Dan. IX, 4 n.).1)
32.	To czynili cisi, to prości, to niewinni, zasługując sobie wobec majestatu Boga; a teraz wzbraniają się czynić zadość Panu i przepraszać ci, którzy zaparli się Pana! Proszę was, bracia, używajcie zbawiennych środków, słuchajcie lepszych rad, z naszemi łzami łączcie swoje łzy, do naszego wzdychania dodajcie wa$ze. Prosimy was, byśmy Pana za wami prosić mogli, te same prośby kierujemy do was, które-mi modlimy się do Boga, by się ulitował. Czyńcie pełną pokutę, czynem okażcie smutek bolejącej i żałującej; duszy!
33.	Niech was nie wzrusza czy to niebaczny błąd, czy próżny upór niektórych, którzy, mając na sumieniu tak ciężką zbrodnię, rażeni są ślepotą umysłową, że ani nie pojmują grzechów, ani ich nie opłakują. Jest to większa kara oburzonego Boga, jak jest napisane: „I dał im Bóg ducha me-pokoju“ (Iz. XXIX, 10),2) i znów: „Miłości prawdy nie przyjęli, aby byli zbawieni. Dlatego posyła im Bóg skuteczność oszukania, aby wierzyli kłamstwu, iżby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale przyzwolili na nieprawość44 (2 Tes. II. 10 n). Niesłusznie podobając się sobie i w szale zapomnienia o niepokoju duszy, gardzą przykazaniami Pana, zaniedbują leczenie rany, pokuty czynić nie chcą. Przed popełnieniem zbrodni nieopatrzni, po zbrodni uparci, ani przedtem niewzruszeni, ani potem pokorni, kiedy trzeba * s
w Wulgacie nieznaczne różnice.
s) Spiritum transpunctionis... Wulgata ma: Spiritum sopioris...
O UPADŁYCH
221
było stać, leżeli, kiedy winni leżeć i korzyć się przed Bogiem, uważają się za stojących. Wzięli sobie własnowolnie pokój, gdy im go nikt nie dawał, uwiedzeni fałszywą, obietnic^ i z wiarołomnymi odstępoami związani, błąd za prawdę przyjmują, łączność z nie mającymi prawa łączności za ważną uważają, ludziom wbrew Bogu wierzą, chociaż Bogu wbrew ludziom nie uwierzyli.	[
34.	Przed takimi ludźmi, jak możecie, uciekajcie, w zgubnych związkach zostających w zbawiennej ostrożności unikajcie. Mowa ich jak rak się czołga, rozmowa przenosi ssię jak Zaraza, szkodliwa i zatruta namowa gorzej zabija, niż samo prześladowanie. Tam pozostaje pokuta, która może czynić zadość. Którzy zaś usuwają pokutę za zbrodnię, zamykają drogę zadosyćuczynienia. Dzieje się tak, że podczas gdy niektórzy lekkomyślnie obiecują zbawienie, albo w to wierzą, tracą nadzieję prawdziwego' zbawienia.
35-	Wy zaś, bracia, u których skora jest bojaźń Pańska, a umysł, chociaż się znajduje w rozbiciu, pomny jest swego nieszczęścia, w żalu i boleści przeglądajcie swoje grzechy, uznajcie najcięższą zbrodnię swego sumienia, otwórzcie oczy serca waszego do zrozumienia występku waszego, a inie rozpaczając o miłosierdlziu Pańskim,, jednak przebaczenia sobie jeszcze nie przywłaszczajcie. O ile Bóg w ojcowskiej miłości pobłażliwym jest zawsze i dobrym, o tyle strasznym jest w majestacie sędziego. Jak bardzo zgrzeszyliśmy, tak bardzo opłakujmy. Na głęboką ranę potrzebne jest pilne i długie leczenie, pokuta nie może być mniejsza od zbrodni.) Czy sądzisz, że można szybko przebłagać Boga, którego wyparłeś się wiarolomnemi słowy, nad którego wołałeś majątek, którego świątynię świętokradzką zarazą znieważyłeś? Czy myślisz, że łatwo zlituje się nad tobą ten, do któregoś się nie przyznał? Trzeba się gorliwiej modlić i prosić, dzień przepędzać w żałobie, noce na czuwaniu i płaczu, wszystek
222
ŚW. CYPRIAN
czas obrócić na łzawe narzekanie, posypać się popiołem, okryć się Włosienicą, i żałobą, po pokarmie djabelskim woleć post, przykładać się do uczynków spirawiediwych, które czyszczą 5z grzechów, często dawać jałmużny, które uwalniają dusze od śmierci. Niech Chrystus otrzymuje, co zabierał przeciwnik i nie należy już krępować się majątkiem, ani sig *v nim kochać, skoro przezeń było się oszukanym i zwycięż żonym. Mienia unikać należy jak wroga, uciekać przed nim' jak przed rozbójnikiem, lękać się go< winni posiadający jak trucizny. Co pozostało, ma służyć tylko na okupienie zbrodni i winy. Niezwłocznie i hojną dłonią należy zabrać się do czynu, cały majątek wydać na leczenie rany, posiadłości i zasoby nasze oddać na lichwę Panu, który nas sądzić będzie. Tak silną była wiara za apostołów, tak pierwszy lud wierzących zachowywał przykazania Chrystusa; ochoczymi byli, hojnymi byli. Wszystko oddawali apostołom do podziału, a nie takie grzechy okupowali.1)
36.	Jeżeli ktoś prosi z całego serca, jeżeli prawdziwym żalem pokuty i łez wzdycha, jeżeli sprawiediwemii i ciągłemi uczynkami' nakłania Pana do< darowania grzechu, może ulitować się nad takimi ten, który miłosierdzie swe ujawnił, mówiąc: „Jeżeli się nawrócisz i wzdychać będziesz, wtedy zbawiony będziesz i będziesz wiedział, gdzie będziesz** (Iz. XXX, 15), i znów: „Nie chcę śmierci umierającego, mówi Pan, ile żeby się nawrócił, a żył" (Ez. XXXIII, 11), a prorok Joel miłość Pana objaśnia według upomnienia samegoż Pana: „Nawróćcie się do Pana Boga waszego, bo miłosierny i dobrotliwy jest i cierpliwy i mnogiego miłosierdzia, i który zmienia wyrok przeciw wyrządzonej złości" (Joel II, 13).2) Może on darować, może zmienić swój wyrok. Pokutującemu, czyniącemu, proszącemu może łaskawie prze-
1) T zn. mieli mniejsze grzechy, bo nie było wśród nich odstępców. s) Ostatniego zdania niema w Wulgacie.
O UPADŁYCH
223
baczyć, może przyjąć, o cokolwiek za takimi prosili męczennicy, i co uczynili kapłani. A jeżeli ktoś więcej go wzruszył .swym zadość uczynieniem, jeżeli jego gniew i urazę oburzenia sprawiedliwem błaganiem przeje-idhał, daje on i broń napowrót na uzbrojenie zwyciężonego,, odświeża i wzmacnia siły dla podtrzymania przywróconej wiary. Niech żołnierz powtórzy sw^ walkę, ponowi potyczkę, wywoła nieprzyjaciela, przez boleść lepiej zaprawiony do boju. Ktoby tak radość uczynił Bogu, ktoby w pokucie za swój postępek, ktoby we wstydzie z występku1 więcej i męstwa i wiary powziął z samego bólu po swym upadku, wysłuchany i wsparty przez Pana, jak niedawno' zasmucił Kon ściół, tak go uraduje, i zasłuży nie tylko na przebaczenie u! Boga, ale i na koronę chwały..
524
ŚW. CYPRIAN
De Dominica Oratione.
Pismo to wymienia biograf Cypriana Poncjusz tuż po De catholicae Ecclesiae unitate, z czego można określić czas jego powstania na koniec 231, lub początek 232 r. Wyjaśnia tu autor dokładnie, czasami .alegorycznie, a zawsze głęboko i wnikliwie słowa Modlitwy Pańskiej (r. 7—27). Wykład ten poprzedzają ogólne uwagi o modlitwie, jej warunkach i własnościach, a nadto pouczenia o związku modłitwy z dobrymi uczynkami, szczególnie zaś z jałmużną. Dowiadujemy się również o zdawna istniejącym zwyczaju odbywania, modłów o godzinie trzeciej, szóstej i dziewiątej. Cyprian wykorzystał skrzętnie traktat Certuliana De oratione1), którego miejsce z biegiem czasu zajęło to właśnie pismo biskupa kartagińskie-go. Św. Hilary z Poitiers (f 366) w Komentarzu do św. Mar teusza (3, r) pisze: „De orationis autem sacramento necessitate nos com\mentandi Cyprianus vip sanctae memoriae liberauit — Świętej pamięci mąż Cyprian uwolnił n\as od konieczności objaśnienia tajemnicy Modlitwy Pańskiej". Św. Augustyn powołuje się często na to pismo podczas walki z Pelagianam, odrzucającymi naukę o łasce; po\r. Contra duas epistolas Pe-lagianorum l. IV. 9. 23; IV. 10. 27—28; Contra lulianum Pelagianum i. II. 3. 6.; De dono perseve{rantiae 2. ą. Szcze-
Moffatt, Cyprian on the LoncPs Prayer, Expositor, 1919, Sept. 176—189.
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
225
golów chronologicznych, ani momentów polemicznych niema w tym piśmie Cypriana, które Augustyn nazywa listem „epistoła", ho istotnie ma formę* listu, gtłyż autor bardzo często zw\raca się do wiernych, tytułując ich „fratres dile.ctissimi" £9 razy).
15
226
ŚW- CYPRIAN
O Modlitwie Pańskiej.
i.	Przykazania ewangeliczne — najmilsi bracia — niczym innym nie są, jak boskimi pouczeniami, podwalinami budującej się nadziei, umocnieniem krzepnącej wiary, pożywieniem rozgrzewającego się serca, wskazówkami dla obrania drogi, ochroną przyszłego zbawienia, i gdy skłonne do przyjmowania nauki na ziemi umysły pouczają, wiodą je do królestwa niebieskiego. Wiele chciał Bóg i przez proroków1 swoich powiedzieć i być słyszanym; lecz o wieleż większe są rzeczy, które Syn mówi, które mowa Boga, będąca ongiś w prorokach, własnym głosem poświadcza, już nie polecając, by przybywającemu gotowano drogę, lecz sam przybywający i drogę nam otwierający oraz wskazujący, byśmy — którzy przedtem nieopatrzni w ciemnościach śmierci się błąkali i ślepi byli — oświeceni światłem łaski, trzymali się drogi żywota pod przewodnictwem i kierownictwem Pana.
2.	On to wśród innych zbawiennych' napomnień i przykazań boskich, którymi ludowi swemu do zbawienia pomaga, sam dał także sposób modlitwy, sam przekazał i pouczył,, o co się modlić mamy. Ten, który dał życie, nauczył i (modlić się, w tej łaskawości, z której1 i inne rzeczy dać i przyznać raczył, byśmy łatwiej byli wysłuchani, gdy zwracamy się do Ojca z prośbą i modlitwą, której nas Syn nauczył. Już przepowiedział, że idzie godzina, kiedy prawdziwi czciciele czcić będą Ojca w duchu i prawdzie, i spełnił, co przedtem
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
227
przyrzekł, abyśmy — po przyjęciu ducha i prawdy z jego uświęcenia, z jego polecenia prawdziwie i duchowo cześć oddawali. Jakaż bowiem może być duchowa modlitwa nad tę, którą nam Chrystus dał, który i Ducha św. posłał, jakaż może być prawdziwa prośba do Ojca nad tę, która wyszła Z ust Syna, będącego prawdą? Inaczej modlić się, niż nauczył, nie tylko jest nieświadomością, ale winą, skoro sam wyraźnie powiedział: „Odrzucacie rozkazanie boże dla ustawy waszej" (Mt. XV. 6).*)
3.	Módlmy się przeto, najmilsi bracia, jak nas nauczył Bóg nauczyciel. Przyjazna i rodzinna jest modlitwa, prosić Boga jego sposobem, gdy do uszu jego wstępuje mo dlitwa Chrystusa. Niech pozna Ojciec słowa Syna swego, gdy się modlimy; który mieszka wewnątrz, w sercu, niech będzie i w głosie, i gdy go mamy jako obrońcę za grzechy nasze u Ojca, kiedy jako grzesznicy za upadki nasze przepraszamy, obrońcy naszego słów dobywajmy. Albowiem gdy mówi: „Jeśli o co prosić będziecie Ojca w imię moje, da wam" (Jan XVI. 23), o ileż skuteczniej uzyskujemy, o co prosimy imieniem Chrystusa, jeżeli jego prosimy modlitwą?
4.	Mowa i prośba modlących się niech będzie złączona karnością, mając w sobie spokój i wstydliwość. Pamiętajmy, że stoimy przed oblicznością Boga. Należy podobać się o-czom bożym i postawą ciała i ułożeniem głosu. Bo jak bezwstydnego oznaką jest głośno krzyczeć, tak uczciwemu przystoi modlić isię skromnie. Wreszcie nauką swoją polecił nam Pan modlić się pocichu, w miejscach ukrytych i odosobnionych, w samych mieszkaniach, co bardziej przystoi wierze, byśmy wiedzieli, że Bóg jest wszędzie obecny, że słyszy i widzi wszystkich, i że pełnością majestatu swego przenika także miejsca tajemne i zakryte, jak jest napisane: „Jam jest Bóg
x) Reicitis mandatum Dei, ut traditionem vestram statuatis... W WuL gacie jest: Irritum fecistisi mandatum Dei propter traditionem yestram...
15*
228
ŚW- CYPRIAN
fcblizka, a nie Bóg zdaleka. Aza się skryje człowiek w skry-teściach, .a ja go nie ujrzę? Aza nieba i ziemi j,a nie napełniam ?“ (Jer. XXIII. 23 n). I 'znów: „Na każdem miejscu oczy Pańskie wypatrują dobre i złe66 (Przyp. XV. 3). I gdy schodzimy ;się razem z braćmi i ofiary boże z kapłanem Boga składamy, na wstydliwość i karność pomni być winniśmy, nie w rozsypce niezgranymi głosy wyrzucać na wiatr modlitwy nasze, ani prośby, która ma być skromna, hałaśliwym wyrażać wielomówstwem, ponieważ Bóg serca, nie głosu jest słuchaczem,। i lnie z krzykami należy zwracać się do tego, który widzi myśli, według słów Pana stwierdzającego: „Przecz myślicie złe w sercach waszych?“ (Mt. IX, 4); a na innym miejscu: „I poznają wszystkie kościoły, iżem ja jest, który biadam nauki i serce66 (Obj. II. 23).
5.	Tego strzeże i to zachowuje Anna w pierwszej księdze królewskiej, będąca typem Kościoła, która nie głośno, lecz po cichu i skromnie w tajnikach serca Boga prosiła. Mówiła tajemną prośbą, lecz wiarą jawną, mówiła nie głosem, lecz sercem, ponieważ wiedziała, że tak Bóg wysłuchuje, i skutecznie uzyskała, o co prosiła, bo wiernie żądała. Oświadcza Pismo św., które mówi: „Mówiła w iseręu swoim, a tylko się usta jej ruszały, ale głosu jej; zgoła słychać nie było, i wysłuchał jieji Pan66 (1 Król. I, 13)1). Także w psalmach czytamy: „Mówcie w sercach waszych, a w łóżkach waszych żałujcie66 (Ps. 4, 5)2). Także przez Jeremiasza to sa|mo podda je Duch św. i uczy, mówiąc: „W uczuciu należy ci, Panie, cześć oddawać66 (Baruch VI).
6.	Oddający zaś cześć, najmilsi bracia, niech nie zapomina o tym, w jaki sposób w świątyni modlił się celnik z faryzeuszem. Nie podniósł bezwstydnie ku niebu oczu, ani rąk bezczelnie nie rozłożył, lecz bijąc się w piersi, i wyznając Słów: I wysłuchał jej Pan — niema w Wulgacie.
2)	W Wulgacie: Co mówicie...
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
229
grzechy, wewnątrz zamknięty, błagał o pomoc miłosierdzie' boskie, i podczas gdy faryzeusz sobie się podobał, ten zasłużył raczej na uświęcenie, który tak prosił, który nadzieję zbawienia nie w ufności w swą niewinność położył, skoro nie masz nikogo niewinnego, lecz wyznawszy grzechy, pokornie się modlił, a modlącego wysłuchał ten, który pokornym przebacza. Mówi o tym Pan w swej Ewangelii: „Dwóch ludzi wstąpiło do kościoła, aby się modlili: jeden faryzeusz, a drugi celnik., Faryzeusz stojąc, tak się sam u siebie modlił: „Boże, dziękuję tobie, żem nie jest jako inni ludzie, drapieżni, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, jako i ten celnik. Poszczę dwakroć w tydzień, dawam dziesięciny ze wszystkiego, co mam. A celnik, stojąc z daleka, nie chciał ani podnieść oczu w niebo; ale bił piersi swoje, mówiąc: Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Powiadam włam, zstąpił ten usprawiedliwiony do domu swego od niego. Albowiem ktokolwiek się podwyższa, będzie uniżon, a kto się uniża, będzie podwyższeń" (Łk. XVIII, 10—14).
7.	Tego, najmilsi bracia, ucząc się z boskiego czytania, gdyśmy poznali, jiak mamy przystępować do modlitwy, poznajmy z nauki Pana, o co się modlić mamy. Tak — mówi — módlcie się: „Ojcze nasz, któryś jest w niebiesiech. Święć się imię twoje. Przyjdź królestwo twoje. Bądź wola twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jiako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie. Ale nas zbaw ode złego.6‘x).
8.	Przede wszystkim nauczyciel pokoju i mistrz jedności nie chciał, by prośba odbywała się w pojedynkę i prywatnie, by, gdy ktoś modli, za sobą tylko się modlił. Nie mówimy: „Ojcze mój, któryś jest w niebiesiech", ani: „Chleba mojego
V Widzimy, że w czasach Cypriana odmawiano Modlitwę Pańską dosłownie tak, jak jest w Wulgacie i jak ją dziś odmawiamy.
230
ŚW. CYPRIAN
daj mi dzisiaj ani nikt nie żąda, by jemu tylko grzech był odpuszczony, ani mie prosi za sobą tylko, by nie był wiedziony w pokusę i ode izłego zbawiony. Publiczna jest i wspólna nasza modlitwa, i .gdy się modlimy, nie za jednym, lecz Iza całym narodem się modlimy, ponieważ cały naród jedno jesteśmy. Bóg pokoju i nauczyciel zgody, który nauczał prawdy, chciał, by tak jeden modlił się za wszystkimi, jak sarn w jednym wszystkich nosił. To prawo modlitwy zachowali trzej młodzieńcy, zamknięci w piecu ognistym, zgrani w modlitwie i zgodni w jedności ducha; objaśnia to Pisma bożego’ wiara, i gdy poucza, jak się tacy modlili-, daje przykład!, który w modlitwach naśladować winniśmy, byśmy takimi być mogli. „Tedy ;— mówi — ci trzej jakoby jednymi usty chwalili i Wysławiali i błogosławili Boga“ (Dan. III, 51). Mówili jakoby jednymi usty, a jeszcze ich Chrystus nie nauczył modlitwy. I dlatego mowa modlących <się była wypraszająca i skuteczna, ponieważ ziasługowała u Pana, pokojowa, prosta, i duchowa modlitwa. Wiemy, że i apostołowie tak się modlili z uczniami po wniebowstąpieniu Pana. Mówi: „Wszyscy trwali jednomyślnie na modlitwie z niewiastami i z Marią matką Jezusową i z bracią jego“ (Dz. Ap. I, 14). Trwali na modlitwie jednomyślni w swej prośbie, obecnością i zgodą Zarazem okazując, że Bóg, który sprawia, iż jednomyślni mieszkają w domu, dopuszcza do boskiego i wiekuistego' domu tylko tych, u których jest jednomyślna modlitwa.
9.	Jakież zaś są — najmilsi bracia — tajemnice Modlitwy Pańskiej, jak liczne, jak wielkie, krótko w mowie zebrane, lecz duchowo w cnotę bogate, że nic w ogóle nie zostało pominięte, co w prośbach i modłach naszych w skrócie niebieska nauka w sobie mieści!
„Tak — mówi — módlcie się: Ojcze nasz, któryś jest w niebiesiech". Człowiek nowy, odrodzony i Bogu przez jego łaskę przy wrócony, na pierwszym miejscu mówi: „Ojcze",
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
231
ponieważ Zaczął już być synem. Mówi: ^Przyszedł do własności, to swoi go nie przyjęli. A ilekolwiek ich przyjęli go, dał im -moc, aby się stali synami bożymi, tym, którzy wierzą, w imię jego“ (Jan I, ii n.). Kto zatem uwierzył w iwę jego, i stał się synem Boga, gdy Boga nazywa ojcem, w nie-biesiech, i dowody dawać powinien zaraz W pierwszych słowach swego narodzenia1), że wyrzekł się ziemskiego i cielesnego ojca, a zaczął znać i mieć jedynie tego ojca, który jest w niebiesiech, jak jeist napisane: „Który rzekł ojcu swemu i matce swej: Nie znam was, i nie znali synów swoich, ci strzegli mów twoich, i przymierze twe zachowali46 (Deut. XXXIII, 9). Także Pan w Ewangelii swej przykazał, byśmy sobie nie nazywali ojca na ziemi, bo oczywiście jednego marny ojca, który jest w niebiesiech. A uczniowi, który uczynił Wzmiapkę o zmarłym ojcu, odpowiedział: „Dopuść umarłym grzebać umarłych swoich44 (Mt. VIII, 22). Mówił bowiem (uczeń) o swym zmarłym ojcu, gdy jest ojciec żywy wierzących.
10.	Nie tylko to, najmilsi bracia, winniśmy zauważyć i zrozumieć, że wymieniamy ojca, który jest w niebiesiech, lecz że dodajemy i mówimy: „Ojcze nasz66, to jest tych, którzy wierzą, tych, którzy przezeń uświęceni i nowością łaski duchowej naprawieni, zaczęli być synami Boga. Ten głos także w żydów uderza i chłoszcze ich, ponieważ przepowiedzianego przez proroków Chrystusa i do nich najpierw posłanego, nie tylko niewiernie odrzucili, lecz nadto okrutnie zabili; oni już nie mogą Pana nazywać ojcem, skoro Pan ich: jzbija i karci, mówiąc: „Wy z ojca diabła jesteście; a pożądliwości ojca waszego czynić chcecie. On był mężobójcą od początku i w prawdzie się nie został, bo w nim nie masz prawdy46 (Jan VIII, 44). A przez proroka Izajasza woła
T. j. swego odradzenia z grzechów.
232
ŚW. CYPRIAN
Bóg z oburzeniem: „Wychowałem syny i wywyższyłem, a oni mię wzgardzili. Poznał wół pana swego, i osie! żłób pana, swego, a Izrael imię nie poznał, a lud mój nie zrozumiał.5 Biada narodowi grzesznemu, ludowi nieprawością; obciążonemu, nasieniu złemu, synom złośliwym; opuściliście Pana, zbluźni-liście świętego Izraelowego44 x) (Iz. I, z—4). Na ich pohańbienie mówimy, my -chrześcijanie, gdy się modlimy „Ojcze nasz44, ponieważ naszym już zaczął być, a przestał być ojcem żydów, którzy go opuścili. I nie może być synem naród grzeszny, lecz ci, którym daje się odpuszczenie grzechów* tym przypisuje się imię synów, im przez samego Pana przyrzeczona jest wieczność: „Wszelki, który czyni grzech, jest sługą2). Lecz sługa nie mieszka w domu na wieki, — syn; mieszka na wieki4 4 (Jan VIII, 34 n.).
11.	Jak wielka pobłażliwość Pana, jak wielka względem nas jego łaskawość i dobroć, że chciał, byśmy tak odbywali modlitwę przed oblicznością Boga, iżbyśmy Pana ojcem nazywali, i jak Chrystus jest synem Boga, tak i my synami Boga nazywani.byli; którego to imienia nikt z nas nie śmiałby dotknąć w modlitwie, gdyby sam nie pozwolił nam tak się modlić. Pamiętać przeto, najdrożsi bracia, i wiedzieć winniśmy, że gdy Boga ojcem nazywamy, jak synowie Boga czynić powinniśmy, by jak my podobamy sobie w Bogu jako ojcu, tak też on podobał sobie w nas. Zachowujmy się jak świątynie Boga, by wiadomem było, że Pan w nas mieszka. Niech uczynek nasz nie będzie w sprzeczności z duchem, byśmy — zacząwszy być dachowymi i niebieskimi, tylko o duchowych i niebieskich rzeczach myśleli i tak postępowali, bo i sam Pan Bóg rzekł: „Ktokolwiek mię wielbić będzie, wielbić go będę, a którzy mną gardzą, bezecni będą44 (1 Król. II, 30), ia święty apostoł w liście swoim także napisał: „Nie jesteście swoi, * 2
W Wulgacie jest: Opuścili Pana, bluźnili świętego Izraelowego^
i2) W Wulgacie jest: Jest sługą grzechu...
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
233
albowiemeście kupieni zapłatą wielką. Chwalcież i noście Boga w ciele waszym64 (i Kor. II, 19—20).
12.	Następnie mówimy: „Święć się imię twoje44, nie dlatego, byśmy życzyli Bogu, aby był uświęcony modlitwami naszymi, lecz, że prosimy Pana, by imię jego w nas było uświęcone. Zresztą przez kogoż może być uświęcony Bóg, który sam uświęca? Lecz ponieważ powiedział: „Świętymi bądźcie, bo i ja świętym jestem44 (Kapł. XI, 44; Por. XX, 7), o to prosimy i błagamy, abyśmy — uświęceni we chrzcie, wytrwali w tym, czym być zaczęliśmy. I codziennie o to się modlimy1). Potrzebne jest nam bowiem codzienne uświęcanie, byśmy, skoro codziennie upadamy, błędy nasze nieustannym uświęcaniem oczyszczali. Jakie zaś jest uświęcenie, które otrzymujemy z łaskawości Boga, oświadcza apostoł, mówiąc: „Ani porubnicy, ani bałwanom służący, ani cudzołożnicy, ant psotliwi, ani so<-domczycy, ani złodzieje, ani łakomi, ani pijanice, ani złorzeczący, ani drapieżcę, nie posiędą królestwa bożego. I tymeście niektórzy byli, aleście omyci, aleście poświęceni, aleście usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i w duchu Boga naszego64 (1 Kor. VI, 9 n.). Nazywa nas uświęconymi w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w duchu Boga naszego. Modlimy się, by to uświęcenie w inas pozostało, a ponieważ Pan i Sędzia nasz przykazuje uzdrowionemu i ożywionemu przez siebie, by więcej nie grzeszył, aby mu się coś gorszego nie stało, o to ciągle modły zanosimy, tego dniami i nocami żądamy, by uświęcenie i ożywienie, które z łaski Boga pochodzi, jego opieką było zachowane.
13.	Dalsze słowa modlitwy są: „Przyjdź królestwo twóje44._ Prosimy także o przedstawienie nam królestwa Boga, jak żądamy, by imię jego w nas się święciło. Bo czyż Bóg kiedy! nie króluje, albo czy u niego kiedy coś się zaczyna, co zawsze
Widzimy, że zwyczaj codziennego odmawiania „pacierza" dat-tuje się od siamychi początków chrześcijaństwa.
:234
ŚW- CYPRIAN
było i być nie przestaje? Prosimy, by przyszło nasze królestwie, obiecane nam przez Boga, krwią i męką Chrystusa poszukiwane, byśmy, którzy przedtem na świecie służyli, potem Z Chrystusem panującym królowali, jak sam obiecuje i mówi: „Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, otrzymajcie królestwo, zgotowane wam od założenia świata64 (Mt. XXV, 34). A może, najmilsi bracia, i sam Chrystus być królestwem' Boga, którego przybycia codziennie pożądamy, którego rychłego do nas przybycia pragniemy. Albowiem gdy on sam jest zimar-twychwstaniem, ponieważ w nim zmartwychwstajemy, tak również może sam być rozumiany jako królestwo Boga, ponieważ w nim mamy królować. Dobrze zaś prosimy o królestwo Boga, to jeist, królestwo niebieskie, ponieważ jest i ziemskie królestwo. Lecz kto już się wyrzekł świata, większy jest nad jego zaszczyty i królestwo. A przeto kto się poświęca Bogu i Chrystusowi, pożąda nie ziemskich, lecz niebieskich królestw. Ale potrzeba nieustannej modlitwy i prośby, byśmy nie wypadli z królestwa niebieskiego, jak według świadectwa i twierdzenia Piana wypadli żydzi, którym ono najpierw było przyobieciańe. Mówi: „Wielu ich ze wschodu słońca i z zachodu przyjdzie, i usiędą z Abrahamem i Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa będą wyrzuceni w ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mt. VIII, 11—12). Wykazuje, ponieważ przedtem byli żydlzi i synami królestwa, kiedy i synami Boga byli, jgdy Zaś skończyło się dla nich imię ojcowskie, skończyło się i królestwo. A przeto my chrześcijanie, którzy w modlitwie zaczęliśmy nazywać Boga ojcem, prosimy, by przyszło do nas królestwo boże.
14.	Dodaj emy także i mówimy: „Bądź wola twoja w niebie i na ziemi46, nie by Bóg czynił, co chce, lecz byśmy mogli czynić, czego Bóg chce. Albowiem któż może przeszkodzić Bogu, by czynił, co chce? Lecz ponieważ nam diabeł prze-
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
235
szkadża, by we wsg^tkim umysł nasz i uczynek Bogu był uległy, modlimy się oprosimy, by się działa w nas wola Boga; by się zaś mogła dziać w mas, potrzeba woli Boga, tq jest, jego pomocy i opieki, ponieważ nikt o własnych siłach1 nie jest silny, lecz z łaskawości i miłosierdzia Boga jest bezpieczny. Wreszcie i Pian, okazując słabość człowieka, którego nosił, mówi: „Ojcze, jeśli możlna rzecz jest, niech odejdzie ten kielich ode mnie66 (Mt. XXVI, 39), ia dając przykład uczniom swoim, by nie swoją, lecz Boga wolę czynili, dodał, mówiąc: „Lecz nie moja, ale twoja wola niech się stanie66, a ma innym miejscu mówi: „Bom zstąpił z nieba, nie iżbymj cżymił wolę moją, ale wolę cnego, który imię posłał66 (Jan: VI, 38). Jeżeli syn był posłuszny, by czynił wolę ojca, o ileż bardziej sługa ma być posłuszny, by czynił wolę piana, jak w liście^ swym także Jan	Ho czynienia woli Boga,
i poucza, mówiąc: „Nie	świata ani tego, co jest nja;
świecie. Jeśli kto miłuje nie masz w nim ojcowskiej miłości, albowiem wszystko, co jest na świecie, jest pożądliwość ciała, i pożądliwość oczu, i pycha żywota1), która nie jest z Ojca, .ale z pożądliwości świata1 2). A świat przeminie i pożądliwość jego; kto zaś czynić będzie3) wolę bożą, trwa, na wieki, jak i Bóg trwa na wieki4). Jeżeli na wieki trwać; chcemy, wolę Boga, który jest wieczny, czynić winniśmy.
15.	Wola zaś Boga jest ta, którą Chrystus czynił i której nauczał. Pokora w obcowaniu, stałość w wierze, skromność w słowach, w czynach sprawiedliwość, w uczynkach miłosierdzie, w obyczajach karność, nieznajomość czynienia krzywdy, a możność znoszenia uczynionej, utrzymywanie Z braćmi pokoju, miłowanie Pana z całego serca, ukochanie w nim tego^
1) Ambitio .saeculi; w Wulgacie: Sluperbia vitae.
s) Ex concupiscentia mundi; w Wulgacie: ex mundo.
3) W Wulgacie: przeminie... kto czyni...
4) Niema w Wulgacie słów: Quomodo et Deus manet in aeternum.
236
ŚW. CYPRIAN
przez co jest ojcem, a obawa przed tym, przez co jest Bogiem; nie przenosić nic nad Chrystusa, bo i on. niczego nad nas nie przenosił, nierozdzielnie trwać w jego miłości, przy krzyżu jego odważnie i wiernie stać, gdy o jego imieniu i godności jest mowa, wykazywać w mowie stałość wyznania, w dyskusji zaufanie, w imię którego się zgromadzamy, w śmierci' cierpliwość, za którą, koronę otrzymujemy; to znaczy chdeń być współdziedzicami Chrystusa, to znaczy spełniać przykazanie Boga, to znaczy spełniać wolę Ojca.
16.	A prosimy, by wola Boga działa się w niebie i na ziemi; a jedno i drugie należy do uzupełnienia naszej doskonałości i zbawienia. Albowiem skoro mamy ciało z ziemi* a ducha z nieba, sami jesteśmy ziemią i niebem, i modlimy się, by w obydwóch, tzn. w ciele i w duchu spełniała się wola Boga. Między dałem bowiem a duchem toczy się walka i wzajemne codzienne między tymi przedwieństwami starcia, że nie czynimy tęgo, co chciemy, gdy duch szuka rzeczy niei-i bieskich i boskich, dało zaś pożąda ziemskich i doczesnych., A przeto prosimy, by za zrządzeniem- i pomocą Boga była, zgoda między tymi dwoma stronami, by gdy i w duchu i w ciele dzieje isię wola Boga, była zachowana dusza, która przezeń odrodzona -została. Co jasno i wyraźnie głosem swoim wyraża apostoł Paweł, mówiąc: „Albowiem- ciało pożąda przeciwko duchowi, a duch .przeciw ciału; bo te się sobie wzajem sprzeciwiają, .'abyście nie cokolwiek choede, to czynili* 1). A jawne są uczynki ciała, które są: porubstwo, 'nieczystość, niewstydli-wość, wszeteczeństwo, bałwochwalstwo, czarowania, nieprzy-jaźni, swary, zawiści, gniewy, niesnaski, rozterki, kacerstwa, zazdrości, imężobójstwa, pijaństwa, biesiady, i tym podobne2);:
1) U Cypriana niema słów: A jeśli duchem bywacie rządzeni, nie jesteście piod zakonem.
i2) Niema u Cypriana słów: o których opowiadani wam, jakom przed tym opowiedział...
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
237
którzy takie rzeczy czynią, królestwa bożego nie dostąpią. A owoc ducha jest: miłość, wesele, pokój, cierpliwość, dobrotliwość, dobroć, meskwapliwość, cichość, wiara, skromność, wstrzemięźliwość, czystość6* (Gal. V, 17—23). O to też w codziennych, owszem w nieustannych modlitwach prosimy, a w niebie i ną ziemi spełnia się względem Jjas wola boża;^ bo ta jest wola Boga, by rzeczy ziemskie ustąpiły miej scal niebieskim, by przeważały duchowe i boskie.
17.	Można rozumieć i tak, najdrożsi bracia, że ponieważ Pan poleca i nakazuje miłować także nieprzyjaciół, i modlić się także za tych, którzy nas prześladują — mamy isięj moclllić i za tymi, którzy są jeszcze ziemią, i nie zaczęli jeszcze być niebieskimi, by i względem nich stała się wola Boga,', którą Chrystus wykonał, zachowując i odnawiając człowieka.. Albowiem gdy uczniowie nie są już nazywani przez niego, ziemią, lecz solą ziemi, a apostoł pierwszego* człowieka nazywa z mułu ziemi, drugiego zaś z nieba, słusznie i my —। którzy winniśmy być podobni Bogu Ojcu, sprawiającemu, że( słońce wschodzi nad dobrymi i złymi, a deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych — tak z nakazu Chrystusa modlimy się i prosimy, że czynimy to dla zbawienia; wszystkich, by — jak w niebie, tj. w nas przez wiarę naszą wola boża się stała, byśmy byli z nieba — tak i na ziemi, tj. w owych, nie chcących wierzyć, niech się staje wola Boga* aby ci, którzy według pierwszego narodzenia są jeszcze ziemskimi, zaczęli być niebieskimi, narodzeni z wody i ducha.
18.	Z biegiem modlitwy żądamy i mówimy: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj Można to i luchow i po prostu rozumieć, ponieważ obydwa rozumienia boskim pożytkiem przyczyniają się do zbawienia. Albowiem chlebem żywota jest Chrystus, a chleb ten' nie wszystkich jest, lecz nasz jest. I jak mówimy „Ojcze nasz66, ponieważ jie$t ojcem; rozumiejących i wierzących, tak i chleb „naszym4* nazywamy,
238
ŚW. CYPRIAN
ponieważ Chrystus jest chlebem tych, którzy ciała jego sig dotykamy. Tego chlebia zaś codziennie sig domagamy, byśmy — którzy w Chrystusie jesteśmy i Eucharystię jego codziennie jako zbawienny pokarm przyjmujieimy — z powodu! jakiegoś ciężkiego grzechu — gdy mamy się wstrzymać od chleba niebieskiego i nie komunikować — nie byli oddzieleni od Ciała Chrystusa, który głosi i mówi: „Jam jest chleb żywy, który|m iz nieba zstąpił* Jeśli by kto pożywał tego: chlien' ba, żyć będzie na wieki, a chleb, który im dam, jest imojei Ciało na żywot świata64 (Jan VI, 51 n.). Kiedy więc mówiy że żyje na wieki, ktoby pożywał z jego- chlebia,t jiak jasnym jest, że żyją -ci, którzy ciała jego dotykają1), i Eucharystię^ jako komunię przyjmują, tak przeciwnie — lękać się i mon dlić należy, aby, gdy ktoś wstrzymany oddzielany jest od Ciała Chrystusa, nie został z dala od zbawienia, według jego słów: „ Jeśliby ście nie jeldli Ciała Syna Człowieczego, i nie! pili Krwi jego, nie będziecie mieć żywota w sobie46 (Jan VI, 54). I dlatego co dziennie prosimy, by nami dany był chleb! nasz, tj. Chrystus, byśmy — którzy w Chrystusie zosta-i jemy li żyjemy — od jego uświęcenia i Gała nie odstęp powali.
19.	Można zaś i tak rozumieć, że skoro zerwaliśmy zei światem, i przez wiarę łaski duchowej bogactwa i przepych jego odrzucili, prosimy tylko o chleb i pokarm, według nauki i słów Piana: „Który nie odstępu je wszystkiego, co ma, nie może być moim uczniem44 (Łk. XIV, 33).
Kto zaś zaczął być uczniem Chrystusa, według głosu mistrza swego, wyrzekając się wszystkiego, winien prosić o dżien-t ne pożywienie, a nie za długo rozwijać żądania w! prośbie,' znów według przepisu i słów Pana: „Nie troszczcież się tedy
x) Qui corpiusi eius adtingunt... W pierwszych1 wiekach wierni własnymi rękami spożywali Komunię, a także zabierali do domówi
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
239*
o jutro: albowiem jutrzejszy dzień sam się o się troskać) będzie; dosyćci ma -dzień na swej nędzy44 (Mt. VI, 34)^ Słusznie więc uczeń Chrystusa na dzień o pożywienie prosię bo nie wolno mu myśleć o dniu jutrzejszym, ponieważ byłoby to sprzecznem i z sobą niezgodnem, byśmy się starali długoi żyć na śwfiecje, skoro prosimy, by królestwo boże prędko* przyszło. Tak li błogosławiony apostoł napomina, urabiając, i umacniając siłę naszej nadziei i wiary. „Nie przynieśliśmy — mówii — njc na ten świat, bez wątpienia też wynieśd nic nie możemy: Ale mając żywność i iczym się odziać, na tym przestawiajmy. Bo którzy chcą bogatymi być, wpadają w pokuszenie i w sidła człowieka1 2) na zatracenie i zagini e -nie. Albowiem korzeń wszego złego jest -chciwość, której niektórzy prągnąc, pobłądzlili od wiary3) i uwikłali się w wiele boleści46 (1 Tym. VI, 7—10).
20.	Uc;zy, że bogactwa nie tylko są godne pogardy^ ale i niebezpieczne, że tam jest korzeń zwodhiczych złości*, ślepotę ludzkiego umysłu skrytym oszukaństwem uwodzących. Stąd i głupiego bogacza, obliczającego doczesne majętności i chełpiącego się obfitością nadzwyczajnych zbiorów, karci Bóg i mówi: „Szalony, tej nocy -duszy twej upominają się u ciebie; a coś nagotowiał, czyjleż będzie?“ (Łk. XII, 20);. Cieszył się zbiorami głupiec, mający w nocy umrzeć i my-, siał o zbytku pożywienia ten, któremu już życia brakowało^ Przeciwnie natomiast uczy Pan, że doskonałym i całym człon •wiekiem staje się ten, kto wszystko sprzedawszy i na użytek ubogich rozdzieliwszy, skarb sobie zakłada w niebie. Mówi, iż ten może iść za nim i naśladować chwałę męki Pańskiej,[ kto gotów i podkasany, żadnymi węzłami majętności nie jest
1) Ptzed „miocentia“ ma Wulgata „inutilia", czego niema u Cypriana.
2) Wulgata ma liczbę mnogą..
Zostawiam według Wulgaty, chbć u Cypriana jest: niaufraga-veruint a fide.
240
ŚW- CYPRIAN
skrępowany, lecz swobodny i wolny, idzie sam także za mieniem, do Bana przedtem wysłanym. By zaś każdy z nas mógł się do tego przygotować, tak uczy się modlić, i jakim mai być, poznawać z prawa modlitwy.
21.	Albowiem nie może zabraknąć codziennego pokarmu! sprawiedliwemu, gdy jest napisane: „Nie zabije Pan głodem duszy sprawiedliwej66 (Przyp. X, 3)1), i znów: „Byłem młodym i zestarzałem -się, a nie widziałem sprawiedliwego opuszczonego, ani nasienia jego szukającego chleba66 (Ps. 36, 25)' — a Pan znów przyrzeka i mówi: „Nie troszczcież się, mówiąc: Góż będziemy jeść, albo co będziemy pić, albo czym się będżiem przyodziewać. Bo tego wszystkiego poganie szukają. Albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Szukajcie naprzód królestwa bożego i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam przydane6* (Mt^ VI, 31—33). Przyrzeka, iż szukającym królestwa i sprawiedliwości Boga wszystko będzie przydane. Albowiem skoro wszystko jest własnością Boga, nic nie zabraknie mającemu Boga, jeżeli jego Bogu nie braknie. Tak Danielowi, z rozjU kazu króla w jaskini lwów zamkniętemu, w boski sposób przybywa pożywienie, i karmi się człowiek boży wśród zgłodniałych, a oszczędzających go zwierząt. Tak karmi się Eliasz w ucieczce i na pustyni za pośrednictwem kruków, a wśród prześladowania żywi się pokarmem przez ptaki przyniesionym-Oto — o złośliwości ludzkiej pogardy godne okrucieństwo! — idzikie Zwierzęta oszczędzają, ptaki karmią, a ludzie zasadzki czynią i isrożą isię!
22.	Potem modlimy się za grzechy nasze, mówiąc: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym wino-l wajcom66. Po zasileniu pokarmem prosi się o darowani^ przewinienia, aby ten5 kogo Bóg karmi, żył w Bogu i troszczył
1 Non occidet... Wulgata ma: Non affliget...
1 1
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
241
się nie tylko o życie obecne i doczesne, ale także o wiecznie,, do którego można dojść, jeśli będą darowane grzechy, które; Pan nazywja winami, jak mówi w swej Ewangelii: „Wszystek dług odpuściłem ci, iżeś mię prosił66 (Mt. XVIII, 32). Jak-potrzebnie, jak opatrznościowo i zbawiennie jesteśmy upominani, iż jesteśmy grzesznikami, którzy muszą przepraszać za grzechy, by, gdy wyprasza się darowanie u Bogia, umysł przypominał sobie sumienie swoje! By ktoś nie podobał się sobie; jako niewinny, a wynosząc się, nie ginął przez to bardziej* zwraca się mu uwagę i poucza się go, że grzeszy codziennie^ skoro codziennie ma nakaz modlić się za grzechy. Tak1 wreszcie i Jan w liście swym napomina, mówiąc: „Jeślibyśmy rzekli, iż grzechu nie mamy, sami siebie zwodżimy, a prawdy w nas nie masz. Jeślibyśmy się spowiadali z grzechów naszych, yrierny jest i sprawiedliwy, aby nam odpuścił grzechy nasze66 (1 Jan I, 8). W liście swym objął jedno i drugie,, że i prosić za grzechy mamy, i że odpuszczenie uzyskujemy, gdy prosimy. Przeto i wiernym nazwał Rana do odpuszczenia grzechów, dochowującego wiary swej obietnicy, ponieważ, skoro nas nauczył modlić się za winy i grzechy, przyrzekł ojcowskie miłosierdzie i przebaczenie.
23.	Dołączył też i dodał prawo, wiążące nas pewnym warunkiem i ślubem1), że według tego prosimy o odpuszczenie win, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom, wiedząc, że nie możemy uzyskać, o co za grzechy prosimy, jeżeli i sami podobnie względem grzeszących przeciwko nam nie uczynimy. Dlatego w innym miejscu mówi: „Którą miarą mierzyć będziecie, taką odmierzą wam66 (Mt. VII, 2). A ów7 sługa, który po darowaniu mu przez piana całego długu, współsłudze swemu darować nie chciał, wtrącony zostaje do więzienia. Ponieważ nie chciał pofolgować współsłudze swemu,
1) Adiunxit piane et addidit legem certa nos comdicione et gpon-:sione constringens...
16
242
ŚW- CYPRIAN
•utracił to, co mu od Pana było darowane. Jeszcze silniej tor i iż większym naciskiem stawia Chrystus wśród swoich przykazań; mówi: „Gdy staniecie na modlitwę, odpuśćcie, jeśli co przeciw komu macie, aby i Ojciec wasz, który jest w niebiesiech, odpuścił wam grzechy wasze. Lecz jeśli wy nie odpuścicie, ani Ojciec wasz, który w niebie jest, nie odpuści’ wam grzechów waszych46 (Mr. XI, 25—26). Nie zostaje ci żadna wymówka na dzień sądu, g|dy według swego wyrokul sądzony będziesz, i co uczynisz, tym ci będzie odpłacone^ Bóg bowiem przykazał, by w domu jego byli, pokojowi, jzgodm! i jednomyślni, i jakimi nas uczynił w drugim narodzeniu1), takimi nas chce mieć, byśmy jako synowie Boga trwali w po-* koju Boga, i by ci5 którzy jednego mają ducha, jeden umysł)' i jeden zmysł mieli.
Poróżnionego ofiary Bóg nie przyjmuje i wróconemu od ołtarza najpierw każę pojednać się z bratem, by pokojowymi modłami i Bóg mógł być przejednany. Wobec Boga większy jest ofiarą pokój nasz i braterska zgoda i lud w jedności Ojca i Syna i Ducha świętego zgromadzony.
24.	Albowiem w ofiarach, które pierwsi złożyli Abel i Kain, nie na dary patrzył Bóg, lecz na serca, że ten miał idę podobać w darze, który podobał się w sercu. Gdy pokojowy i sprawiedliwy Abel niewinną Bogu składał ofiarę, poucza innych, że mając składać dar na ołtarzu, winni przystępować z bojaźnią bożą, z prostotą serca, z przepisiajmi sprawiedliwości, ze zgodnym pokojem. Słusznie, będąc takim w ofierze Bogu, sam następnie stał się ofiarą Bogu, by pierwszy ponosząc męczeństwo, chwałą krwi swojej wróżył mękę Pańską, jako ten, który miał i sprawiedliwość i spokój Pana. Tacy w końcu otrzymują koronę od Pana, tacy w dzień sądu będą wraz z Panem pomszczeni. Zresztą niezgodny i kłótnik
T. j. w sakramencie chrztu.
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
243
i inie mający pokoju braćmi, według świadectwa błogosła-f wionego apostoła i Pisma św., choćby: za imię chrześcijańskiei zabity został, nie ujdzie zbrodni rozterki braterskiej, ponieważ, jak jest napisane: „Kto nienawidzi brata swego, mężo-: bójcą jest66 (i Jan III, 15), a mężdbójca nie dochodzi do| królestwa niebieskiego, ani z Bogiem nie żyje. Nie może byćj Z Chrystusem, kto wołał być naśladowcą Judasza niż Chry-{ stusa. Co to za przestęipisltwo, które nie może być zimyte| ani chrztem krwi, co za zbrodnia, której męczeństwem nie( można zgładzić I1).	;
*25? Upomina nias Pan, byśmy koniecznie dodawali w mo-j dlitwie także to: „I nie wódź nas w pokuszenie66. Tu okazuje/ się, że przeciwnik nic nie inoże przeciwko nam> o ile. Bóg przedtem nie dopuścił do tego, by wszelka nasza obawa) i pobożność oraz posłuszeństwo ku Bogu się zwracało, skorói w pokusach niczego złemu riie wolno1 2), 20 lle_ stamtąd nie maj Zezwolenia. Stwierdza to Pismo, które mówi: „Przyjechałj Nabuchodonozor, król babiloński do Jeruzalem i zdobywał je, i dał je Pan w ręce jego66 (Dań- I, 1 n..—1 £ Król. XXIV,( 1 ij)^ Otrzymuje zaś zły władzę przeciwko napi według naszych' grzechów, jak napisano: „Któż dał na roztargnienie Jakuba i Izraela, pustoszącym? Izali nie Pansam, któremu zgrze-1 szyli, i nie chcieli drogami jego chodzić i nie słuchali zakonu jego. I wylał na nich rozgniewanie zapalczywości swojej6* (Iz. XIII, 24 n.). I zniów, gdy Salomon grzeszył i odstępował przykazań i dróg Pańskich, powiedziano: „I wzbudził Pan przeciwnika3 * *) samemu Salomonowi66 (3 Król. XI, 14; albo 23).
