/
Author: Pelczar J.
Tags: historia polski prawo katolickie prawo rodzinne prawo cywilne historia prus
Year: 1890
Text
1/ ."," ............". ..
."r.
£o
S'ł--('}'"
.!
eeł _
_______ .........
_,"-
EJ
___
I!I;
'
j
:
W'
';'
'
{NEGO I.
" t, O IIOWIĄZU)ĄCEGO " I
r
III II
.1 w AUSTRYI, W PRUSACH I W KRÓLESTWIE POLSKIEM ' III
m ,
'.
I NAPISAł. :
,
.
X. JÓZEF PELCZAR '
,
, I lIokr.oT św. Teologii i jw. Komonów, Prof
sor p. zu,.. 1J
;"""'I...)l
giell.
,
; R,ulca Kllryi k.i
fęco,Li.kupiej, Kanonik
pituly krakowskiej i I. d. '.;'
!
: I
'
,
--t:3:)}--
TI:ZECIE l'U,ZIł:.JI:,jUNB I rmlXOZnNE WYlIANIE,
-4
-'
K RAK()W.
Nakladem Autora.
11 i L
11
.j I!J
"G
W DRUKARNI UNIWERSYTETU JAGIELLOŃ<;KlEGO
pod zarządem A. M. KosterJtiewicza.
1890.
.4 t
"
_
m 'Ą
-.- ć-------"8 iO@
-
-
-ł.gi': ...,;>G
.
\"'
-..
.. ..:
...
. I'....
JEGO KSCELENCYl
AJPRZEWłELEBNłEJSZEMU I AJDOSTOJNIEJSZEMU
Ks. ALBINO'VI SAS DUN A.JEWSKIEMU
KSIĘCIU BISKUPOWI KRAKOWSKIEMU,
PRAŁATOWI DOMOWEMU JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI,
ASYSTENTOWI TRONU PAPIEZKIEGO,
HRABIEMU RZYMSKIEMU,
RZECZYWISTEMU TAJNEMU RADCY J. C. M.,
CZLONKOWI IZBY PANÓW I EJMU KRAJOWEGO,
DOKTOROWI SW. TEOLOGII
i t. d. I t. d.
PASTERZOWI SWEMU NAJCZCIGODNIF.JSZEMU
Z NAJGŁZYM HOŁDEM
Tli I'IL\q POBWIJ/iCA
S\UTOR.
h fł65
WOJewódzka i MieJska
Biblioteka Publiczna w Rzeszowie
A -40869
1\111111\\ 1 11111\ 1\11\ \ 111\\111111
001-0048165--00
I
PRZEDMOW A.
l
- --c-
Korzystając z wykładów, mierany:J w Uniwersytecie Ja-
giellońskim, napisałem » Pra wo małźeń . katolickie«, by i tą
skromną pracą przyczynić się do, wzb ae enia naszej niezbyt
bogatej literatury teologicznd . di lr> em nie pominąłem
k . ł ' { l ' I . ł k . k
strony nau owej, g owną ato I uwagę wr CI em na aZUlsty e
prawniczą, pragnąc miłośnikom l1rawa kc ŚCI Ineg-o podać ob
szerniejszy nieco podręcznik, proboszczon 'd' i sędziom du-
I
chownym udzielić potrzebnych 1 kc ówe \. tym też celu
zamieściłem niemało wyroków śwJ "c ng-r: '1 . oncilii i wy-
łuszczyłem treściwie procedurę ; .dow. \ sp' -ach o uniewa-
żnienie małżeństwa. Ponieważ z ś S krar rent I ałżeństwa jest
jedną z warowni, na które w wieku X\ IIL . XIX. naj silniej
I
nacierają wrogowie Kościoła: przeto Jznałem L słuszne przed-
stawić w krótkim zarysie dzieje usta1V(.daws co do spraw
małżeńskich i stosunek władzy duchJwne do wieckiej pod
tymże względem. Krom tego starałem się uwy atnić różnicę
między prawem małżeńskiem kościelnem i cyw'ln m, zwłaszcza
w Austryi, w Prusach i w Królestwie polskI .m obowiązującem.
Oby i to dziełko przyniosło pożądane OWuce, a szczegól-
nie ohy było zacnętą dla innych robotników do 'tem gorliwszej
pracy około niwy piśmiennictwa teologicznego.
Krak6w 31 Marca 1882.
: I :
PRZEDMOWA
do drugiego vvydania.
-
Pierwsze wydanie )Prawa małżeńskiego katolickiego« zna-
lazło nader chętne przyjęcie, tak że w kilka miesięcy po wyj-
ściu ostatniego zeszytu okazała się potrzeba drugiego wydania.
Przejrzałem zatem na nowo całe dzieło, sprostowałem ważniej-
sze pomyłki drukarskie, wcieliłem do tekstu wyjaśnienia, za-
mieszczone w Dodatku I, i dołączyłem wiele nowych uwag,
mianowicie o małżeństwach mieszanych w Prusach, jakoteż
kilka pominiętych w pierwsze m wydaniu dekretów i instrukcyj.
Niech bezstronny czytelnik sądzi o wartości dzieła; co do
mnie, powiedzieć mogę, że praca była sumienna. O. A. M. D. G.
Kra k 6 w dnia 8 Grudnia 1884.
I ;
P RZEDJIO "-A
do trzeciego vv yda nia.
-
W trzeciem wydaniu dodałem do tekstu niektóre wyja-
śnienia i uwagi, jakoteż odnośne dekreta Stolicy św., wydane
po r. 1884, w dodatku zaś umieściłem Instrukcyę św. Kongre-
gacyi de Propaganda Fide, ogłoszoną w r. 1883, a tyczącą Się
procesu małżeńskiego.
Krak6w w dzień św. Jana Kantego r. 1889.
: I :
APROBATA
Nąjprzewielebniejszego Ordynaryalu bisk. Krakowskif'go
dla pierwszego wydania.
-
Dzieło pod iJ,t1tłem -Prawo małżeńskie katolickie c, gruntownie
i obszernie przez :J. ks. :Jozefa Pelczara Dra św. Teologii i św. Kanonów,
Rektora Uniwersytetu :Jagiellońskiego, Profesora zwycz. Wydziału teo-
logicznego, Assesra Kuryi biskupiej, Kanonika Kapduly krakowski q:
napisane, obqmuje to wszystko, co sir do tego odnosi przedmiotu, jak
również mieśc£ w sobie rozwiązania rozlicznych 1.vypadków i zarazem
wskazuje praktyczne sposoby, jak 'lV podobllych 1.vypadkacll postąpić lla-
leRY. Z tego wzglrd11 dsieło to tak użyteczne i mezbrdnie potrzebne
powinno sir znajdować nietylko u Pasterzy parafii, ale i u każdego
Spowiednzka, aby 1.vierni zostający 1.V potrzebie zasiągnzfcia od nich rady,
mogli otrzymac należytą informaqr. Przeto dzieło tak cenne zasługuje,
aby drukiem rozpowszechnione zostało,
w Kra!lowie dnia q Sierpnia r88.J r.
X. Filip Golazew!lki
Cenzor.
Nr 2608,
Imprimatur
t Alhiuns.
APROBATA
dla drugiego vvydania.
--
Powtórne wydanie dzieła p. t. »Pm'wo małżeńskie katol£ckiec po-
m/lOżył autor lzcznemi dodatkami, kt01'e 'lV wielu punktach uzupełniają
lub objm'niają przedmzot trakto'wan)'.. przt'/o podpisany sqdzi. że pO'lfJtórn)/
przednik tak l"e1Z1lego dzieła zasltlg'le}e na aprobatę ze stmny Wład;;y
j))'ecezalnej.
W Krakow; dnia 28 Listopada ,88". r.
X. l<'i1ip Go'a!o\zew!o\ki
Cenzor.
Reimprimatur
Cracovine 29 Novemhr. 1884_
t Albinlls
Episcopu!\ Cracovien.
---- ....... .-
APROBATA
dla trzeciego vvydania.
-
Przt'}rzałem przyg(JtO'lVatle do druku trzecie wydanie dzieła p. t.
»Prawo malżellskie kato/zckiec, i 1l'lvaAam je za godne aprobaty i po-
lecenia.
W KraktnJJu dnia 30 Paid,,;.trnika r889 r.
X. Filip Golaszewski
Cenzor.
Nr. 4799.
Imprimatur
t Alhinlls.
CELNIEJSZE DZIEŁA
o prawie małżeńskiem katolickiem.
Emanuel Gonzalez de Tellez, Prosper Fagnani, Anaklet Reiffenstuel,
Franciszek Schmalzgrueber S. J., Filip de Angelis w swoich
komentarzach -in librum IVum Di'cretaNum Gregor-i-i IX.
F. Lucius Ferrais. Prmnpta bibliotlteca can. etc. 71 Matrimon-ium II. .
Petrus Barbosa. De matr-imonio 1606.
Thomas Sanchez. S. J. Disputationum de sancto matrimonii sacramento
tomi tres. Jan, 159.
Joh. Clericatus. Decisiones sacramentales tlteol. can. et leg. Ven. 170R.
Vincentius de Justis. De -impedimentis et dispensationibus matr.
Roskowany. De matrimonio in Eccl. cath. Aug. Vind, lR37, 2 tomy.
Martin. De matrimonio et potestate ipsum dirimendi Ecclesiae soli exlu-
sive propria. lH44, 2 tomy.
Aem. Lud. Richter. Oanones et decreta Ooncilii Tridentini. Lipsiae l Hf).
Perrone S. J. De matrimonio christiano libri tres. Romae lR!}R
Van de Burgt. Tractatus de matrimonio. Sylvae-Ducis. 1859.
Petr. Giovine, De dispensationibus matrimonialibus. Neapoli lH63.
Heiss. De matrimonio. lJ1onacltii. 18(j l.
Bangen. Instructio practica de. sponsalibUII et matr. 4. Monast. I H5R-
IH60.
J. H. Feije. De impedimentis et dispensotionibus matrimonz'i. Lovanii ed. 2
1 H7,i, ed. 3 lHRfi.
J. Mansella. De impi'dimentis matr. dir. ac de proce8su judo in causis
matr. Romae. IH81.
Zeph. Zitelli. DlJ dispensationibus matrimoniaNbus juxta ri'centissimas Sac.
Urbis. Oongri'g. resolutiones. Romae lRW.
Allegre, Impedimentorum Matrimonii Synopsis. Paris. 1 RHft
Josephus Papp-Szilagyi. Encltiridion Juru Ecclesiae Orientalia Oat/wli-
cae. Ed. secunda. Magno- Varad,ni 18HO.
*
*
*
Schulte. Handbuch, des kath. Ehereclltes nach dem geme£nen katlt. K£rchen-
rechte und dem oester. preuss.franc. Part£cularrechte. Giesen. 1855.-
Tenze: Erliiuterung des Gesetzes iiber d£e Elten der Katholiken in
Oester. 1857. - Tenże: Der Eheprocess. 1858.
Kutschker. Das Ehereclłt der katlt. Kirche nach seiner Tlteor£e und Pra-
xis. 5 B. Wien lR5H-1857,
Uhrig. System des Eherechtes. Dillingen 1854.
Binder Matth. J. Prakt1'sches Handbuch des katn. Eltereclttes 2 AuJl.
18łi5. 3 Au/l. um.'Jearbeitet von Jos. Sclteicher lRR7.
Knopp. Vollstiindiges katlt. Elterecht 4 AuJlage Regensb1trg 1873.
Weber. Die kanomschen EheMndernisse nach dem geme£nen Kirchenrecltt
Fre£hurg. t872. .
Freisen Jos. Gesc/tz'chte des Oanonisclten Elterechts bis zum Vi'i:fall dPr
Glossenlitteratur. Tiibinglm. t R8R.
Heiner F. Grundris8 des kathol. E/terechtes. Paderborn. 188g,
Caillaud. Manuel des dispenses 1 R53
Tephany Jos. Mar. TraiM des dispenses matrimoniales. Pa'r. lR7f>.
*
*
*
Z Polaków pisali o tymże przedmiocie:
Szamotuiski Grzeg. Encltiridion impedimentorum, quae fuxta cano1t1.cas
constitutiones in matl'imnnizs contingunt. Oracoviae.
Tylkowski Wojciech, (8. J.). Sacri canones et deczsiones apO!t. de Sa-
cram. matrimonii. Varsoviae. lli!-J2.
Miłuński. Explanationes furis eccl. canonico-morales in Hbrum IV Decre-
talium de sponsalz'bus et matr, Vii. t 702.
Heyzmann Udał. Dr. i prof. Uniw. Jag. -Wykład prawa o małżeństwie
katolickiem w Austryi. 18ii7. - Tenże: Najnowsze prawa Kościoł-a
kat. w państuJie austr. odnośnie do konkordatu. Kraków. 1 RH t.
Kasparek Franc. Dr. i prof. Uniw. Jag. Zasady gł-ówne ustaw 7Ilalżeń-
sldelt Kościoła, kat, ze stmwwzska filozofii prawa. Kraków. 1872.
Rittner Edw. Dr. i pro£. Uniw. lwow. Prawo kościola kat. w tomie 2.
Lwów t87H. 2 wyd. Kraków lH89. i Oestereichisches E/terec/tt.
Leipzig. 187f).
EnC!/k1oppd!la Kolcielna l!ł. lWirIt. NnwodllJOl'skip!}o. Tom X III. art. Ma.ł-
żei)two, t HHO.
.........
ROZDZIAŁ I.
o małżeństwie w ogólności.
-----
L
()kl't']t'lIie małżelłstwa.
, 1.
1\IałZeństwo, według zasad Kościoła katolickiego, jest prawowitem l J '
złczeniem mężczyzny i kobiety, utrzymującem całkowit i nierozdzielnI} \
społeczność zycia, celem rodzenia i wychowywania dzieci, tudziez wza- I
jemnego uświęcenia się i wZ3jemnj pomocy, }-!rzez Chrystusa Pana do ' 1-
odności Sakramentu podniesionem 1). -
Jest złczeniem mężczyzny i kobiety, czyli jcst stosunkiem opar-
t}m na przyrodzonej podstawie, to jest, na rozdziale rodu ludzkiego
na płeć pod wójn1}, celem rozkrzewienia tegoż.
Jest złączeniem Pl'awowitem, to jest, zawarŁem mit.:dzy osobami,
którym prawo, czy }-!rzyrodzone czy pozytywne, tego nie wzbrania,
i Za\iartem tak, jak prawo wymaga, a więc na mocy wzaj('mm:j i do-
browolnj umowy, jakotez werlług formy }-!rzepisanej,
.Jest złączeniem utrzymłją.cem całkowiŁI} i nierozdzielną. społeczność
zycia, to jest, pociągają.cem za sobą. nierozdzielne pozycie aż do śmierci
l) Katechizm rzymski przyswoił sobie definicy Piotra LombardII: "Viri mUlie- !
..i8qUt1 cO'T!iunctio maritali6 inter legitimcu per60ncu indivUluam mtlU! conmetudin em reh-
nem". (De matrimonio D. 27. q. 2). - -
Prawo rzymskie tak określll mał:!:eń8two: "Nuptiae mnt conjunctio ma..i8 et fe-
1I1inae et co7Uorlium omnu l1itae, divini et humaIIi juri8 communicatio". L. 1. D. de ritu
nuptiarum. 23-2,
Prawo maUe6skie katolickie.
1
2
jednego z małżonków i wspólność wszystkich dóbr, czyli całkowite od-
danip się sobie dla ziszczenia celów maHeństwa.
.Jpst wreszcie złą.czeniem podniesionem do godności Sakramentu,
czyli małieństwo w Nowym Zakonie jest jednem z siedmiu źródeł łaski,
spływają.cej na małZonków, iżby mogli spełnić należycie przyjęte na się
obowił}zki. .'
Jak widoczna z samego określenia, naley odróżnić w małżeń-
stwie trzy główne części, acz nierozdzielną całość z sobą. tworzl!-ce,
mianowicie: stosunek przyrodzony, na różnicy płci oparty, wzajemną.
umowę, mocą której obie strony obowil}zujl} się utrzymać całkowit
i nierozerwalną. społeczność życia, i Sakrament, który tę społeczność
uświęca.
II.
r stanowienie małżClistwa.
Małżeństvvo u pogan u żydóvv.
{;. 2.
1
Małżeństwo nie jest wynalazkiem ludzkim, ale instytucyą BoskI},
i nietylko dlatego od Boga wywodzi początek, iż Bóg stworzył ród
ludzki z różnicą. płci, ale przedewszystkiem dlatego, że Bóg bezpośre-
dnim aktem swojej woli ustanowił małZeństwo. Otwórzmy księgę świętł!o
i zarazem najstarszl}, a opowie nam, że Bóg postanowił dać pierwszemu
człowikowi "pomoc jemu podobnl}", że z kości jego utworzył
nicwiastę, że tę niewiastę Vrzywiódł do Adama, że Adam uznał jl} jao
"kość z kości swoich i ciało z ciała swego", że tej pierwszej
parze małżeńskiej pobłogosławił Bóg, mówiąc: "R6ście i mnóżcie
s i ę" 1). 'V tern ustanowieniu małżeństwa sI} zarazem wytknięte główne
jego cechy, mianowicie: j e d n ość, bo jednI} niewiastf;J połą.cz.rł Bóg
z jednym mę2czyzn, - n i e r o z e r wal n ość, bo ust Y Adama ogłosił:
"Przetoż opuści człowiek ojca swego i matkę, a przy-
łą.czy si(; do żony swej, i będl}dwojewjednem ciele'(2),-
wreszcie ś w i ę t ość, bo temu zwil}zkowi dał swe błogosławieństwo
"V ten sposób małżeństwo, acz na przyrodzonej podstawie opartc, otrzy-
mało piętno religijne i weszło do porzą.dku nadprzyrodzonego.
l) Księga Rodzaju Roz. I, 2i i R. II. 18. t) Ks. Rodz. II, 23_
3
Pierwsze to malZeństwo miało być pierwowzorem dla następnych
związków małZeńskicb, a świadectwo o Hoskim jego początku, jak ró-
wniez o innych prawdach objawienia pierwotnego. miała od pokolenia
do pokolenia przechować tradycya. Rzeczywiście, li wszystkich ludów,
czy ucywilizowanych czy barbarzynskich, spotykamy maHeństwo, jako
instytucYI} przyrodzoną, prawną, etyczną i religijną zarazem, i to tern
czystszą, tern podobniejszą do pierwowzoru, im lepiej wśród nich utrzy-
mały się podania pierwotne. Wpływom tychie podań przypisać nalezy,
ze małzenstwo nawet w świecie- poganskim zachowało przewaznie ceehl}
religijną i ze wszystkie prawodawstwa uznawały w niem coś wyzszego,
niz stosunek li tylko przyrodzony lub obopólną umowę, Dosyć przyto-
czyć prawo rzymskie: "Nuptiae 8unt c01180rtium omnis vitae, divini et
humani juris communicatioU..
- Lecz w iarę, jak w sumieniu ludzkości zacierały sil} prawdy
pierwotnego objawienia, czyli jak znikała wiara w. jednego Boga i psuł
się obycząj, takze i małZenstwo ulegało skazeniu 1). :Mianowicie nie-
sforna ządza zmysłowa zżymała się na zapory, jakie jej stawiła jedność
i nierozerwalność małżeństwa, aż wreszcie przełamała takowe, zaczem
poszło wielozenstwo i rozwód. Religia pogańska uprawniła to złe, a pra-
wodawcy dali mu swojl} sankcyę; toz nic dziwnego, ze przed Chrystu-
sem spotykamy wielozenstwo na całym W sehodzie i u wielu ludów Europy,
a rozwody u wszystkich. W starym Rzymie poligamia była wprawdzie
wzbroniona 2), ale za to rozwody (divortium et repud-inm) były dozwo-
lone, i tak sil} rozpowszechniły, że je az brano za przedmiot satyry.
"Zaledwie - pisze Juvenalis - twarz Bibuli poczęła tracić swą cerl}
i świezość, zl}by białość, oczy ogień zywości; aliści mąz staje przed .nią
i mówi: Idź sobie, bo zbyt często nos ucierasz".
Również i u filozofów pogańskich nie było małżeństwo w wielkiej
cenie, a niektórzy z nich, potl}piwszy materYfl, jako źródło złego, wy-
st:.piIi zarazem przeciw małżeństwu 3). Najczystsze stosunkowo pojl}cia
miała w tej mierze szkoła Arystotelesa.
1) Według Księgi Rodzaju pierwszy Lamech , idący z rodu Kaina, poj,!ł dwie
zony, Adę i SelIę.
2) Gajus Inat. I. . pisze: "..Neque eadem duobua nupta e4S6 poteat, neque idem
duaa ,txl>/"eB habere". Za przekroczenie tego prawa karano mę!czyzn infamią i wygna-
niem, a kobiety emiercil}.
3) Epikur odrzucił maUeństwo z tej przyczyny, e takowe narzuca zbyt wiełkie
ciary, Zdanie jego znalazło wiełu zwolenników, zk,!d pogarda mał:!;eńsłwlI, id,!ca
w parze z rozpust/} nawet przeciw naturze, tak się rozszerzyła, te w starym Rzymie
trzeba było przeciw temu osobne prawo (lex Julia et Papia Poppaea) stanowić. W wie-
ku XIX odyły zasady Epikura.
2'"
.f.
Naród izrał)\:;ki, jnko stróż ohjawienia, winien był przechować nie-
skazitelnie pierwotn: ideę muł?eil",twa; tymczascm I'rl}d powszechny, d:-
icy do znprowadzeuia wi..loit'ilstwa i rozwodów, nie pozostał i tu \tez
wpływu. \Vprawdzie monogamia prz('waała u Izraelitów, nawet Pl,zed
Chrystusem; atoli obok nic;; widzim)' polig'amię, je?eli niewyraźnie upm-
wnion, tedy przynjmniej tolerowan 1). Krom tego l\Iqjiesz przez wzgll}d
na ,.,zatwal'działość serc" ludu swego 2) pozwolił dawać liRty rozwodne
(libellu8 1'epudH), ale tylko wtenczas, jeżeli ,,? () n a n i e z n aj d z i e
ł a s k i P r z e Ił o c z y m a m ę ż a d l a jak i e g o p l u g a s t \V a" 3), co
późnijsi prawnicy, mianowicie raLbi Hill('l, tak wykładali, ze do 1'0-
rzucC'nia 20ny lada jfiki powód wystarczy, n. p. gdy nie jei!t Liegłl}
w sztuce kueharskit:i <-1). Tqi zlls/ul)" eo do rozwodów tJ'zymają. się Zy-
dzi podziśdzieil.
\Vielożeilstwo i rozwód istniej(' równie? II ludów llluzułmm'l"kieh,
u Chiliczyków, Mongołów, Indów, l\l1\l'ZYI\('I\\'. SZCZl'PÓW indyjskich Ame-
ryki i dzikich mieszkaill'ów Australii; a wi!}c w eałym świecic niechrze-
ściailskim idea mał7cilstwa zostl1ła zC'szpecona.
III.
)[U}Żl'llstwu jaku alil'alll('nt w Kośt'il'le katoli('kim.
*. ił.
Jezus Chrystus przyszedł po to na świut, by wszystko naprawIC,
udoskonalić i uświęcić; nie mógł zatem pominą.ć małień:;twa, które lubo
utrzymało się pośród ludzkoRci mimo powszechnego skażenia, odbiegło
jednak znacznie od swego pierwowzoru. Zbawiciel świata nie ustanowił
innego małżeilstwa, ale to, jakie zastał. oczyścił, odrodził i uświęcił,
przywraeają.c IUU pierwotną. godność i pierwotne cechy, mianowicie jedność,
nierozwil}zalność i świętość, Kiedy raz Faryzeusze zapytali Go podst,;,pnie,
') Abrabam miał jednI} tylko ono:: Sarę i nało:!:nicll Hagar, ale ju Jakób miał
dwie ony (Lill i Rachel), oprócz dwóch nałoinic. Tylko dla arcykapłana była mono-
j!'al1li:l obowiązują"/}' Z:l czasów Chrystusa Pan:l uie ",idzim)' u Żydów wieLżcństwa,
chyba na dworze Heroda, ale jeszcze w wieku XII bronił go rabbi Maimonides.
>I) Mat. XIX, a.
3) Deuter. XXIV,
0) Nie tak dllleko poslInęfa sił} szkołll. rabbi Szamai, zkl}d te:!: poszedł spór ze
szkołą rabbi Hillel. Krom tego II Ż)'dów mogło b'ć mllł:!:eństo zerwane mocl} wza-
jemnej UIIIOW)' lub sl}dowego wyroku.
5
czy się godzi męzowi opUSClC zonę, i powołali się na Mojzesza, usły-
szeli w odpowiedzi, ze Mojzesz bacząc na zatwrdziałość serc ludu swego,
wydał prawo o listach rozwodnych, by w ten sposób racząj powstrzymać
niz ułatwić rozwody, lecz ze od początku tak nie było i odtąd tak nie
będzie, czyli ze w Nowym Zakonie ni wielozeilstwo ni rozwód nie może
mieć miejsca 1).
Co więcej, Chrystus nadał malZeństwu godność i moc, jakich
nawet w stani niewinności nie miało, bo je uczynił znamieniem zje-
dnoczenia swego z oblubienicą swoją Kościołem i zarazem źródłem
laHki nadprzyrodzonej, czyli Sakramentem. Było to potrzebnem dla
małżeństwa, izby się utrzymało na idealnem stanowisku, na które je
Bóg w raju wyniósł; było tez potrzebnem dla małżonków, izby ujarz-
miwszy niesforne żądze, mogli spełniać obowiązki, jakie wola Boza
na nich wkłada. Jedno i dmgie sprawia łaska, tak poświęcająca jak
aktualna, która według sMw soboru Trydenckiego (Bess. 24) naturalną
miłość udoskonala, nierozdzielną jedność utwierdza, ma120nków zaś
uświęca i umacnia 2).
IV.
lUinitel', matel'ya forma Sak l'anlt' II tu mułżelłstwu.
--.....::
{}. 4.
Zbytecznem byłoby dowodzić, ze małzeilstwo jest Sakramentem.
-Wypowiada to jasno Apostoł Paweł: "Sakrament to wielki jest,
a ja mówi w Chrystusie i Kościele"S); wypowiadają (jcowie
Kościoła 4), wypowiadają sobory, mianowicie Florencki (LJecretum pro
Armenis) i Trydencki fi). Tak też wierzył przez dziewiętnaście wieków
i wierzy dotąd świat chrześciański, wyjąwszy niektóre Bekty, z których
jedne (n. p. Gnostycy i ]\[anicbeusze) potępiły wręcz ma.łzeilHtwo, inne
(n. p. Protestanci) zdarły zeń cecbę sakramentalntj..
') Ew. ś_ Marka X, 2-9.
2) Obszerniej o tern traktuje Encyklopedya kość. X. Nowodworskiego, T, XHI,
str. 21R
S) Do Efez. V. 32,
') Czyt. Perrone De matri11.onio chri8t. T. l. C. I. Art. L - Freisen Geschichte
des canon. Eherechu li. 4; 11.
') "Si quu dixerit matrimonium 71£1'1. u'e vere et fI,'vprie UI.llIn ex 'ejJtem lt9i,
evlJngelicae 8acramentu a Uhrino Domino institutum, ,cd ab /wminibu, in ecclelia inventum,
neque 9ratiam conferre: anathema ,it". Sess. xxn'. Can. I.
6
Raczej zastanowimy się nad tern pytaniem, kto jest szafarzem
czyli ministrem tego Sakramentu i jaka jest jego materya i forma.
Według zdania BW. Tomasza (Suppl, q. 47 a. 1. - In 4 sent.
dist, 23. q. 1. a. 3) i scholastyków, jakoteż ogromnej większości teologów
i kanonistów, ministrem Sakramentu małżeństwa s partes contrahentes,
to znaczy, że narzeczeni, zawicrajc między sob umowę małZeńsk,
sprawujł} sami ten Sakrament l).) Konsekwentnie umowa sama zawiera
w sobie materyę i formę, mianowicie matery jest oddanie sobie wzajem
prawa in corpus alterzits, słowy lub znakami wyrażone, formę zaś przy-
jęcie wzajemne tego prawa, również słowy lub znakami objawione.
-Według zdania drugiego, z którem Melchior Canus w wieku XVI
wY8tpił2), ministrem Sakramentu małżeństwa jest kapłan, matery
tegoż jest umowa czyli kontrakt, formą. zaB błogosławieństwo kapłańskie.
Za tern zdaniem poszli przeważnie teologowie i kanoniści francuzcy
z obozu gallikallskiego, jakoteż teologowie i kanoniści niemieccy z obozu
febroniańskiego i liberalnego, dowodzc przytem, że w małżeństwie s
dwa odrębne pierwiastki: kontrakt małżeński i Sakrament, - że kon-
trakt zawieraj między sobą małżonkowie, poczem kapłan błogosła-
wieństwem swojem wynosi go do godności Sakramentu, -- że zatem
między chrześcianami może być małżeństwo prawnie zawarte, lubo takowe
nie jest Sakramentem; - że wreszcie kontrakt małżeński, jak wszystkie
inne umowy, należy do kompetencyi władzy świeckiej, która jedynie
może przepisywać formę i warunki do ważnego zawarcia umowy mał-
żeńskiej, czyli stanowić przeszkody rozrywajce i rozs:}dzać sprawy,
tyczące się węzła małżeIiskiego; podczas gdy wszystko, . co się odnosi
do Sakramentu, podlega władzy kościelnej.
Którei zdanie jest prawdziwem ? Bez wtpienia pierwsze, a dowieść
tego nie trudno.
Przed soborem Trydenckim nie było przepisanej formy, któraby
sub poena nulHtatis obowią.zywała przy zawieraniu małżeństw, i dosyć było,
gdy narzeczeni w ten lub ów sposób, wobec kapłana i przy świadkach,
ł) Tego te zdania trzymali sił} przewaJ:nie Ojcowie soboru Trydenckiego. jak
świadczy Pallavicini (Hist. Conc. Trid. I. 20 c. 4).
O tej kwestyi pisze gruntownie Benedykt XIV w dziele De lIynodo dioec. L. YIII,
Cap. 12 et 13.
") 'wV dziele De locitł theologicitł L YIII. C. V, Tego zdania bronił na soborze
Trydenckim Simon Vigorius, z niewielu teologami paryskimi; później zaś: Sylvius, Estius,
Juenin, L'Herminier, Serry, Du Hamel, Collet, Concina, Dens, Luc. ł'erraris etc. Wedlug
Benedykta XIV miał ju Wilhelm, biskup paryzki (t 1248), \V dziele De lIacramento
matrim. C. IX wystl}pić z tl} samI} hipotez,!, ale Perrone (De matrim christ. T. I. ('.
II. Art. n, zbija to zdanie.
7
Inb też bez kapłana i bez świadków, wyrazili swe zezwolenie: a chocim l ;
Kościół małżCł'lstw potajemnie zl\\vartyeh (mntj'imonia clandestina) nie
poehwalał, to jednak nie uznawał tychże za niewazne 1) i nie s/}dził,
że błogosławieństwo kapłailskie jest koniecznym warunkiem do WR7.ności
zwilplku małżeńskiego. Takie było przekonanie w pierwszych czasach
Kościoła i w wiekach średnich, jak o t£'m świadcz/} pisarze kościelni
(n. p. 1"'rtulian lib. de pud'citia), teologowie z Doktorem Anielskim na
czele (IV Bent. diat. 28. q. 1. art. 3), papieże (n. p. Mikołaj I in resp.
ad consulta Bulgm'orum) i sobory. Mianowicie przekonanie to wyrazili
Ojcowie soboru Florenckiego, z Eugeniuszem l V na czele, w tych sło-
wach: "Gausa ej.ficiens matrirnonii eat mutuus consensus pe' verba. de
prnesenti expressusf.l. (Decr, P1"O Armenia). Toż samo wypowiedzinł Ko-
deks grecki: "Nltptias matr-imonialea conjugum consen8U8 jacitf.l. (Matk.
Blastur. Cap. 1. Lit G).
Co więcej, sam sobór Trydencki pod zagro?eniem kl/}twy orzekł,
że małżeńst.wa niejawne (clandestina) były ważne, "veTa et rata", a więc
sakram£'nt.alne, jak długo ich Kościół za niewn;'me nie ogłosił 2). \V pra-
wdzie tenze sobór dekretem Tamets£ etc, Bess. ..xXIV. Cap. 1. de rej.
lwtrI1/1,. postanowił, że odtąd do ważności małżeństwa je:st koniecznie
pot.rzebn obecność właściwego proboszcza i dwóch lub trzech 6wiadków,
ątoli zarazem uchwalił, że ten d£'krct wiuien być ogłoszony w każdej
parafii i dopicro po trzydziestu dnia('h od czasu publikacyi ma obo-
wil}zywac; gdzie zaś nie został ogłoszony, tam dotąd nie obowiązuje,
a więc tam według dawniejszego prawa małżeństwa niejawne SI!- waźn£'.
Sohltr w rzeczonym dekrecie iąda ohecności nie kapłana jakiego-
kolwiek, ale właściwego proboszcza i dwóch przynajmniej świadków,
i to tak ściśle, że małżeństwa, zawarte wobec innego kapłana lub nawet
obcego bi!<kupa, ale nie upoważniolll'go (non de paroc11i proprii seu
ordina.rii licentia), jest nieważnem ; jak również nieważnem byłoby
wtenczas, jeżeliby brakło dwóch przynajmniej świadków.
I) Tylko tu i ówdzie, n. p. w krajtJ Franków, UZDII.Wano małżeństwo, nie l'0bło-
gos-łll.wione przez kapłana, za niewa!ne,
2) "Et proi?lde jure damna-ndi ,int illi, ut eo' S. SynodUl1 allathemate damnat,
qui ea (t. j. matrimonia elandeatina) vera ae ratet eI,e ?legant" 8oss. XXIV. Cap. I. De
ref. matr. Sobór Trydencki, ogł'aszlI.jąc, te małżeństwa niejll.wne były "vera et rata",
czyli sakramelltlłlne, poszedł Zll. ustawami kanonicznemi, a mianowicie za Cap. Quarto,
de divortiu, gdzie Innocenty III. wyraźnie Btanowi:
"Eui ..."trimonium verum inte?' infidelel ezUtat, '1łCl1l tamen ut ratum: inter fideleI
autem verum et Tatum existit, quia .acramentum fidei, quod ,emel elt admiuum, nU1Iquam
amittitur, ,ed Tatum efficit eonjugii ,acramentu",".
H
Soblll' Trydencki wymaga obecności właśeiwpgo proboszcza., nie
dod'lją.c wcale, że ten proboszcz winien być kapłanem; a vrzecici wedle
prawa Vowszcclmeg'o proboszczem 1Il0ze zostać także dyakon, byleby
w roku przyjł świeenia kapłailskie; zkąd wniosek, 7e sobór u wara
proboszcza nie jako szat:'1rza Sakramentu, ale jako uprawnionego świadka
(testis qualificatus) 1). Konsekwł-'ntnie nic wymaga sohór, aby proboszcz
dopełnił jakich ceremonij religijnych; dosyć, gdy widzi i sly"zy, aczby
wbr('w swojej woli, jak strony wobec niego i dwóeh świadków wyrmają
swe ohopólne zpzwolPnie. OrzP\da to po widokroć św. Kongregacya
Ooncilit
Z tjże przyczyny mał7.eństwa mieszane (11lixta t. j. strony kato-
lickit;j z akatolicką). zawarte cum asslstentia passiva sI} ważne, chociaż
w nid) nil' ma mijsea błogosławil'ństwo ni jakikolwiek obrzd religUny.
Krom tego niektÓrzy papic7e (n. p. Benedykt XIV, Pius VI,
Grzegorz XVI) wydali dla pewnych krajów deklaracyę, moc którt;i mał'-
zeństwa mieszanI' lIIogl} być tamze ważnie zawierane bl'z zachowania
formy trydeneki(:j.
Podobnie w chwilach cit;>żkich zawikłań, n. p. w razie wypędzenia
proboszczów, pozwHlali i pozwalaj!} papicże, aby wierni jedynie wobec
dwóch świadków mogli zRwicrać małżl'listwa, nie wymagając wcale,
by przynl1jmnii od innego kapłana odbiemli błogosławipństwo; a kiedy
podczas rewolueyi francuzkij zapytano Stolicę al'. , czy w takim razie
koniecznI} jest benl'dykcya kapł<dlska, odpowiedziała Kongregacya pro
'le,qoti18 pcclesirre gal1icnnrre (22 Kwietnia 17H5): "benedictiollem sac rdotis
ad vrrliditatpm matrimonH non pertinere" ,
Przy n'walidacyi maHl'listwa, które było niewm'nie zawartc z po-
wodu zachodzącej przeszkody tRjemnł-'j, nie jf'st potrzł-'bną obecność
proboszcza, le('z w:ystarczl1, gd' strony ponawia:i. zezwolt'nie między
soba.
(-;dyhy błogo:;ławicń>ltwo kapłańskie było form Sakrmnentu mał-
żeń:;twa, forma ta nie łl()głaby hyć p()lIIinit;'t i mllsi.l1łaby hyć wszędzie
jedno"tajnl}; tymczasem sohó\' Trydencki I-'I)"tm()wił, by pNboiZCZ, "viro
et 7IIuliere Intn','ogntis pt eorum 7IIutuo consensu intpllecto" , użył tych słów:
"E.qo vos in 11Iatrimonium conjungo in nllmine Patl'is et Filii pt 8ptritu8
8rr1/(,#", albo też innych, juxtrr TPceptum uniuscujusque provinciap ritum;
co j..,;t nit'zhit..vm dowodem, że tl' 8łowa nic !' fonnl} Sakrament.u.
\) Jak 8wiadczy Pałlavicini (Hut. Conc. Trid, Lib. XXII. Cap IV. i C" IX)
zamyślał zrazu 80Mr zljdać obecności trzech jakichkolwiek świadków, p,.źniej radz..no
nad tern. czy 8wiadkiem 8tałym przy zawieraniu małżeń8tw m:1 być piAarz Imbliczny
(notaryusa) czy tet proboszcz; wreAJ:cie zgodzono 8ię na uchwałę wymagając,! .,becności
proboszcza i dw,.ch ł'rz)"llIljlllniej świlldki.w.
9
Słm\zllie też Pius IX potępił miedzy innemi Ilaf<tęll\ice zd:mie
}Jrofesorn turyilskiego Jana Nep. :Kuytza: "Ipsullt Sacramentum 1'n una
tantum nuptiali henedictione situm esse" l).
Za dowód służy także postępowanie Kościoła z akatolik3llli i nie-
wiernymi. Jeżeli dwoje małżonków akatolik{lw wraca IUl łono Kościoła,
I{ościM nic 7ąda od nich powtórzcnia ślubu małżci\!;kicgo, uwa:i:c ich
1 mał7eJ'lslwo za wa7ne i sakramentalne, jeżdi tylko takowe według pra-
wa pr:f.,\Todzonego, Boskiego i kościdnego zawarte zostało.
Nie wYlmla również powtórzenia ślubu od małżonków niewiernych
1)0 l'rzyjt;ciu chrztu św., jeżeli tylko ich małżcristwo nic sprzeciwiało się
prawu pl'zyrodzonemu i Boskiemu, chrzest howiPIII wynosi takowe do
godności Sakramentu.
"U07ua wreszcie i ten dowód na poparcie naf<zł-:i tezy przytoczyć,
ie maHeńsiwo przez zastępcę (per procuratorem) zawarte, nawet po so-
borze Trydenckim jest ważne Bened. XIV. De Syn. dioec. l. 13 c.23.
n. .9.), co wedłu hipotezy :Mclchiora Canus'a byłoby nipmożebnem.
Jawnem jest tedy przekonanie Kościoł:l, że same strony (partes
\ contrahi'l1ti'8) sprawuj!} i udzielaj!} Bobie wz:.jem tell Sak rnlllen t , lubo
I tego dogmatycznie nie orzekł 2). OhroilCY pl':f.cciwnego zdania wojują.
głównie tym argumentem, że analoia wymaa, aby jak w innych Sa-
kramentach tllk i w t.vm szafarzem był kapłan; lItoli nie sam Hakra-
mcnt małżcństwa stanowi tu wyjtek, bo wszak7e i S:lkrampnt chrztu
mmie w razip potrzehy udzielić ktokolwiek, byleby użył należytej
rnatpryi i tiJrmy i miał inteneyję spełnienia tego, co I!llt'łnia Kościół.
Zrps7.tą jaki{'hy było zadanie kapłana, skoro nar7.eczpni, zawiprąją.c
umowę małżeil!',ką.. łl}cz!} materyę z form!}, a tcrn sanlClll sprawują. Sa-
krament. "'prawdzie przeciwnicy twierdzI.!-, ie kapłan do nrnowy przy-
daje Sakrament, ale to zdanie jest niedorzeczne i potępione przez Sto-
licę apostolką.. Rozprawmy SIę z tem :f.duniem.
Y.
S:II,; mllll'lIt 1I:I!t'ż:r tIo istot' IIHłłżc'llst W:I.
{;. fi.
Powiedzieliśmy wyiej, ie Chrystus Pan małżeń",two, l'r7.ez poli-
gamił.' i rozwod zeszpecone, ocz'śeił, ulIlocnił i do godności Sakramentu
I) Hre"e Ad .11'olil'ae Bedu z 22 Sierp. 1851.
2) Na 8oborze wat)'knńskim prz)'gotowllno 8chema ,le 71"trim'mio chrutimlO. ntoli
1'0,1 ohl"lId)' tllkowe nie przyszło.
10
-<
wyniósł, czyniąc je źr?dłem łaski dla wiernych, którzy działaniu tejże
żadnej nie stawiają tamy. Ztąd wypływa, że jeżeli chrześcianie ważne
zawi('raj małżeństwo, to jest, zgodne z prawem przyrodzonem, Boskiem
i kościclnem, 8taj się tem samem uczestnikami Sakramentu. \V myśli
odrózniamy wprawdzie Sakrament od umowy małżeńskiej, ale w rzeczy
samej nie jest on czcmś oddzielne m , ni czemś dodatkowem; owszem,
w tej sRIllej chwili, w której się dokonywa umowa małżeńska, spełnia
się również Sakrament, a umowa sama jest zarazem Sakramentem, tak
że bez umowy małżeńskiej niema' Sakramentu, i przeciwnie, bez Sakra-
mentu niema między clu'ześcianami małZeństwa.
Tak też wierzono i uczono zawsze w Kościele katolickim; dopiero
w wieku X VI niektórzy teologowie, idąc za Melchiorem Canus'em, po-
częli twierdzić, że nie każde maHeństwo między chrześcianami jest
Sakramentem, lecz to tylko, które kapłan pobłogosławi, że zatem Sakra-
ment jest czemś zupełnie odrębnem od umowy małżeńskiej. Teoryę tę
rozwinęli w duchu Kościołowi wrogim :\'Iarek Antoni De Dominis i .Jan
Launoy, a przyswoili jl} sobie prawodawcy XVIII i XIX wieku, zaczem
poszło ześwieecz£:nie (s e k u l a r y z a c y a) małZeństwa.
Kościół atoli odrzucił tę teoryę, a natomiast ust Y nieomylnego
mistrza i prawodawcy orzekł, że w małżeństwie chrześciańskiem Sakra-
ment nie jest czemś odrębnem i dodatkowem, ale że należy do istoty
matżeństwa.
Kiedy w r. 1R52 uchwalono w parlamencie sardyńskim zaprowadzić
małżeilstwo cywilne, _Pius IX w liście z 1 \Vrześnia 1852 r., wysto-
sowanym do króla \Viktora Emanuela II, tak wyłuszczył naukę Kościoła
o małżeństwie :... "Jest to artykułem wiary, że Jezus Ohrystus, Pan nasz,
wyniósl małżeństwo do godności Sakramentu, a Kościół katolicki naucza,
że Sakrament nie jest przypadkowym przymiotem umotDY małżeńskiej, ale
do istoty ma/żeń'Jtwa należy, tak że zwiqzek ma/żeński między chrześda-
nami staJe sitJ prmonym Jedno za pośrednictwem Sakramentu ma/żeństwa,
a po za nim jest niczem innem, Jedno konkubinatem. Ustawa cywilna,
przypuszczająca rozdział Sakramentu i kontraktu dla katolików, i chcąca
orzekać ° prawności związku małżeńskiego, sprzeciwia sitJ nauce Kolciola,
przywłaszcza sobie jego prawa i stawia w praktyce konkubinat na równi
z f:jakramentem małżeństwa"'.
Toż 8amo wypowif'dział wielki ów Papież w allokucyi Acerbis.'Jimum
27 \Yrześnia 1Hf)2: "Żadnemu katolikowi nie może być ta7:nem, że mal-
żeństwo jest prawdziwie i tstotn-ie jednym z s-iedmiu Sakramentów Nowego
Zakonu, przz Jezusa ()ln'.'l/stusa, Paua naszego, ustanowionym, że zatem
nie może być "fflalżeństwa, któreby zarazem nie byto Sakramentem, tak t'ż
toszelkie inne niesak,'amentalne połl!czenie lIitJ mf}Żcz.1Jzny z niewiastą po-
11
mifJdzy chrze..rcianam-i, na jakiemkolwiek prawie cywilnem oparte, niczem
innem b,IIĆ nie może, jedno bezecnym i zgubnym konkubinatem, kt6ry
Kośdól tak stanowczo pott;pil. Ztąd wyplywa, że Sak1'a1ltentu od wfJzla
malżeńskiego odłączyć nie można, a nastt;pnie, te wylącznie do wladzy
kościelnej należy stanowić to wszystko, co sifJ w jakikolwiek sposób do
małżeń.twa odnosI:" 1).
Krom tC'g'o Pius IX potępił brevem Ad Apostolicae Si'dis z 22
Sierp, lR51 między innemi i to zdani!:' Jana Nep. Nnytz'a 2), że Sakra-
ment jest czemś dodatkowt'm do kontraktu małżeńskiego i przez hłogo-
sławieństwo kapłańskie bywa dopełniany; w 8yllabusie zaś napiętnował
następljl}ce propozycye, jako błędne:
LXVI: "Sakrament malżeństwa jest tylko czemś dodatkowlJm do
kontraktu, od niego zupelm"e odrt;bnem, a Sakrament wlaśdwy zasadza
sifJ N tylko na blogoslawiel1stwie kaplańskiem;" i LXXlU: "Na mocy
cywilnej tylko umowy może mil}dzy chrześcianami zachodzić prawe mal-
żeństwo ; błfJdnem zaś jest twierdzenie, te kontrakt małżeński m1'l}dzy chrze-
ścianami jest zawsze Sakramentem, albo też, że niema kontraktu, gdzie
niema Sakramentu c.
LX'"!' .Matrimollii Sacramentulll non est nisi quid
contractui accessorium ab eoque separabile, ipsumque
SacramentuIll in una tantum nuptiali benedictione Bitum
e B t. LXX II I: V i c o n t r a c t u s m c r e c i v i l i B P o t e B t i n t e r c h ri-
stianoB constare veri no mini s matrimonillm; falflumque
est aut contractum matrimonii inter christianos Bem per
e 8 8 e S a c r a m e n t u ru, a u t n u II u m e B s e c o n t r a c t u m, B i S a-
cramentum exclllditur.
Sobór watykaó",ki byłhy toi zdanie potępił jako błl}d heretycki,
atoli schema de matrimonio nie przyszło pod obrady S).
Za to Leon XIII w znakomitt'j encyklice Arcanum (z 10 Lut.
1880), skierowant:j głównie przeciw zgubnym tendencyom naturalizmu,
a mianowicie przeciw rozwodom, nasb.'pujl}cy sl}d wydał: "N on potest
huj UBm ondi distinctio (con tractus et Sacramen ti) 8!:'U
v c r i u II d i s t r a c t io p r o b a r i, c u m e x p lor a t u ID 8 i t, i n m a t r i-
') Idcirco quamlibet aliam inter ch.-utiano. mM ac ...ulieM. prader Sacramenlum
conjunctionem, atjlUcumque etiam civilu legu vi Jactam, aliud non eue nui turpem et
exitialem concubinatum ab eccluia tanwpere damnatum, ac proinde a conjugali Joedere
Sacramentum .eparari nun'lua... pos.e, et omni..o .pectar/! ad eccluiae potutatem ea omnia
decernere, 'lUli ad idem matri17lO7.ium quQVu modo pOll8Unt pertinere.
") W pismach: JurU eccluitUlici inatitutionu i In jlU eccluia8ticum univer8Um
tractationu.
") Mańin Die ..drbeitm. du Vatican. Ooncil.. Paderborn 18i3.
12
monio christian o contractum a Sacramento non es s€'
dissociabilem; atque ideo non posse contractum verum
et legitimum consistere, qui n sit eo ipso Sacramentum",
Orzekła to również św, Kongregacya Ooncilii w dekrecie z 4-go
Maja t H7B.
Tak więc wyrokiem najwyższej powagi zatwierdzolll, została za-
sada nierozdzielności kontraktu i Sakramentu; a przemawia za mą
równicż sam roznm.
ChrYf\tns Pan przywiązał łaskę swoj!} do tego związku, który, juz
w rRju ustanowiuny, miał być godłem jednoczt'llia Jego z Kościołem,
a o którym Apostoł wyrzekł: "Sakramcnt to wielki". Ztąd wy-
pływa\ że jeśli wierni ten zwizek ważnie zawierają, przyjnnią zarazem
Sakrament. Sakrament w tcn sposób się dokonywa, że prawowity mi-
nister czyli szafarz w nalezyty sposób łączy materyę z formą. W Sakra-
mencic małżeństwa ministrami są strony kontraktujące czyli narzeczeni \
materyą i formą jest wzajemna ich umowa;" skoro zatem narzeczcni
w nalezyty sposób zawierają umowę małżenskl}, natychmiast daje Bóg
łaskę nicwidomą, przywiązaną do umowy, jako do znaków widomych,
czyli staje się Sakrament. Gdyby rzecz miała się inaczej, tedy małżeństwo
nie byłoby akramentem, alc istniałby Sakrament dla małZonków, tak
jak istnieje Sakrament Namaszczenia dla chorych.
Zróbmy teraz wniosek. Jezeli małżClistwo między chrześcianami
jest Sakramentcm, a Sakrament nie jest dodatkową własnością umowy
małżeńskiej, ale nalciy do jej istoty: tcdy małżeństwo co do istoty
swej zawisło całkowicie od Kościoła, jako jcdynego i wyłącznego sza-
farza Sakramentów, i tylko Kościół moze określać, jakic wicrni winni
posiadać warunki, aby mogli zawrzeć wa?nie umowę małżeńską, a tcm
samem warnie spełnić i przyjl}ć Sakrament; czyli Kościół jcden może
stanowić przeszkody, tyczl}ce się wa:ności węzła małżeńskiego, inaczej
rozrywąjl}cemi ('1IIpedimenta d£rimentz'a) zwane. Nad ostatnim wnioskicm
zastanowimy się bliżej.
n.
PO,dl!d nu dzit'jt. lIstuwOłlawstwu w SIH'uwu£'lł małŻt'łiskkh.
(j,
(M'hy nawet małż..ństwo nie było Sakramentem, podlegałoby
straży i władz' Kościoła, jako instytucya Boska, majl}l'a cele wyższe
i piętno religijne; o ileż więcEti podlegać musi jako akrament. Rze-
1
CZYWISI']C, Ko!ici6ł uważał od poczl}tku mał7.eilstwo za rzecz świętą i za
własną dziedzinę; a ehociaż tak u Z,nlów jak u Rzymian zastał osobne
prawo Illał:'"iu;kic, to jcdn:1k "wiadom s\\"(ljI1 włacIzy ustawodawczt.;j,
zaprowadził prawo własne w sprawa('h małżciJHkich, oparte na prawie
przyrodzoIlem i BOHkiem. Czynił to moc:} nadanI} sobie od swego Zało-
życielR. a szedł w !ilady Apost.oła Pawła, l(tóry w pif'rwszym liście' do
Korynt.,UJ (Hm:. VII) ró;"ne przepisy dla mahonk6w postRnowił i tak
zwane 1.rivilli!Jium jidei ogłosił. Według świadeetwa hi!-!toryi, już
w piprwszl'j dohie dziejów Kościoła, kiedy jeszczt' wrzała walka z 1'0-
gań>\twcm, niektóre synody (n. p. w Elwirze r. ()4) wycIały ustawy,
tyczące się ważno!ici związku małżeńskiego, a liczba tychże wzrosła,
skoro tylko Kościt'tł pokój odzyskał.
Cesarze rzymscy, przyjl}wszy religię chrześcijaiJ",ką, uznali władzę
u"tawodawczl} i sulowniczą Kościoła quoad res sacras w całej rozcią-
głości, a więc tald;e i w sprawach małżeń"kich; jakoz Kościół nie
przestał wydawać swoich ustaw w tym ki l'1'I11l ku , ż:}ri:jąc przytem po-
szanowania dla nich ze strony władzy świcckit;j. \V nipktórych usta-
wach wziLł sobie Ko';ciół za modłę prawo l"xym"kic (n. p. co do lat
Pllbertatis), w innych od niego odstąpił (n. p. co do stopni pokrewień-
stwa); natomiast eesarze stosowali się do ustaw kościelnych i nadawali )
im mOl' prawną in foro civili. 'V prawdzie zachodziły tu pewne różnice
i nie brakło nawet kolizyi obóch władz (n. p. co do małżeństwa niewol-
ników); silnie atoli stała zasada, że małżeństwo jako Sakrament jest
rzeczą świętą (res sncrrz et divina) i że jako taka nllfeży ściśle do sfery
władzy duchownj, pouczas gdy władza świecka ma wyłącznie urządzać
cywilne "kutki małżpństwa.
'1\.j zasnuy trzymały się tak?e nawrócone ludy giermaiJskie i sło-
wiań"kie, !i u",tawodawstwo i sądownictwo Kościoła nie było w wiekach
średnich przez nikogo zaczepiane, chyba przez sekty Albigenzów i 'V al-
denz6w, z których pierwsi, w śllld za l\lanicheu!!zami, potępili eałkowicie
małZeństwo, dmdzy z powagą Kościoła odrzllt'ili talde jego prawo mat-
żeiJskif' 1).
Niebezpieczniejsze ciosy wymierzyła refol'lnacya, której główny ko- J
ryft'llsz Lut!'r nie wRhał się twierdzić, że małżeństwo nic jest Hakra-
mentem, nie koutraktf'm cywiln7"1 i politycznym, i że jako taki podl('ga
zupełnie władzy świeckiej. "Vociferor et clamo, miał on wyrzec według
') Przeciwnicy władzy papiezkiej w wieku XIV, mianowicie Wilhelm Occllm
i M'lrilius PatavinuB (Tract. de jurud, im!,.), dowodzili wprawdzie, e cesarz moe dy-
spenzować od przeszkód rozrywai,!cych. ale nie znaleLIi posłuchu.
14
8wiadcctwa ('o('hleuHza 1), causas matrimoniales non ad me sed ad saecu-
larem potestatem referri dehere, nemo em:m negare potest matrimonium esse
rem externam et saecularem, sicut vestem, cihum, domum pt aream sae-
cular-i potestati subjectam li.
Podolmego zdania bronił takze w piśmie De captivitate hahylonica
i gdzieindziej. Uczniowie jego przyswoili sobie to zdanie, a r7.l}d.r sko-
rzystały nil.Lawcm z przyznanej sobie władzy, by własnemi ustawami
uregulować rzecz całą o maHeństwie.
Nie Lrakło też podobnych pokuszeń w pailstwach katoliekich. .Już
w początkac11 XV[[ wipku Marek Antoni de Domini:;, z arcybiskupa
w palato apostata, wyst'ł'pił w dziele De repuhlica ecclesiastica ze zda-
niem, zc sprawy; tycz!}ce się węzła małżeńskiego, nie należ!} żadn miar!}
do władzy dudlowl\('j, choćLy sit; nawet przypuściło, że mał7.eilstwo jest
Bllkramentem, Lo Sakrament jest czemś dodatkowem do kontraktu, co
do iHtoty sw.:;j już zupełnego 2), o ważności zaś kontraktu cywilnego je-
dynie władza świecka może wyrokować.
Obszernil:j rozwinął tę mysi paryski doktor Jan Launoy w dziele
De regia t'n matrimonium potestate (1674), które 10 \Vrze8. 16R8 umiesz-
czone zostało na Indeksie. \\' edług jego teoryi należy w małżeństwie
odróżnić umowę i Sakrament, jako rzeczy całkiem od siebie odrbne.
Umowa jPst w prawdzie małżeństwem, ale nie jest jeszcze Sakramentem,
który sprawuje kapłan, łączl}c umowę, jako materyę, z benedykcy!}, jako
forIIII}. Umowa małżeńska, jak każdy inn kontrakt cywilny, podlega
całkowicie władzy świeckiej, gdy tymczasem udzielenie Sakramentu na-
leży do Kościoła. Kościc'tł nie może wydawać praw, odnoszl}cych się do
małżeństwa, ani stanowić przeszkód rozrywajcych, chyba za zezwole-
niem rządów świeckieh.
Za tl} teorYI} poszli niektórzy teologowie wieku XVIII i XIX, na-
leżl}cy do wielbicieli febronianizlllu, gallikanizmu i jansenianizmu, jak
n. p. 1I0ntheim, Oberhauser, Kaltner, Eybel, Rautenstrauch, Petzek,
1 )olliner w Austryi. - Le PIat w Belgii, - Oupin we Francyi, - :Fr.
Vigil w Pcru, - Litta, Tamburini, Nesti, Seipio Ricci (z pseudosy-
nodem pistojeńskim r. 17Hli) i Nuytz we Włoszech i t. p. Byli i tacy,
jak n. p. ('arricn., co powołuj!}c się na kilku dawnych autorów (n. p, Hil-
l11art'a, Soto, Sanchez'a, Selvagius'a l Pontius'a, Tournely'ego), przyznawali
władzy świeckil'j równy udział w ustawodawstwie małżeńskicm, a mia-
nowicie w stanowieniu prze8zkód rozrywaj!}cyeh, byle się to działo za
zezwoleniem i pod kierunkiem Kościoła.
I) Mucellanea in calUa relig. s r. 1545,
) "Ralw 8acramenli mpenenit matrimo'łw jam plene et perfecte in eue ci"ilu
('())ItraMI. r01I8tituto". (De reI'. ecc. L. \. C. II >.
15
'V alka ta o prawa Kościoła i railstwa co do mab:et'lstwa me po-
została li tylko teorytyczną.. Już w wieku reformacyi królowie franeuscy
poczęli wydawać wła",ne ustawy małżeńskie. Tak up. Henryk JI (Ed£t
du mois de Fevrier 1556) wzhronił zawierania małżeństw bez zezwole-
nia rodziców, jeżeli syn nie skończył lat 30, córka lat 25. Podobnie
Henryk III (Ordonnance de Bims du mois de Nai 1579) nakazał gło-
sić )-io trzykroć zapowiedzi pod karl} nieważności małżeństwa, a śluhy
małżl'J'n;kie odbywać wobec cztL'rech świadków. 'V wił)ku następnym
Ludwik XIV (Edit du mozs de Novembre 16'80) ogłosił maHdistwa
między katolikami i protestantami za nicważm', w innym zaś edykcie
(z 11) Czer, 1 (j!:}7) polecił trzymać się formy trydenckiej, również pod
karą. nieważności 1).
W Niemczech już Ferdynand I (dekr. z 24 Sierp. 1550) wydał
dla Niższej Austł'yi ustawę, wzbraniają.cl} zawierania małżeństw między
małoletnimi bez zezwolenia rodziców lub opiekunów. Za nim poszedł
ces. 1tlacij (dekr. z 20 Lut. 1 li 14), Leopold I (dekr, z 7 W rześ. 1703),
Marya Teresa (dekI'. z 12 Kwiet. l/oH i H Maja 1751)2). Wszystkie te
edykta dały się jednak pogodzić z prawami Kościoła i nie zaprzeczały
mu władzy ustawodawczej w sprawach mał7.l'ńskich.
Dopiero w wieku XVIII wprowadzono w życie teorye Marka
Ant. de Dominis, Jana Launoy'a i całej pljady "regalistów u . Uczynił
to Józef II, napojony ideami Voltairc'a i Febroniu8za (Hontheima),
a ztą.d zwolennik racyonalizmu i absolutyzmu we wszelkiej sferze, czy
politycznej czy religijnej, Opierają.c Rię na tej zasadzie, że małżeństwo
jest kontraktem cywilnym, a Sakrament czemś dodatkowem, wzbronił
njprzód udawania się do Rzymu po dy"'penzy od przeszkód małżeńskich,
nakazał biskup?m udzielać tychże "za umiarkowaną. taksę", o ile nie
pochodzą. z prawa przyrodzonego i Boskiego 3), usuną..ł zaręczyny i wszelkie
ich skutki 4), a wreszcie zniósł całkowicie prawo kościelne w sprawach
mabeńskich, poddają.c natomiast patentem małżeńskim (Ehepatent) z 1 li-go
Stycznia 17R3 sprawy te prawodawstwu i sądownictwu świeckiemu.
Odtą.d nie Kościół ale władza świecka miała stanowić przeszkody rozry-
wą.ce i wyrokować o ważności małieństwa; jakoż uchylone zostały
niektóre przeszkody kanoniczne, jukoto : impedimentum spollsnl1'um et
') Czy t, 8chulte Handbuch du "atlt. Eherechtu. 1855, str. 496.
2) Marya 'l'eresa maUeństwa, zawarte przez małoletnich hez zezwolenia władzy
opiekuńczej. jakoteż przez oficerbw bez pozwolenia przeł..tonych, ogłoRiła za niewatnej
atoli w tych rozporzl}dzeuiach widocznem jest chwianie się na obie strony.
"J Hofdekre' z 4 Wrze'. i 26 Paźdź. li1. - Hof\'erordnung z 11 Maja li82.
') Hofdekr. z 30 Sierp. 1782.
..A--
Iii
voti minus solentńis - im. r.onsanguinitntis et atfinitatis w stopniu Hl
i I\T - £m. cognotionis spiritualis et le!Jalis - imp_ publicae, honestatis
ex "'pollsalilm.<J: wzhronionc też zostało rozwil}zywllllie maHeilstwa. 1'ati
non consulfllllati per professźonem religin,qmn vel dispensatiollern /'onti-!icl:<J.
:Natolllia".;t wprowmlzono nowe przeszkody rozrywnjące, których prawo
kościelne nie zna, jakoto : clldzołóztwo sl}downif! udowodnione - zamach
na życic małżonka cum promissionc matl'imonii, hl'ak pozwolenia ze
strony qjca lub opiekuna i są.du (lla małolctnich, a ze strony władzy
przynale7npj (lla wojskowych.
Prawo dysppnzowania od w".;zy".;tkich prze"zkód, nie pochodzących
z prawa przyrodzonego i Boskiego, przyznał rzeczony patent jedynie
i wyłl}eznie państwu, którego sl}dy miały rozstrzygać we wszystk ich
sporach, tyczl.LCych się węzła nutł7eilskieo; zarazem uprawnił separacyę
dobrowolnI} za zgodl} nut.ł'7onków i rozwód pomiędzy akatolikami.
Ustawę tak przeciwną. prawom Kościoła musieli biskupi ogłosić
z 8mbon, a równo('ześnie otrzynwli rozkaz, aby jcZeli osoby ,.czułego
sumienia" zwrócą. się do nich z prośbą. o dYf'pcnzę od przeszkód przez
rząd zniesionych, dawali takow bez wyjtku i gmtis 1 ). Było to 1'0-
pogwn-łcenicm wolności Kościoła, tem dotkliwszem. ie u".;tawa cywilna
do ważnego zawarcia małżeństwa żl}dała obecności właściwego proboszcza
i dwóch świadków, w skutek CZł-'go Kościół mógł być zmuszony do
błogosławienia zwizków, które uwa?ał za nicważne.
"Patent małZeilski" przeszedł do kodeksu józefińskiego z ] List
t7H6 (lUci rozdział o prawach małionków), do Ustaw cywilnych dla
Galicyi zachodniej 2) i do powszechnego kodek".;u cywilnego z r. 18 I 1.
Tylko w tV ęgrzech, Kroacyi, Slawonii, Scrbii i Bnnacie, na wet po
zaprowadzeniu korleksu cywilnego, prawo kllnoniczne nie przestało obo-
wiązywać, a sądom świeckim jedynie sprawy tyczące się cywilnych
skutków małżeństwa przekazane zostały 3).
Dopiero konkordat z r. 1H5i) przywrócił Kościołowi należne
prawa; p08tanowiono bowicm (Art. X), ze odll}d o sprawach małzeilskich,
jakoteż o i8tnieniu i skutkach zaręczyn, sędzia duchowny wedle ustaw
Kościóła Bożego, a zwła8zeza wedle postanowień trydenckich, orzekać
będzie, podczas gdy cywilne następstwa małżeństwa do sędziego świe-
ckieg"o i nadal mąj naleieć. Patent cesan-ki z fi Listopada 1R55 rozpo-
rządził, ahy biskupie sądy małżcil:;kie jak naprędzej weszły w życie,
l) Ho/del.:r. z 6 Mar' 1783 i 28 Lut. 1784.
) Codex cifJilill pro Galicia occidtmtali 1 i97.
') Patent ces. z 29 List. 1 H52 art. III.
17
co t(Ż na mocy patentu z R PRźdz, lHf)/i rzecz,yW1SCJe nRstl}piło 1).
Równocześnie wydali I} została Int!trukcya dla tychże sl}dów p. t. Iristructio
p,'o judiciis ecclesinsticis [mp. Austr. quoad causas mat1'imoniales, któr:.!-
arcybiskup wil'ul'ński .16z. ()tm. l{aut!dll'r wypracował, osobna komisya
kologów i kanonistów rzymskich zbadała i zatwierdziła (4 Maja 18!)!»,
a pronuncyusz Via:Ie 1'rdll biskupom zakonlllllikował, z tem oświadcz('-
niem: ,.,Episcopos impnii austriaci Olunia 'luaecU'l/f}ue 1'n praefatn ir.st,.uc-
tione continentUl', tuta consc'ientia sequ': pos.ęe" (2 Lut. 1 Hi1li). Tak więc
uznanc zo"tało pJ'awodawstwo i sądownictwo Kościoła w Hprawach
małżeńskich.
Sądy duchowne rozpoczęły swą działalność z l-ym Stycz. 1857,
lecz zaledwie dziesiątek lat upłynl}ł, a już ustawa z 25 Maja lH(i8
usunęła patent z 8 Paźdz. 18f)li, przywróciła prawo małżeńskie z r,
1 H 11, oddała sprawy małżeńskie sl}dolll cywilnym i nprawniła małżeń-
stwo cywilne w wypadkuch wyjl}tkowycb.
Dalej poszło prawodawstwo rrancuzkie, tak za rewolueyi (1792)
jak za Napoleona I!l); poddało bowiem małźeiJt!two, jako niby kontrakt
li tylko cywilny i wszdkiej cechy religijnej pozb3:wiony, wyłl}cznic
i całkowicie władzy państwowej, zaprowadzilo własne ustawy i własnl}
formę, czyli małż£)óstwo cywilne obowiązkowe. Stanęło ono zatem na
Htanowisku bezwyznaniowem i naturalistycznem, w tem jednak od pa-
tentu józefińskiego było konsckwentniejszem, że ignorujl}c Kościół, nip
żl}dało jego współudziału i nie wzbl'aniało ślubu kościelnego, byleby
tylko ślub cywilny poprzedzał 3).
Kodek" napoleońHki stał się obowil}zującym także i w W. Księ-
stwie Warszawl!kiem (od l Maja 18(8) i w późniejszem Królestwie
kongresowem, a z nim weszły do kraju: małżeóHtwo cywilne, sądo-
wnictwo świeckie w sprawach małżeńskich, księgi stanu cywilnego, za-
powiedzi w domu gminnym i co gor"za, rozwody, czego koniecznym
wynikil'm było rozprzężenie obyczajów. Wprawdzie mianowano po więk-
szej części księży urzędnikami stauu cywilnego, lecz to IJrzysl'0rzyło im
I) Pl\tent z 8 Paź. 1856, zawierajl}cy 14 artykułów, jl\kotet dwa .łodatki, miano-
wicie Ustaw o rnałteństwie katolików w ces. I\u_tr. (paragrafów 77) i Instrukcyę dla
sądów duch. mułi., przełotyl i wydał prof. Uniw. Jag. Dr. Heyzmann.
) Code eioil du Pran,au z ao Venti\se r. XII (21 Marca 11:104) Liv. l Tit. V.
rlu ...a..iage, T. VI. du divo..ce, T. VII. de la patemi'l, T. VIII. de l'adoption. Olł
1807 zwano ten kodeks "Code Napollon".
3) Inaczej strony ściągaj!} na siebie karę (Code plnal. an 199 i 200). Tenźe
k,.dekR dopuszczał w pewn)'ch rAZach rozwodów j rozerwania mnłteństwa przez 'mier..
cywiln'ł; lecz te rozporl}rlzznia zo_tal). w r. lHI6 uchylone,
Prno u..Ji.4.kle kat. 2
18
pracy i wywołało różne kolizye lj. 1>111. lH'hyll'nia tychże chciano na sejmie
r. 1818 zaprowadzić nieKtóre zmiany w przppisach kodeksu franc. o mał-
żeństwie; tymczasem pomimo przekonywają.eych mów bi8kupów Woronicza,
Skar><zpwskiego, i Gołaszewskiego, izba nic zgodziła si na te zre"ztą.
lIicznaczne ustępstwa. Dopiero na sejmie r. lR2f> inny projekt, zgodniejszy
z prawem kościelnpm, został przyjęty i do Ipj księgi kodeksu cyw.
polRkiego wcielony; atoli sl}dy świeckie wyrokowały nadal o sprawach
nmHeIl><kich i pozwalały na rozwody! Trwało to do r. 183fi, w którym
z rozkazu ces. Mikołaja wydane zostało "Prawo o małicńHtwie", na
zasadach prawa kanonicznego oparte i dotąd w KróleHtwie pob,kicm
obowiązujące, a sprawy małżeńskie wróciły do sądów duchownych 2).
Toż samo w byłcj Rzeczypospolitej Krakowskiej, a dzisijszem
'V. Ks. Krakowskiem, kodek!! Napoleona, obowiązujący tamże od lf>
Hif'rp. lR1O, ustąpił miejsca ustawom małżeńskim austryackim od 20
Kwiet. 1852 a).
We Włoszech uznawano bczwzglqdnie władzę ust.awodawczą i sl}do-
wniczą Kościoła co do spraw małżeń><kich; dopipro w r. 18f>2 parlament
sardyński wyst.ąpił z projektem małżeil.-twa cywilnego, które w r. 1 Hlili
rzcczywiście na całym półwyspip zaprowadzone zostało.
Podobne dążności pojawiły się l'ównież w Hispanii, gdy po strą-
cenin Izabeli II zaprowadzono tamże republikę; a nie zniknły one za
rządów Amadeusza i Alfonsa XII.
"V państwach Rzeszy niemieckit;j prawa krajowe co do małżeństwa
katolików uwzględniały mnij więcej prawo kościdllC 4); najwięcej do
tPgoż zbliżony był codex Maximilinneus w Bawaryi, najmnit;j dns preus-
sische nllgemeine Landrecht w Prusach (z 5 Lut. 1794), które od l 1\1al'.
t H 17 zaprowadzono również w \Viel. Księstwie Poznańskiem, tak jednak.
że prawo małżeńskie kanoniczne pozostało w swej mocy. 'V r. 184R
parlanu'nt frankfurcki, w którym żywioły liberalne przeważały, postano-
wił wyjąć małżeństwo z pod jnryzdykcyi władzy duchownej a poddać
wyłącznie władzy świeckiej; atoli zaprowadzenie małżeństwa cywilnego
w Nipmczech nastl}piło dopiero w czasach "kult.urkampfu". l-'ierwej
') 8ze6ciołetnia korespondencya władzy d uchownej z rzdem
6wieckim W, Ks. Warn. CZJ&' Encyklopedy'J ko6ć. X. Nowodwol'llkiego.
T. XIII, str. 315.
2) Ró!niCfJ mizy "Prawem o mał." II 28 Mar 1836 i prawem kanon. podaje
F.ncyklop. ko6ć. T. XIII str. ali. Uwydatnimy jlł przy pojedynczych przeszkodach
") Patent ces. z 23 Mar. 1852.
') CZJt. SchIlIte, H(mdbuch de. katl.. Eherecl.tu str. 4!:J:ł et seq.
19
jeszcze uczynił to samo prą.d radykalny w Szwajcaryi i w kilku repu-
hlikach Ameryki.
\Vogóle liberalizm dzisiejF<zy wyvisuje na swojej chorągwi "seku-
laryzaeyę maJżeilstwa", a hołdują.ce mn parlamenta i rządy obdarzają.
ludzkość "ślubami cywilnymi", jako jedną z głównych zdobyczy XIX w,
VII.
Władz:a stunowit'nia pl'zcszkti.ł małżclis1.:it'll I'ozl'yw:aj;!cych
n:ależy wył;!cznic do Kodoł:a.
7.
Naprzęciw tym dą.żnościom, zarówno religii wrogim jak społeczeń-
stwu szkodliwym, nie vrzestaje Kościół katolicki bronić praw swoich,
i na objnwieniu Bożem oparty twierdzi, -że władza ustawodawcza co do
stnnowienia przeszkód rozrywających czyli unieważniają.cych i władza
sądownicza co do duchownych spraw małżeńskich do niego samego
należy.
Władzę tę otrzymaJ Kościół od Boskiego Założyciela swego, bo,
jak świadczą. księgi święte i nieprzerwana tradycya, tylko do rządców
Kościoła rzekł Jezus Chrystus: "Cokolwiek zwiążesz na ziemi,
będzie związano i w niebiesiech; a cokolwiek rozwiążesz na
ziemi, będzie rozwią.żano i w niebiesiech" 1).
Władzę tę dzierżył Kościół w biegu wicków i świadom praw swo-
ich stanowił przeszkody rozrywające, czego dowodem uchwaJy soborów
i d('kreta papiciy, jak n, p, soborów w Elwirze (Oan. LXI i LXVI),
i Neocezarei (Cnn. 11) O przeszkodzie affinitatie, - soborów w Elwirze
(0071. XIII), Kartaginie (IV Gon. 104.), Chalcedonie (Oan. XVI), papieży
Syrycyusza (Epiet. ad Himerium) i Innocentego I. (Ep. ad Victricium)
o przeszkodzie voti, - soborów w Ancyrze r, iJ 14 (Oan, X I) i Chalce-
donie (Oan, XXVII) o przeszkodzie raptue, - soborów w Elwirze (Oan.
XV i XVI) i w Arles (Oan. XI) o vrzcszkodzie cultus dieparitatis 2).
Władzę tę uznawało prawodawstwo świeckie, mk rzymskie po
nawróceniu się cesarzy, jak germańskie i słowiailskic; kiedy zaś w wieku
XVI protestanci poczęli twierdzić, że małżeństwo, jako zwykły kontrakt,
I) Mat. XVI, 19.
2) Czyt. Ro8kowIlny J>e m,,'rimonio in errlOOa rl1th. T. I. i Pf>rrone n,. mntri-
lIu»Iio cł.riltimło T. I.
2.
20
podlega całkowicie władzy 8wieckit:,j, wystąpił K08ciół na soborzc Try-
denckim nietylko w obronie sakramentalnego charakteru małżeilstwa,
alc także swj władzy ustawodawczej i sądowniczej co do spraw mał-
żeńskich, orzckając: 1) nSi quis dixerit J ecclesiam non potuisse constituer
impedimenta matrimonium dirimentitl, vel in iZB constituendis errasse:
anathema sit" (Oan. IV); i znowu: n Si qU1'S dixerit, causas mab'imonia-
les non spectare ad judicps ecclesiasticos: anathema sit" (Oan. XII),
Przeciwnicy władzy kościelnt:,j, chcąc osłabić doniosłość tychże ka-
nonów, chwycili" tlię róZnych wykrętów. I tak, znany nam już Jan Lau-
noy dowodził, żc kanon IVty nic jest dogmatycznym ale dyscyplinar-
nym; atoli samo brzmienic tegoż kłam zadaje wywodom Lannoy'a;
idzie tu bowiem o to, czy Kościół ma władzę lub nic ma, a więc
o kwestyę dogmatyczną.
Tenże Launoy utrzymywał, z pogwałceniem zwykłcgo znaczenia
słów, że przez Kościół należy rozumieć książąt świeckich i że do nich
to należy prawo stanowienia przcszkód małżeiu,kich; jeżeli zaś władza
duchowna to prawo wykonywa, to tylko za zgodl} i zezwolenit'm ksil}iąt
(ex concessione et conniventia principum 2). Zdanie to przyswoili sobie
teologowie gallikailscy i febroniańscy, a wystąpił z niem również synod
w Pistoi, zwołany przez biskupa Scipio Ricci 3).
Lecz zdanic to jest błędne, a nawet heretycki(', 'Vładzę duchownI}.
a takI} jest władza stanowienia przeszkód mał"żeń8kich, wzil}'ł Kościół
nie od ksil}żąt świeckich, ale od Ram ego Chrystusa, i wykonywał ją
z zupełnI} niezależnością. Ztąd tez, stanowil}c przeszkody, nie pytał
o pozwolenie władzy świeckiej; owszem, nieraz wbrew ustawom cywil-
nym wydawał swoje prawa. Tak Ił. p, związki małżeńskie między nie-
wolnikami uznawało prawo kościelne jako matrimonium, prawo cywilne
tylko jako contubernium '). Podobnie prawo rzymskie pozwalał"o na
związki małżeilskie mię-dzy powinowatymi drugiego stopnia ó), podczas
gdy Grzegórz ,Y. wzbronił tychże 6). Toż samo małżeństwa nicjawne
(clandestina), jako też małżeilstwa małoletnich, zawurte bez pozwolenia
rodziców, ogłosił sobór Trydencki za ważneJ mimo oporu książąt, a szcze-
gólnie króla francuskiego,
Kiedy osławiony synod w Pistoi zaprzeczył Kościołowi tcj władzy,
Pius VI w konstytucyi Auctorem fidei potępił propozycye LIX-ą i LX-ą,
z których pierwsza utrzYlmje, że prawo stanowienia przetlzkód rozry-
I) Se88. XXIV de reform. matr. ») De regia in matr, potutate.
') Decretum fidei. Ti,. de matM./I N. 7. ') Leg. 3. O. de incut. et inutil. nu]'
:;) l..eg. ('..lebrmłdi. e. d,. m,/,ti.. 8) Czyt. Perrnlle De oneItr. ci.".. T. II !Itr. 37.1
21
w11jcych, a !cm samcm i udzielania dyspcnz, naldy właściwie do wła-
dzy świeckiej, i ze Kościół wykonywał takowe za zezwoleniem ksią7ątj
a druga wzywa władzę świecką, aby zniosła przeszkody cognationis sp'..
rituaHs i publicae honestatis, przeszkody zaś pokrewieństwa i powinowa-
ctwa ograniczyła. Pierwsza propozycya uznaną została jako heretycka,
dl'llga jako przeciwna wolności i władzy Kościoła 1). W ślad za Piul:!em VI
także i Pius IX potl}pił podoblll' zdania Franciszka de Paula Vi-
gil2), (breve MultipHces inter z 10 Czer, lHf>l) i Jana Nep. Nuytz 3 )
(breve Ad Apo.tolicne Sed18 z 22 Sier. 1 Ról); w Syllabusie zaś kazał
umieście nastł)pljące propozycye jako Lłł)dne: LX VIII: "Kościół nie ma.
prawa zaprowadzania przeszkód rozrywająych małżeństwo, ale władza
ta należy do rzqdu świeckiego, który powinien istnil3}ące dziś przeszkody
znieś6"; i LXIX:. "Kości,ił począł w późniejszych wiekaclt zaprowadza6
przeszkody uniewr..żniay'ące, nie na mocy właściwe,go sobie prawa, ale opie-
rając sili na prawie, jakie dzierżył od władzy ś,/J)1'eclcif1j".
Natomiast Pius IX w allokucyi z 27 Wrześ. lRf)2 wyraźnie pod-
niósł, że do Kościoła należy stanowie to wszystko, co się odnosi do
maHeilstwa 4). Przeciwnicy nauki Kościoła powołują się na ulubioną tc-
oryę, która w małżeństwie odłą.cza Sakrament od kontraktu, i dowodzI},
że maHeństwo jako kontrakt podlega władzy świeckiej, jako Sakrament
władzy duchownej; lecz wykazaliśmy już powyżej, że ta teorya jest
bezzasadną, a ztąd i wniosek z niej wysnuty upada.
To znowu twierdzą, że w kazdym razie, pominąwszy nawet ową
tcoryę, podstawą małżel'lstwa jest wzajemna umowa j ponieważ zaś wszelka
umowa z natury swej należy do kompetencyi władzy świeckipj, przeto
ta władza może również określae warunki, tyczl}ce się ważności umowy
małżeń'ikiej; lecz i ten wywód jest fałszywy, Wprawdzie małżeństwo
jPst zarazem umową i Sakramentem, nie jestto jednak jakaś umowa zwy-
czajna, od woli stron kontrakttjących co do przedmiotu, celu, trwania,
wzajemnych praw i obowil}zków zawisła, ani też umowa li tylko cy-
wilna, którl}by l-'rawa każdego kraju po swojemu urządzae mogły: ale
jestto umowa prawem przyrodzonem i Boskiem określona, zmianom
wcale nie podkgła, którą Chrystus Pan wyniósł do godności Sakra-
mentu i jako rzecz świętl} oddał pod straż zarzl}d władzy duchownej j
I) Czyt. Henr. Jo. Feije De imp. et dUp. matr. 1874 str. 3.
2) Defensn de In autoridad de lo, Gobiernru. Lima 1848.
3) Jllr&l eccl. inlta. i ]" jłU eccl, llniver. trace.
') Sobór Watykański byłby tłj prawd jako dogmat
trimcmio nie przyszło ju pod obrady.
22
jcstto rzccz religijna, ho religia nadajc małże"lstwu wysz sankeYIJ
i moc, sldania strony, zawierajł}ce takową., do spełnicnia przyjl;tych na
się zobowił}zail i udziela im potrzebnych ku tt-nm łasIc
Błędnem jest zatem zdanie, jakoby Kości6ł nie miał władzy sta-
nowienia przeszklid małżeilskich, albo jakoby j otrzymał od ksiłpl}t
świeekich. Ale czy tylko Kościół ma tę władZi;? .
Znależli się teologowi!', n. p. Piotr Soto, TomaKz Sanchez, 1 >rouin,
Tournely, Collet, Carrit"re 1), którzy prawo stanowienia przeszkód rozl'y-
wajcych prz.znali zarówno władzy duehownj jak świeckiej, jużto roz-
wijaj!}e znanł} teoryę 1\l,.lchiora Canus'a, juz to powołuj!}c się na pntwa
monarsze, na dobro społeczenstwa i na cywilne skutki małżdistwa.
Lecz zdanie to jest bezzasadne. Pl'zypuśeiwszy bowiem, że i ksił}żęta
świeccy mog-ą. stanowić przeszkody rozl'ywajł}ce, musielibyśmy zarazem
przyznać, że oni mogą. ukl"eślać warunki konieczne do ważności Sakra-
mentu i mieszać się do spraw ściśle duchownych; powtóre, że mog!}
ograniczyć władzę Kościoła i przeszkodom przezen zaprowadzonym prze-
ciwstawić swoje własne; po trzecie, że opierąjc się na prawach wła-
snych, mog małż!'llstwo według prawa kościelnego wa7ne unieważniP. ;
gdy tymczasem (hrystus Plln stra,ż i szafarstwo wszystkich Sakramen-
tów, a więc i Sakrmnentu małzenstwa, samemu Kościołowi powierzył,
tak że tylko Kościół może wyrokować o ważności materyi i formy :;a-
kramentu, a tem samem przepisywać warunki, jakie winni posiadać ci,
którzy chą. wużne zawrzeć małżeństwo.
\V ypowiedział to jasno Pius VI w breye ad episcopum }Jotulensem
z 16 Wrześ. 17RH. Kiedy bowiem tenże Liskup wydał wyrok 11I1iewa-
żniaj!}cy małżCI'lstwo, i to jako d('legat krlilcwski, w sprawie, którl}
arcybiskup neapolitański był oSl}dził, a w której apelacyę wniesiono do
króla: papif'ż Pius Y[ skarcił biskupa nietylko za to, że przyjl}ł dele-
gacyę od władzy świeckiej, a więc niekompetentnej , ale nadto, że jako
'f'Jreglus delegatus" odważył się rozwizać węzeł małżCliski i przyznać
władzy wieekiej prawo wyrokowania o ważności małżClistwa, które to
prawo "qua lauł patet orbŹ3 catllOlicU8, ł'n sola Ecclesia re.sidet univer-
sum" 2).
-Wprawdzie i ksią.żęta świeccy wydawali ustawy małżeńskie i pod
karami wzbruniali za.viemnia zwizków mał7.£'ilskich z pewncmi lll'zc-
szkodami; te atoli ustawy tyczyły 8ię cywilnych I!kutków małżeilstwa,
albo też nadawały ustawom ko!icieln:ym moc prawną. także in forD civili.
ł) Cllrrillre w óem wydllniu swego dziefll De m,.trimol.io zdllnie to odwołAł,
II) Feije De iml'ed. et dup. matr. str. 23.
2H
w skutpk czego przekroczenie tyeMe poeil}gało za sobl} p('wne nastł;'p-
Mtwa in utroque joro. Sam Justynian w Nowelli 137 wyznaje, ze gdy
co do spraw cywilnych posiana moc ustawodawczl} od Boga, co do świę-
tych kanonów i praw Bożych tylko straz ma sobie powierzonl} 1). Po-
dobnie Karol W. pozostawia sl}dowi i rozporzl}dzeniu biskupów to wszystko,
co siły jego przechodzi 2).
Nie brakło i w dawnych wiekach zatargów między władzI} du-
chownI} i świeckI} co do ustaw małżeńfikich; mimo to Kościół obstawał
zawsze za prawami swojemi i nie był wcale skory do ustępstw. Jefizcze
w wieku XVII, kiedy król Ludwik XIII wraz z klerem francuskim
unieważnił małżeństwo brata swego Gastona, które tenże bez zezwole-
nia królewskiego, ale zresztl} bez przeszkody kanonicznej był zawarł,
Urban VIII nastt;pl,jI}CY wydał wyrok: nGalliae speciales leges nulla
vi pollere in Sncramentum, quod a O/wisto institutore et Ecclesiae cano-
nihus unice pendehat. Qualescumque essent civiles harum legum effectu8,
persistere immotumque e8se connuhii vinculum" S).
A czy mogą. ksią.żęta świeccy stanowić przeszkody rozrywają.ce
odnośnie do małżeńfitw między niewiernymi?
Chociaż wielu teologów - między nimi Sanchez, Schmalzgrueber,
Carriere - przyznają. ksią.żętom to prawo, to jednak zdanie ich nie
może się ostać w obec tej niezaprzeczalnej zasady, że małżeństwo nawet
u niechrześcian nie jest kontraktem li tylko cywilnym i prawom. świe-
ckim we wszystkiem podległym, ale ufitawą. BozI}, prawem przyrodzonem
i noskiem określoną.; zkl}d płynie wniosek, ze co do oznaczenia ifitotnyeh
warunków małżeństwa winni ksil}żE:ta trzymać się prawa przyrodzonego
i BOMkiego, a tylko cywilne na:!tępstwa mogą. urzą.dzać swe mi prawami 4).
Jasnl} w tym względzie wskazówkę dje nam Pius VI w liście ap. nad
epi-Bcopum Agriae" z 11 Lip. ] 7H9: »Manife8te patet, matrimonium vel
in łpSO statu natume, ac sane ante multo, quam ad proprie dicti Sacra-
menti dignitatem eve/teretur, sic divinitus institutum esse, ut 8ecum afferat
perpetuum indissolubilemque nexum l qui proinde nulla civili lege 80lvi
'llleat. Itaque licet Sacramenti ratio a matrimomo 8e}ungi valeat, velut
inter infideles, adhuc tamen in tali matrimonio, 8iquidem verum e8t ma-
trimonium l per8tare dehet omninoque pel'stat perpetuus ille nexus, qui
a prima ortgine, dim'no Juri!, matrimonio ita ad/tae-ret, ut nulli 8uhsit
civili potestati" 6).
I) Czyt. Perrone De matr. chritt. T. II. str. 369.
2) Capitulare a'luu!J1'aneme. C. III. ') Feije De imp. et dup. matr. ó2. nr. 22.
') Obszernie o tej kwestyi pisze Perrone De matr. chr. T. II str. 439.
") Perrone De matr. chri8t., l. II. lec. 2, c. a.
24
VIII.
"'łndza d'sl)('nzo\\'ullia od IH'Z('szkiul lIułłż(,.iski..h i s;!(lzt'nia
spraw tycZ;!cy('h si wnżności małżl.itwn, z:lrt:('z'n i .'ozł;!('z('-
nin mnłżonkbw lIult'ży wył;!cznie do Kośdołn.
. 8.
Jako sam tylko Kościół moze stanowić przeszkody rozrywa.JIce,
tak też jedynie Kościół m07e od nich zwalniać, czyli oyspenzować.
Wprawdzie teoloowie z obozu febroniańskiego obok innych praw in
sacra przyznali i to prawo monan'holll świeckim; ale na obalenie ich
wywodów dość przy toczy c zasadę powszechnie uznaną., że każda władza
może zwalniać od tych tylko praw, które sama stanowi i które do jej
właściwej sfery nalpżą.. Jeżeli tedy książęta świeccy nie mogą. wydawać
praw w zakresie duchownym - a do teo zakresu należy małżenstwo
quoad vincullt1n - nie mogą. również uozielać dyspenzy od tyche. Za-
twierdził tę zasadę Pius IX, potępiają.ce w breve Ad Apostolicae Sed;,'1
z 22 Sier. 1851 nast!}pujące zdanie prof. Nuytz'a: "Ad potesta/em ci-
vilem spectat s-icut statuere impedimenta dirimentia, ita etimn tollere eadem
per d1spensationnnU..
Zasadę tę uznawała przeszłość, ztą.d też po wszystkie czasy uda-
wali się wierni - choćby to byli monarchowie - po dyspenzę do Ko-
ścioła 1); jeżeli zaś który z ksią2ą.t odważył się prawo kościelne lekce-
ważyć i mimo przeszkody kanonicznej nieważne zawrzeć małZcństwo,
lub ważne rozerwać, natychmiast klą.twa kościelna zmuszała go do ule-
głości. Tak n. p. kiedy Filip, król francuski, porzuciwszy zonę Bertę,
pąjął w małżeństwo krewnę swoją. Bertradę , został przez Urbana II
wraz z Bertradą wyklęty i dopiero wtenczas otrzymał od Paschalisa II
absolucyę, kiedy Bertradę oddalił (r. 1105). Podobnie postąpił Miko-
łaj I z Lotarem II, Innocenty III z Filipem Augustem, Klemens VII
z Henrykiem VIII itd.
Nie ulega również wątpliwości, że tylko władza duchowna może
sl}dzić w sprawach tyczących się ważności małżeństwa, zaręczyn, jako
też rozłączenia małżonków a mensa et thoro; Kościół bowiem otrzymał
od Chrystusa nietylko władzę ustawodawczą, ule także sądowniczI}-, tej
zaś władzy podJegajl} wszystkie sprawy duchowne, a więc i małżeńskie.
Orzekł to sobór Trydencki kanonem Xllym, który powyh:i przy toczy-
I) Przykłady dawniejszych dyspenz przytacza Perrone De mCllr. rhr. T. II. str.41a
2ft
liRmy. Wprawdzie tebronianie i janseniści dowodzili, ze sohór 'l'rydeuyki
nie mówi: omnes causas ani też ad solos iud£ces, zkl}d wnosili, że i ksil}-
żęta świeccy maj I} prawo sl}dzenia spraw małżmiskich , choćby nawet
duchown<-:i ściśle natury: atoli te wykręty zbił Pius VI w liście ad epis-
copum Motulensem z Hj Wrześ. 17R8: "Verba canom's (XII Conc. Trid.
Sess. XXIV) £ta generaHa sunt, ut omn!!s causas. comprehendant;" i zno-
wu: "H£nc fit, ut ad solam Ecclesiam ;its omne ac potestas pertineat....
de matrimoniorum validitate aut invaHd£tate iudicium ferre" 1).... Kiedy
zaś synod w Pistoi wystl}pił ze zdaniem, że zarł}czyny SI} aktem cywil-
nym i podlegaj I} wyłl}cznie władzy świeckiej: Pius VI potępił odnośnI}
propozycyę LVIII, jako fałszywI}, prawa Kościoła nadwerężajl}cl} i kar-
ności kościelnj przeciwnI}. Toż Bamo Pius IX kazał umieścić w Sylla-
busie następujl}cl} propozycyę: "Sprawy małżeńskie i zaręczyny
z natury rzeczy należ I} do sl}dów cywilnych" (LXXIV) 2).
IX.
Juką wla(łzę majił kshłŻętu świeccy Ołlnośnic do mał:i.t'lłstwa.
. 9.
Małżeństwo nietylko z religiI} ma ścisły zwil}zek, jako jeden z Sa-
kramentów, ale jako podwalina rodziny i społeczeństwa wywiera znaczny
wpływ na stosunki rodzinne, społeczne, a nawet państwowe; bo wszakże
według małzeństwa reguluje się pochodzenie dzieci, prawo dziedziczcnia,
prawo do tronu itd. Urzl}dzać te stosunki, czyli określać cywilne skutki
małżeństwa, należy do zakresu władzy świeckij; 3) tego też prawa Ko-
ściół nie przywłaszczał Bobie, acz mu takowe w wiekach średnich, gdy
prawodawstwo świeckie było jeszcze w powiciu, chętnie powierzano.
l) ł'eije I. c.
2) Prop. LXXIV: "Gau8ae matrimoniale8 et Bpomalia Buapte natura ad foru'm
civile pertinent".
3) Niektórzy prawnicy, jak n. p. Rittner (OenerreichiBcha Eherecl,t str. 13) do-
wodzI}, te poniewat małteństwo jest nietyłko stosunkiem etycznym ale i prawnym,
przeto uregulowanie tego stosnnku w całej rozcil}gło'ci, a więc i co do wBtno'ci mał-
teństwa, nalety do wladzy świeckiej. Nie przeczymy, te maUeństwo jest stosunkiem
prawnym i te państwo rnote takowy unormować co 110 zewnętrznej trony, czyli co do
skutkbw cywilnych; czy za' małteństwo między chrze8cianarni jest wlltne wobec Boga
i sumienia, o tern orzeka tylko ta władza, której oddanli jest strat porzl}dku moralnego
i szafarstwo Sakramentów. Na tern orzeczeniu winna władza świecka polegać, inllczej
wkracza w sfer'l sumienia i uzurpuje sobie prawo, jakiego nie ma.
26
l\Iogl} zatem rZl}dy Bwieekie - a mamy tu na okn przcdewszY8t-
kiem rzdy katulickie - nadawać prawom kościelnym sankcyę in foro
civili, i stanowić kary na gwałcicieli tychże praw, nie przekraczaj!}c
przy tern należnych granic, "tamulante , ut decet, potestate nostra" , jak
mówił Ludwik Pobożny.' Mogl} także ogłaszać własne ustawy małZeń-
8kie, tyczl}ce się cywilnych 8kutków małżeństwa. Mog!} również żą.dać,
aby przy zawieraniu małżeństw pewnym przepisom cywilnym stało się
zadosyć, n. p. Ly małolntni mieli pozwolenie jca lub opiekuna, woj-
skowi pozwolenie SWt:j starszyzny.' Mogl} także naznaczać kary na nie-
posłusznych, a mianowicie pozbawiać ich pewnych, byle nie wszystkich,
cywilnych skutków małżeństwa 1). Mogą. wreszcie są.dzić cywilne sprawy
małżeńskie, jak n. p. spory majl}tkowe pomiędzy małżonkami.
Ustaw małżeńskich, wydanych w tym zakrc8ie, Kościół nietylko
nie odrzuca, ale obowią.zlje duszpasterzy i wiernych do ich zachowy-
wania.
Nie mogą natomia8t rZl}dy świeckie stanowić przeszkód rozrywa-
jl}cych, to jest, ogłaszać małżeństw, z przeszkod!} li tylko cywilnI} za-
wieranych, za nieważne, a więc za konkubinaty. Nie mogą. także prze-
pisywać formy cywilnej pod karl} nieważnoBci; lecz co najwięej, mog!}
żadać dopełnienia jakiegoś aktu cywilnego, od którego atoli ważność
małżeństwa nic ma być zah'żnl}. Nie mog!} dale;j sl}dy świeckie wyda-
wać wyroków w sprawach tycz!}cych się wa7.ności lub nieważności mał-
żeństwa, lecz w razie sporu winny polegać na orzeczeniu Kościoła. Tern
mniej mogą rozrywać małZeństwa ważne wobec Kościoła i pozwalać na
inne zwilp:ki, czyli uprawniać rozwody. Nie mogą. również są.dzić tam,
gdzie idzie o rozł!}czenie małżonków a mensa et tltOTO; lecz s!}d ducho-
wny winien zhadać sprawę i pozwolić lub nie pozwolić na separacyę,
a są.d świecki winien uporz!}dkować majl}tkowe sprawy rozłl}czonych.
Oto jest stosunek normalny wedle zasad katolickich, które Pius IX
w liście swoim do -Wiktora EmanlH.la II z 19 Wrześ. 1R52 jasno wy-
łuszczył 2), Niestety, reformacya w wieku XVI, józefinizm w XVIII,
liberalizm w XIX skrzywiły ten stosunek i wywołały różne zawikłania
między Kościołt'1U i pańRtwem, Dziś prawie wszystkie rZl}dy, nie wy-
jl}wszy katolickich, uważajl} małżeństwo za umowę li tylko cywiln!},
od władzy świeckiej całkowie zalcżnl}; ztl}d też stanowi!} własne prze-
szkody unicważninjl}ce, zaprowadzaj!} własne s!}downictwo we wszystkich
') Pozbawienie wszystkich skutków cywilnych równałoby si" uniewa:!mieniu mał-
żeństwa, co już nie należy do kompetencyi władzy świeckiej.
) Czyt. I<'eije De imp. et dup. mat?', str. 38.
27
sprawach małżcil!-!kich, przepisuj/} wła>!ną. formę cywilnI}, Kolizya z Ko-
ściołem dałaby sił: moze usuną.ć, gdyby prawodawstwo świeckie w sto-
>!llllku do katolików wszystkie pl'zeszkody prawa kanonicznego przyjt:ło
za swoje, ale i tu zachodzI} ważne różnice, jak się to niżej pokaze.
Nic więc Kościołowi nie pozostaje, jak bronić pmw swoich, il}dać od
wiernych przestrz£>gania tychże, wpływać na nich, by duchowne 8prawy
małżeńskie wnosili najprzód przed sl}dy biskupie, a z drugiej strony
nie pozwalać by zawierali zvil}zki Illłtłzeńskie z przeszkodami cywil-
nemi, dopóki takowe nie zostanI} u8unił;te.
\. jakie sił} zapatrywać na tak zwane małż£>ilstwo cywilne?
x.
() IlJUlit'llst wic ('Willll'lll.
10.
Jeieli władza świecka wła!o\nemi ustawami Ul'zl}dza wszystki(. sto- l
sunki małżeńskie i przppisuje formę, wedle którpj mał7.eńi;two winno
być zawarte 1), tedy małżeństwo zowie się cywilnPIlI 2). li
Może ono mieć potr{jnł} formę. Albo władza Rwi<,cka zmusza
wszystkich poddanych bpz wyją.tku do trzymania się przqlisanej formy
cywilnej i tylko małżeństwa w t('n sposób zawarte uwaza za ważne in
toro civili; jestto tak zwane małżeństwo cJwilne o b o w i I} z k o w e 3)..,
Alho zostawia stronom do woli, czy wpdług for my kościelnej czy tez
według cywilnej chcl} zawrzeć małżeństwo; jestto małżeństwo cywilne
dowolne._.\lbo wreszcie tylko w takich razach pozwala uciec !-!ię do
formy cywilnej .jeżeli władza duchowna jakiegobą.dż wyznania odmawia ,
Illubu kościelnego dla przeszkód przez państwo nieuznanych ; jestto mał, (
zeństwo cyw. entualne albo z konieczn ości.
') Mote takie władza świecka form kościelnI} przyj/}ć ZR swojl}, jRk to było
i jest dot/}d w Austryi. gdzie forma cywihul tylko w razach wyjl}tkowych mote
być myt/}.
) Pisma o małteństwie cywilnem : reije ])e imp. et dup. matr. Cap. XXXVI
1874 - ł'riedberg Dcu Bec/,t der Ehe.chliumng in .einer ge8chichtlichen EntlOickelung
lH65 - tenie Die Guchichte der Zivile/,e BerI. 1870 - lIergenrilther Die Z;"ile/le
lH70 - Hirschel Guchichte der Zivilehe in Frflnkreic'l Mainz lH73 - P. SRuzet Die
Zi"ue/le !Ind die kircliliche Ehe 1873 - 8inchólle Le mariage civil et le mariage rel..
gie= PRris 1876 - Martin Die christ. Ehe !Ind die Zivilehe 1874 - Vering w ArcIliv.
far dll8 Kit'chellrecht T. 29. - Listy IIRsterskie hiskupc'tw niemieckich w Archiv T.
33 i 3ó.
9) Obligatorische, Facultative, Nothcivilehe.
28
Poznajmy najpw>d (hiejc małżeń,.;twa cywilncgo.
(Id pierwszych czasów wymagał Kościół, aLy chrześcianie zawie-
rali małżeńskie związki wohec kapłana i odbiemli jego błogosławień-
stwo. Z tern wsz'y:3tkicm małżl'ństwa nijawne były uważane za wazne,
i dopiC'ro sobór TrydenC'ki przepisał pewn9- formę, nakazujl}c pod karl}
nieważności, aby narzeczeni wobec własnC'go pl'Ohoszcza i dwóch przy-
najmnicj świadków wyrażali swe zezwolenie. Natomiast Luter, mienil}c
małżeństwo rzccz/} światowI}, nein weltlif:ltes DingI!., pozwolił zawierać
małżeństwa w ratuszu lub winnem puhlicznem miejscu. Mimo to forma
kościelna pozostała nadal i li protestantów.
Pierwsze !'ilady małżenstwa cywilncgo spotykamy w Holandyi
i Zachodniej Ji'ryzy i (Westfi'iesland), gdzie w r. 15HO dnia 1 Kwic-
tnia wY!olzło prawo dozwaląjl}ce mieszkańcom tychże prowincyj zawierać
zwil}zki małżP"lskie przed duchownym reformowanym (kalwińskim) albo
przed urzędnikiem, co i (lIa katolików !tyło obowi/}zujl}cem. Prawo to
rozciągnięto rozporzl}dzeniem z 18 :\Iar. llifi/i do wszystkich stanów Ni-
derlandzkich, a po utworzcniu Republiki Batawskic-:j (179fJ) zaprowa-
dzono tamże małżei,4wo cywilne obowiązkowe, które do dziś dnia
istnije.
'V A n g l i i prawo zwyczajne nie wymagało zadnej fonnalnoBci
przy zawieraniu małżeństw, lecz wystarczało zezwolenie stron; dopiC'ro
za rZl}d(jw Cromwella ustawa z 2-1. SieI'. Hi53 r. narzuciła krajom W.
Brytanii małieilstwo cywilne obowil}zkowe 1), które atoli ze wstrętem
przez ludność przyjęte, po powrocie Stuartów poszło w niepamięć. PÓ-
żniej (r. ł /;)3) nakRzano, :lby WRZYSCY podrlani angielscy 2), z wyjl}tkiem
Kwakrów i .%ydów, zawierali swe małżei,stwa wobec duchownego angli-
kańskiego, Prawo to hyło pogwałceniem wolnoBC'i sumienia katolików
i innych dyssydentów; to tez po przeprowadzeniu emancypacyi katoli-
ków starano się takowe uchylić. Lecz dopiero w roku 18;J(J, na wniosek
Karola Rusella , a wtkutek energicznego poparcia Roberta Peera, prze-
szła w parlamencie ustawa o małżeństwie cywilne m dowolnem. Na mocy
tejże ustawy można w Anglii i w Walii zawierać małzeństwa: 1) przed
proboszczcm anglikańskim, albo 2) za pozwolenif'm arcybiskupa angli-
kańskiego z Canterbury według jakiC'jkolwiek formy i w jakiemkolwiek
miejscu, albo 3) przed urzędnikiem stanu cywilnego (cltief superinten-
') PrĄwo CromwellĄ było prawie Ilobrodziej8twem dla katolików, gdy! od czasów
okrutnej Eltbicty katolicy byli pozbawieni w8zelkich praw, a ich małteń8twa były IIwa-
tane za cywilnie niewa1:ne, jeteli nie były zawarte wobec pa8tora anglik.wskiego.
2) Prawo to nie rozciągało 8ił} do Irlandyi i Szkocyi.
29
dent), albo 4) w kościele katolickim, byleby przy tym akcie lI."ł obe-
cnym urzędnik stanu cywilnego lub jego zastępca.
W S z k o c y i do ważnego zawarcia małieństwa potrzebnem było
tylko wzajemne zezwolenie stron, bez względu na to, czy to zezwolenie
dano sobie ustnie czy pisemnie, listownie lub drogą. tel('graficzn. I dziś
jeszcze małżeństwa, zawierane tamże bez wszelkiej formalności, uchodzI}
za ważne; dość gdy małzonkowie udadzl} się do sędziego pokoju, by
akt małżeilstwa wpisać do protokółu, za pominięcie zaś form płac nie-
znacznI} kwotę. Co więcqj, sami Anglicy, chcl}c obejść prawo z r. 1753
udawali ię nieraz do Szkocyi, by przed kowalem. w Gretna Green lub
sędzil} pokoju jakiej pobliskiej miejscowości ślub zawrzeć; i dopiero
w r. 1856, na wniosek lorda Brougham, zapadła w parlamencie uchwała,
na mocy której małżeństwa, zawarte w zkocyi, tylko wtenczas SI}
ważne, jeieli narzeczeni przyn.ajnmiej 21 dni przed ślubem tamże mie-
szkali.
We Francyi po zniesieniu edyktu nantejskiego (w r. W85) mu-
sieli protestanci zawierać śluby małżeńskie przed proboszczem katoli-
ckim, w którego parafii ich gmina lezała; ponieważ jednak wielu z nich
obchodziło to prawo, a liczba tak zwanych mariages du disert, to jest,.
małżeństw błogosławionych tajemnie przez pastorów protestanckich,
a przez państwo za nieważne uznawanych, z każdym rokiem rosła; przeto
Ludwik XVI wydał 28 List. 1787 edykt, upoważniajl}cy akatolików do
zawierania ślubów albo przed proboszczem katolickim albo przed sędzil}
królewskim. Tak więc małżeństwo cywilne dowolne było aktcm toleran-
cyi dla innowierców. O małżeństwie cyw. obowil}zkowem nie wspomi..
najl} jeszcze encyklopedyści wieku XVIII, ni Voltaire lub Rousseau;
za to teorye takiego Jana LauDoy i innych, odłl}czajl}ce Sakrament od
kontraktu, torowały mu drogę. Rzcczywiście już konstytucya z r. 1791
uznała małżeństwo za kontrakt li tylko cywilny, poczem ustawa z 20
Wrześ. 17B2 zaprowadziła formę cywihu} obowil}zkow, którl} też ko-
deks Napoleoński zostawił 1).
Z Francyi przeszło małżeństwo cywilne obowią.zkowe do B e l g i i,
gdzie też utrzymało się nawet po rewolL1Cyi r. 1830; do W. Księ-
stwa Warszawskiego (od r. 1808), jako też do póżniejszego Kró-
lestwa kongresowego (do r. 1H25) i do Rzeczypospolitej
Krakowskiej (do r. 1852), tudzież do prowincyj nadreńskich
(za Napoleona I) i do Księstw naddunajskich (za ks. Couzy
r. 1864).
f
I) ('orle ,.i.,il z 2 ł Mnr. lR04. T,iv. 1. Tit. Y. d" 1Ilflr;"ge.
30
W N i e m c z c c h przed r. 184-8 istniało obowizkowe małżeństwo
cywilne tylko w krajach rZl}dzl}cych się prawem francuski..m; a cho-
ciaż zgromadzenie narodowe frankfurckie, przejęte duchem antireligij-
nym, pomiędzy prawami zasadniczemi (GrundrIJchte) umieściło także
małż..ństwo cywilnc: to jednak wskutek zaszłej po r. lR48 reakcyi
tylko w niektórych krajach zdołało się takowe utrzymać, jak n. p.
w Frankfurcie r. lAfiO (obowią.zkowe) - w Oldenburskiem r. 1 Afi:>
i w Hamhurgu r. tRfil (dowolne) - w Wirtemberskiem r. lR55 (ewen-
tualne) - w Badeńskiem od r. tR(i9 (obowi1J.zkowe). Dopiero Kultur-
kampf pruski obdarzył najprzód Prussy 1) (ustawa z fi Mat'. lR74),
a w następnym roku całe cesarstwo niemieckie małżeństwem cywilnem
obowizkowem (ustawa z fi Lutego 1875).
\Ve W ł o s z ec L istnieje od 1 Stycznia 18(j{) małżeństwo cywilne
obowią.zkowe 2); toż samo w S z waj c a r y i od t Stycznia t H76 na mocy
prawa zwią.zkowego z 2 Maja 1 R75.
-W H i s z p a n i i za rzdów republiki (1 R Czcrwca 1870) ogłoszono
prowizorycznI} u...tawQ o małieństwie cywilnem ; atoli prawo z 9 Lut.
1875, wydane za Altonsa XII, przyznało ślubowi .kościelnemu wszystkie
skutki cywilne i żl}da jedynie, by proboszczowie o każde m małżeństwie
po r. tRIO zawartem uwiadamiali w przecil}gu ośmiu dni urzędników
cywilnych, w celu wpisania aktu do ksiQgi stanu cywilnego. Forma
cywilna jest tamże obowizkow dla akatolików, i dla "złych, to jest,
kościelnymi ccnzurami obłożonych katolików". (Ust. z 9 Lut. 187f».
Usiłowania stronnictwa liberalnego, by zaprowadzić małżeństwo cywilne
dla wszystkich, nie odniosły dotd skutku.
\V A u s t r y i już za Józefa II w r. 17R4. domagano się małżeń-
stwa cywilnego, i to zc strony duchownych, nalezl}cych do komisy i
nadwornej; ale oparła się tcmu kancelarya nadworna 3). Dopiero ustawa
z 25 Maja t8fiR zaprowadziła małżeń8two cywilne z konieczności czyli
ewentualne, jak to gdzieindzi!.i poznamy. ·
Małżeństwo cywilne trafiło również do państw s k a n d y n a w-
skich i za Atlantyk do Ameryki. l\Iianowicie w Stanach j£'dnoczo-
nych można zawicrać zwizki małżeńskie przed sędzil} pokoju, przed pi-
sarzem miejskim lub przed duchownym, byle ten ostatni wykazał się,
że jest pasterzem lub pr£'dykantem jakiegoś stowarzyszenia religijnego.
') Usiłowania, Ilodjł)te w celu zaprowadzenia maU,eństwll cyw. w Prusach w ła-
tach 1856 i 1869. rozbiły się o opór izby pan6w,
II) We :Francyi milsi akt cywilny iść przed kościelnym; we Włoszech porzl}dek
jest dowolny.
') Miche) BeitriJge 2ur Guclłichte da oenereichuchen Eherechte, 18ill str. 21.
Hl
Oto dzieje małżeństwa cywilnego; a cóż o niem 81}dzi Kościół?
Jako się rzekło wyżej, sam tylko Kościr.ł ma prawo stanowić
przeszkody rozrywajce i przepisywać formę, któr-:i pod kar niewa-
żności wszyscy wierni przy zawiemniu małżeństw trzymać się powinni.
Tak też formę przepisał sobór Trydencki na sesyi 24-ej, a obowizuje
ona wszędzie, gdzie dotyczcy dekret Tametsi etc. został ogłoszony; tak
że tam małżeństwo między chrześeianami, według innej jakijkolwiek
formy zawarte, jest nieważnem.
Z tej zasady płyn!} następujce wnioski: 1) Małżeństwo, według
formy cywilnej zawarte, nic jest prawowitym zwił}zkiem małż('ńskim
wszędzie tam, gdzie dekret soboru Trydenckiego Ta-metsi obowizuje.
Tylko wtenczas, gdyby strony do właściwego proboszcza lub do ka-
płana delegowanego dostać sif} nie mogły (n. p. w czasie prześladowa-
nia), mogłoby równocześnie z aktem cywilnym zawrzeć małZeństwo,
wyrażajc wobec urzędnika i dwóch świadków swe zezwolenie.
2) Małżeństwo, według formy cywilnej zawarte, może być ważnem
nawet in foro consdentlae wszędzie tam, gdzie rzeczony dekret nie obo-
wizuje, wprawdzie nie na mocy formy cywilnej, która na ważność
lub nieważność małżeństwa wcale nie wpływa, ale na mocy obopólnego
zezwolenia, które w tym razie do żadnej formy nie jest przywizane.
Wymaga się tylko, aby narzeczeni nie mieli żadnej przeszkody kanoni-
cznej, a natomiast mieli inteneyę zawarcia małżeństwa, a nie dopełnienia
samej ceremonii cywilnej. Wypowiedziała to Kongregacya S. Inquisitionis
2 Grud. 18G6 (in causa Ooloniensi) i H Kwiet. lR7H (w odpowiedzi na
dubium I i II biskupa z St. Gallen 1). Małżeństwo takie jest wpl'awdzie
ważne, ale nie jest bez winy, bo stare prawo kościelne, obowizujce i tam,
dzie dekret trydencki nie został ogłoszony, nakazuje, aby wierni za-
wierali swe zwizki małżeilskie in tacie ecclesiae i brali błogosławień-
stwo kapłańskie 2).
3) Kościół w pierwszym i drugim razie uważa formę przez pań-
stwo przepisan za ceremonię cywiln, od której ważność małżeństwa
bynajmniej nie zależy, a której dla ważnych przyczyn poddać się
pozwala.
Na zapytanie biskupa z Annecy: "Utrum valeat in foro conscien-
tiae matrimonium initum coram legitimo parocho et restibus, quod non
l) Czy t, odpowiedź (jw. KODR'regacyi Iukwizycyi w -.Arcl,itJ fur dal kat. Kirchen-
recht T. 4J, 8tr. 182 i 292. Por. łI 76.
2) Małżeństwo cywilue i wtencza8 je8t niepozwolone , gdy z niem 8ię łqczy
communicatio in BacMs z heretykami lub 8chizmatykami. Tak Piu8 VI w in8tnlkcyi
z 2M Maja 179a.
R2
praflcesserat contractus civilis coram magistratu, vel aliis v'Irbis, utl'IITlZ
lex civilis nunc vigens t'n GaNis, quae nulla declarat et irrita matrimo-
nia, guae non fuerunt inita coram mngl:qtratu, et ut gallice appellantur,
enregistds a la marie, obl(qet in conscientia?" odlJOwicdziała Ptniten-
cyaria św. 7 Kwict. 182fi: ",Sacra I'oenitentiara, mature perpensis expo-
sitis, respondendum censuit , matrimoniis fidelium COl'am Eccle.qia contra-
ctis, ,/uibus nullum obstat canonicum iTllpedimentum, suam quoad mari-
talem nexUln inesse vim et valorem, eorumque vinculum t'nd1'ssolubile ma
nere; t'n relt',/U1s consulendam constitutionem Benedicti XIV, cujus ini-
t"um: "lledditae SUI/t nob1s", nec non l'esponsum ad qn'scopum Lucio-
nensem anno 17,')3 jussu Pz'i VI missum ".
Gdyby włudza świecka zapatrywała się tak samo na małżeństwo
cywilne, a mianowicie, gdyby 7ądała od stron, aby po zawarciu mał-
żeństwa wobec Kościoła dopełniły jakiejś ceremonii cywilnej, n. p. sta-
wiły sit; przed urzędnikiem i wpisały swe imiona do księgi zaślubio-
nych, tak jednak, by zaniechanie tt'j ceremonii nie pociągało za sobą
unieważnienia małżeń"twa in foro civili: porozumienie się z Kościołem,
na polu zasad, byłoby możebncm; Kościół bowiem nie sprzeciwiałby
się podobnemu aktowi, zwłaszcza gdyby od niego zawis-ło osiągnięci£>
cywilnych skutków małżeństwa. Z tern tez zastrzeżeniem pozwolił Be-
nedykt XIV katolikom w lIolandyi tbreve Redditae sunt nob1's z 17
Września 17-łU), a Pius VI (breve z 28 Maja 179iJ) i Pius VII (ency-
klika z 17 Lut. 18U9) katolikom we Francyi poddać się ustawie o mał-
żeństwie cywilnem.
Tymczasem wedle pojęć nowoczesnych, religii wrogich, forma
przez władzę wiecką przepisana nie jest tylko ceremoniI} zewnł;'trznl},
ale warunkiem koniecznym i istotnym ważności samego kontraktu mał-
2eil",kiego, tak ze małZeilstwo inaczej zawarte nie uchodzi za wazne
wobec pańHtwa 1). Któz nie widzi, że małżeństw: cywilne, tak pojęte,
jest płodem tych dążności, któreby chciały zedrzeć z małżeństwa cechę
religijnI}, jaką miało nawet w świecie pogańskim, i przedzierZgnąć
') 8h18znie Dr. Rittner (Oelltereicl.uchfJ8 Eherecht str. 217) zauwuył, te Kościół
nie tyle wyst«ipuje przeciw samej formie cywilnej, ile przeciw nowoczcsnej teoryi,
przyznającej pańRtwll władzę stanowienia praw tyczących si«i wdności maUeństwa.
Teoryi tej Kościół nigdy nie przyjmuje i . :l:88Rdy będzie przeciwny małteństwu cywil-
nemu tak obowiązkowemu, jak dowolnemu i ewentuRlnmu. Owszem ostatni rodzl\i mał-
teństwR cyw. jest o tyle wstl'iitniejszym Kościołowi, te prawodawstwo świeckie, przyjmu-
jąc formfJ kościelnI} za obowilłzującą i jedynie wajn/} dlll katolików, uchyla ją w pe-
wnych razach, R natomiast podstawia formę cywiln,!, a więc samo z Bobą jest w "prze-
C7.nnś(,i.
33
takowe w kontrakt cywilny, aby tern łatwiej wyrugować ze społeczeń-
stwa ducha chrześciańskiego. VV szecLwładny dziś liberalizm pomiędzy
swemi hasłami mieści takle małżeństwo cywilne, a nawet woła o roz-
wody; lecZ skutkiem tego jest ponizenie maHeństwa, mianowicie osła-
bienie jego świtości i nierozerwalności I a tern samem upadek rodziny
i społeczeństwa.
Nic te2 dziwDego, 2e Stolica apost. potępiła te dą2ności, Kiedy
w r. 1852 parlament sardyński chciał zaprowadzić maHeństwo cywilne,
Pius IX w liście do Wiktora Emanuela (z 19 Września 1852), nazwał
zwil}zek między chrześcianami po za Sakramentem zawarty konkubina-
natem; poczem tak dalej pisał: "Innej drogi do zgody nie widzimy,
jedno by cesarz zatrzymał, co cesarskiego, a pozostawił Ko-
ściołowi to, co si Kościołowi przynale2Y, O cywilnych sku-
tkach maHeństwa m02e stanowić władza świecka, ale orze-
czenie o ważności małżeństwa midzy chrześcianami do sa--
mego Kościoła winno należeć. Niech więc. prawo cywilne
weźmie za punkt wyjścia wa2ność lub niewa2ność maHeństwa
wedle oznaczenia Kościoła i dopiero na tej podstawie wydaje
rozporzą.dzenia o cywilnych jego skutkach".
Równie2 i wallokucyi swej z 27 Września 1852 napiętnował Pius
IX małżeństwo cywilne mianem konkubinatu; w Syllabusie zaś z roku
1864 kazał umieścić propozycyę LXXIII, powyżej przytoczOllI}: "N a
mocy umowy l i tylko cywilnej m02e między chI' ześ cianami
zachodzić prawe małżeństwo"...
Kiedy w nowem królestwie włoskiem zaprowadzono śluby cywilne
obowil}zkowe, wydała św. Penitencyarya pod dniem 15 Stycznia 1866
instrukcyę (lnstructio S, Poenitentiariae apostolicae circa contractum,
quem matrimon-ium civile appellant) , w której powołujl}c się na dekret
soboru Trydenckiego C. 1. de ref matr., na breve Benedykta XIV
Redditae s.unt nobis z 17 Września 1746, na breve Piusa VI do bi-
skupów francuzkich Laudabilem maJorum suorum z 20 Wrześ. 1791,
na list Piusa VII do biskupów Marchii z 11 Czerwca 1808 i na allo-
kucYę Piusa IX z 27 Września 1852, następujl}ce postawiła zasady
i prawidła 1).
l. Małżeństwo jest jednym z siedmiu Sakramentbw, a jako taki ./
podpada pod zarzl}d Kościoła, który jest szafarzem tajemnic Bożych. L
') Instrukcyę tę umieszczamy w dodatku. Por. wyroki Kongregacyi BW. IlIkwi-
zycyi z G W.....eś. lH77 i z 3 Kwiet. IH7H.
Prawo małżeńskie katolickie.
Ił
.
34
II. vVierni nie mog zawrzeć małżeństwa, kt6reby nie było za-
razem Sakramentem 1); wszelki zaś inny zwizek, choćby prawem cy-
wihiem uprawniony, jest brzydkim i zgubnym konkubinatem.
III. Gdzie dekret soboru Trydenckiego (Sess. XXIV Cap. 1. de
ref matr.) został publikowany, tam małżeństwo tylko wtenczas jest
ważnem, jeżeli według tegoż dekretu zostało zawarte; wszelki zaś inny
akt cywilny wobec Boga i Kościoła ani jako Sakrament ani jak kon-
trakt mał2eński nie może uchodzić.
IV. Władza świecka, jak nie ma prawa wi/}zania małżeństwa,
tak też nie ma prawa rozwizywania; ztd jej wyroki, postanawiajce
rozw6d lub separacyę małżonków, wobec Kościoła prawnie zaślubionych,
nie maj żadnej mocy. :Małżonek, kt6ryby na podstawie podobnego wy-
roku odważył się wstpić w nowe zwizki, staje się winnym cudzo-
ł6ztwa; tak jak z drugiej strony w prostern nałożnictwie (concubinatus)
żyje ten, któryby li tylko na mocy aktu cywilnego chciał utrzymać
stosunek wrzekomo małżeński. Jeden zaś i drugi nie jest godzien abso-
lucyi, jak długo przepisom Kościoła nie uczyni zadosyć i nie podda się
pokucie.
V. Dla uniknienia atoli prześladowań ze strony w.ładzy świeckiej,
dla uchylenia możliwych wypadków wielożeństwa i przez wzgll}d na
dobro dzieci, mog/} wierni, po zawarciu małżeństwa wobec Kościoła,
stawić się przed urzędnikiem świeckim, lecz w tej tylko intencyi, by
dopełnić ceremonii cywilnej.
VI. Poleca się także proboszczom, aby postpl1jl}C z wielk roz-
tropności/}, nie byli skorymi do przypuszczania do ślubu kościelnego
tych, kt6rychby władza świecka nie dopuściła do aktu cywilnego, a tern
samem nie uważała za prawowitych małżonków. Należy w takim razie
odnieść się do biskupa, a w trudniejszych zawikłaniach nawet do try-
bunału św. Penitencyaryi.
VII. Slub kościelny winien iść przed aktem cywilnym; gdyby
atoli prawo cywilne tego wzbraniało, natenczas potrzeba pilnie baczyć,
aby małżeństwo jak naj prędzej w obliczu Kościoła zostało zawarte: i aby
narzeczeni żyli tymczasem osobno.
VIII. Zreszt/} wszystkie ustawy kanoniczne, tyczce Rię zarę-
czyn, przeszk6d małżeńskich i ksig metrykalnych, nie przestaj/} obo-
wil}ZywaĆ".
I) Mał!eństwo cywilne odnośnie do osób nieochrzczonych jest wtenczas watnym
zwil}Zkiem, je!ełi majl} intencYę zawarcia mał!eństwa i zgodnie z prawem przyrodzonem
i Boskiem takowe zawierajl}.
35
Podobne rozporz1}dzenia wydał Leon XIII w piśmie swojem (z 1 Czer-
wca r. tH79) do acybiskupów i biskupów prowincyj kościelnych: tu-
ryilskij, wercelleilskiej i genucńskiej t).
Dodatkowo orzekła św. Kongregacya 13 Marca 1879, że z mał-
żeństwa li tylko cywilnego nic powstaje przeszkoda publicae honestatis
a to dlatego, ze akt cywilny nie moze być uwazany ani jako zaręczyny
ani jako małZeństwo 2).
() małzeństwie cywilnem w Austryi i w Prusach, jakotcż o odno-
śnych przepisach kościelnych, będzie rzecz poniżj.
XI.
. Różnc l'otlzuje 1)l'UW Ul'Zł!tlzUjł!Cych stosuuki małżcńskie.
1 t.
Ponieważ małżeństwo chrześciańskie jest zarazem stosunkiem przy-
rodzonym, instytucYI} BoskI}, Sakramentem Koscioła Chrystusowego i pod-
stawI} rodziny, a tern samem społeczeństwa i pailstwa: przto poczwórne
prawo wpływa na urzdzenie stosunków małżeńskich, mianowicie: prawo
przyrodzone, Boskie, kościelne i cywilne.
Prawo przyrodzone i Boskie obowil}zuje wszystkich ludzi bez wy-
ją.tku, tak wi('rnych jak niewiernych; jedno i drugie jest niezmienne
i nie dopuszcza dyspenzy. Konsekwentnie przeszkody z prawa przyro-
dzonego i Boskiego unieważniajl} małżeństwo zarówno u chrześcian, jak
u żydów, muzułmanów i pogan.
Prawo kościelne obowil}zuje wszystkich ochrzczonych, czy są. do-
brymi synami Kościoła, czy też odmawiajl} mu posłuszeństwa; wszyscy
bowiem mocl} chrztu sI} poddanymi Kościóła. Wypowiada to jasno Pius VII
w breve do arcybiskupa mogunckiego z R Pażd. 1803: ."Sed quid di-
cendum erit de illor/J,m Bententia, qui jactant, haerett"cos Ecclesiae legi-
hus nequaquam subijci, atque inde posBe ill08 110m conjugii foede.r6 copu-
lan, si primum publicae auctoritati8 judi(;io Bolutum jueri"t, praepoBter6
injeru1It? AdverSUB illam clamant ScrJpturae, 001lc-ilia, traditio denique
l} Ob. Veringa .A.rchi". jUr dM kath. Kirchenrecht. Bd. 42. S. 188.
II) 13 Mar. 1879 zapadła w Kongregacyi 8. Concilii nad pytaniem biskupa z Noli:
".A.II adtu, qui łml90 audit matrimonium civile, pariat impedimentum jtutitiae publicae
h01lutati.y" następująca uchwała: "Negati"e et c01lllllelldum Sanctiuimo, ut id declaf'are
ac Itatltere dignetur". Na audyencyi 17 Marca t. r, potwierdził Leon XlII rezolucYłl
Kongregacyi. Por. fi 61. IlI.
3.
36
univtrsa. Omnium instar sit Tridentina Bynodus, que Bess. XXIV Gap.
II. non baptizatos a baptizatis distinguens, illo, tantum Ecclesiae fudicio
proindeque legibus non subifd affirmat, cum Ecclesia in neminem iudi-
cium exerceat, qui non pr-ius in 'ipsam per bapt-ismi fanuam fuerit in-
gressus. Hi baptizati Ecclesiae fili£, quamquam rebelles et transjugae,
ejusdem Ecclesiae legibus subjz'ciuntur" ,
Dowodem tego sI} deklaracye niektórych papiezy, n. p. Benedy-
kta XIV, Piusa VI, Grzegorza XVI, wydane dla pewnych krajów i ogła-
szaj=}ce małżeństwa mieszane lub akatolików, z pominięciem formy try-
denckiej tamze zawierane, za wazne, byleby nie zachodziła inna jaka
kanoniczna przeszkoda ("modo aliud non obstiterit canonicum i'rnpedimen-
tum"); jak również wyroki Kongregacyj rzymskich, które zwi=}zki mał-
zeńskie akatolików zawsze według ustaw katolickich os=}dzają. i).
Natomiast prawo kościelne nie wi=}:le nieochrzczonych , zt/}d mał.
żeństwo ich jest ważne, aczby było z przeszkodą. furis ecclesiastici za-
warte 2).
Ustawy cywilne obowią.zuj/} tych podwładnych, dla których są.
wydane, a Qbowi/}zują. w sumieniu, jezeli się nie sprzeciwiaj/} prawu
Boskiemu i kościelnemu. W razie kolizyi należy się trzymać instrukcyj
biskupów i wyroków Stolicy Apostolskiej.
XII.
Istot..., c('chy, cele i llohl'u małżl'.ist.wu.
12.
I, Katechizm rzymski powiada S), ze naturę i istotę małżeństwa
stanowi węzeł nierozerwalny, źródłem zaś tegoż jest dobrowolna umowa,
moc/} której strony oddaj/} sobie wzajem fus in corpora in ordine ad
generationem. Podstawą. umowy jest obopólne przyzwolenie, wyrazone
') Por. }'eije De matri1Jł. mixłi.t. Lovanii 1847, str, 89. Tak n. p. Pius VIII
w piśmie do biskupów nadreńskich :6 25 Marca 18aO wyratnie mówi: "Matrimonia
mixta in praedictia quatuor dioece8iblUl in poalerum (l1idelicet a die 2,; Martii 1830/ i..-
eunda vera et rala malrimmua fore, quaml1u praett!J1' formam conlrahertnrur a Triden-
lino Goncilio prCUl8criplam, dummodo lamen ..ullum aliud ei8 obataret canonicum dirimen8
impedimemum".
2) Cap. 7 Quanto i Cap. 8 GaudemUIJ de divorl, - Cap. 4 de c0n8a"!JUinit.
et affin.
") Tom II, O Sakr. maU.
37
słowy lub znakami (signa concludent'a), odnoszce się do czasu tera-
źniejszego, a nie do przyszłości, słusznie zatem powiedzieli Ojcowie Ko-
ścioła, a za nimi teologowie: Nuptias facit non concubitus sed consen-
.ęus 1), słusznie też zawyrokował Innocenty III: "Consensus est substan-
tia conjugalis contractus", za nimi zaś sobór Florencki: "Causa eJficiens
Sacramenti matrimonii est consensus".
To zaś przyzwolenie winno być dobrowolne, obustronne i we-
wnętrzne. :Mianowicie wymaga się, aby obie strony były wolne od przy-
musu do zawarcia małZeństwa. Po za społeczeństwem chrześciańskiem-
widzimy tę wolność osobist częstokroć pogwałcon 11 płci słabszj;
a i w państwach chrześciańskich, jeszcze na soborze Trydenckim, po-
słowie króla francuskiego idali, aby małzeństwa, wbrew woli rodziców
zawierane, ogłosić za niewazne; atoli Kościół obronił wolność indywidualn
i odrzucił ze wstrętem zdanie tych, którzy twierdzili: "Matrimonia a fi-
lHs Jamilias sine consensu parentum contracta irrita esse et parentes ea
rata vel irr'ta facere posse" 2).
Powtóre, obie strony winny przyzwolić na zwizek małżeński;
jestto bowiem umowa obopólna, moc której jedna strona daje drugiej
jus in corpus. Wykluczenie tego prawa a priori, czyli narzucenie dru-
giej osobie tego warunku, lub tez wzajemna umowa, by jedna strona
do drugiej żadnego prawa nie miała, sprzeciwiałoby się istocie małżeń-
stwa i unieważniałoby takowe. Natomiast uzywanie małżeństwa, czyli
copula carnalis, nic należy do istoty tegoż; ztd ważnem jest małżeń-
stwo, w którem małZonkowie wstrzymuj się dobrowolnie od spółko-
wania.
Wreszcie przyzwolenie winno być nietylko na zewnątrz objawione
ale tak:Ze wewnętrzne, czyli ma płyną.ć z wolnej woli, dalekiej zarówno
od chęci udawania, jak od pomyłki.
II. Do istotnych cech małżeństwa należy świętość, jedność i nie-
rozerwalność, a te cechy posiadało małżeństwo od począ.tku, lubo go
doskonałości doszło dopiero w Kościele katolickim.
Bóg sam ustanowił maHeństwo, Chrystus zaś wyniósł takowe do
godności Sakramentu; ztd jako ustawa Boska i jako Sakrament jest
ono rzeczą. święt, res sacra. Tak tf>Ż wierzyły wszystkie wieki chrze-
ściańskic, krom nielicznych sekt, które hołdują.c przesadnemu spirytuali-
zmowi lub przeciwnie sensualizmowi, odrzuciły małżeństwo, jakoby rzecz
ł) Świadectwa Ojców, teołog6w i kanonist6w zebrał dokładnie Freisen ł. c.
18 - 20.
2) CODC. Trid. Sess. XXIV Cap. 1.
RR
w istocie sw£;j złl} i dzieło szatana, jak n. p. Gnol!tycy, 1\Ianicheul!ze,
l'rYl!cylianie, Paulicyanie, Bogomili, Albigensi i t. p. Lecz dzikie te
wyskoki potępił rozum i sumienie ludzkości. Dopiero w wiekach indyfe-
rentyzmu i radykalizmu, co wyrosły na ziemi uprawion£;j przez prote-
stantyzm., pokuszono Rię, i z większym niestety skutkiem,- o zdarcie
z IpaUeilstwa aureoli świętości.
Powtóre, Blig ustanowił ten zwil}zek między jednym mężczyzną
i jedną. niewiastą.. co odpowiada istocie i celom małżp.ństwa. W mRłżel'l-
Rtwie bowiem jedna osoba oddR;je się drugic;j, i to całkowicie, czyli na
własność; ponieważ zaś kaMy człowiek ma jednI} tylko osobistość, lJrzdo
jedntą.j tylko osobie w ten sposób oddać się może 1). Poligamia i po-
liandria, czyli wielożeństwo i wielomęztwo, wyklucza to cRłkowite odda-
nie się sobie i idą.cą. ztą.d miłość wZR;jemnl}, a nadto poliandria unif'mo-
żcbnia główne zadanie małżeństwa, jakiem jest rozkrzewienie rodu ludz-
kiego. PoliRndria, jako wręcz przeciwna prawu przyrodzonemu 2), nic
zdołała Hię rozpowszechnić 3); za to poligamia grasowała w całym pra-
wie świecie pogailskim, wiodą.c za sobą poniżenie kobiety i upadek mał-
żenstwa. Dopiero Chrystus Pan przywrócił małżeństwu pierwotnI} eecht;
jedności.
W reszcie Bóg, ustanawiRjl}c małżeństwo, chciał, aby takowe, raz
ważnie zawarte, trwało aż do śmierci jednego z małżonków. Nierozer-
walność jest zatem z porzl}dku przyrodzonego i z ustawy Boskiej pię-
tnem małżeństwa, a umocnił ją. Chrystus Pan prawem swojem i łaskI}
l) Encyklopedya kościelua X. Nowodworskiego Tom XIII, str. l!I!:J,
2) Co do poligamii róne sI} zdania. Jedni, idąc za św. Augustynem (De bUltu
c/m;' C. 15) twierdzI}, e ona nie sprzeciwia się prawu przyrodzonemu, i że dopiero
w Nowym Zakonie została wzbroniona. Drudzy są wręcz przeciwnego zdania. Inni wre-
szcie, a tu nale1} scholastycy z św. Tomaszem z Akw. (Sum. thQQI. Sul'pl. Qu. 65. art.
1-4), dowodzI}, e poligamia sprzeciwia się wprawdzie prawu przyrodzonelDu. ale tyłko
częściowo, gdy nie U11aremnia pierwszorzędnego celu maUeństwa, i e Bóg dla rozmno-
!enia łodu wybranego dał patryarchom i krbłom izraelskim dyspenzę. (Innoc. III in Cap.
8 de divortiu). Uczony Sanchez łib. 7. disp. 80) sl}dzi, e połigamia nie sprzeciwia sil.:
wprawdzie pierwszym i uniwersalnym zasadom prawa przyrodzonego, ale za to nie zga-
dza się z drugorzędnymi cełami maUeństwa (cohabitatio pacifica conjugum, gubernatio
domutica, remedium concupucentiae); zkąd wnioskuje, e P. Bóg mógl dać Izraelitom
(nie ZM poganom) dyspenzCj i e patryarchowie S. Z, byli pod tym względem wolnymi
od winy,
9) Według 8trabona miałll poliandria istnieć 11 starych Medów; według Cezara
(cle bcllo gal.l. V, 14) u starych miel'zkańców Brytanii. Dziś spotyka się jeszcze (ale
wyjątkowo) w Tybecie, nil wybrzeu Małabar i na niektórych wyspach morza Połu-
dniowego. (Uhrig 8y8tem dC8 Elttrcchtu, str. 149).
39
Sakramentu, kiedy namiętności ludzkie przeciwstawiały jj rozwody l).
Tej nierozerwalności wymagaj'} również cele małżeństwa, lecz jakież s'}
te cele?
III. Pierwszym jest rozkrzewienie rodu ludzkiego, a raczej po-
umażanie prawdziwyeh czcicieli Boga i dziedziców wiecznej szczęśliwo-
ści; drugim wzajemna pomoc, jużto by wychować swe dzieci, jużto by
razem dźwigać jarzmo życia, jużto szczególnie, by się wzajem uświęcić;
trzecim zaś - a cel ten jest wynikiem grzechu pierworodnego - le-
karstwo przeciw nieporzą.dnej poż'}dliwości ciała, jak. to pisze Apostoł:
"Dla porubstwa niech każdy ma BWOjl} żonę, a każda niech
lIla swego męża". Nie jest rzecz'} konieczn'}, aby wszystkie te cele
zostały ziszczone; dosyć, gdy jest uzdolnienie do ziszczenia tychże i gdy
żaden z nich nie z08tał a priori wykluczony. Wszyscy atoli małżonko-
wie dą.żyć powinni do ostatecznego celu, a tym jest pomnożenie chwały
Bożej przez uświęcenie siebie i dzieci.
Stan małżeński nie jest obowi!}zkowy dla wszystkich; chociaż bo-
wicm Bóg rzekł do pierwszych rodziców: "R ó ś c i e i m nóż c i e s i ę"
(Gen. I. 28); to jednak rozkaz ten miał tylko na celu rozkrzewie!lie się
rodu ludzkiego i nie tyczył się jednostek, alc raczej społeczności. To
też skoro ród ludzki się rozszerzył, niby konary ogromnego drzewa,
i nastało prawo łaski, zalecił Chrystus Pan dziewictwo jako stan wyż-
szy i doskonalszy, lecz tym tylko, którzy mogą. poj!}Ć "to słowo".
'V prawdzie małżeństwo nie przestało być rzeczą. święt!} i zasługujl}cą.,
owszem. wyniesione ono zostało do godnoBei Sakramentu; ale wyższej
ceny jest stan dziewiczy, jak to sobór Trydencki dogmatycznie orzekł:
"Si quis dixerit, statum coniugalem anteponendum esse statui vir,ginitatis
vel coelibatus et non e8se melius et beatius manere in virgin'itate aut coe-
l-ibatu, quam jungi 1Iwtrimonio, anatllema sit" 2). .
Dla tej swojej wyższości jest dziewictwo radl} ewangelicznI} i idea-
łl'lI1 pożą.danym od wszystkich, którzy d!}żą.c do doskonałości, umar-
t.wi,,:;'} ciało i poż!}dliwOBć jego. W każdym wieku posiadał KOBciół
') Co do tej kwestyi. czy nierozerwalność maUeństwa wypływa z prawa przyro-
dzonego, dowodzi Sancbez (Lib. 10. disp. 1). f;e "indill,olubilita8 omnimoda matrimonii
..on ut de jure 'łnturae lIed e:x; jure di"ino. eo quod a ClłrVtO elet!atum ut ad llignifi-
candam unionem Verhi cum huma..itate"; natomiast lleUarmin, ('oUet, Salmaticenses itd.
za 'w. Tomaszem S. th. Su pl. Qu. 67 art. 1) ucz/}. f;e ta nierozerwalność opiera Bił} na
prawie przyrodzonem. Przemawiaj/} za tern zdaniom Błowa soboru Tryd.: "Gratiam quae
iudisBolnbilem unitatern confirmaret, ipse Cbristus promenlit" ; tudzie! Błowa rzymskiego
katechizmu. Nadto Pius IX brevem z 2t Sier. lH51 pot<;llil między innemi 10 zdanie
J. N. Nllytza: "Jure naturae matriwv.mii "inculum non CII,e i.,dilllolubile".
") Conc. Trid. Bess. XXIV. Can. X.
40
znaczny hufiec podobnych dusz, lubo nikogo doń sił nie cignie; jereli
zaś tym, co si poświęcili na służbę Bożą. lub zwią.zali ślubem, nakazuje
wieść życie bezżenne i czyste, to czyni to przez wzglą.d na ich powo-
łanie, które sobie dobrowolnie obrali, i na powszechną. harmonię, która
tego wymaga, aby jedni oddawali się życiu czynnemu, inni bogomyśl-
nemu, jedni trosce o rodzinę, inni pieczy około społeczeństwa.
IV. Z istoty i głównych cech małżeństwa wypływają. trojakie
tegoż dobra, a zarazem trojakie małżonków obowią.zki i prawa: honum
proHs - honum /idei - honum Sacramenti, potomstwo, wiara, Sakra-
ment, będą.ce niejako wynagrodzeniem za przy krości, jakie stan mał-
żcński z sobą. niesie, Mianowicie przykrym jest upał pożą.dliwości, na
jaki się małżonkowie wystawi8;ią.; otóż pociechą. ich są. dzieci, które ro-
dzą. i wychowuj na służb Bożą. (ad divinum ohsequium) l). Przykrą.
jest ustawiczna troska małżonków, by się sobie wzajem podobać; otóż
osłodą. ich jest wierność obowil}zkowa, mocą. której jedno oddaje si dru-
giemu z miłości i przyrzeka nie sprzeniewierzyć się nigdy, ni odmawiać
posłuszeństwa. Przykrą. jest ta niewola dożywotnia, przykuwają.ca jedno
do drugiego; otóż siłą. ieh jest Sakrament. dają.cy obfite łaski do dźwi-
gania jarzma, z którego aż do śmierci wyprzą.dz się nie wolno.
XIII.
Rt'.żnt' I.ostacic nmłżt')'lsłwa.
. 13.
Rozróżni8;ią.: I. matrimonium legitimum; jestto małicń"two, jakie
niewicrni t. j. nieochrzczeni 1lIidzy sobą. wedle prawa przyrodzonego
zawieraj!}. Może ono być rozwią.zane wtenczas, jeżeli jedna strona na-
wraca się do religii katoiickiej, pod jakimi zaś warunkami, gdzieindzii
się wyłuszczy 2).
II. Matrimonium ratum zwało sil}, według zbioru praw kościel-
nych (Oorpus iuris) , małżmi."two ważnic zawarte między chrzcśl:'ianami,
l) Augt18t. L. XIV. De Oi"it. Dei.
V) W czasach Gracyana malrimonium legitilllum między chrze'cianami Imaczyło
tyle, co dziś publicum w przeciwieństwie do clande8tinum. Gracyan (iti diet. ad c. 1'1.
O. 28, quo 1) rozrółui,,: con,;"gium legitim"m et non rarum (u niewiem)'ch) rałum et non
le9itimum (małłeństwo u chrze'ciau, zawarte z pominil.lciem formy l,rzepisanej) i rat",,,.
et legitim"m. Por. Freisen l. c. str. 77 sq.
41
czyli m. sakramentalne 1). Innocenty nI powiada o takiem maHeństwie,
ze jest verum et ratum. Zwykle atoli tl} nazwą. oznacza się mał7.eilstwo
ehrżeśeiau, waine wprawdzie i sakramentalne, ale niedopl'łnione przcz
!!pMkowanie (copula carnali"s). .Jcżeli copula miała miejsce, tedy małżeń-
stwo zowie się:
nI. Matrimon-ium consummatum. Ponieważ dopiero per copulmn
staj!} się małżonkowie jednem ciałem, przeto m. 1"atum nie ma tej mocy
i dO"ikonałości, co m. consummatum; według SanclH'za przedstawia ono
tylko zjednoczenie Chrystusa z dusz/} zostającą. w łasce p08więcają.eej,
podczas gdy m. consummatum jest godłom poł1}czpnia Chrystusa z Ko-
ściołem, które to połą.czenie j(.st nierozcrwahH'lIl. Ztą.d m. ratum w dwóch
przypadkach może być rozwil}zane: 10 jezt.li papież najwyż:!zą. swoją.
powagI} z ważnych jednak powodów t!'tkowe rozrywa, 2° jdeli jedna
strona w zakonie aprobowanym składa śluby uroczyste (professio reli-
giosa) 2).
IV. Matrimonium verum jestto małżeństwo ważne, czyli zawarte
bez iadmd przeszkody kanonicznej.
V. Matrimonium putativum zowie się małżeństwo, zawarte wpra-
wdzie według formy przepisanej, ale z przeszkodl} unieważniąją.el}, o któ-
rej albo obie strony albo jedna przynajmnij nic nie wiedziały. Takie
małżeństwo jest nieważne, uchodzi jednak za ważne, dopóki nie zostanie
udowodnionem, że w istocie zachodzi przeszkoda. Konsekwentnie skutki
togo Z sI} te same, eo i małżeństwa ważnego 8); wymaga się tylko, aby
było zawarte w obliczu Kościoła (in {acie ecclesiae) , po ogłoszeniu za-
powiedzi, i aby przynajmniej jedna strona była w dobrej wierze. W ra-
zie wl}tpliwości domniemanie prawne każe przypuszczać bonam fidem.
Po odkryciu przeszkody winni nieważnie połączeni rozłl}czyć się i pro-
sić o dyspenzę, którl} bez trudnośei mogl} otrzymać, albo o ogłoszenie
małżeństwa za nicwazne, Jeżeliby tego nie uczynili, działaliby już mala
fide, a dzieci póżniej spłodzone byłyby uwa7ane za nieślubne ł).
VI. Matrimonium praesumptum, czyli małieilstwo oparte na do-
mniemaniu prawnem (praesumptio juris et d,. jure) , mogło się trafić
pr,r,cd ogłoszenicm soboru Trydcneki(.go, i to wtenczas, jczl'li d wie oso-
by po zawarciu ważnych zaręczyn dobrowolnie z sobl} spółkowały 1».
Przed soborem Trydenckim nie było formy przepisanej pod karą. mc-
I) Innocenty III in Csp. Quanta De dit1ortii8.
i) Por. 41-43.
') Dzieci uwa!ajl} 8i za lIlubne. Cap. 14. Qui filii B"nt le!Jitil1łi.
') Ibidem. 0) Cap. 15 i 30. De BpomalibllB et matr.
42
ważności, tak, że zezwolenie stron mogło być wyrażone w różny sposób,
i to bl}dż słowami, bl}dż znakami lub faktami, o wewnętrznym zamiarze
świadczl}eymi; otóż domniemanie prawne uważało spółkowanie dobro-
wolnl', zachodzl}ce po zaręczynach, jako zezwolenie de praesenti. Ponie-
waż to domnicmanie było podstawI} prawa, zawartego Cap, Is. qui 30
De sponsal. et mntr.; przeto nie można go było obalić wprost, ale tylko
ubocznie, dowodzl}c np., że ktoś z powodu zaszłej przeszkody kanoni-
cznej nie mógł n:.ffectu 'lIlaritali sp6łkować z zaręczoną. Po soborze Try-
denckim motri'lllonium p1'aesumptum nie może mieć miejsca, chyba tam,
gdzie dekret Tametsi nie obowil}znje, jak to wyraźnie orzekła św. Kon-
gr('gacya Concilii (lf) Lip. 1593): ."Sponsa,lia de fitturo per copulam
carnalem subsecutnm minime kodie tl'ansire in matrimonia".
VII. Matrimonium conscientiae jestto małżeństwo ważne wprawdzie,
ale zawarte sekretnie i mają.ce 'pozostać tajemnem, tak, że proboszcz
i dwaj świadkowie obowil}zani sI} do zachowania tajemnicy, aktu zaś
ślubu nie wpisuje się do zwykłych ksil}g metrykalnych. Mówi o niem
Benedykt XIV w piśmie Quaest. canon. Qu. 397, w dziele De synodo
dioec. L. XIII. C. 23. Nr. 12 i w konstytucyi Satis vobis z 17 List.
1741, zawierajl}eej odnośne przepisy.
'V cdług t£;jże konstytucyi: 10 wszystkie małżeństwa winny być
zawierane publicznie, po ogłoszeniu trzech zapowiedzi, i tylko w wyjl}t-
kowych okolicznościach może biskup pozwolić na małżeństwo sekretne.
Taka okoliczność zachodzi n. p. wtenczas, jeżeli mężczyzna i kobieta
żyjl} w nałożnictwie, tak jednak, że ich nikt o ten występek nie posl}dza.
2. Pierwej atoli winien iskup zbadać, czy osoby, pragnl}ce za-
wrzl'ć małżeństwo tajemne, sI} sui vel alieni juris, czy sI} zależne lub
niezależne, czy SI} stanu wolnego, czy nie sI} zwil}zane ślubami lub 'świę-
ceniami, czy nie chcl} oszukać rodziców, sprzeciwiajl}cych sit; zamierzo-
nemu zwil}zkowi.
3. Po dokonaniu śledztwa, jeżdi słuszne odkryj!} się powody, ma
Liskup upoważnić jednego z proboszczów tych parafij, do których strony
należ!}, ad assistendltm, a tylko w wy'jl}tkowych razach wydelegować ad
hoc innego kapłana, byleby się tenże odznaczał prawości!}, naukI} i roz-
tropności!} (. 6 Konst. Satis vobis).
4. Kapłan ten ma przedewszystkiem upomnieć nowożeńców, że
winni dzieci swC\.je, skoro takowe na świat przyjd!} , dać ochrzcić, a po-
tem świl}to1>liwie wychować, o urodzeniu zaś i ochrzczeniu tychże bi-
skupa bezzwłocznie uwiadomić ( 9).
fi. Śluh odbywa się w kościele lub w domn, przy drzwiach zam-
kniętych, wobec kapłana upoważnionego i dwóch zaufanych świadków,
:l dokument zawierajl}cy op dokonanego aktu, z wymienieniem miejsca,
43
czasu, nazwisk i stanu zaślubionych oraz nazwiHk świadków, winien
być przesłany biskupowi ( 10).
6. Biskup ma polecić komuś godnemu zaufania, aby dokument
ten słowo w słowo przepisał do księgi sekretnej, oprawnej, zamkniętej
i opieczętowanej, którl} przechować należy pilnie w kancelaryi biskupiej
i tylko wtenczas wyjl}ć można, jeieli potrzeba inne małżeństwo podobne
wpisać albo świadectwo z nij wydać. Tożsamo oryginalny dokument
winien być złożony w miejscu bezpiecznem i tajnem ( to).
7. Skoro z takiego matzeńitwa narodzi się dziecię, winni rodzice
postarać się, aby takowe zostało zaraz ochrzczone w kościele i wpisane
do metryk, ale bez wyrażenia nazwisk rodzicielskich. Krom tego obo-
wil}zkiem jest rodziców albo 'osobiście, albo listownie, albo przez osobę
zaufanI} donieść biskulJowi, że dziecię, w takiem miejscu i czasie uro-
dzone, ochrzczone i z zamilczeniem nazwisk rodziców lub z podaniem
fał:5zywyeh nazwisk zapisane, jest ich własnem i ślubnem dziecięciem;
poezem z rozkazu biskupa ten sarn, co wpisał akt ślubu, wpisuje także
akt urodzenia i chrztu, ale do księgi osobnej, która również pozostaje
tajemnI} i podobnie jak pierwsza winna być opieczętowanI}.
8. Gdyby rodzice tego obowiązku zaniedbali, lubo upomnieni po-
przednio przez kapłana upoważnionego, a biskup dowiedział się z pe-
wnościl}, że z małżeństwa tajonego urodziło się dziecię i z zamilcze-
niem nazwisk rodziców ochrzczone zostało; tedy po upływie trzydziestu
dni, liezl}e od urodzenia dziecięcia, winien ogłosić publicznie to małżeń-
stwo 1) ( 12).
9. Wypisy z ksil}g tajemnych (małżeństw i chrztów) majl} tę samI}
wagę i wiarogodność, co wypisy ze zwykłych ksil}g metrykalnych ( 14).
10. Biskup może użyć surowszych jeszcze środków, w celu za-
pobieżenia złemu, jakieby z podobnych małżeństw. wyniknąć mogło
( 15) 2).
W skutek tych obostrzeń małżeństwa cOTł8cientine, czyli tajcmnc,
SI} nader rzadkiem zjawiskiem, a w nowszych czasach stały się prawic
niemożliwemi. \V Austryi wzbrania ich prawo cywilne.
VIII. Matri'-inonium occultum nazywa Benedykt XIV i to małżeń-
stwo 3), które osoby, udajl}ce małżonków i za takich miane, a żyjl}ce
l) G i ra Id i i inni kanoniści sI} tego zdania, te mRUeńtwo za zezwoleniem bi-
skupa powinno być i wtenczas ogłoszone, jeteli sekretni małtonkowie tak jawnie z sobą
przestajl}, it tem zgorszenie daj,! innym, a mimo upomnień nie stają się ostrotniej-
szami.
') Feije De imp. et dip. matrlm. str. 22:l.
') Qllaest. can. et lIoar. QII. 397.
44
w nałożnictwie (qui 'in forma matl'imonii degunt) , wobec proboszcza
i dwóch świadków tajemnie zawierąjt. Nie ulega wątpliwości, 7.e takie
małżeństwo jeMt waznelll; wymaga się tylko, aby strony za pośredni-
ctwem proboszcza wyjednały sobie dyspenzę od wszystkich zapo-
wiedzi.
Według Instrukcyi dla sądów duchownych Cesarstwa
:lustryackiego co do spraw maHeńskich 113, "jeżeli osoby,
które się fałszywie za mał7.onków podąjl}, celem zawarcia mał7.eństwa,
drogI} zwycząjnl} postl}pić nie mogą, bez zrzl}dzenia sobie albo dzieciom
wielki(:j szkody: natenczas mogą albo same allto przez swego duszpa-
i:\terza wnieść sprawę przcd prezesa sl}ilu małżeńskiego, a prezes poczyni
albo zarzl}dzi dochodzenia, jakie do uniknienia jakil'gokolwiek naduży-
cia sI} potrzebne. Zwykle przybierze on do tego dwóch radców; gdyby
jednak szczegt'llne okoliczności wymagały nąjściśljszejszej tajemnicy,
może go biskup upoważnić, aby sam tq sprawę załatwił."
Po takieIn dochodzeniu, jeżeli innej przeszkody niema, daje biskup
dyspenzę od trzech zapowiedzi i pozwala na tajemne zawarcie ślubu 1).
Ponieważ w Austryi i prawo cywilne 7.l}da ogłoszenia zapowiedzi,
przeto strony winny przez swego duszpasterza udać się do biskupa,
biskup zaś uwiadamia o tj sprawie, alp z zatajenipm nazwiHk. prezy-
dymu krajowe, które na podstawie 87 księgi ustaw cywilnych uwal-
nia od wszy,;tkich zapowiedzi; poczcm strony w obecności duszpasterza
składąja przysięgę, 7.e im żadna przeszkoda do zawarcia mał7.eństwa
nie jest"wiadomą. Tak rozporzl}dził dekret kamery nadwornej
z 1 t Września lR20.
Chociaż ślub odhywa się tąjemnic, akt jednak cały wpisuje się
do księgi copulatol'um, ażeby był dowód prawny; tam też składają się
otrzymane dYi:\pensy.
no rzędu małżeństw tajnych zalicząjl} także, acz niesłusznie:
LX. lIfnfl'imonium ?,wl'!Janaticum inaczej 80licum lub ad manulII
.i1u8tl'am 'Zwane-; fi) j est;ł: naTżelistwo morganatyczne, aibo na lewą
rękq. )fa ono miejsce wtenczas, jeżeli mąż znakomitego (n. p. królew-
skiego Luh książęcego) rodu po śmierci pierwszej 7.ony podobnego po-
chodzenia, z której już ma potomstwo, pojmuje w małZeństwo kohietę
I) Jeteli strony udaj!} się do Penitencyaryi z pro'b!} o uwolnienie od zapowiedzi,
lIatencza8 Penitencyarya p8yła takowI} do probo8zcza bez klauzuli "lacera'i," i 1'0-
łeca wpio!nć akt do ksiąg cop,tla'OMtm, tak jedn:\k, "ut palam O1nllibUl '/Iequea' ''/Ino'e-
'cere". Gdyby krom tego zachodziła jaka prze8zkoda kan., winny 8trony p08taroo 8ię
" dyspenzę za pośrednictwem Rpowiednika. {Bened. XIV. 1. c.)
4.5
niższego stanu, ale pod tym warunkicm aby tak żona jak dzieci z mej
spodziewane nie mia.ty prawa do godności, tytu.tów, nazwiHka i majtku
ml}ża, a natomiast zudawalniały sil} działem, jaki im sam po ślubie wy-
znaczy. Nazwa "morganatyczne" pochodzi od niemieckiego słowa
M07'!}engabe, czyli od upominku danego w zaraniu, że tak powiemy,
małżeństwa. l\b.tz..ństwa takie zawicrali mianowicie kHizl}ta nit.mieecy,
zachowujc przytem formę trydl'nck, z tym wyjątkiem, że starano siC;
zwykle o dyspenzl} od zapowiedzi i unikano rozg.tosu. Dziś chyba w ro-
dzinach monarchów takowe sil} spotyka.
W Austryi podobne małżeństwa wyklucza {} 02 ksil}gi
usta w cywil nych.
X. Matrimonium m extremis, albo in articulo mortis, j{'stto mał-
żeństwo zawarte między osobami, z których jedna znajdlje sil} na łożu
śmiertelnem. Tylko dla ważnych powodów pozwala Kościół na podobnc
zwią.zki, taki zaś powód zachodzi wtenczas, jeżeli dwie osoby żyły
w nieprawym zwil}zku i pragną. poł!}czyć sil} śluhem małżeńskim, jużto
by uspokoić sumienie i naprawić zgorszenie, jużto by przywrócić cześć
osobie zniesławionej, a dzieciom zapewnić należne prawa, który('h pod-
staw!} jest ślubne pochodzenie. Na podobne wypadki upoważniaj!} bi-
skupi w każdym okrl}gu jednego lub wil}eej kapłanów do udzielania
dyspenzy od wszystkich trzech zapowiedzi; lecz w takim razie winni
narzeczeni, przed oświadczeniem swego zezwolenia wobec proboszcza
i dwóch świadków, złożyć przysięgI}, że nie wiedz!} o żadnąj przeszko-
dzie, któraby mog.ta unieważnić ich ma.tżeństwo. Tak przepisuje InHtru-
kcya dla s!}dów duch. małż. w cesarstwie austr. {} 8fi.
\V Austryi na mocy u s t a w y z d II i a 4 L i p, lH72 w.tadza po-
lityczna powiatowa uwalnia w takim razie in toro civili od wszystkich
zapowiedzi; jednakże oblubieńcy przysięgą stwierdzić powinni, że im
dna przeszkoda do zawarcia małżeństwa nie jest wiadomI}.
XI. Matrimoni,'um per procuratorem, jestto ma.t7eństwo, przy któ-
rego zawarciu strony zezwolenie swoje wyrażjl} przez umocowanego
ad hoc zastępcI}. Bodzie o niem rzecz poniżej ({} 75, III).
XII. Matrimonium mixt'um, czyli mieszane, jestto zwil}zck mił:dzy
dwoma osobami, z których jedna nah'ży do Kościoła katolickicgo, druga
do wyznania akatolickiego. lotem małżeństwie będzie mowa gdzie-
indziej ({} Hl).
XHI. Matrimonium clandestinum zwało sil} przed soborem Try-
d..nckim um.tŻ('ilstwo nicpohłogn:!ła\\ inne pl'Zl'Z kapłana, ezyli zawarte
46
pok=}tnie, po soborze zaś ma-ł2eństwo zawarte nie według formy przezeń
przepisanej, a więc nie wobec właściwego proboszcza i dwóch świad-
ków. Tego rodzaju zwizek jest nieważny tam, gdzie rzeczony dekret
trydencki obowil}zuje.
XIV. Matrimonium civile, czyli maUeóstwo cywilne, jest już
nam znanc.
XV. Sponsalia de praescnti jestto rzeczywiste małżeństwo, w prze-
ciwstawicniu do sponsalia de jut'uro, czyli do zaręczyn. Ponieważ zarę'
czyny poprzedzają. małżeństwo i ważne za sobą. pocigają. skutki, przeto
słuszna, byśmy im obszerniejszą. poświęcili wzmiankę.
.-...
ROZDZIAŁ II.
o zaręczynach.
y
I.
Określenie zurł:(zyn. Jnkie osoby mogą wnżnc zuwrzeć
zurt;czyny.
. 14.
Sponsala (od spondere), zaręczyny, jestto umowa obopólna, mocą.
której mężczyzna i kobieta przyrzekają zaślubić się z sobą w przy-
szłości l). Umowa ta odnosi się zatem do małżeństwa przyszłego (ząd
nazwa sponsalia de futuro) i jest nietylko obut!tronnem wyjawieniem
ehęci pobrania się, ale także zobowiązaniem się do zawarcia małżeństwa.
Znaną. była ta umowa już w świecie przedchrześciańskim, miano-
wicic u Zydów, Grcków i Rzymian. Zawierali ją zwykle rodzice imie-
niem swych dzieci, a łl}czyły się z nią ppwne ceremonie, bą.dź religijne,
bądź cywilne; tak n. p. spostrzegamy przy tym akcie błogosławieństwo
kapłańskie (u Rzymian kapłana Cerery) , spisanie kontraktu, wręczenie
podarunków, pierścienia, zadatków (arrha) i tak zwanych tabulae nup-
tiales, wreszcie podanie sobie prawicy i pocałunek. Później wyrobiło się
u Rzymian (mianowicie po wydaniu prawa Lex Julia et Papia F"ppaea)
to przekonanie, że ."sufficit nudus consensus ad constituenda sp01l8alia" 2).
') Najłepez,! delinicy'} podaje inetrukcya eicbBtadzka z r. 18ó4: "Spomalia .un'
promiuio jtauri mamm<mii t7era, t701untaria, tUliberala et mutua, ńg,w .ełuibili expreua,
inler per.oncu determi1.alcu et de jure ad con'ra"endum habilu".
2) Fr. 4. de .l'omal. (23, 1.).
48
Jako akt przygotowawczy podlegaj/} zaręczyny władzy Kościoła,
i słusznie Ilius VI potępił w konstytucyi Auetorem {idei z 28 Sierpnia
1794 błędne zdanie synodu w Pistoi, ze zaręczyny SI} aktem wyłl}cznie
cywilnym i całkowicie do sfry Pl'awodawstwa świeckiego nalez/} ("spon-
salia proprie dieta aetum mere eivilem eontinere... eademque eivilium le-
gum praeseripto omnino subjaeere" Prop, L VII) j a Pius IX kazał na-
piętnować w Sylłabu:>ie nal'\tI;>pujl}cl} propozycyę: "Sprawy małZeńskie
i zaręczyny z natury sej nalezl} do sl}dów cywilnych". (Cau.sae matri-
moniales et spoń8alia suapte natura ad im'um eivile pertinent. Prop.
LXXIV).
Kościół nie wymaga koniecznie, aby ka?de małżeństwo poprze-
dziły zaręczyny, lecz z drugiej strony od dawnych czas!Jw poleca ta-
kowe, pragn/}c, aby narzeczeni z większym rozmysłem i wypróbowanI}
miłości/} wstępowali w stan małzeński, by się pilniej gotowali do przy-
j!;'cia ła..k Sakramentu i by łacniej można było odkryć przeszkody.
W tej też myśli prawo kościelne podaje różne przepisy, tyczl}ce się za-
ręczyn, i określa warunki waznego tychże zawarcia.
vVartmki te s/} następuj/}ce:
Przedewszystkiem osoby, chcl}ce zawrzeć zaręczyny, winny hyć
uzdolnione do zawarcia ważnego i godziwego małZeństwa, gdyż .,inlta-
biles ad rnatrhnonium sunt inhabiles ad sponsalz'a" ,
Mianowicie, 10 z powodu ogólnej niezdolności do działań prawnych
nie mogl} zawrzeć ważnych zaręczyn:
a) Chorzy na umyśle, czyli obł/}kani i idioci (Cap. 14 De sponsal.).
Zaręczyny, zawarte przez obłą.kanycL w chwili odzyskania przytomności
(lueidum intervallum), sI} wprawdzie wazne, ale nie sI} pozwolone (illi-
ita); w razie zuś wl}tpliwości przypuszcza się, że stan obłl}kania trwa
bez przerwy (" in iuriosis iw'or praesumitur semper durare" ). 'V aine są.
również zaręczyny fiksatów, wyjl}wszy, jeżeli ich jixa idea odnosi się
właśnie do zarl;'czyn.
h) Pijani i zostjl}cy pod wpływem jakiejś gwałtownej namiętno-
ści nie mogl} zawrzeć ważnych zaręczyn, jeżeli pijaństwo lub namiętność
pozbawiła ich używania rozumu.
c) Głusi: niemi i ślepi zarazcm nie mogl} zawrzeć zaręczyn, nic
mog!} Lowiein poj!}Ć ich znaczenia, ani też wyrazić SWf>go zezwolenia.
W,\jl}tek ;achodzi w tym razie, jeżeli ktoś póżniej popadł w to po-
trójne kalectwo, i zdoła w jakiś sposób, n. p. pismem, ohjawić SW!}
wolę, albo jcżeli w stosownym instytucie otrzymał odpowiednie wy-
kształcenie.
d) Dzieci, nie majl}ce siedmiu lat skończonych, nic mogą. ważnie
zaWl'zeć zart;l'zyn, gdyż według zdania powszed1l1ego septe/mium eOlll-
49
pletum jest l-'0r:.h w której przychodzi używanie rozullIu i ); przynajmmeJ
jest przypuszczenie, które atoli nie wyklucza przeciwnego dowodu, ze
zaręczyny, ante septennium zawarte, s nieważne. Czy moZe TJmalitia
supplere uetatem", to jest, czy w razie, jeżeli niedorostek, nie mąjl}cy
lat siedmiu, rozumie znaczenie małżeństwa, mmie się waznic zaręczyć,
rMnc RI} zdania teologów. Doktor anielski (In 4 dist. 27. quaest. 2 art. 2).,
a za nim Sanchez, Fagnanus, św. Alfons Liguori, Giraldi i inni
st(lz, ze moze, żądają tylko, by in toro extm'no udowodnion:, została
malitia:. Natomiast , gdyby jedna strona, mimo siedmiu lat wieku, nie
miała jeszcze nalezytego uzywania rozumu, zaręczyny byłyby nicwazne.
Osoba niedojl'.lała (impubes) , majl}ca wprawdzie lat siedm, ale nie
mąjąca lat dojrzałości, czyli 14 lat skończonych, jeżeli to jest chłopiec,
a 12 skoilCzonych, jeżeli to jest dziewczyna, może ważne zawrzeć zarę-
czyny, bdż przez się, bądź przez swoich rodziców; lecz w takim razie
zerwać takowych nie może, dopóki nie dojdzie do lat dojrzałości. Po
osiągnięciu tego wieku wolno jej bez żadnej przyczyny i choćby wbrew
woli drugiej strony odstą.pić 2). a tempus utile do zerwania jest, według
zdania kanonistów, triduum post pubertatf'm, to jest, pierwsze trzy dni po
ukończeniu lat 14 lub 12, chyba, ze ważne powody przemawiają za
przedłużeniem tego terminu. 'V szelako z zaręczyn 'impuberum wynika prze-
szkoda publicae lwnestatis, Jezeli osoba niedojrzała z dqjrzałą zawarła
zaręczyny, tedy pierwsza, doszedłszy do lat dojrzałości, moze zerwać
takowe, druga zaś tylko za wyrażnem lub milczącem zezwoleniem pierw-
szj. Pl'zywili ten przysługuje tylko osobom niedojrzałym, a zadaniem
jego jest z jednej strony zapobiedz chwiejności zwykłej w wieku mło-
dym, z drugiej zawarować całkowitą wolność przy zawieraniu mał-
7eilstw.
Jeżeli zaręczyny osób nieletnich zostały umocnione przysięgą, tedy
według zdania Sancheza i innych, powołujących się na Cap. Ex litteris
10 De sponsalibus, nie mog być zerwane po dojściu do dojrzałości.
Przł'ciwnie utrzymuje św. Alfons Lig 3), dowodząc, ze Alek'iander III
w przytoczonym reskrypcie mówi »de proxł'mis pubertati"; atoli zdanie
pierwsze jest prawdopodobniejszem, Z tern wszystkiem zaręczyny impu-
berum. aczby umocnione przysięgą, mog być zerwane, jeżeli obie strony,
doszedłszy do lat dojrzałości, na to sit; zgadzają, albo jeżeli jedna z nich'
ma słuszną do odstąpienia przyczynę.
I) Cap. Litterm 4, I>e duponJ1a1. impuberum i -Cap. uu. Si infa,,'u De dup,
inopub. in VI.
") Cap. /Je illil 7 i Cap. A nobil R De desl" impub.
3) HonUJ apo.'. tr. 18 n. 14.
Prawo moli"iskle kat.
4
50
Jeżeli po zaręezynach osóL niedojrzałych nast::piła co pula carnalis,
tedy na podstawie prawa przed trydenckiego 1) zaręczyny stawały się
małżenstwem; w takim bowiem razie malitia supplebat aetatem, to jest
usuwała przeszkodę impubertatis, a copula carnalis uwaiana była jako
zezwolenie de praesenti, Po soborze Trydenckim, gdzie dekret tegoż Ta-
metsi został wprowadzony, stało sit; to niemożebncll1, a stronie nicdoj-
rzałej wolno nawet post copulam zerwać zar\?czyny, skoro tylko dojdzie
do lat dojrzałości,
Jeżeli wreszcie osoby niedojrzałe zawarły z sobl} małZenstwo, i to
według formy trydenckiej, zwil}zek ten uchodzi jcdynie jako zaręczyny,
które zatem post pubertatem zerwać wolno 2}. Czy zaś małZenstwo nie-
jawne (clandestinum) niedojrzałych tam, gdzie forma trydencka oLowil}-
zuje, ma moc zaręczyn, podzielone sI} zdania Doktorów. Prawdopodo-
bniejszl} wydaje mi się sententia affirmativa, gdyż przytoczona przez Pa-
nimollusa (decis 123, adnot. II, num. 12) rezolucya św. Kongregacyi
Concilii (in una Viterbiensi z Lipca 1587) wyraźnie wskazuje, że sobór
Trydencki starego prawa pod tym względem nie zmienił 3).
2. Z powodu zachodzl}cej przeszkody nie llIogl} zawrzeć ważnych
zaręczyn ci wszyscy, którym przeszkoda kanoniczna, czy rozrywaj::ca
czy tamujl}ca, wzbrania zawarcia ważnego lub godziwego malZenstwa.
Jeżeli przeszkoda z upływem czasu znika, n. p. tempU8 clausum,
votum castitatis temporaneum,.natenczas zaręczyny sI} ważne, byleby tylko
przyrzeczenie odnosiło się do tego czasu, w którym już przeszkody nie
będzie ("modo per appositioMm conditionis promissio purgetuT a vitiolJ.).
Jeżeli przeszkoda nie da się usunl}ć, jako pochodzl}ca z prawa
przyrodzonego lub Boskiego (n. p. impedimentum impotentiae lub liga-
minis) , zaręczyny SI} nieważne.
Jeżeli przeszkoda dałaby się usunl}ć za dyspenzl} papiezkl}, ale
z trudności!} tylko, gdyż papież w podobnym razie nader rzadko dy-
spenzuje (n. p. impedimentum o'rdinis lub voti solemm's); albo też, jeżeli
niemR słusznej przyczyny kanonicznej do dania dyspenzy: zaręczyny
8!} nieważne.
Jeżeli przeszkoda dałaby się USUllI}Ć, gdyż i papież zwykł w ta-
kim razie dyspenzować i są. przyczyny kanoniczne, atoli strony zawie-
raJ!} zaręczyny bezwarunkowe: natenczas zaręczyny SI} nieważne.
l) Cap. 6, 9. 14. De dupom. impub.
aj Cap. un. De duponaat, inłpub. in VI i rezolucya św. KOlIgr, Concilii in una
Viterbienai z Lipca 157.
.i) Cfr. Fil de .A,.gelu Praelect. Jur. Ca'ł. III, 8tr. 83.
51
Jeżeliby w ostatnim wypadku I!trony zawarły zaręczyny pod wa-
runkiem wyraźnym lub milczl}cym, si pontifex dispensaverit: natenczas
według zdania wielu teologów i kanonistów (św. Tomal!za z Akw., San-
cheza J św. Alfonsa Lig., Scavini'cgo, Reiffenstucla, Fil. de Angelis i t, d.),
umowa ta ma moc warunkowych zaręczyn; a chociaz z nich . nie wy-
nika przeszkoda publicae honestatis I jak długo warunek nie został zisz-
czony, to jednak strony obowil}zane są prosić o dyspenzę i czekać na
wyrok papiczki. Po otrzymaniu dyspenzy zar«iczyny stają się bezwzglę-
dnie wazncmi i nie potrzeba ponawiać przyrzeczenia, byleby takowe nie
zostało odwołanc. Gdyby jedna ze stron tak zaręczonych przed otrzy-
maniCIn dyspenzy inne zawarła zaręczyny, natenczas według zdania przy-
toczonych teologów te drugie zaręczyny byłyby nieważne, ,,{idea enim data
servanda est" (8w. Alf. Lig. Hom. ap. tr. 1R n, 1 H). Zdanie to opiera
się na zasadzie: actus factus tempore inhahili, re/atus ad tempus 'while,
valet pro illo.
Ntomiast niektórzy kanoniści sądzą 1) J że zaręczyny w takim na-
wet razie sI} bezwzgkdnie nieważne , gdyż zachodząca przeszkoda nie-
zdolnym czyni nietylko ad contrań-endum ale także ad promittendum;
ztąd każda ze stron może przed otrzymaniem dyspenzy zawrzeć ważnie
inne zaręczyny, pierwsza bowiem umowa do niczego nie obowiązywała
jedno do podania profiby o dyspenzę; po otrzymaniu zaś tejże należy
ponowić przyrzeczenie. VIa poparcia swego zdania powołują się na de-
cyzye Roty rzymskiej (Dec. 107. part. 8. Recent) tndzież na wyroki
św. Kongregacyi ('oncilii 'n causa Brugnatensi Rponsalium z 2/j Stycz.
1709, Januensi z ] 2 Grud, 1733, Melevitana spons. 22 Lut. 1H62 i Be-
neventana spons. 27 Czer. 186B,
Sprawa Januensis tak się miała:
18 Lipca 1733 -Juliusz Pallavicini i Aniela Marya Zoaglia, spokrc-
wnieni z sobą w czwartym stopniu, zawarli zaręczyny, a dwa dni pó-
źniej umocnili takowe przysięgą. i w akcie spisanym dodali klauzulę, że
się postanją. o dy:openzę, Zapewne Aniela tych zwią.zków wielce pra-
gnęła, bo jf'szcze przed zawar('iem zaręczyn, a bez wiedzy Pallavicinie-
go, postarała się w Rzymie o dyspl'nzę, kMra już 1 fi Lipca podpisaną
została. Nim atoli takowa nadeszła. zawarł Pallavieini 2/j Lipca t. r.
inne zaręczyny z [aryą Ter. Gropalla i zażą.dał od kuryi arcybiskupiej
pozwolenia do zaślubienia tj7.c. Natomia"t Aniela wystą.piła ze skargI}-
o nieprawne zerwanie pierwszych zan;czyn, aby zaś dowieść ich wa7.no-
ści, powołała się na to, że dyspenza papiezka już 11) Lipca, wydana zo-
') Z dl\wniejszych n. p. Bl\rboS8, De Luca, De Nicotlis, Giratdi, z nowszych Be-
rardi, Schulte, Kutschker, Vering.
4.
52
stała, ze zatem zaręczynom, zawartym 1R Lipca, nic nie stało na za-
wadzie. Zaprzeczył temu Pallavicini, wykazujl}c, 7C rcskrypt papiczki
poleca delegatowi po zbadaniu rzeczy cxekwować dyspcnzę; skoro to je-
dnak nie nastl}piło, przeto przeszkoda nie zotała jeszcze' zniesiona. Spra-
wa ta wytoczyła sif,J wreszcie przed BW. Kongregacyę Concilii, która
dnia 12.Grud. 1733 na pytanie: an sponsalia intm' Angelam J{ariam
Zoagliam et Juli1tm Pallavicinu-m inita sustineantur, odpowiedziała: Ne-
gative et a-mpbi19, to jest, uznała zaręczyny pierwsze za nieważne i nie
pozwoliła sporu tego ponawiać 1).
Pierwsze zdanie ma racyonalnl} podstawę, warunek bowicm: s£ pn-
pa d£spensaverit, jest w tych okolicznościach (t. j. si imped£mentum est
dl:pensnhile et sunt causae sltffic£entes) uczciwy i mozpbny, a więc nlOie
być dołl}czony do zaręczyn, które po otrzymaniu dyspenzy, bez pono-
wnegoprzyrzeczenia, stąjl} się bezwzględnie wazncmi,
Z tern wszystkiem radzę w praktyce trzymać się litery powyz-
szych rezolucyj, pomimo, że je autorowie rozmaicie tłumaczl}, i nie do
puszczać do zawarcia zaręczyn pod warunkiem: si papa dispensaverit,
a zawartl} w ten sposób umowę uważać nie za zaręczyny, ale za zobo-
wil}zanie się do starania o dyspenzę 2).
u wag a. Według wyłuszczonych zasad niewazne sI} zaręczyny,
jeżeli jedna strona przed ich zawarciem zrobiła ślub non nuhendi, in-
grediendi rel(f}ionem lub perpetltae cnstitatis. Gdyby atoli ktoś zwil}zany
podobnym ślubem pozbawił dziewczynę panieństwa, s1th promissione 1/Ia-
trimonii vera vel ficta, natenczas byłby obowil}zany prosić o dys}1enzę
i dotrzymać obietnicy; a jeieliby nie mógł wyjednać sobie dyspenzy,
winienby przynajmniej wynagrodzić krzywdę uwiedzionej wyrzl}dzonl}.
Przypuszcza się jednak w takim razie, że dziewczyna nie wiedziała
wcale o złozeniu ślubu; inaczej bowiem sama pozbawiłaby sif,J swego
prawa.
Nieważne SI} zaręczyny między osob ochrzczonl} i nieochrzczon,
gdyż z powodu przeszkody cultus disparitatis zwil}zek małżeński między
temi osobami byłby niewazny.
Nieważne s zaręczyny między osobl} katolickI} i akatolickI}, w ra-
zie, gdyby strony nic chciały dopełnić przepisanych przez Kościół wa-
') Kutschker Dali Eherech' der kalit. Kirclte. T, II. str. 32.
") Lehmkuhl Theologia moralu P. II. L. l. Tr VIII. De malr. Becł. 1. twier-
dzi, ie z takiej umowy wynika. obowiązek starnnia się o dyspenzł} i e dopiero przyję-
cie dJ8penz., ktbre jest odnU\vieniem obietnicy, czyni zaręczyny wnellli
63
runków i prosIc o dyspenzę 1); nikt bowiem nie moze obiecywać rzeczy
pod grzel'hem wzbronionej, Gdyby atoli po podobnych zaręczynach za-
szła de-{loratio virgims sub .fide et promissione matrimoni1', uwodziciel
byłby obowizany dotrzymać obietnicy. Po przyjęciu warunków i otrzy-
maniu dyspem:y, zaręczyny s wazne i godziwe. Nieważne wreszcie i grze-
szne są zaręczyny między osob węzłcm małżeńskim zwizan i woln.
Już wyżj (. 10 str, 36) się rzekło, e według wyroku BW. Kon-
gregacyi Coneili£ z 1iJ Marca 1879, potwierdzonego przcz Leona XIII
17 Marca 1879, akt zwany małżeństwem cywilnem nie może być uwa-
żany ani jako maHeństwo ani jako zaręczyny.
II.
Jukie winno być przyrzeczenie przy zaręczynacb.
. 15.
Przyrzeczenie (promissio sponsaHtia) wmno być: 10 prawdziwe, to
jest , płynce z postanowienia woli (ex animo) i połczone z zamiarcm
dotrzymania słowa, Przyrzeczenie udane lub żartobliwe, to jest, dane
absque animo contrahendi, albo cum animo contrahend1', sed non cum ani-
mo se obHgandi, nie ma mocy zaręczyn in [oro interno; atoli przyrze-
kajcy w ten sposób grzeszy cięzko przeciw sprawiedliwości i obowi-
zany jest do naprawienia krzywdy, jeżeli jaka ztd wyniknęła. Nato-
miast in [o-ro externo, gdzie verba valent sicut nummi" , przypuszcza się
na podstawie domniemania prawnego (praesumptio juris) , że przyrzecze-
nie było prawdziwe, dopóki ficte promittens świadkami albo przysięg
(juramentum delatum) nie udowodni, że był to tylko żart lub udawanie 2).
Dla wyjaśnienia przytaczamy nastf:pujc 8praw. ,która toczyła się
w św, Kongregacyi Concilii (Causa Bisanie'T/81S z 27 Lut. 1836). .
Niejaki Anioł Confone, wszedłszy w nocy i tó sił do mieszkania
Anny Ferraco, zaledwie 14 lat majl}cej, dopuścił się haniebnego gwałtu
(terrore perterritam aeque ae obsistentem vi eompressit). By pocieszyć nie-
szczęśliw, przyrzekł jej pod przysięg, że się z ni ożeni, a tę obie-
tnicę, przez ni przy.ięt, póżniej po kilkakroć, nawet przy świadkach,
ponowił. Atoli po upływie pięciu lat od ont>j nocy zerwał z Ann Fer-
l) Niektórzy teologowie twierdzI}, te tam, gdzie katolicy mieszkają pomieszani
i w zgodzie z akatołikami, zarllczyny osób ró:!:nych wyznań SI} wa!ne, (Bened. XIV.
Qua/J$t. ean. quo 46!:J).
2) Cap. Tua n06 26. De 6pomal, et matr.
54
raco, głównie w skutf'k oporu swego ojca, i do innj się zwrócił. Tcdy
Anna I.mr.wała go przed trybunał wikaryusza generaln!'go, który pod
dniem 1 Maja 1HH2 wydał wyrok t£;i treści, ze Anioł Contune ohowi.-
zany jcst PC!i1}ć Annę Fcrraco za mał70nkQ i ze wszelkie inne przczeil
zamierzone zaręczyny byłyby nipwazne. Poniewaz jednak .January, ojciec
08kal'zoncgo, odwołał "ię do Ojca św., przeto sprawa eała IJl'zpszła do
KongreglCyi S. Ooncilii. Obic strony wystą.piły w SWqjl:j oLl'Onie. Con-
time nie wypierał się gwałtu popełnionł-'go, dowodził jednak, ze zarę-
czyny z Ann nie hyły ważne, jako dokonane w chwili namiętności,
a Pl,zynajrnnif;j ze mu wolno oJ nich odstpić z poworlu opom rodziny;
natomiast okazał się skorym (lo wypłacenia po,mgu uwieazion£;j, I'0wo-
łqic się na Gnp. Si sedurexit. De tldult., który kaze "nut nubere aut
dotare"'. Anna zaś stwierdziła świadkami, do których nie slIIni j£;j kre-
wni lub powinowaci nalezeli, że z:m;ezyny zO:'ltały rzeczywiście zawarte
i przysięgą. umocnione, ze takowe nie hyły udanc, ze Contime nic ma
żadnego powodu do ich zerwania, ze prawo w takim w,vp:ulkn każe do-
trzymać obietnicy, ze wre;;zcie "ama Kongr'gacya Goncilii w podobnych
wypadkach (in J?aventina 1737) nie inaczPj rozstrzygnęła.
Po zbadaniu sprawy na pytanie: 1) an constet de spoltsnlibus in-
tp,r Angelum Gonfone et Annam Ferraco in cnsu; et qltntenus nffirmati-ve,
2) an Gonfonius cogendltS sit ad matrimonillm cum ea ine'llndum vel
potius assignnta {'idem dote pos.'1it a contractis sponsalibus recedere in
casu? odpowiedziała św. Kongregacya (27 Lutego 183() ad 1) Atfir-
mative. Ad 2) Atfirmative ad primam parte-m, juxta sententiam Vicarii
geneTalis : negative ad secundam J),
Gdyby ktoś udam} obietnicą. małżeństwa skłonił pannę lub uczci-
wą. wdowt: ad fornicationem, byłby ohowią.zany w sumieniu poją.ć ją. za
zont:, gdyż krzywda taka w inny sposób stosownie wynagrodzoną. być
nie moze 2). Tak rozstrzygnęła św. Kongregacya Goncilii in Lyciensi
1R Grud. 172R i 12 l\Iar. 1729. Atoli obowią.zek ten ustaje: a) si vir
notabiNter conditione excedit, b) si femina ex verh1"s et aliis conjecturis
tacile poterat animum promittentis nosse, c) si ex matrimonio scandalnm
magnum vel malus exitus justo timetur, d) si temina decipit vh'1tm fin-
gendo, se esse virgin"em, e) si temina deJlorata postea cum aNo fornica-
tl/r, f) si mulier rem;Uit deJloratori obligationem se ducrndi, g) si matri-
monium non potest contra hi a viro sine. familiae dedecore 2).
Jeżeli ktoś pozbawił dziewczynt: panieństwa sine promissione ma.
trimonii albo cwn vaga promissione, obowil}zany jest albo ją. pojl}ć albo
wyposazyć. Tyczy się to trybunałn pokuty; sl}d bowiem mał7.pński bada
I) Czyt. Kutchker DaIJ EhBf'ech' T. II, str. 7.
2) Św. Alf. Lig.. Homo ap. tr. 18. n. 1.
I)[)
jl'dynic, czy zaręczyny sI} ważne czy nic, a w razie uznania nieważno-
ści tychże obowil}zek naprawienia krzywdy zostawia sumieniu i decyzyi
sl}du świeckiego 1).
H, Przyrzeczenie winno być uczynionc z rozwagI} 2) i dobrowolnie,
czyli l'rzyrzckajl}cy winien wicdzicć, co czyni, i mieć zamiar zobowil}-
zania si, a krom tego być pod tym względem całkowicie wolnym, to
jest, dalelim od przymusu i pomyłki. Jeżeli przymus lub postrach jest
taki, że unieważnia małżeństwo, (metus gravis, i'lijustus, incussU8 a causa
libera et extri'ltSeca), zaręczyny 10\1} ex se niewazne, choćby były stwier-
dzo\ll' przysięgI} 3). Podobnie według Sancheza (De matr. lih. 7, disp.
Hl) i innych, nieważne sI} zarczyny między porywajl}cym (raptor)
i porwanI}, jak długo porwana jl'st w mocy poryw3;jl}cego. Jeżeli przy-
mus jest lekki (metus levis), zaręczyny SI} wprawdzie ważne, atoli na
żl}danie strony, na którl} postrachl'm działano, mogl} być przez sl}d mał-
zeńRki unieważnione. (Instr. aUlo\tr. {} 1 H).
Co do pomyłki, jeżeli takowa jelit tej natnry, że unieważnia mał-
?I'ństwo, jakoto error in pe1'sonn, ('rror circa qualitatem in personam
redundans, error circa conditiollcm servilem, tedy a f01.tiori i zaręczyny
sI} niewazne. Pomyłka co do samych przymiotów (n. p. urody, mjl}tku,
moralności itp.) nie unieważnia wprawdzie zaręczyn, aczby była pobud-
kI} do ich zawarcia; atoli strona oszukana ma wtenczas prawo do od-
st!}l'ienia, a przynajmniej może żl}dać, ahy sl}d małżeński ogłosił, że za-
ręczyny w tym razie mogą być zerwane ł).
III. Przyrzeczenie winno być obopólne, to jest, jedna strona winna
przyrzec, druga zaś tę obietnicę l'rzyjl}ć i wzajem to samo przecać.
'V prawdzie według zdania Doktorów in accpptatione solet esse implicita
reproytissio; samo atoli przyjęcie obietnicy milczeniem nie wystarcza,
jeżeli niema innych znaków. Wymaga się krom tego, aby jedna i druga
strona dała swe przyrzeczenie w tymże samym czasie li), iżby ztl}d wy-
I) W Austryi 1328 Księgi Ustaw. cyw. stĄnowi: "Kto uwibdłszy niewia-
Bt. dzieci z nil} spłodził, ten zapłacić powinien koszta purod'1:enia i połogu, tndziet do-
pełnić wszystkich innych obowil}zków ojca w Roz. In w części pierws!l:ej wyrdonych.
W ktbrych przypadkach uwiedzenie ma być jako zbrodnia lub ciękie policyjne prze-
stl}pstwo karanem, stanowi ustawa karna." (. 166, 167).
'J ,Według zdania teologów: ea ,altem deliberatione, quae IUfficit ad comtituen-
dum peccatum mortale.
') Cap, .& litteri8 De dupom. im pub.
') Pomyłka w rzeczach małej wagi nie ma adnego wpływu na wdno'ć Z&1'ł}-
czyn. (Por. wyrok S. C. C. in Tarem!1Ia z 3 PaMz. 1705.
) Non requiritur ta71l!rn c01ltinuitlU phy.ica inter utramque promillionem J .ed
,ufficit moraliI (Sanchez De matr. l. 1, dilp. ó).
ho
nikn«:ła wznjcmna umowa; gdyby bowiem np. .Tan przyrzekł Annie, 7e
sit: z nil} użeni, Alina zaś nic w tej chwili nic odpowiedziała i dopiero
po kilku dniach takI} samI} dała obietnic(} Janowi: zaręczyny nie hyłyby
zawarte, gdyż tu promissio nic schodzi się cum repromissione; chyba :le
,Tan zobowil}zał się czekae na odpowiedź Anny i tymczasem nie zmie-
nił swego p08tanowienia 1). Przyrzcczf'nie uczynione przpz jedlII} stronę,
a przez drugI} nie odwzajemnione , wil}2e tylko t!tronę przYl'zekajcl},
ale nie sub fide spof/salitia. Może atoli druga strona przyjęcie obietnicy
danej i wzajemne przyrzeezłmic wyrazie per jacta concludentia, co mia-
nowicie wtt'nczas ma miejsce, jeżeli uczciwa dziewczyna, ufajl}c przy-
rzeczeniu mf.'żczyzny, odd!1jc Hi" mu na gl'ze<:h i t.raei panieństwo.
Taki właśnie wyrok wydału H. C. C. 17 Grudnia 1 RH1 w nast«:-
pujl}cej sprawie. Ni£;jaki Kozma, porzuciwszy Tore:!«:, z ktltrl} miał sto-
Runek wcale nieplatoniczny, chciał poślubie Grac,n. Teresa wniosła do
prohoRzcza, a nast«:pnie do ordynaryatu hiskupiego skarg«: przeciw za-
mierzonemu związkowi, dowo«lząc, :le mil;'dzy nil} a Kozml} zawarte zo-
Htały zarf.'C'zyny. Ordynaryat orzekł, że nie było tu zar(:czyn dla braku
obopólnego przyrzeczenia, czyli r('promisyi ze strony Tpresy. Atoli sl}d
metropolitalny, do ktltrego ona zaapdowała, rozstrzygnął na jej korzyść,
który to wyrok zatwierdziła św. Kongregacya Concilłi, na tcj mianowi-
cie podstawie, 7.e zezwoli'nie na ntrat«: panif'listwa, dane przez uczci w:}
pierw dzif'wczynę, naleiy uważać za wzajemne pryrzeczenie 2).
LV. Przyrzeczenie winno bye wyjawione na zł'wnątrz, i to za po-
moc/} czy słów, czy pisma, czy znaków i czynności, które same przez
si«: albo też przez wzgląd na mijscowe zwycz!1je i towarzyszl}ce oko-
liczności zamiar obu stron wyra7ają; zC'zwolf'nie bowiem li tylko we-
wm:trzne nif' wystarcza do zawarcia obopMnj umowy. łowa winny
być jnsne, to jt'st, majl,!- zawierae nie dwuznacznI} obit'tnicę zaślubienia
dł'Ugi£;j strony; słowa ciemne, niedorzel'zne, żartobliwe i w szale na-
miętności wyrzeczone (n. p. zapewnienia miłości i wiernośei dozgonnt:j)
nil' wehorlzl} wcale w rachubę. A więc niema zaręc"'n, jeżeli ktoś
mówi: Przenoszę cię nad wf'zYHtkie; albo: .Je7eli się kiedy oŻł'nię, to
tylko z tohą.
Toż samo znaki winny być wyrażnym objawem wewnętrz1H:j woli;
do takich zaś znaków należy n. p. wręczenie i przyjęcie pierśeienia,
') GdJby Jan, nie czekaj!}c w tym razie na odpowiedź Anny, zawarł zaręczJny
z Mary!}, te zarl}czyny byłJby watne, atoli Jan ,.fidem muralem viola.et et ad reficien-
dum dam'łum te'łeretur" (Bangen I,utructio prad, de 8p01" et malT. I. str. aS).
2) Al.ta S. Sedis t'asc. II. Vol. XV. Por. rezolucJę S. C. C. z 27 Lipca 1867.
fi7
ale tylko wtenczas, jeżeli zwyczaj mHJscoWY uwaza tę ceremonię za
zawarcie zaręczyn, albo jeżeli poprzedziło przyrzeczenie jednej strony,
a przyjęcie pierścienia oznacza przyzwalajl}cl} odpowiedź drugit;j. We-
dług Sancheza możnaby i wtenczas uważać zaręczyny za zawarte, gdyby
w czasie układów o zwil}zek małżeński kobieta podała swI} rękę męż-
czyźnie tuż po przyrzeczeniu z jego strony, albo "si promittenti corpus
SltUm traderet, et quidem statim" 1).
.Je7eli słowa i znaki sI} wl}tpliwe, tedy in foro conscientiae należy
je tłómaczyć według intencyi zaręczonych, in forD extf'rno według po-
wszechnego rozumienia 2), atoli raczej na korzyść stron. (8. O. O. iłl
Mar. liG!) i fi Kwiet. t8!)t). Czasem i milczenie ma moc zezwolenia,
n. p. jeżeli rodzice imieniem i w obecności swoich dzieci zawier:\ją. za-
ręczyny, o czem w 18.
V. \Vreszcie przyrzeczenie winno być dane na czas przyszły;
gdyby bowiem odnosiło się do czasu terażniejRzego, nie miałoby mocy
zaręczyn 3). Nadto przyrzeczenie ma być niedwl1znaczne co do osób,
czyli odnosić się do osoby pewnej i indywidualnie oznaczonej. Gdyby
ktoś wobec trzech sióstr oświadczył, że jedną. z nich weźmie za żonę,
zaręczyn by wprawdzie nie hyło 4), utoli przyrzckajcy byłby obowi-
zany jcdul} z nich wybrać i przyrzeczenie ponowić. Sama copula carna-
lis z jednI} z tychże sióstr nic mogłaby być uważanI} za dokonanie wy-
boru i zawarcie ażnych zaręczyn.
III.
Forma
l'óżne I}Ostadc' zarc:cz'n.
. l fi.
1. Lubo w pierwszych czasach c1lrześciltilskich był zwyez:j, Zl'
zart.{czynom, za poprzednicm zezwolenicm biskupa, błogosławił kapłan,
a nawet takowe ogłaszano publicznie w kościele 5): to jednak prawo
') De matr, l. 1. dup. 21.
Ił) Cap. Intelligentia De verbor. 8ignificat. i C7Lp. Ex litteru 7 De 'pon..
S) 8. C C. znwyrokow7Lła 18 Czer. 1595: "M,tlrimoninm ,ine prfle.elltin l'nrocl,i
coram teltibu. per 'Derha de praesenti COlltrflctum etia", copnla lUb.ecnt« et irritu", .,
null.t1I, Ule et in .pomalia de futnro minioIle re,olm u . Por. 19, IY.
0) Cap. uno De Ipcml. et matr. in VI.
') .Jnk świar1czy liw. Ignacy (ad, P"I)"c.\ i Tertnli:m.
!)H
kościelne me prze piKało żadnej formy przy ZaWWnllllll zarł}czyn, ani
przed soborem Trydenckim ani po soborze, jak to oświadczyła św. Kon-
gregecya Concilii 19 Gl'Ud, 1591i: Sponsalibus per verba de futuro con-
trahendis nullam formam praescripsit Gondlium, ideoque eo 'lłwdo con-
traM possunt, quo poterant ante Ooncilium. Kicdy w 1', l H04 Wessen.
berg, administrator dyceezyi konstancyjlikiej, ogłosił prawo, że te tylko
zaręczyny maj!} Ul'hodzic za ważne, które bywjl} zawierane wobec pro-
hO$zeza i dwóch świadk{)w, oświadczył kardynał sckretarz Conlialvi
(w piśmie z tli ł'ażdz. 1 R 17), że postanowienie to jest nieprawne i nicważnc,
jako uwłaczajl}ce pow8zechnclllll prawu Kościoła. Ztą.d też zaręczyny,
w jakikolwiek spoliób zawarte, czy publicznie, czy tajcmnie, czy za po-
moc!} słów, czy pi:;emnie, lub przez zasb:peę, SI} ważne, byleby nie hra-
kło wyż wymienionych warunków. 'Vprawdzie zaręczyny tajemne nicmałe
przynosz!} szkody i rodzI} niebpzpieczeństwa, tak iż słusznie w niektórych
dyecezyach postanowiono, aby zawieranie zaręczyn odbywało się publi-
cznie, albo wobec proboszcza i wiarogodnych świadków, albo przynajmniej
wobec rodziców i dwóch świadków: atoli te przepil'lY, wydane praeter
Jus commune, nie obowil}zujł} pod karł} nieważności, acz zreszt!} zacho-
wane byc winny 1). Kiedy zaś niektórzy biskupi (n. p. arcyb. z Bragi)
żfJ.dali od Stolicy Apost., aby wydała prawo, że na przyszłośc tylko pi-
semnc dokumenta mog!} sprawdzic istnienie zaręczyn: św. Kongrcgacya
Oonc1'lii odpowiedziała: NiMl 1'nnovandum (In Bracc,arensi 2(-) Stycz.
1715). Również i Pius IX na podobny postulut z 24 List. 1Rfjf) odpo-
wiedział: N1'hil esse 1"nnovandum; a chociaż S. C. C. in Placent-ina (Rl
8tycz. 1 RRO) zawyrokowała: Sponsalia, quae in Hispam'a contrahuntur
absque publica scri:ptura, 1'nvalida esStJ; to jednak dawne prawo nie stra-
ciło gdzieindziej swej mocy 2).
I) W niektórych dyecezY/lch (n. p. w Belgii) odbywaj!} się zaręczyny w kościele
Inb w domu proboszcza, przyczem proboszcz daje błogosławieństwo. ma naukę. a potem
wpisuje akt do osobnej księgi. Formę przepisanIl w dyecezyi eichstadzkiej czyt.
u Kutschkera lEherecht, II. str. 132). W Polsce synod prow. z r" 1248 n/lkazał odby-
WIIĆ zaręczyny wobec kllpłana i świadków willrogodnych, to samo synod wllnniński
z r. 1726 - i kijowski z r. 1762 (wobec płebana i trzech świadków). Natomi/lst synod
z r. 1279 din Polski i Węgier wzbronił obecności kapłan/l. Co do fonny, synod kijow-
8ki z r. 1 i62 przepisał. aby kaMa ze stron oświadczyła swe zezwolenie na przyszły
zwil}Zek temi mniej więcej &łnwy: Ja N. pojmę ciebie N. za maUonkę (za maUonka),
poczem oboje majl} podlić sobie ręce, kapłan zaś ma nad niemi wymówić te słowa: In
Nomine Patr.. et Filii et Spiritm Sancti ..tmen.
S) A więc w Hiszpanii koniecznem jest spis/lnie aktu publicznego, inaczej zarę-
czyny uchodzll za niew/l!ne.
59
\V kościelc greckim zaręczyny pobłogol:\ławione przez kapłana
maj takie znaczenic , ze synod 'l'rullail"ki (Kan. gR), w ślad za Eiw.
Bazylim (Kan. fi9), poślubienie cudzej narzeczoncd kładzie na rbwni
z cudzołóztwem. Atoli błogosławienie zaręczyn odbywa się, według
euchologii greckiej, bezpoEirednio przed Eilubem 1).
Ze względu na formę rozrMniaj=}: sponsalia solemnia czyli ecclesia-
.tic(/., t. j. zaręczyny zawarte uroczyście wobec proboszcza i dwóch
świa,lków, - sp. publica , t. j. zawarte jawnie, acz nic wobec probo-
szcza, tak że in forD exte1'no za pomocą. świadków lub dokumentów
udowodnić się daj=}, - sp. clandestina t. j. zawarte tajf'mnie, solo con-
trahentium consensu, - sp. pm' procuratorem, t. j. zawarte za pośrcdni-
ctwem umocowanego zastępcy.
\V ostatnim wypadku, według rozporzfł.dzcnia Bonifacego VIU
(Cap. uIt. De p1'Ocuratoribus in VI) winicn zastępca: a) otrzymać osobnc
pełnomocnictwo, w któremby osoba i rzccz sama była ścisle oznaczona,
b) tak umocowany nie może kogoEi innego substytuować, jcZeli do tcgo
nie ma wyrainego upoważnienia, c) pełnomocnictwo m02e być odwołane
przed zawarciem zaręczyn, a wtenczas zaręczyny są. nieważne '_ choćby
zastępca o odwołaniu nie wiedział.
II. Ze względu na samo zobowil}zanie się rozróżniają.: sponsaUa
absoluta, czyli zaręczyny bezwarunkowę, i cond'tionata, czyli warunkowe.
Warunki (conditiones) przy zawieraniu małżeństwa, a respective
zaręczyn, mogą. być różne: condiHones affirmativae lub negativae -
suspensivae lub resolutivae - possibiles lub impossibilf'.'l - de praeter'to'
de p1'a(>senti, de futuro, a te znowu de futuro necessario albo de futuro
contingenti - honestae lub turpes - contra 8ubstantiam matrimonii
(bonum prolis , bonum fidei, bonum Sacramer.ti) lub nie. Zostawiają.c
bliższy ich rozbiór na póżniej 2), teraz ogólne tylko co do zaręczyn sta-
nowimy zasady:
1) Warunek przeciwny istocie małżcństwa (conditio contraria suh-
stantiae matrimoni), n. p. poślubię cię, ale tak, że nie będziesz miała
żadncgo prawa in cm'pus meum, jakoteż warunek a) contra bonum prolis
(n. p. przyrzekam poślubić cię, je2eli przed Eilubem staniesz się niepło-
dnI}, albo je:i:eli się zobowil}żeRz ad abortum), b) contra bonum fidei (np.
przyrzekam poEilubić cię, je2eli się puścisz na życie rozpustne), c) contra
bonum Sacramenti (n. p. przyrzekam poślubić cię, jeżeli po trzcch la-
I) Patlp. Szilagyi Enchiridion Juru Eccl. orient. cat. Par. II. 90.
) Czyt. 72.
60
tach pożycia przcstani"sz być mOJ!} 2onl}), lmicwa2nia tak mał7eństwo
jak i zaręczyny,
2) Warlmck nieuczciwy lub niemo2ebny (turpis vel impossibilis) co
do maHeń,.,twa uwa7a się za niebyły (pro non adjecta), a tern samem
nie wywiera on żadnego' skutku; co do zaręczyn warunek fizycznie lub
moralnie niemozelmy, a do tego dodatni (n, p. przyrzekam poślubić cię,
je2cli mi gwiazdę z nieba ścil}gniesz, albo je2eli przed ślubem dopuścisz
się porllb",twa), czyni takowe niewaznem t). Z tjże przyczyny niewainem
jest przyrzeczenie dane pl'zez osobę ślubem małżeńskim zwil}zanl} osobie
wolnej, aczby pod warunkil'm: jeieli ml}z (lub żona) umrze. Co więcej,
osoby te grzesz!} ciężko; a jeżcliby się w czasie trwania zwil}zku mał-
żeńi:5kif'go dopuściły cudzołóztwa, ścil}gajl} przeszkodę criminis.
H) Jeżeli warunek, położony przy zawarciu zaręczyn, jest możebny
i uczciwy, a do tego zawieszail}cy (c, su.'Jpensiva de futuro), n. p. poślu-
bię cię, jcieli oddzicdziczYi:5z ml}tek, natenczas zaręczyny tak długo
zostają w zawieszeniu, jak długo warunek się nie spełni. Po ziszczeniu
tego2 zaręczyny warunkowe stajl} się bezwarunkowemi bez ponownego
zezwolenia i pocil}gąjl} za sobl} wszystkie następstwa prawne, a między
innemi przeszkodę puhlicae honestatis 2 ) (Instr. austr. 35), Toi samo
ma mie;jsce, jeżeli obie 8b'ony zgodnie porzucaj!} warunek, albo przynaj-
mnii ta, na któr':i kOl'ZYŚĆ tenze został dodany 3). Oopula libere habita
między zaręczonymi ul'hodzi za zrzeczenie się warunku, według zasady:
Frustra adjicitur cnnditio, cujus eventum pervertit carnalis commixtio.
:\la to mil:jsce nawet wtenczas, gdy strony wyraźnie się zastrzegły, ze
copula nie lila mieć t(j mocy, iżhy usunęła warunek; takie bowiem za-
strzeienie jest niepozwolone, jako "res turpis" 4).
Gdyby jedna strona, nie czekajl}c "pełnienia się warunku, zawarła
inne zaręczyny bezwarunkowo; natenczas te drugie byłyby niewa2ne 6),
a strona wzgardzona m02e udać Hię do sl}du małżeńskiego ze skargI}
o w::;trzymanie drui('go małżeilstwa, albo przynajmniej o wynagrodze-
nie; chyba że odstęplil}cy ma słnszny do tego powód. Natomiast mał-
żeilstwo w takim l'azic zawarte byłoby ważnem, acz nie bez winy.
l) Tnk Uhrig, Knopp, Schulte, Kułschker (II. 113), Vering. Tyłko warunek ne-_
gative, to jest, in non faciendo impoBibiliB, n. p. poślubię cię, jdeli słońce nie przestanie
świecić, uwa!a 8ię za niebyły (pro non ndjecta) co do zaręczyn,
') n'mifacy V[n (Cap. uno de spons. in \1) wyraźnie mówi: "Dum ex Bpon-
Bnlibu ronditionatiB ante co.nditionem ertantem nulla publicne honeBtatiB juatitia oriatu..".
0) Schulte H"ndburh deB kath. Eher. str. 29o,
4) Cap. De illiB 3 de condit. appOB.
..) Przeciwnego zdania broni Rangen, Aichner i inni.
fil
4) Warunek de praesenti lub de praeterito nie ma mocy zawiesza-
jl}cej, lecz w takim razie zaręczyny 81} ważne lub nie, według tego, czy
warunek istnieje lub nie istnieje.
5) \Varunek znoszl}cy (c. resolutiva) , srrzeciwia sit: bono Sacra-
menti, a wilJc istocie małżcństwa, ktltre raz warnie zawarte, nie może
być rozerwane według woli stron. Do zart}czyn atoli może być dołą-
czony, tak iżby takowe w pewnych okolicznościach Htraciły moc obo-
wil}zują.cl}; gdyż według słów Sallchcza, "non opponitur naturae sponsa-
lium, utpote quae separabilia sunt". Zaręc?-yny, z podohnym warunkicm
zawarte, mają od poczl}tku wszystkic sKutki pl'awne, (a więc i impedi-
men tum publicae honestat1s), i dopicro wtenczas przestają. istnieć, kiedy
wal'Unek się spełnia t).
III. Wreszcie rozrĆJżniają. sponsalia poenalia lub simplicia, według
tego, czy za zerwanie zarł;'czyn pOHtanowiona jest km'a lub nie,
IV,
Hodatkowt-' okoli('Złlośd Ill'ZY zawi(,rltniu zal'('zyn.
Tempus, locus, modus, causa, Juramentum , poena conventionnNs, arrha
i largitas .ępIJnsalitia.
17.
Przy za\\ieraniu umowy zaręczyn mogl} być określone niektóre
okoliczności.
1) I tak, może hyć oznaczony czas ślubu; w takim razie terminu
trzymać się należy, inaczej strona pokrzywdzona może wnieść skargę.
Jeżeli strony tak się umawiają., że w razie gdyby do pewnego czasu
małżeństwo nie przyszło do skutku, wolno im będzie odstl}pić: postano-
wienie terminu ma moc warunku znoszl}cego.
2) -l\[oże być oznaczone miejsce, gdzie ślub ma być zawarty, albo
gdzie zaślubieni majl} zamieszkać.
2) Może być oznaczony 7/Wdus, t. j. włożony na jedną. lub obie
strony jakiś obowil}zek, ale nie jako crmditio 8'11spensiva lub resolutiva,
n. p. przyrzekam cię poślubić, ty zaś staraj się tymczaHem o posadę
albo o posag. Modus nie ma mocy zawieszenia lub rozwil}zania zarę-
.
ł) Tak n. p. zaręcz,)"ny zawarte między Janem, tolnierzem, i Ann!}, pod warun-
kiem: jeteli wojny nie będzie, przestają obowiąz,)"wać obie strony 1'0 wypowiedzeniu woj n,)".
G2
czyn, lecz daje tylko stronom prawo do wniesienia skargi o spełnienie
tego, co zostało uł020ne, a w razie niedotrzymania zobowiazan prawo
do żdania, aby sędzia ogłosił zaręczyny za zerwane. lr[odus turp£s vel
£mpossihiHs pro 7Ion adjecto hahetur.
-1-) 1\[02e być dodanI} causa albo demonstrat£o, t. j, może być wy-
mieniona pobudka 8kłaniajca kogoś do zawarcia zaręczyn, albo też
oznaczony 1"'zJllliot jakiejś osoby, n. p. poślubię cię, dlatego, 2e jesteś
bogatą., alho też: pośluhię cię jako dziewicę (quae virgo es). Je2eli ta
pO}llulka lub zaleta okazuje si'1 nieprawdziw, małżeństwo mimo to jest
wa2nem (quia {alsa causa vel (alsa demonstmtio non nocet) ; chyba 2e
takowa ma moc warunku, albo że zachodzi pomyłka czy co do osoby
czy co do takiej własności, że errol' in personam redundat.
5) Ioże być dodaną przysi'1ga, którl} jedna strona albo też obie
ściślej się wi?1} gwoli dotrzymania umowy. W takim raził; moc obo-
wizujl}ca zart:czyn wypływa nietylko ex fideNtate et fustitia, ale także
ex virtute religionis. Ponieważ jednak przysięga, jako "accessorium se-
quitur naturam actus", przeto przez dodanie tjże nic zmienia się istota
zaręczyn; zkl}d dalt>j wypływa, że je2eli zaręczyny są. niewa2ne, przy-
sięga ważncmi ich nie czyni, powtóre, 2e zaręczyny, acz umocnione przy-
si'1gą., mogą. być zerwane za zgodl} ohu stron albo przez jednI} tylko,
jeieli ma do tego słuszne powody.
6) A czy wolno do zaręczyn dodać ugodę, aby strona, zrywajl}ca
takowe, zapłaciła pewną. umówionI} kwotę, co się poena c07lventionalis
nazywa? RÓŻne są. zdania Doktorów. Jedni sądzI}, że jeżeli przy innych
kontraktach wolno oznaczyć naprzód kompensatę na wypadek niedotrzy-
mania umowy, tedy i dla zaręczyn toż samo prawo windykować należy,
a to tern więcej, 2e w razie nienprawnionego zerwania tychże dozwoloną
jest skarga o wynagrodzenie szkody 1).
Inni tak rozróżniajl}. Jeżeli strony przy zawarciu zaręczyn nazna-
czyły kar'1 na zrywajl}cego takowe bez 'wyjl}tku, czy ma słusznI} do zer-
wania przyczynę, czy nie ma: natenczas poena conventionalis, jako prze-
ciwna wolności, jest niepozwolona (-illicita) , choćby była zatwierdzona
przysięgI}; a w razie, gdyby kwota według ugody została uiszczona,
winna być zwrócona, qw'a nullus adest eam retinendi titulus. Jeżeli zaś
kara ma spotkać tylko tego, który bez słusznej przyczyny odstępuje od
') Powołuj!} się tu na 911 kBięgi ustaw cywilnych austryackich: "Ten takf;e
obowi!}zanym jest zapłacić klU'l}, kto nie z sameo tylko przypadku, lecz z winy tlłwil\
się w niemof;noBci wykonania umowy".
fjiJ
zaręczyn: wtenczas jest ważnI}- i godziwI}-, gdyż nie sprzeciwia się prawu
i nie nadweręża wolności 1).
Inni wreszcie sI}- tego zdania, że nie ważnI} jest ugoda, mocl} któ-
rej czy zaręczeni czy ich krewili lub przyjaciele obowil}zujl} się płacić
UInówionl} kwotę w razie zerwania zaręczyn, i to bez względu na tę
okoliczność, czy majl}- słuszny lub niesłuszny powód do zerwania. Po-
WOłljl}- się zaś jużto na prawo rzymskie, już na wyrok Grzegorza IX
w Cap. Gemma 2H De sponsalibus, któl'ego treść jest taka: TJn mat1.i-
moniis et sponsalibus debet esse libertas, unde in e's promissio poenae non
obligat" . Krom tego dowodzI}, że wolność, tak konieczna w małżeństwie,
wyklucza podobnI}- ugodę i sprzeciwia się duchowi prawa kościelnego,
ie jestto nawet profanacYI}- Sakramentu! jeżeli rzecz duchownI} stawia
się na równi z pieniędzmi.
Tego też zdania każe się trzymać in forD extm'no et interno In-
strukcya dla sl}dów małżeńskich w Austryi: "W szelka umowa o kwotę
wynagrodzenia, jakaby na przypadek odstl}-pienia od zaręczyn miała być
wypłacona, nietylko jest niedozwololll}-, ale nawet nicwaznI}-" ( 109).
7) A czy wolno przy zaręczynach dawać dary (arrha), jak n. p.
pienil}dze, kosztowności, suknie itp. na znak zaręczyn i zadatek małień-
stwa? Prawo rzymskie przypuszczało arrham sponsaHtiam; nie sprzeci-
wia się jej także prawo austryackie. ( 90H K. U. 0.) Co do teologów
i kanonistów, jest zdanie prawie powszechne 2), ie wolno "apponere
arrhas amittendas per sponsalium jideiviolatorem" 3), a to na tej pod-
stawie, że prawo wyklucza jedynie karę umówioną., i zobowil}-zanie się
do wynagrodzenia w przyszłości, nie zaś dary, które dajl}- się zaraz przy
zaręczynach, a ztl}d mniejszcd SI} ceny. Według tychże zasad, jeżeli ktoś
niesłusznie zrywa zaręczyny, tedy traci arrham sponsalitiam i musi zwró-
cić dary od drugiej strony otrzymane. Jcieli zaś zerwanie nastl}piło bez
winy, arrha nie przepada 4).
I) Św, Alf. Lig, Homo apolf. tr. 18. n. 11.
2) Według Kutachkera (Eherecht, II, 160) zar6wno arrha jak poena conv. jest
illicita et invalida.
-S) Sanchez De małr, ł. 1. disp. 35.
ł) Aiclmer iCompendium}uria ecl. de spons. {j 154), powołując silj na {j 910 pra-
wa cyw. austr, nastpuj,!cl} stawia zasad: Je:!;eli strony taką. zawarły wnowlj: aut nu-
bere debfJ8 aut arrham amittere, tedy arrha równa się karze konw., a umowa jest nie-
wa:!;nl}; je:!;eli zaś arrha jest tylko umocnieniem i zakładem zarczyn, tedy strona nie-
słusznie odstępują.ca nie mo:!;e tą.dać zwrotu tego, CO dała, a je:!;eli ona sama te dlłry
otrzymała, powinna stronie_ niewinnej dwa razy tyle zwrócić.
f H
R) La'rgitas sponsalitia SI} to dary pomniejsze, które zaręczeni daj I}
Rohie po zaręczynach na znak obopólnej miłości. W razie gdy małZeń-
Btwo nie przychodzi do skutku, ale nie z winy którejkolwiek ze stron,
dary te winny być wzajem zwrócone; zawsze bowiem w takiej umowie
zawal'ty jcst warunek: jeżeli zwil}zek lIIałżeń8ki nastl}pi. Jeżelił,y prze-
ciwnie ktoś z własnj winy przeszkodził małZeilstwu, natenczas to, co
dał, traci, a to, co otrzymał, zwraca.
Tu :;ię odnosi 121.7 !-Jrawa cyw, austryackiego: I1Jeżdi jedno
z zaręczonych drugiemu, albo kto trzcci ktbremu z zaręczonych, ze wzglę-
du na przy:;złe lIIał7.eil:;two co zahezpiecza lub daruje; natenczas daro-
wizna. jeżeli małż('ństwo nie z winy darujl}cego nie przychodzi do skutku,
odwoł:ml} hyć może".
Podobne prz<'!-Jisy stanowi pruskie AZłgemeines Landrl'cht (97 et scq.).
v.
,Taki wlIlyw \V'wi(,l'a.iJ l'Ołlzit.t nu zal'ęcz'nr 8wrch dzieci.
18.
I. Jest zasadl} prawie powszechnie uznanI} 1), że zezwolenie rodzi-
ców nie jest konieeznem do wazności zaręczyn, że jest to tylko debitum
honestatis, a nie necessitatis. \Vprawdzie starsze prawo kościelne 2) po_
szło za rzymskiem, według którego ojciec musiał zezwolić na zaręczyny
dzieci nicpełnoletnich, a jeżeli ojciec umarł, tedy matka i najblizsi kre-
wni: atoli ustawy wydane po czasach zbioru Gracyanowego nie wyma-
gajl} tego warunku, jako sine qua non. Zfl}d jeżeli dzieci, czy pełnole-
tnie czy małoletnie, bez wiedzy rodziców, albo z ich wiedzl} ale wbrew
ich woli, zawieraj!} zaręczyny; wykraczajl} wprawdzie przeciw posłuszeil-
stwu, iż w rzeczy tak waznej ni,> zaHięgaj!} rady i zezwolenia rodziców,
lecz z:u'ęczyny ich mimo to sI} ważnc; wyj!}wszy, jeieli dzieci przewi-
dlj!}, ze z tych zaręczyn wielkie wynikn!} zgorszenia, gdy J jak mówi
Sanchez, "virtus iustitiae ohligare nequit ad actum, qui sine peccato im-
pieri non pote.t"; to jest, nie można przyrzekać tego, czego bez grze-
chu dotrzymać niepodobna.
') Niektórzy ze 8tarszych kanonistów. jak n. p. Gooet, Fagoaoo8, z nowszych
zaś Kutschker przeciwnego 81} zdania.
2) Can. 1, C. 30. qu. J - ('a-n. 11. C. 36. qu. 2.
65
:Mogą atoli rodzice 2:l}dać rozprwania zaręczyn, bez ich wiedzy
i woli zawartych, jeieli maj/!- słuszne powody do sprzeciwiania się za-
mierzonym zwil}zkom; mianowicie, jeżeli takowe mogl} mieć szkodliwe
następstwa (Ha zaręczonych albo dla ich rodzin. Tak właśnie rozstrzy-
gnęła św. Kongregacya Concilii w niektórych wypadkach, jak n. l-'. in
causa Neapolitann z 24 Sierp. 172;1, Mediolanensi z 14 K wiet. 1725,
Vierinl"n.i z 24 Wrześ. 1729, Foroliviensi z 29 List. 17H3 itd. 1).
Tak też kaie postępować Instrukcya dla sl}dów duch. małżeńskich
w Austryi: "Zaręczyny z08taj1}cych pod władzI} ojcowską. rozwiązane być
maj I} (przez sl}d małzeńki), gdy rodzice sprawiedliwie się im sprzeci-
wiajl}" ( 5).
Jdeli jednak rodzice nie majl} słusznych powodów do opierania
się, albo jezcli złe wyrządzone jednej stronie (n. p. defloratio virginis)
nie da się inaczej naprawić, jedno ślubem małzeńskim, natenczas sl}d
mał2eński wydąje wyrok in favorem zaręczyn, Na tl'j podstawie św.
Kongregacya Concilii t'n eau.a Florentina matr. z 12 Stycznia 1720
wbrpw protestacyi matki i krewnych pozwoliła zaręczonym zawrzeć mał-
żeństwo II).
Podobniei, jezeli nie rodzice ale bracia lub krewni l-'rotestujl} prze-
ciw zaręczynom, sąd małżmiski nie może uwzględnić ich zsialenia, jak
to widoczna z wyroku św. Kongregacyi Oone. in Fulginat.łJnsi z 2R
Sierp. 17!) 1.
II. Czy mogą rodzice imieniem swych dzieci zawrzeć zaręczyny?
Mogą. aczby bez osobnego pozwolenia lub zbadania ich woli, a na-
wet w ich nieobecności; przypuszcza się bowiem, ze rodzice pragnl}
szczęBcia swych dzieci i dobry tylko chcl} zrobić wybór. Atoli te zarę-
czyny dopiero wtenczas mąjl} moc obowil}zują.cl}, gdy je dzieci swojpm
przyzwoleniem zatwierdz1}.
Mianowicie, jeżeli dzieci (i to bez wyj1}tku, czy nieletnie , to jest,
niżej lat 14, ewentualnie 12, czy dC\jrzałe, czy wypuszczone z pod wła-
dzy ojcowskiej) sI} obecne podczas zawarcia zaręczyn: powinny się na
nie wyraźnie lub milcząco zgodzić. Tak rozporządził Bonifacy VIII.
Cap. uno De despOWJ. impub, in VI. To zezwolenie ma być wewnętrzne;
jeżeli bowiem ktoB na zewnątrz się zgadza, a wewnl}trz protestuje, albo
też ani się zgadza ani opiera, ale 1Il'gative Be hahet: tedy w sumieniu
nie jest obowiązany (BW, Alf. Lig.); to jet, in foro t'nterno zaręczyny
sI} nieważne, in foro externo zaB, gdzie "presl"ntia et taeiturnitas filiorum
') Kutschker Ehe<"echt II, óa et lIeq.
2) Por. wyrok 8. C. C. in Melphicten,i 26 Czer. 1841 i 9 Wrze'nia 1843,
Prawo maUe6s1c.ie katolickie.
ó
liH
qU( consensus reputatur'" (Sanchez), jest domniemanie prawne za ważno-
ścia zaręczyn, jak długo takowe dowodami nie zostanie usunięte.
Jeżeli rodzice imieniem dzieci nieobecnych zawier3:i zaręczyny,
natenczas winni o tem uwiadomić swe dzieci, które wyraźnie lub mil-
czą.co maj'} zaręczyny zatwierdzić. Znakiem zezwolenia byłoby n. p. przy-
jęcie pil'rścienia i uważanie drugiej osoby za narzeczon/}, nie zaś ode-
branie tylko listu i brak odmownej odpowiedzi, dy7. zasada qui tacet
consentire videtur nie da się zastosować do nieobecnych.
Jeżdi dzieci są. nieletnie, natenczas zaręczyny, ich imieniem za-
warte, tylko wtedy obowizuj llo zawarcia małżeństwa, gdy je nidetni
po osignięciu lat djrzałości zatwierdzi. (Instr. {i 3).
Innym krewnym lub opiekunom nie przysługuje podobne prawo.
Rozumie Bię samo przez się, Że dzieci i w-tym względzie winny
być skoremi do posłuszeństwa 1), podczas gdy rodzice maj kierować
się miłości/} i roztrolJIl()ści. Rzecz/} jest proboszcza upominać dzieci,
by bez wiedzy i woli rodzilów nie zawierały lekkomyślnie zaręczyn
i nie zapuszczały się w niebezpieczne miłostki, - rodziców zaś, by nie
zmuszali dzieci do wstrętnych im zwi/}zków i nie poświęcali ich szczę-
ścia dla dogodzenia swej dumie lub chciwości.
n.
k U t. k i z U l' t: (' z y II.
{i. HI.
Z ważnych zaręczyn następujce wypływaj'} skutki: I. obl-igatio
sp01UJal-itia , II. impedimentum impediens J III. impedimentum dirimens
publicae lwnestat18 , IV. matrimonium praesumptum, ale tylko w pe-
wnych razach.
I. Obligatio sponsalitia wkłada na narzeczonych obowią.zek docho-
wania sobie wiary, i to ex justitia, tak, Że gdyby jedna strona dopu-
ściła się z trzeci'} osob'} sprośnego uczynku, zgrzeszyłaby nietylko prze-
ciw czystości, ale także przeciw sprawiedliwości, a tę okoliczność nale-
tałoby przy spowiedzi wymienić.
'V stosunkach obopólnych winni narzeczeni przestrzegać wszelkiej
przyzwoitości, i nie sdzić J jakoby nif'które poufałości J n. p. oscula lub
I) Słowo debet z reskryptu pap. Hormi8d&8a w Cap. Tua no, 1. De derpOnll. im-
pub. tłbmaczl} kanoniści de debito JW'łertali, a nie neceuitatU
67
amplexus, były im pozwolone. Dla usunięcia niebezpiecznych okazyj
należy im polecić: 1) aby mieszkali osobno i nic przebywali sam na sam,
ale zawsze w obecności krewnych lub innych osób, 2) aby ślubu mał-
żeńskiego nie odwlekali, gdyż podobna zwłoka sprowadza nieraz ciężkie
upadki i zgorszenia, 3) aby tymczasem nabywali znajomości religii i ćwi-
czeniami pobożnemi usposabiali się do godnego przyjęcia Sakramentu,
4) aby zawczasu (n. p. przed pierwszą zapowiedzią) dobrl}, i jeżeli mo-
żna, generalnI} odprawili spowiedź, iżby łatwiej było wykryć i usunl}ć
tajemne prreszkody.
Powtóre, obligatio sponsalitz'a wymaga, aby narzeczeni ściśle we-
dług umowy ślub małżeński z sobą zawarli. Jestto obowil}zek ex }UBtz'-
tia, majl}cy swI} podstawę w prawie przyrodzoncm, a nakazany przez
prawo kanoniczne.
Jezeli czas dopełnienia tegoż obowil}zku był oznaczony, należy się
go trzymać. Czy z upływem tegoż czasu obowil}zek ustaje lub nie, za-
leży to od okoliczności. Mianowicie, jeżeli termin naznaczono już po
zawarciu zaręczyn, natenczas po upływie tegoż żadna strona nie jest
wolna od zobowil}zania się, gdyż w takim razie "cum accedat contractui
Bponsalium perfecte inito, censetur adiectuB ad Bollic/tandam obligationem"
(8anchez). Jeżeli termin ustanowiono przy zawarciu zaręczyn, tedy obo-
wil}zek nie ustaje dla strony, która z winy swojej zwłokę sprowadziła,
gdy tymczasem druga strona ob. culpabilem alteriuB moram może odstl}-
pić 1). Jeżeli termin wyznaczono jako warunek, by w tymże cza8ie za-
warte zostało małżeństwo, a więc ad /iniendam obligationem: natenczas
z upływem tegoż terminu ustaje obowil}zek dla strony niewinnej, nie
zaś dla winnej, gdyż nic jest rzeczą słusznI}, aby komuś wina przyno-
siła korzyść. Jeżeli obie strony zawiniły, obie są wolne.
Jeżeli żadnego nie ustanowiono terminu, natenczas zaręczeni winni
bez zwłoki gotować się do ślubu, chyba że przedtem potrzeba usunąć
jakl}ś przeszkodę. Dawniej prawo rzymskie upoważniało narzeczoną po
upływie rlwóch lat do zerwania zaręczyn; lecz w prawie kanonicznem
niema podobnego przepisu. Natomiast prawo kan. pozwala stronę, zwle-
kajl}c/} bez legalnej podstawy, pozwać przed s/}d duchowny, a w ra..
zie, gdyby zwłoka była dłuższa i nieuprawniona, pozwala zerwać za-
ręczyny.
Obowiązek wypływajl}cy z zaręczyn jest ważny, tak in forD in-
terno jak externo. 90 do pierwszego, grzeszy ciężko, kto bez słusznej
przyczyny nie dopełnia tego obowiązku, albo wypełnienie odkłada. Nie
l) Cap. Sicut 22 De .pO'lualibm
ó.
6H
zasługuje on na rozgrzeszenie, dopóki obowią.zkowi swcmu me uczyni
zadosyć, albo przynajmniej drugiej !;trony nie zaspokoi.
In fora externo powstaje ztą.d actio judicialis, to jest. :,!trona nie-
winna może winną. pozwać przed sędziego duchownego, który na pod-
Stawie rozporzą.dzenia Aleksandra III. (Cap. Ex litteris 10 De spoWJ.)
może stronę niesłusznie ocią.gają.cą. się zagrożcniem a nawet użyciem
cenzur zmusić do dotrzymania umowy. W takim razie moralny przy-
mus, byleby nie pozbawiał calkowicie wolności, nie uwłacza wazności
małżeństwa, gdyż jest sprawiedliwy i skłania jedynie do tego, do czego
ktoś dobrowolnie się zobowią.zał. Sędzia winien jednak użyć przedtem
łagodniejszych środków, a postępować surowicj wtenczas, gdy zaręczyny
zostały zatwierdzone przysięgą., alLo gdy nastą.piła difloratio virginia l),
i być względniej:'!zym dla narzeczonej, jeżeli ona jest oskarżoną. 2).
Ponieważ w ogólności szkodliwe są. następstwa przymusu w spra-
wach małżeńskich ("cum coactiones dijfit:iles soleant exitus fre.quenter lw-
bere" (Cap. Reqldsivit 17 De sponsal.): przeto sędzia nie ma być sko-
rym do ogłoszenia klą.twy, a jeżeli ją. ogłosił, winien ją. zdjąć po upły-
wie roku, aby ekskomunikowany nie popadł w podejrzenie herczyi (Trid,
Bess. 25 de Ref Gap. 3).
Raczcj należy upominać upornych, jako to przepisle Instrukcya
dla sądów duch. austr.: "Względem tych, którzy się wzbraniajł} dotrzy-
mać danego w zaręczynach słowa, nie przymusu, ale raczej upomnień
należy używać" (!:i 1(0). Gdyby w razie uporu jcdnej strony, porozu-
mienie względem zerwania zaręczyn lub udzielenia słusznego wynagro-
dzenia nie dało się skutecznić, natedy dozwolenie zamierzonego małżeń-
stwa za mniejsze złe uważane być powinno" (!:i tU)).
Sądy cywilne austryackie nie zajmują. się podobnemi sprawami,
chyba wtenczas, gdy jedna strona wnosi skargę o wynagrodzenie szkody
poniesionej w:'!kutek zerwania zaręczyn; gdyż według !:i 45 ksiegi ustaw
cywilnych: "Z zaręczyn, czyli z poprzedniego przyrzeczenia poślubienia
się, bez względu na to, w jakich okolicznościuch lub pod jakimi warun-
kami uczynione lub otrzymane było, nie wypływa prawny obowiązek
t) Tak postąpiła BW. Kongregacya Ooncilii in catua Melphictemi z 26 Czer, 1841.
Ktoś 6Ub prontu8ione matrimnnii, n więc po zaręczynach, dejloravit virginem, quae in-
fantem abortu 8U,tfocatum peperit. Potem chciał jl} porzucić, bo i jego rodzice się opie-
rali i wiełka zachodziła rótniCĄ co do ml\iątku. Atoli BW, Kongregacya zawyrokowała,
te obowil}zujl} zaręczyny i te zrywajl}cego takowe nalety zmusić do zawarcia małteń-
stwa, ad formam 8tJC. Oanonum. Kiedy sprawa po raz wtóry wytoczona została, zapadł
wyrok (9 W rześ. 1843): StandulI. in deci8i8.
Ił) Cap. Requi81vit De 61'0"/1.1.
H9
ani do zawarcia małżeJistwa, ani do wykonania tego, co na przypadek
odst/}pienia umówione było u .
Toż samo nowa ustawa małż. niemiecka z (j Lutego 1H75
(art. ;19) i francuski Code civil. (art. 172) nie przyznaj/} zaręczynom sku-
tków prawnych i nie dopuszczaj/} reklamacyj przeciw małżeństwu na pod-
stawie zaręczyn z kim innym zawartych.
II. Z ważnych zuręczyn wynika powtóre przeszkoda tamuj/}ca
(£mped£mentum 1'mped£ens), moc/} której żadna z osób zaręczonych nie
może zawrzeć innego małżf'ństwa lub innych zaręczyn. Małżeilstwo
z trzeci/} osob zawarte, bez względu na to, czy ratum czy i consum-
matum, byłoby wprawdzie ważne, ale nie pozwolone (Cap. 31 de spon-
sal. et matr.) ; zaręczyny zaś drugie byłyby i niepozwolone i nieważne,
choćby nawet były umocnione przysięg/}, lub choćby między zaręczonymi
zaszła copula carnaHsl). W jednym i drugim razie taż sama osoba grze-
szy, ścil}ga act£onem jud£cialem, i może być t;kazana w pierwszJm razie
na wyna.grodzenie krzywdy, w drugim na dotrzymanie pierwszej obie-
tnicy. Przypuszcza się atoli, że pierwsze zaręczyny były ważne i że nie
zostały prawnie zerwane. Podobnie, gdyby po zawarciu ważnych zarę-
czyn jedna strona zerwała takowe wbrew woli drugiej strony i weszła
w zwil}zek cywilny z inn/} osob/}: zaręczyny nie przestałyby być ważnemi
S. C. C, 27 Lipca lR67). Lecz w tukim razie dla uniknienia kolizyi
z władzI} cywilnI} należałoby' się odnieść do Stolicyap. i prosić o dy-
spenzę od przeszkody z zaręczyn, rozumie się, gdyby druga strona zl}-
dała koniecznie dotrzymania umowy, a zerwania zwi/}zku cywilnego 2).
III. Z zaręczyn ważnie zawartych, choćby potem rozerwanych,
wynika przeszkoda unieważniaj/}ca pubNcae Jwnestat£s (publiczm;j przy-
stojności), która nie pozwala zawrzeć ważnego małżeństwa między na-
rzeczonym i krewI1ł'mi nurzeczonej w pierwszym stopniu, i wzujem mię-
dzy narzeczom} i krewnemi narzeczonego również w pierwszym stopniu.
Lecz o tej przeszkodzie będzie mowa gdzieindzij.
IV. Przed soborem Trydenckim zaręczyny miały wreszcie ten
skutek, że jeżeli po nich następowała Hbera et perfecta copula carnalu,
tedy sponsalia de futuro, ale tylko ważne, przechodziły w sponsaHa de
praesentł-, czyli tltawały się małżeństwem, a to na podstawie domniemania
ł) Błędnem jeBt zdanie niektórych autor/Iw, te tam, gdzie dekret trydencki nie
obowil)znje, .pcm8alia po8teriora, .IantihlU priorilnu inita, derogare priorWIU, .i in ii8 co-
pula intereedat ; ",dyt jftk Bię zarlLZ powie, 17łałrimo"iullł prauulIIl'tum tJ lko wtenczas
mote mieć miejBce, jeteli zaręczyny BI) watne. ,.
») Por. Archi17. fur dm łath. Kirchmrecht. T. XIX, Btr. a!:J.
70
prawnego (praesumptio furis et de jure) , że copula subsequens (ale nie
praecedens ani też nisus ad copulam) oznacza zezwolenie de praesenti.
Odnośne prawo mieści się w reskrypcie Grzegorza IX Cap, Is qui 30
De sponsal. tt matr. Sobór 'l'rydencki, przepisujl}c stałl} formę przy za-
wieraniu ma1'ieilstw, zniósł tern samem matrimonia praesumpta, jak to
ogłosiła św. Kongregacya ConciZ,:i 15 Lipca 1593: SponsaUa de futuro
per copulam r.f!rńalem subsecutam minime hodie transire in matrimonium.
Wyjl}tek stanowił} te tylko mi£;jsca, w których dekret trydmcki
nie został dotl}d publikowany; i do tych właśnie miąjsc odnosi się In-
strukcya Kongregaeyi de Propaganda H'de z 17 Stycz. lR21,' której
treść jest nastt;'}ll\jl}ca. Jezeli dwje zaręczonych copldam inter se habent,
nie ex affectu maritali, ale ex affectu illicif.() et tornicario: natenczas in
joro conscientiae zaręczyny nie stajl} się małżeństwem. Gdyby copula
carnalis została udowodniona 'n fora externo, tedy władza kościelna ex
praesumptione furis et de jure, contra lJ.uam non admittitur probatio
(chyba, że contran'um evidenter constat) może ich zmusić, by się uwa-
żali za małżonków i wzbronić im innych zwil}zków. Spowiednik bada
zatem zamiar i usposobienie, sędzia zaś pyta o dowody i opiera się na
literze prawa; jakoż w tym razie kolizya intm' forum 'nternum et ex
ternum łatwo zdarzyćby się mogła.
VII.
o rozerwaniu wuznyc.h ZUl'ęcz'n.
20.
Zaręczyny ważne, to jest, mają.ce wszystkie wymagane warunki,
tak ze względu na o:!oby jak na obopólnI} ich umowę, mogą być w pe-
wnych wypadkach rozwil}zane, i to tak, że albo przestajl} obie strony
obowią.zywać, albo ie jedna strona ma prawo do odstł}pienia, podczas
gdy druga pozostaje nadal związaną przyrzeczeniem.
I. W pierwszy sposób rozrywa zaręczyny:
1) Śmierć jednej strony.
2) Obopólna zgoda (Cap. 2 De s-ponsal. et matr.): jest bowiem
zasadł} prawną., że omn's res, per quascumque causCUł nascitur, per eas-
dem d'ssolvitur1). Nawet przysięgą. utwierdzone zaręczyny mogł} być
w ten sposób rozwił}zane, gdyż przysięga, jako accessorium, sequitur
') Cap. 1. de rea. jur;' in Yl.
71
naturarn actus. (Intr. au str. 4). Lecz w tal>:im raZIe wymaga się, aby
był słuszny powód do zerwania i aby takowe nie hyło wymuszone po-
strachem. Niedojrzali (z'rnpubeJ.es) nie mogl} zerwać zaręczyn, dopÓki nie
dojdą do lat djrzałości. (Cap. 8 De despons irnpub). Zerwanie zaręczyn
za obopólną zgodą nie jest przywiązane do zadnej formalności, -- atoli
w niektórych dyecczyach, jak n. p, w rotenburskiej lub w monachUsko-
trcisingskicj, istnieje przcpis, aby strony zawiadamiały o tcm są.d mał-
zeński biskupi i oczekiwały jego sankcyi.
3) Przeszkoda rozrywaj1j.ca luu tamująca, a zaciągnięta po zawarciu
zaręczyn, z t1j. atoli ró2nicą., ze jedne przeszkody znoszą bezwarunkowo
zaręczyny, inne zawieszają obowi1j.zek dotrzymania umowy odnośnie do
jednej strony, podczas gdy druga jest bezwzględnie wolną.
Mianowicie taką przes7.kod.1} jest: a) superveniens z'mpedimenturn
z'mpotentz'ae (niemoc płciowa), jeżeli takowa usuną.ć się nie da (perpetuaj,
gdyż wtenczas małZeństwo de lure naturae jest niemożebnem.
b) Taką przeszkodą jest mał7cństwo zawarte z. trzecią. osobą, W tym
wypadku ust3je obowią.zek dla strony oszukanej, czy zaś ustąje na zawsze
dla strony winnej, różne są. zdania Doktorów. Jedni są.dzą, że zobowią-
zanie na zawsze ustaje; natomiast według świętego Alfonsa Lig. "pro-
baMlior est sententia, obNgationern sponsalitiam, durante matrimonio, non
exstingui sed suspendi'" 1), tak, że po zerwaniu małżeństwa przez śmierć
odzyskują moc 8wią zaręczyny; rozumie się, jcżeli druga strona prawa
swego się nie zrzekła. Tern więcej, gdyby to małżeństwo było nieważnem,
strona winna byłaby obowią.zaną dotrzymać pierwszego przyrzeczenia,
podczas gdy niewinna mogłaby i w tym ra7.ie prawnie odspić.
\Vedług inRtrukcyi dla sądów duch. austr. "pr7.ez zaślubienie się
jednej strony zaręc7.onej z osobą trzeci/} zaręczyny wprawdzie znicsione
zo"tają, wszelako pozostaje drugiej stronie wedle okoliczności prawo 7ą-
dania wynagrodzenia'" (g 8).
c) Taką przeszkodl} SI} wyższe święcenia, podczas gdy nizsze nu'
rozrywają zaręczyn. Czy grzeszy ten, kto bez wiedzy i woli narzeczonej
przyjmuje wyższe święcenia, różnie sądzI} moraliści. Św. Alfons Lig.
zdanie przeczące nazywa prawdopodouniejszem.
d) Taką. przcszkodl} jest złożenie ślubów uroczystych czyli profcsyi
zakonnej. jako melz'oris status electio. (8. C. C. z'n Tudertina 9 Maj.
1.719). Samo wstą.pienie do zakonu uwalnia od zołlOwiązania stronę zo-
stają.cl} w świecie bezwarunkowo, stronę zaś wstępljąCą tylko warun-
kowo, tak, ze gdyby przed profesyą. albo po uniewaznieniu profesy i
') Homo apoll. tr. lS. n. 13.
72
wysą.piła z zakonu, winnaby na żą.danie tamtej dotrzymac umowy,
Rozumie się samo przez się, że strona wstępłjąca do zakonu nie grze-
szy, choćby druga strona opierała się, a nawet chocby zaręczyny umo-
cnione były przysięgI}; zawsze bowiem łączy się z niemi warunek: nisi
status melioT eligatur 1). Tylko wtenczas, gdy po zawarciu zaręczyn na-
stl}piło de/loTotio viTgim'B, albo zniesławienie' tt;jże, nie mógłby narze,
czony wstl}pić do zakonu, lecz winienby ślubelD małżeńskim naprawić
krzywdę wyrzl}dzonl} narzeczonej 2).
e) Taką. przeszkodą jest votum simplex ingTediendi Teligionem,
8uscipiendi oTdines sacros, peTpetuae castitatis. Śluby te rozrywąjl} zarę-
czyny na korzyśc drugi{'j osoby (non voventis), sI} bowiem dla niej do-
wodem odstl}pienia od zaręczyn. Czy zaś te śluby uwalniają. od wszel-
kego obowią.zku i stronę ślubują.cą., podzielone 81} zdania teologów. Św.
Alfons uważa w takim wypadku obowil}zek za zawieszony, a nie za
zniesiony; czyli raczej za zniesiony warunkowo, T/nisi vovens dispensa-
tionBm impetraveTit". Św. Tomasz (Bupplem. quo 53. aTt. 1 ad 1) sl}d7.i,
że obie strony sI} bezwzględnie wolne (T/per votum simplex sunt sp01l8alia
diTimendall.). Inni wreszcie ślub wykonany po zaręczynach por.zytują. za
nieważny, jako "emissum in praejudici1J,m tertii". Zdanie pierwsze zdaje
się prawdopodobnit;jszem (probabitioT), atoli obrońcy zdania drugiego
mają. za sobą decyzyę św. Kongregacyi GonciNi 4 Mar. 1701: T/ Votum
caBtitatis aut 81.t.scipiendi sacros Ordines irritat sponsalia etiam jurata" ;
ztą.d in toro externo trzymać się go należy. Gdyby atoli narzeczony
pozbawił narzeczoną. dzipwictwa lub sławy, miałby obowil}zek od podo-
bnych ślubów się wstrzymać, a gdyby je złożył. winienby prosić o dy-
spenzę i zawrzec małżeilstwo.
f) Taką. przeszkodl} jest superveniens affinita.s illegitima, jeżeli n. p.
narzeczony z krewnI} narzecZOllt;j do drugiego stopnia włą.cznie dopuścił
') Aleksander III. Cllp. Commiuum 16 De .pomal. stanowi. te ",qui Juravit cum
aliqua ccmlraher-e, .i wIt religionem ingredi, debet primo contraher-e, ul juramenlum .er--
vetur, et anIe copulam carnalem m01.asler-ium ingredi poter-it"; atoli Benedykt XIV (De
Syn Dioec, lib. 1!ł cap 1!ł) mówi, te dziś uie da sil} to wykonać, te zlltem wulno
w takim razie zaraz wstl!pić do znkonu.
i) C.y w rllzie, je!eli jedna strona po zawarciu zarł}czyn Wstęp'lje do zakonu lub
przyjmuje 'więceniR wybze, obowiązanI} jest do wynagrodzenia drugiej strony, dwa sI}
zdaniR teołogów, Jedni (8Rnchez, 'w. Alfons itd.) 9I}dz,!. :te nie jest obowil}Zanl}, jako
jtute ruiliem, byle t)'lko wstl!piła do zakonu z prnwdziwego powołania i nie millla tego
BamiRru pudczas zllręczyn; jdeli bowiem zamillr ten ukryłII, winna "ynagrodzić drugiej
stronie damnum emergm.. Inni (jRk Knopp, Bangen), Bl}dzl}, :te w ostatnim rRzie obowil}-
BRnl} jest ad plr:nam rutilltlionem (damnum emergem et lucrum ClIMafu); je:teli ZM do-
piero po zaręczynRch BamiRr ten powzięła, powinnR przynajmniej d",nmw. politiwm
wynRgrodzić. Pierwsze zdl\nie wydRje mi Bię prawdopodobniejszem.
73
się uczynku cielesnego, lub przeciwnie. Zaręczyny wtenczas !pso facto
się znoszl} ze względu na stronę niewinnI}; winna zaś ma obowią.zek
usunięcia przeszkody za pomocą. dyspenzy, chyba że krzywda wyrzą.-
dzonu trzeciej osobie tylko ślubem małżeńskim da się naprawić.
Inne przeszkody tamujl}ce, jak n, p. tmpus clau8um, vetitum eccle-
siae, nie znoszl} zaręczyn, ale tylko zawieszają. obowil}zek dotrzymania
tychże aż do czasu, w którym przeszkoda ustl}pi.
Jeżeli przeszkoda da się usuną.ć, a do tego potrzeba naprawić
krzywdę lub usunl}ć zgorszenie, n. p. si sponsa est deflorata, gravidn vel
diffamata, nutenczas na żl}danie strony niewinnej ma strona winna wła-
snym kosztem postarać się o dyspenzę. Obowil}zek ten staje się ściślej-
szym, jeżeli strona winna umyślnie sprowadziła przeszkodę, by się
uwolnić od zaręczyn. Jeżeli zaś przeszkoda nie da się usunl}ć, zaręczyny
przestajl} obowil}zywać obie strony, atoli strona niewinna może wtenczas
żl}dać wynagrodzenia.
4) Warunek spełniony rozrywa zaręczyny, jeżeli takowe były za-
warte su" conditione resolutiva. Tak n. p. zaręczyny warunkowe: po-
ślubię cię. jeżeli nie będzie wojny, tracI} moc obowil}zujl}cl} dla obu stron
w razie wybuchu wojny. Jeżeli to był warunek zawieszają.cy (c. sus pen-
sioo), zaręczyny tak długo nie SI} ważnemi, jak długo warunek się
me ziści,
H. SI} krom tego powody, dla których wolno jednej stronie odstl;!o-
pIC od zaręczyn, podczas gdy na drugiej nie przestaje ciężyć obowil}zek
dotrzymania umowy. Te sI}:
t) Jeżeli jedna strona staje Się wiarołomnI} (si violat -{idem spon-
salitiam), a mianowicie:
a) .Jeżeli z trzecil} osobl} zawiera zaręczyny, które w takim razie
SI} nieważncmi;
b) Jeżeli bez słusznej przyczyny nie trzyma się oznaczonego ter-
minu, albo zbyt długo odwleka zawarcie małżeństwa i
c) Jeżeli bez pozwolenia drugiej strony oddala się w obce strony,
by albo ztamtl}d nie wrócić, albo nie wnet wrócić (cum animo mutandi
domicilium et non redeul/di, vel 8'i'1l spe brevis reditus l). Lecz w takim
razie, według Benedykta XIV (lnatit. 4(), Num. 4, 5, 6), strona opusz-
czona powinna za posrednictwem sędziego duchownego lub biskupa
wezwuć stronę nieobecnI} do powrotu i wyznaczyć pewien przecil}g czasu,
w którym takowa ma powrócić, jeżeli praw swoich nie chce utracić. Taki
I) Cap. de illu .tj. De Bpurual.
74
tei wyrok wydała św. Kongregacya Oonc. d. 2 Pażdz. 172H: "Publican-
dunt esse ed'ł-ctltm ab ArchieplscopO u . .
d) ,leżeli z trzecią osobl!- zawi1}zuje niegodziwe stosunki, a f01'tio'1'i,
jeżeli sit; winn staje poruhstwa 1). 'Vystarczl!- tu takze oscula, amplexus
vel tactus impudici, i to nietylko ze strony narzeczonj, ale także ze
strony narzeczonego, jeieli sI} dowodem złamania wiary i usposobicnia
niew:.<trzemit;żliwego. .Jeieli narzeczona została przemoc zmuszona do
grzechu (vi cogn-ita), narzeczony mimo to może odstąpić. Jeżeli uczynek
nast1}pił przed zawarciem zart;czyn, a narzeczony dowiedział sil.;' o tem
dopicro po zarł;czynach, wolno mu zerwać takowe; toż samo prawo
przysługuje narzeczoncj, zwłaszcza wtenczas, gdy upadki narzeczonego
były czt;ste, tak, ie tenie stał sit; podcjrzanym o skłonność do lubie-
żności, albo gdy z poprzednich stosunk()w pozostały dzieci. Jeżdi obie
strony złamały wiart;: tedy, według zdania nipkt6rych teologów, obie
s wolne, według innych, żadna nic jest wolna, według innych wreszcie,
tylko narzcczony jeRt wolny.
2) \V olno też zerwać zaręczyny, jezeli w stosunkach zart;czonych
taka zajdzie zmiana, albo dopiero po zart;czynach zostanie odkrytą, iż
zarl;'czyny nie byłyby przyszły do skutku, gdyby takowa przedtem
była zaszła, al ho tcz była znaną 2); strony bowiem nie obowil}zują sit;
bezwzgh;dnip, ale pod warunkiem: jcżeli wazna zmiana nie nastąpi lub
nie zostanie odkryta (si res perseverant, sicut sunt i si TeB Bunt, sicut
apparent).
Zmiana taka moie zajść: a) co do ciała. Mianowicie, według Cap.
Quemadmodum 25 De lurelur. trl}d, paraliż, utrata wzroku lub nosa upo-
ważnia drugI} stront; do zerwania zaręczyn, choćby zaprzysit;żonych;
a tę sam moc ma wszclka choroba zaraźliwa lub niezaraźliwa i wszelkie
kalectwo (S. O. O. 22 Lut. t69), jeieli skutkiem tego jest utrudnienie
pożycia małżeńskiego, albo też znaczne zeszpecenie. Choroba cit;zka,
a tem bardziej nieuleczalna, uwalnia nietylko zdrowI} osobt; ale i chorl}
ud obowizku zacignit;tego w zart;czynach.
b) Co do duszy, jeżeli jedna strona dostaje obłl}kania, fiksacyi lnb
ponurej melancholii (S. O. O. in Oivitatis ducalis 14 Maj. 172B).
c) Co do religii, jeieli jedna strona wpada w IlCrezyt;, przechodzi
na judaizm, mahoffif'tanizm itp.. wyrzeka się wszelkiej wiary i ogłasza
się za bezwyznaniow.
I) Cap. Quemadmodum 25. De jurejur.
") Do wyjawienia tajnych wad lub niedo8ta'ków w'encza8 s'roua jes' obowi/}-
zan,!, je:teli takowe dla drugiej 8'rony s/} zgubne lub 8zkodliwe, n. p. Iłi puella ut
graf/ida, Iłi 8pon1U8 morbo venereo labaral, f/el aere alieno graf/alur (8. Lig.).
75
d) 00 do moralności. je1.{'li jedna strona oddaje sił;) wystt1pkom,
jak n. p, pijaństwu, -- jepli dopuszcza sił;) brodni lub wykroczeń, ścil}-
gaj'}cych niesław(), - je7.eli zapisuje sił;) do towarzystw zakazanych, n. p.
socyalistów, wolnomularzy, - jeżeli okazuje Elit; gwałtownI}, złośliwI}, -
jeżeli odkrywa się 7'mproegnat1"o spo'T/sae a tert7'o, i t. p.
e) 00 do majl}tku, jeżcli jedna strona trwoni m8;jl}tck skutkiem
lenistwa, gry w karty i t. p. - jeżeli popadła w długi lul> w ubbstwo,
albo od pocl}tku nic nic miała i tylko udawała, że coś ma, - jeżeli utra'
ciła posag, - jeżeli zachodzi obawa wydziedziczenia (8, (I. o. in Neapo-
litana 17 Kwiet. 1728). \V razie gdyby jcdna strona otrzymała znaczny
spadek, sl}dzl} niektórzy moraliści, że takowa może odst'}pić od zarę-
czyn, byleby krzywdę wyrzl}dzonl} drugicj stronie wynagrodziła; inni
zaś utrzymuj'} przeciwnie. Pierwsze zdanie jest sot probahile 1), zwłaszcza
wtenczas, gdy strona odbierajl}ca spadek utrzymuje, że nie byłaby za-
warła zaręczyn, gdyby była przewidziała tę okoliczność.
We wszystkich tych wypadkach tylko strona poszkodowana, to
jest ta, która wskutek zaszłej lub dopiero odkrytcj zmiany ucierpiała,
może zerwać zaręczyny. .Jeżeli atoli poznawszy tę zmianę, utrzymuje
nadal stosunek wynikły z zaręczyn, a co więcej, jcżeli z drugI} stronI}
popełnia copulam carnalem: tedy zrzeka się tem samem swego prawa.
Toż samo ma miisce, jeżeli przedtem zńała okoliczności dla siebie nie-
korzystne, a mimo to zawarła zaręczyny.
2) Wr;szcie zaręczyny mogą być zerwane, jcżeli takie zachodzI}
okoliczności, że małżeństwo byłoby z pewnościl} nieszczł;;śliwem, n. p.
jeżeli jedna strona powzięła do drugiej wielkI} niechęć i żadnI} miarl},
ani nawet zagrożenif'ID kar, nie da się skłonić do zawarcia małżeństwa.
(8. O. G. in Gallipolitana 2H Lut. 17H3). ()piera się to na tj podsta-
wie, że obowil}zck dotrzymania obietnicy nst8;je, jeżeliby ztąd wielkie
szkody dla strony przyrzek8;jl}cj lub dla kogo innego wyniknęły.
Na taki wypadek przepisuje Instrukcya dla sądów duch. austr.:
"Obowiązek wypf'łnienia obietnicy, danej w zaręczynach, ust8;je także
wtedy, gdy po rozważeniu wszelkich okoliczności słusznie przypuścić
należy, że małżeństwo, między zarczonymi zawrzeć się m8;jl}ce, h(:dzie
nieszczęśliwe. - Je?eli zaś okoliczności, na których zasadza się takie
przypuszczenie, nastl}piły z winy jf'dnej strony, taż obowil}zana będzie
wedle sił wynugrodzić drugi£;j szkodę, pochodzl}cl} z zawiedzenia spra-
wiedliwych jej oczckiwań" ( 10).
Podobnie, jeżeli rodzice (ewentuulnie opiekunowie) słusznie się
opieraj'} zwil}zkom małżeńskim swoich dzieci, i lękać się trzeba niesna-
I) Gury _ BRlIeńni Comp. Theol. mor. Ed. V. t. II, 731.
76
sek domowych, albo nawet wydziedziczenia: mogl} być zuręczyny ze-
rwane, czy to przez strony, czy przez sędziego duch. (B. U. O. in Vien-
nensi 1 g Sier. 1730 et Med1'olanen, 13 Lip. 1725). Lecz i w takim
razie może strona opuszczona 7.l}dac wynagrodzenia.
Sama rÓŻnica stanu, majątku lub rodu, jeżeli pierwej była znana,
nie jest powodem słusznym do zerwania zaręczyn (BW. Kongr, C01ic. in
causa Fulg1natensi 8 Sier. 1751); chyba że opór rodziców, zgorzenie
publiczne lub rozdwojenie domowe nie rokuje szczęBcia dla przyszłych
zwil}zków.
Jeżeli powód do zerwania zaręczyn jest jawny i pewny (ce1't1'tudine
juris et facli), tedy wolno jest zerwać takowe i bez interwencyi sędziego
duchownego. Jeżeli powód jest pewny ale tajemny, wolno jest zerwać
zaręczyny tajemnie, do zerwania zaB jawnego in furo externo potrzeba
wyroku sl}dowego, w razie gdy druga strona sprzeciwia się zerwa-
niu. Je7eli powód jest pewny, ale niepodobna udowodnić go III z€d Sl}-
dem, może strona niewinna ze spokojnem sumieniem odstl}pić, byleby
ztl}d nie powstało zgorszenie.
Co do dyspenzy od zaręczyn, niektórzy uutorowie (między nowszymi
Kutschker, Knopp, Schulte, Weber, Gury) sl}dzl}, że takowa jest nie-
możebnI}, a to dlatego, że impedimentum sponsaHum opiera się na pra-
wie przyrodzonem: atoli zdanie ich jest mylne, gdy Stolica Apostolska
udziela podobnych dyspenz, a nawet w ostatnich czasach, z powodu
zaprowadzenia tak zw. małżeństwa cywilnego, stały się one częstszemi 1).
Dyspenzuje sam papież za pośrednictwem BW. Kongregacyi Cro"wilii ("ex
audientia Papae"), a powód musi być bardzo ważny, jak n. p. nieprze-
jednana nienawiBć zaręczonych, albo ta okolicznoBć, że ktoB mimo po-
przednich zaręczyn, od których druga strona odstl}pić nie chce, zawarł
z innI} osobl}. tak zwane małżeństwo cywilne, a potem chce wzil}Bć Blub
kOBcielny. Pros ba o dyspenzę nie może być wniesiona, jak długo toczy
się w sl}dzie spór co do ważności zaręczyn; a przed jej udzieleniem na-
kazuje zwykle Kongregacya BW. wezwać stronę upornI} do dotrzymania
zobowil}zań, używajl}c do tego upomnień, pogróżek i cenzur.
In foro ł'nte1'no, jeżeli zuręczyny sI} tajemne, może "Poenitentiarius
maJor facultate Banctissimi dać dyspenzę pro solvendis primis sponsali-
hus, si non agatur de jure tertił- et si intercdQt justa causa" 2).
') Pilip de Angeli8 Prael Jur. Gan. T. III. Par. 1., 8tr. 18. - FeUe ł. c. C. XXV
D. ó57, Por. wyroki S. G. G. in Buaniemi Diuolutionu .pcnu. 19 Wrze'. 18.'16 - in
PUtoriemi .pcnu. 7 ClIer. 18ó6 - to! 8Amo 1 Lut. 1868.
'J Bened. XIV. lPro8per LRmbertini) In8t. 87.
77
Biskup moze powagą. swoją. wydać tylko deklaracyę, że w tym
razie zaręczyny nie majl} mocy obowil}zują.cej.
VIII.
c )howi;łzki IH'ohosz(,z;l I»ocl wZA'lt:dt-'1Il ZUI'ł:('.zyn.
21.
Proboszcz WInIen w pewnych czasach wykładać ludowi z ambony
naukę o zaręczynach i małżeństwie, ale tak roztropnie i ostroznie, aby
wszyscy się pouczyli, a nikt nie zgorszył.
:Mianowicie winien ostrzegać młodszych, by nie zawierali zaręczyn
lekkomyślnie, w szale namiętności, w stanie nietrzeźwym , bez świad-
ków, bez rozmysłu i zamiaru dotrzymania, lub bez wiedzy i zezwolenia
rodziców.
Winien upominać rodziców, by dla dumy, kaprysu, lub interesu
nie frymarczyli szczęściem swoich dzieci, jak si" to często dzieje u niz-
8zych, a czasem także li wyższych.
Winien starać się, aby zaręczyny odbywały się wobec rodziców,
świadków i prob08zcza, zwłaszcza tam, gdzie tak przepisuje agtmda dye-
cezalna.
Winien pouczać zaręczonych o wziemnych ich obowil}zkach,
o skutkach zaręczyn i przeszkodach ztą.d wynikają.cych, a przy tern
czuwać, by nie mieszkali razem, nie schadzali 8ię sam na sam i nie
odwlekali ślubu,
Jł-'Źeli dowiaduje się {ale nie ze spowiedzi, ze ktoś po zawarciu
ważnych zaręczyn chce z trzeci!} osobą. wejść w zwi!}zki mał7.eńskie,
winien z urzędu swego, jeszcze przed ogłoszeniem zapowiedzi, wystpić
i rzecz całą. zbadać, choćby nie było skargi i nie zachodziła przeszkoda
publicae honestatis.
Jezeli jaka osoba przed proboszczem wytacza skargę, ze druga
strona nie chce dotrzymać obietnicy danej w zaręczynach, albo nawct
nowe zawiera zwią.zki: winien proboszcz przedewszystkiem upomnieć
stronę skarżł}ct}, by szczł'rą. mliwiła prawdę, przedstawiajl}c jj szkodliwe
następstwa kłamliwego donie8if'nia, a potem wysłuchać zażalt'nia. Na-
stępnie wzywa stronę oskarżoną. i pokrótce ją. przesłuchujc.
Jcżf'li pozwany twierdzi, ze nic było wcalc zaręczyn, albo ze ta-
kowe 8 lliewazne, i popiera to jasnymi dowodami: proboszcz ?znajmia
to powodowi, czyli stronie skarZl}cf'j, z tym dodatkiem, że skarga jest
nieuzasadniona, ze zatem nic nie stoi na przeszkodzie nowym zwił}zkom
7H
oskarZonego, że jednak wolno odnieść się z tl} sprawI} do sądu duch.
mał2eńkiego. Konsekwentnie nie ocil}ga się z głoszeniem zapowiedzi,
chyba że tpnze sl}d albo te2 wprost bi!Skup przyśle decretwn £nMbitorium.
Tak te2 postl}pi probo!Szcz, jeżeli strona skarZl}ca li dla wywołania zgor-
szenia, i to już po ogłoszeniu trzech zapowiedzi, występuje ze skargI},
albo gdy takowa oświadcza, że nie nalega na zawarcie maHeństwa, ale
żl}da tylko wynagrodzenia. Zadaniem jego jest dovrowadzić do skutku
zgodne poruzumienie się, które gwoli zapobieżeniu podobnych skarg
bezpieczniej zawrzeć na piśmie i przy świadkach; co do wynagl'odzenia
zaś, należy według sprawiedliwości oSl}dzić, czy i w jakiej mierze ma
być przyznane, a w razie wygórowanych zl}dań odesłać stronę upornI}
do sl}du cywilnego.
Jezeli proboszcz wl}tpi, aiali zaręczyny pierwsze sI} wazne lub nie,
natenczas nie może głosić zapowiedzi, a tern mniej pozwolić na zawar-
cie ślubu między stronI} oskarżon i trzecil} osobl}; gdyż tak postępujl}c,
nadwyrężyłby prawa drugiej strony i wykroczyłby przeciw obowil}zkowi
swojemu, który mu nakazqje baczyć pilnie, aby Sakrament był nietylko
ważnie ale i godziwie przyjęty. Winien tedy rzecz lepiej zbadać, a gdyby
mu się nie udało skłonić stron do zgody, ma odnieść się do sl}du mał-
żeń8kiego i oczekiwaó'ł jego wyroku. Tak samo ma postl}pić, jeżeli za-
ręczyny sI} ważne, a jedna strona uważa takowe za niebyłe.
Jeżeli obie strony uznaj!} zaręczyny za ważne, ale jedna z nich
twierdzi, że ma słuszne powody do zerwania tychże: winien proboszcz
zbadać, czy te powody SI} prawdziwe i według prawa wystarcząj!}ce.
Jeżeli tak się rzecz ma, winien pouczyć stronę skar"cl}, że jej prote-
stacya jest bezpodstawnI} I i nie wstrzymywać głoszenia zapowiedzi,
chyba że takowa udA się do sl}du duchownego i wyjedna sobie litteras
inhihitorias. W przeciwnym razie, to jest, jeżeli powód jest de facto
niepewny, albo de jure niewystarcząjl}cy, niech sl}d sam w sporze tym
rozstrzyga; tymczasem zaś należy zaniechać głoszenia zapowiedzi.
W prawdzie proboszcz nie jest sędzi!} i nie m02e wyrokować jako
sędzia, atoli dla tern prędszego załatwienia sprawy może przedsięwzi!}ść
niektóre wstępne czynności, mianowicie spisać. protokół z powodem
(actor) i pozwanym (reus conventus) 1), i przesłać te protokóły sl}dowi
l) W tym protokóle ma być wyratone imię i nazwisko, wiek, stan, i mieszkanie
powoda, - ma być określone, kiedy i jak (an publice tJel clande,,'ine - ab.olu'e tJel
.ub rondi,ione, - cum C01l8e1l8u paren'um tJel .ine eodem) zawarte zostały zaręczyny, jakie
sił dowody pro exi6łentia .po1l8alium, jakie dokumenta pisemne i jacy jjwiadkowie, jakie
tl}danie oskariyciela (peli,io acto",,) , ma tet być dodana wzmianka, te tente został
upomniany, by mówił prawdę (de veriła'e dicenda et calu.mnia tJitanda). W protokóle
79
duchownemu, wraz z wyjaśnieniem (litterae intormatoriae), jakie jest
jego zdanie tak o wazności zaręczyn, jak o moralnej wartości stron
i świadków, i jakie przedsięwzi¥ środki w celu pokojowego zakońł'zenia
tej sprawy.
Jeżeli sprawa jest nagł, może proboszcz przesłuchać świadków
dobrowolnie się zgłaszających, nie żdajc jednak od nich przysięgi;
poczem ich zeznania winien spisać protokólarnie, ale absque figUl'a ju-
diciali i przesłać sdowi małzeńf<kiemu 1).
IX.
Postęl'owuuic sąllu mułżcJiskil'p,'o W SIH':twul'h tTczl,cyeh
się ZUl'ęcz'n.
. 22.
Poniewaz zaręczyny s wstępem do mał7.eństwa, przeto sprawy
tyczące się istnienia, ważności i skutków zaręczyn, należą. ad causas
mat1"imoniales i według Can. 12 scss. XXIV Conc. Trid. podlegają. li
tylko sędziom kościelnym. Potwierdzają. to wyroki Stolicy Ap., która,
jak się rzeklo wyżej, po kilkakroć potępiła przeciwne zdania. Uznał też
tę zasadę konkordat austryacki, orzek3ją.c w rozdziale X-ym: "Co się
tyczy zaręczyn, osą.dzi władza kościelna o ich istnieniu i wpływie na
uzasadnienie przeszkód małżeńskich, przyczem przestrzegać ma uchwał
sobom Trydenckiego i reskryptu Apostolskiego, który rozpoczyna się
od słów: Auctorem /idei".
Sędzią. w tych sprawach jest, według sob. Tryd, Ses. XXIV
Gap. 20, biskup dyecezalny, który ku pomocy ma osobny s:.J.d mał-
żeński. Są.d ten funguje w sprawach tycz:.J.cych się zaręczyn jedynie na
żą.danie stron, gdy jedna z nich żą.da dotrzymania umowy, a druga
przeczy wamości tejze, lub przyznaje sobie słuszne prawo do jąj ze-
rwania; jestto zatem jurisdictio contentiosa.
Zwykle strona opuszczona występuje ze skarg:.J. 2), którą. sędzia
w niektórych razach może odrzucić, n. p. je:keli strona przez kilka lat
pozwanego nałe:l:y po spisaniu zwykłych formalności wy1'azić, jakie ma ten:l:e zarzuty
(ezcepti01le,,) prJ:eciw przytoczonym dowodom oskar:l:yciela i jak takowe myśli IIzasadnić
(dokumenta, świadkowie). W końcu ma być dodana petitio rei c01ItJenti,
l) Czy t. Hangen. lnstructio practica de .penualwUII et matrimonio I de .penu. Ii 8.
2) Mogłoby być i przeciwnie, n. p. w podobnym wypadku: Jan zawad zar-
czyny z Annl}. a potem zerwał takowe i zaręczył si z Mllryą. Anna robi mu trudności,
lubo nie wnosi skargi, w skutek tego Jan udaje si do sl}dn, by teme orzekł, :l:e zlm}-
czyny pierwsze nie sI} obowil}znjl}ce
HO
milcz3ła, a teraz wnoi skargę, nie tyle dla obrony praw swoich, ile dla
wstrzymania małzeństwa i zniesławienia drugif'j strony, - jeżeli wy-
stępuje ze skargI} dopiero po ogłoszeniu wszystkich zapowiedzi, acz mo-
gła to pierwj uczynić, albo dopiero wtenczas, kiedy druga strona
zawarła inne małżeństwo, - albo wreszcie, jezeli .il}da tylko wynagro-
dzenia. W ostatnich dwóch wypadkach winien sędzia duchowny odesłać
skar2cego do sądu cywilnego i do torum sumienia,
W cdług ustawy Clem. Dispend1'osam 2 De J'udiciis, postępowanie
w sprawach odnoszących się do zaręczyn winno być krótkie i suma-
ryczne, to jest. tylko istotne części procesu winny być zachowane,
jako to: wniesienie skargi do protokółu - wysłuchanie obu stron -
przytoczenie dowodów (dokumentów i świadków) i wydanie wyroku
na piśmie.
Co się tyczy obowiązku dowodzenia, jest zasadą prawną: Qui in
factis aliquid contendit, id probare debet, nisi notorium sit; te zaś fakta
są: existentia sponsalium - existentia causarum nullitatis - existentia
causarum invaHdationis - existentia causarum , quas una pars contra
, testes alteriU8 eXC1'pit 1).
Co do wyroku, jeżeli strona Pozyw3:jąca żąda tylko wstrzymania
zapowiedzi i ślubu I jaki druga strona zawrzeć zamierza, i to na pod-
stawie poprzednio zawartych zaręczyn; natenczas sędzia winien zbadać,
czy temuż małżeństwu stoi rzeczywiście na zawadzie impedimentu.m im-
pediens ex sponsalibus, a jeżeli tak jest, winien wydać decretum inhibi-
torium, wzbraniający zawarcia maHeństwa. W takim razie istnienie prze-
szkody udowodnić mOŻe jeden tylko świadek 2), byleby był bonae famae
i pod przysięgą zeznał, że z pewności!}, i nie ze słuchu tylko (ex se et
non e:r. auditu) wie o istnieniu przeszkody 3),
Tak też przepisuje Instrukcya dla sądów duch. austr.: "Zeznanie
jednego świudka wiarogodnego jest każdym razem dostateczne m , by
odprawić narzeczonych aż do dalszego wyjaśnienia rzeczy" ( 106).
Do wstrzymania ślubu z powodu zachodzącej przeszkody wystar-
cza nawet iama viciniae ł ), to jest taka "pogłoska, która na do-
'} Bangen I. c. I str. .77.
2) Według 8ancheza. zeznanie jednego świadka o zachodz'łcej przeszkodzie wy-
starcza do wstrzymaniA ślubu i to nawet wtencz88: l) ..liw tutu non fuerit ci,atm .ell
per parlem p1'oducentem jullici oblatua. 2) quamvu tutu dam et ab8q nominu publica-
'ion" 'utelur, 3) etiamai ip8" uae' denunciator, alle9are'que turpitutlinem _am".
S) Wiadomoś6 ex autlitu, Ale od os6b wiarogodnych powzięta, wystarczA do udo-
wodnienia przeszkody comanguinitat;8 et affinitan..
ł) C"p. Super eo 2 De conaan!/Uin.
Hl
świadczonyc,h i sumiennych ludzi ach wrażenie ezyni".
(Instr. JOn). l\fMe atoli sędzia zan:-czonych albo ieJ. krewnych przy-
puścić do przysięgi dla udowodnienia, że ta pogło;;ka nie ma adl}(j
podstawy tj.
Jeżeli jedna strona twierdzi, żc zaręczyny s ważne, druga ZRŚ
pueczy, a ohie strony zd;j:} od sQdziego wyroku stanowczeo (senten.
tia definitiva): natenczas rzecz musi być dokładnie zbadana i jasno
udowodniona (probationes debent esse concludentissimae). ]l;lianowicie po-
zywa:icy (actor) winien dowieść całkowicie (plene) istnienia zaręczyn 2);
jak długo bowicm tego nie dokaże, domniemanie prawne przemawia za
wolności:} strony pozwanej. Jako środki dowodzenia służ: przyznanie
się strony pozwanej (jestto plena probatio) - zeznanie świadków wia-
rogodnych (mnni exceptione majores) 3), wreszcie dokumenta publiczne,
a nawet i prywatne, jeżeli takowe zasługuj na wiarę. ,/uramentum sup-
pletorium ze strony pozywającego nie ma tu miejsca; za to pozwanemu
moze być deferowana, lubo rzadko tylko, przysięga oczyszczają.ca (jum-
men tum pur,gatorium).
Jeieli strou:, pozwana twierdzi, że zaręczyny były wprawdzic po-
zornie zawarte, ale że dla jakiejś przeszkody od voczl}tku były nie ważne :
natenczas ona sama, a nie pozywajl}cy, ma udowodnić istnienie tejże
przeszkody, przypuszcza się bowiem, że akt od pocztku był ważny,
dopóki udowodnionem nie będzie, że rzecz się miała inaczł':j.
Jeżeli obie strony przyznają., że zaręczyny były zawarte, lecz je-
dna z nich twierdzi, że ma 81:u8zny powód do zerwania tychże!: naten-
czas winna dowodnie wykazać, że powód ten jf'st prawdziwy i de jw'e
wystarczający. Ponieważ idzie tu o zabezpieczenie wolności indywidual-
nej i zapobieżenie nieszczęśliwym związkom: przeto do udowodnienia
podobnego powodu wystarczą probationcs minus concludentes, zwłaszcza
wtenczas, jeżeli zaręczyny były tajemnie zawarte, albo jeżeli strona 0<1-
stępljl}ca gotuje się hona fide do ślubu z trzecią. o'iobą.. Co więcej, do
wydania wyroku, znoszącego pierwsze zaręczyny z powodu zaszłej prze-
szkod,}' kanonicznej, dostateczne m jest zeznanie jednego świadka lub głos
opinii, stwierdzający istnienie przeszkody.
"Vedług Instrukcyi dla są.dów duchowo austr. "domniemanie jest
za wolnością. w wyborze małżonka; dlatego orzekać nalcży każdym ra-
l) Cap. 12 De IIpomaliblU.
2) Cap. 10 De lIpon.. impub.
S) Rodziców i najbli:!:8zych krewnych mo:!:e sędzia w wyjątkowych tyłko razach
przYPuAcić do 'wiadczeni,,_
Pr."o mH.l*e6skie kat. 6
82
zem Imr.eciw zaręczynom, ilekroć waznosć takowych me jest zupełnie
ndowodniona". ( tOR).
".Jeżeli s=}d maUeński uzna zaręczyny za nie ważne , zarzą.dzić na-
leży, co potrzeba, by zaślubiny dłuższej nie doznały zwłoki" ( 110);
a więc apelacya do wyzs2'ej instancyi w sprawach tyczl}cych się zarę-
czyn nie może mieć miejsca. Lecz prawo to odnosi się tylko do dyece-
zyj Cesarstwa austryackiego; gdzieindziej bowiem wolno apelować a sen-
ter/tia definitiva, cum cffpctu devolutivo et suspensivo 1), 'V szakże sama
Kongregacya Ooncilii wiele spraw de sponsalibus rozbierała 2).
"Jeżeli - mówi dalej Instmkcya - zaręczyny za ważne uznane
zostały, wówczas sl}d maHeński przez upoważnionI} do tego osobę wi-
nien się starać o skłonienie stron do ugody dobrowolnej" ( 111).
"Względf'm tych, którzy się wzbraniaj I} dotrzymać danego w zaręczy-
nach słowa, nie \-,rzymusu ale raczej upomnień używać należy" ({i 109).
Co się tyczy wynagrodzenia szkody, ku temu dl}żyć należy, aby
ugoda pod słusznymi warunkami zawarta została. Na żl}danie jednej
przynajmniej strony, może miara wynagrodzenia być oznaczona. Gdyby
powód na tem poprzestać nie chciał, wolno mu wytoczyć pozew przed
sl}dem świeckim o wynagrodzenie szkody; atoli jego zarzut, przeciw
ślubowi wniesiony, nie będzie już więcej uwzględniony" ( 111).
"Gdyby porozumienie względem zerwania zaręczyn lub udzielenia
słusznego wynagrodzenia nie dało się uskutecznić, llatedy dozwolenie
zamierzonego małżeństwa za mniejsze złe uważane być winno" ({} 112).
.
x.
W 'llUgrodzt'1łit. Z I)Owodu zt'l'"\vunia zurczYII i l'oZIIOrZf!dzt'lIia
1)l'Uwa cywihlt'go.
{} 23.
I. Zrywają.cy zaręczyny obowią.zany jest tak in foro extel'no jak
'nterno rlQ odszkodowania drugiej strony w następujl}cych razach:
t) Jeżeli odstł;puje bez słusznego i prawem w8kazanego (kanoni-
cznego) powodu;
') Bangen Imtructio paet. de 8pon8. et matr. I, str. 68.
2) Niektóre sprllwy 11 Ricbtera Oan<ma et decrela Oonc. Trid. Lipnae 1853, str.
221 et 8e'1- -- Kutschkera Eherecht II. 282 i Bangena 1. c. I. 91.
fl3
2) Jczeli ma słuszny powód do odstl}pienia, lecz ten powód własnl}
WIllI} sprowadził, n. p. w skutek wyuzdanej rozpusty stał się impotens,
albo ścil}gnl}ł przeszkodę affinitatis illegitimae ({j 10 Instrukcyi);
3) Jezeli powód ten przed zaręczynami podstępnie ukrył; n. p.
jeieli zaręczona zataiła, żc miała z kim innym grzcszne stosunki. Strona
winna obowil}zanl} jest w tych razach do wynagrodzenia, a obowil}zck
ten nie ustaje nawet wtenczas, jezeli takowa inne zawarła małzeństwo,
a ztad dotrzymanie pierwszej umowy stało się dla niej niemożebnem.
({j 8 Instr.).
Restytucya moze być niezupełnI} (simplex) lub zupełnI} (plena).
W pierwszcj wynagradza się tylko szkodę (damnum emergens), ponie-
sionl} z przyczyny zaręczyn, a nie przypadkowo l); a więc a) dary przez
stronę niewinnI} dane drugiej tytułem zaręczyn, b) wydatki z tjże przy-
czyny roztropnie poczynione, n. p. jeżeli druga strona w oczekiwaniu
rychłcgo zwil}zku najęła większe pomieszkanie, przygotowała ucztę we-
selnI} itp.
'V drugiej nagradza się nictylko damnum emergens ale i lucrum
ces.qans, t. j. korzyść słusznie spodziewam}. Lecz w takim razie trzeba
przed sędzil} duchownym udowodnić, że korzyść była pewnI} i że zo-
stała niepowrotnie stracona, tak ze inny zwil}-zck małZeński nagrodzić
jej nie zdoła. Dzieje się to mianowicie wtenczas: 1) gdy zrywajl}cy za-
ręczyny, i to bez słm.znego powodu, dziewczynę uczciwI} pozbawił pa-
nieństwa, a sędzia z obawy nieszczęśliwych skutków nie uwaał za sto-
sowne zmusić go do zawarcia z nil} małżeństwa: 2) kiedy narzeezona
przez niesprawiedliwe zerwanie zaręczyn została zniesławiona i niema
nadziei, aby inne odpowiednie Bwemu stanowi zawarła małżeństwo;
3) kiedy takowa z powodu innych okoliczności, które narzeczony mógł
przewidzieć, albo które Bam spowodował, nie ma widoków wejścia w in-
ne związki.
Restitutio plena, do którj tylko narzeczona moze mieć prawo,
uskutecznia się w ten sposób, że narzeczony wynagradza jej poniesionl}
szkodę, a krom tego składa odpowiedni posag (dotatio) 2).
Przy wymiarze wynagrodzenia należy uwzględnić społeczne i ma-
jątkowe połozenie obu stron; jeżeliby zaś strona niewinna żądała wyg6-
') Gdyby n, p. podczae uczty przy zaręczynach wybuchł przypadkowo potlIr i po-
chłonl}ł dom jednej strony, druga strona nie byłaby ohowil}zana do restytucyi domu.
I) Jeteli kto' dziewczynę mb -tJe matrimonii pozbllwił panieństwa, II potem jej
pojl}ć nie rno:l:e, winien jl} wyposa:l:yć. Cap. Si .eduxerit l i Cap_ PeM7enit 2. De adult.
et tttupro).
6*
84
rowanej kwoty, wlIuen sędzia (lub spowiednik in Joro £ntrrno) obnizyć
takowI} według sprawiedliwości, a w razie uporu odesłać stronę do sl}du
cywilnego.
II. Kodeks cywilny a u s t l' .Y a c k i nie nznaje prawnych skutków
zaręczyn ( 45), uważa bowiem zaręczyny nie za umowę prawnI}, po-
przedzaj1}c małZeństwo, ale li tylko za factum, i baczy jedynie na to,
czy z niedotrzymania obietnicy nie wyniknęła dla jednej strony jaka
szkoda majl}tkowa i czy druga strona tej szkody win swojl} nie spro-
wadziła. Rozumie się, że idzie tu tylko o damnum emergens, a nie o lu-
crum cessans. Konsekwentnie 46 księi ustaw cyw. austr. stanowi,
że "prawo żl}dania wynagrodzenia szkody, któl'a rzeczywiście z odstąpie-
nia od zaręczyn wyniknęła i która dowiedzioną być może, tej tylko słu-
ży stronie, która zadnej gruntownt;j do od8t1}pienia nie dała przyczyny."
A więc prawo cyw. aU8tr. \lrzypllszcza skargę o wynagl'Odzenie szkody,
poniesioncj \ll'zez zerwanie zaręczyn, co $i l:,!9;) o tyle wyjaśnia, że ka-
żdemu służy prawo z1}dania od uszkodziciela wynagrodzenia szkody, któ-
rą. mu z winy swojej zrz1}dził.
Toż samo now,",za ustawa n i e m i ec k a z 6 Lut. 11"7:") pomOa cał-
kowicie zareczyny, jako żadnej mocy nie maj1}ce, nie wyklucza jednak
skargi o odszkodowanie, o którem też wyraźnif' mówi AlIgemeines preuss,
Landrecht ( 97 do 130).
Podobnie zapatflje się na zaręczyny prawo francuskie. (Oode civ.
art. 172).
Natomiast prawo o maUelistwie, wydane przez Mikołaja I dla Kró-
lestwa polskiego (z 2R .Mar. 1R3ti), pomiędzy Pl,zes7.kodami rozrywa-
jl}cemi mieści takle przeszkodę przystjności publicznej, wynikającą z wa-
żnych zarł}czyn (Roz. L Art. 37), a tem samcm UZD9.jC prawne ich skutki.
O samych zaś zaręczynach tak stanowi: Art. 239. Zaręczyny mają miej-
sce, skoro nastl}piło wzajemne przyrzeczenie małżeństwa pomiędzy męż-
czyzm} a kobiet/}, b/}dź słownie bą.dź na piśmie, w akcie urzędowym
lub prywatnym,
Art. 240, Zaręczyny nie sI} ważne, jeżeli pomiędzy osobami aręczone-
mi dla niedostatku warunków potrzebnych lub dla przeszkód, niedopusz-
czaj!}cych związku małżeńskiego, nie mogło być zawarte małZeilstwo.
Art. 241. Zaręczyny, nawet ważne, nie daj/} prawa żadnej stronie znie-
walania stron)' pl'zeci, wnej drogI} sdow/}, do zawarcia małZp.ństwa; lcz
osoba, bez powodów słusznych niedotrzymujca uczynionego przyrzecze-
nia na piśmie luh w przytomności świRdków, obowiązana jest przeciwnej
stronie wynagrodzić poniesione koszta i szkody,
. Art. 242. Powodem słusznym niedotrzymania uczynionego przyrzecze-
mIl. ::;a:
1) 'Obelgi cię7.kie, wymierzone przeciw stronie, odstępujl}cej od zamęz-
cia, przez stronę przeciwną.
2) Rozwi1}złe luh występne życie strony przeciwnj,
3) i('okazywanie należnego uszanowania rodzicom drngif'j stronie;
i nakoniec
4) Podstępne wyłudzenie danego słowa.
R5
Art. 24.3. .Jczeli niewiasta zaszła w ci=}zę z mężczyzn=}, który po zarę-
czynach wzbrania się zawrzeć ma-łżmistwa, zaręczony ult'gnie karom,
w kodeksie karnym post.anowionym, a nadto obowizany będzie dostar-
czać\ w każdym przypadku, alimenta dziecku, niewieście zaś tylko wten-
czas, gdyby nie miała własnego dostatecznego majtku.
W kościele greckim dyz. mogły dzieci, liczące siedm lat, ważnie
się zaręczyć, czy to same przez się, czy za pośrednictwem ojca; atoli
now('lle Leona :Ml}drego (199) i Aleksego Komnena (z r. 1OH3) przepi-
sały, że do zawarcia ważnych zaręczyn potrzebne jest błogosławieństwo
kościelne i wiek dojrzałości (to jest 14- i 12 rok skończony). Małoletni
potrzebuj!} zezwolenia rodziców respective ojl'a. Narzeczony winien poślu-
bić narzeczom} w przecigu dwól'h lat, jeżeli pierw nie wyznaczono ter-
minu. K tohy cmlzą narzeczont za zycia narzeczllnego z wiedzą poślubił
lub uwiódł, staje się winnym eudzołóztwa; gdyby to uczynił już po
śmierci narzeczonego, uchodzi jako bigamus ; rozumie się, jeżeli zaręczy-
ny były pobłogosławione przez kościół 1).
') Vering Lehrbuch du Kirchenrec"tu 225.
-...._
ROZDZIAŁ III.
o egzaminie przedślubnym.
-
I.
Egzamin gencralny.
!} 24.
Zaręczeni, albo chc!}cy się pobrać, winni stawić się przed właści-
wym proboszczem, iżby z nimi odbył podwójny egzamin - generalny
i specyalny. W pierwszym bada proboszcz, czy strony mają. wszystkie
warunki potrzebne do zawarcia ważnego i god\ iwego małżeństwa; mia-
nowicie, czy między nimi nie zachodzi jaka przeszkoda i czy posia-
daj!} prawem przepisane dokumenta. "V drugim dochodzi, azali oboje
znaj/} dostatecznie główne prawdy religijne, przyczem daje im 8tóso-
wn!} naukę.
Obowi!}zek ten wkłada nań sam jego urz!}d, jako stróża świętości
Sakramentów, i ustawy kościelne., jak n. p. Cap. fin. 3 De clandestina
despon.9atione, wymagaj!}cy, aby kapłani parafialni, pomimo ogłoszenia
zapowiedzi, śledzili, "utrum aliquod impedimentum obsistat" , dalej Rituale
Tomanum , konstytucya Benedykta XIV "Nimiam Hcentimn" z 19 Maja
1743, wystosowana do biskupów polskich, i statuta dyecezalne. Obo-
wi!}zek to ważny, tak że grzeszyłby ciężko proboszcz, gdyby go zanie-
dbał, a ze strony władzy ści/}gnl}łby na siebie karę, w razie gdyby
nie żą.dając potrzebnych świadectw, na ślub zezwolił, lub co gorsza,
własnem niedbalstwem do zawarcia nieważnego małżeństwa się przy-
czynił.
Co do egzaminu g e n e r a l n e g o, odbywa takowy zazwyczaj ten
sam proboszcz, który ślub daje, a więc według zasady: uM sponsa, ibi
R7
sponsal-i(, prohoszcz narzeczonej; podczas gdy proboszcz n:l1'-eezonego
ma tylko przeRłać wymagane" dokuIUpnta i poświadczyć, Ż3 nie wie
o iadnej przeszkodzie. W niektórych dyecezyach n. p. monaehijsko-
fryzyngijskiej obowiązlie inna zaRada: Ubi futura sponsorum habitatio,
ibi sponsalium ?'nscriptio et copulatio.
Narzeczeni, w towarzystwie rodziców, a w razie jeżeli rodzice po-
marli, w towarzystwie opiekunów i dwóc'h świaclkciw, winni przf'd ogło-
szeniem zapowiedzi stawić się w kancelaryi paran.aln£\i właściwego pro-
boszcza, który według konstytucyi TJNimirzm licentiam", ostrożnie (caute),
a co do niektórych pytań sekretnie (ad aurem) ma wybadać narzeczo-
nego i narzeczoną, :Mianowicie, pyta obie strony o imię, nazwisko, wiek,
miejsce urodzenia i zamieszkania, stan (czy stanu wolnego, czy wdowiec
lub wdowa), religijnc wyznanie i zatruonienie. Krom tego narzeczonego
pyta, czy ma dobrą i nieprzymuszon wolę poślubić narzeczoną., czy
nie jest z ni spokrewniony lub spowinowacony, czy nie zachodzi
przeszkoda puhlicae honestatis, cognationis spiritualis, voti simpHcis. Na-
rzeczoną pyta o toż samo, a jeżeli to jest wdowa, tedy bada, ile mie-
sięcy upłynęło od śmierci męża, aby się przekonać, czy ona nie jest
w ciży. SekrC'tnic i sam na sam może zapytać, jeżeli do tego słuszną.
ma podstawę, czy jcdna lub druga strona nie 'ulega przymusowi, czy
nie ścignęła przeszkody affinitatis illegitimae lub criminis.
Rodziców pyta, czy zezwala.i na zwil}zek małżeński swoich dzieci.
Gdyby rodzice jednej lub drtlgii strony słusznie się opierali, winien
zaniechać głoszenia zapowiedzi; gdyby niesłusznie się sprzeciwiali, ma
ich o to upomnieć, a tymczasem nie kwapić się z zapowiedziami, do-
póki rzecz się nie wyjaśni. W razie zawikłania trzeba odnieść się do
biAkupa. Jeżeli strony same się stawiły, niech je prohoszcz odeśle z ni-
czem. ,Jeieli jciec którejś strony nie może być obecnym, niech przyśle
zezwolenie na piśmie. Jeżeli rodzice pomarli, nicch przybędą. opiek unowie
małoletnich.
Świadków niC'ch proboszcz zapyta, czy znją narzeczonych, ich
rodziców i ich stosunki, czy mog potwierdzić ich zeznunia, czy me
wiedzą. sami o jakiej przeszkodzie,
Odpowiedzi bierze proboszcz do wiadomości, tam zaś, gdzie egza-
min odbywa się podług stałej modły i na piśmie, wcią.ga takowe do
protokołu, który podpisują narzeczeni, świadkowie i proboszcz. \V nie-
których dyccezyach zaprowadzono osobne księgi examinis sponsorum 1).
I) Rubryki tnkiej księgi examinil .pomorum patrz wKutechera Ehet'echt etc.
T. III, str. 7R8. Formularz protokółu patrz w dodatku.
H8
Istnieje też tu i owdzie zwyczaj, n. p. w dyecezyi eichstaett:;kij, że
z tym egzaminem łaczl} się uroczyste zaręczyny.
II.
Hwiuc1t'ctwa wYllłua Hl' )I1'Z(:,41 za WUl'dmH mulż4']"lstwa.
21'>.
Proboszcz wlmen nadto zazl}dać od narzeczonych pewnych świa-
dectw, z któryeh jpdne zaraz. przy egzaminie generalnym, inne przy-
najmniej przed ślubem doion; być powinny. Świadectwa te s:
L Metryka chrztu, Testimonium baptismi. Wprawdzie według de-
cyzyi BW, Kongregaeyi Concilii in Nullius Orbitelli z 6 Czerw. 1062:
" Bnptismi /idea non est simplicitf'r necessar/:a pro contrahe71do matrimonio" ,
t. j. przedłożenie metryki chrztu nie jest koniecznie potrzebne m , gdyż
w inny także sposób, n. p. z zeznań świadków, można powziBć prze-
konanie, że ktoB jest ochrzczony: atoli prawa partykularne żdaj tego
od strony obcj, to jest, nienrodzonj i niezamieszkałej -ilt loco p1'ocla-
mationis et copulnHon18 1 już to dla udowodnienia chrztu i religii narze-
czonych, już to dla wykazania przeszkody pokl'ewieństwa lub powino-
wactwa.
\V Austryi Instrukeya dla sądów duch. małż. każe wymagać od
oblubieńców metryki chrztu, jeżeli wiek ich i pochodzenie nie jest wi-
docznem z k:;iąg parafialnych ( 70).
Podobnie ustawy cywilne austryackie żąrlją przedłożenia me-
tryki je7c1i pełnoletność narzeczonego lub narzeczonj nie jest widoczn 1),
a rozporządzenie nad wornr', wydane R Czer. 1776, skazuje proboszcza
na zapłacenie grzywny 100 dukatów, w razie gdyby bez okazania me-
tryki dał ślub osoboIII, których pełnoletność nie jest widoczną.
Je7eli narzpc7eni, lub jedno z niph, tąjże metryki przedłożyć nie
Illogl}, iż albo księgi zaginęły, albo e ktoś nigdzie nie został wpisany,
1Ilho 7e przystęp do llIif'jf'ca urodz{'niu jest niemo7f'bny: t{'dy strony za
pol'irednictwrlll proboszcza winny podać prośbę do biskupa, biskup zaś
z jrdn£:j strony nakazuje badać, czy chrzrst został rzeczywiście i ważnie
udzielony, z drugiej znosi się z c. k. Namiestnictwem, które przy po-
mo{y władz podrzędnych robi potrzebne dochodzrnia w swoim zakrcsie;
poczem na podstawie zpznail świadków lub innych dokumentów, hiHkup
I) Por. HofdeJ.....et z 21 Stycz. lM8, z 1 Kwiet. i 2 Sier. lRIO, -- 78 Ks.
Ustaw cyW. - i !} l Dodatku I. Ustawy o małteństwRch katol. w Austryi z r. lB5f!
(d"/:iś jut nie ob(lwi,!zuj,!cej in foro citlili).
BY
pozwala na ślub małcńHki, a władza krajowa uwalnia od przc(łło2enia
metryki albo poleca wpisać akt chrztu do ksiąg metrykalnych 1). ()o-
bom wqjskowym dje to zwolnienie gener. komenda wj:<kowa (rozp.
z 14 :Mar. 1 R27).
\V razie bli:<kiego niebezpieczeilstwa śmierci, dccyzya, czy mał-
zeństwo, pomimo bruku przepi!5anj mctryki chrztu lub urodz<'nia. moie
być zawarte, należy w Austryi do c. k. władz politycznych vowiatowych,
a w miastach. majł}cych własne statuty gminne, do włanz gminnych
(Ustawa z 4 Lip. 110372).
l r. Świadectwo stanu wolnego, testimonium liheri status, na dowód
że ktoś nie jest związany innym węzłem mał7.eń..kim. Dla uchyl<'nia
niebezpieczeństwa poligamii 2), wydała Stolica Apost. za pośrednictwem
Kongregacyi S. Orficii po kilkakroć (za Aleksandra VII. 1fii)8 i Hi1i5,
za Klemensa X. 21 Sier. 1670, zu Leona XII. 21) Grud. J H27) rozpo-
rZl}rlzenia, polecajl}ce hiskupom , aby obcych dyeeezyan, albo nawet
własnych, którzy post annos puhertatis w obcej dyecezyi przez dłuz!5zy
przecią.g czasu bawili, nie przypuszczać do ślubów małżeńskich bez po-
przedniego dochodzenia ich liheri status, i to wcrlług wytkniętcj modły.
Instrukcya tejże Kongregacyi z 21 Sier. lii/O, zatwierdzona kon-
stytucyą Klemensa X. "Gum al£a,q" , podąje przC'pisy tyczące się zeznań
świadków i pisemny':h dokumentów, których nie pozwala uznawać za
autpntyczne, ."msi sint munita sigillo et legalitate episcopi Ordinarii, re-
cognita saltem per te8tes, qui haheant notam manum et sigillum, et attente
consideretur, quod fides scu testimonia hene et concludenter identificent
personas, de quihu.'l agitur" . W kOlicu taż instrukcya poleca: ." 01"dinarii
praecipiant omnihus et singulis parochls in eorum dioecesihus existentihus,
ut pro. Tltf1tl'imoniis cum exteris contrahendis non jadant puhlicationes in
eorum ecclesiis, nisi certiorato O,'dinario, tl quo, vel ejus vicario generali,
prius teneantur fidrm authenticam reportm'e, quod pro tali 7lwtrimonio
furrunt examinati testrs in eorum trihunali , qui prohant statum lihel'um.
contrahere volentium... Gontravenientes autem sever.e puniantur".
Jpieli tedy ktoś nieznany z obcj dyecezyi żą.da od proboszcza
głos1ł'nia zapowiedzi i Rlubu mał7.epi!kiego, winicn proboszcz odnieść się
do swojego biskupa, który znowu od drugiego biskupa ma zażl}dać
świadf'ctwa libel"i status dla petenta. Biskup ten dopiero wtenczas moze
I) Ho"porzl}dzenie minister. z 14 GnId. 1859 i z 1 Lip. 1861:1.
1/) S. C. C. IIniewunila (in Theatina 27 Czerw. 1761) malteństwo midzy Magda-
lena de Angelo i Stefanem Fantore, klbry opuściwszy dwie tony, poj,!ł tnel'i,!. po
ot";ymaniu dyspensy d św. Kongr. lnqui8. ab edendi8 probalionibtu .'a'tu liberi,
90
wydać rzeczone świadectwo, gdy świadkowic f1iepodejrzani, mianowicie
krewni i współobywatele petenta (jako melius injormat.i 1), pod przy-
sięg zł'znaj przed biskupem albo przed wikaryuszem generalnym 2),
że petcnt nie miał dotd żony (respective męża), albo że po śmierci
pierwszej żony nie w8tą,pił w inne związki, że nie składał nigdy 1'1'0-
fcsyi zakonncj, nie przyjmował świQceń wyższych, nie zawarł przedtem
innych zaręczyn i żadnej nie ścigną.ł przeszkody kanonicznej. Na 1'00-
stawie tych:7c z('znań wydaje bi8kup świadectwo wolnego stanu i prze-
syła takowe drugiemu bikupowi, ten zaś proboszczowi majcemu głosić
zapowiedzi.
Według wyroków Kongr. S. O.fjicii prawo to obowizuje nawet
wtenczas, 1) jeżeli petent pochodzi z dyecezyi pobliskiej, 2) jeżeli
mieszka na pograniczu dyecezyi, w której chce ślub zawrzeć, 3) jeżeli
już przez 10 lat i więcej w tejże dyecezyi zamieszkał, 4) jeżeli w po-
wtórne chce wejść zwizki w tern rnijscu, gdzie jego pierwsza żona
umarła 3). vV y'ją.tek można zrobić tylko wtenczas, jeżdi 1) ktoś ante
aNatem nubilem opuścił swoją, dyecezyę i zamieszkał w dyecezyi, w któ-
rej obecnie zamyśla zawrzeć małżeństwo, albo 2) jezeli ktoś znajduje
się w niebezpieczeństwie śmierci, tak iż nie ma czasu robić poszukiwań,
które atoli w razie wyzdrowienia winny być według instrukcyi podjęte.
Wykonanie ścisłe tejże instrukcyi natrafia w naszych czasach na
wielkie trudności,' z powodu cigłej wędrówki ludzi; ztd też niektórzy
biskupi zamiast przepisanego dochodzenia inne polecili środki, jak n. p.
zeznanie, poparte przysięgI} tych, którzy się chc pobrać, - świadectwo
ludzi, którym narzeczeni sI} znani - dokument wydany przez proboszcza
obcego dyecezyanina, a zatwierdzony przez jego biskupa 4). Naj bez-
pieczniąj atoli w takich razach odnieść się do Stolicy Apost. i prosić
o zwolnienie od przepisów rzeczonej in!o\trukcyi per opportunas facultates.
Osobliwic co do tych, którzy ni stał..go ni niestałego nie majl}
micszkania (vagz), a ztd świadectwa po formie od biskupów dyecezyj,
gdzie przebywali. otrzymać nie mogą, pozwala zazwyczaj Kongregacya
św. Inkwizycyi, aby biskupi mogli przypuszczać tychże vugos do ślubu,
l} Z rozkazu Klemenl!a X. (Conl!titut. 13) wydanI) została inl!trnkcya o przesłu-
chaniu świadków. Zamiel!zczamy jl} w dodatku.
.) W dyecezyach obszernych moe biskup do przesłuchania świadków wydelego-
wać kogoś ad hoc, ale tylko pro nwrimonii6 dioecuanarum, nunquam tlagarum. (Mona-
ceIii Formul. leg. pract. in append. ad part. 3).
S) MonaceIli ł. c.
0) Henr. Feije De imped. et dillp. matr. str. 167. - Kutl!chker Eherechl. T. III.
199. - Bangen III.81r. pacl. II, 10.
91
ale pod warunkiem, by im ogłosili kary wymierzone przeciw poligamii
i zażą.dali od nich przy",ięgi, na dowód, że są. wolnego stan ul).
W Austryi Instrukcya dla są.dów duch. mał?. wymaga pl'zedło-
żenia świadectwa stanu wolnego; sl}dzą. atoli kanoniści, że wystarczy
poświadczenie wydune przez proboszcza strony obcej, i stwierdzają.ce,
że takowa ani zaręczyn, ani małżeństwa poprzednio nie zawarła 2).
W razie wą.tpliwości potrzebną. jest legalizacya biskupa obc(j dyecezyi.
III. Pozwolenie biskupa dla niemają.cych stałego i niestałego
mieszkania (vagi), albo szukają.cych nowego miejsca pobytu 1'0 opuszcze-
niu dawniejszeo. O nich tak mówi Instrukcya św. Kongregacyi 8. Of.ficii
z 21 Sierp. 1070: "Si contrahentes sunt va!Ji, non procedatur ad licen-
ttam contrahendt, mat doceant per /ides Ordinariorum suorum, esse liberos
et in aliis servata forma Ooncilii Tridentini in cap. Multi. Sess. 24".
Podobnie przepisuje Instrukcya dla są.dów małż. austr. ( 73);
nie może zatem proboszcz błogosławić podobnych małżeństw, dopóki od
swego biskupa pisemnego pozwolC'nia nie otrzyma.
IV. Świadectwo o otrzymaniu dyspenzy od przeszkody kanonicznej,
jeżeli jaka zachodzi.
V. Świadectwo śmierci jednego z małżonków, jeżeli wdowiec lub
wdowa chce wC'jść w powtórne zwią.zki.
VI. Świadectwo zapowiedzi, jezeli takowe nietylko w parafii, gdzie
ma być ślub, ale i gdzieindziej były głoszone.
VII. Świadectwo znajomości katechizmu i przyjęcia ŚŚ. Sakramen-
tów, jeżeli druga strona z obct;.j pochodzi parafii.
VIII. Delegacya (litteme dimtssiortales), jezeli inny kapłan, a nie
parochu.ę proprius, ma być obecnym przy ślubie.
IX. 'Wyrok prawomocny, w razie, gdy małżeństwo uniewaznione
zostało, albo legalny dokument, poświadczajł}ey, że papież dał dyspenzę
in matrlmonio rato non consummato, czy tez, Że jedna 8trona złożyła
uroczystl} profesyę.
Nadto według ustaw austryackich potrzebne sI}:
1) Pozwolenie qjca ustne lub pisemne dla małoletnich.
2)' Pozwolenie władzy opiekuńczej (opiekuna i c. k. sł}flu) dla
dzieci osieroconych po śmierci ojca lub dla nieślubnych (!} 49-50
księgi ustaw cyw.).
I) Uwzględniajl}c te stosunki, kaznł Pius IX. pred soborem watykańskim (6 Czer.
1867) postawić biskupom następujl}ce pytanie: "Quanam forma et qui!Jtunam cauteli.t
probetur liberta4 -'altu pro contrahendi.t matrimonii.t... Quidnam tandem hac -łlper re
dmuo .ancire expediret, prac oculi. habita imtructione die 21 A.ug. 1670 auctoritate ..
m. Clf/mmti. X. edila".
I) Fonnułarz w dodatkn.
92
3) Pozwolenie władzy wojskowej dla osóh nale7cych do stanu
wojskowt'go, lub podłc.ających konskrypcyi, jd:eli ich od tego prawo
nie uwalnia. ({} 114 ks. ust. cyw. - ustawa wqjskowM. z 5 Grud. lHH8
i rozporzl}dzenia minist£>ryalne z 14 Wrześ. IHli1, z 22 Grud. ]808
i z BO Wrześ. I81)!:}, nowela z 2 Paźd. 18H2).
4) Pozwolenie stal'ostwa powiatowego dla wdowy, która już w trzy
miesil}ce po śmierci męza chce zawveć ponowne małżeilstwo.
5) Swiadectwo władzy cywilnpj o uwolnieniu od przeszkód mał-
żeńskich .IJrzf'Z tę władzę uznawanych.
Ij) Swiadectwo władzy cywilnej o uwolnieniu od zapowiedzi\ jeżeli
takowe dał:l.
7) Pozwolenie władzy politycznej dla osób uboższych w nicktórych
krajach monarchii (w Tyrolu, V orarlbergu i Karnioli).
H) Pozwolenie dla cudzoziemców, wydane przez ich władzę ojczy-
st, jeżeli tego ich prawa krajowe wymagąj.
Podobne rozporządzcnia władzy cywilnej (z wyjtkiem czterech
ostatnich) istnieją również w dyecezyach Królestwa polskiego, na
mocy prawa z r. 183fi.
Tu i tam obowizani są duchowni pod surowemi karami do prze-
strzegania tych rozporządzen ({} 78 ks. ust. cyw. austr. i Rozp. I. Art.
21 i fig Prawa mali. z r. 183G).
W Prusach od r. 1875 małżenstwo cywilne ze wszystkiemi for-
malnościami poprzedza ślub kościelny, a ztąd do urzędnika stanu cyw,
należy dochodzić, czy strony mają wszystkie dokumenta przez państwo
wymagane.
lIT.
E g' z a lU i n fo; Ił C ' a In '.
{}. 2f1..
SłusznI}- jest rzeczą., aby wstępujący do stanu małżeńskiego mieli
dostateczną znajomość prawd i obowizków religii, gdyż oni mają być
pierwszymi nauczycielami własnych dzieci. \V ymaga też tego prawo
kościelne. Rytuał rzymski każe proboszczom badać, 7)utrum sponsi Bciant
rudimenta fidei". Podobnie Kongregacya BW. Inkwizycyi w r. 1(;97 za-
wyrokowała: ."Non I'.JJse a parochis matrimonium in ecclesia proclaman-
du-m , nis' anua spM/BOS repererint in chTistiana &ligiom's rudimentis
suffi<,"ienter ,'nstructos": a wyrok ten potwierdził Innocenty XII. 1 Czer,
1697, Klemens XL 13 Wrześ. 1713, Benedykt XIY. 7 Lut. 1742 (enc,
7) Etai"). Nie inacz£>j nakazują statuta dyecezalne 1), tak że proboszcz
l) W polsce polecały ten obowizek synody dyec. n. p, warmiński 14-49, 1497,
pomezański 1480, gnieźnieński 1512 i 17:?O, włocławski 156H, krakowski 1711, po-
znnński 17as, chełmiński 1745, lwowski 1765 i t. d.
nR
ma nic.tylko prawo ale i obowiązek wstnymania ślubu, je7.e1i ohie f'trony,
lub jt'dna z nich, nie zmlj: dostatet'znie prawd wiary.
W dyccezyach RustrY:H'kich In8trnkcya dla sądów dut'h. maH. go-
rlco polf'ca ten obowiązek ({i 74), Nawet prawo cyw. austr. wymagało
od prohoszcza, by nip głosił zllpowicdzi, dopóki narzpczeni, choćby Rtanu
woj skO\\"(. go, nie naht;dl} dost:łtecznł:;; znajoUlości religii 1).
Pruhoszcz winien tedy lH'zpkollać się, czy narzeczeni wierzą. i znaj/}
l-'1,zynajHlUitj to, co jest konieczne Ul do zbawienia necpssitate medii et
praecepti, jako to: główne tajemnice wiary (sześć prawd) - modlitwę
Panską. - Pozdrowienie anidskie - Skład apostolski - siedm Sakra-
mentów - przykazania Boże i kośeiclne, a w wiciu dyecczyach także
akty wiary, nadziei, miłości i skruchy.
Ezall1in tcn nakazany jest pod grzechem, tak ze wzgl!;'du na
proboszcza, jak na narzeczonych, a d.vspenza od nieg-o je8t niemoiebną..
Jeil'li atoli proboszcz ma uzasndnione przekonanie, że narzeczeni, zwła-
szcza wyższych stanów, mąjl d08tateczną. mlUkę w przedmiocie religii,
może je uwolnić od t'gzaminu. ,Jeidi osoby starszego wieku lub tępego
umysłu chcą. się pob1'ać, należy od nich mniej ?I}dac i według rady
Benedykta XIV zadowolnić się tl'm "u.t qui s praecipua fidei nostrae
'Tnysteria et sciat et crednt, caetera pUl'iter, quae necessitate praecepti Sitnt
addiscenda, aliquo saltem modo percepel'itlJ. 2).
Ka7dą. stronę pyta i świadectwo odnośne wystawia włast'iwy jpj
proboszcz 3); czas zaś ku temu naj8tosownicjszy przed zapowiedziami 4).
Nipporadna odkłaflać <'gzaminn do ostatnil'h dni przed ślub('m, ani tpz
liłuszna pytać tylko, a nic nczyć, zwłaszcza tam, gdzie niema szkoły
lub regularnych katechizacyj.
1'0 na\1l'e katechizmu następujp krótka przemowa, w której pro-
boszcz winien wyłożyć narzeczonym teraźlIif.jsze i przyzłe ich obo\Vil-
zki, jakoł.t-'ż zalccić, by nic mieszkali razcm i unikali schadz{'k sam
I) Pur. Dekret kancelaryi nadwornej (HofkanzleidekretJ z 16 gtycz. tR07, - re-
skrypt rady wojennej z 8 Mar. 1807 i rozporządzenie gubernialne galicyjskie z 27 List.
lH!ł8. Według dekretu ministeryalnego z 2 Sier. 1!:\6!:J egzamin z nauki religii jest czyn-
ności/!- religijną; poniewa! zaś według ust.'lW zaeadniczych z 21 Grud. 18G7 do czyn-
uości religijnej nikl nie mot" być zmu.zon)': pr"elo. sądzI!, te proboszcz z T,owodu nie-
znajomości rełigii nie mote odmówić ślubu pro foro ci"ili, i te w razie odm/,wienia
mogą strony zdądać ślubu cywilnego (Rittner Out, Eherecht str. 240 Nota),
') De Synodo dioec. L. 8 Cap. 14.
') Świadectwo to według prawa z 9 Lut. 1850 wolne jest od opłaty stt:plowej;
zwykle pisze lIi na świadectwie zapowiedzi.
4) Tnk tet nakazuj!} niektóre synody połskie, np. chełmski z r. 1717.
94
na sam, lub poufałości; a natomiast modlitwą. i przystępowaniem do Sa-
kramentów św. gotowali się do tak wa7nego aktu 1).
Roztropność poradzi pt'oboszczowi, czy ma dołl}ezyć naukę de de-
bito conjugali et U8U .matrimonii, czy też odłożyć ją. do spowiedzi przed-
ślubnj. W każdym razie należy mówić o tym przedmiocie jasno i sta-
nowczo, ale w wyrazaC'h n8:iprzyzwoitszych i tyle tylko, ile potrzeba.
ł) O tern Haringer Das heil. Sakrament der Ehe !I 18 i Bangen lnstructio prac-
'ica de apOlU et matr. II str. 246. Haringer (I. c, str. 88) załeca, aby skłaniać strony
do odprawienia generałnej spowiedzi przed ślubem i do zasiągnienia wtenczas rady spo-
wiednika co do obowil}zku debiti conjugali8. Gdyby proboszcz przewidywał, e pouczenie
takie w spowiedzi nie nastąpi, a uznał je za konieczne, niech sam da narzeczonym sto-
sowne wskazówki; mówil}c z kadem z osobna i w słowach jak naj przyzwoitszych a na
krótki czas przed ślubem. Za podstawę mogl} mu posłuyć słowa Pisma św., mianowi-
cie z księgi Tobiasza (Rozd. III, 16-18 j IV, 13; VI, 17; VIII, 9 itd. TreściwI) naukę
o obowil}zkach małżonków mieści Przegll}d kościelny. Rocznik XI (1889) Styczeń, 34 sq.
.......-.
ROZDZIAŁ IV.
o zapowiedziach.
-
L
Rozw..j I)rnwa o ZRIIOwil'dziadł,
!:}. 27.
Aby małżeństwo było ważnem i godziwem, winno być zawarte
bez żadnej przeszkody kanonicznj. Do wykrycia przeszkód słu?/} za-
powiedzi (proclamationes, denuntiationes, banna), czyli publiczne ogłosze-
nie zamierzonego związku małżeńkiego, dokonane wedle przepisów
prawa. Zadaniem zapowiedzi jest: 1) wykryć przeszkodę, jeżeli jaka
zachodzi, 2) zapobiedz małżeństwom pokątnym (clandestina), albo wbrew
wiedzy i woli rodziców zawieranym, 3) wezwać wiernych parafii, by mo-
dlitwami swemi wypraszali narzeczonym błogosławieństwo Boże.
Już Innocenty III na soborze Laterancńskim IV (1215) prawo,
w niektórych dyecezyach zaprowadzone 1), uczynił powszechnie obowią-
zującem 2), stanowic, "ut cum matrimonia fuerint contrahenda, in eccle-
I) Jak pisze Benedykt XIV (LiU. ap. Paun. abhinc z ]9 Mar. 1758) jllt na
pocz'łtku XIII wieku Odo de Soliaco, biskup paryzki, zaprowadził w dyecezyi swojej
głoszenie zapowiedzi.
I) W Polsce lIynod prowinc. z r. ]248 nakazuje głosić je w kOBciełe po ewan-
gelii, przez trzy niedziele lub /iwięta, dniami roboczemi przedzielone, a lud upominać,
aby kto wie o przeszkodzie. pod karl! klątwy wyjawił j,! publicznie w ci'łgu trzech dni.
Księt.a tylko i osoby stanu rycerskiego zwykły były za/ilubiać się bez zapowiedzi do
wieku XY (synod krak, roku 1423,.
91i
siis pf1r presbyte1'os publice p1'oponantur, competenti termino praf'jinito,
ut intra £llum, qui voluerit, legiti'Tltu1Il impedimentum opponat: et ipsi
prpsl>yteri n i hilomin1!s investigent, utrum aliquod irllpedimentum obsistat" 1).
Tak więc sobór Lateraneński IV za[Jrow:\dził za[Jowicdzi w eałym Ko-
ściele, iiI" blizszych prawideł nie podał.
Prawo to zatwierdził ponownie i dokł1ldnit:';j określił sobór Try-
dencki, nakaznją.c, nut in poste1'um, antequam matrimonium contrahatur,
ter a proprio contraltentium pa1"Ocho, tribus contirlUis diebus tf'stivis, in
ecclesia, inter missarum solemnia, publice denuntietur, inter quos matri-
monium sit contrahendum. Quibus denuntiationibus {actis si r.ullum oppo-
natur t'mpedimentum, ad celebrationem matrimonii in Jacie ecclesiae pro-
cedatur" (Ses. XXIV Cap. 1. de ref. matr.).
Poznajmy bliżej tę u8tawę, a najprzód zastanówmy się nad tem,
kto głosi zapowiedzi, dzie, kiedy i jak.
II.
Kto głosi zapowiecłzi, gdzie', kiecl' juk.
28.
I. Sobór Trydencki 7/}da, :łby zapowiedzi głosił proprius contra-
hentium parochus, to jest, właściwy proboszcz stron; właściwym zaś pro-
boszczem stron jest ten, w ktÓl'CgO parafii maj/} takowe czy to stałe (verum
domicilium) czy niestałe (quasidomicilium) zamieszkanie, a więc pm'o-
cllUs domicilit a nie origims (S. C. C. in Mutinensi lR List. IOI).
Stałe zamieszkanie (verwn d017licilium) zm1jduje się, według In-
strukcyi dla sl}dów duchownych małż. au st., VI' tern miejscu, gdzie ktoś
siedzibę swoją. wyłcznie lub szczególniPj sobie obiera, tak iżhy nie
można utrzymywać, że jest u siebie, gdyby tam nie przebywał. (40).
Podobne określenie veri domicilii daje [Jrawo rzymskie: nubi qui s larem
rerumque ac tortunarum suarum summam com/tituit, unde rursus non sit
discessuTus, si nihil avocet; unde cum pro{ectus est, peregrinari videtur ;
quo si rediit, peregrinari jam destitit" 2).
Do nabycia stałego zamieszkania potrzebne sI} dwa warunki: l)
pobyt w jakimnś miejscu, i 2) zamiar pozostania tamże stale. Co do
pobytu, prawo kanoniczne nie oznacza wcale, jak długo tenże ma trwuć
I) Cap. Cum inhibitio 3. X. De cland. dupom,
2) Con8l. Civu 7 Cod. de i..colu X 39_
!I,
uprzednio; d03Yć, gdy ktoś tamżc siedzibę swoJI} założył, cum nmmo
perpetuo mnnendi, a już w pierwszym dniu nabywa verum domicilium.
Słusznie tez sobór prowincyonalny, odbyty 1 H49 r. w Rhcim8, na8tępu-
jącc postanowił prawidło: "Ad ncquirendum novum domicilium nullum
tempUB lege determinatur, -unde jam ipsa. prima die commoration;s con-
stituitar" .
Co do zamiaru, prawo niektórym osobom stałe mieszkanie n priori
naznacza; tak n. p. żona ma tam verum domicilium, gdzie mąż,-
dzicci małoletnie tam, gdzie rollziec lub opiekunowie, - urzł:dnik tam,
gdzie do spraw.)wania zwykłych czynności służbowych, które dożywo-
tnic przy.ił, zOoitał przeznaczony. Jestto tak zwane domicilium legale
albo necessarium. U innych poznaje się tenże zamiar bdż z ich oświad-
czenia, według potrzcby popartego przysięgą, ze w pewnc1ll miej:-;cu stal..
chcl} pozostać; bdź tez z faktów, jak n. p. jezeli ktoś rodzinę i maj/}-
tck gdzieś przeniósł, dobra nierl1chome. tamze nabył, grób familijny so-
bie zgotował; albo wrpszcie, gdy innych faktów nie ma, jeżeli przez
dziesięć lat gdzieś bez przerwy mieszkał. [}omicilium zowie się wten-
czas voluntnrium.
Nie:-;tałe zamieszkanie (quasidomicilium) nahywa ktoś w tem mIeJ-
scu, gdzie wprawdzie nie zamierza stałego załmyć siedliska, w,",zclako
w takim celu mieszka. iz osilJ-gnienie tegoż dłu7szego wymaga pohytu.
(In str. ausb'. 40). Do nabycia qunsidomicilium potrzebne sI} również
dwa warunki: l} pobyt w jakiemś miejscu, i 2) zamiar pozostania tamże
przez pewien przecil}g czasu; lecz co do oznaczpnia bli7szego t.yehie wa-
runków nie zgadzaj!} się autOl'uwie.
Jedni Rądzl}, ze quond parochialitntem temu należy przyznać qua-
sidomicilium, kto w pewnem mijscu zamieszkał przez większl} część
lub przynąjmnipj przez połowę roku, albo ma zamiar zamieszkania tam-
ze tak długo, choćby to czynił w tym celu, by tam zawrzeć małżeil-
stwo, a po półrocznym pobycie opuścić to miejsce, alLo choćby to był
pobyt na wsi, li dla wytchnienia, byleby tam bawił "moTe civium Beu
vere habitnntium, non vro more vogorum (lut ilinerant;um in loco" 1).
Jeieli zamiar taki i8tnieje, tedy od piprwszcj chwili nahywli się quasi-
domicilium; zamiRr zuś ten pozmy.. się bl}dż z oświadczeniu stron, bądź
J) Wprawdzie 'w. Kongregacya Concilii p" kilkakroć (n. p. in Urbinatensi z 1 Grud.
164D, in ł'lorentina etc.) oświadczyła, te "parochtuJ rurali. non en "eMU parochu.,
quando rtuJ itu.. catuJa recreationu "el pro f'tuJticanu negotii. u ; atoli obrońcy pierwszego
zdania sl}dzl}, ze to odnosiło się do tych wypndków, gdzie kto' nie zamieszkał na wsi
(albo nie miał zamiaru zamieszkania) przez więksZl} część roku.
Prawo małie6skie katolirkie.
7
98
z okoliczności. między któremi najwidoczniej;;zą. jest pobyt przez mie-
sią.c, jak to Benedykt XLV w liście apost. do arcybiskupa w Goa (Pau-
cis nhf,inc z (L 19 Marca 1758) wyraźnie mówi: "ad adipiscendum qua-
sidomicilium 'equiri, ut antequnm matl'imonium contrahatur, spatio sal-
tem -anius mensis ille qui contrahit, hnbitaverit 'n loco, ubi matrimonium
celebrntur " . Atoli obrońcy tego zdania, do których ze starszych należy
n. p. Gonzalez, Sanchez, Reiffenstuel, z nowszych Feije, V ('ring, Ue An-
gelis, nie uważają. poprzedniego pobytu przez miesią.c za rzecz konieczną.,
gdyż zamiar pozostania w pewnem miejscu przez większ częśc lub całą.
połowę roku i zką.diną.d może hyc poznany.
Inni, nie określają.c ściśle terminu, wymagają. jedynie, aby ktoś
zmnieszkał w pewnem micjscu przez znaczny przecią.g czasu, aczby kró-
cej niż pół roku, Lyleby nie w wyłą.cznym celu zawarcia małżeilstwa
i opuszczenia tegoż miejsca, ani te, dla sprawy jakiejś przemijają.cej,
n. p. dla wytchnienia, rozrywki i t. p. 1).
Dla tych autClrów wY8tarcza w pewnych okolicznościach pobyt
przez miesią.c ad acquirendum quasidomicilium. Fagnanus nazywa to zda-
nie communem et veriorem, i powołuje się na kilka rezolucyj św. Kon-
gregacyi Oonc., mianowicie in 8enensi z r. 1Ii00. Tego zdania trzyma
się Instrukcya 3.ustryacka, mówi bowiem w 40: "Gdzie ktoś nie za-
mierza założyc siedliska stałego, wszelako w takim celu mieszka, iż
osią.gnięeie tegoż dłuższego wymaga pobytu, tam ma on mieszkanie
niestałe" .
Inni wre8zeie pobyt przez miesil}c uważąj!} za bezwzględnie (in
quibuscumque circumstantiis) wystarczajl}cy ad acquirendum quasidomici-
lium, choćby takowy miał na celu li tylko zawarcie małżeństwa lub
jaką.ś sprawę przechodni!}, n. p. wytchnienie lub rozrywkę.
Na poparcie swego zdania przytaczaj!} już to powyżt\j wymieniony
dekret Benedykta XIV (nut spatio saltem unius mensis hablaverit"') już
to rezolucyę BW. Kongregaeyi Ooncilii, która in causa Aquisgrane-nsi
(nicznanej daty) zapytana, "an valide contraxerit vir et mulier Trajec-
tentes (z Utrechtu), qui timentes impedimentum a parentibus, ad urbem
Aqltlsgranam se contulerunt ibique aliquamdiu morati matrimonium con-
traxerunt'" , zawyrokowała: n8i commoratio frit saltem unius mtm8is,
dandam esse decisionem pro validitate, alias de novo referendum in Oon-
gregationeU.; już to wreszcie decyzyę Kongregacyi św. Inkwizyeyi, która
t) Grud. UH.a na podobne dubium: nan validum sit matrimonium inter
.Joannem et Marimn, qui Mechlinine domicilia habentes, Londinum vene
') Tak ze starszych ł'agnanus, z nowszych Mansella (De imp, malr, litr. 268).
99
runt J ibique sine auctoritate vel licentia suorum pm'ochorum J uno solum-
'lnodo mense elapso, matrimonium contraxerunt U , odpowiedziała: "Stet
Epistolae Benedicti XIV ad Arcltiepiscopum Goanum" 1).
Z tych trzech zdań ostatnie na słabych opiera się podstwach, gdyż
według myśli BClledykta XIV i św. Kongr. Concilii, pobyt przcz mie-
sil}c jest tylko znakiem, że ktoś w pewnem miejscu chce pozostać przy-
najmniej przez pół roku, w razie, jeżeli zamiar ten nifl jest zkądinąd
znany; krom tego jasno i nie ruz jeden oświadczyła św. Kongr. Concilii,
ie nie można zawrzeć ważnego małżeństwa przed proboszczem tego miej-
sca, w którem ktoś bawi dla wytchnienia, poratowania zdrowia lub in-
teresów familijnych czy kupieckich, a to dlatego, ie sprawa taka jest
przemijajl}ca i że pobyt w takim razie nie trwa długo.
Najprawdopodobnitdszem i z nowszl} praktyką Kuryi rzymskiej
najzgodniejszem jest zdanie pierwsze; przynajmnipj Instrukcya, wydana
z rozkazu Kongr. BW. Inkwizycyi dla biskupów Anglii i Ameryki pół-
nocnej z 7 Czer. 1 67 wyraźnie mówi: l) "In Gonstitutione Benedicti XIV
"Paucis abhinc" nullo pacto tempus acquirendi quasidom1'cilii coarctatum
fuisse ad unum mensem; 2) tempus legitimum ad acquirendum quasido-
micilium esse malorem sive di7rl1'diam anni partem". Reguł«,: tę zatwier-
dziła Kongregacya św. Inkw. w odpowiedzi na postulata synodu man-
tuańskiego (2 :Maja 1877).
Z tego wypływa, że aby nabyć w jakiem miejscu quasidomiciNum,
potrzeba tam zamieszkać lub mieć zamiar zamieszkania przez wikszl}
część lub przynajmniej przez połowę roku. Jeżeli zamiar ten jest wi-
doczny, jak n. p. u uczniów cllOdzl}cych do szkoły, lub u sług przyj-
mujących obowil}zek choć na pół roku, tedy od pierwszej chwili pobytu
nabywa się quasidomiciHum, a zezwolenie na ślub może być dane, skoro
tylko narzeczeni tak długo w tern miejscu zamieszkali, iż według słów
Benedykta XIV (Lip. ap. Paucis adhinc) sI} tamże "cogniti atque per-
specti" .
Jeżeli zamiar ten nie jest widoczny J natenczas poprzedni pobyt
przez cały miesil}c jest rękojmi!} expraesumptioneluris, że ktoś chce
zamieszkać w tern mijscu per malorem vel dimidiam anni partem. Na
mocy tego domniemania, _ które atoli może być obalone, wolno probo-
szczowi przypuścić strony do ślubu, sędzia zaś, w razie zawarcia małżeń-
stwa, ma pewn!} podstawę do wydania wyroku, że małżeństwo jest wa-
żne. Jeżeli wreszcie zamiar przeciwny jest widoczny, n. p. jeżeli ktoś
I) O tej kwestyi mbwi obszernie Feije De imp. et dup. malr. litr. 121 elseq.)
i ł' ił i P de Angelis (Praelectiones JurU Gan. etc. T. III. parli I. str. 94).
7*
100
przybył do pewnego miejsca w tym celu, aby załatwić sprawę krótko-
trwałl} i zaraz wyjechać: natenczas quasidomicilium dopiero po upływie
półrocznego pobytu m02e być nabyte 1).
W najnow8zych czasach (fi Maja 18xf) Kongregacya BW. Inkwi-
zycyi na prośbę Boboru plenarnego, odbytego w Baltimore (r. lHR4) po-
stanowiła: r,l n Btatihus Americae Foederatis Be tran.'!ferentes a loco,
'uhi v(get Gaput Tametsi, 1'n alium locum, dummodo ihi continuo cU'mmo-
rati fUi!rint per spatium saltem uniu.'! inteql'i mi!nsis et status sui liher-
tatem, uti furis est, cornprobaverint, censendos eSRe iMdem hahere quas-ido-
miciliutlt in ordine ad matrimonium. quin inquisitio facienda sit de ani-
mo 1'M permanendi per majorem anni partem." Leon X III zatwierdził
tę rczolllcyt2 (12 M1I;ja 1886), ale odnosi się ona jedynie do Stanów je-
dnoczonyeh :\meryki.
Prawo cywilne rÓżnych państw nie uwzg!f:dnia wcale zamiaru za-
mieszkania i ią.dt\, olinośnie do małżeiBtwR, poprzedniego pobytu przez
pewien przecig czasu, n. p. IV Austryi przez sześć tygodni, we Fl'aneyi
pI'zez sześć miesięcy, w Anglii przez trzy tygodnie.
\Vedług wyłu!>zezonych zasad: 1) urzędnicy, sęllziowie, n3uczy-
cipie, lekm'ze nabywajl} tam quasidomicilium 2), dokl}d dla wykonywa-
nia czynnoś('i nadzwyczajnych z miej:;ca stałego pobytu hywaj:} wysy-
łani. byleby tamże przez dłuższy cza (choć prez pół roku) zabawili,
lub mieli zamiar tak długo zabawić. i jll7. przez cza"! jakiś zamicszkali
(Benedykt XIV [nstit. er:cl. ;ł3 n. 11.- lnatr Rustr. 42).
2) Uczniowie, pensyonarki, terminatorzy, robotnicy IIIl:\jl} quasido-
micil-ium tam. gi1zie jest ich kolegium, !3eminaryulII, pen"'yonat. zakład,
pracownia, fabryka. Jeieli w tem miejscu jest więccj parafij, tedy ra-
tione tltatl'imonii podlegajl} temu proboszczowi, w którpgo parafii mie-
szkajl}. ,Jednakie co do dziewczl}t, wychowywany,'h po klasztorach, roz-
porzl}<Iziła Kongregacya Episcoporun et regulariuln (1 ił StYl'znia 1nH4,
9 List. 1(jf), H Pazdz. 172;ł), aby w razic, gdyby miał.\' wyjść za mą.i,
odeslarw zostnły do rodziców, gdzie mąją. stałe mieszkanie S); lubo mał-
ieilstwo zawarte przed proboszczem tej parafii, w której leiy klasztor,
byłoby ważnem. (B. G. G. in Turritana 19 Hrud. 1łi't-8).
") Czyt. Filipa De Angelis P..aelecłione. Ju..itJ Can. Tom HI. Pars I. str. 94.
2) Rozumie się: quoad matrimonium.
") Tejte samej praktyki trzeba się trzymać co du mtodzieńcbw wychowywanych
w semillaryum lub w jakimś zaktadzie. Co do zapowiedzi rozporzl}dziła Kongregacya
za Klemensa X I (11 Stycz. 1 i02): .. Publicationu matrimonialu fiaJłt ta,,, in parochia
domicilii, quo". collegii, mona.terii aut con.ervatorii, in quo commorantur".
101
3) Słudzy, przyjmują.cy obowią.zek zy to u jakiejś osohy prywa-
tnej, czy w jakimś zakładzie, i to na czas dłuższy lIiż na pół roku, lub
na czas nieoznaczony, nabywajl} w tern miejscu quasidomiciHum, pod-
czas gdy dawnicjsze domici(ium (zwykle domicilium ()riginis), uwaa się
za stałe ich mieszkanie. Gdyby Moli przyjęli obowią.zek dożyw, tni, na-
tenczas zamieniliby tern samem swoje verum domiciHum. "Vymaga się
krom tego, aby słuzbodawca miał w tem miejscu stałe zamieszkanie.
(lnstr. allstr. 43) 1).
4-) VV"ychowywani w domu podrzutków lub w zakładzie dla sirót
winni zawierać małżeństwo przed proboszczem tj parafii, w której dom
lub zakład się mieści, jak długo tam7e pozostajl;!- 2).
5) Wi,"żniowie, skazani na karę dłuzszl} niż na pół roku, (byle
nie na całe 7ycie), majl} w temże mił-:jscu quasidomicilium i 1lI0g za-
wierać małżeństwo pr.led tym proboszczem, w którego parafii lÓy wię-
zienie, a nie przed kapelanem wif:ziennym, chyba że tenże ma wyraźną.
ad hoc delegacyę, Nie tyzy się to zostajcych w śledztwie lub zamknię-
tych na czas krótszy (S. C. C. 20 Maja 1707 - in Eugubina 12 Kwiet.
1()!)1 ).
6) Żołnierze mają. tam quasidomicilium, gdzie sI} powołani do służby
wojskowej, lub gdzie stojl} obozem, a nie kędy w marszu przechodzI};
zatrzymują. atoli swoje vt'Tum domicilium.
7) Chorzy, zmuszeni leczyć się w szpit31u, nie nabywają. tamże
quasidomicilium, chyba gdyby przybyli z zamiarem pozostania tamże
przynajmniej przez pół roku (S, C. C. 22 Kwiet. lfi22). Gdyby było
potrzeba zawrzeć ślub na łożu śmiertclnem, należałoby odnieść się do
proboszcza tej parafii, w której chory ma verum lub quasidomicilium,
albo wJ-lrost do biskupa po ddegacyę.
R) Podobnie nie nabywają. quasidomicilium chorzy w zakładach
ką.pielowych, ani podrMni po miastach, które zwiedzają., ani mieszkańcy
miast, przyjeżMajl}cy w letnij porze na wieś dla świeżego powietrza.
71 Pm'ochum ruralem non eBse proprlum et verllm paroc/mm, quando rus
itur causa -recreationis vel pro rusticanis negotiis"'. (S. C. C. ] Grudnia
] MO).
I) \V Rzymie jest takie prawo, te jeteli &łutący ma verum domicilium w jakiej'
parafii, a 8łuty w innej pamfii tegot mia8ta, tedy winien zawierać Blub wobec probo-
8zcza veri a nie qUallidomicilii, lecz. nie jeRt to koniecznem do watno'ci małżeństwa.
S. C, C. objawiła nieraz tyczenie, aby bi8kupi zaprowadzili podobne prawo w swoich
dyecezyach (n. p. Neapolitana Matr. l l Lip. i 29 Sierp. 1767 - Eugubina. Visit Li-
min. 26 Kwiet. 17H8).
) S. U, U. in SueBBana 7 Wrze". 1696 r. - in Januen8i Brephotroph, !) Lipca,
22 Listop. 1856.
- 102 -
Jak do nabycia zamieszkania (czy stałego czy niestałego) potrze-
bne są dwa warunki copulative, tak też do utraty tegoż; mianowicie,
potrzeba opuścić rzeczywiście jakieś miejsce i mieć zamiar niewrócenia
tam więcej. Jedno bez drugiego nie wystarczy; może bowiem ktoś
opuścić jakieś mijsce, a jednak zatrzymać tarnze verum domiciNum,
n, p. małoletni, Może też domic?'Num legale zamienić na voluntarium
n. p. syn pelnoletni obierający tam stałą siedzibę, gdzie ojciec zył.
Można też mieć obok mieszkania stałego niestałe, i to jedno lub więcj,
albo nawet dwa mieszkania stałe (n. p. obywat('l mieszkający przez pół
roku w mieście, a drugą połowę na wsi),
Zastosujmy teraz te zasady do zapowiedzi, uwzględniając l'rzcde-
wszystkipm Instrukcyę dla sądów małżeńskich w Austryi, ( fiO-łi3).
a) Jeżeli każda ze stron do innj należy paratii , natenczas zapo-
wiedzi winny być głoszone w obydwóch parafiach. .Jeżeli narzeczeni
różnego są obrządku, natenczas głoszl} zapowiedzi proboszczowic jcdnej
i drugiej strony. Przedtem atoli winni się obydwaj przekonać, czy na-
rzeczeni dopełnili wszystkich prawem przepisanych warunków. (Por,
74, l).
b) Jeżeli narzeczeni, lub jedno z nich, mają nietylko stałe ale
i niestałe zamieszkanie, wówczas ma głosić zapowiedzi proboszcz tak
stałego jak niestałego zamieszkania. (Instr. 62).
c) Jeżeli ktoś oprócz stałego zamieszkania ma więcj niż jedno
niesWe, w takim razie dostateczne m będzie, jeżeli zapowiedzi ogłoszone
zostaną przez proboszcza stałego zamieszkania i proboszcza jednego
z tych miejsc, gdzie ktoś niestale zwykł przebywać. (Instr. Hl),
d) Jeżeli narzeczony lub narzeczona w żadnej z tych parafij, gdzie
według przytoczonych przepisów zapowiedzi mają być głoszone, przy-
najmniej sześciu tygodni nie przemieszkali, należy prócz tego głosić
takowe i w parafii ostatniego pobytu, gdzie mieszkali najmniej sześć
tygodni. 'V razach trudniejszych potrzeba odnieść się do biskupa.
( 62) 1).
e) Jeżeli ktoś nie ma stałego zamieszkania, a w mijscu niestałego
zamieszkania (n. p. gdzie służy) już od roku przebywa, wtedy wystar-
czy, gdy zapowiedzi ogłosi proboszcz ostatniego miejscu. (Instr. 63).
Lecz w takim razie należy żądać świadectwa de statu libero co do po-
przednich quasidomicil£ów.
f) Jeżeli ktoś nie ma stałego zamieszkania, 8 w miejscu mieszka-
ma niestałego jeszcze roku jednego nie spędził: natenczas zapowiedzi
') Gdzieindziej inny wyznaczono termin; zalety to buwiem od statutbw dyece-
zalnych,
lOH -
wmnv być głoszone take i tam, gozie on ma prawo rodzinnej przyna-
lł-'7.ności (swjszczyzny), a gdyby mu to prawo nigdzie niC' przysługiwało,
tedy take w trj parafii, w którąj się urodził. (Imtr. lm).
g) Jeżeli ktoś nie ma wcalp ani stałego ani niestałl'go zamieszka-
nia (vagu.ę), wówczas należy głosić zapowiedzi nietylko w parafii, w której
okręgu właśnie się znajduje, ale także i tam, gdzie mu przysługuje
prawo rodzinnf'j l'rzynal('żności, lub gdyby takowego nigdzie nic miał,
o ile to być moie, w kościele parafialnym micjsca jego uroozenia (Instr.
GB), Nakazl\je atoli sobór Trydencki (Sess. XXlV, Cap. VII. de ref.
matT.), aby prohoszcz nic ważył się takich vagos dopuszczać do ślubu.
a tem samem nie głol'ił zapowiedzi, dopóki ich stosunków ookładnie
nie zbada i od biskupa swego pozwolenia nie otrzyma.
Zwykle w takim razie nakazlc ordynaryat odebrać od narzeczo-
nych przysięgę de statu libero, którl} oni składaj!} w obecności probo-
szcza i dwóch świadków. :Formułę przysięgi (tej mniej więcąj treści:
Przysięgam w obliczu Boga W szechmogl}cego i W szystkowiedz!}cego,
ie nie jestem z 7adn inn!} osoL!} zaślubiony lub zaręczony) pio;ze się
na osobnąj karcie, poczem narzeczony odmawia takowI}, wzniósłszy
w górę trzy pierwsze palce prawej ręki, narzeczona zaś połoiywszy
prawI} rękę na piersiacli, Akt ten, podpisany przez strony i świadków,
zostaje w archiwum parafialncm. Przed wniesieniem prośby winien pro-
boszcz przesłuchać strony i świadków, a zeznania ich wcil}gn!}ć do pro-
tokółu, który następnie prze8yła ordynaryatowi.
\V protokóle tym maj być wymienione okoliczności dotyczl}ce na-
rzeczonych, mianowicie ich imię, nazwisko, wiek, religia, stan, miąjsce
urodzenia i poprzedniego pobytu, jakoteż czas trwania tegoi, oświadcze-
nie stron, ie nie sI} zaślubione lub zaręczone, dowody stwi('rdzajl}cc to
zeznanie. Ponipważ strony maj!} take oświadczyć, ie nie jest im wia-
domem, jakoby mięozy niemi zachodziła jaka przeszkooa"; przeto pro-
boszcz ma je pouczyć, jakie to sI} przeszkody małżeń8kie, i zamieścić
tę dpklaracyę w protokóle, który w końcu wraz ze stronami i świadkami
podpisuje. O zapowiedziach mał2eństw osób wojskowych w Am;tryi bę-
dzie mowa w Ho, o zapowiedziach małżeństw micszanych w 82.
n. Zapowiedzi" winny być ogłoszone w kościcle parafialnym, nie
zaś w zakonnym, chyba e tenże jest zarazem parafialnym, - ani w ja-
kiąj kaplicy, chyba ie w dzicń święty wyjl}tkowo cała parafia jest tamże
na nabożeń",twie zebrana. Jcieli n urzeczen i mieszkajl} w miejscu, gdzie
jest kościół filialny, tedy naleiy głosić zapowiedzi w kościele filialnym
i w parafialnym, chyba że w filialnym cooperator expositu.JJ z upowainie-
nia biskupa w8zystkie funkcye proboszcza odprawia.
104
I I r. Zapowiedzi należy głosić według przepisu soboru Tryden-
ckiego tribus cOTltinuis dipbus festivis, to jest. w trzy ni"dziele lub świl}ta
(sive ex praecepto gmerali sive eJ: praecepto particulari), po sobie bez
przerwy idl}ce, tak aby z jednlj strony adnj niedzieli lub święta nie
opuścić, z drugiej zaś, by pierwszą. i drugą. albo drugą. i trzecią. zapo-
wiedź jcdnyn przynajmniej dniem roboczym przegrOlIzić.
-W świt;ta zniesione tylko taili za pozwoleniem bisKupa 1Il0żnaby
głosić zapowiedzi, gdzie zwykłym h'ybem odbywa się nabożeńt'ltwo,
a lud. acz uwolniony od obowizku słuclwnia 1\Iszy św., gromadzi się
liczuie do kościoła. 'vV ypływa to z rezolucyi św. Kongrpgacyi OO'1/.ctlii
in Brunensi z 11 Czer. liRO, in Tudertina Denuntiationum matrimonii
z 19 K wiet. l H2:ł i in Pinaroliensi z i K wipt. lH62, Mianowicie biskup
berneilski na :rrIorawie otrzymał od Piusa V I pozwol\'nie I iżby w obrę-
bie jego dyecezyi można było głosiĆ! zapowiedzi w święta przez Kle-
mensa X I V zniesione, ale pod warunki"II\, "quod illis d'ebus, qui festi
non su nt , trpquens adhuc per.ęeverpt populi ad pcclesiam concw'sus",
i aby tcgo przywilą;u używał "arctis prudentiae discretique arbi:trii le-
gibus" , Podohną. odpowicdź dała AW. Kongregacya w r, lH2:ł za Piusa VII
i w r, IM62 za Piusa IX, zk!}d poszło, że w niektÓrych dyecezyach za-
powiedzi w święta zniesione bywąją. głoszone, w innych zaś nie; co
więcąj, ie w Belgii mają. t\'n przywikj świl;ta zni\'sione przez Piusa vn,
fi nie mąjl} go święta zniesione pl'zez Klemensa XIV. 'V dyecpzyach
cesarstwa austryackif'go nie 1I107e on micć za:'!tosowania, gdy? Instruk-
cya w liU wyraźnie prz\'pit'luje, aby zapowiedzi głoszono tylko w nie-
dziele lub święta uroczyste.
Z prawa powszpchn\'go iadna nipdziela lub święto nie sI} wyjęte,
a więc ani Adwent lub \\'if'lki post, ani święta B07ego Xarodzenia lub
-Wielkanocy, jak to wyraźnie oświadczyła Kongl"{>gacya Episcop. et regul.
lH Grud. li)H9i atoli pn-łwo pm.tykularne zakazuje lu i ówdzie głoszc-
nia zapowiedzi tpn/por/! clauso bC'z pozwolenia biskupil'go.
A "zy może hiskup pozwolić, aby w clni powszelInic , w których
lud lil'znie zbiC'l'a się w kośl'ielf', głoszono zapowiedzi? Nif'którzy nuto-
rowie, jak n. p. Barbosa. Mom\cł'lIi, Bindpr, sądz" że liwie, powołując
się jużto na decyzy'i.' C. C. z 17 CZCI'. liHO i z 19 kwiet. lH2;ł,
jużto na rl'gllłl} prawa: 1> rui licet, quod est plus, licet utiqup- quod est
-mil/usil., i wnioskuj;c z niej, ie jt'Żł'li bikup może uwolnić od zapowie-
dzi, a fortiori Iłlł"głhy pozwolić na ogłoszenie tychże w dni pow!!zl'dllie,
przez co zrl'szUJ. zi8ci Rię cel prawa Trytłenl'ki\'go. Natomia"t inni prze-
cz/}, rl'zytaezajc na swjc poparcie inn!} rezolucYę św. KOlIgn'gal'yi
Uoncilii tej treści: OrdillflTium possP ,ęecunrlum suam prudpntiam et ju-
dic-iuIII rt'fnittere aliqua.ę denurltiationes ob vicinitatelll tempori.'!, quo IIUP-
105
tiae Pl'ohibentur, sed non posse jube1'e fieri in diebus non festis!). \V pra-
ktyce tl'zeba się trzymae drugiego zdania. Co do Austryi. prawo cy-
wilne wzbrania głoszenia zapowiedzi w dni powszednie ({:i 71 K. U. C.).
Nakazuje dalj sobór Trydeneki I aby głosić zapowif'dzi "publice
'nter Missarum solem nin " , co Rytuał rzymki objaśnia: inter Missae
pa.rocla:alis solemnia, a więc by łgczyć takowe ze }I>sz parafialn lub
konwentualn (S. C. C.). Zwykle głosi zapowiedzi proboszcz lub jego
zastępca po kazaniu; świeckim zaś jest to bezwzględnie wzbronione.
Gdyby je opuszczono rano, mo:naby je ogło:;ić podczas śpiewanych nie-
szporów, ale tylko w święta uroczyste i za pozwoleniem biskupa; Kon-
gregacya bowiem Concili£, zapytana (in Avenionensi z 2f> Paźdz. lf>H6),
czy mógłby biskup z ważnej przyczyny pozwolić, aby głoszono zapo-
wiedzi podczas uroczystych nil'szporów, dicbus tmnen festivis, odpowie-
działa: ita dispensare posse ex Causa. Konsekwcntnie może biskup dae
ogóln dyspenzę na podobne wypadki; gdzie zaś takiej dyspenzy niema,
tam winien prohoszcz za każdym razem odnieśe się do bi8kupa. Gdyby
to hyło niemożebnem , są.dzą. autorowie, że możnaby ogłosić zapowiedż
bez dYf\pf'nzy bi:;kupiej, rozumie się. jeżeli sprawa jest naglcą.
IV. Do księgi zapowiedzi zapisuje proboszcz imiona i nazwiska
narzeczonych, mijsce ich urodzenia i zamieszkał:lia, ich wiek 2), stan 3),
zatrudnienie, n-ligi!;, obrzą.dek, tudzież nazwiska ich rodziców, niedzielę
lub świt:to, dzieli, miesią.c i rok, wreszcie liczbę porzą.dkowl} zapowie-
dzi; poezem odczytlie takowI} wyraźnie, dodają.c wczwanie, aby każdy,
ktoby wiedział o iakij przeszkodzie, dał o ni!:; znae proboszczowi.
()pmz('za at.oli t.o w8?ystko, coby jaKąś niesławę mogło ścią.gną.ć na
narzeczonych, np. żc ktoś pochodzi z nieślubnego łoża, luh jest wyzna-
nia akatolickiego 4); nie potrzcblje też podawać lat narzcezonf'j, której
wiosna już dawno min<;;ła. \\T l'azic uwolnienia od jedni lub dwóch za-
powiedzi, nalezy o tem wspomnieć, zawsz zaś potrzeba wymienić, która
z porzą.dku zapowiedź została ogłoszona.
\) Przybczl\ tę rez91ucyę Pignatelli Conmlt, can. l:ła, n. 9\. Czyt. Feije I. c.
str. t 09.
2) Jestto przepisllne w d)"ecezYllch austr. (Instr. 60j.
S) N. p, czy wolnego stan1l, wdowiec lub wdowa. Je:!;eli to jest wdowlI, zapisuje
się imię i nazwisko zmarłego mlI.
0) Tak nakazał Grzegorz XVI w instrukcy"ch do bi"kllpbw hawnrskich z l:!
Wrześ. lH:ł4 i wgierskich z 'lO Kwiet. 18il.
ton
Ul.
Ohowi:!zek łoszelłia zU(lowi('dzi d's]I{'lłz' od t.'c'hże.
!; 2H.
l. Proboszcz tylko wtenczas mo7.C głosić zapowiedzi, gdy narzeczcni
tego prawnin żdaj; lecz w takim razic obowiązany jest do tego ściśle,
tak że gdyby bez zapowiedzi dał ślub, zgrzeszyłby ciężko, aczby był
pewien, że 7.adna nie zachodzi przeszkoda 1). Zgrzeszyliby również na-
rzeczeni, gdyż przekroczyliby ważny obowią.zek, który i tam istnieje,
gdzie dekrct Tmne.tsi nie został publikowany, Nadto. winnych spotka-
łaby zasłużona kara, czkolwiek mal:ieństwo byłoby wa7.nem.
Mianowicie sobór Lateraneński IV-ty postanowił. aby probo8zez
albo delegowany przezeń kaplan, czy to świecki czy zakonnik, w razie
dania ślubu bez zapowiedzi, został zasuspendowany ab offieio na lat trzy,
a nawet surowszj podpadł karze, gdyby cię:isz była jego wina (Gap.
Gum inhibitio 3 de eland. despons.)
Kara ta spotyka proboszcza i wtenczas, jeżeli nie przeszkodził, acz
mógł przeszkodzić, podobnemu małZeństwu. Jest ona jednak Jerendae
sentent1'ae, mówi bowiem sobór: suspendatm'; ztąd proboszcz winien być
wezwany do usprawiedliwienia się w wyznaczonym terminie. Jeżeli się
nie stawi, albo nie usprawiedliwi, bi"kup wydaje, wyrok, od którego
nie ma apelacyi in suspensivo, jedno in devolutivo. Nie może też biskup
przed upływem lat trzech znieść suspenzy, gdyż termin ten wyznaczył
sam sobór.
Co do zaślubionych bez zapowiedzi, uchwalił tenże sobór: ."Si
quis hu:fusmodi elandestina conjugia inire praesumpserit ln gradu prohi-
bito etimn iynoranter, soboles de tali cOllJunctione s/tBceptn prorsus illegi-
tima eenseatur, de parentum ignorantia nullum habitura suhsidium... Sed
his, qui taliter pl'aesumpserint etiam t'n gradu conces.Yo copulari, eondigna
poenitentia in.fungatur". (Cap. Gum inhibitio 3. De eland. despon8.) To
jest, g-dyby się potem pokazało, że małżeństwo, bez zapowiedzi zawurte,
z przyczyny przeszkody pokrewieństwa, a według powszechnego zdania
autorów, z przyczyny jakiejkolwiek przeszkody rozrywającej, jest nie-
ważne: natenczas po pierwsze, dzieci z tego maHeństwa zrodzone na-
leży uważać za nieślllbne, choćby jedna ze stron albo obie nie wiedziały
') Opuszczenie jednej zapowiedzi lub zaniedbanie niektórJcb formalno/ici nie jest
grzechem cill!kim.
107
o przeszkodzie 1); powtóre, tak poślubieni niełatwo mogą. otrzymać dy-
spenzę od przeszkody póżniej odkrytej, okoliczność zaś tę, że z ich winy
opuszczone zostały zapowiedzi, muszą. wyrazić w swej prośbie.
Jeżeli nie zachodzi żadna przeszkoda, kary wymienione nie mają.
wprawdzie miejsca; atoli biskup winien skazać małżonków na zasłużoną.
pokuti (condignn poenitentin). Toż samo Bwiadkowie mogą. być ukarani,
acz w ustawie lateraneńskij wzmianki o nich nie ma; a nawet, według
Benedykta XIV mogą. ścią.gną.ć na siebie klą.twę, jeżeli statut dyecezalny
takową. postanowił (De 8.1/n. dioec. Cap, 6. n. 2).
II. Ponieważ jednak zdarzyć się może, że ogłoszenie zapowiedzi
na wielkie natrafia przeszkody: przeto sobór Trydencki dał na ten wy-
padek potrzebne przywileje. n Quodsi aliquando - tak brzmi dalej Cap.
I. Sess. XXIV de ref matr. - probabilis Juerit suspicio, matrimonium
maNtiose impediri posse, si tot praecesserint denuntiationes, tunc vel una
tantum denuntiatio .fiat, vel saltem parocho et duobu8 vel tribus testibu8
p'l'aesentibus matl'imom'um celebretw'. Deinde ante illiu8 consummationem
denuntintiones in ecclesia fiant, ut si aliqua subsunt impedimenta, facilius
detegantur, nisi ordinarius ipse expedire judicaverit, ut praedictae df!lnun-
tiationes remittantu1', quod illius prudentiae et judicio sancf.a synodus
relinquit" .
Mogą. zatem biskupi dyecezalni, wikaryusze kapitularni, opaci cum
jurisdictione quasi episcopali, wikaryusze generalni ex delgatione gene-
rali, uwalniać od zapowiedzi dla słusznych powodów, a ta władza może
być przez delegacyę na innych przelana. Proboszcz sam nie llloze udzie-
lić dyspenzy; tylko w takim razie, gdyby strony in articulo mortis je-
dnej z nich, chciały zawrzeć małżeństwo ad salvandam animam vel ad
legitimandam prolem , a nie było czasu na tyle, by odnieBć się do bi-
skupa, mógłby zezwolić na ślub bez ogłoszenia zapowiedzi; prawo bo-
wiem kościelne w takim wypadku przestaje obowią.zywać. Zaraz jednak
winien o tern uwiadomić biskupa. W niektórych dyecezyach mają. wszyscy
proboszczowie, w innych tylko dziekani, ogólną. delegacyę na podobne
wypadki. Również i wtenczas, gdy ma nastą.pić rewalidacya nieważnie
zawartego małżeństwu, może proboszcz pominą.ć zapowiedzi, jeieli pier-
wej zostały ogłoszonc.,. do czego w dyecezyach austryackich upoważnia
go !H Instrukcyi.
I) Wyjl}tek zachodziłby tJlko wtenczas, gdyby zapowiedzi nie mogły się przy-
czynić do wykrycia przeszkody, n. p. jdeli maUeńetwo jest niewa:!:nem z braku we-
wnłjtrznego zezwolenia.
tu
Biskup dyspcnzlve wła<mych tylko dyecezan; jeżeli tcdy narzt-
czcni do dwóch dyecezyi należI}, obydwaj biskupi winni udzielić dy-
spenzę, albo przynajmniej, wedle rezolucyi św. Kongregacyi Ooncil.ii in
V1sensi z 29 Kwict. WOli, daje j/} ten bi<;kup, w którego dyecezyi ślub
ma się odhyć, dmgi zaś przesyła testimonium liberi status, wraz z po-
świudczeniem, że o żadnej nie wie przeszkodzie. W niektórych krajach,
jak n. p. w Niemczech, il!tniejl} pod tym względem osobne umow1 mię-
dzy biskupami. .reżeli strony należ!} do dwóch obrządków, winna każda
z niell, za po!'\rednictwem właściwego proboszcza, pOl!tarać się o dyspenzę
u swojego bi<;kupa.
Dyspenza od zapowiedzi nie może być jednak danI} bcz słusznych
powodów. Wypowiada to Benedykt XIV w encyklice z t7 List. t,.1.1,
powołując się na sobór Trydeneki; a w liście do biskupów polskich
z 1H Mar. 171.a usilnie wzywa, aby prawa o zapowiedziach sumiennie
przestrzegali i tylko wtenczas korzystali z przysługuj!}cego im przywileju
udzielania dyspens, "ubi ineluctabilem necessitatem itu exigere animadver-
terint"'. Podobnie poleca Instrukcya austr. R2 1j.
Mianowicie, od wszystkich zapowif'dzi dyspenzować może biHkup
w n;'stępują.cych razaell :
l) Jeżeli uzasadniona zachodzi obawa, aby ludzie złośliwi me
przeszkodzili zawarciu małżeństwa. (Conc. Trid. Bess. XXIV C. 1 de
ref matr.).
2) Jeżeli dwie osoby, które zyły w nałoinictwie, chcą. się pobrać
in a7,ticulo mortis jednj z nich, dla uspokojenia własnego sumienia
i legitymowania dzieci nieślubnych. Na taki wypadł'k - mówi Instruk-
cya austr. - biHkupi w każdym okręgu, w miarę stosunk{,w miejsco-
wych, upoważni/} jedncgo lub wię('ej kapłanów do udzielenia ich imie-
niem dyspenzy od wszystkich trzech zapowiedzi. ( Ra).
a) Jeżeli dwie osoby, fałszywie małżonków udajl}ce, oraz w mląJ-
BCU zamieszkania swego za takowych uchodz/}ce, wzajemnie poślubić się
pragną: w()wcza", bez nadf'r wainej przyczyny nie będzie im odmówiona
dyspenza od wszystkich trzech zapowiedzi. (Instr. aUHtr. R1-).
Kanoniśł'i dołączaj!} krom tego następl1ją.ce powody:
4) .Jeieli małż('ństwo zawieraj!} panuj!}cy albo magnaci; przypuszcza
się bowiem, ze pil'rwej rzccz dobrze badają i niema obuw,Y, Rby póżniej
wykryła się przeszkoda;
I) Vnłkowitn dyspenz& ma by6 udzielolll} tylko w bardzo nagll}cych wypadkach,
dyspenza od 2ej i aej zapowiedzi tylko z powodów wdnych i dostatecznie udowo-
dnionych" .
109
5) Jeżeli między narzeczonymi uderzajca zachod7.i różnica co do
stanu lub wieku, tak że ogło>Jzenie zapowiedzi nabawiłuby ich wielkie-
go wstydu;
6) Jeżeli jedna strona musi czemprędzej wyjc7.dżać do obcego
kraju;
7) .JlJżeli stronom wielkie zl:lgraża niebezpieczeństwo pod w7.ględem
duszy, zdrowia lub mają.tkn.
Oblubieńcy, zupełnie od zapowiedzi uwolnieni - sI} słowa Instruk-
cyi - winni przed kapłanem, do odebrania ślubu uprawnionym, złożyć
przysięgę, że im żadna przes7.kuda, ich zwią.zkowi na zawadzie stoją.ea,
nie jeAt wiadomą. (Instr. H5). Podobna przysięga 1), zwana juramentum
£ntegritatis et de statu Hbero, obowią.zuje również w wielu dyecezyach
po za Am;tryą., czy to z prawa partykularnego, czy z wyraźnego nakazu
bi>Jkupa w poszczególnych wypadkl:leh.
Do otrzymania dyspenzy od dwóch lub jedncj zapowiedzi wystar-
czy wszelki powód słuszny, acz mniejszej wagi, n. p. rychły odjazd,
obawa przed niesławą. lub zgorszeniem, gr07ą.ca szkoda, lub zbliżajcy
się czas zakazany, wreszcie opór stron prze(iw ogłoszeniu wszystkich
zapowiedzi, jeżeli popl'zednio zawal'ły małieństwo cywilne.
'V niektórych razach (Jbowil}zany jest biskup dać dyspenzQ, tak,
że gdyby jej bez słusznej Irzyczyny odmówił, albo gdyby przystęp do
niego był niemużebllym. mógłby proboszcz, według zdania Sancheza,
Laymanna, Barbosy itd., dać ślub bez zapowiedzi, gdyż "nece,ysitas ca-
ret lege". (Cap. 2 De observ. je jun.). Lecz inni kanoniści przypuszczaj'}
podobną. ewentualność tylko co do małżeństw £n extrem;s. \V razie od-
mownej odpuwiedzi wolno apelować do wyższej władzy, to jest, od wy-
roku biskupa do metropolity.
U uwolnienie od zapowiedzi prosi sam proboszcz imicniem I:Itrol1,
wyłuszczajl}c w prośbie, dla kogo i dlaczego prosi 2). Biskup winien dać
dy"penzł.( gratis (Cunc. Trid. de reiOl', matr.), i tylko na ukaranie jakie-
goś występku, n. p. konkubinatu, może nałożyć mierne grzywny pro
I) Przysig odbiera proboszc>!: do dania śluhu upowniony, na wyraźny ruzkaz
biskupa, pl"zed krucyfiksem i dwoma świecami. Ratę przysigi Itej treści: Przysięgam
w uMic>!:u Buga Wszechmogl}cego, ze uie jestem z :!:lłdnl} osob'} zaręczony (lub zaślubio-
ny) i te nie wiem o :!:adnej przeszkodzie wzbraniaj'lcej mał:!:eństwa między mnl} i N,
Tak mi Bo:!:e dopomó:!:, pisze się nl\ papierze, poczem podpisuj'} się obie strony, pro-
boszcz i świadkowie. Akt tell z"staje w archiwum. \V niektórych dyecezyach przYllięga-
jący dot)'ku się ręk'} księgi Ewangelii i czyta pierwszy wiersz Ewangelii 'w. Jana
In principio etc. u
2) Formul,uz prośby patrz w dodalku.
110
fabriea eeelesiae vel pro pHs operibus. lHoze też biskup, na podstawie
Cap. 1 I:!ess. XXIV Conc. Trid., w ten spo!>ób dyspenzę określić, ze za-
powiedzi roajl} być uzupełnione po zawarciu małżeńf\twa. 'V tukim razIe
przed ogłoszeniem tychże nie wolno eonsummare matl'imonium..
Akt dyspeuzy naleiy przechować w księdze zapowiedzi.
W Austryi, jak się to nizej powie, powinny strl.ny wyjednać sobie
uwolnienie od zapowiedzi także od władzy świeckiej,
1\'.
kutki ZUllowit'dzi.
30.
Co do stron, ogło'!zenie zapowiedzi, choćby jednej, każe przypu-
szczać istnienie zaręl'zyn ze wszystkiemi następstwami tychże. Nadto
gdyby dopiero po zawarciu małżeństwa odkryła się przeszkoda, o któ-
rej atoli strony - albo przynajmniej jedna z nich - pierw nie wie-
działy: maHeństwo to uchodzi jako bona fide zawarte, dzieci bywajl}
uważam' za ślubne, a od przeszkody można łatwiej otrzymać dyspenzę,
jeżeli takowa jest możebnI}. (Oone. Trid. Bess. XXIV Oap. V de
ref. matr.
Co do wiernych, ogłoszenie zapowiedzi wkłada na wszystkich,
a więc takie na krewnych i przyjaciół, obowil}zek donoszenia o zacho-
dZ'ł'Cych między narzeczonymi przeszkoduch , i to pod grzechem cięż-
kim; idzie tu bowiem o od wrócenie wielkiego złego, jakiem jest zawar-
cie nieważnego małZeństwa.
Od tego obowil}zku wolni S!} jednak: 1) ci wszyscy, którzy nie
maj!} moralnego przekonania, albo przynajmniej uzasadnionego podej-
rzenia o istnieniu przeszkody, ale coś posłyszeli z mglistych i nif'pewnych
pogłosek, albo z opowiadań osohy nie zasługujl}cej na wiarę.
2) Ci wszyscy, którzy na mocy swego urzędu lub zawodu obo-
wil}zani SI} do zachowunia tajemnicy, (n. p. spowiednicy, lekarze, apte-
karze, akuszerki l), jeżeli o istnieniu przeszkody dowiedzieli się podczas
') Obcy proboszcz nie jest obowil}zany donosić o przeszkodzie, jeieli kto' ucieka
się do niego jako do duszpasterza po radę, lecz w takim razie ma upomnieć tę osobę,
iiby to bl}di sama bl}di przez drugich spełuiła. On sarn tylko wtencZM mbgłby probo-
szczowi stron dać niejako wskazbwki, lrozumie się z zatajeniem osbb, od ktbrych to
wie), gdyby nie zachodziła obawa utraty zaufania.
111
wykonywania czynnosCl urz!}dowych lub obowil}zkowych; zdradzenie
bowicm tajemnicy w ten sposób powierzonej osłabiłoby zaufanie, ja-
kiego dla dobra społeczeństwa używać powinni.
3) Ci wszyscy, którym doniesienie o zachodzą.cej przeszkodzie
mogłoby sprowadzić znaczną. szkodę na duszy, czy na ciele, czy na
sławie lub na majątku. Toż samo ma miejsce, gdyby podobna szkoda
miała spot.kać najblizszych ich krewnych, nie zaś obcych lub samych
narzeczonych.
4) Obowią.zek ten, według zdania DoktOl'ÓW, ustaje i wtenczas,
jeżeli ktoś wie, że strony postarały się o dyspenzę in toro aonscientiae,
albo jeżeli przewiduje, że z wyjawienia tajnej przeszkody powstanie
wielkie zgorszenie. Jeżeli ktoś wie o przeszkodzie, a mimo ogłoszenia
zapowiedzi nie wyjawia takowej, ucz nie ma słusznego powodu do mil-
czenia, traci prawo do występowania późnij ze skargą. przeciw ważno-
ści małżeństwa. (Instr. /lustr. 11 fi).
Co do samego proboszcza, ma on ścisły obowiązek dochodzenia,
czy zamierzonemu związkowi jaka przeszkoda nie stoi na zawadzie.
Gdyby się o niej dowiedział w trybunale pokuty, winien nakazać pe-
nitentowi, choćby pod groźbą. odmówienia absolucyi, by po za spowie-
dzi/} rzecz cał/} opowiedział, a jeżeli to jest narzeczony, by się przedtem
postarał o dyspenzę, lub zaniechał ślubu. Jeżeli zaś o istnieniu prze-
szkody wie in foro externo, i to z doniesienia dwóch świadków (plena
probatio), albo przynajmniej jednego ale wiarogodnego (semiplena proba-
tio); tedy ma zaniechać głoszenia dalszych zapowiedzi i strony o tern
uwiadomić. Wolno wtenczas stronom odwołać się do biskupa, respective
do sądu małżeńskiego, który, jak mówi lnstrukcya austr" po rozważe-
niu wszystkich szczegółów osądzi, czy zachodzi powód dostateczny do
odmówienia ślubu. ,V Rzelako s/}d kierować się będzie przytem tą za-
sad/}, że lepiej jest zwlec zawarcie małżeństwa ważnego, niż dopuścić
małżeństwo nieważne (Instr. 106).
Jeżeli proboszcz otrzymał doniesienie, iż w tym razie zachodzi ja-
kaś przeszkoda, winien przedewszystkiem zbadać, czy denuncyant za-
sługle na wiarę; łatwo bowiem być może, iż spowodowała go do tego
chęć zemsty lub dokuczcnia komuś. PoradnI} byłoby rzeczą., by dono-
siciel opowiedział to samo przy świadkach, lub podyktował do proto-
kółu. Gdyby atoli tego nie chciał uczynić, proboszcz mimo to winien
wyst/}pić przeciw zamierzonemu związkowi, jeżeli doniesienie uznał za
wiarogodne, a w razie wątpliwości ma zasięgnąć zdania biskupa.
Biskup może zażądać od narzeczonych przysi!}gi, na potwierdzenie
uczynionego przez nich zeznania, że nie wiedz/} o żadnej przeszkodzie.
Jeżeli jednak przeszkoda jest tajemn/}, a dyspenza od niej wyjednaną
112
została in foro interno: nie sI} I:Itrony obowią.zane do wYJawlema tejże,
wyjwszy, gdy rzecz, zrazu ukryta, stała się potem jawnI}.
Gdyby I:Itrony zeznanie, złożone w obec proboszcza, później odwo-
łały, nie możnaby im dać wiary, a w razie wątpliwości (n. p. jcżcli
odwołanie swe popierają dowodami) należałoby się odnicść do biskupa
(Banchez De matr. l. 3, disp. 15).
Jeżeli proboszcz ma tylko podcjrzcnie, ale uza..adnione, o istnieniu
przeszkudy, czy to na podstawie doniesienia czy tez pogłoski, winien
rzecz dobrze zbadać, a w razie wykrycia przeszkody zaniechać zapo-
wiedzi lub ślubu, w trudnit'jszem zaś zawikłaniu odnieśe się do biskupa.
Dla uniknienia kolizyi z władzI} świecką., nie nalcży przypuszczae do
ślubll tych oRób, które mają. przeszkody li tylko cywilne, dopóki tako-
wych nie usnnl}.
Jeżeli żadna nie odkryła się przeszkoda, należy przyst::!-pić do za
I warcia małżeństwa in jacie eccleslae, nie picrwj jednak, dopóki od
ostatniej zapowiedzi _ pl'zYl1 !!!niej 24 godzin nic minie . Gdyby po ogło-
szeniu zapOWie QZl u płynł dłuższy przeciąg czasu, a ao ślubu nie przy-
szło, należałuby zapowiedzi ponowie. Rytuał rzymski mówi o zwłoce
dwóch miesięcy, i taka też praktyka istniąje w wielu dyecezyach, mię-
dzy innemi w gnieżnień:;ko-poznailSkiej: w Austryi każe Instrukcya po-
wtórzyć zapuwiedzi dopiea'o po upływie sześciu miesięcy, chyba, że biskup
termin ten skróci. ({} 1)4), Podobnie stanowi {; 73 Księgi ustaw cywil,
nych austr. i art. 4 ustawy Mikoha I o małZeń..twie z r. 1H().
Jeżeli zapowiedzi zosbtły ogłoszone w dwóch parafiach, tedy ten
proboszcz, który nie ma dawać ślubu, prze..yła proboszczowi copulatioms
świadectwo zapowiedzi (testimontuln hnT/norum,J, zawierające opis osób
według księgi zapowiedzi, Wl'az z nadmienieniem, że 1) zapowiedzi zo-
stały ogłoszone w te a w te niedziele lub świętu, ) źe od jednej lub
dwóch zapowiedzi dał biskup uwolnienie, jeżcli to miało miej"ce, 3) że
żadna nie została odkrytą. przeszkoda, albo że od tcj przeszkody danI}
została dyspenza, 4) że strona naleil}ca do jego parafii posiada dostate-
cznł} znjomość religii, 5) że przyjęła św. SakI-amenta, jeżeli to już na-
stą.piło 1). Świadectwo takie wydaje się dopiero we 24 godzin po ogło-
\ szeniu ostatniej zapowiedzi, a to dlatego, że trzeba czas jakiś zostawie
do wykrycia przeszkód.
\V razie potrzeby dołą.cza właściwy proboszcz delegacyę, jeżeli
oLcy kapłan ma błogosławić zwią.zek, albo też litteras dimlssoriales dla
l) Tenimonium bamlOrt..n pisze si'.: w formie wyciągu z metryk, albo w formie
świadectwa, które w AU8tl"yi winno być osłf1plowane (00 c.) }'ormularz w dodatku.
IIH
proboszcza drugiej strony, w razie, jeżeli tpnże ze zwyczaju lub u8tawy
dyecezalnej nie jest paroch.us copulntioms 1), acz według prawa powsze-
chnego jest także paroch.us prop1'-iu8 stl'on.
Jeżeli strona mieszkająca w drngij parafii nie mMe wykazać się
przed ślnbem świadectwl'm ogłoszonych tamże zapowiedzi, należy ślub
wstrzymać, choćby świadkowie zeznali, że ogłoszt'nie zapowiedzi rzeczy-
wiście nastq,piło, gdyż świadkowie ci nie mogą zarazem stwierdzić, iż
żadna nie odkryła się przeszkoda. Przedłożenia świadectwa wymaga
również !} 7R Księgi ustaw cyw. anstr.
Jeżeli jedna strona z inni pochodzi dyecezyi, a nie jest znany
proboszcz, który w tt'jże dyecezyi ogłosił zapowiedzi, tedy Rytuał'
rzymski wymaga, aby świadectwo przezeń wydane legalizował biskup
lub wikaryusz generalny tej dyecezyi, w której małżeilstwo ma być
zawarte.
Jeżeli narzeczeni r6Znego są wyznania (katolickiego i akatolickie-
go), natenczas należy w świadectwie zaznaczyć, czy strony dał'y gwa-
rancyę, że wszystkie dzieci będą wychowywane w religii katolickiej, lub
jej nie dały 2).
v.
Pl'Zel)isi prawa cywilllf'o o za powic1ziadł.
. 31.
\Vedług prawa cywilnego austryackiego: I. do waźności mał-
żeństwa potrzebne są zapowiedzi ( 69 księgi m4aw. cyw. austr,), tak
źe mał'żeństwo, z opuszczeniem w8zystkich zapowiedzi zawarte, uchodzi
wobec władzy świeckiej za niewa7ne. Niezachowanie formy lub liczby
zapowiedzi (to jest, opuszczenie jednej lub dwóch) nie pociąga wprawdzie
za 80bą nieważności mał'żeństwa: atoli tak oblubieńcy, lub ich zastępcy,
jako też duchowny obowiązani 81} pod odpowiedni!} karą starać się o to,
aby wszystkie przez ustawę wymagane ogłoszenia z zachowaniem prze-
pisanych formalności uskuteczniOl1P były ( 74 K. U. C.). Tylko w ra-
zie rewalidacyi mał7.f'ństwa nieważnie zawartego ponowienie zapowiedzi
nie jest potrzebne ( 8R K. U. C.).
I) Instrukcya dyecezyi wilrzburskiej tak o tern mówi: Dimissorialu exhibentur.
si per legem vel per- comuetudinem dioeceseoB uni tantum parocho proprio ordinarie jus
competit tusiBtendi matrimonio, qui, si parochus alteriUB part;' poprius tUBŹBler-e tUbce
aut wit, per- dimiuoriales quasi jus BUum tradit alteri pnrocho. (InBtrttdio Her-bipol,),
') Formnłarz w dodatku.
Po.o m:.lieiaskie kat.
8
114
II. Ogłoszenie uczynione być winno trzy razy, każdy raz w dniu
niedzielnym lub świtecznym, w czasie zwykłego zgromadzenia się pa-
rafian w kościele: a jeieli każde z oblubienców w inllj parafii mieszka,
tedy \\' obydwóch parafiach. ( 71 K. U. C.).
III. Co do małżenstw między katolikami i niekatolikami, paragraf
71 K. U. C. orzekajcy, że ogłoszenie zapowiedzi tychże powinno nast-
pić tak w kościele parafialnym katolika i w zborze niekatolika, jako tez
w parafialnym katolickim kościele tej parafii, gdzie niekatolik chrześcia-
nin mieszka, został o tyle zmieniony przez ustawę z iłl Grudnia 1 Hf)R,
że tt'raz zapowiedzi w podobnych razach tylko w kościele paraf. strony
katolickiej i w zborze strony akatolickiej gło;;zone być maj!},
IV. -Władza świecka tylko wtenczas głosi sama zapowiedzi, jezeli
ma być zawarte małzeństwo cywilne; o czem gdzieindziej będzie mowa.
V. Jeieli oblubit'ńcy, albo jedno z nich, nie przemieszkali jeszcze
sześciu tygodni w parafii, w której małżenstwo ma być zawarte: zapo-
wiedzi powinny być ogłoszone także w miejscu ostatniego ich pobytu,
w którem dłużej ni;;' sześć tygodni mieszkali; albo też obowil}zani SI}
oblubieńcy przemieszkać sześć tygodni w tern miejscu, gdzie się znaj-
duj, jezeli ogłoszone zapowiedzi majl} mieć skutek ( 72 K. U. U. 1).
VI. Jeżeli małienstwo w cil,!-g"u sześciu miesięcy po zapowiedziach
nie przyszło do skutku, takowe na nowo trzy razy ogłoszone być po-
winny ( 73 K. U. C.).
VII. UdziPlanie uwolnień od drugiej i trzeciej zapowiedzi należy
na mocy ustawy z dnia 4 Lip. 1R72 do c. k. władz politycznych po-
wiatowych, u w miastach, własne statuty gminne posiadajl}cych, do władz
gminnych, którym zawiadywanie sprawami politycznemi jest poruczone.
W okolicznościach naglą.cych mog tez władze uwolnić od wszystkich
zapowiedzi, jak równiez orzec, czy w przypadku udowodnienia bliskiego
niebezpieezenstwa śmierci małżenstwo może być zawarte pomimo braku
przepisanej metryki chrztu lub urodzenia, Jezeli śmierć jest bardzo bli-
skI}, tak, ze zwłoka staje się niemozebną., moze uwolnić od zapowiedzi
zwierzchność miejscowa ( R6 K. U. C.). 'V wypadkach nienaglą.cych
uwalnia całkowieie od zapowiedzi rz!}d krajowy (namiestnictwo 2), do
którego i wtenczas zwrócić się nalezy, gdy dwie osoby, o których juz
wprzód powszechne było mniemanie, ze sI} połą.czone ze sobą. zwi!}zkiem
małżeńskim, chcą. zawrzeć małżenstwo ( 87 K. U. C.3).
') Jak nale:!:y rachować te sześć tygodni, czy wstecz od pierwszej zapowiedzi,
czy wstecz od ślubu, ró:!:ne sI} zdania autorów. Prawdopodobniejszem jest zdanie pierw-
sze i zazwyczaj trzymajl} si" go w praktyce. Jak widoczna, między li 72 K. U. C.
II 61-63 Instrukcyi austr. zachodzi pewna ró:!:nica.
9) Rozporzl}dzenie minister. z 1 Lip. 1868.
S) Jak w takim razie prosić o uwolnienie od zapowiedzi, określa dekret kance-
laryi nadw. z 11 Wrześ. 1820. Tak w dawnych jak i w nowych prowincyach ma być
dozwolone, deby w przypadkach, je:!:eli dwie osoby chc.lł zawrzeć małżeństwo, o któ-
rych ju:!: wprzbd powszechne bylo mniemanie, :!:e sI} połl}czone ze sobl} zwil}Zkiem mał-
:!:eńskirn, ich duszpasterze, bez ró:!:nicy religijnego wyznania, przy zatajeniu nazwisk
115
W razie uwolnienia od wszystkich zapowiedzi powinni obluhieńcy
stwierdzić przysięgI}, że im żadna przeszkoda do zawarcia ich małżeń-
stwa nie jest wiadomI} ( R6 K. U. C.). Zaniechanie złożenia tj przy-
sięgi nie pocil}ga nieważności małZeństwa, atoli duszpasterz, przekracza-
jl}cy ten przepis, ma być surowo karany 1).
VIIi. Jeżeli strony chcl} Bobie wyjednać uwolnienie od zapowiedzi,
tedy po otrzymaniu dyspenzy biskupiej, albo też równocześnie, podajl}
ostęplowanl} (faO c.) prośbę do władzy polit. powiatowej, której podle-
gaj I} , (a jeżeli każda z nich do innego należy powiatu, tedy każda do
swojej władzy), proboszcz zaś dołl}cza do tej prośby świadectwo znajo-
mości nauki chrześciańskiej (bez marki stępiowej) i świadectwo moral-
ności (marka na 1)0 c.). Otrzymany indult ogłasza się zazwyczaj razem
z biskupim i wkłada do księgi zapowiedzi 2).
IX. Dekret kancelaryi nadwornej z 1 Grud. iR31 niepozwala żl}-
dać osobnej taksy za wydanie świadectwa zapowiedzi, mimo to w nie-
których dyecezyach wprowadził zwyczaj pewn/} za to opłatę,
W Królestwie polskiem Prawo o małzeństwie z 28 Marca 1836
postanowiło co do zapowiedzi: A r t, 4.'1-. Obowil}zkiem jest proboszcza
ogłosić w trzech po sobie idl}cych niedzielach w kościele, z ambony, za-
powiedzi o zamierzonym zwil}zku małżeńskim.
Art. 42. Zapowiadąjl}cy ogłosi imiona, nazwiska, powołanie i za-
mieszkanie przyszłych małżonków; imiona, nazwiska, powołanie i zamie-
szkanie ich rodziców; następnie w spisanym akcie tegoż samego dnia,
oprócz szczegółów powyższych, wymieni dzień, godzinę i miejsce ogło-
szenia.
Art. 43. Zapowiedzi ogłoszone będ w parafii każdego z przy-
szłych małzonków. Jeżeli jeden z nich, lub obadwa , nie dłużej mie-
szkaj/} w jednem miejscu, jak trzy miesil}ce, wówczas także i w ko-
ściele parafialnym poprzedzail}cego ich zamieszkania zapowiedzi głosić
należy.
Art. 44. Jeżeli obrzęd ślubu nie został w ci/}gu sześciu miesięcy
od ostatniej zapowiedzi dopełniony, takowy nie może nastąpić, jak za
poprzedniem zapowiedzi ponowieniem.
Art. 45. 'Vładza duchowna może pozwalać w szczególnych przy-
padkach aby, zamiast trzechkrotnego ogłoszenia zapowiedzi, jedno tylko
jej ogłoszenie nastąpiło. Wszelako w każdym przypadku jedna zapo-
wiedź jet!t nieodzownie potrzebnI} 8).
stron udawali się do biskupa łub do przeło:!:onego kościoła, do którego nale:!:!}, ten osta-
tni zaś, potwierdzaj!}c przypadek sumienia, wprost do prezydenta krajowego o zupełne
uwolnienie od zapowiedzi, i a:!:eby prezydyum krajowe nie udzielaj!}c podania dzienniko-
wi podawczemu, uwalniało od zapowiedzi za zło:!:eniem przepisowej przysięgi, która od-
być eię ma w przytomności duszpasterza. (Powszechna księga ustaw. cyw. opra-
cowana przez Dr. Zatorskiego i Dr. Kasparka str. 63).
l) Dekret nadworny z 23 Wrze'. 1817,
II) O zapowiedziach o8ób wojskowych bzie mowa gdzieindziej.
3) Mimo to mał:!:eństwo, z opuszczeniem wszystkich zapowiedzi zawarte, nie uchodzi
za niewa:!:ne według tego prawa.
8*
116
Art. 46. Je:Ż{'li władza duchowna uwolniła od drugiej i trzeciej
zapowiedzi, obrzęd ślubu rpligijnego dopiero po upływie trzech dni od
ogłoszenia pif'rwszej i ostatniej zapowiedzi, nie licząc tegoż dnia, dopeł-
niony być może.
Art. 47. W następnych razach wolno jest duchownemu przystl}pić
do dania ślubu bez zapowiedzi: 1) gdy przyszły małżonek wybiera się
nagle w długI} lub niebezpiecznI} podróż, w interesach rZl}dowych; 2) gdy
osoby, o których powszechnie mniemano, iż zostajl} w zwil}zku małżeń-
skim, pragnl} dopełnić obrzędu ślubu religijnego 1).
'V Prusach ustawa małżeńska z dnia {) Lutego 1875 nakazuj('
władzom cywilnym głosić zapowiedzi.
l) Karol Hube Prawo cywilne obowil}zujl}ce w Gubernin:ch Króle-
stwa polskiego. Warszawa 1877 str. 221.
-_..
.
ROZDZIAŁ V.
o przeszkodach małżeńskich.
---
w S TĘP.
o przeszkOllul'h w og..lnoś('i.
32.
Aby małżeństwo było ważne m i godziwem (vah'dum et licitum),
potrzebne sI} pewne warunki, których jużto prawo przyrodzone i Bo-
skie, juz kościelne wymaga. Brak takiego warunku, do ważności lub
godziwości małżeństwa wymaganego, zowie sit; przeszkodl} kanonicznI}
(impedimentum).
I, RóżnitJ dzielI} sit; przeszkody.
1) Co do źródła, s/} przeszkody z prawa przyrodzonego (np. bra..
zezwolenia, niemoc fizyczna), lub z prawa nadanego, i to albo Boskiego .
(n. p. przeszkoda wt;zła małzeńskiego), albo kościelnego, albo cywilneg
Przeszkody z prawa przyrodzonego i Boskiego wil}z/} wszystkich, a (
spenza od nich jest niemozebna: przeszkody kościelne wi/}ż/} wszystkich
chrześcian; przeszkody cywilne wil}żl} obywateli pewnego państwa, o ile
nie sprzeciwiaj/} sit; sumieniu.
2) Co do skutków, s/} przeszkody rozrywajl}ce (dirimentia) lub
wzbraniajl}ce (prohibentia); pierwsze sprawiaj/} , że małzeństwo, z takI}
przeszkodl} zawarte, jest niepozwolone i nieważne , drugie, że jest tylko
niepozwolone , a zt/}d, że przekraczaj/}cy prawo Kościoła grzesz/} i licil}-
gaj/} na siebie kart;. -Wprawdzie wyraz "przeszkoda rozrywajl}c!1" (im.
dirimens) jest nicwłaściwy, zdaje sit; bowiem wskazywać, że małżeństwo,
zrazu ważne, bywa póżniej rozrywane; atoli zyskał on już prawo oby-
-" tiR
wateistwa. 'oN polskim jzyku stósownijszl} może byłaby nazwa: "prze-
szkoda unieważniąjl}ca".
Przeszkody uniewazniajl}ce zawarte SI} w następujl}cych' wIer-
szykach:
Error, conditio, votum, co,qnatio, crlmen,
Oultus disparitas, vis, ordo, l(gamen, honestas
Aetas, affinis, si clandestinus et impos,
Si mulier sit rapta, loco net: reddl:ta tuto,
Haec facienda veta nt connubia, facta retractrmt.
Przeszkody wzbraniajl}ce mieszczl} się w dwóch wierszach:
Ecclesiae vetitum, tempus, sponsalia, votum,
Mixtaque religio, si proclamatio desit.
3) Rozróżniajl} krom tego przeszkody bezwzględne (absolut '.l) i wzglę-
dne (relativa); pierw8ze wzbraniaj zawarcia małżeństwa z jakl}kolwiek
osobl} (n. p. l'm. ligaminis), drugie wykluczaj!} tylko pewne osoby (n, p.
i'llpotentia relativa).
4) Rozróżniajl} przeszkody z prawa publicznego (jU'l'is publici)
i z prawa prywatnego (iw'is privati) , i to na tcj podstawie, że pierw-
sze ustanowione zostały przez wzgll}d na dobro publiczne, drugie raczej
przez wzgll}d do dobro stron. Do ostatnich zaliczajl} przeszkody er1'oris,
conditionis. vis et metus, a po części także impotentiaej do pierwszych
wszystkie inne, Podział ten nie podoba się niektórym kanonistom 1), do-
wodzl}cym nie bez słuszności, że każda przeszkoda, aczby ubezpieczała
przedewszystkiem dobro jednostek, stoi również na straży dobra publi-
cznego, jako obrona świętości i wolności małżeństwa; z tern wszystkiem
nie jest on bez znaczenia, mianowicie pod tym względem, że co do prze-
szkód juris privati same tylko strony majl} prawo wnoszenia skargi
o uznanie małżeństwa za nieważne, co do przeszkód Juris publici sędzia
duchowny, nie czekąjl}c skargi, winien wystl}pić z urz{}du swego i nawet
wbrew woli stron wydać wyrok.
5) Rozróżniajl} przeszkody publiczne (publica) i tajemne (occulta).
Publicźnem według Carriere'a jest to, co albo jest znane większej czę-
ści gminy, parafii, miasta (notorium), bądź dlat.ego, że jest jawne (noto-
rium facto), bądź że zostało sprawdzone w sl}dzie (notorium jure), albo,
co jest dokładnie znane pewnej liczbie osób, tak, że do wiadomości in-
nych łatwo przejść może (manifstum), albo wreszcie, co jest znane tylko
z pogłoski, opartej na poszlakuch i przypuszczeniach (famosum 2).
I) Tak ł'eije De imp. e' dup. m"'r. str. 59.
2) De matrim. n. 1127.
I
119
Zupełnie t3:jemnem (proprie albo omn-mo occultum), według zdania
Benedykta XIV 1), jest to, co zadną miarą udowodnionem być nic może
i jedynie pod sl}d Bozy podpada; a według Fagnanusa to, czego przy-
najmniej dwaj świadkowie potwierdzić nie mogl}. Prawie tajcmnem
(quasi occultum, a według praktyki św. Penitencyaryi occultum) jest
COR wtenczas, jeżeli niewielu osobom jest znane, n. p. jeżeli w mia-
steczku pil,;ć lub sześć osób, w mieście siedm lub ośm, wie o pI'zeszko-
dzie, a nif'ma obawy, by rzecz sil,; rozgłosiła. Pisze nawet św. Alfons
Lig., że raz św. Penitencyarya dała dyspenzl,; od przeszkody pokrewień-
stwa, chociaż takowa była znana dziesil,;ciu osobom 2). Ponieważ liczby
ścisłej na wszystkie wypadki nie mozna oznaczyć, przeto w prośbie
o dyspenzl,; trzeba każdorazowo wymienić, ile jest mie8zkańców w mie-
ście, ile osób wie o przeszkodzie i jakie to SI} osoby, mianowicie czy
są roztropne i bogobojne, czy zatem nie trzeba się lękać rozgłoszenia
sprawy.
SI} atoli pewne przeszkody, które z natury swej majl} cechl,; pu-
blicznl}, aczby przypadkowo były t8:jemnemi, n. p. przeszkoda pokre-
wieństwa naturalnego i duchownego, powinowactwa ex copula licita,
przystojności publicznej; jak zaś w pojedyńczych razach pro8ić o dy-
spenzę, powie sil,; gdzieindzij. J{'żeli przeszkoda czas jakiś była (Jubli-
cznl}, lecz potem poszła w zapomnienie, może być uważaną za tajemnI},
skoro przez dziesil,;ć lat pozostała ukrytą. Jeżeli fakt jest znany, ale
nieznaną jest zbrodnia z nim połl}czona: można uważać pl'zeszkodl,; za
tajemnI}. Inaczej rzecz sil,; ma, gdy tylko kara za jakiś wystl,;pek jest
nieznanI}. (Ben. XIV Inst, eccl. 87, n. 47, 48).
6) Rozr67.niają dalej impedimenta dispensabilin et indispensal>z'lia:
według tego, czy dyspenza od nich moie być uzyskaną lub nie.
7) Rozróżniajl} wreszcie impedimenta antecedentia et supervenientia;
pierwsze poprzedzają zawarcie małżeństwa, drugie powstają po zawarciu.
Tylko pierwsze mją moc unieważnienia małżeństwa; sI} atoli wypadki,
gdzie maHeństwo, wainie zawarte, może być rozerwane, mianowicie ma-
trimoniu1n ratlł1n non consummatum christianorum rozrywa uroczysta pro-
fesya zakonna lub dyspenza papieża, a matrimonium etiam consummatum
ł'nfidelium rozrywa tak zwany casus .Apostoli. \V innych razach impedi-
meJ/tum superveniens nie rozrywa małżeństwa, ale pocil}ga za sobl} pewne
skutki, tak np. affinitas illegitima supervent'ens pozbawia prawa petendi
deMtum
') Instit. ecc. a7 n. !ł7 u. 43.
2) De mutro n. 1127,
120
II, Ponieważ przeszkody małżeńskie nie s/} karami, ale raczej
inhabilitates seu leges irritantes, przeto wywieraj/} swój skutek bez
względu na to, czy ktoś o nich wie lub nie wie, tak że niewiadolllość,
aczLy niepukonalna, czy facti czy jur1's, od nich nie uwalnia. TwierdzI}
wprawdzie niektórzy (n. p. Knopp, Schulte), że jeżeliby ktoś przyj/}ł
święcenia wyższe, nie wiedzl}e o tem, że ma żyć w celibacie, 'byłby
wolnym od tego obowi/}zku; atoli słusznem i prawdziwem jest przeciwne
zdanie Sancheza i innych, gdyż prawo Kościoła, raz należycie ogłoszone,
obowil}zuje wszystkich, a więc i tych, którzy per accidens o niem nie
wiedz/}. Jeżeli natomiast dwie osoby zawieraj/} małZeństwo w tern błę-
dnem przekonaniu, że między niemi zachodzi przeszkoda rozrywaj/}ca:
zwil}zek ich jest ważny, byleby tylko zezwolenie nie było udane, "modo
'ntendant, quantum in se ipsis est, consentire". (Sanchez De matr. L. 2.
disp. 33).
III, Zaprowadzać lub znosić przeszkody kościelne rozrywajl}ce
może tylko naj wyższa władza ustawodawcza w Kościele, a więc papież
luL sobór powszechny, i to czy per modum leg-is, stanowil}c nowe prawo
dla całego Kościoła, czy per modum praecepti, zakazuj/}c jakiegoś mał-
żeństwa cum clausula irritante. Tylko przeszkodę cultus dispar-itatis za-
prowadził zwyczaj powszechny. Przeszkody tamuj/}ce per modum re,qulae
stanowi również jedynie papież lub sobór powszechny, ob principium
uniformitatia; biskupowi zaś wolno wzbronić zawarcia jakiegoś mał7eń-
stwa per modum praecepti, ale nie clJ.m clausula- -irritante.
Opowiada kardynał Lugo (Resp, moral. l. 1. dub. 45), a za nim
Benedykt XIV (De Syn. dioec. l. 12. C. 5, n. 2), że kiedy pewien arcy-
biskup ogłosił, że małZeństwa, zawarte bez poprzedniego ogłoszenia za-
powiedzi, maj/} być uważane za nieważne : św. Kongregacya Gonc. za-
wezwała go, iżby cz('mprędzl'j usum.lł to prawo, jako zaprowadzaj/}ce
nowI} przeszkodę unieważniajl}cl}.
IV, Ogólnym celem przeszkód ruałżeliskich jest obrona godności
małżeilstwa, iżby takowe było świętem i nieskazitelnem w sobie, a zba-
wiennem dla społeczeństwa i jednostek, Szczegółowo, jedne przeszkody
stqjl} na straży uszanowania winnego pewnym osobom (cognatio, affini-
tas, votum, rJ1.do), inne na straży wolności małżeństwa (vis et metus, ra-
ptus), inne na straży jego świętości (cultus disparitasl, inne zapobiegaj/}
występkom (crimen) lub tajemnym zwi/}zkom (clande.qtłn#as).
V. Różni autorowie rÓŻnie dzielI} przeszkody. Najracyonalniejszym
wydaje nam się podział na przeszkody: a) z braku zdolności osobistej,
b) z braku należytego zezwolenia, c) z braku należytej formy; już bo-
Wjem z natury małżeilstwa, jako umowy, wynika. że strony, chcące
121
zawrzeć takowe, winny posiadać uzdolnienie, jakiego prawo przyrodzone,
boskie i kościelne wymaga; powtóre, ze winny obustronnie na ten zwil}-
zek zezwolić; potrzecie, ze zezwolenie winno być wyrazone według prze-
pisam:j formy,
o przeszkodach vv szczególności.
I.
o przeszkodach unieważniających.
A.
Przeszkody pochodzące z braku zdolności osobistej.
1.
it'zdoll1ość do wszelkiego działania prłłwncgo.
33.
Poniewaz zawarcie maHenstwa winno być aktem rozmyślnym i do-
browolnym. przeto wszyscy, którzy nie maj/} uzywania rozumu, s tern
samem niezdolni do zawarcia maHenstwa.
Do ich liczby należą najprzód dzieci nie maj/}ce lat siedmiu, które,
jak się rzekło wyżej, nawet zaręczyn ważnie zawrzcć nie mogl}. \Ve-
dług słów Benedykta XIV (ap. lit. Magnae nobis z 29 Czer. 1748)
używanie rozumu jest konieczne do wazności z prawa przyrodzonego
i Boskiego; zt/}d też związki małżenskie dzieci, nie mających lat siedmiu,
są nieważne tak u chrześcian jak u niewiernych, i słusznie apostolski wizy-
tator w Indyach wschodnich, MailIand de Tournon, rozporzl}dzeniem z 27
Lip. 1704 potępił istniej/}cy tamże zwyczaj, moc/} którego rodzice przez
zawieszenie tabliczki złotej Tall!! na szyi swoich dzieci kojarzyli między
niemi mał7enstwa. Rozporz/}dzenie to zatwierdziła Kongregacya S. Offi-
ci i 13 Maja 17;i3.
Tu nalei/} także obłl}kani, szaleni, idyoci, słowem, pozbawieni cał-
kowicie światła rozumu (Cap. 24 De sponsal.). Obł/}kuni, mają.cy chwile
opamiętania się (lueida 1'ntervalla), mogliby w takiej chwili wa;.nie za-
wrzeć małżenstwo (c. 14 r. 7 quo 1- C. 24. De spons.); nie nalezy atoli
dopuszczać ich do Blubu, dopóki znawcy swego zdania nie wydadz/},
a biskup pozwolenia nie udzieli. Tak samo trzeba post/}pić z tym, który
popadłHzy w obł/}kanie, wraca potem do zdrowia, gdyż in jurentibus
8emper praesumitur furor.
122
Prawo cyw. austr. stanowi, ze jezeli ktoli na podstawie badan le-
karzy został urzędownie ogłoszony za waryata , nie moze być przypu-
szczony do lilubu , jak długo sl}d po przednif'm zbadaniu rzeczy nie za-
wyrokuje, że uiywanie rozumu znowu wróciło 1).
Głupkowaci, którym sl}d nadał kuratora, dopiero po cofnięciu tego
dekretu mogl} zawrzeć małżeństwo; pijani dopiero po wytrzeżwieniu
się 2), pogrl}icni w malignie dopiero po ustaniu gorl}czki, zostajl}cy w sta-
nie snu, ekstazy, somnambulizmu lub hypnotyzmu dopiero po odzyska-
niu zupełnej przytomności umysłu, oszołomieni gwałtownI} namiętnościl}
po ustl}pieniu tjże.
Fiksatom nie jest wzbroniony zwil}zek małzeń..ki, chyba ze ich
fiksacya odnosi się właśnie do mał7.enstw8, w ka2dym atoli razie pora-
dnI} jest rzecz!} zasięgnl}ć pierw zdania lekarza. l\'Iog!} również wchodzić
w ten zwil}zck głuchoniemi, jeieli tylko nie sI} idyotami 3). Natomiast
głuchoniemi, a zarazem lilepi od urodzenia, sI} niezdolni do zawarcia
ma.tżeństwa, wyjl}wszy, jeżeli w osobnych instytutach, jakie w ślad za
Dr. Howe'm (w Bo5J;onie), H. Hirzel'em (w Lozannie) i X. Cartonem
(w Bruges) , dla nich tu i ówdzie za.tozono, odebrali odpowiednie wy-
kształcenie, tak, ze zdołajl} pismem wyrazić swe zezwolenie.
Przeszkoda z braku rozumu naleiy do rzędu przeszkód iw'is pu-
hlici, a ma swoje żródło w prawie przyrodzonem, ztl}d dyspenza od niej
jest niemozebną,
Rewalidacya małZenstwa z tą przeszkodą zawartego odbywa się
w ten sposób, ze strony po ustąpieniu przeszkody ponawiają swoje ze-
zwolenie wobec proboszcza i dwóch świadków; tylko w takim razie
mogą ponowić to zezwolenie tajemnie, to jest, mił:dzy sobą, jeżeli nikt
nie wiedział o istnieniu przeszkody w chwili zawarcia małżeństwa,
i niema żadnj obawy, by takowa in foro externo udowodnioną być
mogła 4).
Prawo cywilne, czy austryackie (!} 48. K U. C.), czy pruskie
(!} 22-21) Tit. 4. Th. L alt9' Landrecht), czy francuzkie (art. 146 Code
civil), czy polskie z r. 18iłfJ (Roz. L art. 14), uznaje równiei tę prze-
szkodę. Jeżeli ktoś za obłąkanego urzędownie zosta.t ogłoszony, małżeń-
stwo jego według prwa cywilnego austr. uchodzi za niewaine, choćby
I) fi 273 i 283 K. U. C. austr,
9) Dekret nadworny Jbzefa II z 11 Paźdz. 1784 kazał karać grzywnł} 12 złr.
na rzecz kasy ubogich proboszcza, któryby dał ślub pijanym.
') Cap. 23 De .pomalihru et wIatr.
') Instrukcya dla sl}dbw duch. maU. w Austryi fi 92.
123
takowe zawarł in lucido intervallo, dopóki odnośny sąd me wyda orze-
czenia, że obłąkanie ustąpiło. Tak z 283 K. U. C. wnioskują pra-
wnicy 1) podczas gdy prawo pruskie wyraźnie to orzeka ( 26 T1't. 4.
V. Th. 1. a. L.).
2.
Wiek niedojl'zuły.
Impedimentum aetatis seu impubertat1s.
34.
Do zawarcia ważnego malżeństwa konieczną jest nietylko dojrza-
łość umysłowa, czyli świadomość celów i znaczenia małżeństwa, ale także
dojrzałość fizyczna, czyli uzdolnienie ad copulam carnalem, quae esset ad
generationem sufficiens, Ponieważ trudno oznaczyć, kiedy ta dojrzałość
fizyczna u pojedynczych jednostek faktycznie się jawia, przeto prawo
kanoniczne postanowiło pewien staly termin, a mianowicie rok 14 skoń-
czony dla chłopców, rok 12 skończony dla dziewcząt, przypuszczając,
że w tym wieku podwina dojrzałość i ducha i ciala bywa osiągnięta 2).
Po roku 14-ym chłopiec jest już pubes, po roku 12-ym dziewczyna jest
jż nubihs; przedtem oboje są impuberes, nieletni lub niedojrzali, i dla
przeszkody aetatis seu impubertat1s nie mogą zawrze ważnego mal-
żeństwa.
Według zdania kanonistów, wiek ten winien być skończony, je-
żeli nie phisyce co do minuty, to' przynajmniej morah'ter, czyli według
Sancheza 3), wystarczy, jeżeli już rozpoczął się ostatni dzień czterna-
stego, respective dwunastego roku; lecz inni autorowie tłómaczą ściśle
to prawo, a zdania ich należy trzymać się w praktyce, gdyby zaś za-
szła pomyłka co do kilku godzin lub dni, należaloby się odnieść do
Stolicy Apost. 4).
t) Rittner: Ouler. Eherecht, str. 66.
') Cap. 2, 3, 6, 9, 10. De dt!8pom. impub. - Instrukcya austr. !} 17.
") De mafr. lib. 7. dup. 104.
0) Według zasady prawa rzymskiego "Die. coepttu pro completo habetur". dojrza-
łość rozpoczyna się z początkiem ostatniego dnia 14-go lub 12-go roku. Monacelli (Sup-
plem. in tom. 2 formul.) przytacza dekret Kongregacyi Concilii in Guardiemi z 30 Kwie-
tnia 1695, uznający za wuue małteństwo zawarte z dziewczyną. ktbrej do łat 12 bra-
kło trzech dni; zkąd niektbrzy, acz niesłu8znie, wnoszl}, te brak 3. 4, a nawet 10 dni
nie uniewuniłby małeństwa, S. C. C. in Romana 11 Września 1666 uznała za nie-
wune małeństwo, z tego powodu, nar.oleczony miał tylko 11 lat, 6 miesięcy i 6 dni.
124
UstanawiBją.c lata pubert,rtis, poszło prawo kościelne za prawem
rzymskiem (Inst. dr nupt. I, 10. L. 4. }), de ritu nupt, XXLII. 2),
z tl} atoli rÓŻnic/}, że kiedy prawo rzymskie żl}da bezwzględnie skończo-
nych lat 1.1. i 12, prawo kościelne przypuszcza wyjł}tek: m'si malitia
suppleat aetatem. Prawo bowiem kościelne oparło się na domniemaniu,
?e dopiero po ukończeniu lat 14 i 12 zjawia się dirzałość ducha i ciała;
tYIII('Za8em zrlarzyć się może, że jeszcze przed tymże terminem przy-
chodzi discretio sufficiens ad se obligandum et haMlitns actualis. ad co-
pula m, czyli że prae.ąumptio cedit veritati: otóż uwzlł:dniajl}c podobne
wyparlki, zezwala wtenczas prawo kościelne na zawarcie małżeństwa,
i to właśnie wyraża klauzula: nisi malitia suppleat aetatem 1). Atoli to
pozwolpnie, acz nadane przez samo prawo, nie jPst bezwarunkowem.
Przpdtem winien biskup zbadać, czy rzeczywiście ktoś przed dojściem
do wyznaczonego wipku jest dojrzałym umysłowo i fizycznie, poczem
biskup albo też Stolica Ap06t. 2 ) wydaje, nie dyspenzę, gdyż prawo samo
na to pozwala, ale orzeczenie (sententia declaratoria), że w tym wypadku
malitia rzeczywiście supplet aetatem, Tak też przepisuje 17 Instrukcyi
dla sl}dów lIIał. w Austryi.
Ale zk/}dże to poznać, że ktoś przed wiekiem pubertatis jest doj-
rzałym fizycznie, czyli zdolnym ad copulam? Odpowiada Sanchez: a) "ex
copula, si femina lmpubes cognita fuel'it ab alio, vel puer pubes aliam
feminam cognoverit; (tutius ta11lpn est, si inter ipsosmet tuerit co pula) ;
b) ex al1i's quoque signis, quae iudicis arb-itrio pensanda sunt, eg.inspe-
eta persona rum qualitas, membrorum dispositio ac valetudo bona. dummodo
adsit proximitas pubertatis. Non Bunt tamen inspiciendae partes verendae
impuberis per 'IIlfltronas practicas, quia pudor hoc vetat, et nullihi prae-
scribitur in .lure canonico haec inspectio"'.
Co innego, kiedy maHeństwo między osobami niedojrzałemi lub
oBobl} dojrzał/} i nieletnil} bez poprzednil:j deklarac) i zostało zawarte;
w takim razil' winny strony udowodnić, że w chwili zawarcia małżeń-
stwa były fakty('znip dirzałemi, czyli że malitia Bupplevit aptatem, dla
udowodnienia zaś mU8zł} się poddać oględzinom.
Jeżl'li obie strony doszły do wieku przepisanego, ale jedna z nich
(lu h obie) nie jest jeszcze fizycznie rozwinięta ad copulam, czyli ma
') CAp. !:J. De dupom. impub. S. C. C. in Januemi orzekła ..malitiam COfJ8i8tere
in dftob,u: in dilcretione ad conjugalem comenmm et in potenłia ad copulam".
) nXcque neceue ed - pisze Benedykt XIV w konstytucyi Magnae nobil z 29
Czer. 1 i 48 du biskupów polskich - apod. Sedem adire, nili pro majori acl1u lIolemni-
ta'e, e' ne de con'racltu 1Iłalrimonii hujłamodi tJal;ditate propter minorem aeta'em haen.
tan co'łlingat".
125
dojrzałośc legalną.. a niema fakt)"c?"nej: natenczas małżeństwo jest wa-
żnem i nie może byc impugnowanc z powodu zachodz/!-cC'j niemocy fi.-
zycznj (impntl'ntiae), dopóki strony nie dojdą. do 1H. 7.espective 11- lat
życia; przypuszcza się bowiem, że w takim razie ta niemoc pochodzi
ze słabości wieku i nie jest nicut<uwalną.. Gdyby atoli znaki tt.;j niemocy
były jawne, n. p. amputatio viriliuTlt, możnahy to małżeliHtwo hezzwło-
czuie ogłosil' za niewuzne 1).
Przeszkoda aetatl:ę seu impubertatis, o ile wymagan: jest dojrzałośc
umysłowa (discretio mtionis ad intplligendam vim consensus), pochodzi
z prawa przyrndzonego, o ile zaś koniecznI)- jest aktualna dojrzałośc fi-
zyczna, ustanowiona zORtała przez prawo kanoniczne. Z tej zaRady płyną.
na&tępują.ce wnioski: t) że wa7nem jest małżeilstwo zawarte między
niechrześcianami nie mają.cymi lat 1-1- resp. 12, jÓeli tylko są. djrza-
łymi duchowo, aczby jeszcze nie posiadali djrzałości fizycznej 2); 2) ze
chrześcianie, nie mają.cy tej ostatniej dojrzałości in praesellti, mogą. otrzy-
mac dyspcnzę.
Dyspenzę w tym razie daje tylko Stolica Apostol"ka; chociaz bo-
wiem według słów Benedykta XIV (w piśmie ap. Magntze nobi.ę z 2n-go
Czer. 17-iH do biskupów polskich), papież i biskupi mają. jus cumulati-
vum w rozpoznawuniu faktu, czy malitia supplet aetatem, to jednak nest
fus privativum Sedis Ap. concedendi dispensationem ad contrahendum
matrimonium impuberi" 3).
Po otrzymaniu takij dyspenzy mogą. strony zawrzec małżeństwo,
ale nie wolno im mieszkac razem, ani też tentare copulam przed doj-
ściem do wieku legalnej dojrzałości. Podobne dyspcnzy wymagają. nadcr
ważnej przyczyny, a ztą.d są. nader rzadkie 4).
Co więcł':j, prawa partykularne polecaj/!-, aby nie dOIJUszczac do
ślubu tych, którzy osi/!-gnęli wprawdzie wiek przepi:!any, ale nie mąją.
jeszcze dojrzałości aktualnej. 'V tym też duchu przepisuje Instrukcya
austr.: ,,'Y szelkiej przezorności używac należy, ażeby małżpń!'ltwa tych
były tamowane, którzy wprawdzie ukończyli rok 14 a względnie 12,
wszelako nie osią.gnęli jeszcze wieku, w którym wedle stosunków kra-
I) Tak Sanehez, Scavini, Kutschker.
2) Je!elj jedna stroiła jest ochrzczona, druga nieochrzczooa, a ta druga jest za
r/lzem niełetnią, zachodzi tylko przeszkoda cultlU duparitatu ; gdyby pierwszA była nie-
łetnią, zachodzi tl\ke przeszkoda impubertatu.
') TwierdzI} kanoniści (Sanchez, Barbosa , Rellffeostuel etc.), te ez urgentuima
caUla mbgłby biskup dać dyspenzę impuberiblU nmaxime 6i .int prope anno. pubertati8,
et dubium lIit, an malitia mppleat aetalem", lMansella. De imp_ ",atr. str. 24).
') CIlP, 2. De dup. impub.
12(j
jowych i plemiennych nastawać zwykła zdolność do zawlerama z nale-
żytą. rozwagą. małżeństwa, jak równie dojrzałość fizyczna" ( 72) 1).
ynou zamojski z r. 1720 i synod pl'OW. maronil'ki z r, l i31i na-
znacząją. również rok 14 i 12 jako lata dojrzałości.
Przcszkoda impubertatis należy do rzędu przeszkód juris publici,
atoli według rzeczonej Instrukcyi l HJ, ważność małżeń8twa, z tą. prze-
szkodą. zawartego, po dojściu do lat dqjrzałości, jedynie na żądanie mał-
żonka, który w chwili zawarcia małżeństwa był niclctnim, rozpoznawa-
nI} być powinna, Jak długo zaś nieletni nie ma wieku przepisanego,
proboszcz lub sędzia duchowny winien z urzędu impugnować zawarte
przezeń hez poprzedniej dyspenzy małżeństwo. Różne tu mogą. zacho-
dzić wypadki.
Jeżeli np. osoby nieletnie , lub dqjrzała z niclctnią., zawarły mał-
żeństwo na tt;; podstawie, że malitia supplevit aetatem, ale bez poprze-
dniego badania i deklaracyi biskupiej: natenczas winny udowodnić, że
w chwili zawarcia małżeństwa strona nicletnia była duchowo i fizycznie
dq;rzał, acz nie miała legalnego wieku. Jeżeli tak rzeczywiście było,
małżeństwo jest ważne; chociaż bowiem prawo ż:,J.da w takim razie de-
klaracyi biskupa lub papieża, to jeonak pominięcie tejże nie czyni małżcń-
stwa nieważnem, dlatego, że tu idzie o sprawdzenie faktu, a nie o udzie-
lenie dY8penzy 2).
.Jeżeli w czasie zawarcia małżeństwa dojrzałości duchowej i fizy-
cznej, albo fizycznej tylko, nie było, a więc malitia non 8upplevit aeta-
tem: małżeństwo jest bezwzględnie nie ważne i nie staje się ważnem po
osią.gnięcil1 dojrzałości 3), W tym razie muszą strony, doszedłszy do lat
pubertatis, ponowić zezwolcnie, i to w obec proboszcza i dwóch świad-
ków, chociażby prq zawarciu m:lłżeństwa ta forma była zachowana.
Tak orzekła po kilkakroć Kongregacya Ooncilii, najjaśnicj zaś w rezo-
I) Przepisy dyecezalne wymagaj/} tu i ówdzie 18, względnie 15 lat, atoli od lat
bmkuj/}cych po nad 14 i 12 lat dyspeuzuje biskup.
2) Rozumie się, te za pominięcie deklaracyi biskupiej zaślubieni i proboszcz mo-
g/} być ukarani.
") Św. Kongregacya Oonc, wyrokiem z 29-go Sierpnia 1772 ogłosiła za niewałne
maUeństwo, zawarte między księciem Ignacym de Dura a Annl} Mary/} Teognani Terra-
mosca, której do lat 12 brakowało dwa miesi/}ce i pięć dni. Wprawdzie Stolica Ap. wy-
dała deklaracyę, te u niej malitia aupplevit aeta'em, atoli podczas procesu, który trwał
lat 11, dowiedzionu. te ona w chwili zawarcia małteństwa nec corporil habitudine nec
ducrełione era' "iri po'em, te po dwóch latach od ślubu była inłacła me mu.lisbria ez-
ptJrla, te wreszcie wywarty został na ni/} przymus ze strony ojca (Oawa Theatina
u Kutschkera III, 210).
127
lucyi Vl'zytoczonej przez F'agnana (z'n cap. Si condit. n. 26 ne condit.
appos.): "Matrimonium intel' puberem et impuberem' contractum servata
forma Oonc. Trid. 6SS6 quidem nullum, nec per colzabz'tatz'onem et copu-
lam rati{icari posse, nz'si z'tprum contrahatur servata forma ab eodem Oon-
cilio p1'aescripta; sed tamen hoc esse z'ntelHgendum de eo z'mpubere, in quo
(tl!mpore celebrationi8 matrz'monz'i) malitia non supplebat aetatem".
Tyczy się to tych miejsc, gdzie dekret trydencki został ogło!'zony,
i tych wypadków, gdzie przeszkoda ex defectu aetatis jest publiczn;
jeżeli bowiem takowa jest tajemną, albo jezeli rzeczony dekret w jakim
kraju nie ma mocy obowizują.cej, wystarczy, gdy strony po dojBciu do
lat dojrzałości ponowi zezwolenie między sobą. tajemnie.
Chociaz małżf'ństwo, z przeszkodą nieletności zawarte, jest niewa-
żnem, ma ono jednak moe zaręczyn: przypuszcza się bowiem ex prae-
sumtione furis, że strony do tego cheą się zobowiązać, do czego obecnie
zobowil}zać się mog. Jcstto dawne rozporzą.dzenie (Cap. Tuae nobis De
desp.1mpub. - Cap. Si ir.fantes uno h. T. in VI), którego sobór Trydencki
nie usuną1. Od tych zaręczyn może jednak strona nieletnia, po dojBciu
do lat dojrzałości, 1'ntm tempus utile, odstą.pić, choćby druga strona
twierdziła, że ante pubertatem zaszło spółkowanie (Cli 1" 7 i 8 De desp.
z'rnpub. 1 ). Jeżeli zaś strony, osil}gnl}wszy wiek przepi8any, chcl} zawrzeć
z sobl} małżeństwo, muszą tam, gdzie dekret trydencki obowizuje, pod-
dać się formie przezeń przepisanej, aczby takowa poprzednio była uzyta.
Czy zaś małzeństwo nieletnich, zawarte clandestine tam, gdzie de-
kret Tametsi został ogłoszony, uchodzi jako zaręczyny lub nie, podzie-
lone 81} zdania doktorów. Jedni bezwzględnie przecz!}, powołujl}c się na
następują.cy wyrok RW. Kongregacyi OondlH (z'n Nulliu8 matr. die 18 Jun,
1595): "Mntrimonjum 81.ne praesentia parochi coram te8tibus per verba
de prae.genti contrattum, etiam copula sub8ecuta, et z'rritum et nullum esse
et in sponsaHa de futuro mz'nime transire". Inni są.dzą. 2), ze i w tym
razie małżeństwo nieletnich ma moc zaręczyn, a powyższy wyrok S. C. C.
odnoszą jedynie do małzeństw inter puberes zawartych. Na poparcie zaś
swego zdania przytuczlł:jl} rezolucyę BW, Kongregacyi OOM. in Viter-
hiensi z Lipca 15R7, z którejby wypływało, ze sobór Trydencki da-
wnego prawa pod tym względem nie poprawił, i że przepisana przezeń
forma odnosi się do małżeństwa, a nie do zaręczyn, ani też do takiego
zwizku. któremu prawo tylko moc zaręczyn nadało 8).
') Por. etr. 57.
") Jak n. p. FagDlLDue, Sanchez, Garcia, Gonzalez, }<'il. de Angeli8.
S) Feije De imp. et dUp. malr. Nr. 282 broni pierwezego zdania i powołuje eił}
na rezQłucy" 8. C. C. z 4, Grud. 1597 orzekajl}CI}: nhujUlmOdi matrimonium (t. j. inter
impuheru), .i 71Wdo forma .ervata Omcilii rontractum fuiJ, ruolvi in .pomalia de futuro".
128
Zezwolenie rodziców nie jest konieczne do ważnosCl zaręczyn, tern
mnił;,j do ważnosci małżeństwa, a sobór Trydencki zagroził nawet klą-
twą tym, którzyby twierdzili 1) : "matrlmonz'a a .fil-iisfamilias sz'ne eon-
sensu parentum eontraeta irrita esse, et parentes ea rata vel irrita facere
posse". (Sess. XXIV Cap. I. de ref matr.). Atoli dzieci grzeszą ciężko,
je:leli bez wiedzy i woli rodziców wchodzI} w związki małżeńskie, wy-
jąwszy, gdyby rodzice niesłusznie się opierali, lub co gorsza, czyhali
na zgubę własnych dzieci. Proboszcz nie powinien błogosławić podobnych
związków, w razie zaś zawikłania ma się odnieść do biskupa, Należy
także uwzględnić przepisy prawa cywilnego, które w wielu krajach żąda
zezwolenia ojca lnb władzy opiekuńczt;,j dla małoletnich.
Że poddani lub przywiązani do gleby, jakich dawniej było wiele,
mogl} bez pozwolenia swoich panów ważne zawierać małżeństwa. orze-
kła św. Kongregacya Oone. z'n Pragensi 19 :Mar. i 24 Sier. 1669.
Co do lat dojrzałości. prawo cywilne austryackie stanowi rok 14
skończony, tak dla mężczyzn jak dla kobiet, i nie dopuszcza wyjątku:
sz' malitia supplet aetatem. (21 i 48 K. U. C. - Dekret kancelaryi
nadw. z lH ::;ierp. 18H1),
Prawo niemieckie z fl Lut. 18i5 stanowi rok 20 skończony dla
mężczyzn, W-ty skończony dla kobiet ( 28).
Prawo francuskie rok H-ty skończony dla mężczyzn, tfJ-ty dla
kobiet. (Ood. civz'l art. 144), podobnie prawo włoskie, obowil}zujl}ce od
1 Stycz. 1866 2 ).
Prawo o małżeństwie, wydane r. 1836 dla Królestwa polskiego,
jak również prawo koscielne wschodnie, zgadzają Bię co do lat djrza-
łości z prawem kanonicznem, (Art. 8). Prawo wdchodnie żąda krom
tego do ważnosci małżeństwa zezwolonia ojca, jeżeli dzieci nie mają
25 lat.
O cyw. przeszkodzie małoletności będzie mowa gdzieindziej (85).
I) Jakie znaczenie miało zezwolenie rodziców w iirednich wiekach. wyłuszcza do-
kladnie Freisen Guch. du can. Eher. 28, 5,
S) Król włoski ma prawo dyspenzowania, ale nie ponifej lat 14 i 12. Synowie
nie majl}cy łat 25, córki nie ml\il}ce lat 21, potrzebują tak we Francyi jak we Wło-
szech zezwołenia rodziców. respective ojca lub matki, a po Bmierci tycbte zezwolenia
dziadków lub rady opiekuńczj.
l!}
B.
ic'lIłoe płciowa.
Impedimentum impotentioe.
I. Różne rodzaje niemocy płciowej. II. Jakiego rodzaju niemoc jest
przeszkodą rozrywającą. III. Którzy nie są impotentes. IV. Z ja-
kiego prawa wynika ta przeszkoda.
35.
I. Poniewa:i rozkrzewienie rodu ludzkiego jest jednym z głów-
nych celów małżeństwa, srodkiem zas do tego jest copltła conJugalis 1 )
przeto osoby nie uzdolnione ad copulam, w sposób dostateczny do wyda-
nia potomstwa, nie mog/} tcmsamem zawrzeć ważnego małżeństwa, czyli
impotenti(/, perficiendi copulam conjugalem per se aptam ad generand um
jest przeszkod rozrywąj/}c 2). RÓŻni się zatem niemoc fizyczna od nie-
płodnosci (sterilitas vel impotentia generandi), gdyż w pierwszej copula
carnalz's et per consequens generatio prolis , w drugiej tylko generatio
prolis jest niemozebnl}.
Impotentia coeundi, czyli niemoc płciowa, moze być: 1) naturalis
et intrinseca vel accidentalis et extrinseca. Pierwsza istnieje od urodzenia,
a pochodzi jużto z jakiegos błędu organicznego, jak n, p. ex privatione,
improportione vel magm/' debilitate membrorum 3), jnżto ex nimi", frigidi-
I) Według prawa rzymskiego, impedimentum derimen8 ma miejsce tylko u rzezM-
ców; w innych wypadkach jest niemoc prciowa słusznym powodem do rozłączenia się.
W starych źródłach prawa kan. przychodzi niemoc pł. jedynie jako Jrigidita8 viri. Czyt.
Freisen Ge&ch. de& can. Eherechu 30, 7.
2) Według powszechnego zdania kanonistów, przeHzkoda zachodzi wtenczas,8i in
viro ut impotentia penetrandi Va8 Jemineum ibidemque effundendi 8emen de 8e aptum ad
generationem, in lemina "ero impotentia admittendi et reeipiendi 8emen illud.
aj Według Bangena rln&trucno "rad. de 81'0n8. et matr_ II, 109), haec quoad vi-
ros eveniunt genera impotentiae: a) Membrum virile aut omnino non est capax erectio-
nis, aut peńecte non potest erigi. In primo easu copuła haberi nequit. lIeu est impoten-
tia certa; in lIecundo C88U impotentia est dubia. b) Membrum virile quidem erigitur, sed
vel omnino Ilemen non adellt, velllemen in 111'1 non elit aptum; quia desunt illae partes
organicae, quibus opus est ad lIeminiII praeparationem. Ita impotentes lIunt eunuchi et
spadoneII, qui utroque teste carent. c) Hasta virilis elit nimiII brevis et exilill vel nimis
crassa; sed ultimo in C88U (in nimia crasllitie) vel impedimentum relativum elit veł dein
tolHtur. Ex parte mulieris impotentia conllistit in nimia v8sis arctitudille, quae abllque
Prawo maU:e6skie katolickie.
9
130
tate, SI Vlr talem habet abominationem erga mulim'em, ut nullo modo P08-
.it cum ea copula1'i 1 ), juźto wreszcie ex nimio calore, si vir, dum acce-
ilit ad mulierem, ob nimium sanguinis calorem semen e$tra vas involun-
tarie ejaculat. Fr(qid?-tas jest zazwyczaj skutkiem niechęci małżonków
ku sobie, albo jakiejś wstn;tnej słabości, odkrytej n drugiąj strony, albo
też nieprawicUowego ustroju nerwowego, a w tąj ostatniej postaci trafić
się może nawet u małżonków, którzy się kochaj, lub u jednt-:j tylko
strony. Caliditas pochodzi z wrodzonj żywości nerwów, a czasem z osła-
bienia, i znika zwykle z wiekiem, albo za użyciem odpowiednich le-
karstw.
Druga pochodzi z jakiegoś czynu gwałtownego, n. 1" z kastracyi
u rzezańców, albo z choroby, albo wreszcie ze sprawy szatańskit:j (ex
maleficio diabolico), która według św. Alfonsa Liguorego wtedy ma miej-
sce, Tlqurmdo conjuges excitantur ad copulam cum aliis et intel' se l1'ige-
scunt vel a coitu abhor1'ent, etsi alias se diligant" 2); lubo ten objaw może
byc wynikiem przyczyn naturalnych.
2. Temporali, vel perpetua, Pierwsza naturalnymi, zwykłymi i po-
zwolonymi środkami może byc u,;unięt, druga bez cudu, lub bez grze-
chu śmiertelnego, albo bez niebezpieczeństwa dla życia usunc się nie da.
3. Absoluta vel relativa. Pierwsza zachodzi między mężczyzn z je-
dnej a w:>zystkicmi kobietami z drugiej strony, lub przeciwnie; druga
odnosi się tylko do pewnych osób, a co do innych nie istnieje.
4. Antecedens vel subsequens, według tego, czy istnieje przed za-
warciem l1lał?eństwa, czy do pi pro po zawarciu pow:>taje.
II. Sama tylko impotentia antecedens et perpetuf/ jest przcszkod
lmieważnijc. Musi zatem niemoc istniec przed zawarciem małżeń-
:;tw3; jeżeli bowiem już po zawarciu powstała, małżeństwo, od pocztku
ważne, nie może się sta.: nieważnem , i to bez względu na to, czy ta-
kowe jest tylko ratum czy już consummatum. (Can. 25. C. XXXII.
(lu. 7).
Powtóre, niemoc musi byc nieuleczaln (perpetua), to jest tak,
która środkami naturalnymi usunc się nie da. -Wypowiada to jasno In-
morlis et gravissimae infinnitatis peńclllo vel absque peccato toIli non potest, ut semen
recipi veł in uterum descendere nequeat; item in absen1ia uteń.
l) Tit. 15 libń IV Decretalium De frigidi8 et maleficiatia eI impotentia coeundi,
i S. Thom. Suppl. Q.we. 58 ari. 1. ad 6.
.) Że impotentia mote pochodzić ex małeficio, niepodobna zaprzeczyć, gdy t wy,
..&tnie o tern mówi CorJ1U8 JurU Cnn. Bobory, rytuały, teołogowie i kanoniści. \Vedług
Gap. fin, de frig. et mai. jeteli małelicium w pneci,!gu trzech łat ie mote być usu-
nięte, wolno rozerwać małteńtwo; dziś atoli trudnoby w takim razie udowodni6, te
impotentin jest allteedem et perpel!ta.
liH
nocenty III. Cap. Fraternitatis 6. De }rig. et mal. Jeżeli usunięcie
prze8zkody wymaga popełnienia grzechu (v. g. ,'Ii femina non posset
optari, nisi per coitum cum ali o) , uważa f;ię nielłoc za nieu8uwulnl};
prawo bowiem Boskie wzbrania uzycia podobnych środków. Toż samo
ma mie;jsce, jeżeli koniecznI} jest operacya połczona z niebezpieczeń-
stwem śmierci lub ciężkiej choroby I wtenczas pars impoten.'1 nie ma
ohowił}zku poddać się tej operacyi, a pars potens może zł}dać ogłosze-
nia małżeństwa za nieważne. Gdyby z powodu takiej przeszkody rozer-
wane zostało małżeństwo, później zaś stron!!., ogłoszona za impotens,
poddała się zeczywiście operacyi z niebezpieczeństwem życia i stała
się potens: nie potrzebuby przywracać pierwszego małżeństwa, gdyż
niemoc w takim razie była uważana za bezwzględnie nieulcczalnł}, a ztl}d
i unieważnienie małżeilstwa było bezwarunkowem. Inaczejby się rzecz
miała, gdyby wyrok wyduny został na podstawie błędnego przekonania,
że przeszkoda usunl}ć się nie da, jedno cum mortiR pcriculo, później
zaś takowa usunięta została naturalnymi środkami absque mortis pe-
riculo 1).
Jeżeli operacya nie grozi niebezpieczeństwem, nicmoc uchodzi za
czasowI} (temporalis), a jedna i druga strona obowil}zanl} jest starać się
o jej usunięcie. choćby to było połl}czone z boleścil}. Sdzl} tcz moraliści,
że jeżeli vir debili s est ad scindendum virginale claustrum, mulier tenetur
pati incisionem per instrumentum, ut apta fiat ad tradendum usum sui
corporiB, cujus dominium jam in vi rum transtulit ; lubo inni u walniajl}
kobietę od tego przykrego obowiązku, zwłaszcza wtenczas, si t'nciBio fieri
non posspt nisi per manum chi1'ul'gi 2 ).
I mpotentia . antecedens et perpetua unieważnia małżeństwo, bez
względu na to, czy druga strona o niej naprzód wiedziała lub nie;
gdyż przeszkoda ta nie pochodzi z braku zezwolenia, ale z brakI! wa-
runków, należł}cych do istoty małieństwa. Zdanie niektórych kanonistów,
utrzymujl}cych, że ważnem jest małżeństwo wtenczas, jeżeli jedna strona
wiedziała przed ślubem o niemocy drugiej strony, nie może się ostać
wobec konstytucyi Sykstusa V. z 22 Czerwca lf>R7 "Cum fre'luenterl/.,
macI} której tenże papież bezwzględnie wzbronił rzezańcom zawierania
mał7eństw i polecił legatowi apost. w Hiszpanii "ut conjugia per dictos
et aUOB quoBcumque eunuchos et spadones, utroque teste carenteB, cum
quibusvis mulierihus deJectum praedictum Bive ignorantibuB sive etiam
') Tak wnioskuj,! kanonijci z Cap Fraternitati.t tJ. De frig. et maleJ. i z Can.
25 CalU. 32 quauf. 2,
2) Tak Continuator Tournely'ego i Św. Alf. Lig.
9*
132
scientibus, contrahi prohibeas, eosque ad matrimonia quomodocumque con-
trahenda inhabiles autoritate Nostm declares".
Impotentia antecedens et perpetua uniewaznia małżeństwo, z jakiej-
kolwiek przyczyny pochodzi, ex natura, czy ex malejicio 1), i bez względu
na to, czy jest absoluta lub relativa. Ta tylko zachodzi róznica, ze re-
lative impotens po unieważnieniu pierwszego małżeństwa może wejść
w inne zwizki, podczas gdy absolute impotens od wszelkich zwil}zków
wstrzymać sit} musi.
II r. Ponieważ tylko z'mpotentia coeundi, a nie generandi, iest
przeszkodl} małżeń8k, przeto nie s impotentes:
1. kobiety nit>płodne (sterilrs), które SI} potentes ad copulam i przy-
najmniej inne cele małżeństwa osil}gnl}ć mogl}, jak n. p. uśmierzenie
p07dliwości ;
2. starcy, byleby z natury lub przy pomocy sztuki lekarskiej
mieli zdolność ad habendam perfectam copulam. \Vprawdzie w prawie
rZYlwoJkiem lex Julia et Papia wzbraniała mężczyznom po r. HO, ko:"
bietom po r, 50 życia zawierania zwil}zków małżeńskich; toż samo
w cerkwi rosyjskit:j nie mogl} się żenić ci, którzy doszli 80 lat wieku:
atoli prawo kościelne nie stanowi takich ograniczeń, i był nawet wy-
padek, że św. Kongregacya Concilii sblreowi /3-letniemu, który poprze-
dnio złożył votum simplex castitalis, pozwoliła »ob periculum z'ncontinen-
tiae" pojl}ć zonę. (In Senonensi d. 2H Wrześ. 168/)).
3. bliscy śmierci (moribund1}, którzy majl} veram potentiam coe-
undi, licet per accidens morbo -imprditam.
4. trędowaci, jeżeli nie mogl} żyć powścigliwie i znajduj osobę.
która dla nich chce się poświęcić (Cap. 2 De conj. lepros01".).
5. ci. którzy uno tantum carent teste, seJ praeterea integra habent
vir-ilia, adeo ut copulam perfectam peragere. verumque semen emittere
possint; gdyż wymieniony powyżej dekret Sykstusa V. tyczy się tylko
rzezailców (eunuchi et spadones, quz utroque tesUJ carent et ideo verum
semen emittere non possunt).
6. kobiety, u których z powodu choroby nastpiła exsectio ufrius-
que ovari-i: na zapytanie bowiem: TJ1.Vum mulier per utriusque oVU1.ii
excisi detectum sUJrilis e:.ffecta ad matrimonium permitti valeat et licea t,
nec ne" '! odpowiedziała Kongrt'gacya św. Inkwizycyi Lut. 1887: "Re
l) "Ju.rła Docloru redd; poten conjux ric impotc1I6 ez molefino, aui frigidru ez
..atura foret, et hoc .ive dutruendo potentiam gC1lerativam ..ullo reparabilen& huma..o ...b-
..dio. rive ita eam liga..do et impediendo, '" ordi..ariu EccluiM ezorci8mu oliove lidto
modo tolli lIequeat". (Ma...ella De imped. mat,.. dir. str. 28).
133
matU1'e diuque perpensa, matrt'1nonium mulieris, de quo in casll, non esse
-impediendum".
7. hermafrodyci (hermapltroditi vel androgyni), to jest, obupłciowi
(Can. 3 22 O. IV quo 2 i Glossa) ; pierwej atoli winien sędzia du-
chowny zbadać, jaka płf.1ć przeważa, i odebrać od nich przysiegę, że
tylko tej płci trzymać się będl}, Do zbadania ma służyć świadectwo
lekarzy lub biegłych akuszerek, ex genitalium inspectione, a w razie
wątpliwości własne h£'rmafrodytów z£'znanic. JcZcli zadna pł..c nie prze-
waża, co atoli jest rzeczą. nipmożebnI} , wolno hermafrodytowi wybrać
którl}kolwiek i do używania tjże in matrimonio przysięgI} lo\ię zobowil}-
zać. Przepisy przytoczone opi('rjl} się na tern }-!rzYł-lUszczeniu, że u je-
dnej i tej samej osoby części rodne obydwóch płci istnieć mogl}; atoli
nowsze badania Jekarskie temu zaprzeczyły. Przynajmniąi tyle spra-
wdzono, że hermafrodytyzm był dotą.d bardzo rzadkiem zjawiskiem 1). Za
to nie ulega wą.tpliwości, 2e trafić się m02e anormalny ustrój płciowy,
zwłaszcza u mężczyzn, zwanych ztą.d hypospadiad. Przekonywa o tern
sprawa roztrzą.sana w św. Kongregllc.i C01l.cilii (NulHus seu B. Ger-
mani matr. d. 20 List. 1if>1).
'Ve włoskiem miasteczku Cervaria urodziło się dziecię, które
ochrzczono jako dziewczynę, pod imienit'lII Leonardy. Ale gdy Leonarda
dorosła, pokazały się WI}SY; co gorsza, zapuściła się ona w niedohre
miłostki z niejakI} AgnieszkI} Fochi, tak że kurya duchowna kazała jej
przywdziać Huknie męzkie i zwać się Leonardem, Po tj metamorfozie
zamyślał Leonard Curti ożenić się z AgnieszkI}, gdy jednak kurya po
dokonaniu oględzin przez dwóch lekarzy wydała dec retu m inMbitorium,
uciekła młoda para do Rzymu, a wyłudziwszy kłamstwem dyspenzę
Bac. Congr. Inquisitiom's ab exhibitione litterarum testimonialium tum li-
bertatis tum baptismi, zawarła z sobl} małżeństwo. Knrya bi"k. wystą.piła
przeciw t£'mu małżeństwu, co Leonarda .i Ag-niel'zkę zmusiło do odwo-
łania się do Kongr. Concilii. Świadectwo dwóch nowych lekarzy stwier-
dziło, że Leonurd; jest mężczyzną., że jednak nstrqj płciowy jest mon-
strualny 2).
IV. Przeszkoda niemocy płciow£'j pochodzi z prawa przyrodzo-
nego, gdyż Rprzeciwia Hię istocie małipństwa, które wymaga koniecznie
tmditionem corporum optorum ad copulam co'!iugalpm. 'Vypowiada to
jasno Doktor Anielski: 7/Juamvis actus carnalis copulae non sit de es-
sentia matrimonii, tamen potentia ad hoc est de essentia eJus" (In 4. d!st.
I) BurdR"h PI'!J6iologie I. 22i.
") Podobny proces toczył si przed niednwnym czasem in curia Muncuterien_i, jak
8windczy BRngen (I1ł8tr. l'ract. de _')(J'/U. et ?T'atr. II. str. 115).
lił4
34 quo uno art. 2 ad 1.). Prawo kanoniczne, idl}c za rzymskiem 1}, uznało
tę przeszkodQ najprzód co do rzezańców, póżnij quoad frigidos et ma-
leficiatos; ponieważ jednak nie łatwo jest dowieść, że zachodzi impoten-
tin antecedens et perpetua, przcto przed Innoccntym III polecano zwy-
kle dotkniętym niemocl} n ut vivant sicut ;rater et 80ror". Taka miano-
wicie praktyka istniała w Kościele rzymskim; lecz w razie jcieli pars
potens sprzeciwiała się temu, pozwalali jej papieże, w ślad za Alpksan-
drem III (C. H. X (IV-l5), żl}dać uznania małzel'u;twa za nieważne
i wstl}pić w inne zwilzki. l >la zbadania, czy niemoc jest nieuleczalnI}.
przepil:!ywano zazwyczaj prób" trzyletniego pożycia (C. :), X (IV-l:)},
Jednem słowem, już w średnich wil'lmch uznawano tq przeszkodę, a pó-
żniejszy dekret Sykstul:!l' V. jest tylko odwoł:micm I:!it; do prawa przy-
rodzonego i ustaw kanoniczych 2), i nic nowego nie stanowi, krom tpgo
że eunuchom i wszystkim, ,.,quicumquf' perpetuo impotentes sunt", wzbra-
nia bezwarunkowo zawierania zwil}zków niby to maHeńskich, pierwej
w Hiszpanii tolcrowanych, choćby przyrzekali, że koLipty ,.,quas ut uxo-
reB hahere nOll possunt" l bQdl} uważać za siostry. Konsekwentnie nie-
możebnI} jest od tej przeszkody dysppnza, a zarówno ochrzczeni jak nip-
ochrzczeni podlegajl} temuż samemu prawu.
Niemoc płciowa należy wła8ciwie do przeszkód pl'Rwa publicznego
(puhb'ci iur1's), tak że jeżeli takowa jest jawnI} (np. u eunuchów), winien
sędzia duchowny lub proboszcz wys1l}pić z urzędu przeciw zamierzonemu
lub zawartemu z podobnI} przeszkodl} maHeństwu. Jeżeli atoli strony
same wiedz/} o przeszkodzie, od nich zawisło, czy chcl} żl}dać wyroku
unieważniajl}cpgo zawarte małżeństwo; a w takim razie ma niemo<.'
płciowa cechę przeHzkód .furis privflti.
im.
Jak mają postąpić strony, spowiednik i proboszcz w razie odkrycia
tej przeszkody.
I. Jeżeli ktoś dobrze jest świadom własnej niemocy, nie może
żadnI} miarl} zawieruć zwił}zków mułipilskich, gdyż krok ten pocil}gnl}łhy
za sobl} bardzo złe f'kutki, jaku to: nieważność małżeiu,twa, pokrz'-
wdzenie drugiej strony i niebezpieczeństwo grzechu dla strony niemocl}
dotkniętej. Jeżeli ktoś powl}tpiewa, czy jest impotms lub nie, winit'n 1'1'1-
I) L. 39 1 de jura dot. 23. 3
') "Nos igitur IIttendente8, quod 8ecundum canonicll8 811nctione8 et nat/trae rn-
tionem.....
1:5
tlzić sił; lekar",y i wstrzymać tiił; tak długo od ślubów małżcliskich, jak
długo trwa dubium positivum. Nawet wtenczas, gdyby druga strona
wiedziała o tej I rzeszkodzie , związek małżeńtiki byłby nieważny i nie-
pozwolony, choćby obie strony przyrzekały, że bł;d:."t żyć w cZYtitości,
jak brat i siostra. Wypływ I to z przytoczonego Lreve Sykstusa V.
"Cum fl'equentl3r" ad episcopum Novariensem (22 Czer. 1587).
Jeżeli dopiero po zawarciu małżeństwa odkrywa sił; niemoc, co
wtenczas mianowicie ma miejsce, gdy impotent-ia est 1'elativa, winny obie
strony starać sił; o jej mmnił;cie i u.i.ywać w tym celu wszelkich byle
godziwych środków. Że niema w takim rAzie obowią-zku narażać sił; na
niebepipczeństwo śmierci lub cił;żkiej choroby, już wyżej wspomnieliśmy.
.Jeżeli jest rzecz/} w/}tpliwl}, czy niemoc jest nicusuwalul}, wolno stronom
tentare copulam, a nieraz i sł;dzia nakazuje triennalem cohabitationem.
Jeżeli zaś jest rzeczą. pewnI}, że niemoc jest antecedens et perpetua,
a ztą-d ie małżeństwo jest nieważne , winna bezzwłocznie nastą.pić sepa-
racya a thoro, a strony mają. wstrzymać się nietylko a tentatione copu-
Zae, ale także od wszystkich poufałości pozwolonych maHonkom. Mogły-
by wprawdzie nawet w tym razie mieszkać razem, ale pod warunkiem.
by żyły w czystości, jako brat i siostra; tak tei w podobnych wypad-
kach przepisala średniowieczna praktyka, zatwierdzona przpz Lucyu-
:iza III i Cekstyna III (Cap. Laudabilem 5. De frigid.). Pozwala też
na to św. Kongregacya Conci/ii; kiedy bowiem zapytano j/} in Mauria-
nensi: "Quaenam esse debeat agendi ratio episcopi, parocM et confes.m'ii
I3r,qa impotentes, qui ea ratione separm'i nequeunt, quod eorum separatiom
obsistat civiHs Galliarum lex, quae impotentiae impedimrntum non a-
.'lnoscit"; odpowiedziała p. d. 15 Grud. ] Hii: " Vivant ut frater et so-
roI'; quod si id fieri non posset sine peccati periculo, separentur omnino.
et ad mentem".
Gdyby strony tak żyć nie chciały, wolno jednej i drugiej il}dać
ogłoszenia nullitati.s matrimoni1', bez względu na to, czy wiedziały
o przeszkodzie w chwili zawarcia małzeństwa lub nie. Prawa tego nie
truci iadna strona, choćby sił; go jawnie lub milczl}co wyrzekła, albo
choćby od ślubu dłnższy przecil}g czasu upłyną.ł 1). Nie wolno atoli stro-
nom rozłą.czyć sił; bez wyroku sl}dowego, chyba gdyby inaczej nie mo-
gły unikną.ć grzechu.
I) Wprawdzie Cap, Acceputi 1. De fri!Jid. o występujl}cych ze skargI} w pl.łtoru
roku po zawarciu maUeństwa mówi, te za późno wystl}pili, ale Cap. Litterae "utrae 7
i Cap. Fraternitatu 6, De frigid. pn:ypuszczajl} dłutszl} ieszcze zwłokę i nawet do lat
kilku jl} rozcil}gail}, acz potem postępowanie sędziego staje się BciBlejszem.
131i
Jeżdi memoc powstała dopiero po zawarciu małżeństwa, małżeń-
stwo nie przestaje być ważne m, bez względu na to, czy ono było tylko
ratum, czy już consummatum; atoli w pierwszym razie impotentia super-
veniens może hyć słusznym powodem do otrzymania dyspenzy papie-
skiej in matrimonio rato non con,rJUmmato. Co do uzywania małżenstwa
w ostatnich dwóch razach, podaje uczony 8anchez następujce pra-
widła 1):
a) Ubi probnbilis spes subest seminandi intra vas, licitum est ad id
eonarl, qlwmvis per accidens et praeter intentionem extra vas semen er
fun.iatul'. Licebit etiam COll.ari ad copulam, ubi non constat impotentiam
esse perpetuam. Ad quaestionem vero, quanto temporis spatio hoc lieeat,
respondetul', tamdiu id licere, (etiam per plures nnnos), quamdiu est pro-
habilis spes seminandt intra vas.
b) Quando est impotentin veri seminis effundendi, ut si vir utroque
te.ticulo orbetur, existimo, culpa vacare\ sive petat, sive reddat; nam vir
iUe jare suo utitul' vacans operi conjugali, quod matri'lllOnium permittit.
Benibu. decrepitis, ad generandum impotentibus, a nullo negatu1' usus
conjugii: obtinetu1' enim secundarius conJugz.i finis, mitigatio ardoris con-
cupiscentiae. Non ergo obstat defectus veri se-mims ad generandum apti,
ut ob id neganda sit copula vel'e 1Uatrimonio conjunctis.
c) Quando femina experientia didicit, se nequil'e proTem vivam
edere, licet, non ohstante detrimento vitae corporalis et spiritualzi! prolis,
kłs conjugatis petere et reddere; nam praeter intentionem et per accidens
mors illa foetus accidit, cO"ł'!jugibus suo fure utentibus. At femina haec
non tenetur rl'ddere, quia non mod-icum ex morte foetus in utero oc dij-
ficultate partus sibi periculum immz'net; quamVls possit jure suo cedere.
Nec tenetw' reddere tu/u:, quando non potest parere absque propriae vi-
tae pe.riculo .qravi: licet tamen ei reddere et petere ad vitandmn discri-
men. eontinentiae pl'opriae et conjugls"'.
Do tych prawideł doł1}czamy ważn bardzo uwagę, podam, przez
Aug. Lehmkuhla w cennem jeg() dziele p. t. Theologia moralis (P. II
L. I. T,.. VIII. De matr. Bect. IV. A/.t. 1.): "Oommuniter qaidem theo-
logi ad eopulmn c01lJugibus Hcitam reqU1'runt, ut in ipsa VflSIS muliebris
perforatione fiat virilis seminis effusio; idque si fieri poust, fieri utique
debet, quia alioquin saltem magllae seminis partls profusio et frustratio
fit: quae si ex con.ulto fiat aut sine gi'flvi eausa permittatur, licita diei
neqllit. Ve7ll'llt 'wdie intel' ph!Jsiolo,qos et medicos constat, sufficere posse
ad generationem, si semen virile ad ora organi muliebris e.ffllndatltr, itn
') De malT. [ib. 7. diBp. 102.
13i
ut per contactum et attractionem a muliere recipiatur. Quare in cusu
matrimonii certo valide contracti, quando impossibile est, aut mulieri ,qra-
viter damnosum- , perfectiu8 coire, neque alia 'mpotentiae causa accedit,
non videtur peccati eJusque gravis ille actus damnandus esse, qui sufficere
possit ad essentialem matrimon£i finem obtinelldum."
II. Spowiednik nie powinien zezwalać, aby ktoś niemocą. ad co-
pulam z pewnością. lub prawdopodobnie dotknięty, odwa2ył się, bcz po-
przedniego usunięcia tej przeszkody, zawrzeć zwil}zek małżeński. "T ra-
zie nicposłuszenstwa winien mu odmówić rozgrzeszenia, gdyż samochcl}c
naraża się na niebezpieczeństwo grzechu. Jeżeli zaś odkryje przeszkodę
między małżonkami i przekona 8ię, 2e takowa jcst antecedens i perpetua,
niech 21}da bezwzględnie, aby się rozłl}czyli a thoro, gdyż wszelkie pon-
fałości mał2eil",kie sI} im w takim razie wzbronione; a gdyby nie chcieli
żyć powścil}gliwie sicut frater et soror, niech tę stronę, która się przed
nim spowiada, skłoni do wniesienia skargi o deklaracyę nulHtatis do sl}-
du duchownego. W każdym razie winicn postępować nader ostrożnie,
a jeżeli wypadek je:;t zawiły, donieść o nim in foro c01lscientiae, a więc
z zatąjcnicm nazwisk, biskupowi,
III. Pl'oboszcz nie może dopuszczać do ślubu tych, których nie-
moc fizyczna jest publicznie znana. VV razie doniesienia winien wstrzy-
mać ślub, aż się rzccz wyjaśni, a tymczasem zasięgnąć rady biskupa.
\V razie odkrycia przeszkody po zawarciu małZenstwa, tylko wtenczas
sędzia duchowny występuje z urzędu przeciw takiClnu małżeństwu, je-
żeli niemoc je:;t notorycznI}, jak n. p. u rzezańeów, Zresztl} strony same,
tak potens jak impotens, r>quantacumque culpa 'utervis laboret 1)", maj/}
prawo wnoszenia skargi o uznanie nieważności, a prawo to według
Cap. Ii i i De frigid. nie ulega przedawnieniu 2). Tak tp2 przepisuje
Instrukcya dla sl}dów duchownych małż. w Austryi: "Z przyczyny
niemocy dopełnienia powinności małżeńskiej, jeżeli tako-
wa nie jest jaw n/}, tylko maHonkowie żą.dać mo gl} unie-
waż II i c n i a ( 118).
I) 8anchez De matr. lib. 7, disl'. !:I4.
2J W Kongregacyi Concilii rozbierana była sprawa Giennemu nullit. matr. (z 16
Maja 1 i23), pomimo, te skarga wniesiona byla w 15 lat po ślubie. Kongregacya uchwa-
liła, te w przecil}gu czterech miesięcy maj/) się ndby6 oględziny tak mę:!;,l (margr. Aloi-
zego de Qnero) jak tony (I'Jryi Beatryczy de Pedrolla et Aucunna).
131<
37.
Proces w razie w1).iesienia skargi o uznanie małżeństwa za nie ważne
z powodu niemocy płciowej.
Jeżeli jedna lub druga strona ił!oda uniewainienia małżeństwa
z powodu zachodzł!ocej niemocy fizycznej, winien sł!od duchowny postę-
pować z wielkł!o ostrożnościł!o, a mianowicie trzymać się ściśle przepi8ów,
zawartych w konsLytucyi Benedykta XIV "Dei miseratione" z H List.
1741, tudzież w Instrukcyi św. Kongregacyi Ooncilii z 22 Sierpnia 1840
i w dodatkowej Instrukcyi św. K-,ngregacyi Inkwizycyi, na którł!o też
powołuje się Instrukcya św. Kongregacyi de Propaganda Fide z roku
1883 (Art. V, 46) 1). Odkładajł!oc ogólne normy procesu małżeńskiego
na później, przytaczamy przedewszystkiem te formalności, które w spra-
wach odnoszł!ocych sil} do przeszkody .impotentiae zachowane być majł!o'
I, Skarga ma być wytoczona na piśmie przed biskupem dyece-
zalnym. który albo sam, albo przez sędziego delegowanego ad hoc pro-
wadzi proces.
II. Przy każdym akcie ma być obecny defensor matrimonii po
poprzedniem złożeniu przysięgi, "se omnia voce ae scriptis dedueturum,
qune ad validitatem matrimnnii sustinendam conferre poterunt." On też
w piśmie opieczętowaJlcm przedkłada pytania, .iakie majł} być zadane
juito 8tronOlll samym, już osobom użytym do oględzin.
III. ". dniu oznaczonym następuje przesłuchanie strony skaril}cej
(actor) , w obecności defensora i wedle jego pytań, do których, gwoli
wyjaśnieniu rzeczy, może sędzia dołożyć swoje- Pytania te wraz z od-
powiedziami zapi8uje kanclerz czyli notaryusz sl}du, poczem odczytuje
cały protokół stronie, która następnie składa przysięgę, "se vera dixisse,
atque nunquam ante publieationem processus se evu7gaturum sive inteJ'-
ragationes propositas, sive respolłsiones data-B". Protokół podpisuje strona,
sędzia, defensor i notaryusz. Podobnie odbywa się przesłuchanie drugiej
strony 2); poczem przesłuchać należy świadków, przez strony przedsta-
wionych. O co strony i świarlków pytać należy, poucza wymieniona In-
strukcya Kongregacyi św. Offieii. Jeżeli do usunięcia niemocy używano
lekarstw, należy takowe zbadać.
I) Instrukcye te zamieszczone sI! w dodll..tku.
2) Pytania, jakie stronom zadawać naley, zawiera Instrukcya S. Inquisitionis (w do-
datku). Mieszczl} się one per extemum w procesie rzymskim (Causa Romana), który
przytacza Bangen bvtr. pract. etc. III et IV str. 183 i 189.
139
IV. Zadanil'1Il strony pozywąjl}ct:J Jcst dowit'śc, że zachodzi rz(-
CZYW1SCJe £mpotentin antecedens et perpetun. Z\'znallie obu "tron, l'hoć-
by poparte przysit:gą., ze jedna z nich jest ill/poteml, nie ma mocy do-
wodu, można bowiem przypuścić obustronnI} umowę w celu rozerwania
małzeństwa 1). Jeieli ml}ż twierdzr, że cOI18untmatio miała mi£;jscc, a żo-
na przeczy, wierzy się mężowi firmanti et jllranti (Cap, Cont-il/pbatur
De de.p. impub. i Cap. Accepiti De f"qid.); lecz w takim razie moie
kobieta z/}dać oględzin (Cap. l'roposuisti De. probat.).
V. Oględziny ciała (inspectio CO/POTU/U) sI} w tym procesie dowo.
dem koniecznym, przed którym strony uchylić się nie mogl} 2). .1)0 oglę-
dzin używa się rzeczoznawców, a więc lekarzy i chirurgów, u koLiet
zaś tak?e matron Liegłych in re maritali (Cup. 14 De probat.), czyli
ukuszerek; może stoli sędzia nakazać, zwłaszcza w wypadkach trudnij-
szych, aby oględziny u koLiet odbywali sami lekarze, co tem jest 1'0-
radniejszem, ie akuszerki, aczby otrzymały instrukcyę od lekarzy i de-
fensora matr., nic maj/} ni znajomości rzeczy, ni bystrości ducha do
robieQia spostrzeżeń. Znawców, maj/}c.ych oglą.dać COl"[1US viri, winno Lyć
według Instrukcyi S. C. C. z 22 Sierp. lR.W pięciu, to jest, trzech le-
karzy i dwóch chirurgów; dziś atoli, według Instrukcyi Kongr. S. Olf.,
wystarczy dwóch. Przedstawiajl} ich strony, a wyhiera sędzia: albo też
nuznacza ich sędzia z urzędu, a strony i defensor mogl} wykluczyć po-
dejrzanych o stronniczość. Majl} to być, o ile można, znakomitości miej-
scowe, a przytem Indzie wiarogodni, którzy w czasie i miejscu przpz sę-
dziego oznaczonem, "ea qua .fieri poteJ'it, d..centia, et jacti e:rperimentis,
non tamen illicitis", winni dokonać oględzin mężczyzny i złożyć o nich
pisemnI} relacyę. Przedtem składają oni przysięgę de veritate dicenda,
a gdy już spisuny został protokół, zatwicrdzają go znowu przysięgI}
i podpisujl}.
VI. Jeżeli niemoc jest jawnI} i bezwzględnI} (absoluta) , wystarczl}
oględziny strony nil} dotkniętej; jdeli zuś jest względna, także i druga
strona poddać się im lIlusi. Do ogll}dania cOT'pori m1llieTi wyLiera sę-
dzia, wedle Instrukcyi S. C. C. z r. lH40, przynajmniej trzy Rkuszerki,
które przez dwóch znawców, lekarza i chirurga, majl} być pouczone
de inspecHone mlllif'briuln. Według Instrukcyi Kongr. S. Ojf. wystarczy
wezwać dwie akuszerki, Lyle w sprawuch swoich były biegłe i dołm:j sła-
l) Przyznanie się parli. impotefIIU przed zawarciem małteństwa mo!e Błu!yć Z/L
dowbd.
I) Według Instrukcyi auetr. wystarczlI badanie dwóch, a je!eli impotentia e" re-
lativa, trzech znawcbw. Je!eli zdania znawcbw nie zgadzllją się, mogą strony innych
przedstawić (Cap. 14 De ]Wohat.).
,
140
wy. Gdyby takich akuszerek nie było w tcm miejscu, można powierzyć
ogl"dziny kobiety dwom starszym i przyzwoitym lekarzom; ale musi
być przytem poważna i zaprzysi"żona matrona. \V ostatecznym razie
wystarczyłoby wezwać jednego lekarza i jedn!} akuszerk", lecz w takim
razie o ich zeznaniach, złożonych pod' przysi"g!}, maj!} s!}d wydać dwaj
inni lekarze, również pod przysi"gl!-. W dniu oznaczonym, po złożeniu
przysięgi, udaj!} się takowe do domu jakiejś uczciwej matrony, przez
sędziego ad hoc wybranej, i tam odbywaj!} się oględziny 1). TlAdstanti-
bus sempu ob.<;tetricibus et matrona, muZier illtmergenda erit in balneo
aquae tepenti8 a peritis priu,<; recognoscendo, quod sit aquae pl/rae, quo
in balneo per sjiat£llllt ,'Ialtem tri/lin quadrantium Jwrae unius permanere
debebit; quo tempOl'e transacto, adstantihus semper et prae-sentibus matro-
na et ob.<itetricibus, statim, ne ullum spatium aut momentUnt_ temporis mu-
lieri detur, quo ad arctandllm vas ullo medicamento aut aliqua fraude
uti queat, ad ips£us corporis inspectionem a singulis seorsim deveniendum
erit, adstante semper et p-raesente matrona" 2).
Po dokonaniu oględzin składaj!} akuszerki sub sacramento .ustne
sprawozdanie de virginitatis aut co.rl'llptionis indiciis, i to wobec sę-
oziego, defensora matr" notaryusza i lekarzy, w domu tejże matrony ze-
branych, poczem odpowiadajl} na pytania. (clausa et obsignata), jakie im
defensor zadaje. O tych odpowiedziach wydaj!} s!}d swój wezwani leka-
rze, złożywszy poprzednio przysięgę de veritate dicenda. Jeieli zdania
znawców nie sI} zgodne, należy przedsi"wzil}ść ponowne oględziny, choć-
by przez samych lekarzy adstante matrona: atoli według zdania kano-
nistów nie są. one nieomylnym środkiem ad probandam virginitatent.
VII. \Yymit>nione instrukcye nakazuj również przesłuchać świad-
ków. pierw zaprzysiężonych, mianowicie: rodziców, krewnych i są.siadów
stron (septima 'll/anus) , bą.dź przez strony same przedstawionych, b!}dź
przez defensora powołanych, co szczególnie wtt>nczas się dzieje, gdy nie-
moc nie jest widocznI}.
VIII. Znaki tejze niemocy mogą. być albo physice certa, albo mo-
raliter certa, alLo dubia,
Jeżeli znaki sI} fizyczne pewne n. p, si quis est eunuchus, si quis
utroqlt6 earet testiculo, si virilia omnino sunt amputata, może sędzia wy-
I) Instr. Kongr S. o.tf. tego nie !I}da.
11) Tak lustrnctio 8. C. C. W Instrukcyi S. Inquisitionis mieszcz,! się wskazówki
dla łekarzy i akuszerek, któryl'h trzymać się majl} przy oględzinach lP. Dodatek). Ogłę.
dzin tJch nale!y zaniechAć u ",dowJ, jakote! u takiej kohiet)', która po rozłl}czeniu się
z mę!em albo przedtem minIa ncommerciUl1ł cum alio viro" (In'tr. S. Inqu.).
Ht
dać bezzwłocznie wyrok, ogłaszajl}cy mał7.eństwo za nicwużne, nie 7.l}da-
jc ni przysięgi stron, ni przysięgi krewnych, ni trzylctllit'j próby; ma
bowiem niemylny dowód, że impotentia est anteceden.<i et pnpetua, wy-
jl}wszy, gdyby się pokazało, że takowa zaszła dopiero po zawarciu mał-
żeństwa 1),
Je1c.li znaki nicmocy s moralnie pewne, co wtcnczas mianOWICie
ma mic:;-:ce, gdy przyczyna niemocy jest ukryta (v. g. IIi memhT/tm vi-
rit-£' per IIlnliaf gl/ae l:n il/.'Ipectione adh-ibentur, erigi nefjltit, et sil/tltl ex
in.<ipectlO1U' 1nulie1"is vnosimiliter patet, eant/em non fui<ille cognitam 2) :
winien sędzia zl}dać przysięgi od stron, na dowód, że małieństwo nie
zostało spełnione (juramentllm veritat-i.<i), jakoteż przysięgi .<iepHmae ma-
nus, czyli siedmiu krewnych, powinowatych, albo przynajmniej sl}sia-
dów jednc:j i drugie; strony (razem 14), na poświadczenie, 2e małżon-
kowie zasługuj!} na wiarę (Juramentu1lt credlllitat/:<i). Wypływa to z Cap.
Laudahz'lem 5 i Cap. Litterae 7 De frig. et 'lIlalef Po złożeniu tj
przysi, «;>gi może być wydany wyrok nulh'tati.<i, je2eli defensor innych do-
wodów nie 21}da, Atoli św. Kongrcgacya Conc., rozbieraj!}ca podobne
sprawy W drodze apf'lacyi, nakazuje zwykle w takich razach tl'iennalem
coltabitationem, zwłaszcza dla tych, którzy jeszcze przez trzy lata z sobl}
nie mieszkali.
Jeżeli znaki niemocy sI} wl}tpliwe, a mianowicie, je2eli się wl}tpi,
czy niemoc jest rzeczywistl} i czy mał2eństwo zostało dopcłnione na-
tenczas może sędzia skargę o uniewainienie odrzucić, gdyż in (lichio stat
praesumtio pro valore actll,,<i. Jeżeli niemoc rzeczywiście istni(:;e, ale jest
rzeczl} wtpliwl}, czy takowa wyprzedziła małżeństwo lub nic: wówczas
według zdania kanonistów należy jl} uważać za antecedens w tym razie,
gdy pochodzi z błędu przyrodzonego, za suhsequens zaś, gdy jest wy-
nikicm przypadku lub choroby. Sl}dz!} atoli doktorowie I na podstawi c
Cap. Accep/:'!ti 1 De frig. et malef, 2e jeżeli conjllx l'0tens wnosi skargę
w krótkim czasie, np. w miesi'}c po zawarciu mał7.eń"twa, przypuszcza
się, że takowa jest uprzedni'}.
') Porównaj proces zamieszczony w Archiv. fiir dlU kat. Kirchenrecht. T, XI.
str. 341 seq, ,V trzech instancyach wypadł wyrok, ogłaszajllcy mlłłteństwo za niewa!ne,
sprawdzono bowiem przy oględzinach, "membrum "irile mariti perbreve u.e n infra
idem Ule fOł"amen, adeo ut duit facultlU immittendi .emen inlra "lU femineum .ed tan-
tum adłtit facultlU immittendi virgam ".
2) Jeełi mnłeństwo w takim razie zawarte zostało z wdowI}, ulbo cum c01'7'Upta,
tmdnoby b'ło dowieść, te niemoc jest anlecedem; a tern samem wyrok nullitatu nie
mbgłby być wydany.
142
Jf'żdi niemoc je8t rzeczywistą. i nprzedni!} (antecedens), ale wą.tpi
się o tem, czy jest nieuleczalną., nałoży użyć próby trzylctnif'j (expai-
11tentll11t trif'/Utale), to jest, strony winny przez trzy lata żyć razem i ten-
tare copnlam. Czas ten zaczyna się od dnia attentatae cop Itla e , albo od
wydania wyroku są.dowego; zależy to od woli st;dzieo i od tego, cz
stron)' długo lub krótko z sobą. mieszkały 1). Jeżeli jedna z nich w cza-
sIe zawarcia małżeń8twa nie miałR jeszcze lat 1H, reRpective 14, odkł"da
SIę experimentuln triennale aż do osią.gnięcia b-go wieku, przypuszcza
SIę bowiem w takim razie, 7.e niemoc nie jest nil'uleczalną..
Pl) upływie trzyletni(d próby muszł} strony same wystl}pić przed
'"'ł}delll. poczem sc;(h:ia nakazuje przedsięwził}ść ponowne oględziny. Je-
żeli tcraz znaki niemocy sI} moralnie pewne, może być wydany wyrok
ogła>,zajl}cy małżeństwo za nieważne, ale dopiero po odebraniu przysięgi
stron i .('pt-imae ?nan/(.. Miunowicie IIll}ż przY8ięga, że starał się o do-
pełnienie małżeń:stwa (consllmmatio), i że takowe nie nast;}l'iło; żona przy-
sięga, że nie stawiła żadnego oporu, ani używRła jakiejkolwiek zdrady,
że jednak mał7eń8two nie z08tało doppłnione: krewni lub sl}siedzi przy_
sięgajl}, że małżonkowie godni SIJ. wiary 2). Jeidi znaki niemocy są.
i teraz wlJ.tpliwe, a dotego zona twierdzi, że małżeń8two zostało dopeł-
nione, m'ż zaś przeczy, wierzy .się ionie. Jeżeli m!}ż utrzymuje, że spół-
kowanie nastl}piło, żona zaś przeczy, wierzy się mężowi (Cap, 1 De
frig.). ,Jeżeli obie strony twierdzlJ., Że istnieje niemoc i że nie było spół-
kowania, może sędzia zaią.dać pI'zysięgi stron i 8"ptimae manllS, a po-
ł...m wydać wyrok nullitatis, chyba że defensor wymaga innych jeszcze
dowodów S).
IX. Przepi8Y I n s t r u k c Y i, wydanej dla slJ.dów duch. małżeńs.
w Austryi, różnią. się o tyle od (ll'Zytoczonych prawideł, że takowa nie
ią.da przysięi 8eptimae 1łWIlUS i ze na experimentum triennale tylko wa-
runkowo zezwala. 'Vedług tejże Instrukcyi może małżeństwo bez dal-
szej próby być ogłoszone za nie ważne , jeżeli "dwaj w sztuce biegli,
w których znawstwie i bezstronności sl}d małieilski zupełne zaufanie po-
kłada, zgodnie oświadczją., iż zachodzi niemoc płciowa nieuleczalna
i bezwzględna, i że takowa jeszcze przed zawarciem małżeństwa istniała;
I) Czasem 8. C. C. nakazuje experimentum triennale bez wzgłdu na czas po-
przedniego pycia maUeńskiego, jak n. p. in ClUU Narnierui 1746, Januenn 1746
i lił8, .4malphitana 1757, Valentina 1764.
i) Jeeliby jedna strona odmówiła przysigi, oniewa!nienie maUeństwa nie mo-
głoby nastl}pić.
Sj Feije De imped. e. dup. fIlaI... str. 411.
UB
mimo to ruoia strona, której niemoc zarzucono, zl}dać dochodzenia przez
trzeciego znawcę.
Jdeliby nicmoc tylko za względnłj. byla uznana, wówczas do nzy-
skania zupełnego dowodn koniecznem jest jednozgodne zdanie trzcch
}Jrzynajmniej znawców. Skoro w1}tpliwłj. jest rzeczl}, czy nicmoc jest nie-
uleczalnI} i czy takowa przed zawarciem małżeństwa i,.,tniała, natedy
prośba o unicwainicnie powinna być odrzucona. ( 174).
W yjl}tC'k od tego na"tlJ-vić może, gdy albo dowicdzionem jeRt, ze
małżeń!Stwo nie jest jeszcze Rpełnione, albo też 8karga o nieważność
w l'ią.gu lat trzech po zaślubinach wytoczona została, a przytl'm i8tnie-
nie nipmocy płciowt;j nietylko ka?de z małżonków stwicrdza, lecz za-
razem przynajmni£;j dwaj znawcy zaufania godni za bardzo prawdopo-
dobne uzna.i. W takim razie pozostać winni małżonkowie nadal w zwil}zku
małżeń8kim przez czas, który są.d małżeński oznaczy, zawsze atoli tak
długo, dopóki razem nie przdyją. lat trzech.
Jezeli po upływie tego czasu ponowi prośbę o niewazność, sl}d
małżeński przedew8zY8tkicm przekonać się musi, iż w stanie rzeczy,
z którego wnioskować można, że niemoc jest prawdopodobnI} i że mał-
żeństwo nie zostało spełnione, żadna zmiana nic zaszła. Poczem mał-
żonkom dozwolonem być może zaprzysiężenie i8tnienia niemocy, któru
to przysięga zupełny dowód stanowi." ( 1 "jf»,
RR
I. Wydanie wyroku. II. Dyspenza in matrimonio rato non consum-
mato. III. Rozporządzenia prawa cywilnego.
l. Po przeprowadzeniu procesu in forma, następuje wydanie wy-
roku, który jeieli opiewa przeciw wużności małżeństwa (declaratio nul-
litatia), nie jest nieodwołalnym (nunqltam transit in rem fudicatam), aczby
przeszedł przez wszystkie instancye; można bowiem i po najdłuż8zym
czasie wystl}pić w obronie rozC'rwanego małżeństwa. Na mocy takiego
wyroku może pars potens zawrzeć nowe zwiłj.zki, pars impotens zaś tylko
wtenczas, jeżeli niemoc była względnI}. Zwykle atoli św. Kongregacya
Oonc. dod8:je warunek, aby relative impotf'1/'s prosił pierwej o pozwole-
nie władzy duchownej, a nawet samej Kongregacyi. Czasem też umie-
szcza takowa w pozwoleni n klauzulę: cum vidlta, tak że mężczyzna,
którego }Jierwsze małżeństwo cum virgine, na podstawie niemocy wzglę-
dnj, rozerwane zostało, tylko z wdowłj. żenić Bię może.
144
Tak właśnie rzecz się miała z'n causa Abulensi, rozstrzygniętej
przez św. Kongr. Cmlc. dnia 9 Kwiet. 171Ft Alfons Gonzalez Barrozo
ożenił się z :MarYI} Hernandez Corbo, atoli pomimo pięcioletniego po-
życia dopełnić maheństwa nie mógł. Uwiadomiony o tem proboszcz na-
kazał, zwiedzI} kuryi bi:;kupiej, aby małżonkowie żyli rozłączeni qlload
thorum, poczem sprawa przed sl}d się wytoczyła. JIilarya zeznała, "nltn-
quam coplllam fuisse consummatam propter praeproperam se'fidms ejectio-
nem a dicto Alphonso profluentem"', co według kanonistów nimia calidi-
tias się nazywa. Potwierdził to samo Alfons, a wezwany przez wikary-
usza generalnego rzeczoznawca oświadczył, "Alphonsltm esse impotentelIt
qltoad virginem, sed non qltoad viduam"'. Na tej podstawie kurya bisku-
pia awilanska wydała wyrok super nulNtate matrtmonii (18 Czerwca 1łi9H)
i pozwoliła Maryi w inne wejść zwil}zki, co też niebawem nast1}piło;
Alfons zaś dopiero po dwóch latach otrzymał licencyę zawarcia małżeń-
stwa z wdowI} Katarzyną Niero. Gdy ta umarła, ożenił się za nowem
pozwoleniem z inną wdowI}; a gdy i ta umarła, zazl}dał od kuryi, Ly
mu wolno było pą,jąć pannę, nazwiskiem Józefę Sanchez, cum qua dice-
batItr rem habllisse. Znawcy oświadczyli, że Alfons jest teraz idoneus ad
contrahendltm et CU1I.'1It'fil1nandum matrimoniwn cum virgine; atoli wika-
ryusz generalny uznał za słuszne odmówić tymczasem pozwolenia i od-
nieść się do św_ Kongr, Gonc., która po dokładnem zbadaniu sprawy
na pytania: 1) on llic et nllnc sit sllper.'1edendwn tam a prima matrimo-
nii instaul'Otione, qllam a licentia contrahendi secllnd/tm; et qllatenlls ne-
gat-ive, 2) an primIOn 11wtl,imonz'm1t sit instau-randum, seu potius ,'lit lo-
cus Ucent-iae ('ontrahendi 8vcundum; odpowiedziała dn. 9 Kwietn. 1718 r.:
ad 1) atfil'lnatit'e et proponatur citata Maria, prima llxore; ad 2) satis
provisum in primo 1).
Wyrok, ogłaszajl}cy malZeństwo za nieważne z powodu zachodzl}-
cj niemocy płciowej, jest sententia declaratoria i opiera się na tej pod-
stawie, że istnieje impotentia antecedens et papetua. Jeżeliby się tedy
pokazało, że podstawa jest błędnI}, czyli że niemoc nie była antecedens.
albo nie była perpetIlo , wyrok byłby nieważny, a ztą.d pierwsze mał-
żeństwo mU8iałoby być przywrócone, drugie zaś, jeżeli takowe pars po-
ten.'1 albo i relative impotens zawarła, musiałoby być zerwane. Mog'loby
to nast.'}Pić wtenczas, gdyby osoba ogłoszona za absolute impotens do-
wiodła póżniej, że jest potens, albo gdy niemoc, uznana za nieuleczalnI},
okazała się czasowI}. X atomiast , gdyby bezwzglt;'dnl} niemocą. dotknięta
poddała się operacyi z niebezpieczeństwem życia połl}czonej i stała się
potena ad cOjJlllam, albo gdyby usunięcie względnej niemocy nastą.piło
dopiero wskutek spółkowania z inną. osobą.: nie potrzebaby przywracać
pierwszego małżeilstwa.
I) Kntschker Dal Eherecht etc. nr, str. 25.
145
Podobny wypadek roztrzl}sała św. Kongregacya Gonc. li) }ltja 171 R-
RMa, poślubiona Paschazyu8zowi, po dwumiesi<;,czncm pożyciu musiała
go opuścić z powodu nif'mocy ob nimiam vasis sui arctitudinem, Ośmiu
chirurgów i trzy akuszerki po dwukrotnych oględzinach orzddo, r/mpe-
dimentum arctitudim's esse absolutum et perpetuum"', w skutek czego mał-
żenstwo to zostało unieważnione, a Paschazyusz oienił się -z Maryą An-
toniną. Wnet atoli Róża sul, {ide matrimonii carnaliter commixta fuit
cum alio strenuiori viro Antonio, a quo de.florata ruit. Teraz zaią.dał
promotor fiskalny, by Róża, uwolniona od przeszkody, wróciła do pier-
wszego m7a; natomiast Paschazyusz wniósł prośbę do BW. Kongr. Gonc.,
by mu wolno było żyć w małżeństwie z MarYI} Antoniną.. Na zapyta-
nie: an et quomodo oratorum precibus sit annuendum, dała S. C. C. na-
stępują.cł} odpowiedź: esse locum dispensationi cum utriusque renovato
CQnsen8U ad formam Goncilii 1°nter Paschasium et Antoniam.
II. Aby unikną.ć podobnych kolizyj, służy w pewnych wypad-
kach do zerwania małżeństwa raczej via grat1"ae, niż via .fustitiae, to
jest, w razie, gdy jest rzecz!} pewną., że niemoc istniała przed zawar-
ciem małżeństwa, ale niema pewności, ie takowa jest nieuleczalną., prosi
się Ojca św. o dyspenzę in 'matrimonio rato non consummato. Czyni to
sama Kongregacya Gondlii, która po przeprowadzeniu procesu w toku
instancyj, stawia na.stl:pujce pytania: 1) An constet de impotentia ante-
cedente et perpetua in casu? et quatenus negative, 2) an sit consulendum
Sanctissimo pro dispensatione a matrimonio rato et non consummato? Na
pierwsze pytanie odpowiada najczęśeif:j: Providebitur in secundo, na dru-
gie: Arfirmative, w razie, jeżeli concludenter udowodnionem zostało, że
małieństwo nie zostało dopełnione per coplllmn, a między małżonkami
powstało wielkie rozdwojenie. Dyspenzę w takim razie daje sam papież,
zwykle in forma comissoria 1), a zawsze dla ważnąj przyczyny, n. p.
jeżeli, jako się rzekło, małżonkowie z powodu niemocy jednej strony
różnili się między sobl}, a pars potens nie chce iadną. miarą. poddać
się próbie trzyletniej. Nie jestto sententia declaratoria, czyli ogłaszajl}ca
małżeństwo za nieważne, na podstawie zachodzącej przeszkody, ale irri-
tativa, to jest, rozrywają.ca takowe auctoritate Sanct1ssimi; ztą.d nie po-
trzeba przywracać pierwszego małżenstwa, choćby się potem wykryło,
że niemoc nie była nieuleczalną.. 'Wtenczas tylko ta dyspenza byłaby
nieważną., gdyby nicmoc nie była antecedens, a więc gdyby małżeństwo
było per copulam dopełnione; gdyż in matrzmonio consummato ani pa-
pież dyspenzować nie może.
') To jest, poleca biskupowi, "ut di.fpemationem, 8i in DO'Tlłino expedif'e juilica-
!JerU, apwtolica faciat auctoritate u .
Prawo m.lileol.kle kat.
10
14H
Nierzadkie S/} w aktach św. Kongregacyi Conc. wypadki podobnej
dyspenzy, zwłaszcza w nowszych czasach.
łynn/} była sprawa o unieważnimie małżeństwa między Zygmun-
tem Batorym, księciem siedmiogrodzkim, a Maryl}, arcyksiężnl} austry-
ack!}, rozbierana za Klemensa VIII przez osobn!} komisyę, do której na-
leżało ośmiu kardynałów, czterech audytorów Roty i dwóch spowiedni-
ków bazyliki watykanskiej. Skargę wnio!<ła Marya ob impotentiam viri;
poniewaz jt'dnak Mama nie chciała poddać się oglt;dzinom, i nie można
było sprawdzić, czy u Zygmunta, który znowu opierał się próbie trzy-
letniej, niemoc jest perpetua vel temporalis, ob.'1oluta vel relativa, przeto
za cały dowód musiała służyć przysięga stron, se matrimonium non C071-
summas.'1e, i zeznania świadków, se tuto c1'edere, matrimoniwlt n!lnquarrt
fuisse COJl.'I//1U1ltatU'flt, Konsekwentnie o unieważnieniu mał7enstwa via
justitiae nie mogło być mowy; za to komisya oświadczyła, że można
prosić "Sallctis8'iiltllll/, 1/t dispenset in matrimoniv rato non COn.'1111ItTlwto".4).
::-;zczególnie wtenczas ucieka się św. Kongregacya Cone. do tego
środka, je:lcli po zerwaniu małZenstwa z powodu niemocy wyrok oka-
zuje się niewaznym, jako wydany na podstawie faktu nieprawdziwego,
a ztl}d zachodzi potrzeba przywrócenia pierwszego małżeństwa.
Do wyjaśnienia niech służy sprawa rozstrzygnięta ostatecznie przez
BW. Kongr. ()oncilii n 1Iaja 1R74.
BIStycz. 1 R()4. zawarł Kajus małżeństwo z JuliI}, atoli mimo dwu-
letniego p07ycia dopełnić go nie mógł ob naturalis impotentiae vitium,
której mimo używania różnych lekarstw usunl}ć nie zdołał. Julia byłaby
z nim mil'szkała jako siostra, gdyby nie prześladowanie teściowej i nie-
chęć męża; to zmusiło j/} do opuszczenia jego domu i do wniesienia,
ale dopiero po latach czterech, t. j. 17 Stycznia 1 RiiR, skargi o dekla-
racYę nullitatis matrimonii. Delegowany przez biskupa ad hoc wikaryu8z
eneralny, przeprowadził proces według konstytucyi Benedykta XIV
.Dei miseratione i instrukcyi S. C. C. z 22 Sier, 1R4-0, z tym tylko wy-
jl}tkiem, że K8:jus mimo wezwania ani sam ani przez zastt;'pcę nie sta-
wił się przed sl}dem. Za to odbyło się in forma przesłuchanie Julii i świad-
ków, b/}di przez ni/} bl}dź przez defensora matr. powołanych, badanie
.eptimae manus i oględziny eorporis 'Tnlllieris ze wszystkiemi formalno-
ściami; poczem wikaryusz gen. dnia 25 Listopada 1R69 taki wydał
wyrok:
1) D/:'180lvendum e,'1se mafrimonium a domina Julia 1'nitllm eum do-
mino Oa1'o, utpote mdliter eontractllllt, pront praesenti defim.tiva sententia
tl'l:'Isolvimlls.
2) rondemnandum esse reum contumacem lud£ciaHb'lls expensis ali-
':'que darnI/i" ex eo praejatae dominae Bortitis, Ilon exclllsa debita advo-
I) Benedykt X[V In quaed. can. et mOf'al. Quaelł. 108.
147
ato et procuratori compensatione, prout praesenti definitiva senf.entia con-
nmnnamus.
Rewizyę tego procosu przeprowadziła św. Kongregacya Oonc., do
której deti.msor matr. z urzędu swego zaapelował. Ponieważ Kajus trwał
cią.gle w uporze, przeto oględziny jego ciała nie mogły się odbyć. Zato
lekarze, którzy go mieli w kuracyi przed ślubm} i po ślubie, zeznali
pod przysięgą., że on jest dotknięty niemocą. nieuleczalną., mianowicie
exiguos esse ejus testiculos et ferme atrophos, penemque parum evolutum
et .flaccidum OtÓŻ na podstawie zeznań 2R zaprzysięji;onych świadk6w
(7 tak zwanych septimae manus, 12 powołanych przez Julię, a 9 przez
defensora), jakoteż dokładnych oględzin corporis JuHae i zgodnego świa-
dectwa rzeczoznawc6w, ipsam esse virginem, orzekła św. Kongr. Oonc.
dnia 24 Stycznia 1871: ."Sententiam Curiae episcopalis esse confirman-
dam, vetito viro transitu ad alias nuptias 1'nconslllta sacra Oongrega-
tione". Wyrok ten zatwierdziła S. C. C. powt6rnie 24 Mar. 1H71 (stan-
dnm in decisis). Ponieważ jednak Kajus potem udowodnił, że jest ha-
bilis ad matrimonii of{icia praestanda i do kuryi biskupiej podał prośbę
o pozwolenie zawarcia innego małżeństwa: przeto ta sama sprawa, ale
już titulo d-ispensationis, wniesioną. została przed św. Kongregacyę Conc..
.kt6ra dnia Ił l\Jaja 1874 odpowiedziała: "E9se consulendum Sanctissimo
pro dispensatione super matrimonio rato et non consummato cum Julia
in casu" 1).
III. Pr a wo cy wi l ne a u s try ac k i e uważa cigle trwają.cl}
niemożność dopełnienia powinności małżeńskiej za przeszkodę małżeń-
stwa, jeżeli takowa już w czasie zawarcia onegoż miała miejscc 2). ( 60
K, U. C.).
Podobnie stanowi Prawo o małżeństwie r. 1836 dla Królestwa
Polskiego wydane (Art. 22). Prawo niemieckie z r. 1870 nie wymienia
tej przeszkody, pruskie zaś all. Landrecht uważa niemoc nieuleczalną.
jako pow6d słuszny do zdania ruzwodu, bez względu na to, czy istniała
przed małżeństwem, czy też potem powstała. ( 696. Tit. I. Th. II.).
W praktyce robil} wyją.tek wtenczas, gdy niemoc jest skutkicm pode-
szłego wieku,
Prawo francuskie nie uznaje wcale tej przeszkody.
Prawo kościelne wschodnie wzbrania bezwzględnie zwią.zk6w mał-
żeńskich rzezańcortl; innym osobom, acz niemocą. dotkniętym, pozwala
się żenić, jeżeli tylko druga strona wie o tern i dobrowolnie na podobne
pożycie przystaje.
') Cały ten proces przytacza szeroko Mansella De imped. matr. str. 302 - H50.
2) Niemoc płciowa ma być sprawdzona przez biegłych w sztuce (fi 100), a \V ra-
zie wl}tpliwoBci powinni małtonkowie jeszcze przez rok spblnie mieszkać (g 101).
10*
1M!
4.
'"
z w i ł Z e k Ul a łże li ski.
Impedimentum ligaminis.
39.
I. Określenie tej przeszkody. II. Kara contra bigamos.
Potrójny związek jest przeszkodl} rozrywajl}cl}, jakoto : zwil}zek
z człowiekiem przez małżeństwo (ligamen) , zwil}zek z Kościołem przez
święcenie wyższe (ordo), zwil}zek z Chrystusem przez profesyę zakonnI}
(votum). Mówmy najprzód o związku pierwszym,
I. W spomnieliśmy wyżej (ś} 3), że Chrystus Pan przywrócił mał-
żenstwu istotne cechy, jakie miało od początku, i umocnił takowe swo-
jem prawem i swoją łaską; a do tych cech należy przedewszystkiem
jedność i nierozerwalność. Jednego mężczyznę połączył Bóg w raju z je-.
dną niewiast!}, ztąd poligamia j poliandrya wzbroniona jest prawem Bo-
skiem. Nadto poliandrya sprzeciwia się wręcz prawu przyrodzonemu, po-
ligamia zaś tylko częściowo i ubocznie, o ile ziszczenie drugorzędnych
celów małżenstwa utrudnia. Mógł zatem Bóg dać dyspenzę, by wolno
było więcej żon pojl}ć, i dał ją Izraelitom dla rozmnożenia Indu wy-
branego; lecz ta dyspenza ustała w Nowym Zakonie, tak że teraz wie-
lożeństwo wszystkim jest wzbronione, jak to sobór Trydencki dogmaty-
cznie orzekł: n Bi quis dixerit, licere Christianis plures simlll 'tabere
uxores, et hoc nulla lege divina esse prohibitum, anathma sit" (Bess. XX] V
de nf. matr. can. 2).
\Vprawdzie jest tu mowa tylko o chrześcianach, atoli prawo to
jest bezwzględne i powszechne, t. j. nie dopuszczajl}ce dyspenzy 1), i obo-
,) Cap. Gaudemw 8. De dil1ortiu. Protestanci twierdzili. te hrabia Gleichen, któ.
rego IltatUę, wycitI} w kamieniu, mna widzieć w ko'ciele eńurckim, po'rbd podo-
bnych płukorzetb, wyobra!l\il}cycb dwie kobiety, poj!}ł w wieku XIII dwie :tony. cbrze-
'ciank i lIaracenkę, a to za zezwołeniem Grzegorza IX. Jestto fałsz wierutny, gdy:t jak
wykazał dowodnie benedyktyn Plncidus Mutb r. 1788, pomnik ten przedstawia br, Zy-
gmunta GIeichen (t 11,94) i dwie jego :tony, które kolejnie a nie rbwnocze'nie pojl}ł,
Fałllzem jelit rbwnie!, jakoby PinII VI pewnemu IIzlacbcicowi IIzwajcarskiemu wyznania
bełweckiego pozwolił pojl}ć dru8"! :tonfJ i to katoliczkfJ za :tycia pierwllzej. Kiedy Ar-
cbenholz w grudniowym zeszycie czasopisma M i n e r w a" z r. 1804 wYlltl}pił z tem
twierdzeniem, a w zeszycie lItyczniowym z r. 1805 powołał lIifJ nawet na autentyczne
wrzekomo dokumenta: otrzymał od kardynała penitencyaryusza Aotonellego w piśmie, wy-
149
wil}zujl}ce tak chrześcian, jak niewiernych; zką.d płynie wniosek, że je-
żeli jakiś poganin lub muzułmanin ma więcej żon, tylko pierwsza jest
prawowitl} żonl}, inne zaś sI} nałożnicami.
Nierozerwalność małżeństwa pochodzi również z prawa Bożego, ale
opiera się na prawie przyrodzone m , jak tego dowodzi wielu teologów,
a potwierdza wyrok Piusa IX, który potępił następujl}ce zdanie Jana
Nep. Nuytza: "Jur6 naturae matrimonii vinculum non 688e indisBolubile"
(breve z 22 SieI'. ] 851), w Syllabusie zaś kazał umieścić podobnie brzmil}-
cI} propozycYę LXVII. Ponieważ jednak dopiero drugorzędne zasady
)1I'awa przyrodzonego przemawiaj!} za nicrozerwalności!} małżeństwa, przeto
mógł nóg pozwolić, by żydzi w pewnych razach 1) dawali żonom swoim
listy rozwodowe (libellu8 repudii) 2). Lecz i to ustępstwo, przyznane sy-
nom Izraela jedynie dla zatwardziałości serc ich, zostało zniesione w No-
wym Zakonie, a prawo wzbraniajl}ce rozwodów stało się bezwzględnem
i pow8zechnem. Jeżeli tedy teraz jakiś żydowin, muzułmanin lub poga-
nin daje pierwszej żonie list rozwodowy, takowa nie przestaje hyć pra-
wowit!} jego małżonkI}, a drugie małżeństwo jest nicważnem, chyba, że
pierwsze było zawarte z przeszkodl} z prawa przyrodzonego lub Bo-
skiego.
Podobnie jeżeli jakiś akatolik od swojej władzy duchownej otrzy-
mał rozwód i nowe zawarł małżeństwo, takowe jest niewaznem, chyba,
że pierwsze było zawarte z pl'zeszkodl} z prawa przyrodzonego, Boskiego
lub kościelnego. Kiedy Karol DalLerg, prymas niemiecki, zapytał się
stosowanem do biskupa sufragana Kolboma (z 25 Maja 1807), naldytą odprawI}; po-
wiedziano tam bowiem: .,per 6ummum 6celru ab impio nebulone hujunnodi fabulam crea.-
tam fuiue", i znowu "hanc puram putidamque calumniam omnino re6puendam alque ex-
.ibilandam U6e".
Natomiast koryfeusze reformacyi Luter, Mehmchton, Bucer, Korvinus, Adam, Len-
ning. Wintferte i Melander osobnym dokumentem z r. 1539 pozwolili Filipowi, landgra-
fowi heskiemu, mieć równocześnie dwie tony, aby przez to .,fiir dlU Heil .einu Leibu
UM 6einer Seele zu .orgen UM Goltu Ehre dadurch zu jlJrdern".
Przykład }<'ilipa heskiego naśladowali inni, i to za pozwoleniem duchownych
władz protestanckich, jak palatyn Karoł Ludwik r. 1658, ksiątę wirtemberski Eberhard
Ludwik (t 17a!ł) i inni.
') .,Jeteli tona nie znajdzie łaski przed oczyma mł}ta dla jakiego
plugactwa" ,Deut. XXIV).
2) Niektórzy teologowie, np. Estius i SylviU8, twierdzIl, te Bóg pozwołił tydom
dawać libellum repudii, jako minu. malum, tak jednak, te tl!daj,!cy rozwodu nie był woł-
nym od winy i te maUeństwo mimo wręczenia listu rozwodowego nie przestało być wa-
tnem. NatomiaAt Rellarmin, Billuart, Collet itd. bronią przeciwnego zdania, "licilum
fu;"". Hebraei6 repudium, Deo dupema1lte in lege naturali". Przywileju tego nie otrzy-
mali poganie.
150
Stolicy Apostolskiej, czy pł'oboszczowie katoliccy mogą zezwalać na
związki małżeńskie katolików z rozwiedzionymi protestantami, wYl:!toso-
wał do niego Pius VII następljąCą odpowiedź (H Paźdz. 1803): " Quae-
rebas, quid agendum sit a parochis catholicis, cum ab"quis ex conjugibus-
per sententiam consistorii acatlwlici solutus a priori matrimonio ac suae
libertati restitutus, si velit cum catholico aut acatholica nubere, possitne
parochus Ms nuptiis a8sistere et henedictionem nuptialem impel'tiri, quod
bis tentatum tuisse in ipsa diocesi narrabas? At Tu ip.ęe ea, qua jJrae-
stas, sapientia vides, Ven. :Jlrater, gravib'simum commissuros scelus suum-
que sacrum ministerium prodituroR esse eos parochos, qui has nuptias-
sua praesentia probarent suaqlte benedictione fil'mm'ent. Neque ('nim illae
nuptiae dicendae sunt, sed pOtt'U8 adulterina cOn1l1tbia. Per.<ltat enim im-
1notumque manet impedimentum ligaminis ex vinculo pl'lOris matj'imonł-t",
quod per sententiam acatlwlid consistorii relaxari ac dl:solovi non potu;t,
quo durante ac persistentc bnpedimento, si viI' jeminae conjungitul', ad-
ulterium est."
Przeszkoda ze związku małZeńskiego I impedimentum ligaminis) stoi
na straży jedności i nierozerwalności małżeństwa, pochodzi zatem z pra-
wa Boskiego 1).
Należy ona do przeszkód prawa publicznego (juri.'ł publici), ztąd
sędzia duchowny winien z urzędu wystąpić, jeżeli się dowie, że ktoś
mimo poprzedniego i trwającego jeszcze związku o nowe kusi się lub
już się pokusił małżeństwo.
II. Przeszkoda ta sprawia, że 1) związek wtóry jest nieważny,
bez względu na to, czy pierwsze małżeństwo było już c01UJummatum;
czy tylko ratum. (Cap. Si intel'. 31. De spons. et matr.) i czy strony
działały mala lub bona .fide; 2) że po odkryciu przeszkody drugi zwią-
zek winien być nutychmiast rozerwany (Cap. Dominus, 2. De secundis
nuptit's); 3) że winni ści!}gaj!} na siebie kary,
Mianowicie ci, którzy ze świadomości!}, czyli mala fide, wchodzI}
w drugie zwi!}zki, podczas gdy pierwsze trwają w swej mocy, a) pod-
padaj!} ipso jltre infamii, b) staj!} się t"rregulares, c) ści!}gaj!} na siebie
podejrzenie o herezYI;, tak że maj!} być doniesieni do trybunału św. In-
kwizycyi, d) sprowadząj!} przeszkodę crimim's, jeieli tJlko copula car-
nalis między nimi miała miejsce, e) winni być pozbawieni Sakramentów
św., błogosławieństw kościelnych i pogrzebu chrześciańskiego 2), a jeie-
l) Por. Frenzel De indiuolubilllate matrimonii commenlaritu 186a - Perrone
De matr. chri"" L. III.