1) Quale delictum est, quod nec baptismo sanguinis potest ablui, quale crimen est, quod martyrio noni potest expiari!
2) T. zn. szatanowi bez dopustu bożego.
3) Et exitavit Dominus Siatanan ipisi Salomon!. Wulgata tak w w.
14 jak i 23 ma „przeciwnika", bo to znaczy Satanias1, a jest tam mowa
o .konkretnych nieprzyjaciołach króla: Idumejczyku Adadzie i Raże-
nie, synu Eliada.	. .	।
16*
244
ŚW. CYPRIAN
26.	Władza przeciwko nam może być w dwojaki sposób dana, albo za karę, gdy grzeszymy, albo nią chwałę, gdy jesteśmy doświadczani, jak to widzimy nia przykładzie Joba, według świadectwa i słów bożych: „Oto wszystko (rzekł Pan, do szatana), co ma, daję w ręce twoje1), jeno samego nie tykaj“* 2) (lob. I, 12). A Pan w Ewangelii mówi w czasie męki: „Nie miałbyś żadnej mocy przeciw mnie, gdybyć Zwie-rzchu nie dano“ (Jan XIX, 11). Kiedy zaś prosimy, byśmy nie wpadli w pokusę, przypomina nam się podczas tego naszą słabość i niedołęstwo, by się ktoś nadzwyczajnie nie wynosił, by sobie czegoś pysznie i zarozumiale nie przypisywał, by isię ktoś nie popisywał icjhwałą swego wyznania3) albo męczeństwa, gdy sam Pan, ucząc pokory, powiedział: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie weszli w pokusę; duch ci wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe66 (Mt. XXVI, 41), by — gdy poprzedza pokorne i uległe wyznanie i daje się Bogu wszystko, o co się korniez bo jaźnią i chwałą bożą proisi K—1 iz jego miłosierdzia było udzielone.
27.	- Po tym wszystkim na końcu modlitwy przychodzi zamknięcie, obejmujące w zwięzłej krótkości wszystkie prośby i modlitwy. Na ostatku bowiem mówimy: „Ale nas zbaw ode złego66, rozumiejąc wszystkie przeciwieństwa, z jakimi na tym świecie powstaje przeciw nam nieprzyjaciel, przed którymi może być silna i pewna obrona, jeżeli nas Bóg uwalnia, jeżeli proszącym i błagającym użycza swej pomocy. Gdy zaś mówimy „zbaw nas ode złego64, nie pozostaje już nic więcej,,> a uprosiwszy ją, stoimy pewni i zabezpieczeni przeciwko; wszystkiemu, co diabeł i świat czynić usiłuje. Jakaż bowiem) jest na świecie obawa dla tego, dla kogo na świecie Bóg) jest opiekunem ?	i
*) Wulgata ma: twoje jest...
2) Jeoo na niego nie ściągaj ręki twej....
3) W czasie męki.	' ' . i ' ’ ; : ;
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
245
28.	Cóż dziwnego, najmilsi bracia, jeżeli taka jest mon dlitwa, jakiej Bóg nauczył, który z urzędu swego nauczyciel-j śkiego wszelką, naszą prośbę w zbawiennej skrócił mowie? To już przedtem przepowiedziane było przez prorok? Iza-jasza, gdy mówił pełen Ducha św. i majestatu Boga: „Słowo skończając i skracając w sprawiedliwości, iż słowo skrócone! uczyni Pan na ziemi66 (Iz. X, 22 n.; Rzym. IX, 27)-1) Albowiem gdy Słowo Pana, Pan nasz Jezus Chrystus, do wszyst-* kich przyszedł, i zbierając zarówno uczonych j*ak i prosta^ ków wszelkiego rodzaju i wieku, dawał zbawienne przykazania, uczynił wielki skrót z przykazań swoich, by uczących się karności niebieskiej' pamięć się nie męczyła, lecz prędkoj pojmowała, co jest dla prostej wiary nieodzowne. Gdy taki uczył, czym jest żywot wieczny, tajemnicę życia w wielkiej i boskiej krótkości ująwszy, mówi; „A ten jest żywot wiecznym aby poznali ciebie samego Boga prawdziwego, i któregoś po-» słał, Jezusa Chrystusa66 (Jan XVII, 3). Także gdy poruszyli przedniejsze i większe przykazania z zakonu i proroków, mó-i wi: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg twój;, Bóg jeden jest: a bg-i dziesz miłował Pana Bogia twego ze wszystkiego serca twego,; i ze wszystkiej duszy twojej, i ze wszystkiego umysłu twegoj i ze wszystkiej siły twojej.. Toć jes-t pierwsze przykazanie, a wtóre jest temu podobne: Będziesz miłował bliźniego twego) jako siebie samego66 (Mr. XII, 29 n.; Mt. XXII, 37 n.)‘; Na tym dwojgu przykazaniu wszystek zakon zawisł i Prorocy! (Mt. XXII, 40). I znów: „Cokolwiek chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Boć ten jest zakon i prorocy} (Mt. VII, 12).	"	i
29.	I nie tylko słowy, ale i czynami nauczył nas Bóg modlić się, sam często modląc się i prosząc, i dając nam przykład, co czynić mamy, jak jest napisane: „A on ustępował
Cytat u Cypriana pochodzi właściwie od św. Pawła, który streszcza myśl Izajasza.
246
ŚW. CYPRIAN
ma puśtynię, i modlił się66 (Łk. V, 16), i znów: „Odszedł na górę modlić się, i nocował na modlitwie bożej66 (Łk. VI, 12). Jeżeli modlił się ten, który był bez grzechu, o ileż bardziej powinni się modlić grzesznicy, i jeżeli on przez całą, noc czuwając, ciągle się modlił, o ileż bardziej my czuwać winniśmy na nieustannej modlitwie!
30.	Modlił się zaś Pan i prosił nie za sob^ — o cóż bowiem za siebie mógł przepraszać niewinny ? — lecz za grzechy nasze, jak to oświadcza, mówiąc do Piotra: „Oto szatan pożądał was, aby przesiał jako pszenicę. Alem ja prosił za tobą, aby nie ustała wiara .twoja66 (Łk. XXII, 31—32). A potem za wszystkimi prosi Ojca, mówiąc: „Nie tylko za nimi proszę, iale i za tymi, którzy przez słowo ich wierzą we mnie, aby wszyscy byli jedno, jako ty Ojcze we mnie, a ja w tobie, aby i om w nas jedno byli66 (Jan XVII, 20—21).. Wielka jest łaskawość i miłość Boga dla zbawienia naszego, że nie zadowolony, iż nas krwią swoją odkupił, jeszcze nadto modli się za nami. Patrzcie zaś, jakie jest pragnienie proszącego, że. jak Ojciec i Syn jedno są, tak i my w podobnej jedności trwać mamy; by i z tego można było zrozumieć, jak bardzo grzeszy ten, kto zrywa jedność i pokój, bo i o to proislił Pan, chcąc, by lud jego żył, gdyż wiedział, że: niezgoda do królestwa bożego nie dochodzi.
31.	Kiedy — najmilsi bracia — sta jemy do modlitwy, mamy czuwać i z całego serca przykładać się do modłów. Niech ustąpi wszelka myśl cielesna i światowa, i niech umysł o niczym innym nie myśli, tylko o tym, o co prosi. Przeto i kapłan przed modlitwą1) w prefacji przygotowuje umysły braci, mówiąc: „Susum corda“* 2), w górę serca, a gdy lud
Przed kanionem jako centralną częścią mszy św.,
2) „Susum“ w języku ludowym tyle, co poprawne „sursum‘\ Mamy tu dowód, że wstęp do prefacji już w 3 w. był taki, jakim gjch marny dziś.
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
247
odpowiada: „Habemus ad1 Dominum — mamy do Pana (podniesione)ec, otrzymuje upomnienie, że o niczym innym, jeno o Panu myśleć powinien. Niech się zamknie serce przeciw wrogowi, i dla Boga tylko stoi otworem, i niech w czasie .modlitwy nie daje dostępu nieprzyjacielowi Boga. Podchodzi bowiem często i zagląda, a chytrze zwodząc, modlitwy nasze od Boga odwraca, byśmy co innego mieli w sercu, a' co innego na ustach, podczas gdy w szczerej intencji powinien modlić się do Pana nie dźwięk głosu, lecz umysł i zmysły.^ Co zaś za opieszałość jest być obojętnym i zajętym niedorzecznymi i świeckimi myślami, gdy modlisz się do Pana, jak gdyby było coś, o czym bardziej powinieneś myśleć, niż o tym, że rozmawiasz z Bogiem. Jak śmiesz żądać, by cię Bóg słuchał, gdy ty sam się nie słyszysz? Jak możesz chcieć, by podczas modlitwy Bóg pamiętał o tobie, gdy ty sam o sobie nie pamiętasz? To znaczy nie strzec się całkowicie wroga, to znaczy; gdy się modlisz do. Boga, niedbałą modlitwą obrażać Boga, to znaczy czuwać oczami, a spać sercem, gdy chrześcijanin, nawet gdy oczami śpi, sercem czuwać winien, jak jest napisane w imieniu Kościoła, mówiącego w Pieśni nad pieśniami: „Ja śpię, a serce moje czuwa" (V, 2). Przeto skrzętnie i przezornie upomina apostoł, mówiąc: „W modlitwie trwajcie, czujni będąc na niej" (Kol. IV, 2), ucząc mianowicie i dowodząc, że ci mogą uprosić u Boga, o co proszą, których Tóg widzi na modlitwie czuwających.
32.	Modlący się zaś niech nie przychodzą do Boga z bezpłodnymi i (gołymi prośbami. Nieskuteczna jest prośba, gdy zwraca się do Boga jałowa modlitwa. Albowiem skoro drzewo, owocu nie dające, bywa wydęte i w ogień wrzucone, tak i mowa, owocu nie mająca, nie może zasługi mieć u Boga, ponieważ nie jest żadnym uczynkiem zapłodniona. Dlatego Pismo św. poucza, mówiąc: „Dobra jest modlitwa z postem i z jałmużną" (Tob. XII, 8). Albowiem ten, który w dzień
248
ŚW. CYPRIAN
sądu ma oddać nagrodę za uczynki i jałmużny, także dziś dla przychodzącego na modlitwę z uczynkami łaskawym jest słuchaczem. Gdy tak wreszcie modlił się setnik Korneliusz, zasłużył na wysłuchanie. Czynił liczne jałmużny wśród ludu i zawsze modlił się do Boga. Przy nim to, gdy modlił się koło godziny dziewiątej, stanął anioł, a dając świadectwo jego dziełu, powiedział: „Korneliuszu, modlitwy twoje i jałmużny twoje wstąpiły na pamięć przed1 Bogiem46 (Dz. Ap. x, 4)-1)
33.	Szybko wstępują modlitwy nasze do Boga, kto rytu do Boga towarzyszą zasługi uczynków naszych. Tak i anioł Rafał Tobiaszowi zawsze się modlącemu i zawsze uczynnemu towarzyszył, mówiąc: „Objawiać dzieła boże i wyznawać zaszczytną jest rzeczą. Albowiem kiedy modliłeś się ty i Sara, ja ofiarowałem pamięć modlitwy waszej w obliczu jasności bożej; a gdyś poprostu grzebał umarłych, i ponieważ nie wahałeś się wstawać i zostawiać obiad twój, lecz odszedłeś i pogrzebałeś umarłego, posłań jestem doświadczyć cię; i znów posłał mię Bóg, abym cię uzdrowił i Sarę synową twoją. Jam jest bowiem Rafał, jeden z siedmiu aniołów sprawiedliwych, którzy stoimy i przebywajmy przed jasnością Boga4* (Tob. XII, 11 n.* 2). Także przez Izajasza napomina Pan i podobnie uczy, mówiąc: „Rozwiąż wszelki węzeł niesprawiedliwości, rozwiąż duszące brzemiona słabych; wypuść wolno uciśnionych, a wszelkie wierzytelności rozprósz; ułam łaknącemu chleba twego, ia ubogich bezdomnych wprowadź do domu twego; gdy ujrzysz nagiego, przyodziej go, a nie gardź bliskimi nasienia twego. Wtedy wyniknie czasowe światło twoje, a szaty twoje szybko wznijdą i pójdzie przed tobą sprawiedliwość i jasność boża otoczy cię. Wtedy wołać będziesz, a Bóg wysłucha cię; gdy jeszcze mówić będziesz, rzecze: „Owom ja44 (Iz. LVIIIS1
Wulgata ma: Plzed oczyma bożymi.
2) W Wulgacie nieco odmiennie, lecz sens ten sam.
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
249
6 n.)1). Obecnym być przyrzeka i mówi, że wysłuchuje i popiera tych, którzy węzły z serca rozwiązując i jałmużny względem sług Boga według jego przykazań czyniąc, sami także zasługują na wysłuchanie u Boga, gdy słyszą, że dzieje się, co Bóg przykazuje. Błogosławiony apostoł Paweł, wsparty w potrzebie przez braci, uczynki, które się dokonują, nazywa ofiarami Bogu składanymi. Mówi: „Jestem napełnion, wziąwszy od Epafrodyta, coście posłali, wonność wdzięczności, ofiarę przyjemną, Bogu miłą“ (Filip IV, 18). Albowiem gdy kto lituje się nad ubogim, Bogu daje na lichwę, a kto diaje, zbytnio Bogu daruje, duchowe Bogu wonności wdzięczności ofiaruje.
34.	Widzimy, że w odprawianiu modlitw trzej młodzieńcy, mężni w wierze i zwycięzcy, w niewoli z Danielem zachowywali godzinę trzecią, szóstą i dziewiątą, na wyrażenie tajemnicy Trójcy św., która w ostatnich czasach miała się objawić. Albowiem i pierwsza godzina, przechodząc w trzecią, wykazuje pełną liczbę Trójcy, a także czwarta, dochodząc do szóstej wyraża znów Trójcę, a kiedy od siódmej wypełnia się dziewiąta, przez potrójne godziny, liczy się doskonała Trójca. Te przestrzenie godzin już przedtem duchowo określając, czciciele Boga w przepisanych i określonych prawem czasach oddawali się modlitwie. I potem jawnym się stało, że niegdyś były tajemnice, skoro sprawiedliwi tak się modlili. Albowiem o godzinie trzeciej zstąpił na uczniów Duch św., który dopełnił łaski Pańskiej obietnicy. Również Piotr o godzinie szóstej wstępując na wierzch dachu, znakiem i głosem napominającego Pana został pouczony, by wszystkich dopuszczał do łaski zbawienia, gdy przedtem wątpił w oczyszczenie pogan. I Pan, o godzinie szóstej ukrzyżowany, o dziewiątej grzechy nasze krwią swoją obmył, by zaś mógł nas
1) Tu także znaczna różnica od tekstu Wulgaty.
250
ŚW. CYPRIAN
-odkupić i wyzwolić, przeto wtedy zwycięstwa swego męką dokonał.
35.	Lecz dla nas., najmilsi bracia, prócz godzin, w starożytności przestrzeganych, obecnie i czasy i tajemnice się pomnożyły. Albowiem i rano należy się modlić, by ranną, modlitwą uczcić zmartwychwstanie Pańskie. Co ongi Duch św. wyrażał w psalmach, mówiąc: „Królu mój i Boże mój? bo ido Ciebie modlić się będę, Panie, rano; i wysłuchasz głosu mego, rano będę stał przed Tobą i ujrzę'6 (Ps. 5, 3—5)^ I 'znów przez proroka mówi Pan: „Rano wstaną do mnie, mówiąc: Pójdźcie, a nawróćmy się do Pana1) Boga naszego66 (Oz. VI, 1). Kiedy znów słońce się cofa i kończy się dzień?, należy się modlić* 2). Albowiem ponieważ Chrystus jest prawdziwym słońcem i prawdziwym dniem, przeto gdy słońce i dzień świata ustępuje i kiedy modlimy się i prosimy, by na nowo światło wzeszło nad nami, o przyjście prosimy Chrystusa, mającego nam przynieść łaskę wiekuistego światła. Że zaś Chrystus nazwany jest dniem, objaśnia to w psalmach Duch św. Mówi: „Kamień, który odrzucili budujący, ten się stał głową węgła. Od Pana się on3) stał, a jest dziwny w oczach naszych. Ten jest dzień, który uczynił Pan; radujmy się i weselmy się weń66 (Ps. 117, 22—24). Że dniem jest nazwany, świadczy także prorok Malachiasz: „I wznijdzie wam, bojącym się imienia Pana4), słońce sprawiedliwości, i zdrowie na skrzydłach jego66 (IV, 2). Więc, ponieważ w Piśmie św. prawdziwym słońcem i prawdziwym dniem jest Chrystus, przeto dla chrześcijan nie ma godziny, w której by często i zawsze nie należało czcić Boga, byśmy, którzy jesteśmy
W Wulgacie niema słów: Boga naszego.
2) Widzimy, jak starym jest zwyczaj rannej i wieczornej modlitwy,
W Wulgacie jest: A Domino factum est istud et est mirabile...
-41) W Wulgacie: imienia mego...
O MODLITWIE PAŃSKIEJ
251
w Chrystusie, to jest, w prawdziwym, isłońcu i dniu, przez, cały dzień trwali na modlitwie; a kiedy według praw świata na zmianę moc przychodzi, ciemności nocne modlącym się żadnej szkody czynić nie mogą, ponieważ dla synów światłości dzień jest i w nocy. Kiedyż bowiem bez światła jest, kto ma światło w sercu? Albo kiedyż nie ma słońca i dnia dla tego, dla kogo słońcem i dniem jest Chrystus?
36.	My zaś, którzy jesteśmy zawsze w Chrystusie, tj,. w świetle, nawet w nocy nie przerywajmy modlitwy. Tak wdowa Anna, nieustannie prosząc i czuwając, trwała, zbieraj jąc 'zasługi u Boga, jak jest napisane w Ewangelii: „Nie odchodziła z kościoła, postami i modlitwami służąc we dnie i w nocy“ (Łk. II, 37). Niech patrzą czy to poganie, którzy jeszcze nie zostali oświeceni, czy żydzi, którzy, opuściwszy światło, pozostali w ciemnościach. My, najdrożsi bracia, którzy zawsze jesteśmy w świetle Pana, którzy pamiętamy i trwamy w 'tym, czym po otrzymaniu łaski być zaczęliśmy, uważajmy noc jako dzień. Wierzmy, iż zawsze chodzimy w świetle,, nie wikłajmy się W ciemnościach, z których się uwolniliśmy, nie uważajmy za krzywdę nocnych modłów, nie bądźmy leniwi i opieszali w modlitwie. Dzięki łaskawości Boga odtworzeni duchowo i Odrodzeni, naśladujmy to-, czym być mamy; mając mieć w królestwie sam dzień bez nocnej przerwy, •czuwajmy w nocy tak, jak w dzień; mając się zawsze modlić i dzięki Bogu cynie, tu także nie przes,tajmy modlić się i czynić dzięki.	)
252
ŚW. CYPRIAN
De mortalitate.
Craklat ten ma charakter listu pasterskiego. Okoliczności, w jakich powstał, były następujące: W latach 252—254 grasowała w Kartaginie i okolicy straszliwa zaraza, porywając niezliczone ofiary w ludziach, pustosząc całe osady, jak to plastycznie opisuje bipgraf Cypriana (Vita, 9). Na ludność padl blady strach, a na wielu chrześcijan nadto konsternacja, gdy widzieli, że nieszczęście dotyka także wiernych na równi z niewiernymi. Do tych właśnie chrześcijan małej wiary zwraca się gorliwy biskup ze słowami wyjaśnienia, perswazji i 'pociechy. Uczynił to w r. 252 lub 253. (Por. M o nceaux: Hiśtoire litt. de l‘Afrique chreti\enne II, 238; .Bar de nhe we r ID, 466).
Język tego pisma jest piękny i bogaty, często bezwiednie przechodzi w rytm i rym. Oto kilka przykładów: ,JVIori piane timeat, sed qui ex aqua et spiritu non renatus gehennae igni-bus mancipatur. Mori timeat, qui non Christi cruce et passione censetur. Mori timeat, qui ad secundam mortem de hoc morte transibit. Mori timeat, quem de saeculo recedentem perennibus poenis aeterna flamma torquebit. Mori timeat, cui hoc mora longiore confertur, ut cruciatus eius et gemitus interim differa-tur“ (o. 14). Albo: „NobiĄ quoque ipsis minimis et extremis ąuotiens renelatum est, quam frequ\enter atque manifeste de Dei dignatione p\raeOęptum est, ut contestaretur adsidue, ut publice praedicarem fratres nostros non esse lugendos arcessitione
O ŚMIERTELNOŚCI
253
'domimća de saeculo libąratos, cum sciamus non amitti, sed prae~ mitti, recedentes praecedere, Ut proficiscentes, ut navigantes soleni, desiderari eos debere, non plangi nec accipiendas esse hić\ atras uestes, quando illi ibi indumenta alba lam sumpserint, occasionem dandam non esse gentdibus, ut nos merito ac iure reprehendant, quod quos vivere apud Deum dicimus ut extin~ ćtos et pąrditos lugeamus et fidem quam sermone et noce de-promimus, cordis et pectoris testimonio non probemus. Spei nostrae et fidei praeraricatores sumus, si simulatay si fleta, si fuc\ata nidentur esse quae dwimus. Nihil prodest nerbis prae-ferre rirtutem et factis destruere reritateynj* (c. 20).
Albo zakończenie, gdzie opisuje szczęście i wesele tych, którzy po walkach i trudach ziemskiego żywota przybili do portu królestwa niebieskiego: „Considerandum est, fratres di-lectissimi, et identidem cogitandum renuntiasse nos mundo et tamquam hospites et p\ereghinos hić\ interim degere. Ample* ctamur diem, qui adsignat singulos domicilio suo, qui nos istinc areptos et laqUeis sacó^laribus exsolutos paradiso restituit et regno. Quis non peregre constitutus properet\in patriam regre-di? Quis non ad suos navigdre festinans ventum p\rosperum cupidus opiet, ut nelociter caros liceat amplecti? Patriam nos nostram p\aradisum computamus, parentes patriarchas habere iam Coepimus; quid non p\rop\eramus et currimus, ut patriam nostram videre, ut parentes salutare possimus? Magnus Ulic nos carorum numerus expectat, parentum, fratrum, fillorum frequens nos et copiosa turba desideratiiam de sua incolumitate sec]ura, adhuc de nostra salute sollicita. Ad horum conspectum et C\onplexum nenire quanta et illis et nobis in commune laeti* tia est, qudlis illic caelestium regnorum coluptas sine timore moriendi et cum aeternitate vivendi quam summa et perpetua felicjtas! Illic apostolorum gloriosus chorus, illic prophetarum exultantium numerus, illic martyrum innumerahilis popidus ob certaminis et passionis gloriom et cictoriam coronatus,
254
ŚW. CYPRIAN
triumphantes rirgines, quae concupiscentiam carnis et corporis pontinentiae roborę subegerunt, remunerati misericordes, qui alimentis \et largitionibus pauperum iustitiae opera fecerunt, qui dominica praecepta serrantes ad caelestes tbesauros ter rena patrimonia transtulerunt. Ad hos, jratres dileętissi\mi^Kavida cu-piditate properemus, ut c^m bis cito 'esse ut cito ad Christum veni\fe pontingat optemus. Hanc cogitationem nostram Deus videat, hop prop\ositum mpntis et fidei Christus aspiciat daturus eis paritatis suae amptiora praemia, quorutn circa se fuerint desideria rnaiora“.
Por. Meyer, Gesam\melte Abhandlungen zur mittellatei-nischm Rythmk, Berlin, 1905, 2^ 243—249.
O tym traktacie pisał U nas ks. Jaslikowski Pamiętniku rei. mor. 24, 489; ks. M. Sieniatycki: Śu/. Cyprian .0 śmierci i wobec śmierci. Ateneum Kopi. 1926, 232—• ^57-
O ŚMIERTELNOŚCI
255
O śmiertelności.
i.	Najmilsi bracia, chociaż w przeważnej części w was jest stały umysł, silna wiara i dusza pobożna, nie wzruszająca się widokiem obecnej śmiertelności, jak potężna i niewzruszona skała burzliwe ataki świata i gwałtowne fale doczesności odpierająca raczej., a sama się nie łamiąca, w pokusach nie zwyciężana, lecz doświadczana — to jednak — ponieważ spostrzegam, że niektórzy wśród wiernych, czy to ze słabości umysłu, czy. z małości wiary, czy z ponęt światowego życia lub znie-wieściałości, czy — co więcej — z błędnego pojmowania prawdy, mniej silnie stoją, ani nie wydobywają z piersi siwej) boskiej i niezwyciężonej siły — nie należało przejść nad tym do porządku dziennego, ani milczeć, by w miarę naszych skromnych sił z pełną mocą i słowem, z lektury Pańskiej} poczętym, pokonana została gnuśność osłabionego1 przyjemnościami umysłu, i by ten, kto zaczął już być człowiekiem Boga; i Chrystusa1), godnym był Boga i Chrystusa.
2.	Powinien bowiem znać isię, najdrożsi bracia, kto walczy dla Boga, kto, znalazłszy się w niebieskim obozie, boskich już wygląda rzeczy, byśmy się nie lękali burz i zawieruch świata, by nas to wcale nie przerażało, skoro to przepowiedział Pan, proroczym głosem objaśniając, pouczając, przygotowując i umacniając lud Kościoła swego do znoszenia wszystkiego, co przyszłość przyniesie; przepowiedział, żewpo-
*) Qui homo Dei et Christi esse iam coepit-..
256
ŚW. CYPRIAN
szczególnych miejscach wybuchać będą wojny, głody, trzęsienia ziemi i zarazy, by zaś nie opadał nas niespodziewany i z nieprzewidzianych wypadków pochodzący strach, naprzód zapowiedział, że w ostatnich czasach coraz bardziej wzrastać będą przeciwności. Oto dzieje -się, co było powiedziane, a skoro dzieją .się rzeczy przedtem przepowiedziane, to i wszystko się spełni, co Pan przyrzekł, mówiąc: „Gdy ujrzycie, iż się to będzie działo, wiedzcie, że bhsko jest królestwo boże“ (Łk. XXI, 31). Królestwo boże, najmilsi bracia, już się w tej chwili zaczęło; nagroda żywota, radość wiekuistego zbawienia, nieskończone wesele i posiadanie raju, niegdyś utraconego — to wszystko —- wobec tego, że świat przemija, już wraca; już na miejsce rzeczy ziemskich przychodzą niebieskie, wielkie na miejsce małych, wieczne na miejsce znikomych. Jakież tu jest miejsce dla troski i niepokoju? Któż będzie się wśród •tego lękał i smucił, jeżeli mu nie brak nadziei i wiary? Ten bowiem obawia się śmierci, kto nie chce iść do Chrystusa. Ten nie chce iść do Chrystusa, kto nie wierzy, że zaczyna królować z Chrystusem.
3.	Napisane jest: „Sprawiedliwy z wiary żyje“ (Rzym. I, 17). Jeżeli jesteś sprawiedliwym i żyjesz wiarą, jeżeli prawdziwie wierzysz w Boga, dlaczego jako mający bycz Chrystusem i obietnicy Pana pewny, nie lgniesz ku powołaniu do Chrystusa i nie cieszysz się, żeś wolny od diabła? Gdy ów sprawiedliwy Symeon, który prawdziwie był sprawiedliwym, który w pełnej wierze zachowywał przykazania boże, w boski spoisób otrzymał odpowiedź, że nie umrze, zanim nie zobaczy Chrystusa, i gdy Chrystus dziecię z matką przybył do świątyni, poznał w duchu, że Chrystus się już narodził, jak mp to naprzód było przepowiedziane; i gdy go zobaczył, wiedział, że wkrótce umrze. Uradowany przeto myślą o bardzo bliskiej śmierci i pewny bliskiego wezwania, wziął dziecię na ręce, i błogosławiąc Boga, zawołał i mówił: „Teraz pusz-
O ŚMIERTELNOŚCI
257
czasz sługę twego, Panie, w pokoju, według słowa twego, gdyż oczy moje oglądały zbawienie twoje“ (Łk. II, 29—30), dowodząc mianowicie i stwierdzając, że1 isłuldzy Boga wtedy mają pokój, wtedy wolny i kojący odlpoczynek, gdy z wirów tego świata wyswobodzeni, przybiliśmy -do portu wiekuistej i bezpiecznej siedziby, gdy zwyciężywszy tę śmierć, przybyliśmy do nieśmiertelności. Tenci jest bowiem pokój nasz, to zupełne ukojenie, to stałe, mocne i wiekuiste bezpieczeństwo.
4.	Zresztą cóż innegoi odbywa isię codziennie w świecie, jak nie walka z diabłem, gdy się ustawicznymi wysiłkami^ osłaniamy przed jego pociskami i strzałami ? Ścieramy się; z chciwością, z niewstydliwością, z gniewem, z pychą, trudny i uciążliwy staczamy bój z upadkami cielesnymi, z ponętami światowymi. Oblężony umysł człowieka i atakami dia-bła Zewsząd trapiony, ledwie może sprostać poszczególnym, ledwie się opiera; jeżeli pokona się chciwość, powstaje chuć Zmysłowa; jeżeli istłuimi isię chuć, zjawia się; próżność; jeżeli złamie się próżność, rozpala isię gniew, pycha nadyma, nęci opilstwo, nienawiść zrywa zgodę, zawiść podcina przyjaźń. Zmuszany jesteś do złorzeczenia, czego zakazuje prawo boże, popychany jesteś ido przysięgania, czego nie wolno.,
5.	Tyle prześladowań cierpi umysł codziennie, tyle niebezpieczeństw uciska serce; i czyż sprawia przyjemność długie stanie tu między diabelskimi mieczami? Skoro bardziej należałoby pożądać i życzyć sobie przy pomjocy śmierci spieszyć do Chrystusa, który poucza nas i mówi: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, iż będziecie płakać i lamentować wy, a świat się będzie weselił; a wy się smucić będziecie, ale smutek wasz w radość się obróci“ (Jan XVI, 20). Któżby lnie chciał wolnym być od smutku, któżby się nie spieszył Ido radości? Kiedy Zaś smutek nas!z: obraca się w radość^ Pan sam znów objaśnia, mówiąc: „Zasię oglądam was, ja będzie
17
258
ŚW. CYPRIAN
sig radowało serce wasze, ia radości wasżeji żaden od was nie odejmie“ (Jan XVI, 22). Gdy więc; oglądać Chrystusa znacizy radować się, i g!dy nie może być naszej radości, o ile ktoś nie będzie oglądał Chrystusa, CO' za ślepota umysłu* co za brak rozumu jest miłowaćuciśnienia i kary i łzy świata* a nie spieislzyć raczej do radości, która się skończyć nie może!
6.	To się zaś dzieje, najmilsi bracia, ponieważ brak jest wiary, ponieważ nikt nie wierzy, że prawdą jest, cc$ przyrzeka Bóg, który jest prawdomówny, którego mowa do wierzących jest wieczna i niewzruszona. Gdyby ci mąż poważny i chwalebny coś obiecał, dawał byś obiecującemu wiarę* i nie sądził byś, że cię zwodzi albo oszukuje ten, którego znasz jako stałego w jego słowach i czynach. Bóg mówi £ tobą, a ty niewierny chwlejesz się w swym nieufnym umyH śle? Bóg odchodzącemu' z tego świata obiecuje nieśmiertelność i wieczność, a ty wątpisz? To znaczy w ogóle nie znacj Boga, to znaczy nauczyciela wiary Chrystusa grzechem nie-wierności obrażać, to znaczy być w Kościele, w tym domu) wiary, a. 'nie 'mieć wiary.
7.	Jak wielkie korzyści przynosi zejście ze świata, pokazuje sam Chrystus, nauczyciel zbawienia i pożytku naszego; gdy bowiem uczniowie jego smucili się, że, jak zapowiedział, odejdzie, rzekł do nich: „Gdybyście mię miłowali, wtedy byście się radowali, że idę do Ojca“ (Jan XIV, 28), ucząc i okazując, że gdy drodzy, których miłujemy, schodzą zei świata, cieszyć się raczej, niż smucić należy. Tego pomny błogosławiony apostoł Paweł pisze w swoim liście: „Albowiem mnie żyć jest Chrystus, a umrzeć zysk“ (Pil. I, 21), uważając Za największy zysk nie być już skrępowanym sidłami świata, nie podlegać już żadnym grzechom i ułomnościom ciała, być wyswobodzonym Z gniotących ucisków i uwolnionymi z zatrutej gardzieli diabelskiej,, la dążyć za głosem Chrystusa doj radości wiekuistego zbawienia.
O ŚMIERTELNOŚCI
259
8.	Ale niektórzy wzruszaj ą się. tym;, że choroba owa] dotyka 'naszych na równi ’z poganami, jak gdyby na to chrześcijanin wierzył, by zabezpieczony przed przeciwnościami, szczęśliwie używał świata i życia, la nie był zachowany do przyszłej radości, po odcierpieniu tego wszystkiego. Wzrusza niektórych to, że Ita śmiertelność jest nam wspólna z innymi-Cóż bowiem nie jest nam na tym świecie wspólne z innym^ jak długo jeszcze według prawa pierwszych narodzin to ciało pozostaje wspólne1) ?
Jak długo jesteśmy tu na świecie, łączymy się z rodzajem ludzkim równością ciała, duchem się rozdzielamy-Przeto dopóki to, co się psuje, nie oblecze się w niezepso-walność, a śmiertelne1 nie otrzyma nieśmiertelności, a duch! nas nie zaprowadzi db Boga Ojca, dopóty niedogodności ciała nam wspólne z rodzajem ludzkimi. Tak, gdy ziemią jest nieurodzajna, nikogo głód nie oszczędza; tak, gdy z na-i jazdem nieprzyjaciela miasto jakieś zostało zdobyte, wszystkich zarówno niszczy niewola, la gdy pogodne niebo nie spuszcza deszczu, dla wszystkich jednia jest posucha, a gdy o urwiste skały rozbija się okręt, belz wyjątku Wszyscy piły-i nący skazani są na zatonięcie, a ból oczu, ataki febry i cho-ś roby wszystkich członków wspólne nam są z innymi, jak długo nosi się na świecie to wspólne ciało.,
9.	Co więcej, na jakich warunkach, jakim prawem chrześcijanin wierzy, niech wie i utrzymuje, niech będzie przekonany, że więcej niż inni musi męczyć się na świecie, że bardziej musi walczyć z diabłem. Uczy o tym Pismoi bożek mówiąc: „Synu, przystępując do służby bożej, stój w sprawiedliwości i w bojaźni, a przygotuj duszę swą na pokusę66 — i znów: „W boleści, trwaj, a w uniżeniu twoim miej cierpli-}
1) T. zn. wszyscy ludzie, tak chrześcijanie, jak i poganie maj^ tę samą. naturę ludzką, jako potomkowie jednych! rodziców.
17*
260
ŚW. CYPRIAN
wość, bo (złoto i srebro ogniem bywa próbowane66 (EkkL II, i, 4, 5).
i o. Tak Job po utracie mienia, po pogrzebie dzieci, okryty ranami i robactwem dotkliwie gryziony, nie został złamany, ale doświadczony, la wśród utrapień i boleści okazując cierpliwość religijnego usposobienia, mówi: „Nagoim wyszedł z ży-wota matki mojej i nago się wrócę pod ziemię1).. Pan dał, Pan Wziął, jako się Panu podobało, tak się stało66 (I, 2i).. A gdy go nawet żona podjudzała, by zniecierpliwiony bólem wyrzekł coś w żałości i niechęci przeciw Bogu, odpowiedział i rzekł: „Jako jiedna Z niewiast szalonych1 rzekłaś: jeśliśmy! przyjęli dobre z ręki bożej, złego czemu byśmy przyjmować nie mieli? W 'tym wszystkim, co mu isię przydarzyło', Job nie zgrzeszył usity swymi w obliczności Pana66 (II, io i I, 22)* 2 3 *). Przeto dajle mu Pan Bóg świadectwo, mówiąc: „A ba-czyłżeś Joba, sługę mego,’ że nie masz na ziemi podobnegpi jemu, człowiek bez zarzutu, prawdziiwy czciciel Boga?66 (Job. I, 8)8).. A Tobiasz, po znakomitych dziełach, po wielu wspaniałych pochwałach siwego miłosierdzia, znosząc ślepotę, ia bo*-jąc się Bioga i błogosławiąc go w przeciwnościach, przez ową klęskę ciała swego podniósł się do chwały, chociaż go żona ż tej drogi sprowadzić usiłowała, mówiąc: „Gdzież są sprawiedliwości twojie? Oto cierpisz66 (Tob. II, 22). Ale on, stały i silny w bojaźni bożej, i do znoszenia cierpienia wiarą religijną uzbrojony, nie us|tąpił pokusie niewytrzymałej na ból żony, lecz większą cierpliwością więcej sobie u Boga zasłużył, jak gO' potem anioł Rafał chwali, mówiąc: „Objawiać dzieła boże i wyznawać zaszczytną jest rzeczą. Albowieml
i) W Wulgacie jest: Et nudus revertar illuc — i nago- się tam wrócę....
2) Wulgata nie ma: Quae contigerunt e;i... in conspectu Domini.
3) Homo sine querella, verus Dei cultor; Wulgata: Homo simpilex
et rectus ac timens' Deum.
O ŚMIERTELNOŚCI
261
kiedy modliłeś się ty i Sara, ja ofiarowałem pamięć modlitwy waszej w obliczu jasności bożej; a gdyś po prostu grzebał umarłych', i ponieważ nie wahałeś się wstawać i zostawiać obiad twój, lecz odszedłeś i pogrzebałeś umarłego, posłań: jestem doświadczyć cię; i znów posłał mię Bóg, abym cięl uzdrowił i Sarę isynpw^ ftwoj^. Jam jest bowiem Rafał, jeden z siedmiu aniołów sprawiedliwych, którzy stoimy i przebywamy przed jasnością Bioga“ (Tob. XII, ii n,).
ii.	Tę cierpliwość mieli zawrze sprawiedliwi, tej karności z prawa Pana trzymali się apostołowie, by w przeciw-j maściach nie szemrać, lecz mężnie i cierpliwie znjosić, cokolwiek przydarzy się fna świecie, gdy naród żydowski tym/ zawsze grzeszył, żie często przeciw Bpgu szemrał, jak stwiiern dza Pajn Bóg ‘w księdze Liczb, mówiąc: „Niech ustanie1 szeim^ ranie ich ode mnie, aby nie pomarli44 (Liczb. XVII, 10). Nie należy szemrać w przeciwnościach, najmilsi bracia, lecz cierpliwie i mężnie znosić, cokolwiek wypadnie, gdyż jest napisane: „Ofiara Bogu duch strapiony; serca wskruszonego i uniżonego Bóg ni)e wzgardzi44 (Ps. 50, 19).
Także w księdze Powtórzonego Prawa napomina Duch św. przez Mojżesza i mówi: „Pan Bóg twój będzie cię trapił i spuści na cię głód i będzie wiadomo W sercu twoim, czyś’ dobrze strzegł przykazań jegp, .czy nie“ (VIII, 2)1), i znów: „Kusi was Pan Bóg wasz, aby wiedział, czy miłujecie Panal Boga waszego z całiegO' serca waszego i z całej duszy waszej “ (Tamże XIII, 4).
12.	Tak Abraham podobał się Bogu, ponieważ, by się podobać, nie lękał się utracie syna, ani się wzdrygał przed popełnieniem synobójstwa. Ty, który nie możesz prawnid utracić syna i losu następstwa, ciobyś uczynił, gdyby ci kan zano zabić syna? Bojaźń Boga i wiara powinna cię na wszyst^
W Wulgacie nieco odmiennie.
262
ŚW. CYPRIAN
ko uczynić przygotowanym. Choćby utrata majątku, choćby udręka z dolegliwych i nieustannych chorób, choćby żałobne i smutne odezwanie iod żony, od dzieci, od umierających! (drogich — to wszystko niech nie1 będzie dla ciebie przeszkol dą, lecz wialką, niech nie osłabia, ani nie łamie wiary chrześcijanina, lecz raczej) niech dowodzi męstwa w walce, gdy należy wzgardzić wszelką przykrością z obecnego zła w nadziei dóbr doczesnych. Bez uprzedniej walki nie może być Zwycięstwa, a gdy w walce przychodzi zwyjcięstwo, wtedy Zwycięzcy otrzymują wieniec chwały. Sternika na okręcie po-znaje się w czasie burzy, żółnierza doświadcza się w bitwie..! Mdła jest chełpliwość, gdy nie ma niebezpieczeństwa; zmaganie się z przeciwnościami, jest próbą prawdy1).. Drzewjo, które głęboko w ziemi ma korzeń, nie uginą się pod nawajH nicą wiatru, a okręt silnie zbudiowlany rzucają fale, ale go nie rozbijają, a kiedy nia klepisku młóci się zboże, ciężkie i zdrowe ziarna nie sobie z wiatru nie: robią, próżne zaś( plewy za lada podmucham ulatują.
13.	- Tak i apostoł Paweł po rozbiciu okrętu, po biczowaniu, po wielu ciężkich udręczeniach ciała uważa, iż znosi przeciwności nie dla udręki, lecz idla poprawy, by o tyle^ prawdziwiej był doświadczony, o ile srożej jest uciskany .j Mówi: „Dan mi jes|t bodziec ciała mego, anioł szatanów, aby mię policzkował. Dlatego trzykrociem Pana prosił, aby Ode mnie odstąpił; i rzekł mi: Dosyć ty masz ria łasce mojej, albowiem moc w słabości doskonałą się stawa“ (2 Kor. XII', 7 n.). Kiedy więc zaplanuje niemoc, słabość lub jakie; znipzp Czeinie, wtedy udoskonala się moc wasza, a jeżeli wtedy wśróid pokus wiara się iostoi, otrzymuje wieniec, jiak jest napisane: s,Naczynia garncarskiego piec doświadcza, a ludzi sprawiedliwych pokusa" (Ekkli. XXVII, 6). Ta wreszcie jest różnica
1) Conflictatio in iadversis pirobatio est veritatis.
O ŚMIERTELNOŚCI
263
między nami u innymi, którzy Boga nie znają, że oni w przeciwnościach narzekają i szemrają, (nas zaś przeciwności niq odciągają od prawdy Wiary i cnoty, lecz uszlachetniają w? boleści.	1
14.	A że teraz w osłabionym ciele gnieździ się choroba żołądka, że ż powodu ran w gardle dokucza do szpiku kości gorączka, że wnętrzności wstrząsane są ustawicznymi wymiotami, że oczy 'zachodzą krwią, że niektórym odcina się nogi lub inne części członków, gangreną zarażone, że przy okaleczonych ciałach Za wybuchem choroby słabnie chód, przytępia się .słuch lub traci .się wzrok — to wszystko przynosi korzyści wierze. Przeciwko tylu atakom zniszczenia i śmierci niewzruszonym wystąpić umysłem — jakaż to jest wielkość serca, co z>a wzniosłość na ruinach rodzaju ludzkiego prostjo stać, a nie leżeć złamanym !z tymi, którzy nie mają nadziei/ w Bogu, cieszyć 'się raczej i spełniać czasowe obowiązki^ w przeświadczeniu, że gdy wiarę naszą usilnie wyznajęmy i znosząc boleści, do Chrystusa wąską ścieżką dążymy, nja jego sądzie nagrodę jego drogi i wiary otrzymamy. • Niech się boi umierać, kt£ nie odrodzony z wody i z ducha idzie? w ogień piekielny., Niech się boi umierać, kto nie ma przynależności do krzyjżla i męki Chrystusa. Niech się boi umierać, kto z tej śmierci przejdzie do śmierci drugiej1).. Niech się boi umierać, kogo, schodzącego ze świata, nie kończącymi się karami wieczny płomień palić będzie., Niech' się boi umierać2)1, komu daje się Zwłokę na to, by jego męki i jęki były na inny czas przesunięte.
15.	Wielu iz naszych umiera w tej śmiertelności, to jest wielu z naszych uwalnia się z tego świata, śmiertelność!
1) T. izn. do śmierci duszy, czyli na potępienie wiecznie.
'?) Mori timeat... pięć zdań tak się rozpoczyna. To powtórzenie „repietitio" jako figura retoryczna ma na celu wzmocnienie wrażenia argumentacji.	?	<
264
ŚW. CYPRIAN
ta żydom, poganom i wrogom Chrystusa wydaje się zarazą, dla sług Boga jest to zejście zbawfenne. Dlatego, że bez żadnej różnicy rodzaju ludzkiego z iniesprawiedliiwymi umierają także sprawiedliwi, nie powinniście sądzić, iż wspólna zguba ispotyka izłych i dobrych. Sprawiedliwi wzywani są na odpoczynek, niesprawiedliwi porywani sią na karanie; wierni dloistają opiekę, wiarołomni odbierają, karę. Najmilsi, jesteśmy nieopatrzni i niewdzięczni, i nie uznajeimy dobrodziejstw, jakie otrzymujemy- Oto ischódzą w pokoju bezpiecznie, z chwałą swoją, dziewice, niie obawiające się pogróżek antychrysta, ani zepsucia, ani domów rozpusty. Młodzieńcy uchodzą niebezpieczeństwa kruchego wieku, szczęśE-wiej dochodząc do nagrody powściągliwości i niewinności. Nie lęka się już tortur szlachetna matrona, mąjąę w zysku przez} szybką śmierć obawę przed prześladowaniem, przed męczarniami Ze stromy oprawcy. Lękiem śmiertelności i czasu zapalają się bojiaźliwi, zbiera ją siły opieszali, podniecają się leniwi, zbiegowie zachęcają 'się do powrotu, poganie skłaniają się do przyjęcia wiary, stary lud wiernych odzyskuje spokój, świeże i liczne wojsko Z wielką energią zbiera się do walki^ mając walczyć bez obawy śmierci, gdy do bitwy przyjdzie, skoro w czasie śmiertelności wstąpił w szeregi bojowe.
16.	A to wreszcie, najmjilsi bracia, cokolwiek jest, jak jest ważne, jak potrzebne:, że zaraza ta i choroba, która wy-j daje się straszną i nieszczęsną, doświadcza sprawiedliwości jednostek i bada umysły rodzaju ludzkiego, czy chlebodawcy litują się nad złożonymi niemocą .sługami, czy lekarze nie zaniedbują błagających chorych, czy gwałtowni powstrzymują swą s.rogość, czy drapieżni szalonej swej chciwości nienar sycony ciągle żar przynajmniej obawą śmierci hamują, czy pyszni uginają karku, czy nieuczciwi łagodzą swą czelność^ czy bogaci czynią jakieś ofiary na widok umierających drogich' osób, i czy robią zapisy mający umrzeć bez spadkobier
O ŚMIERTELNOŚCI
265
ców1). Gdyby nic innego- ta śmiertelność nie przyniosła, to jednak chrzęścijanom i sługom Boga ogromną przysługę wyświadczyła przez to, żeśmy chętnie zaczęli pragnąć męczeństwa, iskoro uczymy się riie lękać się śmierci).. Są to dla nasi ćwiczenia, nie pogrzeby; dają umysłowi chwałę męstwa, pogardę śmierci przygotowują do korony.
i 17. Lecz może- ktoś sprzeciwi .się i powie: „To- mię / w obecnej śmiertelności zasmuca, że gdy byłem gotów do wyznania i zniesienia męczeństwa całym sercem i całą mocą się przysposobiłem, jestem- pozbawiony mego męczeństwa, gdy mię śmierć wcześniej zaskoczy”. Po pierwsze, męczeństwo nie jest w twojej mocy, lecz w łaskawości Boga, i nie możesz? mówić, żeś stracił to, na co, czyś zasłużyły nie wiesz. Następnie Bóg jest badaczem nerek i serca, ogląda i poznają rzeczy zakryte, widzi i pochwala cię, a jeżeli spostrzega, że: gotowe było u cieibifei męstwo, loddaje nagrodę za męstwo-.! Czy Kain już zabił brata, zanim ofiarjowlał Bogu? A jednak bratobójstwo, poczęte w umyśle, Bóg przewidujący przedtem potępił. Jak tam zła myśl i zgubny plan przez Boga przewie dającego poznane zostały, tak i w sługach1 Boga, którzy myślą o wyznaniu wiary i w (duszy pragną męczeństwa, umysł! oddany dobru od Boga sędziego odbiera koronę.. Go innegoj jest, gdy męczeństwu brak ducha, a co innego, gdy duchowĄ Zabrakło męczeństwa. Jakim cię znajduje Pan, gdy wzywa, takim cię też sądzi, skoro sam oświadcza i mówi: „I po-j znają wszystkie kościoły, iżem ja jest, który badam się nerek i .serc” (Obj. II, 23). Nie krwi bowiem naszej Bóg szukaj, lecz wiary. Albowiem ani Abraham, ani Izaak, ani Jakub nie Zostali zabici, a jednak uczczeni zasługami, wiary i sprawiedliwości pierwsi zasłużyli na przynależność do- patriarchów; do
4	3) W tych spiętrzonych zdaniach usiłuje autor wykazać Wpływ
myśli o śmierci.	i
266
ŚW. CYPRIAN
ich grona dołącza -się każdy, kto iznalezion jest jako, wierny^ sprawiedliwy i chwalebny.
18.	Winniśmy pamiętać, że mamy wypełniać nie naszą wiolę, lecz wolę Boga, według tego, jak kazał nam Pan modlić się codziennie. Cóż to za niewłaściwość, i ico za przewrótność, że gdy się modlimy, by się działa wola Boga, to kiedy Bóg powołuje nas i zabiera z tego- świata, nie ulegamy natychmiast jego rozkazowi! Opieramy się i wzbraniamy i zwyczajem upartych sług wiedzeni jesteśmy przed oblicze Pana ze; smutkiem i ptizygnębieniem, odchodząc stąd pod przymusem, ’a nie Z dobrej woli; i chcemy w darach niebieskich mieć zaszczyt od tego, do którego niechętnie przychodzimy. Pocóż więp modlimy się i prosimy, by przyszło królestwo niebieskie, jeżeli bawi nas niewola ziemska? >
Pocóż w często powtarzanych prośbach błagamy i żądamy, by prędzej nadszedł dzień królestwa, jeżeli większym pragnieniem i silniejszym życzeniem jest tu służyć diabłu, niż królować z Chrystusem?
19.	Wreszcie, by jaśniejszymi były dowody boskiej opatrzności, że Pan znający przyszłość pomaga swoim do; prawdziwego zbawienia — gdy pewien z naszych towarzyszy i wispółkapłanów niemocą złamany i zajęty zbliżającą się śmiercią prosił o zwłokę, stanął .przy proszącym i już prawie umierającym młodzian, dostojny chwałą i majestatem, wyniosłej postawy i jasnego oblicza, w ogóle tak wyglądający, że Z trudnością zniósłby jego widok człowiek przy nim stojący; może mógł patrzeć nań człowiek, mający za chwilę zejść ze świata1). Otóż on nie bez pewnego oburzenia w umyśle i głosie mruknął i rzekł: „Cierpieć boięje się, schodzić (ze świata) nie chcecie, cóż mam wam czynić?” Głos to łają-
x) Taki już mało widzi i słabo reaguje na bodźce zewnętrzne,
O ŚMIERTELNOŚCI
267
cego i napominającego, który w trosce o prześladowanie.1)', a o zejście spokojny* 2), nie przyzwolił na obecne pragnienie, lecz radził na przyszłość. Słyszał brat nasz i kolega umierający, co mówił do innych’. Albowiem jeżeli umierający usłyszał, na to usłyszał, by mówił; usłyszał on nie dla siebie, lecz dla nas. Bo czegóż mógł się nauczyć już miający odejść? Nauczył się owszem dla pozostających, byśmy poznali — dowiadując się, że ów kapłan, proszący o zwłokę, został/ zganiony — co wszystkim wychodzi na dobre.
20.	A nam samym najmniejszym i ostatnim, ileż razy było objawione, jakże .często i wyraźnie z łaski Boga przykazane, co stale stwierdzałem, jak publicznie głosiłem, że nie należy opłakiwać braci naszych, wezwaniem Pańskim ze świata uwolnionych, gdy wiemy, iże nie giną, iale naprzód są wiy-i słani, że schodząc, Uprzedzają, że oglądania wyruszających pragnąć należy, jak 'żeglujących po morzu, — że nie należy narzekać, ani przywdziewać tu czarnych sukien, sikoro oni tam białe odzienie już otrzymali, że nie należy dawać sposobności poganom, by nas całkiem słusznie ganili, że jako unicestwionych i zgubionych opłakujemy tych, o których mówimy, że żyjią u Boga, i że wiary, mową i głosem wyjra^ żanej, świadectwlem serca i piersi nie potwierdzamy. Nadziei i wiiary naszej jesteśmy przeniewiercami, jeżeli wszystko, co mówimy, wydaje się udaneim, zmyśleniem, fałszywem. Nic nie pomoże w słowach obnosić cnotę, a czynami burzyć prawdę^..
21.	Wyrzuca to wreszcie apostoł Paweł i łaje i wini tych, którzy smucą się ze śmierci swoich. Mówi: „Nie chcei-my, bracia, abyście wiedzieć nie mieli o tych, którzy zasnęli' iżbyście się nie smucili, jako i drudzy, którzy nadziei nie mają. Albowiem jeśli wierzymy, iż Jezus xuma(rł i zmartwychwstał,
-1) Które czekało innych, zdrowych.
2) Owego umierającego kapłana.
268
ŚW. CYPRIAN
tak i Bóg tych, którzy zasnęli, -przez Jezusa przyprowadzi z nim“ (i Tes. IV, 12—13). O tych' mówi, Ze się smucą,, którzy nie mają, nadziei. My .zaś, ktprzy nadzieją] żyjemy i w Boga wierzymy, i ufamy, Ze Chrystus za nas cierpjał i zmartwychwstał, że w Chrystusie .trwający przezeń i yr nim zmartwychwstaną, idlaazego i sami z ftego świata zejść nie chcemy, albo naszych schodzących jakby straconych żałujemy i opłakujemy ? Sam Chrystus Pan i Bóg nasz napomina i mó^ wi: „Jam jest Zmartwychwstanie1); kto wie mnie wierzy, choćby umarł, żyw będzie. A wszelki, któiry żyje, a wierzy we mnie, nie umrze na wieki*6 (Jan XI 25—26). Jeżeli- w Chrystusie wierzymy, dotrzymujmy wiary jego słowom i obietnicom, byśmy w radosnej pewności, jako nie mający umrzeć na wieki, przybyli do Chrystusa, |Z którym żyć i królować zawsze będziemy.
22.	Że tymczasem umieramy, przechodzimy przez śmierć do nieśmiertelności, i nie może nastąpić życie wieczne, 01 ile się stąd nie odejdzie. Nie Jest to zejście, leqz przejście, a po skończeniu. doczesnego biegu przekroczenie do wieczności. Któżby nie spieszył do lepszych rzeqzy? Któżby nie życzyj sobie, jak najprędzej być odmienionym i upodobnionym do postaci Chrystusa i godności łaski niebieskiej? Apostoł Paweł głosi: „A nasze obcowanie jest w niebiesiech, skąd też oczeki-wamy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przemieni ciało podłości naszej, przypodobane ciału jasności swojej4* (Fil. IV, 20 n.). Że takimi będziemy, przyrzeka i Chrystus Pan, gdy prosi za nami Ojca, byśmy z nim i z nim się radowali W przybytkach wiekuistych i w królestwie niebieskim: „Ojcze, któreś mi dał, chcę, aby, gdziem ja jest i oni byli ze mną; aby oglądali ichwałę moją, którąś mi dał2)' przed zało
1) Wulgata ma... Zmartwychwstanie i żywot...
2^ W Wulgacie po... dał, są słowa: Albowiemeś mię umiłował...
O ŚMIERTELNOŚCI	269
żeniem świata" (Jan XVII, 24). Udający ;się do stolicy Chrystusa, do światłości królestwa, niebieskiego, nie powinien smucić się i narzekać, lecz raczej 'według przyrzeczenia Pana, według wiary prawdy cieszyć się z tej podrożył i przenieś sienią.
23.	Widzimy wreszcie, że tak przeniesiony został i Henoch, który podobał się Bogu, jak w Księdze Rodzaju stwierdza i mówi Pismo boże: „I podobał się Henoch Bogu2), i nie było go potem wid;ać, bo go Bóg przeniósł" (V, 24)./ To znaczyło podobać się w obliczności Bogia i zasłużyć na przeniesienie z zarazy tego świata. Lecz i przez Salomona uczy Duch św., że ci, którzy Bogu się podobają, wcześniej schodzą stąd i szybciej się uwalniają, by — zostając dłużej na tym świecie — nie splamili się w zetknięciu ze śwŁa^ejni:[ „Pochwycon jest, aby złość nie odmieniła umysłu jego... Podobała się bowiem Bogu dusza jego: dlatego pokwapił się wywieźć go spośród nieprawości" (Mędr. IV, 11, 14). Tak 1 w psalmach w duchowej wierze spieszy do Boga pobożna! dusza, jak jest napisane: „Jako miłe przybytki twoje, Panie zastępów; żąda i ustaje dusza moja do pałaców Pańskich" (Ps. 83, 2—3).
24.	Temu zależy na długim pobycie na świecie, kogo świat bawi, kogo schlebiający i oszukujący świat ponętami! ziemskiej rozkoszy zaprasza. A dalej, gdy świat nienawidzi chrześcijanina, dlaczego kochasz tego, który cię ma w nienawiści, a nie idziesz raczej za Chrystusem, który cię i odkupił i bniłuje cię? Jan wiliście $wym woła i mów®,; i nąpoimina,( byśmy — idąc za cielesneimi' pożądaniami; nie miłowali świata: „Nie miłujcie świata, ani, tego, co jest na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nifemasz w nim ojcowskiej miłości.. Albo-; wiem wszystko, co jest na świecie, jest pożądliwość ciałaj
i) Wulgata ma: I chodził z Bogiem...
270
ŚW. CYPRIAN
i pożądliwość oczu, 1 pycha żywota, która nie jesit z. Ojca, ale jest ze świata. A świat przemija i pożądliwość jegojł lecz kto czyni woję bożą, trwa na wieki, jak i Bóg trwaj na wieki4*1) (i Jan II, 15—17). Raczej, najmilsi bracia, bądźmy gotowi całym umysłem, silną wiarą, krzepkim męstwem ido spełnienia wszelkiej woli Boga, a wykluczywszy lęk przed śmiercią, myąlmy o nadchodzącej nieśmiertelności., Okażmy, że jesteśmy tern, w co wierzymy, byśmy) i drogich! osób śmierci nie opłakiwali, i gdy nadejdzie właściwy dzień! powołania, byśmy niezwłocznie i ochotnie do Pana na jego-wezwanie spieszyli.	1	i
25.	A gdy to zawsze czynić powinni' .słudzy Boga, teraz tern bardziej dziać się to winno, gdy już świat się wali,* 2X otoczony nastającymi nieszczęściami, i gdy widzimy, że zaczęły się już rzeczy ciężkie, a wiemy, że zagrażają jeszcze cięższe, za największy zysk uważajmy, jeżeli stąd szybkol zejdziemy. Gdyby w domu twoim chwiały się ściany ze starości, gdyby dachy na górze trzeszczały, gdyby dom, już rudera, już zniszczony, z rozlatującymi się, spróchniałymi wiązaniami groził bliską ruiną, czybyś szybko nie wynosił się £ niego? Gdyby ci w podróży na morzu rozbiciem zagrla^ żała gwjałtowna, spienione fale, podrzucająca burza, czybyśi nie zdążał szybko do przystani? Oto świat się chWieje i za^-l pada ;się i upadek swój niie starością rzeczy, lecz kolńceml poświadcza; (a ty nie dziękujesz Bogu, nie cieszysz się, że wcześniejszym zejściem uchodzisz przed ruiną i rozbiciem i zagrażającymi nieszczęściami?
26.	Należy rozwalać, najmilsi bracia, i raz po raz myśleć, żeśmy się wyrzekali świata, i żyjemy tu tymczasem jakby goście i podróżni'. Wyczekujmy dnia, który każdego prze-
i) W Wulgacie niema słów: Jak i Bóg trwa na wieki...
2) Autor wierzy w bliski koniec świata.
O ŚMIERTELNOŚCI
271
zmacza na jego mieszkanie, który nas, istąd wyrwanych! i z si-i-deł światowych uwolnionych przywraca gajowi i królestwu. Któżby, znajdujący się w przykrym położeniu, nie spieszył się zpowrotem do ojczyzny? Któżby, żeglując, do swoich, nie pragnął gorąco pomyślnego wiatru, by drogich jak najprędzej mógł objąć w ramiona? My iza ojczyznę naszą raj uważamy, za rodziców zaczęliśmy już mieć patriarchów; dlaczegóż nie spieszymy i nie biegniemy, byśmy- mogli widzieć ojczyznę naszą i rodziców ‘naszych pozdrowić? Wielka tam liczba drogich nas oczekuje, [rodziców, braci, dziecię wielki i liczny tłum czeka na 'nas, o .siebie już spokojny, a jfeslżcze o nasze; zbawienie stroskany. Zjawić się przed nimi, paść im w objęcia cóż za radość wzajemna^ i idla nich1 ii dla nas, jakaż.’ tam rozkosz królestwa niebieskiego, bez obawy umierania, i jak wielka i nieskończona szczęśliwość żyć na iwieki! Tam chwalebny chór apostołów, tam liczba radujących się proroków, tam niezliczony lud męczenników, za Walkę i mękę chwałą i Zwycięstwem ukoronowiany1)', triumfujące dziewice, które pożądliwość ciała siłą Wstrzemięźliwości ujarzmiły, wynagrodzeni miłosierni, którzy żywiąc i wspierając ubogich, dzieła sprawiedliwości czynili, którzy przykazania Pańskie zachowując, do iniebieskich iskarbców ziemskie majętności przenieśli, Do tego, najmilsi bracia, z żądną skwapliwością spieszmy, byśmy sobie życzyli być z tymi, by nam danem było szybko przyjść do Chrystusa. Niech te myśli nasze widzi Bóg, niech na to postanowienie umysłu i wiary spogląda Chrystus, większą nagrodę miłości swej dający tym, którzy z większym do niego zwracają się pragnieniem. (
Ulic apiostolorum gloriosus chorus, illic prophetarum exultan-tium numerus, illic martyrum innumerabilisi populus... Jakże te słowa przypominają Te Deum — hymn, przypisywany św. Ambrożemu i Augustynowi !	!
272
ŚW. CYPRIAN
Ad Fortunatom.
Co 'pismo Cypriana m\a na myśli biograf Poncjusz, gdy pisze-’ „Któżby tylu męczenników słowami boskiej podnosił wy\mowy?“ I dodaje następnie: „Któżby wreszcie tylu wyznawców, tyle głów,. po raz wtóry na męczeństwo znaczonych, a na przykład tegoż męczeństwa przy życiu pozostawionych, trąby niebieskiej pobudką zapalał?-41)
Bez wątpienia jest tu moWa o drugim piśmie Cypriana, zachęcającym do męczeństwa, a skierowanym do wyznawców czyli męczenników niższej klasy, tj, ty\ch, którzy przeszli przez męki i więzienie, ale wyszli cało* 2 3 *).
Któreż to m\dgło być pismo? Czy może przypisywane błędnie Cyprianowi De laude martyriP)? Chyba Poncjusz nie mógłby obcej rzeczy zaliczyć do literackiej spuścizny swego mistrza i przyjaciela! Mniemome zaś, że pismo, o którym wspomina Poncjusz, zaginęła, i żadne po nimi nie pozostały ślady w kościelnej starożytności, sprzeciwiałoby się znanym i ustalonym ‘datom, odnoszącym się do poszczególnych pism biskupa kartagińskiego. Niektórzy^) usiłują we wzmiance bio
i)”"Vita, 7-
2) Zob.. wyjaśnienie w tekście.
3) Jak sądzi Got z, Gesch., der Cyprianischen Literatur 38—40.
Tego również zdania był Hiarmack w Gesch. der altchr. Lit 1, 693, 718, a które później zmienił w Texte u.. Unters. 13, 4 b, 1895!, 6 A2.
Por. M :a t z i n g e r, Des hi. Thascius Cacilius Cyprianus5 Traktat: De bono pudicitiae, Nurnberg, 1892, 2 A. 9; Haussleiter, Drei neue Schriften Novatians, Theol. Literaturblatt, 12 October 1894, 483 A. 1.
DO FORTUNATA
273
grafa widzieć listy Cypriana: 6, ro, 15 i 28, zawierające zachętę do wytrwania; wszystkie one przypadają na czas prześladowania za Decjusza i są krótkie. Zdaniem Bardenhewera1) tylko jeden list odpowiadałby słowom Poncjusza, mianowicie 76, wspaniały, skierowany do większej grupy męczenników, którzy zamknięci w kopalniach, czekdfi na termin stracenia.
'Cen list powstał w czasie wdleriańskiego prześladowania, po piśmie Ad Fortunatom, pod koniec r. 257, gdy Cyprian sam już w Curubis spożywał gorzki chleb wygnania. List ten, dzięki swej obszernej. treści i niezrównanemu pięknu zajmuje w korespondencji Cypriana bardzo poczesne miejsce. Słusznie przeto wyraża się o nim niemiecki tłumacz2) Wybranych pism Cypriana: ,JDer freddigste Glaubensmut, ein vólli-ges Aufgegangensein in Christus, die zartlichste Ceiłnahme fur dessen Bekenner, jubelnde Siegeszurersicht tritt ans in diesem Briefe in einer so warmen, sinnreiphen, aus der Fulle des Herzens quellenden Sprache entgegen, dass derselbę auch jetzf noch semen bCgeisternden Eindruck auf den Leser nicht werfehlen kann“.
A jak zgodnym był sąd Współczesnych o tym liście, wskazują trzy odpowiedzi W formie listów 77—79 od poszczególnych grup męczenników, trzymanych w trzech różnych kopalniach.
Przypuszczenie, 'że wśród pism Cypriana po traktacie Ad Fortunatum figurował list 76, opiera sig ua dużym prawdopodobieństwie. W tytule listu wymienieni są męczennicy; oto: JCyprianus Nemesiano, FelicĄ, Lucio, alteri Felici, Litteo, Po-liano, Wictori, laderi, Datiro coepiscopis^, item compresbyteris et diaconis et ceteris fratribus in metadlo constitutis mar-tyribus Dei Patris omnipotentis et lesu Christi Domini nostri &t Dei Consernatoris nostri aeternam salutem^. Poncjusz, któ-
x) Gesćh1. der kirchl. Lit. i2, 1914, 471..
2): Uhl, Ausgewahlte Schriften des^hl. Cyprian, Kempten, 1869, 368.
18
274
ŚW. CYPRIAN
ry w cytowanym rozdziale mówi o męczennikach, dodaje następnie z wyczerpującą dokładnością: „Confessores frontium notatarum sekunda inscriptione signatos et ad exempłum mar-tyrii superstiies reservatos“. Gdyby biograf istotnie ten lisi miał \na myśli, to byłby w tym dowód, że jego wykaz pism Cypriana fest od początku do końca zestawiony w porządku chronologicznym1).
'Craktat ten w niektórych rękopisach ma tytuł: De exhor-tatione martyrii. Nie fest to żaden list pasterski, ale na prośbę^ adresatów sporządzony zbiór cytatów* z Pisma św., nadających się na rozważanie W okresie ciężkich prób i przejść? jakim fest czas prześladowania. Na wstępie mamy 13 tez: O nicości bałwanów, o karygodności kultu bałwochwalczego^ o obowiązku stałego wyznawania wiary i o wielkości nagrody za mężne jej wyznanie. Wszystkie te tezy są następnie poparte i objaśnione po kolei przykładami biblijnymi i cytatami-Autor daje materiał, a nie gotową rzecz.,, jak sam zaznacza we wstępie: „Posłałem ci nie tyle traktat, ile dostarczyłem materiału piszącym traktaty. Rzecz ta może służyć jednostkom z wielkim pożytkiem" itd.
Według początkowych słów rzecz ta powstała w czasie prześladowania, koło połowy r. 257 za panowania Waleriana-Fortunat, do którego pismo to jest adresowane, stal prawdopodobnie na czele jakiejś gminy kościelnej i jest może identyczny z uczestnikiem synodu z 1. 9. r. 256, biskupem Fortunatem z 'Chwcabor1 2)-
1) Hipoteza, ze Ponejusz myśli o liście 76, wyszła najpierw od Mło nceau x% Hist. litt. del' Afrique chret 3, 248.; Harnack, Gesch. der* altćhr. Lit. 2, 2, 363, nazywa tę hipotezę „nęcącą", a Sc han z się z ni% zgadza Gesch'. der 1*01^. Lit. 32, 357.
2) Por. Sententiae episcoporum, 17. Ed. G. Hartel, v. III p. 1.
DO FORTUNATA
275
Do Fortunata.
i.	Pragnąłeś, najdroższy Fortunacie, bym zebrał z ksiąg świętych upomnienia, którymi przygotowałbym i umocnił umysły braci, oraiz zapalił Żołnierzy Chrystusa do duchowej i niebieskiej walki, ponieważ Zwala się ciężar ucisków i prześladowań, a na końcu i dokonaniu świata nieszczęsny czas antychrysta już isię zaczął zbliżać. Należało ulec twemu, tak koniecznemu pragnieniu, by — o ile podoła słabość nasza, pomocą boskiego natchnienia wsparta — z przykazań Pańskich jiakby niejaka broń i zasłona dla mających iść do boju braci dobyta została. Mało jest bowiem, że lud boży, wezwaniem głosu naszego podnosimy, jieżeli wiary wierzących1 i poświęconego oraz oddanego Bogu męstwa bożym czytaniem nie umoc-nimy.
2.	Cóż zaś raczej bardziej) przystoi trosce naszej i staraniu, jiak powierzony nam przez Boga lud1 i wojsko, w niebieskim obozie rozłożone przeciw strzałom i pociskom diabła nieustannymi przygotowywać zachętami? Albowiem nie może być zdatnym do walki żołnierz, który się przedtem w polu nie wyćwiczył, albo jak może być uwieńczony na stadionie, ubiegający się o wieniec w igrzyskach, jeżeh przedtem nie zastanowi się nad praktycznym użyciem swoich sił? Stary jest przeciwnik i wróg odwieczny, z którym staczamy bój. Dobiega prawie sześć tysięcy lat, odkąd diabeł zwalcza człowieka. Przez samą tak długą praktykę nauczył się wszystkich rodzajów kuszenia, sztuk i zasadzek w walce. Jeżeli
276
ŚW. CYPRIAN
znajdzie żołnierza Chrystusowego nie przygotowanego, nie wyćwiczonego, nie czuwającego pilnie i całym sercem, osacza nieświadomego, Zwodzi nieostrożnego, oszukuje niedoświadczonego. Jeżeli zaś ktoś, -strzegący przykazań Pańskich i silnie przy Chrystusie trwający, stanie przeciw niemu, musi być zwyciężony1), ponieważ Chrystus, którego wyznajemy, jest niezwyciężony.
3.	Bym zaś mowy mojej zbytnio nie rozciągał, najdroższy bracie, i słuchającego lub czytającego rozwlekłością pisma nie nużył, zrobiłem iskrót tak, że pod osobnymi tytułami, które ktoś znać powinien i zapamiętać, umieściłem rozdziały Pańskie, a to, co zamierzałem, podparłem powagą boskiej lektury, by się zdawało, że posłałem Ci nie tyle traktat, ile dostarczyłem materiału piszącym traktaty. Rzecz ta może służyć jednostkom z wielkim pożytkiem. Albowiem, gdybym dał już zrobioną i gotową suknię, suknia byłaby moja, której ktoś by używał, a może nie zrobiona odpowiednio do wzrostu i objętości ciała, mniej, by odpowiadała; teraz zaś posłałem samą wełnę i purpurę Z Baranka, przez którego odkupieni i ożywieni jesteśmy; gdy ją otrzymasz, sporządzisz sobie tunikę według woli, co więcej, jak będziesz się w twej domowej i własnej, sukni .cieszył, innym także, by sobie i oni mogli do woli sporządzić, udzielisz z tego, cośmy posłali, aby po zakryciu owej starej nagości wszyscy nosili okrycie Chrystusa, odziani uświęceniem niebieskiej łaski.
4.	Nadto, najdroższy bracie, uznałem za pożyteczną i zdrową i tę radę, że w tak potrzebnym zachęcaniu, które czyni męczenników, należy obcinać rozwlekłość naszych słów i usuwać powolności i kołowania mowy ludzkiej, a zostawiać tylko to, co Bóg mówi, czym Chrystus sługi swe do męczeństwa zachęca. Te niech będą trąby wojskowej pobudki, te
x) Diabeł.
DO FORTUNATA
277
dla walczących zawołania. Tym niech się podnoszą uszy, tym przygotowują umysły, tym umacniają siły ducha i ciała do znoszenia wszelkiej męki. My tylko, którzy za zezwoleniem Pana daliśmy wierzącym pierwszy chrzest, do innego także jednostki przygotowujmy, wpajając i pouczając, że ten chrzest jest w łasce większy, w potędze wznioślejszy, w zaszczycie droższy, chrzest, którym chrzczą .aniołowie, chrzest, którym raduje się Bóg i jego Chrystus, -chrzest, po którym nikt już nie grzeszy, chrzest, który dopełnia wzrostu wiary naszej, chrzest, który nas po zejściu1 z tego świata natychmiast łączy E Bogiem. W -chrzcie wody otrzymuje się odpuszczenie grzechów, w chrzcie krwi koronę cnót1). Rzecz umiłowania i życze-nia godna, i zasługująca, by prosić o nią całym wysiłkiem próśb naszych, abyśmy, będąc sługami, byli i przyjaciółmi Boga.
' 5. W zachęcaniu przeto i przygotowywianiu braci naszych, oraz zbrojeniu ich siłą męstwa i wiary do publicznego wyznania Pana i do walki w prześladowaniu i męce, na pierwszym miejscu należy mówić:
I.	Wyobrażenia, jakie by -sobie człowiek czynił, nie są bogami — albowiem rzeczy, które się stają, nie są większe od sprawcy i twórcy -swego, ani nie mogą ochronić, lub zachować nikogo, skoro same ze świątyń swych giną, o ile ich człowiek me zachowa — lecz i żywiołów czcić ńie należy, które człowiekowi służą według rozporządzenia i przykazania Boga.
II.	Po obaleniu bałwanów (wyobrażeń)* 2) i uzasadnieniu natury żywiołów trzeba wykazać, że jednego Boga czcić należy.
i) Widzimy, jak wspaniale charakteryzuje męczeństwo jako chrzest krwi.	,
2) Idiolum, albo eidolum, od greckiego eidblon znaczy: wyobrażanie; może -ono być wyrażone w wieloraki sposób, w malarstwie, rzeźbie, architekturze — pogańskich bogów nazywamy pospolicie bałwanami.
278
SW„ CYPRIAN
III.	Teraz należy dodać, jaka jest groźba Boga przeciwko tym, którzy służą bałwanom.
IV.	Prócz tego należy pouczyć, że Bóg nie łatwo przebacza bałwochwalcom.
V.	I że tak sig Bóg oburza na bałwochwalców, iż przykazał nawet zabijać tych, którzyby doradzali ofiarować i służyć bałwanom.
VI.	Potem należy dodać, że odkupieni i ożywieni Krwią Chrystusa, nic nad Chrystusa przekładać nie1 powinniśmy, ponieważ i on nic nad nas nie przełożył i on dla nas złe nadj dobre przeniósł, ubóstwo nad dostatek, służbg najd panowanie, śmierć nad nieśmiertelność, wigc i my przeciwnie1)' w cierpieniach naszych nad ubóstwo świata bogactwa i rozkosze raju przenośmy, panowanie i królestwo wiekuiste nad czasową niewolg, nieśmiertelność nad śmierć, Boga i Chrystusa nad diabła i antychrysta.
VII.	Zwrócić uwagg należy także, by ci, którzy zostali wyrwani z gardzieli diabła i z sideł świata uwolnieni — gdyby w trudnościach i uciskach być żaczgli —• nie chcieli na nowo na świat powrócić i gubić, co ocalili.
VIII.	Uparcie należy trwać w wierze i mgstwie i w dokonaniu łaski duchowej, by można dojść do palmy i korony.
IX.	Na to bowiem bywają uciski i prześladowania, byśmy byli próbowani.
X.	I nie należy obawiać sig krzywd i kar w prześladowaniach, ponieważ wigkszym jest Pan do obrony, niż diabeł do zwalczania.
XI.	By zaś ktoś nie wzdrygał sig i nie przerażał uciskami i prześladowaniami, jakie cierpimy na tym świecie, należy stwierdzić, że było naprzód przepowiedziane, iż nas świat będzie miał w nienawiści i że bgdzie wzniecał przeciwko nam prześladowania, by przez to, co sig dzieljd, ujawniła sig wiara
1) Do tego, jak postępowaliśmy dotychczas.
DO FORTUNATA
279
w boską, obietnicę, dotyczącą, przyszłych! nagród i zapłaty — i że nic nowego nie spada na chrześcijan, skoro od początku świata dobrzy byli ciemiężeni, a sprawiedliwi uciskani i zabijani przez niesprawiedliwych.
XII.	Na ostatku należy wspomnieć o tym, jaka nadziejia i jaka nagroda czeka sprawiedliwych i męczenników po utarczkach tego czasu i cierpieniach.
XIII.	I że więcej otrzymajmy w nagrodę za cierpienie, niż znosimy tu w isamym męczeństwie.
Że bałwany nie sq bogami i że żywiołów w miejsce bogów czcić nie należy.
i.	W psalmie 134: „Bałwjany pogańskie srebro i złoto, robota rąk ludzkich1. Usta mąją, a nie mówią, oczy mają, a nie widzą, uszy mają, a pie słyszą; bo niemasz tchnienia w ustach ich. Niech im podobni będą wszyscy, którzy je czynią66 (15 n.). Także w Księdze Mądrości Salomona: „Wszystkie bałwany pogańskie za bogi mieli, które ani oczu używają ku widzeniu, ani nozdrzy ku1 braniu w się wiatru, ianij uszu ku słuchaniu, ani palców u rąk ku dotykaniu, ale i nogi ich leniwe ku chodzeniu. Człowiek je bowiem uczynił, a który ma użyczonego ducha, ten je ulepił. Żaden bowiem człowiek Boga sobie podobnego uczynić nie może. Bo śmiertelnym będąc, martwego czyni rękami złośliwymi. Lepszy bowiem jest sam nad te, którym służy; bo on przecie żył, chociaż był śmiertelny, a ci nigdy66 (15 n.)'.
Również w Księdze Wyjścia: „Nie uczynisz sobie ryciny, ani żadnego podobieństwa66 (4)’. Podobnie u Salomona: „Oni, przypatrując się sprawom, obiaczyli, ktoby był sprawcą, ale albo ogień, albo wiatr, albo prędkie powietrze, albo obrót gwiazd, albo gwałtowną wodę, albo słońce i księżyc za bogów mieli; a jeżeli to według ich pjiękności uważali, niechże
280
ŚW. CYPRIAN
wiedzą, jako nad nie piękniejszy jest Pan; -albo jeśli się mocy i sprawom ich dziwowali, niech rozumieją z nich, iż mocniejszy jest ten, który je uczynił66 (Mądr. XIII, i n.).1)
Ze tylko Boga czcić należy.
2.	Jak napislane jest: „Pana Boga twego czcić będziesz,* 2^ i jemu samemu służyć66 (Deut. VI, 13). Także w Księdze Wyjścia: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną66 (XX, 3). Znów w Deuteronomium: „Obaczcie, obaczde, żem ja jest, i nie ma Boga prócz mnie. Ja zabiję i ożywię, zranię: i ja zleczę, a nie masz, ktoby z rąk moich mógł wyrwać66 (XXXII, 39). Również w Objawieniu: „I widziałem innego anioła, lecącego środkiem nieba, mającego ewangelię wieczną, aby zwiastował na ziemi po wszystkich narodach i pokoleniach i językach i ludach, mówiącego wielkim głosem: Bójcie się raczej Boga i dajcie mu cześć, iż przyszła godzina sądu jego, a kłaniajcie się temu, który uczynił niebo i ziemię i morze: i wszystko, co w nich jest66 (XIV, 6 n.)3). Tak i Pan w Ewangelii wzmiankuje o pierwszym i drugim przykazaniu, mówiąc: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg twój, Pan jeden jest,., a będziesz miłował Pania Boga twego ze wszystkiego serca twego, i ze wszystkiej duszy twojej i ze wszystkiej; siły twojej. To jest pierwsze przykazanie, a wtóre jest temu podobne: Będziesz miłował bliźniego twego jako siebie66 (Mr. XII, 29 n.). „Na tym dwojgu przykazaniu wszystek zakon zawisł i prorocy6Ł (Mt. XXII, 40). I znów: „A ten jest żywot wieczny, aby poznali ciebie jako Boga prawdziwego, i któregoś posłał Jezusa Chrystusa66 (Jan XVII, 3).
x) Między tym tekstem a Wulgat^ zachodzą małe różnice w” wyrażeniach.
?) Wulgata: Bać się będziesz.
3) W Wulgacie nieco odmiennie.
DO FORTUNATA
281
Jaka jest groźba Boga przeciwko tym, którzy ofiaruję bałwanom.
3.	W Księdze Wyjścia: „Kto ofiarować będzie bogom, zabity będzie, oprócz samemu Panu“ (XXII, 19). Także w Deuteronomium: „Ofiarowali czartom, a nie Bogu“ (XXXII, 17).. Również u Izajasza: „Kłamali się dziełu rąk swoichl, które uczyniły palce ich. I kłaniał się człowiek, i uniżał się mąż, i nie odpuszczę im“ (II, 8). I znów: „Onym laliście mokre ofiary i onym składaliście ofiary. Czyż nie będę się gniewać o to? — mówi Pan“ (Iz. LVII, 6)1). Podobnie ur Jeremiasza: „Nie chodźcie za bogami cudzymi, abyście im służyli, ani się im kłaniajcie, i nie przywodźcie mię do gniewu| uczynkami rąk waszych na zgubę waszą“ (XXV, 6). Również w Objawieniu: „Jeśli się kto kłania bestii i obrazowi jej i bie-rze cechę na swe czoło, -albo na rękę, i sam pić będzie Ż wina gniewu bożego, zmieszanego w kubku gniewu jegow i będzie karany ogniem i siarką przed oczyma aniołów świętych i przed oczyma baranka. A dym męki ich na wieki wieków wstępować będzie; ani mieć będą odpoczynku1 we dnie i w nocy, którzykolwiek kłaniają się bestii i obrazowi jej£C (XIV, 9 n.).
Nie łatwo przebacza Bóg bałwochwalcom.
4.	W Księdze Wyjścia modli się Mojżesz za ludem i nie uzyskuje: „Proszę, Panie, zgrzeszył ten lud grzech bardzo wielki, uczynili sobie bogi złote i srebrne. A teraz, jeśli odpuszczasz im grzech, odpuszczaj; jeśli nie, wymaż mię z księgi, którąś napisał. I rzekł Pan do Mojżesza: Jeśli kto grzeszy przede mną, wymazują go z księgi mojej“ (XNXII, 31 n.)* 2% Także gdy Jeremiasz błagał za ludem, mówi Pan do niego &
i) W Wulgacie liczba poj. — brak słów: Mówi Pan.
2) W’ Wulgacie nieznaczne różnice.
282
ŚW. CYPRIAN
„A ty się nie módl za tym ludem i nie wstawiaj się '•za, nimjil w prośbie i modlitwie, bo nie wysłucham w czasie, kiedy wzywać mię będą, w czasie udręczenia swego66 (XI, 14 n.)1)^ Ezechiel wyraża to samo oburzenie Boga na tych, którzy) przeciw Bogu grzeszą: „I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc: Synu człowieczy, ziemia, gdy zgrzeszy przeciwko mnie, że występując występuje, wyciągnę rękę moją na nią, i złamię oparcie chleba jej, i wpuszczę na nią głód i za-biorę z niej człowieka i bydlęta. A jeśli będą ci trzej mężowie w pośrodku jej, Noe i Daniel i Job, nie wybawią ani synów, ani córek, ani sami wybawieni będą66 (XIV, 12—14,16). Również w pierwszej. Księdze: „Jeśli grzesząc zgrzeszy mąż przeciw mężowi, prosić będę za nim Pana; ale jeśli przeciw^ Panu zgrzeszy człowiek, któż zań modlić się będzie ?66 (II, 25).
Ze Bóg łak się oburza na bałwochwalstwo, iż przykazał także tych zabijać, którzy nakłaniajq do ofiary i służby bałwanom.
5.	W Deuteronomium: „Jeśliby cię prosił brat twój, albo syn twój, albo córka twoja, albo żona, która jest na łonie twoim, albo przyjaciel twój, który równy jest duszy; twej, potajemnie mówiąc: „Pójdźmy, a służmy bogom cudzym, bogom pogan66, nie przyzwolisz mu i nie usłuchasz go, i nie przepuści mu oko twoje, i nie zataisz go, donosząc* doniesiesz o nim. Ręka twoja będzie na nim naprzód, by go zabić, a na ostatku ręka wszystkiego ludu; i ukamienują go, i umrze, bo cię chciał odwrócić od Pana Boga twego6* (XIII, 6—10)* 2). I znów mówi Pan i oświadcza, że i miasto nie będzie oszczędzone, chociażby całe przystało na bałwochwalstwo: „Albo jeśli usłyszysz w jednym z miast, którei
W Wulgacie znaczna różnica.
2) Tu także znaczne odchylenia w Wulgacie.
DO FORTUNATA
283
Pan Bóg twój da tobie na mieszkanie, mówiących tam: „Pójdźmy, a służmy cudzym bogom, których nie znacie", zabijając, wybijesz wszystkich, którzy isą w mieście, cięciem miecza^ i spalisz miasto ogniem, i będzie bez mieszkania na wieki. Nie odbuduje się także teraz, aby się odwrócił Pan od obuH rżenia gniewu swego. I da tobie miłosierdzie i ulituje si^ nad tobą, i rozmnoży cię, jeśli słuchać będziesz głosu Pana Boga twego i strzec przykazań jego" (Deut. XIII, 12—18)1).
Pomny mocy tego nakazu Matatiasz, zabił tego, który przystąpił do ołtarza, by ofiarować. Jeżeli przed przyjściemf Chrystusa te przykazania względem czci Boga i pogardy bałwanów zachowywano, o ileż bardziej zachowywać je należy po przyjściu Chrystusa, skoro on przychodząc, nie słowami nas zachęcał, lecz czynami, po wszystkich krzywdach i obelgach cierpiał i ukrzyżowany został, by nas przykładem swym nauczyć cierpieć i umierać, aby nie miał człowiek żadnej wymówki, nie chcący cierpieć za siebie, gdy za nas cierpiał! on, i gdy on cierpiał za cudze grzechy, tym bardziej każldyl powinien cierpieć za swoje grzechy. I dlatego grozi w Ewangelii i mówi: „Ktokolwiek wyzna mię przed ludźmi, wyznam go ja też przed ojcem moim, który jest w niebiesiech. A któryby się mnie zaparł przed ludźmi, zaprę się go i ja przejdl ojcem moim, który jest w niebiesiech" (Mt. X, 32 n.)'. Także apostoł Paweł mówi: „Jeśli bowiem współuimieramy, współ też żyć będziemy; jeśli cierpimy, współ też królować będziemy; jeśli się zaprzemy, i on się nas zaprze" (2 Tym. II, 11 n.). Również Jan: „Kto się zapiera Syna, i Ojca nie ma;j kto wyznaje Syna, ma i Syna i Ojca" (1 Jana II, 23). St‘ąd( zachęca nas Pan do gardzenia śmiercią i umacnia nas, mówiąc: „Nie bójicie się tych, którzy zabijają ciało, a duszy zabić nie mogą, ale raczej bójcie się tego, który może i du|-szę i ciało zatracić dó piekła" (Mt. X, 28). I znów: „Kto
1) Tu tym bardziej należy zwrócić uwagę na różnice w tekstach’.
284
SW. CYPRIAN
miłuje duszę swą, traci ją, a kto nienawidzi duszę swą na tym świecie, ku wiecznemu żywotowi strzeże jej“ (Jan XII, 25)..
Ze odkupieni i ożywieni Krwiq Chrystusa nie powinniśmy nic przenosić nad Chrystusa.
6.	W Ewangelii mówi Pan: „Kto miłuje ojca albo matkę więcej niż mnie, nie jest mnie godzien. A kto miłuje syna albo córkę nade mnie, nie jest mnie godzien. A kto nie bierze krzyża swego, a nie naśladuje mnie, nie jest moim uczniemf6. (Mt. X, 37 n.). Jak napisano w Deuteronomium: „Którzy; mówią ojcu i matce, „nie znam ;cię“, i nie uznali synów swoh ich, ci strzegli przykazań twoich i przymierze twe zachowali44 (XXXIII, 9). Również apostoł Paweł mówi: „Kto nas odłączy od miłości Chrystusowej, utrapienie, czy ucisk, czy; głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy prześladowanie, ozy miecz? Jako jest napisane: Iż dla ciebie cały dzień byi-( wamy umartwieni; jesteśmy poczytani jako owce ofiary. Ale w tym wszystkim przezwyciężamy dla tego, który nas umi-łował46 (Rzym. VIII, 35 n.). I znów: „Nie jesteście swoi; kupieni bowiem jesteście zapłatą wielką. Chwalcie i noście Boga w ciele waszym44 (1 Kor. VI, 19 n.). A dalej: „Za wszystkich umarł, aby i którzy żyją, już nie sami sobie żyli, ale temu, który za nich umarł i zmartwychwstał64 (2 Kor. Vs n)-	1  i : : i, I i’ > „ l
Ze wyrwani z gardzieli diabła i z sideł świata uwolnieni nie powinni na nowo wracać do świata, by nie stracili, co ocalili.
7.	Gdy w Księdze Wyjścia naród żydowski, będący naszym cieniem, obrazem i figurą, pod opieką Boga obrońcy uszedł najsroższeji niewoli Faraona i Egiptu, to jest diabła i świata, wiarołomny i niewdzięczny względem Boga i Moj -
DO FORTUNATA
285
żesza, szemra, patrząc na niedogodności pustyni i trudu. Nie rozumiejąc bożych dobrodziejstw wolności i ocalenia, tęskni za niewolą egipską, czyli niewolą świata, skąd był wyratowany, gdy raczej winien był ufać Bogu i wierzyć, ponieważ! ten, który uwalnia od1 diabła i świata lud swój, ochrania też| uwolniony. Mówią: „Cóżeś nam uczynił, wyrzucając nas z Egiptu? Lepiej nam było służyć Egipcjanom, niż pomrzeć na tej puszczy. I rzekł Mojżesz do ludu: Ufajcie, stójcie a patrzcie na zbawienie, które jest od Pana, które nam uczyni dzisiaj Pan będzie walczył za was, ta wy milczeć będziecie66 (XIV, II, 13—14).
A Pan, napominając nas w Ewangelii swojej, byśmy nie wracali do diabła i świata, których się wyrzekliśmy, i skąd uszliśmy, mówi: „Żaden, który rękę swą przyłożył do pługa, a ogląda się nazad, nie jest sposobny do królestwa bożego66' (Łk. IX, 62). I znów: „A kto na polu jest, niech się nazacB nie wraca. Pamiętajcie (na zionę Lotową66 (Łk. XVII, 31). By zaś nikt nie spóźniał się czy to z przywiązania do majątku, czy do swoich najbliższych w pójściu za Chrystusem, dodaje i mówi: „Kto nie odstępuje wszystkiego, co ma, nie może być moim uczniem66 (Łk. XIV, 33).
Ze należy trwać w wierze i cnocie oraz w dokonaniu niebieskiej i duchowej łaski, by można dojść do palmy i korony.
8.	W Paralipomenon: „Pan z wami jest, jak długo jesteście z nim. Jeśli go opuścicie, opuści was66 (2 Ks. XV, 2). Również u Ezechiela: „Sprawiedliwość sprawiedliwego nie wyzwoli go, w którykolwiek dzień zgrzeszy66 (XXXIII, 12). ; Także Pan mówi w Ewangelii: „Kto wytrwa aż do końca, ten zbawion będzie66 (Mt. X, 22). I znów: „Jeśli wy trwać będziecie przy mowie mojej, prawdziwie uczniami moimi bę
286
ŚW. CYPRIAN
dziecie i poznacie prawdę, ta prawda was wyswobodzi66 (Jan VIII, 31 n.). Upominając nas także, że powinniśmy zawsze być gotowi i niezachwianie stać pod bronią, doda je i mówi: „Niech będą, przepasane biodra wasze i pochodnie gorejące w rękach waszych, ;a wy podobni ludziom, czekającym, na pana swego, kiedyby z gór powrócił, aby, gdy przyjdzie/ i zakołace, natychmiast mu otworzyli. Szczęśliwi oni słudzy, których przyszedłszy Pan, znajdzie czuwających66 (Łk. XII„ 35 n.). Także błogosławiony apostoł Paweł napomina i mó-wi — by wiara nasza doskonaliła się, wzrastała i do szczytu, dochodziła: „Nie wiecie, iż ci, którzy w zawody biegaj ą,-acz wszyscy bieżą, ale jeden zakład bierze? Tak bielcie! abyście otrzymali; a oni, aby wzięli wieniec skazitelny, a myt nieskazitelny66 (1 Kor. IX, 24 n.). I znów: „Żaden, służąc żołnierką Bogu, nie wikła się -sprawami świeckimi, aby mógł) podobać się temu, któremu się udał. I gdyby się ktoś po-{ tykał, nie weźmie wieńca, ażby <się przystojnie potykał66 (2/ Tym. II, 4 n.). I znów: „Proszę was tedy, bracia, przez miłosierdzie boże, abyście wydawali ciała wasze ofiarą ży-? jącą, świętą, przyjemną Bogu, rozumną służbą waszą. A nid bądźcie podobnymi temu światu, ale -się przemieńcie w uok wości umysłu waszego, abyście doświadczyli, która jest wola boża dobra i przyjemna i doskonała66 (Rzym. XII, 1 n.)<ś I w Objawieniu to samo mówi boskiego przepowiadania upomn nienie: „Trzymaj, co masZj, aby inny nie wziął korony twod jej66 (III, 11). Taki przykład wytrwałości i wytrzymałości opisany jest w Księdze Wyjścia, gdzie Mojżesz dla pokonania Amalecha, który był figurą diabła, na znak i tajemnicę krzyża podniósł w górę dłonie, i nie mógł 'zwyciężyć przeciwnika, jak tylko przez ciągłe trzymanie rąk W tym znaku. Pisze:} „I stało się, gdy podniósł Mojżesz ręce, przemagał Izrael? a jeśli opuścił ręce, przezwyciężał Amalek. A wziąwszy kamień, podłożyli podeń i siedział na nim. A Aaron i Ur pod
DO FORTUNATA
287
pierali jego ręce stąd i zowąd; i uczynione są ręce jegą stałe aż do zachodu słońca. I rozprószył Jezus (Jozue), Amar lęka i wszystek lud jego. I rzekł Pan do Mojżesza: Napisz. to, by było na pamiątkę w księdze i podaj uszom Jezusa, bc> wygładzeniem wygładzą pamięć Amalekową spod nieba66 (XVII, n n.)1).
Ze na to sq uciski i prześladowania, byśmy bylr doświadczani.
9.	W Deuteronomium: „Kusi was Pan Bóg wasz, by wiedział, jeśli miłujecie Boga Pana waszego ze wszystkiego serca waszego i ze wszystkiej duszy waszej i ze wszystkiej siłyf waszej66 (XIII, 3). A także u Salomona: „Naczynia garncarskiego piec doświadcza, ia luidzi sprawiedliwych pokusa utrapienia66 (Ekkli. XXVII, 6). Paweł także podobnie świadczy, i mówi: „Chlubimy się w nadziei chwały Boga. A nie tylko, ale się też w uciskach chlubimy, wiedząc, iż ucisk sprawuje! cierpliwość, a cierpliwość doświadczenie, a doświadczenie nadzieję; a nadzieja nie pohańbią, iż miłość rozlana jest w* sercach' naszych przez Ducha św., który nam jest dan66 (Rzym.} V, 2 n.). A Piotr w liście swoim wyraża i mówi: „Najmilsi^ nie dziwcie się upaleniu, które was spotyka ku doświadczeniu waszemu, i nie upadajcie, jakoby co nowego na wa$ przychodziło. Lecz ilekroć macie uczestnictwo' w mękach Chrystusa, cieszcie się ze wszystkiego, byście w objawieniu! chwały jego radując się, cieszyli. Jeżeli wam złorzeczą dla imienia Chrystusowego, błogosławieni jesteście, gdyż imię majestatu i mocy bożej na was odpoczywa, czemu wprawdzie} według nich się bluźni, według nas zaś cześć odbiera66 (1; Piotr IV, 12)* 2).
i) w Wulgacie w wyrażeniach nieco odmiennie.,
2) W Wulgacie duże różnice.