V) Rozumie eię, jełeli umarli bez pokuty, Przed limierci'ł naleły od nich ł'łdać,
by w obec świadków łałowali 8wego post'ipku i oddalili epblniczkę lub 8pólnika, a gdy-
lii1
liLy po poprzedniem upomnieniu nie chcieli się rozejść, majl,!o l.yć wyklęci
(ferendae sententiae), f) wreszcie dzieci z takiego zwil}zku zrodzone uwa-
żane SI} za nieślubne i nie mogl} być legitymowane per subsequens ma-
tl'imonium 1). Te same kary spotykajl,!o i tych, który zawarł",zy bona fide
nieważne małżeństwo, n. p. w tej wierze, że pierwszy zwią.zek został
przez śmierć rozwią.zany, po odkryciu przeszkody ligaminis nie chcl} sił:
rozłl}czyć.
Prawo świeckie ściga również tę zbrodnię. Kodeks np. karny au-
stryacki kaJ.e karać więzieniem od roku do pięciu lat te osoby (zamężnI}
i niezamężną.), któreby z wiedzl} dopuściły się bigamii ( 20u, 207, 208).
. 40.
l. Postr;powanie sądowe w razie wykrycia przeszkody ligaminis.
II. Konwalidacya małżeństwa z tą przeszkodą zawartego.
III. Rady dla spowiedników.
l. Ustawy kościelne zapobiegajl,!o bacznie, aby ktoś nie zawarł mał-
żeństwa z przeszkodą. ligaminis. ,V tym właśnie celu wydam} została in-
strukcya Kongregacyi S. Ojlicii czyli św. Inkwizycyi z 21 Sier. 1670
de probando statu libero, jakoteż instrukcya tejże Kongregacyi z 13 Maja
1868 ad probandum obitum alicujus conjugis. O pierwszej instrukcyi mó-
wiliśmy w 2f>, o drugiej mówić będziemy w rozdziale de secundis
nuptiis 2).
Jeieliby mimo to trafiło się, ze ktoś za życia małżonka bOM lub
mala fide zawarł inny zwil,!ozck małżeński: natenczas proboszcz winien
z urzędu wejść w tę sprawę i donieść o niej sl}dowi małżeńskiemu. Są.d
przedewszystkiem dochodzi, czy ten drugi zwią.zek zawarty został jako
malżeństwo, czy też jest prostym konkubinatem. W drugim razie niema
bigamii, a ztą.d ustaje działałność są.du małżeńskipgo; natomiast mor.c
sd karny nałożyć kary za cudzołoztwo.
\V pierwszym razie, to jest, jeżeli się z metryk lub z innych
aktów okaże, że drugi zwią.zek zawarty został jako małżeństwo, są.d
małżeński Lada, czy i pIPrwszy zwią.zek zawarty został jako małżeń-
by to w tej chwili było niemotebnem , by przynll,jmniej przyrzekli, te to uczynił} jl\k
nll,jrychlej.
I) Por. bullę Urbana VIII Magnum in ChriBło z 20 Czer. 16:J7. tndziet Bene-
dyktl\ XIV De 8!f'1- dioec. L. IX. Cap. VI. n. 8.
2) Obie instrukcye zamieszczamy w dodatkn.
li12
stwo; a jezeli tak rzeCZYWISCle było, czy to małżeństwo nie zostału
rozerwane przcz śmierć trzccicj osoby. Jeżeli rozcrwanie pierwszego
małZeństwa nast.ą.piło przed zawarciem drugiego, to drugie jest ważne,
bez względu na to, czy o tcrn strony wiedziały lub nie. (Cap. Dominu8
2. De see. nup,). Nawet wtenczas, gdyby jedna strona działała mala fide,
to jest, gdyby była w błędnem przekonaniu, że pierwsze małZeństwo
trwa jeszcze, że zatem zachodzi przeszkoda ligaminis: drugie małZeń-
stwo byłoby w8żnem, gdyż przekonanie to nie wpływa na ważność lub
nieważność zezwolcnia, bykby takowe było wyrażone prawnie i byle
jaka inna nie zachodziła przeszkoda. Tak Cap. 2. De d£vortiz's i BW.
Kongregacya OoneilH in Smyrnens£ 9 Września .1752 r. 1 ).
Była to sprawa na",tępuj/}ca. Kozma Parigi, przybywszy z :Florcn-
cyi do Smyrny, poznał się tu z l\[agdalen Gratis, et spe matrł-łnonii
eam eompre8sit, .9ravidamque Jeeit. Rozgniewani krewni ujęli się za 1'0-
krzywdzonI} , w skutek czcgo Parigi zawarł z nil} najprzód zaręczyny,
a potem ślub mał7eńHki. Uczynił on to tylko pozornie, miał bowiem
żonę, mic8zkajl}cą. we Florcncyi. Wprawdzie zona ta umarła tuż przed
jego ślubcm z MagdalcnI} , ale wieść o jj Bmicrci doszła go dopiero po
ślubie. Uwolniwszy się od .kdnej zony, postanowił pozbyć się drugiej;
i rzeczywiście udało mu się zostawić j/} w Konstantynopolu, sam ZUB
czmycbną.ł w nieznane krainy.
tV net sprzykrzył się ten stan Magdalenie, zwłaszcza że się do-
wiedziała o o_szustwi(' Kozmy, jakoż poszukała sobie nowego amanta;
a gdy wikaryusz apostolski nie chciał zezwolić na ten zwil}zek, dla za-
chodzl}c('j przeszkody Iigaminis, wziE;'ła ślub obrzl}dkiem schizmatyckim.
8prawa wytoczyła się wreszcie przed św. Kon. Oone. Magdalena dowo-
dziła, ze jej małżeństwo z Kozm/} jest nie ważne, raz dlatego, że Kozma
nie wiedzl}c o śmierci żony, nie mógł zezwolić należycie na ten zwi/}-
zek. a po wtóre że u nii sam,-:i zaszła pomyłka in eonditione personae.
Zbił te wywody defens01' matrimo1l//:, poczem S, C. C. na pytanie: "An
eonstet de 71ullitate matrimomi in causa", odpowiedziała: Negative.
Jeżeli rozerwanie picl'w8zego małzeństwa nastl}piło już po zawar-
ciu dl'Ugiego, to drugie jest nicważnem, choćby obie strony działały hona
fide (Cap: Dominus 2. I Je see. nup. t' Beg. 28 Juris in VL). W takim
razie musz/} się strony rozł/}czyć i ponowić zezwolenie. Gdyby. jcdna
lub obic wzbraniały się rewalidować małieństwo l nie możnaby ich do
tego zmusić, atoli dzit'ci z niewazIll'go zwil}zku spłodzone uchodziłyby
za ślubne. (Cap_ Perlntum. 8 Qui fi1h' sint kgit.). Jeżeli jedna strona
działała mala fide, tedy pmwo występowania przeciw temuz małżeństwu
I) Aem. Lud. Richter Ca1łOlłe. et decreta (\me. Trid. str. 254.
153
przysługuje tylko drugiej stronie, to jest, oszukanej. Tak właśnie na
podstawie Cap. 1. de eo qui duxit przepisała Instrukcya dla sądów duch.
małżeńskich w Austryi ( 121), a przepis ten opiera się na zasadzie, że
strona oszukana może od strony winnj żądać konwalidacyi nieważnie
zawartego małżeństwa. Jeżeli tedy strona oszukana nie wnosi skargi,
sąd małżeński nie wydaje wyroku ogłaszającego drugie małżeństwo za
nieważne 1).
Jeżeli natomiast śledztwo wykazało, że pierwsze małZeństwo nie
zostało prawnie rozerwane, a strony (lub jedna tylko) nie podnoszl} za-
rzutów przeciw jego ważności: tedy sąd orzeka, że małżeństwo drugie
jest nieważne , poczem następuje rozłączenie wrzekomych małZonków
i wymicrzenie kar contra bźgamos, jeżeli zachodziła mala fides.
'V razie gdy strony występują z zarzutami przeciw ważności pier-
wszego małżeństwa, albo sąd sam wpada na ślad jakiejś przeszkody
rozrywającej: należy badać, czy ta przeszkoda rzeczywiście istniała
przed zawarciem pierwszego małżeństwa, i czy nie została potem usu-
nięta. Jeżeli poprzedziła konwalidacya pierwszego małżeństwa, albo je-
żeli prawo wnoszenia skargi utracone zostało przed zawarciem drugiego:
sąd drugie małżcństwo ogłasza za nieważne , co i wtenczas następuje,
gdy istnienie przeszkody nie zostało dostatecznie udowodnione, a więc
gdy zachodzi wątpliwość, czy pierwsze małżeństwo jest ważne lub nie.
Domniemanie bowiem prawne jest za ważnością pierwszego małżeństwa
i tegoż tylko broni z urzędu defensor matrimonii 2 ).
A jakże się odbywa konwalidacya małżeństwa z. tą przeszkodl}
zawartego?
Jeżeli strony zawarły związek nieważny dla zachodzl}c(j przeszkody
ligaminis, muszl} się rozłczyć i dopiero po rozerwaniu pi£>rwszego mał-
żeństwa przez śmierć trzeciej osoby mogl} się pobrać. Pierwej atoli winny
się postarać o dyspenzę od przeszkody criminis (ob adulterium cum at-
tentatione matrimonii), rozumie się, jeżeli działały mala fide.
Co do formy zaś, mają wyrazić swe zezwolenie wobec proboszcza
i dwóch świadków, choćby były pierwej przepisom soboru Tryd. za-
dośćuczyniły. Toż samo i wtenczas, gdy po zawarciu drugiego małżeń-
stwa przeszkoda ligaminis ustaje, a sąd wyroku nullitatis nie wydaje:
ponowienie obopólnego zezwolenia winno nastąpić wedle formy tryden-
ckiej. Tylko wtenczas, gdyby przeszkoda ligmninis była in toro externo
zupełnie tajną, a zarazem nie było żadnej obawy, iżby takowa mogła
I) Strona winna mote być i w tym razie karana za zbrodnię bigamii.
') Kutschker DfU Ehereeht der kath, KireM T. III. 229.
154
być udowodnion: mogłyby strony po jej wmnięciu, a ewentualnie po
otrzymaniu dyspenzy od przeszkody criminis, ponowić zezwolenie tajem-
nie, to jest, między sob, byle tylko obustronnie. Tak też stanowi In-
strukcya dla sl}dów małż. austr. w !}2.
IIL .Jeżeli ktoś wyznaje na spowiedzi, że chce zawrzeć drugi
zwizek mimo prze8zkody ligaminis: niech go spowiednik silnie upomni
i przedstawi mu zgubne skutki podobnego kroku, a w razie uporu niech
mu odmówi rozgrzeszenia.
Jeieli ktoR wtpi, czy pierwsze małżeństwo zostało rozerwane lub
nic, niech mu wzbroni zawarcia drugiego, dopóki wl}tpliwość nie zosta-
nie usunięta. Gdyby ktoś in dubio zawarł maHeństwo, nie mógłby stante
dubio il}dać powinności małżeńskiej.
Gdyhy wl}tpliwość powstała po zawarciu bona fide małżeństwa,
obie strony winny się wstrzymać a debito, az wl}tpliwość ustl}pi. Gdyby
jedna tylko strona wl}tpiła, nie wolno jej petere debitu1ft , wolno jednak
reddere drugiej stronie.
Jeżeli mimo poszukiwań nie mozna dotrzeć prawdy, posiadanie
bona fide zaczęte uprawnia do porzucenia wl}tpliwości. Jezeli przeciwnie
jest pewność, że pierwszy zwil}zek istnieje, a ztd ze drugi jest niewa-
żny : nieclI spowiednik żl}da stanowczo, aby strony rozłl}czyły się, a po
ustpieniu przeszkody rekonwalidowały mał2eństwo.
41.
Czy małżeństwo dopełnione (ratum et consummatum) u chrześcian
może być rozerwane.
Iał7eństwo, między cl1rześcianami waznie zawarte i per copulam
dopełnione, może być rozerwane jedynie przez śmierć jednej strony
(1 Kor. VII); jak zaś ta okoliczność, że śmierć rzeczywiście nastl}piła,
ma być sprawdzona, gdzieindziej wykazemy. Gdyby zmarły został cu-
dem wskrzeszony, pozostałby ojcem dla swoich dzieci, gdyż spójnia
krwi się nie zrywa; pozostałby chrześcianinem, kapłanem, biskupem,
gdyż chrzest, bierzmowanie, kapłaństwo wyciskajl} na duszy charakter
niezmazalny: ale przestałby być mężem, lub żonl}, gdyz węzeł mułień-
ski trwa tylko do śmierci.
Nie rozwił:zuje zatem małżeństwa cudzołoztwo przez jednI} ze stron
popełnione; tak bowiem, w odniesieniu do II rozdziału Księgi Rodzaju,
XIX rozdz. Ewang. św. Mateusza i VII rozdz. pierwszego listu do Ko-
ryntyan orzekli: Innocenty III Cap. Gaudemus D" divort. - Boni-
facy VIII Cap. uno De voto in VI - Eugeniusz IV in Decreto pro
155
.Armenls - sobór Tryd. Gan. 7, Bess. XXIV - Klemens VUI w kon-
stytucyi Banctissimus z Rt Sier. 1:)95 - - Benedykt XIV w konstytucyi
Etsl pastoralis z 2G Maja t 742 - Synod zamojski dla Rusinów z r. 1720.
Mianowicie, według świadectwa Benedykta XIV (Quaest. eon. quo
373), sobór Trydencki jui wygotował kanon, mjl}cy potępić tych, którzyby
twierdzili, że małżeństwo moie być rozerwane przez cudzołoztwo: atoli
na prośbt: legatów rzeczypospolitej weneckiej, majl}cej wielu Grcków
w swoich posiadłościach, dał temuż kanonowi następujl}ce brzmienie:
TlBi quis dixerit, Ecclesiam errare, quum docuit et docet, fuxta evangeli-
cam et .Apostolicam doctrinam propter adulterium alterius conjugum ma-
trlmonll vlnculum non posse dissolvi... anathema slt" . (Bess. XXIV de
Bacr. matr. can. 7); czem wprost uderzył na protestantów, zarzucajl}-
cych Kościołowi błędną. naukę, ubocznie zaś na Greków dyzunitów, po-
zwalają.cych w razie cudzołoztwa na rozerwanie małieństwa.
Nie rozrywa małieństwa ani popadnięcie w herezyę lub apostazyę,
ani ciężkie małżonków pożycie, ani opuszczenie jednej strony przez
drugą.. Wypowiedział to co do herezyi i apostazyi ad gentilitats erroreB
Innocenty III Gap. Quanto. 7. De div01't.; kiedy zaś nowatorowie
wieku XVI poczęli twierdzić, że w wyi wymienionych wypadkach 1)
wolno jest rozerwać małżeństwo: sobór Trydencki zawyrokował: "S qUis
dixe1'it, propter haeresim, aut molestam cohabitationem, aut affectatam ab-
sent-ł-am a confuge dlsBOlvi posse 11tatrimonll mnculu11t, anathema sit".
(Bess. XXIV de Sacr. matr. can. 5).
Opierajl}c się na tym kanonie, wydał Benedykt XIV rozporzl}-
dzenie (2 Lut. 1744), że jeżeliby czyja iona uciekła do haremu ture-
ckiego, nie wolno pozostałemu męiowi wchodzić w inne zwil}zki. Od-
nośnie zaś do akatolików mieści Instrukcya dla są.dów duch. austr. na-
stępujl}ce prawidło: "Jeieli chrześcianie niekatolicy utrzymujl}, ii węzeł
małieński może być rozwią.zany, kościół ubolewa Ilad błą.dzą.cymi, je-
dnakże dopuścić nie moie, aieby błą.d kaził wpływem swoim świętość
prawodawstwa jego. - Między katolikiem i akatolikiem, którego mał-
ionek jeszcze iyje, małżeństwo do skutku przyjść nie moie, choćby
sl}d, wyrokujl}cy o małżeństwach akatolików, orzekł rozwią.zanie u ( 22).
Nie rozrywa małZeństwa dopełnionego złoienie profesyi lub przy-
jęcie święceń wyiszych, jak zaraz poznamy. Wprawdzie dwudziesta
') Pod tym wzgł.pf\m dwa uwydl\tniły się kierunki pomiędzy protestentami :
surowszy przypuszcza rozwód tylko w razie cudzoł('ztwa i umyślnego opuszczenia jednej
strony przez drugI}.
156
trzecia Nowella Justyniana (Cap. 4) postanowiła, że uroczysta profesya
rozrywa matri'lllonium consum'lllatum, ale Kościół tego prawa nie przyjął 1).
Nie rozrywa wreszcie małżeństwa dopełnionego dyspenza papiezka,
gdyż od przeszkód z prawa Bożego pochodzących papież dyspenzować
nie może.
Nierozerwalności małżeństwa bronił Kościół po wszystkie czasy,
jużto przeciw prawu rzymskiemu, które w pewnych razach przypuszczało
d"vortium, jużto przeciw książtom swieckim, którzy hołdując wyuzda-
nym żądzom, porzucali nieraz prawowite małżonki i zawierali nowe
związki 2), jużto przeciw schizmatykom i protestantom, jużto wreszcie
przeciw nowoczesnym prądom antireligijnym.
Co do tych prądów, rewolucya francuska, ogłosiwszy małżeństwo
za kontrakt li tylko cywilny, uprawniła zarazem rozwody (20 Wrze-
snia 1792); a chociaż prawo to uchylone zostało w r. 1816, to jednak
dążność do zaprowadzenia rozwodów pojawiła si i później, czy to w nie-
przychylnych religii pismach, czy w statutach internacyonału, czy w obra-
dach parlamentów, mianowicie francuskiego (wniosek Naquet'a z r. 1880
i lHR2) i włoskiego (wniosek MorelIego). We Francyi, wskutek wpły-
wów masoneryi, przemogła ona wreszcie r. 1884, tak że u stawa o ro-
zwodach przyjtą została przez obie izby.
Natomiast w ohronie zagrożonego małżeństwa stanli nieomylni
nauczyciele prawdy i llajwyżsi stróżowie społeczeństwa. Pius VIII w en-
cyklice "Tradzti humilitati" z 24 Maja 1829 i Grzegorz XVI w enc.
"Mirari vos" z 15 Sierp. lR32 uwydatnili świtość i nierozerwalność
m'aHeństwa. Pius IX napiętnował w Syllabusie propozycy LXVII:
" Według prawa natury związck małżeński nie jest nierozerwalnym,
a w wielu wypadkach rozwód własciwy może nastąpić w skutek wy-
roku władzy świeckiej"; Leon XIII zaś w encyklice "Arcanum" z 10
Lut, l R80 3) wykazał równie jasno jak głboko, że tendencye tak zwa-
nego naturalizmu, zdzierającego z małżeństwa cech sakramentalną i re-
ligijną, a mianowicie zachwalane przezeń rozwody, są niesłychanie zgu-
bne dla srołeczeństwa, gdyż pociągają za sobl} profanacy małżeństwa.
rozprzężenie rodziny i skaienie obyczajów.
.
I) Orzeg. W. Epi8,. 39 et 44.
) Tak n. p. papie Mikołaj I bronił nierozerwalności maUeństwa przeciw Lo-
tarowi II, Urban II i Paschalis II przeciw Filipowi I kro franc., Celestyn III i Inno-
centy III przeciw Alfonsowi kro Leonu i przeciw Filipowi II Aug, król. franc., Kłe-
mens VII i Paweł lU przeciw Henrykowi VIII, Pius VII przeciw Napołeonowi I.
') Bullę tę amieszczamy w Dodatku.
157
,V prawdzie z nierozerwalności ma.łieństwa wynikają. czasem nie-
małe przykrości dla jednostek, nie wyrównają. one jednak złemu, jakieby
za sobą. pocil}:!;nęło zaprowadzenie rozwodów 1); krom tego częściowem
przynajmniej na nie lekarstwem jest rozłą.czenie małżonków a me1lsa et
thoro. Zresztą. doświadczenie stwierdziło, że tam, gdzie są. możebne ro-
zwody, n. p. w krajach protestanckich, pożycie małżonków nie jest
wcale lppsze. Przeciwnie, ta myśl suma, że można się rozłą.czyć na
zawsze, potęguje nieraz rozdwojenie, które inaczej dałoby się z łatwo-
ścią. usunąć. Wiadomo również, jak straszne klęski zadały klasom wyż-
szym w Polsce grasują.ce między niemi w wieku XVIlI i w począ.tkach
XIX rozwody.
42.
I. Malźeństwo niedopelnione tum non consummatum) rozrywa
złożenie ślubów uroczystych czyli profes yf zakonnej, jakotei II. dy-
spenza papiezka. III. Nie rozrywa tegoż małżeństwa następny zwią-
zek, acz dopełniony.
I. Jest dogmatem wiary, że złożenie ślubów uroczystych czyli
profesya zakonna rozrywa małżeńRtwo niedopl:'łnione (ratum).
Zką.d profesya ma tę moc, różnie są.dzl} doktorowie. .Większa ich
część jest tego zdania, że pochodzi to z przywil.:ju przez Chrystusa Pa-
na profesyi nadanego, a przez Kościół ogłoszonego. Przywilej ten upo-
wszechnił się najprzód tradycyą., mianowicie przykładem niektórych Świę-
tych, jak np. Makarego; później stał się prawem pisanem , odkąd pa-
pieże wydali odnośne ustawy (Aleksander III Gap. Verum 2. De eon-
verso eonj. - Innocenty III Gap. Ex parte tua. 14 eod. tit.... Jan XUI
Extrav. .Antiquae. De voto et voti red.; aż wreszcie sobór Trydecki orzekł:
."Si quis dixerit, matrimonium ratum non eonsummatum per solemnem
religionis professionem alterius eonjugum non dirimi anathema sit" (Sess.
XXIV. ean. 6).
Professio znaczy tu złożenie ślubów uroczystych, a mięzy meml
uroczystego ślubu czystości. Nie przysługł-ue zatem ten przywilej ślu-
bom prostym (vota simplieia) tych kongregacyj zukonnych, które ślubów
uroczystych nie mają., - ani też ślubom prostym, składanym w Towa-
rzystwie Jezusowem przez nowicyuszów po dwóch latach nowicyatu lub
l) Snadź Dr. Rittner za mało wuył ten wzg14d, skoro w dziełku "Oute.-. Elte-
recht'" str. 338 ze stanowiska prawniczego godzi si na rozwody w wyjl}tkowych razach.
158
przez tak zw:mych coadfutores formati, ani wreszcie ślubom prostym,
jakie na mocy dekretu Piusa IX, wydanego przez św. Kongregacyę su-
per statu rl'gularium (19 Mar. 1857), wszyscy zakonnicy po roku nowi-
cyatu, a na trzy przynajmniej lata przed uroczystą. profesyą., składać
powinni; tak bowiem tenze Papiez za pośrednictwem Kongr. Episcopo-
rum et regula-ri1tm (2f> Stycz. 18tH) orzekł: TJnonnisi per solemnem voto-
rum projes.ionem matrimonium ratum et non consummatum dissolvi, non
vero per professionem votorum simplicium".
Ahy małzonkowie z tego przywiljll mogli korzystać, pozwala im
prawo przez dwa miesią.ce po ślubie wstrzymać się a deln'to petendo et
reddendo; wszelako według zdania wielu kanonistów tylko w tym razie,
gdy jedna z nich lub obie szczerze myślą. o wstą.pienil1 do klasztoru.
lVIoze atoli sędzia, bez względu na czas upłyniony od ślubu, przezna-
czyć termin dwumiesięczny do wykonania tego zamiaru, a z waznej
przyczyny na dłuższą. nawet zezwolić żwłokę (Oap. Ex publico. 7. De convers.
conf.). Instrukcya austr. tak w tym względzie stanowi: "Jezeli jedna strona
wnosi skargę, że współmałżonek wzbrania się dopełnić małżenstwa, na-
leży przedewszystkiem rozważyć, czyli niedopełnienie mał:lenstwa nie
ulega wą.tpliw08(:i, Jezeli na to jest dowód dostateczny, należy nakazać
małżonkowi wzbraniąią.cemu się, azeby \V cią.gu dwóch miesięcy albo
dopełnił małżenstwa, albo wstą.pił do jakiego zakonu przez Stolicę św.
zatwierdzonego. Dla ważnych atoli powodów może być krótszy lub dłuż-
szy termin wyznaczony" (201). Gdyby w tym czasie druga strona
przemocą. lub postrachem wymogła copulam carnalem: małzeilstwo nie
mogłoby być rozerwane, jako już dopełnione, atoli stronie pokrzywdzo-
nej wollloby było i w tym razie wstą.pić do zakonu, wyją.wszy, gdyby
I'X kac copula urodziło się dziecię.
Po upływie terminu dwumiesięcznego obowi/}zaną. jest strona, my-
ślą.ca o życiu zakonnem , do oddawani powinności małżenskiej. Jeżeli
jj odmawia pod pozorem wstą.pienia do klasztoru, wyrzą.dza krzywdę
drugiej stronie; profesya jednak i póżniej, byle ante consummationem,
wbrew woli drugiej strony wykonana jest wazn/}, acz niepozwoloną.. Je-
żeli umyślnie szuka zwłoki, bą.dźto wybierają.c się cil}gle do zakonu,
bl}dź wędrlją.c z jednego do drugiego: może sędzia wymierzyć przeciw
niej kary kościelne (S. C. C. in Placentina 3 Lut. 1725).
W każdym razie wstl}pienie do zakonu nie może się odbyć bez
upoważnienia władzy duchownej. Pierw jednak musi sędzia duchowny
sprawdzić, ze małZenstwo jest ratUIn non con.u.mmatum, czyli że mię-
dzy małżonkami po zawarciu małzenstwa nie miała miejsca copula 001'-
nalis ad generationem sufficiens. Natomiast copula przed ślubem nie
159
stanowi przeszkody. Tak tez poleca Instrukcya dla Bl}dów duchownych
au!o!tr. 2"2.
Jako środki dowodowe słuzą.: zeznanie obu stroIl, przysięgI} stwier-
dzonc 1) - przysit;ga sf'ptimae manus, to jest, cztcrnastu świadków, czy
to krewnych czy innych wiarogodnych osób, zeznajl}cych, że małżeń-
stwo uwazajl} za nicdopełnione - opinia publiczna tegoz miejsca - świa-
dectwo duszpasterza - certyfikat biskupa - orzeczenie rzeczoznawców,
jakoto: lekarzy i akuszerek - nieobecność lub ciężka choroba jednej
strony od czasu zaślubin - wielkie mit;dzy niemi od począ.tku roz-
dwojenie 2).
Po sprawdzeniu tej okoliczności, ze mułieństwo nie zostało dopeł-
nione, przeznacza sędzia dwa miesil}ce jako termin, w którym ma na-
stpić wejście do zakonu. Ponieważ jednak nie samo wstpienie, ale
profesya rozrywa małZeństwo, profesya zaś według dekretu Piusa IX
z 1 g Mar. lR!)7 dopiero po roku nowieyatu i poprzedniem złożeniu ślu-
bów prostych moze być przez zakonników wykonana: przeto w razie,
jeżeli żona zostająca w świecie nie ..hce przynajmnij cztery lata czekać,
należy prosić Ojca św. o pozwolenie do rychlejszego złożenia profesyi.
Tak na prośbę episkopatu meksykańskiego z 20 Lip, 1 RIiO odpowiedział
Pius IX za pośrednictwem Kongregacyi Episc. de regul. d, 21) Styez. lR61 :
nNonnisi per solemnem votorum projessionem matrimoniu1It ratum et non
consummatum dissolvi, non vero per professionem votorum simplicium,
-ideoque in cam, quo vir fuxta [egem die 1.9 Martii 1857 per S. C. su-
pra statu Rf'gularium latam, vota simpl-icia emittere d"beat ante solemnem
profess-ionem, sive ?pse sive ejus conjux recurrere poterit ad Ap. Sedem
pro obtinenda facultate, ut statim emitti possint vota solemnia".
Profesya ważnie wykonana rozwil}znje mał7eń!o!two ipso facto, (>0-
C'zem druga strona może zawrzeć inny zwil}zek. Instrukcya dla sdów
,luch. anstr. nakazuje w takim razie wydać współmałżonkowi świade-
.two pisemne o rozerwaniu małżeństwa (203) i zupisać ten fakt w księ-
"ze copulatorum tej parafii, w którj zaślubiny nastpiły; a jeżeli pro-
boszcz właściwy dał komu innemu delegacyę, także i w jego księdze
204).
I) Je!eli mą! twierdzi, le mał:!:eństwo było dopełnione, a lona temu przeczy, na-
e!y wierzyć mę!owi (Cap. 6 De dupom. imp.). Je!eli jednak lona składa przysig,
l do tego akuszerki stwierdzaj/} po ogłędzinacb, le ona jest dziewiClł, wierzy si !onie
Gap. Propo8Uuti. 4. De probat.). Cfr. S. C. C. in Comenń 11 Grud. 1768. Je!eli lona
,.'ła pnootem wdow/} ałbo straciła była dziewictwo, po 'lubie zu mieszkała na chwiI
rnę!em, nie wierzy się zeznaniu, aczby zaprzysię!onemu (Cap, Super eo. Qui cognJ.
') Uhńg Sy.tern der Eher. Ii. 181.
160
II. Czy może papież najwyższą swoJą powagą rozerwać mat1'imo-
nium ratum non eons. ehristianorum, spierali się dawniej doktorowie;
a podczas gdy znakomitsi teologowie i kanoniści, jak np. Sancbez, Sua-
rez, Bellarmin, Navarrus, Salmanticenses itd. tę władzę papieżowi przy-
znawali, inni, jak n. p, Billuart, Pontius, Sylvius, Tournely takowej od-
mawiali. Dziś spór już rozstrzygnięty, i słusznie powiedział Benedykt XIV:
"Nullam de potestate Smnmi Pontifieis moveri amplius posse quaestionem
in eo, quod attinet ad d?spensandum super matr?'monio rato et non eon-
summato , eum hodie opinio affirmativa sit eommunis inter theologos et
eanonistas\ et in praxi recepta, uti notorium est'" 1).
Teologowie różnymi dowodami popieraj/} to zdanie, jak n. p.: że
papież może dyspenzować "in jure divino, modo illud fundamentum ha-
beat in actu vel in eontractu humano"', - że matrimonium ratum nie wyo-
braża tak doskonale zjednoczenia Chrystusa z Kościołem, jak consum-
matum ; n3:.isilniiszym jednak dowodem jest fakt, że papieże dawali nie-
raz podobną dyspenzę, jak to z autentycznych świadectw wiemy o Mar-
cinie V, Eugeniuszu IV, Pawle III, Piusie IV, Grzegorzu XIII, Kle-
mensie VIII i następnych aż do Leona XIII 2). Gdyby papieże tej wła-
dzy nie mieli, nie byliby mogli jej użyć; inaczej przypuścićby trzeba,
że w rzeczy tak wielkiej wagi pobłądzili.
Tej atoli dyspenzy nie może papież udzielić, jedno z ważnych po-
wodów, mianowicie zaś wtenczas: a) jeżeli tego wymaga dobro państwa
lub kraju; b) jeżeli między małżonkami powstało wielkie rozdwojenie,
czy to z powodu nierówności stanu, czy z powodu choroby nieuleczal-
nej, n. p. trądu 3), czy z powodu oporu jednej strony in rddendo de-
bito (S. C. C. in Cadieensi 24. Stycz. 1857); c) jeżeli jedna strona do-
tkniętl} została niemocą. płciowI} po zawarciu małieństwa, ale ante eon-
summationem, albo też jeżeli nie moina ścisle sprawdzić, że niemoc jest
nieuleczalnI} (S. C. C. in Neapol. disp. 27 Lip. 1822, in Taurinensi
1 Mar. 1 R4R itp.); d) jeżeli małżeństwo zawarte zostało z przeszkod!}
przymusu lub braku zezwolenia, ale trudno to udowodnić przed sl}dem
(S. C. U. in Lunen. Sarzanensi 22 8tycz. 1731 itp.); e) jeżeli jedna
strona post matrimonium ratum zawiera inny zwil}zek i takowy per eo-
pulam umacnia (S. C. C. in Urbaniensi 12 Stycz. 1726, in Hispalensi
I) Qu.aut. eon. quo 479.
2) O dyspenzach Marcina V i Eugeniusza IV wyraŹnie pisze św. Antonin (Sum-
ma theol. p. H. tit. 1. cap_ 31). Nowsze dyspenzy wylicza Perrone (De matr, ehri8t.
T. IłI, str. 509) i Feije (De imp. et di8p. matr. Appendix nr. VII). 8am Pius IX udzie-
lił takich dyspenz do roku 1873 aż 26 (Feije l. c.),
') Z tej właśnie przyczyny Marcin V dal dyspenzę.
161
!-J Wrześ. 1741); f) jeżeli ktoś po ślubie kościelnym, ale ante con-Sum-
mationem, zawiera mahieiu,;two cywilne z innI} osobl}. (Tak posbwiła św.
l{ongr. Conc. w pewnej sprawie 13 Mar. i 14 Maja 1RR1); g) wreszcie,
według Sancheza, jeżeli męza żl}dajl} na biskupa.
Głośnym był mianowicie wypadek rozstrzygnięty przez Piusa VH
roku 1816.
.Jeszcze w roku ] R08, dnia H Czerwca, poślubił następca tronu
a późniejszy król wirtemberski Fryderyk WiIIwlm księżniczkę bawarskI}
Karolinę. Atoli po ślubie nie uważał' jej za żonę i okazywał jej wido-
cznI} niechęć, a wreRzcie ił I Sierpnia 1 R 14 wyjednał sobie wyrok roz-
wodowy w konsystorzu protestanckim w Sztutgardzie. Księżniczce Karo-
linie nil' pozostało nic inllego, jak wnieść do Stolicy Ap. pr"śbę o unie-
ważnienie małżeń;;twa ex deJectu consensus, albo o dyspenzę in matri-
monio rato non consummaw, co też uczyniła w Lipcu r. 181fi. Pius VII
wyznaczył ad hoc osobnI} kungregacyę i kazał sufraganowi wiirzbur-
skiemu X. Zirklowi przeprowadzić proces według konstytucyi Benedy-
kta XIV. Dei mzseratione.
Jakoż odebrano przysięgę tak od księżny, jak od jej dam dwor-
skich i siedmiu krewnych, respective dworzan\ na potwierdzenie, że ksil}-
żę od poczl}tku nie cierpiał swej żony i że małżeństwo nie zostało do-
pełnione. TakI} sumą przysięgę złożył Fryderyk Wilhelm, wraz z sie-
dmiu krewnymi lub dworzanami, poczem wszystkie papiery przesłane zo-
stały do Rzymu, Skoro defensor matrimonii przepatrzył akta, zebrała
się osobna kongregacya, złożona z kardynałów Ud la Somaglia, Pacca,
Ui Pietro, Spina i Consalvi i z sekretarza dl' Gregorio, by roztrząsnl}ć
dwa pytania: l) czy pewlll} jest nieważność tego małżeństwa; 2) czy
można zalecić dyspcnzę in m£ltrimonio rato non consummato.
Kongregacya zawyrokowała: " Quoad primum, provisum in secundo.
Ad alterom vero, consulendum Sanctissimo pro dispensatione matrimonii
rati et non consummati;" poczpm papież r. If{]fj dał tę dyspenzę, a księ-
żna Karolina wyszła za J111}7. za cesarza austryackiego Franciszka.
Kicdyindzipj (24 Stycz. 1R71) św. Kongr. Oonc. oświadczyła się
za udzieleniem dyspenzy dla tego, że nowożeniec, popełniwszy zaraz po
ślubie (ante consummationem) morderstwo, został skazany na dozywotnie
więzienie, a z drugiej strony lękać się należało, by opuszczona żona nie
weszła w zwił}zek cywilny.
J )yspenzę daje papież na prośbę jednej przynjmniej strony (causa
Agrigentina I fi Mar. 1727); lecz zezwolenie drugiej strony nie jest ko.
nieczne. Według {} 1 fi konstytucyi Benedykta XIV Dei miseratione
z a List. 1741, jeżeli ktoś żl}da dyt;pcnzy in matrimonio rato non eona.,
winien petycyę, po łacinie napisaną i wszystkie okoliczności dokładnie
wyłuszezajł}cl}, wnieść do ()jca św., który w takim razie zasięga zawsze
zdania Kongregacyi S. Ooncilii. Najlepiej użyć w tej sprawie pośredni-
ctwa biskupa loci, do którego zwykle S. C. C. odl!yła petycyę, pro in-
Prawo maU.6.lr.ie katolicki..
11
IIi2
Jormatior.e et voto". H1}d lIIałżeńki hiskupi ma IJrawd7.ić, że maHeil:>two
nie zostało dopełnione i ze ważne powody wymagaj/} rozerwania tegoż;
przyczem ohrońca małżeństwa (defensor lIlutri'l1wnii) ma według konst.
Dei rniserutione /tyć obecnym IJrzy każdym akcie dochodzenia. Jako
środki dowodowe słuz!}: l) zeznanie ohu stron de non consummato ma-
t,.imonio, poparte przysi"gl}; 2) oględziny corporis mulieris, dokonane
przez dwie hipgłc i wiarogodne aku:>zt'rki, alho gdyby tymze ufać nie
było można, IJrzcz dwóch star:>zych lekarzy, w ohecności powa7npj ma-
trony; 3) zeznania zaprzY8i"żone .8iedmiu krewnych m"ża i :<iedmiu kre-
wnych zony, albo tyluż s!}:>iadów bonae {amae, jak również s!}d pro-
boszcza. Jako dowody pomocnicze słuz'} konjektury (vehernentes prae-
surnptiones ).
Jeżeli 8trony mieszkały razem, przYIJuszcza się, że copula nast/}-
piła, dopóki to domniemanie nie b"dzie obalone. Jeżeli jedna strona jest
niemocl} dotknięta. należy przeprowadzić proces według modły wyzej
wytkniętej. Po otrzymaniu dyspcnzy, którą. papież daje czasem in forma
commissol't'u (n. p. in Urbuniensi roku 17211, in Chiensi r. 172!:J, iu Me-
levitunu r. 17H9), bi"kup uwiadamia o tem drugą. stronę i poleca umie-
ścić odnośną. wzmiankę w księdze cupulaturum, Rozumie się ",amo przez
się, ze z takiego małżelistwa wynika przeszkoda pubUcae hnnestatis do
czwartego stopnia.
III. Matrimonium ratum Ilon cons. nie może być rozerwane pl'zez
przyjęcie wyższych święcl'ń, jak to stwierdza stała praktyka Kościoła,
a wyraźnie orzekł Jan XXII w Extrav. de voto. cap. Antiquue. .
Podobnież matrimonjum 1'atum nie może być rozerwane przez za-
warcie drugiego małzeństwa, aczby to drugie zostało dopełnione per co-
pulam. 'V ypoiedzieli to jasno naj wyżsi prawodawcy Kościoła, miano-
wicie Aleksander 111 Cup. Licet 3 D sponsa duorum. 'V prawdzie nie-
którzy pisarze, Kościołowi niechętni, ze słów przytoczonego reskyptu.
"quamvis uliter a quibusdam Praedece.ąsoribus nostl.js sit ali,/uando judi-
catum" , wysnuli wniosek, że IJoprzednicy Aleksandra Hl pozwalali w po-
dobnych razach na rozerwanie pierwszego małzeństwa: atoli błędne ich
wywody zbili zwycięzko autorowie katoliccy, z których jedni, jak Mel-
chior Canu:> (lib. 6 de Eccl. Rom. uuctm". cap. 8) i BcUarmin (lib. 4
de Polttifice c. 14) Rądz, ze papiez mówi tu o prywatnej opinii swoich
poprzedników, - inni, jak Wagnerck i 8chmier lltrzynłll}, że Aleksan-
der 11[ miał na myśli dY8penzę in matrimonio ruto nOlł com., w podo-
bnej kolizyi przez poprzpdników dawanI}, -- inni wreszcie, jak n. p.
.Bartholus (Instit. ilt,.. can. C. 14), Feijp (De imped. et disp. matr. 302),
i dp Ang,-lis (Praelect. iuI'. cnn. T. lU, p.t.str. liR) - a tych zrla-
Hm
nie podzielam -- :słowa ,.,aliter judicatu7Il" odnosz:J. do kilku pojedyn-
czych wypadków, w których papieie, jako sędziowie, na podstawie pe-
wnych danych wydali wyrok, że pierw"ze małżeństwo było nit.ważne.
\V Kośeiele rzymskim if\tniało zawsze to przpkollanie, ze samo ze-
zwolpnie wystarcza do zawarcia ważnego małżeństwa (,,7fwtrimon£um
solo COllsenS/l perfic£"). Natomia:st. w -innych kr:ia{'h rozpowszeehniła się,
mianowicie za czasów Aleksandra Ił L, błędna opinia. że małżeńf\two
dopiero per copulmu staje się prawowitł'm i ważnem ; a tę opini podzie-
lali niektórzy pisarze, nictylko przed Oracyanem (n. p. Hincmar), alp
i po ogłoszeniu ,.,Decretum Gratiani" 1). "Yiemy to ze świadectwa Piotra
Lombarda (!ib. IV. sent. dist. 2,), jakoteż z reskryptów Aleksam1ra III,
wysłanych ,.,ad arcldepiscopos et episcopo. Salern.itnnum, Januensem, Pa-
tavinum, Senonensem. Norvicensem". i z od powiedzi Innocentego III
ad episc. 1I1utinensem (Cap. fin. /Je sponsa duor.), w których to pismach,
zgodnie z praktyką rzymską, małżeństwo niedopdniom', w zbil'gll z na-
stępnem dopełnionem, uznane zostało za jedynic ważne i nierozerwalne.
Ponieważ zaś arcyhiskup salernitań:;ki powoływa-ł się na reskrypta po-
przednieh papieży: przeto Aleksander HI w swoim reskrypcie Licet De
sponsa duor. nadmienił: ,.,qua7llvill ({liter" itd., czem dał do zrozumienia,
że jeżeli poprzednicy jego w niektórych razach drugie małif'ństwo uznali
za ważnc, to dlatego tylko, że według aktów sprawdzoną została nie-
ważność pierwszego małżeństwa, alho przynąjmniej, że istnienie tegoż
nie mogło być in fora e;rterno udowodnione. Konsekwentnie nie mówi
papież: sto.tutum, difinitum, declaratum ale judicatullt.
l\Iał1.eństwo niedopełnione nie mO:le być również rozerwane przez
stra:szną chorobę trądu (per tepmrn). 'V prawdzie kanon, przez Gracyana
przytoczony (Co.n. 18 C. XXXII 'lu. 7), a z litll Grzegorza II do św.
Bonifacego wyjęty, zdaje się wypowiadać wręcz przeciwną zasadę, atoli
kanoniści słowa nieco niejasne rozullliią h;:dż de impotelttia ante('edenti
et pel'petua (Bellarmin , Gonzall'z), Li}dż de dispensatione in matri7llon£0
mto nOIt cons, (SancLpz, BarLosa), hąJż de 7Ilatrimoni1's in 1'nfidelitnte
contractis (Berardi, De Angelis) 2).
') Obszernie rozbier& tę kwesty'1 ł'reisen Ge&ch. de& c(mun. B"ererł.t8 . tH-21.
') De Angelis Prael, jur. can. T. HL 1'. I. str. 197.
II'"
1fi4
43.
"Casus Apostoli" , czyli o rozerwaniu małżeństwa dopelnionego,
zawartego przez dwie osoby nieochrzczone, w razie przyjc;cia Chrztu
przez jedną z nich.
Mntrimonium consummatum infidelium może być rozwil}zane, jeżeli
w razie przyjęcia Chrztu przez jednI} stronę, druga strona zrywa mał-
żeńskie poiycie, lub inaczj nie chce z nil} mieszkać, jedno cltm contu-
melia Creatoris; w takim bowiem razie wolno lo\tronie ochrzczom:j, po
zadośćuczynipniu prawnym przepisom co do interpelacyi, w nowe wpjść
zwil}zki z osobl} religii katolickiej, przez które to zwil}zki pierwsze mał-
7cllStwo zostaje rozerwane 1).
J!'stto tak zwany casus Apostoli, oparty na słowach św, Pawła
(1. Kor, VII. 15): "A jeśli niewierny odchodzi, niechże odej-
d z i e. A l b o w i e m n i e j e s t P o d d a n y n i e w ? l s t w u b r a t a l b o
siosra w tako w ych rzeczach, a do pokoju wezwał nas
H ó g". Rozwil}zanie małżenstwa następuje tu zatem z l-'rawa Bożego,
mocl} przywileju nadanego przez ChrY8tusa Pana in tnvorem fidei, ogło-
szonego przez Apostoła, określonego l-'rzez najwyższl} władzę Kościoła 2).
Mianowicie Innocenty III, tłómaczl}c słowa Apostoła i powołujl}c się na
Can. 2. C. XXVIII quo 2. wyłożył w Cap. 7 De divortH-s, pod jakimi
warunkami rzeczony l-'rzywilej może mieć mi£:jsce. Przypatrzmy się tym
warunkom.
I. Najprzód, jedna ze stron musi przyjl}ć religię katolickI} i być
ważnie ochrzczonl}." Nie może zatem korzystać z tego przywileju gotu-
jl}cy się do Chrztu czyli katechumen, jakto orzekła wyraźnie S. C. de
Prop. Fide d. 16. 8tycz. 1683. Czy zaś mogłaby korzystać zeń osoba
ochrzczona, ale w sekcie akatolickiej, nie zgadzuj się kanoniści; jedni
przez wiernych (fideles) rozumiej'} ochrzczonych bez wyjl}tku, inni jedy-
') Instr. dla slłdów duch. maU. aust. tak stanowi: "Je!eli jedna tylko strona
sił} na\YraCII, a druga, w niedowiar.rtwie pozostaj'łCII, pomimo wezwania do niej uczynio-
nego, stale sił} opiera wspólnemu z ni'ł poyciu, ałbo nie chce tyć z ni'ł razem bez
zniewałenia Stwórcy: wówczas dozwolonem być mo!e na jej !'łdanie wejść w nowe
zwil}Zki mał!eńskie, przez których prawne zawil}Zanie maUeństwo w stanie niedowiar-
stwa zawarte rozwi'łzanem zostBJe". (Ii 23).
I) Wypowiada to Benedykt XIV w dziele De Bun. dioec. L. 13. G. 21. Por. jego
konstytucye: Jn mprema z r. 1745 i .A.pD81olici mini81erii manIU z r, 1747. O tym prze-
dmiocie pisali Binteńm De libertale ccmjugii infidelu fadi fidelu 1834 - Lllemmer
(Ar,'h;... fi.r dlU kulh. Ki'1'chenr. T. XI) - Brann (ibid. T. 46 i óJ).
11-)1) -
!liC katolików. Kongregacya S. Inquis. zapytana w 08tatnich czasach
przez kanonistę rzymskiego De Angelis 1), nie ojawiła swego zdania,
a więc wolno sądzić pl'O lub contra; gdyby zaś zaszedł podobny wypa-
dek, nalezałoby się odnieść do Htolicy ap., która w kaZdym razie dy-
spenzę ab t"nterpellatione facienda daje tylko dla katolików 2).
II. Powtóre, musi być sprawdzone, że druga strona nie chce
mieszkać z osobą nawróconą, albo że chce wprawdzie utrzymywać dal-
sze pożycie, jed nakże cum contumelia Creatoris et cum periculo subver-
sionis vel peccati pro fideli, to jest, tak, że dopuszcza się bluźnierstw
przeciw Chrystusowi, że pogardza religią chrześciańską, że namawia
stronę nawróconą do apostazyi lub do ciężkich grzechów (Innoc. III
Cap. 7. de divor.). Nie wystarcza tu zatem samo wzbranianie się przy-
jęcia Chrztu, jak to widoczna z deklaracyi S. C. C. z 23 Stycz. Hi03:
"Non posse conversos alias fide/es accipere uxorfs, si infideus cohabitare
absque contumeHa Creatoris veHnt et absque eo, quod conversos ad mor-
tale peccatum pertrahant, quamvis veram agnoscere fidem noluerint".
Jeżeli zerwanie pożycia nie nastąpiło in odium jidei, ale z innej
przyczyny: strona ochrzczona może korzystać z przywileju, byleby stro-
nie niewiernej nie dała słusznego powodu do odstąpienia; tak bowiem
na pytanie drugie, z misyi kochinchińskij wystosowane, odpowiedziała d.
1 Sier. 1759 Kongregacya S. Officii: "Cum militet ex parte conjugis
conversi favor fidei, eo potest Ilti quacumque ex cau.ęa, dummodo justa
sit, n-imirum non dederit justum ac rationabile motivum alteri cO'ltjugi
discedendi" .
Gdyby natomiast strona nieochrzczona dlatego zrywała pożycie,
że ochrzczona już po przyjęciu Chrztu dopuściła się cudzołoztwa, nie
mogłaby takowa powoływać się na przywilej, który dany został in fa-
vorem jidei, a nie in favorem delicti, (S, O. Inqm's. 1 Sier. 1759), chyba
że poprzednio przebaczenie od drugiej strony otrzymała, albo że i mał-
żonek niewierny tegoż samego występku stał się winnym. Jeżeli strona
nawrócona popełniła cudzołoztwo przed przyjęciem Chrztu, przywileju
nie traci. (S, Cong. Inquis. 17 Stycz. 1797).
Gdyby obie strony stały się winnemi cudzołoztwa, przywilej pozo-
stałby nienaruszony, TJquia deHcta quoad poenam compensantU1'" (Ben. XIV
') Praelecf, Ju.... can. T. III. pars. 1. str. 336. - Braun (A....chi" fu... Ki...chen....
t. 46 p. 385 .eqJ i KoniogB (Teol. m01'. t. II. p. 394) twierdzI}, te StoliCĄ Ap. prze-
chyła się do tego zdania, jakoby przywilej ten przysługiwał wszystkim, kti.rzy w ja-
kiemkQlwiek wyznaniu chrzest wato;e przyjmuj,!.
") Gdyby dyspenza od interpełacyi nie była potrzebn,!, pM"uegium fidri mo@łoby
być zastosowane i do akatolików. !Feije De iml'. et dup. Nr. 5(2).
1 liii
Qunest. cnn. 'lit. 546). Gdyhy tylko strona nit'wicrna pnpl'lniłll tl'll
!-;rzeeh, ale zreztą. l'hciała mieszkać z ochrzczoną. abs'lue contumelia Gre-
atoris: ta o:,!tatnia nie moze zerwać małżeństwa i zawrz('ć inneo, moze
atoli 7.l}dać separacyi (8. G. de l'l'lp. Pidl' l) MilI'. 1 H I li pro vicm'iatu
Tunchini ad 5), alLo też wstl}pić do zakonu lub przy.ią.ć święcenia.
Czy może privill'gium fidei mieć micjsce, jcZeli trona niewierna
zgodziła !'ię na lJozycie małżeń!-\kie z ochrzczoną. i to nbs'lue cantumelia
Oreatods, lecz po ni(:iakim czasio zmif'nia swe uspo<,!obienil'. i poczyna
drugą. stl'Onę nakłaniać czy do apostazyi czy do grzechu, albo jl} cał-
kiem porzuca? l\loze, - tak bowiem zawyrokowała Kongr. 8. Officii
l SieI'. 17fl9 na zapytanie misyonarzy z Kochin('hiny, a 20 Wrzcś. IH1j.H
na zapytanie wikaryusza apost. Nowj 7,PianJyi l).
Czy t('n Pl,zywilej Rłnży i wtenczas, gdy o':!oba ochrzczona, otrzy-
mawszy dy"'penzę od przeszkody cultu. disparitatis, zawicra zwil}zck
małż('ńHki z osobl} nicochl'zczonl}, a potem ta ostatnia nie dotrzymuje
PI'z.\:;ętego warunkn, to jl'st, nie chce mieszkać z ochrzczonl}, luh chce
wprawdzie mieszkać, ale tylko cum contumelia Grratoris? Nie słnży, -
lecz w takim razie strona ochrzczona moie fIer remedia juris zlllllHić
drugI} stl'Onę do dotrzymania warunku, lub tei żą.dać separacyi 'Juoei
thorum et cohahitntionem. Tak Kong. S. O.tf. l ::;ier. 17fi9 na czwartc
pytanie ex missione GoccinenBi; a w r. 1 Hft4 na zapytanie wikaryusza
ap. z Siam u 2).
. Dla zbadania uposobień "trony nieochrzczonej należy jl} w ka-
żdym razie zapytać, czy chce się nawrócić. a jeieli daje odpowiedi od-
mównl} , czy przynajmniej chce mieszkać ze stroną. ochrzczon: ahsque
contumelin Oreatoriq (Innocenty TlI CaJ" 7. nI' divor.. S. C. C. 2:1 Stycz.
](iOH, Benedykt X IV konst. Apostolici z Hi W rześ. 1747, S. G. de
Prop. Fide fi lar. 1 R liP). Interpelacya ma być według Rened.vkta X I V
",judicialis", to jest, wyjść od sl}du małżeilskiego, do którego w takim
wypadku zwrócić się należy.
Interpela<'ya ta, na prawie Bożem oparta, tak jest koniecznI}, że
jeżeli zostallł zanil'chanl} bez poprzedniego pozwolenia papiezkiego, ro-
zerwanie pierwszego małżeństwa cum z'nfideli a zawal'cie drngil'go cum
fideli jest nit'ważne. 'Vynika to z odpowiedzi . Kongregacyi de Pro}).
') Piu8 IX. potwierdził lę odpowied;'.
0) Zitelli De rJ.up"en8. matr. Rumae 1884, str 109.
.1) n InterpellanrJ.u.m U6e ctmju.gem ;n.fidelem non 601..nl. lin conv"..,i velit, 6ed etiam
("(lm, quo nolit C<mverti, an velit cum tmjuge fidel; cohabilare .;ne _ co..tumelia Creatoru
jw1a. diap08ili,>1lcm Imlnc. IlI. c, QII anto De diIJort" Ad II dubitlm pro t1iariatu Tun-
chini occ.
Hi,
Fide na pierwsze dubium pro vicariatu ap. TuncMni occ. z fi Mar.
IH1Ii, jakoteż z tego faktu, poświadczonego przez Analecta Juris Pont.
(Livraison XI), że Grzegorz XVI rewalidował in radice niC'które mał-
żeilstwa dlatego tylko, że interpelacya nie była dostateczn 1). Nie
uwalnia od tego obowizku zbytnia odległość, ani znany zkdind wstręt
strony nieochrzczonj do religii katolickiej; ani ta okoliczność, żc ta-
kowa dała stronie ochrzczonej lihellwn repud£i i z inn zawarła mał-
zeństwo (B. C. de Prop. Fide 5 Mar. 1HW), albo że zachodzi obawa,
by strona niewierna strony ochrzczonj powtórnie niC' zaprzedała w nie-
wolę 2).
IV. Może atoli papież, jako stróz prawa Bożego, deklarować, że
w pewnych okolicznościach obowizek interpelowania ustaje, i pozwolić
na z-awarcie drugiego małżeństwa cum fideli bez poprzedniej interpela-
cyi, albo przynajmniej ograniczyć takow na to tylko pytanie: an pars
infidelis velit converti. Takie zaś okoliczności zachodz: 1) jeżeli nie jest
wiarlomem, gdzie sil;! strona nieochrzczona obraca, 2) jeżeli przystęp do
niej jest niemożebny lub bardzo trudny (Pius V w piśmie ap. Romani
Pont. z 2 SieI'. 157] i Grzegorz XIII w piśmie ap. Populis ac nationi-
hus z 2f> Stycz. ] 5H5), 3j jeżeli takowa na interpelacyę w oznaczonym
terminie nie odpowiada, 4) jeżeli interpelacya może sprowadzić czy to
prześladowanie czy wielkie przykrości dla strony ochrzczonej, albo w ogóle
dla chrześcian (Gong1'. B. Off. l'j(m), 5) jeieli strona ochrzczona miała
przed Chrztem więcej żon, i nic może sobie przypomnieć, która z nich
była pierwsz z rzędu (Paweł III w konst. Altitudo z 1 Czerw. 1537),
albo też 6) nie może dociec, czy małżeństwo, zawarte z pierwsz lub
z jakkolwiek inn/}, było prawowite. (C. R. Inquis. in resp. ad duhium
Episc, Quehecensis R Czerw. ]836).
Jeżdi interpelacya z jakiejkolwiek przyczyny jest niem07.ebn/},
należy za pośrednictwem biskupa lub wikaryusza apost. prosić papieża
o uwolnienie ah interpellatione facienda. Dla niektórych krąjów misyj-
nych wydali papieże, pocz/}wszy od Piusa V i Grzegorza XIII, ogólne
indulty, których na inne kraje rozci/}gać nie wolno 3). Tj atoli władzy
nie mog misoynarze używać bez ważnych przyczyn, jak to wyraźnie
postanowił synod apo!o;t. wikaryatu Suczuen (ButcltUensis) w Chinach,
I) Niektórzy kanoniści twierdzą, e wa!ność małeństwa w tym razie zawisła od
tego. czyby strona nieochnczona zezwoliła na dalsze poycie łub nie. }'eije (I. c. nr.
4941 sądzi, e małeństwo drogie tylko wtenczas byłoby niewa!nem, gdyby interpelacya
była m<debną, a została zaniechaną.
'J Fonnnlarz interpełacyi w Dodatkn. (Fonn. XXVII).
3) Konst. Benedykta XIV ln IlUprema z 16 Stycz. 1745,
1ł)R
r. I H03 odbyty, a przez Kong. de Prop. Fide r. 1 R22 zatwierdzony 1).
Krom tego winien przedtem delegat ap., exekwljl}CY dyspenzę, "extroJu-
dicialiter et summarie" zbadać, "absentem cort}u.qe.m moneri legitime non
posse, aut 'TTton#um 'ntra tempus in eadem monitione p1'ae{ixum suom vo-
luntatem non significasse" 2), i akt o tern spisany przesłać Stolicyap. 3).
Pod temiż warunkami pozwolił Benedykt XIV (In suprema z 16 Stycz.
1745) uwalniać neofitów, znajdljl}cych Kię w weneckim domu katechu-
menów, od obowil}zku interpelowania strony pozostałej in inj£deHtate.
V. Jeżeli strona nawrócona miała przed Chrztem wit;cej ion,
czy to równoczeBnie, czy kolejnie w skutek rozwodów poślubionych,
natenczas interpelacya ma się odnosić do najpierw poślubionej, jako
jedynie prawowitej (Cap. 8. De divortJ. Gdyby to małżeństwo było
nieważnem z powodu jakit;jś przeRzkody z prawa przyrodzonago, albo
gdyby u jakiegoB ludu dzikiego miasto małżeilstwa istniały zwil}zki
prawie zwierzęce (Urban VIII iKongr, S. Off. R Czerw. lKIfi): wolnoby
było stronie ochrzczonej pominl}ć pierwszl} i wybrać którl}kolwiek, by-
leby takowa również Chrzest przyjęła i byleby potem małżeństwo z nił}
zostało prawnie zawarte.
Krom tych wypadków, pominięcie pierwBzj, acz prawowittd, mo-
głoby nastl}pić na mocy apost. indultu, ale nie bez poprzednij interpe
lacyi. Tak Paweł III konstytucYI} Altitudo z l Czerw. lf);ł7 postanowił:
"ut qui ante conver.'łionem plures juxta eorum mores habebant u;rores et
non recordantur, quam primo acceperint, conversi ad /idem unam ex illis
accipiant, quam voluerint, et cum ea mnt1'imonium contruhant per verba
de praesenti": a więc tylko w tym razie pozwolił pominl}ć pierwszl}, je-
ieli strona ochrzczona nie może sobie przypomnieć, którl} jako pierwszl}
poślubiła.
Toż samo Pius V. majl}c to na względzie, że nader trudnoby
było znaleść pierwszą., wydał dla Indyj w konst. Roman.i Ponti/ii'es
z 2 Sierp. 1571 następąjl}cy indult; "ut I'T/d' baptizati et in futurum
baptizandi cum uxore, quae cum 'ps£s baptizata fllerit et hnpt1znbit't'r,
re-manere habeant tanquam cum legitima 1J.X()re, aliia dimiss£s".
Podobnie przełożeni misyj w Chinach, Si amie, Tonkinie etc. otrzy-
ml1} za pośrednictwem Propagandy władzę nds.pensandi cllm gentilibus
et infidelibus plures UXOt.es habent£bus, ut post conversionem et baptismll11l,
I) Uchwały łego synodu obowiązuj!! niełylko w Chinach, a1e od r. 18!ł!ł take
w 8illmie, Tonkinie i krlljllch przyłegłych.
") Konstytucya Grzeg. XIII Populu ac nalionilnu z 25 8tycz. 1585.
3) S. C. C. 17 Stycz. 17:22 - Belled. XIV nIn 8uprema" z 16 Słycz. 1745.
1ml
'lUa/U e.l; ł:Ili,ę lItaluerint, si et'jam 'lla tidelis fiat, retinere pussint, ni.ę;
prima voluerit converti"; lecz tej władzy winni używać według bn'V('
Grzegorza XIU "Populi.ę ac nationihus", a więc: l) pierwsza zona musi
być zainterpdowana, wyjl}wszy, gdyby interpelacya była niemożebn/},
2) wystarczy jednak zapytać takowI}, czy chce się nawrócić l). Gdyby
w takim razie pierwsza żona oświadczyła się z gotowości/} przyjęcia
Chrztu, z władzy dyspenzowania korzystaćby nie można.
Na zapytanie wikaryusza al'. centralnej Australii, jak należy pu-
st/}pić, jeżeli poganka cLce się nawrócić, ale pod warunkiem, aby 1110-
gła i nadal utrzymać pożycie z poganinem, który .i, po odtrą.cen1u in-
nych żon, zostawił i nawet po przyjęciu przez ni/} Chrztu chce zostawić
jako żonę, byleby nie potrzebował ponawiać zezwolenia vrzed misyona-
rzem albo przed świadkami: Kongregacya S. Inquisitionis takI} t R Gru-
dnia 1872 dała odpowiedź 2): Ad prim um :
"Quatenus nullum ex viri indole i71l1nineat periculum, Mssioltariufl
-iu casu proposito insilluet mulieri, caute tamen, ne ejus bona fides quid-
guam detrimenti patia tur, ut, opportunitnte capta aNcujus moment; e.ffu,ę.io-
rzs henevoZ,'ntiae, excitet virum ad Pi declarandum, si fini potest, prae-
sentibus propinquis sive domestids, sin minus intel' se, eum Iwhere 1psam
uti' veram UX01'em; quod cum fecen'" et lpsa continuo idem proliteatur
erga eum, se scilicet ltabere eum tmnquam verum mar'itum. Quod si M./s-
siona.rius videat, non sine aliquo discrimine haec fieri posse, tum attentis
expositis, ac praesertim hona fide mulierls, pt ahsentia cujuslihet scal/dali,
sileat, eamque in bona fide relinquat. eam ad haptismum admittf1t, ei'luc
in:jungat, ut curet pro virihltS C011/'ersionem viri: quad si Dei gratia ad-
juvante evenerit, tlem lihere poterunt, nisi aliud obstet, occasionp hene-dic-
tioms nuptialis, ad renovandum consensum adduci".
VI. Gdyby olIoba nawrócona zataiła vierwsze małżeństwo cum
infideli i bez żadnej interpelaeyi zawarła inny związek cum fideli, ten
drugi zwil}zek byłby nieważny. (S. O. de Prop. Fide [) Sierv. t HOfi).
VII. Interpelacya prywatna byłaby dostateczną jw'e divino: po-
nieważ jednek takowa musi być udowodniona in fol'o externo, by mo-
żna pozwolić na zawarcie drugiego małżeństwa, przeto winna Rię odbyć
judicialiter i za współudziałpm biskupa 3).
VIII. .Jcżeli strona nieochrzczona odpowiada. że chce się nawró-
cić, należy utrzymać dalRze z nil} pożycie (Cap. Gaudem1.t8 8. De div01'.) :
nie jest atoli potrzebnem ponowienie zezwolenia, byleby zwil}zek tcn
I) SynodłU Sutchlum8i8 z r. 1801ł.
,") Odpowiedź BW. Kongr. 8. Olf. w całej osnowie zamieBcił Zilelli De di41" ml&tr.
str, 112.
3) Ben. XIV De eyn. dioec, L. 13, c, 21, n. 4.
170
by.ł ważnym wetlłu prawa przyrodzonego i Boskicgo. (Resp, C. S. OfJ.
appr. a Pio IX 27 Sept. 1848 I). J"żeli odpowiada, że nie ehce się na-
wrócić, ale nie wzhrania się mieszkać z ochrzczon!}, i to ahsque contu-
melia Creatoris: druga strona nie moze wejść w inne związki, ale też
nic jest obowiązanI} mie"zkać cum infideli, gdyż według zdania naj po-
ważni('jszych autorów słowa Apostoła: "J e ś l i k t ó r a ż o n a w i e r n a
ma mt:ża niewi(.rnego, a on zezwala mieszkać z nią; nie-
chaj nie pu!'zcza m<}za" (Kor. Vl[ 1) zawieraj/} nie rozkaz ale
radę, mając/} na celu nawrócenip strony niewiernej.
Czy zaś może z nil} mieszkać, zależy to od okoliczności, o których
sl}d wydajf' biskup lub wikaryusz apostol",ki. Prędzej możnaby na to
pozwolić w krajach pogailskiC'h. jeżeli jest uzasadniona nadzieja, że strona
ol'hrzczona nic tylko nie za-chwije sit: w wierze, alp drugI} stronę po-
zyska, i do tego właśnie wypadku odnosi się odpowiedź Kongregacyi
S. Otf., dana 1-1- Grud. 1H4H wikaryuszowi ap, w Tonkinie: "Quando
pars i7ltidelis com/entlt hahitare cum tid"z£ ahsque contumelz"a Creatol'ł8,
matrillwniullt consistere Ju.rta D. Paulum, atque ad hujusmod-i effectum
nullam £n casu neccessariam esse dispensationem".
otomiast w krąjach chrześciań...kich podohue puzwolenie mogłoby
wywołać nipbezpiecz{'listwo dla strony ochrzl'zonej lub zgorszenie dla
innych; ztd synod toktański IV z roku łi43 wzbronił chrzescia-
nom w Hiszpanii żyć w zwil}zkach małieńskich z żydami' (Can. 10.
C. XXVIII qu. 1). Czy w razie istnienia takiego zakazu mogłaby strona
nawrócona zawrzeć innp małżeństwo. to je!'t, korzystać z przywilju fi-
dei, różnie !Sl}dzl} autorowie. AC'zkolwi"k sententia aft£rmativa według
Sanehpza tł. 7 disp. 74. n. H) i innych jest prawdopodobniejszl}, nale-
żałoby jednak w podobnym razie zasięgnl}ć zdania Stolicyap., chyba
że indult papieski. wydany dla krąjów mis):jnych, ogranicza interpelacYt:
do jednego tylko pytania: an velit c01tverti.
IX. J6eli pars intidelis, otrzymawszy zapytanie, w terminie wy-
znaczonym nic odpowiada, mogła hy strona ochrzczona, według zdunia
niektórych :mtor6w, wjść bez zwłoki w inne zwi/}zki; słuszniej atoli
sł}(Li FpUe 2), że i w takim razie. wypadałoby odnieść się do Stolicyap.
X. Jpżeli pars intide/is daje odpowiedź odmownł}, albo jeżeli in-
terpelacya na mocy dyspenzy papieskiej i pod przytoczonymi wyżej
I) 'v niektórych dyecezYllch, n. p. ołomunieckiej, przepisana jest pewna benedyk-
eya dla maUonków z judaizmu na łouo Kościoła przechodzlj.cych (Kutschker T. I,
tr. 430)
") [Je ;"'1'. et dis!'. "wtr. nr. 4-H;).
171
W:lrI 1Il kam i zo,;tała zaniechana: wolno stronic nawróconi nowe zawrzeć
małżeństwo, 1lle tylko z osohą. rl'ligii katolickil:; i po otrzymaniu dekla-
racyi biskupa lub są.ou małieńskico. l )npipro przpz ten zwią.zck pier-
wsze rnał:leilstwo zostaje rozprwaJw. (Gap. GfllldemltS. 8. De divort. -
Bened. XIV konst. P08trelllO z 2H Lut. 174.7 i AP08tolici z Hi Wr,t.eś.
1747 - G S. O.ff. t Sierp. 17fJ9 - H. C. C, in Florentina 1 Lip.
167!1, in Florentinn 27 Lip. 17lfj). I>zif'ci z pierwszego mllłżeństwa, nie
rnają.ce je8zezp używania rOZlIlIlU, winny być wychowywane w rpligii
katulickiej, stardze zaś nad lat ",ipdm nic mają. hyć zmuszane do przy-
jęcia tjże religii, lcez pozost:il pod opiek Htrony ochrzczoni-.
Natomia::!t prawo kościelne nic pozwala, by żydowin nawrócony
dawał swej zonie, zORtąil}CIj w judaizmic, list rozwodowy, ,V zbronif
tpgo wyraźnie Benedykt XIV. w konst. Ap08tolici z Hi Wrl.eś. 17-1-7,
i to bez względu na to, czy wręczenie podobuego listu odhywa się
przed rabinem, czy wobec notaryuHza i świadków, wziętych z pośród
chrześeian. \V AUHtryi mogłaby ztą.J powstać knlizya, gdyż prawo cy-
wilne ( 1 m i 1 :iti) żda w takim razie wydania listu rozwodowf'go
za ohuRtronną. zgodą., inaczej małżeństwo drugie nie byłoby uważane
za ważne l).
Po zawarl'iu dl'llgiego małżeństwa przez stront;' ochrzczoną., także
i parli ?'nfideli.'I jest wolną. od węda pi('rwszego i może godziwie inne
zawrzpć zwil}zki, czy to z osobl} n'ligii pogańskii lub żydowHkii, czy
tei z osob religii katlJlieki(:j, gdyhy tjię póżnipj również uawrbeiła.
.Jcżeli strona nawrócona, miasto nowo zawrzeć małżeństwo, przyj-
mlue za pozwuleniem bi8kllpa święel'nia, lub wstęplie do zakonu 2):
pierwszy zwią.zek trwa w sw<-:i mocy, podobnie jak i wtenczas, gdy
takowa nic korzysta wcal.. z przywilpjll apostolskipgo. HdyLy tedy
strona nipwierna przyjęła późnil'j r(.ligię katolicką, strona pierwej na-
wrócona winnaby przynąiumij eJ' chal'itate odnowić małżeilskie z nią.
pożycie (Gnp. Gnud(,l1łus. De divort.), WyjąW8ZY, gdyby już wykonała
profesyę lult przyjęła święccnia, albo gdyby był p1"awny powód do se-
paracYI.
Natomiast nic wolnoby było w takim ł'a/.ip stronie p{,zlliej na-
wróconej zatrzymać mał7.onka (respectit'e żony) nieprawnie , bo przed
rozerwaniem pif'rwHzego małżcil!twa poślubionego, a nawet nie mogłaby
otrzymać (hrztll, C'hyha w chwili ślllil'rci i po ołiawieniu żalu, jak dłu-
gohy nie porzuciła cwlzoło;i-nych związków (Gon, 8. Oj. 2 Stycz. lHOR).
I) Por. , III.
) Sanchez, Clericatus, Maschat i inni s'łdz,!, ale nie bardzo zasadnie, e w ta-
kim razie professJa zakonna rnzrJwa pierwRze małeństwo.
1 9
I
Tu właśnie odno8zl} ",ię dwie sprawy, rozbierane w Kougregaeyi
S. Gone. t. j. Florentina z l Lip. ] mg i Florent-ina z 27 Lip. 1726,
Żydówka Steli a Enriquez, żona Izaaka Pinto z Florencyi, przy-
jęła rf'ligię katolickI} i otrzymała na Chrzcie imię Marya RÓŻa. Mą.ż jej
na WY8tosowaną. doń interpelacyę odpowiedział odmownie, a nawet nowe
zawarł zwil}zki z krewnI} swoją. gsterą.. Marya Róża mogła ważnie i go-
dziwie wyjść za clmr.pścianina, nie uczyniła jednak tego, spodziewajl}c
się, że Izaak kipdyś się nawróci. Rzpczywiście nawrócił się, ale razem
z ERterl}, w skutek czego wywią.zała się kwestya, z którl} z nich ma
utrzymywać nadal małżpilskie pQjycie. S. C. C. zawyrokowała (I Lip.
1Ii79 i 13 Kwiet. WHO): nebere redire ad primam.
Podobny wypadek wydarzył się we Florencyi około r. 1720. Ricca
ster, żona Abrahama , przyjęła Chrzpst; natomiast Abraham wzgardzi-
wszy zwykłem wpzwanipm ezyli intprpelacy/}, pozostał w judaizmie, a na-
wet ożpuił się z Bl:mkl}. Wkrótce jednak chciał i on z BlankI} dać się
ochrzcić, lecz pod warunkiem. by mn wolno było Blankę jako żonę zu-
trzymać. Ester nie sprzC'ciwiała się temu, atoli ze stanowiska prawnego
podniesiono wl}tpliwość, czy zwią.zek Abrahama i Blanki byłby prawo-
wity, czy też Abraham ma wrócić do Estery Ricca, która innego nie
zawarła małżeństwa.
Rzeczywiście H. C. C. ua pytania: a) An adhue subsistat matrimo-
nium in judm'smo eontraetum inter Riecam et Abraham? et quatenus
nJfirmative, b) an .Ibmnam post suam et Blaneae conversionem teneatur
ad redeundum cum Ricca et Blancmn relinquendam'! odpowiedziała 27 Lip.
1726: ad aj et b) a:tll'rmatit'e:
Próbowano sprawę w ten sposób załatwić, by Ricca w inne we-
;o\zła zwil}zki luh wstą.piła do zakonu; ale ona ni do jednego ni do dru-
giego nie miała ochoty. Radzono też nad tern, czyby nie mógł papież
rozerwuć pierwszego małżcństwa: atoli S. C, C. nie chciała proponować
tego środka, w skutek czego Abraham pozostał z BlankI} w judaizmie 1).
X. A czy może papież najwyiszl} swojl} powagI} rozerwać matri-
nwnium C07isummatum infidelium'! Byli i sI} teologowie, i to poważni, jak
Navarrus, Bellarmin, Azor, Gonzalez, Ledesma, Sanchez (lib.2, disp.17),
I'irhing, Laymann, Vericelli, św. AlCons, z now8zych zaś Seavini, (Theol.
mor. T. III), Palmieri (Trac. de matr. Th. XXVI), Gury - Ballerini
(Trac. de mat/., T. II, X 759), Mansella (De imped. mat/.. dir. Art. III),
Lehmknhl (Theol. mor. P. II. L. I, Tr. VIII, De matr. Bect. II), któ-
---
') Ben. XIV. Quaut. can, et mor. quo 456. Benedykt XIV, który wbwczas był
sekretarzem 'w. Kong. CO'TIc. tak o tej sprawie pisze (De -vn. dioec. l. 6, c. 4, n. 5):
"Sacra CO'TIgregatio .alim duxit a .ententia fermłtla abninere, quO'Tliam, "'iam data Pon-
tijici l'0tu,ate rucilldendi prim lIillculum conjugii in injidelitate ecmtracli, nihilominu.,
qllOO '10. S. COJIgregatimli in8inuare non praetermi.timtu, merito dubi'abatur, num eae
oou..,.n, yraviuimae Cal/8ae, quae nec_ariae 8Unt, ut per Apo.tolica7l& di.tpml8ationem di-
r'ftln.lllru .
In
rzy tak utrzymywali, już to opierając się na niektórych faktach i de-
kretach Stolicyap., juzto powołujl}c się na tę zasadę, ze węzeł matri-
mon££ rat£ fideNum jest silniejszy niż węzeł matrzmon££ consummat£ £n-
fideNum ; jeżeli tedy pierwszy moze być rozerwany powagI} papieskI},
dlaczegoby nie można tegoż twierdzić o drugim 1).
Co. do faktów, zdarzało się nieraz, że dzicy, porwani z qjczystych
siedzib w Afryce, dostawali się do chrześcian, zwłaszcza w Ameryce,
jako niewolnicy i przyjmowali religię katolickI}. Wielu z nich chciało
wejść w inne zwil}zki z osobami równiez ochrzczołJemi i otrzymywało
na to pozwolenie bez poprzedniego zapytywania pozostałych gdzieś w głębi
Afryki lub gdzieindziej zapędzonych małżonków, a to na tI podsta-
wie, że interpelacya jcst nie możebną. Tymczasl'lIl niektórzy z tych mał-
żonków. zjawili się póżnij w tych samych stronach, albo już ochrzczeni,
albo gotowi do przyjęcia Chrztu, zkl}rl powstała kwestya, czy małżeń-
stwo drugie ma być rozerwane, a pierwsze przywrócone, czy też nie.
Kiedy sprawa wytoczyła się Pl'zed Stolicę apostolską, papiei Grze.,
gorz XIII w piśmie ap. PopuNs ac nat£on£blts z 2t) Stycz. lfiRfi ogłosił
ogólny indult "p1'O Angola, AetMopia, Bras£Na et aH£s Ind£cis reg£oni-
bus", i upoważnił biskupów, pro},oszczów i kapłanów S. ,J., w onych
krajach pracujl}cych, by mogli w podobnych razach dyspcnzować wier-
nych od obowiązku interpelowania: "Ooncedimus facultatem dispensand£
cum qu£buscumque utriusque sexus Ohl'£sti fideNbus incol£s d£ctarum re-
gionum et serius ad fidem conversis, 'lu£ ante Baptis1Jta su-sceptum matri-
monium co-ntraxerant, ut e-Orum quilibet, superstite conjuge infidpli et ejus
consensu mimme requisito, aut respon8o non exspectato, matrimonia cum
quovis lideli altm'ius ptiam rit/ts (al. al£as tamen rite) contrahere et 'n
faC'ie EccleS'iae 801e.mnizare et n pis postea cal'naH ('opula consummatiB
quond vixerint remanere Hcite valeant".
Krom tego powagą. apostolską orzekł, że małżenstwa bez poprze-
dniej interpelacyi zawarte są. waine, choćby się póżniej pokazało, ze
małżonkowie, gdzieindzif'j przebywajl}cy, dla słusznych przyczyn nie mo-
gli dać odpowiedzi, albo że w czasie zawarcia drugiego małżeństwa byli
także' ochrzczeni,.. "Quae qu£dem matr£monia, etiams-i postea £mwtumt,
conJuges priores £nfideles 8uam voluntatem JUBte £mped-itos declarare non
potwsBe et ad fidem et£am tempol'e contracti secund£ matrimoni£ conver-
I) Rozumie siłl samo przez się, :te cmmalio ma mieć miejsce tempcwe infide-
lit"ti.. Je!eli bowiem copuła nastl}piła wtenczas, gdy jut obie strony phrzest przyjęły,
1\ mał:teństwo od pocz'!tku było wa:tnem, o rozerwauiu tego! mowy być nie mme.
174
so.<; rłn'.<;se, niililominus resc-indi nUllqllam debere J sed valida et firma p,'o-
lnuque inde suscipiendallt lpgitimmn fore decernimus"'.
Z dl'ugit:;j strony niektórzy papieze, jak Paweł HI (kon:;t. Alt-itudo
z 1 Czer. 1 :)7), Pius V (konst. Romani Pont. z 2 Sierp. 1 fi71), i Ur-
ban VIU wydali pozwolenia, aby w niektórych krajach rui8yjnych no-
wonawróceni, którzy pierwj więcej żon mieli, mog-li którkolwiek z nich
zatl'zymać, byleby i ona Chrzest przyjęła.
Z tych faktów, jakoteż ze słów Grzegorza Xnl, zawartych w konst.
Populis ac nfltionibus ("ldcirco Nos attendente.<;, Lui/tSl1lodi connubia .inter
infideles contracta vera 'lu,idem non tnmen adeo rata censeri, ut necessitate
suadente dissolvi non possint..,") i z podobnego orzeczenia Urbana VIn
(w breve z 20 Pażd. 1621) i z 14 Wrześ. 1027) wnioskuj niektórzy ka-
noniści, że papież może rozerwać matl'imoniwn consummatum injidelium,
inaczftj nit' mógłby hył Grzegorz XIII orzec, że małżeństwo mimo za-
szłej pomyłki jest ważne, ani też mógłby był PiuR V pozwolić, by
pierw>!za a więc prawowita żona została pominięta.
Katomiast inni Doktorowie twierdz, ze papiez nic ma tej władzy.
.Małżeństwo bowiem jest nierozwizalnem z ustanowienia Bozego i nie
może być rozwizane, jedno w tych wypadkach, które prawo Boskie
przypu"zcza: otóż taki wypadek co do małżeństwa dopełnionego między
nieochrzczonemi zachodzi tylko in casu Apostoli. Gdyby jaki inny wy-
padek był możebny, byłaby o nim wzmianka w Piśmie św., albo świad-
czyłaby o nim tradycya i praktyka Kościoła, lecz ani jedno ani drugie
tu się nie sprawdza.
Przytoczone wyżej dpkreta Piusa V i Grzegorza XIII nie s dy-
spenzą. in matl'imon-io consummato infideli/tm, ani nawet, ściśle rzecz bio-
rc, dyspenzą. od ob .wil}zlm interpelowania strony niewiernej, ale tylko
deklaracyą, że w pewnych razach interpelacya, jako niemozebna lub
bardzo trudna. może być zaniechana, a mimo to privilegium fidei ma
mipjsce; gdyż i w takim razie ziszcza się warunek przez Apostoła wy-
mieniony, ze strona niewierna de facto odchodzi, a ztd, ze strona wier-
na "nie jest poddana niewolstwu"'. Wypływa to jużto zrozkazu
Grzegorza XIn w konst. Populis ac nationibll.s umieszczonego, by na-
wet wtenczas, gdy intt'rpelacya wydąje się niemozebną, "summarźe et
extraiudicialiter'" zbadać J ze strona nieobecna nie może być należycie
upomniana, albo Zt> choć została upomniana, w naznaczonym czasie nie
objawiła swej woli; juzto z p .wodów przytoczonych przez papieży Pa-
wła III i Piusa Y, z kt()rych pierwszy dlatego pozwala ochrzczonym
któr:J.kolwiC'k z zon zat.r.vmać i pn verba de praesenti zaślubić, "quo-
niam non recordantur, 'l/tam primo ac('eperint, '" drugi dlatf'go. "qltin
d.fti'cillilltwn foret, pl'illlam cOlliugem reperi1'e"'.
17f>
Pierwsze zdanie ma silną podl'ótawt;, atoli za drugiem przpwawla
ta okoliczność, że dotąd Stolica Apol>tol. małżeń!:\twa dopełnionego nie-
ochrzczonych ex plenitudine potf'statis suae ani razu nic rozerwała. Sam
słynny pmwoznawca Prol'óper Lambertini (Benedykt XIV), który jako
sekretarz św. Kongregacyi Gonc. podobną sprawę roztrząsał (I/lorentina
z 27 Lip. 1726), wyraźnie mówi, że nie było do jego czasów przykładu
podobną,j dyspenzy, że jej odmówił Sykstns V, i że ją,j nie poleciła
w przytoczonej sprawie florenckiej św. Kongr. Gonc. 1).
Natomiast nie ulega wątpliwości, że matrimonium ratum ill.fiileliu1lt
może być rozerwane przez papieża po przyjęciu przez nich Chrztu.
!* 44.
Przepisy prawa wschodniego i cywilnego co do tej przeszkody.
l. \V schodnie wyznania chrzcść., z Kościołem rzymsko-katolickim
jednoczone, trzymają się jego zasad co do nierozerwalności lllałżilstwa
(Ben. XIV konst. Etsi pastora lis z r. 1742 - Inst1'uctio S, Gon. de Prop,
Fide z 28 Czer. 18fi8 do biskupów siedmiogrodzkich rit. gr.).
Natomiast u wyznań niejednoczonych, a mianowicie u Greków,
prawo kościelne, idąc w wielu razach za prawem rzymskiem, pozwala
na zupełne rozerwanie małżeństwa, jeżeli zachodzą na!:\tępujące wypadki:
1) zbrodnia stanu, 2) cudzołoztwo i towarzyszące mu okoliczności, 3) na-
stawanie na życie małżonka, 4) procuratio abortus i zapobieżenie poczę-
ciu, 5) nawrócenie się jednej strony na religię chrześciańską, i to nie-
tylko wtenczas, gdy strona niewierna nie chce mieszkać z ochrzczoną,
ale także, jeżeli nie ma nadziei, że i ona się nawróci, 6) trzymanie wła-
snego dziecka do Chrztu, czyli cognatio spir. superveniens, 7) niemoc
płciowa, poprzedzajl}ca małżeńl'ótwo, a trwają.ca jl'szcze po próbie trzy-
letniej, 8) zapodziani c ęię bez wieści jPdnej strony, 9) popadnięcie w nie-
wolę lub stan niewolniczy, jeżeli według dekretu patryarchy Neo(yta II.
z r. W 11 cztery lata od tego wypadku upłynęło, 10) ohł1}kanie lub
idiotyzm, 11) złoż£'nie profesy i zakonnej, przyczem druga strona nawet
post matrimonium conSltmmatUlll może zawrzeć inne zwią.zki, 12) wynie-
sienie męża do godności biskupa, w którym to razie ŻODa musi wstą-
pić do klasztoru 2).
') Kutschker Eherecht T. I, str. 416. Feije De imp. etc. nr. 500 i 602- W naj-
nowszych czasach drugiego zdania bronił kard. HergenrBther w cZRsopiśmie KatllOlik.
") Verillg Lehrb..clt des Kirchenrechtes. T: II. 262.
170
II. Prawo cywilne austryackie wzbrania bezwarunkowo wielożeń-
stwa ( 02 K. U. C.) i nakazuje, aby ten, kto już w małżeństwie zo-
stawał, a w nowe związki w,-:jść pragnie, dowiódł w sposób przez usta-
wę przepisany, iż małżeństwo zupełnie rozwiązane zostało.
Pod względem rozwodów prawo to, odnośnie do różnych wyznań,
odmiennych trzyma się zasad.
J tak' 1) co do katolików, według 111 K. U. C. ważne małżeń-
stwo między katolikami tylko przez śmierć jednego z małZonków roz-
wiązane być. może. Podobnie nierozwiązalnem jest małżeństwo, jeżeli
w czasie zawarcia onego:'. jedna chociażby tylko strona wyznawała reli-
gię katolicką. Konsekwentnie, małżeństwo pozostaje nierozerwalnem
i wtenczas, gdy w pierwszym razie obie strony lub jedna, w drugim
zaś jedna występuje z Kościoła, gdyż prawo austr. nierozerwalność mał-
żeilstwa czyni zawisłą od tego, czy w chwili zawarcia przynajmniej je-
dna strona była katolicką 1).
2) Co do akatolików, paragraf 115 K. U. C. pozwala "małżon-
kom nie wyznającym religii katolicko-chrześciańskiej, według zasad ich
religii żądać rozwodu dla ważnych przyczyn. Przyczynami takiemi sił-:
dopuszczenie się przez małżonka cudzołoztwa lub takiej zbrodni, za któ-
1'1} na karę przynajmniej pięcioletniego więzienia był skazanym; złośli-
we opqszczenie przez niego drugiego małżonka i niestawienie się w cią-
gu jednego roku, pomimo publicznego zapozwania przez sąd w tym
przypadku, gdy miejsce pobytu jego nie było wiadomem; nastawanie
życiu lub zdrowiu zagrażające; nie przezwyciężony wstręt, dla którego
oboje małżonkowie żądają rozwodu.
Przepis ten tyczy się także małżeństw greków nieunitów (dekret
kanc. n. z 20' List. 1820).
Jeżeli obie strony akatolickie wracają na łono Kościoła, małżeń-
stwo ich uważa prawo cywilne odtąd za nierozerwalne.
Jeżeli jedna ze stron przyjmuje religię katolicką, tedy druga,
która pozostaje w religii akatolickiej, może dla przyczyn w 115 K.
U. C. przywiedzionych żądać rozwodu i nowe zawrzeć zwil}Zki ( 110);
gdy przeciwnie stronie katolickiej nowe małżeństwo na mocy dekretu
nadwornego z 4 Sierp. lHl i tak długo jest wzbronione, jak długo roz-
wiedziony małżonek ;'yje 2).
') Inierpretacy'1 111 w tem znaczeniu wydało ministerstwo sprawiedliwości dla
Węgier i krĄj6w przyległych (14 Lipca 1854), a patent ces. z 1:\ Paź. 1856 uznał ją
jako obowil)zujl}cl} dIn całej monarchii ( 57 prawa malt.).
2) Dzieje tego prawa przedstawia Dr. Rittuer Oewler. Eherecht 45 i Dr. Fuchs
])ie ,ogenamlten nebenbii.rgilchen Ehen und andere .A.rlen der Wiederverehelic.hu1&g ge-
.chiedener filier. Kalholiken. Wien, lł\89, 1 sq.
177
Podobnie, jcżeli dwje małZonków akatolików zostało rozwiedzio-
nych, wolno każdemu z nich za zycia drugiej strony zawrzeć drugi
związek z osobą wyznającą religit: akatolicką, gdy przeciwnie małgeństwo
z 080bl} religii katolickij byłoby niewaznem. Jcstto tak zwana prze-
szkoda k a t o l i c Y z lU u, zaprowadzona dekretem nadwornym z 26 Sicrp.
1814, i z 17 Lip. lH35.
Słusznie zarzucają tym rozporządzeniom niekonsekwencyt:, gdyż
z jednej strony zezwalajl} na rozwód, z drugiej uważają. małżeństwo za
nierozerwalne, a ztąd starają sit: pogodzić wrt:cz przeciwne zasady. Po-
nieważ przeszkoda katolicyzmu była ustt:pBtwem na rzccz katolików,
przeto liberalizm nowoczesny uderzył na nią w Radzie państwa; atoli
uchwała izby niższej z r. 1876, znosząca końcowy ustt:p 111 K. U. C.
jakoteż dekrety uadw. z 26 Sier. 1814 i z 17 Lip. 18H5, nie prze-
szła w izbie panów. Za to zdarza Bię nieraz, że katolicy rozluźnionego
sumlemR uchylają sit: z pod tego prawa, albo obchodzI} takowe, zkąd
poszły t. z. małżeństwa siedmiogTodzkie, wt:gierskie, niemieckie i ko-
burgskie,
Nąjczt:stszemi są." małżeństwa siedmiogrodzkie 1), a przychodzą one
do skutku w ten sposób, że strony, które z powodu 111 K. U. C.
nie mogą w Cislitawii otrzymać rozwodu 2) , żądają od sądu wyroku
separacyi czyli rozłączenia a mensa et thoro, następnie przechodzI} do
sekty unitaryuszów albo też protestantów 3), wpisują. sit: do jednej z gmin
religijnych tychże wyznań, leżących w Siedmiogrodzie, zyskują tamże
quasidomicilium i prawo swjszczyzny, do czcgo przed r. 1879 zamie-
szkanie przez sześć tygodni i pcwna opłata wystarczały 4), dalej żądają
od sądów małżeńskich siedmiogrodzkich swego wyznania (najczęściej uni-
taryuszów) wyroku rozwodowego 5), a otrzymawszy takowy bez trudno-
ści, wobec pastorów tamtejszych lub delegowanych przez nich pastorów
I) Por. Fuchs l. c. - Rittner "Auch Einigu uber SiebenbUr9uche Ehen"'. Ger.
Zeit9. 1880, Nr. 10 i 11.
II) W Węgrzech na podstawie 8 Art. LIII z r. 1868 mogą strony, z ktbrych
jedna albo te! obie przechodzI} na protestantyzm, uzyskać rozwbd i w nowe wej'ć
zwil}zki..
S) W.)'starczy, je!eli zmienia religię ta strona. która !I}da rozwodu.
0) Przed r. 1879 zdarzało się bardzo często, te strony (lub jedna z nich) nie na-
bywały obywatelstwa węgierskiego, ale otrzymllwszy rozwód na podstawie wyroku sepa-
racyi, i zawarłszy nowe "uby. wracały do Austryi.
6) Kompetencya tych sl}dów, rozumie si'1. w sferze ograniczonej, uznanI} została
przez ces. Leopolda I r. 1691, a w nowszych czasach przez ustawy węgierskie z r. 1868.
Sl}dy te wyrokujl} bez przeprow8dzenia procesu.
Prawo mali.lIskl. kat.
12
178
;tustr.'"Rckich czy węgierskich nowe zawierają. śluby. Pl'zeciw tego ro-
dzaju małZeństwom, które in fm'o eccl. są. w każdym razie nieważne,
wYl:itą.l'ił także rzą.d cislitawski; mianowicie ministerstwo wyznali i oświaty
rozporzą.dzenicm z lu Lip. 1878 L. 74a8 nakazało pastorom austr. augsb.
i hel. wyz., przed przyjęcicm delegacyi od pastorów nieaustryackich do
błogosławienia małżeństwa, w których choćby jedna strona ma obywatel-
stwo austryackie, badać ściśle, czy są. wszystkie wymogi do zawarcia
ważncgo zwią.zku; następnie zaś ministerstwo spraw wewnętnmych roz-
porzą.dzeniem z 22 Paź. lH79 L. 9482 postanowiło 1), że 1) pastorowie
austryacey augsb. i hel. wyz. obowią.zani są., pod zagrożeniem kar w 78
K. U. C. postanowionych, odmawiać wszelkiego udziału (bezpośredniego
lub za pomocą. delegacyi) w zawieraniu zwią.zków mał2:eilskicb między
poddanymi austryackimi a obcymi, jeżeli pierwsze małżeństwo tychże
nie może być uważane za rozerwane wedle praw austryackich, - 2) że
w razie, gdyby na }JrzJ8złość podobne zwią.zki przychodziły do skutku,
mają. władze krajowe pocią.gać do odpowiedzialności winnych pastorów
(na podstawie 78 K. U. C. i rozporzą.dzenia ministeryalnego z 30
Wrześ. lH57) , jakoteż uwiadamiać o tern tak .sdy kompetentne, by
wdrażały dochodzenie w celu uznania drugich zwią.zków za nie ważne
(stosownie do 94 K. U. C.), jak wyższą. radę kośeieln wyznania pro-
testanckiego, ,- 3) że doniesienie do są.du i wtenczas następować powinno,
gdyby ślub }Joddanego austryackiego z cudzoziemcem miał miejsce po
za granicami Cislitawii, a strony potem w Cislitawii zwyczajny pobyt
obrały.
Z tego rozporzą.dzenia wynika, że jeżeli obie strony przed rozer-
waniem pierwszego małZeństwa a zawarciem drugiego przestały być
poddanymi austryackimi, a natomiast nabyły obywatelstwo węgierskie 2) :
małżeństwo drugie nie może być impugnowane przez są.dy, choćby strony
później w Cilitawii zamieszkały; owszem musi ono być uważane za
ważne, jeżeli tylko formalnościom, wymaganym w Siedmiogrodzie, stało
się zadosyć.
Nie inaczej rzecz się ma z t. z. małżeństwami węgierskiemi, nie-
mieckiemi i koburgskiemi. Takie też zapatrywanie panuje w sl}dach,
jak to widoczna z odnośnycb procesów 3); ma ono zaś swI} podstawę
w 34 K. U. C., z którego wypływa, że zdolność osobista cu<4oziem-
I) FUl'hll I. C. 5.
) Ustawa z 20 Grud. 1879 utrudniła niemało nabycie obywatelstwa węgierskiego,
co taku wpłyn'!lło na zmniejszenie się liczby "maUeństw siedmiogrodzkich" Fuchs l.
c. 6.
3) Fuchs l. c, 13. Z ocenI} tego! autora nie we wszystkiem mo!emy się zgodzić.
179
ców do zawarcia małżeństwa winna być ocenianą- wedle nstaw, którym
oni we własnym kraju podlegaj!} 4).
3. Co do żydów, kodeks cyw. austr. St08Uj!}C się do ich przepisów,
zezwala na rozwód w dwóch wypadkach: 1) jezeli za wzajemnem do-
hrowolnem zezwoleniem małżonków m!}z daje zonie list rozwodowy,
a oboje, po poprzednich upomnieniach rabina lub szkolnika, z tern po-
stanowieniem swojt'm przed slJodem się zgłaszaj!} (. 1 iJ3 i 134); 2) je-
żeli ml}z przez list rozwodowy oddala od siebie żonę, której cndzołoztwo
sl}downie zostało dowiedzione ( 135).
W edług 136, małżeństwa między zydami zawartego nie rozwię-
zuje przejście jednego z małżonków na religię chrześciańskl;!-, czyli prawo
cyw. austr. nie uznaje casum Apostoli, Gdyby jedna strona przyjęła
Chrzest, mogłaby tylko w takim razie korzystać z przywileju {idei
i nowy zawrzeć zwil}zek, któryby in forD civili za ważny był uznawany.
gdyby obie strony wobec sl}du oświadczyły, ze dobrowolnie chc!} zwil}-
zek pierwszy rozerwać. Atoli i w tym razie musi ml}ż dać żonie list
rozwodowy; jeżeliby zaś strona nowonawrócona przed wydaniem tego
listu i orzeczeniem sl}dowem nowe zawarła małżeństwo, takowe ucho-
dziłoby in forD civili za niewazne i wymagałoby do waznoBci nowego
ślubu (dekr, nadw, z 2R Czer. 1 R06). Ta tylko zachodzi rÓŻnica, że de-
kret nadw. z 19 Maja 1R27 pozwala stronie ochrzczonej uzyć do wrę-
czenia listu rozwodowego pełnomocnika, "byleby to była osoba wyzna-
nia starozakonnego, a pełnomocnictwo tak zostało wystawione, aby
z jednt'j strony w niem nic nie było zawarte, coby się sprzeciwiało
zasadom i przepisom religii katolickiej lub innego wyznania chrześciań-
skiego, do którego nalezy, z drugiej strony, by o ile to jest możliwem.
wszystkie skrupuły sumienia, jeżeliby były uzasadnione w obrzędach
religijnych żydowskich małżonka, który pozostał starozakormym, były
usunięte, by i tenże nie wahał się uznać małżeństwa za rozwil}zane".
Jeżeli obie strony przechodzI} z judaizmu na religię chrześciańskl},
im samym pozostawić należy, czy chcl} uświęcić swe małżeństwo przez
błogosławieństwo kapłańskie swego nowego duszpasterza (d. n. z 10 Sier.
1821 - d. kanc. n. z 6 Stycz. 1822); pytanie zaś co do rozwodu
małżeństwa i co do rozdziału małżonków co do stołu i łoża, ma być
oceniane według zasad tego wyznania, na które przeszli (resk. min.
z 8 Sier. 1853).
') Konsekwentnie, jeteli jedna ze stron nie porzuciła obywatelstwa austryackiego,
małteństwo jej należy oceniaĆ wedle ustaw austryackich.
12'"
lRO
Gdyby natomiast dwoje mał'Zonków katolików, albo jedno z nich
przeszło na judaizm, małżeństwo ich byłoby według 111 K. U. C.
nierozerwalnem 1).
4. Co do osób nienależl}cych do żadnego prawnie uznanego ko-
scioła lub stowarzyszenia religijnego, czyli bezwyznaniowych, majl} one,
na mocy ustawy z 9 Kwiet. 1870, być uważane na równi z wyzna-
wcami niekatolickich wyznań chrzesciańskich (sub 2).
W Prusach allg. preuss. Landrecht (Th. I. Tit. I. 668
etc.) jest bardzo pobłailiwem pod wzgll;dem rozwodów, i dopuszcza ich
nawet wtenczas, gdy małżonkowie, nie majl}c dzieci, chcl} się rozłl}czyć.
Dalej jeszcze poszła ustawa z 6 Lut. lR75, pozwala bowiem na rozer-
wanie małżeństwa w tych wszystkich wypadkach, gdzie pierwej może-
bnI} była tylko separacya od stołu i łoża ( 77).
Prawo o małżeństwie z r. 183H, wydane dla Królestwa polskiego,
tak okreela tę przeszkodę: Raz. 1. Art. 25. !lI!}ż jednI} tylko żonę, a żona
jednego tylko męża w jednym czasie mieć może. Nie można wchodzić
w następne zwil}zki małżeńskie, dopóki trwa poprzednie małżeństwo
prawnie nieunieważnione.
Art. 60, Małżeństwo ustaje: 1) przez smierć jednego z małżon-
ków; 2) w tIkutek wyroku władzy duchownej, stanowil}cego nieważnosć;
3) małżeństwo niespełnione fizycznie rozwil}zuje się przez wstl}pienie
jednego z małżonków do zakonu i wykonanie tamże ślubu czystosci.
W ostatnim z powyższych wypadków rozwil}zanie małżeństwa wyrze-
czonem być powinno przez zwierzcbnosć duchownI} (Art. 61).
Co do osób wyznajl}cych religię grecko - unickI}, małżeństwa ich
podlegajl} co do zawarcia i rozwil}zania przepisom Kościoła wschodniego.
(Razd. III. art, 124).
Co do osób wyznania grecko-rosyjskiego, małżeństwo ich kończy
się ze smiercil} jednego z małżonków, rozwil}zuje się zaś: 1) przez
zesłanie jednego z małżonków, wyrzeczone sl}downie za przestępstwo,
bl}dż z przeznaczeniem osoby do robót, bl}dż z przeznaczeniem jej na
osiedlenie; 2) przez nieobecnosć jednego z małżonków; 3) przez rozwód.
(&z. II. art. 111).
t) Rittner l. c. 45.
181
5.
w y ż s z e ś w i ę e e Jł i t'.
(Impedimentum ordinis).
45.
I. Historyczny rozwój tego prawa. II. Jakie święcenia uniewa-
żniają małżeństwo. III, Czy święcenia przyjęte z przymusu lub
w wieku dziecięcym wywierają ten skutek.
I. Od samego pocztku wymagał Kościół od Rług Hożych życia
czystego i bezżennego, najprz6d na podstawie tradycyi i zwyczaju, po-
tem na mocy prawa pisanego. Nic słusznijszego nad ten obowi!}zek;
przemawia bowiem za nim jużto przykład Zbawiciela i Apostołów, jużto
wysokie powołanie duchownych, mianowicie świętość Ofiary, jak!} spra-
wuj!}, szczytność obowizk6w, jakie spełniaj!}, i sama idea doskonałości
chrześciańskiej, jak!} maj!} przyświecać, jużto wreszcie wolność i niepo-
dległość Kościoła. Jeszcze na pocz!}tku wieku IV spotykamy odnośne
przepisy, atoli rozwój ustawodawstwa celibatowego na Wschodzie i Za-
chodzie był odmienny.
'V Kościele wschodnim synody w Ancyrze (r. 314 Oan. 10)
i w Neocezarei (r. ił14 Oo.n. I) wzbroniły pod karą. suspenzy ah ordine
łJt officio dyakonom i kapłanom, a sobór chalcedoński (r. 4!}1 Oan, 14)
nawet klerykom niższych święceń, zawierania zwią.zk6w małżeńskich;
lubo z drugiej strony przypuszczano na Wschodzie żonatych do święceń
i pozwalano im utrzymywać nadal pożycie małżeńskie. Według ustaw
Justyniana 1) mogli żonaci przyjmować święcenia dyukonatu i presbyte-
ratu 2), a tylko biskupem nie mógł być ten, kto miał żonę lub dzieci 3).
Natomiast tenże cesarz postanowił, że dyakonowie i kapłani, kt6rzyby
się poważyli żenić po przyjęciu święceń, podpadaj!} karze degradacyi,
ich zwi!}zki maj!} uchodzić za nicprawne (constuprationes), ich dzieci
mają. być uważane jako spłodzone ex incestis aut nefari's nuptiis, a ztą.d
') Novella 6. c. Ó. - Nov. 123. c. 12.
2) Sacerdo. w:orału8 per hehdomadem aut per triduum ah.tinere debet ah IUU
matrimonii, antequam ad .acrificium conficiendum accedat. Ben. XIV in Constit. "Em
panoraZ.." 7, n. 2R.
') No". 6. c. 1. - Nov. 123. c. 1. - 8ynod trullAóski pozwolił konsekrowAć !ona-
t>,ch na biskupów, byleby się wyrzekli nadAł po!ycia małteóekiego.
lR2
nie mogl} Illlec prawa do spadku po rodzicach 1). Przepisy te. z małemi
tylko zmianami, znajdują. się w kanonach synodu trullaitskiego (r. 6H2
Oan. f) i 13).
'tV Koś c i e l c z a c h o d n i m wzięła górę praktyka surowsza, i już
synod w Elwirze (Synodus illiherta'TIa) w Hiszpanii około r. 305 zaka-
zał, pod kar depozycyi, dyalwnom i kapłanom poycia z onami pierw
poj-:temi 2 ); co też papieże Syrycyusz (r. 385)3), Innocenty I i Leon I
zatwierdzili. Tem bardzii było wzbronione duchownym po przyjęciu
wyższych święceń w małżeński£' wchodzie zwil}zki; a kif'dy minnowicie
w wieku X i XI wkradły się tu i ówdzie nadllycia, poczęli papieże
i sobory surowe wydawae ustawy Im powstrzymaniu tak zwanej kIero-
gamii 4), Jcdne z tych ustaw stanowiły kary na przest!;'pców celibatu,
jak n. p. synody: toletański I {r. 4.00), orleański lU (r, 5RR), augsbur-
ski (r. H!)2), w Rouen (r. 107), w Rheims (r. 1119) i t. d. Inne pit:-
tnuj!} podobne zwizki mianem konkubinatu, prostytucyi, lub święto-
kradztwa, i każ!} je rozrywae pod groz kltwy, jak np. synody w Pawii
(r. WIR albo 1022), w Rzymie (r. 1049), w Rouen (r. 1074), w Mclfi
(IOR9), w Londynie (1102), w Troyes (1107), w Rzymie (r. 112R late-
raneński I) i t. d., dekrety papieży Leona IX, Mikołaja II, Aleksan-
dra II, Grzegorza vrr, Akksandra III (11HO), Klf'mensa V (1312) itd.
Inne wr{'szcie jasno wypowiadają., :że takic zwizki s nieważne , jak
n. p. synod w Pizie (r. 1135), sobór lateraneński II r. 11391\), synod
w Rheims (r. 1148), dekrety papie:ży Innocentego UJ Aleksandra III. Boni-
facego VIII, Jana XXII i t. d. 6 ). Nie jest zatem prawdą.J jakoby dopiero
Bonifacy YIII zaprowadził tę przeszkodę, i słusznie Pius IX najprzód
w breve z r. lH51 a potf'm w SyIlabusie (B'op. LXXII) potępił zdanie
turyilskiego profesora Nuytza: "Bonitac'um VIII votum castitatis in OT-
dinatione emiSSllTn nuptias 'TIul/as reddere, primum asseruisse u .
Jasnemi mianowicie są. słowa soboru laterancńskiego l r. 1123
odbytego: "Presh!ltel'is, diacom'hus et suhdiaconihus, et -monachis concu-
hinas hahere seu matrimonia contrahere penitus interdicimlls; contractn
') C. 45. Cod, Jud. De epiacopi& l c.
) Żony te musiały składać ślub cz}'stości, i nawet po śmierci swych męt6w wy-
święconych nie mogły wchodzić w inne związki. Zwano je nmlieru relictae. (Can. 10-14
Din. 28).
.') Can. 6. 7. U. 28.
ł) Cfr. .&rchiłl. fur katoliacheJI Kirchenrecht, R. 166 Tom 16, str, 1-17.
') Can. 40 CalU. 2; quo I.
8) Cfr. Cap. 1. X. De der. conj. C. 1. X. - Qui der. vel nov. - Cap. uno De
voto i,I \'1. - Extrav. JOIm. XXII. tito fi. De voto cap, un,
lR
quoque matrimo-nia ab llltjuslllodi pm'sonis dis jungi et porsonos ad poem'-
tenfiam debere redi!!-i juxtn sacro-rum definitionem canonum judicamus"
(Can. XXI).
Podolme prawo wydał sobór lateraneński II. r. IliJ9 (Cap. 7 et 8):
"Ut lex continent1"ae et Deo placens mundit1"a in ecclesiasticis personis
et sacris ordin{bus dilatetur, statuimus, quaten/ts episcopi, presbytel'i, dia-
coni, subdiaconi, regulares cnnonici et monachi atq!te conversi pro/esm,
qui sanctum transgl'edientes propositum uxores sibi copulare praesumpse-
Tint, sepa.rentur. Hujusmodi namque copulationem, quam CO'f/t-m regulam
ecclesiasticam constat esse contractam, matl'imonium non esse censemU8,
Idipsum quoque de sanctimonialibus, si, quod absit, nubere tentaverint.
observari praecipim!ts".
Sobór Trydencki, w ślad za lateraneńskim II i innymi, uznał ta
przeszkodę jako rozrywającą, a na błędn1} naukę protestantów rzucił
swoje anatema: "Si quis dixerit, clericos in sacris Ordinibus cO'f/stitutos,
vel regulares castitatem solemniter professos posse matrimonium contrahere,
contractumque vaHdum esse, non obstante lege ecclesiasfiea vel voto, et op-
positwn nil aliud esse, quam damnare matrimonium, posseque omne-s CO'f/-
trahere matl'imonium, qui non sentiunt, se castitatis, etiamsi eam voverint,
habere donu,m, a.nathema. sit, quum Deus id l'eete petentibus non deneget.
nec patia t/u' nos supra 1'd, quod possumus, tentari" , (Sess. XXIV. dp
Sacr. matr. (Jan. 9).
II. Pl'zeszkoda ta wynika tylko z wyższych święceń, gdyż o nich
jedynie mówią ustawy kościelne. Subdyakonat nie był wprawdzie uwa-
żany od początku jako ordo major, mimo to już wcześnie obowi=}zywano
:iubdyakonów do 7ycia bezżcnnego, najprzód w Rzymie za Leona I
(Ep. 88. ad Ana.'1t.), następnie w Hiszpanii (w wieku YI), w końcu
w całym Kościele zachodnim l).
Święcenia niższe nie s ani przeszkod rozrywaj1}cl} ani wzbra-
niając!}; atoli minorzysta, zawierający małżeństwo, traci ipso Jure bcne-
ficium kościelne, albo pcnsyę zastępująC!} beneficiulTI 2) i stajc się nie-
zdolnym do otrzymania innego beneficium 3).
Co do przywilejów duchownych, zatrzymuje tenże privilegium ca-
nO'Tds et fori, alC' pod warunkami wymienionemi w ustawie Bonifacego "III
I) C'an. :!. DUt. 28 i Can. 10, 11 D. 32.
Cap. 1. et 3. De cler. conj.
3) Cap. piverBu. De cler. conj. Cfr. rezolucyę S. C, C, z 1 Lipca 1674 i in
Brundunna z 28 Lip. 1877. MinorzY8ta nie tmci beneficyum, jeteli tJlko zawiera zarę-
czyny, albo jeteli małteństwo b)ło niewlltne ob deJectum C01l8/mBtU.
184
(Gap. uno De cler. con/. in VI) i w dekrecie soboru Trydenckiego
(Bess. X X II I. Gap. 5), to jest, jeżeli l) zawarł małżeństwo cum unica
et virgine, 2) jeżeli nosi tonzurę i suknie duchowne, 3) jeżeli z upowa-
żnienia biskupa pełni posługi przy jakimś kościele.
III. Święcenia wyższe musz!} być ważne i dobrowolnie przyjęte,
iżby mogły sprowadzić przeszkodę. Jeżeli święcenia z jakiegokolwiek
powodu są. nieważne, nie wkładają. żadnego j)bowił}zku. Wprawdzie twier-
dzili niektórzy, że w takim razie istnieje przynajmniej votum simplex
castitatis, powołują.c się na Gap. Quidam: i Gap. Placet. De convers. conj.
które stanowią., że w razie gdy ktoś nieważną. wykonał profesyę, zwią.-
zany jest prostym ślubem czystości: atoli analogia nie jest tu na miej-
scu, gdyż przyjmują.cy święcenia nie składa per se et principaliter ślubu
czystosci, jak się to dzicje w stanie zakonnym, ale tylko accessorie et
in consequentiam status, ztl}d jeżeli principale nie jest ważnem , także
i accessorium nie ma żadnej mocy.
Gdyby przymus był bezwzględny, to jest, gdyby kogos gwałtem
przycią.gnięto do biskupa i mimo oporu wyswięcono, swięcenie byłoby
bezwzględnie nieważnem (Gap. Majores 3, De baptismo), gdyż tu wszelka
intencya byłaby wykluczoną..
Gdyby kogos postrachem skłoniono do przyjęcia swięcenia (coactio
conditionab',q vel causativa), swięcenie byłoby ważne m , "valida ast z'lli-
dta" 1); atoli metus gl'avis cadeusque in virum constantem uwalniałby
w takim razie od obowią.zku przestrzegania celibatu, wyjl}wszy, gdyby
wyswięcony na fakt już dokonany dobrowolnie się zgodził, czy to sło-
wem czy czynem, spełniaj!}c n. p. funkcye duchowne. Dyspenza w ści-
"łem znaczeniu słowa nil' byłaby tu konieczną., lecz wystarczyłaby de-
klaracya Stolicy Apostolskiej, która zwykle w reskrypcie swoim umie-
"zeza tę klauzulę: ."dummodo dictus exponens susceptionem praejati or,
dinis tacite vl!l expresse non ratificaverit". Pierwej jednak musiałby być
przeprowadzony proces według mdły wytkniętej w konstytucyi Bene-
dykta XIV "Bi datam" z 4 l\Ial'ca. 1 j' H, a więc wobec obrońcy ważno-
ści święcenia (defensor Ordinis), i dopiero po scisłem sprawdzeniu tej
okolicznosci, że metus gl'avis miał mił.;jsce i że nie nastą.piła expressa vel
tacita ratifimtio, mógłby być wydany wyrok, że petent nie jest obo-
wi!}zany do zachowania celibatu 2). Tak własnie post!}piła S, Kongr. Gonc.
z'n causa NamurcP1Isi Dispens. z 1!l List. 1729 i Gratianopolitana
z 3 Lipca liii:?; kiedyindzij zaś poleciła petentów Ojcu sw. pro dis-
'i Bened. Xl\- De Synodo dioec. L. 12. Cap. 4. n. 2.
'J Por. Hened. XIV Const. Po,tremo z 2 Lut. li4i,
1R5
pensatione, albo też prośbę, jako nieuzasadniolll}, wręcz odrzuciła (np.
In Penensi Ord. subd. et disp. z 28 Lip. 1866 i t. d.)
Święcenie przyjęte w wieku dziecięcym, przed dojściem do uzy-
wania rozumu, jest ważne; tak orzekł Benedykt XIV w apostolskiem
piśmie, wystosowanem do misyonarzy w Egipcie "Eo quamvis" z 4 Maja
17M) i w konstytucyi "Anno vertente" z 19 Czer. 1750, do czego dała
powód następują.ca okoliczność. Koptowie, potrzebują.cy wielu ducho-
wnych, mają. zwyczaj święcenia dzieci na dyakonów, gdyż dorosłych
ochotników niewielu się zgłasza. Niektórzy z tak wyświęconych wracaj/}
na łono Kościoła, zką.d już za Benedykta XIV wywią.zała się kwestya,
czy to święcenie jest ważnem lub nie. Papież ten zawyrokował, że świę-
cenie podobne tak u Koptów jak w Kościele zachodnim jest ważnem,
byleby należytej użyto materyi i formy; a krom tego postanowił, iżby
ordynowani w wieku dziecięcym, lub wogóle ante pubertatem, po ukoń-
czeniu 16 lat życia oświadczyli, czy chcą. pozostać w stanie duchownym
i wraz z przywilejami przyj!}ć wszystkie ciężary, czy nie. Spełnianie
funkcyj duchownych przed tym terminem nie pozbawia ich prawa wy-
boru; z drugiej strony objawienie woli post legitimam aetatem może na-
st:}pić wyraźnie lub milcz!}co. S!}dzi nawet Sanchez, że jeżeli ktoś w prze-
eią.gu trzech dni po ukończeniu 16 roku życia nie wnosi protestacyi
przeciw obowią.zkom do święceń przywizanym, należy prawo jego uwa-
żać za wygasłe.
Podobny przepis postanowił już synod toletański II, z t/} tylko
różnic!}, że kazał biskupowi wobec kleru i ludu badać wolę ordynowa-
nego, po dojściu tegoż do lat ośmnastu 1).
4ft
I. Jakie prawo wprowadziło tę przeszkodę. II. Czy obowiązek życia
bezżennego wynika ex voto czy ex 1ege. III. O dyspenzach od tej
przeszkody. IV. O karach na przestępujących to prawo.
I. Obowi1}zek celibatll pochodzi z prawa kościelnego, toż samo
i przeszkoda ordinis. Wypowiada to wyraźnie sobór Trydencki słowy
kanonu IX: "non obstante lege ecclesiastica" , odnosz!}cemi się do słów
"clericos in sacris Ordinihus constituws". Potwierdza to również Stolica
Apost., daj!}c czasem dyspenzę od tej przeszkody.
') Can. De iu. D. 28.
tR6
lI. Dla j'(!lIostek obowiązek życia bezżennego nie wyuika z samej
istoty świ':l'cnia, inaczej byłby nakazany prawem Boicm. Nie wynika
tei wyłącznie ze ślubu; jakkolwiek bowiem ustawy kościelne wymagaj/;!-_
aby przyjmujący wyisze świcenia składali ślub cZY8tości 1), to jednak
ślub ten nie jest wyraźny, tak jak w profesyi zakonnj. -Wynika nato-
miast i z prawa kościelnego, które do święceń wyższych ten obowiązek
przywi/;!-zało, i ze ślubu, który Benedykt XIV (w konst. lnter praeteri-
tos z 3 Grud. 1/+9), w ślad za Bonifacym VIII, nazwał uroczystym
(solemne) 2). Zt/;!-d wniosek, ze gdyby ktoś, przyjnmj/;!-c święcenia, nie
wied:riał o tym obowiązku, albo nie miał chęci poddania się temuż, nie
byłby jednak od niego wolnym.
III. nyspenz od tej przeszkody daje wyłącznie sam papież, i to
b/;!-dź ogólną po widkich przewrotach, per sanationem £n radice, b/;!-dż
też w poszczególnych wypadkach; lecz w każdym razie powody muszą
być wa:kne, inaczj dY8penza byłaby "illicita licet vaHda". (Sanchez).
)Iamy w dziejach dwa wypadki ogólnej dyspenzy. Kiedy za królowej
Maryi wróciła Anglia z odszczepieństwa i herezyi na łono Kościoła,
otrzymał kard. Reginald Polus od P: Juliusza III (breve Duduln z R-
:Marca lfif)4) pełnomocnictwo do udzielenia dyspeuzy "clericis saeculari-
bus tantum, presb.1Jteris, diacom's et subdiocom's, qlti tempore schisll1'atis
anglicani matrimonium attentaverant, ut dummodo altm' eOl'um superstefJ
maneat, 1'nter se legitimltm mutrimonium cOlltrallerent, et de caetero sine
spe conjllgii (lC omni Ord/num ipsorum exercitio sublato".
Podobnie postpił Pius VII z duchownymi, którzy się w czasie
rewolucyi francuskiej pożenili, jakto wyraźnie oświadczył w breve Etsi
apostolica, WY8tosowanem do arcb. Spina z tfi Sierp, r. 18U1. Bisku-
pom francuskim nic dał jednak władzy dyspenzowania.
"\V pojedynczych razach dyspenzuj papieie wtenczas, gdy tego
albo dobro publiczne wymaga, albo jakiś ród znakomity zagro20ny jest
wygaśniciem, albo gdy ktoś wskutek przymusu, który atoli dostatecznie
sprawdzić się nie da, przyjął święcenie wyższe. Tak np. Celestyn III
dał dyspenzę Ramirowi, późnii<;zenm królowi aragoilskiemu, a przedtem
zakonnikowi i, jak twif'rdzi Paludanus, biskupowi - Alcksander III
kapłanowi l\Iikołajowi Justiniani - Grzego.rz XIII kapłanowi i zakon-
nikowi Joyeuse - AI,'ksander VIII (14 Stycz. t(90) 8ubdyakonowi
I) Can. D, 28. - Cap. Gum. olim. De eler. conj. - Cap. unie. De voto in VI.-
E:rtravag. Joan, XXII De voto.
2) Niekt6rzy nowsi kanoniści (np. SchIlIte Handbuch, 211 - Rittner Prawo
koiciel. II, 305 i t. d,) twierdzą, te obowi,!zek ten powstaje ip80 jure z samego faklu
święcenia,
tRi
hr. Franciszkowi Leop. SlavatR - IlInocl'nty XII Rajnaldowi, pIerw
kardynałowi dyakonowi - Klemens XI Franciszkowi :Maryi, księciu
toskańskiemu, pierw kardynałowi dyakonowi. Z powodu zaszłego przy-
musu poleciła S. C. C. subdyakon6w "pro d£spensatwne a Snnctissimo
obtinenda II. in Iprensi z l6 Grud. 17 Hł i Bitterensi z 2 t Sierp. t 7BO,
dyakona in Parisiensi z - t2 Czer. 1721 1). Natomiast jestto bll:jeczk,!-
historycznI}, jakoby Benedykt IX upoważnił naszego Kazimierza, by
mimo święceń dyakonatu i profesyi zakonntti przeszedł z klasztoru na
tron, alho jakohy Juliusz III pozwolił X tan. Orzechowskiemu pOjł}Ć
żonę, i dodał znaną klauzulę: "T-ihi solili..
Iacni('j mogą otrzymać dysppnzę subdyakoni lub dyakoni, trudniej
nierównie kapłani, naj trudniej bi8kupi; a chociai Pius VII brevem
z 20 CZCI'. tH02 pozwolił Znanl'IIHl biskupowi z Autun TalIeyrandowi
wr6cić do stanu świeckiego, to jednak nie uprawnił zawartego przezeń
małżeństwa. Owszpm kiedy tenże papież miał przybyć do Paryża na
koronacyę Napoleona I (r. l HO+), wyraźnie sobie zastrzegł, aby mu
nie przedstawiano puni Grandt, z kt6r smutntti pamięci biskup 'l'alley-
rand zawarł był cywilny zwil}zek.
Duchowny, otrzymawszy dyspcnzę papiesk,!-, moie valide et lici te
zawrzeć małżeństwo, poczeID traci wszystkie przywilt:je, ale tei wolnym
się staje od wszystkich obowizk6w, czyli zrównany bywa ze świec-
kimi. Po śmierci iony nowe związki byłyby dlań nietylko niepozwolone,
ale nawet nieważne, chyLa że go do tego upowainia breve papie!'>kie,
albo że !'>ohie nową wyjedna dyspenzę.
IV. GdyLy duchowny WY78Z)'ch święceil poważył się ożpnić bez
dyspenz)' papie,;kiej, małżeństwo jego byłoby bezwzględnie nieważnem 2),
a krom tego ści:.:nąłby na siebie kal'y kanoniczne. Dawniej na mocy
Cap. 1 De cler. conj. wpadał on w suspenzę i klątwę ferendQ( senten-
tiae; na mocy ustawy Klemensa V (Clem. rm. De c01tsangu. et atfin.)
w kltwę latae sententiae, zastrzeżonI} biskupowi post denuntwtio-
nem; dziś zaś, na podstuwie konstyttu'yi Piusa IX Apostolz'cae SMis
z 12 Paźdz. lRli9, wpada w kll}twę latae sentent£ae zastrzeżonI} biskupowi,
i to wraz z swqjl} Rp6Iniczk. Nadto staje się £rregular£s, jeżeli copula
nastl}piła; mnsi porzucić wrzekoml} żonę, a w razie oporu może utracić
bem.ficyum i jako suspectus de ltaeresi ma być doniesiony do S. Kon-
I) Grzegorz XVI konwalidował rnałteńetwo pewnego kapłana, który jako apoetata
o!enił Bi'.l z akatoli('zkl}, R potem wrócił do Koicioła.
2) Znany npoetata Marek Ant. De Dominie rlldził, aby duchowni zllwierllli w ta-
kim razie mał!eilRtwo tajemnie, ale rozumie Bię Bamo przez się. !e i te zwilJzki BI}
niewa!ue.
188
gregacyi Inquisitionis l). Natomiast nie traci jeszcze przywilejów du-
chownych.
Ze zawarcie tak zwanego małżeństwa cywilnego przez duchownych
wyższych święceń, b!}dź przez zakonników lub zakonnice post vota so-
lemnia, sprowadza na nich kll}twę na mocy konstytucyi ApostoHcae
8edis, jakoteż inne kary wyż wyliczone, orzekła Kongregacya 8. Inqui-
sitionis 22 Grud. 18HO. Same zaręczyny nie poci!}gaj!} jednak za sob!}
podobnych następstw.
Ponieważ impedimentum ordinis należy do przeszkód z prawa pu-
blicznego, przeto s!}d duchowny ea; officio występuje przeciw zamierzo-
nym lub zawartym jui zwizkom.
47.
I. Czy przeszkoda ordinis istnieje w kościele wschodnim.
II. Co o niej stanowi prawo cywilne.
l. Prawo, stanowi!}ce przeszkodę ordinis, istnieje z peWnOSCl!}:
a) u ltalo-Greków, na podstawie konstytucyi Benedykta XIV Etsi pa-
stomlis z 2() Maja 1742, b) u Rusinów dawnego królestwa polskiego,
na podstawie synodu zamojskiego z r. 1720 (8ess. 4 tito 3 8 de
matrim. 2), c) n Maronitów, na podstawie synodu prowincyonalnego
z r. 176 (P. II. cap. 11 can. 9).
Co do innych wyznań wschodnich, tak zjednoczonych jak nie-
zjednoczonych, dwa odmienne uwydatniły się zdania. Niektórzy auto-
rowie twierdz!}, że małżeństwo, po przyjc;ciu wyiszych święceń tamże
zawarte, jest wprawdzie niepozwolonem, ale nie jest nieważnem 3), Popie-
rają zaś swe wywody tern mianowicie: 1) że uchwały soborów zacho-
dnich nie obowi!}zują. Kościołów wschodnich, 2) ie dawne synody grpckie
(n. p. neocezaryjski can. 1, trullal'1ski can. 6) wzbraniaj!} wprawdzie
pod karami podobnych związków, ale ich wyraźnie nie uniewainiajl}.
Inni natomiast, powołujl}c się jużto na przytoczonI} powyżej Nowellę
Justyniana, jużto na kanon -ci synodu trullańskiego, (który wyr&Żnie
l) Por, De Angelis Prael. jur. ean. t. II, pars l. p. 36.
2) Synod zamojski kde takiego kapłana, ktbryby po przyjęciu święceń zawarł
małeństwo, suspendować i uwił]zić, "ul peregrmam .puriamque conjuncłionem abjiciat u .
') Tak Arcudius (De matr. VII, 11), Verricelli (De apoll. "limon) Pontius
(De ma"'. 1. 7. c, 27) - Nic. Comn. Papadopoli (Praenot. my"ag. p, 86) - Samuel
BzM de Klein (Di... de malr) - dyzun. metrop. Szaguna (Eleme,,'a Jur;' Gan.)
1H9
mówi: "nefario dissoluto conjugio"), jnito wreszcie na Nomocano//. 1<'0-
cynsza (T1't. IX Cap. 29), jakotei na s.tał/} praktykt; Stolicy Apostol-
skiej, sl}dz!}, i słm!znie, że podobne małżeństwo jest niewainem 1). Do
tego zdania przychylił sit; Benedykt XIV w konstytucyach TlEo quam-
vis" iTIAnno vel.tente"; a odpowiadąjl}c na pytanie. jak postpić z dya-
konam i wyznania koptyckiego, którzy otrzymawszy świt;cenia w wieku
dziecit;cym i pojl}wszy żony, chcieli potem, ale jui jako zjednoczeni
z Kościołem, :sprawować funkcye duchowne, takie stanowi prawidło:
TlRecurrant ad Apostolicam Sedem in casibus particularibus, in quibus
si ob .qraves causas dispensatio super matrimonio inito post ordines sacros
concedenda videbitur, tunc nullum verbum fiat de renovatione consensus".
Z tem wszystkiem tenie papiei wyznaje, ie ta kwestya Tlquoad caeteros
orientales graecos nullo adhuc decreto apostolico definita fuerit, licet tri-
bunalia hujus almae urbis opinioni eorum adhaereant, qui haec matrimo-
nia nullu exisU'mant" 2).
Nie rozstrzygnl}ł też tt>j kwestyi apostolico decreto Pius IX, lubo
z drugiej strony w Instrukcyi S. C. C. de Propaganda Fide Tlad Ar-
ckt'episcopum provinciae ecclesiasticae Fogarasiensis et Alba - Juliensis
die 24 Martii 1858", wyłuszczył zapatrywanie sit; Stolicy Apostolskiej,
juito ganil}c przeciwne zwyczaje, wbrew kanonom trullańskim wpro-
wadzone, juito dajl}c dyspenzt; tym, którzy jako subdyakoni zawarli
małżeństwo, by mogli być posunit;ci do świt;ceń dyakonatn, juZio wzbra-
niajl}c na przyszłość pod karami podobnych nadużyć S).
'Vreszcie Kongregacye rzymskie, roztrzsajl}c pojedyncze wypadki,
oświadczały si" zawsze za nieważnościl} małżeństw post susceptos ordi-
nes inter orientales zawartych, i za potrzebą konwalidowania tychże,
co stanowczo przechyla szalę na stront; obrońców drugiego zdania.
R()wniei i u Greków niezjcdnoczonych, lubo nie bez wyjl}tku,
uchodzI} takie zwil}zki za nieważne ; a kiedy bi:skup hermanstadzki
dyzun. Saguna wystpił z przeciwnem zdaniem, reprobowa-ł jego ksią.żkt;
metropolita V{ ołoszczyzny (r. 1855 4).
\Vedług prawa wschodniego, subdyakon zawierajl}cy zart;czyny ma
uledz karze depozycyi; jeżeli zaś lektor poprzednio po dwakroć sit)
I) Tak Azoriu8 (JlI.It, mor. I. lH) - Sanchez (L. 7, dup. 27 et 21:j) - Pignll-
telli (Comult. can. t. 8 oon8. 81) - A88emani (Bibl. ju... orient. t, J, Cap. 13) -
Papp-Szilagyi (Enchi... ju... eeel. orient. Pllr8. Ił, ti 101) - Vering (Ki..chen..eeht II.
p. 897) - De Angełiso T. HI. P. I, p. 174 etc.
II) Con8t. .Anno tJerlente z 19 Czer. 1750.
") Czyt. tę in8trukcYIJ u De Angelis'a Pracl. ju... can. T. III, p. I. 8tr. 164.
0) Czyt. .A..chiv fi.. dtU kath. Ki..chen..echt T. IX, str. 165.
190
zaręczy!, nie ma być przYlJUszczony do wyiszych święceil. (Por. Papp.
Szilagyi Ench-ir. .Jur. OT. P. II. 91).
II. Kodeks cywilny austryacki uznał tę przeszkodę, i to wedle
kanonicznych prawideł, stanowi bowiem w ()3: "Duchowni majcy
już wyższe święcenia... nie mogą. zawierać ważnego małżeństwa" 1). Nie
ustaje ta przeszkoda nawet wtenczas, gdy duchowny wystęlJuje z Ko-
ścioła, a liberalne pokuszenia, dą.zą.ce do zmiany tego paragrafu, i nie-
tylko w pismach, ale i w Radzie państwa objawione, nie oilniosły do-
tą.d iadnego skutku. I nie moie być inaczej, skoro bowiem prawo
cywilne w ocenianiu tej przeszkody poszło za prawem kościelnem, przeto
podobny wyjł}tek jest niedopuszczalny 2). W najnowszych czasach (8 Czer.
18HI) najwyiszy trybunał pań8twowy wydał w tymie duchu orzeczenie.
Uznaje również tę przeszkodę Prawo Mikołaja I o małżeństwie
(art. 27), jakoteż prawo francuskie na podstawie tak zwanego loi orga-
nique (art. 6 i 26). Natomiast nie ma o niej wzmianki w nowszem pra-
wie małż. niemieckiem i szwajcarskiem.
Czy i kiedy wolno żonatym przYJł.!-c swu}cenia lub wstl}pić do za-
konu, będzie mowa gdzieindziej. (Rozd. X, III 129 i UiO).
6.
luh zakonny.
Impedimentum voti.
48.
I. Historyczny rozwój tego prawa. II. Z jakiego ślubu wynika ta
przeszkoda.
L Jui w pierwszych czasach Kościoła virgines sacrae, velatae vel
canon"tcae, to jest, dziewice i wdowy Bogu poświęcone, przez przyjęcie
velum z rł}k biskupa lub kapłana obowił}zywały się do iycia czystego.
Łami!}ce ten ślub, czy przez zawarcie małżeństwa, czy przez jaki grzech
przeciw czystości, karano surowo, a nawet wykluczano ze społeczności
l) Konsekwentnie uznaje kodeks cyw. przeszkodę i co do cerkwi wschodniej.
') Por. Rittnera Ou'ereichi8chu Eherecht. str. 98. W Lutym r. 1876 przeszła
w Radzie państwa uchwała tej treści, te duchowny występuj'łcy z Kościoła, a zakon-
nik porzucaj,!cy zakon mo!e si'.l !enić, ale cesarz Franciszek Józef nie dał jej swojej
sankcyi.
HH
wiernych 1). Od wieku IV poczl]li papieie i sobory wydawać odnośne
ustawy, jak n. p. Syrycyu!'z (r. 3R5) Innocenty I (401-), Leon W.
(152), Gelazy (4.!)4.), Grzegorz W. (5U7), synod kartagiń:ski l V (:-ł!JH),
toletanski I (400), arauzykański (1j.40), chalcedoński powszechny (451) itd,
Na podstawie tychże ustaw ustaliła się już wcześnie przeszkoda
voti, lubo nie odruzu jako rozrywajl}ca; ostatccznie zaś jej określenie
nasbwiło w wif'ku XII i XIIJ2). Mianowicie Kalikst II, na soborze la-
tcram'ń",kim I (112H can. 21.), ogłosił małżeństwa, którcby zakonni!'y
poważyli się zawrzeć, za nieważne 3). Innocenty II na latcraneńskim 11
(1139) potwicrdził to prawo i objl}ł niem także zakol1nice 4 ). Bonifacy VIlI
wyjaśnił z jakiego to ślubu wynika ta przeszkoda, stanowil}c Gap. uno
De voto in VI: "illud so7um votum dehere djci solemne, quantum ad
post contractum matrimoniu'lJ! dirimendum, quod solemnizatum fuerit - per
susceptionem sacri Ordims aut per pl'ofessionem expressam vel tacitam
factam alicui de religionibus per Sedem Apo,ytoljcam approbatis".
W reszcie sobór Trydencki, piętnujl}c błd protestancki, wydał
znany nam już kanon IX: "Sl 'luis dixerit, regulares solemniter pro-
fessos posse matrimonium contranere, anatnema sit".
II. Przeszkoda voti zależy od następujcych warunków: l) ślub
czystości ma być wykonany'w zakonie (ordo) przcz Stolicę ap. zatwier-
dzonym (vera religio a Sede Ap. approbata). Tak zawyrokował Boni-
facy VIII (Gap. uno De voto in VI) i Klemens VIII w breve In su-
prema z 2 K wietl1ia 1 (j02, które to rozporzl}dzenie S. C. C. na rozkaz
Urbana VIII (21 Września 1ti41) ponowiła. Wyjęte sI} zatem wszystkie
kongregacye (S. C. U. in Canariensi z 2(i Mar. i 19 Kwiet. 1718);
wyjęte. sI} zakony rycerskie, krom kawalerów maltańskich, wyjęci sI}
oblati czyli donati, jakoteż eremici czyli pustelnicy, prócz tych, którzy
sI} prawdziwymi zakonnikami, jak n. p. Kameduli 6).
2) Ślub winien być uroczysty, nie z istoty swojj, gdyż pod tym
względem wszystkie śluby tl}Ż sallll} mają. moc, ani dla zewnętrznych
I) Moy, a za nim Schulte, utrzymuje, te rótnica między flotum .olemne et .implc&
znan'! jut była w wieku III. Dziewice, ktbre pierwszego rodzaju ślub składały, zwano
'lJirgine8 canonicae. Zwi,!zki malteńskie podobnych dziewic nazywa jut św. Cypran, a po
nim p. Syrycyusz, ftadulteria".
') De Angelis (T, III. p. I, str. 177) s,!dzi, te inchoatifle przeszkoda floti jako
rozrywaj,!CII powstała w czasach Grzegorza W., czyli po rozkrzewieniu si tycia za-
konnego.
") Can. 8. Dist. 27.
') C. 40. C. 29. quo 4.
') Schulte Handbuch ele str. 218.
192
ceremonij, ale na mocy wyroku Kościoła, który, jak mówi Bonifacy VIII
(Cap. un. J)e voto -in VI), ceC'bę solemnitatis ślubowi nadaje, i jedne
śluby jako solemnia, inne jako simplicia uwaia. Śluby proste, czy to
w kongregacyach zakonnych, czy w zakonach na podstawie dekretu
Piusa IX z 19 Marca 1857 składane, nie uniewazniajl} małżeństwa,
chyba z osobnego przywileju. Taki przywilj nadał Grzegorz XIII To-
warzystwu Jezusowemu, stanowil}c w konstytucyach Quanto' jrllctltotnUS
z 1 Lut. r. 1582 i Ascendente /Jomino z 25 :Maja 1584, że śluby pro-
ste, przez członków tegoż Towarzystwa składane, małżeństwo potem za-
warte czynił} nieważnem 1). Krom tego ślub prosty ma i wtenczas moc
unieważniajl}cl}, jeśli go składa żona, w razie, gdy mż przyjmuje świę-
cenia, co się niżej wyjaśni 2).
3) Profesya zakonna winna być ważn, to jest, ma mieć wszyst-
kie prawem wymagane warunki 3). Jeżeli profesya z braku jakiegokol-
wiek warunku (n, p, wolnj woli, wieku przepisanego, nowicyatu) jest
nieważnI}, natenczas żadnych nie wywiera skutków. Ktoby atoli twier-
dził, że tak jest w istocie, musi tego dowieść wobec biskupa loci, który
przed wyoaniem i ogłoszeniem wyroku nullitatis ma przeprowadzić pro-
ces według konstytucyi Benedykta XIV »Si datam" z 4 Mar. 1748
i w tym celu ustanowić obrońcę profesyi' (defensor professionis) (Cfr.
rezolucye S. C. C. 'n Coloniensi z 22 Stycz. i 12 Lutego 1746 i in
Romana z 19 Stycz. I80!) roku).
49,
I. Jakie prawo ustanowiło tł; przeszkodł;. II. O dyspenzach i karach.
III. Czy ta przeszkoda istnieje w Kościele wschodnim. IV. Czy ją
uznaje prawo cywilne.
I. Niektórzy teologowie, idg.c za św, Tomaszem i Bonawenturl},
twierdzili, że ta przeszkoda pochodzi z prawa Bożego, gdyż co Bogu
zostało już darowane i imieniem Boga przez przełożonych przyjęte, to
jure naturae komu innemu oddane byc nie może. Atoli niewl}tpliwem
jest zdanie inne, które tę przeszkodę li tylko z prawa kościelnego wy-
') Je!eli kto' otrzymał dyspenzł}, albo wydalony został z Towarzystwa. mo!e
wa!ne zawrzeć mał!eństwo. Przywilej ten nie odnosi się do mał!eństwa pierw I!:awartego.
2) Can. Quia mm. i Si quae "idua. D. 28.
S) Profeuio tacita nie mote mieć dziś miejsca. Śluby, składane obecnie przez za-
konnice we Francyi, nie sił uroczystymi (Kongr. Epwc. et Reg. 1 Czer. 1839).
19B
wodzi; me każdy "bowiem ślub takowI} sprowadza, jedno uroczysty, który
zaś ślub jest uroczystym, li tylko Kościół stanowi. Krom tego od tej
l-Jrzeszkody możebnI} jest dyspenza,
II. Udziela takowej sam papież, i to z ważnych powodów; nie
może atoli dyspenzować pro sensu composito, to jest, tak, aby ktoś był
zarazem zakonnikicm i miał żonę, gdyż stan zakonny nie da się pogo-
dzić ze stanem małżeńskim 1), ale tylko pro sensu divi'so, by zakonnik
mógł wystąpić i ożenić się 2). Takową dyspenzę dał Celestyn III zakon-
nicy Konstancyi, córce sycylUskiego króla Rognera, iżby mogła poślubić
Henryka VI, - tenże papież opatowi Ramirowi, by utrzymał króle w-
Hki ród aragoński, -- Grzegorz XIII prowincyałowi Kapucynów' O. Jo-
yeuse w podobnym celu, - Pius VII zakonnikom, którzy się w czasie
rewolucyi francuskiej pożenili i t. p. Po rozerwaniu takiego małżeństwa
przez śmierć żony, potrzebną jest nowa dyspenza do zawarcia drugiego,
inaczej byłoby ono niewaznem, a zawierający takowe popadłby w cenzury.
Już Klemens V. (Ciem. De consangu. et affin. Cap. un.) wydał
prawo: "Religiosos et moniales matrimonia contraltentes excommunicationis
sententiae ipso facto decernimus subjacerell.. Dziś na podstawie konstytu-
cyi Piusa IX ApostoUcae Sedis z 12 Paźdz. 1869, tak zakonnicy i za-
konnice, odważający się na zawarcie małżeństwa, choćby tylko cywil-
nego (8. C. OjJ 22 Grudnia 1880), jakoteż 1'Iomnes cum aliqua ex prae-
dictis personis matrimonium contrahere praesumentesll., wpadajl} w klątwę
latae sententiae zarezerwowanI} biskupowi; a oprócz tego zakonnik, do-
pełniający wrzekomego małżpóstwa per copulam staje się 'rre.qularis.
Dawniej temu, który poważył się zaślubić zakonnicę, inne związki małż.
na zawsze były wzbronione; dziś atoli to prawo, oparte na Cali,. Hi
ergo. C. 26. q. 1, już nie istnieje 3).
III. Przeszkoda voti istnieje również w kościołach wschodnich,
tak unickich jak nieunickich ; mówi o niej wyraźnie sobór chalcedoński,
synod trullański (Cali,. 44), N omocanon Focyusza (tit. 11. cap. 1); sy-
nod prow. Maronitów z r. 17;ł6. (P. 2. Cap. 11. 8) i synod zumojski.
Profesya zakonna u Grcków dyz. nietylko unieważnia następne małżeń-
stwo, ale nawet rozrywa pierw zawarte, choćby jedna strona wbrew
woli drugiej wstl}piła do zakonu. (Justin. Nov. 23. Cap. 4). Natomiust
votum coelibatus et monachatus, jakoteż samo przyjęcie sukni zukonnt::j,
jest tylko przeszkodl} tamującą ').
l) Tak Innocenty III. Cap. 6 De -łatu monach.
V) Cfr, MS8cbat lmei4. Can. 1. 3. tito 31.
') Kutl!cbker DM Ehecht etc. T. I, 8tr. 181.
ł) Vering Lehrbuch du Kirchenrechtu. T, II, 8tr. 898.
Prawo malie6Jkie katolickie.
13
194
IV. Kodeks cywilny autryacki zgodnie z prawem kościelnem
"krcśla tę przeszkodę: "Osoby zakonne obC(jej pIci, które bezżenność
nrocz.rście ślubowaly, nie Illogl} zawierać ważnego malzeństwa" ( (3 1 ).
Mimo zżymania się stronnictwa liberalnego i odnośnych uchwal Rady
państwa (r. 1876), UZnanł} jest ona w Austryi nawet wtenczas, gdy za-
konnik porzuca habit lub zmieuia rf'iigię. .
Prawo małżeńskie z r. 1836 nie uwydatnia, jakim ma być ślub,
:le mówi ogólnie: ,,( )soby, któn' w zakonie wykonaly ślub czystości,
me mogl} zawierać ślubllw maIżeilskich" (Art. 27).
Natomiast ignoruje tę przeszkodę nowsze prawo mali. niemieckie
z 6 Lut. 1H7!), jak jej nie uznawało pruskie Allgemeines Landrecllt 2 ).
I.
POkl'l'wic'lłstwo nutUl'uhll'.
Impedimentum consanguinitat'is seu cognatioms '1/.aturalis.
50.
I. Uzasadnienie tej przeszkody. II. Określenie tejże. III. Rodzaje
pokrewieństwa.
L 'Vażne względy, bl}dż nuturalne i fizyologiczne, bl}dż etyczne
i socyalne, spowodowaly zaprowadzenie przeszkody pokrewieństwa, a kon-
sekwentnie także i powinowactwa.
J uz z natury samej pochodzi pewien wstręt do poll}czenia sic:
pIciowego z bliskim krewnym (horror sanguinis), w skutek czego podo-
bne zwil}zki nie ziszczają. należycie pierwszorzędnego celu małżeństwa.
.Jak doświadczenie uczy, sI} one Crł;ęsto niepIodne, a dziedziczne przeka-
zywanie wad i slabości przyrodzonych wiedzie do degeneracyi pokoleń i!).
Tak n, p. slawny lekarz w Kentucky, Dr. Bemis, na mocy dokladnych
hadań skonstatował, ze w Stanach Zjednoczonych na 6321 małżeństw,
między krewnymi 2-go stopnia zawartych, z 3667 małżeństw urodzily
I) Instrukcya austr. dla sl}dów duch. tak określa przeszkody ordillu i Ilon: "Du-
('howni, którz)' wY9ze święcenia odebrali, i osoby zakonne, które uroczyste śluby zło-
żyły, nie s zdolne do zawierania małeństwa. O ile śluby proste, w zgromadzeuiu za-
konnem wykonane, wyjl}tkowo niewa!ność małteństwa za sobl} pocil}gajl}, ocenionem
być inno wedle statutów zakonu, prze. StoliCf} ap. aprobowanych" ( 24).
') Schulte Halldhuch du 1cath, Eher. str. &32.
') Uznał to sam Darwin w mowie do towarzystwa statystycznego w Londynip
l'. 1876.
195
się dzieci słabe, z 1834 głupkowate, z 11 W głuchonieme, z 468 slepe.
z 237 skrofuliczne. To:?; samo lekarz medyolański Dr. Montegazza spra-
wdził, że na pięcioro dzieci spłodzonych przez osoby pokrewne, czworo
bywa dotkniętych jakiemiś cierpieniami. Podobne spostrzeiellia porobił
Dr. Cadiot, a mianowicie, że na 54 małżeństw, zawartych między kre-
wnymi trzeciego i czwartego stopnia, czternaście zwią.zków było niepło-
dnych, z siedmiu przyszły na swiat dzieci nieżywe , z osmnastu skrofu-
liczne, głuchonieme i t. p.
Krom tego poufała miłość i równość, jaka między małZonkami
istnieć powinna, sprzecjwia się ti czci i uległosci, do której jedni człon-
kowie tej.i.e rodziny względem drngich są. obowią.zani; podczas gdy samo.
przyrodzone uczucie wzdryga się na "odkrywanie sromoty" najbliższych
krewnych. Uznało to prawo Mojżeszowe l nakazują.c w księdze Leviticu8:
"Żaden człowiek do bliskiej krwi swej nie przystą.pi,
aby odkrył sromotę jej". (XVIII, 6).
Nadto, gdyby małżeńskie zwią.zki między krewnymi były dozwo-
lone, mogłaby na tem ucierpieć wolność w wyborze, a krom tego czy-
stosć obyczajów byłaby więcej narażona na szwank, gdyż pod pozo-
rem zawarcia przyszłych zwią.zków łatwiejby się zawią.zywały nieprawe
stosunki.
Wreszcie, małżeństwo ma być łą.cznikiem obcycb sobie rodzin,
kitem spajają.cym społeczeństwo i srodkiem do rozkrzewienia miłosci
chrześciań"kiej. Gdyby zwią.zki małżeńskie między krewnymi zawierać
było wolno, miłość bliźniego zamknęłaby się w kole rodzinnem i wy-
rodziłby się łacniej ciasny egoizm 1).
Uznało te względy nietylko prawodawstwo koscielne , ale także
cywilne, nawet w świecie niechrześciańskim, a sumienie ludzkosci zwią.zki
.z bliskimi krewnymi uważało zawsze jako ohydne i kazirodcze. Szcze-
gólnie wzglą.d etyczny i socyalny przyswiecał Kościołowi, kiedy prze-
szkodę pekrewieństwa i powinowactwa rozcią.gną.ł aż do siódmego sto-
pnia, chciał bowiem swieżo nawrócone ludy giermańskie węzłami krwi
połą.czyć z wrogimi im pierwej ludami romańskimi, a tem samem usu-
ną.ć szranki, tamują.ce rozwój miłości chrześciańskiej, i utworzyć jedno-
lite ciało społeczne.
II. Krewnemi sI} te osoby, z których jedna od drugiej czy bez-
pośrednio czy pośrednio przez rodzenie pocho.dzi, albo które od tejże
samej pary lub od tegoż samego przodka wywodzą. swój począ.tek
I) Ś, Aug. De ci"ilale Dei. L. xv. 16. - Por. Moufang DM Verbot der Ehen
%wWchen na/um Verwandten. 1863.
lS"
Niema żadnej różnicy, chyba co do nazwy, czy krewni pochodzI} od
tegoż samego ojca i tejże samej matki, czy tylko od tegoż samego ojca
lub tylko od tejże samej matki; w pierwszym razie synowie zowil} się
germani, w drugim consanguinei w ściślejszem znaczeniu stowa, w trze-
cim uterini.
Przy oznaczeniu przeszkody pokrewieństwa i powinowactwa trzeba
uwzgll:dnić następujl}ce okoliczności.
Przodek, albo pień wspólny (stipes), jestto para,
albo ta osoba, w której krewni, jakby gałęzie w pniu,
się schodzą.. Tak n. p. małżonkowie A i B sI} wspól-
nym pniem dla krewnych obydwóch linij ag i hi 1).
Linia (linea) jestto szereg osób, pochodzl}cych
jedna od drugiej, P0l'zą.wszy od przodka, C
Linia ta może być prostl} lub ubocznI}. Prostą.
(recta) zowie się wtenczas, jeżeli obejmuje rodzl}cych
i zrodzonych, z których pierwsi w stosunku do dru-
gich sI} krewnymi wstępnymi (ascendentes) 2), drudzy
w stosunku do pierwszych krewnymi zstępnymi (de-
scendentes). Tak n. p. A, a, c, e, g, sI} między sobl}
spokrewnicni w linii prostej, i to A, a, c, e, względem
g jako wstępni, przeciwnie u, c, e, g, względem A i B jako zstępni.
UbocznI} (tra71sversa, collateralis, ohliqua) zowie się linia wtenczas,
jeżeli obejmuje tych, którzy wprawdzie nie pochodzI} od siebie przez
rodzenie. ale którzy majl} wspólnego przodka. Tak n. p. a, c, e, g, sI}
w stosunku do h, d, f, h, i, krewnymi w linii ubocznej, iż od wspól-
nego pnia AB pochodzI}. Linia uboczna może być równI} (aequalis) lub
nierównI} (f/jQequalis), według tego, czy dwie osoby od wspólnego przodka
jednakowo sI} odległe, to jest, czy rachujł}c od tegoż przodka z jednej
i z drugiej strony, równa liczba rodzeń zachodzi. Tak n. p. a i h (brat
i siostra) sI} z Bobl} spokrewnieni w linii ubocznej równej, a i d w linii
nierównej.
"Treszcie odległość pokrewieństwa między dwoma osobami ozna-
cza się za pomocl} stopni (gradus)1 stopień zaś jest jakby szczcblem na
drabinie, po której wstęple się do wspólnego pnia.
Co do liczenia Eltopni, prawo rzymskie, za którem poszło prawo
kościelne wschodnie i dzisiejsze prRwo cywilne, tak w Austryi jak
196
A
B
"
B
[)
:1
F
t
') Kbłko oznaCZA męczyznę. trbjkl)t kobietę,
2) Linia, obejmnjl)C& wBtępnych, nazywa Bię: linea <ucendem .eu mpenor, druga
Elle: de.cendem .eu inferior.
197
gdzieindziej, tyle przyjmuje stopni, ile jest rodzeń (tot sunt gradus quot
sunt generationes), albo ile osób, odjwszy wspólnego przodka (quot per-
JJonae una dempta, Sert dempto stipite). Ztl}d A spokrewniony jest z a
(z synem) w pierwszym stopniu, bo tu jest jeden akt urodzenia; A z c
w drugim stopniu i t. d. Co do linii ubocznej, a i b spokrewnieni s,!-
z sob,!- w drugim stopniu, gdyż tu są. dwa akty rodzenia, albo też trzy
()80by, to jest, wspólny przodek, który odpada, i dwoje dzieci; c i d
spokrewnieni sI} w stopniu czwartym, c i f w pil}tym, c i h w szó-
stym i t. d.
Natomiast prawo kanoniczne przyjęło co do linii ubocznej - bo
co do prostej zgadza się z rzymskiem - zwyczaj giermański, to jest,
uwzględnia niQ ilość aktów rodzenia z obu stron, ale ilość pokolen czyli
parenteli. Ponieważ tedy prat i siostra a i b stanowil} pierwszą. genera-
cyę, ich dzieci drug,!-, ich wnuki trzecią.: przeto a i b spokrewnieni są.
z sobą. w pierwszym stopniu linii ubocznj równej, c i d w drugim,
e i f w trzecim i t. d. 1). Konsekwentnie, jeżeli linia z jednej i z dru-
giej strony jest równa, prawo kanoniczne uwzglQdnia rodzenia lub osoby
z jednej tylko strony, i takie stanowi prawidło: w tym sto'pniu SI} dwie
osoby z sobą. spokrewnione, w którym jedna z nich od wspólnego pnia
jest oddalona, czyli: lot sunt gradus, quot generationes (rodzenia) ex una
parte, albo quot ex una parte personae una dempta). Jeżeli zaś linie są.
nierówne, natenczas toż prawo liczy tylko rodzenia lub osoby linii dłuż-
szej, czyli od wspólnego pnia bardziej oddalonej, i według tychże sto-
pień oznacza, wymieniają.c przytem stopif'ń po drugiej stronie. W takim
razie dwie osoby są. w tym stopniu z sobą. spokrewnione, w którym
pars remotior distat a communi stipite. Mówi się zatem: a i f spokre-
wnieni są. z sobl} w stopnia trzecim dotykajl}cYlll pierwszego (gradu
tertio tangente prim um) ; gdyż na linii dłuższej Aj sI} trzy akty rodze-
nia, lub cztery osoby (A, b, d, f), a więc trzy stopnie. Podobnie c i h
spokrewnieni sI} z sobą. gradu quarto tangente secundum i t. d, Jest
zasadą. prawa kanonicznego, że ."gradus remotior trahit ad se P1'O-
pinquiorem" , atoli w prośbie o dyspenzę należy uczynić wzmiankę
i o bliższym 2).
l) W tym stopniu spokrewnieni sI} brat oj siostra; w 2-gim dzieci dwóch braci
(patrulu), dzieci dwócb sióstr (CO'1Uobrini), dzieci brata i siostry (amitini); w 3-cim
dzieci patruelium, consobńnorum, amitinQrum, zwani .obrini .ecundi, albo po prostu
"nbrini; w 4-ym wnuki patruelium, consobrinorum, amitinorum, zwani C01I8obrini tertii.
") Kiedy to jest konieczuem, powie się w rozdziale o dJpenzacb.
19R
Ten spos6b obliczania miał przyjć najpierw Grzegorz W. (Oan. 20_
O, 35. quo 2) I), a rozpowszechnił go papież Zacharyasz rozporzą-
dzeniem z r. 743 (Oan. 4. O. 33. quo 5), i Alcksander II rozporzdze-
niem z r. lOfj!') (Oan. 2. O. 33. quo 5).
III. Żr6(łłem pokrewieństwa może być nietylko zwizek małżcli-
ski, ak także copula illidf.a. Gdyby n. p. A i B żyli w konkubinaeic,
ich dzieci, wnuki, prawnuki i t. d. byliby z sobl}, jakoteż z prawowi-
tymi potomkami i krewnymi tejże pary, spokrewnieni, tak jak gdyby
pochodzili ex copula lidta.
Pokrewieństwo w linii ubocznej może być jednostronnem (unilate-
ralis), jeżeli dwie ofo<oby majl} jedynie w8p6lny piFJń mzki, albo tylko.
żeński, - alho też obustronnI} (bilflteralis), jeżeli maj wsp6lny pień męzki
i żeilski. Krewni (descendelltes), pochodzcy od jednego pnia męzkiego
i per lin<iam masculinmn, zowi=} się agnati, pochodz/}cy od jednego pnia
żeńskiego, per lineam temininam
(ze strony matki), zowi=} się cognati.
Agnati majl} tę samI} nazwę, a
ewentualnie .ten sam herb. \V ęzeł
pokrewieństwa może być wzmo-
cniony, multiplex, czy to że dwie
osoby maj/} jeden pień wspólny,
lecz iedna z nich wielokrotnie
z nim jest zwi/}zana, czy że maj I}
więcej przodk6w wsp61nych 2).
Dzieje się to: 1) wtenczas, gdy
dwie osoby krewne mają. z sobl}
dzieci. Tak n. p. Jan jest wsp61-
nym przodkiem, od kt6rego trzy
linie potomk6w pochodzą.. J6zef
i Klara, spokrewnieni z sobl}, m8:il} syna Michała, który znowu z He-
lenI} spokrewniony jcst in duplici quarlo aequali lineae collateraliB, gd,Vż
duplici via pochodzi od wsp6lnego przodka Juna, to jest, przez ojl'a
i przez matktJ.
2) Drugi rodząj mu 1 tiplicis consanguinitatis ma miejsce wtenczas,
gdy osoby z sobl} spokrewnione żenil} się i majl} potomstwo z osobami
.
'; O autentyczności listu Grzegorza 'v, do św. Au@ustyna, apostoła Anglii, po-
wtpiewlljl} niektbrzy kanoniści, podczas gdy inni z większ/} słuszności/} jej broni.
Czyt. Freisen, Guch. du can. EI,er. 38, d.
'j Metodę odszukania przeezkbd mał:!:eńskich w razie wielokronego pokrewień-
shva p"dllje ,,/JontU Pa81or" z 26 Lut, lH87 Nr. 4"
199
r
również z sobl} spokrewnionemi, n. p. dwóch braci z dwoma siostrami.
.Jan i Piotr, dwaj bracia, żeni!} się z dwoma siostrami, MarYI} i Annł};
A
B
Ó
"
.'
8 ):
ich dzieci, Karol i Berta, SI} spokrewnione in dup lici secundo aeguali, maJI}
bowiem pnie wspólne A i B.
3) Trzecia przyczyna multiplicitatis zachodzi.. wtenczas, gdy ktoś
żeni się z dwoma osobami z sob!} spokrewnionemir i ma z "nic h po-
tomstwo.
Piotl' n. p. po śmierci pier'
wszej żony Anny, która mn
zostawiła syna Karola, żeni
się za dyspenz!} z jej siostrl}
Mary!}, która go obdarza córkI..'
Helen!}. Karol i Helena spo-
krewnieni S!} w pierwszym
stopniu ze względu na ojca
swego Piotra, a w drugim zp
względu na dziadka A, majl}
bowiem dwa pnie wspólne.
Jeżeli którykolwiek z tych rodzajów multiplicis consanguinitatis
ma miejsce, należy to wyrazić w prośbie o dyspenzę.
A
.......
.......-:-
KAROL
.
200
. 51.
I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dzisiejsza jej postać
w Kościele zachodnim. III. W Kościele wschodnim.
I. Mojżesz w ksidze Leviticus Roz. 18 postanowił pewne zakazy
co do małżeństw midzy krewnymi i powinowatymi, które nastpujl}-
cymi objto wierszami:
" Nata, sor01', neptis, matertera, fratris et uxor,
Et patrui conjux, matm', prz'vigna, noverca,
Uxorisque [łOrOr, privigni nata, nurusque,
Atque soror patris confungi Lege vetantur" ,
Atoli prawo dane dla ludu izraelskiego nie obowią.zuje jure divino
i nie ogranicza władzy kościelnej, jakto sobór Trydencki naprzeciw
protestantom orzekł: "Si qms diXIJrit, eos tantum cansan.quinitatis et
affinitatis gradU8, qui Levitico exprimuTltur, posse impedire matrimonium
contrahendum et dirmere cOTltractum; nec posse Ecclesiam in nonnullis
eorum di8pensare aut constituere, ut plures_ impediant et dirimant, ana-
thema. sit". (Sess. XXIV de Sacr. matr. can. 3).
Prawo kościelne w określeniu przeszkody pokrewieństwa poszło
zrazu za rzymskiem, które w pierwszych wiekach ery chrześciańskiej
wzbraniało małżeństw in linea recla z wstpnymi lnb zstpnymi, dalej
z bratem lub siostrą.1 wreszcie z krewnymi, wzgldem których zachodził
respeclus parentelae, a wic z bratem lub siostrą. ojca i matki, dziada
i babki l). Cesarz Teodozy zakazał także małżeństw midzy stryjecznymi
i wujecznymi (putrueles et consobriniJ, spokrewnionymi z sobl}, według
prawa rzymskiego, w stopniu czwartym; a lubo synowie jego Arkadyusz
i Honoryusz znieśli to prawo, Kościół jednak zatrzymał takowe, tak na
Zachodzie jak na Wschodzie (synod trullański kan. 42), a nawet wzbro-
nił małżeństw inter sobrin()s, W nastpnych wiekach przyjto w Rzymie
giermański zwyczaj liczenia stopni, i rozszerzono przeszkod z pokre-
wieństwa do siódmego stopnia włą.cznie według tejże rachuhy. Nastą.piło
to najprawdopodobnie;i w wieku VIII; jakkolwiek bowiem Gracyan od-
nośny kanon ("Progeniem suam unumquemque U8que ad septimam obs61'-
vare decerf'limus generutionem, et quamdiu Be agnoscunt adfinitate propin-
I) L. 14, 17, 39, 53, 54, 57 D. De rilu nu pt. O tej kwestyi pisze Kut8chker
III, 300. - De Angelis III. I, str. 243 etc. Rittner PralDO koić, kal. II, str. 296. I<'rei-
Ben Guch. <lu can. Eher. 33, 2.
201
quos, ad hujus copulae non accedant societatem" (Can. 16. C. 35. q,t.
2 et 3) przypisał Grzegorzowi W. 1), to jednak nowsi kanoniści słuszniej
odnoszl} go do Grzegorza III (731--741), gdyz te same prawie słowa
przychodzI} w liście tegoz papieza do św. Bonifacego. W wieku IX
i X ustalił sit} ten przepis, a w XI zatwierdził go :Mikołaj II r. 10fJ9
(Can. 17. C. 35. quo 2 et 3) i Aleksander II 1065 r. (Can 2. C. 35.
quo 5).
II. Dopiero Innocenty III na soborze lateranenskim IV zredu-
kował przeszkodt} z pokrewieństwa i powinowactwa do czwartego sto-
pnia włą.cznie, baczl}c na to, ze zachowanie jej w dalszych stopniach
stało sit} niezmiernie utrudnionem, a nawet szkodliwem ("prohibitionem
£opulae conjugalis quartum consanguinitatis et affinitatis gradum de cae-
tera non excedere, quoniam in ulterioribus gradibus jam non Jlotest absque.
gravi dispendio huju.modi p1'Ohibitio generaliter observari". Cap. 8. de
£onsanguin. et affin. IV. 14). Tyczy się to tylko linii ubocznj, gdyz
w linii prostej rozcil}ga sit} przeszkoda in infinitum 2). Nadto Grze-
gorz IX rozporzl}dził,' aby gdy jedna tylko strona oddalona jest od
wspólnego pnia o pit}ć stopni, mał2enstwo było dozwolone (Cap. 9 De
.consanguin. et aff) B). Prawa tego nie zmienił sobór trydencki; istnieje
zatem dotą.d przeszkoda do czwartego stopnia włl}cznie J bez wzgh;du
na to, czy pokrewieństwo wywodzi sit} ze ślubnego czy nieślubnego
urodzenia. Wprawdzie podczas soboru watykańskiego odzywały sit} głosy,
by znowu dwa stopnie lub przynajmniej jeden ująć, atoli do obrad nad
tym przedmiotem nie przyszło.
III. Prawo Kościoła rzymsko - katolickiego obowil}zuje także
Italo-Greków na mocy konstytucyi Benedykta XIV Etsi pastomlis'
z 26 .Maja 1742, i :Maronitów na podstawie synodu prowincyonalnego
z r. 17H6, który przyją.ł uchwały soboru lateraneńskiego IV. Wprawdzie
Innocenty IV polecił kardynałowi tuskulańskiemu Ottonowi ogłosić
także w królestwie cypryjskiem te uchwały, ale to nie nastą.piło. Istnije
zatem u wyznań wschodnich prawo dawne, uznają.ce przeszkodt} pokre-
wieństwa w linii prostej in infinitum, w linii ubocznej do stopnia
siódmego, ale według rachuby rzymskiej. Co wit}cej, w siódmym stopniu
nie uchodzi już przeszkoda jako rozry waj I}ca, ale jako wzbraniajl}ca 4).
I) Grzegorz W. (Ep. 31. lib. 15 ad 6 petit. Augustini) udzielił 'wie!o nawróco-
nym Anglikom dyspenz od 4-go stopnia pokrewieństwa; to! samo Grzegorz II nawró-
conym Giermanom, co jednak Grzegorz III odwołał.;
2) Rup0'T\8a Nicolai I ad conmlta Bulgarorum.
S) Jeteli dwie osoby spokrewnione sił gradu quinto. tangente primum. niema
przeszkody.
') Por. Blastaris Sgntu!fTTIG T. II, pag. 46.
202
fj2.
I. Z jakiego prawa pochodzi ta przeszkoda i czy dyspenza od mej
jest możebną. II. Kary na tych, którzy się żenią z krewnymi bez
dyspenzy. III. Przeszkoda ta u akatolików, u niewiernych i według
ustaw cywilnych.
I. "Vszyscy się na to zgadzaj!}, że Jure naturae wzbronionem jest
małżeństwo w pierwszym stopniu linii prostej, czyli między ąjcem
i córkI}, matkI} i synem. Ztl}d nawet ludy pogaliskie brzydzI} się po-
dobnymi zwią.zkami. Co do dalszych stopni tjże linii, sl}dzl} niektórzy
teologowie (n, p. Sanchez), 2e zakaz pochodzi z prawa kościelnego,
i 2e na mocy ustawy Innocentego III nie przekracza stopnia czwartego,
z czegoby wyplywało, 2e takowy nie tyczy się nieochrzczonych, i 2e
od stopnia 2-go do 4-go wll}cznie może papież dyspenzować, a po za
tym stopniem zbytecznI} jest dyspenza. Atoli nierównie lepiej uzasa-
dnionem jest zdanie przeciwne, jako oparte na odpowiedzi Mikolaja I.
ad consulta Bugarorum, że przeszkoda in linea l'ecta sięga in in.finitum
i 2e także co do dalszych stopni ma swoją podstawę w prawie prz:y-
rodzonem. Nie bylo też wypadku dyspenzy w tych stopniach.
Również co do pirwszego stopnia linii ubocznej, czyli co do mał-
2eństwa między bratem i siostrą, spierajl} się autorowie; a podczas gdy
jedni wywodzI} ten zakaz z prawa przyrodzonego, inni za św. Toma-
szem (2. 2. quo 154 art. 9. ad 4) tylko z prawa nadanego. Przechy-
lamy się do drugiego zdania, za którym oświadczyl się także Bene-
. dykt XIV (De B!JTI. dioec. 1. 8. C. 13) 1), Atoli wedlu g sMw tegoż
Benedykta XIV (konst. Aestas ann i z t Pażd. 17fi7) jest rzeczą pewną.,
że Stolica Ap. nigdy w tym stopniu nie dyspenzowała i to bez względu
na to, czy pokrewieństwo pochodziło ex copula licita czy ex izt.icita.
Twierdzenie, jakoby Marcin V lub Kalikst III (hrabiemu Armagnac)
dal podobną dyspenzę, jest wierutnI} bajkI}. Odmówil jej wyraźnie Kle-
mens VII, kiedy Henryk VIII chciał nieślubnego syna swego, księcia
Richmond, ożenić ze ślubną córką swoją :Maryą. Odmówil jej także
Pius VI (1 t Grud. 1793), kiedy niejaki Jan Józef Tasset, nieslubny
syn Piotra i Maryi Tasset, chcial poślubić slubnq. tegoż Piotra córkę,
Deodatę Brune 2).
'V dalszym stopniach możebną jest dyspenza, a chociaż sobór
Trydencki polecil, by w drugim stopniu nigdy nie dyspenzowano, chyba
\) Por. Schmllłzgrneber L. IV. tito 14. n. 56-59.
II) Kutschker Eherecht III. 298.
203
1Jinter magnoR princ-ipcs et oh puhlicam causam" (Sess. XXIV. de ret.
matr. Cap. V.), w innych zaś stopniach rzndko tylko: to jPdnak w no-
wszych czusach odstl}piono od t.ego rygoru, wskutck czego dyspenzy,
zwłaszcza w stopniu trzecim i czwartym, stały się nadcr częstemi 1).
II. Gdyby ktoś, świadom przeszkody z pokrewieilstwa, odważył
się, bez poprzf'dniej dyspenzy, zawrzeć małZcl-łstwo, zwi/}zek taki byłby
nieważny, rzekomi zaś małżonkowie winni być rozdzipleni i nie maj/}
mieć nadziei otrzymania dyspenzy. Nie wymawia ich nawet niewiado-
mość, jeżeli przepisane formalności, mianowicie zapowiedzi, zostały pomi-
nięte (Trid. Bess. XXIV. de ret. matr. Cap. V). Exkomunika latne sen-
tentiae, ogłasza na takich Clem. uno ne consnngu. et affin., nie znajduje
się w konstytucyi Piusa IX, "ApostoNcae Bedis" z 12-go Paźdz. 186g,
naleiy ją tedy uważać za zmeslOn. Dawniej na podstawie Can. Qui
propinquam. 4. C. 35. quo 2. et 3. wzbraniano w podobnym wypadku
powtórnych zwizków; lecz dziś podobny zakaz, który w każdym ra-
zie był tylko przeszkod tamuj'}c, nie istnit:ie 2), chyba że Dataria,
daj'}c dyspenzę krewnym post incestum commissum, zamieszcza klauzulę:
1Jquod alter alteri supervivens perpetuo ahsque spe conjugii remaneat".
W takim razie potrzebn'}by była do ponownego zwi'}zku dyspenza.
tejze Dataryi, ale nie pod kar'} nieważności. (B. C. C. in Euceorien.
nullit. matrim. 7 W rześ. 1720).
III. U"tawy kanoniczne o przeszkodzie z pokrewieństwa obowi'}-
zuj'} także nieposłusznych synów Kościoła, czyli heretyków; atoli pro-
testanci przyjęli zrazu za modłę prawo Mojieszowe, i dopiero póżniej
ograniczyli takowe w linii ubocznl:\i do drugiego, a nawet w Prusach
do pirwszego tylko stopnia (pr. Landrecht II, l, 3).
2. Niewiernych, czyli nieochrzczonych, wi'}że jedynie prawo przy-
rodzone; ztąd małżeństwo zawarte w pierwszym stopniu linii prosti
jest z pewności'} niewazne i kazirodcze; co do innych stopni tejże linii,
jakoteż co do pierwszego stopnia. linii ubocznej zachodzi w'}tpliwość,
którl} w razie kolizyi, gdyby n, p. dziad ożeniony z wnukI}, lub brat
ożeniony z siostrą. przyj'}ł Chrzest, tylko Stolica Ap. rozstrzygnćby
mogła. .Jdeli ochrzczony, otrzymawszy dyspenzę od przeszkody cultus
disparitatis, chce się żenić z krewnI} nieochrzczon'}, winicn także pro-
sić o dyspenzł} a consanguinitate. Tern więccj, jeżeli obic osoby, spokre-
l) Instrukcya austr. mówi w t!O, te je!eli nie zbywa nA prawnych powodach,
będ'ł biskupi chętnie u!ywać władzy nadAnej im przez Stolicę Ap. dyspenzowAniA w 3
i ł stopniu pokrewieństwA i powinowactwa ez rop. lic.
2) Cfr. Kutschker T, I. str. 181 i ł'eije de imp. etc. 244.
204
wnione z sobl} w stopniu drugim, trżecim lub czwartym linii ubocznej,
przyjęły Chrzest: nie mogl} się żenić bez poprzedniej dyspenzy; pokre-
wieństwo bowiem jest, jak mówią. teologowie, "vinculum naturale" .
3. Kodeks cywilny austryacki stanowi co do tej przeszkody, jak
następuje: "Między krewnymi w linii wstępnej i zstępnej; między ro-
dzeństwem z jednego ojca i matki, albo z jednego oj(;a a innej matki,
i przeciwnie z jednej matki a z innego ojca; między dziećmi rodzeń-
stwa, tudzież z rodzeństwem rodziców, to jest, z wujem i ciotką., lub
stryjem i stryjenkI}, ważne maHeilstwo miejsca mieć. nie może, bez
względu na to, czy pokrewieństwo pochodzi z prawego lub nieprawego
urodzenia" ( 65) 1). Nie wychodzi zatem tenże kodeks po za stopień
drugi wedle kanonicznej, a po za czwarty wedle rzymskiej rachuby 2).
Prawo niemieckie z 6 Lut. 1R75 uznaje tylko tę przeszkodę co
do wszystkich krewnych linii prostej, wstępnych i zstępnych, jakoteż
co do rodzeństwa, czy z jednego ojca i z jednej matki, czy tylko z je-
dnego ojca, lub tylko z jednej matki, a więc w linii ubocznej jedynie
do pierwszego stopnia włą.cznie ( 33). Poszło ono zatem dalej, niż fran-
cuski Code civil (art. IłH) i prawo małż. szwajcarskie z 23 Maja 1875
(art. 28), przez co zasłużyło na sprawiedliwą. naganę nietylko konserwa-
tystów, ale nawet wielu prawników z obozu liberalnego 3).
Prawo o małżeństwie z r. 1836 zgadza się, odnośnie do tej prze-
szkody, całkowicie z prawem kanonicznem (art. 30-32).
Dla osób wyznania grecko-rosyjskiego, a także i dla Unitów pod
rzędem rosyjskim, rozcil}ga się ta przeszkoda w linii uboczllld do
siódmego stopnia włl}cznie, ale według komputacyi cywilnej. (Rozd. II,
art. 101, 102, 124).
53.
I. Jak wynaleść stopień pokrewieństwa.
proboszcz w razie wykrycia przeszkody
powinowactwa.
II. Jak ma postąpić
pokrewieństwa lub
l. Chcą.c dowiedzieć się, w jakim stopniu dwie osoby SI} z sobl}
spokrewnione, kreśli się tak zwane drzewo genealogiczne (arhor gene-
awgica, schenla consanguinitatis), które później dołl}cza się do prośby
o dyspenzę 4). 'V tym celu pisze się imiona i nazwiska narzeczonych,
') Dla !yd6w stanowi pewien wyjątek ti 125 K. U. C.
l} Kazirodztwo między osobami krewnemi linii prostej bywa uwdane jako zbro-
dnia i karane więzieniem od 6 miesięcy do roku (ti HU K. K.).
') Cfr. Rittner Outerr. Eherech' str. 109.
'} Drzewo genealogiczne najdokła:lniejsze w Gury-Ballerini Comp. Theol. mor.
ed. 1878 T. II. str. 783.
205
jedno obok drugiego, według modły załl}czonj, nad niemI ImIOna i na-
zwiska rodziców, nad temi imionami i nazwiska dziadów, i tak dalej,
aż się dojdzie z jednej i z drugiej strony do wspólnych rodziców, od
których obie linie pochodzI}, albo przynajmniej do jednego wspólnego
przodka. Jeżeli wspólny pień jest znany, idzie się góry na dół. Do-
brze też jest zapisać dzień urodzenia i śmierci osób wcil}gniętych do
Prapradziad
Józef Wrona
te>
I. Prababka
Katarzy na »..ona
tona Jam;:- Wilka--
I
D
II. Dziad
J6zef Wilk
D
I. Pradziad
Stanillaw Wrona
I
D
II. Dziad
Michał Wrona
D
III. Ojciec
Paweł Wilk
I
I
D
N,uzeczony
IV. Pio t r Walk
drzewa genealogicznego,
zwiska ich męŻÓw l).
I
D
III. Ojciec
Kazimierz Wrona
£:\
Narzeczona
IV. Anna Wrona
przy kobietach zamężnych także imiona i nu-
') Dla wygody proboszczbw zał'lczamy nazwiska krewnych ze strony ojca i matki
narzeczonego lub narzeczonej, wraz z oznaczeniem stopnia pokrewieństwa, w jakim do
tego! zost&j 'l'
a) Ze strony ojca,
a1JUI dziad czyłi ojciec ojca, 2 groom lineM rectae.
arna babka czyli matka ojca, 2 groom l. r.
patrum stryj czyłi brat ojca, 2 gr. tangtm 1. linelU collateralu.
amita ciotka czyli siostra ojca, 2 gr. t. 1. l. c.
patruelu synowie stryja, 2 gr. l. c.
amitini synowie ciotki, 2 gr. l. c.
.obrini synowie tychte, (patr. i amit,) 8 gr. t. 2. l. c.
patrum flaagnm brat dziada, a gr. t. 2. l. c.
206
I I. Nicmałej ostrożności pOb'zeba proboszczowi, aby nie dopuścił
zawarcia nicwainego małżeństwa między krewnymi, ludzie bowiem
świeccy nic wiedz'}, doką.d sięga przeszkoda z pokrewieństwa i powino-
watwa, a nipraz umyślnie tają. takową.. Nie powinien tedy proboszcz
zadowolnić ię oświadczeniem samych stron lub ich rodziców, lecz ma
zapytać także świadków, fi w razie potrzeby zaglą.dną.ć do ksią.g motry-
kalnych, i nakl'l'ślić drzewo genealogiczne, Według decyzyi Roty (dec.
54 coram Pfl1l1phil.) można także wykazać stopień pokrewień,.,twa "per
. te.'łtamenta, per enunciativa instrumentorllln, per {idem baptismatis, per pu-
blicam vocem et tamam et communem reputationem". Zeznanie jednego
świadka luh głos publiczny wystarcza do wstrzymania ślubu; tymczasem
zaś należy rzecz zbadać należycie, a jeżeli zachodzi jakie zawikłanie,
oanicść się do biku}Ja.
Trudniejsz'} jest sprawa z pokrewieństwem ex co pula illicita, któ-
rcgo nil'raz z ksią.g Ilwtl'ykalnych wykryć niepodobna. Tu jako dowód
służy d"positio testillllt (Cltp. Licet ex quadam. De testibus.) fama pu-
blica, violenta proesumptio (Cap. 12, 13 Ue praesumpt.), jurata matris
assertio (Cap. Super eO 22 He testibus). Samo jednak zeznanie matki
nie wystnrczy, jcżeli za ślubnem pochodzeniem dziecka jest domniema-
nie prawne. jakto zawyrokowa1:l S. O. O. in Pientina matrimonii
z 20 Marca] 7H4.
Wił(cej jeszcze trudności przedstawia wykrycie przeszkody z po-
winowactwa ex copula illicita, gdyż z jednej strony nikt nie jest skory
amila 1/&ajor siostra dziada, 3 gr. t. 1. l. c.
proavu8 pradziad, czyłi dziad ojca, 3 gr. l, r.
I'roavia prababka czyli babka ojca, 3 gr_ l. r.
pr0l'atruua brat pradziada, 4 gr. t. 1. l. c.
proamita siostra pradziada, 4 gr, t. 1. l. c.
abatJIU prapradziad, 3 gr. l. r.
abavia praprababka, 4 gr, l. r.
b) Ze strony matki.
alItU dziad, 2 gr. l. r.
avia babka, :1 gr. l. r.
avunculua wuj czyli brat matki, 2 gr. t. 1 l. c.
matertera ciotka czyli siostra matki, 2 gr, t. 1. l. c.
comobrini synowie wuja, 2 gr, l. c.
amitini synowie ciotki, 2 gr. l. c.
.obrini synowie tycb!e, (COM. i amil,) 3 gr. t. 2. l. c,
avu8culm 1/łagnUII brat babki, 3 gr. t. 1. l. c.
matertera 1/łagna siostra babki, 3 gr. t, 1. l. c.
proavunculua brat I.rababki, 4 gr. t. 1. l. c.
promatertera siostra prababki, 4 gr. t. 1, l. c.
207
GO zniesławienia siebie, z drugiej zaś złośliwość ludzka w celu powstrzy-
mania małżeństwa może użyć fałszywej denuncyacyi. O",tro:i.nie winien
zatem proboszcz dochodzić, czy doniesienie lub pogłoska na prawdziwej
opiera się podstawie. Jcżeli rzecz j{'t niejasna, należy uwiadomić biskupa
loci, który ma zarządzić ściślejsze dochodzenie; nie można atoli, jak
:-3ądzi 1\lonacelli, wzbraniać ślubu małżeńskiego, "si impedimentum affi-
nitatis, ortum ex form'catione, concludenter coram O,.dinario probari non
possit". Tak też S. O. O. in Tudertina z 24 Stycz. Hi42. W razie
}-iodejrzenia można pozwolić, by osoba zostająca Ind zarzutem oczyściła
:;ię przysięgą, jakto zarządziła S, G. O. iu T,.opiensi 2H List. r. LOOi) 1)._
'V razie wykrycia przeszkody, )lIa proboszcz odwodzić strony od
zawarcia małżeństwa, zwłaszcza gdy stopień pokrewieilstwa lub powi-
llowactwa jC'st bli"ki. Gdyby stały twardo przy swojem postanowieniu
i nie brakowało powodów kanonicznych do otrzymania dyspenzy, winien
je pouczyć, jak itJają sobie wyjcdnać takową u władzy duchownej,
a respeceive także i u świeckiej; sam zaś niech zrobi to, co jest jego
obowiązkiem, lecz o tern będzie mowa w rozdziale o dyspenzach 2).
Jeżeli dopiero po zawarciu il1ałżeństwa jedna strona lub ktoś obcy
donosi o istnieniu przeszkody z pokrcwieństwa lub powinowactwa, na-
leży to udowodnić per plena m probationem (Cap. 22 i 47 De testibus. -
Cap. ił De eo qui cognovit.); co się w rozdziale o procesie małżeńskim
obszernie wyłuszczy.
.
8.
Powinowlł(.two.
Impedimentum affinitatis.
54.
\
I. Określenia. II. Rodzaje powinowactwa. III. Zasady. IV. Da-
wniejsza i dzisiejsza postać tej przeszkody ex copula licita, tak w Ko-
ściele rzym.-katol. jak u Greków.
l. Ponieważ per copulam perfectam stają się dwie osoby płci ró-
żnej jednem ciałem, przeto jedna komunikuje drugiej swoich krewnych,
I) Kutscbker. Eherecht. III. 627.
2) Por. co do dYBpellz in foro ecd. Ii 100, co do dYBpenz in foro ci". fi. 87.
20R
a każda z nich wchodzi w Ikisły zwil}zek z krewnymi drugiej, czy ślu-
bnymi czy nieślubnymi, który to zwizek nazywa się powinowa-
ctwem l).
Według prawa rzymskiego, a dziś cywilnego, podstaw powino-
wactwa jcst jedynie małżeństwo, bez względu na to, czy dopełnione
czy niedopełnione per copulam; według prawa kanonicznego podstawI}
jest co pula carnaNs, bdź w małżeństwie, b1}dź po za małieństwem do-
konana (Oan. 1415 0.35. quo 2 et 3), podczas gdy ex matrimonio rato
non consummato wynika inna przeszkoda, zwana impedimentum publicae
/lOnestatis.
Copula musi być perfecta, to jest, ad generat;onem sujficiens, gdyż
tylko przez takie zespolcnie st8:jl} się dwie osoby jednem ciałem. (Can.
Fraternitat's 1. C. 35. quo 10). Ztl}d według Sancheza (lib. 7. disp. 64)
nie powstaje ta przeszkoda: a) ex copula, in qua sola jemina seminat,
li) ex congressu spadonum, quia non verum semen l!mittunt, c) ex qua-
cumque extra vas legitl:mum pollutione, d) ex copula sodomitica. Nato-
miast powstuje powinowactwo ex copula perfecta z osobl} opierajc si.;,
śpie, obł1}kan, pijan. In loro externo przypuszcza się, że jeżeli co-
pula miała miejsce, była ad generationem suJficiens; toi samo in loro
2'nterllo, chyba że z pewności!} wie penitent, seminationem non eBse 8e-
cutam.
II. Powinowactwo może pochodzić ze zwizku cielesnego w mał-
żeństwie albo po za małżeli'ltwem dokonanego (copula ilUcita); w pier-
wszym razie zowie się alfinitas legitima, w drugim illegitima.
Alfinitas illgitima może być znowu antecedens albo superveniens,
według tego czy fakt uzasadniaj1}cy powstanie tcgoż wyprzedza zawar-
cie małżeństwa, czy dopiero po zawarciu tegoż przez spółkowanie z kre-
wnymi drugiej strony do drugiego stopnia włą.cznie powstaje.
Jak pokrewieństwo tak też i powinowactwo może być wieloru-
kiem (multipl3J), co według Feijego 2), "non causatur per iterationem.
copulae Ucitae vel iterationem copulae iUicitae cum eadem persona, sed
oritur: 1) ex copula habit cum pluribus comparti consanguineis; 2) eJ:
copula haMta cum persona comparti multipliciter consanguinea; 3) quando
utraque pars copulam habuit cum persona comparti consanguinea; 4) quando
cum persona comparti cansanguinea habita luit copula tum licita tum
.illicita. Praeterea multiplicatur affinitas, si pluretł ex M8 cawn's
concurrant" .
I) Ju! lIobór w Elwirze (r, 3(5) wzbronił pod kll}twl} zwil}zków md!. slliolltrl}
zmarłej !ony (un. 61), a lIobór w Neocezarei (r 31-.1) rnaUeńlltwa z dworna braćmi (can. 2).
") De lmp. et dup. włalr. nr. 371.
209
Okoliczności te w prośbie o dyspenz wymienić należy, natomiast
okoliczność ta, że ktoś zgrzeszył z pMmiejszą. żon/} swqjl} przed ślubem,
czyli że miała miejsce copula matrimonialis et fornicaria , powinna
być pominit/}. (Św. Penit. 20 Mar. lR42, Instr. Kongr. de Prop. Fide
z 9 Maja 1877).
Dawniej rozróżniano trzy rodzaje powinnowactwa, mianowicie po-
winowactwo dotą.d istnieją.ce, jakoteż powinowactwo drugiego i trzeciego
rzdl1 (secundi et tertii generis), zaprowadzone na tj zasadzie: affinitas
parit aJfim'tatem. Uwidocznimy to na przykładzie. Jeżeli n, p. Jan, brat
Jakóba, zawarł i spełnił małżeństwo z Ann/} , stawała si onu powino-
watą. Jakóba; jestto pierwszy rodzaj powinowactwa. Jeżeli po śmierci
Jana wyszła Anna za Karola, Karol stawał si powinowatym Jakóba
i wszystkich krewnych zmarłego Jana; był to drugi rodzaj powinowa-
ctwa. Jeżeli wreszcie po śmierci Anny Karol ożenił si z Mart!}, stawała
si ona powinowatl} Jakóba i wszystkich krewnych Jana; był to trzeci
rodzaj powinowactwa. Każdy z tych trzech rodzajów był przeszkodl}
unieważniajl}cl} (Can. 3 et Can. fin. C. 35. quo 1); dopiero Innocenty III
zniósł drugi i trzeci rodzaj powinnowactwa (Cap. Non debet. 8. De con-
sanguin. et af!, IV. 14), tak ze teraz affinitas non parit affinitatem 1 ).
III. Dziś zatem istnieje tylko powinowactwo midzy jedn/} ze
stron spółkujl}cych (czy w małżeństwie czy po za małżeństwem), i kre-
wnymi drugiej strony; nie istnieje zaś midzy jednI} stronI} i powino-
watymi drugiej strony, - ani też mit;dzy krewnymi jednej strony i kre-
wnymi drugiej strony, -- ani wreszcie midzy powinowatymi jednej
strony i powinowatymi drugiej strony. Pamitajl}c na t zasad, można
łatwo wysnuć nastpują.ce prawidła:
Ojczym może si żenić z wdowI} po pasierbie. W prawdzie co do
tego wypadku była niejaka wl}tpliwość, zwłaszcza że prawo cyw. rzym-
skie wzbraniało podobnych zwil}zków (L: Uxorem 15 .fI. de ritu nuptia-
rum); atoli S. C. C. in Bojanen!ń 8 Mar. 1721 zawyrokowała: TJquod
non impediatur matrimonium".
Dwaj bracia mog/} żenić si z dwoma siostrami 2), albo jeden może
poślubić matk, a drugi jej córk.
Ojciec i syn w jednej rodzinie mogl} si żenić z matk/} i córk/}
w drugiej, tak że ojciec może wzil}Ść matk, syn córk, lub przeciwnie.
Brat może poślubić pasierbic swego brata. Syn z pierwszego mał-
żenstwa może żenić si z córkI} swojej macochy z pierwszego małżeń-
stwu (Compr-ivig1"łz).
I) O trzech rodzajach powinowactwa por. Freieen l. c. 42, 4.
2) Mowie dw6ch Bi6Btr nazywsJ'ł Bię CO'1IgCneM, tony dwóch braci janitricC8.
Prawo m.lłe6atie kat. 14
210
Bl'at drugiej żony może się ożenić z pasierbic tejze, albo ml}ż
zmarłej siostry z żonl} zmarłego brata. Ojczym może pojć za małżonkę
wdowI;' po pasierbie.
Dwaj wdowcy mogl} sobie dać wzajem swe córki za żony i t. p.
2) Podobnie jak w pokrewieństwie tak i w powinowactwie rozró-
żniamy linię prost i linię ubocznI}. Do powinowatych linii prostej i to
wstępnych należ: ojczym (vitricus) , macocha (noverca), teść (socer),
teściowa (socr'Us), dalej ich rodzice (socer magnus i socrus magna) itd.;
do zstł:pnych: pasierb (privignus) , pasierbica (privigna), zięć (gener),
synowa (nurus), i t. d.; do powinowatych linii ubocznej: brat męża (le-
vir), siostra męża (glos), brat żony (uxorius), ml}ż siostry czyli szwagier
(sororius), żona brata czyli bratowa (frat,'ia), i t. d.
Co do sposobu obliczania linii i stopni, Gap. 1. De consanguin.
stawia zasadę, że w tj linii i w tym stopniu jest ktoś spowinowacony
z krewnymi drugiej strony, (z którl} miał copulam lidtam vel illicitam),
w jakiej linii i w jakim stopniu sI} ci spokrewnieni z drug stron/}.
Istnieje zaś powinowactwo między jcdnl} stron/} a krewnymi drugiej
strony, bez względu na to, czy ci ze ślubnego czy z nieślubnego uro-
dzenia pokrewieństwo swe wywodzI}.
3) Krom tego, powinowactwo raz zasi/}gnięte trwa ci/}gle, nawet
po śmierci osoby pośredniczl}cej (Gan. Fraternitat'is. 1. O. 35. quo 10),
tak że wdowiec n. p. nie może się żenić z krewnymi swej zmarłej
żony, choćby ci dopiero po jej zejściu przyszli na świat.
IV. Ustawodawstwo kościelne co do przeszkody z powinowactwa,
jak również i co do pokrewieństwa, poszło najprzód za prawem rzym-
skiem, moc/} którego wzbronione było małżeństwo między ojczymem
i pasierbic/}, macoch/} i pasierbem, teściem i synow/}, świekr/} i zięciem,
a później, już pod wpływem Kościoła, także z pozOf,tałl} żon/} brata
lub mężem siostry 1); czyli w pierwszych wiekach rozcil}gała się ta prze-
szkoda do wszystkich stopni linii prostej, a do trzeciego stopnia wedle
rachuby cywilnej w linii ubocznej 2). Kiedy rozszerzono przeszkodę z po-
krewieństwa aż do stopnia siódmego komputucyi kanonicznej, rozsze-
rzono także przeszkodę z powinowactwa, jak o tern wyraźnie mówi
Gan.30 Gonc. Mogunt. przytoczony przez Gracyuna jako Gan.14 0.35
quo 2. Odnosiło się to także bez wl}tpienia do powinowactwa ex copula
l) Krom lego prawo rzymskie wzbraniało maUeństwa mizy ojczymem a łonl}
zmarłego pasierba, jakotei z córkI} rozwiedzionej małionki, czego prawo kan. nie
przyjęło.
I) Cfr, Rittner Prawo kollć. kat. II. str. 298. - De Angelis Prael. Jur, can.
T. III. p. I. str. 248.
211
illicita (Cap. fin. De divort.). Co więcej, wprowadzono drugi i trzeci
rodzaj powinowactwa (Can. 12, C. 35, quo 2 et 3), a każdy z nich się-
gał aż do 7 stopnia włl}cznie, tak że zachowanie tego prawa stało się
wręcz niemożebnem.
Słusznie zatem Innocenty III na soborze lateraneńskim IV (Cap.
Non debet. 8 De consanguin. IV. 14) zniósł drugi i trzeci rodzaj powi-
nowactwa, a powinowactwo pierwszego rzędu, tak ex copula licita jak
illicita, ograniczył w linii ubocznej do czwartego stopnia włl}cznie.
Wreszcie sobór Trydencki postanowił, aby affinitas illegitima ex forni-
atione była przeszkodl} unieważniajl}cl} jedynie do drugiego stopnia
włl}cznie (8ess, XXIV de rej. matr. Cap. 4).
Według tego prawidła, które dotl}d obowiązuje,
nie może A po śmierci swej żony B żenić się z jej kre-
wnymi, czy to w linii prostej wstępnymi lub zstępny-
mi, i to in infinitum, czy to w linii ubocznej, i to do
IV stopnia włącznie, a więc ani z G. Gdy z jednej
strony jest stopień pil}ty, przeszkody już niema, a więc c
małżeństwo a z J byłoby dozwolone, jak to wyjaśnił_
I:
Pius V w konstytucyi: Ad Romanum z 28 List. 1566.
Podobnie jeżeli w powinowactwie ex copula illicita za-G j
-chodzi z jednej strony stopień trzeci, przeszkoda nie
istnieje (S. C. C. 31 Mar. 1597). I
W schodnie wyznania wywodzI} właściwe powinowactwo tylko z mał-
żeństwa, podczas gdy ajfinitos illegitima uchodzi tylko jako quas%'affini-
tas. Rozcil}ga się zaś ta przeszkoda do szóstego stopnia włl}cznie, ale
wedle rachuby cywilnej, którl} na Wschodzie zatrzymano; a w pewnych
razach tylko tylko do pil}tego włl}cznie. Nadto wzbronione SI} na VV scho-
dzie, na podstawie dekretu patryarchy Syzynniusza z r. 996, małżeń-
skie związki między krewnymi męża i krewnymi żony do pil}tego sto-
pnia cyw., a nawet w niektórych razach w szóstym i siódmym stopniu
.cyw. Istnieje tam także atfinitas secundi generis w pierwszym stopniu,
tak że ojczym nie może się żenić z wdowI} po pasierbie, ani macocha
nie może wyjść za wdowca po pasierbicy 1); a nawet affinitas tertii ge-
neris, ale raczej jako impedimentum 'lmpediens 2). Natomiast Maronici
przyjęli całkowicie prawo Kościoła rzym. kat. (8yn. prow. z r. 1736
p. II. Cap. 1 ł. 8).
A
D
F
H
t) Vering Mhrbuch du Kirchenrechtu T. II. str. 890 !} 239.
2) Papp 8zil&gyi. Bnchiridion jur. &cZ. orient. catk. p. 2. II 115.
14*
212
55.
l. Jak daleko rozciąga sit; ta przeszkoda ex matrimonio consummato
invalido. II. Ex copula illicita. III. Co to jest affinitas superve-
niens i jakie jej skutki.
I. Jest rzeczą. pewną., że i z małżeństwa dopełnionego niewa:};nego
wynika ta przeszkoda (S. C. C. in Bnxiensi Matr. z 3 Grud. 1667
i in Valentina Disp. z 15 K wiet. 1752); ponieważ jednak sobór Try-
dencki nic nie wspomina o tym wypadku, przeto zdania autorów nie
sI} zgodne co do oznaczenia stopnia.
Jedni n. p. przyjmujl} w każdym razie stopień drugi, tak jak ez
copula ilNcita.
Inni przeciwnie stopień czwarty, i to bez Wyją.tkll 1 ) , POWOłlljl}C
się na przytoczone rezolucye S. C. C. i opierajl}c się głównie na tym
argumencie, że sobór Trydencki przez słowa "ex fornicatione" rozumiał
tylko związek cielesny "ext-ra o-mnem speciem Beu figuram matrimonii" ,
że zatem co do powinowactwa ex matrimonio consummato invalido da-
wne prawo obowią.zuje.
Inni są.dzą., że jeżeli małżeństwo jest nieważnem ob clandestinitatem,
przeszkoda powinowactwa, tak jak affinitas illegitima, sięga tylko do
stopnia drugiego; jeżeli inna zachodzi nieważności przyczyna, tedy
do czwartego. Małżeństwo pokl}tne dlatego, według nich, stanowi wy-
jl}tek, że w niem niemasz zewnętrznej postaci małżeństwa (deest figura
matrimonii).
Inni wreszcie majl} wzglą.d na to, czy małżeństwo nieważne za-
warte zostało hona fide czy mala fide; w pierwszym razie liczą. jeszcze
stopień czwarty, iż tu ma miejsce matrimonium putativum, w drugim
tylko stopień drugi jako przeszkodC1.
Z tych czterech zdań drugie wydaje się F'eijemu i De Angelisowi
lepiej uzasadnionem, podczas gdy Kutschker, Schulte, Aichner itd. prze-
chylają. się na stronę trzeciego. Ponieważ kwestya nie jest zozstrzygnięta,
przeto w danym razie należałoby zasięgną.ć wyroku Stolicy Ap. Kon-
sekwentnie utrzymuje F'eije i De Angelis 2), że i z małżeństwa cywil-
nego, tam gdzie dekret Tametsi obowi!}zuje, wynika przeszkoda affini-
tatis aż do czwartego stopnia włą.cznie, skoro takowe per copulam do-
l) Feije De imp. et di8p. maIT. Nr. 783.
i) Prael. Jur. can. T. III. p. I. str, 231.
213
pełnione zostało; przypuszczają bowiem, że w niem istnieje "species seu
forma matrimonii". Natomiast inni kanoniści nie wychodzą i tu po za
stopień drugi, a to zdanie podzielamy.
II. Atfinitas illegitima opiera się na tej podstawie, że per copu-
lam illicitam fit eadem carnis commzxtio et unitas ac in actu conjugalil),
a ztl}d też jest przeszkodl} rozrywajl}cl} (Cap. 7. De eo qui cognovit).
Dawniej sięgała ona również do stopnia czwartego incl. (Cap. Discre-
tionem. De eo qui cognovit), atoli sobór Trydencki (Cap. 4. 8ess. XXiV
de ret. matr.) powinowactwo ex jornicatione, przez co l"ozumie się
wszelki niepozwolony zwil}zek po za małżeństwem (a wif;C i stup1'um,
adulterium, sacrilegium, incestus), ograniczył do stopnia drugiego. Ogra-
niczenie to tyczy się, według wielu autorów, tylko linii ubocznej, pod-
czas gdy co do linii prostej dawne prawo pozostało bez zmiany 2). Inni
natomiast w jednej i drugiej linii przyjmują stopień drugi. Kto zatem
z jakąś osobą miał copulam perfectam, nie może się żenić z jej kre-
wnymi w linii prostej zstępnymi i wstępnymi, n. p. z jej córkI}, wnu-
czkI}, matką, babką, ani też z jej siostrl}, z córką jej siostry, z siostrą.
jej ojca lub matki, z jj siostrą. stryjeczną lub cioteczną., Jeżeli powi-
nowactwo wychodzi po za stopień drugi (n. p. gradus remotior jest
trzeci), nie ma żadnej przeszkody, jak to wiemy z konstytueyi Piusa V
(Ad Romanum z 28 List. 1566) i z rczolucyi S. C. C. z 31 Mar. 1597.
III. Affinitas superveniena ma miejsce wtenczas, jeżeli mż dopu-
szcza się uczynku cielesnego z krewnemi swojej żony, lub odwrotnie
żona z krewnymi męża, i to do drugiego stopnia włą.cznie 3); nie po-
wstaje zaś ex copula z własnymi krewnymi albo z powinowatymi dru-
giej strony, albo z osobami zwil}zanemi węzłem pokrewieństwa ducho-
wnego lub legalnego (cognatio spiritualis vel legalis). Powinowactwo to
nie ma mocy rozerwania ex post ważnego małżeństwa, (Cap. 6. Dr eo
<jui cognovit)4); atoli na mocy ustawy Innocentego III (Cap. 1. De eo
<jui cognovit), mąż, któryby dopuścił się kazirodztwa z krewnI} swojej
żony, (lub odwrotnie żona z krewnym męża), i to do czwartego stopnia
I) "Qui adhaeret meretrici, unum corptU eJficitur" I. Kor. VI, 16.
I) Instrukcya austr. Ii 31 mbwi ogblnie: Nieślubne obcowanie cielesne jest prze.
szkodl} do maUeństwa midzy jednI} stronI}, a krewnemi drugiej w stopniu pierwszym
drugim.
') Instr. austr. Ii 32.
') Przed Innocentym III aJfinitlU "'-perl7enien8 do 2-go slopnia włl}cznie miała
moc rozerwania ml\ł:!;eństwa niedopełnionego. T'lk ",awyrokowuł Aleksander III w C. 2.
X \IV -13), jakotd w C. 4 Comp. I (IV -13). gdzie atoli dodał klauzuł ",i erimen
erat notorium et publicum". Por. Freisen Guch. du can. Elter. 41, 3.
214
włącznie, traci jus petendi debitum conjugale. Sobór Trydencki, reduku-
jąc przeszkodę ex tornicatione do drugiego stopnia, tern samem i karę
ex affinitate supervenienti do tegoż stopnia ograniczył; jak to orzpkła
S. Kongr. Oonc., a Grzegorz XIII zatwierdził.
Aby kara ta rzeczywiście zapadła, musi być ka7irodztwo doko-
nane per copulam perfectam, ad generationem sutficientem 1), i formalne,.
to jest, z wiedzą i dobrowolp.ie popełnione. Jeżeli tedy mż nie wie,
że to jest krewna jego żony (respective męża), albo jeżeli żona per vim
lub gravem metum została zmuszonł.!- do grzechu: nie ściąga tej kary.
Uwalnia zatem od niej ignorantia facti, jakoteż ignorantia juris, to jest,
nieznajomość prawa, które ten zakaz wprowadziło; ale czy uwalnia
ignorantia poenae, to jest, gdy delikwent nic nie wie o karze kościel-
nej, podzielone są. zdanili. Św. Alfons Lig. mieni prawdopodobnem zda-
nie wymawiające i w takim razie od kary; tak salllO inni teologowie,
na tern się opierajl}c, że to nie jest t'nhabiHtas, ale poena w ścisłem
znaczeniu słowa. Jeżeli penitent, raz upomniany przez spowiednika, po-
wtórnie wpada w tpn sam występek, nie może się już tMmaczyć nie-
wiadomością. Należy jednak być ostrożnym w wyjawianiu tego prawa,
jeżeli się przewiduje, że penitent nie posłucha.
Strona winna traci jus petendi, donec ipsi restituatur, ale ad red-
dendum jest obowiązaną, a nawet wedle teologów petere potest, si ipse
est in proximo periculo incontinentiae, vel si mulier est verecunda, et vi,.
sentlt ejus voluntatem, qu-ia tunc ipsa interpretat-ive petit 2). Jeżeli obie
strony dopuściły się kazirodztwa, obie popadają w tęż karę, gdyż com-
pensatio delictorum nie jest tu możebną.. (Oan. Nosse. 3. o. 30 quo 1).
'Vreszcie na podstawie O. 4 De eo qui cognovit małżonek i wtenczas
traci jus petendi, jeżeli podczas trwania drugiego związku dopuszcza się
uczynku z krewną. (lub krewnym) zmarłego współmałżonka do drugiego
stopnia włącznie.
Przywrócić jus petendi debitum może właściwie tylko Dataria in
foro externo, Penitencyarya in foro interno; atoli na mocy zwyczaju
mają toż prawo biskupi, i mogl} takowe wykonywać czy to wprost czy
przez delegacyę S). Otrzymują też ad hoc osobne upoważnienie in quin-
quennalt'bus. Jeżeli kazirodztwo jest w jakiej dyecezyi rezerwatem, oso-
bno należy prosić o władzę absolwowania i restytuowania, gdyż jcdna
drugiej w sobie nie mieści.
" Sallcb"z I. 9, dUp. 27. S. Alpb. Lig. Homo ap. fr. ł8. 11. 68.
') S. Thomas in 4, dUto 38. quo a, 3. quo 2.
'\ Formularz prośby w dodatku.
215
Przywracaj,!-c utracone prawo petendi, należy po daniu rozgrze-
szenia, użyć mniej więcej następnj formuły: ",Et insuper ouctoritate
ApoBtolica, mihi specitditer delegata (albo subdelegata, jeżeli biskup na
mocy quinquennalium upoważnił do dyspl'llzowania) dipenBo tecum, ut
1/071 obstante a/linitate, quam contraxist£ cum tua uxore ex illicita copula
a te 'wbita cum e/uB sorore (albo matre etc.), dehitum eon/ugale a tua
uxore etiam exigere lici te pOS818 et valeas. In nomine t Patris etc. Passio
Domini nostri etc. 1).
] )awniej małżonck, dopuszczajl}cy się kazirodztwa z krewnI} swo-
jej żony, lub odwrotnie 2), ścil}gał i tę karę, że po śmierci żony, re-
spective męża, nie mógł wchodzić w inne zwil}zki małżeńskie (Oan. 20
i 24 O. 32. quo 7 - Oap. 1. 4 D" eo qui cognovit); atoli kara ta,
zwana impedimentum incestuB, a dotykajg.ca również spólnika grzechu,
była tylko przeszkodl} tamujl}cl} i wyszła zupełnie ze zwyczaju.
'''reszcie, jeżeliby ktoś po zawarciu zarQczyn popełnił uczynek
z krewnI} swjj narzeczonj do drugiego stopnia włl}cznie, zaręczyny
byłyby !PSO facto rozerwane.
M.
I, Z jakiego prawa wynika ta przeszkoda i czy dyspenza od niej jest
możebną. II. Czy ona wiąże akatolików i niewiernych, i co o niej
stanowi prawo cywilne.
l. Wielu autorów utrzymywało, że między powinowatymi w pierw-
szym stopniu linii prostej n. p. jczymem i pasierbicI}, wzbronione jest
maHeństwo prawem natury; utoli -Benedykt XIV (De Syn. dioer.. l. 9
cap. 13) wyraźnie mówi, że to zdanie nie jest pewnem i że przeciwne ....
zdanie ma po swojej stronie wicIu znakomitych obrońców (",probatissimi
auctores" 3). Wypadałoby ztl}d, że w pierwszym stopniu może papież
dyspcnzować; tak też według świadectwa Rigantiusa ł), zawyrokowała
I) Powiedzieliśmy jut wytej (str. 214), te powinowactwo, raz wytworzone, nie
przestllje istnieć po śmierci jednego z mllUonkbw. Wypływa to jll8no z Cap. 4 Dc co
qui cOfl1lO11i' com.
t) Według De Angelisll (PracZ. Jur. can. T. lIl, p. l. str, 229) tylko w pierw-
szym stopniu.
,) Jak n. p. Alex. Hill., Cajetanus, Pontins, Scbmlllzgrueber i nowsi.
" Ad. reg. 49. Cancel1. ap. n. 20
216
Ś. Kong. Inkwizycyi i osobna kongregacya przez Benedykta XII [
zwołana 1). Lecz wzgld na publicznI} przyzwoitość i obawa zgorszenia
wstrzymywała zawsze papieży od udzielenia podobnej dyspenzy, ilekroć
powinowactwo pochodziło ex copula licita. Kiedy ksiżę mantuański
wniósł do Urbana VIII prośbę, by mu wolno było poślubić owdowiał
synowicę: kardynał de Lugo, zapytany o zdanie, odpowiedział: T!Posse
quidem dispensationem co.ncedi a summo Ponti-{ice, sed non expedire ob
ma:rimam illius conjunctz'onis turpitudinem", a za nim poszła Ś. Kongr.
Inkwizycyi. Tak samo oświadczyła S. O. O. in Gadjcensi r. 1772 i Leo-
diensi r. 179fi; a w naj nowszym czasie na prośbę z dyecezyi mona-
chijsko-fryzyngskiej odpisała Kongregacya S. Inqu. arcybiskupowi
(7 Czer. 1874): T!Sedem Apostolicam nunquam super si mili gradu facul-
tate dispensandi usam Juisse... licet agatur de impedimento Juris eccle-
siastjci" .
Natomiast w pierwszym stopniu linii prostej affinitatis illegitimae
można otrzymać dyspenzę, byleby nie zachodziła obawa, że ktoś może
pojl}ć własn córkę, lub wyjść za własnego syna. Jeżeli n. p. a obco-
wał z b, mógłby otrzymać dyspenzę do poślubienia córki tejże b, by-
leby dowiódł, że takowa nie urodziła się ex hac copula. Podobn dy
spenzę dał Klemens XI in Mazariensi 13 Lipca 1708 i Faraonen
5 Sierpnia 1709 2).
Tem więcej w linii ubocznej, nawet w stopniu pierwszym, prze-
szkoda ta wynika z prawa kościelnego, a wypadki dyspenzowania nie
"'I:!- rzadkie, zwłaszcza w nowszych czasach. Czytamy, że już Marcin V
r, 1418 dał takI} dyspenzę comiti Tuxensi, Aleksander VI Emanuelowi,
królowi portugalskiemu, Paweł V (1605) naszemu Zygmuntowi III, - że
Urban VIn udzielił trzynaście podobnych dyspenz, Aleksander VII
ośm, Klemens X dziesięć i t, d. Pius VII upoważnił nawet biskupów
francuskicu po rewolucyi do dyspenzowania in primo affinitatis gradu
in linea collaterali; a w naszym wieku liczba próśb o podobne dy-
spenzy tak się rozmnożyła, że Grzegorz XVI uznał za ..k.
I) O tym wypadku tak pisze Benedykt XIV; " Quidquid Ilit de potelJtate, a rimil.
dillpematione Romani Pontijice" eUi pluriu r09ati, ab"inueru7l'. Le!Ji potellt R'!JantilU,
qui etiam memoriam Jacit no,tri conrilii reverenter exhibiti, dum in minoribUll ullemtU,
Benedido XIII nNtro benefadori, ut a Ilimili dillpematio7le, pro qua r09ubatur, ab"ine-
rlJt, prout abll,inui,", Synody odbyte w Limie r. 1552, 1567, 158:l, a przez Sykstusa V
i Pawła V potwierdzone, nakazały, aby nawróconym z pogan, którzy przed Przyjllciem
chrztu zawarli byli maUeństwo z powinowatymi w pierwszym stopniu li7leae rectae, nie
dozwalać dalszego po!ycia mał!eńskiego.
.) Rigantius ł. c.
217
w plsmle do kardynała Pacca (22 List, 1836) zalecić staranniejsze prze-
strzeganie ustaw.
Powinowaci, zawierajl}cy zwil}zki małżeńskie bez dyspenzy, ścil}-
gaj!} na siebie kary, o których była mowa w 52, II. W prośbie o dy-
spenzę ll<11eży wyrazić stopień dalszy i bliższy, wynajduje się zaś takowy
przez nakreślenie drzewa genealogicznego.
III. Protestanci nadali przeszkodzie z powinowactwa takie same
rozmiary, jak przeszkodzie z pokrewieństwa, a krom tego, zgodnie
z prawem rzymskiem, wzbronili zwil}zków między ojczymem i wdowI}
po pasierbie, Natomiast Kościół ocenia ich małżeń!:!twa wedle praw swoich.
Małżeństwa, in infidelitate między powinowatemi nawet w pierw-
szym stopniu linii prostej zawarte, sI} ważne i ważnemi być nie prze-
stajl} po nawróceniu się stron, jak to już dawno uznały synody aga-
teński, epaoneński i orleański trzeci. 'Wprawdzie synod limański naka-
zał, aby Indyan z Peru, ożenionych z macochI} lub synowI}, nie dopu-
szczano pierwej do chrztu, dopókiby tych zwil}zków, jakoby prawu na-
tury przeciwnych, nie porzucili: atoli Benedykt XIV nazywa ten wy-
rok "non certum". Z drugiej strony wypadałoby w podobnym razie
odnieść się do Stolicy Apost.
Ponieważ affinitas f':X copula licita jest vinculum naturale, przeto
niewierny po przyjęciu chrztu nie może się żenić z krewnemi swej żony,
którl} był pojl}ł in infidelitate. Jest to sentelltia communissima u teolo-
gów. Czy tak samo należy sl}dzić o powinowactwie ex copula illicita,
a więc czy może się tenże żenić z krewnemi osoby, z którl} in infide-
litate rem habuit, podzielone sI} zdania. Navarrus, Ledesma, Sanchez,
Gonzalez i inni nie uznajl} w tym razie żadnej przeszkody, podczas gdy
Covarruvius, Veracrux i inni utrzymujl} przeciwnie, a to drugie zdanie
wydaje się prawdopodobniejszem. Gdyby ochrzczony obcował z nie-
ochrzczonl} , zacil}.gnl}łby przeszkodę powinowactwa z krewnemi jej
ochrzczonymi.
Prawo cyw. austr. wywodzi przeszkodę z powinowactwa tylko
z małżeństwa, tak dopełnionego jak niedopełnionego, i określa jl} w ten
sposób, że IllI}Ż z krewnemi swojej żony w 65 wymienionemi, to jest,
z krewnemi w linii wstępnE;j i zstępnE;j, jakoteż z krewnemi w linii
. ubocznej do czwl1rte.o cywilnego a drugiego kanonicznego stopnia
włl}cznie, i podobnie żona z takimiż krewnymi swego męża, małżeństwa
zawierać nie mogl}. ( (6).
Prawo niemieckie z r. lR75 wzbrania jedynie małżeństwa między
ojczymem i pasierbicą, macochI} i pasierbem, jakoteż między ojcem i sy-
nowI}, matkI} i zięciem, to jest, tylko w pierwszym stopniu linii prostej
( 33, 3).
21R
Powinowactwa ex copula ilNc£ta nie uznaje ani prawodawstwo
austryackie, ani niemieckie, ani francuskie, cojest grubem zapoznaniem
wymagań moralności publicznej.
Jedno tylko prawo małżeńskie :Mikołaja I z r. 1836 zgadza SIę
całkowicie z prawem kanonicznem (Rozdział I art. i10, 31, 32).
!-l.
p O k l' e w i e li s t w o (I 11 c h o W II e.
Imped1'mentum cognationis sp-iritualis.
. 57.
I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dzisiejsza postać w Ko-
ściele rzymsko-katolickim, III. i w Kościele wschodnim.
I. Na podobieństwo pokrewieństwa przyrodzonego i powinowactwa
istniejl} stosunki analogiczne, które prawo kościelne uwaia również jako
przeszkody małieńskie, temi zaś 81}: cognatio spin'tualis, cognatio le.ga-
lis i quasiaffinitas albo publica honf'stns, Mówmy nąjprzód o pierwszym
stosunku.
Ponieważ przyjęcie Sakramentu chrztu jest narodzeniem się du-
chownem na życie łaski, a przyjęcie Sakramentu bierzmowania utwier-
dzeniem w tern życiu: przeto ci, którzy w udzielaniu i" przyjmowaniu
tych Sakrmnentów udział biorą., zacigają. między sobl} pokrewień"two
duchowne i na mocy tegoż stają. się niezdolnymi do zawarcia ważnego
mał?eństwa. :Mianowicie szufarz Sakramentu chrztu lub bierzmowania
staje się niejako ojcem duchownym ochrzczonego lub bierzmowanpgo,
a wtem qjcostwie uczestnicz!} także i ci, którzy zastępują.c ojca i matkę,
trzymaj!} do chrztu lub bierzmowauia. Zwano ich dlatego patrini et ma-
trinae, a krom tego sponsores et fidejussores, iż wobec Kościoła świad-
czyli o wierze swoich dzieci duchownych, - offerentes, iż je prowadzili
do chrzcielnicy i przedstawillIi biskupowi, - susceptores vel levantes, jz
przyjmowali wychodzl}cych z wody i wiedli napowrót do krścioła.
Snadź już wcześnie wyrobiło się poczucie, że między temi oso-
bami małżeńskich zwi!}zków być nie powinno; atoli wyraźny zakaz
ogłosił dopiero Justynian I w konstytucyi BwOjj z. 1 Paźd. r. 530:
."En videb"cet persona omm'modo ad nupt1'as venire prohibenda, quam
aliqui's, sive alumna sit, sive non, a sacrosancto 8Uscepit bapeismate, cum.
- 219 -
nihil al.iud sic indu,cere potest paternam affectionem et justa'f/.t nuptim'um
prohibitionem, quam hujusmodi nexus, per quem Deo mediante animae
eorum copulatae sunt" 1).
"Vzbronił zatem' Justinian małżeństwa między ojcem chrzestnym
i córkI} chrzestnI}, co synod trl1llański z r. 692 kan. 53 zatwierdził,
zakazujl}c przy tern zwil}zków między ojcem chrzestnym i owdowiałą.
matkI} pochrzestnika. W następnych wiekach fJrzybrała ta przeszkoda
na Wschodzie szersze rozmiary, jakto zaraz zobaczymy 2). O pokre-
wieństwie duchownem ex confirmatione nie mogło być mowy na W scho-
dzie, gdyż tam łl}czono i łl}czl} dotl}d chrzest z bierzmowaniem. Toż
samo i w Kościele zachodnim biskup zaraz po udzieleniu chrztu bierz-
mował, przyczem jedne i te same osoby występowały jako pa trini.
Lecz trwało to tylko przez kilka wieków.
Na zachodzie pierwszy ślad tej przeszkody ex baptismo spotykamy
w ustawach synodów rzymskich z r. 721 (C. 4) i 743 (C. 5); a histo-
rya zafJisała nam, że w wieku X (r. 998) Grzegorz V unieważnił mał-
żeństwo Roberta, króla francuskiego, z Bertl}, córkI} Odona hr. Szam-
panii, na podstawie, że oboje byli z sobl} duchownie spokrewnieni,
O pokrewieństwie z bierzmowania wspomina nąjpierw Stefan II w pi-
śmie do biskupów francuskich 3); jakoteż kanon I synodu metzeńskiego
z r. 755.
Gracyan rozprawia już szeroko o pokrewieństwie duchownem
w quo 1, , 4 Causa. XXX, a zbiory Grzeg<>rza IX i Bonifacego VIII
poświęcajl} tej przeszkodzie osobne tytuły (Tit. XI de cognatione spi-
'l'ituali). Na podstawie tychże ustaw rozgałęziła się ta przeszkoda
w trzech kierunkach: 1) jako paternitas spiritualis, 2) jako compaterni-
tus spirituaNs, 3) jako fmternitas spirituaNs.
Paternita-8 spirituaUs dzieliła się znowu na bezpośredni I} (directa)
i pośrednil} (indirecta). Pierwsza tworzyła przeszkodę rozrywajl}cl} inter
baptizantem et baptizatum, confirmantem et confirmatum, patrinos et
baptizatum vel confi1'matum ó). Druga wter conjugem baptizantis vel pa-
') Const. 26 Cod. de incest. et inntil. nnp. (V. 4).
2j Czyt. Dr. LRurin: Die geUtliehe Verwandt,ehaft in ihrer gelchie',tlfehen Ent-
tDickelung bi8 U7l' Reehte der Gegemvart. te .Arehiv. fur kath. Kirchenreeht B. 15.
(r. 1866) - Freisen Geleh. del eon. Eher. 46, 1.
8) Hardouin .Acta Gone. T. III. p. 1986.
ł). Obszernie o tej kwestyi Dr. Lanrin I. c.
5) Gan. PerrJenit l i Can, DtJI, 5 C. XXX quo 1. -- Cap. Nedum 1 De cog.
ir. in VI.
220
trini et baptzzatum vel confirmatum, ale tylko wtenczus, jeieli maHeń-
stwo było dopełnione per copulam 1).
Gompaternitas spiritualis była równiei albo bezpośredni albo po-
średni. Pierwsza uniewainiała małzeństwo inter parentes baptizati vel
confi'rmati et inter baptizantem, confirmantem vel patrinos. Druga inter
parentes baptizati vel corifirmati et inter c07l:jugem baptizantis vel patrini,
jeżeli małżcństwo było dopełnione 2).
Fraternitas spiritualis wzbraniała zawarcia ważnego małżeństwa
1'nter baptzatum vel confirmatum et inter naturales liberos baptizantis
vel confirmantis 3).
Istniała również przeszkoda catechismi, wzbrani3jca małieństwa
między osob ochrzczon i tym, który jej udzielał nauki chrześciańskiej,
a ztd był obecny przy sprawowaniu lub uzupełnieniu samych ceremo-
nij chrztu: atoli według orzeczenia Klemensa III (Gap. 5 De cogn. spir.)
i Bonifacego VIII (Gap. 2 De cog. spir. in VI) była ona tylko ta-
mUJc.
Co więcej, w zbiorze Gracyana jest mowa o pokrewieństwie du-
chownem między spowiednikiem, jako ojcem duchownym, i penitentem
lub pł:nitentkl}, na mocy którego wszelki grzech cielesny z temi oso-
bami surowszej podlegał karze 4); ale jui Bonifacy VIII zniósł po-
krewieństwo, wynikajl}ce z udzielenia innych Sakramentów, krom chrztu
i bierzmowania (Gap. 1 De cogn. spir. in VI),
III. Ponieważ przeszkoda cognationis spiritualis daleko rozpuściła
swe konary, przeto sobór Trydencki uznał za słuszne zakreślić jej ści-
ślejsze granice (8ess. XX) V Gap. 2 De ref matr.) USllnwszy indi-
rectam paternitatem et compaternitatem, czyli affinitatem spiritualem,
jakoteż fraternitatem spiritualem i tak zwanI} przeszkodę catechi,'1mi, zo-
stawił tylko paternitatem et compaternitatem spiritualem directam, tak
że dziś pokrewieństwo duchowne istnieje jedynie: 1) między chrzczl}cym
a pochrzestnikiem i jego rodzicami, 2) lDiędzy chrzestnymi rodzicami
a pochrzestnikiem i tegoż rodzicami fi); co do bierzmowania zaś: 3) mię-
dzy bicrzmujl}cym a bierzmowanym i jego rodzicami, 4) między trzy-
l) Cap. Nedum. 1 De cogn. .pir, in VI.
II) Can. 1 i 3 C. XXX. quo 1 - Cap. 4, i 6 X De c09n. .pir.
S) Can. Pitacium 2 i Can. Non oportel. 3 C. xxx quo ił - Cap, l, ił. 7 De
cogn. .pir. - Cap, Nedum 1 De cogn. .pir. in VI. Cfr. Knopp. Voll". lealk. Ehe-
recht !i 23.
') Dan. 'l, 8, 10, D. .xXX quo 1. Są to wprawdzic canonu incerl., ale podobne
zapatrywanie istniało jn! na poczl}tku ósmego wieku.
b) Przez rodzicbw pocbrzestnika rozumie się tych, którzy go zrodzili, bez wgldu
na to, czy w 'lubnym czy nielllubnym zwil}zku.
221
maj/}cymi do bierzmowania a bierzmowanym tegoi rodzicami 1) j co
nastpuj/}ce wyraiaj/} wierszyki:
Baptizans, baptizatus, baptizatique parentes
L(5I)ans, levatus, levatique parentes,
Gonfirmans, confirmatus, confirmatique parentes,
L(5I)ans, l(5l)atus, [(5I)atique parentes.
MATKA CHRZESTNA
CAZCZCY
OClfC CIIRZtSTNY
T
.......... '
....
OCHRZCZONY
OCIEC OCHHlCIOdE60
Tylko poł/}czeni z sobą. liniami zostają. w pokrewieństwie ducho-
wnem. Wyjaśnił to prawo Pius V w konstytucyach Sanctiss'mus
z 20 Sierp. 11)66 i Gum il[ius z 25 List. 1506, i wyraźnie orzekł, ie
przeszkoda ta nie odnosi si do osób przez sobór Trydencki nie wymie-
nionych, a w szczególności, ie "inter maritum et uxorem susdpientis et
baptizatum baptizatique patrem et rnatrem et quascumque alias personas...
matrimonium [idte et libere contrahi possit".
III. Według konstytucyi Benedykta XIV Etsi pastoralis z 26 maja
1742 r., przeszkoda ta obowi!}zuje w całej rozległości i Greków osia-
dłych we Włoszech (Italo-Greków). Nadto synod zamojski (1720) dla
Rusinów, a libański (1736) dla Maronitów te same stanowi!} prawidła,
co sobór Trydencki.
U wyznań wschodnich niezjednoczonych uchodzi duchowne pokre-
wieństwo jako rodzaj adopcyi j a poniewai kanon 53 synodu trullań-
skiego stawił takowe wyiej nii pokrewieństwo przyrodzone, przeto roz-
cią.gnito szeroko t przeszkod, tak ie w wieku XVII, na mocy de-
kretu patryarchy konstantynopolitańskiego Neofyta II. (1611), objto
zakazem ojca chrzestnego i jego dzieci z jednej, a pochrzestnika i jego
rodziców i dzieci z drugiej strony, i to ai do siódmego stopnia wedle
cywilnej rachuby. Dziś atoli trzymają. si starszego prawa, które wzbra-
nia małżeństwa między ojcem chrzestnym i jego synem z jednej, a córką.
') lustr. /Lustr. 27.
222
chrzestną, jj matkI} i córką z drugiej strony 1). Istnieje też na Wscho-
dzie rodzaj pokrewieństwa duch. z Sakramentu małżeństwa między
świadkami i rodzicami oblubieńców, tudzież między ich synami; ale od
tej przeszkody może biskup dyspenzować. (Ood. Oan. " Pravila "). Wy-
wodzą też Grecy pokrewieństwo duchowne z przysposobienia wedle mo..
dły kościelnej dokonanego, podczas gdy nie uznają żadnej przeszko'dy
inter baptizantem et baptizatum 2).
58.
I. Od jakich warunków zależy ta przeszkoda. II. Czy dyspenza od
niej jest możebna. III. Jakie skutki wywiera cognatio superveniens.
IV. Co o tej przeszkodzie stanowi prawo cywilne.
1. Przeszkoda z pokrewieństwa duchownego zależy od następują-
cych warunków:
l) Akt sam chrztu lub bierzmowania musi być ważny, inaczej ża-
dnych nie wywiera skutków. Tak co do chrztu orzekła S. C. U. in
M1trana Oogn. spir. 13 Kwietnia 1669 i Tolentina 16 Maja 1711, a ty-
czy się to także bierzmowania 3). Jeżeli chrzest powtarza się pod warun-
kiem, przypuszcza się tamquam tutius, że pokrewieństwo duch. zostało
zaciągnięte, chyba gdyby nie było słusznego powodu do powtórzenia.
Lecz w takim razie najlepiej wezwać tych samych rodziców chrzestnych.
Jeżeli chrzest został udzielony prywatnie i z wody tylko ob neces-
sitatem chrzczący z pewnościl} zacil}ga tę przeszkodę (S. O. I],,' Du-
bio cognationis spir. z 5 Marca 1678), czy zaś zaci!}gajl} takowI} rodzice
chrzestni, nie zgadzajl} się autorowie. Jedni utrzymuj!}, że tak jest
w istocie, powołujl}c się na rezolucye S. C. O, in una Dubium cogn.
spir. z 17 Kwietnia 1603 i z 5 Marca 1678, podczas gdy inni przeczą.
Co więcej, twierdz!} niektórzy, że przy chrzcie prywatnym nic mogl} być
obecni rodzice chrzestni; atoli S. C. C. w przytoczonych rezolucyach
nie wyklucza ich obecności, acz z drugiej strony takowa nie jest ko-
niecznI}. Za zdaniem twierdzl}cem przemawia stanowczo decyzya S. C, C.
l) Papp-SzilAgyi Enchir. Jur. or. P. II , 11l.
») cn. Laurin l. c. i Vering Lehrbuch du Kirchenr. T. II. str. 895.
S) Gdyby biskup przy bierzmowaniu zamiast krzyma u!ył oleju infirmoMlm, na-
leWoby według jednych .-ub conditione, według innych ab801ule powtórzyć bierzmowa-
nie. Kiedy zapytano S. Kongregacy Gonc., "an pouet matrimonium contrahi cum ma-
Irina ez confirmatione ab epucopo per errorem cum oleo infirmorum collato U , odrzekła
S. C. C.: procuranda'11& eue di8penaationem ad caulelam (4 Kwietnia 1693).
223
z 5 Mar. 1678; kiedy bowiem zapytano się w Rzymie: T/An dispositio
Ooncilii decernens in Sacramento baptismatis contrahi cognationem Spi1'i-
tualem inter suscipientem et patrem ac matrem suscepti, habeat locum in
oaptismo sine solemnitatibus ob necessitatem domi secuto", odpowiedziała
S. C. C.: T/Affirmative".
Rodzice chrzestni, obecni tylko przy uzupełnieniu ceremonii, zwani
także patrini catecllismi 1 ), nie wchodzą. w pokrewieństwo duchowne, jak
to wyraźnie oświ.adczyła S. C. C. 29 Wrześ. 1593, tudzież in Tolentina
z 16 Maja 1711 i in Leopoliensi z 19 Wrześ. 1761.
Błędne przekonanie ze strony rodziców chrzestnych nie ma tu ża-
dnego wpływu, jak świadczy następują.ca sprawa. Dziewczynę, ochrzczoną.
w domu przez akuszerkę z powodu grożą.cego niebezpieczeństwa śmierci,
zaniesiono póznij do kościoła, gdzie ją. proboszcz, poprzedniego chrztu
nieświadom, ochrzcił. Przy tym drugim akcie ojcem chrzestnym był
:Melchior, który również o poprzednim chrzcie nie wiedział. Kiedy na-
stępnie tenże Melchior chciał poślubić matkę dziewczyny, którl} był do
chrztu trzymał, wywią.zała się kwestya, czy między niemi nie z'1chodzi
pokrewieństwo duchowne. Zapytana o swe zdanie św, Kongregacya Oon-
cilii, odpowiedziała 2 Października 1677: T/ Constito d validt"tate primi
oaptizmi, negativeCl..
Jeżeli chrzest uroczysty odbywa się w domu za pozwoleniem bi-
skupa, konieczną. jest obecność rodziców chrzestnych, którzy też zacią.-
gają. przeszkodę cognatiom's sp'trituaHs.
,Jeżeli chrzest udzielony został in casu necessitatis prywatnie z wody
tylko, należy do księgi baptizatorum wpisać także rodziców chrzestnych,
obecnyc!:. przy tym akcie; przy uzupełnieniu zaś ceremonij wpisuje się
do rubryki Patrini tych, którzy w tym razie zastępowali miejsce rodzi-
ców chrzestnych. Jest intencyą. Kościoła, aby przy bierzmowaniu ktoś
inny spełniał funkcyę trzymają.cego, a nie rodzic chrzestny; na zapy-
tanie bowiem, czy zwyczaj przeciwny może być tolerowany, odpowie-
działa S. O. O. in Anconitana (16 Lut. 1884): T/Posse tolerari, sed
episcopus curet abusum pedetentim tollerell..
2. Chrzczą.cy lub trzymają.cy do chrztu musi być sam ochrzczony
a trzymajl}cy do bierzmowania Ram pierw ybierzmowany (8. O. O. in
Liciensi 13 Czer. 1654). Gdyby tedy nieochrzczony chrzcił lub trzymał
do chrztu, nie zacią.gnąłby tej przeszkody nawet po przyjęciu chrztu,
Podobnie gdyby ktoś ochrzczony chrzcił lub trzymał do chrztu dziecię
rodziców nieochrzczonych , nie wszedłby z nimi w pokrewieństwo du-
I) Jut wytej" się rzekło, je t. z. impedimenlum catechirmi dziś nie istnieje.
224
chowne, aczby i oni później zostali ochrzczeni. Natomiast heretycy pod-
legajl} prawom kościelnym i w tym wypadku, lecz nie godzi się wzy-
wać ich na rodziców chrzestnych; jak z drugif.i strony katolicy nie
mogl} pełnić tychże funkcyj przy chrzcie akatolików, przez ich pastorów
dokonywanym.
3. Trzymajl}cy do chrztu lub do bierzmowania winni być przy
używaniu rozumu, ztl}d obłl}kani, idioci, całkowicie pijani nie zacil}gajl}
tej przeszkody. Wieku pewnego nie przepisuje prawo kościelne; na pod-
stawie zwykłego domniemania wystarczyłoby siedmiolecie, konsekwentnie
też, jak świadczy Ferraris, S. Kongr. Gonc. rozstrzygnęła w pewnym
wypadku, że dziewczyna dziewięcioletnia zacil}gnęła, jako matka chrze-
stna, tę przeszkodę.
4. Trzymajl}cy do chrztu lub do bierzmowania winien mieć inten-
cyę (przynąjmniej virtualem) przyjęcia i spełnienia tychże funkcyj, exer,
cendi munus patrł-ni, nie potrzebuje zaś mieć intencyi zacil}gnięcia prze-
szkody, a nawet zacil}ga jl}, aczby o niej nie wiedział.
Jeżeli tedy ktoś przez pomyłkę trzyma dziecię Pawła zamiast
dziecięcia Piotra, nie wchodzi w pokrewieństwo duchowne ani z jednym
ani z drugim, wyjl}wszy gdyby miał intencyę ogólnI} trzymania kogo-
kolwiek 1). Rozumie się samo przez się, że gdyby chrzczl}cy pomylił się
co do osoby, nie byłby wolny od przeszkody.
Jeżeli ktoś nie chce być ojcem chrzestnym, ale tylko jakl}ś usługę
spełnić przy tym akcie, n. p. podtrzymać dziecię, nie zaciąga prze-
szkody. Toż samo ma miejsce, je.eli ktoś do tego został zmuszony prze-
mocą lub postrachem (metu gravi) , albo jeieli nie własnem. ale obcem
imieniem trzyma dziecię do chrztu lub do bierzmowania. W ostatnim
razie nie zastępca (procurator) wchodzi w pokrewieństwo duchowne, ale
tylko mandans, który dał ad hoc wyraźne pełnomocnictwo. Tak S. C. c.
in Pisana 20 Kwiet. 1589, NulNus 15 .Mar, 1631, Theatina Matr.
13 Wrześ. 1721. Natomiast ten, co udziela chrztu, zacil}ga w kazdym
razie przeszkodę, choćby był przez kogo innego umocowany.
5. Intencya sama nie wystarcza, lecz potrzeba nadto, aby rodzice
chrzestni, czy sami przez się, czy przez zastępcę, dziecięcia fizycznie się
dotknęli. Wymaga tego sobór Trydencki słowy: "ut baptizatum de sacro
fonte BU8cipiant" (Gap. 2. Bess. XXIV De ref. matr.), jakoteż B. G. G.
in Abulensi 1 "Vrześ 1588, Uremonensi etc. Tactus phisycus winien na-
stl}pić albo in ipso actu, albo immediate post, albo też (co probabilius wy-
') Zdanie przeciwne, powołujl}ce się nA analogię cum aJfinilate ex copula illicila,
gdzie pomyłka co do osoby nie wymawia, nie jest uzl\Sadnione. Cfr. Feije l. c.Nr. 417.
221)
starcza), immediate ante (S. C. C. 27 Wrześ. 1(01). Gdyby oJciec chrze-
stny (lub matka chrzcstna) nie trzymał dziecięcia podczas samego aktu,
lecz juz po dokonaniu chrztu odebrał je z rąk kapłana, ściągnąłby
mimo to pokrewieństwo duchowne, według orzeczenia S. C. C. in Bo-
biensi z 20 Grud. 1653.
Tozsamoby nastąpiło, gdyby je wziął z rąk akuszerki i trzymał
podczas samego aktu (S. O. O. in una cogn. spir. 1R Grud. 16R8).
Równiez i podczas bierzmowania konieczny jest tactus pMsycus, mia-
nowicie winien patrinus prawą rękę połozyć na prawem ramieniu bierz-
mowanego.
6. Sobór Trydcncki żąda nadto, aby patrini byli wyznaczeni
(designatz), i aby nie więcej jak jeden (SiV6 vir sive mulier) , albo co
najwięcej dwoje (unus et una) trzymało do chrztu (8ess. XXIV Oap. 2
De ref. matr.) ; pudczas gdy według dawnych kanonów mógł być tylko
unus vel una, lubo, jezeli było ich więcej, wszyscy zaciągali przeszkodę.
(Cap. fin. De cogn. spir. in VI). Proboszcz winien przed udzieleniem
chrztu zapytać, jakich wybrano rodziców chrzestnych, i tych tylko
dopuścić ad suscipz'endum; gdyby zaś krom tychże inni równiez trzy-
mali, tedy według dekretu trydenckiego nie weszliby w pokrewieństwo
duchowne.
Prawo wyboru rodziców chrzestnych przysługuje rodzicom dzie-
cięcia, a jeżeli dorosły przyjmuje chrzest, tedy jemu samemu; lecz
proboszcz może i powinien usunąć niegodnych , poczem ci nie zaciągają
pokrewieństwa, aczby się sami wcisnęli. Niegodnymi zaś są heretycy,
excommunicati vitandi (Oap. 16 et 29 De sent. excom.), z'nfa'TTU!s, wy-
klęci, jawnogrzesznicy, członkowie potępionych stowarzyszeń, n. p. wol-
nomularze, zyjący w t. z. małżeństwie cywilnem , nie znający prawd
wiary, lub jawni niedowiarkowie; krom tego nie mogą być rodzicami
chrzestnymi zakonnicy obojej płci, by nie zawiązywali poufałych sto-
sunków ze świeckimi. (Oan, 20, O, 18. quo 2) 1). Tu i ówdzie statuta
dyecezalne wzbraniają takich funkcyj proboszczom i wikarym. Gdyby
mimo to ktokolwiek z tychZe został dopuszczony ad munus patrini, za-
ciągnąłby przeszkodę.
Co do bierzmowania wymaga się, by był jeden tylko patrinus
i to tcj samej płci (unus vel una - 8. O. O. in Fesulana 8acr. Confir.
z 14 Czerw. i 12 Lip. 1823), - by do każdej osoby był inny, albo
najwięcej jeden do dwóch osób, ",nisi aliter nece8sitas 8uadeat, arbitrio
ł) W yj/}tek zachodzi wtenczas, je!eli zakonnik został biskupem lub kardynałem.
Nie podlegaj/} rbwnie! temu prawu kongregacye zakonne.
P",wo maUe6skie katolickie.
ló
221i
Episcopi" 1) - by to nie był Inl}:". lub respective zona, ani własny ol cIec
lub matka, ani zakonnik, ani wyklęty, ani zostajl}cy pod interdyktem
lub nić znajl}cy prawd wiary, i t. d. jak przy chrzcie. Krom tego
w niektórych dyecezyach zl}dajl} statuta, by nie był młodszym od osoby
bierzmowaIl<j.
Gdyby w skutek niedbalstwa rodziców i proboszcza, za które tenze
winien ponieść karę arhitrio Ordinarii, rodzice chrzestni nie zostali wy-
znaczeni i więcej niz dwoje trzymało, teay według zdania jednych
wszyscyby zucil}gnęli przeszkodę, według innych nikt. Idziemy za zda-
niem pierw8zem, gdyz sobór Trydencki, na który się obrońcy zdania dru-
giego powołuj I} , uwzględnia tylko tell wypadek, gdy krom wyznaczo-
nych inni trzymajl}. Gdyby per neta8 więcej niż dwoje wyznaczono
i wszyscy trzymali, tedy sl}dzi Feije, opierajl}c się na prawie przedtry-
denckiem i na rezolucyi S. G. G. in Aquin. 10 Mar. 1631, ze wszyscy
wchodzI} w pokrewieństwo duch., "sive simul sive succesive tangant" ,
wyjl}wszy, gdyby było wiadomem, kogo najprzód wyznaczono, gdyż
w takim razie tych tylko dotyka przeszkoda 2).
Klauzula soborll Trydenckiego de non designatis nie odnosi się do
bierzmowania, a wił}c na podstawie Gap. fin. De cogn. spir. in VL
wszyscy patJ'ini, gdyby było ich więcej, co jednak być nie powinno,
czy designati, czy non designati, zacil}gnęliby tęż przeszkodę 3).
Impedimentum cogn. spiJ'. może być wielorakiem (multiplex), co
wtenczas się dzieje, gdy dwie osoby, majl}ce dzieci, słuzl} Bobie wzajem
za rodziców chrzestnych, albo gdy ktoś wbrew przepisom kanonicznym
to samo dziecię trzyma do chrztu i do bierzmowaniu. Okoliczności te
naleiy w prośbie o dyspenzę wyłuszczyć. Natomiast multiplicitas nie
ma miejsca, gdy ktoś względem więcej dzieci tejże osoby sprawował
obowil}zek patrini.
Przeszkoda ta pochodzi li tylko z prawa kościelnego, ztą.d, jak
się juz rzekło, nie dosięga nieochrzczonych. Dyspenzę od niej da.je pa-
pież, trudniej jednak in paternitate, niżeli in compaternitate, ztl}d należy
w prośbie wyrazić, jaki jest rodzaj prwszkody. Twierdzi nawet Sanchez,
że gdy zachodzi przeszkoda. »inter patrem et filiam, matrem et filium
8pirituale-s, vix umquam Ecclesia dispensat, ob mnjorem matrimonii ind6-0
ctmtMm"; atoli Pontius i de Justis przytaczaj!} przykład podobncj dy-
I) Pontijicale Romanum Rubr. de confirmandu.
2) Feije De imp. etc. ur. 421,
a) W ka!dej parafii powinna być księga c07lfirwatorwa, do której naldy wpisy.
wać i nuwillka palri7łorum; leCI! w wielu dyeoezyach by,.a to zaniedbywane.
227
"penzy za Grzegorza XIV. Biskupi vi quinquennalium otrzymujl} wła-
dzę dyspensowania pro fora externo in impedimento cogn. spir. ale z klau-
zull}: praeterquam inter levantem et levatum. Tylko w upowainieniach,
dawanych niektórym biskupem w krajach misyjnych, np. w północnej
Ameryce, nie spotykamy tej klauzuli,
III. Oognatio spiritualis superveniens powstaje wtenczas, jeieli
()jciec lub matka własne lub drugiej strony dziecię chrzci, lub trzyma
do chrztu czy do bierzmowania. Co do tego rodzaju pokrewieństwa du-
chownego, następujl}ce stawiamy zasady: l) Nie miało i nie ma ono
mocy rozerwania pierw zawartego małżeństwa, a jeieli ustawy kanoni-
oCzne uiywajl} w podobnych wypadkach słowa: separari, to naleiy
przez to rozumieć rozłl}czenie quoad thorum, czyli utratę prawa petendi
debitum l).
2. Jeieli ktoś własne dziecię ślubne, albo dziecię współmałżonka
ślubne lub nieślubne chrzci in necessitate, choćby ta potrzeba była tylko
"eX'istimata" , to jest, nie rzeczywista, ale urojona, nie ma żadnej prze-
szkody. Taki wyrok wydał Jan VIII in responso ad .Anselmum LtmW-
vicensem Episcopum (Oan. 7, O. 30, quo 1).
3. Jeżeli ktoś własne dziecię nieślubne chrzci lub trzyma do
chrztu, choćby in necessitate, zacil}ga przeszkodę z matkI} tegoż dzie-
cięcia; zachodzi tu bowiem cognatio antecedens, quae vera inhabilitas
&t 2 ), podczas gdy 8UpervenienlJ jest karl}.
4. Jeieli rodzice własne dziecię ślubne chrzczl} lub trzymajIJ. ex
ignorantia juris aut facti, nie tracI} prawa petendi et reddendi, gdyi
gdzie niema winy, tam i o karze mowy być nie może.
5. Jezeli jedno z mał20nków tak postępuje z wiedzl} i złośliwie,
by drugI} stronę pozbawić praw małżeńskich; tedy strona winna obo-
wil}zanl} jest mimo to ad redd'1ndum, gdyi jak mówi Aleksander III
Cap. 2. De cogn. spir., "non debet et fraus patrocinari vel dolus"; czy
zaś petere potest, podzielone BIJ. zdania. Większa część autorów, w ślad
za św. Tomaszem i Bonawenturl}, twierdzi, ie "ex malitia agens" traci
prawo petendi, przynajmniej "donec Ordinarius dispensaverit" , a zdanie
to zdaje się popierać Rytuał rzymski, mówiący wyraźnie de cognatione
8Upervem'enti, i praktyka Stolicy Apest., która uwzględniajl}c podobne
wypadki, daje przywileje pro restituendo ,jure petndi. Inni natomiast
I) Aleksander III. Cap. 2 De 00911. .pir. wyraźnie mbwi: "Capitula er 90, quae
.dicu'lll, guod falu mm ,eparandi, non fenenl". Przedtem niektórzy kanonifici mieli od-
mienne zdanie. Por. Freilen fi 51, 6.
S) FagnanuB in Cap. Si 1Iir h. t.
16*
228
jak n. p. Pontas, Salmanticenses, Suarez, Schmalzgrueber i t. d., powo-
łujl}c się na Cap. Si mT. 2 De cogn. spir., bronil} przeciwnego zdania,
które Layman nazywa prawdopodobnem, a św. Alfons dosyć prawdo-
podobnem. Gdyby taki wypadek zaszedł, byłoby bezpieczniej prosić o dy-
spenzę dla strony winnej.