288
ŚW. CYPRIAN
Nie należy się obawiać krzywd i kar prześladowania, bo większy jest Pan do obrony, niż diabeł do napaści.
10.	Jan w liście swym stwierdza, mówiąc: „Większy jest ten, co w was jest, niż co na świecie4 (i Jan IV, 4)’.. Również w psalmie 117: „Nie będę się bał, coby mi uczynił człowiek! Pan jest pomocnikiem moim“ (6). I znów: „Jedni w wozach, a drudzy w koniach, ale my w imieniu Boga ima-, szego uwielbieni będziemy. Oni powiązani są za nogi i polegli, a myśmy powstali i podniesieniśmy” (Ps. 19, 8 n.)'. I jeszcze silniej uczy i wykazuje Duch św., że nie nale|ży^ obawiać się obozu diabła, choćby nam wróg wydał wojnę,, i że raczej w samej; wojnie polega nadzieja nasza, i że przei^ owo starcie sprawiedliwi dochodzą do siedziby boskiej i nagrody zbawienia wiecznego. Oto mówi w psalmie 26: „Choćby stanęły przeciwko mnie wojska, nie będzie się bało serce moje; i choćby powstała przeciwko mnie wojna, w tym ja nadzieję pokładam. O jedno prosiłem Pana, tego szukać będę, abym mieszkał w domu Pańskim po wszystkie dni żywota mego” (3 h.). Także w Księdze Wyjścia oświadcza Pismo boże, że w uciskach pomnażamy się raczej i powiększamy; mówi: „Im bardziej ich tłumili, tym więcej ich się stawało i rośli w siły” (I, 12). A w Objawieniu obiecana jest opieka bożai w cierpieniach naszych. Mówi: „Nic się nie bój tego, co masz cierpieć” (II, 10). I nie inny obiecuje nam bezpieczeństwo i opiekę, jak ten, który mówi przez proroka Izajasza^ „Nie bój się, bom cię odkupił, i nazwałem cię imieniem! twoim: Moim jesteś. Gdy pójdziesz przez wodę, z tobą jestem, a rzeki cię nie okryją; a gdybyś przechodził przez ogień, nie sparzysz się, płomień palić cię nie będzie, bom ja Pan Bóg twój, święty Izraelów, który cię zbawiam” (XLIII, 1 n.). On to i w Ewangelii przyrzeka, że sługom Boga poH mocy bożej nie braknie, mówiąc: „A gdy was wydadzą, nie'
DO FORTUNATA
289
myślcie, jako, albo co byście mówić mieli. Bo wam będzie dano onej godziny, co byście mówili. Albowiem ęiie wy jesteście, którzy mówicie, ale Duch Ojca waszego, który mówi w was“ (Mt. X, 19 n.). I znów: „Kładźcie do serc waszych! nie obmyślać wymawiania się. Albowiem ja wam dał usta i mądrość, której nie będą mogli odeprzeć, ani się sprzeciwić przeciwnicy wasi“ (Łk. XXI, 14 n.). Jak w Księdze Wyjścia mówi (Bóg) do Mojżesza zwlekającego i do ludu bojącego się iść: „Któż dał usta człowiekowi, i kto uczynił niemego i głuchego, widzącego i ślepego? Izali nie ja Pan Bóg? A teraz idź, a ja otworzę usta twe, i nauczę cię, co masz mówić“ (IV, 11 n.). I nie trudno jest Bogu otworzyć usta oddanego mu człowieka i w wyznawcę swego tchnąćj stałość i ufność do mówienia, skoro w Księdze Liczb sprawił wbrew prorokowi Balaamowi, że oślica przemówiła. Przeto niech nikt w prześladowaniach nie myśli, jakie niebezf-pieczeństwo przynosi diabeł, lecz owszem, niech rozważy, jakiej pomocy udziela Bóg, i niech umysłu nie wstrząsa ludzka napaść, lecz niech wiarę wzmocni ^opieka boska, ponieważ każdy według Pańskich obietnic i zasług wiary swej tyle pomocy od Boga otrzymuje, w ile wierzy, i nie może być, by Wszechmocny nie mógł jej .użyczyć, chyba, że marna wiara otrzymującego zawiedzie. z •
Przepowiedziane było, że świat będzie nas miał w nienawiści i że będzie wzniecał przeciwko nam prześladowania i że nic nowego nie spotyka chrześcijan, skoro od poczgtku świata dobrzy cierpieli, a sprawiedliwi byli przez niesprawiedliwych uciskani i zabijani.
11.	Pan w Ewangelii upomina i zapowiada, mówiąc: „Jeśli was świat nienawidzi, wiedzcie, że mnie pierwej nienawidził. Byście byli ze świata, świat by, c;o jego było-, miłował;
19
290
ŚW. CYPRIAN
lecz iżeście nie są. ze świata, ;alem ja was wybrał ze świata?/ przetoż was świat nienawidzi. Wspomnijcie na mowę moją,; którom ja wam mówił: Nie jest sługa większy nad1 panaj swego. Jeśli mnie prześladowali, i was prześladować będą66 (Jan XV, 18 n.). I znów: „Przyjdzie godziną, że wszelki, który was zabija, mniemać będzie, że czyni posługę Bogu. A to uczynią, iż nie poznali Ojca, ani mnie. Alem to wam. powiedział, abyście, gdy godzina przyjdzie, wspomnieli na to, żem ja wam powiedział46 (Jan XVI, 2—4)'. I znów: ,,Za-< prawdę, zaprawdę powiadam wam, iż będziecie płakać i lamentować wy, a świat się będzie weselił; wy się smucic będziecie, ale smutek wasz W radość się obróci66 (Tamże 20). I znów: „Tom wam powiedział, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, jam Zwyciężył świat66 (Tamże 33).
A gdy uczniowie jego pytali go o znak jego przyjścia i końca świata, odpowiedział i rzekł: „Patrzcie, aby was kto nie Zwiódł. Albowiem wielu ich przyjdzie w imię moje, rze-kąc: Jam jest Chrystus i wielu zwiodą. Zaczniecłe zaś słyszeć o wojnach i wieści o wojnach. Patrzcie, nie trwóżcie się: boć się to musi stać, ale jeszcze nie jest koniec. Powstanie zaś naród na naród i królestwo na królestwo, i będą głody i drżenia ziemi i mocy w poszczególnych miejscach. A to wszystko są początki boleści.1) Tedy podadzą was w udręczenie, i będą was zabijać i będziecie nienawidzeni od wszech narodów dla imienia mego. A wtedy wielu się zgorszy, a jeden drugiego wydadzą, a jeden drugiego nienawidzieć będą. I wielu fałszywych proroków powstanie, i wielu zwiodą, a iż się rozmnoży nieprawość, oziębnie miłość wielu. A kto wytrwa do końca, ten zbawion będzie. Będzie przepowiadana ta
Initia piarturitionum (w Wulgacie: dolorum) tłumaczę jak Wujek, bo „parturitio" znaczy ból porodowy, radzenie, a tu zgadza się z „dolot"*	(
ODO FORTUNATA
291
Ewangelia królestwa po wszystkiej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, a Wtedy przyjdzie koniec. Gdy tedy ujrzycie b.rżydkiość (spustoszenia, która jest opowiedziana przez Daniela proroka, stojąca na miejscu świętem — kto czyta, niech' rozumie — wtedy którzy są, w żydowskiej ziemi, niech uciekają na góry, a kto na dachu, niechaj' nie .zstępuje, aby co wziął z domu swego, a kto na roli, niech sig nie wrafca! brać sukni swojej. A biada brzemiennym} i karmiącym w one dni. A proście, aby uciekanie wasze nie było w zimie, ialbo| w szabat. Albowiem na on czas będzie wielki ucisk, jaki nie był od początku świata laż dotąd, ani będzie; a gdyby nie były skrócone one dni, żadne ciałoi nie byłoby Zachowane; ale dla wybranych będą skróqone dni one. Wtedy, jeśliby wam kto rzekł: Oto tu jest Chrystus, albo ondzie, nie wierzcie.
Albowiem powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie i cuda, tak, iżby w Ibłądj zawiedzeni byli, jeśli może być — i wybrani. Otom wam* powiedział. Jeśliby tedy wam rzekli: Oto na puszczy jest, nie wychodźcie; oto w tajemnych gmachach, nie wierzcie. Albowiem jako błyskawica wychodzi od wschodu słońca i ukazuje się aż na zachodzie, tak będzie i przyjaźń Syna Człowieczego. Gdziebykolwiek było ciało, tam się i orłowie zgromadzą. A (natychmiast po utrapieniu owych dni słońce się zaćmi, i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać *z nieba, i mocy niebieskie poruszone będą. A na oni czas się ukaże znak Syna Człowieczego na niebie: i wtedy będą narzekać wszystkie pokolenia ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w obłokach niebieskich z mocą wielką i |majestate|m. I pośle anioły swoje z [trąbą i głosem wielkim, i zgromadzą wybranych' jego ze czterech wiatrów od krajów niebios aż do krajów ichcc. (Mt. XXIV, 4—31).
I nie są to rzeczy nowe, ani niespodziane, jakie tera/; zdarzają się chrześcijanom, gdyż zawsze dobrzy i sprawiedliwi 19*
292
ŚW. CYPRIAN
wobec Boga przejęci prawem niewinności i bojaźnią prawdziwej religii chłodzą w trudności wązkieji drogi przeiz uciski, krzywdy, ciężkie i wielorakie przykrości ze strony napastników. Tak zaraz na początku świata pierwszy sprawiedliwy Abel ginie z ręki brata, Jakób idzie na wygnanie, Józef zostaje sprzedany, miłosiernego Dawida król Siaul prześladuje, a Eliasza, stając mężnie w obronie majestatu Boga stojącego, usiłuje zgnębić król Achab. Kapłan Zachariasz ginie między świątynią a -ołtarzem, by tam stał się sam ofiarą, gdzie składał ofiary Bogu. Tyle wreszcie męczeństw sprawiedliwych, często się powtarzających, tyle danych na przyszłość przykładów wiary i męstwa. Trzej młodzieńcy, Ananiasz, Azariasz, Misahel, równi wiekiem, zgodni w miłości, stali w wierze, nieugięci w męstwie, wśród; płomieni i katuszy dzielniejsi ogłaszają, iż jednemu Bogu, służą, jednego znają, jednemu cześć oddają: „Królu Nabuchadonolzorze, nie trzeba nam o tej rzeczy odpowiadać tobie. Bo oto Bóg nasz, któremu służymy, może nas wyrwać Z pieca ognia piałającego, i ż ręku twego, o królu, wybawić. A jeśliby me chciał, niech będzie wiadomo tobie, królu, że bogom twoim nie służymy, i bałwanowi złotemu, któryś wystawił, nie kłaniamy się66 (Dan. III, 16 n.). A Daniel, oddany Bogu i pełen Ducha św., woła i mówi: „Ja nic nie chwalę, jak tylko Pana Boga mego, który stworzył niebo i ziemię66 (Dan. XIV, 4). Także Tobiasz, lacz W królewskiej i tyrańskiej niewoli, to jednak zmysłem i duchem wolny, wyznanie swe chowa dla Boga, ia głosząc wzniosie moc i majestat boży, mówi: „Ja w ziemi niewoli mojej wyznaję mu i wykazuję moc jego nad grzesznym narodem66 (Tob. XIII, 7)'.
Cóż zaś w Księgach Maichabejiskich należy rozumieć o- siedmiu braciach, podobnych sobie zarówno urodzeniem jak i dziedzictwem męstwa, w tajemnicy doskonałego dokonania
DO FORTUNATA
293
liczbę siedm wypiełniiającyichP* 1) Tak siedmiu braci złączonych męczeństwem, jiak pierwsze siecto dni w wyrokach' bożych siedm tysięcy lat obejmujące,2} jak siedm duchów i siedmiu aniołów, którzy stoją, i obracają się przed obEczem Boga, i siedmiokształtny świecznik w przybytku1 męczeństwa i w jOb-e jawieniu siedm złotych lichtarzy, a u Salomona siedm kolumn, na których mądrość dom buduje — tak i tam liczba siedmiu braci, ilością swą siedm kościołów obejmująca, według tego, jak czytamy w pierwszej księdze królewskiej, iż niepłodna siedmiu urodziła. I u Izajasza siedm niewiast chwyta jednego człowieka, żądając, by nad nimi mianowane! było imię jego- (r. IV, i). A apostoł Paweł, pomny tej prawnej; i pewnej Eczby, pisze do siedmiu kościołów. I w Objawieniu Pan swe boskie przykazania i niebieskie zlecenia kieruje do siedmiu kościołów i ich aniołów. Ta liczba tam znajduje się w braciach, by się dopełniło prawne dokonanie.. Z siedmiu dziećmi łączy się i matka, początek i korzeń, która! później siedm kościołów zrodziła, sama pierwsza i jedna na opoce głosem Pana założona. Nie przeszkadza to, że w cierpieniach sama z dziećmi jest matką. Męczennicy bowiem, którzy podczas męki oświadczają się jako synowie Boga, należą już tylko dk> Boga jako Ojca, jak w Ewangelii uczył Pan, mówiąc: „Nie będziecie sobie nazywaE ojca na ziemi, albowiem jeden jest Ojciec wasz, który jest w niebiesiech^. (Mt. XXIII, 9).
A jakież wyrazili pochwały wyznania, jiak wspaniałe, jak wielkie dali dowody wiary! Rozgniewany król Antioch, owszem w Antiochu wyobrażony antychryst, usiłował chwalebne i duchem wyznania niezwyciężone usta splamić dotknięciem mięsa wieprzowego — i gd!y po- ciężkim ubiczowaniu}
Liczba ta — jak zaraz dowodzi — świętą była w1 St. Zakonie,
i figuryczne znaczenie posiadała dla N. Zakonu.
Ma na myśli dni stworzenia-
294
ŚW!. CYPRIAN
ich', nic nie mógł wskórać, kazał rozpalić kotły; gdy je rozpalono i rozgrzano, kazał przybliżyć i smażyć — po wyciągnięciu i wycięciu przedtem języka, wyznającego Boga — tego, który pierwszy przemawiał i stąłością męstwa oraz wiary bardzo króla ku gniewowi spowodował; chwalebniejsza to część męczeństwa. Język bowiem, wyznający Boga, powinien był iść pierwszy do Boga. Następnie z drugiego — wymyśliwszy ostrzejsze kary — zanim kazał męczyć inne członki, zdarł z głowy jego skórę z włosami, z tej oczywiście nienawiści: albowiem, gdy głową męża jest Chrystus, a głową Chrystusa Bóg, przeto kto męczennikowi głowę odzierał ze skóry, ten w głowie prześladował Bojga i Chrystusa. A on, ufny w swe męczeństwo, i obiecując sobie nagrodę zmartwychwstania z bożej odpłaty, zawołał i rzekł: „Ty wprawdzie, niedołężny, w niniejszym żywocie nas tracisz; ale król świata nas za jego prawa umarłych na wiecznego żywota zmartwychwstanie wzbudzific. (2 Mach. VII, 9). Trzeci na żądanie natychmiast język podał. Albowiem od brata nauczył się.gardzić karą wycięcia języka. Także ręce do obcięcia odważnie rozłożył, wielce szczęśliwy z tego rodzaju kary, że mu danem było rozciągniętymi rękami naśladować kształt Męki Pańskiej. Również i iczwarty z równym męstwem, gardząc torturami i dla zawstydzenia króla niebieskim głosem odpowiadając, zawołał i rzekł: „Lepiej jest od luidzi na śmierć zdanym czekać nadziei od Boga, którzy od.1 niego Zasię mają być wskrzeszeni. Tobie bowiem nie będzie 'Zmartwychwstanie ku żywotowi“ (Tamże VII, 14). Piąty, prócz tego, że męczarnię ze strony króla, oraz różne potworne udręki mocą wiary deptał, dla przepowiedni i wiadomości! rzeczy przyszłych, owiany duchem bożyim, prorokował królowi bliski gniew Boga i jego szybką zemstę. Rzekł: „Mając moc między ludźmi, będąc skazitelny, czynisz, co chcesz^ A nie mniemaj, żeby naród nasz był od Boga opuszczony. Czekaj
DO FORTUNATA
295
i patrz, -jak wielka moc jego ciebie i nasienfe twe męczyć bę-cfeie“ (Tamże VII, 16 n.).
Jakież to było podniesienie męczeństwa, jak wielka, jiak olbrzymia pociecha — wśród' swych męczarni nie myśleć o swych' udrękach, lecz zapowiadać kary na dręczyciela! W szóstym zaś podkreślenia godna jest nie sama cnota mię-* stwia, ale i pokory, bo męczennik nic sobie nie przypisywał, ani zaszczytu wyznania swego pysznie nie głosił, w grzechach swoich raczej widział przyczynę, że cierpiał od króla, dając Bogu to, co później miało być odebrane.1) Uczył, że męczennicy zasługują na szacunek, że mają ufać, iż będą pomszczeni, i że nie powinni chełpić się męczeństwem. Rzekł: „Nie myl się darmo; bo my to sami dla siebie cierpimy, żeśmy przeciw Bogu naszemu zgrzeszyli. Wszakże ty nie mniemaj, żebyś miał ujść karania, żeś się ważył przeciw Bogu walczyć** (Tamże, VII, 18 n.). Przedziwna również matka, która ani słabością płci nie złamana, ani wielokrotnem sieroctwem wzruszona, chętnie spoglądała na umierające dzieci, i nie za karę, ale za chwałę najdroższych to uważała, męstwem oczu swoich tak wielkie Bogu ofiarując męczeństwo, jakie ofiarowali jej; synowie podczas tortur i dręczenia członków. Gdy po ukaraniu i zabiciu sześciu pozostał jeden z braci, któremu król obiecywał bogactwo i planowanie i wiele innych rzeczy, by się w swem okrucieństwie i dzikości pocieszyć przełamaniem choć jednego, i gdy żądał, by razem z nim i matką prosiła syna o ustępstwo — prosiła ona, lecz jak przystało matce męczenników, jak przystało pomnej, prawa i Boga, jak przystało synów swoich nie czułostkowo, lecz mężnie miłującej. Prosiła bowiem, lecz by wyznał Boga. Prosiła, by brat nie był oddzielony o’d braci w uczestnictwie sławy i chwiały, wówczas uważając się za matkę siedmiu synów, gdy przypadnie zrodzić siedmiu synów Bogu, nie światu. Przeto uzbrajając go i umao-
'1) Za życie ziemskie miał otrzymać od Boga Życie wieczne.
296
ŚW. CYPRIAN
niając, oraz szczęśliwiej teraz jako syna rodząc, mówi: „Synu1, zmiłuj się nademną, któram >cię dziewięć miesięcy w żywocie nosiła, i przez trzy lata przy piersiach miała, i chowała' i doi tych lat przywiodła. Ęroszę, synu, abyś spojrzał na niebo i ina {ziemię,, i na wszystko, co na nich jest, i zrozumiał, iż to Bóg z niczego uczynił, i rodzaj ludzki tak się staje.1)' Nie bój się tego kata; ale stawszy się godnym braci twej uczestnikiem, podejimij śmierć, abym cię z braćmi twymi w onem zmiłowaniu przyjęła4' (Tamże VII, 27 n.). Wielka chwała matki w zachęcie do męstwa, lecz większa w bojaźni Boga i prawdzie wiary, że nic sobie, ani synowi z zaszczytu sześciu! męczenników nie obiecywała, tani nie uważała, że modlitwa braci pomoże do zbawienia, gdyby się zaparł, wytłumaczyła mu raczej, że będzie uczestnikiem męki, by w dzień sądu mógł się znaleźć z braćmi. Potem za dziećmi umiera i matka; albowiem me wypadało już nic innego, jiak, by ta, która zrodziła i uczyniła męczenników, wspólnie z nimi w chwale była złączona, i po wysłaniu ich do Boga, sama także za nimi podążyła. .
By zaś ktoś z powodu jakiejś książki, czy przy innej; sposobności, kiedy by mógł wprowadzić w błąd, nie podjął się złej roli oszukujących, nie należy zamilczeć o Eleazarze. Gdy mu słudzy królewscy dawali możność, by wziąwszy mięso,, które wolno mu było spożywać, udawał dla oszukania króla, że spożywa przyniesione z ofiar i pokarmów zakazanych* 2), nie chciał się zgodzić na to oszukaństwo, mówiąc, że ani jego wiekowi, ani szlachetności nie przystoi takie udawanie, czym by się inni gorszyli i byli w błąd wprowadzeni, uważając, że dziewięćdziesięcioletni Eleazar, porzuciwszy i zdradziwszy pra
2) Et hominum genus ita fit... Wulgata nie ma słów: ita fit; ale za to jest w następnym zdaniu: Ita fiet —» w połączeniu z następnymi słowami: Ut non timeas...	J	;
2) T. j. z (ofiarowanych bałwanom.
DO FORTUNATA
297
wo boże, przeszedł na obyczaj cudzoziemców, i że nie tak wielką, wartość posiada zaoszczędzenie krótkich! w życiu1 męczarni, by, obraziwszy Boga, narażał się na wiekuiste męki., I długo męczony, i już ostatkiem sił goniący, umierając wśród razów i tortur, mówi wśród westchnień: „Panie, który masz świętą znajomość, ty wiesz jawnie, że ja, mogąc być od śmierci wybawion, ciężkie boleści na ciele cierpię, wszakże według duszy dla bojaźni twojej rald cierpię" (Tamże VI, 30).
Szczera więc wiara, nieskazitelne i dość czyste męstwo nie o królu Antiochu myślało, lecz o Bogu sędzim, i wiedziało, iż nie pomoże mu do zbawienia, jeżeliby człowieka wyszydził i oszukał, skoro Bóg, który jest sędzią sumienia naszego, i którego jedynie bać się należy, ani wyszydzony, ani oszukany być nie może.
Jeżeli więc i my z poświęceniem i oddaniem się Bogu żyjemy, jeżeli kroczymy starożytnymi i świętymi śladami sprawiedliwych, przechodząc przez te same próby kar, pirzez te same udręki męczeństw, to za większą chwałę naszego czasu Uważając, że gdy można zliczyć stare przykłady, to potem przy olbrzymim rozkwicie męstwa i wiary nie sposób policzyć, męczenników chrześcijańskich, według świadectwa i słów Objawienia: „Potemem widział rzeszę wielką, której nie mógł nikt przeEczyć ze wszystkiego- narodu i pokolenia, i ludu i języka1), stojących przed oblicznością tronu i Baranka; i byli przyobleczeni w szaty białe, a palmy były w ręku ich, i głosem wielkim mówili: Zbawienie Bogu naszemu, siedzącemu na stolicy i Barankowi. A odpowiadając jeden ze starszych, iżekł mi: Ci, którzy są obleczeni w szaty białe, któryż są i skąd przyszli? I rzekłem mu: Panie, ty wiesz. I mówi mi: Ci są, którzy przyszE z ucisku wielkiego, i obmyE szaty swoje, i wybieliE je w krwi Baranka. Dlatego są w obliczu czci bożej, i służą w kościele jego" (VII, 9, 10, 13 n.).
Wulgata ma liczbę mnogą-
298
ŚW. CYPRIAN
Jeżeli zatem ukazuje się i udowadnia tak wielki tłum męczenników chrześcijańskich, niech nikt nie sądzi, że ciężko lub trudno jest zostać męczennikiem, gdy widzi, że mnogości chrześcijan nie można policzyć.
Jaka nadzieja i nagroda czeka sprawiedliwych i męczenników po walkach i udręczeniach doczesnych
12.	Przez Salomona Duch św. odsłania i przepowiada, mówiąc: „I choć przed ludźmi męki cierpieli, nadzieja ich' pełna jest nieśmiertelności. W imałem bywszy utrapieni, w wielu będą dobrze sposobieni; bo ich Bóg doświadczał, i nalazł ich1 godnymi siebie. Jako złota w piecu próbował ich, Ł jako ofiarę całopalenia przyjął ich, a czasu swego będzie wzgląd na nich. Będą sądzić narody, i panować nad ludem, a będzie Pan nad nimi królował na wieki“ (Mądr. III, 4—6, 8). Również u tego samego opisana jest pomsta nasza i ogłoszona pokuta naszych prześladowców i dręczycieli. Mówi: „Tedy staną sprawiedliwi z wielką stałością przeciwko tym, którzy ich cisnęli, i którzy prace ich odjęli. Ujrzawszy, będą Zatrwożeni Eojaźnią straszliwą i zdumiewać się będą w prędkości niespodziewanego zbawienia, mówiąc sami w sobie, pokutę czyniąc, i dla ucisku ducha wzdychając: Ciż to są, który-cheśmy niekiedy mieli Za pośmiech i za przysłowie urągania? My głupi, mieliśmy żywot ich za szaleństwo, i za sromotne ich1 dokończenie. Jako policzę,ni są między syny boże, i między świętymi dział ich jest! A tak zbłądziliśmy Z drogi prawdziwej, i nie świeciła nam1 jasność sprawiedliwości, i słońce nie weszło nam. Napracowaliśmy się na drodze nieprawości i zatracenia, i chodziliśmy drogami trudnyimi, a drogi Pańskiej nie Znaliśmy. Cóż nam pomogła pycha, albo chluba bogactw co nam przyniosła? Przeminęło' ono wszystko jako cieó“ (V, 1—9). Również w psalmie 125 wyrażony jest smutek Z walki i radość z nagrody. Mówi: „Którzy sieją że
DO FORTUNATA
299
łzami, żąć będą z radością.. Idąc, iszli i płakali, rozsiewając nasienia swojie. Ale wracając się, przyjdą Z Weselem, niosąc snopy swoje44 (5—6). I znów! w psalmie 118: „Błogosławieni niepokalani w drodze, którzy chodzą w świetle Pana1). Błogosławieni, którzy się pilnie pytają o świadectwach jego, szukają go wszystkiego serca44 (1—2)'.
Równie Pan, sam mściciel naszego prześladowania i nagradzający mękę, mówi w Ewangelii: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest królestwo niebieskie44 (Mt. V, 10). I znów: „Błogosławieni będziecie, gdy was będą nienawidzieć ludzie, i gdy was wyłączą i wypędzą, a imieniu naszemu złorzeczyć jako złemu dla Syna Człowieczego. Weselcie się dnia onego i radujcie się. Bo oto zapłata nasza jest obfita W niebiesiech" (Łk. VI, 22 n.). I znów: „Ktoby stracił duszę swą dla mnie, zachowa ją" (Łk. IX, 24)’.
I nie samych dotkniętych i zabitych czekają nagrody boskiej obietnice, ale także gdy wierni nie mieli sposobności do cierpienia, jeżeli jednak wiara ostała się nienaruszona i niezwyciężona, i jeżeli wzgardziwszy i porzuciwszy wszystko swoje, okazał chrześcijanin, że idzie za Chrystusem, on; także zaliczony jest przez Chrystusa między męczenników, według jego przyrzeczenia i powiedzenia: „Niemiasz żadnego, któryby opuścił dom, albo rodziców, albo braci, albo żonę, albo dzieci dla królestwa bożego, a nie miałby wziąć siedm-kroć tyle1 2) w tym wieku, a w przyszłym wieku żywot wile-; czny" (Łk. XVIII, 29 n.). Także w Objawieniu to samo mówi: „I widziałem dusze zabitych dla imienia Jezusowego i dla słowa bożego". A gdy na pierwszym miejscu wymienił Zabitych', dodał, mówiąc: „I którzy się 'nie kłaniali obrazowi bestii, i nie brali napisu na czole, albo na ręce swej" (XX,
1) Ini luce Domini5 Wulgata: In lege Domini.
2) Sepitiesi tantum; Wulgata:.. Multo pluną..
300
ŚW. CYPRIAN
4),1). Wszystkich tych widzianych razem -przez siebie w tym samym miejscu, łączy i mówi: „I żyli i królowali z Chrystusem46 (Tamże). Mówi, że żyją wszyscy i królują z Chrystusem, nie tylko ci, którzy zostali zabici, lecz także ci, którzy; W mocy wiary swojej i bojaźni bożej trwając, obrazowi bej-stii -się nie kłaniali, ani na jej bezecne i świętokradzkie edykty -się nie zgodzili.
Więcej otrzymujemy w nagrodę za męczeństwo, niż tu znosimy w samym męczeństwie.
13.	Uzasadnia błogosławiony apostoł Paweł, który z łaskawości bożej porwany aż do trzeciego nieba i do, raju, świadczy, iż widział rzeczy niewypowiedziane, który szczyci się, iż naoczną wiarą widział Jezusa Chrystusa, który to, czego się nauczył i co widdział, z całą świadomością prawdy poświadcza. Mówi: „Utrapienia tego czasu niniejszego nie są godne przyszłej chwały, która się w nas objawi66 (Rzym.) VIII, 18). Któż więc nie będzie -się starał wszelkimi sposobami dojść do tak wielkiej- jąsności, by stał się przyjacielem Boga, by czemprędzej mógł radować się z Chrystusem, by po męczarniach i cierpieniach ziemskich otrzymał nagrodę bożą? Jeżeli dla świeckich żołnierzy chlubą jest, by po zwycięstwie nad wrogiem wracali do ojczyzny z triumfem, o ileż potężniejszą i większą jest chwała po zwycięstwie nad diabłem do raju wracać w triumfie, i skąd grzeszny Adam wyrzucony został, tam po obaleniu tego, który przedtem oszukał, zwycięskie odnosić łupy, ofiarować Panu jako, najmilszy dar wiarę nieskażoną, niezwzruszone męstwo umysłu, wyraźną chwałę pobożności, towarzyszyć mu, gdy zacznłe przychodzić, by brać pomstę nad nieprzyjaciółmi, stać przy jego boku, gdy usiądzie, by sądzić, być współdziedzicem Chrystusa, być zrównanym
i) w Wulgacie nieco- inaczej.
DO FORTUNATA
301
z aniołami, z patriarchami, z apostołami, z prorokami cieszyć się posiadaniem królestwa niebieskiego. Jakież prześladowanie może zwyciężyć te myśli, jakie przełamać tortury? Trwa dzielny i stały, na religijnych rozmyślaniach oparty umysł, a duch niewzruszony wytrzymuje wszystkie postrachy diabła i groźby świata, bo go umacnia pewna i niezachwiana wiara w rzeczy przyszłe.
W prześladowaniach zamyka się ziemia, lecz niebo się otwiera; grozi antychryst, lecz Chrystus ochrania; zadają śmierć, lecz następuje nieśmiertelność; zabitemu wyrywają świat, lecz po odżyciu raj otrzymuje, niszczą życie doczesne, lecz w podarunku wieczność odbiera. Cóż za godność, co za pewność odejść stąd z weselem, odejść z chwałą wśród utrapień i ucisków, zamknąć na chwilę oczy, którymi widziało się ludzi i świat, otworzyć je natychmiast, by widzieć Boga i Chrystusa! Cóż za szybkość w tak szczęśliwym przejściu! Usuwasz się nagle z ziemi, by spocząć w królestwie niebieskim. To trzeba umysłem i myślą obejmować, to w dzień i w nocy rozmyślać. Jeżeli prześladowanie takiego znajdzie żołnierza bożego, nie może być zwyciężonym męstwo, gotowe do walki. Albo gdyby powołanie wcześniej nastąpiło, nie pozostanie bez nagrody wiara, która była przygotowania na męczeństwo; bez szkody doczesnej nagrodę odda je Bóg sędzia; w prześladowaniu bojowanie, w pokoju sumienie otrzymuje koronę1).
i) .Co za wspaniałe antytezy!
302
SW. CYPRIAN
Ad Demetrianum
Craktat ten — jak to poznajemy z jego treści — ma charakter apologetyCżny, Autor żbija zarzut, często przez pogan powtarzany, że przyczynią nieszczęść doczesnych, jak wojny, trzesięnie ziemi, głód i zaraza, są. chrześcijanie przez to, iż lekceważą bogów. czasach Cypriana zarzut ten podnosił bezkrytycznie niejaki Demetrianus, nie znany nam bliżej, Ze nie był on wysoko postawioną osobistością, świadczy o tym podniesiony ton, z jakim zwraca się doń we wstępie biskup kartagińs ki, Z polotem i namaszczeniem odpowiada Cyprian na oklepany zarzut: Świat zbliża się ku końcowi i dlatego zdradza objawy schorzenia i starości; siły i zasoby jego są na wyczerpaniu. Uciski jednak i nieszczęścia, jakie spadają 'na ludzkość, są raczej kĄrpmi ze strony prawdziwego Boga* spowodowane uporem i zatwardziałością pogan, przede wszystkim zaś prześladowanie^ chrześcijan,
Dobry pasterz nie odmawia prześladowcom i w ogóle niewiernym możności, póki czas, wejścia na właściwą drogę i nawrócenia się do Boga. Głównie jednak końcowe swe uwagi kieruje pod adresem słabych i bojaźliwych chrześcijan, którzy przejmowali się oskarżeniami pogan. Cym należy tłumaczyć obfite szafowanie cytatami Pisma św., którego Deme-trianus nie uzna je, jak słusznie podnosi LaktancjUsz, zarzucają Cyprianowi przeoczanie punktu widzenia przeciwnika, którego należało zbijać argumentami rozumowymi: „Non enim
DO DEMETRIANA
303
Scpipturae testinĄoniis, quam Ule utique van\am, fletom, commen-Udam putabat, sed ^imentis et ratione fuerat refellendus<e (Div. Inst. V, 4; Por. Hier. Ep. 70 ad Magnum 3).
Powstanie tego pisma wypada na r. 232. Słowa r. 17: „Documentum recentis rei satjs est quod sic celeriter qUodque in tanta celeritate sic granditer nttper secuta defensis est ruinis rerum, iacturis opum, dispendio militum, deminutione castro-rum‘ — mogą wskazywać na koniec r. 231, kiedy po śmierci cesarza Decjusza, srogiego prześladowcy chrześcijan, nastąpiły zamieszki w państwie.
Niesłusznie powątpiewał w autentyczność tego traktatu B. Aub e: UEglise et 1‘etat daty la sMpnde moitie du III siecle, Paris 1883, 303—308. Nie tylko Poncjusz stwierdza autorstwo Cypriana, gdy pisze: „Któżby zwyciężał bluźniey-czych pogan, odwróciwszy przeciwko nim zarzuty, jakie nam-czynią?...e< (Vita j), ale i Laktancjusz w cytowanym miejscu,, jak również, by zamilczeć o świadkach późniejszych — katalog Mommsena. Por. Bardenhewer II2, 466.
304
ŚW!. CYPRIAN
Do Demetriana.
i.	Demetrianie, gdyś często wygadywał i przeciw jednemu, prawdziwemu Bogu świętokradzkimi usty i bezbożnymi słowy szemrał, gardziłem tym, uważając, że godniejszą i lepszą jest rzeczą zlekceważyć milczeniem głupotę błądzącego, niż odżywaniem się podniecać głupotę szalonego. A nie czyniłem tego bez upoważnienia ze strony boskiego urzędu nauczycielskiego, gdyż jest napisane: „Do uszu głupiego nic nie mów, by, gdy usłyszy, nie wzgardził m|%djrymi mowami twymi44 (Przyp. XXIII, 9)1). I znów: „Nie odpowiadaj głupiemu według głupstwa jego, abyś nie był podobny jemu44 (Przyp. XXVI, 4). Przykazane też maimy, byśmy świętości chowali w sumieniu naszym, a nie rzucali ich pod nogi wieprzom i psom, według słów Pana: „Nie dawajcie psom świętego, ani rzucajcie pereł waszych przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi44 (Mt. VII, 6). Albowiem gdyś często przychodził do mnie z chęci raczej sprzeciwiania się, niż uczenia sig, gdyś wołał podniesionym głosem narzucać bezwstydnie swoje zdanie, niż cierpliwie słuchać naszego, nierozumnym wydawało się schodzić się z tobą, gdyż łatwiej i lżej byłoby przekrzyczeć spienione fale wzburzonego morza, niż naukową rozmową szał twój opanować. Zaiste, daremny trud i skutek żaden ofiarować światło ślepemu, mowę głuchemu, mądrość nierozumnemu, gdyż nierozumny nie może myśleć, ani ślepy 'dopuścić światła, ani głuchy słyszeć.
Wulgata ma 1. pojed. i tekst nieco! odmieniny.
DO DEMETRIANA
305
2.	To rozważając, często milczałem, i niecierpliwego cierpliwością zwyciężałem, gdy nie mogłem ani pouczyć niezdatnego do pouczenia, ani bezbożnego religią poskromić, ani szalejącego łagodnością ująć w karby.
Lecz gdy mówisz, że bardzo wielu skarży się, iż często wojny wybuchają, że sroży się zaraza i głód, że ulewy i deszcze na długo przeszkadzają pogodzie — i że my jesteśmy temu winni — nie należy dalej milczeć, by to, że milczymy, nie zakrawało raczej na brak zaufania we własne siły, niż na skromność, i by się wydawało, że gdy lekceważymy żhi-janie fałszywych posądzeń, uznajemy zarzuty. Odpowiadam więc i tobie, Demetrianie, zarówno, jak i innym, którycheś ty może podniecił, a siejąc przeciwko nam nienawiść swymi złośliwymi mowami, zjednałeś sobie wielu towarzyszy, podobnych także poglądami i zasadami; sądzę jednak, że oni uznają powód naszego odezwania się w tej sprawie. Albowiem kto poruszony został zasadniczym kłamstwem, ten o wiele bardziej da się poruszyć prawdą ku dobremu.
3.	Powiedziałeś, że przez nas się to dzieje, i że nam przypisać należy wszystko to, co teraz wstrząsa światem i co go przygniata, mianowicie dla tego, że bogów waszych nie czcimy. Tu winieneś ty, który nieświadom jesteś boskiego poznania i od prawdy daleki, przede wszystkim wiedzieć to, że świat się już zestarzał, że nie stoi tymi siłami, jakimi stał przedtem, i że nie odznacza się tą mocą i krzepkością, jaką się dawniej odznaczał. Chociażbyśmy o tym milczeli, i żadnych dowodów z pism świętych, ani boskich przepowiedni świadectw nie dobywali, sam świat mówi nam 01 tym i dowodami chylących się rzeczy o zachodzie swoim świadczy.. Nie ma w zimie tak wielkiej ilości opadów dla pożywienia nasion, nie ma w lecie zwyczajnego ciepła dla dojrzewania owoców, nie cieszą się wiosenne płody swą ciepłotą, ani też drzewa urodząjnością jesienną. Mniej wydobywa się z wykopanych
20
306
ŚW. CYPRIAN
i zmęczonych gór marmurowych bloków, mniej srebra i złota wydają wyczerpane już kopalnie, ia ubogie żyły skracają się iz dnia ną dzień. I maleje i na siłach opada na niwach rolnik, na morzu żeglarz, żołnierz w obozie, niewinność na rynku, sprawiedliwość w sądzie, zgodność w przyjaźni, w sztukach doświadczenie, karność w obyczajach. Czy sądzisz, iż istota starzejącej się rzeczy może tak istnieć, jak pierwej, mogła w 'zaraniu młodości wykazywać siłę? Z konieczności musi się zmniejszać wszystko, cokolwiek za zbliżającym się końcem skłania się ku ostatecznemu zanikowi. Tak słońce w zachodzie swoim promienie swe z mniej jasnym i ognistym rzuca blaskiem, tak przy skłaniającym się biegu i zanikających rogach coraz cieńszym staje się księżyc, a drzewo, przedtem zielone i urodzajne, staje się następnie, gdy usychają jego gałęzie, bezpłodnym, starością zniekształcone, a źródło, które przedtem pełnymi żyłami obficie się rozlewało, tracąc siły ze starości, zaledwie drobną sączy się wilgocią.. Taki wyrok zawisł nad światem, takie jest prawo Boga, by wszystko, co powstało, upadło, co wzrosło, postarzało się, co silne, osłabło, co wielkie, małem się stało, a gdy osłabnie i zmaleje, skończyło się1).
4.	Chrześcijanom przypisujesz to, że zmniejszają się poszczególne rzeczy w miarę, jak świat się starzeje. Cóżby było, gdyby i starcy przypisywali chrześcijanom to, że utracili siły w starości, że wobec tego nie mają tak dobrego słuchu, jak dawniej, biegu w nogach, bystrości w oczach, krzepkości w ruchach, soku we wnętrznościach, pełności członków, a gdy dawniej życie ludzi długowiecznych przekraczało ośmset i dziewięćset lat, dziś zaledwie może dojść do setki. Siwych widzimy wśród młodzieży, włosy wypadają, zanim wyrosną, a wiek
i) Widzimy, Że Cyprian, podobnie jak wielu mu współczesnych, wierzy w’ bliski koniec świata. Co za antyteza!
DO DEMETRIANA
307
nie kończy się starością, lecz zaczyna się stąrością1). Tak już w początku swoim rodzenie spieszy ku końcowi, tak cokolwiek się teraz rodzi, wyradza się przez starość samego świata, że nikt nie powinien się dziwić, iż wszystko na święcie zaczęło się kończyć, gdy już sam cały świat znajduje się w upadku i przy końcu.
5.	2e zaś wojny często wybuchają, że nieurodzaj i głód szerzy spustoszenie, że szalejące choroby niszczą zdrowie, że klęska wyludnienia pustoszy rodzaj ludzki, masz wiedzieć, że i to było przepowiedziane, iż W czasach ostatnich mnożyć się będą nieszczęścia i różne spadać przeciwności, a ze zbliżającym się już dniem sądu coraz bardziej gniew oburzonego) Boga ku karaniu rodzaju ludzkiego zapalać się będzie. Nie dlatego bowiem, jak ty w narzekaniu twoim i nieznajomości prawdy rzucasz się i wykrzykujesz, te rzeczy się zdarzają, że bogowie wasi nie są przez nas czczeni, lecz, że wy Boga nie czcicie. Albowiem gdy on sam jest panem i rządcą świata i gdy wszystko dzieje się według jego woli i skinienia, a nic nie może się stać, czego by on nie uczynił, albo na co biyj sam nie zezwolił, przeto gdy dzieją się rzeczy, wskazujące na gniew obrażonego Boga, nie dzięki nam się dzieją, bo my czcimy Boga, lecz za wasze grzechy i zasługi, bo wy w ogóle Boga nie szukacie, ani się go lękacie, ani po porzuceniu próżnych zabobonów, nie poznajecie prawdziwej religii, by wszyscy jednego Boga czcili i wszyscy jednego prosili.
6.	Słuchaj wreszcie, jak sam mówi, jak boskim głosem poucza i napomina: „Pana Boga twego czcić będziesz i jemu samemu służyć44 (Deut. VI, 13), i znów: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną44 (Wyj. XX, 3), i znów: „Nie chodźcie za bogami cudzymi, abyście im służyli i kłaniali się im, ani mię do gniewu nie przywodźcie w dziełach rąk waszych na zatracenie wasze44 (Jer. XXV, 6). Prorok również
i) T. z<n. ludzie szybko się starzeją.
20’
308
ŚW. CYPRIAN
pełen Ducha św. świadczy i oznajmia gniew Boga, mówiąc: „To mówi Pan wszechmogący: Dlatego, że dom mój jesti pusty, a wy się spieszycie każdy do 'domu swego, przeto wstrzyma się niebo od rosy, a ziemia odejimie urodzaj swój. I sprowadzę miecz na ziemię i na zboże i na wino i na oliwę i na ludzi i na bydło i na wszystkie prace ich“ (Agg. I, 9 n.).1); Także inny prorok powtarza i mówi: „Spuszczę deszcz na jedno miasto, a na jedno nie spuszczę. Część jedna będzie dżdżern plolana, a część, na którą nie spuszczę dżdżu, wy-schnie. I zgromadzą się dwa i trzy miasta do jednego miasta, aby piły wodę, i nie nasycą się; ;a nie nawrócicie się dc( mnie, mówi Pan44 (Amos IV, y)* 2).
7.	Oburza się o to Pan i gniewa i grozi, iż się doń nie nawracacie; ia ty dziwisz się, albo pytasz w tym waszym uporze i pogardzie, jeżeli rzadko deszcz pada, jeżeli ziemię spieczony kurz pokrywa, jeżeli jałowa gleba zaledwie nędzne i liche wydaje trawy, jeżeli grad niszczy winnicę, jeżeli oliwkę odziera z gałęzi wichura, jeżeli posucha tamuje źródło, powietrze zatruwają zabójcze zarazki, człowieka trawi chorobliwa niemoc, gdy to wszystko przy/chodzi na skutek wyzy-> wających grzechów, a Bóg bardziej zapala się gniewem, skoro także i tak wielkie rzeczy nic nie pomagają. Bo że diziejie się to albo dla ćwiczenia upartych', albo za karę na złych, tenże Bóg oświadcza w Piśmie św., mówiąc: „Próżnom karał synów waszych, karania nie przyjęli“ (Jer; II, 30). A pobożny i Bogu oddany prorok odpowiada na to samo i mówi: „Ubiczowałeś ich, a nie boleli; wychłostałeś ich, a nie chcieli przyjąć karania44 (Jer. V, 3). Oto sypią się z woli bożej kary, a nie widać żadnej bojaźni Boga; oto nie brak biczów i razów z góry, a nie ma żadnego strachu, żadnej obawy., Co by było, gdyby w sprawy ludzkie nie wkraczała przynaj
J.) w Wulgacie nieco inaczej.
2) Wulgata ma czas przeszły-
DO DEMETRIANA
309
mniej taka sankcja? O ileż większa byłaby u ludzi śmiałość, Zabezpieczona bezkarnością za zbrodnie?
8.	Żalisz .się, że ci nie służą teraz, jak należy, obfite źródła i zdrowe powietrze, częsty deszcz i urodzajna ziemia, że żywioły nie przynoszą, ci odpowiednich korzyści i przyjemności. Ty bowiem służysz Bogu, przez którego ci wszystko służy; słuchasz rozkazów tego, na którego skinienie wszystko |ci jest uległe. Ty od sługi swego żądasz usług, i jako człowiek człowieka zmuszasz do posłuszeństwa i powinności, i chociaż ten sam łączy was los rodzenia się, te same warunki śmierci, podobieństwo ciała, wspólna natura dusz, równe prawo i zasada przyjścia na ten świat i odejścia z niego, to jednak jeżeliby ci według twojej woli nie okazywano posłuszeństwa, jeżieliby nie spełniano woli twoich rozkazów, jiako władczy i przesadnie gorliwy wykonawca przepisów służbowych, chłostasz, biczujesz, dręczysz często i dokuczasz głodem, pragnieniem, nagością, żelazem i więzieniem. I nie uznajesz Bana Boga twego, w ten sposób sam wykonując panowanie? *
9.	Słusznie tedy, że gdy przychodzą nieszczęścia, nie brak biczów i chłosty bożej. Gdy to jednak nic nie pomaga, ani groźby klęsk nie nawracają do Boga jednostek, powstajej na ostatku wieczne więzienie, i ciągły ogień i kara nieustająca, ani też nie słychać tam jęków proszących1, albowiem! i tu nie była słuchana groźba gniewającego się Boga, który woła przez proroka i mówi: „Słuchajcie słowa Pańskiego, synowie Izraela, bo jest sąd Pana przeciw obywatelom ziemb ponieważ nie masz miłosierdzia, tani prawdy, ani uznania Boga na ziemi; złorzeczeństwo i kłamstwo i zabójstwo i kradzież i cudzołóztwjo rozlały się na ziemi, krew z krwią mieszając. Dlatego płakać będzie ziemia ze wszystkimi miesz^ kańcami swymi, ze zwierzętami polnymi, z wężami ziemi,, z ptakami niebieskimi, i Zabraknie ryb w morzu, a niech nikt
310
ŚW!. CYPRIAN
nie sądzi, niech nikt nie obwinia44 (Os. IV, i n.)1). Mówi Bóg, iż się gniewa, ponieważ nie ma uznania Boga na ziemli^ i Boga się nie uznaje, ani się go obawia. Karci Bóg i piętnuje występki kłamstw, żądz, oszukaństw, okrucieństw, bezbożności, szaleństwa, a nikt nie nawraca się do niewinności. Dzieje się właśnie to, co słowami Boga przedtem było przepowiedziane, a nikt z wiary rzeczy obecnych nie bierze upomnienia dla zaradzenia na przyszłość.