6. Dawniej na podstawie Can. De eo. 5. C. XXX. qu, 1 nie
wolno było małżonkowi, który bez potrzeby własne dziecię ochrzcił lub
trzymał do chrztu, po śmierci żony, respective męża, nowych zawrzeć
zwil}zków; atoli przeszkoda ta, zwana "sU8ceptus propriae prolis" , była
tylko tamujl}cl}, a dziś nie ma żadnego znaczenia.
IV. Już w tak zwanych "artykułach szmalkandzkich" odrzucili
protestanci przeszkodę z pokrewieństwa duchownego j mimo to niektóre-
prawodawstwa protestanckie (np. saskie, hanowerskie, wirtemberskie) za-
trzymały jl} do ostatnich czasów (do r. 1875).
W Austryi Józef II usunął takowI} patentem małżeńskiem z r, 1783
i dekretami nadwornymi z 30 Stycz. i 17 Kwiet. 1784, co było ano-
maliI} w obec zatrzymania konfesyjnej cechy małżeństwa. Nie ma też
o niej wzmianki w księdze ustaw cywilnych.
Nie uznajl} również tej przeszkody bezwyznaniowe ustawy małżeń-
skie: francuska, niemiecka i szwajcarska.
Natomiast prawo małż. Mikołaja 1. zgadza się i pod tym wzglę-
dem całkowicie z prawem kanonicznem (Roz. L art. 33 i 34). Unici
pod rZl}dem rosyjskim poddani zostali przepisom cerkwi prawosławnj
co do tej przeszkody. (Roz. III. art. 124),
10.
Pokrewieństwo cywilne czyli prawne.
Impedimentum cognationis legalis.
59.
I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dzisiejsza jej postać.
I. Przeszkoda tu powstaje z przysposobienia prawnego, czyli
z adopcyi, mocl} której ktoś obcy bywa przyjęty za syna. AdopcJI}
wprowadziło już prawo rzymskie, a zarazeJ)1 trzymąjąc się zasady:
nAdoptio naturam imitatur" , postanowiło, aby osoby, które przez ten
akt wchodzI} z sobl} w stosunek bliski, pokrewieństwa lub powinowa-
ctwa podobieństwo majl}cy, nie mogły zawierać małżeńskich zwil}zków.
229
Mianowicie według tegoż prawa nieważne były małżeilstwa 1) :
:a) adoptującego z adoptowaną córkI} lub wnuczkI}, b) adoptujl}cego
z żoną adeptowanego syna lub wnuka, c) adoptowanego z żon/} adoptu-
j/}cego ojca, choćby we wszystkich tych wypadkach przyszło maUeustwo
do skutku już po rozwil}zaniu stosunku adopcyjnego 2). Nie mogły ró-
wnież zawierać małżeństwa, lecz tak długo tylko, jak długo trwał sto-
sunek adopcyjny: a) dzieci adoptowane z rodzonemi i dzieci adoptowane
między sobą, jeżeli jedne i drugie zostawały pod władzI} ojcowskI} ado-
ptującego S ), b) osoby, między któremi adopcya zrodziła respectu1n pa-
rentelae, które zatem w skutek adopcyi zostawały w takim stosunku
do siebie, jak wuj lub stryj do siostrzenicy' lub bratanicy, ciotka do
siostrzeńca lub synowca, pod tym atoli warunkiem, że były agnatami 4),
c) syn adoptowanego z matkI} adoptuj/}cego lub z jego matki siostrą 6),
Skutki te wywierało tylko przysposobienie zupełne, dwojaki był bowiem
według późniejszego prawa rzymskiego rodzaj przysposobienia: adoptio
perfect.a czyli arrogatio i adopt'o imperfecta.
Arrogatio miała miejsce wtenczas, gdy ktoś obcy już usamowol-
niony, sui juria, przechodził dobrowolnie, a per rescriptum principis
pod władzę adoptujl}cego i bywał wcielany do jego rodziny, tak, że
zrównany z jego synami, przyjmował jego nazwisko i stawał się haeres
necessarius, czy to na mocy testamentu czy beztestamentowo (ab intes-
tato). W niezupełnej zaś adopcyi osoba obca i pod władzI} ojcowskI}
zostajl}ca za zezwoleniem sędziego bywała przybierana za syna, tak
jednak, że nie przechodziła pod władzę adoptujl}cego i nie stawała się
spadkobiercą koniecznym, jedno ah intestato. Zowil} tę adopcyę minus
plena, ł'mperfecta, albo po prostu adoptio. Jeżeli jednak ktoś adoptował
swego krewnego zstępnego, np. wnuka, i to za zezwoleniem ojca tegoż,
natenczas adoptio zwała się plena i miała te same skutki, co arrogatio.
Tak postanowił Justynian I. 1. 10. Cod. de adoptionibus 6).
l) Cfr. Laurin "Dali Ehehinderni.u tUr bUry.oder ge,dzl. VerłDandt'ehft" w Ve-
ringa Arehi" T. XIX. str. 193. - Rittner Prawo kość. kat. T. II. str. 301.
2) 1. Inń. de nuptiiB I. 10. 1. 14. i D. de rilu nupt.
') fi 2. Inst. I. 10. I. 17. - 1. D. de rilu nu pt. 2a. 2.
') fi ó. Inst. I, 10. l. 17. Agnati byli to krewni pochodzl}cy ze ślubnego urodze-
nia i z linii męzkiej.
0) L. 23 D. de adopt. I. 7.
8) Prawo rzymskie wymagało do kudej adopcyi: 1) ut adoptans esset masculus;
2) ut adoptans in filium nILtura potuisset esse adoptandi pater, hinc neceSBe erat eum
non carere potentilL generandi, et requirebatur, ut aew adoptautis aetatem auuptandi
plena pubertate seu 18 annis excederet j 3) ut adoptans esset sui juris et major 25 annis.
(Feije De imp, etc. Nr. 429).
230
Ze m.rogatio i adoptio plena wzbraniała zawarcia waznego mał-
żeństwa między osobami wyż wymienionemi, nie ulega wg.tpliwoBci.
Czy zaś adoptio minus plna, jakoteż przysposobienie ze strony kobiety,
kt6rej z prawa patria poUstas nie przysługiwała, miała ten skutek, po-
dzielone sI} zdania prawnik6w. Sententia negatlva BW. Tomasza z Akw.
(qu. 57. art. l ad 1. et art. 2), Sancheza (Lib. 7. de matr. disp. 63),
La Croix i innych zdaje się być lepiej uzasadniom} l}; atoli w praktyce
należałoby prosić o dyspcnzę ad cautelam 2).
Prawo kościelne uznało za prawem rzymskiem przeszkodę cogna-
ti01iis legali s, majl}c na oku jużto prawne skutki adopcyi, z kt6r(>j wy-
nikał stosunek podobny do pokrewieństwa i powinowactwa, juito ba-
czc na przyzwoitość publicznI}, kt6ra łatwo mogłaby być pogwałconl},
gdyby między adoptującymi i adoptowanymi lub ich bli"kimi dozwolone
było małzeństwo. Stało się to nąjprz6d na mocy zwyczaju, p6źnij na
mocy ustaw.
Pierwszl} wzmiankę o tej przeszkodzie znajdujemy w odpowiedzi
Mikołaja I. ad C01iSltlta Bu'garorum, w kt6rej ustawy rzymskie nazwane
sI} 77venerandae et observnndaell., Gracyan umieBcił te ustępy w swoim
dekrecie (Cnn. 1. C. 30, quo 3), jakoteż domniemany reskrypt Pascha,
lisa II. (Can. 5. C, XXX, quo 3); jest też mowa o tej przeszkodzie
w Dekretałach Grzegorza IX. (Cap, uno De cognatione leg. IV. 12).
Nie ulega wl}tpli, wości że takowa miała od poczl}tku takie rozmiary,
jak w prawie rzymskiem 3); atoli już w wieku X II poczęto jl} ograni-
czać, mianowicie w linii ubocznej, i nudawać jj postuć dzisiejszą., jak
to wyraźnie wzmiankuje Tancred około r. 1210 (Summa. de matrim.
Tit. 22), Raymund de Pennaforte (Summa. L. IV. tito 8), Innocenty IV
(Comment. 2'n Decret. l. IV. tito 12), Glossa in Cap. un, X. De cogn.
leg., BW. Tomasz z Aqu. (In IV. dist. 42. qUI. 2. art. 3) i t. d, ł).
II. Dziś cognatio legalis, jako przeszkoda, obejmuje trzy linie ).
PierwszR, jakby ąjcowstwo prawne (paternitas legalis), w linii prostej,
nie dopuszcza ważnego małżeństwa między adoptujl}cym (przysposobi-
cielem) i adoptowanym, tudzież zstępn)"mi adoptowanego, kt6rzy w cza-
sie adopcyi zostawali pod jego władzI} ojcowskI}. Przeszkoda w tej linii
I) Lauńn I. C. str. 210.
aj Por. rezolucYI} S. C. C. in Horlana Dup. 26 Wrze'. 1734.
3) Tak twierdzi Ben. XIV (De '!J'7I. dioec. I. IX. cap. 10 n. fi) i ogromna liczba
kanonistbw. Innego był zdania HoBtiensis, De Tudeschis i. i., "Z nowszycb Freisen
G-łł. d. _. Eh",.. ti 52, IV.
oJ Amorbw dokładnie wylicza Dr. L"urin l. C. str, :!19.
') Instr. Bustr. ti 2H.
2;31
trwa nawet po rozwiązaniu stosunku adopcyjnego, a rozciąga się 1'n in.
finitum, lubo niektórzy autorowie rachują takową jedynie do czwartego
stopnia 1).
Druga, jakoby powinowactwo prawne (atfinitas legalis), unieważnia
małzeństwo między adoptujl}cym i żonł} adoptowanego, i naod wrót mię-
dzy adoptowanym i zonl} adopttjcego. I w tym kierunku trwa prze.
szkoda po rozwil}zaniu stosunku adopcyjnego, czy to przez śmierć
przysposobiciela, czy przez usamowolnienie przysposobionego (Gan. 1.
G. XXX. quo 3).
Trzecia, jakoby braterstwo prawne (fraternitas legali.q), w linii
ubocznej, nie pozwala na zawarcie ważnego małżeństwa między adopto-
wanym a rodzonemi i ślubnemi (naturales et legitimae) córkami adoptu-
jl}cego, lub między udoptowanl} a aynami rodzonymi i ślubnymi ado-
ptujł}cego. Lecz w tej linii ustaje przeszkoda z ustaniem adopcyi, czyli
z chwilI} emancypacyi udoptowanego.
Natomiast nie istni£;je ta przeszkoda 2): 1) między adoptujl}cym
i dziećmi ślnbnemi lub nieślubnemi córki adoptowanej, gdyż one nie
przechodzI} pod ojcowskI} władzę adoptującego;
2) między adoptującym i nieślubnemi dziećmi adoptowanego z te-
goż powodu;
3) między adoptujl}cym i rodzicami adoptowanego;
4) między adoptującym i rodzicami chrzestnymi adoptowanego;
f» między synem adoptowanym i córkI} adoptowanI};
6) między adoptowanym i rodzicami adoptujl}cego;
7) między adoptowanym i nietilubnemi dziećmi adoptujl}cego;
H) między adoptowanym i wnukami aczby ślubnymi adoptujl}cego;
9) między dziećmi adoptowanego i dziećmi (ślubnemi lub nieślu-
bnemi) lub wnukami adoptujl}cego;
10) między dziećmi jednego adoptowanego, a dziećmi drugiego
adoptowanego.
I) Tak n. p. Ferrańs, Giraldi, Seavini. Niektbrzy przyjmuj!} nawet stopień drugi,
na podobieństwo aJfinilatu illegitimae, ale bez tadnej podstawy.
2) Cfr. Laurin l. e. 227.
232
60.
I. Czy ta przeszkoda wynika ex adoptione imperfecta. II. Czy dziś
jest możebną, mianowicie w Austryi i czy istnieje w Kościele
wschodnim. III. Z jakiego pochodzi prawa i kto od niej dyspenzuje.
IV. Co o niej stanowi prawo cywilne.
1. Gorl}cym był spór między kanonistami, czy przeszkoda ta wy-
nika z adopcyi niezupełnej (adoptio impel'fecta vel minus plena). Jedni
z nich oświadczyli się pro sententia negativa I), powołujl}c się na to,
te prawo rzymskie, za kt6rem poszło kanoniczne, mówi tylko de arro-
gatione, i że w adopcyi niezupełnej przysposobiony nie wchodzi do ro-
dziny przysposobiciela, ani też stlł;je się podległym jego władzy ojco-
wskiej, wskutek czego nie ma między nimi takiego stosunku, jak między
rodzicami i dziećmi. Inni pro affirmativa 2), jużto przytaczajl}c (acz bez
słusznej podstawy) rezolucyę S. C. C. in Hortana z 25 Wrześ. 1734,
jużto opierail}c się na tym argumencie, że przyzwoitość sama wymaga,
aby nie mogło być małżeństwa między tymi, "qui loco parentum et
filiorum BUnt". K westya ta nie ma dziś praktycznej doniosłości, gdyż
prawo rzymskie wyszło z użycia, a w danym razie należałoby jl} roz-
strzygnąć wedle obowiązujących teraz ustaw cywilnych; gdyby zaś za-
chodziła jaka wątpliwość, wypadałoby odnieść się do Stolicy Ap. 9).
II. Czy i gdzie dzisiaj przeszkoda cognationis legalis może mieć
miejsce, zależy to od ustawodawstwa cywilnego. Gdzie prawo cywilne
nie przypuszcza wcale adopcyi, tam o ti przeszkodzie mowy być nie
może. Gdzie według tegoż prawa możebnem jest przysposobienie na po-
dobieństwo rzymskiej urrogacyi, tam istnieje bez wątpienia przeszkoda.
Gdzie znaną jest tylko adoptio minus plena, i tam przeszkoda powstaje,
byleby warunki istotne adopcyi, jakich prawo rzymskie żąda, były za-
chowane. Tak orzekły Kongregacye rzymskie. Mianowicie na zapytanie
gen. wikaryuszu z Perigueux we Francyi: "Cum in regno Galliae ado-
ptionis 1'US modo legaliter sit reptum, quaeritur, an canonicum impe-
dimentum adoptionis dirimens locum etiam habere debeat"? odpowie-
działa S. Poenit, 17 Maja IH26: n Affirmative, si res sit de adoptione
I) Tak Innocenty IV, S. Tomasz z Aq., Duraudus. Sanchez. Engel, de Nicollis,
św. Alf. Lig., Schmalz@rueber, Scavini. Kutachker etc.
') Tak Glos8a in Cap. uno X. De cogn. leg., IIostiensis, Barbosa, Berardi, Cle-
ricatus, Gonzalez, Reiffen8tuel, Ferrari8, Giraldi, Schulte, Vering etc.
") Cfr. }'eije De imp. el di.p. malr. N. 431-435.
233
leg'itime inita". Podobnie na inne dubium: "An adoptio celebra ta in
forma praescrt"pta a codice civili Regni neapoHtani producat necne im-
pedimentum canonicum cognationis legalis dirimens matrimonium"? od-
powiedziała Kongr. S. Officii 23 Lut, 1853: "A.ffirmative". A jednak
w kodeksie francuskim i. neapolitańskim uznanI} jest tylko adoptt'o mi-
nus plena.
Tam zaś, gdzie istotne warunki adopcyi nie bywaj!} przestrzegane,
lecz takowa odbywa się jedynie na mocy aktu prywatnego, nie moie
zajść przeszkoda, jakto Kong. S. Otficii ze względu na Tunkin zawy-
rokowała (14 Stycz. 1802). W Polsce nie zdarzała się ta przeszkoda,
przynajmniej synod wileński z r. 1717 mówi, ie takowa u nas "vim
non habet".
W Austryi jest jeden tylko rodzaj przysposobienia, który pośre-
dnie zajmuje miejsce między arrogacYI} i adopcYI} niezupełnł} według
rzymskiego prawa. Mianowicie według 179 K. U. C. osoby, które
stanu beziennego uroczyście nie ślubowały (jak zakonnicy i księia ob.
łać.) i które nie maj!} własnych dzieci ślubnych 1), mogl} sobie inne
przysposobić za własne, z wyj!}tkiem atoli własnych dzieci nieślubnych
(dekret nadw. z '28 Stycz. 1816). Przysposobiciel lub przysposobicielka
powinni mieć 50 lat skończonych, a przysposobieniec t. j, adoptowany
powinien być przynajmniej o ośmnaście lat młodszym od przysposobi-
cieli ( 180). Przysposobienie dziecięcia małoletniego moie nast!}pić jedy-
nie za zezwoleniem ojca prawego, w braku tego za zezwoleniem matki,
opiekuna i s!}du. Zezwolenie ojca prawego, dopóki iyje, jest potrzebnem,
chociażby dziecię było pełnoletniem 2). Przysposobienie dziecięcia, za
przepisanem zezwoleniem dokonane, ma być przedłoione rZl}dowi kra-
jowemu do zatwierdzenia, a sl}dowi właściwemu do wcil}gnięcia w akta
sl}dowe ( 18 t ).
Istotny prawny skutek przYdposobienia dziecięcia jest ten, ie przy-
sposobieniec przybiera nazwisko przysposobiciela, lub nazwisko familijne
przysposobicielki , zatrzymuje jednak obok tego dawniejsze swoje na-
zwisko familijne i szlachectwo familijne, jeieli mu słuiyło ( 182).
:Między przysposobicielami a przysposobieńcem i jego potomstwem
te same zachodzI} prawa, co między prawemi rodzicami i dziećmi, jeieli
ustawa nie czyni wyjl}tku. Przysposobiciel obejmuje władzę ojcowskI}.
Stosunek między przysposobicielami a przysposobieńcem zachodzl}cy nie
ma iadnego wpływu na innych cz10nków familii przysposobicieli i wza-
jemnie przysposobieniec nie utraca praw własnej familii ( 184). Krom
l) A więc fratemiJG8 legali8 nie mo!e mieć miejsca.
I) Jdeli dziecię jest nie'lnbne, potrzsbnem jest zezwolenie ma,ki.
23,1.
tego, prawa między przysposobicielami a przysposobieńcem mogl;j. być
inaczj przez umowę oznaczone ({} 184), a nawet cały stosunek prawny
moie być zniesiony ({} lH5).
Poniewai w przysposobieniu według kodeksu cyw. austryackiego
mieszczl;j. się istotne warunki adopcyi, przeto Inoie z niego wyniknl}ć
przeszkoda, lecz nie koniecznie wyniknl}ć musi, gdyz te warunki mog
być przez umowę zmienione ({} 181), a nadto władza ojc,)wska gaśnie
za dojściem dzieci do pełnoletności. Według Instrukcyi dla sl}dów duch.
austr. wynika przeszkoda tylko wtenczas, jeieli przysposobieniec (gdy
jest mąłoletnim) ulega władzy ojcowskiej, lub (gdy jest pełnoletnim)
przyjętym zostaje w dom jego w celu wspólnego, jak między dzieckiem
a rodzicami, pozycia 1). Jeieli zaś przysposobicniec ani pod włudz
ojcowsk przysposabiajcego nie zostaje. ani w dom jego nie jest przy-
jętym. wówczas przysposobienie według prawa austryaekiego równa
się adopcyi niezupełnej i nie stanowi przeszkody do zawarcia małżeń-
stwa ({} 29).
Oognatzo legalis supervenz'ens, to jest, zachodzl}ca po zawarciu mał-
żeństwa, n. p, gdyby ktoś przysposobił męza swąjej córki, pod władz
ojcowskI} jeszcze zostajl}cej, nie ma zadnego znaczenia; milczl} tez o niej
źródła prawa kościelnego.
Nie stanowi wreszcie przeszkody małżeńskiej alumnatus, gdy ktoś
obce dziecię bierze na wychowanie, choćby za urnowI} ({} 186 K. U. 0.),
ani unz'o p1'olium (Einkindschatt), czyli porównal).ie dzieci, to jest, kon-
trakt, przez który dzieci z rozmaitych mał2eństw za równe sobie pod
względem dziedziczenia sl;j. uważane. Takiego traktatu nie uznaje austr.
K. U. C. ({} 1259).
Synod zamjski z r. 1720 i maronicki z r. 1 n6 uznaj!} tę prze-
szkodę tak, jak Kościół rzymsko-katolicki.
U Greków dyzunitów istnieje przeszkoda z pokrewieństwa pra-
wnego w linii prostej in infinitum, w linii ubocznej zaś do drugiego
stopnia kanonicznego, a czwartego rzymskiego włącznie, atoli stopnie
tak się liczą, ie n. p. adoptujl;j.cy spokrewniony jest legalnie z adopto-
wanym w pierwszym stopniu, z jego ojcem w drugim, z jego braćmi
w trzecim. Krom tego wzbronione jest małieństwo między adoptujl;j.cym
i :loną adoptowanego, jakotei między adoptowanym i zonl} adoptujl}cego:
Jest tez u Greków we zwyczaju tak zwana kościelna adopcya 2).
') Nie eanowi tu :tadnej rb:tnicy, czy przyepoeobicielem jest m:tczyzna lub
kobieta.
2) Vering Lehrbuch du Kirchenrechtu T, II. fi 240.
235
III. Przeszkoda cognationis legalis pochodzi z prawa kościelnego,
nie wil}że zatem infideles, czyli nieochrzczonych. Konsekwentni£', gdyby
żyd adoptował dziewczynę i ozenił się z nil}, a potem razem z nil}
chrzest przyjl}ł, małZeństwo nie przestałoby być wainem. Natomiast
wil}załaby go przeszkoda, gdyby przysposobiwszy sobie dziewczynę in
judaismo, chciał się z nią ożenić po przyjęciu chrztu.
Od tej przeszkody, w całej jej rozciągłości, może dyspenzować
papiez, rzadko atoli i tylko dla ważnych przyczyn dyspenzuje in linea
recta, jakoteż in affinitate legali. Za Klemensa XII rozbicrała Ś. Kon-
gregacya Conc. podobny wypadek (in Hortana z 12 Września l/a4),
gdzie niejaki Dominik Antoni Menicacci adoptował podrzutka Walen-
tego, a potem chciał się 7enić z wdową po nim pozostałą, by się zająć
wychowaniem pięciorga jego dzieci. Otóż na pytanie: a) An constet
de impedimento cognationis legalis ,'n casu, de quo agitur ? et quatenus
aJjirmative, b) an sit consulendum Sanctissimo P1'0 dispensatione? odpo-
wiedziała S. O. 0.: Ad utrumque affirmative.
VI. W Austryi usunął tę przeszkodę Józef II. znanym patentem
małżeńskim z ]6 Stycz. 1783, milczy tez o nij kodeks cywilny z r. 1811,
tak fe in toro civili małżeństwo nawet między adoptujl}cym i córkI}
adoptowaną było pozwolone. Dopiero konkordat z 18 Sier. 1855 i idl}cy
za nim patent ces. z 8 Paźdz. 18fiH położył temu koniec, poczem Pius IX.
w breve Quisquis vostrum z 17 Marca 1857 nadał biskupom cesarstwa
austryackiego władzę konwalidowania in radice wszystkich małżeństw
"ohstante impedimento cognationis spiritualzs et civib"sV. i t. d. nieważnie
zawartych. Atoli od wydania ustawy z 25 Maja 1868 uchodzi prze-
szkoda cognation'łs legalis za nieistniejl}c in foro civili,
Natomiast uznaje ją zgodnie z prawem kanonicznem prawo mż.
Mikołaja I. (art. 35), podczas gdy unitów poddaje przepisom kośCIoła
wschodniego dyzun. (art. 123).
O przysposobieniu zawiera kodeks cywilny Królestwa Polskiego
z r. ] 825 przepisy w Ks. I. tytule VIII art. 30H-a2:'>.
Mianowicie przysposobienie jest tylko tym osobom płci obojej d?-
zwolone, które lat 50 skoilCzyły, w czasie przysposobienia nie ma1}
dzieci ani innych zstępnych prawych, i które najmniej o lat pili:tnaścle
są starsze od osób przysposobić się majl}cych (art. 308).
Przysposabiać wolno tego tylko, któremu przysposobić chcl}cy
najmniej przez trzy lata, w Cil}gtl jego małoletności, na potrzeby utrzy-
mania dostarczał i o którym przez tenże czas ciągle miał staranie, albo
tego, który przysposabiającemu uratował życie z niebezpieczeństwem
własnego.
Dosyć będzie w tym drugim przypadku, aby przysposabiający był
pełnoletnim, starszym od przysposobionego, bcz dzieci i zstępnych pra-
wych; a jeżeli jest małżonkiem, aby współmałżonek jego na przyspo-
sobienie zezwolił (urt. ;JW).
236
Przysposobienie nie mOŻe mieć miejsca przed pełnoletnościl} przy-
sposobić się majl}cego. Jeżeli tenże nie skończył lat dwudziestu pięciu
wieku, a oboje rodzice jego żyjl}, obowil}zany jest uzyskać od nich ze-
zwolenie, lub od ojca samego, gdy matka przeciwnego byJ'a zdania;
jeżeli zaś jedno z nich już nie żyje, potrzebne jest zezwolenie tego,
które przy życiu pozostało.
Jeżeli przysposobić się majl}cy ma lat dwadzieścia pięć skończo-
nych, wtenczas obowil}zanym jest zasięgnl}ć rady ich, jeżeli żyj!}, lub
tego z nich, które żyje (art. 311).
Przysposobienie nadaje przysposobionemu nazwisko przysposabia-
j!}cego, które do własnego nazwiska przysposobionego dodanem będzie.
Jeżeli przy.,posabia sama kobieta, przysposobiony przybiera do na-
zwiska swego włal:mego to nazwisko, które przysposabiajl}ca ma z domu
swej rodziny (art. 312).
Przysposobiony nie przestaje być członkiem familii, do której z uro-
dzenia należy, i zachowuje w niej wszystkie prawa (art. 313).
Uznaje też pokrewieństwo prawne, i to w takiej samej prawie
rozcil}głości, francuski Code civil (art. 348), lecz nie pozwala wnosić na
podstawie tejże przeszkody skargi o nieważność; nie jestto zatem prze-
szkoda rozrywajl}ca.
W Niemczech Luther nazwał jlJ- TJMenschentand und nichts werth" 1),
mimo to utrzymała się, przynąjmniej w części, w niektórych agendach
protestanckich i prawach krajowych. Ustawa z 5 Lutego lH75 wzbra-
nia małżeństw tylko między przysposabiajl}cym i przysposobionI}, i to
tylko tak długo, jak długo trwa stosunek prawny ( 33, 4).
11.
Przyzwoitość publiczna,
lmpedimentum publicae honestatis.
61.
I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Przeszkoda p. h. z zarc;-
czyn. III. Ex matrimonio rato non consummato. IV. Ex matrimonio
non consummato invalido.
l. Podobnie jak z obcowania cielesnego powstaje przeszkoda po-
winowactwa, tak ze zjednoczenia dusz, jakie ma miejsce w zaręynach,
lub w małżeństwie niespełnionem, wynika przeszkoda przyboit08ci
publicznej im. publicae honestatis albo justitiae publicae konestati's, dla-
I) n Vom ehelichen Leben",
237
tego tak. nazwana, ze sam wzgld na przyzwoitość publicznI} wymaga,
aby nie mogło być maHeństwa między tymi, których tak bliski jedno-
czy stosunek. Istnieje zatem analogia między tl} przeszkodl} a przeszkodl}
z powinowactwa, ztl}d zowil} ją takze quasi-a.ffinitas, a nawet Dataria
mówil}c o niej, uzywa czasem tych słów: "honestatis seu affinitatis im-
pedimcntum" .
Juz prawo rzymskie, strzegl}c przyzwoitości publicznej, wzbroniło
małżeńskich zwil}zków między ojcem a narzeczonl} syna, synem a na-
rzeczonI} ojca, matkI} a narzeczonym córki 1). Później te same skutki
przypisano także matrimonio rato non consummato, jak to widoczna
z reskryptu cesarza Zenona (Leg. 8. Ood. de incestis nup.). Z tychZe
powodów uznał Kościół katolicki przeszkodę publicae honestatis, i to
dosyc wcześnie, gdyż juz w Dekrecie Gracyana (Oan, 14 et 15 O. XXVII
q'u. 2), jakotez w zbiorach następnych (Oap_ 4, 5 X De despons. 'mpub. -
Cap. uno De sponsal. in VI) spotykamy odnośne ustawy.
II, Mianowicie, przeszkoda ta wynika najprz6d z waz n y c h z a-
ręczyn, tak ze kto zawarł ważne zaręczyny, nie mOŻe potem zawrzeć
waznego małże,ństwa z krewnI} narzeczonej,' respective z krewnym na-
rzeczonego do pierwszego stopnia włl}cznie. Dawniej przeszkoda ta po-
chodziła takze z zaręczyn niewaznych i sięgała tak daleko, jak prze-
szkoda z powinowactwa (Cap. 8. De sponsal. - Cap. 6 De despons.
impub.), atoli Bonifacy VIII, a po nim sobór Trydencki zaprowadził tu
niektóre zmiany. I tak, Bonifacy VIII postanowił, ze "ex sponsalibUl1
puris et certis, etiamsi consanguinitatis, af!initatis, frigiditatis, religionis-
aut alia quavis ratione sint nulla, dummodo non sint nulla ex defectu
consensus, oritur efficax ad imped-iendum et dirimendum sequentia spon-
sali a vel matrimonia"; a krom tego orzekł, ze "publicam honestatem
non inducunt sponsalia conditionalia ante conditionis eventum" (Cap. uno
De sponsal. in VI). Sobór zaś Trydencki (8ess. XXI V de rej. matr. cap. 3)
uchwalił, ze "Justitiae publicae ho-;"estatis impedimentum, ubi Bponsalia
quacunque ratione valida non erunt, saneta synodus prorsU8 tollit. Ubi
autem valida fuerint, primum gradum non excedant, quoniam in ulte-
rioribus gradibus jam non potest hujUl1modi prohibiflio absque dispendio
observari" .
Teraz zatem przeszkoda publicae honestatis z zaręczyn nie prze-
kracza pierwszego stopnia w linii prostej i ubocznej, tak ze obejmuje
tylko narzeczonego i matkę, córkę, siostrę narzeczonej, a z drugij
strony narzeczoną i ojca, syna, brata narzeczonego.
l) L. 12, 2. de ritu nuptiar. 23, 2.
238
Zaręczyny musz/} być jednak wazne, inaczej nie wywieraj/} za-
dnego skutku (sob. Trydencki i B. C. C. £n Milevitana 18 Wrześ. 1(j87).
Wszystko zaś jedno, czy one s/} publiczne czy tajemne, gdyz ustawy
przytoczone nie wprowadziły zadnej pod tym względem różnicy. Ś. Pe-
niteneyarya odbiera i dziś od Ojca św. władzę Tldispensandi pro fideli-
hus super impedimento justitiae puhlicae honestatis proveniente ex occul-
tis sponsalihus" ; a zapytana w pewnym wypadku przez biskupa ka-
puańskiego: Tlutrum ex clandestinis sponsalihus contractum sit impedi-
mentum publicae honestatis" , odpowiedziała lO \Vrześ. 1834: TlA.tJirm'1.-
tive". Podobną decyzyę wydała także l Sier. 1803,
Zaręczyny musz/} być nadto bezwarunkowe (absoluta) ; jeżeli zaś
są warunkowe sub cond'tione suspensiva, warunek musi się spełnić, ina-
czej nie powstaje przeszkoda. Gdyby przed ziszczeniem się warunku
zaszła przeszkoda affinitatis illegitimae, n. p. gdyby ktoś ante conditio-
nem impletam spółkował z siostrą swojej narzeczonej: nie mógłby się
zenić z tą narzeczon/} ob affinitatem ill., mógłby zaś poślubić jej sio-
strę, z którą miał copulam, gdyż jeszcze nie zaszła i zajść juz nie może
przeszkoda pub. hon. Gdyby zaręczyny były bezwarunkoe, nie mógłby
się w tym razie żenić ni z jedn/} ni z drugI}, Zaręczyny zawarte sub
conditione. resolutiva natychmiast sprowadzają prze8zkodę.
Wreszcie, raz zacil}gnięta, trwa ona ci/}gle, choćby zaręczyny
w jakikolwiek sposób zostały zerwane (B. C. C. o Lip. 1658). 1).
II. Ex matrimonio rato non consummato wynika przeszkoda p. h.
do czwartego stopnia włącznie (8. C. C. %n Valentina 1607). Trafić się
może ten wypadek wtenczas, gdy ktoś przed dopełnieniem małżeństwa
umiera, lub wstępuje do zakonu i składa profesyę, albo gdy papież dy-
spenzuje in matrimonio rato non consummato ; w takim razie strona po-
została nie może zawrzeć waznego małżeństwa z krewnymi drugiej
strony do czwartego stopnia. Ograniczenie do czwartego stopnia pocho-
dzi od Innocentego III. (Cap. 8, X De consang1J,i1i. et aff. (IV. 14):
pierw bowiem rozciągała się ta przeszkoda w linii ubocznej tak jak
przeszkoda z powinowactwa.
III. Ex matrimonio non consummato invaJido wynika ta prze-
szkoda również do czwartego stopnia incl., chyba że małżeństwo nie-
spełnione jest nieważnem dla braku zezwolenia, gdyż w takim razie
niema żadnej przeszkody 2). Tak właśnie przepisywało pruwo przedtry-
I) RezolucYI} tę zatwierdził Alek8ander VII 10 Lip. 1658. Jeeli zaręczyny zo-
stały zerwane przed narodzeniem sil} syna lub brata narzeczonego, czy &et cbrki lub
siostry narzeczonej, nie powstaje przeszkoda.
II) Instr. aostr. Ii 33, 34, 35.
239
denckie (Cap. uno De sponsal. in VI); sobór zaś Trydencki co do tego
punktu w niczem go nie zmienił, a więc pozostało ono w swej mocy.
Wypowiedział to wyraźnie Pius V. w konstytucyi Ad Romanum z 1 Lip.
156R, tak też zawyrokowała po kilkakroć S. C. C, (n. p. in Caesena-
tensi 1R Czer. 1611- in Brixien. matr. 3 Grud. 1(67).
Jezeli tedy małżeństwo jest niewazne z powodu istnijl}.cego zwil}zku
mał7.eńskiego (8. C. C. in Valentina 15 Kwiet. 171)2), pokrewieństwa,
powinowactwa, criminis i t. p., powstaje przeszkoda p. h. i to do czwar-
tego stopnia włl}cznie.
Jezeli roałzeństwo jest niewazne z braku zezwolenia (ob detectum
consensus), iz albo zezwolenie było udane 1), albo zaszła pomyłka czy
quoad personam, czy quuad qualitatem in personam redundans, czy quoad
conditionerrt BeTvilem, albo metuB gravis miał miejsce (S. C. C. 22 Mar.
ł (i64), albo wreszcie warunek tlię nie spełnił: nie powstaje przeszkoda.
SpornI}. zaś jest kwestya, czy z małZeństwa ---ob clandestinitatem nie-
ważnego i niespełnionego wynika ta przeszkoda; jedni bowiem autoro-
wie twierdzI}, ze wynika i ie konsekwentnie sięga do czwartego sto-
pnia!!), inni zaś przeczl} 3). Pierwsi opieraj'} się na tym bardzo słusznym
wywodzie, że poniewaz matrimoninm clandestinum jest niewaznem ob
de;ectum tormae, a nie ob defectum consensus, przeto nie podpada pod
wyz przytoczony wyj'}tek; kroili tego powołuj'} się jużto na rezolucyę
S. C. C. z lH Listop. 15R4, zatwierdzonl} przez Grzegorza XII!., juzto
na wyrok tejze Kongregacyi z 6 Grud. 1722, jużto na odpowiedź.
Ś. Peniteneyaryi z 13 Marca 1820, przez Piusa VII, aprobowan'}, w któ-
rej jasno wypowiedziano, ze lllałżeń>ltwo nicważne z jakiejkolwiek przy-
czyny, byle nie z braku zezwolenia, sprowadza przeszkodę p. h. ł). Ja-
koz nie wahamy się }Jrzechylić na ich stronę.
Rozprawiano takze gorl}co, czy ż tak zw. rnałzeństwa cywilnego
non COWl. wynika przeszkoda p. h.; przyezł'm jedni wręcz jł} odrzucali,
inni przypuszczali jl} bezwzględnie, przywodząc na ohronę swego zdania
odpowiedzi Ś. Penitencyaryi z 13 Mar. 1820, 14 Maja 1835 (7)AJfirma-
tive USqUł ad quartum gradum") i z 9 Maja 18435); inni wreszcie uzna-
wali jl} tylko wtenczas, gdy strony miały zamiar zawarcia po akcie
I) Jełeli zezwolenie bylo na zewnąłrz udaDe, a Da wewn,!łrz go nie bylo, przy-
pU8zcza 8ię in f 0'1'0 e:ctm-no prze8zkodł}, lecz in foro interno jej niema.
t) N. p. Fagoaou8, Goozalez, Gałlemari, Scbma1zgrueber, PonłiuB, Leuren, S. Alpb.
Lig., Ballerini. Scavioi, Feije, De Aogelis etc.
") N. p. Navarru8, Sancbez, Corradu8, Eogel, Clericału8 i ł. d.
e) Cfr. Feije De imp, ełc. Nr. 4QO--403.
0) Feije I. c.
240
cywilnym małżeństwa n facie ecclesiae, a więc tylko na podstawie do-
mniemanych zaręczyn, i to do pierwszego stopnia włącznie. Lecz dziś
ta kwestya jest juz rozstrzygniętl}, gdyz S. Kongr. Gonc., na pytanie:
"An actus, qui vuZqo audit matrimonium civiie, pariat impedimentum ju-
stitiae publ'cae honestatis", taki na dniu 13 :Marca 1879 wydała wyrok:
nNegative et consulendum 8anctissimo, ut 'd declarare ac statuere digne-
tur". Rzeczywiście Leon XIII 17 Marca 1879 wyrok ten zatwierdził
i kazał ogłosić dekret tej osnowy: "Actum , qui vulgo dicitur matrimo-
nium civile, in locis, ubi promulgatem est decretum Conc. Trid. 8ess. XXIV
Gap. 1. de ref matr., sive fideles actum ipsum explentes intendant, uti
par est (matrimonio ecclesiastico Jam rite celebra to , vel cum animo illud
quantoC'l'us clebrandi), meram caeremoniam civilem peragere, sive inten-
dant sponsalia de futuro inire, Sl've tandem ex ignorantia, aut in spretum
ecclesiastcarum legum intendant matrimonium de p-rae.'1cnti cont-rahere,
impedimentum publice honestatis non producere".
Jeżeli wreszcie małżeństwo zawarte zostało inter impuberes (albo
inter puberem et impuberem), a malitia non supplevit aetatem, natenczas
na podstawie Gap. uno De despons. impuberum in VI. uchodzi takowe
jako zaręczyny, a ztąd wynika z niego przeszkoda p. h. w pierwszym
stopniu, jezeli tylko według formy trydenckiej zostało zawarte. Tak
S. C. C. 4 Grudnia 1597. Gdyby atoli oprócz nieletności inna jeszcze
zachodziła przeszkoda, nie mogłoby być mowy o przeszkodzie publicae
honestatis, gdyz takowa z niewaznych zaręczyn powstaje 1).
62.
I. Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody. II. Czy ona istnieje w ko-
ściele wschodnim. III. Co o niej stanowi prawo cywilne.
1. Zaciąga się tę przeszkodę tylko z krewnymi drugiej strony
tak ślubnymi jak nieślubnymi, gdy przeciwnie powinowaci, tudziez spo-
krewnieni cywilnie lub duchownie nie wchodzI} tu w rachubę.
2. Moze tez ta przeszkoda z podwójnego wyniknl}ć źródła, jak np.
z zaręczyn i z małżeństwa niewaznego; lecz tu multiplicitas rzadko się
zdarza, najczęściej bowiem bywa małżeństwo zaraz dopełniane, z czego
pochodzi przeszkoda aftinitatis,
') Sancbea De matrim.
241
;J. ,,, ęzeł pub. bon. jest silniejszy, gdy pochodzi z ll1Rł7.t'ństwa,
aniżeli gdy go "prowadzaj:} zaręczyny 1): lecz w kao.YIll razie trwa on
ei:}gle, nawet po zerwaniu zaręczyn IllL małżeństwa, (S. C. C. ,in Cer-
v-en. Beu Ravennfiten. z (j Lipca I HaR). Nie są. też wyjęci krewni. któ-
rzy dopiero potellI przychodzą. na świat 2).
.L Właściwością. tąj przeszkody jest to, ze "retro 71071 figit", czyli
Żt> nie odnoi się do osoby, z którą. poprzednio zawarte zostały zarę-
czyny, jeżeli tylko takowe nie zosta.ły prawnie rozerwane. (Cap. uno De
spons. et matT. in VI). Jeżeli n, p. Piotr zaręczył się z Anną., a potem
zawarł małżelistwo z jej siostrą .I\IarYI}, to małZeństwo jest niewaine
ob. l:mped. publicae honestatis, a wynikają.ca zeń przezkoda, również
publicae h07lestatis, dotyka wszystkich kmwnych Maryi do czwartego
stopnia włl}cznie; jedna tylko Anna nie jest nil} objęta, jeżeli tylko za-
warte z nil} zaręczyny nie zostały ante hoc factum rozwiązane. Gdyby
I'iotr, po zaręczynach z Anną, miał copttlam z Maryą., nie mógłby po-
j'!-ć ani Maryi ani Anny, pierwszj ob alJir.itatem i7licitam, Jrugiej (Ma-
ryi) ob publicam honestatem, Hdyby co pula poprzedziła zaręczyny, nie
mógłby żenić się z Anną, a zaręczyny z nią. zawarte byłyby nieważne.
fi. Przeszkoda publ£cae honestatis jest juris ecclesiastici, ztąd nie
obowiązuje nieochrzczonych, a dyspenza od niąj jest możeLną.. Dyspenzuje
sam papież, atoli vi quinquennalium dąje biskupom władzę dyspenzowa-
nia ."Buper impedimento publicae honestatis ex sponsalibuB proveniente",
tudzież w trzecim i w czwartym stopniu ex matrimom'o rato non con-
summato B). Trudniąj otrzymać dyspenzę in 1 g-radu ex mflt'rimonio 1'ato
non consummato, Taką. właśnie o.ppenzę duł Juliusz H Henrykowi VIII
i Katarzynie wdowie po jego bracie Arturze, a póżniej Urban VIII (l'n
("ave7lsi z 17 List. 1629), Klemens XIU (in Gadiensi z 25 Wrześ.
17H2), Pius VI (iII ViBensi z 24. List. 17H7j. Natomiast odmówiła jj
S, C. C. in Leodiensi z 10 Maja 1753, gdyż nie było pewnC'm, ze mał-
7eństwo nie zostało dopełnione.
Xa soborze watykańskim był wniosek, aby sob"r postanowił, że
tylko z uroczystych zaręczyn, to jest, z takich, które zostały zawarte
}Jrzed proboszczem, aczby bez świadków, alho przeo. notaryu8Zl'm i przy
') Pius V konst, Ad R01Ilanum z l Lip, 1568 i Ben. XIV koust. lnter omnige-
naB z 2 Lut. 1744.
') Feije l. c. Nr. 3136.
') Do soboru watykańskiego wniesiono takf;e postulat, aby affinitaa illegitima do
pierwszego stopnia ograniczou została. Cfr. Vering. Lehrb. de, Kirchenrechtea T. 11.
. 639.
Pl'a..o m.t.łie6skie kat.
16
242
świadkach, albo zatwierdzone zostały pismem, ma wynikać przeszkoda
publicae honestatis i impedimentum 'l7npediens. Zl}dano równiez, aby w ra-
zie rozerwania zaręczyn za obopólnI} zgodl} mógł biskup dyspenzować
od przeszkody, powtóre, aby zniesiono przeszkodę affinitatis i publicae
honestatis ex matrimonio rato non eons. w trzecim i czwartym stopniu 1).
II. Synod zamojski, zatwierdzony przez Benedykta XIII konsty-
tucYI} Apostolatus otficium z 19 Lip. 1724. i synod :Maronitów, zatwier-
dzony przez Benedykta XIV konstytucYI} Singularis Romanorum Pon-
tifieum z 1 Września 1741, to samo stanowil} o tej przeszkodzie, co
prawo Kościoła rz. kat.
U G l' e k ó w przyjęto przeszkodę z zaręczyn wedle prawa rzym-
skiego, a nadto synod trullański kan. 98 nazwał cudzołożnikiem tego,
któryby z cudzl} narzeczonl} poważył się ozenić za zycia narzeczonego.
Później patryarcha Jan Xyfilin (1065 lub 1066) wzbronił małżeństw
z krewnemi narzeczonej, respective narzeczonego do szóstego stopnia
cyw., choćby zaręczyny przez śmierć lub w inny sposób zostały roz-
wil}zane. Cesarz Aleksy Komnen ograniczył ten zakaz do zaręczyn w ko-
ściele pobłogosławionych, podczas gdy co do innych miało obowil}zywać
stare prawo rzymskie. Krom tego przez wzgll}d na przyzwoitość publi-
cznI} zakazano na Wschodzie małZeństw między wyzwoleńcem lub sługI}
i owdowiałl} panil} domu. Wreszcie 11a podstawie }Jrawa bizantyńskiego
nie mógł wyzwoleniec, aktor, syn aktora lub aktorki zenić się z córkI},
wnuczkI} lub prawnuczkI} senatora 2).
IV. Prawo cywilne tak austryackie, jak niemieckie i francuskie,
nie uznaje przeszkody p. h. z zaręczyn, nie przypisuje im bowiem ża-
dnej mocy prawnej. Toż samo tyczy się małżeństwa nieważnego. Nato-
miast z małżeństwa ważnego, choćby niespełnionego, powstaje wedle
ustaw cywilnych przeszkoda powinowactwa, jak się to wYŻ(d powie-
działo.
Prawo małżeńskie z 28 Marca 1836 zgadza się co do tej prze-
śzkody z prawem kościelnem , z tl} tylko różnicI} , że jako c01ditio sine
qua non wymaga, aby nzaręczyny były zawarte uroczyście, ważnie, przy
kapłanie i świadkach" (Roz. I art. 37-39).
') Martin. Die Arbeiten du Valican;Bchen OoncilB, str. 102.
2) Vering. Lehrb_ dt'B Kirchenr. T. II, 239 i 247.
243
12.
Rózność religii.
Impedimentum eultus disparitatis.
63.
I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Kogo ona dotyka.
III. Czy dyspenza od niej możebna. IV. Co o niej stanowi
prawo kościoła wschodniego i prawo cywilne.
I. Przeszkoda eultus disparitatis, we właściwem znaczeniu tego
słowa 1), wzbrania zawarcia wainego małZeństwa między osobl} ochrzczonl}
i nieochrzczonl} (Instr. austr. 25). Juz Apostoł Paweł zakazał zwią.z-
ków małżeńskich z niewiernymi 2); mimo to w pierwszych wiekach Ko-
ścioła nie były one zbyt rzadkie: wszakze czytamy, że św. Cecylia była
żoną. poganina Waleryana, ś. Monika Patrycyusza, ś. Klotylda Chlod-
wiga, św. Edelburga Edwina, Dą.brówka Mieczysława itp. i ze te nie-
wiasty pozyskały swych mężów Chrystusowi .Panu. Jeszcze w wieku VII.
i VIII, jak świadczy Beda Ven. (H'st. Anglor. 1. 1. c. 15), wiele po-
boznych niewiast powychodziło za pogan.
Z drugiej strony, poczl}wszy od wieku IV, spotykamy ustawy, czy
cywilne 3) czy kościelne, wzbraniają.ce maHeństw z zydami i poganami,
mianowicie uchwały niektórych synodów partykularnych, które Gracyan
umieścił w swoim zbiorze (Causa XXVIII qu, 2. ean. Cave, ean. Non
cportet, ean. Si guza Judaeis); na tle ich wyrabiało się prawo zwycza-
jowe, uniewazniajl}ce małżeństwa ochrzczonych z nieochrzczonymi.
W wieku XII zyskało ono już powszechne uznanie, a dziś obowil}zuje
na całym świecie. (Benedykt XIV konst. Singulari nobis z 9 Lut
1749 - C. S. Off. l Sier. 1759 - S. Kongr. De Propag. Fide 23 Lip.
1760 - Synod prow. maronicki r. 1736). Zasady zaś, na których się
') Rozrótniajl! cuUu.l duparitm antecedem , o której tu mowa, i 8Ub'equtJn8, gdy
jedna ze stron niewiernych przyjmuje chrzest (o czem było w 43); tudzie! propria
czyli wła8ciwa i impropria tj. gdy jedna strona wyznaje religię katolickI}, druga aka-
tolickI}.
S) I. Kor. VII, ao i II. Kor. VI, 14.
S) C. 2 C. Th. de nuptiis III. 7. uniewatnia małżeństwa mit;dzy chrześcianami
i tyelami. Pierw jeszcze Konstantyn W. wzbronił takich zwil}zków pod karl! śmierci.
Por. Freisen I. c. !} 57, VI - Wiesehahn De imp. dilparitatu cultUl 1865.
16*
244.
opiera, SI} te: 1) że strona wierzl}ca łatwo bywa narazona na niebez -
pieczeństwo utraty wiary, a katolickie wyehowanie dzieci staje się bar-
dzo trudnem , - 2) że chrześcianin ma przystępować do małżeństwa,
jako do Sakramentu, a do tego nieocbrzczony nie jest zdolnym, -
3) ze nie jest rzeczą godziwą, "ut Ohristi membra cum idolvrum culto-
ribus misceantur"'.
II, Na mocy tej przeszkody niewa7nem jest małżeństwo między
osobą. ochrzczonl} i nieoehrzczoną. religii żydowskiej, muzułmańskiej lub
pogań:;kiej.
2. Kieważnem jest małżeństwo osoby ochrzczonej z nieochrzczoną,
choćby ta ostatnia liczyła się do wyznawców Kościoła. Gdyby "ię od-
kryło, że podobne małżeństwo zawarte zostało, nalezałoby osobę nie-
ochrzczon/} ochrzcić i ślub wobec proboszcza i dwóch świadków powtó-
rzyć. Jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, czy chrzest był udzielony lub
cZJ był ważny, trzeba takowy suh cundit1one i tajemnie udzielić, lecz
ślubu nie należy ponawiać. Tak Kongr. S. Officii 29 Wrześ. 1734,
17 List. 1830 i 5 Lut. 1851, tudzież B. G, O. in Tarvisina Baptismi
-i- Maja 173-i-, in Brixien. DuMa bapt. et malr. 27 Sier, 1796. - Na-
tomiast nie wolno chrztu ani sub conditione powtarzać, jeżeli nie zacho-
dzi uZRsaoniona wl}tpliwość o ważności pierwszego, \V każdym razie
h'zeba pierwej rzecz dobrze zbadać, mianowicie, czy fakt udzielenia
l'hrztu jest pewny i czy chrzest jest ważny. (B. O. O. in una Dubium
Bapt. 27 Mar, 168;1, in Oeneten. 12 l\Iaja 1735, Constantien. 20 ::;tycz,
1770, Brixien. 27 SieI', 1796, Bantand-ritm. I 1 Li p. 1 HU l , Fesulana
24 :Maja 1823 i t. d.). Co do podrzutków, S. C. C. li) Stycz. 1724
wydała wyrok, że należy ich chrzcić sub conditione, wyjl}wszy, jezeli
z kartki przydanej lub z innych oznak mozna z pewnością. s/}dzić, że są.
ochrzczeni. Co do dzieci zrodzonych i wychowanych }Jrzez katolików,.
przypuszcza się, ze 8/} ważnie ocbrzczone, jezeli niema innego powodu
do pową.tpiewania (S. C. C. 2 Mar. 1865).
3. Niewainem jest małżeń8two aKatolika ważnie ocbrzczonego
z osobą. nieocbrzczoną, gdyż przeszkoda ta obowiązuje również akato-
lików. Wypowiedział to Benedykt XIV w konstytucyi Bingulari nobis
z 9 List. 174!), a zdają. się uznawać to protestanci, skoro ich konsy-
storz w 8pirze (Speier) rzucił kltwę na szewca [ichała liilIera za to,
że tenże, bawile w Ameryce, ożenił tjię z żydówką., a potem wbrew
zakazowi żył z nią. po małżeńsku (29 W rześ. 1855 1 ).
') Kłlt.chker Eherech, T, I. 8tr. 580.
245
4. Niewaznem jest małżeństwo osoby ochl'zezonj, która vrzeszła
na judaizm, mahometanizm, poganizm albo og-łosiła się za bezwyzna-
niowl}, z osobl} nieochrzczonl}. Benedykt XIV w apostolskiem piśmip
z 2 Lut. 1744 zowie konkubinatami zwil}zki kobiet serbskich, którp
zataiwszy rpligię chrześciailskl}, poślubiły Turków.
5. Natomiast waznem jest małżpństwo osoby katolickiej z aka-
tolickI}, lub akatolików między sobl}, byleby osoba akatolicka była wa-
żnie ochrzczona, a krom tego nie zachodziła jaka inna l,rzeszkoda ka-
noniczna. Co do ważności chrztu i małZcństwa u heretyków, Kongregucya
S. Officii po kilkakroć, jak n. p. 17 List. 18;0, 20 Lip. IR4C1, 5 Lut
18fJl, 9 "\Vrześ. IRfiR, 18 Grud. lKi2, 3 Kwiet. 187R, 1 Si er. IR83,
orzekła, że ,j€zeli chrzest udzielony przez akatolików jest ważny, co mia-
nowicie z ich rytuałów i z praktyki poznać mozna, małżeństwo jest
również ważnem ; jeżeli chrzest z pewnością jest niewazny, małżeństwo
jest takie nieważnem ; je7eli zachodzi pewna wątpliwość eo do wazności
chrztu, należy go uważać za ważny odnośnie do ważności małżeństwa.
Najjaśniejszl} jest dyecezya Kongregacyi św. Inkw. z 3 Kwiet. lR78.
która tak brzmi: "M{ltrimonium eorom., de quibus ceru constat, quod
valide baptizati non sunt, habendum est tanquam matrimonium duorum
infidelium: mat-rimonium eorum, quorum una duntaxat pars valide bapti-
zuta d(glloscitur, altera vero invalide, habendum esse tanquam mat'rimo-
nium aJJectum impedimento dirimente cultus disparitatis ac proinde
nullwn: denique si post dil1'gens et accuratum examen dubium de valide
suscepto bapttsmate tolli nequeat et cOllstet de facto suscepti baptismatis,
huiusmodi baptisma validum censendum esse in ordine ad validitatem ma-
trimonii juxta decretum d. 17 Novemhris 1830, nempe, quoad lwereticos,
quorum sectae Ritualia praescribunt collationern haptismi abllque lIeCl'Rsario
UBU materiae et im'mae essential1's, debet exam;nari casłts particularis. II.
Quond alios, qui juxta eorum Ritualia haptizant valide, validum censen-
dum est baptisma. Quod si dubium persistat etiam in primo casu, cen-
sendum est validum baptisma in ordine ad validitatem matr1monii. III Si
autem certe cQ.qnoscatur nullum baptisma ex consuetudine actuali illiuB
sectae, nullum est matrimonium" 1).
I) WI1I} jest &akte odpowiedź, jak'ł te! Kongrega('ya w. dała wikaryuszo\\i
ap. centralnej Australii (18 Qrud. 1872):
Ad dubium primum, quod hujr.u tenoru ut: nI,. caau, quo amb-, conjugu .Wlt
dubie tantum baptizuti, et dubiw" ut vinculum matrimonii, .i una par. con"ertatur,
utrum ItUfficeret, ut renOł>atio CO'lUen81U i" u"iullell& perl etuu", a duobu. conjl.ml'ti. prae-
.earetur, UI.z'1uam Iterum baptizetur par8 con"er.a", S. Gongr. rupondit: nNegativfJ, hoc
nt, non debere praemitti reno"ationtm Con8en8U8 matrimOlnalu collationi baptumi .ub
246
. W myśl tych dekretów należy w pojedynczych wypadkach badać,
1) czy jakaś sekta wierzy w Trójcę św. i czy przy udzielaniu chrztu
należytej używa materyi i formy; 2) czy osoba, o którlJo idzie, ważnie
została ochrzczona. Bezpieczniej można tak sądzić o Lutrach i Kalwi-
nach, zwłaszcza u nas osiadłych, podczas gdy co do urodzonych
w sekcie Socynian, Unitaryuszów, Kwakrów, Swedenborgian, Rongistów,
jakoteż dzisiejszych "soHdairsll. i "libre-penseurs" , słusznie powątpiewać
można, czy są ochrzczeni, a przynajmniej, czy chrzest ich jest ważny,
6. Ważnem jest małżeństwo katolika (lub akatolika) z osobą
ochrzczoną, która przeszła na judaizm, mahometanizm, bezwyznanio-
wość i t. d.; lecz według Instrukcyi austr. ( 66) Kościół brzydzi się
małżeństwami zawartemi między chrześcianami i takimi, którzy od chry-
styanizmu odpadli.
7. Ważnem jest małieństwo żydów z żydami, pogan z poganamI,.
byleby go nie unieważniała żadna przeszkoda juris naturalis et divini,
n. p. ligamen.
R Ważnem jest małżeństwo żydów z poganami. Wprawdzie prawo
Mojieszowe Deut. Roz. 7 wzbroniło podobnych zwią.zków, lecz odnosiło-
się to głównie do Chananejczyków.
conditione; et ad mentem. Mens est, quod in CtUU proposito, cum nullu7lł adsit periculum
in examinandis nte parlibus tum circa baptiJrma, qod adulta aetate BUBcepisse suppo-
nuntur, tum cirea matrimonium quod redintegrare dicuntur esse parati, cumque ejUB7TIodi
dubia diluere facillimum sit, quippe quae versantur in facto pt'oprio earumdem partium,
Missionani non negligant exa7nen parlium rite ae diligenter peragere, et nonnm eo prae-
misso, et quatenus dubium permaneat, ad collationem baptismi sub canditione et ad reci-
piendam matrimonialis Consen8UB reno7Jationem procedant" .
Ad dubium secundum, quod fuit ita proposUum :
ftRi faeta fuerit reno7Jatio consenBas muJui, antequam baptizaretur pars con7Jersa,
parB !>ero non converBa disceuerit pon quoddam tempuB cohabitationis, aut nolit ampliU6"
cohabitare, nisi cum injuna Creatoris, utrum pars conVe1'sa propter gravissimum dubium
de baptismo in hae1'ui recepto aequiparari possit parli ab infidelitate conversae, et propter
Paulinum privilegium ad alias nuptias transire", S. Congr. respondit: "Negative".
Ad tertium dubium hujus tenon.:
"Utrum baptismus dubius censendus Bit validus in ordine ad 71.atrimonium etiam
in eo o9C7IBU, quod invalidum sit matrimonium inter haereticum dubie baptizatum et infi-
delen.. POPUI' impediment7.m disparitatiB Cliltus U , S. Congregatio respondit: "Affirmative u .
Niektbre nowsze synody, uwzgłl)dniĄjl}c tę okoliczność, te wiele sekt akatolickich
lekcswdy sobie chrzest, nakazały powtarzać go sub conditione, w razie. gdy ochrzczeni
przez nie wracają na łono Kościoła. Tak właśnie uchwaliły synody odbyte w Pondi-
chery windyach (r, 1844), w Westminsterze w Anglii (11:152), i w Baltimore w Ame-
ryce {1866}, podczas gdy synod utrechteki w Holandyi (1865, połecił zasięgać pierwej
zdania biskupa.
247
9. Wainem jest wreszcie małżeństwo dwóch osób bpzwyznanio-
wych, jeżeli obie nie są ochrzczone.
III. Ponieważ przeszkoda cultus disparitatis pochodzi z prawa ko-
ścielnego, przeto dyspenza od niej jest możebną. Rzadko jednak daj!}
takową papieże dla krajów chrzesciańskich, ob periculum scandali et
lIeduct?'onis 1 ); zato nie odmawiają ji w razie potrzeby dla krajów pogań-
Hkich, a nawet upoważniają do udzielania podobnych dyspenz misyona-
rzy. Taką władz dał Grzegorz XIII misyonarzom w Indyach, jego
następcy misyonarzom w Chinach, atoli użycie tej7.e zależy od nastpu-
jących przez synod sutczueński w Chinach przepisanych warunków:
1)" wiara strony katolickiej nie ma być narażona na szwank; 2) kato-
lickie wychowanie dzieci winno być pewnemi rękojmiami zabezpieczone;
3) nadzieja nawrócenia strony niewiernej musi być uzasadnioną; 4) przy-
czyny ad dispensandum musz!} być ważne; fi) wreszcie w miejscach
tych ma być większa liczba pogan niż chrzescian. Rzeczony synod
dodaje przytem przestrog , aby nader rzadko pozwalać na podobne
związki, gdy stroną ochrzczoną jest kobieta, gdyż wiksze nierównie
grozi wtenczas niebezpieczeństwo utraty wiary. Jeieli małżeństwo takie
zostało zawarte bez dyspenzy, każe tenże synod rozłączyć strony i tylko
w tym razie dać dyspenz, ."si absit contumelia Oreatoris et ?'emoveatur
probabile periculum perversionis" , poczem zezwolenie ma być ponownie
wyrażone, atoli dla uniknienia zgorszeń .,.sat erit, ut inter solos conjuges
privatim habeatur" 2).
Wyjątkowo Kongregacya S. Oft'. na zapytanie wikaryusza apost.
Manczuryi, jak postpować z chrześcianami, którzy bona .fide pożenili
się z poganami z powodu małej liczby chrześcian, odpowiedziała: ."In
propositis circumstantiis non esse inquietandos.: facto verbo cum f::Junctis-
simo" (4 Czer. lR51).
l) Pius IX dekretem z 6 Czer. 1860 uprawnił per lIanationem in radice maUeń-
stwo zawarte między pewnym :!ydem. mieszkającym na wyspie fiw. Tomasza, i chrze-
ficiank/}, ałe pod warunkiem, aby :!ona, której nało:!ono pokut!}, starała się usilnie o na-
wrócenie ma i aby wszystkie dzieci były wychowywane w religii katolickiej. Żyd ten
oddał pierwej niemale u&ługi Koficiołowi. (Archiv fur dali kath. Kirrhenrecht, B. 7.
s. 278). Po r. 1860 tak/} dyspenzl} otrzymali :!ydzi: Landauer, baron Hirsch (brat kre-
zusa kolejowego) i bar. Aleksander Popper, zawsze pod tymi warunkami, aby ich :!ony
mogły swobodnie wyznawać religię katolickI} i aby wszystkie dzieci wychowywano
w religii kat. Ostatni/} dyspenz!}, danlj\ przez Kongr. S. Off. r. 1885, odwołał Leon XIII,
1\ to głównie z tego powodu, :!e dzienniki rozgłosiły, jakoby Stolica fiw. dała się prze-
kupić; poczem tak Popper (:!yd węgierski) jak markiza Blanca de Castrone, og'osili się
bezwyznaniowymi i zawarli w Wiednin filub cywilny. (Czyt. .Archiv furpllll kath, Kirchenr.
B. 56, 161).
II) Dekret ten w Kutschkera Eherecht T. I, str, 578.
,
248
IV. Przeszkodę tę uznają także wyznania wschodnie i protestan<'i.
Co więccj, Grecy dyzunici zalicz3j pogan, żydów, muzułmanów, here-
tyków i k a t o l i k ó w do tejże samej kategoryi, a małżeństwa z nimi
zawllrte uważaj za llieważne. Takie prawo obowil}zuje dotl}d w patr.\'-
archacie konstantynopnlitailskim i w Rumunii, podczas gdy w Rosy i
i w Grecyi wolno prawoHławnym żenić Bię z unitami i łacinnikami, by-
lehy wszystkie dzieci były wychowywane w religii prawosławnej i by-
leby duchowny prawosławny związek pobłogosła. ił 1).
W Austryi 64 księgi ustaw cywilnych tak stanowi: 71 Między
chrześcianami i oBobami, któ]'e wiary chrzeBciańskij nie wyzn3j, wazne
małźeIi8two zawarte być nie liwże". A więc według tejże ustawy nie
Bam akt l'hrztu. ale zt'wnętrzne wyznanie religii chrześciańkiej, czyli
przynależność do jakieguś wyznania chrześcianskiego przez państwo nie
uznanego, jest podstawI} do osądzenia, czy ta przeszkoda w danym ra-
zie istnieje lub nie, Gdyby tedy ktoś był ochrzczonym, ale naleźał do
jakiegoś wy.znania chrzc'ść. przez państwo nie uznanego (według ustawy
z 201\Iąja tH74), - toż samo gdyby się pierwj ogłosił za bezwyznanio-
wego: małieństwo jego z osoh1} religii chrześciańskiej uważaneby było
in 101'0 civih' za niewaźne 2). Tak teź w naj nowszym czasie (18 Mar. 1884.)
orzekło ministerstwo spraw wewnt;'trznych, kiedy pewien katolik, któr.v
na krótko prz£'dtem ogłosił się za bezwyznaniowego, chciał poślubi {o
katoliczkę.
Natomiast uchodziłoby jako ważne małieństwo osoby nieochrzczo-
nej, ale należą.cej zewnętrznie do wyznania ehrześć. prawnie uznanego,
z osobą. ol'hrzczon1} takiegoż wyznania, jak niemniej małż£'ństwo osoby
ochrzczonąj, która się za bezwyznaniową. ogłosiła, z osobą. religii nie-
chrześci:n'lskiąj n. p, z żydówką..
Libf'ralizm zżymał się na la K. U. C., a nawet w r. I H71i
przeprowadził w Radzie pailstwa uchwałę znoszą.c1} takowy, ale bez
skutku: ..koro bowiem zatrzymano w Austryi formę kościelną. przy
zawieraniu mRV1'óstw, nie moźna było pominą.ć rówicy religii. Nast.:-
pićhy to moglo dopiero po zaprowadzeniu ślubów cywilnych obowią.zk{o-
wych. Zlł ktill'ymi napróino wzdycha liberalny obóz przedlitawski. 'l'ym-
CZ:1sem ',rohiono dla niego to przynajmniej ustępstwo, ?e zwolennicy
zwi:p:ków z żydówkami, respective z żydami, mogl} się ogłosić za bez-
wyznaniowyeh i na mocy lU\tawy z 9 Kwiet. IH70 wzil}iić slub cy-
wilny. Tożsumo w \\' ęgrzt'ch liberalne ministerstwo Tiszy pokusiło
') Vering. Lehrbuch du Kirche-nr. T. [I . 24H.
0) Cf, Rittner, Ower. Eherecht. lR Podobnie rozstrzygnl!ł w pewnym wypadku
łrybunnł najwy:l:szy (2 PlłŹdz. 16).
24-!J
się o przpprowadzenie ustawy zezwalaj('ej na zwilp;ki chrześcian z zy-
dami, all' izba wyzsza odrzuciła ten wniosek, który izba nizsza już była
przyjl}ła (r. lR84-).
We Francyi prawo z 20 'Vrześ. 1792, w Niemczech zaś ustawa
z (j Lut. 1 H7i) zniosły tę przeszkodę.
Natomiast wedle prawa małz. z r. lH36 istnieje ona "między
osobami wyznającemi religię rzymsko-katolick i osobami nienależcemi
do adnego z wyznań chrześciańskich" (Roz. I art. 24-).
13.
W.st"'Ilł'k.
lmpedimentum criminis.
. M.
I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Czworakie jej źródło,
a mianowicie: I. adulterium cum promissione matrimonii, 2. adul-
terium cum attentatione matrimonii, 3. conjugicidium, 4. conjugici-
dium cum adulterio.
I. Według dawnej karności kościclnl'j tym, którzy pewne I)Opeł-
nili wystl}pki, lub skazani zostali na publiczn pokutę, wzbraniano za-
wierania małżeństwa, albo tez powtórnych zwil}zków. Działo się to mia-
nowicie w siedmiu wypadkach, które następł-uce określj wier:3zyki:
lncestus 1), raptus sponsatae 2), mors mulieris 8),
Susceptus propriae prC(lis ł) mors pre.'Jh!lteralis f»,
Vel si poeniteat solemn-iter aut monialem
Accipiat 6), proltihent haec conjugium sociandum.
I) Patrz 52, II.
l) Będzie o tern mowa w łi 68,
a) WYPlIdek ten zachodzi wtenczas, jeteli rnl}t zabija tonę, albo tona męta, ale
nie fine ine7tndi alirtd matrimonium. (Cap. l De dil1ort).
0) O tern w łi ó8 III. 6, O pokucie jako przes;l:kodzie malt. pisze }o'reisen. Gesch.
des can. Eher. łi i'J, 1.
I) To znaczy, dobrowolne zabicie kllpłana (Cap. 2 De polm. et Temu).
.) O tern w 48, II.
- 250 -
Lecz przeszkody te, które i dawniej były tylko wzbraniają.cemi.
dziś ju nie istniej/}. Trzy S/} tylko występki, które w pewnych razacb
sprowadzią. przeszkodę rozrywają.cą., a tymi są adulterium. cO'TIJugici-
dium (objęte nazwą. crimen) i raptus.
Już prawo rzymskie wzbraniało zawarcia wainego małżeństwa
między męczyzn/} i kobiet/}, która będ/}c zamęnl}, dopuszczała się z nim
cudzołoztwa 1). Zdaje się, że Kościół, który cudzołożników skazywał
na pokutę publiczną., uznał ten zakaz, przynajmniej jak długo trwała
pokuta. Wolno było jednak biskupowi przypuścić winnych do ślubu,
jeeli dopełnili nułożonej pokuty 2). Późnij, ale jeszcze przed Gracya-
nem S), wyrobiło się przekonanie, e tylko adulterium quali{icatum, to
jest, w zwią.zku z pewnemi okolicznościami, sprowadza przeszkodę 4);
a więc błędnem jest zdanie niektórych autorów, jakoby dopiero Inno-
centy III. (Cap. Significasti 6. De eo qui duxit) zmienił dawnI} praktykę
Kościoła, jak to Benedykt XIV w apostolskie m piśmie "Redditae. nobis"
z 26 Maja 1744 dowodnie wykazał.
O tej przeszkodzie, i to w takiej postaci, jaką. ma dzisiaj, jest
mowa w czwartej księdze Decretalium Grgorii IX. Tit. VII. De eo-
qui duxit in matrimonium, quam polluit per adulterium; powód zaś,
dlaczego j/} zaprowadzono, był ten, iż Kościół chciał zapobiedz dwom
ohydnym zbrodniom, przez odjęcie występnym nadziei połczenia się,.
a tern samenl roztoczyć opiekę nad świętością. małżeństwa i nad życiem
małżonków.
II. Cztery s wypadki, czyli rodzie tej przeszkody.
ł. Pierwszy ma miejsce wtenczas, gdy cudzołoztwo schodzi się
z obietnic/} przyszłego małżeństwu (adulterium cum promissione matri-
monii), co Instrukcya dla są.dów duch. austr. temi słowy wyraża:
,,:Między dwoma osobami, które się z sob/} cudzołoztwa dopuściły, mał-
żeństwo nie może być ważnie zawarte, jeżeli jeszcze za życia drugiego
małżonka przyrzekły sobie poślubić się wzajemnie" ( 36).
Atoli cudzołoztwo musi być: a) prawdziwe (verum), to jest, choć
jedna ze stron, popełni/}cych takowe, ma być zwią.zana ważnym
węzłem małżeńskim. Gdyby małżeństwo z jakiejkolwiek przyczyny
l) l. 40 D. ad leg. Jtd. de adtdt. (48, ó) - N011. J. 134 c. 12. Por. Benneche
Die 6trafr. Lehre "om Ehehruch 1884 - MUnchen Ueher Verlwechen tf.8 Ehehindemu.
1842 - Freisen l. c. fi 56, 4.
I) Conc. Meldense C. 69 a. 84ó in Gan. fi C. XXXI. quo 1.
Sj Dictum Gratiani ad Can. 3. C. XXXI. quo 1. Według Gracyana, adulter nie
mota lIię lenić pned dokonaniem pokuty, po dokommiu zai tejte' mał!eńlltwo jego jelit.
wdne. wyj'!wllzy gdy adulterium ł,!czy się cum machinatione albo cum pomiNione matr.
') Cfr. Schulte. Handhuch du kath. Eher. fi 3ó.
'.
251
było niewaine, albo zostało przedtem przez śmierć współmałżonka
rozwil}zane, nie byłoby przeszkody, choćby strony mylnie sl}dziły, że
małżeństwo jest ważne, albo trwa cil}gle, że zatem dopuszczajl} się cu-
dzołoztwa (Cap. Significavit, 2 De eo qui duxit). Natomiast przeszkoda
powstaje bez względu na to, czy małżeństwo jest consummatum, czy
tylko ratum, tudzież czy małżonkowie utrzymlTII} pożycie z sobl} , czy
też sI} rozłl}czeni quoad mensam et thorum (Cap. Ex literarlmt. 4 De
eo qui duxit).
b) Cudzołoztwo winno być formalne (formale), to jest, obie strony
winny wiedzieć, że przynajmniej jedna z nich jest zwil}zana węzłem
małżeńskim 1); gdyby bowiem jedna tylko nie miała przekonania, że
popełnia cudzołoztwo, nie byłoby przeszkody (Cap, 1 et 7 De eo qui
duxit). Według tej zasady łatwo rozwil}zać następujl}cy casu,'ł. Jan, oże-
niony z Annl}, podróżujl}c po obcych krajach, zawil}zuje znajomość
z Klarl}, przed którl} udaje, że jest stanu wolnego. Aby jl} tem łatwiej
skłonić do grzechu, przyrzeka ożenić się z nil}, którl} to obietnicę Klara
przyjmuje i zezwala na grzech. 'Vtem Anna umiera, Klara zaś dowie-
dziawszy się o tem, żl}da natychmiast spełnienia obietnicy. Czy może
między nimi małżeństwo przyjść do skutku? Może, gdyż cudzołoztwo
ze strony Klary nie było formalnem. Podobny wypadłby wyrok, gdyby
cudzołoztwo nie było dobrowolncm, ale przemocl} lub postrachem wymu-
szonem (Cap. 1 De eo qui duxit).
c) Cudzołoztwo winno być wreszcie spełnione per copulam per-
fectam, jaka jest potrzebnI} ad consummandum matrimonium, a wystar-
cza ad ge-neratt"onem; aby bowiem występek ścil}gnl}ł karę, a karl} po-
niekl}d jest ta przeszkoda, musi być w rodzaju swoim dokonany (ton-
summatum ).
Z cudzołoztwern musi Bię połl}czyć 'obietnica przyszłych zwil}zków
małżeńskich, iżby ztl}d wyniknęła przeszkoda; gdyż właśnie ta obietnica
nadaje cudzołoztwu ohydniejsze piętno i potęguje krzywdę wyrzl}dzonl}
małżeństwu.
Obietnica zaś winna być: a) dobrowolnI}, a nie wymuszonl} bo-
jażnil}, b) prawdziwI}, nie wysturcza bowiem udana, lubo takowa in
fora externo uchodzi za prawdziwI}, c) bezwarunkowI}, a jeżeli je8t
warunkowI}, tedy wurunek musi się ziścić podczas trwunia pierw8zego
małżeństwa 2), d) zewnętrznie WyraŻODI} i przez drugI} stronę przyjętl},
') Cudzołuztwo !onatego z osobą woło/} nazywa sil} adulterium rimplez, z za-
mę!III} adulterium duplez.
2) Je!eli warunek sil} nie spełnia, czy ante adulterium, czy po6t adulterium, nie
ma pneszkod,)". Jeteli warunek jest niemo!ebny, albo in.e turpu, uwab sil} go in loro
252
e) nieodwołaną przed popełnieniem .cudzołoztwa, f) wreszcie zawierajcg,
przyrzeczenie zawarcia małżeństwa po śmierci współmałżonka, a nie
jakieś tylko życzenie, n. p. jakżebym pra:.:nął, by moja żona umarła,
gdy$ wtenczas ożeniłbym si z tobą. Przyjęcie obietnicy winno być
objawione słowami lub znakami niewątpliwymi ; nie wystarczy tu mil-
czenie. nie jest jednnk koniecznem przyrzeczenie drugostronne, czyli
reprmnissio. Odwołanie obietnicy ma nastąpić przed popełnieniem cu-
dzołoztwa, inaczej nie zapobiega przeszkodzie, która natychmiast po-
wstaje, skoro tylko cudzołoztwo z obietnicą si łączy. Zresztą. obojtną
jest rzeczl}, czy obietnica wyprzedza cudzołoztwo, lub po niem nastpuje.
Natomiust wyml1ga si jako warunku sine qua non, aby cudzo-
łoztwo i przyrzeczenie miały miejsce podczas trwania tego samego mał-
żeństwa (Gap. fin. De eo qm duxit). Gdyby tedy Jan dał obietnicę
Annie, że si z nil} ożpni, a potem poślubił Klar, i podczas tego mał-
żeństwa dopuścił się cudzołoztwa z Anną, ale obietnicy onej nie odno-
wił: nie byłoby przeszkody, gdyż obietnica została odwołana przez na-
stępne małżeństwo, samo zuś cudzołoztwo nie tworzy przeszkody. Tak
samo rzeczby si miała, gdyby Jan podczas pierwszego zwil}zku mał-
żeńskiego z Klarą dał obietnic Annie, a podczas drugiego, zawartego
z :Maryą, popełnił z tąż Anną cudzołoztwo.
2. Drugi wypadek zachodzi wtenczas, gdy cudzołoztwo łączy sit:
cum attentatione matrimonii, to jest, gdy ktoś za życia współmałżonka,
po popełnieniu cudzołoztwa, małżeństwo, dla przeszkody ligaminis nie-
ważne, ze spólniczką lub resp. 8pólnikim zawiera, albo zawadszy takie
małżeństwo, cudzołoztwo z mniemaną małżonk, resp. małZonkiem po-
pełnia. Cudzołoztwo powinno mieć wszystkie cechy powyżej wytknite;
pytanie zaś, czy w chwili attentationis matrimonii koniecznI} jest mala
fidea z obu stron, rzzstrzygamy w ten sposób. .Jezpli strony z wiedz:;t
dopuszczają si cudzołoztwa, a potem również mala fide zawierają mał-
żeństwo, powstaje przeszkoda. Jeżeli po popełnieniu cudzołoztwa formal-
nego zawierają bona fide małżeństwo, sl}dzl}c mylnie, że pierwszy zwil}-
zek został rozwią.zany: niema przeszkdy. Jeżeli bona fide zawieraj:,L
małżeństwo, nie wiedzl}c, przynajmniej z jednej strony, o istnipniu prze-
szkody ligaminis, albo uważa:jl}c jl} za usunitą, a potpm poznawszy po-
myłk, obcują jednak z 80bą: przeszkoda powstaje" gdyż wraz z ustą-
pieniem dobrtd wiary zwil}zek ich przedstawia si im jako matrimoni14m
attentatum, a ich copula już nie jest maritalis, ale adulterina. Wszystko
f!xlerno ZII niebyt)', 1\ więc obietDic za bezwarunkowI}. I.. .foro inte-rno patrzy !lię na
intency.
2,,);ł
tu jedno, czy. niewarne mnłżcństwo zawarto wobec Kościoła, czy clan-
destine, czy według formy cywilnej, gdyż w kaidym razie jest ono
atte'lItatum, a więc tak7e ex 'I1latrimonio clamlestino lub civi[' powstuje
w tym wypadku pl'zeszkod'R crimim's.
;ł, Nietylko adulterium qualificatum, ale także coniugicidlUln s[Jro-
wadza przcszkodę. Mianowicie samo con:fugicidium, czyli małżonkobój-
stwo, zwane w prawie kanonicznem także machinatio, jest przeszkodą.
wtenczas, gd' następujące schodzą. się warunki:
a) .Musi nastą.pić umowa (conspiratio) między dwoma o80bami,
które chcą. się pobrać, w celu zabicia współmałżonka.
b) Zamach ma być wykonany przez obie stl'ony, albo fizycznie,
n. p. przebijając żelazem, dusząc, tl'lUC, topiąc, pomagając [Jrzy mor-
dowaniu etc., albo moralnie n. p. rozkazljąc komuś zabić, radząc, znie-
walając 1), (Cap. 3 De eo qui duxit. - Gap, 1 ]Je convers. infidel.)
ie dosyć, gdy jedna osoba bez wiedzy drugiej wykonała zamach,
a pote'm druga pochwaliła takowy (ratihf1bitio), lecz zamach ma być
wynikiem obopólnej umowy, choćby jcdna tylko z nich, alho ktoś obcy,
przy wykonaniu był czynny. Nie wystarcza równiei saIlla tylko coope-
mtio negativa, jak n. p. w następującym wypadku. Jan, ożeniony z Anną,
umawia się z Klarą, że Annę zgładzą ze świata. Pewncgo razu, gdy
,Jan przechadzllł się z Anną nad brzegicm rzeki, Anna pośliznąwszy się
przypadkiem, wpadla do wody i zaczęła tonąć. .Jan ratował ją wpra-
wdzie, alc leniwo, tak że Anna utonęła. Czy może on tcraz żenić się
z Klarą? :Może, gdyż tu nie było wykonania zamachu. Inaczt;j rzeczby
się miała, gdyby ją sam był pchnął do wody.
c) Śmierć musi nastąpić jako bczpośredni skutek zamachu, a nie
z powodu niedbal"twa lekarza, lub jakiejś przypadkowlU okoliczności.
Jeżeli śmil'rć spowodowała trucizna powoli działająca, przeszkoda mimo
to powstaje, choćby choroba długo trwała. Natomiast samo usiłowanie
zabójstwa nie sprowadza [Jrze"zkody. (Cap. 1 De convus. infid,).
d) Wreszcie wymaga się, aby strony dokonały tPj zbrodni w celu
zawllI'cia małżeli"twa. Wprawdzie niektórzy autorowic nie uwaząją. tej
intenl'yi za konieczną, opierąjąc się na tej pod:itawie, że u"tawy kano-
niczne o niej milczą; ale pewnijszcm jest zdanie przeciwne, gdyż ta
przeszkoda w tym właśnie celu została ustanowiona, by sobie przez
zbrodnię nie torowano drogi do małżeństwa. Gdyby tedy inny był za-
miar, n. p. żl}dza zemsty lub ułatwienie rozpusty, nie byłoby prze"zkody.
') Atoli mandatum lub CO'IUilium mil czynnie wIdywać nR wykonanie zamachu
nie PlR być przedtem odwołane.
254
Wystarcza atoli, gdy jedna strona powzięła rzeczony zamiar, a drllgij
objawiła takowy indiciis sufficientibus'" I). Zresztą. in forD externo przy-
puszcza się, donec contrarium probetur, ze strony w tej m,yśli dokonały
zabójstwa, jo.:zeli potem chcą. się pobrać 2).
4. Czwarty wypadek zachodzi wtenczas, gdy samo cudzołoztwo
(sine promissione vel attentatione matrimonii) łączy się z małzonkobój-
stwem (Can. 5 C. XXXI. qu, 1. ,- Cap. 3 et 6 De eo qui duxit).
Cudzołoztwo musi być równiez verum, formale, consummatU1lt, a krom
tego winno być popełnione przed zabiciem współmałzonka, a raczej
przed śmiercią. tegoz, sprowadzonl} zamachem, aczby poprzednim 9).
1/Iał7.onkobójstwo ma mieć również wymienione (sub 3) cechy, z tym
wyjl}tkiem, że tu nie jest koniecznI} obustronna umowa, lecz dosyć, gdy
jedna strona, bez wiedzy drugicj, dokonała zabójstwa. Za to wymaga
się bezwzględnie, aby ta zbrodnia popełnion/} została w celu zawarcia
małżeństwa ze spólniczk/}, resp. spólnikiem cudzołoztwa, inaczej nie by-
łoby przeszkody (Can. 5 C. XXXI. quo 1).
Tak właśnie rozstrzygnęła S. C. C. in Ulźss!lponensi z 28 Wrześ.
172fi. Niejaki Jan Teixcina Sobrado, rodem z Bragi, bawił nieraz długo
w Lisbonie i dopuszczał' się tamże cudzołoztwa z niejakI} MarYI} a Con-
ceptione, która wiedziała o tern, że Jan ma zonę w Bradze. Po nieja-
kim czasie dowiadlje się tenze, że zona jego łamie również wiarę mał'-
zeńskI}, spieszy do Bragi i zabUa zonę. Stawiony przed sl}dem, udowo-
dnił, ze żona jego stała się winnI} cudzołoztwa, i ze według ówczesnych,
a barbarzyńskich praw krajowych mógł jl} śmierci/} ukarać. Sl}d wydał
wyrok uniewinniaj/}cy, a w półtora roku później chciał' Jan poślubić
Maryę. Kiedy atoli kurya biskupia założyła veto, na podstawie zacho-
dz/}cej przeszkody criminis: Jan i Maryli. złożyli przysięgę, ze nie było
między nimi obietnicy zawarcia małZeństwa, ani tez zamachu na życie
małżonki; poczem sprawa oparła się o Rzym. S. C. C. na dniu 28 Wrześ.
1721) wydała wyrok, że niema przeszkody, jeżeli nie było zamiaru uto-
rowania sobie drogi do małżeństwa i takI} odpowiedź przesłał biskupowi:
"Ordinarius proce.dat prout de jure et Bcribatur tJidem juxta instru-
ct:tonem"'; scilicet "ut juxta suam prudentiam curet, an praeter sententiam
et praettJ1' juraTrumtum a viro et muliere praestitum haberi valeant aliae
I) g, Alph, Lig. Homo apo". tr. 18 n. 63.
2) Według Instr. Austr. łi 37 mllłtonkobbjstwo stanowi przeszkodę małteństwa
między martonkiem winnym A osobl}, z ktbl'l} dla dokoDAnia zbrodni wspblnie dzialał,
nawet choćby jedna tylko strona czynu w tym zamiarze sił} dopu8ciła, aby przez to
motliwem uczynić za 'Warcie małteństwa z drugą.
S) To znaczy, gdyby adulterium miało miejsce w czasie mił}dzy dokonaniem 2.A-
machu a śmierci!}, powstalaby przeszkoda.
255
praesumptiones seu probat'ones, quae ostendunt, uxoricidium processiss6
ex sola causa vindicandi adulterium ab uxore commissum, vel potius, an
fuerit patratum etiam, ut nuberet cum ea, cum quo, vivente uxore ad/elte-
rium commiserat, Hsque peractis nom's diligenti's prout de lure procedat,
permittendo vel impediendo matrimonium".
65.
l. Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody. II. Czy ona istnieje w ko-
ściele wschodnim. III. Co o niej stanowi prawo cywilne.
I, Przeszkooa criminis może być wielorako zaciągniętą (multiplex),
co się wtenczas dzieje, a) gdy jeden z przytoczonych wypadków lub
więcej ich ma miejsce podczas dwóch lub trzech kolejnie zawartych
maHeństw; n. p. cudzołoztwo cum promissione powtarza się podczas
pierwszego i drugiego małżeństwa, a dopiero po rozwiązaniu drugiego
chcl} się spólnicy żenić, albo podczas pierwszego zwil}zku było adulte-
rium cum promissione, podczas drugiego conjugicidium i t. p.; b) gdy
więcej wypadkó zachodzi podczas jednego i tegoż samego małżeństwa,
n. p. adulterium cum promissione et attentatione i t. p. Natomiast bez
żadnego wpływu jest ta okoliczność, że obie strony, dopuszczające si
cudzołoztwa, sI} ślubem małżeńskim zwil}zane 1).
Niektórzy autorowie twierdzI}, że nie zacil}ga ten przeszkody cri-
mini s, kto o niej wcale nie wie; atoli .,sententia ne,qans est communior" 2),
a opiera się na tym wywodzie, że to nie jest censura , ale "poena et
inhabilitas, quam ignorantes quoque incurrunt". Potwierdza to praktyka
Dataryi i Penitencyaryi, które dajl} dyspenzę bez względu na to, czy
ktoś wiedział o przeszkodzie lub nie.
3. Jestto przeszkoda jUT"lS publici'd), a pochodzi z prawa kościel-
nego j ztl}d też nie wil}że ona nieochrzcżonych, tak że w drugim wy-
padku zachodzi jeynie przeszkoda ligamims. Jeżeli obie strony, winne
adulteri qualificati vel conjugicidii, 81} nieochrzczone, nie powstaje prze-
szkoda criminis nawet po przyjęciu przez nich chrztu. Jeżeli dopuściły
') Feije De Imp. etc. nr. 455.
2) De Angelis PrfUlec. Jur. can. T. III. p. I. str. 188 Obrońcy przeciwnego zda-
nia powołuj/} się na zMad przyjętą przez św. Alfonsa, jako "probabilissima", te kar
nadzwyczajnych nie ściągaj/} ci, którzy o nich nie wiedz/} (Por. Lehmkuhl'a ThłJQl.
mor, P. 11. L. L 7r. Vlll. 12).
') Ztąd s/}d malteński winien dochodzić prawdy z nrzędu, gdy fakt jest jawny,
lub przychodzi doniesienie.
2:>6
!'ię cudzołoztw& -in infidelitate, a obietnicę dały sobie ju? jako ochrzczone,
niema przeszkody. Jeżeli przeciwnie "ię stało, a obietnica nie została
odwołana, powstaje przeszkoda, gdy? obietnica trwa virtualiter. .Jf'żeli
strona ochrzczona popełniła cmlzołoztwo z nieocLrzezon/}, a ta ostatnia
bez pOPl,zedniej umowy dokonała zabójstwa, niema przeszkody (Cap. 1
De co/wers. infid.). Gdyby natomiast zabqj.-;two popełniła strona ochrzczona.
byłaby zwi/}zana przeszkod/}o Gdyby wreszcie małżonkbójstwo wyni-
knęłu z ulllowy strony ochrzczonej i nieochrzczonej, zachodziłaby między
niemi przeszkoda.
4. Dyspenza od tj przeszkody jest moze!mą., a daje ją. tylko
papiez za pośrednictwem Dataryi lub Penitencyaryi, według tego, czy
występek jest publiczny lub tajemny. Jeżeli zachodzi małionkobójstwo
jawne, Datarya zawsze jj odmawia. Jeżeli takowe jest ukryte, Peni-
tencyarya dyspenzuje ilł foro interno łacniej, gdy już małżeństwo zo-
stało zawarte, trudniej, gdy takowe jest zamierzone. \V ostatnim razie
nakazlje zwykle "deterrere poenitentes atoli confugio" , a dopiero nu
powtórne prośby okazuje się zw)-kle łaskawszą., O tym wypadku mówi
Benedykt XIV w konst. Pastor bonus z r. 1744: "Si vero crimen hu-
fus1nodi tuisset utroqulJ vel altero machinante patrotum; possit (Poeniten-
tim'ius Mofor) in occultis pariter dispensationem concedere, rai'O tamen
et quando nece8sitas postulaverit, ratione alicujus gravis imminentis peri-
culi, quod prudentia i1fforis Poenitentiarii, re praesertim discussa in
CO'IIgregatlone vel S(gnaturo, arbitrandum erit".
Jeżeli zachodzi cudzołoztwo C1n promissione, i to publiczne, Da-
tarya daje dy"penzę pro fora externo z wainych tylko przyczyn, i ogra-
niezn j/} klauzulami 1); w tajnem zaś dyspenzllje Penitencyarya ex causis
minus gravibus.
Tak zwana san(/tio in radice wręcz jest niemożebn, jeżeli obie
strony mola fide, to jest, wiedzą.c o przeszkodzie ligamims, zawarły
z sob zwizek wrzekomo małeń..ki i dopuściły się przytem cudzo-
łoztwa,
Po usunięciu przeszkody ligamiiUs przez śmierć współmałżonka,
a criminis. przez dyspenzę, konwalidacya odbywa się przC'.t ponowienie
zezwolenia, w jaki zaś sposób, niżej lIię wyłuszczy.
II. Synody, zamojski z r. ) 72U i maronicki z r. t7iJ£), dedukuj/}
rllwllicż tę przeszkod ex adulterio qualificato et coniu,qicidio.
U Greków zaś samo cudzołoztwo, to jest, grzech cielesny, popeł-
niony z cudz żon!}, uniewainia małżeństwo między spólnikami, i to
') Corradus Pra::ci, d"pelł,at. apoli. I. 8 cap. 9 D. 5.
2m
bezwzględnie, tak że dyspenza jest tu niemMebnl} 1). ((rom tego, iona
dopuszczajca się cudzołoztwa, ma być zamknięta w klasztorze dl)y-
wotnie, jeżeli jcj ml} po dwóch latach pokuty nie zechce przyjl}ć 2).
111. Prawo cywilne aU8tryackie zapatruje si" nieco inaczej na tę
pl'zeszkorlę. l\Iianowicie na podstawie 67 K U. C. "małżenstwo mię-
dzy dwicma osobami, które z 80bl} cu zo ł oztwo popełniły, jest niewa7nc.
Jednakże cudzołoztwo przcd zawurciem małienstwa dowiedzionem być
powinno", A więc wtenczas tylko można urzędownie wystąpić przeciw
mał7.eństwll, jakie dwie osoby, winne cudzołoztwa, zawrzeć pragnl}, lub
już zawarły, jeżeli poprzednio t. j. przed zawarciem małżeństwa, sędzia
cyw. po przeprowadzeniu procesu, wydał wyrok konstatuj::cy winę tychie
osób 3); albo jeeli na podstawie udowodnionego sl}downie cudzołoztwa
nasfl}piła separacya małżOllkw (K. U. C. 1(9), czy nawet rozwód,
jak n. p. u akatolików; albo jeżeli sędzia nakazał jedncmu z małżon-
ków łożyć na koszta połogu lub na utrzymanie nieślubncgo dziecięcia
(K. U, C. i07 i .l32H), albo jcżeli dziecię, za nieślubne uznane, od
prawa do 8padlm wykluczył (K. U. C. {} If)R), albo jeżeli sl}d karny
za podobny występek karę wymierzył (Kadek", karny austr. 125, 128,
1 H., 50H, 504., fi 10). Samo zeznanie, uczynione przed duszpasterzem
lub władzI} duchown, nie wystarcza, lecz wyrok sl}dowy jcst konie-
czny ł).
Krom tego, 11 g K. U. C. wzbrania zawarcia ważnego małżeń-
stwa "między temi osobami, które według dowodów, w PostE;powaniu
rozwodowem przedstawionych, przyczyniły się do rozwodu prz!:'z c u-
dzołoztwo, poduszczania lub innym karygodnym sposobf'm"; lecz o tj
przeszkodzie cywilnj będzie mowa gdzieindzit'j.
Co do małżonkobjstwa, (j8 K. U. C. stanowi: "Gdy dwie osoby,
chociażby nawet nie dopuściły się wprzód ze sobl} cudzołoztwa, przy-
rzekły pobrać f'ię z sobą i gdy dla dopięcia celu chociażby jedna tylko
z nich nastawała na iycie maHonka, który do tego był przeszkodl}:
w przypadku takim osohy te nie mogl} ze sobl} zawilp:ać wainego mał-
żenstwa, nawet wtenczas, kiedy morderstwo nie było rzeczywiście do-
koml.l1em". A więc nie jest koniecznem zabójstwo, ale wystarczy sam
zamach czyli usiłowanie, byle w myśl kodeksu karnego było karygo-
dnem ; nie potrzeba tei obopólnj umowy, lecz dosyć, gdy jedna strona
w celu utorowania sobie drogi do małeństwa i po poprzedniem tegoi
przyrzeczeniu, nastawała na iycie małonka.
ł) Photii Nomocanon tito 11 cap. 1.
') Vering Lehrbuch dea Kirchenrechtea T. II 245.
.) Gdyby cudzołoztwo jednej tylko stronie było poczytane za winłj, istniałnby
mimo to przeszkoda. Według kodekAu karnego nustr. (502) winni cudzołoztwą mnjl}
być karnni więzieniem. od 1 do 6 miesięcy, ale dochodzenie 81}dowe ma być przedAil}-
brane jedynie Da !'ldanie strony pokrzywdzonej (II 5(3), wyjl}wszy, jełeli łona robi rze-
mioAł" z lIie""'I!,11I (II :>toi. .
') Dekret kallc. nadw. z 6 Grud. 18;\3.
Prawo maUe6akie katolickie.
17
2:)H
Ustawa niemiecka z 1', I R75 i Code' civil francuski nie uznaja
przcszkody criminis z cudzołoztwa. Pierwsza wzbrania tylko małżeństw!}
między rozwiedzionym z powodu cudzołoztwa i osobą współwinną tegoż,
ale dopLUjzcza w tym wypadku dyspenzę ( Hi). 5).
Prawo małż. dla Król. pols. z r. lH36 nic wspomina nic o zamia-
rze utorowania sobie za pomocą występku drogi do małzeństwa; zrcsztą
zgadza się z pl'3wem kanoniczllem. (Raz. I. art. 21i, 28 i 29) 1). Rozpo-
rządzenia te tyczą się także osób wyznania grecko-unickiego (Roz. III.
art. 12f), ewangelickiego (Raz. IV. art. liJ4) i innych, krom "grecko,
rosyjhkiego" (Roz. V. art. 181).
14.
[' III'owndz{'nie.
lmpedimentum raptus.
06.
I. . Historyczny rozwój tej przeszkody aż do soboru Trydenckiego.
II. Rozporządzenia soboru Trydenckiego i wymierzone przezeń kary
contra raptorem. III. Od jakich warunków zależy ta przeszkoda.
I. W dawnem prawie rzymskiem uprowadzenie kobiety podpa-
dało pod ogólne leges Juliae de Vl i bywało karane bez względu na to, czy
potem następowałomałZeństwo lub nie, Dopiero Konstantyn W. ogłosił
około r. 317 osobną ustawę de raptu virginum et viduarum (L. 1. C.
TIt. IX, 2-1), przyczem nadcr surowe na ten występek naznaczył kary 2);
bo kara smierci miała spotkać nictylko uprowadziciela (raptor) , ale
i uprowadzoną (rapta), w razie gdyby na porwanie zezwoliła, kara zaś
deportacyi rodziców, gdyby dzieci swe chcieli zasłonić przed ramicniem
sprawiedliwości (4). Justynian oparł się na tej samej, CQ Konstan-
tyn 'V. zasadzie, ale złagodził rygor poprzedniej ustawy, która zresztą
nie weszła całkowicie w używanie. Mianowicie zniósł karę śmierci, wy-
mierzoną przeciw uprowadzonej, w razie jezeli zezwoliła na porwanie.
Natomiust postanowił, aby karano gardłem nietylko uprowadziciela, ale
i jego spólników. Powtóre określił crimen raptus w ten sposób, iż ta-
l) Stylizacya art. 29 jest dosyć nieia8na.
') Cfr. M. Kaiser Ueber dM Imped.mentum f'fJpttul nach kan. Rechte w ..drchitl
fur dM italIJ. Ki..chenr. T. III. r. 1858 str. 170 - Colberg Ueber dM Ehehinderniu
der Elltfuhrung. llalk 1869. - Frei8en Guch. du can. Eherechu 28, 5. i ó5, 3.
25B
kuwy ma mieJsce, gdy porwanI} zostaje Jemina quaplibet, byle honesta,
aczby była juz zaręczonI}. \Vreszcie wzbronił na zawsze i bezwzględnie
zwil}zków małżeńskich inter raptorem et raptam, choćby na takowe por-
wana i jej rodzice potem się zgodzili 1). Zakaz ten był zatt'm karl} za
naruszenie porz,:!-dku publicznego i nie przypuszczał żadnego wyjątku.
Kościół nie pochwalał tej surowości, lecz z drugiej strony poddał
winnych tego występku publicznej pokucie. Sobór chulcedoński obłożył
nawet kl':!-twl} raptores mulierum (Ca-n. 26), nie wzhronił im jednak za-
warcia małżeństwa po dokonaniu pokuty. Podobne postanowienie wydał
Bazyli św., nakazujl}c, aby porwana wróciła do rodziców lub krewnych,
poczem dopiero za wolI} tychZe i a zgodl} porwanej mógł był nastl}pić
zwil}zek małZeński (Epist. can. II c. 22). Co więcej, przy końcu VI-go
wieku zwil}zek taki z uprowadzonl} był poniekl}d obowil}zkiem, jak
świadczy Grzegorz W. Epist. 40. Póżnij wzięło na Wschodzie górę
prawo Justyniana I (Nov. 14), chociaż synod trullański (692) odnowił
uchwałę soboru ehaleedońskiego (Can. 92); a i na Zachodzie poczęto od
wieku IX wydawać surowsze przepisy, wzbraniajl}ce na zawsze zwil}zków
między porywajl}cym i porwanI}, by połozyć tamę szerzl}cym się coraz
więcej występkom. Takie właśnie uchwały zupadły na synodach w- Cha-
lons, Meaux, Akwisgranie'i t. d. 2 ),
Z postępcm prawodawstwa wrócono do zasad łagodniejszych i uznano
w uprowlldzeniu nie tyle zbrodnię przeciw moralności publicznej, ile na-
ruszenie praw rodzicielskich lub opiekuńczych (mundium), jakoteż za-
mach na osobist!} wolność uprowadzonej. Gracyan. nie odróżnia ściśle
ruptum jako crilllen i jako imppdimentum, a nawet w tak zwanych Di-
cta Gratiam' ad Can. 3, C. XXXVI. quo 1 identyfikuje raptum i stu-
pru1/!, mówi bowiem: "lIle raptum commisit, qui.florem virginitatis puel-
lae renitenti violenter eripuit". Powtóre, przyjmuje także raptum in pa-
rentea w tym razie, gdy wbrew woli rodziców, a raczej ąjca, córka pod
władzI} jego zostajl}ca bywa porwana, aczby na to zezwoliła (Can. 1.
C. XXXVI. qu. 1). Po trzt'cie, uwaia raptum jako przeszkod!;' publicznI}
i rozrywaj!}cl}, ale nie za bezwzględnI}; przypuszcza bowiem, że .intel'
raptorem et raptam może być zawarte małZeństwo, byleby raptor do-
') L. un_ 1. o. de rap'u "irg. (9. ta). - NOf1. aa i 150.
2) Na niektórych synoduch wzbroniono IIprowadzicielowi W'szelkich zwi,!zków
mnU:. z kimkolwiek. To! samo i prawo _cyw. kllrało surowo podobne wys't;'pki. W Ma-
zowszu n. p. porywllj,!cy czy pannt} czy wdowlj bywRł karany u'ratl! dóbr i !ycia. Sła-
'u, litewski skazuje porywaj,!cego na gardło. W Polsce 'rllfiało sit} snadź często upro-
wlldz:mie niewias'. skoro synody (prow. wrocławski r. 1248, prow. łęczycki r. 1<185,
krakowski r. la20) przeciw łemu wysł4jpuj'ł-
17.
21iO
pełnił pokuty kościelncj, a mpta zOfltała zwrócona JCIl oJcIec na ten
zwil}zek zezwolił l),
Bliższe określenie tj przeszkody znajdujemy w księdze Decreta-
lium Gre,qorii IX, a mianowicie w ustawach Lucyusza III (Cap. QUU/1t
causa. 6. De raptorihus (V. l i) i Innocentego III (Uop. Accedens. 7. De
raptoribus). Lucynsz lU wyraźnic Ol'zeka, ze raptus jako przeszkoda
nie istnieje wtenczas, gdy ktoś porywa osobę, z którl} się poprzcdnio
zaręczył, jeżeli tylko uprowadzenie następuje za zezwoleniem zaręczonej;
czyli wyklucza raptum in pa?'entl's. Innocenty III idzie dalej, pomija
bowiem wzgll}d na rodziców, od których zezwolenia ważność małżeń-
stwa nie zależy, a widzi tylko w uprowadzeniu ograniczenie wolności
osobistej, jaka do zawarcia małżeństwa koniecznie jest potrzebnI}. Z tego
zapatrywania wypływało, że jeż..li porwana została uwolnionI} z pod na-
ci:;ku i mogła swobodnie objawić SWI} wolę. małżeństwu jej cum Taptore
nic nie stało na zawadzie. Konsekwentnie też Innocenty III na pytanie,
czy należy uważać za ważnc małżeństwo osoby przemQcl} porwanej,
która potem 'n tacie ecclesiae na zwil}zek CU'in 'raptore zezwoliła, odpo-
wiedział: ."Ropta puella le9itime contrahet cum Toptore, si prior dissensio
tronseat postmodum in consensum; et quod antea displicuit, tandem
inicipiat complacere, dummodo vel ad contrallendum legitimae sint per-
sonae" .
O zwróceniu porwanej rodzicom IIIb poprzedniem dokonaniu po-
kuty ze strony uprowadziciela niema w tej ustawie mowy.
II. Na tem stanowisku pozostał sobór Trydencki, to jest, stanłł-ł
również w obronie osobi:!tj wolności, zagrożonej przez porwanie; ale
zarazem dla powstrzymania tego występku postanowił, głównie przez
wzgląd na prośby Karola IX, króla francuskiC'go, obostrzyć dawne roz-
porz<}dzenia i dodać niektóre kary. Iianowicie wydał prawo (Bess. XX] V
de ref. mat?. Cap. VI), aby między poryw3:jl}cym i porwanI} (inter ra-
ptorem et mptam) nie mogło istnieć ważne małżeństwo, jak długo rapta
pozostaje w mocy tego, kt{,ry jł} porwał.
Jeżeli zaś porwana, z pod władzy uprowadziciela oswobodzona i na
miejsce bezpieczne a wolne (."loco tuto et libero") przeniesiona, oświadczy,
że go chce mieć za męża, małżeństwo z nim może być zawarte (eam ra-
ptor in uxorem Iwbeat). W każdym jednak wypadkuropt01', jakoteż
wszyscy, coby mu w tern byli pomocni radl}, czynem lub poparciem
(consilium, auxilium et javC!rem praebentes), wpadajl} w kll}twę i w wie-
czyst!} niesławę (perpetuo infames), staj!} Rit:' niezdolnymi do dostl}pienia
') Dieta Gr..tiur.i ad Cal<. IX. ('. XXXVI quo 2).
21)1
wszelkich dostojeństw. a jeieliby to byli duchowni, tracI} ,.:;wój urz/}d
(gradu decidant) l). Porywajl}cy ma wreszcie obowil}zek wyposażenia por-
wanej, odpowiednio do uznania sędziego i bez wzgl"du na to, czy j/}
pojmie lub nie.
Jak Kościół brzydzi się występkiem raptus, pokazlje się jużto
z knr przytoczonych, jużto ztl}d, 7.e Datarya udzicląjl}c dyspenz pro toro
tlxterno, dodaje zawsze klauzłdę: TJdummodo dicta mulier propter hoc (sc.
matrimonium) rapta non fuerit", któI'l}to klauzulę i biskupi powinni £10-
łl}czRć, gdy mocl} wła£lzy delf'gowanj przez Quinquennnles dyspem:ujl}
("dummodo mulier 1'apta non luerit, et si rapta fuerit, in r.aptoris pote-
stntp, non existat"). Z drugiej strony, g£lyby raptor prosił o dyspenzę
o jakit:jkolwiek przeszkody, winien w prośbie wyrazić, że raptus miał
miejsce, inaczej dyspenza byłaby nicwainl}, jako suhreptitia, a biskup
nie mógłby jej exekwować, choćby rapta., uwolniona z pod przemocy,
dała swobodnie swe zezwolenie. Tak zawyrokowału S. e. r:. 10 List.
15R3 duh. ad Cap. 6. Bess, XXIV de ref. matr.
III. Przeszkoda ta zależy od następujl}cych wurunków:
I) Uprowadzonl} ma być kobieta: gdyż tylko o porwaniu kobiety
mówi sobór Trydencki. Gdyby mężczyzna został porwany i zmuszony
do zawarcia małżeństwa; byłoby ono niC'wainem, nie dla przeszkody
raptus 2), ale z powodu vis et metus. Przeciw takienm małZeństwu sta-
nęłoby równic? domniemanie, że zezwolenie zostało przymusem wywo-
łane, jak o tern wyraźnie mówi Instrukcya £lla 81}dów duchownych
( 173).
Jaka to jest kobieta, czy panna czy wdowa, czy dobrych obycza-
jów czy złych, obojętnI} jest rzecz/}, gdyż każdej prze? porwanie wy-
rz/}dza się krzywdę. Nawet raptus meretricis byłby przeszkodl}, w czem
prawo kanoniczne wybitnie Bię różni od rzymskiego. Gdyby porwanI}
została kobieta zamężna w celu zawarl,ia z nil} małżC'ństwa, podwqjna
powstałaby przeszkoda, ligaminis et raptus, z których pierwsza tylko
znika ze Bmierl'il} jej męża, podC'zas gdy druga zostaje.
,Jeieli narzeczony porywa narzeczonl} wbrew jej woli, natenczas
według zdania niektórych kanonistów, jak Barbosa, H,'nriqucz, Engcl,
niema przeszkody; według innych. jak Gobat, Sporer, La Croix, istnieje
przf'szkoda w tym razif', gdy narzeczona ma słuszny powód do zerwa-
') Nie podpada jednak tym karom proboszcz, ktbry clmłpleto raptu 'lub daje,
jeteli w inny IIpollbb nie pomagał; grzeszy jednak i mote inne 'ci,!gnl}ć kary. (.ł.'eije
l. c. nr. 152).
2) Boekhn, 8chmier, Pichler, Henńquez, Vega. Carribre itd. sl}dzl}. ałe bez pod-
stawy. te i porwanie męzczyzny sprowadz8 przeszkodę rapelU.
262
nia zaręczyn; według innych wreszcie, jak Sanchez, HUl'tado, Cleric3-
tus, Boekhn, św. Liguori, Carriere, Kutschker, Bangen, Knopp, :Feije
itd. zachodzi przeszkoda w każdym razie, jeieli tylko narzeczona opie-
rała się porwaniu. To ostatnie zdanie wydaje mi się całkiem uza-
sadnioncm, gdyż i w takim razie osobista wolność kobiety bywa nad-
weręiona.
2. Kobieta ma być porwana z miejsca jednego na inne, acz nie
zbyt odległe, albo przynajmniej z jednego domu do innego, i ma tamże
zostawać w mocy tego, który ją. uprowadził. Natomiast, gdyby ją. tcnże
przytrzymał . we własnym jej domu, albo z jednego pokoju przeniósł
do drugiego, nie byłoby uprowadzenia, ale tylko przymus.
3) Uprowadzenie ma być dokonane przemocą. (violenta abductio),
czy to ktoś porywa kobietę mimo jej oporu, czy ją. tak zastrasza, że
się ona nie broni.
Takie samo znaczenie ma według wielu kanonistów, jak Rigan-
tius, De Justis, Giovine, Clericatus, Schmier, Carriere, Feije i t. d.,
podstępne wywabienie kobicty na jakieś miejsce i ,rzymusowe przy-
trzymanie jej tamże, a zdanie to ma za sobą. rezolucyę B. C. C. in Pa-
risiensi z 25 Czerw. i 27 Sierp. 1 HM. W tej też myśli Instrukcya dla
dyecezyj austryackich stanowi: "Za uprowadzonl} ma być uwazana ta
niewiasta, która wskutek dokonanego przymusu porwana, albo w miej-
scu, dokł}d podstępem jł} zwabiono, przytrzymana została ( 19) 1).
Jeieli uni w porwaniu ani w zatrzymaniu kobicty nie użyto przemocy,
ale tylko namowy lub fortelu: nie ma oczywiście mijsca raptus vio-
lentiae; czy zaś raptus seductionis albo subornationis, to jest, porwanie
kobiety za jej zezwoleniem, ale wbrew woli jej rodziców lub opiekunów
dokonane, sprowadza przeszkodę, zobaczymy w paragrafie następnym.
4) Uprowadzenie ma być dokonane w celu zawarcia małżeństwa
inter raptorem et raptam, a nie dla pomszczenia się, zaspokojenia zmy-
słowej chuci i t. p. Wypływa to: a) z samego brzmienia dekretu Try-
denckiego i z zamiaru, jaki mu przyświecał: b) z deklaracyi 8. C. C.
p. d. 2:1 Stycz. 1586: "Raptorem ob aliam causam, qumn ut raptam in
uxorem duceret, non comprehendi in cap, 6. Bess. XXIV De ,'et. matr.
etiam ex majoritate rationis, nec constitutionem poenalem extendi ad hunc
casum"; jakoteż z wyroku B. G, C. in Brugnatensi 14 List. 1648);
c) z klauzuli dodawanej do dyspenz: "dummodo mul£er propter hoc Tapta.
non fueritll.. Tego też zdania broni Sanchez, Reiffenstuel, Barbosa i inni.
Atoli na podstawie domniemania prawnego, które tylko plena probatio
') Cfr. Ada Bnnda.e Bedu ełe. voJ. 1_ p. 15-2,
ł-i;ł
obalić może, przypuszcza się, że kohieta celem poślubienia }:i porwanI}
została, zwłaszcza jeżeli między nil} a uprowadzicielem małżeństwo zo-
stało zawarte. Gdyby się nawet okazało, że inny był zamiar, to zawsze
zostaje domniemanie, że zezwolenie nieprawnym przymuscm wywołane
zostało. (lnstr. au str. 17ił).
Co do kar, sądzą niektórzy kanoniści, że takowe ściągają. także
i ci, którzy porywają kobiety w innym celu, a nie dla wymuszenia
maHeństwa. Lecz o wiele silnij ugrnntowanem jest zdanie przeciwne,
Że sobór Trydencki, stanowiąc kary eontm raptores, miał na oku upro-
wadzcnie intuitu matrimonii, co potwierdza przytoczona wYŻ(-:j rczolueya
S. O. O. z 3 Stycz, 15RIi. Zresztą. zamiar ten przypuszcza się w ka-
żdym razie, donec contrarium probetuT, wskutek czego kary mogl} być
in foro externo wymierzane.
Z drngipj strony, ponieważ dekret trydencki wzbrania małżeństwa
tylko inter raptorem et raptam, przeto spólnicy i pomocnicy nie sI}
objQci tymże dekretem co do przeszkody, ale tylko co do kary, ztl}d
między nimi a ponvanl} możelmem jest małżcń,;two nawet wtenczas,
gdy ona zo,;taje w mocy raptoris. \V tym atoli razie zachodzi przy-
puszczenie (praesumtio), że porwana została przymuszonI} do zawarcia
małżeństwa (lnstr. austr. 173).
67.
Czy tak zwany raptus seductionis jest przeszkodą.
Raptus seductionis, albo raptus in parentes, jestto porwanie ko-
biety wbrew woli rodziców lub opiekunów, pod których władzą zost:1je,
ale za jej zezwoleniem dokonane, czy to ona sarna chce być porwaną.
i nawet mężczyznę do tego zachęca, by sobie w ten sposób ułatwić
drogę do małżeństwa (raptus seduetionis w dalsze m znaczeniu), czy też
jego prośbami, pochlebstwami, sztuczkami miłośnemi zniewolonu na por-
wanie i zamężcie przystaje (raptus seductionis w ściślą;szem znaezeniu).
Czy raptus seduetionis stanowi przeszkodę, spieraj I} się z sobl}
autorowie. Jedni twierdzI}, że tak jest, z wyjl}tkicm tego wypadku, gdy
poprzedziły zaręczyny l); inni zaś przeczl} 2). Pierwsi powołują. się
głównie na deklaracyę Kongr. Oonc" która dnia 14. Stycz. 1ti08 na py-
I) Tak Navarros, Barbosa, Bonacina, card. de Luca (di6c. (j De matr.), Rigant.
(n. 68 ad reg. 49 Canc.), Corradus, Kutschker (ł. lII. g 16.'/), PhilipII, Ginzeł, Binder,
Analecta Jur. pont. etc.
2) De Just.is, Sanchez (l. 7 dup. 13) Giraldi, 8. Alph. Lig., Bt)eckhn, Reiffen-
lItuel, Knopp, Bangen, Schnlh, Feije (De imp. matr. nr. 162), De Angelis (Prael. Jur.
can. T. Ul. p. 1 .,,.. 60), Mansella (De impet!. etc. str. 16 i 350) etc.
21)4
tanie: "An raptores mulierum, qurre raptui consenserint, comprehendrrn-
tur quoad poenam et matrimonii proltibitionem decl'eto Goncilii Triden-
tini?" odpowiedziała: "GondHum procedere etiam in mulie1'e volente,
dum tamen sit raptus iuxta terminos juris civilis".
Krom tego przytaczaj decyzyę Roty rzymskiej z l H Czer. Wfif-i
(11 Marca Hi71 ostatni wyrok), i rezolucyę S, C, C. 1'n Rubensi Ropt.
et censur. lVIal'ca 1714, Olomucensi Nullit. matr. 14 Mar. 1772, Her-
bipolen. Matr. 27 Sierp. ] R59, PariBiell. Matrz:m. 27 Sierp, ] 864. Po-
pieraj zaś swe zdanie tymi mianowicie dowodami, a) ze prawo rzym-
skie, za którelll poszło kanoniczne (S. C. C. r. 1608), uznawało także
raptum seductionis; b) że sobór Trydencki nie poprawił w tym wzglę-
dzie prawa starego, które przypuszczało również raptum 1'n parentes 1),
i nie wyjęło z pod ogólnego prawidła tego wypadku, gdy kobieta ze-
zwala na porwanie; c) że co innego jest zezwolić na porwanie, a co
innego zezwolić na zawarcie małżeństwa. d) że kobieta zezwalajca na
porwanie nie używa całkowitej wolności, lecz działa pod obcym wpły-
wem, jako "Beducta et decepta" 2).
Natomiast obrońcy przeciwnego zdania nie bez słuszności pod no-
sz: a) Między zapatrywanicm się prawa rzymskiego i kanonicznego
na upI'owadzenie zachodz wielkie róznice; ztl}d nie można słów powyż-
szych S. C. C. "iuxta tel'minos juris civilis" brać w całej rozcil}głości.
b) Ważność małZeństwa nie zależy od zezwolenia rodziców; owszem so-
bór Trydencki, nie uwzględniwszy przedstawień króla francuskiego Ka-
rola IX, rzucił kll}twę na tych; którzyby tak poważyli lIię twierdzić.
c) Konsekwentnie nie zl}da sobór zezwolenia rodziców, iżby małżeństwo
raptae cum raptore mogło przyjść 110 skutku, lecz kładzie tylko ten
warunek, by umieszczona in loco tuto et libero, sama na to zezwoliła.
d) Soborowi nie szło o obronę powagi ojcowskiej lub opiekuńczej, ale
o zabezpieczenie wolności osobistj u kobiety, która przez porwanie
bywa pogwałcona. Jeżeli porwanie rzeczywiście nastl}piło, przypuszcza
się, że raptor użył przemocy, czyli że miał mijsce raptus violentiae,
jak długo udowodnionem nie zostanie, że kobieta nietylko na uprowa-
dzenie ale i na małżeństwo zezwoliła. Takiego dowodu dostarczaj po-
przednie zaręczyny 9). (Gap. Gum causa. De raptm) Jeżeli nie było
zaręczyn, trudno jest dowieść uprowadzicielowi. że porwana zezwoliła
l) Tak mianowicie Kaieer w .Archiv. fur dal kath, Kirchenr. t. III. i Cołberg
(Ueber dal Ehehind. der Entfuhrung).
2) Tak votum przedło!one 8. C. C. w r. 1608.
') Nie potrzeba. aby zar«.:czyny byly zawarte z wiedz/} i wol/} rodzicbw.
21ifi
In raptum intuit/t matl'im.onii, a w takim razie 'in foro externo prz.,,-
puszcza się, ze zaszedł raptus violentiae l).
Zdanie drugie na silnych opiera się podwalinach; ponieważ jednak
jest rzeczl} niewl}tpliwą, że S. C. C. w niektórych razach i raptum. se-
ductionis uznaje jako przeszkodę, przeto uważamy za stosowne na pod-
stawie rezolucyj S. C. C. wytknąć pewne zasady, według których rapturn
seductionis oceniać naleiy 2).
Mianowicie, 1) niema przeszkody, jeieli kobieta sui juris, nit'
podlegajl}ea władzy qjeowsldj ni opiekuńczej, daje się porwać za po-
przdnił} umową, a to dlatego, że rodzice lub krpwni sprzeciwiąj!} się
układom o małZeństwo. Tu, przynajmnwj co do ostatniego punkt.u,
da się zastosować rezolucya S. O. O. 1'n Rubensi rapt. pt cens.
z 3 Marca 1714,
Niejaka Cezaryna Fucile wyszła z ciotkI} na przechadzkę. Wtem
zjawił się Roch Sanctes, porwał Cezarynę i uprowadził .i do domu
swj siostry. Ciotka zastraszona pocz£}ła krzyczeć wniebogłosy, Ceza-
ryna zaś cicho się zachowywała. Rzecz eRła donim,ła się do kuryi bi8ku-
pij, a ta zawezwała Rocha, aby w trzy dni stawił się przed sąd('m
biskupim, jako obwiniony o uprowadzenie, inaczej popadnie w cenzury.
Roch się nie stawił, ogłoszono więc klątwę na niego, on zaś uciekł się
do S. C. C. a Cezarynę umieścił tymczasowo u jakip;jś za('l1j kobif'ty.
Zaczl}ł się więc proces. Roch oświadczył, ie uprowadzenia dol:onał na
żł}danie Cezaryny, która tez pod przysięgI} zeznała, że dlatego dała się
uprowadzić, ponieważ krewni sprzeciwiali się tcmu związkowi. Po zha-
daniu rzeczy. S. C. C. na pytanie: An obstet pmptmsus raptus ad con-
trahendum matrimonium in cal/U; zawyrokowała: Non obstare. Od cen-
zur zaś kazała go absolwować tylko (ld cautelam, goy tymczasem abso-
lucya musiałaby być bezwzględną, gdyby hył raptus miał l11ijsce,
2. Niema przeszkody raptus, gdy kobieta sama namawia męzczy-
znę, by jł} uprowadził, a raczqj, by z nim uciekła. Tak się rzecz miała
1n Prelm'sliensi z lR Lipca 1778.
Barbara Pinińska, oddana przez rodziców do klasztoru Benedykty-
nek w Przemyślu, nic miała wcalp powoł:mia 00 życia zakonnl'go, ale
za to miała dobrą a nieprzymuszonl} wolę wyj!ić czempr(;'dzPj za Jlląż.
Poznawszy tamże Franciszka Łazow8kil'go, kanonika IJ1'zemyskiego,
oświadczyła mu bez ogródki, że chlJtnie oddałahy swą. rlJktj jednemu
z jego braci, byleby ją. wydobyto z klasztoru. Matka l,azowskich we-
szła w tę intrygę, wysłała powóz i poleciła kanonikowi wywieść Piniń-
I) Cfr. Feije De imp. etc. nr. 161--11:15.
2) Cfr. Man8ells ne imp. etc. str. .łfO (Adn '<:;fl7Irt'Le Sedi8).
21i1i
ską. do HUllmisk, gdzif' było gniazdo Łazowskich. Barbara wymknęła
się z klasztoru, wskoczyła do czel,ają.cego powozu i ukryła się między
poduszkami; tymczasem nadbiegł kanonik i odjechali. \V Hunmiskach
oczekiwali ich przybycia matka i jej synowie Łazowsey. Jeden z nich,
konfederat bar..;ki, wpadł odrazu w oko Barbarze i tego sobie za męza
wybrała. Konsystorz przemyski dał dyspenzę od dwóch zapowiedzi, po-
czem ślub odbył się 22 Sierpnia 17tiR w Hllmniskaeh. Po sześciu latach
pozycia małżeńskiego udali się mal7onkowie do Cieszacinka do kre-
wnych Barbary, ale tu f'potkała ich niemiła niespodzianka; krewni bo-
wiem, którzy od począ.tku byli przeciwnymi temu zwią.zkowi, zatrzymali
przemoc!} Barbarę, męza zaś jej wypędzili z dOlllu. Niebawem wnieśli
do konsystorza przemyskil'go prośbę o uniewaznienie mał7.eństwa: 1 )ex
causa raptus, 2) px causa vis et coactwnis per matrem ŁazoUJska illatae,
3) ex defectu judicii recti ah aliqualem internam infirmitatem pro tunc
in eadnn actrice lap.'!i. Ku ya przemyska fi Października r. 177f) wydała
wyrok, ze małżeństwo jest wa?ne i ze Barbara w przecią.gu 30 dni ma
wrócić do męża. Kl'ewni atoli Barbary zaapelowali od tego wyroku do
są.du metropolitalnl'go, który małżeństwo uznał za niewaine. Tl'zecia
inf'tancya zatwierdziła w'yl'ok metropolity, poczem sprawa cała została
przedłozona S. C. C.; która na pytanie: "An constet de nullitate m(/tr'-
monii ex causa raptus In causa?" odpowiedziała H Sierp. 1 TiR: TJNega-
tive et amplius" , to znaczy, ze sprawa ta zupełnie już zakończona.
Tutaj darlzą. się zaaplikować rezolucye in Montls regabs z 2 Lip.
1707 r. in Benevpntana matr. z 20 W rześn. 1760.
3. Niema przeszkody 1'aptus, jezeli kobieta, z któr!} poprzednio
zawarte zostały zaręczyny 1), zezwoliła na uprowadzenie, izby małżeń-
stwo mimo oporu rodziców przywieść do skutku. Tak postanowił już
Lucius III (Cap. Cum Gausa. De raptor.), i taki też wyrok wydała
S. C. C. 'n Mediolanensi matr. 20 Sierp. 1661 2).
Nijaki Paweł Klemens a Porta zaręczył się z Ann!} MarYI}
a Turre, poczem ogłoszono zapowiedzi. Tymczasem ojciec Anny ZI17ą.-
dał od kuryi biskupi,-:j zerwania zaręczyn, wskutek czego rzecz poszła
w odwłokę. Anna miała Dehotę wyjść za Pawła, dała mu tedy tajemną
wskazówkę, hy ją. w nocy z domu rodzicielskiego uprowadził. Paweł
uczynił zadość jej żądaniu, poczem obqje zamieszkali w parafii św. 8zcze-
pana, gdzie Anna przed kilkoma dniami najęła sobie mieszkanie. Nie-
bawem pod pozorem zaopatrzenia chorego posłali po proboszcza miejsco-
wego i przed nim zaślubili się per verha de praesenti. Proboszcz zzy-
mał się i chciał uciekać; oni jednak wyraziwsz)' Bwe wzajemne zezwo-
I) Według zdania kanonistów, tl} sam,! moc maj,! 'ractatlu concluden'u de malM-
monio ineundo.
I) PorbwDllj rbwnie! rezolucyę in t'fltua Melphiemi z 14 Grud. 1685 w Kutscb-
kera Eherechl T. III. str. 483.
2fi7
leniP I uważali się odtd za mał70nków i doczt'kali sit;' wkrótce potom-
stwa. Ponieważ wikaryusz generalny wystl}pił przeciw temu zwil}zkowi,
wytoczyła się prawa przed św. Kongr. Oone., która na pyt/lilie:
I) An eon.ętet de rllptu ad effeetum, de quo a,qitur; et quatenus non con-
stet, II) ..dn supradietum matrimonium contractum fuel'it corom legitimo
parocho, odpowiedziała: ad I) negative, ad II) affirmative.
4. Natomiast zachodzi przeszkoda raptus, jeżeli zezwolenie kobit'ty,
zostajl}cj pod władzI} rodziców lub opif'kunów, tak na uprowadzenie
juk na następne małżeństwo zostało raczt'j wymuszone uilm'mi nUlllo-
wami i fortelami. Tak się właśnie działo in eausa l-lerhipolensi
z 18 Czerw. i 27 Sierp. 1859.
Zołniprz pewien szlacheckiego rodu chciał poślubić pannę takiegoż
pochodzenia, atoli matka jpj opierała się temu zwil}zkowi. Użył tedy
wszelkich środkw, by skłonić dziewczynę do ucipczki, i tyle 11 nij
wyjednał, że zezwoliła lla wieczornI} z nim schadzkę. Po chwili roz-
mowy wykonał swój zamiar. Dziewczyna nie opif'rllła się wprawdzie,
ale podczas uprowadzenia zemdlała, tak 1C jl} na rękach zaniósł do po-
wozu. Odtl}d zostawała ciągle pod strażą ludzi przezeń nastawionych,
a po dwunastu dniach zawarłR z nim mllVeństwo. wobec proboszcza
i świadków, lubo przedtem nieraz oświadczyłu, że tego kroku nie uczyni
bez błogosławit'ństwa matki. Sześe lat przeiyli razem, uszczęśliwieni
narodzeniem się dwóch synów, lecz potcm wszczl}ł się między nimi
spór co do ważności małżeństwa, ktt'try w koń('u S. C. C, musiała roz-
etr:<ypnl}e. OtÓŻ nu pytanie: ..411 e07lstt't de 71ullifflfe motrimo7li1' 1'71 easu,
odpowit'działa taż Konregacya dnia 18 Czer. I R5!ł: Affirmative, jirmis
remanentihus j'UribuB filiorum prout et quatenu8 de jurt!.
Instrukcya dla 8I}dów duchownych małż. austr. nie robi tu żadnej
różnicy i każe za uprowadzonl} uważae nictylko tę kobiptę, którl} wsku-
tek dokonanego przymusu porwano, albo w miejscu, dokąd podstępem
zwabiona została, przytrzymano, ale takie i tę, którą mężczyzna,
jeszcze przedtem z nil} prawnic niezaręczony, za jej zezwoleniem,
utoli bez wiedzy albo wbrew woli rndziców lub opiekunów. uprowa-
dził ( 19).
2fiR
f-jH.
I. Kiedy inter raptorem et raptam może być zawarte małZeństwo.
II. Czy od tej przeszkody możebną jest dyspenza. III. Czy ona
istnieje w kościele wschodnim. IV. Co o niej stanowi prawo cywilne.
I. Przeszkoda raptus trwa tak długo, jak długo uprowadzona
zostaje w mocy porywajcego; w tym czasie nietylko małżeństwa ale
i zaręczyn ważnie z nim zawrzeć nie może. Jeżeli mimo to maHcństwo
zostało zawarte, jest ono niewa,>ne. a nietylko sędzia duchowny winien
przeciw temu wystpić. ale każdy ma prawo i obowizek wniesienia
skargi. Po odzyskaniu zupełnej swobody tylko porwana może impugno-
wać zawarty poprzednio zwizek, a według Instruk&yi austr. winna
z tego prawa zaraz korzystać, inaczej nie ma być słuchan { 19).
Ntomiast uprowadziciel nie moe występować ze skarg.
\Vedług dekretu trydenckiego ma być rapta uwolniona z pod mocy
raptoris i umieszczona 1'n loco tuto et Hbero. Jeżeli to nastpiło, prze-
szkoda natychmiast ustaje, lubo nie ustaj kary, a porwana może po-
ślubić uprowadzicicla bez żadnej dyspenzy. WYll1agaj atoli kanoniści,
a t.u i ówdzie prawo dyecezalne, aby biskup poprzednio orzekł, ze już
niema żadncj przeszkody; która to ingerencya biskupa i z t.ego po-
wodu jest pożdan, iż potrzeba oznaczyć, jaki posag ma dać raptor
porwanej.
DawniŁ:j, na podstawie Gan. Statutum. G. XXVIL quo 1 i Can.
Si autem. C. XXXVI quo 2. istniała przeszkoda, zwana raptus alienae
spollsae. wzbraniajca temu. który cudzl!- żonę porwał (sponsa de prae-
senti), zwitzków małżeńskich nietylko z porwan=}, ale z jakkolwiek
inn kobict. At.oli przeszkoda ta, która i pierwj była tylko tamujl}cl},
dziś już nie istniąje,
II. Przeszkoda raptus jest juris publici, a pochodzi z prawa ko-
ścielnego, Chociaż tedy papież mógłby dać dyspenzę, aby uprowadzona
przed pr;\ywróceniem na miejsce wolne i bezpieczne mogła z uprowa-
dzicielem ważne zawrzeć małżeństwo, jeieli takowa dobrowolnie się
zgadza: nigdy jednak nie dY8pf'nztje; a io dla tego, że mogłoby się
to stać z pogwałcenicm jej wolności osobistej, bronić zaś tej wolności
i zapobiegać }Jodohnym występkom - oto główny zamiar Kościoła
w zaprowadzeniu tf'j przeszkody.
Od klątwy, która jest latae sententiae, może uwolnić biskup, gdyż
nie jest ona zastrzeżona Stolicy apostolskit;j, wy'jl}wszy, gdyby sprawił
wniesiona zOl'tałn do Rzymu. Inne kary SI!- terendle sententt'ae.
2ml
Jeżeli 1'aptor, dopdniwszy wt!zystkicL wal"Unków, pl'oiji o dyspenzę
od innej jakiej przeszkody, dnł<}cza zwykle Kurya rzymsIm klauzulę:
Tlsi raptor raptae superVlxel.it, perpetuo absque spe conJugii remaneat",
wskutek czego obowil}zany jest tenże po śmil'rei iony, którl} był upro-
wadził, prosić o pozwolenie Stolicyap., by w nowe mógł wejść ZWI<}-
zki; inaczej bowiem małżeństwo jego byłoby illicitum, ale nie inva-
lidum.
Konwalidacya małżeństwa, w czasie iijtllienia tej przeszkody za-
wartego, nie następuje na mocy poiyeia, aczl)y nnjdłu18zego, ale ko-
nieczlwm jest ponowienie konsensu wobec proboszcza i dwóch świadków.
III. Synod zamojski uznaje tę przezkod(} i okl'eśla j t('mi słowy:
TlSi quis muliel'em rapuerit, etimn volente-m, nullatenus admittatur ad
contrahendum" . Istnieje ona równici u Greków dyzunitów, jak się to
wyżej powiedziało.
IV. Prawo cywilne austryaekie uznaje tę przeszkodę jako poeho-
dZl}cl} z braku rzpczywistego zezwoll'nia, i tak .il} określa: "Zezwolenil'
jest także lIieważnem, jeieli dlwem było przez osobę uprowadzonl}
i jeszlze w tym czasie, kiedy nie odzyskała sWł:i wolności" ( fIli. K.
U. C.). 'Vedług brzmienia tego prawa, osoba porwana nietylko z tym,
który jl} porwał, ale takie z kimkolwiek innym ważnego małżeństwa
zawrzeć nie może, jak długo wolności nie odzy:ska I). Czy zaś osobl}
porwanI} ma być kobieta, nie mówi prawo; ztd niektórzy pl'awnicy,
jak Dolliner, Zeiller, Stubenraueh, sgdzl}, że także uprowadzenie InI}Ż-
czyzny jest niem ohjl}te, podczas g 1y inni, npiel'ajl}c się na analogii
z prawem kanonicznem. przeciwnego SI} zdania 2). Ponieważ prawo
austryaekit', stallowil}c tę przeszkodl} miało na celu obronę wolności oso-
bistej, przeto uprowadzenie kobiety małoletnil'j, za jej zezwoleniem
a wbrew. woli rodziców lub opiekunów dokonane, nie sprowadziłohy
przeszkody raptus S); atoli małżeństwo, w takim razie zawarte, ucho-
dziłoby z powodu innej prze'lzkody za nieważne ł).
UpI'owadzenie kobiety mimo ji oporu, czy w celu zawarcia mał-
żenstwll czy gwoli rozpuście, podpada, jako zbrodnia, pod !IIi kodeksu
karnego.
Prawo małżeńskie polskie z r. 18a(; zgudza się zupełnie z pra-
wem kanonieznem (Roz. J. art. ta).
') ObojętnI! jest necz'!. w jakim zAmiarze dokonane zostało porwanie.
2) Tak te:f; Rittner "Outer. Elierecht" łI 17.
oJ Niekibrzy prawnicy, n. p. Dolliner, 8tubenrauch, Pachmann sI} przeciwnego
zdania. Czyt. Rittnera ft0uter. Ehereclit" {I 17.
.) Z braku zezwolenia ojca lub władzy opiekuńczej.
270
Natomiast Code c-ivil francuski, ustawa niemiecka i szwajcarska
nie uznaj!} w uprowadzeniu osobnej przeszkody juris publici, ale iden-
tyfikujl} takowI} z prze8zkodl} vis et metus.
B.
Przeszkody z braku zezwolenia.
l.
Ze zwolenie U tbUle.
COllSenBUB simulatus.
69.
I. Jakie cechy winno mieć zezwolenie. II. Jak postąpić, w razie gdy
zezwolenie było udane.
l. :Małżeństwo in fieri powstaje w ten sposób, że dwie osoby, do
tego uzdolnione, według należytej formy zawierajl} umowę małżeńskI}.
Umowa nie jest mozebną. bez' obopólnego zezwolenia, a więc zezwolenie
jest istotnI} podstawI} zwil}zku małżeńskiego, co wyrazono znanym aksio-
matcm: N/ptias non concubitus jacit sed consensus. Wypowiedziały to
również ustawy kanoniczne, mianowicie Can. Sulficiat. C. XXVII
qu, 2. - Cap. 23 et 25 De sp01lsal. - Cap. 5 De sponsa duor. i sob6r
Florencki. Zezwolenie to tak jest konieeznem, że nic go zastl}pić nie
zdoła, jak to jasno orzekł Pius VI. w liście do jednego z biskupów
węgicrskich (z II Lip. 17R9): 7JMatrimonium hoc i1ls;9ni discrimine
d;ffert ab alio quocumq'.le mere civili contractu, quod in eo genere civili
consensus cert/s de causts i'łterdum per legem suppleatur, ,in matrimonio
Vt!rO nulla ltUmana potestate suppleri consensus valeat".
Aby jednak zezwolenie miało skutki prawne, winno być:
1) Rozmyślne i wewnętrzne, to jest, zawierajl}cy małżeństwo wi-
nien wiedzieć, że takowe zawiera, i winien chcieć je zawrzeć, a wsku-
tck tego wewnętrznie na ten akt zezwolić, iżby tenże był wypływem
rozumu i woli. Kto wcale nie wie, co czyni, n. p. obłl}kany lub całko-
wicie pijany, albo kto tylko na zewnl}trz udaje, że zezwala, wewlll}trz
zas dalekim jeHt od tego, ten wcale nie zezwala.
2) Winno się odnosić do pewnej ścisle oznaczonl:!j osoby. a ztl}d
wyklucza pomyłkę co do osoby.
271
3) Winno być dobrowolne, to jc"t, ma pochodzić z wolnj woli,
me zostajcej pod wpływem przymusu.
4) Winno być wyrażone na zewntl'z słowami jasnemi, lub znu-
kami wewnętrzny zamiar wyjawiają.cymi, iżby przez drugą. stronę mo-
gło być zrozumiane i przyjl,'tc. KiNly wolno używać znaków, i czy
można zawrzeć mut7.cilstwo Vl'ZCZ postów lub listy, powie się poniżej 1).
5) Winno być ollOpóll1e, iiby ztą.d wynikn<:ła umowa obie strony
obowią.złl}ca. Jedna i drnga t\'olla ma wyrazić zezwolenie swoje ró-
wnocześnie \I), a jeicli jedna z nich uŻJ'wa do tego zastępcy, żl}da się,
by nie odwołała przedtem swego zezwolenia.
6) Winno się odnosić do małieństwa, czyli ad individuam vitae
societatem, nie jest zaś koniecznem,' ut intendatur copula carnalis; ztą.d
gdyby ktoś miał już wtcnczl\!o\ zamiar wstl}pienia do zakonu ante eon-
summationem, małżeństwo byłob}' wainem.
7) Wreszcie osoby winny być według prawa uzdolnione, i maj/}
wyrazić swe zezwolenie w należytej formie.
II. Zezwolenie udane (consensu.ą fictus vel simulatus), unieważnia
małżeństwo, aczby od jednej tylko pochodziło strony. Jest ono wzbro-
nione 8ub gravi, jeieli pominiemy nader rzadkie wypadki, n. p. gdy
wielkie niebezpieczeństwo lub zgorszenie zagraża; a kto z rzeczy tak
świętej czyni sobie igraszkę, grzeszy ciężko (contra veritntem, religionem,
cltaritatem, justitiam, jak mówi Scavini), i jest obowią.zany do wynagro-
dzenia krzywdy, której zwykle w inny spo"ób naprawić nie można,
jedno przez ponowienie zezwolenia. In fol'o interno skłania się do tego
penitenta, choćb}' odmową. rozgrzeszenia, jeżeli ważne nie zachodzą.
przeszkody. In furo externo nie wierzy się jego protestacyom, że ze-
zwolenie było udane, dopóki tego nie dowiedzie. Sanchcz (lib. 2 disp. 45)
i illni twierdzą., że sędzia duchowny mógłby wtenczas dać wiarę prote-
stujl}cemu, jeżeli tcnże przedtem przy świadkach oświadczył, że odegra
tylko komedyę, - jeżeli zezwolenie swoje zaraz potem odwołał, - je.
żeli po takiem zezwoleniu inne zawarł małieństwo, wstl}pił do zakonu,
lub przyj¥ święcenia, - ..ieżeli stwierdził to świadkami i zeznał pod
przysit:gl}, a jest przytem osobą. wiarogodnI} i t. d. 3).
I) Patrz. fi 75.
) Po soborze Tryd. jestto koniecznem, lubo przypuszczaj'} niektbrzy, te jeteliby
jedna strona zobowi'}zała si czekać na odpowiedź, a druga dopiero później w jej obe-
cności, jakotet wobec proboszcza i dwóch świadków, wyraziła swe zezwolenie, małuń-
stwo byłoby wał.nem.
S) Kutschker Eherecht. IV. 224.
272
Że brak konsen::!u wewnętrznego i intencya sprzeciwiająca SIł; ISto-
tnemu dobru małżeńtwa, unieważnia takowe, dowodzi sprawa paryska,
l'ozstrzygnif;ta przez S. C. C. 7 Mar. 1 RH!1. Amerykanin Aug. Dugue
de LivlUldais zawarł w r. lH7!1 ślub z Magdaleną d' Auvilliers, ale w tym
tylko z3Iniarzf', aby otrzymawszy od mntki 2!10.000 fr. pozbyć się żony,
choćby trucizn!}, a potem uciec do Amcryki, gdzie miał się połl}czyć ze
",wjl} IIwtreiJl}. Rzeczywicie niedługo potem poczęstował żonę !!trychniną
i cZlllycllł1Lł do Ameryki. al!) już w drodze rozstał się z metreslh pod-
czas gdy żona, prq::!zcdł!!zy do zdrowia, wnioła skargę do sl}du du-
chownego pary:;kif'go. Ponieważ listami i świadkami udowodniono, że
przf'1I1yślny Amerykanin nie miał intcncyi zawarcia małżeństwa, przeto
tak knrya pal'yska jak S, C. C. wydała wyrok, że' małżeństwo było
niewa7.ne.
Jeżeliby jedna strona oświudczyła drugij, że zezwolenie było udane,
druga stl'On8 nie może oddawać powinności małżeńskiej, chyba że tamta
zezwolenie ponowi, albo też wyznanie swe cofnie,
Jeżeli obie strony zeznają, choćby pod przysięgą, że zezwolenie
ich było pozorne, nic zasługlUI} na wiarę, dopóki tego nie dowiodl};
inaczej bowiem nuder łatwo rozrywałyby :;ię małżeństwa (Cap. Super
eo 5 De eo. qui cognovit). Nie wolno im tez rozchodzić się przed wyro-
kiem sędziego, Tu właśnie odnosi się causa Mutinensis z g Czerw. 1725.
Anna d' Embreville, śpiewaczka rodem z Francyi, przybywszy do
Modeny, tak oczarowała swemi wdziękami jakiegoś szlachcica włoskiego,
ze ten7e postanowił ją poślubić. Atoli rodzina jego, by przeszkodzić
wstrętnclllu jej związkowi, postarała się o to, że Annę wsadzono do
więzienia i oddano pod straż gubernatora hr. Hannibala de Saxes, oświad-
czywszy jl.j z góry, że nie wyjdzie z więzienia, chyba że poślubi kogo
innego, lub wstl}pi do zakonu. Anna pierwszego chwyciła się środka
i poprosiła listownie znajomego opata w Medyolanie, nazwiskiem Mag-
gi, by j{:j wyszukał narzeczonego, któryby był gotów zawrzeć z nią
pozorne małżeństwo. Uczynny opat znalazł niebawem takiego ochotnika
w osobie Hannibala Traerio, jakoż po uwolnieniu od zapowiedzi od-
hył siQ ślub w kaplicy twierdzy Illodeńskiej. Ale zaledwie Anna do-
stała się na wolność, umknęła natychmiast .£10 Mantuy z wrzekomym
mał7onki('m, gdzie się oboje rozłączyli; poczem wniosła prośbę o unie-
wużnienie małżf'ństwa, na tej podstawie, że ono było tylko czcz/} ko-
medy/}. Rzeczywiście udowodniłu ona listem, pisanym do opata Maggi
tudzież zeznaniem tegoż opata i samego Traerio, że zezwolenie było
udane; jakoż S. C. C, na pytanie: "An mntrimonium in casu sit
nullwn" , odpowiedzinła: "Affirmative et amplius".
Ponieważ brak zezwolenia iest przeszkod/} jur;1I privati, przeto
prawo wniesienia skargi o dcklaracyę nieważn08ci. przysługuje sa-
mym tylko stronom, jak się to obszernie powie przy przeszkodzie vis
et metus.
273
Nie jest też możebnI} od
lenie jest istotnym warunkiem
się nie da.
Konwalidacya maHeństwa, z tl} przeszkodl} zawartego, odbywa się
jedynie przez ponowienie zezwolenia. Jeżeli obie strony licte zezwoliły,
obie winny starać się o uznanie nięważności małżeństwa, albo błl}d swój
naprawić, ponawiajl}c zezwolenie między sobl}, jeżeli przeszkoda była
tajemnI}, albo teŻ wobec proboszcza i dwóch świadków, jeżeli stała się
pnblicznl}.
. Jeżeli z jednej tylko strony było zezwolenie udane, dosyć, gdy
ona sama takowe ponowi, bl}dż słowy, bl}dż faktem wewnętrzny zamiar
znamionujl}cym, jakoto : d-ł-uturna cohabitatione vel copula af!ectu maritali
habita. Ponowne zezwolenie drugiej strony nie jest koniecznem, jeżeli
tylko pierwsze nie zostało odwołane, ani też potrzeba uwiadamiać jej
O zachodzl}cej przeszkodzie, skoro o niej nie wie.
tej przeszkody dyspenza, gdyż zezwo-
samej umowy, a ztl}d niczem zastl}pić
2.
11!
L.
Pomyłka.
Imped-ł-mentum erroris.
70.
I. Rodzaje pomyłki. II. Zasady. Pomyłka co do osoby. III, Po-
myłka co do przymiotu, ale odnosząca się do osoby (in personam
redundans). IV. Pomyłka co do stanu niewolniczego (conditio ser-
vilis). V. Pomyłka co do zwykłego przymiotu. VI. Niektóre wy-
ri jaśnienia tej przeszkody. VII. Odnośne ustawy cywilne.
l. Pomyłka w umowach mOŻe być wieloraka. I tak, może Bię
ktoś pomylić co do zamierzonej czynności, gdy n. p, sl}dzi, że zawiera
maUeństwo, a tymczasem sI} to tylko zaręczyny, lecz tego rodzaju po-
myłka rzadko się zdarza. Może też pomyłka odnosić się do przedmiotu
umowy, jego przymiotów, lub innych okoliczności, czasu i miejsca.
W ostatnim razie jest pomyłka albo istotnI} (error substantialis), jeżeli
zachodzi co do przedmiotu samego, a tern samem co do istoty umowy,-
albo przypudkowl} (error accidentalis), jeżeli tyczy się tylko cech przed-
miotu lub okoliczności. Do ostatniej kategoryi należy error in motivi8,
1.0 jest, pomyłka co do pobudek, jakie kogoś do działania skłaniajl}.
Pr."o maluj.ti. kat. 18
274
Odnośnie do maHeństwa, może się ktoś mylić co do osoby, --
jestto f'rror personae, albo co do przymiotów tejże, - jestto error qua-
litatis 1).
Pomyłka może wyprzedzać umowę i na ni'ł' wpływać, wtenczas
zowie się e1'ror antecedens, a jezeli ł'ł'czy się z podstępem, nosi u pra-
woznawców nazwę dolus dans causam contmctui; albo też nie wpływa
na wolę strony l1mawiaj'ł'cj się, tak, że choćby o niej wiedziała, to
jednak zawal'łaby umowę, - jestto error concomitans albo incidens in
contractum.
Wreszcie rozrózniaj'ł' pomyłkę zawinion'ł' (error culpabilis) i nie-
zawinionI} (inculpabilis), według tego, czy j'ł' ktoś własn'ł' winIło sprowa-
dził, lub nie.
II, Co do wpływu pomyłki na ważność małżeństwa, następujcej
trzeba się trzymać zasady: Error personae jest przeszkod'ł' uniewaznia-
jl}c'ł', erro.r quaNtatis zaś tylko wtenczas: 1) gdy jakiś przymiot zastrze-
zono sobie wyraźnie jako warunek, a warunek się nie ziścił, lccz w ta-
kim razie zachodzi przeszkoda zwana detectus conditionis appositae, -
2) gdy pomyłka co do przymiotu dotyka samej osoby (error qualitatis
in personam rcdundans), - 3) gdy pomyłka odnosi się do stanu niewol-
niczego (error circa conditionem servilem). Omówmy to szczegółowo.
Pomyłka co do osoby, jako error .mbstantialis, unieważnia mał-
żeństwo, tyczy się bowiem samego przedmiotu umowy małżeńskiej,
i wyklucza zezwolcnie, które jest jej istot'ł" (Can. 2. C. XXIX. quo 1.).
Wszystko tu jedno, czy pomyłka jest antecedens lub concomitans, invin-
cibilis lub mncibilis, inculpabiHs lub culpabilis, gdyż w każdym razie
sprawdza się brak woli do zawarcia małzeństwa z osob'ł' w tej chwili
obecn. Wprawdzie, gdyby ktoś miał zamiar poślubienia pierwszej le-
pszej kobiety, małżeństwo byłoby ważnem , lecz któż ma taki zamiar?
Dziś taki wypadek, izby ktoś dostał Lię zamiast Racheli, jest
niemożebny, chyba gdyby małżeństwo zawierali nieobecni per procura-
torem; albo listownie (Por. 75, III).
Jeżeli osoba jest znan'ł', pomyłka co do jej imienia i nazwiska
nie szkodzi, jak to za InnocEmtym III. (Cap. 26 De tponsal. et matr.)
zawyrokowała S. G. C. in Compostellana seu Luce1/,. Matr. 20 Sier.
i 19 Wrześ. 1744 i Romana nullit. matr. z 9 Sier. 1817.
') Gracyan (C. XXiX quo 1. ) rozrbtnia error per'01'Iae, e. Jarlunae, e. con-
ditioni8 i e. qualilati.. i wyraźnie mówi: "Errur Joriunae et qualilati8 conjugii cmven-
mm non ezcludit". Zdania autorów, którzy tyli przed Gracyanem i póiniejszych, przy-
tacza }'reisen Gueh. du ean. Eherecńte.. fi 27, 4.
27;)
III. Error qualitatis in personam redundas uniewania również
małzeństwo, jestto bowiem, ściśle rzecz biorąc, pomyłka co do sami
osoby 1). Ma. ona miejsce wtenczas, gdy ktoś nie zna z widzenia lub
z rozmowy osoby, którą chce poślubić, lecz wyobrazenie o niej utwo-
rzył sobie z jakiejś cechy lub zalety, która nie jest wszystkim wspólną,
ale jej tylko właściwą, czyli która ją jako indywidyum określa. Jeżeli
ta osoba nie ma tej cechy lub zalety, nie jest już tą samą, jaką druga
strona ma na myśli, i na której poślubienie zezwala; zezwolenie nie do
niej się odnosi, ale do innej osoby; gdzie zaś niema zezwolenia, tam
i małżeństwo jest nieważne.
Zależy zatem tego rodzaju pomyłka od następujących warunków:
1) osoba nie ma być pierwej znana de visu vel de colloquio 2); 2) zaleta
lub cecha, z której druga strona tworzy sobie wyobrażenie jakiiś
osoby, nie ma być wspólną, ale odrębną i indywidualizującl} tę osobę;
3) intencya zezwalającego ma się odnosić przedewszystkiem do tej ce-
chy, jak to widoczna z następującego przykładu. Dwóch starych przy-
jaciół, hr. A. i p. B., postanawiają węzłem małżeńskim połączyć swe
dzieci, które się pierwej nie znały. Umawiają się listownie, a po ogło-
szeniu zapowiedzi jedzie syn hr. A., by poślubić córkę pana B. W dro-
dze przyłącza się do niedoświadczonego młodzieńca sprytny rzezimieszek,
wyłudza od niego całą tajemnicę, wykrada papiery a przyprawiwszy go
o ciężką chorobę za pomocą lekkiej dozy trucizny, spieszy sam do córki
p. B. i jako wrzekomy syn hr. A. bierze z nią ślub. W net atoli wy-
krywa się podstęp, a oszukana żąda ogłoszenia nieważności małżeństwa.
Czyż zachodził tu rzeczywiście 8rrM qualitatis n personam redundans 'I
Zachodził, gdyż córka p. B. ideę narzeczonego, którego wcale nie znała
(ani z fotografii), utworzyła sobie z tej właściwości, że on jest synem
hr. A., i tylko na związek z nim zezwoliła. Skoro tedy miasto niego
podsunl}ł się oszust, był on rzeczywiście innI}, jej zezwoleniem wcale
nie objętą osobl}, ztl}d też małżeństwo z nim było nieważne 8).
Podobna pomyłka mogłaby zajść przy zawieraniu małżeństwa
przez zastępcę, atoli in toro externo nie przypuszcza się takowej bez
poprzedniego i to całkowitego dowodu, ze pomyłka odnosiła się wła-
') Pierwssy 'w. ToUUlsz z Akw. uwydatnił tłj rbtnicę w 8upplem. quo 51. art.
1 et 2.
') Jetali 080ba jest znana, o tego rodzaju pomyłce mowy być nie mota, według
zlUIady: &ror qualitatu non redundat in perMmam, quandocunque comIat de corpO'l'e,
li«l errełur in nomine.
S) Według Instr, &ustr. "tylko pomyłka w tym przymiocie, który stanowi jedyne
oznaczenie oeoby pnyszłego manlta, pada na o.obIJ". ( 14).
18*
276
sClwle do osoby, albo że istnienie jakiegoś przymiotu zostało w samym
akcie zaślubienia wyraźnie zawarunkowane.
IV. Error in cond-itione servili unieważnia także małżeństwo. Hi-
storya opowiada, ile Kościół uczynił dla złagodzenia losu niewolników.
Podcza-B gdy prawo rzymskie uważało ich zwil}zki jako contubernia,
prawo kościelne dokazało wreszcie, że je musiano uważać jako connubia.
Atoli przez długie jeszcze czasy, nawet po zaprowadzeniu religii chrze-
ściańskiej, nie wolno im było zawierać ważnego małżeństwa bez pozwo-
lenia panów, którym podlegali (Gan. 8. G. XXIX quo 2), i dopiero
w średnich wiekach, mniej więcej od wieku XII., przeprowadził Ko-
ściół zasadę, że małżeństwo przez niewolników, bez pozwolenia ich pa-
nów zawarte, jest ważne 1); jak to stwierdzajl} ustawy Gap. Dignum De
conjug. servor. - Gap. Gum locum. De sponsal. - Gap. Licet. i Gap.
Tua De sponsa duorum,
Ponieważ jednak małżenstwo wymaga nierozdzielnego i swobodnego
pożycia, a z drugiej strony niewola przykuwa człowieka do woli cudzej
i sprowadza przykre nRstępstwa tamujl}ce swobodę małżeńskiego poży-
cia, - ponieważ nadto, według opinii powszechnej, niewola była i jest
czemś bardzo poniżajcem:. przeto prawo kościelne, stojce na straży
publicznego i prywatnego dobra, postanowiło, aby pomyłka co do stanu
niewolniczego była przeszkod unieważniajl}cl}. Rozumie się zaś przez
conditio servilis niewolę w ścisłem znaczeniu słowa, mocl} której ludzie,
uważani jako mancipia, mogl} być sprzedani, wynajęci i t. d., a więc
nie tyczy się to sług, poddanych, przywil}zanych do gleby (Leibeigene),
obowil}zanych do pańszczyzny, jeńców wojennych, więzniów na galerach
i t. p. Odnośne ustawy mieszczl} się w Gan. Si. qui8 4. G. XXIX quo
2. i w Gap. 2, 3, 4 De conjug. servor.
Na podstawie tychże nieważnem jest małżeństwo, jeżeli osoba
wolna przez pomyłkę żeni się z niewolnI} , to jest, niewoli podległl},
którl} za wolnI} uważała, jak długo po odkryciu pomyłki nie ponowi
swego zezwolenia.
Natomiast ważnem jest małżeństwo, jeżeli osoba wolna sment.er,
to jest, ze świadomościl}, żeni się z niewolnI}, (Cap. 2 i 4 De con,jug.
seTVor.), - albo jeżeli wolna żeni się z wolnI}, którl} za niewolnI} po-
czytywała, gdyż zmiana jest na lepsze, -- albo jeżeli niewolna żeni
,;ię zniewolnl}, którl} wolnI} sl}dziłR - albo jeż..li wolna żeni się z nie-
wolnI}, która. w tej chwili wolnI} się staje. Gdyby wyzwolenie nastl}piło
już po zawarciu małżeństwa, acz przed odkryciem pomyłki, małżeilstwo
') Jut papie! Kalikl!t I (217-221) wyepił w tym duchu. Por. Freieeu, l. c.
277
przezto samo nie stałoby się waznem ; gdyz konwalidacya tegoż odbywa
się jedynie przez ponowienie konsensu, po odkryciu pomyłki, i to wobec
proboszcza i dwóch świadków, gdzie dekret trydencki obowil}zuje 1).
W przeciwnym razie winna strona oszukana ,- bo oszukujl}cej nie przy-
sługuje to prawo - starać się o uznanie małzeństwa za niewazne, przy-
czem tylko wtenczas musi dowieść, ze została w błl}d wprowadzonl},
jezeli stan niewolniczy drugiej strony powszechnie był znany. Dopiero
po wydaniu wyroku mogl} się strony rozłl}czyć quoad cohab-itationem.
Przeszkodę, wynikajl}cl} z tego rodzaju pomyłki, uwazajl} niektó-
rzy kanoniści za odrębnI} i dajl} jej nazwę impedimentum conditionis
servilis. Nie moze ona zdarzyć się w Europie, gdzie niewola nietylko
jest zniesionl}, ale samo wstl}pienie na terytoryum wielu państw (między
innemi i Austryi) wolnościl} obdarza. Za to podobne wypadki mogłyby
zajść w innych częściach świata,
V. Error in simplici qualitate, t. j. pomyłka co do samych przy-
miotów nie uniewaznia małzeństwa, choćby była wywołana podstępem
i spowodowała zawarcie małZeństwa, albo choćby się tyczyła przymio-
tów i okoliczności nader waznych, tak, iz gdyby takowe były znane,
nigdyby było małZeństwo nie nastl}piło. (Gap. 18 De spons. et matr.-
S. G. G. in Valachiensi matr. 20 Grud. 1862) 2). Zasadę tę postawiło
prawo kościelne przez wzgll}d na dobro publiczne; gdyby bowiem po-
myłka co do przymiotów wystarczyła do uniewaznienia maHeństwa,
ledwieby który zwil}zek ocalał, a to dlatego, iz mało jest takich mał-
żonków, którzyby szczerze powiedzieć mogli, ze wszystkie ich nadzieje
zostały ziszczone. Zresztą. ma ona 'podstawę prawnI}, gdyz osoba jest
ta sama, zezwolenie odnosi się do niej samej, a nie do innej, ztl}d też
i istota umowy nie jest naruszona, czyli error non est substantialis.
Nie można zatem uniewaznić małZeństwa dlatego, że ktoś się po-
mylił co do uczciwo8ci, stanowiska, rodu, majl}tku i t. d. drugiej strony,
jak to widoczna z następujl}cych wypadków.
Pewna awanturnica, przybywszy do Rzymu, poczęła występować
jako córka hr. Liebenstein'a, uciekajl}ca niby to przed okrucieństwem
ojca. Opowiadaniu jej wielu uwierzyło, a między nimi pewien Niemiec,
który jeszcze w kraju był słyszał, że hr. Liebensteinowi rzeczywiście
córka z domu zbiegła. Zwabiony jej sztuczkami i zyciem wystawnem,
poślubił jl} wreszcie, lecz można Bobie wystawić jego rozczarowanie, gdy
') De Angelis Praelect. Jur. can, '1'. III, p. I. str, 201.
2) Niektóny kanoniści pnypuszczali, te eN'or in tti..ginitate stanowi przeszkodę,
ałe bezpodstawnie.
27R
się wkrótce potem dowiedział, że mniemana hrabianka Liebenstein była
prostą. nierządnicą.. Natychmiast wszystko poruszył, by to małżeństwo
unieważnić, ale się nie udało, bo sama osoba była znaną., a pomyłka
zaszła tylko co do jej przymiotów.
Przy końcu wieku X VII. złoczyńca pewien we Francyi uciekł
z galer i pod przyuranem nazwiskiem ożenił się z córkI} zacnych ro-
dziców. Oszustwo wnet się wykryło, ale małieństwa nie uznała kurya
paryska za nieważne.
Kiedyindzicj prosty rzemieślnik. podawszy się za I:!yna gulJPrnatora,
majl}cego wielkie posiadłości, wzią.ł ślub z dobrego rodu dziewczyną.,
a S. C. C, na pytanie: "An constet de vnliditate matrimon£i": odpowie-
działa: Atfirmative (17 Lil:!t. 170R).
To znowu niejaki Jan Joannonus ożenił się z Annl} (i-inzona, i to,
jak sam twierdził, pod warnnkiein, że ona jest dziewicą.. Tymczasem
Anna była już wtenczas obeil}żona przez własnego ojca, co śledztwo
sl}dowe udowodniło. Jan wystąpił ze skargI}, ponieważ jednak nie mógł
dowieść, że warunek był rzeczywiście położony przy zawarciu małżeń-
stwa, a z drugiej strony zaszła tylko pomyłka in qualitate, przeto
S. C. C. zawyrokowała: "Non constat de nullitate matri7fWnii et amplius"
(in NovU1'iensi 24 Lut. J 720j. -
W prawdzie mogl} na tern jednostki cierpieć, ale prawo kościelne
baczy przedewszystkiem na dobro publiczne, oszukanym zaś wskazuje
niejakI} przynajmniej ulgę w separacyi.
VI. Ponieważ zezwolenie z prawa przyrodzonego jest koniecznem
do ważności małżeństwa, przeto brak zezwolenia, pochodzl}cy z pomyłki
co do osoby (error personae vel in personam redundans), jest przeszkodą.
juris naturae, od której dyspenza jest niemożebną., Konsekwentnie obo-
wil}zlje ona i nieochrzczonych. Natomiast przeszkoda conditionis servilis
pochodzi z prawa kościelnego, ale nie dopuszcza również dyspenzy, i jak
się już powiedziało, może być usuniętą. li tylko przez ponowienie zezwO-
lenia po odkryciu pomyłki. Tak sarno odbywa się konwalidacya, jeżeli
małżeństwo było nieważnem z powodu pomyłki in persona; jakiem zaś
ma być to ponowne zezwolf'nie, czy z jednej tylko strony i to wyraźnem
lub milczą.cem, n. p. per copulam, czy między obu stronami, czy nawet
wobec proboszcza i dwóeh świadków, zależy to od tego, czy tajnI!-
i jednej tylko stronie, albo samym tylko stronom znanI}, czy też jawną.
był:\ przeszkoda.
Jestto przeszkoda J"ur18 privati, ztl}d tylko stronie oszukanej przy-
znają. ustawy kanoniczne prawo wniesienia skargi, jeteli nie cbce pono-
wić zezwolenia (Can. 45 C. XXIX. quo 2. - Cap. 2 et 5 De conjug.
servor.). Tak też stanowi Instrukcya dla sl}dów duch. aU8tr.: ., Dla po-
279
myłki i niesprawiedliwego przymusu maHeństwo zaprzeczyć może tylko
maHonek w błędzie zostający lub nieprawemu przymusowi nlegąjący.
Prawo to zaprzeczania utraca jednak, gdy powziwszy wiadomość o po-
myłce, lub pomimo ustania bjażni, do unieważnienia zezwolenia dosta-
tecznej, dobrowolnie i z wiedzą pełni obowiązek. małżeń",ki, lub też,
choćby okoliczność ta nie była dowiedzion, w mał7eńskiem pożyciu
dobrowolnie przez sześć miesięcy nadal pozostaje" ( 1 Hi)!). Nie traci
zaś tego prawa strona pokrzywdzona, jeżeli wskutek własnego niedbal-
stwa dała się w błąd wprowadzić.
Rozumie !:Iię samo przez się, że in foro externo istnienie pomyłki
mUSI być całkowicie (plene) udowodnione I gdy? praesumtio stat pro va-
lore actus.
VII. Według prawa cyw. austryackiego nietylko error in persona
stanowi przeszkodę unieważniają.cą. ( 57 K. U. 0.), ale w jednym wy-
padku także error in qualitate. Mianowicie, "mąż, który po zaślubieniu
zastanie już żonę ciężarną z innym mężczyzną, może żądać uznania mał-
żeństwa za nieważne" ( fi8). Wy.jątek według 121 zachodzi tylko
wtenczas, jeżeli wdowa albo rozwiedziona nie dopełniła warunków 120
przepisanych, o których się niżej powie. Że ostatnia ustawa wraz z wy-
jątkiem jest anomalią, nie ulega wątpliwości.
Zresztą "każda inna pomyłka małżonków, tudzież zawiedzione na-
dzieje co do spodziewanych lub umówionych między sobą warunków.
nie stanowią przyczyny niewa?ności małżeństwa". ( 49).
Prawo pruskie (Allgemeines Landrecht) uznaje jako przeszkodę
nietylko pomyłkę co do osoby ( 76 Tit. 4. Th. 1) I ale także co do
przymiotów wyraźnie pierw zastrzeżonych ( 77), albo tukich, które przy
zawieraniu mał2eństwa zwykle bywaj'} przypuszczune (40). Krom tego
małżeństwo spowodowane podstępem nie ma mocy obowią.zującej dla
strony oszukanej ( H5).
Według prawa małż. z r. 1836 tylko "błąd co do tożsamości
osoby, z którą zawarty został związek mał7.eński, czyni nieważnem ze-
zwolenie". (Roz. I. art. 12). Niema zaś w tern prawie wzmianki o po-
myłce in conditiorle. servili.
l) To rozporzl}dzenie ma Zll pod8tawll Glo88ł} in Cap. 21 De .pomuł. IV. 1.
280
3.
Przymus.
I1nped'ment'Um V18 et metus.
. 71.
I. Jaki przymus jest przeszkodą unieważniającą. II. Niektóre
wyjaśnienia tej przeszkody.
l. Ponieważ małżeństwo jest stosunkiem dozgonnym, nierozerwal-
nym, wymagajl}cym wielu ofiar i opartym na wzujemnej miłości: przeto
obustronne zezwolenie, z którego ten zwi!}zek wynika, powinno być
dobrowolne i niewymuszone, czyli wola osób, zawierajl}cych małżeństwo,
ma być wolnI} od wszelkiego przymusu. Słusznie zatem uznało wszelkie
prawo przymus i płyn!}ce zt!}d ograniczenie wolności jako powód nie-
ważności.
Przymus może być fizyczny, t. j. działaj!}cy na ciało (vis absoluta
seu pMsyca), lecz o takim przymusie niema tu mowy, bo jakaż siła
zdoła z człowieka wydobyć słowa, jeżeli się jego wola opiera; co naj-
więcej, mogłaby nagil}ć głowę na znak zezwolenia, które w takim razie
-nie miałoby najmniejszego znaczenia. Nie mówimy tu także o tym przy-
musie moralnym, t. j. wywartym przez groźbę, który pozbawia na
chwilę używania rozumu, gdyż w takim razie wszelki akt prawny,
a więc i zawarcie małżeństwa, ob defectum rationis jest nieważny ; ale
o tym, który lubo nie znosi wolnej woli, to jednak jl} zmniejsza i w spo-
sób niepozwolony ogranicza. Vis przychodzi tu zatem w znaczeniu dal-
szem, o ile za pomocą. groźby wywołuje bojaźń (VZ8 compulsiva); a vis
et metus odpowiadaj!} sobie jako correlativa, tak że vis est in agente,
metus in patiente, z obydwóch zaś czynników składa się przymus 1).
Nie każdy atoli przymus i nie każda bojaźń unieważnia małżeń-
stwo, ale tylko metus quaHficatus, to jest, majl}cy naBtępjl}ce cechy:
1) Bojaźń wywołana groźbl} musi być należycie uzasadniona i silna,
iżby, jak mówi prawo rzymskie, mogła zachwiać nawet odważnego
mężczyznę (metus gravl8, cadens in virum constantem) 2). Jetlt nil} zaB
I) Dobrze te pojęcia wyłu8zcza Rittner I+aUJo koic, T. II. łi lf>O i Omerr. Ehe-
rht II 28. O rozwoju tej prze8zkody w 'rednich wiekach czyt. Frei8en Guch. Ilu can.
Ehcrechu łi 26, 3.
II) L. 6 D. quod metu8 caU8a 4, 2. - Cap. 15 De .pan.al. et matr.
281
wtenczas, jeżeli to, czem ktoś grozi, jest rzeczywIlICle złem, jak n. p.
śmierć, kalectwo, więzienie, chłosta, utrata dziedzictwa, majątku, urzędu,
wydziedziczenie, kll}twa, infamia 1) ; tak, że wobec tego złe połączone
z wymuszoną. czynnością. wydaje się mniejszem złem. Uwzględnia się
tu również usposobienie osoby zagrożonej, jej płeć, temperament, wiek,
wychowanie; często bowiem to, co nie zdoła zastraszyć mężczyzny,
przeraża łatwo kobietę, co nie wpływa na osobę zdrowI}, porusza słabo-
witl}; czyli nietylko metus absolute gravis, ale także relative gravis jest
przeszkodl}, jakto wypowiedziała Rota rzymska in Romana nulHt. matr.
24 Maja 1655: "Ad effectum annulandi matrimom.um metu contractum
a muliere, non tantum timoris -in ista, ratione imbecilHoris sexus, quan-
tum in viro requiritur, maxi me si femina sit tenerae aetatis, quia tunc
minor sufficit metu.s; quam in adulto et pertectae aetatis. Ad metum
arguendum in matrimonio bene er7t inspim're quaHtates personae illum
interentis et patientis metum".
Potrzeba atoli, a) aby ten, co grozi, mógł wykonać swojl} groźbę,
przynajmniej według opinii tego, któremu grozi, - b) aby była uza-
sadniona obawa, że jl} rzeczywiście wykona, a więc, że złe spadnie, --
e) aby nie było środka godziwego do odwrócenia złego, albo środki
użyte okazały się bezskutecznemi. Natomiast obojętnI} jest rzecz!!, czy
złe zagraża samej osobie, z którl} maHeństwo ma być zawarte, czy też
najbliższym jej krewnym (rodzicom lub dzieciom), a nawet, jak sądzą
niektórzy, dalszym krewnym, tudzież powinowatym i przyjaciołom (Cap.
Gemma De sponsal. - Cap. Non debet. De consanguin. - S. C. C. in
Hydruntina 21 List. 1721) 2). Również wszystko jest jedno, kto straszy
i grozi, czy osoba chcł}ca zawrzeć małżeństwo, czy kto inny z jej po-
lecenia lub bez jej wiedzy.
Jeżeli bojaźń jest lekkI} (metus levis), iż albo złe małej jest wagi,
albo groźba płonnI}, albo lękliwość zbytnil} i nieuzasadnioną : małżeństwo
nie może być unieważnione; oeenienie zaś tego zależy od sędziego
(8. C. C. in Gravinensi 1 Wrześ. 1725).
2. Bojaźń ma być wywołana w celu przymuszenia pewnej osoby
do małżeństwa (metus incussus ad matrimonium extorquendum), gdyż
I) Według wiersza łacińskiego: n&C!UaI ca,.cer, ltałlU et mor., erbera, Ituprum".
II) Schułte (Handbuch da lealh. Eher. .łr. 127) i Weber (Die kan. Ehehind.
str. 19), sl}dzl}, Ae tylko groba odnoszl}clL si do krewnych pierwszego stopnia linii
prostej (rodzicbw lub dzieci), a nie do dalszych, tem mniej do powinowatych łub przy-
jaciół, moAe sprowadzić przeszkod.
2R2
tylko w takim razie wolność jej w tym kierunku bywa naruszona 1).
Tak się rzecz miała 'n causa Vigiliens1 z ii Lip. i 22 Wrześ. 172iJ.
Proboszcz Horacy Borelli szedł właśnie ulic'}, kiedy go zawezwan(}
do domu Mikołaja Soldani, wrzckomo w celu zaopatrzenia chorego.
W szedłszy tamże, widzi w k'}cie izLy Marka Bruni zranionego i bro-
cZl}cego we krwi, a w koło niego ludzi uzbrojonych, którzy wręcz
oświadczajl} zastraszonemu proboszczowi, ze ślubem małZcńskim ma po-
łl}czyć Marka z ich siostrl} Joann!} Soldani. Marek protestował, ale nic
nie pomogło. Gdy mu zagrozono śmierci'}, wyspowiadał się tamże przed
proboszczem i wobec sześciu świadków zawarł małżeństwo z Joann'}.
Zaledwie jednak wolność odzyskał, zaraz wniósł skargę o uznanie tego
małżeństwa za niewa7.np, co tcż na mocy wyroku S. C. C. rzeczywiście
nast'}piło.
Natomiast przymus wywarty w innym celu nie uniewania mał-
żeństwa, Jezeliby tedy ojciec schwycił gacha in jlagranti i poczl}ł go
obkładać kijem, ten zaś chc!}c ujść niemiłej łaźni, dobrowolnie przy-
rzekł, :ie się z córkI} ożeni, i jezeliby się ożenił; albo gdyby macocha
dokuczała pasierbicy dlatego, ze jej nie lubi, ta zaś dla uniknienia
macoszych pieszczot, poślubiła wstrętnego sobie mał7.onka: małZeństw(}
w jednym i drugim razie byłoby ważnem.
3. Przymus musi być niesprawicdliwy (metus inJustus). to jest, wy-
warty przez tego, który nie ma prawa zmuszenia kogoś do zawarcia
małzeństwa, a więc nie przez sędziego duchownego, albo wywarty
wprawdzie przez sędziego, ale w sposób nieprawy.
Nieważnem byłoby zatem małżeństwo, gdyby ktoś do zawarcia
tegoż w sposób niesprawiedliwy został zmuszony, czy to przez drugI}
stronę, czy przez jej rodziców lub przyjaciół. Tu się odnosi causa Tri-
ventina z 14 Maja 1746.
Anna Jonnantuono, kobieta złych obyczjów, miała wyjść za Li-
beryusza Japaulo, tymczasem utrzymywała niecne stosunki z Karolem
Fonte i zaszła z nim w cil}7.ę. Chc!}c zrzucić z siebie hańbęl oskar7.yła
przed baronem, do którego ta posiadłość należała, samego Liberyusza,
jakoby on był ojcem spodziewanego dziecka. Baron podszczuwany przez
zonę, u której siostra Anny służyła, kazał niewinnego Liberyusza wtr!}-
cić do więzienia i okuć w kajdany, dopókiby nie poślubił Anny. Rad
nierad, musiał Liberyusz pogodzić sil) z losem, a przyprowadzony w kaj-
danach przed proboszcza i świadków, dri'}cym głosem wyraził swe ze-
zwolenie. Zaraz jednak rozpocz!}ł proces, który się zakończył wyrokiem
S. C. C" ogłaszają.cym to małżeństwo za nieważne.
l) Niektbrzy kanoniści nie uznaj/} tego warunku (jak n. p. Mascbat, Boeklm,
Scbmier}, ale niesłusznie.
2HH
Podobnie niewaźnem byłoby mażeliiStwo, gdyby 0JC\<'c rozpustni-
kowi, który zgwałcił jego córkę, groził na seryo śmiercil}, jeidi się
z nil} nic ozeni, a ten uległ przymusowi; bo nikt z osób prywatnych
nie ma prawa wymierzać kary śmierci. Niewaznem byłoby równiez
małzeństwo i wtenczas, gdyby sędzia, przekraczajl}e granice swj wła,
dzy, zmusił kogoś nieprawnie do zawarcia maHeństwa; n, p. gdyby
groził niewinnemu, ze go skaze na więzienie, jezcli tenie nie pojmie za
ml}ż jego córki. Przeciwnie, gdyby sędzia tego, który poprzednio zawarł
zaręczyny, postrachem cenzur zniewolił do dotrzymania UIlIOWY, albo na
winowajcę, który zhańbił uczciwI} dziewicę, taki wydał wyrok, iżby jl}
poślubił, albo wyposażył, ten zaś zgodził się na poślubienie: bojaźń nie
byłaby niesprawiedliwI}, a ztd małZeństwo byłoby ważnem. (Cap. 10
De sponsal. - Cap. 2 De adull. - S. C. C. in Aquinatensi nulHt.
matr, z 29 Stycz. I 7 I 8) 1).
4. Przymus niesprawiedliwy może być tylko z zewnl}trz, t. p. przez
człowieka wywarty; natomiast bojaźń pochodzl}ca z wewnł}trz, n. p. z cho-
roby, wyrzutów sumienia (causa naturalis), nie jest niesprawiedliwI}
i nie krępuje wolnej woli. Tak n. p. gdyby ktoś w czasie rozbicia
okrętu, lękąjł}c się śmierci, ślubował, ie jeżeli wyjdzie z niebezpieczeil-
stwa, poślubi osobę, którl} dziewictwa był pozbawił, a potem jł} poślu-
bił; albo gdyby ktoś zawarł małżeństwo li tylko dla pozbycia się tra-
picej go choroby; małżeństwo W jednym i drugim razie byłoby w&-
żnem. Taki sam należałoby sl}d wydać, gdyby więzień oświadczył się
gotowym do poślubienia córki dozorcy, by się uwolnić z więzienia, lub
dłuznik chciał zawrzeć maHeństwo z córkI} wierzyciela, by ujść wię-
zienia za długi, albo gdyby chory poślubił córkę lekarza li dlatego
tylko, że lekarz jedynie pml tym warunkiem podjl}ł się leczeniu, choćby
taka propozycya wyszła od dozorcy, wierzyciela, lekarza; gdyż w tych
razach niema groźby w celu wymuszenia małżeństwa, ale jest raczej
ofiarowanie małżeństwa dla pozbycia się bojaźni.
.Je2eli SI} wBzystkie wymienione warunki, maHeństwo jest nieważne,
choćby było dane zezwolenie i nawet zatwierdzone przysięgI}, lub choćby
działający pod przymusem nie był wolny od winy. (Cap. 15 De spon!łal.
et matr.).
Metus reve'rentialis t. j. bojaźń połączona z uszanowaniem, jakI,!-
maj l,!- dzieci względem rodziców, wychowańcy względem opiekunów,
uczniowie względem nauczycieli, podwładni względem przełożonych,
Bama przez się nie Btanowi przeszkody, niema tu bowiem przymusu,
I) KU'8chker Eherecht T. IV. etr. 224.
284
a więc niema także pogwałcenia wolnej woli. Tak S. O. O. £n Tole-
tana matr. z g Maja 1744.
Jeżeli zaś z taką bojaźni ł/}czy się przymus, i to taki, jak go
wyżej opisaliśmy, a więc zniewagi, udręczenia, groźby i t. d. w celu
zmuszenia kogoś do zawarcia małżeństwa, powstaje ztąd przeszkoda.
Potrzeba atoli, aby ci, którzy ulegają przymusowi, starali się go od-
wrócić prośbami, oporem, protestacyami.; inaczej sędzia nie miałby pe-
wnych danych do wydania wyroku, że zezwolenie nie było dobrJ)wolne.
Wszystkie te warunki znajdujemy £n causa Luceor£ens£ (łuckiej)
z 17 Lipca 1745.
Trzynastoletni/} zaledwie córkę Teresę postanowili rodzice - Sa-
pieha i Krystyna z Branickich - wydać za księcia Hieronima Radzi-
wiłła. Teresie nie podobał się ten związek, błagała więc rodziców, by
jej nie zmuszali do tego, ale napróżno. Raz gdy tęż prośbę ponowiła,
otrzymała od matki tak silny policzek, że służebne, które na krzyk jej
wbiegły do pokoju, oglądały jeszcze ślady ręki na jej twarzy. Matka
oświudczyła wręcz, że surowo z nią obchodzić się będzie, jeżeli za księ-
cia nie pójdzie. Toż samo despotyczny ojciec powiedział raz głośno:
"Jeżeli Teresa naszej woli sprzeciwiać się zechee, każę jej dać 300 plag
i wydziedziczę j/}". Biedne dziewczę, namawiane zewszą.d i ścisł/} oto-
czone straż/}, dało się wreszcie zaprowadzić do ołtarza. Ale po ślubie
nie chciała uważać ks. Hieronima za męża i uciekała od niego, ilekroć
chciał się zbliżyć, tak że małżeństwo nie zostało dopełnione. Wreszcie
ulitowali się nad nią rodzice i odebrali ją od męża, poczem rozpoczął
się proces o uznanie małżeństwa za nieważne. Teresa wraz z matką -
bo ojciec był już umarł - złożyła przysięgę, że przymus miał miejsce,
dwie akuszerki po odbyciu oględzin zeznały, że ona nie utraciła dzie-
wictwa, co też przysięgą stwierdziło siedmiu krewnych i jej mą.ż; mimo
tego dopiero 2R Sierpnia 1745 zapadła ostateczna uchwała, że małżeń-
stwo jest nieważne.
Słynnym był również proces księcia Monaco i księżniczki Maryi
Hamilton, zakończony w ostatnich lataC'h rządów Piusa IX. Osieroconą
wcześnie księżniczkę Maryę postanowił opiekun jej Napoleon III. wy-
dać za mż za księcia Monaco i pozyskał dla tego projektu jej matkę.
Kęiężniczka nie cierpiała narzuconego sobie narzeczonego, i tylko ule-
gajc usilnym prośbom i groźbom matki, przystąpiła nie bez oporu
i wielu łez do ołtarza. Usposobienie jej nie zmieniło się wcale po ślu-
bie, owszem uciekała ci/}gle od męża, którego widoku znieść nie mo-
gła, a każde zbliżenie się odchorowała. Ani przyście na świat dziecka,
ani upomnienie Ojca św., ani wdanie się rodziny cesarskiej nie napra-
wiło tego stosunku; przyszło wreszcie do tego, że Marya wniosła skargę
o unieważnienie małżeństwa ob vim et metum (po r. lR70). Papież zło-
żył osobną ad hoc komisyę z pięciu kardynałów i kazał rozpocz/}ć pro-
ces wedle konstytucyi Benedykta XIV "Dei miseratione". Po przepro-
wadzeniu śledztwa przez biskupu strasburskiego, wydali kardynałowie
wyrok ogłaszaj/}cy to małżcństwo za nieważne ; a kiedy defensor ma-
- 2H5 -
trimonii zaapelował do wyższej instancyi, utworzył Pius IX nowI} ko-
misyę z kardynałów: Di Pietro J Ledóchowskiego, Martel'a, Simeonie'go
i z mons. Nardie'go, która wyrok pierwszej komisyi zatwierdziła. Dzie-
cię, zrodzone z tego małZeństwa, zostało uznane za ślubne 1).
II. Z jakiego prawa wynika ta przeszkoda, różnie s!}dzl} autoro-
wIe. Jedni, id!}c za św. Tomaszem (Supplf'm. quo 47. art. 3), wywodzI}
jl} z prawa przyrodzonego; inni, jak n. p. Sanchez, Feije i t. d. Ii tylko
z prawa kościelnego, Pierwsze zdanie nazywa Scuvini prawdopodobniej-
szem, a przemawia za niem i samo brzmienie kanonów, które wspomi-
naj!}c o tej przeszkodzie, prawo natury zdajl} się promulgować (Gap. 14
De sponsal. et matr.).
Jakkolwiek rzecz się ma, dyspenza jest tu niemożebnI}, lecz kon-
walidacya, czyli, jak mówi!} kanoniści, purgatio metus następuje jedynie
przez ponowienie zezwolenia, skoro przymus ustał; jak długo bowiem
tenże trwa, zezwolenie uważa się za wymuszone, co potwierdziła Rota
rzymska liJ Stycz. 15R9 i 19 Grud. 1614, (opieraj!}c się na Gap. 14
De sponsal. et matr. i Gap. 10 De procur.): TJDurante causa metus,
omnia censentur ex eodem metu lacta, etiam quod fiant actus, qui vide-
antur spontanei, nisi is, cui fuit illatus metus, constitutus fuerit in plena
liherlateli.; i znowu decis. 392: .,quod ad hoc, ut metus durare praesu-
matur, su/ficit, quod eadem cogendi et noce-ndi potestas duretli..
Jeżeli jest rzecz'} jawn!}, że małżeństwo zostało zawarte wskutek
przymusu, ponowienie konsensu winno się odbyć wobec proboszcza
i dwóch świadków; tak bowiem co do tego wypadku zawyrokowała
S. C. G. in Panormitana nullit. matr. dnia 30 Wrześ. r. 1719: TJB. Con-
gregatio saepius respondit, hodie post Concilium T,'id. matrimonium metu
contractum et purgato metu per cohahitationem cum carnali copula ali os-
que actuB non convalidari, nisi iterum contrahatur adhibitu rursus ejus-
dem Concilii forma Ii..
Jeżeli przymus samym tylko stronom jest znany, wystarczy, gdy
obie strony między sobl} ponowi'} zezwolenie.
Jeżeli jedna tylko strona wie o wywarciu przymusu, postl}pi we-
dług zdania teologów bezpieczniej, gdy uwiadomi o tern drugI} i ponowi
wyraźnie zezwolenie. Gdyby atoli miały ztl}d wyniknl}ć jakie złe skutki,
dosyć będzie, gdy sama milczl}co to uczyni, mianowicie przez dobro-
wolne utrzymywanie pożyciu małżeńskiego i spełnianie powinności mał-
żeńskiej. (Cap. Ad id. 21. De sponsal. et matr.). Tak też Instrukcya
dla sl}dów duch. austr. 93. Wymaga się jednak, aby przymus ustał
l) Weber IM kan. Ehehind. 1883 str. 23.
286
i aby druga strona nie odwołała swego zezwolenia; lecz nic potrzeba
wcale, aby ta strona, która działała pod przymusem, wiedziała, że
takowy stanowi przeszkodl.) 1); gdyz do o,;iągnięcia prawnych skutków
jakiegoś czynu nie jest konieczną intencya spełnienia prawa, ani te7.
znajomość tegoż.
Gdyby ta strona nie chciała rewalidować małZeństwa, winna
wnieść do sądu duchownego skargę o deklaracyę nullitatis. Druga strona
nie ma tego prawa, bez względu na to, czy o istnieniu przymusu wie-
działa lub nic, wyjąwszy ten wypadck. gdyby i ona także przcz trze-
cią osobę została zmuszona. Prawo z&skarZenia traci się, "gdy ktoś po
ustaniu bojażni, do uniewaznienia zezwolenia dostatecznej, dobrowolnie
i z wiedzą pełni obowiązek małżeński, albo też choćby okolicz"ność ta
nie mogła być dowiedzioną., w małZeńskiem pożyciu dobrowolnie przez
sześć miesięcy nadal pozostaje", Tak rozporządza Instrukcya austryacka
116, a jest to oparte na prawie powszechnem. (Cop. Ad id. 21 De
spons.) 2). Z tern wszystkiern były wypadki, że. Ś. Kongregacya Con-
cilii przyjmowała skargę o uznanie małzeństwa za nieważne z powodu
przymusu nawet po dłuższem pożyciu małżonków, jak n. p. in Gremo-
nensi z 20 Września 1720, gdzie pożycie małżonków trwało poprzednio
przez dwa lata.
vV procesie musi być ściśle udowodnionem , że metus qualificatus
miał miejsce i dopiero na podstawie prawomocnego wyroku mog!} się
strony rozejść.
Po soborze Trydenckim przeszkoda ta stała się rzadszą, gdyż nie-
tylko zapowiedzi i forma przepisana stoj!} na straży wolności osobistej,
ale nadto tenże sobór zagroził wszystkim "cujuscunque g1'adus, digm'ta-
tis et conditwnis existant, sub anathematis poena, quam ipso facto incur-
rant, n8 quovis modo directe v8l indirecte subditos BUOS vel qlwscunque
alios cogant, quominus libere matrimonia contrahant" (Gap. lX. 8ess
XXIV de refor. matr). Według decyzyi S. C. c., kara klątwy odnosi
się tylko do właścicieli ziemskich (temporalzum domim) i urzędników,
a nie do osób prywatnych (8. G. G. in Oenomanen. matr. 10 Czer. 1865).
Za wolności!} podwładnych w wyborze małżonka ujmowały się także
nasze synody, mianowicie warmiński z r, 1610 i płocki z r. 1733.
Najprędzej trafić się może przymus ze strony rodziców, zwłaszcza
w stanach niższych; obowil}zkiem jest zatem proboszcza zapobiegać
I) Tego wymaga Sanchez i inni.
S) Wprawdzie w kanonie tym jest mowa o przeci,!gu półtora roku, ałe poszło to
ztl}d, te dziewczyna, wbrew swej woli mętowi oddana, miara dopiero łat 11, a więc po
osil}goięciu lat pubertcm. zostawało jej do reklamacyi sześć miesiljcy,
2R7
podobnym nadużyciom przez baczne wybadanie dzieci przy egzaminie
przedślubnym.
Prawo kościelne wschodnie wzbrania równid przymusu, a dla
uchylenia wszelkiej możliwości stanowi, aby namiestnik w czasie swego
urzędowania nie mógł się zenić z dziewczyn,!- pochodzl}c,!- z tegoż po-
wiatu, ani opiekun (lub tegoż ąjciec, brat, zostąjcy pod władz ojco-
wsk syn) z pupilkI}, jak długo trwa opieka, Tylko wtenczas, gdy syn
oddaje się rozpuście, może go qjciec zmuić do ożenienia się 1).
Prawo cywilue autryackie uznaje przeszkodę z ugruntowanej bo-
jaźni, którl} nukazuje oceniać według wielkości i prawdopodobieństwa
niebezpieczeń:!twa, tudzież według usposobienia fizycznego i umysłowego
osoby zagrożonj ( 5fł. K. U. C.).
Podobnie pruskie aU. Landrecht ( 39. Tit. 1. Th. II), francuski
Oode civil (arl. I HO), polskie prawo o małżeństwie z r. 1836 (Roz. I.
art. 11).
4.
\\. a l' II Ił l' k II i e z i s z c z o II '.
Defectus conditionis appositae.
72.
I. Różne rodzaje warunków ze wzglc;du na małżeństwo. II. Zasady
odnośne. III Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody.
I. Ponieważ zezwolenie, które jest istot umowy małżeńskiej, może
być dane warunkowo, przeto wużność małżeDstwa może stać się zależn,!-
od ziszczenia warunku, byleby takowy nie sprzeciwiał się ustawom ka-
nonicznym. Na zawarcie tukiego małżeństwa pozwalało prawo przedtry-
denckie, jak tego dowodzi osobny tutuł księgi IV Decretalium Gre-
gorii IX "De conditionibus appositis in desponsatione et in aliis con-
tractibus" 2). Po soborze Trydenckim małżeństwa warunkowe stały się
rzadkiemi, ale nie zostały bezwzględnie wzbronione, jak o tern świadczy
Instrukcya Grzegorza XVI "Ad Prt'matem, Archiepiscopos et EptBCOpOB
regni Hungariae" z 30 K wiet. l R41, w której ta klauzula przychodzi:
') Photii NomoC4non tito 13, cap. 2. - Balsamon i Blastar. (Cfr. Vering Leh,...
buch ete. T. II. 233).
") Zdania glouaiorbw przywodzi Frei8łln OucA. du can. Eł--schR II 25, 2.
2R8
'I'I'Ttun canonicum aliunde officiat impedimentum, seu in nuptiarum cele-
bratione appositae Juerint cond#iones substantiae matrimonii ex catholica
doctrina repu,qnante.9".
Różne mogą być warunki ze względu na malZeństwo, jakoto : we-
wnętrzne (conditiones intrinsecae), czyli istotne, bez których malZeństwo
istnieć nie może, n. p. poślubiam cię, jeżeli jesteś kobietl}; lub ze-
wnętrzne (wtrinsecae), czyli dodatkowe.
Te ostatnie sI} albo konieczne (necessariae), które ziścić się mu-
szą, - albo niemożebne (imposibiles), które ziścić się nie mogą, -
albo możebne (contingentes et p08sibiles), które ziścić się mogl}. Warunki
niemożebne sI} albo takimi z natury, czyli fizycznie, n. p, ożenię się
z tobl}, jeżeli mi gwiazdę z nieba ściągniesz, - albo z prawa, czyli
moralnie, np. ożenię się z tobl}, jeżeli wolno żenie się z krewnymi, -
albo w skutek okoliczności, czyli faktycznie, np. ożenię się z tobl}, jeżeli
mi wniesiesz milion posagu.
Co do wartości moralnej, mogą być warunki uczciwe (honestae),
lub nieuczciwe (turpes).
Co do czasu, mogą się odnosić do przeszłości (de praeterito), te-
raźniejszości (de praesent), lub przyszłości (de futuro).
Co do skutków, mogl} być przeciwne istocie małżeństwa i troja-
kiemu tegoż dobru (contra substantiam matrimonii et triplex eius bonum,
BC'l'licet fidei, prolis, Sacramentt), albo też nie sI} przeciwne. Tak n. p.
istocie małżeństwa sprzeciwia się warunek: jeżeli się zrzekniesz wszel-
kiego prawa in corpus meum, - bono fidei warunek: jeżeli. się pu-
ścisz na rozpustę z innymi, - bono prolis warunek: jeżeli spędzisz
płód, - bono Sacramenti warunek: jeżeli po trzech latach przestaniesz
być moj/} żon/}.
vVreszcie warunki albo ważność umowy utrzymuj/} w zawieszeniu,
aż do ziszczenia lub -nieziszczenia się warunku, albo umowę, od po-
cz/}tku ważn/}, w pewnych warunkach rozwil}zujl}; pierwsze zowi/} się
suspensivM (n. p. biorę cię pod warunkiem, jeżeli otrzymasz spadek),
drugie resolutivae (n, p. biorę cię za żonę na tak długo, jak długo nie
popełnisz cudzołoztwa).
II. Zasady: 1) Warunki ogólne, bez których żadna nie obejdzie
się umowa, n. p. jeżeli żyć będziemy, nie wchodz/} tu w rachubę, gdyż
zawsze dorozumieć się ich należy. Tak samo warunki istotne, bez któ-
rych małzeństwo jest niemożebne , jak n. p. warunek: jeżeli jesteś ko-
biet/}. Nie jest również warunkowem mał:leństwo, w razie gdy warunek
koniecznie spełnić się musi, jak n, p. jeżeli jutro słońce zejdzie.
2) \Varunek de praeterito lub de praesenti nie utrzymuje małżeń-
stwa w zawieszeniu, lecz takowe jest w tej chwili ważnem lub niewa-
2M!1
nem, według teko, czy takt jakiś zaszedł (n. p. jeżpli otrzymałaś spa-
dek), okoliczność jakaś istnieje (n. p. je1-eli pochodzisz z dobrego rodu),
lub też nie. Potrzeba tedy rzecz natychmiast zbadać, a tymczasem
winny foltrony wstrzymać się a copula, inaczj zgrzeszyłyby ciężko.
fnstr, austr. 52.
:J) Warunc>k fizycznie niemo7.ebny uwaza się za niedodany (pro non
adjecta), przypuszcza się bowiem, że zartował sobie ten, kto taki waru-
nek dołl}czył. Podobnie należy sdzić, w razie gdy warunek jest niemoralny
(turp£s), n. p. zaślubiam cię, ale pod warunkiem, abYB mi pomogła kraBć.
Tak £'12 favorem matr£monii postanowiło prawo kanoniczne (Cap. 7 De
condy't. appos.), Jestto domniemanie, zwane praesumptio jurys, ale nie fu-
ris et de jure, nie wyklucza zatem dowodu in contrarium i ustępuje
miejsca prawdzie, gdyby się okazało, że strony taki warunek na sery o
dodały. In foro interno uwzględnia się tu intencyę.
4) "Varunek przeciwny istocie mał7enRtwa (contra substantiam ma-
trimonii) uniewa7nia takowe, bez względu na to, czy jest godziwy lub
niemoralny (Cap. 8 De condit. app. Instr. austr. 53) 1).
Takim byłby n. p. warunek: zaślubiam cię pod warunkiem, jeżeli
zrzekniesz się wszelkiego prawa in COrpU8 mmm, gdyż w takim razie nic się
nie nabywa. Czy takż moc miałby warunck wzbraniający tylko używa-
nia tego prawa, ró2nie sl}dzą: Doktorowie. .Jedni identyfikują. ten wypadek
z poprzednim, twierdząc, że kto wzbrania używania tego prawa, tem
samem przeszkadza jego nabyciu, bo jakież to jest prawo, którego na
mocy warunku a priori położonego nigdy używać nie można. Inni (jak
n. p. Gury, Ballerini Lehmkuhl) (T/uml. mor. Vol. II, 690) uważają
\V takim razie małżeństwo za ważne, opierając się na tych zasadach,
że jus rad£cali! może być odłączone od uiywania tego prawa, i że za
pozwoleniem Kościoła może być zawarte małJlenstwo salvo v£rgin£tatis
voto, a na dowód przytaczają małżeństwo N. Panny i BW. Józefa. Na
to odpowiadąją. obroncy pierwszego zdania, że N. Panna nie postawiła
BW. Józefowi a priori takiego warunku, lecz wiedząc z objawienia Bo-
żego, że on uszanuje .Jej ślub czystoBci, oddała mu bez obawy swą.
rękę. Tak tę kwestyę rozstrzygnął BW. Tomasz z Akwinu (in IV sent.
dist. de Ang. 30 quaest. 2. art. lad 2): ,.,BBata virgo, antequam con-
traheret cum Joseph, fuit certificata divinitus, quod Joseph in simili pro-
posito erat; et £deo non se commisit periculo nubens, nec tamen propter
.
') Według 8ancheza warunek de praeferito "et de prauenti. przeciwny istocie
maUeństwa. tylko wtenczas uniewdnia takowe, je!ełi wywiera wpły" na przyszłość,
jak n. p. warunek: je!eli odkryłKŚ środek do spędzenia plodu.
Prawo małłeńkie kato1ickie.
19
2HO
!'oc ali'luid veritati deperiit, quia i/lud p1'Opositum non fuit conditiona-
liter ill consensu appositum: talis enim condit1"o, cum sit contra -matrimo-
"ii bOli um, sciHcet prolem procreandam, matrimonium tolleretll. 1).
a tych słowach Doktora Anielskiego oparł Benedykt XIV zna-
komity swój wywód (De syn. dioec. 1. t. cap. 22. n. I), z którego
jasno wypływa, że małżeństwo N. Panny nie było zawarte warunkowo.
iczt'go też nie dowodzi przykład tych oóh, które w maHeń!<twie do-
chowały dziewictwa, gdy? zobowi:r.anic się do tego następowało w tych
razach po ślubiI>. Xa tej podstawie zdanie twierd:r.ce, że warunek wzbra-
niający uzywaniR prawa petendi unił'ważnia małżeństwo, wydaje się nam
lt'picj uzasadnionem 2).
Takż sarn moc miałl)y warunek zastrzegajl}cy, ahy druga strona
przed dopC'łnit'niem lIIaNC'ństwa wstl}piła do klasztoru, lu h wykonała
ślub c:r.ystośei; jakkolwit'k bowiem prawo pozwula małżonkom inlra
himest1'e ohrać życiC' zRkonne, nikt jednak nie 1II0że być do tf'go zmu-
szony. Tak zawyrokowała S. O. C. in U1issyponensi nullit, matr. d. t
Lip. t 72--L
Senator Ludwik (-luifel Barberino zapoznał się w Lizbonie z Jo-
annl} AgJlieszk de AllIlada Cardine, Znajomość tak daleko Ijię p08U.
nęła, 7e Joanna została znit.!o>ławionł}. Zf'znała ona nawct w pl'ośbie,
wniesionej do S. C. C., że jl} 13al'berino pozbawił dziewictwa, Chcl}c ra-
tować jej dobre imię, zohowizał się tenże na piśmie, że zaWl'ze z nił}
małień"two, ale pod warLtnkil'lII, aby w 1:) dni po śluhił' w"tł.!-piła do
klasztoru i złoiyła w koncu roku profesYę, przf'dtem zaś nie żą.dała do-
pełnienia małżeństwa, a nawet zrzekła się wszelkit'go prawa do osoby
Ludwika. Akt ten, spisany fi :Mąja 171R, został w nocy nastt,pnj od-
c:r.ytany wobec proboszcza i świadków, a nazajutrz o godzini(' 10 rano
nastł}pił ślub na mocy po:r.wolenia, danego przez patryarchę lizbońskiego.
Zaledwie ośm dni od ślubu upłynł}ło, aliści ,Joanna Almada wnosi do
') Co do zwil}zkn N. P. Maryi z św. Józefem, św. Jłln Chryz., św. Ambroly, św.
Hieronim sl}dzl}. le nie był on neczywislem małieństwem, ale tylko podobizną i repre-
aentacy,! mał:teństwa; natomiast przeciwnego "dania broni św. Augustyn, a za nim
scholastycy. Z nowszych autorów Freieen .1. c 11 V.) pos"edl za pierws"en; zdaniem, na
tej zasad"ie,:le w"dług prawa tydowskicgo copula carnali. była koniecznym warunkiem
mał!eńBtwa.
l) W naj nowszych czasIIch 8. C. C. rozbierl!.ła naspujący wypadek. Pewnu
pann" z Olllicyi zawarła malteństwo z pewnym literatem, ale w tej myśli, te to bllflzie
związek czysto litsr"cki, i te on tadnego nie bl}dzie miał prawa in eju8 corp,u. Ml}t
nie chdał przystać n" taki zwi,!zek i wnióRł kargę o uniewdnienie małteńtwa. S. C. C.
1'0 zbadllniu rzeczy uznał" Zll stosowne prosić Ojca św. o dyspenzę in ma'r.monio ralo
Ilon conmmma'o z lI} kllluznll}: "imporila mulier. gra,,; tlC .tlllI'"ri poeni'en';a arbilrin
Ordinorii" (6 Sier. 1881 .Acta S. Redi. vol. XIV. fcuc, XI'.
291
generalnego wikaryusza lizbońskiego skargę i I}da zmuszenia Ludwika
do spełniania powinności maHeńskiej.
'Vikaryusz wyrokiem z 17 Lipca 1718 rozstrzygnął, ie małżeń-
stwo jest ważne, a to na tj podstawie, ie warunek nie został dodany
1n £pso actu motr£monii, a więc ze go nalezy uwaiać jako niebyły. Lu-
dwik Barberino zaapelował do nuncyatury, któr('j audytor przyjl}ł ape-
lacyę i poprzedni wyrok zawiesił, atoli dwóch sędziów wydelegowanycb
do osądzenia sprawy oświadczyło się za waznością maHeństwa. Przeciw
temu wyrokowi odwołał się Ludwik do św. Kongr. Oonc, która po
przeprowadzeniu procesu orzekła, ze małzeństwo jest niewazne, a to dla-
tego, ie warunek, dodany należycie, bo bezpośrednio przed zawarciem
małżeństwa i zakomunikowany proboszczowi i świadkom, sprzeciwia sit:
istocie małżeństwa (Bened, XIV. Quaest. 148 et 368).
Podobnie warunek. aby małżonkowie nigfly z sobą me mieszkali.
sprzeciwia się istocie małżeństwa 1).
5) Wanmek contra honum fidei, albo prolis, albo Sam'mnenti unie-
ważnia małżenst",o: ."quamvis en£m - mówi Sancbez (l. (j disp. 9) "-
non 8unt de ejus essentia quoad executionem, 8unt tamen de essent£a quoad
ohligationem, est enim de essentia, ut conjuges ohligentur ad vitam pe1'pe-
tuam et -individuam et ad fide m siM servandam , reddendo dehitum ne-
gandoque corpU8 ah'£, prolemque non imped£endam, sed educandam, si
Deus eam dederit. Unde cond1't;ones et pacta, per quae conjuges ad aN-
quid h1'S contrar£um ohligantur, tollunt matrimonii suhstantiam et deh1'tum
consensum". Wypowiada to wyraźnie Engeniu8z IV w dekrecie ad Ar-
menos: ."Suhstantiae matrimonii repugnat 1'd, quod 1'epugnat tr1'plid hono
matrimonii, hono prolis, hono fidei conju.qalis, horw Sacramenti".
A więc unieważniłby mał7enstwo warunek: aby żona n. p. do-
puszczała się cudzołoztwa, by gubiła płód, lub unikała zapłodnienia 2),
aby małZeństwo zostało rozerwane, skoro się jedno drugiemu uprzy-
krzy i t. p.
Sama opinia błędna, acz przeciwna istocie małżeństwa, nie unit.-
ważnia tegoż (S, O. O, 15 Stycz. 1724, Benedykt XIV De Syn. dioec.
l. XIIL cap. 22. S 4), chyba, że została wyraźnym warunkiem zu-
f<trz{'żona (S. O, O. 20 l\laja 1754). Gdyby zatem strony mylnie sl}dziły,
że przez popełnienie cudzołoztwa może być małżenstwo rozwil}zane,
') Warunek nn mihi placueriB" zalicza Grzegorz IX do tej kategoryi.
?) Co do warunku, by d?ieci nie chrzczono, lub by je wychowywano w juda-
izmie, bezwyznaniowości i t. p., sądzą kanoniści, e takowy jest contra bOflum proli,B,
a zt !e uniewdnia małżeństwo. Natomiast Lehmkuhl (Theol. mor. P. 11. L. I.
Tr. VIII. De matrJ uwda tllki warunek jako conditio turpu, nie przeciwny wcnle
istocie małeństwa, nquae in Joro e:rterno pro non adjecta habetur".
19*
292
małżeństwo mimo to byłoby ważnem\ gdyż jak mówi Instrukeya damt
przez Kongregacyę S. OJf. wikaryu;,zowi apost. wschodniej Australii:
"vaHdum matrimonium contra/li potest cum errore 'T/'UJre concomitante
circa ejus indissolubilitatem, qui a tunc praevnlet generalis voluntas con-
trahendi matrimoniwn juxta institutione1n Ohristi". Gdyby natomiast
strony zawarły wyraźn umowę, źe w razie popełnienia cudzołoztwa ma
nastl}pić rozwil}zanie małżeństwa, byłoby takowe od poczl}tku nieważnem.
Tak Kongr, . Oticii w odpowiedzi danj wikaryuszowi ap. centralne-j
Anstralii z 18 Grud. 1872.
li) Warunek rozwizl1jl}cy (conditio resolutiva) unieważnia również
małżeń>ltwo, jko przeciwny bono Sacramenti, to jest, nif'rozerwalności
małżeń",twa. Gdyby ktoś miat stanowczl} ale ukryt!} intencyę zawarcia
małżeństwa na czas jakiś, a potem zerwania tegoż, małżeństwo to by-
łoby in foru interno nieważnem , brakłoby bowiem należytego zezwole-
nia. mltomiast in toro externo uchodziłoby za ważne. Konsekwentnie
byłoby koniecznem ponowienie konsensu ze strony tego, który takI}
miał intencyę.
7) Warunek ;r.awieszajl}cy (.uspensiva), odnoszl}cy się do czasu
przyszłego (de futuro), możebny i godziwy (honesta), wywiera ten sku-
tek, że ważność małżeństwa pozostaje w zawieszeniu, dopóki warunek
się nie spełni (Inst. 11.11 str. f>2). Aby taki warunek mógł być dodany,
a) muszą być wane przyczyny, b) obie strony winny wyraźnie na to
się zgodzić, c) potrzebnem jest zezwolenie biskupa 1), które tylko wy-
jl}tkowo może być dane (Instr. aUf.!tr_ 117), d) warunek ma być wy-
rażony przy -samem zawarciu małżeństwa, lub bezpośrednio przedtem,
tak iżhy nictylko stronom, ale także proboszczowi i świadkom był
znany 2). Tak S. C. C. in Novariensi 24 Lut. 1720, in Barchinonensi
27 l\I1ja 1734 i in .Adjacensi mar. 2(i Lut. 1752; tudzież Rota rzym-
ska in Posnaniensi sen. Varsav. 26 Czer. 1647. Tego też wymaga In-
strukcJa austr., a warunki niewyrażone przy oświadczeniu zezwolenia
każe uwaźać za niebyłe ({} f>5).
II L Jeżeli warunek został dodany należycie, winny strony ocze-
kiwać ziszczeniu się tegoż. Skoro to następuje, małżeilstwo staje się
bezwzględnie ważnem, aczby strony o spełnieniu się warunku nie wie-
działy, Aby jednak mogły dopl'łnić małżeństwa, wymuga się świadomości.
ze warnnek się spełnił. Ponowif'nie zezwolenia nie jest potrzebne, chyba
I) Pozwolenie biskupa jest potrzebne do godziwości a nie do waności aktu.
2) W takim razie wystarczy na pytanie: Masz dobrl} a nieprz.)IDuszonl} wolt; itd.,
uIlpu\\iedzieć: !\{aID, jak to wyrnziłem w intercyzie ślubnej.
293
w tym tylko razie, gdyby obie strony lub jedna z nich zezwolenie po-
przednie odwołały. (Gap. 5 De cond£t. app.). Są. atoli autorowie, którzy
w kazdym razie żl}dają. ponowienia konsensu, szczególnie 1aś wtenczas,
gdy strony zawarły małżeństwo pod warunkiem: si cessaverit impedi-
men tum 1). Pierwsze zdanie jest prawdopodobniejszem, jako oparte na
decyzyi Piusa V. i Klemensa VIII.; atoli w praktyce radzi Seavini
trzymać się drugiego.
Jezeli strony przed ziszczeniem się warunku dopełnią;!} dqbrowol-
nie małżeństwa, zrzekaj!} się ipso facto wnrunku. a małżeństwo staj!'
się bezwarunkowo ważncm (Gap. 6 De condit. nppos. - Instr. austr_
54), choćby strony przedtem zapewniały, ze copula przez nich zamic-
rzona niPllla mieć tj mocy. Jcstto domniemanie prawne (praesumptio
lU/'ls et de .iw'e), którego in fm'o externo iadna protestacya obalić nie
może; przypuszcza się bowiem, że strony nie chcą. popełnić grzechu,
n więc, że ich copula jest maritalis. Tak też stanowi Instrukcya austry-
acka {; 51..
Pendente cond£tione nie wolno stronom w inne wchodzić związki;
jeżeli jednak ktoś w tym czasie zawiera drugie małżeństwo bezwarun-
kowo, to drugie jest ważne, a pierwsze ipso facto się znosi. Gdyby
jedno i drugie było warunkowem, natenczas to stałoby się waznem,
w któremby pierwej warunek się spełnił.
Jeżeli warunek się nie ziszcza, małżeństwo nie przychodzi do
skutku, choćby potem copula carnab"s nastą.piła, i niema nawet mocy
zaręczyn, gdyż zezwolenie pso facto stało się niewaznem. Tam gdzie
dekret trydencki nie obowią.zuje, mogłoby wprawdzie mieć miejsce ma-
trimonium prae.ąumptum, ale tylko wtenczas, gdyby copulllm poprzedziły
nowe zaręczny.
Z powodu niedopełnienia warunku tylko ten małżonek może żądać
uznania małżeństwa za nieważne, który nie dopuścił się podstępu, czy
to przez fałszywe podaqie, czy przez rozmyślne zamilczenie tego, co
jako warunek było zastrzeżone, ani też z własnej winy dopełnieniu
warunku nie przeszkodził (Instr. aUMtr. {; 117); słowem, prawo to po-
siada strona niewinna, a nie traci go per ignorat1'mn jur"s et facti. Kto
wyraźnie lub miIczą.co (per copulam) zrzekł się warunku, nie moze wy-
stępować przeciw ważności małżeństwa (lustr. Rnstr, {; 117). \V pr\Jcesie
samym należy się trzymać zasady: Gonditiones contrnctibU8 adjecta W)1/.
praesumuntur, sed probari debent.
Do warunku zhliżony jcst modus. czyli układ, mocą. którego
wkłll.da !<i pewicu ciężar, ale nie w formip warunku, n. p, zaśluhiam
I) Cfr. rezolucyę S. C. C. in Acheruntina 21 Lut. 18R5.
2H
cię, ty zaś postaraj mi się o urzd, utrzymuj moich rodziców i t. lJ.
}Iodu8, czy godziwy czy nicIIloralny, nie uniewainia małżeństwa, gdyż
nie zno"i ani ogranicza wolnj woli stron. Gdyby atoli modus sprzeci-
wiał się istocie małżeństwa, zezwolenie nie byłoby pl'awdziwem, a tern
samem małieustwo nie byłoby waznem.
Demonstratio jestto zaleta lub cecha, określajlLCa jaką.ś osobę, n. p
zaślubiam cię, jako córkę księcia.
Causa jestto powód zawarcia umowy, n. p. zaślubiam cię dlatego,
7e jest<,ś bogat. Tak demonstratio jak causa nie wpływa na samo ze-
zwolenic, ani też na ważność małżeilstwa, wyjąwszy, gdybY.kdno lub
drugi C zostało dołą.czone jako warUl1Pk 1).
Prawo cywilne austr. nie dopuszcza warunkowego małżeństwa
I. iJH K. U. C.). :Nie zna go tez franc, Code civil i niemiecka ustawa
z r. ] 875; pruskie Landl'echt wspomina jednak o wyraźnej umowie co
do pewnych osobistych zalet. ( 77 Tit. 4Th. I). W prawie małż.
z r. 1H36 niema wzmianki o warunkowem zezwoleniu; wyklucza je tez
prawo wschodnie czyli prawosławne, już przez wzgld na samą. tormę
przy zawieraniu małżpństw przepisaną..
C.
Przeszkoda z braku przepisanej formy.
Niejawność.
lmpedimentum clandestinitatis.
. 73.
I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dekret trydencki i jego
skutki. III. Gdzie dekret ten obowiązuje. IV. Kiedy dekret ten
przestaje obowiązywać.
l. NiejawneJll (clnndestinum) zwało Bię dawniej małżeństwo wten-
czas, gdy było zawarte albo bez błogosławieństwa kapłańskiego, albo
bez zezwolenia rodziców, albo bez poprzedniego ogłoszenia zapowiedzi,
') De Angelis Praelect. Jur. can. T. III. p. I. str. 156.
29;)
albo tajemnie bez świadków; tcraz zaś, po wydaniu dekretu tryden-
ckiego, na.zwa ta obejmuje małżeń;;two zawart.e nie wobec właściwego
proboszcza i dwóch świadków.
tM samego począ.tku wymagał Kościół, aby wierni, zawierający
związki małżenskie, brali błogosławieństwo biskupa lub katJłalla, a t.em
samem wyraali swe zezwolenie in facie ecclesiae. Świadczy o tem św,
Ignacy :Męcz. (Epist. ad Policarpum), Tertullian (Ad uxorem 1. n. c. 9)
i inni, a papież Hormisdas w wieku VI-ym wyraźnie nakazał: ."Nullus fi-
delis, cujuscumque. conditionis sit, occulte nuptiall f(lciat, sed benedictione
accepta a sacerdote, publice nu ,bat in Domino" 1). Tożsamo później"i pa-
pieże, jak n. p. Aleksander III, wzbraniali pod karami tajemnych
związków,
Lecz, z drugiej st.rony trzymał się Kościół zawsze tj zasady, że
ważność małżenstwa zależy jedynie od obopólnego zezwolenia; zt.ą.d też
małżenst.wa, bez błogosławienst.wa kapłanskiego a nawet bez świadków
zawart.e, uważał za niepozwolone, alc za wazne, Wprawdzie cesarze, jak
Karol W. na zachodzie (Gapitul. l. 6 cap. 363), a Leon :Mądry na
wschodzie (Novella 89) wzbronili podobnych małżenstw pod karą nie-
ważności; atoli ustawy te nie miały mocy prawnej -in foro ecclesiastico 2).
Owszem Aleksander III. (Cap. 2 De clandf'st. despons.) o małżenstwach
tajemnych mówi, że mają. być przez Kościół przyjęte i zatwierdzone
(recipienda et comprobanda tamquam a principio 'n Ecclesiae conspectu
co7ltracta), jeżeli osoby, zawierające takowe, zechcą je ogłosić. Co wifJ-
cej, sobór Trydencki klątwą. dotknął tych, którzyby twierdzili, 2e m,a-
trimonia clande.stina nie B vera ac rata, a więc, ie nie mają. cechy
Sakrament.u, (Bess. XXIV. Gap. 1. de ref. matr.).
Zaprzeczyć się jednak nie da, że małżenstw niejawnych szkodliwe
są skutki. Mianowicie, w takieh zwią.zkach łatwo llloze być złamana
wiara małżeń"ka, a jednak trudno dowieść cudzołoztwa Łatwo nawet
mogą. obie strony lub jedna zerwać małienstwo, które przy Bwoj,;m
zawarciu świadków nie miało. Zdarzało się też - mówi Benedykt XIV
w konstytucyi Paucis abhinc z t g Mar. 175R - ze niejeden po zerwa-
niu takiego maHenstwa zawieruł drugie, a więc żył w bigamii, albo
też przyjmował święcenia i brał beneficyum, którego dochodów potPID
') Cap. NullUl 2, C. XXX, quo 5, Czyt. Freisen (juch. de. can<m Eherechu
17, 6.
2) Na Wschodzie trzymano się jednak Novelli ces, Leona, która tak brzmi: "Ut
lIacrae benedictionill tutimonio matrimonia confirmemuf', adeo ut n qui citf'a ham matri-
11łonium ineant, id ne ab initio quidem ita dici, neque illi in vitae illa cO'1lllUetudine ma-
trimanii juf'e poti..i debeant".
291i
z żoną. używał. Słuznie zatem prawodawtwo kościelne wzięło się do
zapobieżenia podobnym nadużyciom t). Już Innocenty III. na soborze
lateranenskim IV. nakazał głosić zapowiedzi (Gap. ult. De cland. de-
spons.): atoli opuzczenie tych7.e nie miało unieważniać n13łżenstwR. Do-
piero sobór Trydencki wprowadził IJl'zeszkodę nijawności (clandestinitas).
Nalegał o to przedcwszystkiem król francuzki Karol IX., a Ojcowic
Hoborl przychylili się bez trudności do jego życzcn; tylko - jak świad-
czy llistoryograf soboru Pallavicini 2) - co do osób, llIajcych być
świailkami przy zawarl'iu małżenstwa, wyłoniły się róZne zapatrywania.
Zdano najprzód trzech świadków, następnie postanowiono, aby jeden
z nich był stały i uwierzytelniony, tym zaś miał być proboszcz albo
pisarz; w koncu zgodzono się na proboszcza 8).
n. \Vyszcrlł b'dy dekret: "Qui nliter, guam praesente parocno
vel alio sacerdote, de ipsius pnroclti, seu ordinarii lieentia et duobus vel
tribus testibus matrimonium eontranere attentabunt, eos saneta Synodus
ad sic eontroltendu-m omnino innabzle,ą reddit: et hujustnodi eontraetus
zrritos et nullvs esse deeernit, prout eos praesenti decreto irritos faeit et
annullatf.l.. (Sess. XXIV. Cap. I. de ref. matr.).
Następnie postanowił sobór, aby w razie, gdyby mnijszl} była
liczba świadkllw, proboszcz, a gdyby świadkowie byli obcl'ni bez pro-
boszcza, tedy świRdkowic, jakotcż zawierają.cy małżeństwo, po,lpadli ka-
rze wedle woli hiskupa. Jeśliby zaś jaki inny proboszcz (t. j. non pro-
prius), albo kapłan, czy świecki, czy zakonny, poważył Hię narzeczonych
z innpj parafii bcz zpzwolenia właściwego ich proboszcza zwil}zać wę-
złem małżen"kim lub pobłogosławić, ma być zasuspendowany ipso Jure
na tak długo, aż bi",kup tego proboszcza, który miał być obecnym przy
zawarciu małżeństwa, lub dawać błog08ławieństwo, od tej cenzury
uwolni. Supcnza - jak Sl}dLI} kanonici, tylko ab offielD - zajęła
mijsce dawnij exkomuniki latae sententiae, jak ustawa Klcmella V.
l Glem. 1 De privileg.) wprowadziła ł).
W koncu nakazał sobór, by każdy proboszcz miał księgę copula-
torum, i wpisywał do niPj nazwiska małżonków i świadków, jakoteż
mij"ce i dzien ślubu.
I) \V Polsce jut kard. Piotr z Kapuy, legat Celestyna III., nakazał tylko in fa-
m eeduine zawierać mnłteńslwa (r. 1197). Podobnie synod prow. w r. 1248 i nie-
które synody dyecezalne
2) Historia Conc. Trid. L 2:!.
'J Dekret ten ucbwnlony został 144, głosami przeciw 50. Do mniejszoBci naletał
taktt! kard. Hozyusz, kard. Simoneta. jenerał 00. Jezuitów Lninez i t. d,
" Gdzie dekret tr'd. nie obowizuje, t:llll klhva wyrzecona przez Klemensa V.
nie n1l\ jednak mocy, jnko zniesiona konRtytucy'ł Piusa IX. Apoatolieae Sadis.
297
W ten sposób zaprowadził sobór formę, według której maj strony
zawierać małZeństwo, i uczynił je zarazem niezdolnemi (inhabiles) do
zawierania inaczj, a więc im samym stawił zaporę, lecz formy i mate-
ryi Sakramentu nie zmienił. Ponieważ to jcst inhabilitns, a nie poena,
przeto niewiedzl}CY o tej vrzeszkodzie nic sI} od niej wolni; nieznajo-
mość prze Visu uwalnia ich tylko od kary, w razie zawarcia ni£;jawnego
małżeństwa. Odtąd waine zaszły zmiany w prawie małżeńskiem.
Mianowicie, gdzie dekret trydencki został ogłoszony, tam pomi-
m}wszy wyjl}tkowe okoliczności, małżeństwo nie wobec vroboszcza
i dwóch przynajmniej świudków zawarte jest nieważnem, i nic staje się
ważnem , choćby po najdłnższem poiyciu. Nie ma ono nawet mocy
zaręczyn, jak to S. C. C. po kilkakroć orzekła, n. p. in Messinen8'l'
r. 157;ł, in Geracensi seu Hieracensi I'. lfiH9, in Granatensi, toż samo
H Czer. 1595. W prawdzie niektórzy autorowie twierdzą, że wyjl}tek
stanowi małżeństwo zawarte inter 'mpumberes, które na podstawie sta-
rego prawa uchodziło za zaręczyny; atoli inni i w tym razie nie przy-
puszczaj!} wyjl}tku, powołljl}c się na rezolucyę S. C, C. z 4 Grud. 1597,
którą gdzieindzij przytoczyliśmy 1). Co więcej, przez zawarcie nie-
jawnego małżeństwa poprzednie zaręczyny tracI} moc obowil}zujl}cl}.
Natomiast tam, gdzie dekret trydencki nie został ogłoszony, alho
został wprowadzony jako ustawa partykularna, nie zaś jako prawo 80-
boru powszechnego: tam małżeństwa niejawne nie przestały być wa-
żnemi; atoli i tam obowi!}zuje ustawa soboru lateraneńskiego IV. o za-
powiedziach, jakoteż dawny nakaz Kościoła, by wierni brali błogoRła-
wieństwo kapłańskie przy ślubie.
Niemała też jest różniea między prawem trydenckiem i przedtry-
denckiem.
Pl'zed soborem Trydenckim, jeżeli strony zawarły małżeństwo ta-
jenme, a potem takowe ogłosiły, uważano je za ważne; po soborze musi
w takim razie nastl}pić ponowienie konsensu wobec proboszcza i dwóch
świadków,
Przed soborf'm, jeżeli obie 8trony utrzymywały, Że zawarły z sobl}
małżeństwo, dawano im wiarę. W razie kolizyi małżeństwa tajemnego
z publicznem, drugie uważano za ważne, gdyż za istnieniem pierwszego
nie było żadnych dowodów. Jeżcli obie lub jedna z nich zaprzeczały
istnienia małżeństwa, takowe uchodziło za nieistni£;j!}ce, choćby minła
miejsce co pula carnalis. \Vyj!}tek zachodził tylko wtenczas, gdy po za-
ręczynach następowała copula, gdyż w takim razie kazało prawo przy-
') Patrz 34.
29H
pU8zczać (praesumptio furis et de ,jw'e), że spółkowanie odbyło się nffectu
maritali, i że przez milczące wyrażenie konsensu. de prae.enti, zaręczyny
stały się mał7eństwem 1). Było to tak zwane matrimonium praesumptu1lt.
Po soborze podobne maHeństwo je8t niemożebne tam, gdzie dekret
"Tametsi" obowią.zlje, gdyż tam forma wyrażenia konsensu sub porna
nullitatis jest przepisana, gdzieindziej atoli może ono mieć miisce (Inst1'.
S. Oongr. de Prop. F.ide z 14 Stycz. IR21).
III. Sobór Trydencki osobny przepisał sposób publikowania de-
kretu " 1'ometsi" , nakazując, aby dekret ten w kaidj parafii został
ogłoszony ("idque -in primo anno quam saepissime fiat, deinde vero, quo-
ties expedire viderint") i dopiero w trzydzieści dni od pierwszego ogło-
:'!zenia w tejże parafii obowil}zywał (Sess. XXIV. Gap. 1). Uczynił to
zaś głównie na przedstawienie znakomitego teologa Laineza S. J., iż
w razie bezwzględnego publikowania dekretu wszystkie małżeństwa aka-
tolików muszą być uznane za niewaine, coby niezmierne wywołało za-
mIeszame.
\V tcn sposób ogłoszony został dekret trydencki w 113"tępujących
krajach Europy 2):
ł) W całych W ł o s z e c h i na wyspach sąsiednich,
2) we Francyi zaraz po soborze,
;1) w H i s z p a n i i za Filipa II,
4) w P o r t u g a I i i za króla Sebastyana,
5) w Królestwie Polskiem za Zygmunta Augusta (na sejmie
parczowskim z innymi dekretami przyjęty r. 1564),
6) w Arcyksięstwie a u s t ry a c k i e m i sąsiednich prowincyach za
_Maksymiliana II,
7) na Szląsku wyższym i niższym,
8) w Czechach (przez kardynała Harracha),
9) w }lorawie,
10) w W ę g r z e c h, z wyjl}tkiem może niektórych miejscowości,
II) w .M o ł d a w i e w kościołach katolickich,
12) w W o ł o s z c z y ż n i e w kościołach katolickich, lubo nie we
wszystkich,
13) w mieście U ł m, w k s i ę 8 t w a c h: K I e we, I i m b u r s k i e m
i luk8embur8kiem,
I) Cap. ao De aponaal. et -matr.
2) Cfr, Perrone De matrimonio chriń. L. /l. Serl. I. Cap, VI. - Zitelli .A.ppa-
rama Jttm eccl. juzta rccentiarimcu SS. Urbu CO'TIgregationum reaolutionca. Romae 1886, -
Leinz Der Ehevorachrift dea ConciU ..on Triem AuadehnulJg und heuJise Geltung
etr. 80 i 92,
299
14-) w Bawaryi, przynajmniej w dawnych prowincyaeh, we
Frankonii i w Palatynacie neuenburskim,
15) w dawnych trzech elektoratach: kolońskim, mogunckim
i trewirskim, tudzież w dyecezyi monasterskiej,
10) w czści królestwa w i r t e m b e r s k i e g o, nale:1!}cej pierwł:;
do Austryi (N e u w fi r t e m b e r g),
17) w tych cZE;ściach Badeńskiego, które pierwt;; należały do
Austryi ,
l R) co do dzisij8zego królestwa p r u B k i e g o, tylko w P o z n a ń-
skiem, w Prusach zachodnich, na Szll}skll. w Westfalii, w pro-
wincyi nadreńskiej, w części księstwa heskiego i nassawskiego,
w księstwie Hohenzollern, w całej prawie Alzacyi i Lotaryngii,
wreszcie w ostatnich czasach (lH79) w katolickich kościołach Bran-
deburgii i Pomorza 1),
19) w Holandyi i w Belgii za ilipa II r. H I 70,
20) w niektórych miejscach S z waj c a r y i, mianowicie w mieście
Genewie,
21) w całej I rl a n d y i, (w niektórych d yecezyach dopiel'o 2 Grud-
ma 1827),
22) w kośl'iele r u s k i m (por. 77),
23) w Siedmiogrodzie, a mianowicie w dyecezyi Fogaras,
w kościołach katolickich,
24) w kościołach katolickich greckiego Archipelagu,
25) w Konstantynopolu i na przedmieściu Pera, w kościo-
łach katolickich,
26) w parafiach katolickich w A l b a n i i i B o śni.
Jest rzecz!} wl}tpliw!}, czy dekret trydencki został ogłoszony
w Bułgaryi, w niektórych parafiach katolickich w Wołoszczyźnie,
mianowicie w B u kareszcie, jakoteż w mieście Bre m en.
W innych krajach, których tu nie wymieniono, jak n. p, w Anglii,
Szkocyi, Prusach wschodnich, Szwecyi, Danii, Norwegii, Saksonii, Ha-
nowerze i t. d. nie został ogłoszony.
W Azyi publikacya nast!}piła: w Indyach wschodnich, mia-
nowicie w prowincyi kość. Goa, w Pondichery, w Kalkucie, w Bomb8:iu,
ł) Ogłoszenie w t. zw. delegacyach, nałcych do biskupstwa wrocłnwskiego,
naełlłpiło wskutek instrukcyi wydanej przez biskupbw, po zaprowadzeniu w Prusah
mal!eństwa cywilnego lprawo z 9 Marca ]874). Por. Dr. Hilbler nEhe6chliu8u7łg und
gt:murhle Ehm in Preuuen. Berlin 188!ł, str. aó.
;JOO
na wybrzeżach łIalabar 1) i Koronumdf'l, w T o n k i n i e wschodnim,
w niektórych prowincyach Chin, w ,Japonii, w Batawii, w.Ge-
o l' g i i, w Z i e m i ś w i ę t ej, w S m y r n i e. W =:!-tpliwość zachodzi co do
Syryi i Cy pru.
W Afryce nastąpiło ogłoszenie tylko w Trypolis, Tunisie,
A l g i e l' z e, i w dyecezyi St. De n i s na wyspie Rćunion. Wątpliwość
zachodzi co do Przylą.dka Dobrej Nadziei. W Ameryce ogło-
szono dekret we wszystkich krajach Ameryki południowej, które
podlpgały niegdyś Hiszpanii i Portugalii, toż samo w łI c k s Y ku,
w Texas, w CuraGao i na wyspie Trynidad. Co do Ameryki
północnej: obowiązuje rzeczony dpkret w prowincyi kościelnej N e w-
O rl e an s, w prowincyi kościelnej S. F r a n c i s c o, z wyjątkiem części
kraju Utah na wschód od Colorado,-- w prow. kość. Santa Fe, z wy-
jątkiem północnej części kraju Colorado, w dyecezyi V i ncennes, -
w mieście St. L o Ił i s i niektórych parafiach tej dyecezyi - w kilku
miastach dyecezyi Alton - w Kanadzie niższej i w mieście
Quebek. Wątpliwość zachodzi co do Kalifornii wyzszej i co do
dyecezyi Q u e b e k.
We wszystkich wymienionych krajach rzeczony ilekret obowią.zlje
katolików, czy zaś obowil:}zle także akatolików, poniżej zobaczymy.
\V ymaga się koniecznie, 1) aby przy ogłoszeniu dekretu TI Tmnetsi" ,
wymieniono wyraźnie, 7.e takowe nastą.piło na mocy uchwały soboru
Trydenckiego, a nie jakiegoś synodu partykularnego lub statutu dyece-
zalnego; inaczej bowiem rzeczony dekret nip mógłby usuną.ć prawa
przed trydenckiego i zaprowadzić przeszkody clnndestinitatis. (8. O, O.
in Kijoviensi 2 Grud. Jfi2H, 20 K wiet. H(29); 2) aby dekret ten publi-
kował proboszcz, na rozkaz Stolicy apost., zakomunikowany przez
zwierzchnika dyecezyi, jako prawo przez sobór Tryd('ncki postanowione;
3) aby promulgacya miała mijsce w kościele parafialnym i w języku
dla ludu zrozumiałym (S, 0. C. z BO Mar. W6H). W razie rozdzielenia
parafii, nowe ogłoszenie dekretu nie jest koniecznem. ,Jeżeli w jakiem
mieście jPst więcej parafij, dpkret ma być w każdej z nich ogłoszony.
Sama obserwancya nie może zastą.pić publikacyi; gdzie atoli dekret
ten od dłuższego czusu bywa zachowywany jako decretum Ooncilii, należy
ex prae.sumptione juris et de Jure przypuścić publikacyę. Wypowiedziała
to jasno św. Kongreg. OO'Ticilti 2f) Wrześn. 1602: TlPublicationem prae-
Bumi, ubi id decretum tuerit aliquo tempore i1l parochia tamquam decre-
l) Na \V) brze:tu Malabar został dekret ogłoszony, ale nie w języku tamtejszym,
wskutek czego S. C. C. l'ublikacYfJ tę uznała za niewdnl} (r. 1773). Maronitów obo-
wil}zuje ten dekret "vi Rl'08łulicae al'proba'ion;" i,. forma 81'ecifica" ,
BOI
tum - Ooncilii observatu11t CI, a wyrok ten zatwierdził Klemens V III. Jako
dowód obserwancyi może posłużyć umieszczenie dekretu w rytuale dye-
cezalnym i policzenie niejawności (clandestinitas) między przezkody roz,
rywają.ce. (S. O. O. in Oonstantinopolitana I fi Grud. 16B4) l).
IV, Moze atoli dekret "Tametsi" przestać obowiązywać, a dzieje
:się to wtenczas: l) gdy tenże nie bywa przyjęty przez ludność albo też
wychodzi z używania, a Stolica ap. milcząco to znosi. (S. C, C. BO Mar,
1669 -- breve Piusa VII. Etsi fraternitatls z 8 Paźdz. 180B do arcyb.
mogunckiego Dalberga - C. S, Off. 14 Grud. 1859). Reiffen8tuel sądzi,
e niezachowywanie dekretu przez dziesięć lat usuwa takowy, podczas
gdy jeden z nowszych kanonistów (ZiteIli) wymaga zwyczaju stuletniego;
ponieważ tedy autorowie nie zgadzają się co do tej kwestyi, przeto w da-
nym razie należałoby się odnieść do Stolicy apostobkij,
2) Podobnież przestaje dekret ten obowiązywać, jeżeli zachowanie
jego jest fizycznie lub moralnie niernożebnem, co wtenczas ma mijsce,
gdy w czasie prześladowania lub rozruchów proboszcz został usunięty,
albo przystęp do niego stał się nadcr trudnym i niebezpiecznym. Jeżeli
proboszcz lub biskup dał delegacyę ad hoc innemu kapłanowi. do te-
goż udawać się należy; gdyby i to było niemożebnem , potrzeba zawie-
rać małżeństwa wobec dwóch przynajmniej świadków. Tak S. C. -C.
BO Marca 1669 i in causa Belgii dnia 27 Marca 17B2; toż samo Kongr.
S. Officii in causa prov. Malabaricae H Maja l ł-ifi!l, jakoteż Pius VI
in resp. ad eplst. ep. Lucionensis z 2 Czerw. 1793. Niemożebność ta
musi być atoli ogólną dla całej parafii, a nie indywidualną )i tylko dla
jednostek, przytem związl'k z proboszczem ma być zupl'łnie przcrwany,
tak że nawet listownie nie można wyjednać sobie delegacyi. (S. O, O.
in Ruremondensi matr. 2 Mar. Hi7H). Jeżeli się w takim razie przewi.
dle, że w przeciągu miesiąca przystęp do proboszcza będzie niemoże-
bny, a tenże nie zostawił żadnego zastępcy, mogą strony zawrzeć mał-
żeństwo wobec dwóch świadków. (O. S. Off. l Lip. 1863).
\Vymaga si takZe, lubo nie (ld valorem conjugii, .aby strony pro-
siły o błogosławieństwo innego kapłana, czy zaraz po zawarciu mał-
żeń..twa, czy później, gdy się sposobność nadarzy; gdyby zaś proboszcz
został restytuowany, nie potrzebaby wcale ponawiać przed nim zezwo-
lenia. Tak Pius VI w liście do biskupa genewskiego z f> l'aźdz. 1790,
ł) Porównaj rezolucye S. 0, 0, in P..normitana 10 Lip 1610, in Bumie1ł8i 14
Kwiet. 1611, i.n cawa Belgii 27 Mar. 1632, in cama Poloniae 13 Li8t. 1638, in caWa
lndia,.um orientalium 30 Mar. 1669, in Oolonienłi 13 Li8t. 1738, in Friburgenłi l Grud
1866, tudziet kon8t. Bened. XIV, "Pauci8 aMinc" z 19 Mar. 1751:\ i kon8t. Piusa VII.
"Etai Fraternitatia" z 8 Paźdz. 1803.
:J02
jakotei ('o7lgregatio OardinaNum pro negotiis Ecclesiae gallic(1'fIae specio-
lit"r deputatorum w piśmic do epi..kopatn francnskiego 7. 22 K wil't. ł 79f1.
ił) Dekret " Tamrtsi" przestaje CZ:Bem obowil}zywać jl'ilnostki
w skutek zmiany mif'jHcR.
Mianowicie, a) oHoba pochodzl}ca z tego mijsca, gdzie dekret obo-
wil}znje, może tam, gdzie dekret nie obowil}zuje, zawrzeć 7. OSO "I} , llIa-
jl}el} \V tern ostatnicm mi£>jscu domicilium albo qU(lf/idumiciNum, ml1.łżeń-
stwo nijawne; gdyż jak mówi Benedykt XIV w deklaracyi Jlatrimo-
nia z .',. List. r. 17-1.1, lJ\'zywilj, jakiego druga osoba używu, konllłni-
kuje się vierwszej "proptpr individuitatem contractus". Opiera się to
również na zasadzie: "locus 1'"git actum" (Por. decyzYIi O. S. Olf. z H
Urnd. t R59)_
b) Jeżeli dwie osoby uda:iIJ- Hit; z llIijsca, gdzie dekret obowiIJ-zuje,
nR inne, gdzie tenże nie obowil}zuje, i tu 7.awierąją. małżł-'ństwo nieja-
wne : takowe jest z pewnością. nieważnem , jeżeli to czynią. in fraudem
leg8, to jest, dla ominięcia !,rawa trydenckiego, a przytcJII w ilrugiem
mijscu nie nabywajł.ł. ni ve.rum domicilium ni qUfls-idomidlium. Tak
S. O. O. 1:71 Ooloniensi fi \Vrze8nia r. 11)26, a rezolueyę tę zatwierdził
U rban V 111 brevelll Exponi nohis z 14 SiCl'p, t 627 1), toż samo Bene-
dykt XIV w konst. Paucl8 aMinc z HI }Ial'('a r, 17i)R Gdyby strony
w temżc miejscu nabyły verum al"o qual!idomicil-ium, małżeństwo byłoby
ważncm, aczby to uczyniły umyślnie dla ominięcia vrawa trydenckiego
(Breve Urbana \-111 i S. O. O. in Oae-8enaten. seu Forolivien. z 20 Lut,
1723). Gdyby tego zamiaru nie miały, ale z drugij strony ani nawet
quasidomicilium nie nabyły, tylko bawil}c gdzieś przypadkowo, jako po-
dl'óini, zawarły małżenstwo clandestine: sIJ-dzi wielu autorów (np. Słlllchez,
Reiffenstuel, Leurenius, chmalzgrueber etc.), że małżeństwo jest ważnem ;
gdyż vodróżni nie sI} zwil}zani w obczyźnie prawami ojczystemi, zwłaszcza
co do umów. Inni atoli przeczl}, na tj podstawie, że dekret trydcneki
') Kongregacyi S. Conc. pl"Zedłotono nastE;puj,!ce pytania: "P,.imo, an incolM
tana ma.łculi, quam ftminae loci, in quo Concilium T,.identinum in puncto matrimonii ut
promu/gatU1l1, tramermtu per locum, in quo dictum Concilium non eaf promulgatum, "e-
tinente. idem domicilium, "alide po..int in ;"to loco mat,.iwlonium .ine parocha et tedibm
cont,.ahere' Secundo, quid .i eo praedicti incolae tam ma.culi quam ftmlinae .010 animu
.ine pa,.ocho et tedibm contrahendi .e t,.amferunt, habitationem non mutantu' Tertio,
quid .i iidtm incolac tam tIIa8t'Uli ']uam ftmlinae illu-c tramfemnt hab.tationtm ex .010
animo, 14t ab.que parocho et tulibm eontraha..t ,,, N II te pytania odpwiedziała ŚW,
Kongr. looc. 5 \Vrzesn. 1626: "Ad primum et .ecundum, non eue l'gitłmum ",a"';mo-
Ili14m inter .ic .e conferentu ac trame,mtu cum f,.aude: ad tertium "ero IlUjunnodi, ri
,1",niciliu1l1 vere tramferatur, matrimonium eNe validum".
303
jest lokalny i osobisty, i że breve Urbana VIII zdąjc się tak:i'e ten wy-
padek obPjmować. (Por. rezolucye B. O. O. in Antverpiensi za Benedy
kta XIV i in Gratianopolitana matr. dnia 3 KwiC't. tR41). Ponil'wal
kwestya jest nierozstrz,vgnięta, przeto w razie podobnego wypadku
trzebaby zazdać wyroku Stolicy apost.
e) Gdyb obie strony, poehodzce z miejsca, gdzie dekret nie
obowiznje, udały się tam, gdzie dekret również nie został ogłoszon'.
małżeństwo ich nie jawne byłoby waznern, aczby tu nie nabyły ni verulIl
ni quasidomicilium 1).
d) Natomiast matrimoniuTit clmzde-stinum tychże samych oób, za-
warte tam, gdzie dekret trydencki bywa zachowywany, jest nieważnem.
bez względu na to, czy w tern mijscu jakiekolwiek zalllieszkani na-
hyły lnb nie. (B. O. O. 4 Lut. 15R) - B. Poenit. 2H l\far. tRI!'». ,
e) Jezeli osoba, zamieszkała tam, gdzie dekret trydencki nie obo-
wizuje, udaje się na inne mijsee, gdzie ten:ke rlekr(>t również nie jest
obowizu.icym i zawiera tu nijawne małżeństwo, takowe jest ważnem.
aezby druga strona pochodziła z mijsea, gdzie dekret Tametsi został
ogłoszony.
f) ""reszcie małienstwo vagorum t. .1. tych, którzy nie maj!} ani
verum domicilium ani quasidomicilium, zawarte clandestine tam, gdzip
dekrpt trydł'ncki nie obowil}zuje, jest ważnem.
4) Dekret ten mo:ke być nakoniec uchylony czy dpklaracyą. Sto-
licy św. 2), jak się to stało co do mulieństw mieszanych w niektórych
krajach, czy dyspenzl} papieskI} w pqjedynczych wypadkaeh.
74.
.....
I. Kto z prawa ważnie assistit matrimonio. II. Kto na mocy
delegacyi.
I. Według soboru Trydenckiego, ma być obecnym przy zawie-
raniu maHpntwa proboszcz właściwy (pm'ochus proprlua). który jure
ordinario zawiaduje parafil. Poniewa:k wcani perpetui majl} wszystkip
prawa proboszczów, przeto i oni sI} ad flOc upoważnieni de jure, toż
!<amo Cltrati w Niemczech, cw'la we Francyi. C 'prócz tychże, de jure
l) Cfr, Benedykta XI\' nPaucU abhinc" z 19 Mar, 17iJ8.
") Włll8ciwie deklaracya nie uch'la dekretu tryd. ale tylko konstatuje, !e tede
nie jest obowiązującym.
H04
valide assistunt: papież w całym świecie, kardynałowie w swoich tytu-
łach, leg:l.Ci a latere w swoich prowincyach, arcybiskupi i biskupi w swo-
ich dyecezyach. Arcybiskup ma to prawo w dyecezyach swoich sufra-
ganów tylko wtenczas, gdy takowe wizytuje w wyjl}tkowych razach,
albo gdy od zakazu biRkupa zaapelowały strony do metropolity, a tenże
uznał zakaz za niesłuszny; rozumie się, jeżeli wyrok arcybi8kupi stał
się prawomocnym. Jeżeli nowożeńcy pochodzI} z dwóch dyecezyj, obaj
biskuVi valide assistunt. Krom tego u!J0ważnieni sI} de jure: o!Jaci i pra-
łaci cum jurisdictione quasiepiscopali, wikaryusze kapitularni sede va-
cante i wikaryusze generalni na mocy mandatu generalnego. (S. C. C.
in Taurinen. 2(j Wrześn. lfi79, in Eistorien. ]719, in Call1ensi 7 Wrześn.
1776 nawet pomimo zakazu his kupa).
Przy ślubie spełnia proboszcz tylko rolę świadka uwierzytelnionego
(testis qual1'ficatus vel auctor1sahilis), a nie akt święcenia lub juryzdykcyi,
jak to jasno wypowiedziała S. C. C. in causa Spoletana 31 Lip. 1751:
"Parochus in matrimonium nullam exercet jurzsdictz'onem, quum ex veriori
et recept'ori sentent1'a non sit mimster h.ujus ma.qni Sacramenti, sed sit
testis spectah£lis, qui cum ali£s testihus certam reddat Eccle.siam, hunc
atque illam matrimonium contraxisse".
Konsekwentnie, ważnI} jest jego obecność: a) choćby nie b:ył
jeszcze kapłanem, ale dopiero klerykiem (S. C. C, 12 Marca 1593,
i 29 Marca J f)1)3) ;
b) choćby był pod cenzurami kościelnemi, jakoto : wyklęty, zasu-
spendowany ah ordine, offic1'O et henefic1'0, zostajl}cy pod interdyktem,
byleby nie był octualiter depositus (8. O. C. 12 Marca 1 fi9H, i Hl _
Lipca W27);
c) choćby jeszcze nie został wprowadzony w posiadanie benefi-
cyum, byleby ju:t....otrzymał instytucyę (8. C. C. 171 Tridentina 2 Wrze-
śnia 1(73);
d) choćby utracił prawo do beneficyum, n. p. przyjmujl}c inne
beneficyum imcompatihile, byle nie został privatus possesione;
e) choćby mu biskup wzbronił wyraźnie dawania jakiego ślubu,
gdyż tylko pupież 1I10że dodać clausulam irritantem;
f) choćby nie był wa7nie zainstytuowany, a więc był tylko pa-
rocltus putativus, byleby za prawdziwego proboszcza hył miany (S. C. C.
12 Marca lf)!:m, i znowu in Cenetensi 31 Lipca 1627). Czy w takim
razie koniecznym jest error communis i titulus coloratus, czy sam error
communis wystarcza, nie zgadzaj!} sił,' autorowie. Fagnanus, opierajł}c
tię na Can. Infamis C. IIl. quo 7, nazywa pierwsze zdanie prawdopo-
dobniej'lzem. S!}dzili też niektórzy, że excommunicatus vitandus invalide
HO:,)
flssistit, atoli niesłusznie, gdyż on me traci jeszcze swego beneficyum
i nie przestaje być vroboszczem.
atomiast proboszcz narzucony (intrusus) , a więc nie maj:}('y nec
titulum coloratum, nie m8 prawa assistendi, jak to potwierdziła Instruk-
cya Piusa VI nLaudabilem" z 26 Wrześ. 179\ i odpowiedź dana bisku-
pom francuskim z 12 K wiet. 1795. 1)0 tej kategoryi naleieli takZe t. z.
proboszczowie rządowi w Prusach. Traci tez to prawo publiczny here-
tyk, gdyz na mocy konstytucyi Mikołaja III 1PSQ jure przestaje być
proboszczem (S. C. U. 19 Maja r. 1572).
Obecnym przy zawarciu małżeństwa ma być właściwy proboszcz
(parochus proprius), to jest ten, w którego parafii mają nowożeńcy ve-
rum domicilium albo quasidomicilium. Wyłuszczyliśmy to w 2R ,Te-
ieli strony pochodzą z dwóch parafij, obydwaj proboszczowie są upra-
wnieni ad flssistendum, lub do dania delegacyi, jak to S. C. C. po wie-
lekroć orzekła (15 Grud. 1574, i'llt Tornacensi r. 1 figO, in Aquitana
16 Lut. 1595, in Leopoh'ensi 10 Czer. 1724 r. etc.)
Ostatnia sprawa głośną była w Polsce, Konstanty Sobieski, syn
Jana III, ożenił się 16 Listop. 1708, w mieście Gdańsku, z hrabianką
Józefą Wesslówną; lecz niedługo potem, consummato lam matrimonio,
wniósł do Stolicy apost. prośbę o uznanie tego małżeństwa za nieważne,
podając jako przeszkodę niejawność, iż nie było zawarte wobec właści-
wego proboszcza. 'Vydelegowany przez Klemensa XI arcybiskup lwowski
uznał jednak mał:ieństwo za ważne, toż samo orzekła Rota romana,
której wyrok zatwierdziła ostatecznie S. C. C, dnia 9 Czer. 172fi; po-
kazało się bowiem, 7e Józefa Wessel mifszkała poprzednio w Gdańsku
przez dziesięć miesięcy, a potem pozostała tam7e prawie przez dwa lata,
że zatem proboszcz tamtiszy był jj parochu8 proprius.
Jeżeli ktoś ma verum domicilium i quasidomicilium, (n. p. jest
gdzieś w służbie), moze również przed proboszczem quasidomicilii ważnie
zawrzeć małzeństwo. Dla uniknienia nieporozumień, zwłaszcza co do
lura stolae, określono wszędzie ustawą lub zwyczajem, który proboszcz
w . takim razie ma dawać ślub, czyli jak się wyrażają niektórzy kano-
niści, który jest kompetentny ad hor.. Najczęściej, a także i u nas, jest
nim proboszcz narzeczonej, drugi zaś przesyła tylko świadectwo o ogło-
szeniu zapowiedzi, odbytiu egzaminu szczególnego i Vrzyjęciu Sakra-
mentów św. Gdyby parochus sponsi miał dawać ślub, tedy parochus
sponsae ma mu przesłać te dokumenta i dołączyć nie delegacyę, bo tj
nie potrzebuje, ale licencyę, którą tu i ówdzie zowią litUrae dimis8oria-
les w dalszem znaczeniu 1). W razie wątpliwości rozstrzyga biskup.
I) Schnlte Handbuch de, kalh. Eher. str. 59.
Prawo m.li.lI.kl. kat.
20
3()fi
Co do małżeństw iołnierzy, znajdujcych się na wyprawie, wobo-
zie, na zimowych leżach, lub na załogach, mówi Benedykt XIV (Quaest.
can. 1 H2), że kapłani wojskowi tylko wtenczas mog vaHde assistere,
gdy mają. osobne od hoc upoważnienie, czy od Stolicy apost' ł czy od
biskupa kei, czy od właściwego proboszcza. Opiera się to na rezolucyach
S. G. G. z fi Mar. 1694 i 28 Czer. 1704 in GasallJ7UJi.
Żołnierze, stqją.cy gdzieś na załodze, nabywaj!} tamże quasidomi-
cilium, tak że proboszcz tychże miejsc staje się także ich parochus pro-
prius. Tyle z prawa powszechnego; co zaś pod tym względem stanowi
prawo partykularne, mianowicie w Austryi, gdzieindziej zobaczymy.
Jeieli nowożeilCY nie maj ni verum ni quasidomicilium, ale sI}
w ścisłem znaczeniu słowa TJvagi, qui relicto suo domicilio sedem in exte-
ris terris inquirunt" 1): tedy właściwym ich proboszczem jest ten, w któ-
rego parafii właśnie przebywaj, lub jak twierdzi Sanchez (De matr.
l. 3. disp, 25. 11. 3), ten, którego sobie sami wybitrają., Do kategoryi
vagi należą. zaś: aj włóczęgi bez iadnego zatrudnienia, b) ci, którzy
opuścili swoj/} siedzibę na zawsze, a nowej jeszcze nie znaleźli (n. p,
emigrlljcy do Ameryki 2), c) ci, którzy z powodu swego zawodu ci/}gle
miejsce zmieniajl}, jak n. p. wędrowni muzykanci, linoskoczki, utrzymu-
ją.cy cyrk lub menażeryę, cygani bez miejsca stałego pobytu. Nie może
atoli proboszcz, według przepi:m trydenckiego, dopuścić vagos do ślubu,
dopóki rzeczy dobrze nie zbada i od biskupa wyraźnego pozwolenia nie
otrzyma (Sess, XXIV. Gap. VII de rej. matr.). Tego też wymagaj/}
nasze synody, jak n. p. wrocławski z r. 1568, łucki z r. 1607, wileń-
ski z r. 1717 i 1744, warmiński z r. 1726, chełmiński z r, 1745,
żmudzki z r. 1752, lwowski z r. 1765, Osobliwie staranne m ma być
dochodzenie, czy vagus jest wolnego stanu. Jeżeli vagus żeni się z osobą.
majl}cą. gdzieś domieilium, upoważnionym do dania ślubu jest proboszcz
tej osoby, jakoteż każdy inny, w którego parafii vagus tymczasowo
przebywa (8. G. G. in Theatina matr. 30 Kwiet. 1601 - Instr. austr.
45).
Jeżeli narzeczeni należą. do dwóch obrzą.dków, łacińskiego i ru-
skiego, tedy w Galicyi na mocy t. z. TJKonkordyiU, przez Piusa IX
l; Paźdz. I R63 zatwierdzonej, błogosławić ma małżeństwo pleban narze-
czonej B), wyjl}wszy gdyby oboje narzeczeni inaczej sobie życzyli. Przy
błogosławieniu takich małżeństw należy uwzględnić czasy święte (czyli
t) Benedykt XIV ]..81. eccl. ił3 n. 10.
) Por. rezolucyę 8. C. C. in C..acovienBi .cm Var.av. z 26 Czer, 1886 (Bon'UI
Panor. Rok VIII, N. 19).
') Tllk te! przepisywllł synod chełmski z r. 1717.
307
zakazane), które w obu obrzdkach SI} odmienne. Zapowiedzi takich
małZeństw powinny być koniecznie głoszone w kościołach obu obrzdków,
głoszenie za!'i wtedy rozpoczl}ć nule1.Y, gdy narzeczeni dopełnią warun-
ków prawem przepisanych. W tym celu zażąda narzeczony od swego
plebana pisemnego poświadczenia, orzekają.cego, że ze strony narzeczo-
nego wszystkie przepisane warunki są dopełnione, i że głoszeniu zapo-
wiełr'zi małżeństwa zamierzonego nic nie przeszkadza. Takowe poświad-
czenie dorf}czy plebanowi narzeczonej, a uzyskane od niego podobne
poświadczenie co do narzeczonej, ma przynieść swemu plebanowi. Na-
bywszy tym sposobem pewności o dopełnieniu warunków, obydwąj ple-
bani poczną głosić zapowiedzi. Surowo skarcić należy kapłana, któryby
zapowiedzi zwlekał lub im przeszkody stawiał dlatego, że należl}ca do
jego obrzdku strona wybrała sobie narZł-'czonego lub narzeczoną innego
obrządku, albo któryby z tej przyczyny wzbraniał się wydać niezwło-
cznie świadectwa zapowiedzi. albo wreszcie ośmielił się bez takowego
świadectwa małżeństwo błogosławić. Dzieci, z małżeństw mieszanego
obrzl}dku zrodzone, maj!} być wychowywae w obrzdku rodziców we-
dług l-'łci. Tylko w małżeństwach duchownych ruskich wszystkie
dzieci maj się trzymać obrządku ojca, a żona łacińskiego obrz!}dku
wyrobi sobie u swego biskupa dyspenzę, aby mogła zachowywać święta
i posty według obrzl}dku ruskiego. Podobnież będl} mogli biskupi dy-
spenzować służl}cych, utrzymywanych w rodzinach mieszanego obrzl}dku,
aby mogli co do postów i dni świątecznych zastosować się do umowy
między małżonkami zawartej.
Co do ltalo-Greków postanowił Benedykt XIV. (Etsi pastoralis
z 21i Maja 1742): "Matrimonium inter maritum latinum et graecam
mulierem latine coram paroch o latino contrahatur; inter 7naritum vero
graecum et mulierem latinam potest contrahi vel graece coram parocho
graeco, duohus vel trihus testihu, praesentihus, vel latine coram latino,
uhicumque maritus graecus volueritll..
O małżeństwach mieszanych będzie mowa gdzieindziej.
Dodać wreszcie należy, że proboszcz nietylko we własnej, ale
i w obcej parafii lub dyecezyi może ważnie połączyć ślubem małżeń-
skim swoich parafian. Jeżeli jednak ślub ma być uroczysty, potrzebnem
jest ad lt'ceitatem pozwolenie proboszcza lub biskupa obcej parafii.
II. Obcym parafianom nikt nie może dawać ważnie ślubu ni bło-
gosławieństwa, i to pod karami wyż wymienionemi, wyjl}wszy, gdy ma do
tego delegacyę czyli upoważnienie, czy to od właściwego ich proboszcza,
czy od ich biskupa lub wikaryuszlI. generalnego, czy od papieża 1). -
'} Nie jest to akt juryzdykcyi, tylko prosta substytucya 'wiadkll.
30R
\V każdym jednak razie winien być kapłanem, gdyż sobór Trydencki
wyraźnie mówi: nVi'l alio soce1'dote de ipsius parochi seu Ol'dinal'ii
licentia '" ,
Delegacya może być ogólna ad univel'salitatem cau.m'um, to jest,
do udzielania wszystkich Sakramentów i błog-osławi'mia. wszystkich
mab:eństw. Taką. delegacyę mają. administratorowie osieroconych pa-
rafij, zastępcy czasowi nieobecnego, zasuspendowanego lub zniedo-
łężniałego proboszcza (dyrqensi), tudzież komendarze, a u nas także
cooperat01'es expos1'ti, Współpracownicy (coadjutores, capella ni , vicarii,
proparochi), tylko wtenczas valide assistunt cuicunque matl'imonio bez
specyalnej delegacyi, jeżeli ich do tego in ,qenere upoważnił biskup
albo wikaryusz generalny, dają.c im w instrumencie aplikacyjnym wła-
dzę spełniania wszelakich funkcyj duchownych lub administrowania
wszystkich Sakramentów 1), (8, C. C. in Aquinaten. 10 CZf'r. 1591,
et in Nullius 1 fj :Marca 1030, tożsamo 22 Lipca 11)81, in Faventina
22 Lip. 175H etc.). Ogólne upoważnienie może dać także proboszcz, ale
tylko dla wainych przyczyn. (8. C. C. in Turritana 19 Grud. 1595).
Co więcej, Benedykt XIV w piśmie do biskupów polskich "Nimiam
[icentiam'" z 18 :Mąja 1743 upomina, aby sami proboszczowie byli,obecni
przy zawieraniu mał7.eńo;tw, chyba że zachodzi jakaś słuszna przeo;zkoda;
mówi bowiem wyraźnie: nAc prim um omnium munus, quod ad proprium
parochum Jure spectat, intere.sendi matrimoniis celebrandis, per se ipse
parochus, nisi legitima gravissimaque de causa impeditus, obire tenetm''''.
Konstytucya ta miała powstrzymać nadużycia, jakie przez rozrywanie
małżeństw wkradły się do Polski, i (lIatego tak stanowczo wkłada ten
obowil}zek na proboszczów. Dziś nie jest to prawo tak ścisłem.
Co do władzy współpracowników w stosunku do ślubów, słusznie
zauważył Gury (Tlteol. mor. II. n, 850), że należy uwzględnić statuta
lub zwyczaje pojedynczych dyecezyj, Tak ll. p, we Francyi, w Belgii,
w prowincyi kościelnej wiedeńskiej i t. d. mają. współpracownicy ogólnI}
delegacyę od biskupa nad universalitatem causarum" , a ztl}d także nad
assistendum"'. W tych dyecezyach mogl} oni także subdelegować, jeżeli
im to prawo nie zostało wyraźnie odjęte. Słusznie atoli zauważył Bin-
der 2), że prawo subdelegowania moie być wykonywane przez wikarego
jedynie w nieobecności proboszcza; jeżeli bowiem proboszcz jest obecny,
nale7.Y się odnieść do niego po delegacyę. W innych dyecezyach - a do
') Tak FagDanue, Schmałzgrueber, Reiffenetuel, Kutschker, \Veber, Craieeon i t. d.,
powolujl}c się DIL rezolucye S. C. C. in Bo,anen. z 19 Wrześ. 1789 i in Tm-itana
z 19 Grud. 1795.
2} Pralduch Handhuch de, kath. Elier. II. ed. 148.
a09
nich zaliczamy i dyecezye polskie 1) - nie otrzymują. współpracownicy
od biskupa generalnego upoważnienia ad assz'stendum, a ztą.d potrzebują.
delegacyi od proboszcza, którą. im tenże daje albo ogólnie (jeżeli n. p.
wyjeżMa), albo w poszczególnych wypadkach, W drugim razie nie mog!}
oni subdelegować, jeżeli ich do tego proboszcz nie upoważni.
... Delegacya może być, jako się rzekło, ogólnI} lub szczegółowI};
pierwsza upoważnia ogólnie ad assistendum, druga odnosi się do pewnego
wypadku. Delegacya szczegółowa winna być danI} wyraźnie i na piśmie,
jeżeli ślub ma się odbyć w obcej parafii; należy żaś w niej wymienić
nazwisko stron i kapłana delegowanego, gdyż tylko w nadzwyczajnych
razach daje się delegacyę TJcuicunque sacerdoti", zwanI} delegatio in
blanco. (S. C. C. 11) Czer. lf>RH). Delegacya ustna może być danI} wten-
czas, jeżeli ślub ma nastąpić w kORciele parafialnym, ale obcy kapłan
ma dokonać aktu.
Upoważnienie milcz/}ce (delegatio tacita), gdy n. p. proboszcz wi-
dzi, że inny kapłan zabiera się do dawania ślubu, a nie sprzeciwia się,
albo gdy obcemu kapłanowi przesyła wszystkie dokumenta bez delega-
cyi, wystarcza wprawdzie; atoli TJkrom ostatecznej konieczności niechaj
nikt nie udziela ślubu, nie otrzymawszy wyraźnego upoważnienia".
(Instr. austr. 47).
Pozwolenie domniemane (Ucentia p1'aesumpta vel inte1-pretativa)
w iadnym razie nie jest dostateczne m , aczby go był proboszcz z pe-
wnością. nie odmówił. Nie pomoże też zatwierdzenie ślubu, bez poprze-
dnij delegacyi danego (ratihabitio).
Natomiast ważnI} jest delegacya, choćby się jej udzieleniu biskup
wręcz sprzeciwiał, - choćby była dana w skutek przymusu lub po-
myłki, byle pomyłka nie tyczyła się samych stron 2), - choćby dele-
gowany korzystał z niej w obcej parafii lub dyecezyi.
Jeżeli do delegacyi dodany został warunek, należy go wypełnić
(S. C. O. in Neapolitana seu Puteol. 3 Lip. 17H4).
Jeżeli w pewnym razie jest więcej proboszczów upoważnionych
z prawa ad assistendum, delegacya, dana przez jednego z nich, jest
wystarczaj/}c/}. Toż samo jezeli -strony pochodzI} z dwóch dyecezyj, jeden
drugi biskup może ważnie delegować.
I) Obecnie w archidyecezyi gnieźnieńsko-poznańskiej wyraźnie zastrzeźono : coo-
perator 1IOnnm cum expreuo parochi mi C/J'1l8en8U parochianorum matrin&oniil henedicat,
(Instrument aplik. dla wikarych).
2) Jeźeli kto;' dolo et .fraude w'łud>l:ił u biskupa delegacyę dla obcegu kapłana.
takowa jest niewaźn/ł (Rota romana a Lip. i 11 Grnd. 1719 - 7 Mar. 1821 - S. c.
C. in CompOlt. r. 17.i4.
310
Delegowany przez papieza, biskupa, wikaryusza generalnego lub
wikaryusza kapitulnego nie moze nie przyjl}ć mandatu.
Jezeli delegowany nie jest podwładnym delegujl}cego, Wllllen
oświadczyć, że delegucyę przyjmuje; takI} bowiem zasadę wypowiedziała
S. C. C. in Neapolitana seu Puteol. z 3 Lip. 1734: "Acceptatio delega-
tioma est conditio pro eJUs vahditate omnino necessariaLl. J). W kaZdym
razie nalezy donieść o niej delegowanemu ustnie lub na piśmie, inaczej
bowiem nie mógłby tenze być obecnym przy ślubie (S, C. C. in Golon.
5 Grud. 1626 i Nullz'us 15 Kwiet. 1628).a gdyby był obecnym, nie
wiedzl}c wcale o jej otrzymaniu, małżeństwo byłoby niewaznem 2). De-
legacya traci moc swojl} przez odwołanie lub przez śmierć udzielajl}cego,
"si res adhuc integra est" , to jest, przed zawarciem maHeństwa. Jczeli
takowe zawarte zostało wprawdzie po odwołaniu delegacyi, 1.espective
po śmierci delegujl}cego, ale przed otrzymaniem tej wiadomości: nie
przestaje być waznem.
Udzielania delegacyi telegrafem wzbroniono, i słusznie, w wielu
dyecezyach; gdyby atoli tego środka w razach nadzwyczajnych użyto,
delegacya byłaby waznI}.
Jeżeli ktoś pozwolenie assistendi tylko na pojedynczy wypadek
pozyskał, ni ma prawa subdełegowania, wyjl}w'lzy gdy mu takowe zo-
stało wyraźnie nadane. (Instr. austr. 48). Konsekwentnie poradnI} jest
rzecz upoważnić za kaZdym razem delegowanego do subdelegacyi.
J ezeli delegowany został ogólnie "proboszcz w N. LI. , moze tenze
subdelegować swego współpracownika. Delegacya taka, zwana realie,
przechodzi również na następcę w urzędzie. Gdyby natomiast proboszcz
wymieniony został po nazwisku, i było rzecz'} jawnł}, ze tu idzie o jego
osobę: subdelegacya nie byłaby mozebnl}, bez oBobnego ad hoc upo-
ważnienia.
75.
I. jaką ma być obecność proboszcza. II. jaką ma być obecność
świadków. III. jak mają strony oświadczyć swe zezwolenie i czy
ważnem jest malZeństwo zawarte przez petnomocnika (per procu-
ratorem) lub listownie.
I. Ponieważ proboszcz występuje w tym akcie jako testie autori-
sabiba, majl}cy świadczyć o zawarciu małZeństwa, przeto koniecznI} jest
I) Dobrowolne sp&łnianie aktu ślubnego jest znakiem przyjęcia dełegacyi.
2) Je!ełi ktoś ma jurysdykcYI} zwyczaJnI}, brak wiadomości o niej uie uwłacza
wa!ności aktu. (8. O. O. in o..aco17. .eu Var.a17. z 27 MaT. i 26 Czer. 1886).
3) "Eorum '11outuo CO'Men8U in'ellecto". Oonc. Trid.
311
jego obecność fizyczna i moralna zarazem, to jest: ma być a) przy
uiywaniu rozumu i zupełnej przytomności, b) ma strony widzieć i słowa
ich słyszeć, albo przynajmniej znaki zezwolenie wyrażajce rozpoznać,
gdyby zaś stron nie widział, ma wiedzieć, kto mówi i co mówi, tak
ażeby miał tę pewność, że strony zawierają. małżenstwo.
_ Nieważnem byłoby zatem małżeństwo zawarte wobec proboszcza
obłąkanego, śpil}cego lub pijaneg. Nieważnem byłoby i w tym razie, gdyby
proboszcz, zajęty jaką.ś sprawI}, nie zwracał uwagi na to, co się w koło
niego dzieje; gdyż w takim razie byłby tylko fizycznie przytomny,
a taka obecność nie wystarcza (8. O. O, in Laudensi 28 Lipca 167R
i 1'n Romana fj Mar. 1700). Nieważnem byłoby i wtenczas, gdyby pro-
boszcz stron nie widział i nie słyszał, wyją.wszy ten wypadek, Tlsi pa-
rochus affectaret S6 non intelligere'" (8. C. C. 26 Lip. 1f)82 in Giennensi
i 29 K wiet. 1592 in Ulyssiponensi), to jest, gdyby proboszcz widział
i słyszał, ale udawał, że nie widzi i nie słyszy, albo gdyby sam był
przyczyn/}, że nie widzi, np. gdyby oczy zamkn¥. Dla wyjaśnienia po-
dajemy krótki przebieg sprawy, jaka się toczyła za Benedykta XIV.
Jestto słynna causa Carthaginensis z r. ] 753.
Młodzik 19-1etni szlacheckiego rodu, Dydak Archagna, upodobał
sobie Melitonę Melendez, córkę cieśli i zaręczył się z nią. Ponieważ
rodzice jego na ten zwią.zek w żaden sposób zezwolić nie chcieli, posta-
nowił tedy dojść podstępem do celu. Pewnego wieczora bierze z sobl}
narzeczon/} wraz z jj rodzicami i świadkami i idzie do proboszcza,
który właśnie miał u siebie kilku znajomych. Wywołany przez Dydaka,
pod jakimś pozorem, wyszedł tenże do pierwszego pokoju, lecz że było
ciemno, nie mógł zrazu poznać przybyszów. Wtem klęka przed nim
Dydak, trzymajl}c za rękę narzeczoną., okryt/} płaszczem hiszpańskim,
i mówi: TI Ojcze proboszczu, bl}dż nam za świadka"', Proboszcz zrozu-
miał teraz, co się święci, zatkał sobie uszy i wołał: TlNie słucham, cóż
to znowu za hultajstwo"'! Na krzyk jego wszyscy uciekli, został' mu tylko
w ręku płaszcz Melitony, Młoda para sC'hroniła się do Origuela i do-
pełniła tamże małżenstwa; natomiast rodzice Dydaka, dowiedziawszy
się o tej awanturze, wszelkich dołożyli starań, aby rozbić to małżeństwo.
Uwięziono najprzód rodziców Melitony, a potem ją. sumą. wraz z Dyda-
kiem i jej bratem, następnie kurya kościelna uznała to małżeństwo za
nieważne, Dydaka zaś skazała na zapłacenie na rzecz Melitony 500 du-
katów. W drugiej instancyi wypadł wyrok wręcz przeciwny, w trzeciej,
to jest, w trybunale nuncyatury, zatwierdzony został wyrok kuryi bisku-
piej, a kiedy Melitona zaupelowała do S, Kongregacyi Oonc., uznała
Kongregacya małżenstwo za ważne.
Nie wymaga się również, aby proboszcz rozumiał słowa narzeczo-
nych, byle tylko ze znaków mógł wnioskować, że oni wyrażają. swe
H12
zezwolenie, Tak S. O. O, in Su-rzanen. 16 Lutego Wi8 - Patavina
11 Maja lM9 - Tolentina 28 List. WiJ.
Nie jest też koniecznem, by proboszcz poprzednio znał po nazwi-
sku narzeczonych, dosyć, by ich mógł póżnij poznać i zaświadczyć
o zawarciu przez nich mał7.eńRtwa, Byłoby to niemoiebnem, gdyby oboje
lub jedno z nich było zamaskowane lub zakryte, ztą.d tez w takim ra-
zie niewainem byłoby małżeństwo.
Tak właśnie rzecz się miała in causa Neapoh'tana z r. 17itJ. Nie-
jaka Gracya Montana, liczą.ca 37 wiosen, - złowiła w swe sidła lo-letniego
młodzika Cezara Luciani, syna tego pana, u którego była w obowią.zku,
i namówiła go, aby się z nią. ożenił. Udali się tedy obqje ze świadkami
do kościoła, gdzie właśnie proboszcz słuchał spowiedzi. Staną.wszy przed
konfesyonałem, padli na kolana, poczem Gracya rzekła: " Proboszczu,
oto mqj mą.z", Cezar zaś dodał: "Oto moja zona". Kiedy proboszcz
zaczą.ł ich strofować, wszyscy uciekli. Przez cały ten czas Cezar był
zakryty płaszczem aż po nos, tak, że proboszcz nie mógł poznać, coby
to był za jeden. Na tej właśnie podstawie S. C. C. 19 W rześnia 173
zawyrokowała: "Non constat de validitate matrimonii" 1).
Nie wymaga się wreszcie, aby proboszcz miał intencyę aSRistendi
matl'imonio, jest on bowiem świadkiem, świadek zaś - jak mówi prawo
rzymskie - "scire non etiam velle debet, cum eo invito recte /it". Ztl}d
też ważnem jest małżeństwo, choćby proboszcza sprowadzono gdzieś
przemocą., by przed nim oświadczyć zezwolenie (S. C. C. in Giennenei
r. 15H 1), albo choćby go zwabiono podstępem, lub tez zaskoczono czy
w domu, czy w kościele, byle tylko zwrócił uwagę swoją. na to. co
się dzieje.
Tak S. C. C. 29 SieI'. [?)91 i 19 Gmd, IIWt
Protestacya proboszcza obecnego wbrew woli przy zawal'ciu mał-
ieństwa nie wpł.,'wa na wainość lub nieważność małieństwa.
Było to 4. Lutego lH68, kiedy arcyksil}żę Henryk, bawią.cy
w Botzcn, zaprosił do stołu miejscowego proboszcza i kilku znacznych
gości, a wśród obiadu odezwał się głośno, wskazują.c na siedzą.cl} obok
Leopoldynę Hofiuan: "Księże proboszczu, oto moja zona". Zaraz potem
powstała równiż Leopoldyna i rzekła głośno: "Oto mój ml}z", Proboszcz,
oniemiały zrazu z przeraienia, zaprotestował; mimo to małień",two było
ważnem, a cesarz Fl'aneiszek ,J6zef uznał je za takie i wyniósł Leopol-
dynę do "'tanu szlacheckiego,
I Kiedyindziej. gdy z/lchodziła wątpliwość, kazała S. C_ C. pllnowić ad cautelam
zezwolenie wobec probo!lzcz/I i świadków. jak n. p. ilł Romana :>8 Lipca 1i:łO.
313
W razie, gdyby proboszcz był czem innem zajęty, koniecznąby była
poprzednia interpelacya. S. C. C. in causa Nicensi t3 Lut. t7!)1 uznała
za ważne małżeństwo, zawarte między baronem Kajetanem Tondut i Ro-
zaliI} Ardizzinia, którzy przystąpiwszy do oharza, podczas gdy proboszcz
dawał ostatnil} benedykcyę, oświadczyli swe zezwolenie, a podezus czy-
tania Ewang!'lii św. Juna takowe powtórzyli, szarpil}c za albę proboszcza,
który bez biretu i ministranta uciekł do zakrystyi 1).
Lecz w razie mycia podstępu lub przymusu, mają być strony
karane. (S. C. C. in Vicenlina 11 Marca t673 - in Firmann 24-go
Kwietnia t723 - in Galien. 7 Wrześ. 1776).
II. Świadków winno być koniecznie dwóch lub trzech. gdyż Ilłał-
żeństwo bez świadków, albo wobec proboszcza i jedncgo tylko świudka
zawarte, byłoby nieważnem (S. C. C. 14 Stycznia 1673). Ich obecność
ma bJć również fi;r,yczna i moralna, jak się to wyżej powiedziało. Nie
potrzeba zaś, aby byli umyślnie wezwani (rogali), ani też by znuli po-
przednio osoby zawierające małżeństwo, lub mieli chęć występowania
w roli świadków; dość gdy widzą i słyszą, acz wbrew swojej woli, tak
iż potem mogą zaświadczyć, ze te osoby wyraziły wobec nich i pro-
boszcza swe' zezwolenie. (8. C. C. in Venetiarum seu Vicenl. malr. 11
Marca 1 (-)73). Natomiast wymaga się bezwzględnie, aby zezwolenie
stron było wyrażone w tym samym czasie wobec świadków i proboszcza,
czyli konieczną jest obecność jednoczesna (praesenlia simullanea), ina-
czej małi!'ństwo byłoby nieważnem. Co do przymiotów, świadkowie
mają być przy używaniu rozumu i zdrowych zmysłach, ztąd ciemni
świadczyć nie mogl}; nadto, jeżeli ślub biorl} katolicy, tylko katolików
wolno powoływać na świadków (C. S. Otficii 29 List. 1fi72). 7.resztą
nie SI} wykluczeni ci, których prawo w innych sprawach od świadcze-
nia wyklucza, jak n. p. pozbawieni czci, wyklęci, słudzy, krewni, ro-
dzice, kobiety, ani nawet niewierni, lubo w zwykłym porzl}dłm rzeczy
wzywać należy świadków ,.,omni exceptione majores" . Tu i ówdzie wy-
dano dotyczące rozpOl'ządzenia 2).
Przy zawieraniu małżeń8tw tajnych (conscientiae), lub takich, które
uchodziły za zwil}zki prawowite, acz były tylko konkubinatami, powo-
łuje f<ię świadków zaufanych.
- I) W podobnych razach, in Amerin 12 8tJcznia 17 łó i Balneoregien. 24 8t),-
czuia 1711. kazała S. C. C. ponowić zezwołenie ad caueelam.
2J Patent dla Galicyi zach. z 21 Paźdz. 1796 zakazał wpisywać jakQ świadków
młodzieńców i dziewczęta, które prowlldzą do ślubu narzeczonych; a według rozporz'4-
dzeuia ministerstwll spraw. wewn. z a 8tycz. 1881 L. 10. 211 naletJ na świadków po-
woływać osob)' , które lat 20 wieku skollczył}"_
31+
Sławną. była sprawa uniewaznienia maHeństwa Napoleona Bona-
parte z Józefinl} Beauharnais. Jeszcze jako generał republiki, poślubił
Napoleon cywilnie Józefinę, wdowę po generale Beauharnais. Kiedy we
Francyi przywrócono do czci religię katolickI}, zl}dała Józefina, aby ich
związek został zatwierdzony i pobłogosławiony w kościele; atoli Napo-
leon sprzeciwiał się. temu, już bowiem myślał o porzuceniu Józefiny
z tego powodu, że nie miała potomstwa. Dopiero w przededniu swojej
koronacyi, to jest 1 Grudnia 1804, wezwał do pokjów Józefiny wuja
swego kardynała Fesza, by mu dał błogosławieństwo kościelne; lecz
nie było przy tern żadnego świadka i nie zapisano tego aktu.
Kiedy Pius VII. przybył w r. 1804. do Francyi, oznajmiono mu,
że ma także Józefinę namaścić i ukoronować na cesarz owę, Papiez sta-
rał się pierwej dowiedzieć, czy Józefina jest prawowitl} małZonkl}, a gdy
go o tern kardynał legat i wiele znakomitych osób, a według pamię-
tników ks. Metternicha, niektórzy biskupi francuscy upewnili, nie wahał
się dopełnić tej cer,'monii.
Pięć lat póżniej, 22 Grudnia 1809, wezwany został oficyał dyece-
zyi paryskiej, X. Piotr Boilesve, by w trybunale swoim wydał wyrok,
ogłaszajl}cy małzeństwo Napoleona z Józefinl} za nieważne. Rzecz dziwna,
2e twórca kodeksu, który w małżeństwie upatruje li tylko kontrakt na-
turalny, udał się sam do trybunału kościelnego i kazał proces przepro-
wadzić według konstytucyi Benedykta XIV. Dei miseratione. Syndyk,
a zarazem defensor matrimonii w tymże trybunale, X. Rudemare, pod-
niósł niektóre zarzuty, a mianowicie, że sprawę dostojnej pary cesarskiej
nie oficyał paryski, ale sam papież, który wówczas już był w więzie-
niu, sądzić powinien. Kiedy jednak komisya, złożona z niektórych kar-
dynałów, arcybiskupów i biskupów, uznała kompetencyę tegoż sądu
i określiła porzl}dek instancyj (3 Stycz. 1810), rozpoczl}ł się proces.
Imieniem cesarza wniósł arcykanclerz cesarstwa, znany prymas
Karol Teodor Dalberg , pismo dowodzl}ce nieważności małżeństwa, na
tej mianowicie podstawie, że przepisana prawem kanonicznem i ordo-
nansami cywilnymi forma nie została zachowana, i ze zezwolenie ze
strony cesarza było udane. 6 Stycznia 1810 przesłuchano czterech
świadków (Duroc'a, Berthier'a, Talleyranda i kard. Fesza) , poczem, po
wywodach syndyka, ogłosił oficyał wyrok tej treści, 2e małżeństwo ce-
sarza Napoleona z cesarzową Józefinl} jest nieważne quoad Joedus (jako
zawarte nie wobec właściwego proboszcza i bez świadków), że strony
winny się rozłl}czyć, a za przekroczenie tego prawa kościelnego mają.
złożyć dowolną jałmużnę na rzecz ubogich parafii Notre-Dame.
Zaraz po odczytaniu wyroku (9 Stycznia 1810) zaapelował deten-
SOI' matrimonii do sądu metropolitalnego, który na dniu 12 Stycznia t. r.
wyrok picrwszego trybunału potwierdził, a tylko dodatek o jałmużnie
skasował. Niebawem nastąpił w Wiedniu ślub Napoleona z arcyksiężni-
czkI} MarYI} LudwikI} per proeuratorem, zaczem poszł.r uroczystości we,
selne w Paryżu. Atoli trzynastu kardynałów nie wzięło w nich żadnego
udziału, by w ten sposób wyrazić swe niezadowolenie z pominięcia pa-
pieża w przytoczonym procesie. Ścil}głlłli oni za to gniew dumnego de-
spoty; z drugiej strony giętki dworak Dalberg i uczestnicy są.du otrzy-
315
mali od papieża naganę, iż wdali się w sprawę, która, jako causa ma-
jor;, jedynie przez Stolicę Ap. mogła być oSl}dzonl} l).
III. Narzeczeni powinni wyrazić zezwolenie wewnętrzne słowami
lub znakami zrozumiałymi. Słowa nie są konieczne do wainości mał-
żeństwa, jak to widoczna z Cap. Tuae. 25 De sponsal. et matr. i z orze-
czenia Soboru florenckiego: "Consensus per verba regulm'iter expressus
faeit matrimonium"; atoli, z wy.jl}tkiem niemych, wszyscy majl} w ta-
kim razie posługiwać się słowami i to niedwuznacznemi 2). Gdyby w nie-
zwykłych okolicznościach użyto znaków, winny takowe jasno wyrażać
zamiar wewnętrzny, tak, iżby proboszcz i świadkowie nie mogli wl}tpić,
że dwie osoby w tej chwili zawieraj/} małienstwo. Takim znakiem by-
łoby przyjęcie pierścienia po wyrzeczeniu słów przez drugą. stronę i po-
danie jej ręki (8. O. C. in Theatina 22 List. 1856 i 18 Lip. 1857).
Jeżeli proboszcz nie rozumie języka narzeczonych, moina uzyć
tłumacza, byleby tenże jasno wyraził ieh wolę.
Mogą tez strony oświadczyć swe zezwolenie przez zastępcę czyli
pełnomocnika (per procuratorem), a to na zasadzie prawnej: "Powst quis
per alium, quod powst facere per seipsum" (Cap, Potest quis. De reg.
juris n VI). Nie wyklucza tej formy prawo trydenckie, byleby dopeł-
nione zostały niektóre warunki 3),
Mianowicie: a) pełnomocnik ma być przy używaniu rozumu 7 lecz
nie wymaga się od niego 25 lat; może też być odmiennej płci, nizeli
ten, którego zastępuje, a więc mężczyzna może zastępować kobiet"
i przeciwnie. b) PowierzonI} rpu sprawę winien załatwić sam, a nie przez
substytuta. c) "Ma się trzymać ściśle granic wytkniętych w mandacie.
l) Inaczej opowiada ten proces Dr. Knópfler w Histomch-politi8che BUitter, Bd.
85. 452- 470. na podstawie historycznego dzieła hrabiego d'Haussonville, Według tej
wersyi, która atoli nie wydaje sił} ze wszech miar wiarogodną, Jbzefina sama opowie-
działa Piusowi VII wśród wiełu łez, e związek jej z Napoleonem był li tylko cywilnie
zawarty. Wskutek tego miał oświadczyć papie, e Józefiny koronować nie mote, 00
znowu skłoniło Napoleona, acz nie bez wielkiej niechęci i irytacyi, do zatądania ślubu
kościełnego. Na rozkaz cesarza wuj jego, kardynal Pesz, wyjednal sobie od Piusa VII
potrzebne upowdnienie, poczem w kapłicy pałacu Tuilieries odbył sił} ślub w obecnoBci
Talleyranda i marszałka Berthier. Po dokonaniu tego aktu, kardynał Fesz spisał odno-
śny dokument, który Jbzefina u siebie przechowała, Według tego opowiadania, małeń-
stwo Napoleona I. z Jbzefin,! byłoby niewątpliwie wanem. .
') Byłoby grzechem cił}kim.nie wyrazić zezwolenia słowami, gdyby ztąd powstały
rozterki i zgorszenia.
') Niektórzy autorowie (jak Melchior Canus, Ledesma, Cajetanue, Eetius) twier-
dzili, e po soborze Tryd. małżeństwo per procurat01'erB zawarte nie jest Sakramentem;
lecz to zdanie nie ma podstawy.
316
d) 1\Iocodawca ma być również przy zdrowym rozumIe nie działać
pod wpływem pomyłki lub przymusu. e) Pełnomocnictwo winno być
szczegółowe, mandatum 8pect'ole (Cap. 9 De procur. in VI), a więc ma
upoważniuć do zawarcia małżeństwa z oznaczoną. osobą. (S, C. C. in Ne-
apolitana 7 L pca 17;16). f) Wystarczyłoby umocowanie ustne, atoli zWJ-
kle daje się takowe na piśmie, z wymienieniem osoby, z którą. ma być
zawarty zwil}zek, i samego pełnomocnika. \V Austryi ma być ten akt
podpisany własnoręcznie przez mocodawcę i ostęplowany, a jeżeli idzie
za granicę, należycie legalizowany. g) Pełnomocnictwo nie ma być od-
wołane ni wyraźnie ni milczą.co, n. p. przez inne zaręczyny. Odwołanie
jakiekolwiek, byle przed zawarciem małżeń8twa dokonane, edjmuje moc
wszelką. pełnomocnictwu, aczbJ pełnomocnik o tern nie wiedział (uap.
fin, De procur. in VI. - S. C. C. in Eugubina 8eu Perusina matr.
25 Stycznia 1727) 1). h) Proboszcz nie może dopuścić podobnego mał-
żeństwa, dopóki biskup nie da wyraźnego zezwolenia 2); a przed samym
ślubem winien dobrze zbadać dokument zawierajl}cy pełnomocnictwo.
Co do formy, może według św. Alfonsa Lig. (Homo ap. tr. 18
n. 32), zapytać się pełnomocnika: Czy chcesz tę oto Annę poją.ć za
małżonkę imieniem N. N. Pierścień zaś, otrzymany z rl}k kapłana, prze-
syła pełnomocnik mocodawcy, by go potem zamienił z drugI} stronI}.
RadzI} także, lecz nie jestto koniecznem, by strony maUeństwo,
pe.r procu1'Otore.m zawarte, później zatwierdziły; istnieje nawet ritus ce-
lehrandi matrimonium in forma ratificatoria. Mianowicie rroboszcz pyta
się, czy strony małżeństwo to aprobuj!}, każe im potem zamienić pier-
ścienie i poduć sobie ręce, a ścisn!}wszy takowe stułą., mówi: Et ego
approbatione.m et ratificatione.m matrimonii inter V08 contracti recipio et
nuptias benedico. In nomine PatMa etc. Amen 3). Strony, posłllgują.ce się
zastępcami, winny być w stanie łaski wtenczas, kiedy ci ich imieniem
zezwolenie wyrażajl}, Zastępcy sami nie grzeszą., jeżeli w tym razie nie
znajduj!} się w stanie łaski.
Prawo wniesienia skargi, czy to z powodu nadużycia mandatu, czy
dla innej przyczyny, przysłuje jednej i drugij stronie, gdJż jedna
i druga może być w takim razie pokrzywdzoną. S. C. C. niejedno mał-
żeństwo ogłosiła za nieważne, z tego tylko powodu, że pełnomocnictwo
zostało odwołane albo podrobione ł).
.
') W razie procesu trzeba fakt odwołania udowodnić świadkami.
'J W Austryi potrzebnem jest tak!e pozwolenie namiestnictwa HI i7 K. U. C.).
3\ Kutschker Eherecl., de. T. IY, str. 331.
e) Kutschker T. IV. !I 249. Por. wyrok i.. cau.ra Xeapolit. z 12 Grud. 1752.
HI,
Oberzystka pewna w Neapolu miała córkę lekkich obyczajów, na-
zwiskiem Anielę Arnioli. Do gospody jej ząjeidżał często syn bogatego
kupca z Castellamare, Filip Giordano, z czego wywil}zała się znajomość
z AnielI}. Pl',/;ebiegła matka postanowiła połlł-czyć na zawsze tę parkę,
a w tym celu następnego użyła podstl}pu. Uto zwabiwszy Filipa na
tajemnI} rozmowę, tyle wyjednała u niego łzami i zaklęciami, że dał jej
niby rew!'I'., na /10 dukatów, a raczej na czystej ćwiartce papieru napi-
sał te słowa: ".10 Philz'ppn cOllstituisco ut supra". Działo się to przy
dwóch swiadkacb. Z kartl} tl} wróciła oberzystka do Neapolu i kazała
notaryuszllwi sporzl}dzić plenipotencyę na imię wtajemniczonego w tę
intrygę o"znsta, nazwiskiem Misura, by tenże, jako zastępca Filipa,
mógł wziść ślub z AnielI}. 'Vszystko poszło gładko, oszukano nawet
proboszczc1, który zl}dał świadectwa liberi status, i wyrobiono u biskupa
dyspenzę od zapowiedzi, poczcm Misura imieniem Filipa zaślubił pu-
blicznie AnielI}_ Można sobie wyobrazić prze3trach i oburzenie Filipa,
gdy mu się jego dulcinea przedstawiła w Castellamare jako prawowita
maHonka. Nietylko nie chciał jej przyjl}ć, ale doniósł natychmiast rzecz
całl} do sl}du, wskutek cze.:o zamknięto Anielę w klasztorze i rozpo-
częto proces. Kurya arcybiskupia nie mogła sobie dać rady, odesłała
tedy całą. sprawę do Rzymu. Ale i św. Kongregacya Oonc. dobrze się
namozoliła i po dwakroć odpowiedziała: Di/ata et coadjuventur proba-
tiones, Jaki wypadł wyrok, niewiadomo z aktów S. C. C., zdaje się, że
pro 71ullitate mat,'imonii.
Jeżeliby małZeństwo, per procuratorem zawarte, było niewainem
z braku mandatu (ex defectu mandati procurae), rewalidacya tegoż mo-
głaby nastl}pić jedynie wobec proboszcza i dwóch świadków. Tak Rota
romana decis. 310. n. 8.
Zezwolenie stron mogłoby wreszcie być wyrażone listownie, n. p.
gdyby narzeczony oświudczył w liście, że Bobie bierze N. N. za mał,
żonkę, a ten list wraz z podobnym listem narzcczol1!.i został odczytany
wobec proboszcza i dwóch świadków; albo gdyby po przeczytaniu
takiego listu druga strona ustnie wyjawiła swI} wolę. Prawo kanoniczne
nie wyklucza bezwzględnie tego środka, jak to widoczna z referatu se-
kretarza S. C. C. w niedoszłej sprawie .Ianuenais matr. z 10 Lip. 172R
i z instrukcyi kard. Caprara, wystosowanej 2/1 Kwiet. 1803 do bisku-
pów francuskich, w której Caprara wyraźnie nudmicnia, że przy kon-
walidacyi strona, wzbraniajl}ca się stawić przed proboszczem, może po-
nowić zezwolenic ."per epistolam directam prop,'io parocho vel aiteri sa-
cerdoti Ordinarii aut parochi licentiflm habenti".
Tego atoli środka tylko w wy'jl}tkowych okolicznościach i nie bez
pozwolenia biskupa użyćby można.
() tak zwanem małżeństwie sekretnem (matrimonium conscientiae),
które wprawdzie bywa zawierane według formy trydenckiej, ale ma
31H
pozostawać tajemnem J mówiliśmy w 13 i wyłuszczyliśmy tamże prze-
pisy konstytucyi Benedykta XIV. Satis vobis z 17 Listopada 1741.
7ft
Czy przeszkoda clandestinitatis wiąże takZe akatolików, gdy midzy
sobą lub z katolikami zawierają małżeństwa.
Sobór Trydencki w tym celu przepisał osobnłj. modłę przy publi-
kowaniu dekretu 77 Tametsi", iżby nie unieważnić w czambuł wszystkich
małżeństw, przez akatolików clandestine zawieranych. Błędnem byłoby
jednak twierdzenie, jakoby rzeczony dekret nigdzie akatolików (to jest
heretyków i schizmatyków) nie obowizywał; - mówi bowiem Pius VII
w breve z 8 Paźdz. 1803 do arcyb. mogunckiego, :Io:e podobne zdanie
77nec undique vera est nec satis tuta neque idcirco in praxi quihuscumque
in casihus ind1sc'r-iminatim sequenda". Owszem. mamy wyroki Stolicy Ap
jasno orzekajce, że małżeństwa, przez akatolików z akatolikami lub
z katolikami zawarte, s nieważne tam, gdzie dekret trydencki obo-
wizuje i gdzie deklaracya Benedykta XIV. nie ma mocy prawnej.
Wypowiedziała to ogólnie św. Kongregacya Oonc, 26 Września 16021):
77Haereticos quoque, uhi decretum est puhlicatum, teneri talem formam
observare et propterea etiam matrimon.:a ahsque forma Ooncilii, quamvis
coram ministro haeretico vel magistratu loci contracta, nulla atque 'rrita
esse". Podobnie odpowiedziała Kongr. S. Off. na zapytanie z dyecezyi
Cambrai, gdzie dekret trydencki został publikowany: 77Matrimonia ihi
inter haereticos contracta habenda esse ub ecclesia tanquam invalida"
18 Czer. lRiU). W tej też myśli wydane zostały decyzye S. O. O.
i S. Off. w poszczególnych wypadkach; tych atoli decyzyj nie należy
brać 77generatim et universim", jak słusznie zauważył De Angelis 2), lecz
trzeba w każdym razie uwzględnić stosunki.
no do niektórych krajów, ogłosiła Stolica Ap. nie dyspenzę, ale
deklaracyę, będc zarazem dekretem 77in forma declarationis", iż tam
małZeństwa 77haereticOTum et mixta" s ważne. Pierwszym, który wy-
dał podobn deklaracJI}, był Benedykt XIV. W piśmie, zuczynajcem
od słów 77Matrimonia" z 4 List. 1741J orzekł on i postanowił, że
SIę w Zjednoczonych Stanach Holandyi J które pierw królowi hisz-
I) Według Leinza (Der Ehevoreehrift cłu Concil8 Ilon Trient Arudehnung unll
heutige Geltung li 31) miała ta odpowiedź wyjść na zapytanie przesłane z Kołonii,
") 1+aelecf. Jur. ean. T. III, p. I. str. 105.
B19
pańskiemu podlegały, jako ważne maj=} być uwa?ane małżeństwa here-
tyków, acz nie według formy trydenckiej zawarte, lub później zawrzeć
się majl}ce, byleby nie zachodziła inna przeszkoda kanoniczna. Toż
samo należy są.dzić o małżeństwach mieszanych, jeżeli takowe bez za-
chowania formy trydenckiej zostały zawarte, albo jeżeliby na przyszłość,
"quod Deus avertat" , zawurte być miały, byleby również nie było ża-
dnej przeszkody 1). Deklaracya ta, którl} Benedykt XIV. obj także
żołnierzy po załogach graniezn.rch i mieszkańców miasta Maastrichtu,
odnosiła się tylko do Holandyi; nie może być zatem stosowanI} do
innych krujów, bez osobnego :-jtolicy Ap. orzeczenia, jak to wyraźnie
zastrzegł Pius VII. w piśmie do gen. wikaryusza trewirskiego Józefa
Hommera z 23 K wiet. 1 R 17 i Kongr. S, OJficii ] g Lipca ] R 1 H. Rze-
czywiście Stolica Ap, rozeią.gnęła dcklarueyę Benedykta XIV. na nie-
które prowincye lub kraje, albo też mocf} osobnego dekretu uznała mał-
żeństwa mieszane, a konsekwentnie także małżeństwa akatolików za
wu?ne, zawieszajl}c nijako dekret trydencki co do tychże małżeństw.
:Mianowicie nastą.piło to:
I. \V Europie: oprócz Zjednoczonych Stanów Holandyi i miasta
Maastrichtu (dł'kl. Ben. XIV. z 4 List. 1741), .
we Wrocław iu (deklaracya Klemensa Xln z 27 Lut. 17(5),
w mieście U I m (dekI. Klemensa XIV z 5 Maja 1774),
w dyecezyi chełmińskiej i w tych częściach, które w pierw-
szym podziale Polski dostały się do Prus (17RO) 2),
w księstwie Kleve (instrukcyu S. C. C. Z lf) Czerw. 1793) 9),
na przedmieściu św. Piotra pod Maastrichtem (dekret O. S. Olf.
z 2R Lut. 1844),
w Konstantynopolu i na przedmieściach (dekr. O. S.Otf.
z 20 Sierp.. t 769 co do małżeństw mieszanych),
w wikaryacie Bośni (O. S. Olf. 3 Września lR2H co do małż.
miesz.),
w Ir I a n d y i (dekI. Piusa V I z 3 Maja 17R5 co do mało miesz.),
w dyecezyach: kolońskiej, trewirskiej, monasterskiej
paderbornskiej (breve Piusa VIII z 25 Marca 1830 i instrukcya
kard. Albani'ego z 27 Mar. lR30 co do małż. JT1iesz.),
l) NatomilI8t nie tyezy lIi ta deklaracya katolików ("Reddilae nobU" z r, 17).
Deklaracyę zamieszczamy w dodatku. W ydan'ł ona została głbwuie dlatego, te zacho-
dziła uzl18adniona w'łtpliwo6ć, ey akatolików w Hołandyi dekret trydencki obowi4zuje.
a) Tak Zitelli i Leinz l. c. 55,
S) Według Zitellego i Lehmkuhla r. 1795.
- iJ20 -
w c e s a r s t w i e r o s y j s k i e m iKr ó l e s t w i e P o l s k i e m (dekI.
Piusa VI z 2 Iarca 17RO i dekret Kongr. pro negotiis pxtrnord. eccl.
z I fi Sierp. 1 R4i co do małż. miesz.)
w Węgrzech, Siedmiogrodzie 1), Kroacyi i Slawonii
(breve Grzegorza XVI z iJO Kwiet. 1841 co do małż. miesz.),
w dyecezyi g n ieź n ie ńsko- pozn a ń sk i ej (breve Grze-
gorza XVI. 'rIPerlatae haud ita pridern" z 22 Maja 1841 co do małż.
miesz.),
w dyecezyi l i m b u r s k i ej (dekret Oongr. S. Of!. z l/) Mar, 1 H54) 2),
W delegacyi brandeburskiej i pomorskiej, czyli w reszcie
dyecezyi wrocławskiej (na podstawie dekretu Stolicy św. z 21 Wrze-
śnia 1877).
II. w Azyi:
na wybrzeżu l\Ialabar (dekI. Klem. XIII z 12 Wrześ. 1705),
\V B o m baj u (dekI. Klem. XIII z 17 Maja 1767),
w Pondichery (deki. Grzeg. XVI z 23 Marca 1833),
na wybrzeżu Coromandel (dekI. z r. lH31),
w Georgii (dekr. O. S. o.f!. z r. 1845) 3),
w J a p o n i i (deklaracya z r. 162/), konstattąca wyjście z mycia
dekretu trydenckiego).
III, w Ameryce:
w Kanadzie (dekI. Klem. XIII z 29 List. 1764),
na wyspie Trynidad (dekI. Leona XII z r, 182:1),
w Luizyanie i Florydzie (deki. Leona XII z r, (824),
w Curaao (dekI. z r. 18:11, konstatująca wyjście z użycia dekr.
trydenckiego). "\\T reszcie na wszystkie dyecezye Zj e d n o c z o n y c h S t a-
n ó w A m e ryk i, w których ogłoszony został dekret trydencki, roz-
cil}gniętą została deklaracya Benedykta XIV (na mocy dekretu C. S. Oif.
z 23 List. 1885).
Konsekwentnie, małżeństwa akatolików, jakoteż małżeństwa mie-
szane, nie według formy trydenckiej zawarte, ważne sI}: 1) taIU, gdzie
dekret trydencki nie został ogłoszony. To też gdy Napoleon l. zail}dał
od Piusa VII., by małżeństwo brata cesarskiego Hieronima, zawarte
l) Stolica Ap. w plsmle z 15 Czer. 1860 poleciła, aby instrukcyę z 30 Kwie-
tnia 1860 zastosować takte do Siedmiogrodn.
II) Uwa!lIj'ł takte matrimonia mirta, w Bawaryi clandutine zawarte, za wa!ne,
opierając siIJ na Instrukcyi GI".Iegorza XVI. ad epp, Ba". z 12 Września 18M; atoli
Instrukcya tego nie orzekła,
3) Według Lehmkuhla, dekr. C. S. Ojf. z r. 1865.
iJ21
w Baltimore z protestantkI} Patterson, ogłosił zu nieważne : papież dał
odpowiedz odmowną. (27 Czer, 1 ROfi), gdy? w Baltimore dl'kret try-
dencki nie był publikowany. ,Jeżeli protestanci już przed ogłozeniem
dekretu Tametsi tworzyli osobnI} gmin, natcnczas według zdania wielu
kanonistów, należy ich uważać za niezwiązanych tym dekretem, aczby
tenie w odnosnej parafii katolickiej został publikowany. Natomiast jeżeli
akłłtolicy gminy osobnej nie tworzl}, ale żyją rozproszeni po parafiach
katolickich: dekret ów i co do nich wywiera moc swoją. (B. O. O.
1 Urud. 1Hfi6 - C. B. lnqw'sit. 26 Stycz. lRfJR i 22 Lip. IH74).
2) Małżeństwa akatolików i mieszane ważne są i wtenczas: a) je-
żeli dekret wyszedł z użycia, tak, że o jego ogłoszeniu pamić zaginęła
(Pius VII w pismie do arcybiskupa mogunckiego z H Pażdz. IR03);
b) jeżeli nie wszedł wcale w zwyczaj, acz został ogłoszony; c) jeżeli
zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy został ogłoszony; d) jeżeli nie zo-
stał ogłoszony, ale rozpowRzechnił si na mocy zwyczaju (per usum),
gdyż prawo zwyczajowe nie wiąże w tym razie akatolików; e) jeżeli
zachowanie tego dekretu fizycznie lub moralnie jest niemożebnem.
3) Małżeństwa akatolików i mieszane ważne sI} i w tych krajach,
na które rozciągnita została deklaracya Benedykta XIV, albo w któ-
rych Stolica Ap. osobnymi dekretami małieństwa mieszane, clandestinł1
zawarte, uznała za ważne, 'lubo za nie pozwolone. (O. B. Ot!. Iii Lu-
tego 185iJ). Kto według deklaracyi pod kategoryę 7Jhaeretici" podpada,
wyjaśniła Kongr. B. Officii: na zapytanie bowiem: "an pro intelligen-
tia celebrls declarationis Ben. XIV pro Hollandia comprehendi possint
sub nomine 7Jhaeretici" qllinqlle seqllentełJ cZul/ses: 1) llli qui catllOlice
brptizat£ a pueritia nondum spptennali in haeresi educantur ac haeresim
p-,'ofitentur; 2) Qui non tam in Imeresi quam ab haereticiB educantllr,
nuOa scilicpt vel vix ulla haereticae doctrinae instructione accepta pt cultlt
non frequentato, licet ą/iquoties participat.o; 3) Qui adhuc pueri in ma-
nus haereticorum incident'*l haereticae sectae adiunguntur; 4) Apostatae
ab Ecdesia cath. ad haereticam sectam transeuntes; fi) Qui nati et bapti-
zati ab haereticls adoleverunt, qu-in ullam solemnem haereseol/ professionem
emiserint, ac veluti nullius religionłs etc.", odpowiedziała fi Kwiet. 1Hfi9:
Ad etfectum matrimonii BupranUmf'ratoB comprehendi in laudata B,m. XIV
declaratione.
i-) Iałżeństwa mieszane ważne sI} i wtenczas, jeżeli strona aka-
tolicka ma domicilium w tych krajach, dlu których wydanI} została
deklaracya lub dekret papieski, gdyż -- jak mówi Benedykt XIV 1)_
I) De Syn. dioec, l. 6. cap. 6. n. 12.
Prawo maUe6.kie katolickie.
21
322
eXl'mpcya, }>rzysługjl!-CR jednj stronie, propter £ndz'viduitatem COTl-
tractus, udziela się drugit;j, w razie, gdy małżenstwo bywa zawierane.
Tak ],)Zstrz:vgnł Klemens XIII. w piśmie do arcyb. mecblinskiego
z 1 i) Maja 17fi7.
i) Ważnern jest mał7eiH,two mieszane i wtenczas, gdy pars exempta
przechodzi do innego kraju. gdzie .również ma moc deklaracya albo
dekret trydencki nie obowizuje. Ztl!-d też Kongr. S. Off. uznała za
wMnc małżpnstwo, kt.óre kobiet.a, zamieszkała w Holandyi, zawarła
w Anglii z kxtolikicm, podległym prawu trydenckiemu i nie majcym
w Anglii dom£cilium 71£ quasid01n1'cilium.
Ponieważ tam, gdzie dekret trydencki z jakijkolwick przyczyny
nie obowiznje, wyrażenie konsensu nie jest przywil}zane do żadnej
formy: przeto ważnpm jest takze mał7eństwo akatolików lub mieszane,
zawarte według formy cywilnj, je:kcli tylko strony miały zamiar za-
warcia małżeństwa, a nie dopełnienia same;j ceremonii. Wypowiedziała
to Kongregacya S, Inqu;sitiom's w rpzolucyi causae OoToniensis 2 Gru-
dnia t Ho£), w dekrecie z fi W rześ. 1 Rifi "de matrlmoni£s mixtis in Dioec.
Gnesn. et Posnaniensi coram magist-ratu civili tantum contract1s" (por,
83, III), i w odpowiedzi na drugie dubium biskupa z St. Gallen
(Karola Jana Ureith) z 3 Kwietnia 1878 1).
Natomiast tam, gdzie dekret. trydenki obowil!-zuje, ani rozci-
gnięeiem deklaracyi, ani osobnym Stolicy al', przywilejem nie został co
do akatolików zawieszony: małżeństwa tychże między sobl!-, albo też
z katolikami, nie według formy trydenckiej zawarte, musimy uznać za
Iliewazne, jeieli śeiśle trzymać się zechcemy zasad prawnych i decyzyj
Kongregacyj rzymskich. Sł} atoli aut.orowie (n. p. Wigand, Schmalz-
grueber, Knopp, Kutschker, I. 494 i t. d.), którzy przemawiajl!- za ich
ważnością., twierdzl}c, że Kościół niechciałby li tylko dla braku formy
unieważnić tylu maHenstw. Stolica ap. nie zmienia swoich zasad, wy-
powiedzianych juz w r. 1602 przez św. Kongregacyę Ooncilii; zwykle
jednak zachowuje milczenie, jak długo strony zostajl} w herezyi; takI}
też w8kazówkę dała S, C. C. jednemu z biskupów węgierskich (20 Sier-
pnia 17RO r.): "Jfatl'imon£a haereticorum -inter se coram m£nistro haere-
tico inita disstmula-ri debere, ita ut nec de vaUditate nec de 'nvaHditate
eorwn diyputetur et sententia faatur, cum exinde non tam utilitatia
t) Biskup pytał się, czy w jego d.,-ecezyi, w któl't'j dekret Tumem nie był pn-
blikowany, mał:!:eństwD akatolików cywilnie zawarte sI} wa:!:ne, Na to odpowiedziała
Kongr. S. Inqui8_: nJtI.:rta exp08ita matrimonia e.e "aUda, ni8i obBttmt alia eanonica
iml'edimenta". Por. Areki". fur dCUI katk. Kir£htmrecht. T. 41, r. 1879, str_ 182 i 294
ił2ii
fructus qamn potius o.ffensionis ac periculi metus in per-mciem religionis
catllOHcni esset exspectandus".
Jf':ieli dwoje małżonków r. aka!. wraca na łono Kościoła, nie
żl}da się od nich ponowienia konsensu wobec właściwego proboszcza
i dwóch 8wiadków, w razie. gdy jest rzeczą. pnynąjrnnicj wt}tpliw, czy
ich dekret trydencki obowil}zywa-ł, a strony nie pow!}tpiewajl} o ważno-
ści małżeństwa 1). Gdyby było rzeczą. pewn!}, że mał7.elistwo jc>!t nie-
ważm'm z powodu przeszkody clandestinitatis, należałoby skłonić strony
do ponowienia - konsensu, a w razie oporu tychże, albo innych trudności
prosić o sanatio .n radic('. W razie wytoczenia procesu przed try-
bunałnmi rzymskimi, wydaj!} takowe wyrok n ullitatis , jeżeli mał-
żeństwo mim;zane lub akatolików zawarte zostało z pominięci('1IJ formy
trydenekiC'j, a hez osobnego przywileju. Tak S. C. C. in mu.fla Polom'al'
lił List. J liiłH - in Ruremundensi 2 :Maja J H71i -- in G",dnnensi
4 Wrześ. 1077 - in Ga'ndavensi 3 Mar. tm)t1 - in Trajectensi
21 List. 1721 -- in Coloniensi 21 Lut. 1728 i t. p. \V mjnow",zych
czasach uniewainicnie małżeństwa mieszane'go z powodu przeszkody
clandestinitatis nastąpiło w trybunale S. Oflicii 2ti Stycz. J Hfi;! in causa
Confluentiu'lll, 22 Grud. lHli6 in Cadelburgensi, 22 Lip, JH74 in Mona-
chensi, w r. 1R7K in una Pn,risiensi 2). Gdyby tedy' w jakim wypadku
poszczególnym powstała wl}tpliwość, nalciułohy !:;it: odnieść do Sto-
licy Ap. (C. S. Offidi 30 CzeI'. 1842 3 ): rozumie it;', za pośrednictwem
ordynaryatu.
II.
I. Czy ta przeszkoda istnieje w Kościele wschodnim. II. Co o niej
stanowi prawo cywilne.
I. \Vedług rezolucyi S. O. C, z 2 Grud. Hi2R, zatwierdzonej przez
Urbana VIII 20 Mar. 1fi2B, jui na poczl}tku XVII wieku zaprowa-
dzon została forma trydencka w parafiach ruskich unickich, ale tylko
na mocy statutów, wydanych przez synod dyecezalny kijowski z 11 Pa-
'} Jeteli mAłtonkowie, nawróceni z herezyi, powl}tpiewajl} o wuności swego
zwil}zku, JlAkAzuje św. KongregAcya (,oncilii (in Iprenai 4 List. 1741) skłaniać ich ko-
niecznie, ..ut caute coram parocho catholico consenaum renovent u .
2) Konsekwentnie, małteńMtwa akatolików i mieszane, zawarte W Galicyi nie we-
dług formy trydenckiej, nalety uznać za niewatne, podczas gdy takowe watnemi SI}
w W. Księstwie Poznańskiem i w całym obszarze monarchii rosyjskiej.
') N a soborze watykańskim biskupi francuzcy postawili wniosek, aby odnośnie
do protestanl:.w i dyzunitów uch)'lić przeszkodę clanclutinitati8.
21*
321
żdziernika WIg i sobór prowinc. ruski z 6 Si er. 1620, me zaś jako
uchwał:-t soboru pow,;zechnego, w,;kutek czego małżeństwa mJawne nie
przestały być tam ważnemi. Wypowiedziała to wyraźnie św. Kongre-
gacya Ooncilii 2 Gl'ud. 11)28 i 20 K wiet. ] 629. Dopiero breve Ur-
bana VIII do mmcyusza apost. w Polsce, takież pismo do metropolity
kijowskiego i następne ogłoszenie dekretu trydenckiego zaprowadziło
przeszkodę clandestinitatis w kościele ruskim 1).
Podobnie i synod prowincyonalny Maronitów z r. 1736 powtórzył
dekret trydencki bez wzmianki o samym soborze, atoli Benedykt XIV,
zatwierdzajl}c uchwały tegoż synodu 'n forma specifica (konstytucYI}
Singularis), nadał im moc obowil}zujl}cą cum effectu irritante.
W innych kosciołach jednoczonych obrzdk'l wschodniego, w któ-
rych dekret trydencki nie został ogłoszony, istnieje clandestinita.s ve-
teris Juris, to jest, zakaz zawierania małżeństwa bez ceremonij kościel-
nych. Czy atoli pominięcie tychże, mianowicie benedykcyi i uwieńcze-
nia koron/}, unieważnia małżeństwo, rÓŻnie sl}dz/} znawcy prawa wscho-
dniego. Prawdopodobni(;jszem zowie Papp-Szilagyi zdanie przeczl}ce 2).
Grecy dyzunici trzymają się jeszcze R9-ej nowelli Leona Mdrego,
a ztl}d błogosławił1ństwo i ukoronowanie głowy (stetan01na) u ważaj za
konieczne do waźności małżeństwa. Prawo dopełnienia tych obzędów
przysługuje właściwie biskupowi, który atoli upoważnia do tego miej-
scowego proboszcza. Nakaz głoszenia zapowiedzi pochodzi tylko od wła-
dzy cywilnej.
II. W Austryi Józef II. zaprowadził ustawodawstwo i sądownictwo
świeckie w sprawach małżeńskich, ale zostawił formę kościelną jako
bezwzględnie obowil}zującl}, wskutek czego przeszkoda nijawności uznanI}
także została przez władzę cywilną. Tych zasad trzyma się również
Księga ustaw cywilnych; a ustawa z 2:> Maja Hjtj8 odstąpiła od nich
o tyle, że w wyjl}tkowych razach pozwoliła na zawarcie małZeństwa
wcdług formy cywilnej. .Mianowicie paragrafem 69-ym przepisane sI}
zapowiedzi i uroczyste oświadczenie zezwolenia, jako warunki konieczne
do ważności małżeństwa. Uroczyste oświadczenie zezwolenia uczynione
być winno w obecności dwóch świadków przed właściwym dla jednego
z oblubieńców duchownym lub jego zastępcą, czy ten, ze względu na
różność religii, nazywa się proboszczem, pastorem, czy też inaczj ( 77).
})awniPj małżeilstwa mieszane musiały być zawierane przed duchownym
I) Decrefalu m. P<m'. pro Beg. Pol. et Com'. Syn. T, III, p. 31.
') Enchiridi<m jur. Becl. orient, par. 2, f 118. Z pewności/} nie obowi/}zuje de-
kret trydencki "in provincia eccluia8fica graeco-ca'holic07'Um Alba-Julie718i" (ibid)
325
katolickim, atoli ustawa z 31 Grud. lHf>8 pozwala w takim razie oświad-
czyć uroczyste zezwolenie wolJec dwóch świadków i przed duszpasterzem
którejkolwiek strony, li więc takie przed pastorem, nie wzbraniaje
prosić o błogosławieństwo duszpasterza drugiej strony 1).
Proboszcz moie się zastpić przez innego duchownego, którego
winien upoważnić na piśmie ( 81), acz i ustna delegacya jest ważną.
Występuje on przy ślubie w charakterze ur7.ędowym, a oświadczenie
zezwolenia stron winno być uroczyste; ztąd nieważnem byłoby małżeń-
stwo, gdyby proboszcza napadnięto z nienacka, lub przemoc!} zmuszono
do tego aktu 2). Ważność małeństwa nie zaleiy jednak od samych
obrzędów religijnych 3).
trony mog!} wyrazić swe zezwolenie przez pełnomocnika, lecz
na to musi zezwolić rząd krajowy, a w pełnomocnictwie powinna być
wyrażona osoba, z którą małżeństwo ma być zawarte. MaUeństwo, bez
takiego pełnomoc::nictwa zawarte, jest nieważnem. Jeżeli pełnomocnictwo
przed zawarciem maHeństwa odwołane zostało, małżeJistwo jest nieważne,
atoli pełnomocodawea staje się odpowiedzialnym za szkody przez odwo-
łanie zrządzone ( 76).
'Vreszcie, dla zachowania trwałego dowodu .zawartego małżeństwa.
obowiązani s przełożeni parafii wpisać takowe własnoręcznie w prze-
znaczoną na ten cel.księgę ślubów (80). Jeżeli nie przed właściwym
proboszczem zawarte zostało małżeństwo, tedy duchowny, do zastąpienia
go upoważniony, winien to małżeństwo wpisać do swqjej księgi z doło-
żeniem, przez którego proboszcza został upoważniony, a temuż probo-
szczowi donieEić o zawarciu małieństwa w ciągu dni ośmiu ( 82).
Ustawa niemiecka z r. 1875 zaprowadziła formę cywiln!}, jako
bezwzględnie obowiązując/} , o czem kilka słów gdzieindziej powiemy.
Przedtem forma kościelna miała także in foro civili moc prawn!}.
Prawo małżenskie z r. l H3f) stanowi następujce prawidła:
Art. 4ft Obrzęd ślubu małżeńskiego dopełnionym być winien w ko-
ściele, publicznie, w obecności dwóch świadków przynajmniej, przez
proboszcza parafii, w której jeden z przyszłych małżonków jest zamie-
szkałv, lub przez jego zastępcę. Jednuk ślub dany być może w innej
parafii, i przez innego duchownego, bdż za zezwoleniem przełożonego
właściwej parafii, bdż za pozwoleniem zwierzchności dyecezalnej.
') O maUeństwach osób wojskowych będzie rzecz ponitej.
II) Rittner Oueer. Ekerechl. str. 23:1.
") O mnł*eństwllch t. zw. stllrokatulikó\v, pu...."vuaj wyrok najw. tr)"bunału
z 20 Stycz. 11:174 w Arckiv fur da6 kalk. Kirckenr. T, 32, str. 447.
326
Art. 49. Zamieszkanio stron i właściwość proboszcza co do obrzędu
ślubnego wynika z pobytu ich sześciomiesięcznego w jednej parafii.
,Jednak ten przeciąg czasu liczy się poJwójnie, jezeli strony mieszkały
poprzednio nie w tej dyecezyi, w której ślub ma być dany.
Art. !JO. Osobom, które nie mają stałego zamieszkania, jakoto :
wojskowym i innym, moze być ślub dany przez proboszcza, w parafii,
w której chwilowo przebywają.
Art. 51. Małzeństwo jest nieważne, jeśli ślub był dany:
1) przez duchownego niewłaściwego i l1iemającego na to upowa-
żnienia od przełozonego parafii jednego z małżonków, lub od zwierzchno-
ści dyecezalnej;
2) nie w obecności dwóch przynajmniej świadków,
Art. 58. Po dopełnionym obrzędzie religijnym, proboszcz, utrzy-
mujł}cy księgę aktów stanu cyw}lnego, spisze w przytomności świadków
akt cywilny.
II.
Przeszkody tamujące czyli wzbraniające.
Impedimenta impedientia.
1.
Czas uświęcony.
Tempus sacratum seu clau8um.
S 78.
C )prócz przeszkód I'Ozrywajł}cych, czyli unieważniających, sI} jeszcze
przeszkudy tamuj!}ce albo wzbraniją.ce (impe.dientia), które wpruwdzie
małżeństwa nie unieważniaj!}, atoli czyni!} takowe niepozwolonem (illi-
citum). Dawniej było więcej tych7.e przeszkód, zaliczano bowiem do
nich także catecMsmus, czyli rodzaj pokrewieństwa duchownego z uzu-
pełnienia ceremonij przy chrzcie (vide S 57), i CM'men, to jest siedm
wyliczonych w 64 przekroczeń; obecnie jest ich tylko pięć, jak to
wyrażaj!} następuj!}ce wierszyki:
Ecclesiae vtitum, tempus, sponsalia, votum,
Jlixtaque religio, si proclamatio desit.
H27
{) przeszkodacb, wynikajl}cycb z waznych zar'iczyn i z nieogło-
szenia zapowiedzi, mówiliśmy wyz£;j ({\ ł H, II. i 20 L); m6wmy teraz
o trzech innych.
Tempus sacmtum seu clau8um jestto pewien przeciąg ('zasu, w któ-
rym odlJrawianie godów weselnych jcst wzbronione. \Vzmiankę o po-
dobnym zakazie, mianowicie co do Kwadragezymy, znajdujpmy już w ka-
nonic 52 synodu laodycejskiego (około r. 36f». Dawniłd czas ti'n był
Mniszy, rozcil}gał .się bowiem od Adwentu do święta Tl'zech Królów,
od Septuagezymy do niedzieli 1'n albis l ), od dni krzyżowych do święta
Tr6jcy św.; atoli sobór Trydencki (Sess. XXIV Cap. 10 de ret matr.)
postanowił, że odtq.d uroczystości weselne (nuptiarum solemnitates) maią
być wzbronione od Adwentu do Trzech Królów (inclusive) 2), i od środy
popielcowej do niedzieli przewodnij, czyli in alhis incZ. 3). Sprawiedli-
wym jest tcn zakaz, czasu bowiem pokuty nie godzi się przerywać za-
bawami i biesiadami; poniewai jednak niektórzy protestanci oskarzali
wskutek tego Kościół o tyraństwo i przesąd, przeto tenze sobór ogłosił
kanon X I: Si quis d1xer1't, prohibitionem solemnitatis 71uptiarum certis
anni temporibus superstitionem esse tyranicam, flb ethnicorum superstitione
p-rofectam, anathema sit.
W czasie tym zakazane s,.t uroczystości weselne; należy zaś do
nich: a) Msza pro sponso et sponsa i połączona z nią benedictio sponso-
rum (S. C. C. 13 Lip. 1530 - 8. C, R. 7 Września !Hi) >,23 Czerw,
1853, 25 Mar. 1859. - C. 8. Ojf. iH Sierp. 18Rl), b) uroczyste od-
prowadzenie zaślubionych do domu, c) weselna zabawa i biesiada (con-
vivia). Natomiast prawem powszel'hnem nie jest wzbronione ni ogłosze-
nie zapowiedzi, ni samo zawarcie maHen,>twa, ni odprawienie M",zy BW.
de die na intencyę nowożeńców, ni błogosławienstwo, mieszczł}ce sil;
w niektórych rytuałach, ni cichy pochód narzeczonej do domu narze-
czonego, (8. O. C. 10 CZCI', 1084), ni I!kromna uczta.
\V wielu jednak dyecezyach na mocy czy statutów czy zwyczaju
zakazane jest samo zaWlerame m ał:1.eństw , bez poprzedniego zezwolenia
') W Polsce Leon X w konst. Bacro6anctae Universali8 Ecclesiae z 9 Sier, 1015
pozwolił dl\wać śluby po niedzieli stnrozapustnej (Beptuagesima) lIŻ do Wielkiego postu,
byle n6ine solemni pompa". 'V niekt<.rych dyecezyach, n. p. wrocławskiej, warmińskiej,
chelmińskiej, nie dawano ślubów w czasie mit..'dzy niedzielI} Rogationum i uroczysto8cil}
Trójcy BW., i to nawet po soborze Trydenckim. (por. Decret. Bum. P""t. pro Reg. Pol.
et CDrut. Syn. Pam. 18sa T. III, p. 39).
2) Adwent zaczyna sili od północy ż soboty na niedzielę.
') W niektórych dyecezyach n. p. czeskich, objęte sI} tym zakazem wszystkie dni
postu w całym roku, chyba te biskup da dyspenzlJ.
328
biskupa. Tak się ma rzecz w dyecezyach austryackich, belgijskich,
eich8tadzkiej, trewirskiej, wrocławskiej i t. d.
'V Austryi dekret nadworny z 9 Grud. 1795 orzekł, że zakaz
głoszenia zapowiedzi tempore sacrato, . wydany 27 'V rześn. 1794., odnosi
się tylko do samego Adwentu i 'Vielkiego postu, co się zaś tyczy za-
warcia małżeństwa bcz zewnętrznych uroczystości, na takowe tylko
w razach nagl/}cych. za poprzedni/} dyspenz/} biskupa, pozwolić 1l107.na.
Praktyka ta istnieje dot/}d.
Nie może atoli biskup pozwolić na Bolemnltates nuptiarum, a mia-
nowicie. na odprawienic Mszy pro sponsis i danie im benedykcyi, gdyż
tego Ś. Kongregacya Rituum wyraźnie wzbroniła. (In Montis Albani
14 SieI'. 185R, lmolen. 26 :Mar. lR!j9).
Po upływie czasu zakazanego mog/} małZonkowie otrzymać bene-
dykcyę, ale tylko we Mszy i z zachowaniem rubryk (8. O. Inquisitionis
31 Sier. 1881).
W kościele wschodnim istnieje również tempus sacratum. U Maro-
nitów czas ten rozpoczyna się !jgo Grudnia i znowu w poniedziałek po
niedzieli zapustnj (Quinquagesima), a trwa tak długo, jak w kościele
łacińskim.
U Rusinów tempus clausum rozci/}ga się: 1) od niedzieli mięsopu-
stnej (exclusive) do pierwszej niedzieli po Wielkanocy (Antipascha): atoli
w pierwszym tygodniu (do niedzieli 8yropustnj) i w ostatnim biskup
z łatwości/} dyspenzuje; 2) od pierwszej niedzieli po Zielonych świ/}tkach
do św. Piotra i Pawła, jest to post zwany Petriwka: 3) od 1 Sierpnia
według kalendarza juliańskiego (czyli od 13 Sierpnia według gregoryań-
skiego) do 15 czyli do Wniebowzięcia N. Panny (Uspenja Bohorodycy),
to jest, do 28 Sierpnia według kalendarza gregoryańskiego, 4) od św.
Filipa apostoła (14 Listopada według juliańskiego, 27 według grego-
ryańskiego) do Bożego Narodzenia (fi Stycznia w. gr.). W czasie zaka-
zan." m moę;/} być jednak zapowiedzi głoszone.
2.
Z a k a z K o c i o ł a.
Vetitum t'ccleS1'ae.
I!I.
Zakaz Kościoła może być ogólny (vetitum se'1l 'intel'dictum generale),
jeżdi vrawo samo ""zorani,, zawarcia mał7elistwa w pewnych wypadkach,
329
n. p. gdy zapowiedzi nie ogłoszono, gdy inne zaręczyny zostały zawarte,
gdy narzeczeni nie znajl} zasad wiary; moze tez być zakaz szczególny
(v. particulm'e), gdy przełożony, czyli jak mówił} doktorowie, sędzia ko-
ścielny zakazuje kic et nunc pewnego maHeństwa.
Przysługlje to prawo papieżowi i biskupowi, proboszcz zaś może
powstrzymać śluu extrajudicialiter, to jest, nie na drodze sądowej, i tylko
na tak długo, az się rzecz wyjaśni (Gap. 3 De matr. contr. contj'a
'nter. Eccles.); wolno tei stronom odwołać się wtenczas do sądu bi-
skupiego.
By zakaz był usprawiedliwiony, muszą być ważne powody, jakoto :
1) jeżeli zachodzi jakakolwiek przeszkoda lub przypuszcza się istnienie
takowej (Cap. 3 De matr. cont. c. int, Eecl.); 2) jeżeli ktoś występie
ze skargą, że zamierzonemu związkowi stoją na zawadzie poprzednie
zaręczyny (Gap. 2 De mat'/', cont'/'. c. i. E.); 3) jeżeli lękać Bię należy
publicznego zgorszenia lub innych następstw szkodliwych (Gap. 3 De
cland. desp. Bened. XIV. De Syn. d£oec. l. 8 cap. 14. - lnstr.
austr, {i 67).
Gdyby papież do jakiegoś zakazu partykularnego dodał clausulam
irritantem, małZeństwo, whrew temuż zawarte, 1;tyłoby niewazne. Nato-
miast biskup nie może wzbronić jakiegoś związku pod karą niewamości
(Gap. 2 De mątr. contr. c. i E.); a BW. Kongregacya Gonc. po kilkakroć
oświadczyła, że małżeństwo, pomimo wyraźnego zakazu biskupa ale bez
żadnj zre8ztl} przeszkody zawarte, jest ważne (S. G. G. £n Giennensi
r. 1 fiR l - in Savonen8i 2 mar. 15g5 - in Pistoriensi 22 K wiet. 17 J 9 -
in Gaesenat, 20 Lut. 1722).
Gdyby atoli proboszcz, lub jakikolwiek inny kapłan, poważył się
być obemym przy zawarciu małreństwa, którego biskup wyraźnie za-
kazał, lub którego nie poprzedziły zapowiedzi; natenczas ma być zasu
spendowany ab o/licio (lecz nie a beneficjo) na trzy lata, a nawet suro-
wsz pro qualitate culpae może ścil}gnąć karę (Cap. fin. De cland. desp.).
Strony, winne nieposłuszeństwa, grzeszą ciężko i maj'} być rozłczone
aż do oSl}dzenia sprawy; w razie uporu moze nawet Hpaść na nie klą-
twa (Gap. 2 De matr. cont. c. i. E,), a jeżeliby się potem wykryła
przeszkoda unieważniajl}ca, należy dzieci uważać za nieślubne. (Gap. 3
De cland. desp.).
Kara suspenzy jest /erendae sententiae, ale po wydaniu wyroku
nie mOle jej biRkup zdjl}ć przt'd upływem trzech 'lat. Apelacya jest w ta
kim razie możebnI} tylko £n devolutlVo.
Dopiero po odwołaniu zakazu, i to wyrażnem, moie proboszcz
dopuścić strony do ślubu; a jeż<,li ktoś zgłasza się wprost do niego ze
skargI} pr --'iw pewn('mu zwizkowi, winien mu przeznaczyć czas pe-
330
remptorycZllY do -udowodnienia zarzutów, w razach trudniejszych zaś
odesłać go do sdu biskupiego, lub zasięgnć wprost zdania tegoż s1}du.
Proboszcz winien także uwzględnić opór rodziców, jeżeli takowy
jest uzasadniony, jak to wyraźnie stanowi Instrukcya austr.: "Małeń-
stwa, którym rodzice dla sprawiedliwych powodów odmawiają sw<'go
zezwolenia, są niedozwolone". ( fiR).
H.
. 11 II .ł l' o s t y.
Votum simpl('x.
I. Jakie śluby stanowią przeszkod. II. Jakie są ich skutki.
I. Nie mówimy tu o uroczystym ślubie czystości, ten bowiem,
jak się rzekło gdzieindziej , jest przeszkodl} unieważniąil}c, ale o ślu-
bach prostych, które stanowią przeszkodę wzbraniając. Temi zaś są:
1) ślub prosty dozgonnej czystości (perpetuae castitatis), czy to w za-
konie, czy w świecie wykonany, 2) ślub życia bez7ennego (coeh'hatus
sell non nUhelldz), 3) ślub wstąpienia do zakonu, 4) ślub przyjęcia świę-
ceń wyższych.
Ze jedne śluby unieważniają małżeństwo, inne zaś nie, nie po-
chodzi to z ieh istoty, ani z zewnętrznych ceremonij, ale z postanowie-
nia Kościoła, co już Bonifacy VIII. Cap, uno De voto in VI. wyraźnie
wypowiedział. Dlaczego zaś Kościół nie nadał tej mocy ślubom pro-
stym, rÓŻne kanoniści podają przyczyny, jak n. p. że ślub prosty nie
przynosi z sobą. "corporis traditionem, sed solam promissiunem, manente
dominiu apud voventem", - że składaj!}cy takowy nie zmieniaj!} swego
stanu i nie poddają. się ścislej władzy Kościoła, niż to miało miejsce
przedtem, - że p.)dobne śluby 8kładąią nieraz bez rozmysłu i bez
światłków, tak v.e pó2niej nie moina via Judicii zmusić icb do spełnie-
nia zobowiązań i t. p.
Śluby proste nie unieważniają zatem małżeństwa (Cap. 3. 4. 6.
Qui clerici vel voventes), wyjąwszy w dwóch następnych razach: I) gdy
trzy zwykłe śluby składają c?lonkowie Towarzystwa Jezusowego po
dwóch latach nowicyatu, a to na mocy konstytucyi Grzegorza XIII.
(Qu(mto tructuos-ius z ł Lut. 1583 i Ascendente Domino z 2:) Mąja
lf>R4), 2) gdy ślub czystości składa żona po przyjęciu święceń przez
męża, w takim bowiem razie po jego śmierci nie moie zawrić ważnego
331
małeństwa. (Can. Quia sunt. Can. Si qua vidua. D. 28 - Can. Se-
riat£m, D. 32).
Atoli śluby proste sprawiaj, ze maheństwo jest niepozwolone, Ly-
leby tylko takowe były ważne. Jeżeli bowiem ślub z jakiejkolwiek przy-
czyny jest niewazny, czy ze ślubujcy nie miał . dostatecznego używania
rozumu, czy ie ślub został wymuszony metu ab extrinseco incusso, lub
złożony był pod warunkiem, a warunek się nie ziścił, czy ze rodzice
ślub dzieci nieletnich unieważnili (Can. Puella, C. XX. quo 2): nie wy-
nika zeń :ładna przeszkoda.
II. Nadto śluby proste wywieraj9- pewne skutki.
1) Jezeli ktoś złożył ślub dozgonnt;] czystości, a potem zawiera
małżeństwo, grzeszy ciężko, gdyi naraża się na niebezpieczeństwo zła-
mania ślubu lub nadweręzenia praw drugiej strony; nie może też do-
pełnić małZeństwa, lecz nie jest obowizany do wstpienia do zakonu li
dla zachowania ślubu (Extravag. Joan. XXiI Ant£quae. De voto), Con-
summato mntrimonio reddere potest; sed petere absque peccato nunquam
potest 1 ), chyba ze otrzyma dyspenzę. (Cap. 3 De convers. conj.). Gdyby
się druga strona dopuściła cudzołoztwa, a przez to utraciła Jus petendi,
pierwsza, to jest, ślubem zwizana, winna się wstrzymać całkowicie
a debito, a po rozerwaniu maHcństwa pierwszego nie moze bez dyspenzy
zawrzeć drugiego, gdyż ślub czystości obowizuje semper et pro semper.
Co do ślubu dziewictwa (virginitatis) , należy według Sancheza (l. 9 de
matr.) rozróinić, czy kłoli miał intencyę absti.tendi semper ab actu ve-
nereo, czy też chciał się zobowil}zać do powstrzymania się tt primo actu;
w pierwszym razie winien zachować czsytość dozgonnI}, w drugim,
który atoli rzadko się trafia, post consummatum matrimonium potest pe-
tere et reddere.
2. Kto mimo ślubu non nubendi, czyli zachowania celibatu, za-
wiera małżeństwo, grzeszy ciężko, lecz potem moie et reddere et ptere,
gdyż dopełnienie slubu stało się już niemozebnem. vVedług Sancheza
i innych, po śmierci drugit;j strony ślub- odzyskuje moc swojl} 2); nato-
miast Gury twierązi, że w takim razie drugie małżeństwo byłoby po-
zwolone. Zdanie to jest prawdopodobnem. .Jaki ślub ktoś złoiył, czy
dozgonnE:;j czystości, czy iycia bezżennego, zależy od jego intencyi.
3) Jeżeli ktoś slllbował w8tpić do klasztoru, a potsm zawiera
małżeństwo, grzeszy ciężko, iż drugI} osobę oszukuje, a siebie naraża
l) SądzI} moraliści, te mbgłby się ad U8um conjugalem u:wri o.tferre, iii ip,a cum
incontinentiae periculo prae T'Ilbore non petit.
2) Tak tet Instrukcya eicbstadzka i wiirzburska
iłił2
na niebczpieczeilstwo niedotrzymania ślubu. Po zawarciu małienstwa
obowił}zck wstł}pienia do klasztorn nie przestaje na nim cięiyć, a prawo
pozwala mu in/m b£mestre wstrzymać się a copula: ztł}d gl'zeszy ciężko,
gdy po raz pierwszy, czy petendo czy reddendo, dopełnia małżenstwa.
Później moie bez grzeehu reddere et petere, lecz z drngiej strony obo-
wil}zany jest i wtenczas wstl}pić do klasztorn, jeżeli tylko druga strona
na to się zgadza, albo jeieli takowa. traci na zawsze jus petendi. Po jej
śmierci, albo w razie dozgonnej separacyi, obowil}zek ten staje się tern
bardziej nagl!}cym, jeieli go nie usunęła dyspenza. Gdyby ktoś dla do-
pC'łnienia ślubu wstł}pił rzeczywiście do klasztoru, z chęci!} wytrwania
w zakonie, a potem z braku powołania wystlWił i w!'zedł w śluby mał,
żeńskie: mógłby licite reddere et petere (Cap. 3 De voto - Cap. Qui
post votum 5. De regular. in VI).
4) Jeżeli ktoś, złożywszy ślub przyjęcia święceń wyiszych, zawiera
zwi!}zki małżeńskie, grzeszy ciężko i ma się starać o dopełnieniu ślubu,
jezeli iona na to zezwoli; lecz nie jest obowil}zany wstl}pić w tym celu
do zakonu infra primum Mmestre. .Jeżdi żona się nie zgadza, używa-
nit' małżeństwa jest pozwolone; lecz po jj śmierci odzyskuje ślub moc
sWJI}.
Co do ślubów, złoionych już po zawarciu małżeństwa, teologowie
następujl}ce podajl} zasady:
a) Ślub zupełnej czystości, wykonany ante consummationem matri-
monii i w myśli wstą.pienia do zakonu, jest ważny i obowil}zuje 1'n primo
bimestri, nawet ad non reddendum. Po dopełnieniu małżeństwa, ślub
czystości, bez pozwolenia drugiej strony wykonany, obowi!}zuje tylko
ad non petendum et ad non ineundum aliud matrimonium. (Cap. Qui-
dam. et Placet. De convers. conj.1). Tt;Ż samI} (quoad non petendum) moc
ma ślub non petendi. Natomiast nie może się nikt zobowil}zywać ad non
reddendum bez pozwolenia drugiej strony, gdyż to narusza jej prawa.
Jeżeli obie strony ślubujl} czystość, obie nie mogl} bez grzechu petue
et reddere. (Can. Quod Deo C. XXXIII. quo 5.).
b) Slub non nubend,' ważny jest i wzbrania powtórnego małżeństwa.
c) Ślub wstl}pienia do zakonu ważny. jest ante consummationem
matrimonii, choćby się druga strona opierała. Post consummationem wa-
żny jest wtenczas, gdy się odnosi ad tempus habile. Gdyby ktoś w ta-
kim razie chciał wykonać ślub bez pozwoleniu drugiej strony, ślub
I) Mówi Sanchez (De-matr. l. 9. dup. 39) .te "probabililU potM flir irritare flo-
tum eO-ltitati8 (nol1 l'ete1ldi) eon8tante matrimollło ab u.:core ab8qlle 8ua lieelltia emi88u7lł
et 1'1'0 t,ule illll'lendllm". lCan. J/"1łfe8tU'11I. C. XXXIII. 'l" .5).
333
byłby nieważny, jako krzywdzl}cy cudzc prawa. (Cap. 3 et 12 De
convers, conj.). Zezwolcnie druiej strony, aby małżonek post consumma-
matu'lft mntrimoniwn wstą.pił do klasztoru, nie wystarcza. lecz mu"i
i ona to samo uczynić.
d) Ślub przyjęcia wyższych święceń, wykonany przed dopełnie-
niem małżeństwa i z zamiarem wstl}pienia do zakonu, jest ważny i wi-
nien być dopełniony. Gdyby ślub został złożony post consummationem,
a bez po7.wolenia żony, nie byłby ważny, chyba gdyby się odnosił ad
tempus habite. Samo pozwolenie żony tu nie wystal'czy, jak się gdziein-
dziej powie.
Ślub dozgonnej czystości, jakoteż ślub wstl}picnia do zakonu, na-
leży (krom ślubu odprawienia pielgrzymki, czy do Jerozolimy, czy do
Rzymu, czy do grobu św. Jakóba w Composteli) do ślubów zarezer-
wowanych samemu papieżowi; to też biskup bez specyalnego indultu
dyspenzować od nich nic może; i to na podstawie dawnego prawa l ra-
czPj zwyczajem niż wyraźną. ustawI} wprowadzonego, o które m Sykstus IV
w Extrav. com. De poenit. et remiss. Etsi [}ominici 5. jako już istnie-
ją.cem wspomina, a które Benedykt XIV w encyklice z 3 Grnd. 1749
bliiej określa.
J\Iogl} atoli biskupi, według zdania teologów, udzif'lać dyspenz od
tychże ślnbów, i pozwalać na zawarcie małżeństwa, jeżeli komu grozi
wielkie i nagłe niebezpieczeństwo npadku w grzechy nieczyste, albo
jeżeli trzeba się lękać czy publicznego zgorszenia, czy innego nieszczęścia
(Cap, Veniens. Qui clerici). Są.dzl} także poważni autorowie, jak San-
chez, Św. Alfons Lig. (Homo op. tr. IH. n. [)4.) i inni, że śluby warun-
kowe, nawet po ziszczeniu się warunku, a śluby karne (poenalia) nawet
przed dopełnieniem pokuty, nie sI} zastrzeżone (reservata), że zatem
bii<kup dyspenzować w nich może. Lecz prawo to w żadnym razie nie
przysługuje proboszczom.
JliIogł} również dyspenzować biskupi bez osobnego przywileju:
1) jeżeli ślub czystości jest czasowy (temporale); 2) jeżeli jeden małżo-
nek bez pozwolenia drugiego zrobił ślub non petendl; 3) jeżeli małżon-
kowie za wzajemn zgodą. zwizali się ślubem zupełnj powścil}gliwości
(continentiae); 4) jeżeli ktoś złożył ślub zachowania celibatu (non nu-
bendi), albo przyjęcia święceń; fi) jeżeli zachodzi wą.tpliwość, czy lub
w jakiej rozcil}głości ślub został wykonany, jakotp7., jeżeli ślub był wa-
runkowy, a warnnek (conditio suspensiva) jeszcze się nie ziścił; 6) jeżeli
jest votum disjunctivum, a jedna alternatywa podpada pod juryzdykcYł}
biskupa, n. p. albo przyjmę święcenia, albo będę żyć w dozgonnej czy-
stości. Gdyby ktoś już wybrał drugI} alternatywę, tylko papież mógłby
3H4
dyspenzować. 7) Moie wreszcie biskup pozwolić, by wykommie ślubu
in,gressus in religio-nem odłożyć po za czas wyznaczony 1).
Krom tego Poem'tentim'IUs mnjor dajlJ biskupom pro foro interno
upow3znienie "ad di.pensand1tm ad petendum debitum conJugole cum
trangressore vati castitatis, qui matrimonium cum dicto voto contl'oxerit,
hujusmodi poenitentem monendo, ipsum ad idem votum se1'vandum teneri
tam extra licitum matl'lmonii usum, qunm Sl mm'ito seu Ilxori respective
supervixerit" .
Śluby proste, jakie na podstawie dekretów Piusa IX z 19 Mar. 1 Rf)7
i 7 Lut. lRfł2 składają się w zakonach na trzy przynajmniej lata przed
profesyą, znosi dyspenza papieska, albo dymisya dana legalnie przez
przełoi on ych.
Regulares mendicnntes, na mocy przywiląjów przez Stolicę ap. na-
danych, mog/} udzielać dyspenz pro foro interno, nietylko od ślubu non
nubendi, ale także, według św. Alf(msa i innych, od ślubu castitatis
temporalis et non perjectae.
Do otrzymania dyspenzy wymaga się słusznej przyczyny, czy zaś
takowa na jeden tylko raz jest ważn, zalezy to od jj brzmienia.
Zwykle bywa do nij dołączana klauzula: TJ Quodsi dictus orator mu-
Heri, cum ej/ta cont1'ahet, supervixerit, maneat postea coelebs eodem voto,
quo prius, oUigatus". \-V takim razie po rozerwaniu pierwszego mał7.eń-
stwa, nalezy proHić o drugą dysppnzę, jezeli ktoś chce wjść w po-
wtórne zwil}zki.
. Je;leli spowiednik otrzymał władzę zamienienia ślubu czystości lub
wstąpienia do zakonu na inne uczynki, czyni tp w spowiedzi, uzywa-
jąc następującej formuły: TJAuctoritate Apostolica mihi specialitm' dele-
gata. (subdelegata) votum castitatis vel religionis, quod emisisH, ut valeas
matrimonium contrahere et illo uti, in opera, quae tiM praescripsi, di-
spensando commuto l'n nomine t Patri,'ł et Filii et Spiritus Sancti, Amen".
Jeieli małżeństwo zostało ju? zawarte, tedy mówi: "Auctoritate.., emi-
sisti, ut eo non obstante matrimonium consummare, in eo remanere et
debitum conjugale exigere Hcite possis, in opera" etc.
') Cfr. ŚW. Alfons Lig. (Homo ap, tr 18. n. .H).
R;Jf)
4.
o ci III i e Ił II (' W Y z Ił n II i ('.
Mixta 7'eli9io.
l.
I. Jak się zapatruje Kościół katolicki na malZeństwa mieszane.
II. Pod jakimi warunkami mogą być takie malZeństwa dozwolone.
III. Kto może dyspenzować od przeszkody mixtae religionis.
Hl.
I. l\Iieszanemi zOWJa się mał7eństwa zawarte. między katolikami
akat()likmi. byle w,lżnie ochrzczonymi 1). Ho ostatnich zalicza:jl} ę
i ci, co w jawnem żyją. odszczepieństwip; tak bowiem Kongregacya
św. Inkwizycyi za Klemensa X odpowipdziała biskupowi trzehnickiemll
w Dalmacyi t20 Sic\', Hi71): "Non esse pe)'mittenda conjugia inter ca-
tholicos et schismnticos, nisi p7'aem£ssn nbjuratione schismntis et professione
/idei ante matri monium fncielldae, juxta decisn S. Congregntionis de
20 Junii 1628"',
Kościół miał zawsze takie mał7eństwa za wazne, bylcby nie za-
chodziła inna jaka przeszkoda rozrywajl}Ca, czy z prawa Boskiego czy
kościelnego. (Oan. ('ave et Oan. Non oportet O. XXVIII quo 1. - Oap.
Decrevit, De haeret. in VI).
Z drugiej strony uważał Kościół po wszystkie czasy podobne mał,
żeństwa jako niepozwolone i szkodliwc, juHo dlatego, ze strona kato-
licka, przyjmujl}c z akatolickI} Sakrament małżeństwa, wchodzi z nil}
w niepozwolone uczestnictwo in sacris, - jllzto że taż strona naraża
się na niebpzpieczeństwo poparlnięcia w herezyę, albo przynajmniej
w indyfferentyzm religijny, - już to 7(' jest obawa, aby dzieci nie zo-
I) Ze stanowiska katolickiego pisali o mał:l;eństwach mieszanych: G. M. Wiu-
mann Principia cnth. de mat... cat". cum altera parle proteBt. r. 1831 - J. J, Dollin-
ger Ueber gem. .&hen 4 Aujl. Hegensh. 183 - F. Kun"tmann Die gef/ł_ Ehen. etc.
P.genshllrg ISa9 -- J. Klltschker Die gem. Ehen etc. 1842 - A. Roskovimy De ma-
trłm01liu mixtu inter. Catl.. et Prot. lH42 2 T. - H. .J. Feije Diuertatio canonica de
matr. mixtiB Lovlln. lH47 - Schulte Ueber gtm, Ehen etc. Prago 1862 - N a u k a
o m ał:l;e ń s t wach m i e s z a n y ch etc. 1Ha8 (okólnik arcb. Dunina) - M ał-
teństwa mieszane uwa:l;ane według zasad rz. kał. Kościuła
1Sa!:J. - M a ł:l;. m i e s Z. w przegI. Kość. Rok VIII, Nr. 20-24.
;JHf)
stały wychowane w religii akatolickiej, a przynajmnieJ nie zacl1\viały
się w wierze wskutek złego przykładu jca lub matki 1), - już to
wreszcie, że różnica w zapatrywaniuch religijnych może łatwo osłabić
wzajemnl} miłość i harmonię pożycia; co w kilku słowach wyłuszczyła
Instrukcya Grzegorza XVI, wystoBowaml do biskupów austryackich
z 22 l\Ija 1 Wd: TI Ecclesia tamquam illicitas planeque pernicźosas sem-
per habuit ejusmodi nuptias tum ob flagitiosam in rebus divinis commu-
nion,:m, tum ob impendens catholico conjugi perversioms periculum pra-
vamque soboZz's institutio71em".
Słusznie zatem podobnych maHenstw nie pochwalali Ojcowie Ko-
ścioła i wzbroniły synody, jak n. p. illibertanski r. ;J05 (Oun. 11, 16,
17), laodycejski (Oan. 10 i 31), kartagiński III (r. 397 Oan. 12), chal-
cedonski ekumeniczny (r. q.fil Oan. 14), trullański (r. H92 Oan. 72 i to
bezwzgIQdnie), presburski r. I H09; a po soborze Trydenckim, który o ta-
kich małżcilstwach wprost nie wspomina, synody partykularne, jak n. p.
warminski (r. 1!J75 pod Rozyuszem), antwerpij ski (r. lfi76), synody
w Bourges, Tour,; i Bordeaux (r. 1!)HH), synod tuluzki (r. 1590), chełm-
ski (r. Hi04 dla unitów), warmiński (1610), augsburgski (1610), łucki
(In07), poznanski (1720), płocki (17B3), chełmiński (1745), żmudzki (1752),
ostrzychomski (185H), praski (1HHO), wicdenski (IH58), baltimorski
(1866) i t. d.
Słusznie też przeciw takim małżenstwom występowali papieże, jak
n. p. Stefan l V w piśmie do królów frankonskich Karola i Karlomana,
Bonifacy VIH (Gap. 14. De haer. in VI), Klemens VIII w breve
z 26 Lip. 1f)!)I), Urban ViII w breve z 30 Grud. 1G2'i-, lunocenty X,
Klemens X. Innocenty XI, Klemens XI, Benedykt XIV w Dekluracyi
z -'I- Listopada 174.1 i w piśmic do bi,;kupów polskich Magnae nobls
z 29 Czer. 17.j.R 2), Klemens XIII 3), Pius YI, w breve do kard. arcyb
l) Misyonarz amerykański Antoni KuM sprawdził, e w jednem tylko mieście
na 450 rodzin mieszanego wyznania, 400 od Kościoła kl\tolickiego zupełnie odpadło,
z reszty óO tylko tO rodzin starało się wychowywać swe dzieci po katolicku. tprzegl.
Kość. VI. nr. 14). Podobne do4wil\dczenia zebrano take w Niemczech.
II) W piśmie tern mbwi papie!, :te Stolica ap. nie zwykła wydawać dyspenz na
maUeństwa mieszane, lecz zawsze domaga się, aby narzeczeni pierw nczynili wyzna-
nie wil\ry.
S) Pod wpływem mocarstw s'łsiednich i dysydentbw krajowych, zwi'łzanych
w konfederacyę łuck'ł i toruńsk'ł, ogłoszono na sejmie r. 176 wolnoBć zawierania
mał:!:eństw mieszanych. Przyjęto wtenczas za zlU!adę, :te Blub mil dawać duchowny na-
rzeczonej; synowie w ojca, córki w matki religii miały być wychoWYWllne, II tylko
szll\chcie wolno było Vrzez umowę przedślubn'ł od tego przepisu odstl}pić. Ustaw
podpisal tak!e pr.rmaS Podnski, z trzema innymi biskupami, natomiast nuncyusz Du-
;ł7
mechlińskiego Frankenberga z 13 Lip. 17R2, Pius VII w pismach do
arcb. mogunckiego z H Paź. 1 R02, do biskupów francuskich z 17 Lu-
tego lH08, do wikaryusza-trewiri!kiego z m Paź. 1819, Pius VIII w breve
"Literis" z 2fJ Mar. 1830, Grzegorz XVI w pismach do biskupów ba-
warskich z 27 Maja lH32 i do biskupów węgierskich z 30 Kwiet. 1841,
w instrukcyi kardynała Bernetti'ego z 12 Wrześ. 1R31- dla biskupów
bawarskich, w instrukcyi dla biskupów austr. z 22 Maja lR41, w breve
do biskupa rottenburskiego z 2fJ Czer. 1842 i do arcyb. fryburskiego
z 23 Maja 1846, Pius IX w instrukcyi z 15 List. r. 1858, w instruk-
cyi Kongr. de Prop. Fide z 23 Mar. 1868, i w odpowiedzi C. S.
Officii z 17 Września 1871; wreszcie Leon XIII w encyklice Arcanum
z 10 Lut. 1880 1).
Je2eli w jakimś wypadku stronie katolickiej grozi rzeczywiście
niebezpieczeństwo odpadnięcia od wiary, albo żachodzi uzasadniona
obawa, 2e dzieci nie będl} wychowane w religii katolickiej: natenczas mał-
żeństwo mieszane jest zakazane na mocy prawa przyrodzonego i Bo-
skiego; nie godzi się bowiem nara2ać czy strony katolickiej czy dzieci
na tak wielkie złe. Je2eli niebezpieczeństwa wyraźnego niema, to
jednak ma1'ieństwo mieszane nie przestaje być wzbronionem na mocy
prawa kościelnego, które ze stanowiska zasad katolickich, a mianowicie
dogmatu "&tra Ecclesiam non datur salus", jest całkowicie usprawie-
dliwione. Prawa tego nie m02e usunl}ć przeciwny zwyczaj; owszem
zwyczaj taki należy potępić jako r>corruptelam juris", jak to czyni Be-
nedykt XIV w piśmie do biskupów polskich Ad tuas manus z 7 Sier-
pnia 1748, a Grzegorz XVI w instrukcyi dla biskupów austr. z 22 Maja
184] r. Ztl}d tei obowil}zkiem jest proboszcza odwodzić w ka2dym ra-
zie stronę katolickI} od podobnego zwil}zku.
II. Z tem wszystkiem małżeństwo mieszane moze być tolero-
wane 2), a nawet stać się godziwem (licitum), jeżeli pewnym warun-
kom uczyniono zadosyć; tak bowiem S. C. Inquisitionis na pytanie: an
lici te possit parochus assstere mw=to conJugio, odpowiedzia1'a (20 Grud-
rini wraz z kilku biskupami wniósł protestacyę lIa rozkaz Klemensa XIII. Tot samo
nuncyusz Garampi ponowił w r, 1773 te skargi. (E n c y k lo p. Koś ć. X. N o wo-
d w o rs k i e g o Tom XIII. str. 320),
,) Nic w tem dziwnego, bo wszake i władze ducbowne protestanckie odwodzI}
od maUeństw z katolikami, jak n. p. konsystorz prot. stutgardzki rozporządzeniem
z 27 Lut. 1852, saski 17 Czer. 1855, monachijski r. 1856, najwybza rada ewan@.
w Prusach 20 Kwiet. 1883 i t. d.
') ZarlJczyny między osobl} katolickI} i akatolickI} sI} wane po otrzymaniu dy-
spenzy. Przedtem sI} raczej urnowI} warunkowI}: je1i dyspenza blJdzie daną. Gdyby
strony nie myślały dać rękojmi, umowa byłaby niewdnl} i niepozwolonl}.
Prawo małielbkie kat..
22
33H
nia 1 HH8): nSi altera pars sit catholica, obtenta dispensatione ab impe-
dimento mxtae religioms, et servatis solitis clausuHs et condition1'bus,
licere" .
Jakież SI} te wamnki? Najprzód musz być dane wystarczajt}ce
rękimie (cautiones opportunae), że ani strona katolicka ani dzieci nie
będł} narażone na niebezpieczeństwo, o którem powyżej była mowa.
I Mianowicie strona akatolicka musi przyrzec, a) :Że strona katolicka
całkowitj=d będzie używała swobody w wyznawaniu swji religii, h) że
wszystkie dzieci z tego maHeństwa będl} wychowywane w religii kato-
lickiej. Od strony katolickiej wymaga się obietnicy, acz nie wszędzie
wyraźnej, że drugI} stronę hędzie miłoBci!} i przykładl'm nakłaniać do
powrotu na łono Kościoła I). I >awniej Stolica ap., dajl}c dyspenzę od
przeszkody mixtae relqionis. wymagała zwykle wyrzcczmia się błędu,
o czem Klemend Xl w piśmie do arcybiskupa me('hlińskiego z I fi C?er-
wca r. 1710, a Benedykt XIV w apost. liBcie do biRkupów polskich
z 29 Czer. 1718 wyraźnie wspomina; dziś atoli stawi!l w takim razie,
jako conditio ,cline qua non, dwa pod a) i b) wyrażone wamnki. Krom
tego na podstawie instrukcyi papieskiej z t 7 Lut. t RH4, WYdtosowanej
do biskupów hanowerskich, i dekretu św. Kongr. Oonc. z 22 Mar, 1879.
w wielu dyecezyach (takie i w gnieznieńsko-poznańskiej) istnicje prawo,
aby w umowie zamieszczony był także punkt czwarty, u przynajmniej
dane zostało przyrzeczenie, że strony nie pójd!} do zboru protestanckiego
po błogosławieństwo pastora 2).
I) Nie mona z tego powodu robić zarzutu Ko'ciołowi, bo wszake i protestancka
na,iwy!sza rada w sprawie maleństw miesz. na dniu 20 Kwiet, ]Ra następujące wy-
dala roporzl!dzenie: 1) W kazaniach i naukach wykazywać niebezpieczeństwa mal-
eństw mieszanych; 2) w nauce przygotowawczej do "konfirmacyi" zwracać nwagę kon-
firmandbw na te niebezpieczeństwa j 3) wchodzić w blisze stosunki z mlodziel}, aby
przeszkadzać związkom, ktbreby mogły doprowadzić do mał. mieszanych; 4) zawiada-
miać pastorbw o kałdym zawiązku małteństwa mies:aanego; 5\ jeśli nie mona .prze-
szkodzić milieństwu, zniewolić calI} rodzinlJ do oporu' przeciwko wpływowi księdza
katoJ.; 6) ścieśniać wfJZly pomiędzy pastorami a rodzicami; 7) I}dać interwent;yi wladz
nieckich w przypadkach, w ktbrychby prawa protestanckie byly pogwalcone; 8) I!dać
kategorycznej 0poz}'cyi, gdyby wymaglUJo przyrzeczenia wychowania dzieci w religii ka-
tolickiej; 9) urzl}dzi6 strd osbb starszych w parafii, ktbraby czuwała nad rodzinami;
10) korzystać ze 'rodkbw dyscyplinarnych, n. p. odmawiać ogłlL8zania zapowiedzi, bło-
goBlawienia maUeńl!tw, jeśli oblnbieńcy przyrzekli dziej:i swe wychować w wierze kat.,
odmawiać im praw ko6cielnych, IIr111J11ó.... bonorowych i t. d. /Oj", Pnleglqd kll'cielny
Rocz. IV 8ff', 366.
t) Kongregacya S. lłtqUUilWnu w pi6mie do kard, 8imora, prymu& węgierskiego
(z Lipca 1880) o tych wlł'l'unkaoh tak siIJ wyrda: 1) "Ut parlle8, et J'f'aeII.mm hae-
"mea, .,erm eautiMłee 1""alJltileriRt, qujbw .e OIIf'am Eceleria obli gent ad ea, que oh
339
Formy tychże rękojmi nic określa prawo powszechne; dość 7'iut
promissio in pactum deducta praebeat morale tundamentum de veritate
executionis, 1'fn ut prudenter eiusmodi executio exspectari possit"; jak to
odpowiedziała O. S. Inqui8. 39 Czer. 18i2. Zt1}d też w rMnych kra-
jach rMne istnieją prawidła. Wszędzie zdają umowy na piśmie, podpi-
sanej przez obie strony, a zapcwniającej całkowitl} swobodę religijnI} dla
strony katolickiej i wychowanie katolickie wszystkich spodziewanych
dzieci. W niektórych dyecezyach, jak n. p. w Bawaryi i w Badeńskiem,
umowa ta winna być zawarta wobec urzędnika cywilnego, a tu i ówdzie
jak n. p. w dyecezyach belgijskich i francuskicłl, wymagajl} statuta
krom tego przysięgi od strony katolickiej dla ubezpieczenia się, że ta-
kowa dotrzyma umowy ').
W Austryi strona akatolicka wystawiała w takim razie osobny
rewers ('literae r;;;;;' sale), który obie strony i dwaj świadk owie własno-
ręcznie podpisywali, Wprawdz ie edykt J6zefa II z roku 1 7R1, ogłasza-
jl}cy tolerancyę, wzbronił wymuszania podobnych rewersów; atoli de-
kret kancelaryi nadwornej z 3 Lip. 1842 nadał im moc obowią.zujl}('1}
nawet in faro civili, (w Galicyi reskrypt gubernialny z 10 Sierp. 1842),
tak że jeżeli strona akatolicka nie chciała dotrzymać umowy co do wy-
chowania dzieci w religii katolickiej, władza cywilna winna była czu-
wać nad jj wykonaniem. Tylko w tym razie, gdy strona katolicka
przeszła póżniej na protestantyzm, rewers pierw wydany odnosił się
jedynie do dzieci przed zmianą. wyznania urodzonych. (Oekr. kanc.
nadw. z 14 Stycznia i 7 Pażdz, ]847). Tak było do r. lR68, w któ-
rym ustawa międzywyznaniowa z 2 Maja (art. L), odjęła rewersom
moc prawnI} wobec władzy cywilnej. W skutek tego postanowili biskupi
przedlitawskiej części monarchii, aby strony, chcące zawrzeć małżeństwo
mieszane, wykazały się pierej formaln umową., iż wszystkie dzieci
w religii katolicj będą. wychowywane, i że strona katolicka nie bę-
dzie miała żadnj przeszkody w spełnianiu obowiązków swojej religii.
Akt ten ma zawierać odnośne przyrzeczenie strony akatolickiej i kato-
lickiej, a dla wiarogodności winien być zatwierdzony podpisami stron
iiIdem Eccle8ia exigit, ime,. quae p,.aecipuum locum 'end catholica educatio uniwer.ae
.omnino prolu ab.que ulla exceptione nve reBtrictione; 2) ut BUperior eccluia,tiCUB mara-
lem certiludinem habeat nwe de cautionum nnceritate pro prauenti .iwe de earundem
adimpletione pro futu,.o; 3) ut cautionum exhibitio notoria Bit wel .altem talii es.e po,-
-Bit ad omne .candalum r/lmOI>endum u.
I) Jestto mianowicie wtenczas poradnem , gdy małtonkowie maj!} przenie'ć się
w inne I!trony, gizie nie będzie m(\tna nad nimi czuwae.
22*
- 3JO
f.
i świadków t). W wielu dyecezyach konieczną jest także legalizacya
notaryusza 2). Dokument tak sporządzony zostfije potcm w aktach pa-
rafialnych, wzmiankę zaś o nim rohi się w księdze eopulatoru'ln i w świa-
dect\vie ślubu. "Vprawdzie taka umowa nie daje całkowitcj gwarancyi,
gdyz według ustawy z 2f> Maja lR6R art. II mogą rodzice zmienić re-
ligijne wyznanie dzieci, jak długo takowe nie osiągną siedmiu lat: lecz
z drugiej strony ma ona takze znaczenie wobec władzy świeckiej, co
się w 83, II blizj wyłuszczy.
W dyecezyi gnieźnieńsko-poznańskiej muszą równim strony, pra-
gnące otrzymać dyspenzę od przeszkody 'ln1xtae religionis, podpisać
u proboszcza umowę zawierającą potrójne zobowiązanie się, o czem bę-
dzie rzecz ponizej ( R3, III).
Jakie tedy ma postąpić proboszcz, gdy dwie osoby odmiennego
wyznania oświadczają. przed riim chęć pobrania się? Winien stronę ka-
tolicką odwodzić od tego, przedstawiajl}c jej z naciskiem wszystkie nie-
bezpieczeństwa, na jakie siebie i spodziewane dzieci naraia. Gdyby się
to nie udało, niech jl} pouczy, pod jakimi warunkami może otrzymać
dyspenzę i ślub katolicki. Jeżeli strony zgadzaj!} się na tc warunki
i przynoszą zl}dany akt umowy, a przy tern strona katolicka przyrzeka,
że akatolicką będzie pocigać do Kościoła, sama zaś nie osłabi się
w wierze: niech jl} wybada, azali posiada dokładną znajomość nauki
katolickiej. Jeżeli tak rzeczywiście jest, a przy tern można się spodzie-
wać, ze I1IU0wa będzie dotrzymana: winien proboszcz w piśmie do bi-
skupa wyłuszczyć rzecz całl}, załączyć wierzytelny odpis umowy wraz
z swoją opinią i prosić o dyspenzę a mixta religione, popierając prośbę
słusznymi, czyli jak się mówi, kanonicznymi powodami. Powody mogl}
się odnosić do publicznego dobra, n. p. jeżeli z małżeństwa, jakie panu-
jący wyznania protestanckiego chce zawrzeć z katoliczką, spodziewać
się naleiy korzyści dla religii katolickiej, - jeżeli jest nadziąja, że przez
to jakaś rodzina znaczna wróci na łono Kościoła i t. d.; albo tez są
raczej prywatne, jak n. p. aetas superadulta, angustia loei, honu'ln pa-
cis, diffimatio vel gravidatio oratrieis i t. p.
III. Prawo dyspenzowania od tej przeszkody należy wyłącznie do
papieża, jakto wyraźnie orzekli Benedykt XIV (w dziele "De synodo
"({IDee." L c.), Pius VII, Pius VIII, Grzegorz XVI i Piu-s IX w przy-
I) Je!eli jedna ze etron jest małoletnią, natenczas urnowI} podpisuje tak!e jej
ojciec lub opiekun. (Marka etempł na 50 cł.).
.......i) Formularz takiej umowy, przepisany w dyecezyi tarnowskiej, podaJemy w do-
datku. (Por. X. Kopycińskiego O Sakramencie Pokuty Cz. II. str. 217).
341
toczonych wyiej dekretach. Dawniej z wielk/} tylko trudności/} udzie-
lali papieie podobnych dyspenz i i/}dali zazwyczaj wyrzeczenia się he-
rezyi lub odszczepieństwa, jak n. p. Klemens VIII od Katarzyny, sio-
stry Henryka IV, zaciekłej kalwinki, gdy chciała wyjść za Henryka,
księcia lotaryńskiego, - Paweł V od Karola I angielskiego, gdy jako
ksil!-ię Walii chciał' się oienić z infantkI} hiszpańską., - Klemens X od
schizmatyckich Greków. Często odmawiali dyspenzy, jak n. p. Paweł V
Karolowi I, Urban VIII naszemu Władysławowi IV, gdy się chciał
ienić córk'ł' palatyna Fryderyka; a jeieli j/} dawali, to nie bez powyi
wymienionych warunków i przedewszystkiem ze względu na dobro pu-
bliczne, jak n. p. Urban VIII, gdy zezwolił na zwil}zek Karola I ang.
z Henryk/} Maryl}, księzniczkl} francuskI}.
Później atoli, a mianowicie od połowy wieku XVIII, gdy indyffe-
rentyzm religijny począ.-ł brać górę, a nawet tu i ówdzie, szczególnie zaś
w Niemczech, rozpowszechniły się błędne teorye, jakoby mał'ieństwa
mieszane bez poprzedniej dyspenzy papiezkiej były pozwolone, gdy
nadto niektórzy biskupi bez osobnego upowa2nienia powa2yli się dawać
dyspenzy: widzieli się papieie zmuszonymi do udzielania niektórym bi-
skupom przywileju dyspenzowania od przeszkody m£xtae religioniB: Tak
ił jui Benedykt XIV (w piśmie do biskupa wrocławskiego
z 12 Wrześ. 1750), i Pius VI (w reskrypcie do kard. arc. Franken-
berga z 13 Lip. 1782); tak tei postępujl} ich następcy, ią.dają.c przy-
tern, aby biskupi uiywa1i tego przywileju z wa2nych tylko powodów,
i aby pierwej wymogom prawa kościelnego o rękojmiach stał'o się za-
dosyć I).
Czasem Stolica apost. do podobnych przywilcjów, dawanych bisku-
pom, dodaje klauzulę: "dummodo nullum aliud obstet canonicum t'mpe-
dimentum". Czasem znowu udziela biskupom wyraźnej władzy dyspen-
zowania od pewnych przeszkód, nawet w takim razie, gdy się z niemi
schodzi mixta reHg£o, albo tei oświadcza, 2e tej praktyki nie pochwala,
ale ją. tolerować będzie, jak n. p. Benedykt XIV w piśmie do biskupa
wroclawskiego.
Władzy dyspenzowania od przeszkody mixtae religion£s, a ewen-
tualnie od innych takie przeszkód, mogl} uiywać biskupi tylko wten-
, czas, gdy strony daj,! wymagane ręk oJmie. W yjtkowo tylko pozwolił
__ _ - ł
I) Według dekretu Plusa IX wydanego przez S. C. De Prop. Fide z BO Sier-
pnia 1865 nie mogą biskupi korzystać z tej władzy odnośnie d.. Włochów, któl"ZY jeszcze
nie porzucili domicilillm swego we Włoszech.
342
Pius VIII w instrukcyi z 27 Mar. 1830 biskupom prowincyi kolońskiej
udzielać dyspenz od przeszkód z pokrewieństwa i z powinowactwa, ale
w dalszych stopniach, jakotez od przcszkód publicznej przyzwoitoBci
i pokrewieństwa duchownego (wyjl}wszy wypadek intel' levantem et leva-
tum) nawet w tym razie, gdyby strony odmawiały rękojmi. Nadzwy-
czajny ten przywilej dany był tylko na pięć lat, dla zapobiezenia
większemu złcmu, jak to wyraznie nadmienia przytoczona instrukcya:
"Si aliquo in casu (quod Deus avertat) contigerit, ut episcopus, qui in-
structione monitisque hujusmodi nihil profp.cerit ad catllOlicam ipsam par-
tem ab improbo suo consilio retrahendam, quamvis -idonea illa de liberis
cathol-ice educandis cautio non interveniat, statuit Sanctitas sun, ut tum
quoque episcopus ipse dispen..'łare non possit, nisi per diploma scriptum,
seu per litteras catholicae eidem parti t1'adendas, uM perspicuis ve1.bi8
denuncietuT, impedimelltum, quod nuptiis obstaret, idcirco tantum in eo
casu relaxal'i, ne graviora scandala eveniant, ac proinde matrimonium
quidem tore verum et ratum, sed tamen peccaturam gravissime catholicam
partem, quae illud contrahat contra regulas aatholicae religionis".
Prawa dyspenzowania nie mogą nabyć biskupi na mocy zwyczaju,
gdyz tylko powszechny zwyczaj zdoła prawo powszechne usunl}ć, a o ta-
kim zwyczaju nie moze tu być mowy.
Jezeli biskup już dał dyspenzę od przeszkody mixtae religionis,
a strony przed zawarciem małżeństwa przenoszą. się do innej dyecezyi:
nie jest potrzebną. nowa dyspenza, w razie gdy w czasie otrzymania
pierwszej miały w onej dyecezyi domicilium. (S. O. Inquis. 22 Listo-
pada 18(5).
II.
I. Zawarcie małzeństwa mieszanego cum assistentia activa. II. Assi-
stentia passiva. III. Ślub wobec pastora protestanckiego. IV. Mał-
żeństwo starokatolików, wyklętych i masonów.
82.
I. 'Vedług rygoru prawa, przed zawarCiem małżeństwa miesza-
nego, nawet po otrzymaniu dyspenzy, nie powinny być głoszone zapo-
wiedzi. Wypowiedział to Pius VI w piBmie do kard. Frankenberga
E 13 Lip. 1782 i wezwał biskupów belgijskich, by prosili Józefa II
o uchylenie prawa nakazujl}cego w każdym razie głosić zapowiedzi. 1)0-
piero kiedy ce:Jarz okazał się nieugiętym, musiał papiez w reskrypcie
34ił . -
z 31 :\Iaja 17H3 oświadczyć: "tolerari posse, ut proclamationes fiant,
modo hoc prnestetur extra locum sacrum". Toż sumo i Kongregacya
ł:;. Officii w dyspenzach swoil'h kładzit' zwykle warunek, ahy nie gło-
szono zapowiedzi 1). Atoli i w tym względzie zrobiła Stolica ap. bdź
wyrażne, bdż milcz/}ce ustępstwo, co tem było poradnij8zem, że prawo
cywilne żda w niektórych krajach, jak n. p. w Austryi, głoszenia za.
powiedzi jako warunku do ważności małżeństwa. Dziś więc na podsta-
wie dekretów i instrukcyj papiezkich, n. p. dla księstwa Kleve z r. 1793,
dla Bawary i z r. IH32, dla Węgier z 30 Kwiet. IRiU, dla prowincyj
niemieckich w Austryi z 22 Mąja 18-1:1, bywaj/} głoszonc zapowiedzi
w kościele, jeżeli wymogom prawa kościelnego stało się zadosyć. Pra-
ktyka ta istnieje również w Galicyi i w W. Księstwie Poznańskiem 2).
W każdym jednak razie winna być opuszczona wzmianka, że jedna
strona jest religii akatolickie;j; tak bowiem wyrażnie nakazał Pius V l
w instrukcyi dla księstwa Kleve z 1 i) Czerw. 17U3, jakoteż Grze-
gorz XVI w instrukcyach z r. lR34 i 1fH1. W Bawaryi jest nawet
przepis, aby stronę katolick wymieniano zawsze przed akatolickI}, aczby
była narzeczoną.
\Vedług prawa powszcchnego, zawarcie małżeństwa mieszanego,
choćby.,po otrzymaniu dy;;penzy, winno się odbywać li tylko cum assi-
stentia passiva, to jPst, wobec J-Iroboszcza i dwóch świadków, ale po za
kościołem i bez żadnego obrzędu religijnego. Stolica apostolska nakazy-
wała to nawet wtenczas, gdy ukoronowane głowy zawierały podobne
zwi/}zki. Tak np. wedlt' rozporz/}dzenia Urbana V III, zastępca Karola I
i księżniczka Henryka oświadczyli swój konsens w progl\ch kościoła
Notrc - !Jam e ,przed wielkim jałmużnikiem Francyi, poczem dopiero
Henryka sama, - acz prokurator był katolikiem, - wysłuchała Mszy
św. ie było też obrzędów kości('lnych przy ślubie Henryka IV z Mał-
gorzatą de Valois, lub Leopolda I, króla belgijskiego, z Ludwik 01'1('-
ańsk/}, Formę tę przepisuje i. dziś Kongr. S. Oif. w swoich dyspenzach
("private et .l/ecreto extra ecclesiam, ahsque ulla eccl esiastica solI!Tl/nitate
et nuptial'1lm henedictione juxta ;ormmn tamen aS. Concilio Trid. prae-
11 Przytoczony przez Kutschkera (T. IV str. i61) dekret Kong. de Prop_ "'ide
z 3 Lip. 1847 nie jest autentyczny. wkradła sił} bowiem do niego pomyłka. Cfr. I<'eije
De imp. el dilJp. nr. 571 nota.
2) Synod warmiński z r. 1575 wzbronił w takim razie głoszenia zapowiedzi pod
kar suspenzy i interdyktu.
344
scriptamll.), a obowil}zuje olla dotl}d we Francyi 1), Belgii, Holandyi, we
\Vł"oszech 2), w północnej Amcryce i t. d.
Natomiast w Niemczech 3), w Austryi, w Węgrzech i w Szwajca-
) ryi rozpowszechnił się zwyczaj zawit'rania podobnych mabellstw cum
ossistentia activa, a więc w kościele i z zachowaniem obrzędów przepi-
sanych ryt.uałem. Stolica apost. nie pochwalała nigdy tego zwyczaju,
zapytana jednak przez biskupów, oświadczyła ust Y Piusa VIII, Grzego-
rza XVI i Piusa IX, że dla uniknienia większego złego tolerować go
będzie, ?yleby tylko rękqjmie były dane, a Kościół dał dyspenzę. Wy-
powiedział to jasno Grzegorz X VI w breve do arcybiskupa fryburskiego
z 23 Maja 1 H46: "Quod ad benedictionem attinet, eam, veluti optime no-
scis, haec Apostolica Sedes proMbere consuevit in ilNs quoque matrimo-
niis, quae inter catholicos ineuntur, impł'trata ejusdem SPd18 venia, atque
adhibitis caut1'onibus in Ula praescr1pt18. Atque etsi deinde tolerari potuerl't,
ut mos in nonnull18 regionibus l'nductus servaretur benedicendi matrimoni18
mixtis initis cum Ecclesiae venia et praedict18 cautionibus, nunq-uam ta-
men toleranda est eadem benedictio in iis casibus, in quibus, nulla acce-
den te Ecclesiae venia, nec praeviis necessariis cautionibus etc. II.
Podobnie Pius IX w Instrukcyi z lf> List. lR58 Etsi Sanctissimus
upomina biskupów, by odcią.gali wiernych od zawierania llIłieństw
mieszanych, u przynajmniej czuwali, by warunki co do rękqjmi i ślubu
po za kościołem hyły wykonywane. Poczcm tak mówi: ,.Quodsi in ali-
1-
I) Kiedy w r. 1877 biskup z Nancy zupytał się €Iw. Kongregacyi InkwizycJi,
czy konsens osób, zawierajl!cych małteństwo mieszane, mo:tna odebrać w miejscu
przyłl!czonem do ko€lcioła lub w oddalonej jakiej kaplicy, jeteli zakrystya jest nie-
dogodnI!: odpowiedziała św. Kongr.: Affirmativc; zostawiła zaś roztropno€lci biskupa,
czy mu pozwolić w takim razie na u:tywunie komży i stuły, na poświęcenie pierścieni
i na przemowę do oblubieńców (17 Stycz. 1877).
2) Kiedy w r. ]840 Grzegorz XVI pozwolił księtniczce Matyldzie Bonaparte wyj€lć
za prawosławnego hr. Anatola Demido\\a, postawił ten warunek, aby to maUeństwo
zawarte został.. we Florencyi, ale po za kościołem i bez błogosławieństwa kapłańskiego.
") W dyecezyi trewirskiej, na podstawie rozporzl!dzenia biskupiego z 15 Mar.
185a, musi strona akatolicka zło:tyć przysięgę. :te wszytkie dzieci będ'4 wychowywane
w religii katolickiej i :te strona katolicka w wykonywaniu swoich obowi'4zków religij-
nych :tadnej nie będzie miała przeszkody; mimo tl) nie jest tam pozwolona a8,i,ter.tia
activa, ale mał:tenstwo ma być zawarte "extra eccluiam et ab,que parochi benedictione,
omiBm ctiam proclamationibm c01l8UctiB". Z okazyi tego rozporz'4dzenia wydał krbl pru-
ski Fryderyk Wilhelm IV rozkaz do wojska (a 27 Czerw. 1853, odnowiony przez ces.
Wilhelma 2a Grud. 187a), aby :taden oficer protestanckiego wyznania nie wdył się pod
utratą słdby wojskowej składać rzeczonej przysięgi i brać ślubu po za kościołem. Atoli
śluh w ko€lt'iele katolickim i proste prz'rz"czenie. te dzieci będą \Vychow'wane w re-
łigii katolickiej, nie s'4 wojskowym wzbronione.
, '
345
guibus locis sacrorum Antistites cognoverint, easdem conditiones impleri
haud posse, quin graviora exinde oriantur damna ac mala, in hoc casu
tantum Sanctitas Sua ad huiusmodi majora damna ac mala vitanda,
prudenti oeconomia Bacrorurn Antist,itum arbitrio committit, ut ip!łi, salvis
firmisque semper ac perdiligenter servatis cautionibus de perver'sionis pe-
rz'culo amovendo a conjuge catholico, de conversione acatholici conjugis ab
ipso conjuge catholico pro viribus procuranda, deque universa utriusque
sexus prole in Banctitate Catholicae Religioms omnino educanda, judicent,
quando commemoratae conditiones de contrahendis mzxtzs hzsce nuptiis
extra ecclesiam et absque parochi benedictione implel'i minime possint, et
quando in promiscuzs hiBce conjugiz's z'neundz's toler'ari queat mos adM-
bendi ritum pro matrimonirs contrahendis in dioecesano Rituali legitime
praescriptus, exclusa tamen semper Missae celebratione, ac diligentissime
perpensis omnibus rerum, locorum ac personarum adjunctis, atque onerata
ipsorum Antistitum conscientia super omnium circumstantiarum veritate
et gravitate".
A więc aS!Jistmtia activa moze być dozwolona przez biskupa tylko
I wyjl}tkowo, dla wainych przyczyn i przez wzgll}d na okoliczności czasu,
miejsca lub osób 1); jak to wyjaśniła Kongr. de Prop. Fz'de w instrukcyi
z 25 Marca 1868. Zawsze atoli muszą. być dane pierw rękojm e, a po-
wtóre, nie mOŻe przy takim ślubie mieć miejsca ni Msza św. pro spon-
szs z uroczystl} benedykcyą, ni Msza św. de die (O. S. Olf. 17 Stycz.
1877), podczas gdy inne obrzędy z rytuału mogą być dopdnione, nie
Wyj!}W8ZY tej benedykcyi: Ego vos conjungo etc. Nie odmawia się też
w tym razie wywodu (benedictio post nuptias), jeżeli ona jest katoliczką.
Pod tymi warunkami możebnI} jest także a ssistentia a(!tiva w Ga-
licyi i w W. Księstwie poznańskiem.
Małżeństwo, w ten sposób zawarte, wpisuje SIę do księgi copula-
torum, z tern nadmienieniem, że strony dały żl}dane rękojmie i że na
') Na zapytanie apost. wikaryusza Maywurii, jakie to 81} graviora mala et damna,
odpowiedziala C. S, Ojf. 4 Grud. 1862: "Prol duhio gravwra inde oriuntwl' mala et
damna: 1) Quotiumque, oh denegatam matrimonii.t mixtiB henedictionem, facile excita-
..entur haereticorum qlLaerimoniae et odia adverBUB fidelu leguque ecclesiasticas. -
2) Quotiucumque, denegata a parocho catholico henedictione BpOM, ante vel post coram
illo celebratum ".atrimonium ministellum adeant, vel etlam in heterodozorum tew.plum
conveniant ad Bacrilegam henedictionem ohtinendam, parocho catholico onmino pOBlha-
hito. - 3) Quotiumque insuper timen(lum e'Bet, quod, recusata ah ipsis ezpetilf< hene-
dictione, aut non BeMlarentur neceBBariae cautionu de amovendo a conjuge cat/wlico per-
verBioni.t periculo, et de univerBa prole in catholica religione educanda, aut, quod dete-
BtahiliuB foret, ne parB cal/wlica ad haereticorum CaBtra in Bui et futurae proliB aeleruam
pernicien. tranBiretU ,
346
tj pod"tawie udzielona została dyspenza. Umowa (albo rewes) zostaje
w aktach parafialnych, a wzmiankę o niej robi się w świadectwie slubu
i w księdze baptizatorum, gdy z tego małZeństwa urodzi się dziecię.
II. JeZeli strona akatolicka nie chce żadną. miar przyrzec, że
wszystkie dzieci w religii katolickij będ wychowywane, zadaniem jest
proboszcza od wiesć stronę katolicką. od zamierzonego zwią.zku. Winien
jj żywo przedstawić grożą.ce ztą.d niebezvieczeństwa i ciężką. przed Bo-
giem odpowiedzialność, wpływać na nią. w konfesyonale i przez drugich,
a w razie nieprzepartego uporu odmówić jej in foro interno rozgrzesze-
nia, in loro e.xterno zas odnieść się bez zwłoki do biskupa.
Według prawa powszechnego, przy zawarciu takiego małźeństwa
r . wszelkie ucestnictwo proboszcza, a więc także głoszenie zapowiedzi
i wydawanie tak zwanych litterae dimissoriales, jest wzbronione. Tak
, S. C. C. 2 Lut. 1iJ90 i 22 Lip. 1024., Pius VII w resk ryp CIe z 2 3 Kwiet.
r. 1817, GrzegOl'z XVI w piśmie do biskupów bawar"kieh z 27 Maja
r. 1832, (;. S. alficii d. 17 Czerw. 1829 ("parochi $e abstineant a quo-
. cumque intel'ventu").
_ W niektórych atoli krajach tolerowaną. jest w takim razie assist8
t tia passiva. Mianowicie weszła ona w zwyczaj w Węgrzech i w' kra-
jach przy ległych, a nietylko episkopat węgierski w okólniku swym
z 2 Lip. 1840 uprawnił ją. ex praesumto Sedis Ap. consensu, ale sam
Grzegorz XVI w Instrukcyi z 30 Kwiet, 1841 ("Quas vestro") oświad-
czył: " Tolerari poss.e, ut quoties ex temp01'um, locorum ac personarum
conditione matrimonium acatholici viri cum catholica muliere et vicissim,
O'lmssis Ncet neces.'łariis coutionibus, sine graviori discrimine nequeat im-
pediri, atque insuper Ecclesiae ut'Htati c07nmunique bono expedire vide-
atur, si illud, quantumvis vetitum et illicitum, COram parocho cathoNco
potius, quam coram mimstro acatholico, ad quem partes fadle conlug e -
gerent, contrahatur: idem catlwlicus parocllUs aHusve sacerdos ejus vice
fungens matrimonio ipsi materiali tantum praesentia nullo adltibito eccle-
siastico ritlt intersit, per-inde ac si partes unice agat meri testis, ut ajunt,
qualificati sen auctorisabilis, ita sdlicet, ut utriusque conjugls audito con-
.'łensu, deinceps pro suo ojficio actum val-ide gestum -in matrimoniorum li-
hrum valeat relerre"'.
Podobny dekret wydał Grzegorz XVI. dla austryackich dyecezyj
'n joederati.'ł Germaniae part'bus, w instrukcyi zaczynają.cej się od słów
"Gum RomanuR Pontifex" z 22 Maja 1841 1), którl} na prośbę arcybi-
skupa lwowskiego r. 1. i biskupów sufraganów także na Galicyę roz-
__o __--
') Przytaczamy ją w dodatku.
H7
ciągnł (II-) Lip. 1842), W tej instrukcyi nazywa papicz mał7eń8twa
mici:!zane Tjillicita planeque perm'ciosa", i tylko wtenCZl\8 pozwala złago-
dzić rygor dawnych kanonów, gdy są. ważne powody i gdy per oppor-
( tunas cautiones zabezpieczone zostało zbawienie strony katolickiej, jako-
tei katolickie wychowanie wszystkich dzieci. Ponieważ zaś doszło do
wiadomości Stolicy Apostolskiej, że niektórzy proboszczowie w prowin-
cyach austryackich dawnej Rzeszy niemieckiej, bez poprzednij dy'-'penzy
i bez tych rękojmi błogosławi małżeństwa mieszane, zachowujc przy-
tern zwykłe obrzędy religijne: przeto papież potępia ten zwyczaj, jako
I otwierający wrota indyfferentyzmowi, lccz zarugiej strony przez wzg-Iąd
na trudne poło:zenie katolików w onych stronach oświadcza, że dla uni-
knienia gorszych następstw mogą być w takim razie tolerowane śluby
per assistentiam passivam: Tj tunc parochus catholicus, aliusve sacerdos
efus -vice-fungens, poterit iisdem nuptiis materiali tantum praesentia ex-
cluso quovis ecclesiastico rit1/, ades86, perinde acsi partes unice (l9m'et
meri testis, ut ajunt, qualificati se1/, authorisabilis".
A na czernze zależy aB sistentia paBsiviZ1.- 0to na tern, że proboszcz,
ubrany w zwykłe suknie (bez komży i stuły), w kancelaryi parafialnej
lub w innem miejscu (wc Francyi w zakrystyi), przyjmuje strony wraz
z świadkami, i jako świadek uwierzytelniony bierze do wiadomości ich
obustronne zezwolenie. \Vykluczony jest tu wszelki obrzęd i wszelkie
błogosławieństwo, nawet te słowa: Ego vos confungo (C. S. Off, 21 Li-
i:!topada lH35), lub wręczenie picrścienia. Może atoli proboszcz zapytać
strony wchodzące, czego sobie zyczą, może tez w krajach dekretami
Stolicyap. objętych głosić zapowiedzi (z zatajeniem wyznania strony
l akatolickiej) i wydać o nich testimoniales, z tern nadmienieniem: Tl nul -
l-um ohstare impedimentum canom'cum praeter vetitum Ecclesiae ob impe-
dimentum mixtae religiom:ę". Nie są. tez tam zakazane literae dimisso-
riales, acz instrukcya eichstadzka udzielać ich nie pozwala.
\V takim jednak razie, gdyby oprócz przeszkody mixtae religionis
zachodziła inna przeszkoda rozrywajca, assistentia passiva byłaby nie-
możebną, a tern samem głoszcnie za powipdzi i udzielanie delegacyi by-
.łoby wzbronione. (Pius V L w reskrypcie z t 9 Lip. t 79:J).
Po zawarciu małżeństwa cum aBsistentitt pa$siva, winien proboszcz
akt wcią.gnąć do zwykłych ksil}g mł'trykalnych, zapisują.c w rubryce
Tj Ocpulans" te słowa; TjMutuum consensum in matrimonium declararunt
coram me parocho N N. Bt duobus testibuB in aedihus parochiae N. "
Jura stolae nie powinien brać, ani też przyjmować zaproszenia na we-
sele, by podobnego związku nie zdawał się pochwalać.
Assistentia passiva jest znacznem ustępstwem Stolicy al'. i jakby
aktem miłosierdzia, który bez wyraźnego jej dekretu na inne kraje
348
rozci/}gniętym być nie moze. Ma ona ostatecznie zapobiedz, by strony
nie poszły do pastora akatolickiego, albo nie wzięły ślubu cywilnego;
zt/}d tez proboszcz po wyczerpaniu wszystkich środków, by upornych
skłonić do dania rękojmi, moze sam tę myśl poruszyć. W kaMym ra-
zie niech o stanie rzeczy zawiadomi ordynaryat,
l\1ałZenstwo, w ten sposób zawarte, jest wprawdzie niepozwolone,
ale wazne i nierozerwalne, co tez stronom oświadczyć nalezy.
III. A czy mogl} one po zawarciu małZenstwa, czy cum assisten-
tła activa czy passiva, udać się do pastora akatolickiego (respective du-
chownego schizmatyckiego), w celu otrzymania błogosławieilstwa? Nie
f mog/}, gdyz ustawy kościelne wyraznie tego wzbraniaj/}; mianowicie
(J;-- B. Officii oświadczyła 29 List. 1672, ze strony w takim razie cięzko
grzesz/}; kiedyindziej (21 Kwiet. 1847) na pytanie: "Utrum sacerdos
catholicus salva conscient'a matrimonio mixto as.istere, illudque solemni
henedictione cohonestare possit , si sponsi vel antea vel postea matrimo-
nium 'neant in ecclesia protestantica ritu protestanticoU., odpowiedziała:
Negative; w najnowszym zaś czasie (29 Sier. 1888) w piśmie do jednego
( Z biskupów oświadczyła, ze ślub akatolicki, odnośnie do strony katoli-
ckiej, jest aktem pod cenzur/} wzbronionym 1). Według tychZe dekretów
\ ma proboszcz odmówić ślubu kościelnego tym narzeczonym, którzy po-
przednio odebrali błogosławieństwo od pastora w zborze akatolickim.
W takim jednak razie winien donieść rzecz cał/} biskupowi, a jezeJi
strony póżniej postępku swego załuj!}, nalezy prosić O władzę ahsolvendi
a censura dla strony katolickiej i po dopełnieniu przepisanych warun-
ków dopuścić do ślubu cum assistentia passiva, a ewentualnie cum assi-
stentia activa.
Tylko w takim razie, gdyby pastor występował w roli urzędnika,
a nie ducbownego, mogłyby strony stawić się przed nim dla dopełnie-
nia aktu cywilnego, jak to widoczna z deklaracyi O. S. Inquis. z 29 Li-
stopada W72 i z instrukcyi tejie Kongregacyi z 17 Lut. 1864, wysto-
sowanej do biskupów hanowerskicb, a dekretem z 22 Mar. 1879 rozsze-
rzonej do innych dyecezyj, gdzie podobne istniej!} stosunki.
Jeieli tedy strona katolicka pyta się, czy jej wolno iść do pastora
dla wzięcia błogosławieństwa, proboszcz winien odpowiedzieć, ze czyni/}c
to zgrzeszyłaby ciężko i ści!}gnęłaby na się cenzury kościelne. Gdyby
oświadczyła, ze nie posłucha, ma jej odmówić ślubu. Zreszt!} nie jest
obowil}zany badać intencyj stron. (U. S. O.tf. 22 Stycznia 1851). Co
I) Bez w'!tpienia nI! podstlIwie konstytucyi Piusa IX nAl'0,tolicae Sedil" z 12 Pa-
ździernikI! 1869, jl!ko nhaere,i faven8".
349
więcej, rzeczona Instrukcya z r. 1864 pozwala mu zachować milczenie,
gdyby przewidywał, że upomnienie nie odniesie skutku i tylko grzech
materyalny przemieni w formalny: "Verumtamen ad gravia praecavenda
mala, si in aliquo peculiari casu parochus non fuerit interpellatus a spon-
sis, an liceat necne adire- ministrum haereticum: et nulla fiat ab Hsdem
sponsis explicita declaratio de adeundo minzstrum /laereticum, praevideat
tamen eo. torsan adituros ad matr,:monialem renovandum c011.sensum: ae
insupe-r ex adjunctis in casu concurrentibus pl'aevideat, manitionem certo
non fore protecturam, immo nocituram, indeque peccatum materiale in
tormalem eulpam vertendum, tune sileat, remoto tamen seandalo, et dum-
modo aliae ab Eccles;a requisitae conditiones atque cautiones rite positae
sint, praesertim de libero relz'gionis exercitio parti eat/wlicae concedendo,
nec non de universa prole in relz'gione catholica edueanda".
A jezeli strony nie chcl} zawrzeć małżeństwa cum assistent£a pas-
siva, ale idl} wprost do pastora, jcstze wazncm ich małżeństwo? .Jest
waznem tam, gdzie dekret trydencki nie obowil}zuje, jakotez tam, gdz
ma moc deklaracya Benedykta XIV, lub istnieje osobny dekret Stolicy
ap. ( 76). Tak właśnie Pius VIII w piśmie do biskupów nadreńskich
postanowił, Że POCZ!}wszy od 25 Mar. 1 B30, w dyecezyi kolońskiej, tre-
wińskiej, monasterskiej i paderbornskiej i te małzeństwa mieszane majl}
być uważane za wa:i;ne, które zawarte zostały z pominięciem formy try-
denckiej. byleby żadna inna nie zachodziła przeszkoda. Taki również
df'kret wydał Grzegorz X VI dla Węgier i Siedmiogrodu, oświadczajl}c
w Instrukcyi z 30 Kwiet. 1841, ze podobne małZeństwa "quamvis illi-
cita pro vaHdzs sunt habenda" 1), i pozwalajl}c przytem, przez wzgll}d na
szczególne tychze krajów stosunki: "ut a parocho catholz'co tam consue-
tae proclamationes fiant, omni tamen praetermissa mentione eil'ca religio-
nem illurum, qui nuptias sint eontracturi, tum etiam de peractis kisce
pl'oclamationibu.. lz'tterae mere testimoniales coneedantur, z'n quibus (dum-
modo nullum adsit dirimens impedimentum) ur.ice enuncietur, nil aliud
praeter Ecclesiae vetitum ob mixtae religiom's impedimentum conciliando
mat,'imonia obstare, nullo prorsus addito verbo, unde consensus aut ap-
probatioms vel levis suspicio sit oritura".
Natomiast w Galicyi podobne małżeństwo byłoby t'n fora ecclesia-
stieo nieważneńł,-O- czem stronę katolickI} naprzódby zawiadomi nale-
l) Gdyby dwie osoby (kat. i akat.) udały BiEj z CiBlitawii do WEjgier i tam za-
warły małteństwo przed pastorem, takowe byłoby tylko wtenczas wdnem, gdyby w Wę'
grzech nabyły przedtem domicilium albo qUał,idomicilium (Por. dekret Urbana VIII
z 24 Sierp. 1627).
350
zało, by ją. tcm łacniej od podobnego zwią.zku odstraszyć, Nie możnaby
( też w takim razie głosić zapowiedzi; jezeli zaś takowe zostały ogłoszone,
nim strony oświadczyły, że pójdą. do pastora, nie naleiy wydawać świa-
dectwa zapowiedzi I), Gdyby strona akatolicka, uzyskawszy rozwód,
chciała poślubić stronę katolicką., nie możnaby dopuścić do tego związku,
chyba gdyby pierwsze małżeństwo przez władzę kORc. katolicką. zostało
potem uznane za niewazne,
A czy mog'} katolicy być świadkami przy ślubach małżeństw mie-
szanych, w razie gdy pastor takowe błogosławi? Nie mogą., wyją.wszy,
gdy pastor występuje jako urzędnik cywilny i nie wykonywa zadnej
ceremonii religijnej. Nie wolno tez katolikom uczestniczyć w charakte-
rze gości weselnych w ceremoniach religijnych, jakich z okazyi ślubów
dopełniają. pastorowie protestantcy; byłaby to bowiem communicatio in
sacris. "Non idcirco tamen - mówi Benedykt XIV. De Syn. dioec.
lib. VL rap. V. n. 2 - arbitrari debent catholici \ ffls siM e8se indi-
stincte cum haereticis, qua-mVl:q non 7'enuntiatis, in 7'ebus sacris et divinis
communicare; si 'luidem Paulu8 V. neutiquam licere definivit catlwHcos
re,gni An,gliae haereticorum templa adire, ritibu.'1que 7'ntereSs6, quos inibi
exercent" .
IV. To, co się rzekło o małzeństwach mieszanych z akatolikami
(heretykami lub schizmatykami), stosuje się także do tak zwanych
"starokatolików", jakto Kongregacya S. lnquisitioms w piśmie do bi-
skupów bawarskich z 17 Wrześ. ] R71 wyłuszczyła. Z Instrukcyi tej
wyjmujemy następią.ce rozporzą.dzenia: "Quod si contingat, ut una pars
catholica et altera neohaeretica nuptias cont-rahere velit, Episcopi praevio
paroehoru-m recur8U, se ,gerant ad formam instructionis diei 12 8ept.
1834, adimpletis omnibu,s conditionibus, monitionibus et cautionibus !'fi
eadem instructione expresszs.
2) Quodsi duo neohaereticl nuptias coram paroc/w catholico in.ire
praesumpserint ae necessarz'ae monitiones hortationesque iis .faciendae in
irritum oe8seri'1tt, reliquum est, ut se conforment instructioni Sacrae Poe-
nitentiariae, quae rogata, quomodo S6 ,gerere debeat parochus in celebra-
tione matr't7nonii illorum, qui cen.'1uris sunt notorit'l innodati, die 10 De-
cembris 1860 rl'spondit: Ourandum pro viribus, ut ecclesiasticis censuris
innodati debito modo cum ecclesia reconcilientur, at, si recusent et, nisi
matrimonium ctlebretur, gravia damna imminere videantur, parochus
I) W niektórych dyecezyach, n. p. w wiedeńskiej, pozwołoDo i w tym razie gło-
eić zlIpowiedzi, powołujl}c się nil inetrakcYł} Grzegorza XVI do biskupbw blIwarskich
z 12 Wrze'. 18a4.
3:")1
Ordina-rium consulat, qui lwbita rerum et circu-mstantiarum ratione omni-
busque perpellsis, quae a probatis auctoribus, praesertim a S. AlpllOnso
Ligol'. in sua Theologia mor. l. VI. n. 54 traduntul', ea declaret, quae
magis expedire in Domino judicave'rit, exclusa sempe.r _Missae celehratione".
Gdyby jedna ze stron była notorycznie wyklęta, winien by pro-
bm'zez dołożyć staran, by zamierzone małZenstwo nic przyszło do skutku.
dopókiby takowa nie pjednała się z Kościołem, Atoli w razie groią-
cego niehezpieczeństwa lub zgor;;zenia, mógłby za wil'dzą- i zezwoleniem
bi;;kupa, TJet necessariis cautelis adMbitis" , być obecnym przy zawarciu
takiego ml1.Ueństwa, w wyjtkowych wypadkach, TJ'wbita rerum et cir-
cumstantiarum ratione" 1), nawet per assl:ętentiam activm1/: tylko Msza św.,
a konsekwentnie i benedykcya, ma być zawsze opuszczona. Tak S. Poe-
nitentiaria fi Lipea IR57 i lO Grudnia 1 HłiO. Mianowicie dekretem
z 5 Lip. 1857 Poenitcneyarya św. tak stanowi: TJParochus vocatus, ut
adsistat matrimonio publici et notor£i exco-mmunicnti, prius in id curom
impende1'e debet, ut nuptias celebraturos dellOrtetur et impediat aut sus-
pendat 'llwtrimonium, done.c excommunicatus cum ('cclesia reconciliatus
sit. Si vero operam jrustra consumat et aliunde gravia scandala 'nstent
vel per'fcula pro parocho cum damno ipsius parochiae immineant ex ulte-
riore adsistentiae suspensione, parochus l1'cite in tali caSlt matrimonio pu-
blicz' et notorii excommunicati adsistere poterit. Pariter episcopus, concur-
rentibus ejusmodi cil'cumstantiis et necessarHs cautelis adltibitis, pm'ocho
permittere poterit, tali matrimonio adsistere"'
Co do masonÓw zaś, Kongregacya S. lnquisitionis na następują-ce
dubium: TJ Utrum juramentum massonicum non retractatum considerari et
tractari possit vel debeat ad instar impedimenti matrimonium impedientis
aut etiam dirimentis; et quae cautelae exigi debeant, ut motrimonium
puellae. cathol1'cae cum Francomuratore jura to licite aut etiam valide
a paroch o benediC1' possit" , takI} 21 Lut. lR83 dała odpowiedź: TJQuod
attinet ad matrimonium, in quo una contrahentium pars clandestinis
aggregationibus notorie adhaeret, doner, ApostoHca Sedes generale decretum
hac in re non ediderit, oportet, ut Pa.stores caute ac prudentur se gerant,
et debent potius in casibus particularibus ea statuere, quru magis in Do-
mino expedil'e judicaverint, quam generall regula aliquid decernere.
Omnino vero excludatur celebratio Missae, nisi quando gravia adjuncta
aliter ex(gant".
') N. p. wtenczas, gdyby władza cywilna pod zagro!eniem cię!kicb kar tego ą,dala.
352
III.
I. Jak ma postąpić proboszcz po zawarciu małZeństwa mieszanego.-
II. Co o tej przeszkodzie stanowi prawo cywilne austryackie i prawo
o małZeństwie z r. 1836. III. O małżeństwach mieszanych w dye-
cezyi gnieźnieńsko-poznańskiej.
83.
I. Proboszcz WIlllen strOIlę katolicką, mającą zawrzeć małżeństwo
mieszane cum assistentia activa, gruIltownie oświecić i silnie ntwierdzić
w wierze, iiby nietylko sama się nie zachwiała, ale nawet drugI} stronę
pocil}gnęła do Kościoła. Szczególnie ma jej zalecić uczęszczanie do Sa-
kramentów św. i zycie prawdziwie poboine, odznaczają.ce się chrześciań-
skI} miłościl}, a z drugiej strony unikanie rozpraw religijnych, nabo-
żeństw akatolickich i t. p,
Jezeli dzieci przyszły na świat, winien proboszcz czuwać, by we-
dług umowy odebrały wychowanie domowe i szkolne w religii kato-
lickiej 1). vV razie pogwałcenia tj umowy ma się odnieść do władzy
duchownej, i jeżeli można, do władzy świeckiej; gdyby to było niemo-
iebnem, niech moralnymi środkami działa na stronę katolickI}, jak tego
zl}da O. E:J. Oflicii w rezolucyi swojej z 30 Czer. 184-2.
Jeżeli ślub ma być zawarty cum assistentia passiva, bez rękojmi
i dyspenzy, strona katolicka grzeszy ciężko i niegodnI} jest absolucyi;
atoli po ślubie może otrzymać rozgrzeszenie, byleby tylko szczerze ża-
łowała swego kroku i, o ile to od niej zależy, starała się naprawić
zgorszenie. (Benedykt XIV. w dekrecie z 4- List. 1741 - Pius VI.
w piśmie do arcybiskupa mechlińskiego z 13 Lip. 1782). Niemałej
w takim razie roztropności i gorliwości wymaga od proboszczów Grze-
gorz XVI. w znanych już Instrukcyach z 30 Kwiet. i 22 lVIaja 1841,
by ubezpieczyć katolickie wychowanie dzieci. Mianowicie w Instrukcyi
z 30 Kwiet. 1841 upomina: "Illud Episcopis et parocMs Banctitas sua
mngnopere commendat, ut omni pastorali sollicitudine catholicum conju-
gem ad patratae culpae detestationem cOllgruamque poenitentiam oppor-
tune cOllentur excitare, eumque solerter adducant ad obligationes mplen-
I) Nie jest to rzecz/} łatwI}, a doświadczenie stwierdza, te w krajach, w ktbrych
przewda łudność protestancka, mała tylko cZI}Ść rodziców dopełnia umowy. Słuszna
zatem, by proboszcz w katechizacyach, kazaniach, spowiedziach i rozmowach działał
przeciw zawieraniu małteństw mieszanych.
- . XiJ3
das, quibus gram'ssime tenetur, iUam praesertim, quae est de catholica
universae prolis educatione impense curanda. Quae si ex voto contingant,
adeoque cO'TIstet, eum revera resipU7sse, paratumque esse ad oppOl.tunam.,
quoad valuerit, scandali reparationem, tunc sane poterit ipse Sacramento-
rum ecclesiae particeps fieri, quemadmodum respondens die 13 Juh'i 1782
Archiep1'scopO MechHniensi sanctae memoriae Pius VL in rem adnotavit" ,
Podobnie Instrukcya Kongregacyi S. Inquisitionis z 12 Mar. 1881,
dana wikaryuszowi apost. w Bombaju, kaze zl}dać od stron zadosyću-
czynienia pogwałconym prawom Kościoła i dania rękqjmi, których pierw
były odmówiły, a w tym celu kaze ądnieść się do biskupa. (."Oppor-
tm'e, ut a praejatis confugibus Ecclesiae, cufus sanctissima lex violata
est, satzsfiat, eidemque cautiones de periculo salutzs aeternae a se et a sua
prole amovendo in toro etiam externo praestentur, atque hoc fine recur-
sum ad eplscopum postulari"). Gdyby potem obie strony postanowiły
dać zl}dane rękojmie, nie potrzeba by ponawiać konsensu, gdyz małżeń-
stwo było waznie zawarte, ale tylko obrzędy religijne (z wyjl}tkiem
l\'Iszy i benedykcyi) mogłyby być nad niemi dopełnione.
Jezeli wreszcie małzeństwo zawarte zostało przed pastorem i to
niewaznie, natenczas strona katolicka musi najprzód tego załować, po-
wtóre usunl}ć zgorszenie przez pokutę, potrzecie postarać się o zdjęcie
ekskomuniki (O. S. Ojf. 9 Sier. 1888), a dopiero po daniu rękqjmi
i otrzymaniu dyspenzy moze być ślub zawarty cum assistentia activa,
jezeli biskup na taki ślub pozwolił.
Co do wywodu, czyli benedykcyi post partum, nie daje się tejze
akatoliczce bezwzględnie, bo nie nalezy do Kościoła, katoliczce zaś
tylko wtenczas się odmawia, gdy dziecię ma być wychowywane w re-
ligii akatolickiej 1).
II. Prawo cywilne austryackie przepisywało dawniej co do mał-
zeństw mieszanych, aby zapowiedzi głoszone były tak w kościele para-
fialnym katolika i w zborze akatolika, jakotez w parafialnym katolickim
kościele tej parafii, gdzie niekatolik chrześcianin mieszkał. Nawet co do
małzeństw między ł;amymi akatolikami, zapowiedzi miały być głoszone
nietylko w ich zborze, lecz takze w katolickim kościele (respective ko-
ściołach) tej parafii, w której mieszkali ( 71 K. U. C.) Rozporzl}dzenia
te zostały atoli uchylone już w r. 1849 (dekretem ministeryalnym
z 30 Stycznia); ustawa zaś z 31 Grud. 1868 nakazała głosić zapowiedzi
małzeństwa mieszanego tylko ."na zgromadzeniu religijnem parafii ka-
l) Cfr. Kutschker. T. IV. fi 307.
Prawo maUeł.skie katolickie.
23
354
zdego z oblubieńców", to jest, tylko w parafii strony katolickiej i w zbo-
rze akatolika.
c;dyby paRtOl' akatolicki wzbraniał się głosie zapowiedzi, z tego
n. p, powodu,ie strony dały 21}dane rękojmie: winny takowe odnieść
się do władzy powiatowej tego okręgu, w którym ów pastor mieszka,
i prosić o ogłoszenie zapowiedzi na tablicy urzędowej, albo o dyspenzę
(prośba ma mieć stempel na flO ct., odpowiedź pastora na 15 et.).
Powiedzialo się już ( 81 II), ie rozporzl}dzenie cesarskie z g (;zer.
1842 (dekret kanc. nadw. z 3 Lip. t. r.) nadało rewersom, zabezpie-
czajl}cym katolickie wychowanie wszystkich dzieci, moc prawnI} £n foro
civiN, tak Ze władza cywilna mogła wskutek doniesienia zniewolić
strony do dotrzymania umowy. Lecz ustawa międzywyzuaniowa
z 25 Maja lR(iR odjęła tym7e rewersom wszelkie znaczenie wobec wła-
dzy cywilnej (art. I).
W edług 77 K. U. C., "zezwolenie na małżeństwo między osobą.
katolickiego i osobą. niekatolickiego wyznania oświadezonem być po- .
winno wobec dwóch świadków przed katolickim duchownym l); wsze-
lako na 21}danie drugii strony, moze tak2e niekatolicki duchowny znaj-
dować się przy tej uroczystej czynności". Mogły tez stron)", na mocy
dekretu ministeryalnego z 21 Stycz. i 19 Mar. 1850, udać się po ślubie
katolickim (czy cum ss£stentia activa czy passiva) do pastora w celu
otrzymania jego błogosławieństwa. Po zaprowadzeniu konkordatu, 19
ustawy z 8 Paź. 1856 postanowił: "Przy malieństwach między chrze-
ścianami katolickimi i niekatolickimi oświadczenie uczynionem być musi
przed duchownym katolickim, wyją.wszy te części cesarstwa, dla któryeh
Stolica święta wydała iustrukcyę z dnia 30 Kwiet. 1841 r.; zezwolenie
w tych częściach cesarstwa, uczynione przez pragnl}cych wejść w śluby
małżeńskie przed duchownym strony niekatolickiej i w nieobecności
proboszcza katolickiego, za prawne ma być u waianem " .
Toż samo, wedle rozporzl}dzenia ces. z 24 Kwietnia 1857, ogło-
szonego rozporzl}dzeniem najwyższej komendy wojskowej z 5 Maja 1857,
małżeństwa mieszane osób wojskowych winny były być zawierane przed
duszpasterzem katolickim, i to nawet w Węgrzech,
Natomiast ustawa z Hl Grud. 186H (art. II) zaprowadziła nRstę-
pują.ce prawidło: "Uroczyste zezwolenie na zwil}zek małżeński co do
mal2eństw między nalezl}cymi do rozmaitych wyznań religijnych chrze-
ścialiskich złożone być winno w obecności dwóch świadków przed wła-
I) Czy to było koniecznem do wallości ma.łeństwa, nie zgadzaj/} sit; prawnicy.
Dolliner, Rittner (OfJIJterr. Eherecht, str. 229 nota 27) sl}dzl}, e tak było; Nippel, Pach-
mann, Stubenrau('h, Schulte (Handbuch str. 635) SI} przeciwnego zdania.
;155
sClwym duszpasterzem dla jednego z obojga oblubieIiców, lub przed
zastępcl} tegoż. To mOle nastl}pić takle w przypadku, jezeli zapowiedzi
głosiła władza polityczna z powodu odmowy duszpasterza. Narzeczonym
w ka7.dym razie wolno wyjednać sobie u duszpasterza drugiego z oblu-
bieńców błogof1ławieństwo kOBcielne małzeństwa, przed duszpasterzem
jednego z oblubicńców zawartego".
Co do osób wojskowych, ministerstwo wojny rozporzl}dzeniem
z 20 Czer. 1 RoD postanowiło, 7.e przy zawieraniu małżeństw mieszanych
duszpasterz katolicki narzeczonego, jeżeli tenże jest katolikiem, nie
może być pominięty.
Co do religii dzieci, dawnij, jeżeli qjciec był katolikiem, wszyst-
kie dzieci szły za ojcem; jeżeli matka była katoliczkI}, pozwalało prawo
wychowywać synów w religii akatolickij, wyjl!wszy gdy dany był re-
wers, gdyż w takim razie wychowanie wszystkich dzieci musiało być
katolickie.
. Dziś atoli obowi,zuje w tym wzglf:dzie ustawa z 25 Maja 186ft
Artykuł I. "Przy małZenstwach mieszanych idl} synowie za religiI} ojca,
a córki za religią matki. :Mogl} jednak małZonkowie zawrzeć układ
przed lub po Blubie, 7.e albo nastl}pi odwrotny stosnnek, albo że wszyst-
kie dzieci majl} iść za religiI} qjca, lub też wszystkie za religiI} matki.
Nieślubne dzieci id za religiI} matki l).
W razie, jeżeli żadne z powyzszych postanowieil nie znajdzie za-
stósowania, ma ten, komu służy prawo wychowania dziecka, oznaczyć
religijne wyznanie tegoż.
Nieważne s rewersa, dane przełozonemu lub słudze jakiego ko-
ścioła albo stowarzyszenia religijnego, co do religijnego wyznania, w któ-
rem maj/} być dzieci wychowane i nauczane.
Artykuł II. Prawidłowo tak długo nie można zmienić religijnego
wyznania, ustanowionego dla dziecku na podstawie poprzedniego art y-
kułn, dopóki dziecko nie przedsięweźmie zmiany z własnego wyboru.
Mogl} jednak rodzi('e, którzy według artykułu I. na podstawie układu
s uprawnieni do wybrania dziecku religijnego wyznania, zmienić ta-
kowe odnośnie do tych dzieci, które nie przekroczyły jeszcze siódmego
roku życia.
-W razie zmienienia religii jednego lub obojga rodziców, względnie
nieBlubnej matki, istniejące dzieci, które jeszcze nie ukończyły siódmego
roku życia, co do wyznania religijnego, bez względu na zawarty przed
I) Konsekwentnie nie mote matka zmienić religii 8wego nielnbnego dziecka,
ebyba te 8ama takowI} przJjmnje.
23*
B56
zmian!} wyznama układ, tak maj!} być uwazane, jak gdyby były uro-
dzone dopiero po zmianie religii rodziców, wzgh:dnie nieślubnej matki.
Artykuł III. Rodzice i opiekunowie, tudzież słudzy religijni sI}
odpowiedzialni za dokładne 8tosowanie się do niniejszych przepisów.
W razie naruszenia tychże, służy prawo najbliższym krewnym, ja-
koteż zwierzchnikom kościoła i stowarzyszeń religijnych, wezwać pomocy
władz, które mają. rozpoznać sprawę i rozporzl}dzić według ustawy".
Z przytoczonej ustawy, jakoteż z orzeczenia ministerstwa oświaty
i wyznań z d. 24 Stycznia 1882 wynika: a) że dawniejsze rewersa
utraciły moc prawnI}; b) Że jednak umowa, zawarta między małżonkami
mieszanego wyznania a tyczl}ca się religii dzieci, ma znaczenie nietylko
wobec sumienia, ale także wobec wbdzy świeckiej; c) że nad zacho-
waniem tej umowy majl} prawo czuwac nietylko strony, ale takie naj-
bliżsi krewni dzieci i pasterze dusz, a w razie pogwałcenia jej mog!}
żl}dać pomocy władz państwowych; d) że podobny układ co do religii
dzieci może być zmieniony za obopólnI} zgodl} rodziców albo w razie
zmiany religii ze strony jednego lub objga rodziców, ale tylko co do
dzieci, które nie przekroczyły jeszcze siódmego roku zycia; że zatem
podobna umowa nie daje całkowitcj rękojmi.
O tak zwanej przeszkodzie katolicyzmu i t. zw. małZeń-
s t w a c h s i e d m i o g r o d z k i c h mówiliśmy w 44..
W Węgrzech, według prawa z r. 1791 (art, 26 15) i z r. 1844
(art. H, 2) wszystkie dzieci szły za ojcem, jeżeli tenże był katolikiem;
w przeciwnym zaś razie tylko córki szły za matkI} katoliczkI}, Dopiero
prawo z r. 1868 (art. 53, 12) postanowiło, że w każdym razie syno-
wie majl} iść za ojcem, córki za matk!}, wszelkie zaś układy odmienne
zostały pozbawione mocy prawnej. Mimo to w praktyce zawierali na-
rzeczeni zwykle umowę, że wszystkie dzieci będl} wychowywane w re-
ligii katolickiej, poczem następował ślub cum assistentia activa. Po ogło-
szeniu prawa z r. 1819 (art. 40, 53), stanowil}cego karę więzienia
(do dwóch miesięcy) lub grzywny (do 300 złr.) na tego, ktoby niepeł-
noletnie indywiduum (przed ukończeniem lat 18) wbrew prawu.z r. 1808
art. 53 przyjął do obcego wyznania, wnieśli biskupi węgierscy, z pry-
masem Simorem na czele, prośbę do Stolicy św., aby im wolno było
udzielać dyspenz a mixta religione nawet wtenczas, gdy niema pewności
ale jest tylko nadzieja\ że wszystkie dzieci będ!} wychowywane w re-
ligii katolickiej. Atoli Leon XIII odpowiedział 29 Lipca 1880, że tego
nawet tolerować nie moŻe, a tern mniej upoważniać, i wyraził nadzieję,
że "pro spectata parochorum relqione dubitandum non est, quin poenaf!
Jlat-ienter potius sustinere parati sint, quam proprio officio et ministerio
det!sst!" .
357
Wskutek tego episkopat wt}gierski w pIsm le z 18 Marca 1881,
-wystosowanem do calego ministerstwa, przeciw wymierzaniu kar na
duchownych, przestt}pują.cych wrzekomo 53 kodeksu karnego z"r. 1879,
energicznie zaprotestowal; a prymas Simor wydal rozporzą.dzenie (z 8 Li-
stopada 1880) l), iżby nie gloszono zapowiedzi małżeństw mieszanych,
chyba wyją.tkowo, gdyby byla pewność, że wymogom Kościoła stanie
się zadosyć. .Mógl to tern snadniej uczynić, że wedlug instrukcyi Grze-
gorza XVI. małżeństwa mieszane, zawarte tamże przed pastorem, na-
leży uważać za ważne.
2) Prawo o malżeństwie, wydane roku ] 836 dla K ról e s t w a
p o l s k i e g o , poświt}ca małżeństwom mieszanym caly roz.dział VI
(art. 192-207).
Mianowicie, co do małżeństw między osobami, wyznają.cemi reli-
gię rzymsko-katolicką., a osobami wyznań ewangelickich, stanowi arty-
kuł 192: Obrzęd ślubu religijnego osób, z których jedna wyznaje reli-
gię rzymsko-katolicką., a druga religię ewangelicką., powinien być do-
pełniony przez duchownego wyznania, do którego należy narzeczona.
Art. 193. Wolno jednak stronom żą.dać pobłogosławienia zawar-
tego już malżeństwa i przez duchownego wyznania, do którego należy
przyszły małżonek.
Art. 194. Gdyby duchowny rzymsko-katolicki wzbraniał się do-
pełnić obrzędu ślubu religijnego malżeństwa, pomiędzy osobami rzym-
sko-katolickiego i ewangelickiego wyznania zawartego, ślub danym być
może przez duchownego ewangelickiego,
Art. 195. Synowie, spłodzeni w tych malżeństwach, wychowani
być winni w religii ojców, a córki w religii matek, jeżeli rodzice ina-
-czej się przed ślubem nie umówili.
Art. 196. Są.d duchowny tego wyznania, którego jest kapłan, da-
jl}cy ślub, bt}dzie właściwym do rozpoznawania ważności zwią.zku mal-
żeńskiego. Wyrok jego będzie obowil}zywał obydwie strony, jednakże
strona rzymsko-katolicka, której malżeństwo unieważnionem zostalo
przez konsystorz ewangelicki, nie będzie mogła w żadnym przypadku
w nowe wchodzić zwil}zki małżeńskie, póki poprzednie jej zwil}zki mał-
:żeńskie przez zwierzchność duchownI} katolickI} unieważnione nie będą..
. Art, 197. Jeżeli ślub dany był przez duchownego jednego i dru-
giego wyznania, zwierzchność rzymsko-katolicka będzie jedynie właściwI}
do rozpoznawania ważności zawartego małżeństwa; żadna strona nie
będzie mocnI} w takim przypadku poszukiwać rozwodu.
l) Cf, Vering's A'I'rhifJ fu'I' daa kath. Ki'l'chen'l'echt T. 45, 8tr, 159.
...
358
Co się tyczy małżeństw między katolikami a dyzunitami, powie-
dzieliśmy jui ({i 6R IV), że prawo wschodnie uwazało takowe i uwaia
dotl}d (ale tylko w patryarchacie konstantynopolitańskim i w Rumunii)
za niewazne. Ustawy greckie przeszły do Rosyi i dopiero w czasach
Piotra W, poczęto uważać małZeństwo mieszane za ważne; natomiast
synod najwyiszy dekretem z 15 Sier. 1723 postanowił, Że osoby innego
wyznania powinny przed ślubem przyjl}ć prawosławie 1). Poniewaz w Pol-
sce istniało prawo wręcz przeciwne, przeto Katarzyna II, protektorka
dyssydentów, wymusiła wraz z dworami protestanckimi traktat war-
szawski z r. 1768, stanowiący wart. X, że wolno zawierać, małżeństwa
mieszane, - ie co do religii dzieci z takich małżeństw zrodzonych, sy-
nowie ill} za ojcem, córki za matką, - ze śluby w takich razach daje
duchowny tego wyznania, do którego należy narzeczona, - że gdyby
duchowny rzymsko-katolicki odmówił kopulacyi, moie jej dopełnić mi-
nister wyznania akatolickiego, Atoli przeciw tej ustawie zaprotestował
nuncyusz Durini, z rozkazu Klemensa XIII, wraz z kilku biskupami,
a sejm z r. 1775 znacznie jl} zmodyfikował. Z; drugiej strony deklara-
cYl} Piusa VI z 2 Marca 1780 i dekretem Kongregacyi pro negoti£s
extrafJT. z 19 Sier. : 81-4 uchylony został dekret Tametsi co do mał-
żeństw mieszanych w Królestwie polskiem i cesarstwie rosyjskiem, tak
że takowe SI} ważne, aczby nie były według formy trydenckiej zawarte.
Niezadowolony tern Mikołaj I. wydał r. 1832 ukaz, aby małżeństwa
prawosławnych z osobami innych wyznań w Rosyi błogosławili ducho-
wni grecko-rosyjscy i aby wszystkie dzieci były wychowywane w religii
prawosławnej; który to ukaz i na Polskę rozcil}gną.ł. Prawo z r. 1836
następujl}ce w tej mierze zawiera przepisy:
Art. 200, 1) Obrzęd religijny ślubu osoby grecko-rosyjskiej
z osobl} odmiennego wyznania powinien być dopełnionym koniecznie
i pod niewainościl} przpz duchownego grecko-rosyjskiego.
2) \V szystkie dzieci, spłodzone w tych małieństwach, powinny
być wychowane w religii grecko-rosyjskiej.
3) Sl}dy duchowne grecko-rosyjskie SI} jedynie właściwemi do roz-
poznawania nieważności lub rozwiązania zwil}zku maHel18kiego.
Art. 201. Strona innego wyznania, zawicl'ająca związek małżeński
z osobą grecko-rosyjskiej religii, powinna dać przyrzeczenie na piśmi,
że nie będzie z powodu religii prześladować swego małżonka, ze nie
przywiedzie go ani złudzeniem, ani groźbami, ani żadnym innym spo-
Hobem do przejścia na jej własne wyznanie, ile nakoniec dzieci, spło-
" Roskowany De matr. mixti. T. II, 44.
359
dzone w małżeństwie, hęd chrzczone i wychowywane w religii grecko-
rosyjskiej.
Art. 202. W olno jest przyszłym małżonkom zdać dopełnienia
obrzędu ślubu reiigijnego i przez duchownego strony, która nie należy
do wyznania grecko-rosyjskiego, skoro już dopełniony był obrzęd przez
duchownego tej religii.
Art, 20Cł. Ilekroć ślub ilany hył przez iluchownego grecko-rosyj-
skiego, sd duchowny grecko-rosyjski będzie właściwym do uznania nie-
ważności, lub rozwizania zawartego małżeństwa,
Art. 204. Wyrok, wydany przez sl}d duchowny grecko - rosyjski,
będzie obowiązujcym dla stron obydwóch; jednakże małżonek religii
rzymsko - katolickiej nie będzie mocen w żadnym przypadku zawierać
nowpgo maHeństwa, dopóki po uznaniu nieważności, lub wyrzeczeniu
rozwizania przez sd duchowny grecko - rosyjski, poprzednie małżeń-
stwo unipważnionem nie będzie przez zwiprzchność duchowną. rzym'lko-
katolicką.,
III. O małZeństwach mieszanych w dyecezyi gnieźnieńsko-
poznańskiej 1).
Synody polskie albo wzbraniały bezwzględnie zawiel'ania miesza-
nych małżeństw, dopóki strona katolicka nie wróci na łono Kościoła
(n. p. warmiiIski r. tf>7f1 i Hi1O, łucki WOJ), albo zdały przynajmniej
zabezpieczenia wolnego wyznania wiary dla strony katolickiej i wycho-
wywania wszystkich ilzieci w jej religii. Według uchwał synodów po-
znańskich z r. 1720 i 173H, akt ten miał być spisany w konsystorzu,
albo przynajmniej u proboszcza wobcc świadków i umocniony przysięgą..
Kiedy za Sasów wkradła się do Polski błł:dna opinia, że Stolica Ap,
łatwo dyspenzlje od przeszkody mixtae religionis, a sami biskupi w pro-
śbach o dyspenzy zatajali tę okoliczność, 7e jedna ze stron do innego
naldy wyznunia: skarcił ich za to Benedykt XIV w breve Ad. tuaa
I j Rozprawę tę obrf/biłem na podstawie okólników i rozporządzeń X, arcyb. Dunina,
udziełonych mi.łaskawie przez X. Edw. Likowskiego, niegdyś regensa i prof. seminllryum
a dziś sufragana poznańskiego, Por. Memoryal aekrełarza danu z r. 1839 z 6 dnkumen-
tarni, wydany po niemiecku w Augsbnrgu 11::\39. - Nauka o malł.eńdlOach 1Iliu%anych
ID alowach Ojcólo ilD. i na;prz. arcb. gnieźn. i poznań. duchOloieńdwu i narodowi pola. po-
dana. 1838. - Ellcyklop. X. Nowodworskiego T, IV. (art. Dunin) i T. XIII (art Mal-
źeńs'IrJO miuzmle z pra.oa prowinc.) - X. Dr. Kopyciński O Sakramencie poku'y Cz. II.
str. 222 seq. Tarnów 1884. - Roskowany De matr. mixtia in'er cath. et prot. T. 2,
1842, - Gams Die Guchich,e der Kirche Chri6ti. T. III. lR76, - K. Hase nie beiden
Erzbiachiife. Lipsk. 1839. - Dr. Hiibler Eheachliea/IUng und gemiachte Ehen. in Preuuen.
Berlin 1883. - RinteI Verlheidigu1Ig du Er.biaC/łOfu von Gnuen, 1839,
....
360
manus z 7 Sierpnia 1748, w buli zaś Magne nobis admirationis z 29 Czer.
1748, wystosowanej do prymasa i biskupów polskich, wyłożył, że Sto-
licu apost. daj!}c zezwolenie na zawarcie małżeństwa mieszanego albo
nawet i dysprnzę "super aliquo gradu aliove canonico impedimento" ,
ż!}da zwykle, aby pierw strona akatolicka wyrzekła się herezyi, a je-
żeli czasem od tego wymagania odstępuje, to tylko przez wzgl!}d na
dobro publiczne i z zastrzeżeniem odpowiednich rękqjmi, "ne conjux ca-
thoh'cus ab lweretico perverti posset, quin potiU8 ille teneri Be Bciret ad
hunc pro viribus ab errore retrahendum, tum etiam ut proles utriusf}ue
BexUS ex eo matrimonio procreanda in catholicae reNgionzs sanctitate
omnino t:ducaretur".
Odmienne i z ustawami kościelnemi niezgodne prawidła postano-
wił wspomniany już traktat warszawski z r. '1768 art. X., jak niemniej
pruskie prawo krajowe z 5 Lutego 1794 (al1gemeines Landrecht, Tlt. II.
Tit. 2, 70-82), któremu także prowinc.re, pierw do Polski naleil}ce,
poddano. W cdług tegoż prawa musz w małżeństwach mieszanych sy-
nowie byc wychowywani w religii ojca, córki w religii matki, i to aż
do ukończenia lat czternastu ( 76). Do odstl}pienia od tych przepisów
prawnych nie może jedna 8trona zobowi!}zac drugii, chocby nawet
urnowI} ( 77). Jak długo jednak rodzice zgadzaj!} się z sobl} co do re-
ligijnego wychowania dzieci, nie ma nikt prawa sprzeciwiania się im
( 78). Również i po śmierci rodziców musz!} synowie pobierac dalsz!}
naukę religii według wyznania ojca, córki według wyznania matki
( 80). Zmiana religii, dokonana podczas ostatniej choroby, nie wywiera
tu żadnego skutku ({i Hl). Tylko w tym razie, jeżeli zmarły małżonek
dziecię swojej płci przynajmniej przez ostatni rok przed śmierci!} pozwo-
lił uczyc religii drugiego małżonka: ma to samo trwać po jego śmierci,
dopóki dziecię czternastu lat nie skończy ( 82).
Rozporz!}dzenia te zmienił Fryderyk \Vilhelm III. o tyle, że de-
klaracyą. z 21 List. 180iPj, wydaną. dla prowincyj wschodnich (a więc
także dla \V, I(s. Poznańskiego i Prus zachodnich), nakazał, aby odtą.d
w małżeństwach mieszanych w"zY8tkie dzieci ślubne szły co do religii
za ojcem, podczas gdy paragrufy 77 i 78 miały pozostac w swej mocy 2).
Wkrótce potem (1807) W. Ks. Poznańskie przyłą.czone zostało iJo \V.
Ks. Warszawskiego, gdzie wraz z kodeksem Napoleona rozgościło Bię
małżeństwo cywilne; mimo to duchowni co do mał7eństw mieszanych
trz,pmlli !;ię bulli Bcnedykta XIV.
I) Por. Okólnik arcb. Dunina z 30 Stycznia 18;J8.
2) Prnwo to b-ło dlatego zgllbnem, e IIrzlIicy protestanci enili 8i chtnie
z kntoliczkami.
361
Po powtórne m wcieleniu W. Ks. Poznańskiego do Prus, zaprowa-
dzono tamże powszechne prawo krajowe (od I Marca 1817); a co do
małżeństw mieszanych, rozkaz gabinetowy (Gahinets-Ordre) z 17 -go Sier-
pnia 182fi rozcią.gnl}ł wspomnianą. wyż deklaracyę z 21 List. 1803 także
do prowincyj zachodnich (nadreńskich i Westfalii) i wzbronił żą.dania od
narzeczonych jakichkolwiek przyrzeczeń, odnoszl}cych się do religijnego
wychowania dzieci. Ponieważ jednak duchowni tychże prowincyj odma-
wiali ślubu, w razie gdy rękojmi wymaganych nie dawano, przeto rZl}d
pruski odniósł się do Rzymu o rozstrzygnięcie tej sprawy:. Owczesny
papież Pius VIII wystosował dą biskupów kolońskiego, trewirskiego,
paderbornskiego i monasterskiego breve Litteris altero abhinc z 25 Marca
1830, w którem zawieranie mał7eństw mieszanych jako Tlgrave scelus"
potępił, lecz z drugiej strony przez wzgląd na szczególne okoliczności
postanowił, że a) małżeństwa mieszane, z pominięciem formy trydenckiej
w tejże prowincyi zawierane, majl} być uznawane za ważne, b) że asy-
stencya bierna jest tamże dozwolona, c) że duchowni majl} stronę kato-
licką do wypełnienia kościelnych obowil}zków, mianowicie zaś do wy-
chowywania wszystkich dzieci w religii katolickiej upominać. Dołl}czona
do tegoż breve instrukcya kard. Albani'ego z 27 Marca 1830 nadała
biskupom obszerną władzę, mianowicie co do małżeństw niewaznie pierw
zawartych włudzę sanandi in radice, a co do zawrzeć się mających
zwil}zków mieszanych władzę dyspenzowania od niższych stopni pokre-
wieństwa na lat pięć; a przytem przypomniała, ze przyrzeczenie zwy-
kłych rękojmi jest warunkiem do otrzymania dyspenzy a mixta reli-
g1One. Rząd atoli, znalazłszy powolne narzędzie w arcybikupie koloń-
skim, hr. Ferdynandzie Spiegel, zawarł z nim konwencyę z t 9 Czer.
1834, która nietylko wprowadziła w życie rozkaz gabinetowy z 17 Sierp.
1825, ale pozwoliła błogosławić (cum assistentia activa) zwil}zki mie-
szane bez żądania rękojmi i bez dyspenzy, uznanej za nie potrzebną.
Kiedy zaś następca Spicgel'a (t l R3fi), Klemens Ang. Droste Vische-
ring , postanowił o tyle stosować się do tj konwencyi, o ile takowa
zgadzała się z brevem Piusa VIII: wybuchł spór z rZl}dem, który
dzielnego obrońcę praw kościelnych zawiódł do więzienia w Minden
(20 List. 1837).
W W. Ks. Poznańskiem wkntek owych rozporzl}dzcń rZl}dowych
trafiały się snadź przekroczenia ustaw kościelnych, skoro sam Dunin 1),
I) Marcin Dunin urodził 8ię 11 Li8t. 1774 we w8i Wale pod Rawl} na Mazow8zu.
kBztalcił 8iłj w Collegium gennanicum w Rzymie, gdzie r. 1797 przyjl}ł święcenia.
Roku 1808 z08tał kanonikiem gnietnieńskim. r. 1829 administratorem dyecezyi gniez.-
pozn. po śmierci arcb. Teof. Wolickiego, r. lBał 10 Lipca otrzymał kon8ekracyę, umarł
26 GnId. IRi:?
362
jako wikaryusz kapitularny dyecezyi gnieźnieńsko-poznańskiej w plsmle
do radcy rZł}dowego Schmeddinga (z 20 Stycznia 1830) oświadczył, ze
małżeństwa mieszane bywajl} tamże błogosławione w kościele, jeżeli na-
rzeczona jest katoliczkI}, i to bez wymagania od stron tego warunku, że
wszystkie dzieci będl} wychowywane w religii katolickiej. Co więcej.
X. Dunin, już po wyborze swoim na arcybiskupa, tegoż Schmeddinga
w piśmie z 27 Marca 1R30 zapewnił, ze z dyspenz, wydawanych w Rzy-
mie, wypuszcza się klauzulę o rękojmiach, jako przeciwnI} prawom kra-
jowym. Wyznał on później swój błl}d (w okólniku z 30 Stycznia 1838),
przywodzł}c zarazem na swI} obronę} że tej praktyki duchowieiIstwu
nigdy nie polecał, co rzeczywiście było prawdl}. Owszem, gdy do jego
wiadomości doszło breve Piusa VIII z 25 Marca lR30 1), wystosował
do ministerstwa prośbę (d. 13 Stycz. 1837), iżby mu wolno było w swej
dyecezyi toż samo breve ogłosić. Otrzymawszy odmownI} odpowiedź
(z dnia 30 Stycznia 1837), wniósł ponownI} prośbę z obszernym wy
wodem, zl}dajl}c zezwolenia albo na publikacYl; rzeczonego breve, albo
na odwołanie się do Rzymu. Atoli ministerstwo, któremu wówczas
przewodniczył hr. Altenstein, oświadczyło (dnia 3 Maja 1837), "że
nietylko nie może zezwolić na ogłoszenie w tej prowincyi breve
Piusa VIII, ale że owszem zaleciło władzom cywilnym, aby bacznI} na
tę sprawę zwróciły uwagę i natychmiast oparły się temu, gdyby który
kapłan zapowiedzi i ślub czynił zawisłemi od warunków wychowania
dzieci po katolicku, - że układąjl}cy wywód tej sprawy okazał pojęcie
ograniczone, nieznajomość prawa i nieprzychylność względem rZł}du, -
że nareszcie ks. arcybiskup ma tak postępować, jak jego poprzednicy,
arcybiskupi Gorzeński i W olicki, którzy ustnie zapewnili, że tu księża
katoliccy błogosławil} małżeństwa mieszane bez 21}dania warunku o wy-
chowaniu dzieci po katolicku; w przeciwnym bowiem razie chwyco-
noby się ostrych środków i rzecz cała zostałaby przedłożona n3:jjaś.
Panu II 2).
Arcybiskup dał temu pismu należnI} odprawę (z dnia 14 Czerwca
1837); 'gdy jednak ministerstwo nietylko nie przychyliło się do jego
życzenia, by mógł odnieść się w tej kwestyi do Rzymu, ale zagroziło
odjęciem płacy, wyznaczonej dla konsystorzów jeneralnych (z dnia 30-go
Czerwca 1 R37): wniósł do samego króla Fryderyka Wilhelma III. uza-
sadnione przedstawienie (z dnia 211 Paźd. 1R37). Odpowiedź królewska
z 30 Grudnia 1837 brzmiała ostro, że nie wolno arcybiskupowi udawać
..
") Ogłoszone dopiero r. 1834.
") Okólnik arcb, Dunina z 3D-go Stycz. 1838.
3li3
się w tej sprawie do Rzymu, ani publikować bulli Benedykta XIV
"Magnae nobis" z 29 Czerwca ] 748 (na którl} arcybiskup powołał się
w swej petycyi), ale że ma się trzymać "chwalebnego" zwyczaju w za-
powiadaniu i. błogosławieniu małżeństw mieszanych, bez domagania się
warunku wychowywania dzieci po katolicku, "który to zwyczaj sam
arcybiskup jeszcze jako administrator dyecezyi (z dnia 20 Stycznia
1830) był zatwierdził". W śród tych układów wydał oficyał gnieźnień-
ski, X. Brodziszewski , odezwę do duchowieństwa dyecezyi gnieźnień-
skiej (z dnia] 1 Wrześ. 1837), izby co do małżeństw mieszanych stoso-
wało się ściśle do breve Piusa VIII z r. 183Q; atoli arcybiskup rozpo-
rZl}dzeniem poufllem z 10 Paźd. 1837 polecił dziekanom, by nie ogła-
szali tej odezwy, nie chciał bowiem utrudniać dalszego przebiegu sprawy.
Wkrótce potem nadeszła wieść o uwięzieniu arcybiskupa kolońskiego
(20 List.) i o allokucyi Grzegorza XVI (z 10 Grudnia 1837), co cnemu
pasterzowi dodało odwagi, iż w okólniku z 27 Lutego 18;8 pod karl}
suspenzy ipso facto. ob omni ordine, officio et beneficio nakazał ducho-
wieństwu, aby w myśl rzeczonej allokucyi i bulli Benedykta XIV "Ma-
gnae nobis" nie ważyła się błogosławić "ritu catholico" lub w jakikol-
wiek sposób aprobować mieszanych małżeństw, dopóki strona katolicka
nie przyrzeknie z całl} pewnościl}, ze wszystkie dzieci z tego małżeństwa
będl} wychowywane w religii katolickięj, - a powtóre, by według sił
wpajali w parafian to przekonanie, ze takie małżeństwa sI} ze wszech-
miar niegodziwe i przez Kościół wzbronione. Do tego okólnika dołl}czony
został obszerny list pasterski do duchowieństwa w języku polskim
(z dnia 30 Stycznia 1838) wyłuszezajl}cy jasno całl} spraw,: i zawiera.
jl}cy w końcu te wielkoduszne słowa: "Mnie od wiary świętej, od mi-
łości J-izusa Chrystusa ani więzienie ani głód i t. d. odłl}czyć nie po-
trafil}, a mam w Bogu nadzieję, że i wy, szanowni kapłani, równie mo-
cni w tej świętej wierze jesteście. Cokolwiek zaś dotknie waszego pasterza,
wiedzcie, że pociechę znajdzie w przekonaniu, że się stał godnym cier-
pieć dla Jezusa Chrystusa".
O tern postanowieniu swojem uwiadomił on króla w piśmie z dnia
10 Marca; ale Fryderyk Wilhelm III odpowiedział rozkazem gabineto-
wym z 12 Kwietnia 1838, w którym zarzucił arcybiskupuwi podburzanie
do oporu przeciw ł-'rawom krajowym, roz"iewanie rozterek wyznaniowych
i złamanie przysięgi; a w końcu zagroził mu złożeniem z urzędu, przed-
tem zaś procesem. Tegoż dnia wydanI}. została surowa odezwa królewska
do katolików W, Ks. Poznańskiego; lecz wszystko naprÓŻno. Arcybiskup
na u",ilne !lalegania najw. prezesa Flottwella i ponowne pisma króla
lZ 2 i 22 Maja) odpowiedział stanowczo, :i-e nie odwoła okólnika z 27 Lu-
tego ] 8H8, w skutek czego wytoczono przeciw niemu sledztwo, oficyała
364
zaś gnieźnieńskiego, X, Brodziszewskiego, za wymienionI} powyż odezwę
zawieszono w urzędowaniu i zamknięto w pałacu arcybiskupim w Po-
znaniu (18 Marca ]838), Zanim trybunał poznański wygotował wyrok
(23 Lutego t 836), minister stanu hr. Altenstein edyktem z 25 Czer.
1838 uznał rozporzl}dzenia arcybiskupie za nieważne, zagroził tym, któ-
rzyby się ich trzymali, karami, tym zaś, którzyby je lekceważyli, za-
pewnił opiekę rZl}du przeciw cenzurom kanonicznym, Mimo to oba kon-
systorze jeneralne i wszystkie dekanaty oświadczyły, że bez ujmy dla
obowil}zków względem króla i rzą.du uwaiają. się za obowil}zanych,
a według ustaw krajowych nawet za upoważnionych do słuchania głosu
swego arcypasterza. Miał też X. Dunin tę pociechę, że za nim poszli
dwaj biskupi - Stanisław Hatten warminski i Anastazy Sedlag cheł-
minskj1) - i że Grzegorz XVI w allokucyi z 13 Września pochwalił
jego postępowanie. Na8tą.piło potem wezwanie arcybiskupa do Berlina
(rozkazem z t 8 Marca ] 839), pertraktacye bezskuteczne ministerstwa,
ogłoszenie wyroku, skazujl}cego arcybiskupa na utratę swego urzędu
i na zamknięcie przez pół roku w twierdzy (rozkaz gab. z 2] Kwie-
tnia), odwołanie się tegoż wprost do króla, wyjazd jego nagły do Po-
znania (4 Paźdz,), aresztowanie go (z 5-go na 6-y Października) i wy-
wiezienie go do Kołobrzega (8 Paźd.), żałoba obu dyecezyj 2).
Śmierć Fryderyka Wilhelma III (8 Czer. 1840) zmieni.ła nagle
stan rzeczy, albowiem sprawiedliwszy jego następca, Fryderyk 'Vil-
holm IV, zadowolnił się deklaracYl} . arcb. Dllnina z 24 Czerwca t. r.
i -pozwolił mu wrócić do ukochanych i tęsknil}cych za nim owieczek
(rozkaz z 29 Lip.). Niebawem wydał X. Dunin okólnik do duchowień-
stwa (z dnia 27 Sierp. ] 840), nakazują.cy, aby nie domagać się przy-
rzeczeń odnoszl}cych się do znanych warunków (ntum quoad educationem
prolis, quae speratur, catholicam, tum quoad pericula, quae parti catho-
licae 1'mmin6'llt"), gdyż przyrzeczenia te, aczby dane' i przyjęte, wobec
praw krajowych żadnej mocy nie majl}, ale zarazem, by się wstrzymy-
wać od wszystkiego, coby miało znaczenie przyzwolenia na zawarcie
maHenstwa bez rękojmi wymaganych, tem więcej, źe według prawa
cywilnego (Cz. II, Tyt. XI, 442), wolno jest duchownym odmówić
w takim razie asystencyi, jakoteż wszelkiego aktu religijnego i nikt
ich za to do odpowiedzialności pocil}gać nie może. W dwóch następnych
l) Biskup wrocławski Sedlnitzky nie poszedł za t.rm przykłudem, ale zrezygno.
wał (1840) i stał się - apostat!!o
2) Dyrektor policJi kazał go przez dwbch andannbw wycil}gnąć z łbka i wieść
do Berlina, ale w drodze przY8zedł rozkaz, by gu zawieziono do KO<łobrzega.
31i5
rozporzdzeniach polecił. aby stronie katolickiej nie odmawiać Sakra-
mentów, jeżeli obowizki swoje religijne o tyle spełnia, O ile może,
Tej praktyki trzymano się po Brnierei arcb. Dlmina (2fi Grudnia
r. 1842); jeżeli zaB strony żl}dały dyspenzy a mixta religioM i Blubu
katolickiego, musiała strona akatolicka nawrócić się, albo przynajmniej
obie mUHiały dać wymagane rękqjmie. Atoli wypadki takich dyspenz
za rzdów X. Leona Przyłuskiego były rzadkie, tern więcj, że Grze-
gorz XV[ brevem "Perlatae haud ita pridem" z 22 :Maja IR4.1 uznał
za ważne małżeństwa mieszane, z pominięciem formy trydenckiej w dy-
ecezyi gnieźnień.-poznańskij zawierane. Rzd na zasadzie 77 Cz. II.
Tyt. 2. prawa powszechnego krajowego, musiał tolerować umowy mał-
zonków co do religii dzieci; tylko na wypadek Bmierci ojca wydało
ministerstwo sprawiedliwoBci w r. 1859 następujl}ce rozporzdzenie:
1 ) Ugoda małżonków, żyjcych w małżeństwie mieszane m , względem
religijnego wychowania dzieci', nie jest ważnI} po Bmierci ojca; sdy
nadopiekuńcze majl} rewersa takie uważać za nieobowizujce. 2) Tylko
prawne przepisy rozstrzygać tu maj!}, a więc dzieci z mał7.eństwa mie-
szanego maj po Bmierci qjca wychowywać się' w religii ojca. 3) Wyj-
tek zachodzi wtenczas, jeżeli zmarły qjciec zezwolił na rok przed swo-
im zgonem, aby dziecko chodziło na naukę wyznania matki, albo jeśli
wyraźnie tak rozporzl}dził, to w takim razie ma i nadal pobierać naukę
w wyznaniu matki 1).
Następca X. Leona Przyłuskiego, X. Mieczysław hr. Ledóchow-
ski polecił proboszczom, aby w razie, gdy jakaś osoba, należl}ca do
KOBcioła, zechce wejsć w zwizki małżeńskie z innI} oBobl} chrzeBciań-
skiego wyznania, odwodzili jl} radl}, upomnieniem i pouczeniem od po-
wziętego zamiaru. Gdyby się to nie dało uczynić, maj stronę kato-
lickI} uwiadomić, że dyspenza a mixta relzgione tylko wtenczas może
być udzielonI} , jeżeli strona akatolicka zobowil}że się protokólarnie,
dobrowolnie i uroczYBcie: 1) że wszystkie dzieci, któreby się z zawrzeć
majl}cego małżeństwa urodziły, Lędl} ochrzczone i wychowane w Ko-
ściele rzymsko-katolickim, i że takowe po dojściu do wieku właściwego
posyłane będl} do szkoły katolickiej; 2) że strona akatolicka nie będzie
narzucała swej wiary stronie katolickiej i że tak jej jak i dzieciom nie
będzie stawiała żadnej przeszkody w zachowaniu praw i przepisów Ko-
Bcioła katolickiego, jakoteż Bwil}t, postów, odwiedzania nabożeństwa pa-
rafialnego i uczęszczania do BB. Sakramentów; 3) że ani przed za war-
l} Jak t. z. Kllmmergeńcht tłbmllczy te ustawy, wyjaśnia Przegll}d kość.
Rok VIII, Nr. 24.
3(j(j
CIem lIlał2:eilstwa, ani po jego zawarciu wobec właściwego rządcy ko-
ścioła parafialnf'go nie będzie żądać pobłogosławienia tegoż rnałZeństwa
przez pastora akatolickiego. Przyrzeczenia te mają być spisane w pro-
tokóle wobec dwóch świadków, a protokół ma być przesłany wraz z pro-
śbą do kuryi arcybiskupif'j celem otrzymania dyspenzy do ogłozenia
zapowiedzi i dania !ilubu wedle rytuału, lecz bf'z bcnedykcyi i Mszy św.
Krom tego obowiązkiem iest proboszcza, przed zawarciem ślubu upo-
mnieć ustnie i poufnie stronę katolicką, aby przys?;łego nUIł70nka sta-
rała się pociągnąć na łono Kościoła katolickiego,
Rozporządzenie to bywa dotąd zachowywane w dyecezyi gnieźnień-
sko-poznańskiej, a ztąd assistentia activa jest tamże tylko wtenczas mo-
żliwa, gdy strona akatolicka dała wymagane rękojmie.
Po zaprowadzeniu !ilubów cywilnych w monarchii pruskicj, a więc
takie w W. Ks, Poznańskiem (od l Paźd. lR74), wywiązała się kwe-
stya, czy w myśl przytoczonego wyzej dekretu Grzegorza XVI Perlatae
haud ita pridem z 22 Maja 18i l, ważnemi sI} tamże małżeństwa mie-
tJzane, zawarte w'jdług formy cywilnej, czy też nie.
Kiedy w tej sprawie z dyeeezyi gnieźnieńskiej odniesiono się do
Rzymu, Kongl'egacya S. lnquisitioru's wydała 6 Września 1R76 na.stQ-
pujący wyrok: nAd quaestionem, an matrimonia mixta post introductio-
nem matrimonii civilis J obligatorii in ditione Borltssica J coram magistratu
civili tantum contracta , uti val-ida reputanda sint, S. Gongr. Inqu. re-
spondit ad formom litterarl/,m Apostolicarum B. m. Gregorii PP. XVI
22 lIIaj. 1841 pro dioec. Gnes. et POBn. quarum initiwn: nPerlatae haud
ita pridem", mntrimonia hujusTIlodi in iisdem Dioecesibus Gnell. et Po.cm.
etsi illicita, hahenda tamen esse uti vaNda. Quapropter matrimonia sic
contracta quamvis conditiones, quae a S. Sede appo-ni Bolent in dispen-
sationibus super impedimento mixtae religionis, adimpletae in antecessum
a conjugihus non tuerint, dummodo constet de mutuo eorum consenBU,
iterari in Ecclesia non debent. Cum parte autem catholica pl'ocedendum
est juxta veterem instructionem circa matrimonia mixta, sine praevia dis-
pensatione S. Sedis coram ministro acatholico contracta".
\Vażne sI} zatem, acz niepozwolone, podobne związki, byleby strony
miały rzeczywiście intencyę zawarcia małżeństwa. Wynika to ściśle
z zasad prawnych, ale w praktyce nabawia niemałych kłopotów \ zda-
rza się bowiem, ie strony, po dopełnieniu aktu cywilnego, żądają ślubu
kościelnego, złożywszy pierw wymagane rękojmie. Powiedzieć im, że
już ważne zawarły małżeństwo, znaczyłoby tyle, co sankcyonować
śluby cywilneJ przeciw którym episkopat pruski tak silnie w roku 1R74
wystąpił, a tem samem wywołać zgorszenie wśród wiernych. Nic tedy
nie pozostaje duszpasterzom, jak w każdym wypadku zapytywać strony,
367
czy miały intencyę zawarcia małżeństwa wobec urzędnika, czy tei,
jak to zwykle ma miejsce, chciały zadosyć uczynić wymogom prawa,
uwazajl}c za Blub ten akt, jaki się odbywa w kościele; - i w pier-
wszym razie dopełnić jedynie ceremonij rytuałem przepisanych, prócz
benedykcyi kanonicznej, w drugim zaś odebrać od nich zarazem Blubo-
wanie małżeńskie 1).
I) O sl}downictwie kosc. w sprawach małteńskich dyec. gnieź.-pozn. będzie mowa
w 148, II,
........
ROZDZIAŁ VI.
Zestawienie prawa cywilnego małżeńskiego
z prawem kościelnem.
-....-
I.
Prawo cywilne austryackie.
1.
Różnica mic;dzy prawem kanonicznem i cywilnem austr. pod wzglę-
dem przeszkód małżeńskich.
m.
Powiedzieliśmy w 9, że władza cywilna moze wydawac prze-
pisy tyczl}ce się cywilnych skutków małżeństwa, i że Kościół te prze-
pisy uznaje, a nawet duszpasterzy i wiernych do przestrzegania tychże
obowi!}zuje. Atoli ustawodawstwa dzisiejsze, porzuciwszy stanowisko
chrześciańskie, widz!} w małżeństwie li tylko kontrakt cywilny, i okre-
ślaj!} warunki, od których ważność tegoż zależy, czyli stanowi prze-
szkody unieważniąj!}ce i przepisuj!} własn formę.
Kościół nie pochwala tych ustaw, mianowicie dla zasady, na któ-
rej się opieraj!}; lecz z drugiej strony dla uniknienia kolizyi z władz
cywilnI} poleca duszpasterzom, by stoj!}C silnie przy zasadach katolickich,
nie dopuszczali do zawarcia małzeństwa tych, którym jakaś przeszkoda
cywilna zawadza, dopóki takowa nie zostanie usunięt!}.
Jakim torem szło ustawodawstwo małżeńskie w Austryi, wyłu-
szczyliśmy gdzieindziej (6). Dziś obowil}zltj w części przedlitawskiej
3fi9
rozporzdzenia księgi uRtaw cywilnych (Roz. 11.), wraz z ustawami
w r. 1R68 i później wydanemi, a wszystkie sprawy małżeńskie poddane
są. są.dom świeckim. Co te rozporz!}dzenia stanowią. o każdj przeszkn-
dzie w szczególności, nie omieszkaliśmy wykazać, tak ie teraz w ogól-
nych tylko rysach możemy przedstawić rMnicę między prawem kano-
nieznem i cywilnem austryackiem.
:Mianowicie, prawo to nie uznaje wcale następujl}eych przeszkód
rozrywają.cych: I) pokrewieństwa duchowncgo, 2) pokrewieństwa pra-
wnego czyli cywilnego, 3) powinowactwa ex copula £llicita, i powino-
wactwa ex matrimonio consummato sed invalido, fJ) przyzwoitości publi-
cznej z zaręczyn i z małZeństwa nieważnego (irrito non consummnto),
6) nieziszczonego warunku.
Niema też w niem wzmianki o przeszkodach zbraniają.cych,
z wyj!}tkiem zapowiedzi, których całkowite pominięcie według tegoż
prawa unieważnia małżeństwo, ani o rozerwaniu małZeństwa niedopeł-
nionego (rnti non consummati) przez profesyę zakonną., lub przez dy-
spenzę papieską..
Co do przeszkód następuj!}cych zachodzi róznica,
1) Co do przeszkody wieku i nieletności, prawo kanoni-
czne stanowi jako lata dojrzałości: 14 dla mężczyzn, 12 dla kobiet;
prawo cyw. austr. 21}da 14 lat skończonych dla obydwóch stron i nie
przypuszcza wyjtku: nisi malitia suppfeat aetatem.
2) Co do przeszkody węzła małżeńskiego, prawo cyw. austr.
nie uwzględnia wcale tak zwanego casus Apostol1".
3) Co do przeszkody z p ok r e w i e ń s t w a n a t u r a I n e g o,
prawo kanoniczne liczy takową. w linii ubocznej do czwartego stopnia,
prawo cywilne austr. do drugiego włl}cznie, wedle komputacyi kano-
nicznj .
4) Co do powinowactwa, prawo kanoniczne wywodzi takowe
ex copula, a jeżeli copula miała miejsce w małżeństwie, rozcil}ga prze-
szkodę w linii ubocznj do czwartego stopnia incl.; prawo cyw. au str.
bierze za podstawę ważne mał7.eństwo, bez względu na to, czy takowe
je8t c07lsummatum, czy tylko ratum, i pozwala już w trzecim stopniu
kan. a pil}tym cyw. linii ubocznej zawierać małżeństwo.
fi) Co do róż n i c y r e l i g i i (cultus disparitas), prawo kan.
uznaje przeszkodę między ochrzczonymi i nieochrzczonymi, prawo cyw.
zaś między chrześcianami i osobami, które wiary chrześciańskiej nie
wyznaj.
6) Co do w y s t ę P k u (crimen), prawo kan. wywodzi tę prze-
szkodę: ex adulterio cum promissione vel attentatione matrimonii, ex con-
Jugicidio cum conspiratione i ex conjugicidiocum adulterio; a prawo cyw.
Prawo malień.kie kat. 24
H70
austr, z cudzołoztwa są.downie udowodnionego i z małżonkobójstwa, acz
nicilokonanego, to jest, jezeli dwie osoby przyrzekły się z sobą. pobrać,
i gdy dla dopięcia celu chociażby jedna tylko z nich nastawała na zy-
cie małżonka, który do tego był przeszkodą..
7) Co do uprowadzenia (raptus), prawo kan. wzbrania za-
warcia ważnego małżeńst.wa inter raptorem et raptam, donec restituatur
loco tuto ac libero; prawo cyw. mówi ogólnie, ze nieważnem jest zezwo-
lenie, dane przez osobę uprowadzoną. na zwią.zek z kimkolwiek, jak
długo nie odzyska swej wolności.
8) Co do pomyłki (error), prawo cyw. austr. pozwala wbrew
prawu kan. i wtenczas uznać małżeństwo za nieważne, jezeli mą.ż po
zaślubieniu znajduje żonę ciężarną. z innym mężczyzną..
9) Co do n i ej a w n o ś c i (clandestinitas), prawo cyw. austr. po-
zwala w pewnych razach zawrzeć małżeństwo według formy cywilnej
i uznaje takowe za ważne.
Co do innych przeszkód żadna nie zachodzi różnica.
Nadto prawo cyw. austr. IJOstanowiło niekt.óre przeszkody, w pra-
wie kanonicznem nieznane, z których jedne uznaje jako unieważnia-
ją.ce, inne jako wzbraniają.ce.
2.
Pl'zt'szkody cywilne za unieważuiajł!Ce uznawane.
. 85.
I. Opuszczenie wszystkich zapowiedzi. II. Małoletność czyli raczej
brak pozwolenia ojca lub władzy opiekuńczej dla małoletnich.
III. Uczestnictwo w przyczynie rozwodu.
1. O P u s z c z e n i e w s z y s t k i c h z a p o w i e d z i. W edług 74
konieczne m jest do ważności małzeństwa przynajmniej jednorazowe ogło-
szenie zapowiedzi w kościele parafialnym oblubieńca i oblubienicy.
Gdyby opuszczono jedną. zapowiedź lub dwie, albo nie zachowano na-
leżytej formy, małżeństwo byłoby ważnem, atoli tak duchowny jak oblu-
bieńcy mogliby być karani, czy to aresztem od sześciu go in do czter-
nastu dni, czy grzywnami od 1 dr. do 100. (Rozporzł}dzenie ministe-
ryalne z 30 Wrześ. 1857).
II. M a ł o l e t n ość. Prawo cyw. 8.ustr., id;,!-c za FIiymskiem l)
germańskicm, uważa małoletnich, a nawet pełnoletnich, którzy z ja-
') In". de nup'. 1. 10 l. 25. O. de ritu nupt. 5, 4.
371
kicjkowick przyczyny nie mogl} sann przez su: zacil}gać ważnie pra-
wnego obowil}zku, za niezdolnych do zawierania małżeństwa bez zezwo-
lenia ich ślulmego jca, lub też władzy opiekuńczcj. ( 4.H K. U. C).
Tu więc nalei!}: a) ci wszyscy, którzy nie Bkończyli lat 24, czy
męiczyźni, czy kobiety, choćby to była wdowa, która przed 21 rokiem
życia straciła męża l). W yjl}tek zachodzi wtenczas, jeieli ojciec zu ze-
zwoleniem sl}du dzieci niepełnoletnie wyraźnie usamowalnia, lub synowi,
lat 20 majl}cemu, własnc gospodarstwo prowadzić. dozwala ( 174 K.
U. C.); tudzież wtenczas, gdy Bl}d opiekuńczy, po wysłuchaniu zdania
opiekuna, a według okoliczności i najbliższych krewnych, małoletnicgo
za pełnoletniego ogłasza, albo temuŻ prowadzić hanflcl lub rzemiosło
dozwala ( 2f>2 K. U. C).
Tu naleil} również: b) pełnoletni, nad którymi władza ojcowska
lub opieka z przyczyn prawnych (dla wad ciała i umysłu, z powodu
długów lub uchybień) na iądanie ojca lub opiekuna przez sąd przedłu-
żona została ( 172. 173, 2M K. U. C.);
.iakoteż c) ci, którzy B/}downie oddani zostali pod kuratt'lę (269,
273 K. U. C).
Ci. którzy zostajl} pod władzI} ojcowską., potrzebuj/} do ważnego
zawarcia mAłżeństwa zezwolenia ślubnego ojca. Zezwolenie to winien
ojciec, według dekretu nadwornego z 17 Lip. lR1:ł, dać ustnie wobec
proboszcza i dwóch świadków, poczem takowe wpisuje Bię do księgi
copulatoTum, a tak jciec, jak świadkowie zatwierdzajl} ten akt własno-
ręcznym podpisem. Gdyby jciec nie mógł być obecnym, ma przysłać
zezwolenie na piśmie, przez niego i dwóch świadków podpisane, i nale-
życie legalizowane. Pominięcie tej formy nie unieważniałoby małżeństwa,
byleby zezwolenie w jakikolwiek sposób było dane.
Jcżeli władza ojcowska przeszła na przyspoBobiciela (adoptujl}cego),
tedy on ma zczwolić. Po rozwil}zaniu stoBunku adopcyjnego władza
ojcowska odzyskuje moc swojl}. ( 18f> K. U. C,) 2).
Ojciec może odmówić zezwolenia, a prawne do tego przyczyny BI}:
"brak potrzebnych dochodów, dowiedzione lub powszechnie znane złe
obyczaje, zaraźliwe choroby, lub celowi małżeństwa przeciwne wady
u tej osoby, z którl} ma być zawarte małżeństwo" ( 53 K. U. C.);
atoli małolctni, który s!}dzi się przez to ucil}Żonym, lub też druga Btrona,
ma prawo w':Jzwania pomocy właściwego sędziego ( 52 K. U. C).
I) To znaczy, !e wdowa niem:ijl}C3 24 lat, potrzebuje ponownego zezwolenia
ojca, je!eli chce powtórnie wyj'ć za m!)!.
I) Żołnierz małoletni potrzebuje równie! zezwolenia ojca ałbo władzy opiekuń-
czej cyw.
2'*
a72
c Jsoby pełnoletnie wypuszczone z lJod władzy ojca me potrze-
buj!} zezwolcnia . tegoż; gdyby jednak wbrew woli rndzil'chv zawarły
małżeństwo, a sl}d sprzeciwianie się tych?e uznał za uspmwiedliwione;
natenczus mogliby rodzice wymówić się od dunia posagu lub opl'awy
( ]221 i ]23] K. (J, C.)
JeŻeli ojciec nie żyje lub do zastl}pienia jest niezdolnym, naten-
czas zezwolenie daje władza sl}dowa pierwszcj instancyi, zażl}dawszy
pierwcj zezwolenia .od zwyczajnego zastępcy, a więc od opiekuna dla
małoletnich osieroconych i nieprawego łożu, lub od kuratora dla pełllo-
letnil'h, zostnjących pod kuratelI} ( 49 K. U. C.)
'V edług 1!IO ces. patentu z Sier. 1 x?>, sl}d nie powinien da-
wae tegoż pozwolenia, "dopóki nie otrzyma wyjaśnień zadawalniajl}cych
tak co do majl}tlm i dochodów, jak co do osobistych przymiotów i sto-
tmnków lIrzyszłego małżeństwa i dopóki zawezwawszy małoletniego, nie
przekona się ze zło?oncgo pl'zez niego osobiście, w nieobpcności opie-
kuna i przyszłego llJ:Lłżonka, oświadczenia, iż to mll.łień",two zawrzeć
postanowił z wolnj woli i po dojrzałej rozwadze".
Jeżeli lJierwsza instancya odmawia pozwolenia, można się odwołae
do sl}du wyższego. .
Małoletni, oddany do wojska, potrzebujc również zpzwolpnia ojca,
respective, władzy opiekuńczej, jeżeli przed ukoilCzeniem 2l lat i.ycia
chce się żenić (Patent ccs z 31 Grud. 1792).
i\lałoletni niclJl'awego łoża potrzebują. do wainego zawarcia mał-
żeństwa, oprócz oświadczenia ich opiekuna, zezwolenia władzy 81}dowej
( 50 K. U. C.). Jeżeli zaś cudzoziemiec mułoh.tni chce się żenić w kraju
tu tejl;zy m, a wymaganego zezwolenia złożyć nie moie, natenczas sl}d,
któremuby tenże małuletni podług stanu swego i zamiezkania podle-
gał, ma dodać zastępcę, a ten obowil}zallY jest oświadczyć przed tymże
s!}dmll, czy na małżeństwo zezwala lub nie (f)I). Nic byłoby to je-
dnak potrzebnem wtenczas, gdyby od cudzoziemca ojczyste jego prawa
rzeczonego zezwolenia nie wymagały.
I )ziecięciu żydow8kiemu. które przeszło na wiarę katolickl},. ma
dać zezwolenie do zawarcia małżeństwa ojciec, jak długo takowe jest
małoletnie. Udyby ojciec żyd tego zezwolenia odmówił z przyczyn nie-
dostatecznych, służy małoletniemu lJrawo udania się w myśL ;j2 o po-
IIIIIC tlo st;dzicg" (DekI'. nadw. z 21 Pażdz. iH:4).
'V \V ęgrzech m.lloletni, chcl}cy zawrzeć małżeństwo, potrzebuj!}
po śmierci ojca zezwolenia opiekuna i władzy sl}clowej, jak długo nie
maj!} wit.ku normalncgo, to jest, młodzieniec lat lH, dziewczyna lat 16
IIkończonych; po dojśl'in zaś do tego wieku tylko wteuCZI\S, jeżeli kl'e-
373
wm sprzeciwiaj/} się zamierzonemu zwi/}zkowi ( 113 prawa XX.
z r. 1 H77).
III. U czestn ic two kary godne w przyczy n i e rozwod u.
U!i K. U. C. stanowi, że małżonkowic, nie wyznąj/}cy religii kato-
licko-chrześciańskiej, mog/} według zasad swoj('j religii żl}dać rozwodu
dla waznych przyczyn, które w 44 przytoczyliśmy. "Rozwiedzionym
małżonkom w ogólności wolno jest wchodzić w nowe zwil}zki małżeń-
skie, jednakże nie może być zawart(' wuzne małżeństwo z temi oso-
bami, które według dowodów w postępowaniu rozwodowe m przedsta-
wianych, przyczyniły się do rozwodu przez cudzołoztwo, poduszczania
lub innym karygodnym sposobem". ( 1 HI K. U. C.).
Jestto właśnie przeszkoda, zwana przez prawników uczestnictwem
karygodnem w przyczynie rozwodu. .Jak z brzmienia ustawy wypływa,
uczestnictwo to trzeciej osoby winno być podjęte w celu rozbicia mał-
żeństwa i udowodnione przy procesie rozwodowym J).
Ponieważ w kościele katolickim rozwód jest niemożebny, przeto
przeszkoda ta nic odnosi się do katolików.
Dawniej na mocy 61 K. S. C. "zbrodniarz skazany na karę
najcięższego lub ciężkiego więzienia nie mógł zawierać ważnego mał-
żeństwa od dnia ogłoszt'nia mu wyroku, dopóki trwała jego kara";
atoli postanowienie to zniesione zosta1o fi ustawy z lfi List. 1867,
orzekajl}cej, że na przyszłość żadne skazanie w drodze karnosl}dowej
nie ma poeil}gać za sobl} utraty lub ograniczenia cywilncj zdolności
działania skazunego. Tyczy się to tylko osób cywilnych, skazańcy bo-
wiem wojskowi podlegB:j/} doą.d prawu karnemu wojskowemu z 25 Sty-
cznia lR5fi ( 4fi, 47), które ich wolność co do zawierania małzeństw
w czasie trwania kary ogranicza 2).
Nie sprowadza również przeszkody uniewużniajl}cej stan wojskowy,
jak się to zaraz wyłuszczy.
') Rittner Den. Eher. Btr. 1:ł3.
I) Rittner I. c. Btr. UiJ.
374
3.
Przeszkody cywilne wzbraniające.
8ft
I. Obowiązek stawienia siC; do poboru wojskowego. II. Stan woj-
skowy. III. Brak konsensu politycznego. IV. Czas żałoby
u wdowy (tempus luctus).
J, Obowil}zek stawienia się do poboru wojskowego
Według ustawy wojskowej z 5 Grudn, 1868 r., kto przez komisyę po-
borowI} za niezdolnego na zawsze. do służby wojskowej nie został uznany,
lub kto w trzeciej klasie wieku nie otrzymał uwolnienia od obowil}zku
wojskowego, temu nie wolno się żenić przed wystl}pieniem z trzeciej
klasy wieku, czyli przed ukończeniem 22 lat 1), Jako niezdolnych na
zawsze do służby wojskowej uważać należy tych popisowych, kt6rych
wykreślenie z list popisowych uchwaliła komisya poborowa, albo kt6-
rych uwolnienie postanowiła komisy a rozpoznawcza lub superarbitrujl}ca.
Także ci, względem kt6rych w trzeciej klasie wieku uchwalono odsta-
wienie, nie potrzebujl} urzędowego pozwolenia.
Przepisy te uległy pewnym zmianom, wskutek wydania noweli do
tejże ustawy z d. 2 Pażdz. 1882 (Dz. pr. p. nr. 153) i rozporzl}dzenia,
wyjaśniajl}cego rzeczonI} nowelę (DurchfUhrungs- Verordnung) z d, 1 Li-
stopada 1 R82.
Mianowicie co do zawierania małżeństw przez popisowych, 44
noweli, zmieniajl}cy odpowiedni paragraf ustawy wojskowej ( 44),
brzmi, jak następuje:
"Zawierunie zwil}zk6w małżeńskich przed wejściem w lata popi-
sowe i przed wyjściem z trzeciej klasy wieku, a względnie przed zu-
pełnem zadośćuczynieniem obowil}Zkowi stawiania się do poboru nie jest
') Lata popisowe sI} te, w ktbrych ktos kończy rok 20, 21 i 22 tycia. Je!eli
tedy duszpasterz chce się dowiedzie6, czy młodzieniec, zgłaszajl}cy się z chęcil} zawar-
cia małteństwa, nale!y do kłas popisowych, niechaj do roku jego urodzeuia doda li-
czbę 20, a otrzyma rok, z ktbrego dniem pierwszym rozpoczyna I kłlL8ł:! popisowI}; do-
dawszy zaś do roku urodzenill liczbę 22, otrzyma rok, z ktbrego dniem ostatnim wy-
chodzi II 3 klasy popisowej. Tak np. urodzony w r. 1863 (od 1 Stycznia do 31 Grudnia)
jest obowil}zany do popisu wojskowego z pierwszym Stycznia r. 188.'1, w tym!e roku
jest w klasie I, w r. 1884 w klasie 11, w r. 1885 w klasie III, a od I Stycznia.
r 1886 nie potrzebnje pozwolenia do o!enieniB, je.teli nie ogłoszono kłll8Y czwartej.
37fi
dozwolone. Dla czwartcj klasy wicku zakaz tcn zawierania małżeństw
o tyle i tak długo ma moc obowil}zll}cl}, o il!' powołanie t(:jie w pc-
wnym oznaczonym okręgu adl11inistracy'jnym w myśl postanowień 32
orzeczQnem i publicznie ogłoszonclll zostało. \V przypadkach zasługu-
jl}cych na szczególnc uwzględnicnie, moie ministerstwo obrony krajo-
wej albo delegowany przezeń do tcgo rz!}d krajowy udzielać wyjl}tkowe
pozwolenia na zawarcie zwil}zku małżeliskiego ; to jednak pozwolenie nie
pocil}ga za sobl} uwolnienia od spełnienia obowil}zku wojskowego".'
W cdług tego paragrafu, który wyjuśnia rozporzl}dzenie z 1 List.
r. 1 RH2 Roz. XXIV, nic moie się żcnić (bpz pozwoll'nia ministerstwa
obrony krajowej albo rZl}du krajowego czyli namiestnictwa l) młodzie-
niec, który aj nie wszedł jeszcze w lata popisowe, b) który, acz wy..
szedł z tych lat, atoli dotl}d do poboru wojskowego się nie I:!tawił,
chyba ie już skończył 36 rok życia, gdyż według 1 f) lit. c. i 33
alinca 4 ustawy wj8kowej, z tym właśnie rokicm obowil}zek stawien-
nictwa całkowicie ustaje; c) który rzeczoncmu obowil}zkowi nie uczynił
zudosyć w zupełności, to jest, nie wyszedł z klas popisowych, ani też
przez komisyę za niezdolnego do służby wojskowl>j nie został uznany.
Co do klas popisowych, nowela z 2 Psżdz. 1882 zaprowadziła
nieznanI} pierw czwartą. klasę, ale tylko ewentualnie; to jest, w tych
okręgach, w których trzy klasy nie dostarczyły przepi",anego kontyn-
gensu rekrutów, może rZl}d nakazać, aby na nowo stawili się przed ko-
misYI} pohorowl} ci, którzy już z trzecilj klasy popisowej wyszli i do
kategoryi czasowo uwolnionych lub odstawionych nalei!}, Lecz w takim
razie rozporzl}dzenie, zapowiadajl}cc klasę czwartl}. musi być pierw ogło-
szone, bl}dź przez umieszczenie tegoż Vi urzędowym dzicnniku krajo-
wym, bą.dź przez publikacyę ze strony władzy powiatowej lub zwierzch-
ności gminnej w odnośnym okręgu; skoro zaś ogło8zonem zostanie, obo-
wil}zuje tak długo, dopóki nie zostanie odwołane.
Prośbę o pozwolenie na zawarcie małżeństwa winien popisowy wy-
stosować do rZl}du krajowego (namiestnictwa), i dołl}czyć do niPj wy-
kaz familijny, napisany przez właściwego proboszcza, a zawicrajl}cy
tyle znaczków stemplowych po 50 et., ilc aktów chrztu, ślubu i śmierci
ma być poświadczonych. Znaki te majl} być przylepione nu mijscach
wykazu do zapisania pojedynczych aktów przP7.naczonych, a każdy zna-
czek stcmplowy winien być cil}giem choć jednego wiersza przepisany.
Pozwolcnie dane przez rZl}d krajowy nie uwalnia jednak od obo-
wil}zku wstą.pienia do armii lub do obrony krajowej.
I) Ministerstwo obrony krajowej dełegowało ad hoc rzl!d krajowy (namieslnictwo)
reskryptem z 10 Grud, 1868 i 28 Lip. 1873.
'"
ii76
Ktoby prz<,kracząjc zakaz, parugrafem 1-4 objęty, zawarł zwi-
zek mał:1enski, ma być stawiony przed komisy w drodze urzędowej,
a jezeliby tlię okazał niezdolnym do słuzby wojskowej, będzie ukarany
grzywIII} do 1.000 złr. na rzecz grninlll'go funduszu uboich; w ra7ie
niemozności zapłacenia tej sumy, będzie skazany na wił:zienie aż do
sześciu miesięcy. Tych, którzy nic bez winy pomogli do zawurcia nie-
pozwolonego zwizku, spotka karu IJienięzna do 500 złr. na fundusz
ubogich, albo więzi£'nie do trzech miesił:cy ( 45 noweli "Vojskowej).
JRkże tedy ma postępować proboszcz, alty uniknl}ł kary, a przy-
najmniej kolizyi z władz cywilnI}.
Oto niech od IJopisowego, który tlię zgłasza z l'hęci zawarl'ia
małZeństw8, zda c£'rt)'ti.katu przynależnej władzy polityczn£'j l), ze obo-
wizkowi stawiennictwa całkowicie zadosyć uczynił, albo ze przez ko-
misyę poborow za niezdolnionego do służby wojskowj został uznany.
Jezeli tenie ukończył już 3fi rok zycia, świadectwo takie jest zbyte-
cznem.
II. Stan wojskowy. Na mocy M K. U. C. i dekretu
z 10 Czprw. IRt2 małZenstwo, przez wojskowych bez pozwolenia przy-
nalt'żnj władzy zawarte, uważane było za niewILżne; atoli po wydaniu
nowych przepi:!ów z 14 Wrześn, IR6t (dla armii) i 21 Lip. lR63 (dla
marynarki wojennej), uchodzi takowe tylko za niepozwolone i karygo.
dne. Według tychże przepisów, każda osoba, naleca do składu armii
czy ldowj czy morskij, potrz<,buje do zawarcia małżeństwa pozwo-
lenia właściwej władzy wj8kowj lub uprawnionego do udzielania t£'-
goi pozwolenia szefa woj8kowego, inaczej bowiem podpada karom,
w kodeksie karnym woj:!kowym z 15 Stycz. IH ( 7HO-7H3) ozna-
czonym.
Żołnierze, naleil}cy 00 obrony krajowcj, otrzymujl} takie pozwo-
leni!', o ile go potrzebu.i, od c. k. namie"tnictwa 7a znietlieniem się
z komend milicyi krąjowej, i to na mocy delegacyi ministerstwa obr.
kraj. z fi Grud. 1RliR
Zandal'lllom daje takie pozwolenie ministerstwo obrony krajowej
lub delegowana przezeń komendu krąjowa (ustRWa z 21) Lut. tR/fi 47
i 4R), II stra?nikom skarbowym dyrekcya skarbu krąjowa (Dekret nl1dw.
z 21 Kwiet. t H 1-3). Strażnicy skarbowi nawet w razie czusowcgo prze-
niesienia w stan spoczynku potrzebuj I} pozwolenia t..jie dyrekcyi (Dł-'kret
kunc. nadw. z 22 List. tRW i reskrypt ministerstwa finansów z 21 Li-
stopada I x7).
I) C. k. ministerstwo obrony krajowej roaporądzeniem z 9 Kwiet. 188H ogłosił"
łe przynnleło,! ..-ł8Ib!} pow, jelit ta, :& której ..kręgu po\,isow' pochodzi.
377
Co do wojskowych, nowela wqjskowa z 22 Pażdz. 1 RR2 zmieniła
nieco odnośny 52 ustawy z 5 Grud. 1R68, tak że obecnie paragraf
ten tak opiewa: "Pod względem zawierania małżeństw podle;.!ajl}, okrom
czasu czynnej służby i z zastrzeieniem obowil}zku służenia w wqj;;ku
(w marynarce wojennej) lub przy obronie krajowej, ogólnym prawom
i przepisom: a) stale urlopowani z wojska liniowego, jeśli już przekro-
czyli trzeciJ} klasę wieku, b) rezerwiści, należący do rezerwy zapa8owj
(E1'satzreserve) i do obrony krajowąj, c) oficerowie i urzędnicy rczerwy
i nieczynnej obrony krajowej, d) oficerowie i urzędnicy wqjska (mary-
narki wqjennej) i obrony krajowąj pensyonowani z zatrzymaniem cha-
rakteru wojskowego, e) patentowani inwalidzi, jeżeli nie sJ} pomieszczeni
w zakładzie inwalidów", Krom tego 16 Lip. 18R7 wyszedł osobny
przepis o małżeństwach wojskowych 1).
Według tychże rozporządzeń, nie potrzebujJ} pozwolenia władzy
wojskowj do zawarcia małżeństwa:
aj 70łnierze liniowi stale uropowani, jeżeli już wyszli z trzeciej
klasy wieku;
hJ rezerwiści, tudzież należący do rezerwy zapasowej J do obrony
krajowej, wszyscy, aczby nawet nie przekroczyli trzeciej klasy wieku,
Uak tego wymagał 52 utawy z [) Grud. lR6R) jeieli tylko nie peł-
niJ} czynnej służby (RozporzJ}dzenie t. zw. Durehtuhrungs- Vorordnung
z 1 List, 18H2 Roz. XXII);
ej oficerowie i urzędnicy wojskowi rezerwy i obmny krajowej,
którzy nie sJ} w czynnej służbie;
dJ oficerowie i urzędnicy wojskowi tak armii jak marynarki wo-
jennej i obrony krajowj, jeśli są pensyonowani stale i bez zastrzeżenia
posady miejscowej, acz zatrzymali swój stopień oficerski;
ej patentowani inwalidzi, jeżeli nie sJ} umieszczeni w domu inwa-
lidów lu b w. jakim zakładzie leczniczym wojskowym;
fJ jednoroczni ochotnicy, którzy po odbyciu rocznj służby przeszli
do reerwy, aczby nie wyszli z trzeciej klasy wieku.
Natomiast potrzebujJ} pozwolenia władzy wojskowj:
) Żołnierze linii, acz stale urlopowani, jeieli nie wyszli z trze-
cieJ klasy, jak również czasowo urlopowani, choćby już tę klasę prze-
kroczyli;
) rezerwiśt:i i landwerzyści, gdy czynnie słu?ą, choćby byli tylko
powołani do ćwiczeń;
)) oficerowie i ur7ędnicy rezerwy i obrony krajowej, zostający
w czynnej służbie;
') Cz)"t. Linzer Tlteol, pala. Quarlal-ScMift 1888 I Hełt, 192,
3iR
e) oficerowie i urzędnicy wojskowi przeniesieni w stan spoczynku,
ale z zastrzeżeniem posady miejscowej (m1't V01"TT1erku1Ig fur Lokal-
dienste 1);
Ej patentowani inwalidzi w zakładach wojskowych pomieszczeni;
) jednoroczni ochotnicy pełnil}cy służbę czynnI} 2);
.5') rekruci.
Hdyby proboszcz był w wl}tpliwości, czy jakiś wi8kflwy potrze-
blje pozwolenia swej władzy lub nie, niech ż!}da od niego ccrtyfikatu
władzy politycznej lub wojskowej. I )op6ki w!}tpliwość nie zostanie usu-
nięt!}, niech nie głosi zapowiedzi.
Co do małżeństw oficcrów, audytor6w, lekarzy wojskowych, rachmi-
strzów wiskowych, urzędników wojskowych i nie wcielonych do żadnej
rangi gażyst6w, rozporzl}dza przepis z 16 Li p, 18H7, że mog!} oni uzy-
skać pozwolenie na zawarcie zwi!}zków małżeńskich: 1) jeżeli zamierzo-
nemu małżeństwu nie stoj!} na zawadzie żadnc przeszkody, ustawowe
czy kościdne; 2) jeżeli się nie przekroczy wyznaczonej liczby takich
małżeństw; 3) jeżeli petenci wykaż!} się pobocznym dochodem, zapewnio-
nym w tej mierze, jak tego rzeczone rozporz!}dzenie wymaga; 4) jeżeli
narzeczona używa dobrej sławy, pochodzi z odpowiedniego stanu i rodu
i odpowiednie posiada wykształcenie, tak że przez ten zwil}zek stano-
wisko petenta nie dozna wcale uszczerbku. Że takie SI} rzeczywiście sto-
sunki narzeczonej, maj!} oficerowie nie zostajl}cy w czynnej służbie,
tudzież urzędnicy wojskowi i gażyści udowodnić świadectwem, które
mR wydać właściwy jej duszpasterz, a potwierdzić władza pol. powia-
towa. Natomiast ot1cerowie czynni nie potrzebuj/} takiego świadectwa.
\V każdym razie tC'stimon£um capulationis (ex olfo) ma być przesłane
w drodze służbowej odnośnej komendzie wojsk. albo ministerstwu wojny.
:Małżeństwa żołnicrzy dziel/} się na dwie klasy. W małżeństwach
pierwszej klasy żony i dzieci żołnierzy podlegaj!} całkowicie władzy
woj",kowej, ale za to maj!} prawo do mieszkania w koszarach lub na
kWRterach i inne kOri,:yści. O pozwolenic do zawarcia tuki ego małżeń-
stwa mog!} się sturać tylko podoficerowie rzeczywiści (lub wyj!}tkowo
tytularni) i to pod pewnymi warunkami. \V małżeństwach drugiej klasy
nie maj!} żony i dzieci wymienionych przywilejów i podlegaj!} całkowicie
włudzy cywilnej.
\Vedług rozporz!}dzenia cesarskiego z 3 Stycz. 1 AtiH o posłudze
duchownej dla o",ób wojskowych w czynnej służbie zostB:i!}cych (miHt£a
') Hozp. ponowne ministerstwa wy.nań i oświAty. 2ó Plddz. 188a.
V) KApelmilItrze wojskowi podlegaj/} takie juryzdykcyi probollzczów wojskowych.
379
vaga) l) i t. zw. organicznych przepisó'Y (Organische Bestimmungen fiir
die MiHtiirseelsorge) z r. 1883, zapowiedzi stron, wyłą.cznic jnryzdykcyi
proboszcza wojskowego podlegają.cych 2), głosi proboszcz wojskowy tego
okręgu, w którym osoby wojskowe pełnią. 'Iwą. służbę, i to w kościele
garnizonowym. Jeżeli tylko narzeczony podlega w tej chwili juryzdykcyi
proboszcza wojskowego, natenczas zapowiedzi głosi proboszcz wojskowy
i proboszcz narzeczonj. Jeżeli narzeczony wyszedł z czynnej słuzby
i nalezy do t. z. militia stabiHs, natenczas głoszenie zapowicdzi tak się
odbywa, jak gdyby tenże należał do stanu cywilnego 3).
Prawo dawania ślubu wojskowym w czynnej służbie zostajl}cym
zastrzeżone jest proboszczowi wojskowemu odnośnego okręgu (ewentual-
nie kuratowi lub duch. profesorowi wojskowego zakładu), i tylko wten-
czas przysługuje takie proboszczowi niewjskowemu, jeżeli tenże jest
właściwym proboszczem drugiej strony: pierw jednak musi proboszcz
wojskowy przesłać świadectwo zapowiedzi i przynależne dokumenta 4).
Delegacya nie jest w takim razie potrzebną., gdyż proboszcz narzeczo-
nej jest z prawa do tego upoważniony; ponieważ jednak wojskowy
duszpasterz ma się przekonać, czy ze strony nowożeńca nie zachodzi
jaka przeszkoda, i w każdym razie należy mu się pierwszeństwo: przeto
podług reskryptu ministerstwa wojny z 15 Lut. 1871, ma tcnże prze-
słać proboszczowi narzeczonej certyfikat uwalniają.cy (Entlasschdn). Do-
kumenta odnośne przechowuje w tym razie proboszcz narzeczonj, który
też akt ślubu winien wcią.gną.ć do ksil}g copulatorum, extrakt. zaś me-
trykalny przesłać proboszczowi wojskowemu przez miejscowI} komendę
wojskowI} albo tei przez najbliższl} komendę uzupełniajl}cego okręgu
wojskowego (El"f}iinzungsbezirks-Oommando) fi).
') Dla t. z. militia vaga utworzonę została osobna dyecezya wojskowa, z apo-
stołskim wikaryuszem (biskupem polnym) na czele. Pod nim stoi 15 proboszcz6w woj-
skowych (16-ty dla Bośni i Herct'gowiny), 31 kurat6w woj., 60 kapelan6w woj., 7 pro-
fesor6w duchownych,
i) N. p. jeteli narzeczony odbywa czymIl} słułb, a narzeczona jest ciJrkl} mało-
letnil} wojskowego z małteństwa pierwszej klasy.
.) Por. Schinder Die Nothwendigkeil und die U7lUtiinde du Eheaulgebotu. Wams-
dorf 1884. - 8ymersky Verehelichung der iUitilltrpersonen. 1874. - Binder PraTa.
Handb. des kath. Eher. III AuO. 177. - I.łinzer Theol. paTa. Quartal-Schnlt. 1887,
III Heft, 697, 18R8, I Heft. 192.
') Zresztł} dokumenta przechowuje proboszcz wojskowy albo kurat wojskowego
zakładu, który daje ślub i wpisuje akt do metryk.
0) Wedlug rozporzl}dzenia ministerstwa wojny z 26 Maja 1869, osobne księ!ki
metrykalne dla os6b wojskowycb. w czynn6j słutbie zostajl}cych, maję być przez świec-
kiego księdza (plebana luh administratora) utrzymywane tam, gdzie dwa albo trzy ba-
380
Natomiast kady mny kapłan potrzebuje w takim razie wyraźnej
delegaeyi, którą. daje proboszcz wojskowy w porozumieniu się z pro-
boszczem narzeczonej (Reskr. apost. wikaryatu z 4 Lutegu r. lHf'>'i'
i z 19 Czerw. I K(9).
Dekretem z H Czerw. lH l prqpomniało ministerstwo spraw we-
wnętrznych, że zgodnie z 4 przepisu z r. lR7H, proboszcz cywilny
zwią.zki osób, duchownym wjskowym podlegają.cych, dopiero wtenczas
moźe hłogosławić, gdy się takowe Bwiadectwem zapowiedzi odnośnego
proboszcza wojskowego wykażą.. Toż samo ministerstwo wojny nakazało
trzymać się ściśle rozporzą.dzeń przezeń wydanych z Hl Grud. 186H
Nr. 10701 i z 31 Maja 18fiH Nr. 21)32, według których pozwolenie,
dane przez władzę wjskow(} na zawarcie zwią.zku małżeńskiego (Militar-
Heiraths-Licenz), ma być pierwej przedł020ne odnoBnemu proboszczowi
wojskowemu dla zrobienia ztą.d urzędowego użytku i dołą.czenia klauzuli
o zapowiedziach.
,V ojskowym stule urlopowunym, którzy wyszli z trzeciej klasy
popisowej, rezerwistom i landwerzystom, nie zostają.cym w czynnj
służbie, daje ślub właściwy ich proboszcz niewojskowy, bez żadnego
pozwolenia lub certyfikatu. Obowil}zek wydawania tymże wypisu metry-
kalnego (bez stempla z napisem: Dla ewidencyi wojskowej) w najno-
wszych czasach został uchylony. (Rozp. minis,t. obrony krajowej z 8 Paź-
dziernika lR87 co do landwerzystów). Natomiast obowil}zek ten istnieje
co do wszystkich osób wojskowych, które potrzebują. pozwolenia do za-
warcia małZeństwa.
III. Rrak konsensu małżeńskiego politycznego. Dawni.:]
w niektórych prowincyuch monarchii austryackiej osoby uboższe, chcą.ce
zawrzeć zwią.zek małień;;ki, potrzebowały pozwolenia władz powiatowych
lub gminnych. W nowszych atoli czasach ograniczenia te, mają.ce zapo-
taliony, albo inne jakie oddziały wojska, w ilości koło 1000 głów razem. ntrzym,!
zał?gę czyli garnizon, a niema ładnego księdza wojokowego tam przydzielonego. W in-
nJch miejscowościach. gdzie ksi,!dz parafialny dla osób wojskowych, w czynnej słutbie
zostajl}cych, funkcye kościelne i metrykalne sprawuje, powinien takowe wpisywać w swoje
cywilne metryki, z dokładnem oznaczeniem regimentu czyli pułku i oddziału, do któ-
rego osoba wojskowa nalef;y, aby pó:tniej wJpis czJli extrllkt metrJkałny na przJnale-
tyte miejsce mógł być odesłany,
Akt kaMy zapisuje się po dwakroć, raz w księdze metrykalnej, drugi raz w du-
płikacie tejte, t. j. w drugiej księdze, na której równie:!; podpisuj,! lIię strony, a która
potem, oprawiona i opatrzona pieczęci,!. jakotei podpill6m proboszcza, pozostaje w 'c. k.
wikaryacie polow)'m. Takie duplikaty przesyła się z k..ńcem kddego kwartału do przy-
nałetuego proboszCZA wojskowego. Obllzernie o tern Linzer Theol. prakt. Qlłartal-8r-hrift
18, I Heft, 28.