Wśród samych przeciwności, wśród których zamknięta i ściśnięta dusza zaledwie oddycha, jest czas na popełnianie złości i wśród tak wielkich niebezpieczeństw na sądzenie raczej bliźniego, niż siebie. Oburzacie się, że Bóg się gniewa,, jak gdybyście złym życiem zasługiwali na coś dobrego, jak gdyby to wszystko, co się zdarza, nie było jeszcze mnicjn szym i lżejszym od grzechów waszych’.
10.	Ty, który sądzisz innych, bądź czasem sędzią samego siebie, zaglądnij do kryjówek swego sumienia, co więcej, ponieważ nie ma już żadnego wstydu w grzeszeniu i tak się grzeszy, jakby przez same grzechy można było więcej-się podobać, spoglądnij i sam na siebie ty, który przez wszystkich1 jesteś widziany, jako przeźroczysty i goły. Albo jesteś nadęty pychą, albo chciwością drapieżny, albo srogi gniewem, albo w grze lekkomyślny, albo nałogowy pijiak, .albo fc zawiści zazdrosny, albo cudzołożnej chuci, oddany, albo gwałtowny aż do okrucieństwa; i dziwisz się, iż gniew boży wzmaga się ku karaniu rodzajfu ludzkiego, gdy codziennie} wzrastają przewinienia? Żalisz się, że wróg powstaje, jak gdyby — choćby wroga nie było — mógł być pokój międzyf samymi obywatelami, jiak gdyby — choćby stłumiono zewnętrzne napady i niebezpieczeństwo ze strony barbarzyńców — nie w dzikszy i dokuczliwszy sposób grasowały wewnątrz, w rozterce domowej wśród potężnych obywateli pociski osz
i) w Wulgacie znaczne równice-
DO DEMETRIANA
311
czerstw i krzywd; żalisz się na nieurodzaj i głód, jak gdyby większy głód powstawał z posuchy, niż z drapieżności, jak gdyby dokuczliwszy niedostatek nie z podwyższenia cen na żywność i przesadnego gromadzenia majątku się rodził; żalisz się, że. niebo zamyka upusty deszczów, gdy na ziemi tak się spichrze zamykają; żalisz się, że się mniej rodzi, jak gdyby to, co się urodzi, otrzymywali potrzebujący; zarzuH casz zarazę i chorobę, gdy właśnie przez zarazę i chorobę odkryte zostały, lub pomnożone zbrodnie jednostek, gdy nawet słabym nie okazuje się miłosierdzia, a na umarłych czy-cha chciwość i drapieżność. Przy tern bojący się uczynków pobożnych', skorzy do bezbożnych zysków, stroniący od1 posługi umierającym, a -czatujący na łupy po umarłych, by się wydawało, że nieszczęśliwych na to zapewne porzuca się w chorobie, by nie uszli cało, gdyby się leczyli; albowiem wołał, by -chory zmarł, kto zajął majątek umierającego.
ii.	Strach przed tak wielkimi klęskami nie może pozwolić na ćwiczenie się w niewinności, a wśród ludności, tak gęsto śmiercią koszonej, nikt się nie zastanawia, że i on jest śmiertelnym. Na wszystkie strony się rozbiegają, rabują, zajmują; nie ma nawet pozornego osłaniania łupiestwa, ani ociągania się z nim; jak gdyby wolno było, jak gdyby należało tak czynić, każdy tak spieszy na ratunek, jakby ten, kto nie rabuje, odczuwał własną szkodę i krzywdę. U rozbójników jest przecież jakiś wstyd przed zbrodniami, mają oni w poszanowaniu ptasie dziupla, i miłują pustynne samotnie, i tak tam dopuszczają się występków, by ich zbrodnię ciemności nocy zakrywały. Chciwość jawnie się sroży, a sama bezczelność bezkarnie przy dziennym świetle wyciąga broń Zachłannej żądzy. Stąd biorą się fałszerze, stąd truciciele, stąd w śródmieściu nożownicy, tak pochopni, do grzeszenia, jak bezkarnie grzeszący. Winny dopuszcza się zbrodni, i niema winnego, któryby wziął za to pomstę. Nie ma żadnego stra
312
ŚW. CYPRIAN
chu przed oskarżycielem lub sędzią; bezkarność towarzyszy złym, gdy skromni milczą, boją sig sumienni, dają isię kupię ci, którzy mają sądzić. Przeto też przez usta proroka z ducha i natchnienia bożego wydobywa sig prawda rzeczy, niezawodnie i wyraźnie sig wykazuje, iż Pan może powstrzymać przeciwności, lecz zasługi grzeszących sprawiają, że nie przychodzi z pomocą. Mówi: „Czyż nie ma siły ręka Boga, by obawiała, albo obciąży ucho, by nie wysłuchał? Lecz grzechy wasze między wami a Bogiem rozdzielają, i dla nieprawości waszych odwraca oblicze od was, aby sig nie litował'* (Iz. LIX, i n.)1). Niechże więc będą policzone grzechy i nieprawości, niech będzie pamięć o ranach sumienia, i niech ustanie każdy żalić sig na Boga i na nas, jeżeli rozumie, że cierpi to, na co zasłużył.
12.	Oto jak to wszystko wygląda, i gdy o tym jest właśnie mowa, skąd to pochodzi, że nas niewinnych napadacie, że na wzgardę Bogu atakujecie i prześladujecie sługi Boga? Mało tego, że życie wasze plugawione jest nieprawością okropnych zbrodni i krwawych rabunków, że prawdziwa religia podkopywana jest fałszywymi zabobonami, że w ogóle nie ma czci ani bo jaźni bożej; nadto sługi Boga i poświęconych jego majestatowi i jego woli niesprawiedliwymi prześladowaniami dręczycie. Nie dość, że ty sam nie czcisz Boga, ale nadto jeszcze tych, którzy czczą Boga, świętokradzkiml napadami prześladujesz.
Nie czcisz Boga, ani w ogóle czcić go nie pozwalasz^ i gdy podobają ci się inni, którzy mają w poszanowaniu nie tylko niedorzeczne bałwany i ręką człowieka uczynione wizerunki, lecz także niejakie potwory i obrzydłe wymysły, nie podoba ci się jedynie czciciel Boga. Dymią wszędzie! w naszych świątyniach ofiarne zgliszcza i stosy zwierzęce, u ołtarzów Boga albo nie ma wcale, albo są ukryte. Odbie
i) w Wulgacie znaczne różnice.
DO DEMETRIANA
313
rają cześć krokodyle, psie głowy, kamienie i węże, a Bóg jeden na świecie albo nie jiest czczony, lalbo oddawanie mu1 czci nie uchodzi bezkarnie. Niewinnych, sprawiedliwych, drogich Bogu pozbawiasz domu, z imienia wyzuwasz, zakuwasz w kajdany, karzesiz rzucaniem na żer zwierzętom, mieczem, ogniem* I nie jesteś zadowolony bynajmniej uciechą z naszych cierpień; ani zwyczajnym krótkotrwałym stanem kar; stosujesz wobec rozdzieranych ciał długie tortury, mnożysz liczne sposoby wyrywania wnętrzności, a twoja dzikość i okrucieństwa nie może być zadowolone zwyczajnymi męczarniami-; przebiegła krwiożerczość wymyśla nowe kary.
13.	Co to za nienasycony szał krwiożerczości, co- za niezaspokojona żądza srogości! Wybieraj tedy jedno z dwojga: albo jest zbrodnią być chrześcijaninem, albo nie jestj^ Jeżeli jest zbrodnią, dlaczego nie zabijasz wyznającego? Jeżeli nie jest zbrodnią, dlaczego prześladujesz niewinnego ? Powinienem bowiem być męczonym, jeżelibym się zapierały Jeżelibym z obawy przed twoją karą udanym kłamstwem; zakrył to, czym byłem przedtem, i że twoich bogów nie czciłem, wtedy powinienbym być męczonym, wtedy do wyznania zbrodni siłą bólu zmuszonym, podobnie jak w innych' sprawach męczy się winnych, którzy zaprzeczają zbrodni, o jaką są oskarżeni, by prawda występku, zaprzeczanego głosem^ bólem ciała mogła być wydobyta. Teraz zaś, gdy dobrowolnie wyznaję i wołam i często powtarzanymi słowy stwierdzam, że jestem chrześcijaninem, po co stosujesz tortury wobec wyznającego i burzącego bogów twoich nie w zakrytych i -tajemnych miejscach, lecz jawnie, lecz na samym forum wobec słuchających i przewodniczących urzędników?
A jeżeli mało było, coś przedtem we mnie potępiał, to później się spotęgowało tak, żeś bardziej nienawidzieć i karać, powinien. I jeżeli na publicznym miejscu wobec otaczającego ludu głoszę, że jestem chrześcijaninem, a waszych bogów do-
314
ŚW. CYPRIAN
nośnym głosem wobec wszystkich potępiam, dlaczego zwracasz się do słabego ciała, dlaczego walczysz z nieudolnością Ziemskiej istoty? Zetrzyj się z silą ducha, złam siłę umysłu* wywróć wiarę, zwycięż, jeśli możesz, w dyskusjii, zwycięż rozumem.	i
14.	Albo jeżeli twoi bogowie mają cokolwiek woli i mocy, niechże sami powstaną ku własnej zemście, niech się sami bronią swym majestatem. Bo cóż mogą dać czcicielom, jjężeli nie mogą się mścić na tych, którzy ich nie czczą? Albowiem* jeżeli więcej znaczy ten, który się mści, od tego, za którego! się mści, ty jesteś większy od twoich bogów. Jeżeli przeto) większym jesteś od tyfełi, których czcisz, w takim razie nie* ty ich czcić winieneś, lecz oni ciebie. Wasza zemsta tak ich -obrażonych broni, jak i opieka wasza strzeże zamkniętych, by nie Zginęli. Wstydź się czcić tych, których sam bronisz, wstydź się spodziewać się opieki lod tych, których ty strzeżesz.
15.	O, jeżelibyś chciał ich słyszeć i widzieć, gdy są przez nas zaklinani, gdy są męczeni duchowymi biczami i gdy, dojmującymi słowy są wyrzucani z opętanych, gdy wyjąć i Wzdychając głosem ludzkim, a mocą bożą odczuwając chłostę i razy, przyszły sąjd wyznają! Przyjdź i poznaj, że prawdą jest, co mówimy; a ponieważ mówisz, że tak czcisz/ bogów, przynajmniej tym wierz, których czcisfz. A jeżelibyś chciał i sobie wierzyć, z ciebie samego będzie mówił — gdy ty będziesz słuchał — ten, który teraz serce twoje oblęga,1 który teraz umysł twój 'zaćmił nocą nieświadomości. Będziesz widział, iż prosić nas będą ci, których' ty prostej że bać się będą ci, którym ty cześć odda jesz; będziesz wii-i dział, jak pod naszą ręką stoją skrępowani i drżą ujarzmieni ci, ku którym ty wzrok podnosisz i masz We czci jako panów., Zapewne choć w ten sposób możesz być zbity ze swymi! błędami, gdy 'zobaczysz i usłyszysz, jak ha nasze pytanie) bogowie twoi natychmiast Zdradzą, czym są, i nawet w wa^
DO DEMETRIANA
315
Sżej obecności owych' bałamuctw i fałszów swoich nakryć nie zdołają.
16.	Cóż to więc jest Za lenistwo umysłowe, owszem co za bezmyślna głupota nie przejść z ciemności do światła;? i w więzach będąc wiekuistej śmierci, nie chcieć przyjąć nadziei nieśmiertelności, nie lęk|ać się Boga grożącego i mówiącego: „Kto ofiaruje bogom, Zabity będzie, oprócz samemu! Panu“ (Wyj. XXII, 20). I znów: „Kłaniali sig tym, których uczyniły palce ich, .i kłaniał sig człowiek i uniżył się mąż, i nie odpuszczę im“ (Iz. II, 8). Pocóż unjiżasfz się i nachylasz przed bogami fałszywymi, pocóż zginhsz niewolnicze ciało przed niedorzecznymi wizerunkami i tworami ziemskimi? Bóg cię uczynił prostym, i gdy inne stworzenia pochylone są i ku ziemi z postacią swą skierowane, ty masz postać wyniosłą, (a oblicze twe zwrócone jest w górę ku niebu i ku Bogu temu. Tam spoglądaj, tam oęzy sswje kieruj, w górnych sferach} szukaj Boga. Byś mógł ujść piekła, podnoś serce w górę, ku rzeczom niebieskim.
Dlaczego ścielesz sobie zagładę śmierąi, z wężem, którego czcisz? Dlaczego wpadasz w zatracenie diabła, przez niego i z nim? Zachowaj wzniosłość, w której, się urodziłeś* Wytrwaj takim, jakim cię Bóg uczynił. Do pozycji oblicza i 'dała swego dostosuj ducha swego1)’. Byś mógł pplzriać Boga, poznaj przedtem siebie. Porzuć bałwany, które wynalazł błąd ludzki. Nawracaj się do Boga; gdy go uprosisz, przy-chodzi z pomocą. Wierz Chrystusowi, którego posłał Ojciec dla przywrócenia nas do życia i uratowania. Przestań obrażać sługi Boga i Chrystusa swymi prześladowaniami, bo broni ich pomsta boża.
17.	Stąd to bowiem pochodzi, że nikt z nas pojmany} nie lopiera się, ani się nie mści za niespirawiefdliwy gwałt
1) By jak oblicze i ciało podniesione są ku Bogu, tak i duch;
316
ŚW. CYPRIAN
wasz, aczkolwiek bardzo liczny jest nasz naród1). Cierpliwym? czyni pewność, że pomsta nadejdzie. Niewinni ustępują winnym, cnotliwi przyjmują kary i mgcizarnie, w głębokim przeświadczeniu, że nie pozostanie niepomszczonym., cokolwiek znosimy, i że im większą byłaby krzywda prześladowcza, tym sprawiedliwszą i cięższą będzie zemsta Za prześladowanie. I nigdy nie podnosi się zbrodnia bezbożnych przeciwko imiemowi naszemu, by nie następowała natychmiast pomsta boża. By zamilczeć dawne wspomnienia i nie przywodzić przed oczy w słowach często powtarzanych przykładów Zemsty za czcicieli Boga, wystarczy świeży przykład, że tak prędko, i z tak wielką szybkością, tak bardzo niedawno, okazała się obrona1 2)’ pod postacią klęsk żywiołowych, utraty majątku, strat w wojisku, zmniejszenia stanu obrony. Niech nikt nie myśli, że to się stało przypadkowo, ialbo samo z siebie się wzięło, gdyż już dawno powiedziało Pismo św.: „Mnie pomstę, ja oddam, mówi Panu (Rzym. XII, 19; por. Deut. XXXII, 35; Mt. V, 39; Zyd. X, 30; Eccli. XXVIII, 1); i znów Duch św. upomina Li mówi: „Nie mów: Pomszczę się na nieprzyjacielu mojm, lecz czekaj na Pana, by ci był pomocą" (Przyp. XX, 22). Jasnym jest stąd i v^aźnym, że nie przez nas, ale za nas zdarza się to wszystko, co z łan skawości bożej pochodzi.
18.	Niech ktoś nie myśli, że rzeczy, które się zdarzają, nie są pomstą za chrześcijan, dlatego, że — jak się zdaje — i ich one dotykają. Ten odczuwa nieszczęście światowe jako karę, kto całą radość i chwałę zakłada nja świecje. Ten się smuci i płacze, jeżeli źle się mu dzieje w życiu, komu nid może być dobrze po jego skończeniu, kto owoc żywota tu w całości zbiera, kogo wszelka pocjecha tu się kończy, kto
1) Szeregi chrześcijan) są potężne; przeto mogliby stawić skuteczny opór.	'	: t  1
2) Prześladowanych chrześcijan.
DO DEMETRIANA
317
w przemijającym i krótkim życiu tu liczy na jakąś słodycz i rozkosz, bo gdy stąd Odejdzie, poZostaje jedynce karą i cierpienie. Zresztą nie odczuwają żadnej boleści z powodu obecnych! nieszczęść ci, którzy mają ufność w przyszłe dobra. W końcu nie przerażamy się przeciwnościami, ani się ni|d łamiemy, ani nie bolejemy, ani też wobec żadnej klęski czyj utraty zdrowia ciała nie narzekamy. Żyjąc więcej duchem niż ciałem, s,iłą umysłu pokonujemy słabość ciała. Wiemy i wierzymy, że to, co was dręczy ,i męczy, nas doświadcza i umacnia.
19.	Czy sądzicie, że my na równi z wami cierpimy przeciwności, kiedy widzicie, że te przeciwności wy nie tak znosicie, jak my? U was jest zawsze głośna niecierpliwość i narzekanie, u nas jest mężna i religijna cierpliwość, zawsze spokojna i zawsze Bogu wdzięczna, i me rości sobie tu pre-tensyj do uciech lub pomyślności, ale cicha i. łagodna, oraz wobec Wszystkich zawieruch niestałego świata niewzruszona, wyczekuje czasu boskiej obietnjcy. Jak długo bowiem ciało to pozostaje we wspólnocie z innymi, z konieczności wspólnymi są i warunki cielesne, i rodzaj ludzki nie może się wzajemnie oddzielać, chyba przez zejście ze świata. Tymczasem wewnątrz jednego domu mieszkamy dobrzy i źli. Cokolwiek przydarzy się Wewnątrz domu, 'zarówno has dotyka, dopóki — po doP kończeniu biegu doczesnego żywota nie zostaniemy rozdzieleni na mieszkania wiekuistej śmierci, lub nieśmiertelności. Przeto nie jesteśmy wam równi i podobni dlatego, że tymczasem na tym świecie żyjąc, razem z wami podlegamy przykrościom ze strony świata i ciała. Albowiem skoro boli to wszystko., co spada jako, kara, jasną jest rzeczą, że nie jest uczestnikiem twej kary ten, kto — jak widzisz — z tobą niej współcierpi.
20.	Żyje w nas siła nadziei i moc wiary i nawet wśród ruin chwiejącego się świata umysł jest podniesiony, a męstwo
318
ŚW. CYPRIAN
niewzruszone, i zawsze wesoła cierpliwość i dusza zawsze pewna swego Boga, jak p,rzez proroka mówi i napomina Duch św., niebieskim głosem stałość naszej nadziei i wiary umacniając. Mówi: „Figa nie przyniesie owocu i nie będzie latorośli w winnicach. Omyli robota oliwy, a pola nie dadzą żywności. Wyginą od paszy owce, i nie będzie w zagrodach wołów. A ja będę się w Panu radował, i będę się weseli! w Bogu zbawicielu moim“ (Hab. III, 17 n.)1). Twierdzi, że człowiek boży i czciciel boży, oparty na prawdzie nadziei i stałości wiary, nie wzrusza się napaściami tego świata i czasu. Chociaż zawodzi winnica i oliwka oszukuje, a rozpalona rola wysycha, gdy z braku wilgoci obumierają rośliny. Cóż to obchodzi chrześcijan, co to obchodzi sługi Boga, których zaprasza raj, których oczekuje wszelka łaska i obfitość królestwa niebieskiego? Zawsze radują się w Panu, cieszą się i weselą w Bogu swoim, a zło i przeciwności świata mgżnie znoszą w oczekiwaniu dóbr przyszłych i pomyślności. Albowiem my, którzy po zieimskjm najrodzepiu duchem jesteśmy ożywieni i odrodzeni, nie żyjemy już dla świata, lecz dla Boga, i obiecane dary boże nie pierwej otrzymamy, aż gdy do Boga przybędziemy. A jednak o powstrzymanie wrogów i uzyskanie deszczu, o odwrócenie lub złagodzenie nieszczęść zawsze prosimy i modły wylewamy, a błagając Boga i wstawiając się doń o pokój i szczęście wasze, dniami i nocami modlimy się wciąż i nieustannie.
21.	Przeto niech nikt sobie nie pochlebia, że my i obcy, czyli czciciele Boga i przeciwnicy Boga, dzięki tymczasowej równości ciała znajdujemy się w jednakowych warunkach doczesnych trudów, by wnioskować stąd, że nie wszystko to, co się zdarza, przeciwko nam jest wymierzone, skoro zapowiedzią i proroczym oświadczeniem samego Boga naprzód było przepowiedziane, iż przyjdzie gniew Boga na niespnawiedli-
1) W Wulgacie trochę inaczej^
DO DEMETRIANA
31&
wych, że prześladowania, któreby nas dotykały, jako ludzi., szkodzić nam nie będą, lecz, że nastąpi i pomsta, któraby z woli bożej wzięła w obronę dotkniętych1).	i
22.	A jakże wielkie są rzeczy, jakie tymczasem w naszej obronie się dzieją! Da jemy coś na przykład dla poznania gniewu Boga mściciela. Zresztą pozostaje z drugiej strony dzień sądu, który zapowiada Pismo św., mówiąc: „Wyjcie, bo blisko jest dzień Pański, i będzie jiako> spustoszenie od Boga. Oto bowiem dzień Pański przychodzi strasznego oburzenia i gniewu, by obrócić okręg ziemi w pustynię, i grzeszą ników zeń wytracić44 (Iz. XIII, 6, 9). I znów: „Oto dizieńl Pana przychodzi, pałający jako piec, a będą wszyscy oboyj i wszyscy nieprawi słomą, i zapiali ich dzień, który przyj-; dzie, mówi Pan44 (Mai. IV, 1). Przepowiada Pan, że palićl się i gorzeć , będą obcy, to jest dalecy boskiemu pochodzeniu! i bezbożni, nie odrodzeni 'duchowo i nie uczynieni dziećmi Boga. Albowiem, że ujść mogą jedynie odrodzeni i znakiem Chrystusa naznaczeni, mówi Bóg na innym miejscu, gdy wysyłając aniołów swoich na spustoszenie świata i zagładę ro-dzaju ludzkiego, grozi na ostatku, mówiąc: „Idźcie a zabijajcie i ńie folgujcie oczom waszym. Nie litujcie się; starszych lalbą młodzieńców i panny i niewiasty i maluczkich zabijajcie, by wyginęli aż do szczętu. A każdego, na którym ujrzycie znak napisany, nie tykajcie44 (Ez. IX, 5 n.). Co to zaś zą znak, i na jakiej części ciała położony, ujawnia Bóg na innym miejscu, mówiąc: „Przejdź przez środek Jeruzalem i naznaczysz znak2) na czołach mężów, któfzy wzdychają i smucą się nad nieprawościami, jakie dzieją się w pośrodku ich44 (Ez.,
1) T. j. prześladowanych chrześcijan.
®) Tak w tym wierszu, jafc i 6. Wulgata ma zamiast signum —★ Thau — Ta litera M według św, Hieronima —* podobna do. łacińskie-go i greckiego T, jest zarazem podobna do krzyża, który stał się symbolem zbawienia.
320
ŚW!. CYPRIAN
IX, 4). A że znak ten odnosi się do męki i krwi Chrystusa^ i że ten bezpiecznie i cało się zachowa, kto znajdzie się Z owym znakiem, również stwierdzone jest świadectwem Boga mówiącego: „,A krew będzie wam na znak na domach', w których będziecie; i ujrzę krew i osłonię was; i nie będzie u was plaga zagubiająca, kiedy uderzę ziemię egipską" (Wyj. XII’, 13). Co w obrazie przez zabicie baranka poprzedzało, to wypełnia się w Chrystusie w następstwie ziszczenia. Jak tam po uderzeniu Egiptu lud żydowski nie mógł inaczej ujść, jak dzięki krwi i znakowi Baranka, tak kiedy ginąć od uderzenia zacznie świat, ujdzie jedynie tenj, kto znaleziony będzie we krwi i znaku Chrystusa.
23.	Patrzcie przeto, dopóki czasi, na prawdziwe i wiekuiste zbawienie, a ponieważ koniec świata jest bardzo blisko,, umysły swoje do Boga z bojaźnią Zwracajcie. Niech, was, nie bawi na świecie wśród .sprawiedliwych i łagodnych owo niedołężne i próżne panowanie, skoro i na roli wśród hodowanych i rodzajnych roślin kąkol i trzcina panuje, ani nie mówcie, że zło zdarza się dlatego?, ponieważ bogowie wasi od was czci nie odbierają, lecz wieldzciei, że jest to gnieW Boga, że jest to chłosta bożą, iż kto pod wpływem dobrodziejstw-nie pojmuje, może pojmie pod wpływem kar. Szukajcie Boga, choćby późno, ponieważ już przedtem, upominając przez proroka, napomina Bóg i mówi: „Szukajcie Boga, a żyć będzie dusza wasza" (Amos V, 6). Poznajcie Boga, choćby późno, ponieważ i Chrystus, przychodząc, napomina i uczy, mówiąc: .„Ten jest żywot wieczny, aby poznali ciebie samego i prawdziwego Boga, i któregoś posłał Jezusa Chrystusa" (Jan XVII, 3). Wierzcie temu, który bynajmniej nie zwodzi. Wierzcie ternu, który to wszystko przepowiedział.. Wierzcie temu, który wierzącym da nagrodę żywota wiecznego. Wierzcie temu, który niewiernym odpłaci wiekuistą karą ognia piekielnego.
DO DEMETRIANA
321
24.	Jakaż będzie wtedy chwała wiary, jaka kara wiaro-łomstwa, gdy przyjdzie dzień sądu, jaka radość wierzących, jaki smutek niedowiarków, że nie chcieli przedtem wierzyć, i że nie mogą już wrócić, by móc wierzyć! Palić będzie: skażanych zawsze gorejące piekło i żywymi płomieniami żarłoczna kara, i nie będzie możności, by kiedyś ustały tortury, lub się skończyły. Zachowywane będą dusze z ciałami swymi na nieskończone, a bolesne męczarnie. Będziemy tajni zawsze oglądali tego, który 'tu czuwał nad nami do czasu, a chwi*1 Iowa korzyść okrutnych oczu w minionych prześladowaniach/ zapłacona będzie wiekuistym; oglądaniem, według zapewni©' nia Pisma św. mówiącego: „Robak ich1 nie zdechnie, a ogień, ich nie zagaśnie, i będą doi widzenia wsizemu ciału" (Iz. LXVI, 24). I znowu: f„Tedy staną sprawiedliwi z wielką słabością przeciwko tym, którzy ich cisnęli i którzy prace ich odjęli. Ujrzawszy, będą zatrwożeni bo jaźnią straszliwą, i zdumiewać się będą w prędkości niespodziewanego zbawienia, mówiąc sami w sobie, pokutę czyniąc, i dla ucisku ducha wzdychając: „Ciż to są, których mięjiśmiy niekiedy za pośmiech i za przysłowie urągania. My głupi mieliśmy żywot ich za szaleństwo, i za sromotne ich dokończenie. Oto jako policzeni są między syny boże, i między świętymi dział ich jest? A tak zbłądziliśmy z drogi prawdziwej/ i nie świeciła nam jasność sprawiedliwości i słońce nie weszło nam.. Napracowaliśmy się na drodze nieprawości i zatracenia, a drogi Pańskiej nie znaliśmy. Cóż nam pomogła pycha, albo chluba bogactw co nam przyniosła? Przeminęło' ono wszystko jako cień‘e (Mądr. V, 1 n.). Będzie wtedy bez owocu pokuty ból kary, daremny płacz i nieskuteczne błaganie. Za późno wierzą w karę wieczną ci, którzy w żywot wieczny wierzyć nie chcieli.
25.	Przeto póki można, zapewniajcie sobie bezpieczeństwo i życie. Niesiemy wam, zbawienny dar ducha i rady naszej*
21
322
ŚW. CYPRIAN
A ponieważ nam nie wolno nienawidzieć i tak podobamy się 'więcej Bogu, gdy za krzywdę krzywdą nie odpłacamy, napominamy, dopóki jest możność, dopóki jeszcze coś czasu po-zostaje, do zadośćuczynienia Bogu i do wydobywania z głębokości ciemnego zabobonu jasnego światła, wiodącego do prawdziwej religii. Nie zazdrościmy wam waszych wygód, ani nie ukrywamy dobrodziejstw bożych. Za wasze nienan wiści oddajemy życzliwość, a za odbierane tortury i męczarnie ścieżki zbawienia wskazujemy. Wierzcie i żyjcie, i którzy nas do czasu prześladujecie, na wieki icieiszcie się z nami. Gdy się stąd odejdzie, nie ma już żadnego miejsca dla pokuty, żadnego skutku zadośćuczynienia1); Tu się albo traci, albo zachowuje życie; tu się zabezpiecza zbawienie wieczne czcią Boga i owocną wiarą. Niechże nikt nie opóźnia się przez grzechy, lub przez lata w drodze do zbawienia. Dla pozostającego jeszcze na tym świecie żadna pokuta nie jest późna.. Otworem stoi droga do łaski bożej, a dla szukających i rozumiejących prawdę łatwy jest dostęp. Choćby przy samym końcu i zachodzie doczesnego życia proś za swe wy-1 znaniem oraz uznaniem wiary błagaj Boga, który jest i prawdziwy jest; wyznający (otrzymuje darowanie, a wierzący, z łaskawości bożej uzyskuje zbawienne odpuszczenie, i pod samą śmiercią przechodzi do nieśmiertelności.
26.	Tej łaski Chrystus udziela, ten dar miłosierdia swego daje, ujarzmiając śmierć zwycięskim znakiem krzyża, odkupując wierzącego ceną krwi swojej, jednając człowieka z Bogiem Ojcem... ożywiając śmiertelnego niebieskim odrodzeniem. Jeżeli można, idźmy wszyscy za nim, naznaczeni jego sakramentami i znakiem. On nam otwiera drogę żywota, On przywraca do raju, on przeprowadza do królestwa niebieskiego. Z nim żyjemy jzawsze, synami bożymi przezeń uczynieni; z niim
*1)	Quando istinc reiceissium fuerit, nullus iam paenitentiae locus est, nullus satisfactionis effectus.
DO DEMETRIANA
323
radować isię będziemy zawsze, krwią jego odkupieni. Będzie-1 my chwalebnymi chrześcijanąmj. razem z Chrystusem, błogosławieni Boga Ojioa, wiekuistej rozkoszy zawsze zażywający w obliczności Boga i zawsze dzięki Bogu czyniący. Nie może bowiem być innym, jak tylko i wesołym zawsze i wdzięcznym ten, kto — chociaż podległy śmierci — nieśmiertelnością jest zabezpieczony.
21*
324
ŚW. CYPRIAN
De Opere et Eleemosynis.
'Craktat ten, skierowany do ^najdroższych braci", ma na celu zachętę do dobrych Uczynków', a W pierwszym rzędzie do jałmużny. Autor rozwija sw^ naukę, o wartości dobrych uczynków w sposób historyczno dogmatyczny. Jałmużnę przedstawia do pewnego stopnia jako środek łaski, którym można zgładzić upadki po chrzcie popełnione, od jakich nawet sprawiedliwy uchronić się. nie może, i zasłużyć sobie na Wyższy stopień szczęśliwości- Jaki był najbliższy powód powstania tego pisma, nie da się. z jego treści wywnioskować, a zatem określić i czasu. E. IP. IPatson przypuszcza. wbrew Pon-cjuszowi, że pismo to powstało w r. 230, kiedy Cyprian się ukrywał, i gdy chciał własną charytatywną działalność usprawiedliwić przed zarzutami przeciwnej partii, złożonej ze zbuntowanych duchownych. (Che De opere et eleemosynis oj St. Cyprian: Che Journal oj Cheol. Studies 2, 1901, 433—43^)-
Może przyczyną była nędza, juka zapanowała w Kartaginie i okolicy po wielkiej zarazie, a. może nieszczęście, jakie nawiedziło Numidię, o czym dowiadujemy się z listu Cypriana do Januariusza i towarzyszy (Epist. 62) z r. 253. Barbarzyńskie hordy napadly kraj, paląc i rabując. Znaczna część chrześcijan, wszelkiego stanu i wieku, została uprowadzona do niewoli. Biskupi numfylyjscy zwrócili się do sąsiednich prowincyj z prośbą o pieniężną pomoc celem wykupu jeńców. Cyprian nie pozostał głuchym na to wezwanie. Oto
O UCZYNKU I JAZłMUżNACH
325
jak czytamy: „Braterstwo nasze, Wszystkie te nieszczęścia według listu waszego rozważając i z boleścią rozpatrując, wszyscy ochoczo, skwapliwie i hojnie złożyli zasiłki pieniężne... Posłaliśmy sto tysięcy sestercyj (ok. 30.000 zł), zebranych o A kleru i wiernych w Kościele, któremu z laski Pana przewodniczę; Wy tą stimą Według waszej pilności rozrządzicie... mając zawsze tę pewność i wiedząc, że Kościół nasz i całe braterstwo modli się, by się takie nieszczęście więcej nie przytrafiło, gdyby jednak zaszło, chętnie i hojnie pospieszy % pomocą..."
Craktat ten pisany jest pięknym językiem, mową zwięzłą i jędrną, której nie obce są figury, i tropy — antytezy,, gra stów i stopniowanie. Dla przykładu niech posłuży r. 13: »QuiA tibi cum istis inepfiis et stultis cogitationibUs, plaU-dis, quasl mętu et sollidtddine futurorum ab opepibus retar-deris? Quid umbras et praestigias quasdum uanae excusatipnis obtendis? Confitere immo, quae, nera sunt, et quia scientes non potes fallere, secreta et \abdita mentis exprome. Obsederunt animum tuum sterilitatis tenebrae et recędente inde lurnine neritatis carnale pectus alta et profunda anaritiae caligo cae-cavit. Pepuniae tuae captinUs et serwus es, catenis cupiditatis et ninculis alligatus es et quem iam soloerat Christus, denuo oinctus es. Servas pecUniam, quae te serrata non sĄrnat, patria monium cimtulas, ąuod te one\re suo onerat... Quid dinitiis tuis solus incubas, quid in p\oenam tuam patrimonU pondus exagge-p]as, ut qUo locupletiar saeculo fUeris, pauperior Deo fias? Re-ditus tuos dmde cum Deo tup, fructUs tuos partire cum Chri~ sto, fac tibi possesjonum terrestmm Christom participem, ut et Ule te sibi faciat regnorum coelestium coheredem."
Albo rozdział ostatni: „Quae Ula erit, fratres carissimi, operantum gloria, quąm grandjs et summa laetitia,. cum po-pulum suum DominUs coeperit recensere et meritis atque ope~ ribits nostris praemia promissa contribuens pro terrenis cae-
326
ŚW. CYPRIAN
lestia, pro temporalibus semptierna, pro modicis magna prac-stare, ofjerre \nos patri, auł nos suw san&tificatione restituit, aetćłrnitdtem n\obis imn^p\ptdJitwf^niq‘Ue largiri, ad quam nos sanguinis sui rkificatione reparanit, reduęes ad paradisum denuo Jacere, regna caelorum fide &t ueritate suae poUicjtationis aperire. Haec haereant jirmjter s&nsibus nostris, haep intelle-gantur plena fide, haec corde toto diligantur, haec indeslnen-tium operum magnanimitate r^dmantur- Praeclara et divina res, fratres carissimi, splutaris operatio, solacium grandę cre-dentium, securitatis nostrae salubre praesidhtm, munmpnturn sp\ei, tutela fidei* medella pópćpdK ppsitd in pótestate fa-cientis, res et grańdis et facilis^ sine pprtp^0 persecUtionis corona paeis, verum Dei mus	infirmis neeessariu\m,
fortibus gloriosum? quo ebristiamts aditttus perfert gratiam spirilalem, promeretur Cbristum	Deu^n computat de-
bitorem..“
Jak % tych przykładów możemy sig przekonać, bogaty Język Cypriana nie Jest zbyt łatwy do tłumaczenia na Jgzyk mwcżytny.
Pismo to zachowało sig czgściou^o w przekładzie greckim, a mianowicie w aktach synodu w Efezie z r. 4^1 znajdują sig cytaty z niego m Jgzyku greckim; całego przekładu nie ma- Por. Harnack, Geschichte der altchristl. Literatur l* *]i6; Bardenhewer, Geschichte der altkirchl. Literatur IH, 468.
O UCZYNKU I jAŁiMUZNACH
327
O uczynku i jałmużnach.
i.	Najdrożsi bracia, wiele i wielkich jieist bożych dobrodziejstw, którymi hojna i szczodra łaskawość Boga Ojca i Chrystusa na zbawienie nasze zawsze działała i działa, że Idla zachowania i ożywienia, nas Ojciec posłał Syna, by nas mógł naprawić, że Syn chciał być posłanym i nazywać się Synem człowieczym, by nas synami Boga uczynić; upokorzył się, by podnieść lud, który prizeldtem leżał, zraniony był, by leczyć nasze rany, służył, by niewolników wydobyć na wolność. Podjął śmierć, by dać śmiertelnym nieśmiertelność. Liczne to są i wielkie dary boskiego miłosierdzia. Lecz nadto cóż to jest za opatrzność, co za łaskawość, że zbawiennym sposobem pomoc otrzymujemy, gdy człowiek odkupiony otrzymuje możność zachowania tego stanu. Albowiem, gdy Pan, przychodząc, uleczył te rany, jakie nosił Adam, i uchronił zastarzałe zakażenie wężową trucizną, dał zdrowemu prawo i przykazał, by już więcej nie grzeszył, aby grzeszącemu coś gorszego się nie przytrafiło. ByEśmy ściśnieni i przepisami niewinności w ciasnym miejscu zamknięci. I nie miałaby wyjścia słabość ludzkiego niedołęstwa i ułomności, gdyby znów zamiłowanie boże nie przyszło na pomoc z dziełami sprawiedliwości i miłosierdzia, (Otwierając niejaką drogę ku zachowaniu zbawienia, byśmy jakiekolwiek później nabyte brudy jałmużnami obmywać mogli.
328
SWi. CYPRIAN
2.	Mówi w Piśmie Duch św.: „Przez jałmużny i wiarę bywają oczyszczane grzechy46 (Prżyp. XV, 27)1). Oczywiście nie te grzechy, które były przedtem zaciągnięte; te bowiem krwią i uświęcenieim Chrystusa bywają locizyszicziane. Przeto znów mówi: „Jak woda gasi ogień, tak jałmużna gładzi grzech46 (Ekkli. III, 33)* 2). Tu się wykazuje i udowadnia, że jak obmyciem zbawczej wody gasi isię ogień piekła, tak jałmużnami i uczynkami sprawiedliwym uśmierza się płomień grzechów. A ponieważ raz we chrzcie dane jest odpuszczenie grzechów, nieustanne i ciągłe diziałanie jako naśladownictwo chrztu znów jedna u Boga darowanie. O tym i Pan uczy w Ewangelii. Albowiem gdy czyniono zarzut uczniom jego, że jedli, nie obmywszy przedtem rąk, odpowiedział i rzekł: „Izaż ten, który uczynił to, co jest z wierzchu, nie uczynił też tego, co jest wewnątrz? Wszakże dajcie jałmużnę, a otio wszystkie rzeczy są wam czyste66 (Łk. XI, 40 n.), ucząc mianowicie i wykazując, że nie ręce umyć należy, ale serce i usuwać brudy raczej z wewnątrz, niż z zewnątrz, bo kto oczyścił to, co jest wewnątrz, ten oczyścił również to, co jest zewnątrz, a po oczyszczeniu umysłu także na skórze i .ciele zaczął być czystym. A uczge dalej i wykazując, w jiaki sposób możemy być czystymi i oczyszczonymi, dodał, że należy czynić jał-mużny. Miłosierny zachęca do miłosierdzia, a ponieważ pragnie zachować wielką cenę odkupionych, uczy, że po łasce chrztu zbrukani mogą być na nowo oczyszczeni.
3.	Uznajmy przeto, najmilsi bracia, zbawienny dar boskiej. pobłażEwości, i by oczyszczać się z grzechów naszych, ponieważ nie możemy być bez jakiejś rany na sumieniu, duchowymi lekarstwami rany nasze leczmy. I niech nikt nie pochlebia sobie, że ma czyste i niepokalane serce, by ufny
i) w Wulgacie: Pizez miłosierdziem
2) Wulgata: Ogień gorejący gasi woda, a jałmużna grzechom się sprzeciwia.
O UCZYNKU I JĄŁMUŻNACH
329
w swą niewinność, sądził, iż nie należy używać lekarstwa na rany, skoro jest napisane: „Któż może się chwalić: Czyste jest serce moje, albo któż może się chwalić, że jest Wolny od! grzechu ?“ (Przyp. XX, 9)1). I znów w liście swym Jan kładzie i mówi: „Jeślibyśmy rzekli, iż grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, a prawdy w nas niemasz46 (1 Jan I, 8). Jeżeli zatem nikt nie może być bez grzechu, i ktoby się nazywał niewinnym, jest pysznym albo głupim, jakże potrzebna, jak dobrotliwa jest boża łaskawość, która — wiedząc, że u uzdrowionych nie obejdzie się później bez jakichś ran — dała na uleczenie i uzdrowienie ran na nowo zbawienne środki.
4.	Nigdy wreszcie, najmilsi bracia, nie ustało napominanie boże, ani nie milczało, by w Piśmie św. tak Starego, jak i Nowego Przymierza zawsze naród boży nie był nawoływany do uczynków miłosierdzia, i by z natchnienia i rozkazu Ducha św. nie był zachęcany do czynienia jałmużny każdy, kto przysposabia się do nadziei królestwa niebieskiego. Poleca i przykazuje Bóg Izajaszowi: „Wołaj mężnie* 2), nie przestawaj. Jako trąba wynoś głos swój, a opowiadaj ludowi memu złości ich', a domowi Jakubowemu grzechy ich46 (LVIII, i)< A gdy nakazał wyrzucać im grzechy ich, i gdy zbrodnie ich w wyrazach pełnych oburzenia wyliczył i oświadczył, iż nawet modlitwami, ani prośbami, ani postami za występki zadość uczynić nie mogą, ani, choćby we Włosienicy i popiele się tarzali, gniewu bożego złagodzić nie zdołają, to jednak na ostatku, dając znać, iż jedynie jałmużnami można Boga przebłagać, doda je, mówiąc: „Ułam łaknącemu chleba twego, a ubogie i tułające się wprowadź do domu -twego; gdy ujrzysz nagiego, przyodziej go, a nie gardź domownikami nasienia twego. Tedy wyniknie jako Zaranie światłość twoja, a szaty twoje rychlej wznijidą i pójdzie przed tobą sprawie
1) w Wulgacie słowa nieco inne, ale sens ten sam-
2) In fortitudine — niema w Wulgacie.
330
ŚW. CYPRIAN
dliwość, a jasność Boga otoczy cię. Tedy zawołasz, a Bóg cię wysłucha; gdy jeszcze będziesz mówił, rzecze: Owom ja44 <lz. LVIII, 7 n.)1).
5.	Środki na przebłaganie Boga dane są słowy samego Boga, z urzędu bożego pouczono, co mają czynić grzeszący, n mianowicie uczynkami sprawiedliwymi Zadość uczynić Bogu, zasługami miłosierdzia oczyszczać się z grzechów. A u Salomona czytamy: „Zamknij jałmużnę w sercu ubogiego', a ta cię wyprosi od wszego złego44 (Ekkli. XXIX, 15). I znów: „Kto zatula uszy swe na wołanie ubogiego, będzie i siam wołał, a nie wysłuchają go46 (Przyp. XXI, 13). Nie będzie mógł bowiem zasłużyć na miłosierdzie Boga, kto sam miłosiernym nie będzie, ani niczego' w modłach nie uprosi, kto się nie okaże ludzkim na prośbę ubogiego. O czym również w psalmach świadczy Duch św., mówiąc: „Błogosławiony, który ma baczenie na potrzebującego i ubogiego; w dzień zły wybawi go Pan44 (Ps. 40, 2). Na te przykazania pomny Daniel — gdy król Nabuchodonozor przestraszony niepomyślnym snem szalał —dał mu środek na odwrócenie .nieszczęścia i uzyskanie pomocy bożej, mówiąc: „Przeto, królu, niech' ci się podoba rada moja, .a grzechy twoje jałmużnami odkupuj, a nieprawości twe miłosierdziem nad ubogimi, a Bóg będzie cierpliwy grzechom twoim442) (Dan. IV, 24). A król, nie słuchając go, wycierpiał te przeciwności i nieszczęścia, które widział; mógłby był ich ujść i uniknąć, gdlyby grzechy swoje okupił był jałmużnami. Także anioł Rafał podobnie świadczy, ia zachęcając do ochotnej' i hojnej, jałmużny, mówi: „Dobra jest modlitwa z postem i jałmużną, albowiem jałmużna od śmierci wybawia i ona jest, która oczyszcza grzechy44 (Tob. XII, ’8—9). Udowadnia, że modlitwy i posty nasze mniej mogą, i) 2
i) W Wulgiacie nieco inaczej.
2) Ostatnie zdanie w Wulgacie: Podobno odpuści grzechy twoje.
O UCZYNKU I JAUMU2NACH
331
jeżeli nie są podparte jałmużnami, że same prośby imało mogą uzyskać, jeżeli nie są nasycone towarzystwem dzieł i uczynków. Anioł objawia, objaśnia, i podkreśla, że prośby nasze przez jałmużny stają się skutecznymi, że jałmużnami wybawia się życie Z niebezpieczeństw, że jałmużnami dusze uwalniają się ód śmierci.
6.	I nie w ten sposób, najmilsi bracia, rzeczy te podnosimy, byśmy tego, co anioł Rafał powiedział, świadectwem prawdy .stwierdzić nie mogli. W Dziejach Apostolskich jest opisany wiarogodny wypadek, stwierdzony niezbicie dowodami rzeczy dokonanej, że jałmużnami uwalniają się dusze nie tylko od pierwszej śmierci, ale i od drugiej. Gdy Tabita, oddana całą duszą uczynkom sprawiedliwym i jałmużinom, zachorowała i umarła, wezwano Piotra do ciała zmarłej. Gdy w imię apostolskiej ludzkości niezwłocznie przyszedł, otoczyły go wdowy plączące i proszące, pokazując płaszcze, tuniki i wszelkie, jakie ze sobą zabrały odzienie, i błagając za zmarłą nie głosami swymi, lecz jej uczynkami. Czuł Piotr, że miożna uzyskać, o co tak proszono, i że wdowom błagającym nie braknie pomocy Chrystusa, skoro on sam otaczał wdowy opieką. Gdy zatem modlił się Piotr na klęczkach i jako odpowiedni obrońca wdów i sierót zlecone sobie prośby zaniósł do Pana, zwrócił się do ciała, które po obmyciu leżało już na stole i rzekł: „Tabitoi, wstań w imię Jezusa Chrystusa441)’ (Dz. Ap. IX, 40). I stało się, że przez Piotra dał zaraz pomoc ten, który powiedział w Ewangelii, iż będzie dane, cokolwiek proszone będzie w imię jego. Przeto śmierć zostaje w zawieszeniu, duch wraca, i ku podziwieniu i zdumieniu wszystkich przywrócone do życia ciało wraca na nowo ku światłu tego świata. Tak wiele mogły zasługi miłosierdzia, tak wiele znaczyły sprawiedliwe uczynki. Ta, która wdowom w biedzie
W Wulgacie brak słó!W: W imię Jezusa Chrystusa.
332
ŚW. CYPRIAN
będącym hojnie dawała środki do życia, zasłużyła przy pomocy wdowich próśb na powrót dio żyęia.
7.	Przeto w Ewangelii Pan, nauczyciel naszego życia i mistrz zbawienia wiecznego, ożywiając naród wierzących, a Zaradzając ożywionym na wieczność, niczego wśród swych boskich przykazań i przepisów niebieskich częściej nie nakazuje i nie poleca, jiak byśmy nieustannie troskali się o dawanie jałmużn i zamiast ziemskich posiadłości niebieskie raczej skarby gromadzili. „Przędąjcie — mówi — 00 macie, a dajcie jałmużnę46 (Łk. XII, 33), i znów: „Nie skarbcie sobie skarbów na ziemi, gdzie rdza i mól psuje i gdzie złodzieje wykopywają i kradną. Ale skarbcie sobie skarby w niebie, gdzie ani rdza, iani mól nie psuje, i gdzie złodziejie' nie wykopują, ani kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój, tam jest i serce twoje“ (Mt. VI, 19—21). A gdy przy zachowaniu1 prawa chciał pokazać, na czym polega doskonałość, mówi: „Jeśli chcesz być doskonałym, idź, przędą j, co imasz,, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; a przyjdź, pójdź Za miną66 (Mt. XIX, 21). Również na innym miejscu mówi, że kupujący łaskę niebieską i nabywca zbawienia wiekuistego — rozdawszy wszystkie swe rzeczy — powinien na-? być za swą ojcowiznę drogą perłę, to jest żywoit wieczny, ceną krwi Chrystusa okupiony. Mówi: „Podobne jest królestwo niebieskie człowiekowi kupcowi, szukającemu dobrych pereł. A znalazłszy jednę drogą perłę, odszedł i sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją“ (Mt. XIII, 45—46).
8.	Wreszcie synami Abrahama nazywa tych, których widzi zajętych wspomaganiem 1 żywieniem ubogich. Albowiem, gdy Zacheusz rzekł: „Oto połowicę dóbr moich da wam ubogim, a jeślim kogo w czym oszukał, wracam we czwórnasób66, odpowiedział Jezus: „Iż się dzisiaj zbawienie stało temu domowi; dlatego, że i on jest synem Abrahamowym“ (Łk. XIX, 8—9). Albowiem jeśli Abraham uwierzył Bogu i to mu po
O UCZYNKU I JAŁMUŻNACH
333
czytane zostało ku sprawiedliwości, oczywiście i ten, kto według polecenia Boga cizyni jałmużny, wierzy Bogu; a kto ma prawdę wiary, 'zachowuje bo jaźń bożą; kto zaś zachowuje bo jaźń bożą, w czasie litowania się nad ubogimi myśli o Bogu. Czyni bowiem, ponieważ wierzy w Boga, ponieważ wie, że prawdą jest, co słowy Boga przepowiediziane było, i że Pismo św. nie może kłamać, iż drzewa nieurodzajne, to jest niepłodne, ludzie wycinają i w ogień rzucają, a miłosierni wzywani są do królestwa. Takich1) na innym miejscu nazywa robotnikami i owocnymi wiernymi, nieowocnym zaś i niepłodnym* 2) odmawia wiary, mówiąc: „Jeżeliście w niesprawiedliwej mammonie wiernymi nie byli, która prawdziwa jest, kto się jej wam Zwierzy? A jeśliście w cudzym wiernymi nie byli, któż wam da, co Wasze jest?66 (Łk. XVI, ii—12).
9.	Lecz lękasz się i obawiasz, byś — gdy szeroko zacz-n,iesz działać — po hojnym wyszafowaniu mienia swego nie popadł przypadkiem w nędzę; bądź co do tego nieustraszonym, bądź spokojnym. Nie może skończyć się to, z, czego się wydaje na użytek Chrystusa, z czego' powstaje dzieło niebieskie* Nie własnym imieniem, zapewniam cię o tym, lecz z wiary Pisma św. i z powagi boskiej obietnicy przyrzekam. Mówi przez Salomona Duch św.: „Kto daje ubogiemu, nie Zubożeje; kto gardźi proszącym, będzie niedostatek cierpiał" (Przyp. XXVIII, 27), dowodząc, że miłosierni i uczynni nie mogą być w potrzebie, że zaś więcej ściśliwi i jałowi z czasem dochodzą do niedostatku. Również błogosławiony apostoł Paweł, pełen łaski natchnienia Pańskiego, mówi,: „A który daje nasienie (Siejącemu, doda też chleba ku jedzeniu; i rozmnoży nasienie wasze, i przysporzy przymnożenie urodzajów sprawiedliwości waszej, abyście na wszystkim ubogaceni obfitowali". I znów: „Usługowanie urzędu tego nie tylko wypełnia
x) T. j. miłosiernych.
2) W uczynki.
334
ŚW. CYPRIAN
to, czego nie dostawa świętym, tale też obfituje przez wiele dziękowania w Panu66 (2 Kor. IX, 10 n.); ponieważ, gdy za jiał-mużny i uczynki nasze w modlitwie ubogich dziękczynienie idzie ku Bogu, wzmaga się na rzecz działającego nagroda u Boga. A Pan w Ewangelii już wtedy mając na względzie serca tego rodzaju ludzi, zwracając się do wiarołomnych i niedowierzających', mówi proroczym głosem: „Nie troszczcież się tedy, mówiąc: Cóż będziem jeść, albo co będziem pić, albo czym się będziem przyodziewać ? Bo tego wszystkiego poganie pilnie szukają. Albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Szukajcież tedy naprzód królestwa bożego i sprawiedliwości jego, ;a to wszystko będzie wam przydano46 (Mt. VI, 31—33). Mówi, iż to wszystko będżie dane i przydane tym, którzy szukają królestwa i sprawiedliwości Boga; o tym bowiem Pan mówi, iż — gdy przyjdzie dzień sądu — będą dopuszczeni do otrzymania królestwa, którzy w jego Kościele uczynki czynili.
10.	Obawiasz się, że może zabraknie ci majątku, gdy zaczniesz zeń hojnie czerpać, <a nie wiesz, nieszczęsny, że gdy lękasz się, by ci nie zabrakło mienia, może ci zabraknąć samego życia i zbawienia, i gdy uważasz, by się coś z twojej własności nie zmniejszyło, nie spostrzegasz, iż sam się zmniejszasz, miłośniku raczej mamony, niż duszy swojej, i gdy lękasz się, byś dla siebie samego nie utracił ojcowizny, sam dla ojcowizny giniesz. A przeto dobrze apostoł woła i mówi: „Nie przynieślimy nic na ten świat, bez wątpienia że też wynieść nic nie możemy. Ale imając żywność i czym się odiziać, na tym przestawiajmy- Bo którzy chcą bogatymi być, wpadają w pokuszenie i w sidła1) i wiele pożądliwości niepo-żytecznych i szkodliwych, które pogrążają ludzi na zatracenie i zginienie. Albowiem korzeń wszego złego jest chciwość, któ
Incidunt in teintaitioinem et muscipiulam...; Wulgata ma: In ten-tationem et laquaeum diabdli...
O UCZYNKU I JAUMUŻNACIJ
335
rej niektórzy pragnąc, pobłądzili od wiary, i uwikłali się w wiele boleści” (i Tym. VI, 7 n.).
11.	Obawiasz się, by ci przypadkiem mienia nie Zabrakło, gdybyś zeń hojnie czerpać zaczął? Kiedyż to bowiem zdarzyło się, by sprawiedliwemu mogło zabraknąć środków? Gdy jest napisane: „Nie zabije1) Pan głodem duszy sprawiedliwej” (Przyp. X, 3). Eliasza na puszczy usłużne kruki karmią, a Danielowi, z rozkazu króla do- jaskini lwów na łup rzuconemu, z bożej Opatrzności przygotowuje się pożywienie; a ty się obawiasz, by uczynnemu i u Pana zasługującemu nie zabrakło pokarmu, skoro sam w Ewangelii dla skarcenia powątpiewających i małej wiary oświadcza i mówi: „Wejrzyjcie na ptaki niebieskie, iż nie sieją, ani żną, ani zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je. Azażcie wy nie daleko ważniejsi, niż one?” (Mt. VI, 26),. Bóg. karmi ptaki, i wróble otrzymują dzienne pożywienie, i tym, które o sprawach bożych żadnego nie mają pojęcia, ni napoju, ni' pokarmu nie brak, ia ty myślisz, że czegokolwiek zabraknie chrześcijaninowi, słudze Boga, uczynkom dobrym oddanemu, drogiemu Panu swemu?
12-	Chyba, że sądzisz, iż ten, kto karmi Chrystusa* 2^ sam nie jest przez Chrystusa karmiony, albo, że rzeczy ziemskich zabraknie tym, którzy niebieskie i boskie otrzymują. Skądże ta niedowierzająca myśl, skąd to bezbożne i święto-kradzkie rozmyślanie? Co porabia w domu wiary niezłomne serce? Dlaczego ten, kto w ogóle nie wierzy Chrystusowi, nazywa się chrześcijaninem? Więcej ci przystoi imię faryzeusza. Gdy bowiem Pan w1 Ewangelii rozprawiał o jałmużniach^ i wiernie oraz zbawiennie napominał, byśmy sobie przezornym działaniem Z ziemskich zysków przyjaciół czynili, którZybyj
Noin oiccidet.,,; Wulgata: Nom affliget... 1
2) W osobach ubogich...
336
/ ŚW. CYPRIAN
nas potem do Wiekuistych przybytków przyjęli — dodaje następnie Pismo św., mówiąc: „A słuchali' tego wszystkiego faryzeusze, którzy byli bardzo łakomi i wyśmiewali się"1) (Łk. XVI, 14). Teraz w Kościele widzimy takich, których ziamr knięte usizy i serca zaślepione żadnego z duchowych i zbawiennych napomnień światła nie dopuszczają; nie można się dziwić, że tacy gardizą sługą nauczającym.i 2), skoro przez takich samego Pana widzimy wzgardzonym,.
13.	Po co zabawiasz się tymi niedorzecznymi i głupimi myślami, jakbyś z obawy i troski o przyszłość ociągał się w spełnianiu uczynków? Po co zasłaniasz się cieniami i jakimiś mamidłami próżnej wymówki? Owszem, wyznaj prawdę, a ponieważ znających rzecz oszukać nie możesz, wydo-bądź sekrety i tajniki duszy. Obsiadły umysł twój jałowe ciemności, a po usunięciu się stamtąd światła prawdy, cielesne iserce zaślepiła gruba i głęboka mgławica chciwości. Jesteś niewolnikiem i sługą pieniądza twego, jesteś skrępowany łańcuchami i więzami pożądliwości, i już po- uwolnieniu cię przez Chrystusa, na nowo jesteś związany. Chowasz pieniądz, który zachowany, ciebie nie zachowuje3), gromadzisz majątek, który wagą swoją cię obciąża, i nie pamiętasz, co odpowiedział Bóg bogaczowi, chełpiącemu się w głupim uniesieniu1 ilością nadzwyczajnych zbiorów. „Głufpcze — r;zekł Bóg — tej nocy duszy twej upominają się. A coś nagotował, czyjeż będzie ?“ (Łk. XII, 20). Dlaczegóż sam ślęczysz nad majątkami swymi, dlaczego na swą karę powiększasz ciężar mienia, byś, o tyle uboższym stał się u Boga, o ile bogatszym będziesż dla świata ? Dochody swe dziel z Bogiem twoim, owoce
i1) Qui erant cupidissimi et inridebaint; Wulgata ma: Qui efant avari et deridebant illum...
#) In triactatibus s;ervuim t. j. kapłana głoszącego naukę o> uczynkach miłosierdzia.
3) Serras pecuniam, quae te siervata non servat... jest tu gra słów.
O UCZYNKU I JĄł^MUŻNACH
337
swe dziel z Chrystusem, uczyń sobie Chrystusa uczestnikiem ziemskich posiadłości, by i on uczynił sobie ciebie współdziedzicem królestwa niebieskiego.
14.	Błądzisz i oszukujesz się, ktokolwiek jesteś, a uważasz się za bogatego na świecie. Posłuchaj w* Objawieniu głosu Pana twego, słusznie tego rodzaju ludzi tającego: „Mówisz — powiada — jestem bogaty i wzbogacony, a niczego nie potrzebuję; a nie wiesiz, iżeś ty nędzny, i' mizerny, i ubogi, i ślepy, i nagi. Radzęć, iabyś sobie kupał u mnie złota w ogniu doświadczonego, żebyś się żbogacił', i szaty białe oblókł, aby się nie okazowała sromota nagości twojej; a namaż maścią oczy twoje, abyś widział46 (III, 17 n.). Ty Więc, który jesteś Zasobny i bogaty, kup sobie od Chrystusia złota w ogniu wypróbowanego, byś jakby po- w ogniu wygotowanych brudach mógł być czystym złotem, jeżeli jałmużnami i sprawiedliwym postępowaniem się oczyścisz. Kup sobie białą szatę, byś jako ten, który według Adama był nagi i drżał przedtem niekształtny, przyoblekł się w białe odzienie Chrystusa. A jeśli jesteś bogatą i izasobną msatroną, namaż oczy swle, nie diabelskim czernidłem, lecz maścią Chrystusa, byś mogła dojść do widzenia Boga, gdy się i* obyczajsami i uczynkami Bogu zasługujesz.
15.	Zresztą jeśli która jesteś taką, nawet działać nie możesz w Kościele; oczy bowiem zamazane czarną maścią, nie widzą potrzebującego i ubogiego, nie widzą go oazy, pokryte ciemnościami i nocą. Zasobna i. bogata myślisz, że; bienzesz udział w ofierze Pańskiej, skoro na dar zupełnie nie patrzysz, skoro na ofiarę bez ofiary przychodzisz, skoro- bierzesz -cząstkę z ofiary, którą przyniósł ubogi? Patrz na wdowę w Ewangelii, pomną przykazań niebieskich, działającą wśród samych Ucisków i trudności niedostatku, wrzucającą do skarbonki dwa drobne, jakie jej pozostały, pieniążki; a gdy ją Pan spostrzegł i widział, nie według wartości, lecz według intencji uczynek
22
338
ŚW. CYPRIAN
jej badając i oceniając, nie jak wiele, lecz z czego dała, odpowiedział i rzeki: „Prawdziwie Wam powiadam, iż wdowa ta uboga więcej, niż wszyscy, wrzuciła do darów bażytehj Albowiem ci wszyscy z tego, co im zbywało, wrzucili do da-* rów bożych, a ta z tego, co jej niedostajie, wszystką żywność swą, którą miała, włożyła” (Łk. XXI, 3—4)’. Wielce, błogosławiona i chwalebna niewiasta, która już' przed, dniem sądu Zasłużyła na pochwałę z ust sędziego. Niech się wstydzą bogate swej jałowości i nieszczęścia. Wdowę i bez środków widzimy uczynek spełniającą, a gdy! się zestawi wszystko, co się daje sierotom i w co się 'zaopatruje wdowy, ta, która powinna brać, daje, byśmy wiedzieli’, jaka kara czeka niepłodnego1) bogatego, skoro według tegoi wzoru także ubodzy dobrze czynić powinni. I byśmy rpzumieli, że te uczynki daje. się Bogu, i że ktokolwiek je spełnia, zasługuje u Boga; Chrystus nazywa to darami Boga i zaznacza, że wdowa ido darów* bożych grosze włożyła, by coraz bardziej jasnym było, że kto lituje się nad ubogim, Bogu dąjie na lichwę.
16.. Lecz nawet to, najdrożsi bracia, nie wytrzymuje ani nie odwodzi chrześcijanina od dobrych i sprawiedliwych uczynków, że ktoś uważa, iż może się wymówić Względami na dobro dzieci, skoro w wydatkach duchowych winniśmy myśleć o Chrystusie, który wyznał, że przyjmuje, i o tym, że nie współsługi przenosimy nad' dzieci nasize, lecz Pana, jak on sam uczy i napomina: „Kto miłuje ojca, albo, matkę więcej niż mię, nie jest mnie godziejn, a kto miłuje syna ialbo córkę nad mię, nie jest mnie godzien” (Mt. X, 37 n.). Również w Księdze Powtórzonego Prawa podobne rzeczy są napisane dla wzmocnienia wiary i miłości Boga: „Którzy mówią ojcu i matce: nie znam cię, a syinów swyich nie uznali, ici strzegli mów twoich i przymierze twe Zachowali”2) (XXXIII,
W dobre uczynki.
ł ’ ’2) W Wulgacie liczba pojed. i mnoga przestawione.
O UCZYNKU I JAŁMUŻNAGH
339
9). Jeżeli bowiem Boga z całego serca miłujemy, nie pow winniśmy ani rodziców, ani synów przenosić nad Boga. I Jan w liście swoim mówi, że nie ma miłości Boga u tych, którzy, nie chcą wspierać ubogiego: „Ktoby miał majętność tego świata, a widziałby, że brat jego ma potrzeblg, a zawarłby wnętrzności swe przed mm, jakoż w nim przebywa miłość boża‘c (1 Jan III, 17). Jeżeli bowiem jałmużny idą u Boga na^ lichwę i gdy się daje najmniejszym, Chrystusowi się daje, nie powinno być takiego, ktoby mógł przenosić rzeczy zieim-skie nad niebieskie, albo ludzkie nad boskie..
17.	Gdy owa wdowa w 3 Księdze Królewskiej, podczas posuchy i głodu, po zjedzeniu wszystkich zasobów, z pozostałej odrobiny mąki i oleju upiekła podpłomyk, po- którego spożyciu miała umrzeć z dziećmi, nadszedł Eliasz i poprosił, by mu przedtem dała zjeść, a dopiero spożyła z dziećmi'^ co zostanie. Nie zawahała się w posłuchu, i choć matka w głodzie i niedostatku, nie dała pierwszeństwa dzieciom przed Eliaszem.
Dzieje się w obliczności Boga rzecz Bogu się podobająca, skoro i chętnie ofiaruje, o co ją proszono, 1 daje nie z obfi3 tości, lecz z odrobiny, przed zgłodniałymi dziećmi kto inny otrzymuje pożywienie, w ubóstwie i głodzie nie o pokarmie najpierw, lecz o miłosierdziu myśli, by gdy w zbawiennym dziele według ciała życie jest w pogardzie, duchowo' dusza była zachowiana.
Eliasz przeto, będąc typem Chrystusa i wykazując, że Chrystus za miłosierdzie isię odwzajemnia, odpowiedział i rzekł: „To mówi Pan: Garniec mąki me ustanie, ani bańki oliwy nie ubędzie aż do dnia, którego Ran da deszcz na ziemię“ (3 Król. XVII, 14). Według wiary boskiego przyrzeczeH nia pomnożone i powiększone zostało to, co dała wdowa, a za sprawiedliwe uczynki miłosierdzia mnożąc się i powiększając mąka i oliwa, choć je Wybierano, napełniały naczynia.
22*
340
ŚW. CYPRIAN
Nie pozbawiła matka dżieci tego, co dała Eliaszowi, lecz; więcej dała dzieciom przez to, co dobrotliwie i pokornie uczy-śniła. A ona jeszcze nie znała Chrystusa, jeszcze nauki jiego nie słyszała, .nie odkupiona jego krzyżem i męką, nie oddawała. pokarmu i napoju iza krew, by się z. tego, okazało^ jak wielce grzeszy w Kościele, kto sijebie i dzieci nad Chrystusa przenosząc, majątek swój chowa, a nie dzieli obfitego mienia z potrzebującym ubóstwem*
18.	Ale wiele jest w domu dzieci i ta ich liczebność wstrzymuje cię od spełniania szerszą ręką dobrych uczym-j ków. A właśnie o tyle szerzej działać winieneś, o ile większej liczby dzieci jesteś ojcem. Więcej jest tych, za którymi masz prosić Pana, grzechy wielu okupować należy, wielu oczyszczać sumienia, wielu dusze uwtalniać. Jak w tym życiu doczesnym, im większa jest liczba dzieci do żywieni^ i wychowania, tym większy jest wydatek, tak i w życiu duchowym i niebieskim, iim większa jest liczba dzieci, tym i pracy większy musi być nakład. Tak Job liczne za dzieci składał ofiary, i jak wielka była w1 domu liczba dzieci}, tak wielką liczbę ofiar dawał Bogu. A ponieważ nie minie dzień, by się nie grzeszyło w obliczu Boga, były codziennie! ofiary na gładzenie grzechów. Stwierdza to Pismo, mówiąc: „Job człowiek prawy i sprawiedliwy miał siedmiu synów i trzy córki i oczyszczał ich!, ofiarując Za nich Ciałopalenie według liczby ich i za grzechy ich jednego wołu“ (Job. I, i, 2, 5). Jeżeli więc prawdlziwie miłujesz dzieci swe, jeżeli okazujesz im pełną i ojcowską słodycz miłości, usilnie starać się winie-ne/ś sprawiedliwym poistępowłaniem polecać dzieci swe Bogu.
19.	Nie tego uważaj za ojca swych dzieci, który jest czasowy i slaby, lecz staraj się o tego, który jest wiecznym i potężnym ojcem synów duchownych. Jemu zapisz majętności swoje, które chowasz dla spadkobierców; niech on będzie opiekunem twych dzieci, on kuratorem, niech on je prze
O UCZYNKU I JALMUŻNACH
341
ciw wszelkim światowym krzywdom boskim ochrania majestatem. Majątku, Bogu powierzonego, lani państwo^ nie zabiera, lani urząd skarbowy nie nachodzi, ani żaden publiczny zarzut nie dotyczy. To znaczy troszczyć się o przyszłość dla drogich dzieci, to znlaczy W ojcowskiej, miłości obmyślać środki dla przyszłych spadkobierców, według wiary Pisma św., mówiącego: „Byłem młodym i zestarzałem się, a nie widziałem sprawiedliwego opuszczonego, lani nasienia jego szukającego chleba. Gały dzień czyni miłosierdzie i pożycza a nasienie w błogosławieństwie będzie" (Ps. 36, 25—26). I znów: „Sprawiedliwy, który choldzi w prostocie swojej, błogosławione po sobie syny zostawi" (Przyp. XX, 7). Przeto występnym i zdradliwym jesteś ojcem, jeżeli nie zabiegasz wiernie koło dobra swych synów, jeżeli nie starasz się o zachowanie ich w religijnej i prawdziwej miłości. Dlaczego wysilasz się bardziej o ziemski niż o niebieski majątek, dlaczego dzieci swe wolisz oddać diabłu, niż Chrystusowi? Dwa razy grzeszysz i podwójnej dopuszczasz się zbrodni, przesz to, że nie starasz się dla synów swych o pomoc Boga Ojca, i że uczysz synów, by więcej miłowali majątek, niż Chrystusa.
20.	Bądź raczej dla dzieci swych takim ojcem, jakim był Tobiasz. Daj im pożyteczne i zbawienne przykazania, jiak on dał synowi, polecaj swym synom, co on polecił, mówiąc: „A teraz synowie, przykazuję wam, służcie Bogu w prawdzie, i czyńcie wobec niego, co mu się podoba; i synom waszym) pr.zykażcie, aby czynili sprawiedliwość i jałmużny, żeby pamiętali na Boga i błogosławili go na każdy czas" (Tob-XIV, 10 n.). I znów: „Przez wszystkie dni żywota twego miej na pamięci Boga, a nie chodź drogą nieprawości, ponieważ gdy będziesz czynił z prawldy, będzie wzgląd na twe uczynki. Czyń jałmużnę z majętności twojej, ;a nie odwracaj oblicza twego od żadnego ubogiego. Tak będzie, że i od ciebie nie odwróci się oblicze Boga. Jak będziesz mógł*
342
ŚW. CYPRIAN
synu, tak czyń: bęjdzieszli miał wielki majątek, więcej’ daj] z niego jałmużny. Jieżeli mało bęjdziesz miał, i z tej’ odrobiny udzielaj. I nie lękaj! się, gdy czynisz jałmużnę1); zapłat^ dobrą odkładasz sobie na dzień potrzeby, bo. jałmużna od! śmierci uwalnia2)', i nie dopuszcza iść do ciemności. Dobrą Zabawą, jest jałmużna dla wszystkich, którzy ją czynią; przed najwyższym Bogiem"3) (Tob. IV, 5 n.).
21.	Jakaż to zabawa, najdrożsi bracia, która się na oazach Boga odbywa! Jeżeli w publicznej zabawie pogan wielką i chwalebną wydaje się rzeczą, że są na niej obepnji} prokonsulowie i imperatorowie, a przygotowania i wydatki urządzających większe są, by mogli podobać się przełożonym, o ileż nad to piękniejszą i Większą jest chwałą Boga i Chrystusa mieć jako widzów, o ileż tu i przygotowania gruntowniej szeg o i hojniejszych trzeba wydatków, gdzie ina widowisko -schodzą się moce aniołów, schodzą się wszyscy aniołowie, gdżie urządzający nie o kwafdrygę lub konsulat się ubiega, lecz otrzymuje żywot wieczny, gdzie nie chodzi o zjednanie czczych i przemijających względów tłumu, lecz o otrzymanie wiekuistej nagrody królestwa niebieskiego.
By zaś opieszałych i jałowych i przejętych żądżą pieniędzy, a 01 zbawienie nie dbających bańćjziej' wstyd było,; by na brudne sumienie Wyszedł prędzej rumieniec hańby i por-niżenia, niech sobie każdy stawi przed oczy, że wyskakuję na środek diabeł ze sługami iswymi, to jest z ludem zatracenia i śmierci, i że wiernych Chrystusa jw' jego obecności i przed jego sądem, posługując się porównaniem, wyzywa, mówiąc4): „Ja za tych, -których widzisz ze mną, ani pion
-1) Tego zdania niema w Wulgacie-
>8) Wulgata ma: I od wszelkiegoi grzechu...
'3) Munus bonuni est eleemosyna — w Whlgacie: Fiducia magna erit.v.	.	{
Następne słowa ironiczne i cyniczne kieruje szatan do Chrystusa.
O UCZYNKU! I JALMUZNACH
343
liczków nie otrzymał, ani razów nie odebrał, ani krzywa nie dźwigi, ani krwi nie przelał, sani rodziny mej ceną męki i krwi nie odkupił, lecz ani im nie przyrzekam królesitwąj niebieskiego, ani po przywróceniu nieśmiertelności do raju na nowo nie sprowadźiam; a jakże kosztowne igrzyska, jak wielkie, z jak długim i mozolnym nakładem pracy i wydatków przygotowane urządzają, zastawiwszy lub sprzedawszy mienie swe na ich wystawienie; la jeżeliby! się zacna zabawia nie udała, wśród przezwisk i gwizdów się ich wyrzuć^, a niekiedy rozszalały tłum niemjal ich kamienuje. Ty takich fundatorów pokaż, Chrystusie, tych bogatych, tych w wielki dobrobyt opływających, czy za twego przewodnidtwja w Kościele i pod twoim okiem zdolni są urządzić taką zafyawg, dawszy w zastjaw lub rozdawszy swoje majątki, a raczej^ zmieniwszy ich posiadanie, do niebieskiego skarbca je przeniósłszy. Na tych moich znikomych i ziemskich zabawach nikt się nie nakarmi, nikt nie odzieje, nikt nie podtrzyma niejaką pociechą pokarmu lub napoju. Wszystko dziwacznie i głupie ginie w nicości marnych rozkoszy, między szałem urządzającego a zwiedzeniiem patrzącego. Tam w tych ubogich1 ty jesteś przyoldziewariy i karmiony, ty uczynki spełniającym żywot wieczpy obiecujesz; i zaledwie moim, skazanym na zatracenie, dorównują twoi, boskimi nagrodami i niebieskimi zapłatami przez ciebie uczczeni."
23.	Cóż na to odpowiemy, najdrożsi bracia? Jak obronimy, jakim tłumaczeniem oczyścimy świętokradzkie bezpłodności1), a jakąś nocą ciemności zakryte oczy bogaczów? A będąc w mniejszej liczbie od sług diabelskich, ani w drobnej części nie możemy odpłacić Chrystusowi za cenę męki i krwi. On dał nam przykazania, nauczył, co jego słudzfy czynić imają, działającym obiecując nagrodę, a jałowym grożąc karą, wydał swój wyrok, naprzód zapowiedział, z iczego będzie sądziła
W czynieniu dobrze.
344
ŚW. CYPRIAN
Jakaż może być wymówka dla ustającego działać, jaka obrona bezczynnemu? Chyba, że że sługą,, nie czyniącym, co przykazane, Pan uczyni to, czym grozi, a który mówi: „Gdy przyjdzie Syn Człowieczy w majestacie swoim, i wszyscy aniołowie z nim, tedy siędzie pa (Stolicy majestatu swego* I będą zgromadzone przeldeń wszystkie narody i odłączy jedne od drugich, jako pasterz odłącza owce od kozłów. I postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy. Tedy rzecze król tym, którzy będą po prawicy jego: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, otrzymajcie królestwo, zgotowane wam od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a napoiliście mię, byłem gościem, a przyjęliście mię, nagim, a przyodzialiście mię, chorymi a nawiedziliście mię; byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie.
Tedy mu odpowiedzą sprawiedliwi, mówiąc: „Panie, kie-dyżeśmy cję widzieli łaknącym, a nakarmiliśmy cię, pragnącym, a daliśmy pić? Kiedyśmy cię też widzieli gościem, i przyjęliśmy cię, albo nagim, i przyodzialiśmy cię; albo kiedyśmy cię. widzieli niemocnym, albo w ciemnicy, i przyszliśmy do ciebie? A odpowiadając król, rzecze im: Zaprawdę powiadam w'am: Pókiście uczynili jednemu z tych braci mojej najmniejszych, mnieście uczynili.
Tedy rzecze i tym; którzy po lewicy będą: Idźcie o den mnie przeklęci W ogień wieczny, który zgotowany jest diabłu i aniołom jego. Albowiem łaknąłem, ia nie daliście mi jeść, pragnąłem, a nie daliście mi pić, byłem gościem, a nie przyjęliście mnie, nagim, a nie przyodzialiście mię, niemocnym i w ciemnicy, a nie odwiedziliście mię. Tedy mu odpowiedzą i oni, mówiąc: Panie, kiedyżeśmy cię widzieli łaknącym, albo pragnącym, albo gościem, albo nagim, albo niemocnym, alba w ciemnicy, a nie służyliśmy tobie? Tedy im odpowie, mówiąc: Zaprawdę powiadam wam: Pókiście nie uczynili jednemu z tych najmniejszych, aniście mnie uczynili.) I pójdą
O UCZYNKU I JAŁMUŻNACHI
345
ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego” (ML XXV, 31 n.).
Cóż więcej mógł nam Chrystus powiedzieć? Jakżeż mógł: bardziej nawoływać nas do uczynków sprawiedliwości i miłosierdzia naszego? Jak rzekł, że jemu się daje, cokolwiek daje się potrzebującemu i ubogiemu, tak rzekł, że się obraża, jeżeli nie da jemy potrzebującemu i ubogiemu, bo czyż wzruszy się myślą o Chrystusie ten, kto się nie wzrusza w Kościele widokiem brata, albo' czyż ten, kto nie pomyśli o współsłudze będącym w ucisku i potrzebie, pomyśli, choćby o Panu, wyobrażonym przez owego wzgardzonego?
24.	A przeto, najdrożsi bracia, mając skorą bojaźń Boga, a po wzgąrdizeniu już i zdeptaniu świata, ducha do rzeczy górnych i boskich podiniesionego, pełną wiarą, pobożnym umysłem, nieustannym działaniem zasługując u Pana, posłuszeństwo okazujmy. Dajmy Chrystusowi odzienie ziemskie, mając otrzymać szaty niebieskie. Dajmy doczesny pokarm i napój, mając z Abrahamem, Izaakiem i Jakobejm iść na ucztę niebieską. Byśmy nie żęli mało, siejmy bardzo dużo. Póki czas, radźmy nad bezpieczeństwem i zbawieniem wiecznym według napomnienia apostoła Pawła, mówiącego: „A przeto póki czas mamy, czyńmy dobrze wszystkim, a najwięcej domowy nikom wiary. A dobrze czyniąc, nie ustawajmy, albowiem swego czasu żąć będziemy” (Gal. VI, 10, 9)'.
25.	Pomyślimy, najmilsi bracia, co czynił lud wierzących za apostołów, kiedy w samych początkach umysł większymi odznaczał się cnotami, kiedy wiara wierzących świeżą jeszcze gorącością wiary płonęła.
Sprzedawali wówczas domy i poisiadłośjci i chętnie z szerokim gestem ofiarowali apostołom na przydział częśjci ubogim, po sprzedaniu i rozdaniu ojcowizny przenosząp majątek tam, gdzie mogli zyskać owoce wiekuistego posiadania, tam nabywając domy, gdzie zaczynali mieszkać niazawsze. Taka
346
ŚW. CYPRIAN
była wtedy mnogość działania, taka zgodność w miłości, jak czytamy w Dziej ach Apostolskich: „A mnóstwa wierzących było serce jedno i dusza jedna, ani żaden z nich to, co miał, swym nazywał, ale było im wszystko wspólne" (IV, 32). Toi znaczy przez duchowne ^narodzenie prawdziwie stać się synem Boga, to znaczy prawem niebieskim naśladować równość Boga Ojca. Cokolwiek bowiem bożego jest w naszym używaniu,, wspólne jest, i nikogo dobrodziejstw^ i dary jego nie wstrzymują, od tego, by cały rodzaj ludzki dobroci i hojności bożej Zarówno używał. Tak zarówno dzień świta, słońce świeci, deszcz zwilża, wiatr wieje, jednym snem wszyscy śpią, wspólny jest blask gwiazd! i księżyca. Kto za tym przykładem równości jako właściciel na ziemi dochody! i owoce siwe z braterstwem dzieli, gdy w bezinteresownej hojności bezstronnym jest i sprawiedliwym, jest Boga Ojca naśladowcą.
26.	Jakożto będzie, najdrożsi bracia, owa chwała działających', jak wielka i najwyższa radość, gdy Pan zacznie sądzić lud swój i zasługom oraz uczynkom naszym przyobiecaną dając nagrodę, płacić za rzeczy ziemskie niebieskimi, za doczesne* wiekuistymi; Za małe wielkimi, ofiarować nas Ojcu, któremu nas swoim uś^więceniem przywrócił, użyczać nam wieczności i nieśmiertelności, do której nas ożywieniem krwi swojej odnowił, prowadzić nas namowo do raju, królestwo niebieskie otwierać wiarą i prawdą swego przyrzeczenia. Niech to silnie tkwi w zmysłach naszych, niech to będzie rozumiane pełną wiarą, umiłowane całym sercem, okupowane nieustanną wielkodusznością w działaniu.
Przedziwną i boską jest rzeczą, najdrożsi bracia, zbawienne działanie, wielka pociecha wierzących, bezpieczeństwa naszego zbawcza ochrona, obrona nadziei, opieka wiary, lekarstwo na grzech, rzecz będąca 'w mocy czyniącego, rzecz i wielka i łatwa, bez niebezpieczeństwa wieniec chwały, prawdziwy i największy dar Boga, słabym potrzebny, dla silnych
O UCZYNKU I JAŁMUŻNACH
347
chwalebny, którym wsparty chrześcijanin otrzymuje łaskę duchową, zbiera zasługi wobec Chrystusa sędziego, z Boga czyni sobie dłużnika. Dla 'zdobycia tej palmy zbawiennych uczynków walczmy chętnie i żwawo, wsizyscy biegnijmy do wyścigu sprawiedliwości na oczach' Boga i Chrystusa, a jeżeli zaczęliśmy już w czasie i na świecie być większymi, biegu naszego żadną żądzą czasu i świata nie opóźniajmy. Jeżeli gotowych, jeżeli szybkich, jeżeli w tym wyścigu pracy biegnących' zastanie nas dzień czy to zwyczajnej śmierci, czy prześladowania, nie zabraknie Panla, by nam za nasze zasługi dał nagrodę; Zwyciężającym w pokoju białą da koronę za uczynki, zmarłym w prześladowaniu za mękę podwoi koronę purpurową.
348
ŚW. CYPRIAN
De bono patientiae.
Jest to pismo p\astefsjkie, jak, Wiemy z listu Cyppiana 'do Jdbajana (Ep. 73, 26), gdzie czytamy: „Niech będzie zachowana przez nas cierpliwie \i łagodnie miłpść ducha, cześć koleżeństwa, l^cznpść wiwery, zgodność kapłaństwa- Dlatego tez teraz napisałem, o ile zdobyć mogła na to moja nieudolność za wolą Pana, książeczkę „De bono patientiae — O pożytku cierpliwości", któĄą ci prZez wzajemną miłość przesłałem"- Jak z tego 'Wynika, tpaklat ten ppWstał w czasie walki to chrzest heretyków, 'a więc w lecie r. 236, na krótko przed 1 września 236, kiedy to zebrał się III synod W tej sprawie (Por- Bapdenhewer U2, 468; Mo\nceaux ustala termin pisania tej pracy na wczesrty Wiosnę tegoż roku — Por. Hist. litt. de l‘Afrique cbret. II, 2^8).
W piśmie tym 'zuiprtpa Cypp^aU do swego MerU. Sprawa chrztu heretyków zaogniła umysły po obydwóch stronach. Roztropny i łagodny biskup, pisnąć o pożytkach Cierpliwości i łagodności, n^e tylko daje wypppz śwemu, iście pasterskiemu usposobieniu, ale pragdpe cnoty te wpoić podwładnemu sobie duchowieństwu, a \o samej sprawi ani słowem nie wspomina.
Wykorzystał tu obszerniej, niż gdzieindziej^, mistrza swe* go 'Certulmui, a mianowicie jego traktat „De patientia — O cierpliwości". Nie było to jednak korzystanie mechaniczne,
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
349
bo — jak gdsAejĄdziej, tak i tu ivy\ciś\ri$ł Cyp\ria\n w tym piśmie pi§t\M swej indy^di^cdmśęi.	\
KiUmmaęyjnym punktem ty tyozdz^aly 6—8, gdzie autor p\r%ejęciem i ^o\r^p\ością ducha maluj\e rdedościgmony pr^yr kład oierplwośoi w oso&i\e Boskiego Zbcw^el^.
350
ŚW. CYPRIAN
O pożytku cierpliwości.
i.	Najmilsi Bracia! Mając mówić o cierpliwości i głosić jej korzyści, oraz pożytki, skąd zacząć, skoro widzę, że i teraz potrzebna jest do słuchania wasza cierpliwość, bo nawet tego, że słuchacie i uczycie się, bez cierpliwości czynić nie możecie? Dopiero bowiem Wtedy płynie skutecznie z mowy i wykładu zbawienny pożytek, jeżeli słucha się cierpliwie tego, oo się mówi. I nie znajduję, najmilsi bracia, wśród innych dróg niebieskiej karności, kierujących ścieżką naszej nadziei i wiary ido osiągnięcia boskiej nagrody, coby było, czy to pożyteczniejszym do żywota, czy większym do chwały, jak to£ byśmy, którzy w bojaźni i pobożności wspieramy się ną przykazaniach Pańskich, ćwiczyli się z wielką starannością w cierpliwości.	1
2.	I filozofowie przyznają się, że ją uprawiają, lecz tam tak jest fałszywa cierpliwość, jak fałszywa jest i mądrość. Skądże bowiem może być mądrym, lub cierpliwym, kto nie zna ni mądrości, ni cierpliwości Boga? Kiędy sam wspomina i mówi o tych, którzy na świecie sami sobie wydają się mądrymi: „Zgubię mądrość mądrych, a roztropność roztropnyęh odrzucę" (Iz. XXIV, 14)-1) Również błogosławiony apostoł Paweł, pełen Ducha św. i posłany na wzywanie i nauczanie narodów, świadczy i dając wskazówki mówi: „Patrzcie^ by
*) Wulgata ma: Zginie mądrość od mądrych jego i rozum roztropny eh! jego skryje się.
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
351
kto was nie oszukał pr'zez filozofię i próżne omamienie wedle ustawy ludzkiej, podług elementów świata, a nie według Chrystusa, gdyż w nim mieszka wszystka zupełność Bóstwa66 (Kol. II, 8 n.)1). A na innym miejscu mówi: „Niech się żaden/ nie zwodzi; jeśli kto zda się być mądrym między wamiy niech się stanie głupim na tym świecie, aby był mądrym. Albowiem mądrość tego świata głupstwom;, jest u Boga. Bo napisane jest: „Pojmam mędrce w chytrości ich. I zasi|ę: Bóg żna myśli mędrców, iż są próżne66 (i Kor. III, 18 n.). i
Przeto jeżeli niema tam prawdziwej) mądrości, nie może być i prawdziwej cierpliwości. Albowiem jeżeli cierpliwym jest ten, kto jest pokorny i łagodny, a filozofowie — jiak widzimy — nie są ani pokorni, ani łagodni, lecz wielce sanfi sobie się podobający, a przez to sarnio, że isię sobie podobają, nie podobają się Bogu, okazuje się, że niema cierpliwości tam, gdzie jest bezczelność sztucznej: swobody i bezwstydna chełpliwość do połowy obnażonej piersi* 2)'.
3.	My natomiast, najmilsi bracia, którzy jesteśmy filozofami nie w słowach, lecz w czynach, i mądrość nie w ubiorze, lecz w prawdzie nosimy, którzy znamy raczej sumienie Cnotliwe niż chełpliwość, którzy nie mówimy o rzeczach wielkich, ale na wielką modłę żyjeimy, jako słudzy i czciciele Boga wykazujemy duchowym posłuszeństwem cierpliwość, której' nabywamy pod kierunkiem niebieskiego nauczania. Cnota ta bowiem jest nam wspólna z Bogiem. Tiam zaczyna się cierpliwość, tam bierze początek jej jasność i godność. Pochodzenie i wielkość cierpliwości wywodzi się od Boga Stwórcy. Rzecz, która Bogu jest droga, zasługuje na miłość człowieka; zalecone jest dobro, które kocha majestat boży. Jeżeli Bóg jest nam Panem i Ojcem, naśladujmy cierpliwość zarówno Pa
x) Wulgata dodaje po słowie Bóstwia — cieleśnie — corporaliter;
2) Filozofowie chodzili z piersiami do połowy obnażonymi, i Zresztą nie tylko oni.
352
ŚW. CYPRIAN
na i Ojca, bo wypada, by słudzy byli posłuszni, a nie przystoi/ by synowie byli zwyrodniali.
4.	Jakaż zaś i jiak wielka jest w Bogu cierpliwość, że on, najicierpliwiej znosząc zbudowane na obelgę jego majiesta-tul i czci przez ludzi pogańskie świątynie i ziemskie tworzywa oraz świętokradzkie świętości, sprawia, iż zarówno nad dobrymi i złymi rodzi się dzień i wstaje światło słońca, gdy deszczami zrasza ziemię, nikt nie jest ^wykluczony od jego dobrodziejstw, by nie użyczał deszczu niesprawiedliwym Jtra, równi, ze sprawiedliwymi. Widzimy, że w nierozdizielnej cierpliwości winnym i niewinnym, religijnym i bezbożnym,, wdzięcznym i iniewdzięcznym na rozkaz Boga posłuszne są czasy, żywioły służą, wiatry wie ją, źródła biją, plony zbóż rosną, jagody winnic dojrzewają, krzewy owocami się okrywają, gaje się zielenią, łąki kwitną. I gdy częstymi, coi więcej nieustannymi grzechami Bóg się rozgorycza, oburzenie swe hamuje i cierpliwie oczekuje dnia odpłaty, raz ustanowionego, a mając w mocy pomstę, woli raczej przedłużać cierpliwość, czekając łagodnie i obojętnie, że może zmieni się kiedyś złość, długo przeciągana, i człowiek tarzający się w1 zarazie błędów i występków, choćby późno nawróci się do Boga, napominającego i mówiącego: „Nie chcę śmierci umierającego, ile by się nawrócił, a żył“ (Ez. XVIII, 32). I znów: „Nawróćcie się do Bania Boga naszego, bo miłosierny jest i dobrotliwy, cierpliwy i mnogiego miłosierdzia i który nagina wyrok przeciw wyrządzonym złościoim“ (Joel. II, 13)1). Co wspominając św. apostoł Paweł i grzesznika do pokuty nawołując, wykłada i mówi: „Czyli biogactwy dobrotliwości jego i cierpliwości i nie-skwiapliwości gardzisz? Nie wiesz, iż dobrotliwość boża ciebie ku pokucie przywodizi? Ty zaś według zatwardziałości twej i serca nie pokutującego skarbisz sobie gniew w dzień gnie-
*) Ostatnie zdanie w Wulgacie brzmi: I łaciny do ubłagania nad złością i kający się złego-
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
353
Wu i objawienia sprawiedliwego sądu bożego, który odda każdemu podług uczynków jego“ (Rzym. II, 4 n.). Nazywa sąd Boga sprawiedliwym, ponieważ późny jest, ponieważ długo i wielekroć jest odkładany, by z 'długiej cierpliwości Boga uzyskał człowiek pomoc do żywota. Wtedy bezbożnemu i grzesznikowi przedstawia się kara, gdy już. nie może pomóc pokuta za grzech.
5.	Byśmy zaś, Najmilsi. Bracia, lepiej mogli zrozumieć, że cierpliwość jest rzeczą Boga i że ktokolwiek jest powolny, cierpliwy i łagodny, naśladowcą jest Boga Ojca, gdy w Ewangelii swej Pan przykazania na zbawienie dawał i stosując boski© napomnienia uczniów w doskonałości wychowywał, mówi: „Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego twego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego. A ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, a módlcie się za prześladujących i potwarzających was, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebiesiech i który czyni, że słońce jego wschodzi na dobrych i złych, i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Albowiem jeśli miłujecie tych, co was miłują, cóż za zapłatę mieć będziecie? Azaż i celnicy tego nie czynią? A jeślibyście pozdrawiali tylko bracią waszę, cóż więcej czynicie? Azaż i poganie tego nie czynią? Będziecie1) wy wtedy doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskonały jest'6 (Mt. V, 43 n.).
6.	Najmilsi Bracia, Jezus Chrystus, Pan i Bóg nasz, nie tylko nauczał tego słowami, ale i czynami wypełnił. I ten, który powiedział, iż po to zstąpił, by czynił wolę Ojca, wśród innych dziwów swej mocy, którymi wyraził oznaki boskiego majestatu, także ojcowską cierpliwość i pobłażliwość zachował. Wreszcie każdy jego czyn zaraz od samego przyjścia
*) Eritis... Wulgata ma: Estote... budźcie.
23
354
ŚW. CYPRIAN
naznaczony jest towarzystwem cierpliwości, a więc najpierw Zstępując z niebieskiej wysokości na ziemskie padoły, nie gardzi Syn Boga przyjęciem ciała człowieczego, i nie będąc sam grzesznikiem, dźwiganiem cudzych grzechów. Złożywszy chwilowo nieśmiertelność, staje się śmiertelnym i niewinny ginie dla zbawienia wiernych. Pan przyjmuje chrzest od sługi i mający dać odpuszczenie grzechów, sam nie uważa za rzecz niegodną; obmycie ciała wodą odrodzenia. Przez dni czterdzieści pości ten, który innych nasyca; łaknie i głód odczuwa, by ci, którzy byli w głodzie mowy i łaski, niebieskim Chlebem nasyceni zostali. Ściera się z diabłem kusicielem^ a zadowolony, że tak wielkiego wroga pokonał, poza słowami nie czyni nic więcej. Nad uczniami nie jak nad sługami był mocą Pańską przełożonym, lecz w pobłażliwości i łagodności braterską ich ukochał miłością, raczył nawet obmyć nogi Apostołom, i gdy względem sług takim jest Pan, przykładem swoim uczy, jakim względem współtowarzyszy i równych winien być współsługą. Nie należy dziwić się, że takim był względ.em posłusznych ten, który mógł znosić Judasza z długą cierpliwością aż do końca, brać pokarm z nieprzyjacielem,, znać wroga domowego, a nie ujawniać go, pocałunku zdrajcy nie odrzucić. A jakaż znów cierpliwa równowaga umysłu w znoszeniu żydów, jaka i jak wielka cierpliwość w nakłanianiu niewierzących do wiaty, w usługowaniu niewdzięcznym^ w łagodnym odpowiadaniu sprzeciwiającym się, w pobłażliwym znoszeniu pysznych, w pokornym ustępstwie dla prześladowców, w chęci nawracania zabójców proroków i ustawicznych buntowników przeciw Bogu .aż do godziny krzyża i męki, 7. A zaś w samej męce i krzyżowaniu, nim doszło do okrutnej śmierci i krwi przelania, jakież zarzuty i złorzeczenia cierpliwie wysłuchane, jakież zniesione szydercze obelgi, że plwociny urągających odbierał ten, który krótko przedtem śliną oczy ślepemu uzdrowił, i że ten, w którego imieniu
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
355
przez sługi jego biczowany jest diabeł z aniołami swymi, sam cierpiał biczowanie, że był cierniem koronowany ten, który męczenników wiekuistymi wieńczy kwiatami, że był bity w twarz rękami ten, który prawdziwe palmy da je zwyciężającym1), pozbawiony był sukni ziemskiej ten, który dał pokarm niebieski, że pojony był octem ten, który zostawił kielich zbawienia. On niewinny, on sprawiedliwy, owszem sama niewinność i sama sprawiedliwość, między zbrodniarzy policzony i fałszywymi zarzucony świadectwami, sądzony jest mający sądzić, i mowa Boga, milcząc, na krzyż jest wiedziona. I gdy na widok krzyża Pana gwiazdy się ćmią, żywioły poruszają, ziemia drży, noc dzień zamyka, słońce promienie i oczy -swe ściąga, by nie musiało patrzeć na zbrodnię żydów, on nie mówi, ani się porusza, ani majestatu swego przynajmniej podczas samej męki nie wyzna je; aż do końca wytrwale i stale znoszone jest wszystko, by się dokonała w Chrystusie pełna i doskonała cierpliwość.
A po tym jeszcze morderców swych1, o ileby się doń nawrócili, przyjmuje i w zbawiennej cierpliwości skłonny do ratowania, nikomu Kościoła swego nie zamyka. Owych przeciwników, owych bluźnierców, owych imienia swego stałych nieprzyjaciół, jeżeli pokutują za występek, jeżeli uznają popełnioną zbrodnię, dopuszcza nie tylko do darowania zbrodni, lecz i do nagrody królestwa niebieskiego. Cóż może być powiedziane -cierpliwiej, co łaskawiej ? Ożywiany jest krwą Chrystusa także ten, kto przelał krew Chrystusa. Taka i tak wielka jest cierpliwość Chrystusa; gdyby taką i tak wielką nie była, także apostoła Pawła Kościół by nie posiadał.