2H1
uiedz tworzeniu 8ię tak zwanego proletaryatu, zOi!tały, i słusznie, uchy-
lone uchwałami s<:imów krajowych, tak ;ie dzisiaj istniej one tylko
w Krainie, Tyrolu 1) i Arul:mii, dla osób nieosiadłych z katpgoryi sług,
czeladników i wyrobników 2). \V Galicyi nieznane były podobne rozpo-
rzdzenia.
U l' Z ę d n i c y c y w i l n i nie potrzebują. osobn<,go pozwolenia do za-
warcia z\\'izków małżeń;;kich, winni jednak o tem donieść poprzednio
swoim 11l'J;ełożonym, inacząj bowiem pozostałe po nich wdowy nie mia
łyby prawa do pensyi (dekret z 29 Lip. IOO i 10 List. IH:!9), Tylko
urzędnicy niiszych kategoryj, pobierajcy płacę mniłj8z niż 410 w Wie-
dniu, mniejsz niż 31fi w miastach prowincyonalnych, mniąj!lz niż 219
w innych miejscach, nie mogą. się żenić bez pozwolenia przełożonych,
chyba że udowodni, że ich majtck prywatny równa się ich płacy.
Lecz od tego ograniczenia wolni s urzędnicy zajQci przy admini8tracyi
cła, soli, myta, dóbr ziemskich i t. p.
Urzędnicy wojskowi, na mocy n. p. z 16 Stycznia IR2łi,
potrzebuj'}, pod rygorem utraty swej posady służbowej, do zawarcia
małżeństwa zezwolenia swj władzy. (Por. HH, II).
Podobnież wojskowa straż policyjna potrzebuje w tymże
celu pozwolenia szefa najwy:l:szej władzy policyjnej, obecnie mini8tra
spraw wewnętrznych (rp. ministra wojny z 1 Sierp. 1 R52).
C u d z o z i e lU c y, którzy nie nabyli obywatcl8twa austryackiego,
a chcl} w panstwie austryackiem zawrzeć małżeństwo, maj'} według de-
kretu nadw. z 22 Grud. 1 RH-, jakotei rozporzl}dzeń minist. z 22 Li",t.
I f;i')B, z H K wiet. I Hoi') i 27 Lut. 1 Hi 4, olo\ohnem świadectwem przed
duszpasterzem, który ma być obecnym przy lubie, wykazać 8Wą zdol-
ność osobistą do zawarcia wa.neg(} małZeństwa 3). Świadectwo to, nale-
życie uwierzytelnione i pieczęci!} urzędowI} zaopatrzone, wydaje właściwa
zwierz('hnoć gminna tego kraju, do którcgo cudzozierni('c należy. Gdyby
zachodziła wtpliwość o autentyczności tego dokumentił, możnaby zażą.-
duć prawem przepisanej legalizacyi,
Krom tego, u8tawy niektórych krąjów wymagały, aby poddani
tychże, chel}cy zawrzeć mał7eń8two w obczyźnie, uzyskali pi<'rwl'j 1'0-
') Dekret kancelaryi nanwomej z H Maja lH:ID i reskrypt minist. a :? Gm-
dnia 187!ł.
2) Prsed r. 18"4 wymngano go takle w Salzburskiem.
3) Opiera sil} to na !} 34 K, U, C.: ftZdolność osobista cudzoziemcbw do czyn-
nuści pewnych ocenionI) być powinna w ogólności "edług ustaw, którym ('udzoziemiec
ze wzgll}du na swe zamieszkanie, lub gdyby tak"wego nie miał, ze wzgl1l na urodze-
nie jako poddany podlega, je!eli w I!zczegi.lnych przypadkach ustawa inaczej nie
I!tanowi M .
.
HR2
zwo]ł'nie swoich władz, inaczej zwil}zek ich był uważany za mt'pozwo-
lony, a nawet tu i ówdzic, n. p. w Bawary i, za nieważny. W nowszych
atoli czasach ograniczenia te zostały prawiC' wszt:dzic zniesione; obowil}-
zujl} one jeszcze poddanych bawarskich 1) i szwajcarskich z kantonu
gryzonskiego (Grauhundten) 2).
Co do poddanYl'h szwajcarskich, na mocy H art. konweneyi, za-
wartej 7 Grudnia 1875 mit:dzy rZl}dem austro-wt:gicrskim i Szwąjcaryl}.
kaMy wypadek urodzenia, zuś]ubienia lub zejścia poddanego szwąjcar-
skiego ma być bezwłocznie osobnym dokumentem w języku niemieckim
lub ł'eiilskim przez odnośne władze poświadczony, a dokument ten ma
być za. pośrednictwem najbliższych włudz politycznych i bez adnj
opłaty c. k. Namiestnictwu odesłany (Reskrypt minist. spraw wewn.
z 21. Htycz. 1 R77 L. 17530 i z 17 Mar. 1 R79 L. H276).
l\Iałżeństwa włoskich poddanych, zawierane w Austryi, sI} ważne,
je:>eli odbywajl} sit: wedle obowil}zljl}cych tutaj przepisów, i jeieli nie
zachodzI} przeszkody, uznane przez kodeks cyw. włoiki. Poddani tegoż
królestwa, chel}cy zawrzeć zwil}zek małżeński w Austryi, czy to między
sobl} czy tt>ż z poddanymi austryackirni, winni pr7.edłożyć proboszczowi
który ma dawuć śluI" następujl}ce dokumenta: l) metrykę urodzenia
i chrztu, wystawionI} przez proboszcza gminy rodzinnej, a ]ega]izowanl}
przez przełożonego gminy (sindaco) lub jego zastępcę; 2) świadectwo
stanu wolnego, wzglt:dnie metrykt: śmierci współmRłżonka, podobnie ]e-
galizowanl}; 3) pozwolenie rudy fumilijnej (consiglio di familia), jeżeli
narzeczony nie ma 25, narzeczona 21 lat skończonych; 4) pozwolenie
władzy kró]ewskiej, jeżeli narzeczony nie ukończył J H-go, narzeczona
15-go roku życia, albo jeżeli między nimi zachodzi przeszkoda pokre-
wieństwa ]ub powinowactwa w pierwszym stopniu, Iq}> w drugim doty-
kajl}cym pierwszego. Zapowiedzi winny być głoszone nietylko tam, gdzie
przepisy austr. głosić je każl}, ale także w gminie przynuleżności pod-
danego włoskiego. W tym celu ma tenże zgłosić sit: sam do przełożo-
nego swj gminy, albo też do włoskiego konsulatu w Wit'dniu, załl}cza-
jl}e w ostatnim razie 7 fł. na opędzenie kosztów.
Od poddanych kor o ny w t: g i e r s k i ej. należy żą.duć bez wy-
ją.tku, czy SI} małoletnimi, czy pełnoletnimi, certyfikatu węgierskiego
ministersterstwa wyznań i oświaty (a]bo kompetentnej władzy kroackiej),
poświadczają.cego, że takowi majl} potrzebne warunki do zawarcia mał-
żeństwa. Świadectwa tego nie potrzebuje poboszcz badać; jeżeli jednak
') Dekret kanc. nadw. s 31 Mar. 1842 i rozp. min. z 14 Mar. 1856.
I) Dekr. kanc. nad.... s 3 PUds, 18.'16,
3R3
nie rozumie języka węgierskiego, może od nich zażdać Ilwierzytdnio-
nego tłómaczenia (Rozporzdzenie c. k. ministerstwa wyznań i oświaty
z 22 Grud. 1880 L. 1987H).
O cudzoziemcach małoletnich była mowa w 85, II.
Jeżeli natomiast poddany austryaeki chce zawrzeć zwi/}zck mał-
żeński za granic, natenczas, według rozp, min. z 22 Lipca 1852, tylko
co do osobistj zdolności trzymać się ma praw austryackich, co do
formy zaś przy zawarciu mał7eiJstwa używant;j, ma się stosować do
ustaw państwa, w którem ślub się się odbywa. Dckret nadw. z 21 Gru-
dnia 1815 orzekł, że małżeństwo poddanego austr., za granic zawarte,
ma być uwa7ane za ważne, jcZeli trzymano się formy tamże obowizu-
j/}cej. Konsekwentnie też są.cl nąjwyższy uznał ważność małżeństwa cy-
wilnego, w Paryżu r. 184.7 zawartego. Wyjtek zachodził co do katoli-
ków, ale tylko w czasie między l Stycznia 1857 i 5 Maja 1868 1 ).
Osobnego pozwolenia do zawarcia mał7eństwa za granic poddani
austryaccy nie potrzebuj. Jeżeli ustawy jakiegoś kraju, n. p. Bawaryi,
tego pozwolenia albo świadectwa o zdolności osobistej wymagRj/}, wydaj/}
takowe władze pol. powiatowe, a w miastach, majcych swój statut\
władze gminne. W takim razie akt musi być należycie uwierzytelniony.
(Rozp. min. z 27 Kwiet. 1R73). Tylko w Turcyi nie może poddany
austryacki zawrzeć zwizku małżeńskiego bez pozwolenia urzędu kon-
sularnego austryuckiego (Rozp. min. z 2 Grudnia 1857 i Z' 3 Gru-
dnia 181)8).
IV. Czas żałoby u wdowy. Już prawo rzymskie ll"akazy-
wało, aby wdowa dopiero po upływie pewnego czasu od śmierci męża
mogła wejść w nowe zwi/}zki małżeńskie, i to w tej mylili, by tymcza-
sem opłakiwała śmierć męża, npropter nont!statem et rl'Verentiam defuncto
marito ikbitamll. (l. 8. D. De his qui notant inf. 3. 2), jakoteż by nie
było rzecz w/}tpliw, kto jest ojcem narodzić się majcego dziecka
(nPropter turbationem sanguinis"). Prawo kanoniczne nie uznało tego
zakazu, natomiast przyjęły go prawodawstwa świeckie, niektóre, jak
bawarskie i zurychskie, nawet co do wdowców 2).
Prawo cywilne austryackie, uwzględniajc przytoczone powody, tak
stanowi w 120 K. U. C.: nKiedy małżeństwo za niewa7ne jest uzna-
nem, rozwód orzeczony lub też małżeństwo przez śmierć męża rozwią.-
zanem zostało: żona, jeżeli jest w ciży, nie moie nowego zawierać
') POlDnech'llQ, ga tutalD cyrc. opracowana przez Dr. Makii. Zatorskiego i Dr.
Fr. KAlIparka r. 1876. stronA 46.
2) Rittner Ouler. Elier. strona 289, nota 27.
384
małżeństwa przed rozwil}zaniem; a gdyby co do cil}ży zachodziła wl}t-
pliwość. pr..:ed upływem szóstego miesil}ca; jeieli jednak według oko-
liczności lub według świadectwa w sztuce biegłych niema adnego
prawdopodobieństwa co do cil}ży, może być dane uwolnienie po upływie
trzech miesięcy" 1).
KompetentnI} do dania podobnego pozwolenia jest, według ustawy
z 4 Lipca 1R72, polityczna władza powiatowa, w miastah zaś własne
statuty gminne posiadajl}cych, władza gminna, któr('j zawiadywanie
8J1rawami politycznemi jest pOl'Uczone.
Przestl}pienie powyższego przepisu ( .20) me pocil}ga za sobl}
nieważności małżeństwa, ale żona utraca korzyści, które jej przez męża
w kontrakcie mał7.eńskim, w kontrakcie dziedziczenia, w testamencie
lub ugodzie przy rozwodzie nastpionej, przyznane były, IIJl}ż zaś,
z którym nowe małżeństwo jest zawarte, utraca prawo żl}dania uzna-
nia nieważności małżeństwa, któreby mu w razie przeciwnym według
ij8 służyło; to jest, nie może żą.dać unieważnienia małżeństwa, w razie
gdyby po zaślubieniu zastał żonę ciężarnI} z innym mężczyzną., nako.
niec obydwoje małżonkowie do kary stosownej, według okoliczności
oznaczyć się majl}cej, pociągniętemi być powinni ( 121 K. U. C.).
4.
,YSI'('nzy otl przeszkci.. cywilu,yeh.
S7.
Cesarz Józef II. zaprowadziwzy patentem z 16 Stycz. 1783 cy-
wilnc prawo małżeńskie, upowMnił zarazem władzę świeckI} do udzie-
lania d.yspenz od przeszkód przez tenże patent uznanych. Co więcej,
wydane przezeń dekrcty (n. p. z 4 W rześ. 1783, z 28 Lut. 1784,
z 21 Mllja 175) orzekły, że po otrzymaniu dyspenzy od władzy cy-
wilnj zawarciu IllRłżeństwa nic nie stoi na zawadzie. Atoli sam Jó-
zef II uznAł za konieczne zrobić w tym względzie ustępstwo na rzecz
władzy koś('ielnej , i roz)or7.ądzenielll z 8 Lut. 1790 post'lnowił, aby
władze cyw. w takim razie udzielały yspenzę, jeżeli ze strony b-iskupa
I) Nl\wet ta kobietll, kb'm' przez dłu!ezy CZII8 tyła weeparacyi a me1Ua et thoro,
potrzebuje pozwoleni", jeteli w rAZie śmierci mf1!a lub uniewdnienia ml\ł!eńet,va chce
przed terminem wyjść ZI\ m!!!, Przez bieglych w eztuce roznmie eio; przedewez.' etkiem
fiz-k")w powintowJch.
385
danem został,) poprzednio podobne przyrzeczenie I). W skutek tego, je-
żeli zachodziła przeszkoda, przez obie władze uznawana, winny były
strony udać się najpierw do ordynaryatu.
Tej praktyki trzymano się takie po ogłoszeniu kodeksu cywilnego
z r. 1811, lubo paragraf 83-ci ("uwolnienia od przeszkód do małżeństwa
można żl}dać dla ważnych przyczyn od rządu krajowego, który według
okoliczności dalej postt}pować ma") wyraźnie tego nie żą.du. Po ogło-
szeniu ustawy z R Pażdz. 18511 jedynie władza kościelna dyspenzowuła
od przeszkód małżeńskich, lecz trwało to tylk!J do r. 186H, w którym
ustawa z 25 Maja przywróciła stun rzeczy, jaki pierwotnie istniał za
Józefa II, to jest, że władza cywilna, bez oglądania sit} na kościelną,
daje dyspenzt} od przeszkód mR.-łżeńskich. Z tern wszystkiem i dziś żą.-
dać potrz'!ba od wiernych, aby wr::w;ie, gdy zachodzi przeszkoda mixti
fon, najprzód do władzy duchownej udawali sit} po dyspenzt}.
Jakie przeszkody mogą. być usunit}te za pomocą. dyspenzy, nie
mówi ksit}ga ust. cyw.; rozstrzygają. tu ogólne zasady prawne. Miano-
wicie niemożebną. jest dyspenza wtenczas, jeżeli brakło należytego ze-
zwolenia, albo prawa czyjeś zostały pogwałcone (przeszkody juns
privati 2).
Władzą. kompetentną. do udzielania dyspenz dla osób cywilnych
jest rzą.d krajowy ( 83 K. U. C.), a w drugiej i ostatniej instancyi
ministerstwo spraw wewnt}trznych (rozp. min. z 1 Lip. 186H r.). Jeżeli
strony podlegają. dwom władzom krajowym, natenczas obydwie winny
dać dyspenzt}.
Przed zawarciem małżeństwu same strony i w swjem imieniu
mają ?ą.dać uwolnienia od przeszkód ( 84), przyczem do prośby ostem-
plowanej (50 cent.) dołl}cza proboszcz świadectwo moralności (na stem-
plu) i o istnieniu potrzebnych dokumentów, a wrazie gdy danI} została
dyspenza kościelna, o otrzymaniu tejże zaświadcza 3).
Jeżeli przeszkodl} jest pokrewieństwo lub powinowactwo, WIlllen
proboszcz sporzą.dzić drzewo genealogiczne, które ma zastą.pić tyle
extraktów metrykalnych, ile jest zawartych w niem aktów urodzin, za-
ślubin i śmierci, a zb}d tyle także mieć stempli po 50 centów, albo
jeden stempel r6wnoważą.cy ich wartość. Gdyby niektóre z tych aktów
stwierdzone zostały świadectwami lub extraktami metrykalnymi, wyda-
.
I) W takim razie dodawano wamnek: .. Wenn der Berr OrdinarilU die kirchli-
che Di6pem zur priuterlichen EimegnufI!J aIU eigeMf' OnlinariaUmacht "erleihet" .
2) Rittner Outerr. EherechJ 22.
') Dekret kane. nadw. z 10 Gmd. 1807 !I}da taUe przedło!enia świadectwa
snł\iomości nauki religii. Najlepiej podawa prośbę przez wł powiatow'ł
Pnwo ....1..."111. kat- 25
ił86
nymi przez inny urzd parafialny (jako tamie zapisane), ma proboszcz
ze swoich ksil}g metrykalnych uzupełnić resztę potrzebnych świadectw,
a dla uwidocznienia stopnia pokrewieństwa lub powinowactwa dodać
drzcwo genealogiczne na osobnym arkuszu ostemplowanym markI} na
Hi cent. bez pieczęci i własnego podpisu. Dla wspólnego pnia nie po-
trzeba swiadectwa, ani też stempla na drzewie genealogicznem.
Małoletni majl} do prośby o dyspenzę dołl}czyć pozwolenie ojca,
a jeżeli tenie nie żyje, tedy deklaracyę opiekuna i pozwolenie instancyi
opiekuńczej (sl}du). Potrzebnem też jest poświadczenie, że tenże ustawie
o konskrypcyi wojskowej zadosyć uczynił.
Jeieli dopiero po zawarciu małżeństwa wykryje się przeszkoda,
przedtem nieznana, i jeżeli takowa llsuniętl} być może, mogl} strony, za
pośrednictwem swego duchownego i przy zatajeniu swego nazwiska, i-
dać uwolnienia od rządu krajowego (S 84- K. U. C.), Jeżeli Zt1Ś osoby,
które powszechnie acz mylnie uważano za połączone zwil}zkiem małżeń-
skim, chcl} uzyskać uwolnienie od przeszkody małżeńskiej, albo zara-
zem takie uwolnienie od zapowiedzi: natenczas według dekretu kance-
laryi nadwornej z II WrZf>ś. IR20, mogl} duszpasterze wnieść prośbę
do prC'zydyum krajowego za pośrednictwpm ordynaryat6w, jednakowoż
podajl}c nazwiska stron i przytaczajl}c okoliczności, a prezydya krajowe,
przybrawszy dwóch radców, na których najwięcj polegać mozna, majl}
takie sprawy załatwiać z przestrzeganiem największej tajemnicy.
W reszcie, jeżeli ktoś wiedzl}c o przeszkodzie, a nie otrzymawszy
dyspenzy, bi('rze ślub albo udaje się do obcego kraju, aby tam zawrzeć
małżeństwo, którego prawa krajowe wzbraniajl}': natenczas według ko-
deksu karn('go austr. (S 3(7) ścil}ga na siebie karę więzienia od trzech
do sześciu lllłeSlt}CIU.
fi.
o C'Willlt'1II IImlŻClistwit, W A IIsh''i.
RH.
I. Artykuł II ustawy z 25 Maja 1868. II. Odnośne rozporządzenia
kościelne. III. Ustawa z 9 Kwietnia 1870.
Patent małżcński Józefa II poddał małżeństwo całkowicie władzy
świeckiej. zostawił atoli formę kościelnI}, jRko powszechnie i bezwzględnie
obowil}Zltjl}cl} , nakazując, by strony wyrażały swe zezwolenie wobec
proboszcza i dwóch świadków. W skutek tego władza kościelna mogła
3H7
być zmuszona do błogosławienia małżeństwa przez nil} wzbronionego,
II nawet in fOTo Ecclesiae nieważnego, gdyby zachodziła jaka prze-
szkoda przez państwo nie uznawana. Konkordat usuną.ł tę kolizyę;
wkrótce jednak, bo zaraz na pocztku ery konstytucyjnej, wyłoniły się
dl}żności do wyjęcia małżeństwa z pod władzy Kościoła, a nawet do
zaprowadzenia ślubów cywilnych. Odniol!ły one zwycięztwo, ale nie zu-
pełne; ustawa bowiem z 25 Maja 1868, acz "zeświecczyła u małżeństwo,
nie usunęła atoli paragrafu 76 K. U. C., przepisuj/}cego formę kościelnI},
i tylko na wyj/}tkowe wypadki uprawniła formę cywiln/}, czyli, jak się
zwykle mówi, zaprowadziła małżeństwo cywilne z konieczności (Notlt-
zivilelte).
Dotyczl}cy artykuł II tejże ustawy zamieszczamy w całej osno-
wie. w uwagach zali dołl}czamy niektóre paragrafy rozporz/}dzenia mini-
steryalnego z 1 Lip, l Ro8.
Art. II. Gdyby który duszpasterz, przepisami powszechnj księgi
ustaw cywilnych do ogłoszenia zapowiedzi powołany, odmówił ogłosze-
nia zapowiedzi, lub gdyby który duszpasterz, powołany do przyjęcia
uroczystego oświadczenia przyzwolenia na małżeństwo, a wezwany do
tego przez nurzeczonych, wzbraniał sit} ogłosić zapowiedzi, lub przyjąć
uroczyste oświadczenie przyzwolenia na małZenstwo z powodu przeszkód
w ustawdąwstwie panstwowem nie uznanych; wówczas wolno jest na
rzeczonym spowodować ogłoszenie zapowiedzi swoich przez władzę
świecką, i- wobec tej władzy uroczyste oświudczenie zezwolenia na mał-
żeństwo złożyć.
'_ Odnośnie do tego pozwolonego narzeezouym wszystkich wyznail
ewentualnego zawierania małżeństw wobec władzy świeckiej, obowil}zl/}
przepisy drugiego rozdziału powszechnej księgi ustaw cywilnych z na-
8tępującemi zmianami:
1. Jako władza świecka, powołana do ogłoszenia zapowiedzi
i przyjęcia uroczystego oświadczenia zezwolenia na małżeństwo, ma
ur7.1}dować c. k. polityczna władza powiatowa, a w tych miastach, które
posiadaj/} własne statuty gminne, władza gminna do załatwiania 8praw
politycznych powołana; tę zaś politycznI} władzę powiatową. (gminnI})
należy uważać za właściwą. do tego, w której okręgu urzędowym ma
urzędow/} siedzibę ,duszpasterz odmawiają.cy kopulacyi.
Według rozporządzenia ministeryalnego z 1 Lipca lR68, jeżeli na-
rzeczeni spowodlą. ogłoszenie 8wych zapowiedzi przed władz/} świecką.
i chcą. przed tą.ż władz/} złożyć uroczyste oświadczenie zezwolenia na
małżeństwo, natenczas majl} wnieść swąją. prośbę na piśmie, albo podać
.l/} do protokółu.
20.
- 3HR -
2, ALy módz zażądać od władzy świeckiej ogłoszenia zapo-
wiedzi i zawarcia małżeństwa wobec władzy świeckiej, mają narzeczeni
udowodnić przed tą władz:]. odmowę kompetentnego duszpasterza, albo
pisemnem jego świadectwem, albo zeznaniem dwóch osiadłych w okręgu
urzędowym własnowolnych mę26w,
Jeżeli nie przeMożono takiego dowodu, władza świecka ma obo-
wizek wystosować do odnośnego duszpasterza wezwanie tej treści, że
ma on ogłosić zapowiedzi i względnie przyjąć oświadczenie zezwolenia
na małieństwo, albo w urzędowem piśmie donieść o zachodzących prze-
szkodach.
Jeżeli nadejdzie na to z powodów, nie objętych w ustawach pań-
stwowych, albo bez podania powodów, odmowna odpowiedź dU8zpaste-
rza, /lI Lo jeżeli w przeciągu najwięcj ośmiu dni, do których jednak
nie należy rachować dni do przesyłki pocztowej potl'zebnych, nie nadej-
dzie żadna odpowiedź; ma władza polityczna, po złożeniu wszystkich
wykazów i dokumentów, przepisanych określeniami powszechncj księgi
ustaw cywilnych i rozporządzeń dodatkowych, natychmiast przystąpić
do ogłoszenia zapowiedzi i przeprowadzenia aktu zawarcia małżeństwa.
3. Wszystkie funkcye i orzeczenia, które wedle przepisów dru-
giego rozdziału powszechnej księgi ustaw cywilnych wruz z rozporzą-
dzeniami dodatkowemi powierzone są duszpasterzowi. służ!}, w przypadku
zawarcia małżeństwa woLec władz świeckich, właściwej politycznej wła-
dzy powiatowej (gminnej).
1-. Przeciwko orzeczeniom politycznej władzy powiatowej (gmin-
nej) w sprawach małżeńskich, służy narzeczonym prawo rekursu do
c. k. politycznej władzy krajowj, a przeciwko orzeczeniom tej .osl;a-
tnij, prawo odwołania się do c. k. ministerstwa spraw wewnętrznych,
przyczem jednak rekurs nie ma być ograniczony pewnym terminem,
.ani wzbronionym w skutek różnobrzmiących orzeczeń obydwóch niższych
instancyj.
5. 7.apowiedzi małżeństwa, mającego być zawartem wobec wła-
dzy świeckiej, ma ta władza ogłosić publicznym plakatem, tak na wła-
:mej urzędowej tablicy obwieszczeń, jakoteż i w drodze rekwizycyjnej
publicznym plakatem w urzędzie gminnym miejsca zamieszkania obu
narzeczonych.
Jeżeli w której c. k. politycznej władzy powiatowej odbywają się
regularne "dni urzędowe", zapowiedź ma być ogłoszoną także ustnie
w j£'dnym lub kilku dniach urzędowycb. Do wużności małżeństwa wy-
maga się jednak tylko ogłoszenia piśmiennych zapowiedzi zapomocą
plakatu.
3R9
Plakat, zawieraj'}cy zapowiedź, powinien przez trzy tygodnie być
przybity na urzędowej tablicy obwieszczeń politycznej władzy i odno-
śnych urzędów gminnych, zanim będzie można przystl}pić do zawarcia
małżeństwa.
Z ważnych powodów może c. k. polityczna władza krajowa 1) ten
termin zapowiedzi skrócić i w razie nagll}cych okolicznosci od zapowie-
dzi zupełnie uwolnić. Uwolnienia od zapowiedzi z powodu stwierdzonego
bliskiego niebezpieczeństwa śmierci, z przewidzianem w 8ł; pow. księgi
ustaw cywilnych zaprzysięzonem przyrzeczeniem narzeczonych, moie
udzielić i polityczna władza powiatowa (gminna).
Według rozporzą.dzenia ministeryalnego z 1 Lipca 1 Rfi8, urzl}d
gminny, w którym plakat zapowiedzi był rozlepiony, ma ka?dą mu
wskazan'} przeszkodę małżeństwa doniesć bezpośrednio i z całym pospie-
chem tej władzy, która głoszenie zapowiedzi spowodowała.
fi. Rekwizycya i delegacya innt;j politycznej władzy powiatowej
(gminnej) do przyjęcia uroczystego oswiadczenia zezwolenia może nastą-
pić na żą.danie narzeczonych, ze strony kompetentnej politycznej władzy
powiatowej (gminnt;j), w mysI przepisów zawartych w powszechnej księ-
dze ustaw cywilnych ( 81 i 82) dla urzędów porafialnych.
7. Uroczyste oświadczenie zezwolenia na małżeństwo musi być
złożone w ręce naczelnika politycznej władzy powiatowej (gminnej),
albo zastępcy naczelnika, w obecności dwóch swiadków i zaprzysiężo-
nego protokólisty.
"redług rozporzą.dzenia ministeryalnego z 1 Li pca 1 R68, przewo-
dniczą.cy przy akcie zawarcia małżeństwa urzędnik polityczny ma mieć
do zaręczonych odpowiedni'} ich stopniowi wykształcenia i pojęcia prze-
mowę o prawnych skutkach, a mianowicie o wi'}z'}ct;j sile umowy mał-
żeńskiej, z cał'} powag'} odpowiedni'} uroczystosci aktu, i zawezwać ich,
aby wolę sw'} zawarcia małżeństwa uroczyście ojawili.
R Z aktu zawarcia małżeństwa należy spisać protokół, który
ma być podpisany tak przez narzeczonych, jakoteż przez świudków
i obie strony urzędowe.
9. Polityczna władza powiatowa (gminna) utrzymuje z ogłoszo-
nych przez ni'} zapowiedzi i zawartych wobec niej małżeństw księgę
zapowiedzi i rejestr małżeństw, i wY8tawiu na ż'}danie wedle tych re-
') Według UBt. z ł Lipca 1872, władza powiawwa lub gminna w mi&8tach BwÓj
Btatut posiadających ma dziś w prawo.
- 390
jestrów urzędowe świadectwa, które ogłoszenie zapowiedzi, a względnie
zawarcie małżeństwa, z ważnościl} publicznego dokumentu stwierdzajl}_
Takie urzędowe świadectwo przeprowadzonego aktu zawarcia mał-
żeństwa ma władza polityczna powiatowa (gminna) przynależnemu dusz-
pasterzowi obojga narzeczonych w drodze urzędowej doręczyć.
Według rozporzl}dzcnia ministeryalnego z l Lip. tAli8, ów dusz-
pasterz, który przez narzeczonych o przyjęcie uroczystego oświadczenia
zezwolenia na małżeństwo był proszony, ma na mocy przesłanego mu
według urtykułu II, 9. ustawy z 25 Maja 1 Rfi8 świadectwa urzędo-
wego, w rejestr małżeństw, przez władzę powiatowI} do prowadzenia
mu powierzony, (księgi siubów, matrykularz ślubów), zacil}gnl}ć małZeń-
stwo zawarte przed władzI} świeckI}, jako takie pod liczbl} bieżl}cl}, wy-
pełnić należycie rubryki rejestru i w uwadze tak na świadectwo urzę-
dowe się powołać jak i owe osoby urzędowe, przed któremi małżeństwo
to zawartem zostało, z imienia i churakteru służbowego przytoczyć.
10. Odnośnie do rozwodu i rozłl}czenia małżeństwa, majl} także
dla małżeństw, zawartych wobec władz świeckich, moc obowil}zujl}c
przepisy powszechnej księgi ustaw cywilnych, przyczem funkcye, po-
wierzone duszpasterzom, należeć msjl} do tej politycznej władzy powia-
towej (gminnej), w której okręgu znajduje się siedziba prawnie powo-
łanego do tych funkcyi duszpasterza.
11. Wolno jest małżonkom, którzy zawarli małżeństwo swoje
w obec władzy świeckiej, później wyrobić 80bie i kościelne błogosła-
wieństwo swego małżeństwa przez jednego z duszpasterzy tego wyzna-
nia, do którego jeden z małżonków należy.
II. Occniajl}c przytoczon! nstawl} ze stanowiska prawniczego,
trzeba jl} nazwać nieszczęśliwym pomysłem, gdyż robi ona wyłom w sa-
mem prawie cywilnem , które formę kościelnI} jako koniecznI} do wa-
żności małżeństwa przepisało, stawia toż prawo w 8przeczności z 80bl}
i wywołuje kolizye obydwóch władz. Tem mniej można się na ni! go-
dzić ze stanowiska katolickiego. Najwyższa władza kościelna po kilka-
kroć orzekła, że małżeństwo wedle formy cywilnej zawarte tam, gdzie
dekret trydencki obowil}zuje, nie jest prawowitym zwil}zkiem, ale
"brzydkim i zgubnym konkubinatem"; a toż samo tyczy się mał:łeń-
stwa cywilnego z konieczności. Owszem jest ono tern wstrętniejszem
Kościołowi, iż nosi na Bobie cechę wyraźnej opozycyi przeciw jego
prawII, a ztl}d nie może być nawet tolerowane jako dopełnienie cywil-
nej ceremonii 1). ic też. dziwnego, że biskupi przedlitawscy wystl}pili
I) Czyt. 10. tego dzieła.
391
energicznie przeciw tego rodzaju zwią.zkom i wydali rozporzą.dzcnia mniej
więcej następujcej treści 1) :
1) Duszpasterze winni często w katechizacyach do dorosłych i w ka-
zaniach wykłudać naukę o Sakramencie małżeństwa, kładą.c szczególny
nacisk na to, że małżeństwo, nie według prawa Boskiego i kościelnego
zawarte, nie jest ważnym i prawowitym zwią.zkiem.
2) Mą. starannie unikać kolizyj, któreby mogły doprowRdzić do
zawarcia maHeństwa cywilnego. Gdyby podobnc niebezpieczeństwo gro-
ziło, -- a grozićby mogło wtenczas, gdyby strony nie chciały uzyskać
dyspenzy od władzy kościelnej, albo gdyby przy zawieraniu małżeństwa
mieszanego wzbraniały się dać wymagunych rękojmi, albo gdyby nie
znały prawd wiary 2), lub odmawiały przyjęcia Sakramentów św. przed
ślubem, - natenczas należy odnieść się czemprędzej do ordynuryatu.
3) W 8ZY8CY, którzy żyj/} w tak zwanem małżeńRtwie cywilnem, 8ą.
jawnogrzesznikami i publicznymi gorszycielami, i za takich w Kościele
uważani być mają.. Nie mog/} też rozgrzeszenia otrzymać przy 8powie-
dzi św., dopóki ze skruch/} i mocnem postanowieniem nie oświadczą. go-
towości swojej albo do porzucenia nieprawnego zwi/}zku, albo do zawar-
cia ślubu kościelnego. Dla jawności grzechu, którego porzucić nie chcą.,
nie mog/} być przypuszczeni do Komunii św. ani też przyjęci za rodzi-
dziców chrzestnych.
Jeżeliby uż do śmierci trwali w uporze i bez pokuty z tego świata
zeszli: należy im, jako publicznym i zatwardziałym grzesznikom, od-
mówić rozgrzeszenia, Wijatyku i pogrzebu, ale na cmentarzu pogrzebani
być mogą..
4) Matkom, które z cywilnie zawartego zwią.zkn porodziły, nie go-
dzi się dawać wywodu czyli błogosławień8twa kościelnego.
f» Zwi/}zki przed władzą. świecką. zawarte należy zapiRywać nie
in libro copulawrum, ale w o8obnej księdze, i to w ten 8posób: N. N.
do N. N. juxta olficioaam notificationem d. d. civile contubernium contra-
xerunt.
6) Chrzest dzieci, z cywilnego zwil}zku spłodzonych, tak ma być
do metryki chrztu wci/}gni<;ty, iżby w rubryce thOTU8 tylko linię (--)
zrobić, a w ruhryce paTen.U8 na końcu, po zapisaniu imienia i nazwi-
ska matki, dodać: Parentes in contubernio mvili vivunt. Przy wydaniu
') Por. okólnik biskupa przemyskiego x. Ant, MllUastY1'8kiego z 24 Czer, 1868.
2) Co do tej kwestyi. ministe1'8&wo zawyrokowało (2 Sier. 1869), te duszpasten
nie mołe II tego powodu odmówić 'Inbu, gdy! to sprzeciwia się ustRwom zasadniczym
z 21 Grud. 1867.
32
zaś metryki chrztu dla takich dzieci, nale:y albo wiernie rubryki od-
dać, jak są. w oryginale, albo jeżeli się pisze per extensum, napisać:
filiu8 parentum in contubernio civili viventium N. N. et N. N. Gdy by
póżniej te osoby zawarły w obec Kościoła ważne małżeństwo, należa-
łoby w księdze baptizatorum zaznaczyć: Proles legitimata pro foro ec-
clesiastico per subseque1ls mat'rimonium parentum (vide lib. cop. tom.
etc.) 1).
7) Podobnie i w księdze umarłych zapisywać należy tych, co
w cywilnym żyli zwią.zku, bez dodatku słów maritus lub uxor, ale za
to z tą. uwagI}: N N vixit in contuberm'o civili cum n. N.
R) Gdyby osoby, które żyły w zwią.zku cywilnym, zgłosiły się do
rzą.dcy parafii z prośbą. o ślub kościelny, trzebaby w razie zachodzl}cej
wl}tpliwości odnieść się do biskupa z przedłożeniem dotyczl}cych aUe-
gatów.
Rozumie się, że te rozporzl}dzenia nie mogły podobać się władzy
Bwieckiej, to td po ogłoszeniu okólników biskupich wydało minister-
stwo spraw wewn. p. d. 25 Wrześ. lHfi9 reskrypt, z którego następu-
jl}ce przepisy przytaczamy. "Według 9 ufotawy z d. 25 Maja 18f18 r.
i rozp. min. z l Lipca lH6R r. obowil}zany jest dotyczl}cy duszpasterz
małżeństwa, przed świeckI} władzI} za warte, do księgi zaślubin zacil}-
gnl}ć, nie zaś tylko w osobnym zeszycie lub w odrębnej księdze zano-
tować. -Wyrażenie Nothcivilehe (małZeństwo cywilne z konieczności)
w metrykach używanem być nie moie, albowiem ustawa tego wyra-
żenia nie używa; prawne wyrażenie jest: małżeństwo przed świeckI}
władzI} zawarte.
2) Dziecko z małżeństwa, przed świeckI} władzI} zawartego, uro-
dzone, należy zawsze jako lilubne w metryce zapisać; nie wolno zaś
rubryki "ślubne lub nieślubne" zostawić niewypełnionej i nadmienić
w uwadze, iż małżenHtwo przed władzI} świeckI} zawarte zostało.
3) W wyduć się majl}cych metrykach chrztu, dzieci urodzone
z małżeństwa, pned świeckI} władzI} zawartego, wyraźnie jako "ślubne"
oznaczone być mają..
I) W pewnej dyecezyi i8tnieje zwyczaj, te przy chrzcie dzieci nieBlubnych 0PU8Z-
cza 8ię dodatkowe obrzędy, kiedyindziej, to je8t, i'rzy chrzcie dzieci Blubnych używane,
jako to dzwonienie i przegrywanie na organa('h. Kiedy jeden z probo8zcz6w zapytał
8ię w !Uymie, czy tego zwycsl\iu trzeba 8ię talde trzymać pny chrzcie dzieci ze Kwil!-
zk6w cywilnych 8płodzonych (rozumie 8ię tam, gdzie dekret trydencki obowi'!Zuje:)
odpowiedziała iw. Kongregacya 31 Lip. 1867: "praefalam comuetudinem o6,eMJaooam
_e in _, quum nullum prorlUl inlet" eOl małrimonium e.rina' coram Deo et Eccluia,
nequłl legilimi nllt filii, qui łIZ ipn. lIalcuntur" (Por. ..drehitI fur dal katl.. Kirchenr,
T. 19 str. 300).
mm
4) Zapisywanie uwagi w razie legitymacyi, "ze legitymacya ma
ważność tylko pTO fOTo civili, lub że dziecko przez następny ślub w ko-
ściele pTa fOTO ecoleaiastico legitymowane będzie", nie jest uzaadnionem
w istniejl}cych przepisach, a zatem niedopuszczalnem.
5) Nie może być takie wykonanym przepis niektórych biskupów,
aby przy zapisywaniu wypadków śmierci tyeMe małżonków, którzy
zwil}zek małżenski przed świeckI} władzI} zawarli, tudziei przy zapisy-
waniu wypadków śmierci ich dzieci zawsze uczyniono wzmiankę o ta-
kiem małicnstwic, a mianowicie przez użycic wyrażcnia "syn lub córka
z małżcnstwa cywilnego", -- dalj wyraień "małżonek z ślubu cywil-
nego, wdowa z małżenstwa cywilnego", - tudziei, aby rubryka "za-
ślubiny" kreskI} została zapclnionl}, a świadectwa śmierci zgodne z tem
zapisaniem były wystawiane".
-W skutek tych tak sprzecznych rozporzl}dzeń konflikt władzy
kościelnej ze świeckI} mógł łatwo nastl}pić; atoli przy pojednawczem
usposobieniu jednej drugiej strony zdołano go uniknl}ć. Co więcej,
małżen"two cywilne z konieczności jest nader rzadkim w Austryi wy-
padkiem.
III. Częścij trafia się takowe, alc jako obowil}zkowe, między
osobami "bezwyznaniowemi", to jest takiemi, które do żadnego stowa-
rzyszenia religijnego, albo przynajmniej do żadnego prawnie uznanego
kościoła nie należl}; i dla nich to właśnie wydanI} z08tała ustawa
z d. 9 Kwiet. 1870. .
1. W edług tj ustawy "czynnoRci urzędowe, które ustawy we
względzie maHenstw i prowadzenia metryk ma-łżenskich przydzielajl}
duszpasterzom, jeżeli odnoszl} się do osoby, która nie należy do żudnego
prawnie uznanego kościoła lub 8towarzyszenia religijnego, maj!} być
przerl;'\ięhranc przez starostwo powiatowe, a w gminach posiadajl}cych
własnc statnty, przez władzę gminnI}, majl}cl} sobie poruczone urzędo-
wanie w sprawach politycznych.
Co do zapowiedzi, zawierania małżeństw i przeszkód temu 8ta-
wianych, dalej co do zacil}gania w mctrykę małżensk!}, wystawiania
świadectw urzędowych na mocy tj metryki i usiłowan pojednania przed
rozdziałcm małżonków, stosować się należy do ducha artykułu II ustawy
z dnia 25 Maja 1868 i ustawy z dnia 31 Grud. 1868.
2. Co do rozwil}zalności małżcnstw, osoby wymienione w ].
mąjl} być uważanc na równi z wyznawcami niekatolickich wyznan
chrześcianskich.
3. Metryki urodzenia i zejścia co do osób wspomnianych w 1
prowadzi to 8tarostwo powiatowe (władza gminnu) , w którego okręgu
zaszedł wypudek urodzenia lub zejścia.
3Y4
4. O każdym wypadku urodzenia lub zeJscla, zapisuć się ma-
jącym w metrykach, prowadzonych przez władzę polityczną., oznajmić
ma władzy zazwyczuj osobiście ten, kto jest do doniesienia obowiąza-
nym, w przeciągu najbliższych dni ośmiu.
Między osobą. bezwyznaniowI} a wyznającą religię chrześciańską. nie
dopuszcza małżeństwa paragraf 64 K. U. C. (cultu.'1 disparitas). Nato-
miast in foro civili może być zawarte ważne małżeństwo między żydami
i bezwyznaniowymi (t. j. nie należącymi do żadnego prawnie uznanego
kościoła); a w takim razie uroczyste oświadczenie zezwolenia na mał-
zeństwo może być złożone albo w ręce rabina (lub szkólnika), albo
w ręce naczelnika pol. władzy powiatowj (reap. gminnj) 1).
Co do dzieci zrodzonych z rodziców bezwyznuniowych, mają one
w I!zkołach pobierać naukę religii - bo dzieci bezwyznaniowych prawo
cyw. 8ustr. nie zna - i to tego wyznania, do którego rodzice przed
przejściem na bezwyznaniowość należeli, lub które dla swych dzieci
przed skończonym siódmym rokiem ich życia obrali. Opiera się to na
139 K. U. C. tudziez na ustawach z 25 Maja 1868 i z 14 Maja 18tj9
(ustawa państwowa dla szkół ludowych 3); tak też orzekł najwyż.
trybunał państwowy 26 Kwiet. 1877 L. 422. Wreszcie gdy zachodzi
wątpliwość, jakiego wyznania ma być uczeń, rozstrzyga ministerstwo
oświaty i wyznań (Rozporządzenie tegoż minist. z 4 List, 18H2 L. 18372).
Po skończeniu lat 14 może uczeń ogłosić się za bezwyznaniowego, ale
to nie uwalnia go od obowią.zku pobierania religii w szkołach średnich.
II.
Pl'aWO łIlulżeliskie c,ywilne W Pl'usuch.
I.
I. Zapowiedzi. II. Przeszkody. III. Zawarcie ma1żeństwa.
89.
\V Prl1l!ach: jak i w całych Niemczech, obowiązuje ustawa mał-
zeńska z t) Lutego IH75 wraz z rozporządzeniem rady związkowej
I) Zapowiedsi ml\i'ł być wtenCZ88 głOłlzone przez władzlJ politycznI}. jakote! w sy-
nagodze lub domu modlitw, przez trzy tlubuy albo dni 'wil}teczne. Gdzie niema sy-
nagogi, głosi zapowiedzi zwierzchność miejscowa w gł6wnej lub szczeg6lnej gminie
( 126 K. U. C.).
395
z 22 Czer. lR7!) i dawniejszemi ustawami z 4 :Maja tHHR i z . :Maja lR70;
krajowe zaś prawa, a więc i pruskie allgem. Landrecht, maj/} pod tym
względem o tył'J znaczenie, o ile przez przytoczone ul!tawy nie zostały
zmienione l). Najważniejsz/} jest ustawa z 6 Lut. tR75, która małżeń-
stwo poddała całkowicie władzy świeckiej i zaprowadziła formę cywiln
obowiązkow/}; j£;j też główn poświęcamy uwagę.
I. Według t£;jże ustawy, zawarcie mał7.eństwa poprzedzaj/} zapo-
wiedzi ( 44), których opuszczenie nie czyni wprawdzie małżeństwa nie-
ważnem, wszelako ści/}ga karę na winnych. Strony, zaopatrzone w świa-
dectwo urodzenia i w dokumenta stwierdzają.ce zezwolenie osób, z prawa
do tego upoważnionych, winny się stawić przed urzędnikiem stanu cy-
wilnego, przed którym ma być zawarte małżeństwo; poczem tenże uwia-
domienie pisemne o zamierzonym zwią.zku przybija na ratuszu lub na
miejscu do podobnych obwieszczeń przeznaczonem, Wisi ono tam przez
dwa tygodnie, chyba że włudza cywilna czas ten na prośbę stron skróci;
w razie niebezpiecznej choroby jednej z nich może nawet urzędnik cyw.
pominą.ć zapowiedzi ( 50). Ogłoszenie tychże winno nastą.pić w gminie
lub gminach, gdzie oblubieńcy mają. swoj/} siedzibt;; a jeżeli jedna ze
stron gdzieindziej ma stałe mieszkanie, tedy i w miejscu tymczasowego
pobytu; jeżeli wreszcie siedzibę sw/} w o!!tatnich sześciu miesią.cach
zmieniła, tedy i w mijscu dawniejszt!go pobytu (4fj). Jeżf' I i jedno
z tych miejsc leży za granic/}, uwiadomienie ma być umieszczone w dzien-
niku, który w owem miejscu wychodzi lub jest rozpowszechniony (47).
Po upływie sześcin mieeitjcy traci ogłoszenie zapowiedzi moc swoją. ( 53).
II. Jako przeszkody unieważniają.ce uznane 81} przez tę ustawę:
l) brak rozumu, jak n. p. u obłą.kanych, idiotów, pijanych i t. p.
2) pomyłka i podstęp, ( 36 ust. z r. 1875 i allg. Landrecht 76,
77, 85. Tit. IV) i
3) przymus ( 30 ust. z fi Lutego tR7!) i nl/g. Landrecht 3R
Tit. I. Th. II);
4) brak należytego wieku, to jest, 20 lat skończonych u mężczyzn,
16 u kobiet; dyspenza jednak jest możebną., jeżeli rodzice zezwalaj
( 28 ust. z r. 1 Ri5) ;
5) brak zezwolenia rodzicielskiego, mianowicie: syn nie mają.cy
2!) lat, córka nie majl}CA 24 lat potrzebuje zezwolenia ojca. czy wła-
snego, czy w skutek adopcyi nabytego; jeżeli ojciec umarł, lub dziecię
jest nie8lubne, tedy potrzebnem jest pozwolenie matki, a do roku 21
') Crr.. Weber Dru in Deu"chland, der Sch,ceiz und Oetlterreich geltende tltaatli-
cAe Eherecllt. AUllburg 1877.
391)
życia włl}cznie także i pozwolenie opiekuna; jeżeli oboje rodzice po-
marli, tedy małoletnim daje pozwolenie opiekun, nie bez zatwierdzenia
włudzy sl}dowcj ( 28-32 ust. z 187f> i allg. Landrec/it 45-54);
fi) pokrewienstwo, które atoli, według 33 ust. z r. 1875, sta-
nowi przeszkodę jedynie mit;dzy wstępnymi i zstępnymi, a w linii ubo-
cznej jedynie między braćmi i siostrami;
7) powinowactwo, które według tjże ustawy ( 33, 3) wzbrania
zawarcia ważnego małżenstwa tylko między qjczymem i pasierbicI},
macochI} i pasierbem, jako też między ojcem i synowI}, matkI} i zię-
ciem; dyspenya tak od tej przeszkody jak od poprzedzają.cej jest nie-
możebną;
8) pokrewieństwo prawne unieważnia małżeństwo między adoptu-
jl}cym i osobl} adoptowaną., ale tylko tak długo, jak długo trwa stosu-
nek adopcyi; dyspenza i tu niemożebna ( 33, 4);
9) zwil}zek małżeński istniejl}cy, dopóki takowy nie zostanie ro-
zerwany przez śmierć albo przez wyrok sl}dowy; dyspenza i tu niemo-
żebna ( 34);
10) cudzołoztwo, ale tylko wtenczas, gdy było przyczynI} rozwo-
du; przeszkoda obejmuje tylko osobę rozwiedzionI} i tę, która się z ni
dopuściła cudzołoztwa, a dyspenza jest tu możebn ( 33, 5.)
Innych przeszkód rozryw8;ją.cych nie uznaje ta ustawa. Przeszkody
wzbraniają.ce SI} te:
1) czas opieki, mianowicie wzbronionem jest małżenstwo między
opiekunem i jego dziećmi z jednej, a osob zostajCI} pod opiekI} z dru-
giej strony, jak długo trwa opieka; dyspenzy tu nie dajl} ( 37 ust.
z r. 1875);
2) czas czekania u wdowy, która dopiero po upływie dziesięciu
miesięcy od śmierci męża albo od wyroku rozwodowego może zawrzeć
inne małżeństwo; dyspenza jest tu motebnl} ( 35);
3) stan wojskowy, z wyjl}tkieffi osób w ustawie wojskowej z 2 Maja
1874 wymienionych; atoli małżeństwo bez pozwolenia władzy wojskowej
zawarte jest wa?ne;
4) stan urzędniczy, mianowicie urzędnicy kr8;jowi (Landesb6amten)
potrzebuj pozwolenia swoich władz ( 38 ust. z 1875 r.);
5) obcokrajowość, mianowicie cudzoziemcom potrzebnem jest pozwo-
lenie władz kr8;jowych ( 38);
6) brak wymaganego majl}tku, albo też kaucyi u urzędpików cy.
wilnych i wojskowych ( 38).
Inne przeszkody zniosła ustawa z 6 Lut. 1875.
III. ". obrębie Cf'sarstwa niemieckiego tylko wobec właściwego
urzędnika stanu cywilnego może być zawarte ważne i prawne małżeń-
iłU7
stwo ( 41 ust. z r. 1875); właściwym zaś urzędnikiem jest ten, w któ-
rego okręgu jedna ze stron ma stałą. siedzibę lub zwykle przebywa
( 42). Jeżeli strony podlegają. kilku takim urzł}dnikom, mog'} między
nimi wybierać; a gdyby zawarły małżeństwo wobec nicwłaściwego
urzędnika, takowe byłoby mimo to ważnem (42). Delegacya pisemna
jest mo7l'bną. ( 43).
))" istoty formy cywilnej nalezy: l) aby oprócz urzędnika było
dwóch ś.viadków pełnoletnich (21 lat), 2) aby urzędnik zapytał strony,
czy chCl} zawrzeć z sobą. małżeństwo, ił) aby strony odpowiedziały
twierdz'}co, 4) aby urzędnik oświadczył, źe na mocy ustawy ogłasza
strony jako prawnie węzłem małżeńskim poł'}czone ( 52).
Następnie tenże urzędnik wpisuje akt cały do rejestru małżeństw
i wydaje stronom odnośne świadectwo (54). On też utrzynllje księgi
urodzonych i zmarłych (Rozdz. I, II, V, VI, VII ust. z 6 Lut. 1875),
a wszyscy pod karą. pieniężną. (do 100 marek) lub więzienia obowią.zani
są każdy akt urodzin lub śmierci podać do zapisania ( 68).
We wszystkich sprawach, tyczą.cych się małżeństwa lub zaręczyn,
rozstrzygają. są.dy świeckie; są.downictwa duchownego państwo nie
uznaje ( 76).
Rozwód jest możebny, a nawet 77 orzeka, ze gdzie według
dawniejszego prawa następowało dozywotnie rozłą.czenie małżonków
a mensa et thoro, teraz zupełne węzła małżeńskiego rozerwanie może
mieć miejsce.
Przytoczona ustawa nie zniosła wprawdzie przepisów kościelnych,
tycz'}cych się chrztu i ślubów ( R2); atoli u protestantów, zwłaszcza
po miastach, poszły one w poniewierkę, tem więcej, że dzisiejsze prawo
protestanckie tylko to małżeństwo uważa za ważne l które zawarte zo-
stało przed urzędnikiem cywilnym.
Z drugiej strony taż ustawa kazała karać grzywnami (do 300 ma-
rek) lub więzieniem (do trzech miesięcy) tych duchownych, którzyby
się odważyli dać ślub kościelny przed złożeniem dowodu, że strony
przed urzędnikiem stanu cywilnego wyraziły swe zezwolenie na ZWI/}-
zek małżeński ( n7).
2.
I. Rozporządzenia episkopatu niemieckiego. II. Ogólne uwagi.
. 90.
I. Zaraz po wydaniu ustawy pruskiej o cywilnem małżeństwie
(z 9 )[arca lH74) zebrali się biskuRi niemieccy w Fuldzie, by zatwier-
39R
dzić stanowisko katolickie co do tej sprawy i podać duchowieństwu na-
stl}pujl}ce wskazówki.
Duszp:1sterze winni pouczać wiernych, że prawo o zawieraniu
małżeństwa przed urzędnikiem stanu cywilnego jest przepisem wyłą.-
cznie cywilnym i tylko w stosunkach cywilnych wywipra pewne skutki,
e natomiast ważne wobec Boga i Kościoła czyli sakramentalne mał-
eństwo może być zawarte jedynie według Kościoła i formy przezeń
przepisanej.
Strony, które wobec urzl}dnika wyraziły swe zezwolenie, nie mogą.
sil} uważać za małżonków, gdyż Kościół nie uważa ich za takich; lecz
majl} zaraz po akcie cywilnym udać sil} do właściwego proboszcza,
gwoli zawarcia ślubu małżeńskiego. Przedtem uchodzą. jako narzeczeni
i podl('gają. wszystkim przepisom, jakie narzeczonych dotyczą..
Proboszczowie winni działać w tym kierunku, aby strony, chcą.ce
zawrzeć zwil}zek małżeński, zwracały sil} najprzód do nich z prośbą.
o ogłm!zenie zapowiedzi, iżby w razie, gdyby sil} odkryła jaka prze-
szkoda, postarać sil} wcześnie o dyspenzl}, a gdyby dyspenza była nie-
możebn9-, by strony odwieść od zamierzonego kroku, nim jeszcze uda-
dzą. się do urzl}dnika cyw. Tern większej potrzebaby baczności wten-
czas, gdyby należało sil} obawiać, że jakaś para poprzestanie na zwią.zku
cywilnym, albo zawrze małżeństwo mieszane bez dania wymaganych
rl}kojmi.
Z drugiej strony obowil}zkiem jest wiernych nie pierwej cywilną.
zawierać umowl}, dopóki ich proboszcz nie upewni, że zwią.zkowi ich
wobec Kościoła nic nie stoi na zawadzie.
Proboszczowie nie potrzebuj troszczyć się odtąd o rozporzą.dzenia
cywilne, gdyż o nie troszczy się urzędnik stanu cywilnego; za to prze-
pisy kościelne co do zapowiedzi, przeszkód, dyspenz, formy i t. p. mają.
być i nadal pilnie zachowywane.
Tych, którzy na cywilnym tylko zwil}zku poprzestajl}, należy od-
sunl}ć od Sakramentów św., dopóki nie zawrl} małżeństwa wobec Ko-
ścioła ważnego.
Gdyby zaś jedna ze stron, węzłem małżeńskim połl}czonych, po
otrzymuniu rozwodu od władzy cywilnj, pokusiła sil} o nowe małień-
stwo, rozumie się, cywilne, a pierwsze było bez wl}tpienia ważnem : tedy
zasłużyłaby sprawiedliwie, by jej bezwzgll}dnie odmówić Sakramentów św.
a w pewnyh razach wykluczyć jl} nawet ze społeczności k08cielnej.
Księgi metrykalne należy prowadzić jak pierwej, a dzieci ze
związku li tylko cywilnego zrodzone, zapisywać z tą. uwagą.: ex contract1'
ctm'li progen;t;.
399
II. W końcu streszczamy ogólne zasady o małżmistwie cywilnem,
w * W-tym obszcrnij wyłożone.
Małżeństwo, według formy cywilnej zawartf', tam gdzie dekret
try.!encki obowil}zuje, nie jest prawowitym zwil}zkicm mał7eńskim.
Natomiast tam, gdzie dekret Tametsi nie obowil}zuje, małżeństwo
cywilne, mięilzy katolikami zawarte, może być ważnem, nie na mocy
formy cywilnąj, któru na wużność lub niewainość małżeńl!twa wcale
nie wpływa, ale na mocy obustronnego zezwolenia, które w tym razie
do żadnej formy nie jest przywią.zane. Wymuga się jednak, aby narze-
czeni nie mieli żadnej przeszkody kanonicznj, a natomiast midi inten-
cyę zawarcia małżeństwa,. a nie dopełnienia j!'dynie ceremonii cywilnej.
Atoli małieilstwo takie jest \V każdym razie niepozwolune, bo stare
pruwo kościelne nakazuje, by wierni zawierllli małżeństwo in facie Eccu-.
8iae, i brali błogosławieństwo kapłnńskie. _
. Małżeństwo mieszane, cywilnie zawarte, jest ważne, lubo niepo-
zwolone wszędzie tam, gdzie albo dekret trydencki nie obowil}zuje, albo
ma moc deklaracya lub dekret Stolicy św. (Konr. S. lnqw's. in Colo-
nien8i Grud. 1 R(jIj, in Gnesnensi li W rześ. 1 H7(j. Por. 71i i R3, III).
Pod tymiż warunkami ważnem je<lt małżeństwo między ukatoli-
karni cywilnie zawarte, byle nie zachodziła jaka przeszkoda kanoniczna
(Kongr. B. Inqui8. in Bangallensi 3 Kwiet. tR7H. Por. 76) 1).
Małżeństwo cywilne między osobami nieochrzczonemi jest ważnym
zwil}Zkiem, jeżeli nie zachodzi jaka przeszkoda z prawa Boskiego. Lecz
tak w tym wypadku jak w poprzedzajl}cym wymaga I!ię, aby strony
miały intencyę zawarcia zwią.zku małżeńskiego.
Gdzie istnieje małżeństwo cywilne obowil}zkowe, mog strony po
ślubie kościelnym, a nawet i przed ślubem, jeżeli tcgo prawo cywilne
pod karami wymagaJ stawić się przed urzędnikiem, lecz w tej tylko
n tencyi, by dopełnić ceremonii cywilnej. (In8tructio B. Poenit. z ] 5 Sty-
cznia H()Ii).
Może też urzędnik stanu cywilnego podjl}ć się tego aktu, byleby
uwaźuł takowy li tylko za ceremonię cywiln i nie uczynił lub nie
mówił nic takiego, coby uwłuczało świętości małżeństwa, luh prowa-
dziło de' pogwałccnia praw -kości(>lnych. Wypowiedziała to wyraźnie
św. Pf'nitencyurya 2): "B. Poenitentiaria de speciali et expru8a Ap08to-
lica Auctoritate Ordinario N... facultatem ronClJdit J attentis peculiaribU8
circumstantiis in CtlBU roncurrentzbU8, cUclarandi dilecto ;71 Chri8to Ora-
lori N. tolerari, ut recipere p088it aelum a lege civili praucriptum circa
I) Czyt. .A.rchif1. far dfU kath. Kirchenrecht. T. 4,1 r. 179 litr. 182.
') Dekret ten przJt"cz" De .A.ngelu Prael. Jur. can. T. III. p.t.lItr. 133.
400
matrimonium, dummodo ceremonzam me1'e civilem se exncere intendat,
niltilque suadeat ac peragat contra matrimonz'i sanctitatem, aut necessita-
tem illud contrah,mdi coram Ecclesia, et fideles imo hortetur, ut si non-
dum contraxerint coram Ecclesia, quam primum contrahant".
Gdyby osoba, zwil}zana już małżeństwem in facie Ecclesiae za war-
tern, zabierała się do nowego zwil}zku cywilnego, nie godzi się urzędni-
kowi asystować przy kontrakcie cywilnym. (S. Poenit, 2R List. 18R3).
Jeżeli jedna strona od sl}du cywilnego żl}da rozwodu, może druga
strona albo jej adwokat bronić ważności małżeństwa, byleby obroilCa
nie podejmował nic takiego, "quod a principiis luris naturaUs et eccle-
siastici dejlectat". Tak odpowiedziała Kongr. S. Inquis. biskupowi
z Southwark 22 Maja t 8HO i biskupowi Karolowi Greith'owi z Sanct
Gallen 3 Kwiet. 1878. Sędziowie mog!} sprawy tyczl}ce się rozwodu
cywilnego rozstrzygać,. byleby ich wyroki nie sprzeciwiuły się pruwu
Bożemu lub kościelnemu (C. S. OJf. 25 Czer. 1885). Gdyby zatem
małżeństwo było ważnem wobec Kościoła, nie godziłoby się sędziemu
wydawać wyroku rozwodowego, urzędnik zaś (mer lub syndyk), nie
mógłby pozwolić rozwiedzionym wejść w inne zwil}zki i asystować przy
akcie cywilnym. (G. S. Otf. 27 Maja 1886). W wypadkach trudniej-
szych należy się odnosić do trybunału św. Inkwizycyi (G. S. Of!.
3 Kwiet. IRi8) 1).
Z małżeństwa cywilnego tam, gdzie dekret trydencki obowil}zuje,
nie wynika przeszkoda publicae honestatis, i to bez względu na to, czy
strony zamierzajl} zawrzeć później małżeństwo w obliczu Kościoła lub
nie, czy akt ten uważają. za ceremonię cywilnI}, za zaręczyny, lub za
prawy zwią.zek małżeński. Tak dekretem z 17 Mar. ] 879 zawyrokował
papież Leon XIII. (Por. 61).
Natomiast z mułieństwa cywilnego wynika przeszkoda criminis,
jeżeli adllltMium łl}czy się cum attentatione matrimonii (Por. 64, II. 2).
Czy zaś aJfinitas illl'gitima z mał2eństwa cywilnego sięga do dru-
giego, czy aż do czwartego stopnia, jest kwestYI} spornI}. (Por. 55, I).
') Por. A.rchi". fur dm kath. Kirchmłrecht T. 41, r. 1879 str. 183.
401
III.
Pl'awo o mułżelistwie z 1'. L8;JU ohowi1!ZlIji!Ce w Kl'ólcstwie
lwIskiem.
1.
Różnica midzy temże prawem prawem kanonicznem.
91.
Prawo o małżeństwie, zatwierdzone przez Mikołaja I. 2R Mar. 1836,
a ogłoszone 24 Czer. t. r., zastl}piło kodeks polski z r. 1825, który
znowu, jak si rzekło wyżej (na str. 24), wyrugował kodeks napoleoń-
ski, od 1 Maja lR08 w Kistwie warszawskiem a potem w Królestwie
kongresowem obowil}zujl}cy, Prawo to opiera si na prawie kanonicznem,
atoli pod niejednym wzgldem od niego odstpuje 1).
Mianowicie co do zapowiedzi, artykuł 41-y każe głosić takowe
tylko w trzy po sobie idl}ce niedziele, podczas gdy sobór Trydencki
także i w dni świl}teczne głosić je pozwala.
Art. 44 nie zgadza się z rytuałem rzymskim, który już po upły-
wie dwóch, a nie sześciu miesięcy, żl}da powtórzenia zapowiedzi.
Art. 45 pozwala co najwięcej dyspenzować od dwóch zapowiedzi,
uważajl}c jednI} zapowiedź za "nieodzownie potrzebną": podczas gdy
według prawa kościeI. moze w pewnych razach nastl}pić uwolnienie od
wszystkich zapowiedzi.
Art. 47 stanowi, że proboszcz w dwóch przypadkach moze dać
ślub bez zapowiedzi, jako to: 1) "gdy przyszły mał7.onek ma wybierać
się nagle w długą lub niebezpiecznI} podróż w interesach rZl}dowych,
2) gdy 080by, o których powszechnie mniemano, iż zostajl} w związku
małżeńskim, pragną dopełnić obrzędu ślubu religijnego"; lecz takiego
upoważnienia nic daje proboszczowi prawo kościelne.
Co do przeszkód, art. 12 wymienia tylko błl}d co do osoby, 8 po-
mija pomyłkę zwanI} erTor conditioni9 servilis.
Art. 37 wywodzi przeszkodę przystojności puhlicznej (publica; ho-
nestatia), z "zaręczyn zawartych uroczyście, ważnie, przy kapłanie
i liwiadkach", gdy tymczasem i zaręczyny pokl}tne (clandestina) spro-
wadzajl} takowI}.
Art. 11 niedostatecznie okrelila przeszkodę przymusu, a meJasnym
jest również art. 29 o przeszkodzie małżonkobójstwa.
I) Cayt. Encyklopedyę kOBciel. X. Nowodworsiego T. XIII str. 317.
P"".o małłe6.kie katolickie,
26
402
Art. 27 nie uwydatnia, jaki to ślub stanowi przeszkod rozrywa-
.Ic. lecz mówi ogólnie o ślubie czystości, złożonym w zakonie.
Art. /9 nie zgadza się z przepisami prawa kościel. de domicilio
et quasidomicilio, twierdzi bowicm, że zamieszkanie stron i właściwość
proboszcza co do obrzędu ślubnego wynika z pobytu ich sześciomiesi-
cznego w jednej parafii, a jeżeli z obcej przybyły dyecezyi, tedy z po-
bytu dwunastomiesięcznego.
O przeszkodach wzbraniajcych niema w tem prawie wzmianki.
Cały rozdział VI (art. 192-207), traktują.cy o małżenstwach micsza-
nych, a zamieszczony w * iR (II, 3), nie zgadza się z ustawami ko-
ścielnemi, bo a) dopuszcza śluby mieszane bez dY8penzy papieskiej,
b) pozwala zawierać je przed ministrem akatolickim i c) bez dania wy-
mugunych rękojmi, a w razie gdy jedna ze stron jest religii grecko-
rosyjskij. każe pod nieważnością. zawierać ślub przcd duchownym grecko-
rosyj!o\kim i wychowywać wszystkie dzieci w tejże religii,
2.
x ił'któl'ł' Pl'Zt'I)ISY łl'g-oż I)l'uwn.
!:} 92.
Prawo z r. IH:-ł6 postanowiło krom tego niektóre przepisy, których
przekroczf'nie nie unieważnia jednak małżeństwa.
I tak, według art. 6, mżczyzna przed ukończeniem lat 18, a ko-
bieta przed ukończeniem lat 10, nie mogą. wchodzić w zwizek mał-
żeński, inaczej ścil}gąją. na siebie kar.
Art. 15. Osoby, które nie skończyły lat dwudziestu jeden, nie
mogl} zawierać małżeństwa bez pozwolenia ojca; jeżeli ojciec nie żyje,
jest nieobecnym, lub bezwłasnowolnym, tedy bez pozwolenia matki,
a w braku matki, bez pozwolenia opiekuna,
Art. 16, Jeieli niema ojca, matki, ani opiekuna, tedy osoby,
które nie skończyły lat dwudziestu jeden, nie mogą. zawierać małżeństwa
bez pozwoll-nia zwierzchności opiekuńczej.
Art. 17. Opipkun i zwierzchność opiekuncza mogl} odmówić pozwo-
lenia na zwil}zek małżeński nieletnipgo w przypadkach następujł}cych:
l) Jeieli strona, która zumierza połl}czyć si z osobl} nieletnil},
jest złych obyczajów, - jeżeli dotknita jest chorobl} zara:Hiwl}, - je-
7eli wycierpiała kar głównI} lub poprawczl}.
2) Jcżeli pomiędzy osobami, zamiprzłł:jl}cymi zawrzeć zwil}zek mał-
żeń$ki, znaczna zachodzi nierówność co do wieku lub wychowania.
403
Art. 1ft Opiekun i jego zstępni me mog wchodzić w zwizki
małżeńskie z osobami pod jego opiek zostajceJlli, bez szczególnego
pozwolenia zwierzchności opiekuńczcj, która udziel8;ją.c takowe pozwole-
nie, powinna sprawdzić rachunki opiekuńcze.
Art. 19. Rodzice, których pozwolenie na zwizek małżeński jest
wymagane, mog zmni£;jszyć o połowę część nierozrzdzaln dzieciom
swym, bez tegoz pozwolenia przed skończeniem lat dwudziestu i jeden
zawierajcym małżeństwo: prawo to nic słuzy rodzicom, jeżeli po za-
warciu ślubów małżeńskich zezwolenie swe objawili.
Art. 20. Osoby, w służbie wojskowj zostajce, nie mog zawierać
małżeństwa bez pozwolenia zwierzchniej komendy. Toż samo według
ustawy o służbie cywilnej w Królestwie polskiem z 22 Marcu 1859 r.
(art. oR), każdy zostający w służbie cywilnej, zamierzają.c)" wejść
w zwizki małżeńskie, obowizanym jest uzyskać na to zezwolenie władzy
Art. oB. Zabrania się kobietom, które w poprzedniellI zostawały
małżeństwie, wchodzić w nowe zwil}zki małżeńskie, aż dopiero po upły-
wie dziesięciu miesięcy, od dnia, w którym poprzednie ustały ze śmier-
ci męża, lub uznane zostały za nieważne. Za wykroczenie przeciw
temu zakazowi, ulegnl} one karze pieniężnej, która to kara rozcigniona
będzie takie na rodziców i opiekunów, pozwoleniem swem zawarcie
małżeństwa upoważniajcych.
Art. 53. Pozwolenie zwierzchności wojskowej lub opiekuńczej na
małżeństwo zło7.onem być winno duchownemu w oryginale. Pozwolenie
rodziców i opiekunów, jeżeli nie sI} obecnymi obrzędowi ślubu, może
być objawione w akcie z podpisem prywatnym, i ten akt dołączonym
będzie do księgi mał9'eństw: jednak podpis prywatny będzie musiał być
poświadczony przez władzę sądow lub administracyjną..
Art. 57. Jezeli proboszcz, przystępujl}cy do obrzędu ślubu, nie ma
pewności względem przecil}gu czasu, .przez który strony mieszkają. w jego
parafii, obowiązany jest domagać się złożenia w tym celu świadectwa
mijscowej policyi.
Art. 54. Jcieliby zachodziła trudność w otrzymaniu aktów uro-
dzenia luh zejścia, duchowny, dopełniajl}cy obrzędu ślubnego, może po-
przestać na świadectwie dwóch osób, dobrze mu znanych. Zeznanie ich,
przyjęte do protokółu przez proboszcza, sl}d pokoju, burmistrza lub
wą,jta, dołl}czone być winno do księgi stanu cyw.
Art. 5R. Po dopełnionym obrzędzie religUnym, proboszcz, utrz.mu-
jl}cy księgę aktów stanu cywilnego, spisze w przytomności dwóch świad-
ków akt cywilny.
. .. .
26*
ROZDZIAŁ VII.
o d Y s P e n z a c h.
-'11>-
I.
Jakie przeszkody mogą być usuni«;te za pomocą dyspenzy.
Wł.
Z ważnych i słusznych powodów pogtanowił Kościół przeszkody
małżeńskie. Poniewai jednak zdarzyć się moie, ie przestrzeganie tychże
w pewnych okolicznościach byłoby wielce ucią.żliwem: przeto prawo
kościelne, przewidują.c te wypadki, pozwoliło w niektórych razach i pod
ściśle oznaczonymi warunkami uwalniać czyli dyspenzować strony od
zachodzących przeszkód. ,V tym duchu sobór Trydencki następują.ce
postanowił prawidło (Sess. XXV. c. IR de ref): Tl8icut£ PUhl;C6 expedit,
legis vinculum quandoque relaxare, ut plen£us, evenientihus caltihus et ne-
ces8itatihus, pro communi utiNtate sot;sflat: lric frequentius legem solvere,
exemploque pot;us, qltam certo personarum rerumque delectu, petentihus
indulgere, nil aliud est, quam ltnicuiqlle ad leges transgred1'endas aditum
aplJrire. Quapropter sciant universi, sacratissimos canones exacte ab
omnibus, et quoad ejus fleri potent, indi8tincte ohservandos. Quodsi ltr-
gens justaque ratio et major qunndoque utilitas postulaverit, cum aliqui-
bus di'sp671sandum esse, id, causa co gm ta , ae summa matu rita te , atqu8
gratis, a quibuscumque, ad quos disp67llJatio pertinehit, erit praestandum:
aliterque lacta dispi!RSatio sltbrep/;/,.tia eenseatur".
i{' w;\zystkic atoli przeszkody mog być usunięte za pornoc dy-
spenzy.
405
:Mianowicie, nie dopuszczajl} dyspenzy przeszkody z prawa przy-
rodzonego i Boskiego pochodzl}ce, do nich za należl}: 1) brak rozumu,
2) brak zezwolenia (consensus fictus error, vis et metus, conditio non ad-
mpleta), 3) niemoc p1ciowa, 4) pokrewieństwo w stopniu pierwszym
linii prostej, 5) zwią.zek maUeński. Czy pokrewieństwo w dalszych sto-
pniach linii prostej pochodzi także z prawa przyrodzonego, a pokrewień-
stwo w pierwszym stopniu linii ubocznj z prawa Bożego, zastanawia-
liśmy sic: gdzieindziej ( ń2, I). Jakkolwiek rzecz sic: ma, Stolica Ap.
nigdy od tychże przeszkód nie dyspenzuje. Wyjaśniliśmy również w 42
i 43, że matrimonium ratum rozrywa profesya zakonna lub dyspenza
papiezka, a matrimonium consummatum nieochrzczonych tak zwany ca-
8U9 Apostoli. Co do przeszkody aetatis seu impubertatis powiedzieliśmy
wyżej ( 34) za Benł'dyktem XIV (konst. Magnae Nobis z 29 Czer. 1748),
że o ile wymaganI} jest dojrza10ść umys10wa, przeszkoda ta pochodzi
z prawa przyrodzonego, o ile zaś konieczną. jest aktualna dojrzałość
fizyczna, ustanowioną. została przez prawo kanoniczne, i pod tym tylko
wzglc:dem przypuszcza dyspenzę jako możebną..
Od przeszkód z prawa kościelnego możebną. jest dyspenza, atoli
postc:powanie władzy kościelnej pod tym wzglc:dem było i jest odmienne.
Dawniej surowszą. była karność Kości01a, ztąd ypadki dyspenz były
niezmiernie rzadkie. O ile ze źródeł prawnych odkryć można, pierwszy
Grzegorz W. dał ogólnI} dyspenzc:, pozwalają.c nawracajl}cym sic: Angli
kom zawierać małżeństwo w czwartym stopniu pokrewieństwa. Uczynił
on to na prośbc: św. Augustyna, by ten lud łatwiej pocil}gną.ć do Ko-
ścioła, a jednak ścią.gnął' sobie za to aganc: biskupa messińskiego Fe-
liksa 1). Tenże wzgll}d skłonił Grzegorza II do dania ogólnej dyspenzy
świeżo nawróconym Germanom, którą. jednak nastc:pca jego Grzegorz III
od wołał.
Co do pojedynczych wypadków, Grzegorz VII odmówił dyspenzy
od przeszkody pokrewieństwa Alfonsowi, królowi kastylijskiemu, Pascha-
lis II królowi aragońskiemu. Natomiast tenże Paschalis II dał dyspenzc:,
ale już in matrimonto contracto, Filipowi, królowi francuskiemu, by
mógł zatrzymać poślubionI} pierw krewnI} Bertradc:, a Innocent:r III
in matrimonio contrahendo Ottonowi IV, królowi nicmieckiemu, by mógł
pojl}ć Beatrycę, córkc: zabitego Filipa szwabskiego, gdyż tego dobro
państwa wymugało. Słowem, dyspenzy w wiekach średnich nuleżały do
zdarzeń nader rzadkich.
Nawet sobór Tryd. kazuł trzymać sic: pod tym wzglc:dem surowszej
praktyki: r,In- contrahend18 matrimonit's vel nulla omnino detur d'8pnsn-
') Epi81olar. lM, XlV ind. VII. Ep. XVI.
406
tio, vel 1"arO jdque ex causa et gratis concedatur. In secundo g1"adu nun-
quam dzsptmsetur, nz'si znter magnos principes et ob publz'cam causam"
(Sess. XXlV de ref. matr. cap. 51).
Atoli upadek wiary i obyczajów, spowodowany głównie przez re-
formacyę, zmusił władzę kościelnI} do pobłazliwszego postępowania, zwłasz-
cza po takich przewrotach, jak odszczepieństwo angielskie w XVI, re-
wolucya francuska w XVIII wieku. Sam Pius V, acz wielce gorliwy
w przeprowadzeniu uchwał trydenckich, nie trzymał się zbyt Bciśle po-
wyższego dekretu, a za przykładem jego poszli następcy. -W ieku X VIII
i XIX tak się rozmnożyły prośby o dyspenzy, nawet od pokrewieństwa
w drugim lub od powinowactwa w pierwszym stopniu liuii ub.ocznej,
że Pius VII na łożu śmiertelnem , a Grzegorz XVI w piśmie do kard.
vrodataryusza Pacca z 22 List. 1836 zalecił większ!} w dawaniu dyspenz
oględność. Podobne wezwania słał i Pius IX biskupom przez swoich
nuncyuszów.
Co do pojedynczych przeszkód JltrzS ecclesiastici, Stolica ap. na-
stępujl}cych trzyma się zasad.
Nigdy nie dyspenzuje: a) in pr1"mo gradu affim'tatls lineae rectae
ex matrimonio ortae, t. j. między ojczymem i pasierbic!}, macoch!} i pa-
sierbem, b) in 1"mpedimento ordinis co do biskupów!1) c) in impedimento
crimi1lis pttbljco cum l!.tt6ctu secuto, jezeli obie strony lub jedna dopusz-
czaj!} się małżonkobójstwa, a ta zbrodnia staje się jawn!}.
Nie łatwo daje Stolica Ap, dyspenzę: a) in matrjmonio rato, b) in
dz'sparitate clIltuB , c) in impedimento voti solemnis, d) z'n impedimento
ordinzs, e) in imp. criminis oculto, jeżeli nast!}piło zabicie małżonka
(Benedykt XIV konst. "Pastor bonu." z 13 Kwiet" 1744), f) in imp.
cognatjonis spiritualzs między chrzcz!}cymi lub rodzicami chrzestnemi
i chrzestnemi dziećmi, g) in imp. affinitatjs w pierwszym stopniu linii
prostej 6X copula illicita, tudzież w pierwszym stopniu linii ubocznej,
lubo w nowszych czasach dyspenzy od tej przeszkody stały się częstszemi.
Również i w dalszych stopniach powinowactwa (affinitatis legiti-
mae) w linii prostej nie daje dyspenz Stolica ap., jak świadcz!} autoro-
wie Giovine, (T. 2. p. 81) Avanzini, Feije (De imp. et dlSp. nr. 682)
l) Według orzeczenia 8, C. C. parlicula et ut dujunctitla, tak !e naldy czytać:
inl1' magnOl principu tlel ob publkam caU8am. p,.incipu zaś, według zdania wielu ka-
nonilltów, sił' nietylko ksi'lięta, ale w ogóle mo!ni (perMmoe principaluj. Dekret ten
nie odnosi sił} do przeszkody publkRe hcmuIatU ex matrim<mio rato (S. O. C. in Co-
jetana).
II) Wypadek, o ktbrJm była mowa w ti 46, III. !e Celes'yn III dał dyspeozę
biskupowi, nie jest dustatecznie stwierdzony.
W7
etc. Nie dyspenzujo także Stolica al" od prze8zkody clandestinitatis, tam
gdzie dekret Ta7iłetsi obowil}zuje, iżby między katolikami mogło być
zawarte małżeństwo z pominięciem formy trydenckiej. Czy zati po za-
warciu niejawnego małżeństwa pozwala na konwalidacyę absque forma
tridentina, powiedzic>litimy gdzieindzij.
() dyspf'nzach od drugiego stopnia pokrewieństwa i powinowactwa
linii ubocznej mówi sobór Trydencki: "In secundo gradu rcunquam dis-
pensetur, nisi inter magnos principes et ob publicam causam" (S"ss. XXIV
c. 5 de ref matT.). Atoli po soburze Trydenckim dyspenzę podobnI} ła-
twiej mozna otrzymać, niz przedtem; do tego klauzulę nisi etc. należy
brać disjunctive, a nie cumulative, jak to według tiwiadectwa Fagnu-
nus'a (In C. Quia circa 6 De cons. et ait. nr, 11) orzekła tiw. Kongre-
gacya ConcilH.
Nader rzadko dyspenzuje Stolica al'. od przeszkody pokrewieństwa
in gradu secundo tangente primum, jak n. p. między petentkI} i jj wu-
jem lub stryjem, między petentem i jego ciotkI}.
II.
o władzy papieskiej et> do dyspenz i o urzędach Kuryi, przez które
ta władza bywa wykonywana.
94.
Jest zasad!} prawnI}: "ClIJu.. est legem condere, ejus etiam e8t ilius
obligationem remittere" ; ponieważ tedy papież jest najwyższym w Ko-
ticie le prawodawcl}, i do niego, jak niemniej do soboru ekumenicznego,
należy stanowić ustawy cały Koticiół obowi!}zujące: przeto przysługuje
mu także prawo dyspenzowania de .lure od wszystkich przeszkód furia
tJcclesiastici. -Wypowiadaj!} to wyrażnie żródła prawa powszechnego
i purtykularnego, a między temi instrukcya dla sl}dów duch, au!!tr. 79,
Od prze8zkód, z prawa Bożego pochodzl}cych, nie może papież
udzielać dyspenz: może jednak, jako stróż tegoż prawa, deklarować, że
takowe w pewnych wypadkach nie obowi!}zuje; jeieli Za8 w tcn 8posóh
wykonywa SWI} władzę, w!}tpić o jej prawowitotici byłoby, według Be-
nedykta XIV, rodzajem świętokradztwa (inatar sacrtugii 1).
l )yspenzy daje papież zazwyczaj za potircdnictwem następuj!}cych
urzędów: ł) Dataryi, 2) Penitencyaryi, 3) Kongregucyi S. Inquisitiomił
') De Syn. dwu, l, 9, cap. 2.
408
vel S. Officii, 4) Kongregacyi de Propaganda Fide, 5) Kongregacyi super
negotiis ecclesiasticis extraordinariis.
1) Dataria apostoNca nie udziela właściwie dyspenz, ale tylko przez
kard. prodataryusza przedkłada prośby petentów z wnioskami swoimi
Ojcu św., poczem otrzymane dyspenzy wysyła, albo wprost przez swo-
ich urzędników (w 3-im lub w 3-im i 4-tym stopniu cons. et atfin.),
albo przez Kancelaryę ap. (w 3-im albo w 2-gim i 3-im stopniu), albo
przez sekretaryat brew (Secretaria brevium, w l stop, atfin. w 1 i 2,
3, 4 st, cons. et aJ!. tudzież dyspenzy pro principibus i t. z. Ntterae re-
validatoriae (1'Iperinde valere").
Za pośrednictwem Dataryi otrzymuje się dyspenzy pro fora externo,
a więc od przeszkód publicznych, tak in matrimomis contrahendts quam
contractis. Moźna jednak w pewnych razach wyjednać przez Dataryę
dyspenzę od tajemnej przeszkody consanguinitatis in gradu secundo
tangente primum, i to przed zawarciem małżeństwa, gdy się przewiduje,
co zazwyczaj ma miejsce, że ta przeszkoda stanie się publiczn/}o
Dataryi składa się pewną. teksę, o czem będzie poniżej. Urzędo-
wanie jej przerywa się podczas wakacyj, które trwaj/} zwykle: od
4 Października do 15 Listopada, od wigilii Bożego Narodzenia do
święta Trzech Króli, od wtorku po niedzieli zWl\,nej Sexagesima do środy
popielcowej, od wtorku wielkotygodniowego do niedzieli in albis, od WI-
gilii Zielonych Świ/}tek do uroczystości Trójcy BW. 1).
Władza i działalność Dataryi kończy się ze śmierci/!- papieża, po-
czem nowe upoważnienia daje następca.
2) Poenitentiaria apostolica udziela dyspenz pro toro interno, a więc
od przeszkód t3:jemnych, czy to pro matrimonio contrahendo, czy pro
contracto. \V tym celu każdy kard. Malor Poenitentiariu.ę otrzymuje
obszerne przywilje, a mianowicie, według konstytucyi Benedykta XIV
Pastor bonus z 13 Kwiet. 1744, może dyspenzować: a) od przeszkód
wzbraniają.cych (impedientia) , z wyj/}tkiem zakazu Kościoła, czasu
uświęconego i odmiennego wyznania; jeżeli zaś uwalnia od wszystkich
zapowiedzi i pozwala na zawarcie małżeństwa consc'ientiae, winien się
również zastosować do konstytucyi Satis VOb,S z 17 List. 1741.
b) In matrlmoniłs contrahendl's et contractis może dyspenzować:
a) od przeszkody publicae honestatis z zaręczyn tajemnych, b) od prze-
szkody affinitatis lłX co pula ilticita, c) od przeszkody crimtntR, jeżeli
pochodzi z cudzołoztwa cum fide data, rzadko zaś, i tylko po poprze-
I) Nie wysyłają. te! z Rz-mu dyspenz w niedzielę ani w święta, choćby znie-
sione. \V trybunałacb pęnitełlc'aryi św. załatwiają podczas feryj tylko nagłe sprawy.
409
dniej dyskusyi w Kongregacyi albo w Signaturze, jeżeli miało miejsce
tajemne małżonkob6jstwo.
c) In matrimonz'is eontraetis, czyli już po zawarciu małżeństwłt
z przeszkod, może dyspenzować: a) w H-im i 4-tym stopniu pokre-
wieństwa lub powinowactwa, jeżeli przeszkoda jest tajemn, b) w tychże
samych stopniaeh, choćby przeszkoda była publiczn, jeżeli małżeństwo
nieważnie zostało zawarte dlatego, że dyspenza poprzednia z powodu
tajemnego fałszu w prośbie (ex eausa oeeultae subreptionis vel obreptio-
nis) była niew3żnl} 1), c) w l-ym i 2-im, albo w samym 2-im stopniu
eons. vrl aff. tylko wtenczas, gdy przeszkoda przynajmniej przez dzie-
sięć lat była ukryf.l}, a strony zawarły małżcństwo publicznie i za pra-
wowitych małżonk6w bywajl} uważane, d) od przeszkody eognationis
spiritualis.
d) Może rewalidować dyspenzę przez Dataryę od przeszkody eons.
vel. aff. otrzymanI}, a dlatego nieważnI}, że strony zamilczały de eopula
inter e08 seeuta, byleby eopula była rzeczywiście tajemn, albo ze za-
taay złl} pobudkę, z jakiej dopuściły się kazirodztwa. Dziś atoli, po
wydaniu dckretu Kongr. S. OJ!. z 25 Czer. lRR5, rewalidacya w tych
wypadkach nie jest potrzebnI}.
Krom tego od końca wieku przesdego nadajl} papicże Gard. Poe-
nitentiario Maiori osobnI} władzę, mocl} kt6rej moze tenże udziclać dy-
spenz także pro foro externo, ale tylko osobom ubogim, których prawdziwe
ubóstwo biskup dyecezalny autentycznym dokumentem poświudcza.
(S. G. G. in una Dubii eirea faeultaUs dispensandi ab imp. matr.
29 Kwiet. i 28 Czer. lR73). Dyspenzy te r6żnil} się od dyspenz in forma
pauperum, dawanych przez Dataryę. Co więcej, Gard. Poen. M. może
w wypadkach nadzwyczajnych wyjednać u Ojca św. podczas zwyczaj-
nej audyencyi dyspenzę pro foro externo dla nieubogich; wypadki zaś
te sI}: a) jeżeli bogaty zeni się z krewnI} lub powinowatl} ubogI}, quam
defloravit, a nie chce zapłacić taksy (komponendy), b) jezeli w tym cza-
sie przypadajl} wakacye Dataryi, a strony nie chcl} czekać, c) jeżcli
przeszkoda jest tajemnI}, lecz zachodzi potrzeba wyjednania także dy-
spenzy pro foro externo, gdyż rzecz może się stać jawnI} 2), d) jeżeli
casus fori externi et interni jest bardzo zawikłany 8).
I) W)-jl}tek zachodzi wtenczll. gdy fł1l8zywie podł1no jako przyczynę praeceae7l-
lem coptUGm. (Bm. XlV. l. eJ.
Wiele 08bb ma wiedzieć o przeszkudzie, aby tIlkowa przestała być tajemn'ł
łub prllwie tajemnI}, nie da się cyfrllmi oznaczyć. Benedykt XIV kaie tej puzOlltllwić
"prudentis judicis arbitrio" IMI, 87, N. 40).
") ł'eije De imp. et dUp. matr. nr. 688.
.HO
Według przytoczonej konstytucyi Bcnedykta XIV (Pastor bonus)
moie Maior Poenitentinrius nawet wtenezas dyspenzować, gdy się scho-
dzi razcm więcej wymienionych przeszkód (in quantacumque multipllci-
tate), a krom tego, ma on prawo leitymowłlnia pro foro conscientiae
dzieci nieślllbnych, byle nie zrodzonyeh z clldzołoztwa ( 4f».
Z śmiprcil} papieża nie ustaje jego władza co do przeszkód taj-
nych, i może być nadl-II wykonywana, ale nic po za Conclave: natomiast
ustaje władza co do przeszkód publicznych ( fi I i fi3).
:ł) Kongregacya S. Officii udzicla dyspenz w takich razach, gdy
przeszkoda powstaje z jawnj jakijś zbrodni np. mał2:onkobójstwR 1 jako-
też gdy zachodzi rÓŻnica religii, lH'rezya, poligamia i t. p.
(Konst. Bened. XIV "Ad tuns manus" z R Sier. 174R).
-'1-) Dyecezye, pOłllegajl}ce bezpośrednio S. Kongregacyi de Propa-
ganda Fide, proszl} najczęściej o dyspenzy za pośrednictwem tjże
Kongregacyi. Od niej też wychodzI} facultates quinquennales pro fol'o
externo.
\V nowszych czasach daje Stolica ap. niektórym biskupom wła-
dzę dyspenzowania od przeszkody mixtae reh'gionis przez tak zwanI}
Kongregacyę "extroordinariis negotiis ecclesiasticis prnepositam" , którl}
Pius VII po rewolucyi francuskiej był utworzył.
\Vreszcic Stolica Ap. upoważnia także swoich nuncyuszów lub
legatów do udzielania niektórych dyspenz.
III.
o władz' biskuflil'j uclllolłie do dp;pt.'lIz.
I. Potestas ordinaria. II. Potestas delegata, III. Potestas
quasiordinaria.
9fi.
I. Potestas ordinarin, Ponieważ ustawy o przeszkoduch małżeń-
skich naleil} ad jus commune, przeto biskupi, którzy nie sI} supra jus
commune, nie mogl} dyspcnzować od przeszkód małżeńskich, chyba że
im prawo tę władzę co do niektórych przeszkód nadaje, albo Stolica al'.
do tego wyraźnie lub milczl}co (p1'aesumpta licentia) ich upoważnia.
Zasad tI} quoad jus COf1łmune w ogólności wypowiada Innocenty III.
rap. 20 De elect. - Klemens V Cap. Ni' Romani. De eleet. in Cłem.-
Jan XXII Extl'av. De relig. dom. Cap. un.: a co clo przeszkód mał-
411
żeńskich w szczególności, Benedykt XIV komst. Mngnae /lobis z 2!1 zer,
17-tR i De Syn. dioec. l. .9, c, 2. - Pius VI w re8krypcie do arcyb.
trewir8kiego z 2 Lut, 17R2 - Pius VU w piśmie do bi"kupów fran-
cuskich z 17 Lut. lRO.
Co do przeszkód wzbraniaj/}cych (impedie1itia)r
mag/} biskupi z prawa uwalniać od zapowiedzi, gdyż tę władzę naduł
im sobór Trydcncki (f3es. XXIV de ref matr. r,ap. 1). Na mocy upra-
wnionego zwyczaju mog/} dyspenzować: a) od ślubu nIJn nubendi, sacros
Ordines susdpiend?', castitatis tempomneae, non petendi debitum, b) od
zakazu kościelnego (vetitum Ecclesiae), wyj/}wszy, gdy ten zakaz po-
chodzi od Stolicyap. albo od metropolity w razie apelacyi, c) od czasu
uświęconego.
Nie mogl} zaś: a) pozwolić, aby tempm'e clauso odbywały się "so-
lemnitates nuptiales U , lub danI} być moga benedykcya uroczysta (S. C.
R. 14 Sier. lR5R), b) nie mogl} rozerwać wainych zaręczyn, ale tylko
deklarować. że w pewnym razie zaręczyny nie obowil}zuj/}, c) nie mogl}
uwolnić od obowil}zku przedłożenia dowodów de libero statu, d) nie
mogl} dyspenzować od przeszkody mixtae religionis, h.cz w tych kra-
jach, gdzie akatolicy SI} liczni, otrzymujl} zwykle lacultatem delegatam
a Sede Ap., e) nie mog/} wreszcie zwalniać od śluhów zarezerwowanych
Stolicyap., mianowicie od ślubu ingrediendi religionem i castitatis per-
petuae. Na mocy władzy nadzwyczajnej (quasiordinaria) mogliby wpra-
wdzie biskupi dyspenzować ad petendum debitum cum transgressore votj
castitatis już po zawarciu małżeństwa, jakoteż przywracać jus pet...ndi
am£ssum per aJ{initatem supervenientem vel cognationem spiritua7em,
atoli na te wypadki daje im św. Penitencyarya władzę delegowanI} in
quinquennaHbus. S/}dzl} nawet kanoniści, że w wyjl}tkowym razie, gdyby
groziło jakieś niebezpieczeństwo, a niepodobna było odnieść się do Sto-
licy lip., mógłby biskup potestate quasiordinaria, czyli ex prnpS1lmpta
licenti(l S. A., dać dyspenzę in voto castitat?s perpetuae pru matrimo-
nio contrahMdo, ale tylko pro loro conscientiae i wył/}cznie pro hoc
matrimonio 1).
. C o d O P r z e s z k ó d r o z r y waj c y c h, nie maj/} biskupi
żadnej władzy na mocy swego urzędu (pote8ta8 ordinal'ia), i nie mog/}
jej nabyć zwyczajem 2), który w tym razie jako "corruptela luria"
i jako "d?srumpens nervum eccl. disciplinae" ma być uwa7any (S. I'O£'D.
11' Sier. J Ri2). To też kiedy Józef II wydał prawo, aby bi8kupi "lure
l) Feije De imp. et dup. matr. nr. 61.'1.
t) Ben. XIV De .yn, dioec. l. fi. cap. 2.
4.12
suo et ex plenitudine ministerii sui" dyspenzowali od wszystkich prze-
szkód, a biskupi belgijscy odnieśli się do papieza z probl} o rozszerze-
nie ich władzy: Pius VI w piśmie z 12 Stycz. 17R2 dał odpowiedź
odmownI}, aby się nie zdawało, że błędnl} zasadę potwierdza 1).
II. Potestas delegata. Natomiast Stolica ap. nadaje biskupom ob-
szernl} władzę do udzielania dyspenz tak in loro externo jak interno,
i to zwykle na lat pięć, ztą.d ich nazwa lacultatett. quinquennales. Da-
wnitd czynili to papieże w chwili ciężkich zawikłań, jak n, p. Pius VI
w czasie rewolucyi (instrukcya Laudabilem z 20 Wrześ. 1791), lub
Pius VII po rewolucyi (25 Kwiet. 1803); dziś stało się to zwykłl}
praktyką.
Mianowicie, biskupi od Rzymu więcej oddaleni otrzymuj l} pro loro
externo, za pośrednictwem św. Kongregacyi de Propaganda Fide, na-
stępujl}ce lacultates quinquennales co do dyspenz małzeńskich.
1) Dispensandi in tertio et quarto simplici, et m2xto tantum, cum
pauper'l'bus 'n cOlltrahendis, in contractis vero cum lzae1'eticis etiam in
secundo simplici, et mixto, dummodo nullo modo attingat primum g.radum,
et in Ms casibus prolem susceptam declarandi legitimam.
Jest tu mowa o pokrewieństwie, powinowactwie i przyzwoitości
publicznej (ex matrimonio rato vel irrito non consummato). Część pierw-
sza odnosi się tylko do małżeństw, między dwoma osobami religii ka-
tolickiej, i to ubogiemi, zawrzeć się majl}cych; nowsze atoli przywi-
leje 2) mają. szerszy zakrój i opiewajl} tak: "nedum cum pauperibus Red
etiam cum nobilibus et divitihus in contralumdis et contractis". Słowa
TJm-ixto tantum" odnoszą się tylko do czwartego stopnia z trzecim, a nie
do czwartego lub trzeciego z drugim lub pierwszym, jak to Stolica ap.
po kilkakroć oświadczyła (C. S, Off, 25 Czerw. W70 i breve Piusa IX
z 17 Mar. tR5j) do biskupów austr..
Druga część tyczy się małżeństw zawartych przez dwie osoby
religii akatolickiej, które potem wróciły do Kościoła; nowsze jednak
przywileje obejmujl} także małżeństwa zawrzeć się majl}ce. Rozumie się
samo przez się, że biskupi nie mogl} dyspenzować, jezeli strony, lub
jedna z nich, jeszcze się nic nawróciły, aczby były do tego gotowe;
') Tosamo trzej elektorowie duchowni (moguncki, koloński i trewirski) wraz
. arcybiskupem lIolnogrodzkim, wYllt,!pili na osławionym zjetdzie w Emil (1785) z ró-
tnemi nrollzcaeniami, a między innemi chcieli sobie przywłallzcsyć władzę dYllpenzowa-
nia od przeszkbd małieńskich, w czem dalej jellzcze zaszli, ni sam Józef II. Atoli
ambitne ich zapędy rozbiły si o prawowierność innych biskupów.
l, Jak n. p. Jaroltalu dane biskupowi przemyskiemu X. Łukll8zowi Soleckiemu
d. 2 Kwiet. 1882.
413
kiedy bowiem jeden z hi;.;kupów polskich wieku zeszłego dał był dy-
spenzę narzeczonym wyznania luterskiego, na tej pod8tawie, ie przy-
rzekli wrócić na łono Kościoła: skarcił to postępowanie Benedykt XIV
w apost. piśmie: "Ad tuas manus".
2) Dispensandi super impedi'llento publicae hones/atis justitiae
(w nowszych justis) ex sponsalibus proveniente. Odnosi się to do mał-
żeń8tw z:Jwartych i zawrzeć się majcych.
R) Dispensandi super impedimento cn'minis, neutro tamen conjuge
machinante, ac restituendi jus petendi debitum amissum. Mogą. zatcm
biskupi in foro exte'rno dyspenzować od przeszkody criminis, jeżeli
takowa powstała ex adulterio cum promiss'ione vel attentatione matrimoniz',
i to tak co do maHeństw zawartych, jak co do zawrzeć się majł:lcych.
Utrata prawa patendi deMtum, o której tu mowa, następuje w skutek
cudzołoztwa, a przywrócenie tcgoi nie jest przywil,!-zane do tych warun-
ków, jakie św. Penitcncyarya kazirodcom nakłada.
4) Dispensandi in impe.dimento cognationis spiritualis, praeterquam
'nter levantem et levatum. Objęte SI} tu maHeństwa zawarte i zawrzeć
się mają.ce, atoli wykluczona jest wyraźnie władza dyspenzowania w po-
krewieństwie duchowncm inter lr'vantem et levatum, a milczl}co inter
baptizantem et baptizatum. \V ypływa to z odpowiedzi św. Penitencyaryi
danej 10 Maja IH76: "praefatis literis (t. j. w indulcie zwanym taculta-
tes quinquennales) sub nomine levantis venire patrlnum et matrinam.
Ep.iscopus ve vi illarum litlJrarum in impedimento' cognationis spiri-
tualis potest tantum dispensare inter patrinum et matrinam - cum patre
et matre baptizati" l).
f)) Hae vero dispensationes matrimoniales non concedantur, nisi cum
clausula: dummodo muZie!' rapta non tuerit, et si rapta fuerit, in pote-
sto te raptoris non existat, et in dispensationibus hujusmodi declaretur
express8, illa,ą Cf?ncedi tamquam a Sedis apostolicae dele,qato, ad quem
eff8ctum et jam tenor hujusmodi facultatum inseratur cum expressione
temporis, ad quod .fuerint concessae, alias nullae sint.
O pi"rwszcj klauzuli mówiliśmy przy przeszkodzie raptus ( liii, II);
druga zaś wymaga, uby biskup, dąjl}c dyspenzę, każdl} razI} wyraził,
7e to czyni jako delegat Stolicyap., i przytoczył tak treść 8amej dele-
gacyi ("tenor fncult£ltum"), jak cza8 jj trwania (Por. II. 15). f'o do
władzy 8ubdl-'legowania, tak opiewa nr. 20:
Co-mmunicandi has tacultates in totum, vel in parte, prout opus
esse secundum ejus ronscil!ntiam Judicaverit; sacerdotibus idoneis in con-
') Plancb"rd DUJ'en'e8 n. 114.
4.1-.
versione ammnl'um lahorantibus, et prnpsertim tempore sui obitus, Ilt sede
vacante sint, qui possint supp7ere, donec Sedes Ap. certior facta, quod
quam primIlm fieri debebit, per delegatos, aut per unum ex Hs, alio modo
provideat.
Może zatem biskup subdelegowa władzę od Stolicyap. otrzymam}.
ale nie na dłużej jak na lat pięć, poczem dt>legacya musi być odno-
wiona. Jez..Ji chce tę władzę zostawić komuś nn czafl po swojej śmierci,
musi o tem wyraźnie nadmienić. Wikaryusz generalny nie m07e Bubde-
legować tj władzy bez osobnego Stolicy BW. upoważnif'uia (S. C. de
Prop, Fide 4 \\- rzeB. 1 RfJH); sam zaś otrzyml,je władzę dyspenzowania
od prz(,8zk6d zamieszczonych in quinquenrtab'bus na mocy specyalnego
mańdl\tu, jestto bowiem jus personale bif\kllpa.
\Vładzy delegowam>j ma u7ywać biskup gmtis, tylko przez pięć
lat, poczt>m mUfli o nil} ponownie prosić (nr. 21) 1), i tylko w obrębie
SWł-'j dyccczyi (nr. 22).
Pro toro 'nterno daje Stolica ap. za pośrednictwem BW. Peniten-
cyaryi władzę dyspenzowania w nastpujl}cych "ypadkach: 1. Dispen-
sand?: super occulto impedimento primi. nec non primi et secund1 ac pe-
cundi tantum gmdu.9 affinitatis ex '/licit(l carnali copula provenientis,
quando agatur de matrimom'o cum dicto imppdimento jam contracto; et
quatemUJ agatur de copulo cum suae putatae uxoris matre, dummodo illo
secuta tuerit post ejusdem putatae uxoris nativitatem, et '1Ion aliter : mo-
nito pOf'nitente de necessaria secreta renovatione consensus f;łI,m sua putata
uxore, aut BUO putato marito, certiorato Stm certiorata de nulHtate priori s
consensus, sed ita caute, ut ipsius poenitentis delictum nusquam detegatur:
et quatenus haec certioratio absque gravi periculo fieri nequeat, 7.t!'/lOvato
conse.TIsu juxta regulas a probatis auctoribu8 trad#as: remota occasione
peccandi, ac injuncta .gram poenitf'ntia Balutari, et confessiont! sacramen-
t.ali semel in mense per ternpus Di..9pensa.ntis arhitrio statuendum.
Itpm. Di9pensandi super dicto occulto impedimento, Stm imped-imen-
tlS atfinitatis ex copula 1'llicita et.iam in matrimoniis eontrahendiB, quando
tamen omnia para ta s-im ad nuptias, nec matri'Tfłonium, usque dum ab
APOBtol£ca. Sede obtiner'i possit d1'spensatio, obsque periculo gravi8 scan-
dal-i dtferri queat: remota semper occasiO'f1e peccandi, et firma manente
conditione, quod copula habita cum matre mulieris hujU8 nativitatem n01l
antecedat; 1'njuncta 1'n quolibet casu poenitentia salutari 2).
I) Czasem zlUDiaat "ad quinquennium u stoi ..pro tempore ad beneplacitum S. C.
de Prop. Fide- albą "pro 'empore regiminU epucopi-.
") Według odpowiedzi św. Penitencyaryi :a ao Lip. 1873 mole biskup dY8penzo-
wać JWo 101"0 co...cientiae, chocid przeszkoda affinilatu ex copula illicita jest \Vielorak
(ul mulliplez).
4.1 fi
'Vyliczonc tu klauzule pozmJ wYJasmmy, tymczasem zaś zwra-
camy nu to uwagę, że św, Pcnitencyarya osobliwszł} baczność poleca,
aby ktoś z własną. nie ożenił się córką. ex copula illicita.
2) Dispensandi super occulto criminis 1'mpedimento, dummodo sit
absque ulla machinatione, et a,qatur de matrimonio jam contracto; morn'-
tis putat8 co-n:ju,qibus de necessaria consensus secreta renovatione ac -in-
junctn- gravi poen;tentia salutar; , et confessione sacramentali semel quo-
lih"t mens" per tempus Dispensantl8 m'bitno statuendum.
'Vylduczone jest i tu rnałżonkobqj:;two, acz by tajemne. .Jeżeli tedy
przpszkoda criminlS pochodzi z małonkobójstwa, nie moł.e bi:;kup dy-
Bpenzować moc!} quinquennalium ani pro foro externo ani pro foro ?'n-
terno: jef'li zaś pochodzi ex ad'J.lterio cum prom;.'łsione vel attentatione
matrimonii, ma biskup władzę dyspenzowania pro foro extDrno, w tym
razie, gdy małżeństwo ma być dopiero zawarte, pro foro interno zaś,
gdy już zostało zawarte, a nie naprzemian.
ił) Dispsnsandi super impedimento tertii, seu tertii et quarti, vel
quarti simpliC"ls gradus sive gradu um consanguinitatis, vel affin/tat18, su-
per quo, seu quibus obtpnta funit d/:ępensatio ab Apostołr:ca Sede, et in
in liter18 huiusmodi dispensationis reticita fuerit incestuosa copula, quae
tamen occulta remaneat. Ac etiam disppnsn-ndi, seu revalidandi ejusmodi
littp,ras irritas, ao nullas redditas ex .'ncestu sive post petitam dispensa-
tionem, aive post illius expeditionem et ante respectivam executionem pa-
trato, ac iterato usque ad eandem executionem, in casibus semper occul-
tis, sive aga tur de matrimonio contrallendo sive Jam contrncto: monitis
l'n matrrnonio contracto putatia conjugibus de necessaria mutui consensus
secreta renovatione: inJuncta in singulis casibus con,qru,a poenitentia
salutari.
Jeeli zat8:jollł} została w prośbie do IJataryi incestuosa copula
między krewnymi lub powinowatymi, albo jeżeli po wniesieniu prośby,
lub po wyprawieniu dyspenzy, lecz przed exekwowaniem tpjł.e (ante
executionem), miało miejsce kazirodztwo, albo wreszcie gdy copula za-
szła między krewnymi lub powinowatymi przed podaniem prośby o dy-
spenzę i w prośbie nie została pominięta, alc zato i póżnij, przed exe.
kwowaniem dyspenzy, zostałR ponowionu; dyspenza ta, przed wydaniem
dl'kretu Kongr. św. Inkwizycyi z 21) Czer. 18f<I) była uWRżaną. za nie-
wa:7ną.. Otóż moc!} tego upowR:7nienia mógł biskup kOIlwalidować dy-
speIlzę, byleby przytoczone wypadki były tajemne i byleby vrzeszkoda
z pokrewieństwa lub powinowactwa nie przekraczała stopnia trzeciego,
a więc tylko in BO simpliC"l', albo 1"n 4°, albo in 40 rongenU tertium.
416
Dziś ta konwalidacya jest zbytecznI} co do małżeństw zawartych po
2i1 Czer. lRH51).
4) Dispensandi ad petendum debitum conjugale cum transgressore
voti castitat;s, qui matrimonium cu-m dieto voto contraxerit, hu;jusmodi
poenitentem monendo, ipsltm ad 'dem votum servandum tenni, tam" extra
licitum matrimonii usum, quam si ma rito, vel uxori respective super-
vixerit.
Dispnsandi cum incestuoso vel incest'uosa, ad petendum debitum
conJugale, cujus jus amsit ex superveniente occuita affinitatl' per copulam
carnalem habtam cum consanguinea vel con.9anguineo, sive in primo, et
secundo, sive in secundo gradu suae uxoris, seu respective mariti, remota
occasione peccand': et injuncta gravi poenitentia Balutari et confessione
sacramentali qulibet mense per tempus arbitrio Dispensantis statuendum.
Władzy tej, przez Penitencyaryę św. delegowanej, może biskup,
lub jego wikaryusz generalny (byle kapłan), używać także po za try-
bunałem pokuty, ale tylko w granicach dyecezyi 2). Może jl} też biskup
subdelegować "Canonico Poenitentiario nec non Vicarii,9 jorane1.s" , czyli
dziekanom habitualiter, innym zaś spowiednikom w pojedynczych wy-
padkach lub ob peculiares causas na pewien przecil}g czasu; atoli wszyscy
subdelegaci mogl} z niej korzystać jedynie w konfesyonale. Nie bywa
ona udzielana na dłużej, jak na pięć lat, poezem musi być odnowiona.
Od jakiego czasu należy liczyć pięciolecie i jak długo trwa wła-
dza subdelegowana przez biskupa kapłanom na czas opróżnienia stolicy,
określiła św. Kongregacya Prop. Fide, orzekajl}c 22 Stycznia 17fi9, że
poczl}tek pięciolecia nalezy liczyć od dnia, w którym otrzymane zostały
jacultates quinquennales ("a d/:e receptionis et non a die dotae"), i że ci
kapłani, którym biskup władzę delegowanI} przekazał na czas sedis va-
cantis, tracI} takowI} z upływem pięciolecia.
Ze śmiercil} papieia nie tracI} {ocultates quinquennaies swej mocy.
Krom tychże otrzymujl} niektórzy biskupi na pewien czas, naj-
częścij na trzy lata, extraordl:narias facuitates tak pro toro externo ja)..
t"nterno; jak n. p. władzę dyspenzowania od przeszkody mixtae religio-
nis, w tych krajach, w której więcej jest akatolików 2j.
Czasem Stolica ap" daje biskupom nawet władzę sanandi tn ra-
dice na pewne wypudki, jak n. p. biskupom francuskim w roku 1803,
') Por. 100. III.
2) Władzy dyspeozowania a mina religione nie mogą jednak biskupi u!ywać
względem Włochbw, w ich dyecezyach przebywaj,!cycb, jakto orzekła 8. Ccmgr. de Prop.
Fide 00 Sierpnia 1865.
.HI
niektórym niemieckim w roku 1 RHO, austryackim w roku ł 8f)o (hrcve
z 17 Marca).
II.
o używaniu wladzy delegowanej.
Co do uiywania władzy delegowanej podajl} kanoniści następujl}ce
prawidła 1) :
l) Władza delegowana nie moie być rozciganl} po za granice
wytknięte i obejmuje tylko te przeszkody, linie, stopnie i wypadki,
które w indulcie SI} wymienione. W prawdzie df'legowana włudza dyspen-
zowania jest, jak mówi kanoniści, favorahiHs, a ztd [atae interpreta-
tio71is, ale nie jest exte71sivae interpretationis, zkd wniosek, że jeieli
jest dana ."pro -matrimoniis contrnctis", nie ma żadnej moey ."pro ma-
trimonil: contrahendis" , jeżeli opiewa n. p.: in tertio et quarto cum se-
cundo mixtis, nie obejmuje drugiego stopnia samego, to jest, nie w po-
łczeniu z trzecim lub czwartym. (Por. dekret. Kongr. S. Olf, z 15 Czer.
roku lRi5).
2) Jeieli stopień jest oznaczony, n. p. trzeei, nie moina dyspeu-
zować w stopniu wyiszym, aczby w połą.ezeniu z niiszym,' np. in tertio
tangente secundum; natomiast stopień niższy nie jest wy kluczony, n. p.
czwarty lub czwarty z trzecim, aezby w indulcie nie było dodatku
."et m ixti " .
R) Jeieli przeszkoda wynika z wielorakiego źródła, czyli zachodzi
tak zwana mu[tipltcitas, jak n. p. w pokrewieństwie, może bisku(J dy-
spenzować, chyba że iudult wyrainie to wyklucza, lub pewne tylko
rodzaje przeszkody wymienia 2). \V)'pływa to z dekretu Kongregacyi
S. Inquis. z dnia lń Czer. tR7ń; kiedy bowiem wikaryusz gener. dye-
ł) Feije De imp. et dup, małr. nr. 624 et .et}.
I) Iudult sycylijeki ..Mułtu grawiuimu", nadany r. 1864 przez Piusa IX, zawiera
te słowa: ..In Who et quarto comanguinitatu et affinitału gradu ..we ..mplici, .."e du-
plici, ac etiam mulo, dummodo primum non aUłngat". Kiedy Stolicę BW. zapytano: ...lin
Siciliae Epucopi di6peruare "aleant in tertw "el quarto cONan!JUinitatu aut affinitatu
gradu tnplici, id e.t ez triplici nipite projici.cente in cam; 2) .lin iidem Ordinarii di-
.peruare "aleanI quando comanguinitu "el affinitu reperiałur in tertio "el quarto gradu
duplici et ..mul corn:urrat alitu gradtu mizttu ez tertw et quarto, id ut a Who alio ni-
pite prOflenitJM in com"; S. C. C. 26 Kwiet. 1873 odpowiedziała: "Ad utrumque
negati"e" ,
Prawo maJ:ie68kle kat.
27
41H
cezyi Sancti Ludovici (S. Louis) w Ameryce półn. zapytał Się w Rzy-
mie: I) An in multiplici consanguinitate, seu cum consonguineis, qui ex
>ltuliplici stipite invicem conjuncti sunt, Ordirwrius dispensare possit ju-
xta facu/tates a Sancta Sede impet1'ntas tenons sequentls: Dlspensandi
in 3 et 4 etc.; 2) An l'n multiplici affinitate dispensare possit; odpowie-
działa tuż kongregacya: "Ad primum et secundum affirmative". Atoli
w prośbie o dyspenzę dla rewnj osohy musi być wyrażone m , że je-
dna i ta sama przeszkoaa ma więcej źródeł, inaczj dyspcnza nie by-
łaby wa7nl} (Benedykt XIV w reskrypcie z 27 Września ] 755 r.). Po-
dobnie według dekretu św. Pcnitencyaryi z 30 Lip. lH73 może biskup
dyspenzować pro toro conscientiae, chociaż przeBzkoda powinowactwa
ex co pula illicitl jest wi(>lorakl}. ,,'luando omnia para ta sunt ad nuptias
et deest tf'mpus recurrendi ad Apostolicam Sedem".
4) .Jeżeli więcej zachodzi przeszkód, tymie samym indultem lub
kilku indultami, acz przez rMne Kongregacye rzymskie wydanymi ob-
jqt,ych: może biskup od nich d,yspf'nzować, jeżeli ma na to wyraźne
upoważnienie. Jeżeli zaś indulty wykonywania władzy delegowanej w ra-
zie nagromadzenia się więcej przeszkód wzbraniąjl}, albo o podobne m
upoważnieniu nic nie w8pominajl}; natenczas dyspenza nie nlOie być
dana. \V ypowiedział to kardynał prefekt Kong. de Propaganda Fide
Aleksander Barnabó w liście do biBkupa mogunckiego \Vilh. Kettelera
z 16 Czer. 1 Hti8, tudzież w liście wystosowanym do biskupa w 1\larys-
"ille O' Connell'a (10 Lutego lR(j9): "Optime se gessit Amplitudo tua,
dum super duplici i'TIpedimento dlspensare renuit, cum S. Inqws. Con-
gregatio non semel declaraverit, facultates, quae Episcopis concedi soleni,
minime extendl' ad casum. quo duo vel plura impedimenta cumulantur" .
W ostatnich zaś czasach (14 Lip. 18Rl), na zapytanie wikaryusza gencr.
z Angouleme: "Cum plura eidem matr-imonio obstant impedimenta, an
omnia auferl'e possit (Ordinarius), tacultatibu..ą utendo sub variis indulti
numeris contentls, verbi gratia, dlspensare super consangulnitau in quarto
gradu, et simul super cognatione spirituali inter levantem levatique pa-
rentes'! lmo, an ad auterenda plura impedimenta eidem matrimonio ob-
stantia possit tacultates jungere in vm'iis S. Poenitentiariae indultls con-
tentas, verhi gratia, dispensare simul super secundo consanguinitatis gradu
vi indulei diei 15 Novembr1s? odpowiedziała BW. Penitencyarya: "Ad
utrumque negative".
Nie może też biskup korzystać z władzy delegowanj, jeżeli
z prz(,8zkod rozrywajc, indultem objęt, łczy się przeszkoda mixtae
religionis, choćb,y miał speciales tacultnteB co do tejże przeszkody; wy-
jwszy, gdy na taki wypadek kumulacyi ma o80bne upoważnienie. Lecz
o tern b<;dzic rzecz poniżej. (nr. II).
41!J
f) JeZeli obok przeszkody rozrywają.clj lub wzbraniajccj, od któ-
rlj biskup moie uwalniać, istnieje inna, tolil'Y al'. wyłą.cznie zl1r£>zcr-
wowana: nie może bi"kup korzystać ze BWCj włmlzy, lecz w takim ra-
zie nalezy prosić Stolicę al'. o dyspenzę od obydwóch przeszkód. Tak
stanowi Penitencyara św. w reskrypcie z d, ł!) K wiet, 1 Hf>3. Nie przy-
sługuje tez biskupowi prawo konwalidowania clyspenzy od Stolicyap.
otrzymancj, ale nieważnej, wyją.wszy, gdy przyczyną I1icważnoBci jl'st
kazirodztwo w prośbie do Dataryi zataj on c, gdyż na tcn wypadek, by-
leby takowy był tajcmny, ma upowa7nienie od BW. Penitencyaryi.
6) Jezeli w indulcie mieBci się klauzula "cum paupn£bus" albo
"cum vere pauperibus" , natenczas dyspenza udzielona tym, którzy nie sI}
istotnie ubogimi, al'zby za takich uchodzili, jest nil'ważnl}. Tak S. C. C.
na pytanie, czy na mocy indultu wydanego dla Sycylii i ob(.jmujl}cego
tylko vere pauperes, mogą. ważnj dostl}l'ić dyspl'nzy ci, którzy ubogimi
nie są., odpowiedziała 2H Czer, r. 1 R73: "Negative".
7) \Yładzy danej pro foro interno nic może biskup używać pro
foro externo, i przeciwnie; ztą.d też, jeżdi n. p. pokrewienstwo w sto-
pniu 3-cim lub 4-tym jest tajemne, tylko in f 01"0 externo, jako ocl prze-
szkody publicznej, mo?e być przezen dana dysl'l'nza.
R) Jd,eli indult opiewa: in matl'imoniis nulliter colltractis, naten-
czas odnosi się tylko do małżeństw według formy trydenckiąj zawar-
tych, rozumie się tam, gdzie dekrct Tametsi obowiązuje. Tak ol'zekła
S. Poenit. 2R 1\Iar. 1 R 16: "In verbis - in matrimoniis hucusque nulliter
initis - intelligi duntaxat matrimonia nulliter contracta coram Ecclesia".
Gdzie dekret trydencki nie jest obowil}zujcym, tam mógłby biskup
konwalidować także małżeństwa nie in tacie ecclesiae, a więc nawet
cywilnie zawarte, jeżeli strony miały intencyę zawarcia zwią.zku mał-
żeńskiego, acz takowy z powodu jakicjB przes;'kody, indultem objętej,
stał się niewaznym. Tak przynajmniej wnioskujl} niektórzy autorowie
z reskryptu BW. Penitencyaryi z dnia 14 Lut. lR27: 7IB. Poen£tentiaria
respondet, facultatem, de qua in precibus, adhiberi posse, nedum erga eos,
qui ob aliquod impedimentum nulliter contraxere coram parocho et duo-
bus t68tibus, sed erga eos etiam, qui aliquod ex dirimentibus impedi-
mentis habentes coram maiJistratu civilem actum emiserunt" 1).
9) \Vładza dyspenzowania, nadana biskupom 7Ipro matrimoiis
olim in haeresi contractill", obejmuje i te małżenstwa, które przez aka-
tolikow, przed ich powrotem na łono Kościoła, niejawnie albo tylko
cywilnie zostały zawarte, aczby to na",tąpiło w tych miejscach, gdzie
') Feije I. c. nr. 6;!ó. 8. 629. Niektbrzy autorowie 81! przeciwnego zdania.
27*
420
forma trydencka jest obowizujeą. Wymag-a się tylko, aby to nie były
konkubinaty, alc takie zwil}zki, "qune juxtn mores regionum vel infide-
lium vel haereticorum formnm hnbent et figU1'am mntrimonii"'. (C. S. Uff.
3 vel 23 Mar. ] 82:'"».
10) Jeżeli idzie o konwalidacyę małżeństwa z przeszkodą zawar-
tego, dyspcnza może być dana, choćby strony, lub jedna z nich, za-
warły takowe mala fide, byleby tego szczerze żałowały.
. ll) Bi!o\kup nie może używuć władzy dyspenzowania względem
akatolików, dopóki się nie nawrócI}, ani teZ w małżeństwuch miesza-
nych, aczby dane zostały rękojmie. Wypowiedział to jasno Benedykt XIV
w konHtytucyach, wystosowanych do biskupów volskich Magnae nobig
z 29 Czcr. 17M i A.d tuas munus z 8 Sier. ] 74H, tudzież Pius VI
w reskrypcie z l3 Lip. 172 - S. O. O. 20 Sipr. 17HO - S. O. Negot.
eccl. extraor. 20 Czer. lRi)o -- O. s. O.ff. 12 Kwiet, lH{;I; 1).
Czasem jednak daje Stolica ap. osobny indult, aby biskupi, zwła-
szcza w krajach protestanckich, nietylko w tym razie mogli dyspenzo.
wać, gdy zachodzi mixta 1'eligio, ale nawet wtenczas, gdy mixtn religio
łączy się z inną. przszkodl}, w indulł;ie wyrażnie wymienion. Już Be-
nedykt XIV w piBmie do biskupa wroclawskiego z ]2 WrzcBnia 17:)0
oświadl'zył, że udziehmie dyspenz w takich razach będzie tolcrowuł, ac.6
tcgo nie aproblje. Podobnie Pius VIlI w instl'llkcyi z 27 Marca 1830,
wystosowanej do biskupów prowincyi kolońskiej. W nowszych czasach
takie indulty stały się częstszymi.
12) Dyspenz od przeszkód małżeńskich może biskup udzielać jedy-
nie swoim dyecezanom. to jest tym, którzy w dyecezyi mąją. verum aut
quasidomicilium, albo jako vagi w niej przebywają., (O. S. O.f!. 22 Li-
stopada 1 H65). DcklaracJa Grzegorza XIII, wymagająca poprzedniego
nabycia stałego zamieszkania, tyczy się tylko dyspenz ah irregula-
l'l:tatibus.
Jeżeli strony pochodzI} z dwóch dyecezyj, a przeszkoda jest im
wspólną., n. p. pokrewieństwo, natenczas dyspenza dalia przez jednego
lub drugiego biskupa, jako delegata Stolicyap" znosi przeszkodę dla
.) Kiedy pewien biskup niemiecki zapytał się Stolicyap.: .. Utrum faculta.
e.xpeditu per B_ C. de Prop. Fifk recte et t7alide adltiberi paNit colłju.nctim cum altera
jacultate ezpedila a B. C. B. Ojf., nu M, quando nimirum agilur de con..ubiu mixtU u ;
odpowiedziała C. S. Off. 12 Wrze'. 1866: Negalit7e. Krom tego kazała tych mał!onkbw.
ktbrzy pierw otrzymali byli niewdn'ł dyspenzę, zostawić in bona }ide, n" przyszłość zaś
wyjednała.. Ojca 'w, nluizwyczl\in'ł władzI} dla biskupa dupemandi i., 7Jlatrimonii.
mwu, ale tylko na pewne i to nagll}ce wypadki.
421
bydwóch stron, "qm'a ea lacultas a Papa procedit et sublato impedt'-
men to ex una parte, cum quo, dispensare valet, etiam pars altera libera
e'ł}adit, quum ligamen non amplius inter utramque partem jam existat".
(8. Poenit. 4 Wrześ. 1839). Zwyklc dyspenzuje albo o dyspcnzę się
stara biskup tej dyecezyi, w której narzeczona ma verum domicilium.
Nadto prawie powszechny jest zwyczaj, że w takim razie uwiadamia
się biskupa drugiej strony; a nawet w wielu dyecezyach niewolno przy-
puszczać stron do ślubu bez poprzedniego zezwolenia Ordinarii alterius
partis. J cżcli przeszkoda jest ściśle osobistl}, n. p. ślub, tedy dyspenzę
daje biskup tej dyecezyi, w której strona przeszkodl} zwil}zana stale
mieszka.
13) Zwykle do lacultates quinquennales pro loro externo bywa
dołą.czana klauzula: "1'71 lOClS tantum dioecesis N." co znaczy, że dyece-
zanie, gdy otrzymują. dyspenzę, majl} się znajdować w obrębie dyecezyi.
Jeżeli tej klauzuli niema, władza biskupa nie jest ścieśniona, jak to
widoczna z odpowiedzi O. B. Officii, danej 22 List. 1865 biskupowi
z Southwark: "Olausulam - nullo modo uti possit extra fines suae
dioecesis - ito, intelHgi debe1'e, ut facultates sub ipsa comprehensae exer-
ceri tantum'modo possint cum proprits subditis in dioecesi eX'istentibus
octu, quo conceditur gratia. Eandem tamen clausulam non subintelligi in
facultatibus, quae Eplscopis ab Ap. Bede conceduntur, nisi fuerit expressa
velaliter constet de mente summi Pontificis, vel nisi subjecta materia eam
requirat. Facultatem vero dispensa'lldi super impedimento mixtae religio-
nis concedi cum clausula - dispensare valeat intra finea suae dioecesls-
eam proinde exerceri non posae, nisi cum subditis actu existentibus intra
finea propriae dioecesis". "\V ypływa to również z dekretu Kong. B, Ojf.
z 19 8tycz. 1881.
14) W ogóle wszystkie klauzule, zawarte w indulcie, winny być
starannie uwzględnione, interpretacya zaś indultu orlbywa się według
stylu i praktyki Kury i rzymskiej, a zwłaszcza tej Kongregacyi, która
go wydała.
15) Jeżeli biskup jako delegat Stolicy al'. dyspenzuje, winien
w piśmie swojem wyrazić, że to czyni na mocy "facultatum a B. O. de
Propaganda Fide die... ad quinquenmum conceaaarum."
Benedykt XIV w piśmie ap. "Ad tUaB manus" z 8 Sierpnia 1748
wyraźnie mówi, że gdyby w akcie dyspenzy nie było wzmianki o de-
lcgacyi, dyspenza byłaby nieważDl}. Toż samo Pius IX w konst. "Pecu-
liaribWl adductus" z 26 Stycz. 1856: "Ac memoratWJ iudex in reacripto
dispenaationill mentionem facere expre.Re debebit lacultntis ob ApoRtolica
Bede obuntae, indieato eliam die, quo hujusmodi facultaa aibi COnCł!88a
422
sit: si secus fecerit, dispensat'onem .'Juper impedimento matrimom'i nul-
Hus roboris planeque irritam declaramus".
"V naj nowszych atoli czasach Kongregacye rzymskie nie z=}dujl}
dodania tj klauzuli (vi facultatum etc.) pod karl} nieważności dyspenzy,
a nawet w indultach, wydawanych dla biskupów północnej Ameryki,
opuszczaj=} zwykły dodatek: "alias nullae sint" 1). Kiedy zaś arcybiskup
z S. Louis zapytał się: 3) "An d£'Jpen.'Jatio super imped'mentis matrimo-
nialibus ab Ordinario hujus regionis juxta consuetas facultates ApostoN-
cas concessa, quamvis graviter illicita, tamen valida sit, 'luando data sit
informis, propterea, quod tenor facultatls a S. Sede delegatae, vel tem-
pus ad quod, expressa non sint, vel quia telegraphice paucis verbis vel
oretenus tantum concessa sit"; odpowiedziała Kongregacya S. Inquisitio-
nis 15 Czerwca 1875: "Ad Tertium - affirmative; dummodo reapse
muler rapta non fuerit, vel si rapta, 1'n potestate raptoris non existat.
Olausulas vero servandas ad amussim esse; quantum tamen rerum, tem-
porum, locorumque adjuncta ferre possunt".
Z tego dekretu, który i dla innych dyecezyj ma moc obowil}zu-
jl}cl}, wynika, Że dyspenza, dana przez biskupa bez wzmianki o delega-
cyi, jakotez telegraficznie lub ustnie, jest waznI}, lubo niedozwolonl},
dozwolonl} zaś może się stać w razie nagłej potrzeby.
'V akcie dyspcnzy ma być również przytoczony dzień, w którym
przez Stolicę św. wydane zostały facultates quinquennnales, jakotei czas
ich trwania; atoli nie jestto koniecznem do ważności dyspenzy. Kiedy
bowiem kanonista francuski Caillaud zapytał się Penitencyaryi św.
"Utrum vi indulti apostolici disperlsando fleCesS6 sit exprimere tempus,
ad quod fuit concessum, su"b poena nl,llitatis, quum tllud expT't'mere non
praescrihat indultum; 2) utrum neCe8se sit sub poena nulNtatis exprim61't!
data m cQ1lct'ssionis"; otrzymał następuj=}cl} odpowiedź (z 7 Sierp. ] 81-10):
"Sacra Poenitentiaria, perpensis expositis, respondendum censuit ad pri-
mum et SeCll1laum: adnotatio diei, quo indultum apostoNcum datum e3t,
vel temporis, quo est duraturum, non flst nece.saaria in casu".
16) Co do tej kwestyi, czy biskup może często robić mytek z wła-
dzy delegowanej, Instrukcya dla sl}dów duch. małż. w Austryi takie
daje wskazówki: "Gdzie nie zbywa na prawnych powodacb, chętnie
uzywać Lł;:dl} biskupi włudzy dyspenzowania, nadanej im przez św. Sto-
licę ApostolskI}, co do następ!jl}cych przeszkód:
l) W indultach, w,)'dawanych dla biskupów Europy, dodatek ten 8i mieści, a dziś,
po w,)'daniu dekretu z 15 Czerw. 1875, odnosi si do tej klauzuli: dummodo mulier
ropta de.
423
l) w trzecim i CzwRl'tym stopniu pokrt'wieł'lstwa, menllneJ POWl-
nowactwa z obcowania. dozwolonego;
2) w razie pokrewieństwa duchownego;
ił) w razie powinowactwa z obcowania niedozwolonego, wyjWi\zy,
gdyby obawa zachodziła, że w skutek sprośnego stosunku ohlubieńcy
Bpokrewnit'ni BI} z sobą. w linii prostej;
4) w trzecim i czwartym stopniu publiczni przyzwoitości (justitiae
publicae honp-statis) z małeńtwa waznego, a.le nippełnionego;
fi) w razie zachodzcej przeBzkody publicznej przyzwoitości z mał-
:ieństwa niewaznego i niespełnionego lub z zaręczyn" ( HO).
17) Władzę delegowaną., tak pro foro externo jak interno, moie
biskup subdelegowlłć l jeieli go do tego indult upoważnia, ale tylko na
czas oznaczony i na mocy specyalnego mandatu. Nie uKtaje ona ze
śmiercią. papieża lub kardynała penitencyaryusza, a natomiast kończy
się ze śmiercią. biskupa, wyjI}WBZY, gdyby biskup na podstawie indultu
(Nr. 20) kogoB na czas po śmierci swojej wyraźnie Bubdelegowat
vVikaryusz kapitularny nie ma tej władzy, gdyż ona należy ad jus
personale ep78copi; jak to wyraźnie oświadczyła BW. Kongregacya Con-
cilii 'n causa Mexicana z 2R Stycz. 1 70R : "Provisores et Vicarios ge-
nerales a Capitulis sede vacante deputatos non valere dispPnsare in grrt-
dibus prohibit18 ad matrimonia contrahenda, quum non succedant in iis
Jacultatibus, quihus episcopi Indiarum fruuntur, dispensandi super gra-
dibus prohibit18 ex speciali Indulto Apostolio renovando pro singulis
novis episcopu u .
IlI. Potestas quasiordinm'ia. Twi('rdzą. autorowie, że w razach na-
glą.cej konieczności (in casu urge-ntissimae nece!Jsltatis), gdy niepodobna
odnieść się do Rzymu, może biskup. na mocy domniemanego pozwolenia
Stolicyap. (ex praesumta vel taciea liceneia), dyspenzowuc od przeszkód
małżpńskich, które indultami nie lll}o ohjęte, dyspenzy jednak nie wyki u-
czaj. Władzę tę nazywają. nadzwyczajnI} quasiordinaria, lecz co do jłj
zastosowunia nie we wszYBtkiem się zgadząią.,
VV cdług powszechnego zdania, mógłby biskup korzystać z tPj
władzy, jcieli idzie o konwalidacyę rnał:ieńBtwa z przeBzkod tąjemnl}o
zawartego (in matrimon;o contracto) i nie brak przytem wymaganych
warunków. Orzekła to wyraźnie S. (', C. in Aeg7'tanien8'l' Disp. tU Kwie-
tnia Hi92. gdy na następnjl}ce dubiu: "lII. An epiacopus dispeT/Jłare
possit in foro r.onscientiae tantum in impedimentis dirimentibus matrimo-
nium, et post ejus publicationem __t confirmat;onem detectill, et ą'latPnus
affirmative. IV. An possit, 'luando 'ignorantia impedimenti concurrit in
uno tantum contrahentium. V. An pOIsit, quando ob moram hahendae
dispensationu propter d.:,tantiam locorum magnu7n daretur periculum
424.
2"ncontinentiae et scandali. V I. An poss2"t, quando impedimentum proven2"t
ex parte tem2"nae passurae jacturam vitae, tamae, et scandali, si illud
detegeret"; takI} dała odpowiedź: nAd III et IV: Non posse secluso
scandalo, de quo 2"n V dubio; posse autem, quatenus 2"mped2"mentum non
sit pubHce detectum. Ad V et VI: Affirmative quoad forum conscientiae
tantum" .
Atoli uzywanie tej władzy zaleiy od następujl}cych warunków 1).
1) Małżeństwo winno być zawarte bona. {ide, przynajmniej z jednej
strony, a więc cum 2"gnorantia juris vel facti, Jeżeli obie strony trwajl}
2"n bona fide, należy je w niej zostawić, a tymczasem postarac się o dy-
spenzę u Stolicyap.
2) Przepisane formalności, juk n. p. zapowiedzi majl} być zacho-
wane, inaczej nie moznaby przypuścic bonam fidem. (Trid. Bess. XXIV
De ref. matr. cap. 1). Gdyby małieństwo zawarte było clanckstine, na-
wet tam, gdzie dekret trydencki nie obowil}zuje, nie mógłby biskup
z władzy nadzwyczajnej korzystać. _
3) Małżeństwo ma być dopełnione per copulam, lecz warunek ten
nie jest dziś konieczny.
4) Przeszkoda ma należeć do rzędu tych, od których papiei zwykł
dyspenzować. W yjętl} jest tu clandest2"nitas, jakoteż te przeszkody, na
które nie rozcil}ga się władza kard. Penitencyaryusza. (Por, 94, 2).
iJ) Przeszkoda ma być tajemnI}, czy z natury swojej, czy ze zbiegu
okoliczności, lecz wykluczone są. zaręczyny, mixta religio, jakoteż te
przeszkody, od którycbltlajor Poenitentiariu8 dyspenzować nie może.
6) Musi być rzecz!} pewnI}, że wyjednanie dyspenzy w Rzymie
byłoby połl}czone z wielkiemi trudnościami, nie tyle dlatego, ze droga
daleka, albo ze strony ubogie, ile :że dla braku czasu lub obawy zgor-
szenia nie można nawet listownie udać się do św. Penitencyaryi.
7) l\Iusi być sprawdzonem, że z jednej strony nie można stron
rozłl}czyć, gdyż lękać się trzeba zgorszenia lub niesławy, a z drugiej
strony grozi tymze niebezpieczeństwo 2"ncontlnentiae.
Co do m\łżeństw zawrzec się mąjl}cych (in matrlmoniis contra-
hend2"s), władza nadzwyczajna może być tylko wtenczas zastosowana,
jezeli przeszkoda jest tajemną i jeżeli niepodobna odłozyć ślubu absque
scal/dali vel infamiae periculo 2 ). "'ypadek podobny zachodzi, gdy ktoś
I) Bened. XIV. de S911. dioec. l. 9 cap, :l.
") Jeslto powszechne zdanie autort>w, z wyjl}tkiem Fagnanu88. Ben. xn (de
S!lII. dioec. l 9. cap. 2) nie podziela tego zdania, ab,)- mogł' zajlić kied,) li takie okoli.
csnolici. i!by nie motna ślubu odł..t,) ć.
42!1
na łoiu Bmiertelnem chce zawrzeć małZeństwo, czy dla legitymowania
dzieci, czy dla naprawy zgorszenia, albo gdy przeszkoda odkrywa się
w spowiedzi przedślubnej.
Może również, według zgodnej opinii autorów, korzystać biskup
z tej władzy, jeżeli przeszkoda jest wtpliwl}. W razie, gdy dubiu1n fu-
rz's powstąje przed zawarcicm małZeństwa, winien biskup zagldnąć do
dobrych autorów, jeżeli do Stolicyap. odnieBć się nie można, a potem
wydać deklaracyę, że przeszkody niema, albo in casu necessitatis dy-
spenzować. Jeżeli to jest dubium jacti, a mianowicie, .leieli jest rzeczl}
pewnI}, że fakt jakiś, n. p. zawarcie małżeństwa, miał miejsce, a tylko
o tem się wl}tpi, czyli tenże stracił moc swojl} n. p. przez śmierć mał-
:lonka, przypuszcza się istnienie przeszkody. Je:leli przeszkoda jest pe-
wnI}, a nicpewnI} dyspenza, nie wolno zawierać małżeństwa. Jeżeli pe-
wnI} jest dyspenza, lecz zachodzi wl}tpliwość, czy takowa jest ważnI},
uważa się .lI} za ważnI}. Jeżeli wreszcie wl}tpliwość powstaje po zawarciu
małżeństwa, takowe uchodzi za ważne, jak długo niema moralnej pe-
'\\"llości, że jest nicważnem I).
Natomiast nie może biskup dyspenzować ex praesumta licentia
Pontificis, to jest, na mocy swej władzy nadzwyczajnej, jeżeli przeszkoda
jest publicznI}. Kiedy biskup syrakuzki zapytał Stolicę up.: ...An Epi-
scopus in CMU urgentissimae necessitat£8 possit ante contractum matri-
monium in impedimento publz'co dispensare u , odpowiedziała S. O. O.
13 Marca llif)O: Negative. Co więcej, kwalifikatorowie O. S. lnqmsitionu
propozycyę twierdzl}cl}: TJEpiscopum posse dispensare zn publico impedi-
mento matrimonii dZTimente consanguinitatis pro matrimonio contrahendo,
sive in articuw mortis, sive in aHa urgentissima necessitate, in qua con-
trahentes non possint exspectare dispensationem SediB Ap. u oSl}dzili jako
TJtalaa, temeraria, Bcandalosa, perniciosa et s.editioBa u, a sama S. C. O.
1 g Stycznia 16fi 1 wydała wyrok, że taka propozycya jest TJ{alaa et te-
meraria U .
Należy więc bezwzględnie odrzucić zdanie tych autorów, którzy
władzę nadzwyczajnI} dyspenzowania od przeszkód publicznych przy pi-
sujl} biskupowi 2); jeżeli bowiem przeszkoda jest publicznI}, niema obawy
zgorszenia lub niesławy (8, Poen. 18 Sier. 1872). Inni autorowie, jak
np. Kutschker (T. V. 311), Vering (Kirchenrecht str. 9]5) itd., przy-
puszczajl}. tę ewentuulność tylko wtenczas, gdy wskutek wojny lub innej
l) Feije De imp. et dUp. matr. nr. 636.
I) Do tych uałe!y Pignatelli (ConIUlt. 3.'i. t. 3, n, 3). - Roncaglia (De matr.
q. Ó. c. 1). - Tamburini (I. 8. De matr. tr. 2).
421)
katastrofy zwi!}zki mit}dzy jakim krajcm a Stolic!} ap. zostały całkowi-
cie prz,'rwanc. Atoli na podobne wypadki wyt3tarczajl} facultates quin-
quennales et speciales; zreszt!} niepodobna, aby przystt}p do Stolicy apo-
stol"kij był nn czas dłuższy niem07ebny.
W naj nowszych czaach, bo 2U Lut. lHH, dał Leon XII[, za
pośrednictwem Konr. św. Inkw., raz na zawsze upowaznienie bisku-
pOili dyecezuln,vm (loeorum Ordinariis), że mog!} stronom, znajduj('ym
się in flrticulo mortis 1), a żyj!}cym w cywilnym zwi!}zku albo w konku-
binacie, udzielać nsive per se sive ppr peeles;asticam personam sibi bene-
visam'" dypenz od przeszkód publicznych rozrywających juris t'cclełJia-
sta'ci, z wyj!}tkiem przeszkody z święceń kapłańskich i z powinowactwa
w linii prostej ex eopula licita 2). Władzę t..., mogl} biskupi na mocy
deklaracyi Kongr. św. Inkw. z I 1\Iar. tRI.m subdl'lt'gować trwale pro-
boszczom, ale tylko na te wypadki, w których niebezpieczrństwo tak
jest nagłe, że nie można odnieść się do biskupa. Jezeliby ktoś, majcy
święcenie subdyakona albo dyakona, czy też zwi!}zany uroczyst!} profe-
sYI} zakonnI}, otrzymał w takim razie dyspenzt} i zawarł ważne małżeń-
stwo, a potem wynlrowiał: winien biskup donieść o tem Kongregacyi
S. Officii i postarać się, aby wynikłe ztl}d zgorszenie przez wydalenie
się stron, czy też w inny sposób, zostało usunięte.
Władzy nadzwyczajnej nie moze używać biskup: a) co do prze-
szkód, na które rozcił,'ga się władza delegowana in quinquennalibus, albo
od których Stolica al'. dyspenzować nie zwykła;
h) ani też pro toro extpT1W; gdyby zatem przeszkoda, od której
biskup pote.ątatae qUalłwrdinaria dyspenzował, stała się potem publiczn!},
trzebaby się starać o nowI} dyspenzę w Rzymie 3);
ej ani wtenczas, gdy władzĄ cywilna tego wymaga in odium Be-
dis apostob'ca8, jak tego wymagał Józef II. od biskupów austryackich
belgijskich;
dJ ani wtenczas, gdy obie strony nie wyznaj!} religii katolickiej;
8) ani wtenczas, gdy przynajmniej ta strona, do której dyspenza
bezpośrednio się odnosi, nie ma w dyecezyi verom domieilium albo qua-
sidomieilium, lub nie należy do kategoryi vrrgorum.
Moie natomiast biskup wykonywać potutat quatn'ordinariam pod
wyż wymienionymi warunkami, w ruzach, gdy jakaś przeszkoda wielorakie
') WYBtarczy, je!eli jedna BtronA zOBlllje i,1 arlit:ulo morf;',
2) Dekret cały w Pnegl. koić. R, X. Maj. 3i3.
Sj JeAeli zai wyplIdek poaosłAje tajemnym, nie potrzeba udllwać się do Rzymu
po dYBp enz ł1.
4.27
ma żródło, gdy on sam nie przebywa w dyecezyi, lub gdy dyecezanie znaj-
dujl} it; po za jej granicami. Może tez tt; władzę specyalnym manda-
tem delegować, czy wikaryuszowi generalnemu Iwbitualitn, czy probosz-
czom i spowiednikom na pewne, zwłaszcza naglą.ce wypadki.
.Jeżeli strony pochodzI} z dwóch dyecezyj, wystHrcza dyspenza je-
dnego z dwóch biskupów. W wielu dyecezyach jest zwyczaj, ze wy-
magąjl} dyspenzy obydwóch, chyba że wypadek jest tąjemny i zniesła-
wiajl}cy, Słuszna, by w pierwszym razie proszono o dyspenzę biskupa
sponsae et veri domicili-i.
I
IV.
I. Jaką władzę co do dyspenz mają metropolici, wikaryusze kapitu-
larni, wikaryusze generalni, proboszczowie. II. Jak postąpić in
casu perplexo.
91i.
I. Metropolita nie może dać dyspenzy należl}cym do dyecezyi je-
dnego z sufraganów, choćby tenże dyspenzy niesłusznie odmówił.
'Yikaryusz kapitularny, a przed jego wyborem Kapituła, ma wła-
dzę dyspenzownia zwyczajnI} i n!idzwyczajn/} (ordinaria et quasiordina-
ria). Natomiast władza dyspenzowania 2'n quinquennalibus na niego nie
spada, chyba że mu jl} biskup na czas osierocenia Stolicy osobnym in-
dultem przekazał.
Wikaryusz . generalny in spirituaHbus na mocy mandatu general-
nego nie ma władzy nadzwyczajnej dyspenzowania, lecz musi otrzymać
osobne upoważnienie, czyli mandat specyalny. Czy zaś facultates qU2'n-
quennales mogl} być subdelegowane, zależy to od wyraźnego ich brzmie-
nia. Zwykle upoważniajl} one biskupa do dania subdelegacyi wikaryu-
Bzowi generalnemu, z którym, według reskryptu św. Penit. z 17 Czer-
wca 1 Rf>2, stoi na równi oficyał "in matrimonialibusU..
Spowiednicy zakonów żeLrzl}cych mog/} na podstawie przywileju
apostolskiego, a za pozwoleniem swoich przełożonych, przywracać in
toro cohscientiae prawo pef.end.i debitum, utracone wskutek supervenientill
aJfinitatis vel cognationis spirituaHs, jakoteż uwalniać w trybunale. po-
kuty OlI ślubu czystości, ale dopiero po zawurciu małżeństwa i tylko
ad petendum debitum. Od przeszkó<\ rozrywajl}cych dyspenzować nie
mogl}.
Proboszcz de jure nie ma tu żadnej władzy, tak ''Ił tur.o extnno
jak interno; może atoli biskup, jak sit; rzekło wyżej, subdelegować pro-
42K
hoszczów do dawania dyspcnz w niektórych wypadkach nagll}cych,
zwłaszczu połączonych z niebezpieczeństwcm niesławy dla stron, i tak
się też dzi(:je pro toro interno w niektórych dyecezyach.
Jeżeli przeszkoda jest publicznI}, należy w każdym razie ślub od-
łożyć. Kiedy pewien proboszcz dał ślub umierającemu z krewnI} tegoż
w 4-tym stopniu bez poprzedniej dyspcnzy, lubo takowI} mógł był wy-
jednać: S. U. O. uznałR to małżeństwo za niewużne in Ousentina
18 List. 16R4).
II. A jakże postl}pić in casu perplexo, gdy bezpośrednio przed
ślubem odkrywa się przeszkoda? Jeżeli przeszkoda jest tajemnI} i da
się usunąć, a obie strony o niej nie wiedzą i tak sI} usposobione, że
gdyby o przeszkodzie wiedziały, nie wstrzymałyby się od ślubu: należy
je zostawić in bona fide, i dopuścić do ślubu, a tymczasem postarać się
o zwykłl} dyspenzę, lub w wyjątkowych razach o tak zwanI} "sanatio
in radice", i takowI} exekwować.
Jeżeli jedna przynujmniej strona jest in mala fide, a niepodobna
ślubu odłożyć bez zniesławienia jej lub bez publicznego zgorszenia, na-
tenczas według zdania wielu autorów 1), należy uwaŻać przeszkodę (ro-
zumie się furis ecclesiasticł) jako nieistniejl}cą, a to na tej podstawie, że
prawo kościelne przestaje w tym razie obowiązywać, jako szkodliwe.
SądzI} zatem, Że proboszcz albo spowiednik (in toro interno) mOŻe po
wydaniu tej deklaracyi przypuścić strony do ślubu, lecz zaraz potem -
o ile można ante consummationem - ma się odnieść do biskupa albo
do św. Penitencyaryi i po otrzymaniu dyspenzy skłonić strony przynaj-
mnij ad cautelam do ponowienia konsensu. Inni polecajl} ten środek,
aby strony, świadome przeszkody, udały, że zawierają małZeństwo (si-
mulatio contractus), albo by zawarły takowe pod warunkiem, a po otrzy-
maniu dyspenzy ponowiły zezwolenie. To znowu radzI}, aby strona, wie-
dZI}CR o przeszkodzie, złożyła ślub czystości aż do czasu otrzymania
dyspenzy, i pod tym pozorem wstrzymała się od ślubu małżeńskiego,
a przynajmniej a debito. Lecz kaMy z tych środków ma swojl} słabI}
stronę.
Najracyonalniiszą. może radę podaje kanonista lowański Feije 2).
Mianowicie, jeżeli przeszkoda obojgu narzeczonym jest znanI}, a przy-
najmniej bez żadnej obawy może być drugiej stronie odkryta:. należy
') Tllk Pignatelli I. c. - Roncagllia 1. c. - II. Alf. Li@. (Homo opo". tr. 16.
nr. 11ł). Pananti, OOUllllet, 8cavini, Kenrick, Oury (t. 2, n. 711) i t. d.
V) De imped. et dUp. ",alrim. nr. 648. Dla uniknienia kołizyj poradnI} byłoby
rzecą, aby narzeczeni zaraz po zaręczynach przYIIpili do IIpowiedzi.
42U
żą.dać odłożenia ślubu; gdyby to zaś było niepodobnem, potrzeba wy-
magać obietnicy, że tymczasem wstrzymają. się ab omni re non conjlt-
gatis illicita, dopóki nie otrzymają. dyspenzy i nie ponowil} tajemnie
zezwolenia. Jcżeli obie strony dajl} to przyrzeczenie, można pozwolie na
zawarcie małeństwa pod warunkiem dispensat.'onis obtinendae, Tak samo
należy p08tą.pić, jeżeli tylko narzeczony lub narzeczona daje tę ohietnicę.
Gdyby radna strona nie chciała się na to zgodzić, musiałby spowiednik
odmówić im rozgrzeszenia. proboszcz zaś nie mógłby dać ślubu, ro-
zumie się, w razie otrzymania wiadomości o przeszkodzie po ZR. spo-
wiedzią.. .
Jeżeli jedna tylko strona wie o istnieniu przeszkody i nie może
tego wyjawić przed drugą., monaby jej poradzić, by zawarła małżeń-
stwo pod warunkiem, u potem pod jakimli godziwym pozorem, naprzy-
kład, z powodu ślubu czasowego, od którego za kilka dni dyspenza
nadjdzie, wstrzymała się a debito. Gdyby stronu - a stosuje się to
przedewszystkiem do narzeczonej - okazała się do tego gotowI}, ale
zarazem oliwiadczyła, ze będzie to dla niej niepodobnem: mógłby spo-
wiednik, według zdania przytoczonych wyżej autorów, in hoc casu per-
plexo uznać przeszkodę za nieistnieją.cl}, czyli raczej za zawieszonl},
i pozwolić na bezwarunkowe zawarcie małżeństwa. Lecz i w tym razie
należałoby postarać się czemprędzej o dyspenzę, czy to zwyczajnI}, gdyby
póżniej zezwolenie obydwóch stron mogło być ponowione, czy też nad-
zwyczajną. (sanatio in radice), gdyby to było niemoebnem. Na czem ta
ostatnia zależy, wyłuszczymy poniej.
Jak postl}pić wtenczas, gdy jedna ze stron lub obie znajdują. się
'n articulo mOTtis i dla uspokojenia sumienia, naprawienia zgorszenia,
legitymowania dzieci ch C!} zawrzeć małżeństwo a zachodzi przeszkoda
publiczna juris ecclesiastici, powiedziało się wyżej ( 95).
Dyspcnza biskupia, udzielona telegrafem, byłaby ważnI}, jeżeli in-
nym wymogom stało się zadosyć, ale tego środka tylko w razie nugłej
potrzeby można by użyć, Natomiast dyspenzy Stolicy św. nie wolno exe-
kwować, zanim nie nadejdzie reskrypt Dataryi lub Pcnitencyaryi (8. O. O.
12 Stycz. 1606).
<1-3U
\'.
Powody kuncHli{'znc UI)OWażlliujłcc cło cł:min cłysI)CIIZY.
Cousae dispensationum.
I. O powodach kanonicznych w ogólności. II. O powodach kano-
nicznych w szczególności. III. Czy ważną jest dyspenza dana bez
powodów kanonicznych.
. !:J/.
L Poniewuż kaida dy,;penza jest niejako raną. prawu zadaną.,
przeto do jej godziwości (liceitas), a w pewnych razach do jej wa:2;no-
ści (vuliditas), wymaga się słusznych powodów. Toż samo i dyspenza
od przeszkód małżeńskich nie może być daną., jeżeli nie zachodzą.
prawdziwe, wazne, odpowiednie i prawem wskazane czyli kanoniczne
powody. Nakazuje to wyraźnie sobór Trydencki: "In contrahendis ma-
trimoniis vel nulla omnino detur dispensatio, vel raro, idque ex causa et
gratis concedaturll.. (8eas, XXIV. c. 5. de ref matr.). Nie inaczej też
rozporzą.dzają. papie:łe jak n. p. Klemens VIII w reskrypcie do patry-
arcLy antyocheńskiego z ] 7 Sierp. 159f>, Benedykt XIV w konst. Ad
Apostolicae z 25 Lut. 1742, Pius VIII w Instrukcyi z 27 Mar. 18RO,
Grzegorz XVI w piśmie do kardynała prodataryusza Pacca z 22 Li-
stopada ] 8;ł6.
y..r edług kanonistów, causae dispensotionum dzielą. się na cousae
honestaf!, które nie uwłaczają. charakterowi i dobrej sławie stron, i na
causae injamantes, które mają. za podstawę jakiś czyn niemoralny, albo
zniesławienie petentów, Ostatnie łacniej mogą. posłu:2;Yć do otrzymanią
dyspenzy, niż pierwsze; nie jakoby Kościół sprzyjał grzechom, lecz iż
prugnie usuwać zgorszenia i ratować zbłą.kanych.
Rozróżniają. także causue finalea, motivae, inductivae, i causae im-
pulsivae, secundariae, minus principales, według tego, czy pewne po-
wody skłaniają. przełożonego do dania dyspenzy, tak że gdyby ich nie
było, prośba zostałaby odrzuconą., albo tylko warunkowo przyjętą, -
albo też, czy jedynie ułatwiają. otrzymanie dyspcnzy.
Causae linalea są. te, które prawo wymienia, a które zowiemy ka-
nonicznemi. Nie ka:2;dy atoli powód, acz kanoniczny wystarcza do wy-
jednania dyspenzy od kużdej przeszkody, lecz, juk mówi Instrukcya
św. Kongregacyi tU Prag, Fide z 9 1Iaja 1877, im ważniejszą. jest
przeszkoda, tem ważniejszym musi być powód; zkl}d wniosek, że po-
431
rRdnł} je",t rzecz w prośbie o dyspenzt: wit:cPj przytoczyć POWOd{IW,
byle tylko prawdziwydl. Idąc za tą InstrukcYl}. umieszczon w dodatku,
następujtce wyliczamy powody l).
IL 1) Angustin loci, sive absolutn sive relativn (ratione tantum
uratricis), CUI/! scilicet in locu originis vel etiam domicili; cognatio femi-
nae itn sit propagata, ut nlium paris conditio7l7a, cui nuhat, ?'nvenire
neq!l,ent. mai consangltlneum vel aJfinem, patriam vero deserne sit ei
dUTltm. Powód ten wystnrcza do otrzymania dyspenzy od dalszYl'h
(np. 4. 0 lub aO), a ezasem i od bliższych (np. 2°) stopni pokrewiel'loltwa
lub powinowactwa, istnieje zaś wtenczas, jeżeli kobieta, z uczciwej ro-
dziny pochodz=}ca, nie moie znalcść mt;:1a odpflwicdnieo co do l'odu,
I!tanu, wykształcenia, mąjl}tku i t. d. krom kr('wnego lub powinowatego,
a to dlatego, że mi{:j8ce j{'j urodz!'nia albo obecIl{'go zamieszkania, albo
tak urodzpnia jak zamieszkania, jo",t nieznaczne co do licżby mieszkail-
ców, albo że w nil'm jej ród bardzo sit: rozkrzewił.
Locus oznacza nie p;mlfię ani gmintt, ale llIijolcowość, bl}dź od-
rębną, a wit:c miasto, miasteczko, wieś, bądź z czt:ści n. p. z przed-
mieść lub przysiołków złożon;, byleby takowe nie o więcej jak o milę
rzymskt}, to jest mniej wit:c{j o ćwierć mili naszj. !tyły od siebic od-
dalone. (8, C. r. in Oveunsi tli Grud. I R67 2). Pod tymiż warunkami
może mi"ć miejsce angu.stia loci na przedmieściach. Mniejsza odległość
wystarczy wtenCZRI!, jeżeli dwie miejscowości s od siebie oddzielone
i odmi{'nne mają nazwisko. (Odpowiedź Dataryi z R Mar. 1HH4).
Szczupłą (angustus) zowie sit: micjs{'oWOŚĆ wtenczas, jeżeli liczba
ognisk domowych nie przenosi 300, a liczba katolików wszelkiego
wieku - bo akatolicy nie wchodzą w rachubt: - nie jest wit:kszl} nRd
1500 dusz. Miart: tę przyjęto od czasów Pawła V, a zatwierdził jl}
Pius IX w piśmie kardynała dataryusza 8pinola do arcybiskupów
z 30 Sierpnia 1847. Mial!to, bt:dl}ce rezydencYI} biskupa, aczby co do
liczby mieszkańców nieznaczne, nie należy do tej kntegoryi. Atoli tak
w tym razie, jak i wtenczRs, gdy w jakiejś miejscowości znajduje się
przeszło 1.500 katolików, możnaby prosić o dY8pcnzę na podstawie
I) Cfr. Pyrrbus Corrlldus Pro:n. dupemationum apońolicarum. Lib. VII. et VIII.
De Justis De dupemalionilnufTlalMm.Lib.III. - ł'eije De imp. et di6p, matr. Cap.
XXXI. - Giovine De duptJ1lllationibm matrim. T. 2. - Cllillaud Manuel ilu di6pen-
.U. - Kutscbker Dal EhereclU der Iealh. Kirche v. A 3ł9. - Weber D kan. Ehe-
hinderniue 3 Auf\, 188.'1 fi 30. - T.:phany TraiU du dupemu matrim. t87ó str. 46-69.-
Binder Praktuchu Handbuch dCl kath. EherechttJI, 2 Autl. str. 367.
t) Decyzya ta brzmi: ..4.łgtUtiam laci non Ule dUUtMtłdam a numero focorum
cu;",cumqwł paroecUuJ, Im a numero focorum cujtucumque loci, "eł mam plurium loco-
rum, ri non di6tent ab invicem ,.ltra miliare".
.H2
angusta loci, jeżeli narzeczona jest wyższego lub szlacheckiego rodu,
a liczba podobnego stanu mężczyzn jest bardzo mała. Okoliczność tę
na"'ży wyrazić \V prośbie przynajmniej ttpproximative, poczem przy
wykonaniu dyspenzy musi być sprawdzona.
Wl.dług k.monistów i stylu Kuryi, słowa angustia loci bez żadnego
dodatku należy rozumieć o miejscu urodzenia. Gdyby petentka zamie-
szkała \V innem miejscu i gdyby tu nie mogła znaleść odpowiedniego
sobie męża; trzeba by dodać: in loco domicilii, albo wyjątkowo: in loco
quasidomicilii, jeżeli domicilium opuściła. \V takim razie in stylo Curiae
pisze się: "Quod cum dicta oratrix in loco ori!Jinis (vel domicilit) propter
ill-iUs angustiam virum sihi non consanguineum vel affinem paris condi-
tionis, cui nuhe-re possit, invenire nequeat".
Gdyby tak w miejscu urodzenia jak i zamieszkania zachodziła ta
sama nudność, byłaby to causa Javorahilior do otrzymania dyspenzy,
zwana przez kanonistów angustia l.ocorum. Wyraża się ją itł stylo Cu-
riae temi słowy: "Quod cum dicta oratrix in dictis locis (originis et do-
micl'lii), etiam de uno ad alium se tratł8ferendo, propter illorum angu-
stjam, virum" etc.
Według odpowiedzi św. Kongr. Conc. z 1 List. 17fiO 1), nie po-
trzeba sprawdzać tej okoliczności, czy kobieta po za miejscem urodze-
nia lub zamieszkania (in locis circumvicinis) mogła znaleść męża; szu-
kać bowiem męża, a tem więcej przenosić się w cudze strony byłoby
dla niej bardzo ucil}żliwem. Jeżeli tedy takie zachodzI} stosunki, że pe-
tentka z braku posagu nawet po za miejscem urodzenia lub zamieszka-
niu nie może znaleść innego męża, jedno krewnego lub powinowatego;
powód ten, zwany angustia łoci cum clausula : Et si extra, ułatwia
otrzymanie dyspenzy, nawet w stopniu bliższym, np. w drugim. Opiewa
on tak in stylo Curiae: "Cum dtcta mu1ier in dicto loco, propter i/lius
angustiam, virum paris cOllditionis, cui nuoere possit, invenire nequeot,
et si extra dictum locum nuht!"l'e cogeretur, dos, quam ipsa kabet, non
esset competens neque sufficiens, ut cum ea virum, cui Juxta status sui
conditionem nubere possit, inveni,.e vakret" etc.
\Vedług powszechnego zdania, powód angustia laci może być przy-
toczony jedynie na korzyść kobiety, i to należl}cej do rodziny uczciwej,
aczby ubogiej i niższego stopnia. Gdyby na tej rodzinie ciężyła jaka
plama, należałoby o tem wspomniec w prośbie.
Jak się już rzekło, kobieta nie potrzebuje szukać męża, bo rzecz
to dla niej niestosowna i vrzykra. Nie przeszkadza też otrzymaniu dy-
') Loberachiner Prakluche .Anleitung etc. przytacza tę rezolucYI} pod dałl} 28 Li-
lltop/lda 1570.
-1;ł3
spenzy ta okoliczność, ie kobieta poprzednie propozycye matry,ilOnialne
odtrąciła; dość gdy Me et nune męża odpowiedniego nie znajdujc, i to
właśnie naleiy sprawdzić przy wycxekwowaniu dyspenzy, która nie
przestaje być ważną, choćby świadkowie zeznali: homines Zoei omnes
esse pares (S. Gong. Epise. 'n Albensi Iii Lut. lf>!}6 i S. G. G. in Bi-
sacciarum 19 Czer. 170H). Nie potrzeba jednak o to pytać się samej
petentki, lecz dość, gdy to zeznją osoby wiarogodne 1),
Powód angustia Zoci ma tern większl} wagę, jeżeli petentce grozi
periculum seductionis, albo zachodzi uzasadniona obawa, by strony, lub
jedna- z nich, nie zawarły zwią.zków z akatolikami. W ostutnim razie
trzeba sprawdzić, ze w tern miejscu jest wielka liczba akatolików i ze
petentka nie znalazła męża wyznajl}cego religię katolickI}.
Tu także należy powód zwany przez kanonistów ad h'ttus maris,
a istniejl}cy w tym razie, gdy do jakiegoś miejsca trudny jest przystęp
z powodu napadów nieprzyjacielskich lub najazdów korsarzy.
2. Aetas feminae superadu(ta służy jako causa dispensationiB wten-
czas, gdy narzeczona skończyła 24 lat życia i nie znalazła do tego
czasu odpowiedniego męża, Stosuje Się to tylko do panien, a nie do
wdów, jak to wyrażnie wypowiada Instrukcya S. C. de Prop. Fide.
z r. 1877. Rok 24 musi całkowicie upłynąć, tak dalece, że jak pisze
Tephany II), kiedy raz Stolica św. pewnej petentce, mjącej 23 lat i 9
miesięcy, dała wyjl}tkowo dyspenzę, nie pozwoliła tejże exekwować, aż
dopiero po trzech miesil}cach. Wprawdzie w niektórych okolicach stają
się panny superadultae jeszcze przed tym terminem, i można tę okoli-
cznol!ć przytoczyć w prośbie; atoli w takim razie należy dołl}czyć inny
jaki powód, inaczej Stolica św. odpowie: non ajJerri, Z drugiej strony
po upływie 24 lat nie jest konieczna oznaczać ściśle wieku, lecz dość
zastosować się do stylu kuryalnego: "Quod dieta oratrix vigesimum
quartum annum et ultra suae aetatis agens, haetenus virum paTia condi-
tionis, cui nubll1'e possit, non invenit".
Gdyby atoli petentka była bogatą. w lata, ści"łe określenie wieku
posłużyłoby jako causa tavorabilis, zwłaszcza w braku innych powo-
dów. Nie wymaga się, aby poprzednio męża szukała, ani też by miejsce
jej zamieszkania nie mieściło więcej, jak 1500 mieszkańców; gdyż we-
dług d('klaracyi Pawłu V. ograniczenie powyższe tu się nie odnosi. Je-
żeli petentka przedtem za ml}ż wyjść mogła, ale nie chciała: sl}dzl} me-
'j Tak odpowiedziano w Rzymie X. Brilland, oficyałowi z Perigneux, d. 1 Lip.
159 r. (Thany T,.aili du di8pefllu mat,.. str. 76),
2) Traiti du dupemu matr. nr. 87.
Prawo maił.lIski. katolicki..
28
4H4.
L
którzy kanoniści, jak n. p. De .J U!;tis, ze winna o tern w prośbie nad-
mienić, zwłazcza wtenczas, gdyby umyślnie zwlekała do lat 24; atoli
Corra,llls, powołl1jl}c się na dwa reskrypta Dataryi (z 21 Czer tfil2
i 24 Grudnia 1li39) dowodzi, ze przy exekwowaniu dyspenzy wystarczy
sprawdzić, że petentka skoilCzyła lut 24 i dotl}d męza odpowiedniego (pa-
ris conditlOnis) nie znalazła.
Na podstawie aetatis superadultae można hyło dawniej otrzymać
dyspenzę tylko od dalszych stopni n. p. od trzeciego lub od czwartego
z trzeeim; dziś ten powód ma znaczenie i co do bliiszych.
3. Deficientia aut ineompetentia dotis słuzy wtenczas jako powód:
a) jezeli Ilurzeczona :ładncgo nie posiada posagu, albo ma posag tak
\ szczupły, iż w miejscu swego zamieszkania innego odpowiedniego sohic
męża znaleść nie może, jak tylko krewnego lub powinowatego; b) je-
żeli tcn krewny czy powinowaty chce jl} pojąć za zonę ze szczupłym
posagiem, al ho jezeli on sam lub ktoś trzeci chce powiększyć posag,
lub całkowicie takowy darować, ale pod warunkiem, by temuz kre-
wnemu czy powinowatemu rękę sw/} oddała. W cdług stylu Kuryi tak
się w,vra:ia ten powód: "Quod eum dieta oratrix indotata existat, et di-
etus orator illam sic indotatam in uxorem dueere intendat"; albo: "Quod
cum dieta oratrlx dotem habeat minus eompetentem, juxta statUR sui eon-
ditionern, eum qua virum sibi non eonsanguineum vel affinem- paris eon-
ditionis, eui nubere poss-it, invenire nequeat, et orator eam eum dieto
minus competent dote in uxorem dueere 'ntendatU; albo: "Et dietus ora-
tor illam cum dieta minus competenti dote in uxorem dueere illiusque
dotem usque ad quantitatem, seeundum ipsius oratr-icis qualitatem, eompe-
tenter augere intendat..." albo: "Et qu-idam (oratorum eonsanguineus),
ad id alias non obligattls, oratrieis dotem, ita tamen ut oratori nubat, et
non alias, usque ad quantitatem, secundum ł:jusdem oratr-ic-is qualitatem,
competenter augere, dietusque orator illam Cum dieta minus eompetent£
dote et a'llius augmento in uxorem ducere intendat" ... albo wreszcie: "Et
da'etus orator illam sie indotatam in uxorem ducere, ae usque ad quan-
titate.m, secundum dictae oratricis qualitałem, eompetenter ex integro do-
tare 'ntendatu.
Pierwszy i drugi wypadek oznacza się nazw/} propter ineompeten-
hom dotis; trzeci i czwarty propter dotem cum augmento: pil}ty pro in-
dotata. Niedostatecznym (incompt!tens) jest posag wtenczas, jeżeli ze
względu na stan rodziny lub pewne okoliczności (n. p. brak urody)
') W rllzie gdyby kto' tneci otiarowM sil} pojl}ć petentkę bez posagu, II ona tę
propozycy'1 odrzuciła, nalelałoby zrobić o tern wzmiankI} w prośbie.
435
uwaiany bywu w pewnem mIeJscu za Iały, tak że petentka przy tym
posagu męia stosownego znaleść nie może. Powód ten wystarcza do
otrzymania dyspenzy, a) choćby po za miejscem zamieszkania (S. O. O.
28 List. 1570), a nawet w temże miejscu można było znaleść kogoś,
żadnI} przeszkodl} nie zwizanego, coby petenkę bez posagu lub z ma-
łym posagiem chciał poślubić, jeieliby na tern wolność wyboru ucier-
piała l); b) choćby petentka miała nadzieję otrzymania majl}tku czy
to od krewnych czy od trzeciej osoby, jak długo takowa nie posiada
pewnego prawa (jus quaesitum); c) choćby poprzednio zrzekła się spadku
lub legatu l).
Natomiast nie moina powoływać się nu brak lub niedostateczność
posagu, 1) jeżeli rodzice SI} zamożni, gdyż maj oni obowil}zek wypo-
sazyć córkę 2), chyba że ich majtek jest w procesie, albo że wyzna-
czenie odpowiedniego posagu pozbawiłoby rodziców utrzymania, innym
zaś dzieciom uszczupliłoby partem legitimam ; 2) ani wtenczas, gdy na-
rzeczona ma zapewniony sobie spadek, lub nabyła prawny tytuł (jus
quaesitum irrevocabik) do pozyskania posagu; 3) ani też wtenczas, gdy
petentkę, majl}cl} posag zastosowany do jej stanu, chce poślubić jakiś
bogaty krewny lub powinowaty; dyspenza bowiem nie ma na celu
schlebiać ludzkim ambicyom, ale ułatwiać zawieranie zwil}zków mał-
żeńskich tym kobietom, które z powodu ubóstwa musiałyby pozostawać
w stanie bezżennym, nieraz cum magno incontir.entiae periculo, albo też
wybierać męŻÓw nieodpowiednich.
Przy exekwowuniu dyspenzy należy sprawdzić, czy posag jest rze-
czywiście niedostateczny , lub niemasz go wcale, i czy jakiś krewny
lub powinowaty zobowil}zuje się poślubić petentkę bez posagu lub posag
') Jeeli to uczyniła w tym celu, by się powołać potem na incompelenlia dON.
nie monaby tego w prośbie zamilczeć.
II) CO do pOBagu, księga ustaw cywilnych austryackich stanowi, te je!eli oblu-
bienica nie posiada własnego mRjl}tku, natenczas rodzice lub dziadowie i babki powinni
córkom lllb wnuczkom, gdy idl} za mąt, dać posag stanowi i majątkowi swemu odpo-
wiedni (1220). Gdyby rodzice albo dziadowie i babki wymawiali się niemo!no8cil}
ustanowienia stosownego posagu, natencz88 sl}d, na łl}danie obłubieńcbw, ma rzecz zba-
dać i albo stosowny posag oznaczyć, albo rodzicbw, dziadbw lub babki od ustanowienia
posagu uwołnić (11221). Gdy cbrka poszła za mI}! bez wiedzy albo wbrew woli swoich
rodziców, a sl}d powbd do odmbwienia zezwolenia za uZ88adniony uzna, natenczas ro-
dzice choćby pbniej potwierdzili maUeńswo, nie BI} obowil}Zani dar onejte posagu.
( 1222), Jeeli cbrka odebrała jot posag i takowy, chocid bez winy swojej, utraciła:
nie mote ju! więcej łl}dać takowego nawe w tym przypadku, gdyby powt(>rnie szła
za mI}! (!} 1223), Cbrka znieprawego łota jedynie od matki swojej ł.ądać mo!e po-
sagu. (fi 1226).
28.
43łi
pomnożyc. Gdyby narzeczona przed zaaplikowaniem dyspenzy nabyła
dostateczny posag, dyspenza stałaby się nifjważnl}, gdy tymczasem
zmiana taka, dokonana alb u przynajmniej poznana dopiero po exekwo-
waniu dyspenzy, nie odjęłaby jej mocy. Wyraża to słowo actu zamiesz-
czone w Instrukcyi 8. C. Prop. Fide z r. 1877.
Gdyby przy sprawdzaniu klauzul pokazało się, że petentka ma
posag niewystarczajl}cy, w prośbie zaś podniesiono zupełny brak posagu:
sl}dzę z Giovine'm, De Justis i Feijem l), że rlyspenza nie przestałaby
być ważnI}. (8. C. C. in Pmtensi matr. 4 Lip. 1722. Podobny wypadłby
sl}d, gdyby petentka przed wykonaniem dyspenzy zrzekła sil} majl}tku,
już po podaniu prośby nabytego.
Twierdzi Corradus, De Justi.., Giovine, Feije i inni, że na pod-
stawie samego powodu incompetentia dotis można otrzymać dyspenzę
w pierwszym i drugim wypadku, to jest, proptem incompetentiam dotis,
od czwartego stopnia, albo od czwartego z trzecim; w trzecim, czwar-
tym i pi!}tym wypadku, to jest, propter dotem cum augmento i pro in-
dotata, od trzeciego stopnia, lub trzeciego z drugim pokrewieństwa lub
powinowactwa, od pierwszego przyzwoitości publicznej (publicae hone-
statis), i od pokrewieństwa duchownego in compaternitatl<.
4. Lites supel' successione bonorum Jam exortae vel earumdem
grave aut imminens periculum, to jest, jeżeli o spadek, oddziedziczony
przez kobietę, albo o jej posag toczy się proces, i to "magni momenti" T
albo przynajmniej lękać się go trzeba, a niemasz nikogo, ktoby jl}
chciał poratować i proces własnym kosztem prowadzić, krom krewnego
lub powinowatego, ofiaruj!}cego jej SW!} rękę. W takim razie przez
wzgll}d na dobro społeczeństwa, które w skutek sporów prawnych może
być narażone nu szkodę, daje władza kościelna dyspenzę, ale zazwyczaj
tylko od dalszych stopni. 'V zwil}zku z tym powodem jest inny, na-
zwany w przytoczonej Instrukcyi z r. ] 877 "MS litibus involuta", a istnie-
jcy wtenczas, gdy kobieta nie może znaleść innego męża, któryby jej
pomógł majtek odzyskać, krom petenta. Powód ten wystarcza "pro re-
motioribus gradibus".
5. Paupertas viduae, (inaczej vidua filił-s gravata), jeżeli wdowa
obarczona jest licznem i to niedorosłem potomstwem z pierwszego mal-
żeństwa, a krewny lub powinowuty obowil}zuje się takowe żywić i wy-
chowywać po katolicku. Powód ten wyraża się wt::dług stylu KlII'yi temi
słowy: "Quod cum dieta oratriz vidua et quinque (ex gr.) filiis, ex alio
viro procreotis, gravata existat, et dictus orator illam in uxorem ducer6
I De imp. et dup. matr. Sr. 659.
437
d£ctosque ejus filios alere et gubernare intendatll.. Wystarcza on do otrzy-
mania dyspenzy od dalszych stopni, a jeżeli wdowa jest ubogI} i więcej
ma dzieci, nawet od bliższych, jak n. p. od trzeciego z drugim. Według
Bangena 1), daje czasem Stolica św. w takim razie dyspenzę. w pierw-
szym stopniu powinowactwa, zwłaszcza osobom z nizszego stanu, byleby
następnej użyto formuły: "a) Oratr£x gravata est liberis (tu trzeba po-
dać ich liczbę i wiek), ob quorum nutritionem atq'lUJ educationem denuo
matr1:monium necessario inire debet; b) cum vero valde sit indigeTUJ (par-
vum solummodo praedium rU.'łticum possideat), dijficiie omnino est, ut
alitem, cui nubat, mrum inveniat; c) orator vero consanguineus (atfinis)
eandem nihilominus ducerl! intendit hicque omnino par est, ut (opibus vel
manuum industria) liberos praefatos sufficienter alat atqu.e enutriatll. etc.).
Dyspenza zawiera wtenczas klauzulę: "Et postquam dictUR orator
idonee caverit, se dictis filiis alimenta praestiturum"; delegat zaś wi-
nien sprawdzić, że orator w należyty sposób zabezpieczył utrzymanie
i wychowunie dzieci, tak iżby nu drodze prawnej mógł być do tego
zmuszony. W razie gdyby dzieci wymarły przed exekwowaniem dy-
spenzy, trzebaby prosić o perincU valere 2).
Mimo wywodów Sancheza (De matr. l. 8. disp. '19 nr. 24), ta
causa canonica nie przysługuje wdowcom, może być jednak i w ich
prośbie przytoc7.0na obok innych, Nie jest również decydujl}cl} ta oko-
liczność, że oratrix vidua potrzebuje męza, i to krewnego lub powino-
watego, do zarzl}du mujl}tkiem, fabrykI}, przedsiebiorstwem, lubo necessi-
tas auxilii jest w kużdym razie caU8a impulsiva, podobnie jak osiero-
cenie wdowy. Według Instrukcyi O. de Prop. F£de może być danl1-
dyspenza i wtenczas, gdy wdowa jest jeszcze młodl1- i znajduje się in
periculo incontinentiae.
6. Bonum pacis jest wtenczas causa dispensationis, jeżeli między
stronami, albo między ich rodzinami, wybuchły ciężkie spory prawne,
czyli procesy o rzeczy ważne, byle nie z powodu zamierzonego małżeń-
stwa, - albo jeżeli między temiż osobami powstały wielkie rozdwoje-
nia i nienawiści, - albo wrcszcie, jeżeli po zllkończeniu sporów konie-
cznem jest utrwalenie pokoju i zgody, a z drugiej strony zamierzony
zwil}zl.k mał2eński m07.e czy proces przerwać, czy nieprzyjań u8unl}ć,
czy pokój ulllocnić. Pierwszy wypadek, znany pod nazw! propter litu
lub extinctio magnae litl8, wyra7u się in IJtylo Curiae temi słowy: "Quod,
cum inter dicwll oratores Sell eorum parentell , consanguine<Js, vłJl atfinu,
ł) bu'r. pt'act. de ma'r. 11, p. 1111.
I) Tepbany 'I"l'aili du di8p. ma"'. nr. 4fł1.
.i38
graves lites et controversiae, super rebus magni momenti, ortae jam sint,
et ad praesens vigeant, aliunde tamen, quam ex causa matrimonii inter
dictos oratores contrahendi, provenitmtes, et ante illius tractatum exortae,
certumque sit, quod si oratores psi invicem matrimonialiter copularentur,
lites et controversiae hujus1nodi omnino componerentur, pro iilis igitur
componendis, et pro bono paC'is, cupiunt invicem matrimonialiter copulari"...
Drugi, zwany propter inimicitias wyraża się terui słowy: "Quoa
cum inter orat.orum parentes et consanguineos, vel affines, graves inimi-
citiae ortae jam sint, et de praesenti vigant, alz'unde tamen, quam ex
causa matrimonii inter eos contrahendi provenientes, et ante illius tracta-
tum exortae, certumque sit, quod si oratores ipsi invicem matrimoniaNter
copularentur, inimicitiae hlf}'usmodi omnino componerentur, pro illis igitur
componendis, ac pro bono paC'l8, cupiunt oratores praed-icti invirem ma-
trimonialiter copulari"...
Trzeci, zwany pro confirmatione pacis, wyraża Się temi słowy:
"Quod cum inter oratorem ipsum et oratricem, nec non parentes, consan-
guineos vel atlines eorum, graves inimicitiae viguerint, aliunde tamen,
quam ex causa matrimonii inter eos contrahendi exortae, et licet 'nter
eos pax de recenti 'nita tuerit, nihilominus pro illius confirmatione cu-
piunt oratorea praedicti invicem matrimonialiter copulari".
K"ekutor dyspenzy musi sprawdzic, że spory czy rozdwojenia.
między rodzinami rzeczywiście istniały przed układami o małżenstwo,
i że przez te układy zażegnane zostały. Twierdzi Corradu8, ie powód
ten wystarcza jedynie pro gradibus remotioribus, a pro secundo czy
aequali czyli tangente tylko wtenczas, jeżeli łl}czy się z innymi powo-
darni; atoli Bangen (II. p. lR6) i inni dowodz';!o, że na podstawie tego
powodu można otrzymac dyspenzę i od bliższych stopni (n. p. od dru-
giego), zwłaszcza gdy idzie o pjednanie osób wpływowych, a tern Wię-
cej rodów królewskich.
atomiast sama obawa, by między rodzinami nie wybuchły nie-
zgody, nie jest causa canonica.
Instrukcya z r. lS77 wylicza następnie osm powodów zniesławia-
j';!ocych, czyli causae canonicae infamantes, jakoto :
7. Nimia, BUBpecta, periculosa famiNuritas, nec non cohabitatio sub
eodem tecto l quae faciie impediri non possit, to jest, zbyteczna, podej-
rzana i niebezpieczna poufałość między dwoma osobumi, chcącelIIi się
pobrac, zwłaszcza gdy doszła do tego stopnia, że te osoby razem mitJ-
szkaj';!o pod jednym dachem, i gdy nie łatwo można je rozł';!oczyć, Wsze-
lako rozł';!oczenie musi nastl}pić przed podaniem o dyspenzę, jeżdi zaś
takowe jest niemożebnem, należy to w prośbie wyłuszczyć.
Hm
H. Copula cum consanguinea vel affine, vel alia. persuno. impedi-
mento laborante, et prat'gnantia, ideoque legitimatio p.rolis. Powód ten
m07.e posłużyc do otrzymania dyspenzy nawet od bliższych stopni, lub
od jakiej innej przeszkody, jezeli copula carnalis rzeczywiście miała
miejsce, i została rozgł08zonl}, a tem więcej, jeżeli nastl}piło impraegnatio
mulieris; idzie tu bowiem o naprawienie zgorszenia, o legitymowanie
dzieci i o ratowanie sławy, jakoteż . zubezpieczenie przyszłości kobiety.
Nie można tu oskarżac Kościoła, iż dajl}c dyspenzę, folguje grzechom,
inaczej ten sam zarzut dałby !lię podnieśc przeciw ustanowieniu Sakra-
mentu Pokuty, które przecież jest lekarstwem przeciw grzechom.
Instrukcya z r. lH77 zowie ten powód "uno. ex urgentioribus cau-
sis, ob quam etiam plebeis dari solet dispensatio", ?ąda tylko, aby co pula
nie została popełnionI} w intencyi tern łatwiejszego uzyskania dY!lpeny.
Jeżeli taka intencya była, aczby z jednej tylko strony, należy ją w pro-
śbie wyrazić. Utrudni to otrzymanie dyspenzy, lubo z drugiej strony
zamilczenie czy copulae czy pravae intentionis nie unieważnia obe-
cnie dyspenzy. W razie gdy rzeczonej intencyi nie było, możnaby
użyc następujl}cej formuły: "Quod ipsis alias scientibus, se v. g. ter-
tio consanguinitatis (affinitatis) gradu invicem esse conjunctos, orator
praedictus non qui dem peccandi data opera, ut crim.:ne admisso hat!c
cau-a foret, Sanctitatem Vestram et Sedem Apostolicam ad misericordiam
et gratiam erga ipsos faciliores reddendi, sed solum vesana Nbt'dine victus
oratricem cognovit. Cum autem, nisi matrimonium inter dictrJs oratores
contrahatur, dicta mulier diffamata et innupta remaneret, graviaque ex-
inde scandala possent verisimiUter exoriri: cupiunt" etc.
Jeżeli CIp ula jest ta;jemną i nie trzeba się lękac rozgłoszenia tejże:
powodu kanonicznego właściwie niema; można utoli przytoczy c w pro-
śbie tę okolicznośc i otI'zymać nawet dyspenzę, dla zupobieżenia dalszym
niebezpieczeństwom. W tym razie nie dochodzi tego proboszcz in fora
e.xterno, chyba ze 8trony 8ame czyni/} zeznanie.
9. Infamia mulieris, czyli zniesławienie kobiety, pochodz/}ce zt/}d,
że dwie osoby krewne lub powinowute żyły z 80bą na stopie bardzo
poufłlłej, co dało ludziom powód do fał8z,ywego podejrzenia, że mił;dzy
niemi zaszła już co pula carnalis, acz tejże nie było. Podejrzenie to musi
być rozpowszechnione, ale nie koniecznie notoryczne, i ma się odno8ić
ad copulam, a nie do innych poufałmici. 'V takim razie dY8penzujl' Sto-
lica Apostolska w stopniuch zazwyczaj dalszych, by zapobiedz zgorsze-
niom i uchronić kobietę jużto od niesławy już to od niebezpieczeń8twa,
"ne innupta remaneat aut v;ro dl-łparis condition'ls nubere cogatur".
Jeżeli podejrzenie jest prawdziwpm, przytoczenie tego powodu,
z zatajeniem capulue, uaiewa7niłoby dY8penzę. \V ymaga się i tu, by
440
tltrony nie miały intencyi utorowania sobie drogi do dyspenzy przez za-
wil}zanie zbyt poufałych stosunków; prolibę zali układa się w ten mniej
więcej sposób: "Quod ipsi scientes, se quarto consanguinitatis gradu in-
mctJm esse conjunctos, non quidem peccandi data opera, ut crimine ad-
misso haec causa foret S. V. et Sedem Ap. ad m1'sericordiam et gratiam
erga ipsos faciliores reddendi (gdyby rzecz się miała inaczej, trzebaby
to wyrazić w prolibie), insi mul conversati sunt familiariter (tu okrelila
się stopień tej poufałości), carnali tamen copula 1'nter eos minime suhse-
cuta: niMlominus orta est suspicio, licet falsa, quod psi oratores se car-
naHter cognoverint. Cum autem, Beat1"ssime Pater, praemissa puhl£ca exi-
stant, et nisi matrimonium inter eos contrahatur, dicta oratrix graviter
dittamata et innupta remaneret, gravioraque exinde scandala possent ve-
risimiliter exoriri, cupiunt proptertJa".
10. RevaHdatio matrimonii hona fide et puhHce, servata Tridmtini
forma, contracti, czyli matrimonii putativz stanowi causam dispensationis
zwanI} zwykle "oh scandala vitanda", jeżeli łl}czl} się następujl}ce wa-
runki, które też w prośbie winny być wyraione. 1) Zl}da się, aby obie
strony, a przynajmniej jedna, działały hona fide, to jest, zawarły z sobl}
matrimonium putativum, nie wiedzl}c o przeszkodzie. 2) Zwil}zek ten wi-
nien być zawarty z zachowaniem wszystkich formalności, a więc: a) po
ogłoszeniu zapowiedzi lub po otrzymaniu dyspenzy od tychże, h) in fa-
c'ie Ecclesiae nawet tam, gdzie dekret trydencki Tametsi nie obowią.-
zuje. 3) W prośbie ma być umieszczona wzmianka, czy strony dopeł.
niły maHeń8twa po odkryciu przeszkody i czy obie (lub jedna z nich)
uczyniły to w celu ułatwienia sobie drogi do dyspenzy, gdyi w osta-
tnim razie trybunały rzymskie dodają surowsze klauzule de 1'ncestu,
poenitentia, eleemos.lIna etc. 4-) \Vreszcie ma być wyraźnie powiedzianem,
że rozłą.czenie małżonków wywołałoby wielkie zgorszenie, a możnaby
także w:>pomnieć, że i akt cywilny dopełniony z08tał, jeieli to nastl}piło.
Powód ten, dostatcczny do wyjednania dyspenzy od bliższych na-
wet stopni. da się w te słowa ujl}ć: "Quod ipsi alias ignorantes, al;-
quod impedimmtum inter "OS existere, quominus possent invicem matn-
monialiter copulari, matrimonium inter se per verba de p-raesenti puhlice,
factis proclamationihuB, nulloque detecto Ileu denuntiato impedimento, ron-
traxt!runt, illudqutJ ,'n facie Ecclelłiae Bol.emniBarunt, et carnali copula
CO'nsunllnarunt. Pustmodum vero ad eorum pt"T'Venit notitiam, eOB urtio
eonsanguinita.tis gradu invicem tJBse conjunctos: propte1' quod a carnali
copula huj/ł8modi ahstinuerunt (vel: et nihilQminus in eadem Cflrnali co-
pula perBtiterunt). Cum autem, Beatissime Pater. oratorelł prał!dictt i'L
IWjlt.811lOdi matrimonio remane,e non possint ahsque Sedls Ap. dlspensa-
44t
tione, et Bi dwortiu-m inter eos fieret, grav'ia exinde scandala possent ve-
risimiliter t!X()riT'l supplicantll. etc.
Jeżeli obie strony mala fid, to jest, wiedz!}c o zachodzcei prze-
szkodzie, zawarły małżeństwo, natenczas według słów soboru Tryden-
ckiego (Ses. XXIV. Cap, V. de ref. matr.) nie zasługuj!} na łaskę dy-
spenzy. Dawniej, aż do wydunia konstytucyi Apostolicae Sed1s z t2 Paź-
dzienika lR(jg, krewni lub powinowuci, zawierajcy scienter kazirodcze
zwi!}zki, wpadali nawet ipso facto w klą.twę niezastrzeżon!} , na podsta-
wie Ciem. un. De cOllsanguin. et a/fin. I )ziś atoli kl!}twy na się nie śei!}-
gaj!}, a przez wzgl!}d na szczegblne okoliczności mog!} otrzymać dyspenzę,
zwłaszcza jeżeli już miał miejsce akt cywilny i przyszły na świat dzieci.
Potrzeba tylko wyrazić w prośbie: a) że zachodziła z obóch stron mala
fidea, a może nawet intencya /aciNtandi dispensatione-m; h) że małżeń-
stwo zawarte zostało cum omnihUIJ Bolemnitatihus; C) że zaszła copula
carnalis i w jakiej intencyi. W takim razie pisze się w ten n. p. spo-
sób: "Quod ipsi alias se£e'lltes, se consanguinitat1s gradu invicem '1sse
conjullctoB non quidem peccandi data opera, ut 01.im1'ne admiBso haec
causa foret S. V. et Sedem Ap. ad mzsericordiarn et gratiam erga ipsos
faciiiores redd(mdi, matrimonium inter se per verha de praesenti puhUce,
factis proclamationihUIJ, in fac1'e Ecclesiae contraxerunt, et carnali copula
consummarunt. Cum autem, Beatissime Pater, oratoreB praefati in lwjus-
mod; matrimonio remanere non pOBsillt ahsque Bedis Ap. dispensatione,
et si divortium inter eos fieret, gravia ł1xinde scandala possent Vf'Tisimi-
Nter eXQriri, supplicantll..
TI'ybunały Apostol..kie dołą.czają. w podobnym wypadku do dy-
spenzy surOWi3ze klauzule, czascm nawet warunek: "Vo7um lt s autem, quod
wntrahentium alter aiter; Bupervivens (albo tylko pars mala fide agenB)
perpetuo ahsque spe co,,!jugii maneatll.; lecz przekroczenie tego zakazu
nic unieważniałoby małżeństwa, ucz ad Uceitatem koniecznem jest po-
wtórne pozwolenif' Stolicy Ap.
t l. Pericuium matrimonii m1xti vel roTam acatholico mintstro cde-
hrandi, to jest, uzasadniona i na p(.wnych podstawach oparta obuwa,
aby strony, albo jedna z nich, wskutek odmowy dysppnzy nic odpa-
dły od wiary katolickij i nie zawarły ślubu wobec ministra akatoli-
ckiego. Obawa ta zachodzi miunowicie wtf'nczas, jeżeli pctent jest obo-
jętnym w wierze i yje w tak.ich stosunkach, które do odstc:pstwa UElpO-
sabiają. n. p. zostaje w służbie u akatolików, mieszka pośród ludności
przeważnie uk'atolickiej, chce zawrzeć mał?eństwo mieszane itp. Nie wy-
I.'tarcza natomia!!t jakuś luźna pogr6?ka, o którpj spełnieniu ł\lo;ina słu-
442
szme powątpiewuć; owszem Stolica św. (n. p. zu czasów Grzegorza XVI)
odmawiała zwykle \V tym razie dyspenzy l),
Powód periculum fidei wyraia się mniej więcej tern i słowy: "Nisi
dispensatio concedatur, timendum loret, ne oratures in fide pervertantur
et ab en deficinnt, cum in loco acatholicis mixto degant". Jest on d08ta-
teczny do otrzymania dyspenzy nawet od bliższych stopni, n. p. od
pierw8zego a;finitatis i drugiego consan,quinitatis, a to na tej zasadzie,
iż należy zapobiegać zgorszeniom pośród wiernych i chronić słabych od
utraty wiary. "Wypowiedziała to św. Kongr. de Prop. Fid w Instrukcyi
wystosowanej do arcybi"kupa w Kwebeku z 17 Kwiet. 1820, jakoteż
Kongr. S. Ollicii w odpowiedzi danej 14 Sierp. ]822 wikaryu8zowi ap.
w Bośni nu pytanie, czy może udzielać dyspenz katolikom, nie poda-
jl}cym innego powodu prócz szalonej miłości, jeżeli się przewiduje, że
nie otrzymawszy dyspenzy, wezml} ślub przed sędzi!} niewiernym (mu-
zułmańskim). Odpowiedż ta brzmi: Respondendum Oratori, quod in expo-
sito casu utatur facultatibus sibi in Form. II. commissis, prout in Do-
mino expedire judicaverit".
12. Periculum incestuosi c07lcubinatus, czyli obawa, aby strony, po
odmówieniu im dyspenzy, nie żyły w kazirodczym konkubinacie, ze
zgorszeniem wiernych i zgubI} własnych dusz. Mówi o tem rzeczona
Instrukcya Kongr. Prop. z r. 1820.
13. Periculum matrimonii civilis, to jest, prawdopodobna obawa,
aby petenci, w razie odmowy, nie zawarli maHeństwa cywilnego, gdzie
takowe jest dowolnem lub ewentualnpm, albo teŻ nie poprzestali na
formie li tylko cywilnj, gdzie takowa jest obowiązkowI}. W prośbie
należy wyłuszczyć, ezy ta obawa opiera się na zeznaniu stron (ex par-
tium dictis), czy na zdaniu proboszcza (iuxta existimationem parochi),
gdyż zwykle w pierwszym tylko razie Stolica ap. przy udzieleniu dy-
spenzy nakłada stronom pokutę.
Powód ten istnieje i wtenczas, gdy strony zawarły już małżeń-
stwo cywilne. Jeipli to uczyniły w tym celu, by sobie łatwiej wyjednać
dyspenzę kościelnI}, nie jest rzeczl} koniecznI} nadmienić o tern w pro-
śbie: gdyż Penitencyarya św. na zapytanie wikaryusza generalnego z Ne-
vers : "Utrum in supplicibus libellis pro dispe:nsatione impedimentorum
dirimntium pro 'is, qui civiliter jam contraX6TUnt, necesse sit antea
inquirtre ac consequenttr declarare, an oratores talia patraverint ad
dispensationem Jacilius obtintmdam"; takI} dała odpowiedź:
,.Sacra Poenitentia"ria, perlectis expositis ac serio consideratis, supra
propotlito dubio supradicto vicario generali respondendum censuit, prout
') Kut8chker Eher,.. T. V. str. 222.
4.4iJ
respondet negative, nam 1'lla intentio oratorum, /icet mala, IlOn tamen
irritat d1'spensationem et idczrco deb,mt oratores quidem peccatum confiteri,
si reapse mala fide hoc fecerunt, non est tamen necessarium in eandm
inquirre, quod attinet ad forum externum". (tR Kwietnia IH3l).
Nie wymaga się też sub poena nullitati's, aby w prośbie wspomnieć
o zawarciu małżeństwa cywilnego, jeżeli 8 inne powody kanoniczne;
jakto widoezna z odpowiedzi św. Penitencyaryi, danej 2 Kwiet. IR39
officyałowi dyecezyi Mende 1).
14. Remotio gravium scandalorum i ] 5. Gessatio publici concubina-
tus, to jest, jeżeli idzie o usunięcie wielkiego zgorszenia lub przerwanie
jawnego nałożnictwa, władza kościelna nie odmawia dY8penzy, W końcu
dodaje Instrukcya z roku 1R77 jako powód kanoniczny:
1fj. ExceUentia meritorum, czyli znakomite za8łtgi, jakie ktoś po-
lożył około religii katolickiej, jużto walczc mieczem, słowem lub pió-
rem z wrogami wiary, jużto okazujc się hqjnym dla Kościoła, jużto
odznaczajl}c się naukI} lub cnot/}o 1'11 stylo Guriae tak opiewa ten powód:
"Gum oratrix, e/us parentes et mafores Ecclesiae multa benefict'a praesti-
terint tum tempore belli, tum pacis, aut alia occusione, jund(w.do, aedifi-
cando vel dotando ecclesias, militando contra Ecclesiae hostes et aUqualem
habituri sint consolationem, si dispensaretur, ideo etc,"
Wyliczywszy te powody, nadmienia Instrukcya: "Hae sunt com-
muniores potioresque causae, quae ad matrimoniales dispensationes impe-
trandas adduci solent" ; a więc mogl} być jeszcze inne, nie tak powsze-
chne, o których tu nie było wzmianki. ';V cdług zdania kanoni8tów na-
leżl} do tych powodów:
17. Praerogativa dignitatis regiae vel principalis, to jest, godność
królewska lub ksil}żęca, idzie tu bowiem o dobro państwa lub społe-
czeństwa, jakoteż o wyjednanie u rZl}dzl}cych opieki nad Kościołem.
W tym razie nawet sobór Trydencki pozwala dyspenzować, i to w dru-
gim stopniu (8ess. XXIV Gap. V De ref. matr.); lecz prawo to przy-
sługuje jedynie Stolicy Ap.
I R Gonservatio familiae illustris, czyli potrzeba zachowania rodu
wysokiego, przez wzgll}d na dobro powszechne; jakoteż :
19. Gonservatio bono-rum in eadem familia illustM, czyli potrzeba
utrzymunl& luąją.tku w jakimś rodzie znacznym. Ma to szczególnie miej-
sce wtenczas: l) gdy jakaś linia, nie m8:jl}ca męzkiego potomka, pragnie
połczyć się zwil}zkiem małżeńskim z innI} lini tcgoż rodu. a to w tym
celu, by ród nie wyga.'!ł, albo by przynajmniej jego dobra nie przeszły
I) T';phany TraM du dupemu malrim. nr. 114.
444
w obce ręce i pod inne imię; 2) gdy ktoś dla zachowania sWt!go i to
świetnego rodu zapisuje znaczny majątek krewnej, ale pod tym warun-
kiem, by oddała sw rękę jednemu z krewnych.
Gonservatio illustris Jamiliae jest powodem dostatecznym do wyje-
dnania dyspenzy od bliskich nawet stopni, n. p. od drugiego lub od
drugiego z pit'rwszym, byleby ród był szlachecki, a przytem znakomity;
taki bowiem ród moe niemałe oddać usługi Kościołowi i społe-
czeństwu. W tym razie pisze się in stylo (;uriae: ,.,Quod cum tłsi oro-
tores de illustri familt'a, videlicet N exis/ant, valdeq'Ue expediat pro illius
conservatione, ut oratrix oratori et non alteM nubat, cupiunt" etc.
Conservatio bonorum t'n eadem familia illustri może posłużyć jako
powód, gdy idzie o dyspenzę od dalszych, czasem nawet od bliższych
stopni; wyruża się. zaś w ten sposób: ,.,Gum nobt'lis fam1'lia N. N. sine
mascu[o haerede in sua linea decedens solom oratricem pro universalt'
haerede reHqll6rit et oratrix oratoM, qui alias de eadem familia, licet
diversae [ineae, ewł-stit, ut bona conserventur t'n fam1'lia, matrimonialt'ter
ropulari intendit. Sed quia'" etc.
Jeeli jakiś ród, acz zasłużony, nie należy do szlachty, powód ten
nie jest właściwie kanonicznym, może atoli być przytoczony w prośbie
obok innych.
20. Krom tego wymieniaj kanoniści niektóre powody drugorzędne,
które, zwłaszcza w spółce z innymi, mog przechylić szalę na stronę
petentów, jak n. p. evitatio IJcandalorum, zapobieienie możliwym zgorsze-
niom ; - peMculum daT/mi 8pirituaHs vel perseverantiae 1''11 peccoto,
obawa, by strony, w razie gdyby do małżeństwa nie przyszło, nie po-
niosły szkody na duszy, albo nie trwały dłużej w grzechu; - pericu-
[um mortis, niebezpieczeństwo gro?ce życiu petentów lub trzeciej osoby,
n. p. gdyby w razie niedojścia zwizkn do skutku ktoś gotów był ży-
cic sobie odebruć 1); - infirmitas ph , isyca detormitas, vel infamatio
oratricis, to jest, słabość i brak wdzięków u petentki, lub zniesławienie
jej rodziny, tak że w tyt;h okolicznościach trudnoby miała znaleść
męża: - angustia loci, insufficientia patrimonii, vel proles ex aHo ma-
trimonio dla mężczyzny i t. p.
21. Disp81łsatio ex certis rat"onabilibus cauais albo dispematio sine
Calua ma wtenczas miejsce, gdy osoby z wyższych stanów prosz o dy-
spenzę na pod;otawie pewnych, im znanych, ale w petycyi nicwyrużonych
powodów (n certis rotionabilibw causis, albo certis ex causis animum
') Zwykłym atołi zal,ewnieniom, te narzeczona w razie odmowy d'8penzy go-
towa umrzeć ze Rml1lku, nie b/łrdEO wierzy Stolica Ap.
, ,
-FJ-iJ
eorum moventibus). W takim razie dyspenzuje papież in forma nobilium
w dalszych a czasem i w bliższych stopniach, nakazujc przytem zło-
żyć hojniejszl} compositio, czyli taksę na pobozne cele; i ta właśnie jał-
muina, obok względu na dobro powszechne, skłania go do dania dy-
spenzy sine causa, którj zreszt/} ani Poenitentiarius Major ani biskup
vi quinqul'nnalium dać nie moze.
W prośbie naleiy ściśle określić, do jakiego rodu nalez/} petenci;
Kurya bowiem rzymska trzyma się w tej mierze pewnej skali. I tak,
familia ltunesta jest ta, która żyje uczciwie i na której żadna plama
nie cięiy. De nobili genere procreati jestto szlachta rodowa, wśród któ-
rej najwyższ1} zajmuj/} rangę illustres, to jest, maj/}cy imię i władzę, jak
n. p. ksil}zęta, hrabiowie i t. p. Wreszcie nobilitas w ogólniejszem zna-
czeniu słowa obejmuje i tych, co acz nie maj/} herbu, piastuj/} atoli
wysok/} godność w kraju, odznaczają się maj/}tkiem lub znaczenip.m; ci
in st.ylo Curiae zowi się principales albo ex principalibus seu principa-
lioribus loci 1).
W razie otrzymania dyspenzy sine causa, exekutor tejże nie po-
trzebuje dochodzić, czy sI} jakie powody, ale tylko sprawdzić nobihta-
tem gradus i inne okoliczności. w prośbie wyrażone. (8. C. in Patavina
2 Wrześ. 1599). Co więcej, według Schmalzgruebera i innych, oko-
liczność ta, ze ktoś ze szlacheckiego pochodzi rodu, tylko wtenczas
winna być sprawdzon/}, jeżeli takowa podan/} została jako causa motiva
i w reskrypcie jako taka przychodzi.
III. Jest zasad/} prawn/}, ze dyspenza nie powinna być dan/} bez
słusznego powodu, inaczej takowa w kaidym razie jest niepozwolonl},
a czasem nawet nieważn/}, jeżeli ktoś dyspenznje nie lure ordinario
i 1'n lege propria, ale na mocy delegacyi in lege superioris 2). Konse-
kwentnie nieważn/} byłaby dyspenza od przeszkód małżeńskich, udzie-
lona przez biskupa potestate quasiordinaria albo vi quinquennalium,
gdyby w prośbie nie podano żadnego powodu. Wypowiada to wyraźnie
Benedykt XIV w apost. piśmie Ad Apostolicae z 25 Lut. 1742: "Ex-
pressio causarum earumque verificatio ad substantiam et validitatem dz'.
spensationis pertinet, illisque deficientibus gratia nu/la ac irrita est, nul-
lamque executionem meretur".
Nie wszystkie atoli powody SI} dostateczne, lecz te tylko, które
według kanonicznych postanowień i stałej praktyki Stolicy Ap. należy
uważać za uprawnione, czyli za kanoniczne. Tak nakazał Grze-
l) Feije De imp. et dup. malr. nr. 701.
'J Sanchez De malr, l. 8 dUp08. 17.
446
gorz XVI, przynajmniej co do dyspenz od drugiego stopnia pokrewień-
stwa lub od picrwszego stopnia powinowactwa, i oświadczył w liście
wspomnian)"ID do kardynała Pacca (22 List. lR:J6), :że co do tychZe
stopni nie uwzględni innych powodów, TJnisi cousas ex SnCrl8 canonihus
et constanti vetustaque Sedis Ap. prnxi legitimas" .
Podobnie Penitencyarya n fora externo, a biskup vi quinquenna-
lium in foro extemo et interno, lub też potestate quasiord'naria, nie
może dyspenzować jedno na podstawie powodów kanonicznych. Krom
tego winien biskup, dyspenzujl}cy vi facultatum, trzymać się ściśle gra-
nic indultu i zastosować się do stylu i praktyki rzymskiej; gdyż św. Pe-
nitencyarya na pytanie jej przedłożone: TJAn episcopus, quando vi spe-
cialis cujusdam indulti Apostolici in aHquo impedimento matrimonium
dirimente dispensat, necessario et ad valorem dispensationis sequi deheat
easdem illas regulas, quas in Guria Romana ohservant, uhi -pse Summus
Pontifex 'n eodem impedunento, iisdemque impedimenti gradihus dispen-
sat?" odpowiedziała 1 Maja I R58: Affirmative 1).
Natomiast jeżeli biskup d,"spenzuje potestate ordinm'ia albo quasi-
ordinaria, nie potrzebuje się kom - -'.nie trzymać reguł Kuryi rzymskiej,
lecz dość, gdy uwzględni przepisy prawa" powszechnego.
Wreszcie, powody zamieszczone w prośbie winny być prawdziwe,
dyspenza bowiem bywa udzielana zawsze pod warunkiem: si preces
veritate nitantur. "'-..
Podanie powodów nieiBtniejl}cych może być skutkiem pomyłki
(error), albo podstępu (dolus); w pierwszym razie jest bona fides, w dru-
gim mala fides. Nadto sfałszowanie może być albo zatajeniem prawdzi-
wego stanu rzeczy (subreptioJ, albo wyrazeniem rzeczy zmyślonych
(obreptio).
Jeżdi w prośbie jeden tylko podany został powód, jako causa
finaliB, a ten jest fałszywy: dyspenza jest niewaznI}, bez względu na
to, czy strony działały mala czy bona fide, czy mogl} powołać się na
jaki inny ale w prośbie nie wymieniony powód, czy nie.
Jeżeli w prośbie więcej przytoczono powodów, a jeden okazał się
fałszywym, dyspenza jest niewa7.nl} wtenczas: aj jeżeli powód prawdziwy
nie uchodzi za wystarczajl}cy; h) jeżeli jest rzeczl} pewnI}, że dyspenzu-
jl}cego skłonił do dania dyspenzy powód fałszywy albo concurBUS cau-
saTUrn; cJ jeżeli zachodzi mala /idu. W razie wl}tpliwości należy się od-
nieść do biskupa.
I) Nie potrzebuje atoli biskup ustanawiać osobnego trybunału. liR wzór Peni-
tencyaryi, dla dyspenz in foro interno.
447
Jezeli nie causa finalis ale tylko causa impulsiva została mylnie
poduna lub zutajona: natenczas, według zdania niektórych autorów.
tylko w tym razie należy dyspenzę uważać za nieważną., gdy subreptio
lub obreptio nastą.piła mala fide (Cap. 20 De re8criptis 1); według zda-
nia innych, dyspcllza w każdym razie jest ważnI}. Czy zaś jakiś powód
jest causa finalis czy impulsiva, można poznać z oceny tegoż wcdług
stylu Kuryi i ze słów rcskryptu.
Jezeli w prośbie o dyspenzę od dwóch przeszkód pomyłka lub
sfałfo\zowanie odnosi się tylko do jednej, dyspenza co do tej przeszkody
jest niewaznI}, co do drllgij zaś wazną., wyjl}wszy, gdy obie przeszkody
SI} ściśle z sobl} zwil}zane, I tak, jeżeli ktoś prosi o dy"penzę a voto ca-
8titatis ob incontinentiae periculum i zarazem od przeszkody pokrewień-
stwa, na tej podstdwie, że oratrix est superadulta, a ten powód nie jest
prawdziwym: dyspenza BUper voto jest ważnI}, super consanguinitate nie-
ważnI}. Jezeli strony podały powód prawdziwy, ale w tern błędnem
przekonaniu, że takowy jest fałszywy, małżeństwo jest ważncm.
Causa dispensationis winna istnieć przynajmniej w czasie wykona-
nia dyspcnzy, jeżeli dysvenza danI} została in forma commissoria; czy
zaś sub poena nullitatis ma istnieć w czasie podania prośby luh podpi-
sania reskryptu, powie się gdzieindziej 2). Tam tez wyłuszczy się, jaki
wpływ na ważność dyspenzy wywiera zmiana w powodach.
Obowil}zkiem jest proboszcza sprawdzić ściśle istnienie powodów
kanonicznych, czy to gdy imieniem stron wnosi prośbę O dyspcnzę, czy
gdy z rozkazu biskupa ma o podanej już prośbie objawić swe zdanie.
VI.
() tuksach Złl d'8Pl'IIZ'.
. m.
I. O taksach w ogólności. II. O taksach w szczególności ze wzglc;du
na potrójną formc; dyspenz: in forma nolril;um, in forma communi, in
fOT1na pauperum. III, Czy Penitencyarya św. wymaga taks za swe
dyspenzy. IV. Czy biskup w razie dyspenzowania może żądać taksy.
l. Sobór Trydencki nakazujl}c, aby dyspenzy udzielane były .gra-
tis (Bess. XXI V. Cap. 5 De ref matr.), wzbronił wszelkich opłat na
I) Feije l. c. nr. i2ó.
I) Patrz 104. 4.
44R
rzecz dY8ł-'enzll}cych, tem więcej wszelkiej frymarki łaskami ducho-
wnemi, co byłoby Rwiętokupstwem; nie wzbronił atoli taks, jakich
Stolicu Ap., dajl}c dyspenzy, zwykła wymagać, gdyż cel ich jest zupeł-
nie godziwy.
Ka?da dyspenza, jako wyłom w prawie (vulnus legis), rodzi po-
trzebę zadosyćuczynienia temu? prawu, przynajmniej w części; otóż
takiem zadośćuczynieniem jest jużto pokuta nało?ona wtenczas, gdy
występek miał mijsce, jużto kwota pieniężna (multa pecuniar£a),
w dyspenzach małżeńskich zwykle compositio albo componenda wana.
Tej jednak komponendy 7.l}da Datarya tylko w tym razie, jeżeli danI}
została dyspenza od przeszkody consan,qu£n£tatis vel alfin£tatis, albo od
jakiejkolwiek przeszkody, ale na podstawie powodu "ex certis rationa-
bilibus caus;s".
Powtóre, zadaniem tychże taks jest powstrzymać strony, o ile to
być może, od il}dania dyspenz, a przynajmniej utrudnić otrzymanie
tychże i zmniejszyć ich liczbę, jak to jasno wypowiedział Pius VII
w piśmie do biskupów francuzkich z 17 Lut. 1809: "Mulctae illae".
Krom tego słusznI} jest rzeczl}, aby ten, kto od Kościoła żl}da
szczególnego przywileju, w szczególny także sposób przyczynił się do
powszechnego dobra, dajl}c hojniejszl} jałmużnę na rozszerzenie wiary
i na uczynki miłosierne. Na to zaś właśnie obracane bywajl} taksy za
dYRpenzy; jeszcze bowiem Innocenty X 8 List. 1644 nakazał, uby te
kwoty składano osobno w banku pobożnym i nie używuno ich inaczej,
jedno "de mandato Pontificis in sola opera pia". Potwierdza to historyk
Pallavicino, na podstawie opowiadań samego Aleksandra VII, który od
urzędników Kuryi zażl}dał rachunku z taks pobieranych l).
Wreszcie sprawiedliwość wymRga, aby wierni, odbierajl}cy łaski
od Ojca całego chrześcijaństwa, przyczyniali się według sił do utrzy-
mania urzędów rzymskich, przez które te łaski przycbodzl}, i wynagra-
dzali koszta, ze sporzl}dzeniem dokumentów i ich przesyłką. połczone.
(Expensae eUJ'citiorum).
II. Ze względu nR powody w prośbie zawarte i na taksy wyma-
gane, potr(.inl} może być forma dyspenz, z Dataryi wychodzl}cych: in
forma nobilium - ł'n forma communi - łn forma pauperum.
ln forma nobilium albo pro nobilibus mogl} otrzymać dyspenzę
tylko per80nae nobil,-s vel illustreB, choćby innego nie podały powodu,
krom "n certis rationalihus caU8is" 2). Za to płacI} one większl} kom-
l) Prosper Lambertini (Benedykt XIV) Indil. 8'1.
i) Mon atoli nobilu otrzymać takle dYllpenzę in forma pauperum, je!eli II,! ubo-
gimi i je!eli zachodzi d!tfama'io oralricW. Zaenie w prośbie tej okołiczno6ci, te pe-
tenci III} IIzlacbeckiego rodu, nie uniewałnia dYllpenzy. (8. C. C. 9 Wrze';. 1679).
449
ponendę, któr/} Datarya według okoliczności i stanu majątkowego stron
wymierza. Jak świadczy Haringer 1), od pewnego hrabiego z Bawaryi,
proszącego o dyspenzę in pri:mo affinitatis, zaządano 280 złr. z policz('-
niem kosztów kancelaryi i przesyłki,
In forma communi seu ordinaria otrzymują dyspenzę wszyscy,
którzy rodem i majątkiem nie nalezą do pier\Vszj kategoryi, a z dru-
giej strony nie mogą korzystać z przywileju, przysługującego ubogim.
RÓŻni się ta forma od poprzedniej tern tylko, ze tu mniejszą płaci
się komponendę i jedynie w razie otrzymania dyspenzy od przeszkody
consanguinitatis vel affinitatis. Jeżeli inna zachodzi przeszkoda, n, p. co-
gnatio spiritualis, publica honestas, crimen, m{xta religio, nawet atfim'tas
ex copula illicita, żąda Datarya tylko zwrotu kosztów kancelaryi, ajen-
cyi i przesyłki pocztowej.
Taksy za dyspenzy in forma communi nie są stałe i jednostajne.
W prawdzie dla niektórych dyecezyj wyznaczyła Datarya apost., za po-
rozumieniem się z ich ajentami, pewną skalę, lecz nie trzyma się jej
bezwzględnie.
Tak n. p. co do dyecezyj austryackich zawarła c. k. ajencya na-
stępujący układ, który pIsmem z 31 Października 1845 biskupom za-
komunikowano 2).
8ent As!!.
dr. ('ent.
l. Ex 1 gradu cum casu honesta .
2." "cum causa infamante et pau-
pertate.
3. Ex 1 gradu cum causa honesta et paupertate
solvendo expensas exercitiorum.
4. Ex 1 gradu cum C8usa infamante juncta pau-
pertati, solvendo expensas exercitiol'lun .
5. Ex 1 gradu cum causa honesta vel infamante
.luncta pau pertati et miseriae, solvendo
expensas ex officio.
fi. Ex 1 ac 2 gradibus cum causa honesta.
7. " cum causa infamante et
12:ł
90
2/2 5H
56
123 50
30
75
fi7 65
23
25
51 15
1
101
50
30
3 30
222 86
" "
. paupertate.
8. Ex l ac 2 gradibus cum causa honesta et
paupertate solvendo expensas exercitiorum
9. Ex l ac 2 gradibu8 cum causa infamante et
paupertate solvendo expensas excrcitiorum
23
HO
1)1 26
14
5
30 91
H
50
9 36
I) DfU heil. RakrafMfIt der Ehe. 8tr. 272.
I) Obrachunek Da monetę aU8tryackl} wyjęty z Kurrendy wydanej dla dyeeezyi
tarnow8kiej (N. 1234 r. 1884).
Prawo malieó,lr.ie t.,
29
.
4fiO
10. Ex
1 ac 2 grarlibns cum causa honesta vel
infamante, panpertate et miseria, solvendo
expensus ex of6cio.
:ł gradu cum causa honesta.
cum causa infamante et pau-
Scus
Ass.
z.r.
cent.
11. I<x
12. "
1
73
?JO
20
3
30
4
161
"
pertate.
1 ił. Ex 2 gradu cum causa honesta et paupcrtate
solvendo eXI)lIsas f>xercitiorum.
14. Ex 2 gradu cum causa infamante et pauper-
tatc, solvendo expensas exercitiorum.
15. Ex 2 gradu cum causa vel honesta vel in-
famante, paup£'rtate et miseriu, Bolvendo
expensas ex officio.
16. Ex 2 ac 3 gradibns cum causa honesta.
17. " cum causa infamante et
1fj
HO
35
86
13
7fi
30
'r
:J
3
50
7
70
1
3
50
(j
ił
()
30
71
" "
paupcrtatc. ił 5 {) 71
1H. Ex cultus disparitate (odmienne wyznunie) 3 90 8 36
(lnoad dispensationes Bine causa et pro nobiliLus taxae pro Bingu-
lis casiLus variant srbitrio Bacri Tribunalis juxta oratorum statum alias.,
que circumstantias 1 ).
Układ ten, objmujący dyspenzy in forma comuni i in forma
pauperum, nie został dotąd odwołany, jakoż trzymaj się go w niektó-
rych dyecezyach monarchii austryackiej, a w najnowszych czasach przy-
pomniano go w dyecezyi tarnowskiej (kurrenda YII i VIII z r. 1884
nr. 1230). Atoli Datarya nie nalega dziś na ścisłe trzymanie Bię tej ta-
ryfy i zadawalnia się zwykle datkiem, jaki biskup przez Bwego ajenta
przesyła "pro O1nnibWJ expensis" 2). Konsekwentnie winien proboszcz,
proszący o dyspenzę, zbadać stan majtkowy stron i takowy w prośbie
lub w komunikacie swoim choć w przybliżeniu określić, uwzględniaj/}c
przytem nietylko posiadłości ziemskie, ale także dochody z rzemiosła,
urzędu, zawodu 3) itp., poczem ordynaryat Bam taksę oznacza. Trzeba
o tem uprzedzić petentów, uby unikną.ć możliwych kolizyj, a dobrze
jest czasem zapytać się stron, ile Stolicy św. ad pins causas ofiarować
DIOgl} i chc/}; w kaidym zaś razie nuleży zaznaczyć w prośbie: Oratorł!s
\) Jeden Scudo albo Scutato, na który idzie 100 aRU CII,)'1i bajocchi, wynosi we-
dług dzisiejszej rachuby mniej wij 2 dr. 20 cnt. (1 dr.=47 bajocchi). Według pisma
tejłe l'Jencyi z ló Maja 1850, Sił te taby mniejsze, aniłeli w innych krajach.
2) Gdyby nie bylo tego dodatku, uwalałaby Datarya kwobJ ofiarowanI! jako kom-
ponendę i dałaby krom tego zwrotu kosztów expedycyi czyli taksy kancelaryjnej (e:x:-
pemae e:x:m-ciliorumj.
S) Rupomum pr'flatunl S, Pomi'mliarie ad epi8. S Hippolyt; a. 1868.
451
pro taxa o.fferunt..., albo taxam solvere su nt parati. Tu i ówdzie prze-
syła proboszcz taksę razem z petycyą. do ordynaryatu.
Po za AustrYI} istnieje w niektórych dyecezyach pewna skala co
do taks; mianowicie_ bogaci płacI} prócz sumy pro fere pauperibus pe-
wnI} dziesięcinę z majl}tku, jak n. p. po 2 franki, ] 1/ 2 fr., l fr., 1/ 2 fr.,
od 1.000 fr.
Tak np. we Francyi petenci, naleią.cy do klasy zamożniejszej, to
jest, mający więcj niż 10.000 franków kapitału, płacą. 60 do 70 fran-
ków; jeżeli ich majątek dochodzi do 15.000 fr., - 80 do 90 fr.; jeżeli
majątek wynosi 20.000 do 25.000 fr., 90 do 100 fr.; jeżeli majl}tek
wynosi 30.000 do 40.000 fr. i t. d. Propozycyj podobnych - pisze
Tephany 1) - nigdy Datarya nie odrzuciła.
In forma pauperum, w ścisłem znaczeniu tego słowa, dajc Data-
rya dyspenzę tylko osobom ubogim i ob copulam habitam ejusve suspi-
donem. Dyspenza taka, uwalniają.ca od komponendy i obejmująca pewne
klauzule, różni się temi właśnie klauzulami od innych dyspenz pro pau-
peribus, bl}dź przez Dataryę z całkowitem lub częściowem uwolnieniem
od komponendy, bądź w pewnych razach nawet pt:zez Penitencyaryę
pro foro exter1/.O udzielanych.
Ubogimi, vere pauperes et mi.serabiles, wedle ustaw kanonicznych,
a mianowicie według przepisu Urbana VIII, są właśnie ci, "qui paupe-
res et miserahiUs existunt atque ex suo labore et industria tantum vi-
vunt", to jest, ci, którzy żadnego majątku czy ruchomego czy nierucho-
mego nie posiadaj,:!- i tylko z pracy rąk żyją. Tu należą. przedewszyst-
kiem wyrobnicy, rzemieślnicy, przekupnie, słudzy, a dalej wszyscy,
którzy muszą. walczyć "cum paupertate et miseria", aczby się zajmowali
pracą. umysłową, jak np. urzędnicy i nauczyciele z lichą. płacą, biedni
artyści, lub lekarze zapomniani.
Do ubogich w dalszelll znaczeniu słowa trzeba policzyć i tych,
którzy wprawdzie coś posiadają w ziemi lub kapitałach, ale mimo to
pracą. własną., ręczną. lub umysłową, muszą zarabiać na utrzymanie ży-
cia. Określił to bliżej Pius VI w reskrypcie do biskupa z Tours z r. 17f;8:
7\ Vere autem pauperes non utique alii aestimantur, quam qui adeo mise-
rabile.s sunt, ut labore manuum et industria tantum vivant; quo (it, ut
dispensatio in forma pauperum non aliter a Sede Ap. concM.alur, q/wm
si de paupertate dispensandorum constet ex proprii episcopi attestatione,
et ea quidem, quae exarata sit iuxta decretum Urbani VIII, quod nimi-
l) Traitl de. di'peru ma.tr. p. 129. Jeteli majl}tek \vynosi do 100 tysięcy er"
proponowano pro omnibru pemu do 180 fr.
29*
452
rum oratores pauperes et miserabiles existant et ex suis laboribus es in-
dustria tantum vivant, Quia tameJł ilU etiam ita pauperes merito dici
possunt, qui aliqua possidelIt bona, hinc nO/ł denegatur a S. Sede diapen-
satio in ;orma pauperum, etiamsi oratores bona in capitali posS'l.ap,ant
valoris scutorU7n 300 monetne romanae, si ipsi citrn montes degunt, vel
si ultra montes, valoris ducatorum auri de camera 300, summam attin-
gentium scutorum 525 dictae monetae. Quod si bona habl3ant ad quanti-
tatem usque 8cutorum vel respective ducatorum mille auri de camera, di-
spensatio nihilominus in torma pauperum conceditur, soluta tamen eleemo-
syna, quae S. D. N. memorat et vult vel ero,ąanda p,sse in subsidium
pauperum, vel ipsis dispensandis eleemos_1J/we titulo remittenda, si nihilo-
minus, eorum conditione inspecta, pauperes eS8e videantur. Amplius vero
possidentibus dispensatio in forma pauperum n01l conceditur, st'd sub al-
teJ'a torma" .
Według tego vrawidła trzy SI} kategoryt' ubogich. Do pierw,-.zj
należą paupeJ'es et miserabiles, którzy nic nie majl}c, li tylko z pracy
żyjl}, Ci sI} wolni od płacenia komponendy, jezeli proszą o dyspenzę od
pokrewieństwa lub. powinowactwa, ale muszl} uiścić małą taksę dla urzę-
dników Dataryi, zajmujących Bię ek,;pedycyą dJSpenz (expensne exerci-
tiorum), i należytość dla ajenta dye..ezalnego. \V takim razie winien
proboszcz sprawdzić, ze stmny BI} rzeczywiście pauperrs et miserabiles,
i okoliczność tę zR.znaczyć w prośbie o dyspenzę lub wydać stronom
osobne świadectwo ubóstwa, poczem biskup poświadcza to samo w pe-
tycyi idl}cj do Rzymu, mniej więcej temi słowy: Oratore. 8unt paupe-
res et miserahiles, hinc pro taxa et agentia offerunt tantum... ultm, quam
summam nih'l omnino ali ud, eesi minimum, oJtere valent l). Jeżeli petenci
należl} do klasy naj uboższej, uwalnia ich Datarya nawet od taksy kan-
celaryjnej i daje dyspenzę z dodatkiem gratis ex otficio lub gratis om-
nino; lecz w takim razie świadectwo biskupa winno mniej więcej tak
opiewać: l1Attestamur, oratores adeo pauperes et miserabiles esse, ut soli-
tam etiam taxam pauperum solvere nequł-!ant". Koszta ajencyi 2) i prze-
syłki pon08zł,!- wtenczas strony 3), ulbo biskup.
Do drugiej klasy należl} paupere.'ł, to jest CI, którzy (po za gra-
nicami Włoch), nie młYl} więcej nad 52:> szkudów, to jest około 1155 złr.
majątku w ziemi lub w kRpitałach, i z właBnj pracy żyj/}. Pisze na-
') W dyecezyi krakowskiej OAjnibza taksa wynosi Ó złr.. w tarnowskiej według-
taryfy 3 złr. 30 cnt,
2) Trzeba odró:tnić ajen&ów dyecezyalnych. o k&órych tu mowa, od aJentów czyli
expedytorów kancelaryi apostołskiej, n. p. Dataryi.
oJ W dyecezyi tarnuwskiej płacI} w tym razie strouy 2 złr. 00 cnt. dla ajeat&.
453
wet 'l'l'phany, że dziś Datarya petentów, nie majl}cych więcj nad
2fiO fr, rocznego dochodu, uważa jako ubogich. Ci 81} równie:z wolni od
płacenia komponendy, ale muszl} uiścić malI} taksę dla urzędników kan-
celaryi rzymskiej, i dla ajenta, Biskup winien poświadczyć ich ubóstwo,
temi n. p. słowy: Oraf.ores sunt pauperes et juxta vires tantum pro tuxa
et a,qentia o.fJrunt... ultra quam summam i t. d.
Do trzeciego rzędu nale21} tere pauperes , to jest, ci, których ma-
jl}tek, podług przytoczonego reskryptu, nie przenosi tysil}c dukatów
auri de camera, czyli około 3.850 złr,; lecz w takim razie 21}du od
nich Dataryu umiarkowanej komponendy. PodobnI} wskazówkę dali
r. 1841 urzędnicy Dataryi X. Bouvier, biskupowi z Mans, tak 2e obe-
cnie we Francyi petenci, nie mąjl}cy więcej jak H.OOO fr., uchodzI} iako
vere pauperes, nie majl}cy więcej jak 10.00 fr. jako tere pauperesl).
Na tę kwotę zlicza się majętność ob6ch stron, wyjąwszy, gdyby
jedna z nich była wyznania akatolickiego. Nie nale21} tu jednak dochody
z włusnego przemysłu, ani płaca, jakI} pobiera urzędnik, jeżeli dochody
te lub płaca wystarczajl} jedynie do utrzymania życia. Nie wchodzi też
w rachubł: nadzieja odziedziczenia jakiegoś spadku, gdyż jak twierdzi
Schmalzgrueber, "a paupertate praesenti non liberat spes, sed res"; a zda-
nia tego broni również Corradus, de Justis, Giovine i inni. Natomiast,
gdyby jedna strona posiadała znaczny majl}tek, a druga nic nie miała,
albo gdyby jedna z nich miała bogatych rodziców, nie możnaby powie-
dzieć, że one SI} vere pauperes.
Co do komponendy rozporzl}dził Pius VI aby tere pauperes pła-
cili po cztery Bzkudy rzymskie od 100 szkudów, czyli coś nad fi złr.
od 200 złr. majl}tku; lecz - jak mówi Binder - nie obowil}zuje to
dyecezyj austryackich, dla których c. k. ajencya zawarła ukłud z Da-
tarYI} w- r. 1845 2 ). Samu Datarya nie trzyma się zbyt ściśle tego prze-
pisu i przyjmuje kwotę, jakI} stosownie do st-anu mujl}tkowego, wyzna-
cza biskup pro omnihus expe1UJis, to jest, jako compositio i jako expen-
sae exerC1'tiorum. Jeżeli ta kwota jest mnijszl} od nale2ytej taksy, winien
biskup dołl}czyć POWY:Z8ZI} klauzulę: Oratore8 juxta vires offerunt i t. d.
Przedtem ma proboszcz zbadać stan majl}tkowy stron i w prośbie do
ordynaryatu wyrazić, ile oni uiścić mogl} ichcI}.
Według praktyki zachowywanej w dyecezyi mechlińskiej, naj-
mniejsza komponenda, jakI} bierze Datarya za dyspenzy secundi gradus,
') X. Cail\aud (MantUll du dupemu nr. 63) twierdzi nawet, na podIItawie infor-
macyi urzędnika Datar)'i z r 18M, te dzill Datarya uwa!a za ubogicla t'ch petentów,
których maj'!tek nie dochodzi 9.000 fr., a za fere l'uul'eru t'cb, kti'l"zy ..ie mllj,! wi-
cej jak 15.000 fr.
2) Prakti8chu Handbuch du kath. Eher. 2 .duft. 1865 litr. 409.
.
454
wynosi 20 franków, za . dyspenzy primi et secundi gradus af{initatis,
21) franków - za dyspcnzy primi gradus af{initatis 30 franków; do
czego dolicza się 12 franków na koszta ajentów Daturyi i przesyłki,
tak, że cała kwota wynosi co nRjmniej 32 franków, czyli przeszło
16 złr. Gdyby strOliy i tcj kwoty zapłacić nie mogły, wnosi się prośbę
O dyspenzę pro foro externo do Penitencyaryi.
W niektórych dyecezyach francuskich, jak np. w dyecezyi Quim-
per, proponuje w tym razie kurya biskupia mniej więcej następujące
kwoty.: od 1).000 do fi.VOn fr. maj!}tku - 2:) do 30 franków kom po-
nendy; od 6.000 do 7.000 fr. - 30 do 35 fr.; od 1.000 do 8.000 fr. -
SE) do 40 fr.; od 8.UOO do 9.000 fr, -- 4.[) do 50 fr.; od fI.om do
10.000 fr. - 50 do 6:) fr. Propozycye te - jak świadczy Tephany 1) -
przyjmuje l )atarya.
Dyspcnzę in forma pauperum daje właściwie DatarYR tylko wten-
czas, gdy vere pauperes ulbo fere pauperes podaj!} w prośbie causam ;n-
famantem, mianowicie coptJ,am ejusve suspicionem; przycżem nakłada
zwykle pokut i każe rozłączyć winnych. (S. C. C. 2R Czer. 1 H73). Tej
praktyki trzymano się dawniej ściśle; dziś atoli dla innych także po-
wodów bywa dawana dyspenza in fm'ma pauperum. OsoLy, nie dające
się zaliczyć ad fere pauperes , mogą również otrzymać dyspenzę w tej
formie, zwłaszcza jeżeli między niemi zaszła copula ejusve suspicio.
A jeżeli fałszywie podano stan majątkowy, przedstawiając n. p.
ludzi zamożnych jako ubogich, jestże dyspenza ważną?
Jeżeli dyspenza była dana in forma ordinaria, jest w każdym ra-
zie ważną, jukto jasno wypowiedzieli urzędnicy Dataryi na zupy tanie
X. Caillaud 7 Mar. 1R51: "Falsam expresBionem fructuum dispensatio-
nis validitatem non infirmare; curet vero officialis, si fieri potest alt'quam
eleemosynam pro jurihus Datariae, eo tempore non solutis, juxta vires
oratorom ohtinere" 2).
Jeżeli dyspenza daną była przez Dataryę in forma pauperum, sl}-
dzą niektórzy, że takowa jest w tym razie nieważn!}, gdy w reskrypcie
przychodzi klauzlila : nDummodo oratores pauperes ae miseraMles m-
8tant", albo: "Dummodo ipsi praeter 8Up1'a dieta hona nihil aliud possi-
deant" ; na poparcie zaś swego zdania przytaczają odpowiedzi św. Peni-
tencyaryi z 4 Lip. t RS4, 24 Lut. 1 R3H i t 3 Lip. t R1)3. Inni i w tym
razie uważają dY9penzę za ważnI}, powołując się na rezolucyę św. Kongr.
l) W dyecesyi tarnowskiej ubodzy drugiej kllLsy płlLCIl tRkey wedłe a, 4, 8, 9,
13, U pozycyi powyłszej taryfy; ubodzy trzeciej kiMY wedle pozycyi 2. 7, 12, 17.
(Kur. VII i VIII z r. ltl8łj.
") CailllLlld w Manuel du d,-.peJUU nr. 271.
.i)5
Oone. z g Wrześn. Hi79, przytoczonI} przez MonacelIi'ego w tych sło-
wach: "Qui dispensationem obtinuit super impedimento eonsanguim'tatis
in forma pauperum, falsa nm"rata prlUpertate, d'Źci!ur val'Źde d-ispensatus
et proZes legitimalI. ; jakoteż na deklaracyę św. Penitencyaryi z 7 Mar.
1H51 i 3 Grud. 18f>2 1 ). I słusznie tak twierdz'Jo, ubóstwo bowiem nie
jest ani eausa final'Źs ani 'Źmpulsiva, ule tylko powodem do uwolnienia
stron od kornponendy; klauzule zuś powyższe sI} jedynie wskazówkI}
dla delegata, uby nie pozwolił uszczuplić praw Dataryi. Jcżeli tedy dele-
gat widzi, że petenci, podajl}cy się za ubogich, sI} bogatymi, albo że
w ich stosunkach nJ8:jl}tkowych zaszła korzystna zmiana już po wnie-
sieniu prośby: winien wstrzymać się z wykonaniem dyspenzy i zasię-
gnl}ć zdania Dataryi, a gdyby to było niemozebnem, przynajmniej żl}dać
złożenia odfowiedniej komponendy. Uyspenza byłaby jednak w tym
razie ważnI}, a więc ważnem byłoby także małżeństwo pomimo tj po-
myłki czy podstępu zawarte.
Jeżeli dyspenzę pro fora externo daje ubogim Poen'Źtentiarius Ma-
jor (Por. {} 94, 2 c.), a ze strony tychże zachodzi "substantialis obreptio
et suhreptioll. co do stanu majl}tkowego: natenczas sl}dzl} niektórzy auto-.
rowie, jak n. p. Caillaud i Feije 2), że dyspenza jest nie ważnI} , a to
opierajl}c się jużto na rezolucyi S. O. O. Dubia etc. z 2H Czer. 1873 3 ), -
jużto na odpowiedzi BW. Penitencyuryi z 25 Kwiet. 1854, która w po-
dobnych razach kazała odnosić się do Stolicy św., - juito na tym ar-
gumencie, że tu nie idzie o kwestyę formy, ale o kwestyę władzy. Inni
natomiast twierdzI}, że ponieważ rzecz jest spornI}, tedy w razie wl}tpli-
wości można uznać dyspenzę za ważnI}, acz radzI} dochodzić ściśle, czy
strony stan swój majl}tkowy zgodnie z prawd!} przedstawiają.. Zdania
tego trzeba trzymać się w praktyce. Niewa:ł.n!} byłaby równiez dysppnza
dana przez biskupu na mocy władzy delegowanej osobom nieubogim,
jezeli w indulcie przychodzi klauzula: Nonnisi persoms vere pauperihus ;
jak to orzekł Pius IX w konstytucyi ,,/'eculiarihus adductusll.. (Por. re-
zolucyę S. O. O. z 2fi K wiet. 1 R73) ').
I) Św, Penitencyarya zapytana: "An conjugu, qui po..idehant 10.000 francorum
et .e pauperu finxeranl in IIIJ.pplica, ohtenta di'pen.łatione "alide contrazerint 'Ol odpowie-
działa 3 Grad. 1852: "Matrimonium'Ull! t1alidum, .ed oratoru teneri .olr7tJ1'e jura Da-
tariae ApOltolicae".
a) De imp. et dup. matr, nr. 695.
3) Na z/lpytanie tej treści: "An "alidae lint matrimoniale. dupematicmu pro
pauperihtU a S. Poenitentiaria in fora merno ccmcUlae, quando paupert<u faUa allegata
futrit", odpnwiedziała S. Kongr. Conc.: "Nihil Ule innOł1andum",
') Tephany Traitl de di6p. nr. 259. Por. 95. O utywan(u władzy delegowa-
nej nr. 6.
.
4fi6
HI. B. Poenitentiaria nic nie ż!}da za swe dyspenzy pro loro in-
urno, ani tytułem komponendy, ani za koszta kancelaryi; co więcj,
jej urzędnicy zobowil}zuj!} się przysięgI}, że żadnego choćby dobrowolnie
ofiarowancgo datku nie przyjm!}.
Tylko wtenczas, gdy Peniteneyarya rewalidnje 'in toro inte1'no dy-
spenzę od przeszkody consang. vel affin., danI} przez ])atarYę, a dlatego
niewużnl}, że strony zataiły w prośbie copulam incestltosam, zresztl} ta-
jemnI}: nakazuje takowa, na mocy kon8t. Benedykta XIV Pastor honus
z 13 Kwiet. 1744. 4.11), by strony złożyły 50 dukatów auri de ca-
mera, które oddaje Dataryi na cele dobroczynne. W yj!}tek zachodzi,
gdy dyspenza danI} została in lorma pn.uperum. gdyż w tym razie
strony wolne 81} od uiszczenia komponendy i płuCl} tylko za przesyłkę po
cztowl}, a w ruzie całkowitego ich ubóstwa ponosi te koszta sam biskup.
Podor nic według 42 tejże konstytucyi, jeżeli Datarya dała dy-
8penzę "super z"mpedimento primi et secundi, sive secundi duntaxat 9ra-
dm eons. et at!." i to in lorma ordinaria, lecz ta dyspenza stała się
niewużn!} dla tego, :że strony, acz wyznały copulam, zamilcza,J'y jednak
. "malitiosam intentionem '':71 tpsa copula haMrom ad faciliu8 ohtinendam
dispensationem": winna była św. PenitcncyarYB, w razie wniesieniu- do niej
},rośby o rcwBliducyę pro fo;o interno dyspenzy lub małżeństwa już za-
wartego, nałożyć stronom jak!}ś komponcndę, odpowiedni'} ich mąjl}tko-
wym stounkom i okolicznościom. Gdyby petenci nie mogli zapłacić tej
kwotYI ani nawet jej części, trzebaby się odnieść do trybunału Maloria
Poenitentiarii, który może całkowicie zwolnić od tego obowiązku, "fa-
cto verho cum Sanctissimo", w razie jakij trudności. Osoby ubogie,
które otrzymały dyspenzę in forma pauperum , w tym wypadku nie
składaj'} iadnej komponendy. Dziś jednak, na mocy dekretu z 2i'> Czer.
t R8i), rcwalidacya dyspenzy w dwóch wymienion....ch wypadkach nie jest
potrzebn (Por. 100, II).
Jcżeli Penitencyaryn daje dyspenzę ubogim pro tOI'O exf,erno, żl}da
od nich mułej taksy na rzecz Dataryi, wyj!}wszy, gdy s'} vere pauperu
et miserahill'R. Tem słuszniej wymagR podobnej taksy od bogatych, je-
żeli w wyj'}tkowych razach udziela im dyspenzę. (Por. B4, 2, e,).
Kraje, podległe' bczpośrednio BW. Kongregacyi de Prop. Fide, otrzy-
muj!} dyspenzy za pośrednietwem tcjżc Kongregacyi, z uwolnieniem od
taksy (B. C. de Prop. Fitk R Hrud. tRliB)" '
IV. Biskup, dyspenzujl}cy quacwnque facultau, nie może ?I}dać
z tego tytułu danin dla siebie; jest też wyraźnie zlłstrzeżonem tuk in
Jacultatibus quinquennallhus, jak w bulli Benedykta XIV "Cum venera-
') Ben. XI\' 1'161 eul, i.
457
Uli s" z 17 Stycznia ] 757 i w piśmie ap. Piusa IX. ."Suprema" z 27 Sty-
cznia 1 Hfi4 do biskupów sycylijskich, aby władza delegowana była wy'
konywanl} gratis omnino. Konsekwentnie w dyspenzach biskupiel}, udzie-
lanych na mocy tejże władzy ,nie może być mowy o jakiejś komp0TI!'ndzie
lub taksie na korzyść Dataryi.
A czy może biskup, w razie dyspenzowania, wymagać od Rtron
opłaty ad il1star componłJndae pro priis operibus, n. p. na utrzymanie
seminllryum? Nie może bez osobnego indultu Stolicy apost. Taki indult
dał Pius VII biskupom francuskim brevem z 28 Lut. tROn, ule na
czas krótki i z zastrzeżeniumi. Podobnie gdy pewien biskup francuski
prosił Piusa IX o pozwolenie wybierania jałmużny na pobożne cele
z okazyi dyspenz małżeńskich, odpowiedziano mu: ."Ex audientia Ssmi,
die 28 Septembris 1860, Ssmus, attentis peculiaribus circumstantiis, epi-
scopo oratori tacultatem tribuit, ad Mennium duratur(1m, percipiend-i
praefatas summas , non coacte, sed a sponte dantibus, exceptis pauperi-
hus, easq'.le in causas expressas expendendi" ,
]\JogI} atoli biskupi lJazna.czyć małą. kwotę tytułł'm wynagrodzenia
kosztów, jakie ich kancelarye przy wysyłaniu dyspenz ponoszą.. Upowa-
żnia ich do tego Innocenty XI w dekrecie, zwanym Ta8sa lnnocen-
ziana, zatwierdzonym przez tegoż papieża t Pażdz. 167R, a publikowunym
przez św. Kongregacyę Concilii: ." \V sprawach i przedmiotach tyczl}-
cycb się małżeństwa i zaręczyn, tudzież za exekwowanie apostol. dyspenz
małżeńskich, jak za poświadczenie stanu wolnego, lub że nie zachodzi
adna przeszkoda małżeńska, również za dyspenzę od zapowiedzi, za
pozwolenie zawarcia ślubu w domu, lub na illnem miejscu, w czasie
niczwykłym lub zakazanym, w obecnosci innego kapłana a nie właści-
wego proboszcza, i za każdą. innI} podobnI} czynność, ani biskup, ani
jego wikaryusz gen., ani inny jakikolwiek urzędnik, Rługa lub powier-
nik, nie może pod żadnym pretekRtem lub pozorem, choćby rękawicznego
albo dohrowolnł'go podarunku, wymaguć lub przyjmować jakiejkolwif.k
zapłaty, czy to w pienil}dzach, czy w innych datkach; jedynie tylko
kanclf'rz moe 71}dać umiurkowanego wynugrodzenia za pracę przy pi-
suniu, i to przy exekwowaniu dyspenz trzy ."giulii" l), za świadectwo
zuś wolnego stanu, tudzież za poświudczenie, że niema żadnj prze-
szkody, po jednym ."giulio", byleLy suma nie przechodziła jednego
skuda monety rzymskif'j, to jest, dziecięciu gilllii, lub kwoty równowa-
żą.cej w monecie krajowj" 2).
I) To jest, około 66 centbw. Jeden "giulio", jako dzil'lsi'lta częAć rzymskiego .cudo,
wynosi około 22 centbw.
I) Cały 'en dekret, w języku wloskim wydany, zamieicił L. }'errańłl w Prompta
Biblio'heca pod słowem TaxB rEd. Migne T. VII, 790).
.
45R
Co do dyspenz pro foro interno trzeba się i tu trzymać za!o\ady:
TJPro litteris ahsolutionum et dispensationum in fora c07lscientiae tantum,
nihil a quoquam accipi potest, Nt Romal' fit et declaravit Gregorius XIIlu.
Jeieli biskup lub wikaryusz gen. przesyła stronom dyspenzę
z Hzymn otrzymam}., nie może nic za to 7.ł}dać TJtitulo sigilIi"; gdyż
BW. Kongregacya (jonc. wyraźnie orzekła 12 Sierp. lf>RR: TJ Responsum
fidt, quod non licebnt episcopo sive ejus Vlcario quidquam accipere nec
rati07le sigilli vel aHcujus alterius rei"; co też potwiprdziła S. Poenit.
26 K wiet. 1 Hfil: TJNihil percipi posse nh episcopis".
Mimo to w niektórych dyecezyach, jak n. p. w Hiszpanii, rozpo-
wszechnił się zwyczaj, że exekutorowie dyspenz papiezkich brali od
stron ofiarowane im podarunki. Kiedy z tego powodu biskup z Mon-
donnedo w Hiszpanii zapytał sił: w Rzymie:
I. An et quomodo tolerari possit consuetudo in ca8u? Et quatenus
negntive.
II. .An tri quomodo consulendum y'n casu?
odpowiedziała BW. Kongregacya Concilii .28 Stycz. 18R2:
Ad I. Quoad executores negative in omnihus.