9.	Przeto jeżeli i my, Najmilsi Bracia, jesteśmy w Chrystusie, jeżeliśmy się wen przyoblekli, jeżeli on jest drogą zbawienia naszego, jeżeli zbawiennymi śladami za Chrystusem
Palma znaczy a) dłoń, ręka, b) gałązka palmowa. Jest to samo słowo użyte dla kontrastu.
356
ŚW. CYPRIAN
idziemy, kroczmy za przykładami Chrystusa, jak poucza apostoł Jan, mówiąc: „Kto mówi,, iż w Chrystusie mieszka, powinien jak on chodził, i sam chodzić” (i Jan II, 6). Również Piotr, na którym Kościół łaską Pana zbudowany został, mówi w liście swoim: „Chrystus ucierpiał za nas, zostawując wam przykład, abyście śli jego ^ladami; który grzechu nie uczynił, ani znaleziona była zdrada w ustach jego; który, gdy mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, lecz się poddawał niesprawiedliwie sądzącemu” (i Piotr II, 21 n.).
10.	Wreszcie widzimy, że i patriarchowie i prorocy i wszyscy sprawiedliwi, którzy za uprzedzającym obrazem figurą byli Chrystusa, niczego bardziej w chwale swych cnót nie strzegli, jak cierpliwości w mężnej i stałej równowadze ducha. Tak Abel pierwszy, zapoczątkowując i poświęcając męczeństwo i mękę sprawiedliwego, nie opiera się bratobójcy, ani z nim nie walczy, lecz ginie cierpliwie pokorny i łagodny. Tak Abraham, wierząc Bogu i pierwszy zakładając korzeń i podwalinę wiary, próbowany co do syna, nie wątpi, ani Zwleka, lecz nakazom Boga z całą pobożną cierpliwością ulega. I Izaak, wyobrażając podobieństwo ofiary Pańskiej, okazuje się cierpliwym, gdy ma być przez ojca złożony w ofierze-I Jakub, ścigany przez brata, cierpliwie uchodzi ze swej krainy, a następnie, dzięki większej cierpliwości, jeszcze bardziej bezbożnego prześladowcę pokojowymi darami do zgody zniewala. Józef, sprzedany przez braci i odepchnięty, nie tylko cierpliwie przebacza, lecz przybywającym darmo daje zboże w obfitości i łaskawości. Mojżesz często bywa pogardzany przez niewdzięczny i wiarołomny naród i omal nie kamienio-wany, a jednak łagodnie i cierpliwie prosi za nimi Pana.s A w Dawidzie, z którego według iqiała wywodzi się narodzenie Chrystusa, jakżeż wielka, dziwna i chrześcijańska była cierpliwość. Miał często w ręce króla Saula, który go prześladował, i mógł Zabić pragnąqego go zgładzić, a jednak
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
357
poddanego i wydanego sobie wołał zachować i nie mścić się na nieprzyjacielu, lecz nadto pomścić zabitego. Tylu w końcu proroków zabitych', tylu męczenników chwalebną śmiercią, uczczonych, a wszyscy doszli do niebieskich koron chwałą, cierpliwości. Nie można bowiem otrzymać korony cierpień i męki, jeżeli cierpienia i męki nie wyprzedza cierpliwość.
ii.	By zaś wyraźniej i dokładniej poznać można, Najmilsi Bracia, jak pożyteczną i potrzebną jest cierpliwość, należy zastanowić się nad wyrokiem, jaki zaraz na początku świata i rodzaju ludzkiego otrzymał Adam, niepomny przykazania i danego prawa przestępca. Wtedy pojmiemy, jak cierpliwymi winniśmy być na tym świecie my, którzy tak się rodzimy, że muisimy tu znosić uciski i udręczenia. Mówi: „Iżeś słuchał głosu żony twojej, i jadłeś z drzewa, z któregom ci był kazał, abyś nie jadł, przeklęta będzie ziemia we wszystkich dziełach 'twoich, w smutku i wzdychaniu jeść z niej będziesz po wszystkie dni żywota twego. Ciernie i osty wy-; dawać ci będzie, a będziesz ‘jadł paszę roli. W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleb, aż *się wrócisz do ziemi, z któ-rejeś wzięty; boś jest ziemią i do ziemi pójdziesz441) (Rodz.i III, 17 n.). Wyroku tego 'węzłem wszyscy jesteśmy związani i skrępowani, dopóki przez śmierć z tego świata nie zej-i dziemy. W smutku i wzdychaniu musiimy być po wszystkie dni życia naszego, w pocie Ł pracy chleb jeść musimy.
12.	Stąd każdy, gdy się rodzi i jako gość na świat przychodzi, zaczyna od łez, i chociaż niczego jeszcze nieświadom, niczego innego nie umie u progu owego narodzenia, jak tylko płakać. Z naturalnej opatrzności opłakuje prosta dusza uciążliwość śmiertelnego żywota, i zaraz na początku płaczem swym i wzdychaniem daje świadectwo trudom i burzom świata, w jakie wkracza. Poci się bowiem, jak długo tu żyje i pracuje. A pocącym się i pracującym znikąd
W Wulgacie nieznaczne odchylenia.
358
ŚW. CYPRIAN
nie mogą; przyjść większe pociechy, jak ze strony cierpliwości; a jeżeli one odpowiednie są i potrzebne na tym świecie wszystkim, to tym bardziej nam, którzy, zwalczani przez diabła, więcej cierpimy, którzy stojąc codziennie w szyku bojowym, męczymy się atakami doświadczonego i wyćwiczonego wroga, którzy prócz rożnych i nieustannych walk i na paści w czasie prześladowań także mienie porzucić- musimy, iść. ido więzienia, dźwigać łańcuchy, poświęcać dusze1), znosić z wiarą i mocą cierpliwości miecz, dzikie zwierzęta, ogień, krzyże, wszystkie wreszcie rodzaje tortur i mąk, według nauki i słów samego Bania: „Tom wam powiedział, abyście we mnie pokój mieli, na świecie !zaś ucisk; lale ufajcie, jami zwyciężył świat" (Jan XVI, 33). Jeżeli tedy my, którzy wyrzekliśmy się diabła i świata, częściej i gwałtowniej odczuwamy uciski i napaści diabła i świata, 10 ileż bardziej zachowywać winniśmy cierpliwość, przy której pomocy i towarzystwie moglibyśmy znosić wszelkie przeciwności.
13.	Zbawiennym jest przykazanie Pana i Mistrza naszego: .„Kto wytrzyma aż do końca, ten będzie zbawion" (Mt.. X, 22). I 'znów: „Jeśli trwać będziecie przy słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie: i poznacie prawdę, a prawda was oswobodzi" (Jan VIII, 31 n.). Należy cierpliwie trwać, najmilsi bracia, by dopuszczeni do nadziei prawdy i wolności, mogliśmy dojść 'do samej prawdy i wolności, ponieważ to sarno, że jesteśmy chrześcij:anami, jest sprawą wiary i nadziei. By 'zaś nadzieja i wiara mogły dojść do swego owocu, potrzeba cierpliwości. Albowiem nie ku obecnej chwale zdążamy, lecz ku przyszłej, według upomnienia apostoła Pawła, mówiącego: „Nadzieją jesteśmy zbawieni. A nadzieja, którą widzą, nie jest nadzieja. Bo co kto widzi, czegóż się spodziewa? Ale jeśli się spodziewamy, czego nie widzimy, przez cierpliwość wytrzymujemy" (Rzym. VIII, 24
i) Patrzeć, jak swoi idą* na męki.
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
359
n.). Potrzebne jest oczekiwanie i cierpliwość, byśmy mogli wypełnić to, czym być 'zaczęliśmy i Osiągnąć to, czego się spodziewamy i w co wierzymy według obietnic Boga. Wreszcie na innym miejscu tenże apostoł poucza sprawiedliwych i działających, oraz z przybytku bożej lichwy niebieskie skarby składających, by byli także cierpliwymi, mówiąc: „A przeto póki czas mamy, czyńmy idobrze wszystkim, a najwięcej domownikom wiary. A dobrze czyniąc, nie ustawajmy, albowiem swego czasu żąć będziemy" (Gal. VI, 10 n.). Upomina, by ktoś niecierpliwy nie ustał w działaniu, by ktoś, pokusami zaprzątnięty lub zwyciężony, nie stanął w połowie drogi do czci i chwały, i by nie przepadły przeszłe zasługi, gdy prze-staj.e być doskonałym, co Zaczęło być takim, j;ak jest napisane: „Sprawiedliwość sprawiedliwego nie wyzwoli go, w którykolwiek dzień zgrzeszy" (Ez. XXXIII, 12), i znów: „Trzymaj, co masz, aby inny nie wziął korony twojej" (Obj. III, 11). Ten głos napomina do cierpliwego i mężnego wytrwania, by przez cierpliwość był ukoronowany, kto zdąża do korony, zaęhęcany bardzo bliską chwałą.
14.	Cierpliwość zaś, Najmilsi Bracia, nie tylko strzeże pomyślności, ale odpędza przeciwności. Oddana Duchowi św. i związana z niebieskimi i boskimi dagami, bronią cnót swoich walczy z uczynkami ciała, które zdobywają i w niewolę zabierają duszę. Zwróćmy uwagę na parę rzeczy spośród wielu, by z nich zrozumieć i inne. Cudzołóztwo, oszustwo, zabójstwo jest grzechem śmiertelnym. Niech będzie mężna i stała cierpliwość w sercu, a nie splami się cudzołóztwem uświęcone ciało i świątynia Boga, 'ani się nie zakazi zarazą oszustwa w sprawiedliwości hodowapa niewinność, ani się nie pokalają mieczem i krwią ręce, które nosiły Eucharystię.
15.	Miłość jest związką braterstwa, podwaliną pokoju, spoidłem i siłą jedności, większa niż nadzieją i wiara, uprzedza uczynki i męczeństwo, na wieki wieków pozostanie z nami
360
ŚW. CYPRIAN
w królestwie niebieskim. Odejmij jeji cierpliwość, a osamotniona nie ostoi się, usuń podstawę cierpliwego znoszenia, a nie będzie istniała bez sił i korzeni. Gdy wreszcie apostoł mówił o miłości, złączył z nią wytrzymałość i cierpliwość1)- Mówi: „Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest; miłość nie zajrzy, nie nadyma isię, nie wzrusza się ku gniewu, nie myśli złego, wszystko kocha, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się nadziewa, wszystko znosi66 (i Kor. XIII, 4, 5, 7). Wykazuje więc, że może ona trwać niewzruszenie, ponieważ umie wszystko znosić. A na innym miejscu1 mówi: „Znosząc jeden drugiego w miłości, starając się zachować jedność ducha w związce pokoju66 (Efez. IV, 2 n.). Udowodnił, że nie mogą być zachowane ani jedność, tani pokój, o ile bracia nie bgd'ą się znosili we wzajemnych ustępstwach i w cierpliwości strzegli węzła zgody.
16.	Cóż dalej, byś nie przysięgał i nie złorzeczył, byś się nie domagał zwrotu zabranych ci .rzeczy, byś po otrzymaniu policzka drugiego nadstawił bijąceimu cię, byś bratu, grzeszącemu przeciw tobie nie tylko siedmdziesiąt siedm razy, ale w ogóle wszystkie grzechy odpuścił, byś miłował nieprzyjaciół swoich, byś się modlił za przeciwnikami i prześladowcami — czy będziesz mógł to wszystko znieść bez wielkiej cierpliwości i ustępliwości? Taki przykład widzimy na Szczepanie, który gwałtem i kamieniami zabijany przez żydów, nie żądał zemsty za siebie, leqz przebaczenia dla morderców, mówiąc: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu66 (Dz. Ap. VII, 59). Takim miał być pierwszy męcjzennik Chrystusa, który, wyprzedzając chwalebną śmiercią następnych męczenników, nie tylko był głosicielem męki Pańskiej, lecz ‘i naśladowcą najcierpliwszej łagodności. Cóż mam powiedzieć o gniewie, o niezgodzie, o zazdrości, czego u chrześcijanina
x) Apiostolus denique cum de caritate loqucretur, tolerantiam illi et patientiam iunxit.	1	‘ J
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
361
być nie powinno? Niech będzie cierpliwość w sercu, a te rzeczy miejsca tam mieć nie mogą, albo gdyby odważyły się atakować, szybko wykluczone ustępują, by było w sercu mieszkanie spokojne, gdzieby Bóg pokoju miał przyjemność mieszkać. Upomina w końcu apostoł i uczy, mówiąc: „Nie zasmucajcie Ducha św. Boga, w którym zapieczętowani jesteście na dzień odkupienia. Wszelaka gorzkość i gniew i zagniewanie i wrzaski i bluźnienie niech będzie odjęte od was“ (Efez. IV, 30 n.). Jeżeli bowiem chrześcijanin wyszedł z szału i cielesnej kłótliwości, jakby z wirów morskich, i w pokoju i łagodności zaczął już być w porcie Chrystusa, nie powinien dopuszczać do serca ani gniewu, ani niezgody, bo mu nie wolno odpłacać za złe złem, ani nienawidzieć.
17.	Cierpliwość potrzebna jest również na różne niewygody cielesne i częste, a dokuczliwe dolegliwości ciała, jakie codziennie nękają i gnębią rodzaj ludzki. Albowiem gdy w owym pierwszym przekroczeniu przykazania siła ciała rozeszła się z nieśmiertelnością, a ze śmiercią przyszła słabość, i gdy nie można odzyskać siły bez odzyskania nieśmiertelności, należy w tej ułomności i słabości cielesnej zawsze walczyć i ścierać się, którą to walkę i ścieranie się tylko przy pomocy cierpliwości wytrzymać można. Dla badania zaś nas i doświadczania różne spotykają boleści i wielorakie pokusy przez utratę majątku, przez upały gorączki, przez dokuczliwe rany, przez stratę drogich osób. I nic innego nie odróżnia bardziej niesprawiedliwych od sprawiedliwych, jak to, że w przeciwnościach niesprawiedliwy z niecierpliwości narzeka i bluźni, a sprawiedliwy w cierpliwości jest doświadczany, jak jest napisane: „W boleści trwaj, a w uniżeniu twoim miej cierpliwość, bo złoto i srebro w ogniu bywa próbowane*c (Ekkli. II, 4 n.).
18.	Tak Job był wybadany i doświadczony i na najwyższy .szczyt chwały przez cnotę cierpliwości wyniesiony. Ileż
362
ŚW. CYPRIAN
to przeciw niemu pocisków wypuścił diabeł, jakżeż wielkie dotknęły go dolegliwości. Spotyka go utrata majętności, utrata licznego potomstwa; za bogatego pana uwiażany, a bogatszy dziećmi ojciec, nagle ani panem, ani ojcem nie jest. Dołącza się spustoszenie od ran, a gnijącje i rozpływające się członki stają się strawą robaqtwa. By zaś w ogóle nic nie pozostało, Czego by Job w swych pokusach nie doświadczył, uzbraja diabeł i żonę, posługując 'się owym starym sposobem swej przewrotności, jak gdyby pirzeż niewiastę wszystkich mógł zwodzić i oszukiwać, jak to uczynił na początku. A jednak Job nie łamie się pod uporem ciężkich i nieustannych utrapień, by dzięki 'zwycięskiej cierpliwości wśród owych kłopotów i ucisków nie miał błogosławić Bqga. Także Tobiasz, po wspaniałych uczynkach sprawiedliwości 'i miłosierdzia dotknięty utratą wzroku, o tyle zasłużył sobie u Boga chwalebną cierpliwością, o ile Cierpliwie zniósł ślepotę.
19.	By zaś, Najmilsi Bracia, pożytek cierpliwości w jaśniejszym wystąpił świetle, rozważmy z drugiej strony, ile Złego.wyrządza niecierpliwość. Albowiem jak .cierpliwość jest dobrem Chrystusa, tak 'przeciwnie niecierpliwość jest złem diabła, i jak cierpliwym jest ten, w kim mieszka i pozostaje Chrystus, tak zawsze niecierpliwym jest ten, czyj umysł[ posiadła przewrotność diabelska. Popatrzmy zresztą na same początki. Diabeł niecierpliwie ziniósj: to, że człowiek został stworzony na obraz Boga; stąd bi pierwszy zginął i zgubił1). Adam wbrew niebieskiemu przykazaniu niecierpliwy względem zabójczego pokarmu, popadł w śmierć i otrzymanej od Boga łaski nie żachował pod strażą cierpliwości, a Kai;n, by zabić brata, był niecierpliwy względem jego ofiary i daru, a że Ezaw z wysioka zeszedł w dół, przez niecierpliwość pierworodztwo siwe utracił !za (soczewicę. A czyż naród żydowski, za dobrodziejstwa boże wiarołomny i niewdzięczny,
1)( Diabeł zbuntowany zginął, a. następnie zgubił człowieka.
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
363
nie popełnił zbrodni 'niecierpliwości, że najpierw odsitąpił od Boga? Gdy 'nie może przetrwać (zwłoki, spowodowanej rozmową Mojżesza z Bogiem, odważył .się żądać bogów pogańskich, by przewodnikami 'w drodze nazywał sobie głowę cielca i ziemskie tworzywo — i nigdy nie wyzwolił ,się z, owej niecierpliwości, by zawsze, niezadowolony z pouczeń i rządów bożych, tracąc proroków swoich i innych sprawiedliwych, posunął się aż do Krzyża i Krwi Pana. Niecierpliwość również stwarza w Kościele heretyków i na podobieństwo żydów jiako buntowników, przeciwko pokojowi i miłości Chrystusa podnieca do ‘wrogiej i szalonej nienawiści. I by się nie rozwodzić nad szczegółami,, w ogóle wszystko, co cierpliwość dziełami swymi buduje ku chwale, niecierpliwość doprowadza do ruiny. '
20.	Przeto, Najmilsi Bracia, zważywszy pilnie pożytki cierpliwości i szkody niecierpliwości, Z pałą starannością zachowujmy cierpliwość, przez którą zositajemy w Chrystusie i z Chrystusem do Boga dojść możemy; [a pna obfita i wieloraka nie zamyka się ciasnym przeznaczeniem, lani się ograr, nicza krótkimi ramami. Szeroko rozciąga się cnota cierpliwości, ia jej obfitość i hojność, chociaż ize źródła jednego imienia wypłyWa, to jednak wezbranymi żyłami p*o wielui chwalebnych rozlewa się drjogach, i nic W działaniu naszym! nie może przyczynić się $p udoskonalenia chwały, jeżeli stamtąd nie weźmie fsiły do doskonalenia. Cierpliwość pas[ poleca Bogu i zachowuje; dna łagodzii gniew, język trzyma na wodzy, rządzi ^umysłem, strzeże pokoju, kieruje karnością, łamie impet żądzy, ^poskramia gwałtowność nadętości, gasi pożar kłótliwości, hamuje (możność bogatych, osładza niedot-statek ubogich, strzeże u dziewic świętej nieskazitelności, u wdów ofiarnej fczyątjoścli, u skołigacpnych i małżonków wzajemnej miłości. Czyni ^ppkomymfi w powodzeniu, mężnymi w przeciwnościach, w,obec krzywd i obelg łagodnymi. Uczy
364
ŚW. CYPRIAN
sjzybko przebaczać grzeszącym, la gdybyś sam zgrzeszył, długo i usilnie prosić. Zwalcjza pokusy, znosi prześladowania, doskonali cierpienia i męczeństwo. Ona to potężnie zabezr piecza podwaliny naszej 'wiary. Ona wzrost nadziei ku wyżynom podciąga. Ona ^utrzymuje nas na 'drodze Chrystusa, gdy kroczymy śladami jego wyrozumiałości. Ona sprawia, że, naśladując cierpliwość Ojca, trwamy w synostwie bożym.
21.	A ponieważ wiem, Najmilsi Bracia, że bardzo wielu, czy to pod ciężarem doznawanych krzywd, czy bólu względem przeciwników i prześladowców pragnie się mścić, i o tym w końcu nie wolno zamilczeć, że w tych wzburzonego świata wirach i prześladowaniach ze strony żydów, pogan czy heretyków cierpliwie mamy czekać na dzień sądu i nie spieszyć się żałośliwie ku zemście za ból nasz, gdyjż jest napisane: „Poczekaj mię, mówi Pan, w dzień powstania mego na świadectwo, bo sąd mój na zgromadzenie narodów, bym zebrał królów i wylał na nich gniew mój“ (Sofon. III, 8)1). Każę nam Pan czekać i dzień przyszłej pomsty znosić z mężną cierpliwością; mówi bowiem w Objawieniu: „Nie pieczętuj słów proroctwa ksiąg tych', ponieważ już czas jest bardzo blisko; a którzy uporczywie szkodzą, niech szkodzą, a kto jest w plugastwie, niech jeszcze plugawie je, sprawiedliwy zaś niech czyni rzeczy jeszcze sprawiedliwsze, podobnież i święty świętsze. Oto przychodzę rychło, a zapłata moja ze mną jest, abym oddał każdemu według uczynków jego (XXII, 10 n.). Stąd i męczennicy wołający i spieszący się do zemsty za cierpienie, dostają polecenie czekać jeszcze i uzbroić się w cierpliwość, aż się wykończą czasy i dopełnią męczeństwa. Mówi: „A gdy otworzył piątą pieczęć, widziałem przed ołtarzem dusze zabitych dla słowa bożego i dla świadectwa ich; i wołały głosem wielkim, mówiąc: Dokądże Panie, święty i prawdziwy,
Wulgata nieco inaczej.
O POŻYTKU CIERPLIWOŚCI
365
nie sądzisz, i nie mścisz się krwi naszej nad tymi, co mieszkają na ziemi? I dano -im po szacie białej, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęły mały czas, iażby się wypełniła liczba współsług ich i braci ich, którzy mąją być potem zabici za przykładem ich66 (Obj. VI, 9 n.).
22.	Kiedy zaś przyjdzie boża zemsta za krew sprawiedliwego, objaśnia Ducha św. przez proroka Malachiasza, mówiąc: „Oto dzień Pański przychodzi pałający jako piec, a będą wszyscy obcy i wszyscy przewrotni słomą, i zapali ich dzień, który przyjdzie, mówi Pan66 (IV, 1). Podobnie czytamy w psalmach, gdzie przepowiedziane jest przyjście Boga sędziego, pełne godności dla sądu majestatu jego: „Bóg jawnie przyjdzie, Bóg nasz, a nie będzie milczał. Ogień przed nim rozpali się, a około niego burza wielka. Przyzowiei nieba z wierzchu i ziemię, aby oddzielił lud swój. Zgromadźcie mu sprawiedliwych jego tych, którzy rozrządzają testament jego w ofiarach. I będą opowiadały niebiosa sprawie^ dliwości jego, iż Bóg jest sędzią66 (Ps. 49, 3 n.). Izajasz to samo wieści, mówiąc: „Bo oto Pan przyjdzie jako ogień,; a jako burza bieg jego oddawać w gniewie zemstę. W ogniu bowiem Pańskim będą rozsądzani, a w mieczu jego ranieni66 (LXVI, 15 n.). I znów: „Pan Bóg zastępów wynijdzie i grozić będzie wojną, wzbudzi walkę i będzie krzyczał nad nieprzyjaciółmi swymi z mocą; milczałem, czyż zawsze milczeć będę?66 (Iz. XLII, 13 n.)1). 
23.	Któż to jest, który mówi, że przedtem milczał, i że nie zawsze milczeć będzie? Oczywiście ten, który jako owca wiedzion na zabicie i jako baranek wobec strzygącego bez głosu nie otworzył ust swoich. Oczywiście ten, który nie krzyczał, ani którego na ulicach głos nie był słyszany. Oczywiście ten, który nie był opornym, ani się sprzeciwiał, gdy grzbiet swój dawał pod bicze, a policzki pod uderzenia,
x) We wszystkich tych cytatach są znaczne odchylenia od Wulgaty.
366
ŚW. CYPRIAN
twarzy zaś swej nie odwracał od plugawych plwocin. Oczywiście ten, który — oskarżany przez kapłanów i starszych! nic nie odpowiedział i ku zdziwieniu Piłata najcierpliwsze zachował milczenie. Ten jest, który milczał podczas męki, ale w zemście milczeć nie będzie. Ten jest Bogiem naszym/, to jest, nie wszystkich, ale Bogiem wierzących, który nie będzie milczał, gdy w drugim przyjściu jawnie przyjdzie.. Albowiem gdy przedtem w pokorze był ukryty, przyjdzie jawnie w nocy.
24.	Tego, Najmilsi Bracia, oczekujmy sędziego i mściciela naszego, mającego wziąć odwet zarówno za lud Kościoła Swego, jak i za wszystkich sprawiedliwych od początku świata. Kto ku zemście zbytnio się spieszy i kwapi, niech rozważy, że jeszcze nie został pomszczony ten, który się mści. Bóg Ojciec przykazał czcić swego Syna, a apostoł Paweł, pomny bożego przykazania, mówi: „Bóg wywyższył go i darował mu imię, które jest nad wszelkie imię, aby na imię Jezusowe wszelkie kolano klękało, niebieskich, ziemskich i podziemnych6* (Filip. II, 9 n.). A w Objawieniu anioł sprzeciwia się Janowi, chcącemu oddać mu pokłon, i mówi: „Patrz, żebyś nie czynił, bom jest współsługa twój i braci twoich. Jezusowi Panu się kłaniaj66 (XXII, 9)1). Jakiż Pan Jezus, i jak wielka jego cierpliwość, że odbierając cześć w niebie, jeszcze nie jest mszczony na ziemi! Jego cierpliwość, Najmilsi Bracia, w prześladowaniach i w cierpieniach naszych rozważajmy. Czekajmy z pełnym posłuszeństwem na jego przybycie, a jako słudzy nie pożądajmy z niereligijnym i nieprzystojnym pośpiechem obrony przed Panem. Trwajmy raczej i pracujmy, a czuwając całym sercem i na wszelkie cierpienie przygotowani, zachowujmy przykazania Pańskie, byśmy, gdy nadejdzie ów dzień gniewu i pomsty, nie byli karani z bezbożnymi i grzesznikami, lecz ze sprawiedliwymi i Boga się bojącymi zaszczytu dostąpili.
x) Wulgata ma: Bogu się kłaniaj.
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
367
De zelo et livore.
Jest to niejako uzupełnienie traktatu „De bono patientiae'' . Musialo zatem powstać tuż po nim (Por. Ba^denhewer ID, 462; Benson, Cyprian XXIII; natomiast Mońceaux przyjmuje dłuższą przerwę między obu pismami i oznacza datę dla „De zelo et livore“ na r. 257 — Hist. litt. de leAfrique chret. 2, 258). I to pismo ma za zadanie działać uspokajająco i napominająco w czasie zaognienia kwestią chrztu heretyków.
Cakie wady charakteru, jak zazdrość i zawiść, są złem, tym więcej niebezpiecznym, im mniej za takie uchodzą, lub takimi się wydają. Z nich, podobnie jak z pychy, wyrasta zielsko: nienawiści, niezgody, niezadowolenia, buntu, schizmy i herezji. Cym to wadom, których pierwszą ofiarą p\adł anioł, przez co stal się szatanem, Chrystus i apostołowie jako antidotum przeciwstanńają miłość.
Mohler pisze: „Kto czyta to pismo, czuje, jak głęboko patrzył Cyprian na podłoże zewnętrznych zjawisk w Kościele. Najkrwawsze prześladowanie, największy ucisk z zewnątrz nie zadały Kościołowi tak ciężkich ran, jak ta egoistyczna namiętność. Ona to w najostrzejszej opozycji przeciw duchowi Kościoła, który przez samozaparcie jednostki dąży do uwiek bienia Boga w zbiorowości, w jedności wiary i miłości, wszyst
368
ŚW. CYPRIAN
ko raczej obnosi do siebie i wbrew naturze chce się jako drugie centrum usadowić na peryferii obok Chrystusa. Każdemu, kto przyjmuje święcenia kapłańskie, powinien być wręczony egzemplarz tego pisma, a nad drzwiami wszystkich duchownych hierarchów powinno być ono wypisane złotymi głoskami". (Mdhłer - Reithmayr, Patrologie I, Sjj).
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
369
O zazdrości i zawiści.
i.	Najmilsi Bracia! Zazdrościć, gdy widzisz coś dobrego, i nienawidzieć lepszych, wydaje się niektórym lekkim i małym grzechem, a gdy uchodzi za lekki i mały, nie wzbur dza lęku, a gdy nie wzbudza lęku, jest grzech ten lekcewa*-żony, gdy jest lekceważony, nie łatwo się go unika, i staje się ślepą i ukrytą zgubą, która, będąc mniej widzialną, by przewidujący strzec się jej mogli, nieopatrzne umysły tajemnie uciska. Dalej zaś Pan kazał nam być roztropnymi i skrzętnie czuwać polecił, by zawsze czujny przeciwnik i zawsze z zasadzki czyhający, gdyby wtargnął do serca, nie wzniecał z iskier pożaru, nie czynił z drobiazgów rzeczy wielkich, by — pochlebiając opieszałym i nieostrożnym łagodniejszym powietrzem i miększym podmuchem — wywoławszy zawieruchy i wiry, nie dążył do zburzenia wiary oraz utraty zbawienia i życia. Czuwać przeto należy — Najmilsi Bracia, i wszelkimi siłami starać się z pełną troski ostrożnością odpierać ataki srożącego się nieprzyjaciela i we wszystkie części wysyłającego pociski, którymi wstrząśnięci i zranieni być możemy — jak w liście napomina i uczy apostoł Piotr, mówiąc: „Trzeźwymi bądźcie, a czuwajcie, boć przeciwnik wasz diabeł jako lew ryczący krąży, szukając, kogoby pożarł64 (I Piotr V, 8).
2.	Okrąża on każdego z nas i jak wróg, oblegający zamknięte mury bada i próbuje, czy jest jakaś część członr ków mniej oporna i mniej pewna, którędy mógłby dostać
24
370
SW. CYPRIAN
się do wnętrza. Stawia przed oczy ponętne kształty i łatwe rozkosze, by przy pomocy wzroku zburzyć cnotę czystości. Na uszy uderza wdzięczną muzyką, by słuchaniem słodkiego-głosu osłabić i zmiękczyć chrześcijańskie męstwo. Język wyzywa potworzą, rękę z powodu doznanych krzywd do ohydnego podnieca morderstwa. By kogo uczynić oszustem, przedstawia niesprawiedliwe zyski; by duszę zdobyć pieniędzmi, podsuwa niebezpieczne korzyści; obiecuje ziemskie zaszczyty, by odebrać niebieskie; okazuje fałsz, by usunąć prawdę, a .gdy1 nie może oszukiwać tajemnic, nastaje wyraźnie i otwarcie, grożąc i strasząc srogim prześladowaniem, zawsze ruchliwy, by zwalczać sługi Boga i zawsze wrogo usposobiony, w pokoju podstępny, w prześladowaniu gwałtowny.
3.	Przeto, Najmilsi Bracia, przeciwko wszystkim diabelskim czy to zwodniczym zasadzkom, czy otwartym pogróżkom stać powinien uświadomiony i uzbrojony umysł, tak zawsze gotowy do odparcia ataku, jak gotowym jest zawsze do atakowania nieprzyjaciel. A ponieważ częstsze są jego pociski, skradające się potajemnie, i im bardziej zakrytem i mniej widocznem jest strzał tych wyrzucanie, tern więcej ciężkich ran powoduje, czuwajmy, by rzecz tę rozumieć i dawać odpór. Do liczby tych (pocisków) należy zło zazdrości i zawiści. Jeżeli temu złu głębiej się ktoś przypatrzy, przekona się, że niczego bardziej nie powinien się strzec chrześcijanin, niczego ostrożniej przewidywać, jak by ktoś nie został opanowany zawiścią i zazdrością, by ktoś, w ślepe sieci podstępnego nieprzyjaciela wplątany, gdy przez zazdrość brat przeciw bratu wznieca nienawiść, sam nieświadomie od własnej broni nie zginął. Byśmy to mogli pełniej zebrać i wyraźniej oglądnąć, idźmy do początku i źródła rzeczy. Popatrzmy się, gdzie, kiedy i jak Zaczyna się zazdrość. Łatwiej bowiem unikniemy zła tak niebezpiecznego, jeżeli poznamy pochodzenie i wielkość tego zła. «
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
37t
4.	Przez to diabeł zaraz na początku świata i pierwszy zginął i zgubił1). On wsparty na anielskim majestacie, on miły i drogi Bogu, zobaczywszy 'człowieka, stworzonego pa obraz boży, został przez złośliwą zawiść ogarnięty zazdrością, nie pierwej przez zazdrość Zrzucając -drugiego,* 2) nim sam< przedtem przez zazdrość zepchnięty został3), pierwej niewolnik, nim biorący w niewolę, Zgubiony, inim gubiący; gdy po^d' wpływem zawiści wyrywa -człowiekowi łaskę danej nieśmiertelności, tam także utracił to, ozem był ppzedteim. Co za zło jest, Najmilsi Bracia, w które popadł anioł, które mogło obejść i wywrócić ową wysoką i wspaniałą wyniosłość, którym oszukany został ten, który i sam oszukał4). Stąd nienawiść rozszerza się na świecie, gdy mający zginąć od zawiści ulega mistrzowi zguby, gdy zpzdrospy naśladuje diabła, jak jest napisane: „A z nienawiści diabelskiej weszła śmierć na okrąg feiemi“ (Mądr. II, 24). Naśla-dują go więc ci, którzy należą do niego.
5.	Tu wreszcie zaczęły się pierwsze nienawiści świer żego braterstwa, tu okroppę bratobójstwa., gdy Ablowi sprawiedliwemu zazdrości niesprawiedliwy Kain, gdy 'zły ściga dobro zawiścią i zazdrością. Tak wielką miał siłę do popeł-nieinia zbrodni szał współzawodnictwa, że hie pomyślał ani o miłości braterskiej, ani p bkroppości występku, ani o bojiaź-ni bożej, aini 10 karze Za grzech. Niesłusznie napadnięty] został ten, który pierwszy okazywał sprawiedliwość, bezbożnie zabity został tep, który Umierając, nie sprzeciwiał się wcale. A że Ezaw stał się nieprzyjacielem brata swego Jakuba,
x) Et petit primus et pierdidit... To zdanie dosłownie powtarza za r. 19. De bono patientiae.
2) Człowieka ze stanowiska w raju.
3) Ze stanowiska anioła.
4) Zbuntowany diabeł zrzucony został z wysokości anioła na dno piekła i odtąd oszukuje ludzi.
24*
372
ŚW. CYPRIAN
sprawiła zazdrość, albowiem ponieważ itamtejn otrzymał błogosławieństwo ojca, ten Zapłoinął ogniem (zawiści ku nienawiści prześladowania. A że Józefa sprzedali właśni bracia, przyczyna sprzedaży pochodziła ż rywalizacji; gdy to, co dla siebie korzystnego widział we śnie, poprostu jak brat braciom opowiedział, przewrotny ich umysł wyładował 'się w nienawiści. A cóż innego, jak 'nie bodziec zazdrości popychał króla Saula ku nienawiści do Dawida, że często powtarzanymi prześladowaniami pragnął zabić niewinnego, miłosiernego, cicho cierpiącego? Ponieważ po zabiciu Goliata i po zgładzeniu za łaską i pomocą bożą £ak Wielkiego wroga naród w podziwie rozpływał się w pochwałach dla Dawida, Saul z zawiści począł knuć szalone podstępy i ataki. By zaś za długo nie wyliczać szczegółów, zwrócimy uwagę na zgubę ginącego raz narodu. Czyż żydzi nie przez to zginęli, że wolą nienawidzić Chrystusa, niż mu wierzyć? 'Uwłaczając wielkim rzeczom, które czynił, uwiedzeni zostali zaślepiającą zazdrością i nie mogli otworzyć pczu (serca do poznania spraw bożych.
6.	- To teraz rozważając, Najmilsi Bracia, czujnie i mężnie obwarujmy Bogu poświęcone serca przeciw tak zgubnemu! złu. Niech ’śmierć injnych Wyjdzie nam na zbawienie, niech kara nieroztropnych przynosi pdrowie przewidującym. Niech ktoś nie myśli, że zło ito mieści się w jednym rodzaju, albo zamyka się w (ciasnych granicach i ma krótką metę.1) Szeroko rozlewa się wieloraka i płodna w swej zgubie za^-i drość. Jest ona korzeniem wszelkiego zła, źródłem klęsk, posiewem występków, materią przewinień. Stąd powstaje nienawiść, stąd pochodzi uprzedzenie. Zazdrość zapala się chcir
x) Non est autem quod aliquis existimet malum istud una specie contineri aut brevibus terminis et augusto fine concludu. Podobnie wyraża isię o cierpliwości: Quae copiosa et multiplex non augusto fine con-duditur vel brevibus terminis coercetur... De bon. pat. 20. W antytezie treści podobieństwo wyrażeń powtarza się w całym tym rozdziale..
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
373
wością, gdy ktoś nie może być zadowolony ze swego, wir diząc drugiego bogatszego. Zazdrość .podnieca lambicję, gdy ktoś widzi drugiego w większych Zaszczytach. Gdy zazdrość zaślepia nasze zmysły i pod pajnowanie podbija tajniki umysłu, gardzi się bo jaźnią Boga, zaniedbuje isfię naukę Chrystusa, nie przewiduje się dnia .sądu. Pycha nadyma, srogość roz-» goryczą, sprzeniewierza się wiarołomnoTść, wstrząsa niecierpliwość, szaleje 'niezgoda, gniew .się zapala —' i nie może się opanować, tani rządzić sobą, kto stał się obcym podwładnym. Przez to zrywa się .węzeł pokoju Pańskiego, przez to znieważa się miłocść braterską, przez to fałszuje się prawdę, zrywa jedność, przechodzi się do herezyj ii schizm, gdy uwłacza się kapłanom, gdy się zazdrości -biskupom, gdy ktoś albo się żali, że nie on raczej został wyświęcony, albo się oburza, że drugiego musi znoslić .jako przełożonego. Dlatego zżyma się, dlatego z zazdrości burzy -się pyszny, z współzawoidiniictwai przewrotny, z niechęci i zawiści nieprzyjaciel, nie człowieka, lecz godności1).
7.	Cóż to za mól duszy, co za zaraza myśli, jakaż rdzą grzesznika zazdrościć u drugiego, czy to cnoty, czy szczęścia, to jest, nienawidzieć w jnim jego własnych zasłulg lub dobrodziejstw bożych, na własne nieszczęście obracać cudze dobra, powodzeniem ludzi wybitnych się dręczyć, Iz chwały innych czynić sobie karę, jakby do piersi iswej przytulać mprd’e|rr cówk w myśli i zmysły wprowadzać isobie katów, by wśród męczarni rozdzierali wnętrzności, by tajniki ‘serca kopytami tratowali. Takim nie sprawia uciechy pokarm, iąni przyjiemr-ności napój. Ustawiczne westchnienia, jęki i biadania, i gdyj zawistni nigdy swej zawiści nie okazują, dniami i nocami bez przestanku rozdziera się opętąne iserce. Inne 'nieszczęścia ma-
Rozdział ten robi silne wrażenie przez dobór słów i zestawienie mnóstwa wyrażeń na odmalowanie zazdrości — ale tak jest właściwie w całym traktacie.	:
374
ŚW. CYPRIAN
ją koniec i każde wykroczenie kończy <się dopełnieniem występku. U cudzołożnika kończy isię występek po dokonaniu cudzołóstwa, u rozbójnika ustaje zbrodnia popełnieniem zabójstwa, dla łupieżcy stanowi kres -drapieżności łup zdobyty, a fałszerzowi stawia granice dokonanie (fałszerstwo. Zazdrość nie ma granicy, izło istale (trwaj ąqe i grzech bez końca, i o ile ów, komu się Zazdrości, postąpił naprzód w powodzeniu, o tyle w większy pożar rozpala się ogniem zawiści.
8.	Stąd groźne oblicze, wzrok dziki, bladość na twarzy, drżenie na wargach, zgrzytanie (w (zębach, słowa wściekłe, wyuzdane obelgi, ręka .skora do gwałtownego izabójistwa, choćby tymczasem bezbronna, to jednak nienawiścią oszalałego umysłu uzbrojona. I dlatego mówi Duch św. w psalmach: „Nie zazdrość temu, któremu się (szczęści Ina drodze jego". I znów: „Będzie podstrzegał złośnik sprawiedliwego i będzie nań zgrzytał zębami ,swemi. Ale .Bóg będzie się śmiał z niego, albowiem upatruje, lże przyjdzie dzień jego“ (P,s. 36, y51 12—13). Tych określa i piętnuje (błogosławiony apostoł Paweł, mówiąc: „Jad żmij pod iwargami ich, a usta ich napełnione przeklinaniem i gorzkością. Nogi ich prędkie ku rozlewaniu krwi, iskruszenie i nieszczęście na drogach ich, którzy drogi pokoju nie uznali, i niema(sz bojaźni bożej przed oczami ich“ (Rzym. III, .13 ’n.).
9.	O wiele lżejszym jest zło i mniejszym, niebezpieczeń-istwo, gdy miecz rani członki. .Łatwe jest staranie, gdzie jawne jeist uderzenie, i iszy^ko doprowadza jsię do zdrowia widoczne zranienie przez następne leczenie. Rany izjazdrościł zakryte są i utajone, i nie dopuszczają lekarstwa troskliwej,, zapobiegliwości, skoro w ślepej boleści (zamknęły isię w kry-t jówce isumienia. Jeżeli jesteś (zazdrosny li (złośliwy, patrz, jak dla tych, których nienawidzisz, jesteś podstępny, zgubny, nieprzyjazny. Niczego bardziej, jak ^własnego (zbawienia, jesteś nieprzyjacielem. Ktokolwiek jest tym, którego- zazdrością
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
375
prześladujesz, może cię unikać i uchodzić przed' tobą. Tyj przed sobą uciekać nie możesz. Gdziekolwiek [byłbyś, przeciwnik twój jest z tobą, wróg łzawsze jest w sercu, zguba wer wnątrz jest zamknięta, nierozerwalnym pierścieniem łańcuchów związany i opasany jesteś, rozpanoszonej zazdrości niewolnikiem jesteś, i żadnych nie masz pociech. Trwałym złem jest prześladować człowieka, przynależnego do łaski bożej, klęską jest bez ratunku nienawidzieć szczęśliwego.
10.	A przeto, Najmilsi Bracia, temu niebezpieczeństwu zaradzając Pan, by ktoś przez zazdrość do brata nie wpadał w sieć śmierci, gdy go pytali uczniowie, ktoby był większym między nimi, odrzekł: „Ktoby był najmniejszym między wami wszystkimi, ten będzie większymcc (Łk. IX, 48)1). Odpowiedzią swą odciął wszelkie współzawodnictwo, wyrwał i usunął wszelką przyczynę i materię zjadliwej nienawiści. Uczniowi Chrystusa nie godzi się być zazdrosnym, nie godzi się być zawistnym. Nie może być międy nami sporu o wywyższenie. Z pokory wyrastamy do szczytów, nauczyliśmy się, jiak się mamy podobać. W końcu i apostoł Paweł, pouczając i nar-pominając, byśmy jako ci, którzy, światłem Chrystusa oświeceni, uszli ciemności nocnego bytowania, w czynach i dziełach światła chodzili, pisze i mówi: „Noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmyż tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości. Jako we dnie uczciwie chodźmy, nie w biesiadach i pijaństwach, nie w pożądliwościach i niewstydli-wościach, nie w zwadzie i zazdrości" (Rzym. XIII, 12 n.). Jeżeli ustąpiły z serca twego ciemności, jeżeli noc stamtąd wygnana została, jeżeli rozwiana jest mgła, jeżeli oświecił zmysły twoje blask dnia, jeżeli zacząłeś być człowiekiem światłości, czyń, co jest Chrystusa, ponieważ Chrystus jest światłem i dniem.
*9 Wulgata: Kto jest mniejszym... ten jest większym.
376
ŚW. CYPRIAN
ii.	Po co rzucasz się w ciemności zazdrości, po co osłaniasz się obłokiem zawiści, po co zaślepieniem nienawiści gasisz wszelkie światło pokoju i miłości, po co wracasz do diabła, którego się wyrzekłeś, po co stajesz się podobny Kainowi? Albowiem, że w zbrodnię mężobójstwa uwikłany jest ten, ktoby zazdrościł i w nienawiści miał brata swego, oświadcza apostoł Jan, mówiąc w swym liście: „Kto nienawidzi brata swego, mężobójicą jest; a wiecie, że wszelki mężobójca nie ma żywota w samym sobie trwającego" (i Jan III, 15). I 'znów: „Kto mówi, iż jest w światłości, a brata swojego nienawidzi, aż dotąd jest w ciemności, a w ciemnościach chodzi, a nie wie, gdzie idzie, ponieważ ciemności zaślepiły oczy jego" (1 Jan II, 9, 11). Mówi: „Kto nienawidzi brata swego, wciem-nościach chodzi, i nie wie, dokąd idzie. Idzie bowiem nieświadom do piekła, nie wiedząc, na ślepo naraża się na karę, odchodząc mianowicie od światła Chrystusa, napominającego i mówiącego: „Jam jest światłość świata. Ktoby szedł za mną, nie będzie chodził w ciemnościach, ale będzie miał światłość żywota" (Jan VIII, 12). Idzie zaś za Chrystusem, kto przestrzega jego przykazań, kto kroczy drogą jego nauki, kto wstępuje w jego ślady i idzie jego drogami, kto naśladuje to, czego Chrystus uczył i co czynił, według napomnienia i słów Piotra: „Chrystus ucierpiał za was, zostawując wam przykład, abyście naśladowali tropów jego" (1 Piotr II, 21).
12.	Pamiętać winniśmy, jiak Chrystus nazywa lud swój,, jaki tytuł daje trzodzie swojej. Owieczkami nazywa, by niewinność chrześcijańska owieczkom się równała; barankami nazywa, by prostą naturę baranków prostota umysłu naśladowała. Po cóż pod odzieniem owczym wilk się ukrywa, po cóż zohydza trzodę Chrystusa, która chrześcijańską się nazywa? Czymże innym jest przywdziewanie imienia Chrystusa, a nie chodzenie drogą Chrystusa, jak nie nadużywaniem imienia bożego, jak nic opuszczeniem drogi zbawienia? Skoro sam
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
377
uczy i mówi, że ten przychodzi do żywota, kto zachowuje przykazania, i że ten jest modrym, kto słów jego słucha i wypełnia je, że ten nazywa się największym nauczycielem w królestwie niebieskim, ktoby uczył i tak czynił, że głoszącemu wtedy pomagać będzie, co dobrze i pożytecznie głosił, jeżeli następnie dopełnia się czynami to, co się głosi słowem. Cóż częściej wpajał Pan w uczniów swoich, cóż wśród zbawiennych napomnień i niebieskich przykazań bardziej strzec i zachowywać polecił, jak byśmy się wzajemnie miłowali tą samą miłością, którą sam uczniów swych umiłował ? Jakże zaś czy to pokój Pana, czy miłość zachowuje, kto, hołdując zazdrości, ani pokojowym, ani drogiim być nie może?
13.	Przeto i gdy apostoł Paweł podkreślał zasługi pokoju i miłości, i gdy silnie zapewniał i uczył, że na nic mu się zda wiara i jałmużny i samo nawet cierpienie wyznawcy i męczennika, jeśliby nie zachował w całości nienaruszonych węzłów miłości, dodał i rzekł: „Miłość wielkoduszna jest, miłość łaskawa jest, miłość nie zazdrości" (1 Kor. XIII, 4)^ ucząc mianowicie i wykazując, że ten może zachować miłość, ktoby był wielkodusznym, łaskawym, obcym zazdrości i zawiści. Również gdy na innym miejscu napominał* by człowiek, pełny już Ducha św. i przez niebieskie narodzenie synem Boga uczyniony, postępował jedynie ku sprawom duchowym i bożym, dodaje i mówi: „I ja, bracia, nie mogłem wam mówić jako duchowym, ale jako cielesnym, jako malutkim w Chrystusie. Dałem wam mleko na napój, nie pokarm. Boście jeszcze nie mogli, ale ani teraz jeszcze możecie. Bo jeszcze jesteście cieleśni. Gdy bowiem między wami zazdrość i swar i poróżnienia, azaście nie cieleśni i według człowieka chodzicie?" (1 Kor. III, 1 n.).