Ad II. Consulendum :ianctissimo pro sanatione in radice dispen-
sationum et mntrimoniorum, quae nullitatis vitio lahorant, flt pro ahsolu-
tt"one ad cautelam et c07ldonatione quoad tJXłJcutores 1).
Z tego wyroku Kongr. S. C., jakoteż z odpowiedzi, danej później
biskupowi z Pampeluny, widoczna: a) że biskupom nie wolno pobierać
żadnej opłaty za egzekucyę dyspenz mał7.eilskich przez Stolicę ap.
udzielanych; b) że kurye biskupie, w których podobne zwyczaje istniały,
obowią.zane są. prosić papieża o sanatio in radice tych małżeństw, które
z tego powodu mogły stać się niewRŻnemi; c) że egzekutorowie, którzy
pobierali te opłaty, winni je zwrócić, ulbo prosić Stolicę BW. o kondona-
cyę, jakoteż o rozgTzeszenie od cenzur, przynajmniej ad cautelam; d) że
kanclerz biskupi albo urzędnicy kancelaryi mogą. z okazyi tych dyspenz
pobierać wynagrodzpnie (nie przenoszą.ce talara rzymskiego czyli pięciu
franków) za pracę materyalną, jaką. wykonali, i zu koszta, które ponie-
Bli; e) ie wynagrodzenie pobierane przez wikaryusza gen. za informa-
cye, poprzedza.ice wysyłkę proBby do Rzymu, nie podpada tym karom 2).
Czy moie proboszcz przyją.ć jukieB wynagrodzenie za napisanie
proBby, powiemy w 99, I.
J) Podobny wyrok w)"dała św. Kongr. Conc. 20 Stycz. 177 (Por Kuł.8cbker
DM kath. Eher. V. !} 336).
2) Por. Przeglt}d kołć. R. VII, nr. 9.
.'t59
III.
Proha o d'Sl'ł'IIZ pro foro externo.
I. Zadanie proboszcza co do tychże dyspenz.
sit; prośbt; o dyspenzt; pro furo externo. III.
w Rzymie.
II. Do kogo posyła
O ajentach biskupich
)9.
I. Jeżeli strony prosz:! proboszcza o pomoc, w celu wyjednania
sobie dyspenzy 1), niech tenże nie okazuj c się zbyt skorym do tej usługi;
gdyż jako stróż karności kościelnt:;; winien czuwać nad jej zachowa-
niem i drugich do tego zachęcać. Wyją.tek zachodzi wtenczas, gdy za-
warcie małżeństwa lub rekonwalidowanie tego jest koniecznem do usu-
nięcia zgorszenia. W tym razie możnaby postarać się o dyspenzę na-
wet bez wiedzy stron, a potem zaaplikować takową.; reskrypta bowiem
gratiae ważne są. ."pro persona etiam non mandante vel ignorante byle
nie contradicente". (S. C. C. in causa Montis Fallisci nullit. matr.
28 Sier. 1751).
Przedewszystkiem winien proboszcz zbadać, jaka to jest prze-
szkoda. Jeżeli dyspenza od niej jest niemożebną., lub bardzo tnldną.
(por. 95), ma strony powstrzymać od dalszych kroków; a tak samo
należy postą.pić, jeżeli dyspenza jest wprawdzie możebnI}, ale nie ma
żadnych powodów do jej otrzymania, albo te powody są. niedostateczne.
Szczególnie krewnych i powinowatych w bliskich stopniach trzeba od-
wodzić od zawierania zwil}zków małżeńskich, jak to poleca Grze-
gorz XVI w znanem już piśmie do kard. 'Pacca (z 22 Listop. 1836).
W razach trudniejszych poradlU} jest rzecz/} odnieść się do biskupa
i zastawić się jego mandatem,
Jeżeli nie brak powodów kanonicznych, a strony nie chc/} porzu-
cić swego zamiaru, może je proboszcz pouczyć, jak się majl} starać
o dyspenzę, i być im w tej sprawie pomocnym. Lecz nie należy robić
im zbyt wielkich nadziei, trafiło się bowiem, jeszcze za czasów Piusa IX,
że Stolica ap., odrzucała prośby o dyspenzy, acz jako causae canonicae
podane zostały: aews superadulta, dos incompeteWl i periculum per-
V6Tsionis.
I) Hsringer DM heil. &kr. der Ehe, str. 274. - Feije De imp. etc. nr. 687 -
Kutschker t. IV. 331. - Bsngen lib. 2. p. 197 sq.
.
460
Strony mogą. same wnieść prośbę do ordynaryatu, który w takim
raZIe nakazlje proboszczowi sprawdzić powody w prośbie przytoczone,
stan m,,:ją.tkowy stron i inne okuliczności, i przesłać o tem sprawozda-
nie. Lepiej zatem, by strony złmyły SW!} prośbę na ręce proboszcza,
a nawet uzyły jego pośrednictwa w napisaniu tej ze. W pierwszym ra-
zie dołą.cza proboszcz do prośby świadectwo 7'Ide expositorum ve-ritate",
które pozostaje w ordynaryacie, w drugim pisze sam prośbę imieniem
stron, ulbo jednej tylko, jeżeli druga je9t akatolickł}. W ka2dym razie
ma: aj upomnieć strony, aby wyznały samą. prawdę i całą. prawdę;
hJ przestrzedz je, jeżeli potrzeba, by nie mieszkały razem i nie zawie-
rały ślubu cywilnego; ej zbadae i protokólurnie zaznaczyć przeszkody
zachodzą.ce i powody kanoniczne; dJ dowiedzieć się, jeżeli potrzeba, na-
wet z zeznunia dwóch zaprzysiężonych świadków (dekret S. C. C.
z roku 1 (liO), jaki jest stan mają.tkowy stron; ej je2eli takowc podej-
rzane są. o zbrodnię lub kazirodcze stosunki, dojść ostrożnie, czy to po-
dejrzenie jest uzasadnione l).
Jcżeli proboszcz sam pisze suplikę o dyspenzę, moze li żą.dać za
to jakiego wynagrodzenia?
O proboszczach niema żadnej w tej mierze ustawy; tylko o no-
taryuszach i pisarzach publicznych stanowi dekret S. C. C. z r. 1590:
7'INotarius pro I'xaminandis U8tihua et 8u'TfU!ndo eeteras informatio'lles
quartaT/ł partem aurf'i seu ducati aeC'ipere potest"'; podczas gdy odpowiedź
św. Penitencyaryi z 26 Kwiet. tHHl na zapytanie oficyała z Annecy
mówi ogólnie ."de eongrua summa". Atoli na mocy anulogii możemy
wnioskować, że proboszcz nie wykroczyłby przeciw prawu, gdyby za
tę pracę nadobowią.zkowł} zażą.dał taksy, tak juk za inne świadectwo.
Jest też zwyczaj w niektórych dyecezyach francuskich, że w podobnych
razach za napisanie prośby i sporzą.dzenie drzewa genealogicznego bior!}
od stron fi franków; natomiast gdzieindzipj dzieje się to grat ex offi-
cio 2). Wogóle pożą.daną. jest rzeczą., aby proboszcz i tu okazywał się
bezintercsownym, a przynajmniej zadowolnił !lię tcm, co strony same
ofiarują.; dla ubogich zaś pisał świadectwa lub prośby za danno.
Jeżeli strony należą. do dwóch parafij, a przeszkoda jest im wspólną.,
któryż proboszcz ma prosie o dyspenzę pro foro externo1 Proboszcz
nurzeczolJ('j; gdyby zaś inaczej się stało, należałoby to w prośbie wy-
'\ Jeleli 8powiednik odkryje prze8akodę. nied1 odeśle 8trony do ich proboszcza,
albo 8am p08tarA 8it; o dY8penz dla nich, według tego, ezy prze8zkoda jest jawnllł
czy tĄjemnl!'
I) W dyeceayi tarnow8kiej wolno w takim razie przyj,!ć wynagrodzenie w kwo-
cie 1 ałr. a najwit;Cej 2 zlr.
4tH
tłómaczyć. Tern więcej naleiy się trzymać tego prawidła wtenczas, gdy
strony, pochodzą.ce z dwóch osobnych dyecezyj, udąją. się z prośbą.
o dyspenzę do Rzymu; zwykle bowiem Stolica ap. wykonanie jj zleca
Ordinario spon8ae. Stosowna nawet, by w prośbie wyrazić, czy to jest
dyecezya domicilii sponsae czy et domicilH et ol"igims. Który zaś w ta-
kim razic biskup dyspenzllje lacltltate delegata lub quasiordinaria, po-
wiedzieliśmy w 95, 12.
II. Dyspenzę dąje Stolica Apostolska (za pośrednictwem Dataryi,
Penitencyaryi, Kongregacyi S. O/ficii, Kongregacyi de Prop, Fide, Kon-
gregacyi slper negotiis eecl. extraordinariis), albo biskup (Iacultate de-
legata, ord-ina1'l:a, quasiord-inaria), jak to w 94 wyłuszczyliśmy. Je-
ieli przeszkoda jest publiczną., lub takowa publiczną. stać się może, jak
n. p. przeszkoda z pokrewieństwa, posyła się prośbę do Dataryi, a z kra-
jów miElyjnych do Kongr. de Prop. Fid!J. W wyjątkowych razach także
i Peniteneyarya dyspenzuje pro toro externo, (Por, 94, 2, e).
Jeżeli z przeszkodą. publiczną. łą.czy się przeszkoda tąjemna, trzeba
podwjną wnieść prośbę - jedną pro toro externo do Dataryi, z wy-
mienieniem tylko przeszkody publicznej, drugą pro toro interno do Pe-
nitencyaryi o dyspenzę or! przeszkody tajemnej, lub o perinde valere,
ale z wyraźną wzmianką, i to 8ub poena nullitatis, że zachodzi także
przeszkoda publiczna i że p1'0 loro externo podano o dyspenzę. Która
z tych dyspenz ma być pierwej wyjednaną., nie ma na to przepisu; sto-
sowną. atoli i z praktyką. Penitencyaryi zgodną. jest rzeczą, aby naprzód
llzyskać dyspenzę Dataryi l). Jeżeli biskup ma władzę dyspenzowania
od obydwóch przeszkód, natencza.'! obie prośby wnoili t!ię do biskupa.
Wolno stronom odnieść się wprost do Dataryi, a w takim razie
proRba ma być napisana po łacinie, o ile można ł-n 8t!llo Ouriae, i z na-
główkiem: Beatl8sime Pater. W Austryi było to wzbronione rozporzą.-
dzeniem Józefa II z 18 Grudnia 1782 i dopiero patent Franciszka Jó-
zefa z 18 Kwietnia 1850, a następnie konkordat z r. IR55 (al.t. XI)
przywrócił biskupom i wiernym prawo swobodnego znoszenia się ze
Stolią św. Z tern wszystkie m nie jest rzeczą stosowną i korzystną,
by strony pnmijały biskupów, gdyż, jak pisuł c. k. ajent do biskupów
austryackich (li) Sierpnia 1R4R), proliby niezatwierdzone i niepoparte
przez ordynary&ty chyhiąją całkowicie cf'lu. Tern więcej proboszczowie
winni wszY8tkie prośby o dyspenzy pl'zesyłać biskupom 2), którzy albo
samI dają dY8penzę, albo starają się o takową. w Rzymie.
., Por. odpowied!t danI} r. 1868 przez urzędników 'w. Peniteucyaryi jednemu
z biskupów amtr. w Arch." .fur d. kath. K.rchenr. T. 2' (r. 1870), str. a.
I) Instrukcya dla s/łdów duch. maU, austr. 86.
.
462
W ostatnim razie w niektóry.ch dyecezyach trzymaj!} się tej prak-
tyki, że biskup do prośby wniesionej, jeżeli jest dobrze zredagowana,
dołącza swe świadectwo i śle wszystko do Stolicyap, na ręce swego
ajenta. Formularz takiej prośby, skierowanej wprost do Ojca św., za-
mieszczamy w dodatku. Zwykle .ordynaryat z pisma proboszcza układa
suplikę według formularza w dyecezyi przyjętego, .a do stylu Kuryi
za8toBowanego; poczem opatrzywszy j!} podpisem biskupa lub wikaryu-
sza gen. i pieczęcią, wyprawia przez ajenta do Dataryi. Gdzie taka
istnieje praktyka, stylizuje się prośbę, jak załączone ponizej formularze
pouczają, ad Reverendissimum Ordinariatum albo Reverendis8imum Vica-
riatum ,generalem 1). Próśb ustnych albo telegrafem przesłanych nie przyj-
mują zazwyczaj w Rzymie,
III. Prośby o dyspenzy przedkładaj!} trybunałom rzymskim ajenci
dyecezalni, i wzajem przesyłają. biskupom reskrypta trybunałów, za co
maj!} prawo do pewnego wynagrodzenia. Mianowicie za wszystkie dy-
spenzy publiczne, tak Dataryi jak Penitencyaryi pro utroque toro, na-
leży się ajentowi pewne honoraryum, które zwykle trybunały oznaczają
drukiem na akcie dyspenzy, n. p. pro agentia 5 [ib., co znaczy qUlnque
Ubellas, czyli 5 lir rzymskich. Od r. 1867 taksa Penitencyaryi dla
ajenta wynosi 5 franków (lir); podczas gdy co do dyspenz Dataryi jest
ona zmienną, stosownie do okoliczności. Jezeli ajent prośbę już napisaną.
i opieczętowaną. pro foro interno zanosi do Penitellcyaryi św., nic mu
się za to nie nalezy 2).
Wybór ajenta zalezy od woli biskupa; w Austryi jednak musieli
biskupi przed wydaniem patentu z 18 Kwietnia 1850 posługiwać się
c. k. ajentem poselstwa, a nawet po wydaniu rzeczonego patentu mi-
nisterstwo oświaty i wyznań (z d. 29 Kwietnia 1850) objawiło zycze-
nie, aby biskupi nie uciekali się do ajentów prywatnych. W każdym
razie winni to być ludzie sumienni; jeżeli zaś, jak się czasem dzieje,
według pisma ordynaryatu redaguj!} sami prośby o dyspenzy, obowi!}-
zani SI} wyłuszczyć całE} prawdę bez jakichkolwiek dodatków fałszy-
wych, juk to nakazuje Benedykt XIV w konstytucyi Ad .Apo8tolicae
z 25 List. 1742: "Omnibus negotiorum, gestoribus et expeditoribus litera-
rum .Apo8toHcarunł praecipitur, ut cum supplices preces pro aliqua ma-
trimoniali d,spensatione porrecturi sint... facti speciem nitide ac sincere
') W tarnowskiej dyecezyi nakazano stylizować: Ad IllU8tr, Prauidium EpUco-
palu OomUtorii (Kurr. VII i VIII z r. 1884.), W Austryi prośby o dyspenzl} od prze-
szkbd kanonicznych sI} wolne od stempla. O prośbach o dyspenzę od przeszkód cywil-
nych mówiliśmy w 87.
I) Przeslgd kole. Pozna{łlki. Rok II, nr, 8.
4.6;J
exponant, caveantque diligenter, ne illam aliquatenlls in rehus suhstantia-
lihus alterent, immutent, corrumpant Bed st1.icte adlme.reant i;s, quae ah
oratorihus exposita tuerunt, et multo magis ahstineollt, ne quid falsi aut
ficti proprio ingenio inventu-m vel excogitatum ad gratiam dispensationis
faC£lius ohtinendam in precihus ohtrudant".
Gdyby się dopuścili z wiedz!} fałszerstwa, ścil}gnęliby na siebie
kary (poenmn lal8), według konfttytucyi Piusa V Sicut accepimus
z f> Grudnia lf>j)() i Benedykta XIV Ad Apostolicae, a krom tego mu-
sidiby odszkodować strony za to, że takowe z ich winy nieważnł}
otrzymały dyspenzę. Podobnież na mocy dekrctów Innocentego XI[
z 4 Czerwca 1692 i Klemensa XIII z roku 17f>8 winni być karani ci,
którzy nie otrzymawszy dyspenzy od jednej Kongregacyi, udajl} się do
drugiej, z zatajeniem poprzedniej odmowy, dyspenza zaś wydana w tym
razie przez drug!} Kongregaeyę byłaby nieważnI}.
2.
('O mu być wYl'użonc w IH'o;'hie o dp;(lenzc:
pro loro externo.
I, W ogólności to tylko, co z prawdą siC; zgadza. II. Przeszkoda.
III. Okoliczności dotyczące przeszkody. IV. Powody kanoniczne
(Gausae diBpelUJationum). V. Okoliczności dotyczące stron. VI. Co
ma być wyrażone w prośbie, w razie gdy biskup sam dyspenzuje
pro .foro externo.
100.
I. \VażnośĆ dyspenzy zależy od tego, aby wszystko, co według
prawa, zwyczaju powszechnego i stylu Kuryi ma być koniecnie za-
mieszczone w prosbie, rzeczywiście w niej się znajdowało; a powtóre,
aby to, co jest istotne (suhstantiolia), zgadzało się z prawd!}, tak, iżby
nie zachodziła ani suhreptio, to jest, zatajenie rzeczy koniecznych, ani
ohreptio, czyli zmyślenie rzł'czy nif'prawdziwych.
Zgadzaj!} się kanoniści (na podstawie Gop. Super litf.8riB, - Cap.
Sede8 - r.ap. POBtulaBti - Uap. Plerique. De re-scriptia, - Gap. Sus-
Cł!ptum. De rescriptiB in VI, - Cap. Si motu. De praebendiB in VI etc.),
że suhreptio lub ohrtJptio wtenczas ullipważnia dyspenzę, a) gdy sprawia,
że przełożony nie zdoła poznać przeszkody, a tern samem nie może
wiedzieć, jakiej własciwie łaski udziela; h) gdy zmyślenie lub zatajenie
..
464
jest powodem (causa finaZ's) i pobudkI} do dania dyspenzy, tak, że
gdyby był przełożony odkrył prawdziwy stan rzeczy, nie byłby był
udzielił dyspenzy, a przynajmniej nie w tj formie; c) gdy :r.myślenie
lub zatajenie jest wynikiem podstępu lub złośliwości (Cap. 20 De re-
scriptis; d) gdy pominięto to, co ex lure, consuetudine veZ stylo Curiae
ma być w prośbie wyrażone, choćby to nie poszło z winy stron i choćby
był przełozony nie odmówił dyspeny, gdyby był poznał prawdę.
Tyczy się to tak dyspenz udzielanych w Rzymie (w Dataryi i Penit.),
jak i tych, które facultate delegota hiskup daje; zkąd wniosek, :Ze i w dy-
spenzach drugiego rodzaju mają być zachowane reguły Kuryi rzymskiej.
Orzekła to wyrażnie św. Penitencyarya, gdy na następujące dubia:
I. "An episcopus, quando vi specialis culusda7n ndulti ApostoZici, 'n
aliquo impedimento matrimom'um dirirnente dispensat, necessario et ad
valorem dispen.,ationis sequi debet easdem illas regulas, quas in Curia
Romana observant, ubi ipse Summus Pontifex in eodem 1'rnpedimento
Hsdemque impedimenti gmdibus dispensat? II. An copula incestuosa, quae
inter d/spensandos consanguineos aut a/fines in tertio vel in quarto gradu
tantum, vel ef-iam inter cognatione spirituali conlunctos intercessit, neces-
sario et ad valorem dispensationis est exprimenda quando in iis consan-
guinitatis, affinitati'.s vel cognationis spirituab's impedimentis non ipse
Summus Ponti/ex immediate, sed episcopus vi speciaZis cujusdam indulti,
quod a Summo Pontifice est adeptus, dspensationem impertitur?" takl!-
I Czerwca 18f>R dała odpowiedź:
"S. Poenitentiaria mature pe.rpensis ezpositi's, ad utrumque propo-
Bitum dubium respondet : at{irmative".
Natomiast, jeżeli biskup dyspenzuje potestate quasiordinaria, za-
stosowanie się we wszystkiem do praktyki Stolicy Ap. jest rzecz\ bar-
dzo odpowiednią i pożyteczną, ale nie jest konipcznl}; dość gdy zacho-
wane hędą przepisy prawa powszechnego, a więc gdy się w prośbie
wyłuszczy przeszkodę in apecie et cum multiplicitate, powód wystarcza-
jący i główne okoliczności.
II. Przeszkoda ma być określona dokładnie, jasno; i jak mówią.
kanoniści, a'n 8pecie 8ua etiam infima. Gdyby zamiast jednej przeszkody
wymieniono drugą, n. p. zamiast pokrewieństwa powinowactwo, dyspenza
byłaby niewainą, aczby to strony uczyniły honn fide. Jeżeli pomyłka
znajduje 8ię nie w petycyi, ale w re8krypcie i to z winy przepisywa-
cza, albo w piśmie egzekutora dY8penzy: uważają niektórzy uutorowie
dyspenzę za waznI}, natomiast inni, jak n. p. Feije (I. c. nr, 702) prze-
ciwnego 81} zdania. Jezp)j ktoś przeszkodę pewnI}, n. p, ślub, podał jako
wątpliwą, sdzi Sanchez, ze dyspenza jest niew8znl} w tym razie, gdy
i w reskrypcie jest mowa o przeszkodzie jako wątpliwej.
.Hi:)
.Jdcli jakaś przeszkoda istnieje wielorako (est Inultiplex), albo
więcej zachodzi przeszkód, czy uniewużniąjl}cych tylko, czy unieważnia-
jl}cych i wzbraniąjl}cych, należy wszystkie wyrazić w prośbie suli poena
nuUitaHs. Powiedzicl:śmy już wyżej( 95. 3, 4, 5), że biskulJ tacultate
quinquennali może dyspenzować in multiplicitate ejusdem generis, jeżeli
jakaś przeszkoda z wielorakiego pochodzi źródła, n. p. pokrewieństwo
ex duplici stipite, nie moie natomiast in multiplicitate divt!rsi generis,
jeżeli więcej zachodzi przeszkód, tymże indultem objętych (B. O. Inquis.
15 Czerwca ]875), chyba, że ma na to osobne upoważnienie. Powie-
dzicliśmy również, że jeżeli obok przeszkody rozrywajl}cej, ocl które;j
biskup facultate delegata może uwulniać, istnieje inna, Stolicy Ap. wy-
łl}cznie zarezerwowana, nie może biskup korzystać ze swej władzy.
(B. Poenit. ]5 Kwietnia 1853), lecz w takim ruzie należy prosić Sto-
licę Ap. o dyspenzę od obydwóch przeszkód; zawsze bowiem przypuszcza
się klauzulę: "Dummodo aliud non obstet canonicum impedimentuT/ł" .
Czy tak samo rzecz się ma w tym wypadku, gdy z przeszkod'} rozry-
wajl}cl} schodzi się wzbraniajl}ca, różne sI} zdania autorów. Jedni sl}dzl},
że można pierw prosić biskupa o dyspenzę od przeszkody wzbraniąjącej,
a potem Dataryę o dyspenzę od. przeszkody rozry, wajl}cej wyjąwszy
gdy zachodzi mixta religio. Inni w kRżdym razie każl} trzymać się przy-
toczonego dekretu św. Peniteneyaryi, acz takowy o przeszkodach wzbrania-
jl}cych nie wspomina. Bezpieczniej iść za drugie m zdaniem, zwłaszcza gdy
w reskrypcie mieści się powyższa konkluzya: dummodo i t. d. Tylko
dyspenza od zapowiedzi nie jest nigdy wyjęta.
Jeżeli już po zastosowaniu (fulminatio) dyspenzy odkrywa się inna
przeszkoda, która już przedtem istniała; nieważnI} jest dyspenza, .nie-
wużnem też jest maHeństwo, jeżeli takowe zostało zawarte. W takim
razie należy powtórnie prosić o dyspenzę, i to sub poena nulb'tat1's od
obydwóch przeszkód. Tylko wtenczas, gdy przeszkoda powstała dOlJiero
post tulminationem, wystarczy wymipnić w prośbic drugI} przeszkodę.
I'rzejd2my teraz do szczegółów:
1. Jeżeli zachodzi pokrewieństwo lub powinowactwo,
potrzeba w prośbie określić, jaka jest linia i jaki stopień, n. p.: "&d
quia oratores in secundo oonsanguinitatis gradu in Unea transversali
conjuncti sunt..., albo: Bed qU1'a orator68 in secundo aJfinitat18 gradu
in linea transversali se invicem aUintmt".., Gdyby petenci zamiast bliż-
szego stopnia podali dalszy, n, p. zamiast drugiego trzeci, dyspenza
byłaby nieważną. ; natomiast wymienienie bliższego stopnia miasto dal-
szego nie miałoby tego skutku, gdyż "plus semper in se continet, quod
ut minus".
Prawo maUe6skie katolickie.
30
,
4(j(;
W linii ubocznej nicrównej należy podać stopień dalszy i blizszy,
n. p. w ten sposób: "Hed 'luia oratores in primo et secundo (albo in
secundv et trtio etc.), a communi stipite provenientibus consanguinitatis
gradibus conjuncti sunt, albo: Bed 'luia in primo et secundo affinitatis
gradu inm'cem se attinent".... Na mocy konstytucyi Piusa IV wymienie-
nie stopnia bliższego było bezwzględnie koniecznem do ważności dy-
spenzy; atoli Pius V. konstytucyą. Banctissimus z 20 Sier. I56() posta-
nowił, że zamilczenie stopnia bliższego tylko wtenczas unieważnia dy-
Hpenzę, gdy to jest stopień pierwszy cons. vel. njfin.; w przeciwnym
razie dyspenza nie przestaje być ważnI}, acz w tym wypadku należy
potarać się o deklaracyę Stolicy Ap., a tymczasem wstrzymać się z wy-
konaniem dyt<penzy, lub małżonków, już zaślubionych, rozłą.czyć. TakI}
deklaracyę, czyli perinde valere w dalszem znaczeniu, dał n. p. Kle-
mens VIII Iii Stycz. 1599; jest ona potrzebną. nawet wtenczas, gdy
już małżeństwo zostało zawarte. co wyraźnie wypowiedziała S. O. O. in
causa LuceorienlYi 7 W rześ, 1720 i I R Marca 1722: n Hujusrllodi porro
litterae declaratoriae non modo re'luiruntu1', ut licite e:r:ecutioni dispensa-
tio demandetur, verum etiam, ubi matrimonium absque illis initum fuerit,
ad/wc impetranda sunt a Soncta Sede, ut licite conjuges in eo manere
valeant", Nie zależy jednak od niej wazność, ale tylko godziwość mał-
żeństwu, jak to widoczna z rezolucyj S. O. O. ,in Med1'olnnensi l] Maja
1607, in Dubio atfin. HI Wrześ. 1HR2, in Luceoriens-i nullit. matr.
7 Wrześ. 1720 i IR Mar. 1722, i z reskryptu Benedykta XIV z 27 Wrze-
śnia 1755, zatwierdzonego brewe m Eta; Matrimonialis, z 30 \Vrześ. 1755.
Ustawy te tyczą. się także dypenz wydawanych przez Penitencyaryę
pro toro exte-rno; czy zaś 't'n foro interno mają. być przestrzegane, zo-
baczymy gdzieilldziej.
Jeżeli pokrewieństwo lub powinowuctwo dosięga pierwszego sto-
pnia, należy źródło tegoż bliżej określić; jak n. p. co do pokrewieństwa:
"Sed 'luia sunt COTliuncti m primo et secundo consanguinitatis gradibrJB
ex communi stipit et ex eo provenientibas, 'luia orator ut patruus (vel
avunculus) oratricia, albo: 'luia oratrix ut amita (vel matert6ra) oratoris";
co do powinowactwa ex copula licita: "Sed 'luia orators primo t 86-
cundo aj/inital:ls gradibus 8e invicem attinmt, ex Q provenientibus, 'luod
orator prius uxortmł habuerit materteram oratricis etc."
Jeżeli zachodzi powinowactwo ex copula illidta, i to dotykają.ce
stopnia pierwszego, należy to koniecznie wyrazić w prośbie, a przytem
dodać, czy matka, córka lub siostra narJlcczonej, z którą. miała miejsce
copula tornicaria, jeszcze żyje -lub nie; jak n. p.: "Bed quia orawru
primo atfinital:ls gradu 8e attinent, ex eo provenient6, quod orator matrem,
467
(filiam vel sororem) adhuc in vita superstitem (vel lam defunctam) car-
nal-iter cognoverit" etc.
Tożsamo gdy pokrewieństwo lub powinowactwo pochodzi z wielo-
rakiego żródła (multiplicitas), nie należy tego pominą.ć w pr08bic sub
poena nullitatis, jak to wyrażnie orzekł Den ('dykt XIV w n'skrypcie
z 27 Wrze8. 1755, rozstrzygają.cym słynnI} sprawę lisbońską. (Causa
LiRbonensis matr.), wniesionl} do 8W. Kongr. Conc. 23 Wrze8. 1747 1 ).
Nie potrzeba tylko nadmieniać, czy kt08 spółkował z żon I} swojl} przed
ślubem, jeżeli po jej 8mierci chce pqjl}ć jej krewnI}, gdyż ten rodzaj
multiplicitatis wyjęła św. Penitencyarya dekretem z 29 Marca t Ri.2
i z lO Grud. 1874. (Instr. S, C. de Prop. Fide z 9 :Maja 1877).
Do proBby o dyspenzę od przeszkody z pokrewieństwa winien
proboszcz dołą.ezyć drzewo genealogiczne (arbor consanguinitatis), które
zostaje wordynaryaeie 2). Nie tyle potrzebnem jest takowe w razie po-
winowactwa, zwłaszcza gdy zachodzi affinitas illt:gitima; za to ten
I!zczegół ma być wyrażony, czy ex copula h"cita czy ex Jornicaria po-
wstała przeszkoda.
2. Co do przeszkody pu LI i cz n ej przy z w oi tości (pubb'cae
honl'stntis), należy uwydatnić, czy takowa wynika z zaręczyn, czy z mał-
żeństwa niedopełnionego ; gdyż tak powiedział Sanchez: "Multo urgen-
tius impedimentum oritur ex matrimonio rato, quam ex sponsalihus et
multo indecentius matrimonium".
Jeżeli źródłem tcj przeszkody SI} zaręczyny, ma być dodanem
w pr08bie do Dataryi koniecznie, w proBbie do Penitencyaryi bardzo
stosownie, acz niekoniecznie, czy zaręczyny zostały zerwane i w jaki
sposób, czy przez 8mierć jednej strony, czy za obopólnI} zgodą.. Rozwil}-
zania zaręczyn żą.da Datarya bezwzględnie ad valo-rem, Penitencyarya
zaś wtenczas, gdy dołą.cza klauzulę: "Dummodo priora sponsalia mutuo
consensu {uerint ,.esoluta"; atoli pomyłka co do sposobu zerwania tychżej
nie uniewainia dyspenzy. Okre8la I!ię też bliżej osobę, mniej więce
terni słowy: 'l'lSed quia alias dictus orator sponsalia per verba dt futuro
cum oratricis sorore (vel matre) contraxit et deinde dieta sponsnlia de
communi oratoru et SOr071.8 (matru) praedictae consensu (S8U per mortem,
prQfusiOflem religiosam etc.) eadem sorore (matre) ab oratore intacta et
!lon nullo penitus attenta remanente, dissoluta fue-rum"...
l) Zamieścił j1} Kuwchker DfU Eher. der leałh. Kirche T. ". str. 178.
W) W Au.stryi istnieje prsepis, by takie drzewo genealogiczne miało tyle stempli
na óO et. ile tamie jeat aktbw zapisanych, leca przepis ten nie stosuje silJ do prbśb
przedkładanych li tylko włałby kościelnej. Prośba idl)C8 do włl1dzy cywilnej milsi być
nale!ycie ostemplowall1}.
ao.
..
-HiR
Jeżeli przeszkoda powstaje ex matrimonio rato nOll consummato,
trzebu wymicnić linię i stopień; atoli konstytucya Piusa V Sanctissimus
tu się nie stosuje, a ztd in linea inaequali wzmianka o stopniu bliż-
szym nie jcst konicczn, ani też s wymagane literae- declaratoriae.
Natomiast multiplicitas nie może być i tu pominięt.
3. Co do pokrewieństwa duchownego, potrzeba wyłu-
szczyć, czy zachodzi paternitas lub maternitas z jednej a filiatio z dru-
giej !Jtrony, czy też compaternitas lub commaternitas, gdyż w pierwszym
razie trudnicj o dyspenzę. Jeźeli przeszkoda z wielorakiego wynika
źródła (multiplex), nie można tego pomin;ć ( 58, II. 6); natomiast do
ważności dyspcnzy nie jest koniecznem nadmienienie, czy podstaw po-
krewieństwa jest chrzest lub bierzmowanie.
'/.. Co do po krewień stwa prawnego ma być ściśle ozna-
czony stosunek adopcyjny, jaki w danym razie ma miejsce.
ii Co do przeszkody 7. w y s t ę P ku, należy bliżej określić, który
z wymienionych ( 64, 11.) rodzajów tukowI} sprowadza, czy ona jest
tajemn czy jawn, i czy nie zachodzi multiplicitas.
6. Jeżeli przeszkodę stanowi ślub cZYRtości, należy koniecznie wy-
jaśnić, czy to jest Blub uroczysty (professio religiosa), czy prosty (votum
simplex).
7. Przy przeszkodzie m.ixtae religionz's, powinna być w prośbie
wyraźna wzmianka, że strony dały wymagane rękojmie, a nawet w wielu
dyecezyadl istnieje przcpis, by dokument (literae rpversales), zawierajl}cy
to zobowizanie się stron, przesyłano do ordynaryatu.
III. Do okoliczności, których w prośbie pomijać nie można, na-
lezy przedewszystkiem copula carnab's. Takowa musi być wymienion,
jcżeli a) służy jako causa finalis, h) jeźeli strony, wiedzc o przeszko-
dzie, zawarły małżeństwo bez dyspenzy i takowego dopełniły per copu-
lam, choćby tylko jedna strona działała mala fide, c) jeżeli idzie o legi-
tymacyę dziecka, pochodzcego z kazirodztwa. Dawniej - przed 2f> Czer.
18!) - należało wyminiać copulam carnalem i wtenczas. l ), gdy strony
zwizane węzłem pokrewieństwa lub powinowactwa, tudzież pokrewień-
stwa duchownego, pokrewieństwa legalnego i przyzwoitości publicznej
dopuściły się z sob formalnego uczynku (incestus i quasiinc8stus); tak
bowif'm nakazywała konstytucya Benedykta 'XIV ."Pastor honus" , de-
I) Je!eli copula byl" publiczną, nale!alo jl} wymienić w prośbie do Dataryj;
jełełi byla tĄjemnl}, trzeba bylo podaw&Ó drogi! prośbł} do Penitencyaryi pro foro inlemO.
Podobnie nlLłe!alo wymienić malmo.am i, jefeli strony w tym celu popełniły
copulam mculuo8am, aby sobie przez nil} utorować drogę do dyspenzy. (O. 8. OJf.
1 Sier. 1866).
469
krcta Kongr. św. Inkwizycyi (z 1 Sier. 1Roo, z 8 Sier. 1Rfin i 1 Lu- z
tego 1882) i Penitencyaryi św. (z 1 Czer. 1858 i z 20 Lip. 1879),
tudzicż instrukcya św. Kongr. de Prop. Fide z 9 Maja 1 77: atoli de-
krct Kongregacyi św. Inkwizycyi z 25 Czer. 1885, zatwierdzony przez
Leona XIII, postanowił, że odtl}d dyspenza ma być uważanI} za ważnI},
choćby strony złośliwie czy z niewiadomości zataiły copulam incestuo-
sam albo tylko intencyę, utorowania sobie przez nil} drogę do dyspC'nzy.
Konsekwentnie niema obowil}zku podawać w prośbie tych okoliczności,
ani tcż pytać o to stron. Czy zaś malitiosa intentio ma być wymienionI}
wtenczas, gdy copula podanI} została jako causa finalis : podzielone sI}
zdunia. Ponieważ, jak się zdaje, dckret z 25 Czer. 1885 nie objmuje
tego wypadku, przeto bezpieczniej trzymać się dawnych przepisów,
a więc w prośbie wymipniać rzeczonI} okoliczność 1).
IV. W prośbie o dyspenzę ma być prócz tego wymieniony powód
kanoniczny, i to prawdziwy, innczej dyspenza, jako obreptitia, byłaby
nieważnI}. Im trudniej otrzymać dyspenzę od jakiej przeszkody, tern
ważniejszy winien być powód; a jeżeli jest ich więcej, należy wszystkie
przytoczyć, gdyż czasem tylko zbieg powodów (concur8U8 causarum)
zdoła' skłonić przełożonego do dania dyspenzy. Jakie to SI} powody,
wyłuszczyliśmy obszernie w 97. Instrukcya dla sl}dów duch, mak
w Austryi mówi, że powody w prośbie przytoczone majl} być poparte
należytymi dowodami; lecz wystarczy tu poświadczenie proboszcza, że
takowe SI} prawdziwe, a w razie potrzeby dołl}cza się drzewo genealo-
giczne (schema consanguinitatis vpl affinitatis), świadectwo ubóstwa i mo-
ralności, które atoli do Rzymu nie idzie.
V. Co do innych okoliczności, trzeba w prośbie o dyspenzę pro
foro externo, idl}cej do Oataryi lub do Penitencyaryi, podać dokładnie,
wyrażnie i bez skróceń: 1) imię i nazwisko stron. Przekręcenie imienia
i nazwiska, n. p. Sanislaus zamiast Stanislaus, Worna zamiast Wrona,
lub opuszczcnie jednego z imion nie uwłacza ważności dyspcnzy; czy
zaś takowa i wtenczas jest ważnI}, gdy zamiast właściwego imienia lub
nazwiska zapisano w reskrypcie przez pomyłkę inne, n. p. zamiast
Joannes - Josephus: odmienne sI} zdania autorów. Jedni sl}dzl}, że dy-
spenza jest ważnI}, gdy niema wl}tpliwości, do jakich takowa odnosi się
osób; inni utrzymujl}, że nie z prawa, ale ex 8tylo Ouriae dyspenza
i w tym razie jest nieważnI}, gdy osoby SI} znane i pewne; powołujl}
się zaś jużto na konstytucyę Piusa VII Expo8itum nobi8 z IH Czer. 1816,
') Innego zdania jest Lehmkuhl Theol. "lor. II, n. fUl. Por. Pf"Ugl. Koić. R. XI
Sierpień, 533.
470
wystosowan/} do nuncyusza w Hiszpanii, jużto na przywilej udzielany
zwykle bif'kupom francuskim (indultem z 15 Listopada): TJ Convalidandi
litteraB dispenBationiB, quae nullae fuerint oh errorem nominiB vel cogno-
minia contrahentium". PoradnI} jest rzecz!} po odkryciu pomyłki prosić
o rewalidacyę dyspenzy, a je2eli błl}d spostrze20no tuż przed ślubem,
lub po zawarciu mał2eństwa, przynajmniej uwiudomić o tern biskupa.
Pomyłka, znajdujl}ca się nie w reskrypcie ale w pi!imie delegata, nie
wywiera 2adnego skutku, wypada jl} jednak zrektyfikować.
2. W prośbie o dyspenzę pro foro externo nule2Y wymipnić na-
zwisko dyecezyi, z której strony pochodzI}, a jeżeli każda z nich do
innej nale2Y, tedy trzeba przytoczyć nazwy obydwóch; zwykle bowipm
Stolica Ar. poleca wykonanie dyspenzy biskupowi lub oficyałowi dye-
cezyi narzeczonej. Dobrze jest te2, lecz nie jest koniecznem, uwydatnić
różnicę między dyeeezYI} originis i domicilii albo quasidom;ciW; a mia-
nowicie, jeżeli strony przebywajl} po za dyecezYI} originis, mog/} prosić,
aby dyspenzę przysłano na ręce biskupa tej dyecezyi I w której mie-
szkaj/}. Pomyłka co do nazwy dyecezyi, aczby się wkrudła nie do prośby
ale tylko do reskryptu rzymskiego,. uniewa2nia dyspenzę, wyjl}wszy,
a) gdy jest widoczna, że takowI} popełnili pisarze w Kuryi papieskil'j,
h) gdy tylko 1'n parte narrativa prośby a nie w napisie podano mylnie
dyecezyę stron. Dziś ta pomyłka rzadko może się trafić, gdY2 dyspenzy
wyrabiaj/} się za pośrednictwem biskupa petentów, re-8pective biskupa
narzeczonej; dość zutem, gdy się sprawdzi, że strony (lub petentka)
maj/} domicilium albo quasidomicilium w dyecezyi delegowanego przez
Stolicę ap. biskupa. Tem mniej mog/} robić trudności dyspenzy Peni-
tencyaryi pro foro terno, jako mają.ce ogólnikowy napis: TJPropl'io
orato-rum Ordinario" , bez wymienip.nia dyecezyi.
3. Miejsce urodzenia lub zamieszkania petentki czy petentów niema
być koniecznie wymienione, chyba 2e jako powód przytoczono: angustia
loci vellocorum, loeus ad b'Uus maris, lub periculum fidei, spowodowane
b} okoliczności/},. że w pewnem miejscu mieszka dużo akatolików. Za to
proboszcz w prośbie do ord.ynaryatu musi w każdym rnzie zaznaczyć,
że petenci lub petentka sI} jego parafianami.
4. Zgodnie z apost. pismem Magnae nobia z 2!1 Czer. 174R, wy-
stosowanem przez Benedykta XIV do biskupów polskich, nall'ży w pro-
lihie nadmienić, że obie strony nale?/} do Kościoła katolickiegn 1 ); cza-
sem też w reskryptach Stolicy al'. przychodzi klauzula ad cautelam:
ł) Jeteli obie strony 81} religii katolickiej, nie jest to koniecznem ad "alcrem
dyspensy.
1-il
7)Et dummodo oratores praefati. ort/tvdoxae fidei cultores vere existant et
sub obedientia Banc/ae Romanae Ecclesiae vivant, vivereque et mori inten-
dant u . Zwłaszcza wtenczas, gdy jedna strona jest wyznania akatolickiego,
nie może bTć ta okoliczność pominięta, i to sub poena nulUtatis, a o dy-
spenzę prosi się tylko imieniem strony katolickiej.
fi. Wiek narzeczonej ma być koniecznie podany, gdy jako causa
fina lis przytoczono aeta,q superadulta; wystarczy atoli powiedzieć, że pe-
tentka ma 24 lat skończonych. W niektórych dyecezyach jest zwyczaj,
ze bez wyjątku podają w prośbie lata stron, i to według metryki, co
też jest zgodnf'm z życzeniem Dataryi, mianowicie, gdy zachodzi pokre-
wieństwo lub powinowactwo in gradu secundo tanglJnte prim um , albo
pokrewieństwo duchowne inter levantem et levatum. Pomyłka co do wieku
tylko wtenczas unieważniłaby dyspenzę, gdyby petentka nie skończyła
jeszcze lat dwudziestu czterech, bez względu na to, czy działano mala
czy bona fide.
Nie potrzeba też określać bliżej stanu petentów, mianowicie, czy
pochodzą 7)ex hone.qtis Jamiliis u czy też są "nobiles, illustres, ex princi-
palibus seu principalioribus loci u , wyjąwszy, gdy się prosi o dyspenzę
7)ex certis rationabilibus causis u , albo na podstawie powodu kanoniczncgo:
Ovnservatio familiae illustris vel conservatio bo7torum in familia ?'llustri.
.Wostatnim razie pochodzenie z rodu znakomitego służy jako causa fi-
nalis i winno być sprawdzone przy exekwowaniu dyspenzy. Gdyby ktoś
zataił w prośbie, 7e należy do szlachty, by mniiszą zapłacić taksę, dy-
spenza byłaby mimo to ważną. (8. O. O. !) Wrze. 16i9).
tj. Okoliczność ta, że petentka jest wdową, ma być wtcnczas
przytoczona, gdy w prośbie powołano się na powód: oratrix filii 8
gravata.
i. Stan majątkowy stron należy przynajmniej w przybliżeniu
określić, gdy idzie o wymiar komponendy lub o uwolnienie od tiże,
a więc w razie wniesicnia prośby o dyspenzę od przeszkody z pokre.
wieństwa lub powinowactwa. Ubogim wyrlaje proboszcz świudectwo,
trzymając się stylu Kuryi, poczem biskup stwierdza tę okoliczność w pe-
tycyi irlącej do Rzymu, albo osobne świadectwo dołącza.
!-\. Ze petenci są dobrych obyczajów, może proboszcz w prośbie
do ordynaryatu zaznuczyć, lccz nie jest to rzecz!} konieczną, a pomyłka
pod tym względem nie unieważnia dyspf'nzy.
R Natomiast uprowadzenie (raptus), jeieli takowe miału micjsce,
musi być konif't'Znie w prośbie wspomniane, inaczł:i cly"penza byłaby
nieważną. Stolica ap. tak wielce brzydzi się tym wY8tępkicm, 7e do
każdej dyspenzy dołącza wyraźną lub domyślną kll'lu,mh;: "Dummodo
mulier rapta nQn fuerit, et si rapta fuerit, in potestate raptoris non exi-
4.j2
stat"; tego tez 7.da od biskupów, dajl}c im władzę delegowan, (Por.
61), II. i 9fi. n. fi). W razie dokonanego rzeczywiście uprowadze-
nia dodaje Stolica ap. inne klauzule, tyczi}ce się mianowicie przywró-
cenia uprowadzonej t"n locum tutum ac liherum, u!ltanowienia dla niej
posagu itp., które exekutor dyspenzy uwzględnić powinien.
10. () dyspenzie pierw otrzymanej wspomnieć trzeba wtenczas,
gdy nowa dyspenza ma być rewalidacy poprzedniej, albo gdy ktoś,
otrzymawszy dyspenzę a voto na jeden tylko zwizek, ehce po rozer-
waniu pierwszego drugi zawrzeć. Jcżeli zaś poprzednio papież lub biRkup
odmówił dyspenzy, nie jest rzeczl} konieczn w nowej prośbie powoły-
wać się na dawni£!jszl}. Nie wolno tylko, i to pod kar nieważności, po
odmowie danej przz jedn Kongregacyę, udawać się do drugiej; nie
wolno też po odmowie Stolicyap. wnosić prośby do biskupa, z przy-
toczeniem tychże samych powodów, gdyż w tym razie nie może biskup
korzystać ze swej władzy 1).
11. Jeżeli małżeństwo zostało zawarte z przeszkodl}, a więc nie-
ważnie, należy o tern w prośbip nadmienić, choćby została podanI} inna
cau,m finaNs. Jak w takim razie stara się o dyspenzę i jak się konwa-
liduje małżeństwo, powiemy poniżpj.
t 2. W zmianka o zawarciu tak zwancgo małżeń8twa cywilnego
nie jest koniecznI} w prośbie o dyspenzę (S. Poent"t. 2 Kwietnia t A3);
nie potrzeba też sub poena nullitatis nadmieniać, że to się stało w złj
intencyi, by tern łacniej skłonić władzę kościelnI} do dania dY8penzy
(8. Poenit. lH Kwiet. 1A3t). 7. drugiej strony okoliczność ta, że akt
cywilny już nastl}pił, albo dopiero ma nastl}pić, może być przytoczona
jako causa dispensationis ( 97 II. 13), zwłaszcza gdyby groziło nie-
bezpieczeństwo, że strony wzgardz ślubem kośdelnym. Obawa musi
być jednak uzasadnionI} , a nie potrzeba być skorym do przypuszczenia
tejże. JeŻeli strony dopełniły aktu cywilnego w złej intencyi, albo taki
zamiar objawiły: naznacza się im, w razie udzielenia dyspenzy, jakl}ś
pokutę,
VI. Powiedzieliśmy wyżej (* Y9. H), że prośbę o dyspenzę pro
foro exte-rno przesyła się zaW8ze do ordynaryatu , poczem biskup albo
8am dyspcnzuje facultate delegata, albo też prośbę na ręce swego ajenta
wyprawia do Rzymu. \V pierwszJm razie wszystko tak ma być wyra-
żone, jak w drugim; gdyi według reskryptu św. Penitencyaryi z 1 Maja
IHf>H, bi!\kup d'yspenzljący moą indultu t"n aliquo impedimento dirimenił!.
') ł'eije De imp. et dUl" nr. 719. - CRilllIUd t. 2. n. 343_
473
WInien się we wszystkiem zastosować do reguł w Kuryi rzymskiej za-
chowywanych. Czy ten obowil}zek istnieje i w takim razie, jeżeli biskup
dyspenzuje potestate ordinaria i quasiordinaria, wyłuszczyliśmy wyzej
( 97, III).
VI.
Prośha O (lyspenzę pro toro inte1'no.
I. Kto siC; stara o dyspenzt;. II. Co ma być wyrażone w prośbie
mającej być przedłożoną św. Penitencyaryi. III. Co ma zawierać
prośba idąca tylko do biskupa.
101.
I. Przeszkoda tajemna ( 32, 5) najczęściej odkrywa się w spo-
wiedzi, ztą.d też zwykle na spowiednika spada obowil}zek starania się
o' dyspenzę, chyba że tenże uzna za rzecz słusznI} odesłać penitenta z tl}
sprawI} do innego kapłana, n. p. miejscowego I), albo do samego pro-
boszcza. Lepiej, by tego obowil}zku podjął się spowiednik narzeczonej,
jeżeli takowa wie o przeszkodzie, lecz nie jestto rzeczl} konieczn/}o Ka-
żdy spowiednik winien dobrze zbadać: a) jaka to jest przeszkoda,
b) czy dyspenza od niej jest możebnI}, c) czy obie strony sI} świadome
tej ze , dJ czy małżeństwo ma się dopiero zawrzeć, czy już zostało za-
warte, e) czy w pierwszym razie da się ślub odłożyć bez obawy zgor-
szenia lub zniesławienia stron, Czasem wypadnie zostawić strony in
bona fide i postarać się o zwycza;jn/} dyspenzę lub wyjl}tkowo o tak
zwan/} sanatio in radice, a potem jednI} lub drug/} zaaplikować; jak za!
postl}pić in CflBU perpln:o, gdy jedna strona lub obie sI} in mała fide,
wyłns7.czyliśmy w 9R, II. Jeżeli spowiednik o istnieniu prze8zkody
dowiedział się po za spowiedzi/}, może również po za spowiedzi/} nwia-
domić strony o otrzymaniu dyspenzy, a co do exekwowunia tejże ma
się trzymać klauznI, o których będzie poniżj.
Mog/} też strony, w celn wyjednania dyspenzy pro fora ,'nterno,
użyć pośrednictwa innej do tego nzdolnionej osohy, n. p. probo8zcZa. 1
co i Instrukcya dla 81}dów duch. anstr. w H7 wyraźnie przypu8zcza.
') N. p. w tym rllZie, gdy ktoś lIPowiada lIi na miejlIcu odpustowem i wrócić
tam nie mote tak łatwo.
47-1.
Że ta osoba, jak i inne, które w tej sprawie współdziałaj/}, obowi/}zane
są. do zachowania tajemnicy, zbyteczna dodawać.
Mog wreszcie strony starać się się osobiście o dyspenzę, bą.dź to
udajc się wprost do biskupa lub do wikaryusza gener. 'n spir., którzy
i po za trybunałem pokuty mog/} korzystać z władzy przez Peniten-
cyaryę nadanej, bł}dź też spowiadajl}c się przed kapłanem, któremu
biskup pro foro poenitentiae tę władzę subdelegował. (9!1. II. str. 4 (7).
W każdym razie dyspenza, otrzymana dla zakresu sumienia (pro
foro int'1r7l0) , nie ma znaczenia (Ha zakrpsu prawnego (pro foro ear
terno): gdyby więc przeszkoda stała się później jawnI}, nalc?ałoby się
postarać na drodze właściwej o dyspenzę pro foro externo, aby
małżeństwo w zakresie prawnym nie uchodziło za nieważne. (Instr.
austr. R7).
II. Od przeszkód tajemnych dyspenzlje św. Penitencyarya lub
biskup facultate delegata, a w rzadkich razach facultate quasiordinaria.
( 9fi. lU). Wyjl}tkowo daje Datarya dyspenzę od tajemnej przeszkody
consanguinitati, in gradu secundo tangente primum, i to przed zawarciem
małżeństwa. ( 84, ]). Natomiast Penitencyarya św. może dyspenzować
od drugiego stopnia. pokrewieństwa lub powinowactwa ex co pula licita,
jeżeli małżeństwo zawarte już zostało, a przeszkoda przez dziesilić lat
poprzednich była tajemn. ( 9. 2. c.).
Do Penitencyaryi św, udaje się wprost tylko wtencza8, gdy strony.
w razie popełnienia występku, lęk8:jl} się, by się biskup flie domyślił
sprawców tegoż. ( 100. III. i). W tym wypadku prośba ma być na-
pisana. po łacinie, albo przynajmnij po włosku lub po francusku, i za-
wierać dokładnie ozm\Czenie miejsca. dokl}d odpowiedź ma być wypra-
wiona. .Jak wskazu} zamieszczony w dodatku formularz, adresuje się
tak: Eminentissimo ac Reverendis8"imo Domino S. R. E. Cardinalz Ma-
jori Poenitenti01'io. Romam, albo tylko: S. Tr7'bunali Poenitentiariae
Apostolicae: w środku zaś taki daje się nagłówek: Eminentiss;me ae
Reverendissime Domine. Zresztl} należy prosić o dyspenzę za pośredni-
ctwem bi",kupa; przyczem albo spowiednik sam redaguje prośbę do św.
Penitencyaryi i przesyła takowI} bi!'okupowi, albo też w piśmie do bi-
skupa wyjaśnia stan rzeczy i prosi o wyjednanie dyspenzy: biskup zaś
prośbę, naleiycie napiiIanI} i opieezętowanl}, wyprawia do Rzymu. Ajl'nt
dyecezalny zanosi .ił} do trybunału św. Penitencyaryi, której odpowiedź,
również zapieczętowanI}, odsyła bi8kupowi, by tl} samI} drogą. doszła do
spowiednika. Do kogokolwiek pisze się prośbę, nazwiska stron majl}
być zatąjone, a natomiust przytacza się imiona zmyślone, n. p. TitiUIJ
et Caja. ie wymienia się też miejsea ich mieszkania, wyjwszy, gdyby
był'R potrzebnI} dyspenza pro utroque foro.
475
W prośbie, idcej do św. Penitencyaryi pro Joro 1nterno, ma być
wyrażone: 1) przeszkoda, i to z tern wyjaśnieniem, że takowa jest ta-
jemn. Jeżeli więcej zachodzi przeszkód tajemnych, wszystkie rnusz
być dokładnie i in specie sua podane. Jeżeli przeszkoda publiczna ł-
czy się z tajemn, ma być w prośbie do Penitencyaryi zamieszczona
wzmianka o przeszkodzie publicznej, podczas gdy w prośbie do Dataryi
nie wspomina się o tajemnej. ( m. II). Jeżeli w jakiejkolwiek prze-
szkodzie zachodzi multiplicitas, nie moie być takowa pominiętą..
W pokrewieństwie lub powinowactwie określa się linię i stopień.
in l£nea collaterati inaequali I)ależy koniecznie wymienić stopień bliższy,
jeżeli takowym jest pierwszy. W innym razie, sl}dzi wielu kanonistów 1),
że wystarczy ad valorem et liceitaum podać tylko stopień dalszy, a to
na tej podstawie, że dekret Piusa V "Sanctis8'imus" z 26 Sier. 11)00
tyczy się tylko zakresu prawnego; atoli inni utrzymują., że wymienienie
stopnia bliższego jest w każdym razie koniecznem do ważności dyspenzy.
Bezpieczniej trzymać się w praktyce drugiego zdania, tern więcej, że
według świadectwa Feijego podzielą;ą. takowe urzędnicy św. Peniten-
cyaryi !l).
. W powinowClctwie ex. copula illicita należy bliżej określić, czy na-
rzeczony dopuścił się grzechu z matką., z siostrą., córką., ciotk, siostrze-
nicą. i t. d, narzeczonej, lub wzajem narzeczona z ojcem, bratem, sy-
nem, wujem, stryjem, bratankiem i t. d. narzeczonego.
W pokrewieństwie duchownem uydatnia się, czy to jest paterni-
tas czy compatermtas.
W przeszkodzie crimims wyłuszcza się, czy zaszła machtnatio lub
nie, i czy grozi zgorszenie lu b zniesławienie stron. Mixta religio pod
karl} nieważności musi być wymienioną..
2. Oopula inc8stuosa imalitlosu intentio, jeżeli miała miejsce mię-
dzy osobami zwil}zanemi węzłem pokrewieństwa naturalnego, duchownego
i legalnego, tudzież powinowactwa i przyzwoitości publicznej, musiała
być pierw wymienioną., inaczej dyspenza stawała się niewa7nl}; ale od
wydania dekretu O. S. OjJ. z 25 Czer. 1RH5 rzecz się zmif'niła, jak
to powyżej wyłuszczyliśmy. ( 100, III).
3. Powód kanoniczny musi być podany; można zae przytoczyć
jakikolwiek z tych powodów, które w 97 wyliczyliśmy, z wyjl}tkiem
tak zwanego "ex certls rationabiljbus cousis".
l) N. p. Reiffenstuel. Kutschker, Aichner, Weber, Cl\rriere i t. d.
t) De imp. et di6p. malr, nr. 70R.
1.7łi
4) Nie można też pomin!}ć na8tpuj!}cych okoliczności: a) czy obie
strony wiedz!} o przeszkodzie, lub jedna tylko, gdyż w ostatnim razie
prosi si o dyspenzę imieniem jednej tylko, h) czy małżeilstwo ma do-
piero przyjść do skutku, albo już zostało zawarte; c) czy w razie za-
warcia małżeństwa, nast!}piło to in facie ecclesiae lub clandestine, bona
lub mala fide, i czy już przyszły na świat dzieci lub nie.
5, .Wreszcie podpislje spowiednik lub proboszcz swe nazwisko
i oznacza dokładnie miejsce swego pobytu.
III. Jeżeli bil3kup facultate delegata dyspenzllje in foro interno,
winien się trzymać ściśle granic indultu i reguł Kuryi rzymskiej. (B. Poen.
1 Maja 1 R5R). Konsekwentnic w prośbie id!}cej tylko do biskupa należy
wszystko to zamieścić, co w prośbie do Penitencyaryi wyrażone być
powinno (sub II).
Jeżeli zaś biskup daje dyspenzę potestate quasiordinaria, nie jest
rzecz!} konieczn!}, acz jest bardzo poradn!} , by się we wszystkiem za-
stosował do praktyki i stylu Kuryi. Natomiast przepisy prawa powsze-
chnego musz!} być zachowane.
Prośbę o dyspenz w zakresie sumienia' wysyła spowiednik lub
proboszcz bezpośrednio do biskupa w dwóch kopertach, pod pieczęci!},
i z tym napisem na kopercie: in stricte conscientiosis.
VII.
DYSI)(,IlZY DatarJi eXt'kWOWRllie (fulm7natio) tychże.
1.
I. Komu zleca Datarya exekwowanie dyspenzy. II. O władzy
delegata.
102.
Stolica ap. nie udziela dyspenz in forma gratiosa, ale tn forma
commissoria, to jęst, nie przesyła ich wprost stronom jako już udzie-
lonych, ale naznacza jakiegoś delegata. i poleca mu, aby przekonawszy
się, że prośba zgadza się z prawd!} (preces veritate nih), zaaplikował
stronom dyspenzę. Akt ten zowie się e-.eecutio vel fulminatio dispensah'onia.
Mianowicie wykonanie dyspcnz pro foro extłJ'NlO JIIa być powie-
rzane biskupom stron, jak tego ż!}da sobór Trydencki Bestł. XXII cap. 5
de _ rej.: n Dispensotl'ones, quacunque auctorltate concedendae, si extra Ro-
4.,7
manam Curiam committendae erunt, committantur Ordinariis illorum, gui
eas impetraverint. Eae vero, guae gratiose conceduntur, suum non sor-
tiantur effectum, nisi prius ab eisdem , tamquam delegatis Apostolicis,
summane tantum et extrafudicialiter cognoscatur, expressas preces sub-
reptiom's vel ooreptionz's vitio non subfacere".
Podobny przepis mieści się także w bulli Benedykta XIV "Ad
ApostoNcae" z 25 Lut. 1742.
Delegatem Dataryi bywa mianowany albo biskup, i to zwykle
"Ordinarius sponsae", albo co częBciej się trafia, jego wikaryusz gene-
ralny. (Clem. Cap. Etsi pn:ncipalis 2. De rescriptis. - Cap. Romana.
De o/ficio vicQ1.ii in VI). Jeżeli w reskrypcie wymienione zostało na-
zwisko delegata, on tylko jeden może exekwować dyspenzę.
Dyspenzy, delegowune "Ordinflrio oratorum" , exekwuje ten ,,01'-
dinarius" , który dał litteras testimoniales, albo przesłał proBbę do Sto-
licy BW., bez względu na to, czy to jest Ord-inarius originis, czy domi-
C'ili£ i czy obydwóch stron czy jednej tylko, Nie traci on tego prawa
nawet wtenczas, gdy strony przed zaaplikowaniem dyspenzy 0puBciły
jego dyecezyę i przeniosły się do innej, z zamiarem nie wrócenia nigdy
do miejsca dawniejszego pobytu. W tym atoli razie ma delegat uwia-
domić, jezeli to za potrzebne uzna, ordynaryuszlI. tego miejsca, w któ-
rem małZeństwo ma być zawarte; a może on takie tego samego ordy-
naryu8za subdelegować do exekwowania dyspenzy. Tak postanowił
Leon XIII na wniosek Kongregacyi S. O/ficii 20 Lut. 1RHH.
Jeżeli delegacya daną. została "Ordinario", moie z niej korzystać
biskup, jego wikaryu8z generalny, lub tez oficyał, który jest wikaryu.
szem gen. im matrimonialibus, dwaj ostatni bez osobnego mundatu 1),
Po Bmierci biskupa prawo exekwowania przysłaguje kapitule przed wy-
borem wikaryu8za kapitularnego, a po wyborze temuż wikaryuszowi ka-
pitularnemu, następnie zaś biskupowi, jego wikaryuszowi gen. i t, d.
(S, Poen, 25 Lut. 1820 i 14 Listopada 1R34).
DelegacYE;, powierzoną, "Episcopo", moze wykonać biskup i jego
następca, lub wikaryusz kap. sede vacante (C. S. Oif. 20 Lut. 1888).
Biskup może tylko w tym razie dać osobny mandat wikaryuszowi gen.,
gdy ma władzę 8ubdelegowania (S. O. C. 2 Sier, 1631 - S. C. Ep.
et Reg. in Motulensi 17 Grud. t577 - S, Poem:t. 6 Marca 1R3!)
5 Wrześ. 1859).
I) Według dekretu O. 8. Ojf. z 20 Lut. 1888, nazwa "Ordinarii" obejml\ie bi-
skupów dyec., administratorów ałbo wikaryU8zów apostolskich, prałatbw z jurysdykcy'ł
i "cum territorio .eparato", tudzie ich oficyałów albo wikaryuszbw in .piritualih1u, a .ede
..acante wikaryuszbw kapitularnych albo administratorów.
478
I>Yt:lpenzy, powierzonej n Vicario generali episcopiw., me może exe-
kwować sam biskup, ale tylko sam wikaryusz gen. obecnego biskupa
albo następt:y tegoż. (S. U. C. 24 :Maja lG25 i 2 Sit'r. WiU - S. O.
Ep. et &g. 17 Grudnia lf>77 i lH Września lROI - S. Poen. 21 Mja
18H3). Tak samo rzeez się ma, gdy napis brzmi: "o.fficiali EpiBCOP!'"
Jeżeli biskup umiera lub rezygnuje, wikaryusz generalny tra<'i swą ju-
rysdykeyę i nie może wykonać mandatu Stolicy al" Dawniej w tuki m
wypudku nie mógł exekwować dyspenzy i wikaryusz kapitularny, ale
dekret O. 8. Olf. z 20 Lut. lRRR wyrużnie stanowi: "Vicarium capitu-
larem BaS quoque dispenBationes ApostoUcas exequi posse, quae remisBae
JU8rint EpiBCOPO vel ejUB Vicario gen. vel Off/ciali, nondum 8XtJcutioni
mandatas.
Nazwa "OfficialiU. obejmuje takie wikaryusza generalnego, i prze-
ciwnie, gdy urząd ten piastuje jedna osoba, a różnica zuchodzi tylko
co do nazwy.
Natomiast tam, gdzie oprócz wikaryusza generalnego istnieje offi-
dalis i1l matrimonialibUB, do tego ostatniego należy wykonanie mandatu
danego "Ojficiali".
Gdzie jest więcej wikary uszów generalnych, i to z władzą. ł'n so-
lidum, ten exekwuje dyspenzę, komu najprzód oddane zostało pismo
apostolskie, chyba że sprawy małżeńskie należą. do wyłą.cznego zukresu
jednego z nich (uicarius gen. albo otfidalis in matrimonialibus).
Jeżeli w jakiej dyecezyi istnieje zastępca oficyała (vice-officialis),
może tenże tylko wtedy exekwować dyspenzę przesłaną. oficyałowi,
"dummodo Bit quoque vicarius generalis" (S. Poenit. 13 Marca 1 Rng),
albo "duranu ł'mpedimento oJficialis in totum eius munUB ab episcopo
BubBtitutw" (S. Poen. 7 Wrześ. J873), albo "dummodo episcopw halJeat
facultattmł Bubdelegalldi in aingulis casibus" (8. Poen. 5 Wrześ. 1 Hf>9).
Jeżeli reskrypt opiewa: n Vicario capitulariU., nie może exekwo-
wać dyspenzy ani nowy biskup, ani jego wikaryusz gener., choćby sam
wikaryusz kap. został biskupem, (8. POtm. 25 Listopada 1820, 3 Kwiet.
1886). Z drugiej strony mandat, dany wikaryuszowi kapitularnemu,
gaśnie z ojt;ciem t:ltolicy przez nowego biskupa i nie przedłuża mu się
pod pretek,dem, że "reB jam 11011 88t inUgra", czyli że wikaryut:lz kap.
już rozpoczą.ł pewne czynności w celu eXt'kwowania dyspenzy (8. P081ł.
3 K wiet. 1886).
W takich razach muszą. strony prosić o "mutatio judicia", to jest,
o wyznaczenie innego delegata. Toż samo musiałoby nastą.pić: a) gdyby
biskup bawił daleko od swej dyecezyi, a nie miał wikaryusza gene-
479
ralnego 1); h) gdyby biskup wzbraniał się, to bez słusznej przyczyny,
exekwować dyspenzy; c) gdyby delegacya dan/} została. przez pomyłkę
obcemu biskupowi. .
J£>żeli delegat porobił l-'ewne kroki w celu exekwowania dysl-'enzy,
n. p. sprawdził istnienie powodów, a potem, przed dokonaniem exekucyi,
utracił jurysdykcyę (n. p. wikaryusz k:\p. po objęciu rządów przez no-
wego biskupa): natenczas inny delegat. upoważniony przez Stolicę św.
do przeprowadzenia tcj sprawy, dłUSi j/} rozpocz/}ć na nowo, 7'Iquam si
res omnino integra esset" (8. Poen. ił Kwiet. lHH(j).
Del('gowany przez Dataryę lub Pcnitcncyaryę nie mote komu
innemu zlecić exekwowania dyspenzy, wyj/}wszy, gdy mu dano włauzę
subd(.łegow:\nia; dyspenza zaś przez kogo innego zuaplikowana byłaby
nieważIII}. Moie atoli delegat, bez wl!zclkiego upoważnienia, powierzyć
komuś sprawdzenie pewnych okoliczności; a jeżeli mu pozwolono zastl}-
pić się subdclegtem, winien baczyć, do jakich aktów reskrypt ap. prawo
subdelegowunia ogranicza.
II. D..Iegat nie może rozpoczl}ć swego urzędowania, dopóki nie
otrzyma pisma 8tolicy ap., aczby wiedział o wydaniu tegoż; inaczej
bowiem dyspenza byłab.V" niewa:Jnl} (8. O. O. 12 Stycznia 1606). W wy-
konuniu delegacyi winien trzymuć się prawa powszechnego i stylu Ku-
ryi, a mianowicie zbadać, czy pismo Stolicyap. nie jest sfałszowane
lub podrobione, porównać takowe z suplikI}, sprawdzić przytoczone w niej
okoliczności, uwzględnić wszystkie klauzule, a gdyby spostrzegł, że
reskrypt al'. jest niewużny z powodu odkrytej obrepcyi lub subrepcyi,
albo że zagraża zgorszenie, wstrzymać się z exekwowaniem.
Jeżeli delegat wydał wyrok, że dyspcnza jest nieważnI}, jako
ohreptitia vel suhreptitia, nie może eofn/}ć tego wyroku, wyjąwszy, gdy
przy badaniu nie zachował naletnąj formy,
Jeżeli delegat już po zaaplikowaniu dyspenzy poznał, że akt cały
dla braku form przepisanych w reskrypcie jest nieważny: może go pod-
jl}ć na nowo. Natomiast w razie zachowania form potrzeba starać się
u Stolicy św. o perinde 'IXllere, czyli o rewalidacyę dyspenzy, gdyby»ię
pokazało, że takowa nie ma mocy, z tego powodu 7'Iquod rescriptum
a principio Juerit ohreptitum cum dolo t't Jraude extortum, aut wtllS
adhihiti super veritate JUi'rint corrupti, aut denique suhreptio .fuerit no-
tahilis in tacenda veritate". (B. C. O. in Pratmsi 4 Lipca 1722). W ta-
I) Hi8kup łub wik. gen., bawi4cy po sa IIwoj'ł dyecezy'ł. mota wykonywać to, co
nie nllłe!y ad ,;..n.didionem contentiolam, a wił}C mołe da6 abllolucyę, nało!yć pokutę,
dYllpensowllć; nie m('M zu cytować 'wiadklow, cbyba przez bawil}cego w dyecezyi
delegllta.
4RO
kim wypadku może też biskup jure suo wstrzymać ślub, lub wyst!}pić
przeciw zawartemu nieważnie małżeństwu I).
Władza danu delegatowi nie ustaje ze smlercią papieża, który
udzielił dyspenzę, byleby tylko pismo w Dataryi zostało wygotowane
i mandat przesłany (8. C. Bp. et Beg. in Tran. 29 Kwietnia 1740,
.Amalphitana 15 Lip. J 740, Mindo1lie1lsi 7 Kwiet. 17(9). Tak samo
rzecz się ma z dyspenzami Penitencyaryi BW. pro foro externo. Nato-
miast dyspenzy pro forD externo, nie wysłane z Rzymu, tracI} moc swoją.
ze Bmierci!} papieża 2}.
Gdyby strony nie chciały przyją,ć dyspenzy, udzielonej bez icł!-
wiedzy, nie mógłby jej delegat exekwować; jakkolwiek bowiem prze-
łożony może dyspenzować li na prośbę trzeciej osoby, to jednak dy-
spenza musi być przyjęta przynajmniej przez jednI} ze stron, i nie ma
natrafić na opór drugiej strony. 'Vyjl}tkowo tylko można stronom bez
ich wiedzy zuaplikować tak zwanI} sanatio in radice, o czem niżej
. .
SIę powIe.
Wyraźne zrzeczenie się dyspenzy, dokonane przed StolicI} ap.,
odejmuje jej moc wszelkI}. Natomiast gdyby strony zrzekły się użyczo-
nej im łaski wobec delegata, mógłby tenże, w razie zmiany ich uspo-
sobień, mimo to exekwować dyspenzę. Toż samo, jeżeli zrzeczenie się
nastł}piło już post fulminationem, mogl} strony korzystać z dyspenzy,
wyjl}wszy, gdy takowa odnosiła się do ślubu. Jeżeliby jednak ktoś,
uzyskawszy dyspenzę, porzucił myśl swojl} i chciał wejść w zwią,zki
małżeńskie z innI} krewną,: dyspenza druga, W tym razie pozyskana,
byłaby waż n!}, bez względu na to, czy w prośbie wspomniał o pierw-
szej lub nie; jestto bowiem milczl}ce zrzeczenie się wobec dyspenzują,-
cego. Natomiast, jeżeli ktoś po otrzymaniu dyspenzy poślubił innI} osobę.
nie zwil}zanl} żadnI} przeszkodą: muże w razie rozerwania tegoż ma.
żeństwa korzystać z dawniejszej dyspenzy, gdyż się jej nie zrzekł wobec
przełożonego.
I) Feije De imp. fil dup. malr. nr. 735.
) Że władza kard. Penitencyaryusza pro foro interno nie ustll,je ze 'mierci,! pa-
pieta, powiedzieli'my w fi 9.ł. TI'.k samo rzecz się ma z indułtem zw. facultatu quin-
guennalu
4Hl
2.
ł{l'skl''ltta Hahll''i pod wzltdt'm tetrmy.
. IO.
lJatarya apost. wydaje 1'l'f1krypta z dy"'penz8mi w formie hrl'w,
8 wysyła takowc już to przez wła!omc bióro, już przez Kancelaryę apo-
stoIMk. już przez Sckrctaryat Ln'w. ( H4). Przyta('zamy dwa takie re-
,krypta w całej osnowie, z których jeden mieści skrócenia, w Kuryi
rzymskij uiywane, i stosuje się do dawnej pisowni l).
L
Breve Dataryi ap. cum causa honesta.
Dilecto fiNo officiali venerabilis fratris episcopi N.. Leo. PP. XIII.
JJilecttJ fili salutem et apostolicam benedictionem oblata nobis nuper
pro parte dilect.orum filiorum Ambrosii N.. laici et Marie-Josep/'tJ N..
muliel'is corisopiten dioecesis petitt'o continebat quod ipsi qui ut asserunt
ex honestis tmniliis existunt ex certis peculiarihus rationabibbus ca"/l.sis
') Tlphan!J TraiIi du di.p. 2.'J1.
Alr.
AI8,
Appbllti8.
Autte,
Abni8.
Aucte,
Bene<>,
CardiliB,
Cunice,
n.
Circumpeoni.
X)lWI,
Confeone,
C..nBcie,
C<. nBeq.
ConBtibuB.
Delinien,
Skrócenia wywane w Kuryi rzymBkiej.
Aliter.
Aliaa.
Approbatill,
Auctoritate.
AbaolutiooiB.
Auctoritate.
Beneficio.
Cardinalia
Canonice.
Cen8uria.
CircumBpectioni.
Chriatua.
Confesaiooe.
Conacientillł!_
ConBequendae.
CoD8titutionibua
Definieoda.
Prawo malj.6aIl'. ....
al
4H2
animos orum moventihus et nohis apos/t/s cupiunt wvem matrimonialite,
copulari sed quia secundo in b'nea equali ex uno ac tertio ex (lItero st;-
pitihu8 provenien consanguinitatis gradu in-vem sunt conjuncti desideriU111
eorom ltac in parte adimplere non pos.'1unt ahsque Sedis Aplice dispnt-
ideo nohis Itumer suppre fecerlmt exptes pti utei:J in pmssis de Opp1tf'
disp1łis gratia providere de he1łl:qnit(lte aplica dignaremur. Nos i,qitur
eosde1n eX'ptes attentis ptis causis animum Nrullt etiam moventihus specia-
lis gratie fav01'e proseqU/: volentes nec non eorU/n qUf'mlihet a quihusvis
excomnis et interdwti aHisque ecclicis sententiis censuris et penis a jw'e
Eccle,
Elfu8,
Exist,
Ecclis,
Excoe,
Emorum,
Etm,
Exas,
Excois,
Exptes,
.Exunt,
Fr.,
Gnali,
Genełium,
Hui vel budi,
Humter,
Humoi,
Infraptum,
I rregulte.
Igr,
Intropta,
Lis,
Litma,
Lrae,
Lite,
MisIes,
Mtae,
Mrimonium,
Magio,
Miraone,
Mir,
N ulltus,
Nihilus,
Ntra,
Ordio,
Ordibus,
Ecclesiae.
Effectus.
Existit.
Ecclesiasticis.
Excommunicatione.
Eminentissimorum.
Etiam.
Existas.
Excommunicationis
Exponentes.
Existunt.
]o'rater.
Generali.
Generalinm.
Hujusmodi.
Humiliter.
Hujusmodi.
Infrascriptum.
Irregularitate
Igitur.
Introscripta.
Licsntia.
Legitima.
Litterae.
Licite.
Miserabiles.
Monetae.
Matrimonium_
MAgistro.
Miseratione,
Misericorditer.
Nullatenus.
Nibilominus
Nostra.
Ordinario.
Ordinationibus.
4HR
vp[ oh Jtomine quovis occasione vel cau.'1a latis si quihus qlwmodolihet
innodati exunt ad effum pntium tantum consequendum harum serii! ahsol-
ventes et ahsolutos tore censentes certam tamen de pmssis notitiam non
Iwhentes hudi suppnihus inclinoti discretzoni tue de quo plenam in Do-
m1no fiduciam hahemus per pntps committimus et mandamus qns dppta
per ti! omni spe cufuscumque muneris aut premii etiam sponte ohlati o quo
te omnino ahstinere dehere mon6mus de pmssis te dilz'genMr intormes et
.'1i per intormat£onem easdem preces veritate niti reperer18 super quo
conscientiam tuom oneramus cum iisdem exptihus dummodo dta Maria
Orom,
Oppne,
PP.,
Pr"
Pottus,
Ptus,
Ptur,
PntiulD,
Pbter,
Pbricidll,
Poenia,
Poenillria.
Poe,
Pror.
Paupes,
Pmissis.
Pti,
Ptia,
Qunus,
Qmlbet,
Relari,
Roma,
Reverom,
Spealis vel splis.
Solemuare,
Suppre,
Saluri,
Spellir,
Supplionibus.
8pualibulI,
Tn,
Tm,
Thi" vel Teolia,
Tli,
Venebli,
Vrae,
Oratorom.
Opportune.
Papa.
Pater.
Pontificatus.
Praefatns seu praedictus.
Praefertnr sen prlledicitur.
Praesentium.
Preshyter.
Presbytericida.
Poenitentia.
Poenitentiaria.
Posse.
ProclIrator,
Panperes.
Praemissis.
Praedicti.
Petitio,
QuatenulI.
Quomodolibet.
Regnlari.
Romana.
Reverendorum
Specialis.
Sołemnizare
Snpplicare.
Salutari.
Sl'ecialiter.
Supplicationibus
8piritlłałibns.
Tamen.
Tantum.
Theołog1a.
Titułi
Venerabili.
V 68trae.
4R4
Josepha propter llOC rapta non tuerit quod impedime.ntis seCllndi in linen
rrequali ex uno ae terti; in altero stiptibus provenien cons(lIIgllinitnt;s g/'{I-
duum kudi ac Constbus et Orhus aplicis ceterisque contrariis quibuscum-
'lue non obstan matrimonium -inter se publice slJrvata forma Concilii Tri-
dentini cantrahere illudque ,'n facie Ecclie solemnare ac ,'n eo postmodu1lt
remanere libere et Hcite valeant aucte Nra ac gratin specinli dlspenses
prolem suscipiendam exinde leg mam nunciando volumus autem quod si
tu spreta montione Nra hudi aliquid muneris aut premH ocoo.,'łione dispnis
pte eX'ler8 aut oblatum recipere presu-mpseris excomnis sententia tamdiu
innodatus exas donec a Sede Apla ab iis veniam merueris obtinere et
nihilominus dispo a te facienda pta nullius sit roboris vel momenti da-
tum Bome apud sanctum Petrum sub annulo Piscatoris die XVIII Fe-
bruart"i MDCCCLXXXIII. Pont1ficatlls nostri anno sexto.
II.
Breve Dataryi in forma pauperum cum causa infamante.
Dilecto Filio Of{iciali Venerabilis Fratris EpiscOp1' N. Leo PP. XIII.
Dilecte li'ili :ialut('m et Apostolicam Benedictionem. Oblata nobi.'ł
nuper pro parte dilectorum {iliorum N N mulieris dioecesis N. petitio
contillebat, quod postquam dictus N praefaf.ae N. SOrerli germanm/L ad
praesens defz.nctn m ,'n UX()rem duxerat, Exp01lentes pral'tatj sclentes, se
primo ex praemissis provl'TIienu gradu ad invicem attinere, non quidt'm
pl'ccandi data opera, ut crimine admi&so haec causa foret, no.'1 et Bedem
Apostolicam ad misericordiam et gratiam erga ipsos taciliores redfkndi,
sed solurn vt'.sana lihidine victi, 8e camaliUr cognoverunt. (;um autem ..n-
cut eadem petitio subjungebat, g,"avia ex hoc orta sint scandala, et si
matrimonium inter d,ctos Exponentes mi'TIime contraheretur, no'TI solum
dicta N gravit6r di.fJamata et innupta remaneret, graviaque exind,. wtra
jam 6XOrta orirentur scandala, m etimn ali a mola {orent perti7M-
scenda, cupiunt Exponentl's praetati, qui, ut psi asserunt, ortl/odoxoe
fidei cultores vere existunt, et .'lub obedientt"a sanctae Romanae eccl"'s;n,.
vivunt vivereque et mor; intendunt, invicem matrimonialiter copularj: .'led
,'Jf.a'TIte impedimento kuju..unodi des;derium eorum kac in parte adimplere
non possunt ahsque Sedis Apostolicae dispelł!JatWn6. Ideo nobis lmmil;ter
sltpplicari fecerunt Exponlłnte.s praetnti, ut t'l8 in praemissis de ab80bt-
tt"oni& hl'nt'ficio et opportunae di8pemationis gratia providere de bnłignt'-
tau Apostol-ica digna-remur. Nos igitur. qui 8nlutem qUflł"M'mus cunctoru1lł
et scandal;s, q//(/71tum Cli/II nQrn;no possumus, Hh,.nter obvif/lllus. ipsosqPłf'
1-Hń
RxpOnf'nteB rrttelltis extmordinrrriis circulUstrrntiis lIoMs notis specirrliil
grrrtiae javore pl'osequi volentes nec non eorum quem/ibet a quihusvis ex-
communicationis et ,'nterdicti aliisque ecclRsiasticis senuntiis, censul'i. l't
poema a iure vel ah homine quaV1:'ł occasione vel causa latis, si quibu.
quomodolihet innodati existunt, ad elJectum praesenf.ium tantum cOnBeque1l-
dum harurn serie ohsolve1ltes et abE/Olutos lore ce7lsentes: certom taml'n
de p,'aemissis notiti'om non habf'ntps hujusmodi suppb'cotio7lihuf/ inclinot;
discretioni Tuae, de qua plenam 1'n Domino fiiluciom 'tahnnus, per proe-
sentes committimus et mandnmus, quatenus dl'po.'łita per te omni spe cu-
juscumque munuis aut proemii l'tiarn .'łponte oblot;, a quo Te omnino
rrbstinere debeas, de proentissis Te diligl'nter injormes, et S1' per i7l10r-
mati07lem exactnm a personis fide d(gnis rite ac canonice foctam easdem
preces veritate reoliter oc omni mendacii et Iroudi.'I suspicio7le prorsus
remota niM compereris, supf'r quo Tua ronBcientia graviter onerata rema-
net, Exponentes praejawB, qui ut ipsi etiam asserunt, pauperes et mise-
roMles existunt, ac ex suis labore et indust/'ia ta7ltum vivunt, inprimis
ah invicem separes, dcinde si ve1,i01n 'a Te petierint humiHter, imposita
ei.'ł pro modo c/llpae arhitrio Tuo gravi poenitentia saluton', et recepto
prius ab l'is juramento" qllod sub spe facilius habf'ndae dispf>71sationis
hujusl/lodi incef/tum hunc non commiserznt, et 'luod tolia 7Iunquam de1nceps
committe7lt, ne'lue committendi praestabunt au.-cilium, consilium, vel favo-
rem ipsof/ ob incestus reatu et excommunicotio7lis oliisf/ue f/ententiis, cen-
.'Illria et poems ecclesi"sticu et temporah'hus tam a jure 'Iunm al, hominp
t!ontra similio perpetrantps promulgatu , quas ipsi propterea i7lcurrnunt,
in utroque loro, imposita etiam eis propter incestu m perpetratum 0/'bit1'io
Tuo gravi poenitentin snlutari, et qootpnus contra ipsos causa super prae-
missis in judicium quoquomodo deducta lunit, parito judicoto auctoritate
nostra hac vice duntoxat absolvrTs in forma ecclesiae consuf'ta. lJl'mum
si Tibi expediens videbitur, quod dispensat1'o IlUiuf/modi sit eis concedenda
neque scandalum sit ex ea oriturum, super quo conscil'ntiam Tuam etiam
oneramus, cum eisdem E:rponentibu8, ut postquam in BPparatione praejotft
arbitrio Tuo persevernverint, et dummodo dicta N. propter Iwc rapta non
juerit, ipaique Exponentes pauperes et miserabiles existant oc ex suis
labore et industria tantum vivant ac orthodoxoe {idei cultor"s v"re ex;-
stant et sub obedientio sanctae Romona" F-cclesiae vivrmt vivł'Tf''lue et
mo/.i intendant, ut praefatur, quod impedunento primi ex prl,emlssis pro-
ve/,iente af/initatis gradus h"jusmodi ac constitutionibus et ordinationibus
ApostolicIs ceterisque contrariis quibuscwnque non oDstantihus , motrimo-
nium inr se publice, servata forma Ooncilii l'rid, contrahere, illudque
in facie Eccl&iae sokmnuare ac in eo p08tmodum remanne lihere et li-
cit" v"ll'rT"t. si pro Tu" prudentia pl conJ/cientia ita in Domino e.7:pedire
-'t.Rf)
jurlicnvl'r;s. nuctm.i/nte nostm prnejnta ex gratia speciali dispense.ę, prfJ-
lem susceptam , si quae sit et suscipiendam exinde legitimam decernendo.
Volumus autem I quod, .ęi Tu spreta monitione nostra hujusmodi aliquid
mune1.is met proemii uccasione absolutionis et dispensationis praefatorum
ex(qere vel oblatum recipere praesumpseris, excommunicationis sententin
tmndiu innodatus t!Xl:ętas, donec a Sede praefatn absolutionis beneficium
pe-r satis/actionem condignnm merueris obtinere, et nihilominus absolutio
et dispensatio a Te faciendae praefatae nullius sint roboris vel momenti.
Datum Romne apud S. Petrum sub annulo Piscatoris die etc.
3.
Najważniejsze klauzule przychodzące w reskryptach Dataryi zada-
nie delegata co do tychże.
'104.
Powiedzieliśmy wyiej ( 101, II), ie delegat, otrzymawszy breve
ap08t., winien przedewszystkiem zbadać, czy takowe nie jest podrobione,
bądź częściowo bądź całkowicie. Znaki sfałszowania są: brak warun-
ków, należących do istoty formy, mianowicie imienia papieża na czele,
daty, pieczęci, podpisu kardynała prefekta lub jt'go Bubstytuta, dalej
skrobanie luh poprawki w miejscu znaczącem, bez dodania uwagi na
boku: TI Gorrecta per me N R"gestl _Magistrum ", pominięcie stylu Kuryi,
mycie innego pergaminu lult papieru, umieszczenie czegoś, co się sprze-
ciwiR prawu powszechnelllu sine clau.ęulis dero,qatoriis i t. p. \Vyraiono
to wszYl!tko w dwóch wierszykach:
Forma, stylus, filum l), membrana. liturn , sigillum:
Haec sr.x folaata dant scripta vąlere pusillum.
Powtóre, obowiązkiem delegata jest przeczytać uwazme reskrypt
:lp. i nad pqjcdynczemi klauzulami dobrze się zaRtanowić, jak tego wy-
maa Bened)'kt XIV w konst.ytucya('h Magnae nobis z 29 Czer. 17.j.H
i Ad tuas mmius z R Sif'r. 174R ()rnówrny najważniejsze klauzule, trzy-
mając się mniej więcej powyższych reskryptów i uwzględnijąc zmiany,
jakie Datnrya dekret..m z 2R Sicr. 1 R85 wprowadziła.
') Filum odnoi Aię tylko do bul, maj'łcych pieczęć ."owiAną przymocowADI} na
znurkn.
487
L Ex lwnestis .familii s , to jest, z rodzin uczciwych, nu których
żadna plama moralna nie cięiy. Jeieli ten szczegół przychodzi in parte
narrativa rcskryptu, nie potrzeba go i:;prawdzać; jeżeli zaś przytoczony
został w suplice jako causa impulsiva, winien być i:;prawdzony. Tak
Pyrrhns Corradns (lih. VIII. cap. II. nI'. .111), Schmalzgrueul'r, SaucllC'z,
Tephany i inni. Hdyby się pokazało, że rodzinom petentów, lub jednj
tylko strony, brakuje tej cechy, a w prośbie uie było właściwego po-
wodu kanonicznego (causa finalis) , ale tylko vowody drugorzędnc: dy-
spenza byłaby nieważną. itrzebaby pro<\ić o perindevalere 1). V\' wą.tpli-
wolici praesumptio stat pro valore actus.
2. Nos igitur eosdem et eOl'um quemblihet a quihusvis excommuni-
cationis et interdicti ali'isque ecclesiast£cis sententiis, censuris et poenis
a jure vel ab homine, quavis occasione vel causa latis; si quihu,ę quomo-
dolihet -innodati existunt, ad effectum praesentium duntaxat conseqll,endum,
harum serie ahsolventes et ahsoluws fore censentes. .Jestto generalna abso-
lucya od wszystkich cenzur, a więc i od zastrzeżonych w konstytucyi
.Apostolicae Bedis z 12 Paź. 1869. Daje ją. papież gratiose i ad cautelam,
to jest, w tym celu, iżby petenci, w razie gdyby w jakie cenzury byli
popadli, mogli korzystać z łai:;k udzielonych im reskryptem papieskim
(Cap. 1 De rescriptis in VI); zrcsztl} cenzury pozostają. w swj mocy.
Przywilej ten nie przysługuje jednak heretykom, ani tym w"zystkim,
których wyjmuje 1)0 reguła Cancellariae 2). () absolucyi specyalnej w ra-
zie kazirodztwa będzie mowa poniżj.
3. Deposita per te omni spe cujuscumque munerig aut premii, etiam
sponte ohlati, a quo te omnino abstine-re debere monemus; na końcu zaś
przychodzI} te słowa: Volumus autem, quod si tu spreta monitione Ko-
stra hujusmodi aliquid muneris aut praemii occasiolle praelllissorum exi-
gere, aut ohlatum recipere temere praesumpseris, excommunicationis sen-
tentia innodatus existas... et nihilominus ahsolutio et dis-pensatio faciendae
praefatae nu1lius sint roboris vel momenti. Końcowy ten dodutek brzmi
w nowszych reskryptach tak: "Vetito omnino ne aliquid muneris aut prae-
m;i exigere aut ohlatum recipere praesumpser£s; a więc rygor kary zła-
godzony został dekretem z 2R Sier. tRR!). Ze delegat za exekwowanie
dyspenzy nic zl}dać i przyją.ć nie moze, mówiliśmy wyżej ( 9R, IV).
Tylko notaryusz, pro examinandis testibus et sumendo ceteras informa-
tio1UJs, ma prawo do małej zapłaty; według dekretu S. C. C. z r. 15!:JO
do czwartej części dukata.
') Tepbany Traili da dup. nr. 24ó.
') Por. Rigant. ad reg. 66. Cancel,
48H
.
4. De praemissis te di[igentel' 'inform8, iJt si piJr informationtJ1n
iJflsdiJm p"iJces ViJrltate niti repiJreT1S, super quo conscientimn tuam one-
ramus. 'vV tych słowach mieści się wyraźny mandat sub gravi, _aby de-
lcgat przed exekucYI} dyspcnzy sprawdził, czy rzecz się tak ma, jak
podano w prośbie. Gdyby tego zaniedbuł, zgrzcszyłby ciężko, wyjąwszy
ten wypadek, gdy rzecz jest widoczną. (nsi notaria esst priJcum ViJ-
l'ita.ąU, SancJtez [ib. VllI. d. 39); czyby zaś wtcnczus dyspenza była
wain/}, lub nie, rMnie sl}dzl} kanoniści. Jcdni uważąjl} j/} za ważnI},
je7eli tylko prośha zgadzR się z prawdą; inni żl}dają bezwzględnie we-
ryfikacyi jako koniecznego warunku do ważności dyspenzy; inni tylko
co do dyspenz pro foro extrno; inni jedynie w tym razie, gdy w re-
"krypcie mieści sit: klauzulu przytoczona, nie zaś wtenczu8, gdy ta klau-
zula brzmi: "si ita estu" alb,,: "si vtJra sunt exposita" , albo: "si preCB
vritate nitunturu,. W res:.ryptach wydawanych po 2R Sier. 188fi za-
miast słowa "si preces veritate n#i repereri.ą" mieści się zdanie: ,,81:
vera sint xpositaU,.
Zc "łów soboru Tr'denckiego (Sess. XXII. cap. 5 de ref.) wy-
pływa, Że co do dyspcnz, "quae gmtiose concedunturU" koniecznI} jest
weryfikacya ad valorem, Taki 8am przepiR co do 'dyspenz in forma
cummi,ąBoria zawiera się w konl!tytucyi Benedykta XlV nAd ApostoH-
caiJu, Z 5 Lut. 174.2, przynajmniej, o ile się tyczy sprawdzenia powo-
dów: "Cum expriJssio causarum iJal'umque ViJrt"{icatio ad substantjam et
validitatem dzspensationis pertineat, i[lisquiJ defiC'ientibuB gratia nu[la ac
i''T1'ta sit nullamque excut;onem 'lIk!Ireaturu,.
A jeżeli proboszcz przed wniesieniem prośby, jak się to zwykle
dzieje, sprawdził podane w niej okoliczności, jestże koniecznI} druga we-
ryfikacya? Pierwsze sprawdzenie nie jest przepisane prawem powszechnem,
może atoli wystarczyć, byleby delegat przesyłając reskrypt proboszczowi,
nakazał zbadać przed wręczcniem dyspenzy, czy żadna zmiana nie za-
szła. Nie wyklucza tego sposobu Pro8per Lambertini (BQnedykt XIV)
w Ir-.st. ccl. 87. n. 34.: "AdhihiJndam ah łJZccutoriJ accuratam diligiJn-
tiam, quam modo ostiJnd/mus: aliter irritam fiiJr; dispensationem, nisi
for ipsiJ aliunde rei ver-itatmn justamque causam cognovtJrit".
Kiedy zaś biskup z St. Poelten X. Józef Fel.1slcr przedłożył w r. ] 868
Penitencyaryi św, nal!tępne dubium: "Num hene se gereret quidam 0.,.-
dinar-ius, qui praemis8is per parochum StJłJ vicarium forantJłJm łJt per
tstt'!I infor-mationibus pro concedendis [iunB ad impiJtrandatl apud Ap.
Sdm di8pensationu, inde acceptas [iteras .ApostolicaiJ di8pensationitl ahs-
q mora extJcutWni mandahat easquiJ parochlB remituhat, eis p-raiJcipiens,
n i/las contrahentihus manifutariJnt, nisi vera usent Xposłta"; otrzy-
lłIał takI!- lubo nieurzędowI} odpowiedź: "Inquzsitio, quae praiJcipitur in
489
Ap. literis matrimonii, e:r; narratis quoad suhstantiam fieri videturll.. Po-
dobnie oświadczyła Penitencyarya św. 27 K wiet. ] 8R(j,
Co do przedmiotu, delegat winien sprawdzić:
a) czy przeszkoda jest ta sama a nie inna, jak wprośbil' wyra-
zono. Szczególnie przy sprawdzaniu przeszkody puhlicae honestfltis ex
matrimonio rato n. c. niemałej potrzeba baczności, gdy idzie o przepro-
wudzenie dowodu. ze małżeństwo nie zostało dopełnione, Jezeli ten do-
wód jest niedostateczny, Stolica Ap. odmawia dYt!penzy (Por. rl'zolucye
S. C. O. in Leodiensi 10 Maja 1755, in Pennensi diRp. 2!J Maja 171)6,
in Gadicensi 12 Czer. 17()2, in Goloniensi 5 Czer. 1779 etc).
Gdyby się pokazało, ze zachodzi inna przeszkoda, ulbo ze zamiast
blizszego stopnia podano dalszy, albo ze więcej istnieje przeszkód, albo
ze jakaś przeszkoda jest wieloraką. (multiplex), Ił o tern w prośbie nie
było wzmianki: dyspenza jest niewazn/}.
Według zdania powszechnego, strony obowi/}zane SI} odkryć przed
delegatem wt!zystkie przeszkody, jakie im tamuj/} drogę do zawarcia
ważnego maHeńo!twa. Wyją.tek zachodzi tylko co do przeszkody tajem-
nej, od której już poprzednio otrzymały dyspenzę pro toro interno.
Gdyby atoli ta przeszkoda stała się potem publiczną, dyspenza pro Joro
int, utraciłaby moc swojl}.
h) Potrzeba sprawdzić, czy powód przytoczony rzeczywiście istnieje,
gdyz, jak się wyzej rzekło, pomyłka lub fałsz in causa finali, acz hona
fide popełniony, uniewaznia dyspenzę. ({} 97. III), Dość, by powód ist-
niał tempore fulminationis, acz wielu kanonistów, powołujl}c się na de-
klaraeyę św. Penit. z 28 List. 1851, 71}da istnienia tegoz i w tym cza-
sie, gdy papiez dyspenzuje. Przyznujemy im słuszność co do dyspenz
danych in forma gratiosa, natomiast co do dyspenz danych in forma
commissoria -- a takiemi 8/} dyspenzy od przeszkód maHeńskich -
wystarczy, gdy powód istnieje w czasie exekwowania tychze. Jezcli po-
wód przestaje istnieć dopiero post fulminationem, n. p. gdy narzeczona
dopiero wtedy otrzymała posag, którego się pierw nie spodziewała: dy-
spenza, według zdania wielu autorów, nie przestaje być wainą.1). Gdyby
się dopiero po zawarciu małżeństwa wykryło, że powód był fałszywy,
atoli strony działały w dobrej wierze: trzebaby je zostawić in hona fide,
i postarać się o perinde vakre, albo o tak zwanI} sunatio in Tadi;
dyspenza bowiem była nieważnI}. Jak p08tępOWać przy weryfikacyi po-
jedynczych powodów, wyłuszczyliśmy w {} 97.
e) Potrzeba sprawdzić niektóre okoliczności i przymioty petentów,
o czem w {} 100 była mowa. NajstoBOwniej użyć tu świadków.
') Tak 811A1'E1z. Pontiu8, De Justi8. Heilfeoatuel, 8chmalzgrueber, Carrillre i t. d.
81a
490
d) ,Jezeli dysl-'cnza dałll została in forma pauperum, potrzcba
sl-'rawdzić, ze petf'nci 81} pauperes et miserobilps, zwłaszl'za gdy w re-
skrypcic przychodzI} słowa: n Dummodo ips': pauperes oc miserab(les pxi-
stant", albo: nDummodo ipsi prneter supradicta bona niMl aliud habeant,
neque sperare possint".
Co do sposobu sprawdzenia, moie to uczynić delegat sam przez
się, albo przez kogo innego, n. p. l-'roboszcza; lecz informacye winny
pochodzić od obcych, a nie od petentów, z wyjl}tkiem trybunału su-
mienia. Dochodzenie sl}dowe jest wtenczas koniecznem, gdy ktoś się
sprzeciwia wykonaniu dyspenzy, albo gdy w reskrypcie przychodzi klau-
zula: "Per infQrmationem exactam n personis fide dignis rite et recte
examinat:is canonice habitam preces veritate realiter ac omni mendacii et
jra/łdis suspicio.ne prorsU8 remota niti".
W takim razie przesłuchuje się świadków zaprzysięzonych 1). Zresztl}
wystarczy informacya pozasl}dowa (extrajudicialis) , a jako środki dowo-
dowe słul}: zeznania dwóch, według potrzeby zaprzysiężonych świad-
ków, dokumenta i świadectwa metrykalne. opinia publiczna zatwierdzona
przez świadków, przysięga petentów, w razi\" gdy jej reskrypt wymaga,
n. p. pro excludenda maNtiosa -intentione. Jeżeli sprawdzenie zlecone m
zostało proboszczowi, ma tenże trzymać sił; ściśle mandatu.
fi. Dummqdo dicta oratrix proptel' hoc rapta non Juerit. Kościół
tak bardzo ma w obrzydzeniu wyst(Jpek raptus, że w reskryptach umiesz-
cza zazwyczaj tę klauzulę. Jezeli tedy porwanie miało miejsce, dyspenza
staje się nie ważnI}, choćby tymczasem porwana wróciła in locum liherum
et tutum (S. C. C. 1 Grudnia 15H3), i nic nie pozostaje, jak starać się
w Rzymie o perinde valere.
Ił. Motrimonium inter se puhlice, seroata forma Concilii Tridentini
contrahere iUudqlle in facie Ecclesiae solemnizare ac in eo postmodum
remanere libere et liciu valeant. Strony po otrzymaniu dyspenzy majl}
zawrzeć małżeństwo według formy przez sobór tryd. przepisanej; a więc
wobec proboszcza i dwóch świadków, jakoteż po ogłoszeniu zapowiedzi,
od których jednuk biskup może uwolnić. W razie całkowitego zaniedba-
nia zapowiedzi, dyspenza nie byłaby nieważnI}. In Jacie ECcUsiae, nie
znaczy: w świl}tyni Pańskiej, ale według przepisów Kościoła i wobec
pewnj liczby wiernych.
7. Prokm sU8cipiendam «Linde legitimam nunci'ando; jeżeli zaś za-
chodzi podejrzenie, że co-pula miała miejsce, albo jeżeli małżeństwo nie-
') NajdokładniejBII'ł modl'.! wybadania świadków i petentów podĄje Laur, Vi,.
de NioolliB w dziele Prazu CGnonieG ele. Por. Ku&8chker DM kaM. Eh. T. V. Blr. 229.
491
wa:lnie zostało zllwartem: natenczas klauzula ta opiewa: Prulem susce-
ptam, si qua sit, et susC1'piendam exinde legitimam decernendo. Nadaje
ona delegatowi moc legitymowania tych dzieci, którt' się urodziły przed
usunięciem przeszkody, a ztl}d, jako proles spuria, przez salllo następne
zawarcie mał:lenstwa nie mogl} być legitymowane; nie objmuje atoli
dzieci spłoozonyeh z cudzołożnych stosunków. (Ben. XIV konst. Reddi-
tae Nobis z l) Grud. 174,4). Delegat może nawet wtnczas ogłosić de-
kret mieszczący legitymacyę, gdy tego zanit'dbał przy exekwowaniu dy-
spenzy, albo gdy jedna ze stron lub obie pomal'ły przed zawarciom
mał7enstwa, byleby tylko same tt'go zamiaru nie porzuciły 1).
W reskryptach in furma pauperum cum causa injamante mieszczl}
się krom tego niektóre klauzule, im tylko właściwe, jak n. p.:
8. Exponentes pmetatos, qui ut ipsi etiam asserunt, pauperes et
miserabiles existunt, ac n "Buis labore et industria tantum vivunt, impri-
mis ab invicem separes. O pierwszj części tej klauzuli już mówiliśmy;
w drugiej zawiera się mandat rozłączenia winow8:jców a thoro et hubi-
tatione, jak to wyraźnie orzekła św. Penitencyarya 4 Li p. 1834", tak
ze nawet wszelka poufała schadzka jest im wzbroniona. Gdyby rozłl}-
czenie quoad hahitationem było niemo1.cbne, dlatego n. p" ze strony za-
warły już cywilny zwil}zek, albo :te wobec świata uchodzI} za mał7on-
ków, nale1.Y przynajmniej żl}dać separacyi quoad thorum: a w razie, gdy
w reskrypcie mieści się warunek sine qua non: ",I'1IJuncto eis sub gra-
vissimis poenis, ne in eadem doTIW habitent U , trzeba prosić Dataryę o wy-
kreślenie tej klauzuli. W naj nowszych reskryptach ta klauzula brzmi:
",Bemoto, quaten'UB adsit, Bcandalo, praesertim per separationem tempore
tlbi praeviso, si {im poterit". Może zatem delegat użyć innego środka
do usunięcia zgorszenia, jeżeli rozłączenie jest niemożebnem albo na-
suwa wielkie trudności (8. Poen. 12 Kwiet. lRR9).
9. Imposita eis pro modo culpae, arbitrio łuo, gravi poenitentia sa-
lutari. Musi zatem delegat nało1.Yć stronom. które się dopuściły grzechu,
odpowiednil} pokutę, rozumie I:!ię in/oro exte.rno 2 ). Gdyby tego zaniedbał,
albo gdyby strony nllznaozonej pokuty przyjl}ć nie cht'iały: dyspenza
in forma pauperum byłaby niewa1.nI}3). Natomiast niewykonanie pokuty
ju? przyjętej nic unieważniłoby dyspenzy (8. Poenit. 4 Stycznia 1 R39).
Jeżeli jednak w reskrypcie znajdujl} się słowa: Qua peracta , musi po-
') Feije De imp. d dUp. nr. 740.
II) Dodatek: ".i "eniam a te pdi1łl" nie przychodzi .. Dajnowszych reskryptach.
'J DYllpeDZa in forma ordinana nie byłaby niew&tną w razie, gdyby delegat
omieszkał nunaczyć pokntę, re8kryptem nakazanI}. Przyjł}Cie pokuty musi w k&tdym
razie nlU!tI)pi6, inaczej nie moina e:lekwowa6 dyspenzy. W razach trudnych trzeba po-
wtbmie pisAĆ do Dataryi o usunięcie tej kłaDZuli.
492
kuta być odprawionI} przed exekwowaniem dyspenzy, co jest zgodncm
z rezolucYI} S. C. C. £n Ae.qitan£ensi D£spens. z 19 K wiet, 11m2.
Zwykle Dutaryu w reskryptach £n lorma pauperum każe nakładać
g1'avem poen£te1ltiam salutrem, w reskryptach in lorma ordmaria tylko
salutarem ; rozumie się, jeżeli strony dopuściły się grzechu. Miara
pokuty ma zalcżeć od stopnia winy i od okoliczności winowajców;
w każdym atoli razie ",melius est errare £n misericordia remittntd;, quam
in sever£tate ulciscendi". (Św. Leon W.)
.Jeżeli w reskrypcie in forma pauperum, przynajmniej co do bliż-
szych stopni, mieści się klauzula: "Peractis ab eis duabus sacramenta-
libus Confession£bus": nie może delegat absolwować stron in foro externo
et £nterno non sacramental£, dopóki się nie wykażl} liwiadectwem spowie-
dnika, że po dwakroć spowiedź odprawiły l).
tO. Recepto ab eis juramento, quod sub spe .faciltus habtmdae d£-
speTlsationis hujusmodi incestum hunc non comm£serint et quod tale nun-
quam deinceps comm£ttent neque committentibus praestabunt auxilium, con-
siHum et lavorem. Klauzula ta została zniesiona dekretem Dataryi z 28 Sier.
1885, zatwierdzonym przez Leona XIII.
11. lpsos ab incestus reatu, excommunication£bus, aliisque senten-
tiis, censuris et poems ecclesiasticis et temporalibus, tam a jure, quam
ab homine contra similia perpetrantes promulgatis, quas ipsi propterea
,'ncurrerunt, in utroque foro absolvas, Dawniej na podstawie Clem. uno
De oonsang. et alfin. krewni i powinowaci, wchodzl}cy w zwil}zki z kre-
wnymi lub powinowatymi bez dyspenzy a ze świadomości/} przellzkody,
wpadali w kll}twę lat{uJ senUntiae, ale nie zarezerwowan/}o Twierdz/} ró-
wnież niektórzy kanoniści, acz inni sprzeciwiaj/} się temu, że Grzegorz XIV
w konstytucyi Sicut antiquU8 z l Mar. 1590 obłożył kl/}tw/} lata e sen-
tentiae kazirodztwo przez krewnych, lub powinowRtych 10 lub 2 0 stopnia
eliam extra figuram matrimonii popełnione. Atoli te cenzury nie zn8:j-
duj/} się w konstytucyi Piusa IX Apostolicae Sedts z 12 P&żd. 1869,
należy je tedy uważać za zniesione. Za to w wielu dyecezyach kazi-
rodztwo in gradu primo et secundo jest rezerwat<'m biskupim.
)[imo to, jeżeli powyższu klauzula znajduje się w reskrypcie, ab-
solucya a CMłsuris et poeni9 musi pod kar/} nieważności poprzedzać za-
aplikowunie dyspenzy. Daje takow/} 8am delegat, i to extra poenitentiae
tribunal (S. Poen. 4 Stycz. lRH9), jeżeli dyspenza udzidon/} była pro
Joro externo. Strony nie potrzebuj/} stawić się osobilicie przed delegatem,
'i Feije De imp. et dup. nr. U2. W r68kryptllch ....ydR....łmych po 28 Sierp. 1886
tej klauzuli niemI!_
4H
ani nawet wtenczas, gdy w reskrypcie przychodzI} słowa: in forma Ec-
cle.9iae consueta 1); w formie ZąB nuleży wyrazić, ie:się daje absolucyę
."tacultate apostolica a censuril/ rt poem's ecclesiosticis et a reatiblls in
Hteris expositis" 2).
12. Et qllate7lus contra ipsos causa sllpn praemiIJsis in judiciu7n
quoquomodo deducta jllerit, parito jlldicio. Klauzula ta nakazuje, również
sub poena nullitatis, aby w razic gdy sprawa o kazirodztwo wytoczonI}
została przed sl}d duchowny lub Bwiecki, oczckiwać wyroku ante fulmi-
nationem; inuczej bowiem danie absolucyi i wyonanie dyspenzy nie
byłoby ważnem.
PrzychodzI} tez w reskrypcie in t01'ma pauperum inne klauzulc l jak
n. p.: Demum si tihi expediens videhitur, quod dispensatio hlljusmodi Bit
concedenda, neque scandalum sit t!X ea oriturum, co znaczy, :7e delegat
winien baczyć, czy co nie stoi na zawadzie exekwowaniu dyspenzy,
i czy ztl}d jakie zgorszenie nie powRtanie.
Czasem w tym raził-, gdy strony dopuBciły się kazirodztwa. luil
mala fide zawarły nieważne małżenstwo: dodaje Stolica ap. kluuz.ulę:
Volumu.9 autem, quod contrahentiu1ll praejatorum nlter alteri Bupervivens
perpetuo ahsque spe conjugii remanent. Lecz klauzala ta, diB coraz
rzadsza, nie wzbrania następnych zwil}zków pod karą. nieważnoBci; o dy-
spenzę atoli od niej prosić trzeba.
4.
SposMI t'xł'kwowuniu tlysl)('nz Dataryi.
. 105.
Skoro delegat apost. przekona się, że delpgacya została mu rze-
czywlscJe powierzona, ie reskrypt nie jest podrobiony, że okolicznoBci
podane w prośbie bl}dź przezC1\ bdż przez subilplegata zostały spra-
wdzone, że wreszcie wszystkim klauzulom stało się zadosyć: winicn przy-
stl}pić do exckwowania (ad Julminationem) dYRpenzy. ezyni to zaB:
t) na piśmie i w słowach wyraźnie orzekajl}cych, ie stronom danI} zo-
stała dyspenza, a nie jakieś ogólnikowe pozwoll'nie zawurcia mał7en-
I) Niektórzy k"noniki !'łd"j'ł tego, gdy jeeł dod"tek "in forma Eccluifu con-
nuta". W nl\inowBzych reBkrypłlub koniec tej klauzuli brzmi: "Rac ttice 'antum peor- 'e
_ille per alium a1uollltU". (Dekr. z 28 8ier. 181-15).
') Feije l. c. nr. 7fto.
494
stwa (8. G de Prop. Fide H Grud, lH6). W tym celu wystawia osobny
dt'krpt, w którym przedstawia pokrótce przebieg sprawy i zamieszcza
treśl reskryptu, a zal'azem wzmiank o sprawdzeniu i dopełnieniu
klauzul 1).
Czyni to 2) imienicm i powagI} Stolicy Apost., co też w dekrecie
dyspenzy winno być zamieszczonem. (Por. 95. I. O używaniu władzy
delegowanej. 15).
Tam gdzie istnieje zwyczaj t!prawdzania prośby przed odesłaniem
jej do Rzymu, a więc także i w naszych dyecezyach, przesyła dele-
gat apostolski rzeczony dekret proboszczowi, z tem poleceniem, aby
przekonawszy się sumarycznie, że eo do przeszkody, powodów i wa-
inych okoliczności żadna zmiana nie zaszła, zawiadomił strony po za
konfesyonałem o otrzymaniu dyspenzy, dekret zaś złozył w aktach
parafialnych i zanotował ,'n libro copulatorum. Gdyby strony przed tern
uwiadomieniem, ale juz po wydaniu dekretu, zawarły małżeństwo:
hyłoby takowe waznem (Rota romana in decision. 280. n. 5. die
5 llecemb, 1607).
.Jeżeli ddegat ma władzę ,mbdelpgowania i mianował subdelegutR
nd fulminationem: winien tenże zastosować się we wszystkiem rio klauzul
reskryptu i reguł Kuryi rzymskiej. Słuszna atoli, by delegat tylko in
ca.ęu nec6ssitatis korzystał z tej władzy.
VIII.
o dyspenzach Penitencyaryi ŚW.
1.
D Y S Ił e Ił z . !4w. P e Ił i t f' Ił C Y n I' y i pro utroque foro,
I. Klauzule reskryptu św. Penitenc. pro utroque foro cum caUlJa
honesta. II. cum causa infamante.
{}. 106.
I. I )yspenzę pro utroq foro, a więc tJXk!rno i inrno, daje Peni-
tencyarya św. wtenczus, gdy przeszkoda jest publieznl} i zachodzI} pe-
') Formularz w dodatku,
495
wnc okoliczności (Por. 94.. 2. e.). W takim razie deleguje zwykle do
exekwowania dyspenzy proprium oratorum Ord-inarium; a władza ta,
która lIrzysługuje Zal'llZelIl wikllryuszowi gen. lub oficyałowi in matri-
moniaHblPJ, nie ustaje ze śmiercią. lub ustą.pieniem Oar.. Poenit6. ..ocuji
.J.-łfajoris\ choćby reskrypt nie został jeszcze wręczony delegatowi.
Jeżeli w prośbie podany został powód przyzwoity (causa honesta),
umieszcza Penitencyarya św. w rel!krYl-'cie pro foro externo następują.ce
klauzule:
l. A quibusviB Bentenfiia, cenBuMB et poeniB ecclelliasticiB tam a jure,
quam ab homine, quavis occasione vel causa latis, ad effectum infraBcriptae
gratiae dumtaxat conBequendum, JeRtto zatem generalna ab!\olucya. od
cenzur ad cautelam, iżby petenci mogli korzystać z dyspt'nzy.
2. Si vera Bint expoBita. A więc dyspenzy tak Dataryi jak Peni-
tencyaryi o tyle tylko są. prawomocne, 9 ile opierają. się na prawdzie.
Konsekwentnie i tu weryfikacya jest potrzebnI}.
3. Erogata ab eis aliqua eleemosyna judicio ipBiuB Ordinarii taxanda
et definienda. Jałmużna ta winnu być dana pod karl} nieważności, miarę
zaś jej i cel oznacza OrdinariuB. Całkiem ubodzy mogl} być od niej
uwolnieni, czyli raczej jałmużna im samym dostaje się w udziale.
Uiszczenie się z tego obowią.zku moie nastą.pić pOBt fulminationem
(S. Poen. 11 Czerw. 1859), ale obietnica musi być pierw uczyniona.
4.. Dummodo inter eOB aliud canonicum non exiBtat impedimentum.
Gdyby oprócz wymienionej przeszkody inna jaka zachodziła: dyspenza
byłaby nieważną., choćby zatajenie nasąpiło bona /ide.
II. Jeżeli powód zniesławiają.cy (causa t'nfamanB) a szczególnie ka-
zirodztwo, jest podstawI} dyspenzy, nakazuje zwykle reskrypt Peniten-
cyaryi św.: 1) nałożyć winowajcom pokutę, i to ",qravem poenitentiam
salutarem, albo gravem et diuturnam poenitentiam Balutarem , albo tylko
congruam poenitentiam Balutarem". Jeżeli Penitencyarya św. nakazuje
nałożyć "poenitentiam longam, quae Baltem per annum duret" , natenczas
delegat tego czasu skrócić nie może. (S. Poen. 15 Lip. 1881). Według
zdania autorów, odmawianie różańca raz w tydzień ale przez cały rok
jest pokutą. długą. i ciężkI}.
2. Reskrypt Penitencyaryi św. pozwala przytem delegatowi absol-
wować winowajców "Bive per se sive per aliam -idoneam eccleaiaBticam
perBonam ob 8() ad hoc Bpecialiter deputandam a cenauru et poenis ec-
clesiosticis, si qUflS oh praemz8sa incurrerit, et ab inBtus reatibus". We-
dług Oap. 1. de rf'llcriptis in VI, sprawy.Stolicy apost. winny być po-
wierzane "dignitate praediti8 aut perBonalum ohtinrntihus, st!U eccleBiarum
cathedralium canoniciB": nie jestto jednak koniecznem przy exekwowa-
niu dysllenz Penitencyaryi św. Orzekła to sama Pcnitcncyarya, gdy na
49fi
zapytanie oficyała z Bourges (11 Czerw. 1859): TI Utrum per hanc 00-
cem TI idoneam", quae reperitur in indulto 15 Novembris 1), intelligenda
sit persona in digm'tate constitutall., taką dała odpowiedź: " Negativ6, nisi
y'd expresse dedaratum {uerit.
3. lnterdicto eis pr,:us quocumque tractu, i to zwykle per t6mpus
slhi benevisum, per mensem albo per d,WS menses. W najnowszych re-
skryptach (od r. 1 H83) klauzula ta brzmi: TlPraevia oratorum separa-
tione ad tempus, ordinario benevisumll.. Petenci mają być zatem rozłą-
czeni i to nietylko quoad torum et habitationem, ale tak, ie im wszelkie
poufałości gl'zeszne sI} wzbronione. Gdyby już po ogłoszeniu zakazu,
a przed exekwowaniem dyspcnzy, dopuścili się ponownie kazirodztwa:
dyspenza 8tałaby sil;' niewainl} i trzebaby prosić o jej rewalidacyę,
chyba że w reskrypcie danI} została delegatowi władza Tlab incestus re-
atibu8 etiam usque ad praesentiltm executionem torsan iteratis". W ypo-
wiedziała to Penitencyarya św. 15 Lut. lR542). Jeieli strony nie popeł-
niły wprawdzie kazirodztwa, ale przekroczyły zakaz delegata Tlper coha-
bitationem vel per conv67s"fl:on,m, quae admy'rationem pariat" 3): trzeba
im nowy termin do rozłl}l"ze,." 1. się wyznaczyć.
Natomiast nie ( wzbronione stronom przyzwoite rozmowy, nie
sprowadzające niebezpieczeństwa grzechu; gdyż według deklaracyi Pe-
nitencyaryi św. z 1 Lip. I Bóg, przez słowa: Tlquocumque tractu" , rozu-
mie się to tylko, co przeszkadza Tlresipiscentiae oratorum U i Tldati scan-
dali reparatiom'". Gdyby przy takich schadzkach zaszły nieskromne
dotykania się, ale nie co pula incestuosa, wykonanie dyspenzy 'nie byłoby
wzbronione; jakto orzekła św. Penitencyarya (4 Lut. 1884) na zapy-
tania X. Planchard'a, wikaryusza gen. z Angouleme.
4. Exhibita fide sacramentalis confessionis. Klauzula ta, datujl}ca
Się według Caillaud (Manuel des dispenses nr. 279) od roku 1853, wy-
l) Biskupi francuscy otrzymuj'ł co rok 15 Listopada indulty Stolicy apostolskiej.
S) Propo.i,u dubiu: 1. "Quid in praefata claumla intclligendum "enil per "ocem
,,'raclu"' 2, Si, interdiclo per Ordinarium 'ł',ocurnque 'radu, oratoru nihilomin... tetn-
pore interdicti habean' inter .e 'radum (in .enm ruponlionu ad praeaden. dnbium),
an ideo op1U 6iI nOtJa dupe1l8a'ione, .eu retJalida'ione". S. Poeni, 15 Febr. 1854 rupon-
di': ".Ad 1. Id omne vetan, quod opponilur fini, qui in interdictmdo quocumque 'raclu
q..aerilur, nempe oralorum ruipucenha, aut dali .candali repara'io, Ad J 1. CUm clau-
"da appo6ila det jun.di mb condilione, .eil non rupicia' ip8am dUpen8ationem,
dehere quidem condilWnem appo6ilam impleri, ul commu.an... exequi "aleat Rucriptum,
non VBrO nOtJam pelendam _ dUpemation<ma, ri oratoru fIiolala interdictione cujlUcum-
que tradlu, fideli'er a1nlineant per 'emp"" praucriptum, dummodo 'amen fIiolatio inter-
dicti non futJrit per incutum".
,) Feije De imp. et dUp. matr. nr. 7'1.
'i.97
maga suh poena nullitotis, aby petenci odprawili spowiedź i wykazali
się świadectwem spowiodnika, ?e to rzeczywiRcie lIastpiło ("oratores
contessionem tecissII.). Ponicważ z tj klauzuli mogl} wyniknć pewne
kolizye, przeto. Penitencyarya św. nie umieszcza jj w naj nowszych re-
skryptach (od r. I R8;J).
Krom tego przychodzI} w reskryptach BW. Pen. pro utl'Oque toro
inne klauzule, o których już powyiej była mowu. 1)0 klauzuli ".9mtis
dispensandill. niema dołl}czonej cenzury.
2.
f)YSlłCIlZY Ptmitent'yuryi św. pro {O1'O interno.
I. O delegatach Penitencyaryi św. pro foro ,'nterno. II. Formularz
takiego reskryptu. III. Klauzule w nim zawarte.
107.
L I )plcgatem Pcnitencyaryi BW. pro foro interno jest zawsze spo-
wiednik. do słuchania spowiedzi upoważniony. Jeżeli mandat Gard. Poe-
nitntiarii Majoris tak opiewa: Discreto viro confes!Jori, magist"o in tlle-
olo,gia vel decretorum doctori, ex approbatis ab ordinarw; natenczas spo-
wiednik musi mieć stopień doktora (magi.tra) św. Teologii lub św.
KanoFlów (prawa kanonicznego), nabyty na jednym z uniwersytetów lub
zakładów przez Stolicę a post. zatwierdzonych, inaczj nie może exekwo-
wać dyspenzy, Ponil'wuż jednak niema wielu doktorów, przeto Peniten-
cyarya BW. dodatck ten zazwyczaj opuszcza. Nie potrzebuj I} ad Iwc sto-
pnia akademie iego spowiednicy zukonni, byle należycie aprobowani
i przez gl'ncrałów IIwoieh lub konstytucye zakonne tl} władzI} przyo-
dziani (Bcned. XIV. Inst. ecd. 87); osobny też przywilej nadał Grze-
gorz XIII kapłanom Towarzystwa .Jczusowl'go (konstyt. z 3 Kwietnia
lfiH2 roku).
W każdym razie winien spowiednik mieć aprobatę biskupiI}; Je-
żeli zus przypadkowo utracił juryzdykcyę, n. p. w powodu tajnj liU-
spenzy, musi być titulus CQloratus et error CQmmunis.
Jeżcli w prośbie nil' proszono o delegacyę dla pewnl'go spowie-
dnika, tedy napis brzmi CQnfessario ah oratoribus albo per latores eli-
geOOo. W tym razie mogl} strony wybrać sobie spowiednika i wręczyć
mu reskrypt, a gdyby tenie tymczascm zachorował lub dla innej przl'.
Prawo maUć.1r.ie 1r.a&oIic1r.ie. 32
49R
szkody nie mógł czy nie chciał Hię tego podją.ć, mogą. reskrypt oddać
innemu, byle miał wymagane warunki.
Jeżeli zaB w proBbie wymieniono Imię i nazwisko spowiednika,
tedy Penitencyarya BW. pisze na adresie: Discreto viro. N. confessario,
i albo wprost, albo jak W wielu dyecezyacb jest zwyczaj, za pOBredni-
ctwem bi:skupa przesyła spowiednikowi reskrypt pod pieczęcią.. W ta-
kim wypadku nie mogą. strony innego wybrać spowiednika.
II. Dla lepszego uwidocznienia klauzuli), zamieszczamy in extenso
reskrypt Penitencyaryi BW., zawierają.cy dyspenzę od t8jemnej przeszkody
affinitatis illegitimae.
Sacra Poenitentiaria tiM confessori ab orntoribus electo tacultntem
eoncedit dietos oratares, si ita Sl:t, auditn prius eorunt sncramentali con-
tessione, ae remotn ex pa-rte oratoris oecasiorie amplius peccandi eum
matre oratrieis, cavendo tnmen, ne hujusmodi delietum ipsi oratnci tor-
san ignoranti delegatur, a censuris et pOtJnis ecclesinsticis ob praemissa
quovis modo ineursis, et ab incestus reatibus apostolicn auetoritate absoZ-
vendi; et ('um iisdem, dummodo super puhlico -impedimento seu postquam
dispensatio1lts Hterae obtentae fWJrint et nullitas illarum ex praemissis
proveniens oceulta remaneat, dummodo nativitas mulieris praecesserit co-
pulam ab oratore habitam eum ejus matre aNudque canonicum non obstet
1'mpedimentum, ut praemissis ceterisque non obstantibus, matrimon':um uter-
que inter se, servata forma Ooncili£ Tridentini, et litterarum obtentae seu
obtinelldae dispensntionis, eontrahere et in eo p08tmodum remanere licite
valeant prolem sive susceptam, sive suscipiendam exinde 'e.qitimam decer-
nendo ae respective nuntiando, injuncta gravi poenitentia snlutari, quod-
que in pauperes taciant aHquam euemos;qnam, nliisque injunctts de jure
injungendis, pro foro eonscientiae et in sacramentali eonfessione tantum,
ita quod hujusmodi grntia pro toro externo nullatenus BUffragetur, prał'-
sentibus post earom executionem sub poena excommunientiollls latae sen-
tentiae per u eombustis.
Datum Romae in S. Poeniuntinria, etc.
In. \V użniejsze klauznie za warte w tym reskrypcie sI}:
l. Si ita est, w innych ZUB: Si ita esse, pel' diligentPm oratoria
examinationttm ac post monita et eonsilia opportuna żUi praestitn 1'nvene-
ris. \Vinien zatem spowiednik zbadać, czy podane w proBbie przeszkody,
okolicznoBci i powody :,lI} prawdziwe, i zgrzeszyłby ciężko, gdyby tego
a) Cfr, De JtUłi6 I. I. c, 8 - Kuurhlcer T. V. 338 - GioaJine T. II. p. 2ó7 -
Caiłlaw T. J. n. 176 - Bangen Tit. 2. p. 274 - Ben. XIV In61il. ecel. 87 -- Feije
IJe ifl&p. etc. nr. 747 - T';pbany TraiIi da dup. nr. 315 eq.
499
dochodzenia zaniedbał, acz dyspenza i w tym razie byłaby ważn'} , r
zumie się, si preces ve1.itate nitontur. Badanie to odbywa się z samym
tylko penitentem, bez zl}dania odeń przysięgi (Ben. XIV) i bez powo-
ływania świadków. Gdyby delegat po za spowiedzi'} odkrył, że zaszła
obreptio lub subreptio, albo gdyby się penitent sam do tego przyznał:
nie moinaby exekwować dyspenzy bez poprzedniej rewalidacyi tejże.
2. Audita prius e1'us (lub eorum) sacramentali confessione; na końcu
zaś przychodzi klauzula: et t'n sacramentali confessione tantum. Musi za-
tem poprzedzać spowiedź (od czasów Pawła V), a dyspenza tylko w try-
bunale pokuty moze być exekwowana. (Bened. XIV Inst. eccl. 87).
Gdyby spowiednik nie mógł penit(>ntowi dać w tej chwili rozgrzeszenia:
wolno mu mimo to zaaplikować dYHpenzę, acz starać się powinien o to,
by penitenta usposobić do otrzymania absolucyi. Tak orzekła Peniten-
cyarya św. J9 Maja 1H34 w odpowiedzi na dubia episcopi Tutelensis:
"DispensatlOnes, de qU1bus in casu, manifestandas esse ante absolutionem,
quas tamen con/essarius concedere potest, etiamsi absolutionem suspenden-
dam eenseat"; i znowu 4 Stycznia 1839: nIn exequendis S, Poent"tentia-
riae rescriptis, eavendum quidem et, ut poenitens ad peccatorum absolu-
tionem disponatur, nihilominus validas /ore absolutiones a censuris,
dummodo saltem praecesserit accusatio seu eon/essio peecatorum, quae sa-
seramentalis sit".
Nawet wtenczas, gdy spowiedź jest niewa7.n'} lub świętokradzkI},
dyspenza, wśród nij zaaplikowana, nie traci swej mocy, jak to widoczna
z innej deklaracyi Penitencyaryi św., którl} przytacza Compans: "Dum-
modo confessarius literarum S. PoenitentiarialJ exeeutor servet , quaIJ Bibi
in iisdem literzs praescribuntur, tU1lC dataIJ vigore earumdem litera rum
dtspensationes valt'dae erunt, etiamsi contingat poenitentem nullitcr et sa-
crile"qe confiteri et absolutionem a peccatzs non reC1ipere". W pruktyce
poradniej odłoiyć wykonanie dyspenzy, dopóki petent nie będzie nale-
życie usposobionym; wyjl}wszy, gdyby nagła była potrzeba.
3. &mota (lub sublata) occasione peccandi (albo amplius peceand't).
Musi zatem il}dać spowiednik jako warunku sine qua non, aby penitent
oddalił od "iebie okazyę bliskI}, wiodl}cl} go do grzechu, inaczej bowiem
nie może exekwować dyspenzy. Gdyby ta okazya nie dała się mmnl}ć,
dlatego, że strony nie mogl} się ro?łl}czyć bez ścil}gnienia na Riebie po-
dejrzeń, należy przynajmniej wymagać przyrzeczenia, że się upadki nie
ponowil},
4. Gavendo, ne hu1'U81Tlodi delictum ipsi oratrici forsan łgnoranti
tktegatur. Trzeba zatem polecić petentowi winnemu, aby przed drugI}
stronI} nie wyjawiał występku, gdyż łutwoby mogły ztl}rl powstać
500
zgorszcma lub rozterki. Tern mniej może to uczynić spowiednik lub
proboszcz,
5. A censuris et poenis ecclesiasticis ob praeri'dssa quovis modo n-
cursis, et ab incestl.tS reatibus apostolica auctoritate absolvendi. Jest tu-
mowa o absolucyi in toro interno, którą. daje spowiednik wbdz od
Stolicy apostolskiej udzielonł}. Absolucya ta obejmuje zarazem rezerwat
biskupi tam. gdzie kazirodztwo wyjęte jest z pod juryzdykcyi zwykłych
spowiedników, forma zaś jej jest ta sama, jaka poprzedza każde roz-
grzeszenie. Gdyby zatem penitent nie był godzien rozgrzeszenia, a exe-
kwowanie dyspenzy nie dało się odłożyć, trzebaby tylko wypowiedzieć
nad penitentem te słowa: Dominus noster aż do deinde.
fi. Prolem susceptam sive suscipiendam exinde legitimam decernendo.
Legitymacya ta odnosi się tylko do forum sumienia, nie miałaby zatem
żadnego znaczenia \V razie, gdyby potem małZeństwo in foro externo
uznane zostuło za nieważne.
7. Injuncta ei gravi poenitentia salutari, albo gravi et longa (t. j.
jak są.dzą. autorowie, na cały rok), albo gravi et diuturna (t. j. na trzy
lata), albo g7'avissima et perpetua (t. j. na całe zycie), a czasem z tym
dodatkiem, że jakieś uczynki pokutne, acz lckkie, muszą. być codziennie
spełniane. Zwykle Penitencyarya św. oznaczenie pokuty pozostawia spo-
wiednikowi, który w tej sprawie winien postępować roztropnie i oglę-
dnie, mają.c na oku i ciężkość winy i stan penitentów. W tym razie
może także, ale tylko on sam, zmienić pokutę na inną.. Gdyby nato-
miast sama Penitencyarya św. nałożyła pokutę, spowiednik nie moze
jej zmienić. (Por, 106, II, 1),
Czusem Penitencyarya św. umieszcza następl1ją.cą. klauzulę: Ac sa-
cramentali confessione peccatorum sIwrum , s-ingulis scilicet memJ'ibus ut
m.inimum semel, et qUOtifS animae saluti expedire judicaverit, albo quo-
ties tibi videbitur: w takim razie musz petenci, lub jeden z nich, spo-
wiadać się tak często, jak im w reskrypcie nakazano lub spowiednik
wyznaczył. Według określenia Penitencyaryi św. z 4 Stycznia r. 18H9,
te słowa "quoties tiU videbitur" znacz/} tyle, że spowiednik ma uwzglę-
dnić usposobienie i okoliczności penitenta.
8. Quodque in pauperes tamant aliquam eleemosynam; musz/} za-
tcrn strony dać jaką.ś jałmużnę czy w pienił}dzach, czy \V żywności lub
w sukniach, stosownie do swego stanu. Jest rzecz/} poradną. , lubo nie
konieczn/}, aby sam spowiednik rodzaj i miarę jałmużny oznaczył.
B. Aliisque injunctis de jurtJ injungendis, to jest, należy żl}dać od
stron tego wszystkiego, czego od nich prawo morulne wymaga, a więc
n. p. pokuty, wynagrodzenia krzywdy, naprawy zgorszenia, pojednania
się i t. p.
flot
10. ]}ummodo impedimentum ex pr(remssis proveniells sit occultll1lL:
musi zatem spowiednik sprawdzić, e przeszkoda jest tujl'mn:}, illaeZł
nie mółby exekwować dyspenzy_
II. Ita quod huJusmodi gratia (ahBolutio et d:'łpellBatio) pro Joro
externo (judiciario) nullatenlts slfJra!Jelur. Jak się już rzekło, dyspcnza,
dana pro Joro intnno, nie ma l1dn(:j mocy pro fo./'o externo, tak 7e
w razie, gdy przeszkoda tł\jl-' si(;1 jawnI}, trzpba się shlrać w »:Jta ryi
o drugI} dyspenzę. Konsekwl-'ntnie nakaZł\je ('zaSelll Pl'nitpncyurya liw.:
NulZ,s super his testihlls adhihitiB aut litteriB d(1tis, Beu proceBBihlla CO1/--
fectiB, to jest, nie pozwala wzywuć Bwiadków, wr<;czać petentom I'Cskryptu,
lub zapisywać wzmianki o dyspenzie w księgaeh metrykalnych.
12. Prae.'łpntibus pOBt eorum ea:ecufionem Buh pOPlIa exco/llmullicn-
{ionia latne sentmtiae per te comhustis seu lacernłifJ (lani"tł-B), a I'ZaSf'm
z rtodutkicm: itf/ ut nullullł earum exempluTIl exstef, lIPqlle eas latm',' J'e.
Bt1'tua8, quod si restituprill, nihil 1pBi pJ'aellentes literae sufJragentur. Spo-
wiednik obowil}zuny jest Buh gravi podrzeć lub spalić l'i"lIla P..nitPncy'
ryi BW. i to w krótkim czasil-', to jest, jak sl}dz kanoniBci, we trzy dni
po wykonaniu dyspenzy; inacz(d Bcil}ga na siebie kll}twę większl} ipBO
facto (Bcnedykt XIV Inlltit. can. 87. nr. 57), lubo dyspcnza i w tym
razie byłahy wa1n. Moie atoli spol'zl}dzić sobie kopię reolkryptn i za-
chować jl} u siebie, ale tak, by się nikt nie mógł domYBleć, do kogo
dyspenza się odnosiła.
Klauzulę laceratls pomija BW. Penitencyarya wtenczas, kiedy pe-
tenci, uwu1ani za mułionków, a zyjcy w konkubinal.'ie, wnoszl} do nij
(a nie do biskupa) proBbę, by im wolno było zawrzeć małżeństwo tajl-'III-
nie, to jest, z opuszczeniem zapowiedzi, ale wobec prohoszcza i dwóch
zaufanych świadków. W takim ruzie poleca Penitencyurya probol!zczowi,
by akt wpisał do k8iE;gi, tuk jednak, "ut palam omnihus nequpat inno-
tellce.re" t), u reskrypt by zatrzymał Ił siebie. Jeieli w tymżc wypadku za-
chodzi jaka przeszkoda tajemna rozrywajl}ca, tedy Penitencyarya BW.
wydaje dwa reskrypta, jeden z klauzulI} l'lceratis, wYl!tosowany do HpO-
wiednika i zawierajl}cy dyspenzł}, drugi bez tej klauzuli, zczwal1l.;I}('y na
potajemne zawarcie małeństwa wobpc proboszcza i dwóch Bwiadk,',w.
Pierwszy ma hyć zniszczon)., drugi zachowuny. Gdyby spowiednik zo-
!o\tał zarazem upoważniony ad aS8iBtendum, co jednak dziB !o\ię nio dzi,'je,
winit'Jlby h'nie rf'skrypt Penitencyaryi, która i w tych mzach nazwisk
peŁ('ntów nie wymi('nia, pokazać probo!o\zczowi i płlllać nazwiHka. w celu
wpisHnia aktl) do kl!ięgi mał1('ństw sł.krytnych. (Benedykt XIV w rł'łi.'.
,) Feije i inni kanoni'ci IIl}dzl} , !e to mil by tiher malrimcmWrom comcientiae.
502
rllCle sprawy S. C. 0, Dubium matT. z 9 Września 1724 i w [nstit.
ean. H7. 1) ." GTatis omnino" oznacza, ie urzt;dnikom Penitencyaryi św.
nu wet tytułem wdzit;czności nie wolno nic przyjąć.
Je:! eli Penitencyarya św. dyt;penzuje jui po zawarciu nieważnego
małżeństwa, zamieszcza nadto następujl}ce klauzule:
" Dummodo sl'paTatio inteT latoTem et dictam muli e-rem fien non
possit ahsqutJ seandalo; ex collflhitationtJ vero de i7lcuntine7ltia pTohah£litn
timendu-m esse tibi visum IUl'l'it... cum eodem latoTł!, ut dicta muliere de
71ullitate pTioTis consensus certiorata, sed ł-ta caute, ut laf.oris delictum
1/u,ąquam dete,qatuT, matTimoniu-m cllm eadem, et uterque inteT se de novo,
secret6 ad evitanda sca1/dala... eontTańere I et in eo postmodum Temanere
liclee valeant, mł-sericordir dillpenses". A wit;c spowiednik, odkrywszy
przeszkodę, ma rozłl}czyć t;trony przynajmniej quoad thOruffl, gdyż roz-
łl}czenie quo(ld cohahitati07lem zazwyczaj jeBt niemoiebne, i upomnieć je,
by aż do konwalidaryi małieństwa wt;trzymały sit; ah omni 1'6 ł-llicita.
Gdyby atoli przewidywał, że Btrony, niewiedzl}ce zresztl} o przeszkodzie,
nie posłuchaj/} jego upomnienia, ma je zostawić ł-n hona litU, i czem-
prędzej starać sit; odyspenzł;.
Powtóre, strona świadoma nieważności małieństwa, ma drugI} o tern
uwiadomić, ale tak ostro2nie, by takowa nie domyśliła sit; przyczyny
niewaności, zwłaszczu, gdyby groziło zniesławienie lub rozterka. O tej
klauzuli powiemy wit;cej w {} 122.
Wreszcie, ponowienie małieńt;kiego kont;emm ma f:ię odbyć tajemnie,
między t;amemi t;tronami, o czem obBzcrni(:j w ł I H. I J. b. i w {} 122.
3,
Sposób exekwowania dyspenz Penitencyaryi św. pro JOTO ł-nterno.
. 108.
Zaaplikowanie dy"pcnzy pTO foro conscientiae może naBtą.pić i po
za spowicdzil}; zwykle atoli Penitencyarya św. poleca, aby ."tuhninatio"
minła miejsce podczas spowiedzi. Po sprawdzeniu stanu rzeczy i zaBto-
tlowlllliu klauzul, daje spowiednik najprzód absolucyt; od cenzur i grze-
chów, jeieli penitent jest nllleżJcie usposobiony, a potem aplikuje dy-
"pen Z!} , używ8:il}c _ do tego pewnej formuły, którl} mu wolno odczytuć
z kllrty. Gdyby rozgl-.leszenia dać nie mógł, a exekwowanie dYBpenzy
') Giovine T. I, p. 282. }o'eije De imp. nr. 7ó3.
no3
musiało być przyspieszone, należałoby po absolucyi od cenzur zaapliko-
wać takowI}. Formułę podaj!} kanoniBci, a między nimi Benedykt XIV
(Instit. 87.) w tych słowach: "Et £nsuper auctoritate Apostolica mihi
specialiter delegata dispenso tecum slJper impedimento (tu wymienia prze-
szkodę, jak n. p. primi gradus affinitatis proven£ente ex copula illicitn
a te habita cum matre mulieris, cum qua contrahere intendis, albo super
impedimento criminis, quod propter adulterium et simultaneam promi8sio-
nem cum muliere contraxisti, cum qua matrimonium inire intend£s itp.)
ut praefato imped£mento non obstante matrimonium cum dieta muliere
publice, servata forma Concilii Tridentini, contrahere, consummare et in
eo manere libere possis t valeas. In nom':ne t Patris et Filii et Spiritus
Sancti. Insuper eadem auctoritate Apostolica prolem suscipiendam, (albo
susceptam et sU8cipiendam), legitimam lore nuntio et declaro, in nomine
Patris" etc. Poczem mówi się: Passio D. N J. O. i t. d., jeżeli danI}
została absolucya sakrampntalna. Wolno też użyć odmiennj nieco for-
muły, byleby to samo wyrażała, a w razie gdy dodatek o legitymowaniu
dzieci został opuszczony, może takowy póżnij być dodanym.
Dyspenzę od prostego ślubu czystości aplikuje się tellli słowy:
"Auctoritate Apostol£ca, mihi specialiter delegata, votum castz'tatis, (albo
re[£gioni8) quod emisisti, ut valeas matrimonium contrahere et illo uti, in
opera, quae tibi praescripsi, dispensando commuw. In nomine t Patris"
etc. W razie gdy małZeństwo zostało już zawarte, zamiast słów "ut va-
leas" etc., mówi się: "ut eo non obstante matrimonium - cosummare, in eo
remanere et debitum conjugale exigere licite possis, in opera" etc.
Jeżeli proboszcz dowiedział się o przeszkodzie tajemncj po za spo..
wiedzil} i prosił o dyspenzę pro loro interno, winien po otrzymaniu tejże
zawezwać strony, lub jednI} z nich, otworzyć reskrypt Penitencyaryi
św., oznajmić treść tegoż, a potem wyznaczyć czas spowiedzi i postl}-
pić, jak się wyżej rzekło. Gdyby strony chciały spowiadać się przed
kim innym, a delegacya dana przez Penitencyaryę BW. opicwała ogólnie:
Discrew viro confessario ex approbatis ah Ordinario per latores eligendo:
natenczas ma proboszcz wręczyć stronom reskrypt nierozpieczętowany,
by go oddali wybranemu przez się spowiednikowi.
Jeżeli przeszkoda jednej strony wprost dotyczy, n. p. Blub, jj
tylko aplikuje się dyspenzę. Jeżeli przeszkoda jest wspólnI}, ale jedna
tylko strona zawiniła, n, p. in atfinitate illegitima: wystarczy względem
niej exekwowuć dyspenzę, ona zaB ma drugI} stronę o tem uwiadomić,
w razie gdy takowa wie poprzednio lub dowiaduje się póżniej o prze-
szkodzie. Jezeli obie strony sI} Bwiadome przeszkody i winne n. p, in
impedimenw criminis, trzeba względem obyd wóch dokonać aktu fnlmi-
!J04
nacyi. Jak postl}pić w tym ruzie, gdy kaMa z nich innego wybiera spo-
wiednik8, pOII1'za Pt'nitenc,varya św. w odpowiedzi swj z ]!J List. 174H:
,,8. Poer,ite.ntial'ia ad p,'opositum d/sbium circa xecutionem litera-
1'um SltarUIlt, quibus committitur tacultfls dispen.ęandi super occulto ma-
trimoni; impedimento cum duobus ejusdem £mpedimenti consciia respondet,
qllod qurzmvis Ilujusmodi literae dil'qantur confessario per' latores eligendo,
necessflrium tamen non i!st, quod unlts idemqllt confessarius ab utrogue
eligatur ad eas literas exeguendas; sed polest unus contessa-rius ab uno
ad id elig;, altrr ah altero. Tunc autem prior con;essariU8 post dispen-
sationem uni ad fVl'mam literarum conce.,sam debet literas Sacrae Poern'-
trntiarine poenitent; trudere, ut per ;llum alten parti tradantur, quae
..nmiliter easdem literas secum I'xeqt.i faciat per alil,m confessarium, cuius
e.rit 1'n hujusmodi casu, confecto negotio, litl!ras lacrare. Et quamvis im-
pedime.ntum 1usmod; esse soleat, ut sublatum guoad unum maneat eo ipso
suhlntum guoad alterum, nihilominu., mens Sncrae Poeni(enliarine est, ut
ergo utramque personam literae executioni mandentur, sin minus ad aufe-
rendum impedimentum, quod per priorem cum una dispensationem fam
ablatum praesupponitur, saltem ad congruas poenitentias salutares utrique
imponendas, quas non convenit nh uno tantum ex;gi, ubi commums esl
culpaU. 1).
Konsekwcntnie trzebaby się naprzód postarać, aby delegacya danI}
zo"tała ogólnie conJessflrio ub oratorihus eligendo; a w razie, gdyby się
przewidywało, że jedna strona nie zechce się spowiadać. nalełałoby pro-
sić, aby fulminacya mogła nastą.pić względem jednj tylko strony, aczby
nit'winnj, albo też po za spowiedzią..
IX.
o exekwowaniu dyspenz biskupich.
109.
l. Pro toro externo. Jeżeli bit!kup dyspenznje facultale dek.gala,
nutenCZR!o\ dt'kret, ndzielajl}cy dyspcnzę, lub w razie suhdel,'gacyi 1I11ł\l-
d..t, upowa?niRjl}cy do dyspenzowRnia, l-'rzesyła proboszczowi stron, re-
speclivi! proboszczowi narzeczonej. Jako się wyżej rzekło ( lOR. I. i \'1.),
hiskul-' winien trz'ma.C się sciśle przepisów Kuryi rzym>lkiej; l-'I'oboszcz
') Pur. Cullet TI-aili def dupeluef 7 3. Lettre 41.
!)()5
zaś ma vrzedewl$zy:stkiem I$l-'rawuzić, ż co do 8tanu rzeczy nic tjil} nie
zmieniło, (je:łeli weryfikacya mil1ła miejsce przed podaniem prośby), -
że żadna nowa przeszkoda nie zllszła, ani :;il} odkryła, -- że wreszcie
nie na!it!}viła jakaś okoliczność, któraLy unieważniała dyspenzl} lub I::xe-
kwowanin tjże stała na przeszkodzie, powt{lre, ńm uwzględnić wszyst-
kie zawart(. w dckl't-'cie klauzule i doviero po ich wykonaniu oznąjmić
stronom, że d08t!}Viły dyspenzy. () dckrecip hiskupim czyni wzmiankę
w księdze copu[atoru'lTt, poczem składa takowy do aktów 1).
I I. Pro .fora il/te1'no. ()d przeszkody tajpmnj może biskup, lnh
na mocy specyalnego mandatu wikarynsz genpralny , dyspl'nzować ta-
cultate deleg(lta także po za tryhunałem pokuty; l'0dcza8 gdy innym
subddegatom władzy tej używać wolno jedynie w konfeł;yonale ( 5, 11.).
,Jeieli proboszcz sam, odkrywszy tak przeszkodę po za 8powiedzi, prosi
o dyspenzę pro fora interno: tedy po otrzymaniu dekretu biskupiego
wzywa d..o siebie strony i zapytuje, którego 8}Jowiednika chcą Iwbie wy-
brać do wyegzekwowania dyspenzy. Udyby wybrały kogo innego, wrę-
cza im dekrd z tą uwag, by takowy oddały spowiednikowi; spowie-
dnik winien post!}pić, jak przy ('xekwowaniu dyspenz Penitencyaryi.
Zaaplikowanie dyspenz. danych dla zakresu sumienia potestate
'lua<Jiordinaria ( Dn, lU), niekoniecznie mu"i nastąpić w konfesyonale,
jeżeli bi8kup wyraźnie tego nie polecił.
\\" każdym razie klauzule winny być zachowane, a dekret sllm
po zużytkowaniu ma być zniszczony.
x.
o konwalidacyi nieważnej dyspenzy czyli o Pnlnde valere.
. 110.
L Według zasud wyłożonych w 100, 1., nieważną jest dyspenza,
jeżeli do prośby zakradła się suhstantialis suhreptio vel ohreptio, to jest,
zatąjenie lub zmyślenie w rzeczach istotnych, czy to przez prawo ezy
przez zwycząj pow8zechny i styl Kuryi wymaganych. W takim razie
prosi się albo o nową dyspcnzę, jeżeli jeden tylko. powód jako causa fi-
nalis fał8zywie zostuł podany; albo o decretum retormatorium, to jest,
o sprostowanie prośby, jeżeli takowa została wpruwdzie wniesioną, alf'
') F..rmularz takiegu dekrelu znmieszcł:amy " dodatku.
:l2n
501)
ekl!pełlycya !'c8kryptu jcszcze me na8tl}piła; albo wreszcie o periltde
valer8, cZJli o konwlilidacyę już przysłaIH;j lub nawet wyexekwowunej
dyspenzy.
.Jakie Rię o takowI} prosi? Jezpli dY8pf'nza dan została tylko pro
(oro externo, a odkryta jpj warlliwość (dł'lectus) lub nowa lJl'ze8zkoda
jest jawnI}: tedy o permde valere pro>!i się równiez pro foro externo.
Gdyby w tymże wypadku wadliwość lub przc"zkoda była bjt'l1lnl}, lla-
leżało"y prosić (I konwalidacyę pro loro interno.
,/pżł-'li dyspenza danI} została pro fol'o interno, a wadliwość luh
przc..zkorla j(,Rt tR:jł-'lllnl}: pl'osi się o per/nde vnlere pro toro interno;
gdyhy wadliwość Illit przeRzkoda hyła jawnI}. tedy nl\leiałohy prO!ić
o konwalidacyę tak 1'1'0 fol'o interno jak externo.
.Jp7pli dY8ppnza dalll ZClstałll pro .toro externo i int""lIo. a wadli-
wość lult przPfo\zkoda jest jawnI}, tf'fły konwalidacya rlY8penzy musi na-
>!tl}pić pro Ittroqup foro; grlJlty wadliwość luh Ill'zeszkoda hyła tl1;jpmnl},
wystarczy pro8ić o perinde vnlere dla zakrpsn I'lIrnienia,
W razil:' gdyby dysprmzlJ dała Stolie:l ap. (Datarya lub P"niten-
cyarya). proś!'ę o perinde valere wnosi się rł-Iwnil:'ż do tolicy ap.; wy-
jl}wszy, gdy biskup vi quinquennnlium lila władzę konwalidowania nie-
ważnych dyspenz. ZwyklI:' atoli władza ta oraniczonli jPst do tych wy-
padków, w których zatajolll} została copul" ince,Qtu08n luh m"litio,Qo
intentio 1). ,Jak się w takim razie postępuje, wyłuszczylifilllY w 100.
I II. i. .Tpżl:'li natomiast. po otrzymaniu d,V8penzy z RZYlllu, odkrytl} zo-
stała nowa przeszkoda. w prośbie nic wymieniona: biskup nie moie
konwalirlować dy:!penzy. aczby Vl'zcszkoda ta była ojęta indultem.
\Vyjl}tpk zachod7.i tylko wtenczR";, gdy przeszkoda powstła dopiero po
.r.aaplikowaniu wa71wj dyspemy, albo gay za pil:'rwHzym razpm udawano
się nieVlIt.rze}mi.. do 8tolicy al" 2).
W prosbie o perinde vniere należy vowtórzyć quoad substantiam
w"zY8tko, co się wyraziło w Vf't.vcyi o o.yspenzę, i oznuczyć dokładnie,
dlaczego takowa stała sit: nieważnI} II). Należy także vrosić o delegacyę
(lIa tejie sanlli 080by. którąj vowier.r.ono exekwowanie dY8penzy, a ewen-
tualni" w"pomnieć o zawarciu małżeństwa, jak niemniej o dopełnieniu
tl'go1. jeżeli to na8tpił(l mnln /ide, to jest, w tern przekonaniu, że mał-
żeństwo jest lliewaine.
'IN prośhie. o decretltm rformatorium dość dodać to, co nu' było
wymi,.nione, albo sprostować, co było mylnie wYI'aione.
') Por. 9ó.
') Feije I. c n. 729.
.) Formularz w dodatku
fiOł
l>deat, exckwujcy in loro extprllo dysppnzę. konwalidowan!}
przez perinde valere, winien w dekrecie !Jwuim powułać się na pierwszy
reskrypt, wyłuszczyć, dlaczego takowy stał się nieważnym i przytoczyć
reskrypt perinde valere: poczem przesyła takowy proboszczowi. t('\1 zaś
uwiadamia strony i zapisujł' rzecz całą. w księdze zaślubionypll.
\V razie konwalidowania dy"'penzy pro foro £nterno, oznajmia
to stronom spowiednik, jeżeli o jj nieważności wiedziały, reskrypt zaś
łlI!Jzczy,
Perinde valere przywraca moc dyspcIlzie, i to, per fictionem juris.
od chwili wydania tj7.e. Gdyby atoli nie wszystkie jj niedostatki zo-
!\tały w prośbie wymi(.nionc: per-inde valere nie byłoby ważnem i na-
I..żałoby prosić o konwalidacyę tego?, czyli o "perinde valere super per-
inde valerell..
II. Krom tcgo dyspenza może stać się nieważną : a) jeżeli prze-
łożony nie ma władzy należytej: b) jeżeli przy exekwowaniu dY8penzy
zaAzły znaczne pomyłki: c) jeżPli strony nie ch C!} jej przyj!}ć. W pierw-
szym wypadku należy prosić o nowI} dy;;pcnzę, jak zaś post!}pić w dru-
im i trzecim. wykazaliśmy w !} 102. W razie gdy w reskrypcie ap.
przYl'hodzą. ważne błęd,v, n. p, brak daty. pominięcie stylu Kuryi, przł'-
kl'ł}Cellie nazwisk luh przeszkody i t. p.: trzeba się wstrzymać z wyko-
nanił'm mandatu i prosić o sprostowanie.
. ......... .
ROZDZIAł4 VIII.
o zawarCIU małżeństwa i o skutkach tegoż.
-",,"
I.
Czego wymagać przed samym ślubem.
111.
ProboMzcz nip powlOlen przypusclc stron do Inbu, dopóki prawo-
mocnymi dokumentami nie udow()dni, e zawarciu waim'go i godziwego
małżeństwa nic nip stoi na przł'szkodzie; jakie zuś ku temu potrzebne
s dokumenta. wyłuszczyliśmy w 2f>. Wspomina o nich także Instruk-
cya dla sdów duchownych małż. w AU8tryi w 70.
Powtóre, proboszcz ma czuwa, aby strony przpd ślubf:jl\l razem
nie mieszkały. gd.rż cohahitatio, tak nocturna jak dt'urna, jest im wzbro.
niona. Jpieli to na8tpiło, winipIl je rozłącz.vć.
\Vrl'8zl'ie, ma strony upomnieć, aby w sam dzipń ślubn, Inb w dniach
bezpośrednio poprzedzajl}cych. przystpiły do spowiedzi i Komunii BW.
w celu nabycia staIlu łaski do godnpgo przyjęcia Sakramentu maHpń-
stwa. Wprawdzie sobór Tryrlpncki nip stanowi bezwzględneo prawa.
ale tylko upomina: TI'lOrtatur, ut antt!qunm contrahant, vel /lalttml triduo
ante matrimonii consummationt!m, sua peccata dłligt!nter confieeantur, et
ad /l. Euchm'istiat! Bacramentum pie accedant" (Bess. XXTV. nil r.f.
matr. Cap. 1); atoli Wl' w8zY8tkich prawie dyecezyach istniją partyku-
larne w tj mierze ustawy. .Jeieli strony w innj parafii odbyły spo-
wiedż. winny wykazać się świadpctwelll. któn. zwyklt' się piszt' na Bwi.l-
!JO!I
dectwie zapowiedzi. (111 osób wiarogodnych me wYll11lga "Ił: koniecznil'
dowodu na piśmie.
A jakie ma postl}pić probm\zcz, w razie gdy strony, lub jedna z nich,
wzbraniajl} się przystl}pić do ::;akramentów BW.?
Przedewszystkiem naleiy na nie bą.dż wprost. hą.dż pośrednio, mia-
nowicie przez krewnych i znajomy,.h, wpływać, aby tf'II1U ohowią.zkowi
uczyniły zadosyć. .Łagodne i jcow"ki(' upomnienie pasterza lub innego
kapłana nie pozo"taje zazwyczaj bez ",kutkll. wiele te? tu zdziałać mo?e
narzeczona, jezeli sama nie jest pozbawiona wiary. Gdyby narzeczony
lub obqje trwali w uporze i oświadczyli wręcz, że nie wierzł w bo!<kic
ustanowienie spowiedzi I a do tego. gdyby zachodziła obawa, by nie za-
warli zwil}zku cywilnego, jak to n, p. w AUl<tryi 1Il07.f' mieć miejsce l),
albo by nic odpadli całkowicie od Kościoła: naknczas dopu8zcz,mic
"tron do ślubu naldałoby uważać za mniejsze zł,,; łatwo bowicm stać
się może, 2e się potem upamiętają., a przynajmniej dzieci swe pozwolą.
wychowywać w religii katolickiej. \r ynika to z rezolucyi św. Kongre-
gacyi concilii in Oausa MO.<Juntina 2 Sierpnia l H!J2, Bif<kllp moguncki
Józef Ludwik Col mar statutem wydanym roku 1H1 rozporzą.dził. aby
proboszczowie wszł'lkimi sposobami skłaniali "trony do spowit'dzi przed-
ślubnej. Uwzglt:dni8jlc jednak tę okoliczność, że wówczas niedowiurstwo
część społeczeństwa zarłłziło, i że strony mogły łatwo popl'ze,;tać na
zwil}zku cywilnym. następują.cą. dołl}czył kluuzulę: r,ln extrPlltO cnau,
quando nempe sponsi pertinaciter insisterelIt 1'eciperp, mat1'i/lltll/.inlpm hene-
dictionem non praemi.ęsa confpssiofl(', [Jarocllus Htrictae 'ntel'p1'etntioni ver-
bo-rum Oondlii Tridentini (Sess. XXIV De l'el. matr. cap. 1). uhi tan-
tum dicit "h o r f a t u I'", inhael'endo , mat1'imollium benpdicere potnit. quin
con.'lcientiam gravet" . Otóż kiedy oficyał moguncki zapytał si,: w Rzy-
mie, czy można trzymać się tl'go statutu: "An ordinat;o episcopi '1110-
guntini anno 1812 emissa sit servanda sell relm'mandn in casu" , odpo-
wiedziała S, O. (l. 2H Siprpnia l Hi)2: "Affirmative ad primam parUm,
exclu'sis tmnen r.asibus n jure praevisis: lIegative ad secundam".
Może zatem proboszcz in i1Xtremo casu przypuBcić do lilubu oRłlby
odrnawijl}ce przyjęcia Sukramentów BW., wy.il}wzy, tly złlchodzl} casus
a. jure praevisi, to jest., nat!tępujące wypuclki: ]) gdy ktbra z tych
osób należy do liczby znanych jawnogrzeRzników; 2) gdy z pogardy
dla religii odtrl}ca Sakramenta liw.; H) gdy w razi" zezwolenia nR ślub
') Powiedzieli'my w fi 88, te wzbrllnillnie się przYjęcIa nkramentów MW. nie
jest jednym z powodów przez prllwo IIU8'r. uznanych, dIn którchh)' probozcz m6gł 00-
m6wir ślubu. Knns"kwentnie pozwalll prllw" lIu8tr. w t'm wYl'lIdku na "ub cywilny.
:)10
hpz l)l)wil'(lzi h}kać BIł.' trze ha. zgorszenia. Zawsze w podollllyeh oko-
licznościach należy zusięgnć zdania biskupa 1).
II.
o obrzędach ślubnych, o Mszy św. pro sponso et sponsa,
i O błogosławieństwie kanonicznem.
112.
Liher pontificalill mowl. że JUz BW. Ewaryst papież (t 1U) po-
stanowił z podania apostolskiego, aby małżeństwo publicznie i z blogo-
sławil'ństwem kapłana było zawierane. -Wprawdzie dekretowi temu nie
można przyznać autentycznoBci, peWlIl'lli jest atoli ze świadl'ctw BW. Igna-
('ego, 1\'rtuliana, św. Amhrożego i innych, że już w pierwszych wiekach
y.aBlubiny odbywnły !oIił} w kości(.lp, w obecności biskupa lub kapłana
i z pewnymi obl'la;dlUlli, do ktc'lryeh millnowicie należało błogot!ławienie
lIowożeliców. wielil'zenie ich koron z kwiatów, rozeil}ganie nad nimi
wplonu płomicnistl'g'o (flallllltewn IIltptiale), święcpnie i wkładani£' pier-
ścieni i t. p. ()t1 obrzędów tyeh. któl'e nil' w:o\zędzie były te same 2),
nie zale?Rła jPdnak ważność małżt'ństwa; ztl}d tpż sobór Trydencki,
wydawszy ustaw'i, aby małżeń"twa zawierano wobec właściwego 1'1'0-
hosy.czlI i dWt)ch świadków. 1'0 do samych słów i Cerl'llionij każp !oIię
trzymać zwyczaj"'w prowincyi: "V,.l ali,:'ł utntur verbis juxta receptum
Itniuscujllsqtle provillciae ritum" : i znowu: "Si quae pTovinciae aliis ultra
praedictas lnudahilibulI consuetudinihu8 et cnnemonHs ił. celehrando matTi-
monił Sncramento utantur, eas sancta SynoduB opt£lt retineri". Sess. XXI V
O,. ref. matr. Cap. /,
1] nas w Polsce oLowil}zljt. I',vtllał piotrkowski, przez Stolicę Apo-
stolskI} zRtwit'l'dzoll'. Ślllhy małit'ń!'\kie winny odbywać się w kościele.
jak tpgo wymagaj dekn.ty BW, Kongrt'gacyi obrzędów ("Matrimonium.
in ląci" eccle8iae seu ecclcsia maxime celehrari dehet" S. R. O. 31 Sit'r-
pnia 1872) i uchwały ł"'nłldów (n. p. chełlllińki('go 1:»)0\;1 i 174:), gnil'-
żnicńkiego l 'iO. pr.r.ł'm,vł"ki('J{łI 1 'i2;1 itd.). W razie bardzo ciężkicj
"łab08ei. a h'lII więcf'j in aTticulo mortis, mogl} 8trony przystl}pić do
') W dyecez.vi el\1cbur8kiej istnieje zwyczaj, gdzieindziej nieznany. e narzeczeni
"nełł "lubem I'kłndAj'ł wyznAnie wiAry
'J JAkie obn)' hył., dAwniej we awyczaju w PoleC8, ponczają dAwne agendy,
I'or. Enc).klopedyę kORe. X. Nowodworskiego. T. XIII, etr. 223.
511
ślubu w kaplicy prywatni. albo w dOlllu; kiedyindzit'j ZłU tylko za
pozwoleniem biskupu. Dawne synody polski!' (juk n. p. łucki Ili07.
warmiński ltiW, gnieźnieński t 72U. przprnyski 172H, lwowski 17Iifi),
nakazuj, ab.v dawać śluby mno i tylko osoboIII trzł'żwYIll, a' i dzili
także w nil-'któryeh d,vecpzyach, n. p. w krakow:<kił:i. konil'I'Znł'lI1 je,;t
upowa7nif'nie OI'dynaryatu, iżby lilub IIlttl!;ł sit,' odt.yć popołudniu. Krom
tego ustawluni wil'lu dYł'cl'z."'j wzbronionem jP>lt salllo dxwanił' "Iultów
w czasie zakazanym, chybił :7e hiskup na to wyri\;;,nie pozwoli. (Por.
. 7H).
l I. .Jest życzl'l1ielll Kościołlł. ahy we wszystkich tych wYPlłdkach,
w ktt>rych prawo tcgo nil' wzbl'ania, łIczono llIh Zł' Msz!} św. pro
Sp01tSO et sponso i z umil'SZCZ!III w nił:; hCI1l.dykcy: należy zatplIl za-
chęcać strony do przyjęcia Ll'nedykcyi. ale zll1uszae il'h do tpgo nip
moźna (8. R. C. I Września 1 HiłK).
Msza pro sprlnso et sponsf! tylko wt.pnl'zas może hyć odprawion,
gdy ma na"tpić kanoniczue hłogosławif'nil' mał7.onków (henedict;o nup-
tialis). .Je>!t ona wotyw prywutn I), ma jednak pewne przywileje.
W razie gdy j wyklul'zają. I'Ilhl'yki 2), hił'rzł' się :\Iszę diei cum com-
memoratione ex JJisso pro sponso et sponsn et cum omnihus orationibus,
quoe in t!Odt!'TIl Missa p1'O ht!1tedictiolll' nuptinrum /'ahentur (8. R. C.
7 St.ycznia. 17K4 i 2iJ CZf'rwl'a I Hfiił) 3). Udy by ta M,;zl\ i połączona
z nią. benedykcya hyła wzhronion, wolno w ohecności stron, Ityll' ka-
tolików, odprawić przed luL po ślubie Msz,;, św. diei i Rplikowuć na
ich intencyę.
III. W dal:,;zem znaczeniu słowa cały ohrzęd ślubny zowie sit,; po-
hłogosławieniplII stron, w ściślejszem atoli znaczeniu jest nil'm Lpne-
dykcya kanoniczna (hfl'1ledictio nuptiolis) , jaką. nowożeńcom d8:jl' się
w ten sposób. iż po dopełnieniu obrzędu ślubnego i po 1II0dlitwie (Pro-
pitiare), odprawia się Mszę 8W. pro Sp01iJlO et sponsa (lub diei cum com-
mellloratio7UJ), u wliród nii po Pnter noat,.r i Renedicamus nominu od-
I) A więc nne Uloria, .im Credo, cum tribu. orationibUII, lIenediram1u nomi,lO,
"It, &ange/io .. Joann;' (8. R. C. 28 Lut. I18 i 31 Sier. 139).
a) E:retudittłr omnw.u /}ominun. et lutu in foro ob.erłlm.di4, item duplicibru
l et 11 et. me non tota orlatla Epiphaniae et tligilia orlałlaque PentecMtu. die ortava
Uorpor;. Chrilli a/iiMpu diebtu dUI"iria II cI. excludentib,... 18 R. ('. 'l. Jan. 1?84,
20 Kwiet. 1822).
.) Do aplikowania tej MBEY na inłencYI} nowoteńców nie jeBt probo.zez obo-
wi'łZ&ny, jetełi nie otrzymał Btypendyum. (C. 8. lnqu;.. 1 Wrze6. 11). Moina j'ł
.lłIprawić i w kapli- p..."łnpj. byle z ",,'huwaniem "r.tepiM811\cb ruhr'k_ (8. R ('.
:lI Sierp IH72).
[)12
mawIa się nad IlIml przelJlsane tame modlitwy. Pożdanl} jest rzeczl},
!ty nowożeńcy wśród tejze Mszy św. przyjęli KOlllllllię św., i należy
zachęcać ich do tego, nie nic je8tto koniecznym wllrunkiem (S. R. O.
21 Marca lR74) 1).
Acz znana oddawna i polecana gorl}co przez K08ciół (w najnow-
szydl ('zR"ach dekretem S, Oongr. Inquis. z ił l ierpnia l HB1), nie
jest jednak ta bencdykcya ohowiązującą pod grzec'hem II), ani też wpływa
na ważność małżl'ństwa. lU\wet wypadki, gdzie takowa jf'st wzbro-
nioną, mianowicie:
l) w l'zao;il' zakazanym (tempol'e e/au.ęo) (S. O. O. 1 ił Lipca loHO,
S. R. O. 7 Wrze8. 1 H:)o. 2ił CZCI', l HiJH. 2tj Mar. I HIJU. S. G. Inquis.
H l ier, lHH l); nil' może też na jj udzielenif' wówczas biskup pozwolić
(S. R, O. 14 SieI'. 1 H:)H, 2łi Mar. I RIJ) ;
2) w czasie illterdyktll;
3) wśród Mszy de Requiem (S. O. Inquis. 1 Wrz..ś. lH41);
4) przy śluhach małżeństw mieszanych, aczby dane zostały rękoj-
Ime (S, C. Inquill. :II Czer. 1 H .2);
5) po za Mszą. 8W. (S. R. G. 31 icr. lH3U, 23 Czerwca I Rf>3,
14- SieI'. I Hf>H, 2tj Mar. 1 HM', a l SieI'. 1 Rłi7 , 20 SieI'. 1 H70. a 1 Sier-
pnia l H72) ;
6) jeżeli ktoś żł'ni się z wdową, a przy pil'rw8zym zwil}zku, choćby
potcm unieważnionym, dlmą. została benedykcya, która przedeszystkiem
clo oblubienicy się odno"i. (Cnp. 1 De seeund, nupt. - S. R. O. a Mar. 176 l
i ił 1 ier. IHag - Rit. rGm. de sacr, matr. 3 ).
Natomiast nie odmawia si benedykcyi: a) jeżeli kt08 żeni się
z panną., choćby takowa poprzednio dziewictwo straciła (S. O. O,
2 Pażdz. 1:)9:1); h) jeif'li wdowiec poślubia pannę, gdzie jest zwyczaj
błogosławienia w tym raził': e) jeżeli oblubienica w pierwszym zwil}zku
nie otrzymała benedykcyi (S. O. Inquis. 31 SieI'. 1 H81).
Prawo dawaniR tejże należy do proboszcza i nie moie mu być
zwyczaJem. aczby niepamiętnym , odjęte (Oone. Trid. 8ess. XXIV.
,) Je:!:eli Msza 'w. pro ./"m.o et .poma nIlstępuje bezpośrednio po 'Iubie, daje
si ślub w ornacie (S. R. C. al 8ier. 1867. a Lip. 1869). Kanonik daj,!cy ślub winien
zdjąć mucet czy mant..let, mote jednak na rokietę wdziać kom:!:ę. . Ibid.}
t) SI}dzą autoruwie , :!:e obowiązt\ie mb tltmiali. leo lIajczęściej opuszczenie jej
jest bez :!:adnej winy.
') Pierścień brogoeławi i daje si" wdowie i przy powtbrnym ślubie (8. R. O.
27 Sier. 1800). Gdyby kto' dał benedykcyę wdowie, nie wpada w suspenzę, jakto nie-
którzy twierdzili, IlOwolui'!c it; lIa ('ap. 1 D .e... nłll'tii., cbyba tam. gdzie prawo par-
tykularne tak stanowi.
!)lX
Cap. 1 De ref matr. - S. C. C. in llerdensi H Maja 17Hf». Może
jednak innJ kapłan błogosławie . a nie ten sam, co dawał ślub, byle
za zezwoleniem proboszcza lub bisknpa (C'. S. Inquis. t Wrześ. t Ri.l).
Ktoby bez tego zezwolenia odważył się udzielic bcnedykcyi kanonicznej,
ściga na siebie Buspcnzę, wedle wyroku soboru Trydenckiego Sess. XXIV
Cap. 1 De l'eJ. matr.: "Quod si quis parochus vel al-ius sace1'dos, sive
saecularis sive rpgularis Slt. etiamsi id sihi ex pl'Źvilegio vel immemora-
bili con.ęuetudine licere contendat, alterius p01'och-iae sponsos sine eorum
parochi licentia matl'imonio conjungere aut benedicere ausus fuerit, ipso
jl.tre tamdiu suspensus maneat, quamdiu ab O,.dinario ejus parochi , qui
matrimonio inter!3sse debebat, seu a quo benpdictio lIu,ycipienda erat, ah-
80lvatur" .
W jednj Mszy św. można więcej par nowozcńcbw błogosławić,
nie zmieniąją.c "Mw (C S. lnquis. t WrzeB. tH1.1). Przysięgę Blubn
odbiera się w takim razie od ka7.d,-:i pary, alp błogosławienie picrBC'icni
i inne benedykcye mog się odbyć ,,-in communi per verba generali(1"
(S. C. Inquis. 1 Wrześ. 1 H41). Przed przyjęciem henedykcyi nie po-
winny właściwie strony razem mieszkać, ni dopełnić małżeństwa; nie
jestto jednak ścisłym obowil}zkiem, ale tylko życzeniem soboru tryden-
ckiego i Rytuału rzymskiego. Co więci, według dekretu C. S, Inquis,
z 31 SieI'. I RH I . mog trony i p6żniej prosić o benedykcyę, acz juz
dłuzszy czas żyły w mał;.eństwit', wyjwszy. gdy iona w pierwszym
zwizku otrzymała takowI}. Dl'krc.t tpn brzmi: "Benedictionem nupti(1lem,
quam exhihet missa[e ;n missa pro sponso et spO'T1sa. semper impertint-
dam esse i,t matrimoniis catholicorum, ;nf1'a tamen Missae celebrationem,
juxta rubricas et extra tempus feriatum, omnibus illi,ę conjugibus, qui
eam in contl'ahendo matrimonio quacumque ex cau.ya non obtinuerint,
etiamsi petant, postquam diu jam in matrimonio vixerint, dummodo mu
lier, si vidua, benedl'ctionem in aliis nuptiis non acceperit".
Konsekwentnił' wolno póżnit;j dać benedykcyę tym, którzy nil"
mogli jt;j otrzymać dlatego, iż brali ślub .tempore clau,ąo, a nawet neo-
fitom i akatolikom, pierw wa;.nie zaślubionym, po ich nawr6ceniu, hy-
leby tymże w)"jRŚnić: "ipsam benedict-ł-onpm ad rifum pt solemnitatem non
vero ad substantia1lt et validitatem pertinere lXJnjugii". (S. r. lnquis.
Hl Sierpnia lRH1).
W rytuale piotrkowŁo\kim, po 1lI00Hitwie Propitiare i słowach Et
benedictio etc., kt6rł-' wymawia !o\ię takie nud wdnw - nale? bowiem
do obrzędu ślubnego - zamieszczony jest psalm 127 z dwoma ora-
cyami i z błogosławieństwem. Jestto jakoby surrogat za h,'ncdykcyę
kannniczn, nil" wolno jednak zamiast niego orlmówić modlitw ze )[!"z)"
pro SpOMO et .ąponsu (S. R. C. :H ier. H!t.i7). Nie wolno ró" nici duć
Pr....o molieÓllde kot
33
f)14
tego błogosławieństwa wdowie, ani :,;tronom zawiel'ajl}cym - małżeństwo
mieszane. Czy zaś można je dać tempore clauso, lubo wtenczas bene-
dykcya we Mszy jest wzbl'onionl}, podzielone SI} zdania. E n c y k I o p e-
dya kość. X. Nowodwol'skiego (Tom XIII, str, 228) uważa błogosła-
wieństwo z rytuału w tym l'azie za pozwolone, opierajl}c się na tej
podstawie, ie kiedy zapytano św. Kongl'egacyę obl'zędów: "Utrum pro-
ltibit£o nuptiarum tempore adventus et quad?"a,qesimae intelligi tantum de-
beat de missa pro sponsis ac de precibus pro nubentium benedict£one in
m-tssaN positis, an 1psum etiam attingat motrimom'um, quod CU'fft solis ce-
lebratur caeremonilS et precibus, quae in rituaN reper£untur?": odpowie-
działa takowa 14 SieI'. lH5H: "Affirmative ad primom partem. negative
ad secundam, dummodo accedat episcopi venia". Natomiast na poparcie
przeciwnego zdania możnaby Pl'zytoczyć, że skoro benedykcya z rytuału
nie nale?y do całości obrzędu ślubnego, ale w pewnych razach zastwuje
benedykcyę z mszału: tedy kon:;ekwentnie piel'wsza nie może mieć miej-
.sca wtenczas, gdy. druga jest wzbronioną, 1). Z tem w:,;zystkiem pierwsze
zdanie wydaje mi się lepiej uzasadnionem.
Tu i ówdzie istniejl} krom tego zwyczaje partykularne przy ślu-
bie, jak n. p. wieńczenie głów nowożeńców koronami z kwiatów, świę-
cenie wina (benedictio vini s. Joannis) i l'ozdawanie tegoż wszystkim
gościom weselnym przv ołtarzu 2), kl'Opienie tychże wodl} święconł} i po-
dawanie im pacyfikału do pocałowania, y.l}danie -od narzeczonych wyzna-
nia wiary (w dyecezyi salcburskiej), błogosławienie łoża (benedictio tha
laml), wywód młodej po ślubie i t. p. Według soboru Trydenckiego
zwyczaje te, o ile są. chwalebne, winny być zachowywane, a to sarno
poleca Instrukcya dla sl}dów małżeńskich duch. aU8tr. ( 7fł). Natomiast
nadużycia należy usuwać.
Co do wywodu młodi po ślubie (bnedictio novae nuptae post nup-
tias) 3), agendy niektórych dyecezyj, jak n. p. wileńskiej (z 1'. 1499
i 1549), polecaj!}, aby takowy dawać "mulieri post copulam": podczaI'
gdy gdzieindziej niema tego przepisu. Czy do tego wywodu można przy-
puścić wdowy, zalef.y to od miejscowych zwyczajów,
') Por. Riluale Sacramentoru.m m. edit. Vilnae 1858. p. 110.
t) Zwyczaj ten, jako wiod'łcy do nadutyć, zganił i usnnl}ł ze IIwej dyecezyi św.
Karol Boromeusz.
5) Wywód ten iIItnieje w Po18ce i w Węgrzech.
;) 1:J
II.
n Złł))isYWłłllill śluhcł\\" w ksic:dz{' (,olmlatcH'um.
I. Co pod tym względem stanowi prawo kościelne. II. Co prawo
cywilne. III. O wyciągach metrykalnych.
llH.
I. ob6r Trydencki (Sess. XXIV. Cap. 1 De ret. matr.) nakazał,
aby każdy pI'oboRzez miał księgę zaśluLionych i wpisywał do nij na-
zwiska nowożeńców i świadków, jakoteż dzień i mijsee ślubu. "Habeat
parochu8 libru1lt, in quo conjugum et test/um nomina, diemque et locum
contracti matrimonii describat, qUf1m diligenter apud se cU8wdiat". Prawo
to określa bliżj Rytuał rzymski (De Sacr. matr. cap. 2. n. 6) i ustawy
dypcezalne, co do Au"tryi zaś wspomniana nit'raz Instrukcya ( 76 i 77).
l\Iiunowicie, obowizany jest proLoszcz kaidy ślub własnoręcznie
wpisać, choćby inny kapłan na mocy delegacyi takowy dawał. W osta-
tnim razie podpisuje tylko kapłan delegowany swe nazwisko, jeżeli ślub
odbył się w parafii, proboszcz zaś pOni7(:j poświadcza, że rzeczywiście
dał delegacyę. Jestto zgodnem z rozporzdzeniem Rytuału rzymskiego
(tito 10, cap. 5): "Si alten presbytero ab Ordinario vel a pa.rocho 'ipso
facultas tacta sit conjung,!ndi aliquQs, f'd in fibro parochi proprii sic
adnotetur ipsius pnrochi manu: N presbyter vel capellanus Ecclelłiae N.
de Ucentia Re:verendissimi Episcopi N seu N. eJUB Vicarii aut mea in
matrimonium conjunxit etc. Et "go N parochus N. subscripsi et teswr,
rem ita se habere".
.Jeżeli ślub dawał wikar,Y miejscowy, poświadczenie takie nie jest
potrzebne; a nawet w wielu dyecezyach jest zwyczaj, że i nazwisko ka-
płana delpgowllnego sam proLo"zcz wpisuje.
Do pojedynczych rubryk wcil}ga się: liczbę porzdkow/}, rok, mie-
sią.c i dzień śluIm, imię i nazwisko młodego, jego miejsce urodzenia
i zamieszkania (podąjc zarazem nr. domu), wyznanie religijne, wiek,
zatrudnienie' i stun wolny lub wdowi; dalej imię, nazwisko, wyznanie
religijne i zutrudnienie jPgo rodziców; następnie wszystkie te okolicznoci,
o ilp dotycz młodj; w końcu wpiRuj/} swp imię i nazwito\ko świadko-
wie, jeżeli zaś pisać nie umiej'}, cZJni to sam proboszcz obok zakreślo-
nego przez nich znaku krzy?a !Iw., a krom tego w jednym i drugim
razie doł/}cza wzmiank<: o ich zawodzie i podpisuje Rwe nazwisko, z tym
!) IIi
oodatkicm: Praf'1nis.'łill trihus proc[amationinus, dielJlts... motrimontu bF'
nedixit N. N. parockus loei albo N. X. coo-perator loci.
Jeżeli ktoś ślubem małżeńskim wią?e obcych pal'atian - jeeli
nowożeńcom daną. zostuła dyspenza od jRkiejś publicznt przeszkody,
albo od zupowicdzi - jeżeli na'itąpiło ogłosLenie śmit'rci współmałżonka
z poprzedniego zwil}zku -- albo unieważnirnie małżeństwa - alho ro-
zerwanie matrimonii rati n. c. czy to przez profesyę zakonnI}, czy przez
dYRpenzę papieskI} - alho tpż przeciwnie konwalidacya małżeństwa:
należy to zanotować w oBtatnii J'ubryce i powołać sił: na odnośne do-
kumenta, jak niemnij na pisma urzł:dowe, zawierajl!ce pozwolenia wła-
c1zy cywilnej.
W razie zawarcia małżeństwa cum aSlłlstent-ia passiva, pisze się
w rubryce TJOopulans": TJMutuum consensum 1'n motrimonium declm'a-
runt corom me parocho N N. et duonus 'estihus 'in aedihus paroch/ae N. "
Natomiast gdy ślub dany został cum assistentia nctiva, w ruhryce osta-
tniej wspomina się o rękojmiach i o dyspt'nzie od przeszkody mixtae re-
l(qionis, a zresztl} nic się nie zmienia.
,Jeieli Rynowi małolptnicmu lub takiejże córce dąj(' ojciec pozwo-
lenie ustnie, należy to w księd7e zaślubionych zaznaczyć, piRząc w szerz
ruhryk: TJJako ja na zwią.zpk małżł.ński syna małoletniego K z .
(alho córki małoletni(:; . z N.) zezwalam, ninit'jszem własnoręcznym
podpisem (lub znakicm k1-zyża św.) wobec dwóch uproszonych świadkltw
stwierclzam"; poniżej zaś tak ojciec (po prawi), jak świadkowie (po le-
w--:j) podpisują swe nazwiskA, lub kładą znak krzyża św.
Śluh. dany w obcej parani przez kapłana delegowanegn, winien
hyć zapisany w kRiędze tej parRfii, według liczby porzą.dkowej, wrRZ
z wyraźną wzmiankI} o delegacyi, a wypis metrykalny ma być w prze-
ciągu ośmiu dni przesłany właściwemu proboszczowi, ten zus zaznal'za
w swej księdze, że kapłanowi N. N, dał delegacyę i :te ślub N. z .
w parafii rzeczywiśei(' zostnł zawarty l). Przl'pis taki, zgodny z 1
i H2 prawa cyw. au!!tr. jakotf'ż z rozporządzeniem ministeryaln(.m
z fi Sier. I H2, istnij(J w tlyecezyach monarchii uustryackit:i na mocy
77 Instrukcyi dla sądów d. m.
Ta2 Mama Instrukcya stanowi, ie jeżeli poddany austryackiego
państwa żda, ażeby małżeństwo jPgo, za granicą zawartp. wcil}gnioncm
') ZapilIuje lIię to . kolei wtenczlUl, gdy dl\lII} została delegacya, ale lIie dl\je
lIię łemu nktowi liczby podkowej. Wypis metrykałny przecbowuje lIię w I\ktach. Do
wydlUlil\ świadectwa ślubu Ilpowdniouy jelit jedynie probollzcs tej parafii, w ktbrej ślub
miar miejsce i gdzie teł _tar zapisI\D,)" wedlDg liczb,)" pOl'alłdkowej. Tak tet pnepisuje
rozpol'alłdzenie austr. minitentwa IIprl\W wewn. z 6 Sier. 1882.
:)17
zo!<tało do ksit:gi zaślubin parani, w kt,;r':i oLf'cnil' 81t} olSiedlił: wJnIPn
proboszcz prośbę takowI} wraz z dokun1l'ntami, na dowód prawnego za-
warcia małżcń"twa załączonemi, biAkupowi przedłożyć i poleeeń jego
ocwkiwać (Iii 7R). Atoli rCAkJ-yptf'llI l'. k. ministł'rstwa spraw wewnę-
trznych z fi Mai'. 1 HR7 L. 1Ii 15-'1 oznajmiono orrlynl1ryatolll, że dziś,
po znil'sieniu patentu z H Paź. 1 fifi, tlIki" małżeństwa nie potrzebują
hy/! ani bezpośrednio do metryk tutc:j"zokrajowyeh wrillywRlw, lub w nich
notowane, I1ni te w 8zczcgólnc:i E'widł'ncyi utrzymywane l).
Jllk zapisywać małżeństwa tąjl'mne (conscif'ntz'af'), wyłu8zezylimy
w 1ił, VI. () zapisywaniu ślubów wiskowych mówiliśmy w 6.
II. Prawo cywilne uustryackiE' co do zapisu ślubów naMtę-
!Jujl}ce zawiera prawidła: "I Ha zaehowunia trwałl'go dowodu zawartego
małicń!ltwa, obowiązani są. przełożt'ni parafij WpiSU' takowe własnorł:-
cznie w przeznaczoną. na ten ecl hil}żkę ślubi)w. Przy wpi8aniu wyrazić
należy: imię i nazwiMko, wiek, zamicl!zkllnil', Mtan małżonków z dołoie-
nif'lll, ezy już poprzednio byli w związkach mał7.eńMkich; imię i nazwi-
sko, tudziE'ż stan ich świadków: nie mnij tlził-'ń. w któI'ym małżeń!\two
zawartem zostało; nakoniec nazwisko ducllOwnf'go, prz,'d którym ze-
zwolenie uroczyście danem było. ()prócz tego należy wymienić doku-
menta, na zusadzie których zachoflzl}ce przPRzkody lumniętemi zostały
( HO K. U. C.).
Jeżeli małZeństwo ma być zawarte w mif:iscu. w którcm żadna
z osóh zaślubić się majl}eych nie ma sWłij parafii, natenezal! duchowny
właśeiwy, wydajl}c doklllnent, w którem innpgo w llIij"ce swoje upo-
wainia, powinien zarazem okoliczność tł: w kl"ią;;kę ślubów I!woj(:i pa-
rafii zapi8uć, z wymieni(.nielll mij"'ca, w k tlIrt'm muHl'ń"two ma być
zawarte ( HI).
I hlf'howny, przed którym mał1eń"two zawarte z08tuło, obowil}za-
nym jf'Rt równie wpisuć takowe do ksil}ki lllbów swojej parafii, z do-
łożeniem, prZl'Z którego probo!l?cza do zastl}pienill hył upoważnionym,
tudzież donieść onpmu probo8zcZowi w eigu Iłui ośmiu o zawarciu mał-
eństwa". ( H2). Podobn.v przepi8 mieści Rił; w r07.porządzf'niu wydanem
o Si..r. I RR2 pr?..ez ministerstwo spraw Wf>Wnt:trznych, w porozumieniu
z ministerstwem wyznań i oświaty.
Co do mał1eństw mieszanych, mini8tf'rstwo spraw wewnętrznych
dekretem z H PliŹdz. 1RR2 (L. 10531) rozporzl}dziło, ahy tf'n rll1ł'bony,
') W tAkim razie wystArczy .PodIlĆ dotyczlł<'Y "kI do willd"mn8ci gmin.v przy-
nILleinoki nowołe6c& M
f)1
\,1'Zf'rl ktc'II',vm !'Ih'on)' oświadczyły najpierw "we zpzwolpnie, zapisał akt
do swej księgi, według liczby porzl}dkowej, i był zarazem upowazniony
do wydawania świadectw ślubu. Gdyby także duchowny drugiej strony
dał póżnipj !-o\we błogosławieństwo, moie ten ie zaznaczyć to w swojej
k!'liędze, nil' kłl1dą.c jeilnak liczby porzl}dkowej. Tak samo należy po-
!'Itl}pić, w razie gdy !'Itrony, po oświadczeniu !'Iwego konsensu wobec wła-
dzy cywilnj, otrzymujl} potem błogosławieństwo kościelne. Jak wido,
('zna, rozporzl}dzenie to, oparte na wstawach z iJ l Grudnia 1 fi7 i 2fJ Maja
l Rł.8, nie ze wszystkiem się zgadza z przepisami Kościoła.
O zapisywaniu tak zwanych małżeństw cywilnych była mowa
w 88.
Prawo maHeńskie z r. 1H3f-i stanowi w Roz. I. art. 58, aby
po dopełnieniu obrzędu religijnego, proboszcz. utrzymujący księgę aktów
stanu cywilnegoI spisał w przytomności dwóch świadków akt cywilny,
obejmują.cy w sobie:
I) Imiona, nazwiska, powołanie, miejsce urodzenia, zamieszkanie
wiek małionków.
2) Imiona, nazwiska, powołanie i zamieszkanie OJcow ich i matpk.
'i) Pozwoleni.. rodziców, opieki lub zwierzchności wojskowi, w przy-
padkach, w których pl'awo tego wymaga.
4) Wymienienie dnia i miejsca, w których nastą.piły zapowiedzi,
lub jeżeliby nie było zapowiedzi. wymienienie zwierzchności, która uwol-
niła od ich ogło!'lzenia; tudziei datę dyspenzy.
5) W przypadkn zawierania mał;i;eń'!twa przez osobę, która była
w poprzednich zwil}zkach małżeńskich, wzmiankę o czasie, w którym
pierwse maHeń!'ltwo u"tało, lub uniewainione zostało.
m Oświadczl'nie małżonków, czy zawarli, lub nie, umowę przed-
ślubnI}. a w pierwszym przypadku. wymienienie daty i miejsca jej za-
warcia. praz rjentu, przed którym zawartl} została.
7) Imiona, nazwiska, powołanie, wiek i zamieszkanie świadków;
jP;.eli sI} krŁ'wnymi lub powinowatymi mRł?onków, wymienienie, z której
!'Itrony i w jakim stopniu.
8) ()świadczenie duchownego i świadków, it małżeństwo religijne
.lawarte zostało. .
\\" Pru:;ach akt ślubu cywilnego zupiuje w swęj księdze urzę-
rlnik, jak się to powiedziało w A9.
III. Wypisy z księgi zaślubionych robi sam proboszcz lub zawia-
dowca parafii, bl}dż w formie świadectwa, bądź w formie wycil}gu
fJHI
lextractus/, i to na żdanie urzt;du luL osóL. prywatnych l); duplikat
zaś wl!zY8tkich aktów przesyła przy końcu roku do konsystorza, dla
przechowania w -archiwum biskupicm.
\V Austryi obowiązany je"t także probo"zcz. w razie dania ślubu
osoLom wojskowym do czynnej służLy nalcżącym, przł'!'\łać wyciąg me-
trykalnyodnośnemu proLoszczowi wojHkow(,lnu za pośrcdnictwem miej-
I!cowcj komendy wojl!kowej. (Rozp. min. wojny z 15 Lut. I R71). Toż
samu, według df'kretu kanc. nadw. z 20'go Wrześ. IRR', o ślubie wdów
lub I!ierót, pobierajcYl'h pensy", ma uwiadomić !!tarostwo powiatowe.
IV.
P.'UWlIl' skntl{i lIłlłłż('ilstwU z.' wzłł:dn lin IIIlIłżonkilw.
I. Według prawa kościelnego. II. Według prawa cywilnego.
tB.
Małżeństwo ważnie zawarte następujące co do małżonków I!pro-
wadza skutki.
l) Związek ich jest nierozerwalny, tak dalece, że matrimoniu1lt
consummatum tylko przez śmierć jednej "trony rozerwane być moż.'.
ratum zaś tylko przez profesyę zakonną lub dysppnzę papicl!k'}.
2) Obie !itrony powinny dochować sobie wierności, a złamani..
tejże przez dobrowolny uozynek z tl'/.ecią osohą, l'zyli cudzołoztwo, jest
nietylko grzechem ciężkim przeciw czystości i sprawiedliwości. ule na.lto
zLrodni'} podpadając!} pod kary kościelnp.
;ł) In.łżonkowie obowiązani sI} do wspólnego i nif'rnzłączalnego
pożycia (domo, mensa, thoro), a ztąd prze3ew!!zystkiem winni mieszkuć
razem, tak że ani jedno drugiego z domu wypędzić, ani nawct na długo
opuścić bez słusznej przyczyny nie może. Żona winna przyjąć męża do
swego mieszkania, jeżeli tenże sweo ni.. ma, lub iść za mężem, gdy
on mieszkanie zmienia.
Powtóre, mąją. sobie wedle woli Hożej oddawać powinnosc mał-
żeńską., jak uczy Apostoł: "Uxori vi" debitum reddat. similiter alitem
et u:ror viro: muli lir COrpOMs llUi pote8tatpm non hahf1t,' sed vir, et uir
') Wypi.y dla 08Ób prywAtnych winny mie6 llłempel nlł no cent, II "robo.zez
ma prllwo do łaby, Wy,;'!WIIZ)', gdy prollz'!cy o nie iellt ubogim.
fi20
potestatem corporis sui non habet, sed 11luli er l!.. (I. COl'. 7, 3-4). Niema
wprawdzie zadncgo prawa, któr<.by ich zmu:>zało do używania llIałżcń-
I:Itwa, tak że za obopólnI} zgodl} 1lI0gl} złożye ślub czystości i żye jako
Lrat i siostra: atoli z rlrugiej struny nie może jedno drugiemu odmó-
wić tej powinnoci: jezeli o nią. rozullInip (rntionabiliter) prosi. (C. 3.
C. XXXII. quo 2. - C. 12. U. G. XXXII. qu, 4. - C. 5, C,
XXXlII. qu. 5).
Może atoli małionek utl'acie pl'awo proszenia (jus petendi debitum),
luho nie przestaje byc obowią.zanYIll ad reddendum, i to w następujl}-
cych l'azadJ: l) jeżeli dobrowolnie i ze świadomością. dopuszcza się
uczynku cielesnego z krewnemi d1'Ugi; strony do drugiego stopnia wł/}-
cznie, czyli w razie alfinitatis illegitimae supervenientis, o której było
w !)!), III; 2) jeżeli poppłnia formalnI' cudzołozłwo (Gap. 15, 16,
19, De conversione conjltgatorłtm. - - Cap. 5. Ex. liUel.'is. De divortiis);
atoli w tym drugim razie tylko wtenczas, gdy biskup po sprawdzeniu
taktu wydał wyrok pozbawią;ący stronę winn/} prawa petendi, albo gdy
strona niewinna odmawia winnj tego prawa, do czego przez ustawy
kanoniczne jest upoważnion/}o Natomiast jeżeli wyrok w sl}dzie kościel-
nym nie zapadł, a strona niewinna nie sprzeciwia się, bl}dż że o cu-
dzołoztwie nie nie wic, bl}dż że winę d:uowała, albo sama tegoż wy-
stępku się dopuściła: strona winna lIIoże żl}dać lidte powinności mał-
żeńskij 1),
Krom tego nie 111/\ prawa petendi debitum ten, kto złożywszy
ślub czy"tości, Lez pOPl,zedniej dyspenzy wstl}pił w stan mał7.eński,
jak to w 80 wyłuszczyliśmy. Czy zaś małżonkowie w razie cogna-
tionis spiritualis supervenientis tracI} prawo. 71}dania powinności mał-
żeńskiej. podzielone sI} zdania autorów (Por. 58, III, 5. Gdyby
się podobny wypadpk wydarzył, należałoby prosie o dyspenzę ad
cautelam.
Biskupi IlIOCI} quinquellnaliu/lt mO1} przywracac utracone prawo
petendi debitum, i to in foro lIxterno, w razie gdy dy"penzujl} od prze-
"zkody criminis, idl}cp;'; z cudzołoztwa, a in loro interno, w razie do-
7ellia ślulm czystości lub zachodzl}cej przeszkody alfinitatis illegitimae
supervenient1s. (Por. flf), ,Jeżeli jedna strona ma prawo ią.dania powill-
') Słusznie powiedziAł Scavini (Theol. mor. IJ.. '(/1. DUp, .5 cap. 2. 'lu. 4):
..Adul'er non nc JWi"atur jttre pdendi, quod pdendo peccd. cum n"llo jure de facto
,.o.ec illi poena indueta .il; "ed "ic, quod haec poena po,,", injligi... l>ntTlO quamdiu con-
juz inn<JCeM t.ihil ez:cipial, ideo 'lilia rrimen ignoral comparti.. lamdi.. poler" aduller
li("ile e:rigere dełJilltm. quia nnn lendur "iM poenam injligere". Por. "'anchez '-ib_ I de
.""Ir. dup. 68 n. -I. - św. .-\lfoll8 LiK. Theol. mor, l. VI Ir. Ii, nr. 941:!.
fi21
lIo8ci l1lałieńkiej, druga ma obowiązek spełniania tejte, wyjl}wszy,
dyby zt/}d jl:j samej lub też stronie proszl}cj groziło grave damnum,
n. p. niebezpieczeństwo życia lub grzechu 8miertelnego. Nie wymawiają
atoli od tego obowil}zku zwykłe bolcsci porodII. uni ta okolicznosć, że
już dużo jest dzieci.
() godziwem utywaniu małżeiu,twa prawil} moralisci, do nich wił:c
od!;yłamy czytclnika; tu tylko przytoczymy dwa odnosne dckreta Sto-
licy ap. Mianowicie co do kwestyi, an Hceat uxori sine peccato reddert!
deMtum viro, qui more nefand,: Onan in usu copulnł' Be gerit, orzekła
Penitpncyarya św. 1 Lut. 1 R2ił: "Gum tota actus inordinatio viri
malitia procedat, qui loco consummandi retrahit se et extra vaB ef/undit,
ideo Bi mulier post debitnB monitionł's nihil proficiat, vir autem instet
minando verbera aut mortem aut alia graviBBima mata, poterit ipsa, ut
probati theologi docent, citra peccatum permisBive Be habere, cum in his
rerum adiunctis ipsa vir; sui pe,ccatum Bimpliciter permittat, idque
gravi causa, quae eam r.xcusat; quoniam ,]writas, qu, impedlre tenet1tr,
cum tanto incommodo non obligat" .
Co do kwestyi zas, mi Hcite possint coniuges eo tantU1n coire tem-
port!, quo UXOT non est adeo apta generationi, Bi hac agendi ratione neu-
ter incontinentiae periculo exponatur et uterque motivo ducatur llOnesto;
ilem, an conjessarius llUnc agendi modum poenitenHbus cOn8Ulere possit;
sw. Penitencyarya dnia 1 fi Czerwca 1 H80 taki wydała wyrok: " Gon-
juges praedicto modo matrimonio utenteB inquietandos non eSBe, posBeque
confessarium sententiam, de qua agitur, illis coniugibua caute tamen
insinuare, quos alia .ratione (1 detestabili onaniami crimine abducere
fruatra tentaverit" .
4) Na mocy ważnego zwil}zku małżeńskiego, ml}ż staje się głowI}
rodziny i jako taki kieruje gospodarstwem domowem, żona zas dzieli
jego nazwi8ko, stan, forum i domicilium. a krom tego nabywa prawo
do odpowiedniego utrzymania i do pewnego spadku po jego śmierci;
co wszystką określa bliżej prawo cywilne,
II. J. Kodeks cywilny austr,vacki pruwne skutki małżeństwa
w nastł:pujl}cy sposób urzl}dza:
90. Obydwie strony obowi/}zane są zarówno do powinnosci mał-
teńskij, wiernosci i przyzwoitego obchodzenia się z sobl}.
* H1. :M/}ż jest głowI} familii. Jako takiemu służy szczegblniej
prawo kierowania gospodarstwem domowem, lt>cz ma on takte obowil}-
zek dawać żonie, stosownie do swego majl}tku, przyzwoite utrzymanie,
i bronić j/} w każdym przypadku.
ł} 92. Żona przybiera nazwisko męża i używa praw jego stanu.
Obowil}zaną je8t mieszkać z mł:icm, pomagać mu według możno8ci
33.
- 522 -
w gospodarstwie i zatrudnieniu, tudzież, o ile tego porz!}dek domowy
wymaga, poczynione vrzez niego rozrządzenia nietylko sama wykonywać,
ale także starać się, aby wykonanemi były,
Cudzołoztwo mOŻe być ukarane przez t!l}d karny (K. K. !)o2.
f>0::ł, f>10); a nadto 8trona niewinna ma prawo żl}dania separacyi co do
stołu i łoża, respective rozwodu.
Krom tego: t) żona nabywa obywatelstwo męża (d. n, z 23 Lu-
tego 1833).
2) Niewiasty dostępujl} przez zam"źcie przynależności w tej gmi-
nie, w której ich małżonkom służy prawo swojszczyzny ( 7 ustawy
z 3 Grud. tRoił, L. lor». Przy zmianach w prawie swojszczyzny, mał-
żonka idzie za mężem, jeżeli nie jest sdownie rozwiedzion!} ; nudto
służy jej także. jako wdowie, prawo swojszczyzny w tej gminie, w któ-
rej małżonek w czasie zejścia swego ze 8wiata miał prawo swjszczyzny.
ił) S!}d właściwy osobisty męża jest także właściwym dla żony.
Właściwość sl}du dla wdów pełnoletnich i małżonek sądownie rozwie-
dzionych oznacza sie według ich własnego mijsca zamieszkania ( I
ust. o właść. sl}d. z 20 List. 181)2 l. 251 d. p. p.).
4) M!}ż jest prawnym zastępcą żony; on też wykonywa za Ż01lę
prawo wyborcze przy wyborach do reprezentacyj gminnych i voli-
tycznych.
S 63. Nie jcst wolno małżonkom pod żadnym pl1zorem, ani nawet
za wspólnI} zgodl}, rozrywać zwil}zku małżenskiego, czy to że twierdzą,
że małżeństwo ich jest niewaznem, czy tez, że chcl} działać o rozwód,
lub tylko o rozdział co do stołu i łoża.
2) Prawo o małżen8twie z r. 18iło wyłuszcza prawa i obowi!}zki
małżonków w Rozdziale VII art. 208-H.
Art. 208) M!}z obowil}zany jest kochać i szanować SW!} żonę, wi-
nien jej wierność i obronę.
209) Żona powinna być posłusznI} mężowi, juko głowie familii,
winna mu miłość, uszanowanie i wierność.
210) Żona obowi!}zana jest mieszkać z mężem i iść za nim wszę-
dzie, gdzie mu się zostawać podoba. M!}ż zaś jest obowil}zany przyjl}ć
żonę i opatrywać jl} we wszelkie potrzeby życia, według swej możności.
211) Nie wolno jest małżonkom samowolnie rozrywać małżeń-
skiego zwi!}zku; wszelkie przeto umowy, ma:jl}ce na celu rozwil}zanie
małżeństwa, 81} nieważne.
212) Żona nosi nazwisko męża, przybiera jego tytuły familijne,
i nie utraca ich, choćby mężowi wyrokiem były odjęte.
213) Małżeństwo ze szlachcicem nadaje szlachectwo niewieście
staDu nieszlacheckiego.
£123
214) iona potrzeble upoważnienia od męża do ró?nych czyn-
ności życia cywilnego i umów, jak to jest urządzone prawami obowi/}-
zU:.Iąceml.
it Podobne przepisy zawiera Powszechne prawo pruskie (Allge-
meines preu.ęs. La7ldrecht) 173-20'1-. Tyt. I. Cz. Ił.
V.
Pmwlle skutki IIIU'Żf'lłstwa f'O do dzif'f'i. O dzit'ciach Iuhlly('h.
I, Przepisy kościelne. II. Przepisy cywilne.
115.
I. Poniewai władza kościelna ma prawo stanowić przeszkody i 8/}-
dzić o wainości małżeństwa: przeto do niej takie naleiy określać wa-
runki prawnego lub nieprawnego pochodzenia dzieci, a zarazem wyda-
wać przepisy o ich uprawnieniu czyli o legitymacyi l). Wypowiada to
wyraźnie Aleksander III w Oap. Lator praesentium fi. i Oap. Oausam 7,
Qui pZzi sint legitimi: Honoryusz III wOal" Tuam. 3. De ordine co-
.gnitionum; Pius VI w viśmie do arcybiskupów mogunckiego, trewir-
Hkiego. koloń!lkiego i salzburskiego z 14 List. 17R9. Mianowicie, kiedy
wspomniani arcybiskupi poczęli sobie rościć prawo do dawania dYf\penz
i szerzyć skargi na Piusa VI, iż tenże nadweręża prawa cesarskie,
odmawiając dzie('iom z nieważnych związków spłodzonych prawego
pochodzenia, odpowif'dział papież: "Quemadmodum "pud catholicos prol£s
legitl'ma aut non legitima ita pendet a Sacramenti validitate aut nullitate,
ut ab ea nequeat sf'par"ri: iw Ecclesia. ad qua/ll iuxta dogmat'cos Tri-
dentini Ooncilii canones ius pertinet constituendi impedimenta matrimo-
,dum dirimentia. dum de Sacramenti validitate cognoscit, non poust simul
non cognoscere etlam de prolis legitimitau et illeg#imitauU..
Z drugiej strony i władza świecka ma tu swój zakre8, a jej
ustawy, jeżeli się nie sprzeciwiaj/} przepisom kościelnym, winny i przez
duchownych być zachowywane.
Ślubncmi, czyli prawego łMa (filt'i legitim), 8/} dzieci Rpłodzone
w małżeństwie, czy takowe jest wainem, czy też tylko uchodzi za
ważne (matrimonium putativum), byle w ostatnim razie choć jedna strona
hyła w dobrej wierze. Idc za prawem rzym8kiem, p08tawiło prawo
I Kut&chker Dm kalh. Eherechl. V. !ł 357.
f>24
kościplne t.; zURndę: Pater e,ęt, quem nuptiae demon.'łtrant, i tylko wten-
cza,.; przypuszcza wyjl}tck, gdy in forD externo udowodnioIlem ?Ostało,
że dla przyczyn fizycznych, n. p. nieobecności lub niemocy płciowej,
nie można przypisać domniemanemu ojcu svłodzcnia jakiegoś dziecię-
cia 1). 8amo przyznanie sif} matki tegoi, aczby stwierdzone przysięłh
ie popełniła cudzołoztwo, i ie dziecię jakieś jest owocem grzechu, ulho
tei powszechna w tym wzglęie opinia, lub podobicIistwo dziecięcia
do spólnika cudzołoinyeh "tosunków, nie wystarcza do odjęcia mu praw
ślubnego pochodzenia: lecz musi być dowód cułkowity przcprowadzony
i wyrok wydany; przedtem zaś dziecię, urodzone w małieństwie, ma
być zapisane jako ślubne.
Potwierdza to sarno GaU8n Bob£ensis matrimonii, rozstrzygnięta
przł'z św. Kongr. Conc. lf> Lut. 1743. Niejaki Karol Ulmi, obywatel
z Bobbio, chciał poślubić Hieronimf} Ghiliani, dziewczynę z tcgoi miasta
pochodzącI}. Tymczasem biskup micjscowy, jui po ogłoszeniu jednej za-
powiedzi, wzbronił tego zwią.zku. doniesiono mu bowiem, że brat Ka-
rola Augustyn miał z matką. Hieronimy cudzołożne stosunki, których
owocem była Hieronima, zkl}d wYVływało, że narzeczeni sI} z sobl}
spokrewnieni gradu secundo tnngente primum. Poniewai Karol odniósł
się do św. Kongregacyi Goncilii, przeto rozpoczą.ł się proces. w którym
z jednej strony świadkowie stwierdzili, ie opinia miejscowa uwa:zała
brata Karola za ąjca Hieronimy ex domnato coitu i że on sam chełpił
się z tego; lecz z druf;6j strony udowodnionem zostało, że w metryce
chrztu zapisanI} była Hieronima jako filia legitima Garoli Ghiliani et
Angelae conjugum. Na tej podstawie św. Kong. Gone. na vytanie: "An
satis co-nsklt de impedimento eonsanguinitatis seu affinitntis nd e.flectum
impediendi matrimonium inter Garolu-m Ulmi et Hieronyma-m de GMlia-
nis in casu 1 odpowiedziała: " Ne"qative" .
Dowodzi tegoi Causa Pientina matrimonii z 20 Marca l/a4., przy-
toczona w 5a.
Konsekwentnie nie ma obowil}zku syn (lub córka) wi£'rzyć oświad-
czeniom matki, że on z nieprawego pochodzi łoża, jeżeli tylko urodził
sif} w czasie trwania zwią.zku małżenskiego. a prawe pochodzcnie ni£'
zostało mu sl}downie zapri:eczone, Nie jest też obowil}zanl} matka przy-
znac się do popełnionego wystęVku, i żleby posąpiła, gdyby to uczy-
niła; tylko w takim razie, jeżeli dziecif}, z cudzołoztwa spłodzone, chcc
zawrzeć bczwiednie zwil}zek ma.ł?eil"ki z przeszkodl} pokrcwicIistwa luh
powinowactwa, winna temu przeszkodzić, ozn8:jmiajl}c rzecz całl!-. ale
z wielkI} ostrożnościl}, proboszczowi lub spowiednikowi.
') L. 6 D. dl! hN qui wio (I. 6). L. ts. D. de in,im. "oc. (n. -ł).
ft2ft
.Jak długo ma trwać poprzednio związek małicńr;ki. iżb' dzif'cil:.
ZCil ZrOdZOlIP, uchodzić mogło za ślubne, nie podąje Gorpua ./uria wy-
raźnej wskuzówki: decydując!} jest tu zatem ustawa prawa rzymskieo.
za którem także \-Ioszło nowsze ustawodawstwo cywilne. Według tej
ustawy, dziecię spłodzone po upływit' sześciu miesił:cy (po l R2 (lniach)
oil ślubu, albo w przeci!}gu dzif'sił:ciu miesięcy po rozwi!}zaniu małżeń-
Htwa, ma być uwa?ant' jako lilubne l); lecz to domniemunie ni£> wyklu-
cza przeciwdowodu.
Małienstwo mu!!i być jednak in foro Eccleaine ważn£>m, albo przy-
najmniej uchodzić za ważne. Z tej zasady wynika, że prawnego pocho-
dzenia nie można odmówić: a) dzieciom zrodzonym z mał1eństwa mor-
ganatycznego lub ta:inego (matrimonium conacientiae); b) ani dzieciom
spłodzonym w małżeń!!twit', którego prawo cywiln£> nic uznąje za wa-
żne; c) ani dzil'ciom. których rodzice zwi!}zali się prostym ślubem czy-
"tości ; d) ani dzieciom takicgo ojca, który bez pozwolenia żony przyjął
Rwięcenia lub wykonał profesyę, a potem do żony musiał wrócić. Nato-
miast, jezeli ktoś tam, gdzie dekret Tnmetai obowiązujc, zawarł tylko
zwi!}zek cywilny, albo jeżeli m!}ż, rł.Bpective żona ante consummationem
matrimon-ii w!!t!}pił do klaRztoru i złożył śluby uroczyste. a potem po-
kURił się odnowi zerwany już związf'k: dzieci w jednym i drugim wy-
padku byłyby in foro ecclf'siastico nieśluhnemi 2). Gdyby ktoś ju? post
consummationem matrimonii, al£> za pozwolenił'm żony, reapective męża.
wykonał profesyę luh przyjął wyż!o\Zf' święcenia: dziecię późnit'j z tjże
pary zrodzone, uchodziłoby, w{'dług zdania Sancbeza (De matr. lib. 9.
dillp. 38), jako lilubne, ak tylko co do !!padkn, nie zaś co do święceń
i godności kościelnych.
Jeżeli strony zawarły małżeństwo niewaine, tak jednak. że przy-
najmniej jcdna z nich działała w dobrej wi(.rze (matrimonium putati-
vum): natenczas dzieci przez nie spłodzone uważa się za ślubne 3). Tak
postanowił Aleksander II I Cap. ('um inter 2 Qui filii sint leg1'timi, Ce-
lestyn III Gap. Rl!terente m i Gap. Pervenit. eod. tlt., Innocenty III.
Gap. Ex tenore 14 eod. tito Koniecznem jf'Rt atoli, i to wszędzie, aby
') L. 12. D. tk -'atu hominum 11. 6. - L. .9. g 11. 12, II. de "IU et l.
hGl!f'ed, XXXVIII. 16. Pur. Gop. . Qui filii nm legitimi.
2) Por. resolucył.! 8. Gung. Gooo, in Merhlinenn legit. I,rolu. z 6 LipCA 1726
(Benedykt XIV QuouI. con. 618).
') Niektbn:y kanoniści, jak n. p. 8'Lnchez I])e "łotr. l. 8. Di.p. .'14), twierdzI}.
te jeteli ojciec jelit in malo }ide, natenczlUl nie nabywa pn:ynalebycb mu praw (eow-
skicb nlld dzieckiem; atoli restrykcy" tli milIhy tylko tam znllczenie. gdzie prawo
n:ymkie jet obowil}znjl}cem.
f)26
7.wil7.ł'k małżpll"ki poprzł'dziło ogłoszenie zapowiedzi; gdyby bowiem
takowe zostały pominięte, dzieci z małżeństwa niewainego zrodzone
uchodziłyby za nieśluhnp, aczby obip strony nie wiedziały o przeszko-
(lzie. Wypowiada to wyrażllie Innocenty III. Cap. Cum inln'b1'tin . Si
qui8. f)e elond. detłpons: "Si quis vero ItUJuamodi elandestina vel inter-
dieta eonjugia inir/! prae8umpserit h, .gradu prohibito etiam ignorantl'T,
soboles de tali conjunetione sU8ełJ'fJta de partmtum ignorantia nullum /ta-
hitura subsjdium, cum illj ta liter eontrahł'ndo non expertes scjentiae J vel
,ęalt/!m a.ffectatorł'8 ignorantiae videantur. Pnri modo profes illegitima cen-
.'1entu-r, Sl ambo parentes impedimelłtum sei,!ntes legitimum, praeter omne
interdictum etiam in eonsp/!ctu Ecelesiae contrahere praesumpserunt".
\V prawdzie jest tu tylko mowa o przeszkodzie z pokrewieństwa
i Jlowinowaetwu; atoli kanon rzeczony należy stosować do wszelkiej
innj przeszkod)', jak to !o\łu8znil' z Cap. Ex lenore, 14. Qui filii 8int
le.g. wnioskują. kanoniści.
Koniecznem jest również. ahy tam, gdzip dpkret Tametsj obowią.-
zllje J małżellstwo zm.tało zawarte wobec proboszcza i dwóch świadków.
Gdyby bowiem tej timllY nie trzymano się, albo pominięto tylko za-
powiedzi. matrimonium put"tivum nie miałoby wyż wymienionych skut-
ków. Wypływa to z Cap, V. de rł'f. matn'm. Sess. XXIV. Cone. Trid.
Jł:'żeli tym warunkom stało "iQ zadosyć. dzieci, z małżellstwa do-
mniplIullnie ważnego pochodzą.ce. bywaj- uważane jako ślubne, choćby
zachodziła przeszkoda Hg((minis (Cap, Ex tenore. 14, Qui lilii sint kg.).
koro zaś dołl1'a wiara przyna.imnij z jednej strony od począ.tku istniała,
przypuszcza się trwanie tjże tak długo, dopóki nie zapadnie wyrok
st;dzipgo. orzekający. że małżt'll8two z powodu jakiejś przeszkody jest
niewa?nl'Ill, jak to wid.ocznu z rap. Cum inler. 2. Qui lilii Bint legit,.
którego Bumma brzmi: 71Separato matr;mon;o in tacie Eccletnae contracto,
filii genit; vel concepti anle BenUntiam Bunt legitimi" ,
Instrukcya dla sl}dów duch. małż, w AU8tryi każe w takim razil'
badać, 7Iczy jedna przynąjmnit'j "trona w czasie zawarcia małżClistwa
zostawała w niewiadomości czynu lub prawa" ( Y4).
II. 1. Prawo cywilne austryackie co do ślubnego lub
nieślubnego pol'hodzenia dzieci stRnowi, juk następuje:
1 BR I }zieci urodzone przez żonę w siódmym miesią.cu po za-
wareiu małżeilstwa. lub w dzicsil}tym miesią.cu po śmierci mQża, albo
1'0 znpełnt'm rozwią.zaniu mał7.t'llstwa, maj!} za sobą. domniemanie, iż
pochodzą. z praweo rodu l).
") Według 902 K. U. C. na mlesl1}c lic.y się saWS1IłI 30 dni. Je!ełi łedy
liczba dni upłynionycb od 6mierci męła (albo od rozwil}&ania maUeństwa) tworzy więcej
527
Dzieci, urodzone przez żonę rozdzielonI} co do stołu i łoża, w dzip-
su}c miesięcy po sl}dowem rozłl}czenin, tylko wtenczas jako prawe uwa-
żać nalezy, jeżeli matka przeprowadzi przeciwko męzowi dowód w 1Ii!
wskazany, t. j. wykaże, że dziecię za zezwoleniplJ1 ojca do metryki
chrztu jako ślubne zostało wpisane. albo jezeli udowodni, że w czasie,
w którym w myśl 138 spłodzenie nastl}pić mogło, ml}ż i matka, cho-
ciażby nawet bez doniesienia o tem sl}dowi, powrócili do małżeńl!kij
spólności. (Dekr. nadw, z 15 Czerwca 18H5).
155. Dzieci wprawdzie urodzone z zony, atoli takie, które, ze
względu na zawarte lub rozwil}zane małżeństwo, przyszły na świat przed
lub po czasie wyżej przez ustawę (w 13R) oznaczonym, majl} prze-
ciwko sobie domniemanie, ze sI} nieprawego rodu.
156. W przypadku wcześniejszego porodzenia, prawne domnie-
manie, o którem wyzej, wtenczas dopiero ma miejsce, jeżeli ml}z, nie
wiedzl}c przed zamęzciem o cięzarności, najpóżnii we trzy miesil}ce
po otrzymaniu wiadomości o urodzeniu dziecięcia, sl}downie zaprzeczy
ojcostwa.
157. Prawość wcześniejszego lub późniejszego urodzenia, sl}do-
wnie w przecil}gu powyższych trzech miesięcy przez męża zaprzeczona,
może być dowodzolll} jedynie przez biegłych w sztuce, którzy zba-
dawszy dokładnie stan dziecięcia i matki, przyczynę tego niezwyczaj-
nego przypadku jasno wskazać powinni.
158. Jeżeli ml}ż twierdzi, że dziecię, w przecil}gu ezasu ustawI}
oznaczonego przez jego zonę zrodzone, nie jest jego dziecięciem, po-
winien prawości onego najpóźniej w trzech miesil}cach po otrzymanej
wiadomości zaprzeczyć i przeciwko ustanowić się majl}cemu do obrony
prawości dziecięcia kuratorowi dowodzić, iż tego dziecięcia spłodzić nie
mógł. Ani popełnione przez matkę cudzołoztwo, ani jej twierdzenie, że
jej dziecię jest nieprawem, nie moze samo przez się pozbawiać dziecię-
cia praw dzieci prawych.
159. Jeżeli ml}ż umrze przed upływem czasu, onernuż do za-
przeczenia prawości dziecięcia zostawionego, dziedzice, którzyby przez
to uszczerbek w prawach swoich ponosili, mogl} w cią.gu trzech mie-
sięcy po śmierci męza, z przyczyny wyżej przywiedzionej, zaprzeczyć
prawości takiego dziecięcia.
Krom tego wypadku tylko ml}ż moze się oprzeć uznaniu za ślubne
dziecka, przez własnl} jego żonę zrodzonego. (D. n. z 7 Marca 1787
i z 24 Czerwca 18(H).
nit 10 miesięcy (po 30 dni), a więc n, p. w)'Ilolli 304. ted dziecię wpillllje lIię jako
nie'lubne. (Por. wyrok najw. lI'łdu z 6 Wn:e'. 1870).
-
52R
I GU. Dzieci, urodzone z nitważnego małzeństwa. uważane być
mają. za prawe, jeieli przeszkoda do małZeństwa póżnij usuniętą. zo-
stała, albo jeżeli chociaż tylko jedno z ich rodziców zostawało w bez-
winnej niewiadorności o przeszkodzie; w tym jednak ostatnim przy-
pud ku, dzieci nie mąją. żadnego prawa do majl}tku, który, według
ustanowit'il familijnych. jedynie dla prawego potomstwa jest zacho-
wanym" .
2. P r a w o c y w i l n e p r u s k i e uważa te dzieci za ślubne, które
się urodziły podczas trwania zwil}zku małżeńskiego, przyjmp.ją.c przytem
za zasadę, że dziecię dojrzałe moź<, przyjść na świat między 210 i H02
dniem, począ.wszy od ślubu 1).
Prawe poehodzenie dziecka może impugnować ml}ż w przecią.gu
roku od powzięcia wiadomości o jego urodzeniu. lecz w takim razie
musi wobec przynależnego :,Il}du, w kt6rego okręgu mieszka matka
z dzieeięcif'm, wystl}pić ze skargI}, przyczem wyznaczony przez sędziego
kurator broni praw dziecięcia. Po śmierci męża mogą. takI} skargę
wnieść jego spadkobiercy,
Dzieci zrodzone z nieważnych zwil}zków mujl} w stosunku do ro-
dziców, bez względu na to, czy ci działali bona czy male fide, prawa
dzieci ślubnych. ale do ich rodzin nie wchodzą.. Jeżeli rodzice, lub
jedno z nich, wiedzieli o przeszkodzie. nie nabywąjl} praw cywilnych
nad dziećmi 2).
H. Prawo cywilne, obowil}zują.ce w Królestwie Polskiem.
następują.ce o wywodzie rodu mieści przepisy:
Księgu I. Tytuł VII. Dział I. Art. 272: Mą.ż jest ojcem
dziecięcia poczętego w czasie małżeństwa. Może jednak nie przyznać
dziecka, skoro dowied.tie, że przez cią.g czasu od trzechsetnego szóstego
do sto ośmdziesią.tego dnia przed urodzeniem tegoż dziecka, w fizycznem
znajdował się niepodobieństwie obcowania z żonl}.
27H. Ml}ż nip może nie przyznać dziecka z powodu niemucy
płodzenia.
274. Dziecię, przed dniem :retnym ośmdziesią.tym od zawarcia mał-
żeń8twa urodzone, nie może być nie przyznane przez męża w przypad-
kach następują.cych:
L Jezeli przed małżeństwem wiedział o cią.ży.
2. Jef.eli przy spisaniu aktu urodzenia był obecny i akt ten przez
niego podpisany z08tat albo zawiera wzmiankę, że podpisać nie umie.
') .dllgemeinu Lnnarech' g l et .eg. 71,. 2. Th. II.
2) Czyt. Schulte Hnndbuch du kiUholi.chen Eherec/uu Gieesen. 18ó5. str. 578.
52B
3. Jeżeli dziecię jest niezdolne życia.
275. Prawość dziecka, urodzonego po trzechset szesclU dniach od
rozwil}zania małżeństwa rodziców, zaprzeczonI} być może.
276. W wszelkich przypadkach, w których mężowi dozwolone
jest zaprzeczenie prawości dziecka, zaprzeczenie to nast!}pić powinno
w miesiąc; jeżeli ml}ż znajduje się w miejscu urodzenia jego.
Na przypadek nieobecności w tymże czasie, we dwa micHiące po
powrocie. Jeżeli zaś tajono przed nim urodzenie dziecięcia, we dwa mie-
sil}ce po odkrytym podstępie.
277. Jeżli ml}ż, przed oświadczeniem zaprzeczenia, ale jeszcze
w biegu czasu prawem w tej mierze zakreślonego, umarł, następcom
po nim służyć będl} dwa miesil}ce do zaprzeczenia prawości dziecka,
rachując od czasu, w którym toż dziecko weszło w posiadanie majl}tku
m....ża matki, albo od czasu, w którymby wzruszało takież posiadanie
zastępców po nim".
VI.
o ]t'git;ymowulliu ('zyli np.'a wuit'uin dzieci nieślubnych.
I. Różne kategorye dzieci nieślubnych. II. Legitymowanie per sub-
sequens matrimonium. III, Legitymowanie w inny sposób. IV. Prze-
pisy prawa cywilnego co do dzieci nieślubnych.
116.
I. Prawo rzymskie" rozrÓŻniało trzy rodzaje dzieci nieślubnych :
a) libm naturales, b) vulgo quaesiti (spuril), c) ex damnato coitu; we-
dług tego, czy pochodziły z konkubinatu, czy meretrice, czy z ka-
zirodztwa lub cudzołoztwa I). Dopiero później nazw!} liberi naturales
objęto inne także dzieci nieprawego łoża 2).
"\Vedług prawa kanonicznego, liberi naturales SI} dzieci spłodzone
po za małłeństwem ważnem lub putatywnem przez takie dwie osby,
I) L. 6. 6. 7. 11. Cod. JuII. de na'. lib. (v. 27). - L. 25. D. de -łatu homo
I. 6. - NOT). XII. c. 4. Nov. XVIIL c. 11.
t} Reiffenstuel JIJ.6. Can, uni... Lih. 1. D. Tit. X VII. 2. - L. Ferran.. Fi-
lilJ.6. 30, - 8chulte Handłn..ch du kalh. Eher. 1885, str. 400. Ud. Heyzmann Uwag
kilka nad upra.onieniml dzi«i niulubnych przez DaMfPm malźeri8lwo. Rozprawy wydzialu
hist, 61. krak. Akad, umiej. t, VI. r. IBn, str. 295 et seq.
Prawo małie4altle k.,.
M
f>iJO
którym w czasie poczęcill lub narodzenia się dziecka iadna )Jrzeszkoda
nie wzbraniała zawarcia ważnego małżpilstwa; a więc dzieci nietylko
,..płodzone w konkubinacie, ale takie ex me.retric (t. z. mansri lub
vulgo quaesiti), albo ex soluta alias l/onBsta (t. z. hastardi). Nutomiast
dzieci s)Jłodzone w razie zachodzl}cej przeszkody, rozumie się, uniewa-
żniajl}cej, zowią. się 8pltrii, i są. albo adulterini (notin) ,jeżeli rodzi('e,
lub jedno z nich, w cza!'lie poczęcia dziecka zostawali w ważnym zwil}zku
małżeń!'lkim, - albo 1'nct'stllosi (nt'jarił), jeżt>li między nimi zachodził HtO-
sunek pokrpwieństwa lub powinowactwa, - albo Bacrilt'gi, jeżPli iciec
był klerykiem wyiszych stopni, albo jedno v. nich było zwil}zane 81u-
bem zakonnym 1).
Nil'którzy kanoniści dzieciom, zrodzonym ex conjugato et Boluta,
dają. nazwę nothi, podczas gdy adulterini SI} to, według nich, dzieci
"płodzone przez żonatego i zumężnl}; zwykle atoli słowo to oznacza
w ogóln08ci dzieci z cudzołoztwa pochodzl}ce. Krom tego dzieci spło-
dzone przez krewnych linii prostf'j zowil} Hię nefarii.
II. Dzieci nieślubne mogl} być w róiny sposób uprawnione; naj-
częstszl} utoli i najzwykljsz!} je8t legitymacya per suhsequens matrimo-
nium, nazwana przez kanonistów lt'gitimatio plenior, dla odróżnienia od
legitimatio plma czyli per rescrzptltm Pontificis, i od [P9itlmatio plenis-
sima, czyli per sanationem in radice. Opiera się onR na tej zasadzie, że
małżenstwo następne naprawia poniekl}d winę, jakił:i się strony pierw
dopuściły, a ztą.d słuszna, by i względem dzieci naprawiom} została
krzywda ztl}d wynikajl}ca,
Źródła prawa kanonicznego ten rodzaj legitymacyi co do dzieci
nieślubnyeh, naturales zwanych, wyrażnie przypuszczajl}, mianowicie:
Cap. Conquestus. 1. Qui filii sint lt'gitimi, którego summa brzmi: TJNa-
turalia ex Boluto genitus et solutu lgitimatur per Buhsequns p'lrmtum
conjugiltm tiam quoad 1l'lt'reditatt'mU.: jakotei ('ap. Tanta. 6. od. tito
zaczynają.cy 8ię od tych słów: TJTanta est vis mat-rimonii, ut qui antea
sunt geniti, post contractum matrimonium legitimi haheantur" 2).
Co do drugiej kategoryi, czyli tak zwanych spurii, legitymacya
per 8uhsquens matrimonium jest możebnI} w razie, gdy przeszkoda za
pomoc!} dyspanzy U!1ł1łl!}Ć się da i rzeczywiście zostaje usuniętl}; a więc
l) Gloua ad C. 20. [Je elecfione l. 6).
II) Opieraj,!c się na tej ustawie, potępił papie! Grzegorz XI r. 1374 bulI,! nSal-
"alor humani geller;.'" błędny prsepis Sakaonu: nquod qu;cumque cofPW"eM' aliquam
feminnm, fi pOMea duca' eam i,I malrimonium, 'IUnquam Q ea PO'eM' prolem legitimam
9e"11erare" (Heyzmann I. c.).
fi31
dzieci spłodzone przez krewnych lub powinowatych po otrz.rmaniu dy-
spenzy i zawarciu małżeństwa nabywaj uprawnienia. () klauzuli od-
nośnej mówiliśmy wyżej (Por. 1(4).
Katomiast ,jeżeli przeszkoda jest nil'lUmwalnl}, jak n. p. pokre-
wieńiStwo in linea recta, o legitymowaniu dzieci p. s. m. i mowy być
nie może.
Powtórc, według powszechnego zdania kanonistów, dzieci spło-
dzone w formalnem cudzołoztwie p, s. m. uprawnione być nie mogą. 1) :
gdyż w takim razie nie moie mieć mijsca fikcya prawna, słm/}ca le-
gitimacyi tego rodzaju za podstawę. Zasada ta, jedynie prawu kanoni-
cznemu, fran('ui'lkiemu (Art. 335, Uod, Nap.) i pol!<kiemu cyw. (art. 229)
właściwa, austryackicmu zuś i pruskiemu obca, opiera się na ustawie
Aleksandra III. (Cap. Tanta 6. Qui filii sint legi t.) , która tak opiewa:
"Si autem vir vivente uxore sua ab'am cognoverit et ex ea prolem Busce-
perit, licet post mortem uxoris eandem duxerjt, niltilominus BpuriuB erit
filius et ab haereditate repellendUR, praesertim si in mOTtem uxoris prio-
ru alteruter eorum aliqujd fuerjt machinatus".
Wyjaśnił i zatwicrdził tę ustawę Bl'nedykt XIV w apost. piśmie
"Rei/djtae nobis" z 5 Grud. 1714, lubo nie "auctorjtate Apostolica", ale
jak się sam wyraził, "meram sustinens pł1rBOnam Doctom privati" 2).
Kiedy bowiem arcybiskup z St. Domingo zapyt<'lł się Stolicy św., co
są.dzić o tejże kwestyi; a powołuj/}c się na całkowity tekst przytoczonej
DecretaliB Aleksandra Ul., uprawnienie dzieci, z cudzołoztwa pochodz/}-
cych, uznał salIl ZU możebne, w razie jeżeli rodzice zawieraj/} potl'm
zwil}zek małieJlski: Benl'dykt XI\T zbił argumentami prawniczymi jl'go
wywody i postawił jako prawidło: "quod licet proles ante matrimonium
nata legitjma fiat pn Bubst'quens matrimonium inter parentes rite contra-
ctum, attamen id duntaxat locum Iwbeat, quum copula intercesserit inter
liberum et liberam, non autem, ubi olter ex parentibu.ę matrimonio li-
gatus foret; tunc enim prolelł ante secundaB nuptias nata nt'quaquam sit
legitima, quamv;B adulter pOBt mortem prioris uxom verum legitimum
cum t'jus motre contrahat matrimonium".
Tl'gO prawidła trzymała się także S. Kongregacya ('onc. in Nullius
z l i) Sierp. 1 R;iti i oświadczyła się nawet za odmówieniem dyspenzy
ab irregularitate ex defectu na!alium młodzieńcom nrodzonym z cudzo-
łoztwa, chocisi ich ojciec po śmit'rci liwej żony spólniczkę grzechu,
a ich matkę, już był poślubił.
I) Je!eli cudzołoztwo tylko s jednej lItrony jest formalnem . więkllza cz'6 kano-
nistbw Dwua leltitymacy p. _. m. aa niemo!ebn'ł'
I) Cały ten lillt w Bullanu", Bm. Xl V. T. ll. i w L. Ferrarill Promla Bioli
thea etc. ed Migne 1H6ó T. IV. litr. 1424.
!ł4,.
M2
Wielu kanoni!Stów uważa to prawidło za bezwzględne, biorą.c je-
dynie w rachubę czas poczęcia 1); inni zas przypuszczaj I} wyjl}tf'k, w tych
mianowicie razach, gdy poczęcie dziecka miało wprawdzie miejsce w eza-
!Sie trwania małżeostwa, a więc poszło z cudzołoztwa, atoli narodzenie
się tegoż nastl}piło już po rozerwaniu zwil}zku małżeńskiego, albo nawet
)10 zaślubinach jego rodziców. 11ianowieie broni tego zdania Barbosa :
"Status filii x tempor conceptionis aut nativit.atis, prout magis tali fiNo
,'it expediens, Mt judicandus. Unde colligitur, parntes hahiles ad con-
trahendum, ut eorum filii per subsquens matrimonium lgitimentur, esse
dbr tempore conceptionis v..l partus, prout sit utilius, et tempore, quo
conjugiwn celebra tur... Ratio est, quia tavor filiorum postulat, ut tempus
illud attffldatw', quod ipsis favorabiliurl Mt." (Collect. D D. in Ub. IV.
dcr. t. 17. Cap, Tanta n. 30 t 31).
Zdanie to, które gruntownie wyłuszczył I k Udał. Heyzmann
w swj roz)lruwie (Uwag kilka nad uprawnieniem dzieci nie-
sI u b n y c h p r z e z n as t ę P n e m a H e ń s t w o), wydaje mi się całkiem
I1zusadnionem, tern więcej, 1e i Benedykt XIV nie jest mu przeciwny.
Arcybiskup z St. Domingo przedstawił Stolicy apost. na8tępujl}cy fakt
do ocenienia. Pewien !<zlacheic miał cudzołożne zwil}zki z osobl} wolnego
stanu i spłodził z nil} dwóch synów, z których jeden narodził się z pe-
wnością. za życia żony, co do drugiego zas zachodziła wl}tpliwość, czy
przyszedł również na świat za życia żony, czy też dopiero po jej
śmierci. Benedykt XIV odpowiedział, że pierwszy syn, który już był
umarł, nie został uprawniony przez następne małżeństwo owego szla-
chcica ze spólniczkI} cudzołoztwa, że natomiast drugiego nie mo?na od-
>'I}dzić od tego przJwileju, to tern więcej, że jest kwestYI} spornI}
i trudnI} do rozstrzynięcia (satis ardua), "an scilicet pro statuenda pro-
lis legitimatione jusdm nativitatis tempus attndi debeat, an praterea
habenda sit ratio temporas jusdem conceptusll.. Ponieważ w danym razie
czas urodzenia jest nif'pewny, przeto należy rozstrzygnl} na korzyść
syna: "Bed in his tacti circumstantiis, quum ctum sit matrimonium
inter illiu., parentes rite contractum, incertum vero tempus, quo filius
idem conceptu8 et in lucern Nlitlu Juit, si Nostrum d eo judicillm xqui-
ruetur, filiul1l hunc legitimum sremus, quum judn; in dubio dhat
in bonum t com moda prolis propensus esslI..
') Do nich nałeły Schulte litr. 403. Kutschker (V, 417) i t. d. Niektórzy I\uto-
rowie II oslAtnich słów konlltytut'yi TanIa (praumirn eIJ wYllnuli wniosek, :U upra-
wuienie dziet'i cudzołołnyt'h tylko wtenCII&ll jest niemo:tliwe, gdy zachodzi lIarl\llem
pnesllkoda trirninu; atoli słullllnie podnióllł Benedykt XIV, !e prae«rlim znaczy tyle.
co muł,o magu, a więc !e słowa Aleksandra III sI) argumentem .0 mi'lori ad mn 'u,,"
(Klltschker V, ua).
533
Pożą.daną. byłoby rzeczą., aby Stolica apost. tę ustawę ściślej
{)kreśliła, tern więcj, że zachodzą. tu kolizye z prawodawstwem
świeckiem.
2. Warunki i okoliczności legitymacyi per subsquens matrimonium
sI} następują.ce:
Przedewszystkiem, aby dzieci nieślubne mogły być uprawnione
przez następne małżeństwo, muszą. je rodzice uznać za swoje, bą.dż do-
browolnie, bą.dż też za wyrokiem są.dowym. Wymagają. tego ustawy
kanoniczn i cywilne, a mianowicie co do pierwszych Gap. Pe1' Tuas 10
De probationibu8 - Cap. Transm18sae 3. Gap. Per Tuas 12 Qui filii
sint legitimi, stanowią.c przy tern następują.ce zasady prawne: "Si qui no-
minent aliqlJ.em lilium et ita communiter reputatur, non creditur postea
altm eorum juranti contrarium u . "Statur verbo viri et mulieris, qui ne-
9ant aliqumn lilium, nisi 1'ndiciis et testi/nu probetur contran'um"'. "Sta-
tur d1'cto testium, qui probant aliquem legitimum, Hcet fama viciniae et
tractatus parentum habeat contrarium"'.
Ojciec, chcą.cy uznać dziecię jakieś nieślubne za swoje, winien
podczas wcią.gnięcia tegoż do metryki chrztu oświadczyć osobiście i przy
dwóch świadkach, respective przy rodzicach chrzestnych, że chce być
wpisany jako taki. W tym razie proboszcz w rubryce Pater zaznacza:
N. N. declaravit, se esse pat1'em natural!!m hu/us intantis illegitime nati,
et qua talis inscribi voluit, praeBentibus testibus N. et N.: poczem ojciec
kładiie swój podpis, albo znak krzyża św. Jeżeli ego nie uczynił przy
chrzJie dziecku, może uczynić to póżniej przy dwóch świadkach, czy
to przed ślubem czy po ślubie. W takim razie zapisuje proboszcz w me-
tryce natorum et baptisatorum, tam gdzie zapisano urodzenie nieślubnego
dziecka, że dnia... stawił się przed nim N. N. (tu nazwisko, wyznanil',
8tan) i w obecności dwóch znanych świadków N. i N. oświadczył, że
jest ojcem tego dziecięcia, zrodzonego z N. N., jakoteż wyraźnie zażą-
dał. aby jako ojciec był wcil}gnięty; poczem pod tą. deklaracyą kładą
swój podpis świadkowie, proboszcz i sam ojciec. Po ślubie zaś zaznacza
proboszcz w tejże metryce, że według księgi copulatorum (Lib... pag...)
(albo według świadectwa copulationis...) N. N. zawarł na dniu... ślu1,
małżeński z N. N. Gdyby ani ojciec ani matka nie byli zapisani w me-
tryce, musieliby się stawić oboje przed proboszczem i w obecności dwóch
znanych proboszczowi świadków uznać dziecko za swoje, co ma być
również w tejże metryce uwidocznione l).
I) W niektórych d,._z,.acb jest przepili. ab)' od rodziców tl!dać przed ślubem
'wiadectwlI chrztu ich dzieci nie'lulmych. jeteli gdzieindziej zostały ochrzczone, i 080-
534
Uprawnienie dziecka nieślubnego przez nastpne małzenstwo na-
leży zaznaczyć w metryce chrztu tej parafii, w której dzieci jest za-
pisane, umieszczajl}c, jak się rzekło, w rubryce T/Pater" powyższl} de-
klaracyę i notujl}c w rubryce " Adnotatio" , że między temi osobami
małZeństwo zostało zawarte, przyczem powołuje się na księgę crpulato-
rum tejże parafii, albo na świadectwo copulationis, jeżeli ślub w innej
parafii miał miejsce. Tamże zapisuje się legitymacyę w jakikolwiPl(
inny "posób dokonanI}. Natomiast nie robi się żadnej wzmianki o dzie-
ciach nieślubnych w k!\idze copulatorum; metrykę zaś chrztu wydaje
się tymże w formie świadectwa, a nie w formie extraktu.
Jeżeli rodzice dzieci nieślubne uznali za swoje, uprawnienie tychże
przez następne małżeństwo następuje bez osobnej prośby lub zezwole-
nia, a nawet wbrew woli rodziców lub dzieci 1). Legitymacya ta na-
daje wszystkie prawa przysługuj1}ce dzieciom śluhnym, tak w sferze
kościelnej jak świeckiej, z tl} tylko rÓŻnic!}, że syn, w ten sposób legi-
tymowany, nie może być ozdobiony godnością. kardynalskI}, gdyż tego
Sykstus V w konstytucyi T/Postquam verus" z 3 Grud. 15R6 wyrażnie
wzbronił.
Co więcej, uprawnienie per subsequens matrimonium rozciąga się
nawet, per fictionem juris, do dzieci naturalnych przed ślubem zmal'-
łych, a konsekwentnie do ich wnuków 2). Nastpuje ono także wten-
czas, gdy rodzice dziecka nieślubnego, albo jedno z nich, zanim się
pobrali, pierw inne zawarli rnałżeDstwo,
Dodać wreszcie należy, że wszystkie wymienione I!kutki sprowa-
dza również matrimonizua ratum non consummatum, a wic i ślub wzięty
na łozu śmierci,. jakoteż matrimonium putativllm, byle choć jedna strona
działała w dobrej wierze 3).
bnego aktu uznania tychl:e dzieci za swoje; tak n. p. rytuał dyecezyi trewirskiej kałe
w tym razie naspujący akt sporządzić: nEt mox ..v. et X, nobu declaraverunt. .e pro
mo (vel ma) i'!fanle, a .., ip.u progen;lo <vel progen;ta), agno.c'/!;re N natum (vel no-
tom) die... meme... anno... baptuatum (vel baptuatam) in parochia N, quam 'declara-
tionem huic protocollo ad cnlcem adu8 mi matrimoniali8 in.cribi pnt, quam una
nobi8cum parocho 8Ub.ignarłłnt die et anno, quibu mpra". To! lIamo w dyecezyi linckiej
nakazano w takim razie spillać z rodzicami protokbl w obecności dwóch świadków
i zostawić takowy w archiwum parafialnem, a konsystorzowi przesłać osobne doniesienie.
I) W Autryi nie potrzeba lIa zapis legitymacyi i idąc/}' za tem zmianę nazwika
!adnego pozwolenia władzy politycznej. "Władza polityczna mil się tylk.. WÓWCZR8
wdać w IIpraw'1, je!eli POWlltan/} wątpliwości co do to!samości olIoby lub co do innych
a illtotnych okoliczności". (Rozporz. minislerstwa 8praw wewn. w porozumieniu z mini-
sterlltwem wyznau z dnia 12 Wrze'nia 1868 L, 364,9'.
ł) Rffemtuel i.. lib. I v. Decr. lit. 1'1, ... 33,
') Przeciwnego zdania jest KutBchker V, 419.
535
HI. Jcżdi dziecię urodziło się z kazirodztwa, do uprawnil'nia
tegoż nie wYl:ltarczy samo zawarcie małżeństwa, alc potrzcbn jP",t dy-
"penza od przeszkody pokrcwieństwa lub powinowactwa, z klauzulą.
upoważniąj/}c/} delegata do legitymowania prolis su,ęCłJptae sive suscipien-
dae. O takich klauznlach Dataryi i Penitencyaryi mówili limy wyżj
( 10-1-, 7 i 107. II. fi).
Tak /lamo rzecz się ma, gdy strony ze świadomości/} przeszkody,
a więc mala fide, zuwarły mał7.eństwo i chcl} takowe rekonwalidować.
DYl:lpenza w tym razie użyczona i uprawni:Yl}ea zarazem dzieci, w nie-
ważnym zwizku spłodzone, jest albo zwyczlI;jnl} a\łJO nadzwyczajnI},
czyli tak zwanI} sanatio in radice, która według sMw Henł'dykta XIV
(Quaest. canon. quo 174), nietylko przywraca wszystkie prawa dudlO-
wne, zwłaszcza odnośnie do święceń, beneficyów i gonności, ni!' wy-
jl}wszy kardynal,;kii. ale także wywiera, lubo pośrednio, wpływ swj
w zakresie cywilnym. () tej dyspenzie i legitymacyi powie sił} słowo
poniżj ( 124).
Może również uprawnienie dzieci nieślubnych dokonać się moca
reskryptu Papipia, który według summy Cap. Per. veTUJrabilem, 13 Qui
filii sint lł'gitimi, Tlin terris Ecclesiae (to jest, w państwie kościplnpm)
poust libere ilz"gitimos legitimare, in terria ver() "lżenia non nisi ex cau-
sis multum arduis vel nisi ;n IIpiritualihus, tunc tamen indirecte et per
quamdam cOltsequentiam CI. : co znuczy, że d yspcnza papie!Ska tyczy sił}
tylko zukrem duchownego, jak z drugiej strony legitymacya, użyczona
przez panują.cpgo, spl'()wudza jedynie skutki cywilne.
Biskup, a sede vacantl'l wikaryusz kapitularny, może udzielać dy-
spp.nz ab .irregularitate ex dł'fectu nata/ium jl.dynie do otrzymania nii-
szych święceń lub beneticYlllu prostł'go, niepołl}czoJ1('go z juryzdykcYI}
lub duszpasterstwem (Cap. 1H qui. 1. De filizB prl'sh. in VI i Cap. Si
iso 2. eod. tit.).
\Vreszcie profesya zakonna, to jest, złożenie ślubów uroczystych,
upowainia do przyjęcia świt;ceń '. Cap, Ut filii 1. De filiis prl'sh.) al(>
nie do piastowania godności, choćby zakonnych.
IV. I. Kodeks cywilny a'tl.lryacki co do dzieci naturalnych na!ltę-
pują.ce mieści ustawy:
a) Pod wzglt;dem stosunku prawnego między rodzicami i dziećmi.