14.	Należy zetrzeć, Najmilsi Bracia, błędy i grzechy cielesne, oraz zdeptać duchową mocą nieszczęsną hańbę ziemskiego ciała, byśmy, staczając się powtórnie do sposobu życia
378
ŚW. CYPRIAN
starego człowieka, nie zostali zaplątani w zabójcze więzy, jak przewidująco i zbawiennie przestrzega przed tym Apostoł: „A tak bracia — mówi — nie podług ciała żyjmy. Albowiem jeśli podług ciała żyjecie, zaczniecie umierać; ale jeśli duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie. Bo którzykol-wiek Duchem Boga rządzeni są, ci są synami bożymi44 (Rzym. VIII, 12 n.). Jeżeli synami Boga jesteśmy, jeżeli świątyniami jego już być zaczęliśmy, jeżeli po otrzymaniu Ducha św. święcie i duchowo żyjemy, jeżeli z ziemi ku niebu oczy podnieśliśmy, jeżeli do rzeczy wyższych i bożych serce, pełne Boga i Chrystusa skierowaliśmy, nie czynimy nic innego, jeno to, co jest godne Bo-ga i Chrystusa, jak podnieca i zachęca* Apostoł, który mówi: „Jeśliście spółpowstali z Chrystusem, co w górze jest, szukajcie, gdzie Chrystus jest na prawicy bożej siedzący; co w górze jest, miłujcie, nie>co na ziemi. Albowiem żeście umarli, i żywot wasz skryty jest z Chrystusem w Bogu. Gdy się Chrystus żywot wasz okaże, tedy i wy z nim okażecie się w chwale44. (Kol. III, i n.). Którzy przeto w chrzcie według cielesnych grzechów starego człowieka umarli i pogrzebani jesteśmy, którzy w niebieskiem odrodzeniu z Chrystusem współzmartwychwstaliśmy, myślmy i czyńmy, co jest Chrystusa, jak tenże sam Apostoł znów uczy i napomina, mówiąc: „Pierwszy człowiek z mułu ziemi, drugi człowiek z nieba. Jaki ów z mułu, tacy i ci, którzy z mułu; a jaki niebieski, tacy i niebiescy. Jak nosiliśmy wyobrażenie tego, który z nieba jest44 (i Kor. XV, 47 n.)1). Wyobrażenia zaś niebieskiego nosić nie możemy, jeżeli w tym., czym teraz być zaczęliśmy, nie wykażemy podobieństwa do Chrystusa.
15.	To bowiem znaczy zmienić to, czym byłeś i zacząć być, czym nie byłeś, by świeciło w tobie boskie narodzenie,
i) W Wulgacie nieznaczne różnice.
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
379
by Bogu Ojcu po bożemu ułożona karność odpowiadała, by w godnym i chwalebnym życiu Bóg był uwielbiony w człowieku, jak on sam zachęca i napomina, obiecując tym, którzy go wielbią, wzajemność. Mówi: „Tych, którzy mię wielbią, uwielbię, a który mną gardzi, będzie wzgardzony66 (i Król. II, 30). Do tego uwielbienia formując i przygotowując Pan i Syn Boży, zahacza o podobieństwo z Bogiem Ojcem, mówiąc w swej Ewangelii: „Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego twego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego. A ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyj,acioły wasze, a módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyś-cie byli podobni Ojcu waszemu, który jest w niebiesiech, który czyni, że słonce jego wschodzi na dobrych i złych, i opuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych66. (Mt. V, 43).
Jeżeli dla ludzi radosną i chwalebną jest rzeczą mieó synów podobnych, i tern więcej cieszy, że się ich zrodziło,, o ileż większa jest radość w Bogu Ojcu, gdy ktoś tak się rodzi, by w uczynkach jego i pochwałach boża płodność była chwalona. Ta jest palma sprawiedliwości, ta jest korona, o ile jesteś takim, by Bóg o tobie nie móiwił: „Wychowałem syny i /wywyższyłem,, a oni mię wzgardzili66 (Iz. I, z). Niech raczej chwali cię Chrystus i zaprasza do nagrody, mówiąc: „Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, otrzymajcie królestwo, zgotowane wam od założenia świata66 (Mt. XXV, 34).
16.	Takimi rozważaniami należy wzmacniać ducha, Najmilsi Bracia, takimi ćwiczeniami uzbrajać go przeciwko; wszystkim pociskom diabła. Niech będzie w rękach boże czytanie, w zmysłach Pańskie myślenie, niech ciągła modlitwa nie usta je, niech trwa Zbawienne działanie. Zajmijmy się zawsze duchowymi czynnościami, by, ilekroć razy przystąpi nieprzyjaciel, ile razy będzie usiłował podejść, znalazł! zamknięte dlań i uzbrojone serce. Nie jedna bowiem jest
380
ŚW. CYPRIAN
korona dla człowieka chrześcijańskiego, ta mianowicie, którą, się otrzymuje w czasie prześladowania. I pokój ma swe korony, którymi jiako zwycięzcy po różnorakim i wielokrotnym starciu i całkowitym obaleniu przeciwnika wieńczeni jesteśmy. Za ujarzmienie żądzy jest palma wstrzejmięźliwoścń Za walkę przeciw gniewowi, przeciw krzywdzie jest korona} cierpliwości. Triumfem nad chciwością jest pogarda pieniądza. Chwałą wiary jest przez wzgląd na przyszłe losy świata znosić przeciwności. A kto w powodzeniu nie jest pysznym, dostępuje chwały za pokorę. A kto skory jest do miłosierdzia dla popierania ubogich, otrzymuje nagrodę ze skarbca niebieskiego. A kto nie zna zazdrości i kto popro-stu i łagodnie braci swych miłuje, uczczon jest nagrodą miłości i pokoju. Na tym stadionie1) cnót codziennie biegamy^ do tych palm i koron sprawiedliwości bez przerwy w czasie dochodzimy.
17.	Byś do mich mógł dojść i ty, który byłeś opętany zazdrością i zawiścią, odrzuć wszelką ową złość, która przedtem była w tobie, ukształtuj się według zbawiennych! śladów żywota wiecznego. Wyrwij z serca swego osty i ciernie, by nasienie Pańskie obfitym owocem cię wzbogaciło, by boży i duchowy siew urodzajny wydał plon. Wy-pluj żółciową truciznę, usuń jad niezgody, niech się oczyści umysł, zarażony wężową zawiścią, niech wszelka gorycz, jaka gnieździła się w środku, słodyczą Chrystusową będzie złagodzona. Z tajemnicy krzyża bierzesz pokarm i napój, drzewo, które w karze przyczyniło się obrazowo do słodkiego smaku2), niech istotnie przyczyni ci się do uspokojenia serca, a pie będziesz odczuwał braku lekarstwa dla
1) Tak tłumaczę stadium = pole wyścigowe.
g) W Wulgacie Mara, u Cypir. Merrha, miejscowość, gdzie Mojżesz gorzką wodę uczynił zdatną do picia przez włożenie do niej drzewa. Por. Wyj. XV, 23 o. Drzewo to było obrazem krzyża Chrystusowego.
O ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
381
podtrzymywania zdrowia. ęGdzie byłeś ranny, tam się lecz.* Miłuj tych, których przedtem nienawidziłeś, kochaji owych,! którym przez niesprawiedliwe zarzuty byłeś nienawistnym^ Naśladuj dobrych, jeżeli możesz nadążyć za nimi; jeżeli możesz nadążyć, raduj się wespół i Winszuj lepszym. W zjednoczonym umiłowaniu stań się ich uczestnikiem, towarzystwem miłości i związką braterstwa uczyń się współdziedzicem. Będą ci winy odpuszczone, jeżeli sam odpuścisz; przyjęte będą ofiary twoje, gdy 'uspokojony przyjdziesz do Boga. Zmysły i uczynki twoje niech się ku Bogu kierują, gdy będziesz myślał po bożemu i sprawiedliwie, jak jest napisane: „Serce męża mech myśli sprawiedliwie, by Bóg prostował kroki jego“ (Przyp. XVI, 9).
18.	Masz zaś wiele rzeczy do myślenia. Pomyśl o rajti, do którego nie wrócił Kain po zabiciu brata z zazdrości.. Pomyśl o królestwie niebieskim, do którego dopuszcza Pan tylko Zgodnych i jednomyślnych. Pomyśl, że synami Boga mogą się nazywać tylko pokój czyniący, którzy urodzeniem i prawem bożym zjednoczeni, odpowiadajią podobieństwu Boga Ojca i Chrystusa. Pomyśl, że znajdujemy się na oczach Boga, że on widzi i osądza bieg życia naszego, że dopiero wtedy możemy dojść do jego oglądania, jeżeli teraz patrzącego uradujemy uczynkami naszymi, jeżeli okażemy się godnymi jego łaski i przebaczenia, jeżeli mając się podobać mą wieki w królestwie niebieskim, podobamy się przedtem na tym świecie.	;
382
SW. CYPRIAN
Sententiae episcoporum numero LXXXVII de hereticis baptizandis.
Jest to protpkół z synodalnego posiedzenia 8j wzgl. Sjj biskupów afrykańskich w Kartaginie, dnia i września r. 256, na którym wszyscy obecni przemawiali. IPszyscy oświadczyli się za zdaniem Cypriana, źe chrzest udzielany przez Heretyków jest nieważny, wobec czego wszystkich zgłasza^ jących się do Kościcd^ a \ochrzczonych poza Kościołem, nap leży chrzcić.	f	‘
Cyprian — Jak widzimy — przemawia tu dwa razy jako przewodniczący, a mianowicie zagaja, a na końcu konkluduje.	'
Uważałem za pożyteczne protokół ten dodać do traktatów Cypriana, jak go ma Hartel, vol. Ill, pars. 1. Jest on bowiem ważnym przyczynkiem do kwestii tak wówczas gorąco roztrząsanej, tak zajmującej i rozpalającej umysły# Jaką właśnie była sprawa chrztu 'heretyków.
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
38®
Zdania biskupów w liczbie LXXXVII o chrzcie heretyków.
Gdy pierwszego września zebrała się nas w Kartaginie wielka liczba biskupów z prowincji Afryki, Numidii, Maury-tanii, z kapłanami i diakonami, w obecności rówfnież bardzo wielkiej liczby ludności, i gdy 'odczytano list Jubajana do Cypriana, oraz odpowiedź Cypriana do Jubajana o chrzcie heretyków, a .wreszcie jeszcze jedno pismo Jubajana do Cyd priana, tymi słowy przemówił Cyprian: „Słyszeliście, Najdrożsi Koledzy, co mi pisał współbiskup nasz, Jubajanus, radząc się mej wierności w ‘sprawie niedozwolonego i bezbożnego chrztu heretyków, i co Ja mu odpisałem, oświadczając mianowicie, cośmy już niejednokrotnie oświadczyli, że heretyków, zgłaszających .się do Kościoła, należy chrzcić i uświęcać chrztem Kościoła. Również przeczytano wam i inne listy Jubajana, w których według swej szczerej i religijnej pobożności odpisując, nie tylko zgodził się, lecz nadto podziękował za pouczenie. Pozostaje, by o tej samej sprawie mógł każdy wyjpowiedzieć swe zdanie, nie będąc sądzonym, ani od prawa jedności wyłączonym, gdyby inaczej myślaŁ Nikt bowiem z pas nie ustanowił się biskupem nad biskupa-4 mi, ani też tyrańskim terorem kolegów swoich do posłuszeństwa nie zmusza, skoro każdy biskup ma swobodę i władzę; do objawienia swej woli, i (nie może być przez innego sądzony, jak i on drugiego (sądzić nie może. Lecz oczekujemy
384
ŚW. CYPRIAN
powszechnego sądu Pana naszego Jezusa Chrystusa, który sam jeden ma władzę dać inam przełoiżeństwo w rządzeniu jego Kościołem, i sądzić nas za nasze czyny".
CECYLIUSZ Z BILTHY RZEKŁ:
Ja znam jeden chrzest w jednym Kościele, a za Ko-f ściółem Żadnego. Tu będzie jeden, (gdzie jest prawdziwa nadzieja i wiara pewna. Tak‘bowiem jest napisane: „Jedna wiara, jedna .nadzieja, jeden chrzest" ((Efez. IV, 5), nie u heretyków, gdzie niema nadziei a (wiara fałszywa, gdzie wszystko dzieje się dzięki kłamstwu, gdzie egzorcyzmy odprawia opętany przez demona, zapytuje przy fcakramencie taki, którego usta i słowa (wydają (jad, wiarę daje niewierzący, od-* puszczenie grzechów daje zbrodniarz, i imię Chrystusa zanurza antychryst, błogosławi przeklęty przez -Boga, życie obiecuje umarły, pokój daje niespokojny, /Boga wzy*wa bluz-nierca, kapłaństwo sprawuje niegodny, buduje lołtarz świętokradca. Do tego wszystkiego dołącza fsię jeszcze to zło, żlej arcykapłan diabła śmie składać ofiarę eucharystyczną. Albo niech ci, którzy trzymają z nimi, udowodnią, żet fałszem, jest to wszystko, co się mófwi o heretykach. Oto do czego zmusza się Kościół, by bez (chrztu i odpuszczenia grzechów pozostawał z nimi W łączności. /Czego, bracia, unikać winniśmy i odgradzać się od itak wielkiej zbrodni i zacho’wywać jeden chrzest, który Pan dał Ijednemu tylko Kościołowi.
PRYMUS Z MISGIRPY RZEKŁ:
Sądzę, że wszelki człowiek, przychodzący z herezji, musi być chrzczony. Napróżno uważa się za ochrzczonego tam, skioro tylko w Kościele jest jeden i prawdziwy chrzest, ponieważ i Bóg jest jeden li wiara jedna i Kościół jeden, w którym stoi jeden chrzest li świętość i inne rzeczy. Albo-
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
385
wiem co się odbywa na zewnątrz, żadnego nie ma znaczenia dla zbawienia.
POLIKARP Z HADRUMETUM RZEKŁ:
Kto chrzest heretyków pochwala, niweczy nasz.
NO WAT Z THAMOGADY RZEKŁ:
Ponieważ wiemy, że wszystkie pisma świadczą o zba-wielmym chrzcie, ^winniśmy przeto wyrazić naszą wiajrę, że heretyków i schizmatykó^y, przychodzących do Kościoła,, a którzy fałszywie byli ochrzczeni, należy ochrzcić w źródle wiekuistym; to też według świadectwa pism i według uchwały kolegów naszych, prześwietnej pamięci mężów, ochrzciłem wszystkich schizmatyków i heretyków, którzy isię nawrócili do Kościoła, a |tych, którzy uchodzili iza wyświęconych, przyjąłem; jako świeckich.
NEMEZJAN Z THUBUNAS RZEKŁ:
Wszędzie w Piśmie św. powiedziane jest, że chrzest, którego udzielają heretycy i schizmatycy, nie jest prawdziwym, ponieważ sami ich przełożeni są fałszywymi Chrystusami i fałszywymi prorokami, jak mówi Pan przez Salomona: „Kto ufa fałszywym, ten pasie wiatry, a tenże też ściga latające ptaki. Opuścił bowiem drogi winnicy swojej, a ścieżki pola swego pogubił.r Wchodzi zaś przez miejsca bez-drożne i suche i przez ziemię, przeznaczoną na posuchę, a rękami zbiera rzeczy nieowocne“ (Przyp. X, 4)1). I znów: „Od wody obcej wstrzymuj się, i z cudzego źródła pić nie będziesz, byś żył czas długi, niech ci dodane będą lata życia6** 2)'.. A w Ewangelii boskim swym głosem mówił Pan nasz Jezus Chrystus: „Jeśli się kto nie odrodzi z wody i Ducha, nie
x) W cytowanym miejscu jest w Wulgacie tylko pierwsze zdanie*
2) Słów tych niema w Wulgacie.
25
386
ŚW- CYPRIAN
może wejść do królestwa bożego" (Jan III, 5). Ten to jestj Duch, który od początku unosił się nad wodą. Bo Duch bez wody osobno działać nie może, ani woda bez Duch'a., Przeto źle sobie niektórzy tłumaczą, że przez włożenie rąk otrzymują Ducha św., i tak są przyjmowani, gdy jasnym jest, iż przez obydwa sakramenty mają się odrodzić w Kościele katolickim. Wtedy będą mogli być synami bożymi według słów Apostoła: „Starając się, abyście zachowali jedność ducha w związce pokoju, jedno ciało i jeden duch, jako jesteście! wezwani w jednej nadziei wezwania waszego, jeden Pan, jeden chrzest" (Efez. IV, 3 n.). To wszystko mówi Kościół katolicki. I znów w Ewangelii mówi Pan: „Co się narodziło z ciała, ciało jest, a co się narodziło z Ducha, duch jest^; ponieważ Bóg jest duch, i z Boga narodzony jest" (Jan III, 6)1). Wszystko zatem, co czynią heretycy i schizmatycy, cielesne jest według słów Apostoła: „A jawne są uczynki ciała, które są: Poróbstwo, nieczystość, niewstydliwość, wszeteczeń-stwo, bałwochwalstwo, czarowania, nieprzyjaźni, swary, zawiści, gniewy, niesnaski, rozterki, kacerstwa, zazdrości, mężo-bójstwa, pijaństwa, biesiady i tym podobne, o których opowiadam wam, jakom przedtem opowiedział, iż którzy takie rzeczy czynią, królestwa bożego nie dostąpią" (Gal. V, 19 n.). Potępia więc Apostoł z wszystkimi złymi także tych, którzy czynią rozerwania, to jest, schizmatyków i heretyków. Jeżeli przeto nie otrzymali zbawiennego chrztu w Kościele katolickim, który jeden jest, nie mogą być zbawieni, lecz będą z cielesnymi na sądzie Chrystusa Pana potępieni.
JANUARY Z LAMBEZY RZEKŁ:
Według powagi Pisma św. twierdzę, iż wszystkich’ heretyków należy chrzcić i tak dopuszczać do Kościoła świętego.
*) Słów od „ponieważ..." nie ma w Wulgacie.
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
387
LUCJUSZ Z CASTRA GALBAE RZEKŁ:
. Gdy Pan rżekł w swej Ewangelii: „Wy jesteście sól -ziemi. A jeśli sól zwietrzeje, czym solone będzie? Ninacz się więcej nie zda, jeno aby była precz wyrzucona i podeptania! od ludzi66 (Mt. V, 13), i znów po- zmartwychwstaniu swoim, wysyłając apostołów swych, przykazuje, mówiąc: „Dana mi jest wszystka władza na niebie i na ziemi. Idźcie teldy i nauczajcie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha) św.66 (Mt. XXVIII, 18 n.). Gdy więc jasnym jest, że heretycy, to jest wrogowie Chrystusa, nie w całości wyznają sakrament, że również schizmatycy nie Isą zaprawieni duchową mądrością, gdy odstępując od jednego 'Kościoła, zwietrzeli i stali się przeciwnikami, jak napisano: „Domy przeciwników prawa winne oczyszczenia66 (Przyp. XIV, ii)1), i wskutek tego ci, którzy chrztem przeciwników splamieni _ zostali* najpierw muszą być oczyszczeni, a potem dopiero chrzczeni.i
KRESCENS Z CYRTY RZEKŁ:
Po przeczytaniu w tak wielkim gronie najczcigodniejszych współbiskupów listów najukochańszego naszego Cypriana do Jubajana i do Stefana, zawierających tylko świade^ ctwa najświętsze, z bożych Pism pochodzące, byśmy słusznie} wszyscy za łaską Boga zgromadzeni zgodę wyrazili — są^ dlzę przeto, że wszyscy heretycy i schizmatycy, którzyby chcieli przyjść do Kościoła katolickiego, nie wcześniej wstąpić mogą, ażby przedtem byli egzorcyzmowani i ochrzczeni, z wyjątkiem oczywiście tych, którzy ongiś byli w Kościele ochrzczeni; ci jednak przez włożenie rąk na znak pokuty będą z Kościołem pojednani.
NIKOMEDES Z SEGERMIS RZEKŁ:
Moje zdanie jest takie, by heretycy, przychodzący; do Kościoła, byli chrzczeni, ponieważ poza Kościołem u grzeszników żadnego odpuszczenia grzechów nie dostępują.
x) Wulgata: Dom niezbornych zgładzon będzie...
25*
388
ŚW- CYPRIAN
MONNULUS Z GIRBY RZEKŁ:
Prawda Kościoła katolickiego, matki naszej, zawsze u nas, bracia, i była, i jest, ponieważ we chrzcie jest Trójca, jak mówi Pan nasz: „Idźcie i chrzcijcie narody w imię Ojca i Syna i Ducha św.“ (Mt. XXVIII, 19). Skoro więc wyraźnie wiemy, że heretycy nie mają, ani Ojca, ani Syna, ani Ducha św., winni wracający do Kościoła, matki naszej, przyjść, odrodzić się i ochrzcić, by wrzód, jaki mieli, powodujący gniew potępienia i zatratę błędu, przez święte i niebieskie obmycie był uleczony.
SEKUNDYN Z KEDIAS RZEKŁ:
Gdy Pan nasz Jezus Chrystus mówi: „Kto nie jest ze mną,, przeciwko mnie jest64 (Mt. XII, 30), a Jan apostoł tych, którzy z Kościoła wychodzą, antychrystami nazywa^ niewątpliwie wrogowie Chrystusa, antychrystami nazwani, nie mogą udzielać łaski zbawiennego chrztu. Sądzę przeto, że1 my, którzy z łaskawości Boga 'jesteśmy nazywani jego przyf4 jaciółmi; powinniśmy chrzcić uciekających do Kościoła z heretyckich zasadzek.
FELIKS Z BAGAI RZEKŁ:
Jak prowadzący ślepy i prowadzony ślepy wpadają W zasadzkę, tak heretyk chrzczący i chrzczony wpadają w śmierć. Dlatego heretyka należy 'chrzcić i ożywić, byśmyl żywi nie łączyli się z umarłymi.
POLION Z MILEU RZEKŁ:
Słusznie chrzci się heretyka w Kościele świętym.
TEOGENES Z HIPPO - REGIUS RZEKŁ:
Według tajemnicy niebieskiej łaski Boga, którą otrzymaliśmy, wierzymy w jeden chrzest, 'który jest w Kościelel świętym.
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
389
DATIWUS Z WADIS RZEKŁ:
Co do nas, nie utrzymujemy !' łączności z heretykiem,। chyba żeby był ochrzczony w Kościele i otrzymał odpusz-, czenie grzechów.
SUKCESSUS Z ALBIR GERMANICIANA RZEKŁ:
Albo nic, albo wszystko wolno heretykom. Jeżeli mogą chrzcić, mogą też dawać rDucha św.; jeżeli zaś nie mogą dawać Ducha św., ponieważ nie mają Ducha św., to i chrzcić duchowo nie mogą. Dlatego sądzimy, iż heretyków należy chrzcić.	s
FORTUNAT Z TUKABORIS RZEKŁ:
Jezus Chrystus i Bóg nasz, Boga Ojca i Stworzyi cielą Syn, zbudował Kościół na Piotrze, nie na herezji, i władzę chrzczenia dał biskupom, nie heretykom. Przeto którzy są za Kościołem i przeciw Chrystusowi występują, owce jego i trzodę rozpraszają, poza Kościołem chrzcić nie mogą*
SEDAT Z TUBURBU RZEKŁ:
O ile woda, modlitwą kapłana w Kościele poświęcona, zmywa grzechy, o tyle mową heretycką, jakby wrzodem zarażona powiększa grzechy. Przeto wszystkimi pokojowymi siłami starać się należy, by hikt, zarażony błędem heretyckim i ochrzczony nie usiłował przyjmować szczególnego i prawdziwego chrztu kościelnego; o ile ktoś nim nie będzie ochrzczony, obcym będzie królestwu niebieskiemu.
PRYWACJAN Z SUFETULI RZEKŁ:
Kto twierdzi, że heretycy piają władzę udzielani^ chrztu, niech pierwej powie, kto stworzył herezję. Jeśli bowiem herezja jest od Boga, to może mieć również odpusz^ czenie boże; jeżeli zaś nie jest od Boga, jakże może mieć łaskę bożą, albo jej komuś 'udzielać?
390
ŚW. CYPRIAN
PRYWAT Z SUFES RZEKŁ:
Cóż innego czyni, jak nie łączy się z heretykami,, kto uznaje chrzest heretycki?
HORTENZJAN Z LARES RZEKŁ:
Niech patrzą tak chwalcy, jak i sympatycy heretyków; my jeden chrzest, który znamy w Kościele, Kościołowi przyznajemy. Albo jak mogą kogoś w imię Chrystusa chrzcić ci, których sam Chrystus nazywa swymi przeciwnikami?
KASJUSZ Z MAKOMADES RZEKŁ:
Skoro nie może być dwóch chrztów, przeto kto przyznaje chrzest heretykom, nie uznaje swojego. Sądzę tedy,, że należy chrzcić opłakanych i nieszczęśliwych heretyków,} gdy zaczęli zbliżać się do Kościoła, a obmytych boskim obmyciem i światłem życia oświeconych, przyjmować do Kościoła nie jako wrogów, lecz ludzi pokoju, nie jako obcych, lecz jako domowników wiary Palna, nie jiako cudzołożników, lecz jako synów bożych, nie jako niewolników błędu, lecz jakoi uczestników zbawienia, przywracać ich przez włożenie rąk, Z wykluczeniem tych, którzy posadzeni jako wierni w Kościele, przeszli do ciemności herezji. '
INNY JANUARIUSZ Z YICUS CAESARIS RZEKŁ:
Jeżeli błąd nie ustępuje prawdzie, tym bardziej prawda nie zgadza się z błędem. Przeto uważamy w Kościele, w którym przełożonymi jesteśmy, na to, byśmy nie-ochrzczonych w Kościele chrzcili jego chrztem, bo tylko jemu posiadanie chrztu przyznajemy.
INNY SEKUNDYN Z KARPOS RZEKŁ:
Czy heretycy są chrzecijanami, czy nie? Jeżeli są chrześcijanami, dlaczego nie w Kościele Boga? Jeżeli nie są chrześcijanami, niech się nimi staną. Albo do czego odnosi
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
391
się mowa Pana, mówiącego: „Kto nie jest ze mną,, przeciwko mnie jest, a kto nie zbiera ze mną, rozprasza ?“ (Mt. XII, 30). Stąd wiadomo, że na synów obcych i pokolenie antychrysta nie może zstąpić Duch św. przez włożenie ręki, skoro jasnym jest, że heretycy nie mają chrztu.
WIKTORYK Z THABRAKA RZEKŁ:
Jeżeli wolno heretykom chrzcić i dawać rozgrzeszenie z grzechów, dlaczego ich zniesławiamy i heretykami nazywamy ?
INNY FELIKS Z UTHINY RZEKŁ:
Nikt nie wątpi, Najświętsi Współbracia, że śmiałość ludzka nie może tyle, ile szanowny i czcigodny majestat Pana naszego Jezusa Chrystusa. Pomni przeto niebezpieczeństwa^ nie tylko zachowywać to winniśmy, lecz także wszyscy potwierdzić, że wszyscy heretycy, przychodzący do łona matki} Kościoła, muszą być chrzczeni, by sumienie heretyckie, której długotrwałą zarazą dotknięte było, przez uświęcające obmycie na lepsze się odmieniło. ‘
KWIETUS Z BURUK 'RZEKŁ:
My żyjący wiarą, winniśmy z 'uległością zachowywać i iść za tym, co dla naszej nauki było przepowiedziane^ Albowiem napisane jest u Salomona: '„Który się omywa od umarłego, cóż zyskuje z omywania jego?" (Ekkli. XXXIV* 30). Mówi to oczywiście o tych, którzy przyjmują chrzest} •u heretyków i o tych, którzy 'go udzielają. Jeżeli bowiem ci, którzy u nich są chrzczeni, 'osiągają żywot wieczny przez* odpuszczenie grzechów, dlaczego przychodzą do Kościoła? Jeżeli zaś od umarłego nic się dla zbawienia nie otrzymuje,, i dlatego poznawszy poprzedni błąd, z pokutą do prawdy, wracają, jasnym jest, że winni być uświęceni jednym żywotnym chrztem, który jest w Kościele katolickim.
392
ŚW. CYPRIAN
KASTUS Z SIKKI RZEKŁ:
Kto wzgardziwszy prawdą, śmie iść za zwyczajem, albo jest zazdrosny i złośliwy względem braci, którym się prawda objawia, albo niewdzięczny względem Boga, którego natchnienie daje wskazówki Kościołowi ?
EUKRACJUSZ Z THENIS RZEKŁ:
Pan i Bóg nasz Jezus Chrystus dopełnił wiary na~. szej i łaski chrztu i reguły prawa kościelnego, ucząc usty swymi apostołów: „Idźcie i nauczajcie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha św.“ (Mt. XXVIII, 19). Przeto fałszywy i nieprawy chrzest heretyków odrzucać mamy i wszelkim świadectwem zbijać, bo z ust ich płynie jad, nie; życie, nie łaska niebieska, lecz bluźnierstwo przeciw Trójcy. A przeto jasnym jest, że heretyków, przychodzących do Kościoła, nienaruszonym i katolickim chrztem chrzcić należy, by po oczyszczeniu z ich bluźnierczego uporu mogli się odmienić pod' wpływem chwały Ducha świętego.
LIBOZUS Z WAGI RZEKŁ:
Mówi Pan w Ewangelii: „Jam jest prawdą" (Jani XIV, 6). Nie powiedział: Jam jest zwyczaj. Przeto wobec ujawnienia prawdy zwycząj niech ustąpi prawdzie, by — choćby w przeszłości ktoś nie chrzcił heretyków — teraz zaczął chrzcić.
LEUCJUSZ Z THEBESTY RZEKŁ:
Uważam, że należy egzorcyzmować i chrzcić heretyków, wyklętych za to, iż są bluźniercami, próżnymi słowy posługującymi się świętym i czcigodnym Pismem.
EUGENIUSZ Z AMMEDERY RZEKŁ:
I ja również sądzę, że heretyków należy chrzcić.
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
393
RÓWNIEŻ INNY FELIKS Z BAMAKORY RZEKŁ:
Oto idąc za powagą Pism bożych, uważam, iż należy chrzcić heretyków, a również i tych, którzy twierdzą, że Zostali ochrzczeni jako schizmatycy. Jeżeli bowiem według Zastrzeżenia Chrystusa źródło (chrzest) naszą jest własnością, niech zrozumią wszyscy przeciwnicy naszego Kościoła, że nie może być własnością cudzą. I hic może dwom ludom udzie4 lic zbawczej wody ten, który jest pasterzem jednej owczarni. Przeto jasnym jest, że ani heretycy, ani schizmatycy nie mogą otrzymać nic niebieskiego, skoro ważą się przyjmować od ludzi grzesznych, obcych Kościołowi. Gdy nie ma miejsca dla dającego, oczywiście i otrzymującemu nie pomaga.
RÓWNIEŻ INNY JANUARY MUZULEŃSKI RZEKŁ:
Dziwię się, że — gdy wszyscy wyznają, iż jedeni jest chrzest, nie wszyscy rozumieją jedność tego chrztu. Kościół bowiem i herezja, to dwie 'różne rzeczy. Jeśli heretycy mają chrzest, my go nie mamy; jeśli natomiast my go mamjy, heretycy mieć go nie mogą. ' Nie ma zaś wątpliwości, że jedynie Kościół posiada chrzest Chrystusa, bo on jedynie* posiada łaskę i prawdę Chrystusa.
ADELFIUSZ Z THARNALTHY RZEKŁ:
Bez przyczyny niektórzy fałszywym i zawistnym słowem atakują prawdę, twierdząc, że chrzcimy powtórnie, gdy Kościół heretyków nie chrzci powtórnie, lecz chrzci.
DEMETRIUSZ Z LEPTIMINUS RZEKŁ:
Strzeżemy jednego chrztu, ponieważ tylko Kościołowi! przyznajemy jego własność. Ci zaś, którzy utrzymują, iż heretycy chrzczą prawdziwie i prawnie, uznają nie dwa chrzty, lecz wiele. Albowiem ponieważ wiele jest herezyj, przeto odpowiednio do ich liczby liczyć 'się będą i chrzty.
394
ŚW. CYPRIAN
WINCENTY Z THIBARIS RZEKŁ:
Wiemy, że heretycy gorsi są (hiż poganie. Jeżeliby nawróceni chcieli przyjść do Pana, mają oczywiście zasadę prawdy, którą Pan boskim przykazaniem zlecił apostołom, mówiąc: „Idźcie, w imię moją rękę kładźcie, czarty wyrzu-cajcie“ (Mr. XVI, 17—18)1). Również na innym miejscu: „Idąc, nauczajcie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha św.“ (Mt. XXVIII, 19). Więc po pierwsze, przez włożenie ręki, po drugie przez odrodzenie chrztu, wtedy mogą dojść do obietnicy Chrystusa; inaczej zaś nie powinni.
MAREK Z MAKTHARIS RZEKŁ:
Nie należy się dziwić, jeżeli heretycy, wrogowie i burzyciele prawdy, przywłaszczają sobie cudzą prawdę, władzę i godność. Temu należy się dziwić, że niektórzy z naszych,, zdrajcy prawdy, pomagają heretykom, a sprzeciwiają się chrześcijanom. Dlatego uchwaliliśmy, że należy chrzcić heretyków.
SATTIUSZ Z SICILIBBY RZEKŁ:
Jeżeli' heretykom odpuszczają się grzechy "w ich chrzcie, bez przyczyny przychodzą do Kościoła? Albowiem gdy w dzień sądu są grzechy, za które jest kara, nie mają się czego oba? wiać heretycy, jeżeli dostąpili odpuszczenia grzechów.
WIKTOR Z GORDUBY RZEKŁ:
Gdy grzechy jedynie w chrzcie Kościoła się odpuszczają, przeto kto heretyka do jedności ' dopuszcza bez chrztu, jednq i drugie czyni nierozumnie, bo heretyków nie oczyszcza^ a chrześcijan kala.
AURELIUSZ Z UTYKI RZEKŁ:
Gdy Apostoł mówi, by nie uczestniczyć w cudzych grzechach, cóż innego czyni, jak nie Uczestniczy w cudzych grze-’
x) Cytat niedosłowny.
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
395
chach, kto bez chrztu kościelnego łączy się z heretykami,? A przeto sądzę, że należy chrzcić heretyków, by otrzymali odpuszczenie grzechów i tak <się z nimi łączyć.
JAMBOS Z GERMANICJANY RZEKŁ:
Którzy zachwalają chrzest heretycki, odrzucają nasz, zaprzeczając, iż nie należy chrzcić w Kościele, nie powiemii nie obmytych poza Kościołem, ale Ubrudzonych.
LUCJAN Z RUKUMY RZEKŁ:
Napisane jest: „I ujrzał Bóg światłość, że była dobra i przedzielił światłość od ciemności44 (Gen. I, 4). Jeżeli może! światło zgodzić się z ciemnościami, 'może być coś wspólnegd nam i heretykom. Nadto sądzę, że należy chrzcić heretyków.
PELAGIAN Z LUPERCJANY RZEKŁ:
Napisane jest: „Albo Bóg jest Bogiem, albo Baal jest Bogiem44 (3 Król. XVIII, 21). Tak i teraz, albo Kościół jest Kościołem, albo herezja jest Kościołem. ' Dalej, jeśli herezja nie jest Kościołem, jak może być u heretyków chrzest Ko-* ścioła?
IDER Z MIDILI RZEKŁ:
Wiemy, że jest tylko jeden chrzest w Kościele katolickim, i dlatego nie powinniśmy dopuszczać heretyka, o ile nie został u nas ochrzczony, by nie uważał się za ochrzczą-mego poza Kościołem katolickim.
RÓWNIEŻ INNY FELIKS Z MARAZANY RZEKŁ:
Jedna wiara, jeden chrzest, lecz "w Kościele katolickim, któremu jedynie wolno chrzcić.
PAWEŁ Z OBBY RZEKŁ:
Nie wzrusza mię, jeżeli ktoś nie przyznaje Kościołowi wiary i prawdy, skoro Apostoł mówi: „Bo cóż jeśli niektórzy
396
ŚW CYPRIAN
z nich odpadli od wiary? Azaż niedowiarstwo ich w niwecz! obróci wiarę bożą? Nie daj tego Boże. Bóg jest bowiem/ prawdziwy, a wszelki człowiek kłamliwy “ (Rzym. III, 3 n.). Jeżeli zaś Bóg jest prawdziwy, jakim sposobem może byd u heretyków prawdziwy chrzest, skoro nie ma u nich Boga?
POMPONIUSZ Z DIONIZ JAN Y RZEKŁ:
Jasnym jest, że heretycy nie mogą chrzcić i rozgrzeszać, ponieważ nie mą.ją władzy rozwiązywania lub związywania czegokolwiek na ziemi.
WENANCJUSZ Z THYNIZY RZEKŁ:
Jeżeliby małżonek, wybierając się w! daleką podróż, polecił żonę -swą opiece przyjaciela, ten strzegłby jej, ileblyf zdołał, by nikt czystości i świętości jej nie naruszył. Chrystus Pan i Bóg nasz, wybierając się do Ojca, oddał nam swąl Oblubienicę. Czy strzeżemy jej niezepsutej i nieskażonej, czy też nieskazitelność i czystość jej wydajemy na łup; cudzołożnikom i rozpustnikom ? Kto bowiem chrzest kościelny uznaje do spółki z heretykami, wydaje Kościół cudzołożnikom.
AHYMNUS Z AUSUAGI RZEKŁ:
Jeden chrzest otrzymaliśmy, i ten wykonujemy. Kto zaś mówi, że heretykom wolno chrzcić, ten uznaje dwa chrzty^
SATURNIN Z WIKTORIANY RZEKŁ:
Jeżeli wolno heretykom chrzcić, wytłumaczeni są i wzięci w obronę czyniący rzeczy niedozwolone, i nie widzę powodu, dlaczego ich Chrystus nazwał przeciwnikami swymi, albo Apostoł iantychrystami.	1
INNY SATURNIN Z TUKKI RZEKŁ:
Jakkolwiek poganie czczą bałwany, to jednak uznają i wyznają najwyższego Boga Ojca i Stwórcę. Przeciw inien
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
397
mu bluźni Marcjan; a niektórzy nie wstydzą się uznawać! chrztu Marcjona. Jak tacy kapłani zachowują kapłaństwo boże, albo go bronią, jeżeli wrogów Boga nie chrzczą i tak się z nimi łączą?
MARCEL Z ZAMY RZEKŁ:
Skoro grzechy odpuszczają się tylko we chrzcie Kościoła, przeto kto nie chrzci heretyka, jednoczy się z grzesznikiem.
IRENEUSZ Z WIULÓW RZEKŁ:
Jeżeli dlatego Kościół nie chrzci heretyka, że ma już być (ochrzczonym, większa jest herezja.
DONAT Z KIBALIANY RZEKŁ:
Ja znam jeden Kościół i Jeden chrzest jego. Jeżeli jest! ktoś, ktoby twierdził, iż jest u heretyków łaska chrztu, mu-siałby przedtem wykazać i udowodnić, że jest tam Kościół.
ZOZIM Z THARASSY RZEKŁ:
Po objawieniu prawdy niech błąd ustąpi prawdzie, ponieważ i Piotr, który przedtem obrzezywał, ustąpił Pawło-' wi, głoszącemu prawdę.
JULIAN Z TELEPTE RZEKŁ:
Napisane jest: „Nie może nic'wziąć ktoś, jeśliby mu nie było dane z nieba“ (Jan III, 27). Jeżeli herezja z nieba jest, może dać i chrzest.
FAUST Z TYMIDY KRÓLEWSKIEJ RZEKŁ:
Niech sobie nie pochlebiają patronowie heretyków. Kto* kościelnym chrztem ujmuje się za heretykami, ich czyni chrześcijanami, a nas heretykami.
GEMINIUSZ Z FURNIÓW RZEKŁ:
Niektórzy z kolegów mogą nad siebie przekładać heretyków, nam ich narzucać nie mogą. Przeto trzymamy się
398
ŚW. CYPRIAN
tego, co raz postanowiliśmy, że przychodzących heretykowi chrzcimy,
ROGACJAN Z NOWY RZEKŁ:
Kościół ustanowił Chrystus, herezję diabeł. Jak może mieć chrzest Chrystusa, synagoga szatana?
TERAPIUSZ Z BULLI RZEKŁ:
Kto heretykom przyznaje chrzest kościelny i na łup go1 wydaje, czymże jest innym, jak nie Judaszem Oblubienicy? Chrystusa?
RÓWNIEŻ INNY LUCJUSZ Z MEMBREZY RZEKŁ:
Napisane jest: „Bóg grzesznika nie wysłuchuje44 (Jan IX, 31). Jak może być we chrzcie wysłuchanym heretyk, który! jest grzesznikiem?
RÓWNIEŻ INNY FELIKS Z BUSLACEN RZEKŁ:
Niech nikt w dopuszczaniu heretyków bez chrztu kościelnego nie przekłada zwyczaju nad rozum i prawidę, ponieh waż rozum i prawda zawsze wykluczają zwyczaj.
INNY SATURNIN Z AWITYNÓW RZEKŁ:
Jeżeli może antychryst dać komu łaskę Chrystusa, mogą chrzcić i heretycy, antychrystami nazywani.
KWINTUS Z AGGYI RZEKŁ:
Ten może dać coś, który coś ma. Cóż zaś mogą dać heretycy, o których wiadomo, że nic nie mają?
INNY JULIAN Z MARCELLIANY RZEKŁ:
Jeżeli może człowiek służyć dwom panom, Bogu i mamonie, może i chrzest służyć dwom, chrześcijaninowi i herc-1 tykowi.
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
39S>
TENAX Z HORREÓW CELU RZEKŁ:
Napisane jest, że jest jeden Bóg i Chrystus jeden i Kościół jeden i chrzest jeden. Jak ‘może tam być ktoś ochrzczonym, gdzie nie ma Boga, ani Chrystusa, ani Kościoła?
INNY WIKTOR Z ASSUR RZEKŁ:
Jeden jest chrzest, lecz kościelny. Gdzie nie ma Kościoła, tam chrztu być nie może.
DONAT Z KAPSY RZEKŁ:
I ja tak zawsze myślałem, że heretycy, którzy pozaj Kościołem nic osiągnąć nie mogą, muszą być chrzczeni, gdyj wracają do Kościoła.
WERUL Z RUSSIKADY RZEKŁ:
Człowiek heretycki nie może dać, czego nie ma; tym} bardziej schizmatyk stracił, co miał.
PUDENCJAN Z KUIKULUM RZEKŁ:
Nowość biskupstwa sprawiła, Najmilsi Bracia, że czekałem, co powiedzą starsi. Herezje bowiem, co jest jasnym^ nic nie mają i nic nie mogą. Przeto bardzo słusznie ucliwar łono, że należy chrzcić tych, którzy z nich przychodzą.
PIOTR Z HIPPO DIARRHYTUS RZEKŁ:
Skoro jeden jest chrzest w Kościele katolickim, jasnym jest, że nie można być chrzczonym poza Kościołem. Przeto sądzę, że zanurzonych (we chrzcie) w herezji, czy też w schizmie, a przychodzących do Kościoła, należy chrzcić.
RÓWNIEŻ INNY LUCJUSZ Z AUZAFY RZEKŁ:
Według pioruszenia umysłu mego i Ducha św., skoro jeden jest Bóg, Ojciec Pana Jezusa Chrystusa i jeden Chrystus i jedna nadzieja, jeden Duch w Kościele, jeden też musi być
400
ŚW. CYPRIAN
chrzest. I dlatego mówię, że jeżeli było u heretyków coś poruszone, albo uczynione, zerwać to należy, a tych, którzy stamtąd przychodzą, chrzcić w Kościele.
RÓWNIEŻ INNY FELIKS Z GURGITÓW RZEKŁ:
Ja sądzę, że według przepisów Pisma św. niegodnie przez heretyków poza Kościołem ochrzczeni, tam mają starać się o dostąpienie łaski, gdzie ją godnie dają, o ile chcą się uciekać do Kościoła.
PUSILLUS Z LAMAZBY RZEKŁ:
Ja wierzę, że zbawienny chrzest jest tylko w Kościele katolickim. Co by było poza Kościołem katolickim, jest obłudą.
SALWIAN Z GAZAUFALI RZEKŁ:
Wiadomo, że heretycy nic nie mają, i dlatego do nas przychodzą, by mogli otrzymać, c^ego nie mają.
HONORAT Z TUKKI RZEKŁ:
Skpro Chrystus jest prawdą, bardziej za prawdą, niż za zwyczajem iść winniśmy, by heretyków, którzy dlatego do nas przychodzą, ponieważ na zewnątrz nic otrzymać nie mogli, uświęcić chrztem Kościoła.
WIKTOR Z OKTAWU RZEKŁ:
Jak isarni wiecie, niedawno zostałem ustanowiony biskupem, i dlatego czekałem na zdanie poprzedników. To też sądzę, że heretycy przychodzący, bez wątpienia mają być chrzczeni.
KLARUS Z MASKULI RZEKŁ:
Jasnym jest wyrok Pana naszego Jezusa Chrystusa, posyłającego swych apostołów i im tylko władzę, daną sobie od Ojca, przekazującego, których my następcami jesteśmy,
ZDANIA BISKUPÓW O CHRZCIE HERETYKÓW
401
tą samą władzą rządząc Kościołem i chrzcząc wiarę wierzących. A przeto heretycy, którzy ani władzy poza Kościołem, ani Kościoła nie mają, nikomu, jego chrztu udzielać nie mogą.
SEKUNDIAN Z THAMBÓW RZEKŁ:
Nie powinniśmy heretyków naszym postępowaniem oszukiwać, by — w Kościele Pana naszego Jezusa Chrystusa nie ochrzczeni, a przez to nie dostąpiwszy odpuszczenia grzechów — gdy nadejdzie dzień sądu — nie przypisywali nam, że przez nas nie zostali ochrzczeni i odpuszczenia łaski bożej nie dostąpili. Przeto skoro jedna jest łaska w Kościele i jeden chrzest, niech z Kościołem otrzymają chrzest kościelny, gdy się do nas nawracają.
RÓWNIEŻ INNY AURELIUSZ Z CHULLABIS RZEKŁ:
Apostoł Jan napisał w Uście swym: „Jeśli kto przychodzi do was, a nauki Chrystusowej nie ma, nie przyjmujcie go do domu, ani mu „witaj" nie mówcie. Ktoby bowiem powiedział mu „witaj", jest uczestnikiem uczynków jego złośliwych" (2 Jan I, 10—11). Jak mogą być tacy lekkomyślnie dopuszczani do domu bożego, gdy nie wolno ich wpuszczać do naszego prywatnego domu? Albo jak możemy mieć bez chrztu kościelnego uczestnictwo z tymi, w których złych uczynkach mamy uczestnictwo, gdybyśmy tylko „witaj" powiedzieli?
LITTEUSZ Z GEMELLÓW RZEKŁ:
Jeśli ślepy ślepego prowadzi, oba do dołu wpadają. Gdy więc wiadomo, że heretycy jako ślepi nie mogą nikogo oświecić, chrzest ich nie ma znaczenia.
NATALIS Z OEI RZEKŁ:
Tak ja obecny, jak Pompejusz Sabrateński, jak również Dioga Leptimagneńiski, którzy dali mi zlecenia, ciałem wpra-
. 26
402
ŚW. CYPRIAN
wdzie nie obecni, ale obecni duchem, uważamy, jak i koledzy nasi, że heretycy nie mogą mieć z nami łączności, chyba że będą ochrzczeni chrztem kościelnym.
JUNIUSZ Z NEAPOLU RZEKŁ:
Nie odstępuję od tego, co raz postanowiliśmy, że mamy chrzcić heretyków przychodzących do Kościoła.
CYPRIAN Z KARTAGINY RZEKŁ:
Moje zdanie najzupełniej wyraża list, pisany do kolegi Jubajana, że heretyków, według ewangelicznego i apostolskiego świadectwa przeciwnikami Chrystusa i antychrystami nazwanych, gdy wracają do Kościoła, należy chrzcić jedynym chrztem kościelnym, by mogli stać się z przeciwników przyjaciółmi, z antychrystów chrześcijanami.
Spis rzeczy:
WSTĘP	Strona
Życiorys św. Cypriana	5
Vita Caecilii Cypriani...................................-	54
Acta proconsularia	76
TRAKTATY
Do Donata	$1
Że bałwany nie są bogami......................................  08
Do Kwiryna............................ .	... HO
O stroju dziewic	185
O jedności Kościoła katolickiego	.......	157
O upadłych	104
O Modlitwie Pańskiej	224
O śmiertelności.....................,	252
Do Fortunata ......	<•	...	272
Do Demetriana	802
O uczynku i jałmużnach ..............................•	•	824
O pożytku cierpliwości	848
O zazdrości i zawiści	867
Zdania biskupów w liczbie	LX XXVII o chrzcie	heretyków .	382
* * «
Wykaz miejsc Pisma św. i indeksy dołączone będą do
II tomu Pism Cypriana (Listy).
26*