{; 1 W>. K. t 1 . C. Dzieci naturalne wyłl}czone 81} w oJ{ttIności od
W8z)'stkich prnw ze stotlunków finuilii i pokrewieńf'twa wynikajl}Cych;
nie służy im 'Irawo do nazwiska jca, szlacbectwa i herbu, ani do ?a-
dnych przywil,'jów icb rodziców; otrzymuj'} nazwisko rodowe matki
531)
Pozwolenie do zmiany nazwiska udziela minist. spr. wew. (ces. rp.
20 Grudnia ] 84H).
W6. Naturalne nawet dziecil} ma prawo il}dać od swoich rodzi-
ców stosownego do ich majl}tku iywienia, wychowania i zaopatrzenia;
rodzice zaś takie tylko majl} prawa nad dziecil}ciem naturalnem, jakich
cel wychowania wymaga. Wreszcie dziecil} naturalne nie zostaje właści-
wie pod władzI} ojcowskI} swego rodzica, lecz powinno być zastępowane
przez opiekuna.
t67. O wyiywienie ojciec szczególnie starać sil} powinien, a je-
:żeli on nie jest w stanie wyżywić dziecięcia, obowil}zek ten przechodzi
na mutkę.
168. Dopóki matka dziecil}cia naturalnego sama chce i może je
wychowywać odpowiednio przyszłemu jego powołaniu, dopóty ojciec nie
moie onejie odbierać; pomimo tego jednak kosztu na wyiywienie łoiyć
powinien.
169. Jeieli zaś wychowanie przez matkI} naraża dobro dziecię-
cia na niebezpieczeństwo, obowil}zanym jest ojciec dziecil} od matki ode-
brać i takowe albo do siebie wzil}Ść, albo gdzieindziej bezpiecznie i przy-
zwoicie umieścić.
170. Wolno jest rodzicom uło:żyć sil} mil}dzy sobl} pod wzgll}-
dem żywienia, wychowania i zaopatrzenia dziecil}cia naturalnego; jednak
ugoda taka jego prawom szkodzić nie może.
171. Obowil}zek :żywienia i zaopatrywania dzieci naturalnych
przechodzi na dziedziców po rodzicach, tak jak każdy inny dług.
h) Pod względem dowodu ojcostwa.
WH. K. U. C. Kto w sposób przez ustawI} sl}dowl} przepisauy
przekonanym będzie, ii obcował z matkI} dziecil}cia w przecil}gu czasu,
od którego aż do rozwil}zania matki najmniej sześć, a najwięcej dzie-
sil}ć miesil}cy upłynęło, albo kto sam choćby z88I}downie to przyznąje:
przeciwko temu jest domniemanie, :że jest ojcem dziecięcia.
164. Zapisanie w ksil}żce chrztów lub urodzin nazwiska ojca na
podanie matki, wtenczas tylko stanowi zupełny dowód, kiedy zapisanie
stósownie do przepisów ustaw za zezwoleniem ojca nastl}piło i zezwolI"
nie to duchowny i ojciec chrzestny poświadczl}. z telll dołożeniem. iż
im jciec z osoby jest znany.
ROZDZIAŁ IX.
o konwalidacyi nieważnie zawartego
małżeństwa I).
--
I.
Ogólne zasady postc;powania dla proboszcza, spowiednika i stron
w razie odkrycia nieważności małżeństwa.
117.
Niemałej roztropności potrzeba proboszczowi in foro exUrno, 8pO-
wiednikowi zaś in fOTo interno, w razie, gdy się wykrywa, że jakieś
małżeństwo nieważnie zostało zawarte. Przedewszystkiem należy zbadać:
a) jaka to przeszkoda unieważniła małżeństwo, czy ona jest u8uwalną.
moe dY8penzy czy nieu8uwaln, czy jawn lub tajemn, czy może być
dowiedzion in foro externo lub nie, czy p08zła z jakiego wY8tępku
lub nie, czy jednej i drugit;j stronie jest znan, albo jednej tylko, albo
żadnej, a ztd b) ezy 8trony zawarły małżeńRtwo bona czy małe {ide,
') Cfr. Benełł. XIV. De 8!1nodo. dioec. l. l/I c. 21 - tenu Indii. 87 - 8anchez
De matr. L._ 11. dup. a2 sqq. - L. ł'erraris Matrimonium Art. VIII ed. Mi"ne. T. V,
p. 532 sqq. - 8. Alph. Lig. De matrimanio 1109 sqq. - Homo apo6ł. tr. 18 n, 80.-
Carriere De malr. n. H97. - ReiffenstueJ ad lib. IV, .A.ppenaiz de dup. - Bangen
17I6Ir. prace. de fmI. et mat. Iii. 3. p. 252 sq. - ł'eije De imp. et dup. matr. nr. ó95
i ';'30 sqq. - 8chulte Hmulbuch str. szn. sqq. - KutBchker Eherechł V. 3" sqq,-
Weber Die kan. E"ehi..d. 188S str. 488. - 8choepf Handbuch du kath. Kirchenrech-
lu T. IV, 179 sqq. -- Loberschiner Praktuche .A...leilu.g sum guetzm. Verf. in
Ehean . j 75.
M2
czy poznawszy przeszkodę, wstrzymały się a debito lub nie, czy 2YJą
w zgodzie lub rozterce, czy m02na je uwiadomić o nieważności małżen-
stwa bez narażenia na niesławę. grzech formalny lub zgorszenie i t. p,
Stosownie do zachodzących okoliczności wybiera się jeden ze trzech
sposobów załatwit'Oia tej sprawy, jakiemi sI}: konwaliducya małienstwa,
ogłoszenie małZeństwa za niewa2ne (deelaratio nullitat-is), pozostawienie
mR.ł2onków in bona fide i pozwolenie, aby mieszkali z sob jako brat
i siostra. Ukreślmy bliżej, w jakich to mianowicie wypadkach ten lub
ów sposób wypada polecić.
1. Jdeli przeszkoda jest publicznI}, a więc i stronom znanI}, nale2Y
je rozł,!-czyć quoad thorum et eohabitationem, do czego wyrok sędziego
duchownego nie jest konieczny. Dopiero po wypełnieniu tego przcpisu
Penitencyaryi św. (z 4 Lip, J 834) można podać prośbę o dyspenzę j
gdyby zaś strony mieszkania wspólnego opuścić nie mogły lub nie
chciały, trzebaby 7!}dać przynajmnij rozłączenia się quoad thoTum i pro-
sić Dataryę o wykreślenie z aktu dyspenzy zwykłj klauzuli: ab invi-
eem separes (Por. 104-, 8.).
Następnie, je7eli przeszkoda jest nieusuwalnI} (1'ndispensab1'le) ,
skłani6 się strony, aby się postarały o wyrok s!}du duchownego, ogła-
sząjl}cy to ma.ł2enstwo za nieważne. Jestto tak zwana deelaratio nulli-
tatis, o której rzecz będzie ponizj.
Jeżeli przeBzkodu da się usun!}ć, ucieka Bię do sl}du o rzeczony
wyrok tylko wtenczas, gdy strony 2yj!} niezgodnie i chcl} koniecznie
się roziść. Niepłodność związku małżenskiego i zerwanie tegoż przez
sl}d cywilny sI} okolicznościami przemawiającemi za chwyceniem się
tego środka.
Zresztl} trzeba się starać o dyspenzę i konwalidacyę, bo jak słu-
sznie powiedział Innocenty III: "(fum in matrinwnialibus eausis non
tam ad disjungendum, quam ad eonjungendum debeamus esse proniores,
ne torte, quod Deus eonjunxit, homo sryarare praesumat" (Cap. 4. lIt
lite non eon test. II. 6).
2. Jeżeli przeszkoda stronom jest znanI}, a zresztl} tajemnI}, nuleży
je rozłl}czyć co do łoża (Cap, 44. De sent. excom.): co do mieszkania
zaś tylko wtenczas, gdyby niebezpieczeństwo grzechu inaczej usunięte
być nie mogło, Lecz w takim ruzie trzebaby użyć jakiegoś godziwego
sposobu, n. p. podróży, ślubu i t. p., aby przeszkoda nie stała się ja-
wnI} i nie ścil}gnęła na strony niesławy, lub nie wywołała zgorszenia
(Ren. XIV Instie. 87. n. 24).
Jeżeli dyspenza od tej przeszkody jest' niemożebnI} lub nader
rzadko bywa dawanI}, nie wypadnie nic innego, jak poradzić stronom,
by wniosły prośbę o deklaracyę nullitatis.. W yjtkowo tylko możnab,'
54ii
Im pozwolić, by micszkały jak brat i siostra, zachowujl}c zuppłnl} 1'0-
wścil}gliwość. Natomiast pozwol('fiie takie je!!t nieJłlożebnem, jeżeli strony
nie cbcl} się powstrzymać ab omni re non co7ljugatia illicita, albo jf'ieli
przeszkoda może być usuniętl}; lecz w tym ruzie dwie SI} tylko drogi
do wyboru - konwalidacya albo dekluracya nullitatis.
ii. Jeżeli przeszkoda, zresztl} tajemna, jednc;j tylko stronie jest
znanI}, nat('nczas ta strona winna w ka7dym razie wstrzymać się a de-
bito petendo et reddendo, ina.czej howipJłl dopuI'z{'załahy sił) grzechĆtw
ciężkich ze świndomościl}.
\V razie zachodzl}cej przeszkody nieusuwahlt'j, musiałaby ona
uwiadomić drugI} stront: i ruzcm z nil} starać się o dpklaracYQ 7Iulli-
tatia, albo też mieszkać z nil} jak brat ze iostrl}, co utoli należy do
wyjtków.
Jeżeli przeszkoda da się usunl}ć i łwz obawy rozdwjenia można
drugI} stronę uwiadomić o nieważności małit'ństwa: trzeba to uczynić
i zaraz prosić o dyspenzę, wlitrzymujl}c się tymczaspm a debito. Gdyby
to uwiadomienie mogło sprowadzić złe skutki, niech strona, świadoma
przeszkody. pod jakimś godziwym pozorem ul'hyli się a debito, i stara
się czemprędzej o zwykłl} dyspenzę (wyjl}tkowo o tak zwanI} aanatio In
radice) a nastł;'pnie o konwaliducyę mał7eństwa.
4. Jeżeli przeszkoda tak stronom juk i obcym jest nieznanI}, a przy-
puszcza się słusznie, 7e strony w razie upomnienia posłucbujl} i użyjl}
odpowiednich środków: należy je pouczyć o nieważności mał7.cństwa
i rozłl}czyć guoad thorum.
Nastl;pnie, .leieli przeszkoda jest nieul!uwalną, m07naby im zalpcić
alho pożycie it.icie braterskie, gdy się ma moralną pewność, 7e danj
obietnicy wiernip dotrzymają, albo wnit'!lienie t!kargi o deklaracyę nul-
litatill. \V razie z8chodzl}cej przeszkody usuwalnl'j, pozostaje tylko kon-
walidacya, albo wyrok sl}du du('hownpgo, ogłaszR:jl}cy mał7eństwo za
nipważne.
Gdyby się przewidywało, że upomnienie stron wywoła, z powodu
ich nit'posłuszeństwa, ciężkie zawikłunia luh grzechy formalne: należy
strony zostawić in bona fide, czyli nip nic wspominać o niewa7ności
małżeństwa. Tak polecił Innocenty HI rnp. 6. De c07lsn7lgui7l: "Dissi-
mulare poteris, ut l'ema7leant in copula sic co7ltractn, cum ex separntione,
s-icut asseris, grafJe videas IJca7ldalu7Ił imminere". Podobną wskazówkę
dał również kard. Cuprara w swj Instrukcyi z 2:) Kwiet. t Hl/g.
R07la fides może istnieć nawet co do przeszkód juris naturalz'6 et
difJini, a więc nipuBuwRlnycb, n. p. co do niemocy płciowej, węzła mał-
7pih,kipgo itp_, jeżeli zachodzi ;gnorantia jurU vel facti.
:').1.4
Gdyby przeszkoda dała się usunl}ć, natenczas według zdania wielu
kanonistów, możnaby zaaplikować tak zwaną. sanatio in rndice, acz bez
wiedzy stron, rozumie się, jeżeli sI} wszystkie wymagane warunki, o któ-
rych będzie poniżej ( 124. III).
Nie godziłoby się jednak milczeć, gdyby jedna ze stron objawiła.
umotywowanI} wl}tpliwość, a nie przelotny skrupuł, co do wazności mał-
żeństwa, albo gdyby rzecz miała się wkrótce wyjawić i groziłoby ztl}d
zgorszenie lub szkoda dla dobra publicznego 1).
Czasem wypadnie tylko odłożyć upomnienie na czas póżniejszy,
i dopiero po otrzymaniu dyspenzy uwiadomić strony, lub jednI} z nich,
w celu konwalidowania mał2eństwa. W ten sposób zapobiegnie się grze-
chom formalnym.
Gdyby atoli było zeczl} pewnI}, że jedna strona nie może być
i póżniej pouczonI} (j nieważności małżeństwa, gdyż druga byłuby przez
to narażonł} na niesławę, alboby mogło między niemi powstać rozdwo-
jenie: nalcżałoby zamiast dyspenzy zwyczajnej wyjednać sanationem in
radice, która nie wymaga ponowienia konsensu, ani uwiadomienia dru-
giej strony.
W razie wl}tpliwości lub zawikłania winien proboszcz, respective
spowiednik, odnieść się do biskupa po radę.
Jeżeli strony same, lub jedna z nich, dowiadujl} się o istnieniu
przeszkody, majl} powstrzymać się od powinności małżeńskiej i donieść
o tern proboszczowi, albo in toro inrno spowiednikowi.
Przejdźmy teraz do szczegółów.
II.
Konw/llichl('yn mułżelistwa W mzic gd' IU'Zl'szkoclu 'ipso facto,
W sklltc'k zmiany okolil-:/.noci, IH'zl'staje istnieć.
I. jestli koniecznem ponowienie zezwolenia. II. jaką ma być
w ogólności forma tego ponowienia. III. jaką wtenczas, gdy prze-
szkoda amentiae, aetatis, ligaminis, raptus sama ustc;puje.
*. ltK.
I. Zachodzi najprzód pytani c, jak postą.pić, gdy przel!zkoda w sku-
tek upływu czasu lub zmiany okolic7ności zniknęła; n. p. gdy nieletni.
') 8anchez i inni.
i)--1.i)
który non supplente malitia i bez dyspenzy papieskiej zawarł ślub, do-
szedł do lat kanonicznej dojrzałości, albo gdy osoba porwana wróciła
na miejsce bezpieczne i wolne, albo gdy małżonek, miany za zmarłego,
dopiero podczas trwania drugiego zwil}zku pożegnał się z tym światem
i t. p. Czyż przez to samo małżeństwo, pierw nieważne , staje się ipso
facto ważnem ? Nie, - gdyż zasada nCe8sante causa cessat ejJectus" nie
ma tu miejsca, ale raczj inna, z prawa rzymskiego przyjęta, ie akt
prawny, nieważnie dokonany, przez samI} zmianę okoliczności ważnym
się nie staje, lecz musi być ponowiony. Zezwolenie stron jest nieważne,
gdyż z powodu zachodzl}cej przeszkody odnosi się do przedmiotu niena-
leżytego ("cadit super illegitimam et inhab1'lem materiam" l), ztl}d i umowa
małżeńska jest nieważnI} ; aby takowa stała się ważnI}, musi nietylko
przeszkoda ustl}pić, ale i to, co stanowi podstawę umowy, ma być po-
wtórzone, a tem jest właśnie zezwolenie. Ale w jakiejże formie ma być
ponowione zezwolenie?
II. DwojakI} jest forma, według której ponowienie zezwolenia (re-
novatio consensus), a temsamem i konwalidacya niałzeństwa, odbyć się
może; - publiczna i tajemna.
a) p u b l i c z n a zależy na tern, Że strony wyrażajl} swe zezwole-
nie wobec proboszcza i dwóch świadków. Jest ona koniecznI} wtenczas:
1. gdy tam, gdzie dekret Tametsi obowil}zje, małżeństwo zawarte zo-
stało clandestine, a więc z pominięciem formy trydenckiej (Por. 119);
2. gdy obok przeszkody clandestz'm'tatis istni(de inna jaka prze-
szkoda publiczna, to jest, taka, która nietylko stronom ale i obcym jest
znanI}, luh od której daną. została dyspenza pro foro externo, gdyż za-
chodziła obawa, że stanie się jawn;
ił. gdy małżeństwo zawarte zostało według formy trydenckiej, jest
jednak nieważnem z powodu przeszkody publicznej. (8. G. O. in Hi-
spalensi 20 Czerwca Hi09 i in Oonstantinopolitana 2 i 16 Grud. 1634).
Jeżeli strony zawarły małżeństwo z jakl}ś przeszkodl} publicznI}
w krajach, prawem trydenckiem nieobjętych , konwalidujl} zaś takowe
tam, . gdzie dekret Tametsi obowil}zuje, muszl} się poddać formie try-
denckiej.
Nutomiast, jeżeli konwaliducya odbywa się w miejscu z pod prawa
trydenckiego wyjętern, mogl} strony valide sed illicite ponowić zezwole-
nie między sobl}, gdyż tam małżeństwo niejuwne jest ważnem, acz nie-
pozwolonem (O. S. Officii 22 Grudnia 1842, !) Lip. 1848, 13 Sier. 1849 2 ).
l) Sanchez De matr. lib, Ił. disp. 35.
2) Perrone De matr. chri61. Rom.e 1857 T. II. p. 249, eeq.
Prawo mał:IeAlkie katolickie.
35
Mtj
Lecz w takim razIe należałoby w inny sposób usunl}ć zgorszcnie, jakie
rozgłoszenie przeszkody mogło wywołać l). Gdyby w akcie dyspenzy
został umieszczony wiirunł'k, aby zezwolenie ponowionem zostało wobec
proboszcza i dwóch świadków, musiałoby to nastl}pić; lecz i po za tym
wypadkiem trzeba na to nalegać, by konwalidacya małżeńi'ltwa, z pu-
blicznI} przeszkodl} zawartego, nawet w miejscach dekretowi Tametsi
n iepodlegąjl}cych, dokonała się in facie eccles£ae, i została zapisltna
w księdze copulatoru1Tł.
W razi c, gdy strony majl} ponowić zezwolenie in forma tl'identina,
zapowiedzi się nie głosi (Instr. austr. 91). Gdyby atoli przed zawar-
ciem małie)'lstwa zapowiedzi zostły bcz poprzedniej dyspenzy pomi-
nięte, nale1ałoby przed konwalidacYI} prosić biskupa o dyspenzę.
Strony obowil}zanc są. przystl}pić do Sakramentów BW.
Hlub winien się odbyć w kościele i według Rytuału, z opuszcze-
mem jednak benedykcyi. Nie należy zamykać drzwi kościelnych, ani
spełniać tego aktu w domu, wyjl}wszy, gdy na to biskup pozwala;
można atoli wybrać takI} porę, w której kościół bywa pusty, i dokonuć
konwalidacyi W cicbości (In str. au str. 91).
\V ku?dym razie winien proboszcz wpisać takowI} do swej księgi
zaślubin. zazuaczajl}c przytem datę otrzymun£;j dysppnzy, jukoteż na-
zwisko swje i świadków. Jeżeli zaś zwil}zek niewainy w innej parafii
był zawarty, wówczas powinien tak?e uwiadomić proboszcza, w I, tórego
parafii zaślubiny nastl}piły, ażeby tenże o dokonunem uwainieniu mał-
eil.,twa w miejscu, gdzie niewaine małżeństwo jest wpisane, wzmiankę
dokładnI} uczynił. (lnsk austr. 90).
b) T aj e m n a forma konwalidacyi zależy na tern, że strony, po
ustą.pieniu przeszkody, czy ipso facto czy wskutek dyspenzy, ponawiają.
konsens między sobą.. Może ona mieć miejsce tylko wtenczas, gdy prze-
szkoda jest tajemnI} i niemasz obawy, aby stała się jawnI}, a ztl}d też
i dyspenza (jeżeli była potrzebn')} danI} zostału tylko pro foro ;nterno.
Ponowienie zezwolenia wobec proboszcza i dwócb świadków nie jest kc-
niccznem w dunym razie, jeżeli tylko małżeństwo zawarte zostało w,tJdług
formy trydenckiej, gdyż z jednej strony dekretowi Tametsi, tam gdzie
tenże obowil}Złje, stało się już zadosyć, z drugi£;j zaś małżeństwo in
forD tM'1l0 uchodzi za ważne. Wypowiedział to jasno Pius V w swojej
') Po takiei konwalidacyi nie nalei,. ądać, by lItron,. pnellzedłllzy tam, gdzie
dekret trydencki obowiązuje, punowiły IIwe zezwolenie wobec proboszcza i dwbch 'wiad-
kbw. Nie uzupełnia lIi'1 teł nad niemi ceremonij z Rytuału (Ben. xn- De '!f1ł. dioec.
l. 8, c. 19. n. 8). Gdyby zachodziła takte przellzkoda mÓ314e religioni" tnebaby .i'1
przed kOllwAlidac'ą po8ł/1rać o dYlIpenzł},
547
deklaracyi 1): TlParochum et testes non esse nece.ssarios z'n contraltendo
de novo matrimonz'o oh iis, quz' illud puhNce cum denu1ttiatione .'łUfficiente
contraxerunt, spd quod propter aliquod z'mpedz'mentum occultmn est nul-
lum, quo suhlato opportet ut denuo contrahatur, quod fierz' potest sine
ulla parochz' et testium praesentia".
Tych też zasad trzymała się zawsze św. Penitencyarya i św. Kon-
gregacya C01/cilz'i (n. p. in Caenatensi 10 Kwiet. 1723). Konsekwentnie
Instrukcya dla sądów duch. małż. au!'tr. prepisała: TlJeżeli dyspenza
udzieloną została tylko na zakres sumienia, wówczas do uważnienia
małżeństwa dostatecznem jest, gdy obie strony ponowią zezwolenie swe
bez obecności proboszcza i świadków" (!} RH).
Wyjątek zachodzi tylko wtenczas, gdy jest uzasadniona obawa,
że przeszkoda moze 8taĆ się jawną i być udowodnioną. z'n joro externo.
Sanchez przypuszcza i ten wyjątek, gdy przeszkoda, zresztą tajemna,
jest znaną proboszczowi i dwom świadkom, którzy byli obecnymi przy
zawarciu małżeństwa; atoli inni autorowie przeciwnego są. zdania 2).
Konwalidacya tajemna wyklucza wszelki obrzęd, aczby takowa
odbywała się wyją.tkowo wobec spowiednika po za konfesyonałem. Co
nuj więcej , mógłby tenie odmówić nad stronami t(. słowa: Ego vos con-
jungo in nomz'ne etc.; atoli Pcnitencyarya św. nigdy do tego nie zobo-
wlą.zu.le.
Konwalidacyi tajemnej nie wpisuje się do księgi copulatorum;
gdyby atoli przeszkoda stała się późnit;j jawną., masiałaby nastąpić kon-
walidacya publiczna. i jak sit: już rzekło wyżej I nale7ałoby ją. zazna-
czyć w tt;j księdze.
Jeżeli małżeństwo jcst nieważne dla braku zezwolenia z jednej
tylko strony (n. p. z powodu pomyłki, przymusu, udania), wystarczy,
gdy ta właśnie 8trona ponowi swe zezwolenie, bądź słowy, bądź pęr
copulam affectu maritalz' hahitam; byleby druga o zachodzl}cej przeszko-
dzie nie wiedziała i zezwolenia swego nie cofnęła. Lecz o tern w 120.
W wyjątkowych razach tak zwana sanatio in radice może uwol-
nić obie strony od ponowienia konsensu, co w !} 124 obszerniej wy-
jaśnimy.
III. Jakże tedy ma się odbyć konwalidacya, jezeli przeszkoda
w skutek zmiany okoliczności ustą.piła? Jasne i z wyłuszczonemi właśnie
zasadami zgodne prawidło podąje Instrukcya austr.: TlJezeli przeszkoda
I) Jak 'wiadcsy Navarrue Cmut, de .pomal. i Ben. XIV IM, 87.
I) Por, S. Alph. Lig. o. 1112. - Carńre o. 12 - Gury ed. Balleńoi T II.
n. 899. - Feije n. 776.
g-.
..o
5M3
bez udzielenia dyspenzy odpadła w skutek zmiany istotnej, wówczas
mułżonkom poleconem być ma, ażeby odnowili oświadczenie zezwolenia
przed probo8zczem i dwoma świadkami I WyjąW8ZY, gdyby okoliczność,
iż w cza8ie zawarcia małżeństwa zachodziła prze8zkoda, była zupełnie
tajną, a zarazem nie było żadncj obawy, iżby takowa udowodnionI}
być mogła; albowiem wtenczas dozwolonem im być może odnowienie
zezwolenia między sobą u ( 92).
Tak należy postąpić, jeżeli zachodzi przeszkoda z braku rozumu
(g 33.), lub węzła małżeńskiego. (Por, 40, II.).
Jeżeli zaś małżeństwo jest nieważne dla braku wieku, malitia
non aupplente: nutenczas takowe nie staje się ważnem przez samo po-
życie stron, lecz muszą one, do:;zedłszy do lat puhertatis, ponowić 8we
zezwolcnie wobec proboszcza i dwóch świadków, choćby przy zawarciu
małżeństwa ta forma była zachowaną 1). Tak orzekła po kilkakroć św.
Kongregacya Concilii (jak n, p. 10 Mar. 15H3), a decyzya ta opiera
8ię na tej podstawie prawnej, ie małżeństwo przez nieletnich (lub
przez osobę dojrzałą i nicletnią) według formy trydenckiej zawarte ma
moc jedynie zaręczyn i jako takie in toro exter1lo uchodzi. (Por, 34.).
Podobnie, jeżeli zaszła prze8zkoda raptus, zawarcie małżeństwa
według formy trydenckiej i pożycie choćby najdłuż8ze nie konwaIiduje
tego związku; lecz uprowadzona musi wrócić na miejsce bezpieczne
i wolne, i dopiero wtenczas może ponowić 8we zezwolenie wobec pro-
boszcza i dwóch świudków. Tak przepi8uje sobór Trydencki 868S. XXI V
De rej. matr. Cap. VI.
Tylko tam, gdzie dekret Tametsi nie obowiązuje, gdzie zatem
małżeostwo niejawne je8t wainem, mogłyby 8trony valide ast illicł'te
ponowić obopólny konsen8 między 80bą; rozumie się, jeżeli porwana.
wróciła ł'n locum tutum et liherum (Por. 6ft).
III.
Konwalidacya małżeństwa zawartego nieważnie dla braku formy
trydenckiej.
. 119.
Przed zawarciem małżeń8twa Stolica al" nigdy nie dyspenzuje od
przeszkody cland68tinitatis, iżby 8trony mogły tam, gdzie dekret Ta-
l} Rozumie się tam, gdzie dekret Tama.i został ogłouon,y; gdsieindziej malM-
moni..", clandutinum jest walne.
549
metsi obowil}zuje, wyrazić swe zezwolenie nie wobec proboszcza i dwóch
świadków. Jezeli zachowanie tegoż dekretu stało się dla jakiej parafii
fizycznie lub moralnie niemożebnem, przestaje tenże obowil}zywać bez
jakiejkolwiek dyspenzy lub dcklaracyi (Por. 7H. IV. 2),
Natomiast po zawarciu niejawnego małżeństwa, uchyla czasem
Stolica A p. przeszkodę clandeBtinitatiB i pozwala stronom ponowić ze-
zwolenie nie wobec proboszcza i dwóch świadków, albo też przez tak
zwanI} Bana#o in radzce uwalnia je od ponowienia konsensu. Czyni to
mianowicie wtenczas, gdy. strony, zawarłszy tam, gdzie dekret Tametsi
obowil}zuje, nieważny zwil}zek, bu przed niewłaściwym proboszczem,
albo przed pastorem akatolickim, albo cywilnie, albo potajemnie i bez
świadków, chcl} pozostać w tym zwil}zku, lecz wzbraniajl} się ponowić
konsensu, a przynajmniej nie chcl} tego uczynić in forma triden#na.
W każdym ruzie musi konsens istnieć z obu stron; powtóre, zwil}zek
ich ma mieć acz pozornI} postać małżeństwa, a nie być prostym kon-
kubinatem; po trzecie, powód, dla którego się Stolicy św. o podobnI}
dyspenzę prosi, musi być ważny, jakim jest n. p. potrzeba usunięcia
publicznego zgorszenia i uprawnienia dzieci. (B. G. G. in causa Gratia-
nopolitana matr. z 3 Kwiet. 1841).
Po rewolucyi francuskiej dała Stolica Ap. biskupom francuskim
obszerne upoważnienie do konwalidowania, choćby per Banationem in
radice, małżeństw w czasie onego przewrotu nieważnie , bo przed ka-
płanem intruzem lub cywilnie zawartych. Mieści się ono w instrukcyi
kard. legata a latere Caprara.z 2i1 Kw. 1 R03, z której główne rozpo-
rZl}dzenia, jako nader doniosłe, przytaczamy 1).
Mianowicie poleca rzeczona Instrukcya: 1) aby w takim razie,
gdy strony zawarły zwil}zek małżeński wobcc jakiegokolwiek obcego
kapłana i dwóch świadków, albo tylko wobec dwóch świadków, ale
dlatego, że przystęp do właściwego proboszcza czy do przełożonego
prawowitego, czy wreszcie do innego kapłana, który w jedności z Ko-
ściołem pozostał, był niemożebny lub bardzo trudny i niebezpieczny,
pouczyć takowe, że małżeń8two ich jest ważne i tylko do tego je skło-
nić, by teraz po benedykcyę kanonicznI} (bendictio nuptialiB) do wła-
ściwego proboszcza 8ię udały.
2) Natomiast ci, którzy mogli WÓWCZU8 d08tl}pić do jednego z wy-
mienionych kapłanów, albo którzy zawarli małżeństwo z przeszkodl}
unieważniąjl}cl} bez dyspenzy lub za dyspenzl} nieważn, majl} być uwa-
żani jako żyjl}cy w nieprawnym zwil}zku i winni ponowić swe zezwo-
lenie in forma B. Goncilii Tridelltini.
') Por. Kut8cbker na. kath. Eherecht T. I. str. 501 i T. Y. str. 003 i 363 aeq,
i)f>O
3) ,Jeieli strony uchodz za prawowitJch mał20nków i same ex
ignoranta inv-ineibi[i sI} w dobrej wierze, a krom tego pouczenie ich
o nieważności małżeństwa sprowadziłoby ciężkie zgorszenie i zawikła-
nie: należy je pozostawić in bona fide.
4) Jeżeli natomiast obawa zgorszeń i zawikłań nie jest uzasa-
dnionI}, albo jeieli strony znajduj'} się in mala vel dubia fide: wmny
ponowić konsens małżeń.,ki in tacie Eee 1 esiae.
f» Gdyby oprócz nipjawności (elande.st'nitas) zachodziła inna jaka
przeszkoda z prawa kościelnego: trzebaby PQprzednio dać od niej dy-
spenzę na mocy papieskiego indultu,
li) Jeżeli obcy nie wiedzą. o niewainości jakiegoś małieństwa:
ma bJć konsens ponowiony cichaczem wobec proboszcza i zaufanych
świadków, konwalidacya zaś winna być wpisana do tajnej księgi matri..
monlOrum.
7) Gdyby natomiast rzecz była głośn,!-, należałoby, dla usunięcia
zgorszenia, odbyć ślub publicznie 'n forma Oone. trid., chyba, że bi-
skup pozwoli na konwalidacyę tajemnI} wobec proboszcza i dwóch
świadków; lecz w takim razie zgorszenie w inny sposób musi być
usunięte.
8, 9, 10) Jeżeli jedna strona nie ('hce ponowić ślubu małżeń-
skiego, z tego powodu, iż nie jest usposobionI} do przyjęcia Sakramen-
tów Pokuty i Ołtarza: trzeba jl} po ojcowsku upomnieć, a jeżeli jest
w błędzie, POliCZYĆ. \Y razie niepokonalnego uporu, moinaby ją. przy-
puścić do ślubu, non obstante illius ind1spositione, przez wzgląd na do-
bre usposobienie i prawa drugiej strony.
11) Jeżeli' strona upflrna nie chce wcale konwalidować małżeń-
stwa in facie Ecelesiae, należy wpływać, aby swe zezwolenie ponowiła
przynajmnit'j przez zastępcę albo w liście wystosowanym bl}dż do wła-
ściwego proboszcza, bdż do innego kapłana przez tegoż proboszcza.
lub przez biskupa [oei upoważnionego.
12) Gdyby i tego odmówiła, ale z drugiej strony chciała żyć da-
lej w tymże zwil}zku, nie wypadałoby nic innego, jak przystpić nad
dzspentlationem in radice matrimonii Beu ad matrimor.ii sanationem in
radice, ut {ta saltem innoeentls partis animae saluti, prolis legitimitati,
fann'liarum tranquillitati om-nino contlultum sit".
13) Atoli biskup nie może pierw korzystać z władzy nadanej mn
pr7.ez Stolicę ap., dopóki za pomoc'} czy dwóch świadków, czy listu,
czy ustnego oświadczenia strony upornej nie sprawdzi, że takowa nie-
tylko chce utr.r.ynulć nadal małżeńskie pożycie, ale takie, że upór jt:i
z innej przyczyny, a nie z odwołania konsensu, pochodzi.
551
l i, 15, 16) Konwalidacya per sllnntioni!m in 1'ndice ma się odbyć
tajemnie lub jawnie, według tego, czy nieważność małżeli,.;twa jest
tajną. lub jllwną. W drugim razie mógłby biskup pozwoliĆ, by akt ten
dokonał się sekretnie, lecz za to ma się postarać o U!mnięcie zgorSZ('-
nia w inny sposób, n. p. przez na.<\tępne rozgłoszenie konwalidacyi,
jeżeli to bf'z wywołania jakich zawikłań stać się moż...
17) Jeżeli oprócz niejawności zachodzi inna jaka przeszkoda juris
ecclesiastici, trzeba pi(.rw usuną.ć j za pomocl;.l rlyspenzy (nr. fi).
Oto treść Instrukcyi, jaką. biskupollI francuskim dał karrlym1.ł
legat Caprara.
Jeżeli dwje małżonków akatolików wraca na łono Kościoła. Ko-
ściół sądzi o ich małżeń8twie wedle praw swoich; a w razie, gdy za-
chodziła jakaś przeszkoda usuwalna, dajf' od niej dY8penzę i poleca po-
nowić zezwolenie według prawideł wytkniętych.
.Teeli tą przeszkod hyła clandestim'tas, nie wymaga się zUJ.;wy-
czaj ponowienia konsensu wobee pro1,oszcza i dwóch świadków ( 76).
Co do tj kwestyi, czy akatolikom nawróconym, którzy in haeresi
ważne zawarli byli małżeństwo, można potem dać benedykcyę kano-
niczną lub nie: odmiennR w rMnyeh krąjach była praktyka. W naj-
nowszych czasach (;J 1 SieI'. 1 KR I) Kongregacya S. Inquis. oświadczyła,
że ta beliedykcya mo:l:e być dana akatolikom po ich nawróceniu lu1,
neofitom po przyjęciu chrztu. byleby im wyjaśnić. :l:e takowa naleiy
nad ritum et solemnitatem" , a nie nad suhstnntiam et validitatem conjugii".
ie ponawiają. też konsensu neofici, któl'zy przł.d chrztem ważm',
t. j. z prawem przyrodzonem i boskielU zgodne zawarli mał7.eń,.;twn.
Do godnoś('i Sakramentu wynosi takowe chrzest; co do benedykcyi za,
mogą. jl;.l otrzymać pod wyż wymienionym warunkiem.
..
IV.
Konwalidacya małżeństwa zawartego nieważnie dla braku
zezwolenia.
120.
,Jezeli z obu stron brakło zezwolenia, co wtenczas mogło nllec
mit;j"ce, gdy warunek obustronnie dodany się nie ziścił, alho gdy obie
strony działały port przvmuselll lub udawały tylko, że zawierą;ą. mał-
7t'nstwo: natencza,.; do konwalidacyi tt'goż konieczncm jest ponowif'nie
ó62
konsensu z jednej i z drugiej strony, i to albo publiczne, wobec pro-
boszczu i dwóch Bwiadków, albo tajemne mil}dzy stronami, według tego,
czy nieważnoBć małżeństwa jest jawnI} lub tajnI}.
Jeżeli jedna tylko strona nie dała swego zezwolenia, a druga wie
o tem: musz!} obie konsens ponowić. Jeżeli zaB nie wie, jestże rzecz I}
koniecznI}, aby była pouczonI} i aby ponowienie konsensu było obu-
stronnem ? Niektórzy teologowie odpowiadajl} twierdzl}co; atoli inni,
idl}c za BW. Tomaszem, sl}dzl} t), że w tym razie wystarczy, gdy strona,
która nie dała swego zezwoleniu, takowe uzupełni, byleby druga swego
uie cofnęła. Zdanie to nazywa BW. Alfons: ,.,sententia communior" (Homo
apost. tr. 18. n. 80), i opicra je na tej zasadzi c prawnlU, że przy umo-
wie małZeń8kij nie jest koniecznI} jednoczesnoBć fizyczna zezwolcnia,
ale moralna, że zatem ta umowa jest ważnI}, chociaż druga strona
nieco później zezwoliła, jezeli tylko konsens pierwszy trwa "in aliquo
e.ffectu, nimirum per copula1lł maritalem aut per cohabitationem".
1\[a to zdanie za sobl} d wie ustawy kanoniczne, z których pierwsza
(Cap. Illsuper. 4. Qui matr. accU8. pos.) takI} zawiera treBĆ: ,.,Invita
desponsata, postea sponte cognita contra matrimonium 'Ilon audiatur" ,
druga zaB: (Cap. Ad. id. 21 De sponsal. et matr.) następjąC1}: ,.,Ma-
trimoldum per vim contractum cohahitatione spontanea conva lescit" .
Co do praktyki, radzi Bcnedykt XIV (Inst. 87) i inni trzymać
się zdania twierdzącego, a więc uwiadomić drugą stronę o niewa:i'noBci
małżeństwa i ponowić wraz z nią konsens; idzic tu bowiem o ważność
Sakramentu, a ztl}d opinii pewniejszej trzeba dać pierwszeństwo. Gdyby
atoli z tego wyjawienia wyniknąć miały złe skutki, należałoby go za-
niechać; w takim razie wYi!tarczy, gdy ten, który z powodu udania,
pomyłki lub przymusu na związek małżeński nie zezwolił, po ust!}pie-
niu przeszkody brak ten uzupełni. \V ten sposób zezwolenie jego teraz
dant',.a połą.czone z trwają.cym ('ią.gle konsensem drugiej strony, umowę
małżeIiską uczyni ważną..
Zezwolenie to winno być wewnl}trznem (por. łi!J), lecz z dru-
giej strony ma byc ojawione jukimś znakiem zewnl}trznym 2), bądź
słowem. bą.dź dobrowolnem i trwałem pożyciem (Cap. Is qui {idem.
De sp01lsalihus), bądź spółkowaniem cum n.tfecł/ł moritali (Cap. Ad y'd.
De sponsal.).
I) Słowa iw. Tomasu. ,Suppl. quo 47. num. 4 ad 2) III}. "Ez c:ome?VU Iwef'O
illilU, qui primo eoadtu ul, non fil malTimonium, ni.i in quaJltum commIIU pra
in allflro adhuc mand in IUO "i9ore, uJldr .i di..e..tird, non fie-ret matrimonium-.
2) Sanches li6, ., _ di.l" 18.
553
\V każdym razie przeszkoda musi być pierw usunił:tą.: ezy zaś
koniecznI} jest rzeczl}, aby ten, który konsens uzupełnia, wiedział, że
ma-łżenstwo było nieważnem, różnie sl}dzl} autorowie. Zdanie twierdzl}ce
opiera sił: na praktyce Stolicy św.; lecz w razie konieczności możnaby
sił: trzymać zdania przeczl}cego 1).
Gdyby nieważność małżenstwa stała się jawnI}, musiałyby obie
strony ponowić zezwolenie wobec proboszcza i dwóch Bwiadków.
Bliższc szczegóły wyjaBniliśmy w rozdziale o przeszkodzie z uda-
nego zezwolenia ( (9), pomyłki ( 70), przymusu ( 71), ni('ziszczo-
nego warunku ( 72).
Zgodnie z wyłuszczonemi zasadami poleca Instrukcya dla sl}dów
duch. małż. w AU8tryi: "Mał7enstwo nieważne z powodu zezwolenia
udanego uważać należy za konwalidowane, skoro ten, który takowe
udawał, rzeczywiście zezwolił. Toż samo rozumie sił: o małżenstwie,
któremu pomyłka, przymus lub bojażn na przeszkodzie stały, skoro
strona bł:dl}ca w błł:dzie lub ulegajl}ca niesprawiedliwemu przymusowi,
poznawszy pomyłkł:, lub odzyskawszy zupełnI} wolność, słowem lub
czyncm swe )Jrzyzwolenie udzieliła. Pomimo to, dla uchylenia wszelkiej
wl}tpliwoBci, iż zezwolenie nasł.l}piło, dobrze bł:dzie, jeżeli małżonkowie
i w tych wypadkach zezwolenie swoje przed proboszczem i dwoma
świadkami ponowil}, ku czemu też przyłożyć sił: należy; wyjl}wszy,
gdyby zachodziła uzasadniona obawa zgorszenia lub narażenia mał-
żenstwa" ( 93).
v.
Kouwali(hlc'a UUłłż('llstWU z:l\vul'tł-'go uiewazuH' z pow(ulu
z:łChodz:!c('j I)l'zeszkod' fur-is puhlici i to )lIIhliczm'j.
I. jak pisać prośbc; o dyspenzę. II. jak konwalidować malZeństwo.
III. jak postąpić w razie, gdy konwalidacya okazała siC; nieważną.
121.
l. Jeżeli przeszkoda jest nieusuwalnI}, należy strony rozłczyć
i skłonić do wniesipnia prośby o deklaracyę nuUśtatis. W yjl}tkowo t'lko
możnaby im pozwolić, by mieszkały z sobl} jak brat ze siostrl}, mia-
nowicie gdy 81} staruszkami i nie grozi nąjll1nijsza obawa grzech n lnh
') Feije ł. c. nr. i60.
5f>-ł
zgor:;z.:nia. :Kajprędzej mogłoby to mieć miejsce w razie istnienia nie-
mocy płciowej. (Por. !} B6).
Jeieli przeszkoda da się usnnl}ć, potrzeba na to wrływać, by
strony, zamiast il}dać wyroku nullitatis, wyjednały sobie dyspenzę,
bą.dż od Dataryi za pośrednictwem biskupa, h;ylź wprost od bi!o\kupa,
jeżeli ma na to władzę deleowanl}. Co ma być wyrażoncm w prośbie
pro fol'o externo, wyłmyliśmy obszernie w 100; tu tylko dudamy,
że nie można w niej pominl}ć nastQrlil}cych okoliczności: czy ml1łeń-
8two zawarte zOi1tało in tacie ecclesiap, i po ogłoszeniu trzech zapowie-
dzi, lub też clandestine, - czy strony, lub przynajmniej jedna, dzia-
łały w dobrej wierze, nie wiedzl}c o przeszkodzie, czy w złej wierze
i z intencYI} utorowania sobie przez to drogi do dyspenzy, - czy mał-
żenstwa dorełniły i w jakim zamiarze, - czy dowiedziawszy się o nie-
ważności małżeństwa, W8tI'zymały się a copula. (Por. U7, 10).
II. Konwalidcya w tym razie winna się odbyć wobec właściwego
proboszcza i dwóch świadków, jak to w J J 8. II. a. wykazaliśmy.
Konwalidacya tajemna, przez ponowienie konsensu między samemi stro-
nami, wystarczyłaby jedynie tam, gdzit' dekret Tamp,t.si nie obowil}zlUe,
i to tylko wtenczas, gdy w akcie dy"renzy niema tej klauzuli, aby
zezwolenie ponowiono według formy trydenckit:i.
Jeżeli strony nie chcl} poddać się prawnym prze,isom o konwali-
dat'yi, otrzymana dyspenza traci swe znaczt'nie, i nic innego nie 1'0700-
stąje, jak żl}dać deklaracyi 7Iltllitatis, albo prosić Stolicę św., by wolno
było wyją.tkowo użyć innej formy, lub nie ponawiać wcale konsensu.
Taki właśnie indult dał biskupom francuskim kard. Caprara w In-
8trukcyi z 2iJ K wiet. t BOB. (Por. t J 9. 17).
Św. Kongregaeya roncilii rozbierała nieraz podobne sprawy, jak
n. p. t.n causa Jlontis ji'allisci nullit. matr. z 2 SieI'. 17:) t, lub in
causa NulLius Sanctt' Benigni nu/l. matr. z t 4 Stycz. 17f>H 1).
Przehit'g mtatnij sprawy był następlUl}cy, N iejaki Józef Barone,
wdowiec, poślubił bo'na fide et coram er.clesia wdowę Joannę Katarzynę
Beb,sta. 1'0 nit:iakim c.lasie roz8zł'rzyła się wieść, że oboje SI} z sobl}
srowinowaceni. w I5kutek czego rromotor fiskalny curiae abhatiaHs ka-
zał się im rozl:jść, Rzeczywi:icie śl(.dztwo wykryło przeszkodę z powi-
nowactwa w stopniu czwartym. Ponieważ sprawdzono, :lI' strony dzia-
łały w dobrd wiprz(., przeto opat uwolnił je od kary i dał im dyspl'Dzę,
nakazlil}c, by konsens ponowiły wobec proboszcza i dwóch świadków.
Atoli Joanna miwiadcz)'ła się przeciw konwalidacyi, a natomiast wniosła
k8rgę o deklaracyę 7lullitatis. Po udowodnif'nill istnienia przeszkody
') Klltschker T. V. fi 3-H.
- . ?J5f)
wydała św. Kongr. Conc. wyrok: "Constat de nullitate matrimunii et
amplius'" .
III. Jeżeli konwalidacya okazała się niewa:in, trzeba jt powtó-
rzyć, i to publicznie lub tajemnie, według tego, czy jcj niewazność
jest jawnI} lub ukryt!}. Niewa:in!} zaś może się stać konwalidacya bl}dż
dlatego, że pominięto formę przepisan!}, n. p. nie ponowiono knnsen"ll
wobec proboszcza i dwóch świadków, b!}dż tez, ze dyspenza dan!} zo-
stała nieważnie.
()d czego zależy ważność dyspenzy, wyłuszczyliśmy w 100
i 110; tam też ( 110) podaliśmy wskazówki, jak starać się o jt;j kon-
walidacyę, czyli o "pe-rinde valere". Tu tyle tylko dodamy, Zt' dyspenza,
dana bona fide przez tego, kt(,ry ad hoc żadnej władzy nie posiada,
nie jest ważnł}, i ze w takim razie musi nasł.l}pić konwalidacya mał-
żeństwa. Kiedy bowiem w wieku zeszłym jakiś zakonnik puścił się na
fałszowanie dyspenz papieskich i przesyłał takowe biskupom hiszpań-
skim: Stolica al'. dowiedziawszy się o tern, poleciła nuncyuszowi w :Ma-
drycie, by tym, co na mocy dyspenz fałszywych lJozawierali zwi!}zki mał-
żeńskie, udzielał prawdziwych, iżby mogli ponowić swe zaślubiny 1).
VI.
Konwulidarya lIIulżelistwa zUWU1'tł'gO nit'ważnil' Z I)OWOlll1
In'zeszkocl juris publici alc' tUjc'lIIllC'j,
I. Czy ponowienie konsensu jest koniecznem. II. Jak postąpić, gdy
nie można drugiej strony uwiadomić o nieważności małżeństwa.
122.
I. ,Jak mu pO:ltpić proboszcz lub spowiednik w razie odkrycia
przcszkody tajemnej, wyjaśniliśmy w 117. 2, 3 i 4; i powiedzieliśmy
tamże, 1e jeieli przeszkoda jest nieusuwaID, tcdy pozostaj dwie drogi:
deklaracya nullitatis i (rzl\dko tylko) poiycie 8icut frater et 80ror; jezeli
da się usunl}ć, tedy jest wybór między dcklaracy nullitati8 albo kon-
walidl\cYI}. \V ostatnim razie trzeba Penitencyaryę BW. lub biskupa pro-
sić o dyspenzę pro foro interno, a w prośbie wymienić okoli<,zności,
') Referat sprawy rozbieranej i.. S. C, C. r. 1796, według Klltsehkera T, V.
str. 007,
ń56
w ] 21, I. określone, z zatajeniem nazwisk petentów. Czy należy ich
rozł!}czyć przynajmniej a thoro, o tern była rzecz w 117; jak zaś
exekwuje się dyspenzę, o tern w lOB.
Po zaaplikowaniu zwyczajnej dyspenzy, - bo o tak zwanej sa-
natio £'11 rad,'ce tu nie mówimy - koniecznem jest de juro posit£vo
ponowienie zezwolenia, które jako Tlcadens super mater£am £llegitimam
et inhaMlemll. 1) było nieważnem ; ale ezy z obu stron i w każdym
wypadku?
Nie ulega w!}tpliwości, że jeżeli obie strony wiedz!} o istnieniu
przeszkody, obie winny ponowić konsens; natomiast jest kwesty1.!- sporn!},
czy i strona, nieświadoma przeszkody, ma być pouczon o nieważności
małżeństwa, iżby oświadczyła również swe zezwolenie. Jedni autoro-
wip - a zdanie ich zowie się u Gurego sententta commun£or - twier-
dz!}, że tak być musi, dowodz!}c, że zwyczajna dyspenza nie działa
wstecz i nie konwaliduje tego, co od pocz!}tku było nieważnem , ale
tylko uzdalnia strony, iżby teraz ważne mogły zawrzeć małżeństwo.
Inni natomiast ponowienia konsensu przez stronę nieświadom!} przeszkody
nie uważajl,!- za rzecz istotnI,!- i koniecznI,!-, gdyż pierwsze jej zezwolenie,
które trwa vt'rtualiter w skutkach, to jest, w pożyciu i spółkowaniu
małżeńskiem, acz było nieprawidłowem dla zachodz!}cej przeszkody
jurzs ecclesiastici, było jednak ważnem według prawa przyrodzonego,
ztl}d w połl,!-czeniu z konsensem drugiej strony, wyrażonym słowy lub
znakami, n. p. per copulam, wystarczy do uważnienia małżeństwa.
Za pierwszem zdaniem oświadczył się Benedykt XIV (Prosper
Lambertini) w lnstit. eecl. 87. n. 71-80, ale jako "doctor privatus";
ma też ono za sobl,!- praktykę św. Penitencyaryi, która zwykle w dy-
spenzach swoich zamieszcza klauzulę: TI Cereiorata altero. pm'te de mJli-
wte consensus, std iw caute, ut latoris delictum 'TIusquam detegaturll. .
Klauzula ta wymag-8, iżby druga strona została uwiadomionl,!- o niewa-
żności małżeństwa, ale nie o przyczynie tejże, zwłaszcza gdy przyczynI,!-
jest jakiś występek; uwiadomienie zaś ma na celu ponowienie konsensu
i z drugiej strony, a nie zatwierdzenie dawnego zezwolenia, które, jako
nieważne, raty6kowanem być nie może. Wystarczy atoli, gdy taż strona
przynajmniej pow!}tpicwa o wużności poprzedniego konsensu i na nowo
zezwolenie swe na zwi!}zck małżeński oświadcza.
Według słów Benedykta XIV (III8tit. eecl. 87) nie jestto prosta
instrukcya, ale wyraźny warunek, zt!}d pomin!}wszy nadzwyczajne oko-
liczności, trzeba się trzymać w praktyce pierwszego zdania, czy to
') S"nchez De ma"'. lib. 2. dUp. S6.
łJ57
Penitencyarya ŚW. czy biskup na mocy jakiegokolwiek indultu lub
potestate quasiordinaria dyspenzuje; idzie tu bowiem o wazność Sakra-
mentu 1).
II. Czasem uwiadomienie drugiej strony nie nasuwa żadnych tru-
dności, zdarzyć się jednak może, że krok ten wywołałby łacno rozdwo-
jenie małZonków albo zniesławienie jednej strony wobec drugiej, zwłasz-
cza, gdy zródłem przeszkody jest jakiś występek. W takim rAzie mo-
żnaby w inny sposób zadośćuczynić rzeczonej klauzuli, albo j całkiem
pomilllć in casu nece8sitatis. Przypuszcza to sam Benedykt XIV w In-
stit. 87. n. 80, a nawet Penitencyarya św., acz idzie zwykle za zdaniem
pewniejszem, nie wyklucza tej ewentualności, czego zt!}d dowieśc można,
że w najnowszych formułach upowaznień swoich dodaje: "et quatenus
haec cl!rtioratio absque gravi periculo fieri nequeat, renovato consensu
juxta regulas a probatis auctoribus traditas".
JakZe tedy postępować w praktyce?
Oto jeżeli jedna strona nie może drugiej oznajmić, że małżeństwo
jest nieważnem , niech jej przynąjmniej powie: Zezwolenie moje przy
zawarciu małżeństwa nie było prawidłowem, jak mi wspomniał spowie-
dnik, proszę cię tedy, byśmy dla spokoju sumienia ponownie oświad-
czyli, ze zezwalamy na nasz zwi!}zek.
Gdyby i to było niemożeboem, natenczas radzi Benedykt XIV
udać się do Penitencyaryi św., by Card, Poenitentiarius Major uwolnił
stronę, Bwiadoml} przeszkody I od wypełnienia klauzuli: Certiorata etc.,
albo postarał się u Ojca św. o tak zwan!} sanatio in radice, która nie
wymaga ponowienia konsensu.
Gdyby dlA braku czasu nie mozna było uduć się do Penitencyaryi
BW.: natenczas niech proboszcz lub spowiednik odniesie się do biskupa
po radę i postl}pi wedle jego w!!kazówek.
Gdyby i na to czasu brakło, mógłby probol!zcz lub spowiednik
(w poprzednim razie i biskup) uzyć jednego z trzech Brodków przez
autorów na ten wypadek zal('conych.
Pierwszy zależy na tern, że strona Bwiadoma przeszkody udaje
nieBwiadoml} i mówi: Trapi!} mię jakieB obawy, że małZeństwo nasze
nie jest wainem; ot6ż dla zaspokojenia mojego racz ze mnl} ponowić
zezwolenie. Niema tu uwiadomienia o niewazności małżeństwa, ale jest
ponowienie konsensu.
Drugi zalezy na tern; że strona Bwiadoma przeszkody żl}da od nie-
Bwiadomej nowego dowodu miłoBci, m6wil}C: Gdyby małżeństwo nasze
') Kutl!chker T. V. 8tr. a17. - Feije ł. c. nr. 76ł,
5:)H '-
było nieważnem, czyż chciałbyś (chciałabyś) mlec mnie za małZonka?
Niema tu uwiadomienia o niewainości małżeństwa, ni ponowienia kon-
sensu, ale jest tylko zatwierdzenie danego pierw zezwolenia (ratificatio
prioris consensus).
Gdyby oba sposoby okazały się nieporadnemi, zuleeaj autorowie
trzeci, który na tem zależy, że strona świadoma przeszkody aflectu ma-
'itaH spółkuje z nieświadom. Tu właśnie zdanie drugie znalazłoby swe
zastosowanie, jak to wykazuje św. Alfons Lig. nr. 1 J 17: rJn hoc casu
necesB1'tntis cnsetur S. Sedes relaxare pradatam conditionem. providendo
mehori modo quo potest bonn animarum, cum talis conditio tunc sit mo-
raliter impossibib's executioni. In hoc igitur casu lici/e potest hic modus
in proxim deduci, cum valde prohabile sit, sufficere consensllm partiR
consciae -impedimenti expresum per copulam confugalem cum conse1tSU
alteriuB virtualiter perdltrante".
Jeżeli obie strony nic nie wiedz!} o przeszkodzie tajemnej juris
eccleaiastici: albo się obie poucza, albo jedn!} z nich, albo żadnI}, to
jest, zostawia się je in bona fide, aż do otrzymania dyspenzy, u potem
uwiadamia gwoli ponowienia konsensu; albo wreszcie stara się dla nich
o sanatio in radiCtJ.
VII.
kutki konwulidac)'i.
. 12R
Po dokonaniu konwalidacyi, małżeństwo staje się wainem tak
ma być uważane, jak gdyby od pocz/}tku ważnie było zawarte.
Zachodzi tylko rMnica co do legitymacyi dzieci.
Mianowicie, jeżeli małżetistwo było nieważnem dla braku zezwo-
lenia lub formy trydenckiej, natenczas dzieci pierw urdozone bywaj/}
uprawnione przez następnI} konwalidacyę. Toż samo następuje, jeżeli
małZeństwo było nieważnem dla przeszkody ligaminis, a strony (lub
przynajmnił;j jedna) działały bona fide; gdyhy bowiem z obu stron
istniała mala fidea, dzieci z tł::go zwi/}zkll pochodz/}ce nie mogłyby być
uprawnione nawet przez następne małżeństwo l) (Por. H9).
Jeżeli natomiast zachodziła inna przeszkoda z prawa kościelnego,
dyspenzu od niej otrzymana i następna konwalidacya nie uprawnia
') Bulla Urbana VIII "Magnum in Chrulc" a 20 Cser. 16i.
5:)9
sama przez się dzieci przed exekwowaniem dyspenzy urodzonych. jcieli
w tejże niema wyrażnej wzmianki o legitymacyi. Atoli klauzula taka
mieści 8ię zawsze w dyspenzach Dataryi pro .foro externo (por. {i JOL 7),
i Penitencyaryi pro fom interno (por. 107. III. 6).
Biskupi na mocy qu£nquennalium mogl} pro toro externo legitymo-
wać dzieci ju urodzone, dyspenzując od 3 i 4 (simpl£ci et mixto) sto-
pnia pokrewieństwa i powinowactwa, i to przcd zawarciem maHeństwa,
lub po zawarciu; jakote dajl}c dyspcnzę akatolikom nawróconym j'n se-
cundo simplici et m1xto, dummodo nullo modo attin,gat pri'TI/um gradum,
ale tylko co do mał7eństw juz zHwartych. (por. fi!). In toro interno
nie mąjl} biskupi władzy legitymowania, lecz nic to dzieciom nie szko-
dzi, gdyz jako zrodzone z maHeńHtwa, które £n Joro externo uchodzi
za wa?ne, mąjl} one wszystkie prawa dzieci ślubnych i za takie bywają
uważane l).
Za to Card. Poenitentiarius Major na mocy apost. pisma Bene-
dykta XIV ."Pastor bonus" z J3 Kwiet. ] 744 m07e ."in literis d1'spen-
sationum matrimonialium pro lem , ubi opus erit, tn've susceptam sive sus-
cipiendam, non tamen in adultrrio concrytam, in .foro c07lscitmHae tantum
legitimam decel'nere".
Im,trukcya austr. tak mówi o skutkach konwalidacyi: "Po nastl}-
pionej konwaliducyi małżeństwo co do skutków cywilnych tak ma być
uważanem , jak gdyby pierwotne .inz w sposób ważny było zawartem.
Toz samo rozumie się o skutkach kościelnych, jeżeli jedna tylko strona
w czusie zawarcia małżeństwa zostawała w nieświadomości czynu lub
prawu. \V innym razie postarać się należy o udzielenie dyspenzy" ( 94).
VIII.
KonwulitluQ'a nadzwy('zlljnu czyli hlJ.. ZWIIIIU
saT/atio in radiC6.
I. Co jest sanatiu tn radice i jakie jej skutki. II. Kto może dawać
tego rodzaju dyspenzy i czy one napotykamy w przeszłości. III. Wa-
runki sanatiorł,;s in radł-ce. IV. Sposób zaaplikowania tejże.
124.
I. Zdarzyć się może, że uwiadomienie stron, lub jednej z nich.
o niewazności małżeństwa z powodu zachodz,cj przeszkody JUN. eecle-
l) Knt.chker I. c. T. V. str. 347.
560
siastlCJ Jest niemożebnem, albo też że strona, świadoma tejże przeszkody,
wzbrania się ponowić konsensu, acz chce pozostać w związku małżeń-
skim: w takim razie do unieważnienia tego zwil}zku inna nie pozostaje
droga, jak d7'spensatio seu sanatio matrimonii in radice.
Dyspenza taka jest zniesieniem prawa kościelnego, które prze-
szkodę wprowadziło, na pewien wypadek, i usunięciem wszystkich sku-
tków, jakie to prawo sprowadziło; w skutek czego małżeństwo ważnem
się staje, i to tak, jakby od poczl}tku bez adnej przeszkody było za-
warte. Dyspenza ta działa zatem wstecz (ex tunc) i sięga per {ictionem
juris aż do tej chwili, w której małżeństwo zostało zawarte, czyli aż
do korzenia małżeństwa, usuwając przeszkodę i naprawiajl}c tern samem
zezwolenie; zkl}d tez pochodzi jej nazwa: dispensatio seu Banatio in ra-
dice 1). Nie wypływa ztl}d, jakoby małżeństwo ważnem było od samego
zawarcia, gdyż ,,tactllm infectum fieri nequit"; ale uchodzi ono za wa-
żne od owej chwili i wywiera wszystkie skutki, wużnem zaś w istocie
staje się dopiero od zaaplikowania dyspenzy. "Non fit, ut matrimonium,
nulliter contractum, non ita tuerit contractum, Bed e.ftectus de medio tol-
luntur , qui ob hujusmodi matrimonii nullitatem ante indultam dispensa-
tionem atque etiam in ipso matrimonii contranendi actu producti tuerlnt".
(Bened. XIV konst. E,si matrimoniaHs z 27 Wrześ, 1755).
Mianowicie sanatto in radtce: 1) znosi na ten wypadek przeszkodę
unieważniajl}c juris eccksiastici; 2) usuwa tem samem przyczynę nie-
ważności pierwszego konsensu i sprawia, że konsens ten, jeżeli tylko
odpowiadał wymogom prawa przyrodzonego i nie został odwołany, te-
raz po uchyleniu przeszkody ważnym się staje, tak że ponowienie tegoż
nie jest potrzebne; 3) legitymuje dzieci quoad omnes e.tJectus spil'itualel!,
tak jak gdyby się urodziły w ważnem małżeństwie. .
II. Że papież ma władzę dyspenzowania t'n radice, nie ulega
wą.tpliwości: gdyż jako najwyższy w Kościele prawodawca może stano-
wić prawa i może je uchylać, tak na przyszłość jak co do skutków
w przeszłości. Te;,j władzy używali papieże, a więc to samo jest dowo-
dem, że ją. mąją., jak słusznie wywodzi Benedykt XIV. (De B!Jn. dioec.
l. 7. c. 7. n. 7.): nDe Pontificis potestate, postquam dispensauit, dubitare
instar sacrilegii est. Esset Mim OhMato quasi exprobrare, quod non satil!
Ecclesiae sune pl'oviderit".
I) Ben. XIV 1111I, 87, n. 80 - De . dioec. 1. 13 c. 21, n. 7 - Dekret
. 27 Wrześ. 1700 - ClLrrire n, 1432 - Kutscbker ł. c T. V. str, 850 seq. - Per-
rone De ma"'. chrUC. T. Ił, str. 163 - Cailland. T. 2. n. 346 - Gury ed BilI. T. II.
n. 901. Jo'eije I. c. n. 765 eeq.
561
Biskupi me mogl} udzieluć podobnych dyspenz, chyba że maj'}
osobne ad hoc od Stolicy św. upoważnienie. Wypowiedział to wyraźnie
Benedykt XIV w reskrypcie TJEtsi matrimoniabs" z 27 W rześ. 1755:
TJSolius Romani Pontlficis est dispensationes in radice matrimonii indul-
gere et conditiones statuere pro validitat.e gratiae implendas".
Nawet PC'nitencyarya św. musi z każdym pojedynczym wypadkiem
odnosić się do papieża.
Przed wiekiem XVIIItym wypadki sanationls in radice były wpra-
wdzie rzadkie, ale nie były nieznane; później stały Mię częstszemi. Tak
n. p. czytamy 1), że Bonifacy VIII uważnił in radice małżeństwo mię-
dzy Sanchezem IV, królem kastyiskim, poprzednio zmarłym, i Mary!},
krewnI} jego w trzecim stopniu, jakoteż między Ildefonsem III, królem
portugalskim, i jakl}ś TJcomitlssa Poloniae". TakI} dyspenzę dał również
Grzegorz XIII, według świadectwa Benedykta XIV, - Klemens VIII
w konst. Sanctissimus z 31 Sier. 1595 dla Greków zjednoczonych, któ-
rzy pozawierali małżeństwa z przeszkodl} pokrewieństwa w czwartym
stopniu, - Klemens XI brewem z 2 Kwiet. 1705 dla konwalidowania
małżeństw TJinter Pucueles et Quartarones" wIndyach, - Klemens XII
brewem Jam dudum z 3 Wrześ. 1734 również dla Indyj, gdy niektó-
rzy misyonarze przekroczyli czas indultem ograniczony - Pius VI po
r. 1786, gdy elektor trewirski Klemens Wacław udzielił był nieważnych
dyspenz.
Trafiało się nawet, że Stolica ap. upoważniała biskupów do dy-
spenzowania in radice, ale tylko w wyjl}tkowych razach. Tak n. p.
Pius VII w Instrukcyi kard. Caprary z 25 Kwiet. 1803 dał biskupom
francuskim władzę: "Dlspensandi in radice matrimonii, seu matrimollium
in radice sanalldi, perinde ac si contrahentes, qui ad matrimonium ine-
undum inhahiles luerant et consensum illegitime praestiterunt, ab initio
habiles fuissent et consensum legitime praestitissent"; ale tylko co do
małżeństw zawartych nieważnie ("nulHter qlwmodocumque") w czasie
rewolucyi uż do 14 Sier. ] 803. Indult ten ponowił 7 Lut. lR09. Po-
dobnI} władzę dał Pius VIII w InstrukcJi z 27 Marca 1830 biskupom:
kolońskiemu, trewirskiemu, paderbornskiemu i monasterskiemu co do
małżeństw mieszanych z pominięciem formy trydenckiej i z innemi
przeszkodami zawartych; a Pius IX w apostolskiem piśmie z 17 Mar. 185f)
(Quisque vestrum) biskupom austryackim co do małżeństw zawartych
z przeszkodami "cognationis spiritualis et civilis, aJfinitatis ez copula
I) )lariana HiltOf', hUjlan. lib. IX. cap. 19 - Laurea Didion. decil. 8. D. 20
et seq.
Prawo ....Ue6atle tat.
'i6
- 562
,'llicita, justitiae publicae honestatis ex matrimonio rato non consummato
'in tertio seu quarto gradu, nec non ex matrimonio invaNde contracto et
non consummato sive ex sponsalibus proveniente, itemque impedimenti con-
sanguinitatis Sim affinitatis in gmdu tertio et quarto etiam tangente
secundum" .
Atoli indult Piusa IX mieścił wyraźny warunek, aby 1) moc jego
rozcil}gała się tylko do tego dnia, w którym będzie wręczony każdemu
z biskupów; 2) aby małżeństwo, majl}ce być konwalidowanem in radiC6,
było picrw zawarte według formy trydenckiej; :J) aby nie zachodziła
żadna inna przeszkoda.
Krom tego św. KongregacJa Conc. oświadczyła się nieraz za
udzieleniem tego rodzaju dyspenzy, ezy to dla kOllwalidowil.nia małżeń-
stwa, czy_ dla legitymowania dzieci (n. p. in Pragensi z 18 \V rześ. 1723).
III. Sanat,'o in radice zależy w każdym razie od pewnych warun-
ków, które wyłuszczył Benedykt XIV w dziele swoim De synodo dioe-
cesana l. 13. c. 21. n. 7.: "Oertum tamen est hujusmodi dispensationes,
quibus 7twtri7llonium redditur validum et prole.'ł ex eo ge1u'ta legitlma
nuntiatur absque ulla renovandi consensus necessitate, concedi quidem ali-
quando, gravissimis urgentibus causis et quatenus conjugium extrinsecam
specl'em !tabuerit jusei mntrimonii, neque copula tuerit manifesf.e fornica-
ria; sed tum solum, cum impedimentum, propter quod matrimonium irri-
tlem tuit, nequaquam ortum habuerit a jure divino vel naturali ; sed
n lege du-mtaxat eccl"S1'astica, quam positivam vocant, et cui Summus
Pontijex derogare potest: non sane agendo, ut matrimonium nulNter con-
tractum non ita contractum fuerit: sed effeC!US illius de medio tollendo,
qui ob hujuBmodi matrimom'i nullitatem, ante indultam dispensationem,
ac etiam in ipso contrahendi matrimonii actu producti Juerunt".
Mianowicie, 1) przeszkoda, uniewa7.niąjl}ca małżeństwo, winna po-
chodzić z prawa kościelnego (Ben. XIV w reskrypcie Etsi matrimonia-
lis z 27 Wrześ. 1755); gdyż co do przeszkód z prawa przyrodzonego
i boskiego nie może papież dyspenzować (Por, 93). Nadto jeżeli Sto-
lica ap. daje biskupom odnośny indult, wyjmuje zazwyczaj przeszkodę
ordims et voli solemnzs.
2) Zwil}zek przez strony zawarty ma mieć przynajmnij z poczl}tku
zewnętrznI} postać mał7.eństwa, a ztl}d zezwolenie ma być przez nie
dane na małżeństwo, a nie na konkubinat; inaczej nie byłoby korzenia,
do któregoby się mogła odnosić sanatio. TakI} post3ć zewnętrznI} ma
zwil}Zek stron wtenczas, gdy został zawarty z prze8zkodl} bądź in Jacie
Ecclesiae, bl}dź niejawnie lub cywilnie, ale taili, gdzie forma trydencka
nie jest obowil}zujl}cl}. \Vszelako i tam, gdzie obecność proboszcza i dwóch
świndków jest konieczDI}, może dla ważnych przyczyn zwil}zek niejawny
563
(clandestinum) lub cywilny być konwalidowany in radice, byleby konsens
istniał i miał za przedmiot małżeństwo, a nie prosty konkubinat. Tak
właśnie działo si we Francyi na mocy Instrukcyi z 2 Kwiet. 180::J.
3) Konsens, raz dany, musi trwać z obu stron, gdyi to, co nie
istnieje, nie moie być naprawionem. Ztąd gdyby jedna tylko strona
.zezwolenie swe na dalsze pożycie cofnęła, o konwalidacyi in rodic8
mowy być nie może, lecz musi ona w takim razie ponowić swój kon-
sens. Nie potrzeba atoli żądać dowodów za istnieniem konsensu, wy-
jąwszy, gdy reskrypt papieski wyraźnie to przepisuje. Wystarczy przy-
puszczenie, że zezwolenie nie zostało od wołane; co więcej, według
Avanzini'ego (Acta S. Bedis T. 1. p. 186 sqq.) moznaby nawet wten-
czas przystąpić do konwalidacyi in rad-ice, gdy jedna strona żąda roz-
łączenia, byleby nic nie wiedziała o przeszkodzie.
Niektórzy autorowie idą jeszcze dalej, bo nie uwaiąjl} tego wa-
runku za konieczny, jeżeli o nim niema wzmianki w reskrypcie, a ztąd
utrzymują, że sanatio może mieć miejsce, gdy jedna strona, dowie-
ziawszy się o nieważności małżeństwa, nie chce przyjąć dyspenzy;
atoli na zdanie ich w tym tylko razie pisaćby się moina, gdy idzie
wyłącznie o uprawnienie dzieci, a nie o konwalidacyę małZeństwa.
4) Powód musi być ważny, według Benedykta XIV uTgens (."Etsi
matrimonialisll. z 27 -W rześ. 17ń5), a nawet uTgentis8ima ("Redditae
nohisll. z f) Grud. 1744). Wprawdzie wazną jest dyspenza papieska dana
bez powodu, ale nieważną byłaby wtenczas, gdyby strony w prośbie
t!wej podały powód fałszywy, n. p. gdyby ponowienie konsensu, przed-
łltawione jako niemożebne, nie było wcale trudneru.
Powód taki istnieje, gdy nieważność ruaHeństwa, jednej tylko
stronie znana, nie może być przed drugą wyjawiona, n. p. w razie
-affinitatis illegitimae; albo gdy jedna strona iadnl,!- miarą nie chce się
dać Rkłonić do ponowienia konsensu in forma trirhntina, lubo chce
nadal pozostać w tymże związku; albo wreszcie, gdy ani jednej ani
rugiE:j strony nie można pouczyć o nieważności małżeństwa.
Dyspenza in radice nie wymaga ponowienia konsensu, przeto może
być daną i zaaplikowanI} bez wiedzy stron; lubo niektórzy kanoniści
"8zą, że jeżeli przeszkoda pozostanie na zawsze ukrytą., lepiej zostawić
strony in hona fide l).
. Konwalidacya ta może nastą.pić i wtenczas, gdy jedna strona lub
obie pomarły, lecz w takim razie ma ona na celu uprawnienie dzieci
B. V. G. in Pragensi ]M Wrze8. ]723 - in uno, Duhium dispenllatio-
nu seu sanationis in radi 22 Czer. 1844).
l) Feije L c. n. 770.
36.
564
A jezeli obie strony, albo jedna z nich., mala fide, to jest, ze-
świadomościl} przeszkody, zawarły małzeństwo, jestze wtedy mozebn
sanatio in radice 'I
Jest mozebnl}>, jeżeli jedna strona była in bona fide, albo jeZeli
strony nie znały skutków przeszkody, a tern samem na uniewaznienie
przez nil}> małzeństwa nie zwracały uwagi, albo wreszcie, jezeli dopier!>
po zawarciu małZeństwa odkryły przeszkodę; byleby w tych razach
konsens przez zadnI} ze stron nie został odwołany.
IV. W prośbie o dyspenzę in radice nalezy zamieścić to wszystko,
czego w podaniu o zwyczajnI} dyspenzę brakować nie powinno, a nadt!>
uwydatnić, :że warunki sub III wymienione rzeczywiście istniejl}>,
Delegat winien przeczytać bacznie reskrypt papieski i wypełnić
wszystkie klauzule. Jeżeli dyspenza danI}> została pro foro externo, na-
tenczas delegat po sprawdzeniu przepisanem ( 105), ebu stronom, lub
jednej z nich 1), oświadcza, ze małzeństwo jest waznem , a dzieci są.
uprawnione, i sporzl}>dza z tego aktu protokół, w którym zaznacza,
w jaki sposób stwierdził trwanie konsensu, kon walidacyę zaś dokonanI}>
poleca wcil}gnl}ć do księgi copulatorum. Jezeli małżeństwo było zapisane
w księdze innej parafii, tedy uwiadamia !lię i tego proboszcza, izby
w rubryce Adnotatio dodał wzmiankę o konwalidacyi; jezeli zaś nie-
było nigdzie wcil}>gnięte, wpisuje się takowe po raz pierwszy. Starać się
należy, aby strony w onej chwili były w stanie łaski; ale ponawiać
zezwolenia nie potrzebujl}, wyjl}wszy, gdy takowe jedna z nich odwo-
łała, albo gdy tego reskrypt wyraźnie zl}da, n. p. gdy jedna strona
działała mala fide. Reskrypt apostolski, mandat biskupa i pisma dele-
gata majl}> być złożone w archiwum biskupiem,
Jezeli rzecz jest tajul}>, a dyspenza danI}> została pro foro interno,
natenczas spowiednik ogłasza takowI}> w konfesyonale tej stronie, która
o przeszkodzie i niewazności małzeństwa wiedziała, uzywajl}c n. p. tych
słów: TJEgo potestate Apostolica, miki specialiter et expresse demandata,
matrimonium a te N N cum N N. in consensu adkuc permanente nul-
liter contractum, in radt'ce ejus sano et consolido prole-mque S'U8ceptam et
S'U8C11n'endam legitimam declaro in nomine Patris" etc.
Jeżeli obie strony o nieważności małżeństwa nie wiedzl}> i nie 1Dogl}>
być uwiadomione, zostawia się jt' in bona fide. W takim razie mozna
stronom zaaplikować dyspenzę bez ich wiedzy,
K?nwalidacyi, dokonanej tn foro t'nterno, nie wpisuje się do księgi
zlllnbionych; ztl}d gdyby nieważność małzeństwa stała się potem jawnI}>,
nnleżałoby prosić o dyspenzę pro foro externo.
') Ta zaś ma uwiadomić drugI} stront; o konwalidacyi.
565
Je:ieli to łatwo da się przewidzieć, najlepiej prosić odrazu o dy-
"Spenzę in mdice pro utroque joro. W tym razie ma proboszcz odnieść
się tajemnie do biskupa, biskup zaś w piśmie zapieczętowanem, a bez
wymienienia nazwisk petent6w, prosi za pośrednictwem Kard. Peniten-
cyaryusza o władzę Jlconcedendi sanationem łn radice valituram quoque
pro foro externo". Zwykle Stolica ap. tak odpisuje 1): S. Poenitentiaria
benigne sic annuenU SSmo D. N. Leone P. XIII, dilecto in Vhristo
Ordinario... facultates necessaT1:as et opportunas concedit ad hoc, ut ma-
trimonia, rk quzous, et prout in precibus contracta, super respectivis im-
pedimentis, quibus singulz" conjuges detinentur, dupensando Ap. auctoritate
in radice sanare, et prolea sive suaceptas sive suscipiendas exinde legiti-
mas declarare valeat, descriptis z'n calce praesentium propriis conjugum
nominibus et cognomim'bus, ac praesenti gratł-a pro quolibet futuro eventu
łn episcopali cancellaria caute asservanda. Contrariis non obstantibus.
Datum Romae die... 1883".
Akt ten pozostaje w archiwum biskupiem i wychodzi na jaw
w razie potrzeby.
Jeieli mał:ieństwo, konwalidowane pro fOTo interno, nie było pierw
zawarte według formy trydenckiej, a ztl}d nigdzie nie zostało wcil}gnięte,
ma być wpisane do księgi tajnych małżeństw. (Por. 13).
W razie og6lnego konwalidowania maHeństw niewa:inie zawartych,
jak n. p. w Austryi na mocyap. reskryptu z 17 Marca 1856, nie
wpisuje się tego aktu do ksil}g copulatoTum.
IX.
Przepisy prawa cywilnego o konwalidacyi.
. 125.
Księga ustaw cywilnych austr. stanowi w 88, :ie je:ieli udzie-
lonem zostaje uwolnienie od przeszkody, już w czasie zawarcia mał-
żeństwa istniejl}cej, natenczas bez powtarzania zapowiedzi zezwolenie
jeszcze raz przed duchownym i dwoma poufałymi świadkRmi oświadczo-
nem być ma i ta uroczysta czynność w ksil}:ice ślubów zapisanI} być
powinna. Po dopełnieniu tego przepisu, mał:ieństwo takie ma być tak
uwa:ianem, jak gdyby w samym zaraz pocątku wa:inie było zawarte.
') Feije l c. nr. 7i2.
566
Niema tu mowy o tym wypadku, gdy przeszkoda wskutek zmiany
okoliczności ustępuje, ztą.d w takim razie przy ponowieniu zezwolenia
musiałaby zwyczajna forma być użyt, a więc zapowiedzi potrzebaby
powtórzyć albo prosić O dyspenzę 1).
Tylko co do przeszkody małoletności stanowi dekret nadworny
z 22 Września 1821, że jeżeli małoletni zawiera małżenstwo bez po
zwolenia władzy opiekuńczej, a to zezwolenie później zostaje udzielone,
ponowienie konsensu wobec proboszcza nie jest koniecznem.
O uprawnieniu dzieci zrodzonych z niewaznego małzeństwa mó-
wiliśmy wyżej (Por. . 116. IV, l. c.).
P r a w o o m a łże ń 8 t w i e, wydane 2R Marca 1 RB6 dla Króle-
stwa polskiego, nie zawiera zadnej wzmianki o konwalidacyi, ale i nie
wyklucza takowej; zkd wniosek, że pod tym względem przyjmuje
ustawy kanoniczne bez najmniejszej zmiany.
') Por. Rittner Oealer. Eher. 38.
- -...
ROZDZIAŁ X.
o ponownych związkach małżeńskich.
--
I.
I. Czy drugie i następne małżeństwo jest pozwolonem. II. Jak we-
dle ustaw kanonicznych sprawdzić śmierć małżonka.
.
126.
I. Byli heretycy, jak n. p. )Iontaniści, którzy p<!nowny związek
małżeński jako bezwzględnie zły potępiali; atoli Kościół katolicki,
pomny słów św. Pawła: "Żona przywiązana j e s t d o z a k o n u,
póki żyje mąż jej; a jeśliby zasnął mąż jej, wolna jest;
niech idzie za kogo chce, tylko w Panie" (I. Kor. VII. 39),
odrzucił ich błędne zdania. Z drugiej strony zaprzeczyć się nie da, że
małżeństwo drugie, a tern więcej trzecie lub czwarte, nie doznawało
w Kościele tej czci, jakI} miało pierwsze 1), a to dla tego, iż ono nie
wyobraża tak doskonale zjednoczenia Chrystusa z Kościołem i że ścil}ga
na strony zarzut niepowścil}gliwości. Z tej właśnie przyczyny bigami
uważani byli i sI} jako irregulares propter defectum Sacramenti; co wię-
cej, tak mężczyzn jak kobiety poddawano w razie zawarcia powtórnych
zwil}zków publicznej pokucie (Can. 8. C. XXXI. quo J). Mianowicie
Puenitelltiale św. Teodora Kantl1areńskiego nakuzywuło: "Digamus poe-
') Bingham Antiqu. eccl. t. III. p. 4.'36 sq. - Moy (.}uchichu du Eherechtu
tr. 112 sq. - Walter KirchenrecM 323. - Veńng Kirchenr. 246.
568
niteat I annum, 1 V et VI fena et in tribus XLmis abstineat se a car-
nibus, non dimittat tamen uxorem. Trigamus et supra, i. e. in quarto
et in quinto et sexto vel plus, VII annos, IV feria et in VI et in tri-
bus XLmis abstineat se a carnibus, non dim'ttat tamen uxorem. Basilius
(ad Amphil. c. 4) hoc judi(Javit U (Ofr. Theod. I. 14. 2. 3.).
Surowsza pod tym wzglt;dem praktyka panowała na Wschodzie
(Oonc. Neocaes. a. 313 - Oan. 4 s. Basilii ad Amphil.), tak, e czwarte
małZeństwo ogłoszono za przestt;pstwo nierównie cit;sze, ni grzech nie-
czysty. Wzbronił go te cesarz Bazyli Macedończyk (R67 -886); a kiedy
8yn jego, Leon Filozof, odwaiył sit; wejść po raz czwarty w zwizki
małeńskie (r. 901), powstało ztl}d w kościele wschodnim wielkie roz-
dwojenie, które dopiero w r. 920 patryarcha Mikołaj ugodl}, zwanI} To-
mus uniunis, zakończył. Odtd Grecy czwartego małzeństwa nie błogo-
sławi, podczas gdy błogosławienstwo drugiego i trzeciego odbywa sit;
nie tak okazale jak pierwszego 1).
Na Zachodzie zezwalano nierównie łatwiej na ponowne zwizki 2),
i nie uwzglt;dniano prawa rzymskiego, które pod kar infamii wzbra-
niało wdowom infra annum luctus wychodzić za m (Leg. 1. et 2.
Digest. De iZB qui notantzer infamia - Leg, 1. et 2. Ood. de secundis
nuptiis). Pokutt; z powodu bigamii lub trl'gamii usunl}ł zwyczaj, a z da-
wnej karnosci pozostało to tylko, ie w razie gdy wdowa zawiera po-
wtórne zwizki, kościół odmawia kanonicznej benedykcyi (Cap. Oapel-
lanum 1. i Oap. Vir autem 3, De secundzB nup. IV. 21). (Por, 112).
Jeeli wdowiec poślubia pannę, błogosławienstwo moe być dane, w ra-
zie gdy go nie otrzymał przy pierwszym zwil}zku, albo gdzie taki ist-
nieje zwyczaj (Rituale Rom. de Sacr. Matr.).
II. Drugie małżenstwo dopiero wtenczas moe być zawarte, gdy
jest rzecz'} pewnI}, że pierwsze czy to przez wyrok prawomocny za
nieważne ogłoszone, czy przez śmierć jednego z małżonków rozerwane
zostało.
Fakt zasdej śmierci musi być niewtpliwy; nie wystarczy zatem
samo przypuszczenie, gdy "mors non praesumitur U ; owszem przypusz-
czenie stoi po stronie małżenstwa. Nie wystarczy nawet prawdopodo-
bienstwo (Can. 1, 2, 5 O. XXXIV, quo 1, - Oap. Quoniam 6. Ut lite
non contest.), ale koniecznI} jest moralna pewność, jak tego wymagajl}
reskrypta Klemensa HI. (Oap. In praesentia 19. De sponsal.), i Lucy-
ana III. (Oap. Dominus 2. De secuTldis nup.). Pierwszy z nich rozwil}-
I) Yeriog ł. c. ł 246. II i III.
.) S. Aug. De bono 1>id..italu Cal" 12.
569
zuje to pytanie, jak postą.pić z żonami, które mężów, gdzieś w niewoli
saraceńskiej lub w pielgrzymce zagubionych, przez siedm lat napróżno
szukały, a teraz nie mają.c pewnej wieści o ich śmierci, w nowe zwią.zki
wejść pragną., i takie stanowi prawidło: "Consultationi tuae taUter re-
spondemu.'ł, quod quantocumque annorum numero z"ta remaneant, viventi-
bus virz"s suz"s, non possunt ad aUorum consortium canonz"ce convolare, nec
auctorz"tate Ecclesiae permittas contrahere, donec certum nuntium recipiant
de morte virorum".
Ponieważ pod tym względem trafiały się czasem wykroczenia, spro-
wadzają.ce nader szkodliwe następstwa, przeto Kongregacya S. lnqui-
sitz"onis w Instrukcyi Cum alias z 2l Sier. 1670, zatwierdzonej pono-
wnie przez Leona XII (27 Grud. 1827), podała pewne reguły, jak
badać świadków, zezllają.cycb de statu Ubero stron; w Instrukcyi zaś
z 13 Maja 1868 r. określiła bliżej, jak sprawdzać Sllllerć jednego
z małżonków (S. Inquisitionis Intructio ad probandum obitum alz"cujus
canjugz"sl),
-Według ostatniej Instrukcyi, 1) sama nieobecność małżonka, i brak
wieści o nim przez czas dłuższy, nie jest dowodem dostatecznym za-
szłej śmierci, gdyż przyczyną. nieobecności i milczenia może być za-
rÓwno śmierć jak upÓr. Wypowiedział to Pius VI w piśmie do arcybi-
skupa praskiego z 11 Lipca 1789: "Quz"dam putabant, matrimonium
quaestionls (względem którego toczyła się sprawa w konsystorzu pra
skim) ex aNo crzpz"te ratz"haberi posse; c,um nempe maritus longiore tem-
pore absens auctoritate regia cz"tatus non comparuerit, moralem tere cert;-
tudz"nem de ejus morte praesto esse. Neque id satis argumenti est ad
mortem comprobandam. Nam quod vir non comparuer1.t, non magis mors
in causa esse potuit, quam ejus contumacz"a. Edz"cto sane regio jubentur
nonnunquam transfugae milites redire ad signa: nec tamen z"nde z"nterrt
solet, mortuos omnes esse, qui non redeant".
2. Pewnym dowodem zaszłej śmierci jest dokument autentyczny,
wydany przez proboszcza, naczelnika szpitala, kapelana wojskowego,
dowódzcę okrętu lub oddziału wojskowego, a zgodny z aktami, opa-
trzony podpisem i pieczęci/}, w razie potrzeby przez władzę wyższą. po-
twierdzony.
') Obie te Instrukcye w dodatku II. Co do Polski, papiet Leon X. w konst.
Sacro,anctae Uni"er,aZiI Eccluiae z 9 Sier, ]516 r. upowuJ;nił biskupbw polskich i ich
oficyałbw, itby mogli pozwalać na zawarcie ponownych zwil}Zkbw i uprawniać dzieci
z nich zrodzone, gdy wiŃĆ ogólna lub uzusadnione domysły świadczyły za tern, te
drugi maUonek w niewoli umarł, albo te o tycin jego nie motna mieć tadnej pewno-
'ci. (Cfr. C01IItit. Synod. Metr. BecZ. G-nun.. PrOf1, Lih. l V, p. 824 CracOl1iae lUlI).
Przywilej ten, z którego zbyc hojnie korzvetano, nie ma dziś adnego znaczenia.
nilJ
Intrukeya ŚW. Inkwizycyi z 21 Sierpnia !fiiO nakazuje; aby al1-
tentycznotić takiego aktu stwierdził biskup 1), albo przynajmniej świad-
kowie uznali go za wiarogodny; ale jestto wtenczas potrzebnem , gdy
proboszcz, który wydał dokument, jest nieznany. ()strożniej należy
przyjmować pisma władzy cywilnej i wojskowej, zwłaszcza zagranicznej,
a w razie nB:jmniejszej wl}tpliwotici trzeba żl}dać legalizowania aktu przez
władzę wyższl}.
3. W braku autentycznego dokumentu, wystarcza zeznanie dwóch
wiarogodnych i zaprzysiężonych tiwiadków, odnoszl}ce się do faktu timierci
lub pogrzebu, własne mi oczyma widzianego, a zgodne co do miejsca,
czasu i co do innych istotnych okolicznotici. Jeżeli to sI} krewni zmar-
łego, albo towRrzysze czy podróży jego czy przedsiębiorstwa czy słu1.by
wojskowej, tiwiadectwo ich ma tem większe znaczenie.
Jeżeli ci świadkowie opowiadajl}, że widzieli, juk chowano zmar-
łego albo jak tenże życie zakończył w szpitalu lub na pobojowisku
natenczus wedle Instrukcyi św. Inkwiz. z 21 Sier. 1670 nie można
pierw zezwolić na powtórny zwil}zf'k, dopóki czy proboszcz kościoła,
w którym odbył się pogrzeb, czy zarzl}dca szpitala, czy wódz oddziału
wypadku śmierci autentycznem świadectwem nie stwierdzi.
Przy badaniu świadków naocznych (de visu) potrzeba zachować-
. wszelkI} przezorność, aby się nie wkradła pomyłka co do osób; a w ka-
żdym razie koniecznI} jest interwencya biskupa, jako jedynie kompeten-
tnego do wyroków w sprawach małżeńskich.
4. Świadek jeden nie może dostarczyć całkowitego dowodu; atoli
Kongregacya św., majl}c wzgll}d na pozostałego małżonka, w razie gdy
tenże chce wejść w powtórne zwil}zki, przyjmuje i takie tiwiadectwo,
byleby świadek miał wszelkie wymogi prawne ("nulli exceptioni obno-
xiua"), a krom tego, byleby zeznanie jego zostało poparte ważnemi
wskazówkami, albo było ze wszechmiar zgodne i prawdopodobne.
5. Czasem wystarczy zeznanie wiarogodnych świadków ex auditu,
jeżeli stwierdzajl}, że 71temporB non BUBpecto" słyszeli o timierci jakiejś
o..oby od innych tiwiadków, którzy atoli przesłuchani być nie mogl},.
iż albo sI} nieobecni, albo już pomarli, albo mnl} i to słusznI} majl}
przeszkodę.
,) Prsy legalizowaniu świadectwa śmierci, motnaby nły6 następnej formy: "N...
Dei et .A.1'<*olicae Redu gralia epucoptU N. l"el mffragnneu., "ieanru generalu ,, 0/-
jicialu) ha",,,, ..me jid.em /aciflłru et attuUJmur, retro.mptum parochum J;: talem reip6a
_, qualem H puhlicn, ruqm .cripturu et attutationilJlu indubiam jid.em adhibmdam
e..e. In quorum map robur pra-łlu mlmriprimru et .;gilio nom-o munin fecimu.-
1>71
O. Jezeli niema ani jednego świadka, natenczas dla przeprowadze-
nia dowodu mozna uciec sit: do konjektur, przypuszczeń, wskazówek
i okoliczności, postępując przytem bacznie i zestawiając łakta, iiby
z jak największem prawdopodobieństwem albo z moralnI} pewnością.
można sobie utworzyć racyonalny 8ąd o zaszłej śmierci. O ile w poje-
dynczych wypadkach poszlaki mogl} dostarczyć dost.atecznego dowodu,
wyrokuje o tern sędzia; źródła zaś, z których te p08zluki się czerpie.
sI} według Instrukcyi z r. 1H6R następujące:
7. Przedewszystkiem trzeba zbadać okoliczności dotyczą.<,e zmar-
łego, do czego majl} posłużyć opowiadania jego krewnych, przyjaciół,
sl}siadów i znajomych. Przy wybadywaniu tychże trzeba pytać, czy
ten, o którego zejściu jest mowa, odznaczał się dobrymi obyczajami,
życiem religijnem i przywil}zaniem do współmałżonka, - czy posiadał
dobra nieruchome, albo spodziewuł się spadku bą.di po krewnych bą.dż
zkl}dinl}d, - czy wydalił się z domu za wiedz/} i zezwolpnipm drugiej
8trony i krewnych, jaki był jego wiek i stan zdrowia, -- czy ztumtą.d
kiedy pisał i czy ojawił ehęć rychłego powrotu.
Odnośnie do różnych przyczyn nieobecności, mogą. być różne
wllkazówki.
I tak, jeżeli poszedł do wjska, należy zapytać jego starszyznę,
co wie o jego losach, - czy był w jakiej bitwie, czy się nie dostał
do niewoli, czy nie zbiegł z obozu, albo nie został posłany na poste-
runek niebezpieczny.
Jeżeli udał się w świat za kupiectwem, trzeba dochodzić, czy nie
był naraiony na wielkie niebezpieczeństwa, czy sam podróżował lub.
w towarzystwie, czy w kraju, przez który przejeidżał, nie było wojny,
rozruchów, głodu lub zarazy.
Jeżeli puścił się na morze, wypudnie zbaduć, z jakiego portu wy-
płyną.ł, z kim i dokl}d, jak się nazywał I!tatek i jego kapitan, czy sta-
tek ten nie rozbił się i czy jakie towarzY8two asekuracyjne nie zapła-
ciło zail umówionej 8umy.
8. Równie i wieść O czyjejś śmierci może, obok innych w8kuzó-
wek, stanowić dowód, ale pod następują.cymi warunkami: 1) by jl} po-
tiwiadczyli przynajmniej dwaj wiarogodni i zal!rzysięteni świadkowie
(Cap. ln omni ngotio 4 . Cap. Licet. 23. De uBtibU8); 2) by tę wieść
świadkowie powzięli od większj i rozumnif'jszej części ludności tego
miejsca (Cap. Inquisitionis 21 De accusationibu8), i to od osób wiarogo-
dnych, a niepodejrzunych o prywatę (Cap. Qualiter 17 De aCCUB. -
Can. 62. C. Xl. quo 3); 3) aby ta wieść miała racyonulną. podstawę, jaką.
n. p. jest okoliczność, ie ktoś płynął na I!tatku, który wśród burzy utoną1,
albo że znajdował się w bitwie i z niej nie wrócił, itp., gdyż wieść
572
oparta na błahej podwalinie nie ma znaczenia (Cap. Osius episcopus. 2
De elect.); 4) aby świadkowie oświadczyli, ie wieść o czyjejś śmierci
uwaiają. za uzasadnion/}o
9. W razie potrzeby moina do poszukiwań uiyć pism publicznych
i dać im potrzebne informacye.
W wypadkach poszczególnych naleiy takie zasięgn/}ć zdania
teologów i prawników, jak to zwykła czynić Kongregacya S. Inqui-
siti07lis.
10. Gdyby pomimo zastosowania tych2e reguł pozostawała jeszcze
w/}tpliwość, trzebaby się odnieść do Stolicyap. i przesłać jej wszystkie
akta, albo tei dokładne sprawozdanie.
Oto treść Instrukcyi C. S. J. z r. 1868.
Nie ma w niej wzmianki o przysiędze strony pozostałej; atoli we-
dług zdania kanonistów 1), moie ona być przypuszczon/} do przysięgi
uzupełniaj/}cej (juramentum suppletorium), w razie gdy fakt śmierci
stwierdzony jest wieści/} i poszlakami.
Deklaracya śmierci, czyli ogłoszenie kogoś za zmarłego na mocy
wyroku s/}du cywilnego, nie jest jeszcze dowodem dostatecznym; lecz
pierwej musi biskup rzecz całl} zbadać i wyrok swój wydać.
Proboszcz winien il}dać od wdowca lub wdowy autentycznego
świadectwa o zaszłej śmierci mał7.onka, jeieli tenie po za jego parafiI}
umarł. Jeieli to świadectwo jest podjrzane, albo go wcale niema, a za
to strona powołuje się na świadków lub wieść powszechną.: naleiy do-
nieść rzecz cał/} biskupowi i oczekiwać jego wskazówek.
Tak też postanowił synod prowincyonalny ruski, odbyty r. 1720
w Zamościu: ."Parochus non audeat ad matrimonium recipere illos, quos
C07IStat aliquando uxor8T1l vel maritum habuisse, nisi certo probetur illo-
rum mors vel per testes vel alias legitimas probationes ab Ordinariis rt'-
cipiendas ac praevia ipsorum Ord-inariorum Hcentia ac testimonio. Si se-
cus fcerit, amoveatur a beneficio, ac alias arbitrio Episcopi puniatur.
Errore-m illum inter rudioreB etiam parochos fere commun8T1l, quod post
disctJ8sum unim conjugis et per totum septe-nn-ium non comparentis, libe-
rum sit altm nubere, caveant, detestentur".
Podobnie brzmi uchwała synodu prowincyonalnego maronickiego
z r. 1736: ."Parochu..., 'non au,uat ad matrimonium reC'lpere illos, quos
constat aUquando vel uxorem vel maritum habuisse, nisi certo probetur
illorum mors vel per testes vel per alias legitimas probationes ab Ord",:'
.
I) Reiffenstueł In Tit, XXI. L. IV. n. 21. - Instructionale Herbipołen. -
Kutechker - Schulte - De Angelis (T. III. p. I. str. 348).
573
nariis recipiendas ac pł'aevia ipsorurn Ordinariorurn licentia ac testirno-
nio. Si 8ecus fecerit, suspendatur ab of{icio et alias arbitrio Episcopi
puniatur. Errorem autem illum inter rudiores tere communem, quod p08t
discessum unius conju,gis pe,' totum 8eptennium aut etiam decennium non
comparentis, liberum sit aiteri nubere, caveant et detesttmtur; non tmim
!luf{icit prolixum hviusmodi tempus ad probtmdam alterius conjugis mor-
tem, sed requiritur certitudo saltem moralis ex certis nuntiis hausta".
II.
I. Przepisy Instrukcyi dla sądów duchownych małżeńskicfi w Austryi.
II. Uznanie kogoś za zmarłego wedle praw cywilnych austryackich.
III. Tożsamo wedle praw pruskich. IV. Odnośne przepisy »Prawa
o małżeństwie« z roku 1836.
127.
L Instrukcya dla sądów duch. małi. w Austryi takie co do udo-
wodnienia śmierci jednego z małżonków podaje prawidła:
246. "Ponieważ węzeł małieństwa świętym jest i nierozwilJ-zal-
nym, przeto do zawierania powtórnych ślubów małieńskich nikt nie
moie być przypuszczonym, gdy nie przedłoiy o śmierci małionka do-
wodów, wszelklJ- rozumną wtpliwość zupełnie usuwajIJ-cyeh. Dowody,
zmierzające do uzasadnienia moralnj pewności śmierci, z jak nąjwiększIJ-
ostroinością majIJ- być przyjmowane, wszelako nie naleiy ich zupełnie
odrzucać. Stać się bowiem moie, ii z zupełnie dowiedzionych okoliczno-
ści moralna pewność wynika, że małżonek nie jest już przy życiu, lubo
niemasz dokumentów, uni zeznań świadków, któreby śmierć jego po-
twierdzały. Jeieli małżonek nieobecnego takie okoliczności przytacza,
które istnienie przypadku takowego bardzo prawdopodobnem czyniIJ-,
natenczas napomnieć go należy, aby się poprzednio udał do władzy
rZIJ-dowej, która ma obfitRze środki do wyśledzenia istoty rzeczy, i któ-
rj przysłuż a ogłoszcnie śmierci ze skutkumi cywilnymi.
247. Skoro są.d wyższy kra:jowy udzielił akta przeprowudzoncj
rozprawy, wówczas są.d małżeński na zasadzie tychie i w obecności
obrońcy małżeństwa rozwaiy kwestyę, czy zapodziałego uważać należy
za zmarłcgo z tym skutkiem, iżby drugiej stronie dozwolonem było
powtórne zawarcic ślubu małżeńskiego. Decyzya zamierzona każdego
razu poddaną. być winna osą.dzeniu biskupa.
24R Jeieli ąd małieński podstawy moralnł;j pewności, na
którą się powołano, nie uznaje za tak silną., iżby bez wahania się przy-
574
'pUSCIC można, że węzeł mał?enski przez_ śmierć rozwi""zany został, na-
tedy nie przychyli się do uznania małżonka za zmarłego, i udzieli po-
wody swe, które nim kierowały, s""dowi cywilnemu. Gdyby druga i trze-
.cia instancya kościelna były zdania przeciwnego, a najwyższy trybunał
sl}dowy zgodnie z nimi orzekł deklaracyę śmierci, wówczas powtórnemu
poślubieniu już żadnej prz68zkody czynić nie należy.
249. Jeżeli s""d małżenski uzna, iż przeciw powtórnemu poślu-
bieniu żadna trudność nie zachodzi, nated.y objawi wprawdzie zdanie
swoje s""dowi wyższcmu krujowemu, atoli małżonkowi nie wyda żadnej
uchwały wprzód, dopóki uznanie śmierci co do cywilnych jego skutków
w moc prawa nie weszło.
2fiO '" razi£' powtórnego poślubienia zapisać winien proboszcz
w księdze zaślubin nietylko uznanie śmierci, orzeczone przez władze
rz""dowe, ale też rozstrzygnienie s""du małżenskiego, względnie przychy-
lenie się, udzielone ze strony wyższj instancyi kościelnej".
Rzeczona Instrukcya uznaje zatem ogłoszenie wyrokiem sl}dowym
małżonka za zmarłego jako dowód prawny, upoważniajl}cy do dania
drugiej stronie pozwolenia na powtóre zwil}zki, ale pod tym warunkiem,
aby są.d wyższy krajowy udzielił akta przeprowadzonej rozprawy -
dowi duch. małżenskiemu i aby tenże na podstuwie tychże aktów,
a w obecności obroncy małżenstwa, powzią.ł decyzyę, iż fakt śmierci
można uważać za sprawdzony, a węzeł małżeński za rozwil}zany. Było
to możebnem w czasacł-ł konkordatowych (tM57-1R68); dziś atoli sl}d
cywilny nie troszczy sił) o wyrok s""du duchownego i nie udziela IDU
aktów. 'Nic więc nie pozostaje, jak uznanie małZonka za. zmarłego, za-
wyrokowane przez sd cywilny, poddać ocenie sl}du biskupiego i do-
piero na podstawie pozwolenia danego przez biskupa przypuścić stronę
pozostał"" do ponownego ślubu.
\V rRzie gdy małżeństwo ogłoszone zostało za nieważne, albo gdy
takowe jako ratum 1'101'1 consummatum rozwi""zało się w skutek zło?ellia
ślubów uroczystych przez jednI} stronę: nakazuje Instrukcya austr. wpi-
sać to do księgi zaślubin ( 204).
II. Według (j2 księgi ustaw cyw. a u s t r y a c k i c h, nkto już
w małżeństwie- zostawał, a w nowe zwizki małienskie wjść pragnie,
powinif'n dowieść w sposób przez ustawę przepisany, iż zwi""zek mał-
żeński zupełnie rozwizanym został". Fakt zaszłej śmierci stwierdza
wyci z ksi""g zmarłych lub odpowiedni dokument publiczny 1), a w braku
'i Według dekretu łr.anc. nadw. :I 10 Maja 120. osoby nieznane, pnycbodz'!t:e
,. dałekicb prowincyj. winn' lIię wykazać IIwiade('twem cbntu. 'Iubu lub śmierci wllpól.
575
tegoż zeznanie świadków, o ile sędzia ten ostatni dowód jako taki uznaje
(Dpkrct kan c, nadw. z 17 Lut. 187 i 24 Lut. 181-6). Jeżeli śmierć
czyjaś jest prawdopodobnI}, atoli ani dokumentami, ani zeznaniami świad-
ków stwierdzić się nie da, może sl}d w pewnych razach uznać tę osobę
za zmarł!}, a na tej podstawie ogłosić pierwsze małżeństwo za rozer-
wane, jeżeli tylko SI} warunki w 24 K. U. C. wskazane.
Mianowicie, w wą.tpliwości, czy nieobecny, lub ten, który znikn!}ł.
zostaje jeszcze przy życiu lub przeciwnie; domniemanie, że umarł, ma
mijsce w następujl}cych tylko wypadkach: 1) kiedy od jego urodzeuia
lat ośmdziesi!}t upłynęło, a miejsce jego pobytu od lat dziesięciu nie
jest wiadomem; 2) kiedy bez względu na upływ czasu od jego urodze-
nia, nie ma o nim wiadomości przez - zupełne lat trzydzieści; H) kiedy
w wojnie został ciężku r3niony, albo kiedy znajdował się na okręcie,
który się rozbił, lub wiunem niebezpieczeustwie bliskiej śmierci, a od
tego czasu nie znajduje się przez lat .trzy.
Atoli według 112 K. U. C. sam upływ czasu, jaki w 24 do
uznania kogoś za zmarłego jest przepisanym i przez ci!}g którego jeden
małżonek jest nieobecnym, nie nadąje jeszcze drugiemu mał7.onkowi
prawa do uznania małżeustwa za rozwią.zane i do zawarcia drugiego
zwią.zku: lecz pierw musi być przeprowadzona rozprawa i wydany wy-
rok orzekają.cy, że należy kogoś uważać za zmarłego a małżeustwo za
rozwil}zane, przyczem trzeba trzymać się przepisów w ustawie z 16 Lu-
tego 1883 wytkniętych.
Mianowicie, do uznania nieobecnego (który gdzieś zniknl}l) za
zmarłego, właściwym jest trybunał pierwszej instancyi, w którego okręgu
nieobecny albo miał ostatnie stałe mieszkanie, albo jeśli go nie miał.
na ostatku przebywał ( 1).
Pod względem użycia środków dowodowych i ocenienia dowodów,
-są.d nie ma się krępować żadnemi prawidłami ustawowemi.
\\' razie potrzeby można takie 8tronę proszl}cl} o uznanie śmierci,
jakoteż inne osoby, przesłuchać pod przysięgI} ( 3).
Prośbę o uznanie śmierci podać można na rok przed upływem
terminu wyznaczonego w 24 p. K. U. C.
Ale jeżeliby chciano wyjednać uznanie śmil'rci nieobecnego, który
był w wielkiem niebezpieczeństwie utracenia życiu, ż!}danie o uznanie go
za zmarłego wnieść można niezwłocznie po wydurzeniu, w którem iy-
cie nil'obec!1ego było zagrożone.
mał:wnka, przez tamtejBzego biBkupa potwierdzonem. Por. Rittnera Oe6'er. l ter. Leip-
.zig IR76, Bt... 292.
f>76
Decyzyi, orzekajcej uznanie za zmarłego, nie można w żadnym
razie wydać przed upływem terminu ustanowionego w 24 p. K.
U. c. ( 5).
Gdy sd otrzyma prośbę o uznanie śmierci, winien ustanowić ku-
ratora do zastpienia nieobecnego w postępowaniu tyczcem się uznania
go za zmarłego.
Na kuratorze cięiy głównie obowizek czynienia poszukiwań, któ-
reby mogły doprowadzić do znulezienia nieobecnego ( 6).
Jeżeli są.d uzna, Że warunki ustawowe, potrzebne do uznania ko-
goś za zmarłego, udowodniono, o ile tego potrzeba, aby przystpić do
dalszego postępowania: winien wydać edykt, w którym podać ma istotne
okoliczności szczególnego przypadku i wyrazić żdanie, aby sdowi lub
kuratorowi udzielono wiadomości o nieobecnym.
Zarazem trzeba obwieścić, że po upływie roku wydana będzie
decyzyu co do prośby o uznanie śmierci. W przypadku jednak wzmian-
kowanym w ustępie 2 5, przedłużyć trzeba termin ten aż do upływu.
przecigu czasu, ustanowionego w 24 l. H, p. K. U. C.
Edykt przybić trzeba na tablicy sdowej i zamieścić trzy razy
w gazecie przeznaczonej na obwieszczenia urzędowe. Są.d może także-
zarzdzić ogłoszenie edyktu w innych gazetach, jakoteż ponowne ogło-
szenie tegoż ( 7).
Po upływie terminu, w edykcie ustanowionego, sd wydaje de-
cyzyę co do żdania, aby wyrzeczono uznanie śmierci, na ponowną.
prośbę ( 8).
Gdyby ktoś nieobecny zostawił małżonka, natenczas, jeżeli zacho-
dzą. warnnki, w prawie cywilnem ustanowione, moie tenże wnieść żda-
nieJ aby z uznaniem śmierci połczono orzeczenie, że małżeństwo uwa-
żane być ma za rozwil}zane.
,\V przypadku tym są.d, nadajc kuratora, ustanowić ma także
obrońcę małżeństwa.
W decyzyi, orzekajcej uznanie śmierci, orzec także należy co do
żdania o uznanie małżeństwa za rozwizane.
Pozostały małżenek może także póżniej, już po uznaniu smlerci
nieobecnego, wnieść żdanie, aby orzeczono, iż małżeństwo za rozer-
wane uważać należy. Sd posb}pić ma sobie w tym razie według prze-
pisów ustawy niniejszej, w decyzyi zaś, jeżeli żdanie uznaje za uza-
!\adnione , wyrazić tylko orzeczenie, iż małżeństwo uważane być ma za
rozwił}Zane.
'V obydwu przypadkach obrońca małżeństwa winien założyć re-
kurs od decyzyi w pierwszej instancyi wydanej, gdy ta zawiera orzecze-
;'77
nie, iż małżenstwo uwazac eię ma za rozwil}zane, Toż samo wmlen
uczynić wtedy, gdy orzeczenie to wyda dopiero druga instancya ( 9).
III. Według prawa cywilnego pruskiego, jeżeli ktoś przl'Z dzie-
sięć lat był nieobecnym, a niema żadnej o nim wiadomości, może być
uznany przez sl}d za zmarłego (Allgemeines preussiches Landrecht
II Theil. 18 Titel. 8 Ahschnitt. 823).
W razie, gdy ten?e zapodział się gdzieś w 65 roku życia, albo
i póżniej jeszcze, tedy po upływie pięciu lat może być uznanym za
zmarłego (I. c. 8HO).
Do udowodnienia śmierci :lołnierza, zaginionego w czasie wojny,
wystarczy, gdy tenże w bitwie odniósł ciężkI} ranę i gdy w rok po
zawarciu pokoju o jego życiu i miejscu pobytu żadnej niema wieści
(A. p. L. 1 Theil. I Tieel. 36).
'Według ustawy z dnia 2 Kwietnia IR72, ci ktorzy brali udział
w wojnie prusko-francuskiej roku 1870-1R71 i gdzieś zaginęli, mogl}
być przez sl}d, którcmu ostatecznie podlegali, uznani za zmarłych, przed
upływem czasu przepisanego, byleby tylko udowodniono (świadectwami
lub przysięgl}), że w wojnie tej mieli udział i że od zawarcia pokoju
żadna o ich życiu nie nadeszła wiadomość. Ogłoszeń, edyktów po dzien-
nikach, albo innych poszukiwan nie przepisuje to prawo, ztl}d też dla
sl}du duchownego nie daje dostatecznej rękojmi.
IV. Prawo o małżeństwie z roku 1836 stanowi, aby proboszcz
przed przystl}pieniem do dania ślubu zażl}dał od przyszłych małżonków,
jeżeli jeden z nich jest wdowcem lub wdowI}, aktu zejlicia poprzedniego
małżonka, wyjąwszy, gdyby miał osobistą i niewl}tpliwl} wiadomość, że
poprzednie związki małieńskie ze śmiercil} współmałżonka ustały (Roz. I.
art. 53), .leżeliby zachodziła trudność w otrzymaniu aktów zejścia, du-
chowny, dope.łniajl}cy obrzędu ślubnego, może poprzestać na świadectwie
dwóch osób dobrze mu znanych. Zeznania ich, przyjęte do protokółu
przez proboszcza, sl}d pokoju, burmistrza lub wójta, dołączone być winny
do księgi stanu cywilnego (art. 54).
.....
Prawo malłe6atla kat
37
ROZDZIAŁ XI.
o rozłączeniu co do stołu l loża.
(Separatio a mensa et tllOro.) l)
1.
rwngi ogól Ile.
l. O rozwodzie w ścislem znaczeniu. II. O rozłączeniu co do loza.
III. O rozłączeniu co do stołu i łoza.
12R.
l. Roz.łczenie może się odnosić albo do węzła (divortium quoad
vinculum), albo do łoża tylko (divortium vel separatio quoad thorum)
albo do stołu i łoża (divortium vtll separatio quoad mMiBam et thorum).
Co do rozłl}Czenia pierwszego, czyli rozwodu (divortium) w 8cisłem
znaczeniu słowa, jest dogmatem Kościoła: katolickiego, :te węzeł mał-
żeński "propter haereaim, aut molestam cohahitationem aut ajJectatam
ahsentiam a conjuge" nie może być rozerwany; jak również. że K08ciół
nie błł}dzi, gdy uczył i uczy, Że rozwilJ-Zanie małżeństwa z powodu cu-
dzołoztwa jednej strony jest niemożebne (Conc. Trid. Bess. XXIV. De
Sacr. matr. Cnn. fi i 7).
') 8ancbez, De maIr. l. IX - Gonsales, Reiffenstueł, Schmalzgrueber, De An-
galiB in 7it, de dit>ortiu (IV. 19). - Scavini i Gury ed. Bali., De maIr. - Carribre,
De ma'r. - Bangen, Indr. pracl. de mai,.. III, p. 121 aeq. - "'eije, De imp. et du.
Cap. XXVII. - 8cbulte Eher. 430 Beq. - .Areki.. jar dM kalh. Kirchenr. I. 689 lIeq. -
Kutllcbker, Elier. V. B. 651 - Binder, Eher. 759. - Ebert. Ehuchridv.ng. - Weber.
D ł'hucNJidlmg 1876 B. 14.
- 57!:!
:Małżeństwo, przez l"brzeBeian wainie zawal.te, a per copulam do-
pełnione, rozrywa tylko Bmierć jednego z małżonków, u tyczy się to
tak katolików jak akatolików, jak to jasno wypowiedział Pius VII
w piBmie do prymasa niemieckiego Kurola DalLcrga z 8 Pużdz. l R03
(Por. 39).
Małżeństwo, przez dwie osoLy nieochrzczone zawarte i dopełnione,
może być rozerwane in casu Apostoli, jeżeli jedna strona chrzest przyj-
muje i po dopełnieniu pewnych warunków w inny z osob ochrzczon
wchodzi zwil}zek (Por. 43).
Małżeństwo niedopełnione, tak chrzeBcian jak nieochrzczonych,
(w razie gdy jedno z małżonków lub oboje chrzest przyjmujl}) rozrywa
złozenie Blubów uroczystych lub dyspenza papiezka (Por. 42).
II. Rozłl}czenie co do łoża moze nastl}pić Ll}dż za obopólnem ze-
zwoleniem, gdy pobudka jest dobrl} i gdy żadnpj stronie ni grozi nie-
bezpieczeństwo grzechu z powodu niepowBcil}gliwoBci «(;an. Quod Do.
O. XXXIII. quo 6), bl}dż z woli jednej tylko strony, a bez wdania
się sędziego, gdy druga strona straciła jus petendi, albo dała pewny
powód do żl}dania separacyi n. p. przez popełnenie cudzołoztwa, któ-
rego atoli in toro externo dowieBć nie można. Musi zaB nastpić wten-
czas: a) gdy się odkryło, że małżeństwo jest nieważnem, a nie zostało
jeszcze konwalidowuue; h) gdy obie strony utraciły jU8 petendi et red
dendi, n. p. wskutek dobrowolnego złozenia Blubu czystości 1).
III. Rozłl}czenie co do stołu i łoża może być dożywotne (separatio
perpetua), albo tylko czasowe (separatio temporarin); dalej, dobrowolne,
czyli za obustronnem porozumieniem sit;, albo przymusowe, czyli na
żdanie jednej strony dokonane. Że KOBciół może dla wielu i ważnych
przyczyn pozwolić, aby małżonkowie na czas pewien, bl}dż oznaczony
bl}dż nieoznaczony, przerwali społecznoBć małżeńskI}, czy co do łoża
tylko, czy także i co do mieszkania, wypowiedział jasno sobór Trydencki
BeBs. XXIV. d Bacr. matr. Oan. 8: 'liSi qW8 di:urit, EccleBiam 6TTar6,
ijuum ob multa8 caU8aB Bparationem inter conjugeB quoad thorum B6U
ijuoad cohahitationem ad certum i1lCertumv6 UmpU8 /ieri pOBSt! decr1lit,
anathema Bit".
W każdym razie musi zachodzić ważny, prawem wskazany po-
wód, gdyż, jak wypowiada Summa Oap. 24 Dt! jurjur. ,,& causa
kvi t temeraria C01ljUgt!B etiam quoad thorum t mutuam cohahitationem
S6 Beparare non p08SU1lt, eh'am cum juramenti interpositione".
Koniecznym jest także wyrok sędziego duchownego, wyjl}wszy
pewne wJpadki, o których będzie poniżej.
') Por, Feije I. c. n. óTi.
37.
5RO
II,
o ł'ozł:!czł-'niu cluzgonllcm, clohl'owolnem, w razie dy jec1na
stl'OIlU wstł.'lmje do zakonu 1).
I. Czy może jedna strona po zawarciu malieństwa wstąpić do za-
konu. II. Jakich warunków wymaga w tym razie prawo kanoniczne.
III. Czy odwołanie z zakonu jest możebne.
129.
I. lałżonkowie mogą., według rady Apostoła (I. Kor. VII), po-
wstrzymać się na czas jakiś a debito, by tem snadniej oddawać się mo-
dlitwie; mogl} również bł!-dź oboje, bą.dż jedno z nich, obrać stan do-
skonalszy i wstą.pić do klasztoru, ale pod pewnymi tylko warunkami.
Jeżeli mllłZeństwo nie jest jeszcze dopełnione, wolno którejkolwiek
stronie bez pozwolenia drugiej poświęcić się życiu zakonnemu i złożyć
uroczystl} profesyę, która w takim razie rozrywa zwil}zek małżeński,
O przywileju przysługują.cym wówczas tej stronie w przecil}gu dwóch
pierwszych miesięcy po ślubie i o wymogach ustaw kanonicznych mówi-
liśmy w 4.2.
Jeżeli małżeństwo zostało dopełnione, nie może jedna strona bez
pozwolenia drugiej wstl}pić do klasztoru, wyjl}wszy niektóre wypadki,
które poniżej przytoczymy. Gdyby mimo to wstl}piła, grzeszy ciężko,
jako TJalienae rei raptor", profesya jej jest nieważna, jako z pokrzy-
wdzeniem cudzego prawa własności wykonana, a ona sama może być
przez drugI} stronę za wyrokiem sędziego duchownego odwołana (Gap,
Quidmn 3. i Gap. Placet 12 De convns. C01lJug.). Ponieważ jednak prawo
przypuszcza, że wykonujl}cy profesyę w tym razie chce zobowil}zać się
do tego, do czego zobowil}zać się może, a ztl}d uroczyste jego śluby
uważa za prosty ślub czystości: przeto tenże, po odwołaniu z zakonu,
nie może żl}dać powinności małżeńskiej (może atoli i powinien reddtJT8
debitum), ani też po śmierci małżonka wchodzić w inne zwil}zki, jakkol-
wiek nie ma obowil}zku wracać do klasztoru (Gap. Quidam. De convers.
conj.). Tak postępuje się in foro externo, podczas gdy in .foro interno
sl}dzi się według intencyi.
') Benedykt XIV. De _yn, diocc. lib. 13. cap. 12. - Giraldi &po8it, ;ur. pont.
par. 1. _cel. D46. - S. C. C. in 7i.ron. 7 Wn:e'. 1720, in Januenn 2 Maja 1722 -
in C1lyaipon. 22 LiBt. i 6. Grud. 1727. - in Veron. 1728 i 1729 - in Barci..
28 Wn:e6, i 25 List, 1765 i 21 LiBt. 1767 - in Florcnti..a et VoiGt. 28 Sier. 20 Li-
stopada 18.'ł0 etc.
581
II. Natomiast mogl} obie strony za wzajemnem porozumieniem się,
albo jedna za zezwoleniem drugiej, wstl}pić do klasztoru i złozyć śluby,
byleby się stało zadość następujl}cym warunkom:
1. Zezwolenie winno być dobrowolne, a więc ani postrachem wy-
muszone, ani uzyskane podstępem (Can. Notifiea.ti, Gan. Si dieat. Gan,
Mulier G. XXXII£. quo ó. - Gap. Aecedens. De eonvers. eonj.). Gdyby
zaszedł przymus, i to cięzki (metus gravis) , zezwolenie nie ma zadnej
mocy, ztl}d i profesya jest niewazm.h a strona pozostała w świecie ma
prawo odwołania drugij z zakonu, jak to wyraźnie wypowiada Inno-
centy III w Gap, Aecedens 17 De eonvers. eonj. Tak samo rzeczby się
miała, gdy by strona, chcl}ca wstl}pić do klasztoru, dopuściła się zna-
cznego podstępu (dolus gTavis), co równiez uwidocznia reskrypt Inno-
centego III w Cap. Veniens 16 De convers. eonj.
Zezwolenie udane, miłczl}ce lub domniemane nie jest wystarcza-
jl}cem; gdyby jednak jedna strona za takiem zezwoleniem wstąpiła do
zakonu, nie mogłaby po śmierci drugiej strony wrócić do świata; tak
bowiem stanowi Klemens III w Gap. Gonsuluit. 10 De eonvers. eonj.
Gdyby obie wstl}piły bez wzajemnego pozwolenia, mogłaby jedna drugI}
odwołać, jeżeli jedna nie wiedziała o wstąpieniu drugiej; gdyż w tym
razie profesya obydwóch dla braku zezwolenia jest niewaznI}.
W następujl}cych atoli wypadkach zezwolenie nie jest potrzebnem :
a) gdy strona, chcl}ca ante eonsummationem wt!tl}pić do zakonu, została
przez drugą, tego zamiaru świadomI}, zmuszona siłl} lub postrachem ad
copulam, i to w czusie, w którym z prawa lub z wyroku sędziego była
wolną a deMto (Por. 42);
b) gdy jedna strona dopuściła się cudzołoztwa, które przez drugI}
stronę nie zostało spowodowane, ani przebaczone, ani podobnym wy-
stt:pkiem zrównowazone; atoli cudzołoztwo mut!i być nietylko pewnem,
ale takie notorycznem , bl}dż na podstawie faktu wszystkim znanego,
bl}dż na mocy wyroku sędziego i następnego rozłl}czenia a thoro et eo-
haMtatione I). W takim razie strona niewinna bez pozwolenia winnej
może wstl}pić po klasztoru (Gan. Agathosa G. XXVII. qu.21, winna zaś
tylko za pozwoleniem niewinnj, wyjl}wszy, gdyby dała widoczne do-
wody poprawy. a jednak niewinna mimo prośby przyjąć jcj nie chciała.
albo gdyby taż strona obrała pierw stan zakonny lub przyjęła wyższe
święcenia:
ej gdy jedna strona odstąpiła od wiary, albo popadła w herezyę
i mimo upomnienia trwa w swym uporze, tak że rozłl}czenie a mensa
t thara sdownie zostało orzeczone (Gap. fin. De conVm'B. eonj.J;
I) PoradnI! jest rzecz,!, aby w kałdym razie zd,!dano wJroku.
5H2
d) gdy rozłączenie dozgonne małżonków zawyrokowane zostało
w skutek nieuleczalncgo obłąkania i niemasz nadziei wyzdrowienia 1);
albo też z powodu niepohamowunego okrucieństwa jednej strony. W osta-
tnim wypadku odwołanie strony pokrzywdzonej z klasztorl1 jest niemo-
żebnem nawpt wtenczas, gdy winna się poprawiła 2).
2. Powtóre, ustawy kanoniczne wymagają, aby w razie gdy je-
dna strona ohiera życie zakonne, druga, jeżeli jest młodą, albo podej-
rzaną o brak powściągliwości (de incontinentia suspecta), aczby była.
star8zl}, wRtą.piła również do klasztoru i wykonała prof.,sYę; je:idi zaś
jest podeszłl} w latuch i wolną od podobnego zarzutu, by złoiyła ślub
czystości wobec biskupa i świadków, poczf'm mo?e zostać w świecie.
(Ca1/., Agothosa 21 C. XXVII. quo 2. - Con. Kotifica.rłt1. Call. Si dicat.
Can, M/tlier. C.XXXIII. quo 5, - ('ap. Cum s;s. 4. Cap. U:z.orotus.
8. Cap. Ad opostolicam Sedem. 13 i Cap. Significavit 18. De conveTS.
conj.). Jakiego prawidła co do wieku naleiy się trzymać. nie określiły
ustawy; zaleiy to zatem od sądu biskupa. Sanchez przyjmuje rok sześć-
dziesil}ty dla mężczyzn, pięćdziesil}ty dla kobiet, jako granicę, po za.
którą zaczyna się starość i znika obawa niepowściągliwości; atoli nie
do wszystkich można tę miarę zastosować.
W yjl}tck od tej reguły ma mijsce wtenczas, gdy jedna stronR
dopuściła się cudzołoztwa, a potem za pozwoleniem strony niewinnej
wstępuje do klasztoru; w tym bowiem razie wolno stronie niewinnej
złożyć prosty ślub czystości, mający obowil}zywuć do śmierci drugiej
strony, i pozostać w świecie. Tak według świadectwa Benedykta XIV
(De syn. dioec. lib. 13. cap. 12 3 ), postanowiła osobna kongregacya, od-
byta wobec Innocentego X; tak też św. Kongregacya Concilii zawy-
rokowała. in Lucana 14- List. 16R2 i 2'n Januensi 2 Maja 1722. Były
nawet wypadki. że S. C. G. odstępowała od podobnego wy m ugania,
jak n. p. w przytoczonej causa Januensi (2ii Maja 1724), albo nie sta-
wiała go wCRle, juk n. p. in Ferrariensi 2 Maja 1 ti\:l3, na to wzgll}d
mąjl}c, ie przez cudzołostwo prawa strony niewinnej zostały pogwał-
cone, a więc nRleży dla niej zrobić wyjl}tek.
Nie przysługuje atoli ten le wyjl}tck stronie pokrzywdzonej wten-
czas, gdy z innego powodu, n. p. dla okrutnego obchodzenia się z nią
I) W ra!l:ie wyzdrowienia mole lItrona odwołać drugą z klasztoru.
I) Sanchez De ma'r, lib. 10. di.p. 18,
S) "Statutum /uit - oto 8łowa Benedykta XIV - legil;"I" adul'erii probaticmfl
non dejicienle. nim;rum quotiu aut mulier ip8a erimen confeaa m aut illilU delictum
I&ołor;um fuer;', au' tlen;que judez Hlalmli6m tulerit mper d;tlortio ex capite aduUer;i,
.i w:or religi08arn in fROJł(U'erio .mam eliga'. non rogi tlirum , licel jlormtem aetate, re-
ligiooetl& ingredi, .e<l .a'u eae. lit ab eo Iłimplex clUtita'''. tlot"m in .aeculo nUllntpelll",
-" 583
drugiej strony, nastą.piło rozłą.czenie czasowe (S. C. C. in Snlmantina
fi }Iarca 1723).
Ślub czystości, jaki osoba zostąją.ca w świecie wykonywa, jest
dożywotnim 1) (Caa. Ad apostolicam. 13. De convers, eon}.), ale nie jest
uroczystym, acz go składa w ręce biskupa; ztą.d gdyby takowa po
śmierci współmałżonka, który był wstą.pił do zakonu, nowe zawarła
małżeństwo, byłoby ono ważnem 2), lubo czyn taki byłby ciężkiem wy-
kroczeniem przeciw ślubowi (Por, 80).
Czy wolno mężowi, w "razie gdy żona wstępuje do zakonu, przy-
ją.ć święcenia i pozostać w świecie, zamiast by miał wejść również do
klasztoru i wykonać profesyę? Benedykt XIV (De S:'In. dioec. lib. 13
cap. 12) mówi, że nie dość bezpiecznie postępują. biskupi, którzy na to
pozwalają., i że nierównie pewniejszą. jest rzecz!} odnieść się do Stolicy
ap. po dyspenzę. W podobnym razie odmówiła pozwolenia św. Kon-
gregacya Conc. in Veronensi 1 R Grudnia 1728, gdyż przyjęcie święceń
przez męża, będą.cego w sile wieku, nie zdało się jej dostateczną. rę-
kjmią.,
A jeżeli w razie wykonania proff'syi przez jedną. stronę, druga nie
chce dotrzymać przepisanych warunków, to jest, wstą.pić do zakonu lub
przynajmniej złożyć prosty ślub czystości, jestże wtenczas profesya
tamtej ważną.? Jest ważną., skoro tylko zezwolenie było "dane (Cap. Ex
parte 9. De conm11's. conj.).
A czy strona, wzbraniują.ca się dopełnić rzeczonych warunków,
może być do tego zniewoloną.? Może, jeżeli dają.c zezwolenie współ-
małżonkowi, wiedziała o tem, że według prawa ma sama również
wstą.pić do klasztoru, re.ąpective złożyć ślub czystości (Can, Qui uxo-
rem. o. XXXIII. quo 5.); gdlLy atoli nie chciała posłuchać, mą.ż
może i powinien być odwołany z klasztoru (Cap. Prapterea. 1. De
convers. conj.).
3. Wreszcie, aby wolno było stronom rozerwać w ten sposób po-
życie małżeńskie, potrzebnI} jest interwencya biskupa, który ma zbadać
ich pobudki i czuwać nud dopełnienipm warunków (Can. Si vir 23.
C. XXVII. quo 2); atoli profesya, bez jego pozwolenia wykonana, nie
byłaby niewazną. (Cap. 1. /Je conVf1rs. conj. i1ł /ine).
III. Strona, która wstą.piła do zakonu, może być ztamtą.d odwo-
łan!}, nawet po złożeniu profesyi, by wróciła do małżeńskiego pożycia
i oddawała debitllm coniugale, a to w następlą.cych razach:
I) Tylko w razie, gdy strona winna cudzołoztwa wstępuje do zakonu, nakazuj/}
dntgiej, acz nie zawsze, złoł.)"6 'lub czystości ad temp1U tlilae tamtej.
") Sanchez I. c. - Gury - Balleńni T. 2. n, 761 - Feije I. c. n. 525.
5H4
a) gdy wstąpiła bez zezwolenia drugiej, gdyż w takim razie pro-
fesya jest nieważnł}, a wejście samo do zakonu było niepozwolonem,
tak że osoba, która w ten sposób prawa małżonka nadwerężyła, nawet
bez reklamacyi tegoż wyjść z klasztoru może i powinna;
h) gdy wstł}piła wprawdzie za pozwoleniem drugiej strony, atoli
takowe przed wykonaniem profesy i zostuło cofnięte;
c) gdy pozwolenie uzyskane zostało podstępem lub przymusem;
d) gdy strona, która dała pozwolenie, nie wiedziała o przepisach
prawnych jej samej dotyczą.cych, a poznawszy takowe, nie chce ich
dopełnić;
e) gdy na podstawie zarzutu cudzołoztwa, wrzekomo udowodnio-
nego a w istocie nieprawdziwego, strona niewinna bez pozwolenia dru-
giej wstł}piła do klasztoru, póżniej zaś okazała się niewinność porzuconej.
W każdym razie odwołanie nie może nastą.pić bez wdania się sę-
dziego duchownego.
III.
o I'OZłlCzeniu clozg'oll1łc'm c1olU'owolnem, W razie gcly mlż
pl'z,yjmujt' wyższe świl:cenie.
. laG.
Bez pozwolenia 20ny nie może mą.z przyjl}ć 8więcen, ani nawet
tonzury 1), bez względu na to, czy małżeństwo jest dopełnionem, czy
jeszcze niedopełnionem. TJNullus conjugatorlm - stanowi Alpksander III.
l Cap. Conjugatus 5. De convers. conj.), - est (Id sa eros Ordines promo-
vendall, nisi ah uxore eontinentiam prolitenu fuerit ahsolutus". Gdyby
kto przekroczył to prawo, może być cenzurami zmuszony, by wstrzy-
muł się od funkcyj duchownych jako irregularis i wrócił do żony ad
rtJddendum debitum; nie wolno mu jednak żł}dać powinności małżeńskij,
Rni też po Bmierci żony wejść w nowe związki.
Tylko wtenczas nie potrzebuje mł}ż pozwolenia żony, gdy żona
dopuściła się cudzołoztwa, albo popadła w niedowiarstwo lub kacerstwo
i mimo. upomnienia trwa w niem upornie. W pierwszym atoli razie cu-
dzołoztwo winno być formalne i notoryczne, bądż na mocy przyznania
się żony, bł}dż też wyroku rozłą.czenia; nadto wymaga się, aby ąż nie
stał się prqczyną. tegoż i aby nie popełnił sam podobnego wystl;pku,
ani też poprzednio pojednał się z żon. W drugim wypadku musi po-
') Cap. lin. De Um". ordin. i" VI - &trav. uno Joan. AXlI. De voto,
585
przedzić wyrok, orzekajcy dozgonne rozłczenie małżonków; jeżeli bo-
wiem separacya jest czasowI}, nie wolno mężowi bez pozwolenia żony
przyjmować liwięceń.
Pozwolenie winno być dobrowolne ( 129. II. 1.); krom tego, musi
żona, jeżeli jest podeszłl} w latach, i wolnI} od zarzutu niepowlieil}gliwo-
ści, wykonać prosty lilub dozgonnej czystolici ; jeżeli zali jest młod lub
podejrzanI} o niepowlicigliwolić, acz by była starsz, winna wstl}pić do
klasztoru i złożyć liluby uroczyste (Cap. CO'T/;ju9otU8. 5. De convers. conj.).
W razie gdyby ml}ż miał być wyniesiony do godnolici biskupiej, mu-
siałaby żona, mimo podeszłego wieku, obrać pierw stan zakonny i wy-
konać profesyę (Cap. Bane 6. De conveTS, conj.).
W jakim wieku ma być żona, aby było wolno żdać od niej li
tylko ślubu prostego, zamiast profesyi, nie okreliląj ustawy kanoniczne;
zwykle rozstrzyga tę kwestyę Stolica ap., która też w wyjl}tkowych ra-
zach mogłaby pozwolić, aby żona, złożywszy votum continentiae, mogła
mieszkać z mężem nawet po jego wyliwięceniu. Św. Kongregacya Con-
cilii rozbierała nieraz podobne sprawy.
I tak, in Pa-risiensz z 6 :Maja 1645 pozwoliła Janowi de Morhe-
ron, lat [)2 majcemu, przyjl}ć liwięcenia, ale dopiero po dokonaniu
sprawdzenia, że żona ma 58 lat, że złożyła ślub czystości w ręce arcy-
biskupa paryskiego, i że Tlie zachodzi najmniejsze podjrzenie niepo-
wścigliwolici. .
Takie samo pozwolenie dała S. C. C. in Panorm1'tana 20 Maja 17fi2,
gdzie ml}ż i żona liczyli po fi7 lat, jakoteż in Florentina et Volaterrana
Ordinationis 2H Sierpnia i 20 Listopada lR30, gdzie mż miał lat 58,
żona 52; lecz w obydwóch razach z t klauzul: ndummodo habitent .
in separat1s domibus".
Natomiast in Lucana z lR Lip. 1795, gdy ml}z 70 letni prosił,
by mógł się wyświęcić i mieszkać potem z żonl} 64 letnil}, po złożeniu
przez nil} Blubu powlicil}gliwolici, odpowiedziała S. C. C.: nNon expedire
ut orator ad B. B. Ordines ascenderet".
Wreszcie in Constantiensi z 10 i 31 Maja 1760, S. C. C. zażI}dała,
aby żona, 50 lat majl}ca, 710zyła lilub czystości i aż do limierci mę?a,
wówczas siedmdziesięcioletniego, mieszkała, lubo nie jako zakonnica.
w klasztorze.
Jeżeli ml}ż przyjł liwięcenie bez pozwolenia żony, albo jeżeli to
pozwolenie uzyskał przymusem lub wyłudził podstępem, liczl}c na to,
że żona przepisów prawnych nie znała: natenczas może być na jej 7.1}-
danie przez sędziego duchownego zmuszony, by wrócił do wspólności
małżeńskij; lecz w tym razie ani funkcyi swego stopnia spełniać, ani
beneficyum otrzymać nie może.
5H6
Jeżeli zaś pozwolenie było prawidłowcm. tedy żona po śmierci
męża, który na tej podstawie wyzsze przyjl}ł święcenia, nie moze w po-
wtórne wjść zwil}zki, a gdyby się o to pokusiła, małżenstwo j<;j by-
łoby nieważnem. Zakaz ten, oparty na Can. Quia Bunt. Dist. 28 i Can.
Seriatim. in fin. Dist, 32, obowil}zuje nawet wtenczas, gdy żona zadnego
ślubu nie złozyła; nic jest on bowiem wynikiem ślubu, ale prze}Jisem
prawa kościelnego, które przez wzgll}d na cześć winnI} święceniom tak
postanowiło l).
,Jt'zeli mał7cnstwo nie było dopełnione per copulam, przyjęcie przez
męza święcen wyzszych nie rozrywa węzła małżenskiego; gdyż przy-
wilej ten pł'zysługlje tylko profesy i zakonnej. Orzekł to wyraźnie
Jan XXII w &trav. fle voto et voti red. Cap. uno Antiquae.
,V koilClI dodać nalcży, ze w każdym raie koniecznem jest wda-
nie się biskupa, który nie powinien pierw przypuszczać męza do świę-
ceń, dopóki zona nie wykona profesyi, albo przynajmniej nie złoży
przed nim slllbu czystości, w razie gdy jest starszl} i niepodjrzuną.
o niepowścil}gliwość:
Instrukcya austr. o tem rozłl}czpnill tak mówi: "Małżonkowie
mog/} za obuBtronnem zezwoleniem zniesć wspólność pozJcia w ym celu,
ażeby oboje lub jedno z nich wstą.piło do zakonu przez Stolicę sw. po-
twierdzonego, albo żeby IDI}? przyj!}ł święcenia kapłańskie. Czy i }Jod
jakimi warunkami jedno z małżonków moie pozostać w stanie świeckim,
rozstrzygnl}ć nalezy wedle ustaw kościelnych" ( 20Ii).
IV.
o l'ozll('Z('ni1l (loz,l:.'olllu'lII nit.'doIJl'owolul'lII z 1I0wod..
c..dzolozłwu.
I. Jakie cechy winno mieć cudzoloztwo, aby bylo powodem do żą-
dania dozgonnego rozłączenia. II. Kiedy strona niewinna traci prawo
zaskarienia. III. Czy strona niewinna jest obowiązaną stront;
winną odtrącić, a w razie poprawy przyjąć.
131.
I. Poniewaz curlzołoztwo sprzeciwia się wierności małżeńskiej,
a tem samem jednemu z istotnych dóbr małżenstwa (Can. Omne 10.
t) 81lncbes De .. matr. Sacr. I. 7. di!lp. 40. - Ben. XI\". [)e Syn. dioec. I. 13.
c. 12. n. 16.
ó87
C. XXVII. quo 2): przeto słu"znie postanowiono, że takowe może być
powodem dozgonnego rozłączenia małżonków. Prawo przyrodzone uznaje
niegodnym wiary tego, który innemu wiarę łamie (Cap. Pel'venit. De
iureiur.). Prawo ewangeliczne zl'zwala w tym razie na rozerwanie, nie
związku, ale pożycia maHeńskiego (Mat. v: i XIX). Prawo kościelne
upoważnia stronę niewinną do 7ądania dozgonnej separacyi a mensa et
thoro (Cap. Ex litteris 5. De divorti£s IV, 19).
Atoli cudzołoztwo musi być: I) co do czynu, dokonane per copu-
lam perfectam cum semin;s ojJusione, Tlper quam caro coniu,gis dividitur
t.n aliaml!. (Can. Dixit /Jominus. 1. C. XXXII. quo 1). Według po-
wszechnego zoania autorów, to samo znaczenie ma copula sodomitica
i bestł-aHs, byle takie w rodzaju swoim zupełna. (Por. Cnn. 11. C. XXXII.
quo 4. - Can. 7, 11, 13. O. XXXIL quo 7).
2. Co do winy, cudzołoztwo winno być formalne, czyli zawinione
(culpabile) , a więc z wiedzą i wolą popełnione. Nie sprowadza zatem
cudzołoztwo wymienionych skutKów, jeteli: a) małżonek popełnia takowe
z nieświadomości (ex ignorantia Jac#), uważając n. p. obcą osobę za
współmałzonka, eo w razie procesu przysięgą stwierdzić może (Can.
In lectum. 6. C. XXXIV. quo 2.); b) gdy ktoś dopuszcza się tego
czynu w cbwili nieprzytomności umysłu, n. p, po pijanemu, lub w ma-
lignie, obł:kaniu i t. p.; ej gdy ktoś, uważając wf<półmałionka za
zmarłego, wszedł bona fide w nowe' związki, albo popełnił uczynek
z inną osobą (Can. Cum pp.r bellicam, C. XXXIV, quo 2,); d) gdy 7.ona
siłą została zgwałcona, podczas gdy sam postrach jej nie uniewinnia
(Can. Ita i Can. l'roposito, C. XXXII. quo 5); e) gdy dwoje pogan
lub żydów dało sobie list rozwodowy i nowe zawarło związki.
3) Cudzołoztwo winno być pewne, to jest, musi być moralna pe-
wność, że takowe zt)stało popełnione. Sędzia nie może wydać wyroku,
dopóki fakt nie zostanie udowodniony (Cap. 27. De testibus - Cap, 12.
De praesumpt.); jako dowód zaś słu7.ą: zl'znania. świadków, przyznanie
się winnego małżonka, przysięga, wyrok sądowy, skazujący na karę za
eudzołoztwo, wreszcie przypuszczenia, mające wysoki stopień prawdopo-
dobieństwa (sURpicione8 vehementissimae). Atoli fakta, na których się te
przypuszczenia opierąją, muszą być stwierdzone, itby zdołały t!powodo-
wae moraln' pt'wnO!ie (Instrukcya anstr. {j 22!1). Zachodziłoby to n. p.
wtenczas, gdyby świadkowie znnleżli "virum iacentem in eodem keto 80-
lum cum sola, sed et in multi8 Iłecretis loci8 et latebris ad hoc commodis"
(Cap, LitterŹII. 12. De prae.sumptionibu8). Toż samo fakt('m wystarcza-
jącym byłby list małżonka, w którym tenże przyznaje się do cudzo-
łoztwR. atomia8t zeznanie jednego świadka nie jest dowodem dosta-
tecznym, chyba in toro conscientiae. Nie należy też przyjmować skwa-
5RR
pliwie oświadczenia trzeciej osoby, że ze stronl} oskadonl} popełniła cu-
ozołoztwo, gdyż Cap. 1. De contess. wyraźnie stanowi: TlDe reatu proprio
confitentis periculosa confessio non est adversus quemlibet adm ittenda ".
II. Jeżeli jedna strona wie z pewności, że druga dopuściła się
cudzołoztwa, może jej odmówić powinności małżeńskiej, aczby rzecz
była tajemnI} i nie dała się udowodnić in foro externo. Krom tego może
od s'i:dziego duchownego żdać wyroku, orzekającego rozłl}czenie do-
zgonne małżonków a thoro et cohabitatione. (Cap. 5. De divortiis). Nie-
masz tu żadnej rÓŻnicy między cudzołoztwem męża i żony, gd,yż prawo
kanoniczne, nie idąc za rzymskiem, na równi stawia występek jednej
i drugiej strony.
Strona niewinna traci jednak prawo zaskarżenia w następujl}cych
wypadkach:
a) jeżeli cudzołoztwo drugiej strony sama spowodowała, n. p. zmu-
szajl}c i zachęcajc jl} do tego, albo też wypędzając jl.!- z domu, odma-
wiając jej powinności małżeńskiej i t. p., a to w tym celu, by jl} przez
to popchnąć do występku;
b) gdy na cudzołoztwo wyraźnie lub milcząco zezwoliła, albo
mogąc łatwo przeszkodzić temuż, nie przeszkodziła (Cap. Discretionem.
De eo qU?: cognovit consang). Atoli zezwolenia takiego niema, jeżeli
strona niewinna dlatego tylko milczy, iż pragnie zebrać pewniejsze
wy; .
c) gdy winę wyraźnie lub milcząco przebaczyła, - wyraźnie,
oświadczając to drugiej stronie, lub zrzeka:jąc się prawa zaskarżenia
wobec sl}du duchownego, - milcząco, nie wnosząc skargi i zatrzymując
stronę winnI} w domu, darząc ją zwykłemi oznakami miłości, a szcze-
gólnie spółkując z nil} dobrowolnie, już po sprawdzeniu cudzołoztwa;
d) gdy wreszcie sama dopuszcza 8ię tegoż w,stępku, gdyż - jak
mówi Innocenty III 1) - Tlparia crimina c01npensatione mutua delentur".
(Can. 1. O. XXXII. quo 6. - Cap. 4, 6, 7 TJe adult.). Nie stanowi
tu rÓŻnicy, czy czyn jest jawny lub ukryty, albo czy jedna strona raz
popełnia copulam (naturalnn, sodomiticam, lub bestiakm) , a druga wi<;-
cej; gdyż tu i tam zachodzi złamanie wiary małżeńskiej. Nawet po
wydaniu wyroku możebną jest compensatio delieti, tak, że strona po-
rzucona może 21}dać sądownie przywrócenia wspólności pożycia. Jeżeli
z dwojga cudzołożnych małżonków, jedna strona się poprawiła, druga
zaś mimo upomnienia trwa w grzechu, pierwsza ma prawo wniesienia
skargi o separacy'i:, Natomiast prawa zaskarżenia nie traci małżonek
I) Cap. 7 De adult.
5R9
niewinny wtenczaó: a) gdy się dopiero póżniej o cudzołoztwie dowie-
dział; b) gdy prawa swego nie był świadom; c) gdy wskutek przymusu
powinność małżeńską. stronie winnej oddawał; d) gdy taż strona pod-
dała się sama pokucie (Can. Admonere. C. XXXIL quo 2. - Can. ]Je
Benedicto, C. XXXIL quo 1). Jednem słowem, aby cudzołoztwo mogło
być powodem rozłą.czenia, winno być:
Completum, certum, uniu8, culpabile, parte
Invita, verbo aut facto non ante remis8um.
Co Instrukcya austr. temi słowy określa: "Jeżeli jedno z małżon-
ków dopuściło się cudzołoztwa, przysłuża drugiemu prawo domagać się
dożywotniego rozłą.czenia co do stołu i łoża; chyba że cudzołoztwo po-
chwaliło, nR. takowe zezwoliło, albo je winą. swojl} sprowadziło, lub też
samo się cudzołoztwa dopuściło. Utraca małżonek to prawo, jeżeli współ-
małżonkowi winę wyrsżnie lub milczą.co przebaczył" ( 207).
III. Niemasz prawa, któreby stronę niewinnI} zobowil}zywało do
wniesienia skargi o rozłączenie a thoro et cohabitatione. W pewnych
tylko wypadkach, do jakich odnosi się Cmi. 2. Sicut crudelis. 1. C. XXXII.
quo 2 i Cap. Si vir. 3. De adule., wzgll}d na publicznI} moralność i na
poprawę strony winnej może tego wymagać; mianowicie zaś w tym ra-
zie, gdyby się zdawało, ze ml}ż trzymąjl}c u siebie żonę, o cudzołożne
stosunki obwinionI} , pochwala, a nawet popiera jej życie występne (le-
nocinium), i gdyby ztl}d groziło publiczne zgorszenie. Lecz rzadko kiedy
zachodzi podobna konieczność, gdyż ml}ż może w inny sposób objawić
naganę. dla żony; tern mniej cięży ten obowil}zek na żonie, gdy ml}ż
winien jest cudzołoztwa.
Jeżeli strona winna dała już po rozłl}czeniu jawne dowody po-
prawy, nie może mimo to żl}dać przywrócenia wspólnego pożycia. Na-
tomiast wolno stronie niewinnej pojednać się z winnI}, lubo według św.
Altimsa (H om. ap(}8t. tr. 18. 1&. 93) nie jest do tego obowil}zanł} sub
gram, ani nawet wtenczas, gdy winna znajduje się w niebezpieczeństwie
upadku. \V prawdzie Cap. Si vir. De adult. mówi; "debet sed non saepe
recipere peccatricem" , ale GloRsa tłomaczy słowo debet jako obowil}zek
.,honestatis non necessitatis".
590
v.
() l'ozłącZ4lIiu niedobro\VoluclIl CZłlSOWt'IIl.
Powody tegoż.
I. OdsttSPstwo od wiary chrześciańskiej. II. Namowa do porzuce-
nia wiary katolickiej. III. Poduszczanie do wysttSpków i zbrodni.
IV. Pokrzywdzenie cielesne i zasadzki grożące zdrowiu i życiu.
V. Bolesne i długotrwałe udrtSczenia. VI. Obłąkanie połączone z furyą.
VII. Choroba zaraźliwa i długo trwająca. VIII. Złośliwe porzuce-
nie drugiej strony. IX. PosttSPowanie zagrażające sławie lub pra-
wom majątkowym.
. 132.
L Jeżeli jedna strona wyrzekła się wiary chrześciańskiej, t. j.
przeszła na judaizm, islamizm, albo ogłosiła się za bezwyznaniowI}: na-
tenczas druga strona, by się uchronić niebezpieczeństwa utraty wiary,
moŻe nawet przed wyrokiem sędziego przerwać pożycie małżeńskie,
i żl}dać rozłl}czenia a thoro et mensa. Pozwalaj na to ustawy kano-
niczne: Gan. 5. C. XXVIII. quo 1. --=. Gap. fin. De conV8TS. conj. -
Gap. 2. De divort., nazywajl}c, w ślad za św. Augustynem 1), odstępstwo
od wiary cudzołoztwem .duchownem.
Jeżeli strona winna poprawia się i wyrzeka swoich błęd6w, tedy
druga ma obowil}zek przypuścić jl} napowr6t do wspólności małżeńskiej,
wyjl}wszy ten zresztą. rzadki wypadek, gdy sędzia duchowny z powodu
apostazyi wydał wyrok dozgonnego rozłl}czenia (Gap. De illa. 6. De
d-ivort.).
II. Ustawy kanoniczne, jak n. p. (Jap. fin. De convers. conj. - Cap.
dt! illa 6. De divort., wyrazem ."infi,dt!litas" obejmuj!} także kacerstwo,
a ztą.d i w razie popadncia jednej strony w herezyę pozwalaj!} drugiej
żądać rozł!}czenia; atoli nowsi kanoniści żądajl} nadto, by strona aka-
tolicka pocil}gała drug!} do porzucenia wiary; jeżeli bowiem - tak ro-
zUllluj!} - dwie osoby wyznania mieszanego mogl} pod pewnymi wa-
runkami zawrzeć godziwe małżeństwo, mog!} także żyć w tern małżeń-
I) S. AngustinuB De adulter. tJO'TIj. lib. 2: "Non .olum fOO/!chatio ut illim quae
caro..". mam coingui1lat. .ed ełiam quae nmuJacrum famt, mou"atur. Quod n in hu
faclia per.everat et poenitentiam non agil, recede tJb illa d 1IOli "iv cum illa. 8in
aukm, d tu partips peccati iUius emu.
591
t;twil', w razie gdy zmiana jui po ślubie nast!!-piła. Zdanie to podziela
Instrukcya dla sądów duchownych mali. austr,; mówi bowiem wyraźnie,
ie rozłl}czenie co do stołu i łoia moie nastąpić, gdy jeden małżonek
wspómalionka do odszczepieństwa wiary katolickiej uwieść usiłuje
(Ę}. 20R).
, Jej/eli stronie katoliekiej grozi rzeczywiście niebezpieczeństwo za-
chwiania się w wierze, może nawet bez wyroku sędziego opuścić drugI}
i wnieść potem skargę 1).
Natomiast kll}twa, rzucona na jednego z maHonków, nie upowa-
żnia drugiego do zerwania wspólności małżeńskiej, chyLa, ie kll}twa
miała strony odstraszyć czy od zawarcia czy od utrzymania tego zwil}zku.
Wolno stronie niewinnej ią.dać od wy klętej powinności małżeńskiej
(Grzegorz VII w Gan. Quoniam multoR. G. XL quo 3); nie wolno zaś
brać udziału w zbrodni, która klą.twę ściągnęła (Gap. Inter alia. in fin.
}je sent. excom.).
III. Podobnie, jeżeli jedna strona pociąga drugI} do występków
i zbrodni (n. p. do sodomii, rabunku i t. p.) moze być przez nią po-
rzucona bez poprzedniego wyroku sędziego, albowiem samo prawo przy-
rodzone nakazuje unikać niebezpieczeństwa grzechu. Powód ten, zwany
przez kanonistów periculum animae, przyjmuje już św. Augustyn, któ-
rego słowa przytacza Gan. Idololatria. G. XXVIII. quo 1, jakotei
św. Tomasz z Akw. (in 4 Sent. dist. 39, quo uno art. 9. ad 3) powołu-
ją.c się na wyrok Ewangelii: "Jeżeli cit; oko gorszy"', i t. d.
Natomiast, gdzie poduszczania do występków niema, strona nie-
winna nie może opuszczać winnj, krom wypadku, który niiej wymie-
nimy (Gan. Si uxorem. 18. G. XXXII. quo 5. - Gap. 2 De divort.).
IV. Pokrzywdzenie cielesne i zasadzki groią.ce zdrowiu i iyciu
małżonka, czyli jak kanoniści mówią, saevitia mariti (a raczej coju.qi8),
dają. stronie pokrzywdzonej prawo do żą.dania czasowej separacyi (Gap.
Ex transmusa. De restit. spoliat.).
Atoli pokrzywdzenie winno być cięisze, a więc połączone z wy-
laniem krwi (byle nie z nosa), skaleczeniem, chorobą, - albo tei wy-
konane narzędziem, mogącem zadać niebezpieczną. ranę. Chłosta lekka,
') Niektbrzy autorowie, opieraj!}c się na tem, te ustawy kllnoniczne apostazyę
i herezyę kład,! na rowni z cudzołoztwem, utrzymują, te w razie odspstwll od wiary
lub popadnięcia w kllcerstwo mołe nasłl}pić rozłączenie dozgonne; podczas gdy inni,
jak n. p. Schulte, rozłączenie to przypuszczaj!} tylko w rAZie cudzołoztwa. Zdanie
Schulłe@o wydaje mi się o tyle uZ88lldnionem, !e sędzia wydaje najprzbd wyrok rozl!}-
czenia czasowego; jeteli jednak niema poprawy, a niebezpieczeństwo ci!}gle trwa, mołe
nastąpić separacya dozgonna za wyrokiem sędziego.
n2
aczhy niezasłużona, nie upoważnia je8zcze do wniesienia skargi, wy-
ją.wszy, gdyby dotykała osoby delikatnej wyższego stanu, albo gdyby
była CZęstl}1 gdyż w tym razie sprowadza cięzkie zmartwienie. Nawet
pobicie dotkliwsze, jezeli poszło z chwilowego uniesienia i niernasz obawy,
aby się powtórzyło, nie jest powodem wystarcząjl}cym.
Zasadzki wymierzone przeciw zdrowiu i życiu współmałżonka, acz
pierw bezskuteczne, jezcli tylko rzeczywist/} szkodę mog!} wyrzl}dzić
i ponowić się w przyszłości, czy ze strony małżonka czy jego rodziców,
usprawiedliwiaj/} skargę o rozłą.czenie czasowe (Cap. Ex. tra'T/Smi9Sa 8
i Cap. Litteras 13. De restit. spoiłat. - Cap. .J. Ut lite pendente). Groźby
same, jeżeli się nie trzeba lękać ich spełnienia, nie 81} jednak powodem
dostatecznym. Rozł/}c7.enie winien poprzedzać wyrok sędziego, wyją.w-
szy, gdy zachodzi priculum in mora; w tym bowiem razie moze strona
zagrożona ratować się ucieczkI}, aczby winą. 8WOj/}, nuwet cudzołoztwem,
wywołała zemstę drugiej strony (Can. De Benedicto. C. XXXIL quo 1. -
Cap. Veniens. De sponaal.), i nie ma być zmuszonl} do powrotu na jej
żą.danie, byleby udowodniła istnienie w tej chwili niebezpieczeństwa
(Cap. Litteras 13. De restit. spoliat.). .
Zresztą. sprawę rozpatruje pierw sędzia, którego obowil}zkieJD jest
uwzględnić stan, wychowanie, konstytucyę fizycznI} i t, p, strony skar-
żl}cej. Sama przysięga tejze nie jest dostatecznym dowodem, lecz mu-
szą. świadkowie stwierdzić prawdziwość faktu; poczem sędzia nakazuje
zazwyczaj umieścić stronę pokrzywdzoną. w miejscu bezpiecznem, az do
wydania stanowczego wyroku. Jezeli skarga wniesioną. została po raz
pierwszy, a pojednanie się jest możebnem: wyrok ten opiewa, aby
o"karżony dał odpowiednil} rt;kojmię (za pomocą. przysięgi, ręczycieli,
lub pienięznego depozytu), że krzywdy czy zasadzki juz się nie po-
wtclrz!}. Gdyby takiej rękojmi dać nie chciał, albo gdyby nie zasłu-
giwał na wiarę, moze zaraz być orzeczone rozłl}czenie do czasu. (Cap.
Litteras. 13. De red. spol.).
V. Bolesne i dł'lgotrwałe udręczenia, wyrzą.dzane jednej stronie
przez drugI}, mogl;\ posłużyć za powód do zl}dania 8eparacyi; mianowi-
cie zaś wtenczas, gdy jedna drugI} śmiertelnie nienawidzi i cil}gle jej
dokucza, - gdy jl} obclżywemi słowy zniewaza, poniża i na pośmie-
wisko wYt!tawia, zwłaszcza wobec innych, - gdy jej odmawia pozy-
wienia i wypędza .il} z domu - gdy jej niesłusznie zarzuca czynności
podłe i zniesławiąjl}ce, n. p. złamanie wiary małżeńskiej 1), - gdy jej
l,.'Tozi śmierci!} lub pobiciem, - gdy ogranicza jej wolność, zamykąjl}c
') Ro'a i,. Romana .epar. 'hori " Czer. i 13 List. 1 i36.
:>93
j!} w domu i t. p., - gdy z trzeci!} osob!} zawil}zuje stosunki podej-
rzane, aczby nie było cudzołoztwa. W razie procesu winien I!dzia
rozważyć wszystkie okoliczności, a wyrok, orzekaj!}cy rozłl}czenie cza-
sowe, poprzedza zwykle upomnienie strony winnej, albo nawet ż!}danie
od niej rkojmi.
VI. Jeżeli jedna strona popadła w obł!}kanie, połl}czone z fury!},
druga nie ma obowil}zku narażać si przy niej na niebezpieczeństwo,
lecz może j!} opuścić. W takich razach waryata zamykaj!} w szpitalu,
a wyrok sl}du duchownego jest zbyteczny. Według Knoppa 1 ), We-
bera 2) i innych, delirium pijackie, posunite do wysokiego stopnia,
uprawnia również separacy 3); natomiast pielgnowanie osoby obł!}kanej,
ale spokojnej, jest powinności!}.
VII. Choroba, nawet ciżka i zaraźliwa, nie jest sama przez si
powodem dostatecznym do porzucenia małZonka; kiedyż bowiem, jeżeli
nie wtenczas, ma si objawić w całej pełni miłość małżeńska. Zdarzyć
si atoli może, że z powodu takiej choroby grozi drugiej stronie rze-
czywiste i prawie pewne niebezpieczeństwo zarażenia si; jeżeli w tym
razie strona zdrowa, a nie skora do ofiary, ż!}da rozł!}czenia, może sę-
dzia na takowe zezwolić. Godzi si wtenCZaR zachcać jl} do poświę-
cenia się, ale ż!}dać tego bezwzgldnie nie można.
Nie tyczy si to chorób gwałtownych, acz zaraźliwych, n. p. ospy
tyfusu cholery, ale długotrwałych i do tego obrzydliwych. Dawniej za-
liczano do nich przedewszystkiem trl}d, którego z poczl}tku tak się
lkano, że papież Stefan III r. 754 uznał za słuszne polecić, by nie
oddawano powinności małżonkowi, który już po ślubie stał się trędo-
watym, ale by zaprzestawano dalszego z nim pożycia. Później Aleksan-
der III Uap. 1 et 2 De conjug. leproBor. nakazał małżonkowi zdrowemu
mieszkać z trędowatym i oddawać debitum, co według kanonistów wten-
czas tylko było obowil}zkiem, gdy nie groziło niebezpieczeństwo zaraże-
nia się. Dziś sprawdzono, że tr!}d nie jest chorob!} zaraźliw!}, nawet
w razie spółkowania, acz si udziela potomstwu; za to od końca
wieku XV grasuj!}, zwłaszcza po miastach, choroby weneryczne (lues
venerea, morbua gaUicU8, 8yph-ilis). Poniewai jad ich udziela się z pe-
wności!} per copulam, przeto małżonkowie wolni sI} wtenczas a reddendo,
aczby choroba nie była zawinionI} ; a nawet, by si ustrzedz zarazy,
mog!} prosić o rozł!}czenie a thoro et cohabitatione.
l) Ehercht litr. M9.
) Die Ehucheidwng 1873, litr. 23.
S) ŚW. AlfonIl (Hom. apM. tr. 19. n. 91) na r6wni z obłl}kanymi kładzie opę-
tanych.
Prawo maUd.lcie katolickie, 38
ó94
VHI. ,Jezeli jedna strona drugą. opuszcza z zunnarem rozerwama
pożycia małżeńskiego, może strona porzucona żą.dać rozdziału co do
łoza i mieszkania, dopóki tamta nie okaze gotowości do spełniania obo-
wią.zków małzeńskich (Instr. austr. 209). Ta tak zwana maliti08a
desertio ma miejsce wtenczas: a) gdy mał:i;onck oddala się z miejsca
pobytu, albo tylko ze wspólnego mieszkania i wrócić tam nie chce;
b) gdy mą.z zonę, lub przeciwnie zona męza, z domu wypędza; c) gdy
żona nie chce iść za męzem na miejsce jego urzędu, zawodu i t. p.
Lecz we w8zystkif'h tych razach musi być wyż wytknięty z.ły zamiar;
gdzie go zaś niema, jak n. p. przy oddaleniu sil} z powodu służby,
wojskowości, wygnania, podróży hundlowej i t. p., tam też niema po-
wodu do skargi.
Toż samo w razie emigracyi jedm>j strony do Ameryki, nie może
druga zą.dać rozłą.czenia, jeżeli pierwsza otrzymała na to zezwolenie,
albo przynajmniej przyrzekła, że po pewnym czasie wróci, lub też za-
bierze z sobą. małżonka.
Po wniesieniu skargi winien sędzia stronę nieobecną. wezwać do
powrotu i wyznaczyć jcj odpowiedni termin; jeżeli zaś miejsce jej po-
1,ytu jest nieznane, wówczas pozew ma być ogłoszony w dziennikach,
wraz z zagroienicm, że jezeli się na czas nie stawi, wyrok orzekają.cy
rozłą.czenie zapudnie. Według rezolucyi S. Kongregacyi Conc. z r. 1875,
może nawet sędzia zawyrokować w tym razie rozdział dozgonny. Gdyby
strona nieobecna wniosła skargę o separacyę, ma pierw wrócić do mał-
żonka, skarga atoli może być przyjęt.
'V reszcie według Instrukcyi austr., wzajemne porozumienie się
stron w celu zerwunia pożycia małżeńskiego nie stanowi prawnego po-
wodu do zawyrokowania rozdziału ( 241).
IX. Jeżeli wskutek zdroznego postępowania małżonka druga
strona narazoną. jest na znaczll szkodę na sławie lub na mają.tku,
mo ze takowa żą.dać rozwodu czasowego co do łoza i mieszkania. Mo-
głoby to nastąpić wtenczas, gdy jedna strona, wskutek zbrodni popeł-
nionych przez drugą., może być obwinionI} o spólnictwo, albo gdy mał-
żonek trwoni mają.tek, zaciga lekkomyślnie długi, oddaje się grze ha-
zardowej lub pijaństwu, gdy podejmuje takie czynności, które mogl}
sprowadzić konfiskatę i t. p.
Wyliczone powody mieści także Instrukcya aU8tr. ( 208-210);
krom nich mogą. zajść inne jeszcze wypadki, w których rozłą.czenie
jest nieuniknionem, jak n. p. w razie waznej pomyłki in qualitate, gdy
ktoś żonę 8W znala?.ł już obcią.żoną. przez kogo innego, gdy miasto
uczciwej panny, pojl}ł Rwanturnicę, albo gdy żona po ślubip odkryła,
że mniemany hrabia je!lt prostym rzezimieszkiem i t. p.
595
Słusznie zatem powiedział Kutschker, ie te powody naleiy brać
demollstrative, a nie taxative 1).
Rozłą.czenie czasowe ma trwać tak długo, jak długo trwa powód
tegoż; kiedy zaś tenże ustaje, winny strony bez wyroku sędziego wró-
cić do wspólności małżeńskiej.
IV.
I. Czy mogą strony same siC; rozłączyć. II. Jak ma postąpić
proboszcz z małżonkami rozłączenia pragnącymi.
1;ł3.
I. Jui pruwo rzymskie 2) wzbroniło samowolnego rozrywania po-
iycia małżeńskiego, jako przeciwnego dobrym obyczajom i szkodliwego
potomstwu.
Co do ustaw kościelnych, już synod agateński Can. 25 nakazał
małionkom w. razie rozdwojenia udawać się do swego biskupa, i zagro-
ził tym klą.twą., którzyby przed orzeczeniem sądu porzucali swe żony.
Przeciw tymie naduiyciom wystl}pił również surowo Sykstus V w kon-
stytucyi "Ad compescendum" z 30 Października 1586 3 ), w Polsce zaś
synody: warmiński r. 1610, poznański r. 1689, chełmiński r. 1745.
SI} atoli dwa wypadki, w których jednj ze stron wolno bez po-
przedniego wyroku są.dowego porzucić drugą.. Mianowicie może to na-
stlj-pić wtenczas, gdy jedno z małżonków dopuściło się jawnego cudzo-
łoztwa; to jest l takiego, które sędzia duchowny lub świecki stwierdził
swoim wyrokiem, albo do którego przyznała się strona winna, albo
któremu świadectwo dują. fakta widoczne, jak n. p. ta okoliczność, że
ml}Ż trzyma u siebie nałożnicę, Że go przydybano w domu nierzl}du,
albo in jlagranti, że iona w razie dłuiszej nieobecności męża poczęła i t. p.
Jeżeli cudzołoztwo jest pewne ale ukryte, może strona niewinna
odmówić winnej powinności małżeńskiej, a nawet porzucić ją., byleby
ztą.d nie powstało zgorszenie, czego jednak unik.nl}ć niepodobna ł).
Powtóre, wolno jednej stronie przed wyrokiem sędziego przerwać
pożycie małieńskie, gdy jej zbawieniu lub życiu grozi wielkie i nagłe
') DM kalk, Eher, T. V. str. 693.
,) rond. RepreMlIIknda 5 Cod. De indit. et ",bIti'. Cod. VI. 25.
S) Por. Clericatus. De .acram. ma'r. DeN. 30, Num. 34.
.) Tak Schmalzgruebflr, Bangen, Weber, i t. d.
as.
596
niebezpieczeństwo n. p, gdy lękać się trzeba odstępstwa od wIary,
ciężkiego pobicia i t. p.
Atoli w obydwóch razach WInIen małżonek, porzucajl}cy drugiego,
uwiadomić o tern, bl}dż wprost bl}dż, co lepsza, za pośrednictwem pro-
boszcza, sl}d małżeński i podać powody; sędzia zaś ma sumarycznem
dochodzeniem sprawdzić, czy fakta SI} pewne, obawy uzasadnione, i albo
uprawnić oddalenie się małżonka, albo kazać mu wrócić do wspólnego
z drugI} stronI} pożycia.
II. Zadaniem proboszcza jest czuwać nad utrzymaniem w caJ'ości
i świętości małżeńskiego pożycia. jakoteż zapobiegać możliwym rozter-
kom. Jeżeli jedno z małżonków występuje przed nim ze skargI} przeciw
drugiemu, niech nie będzie zbyt skorym do przyjmowania zarzutów za
prawdziwe; często bowiem przez usta małżonka przemawia chwilowe
rozdrażnienie, kaprys lub uprzedzenie. Dobrze jest zatem, po przemowie
łagadzl}cej, odesłać go do domu i kazać mu przyjść kiedyindzij. W ra-
zie gdy niechęć jest głębszl}, ma proboszcz rozważyć, czy powód do
skargi nie jest błahy i kanonicznie niedostateczny, albo czy go małżo-
nek własnl} winI} nie sprowadził, lub czy prawa zaskurżenia nie utra-
cił: - gdyż natenczas ma mu Wrt,CZ powiedzieć, że skarga byłaby bez-
owocnI}, i odwieść go od niej.
Jeśli powód do skargi jest uzasadniony, WInIen mimo to stronę
skarzl}cl} zachęcać do zgody, przedstawiajl}c jej przykrości, na jakie
proces naraża, i smutne następstwa rozłl}czenia,
Następnie, winien wezwać do siebie stronę oskarżonI} , albo w ra-
zie potrzeby iść sam do niej, a wys1uchawszy spokojnie tego, co ona
przytacza na swI} obronę, ma jl} upomnieć, by się skłoniła do pojedna-
nia z powaśni onI} . a mianowicie do usunięcia powodu skargi. Czasem
krok ten odnosi skutek, a strony godzI} się między sobl}.
Jeżeli natomiast skaI'Żl}cy obstaje przy swoim zamiarze, należy
obie strony zaprosić do siebie i wys1uchać cierpliwie ich zarzutów, ja-
koteż odpowiedzi, a potem przemówić do nich gorl}co i rozumnie. Nie-
raz takowa konfrontacya i słowo proboszcza jest tym magnesem, co
odcil}ga pioruny. RadzI} w takiej chwili pomodlić sil} razem z powa-
snionymi, jeżeli majl} Boga w sercu. Opowiada pewien autor, że raz
strony, po odmówieniu różańca z proboszczem, wstały i pojednały się;
ale kiedyindziej ml}z rozgniewał się, i zamiast uklęknl}ć, wniósł skargę
do sl}du cywilnego l).
Jeżeli się próba. pojednania nie uda za pierwszym razem, winien
JI} proboszcz powtórzyć, według Instrukcyi dla dyecezyj austryackich,
I) Weber Die Ehucheiduns str. 3b.
597
aż do trzeciego razu, każdym razem z przerwl} najmniej ośmiodniowI}.
" Wszelako trzeciego usiłowania zaniechać może, gdy istniejl}ce rozj-
trzenie nie zostawia bynajmniej nudziei pomyślnego skutku, lub gdy
widocznI} jest rzeczl}, - ii strona skarżl}ca nie może pozostać dłużej
w spólnem pożyciu, bez narażenia dobra 8wego wiecznego i doczesnego
na bliskie niebezpieczeństwo". ( 211).
Gdyby pozwany nie chciał się stawić, pozwala rzeczona In8truk-
cya znaglić go do posłuszeństwa, za pośrednictwem władzy świeckiej
( 212); atoli dziś jest to w AU8tryi niemożebnem, gdyż według ustawy
z 25 Maja 18118, sprawy o rozł!}czenie rozstrzygaj!} sl}dy świeckie,
a chociaż władza cywilna nie wzbrania sądom duchownym w tychże
sprawach wyrokować, nie użycza im jednak iadnej pomocy.
\Vreszcie Instrukcya austr. nakazuje, aby w razie, gdyby usiło-
wania proboszcza były bezskuteczne, tenże zdał o tern sprawę preze80wi
sl}du małżeńskiego, a oraz, jeżeli małżonków dwa razy tylko wzywał,
dokładnie przyczynę wyraził, dla jakiej trzeciego zawezwania zaniechał.
Równie też dołożyć ma, czy i jak dalece przedłożone zażalenia zdaj!}
się mu być uza8adnionemi ( 213).
Jakim zaś je8t przebieg procesu o rozłączenie, wyłuszczymy w na-
stępnym rozdziale.
YII.
PrZCI)isy lu'awa cywilnego o I)Owocluch rozłączeniu co do
słołu i loża.
I. Przepisy prawa cywilnego austryackiego. II. Przepisy prawa
pruskiego. III. Przepisy prawa o małżeństwie z r. 1836.
134.
I. Prawo cywilne aU8tryackie uznajc dwojaki rodzaj rozłączenia
co do 8tołu i łoża, jakoto : rozłączenie za wzajemnem porozumieniem
się i bez porozumienia się, czyli na żl}danie jednt'j tylko 8trony. Co do
pierwszego, stanowi takie prawidło, że jeżeli małżonkowie zgadzają się
na rozdział co do stołu i łoża, jakoteż nR warunki tegoż rozdziału:
natenczas sl}d, zachowujc przepisane fonnalno8ci ( 104-109 K. U. C.),
na takowy rozdział zezwolić powinien ( 103. K. U. C.); sądem zaś
właeciwym na ten wypadek je8t 8ąd powiatowy, którego sl}downictwu
podlega małżonek (ł} 7R. UHt. o właściwości I!l}dów).
598
Co do drugiego, księga ustaw cywilnych pozwala jednej stronie
wnieść do sl}du skargę o rozłl}czenie i zawyrokować takowe, jeżeli
tylko ważne zachodzI} powody; ważnymi zaś powodami według {i 109
K. U. C. sI}: "uznanie oskarżonego małżonka za winnego cudzołoztwa
lub jakiej zbrodni; złośliwe opuszczenie przez niego skarżl}cego się
małżonka albo prowadzenie . nieporzl}dnego życia, z powodu czego zna-
czna część majl}tku skarżl}cego się małżonka, lub dobre obyczaje familii
na niebezpieczeństwo sI} narażone; niebezpieczne nastawanie na życie
lub zdrowie; ciężkie pokrzywdzenie na ciele, lub częste i ze względu
na stan osób dokuczliwe dręczenie, wady ciała cią.gle trwajl}ce, z nie-
bezpieczeństwem zarazy połl}.czone".
O procedurze sl}.dowej w takim razie powie się słowo poniżej
( 148. 1.).
II, Prawo pruskie, przyjl}wszy zasadę protestanckI}., uważa roz-
łl}czenie czasowe tylko jako wyrok interimistyczny podczas trwania pro-
cesu (Allgem. preus. Landreche 733-735 Tie. 1. Th. II); a natomiast
zezwala na rozwód dla wielu powodów, między którymi najważniejsze
sI}.: cudzołoztwo, złośliwe opuszczenie, uporczywe a cil}.głe odmawianie
powinności małżeńskiej, niemoc płciowa, obłl}kanie, zasadzki lub po-
krzywdzenia cielesne, kara więzienia w domu poprawy lub w twierdzy,
zapadła w skutek wielkich zbrodni, pijaństwo, marnotrawstwo i idl}ca
ztl}d niemożność wyżywienia żony, przyjęcie religii, której wyznawanie
stanowi przeszkodę małżeńskI}, wreszcie obopólne porozumienie się w ra-
zie, gdy małżeństwo jest bezdzietne (A, p. LR. . 670 do 716).
Jeżeli ołJie strony wyznawały religię katolickI}, mógł sl}.d, zamiast
rozwodu, zawyrokować dozgonne rozłl}.czenie; atoli ustawa małżeńska
z 6 Lut. 1R75 bezwzględnie stanowi, że w tych razach, w których
poprzednio zapadał wyrok orzekajl}cy dozgonny rozdział co do stołu
i łOŻR, ma teraz skutkiem wyroku następować rozwil}.zanie małżeństwa
co do węzła ( 77).
III. Prawo o małżeństwie z r. 1836 o ustaniu pożycia małżeń-
skiego następujl}.ce mieści przepisy:
Art. 62. Pożycie małżeńskie ustaje w skutek rozłl}czenia co do
stołu i łoża. Rozłl}czenie co do stołu i ło?a może być wyrzeczone przez
zwierzchnolić duchownI}, na żl}danie jednego z małżonków: 1) z powodu
cudzołoztwa, 2) z powodu ciężkich obelg, doznanych od współmałżonka,
3) w razie, gdy jeden ze współmałżonków dopuszcza się zbrodni lub
występków, lub znagla drugiego do popełnienia onych.
63. Nie służy małZonkowi pokrzywdzonemu skarga o rozłl}.czenie
co do slołu i łoża z powodu cudzołoztwa, jeżeli sam dopuścił się tego
przestępstwa, lub jeżeli przebaczył stronie winnej.
599
64. Strona niewinna ma prawo żl}dać w powyższym przypadku,
aby pożycie małżeńskie, które ustało z mocy wyroku, byłu nastpnie
przywr6conem.
65. Ml}ż nie ma prawa żądać rozłączenia co do stołu i łoża
z powodu cl1dzołoztwa, jeżeli sam skłonił żon do popełnienia tego
przestpstwa, lub jeżeli gwałtem przymuszoną była do złamania wiary
małżeńskiej.
66. Rozłl}czenie co do stołu i łoża może być żl}dane i w skutek
wzujemnego zezwolenia, lecz tylko dla przyczyn godziwych.
67. Rozłączenie co do stołu i łoża może być wyrzeczone przez
zwierzchność duchownI} na czas ograniczony, lub nieograniczony.
-4.... -
ROZDZIAŁ XII.
Postępowanie sądowe w sprawach
małżeńkich J).
I.
Slłcłownictwo w sprawach małżeliskich.
135.
Trzy sI} rodzaje spraw małżeńskich: jedne dotyczl} zaręczyn, dru-
gie wa:iności węzła małżeńskiego i trwałego mał2onk6w po:iycia, inne
wreszcie doczesnych stosunk6w, jakie z tego zwil}zku wynikajl}, miano-
wicie posagu, alimentacyi, spadku i t. p.
Sprawy ostatniego rodzju podlegaj!} sl}doru cywilnym, a je:ieli
Kości6ł w dawnych wiekach i w tym kierunku stanowił prawa lub
wydawał wyroki, działo siC} to dlatego, ze w6wczas sl}downictwo świe-
ckie na niskiej stało stopie.
Instrukcya dla sl}d6w duch. maH. au str. co do tych:ie
spraw następuj!}ce zawiera prawidło: ,,\Yzględem wszystkich :il}dań i spo-
') Reiffensłuel i Schmalzgrueber in lib. 11 et IV. Decrel. - ł'uchs Der Ehuehei.
dung8proe_, EicMt&U 1853. - Eberl Elaucheidung und Ehucheidung. Fr-
,;ng 1864. - Schulte Dar"eUung du p,.ocu.u "ar den kaChol. gei8t. Ekegmchten Outer-
rttłcM 1868. (Areki" fUr dtU łath. Kirehenr. I. Band.). - Kutschker DtU 1cath. Eher.
T. V. łOó-7. - Binder Pra1tNcku Handbuch du łatk. Eher. Sł. PIlIten. 1865,
słr. ó39-864. - Mansella De imp. m4lr. di,.. ae. de proceuu judo Bomae 1881,
p. 170, - Weber Die Ehuel.eidung, 1875.
601
rów, dotyczl}cych majl}tku, jakie z wyroku, w sprawach małżeńskich
wydanego, wynikaj!}, należy odesłać strony do sl}du świeckiego. Jeżeli
obie strony jednozgodnie żl}dajl}, ażeby w tym względzie sl}d małżeński
orzekł wyrokiem polubownym, natedy. polecić im należy, ażeby przed-
łożyły dokument umowy, którl} się na żl}danie to zgodziły. Małoletniemu
neleży przypomnieć, iż do ważności takiej umowy potrzebuje przyzwo-
lenia ojca lub opiekuna swego. - Wreszcie przy wydawaniu takiego
wyroku majl} służyć za prawidło ustawy austryackie" ( 244).
Natomiast sprawy pierwszego i drugiego rzędu, jako odnoszl}ce się
do sakramentalnej i etycznej strony małżeństwa, wchodzI} ściśle i wy-
łl}cznie w zakres sl}downictwa kościelnego. Orzekł to naprzeciw prote-
stantom sohór Trydencki słowy: "Si quis dixer1't, causas matrimoniales
non spectare ad judices ecclesiasticos, anat/,ema sit" (Ses. XXIV. Can. 12.
De Sacr. matr.) ; kiedy zaś janseniści i febronianie poczęli twierdzić, że
i ksil}żęta świeccy mąjl} prawo wyrokowania w sprawach małżeńskich:
Pius VII w liście do biskupa z Mottola w Neapolitańskiem (z ln Wrześ.
17R8) określił znaczenie tego kanonu, wypowiadajl}c jasno, że co do
formy i ważności małżeństwa wszelkie prawa i wszelka władza samemu
Kościołowi przysługuje 1).
Podobnie wyraził się Pius VII w odpowiedzi (z 10 Sierp. 1819)
na tak zwanI} deklaracyę ksil}żl}t protet!tanckich, - Pius VIII w en-
cyklice z 24 Maja 1829, - Grzegorz XVI w encyklice z 15 ::;ierpnia
1832, - Pius IX w Lreve "Ad Apo,tolicae Sedis" z 22 Sierp. 18M,
potępiajl}cem błędne zdania Jana Nep. Nuytza, i w Syllabusie, piętnu-
j/}cym następnI} propozycyę: "Sprawy małżeńskie i zaręczyny z natury
rzeczy należl} do sl}dów cywilnych" (Prop. LXXIV).
Z tego wynika, że katolioy obowil}zani SI} w sumieniu wnosić
sprawy małżeńskie (z wyjl}tkiem tych, które się tycz/} cywilnych sku-
tków małeństwa) przed sl}dy kościelne, i że grzesz/} ciężko, je.leli z po-
minięciem tychże s/}dów poprzestajl} li tylko na wyroku cywilnym.
Tyczy się to przedewszystkiem powodu czyli skarżl}cego, pozwany bo-
wiem może spokojnem sumif'nicm bronić się wobec sl}du świeckiego,
byleby był gotów zażl}dać następnie wyroku władzy kościelnej.
Może też adwokat reI. katoI. podj/}ć się obrony zwil}zku małżeń-
skiego przed s/}dem świeckim, a nawet wnieść skargę o rozłl}czł'nie
a mensa et thoro, jeżeli strona katolicka nie może się udać do innego
l) Wyjmujemy z' tego li8tu wybitniej8zy U8tęp: ..Hinc jit, ul ad .ulam &cluiam,
cui tola de SacramenliI ul cura concredila, jlU 0'm7U! ac polntu pertineal, a1lł aui-
gnandi formam huic contractui ad mhlimłorem Sacramenli dignitalem et7ecto, Be proinde
de matrinwnłorum flalitlilale aul infla/iclitate jlldicium ferre". lCz).t. Kllt8chker Du
Eher. der kat/.. Kirche, T. V. 368).
002
trybunału, i jeieli według zdania biskupa zachodzI} ważne powody.
Wypływa to z rezolucyi św. Kongregacyi S. Inquis. z 3 Kwiet. 18/R 1);
kiedy bowiem biskup Greith z S1. Gallen zapytał: TJf)ubium quintum:
tetrum judices catholt'ci et advocati in eju.'1l11odi tribunalibus laicis causas
matrimom'ales tuta c01'lscientia suscip6Te ac detendere sive cognoscere et
judt'care possint 'I
Dubium sextum : utrum iidem judices cathvNci et advocati sendum
recentem' Helvetiae legem mat-rimonii vinculum ut dt'ssolvendum proponere
seu ut dissolutum declarare tuta conscientia possiut , necnon declarare,
eJusmodi conjuges ad aliud matrim01'lium contrahendum posse transi7'e,
sicut lex civilis hoc in casu judicare et declarare judices expresse jubet
et urget?
odpowiedziała św. Kongregacya S. Inquisitionis 3 Kwietnia 187R:
TJAd quintum et sextum : Quoad judices rł!currat in casibus parti-
laribus. Quoad advocatos dtmtur responsa jam data Episcopo Suthwa-
riensi, n6mp6 leria 1/1 loco IV die 22 Maji 1860 ad dubium, utrum
advocatus cathol£cus po,sit dt;fendere causas partia conventae contra acto-
r6m vinculi solutionem exquirenf.em' Responsum fuit: TJDummodo Epi-
scopo constet d6 probitat6 advocati, et dummodo advocatua nihil agat,
quod a principiis juris natural"lS et ecclesiastici dejlectat, posse tolerąri".
Et ad aliud dubium, utrum {t'ceat advocati et actoris partes ager6, quando
linis litis est simplex separatio absque ulla stmtentia. ma/rimonii nullita-
tem secum "'psa trahente? Responsum luit: TJPromsum in praecedentibus,
et feria IV. 19 Decembris ejusdem anni, dummodo pars cat/wtica nul-
lum aliud tribunal adire possit, a quo sententia hujus tribunalis nullum
alium habet etfectum, qumn separationem praedictam p08se toleran, ut
catholt'ci in eo Joro acton's et advocati partes agant, et dummodo a.dsint
justae separationts caUSt:le judicio Ep;scopi, et si quid habeat praeterea
dubii, recurrat exponens omnes circumstantias et legis dlspositiones".
Co do sędziów, orzekła taż Kongrt'gacya BW, 25 Czer. 1885, że
mogl} oni rozsl}dzać sprawy tyezl}ce sit; rozwodu, byleby ich wyroki nie
sprzeciwiały się prawu Bożemu i Kościelnemu.
I) Archiv fiir łath. Kirchenr. T. .(1, r. 1819, str. 1!:\3.
ti03
II.
::5lłd UlUłżeliski.
I. Sfjdzia zwyczajny co do spraw małżeńskich. II. Skład sądu mał-
żeńskiego w Austryi. III. Przymioty sc:;dziów. IV. Obrońca mał-
żeństw Defensor matrimoniorum. V. Notaryusz sądu małżeńskiego
i tak zwani komisarze. VI. Właściwość sądu pod wzglfjdem przed-
miotu i osób.
. 16.
Prawo rozstrzygania spraw małżeńskich w pierwszej Instancyi ma
biskup dyecezalny (Ordinarius) co do włusnych dyecezyan, a w razie
opróżnienia stolicy biskupiej wikaryusz kapitularny, lub przed wyborem
tegoż kapituła. Dawniej także archidyakonowie i dzipkani mieli w tym
zakresie pewn!} juryzdykcyę, atoli sobór Trydencki wyraźnie zastrzegł:
"Gausae matrimoniales Episcopi tantum examini et jurisdietioni relin-
quantur" (Bess. XXIV. Gap. 20 de ref.). Zdanie niektórych autorów,
jakoby zwyczaj nie pamiętny nadawał archidyakonom, archipresbiterom,
dziekanom i t. p. władzę są.downicz!} w sprawach małżeńskich l), nie
może się ostać wobec instrukcyi S. Gong. Cone. z 22 Sierp, 1840;
w której nustępują.cy przychodzi ustęp: "Praeterea cum asaero Goncilio
Tridentino (Se.8s. XXIV. Cap. 20. de ref. . ad haec) ae et1"am a s, m.
Bened, XIV (in cit. Gonstit. Dei miseratione 4) causarum matrimo-
nialium cognitio quibusvis judicibus inferioribus, non obstante quouis pri-
vilegio ac praeser-iptione, fuerit suhlata, ac Episcoporum tantum examini
et jurisdictioni reservata, etiam prae Abbatibus vere nullius, licet cardi-
nalitia dignitat6 fulgentt'bus, juxta S. Gongregationis resolutiones, Mnc
tutius erit, ut nedum sententia proferutur, sed etiam acta processus per
EpiBcopum vel p6r aiiam eeclesi(J)Jticam personam trpecialiter ab eo dele-
gandam eonficiantur u .
Z przytoczonych słów "etiam prae Abbatibus veTe nulliusll., wnio-
skuj!} niektórzy kanoniści, Że i prałuci nullius cum furisdietione quasi-
episcopali nie mog!} rozst:,zygać t!praw małżeńskicb; inni atoli przeciwnego
sI} zdunia 2).
') Oallemart przytacza deklaracyę 8. Oon9' Com. z 22 atycz. ló98, popieraj'lc'l
to zdanie. To! lIamo Knopp (E'herecltt I. B. f 12) powołuje się na podobn'ł decyzyę
S. c, C. z o Lip. 1099.
!) N. p. Kutechker, Sehnlte, Feije i t. d.
1)04
Władzę 8!}downicz!} co do tychże spraw wykonywa biskup sam
ł)ezpoBrednio, albo zleca te sprawy wikaryuszowi generalnemu, albo wy-
znacza osobnego oficyała in matrimonialibU8, albo mianuje s!}d małżeń-
ski, złożony z prezesa i z ilku asesor6w (judices surrogat1.). Według
zdania Sanchcza i innych, władzę tę odbiera wikaryusz generalny moc!}
mandatu generalnego, wyj!}wszy te dyecezye, w kt6rych sprawy małżeń-
skie należ!} do oficyała ulbo do osobnego s!}du: w każdym atoli razie
tak wikuryu8z gen. jak ofieyał 'n matrimonialibus albo biskup sam
winien sobie przybrać notaryusza 1), albo dw6ch ludzi uzdolnionych. acz
bez urzędowego charakteru, kt6rzyby wszystkie akta spisywali. (Cap. 11. X.
D probatwnibw).
II. W dyecezyach monarchii austryackiej, na mocy Instrukcyi
wydam;j dla s!}d6w duchownych małżeńskich, posługuje się biskup przy
rozprawach małżeńskich osobnym s!}dem, którego członk6w sam mia-
nuje, a w razie potrzeby od wykonywania poruczonego im urzędu cał-
kowicie uwalnia lub chwilowo usuwa (Instr. 9R). S!}d ten ma się
składać z prezesa i z czterech przynajmniej radc6w czyli asesorów;
jednakże liczba radców nie powinna wynosić wił:cej nad szeBciu. Przy-
dać im trzeba sekretarza i osobę uzdolnion do zastępowania radcy sl}du
małżeńskiego, kt6ryby dla jakiej przeszkody nie mógł pełnić SWf'go
urzędowania. Zastępca ten może być przypuszczony jako asesor do po-
siedzeń, które uzupełnienia nie wymagaj!}, atoli bez prawa głosowania.
Gdyby z powodu wielkiej rozległoBci dyecezyi sam prezes nie był w sta-
nie zadosyć uczynić obowi!}zkom, wedle Instrukcyi nań przypadajl}cym,
wówczas należy mu dodać zastępcę. (Instr. 97).
Co do regulaminu tegoż s!}du, przedmioty rozpraw rozdziela prezes
między radców, jeżeli biskup w tym względzie inaczej nie postanowi.
Rozstrzygnienie zapada bezwzględn większości!} głos6w. Prezes głosuje
ostatni, a. jeieli po wliczeniu głosu jego okaże się równoBć głosów, na-
tenczas głos jego rozstrzyga, wyj!}wszy, gdy idzie o wyrok względem
ważnoBci małżeństwa; w takim bowiem razie przy równoBci głosów
zawsze za ważnoBci!} mułżeństwa wyrokować należy. Jeżeli biskup za
stosowne uzna przydać prezesowi zastępcę, natedy winien zarz!}dzić,
co potrzeba, wzgl"dem czynnoBci, temuż przydzielić się majl}cych.
(Instr. B9).
III. Aczkolwiek prawo kOBcielne nie wymaga, aby radcy s!}du
małżeńskiego mieli tukie same przymioty, jakie winni posiadać judicu
8!fnodaks: wszelako i od sędziów, przez biskupa mianowanych, ż!}da
') Inltrudio s, Cong. de Prop. Fide z r. 13 naz)'WA go "cn7lcellariru".
fiOn
się pewnych warunków, a mianowicie, aby skończyli dwudziesty rok
życia (Cap. 41. De o/fido lud. del.), nie byli ślepi, głusi, niemi, wy-
klęci, zniesławieni, ale natomiast odznaczali się roztropności!}, uczciwo-
ści!} i biegłości!} w prawie (Cap. 1. Ex litem. X. de consangu. et alfin.).
Nadto sama sprawiedliwość wymaga, aby sędzia spokrewniony lub spo-
winowacony ze stronami, albo Występlj!}CY w pewnej sprawie czy to
w roli adwokata czy obrońcy małżeństw, nie pełnił zaruzem funkcyj
sędziowskich; co też Instrukcya austr. wyraźnie nakazuje: "Radca s!}du
małżeńskiego, który w takich do stron zostaje stosunkach, iżby jako
świadek był podejrzanym, albo nawet mógł być odrzucony w sprawie
dotycz!}cej, winien się wstrzymać od wykonania urzędowania swego"
( 1 (0).
8t;dziów wydaj!}cych się podejrzanymi, czy to pojedynczych, czy
całe kollegium, mog!} strony uchylić (recusatio ludicis) (Cap. 10. X. De
loro compet. - Cap. 25. X. De off. lud. del.); lecz w takim razie
winny podać powód i takowy udowodnić (Cap. 39. X. De op. Jud.
dei. - Cap. 10. X. De foro comp. - Cap. 36, 41, 61 De appell.),
a nawet na ż!}danie sl}du złożyć przysięgę (JU8jurandum perhorrescentiae).
Protestacye przeciw pojedynczym członkom s!}du przyjmuje i ocenia
tenże sam s!}d, przeciw całemu kolegium zaś s/}d wyższej instancyi.
Wszyscy sędziowie składaj!} wobec biskupa wyznunie wiary (pro-
lessio fidei tridentina) 1) i uroczyst!} przysięgę. Ponieważ ich urz!}d nie
jest jakiemś beneficyum, przeto nie potrzebuj!} wcale inwestytury i mog/}
być usunięci bez procesu.
\Vedług Cap. 2. De lud. (" Dp-cer1limus, ut laici ecclesiastica tra-
ctare non praesumant") nie należy powoływać świeckich na radców
sl}du małżeńskiego; gdyby zostali powołani, maj!} się zadowCllnić głosem
doradczym, a tylko w ocenianiu cywilnych skutków małżeństwa mog!}
mieć głos stanowczy. Atoli ze słów Benedykta XIV, zawartych w kon-
stytucyi "Dei miseratione": "si fieri potest ex ecclesiastico coetu", wy-
pływa, że w razie potrzeby nawet obrońcą. małżeństwa mógłby być
człowiek świecki.
Obowi!}zkiem sędziego jest słuchać stron i świadków cierpliwie,
trzymać się ściśle prawa, starać się o wyjaśnienie sprawy i uzupełnie-
nie dowodów, nie odwlekać wydania wyroku, być bezstronnym i spra-
wiedliwym, a ztl}d żadnych nie przyjmować podarunków (Can. 66.
C, XL quo 3.- Cap. 10 De vita et hon. der. - Cap. 11, 4. De reacr.
m VI).
l) Opiera lIię to na dekrecie lIoboru Tryd. Su,. }.X V. Cap. 2 de ref. i nR hulli
PiullA IV ..In SacrOlanctil" z roku 1564,
n06
IV. Znakomity prawoznawca Benedykt XIY, baczl}c na to, że
nicrozerwalność zwil}zku małżeńskiego może być skutkiem zmowy stron
lub niedbalstwa sędziów na niebezpieczeństwo nurażoną, co też rzeczy-
wiście w Polsce l} i gdzieindziej się działo, postanowił konstytucYI}
."Dei misratione" z 3 List. 1741, aby do składu sl}du mał9.eńskiego
wchodził koniecznie ntamquam pars necessaria" obrońca małżeństw
(matrimoniorum defensor) i w razie procesu wszystkimi srodkumi pra-
wnymi bronił wainości zwil}zku mał9.eńskiego. Ma to być, o ile moina,
duchowo - 1dznaczajl}cy się znajomością prawa i prawością w zyciu
(Gonst. J miseTatlone ,ą 5). Mianuje go, a według potrzeby usuwa
lub w uru,lOwuniu zawiesza, 8am biskup; rzeczą tl'Ż biskupa dać mu
zastępcę', jeżeli dh jakiej prze8zkody urzędować nie może.
'V 8zczególności, obowil}zkiem obrońcy małieństw jest przybywać
do 8l}du, ilekroć 8ię zdarza, że rozbieraną bywa sprawa o ważności lub
ni ,wainQści małżeństwu, turlzież o rozerwaniu matri1iwnii rati non eon-
summati przez dyspenzę papieskI} lub profesyę zaknnl}; podczas gdy
\V ,prawach, dotyczl}cych 8amych zaręczyn lub rozłl}czenia a mensa et
thoro nie jest wymaganI} jego obecność.
Gdy się toczy proces o uznanie małżeństwa za nieważne, winien
on być wzywanym do każdego aktu sl}dowego, a mianowicie być obe-
cnym przy przesłuchaniu stron, świadków lub znawców, przedkładać
świadkom lub znawcom interrogatoria i ślelłzić cil}gle bieg procesu.
l\Inże też podnosić zarzuty przeciw świadkom, zeznajl}cym na niekorzyść
zwil}zku małżeńskiego, żl}dać powołania innych świadków. jakoteż prze-
dłużenia terminów; 8łowem zarzl}dzać dochodzenia, jakie uzna za po-
trzebne do uzupełnipnia postępowania domowego (Gonst. Dei milleratione
. n. - Instrukcya św. Kongr. Gone. z 22 SieI'. 1840 - In8trukcya
św. Kongr. De Prop. Fide z r. tR83 Pars I, Art. lII. - 1"str. aust?.
. 125. 11 t, t 46, I!)R, t 77). Wszystko, coby się dokonało w 81}dzie
bez zawezwania go (nnon legitime eitato aut intimato defensore"). byłoby
nieważnem i bezskutecznem (Dei m;seratione . 7); jakie zaś ma on
zadanie w razie wydania wyroku ogłaszajl}cego małżeństwo za r..iewsżne,
powiemy poniij ( 14!), 1).
Gdy sprawa, po 081}dzeniu w pierwszej instancyi, przechodzi do
drugiej, majl} i w niej wszystkie akta, jakich prawo wymaga, dokonać
się przy udziale obrońcy. Jeżeli drugI} instancYI} je8t 81}d metropolity
lub najbliższego biskupa, dejenllor matrimonii tegoż sl}du jest zarazem
I) Por. pi8ma lip. Benedyktll XIV do bilmpbw pol8kich: .. .łf"t,.jmonii p"petm.m"
II 21 Kwiet. 1741 i ,.Nimia", li<"lntiam u II 11'1 Mnjn 174!ł.
007
obroncl} dla spraw w drodze apelacyi wniesionych (Dei miseratione 10).
Jeżeli Stolica up. zamianowała sędziego delegata (judex eommissariua),
ma się tenże posługiwać obrońcl} tej dyecezyi, w której sprawa bywa
Sl}dzonl}. (Dei mis. 10), Jdeli proces toczy się w Rzymie, czy to
w BW. Kongregacyi (;oncilii, czy w "Auditorium Palati-i papalis" : na-
tenczas w pierwszym razie obrońcę mał2eństwa mianuje kardynał pre-
fekt św. Kongr. Gone., w drugim dziekan trybunału. (Dei mis. 13).
Defensor matrimonii składa przy objęciu swego urzędu przYl:lięgę,
:Że obowil}zek swqj wiernie będzie spełniać, a przysięgę,: I/;mawia,
ilekroć przychodzi mu bronić ważności jakiegoś małżeństw,.,. \Dei mis.
7). Urząd I:Iwój winien 011 wykonywuć bezinteresownie, ł.....Uklljl}c li
tylko chwały Bożej i pożytku bliźnich; gdyby jednak :7.l}dał 1, niecznie
zapłaty, winna takowI}, na polecenie sędziego, złożyć ta strona, która
obstaje za wa:7.nościl} małieństwa. Gdyby to było nieruożebnem, tedy
sędzia pierwszej, drugiej lub trzeciej instancyi, a jeżeli to jest sędzia
przez Stolicę ap. delegowany, tedy biskup dyecezalny przeznuczy dla
obrońcy pewnI} kwotę z grzywn, jakie do jego trybunału ad pi as Cf!:t-
sas wpływają. (Dei mis6T. 12).
V. Notaryusz (notariua, tahellio, Becretarius, graphiariua) winien
być ustanowiony przy kaidym sl}dzie małZeńskim, jako osoba urzędowa
(persona publiea), do sporzl}dzania protokółów i spisywania aktów upo-
wazmona. Toż samo sędzia, czy zwyczajny czy delegowany, a nawet
komisarz, któremu załatwienie jakiejś sprawy w procesie małżeńskim
poruczono, winien przybrać sobie jednego przynajmniej notaryusza,
który przed objęciem urzędowania ma złożyć przysil;gę (Gap. Quon£am
11 De probationihus II. 19). Kopie dokumentów, przezeń pOBwiadczone,
majl} to samo znaczenie, co oryginały (Gap. Si instrumenta W. De fide
instrument.), a protokóły, jakie on wraz z sędzi!} sporzl}dza, SI} doku-
mentami publicznymi (Gap. Quoniam. De proh. i Gap. Praeterea 28.
])e tutis et atte8t.).
\V niektórych dyecezyach oprócz notaryuszów sI} aktuaryusze;
pierwsi )Vydajl} wierzytelne Bwiadectwa, drudzy spisują. akta sl}dowe.
n. p. pozwy, excepcye, pytania, odpowiedzi, zeznania świadków, i t. p.
Nolaryuszów mo:7.C biskup poddać egzaminowi, by się przekonuć
o ich uzdolnieniu, a jeżeli nie posiadaj I} nale:7.nj nauki, moze ich odda-
lić (GoRe. Trid, &s.. XXII. Gap. 10 de reform.).
W dyecezyach austryackich bywajl} takie mianowani osobni ko-
misarze do załatwiania niektórych spraw. I tak, proboszcz jest komisa-
rzem z urzędu; a) gdy idzie o pouczenie stron, że zaręczyny sI} nie-
wa?ne, a więc, ze reklamacya z powodu tychże wniesiona jest bezsku-
tpcznl}, albo gdy trzeba ważnie zuręczonych wzywać do ugody dobro-
608
wolnej (Instr. austr. 107); h) gdy trzeba skłaniać małżonka, aby
przez ponowne zezwolenie konwalidował małżeństwo (Instr. ]33);
c) gdy małżonk6w, powaśnionych i starajl}cych si o rozłl}czenie od
stołu i łoża, trzeba upominać do pojednania si i zaprzestania procesu
(Instr. 211).
Krom tego, jeżeli ważność małżeństwa ma być dochodzonl}, wi-
nien sąd małżeński zamianować komisarza do sprawdzenia istoty czynu,
przesłuchania małżonk6w i świadk6w i przedłożenia sl}dowi wynik6w
sledztwa (Instr. 140, 141, 142).
W reszcie, dla przeprowadzenia wstpnego dochodzenia w razie
wniesienia skargi o rozdział a mensa et thoro, mianuje biskup, dla
odleglejszych zwłaszcza czści dyecezyi, osobnych komisarzy stałych
(zwykle dziekan6w), jakoteż notaryusz6w do spisywania protokoł6w.
(Instr. 214).
Wszyscy członkowie sl}du małżeńskiego, nie wyjl}wszy komisarzy
i ich notaryusz6w czyli sekretarzy, obowil}zani SI} złożyć wyznanie
wiary wobec biskupa, i przyrzec pod przysigl}, 1) że nietylko będ,!-
wiernymi i pilnymi w swem urzędowaniu, ale przytem dochowajl} ta-
jemnicy urzędowej i nie wyjawił} tego, coby stronom mogło być szko-
dliwem.
Jako pomocnicy podrzędni wchodzI} w skład sl}du woźni (cursores),
kt6rych zadaniem jest roznosić pisma sl}dowe, jakoto : pozwy, wyroki,
cytacye swiadków i t. p. Jeżeli woźny jest zaprzysiżony, poświadcze-
nie jego o wrczeniu jakiegos pisma stanowi dowód; jeżeli nie jest
przysięgłym, ma się postarać o podpis tego, kt6remu jakis akt wrę-
czył, albo o podpisy Bwiadk6w. Konsekwentnie winien on umieć czytać
i pisać,
Strony mogl} w procesie małżeńskim używać do pomocy zastpc6w
czyli prokurutorów i adwokatów. Prokuratorami nie mogl} być jednak
kobiety, pozbawieni czci, złoczyńcy, wyklęci, mnisi, ślepi, głusi, niemi
i małoletni; od funkcyj zaś adwokat6w wykluczeni sI} żydzi, akatolicy,
dotknięci wikszl} kll}tw,!-. Każda strona może sobie wybrać prokura-
tora i adwokata; gdyby ktoś był ubogim lub małoletnim, natenczas
sl}d na żl}danie wyznacza adwokata z urzędu. W niekt6rych dyect\-
zyach, jak n. p. w węgierskich, jest przy kuryi biskupiej .Advocatus
pauperum, (lub ProcuratoT pauperum), bronil}cy z urzędu ubogich, jako-
też Promotor fiscali8, inaczej Procurator pscaNs, albo Fiscalis S. Sf'dilt
l) Formularze przysięgi w dodatku.
60U
zwany, maj!}cy mil}dzy innemi i to zudanic, by małżonków zrywajl}cych
pożycie zniewalać do połl}czenia sil}.
VI. Przedmiotem postl}powunia sl}dowego w sl}dzie małżen!>kim SI}
tylko sprawy sporne, pochodzl}ce mianowicie zt!}d, że albo ktoś prze-
ciw zamierzonemu zwi!}zkowi podnosi reklamacyę na podstawie po-
przednich zarl}czyn, albo że proboszcz nie chce dopuścić zawarcia mał-
żeństwa z powodu ważnych zarl}czyn lub innej jakiej przeszkody, albo
że idzie o rozłczenie małżonków a mensa et tho-ro, lub o uznanie mał-
żenstwa za nieważne. Natomiast inne sprawy, jak n. p. udzielanie dy-
spenz, zarzl}dzenie co do ksi!}g metrykalnych, co do badania obcych
przybyszów i włóczl}gów, karanie cenzurami nieposłusznych małżonków
i t. p. bywaj!} załatwiane przez kuryę biskupi!} w drodze administra-
cyjnej.
Tylko właściwy czyli kompetentny sl}d małżeński może wydawać
ważne wyroki; właściwym zaś jest sl}d tej dyecezyi, \V której strony
w czasie wniesienia skargi mieszkaj!} (forum legale commune domicili).
Jeżeli strony z różnych pochodzI} dyecezyj, tedy w procesach
o dotrzymanie zarl}czyn ma być skarga wniesiona tam, gdzie mieszka
oskarżony, według zasady: actor sequitur forum rei. Natomiast mał-
żonkowie podlegajl} w sprawach małżeńskich biskupowi, w którego dye-
cezyi ml}ż mieszka 1). Wyj!}tek zachodzi, jeżeli wspólność życia małżeń-
skiego zniesion!} została przez rozłl}czenie co do stołu i łoża, lub też
przez złośliwe opuszczenie ze strony ml}ża. W pierwszym przypadku
każda strona swI} skargę, jaka jej przeciw drugiej stronie przysłuża,
wnieść może przed biskupa dyecezyi, gdzie strona druga właśnie za-
mieszkuje. W drugim razie może żona skargl} swI} wnieść przed biskupa,
w którego dyecezyi ma zamieszkanie. (Instr. austr. 9f»).
Tożsamo sprawy o uznanie małżeństwa za nieważne rozstrzyga
w pierwszej instancyi trybunał tł-:j dyecezyi, w której ml}ż mieszka.
Zmiana mieszkania nie sprowadza zmiany co do właściwości s!}du, skoro
wezwanie sl}dowe dorl}czonem zostało. (Instr. austr. 96).
Sl}d niewł8Ściwy winien z urzl}du odrzucić skargl} doń wniesiolll},
inaczej wyrok przezeń wydany byłby nieważnym, choćby strony nie
protestowały. Prorogatio albo propagatio jurisdictionis, to jest, przyjl}cie
sl}du niewłaściwego za właściwy, acz za ugod!} stron dokonane, nie
jest tu dopuszczalnem (Conc. Trid. Bess. XXIV. Cap. 20 de ref.). Nie
może też być mowy o sl}dzie polubownym albo o umowie VII sprawach
małżeńskich (Konst. Ben, XIV Nimiam lice1ltiam z IR Maja 174;J. -
Pr..o maUe6slr.ie kat
') Tak te! stanowi lmtructio 8. ('ony', de Prop. Fide z r. Issa. Pars I, Art. I.
39
610
[natT. auatr. 200); jedne tylko zaręczyny mog hyć za ohopólną.
zgodą. zerwane.
Jeżeli strony chcl} uchylić sąd jako niewłaściwy, winny to uczy-
nić w przecil}gu dziesięciu dni po otrzymaniu pozwu, i to wobec sę-
dziego a quo, czyli pozywajl}cego. Jeżeli sędzia odrzuca podniesione za-
rzuty, jako nie uzasadnione, wolno im odwołać się przeciw temu do
wyż!!!zej instancyi. \V razie zatwierdzenia przez sąd wyższy właściwości
sl}du ni:l:szego, obowil}zane sI} strony wytoczyć sprawę przed sędziego,
który ezwanie wydał ([natT. austr. 103 i 104).
Właściwym sl}dem małżeńskim dla włóczęgów (vagorum) jest sl}d
ich lllleJsca urodzenia (form originis) 1). Żołnierze w czynnej służbie
zostajl}cy podlegajl} w Austryi co do spraw maHeńskich biskupowi po-
lowemu i osobnemu są.dowi małż. wojskowemu w Wiedniu. Natomiast
sprawy żołnierzy, należących ad militiam stabilem, lub urlopowanych aż
do powołania albo uwolnienia, jakoteż skargi przeciw żonom w maHeń-.
stwach wiskowych drugiego rzędu, podlegaj!} sl}dom maH. ich dyecezyj 2)
III.
Tok iłłstUIłC'j.
137.
Jak się rzekło wyzej, sobór Trydencki postanowił, aby sprawy
małżeńskie podlegały sl}dowi i juryzdykcyi biskupów (Sesa. XXIV Cap.
20 d6 ref.), lecz nie ograniczył tern samem najwyższej władzy sl}do-
wniczej papieskiej; ztl}d też i dzisiaj mogl} te sprawy nawet w pierw-
szej instancyi być sl}dzone przez Stolicę Ap., jeżeli się strony na to
zgadzajl} (,,6X cona6nsu partium"), albo jeżeli sędzia zwyczajny dla
jakiejś słusznej przeszkody wyrokować w nich nie może. Wypowiada
to wyrużnie Benedykt XIV w piśmie al" Niminm licentiam z 1R Maja
1743 r., wystosowanem do biskupów polskich, jakoteż w konstytucyi
"Dti mistratione" 3, 4 i 13. Tożsamo sprawy mał:l:eńskie panujl}cych,
jako cama major, idl} wprost przed trybunał papieski. Jeżeli sprawa
wniesionł!- została w pierwszej instancyi do Rzymu, natenczas Stolica ap.
nakazuje roztrzl}Sać jl} bl}dż w Kongregacyi Concilii, bl}dż w trybunale
Audytorów Palatii papali s, bl}dż w osobnej komisyi ad hoc wybranej,
I) Kutschker DM 1calh. Eher.
I) lIinder Pro,". HamlblCch du kalii. Eht!f'. Z",,,ite AlIfl. 1865 str. 088.
611
albo też deleguje sędziego in partibus, i to według konst. "Dei mise-
ratione" 4, pobliskiego biskupu, a gdyby to było niemożebnem, któ-
regoś z sędziów synodalnych lub prosynod!ilnych, majcych prawelll
przepisane warunki 1).
Ponieważ z jednej strony sprawy małżeńskie s bardzo wielkiej
wagi, z drugiej zaś pomyłka, a nawet niesprawiedliwość w wydaniu
wyroków jest możebną.: przeto słusznie prawo kościelne postanowiło,
aby w dotyczą.cem postępowaniu sl}dowem było więcej instancyj, któ-
reby kolejnie te same sprawy rozpatrywały. (Benedykt XIV w konst.
Dei miseratione z 3 Listop. 1741 i w piśmie ap. .ł..Yimiam licentiam
z 18 Maja ]743).
Mianowicie w procesie o uznanie małżeństwa za nieważne, przy-
puszcza toż prawo aż cztery instancye i pozwala tak długo wnosić
apelacyę, dopókiby dwie instancye ważności albo trzy nieważności nie
orzekły. Lecz o tern będzie rzecz poniżej.
Co do toku instancyj, odwołanie od sl}du małżeńskiego biskupiego
idzie do sdu małżeńskiego metropolitalnego, który zatem sprawy mał-
żeńskie swej dyecezyi rozstrzyga w pierwszej instancyi, a sprawy przy-
chodzl}ce z dyecezyj biskupów tejże prowincyi w drugiej 2). Dla dye-
cezyi metropolitalnej, jakoteż dla dyecezyj tych bil!kupow, którzy ża-
dnemu nie podlega.i metropolicie (episcopatUB exemptil, drugI} instancyę
stanowi Stolica apost., która atoli na mocy delegacyi pozwala wnosić
sprawy małżeńskie w drugiej a nawet w trzeciej instancyi do sl}du
jednego z arcybiskupów tegoż kraju S). Tak n. p. na podstawie apostol-
skiej delegacyi danej przez Piusa IX w breve Vicario munere z 28 Li-
stopada 1856, od arcybiskupa lwowskiego rit. lat. idzie odwołanie
w drugiej instancyi do arcybiskupa ołomunieckiego, w trzeciej do arcy-
biskupa praskiego; od arcybiskupa lwowskiego rito armeni w drugiej
instancyi do arcybiskupa lwowskiego rit. lat., w trzeciej do arcybiskupa
lwowskiego rit. ruth.; od arcybiskupa lwowskiego rit. ruth., w rugiej
instancyi do arcybiskupa lwowskiego 1-it. lat., w trzeciej do arcybiskupa
ołomunieckiego.
I) Według Cap. Sta.lutum 11 De re.fcMptU in VI, judez ,ulegatul czyli judex in
parlibua winien być "digni'ate praeditIU out pi!f'80nalum obtinem, out CarwnicUI eccleriCU!
ca'h.... Według sob. Tryd. Seu, XXV Cap. 10 de ref. synod prowincyonałny albo dye-
cezalny wyznacza kiłku takich dUl'hownycb, ktbrzyby mogli hyć zamianowani &ędziami
dele@owanymi (Jud.icu .yncdoluj. Jeleli lIynody si nie odbywaj!!. wybiera ich biskup
za rad!! kapituły na mocy oaobnego upowałnienia Stolicy Ap.
I) ?tletrupolita nie mole udzielić dyapenzy, w razie gdyby jej biskup tej!e pro-
wincyi, acz niesłusznie, odmbwił.
a) Binder l c. aU, 692.
39*
612
,V olno atoli stronom odwołać się do Stolicy ap_ z pomInięciem
trybunałów delegowanych, jak to wyraźnie mówi breve, dają.ce delega-
cyę: "Porro non obstanttJ hac delegatione liberam esse volumus fidelibuB
facultatem NUBtrum et Apostolicae Sedis judicium implorandi, ac nulli
plane liceat ip'<los quamltbet ob caUBam ab hac tacultate praepedire aut
retardare" .
Jeżeli sprawa wniesion została do Stolicy apost. jako do wyż-
szej instancyi, natenczas według konst. Dei miseratione 13 roztrzl}sa
ją., i to najczęściej, św. Kongregacya CondHi, albo Auditorium Palatii
papalis, albo osobna Kongregacya, złożona z kardynałów lub prałatów.
'V razie zgłoszenia apelacyi, ustanawia się tamże trzecią. lub według
potrzeby czwartl} nawet instancyę.
Sl}dy małżeńskie biskupie zostają. w stosunku koordynacyi, ztą.d
są.d metropolitalny nie ma prawa nadzorowania sl}dów Bufraganów,
może jednak żl}dać przedsięwzięcia lub uzupełnienia pewnych aktów
w toczl}cym się procesie, jak n. p. przesłuchania świadków. 'V szystkie
są.dy obowil}zane sI} nieść sobie chętnI} pomoc, skoro tylko bywają. ad
hoc wzywane przez tak zwalle Htera requzsitoriales albo mutui compassus.
'Vedług rozporzą.dzenia soboru Trydenckiego (Ses. XXIV. Cap. 20
de ret.) Bl}d pierwszej instancyi winien każdl} sprawę, a więc i sprawy
małżeńskie, ukończyć w przecil}gu dwóch lat, liczl}c od wydania pozwu
(S. O. C. in Patavina 15 List. ]612). Nie tyczy się to jednak są.dów
drugiej i trzeciej instancyi, jak to wyraźnie orzekła św. Kongregaeya
Oonc. 'n Nullius 12 Marca 1002.
IV.
Og....lle uwuA'i IUHI IH'ocesem Ilmłżeliskim.
13R
Rozmiary mmeJszego dzieła nie pozwalają. rozwodzić się szeroko
nad proce!!em małżeńskim; dość będzie rzucić główne tylko zarysy,
trzymajl}c się przedewszystkiem konstytucyi Benedykta XIV Dei mise-
ratione, Instrukcyi św. Kongregacyi Concilii z 22 Sier. ]R40 ("pro con-
fecti'one p'roce<lsus in causis matrimonialibus") 1), tudzież Instrukcyi dla
sl}dów duchownych małż. w AUBtryi, która wprawdzie nie otrzymała
wyrażnej sankcyi Stolicy Apost. 2), ule została zbadanI} przez osobnI} ko-
I) Zamieszczamy jl} w dodatku.
) W r. 1889, 14 Grudnia, odpowiedziała S. C. C. ks. biskupowi wrocławskiemu:
,,1'ro ditione A"4Iriaca poue .errlari lmtroctionem in loro ecclefta6tico ibi reupt-ł-.
fH3
misn teologów rzymskich (składali ją. Alojzy Tomasetti, Hannibal Ca-
palti, Piotr Becks, Wawrzyniec Valenzi i 'Vawrzyniec Nina), przesłaną.
biskupom przez kard. pronuncyusza Viale Prela z tern oświadczeniem:
TlEpiscopos Imperii Austriaci omnia et quaecumque in praetata Instru-
ctione cont1°nentur, tuta conscientia sequi posse", ogłoszoną. przez bisku-
pów, jako prawo dyecezalne, i przyłą.czoną. jako dodatek II do patentu
cesarskiego z 8 Pażdz. 1856. Ustawa z 28 Maja 1868, poddają.ca wszyst-
kie sprawy ma-łżeńskie sl}downictwu cywilnemu, odjęła jej moc prawną.,
ale tylko in joro civili 1 ), podczas gdy in turo ecclesiastico nie przestała
być obowią.zują.cą.. .Jako prli.wo partykularne, nie utraciła ona swej
mocy po ogłoszeniu Instrukcyi 8W. Kongregacyi de Propaganda Fide
"de judiciis ecclesiasticis circa causas matnmoniales" (z r. 1883), zawie-
rają.cej krótkie ale tre8ciwe prawidła o przeprowadzeniu procesu mał-
żeńskiego. Ponieważ pierwszej instrukcyi trzymajl} się dotl}d w dyece-
zyach galicyjskich, przeto musimy ją. przedewszystkiem uwzględnić,
drugą. za8 zamieszczamy w Dodatku 2).
Proces małżeński różni się pod wielu względami od innych pro-
cesów cywilnych, gdyż sprawy małżeńskie mają. wybitnI} swoją. cechę
i należ/} do rzędu spraw uprzywilejowanych. Według ustawy Klemensa V
(Glem. Gap. Dispendiosam 2. De judiciis) sprawy te mogły być trakto-
wane sumarycznie ("simpliciter et de plano, ac sine strepieu judicii et
figura"), to jest, nieistotne fonny procesu mozna było pomijać, a ter-
miny skracać.
Konstytucya Benedykta XIV "Dei miseratione" nie zniosła tej
ustawy, przepisała jednak pewne formalno8ci, które koniecznie zacho-
wane być winny. Twierdz/} niektórzy kanoni8ci S), że w sprawach o unie-
waznienie bezpieczniej jest trzymać się prawideł procesu zwyczajnego;
lecz z drugiej strony p08piech jest konieczny. W ka:ldym razie konsty-
tucyi Dei miseratione musi się stać zadosyć i to nawet wtenczas, gdy
niewazność małżeństwa jest jawnI}; kiedy bowiem pewien biskup pół-
nocno-amerykański (Sonorenais) zazą.dał od 8W. Kongregacyi GonciUi
deklaracyi, npraedictam conatitutionem Benedicti XIV locum non hahere
in casihus ita certis et notoriis, ut matrimonii nullitas nulla possit tergi-
versatione celari", odpowiedziała 8W. Kongr. Gonc.: "Negative et ad
I) Ustawa ta. nie wzbroniła Ko'ciołowi w)'dawania wyroków, dotycz'łcych zakresu
sumienia,
2) Wydał jl} w osobnej broszU1'e i trafnemi uwagami opatrzył X. Dr, Łukowski
p. t. Pnewbd kanonicsno-sl!dowy w sprawach mRl!eńskich. Poznań 1885.
(Takie w Archi... fur dM I:alh. Kirchenr. ro 181'15 T. 45. i w P rugI. ko'c. R. "II).
") Bouix Tractatu. de j"diciu eccl. T. II. p. 445.
f Hi
mentem" 1). PomInięcie zawartych w tej konstytucyi prawideł pocil}ga
za sobą. nieważność procesn, chyba że papież akta per sanationem upra-
wni. Natomiast w sprawach, tyczl}cych się zaręczyn lub rozłą.czenia od
stołu i łoża, postępowanie ma być sumaryczne, z zachowaniem jednak
istotnych części procesu.
Dochodzenie w sprawach o unieważnienie mułżenstwa jest mie-
szane, jakoby w sprawach cywilno-kryminalnych (Gap. .Ad dissolven-
dum 13. D desp. impuh. - Gap. Gausa 9. De in integr, restitutJ;
ztl}d nietylko na podstawie skargi, ale i z urzędu może być. proces
wdrożony. Krom tego sl}d małżenski obowią.zany jest wszystko zarzl}dzić
i uskutecznić, co tylko może posłużyć do wybadania prawdy i do uzu-
pełnienia środków dowodowych (Instr. austr. !} 123 i 177).
Co do formy, Instrukcya aust, poleca raczej postępowanie ustne,
atoli wszystkie skargi, doniesienia i zeznania winny być wcią.gane do
protokółu ( 125, 128, ] 29). Akta procesu należy spisywać po łacinie,
exceptis excipiendis (lnstr. S. Gong. Gonc. z 22 Sier. 1R40),
v.
Skal'a - Pl'otok.'tł - Prokurator
I)ozwanego.
Pozew - Odpowiedź
. 139.
I. Proces rozpoczyna się od skargi, którą. ustnie lub pisemnie
wnosi przed sl}dem małżenskim (respective przed komisarzem tegoż sl}du)
powód czyli skarżl}cy (actor , petitor). Jest to konieczne m w sprawach
dotyczcych zaręczyn, rozłl}czenia a mensa thoro i unieważnienia małżeń-
stwa na podstawie przeszkód jllMs privati. Jeżeli zaś zachodzi przeszkoda
juris puhlici, może i powinien sl}d małżeński wystl}pić z urzędu, a uchwała
tegoż są.du, zarzl}dzajl}ca dochodzenie, zastępuje miejsce skargi. Skarżl}cy
winien mieć lata dojrzałości (rok 14 lub t 2) i być uprawnionym do
wnoszenia skargi; którzy zaś to uprRwnienie posiadają, wyłuszczymy
gdzieindziej.
Skarga pisemna (lihellus) ma zawierać powód wytoczenia tejże
(fundamentum agendi, causa petendt), jakoteż :h}dllnie skarżl}cego (petl-
') Je:teli jednak maUeństwo jest niew3!nem z powodu notorycznie znanej prze-
szkody clondutinilalu, pneprowadzenie procesu według konst. Dei mu/WołWne nie jest
koniec.nem. Tak orzekła 8. C. C. in T..mrenn 29 8tycz. 1&8. Por. odpo"iedt, dan'ł
prze. Kongr. 8. lnquu, biskupowi z Fort Waine 20 Mar, 1888 i arcybiskupowi pary-
skiemu 18 Grud. 1889.
615
tum processus i petitum causae) i wykaz dowodów, na które się tenie
powołuje. Mogą też być w niej umieszczone prośby poboczne, n. p.
o prowadzenie procesu in jorma pauperum.
II. W procesie małZeńskim wolno stronom wyjawiać swe żądania
i prośby ustnie (Instr. austr, 126); lecz w takim razie musi być spi-
sany wywód słowny czyli protokół (Clem. Cap. 2. De verborum signif.),
który sporzl}dza notaryusz (S!ekretarz, aktuaryusz) pod kierunkiem sę-
dziego, gdyz sędzia sam spisywać go ni", moze (Gap, Quoniam 11. De
probationibus). Protokół zawiera w nagłówku miejsce i datę, n. p. Pro-
tocollum a OomisBario episoopali in pago N die 20 Au.gusti 1883 aBsum-
ptum), spis osób sporządzających takowy i przesłuchanych (n. p. NN
Oomm18Barius eppaHs, NN Becretarius, a z drugiej strony NN actrix,
skarzycielka) i przedmiot tegoz (objectum) , jak n. p. Actio Mariae N
contra Joannem N postulana Beparationem perpetuam a mensa et thoro
ob adulterium rei conventi, et petitio, ut actrici habitatio separata et sus-
tentatio honesta impensis rei assignetur.
Następują potem z jednej strony pytania, liczbą porządkową ozna-
czone (articuli interrogatorii), z drugitti odpowiedzi. Poprzedzają pytania
quoad generalia, dotyczące imienia, nazwiska, religii, mieszkania, stanu,
zawodu, wieku, i innych okoliczności tak skar7ącego jak oskarzonego.
Dalej idzie wyłuszczeuie powodu skargi i zl}danie strony skarżącej, jako-
tez wyliczenie dowodów (dokumentów, świadków), którymi powód chce
poprzeć swą skargę. Moze on odpowiedzi swe dyktować wprost nota-
ryuszowi; zwykle jednak dyktuje takowe sędzia, o ile można, dosłownie.
Jeieli trzeba uzyć tł6macza, spisł-ue się odpowiedź w języku strony
i w wiernem tłómaczeniu. W końcu odczytuje się protokół stronie i za-
pytuje takową, czy skarga dokładnie została skreśloną i czy nie ma
co dodać lub zmienić; poczem podpisuje go strona, kładąc swe nazwisko
lub znak krzyza św,1), todziez sędzia i notaryusz, dodajl}c GOTUm noUs
albo Actum ut supra. Pod podpisami kładzie się pieczęć urzędowI}, a je-
żeli protokół więcej zawiera arkuszy, przeszywa sił} takowe nicią i końce
nici przypieczętowuje.
III. Skarżący moze wnieść skargę także przez p('łnomocnika swego
(procurator) , który w takim razie winicn się wykazać i)ełnomocnitwem
(mandatum), udzielonem na piśmie, a określającem sprawę i sl}d. Może
ktoś b.rć upoważniony do prowadzenia całego procesu, byleby według
prawa (Cap. Qui gen era liter 5. De p1'ocurat. i't VI) miał przynimnipj
') Dobrze jeet, ucz niekoniecznie, aby w takim razie ktoś trzeci. jako świadek,
nllzwisko oeoby nieumiejl}cej pieać napieKł.
616
lat 25, nie był wyklętym, znieslawionym lub akatolikiem; atoli niektóre
czynności sdowe, n. p. złożenie przysięgi (z wyjtkiem przysięgi calu-
mnz"ae) musz strony same załatwić. Jeżeli mandat okazał się nieważnym,
cały proces jest nieważnym (Cap. In nostm 4. De procurat).
IV. Skargę pisemnI}, opatrzon przez prezesa lub sekretarza na-
pisem praesentatum i datl}, oddaje prezes jednemu z radców sl}du mał-
żeńskiego, który jl} po należytem zbadaniu albo przyjmuje, albo jako
nieuzasadnionI} odrzuca (a wtenczas wolno stronie udać się do sędziego
drugiej instancyi), albo jako niedostatecznI} pod względem formalnym
lub materyalnym bl}dż do sprostowania bl}dż do uzupełnienia skarżl}-
cemu zwraca.
'V pierwszym razie sędzia skargę dekretuje, to jest, żą.da od dru-
giej strony odpowiedzi na nią. w przepisanym terminie. Jeżeli idzie
o rozłą.czenie a mensa et thoro, albo o unieważnienie małżeństwa, na-
tenczas referent czyli sędzia do tej sprawy wyznaczmty zarzl}dza śledztwo
przygotowawcze, a w tym celu wzywa za pomoc/} pozwu (citatio) obie
strony, aby się w oznaczonym dniu przed nim stawiły. Pozew, czy
prosty, czy peremptoryczny (c. peremptorz"a), to jest mieszczą.cy zagro-
żenie, że jeżeli strona się nie stawi, bedzie uważana za nieposłuszną.
(contumax) , ma zawierać wymienienie: a) sl}du lub sędziego, który
pozywa 1); b) skarżl}cego i pozwanego; c) sprawy, o którl} idzie;
d) miejsca sl}du i dnia, a oraz godziny, na którl} strona pozwana winna
się stawić. 'Vręcza go woźny osobiście, albo też przybija na miejscu
publicznem, lub ogłasza w pismach publicznych, jeżeli miejsce pobytu
pozwanego jest nieznane. Często używa do tego sl}d małżeński pośre-
dnictwa proboszcza, który bl}dź ustnie i przy swiadkach strony uwia-
damiu, bl}dź im pismo są.du za rewersem doręcza,
Jeżdi pozwany nie stawił się na termin oznaczony, ani się uspra-
wiedliwił, należy go wezwać po raz wtóry. Gdyby i tym razem pozew
okuzuł się bez"kutecznym, albo przedstawione usprawiedliwienie się
było nieuzusadnionern: należy według Instrukcyi austr. upraszać sl}d
świecki, by zapozwanych do stawienia się przynaglił ( 14-5); lecz mo-
gło to tylko wtenczas nastą.pić, gdy obowil}z,ywał patent z 8 Pażdzier-
nika 185łi, dziś zaś stało się to niemożebnem. :Kie pozostaje tedy nic
innego, jak po wyduniu pozwu peremptorycznego rozpoczl}ć postępowa-
nie sl}dowe w nieobecności pozwanego.
Y. Pozwany w odpowiedzi swej albo przyznaje to wsz'stko, co
mu skurżl}cy zarzuca, i na jego ?I}danie przystje, albo dowodzi nie-
I) Sędzia delegowany winien do pozwu dołączJć kopię delegacyi (Cap. Si pro 3,
I>e ojf. et pot. judo dei,).
617
właściwości sądu (exceptio fori declinatoria), albo nie wchodz/}c w meri-
tum rzeczy, iąda tylko zwłoki (exceptio dilatoria), albo uznajl}c fakt za
prawdziwy, odtrąca wysnute zeń wnioski (exceptio peremptoria), albo
przeczy wręcz twierdzeniom powodu i odpiera jego żądania (Ntis conte-
statio). Skarga wzajemna (recollventio, mUeUa petitio) może mieć miejsce
w procesie o rozłączenie a mensa et thoro, n. p. gdy żona prosi o se-
paracyę, a za podstawę podaje, że mąż źle się z nią obchodzi, mąż zaś
twierdzi, że złe pożycie jest wynikiem cudzołożnych jej stosunków;
w takim razie skarga męża ma pierwszeństwo, i dopiero gdy takowa
nie została udowodnion, przychodzi kolej na skargę żony; w razie
udowodnienia zaś następuje rozłączenie z powodu cudzołoztwa. Jeżeli
skargi wzajemne małżonków równoważl} się, może sędzia jednoczesne
dowodzenie obydwóch zarządzić.
n.
() dowotlzt:'uin clowochwh W ogc'tlności.
140.
Jest zasadą prawn, że strony spór wiod/}ce winny za pomoc/} do-
wodów pewnych i ustawami wskazanych przekonać sędziego o prawdzi-
wości swoich twierdzeń i słuszności swoich ż/}dań. Także i w sprawach
małżeńskich koniecznem jest dowodzenie, i to nietylko wtenczas, gdy
strona wnosi skargę, ale także, gdy sąd z ur.lędu występuje przeciw
jakiemuś zwil}zkowi, gdyż domniemanie jest za ważnością małżeństwa
jInstr. austr. 147).
Obowiązek dowodzenia (onus pTobandt.) cięży przedewszystkiem na
skar?ącym, tak, że nactore non probante reus absulviturll.; ale i pozwany
musi dowieść prawdziwości faktów, które na obronę swoją przytacza.
Wyj/}tek stanowi/} tylko fakta notoryczne, czyli powszechnie i z pewno-
ści/} znane, tudzież fakta tlłkie, które druga strona przyznuje, albo za
któremi jest domniemanie prawne, jak n. p. ślubne pochodzenie dzie-
cka urodzonego z kobiety zamężnej. Sędzia rozstrzyga, kto ma dowo-
dzić, oznacza przedmiot dowodzenia (thema probandum), czyli tak zwa-
ne artykuły dowodowe (articuli probandt), i ocenia doniosłość środków
dowodowych (media albo instTumenta pTobandlJ.
Co do rodzaju dowodów, moi e być: a) dowód pojedynczy (proba-
hatio simplex), jeżeli jednego tylko użyto środka dowodowego, lub zło-
6tH
żony (probatio mixta), jezeli nagromadzono ich wi«;>cej; b) główny (proba-
tio), jeżeli strona dowodzi prawdziwości jakiegoś faktu, lub przeciwny czyli
odwód (reprobatio), jeżeli druga strona dowodzi prawdziwości faktu wręcz
przeciwnego; c) bezpośredni (probatio directa) , jeżeli zmierza wprost do
stwierdzenia jakiegoś faktu, lub pośredni czyli sztuczny (probatio indi-
rectn, artificialis), jeżeli stwierdza inny fakt, z którego prawdziwość fa-
ktu dowieść się majl}cego koniecznie wypływa; d) zupełny (probatio
plena), jeżeli S!} wszystkie wymogi prawne do udowodnienia jakiegoś
faktu, a tern samem do przekonania sędziego, lub niezupełny czyli po-
łowiczy (probntio semiplena), jeżeli sędzia nie może sl}dzić z pewności!},
ale tylko z większem lub mniejszem prawdopodobieństwem o istnieniu
jakiegoś faktu, w skutek czego uzupełnienie dowodu jest koniecznem 1).
\Vedług Schultego i innych kanonistów, jako zupełnie dowiedzione
nalezy uważać to, co jest notorycznie znane, co przez sędziego zostało
naocznie sprawdzone, - co zostało przez strony w s!}dzie przyznane,
jeżeli przyznanie ma w tej sprawie moc dowodu, - co zostało stwier-
dzone zaprzysiężonem zeznaniem dwóch wiarogodnych (klasycznych)
świadków, legalnym dokumentem publicznym, lub przysięgI} rozstrzyga-
j!}C!}, jednej stronie wskazanI}, co wreszcie ma za sob domniemanie
prawne (praesumptio juris et de jure). Natomiast przyznanie się pozas!}-
dowe, świadectwo jednego świadka, pismo prywatne, wieść lub lekkie
domniemanio stanowi!} dowód niezupełny.
VIl.
r O d k i d O W O d O W t'.
t.
Przyznanie sic: strony.
(Oonfess1o).
. 141.
Oświadczenie strony, iż fakt przez przeciwnika przywiedziony a dlań
korzystny jest prawdziwy, zowie się przyznaniem (confusio). roże ono
I) Rittner PrałDO KOić. kot, Tom II. tI 99. - SchIlIte DaYllellu1I9 du Eheproc.
etc. 43.
oH)
być sdowem (eontessio in judieio), lub pozasdowem (extrajudieialis),
według tego, czy wobec sądu w toku tego samego procesu czy poza
sdem zostało dokonane m , a krom tego mQże być bezwzględnem (eon-
Jesio pura), lub warunkowem czyli ograniczonem (eonte.,sio qualificata).
Przyznanie, jeżeli posiada wszystkie prawem wymagane cechy,
jest dowodem pierwszorzędnym, - jak mówi!} kanoniści, królowI} mię-
dzy dowodami (regina probationum), i wszelki inny dowód czyni zby-
tecznym; tak że fakt przyjmlue się jako udowodniony, choćby sędzia
o przeciwieństwie był przekonany. Cechy te zaś są.:
aj Przyznanie winno być sądowe (Uap. 4 de judie.); jeżeli uczy-
nione zostało po za sądem, nie ma mocy dowodowej, wyjąwszy, gdy
okoliczności niewątpliwie wskazują, Że ktoś miał zamiar przyznania;
b) winno być wyrażne i jasne, a nie z milczenia strony lub z jej
odpowiedzi na pytania wywnioskowane;
c) winno być w stanie zupełnej przytomności, a więc nie po pi-
janemu, ani we śnie lub w malignie, i dobrowolnie, a więc nie w sku-
tek pomyłki lub przymusu uczynione (Oan. Si quandoque. 1. O. XV.
quo 6 - Oap. Ex parte 3. De contess.);
d) winno być dokonane w sprawie zależnej od woli stron, i przez
Ilie same lub przez zastępcę do tego osobno upoważnionego (Oap. 62.
De appellat. - O. 20 /Je censiblls, exaet. et procur.),
Przez odwołanie nie truci przyznanie siły dowodowej, chyba Że
odwołują.cy podaje wiarogodne powody, dla których pierw nieprawdziwe
przyznanie był uczynił.
Co do spraw małienskich, jeżeli idzie o rozłą.czenie a mensa et
thoro, zeznanie małżonka, przeciw któremu skarga o rozdział wytoczoną.
została, stanowi dowód zupełny (Oap. Ex litteris 5. De divort. - Cap.
Intellex/'1nus 6. De adult. - Instr. austr, 232). Tak samo rzecz się ma
w sprawach dotyczących zaręczyn.
Natomiast, gdy się toczy procel! o unieważnienie małżeństwa, przy-
znanie mationków, o ile takowe przeciw ważności małżeilstwa opiewa,
nie ma bynajmniej mocy dowodu (Cap. Super eo 5. De eo qui eog'1lo-
vit.). Jeieli jednak zeznanie to złożyli mationkowie przed zawarciem
małżeństwa, póżniej zaprzeczonego, nie należy go wykluczać z pomię-
dzy dowodów przeciw ważności (II/Btr. austr. 148).
Zeznanie ruatżonków, za ważnością małżeństwa opiewające, sta-
nowi dowód w tych wypadkach, w których prawo zaprzeczania wyłą.-
cznie małżonkom jest zastrzeżone; zresztą. rodzi tylko domniemanie (Instr.
austr. * 149). Jeieli tedy sędzia z urzędu lub na żądanie trzeciej osoby
występuje przeciw jakiemuś zwią.zkowi, jukoby z przeszkodą juriB publici
zawartemu; zeznanie małżonków, acz na korzyść małZeń"twa, nie ma
li20
mocy dowodowcj, przypuszcza się bowiem, że strony mogły się ugodzić,
ahy mimo przeszkody utrzymać pożycie. Sędzia winien zatem sprawdzić,
czy przeszkoda rzeczywiście istnieje lub nie.
2.
PI'Z'8ic:ga stron.
142.
\V każdym procesie ważnI} rolę odgrywa przysięga, czyli uroczyste
wezwanie Boga na świadka prawdziwości jakiegoś twierdzenia. Różne
sI} jej rodzaje, jak n. p. przysięga stwierdzajl}ca (jusj1lrandum albo ju-
ra71lentum assertorium), przyrzekająca (jur. promissorium), stanowcza
(lur. litis decisorium), uzupełniająca (jur. 8Uppletorium) , wskazana (jur.
delatum) , odkazana (jur. relatum) , OCzY8zczajca (jur. purgatorium),
szacunkowa czyli na ilość (fur. in l?'tem), wyjawienia czyli na potwier-
dzenie, że ktoś pewnej rzeczy nie posiada (jur. editionis) , wreszcie jur.
calumniae, jur. malitiae, jur. ditessionis, jur. credulitatis. Nas obchodzi-
tu przedewszystkiem przysięga stwierdzająca, o ile odnosi się do stron.
Jako taka może ona stanowić zupełny dowód przywiedzionego
w procesie faktu, jeżeli jl} składa jedna strona na żl}danie drugiej,
w którym to razie zowie się dobrowolnI} (jur. voluntarium) i wskazanI}
(jur. delatum). Wskazać przysięgę (jur. deterre) może każdy, komu
wolno wnosić skargę; pełnomocnik zaś potrzebuje ad hoc osobnego
mandatu. Strona, od której zażądano przysięgi, czyli delatu8, może jl}
przyjl}ć i po orzeczeniu sędziego wykonać, a w takim razie rzecz jest
dowiedziona; może też przysięgę odkazać stronie wskazujl}cej, czyli de-
fcrentowi (jur, reterre), albo podjl}ć się innego dowodu pro exoneranda
c0n8cientia, albo wreszcie przeciw stosowności przysięgi podnieść za-
rzuty. Deferent musi przysięgę przyjl}ć suh poena conjeaai, inaczej traci
sprawę. Czy i kogo dopuścić do przysięgi, orzeka sędzia; w każdym
razie należy wykluczyć dzieci niżej lut 11-, chorych na umyśle, pozba-
wionych chwilowo przytomności, jak n. p. pijanych i winnych krzywo-
przYl!ięztwa. Krom tego, dopicro wtenczas może sędzia zezwolić na zło-
żenie takiej przysięgi, gdy inne środki dowodowe zostały wyczerpane,
i tylko odnośnie do faktów ważnych aniedostatecznie udowoduionych
(Cap. 26. De jllreJurando - Cap. 2. De probatio7U'bu,'I).
f)21
Przysi«:gę, której rot«: po wysłuchaniu deferenta określa s«:dzia,
składa delat w oznaczonym terminie, osobiście i uroczyście 1); poczem
protokół, mieszczący rotę przysi«:gi, tak on jak s«:dzia i notaryusz
podpisuje.
Czasem przysięga służy tylko do uzupełnienia dowodu, bądź że
s«:dzia nakazuje stronie do dowodów przez nią przedstawionych dodać
przysi«:g«:, jeżeli za jej twierdzeniem wi«:ksze jest prawdopodobieństwo
(probatio plus quam sem'plena); bl}dź że żl}da od nij przysięgi dla zni-
weczenia silniejszych lub równoważących dowodów strony przeciwnej.
Tak pierwsza, czyli uzupełniająca (jur. suppletorium), jak druga, czyli
oczyszczajl}ca (jur. purgatorium) następuje z rozkazu sędziego, a nie na
wniosek stron, jest zatem przysięgI} nakazanI} (jur. nece8sarium).
Co do spraw małżeńskich, jeżeli idzie o uznanie małżeństwa za
nieważne, przysięga stanowcza i wskazana jest niedopu8zczalnl}, gdyż
ta sprawa nie zależy od woli stron i nie może być przedmiotem ugody.
Toż samo przysięga przez małżonków złożona za istnieniem przeszkody,
równie jak ich zeznanie, nie na mocy dowodowej (Instr. austr. 1fi9).
'V procesie z powodu zachodzl}cej niemocy płciowej może być jednak
dozwolona przysi«:ga stron, jak to w 37. VIII. wyłuszczyliśmy;
a w takim razie stanowi dowód zupełny, czyli raczej dowód uzupełnia
(Instr. 175). Może tez sędzia dopuścić do przysięgi małżonka, ważność
małżeństwa utrzymujl}cego, jeżeli przeszkoda wyłącza dochodzenie
z urz«:du (Instr. 171).
W sprawach o rozdział co do stołu i łoża tak przysięga stanowcza
jak uzupełniajl}ca jelIt możebną; czy zaś ma być w danym razie do-
zwolonl} , rozstrzyga sąd małżeński 2). Instrukcya austryacka zaleca
wielkI} ostrożność, by uchylić niebezpieczeństwo krzywoprzysi«:ztwa
( 23;1).
Podobnie sprawy dotyczące zar«:czyn nie wykluczajl} ni jednej ni
drugiej przy;!ięgi. .
Tak zwana przysięga credulitfltis może mieć miejsce, gdy idzie
o uznanie małżeństwa za nieważne z powodu zachodzl}cej niemocy
płciowej ( 37, VII!.), albo o rozerwanie małżeństwa niespe.łnionego
( 42, I).
I) Przysit;ga chrzear.ian ma być składana wobec krucyfiksu i dwóch 'wiec zapa-
lonych. Przysit;gaj,!cy trzyma trzy palce prawej ręki wzniesione w górt;, a w końcu
dotyka sit; prawI} rękI} Ewangielii (poczl}tek Ewangielii 'w. Jana) i wymawia te słowa:
Tak mi Bote dopomól i ta Bwit;ta Ewangielia, Wszyscy obecni winni tymcz81Iem stać.
'J Por. Kutschkera DM kath. Eher-. V. 48.
t .')')
I....
3.
Z{'ZlUlllit. willdków.
I. Przymioty świadków. II. Przesluchanie tychże.
III. Znaczenie zeznań.
!}. 143.
Świadkiem w procesie jest trzecia osoba (a więc nie sędzia ani
strony), która jakiś fakt sporny stwierdza przed s!}dem na podstawie
własnego spostrzeżenia. Aby jednak świadectwo to miało pewne zna-
czenie, musi pochodzić od osoby uzdolnionej i wiarogodnej, to jest, takiej,
która prawdę zeznać może i chce. Prawo kanoniczne (X Tit. de testi-
hus et attestationihus [II. 20J.-eod. Tit. in VI. II.l0.-eod. T?'t. tn
CZem. II. 8. - X. Tit. de testihus cogendis vel non [II. 21}), określa
warunki, jakie winni posiadać świadkowie omni exceptione majores albo
classici, a nuto miast wyklucza od świadczenia pewne osoby, jako nieu-
zdolnione albo jako podejrzane.
Do pierwszej kategoryi, czyli do nieuzdolnionych, należą.: aj dzieci
niedojrzali, to jest, nie maj!}cy 14 lat (Can. I. C. IV. quo 2 et 3) 1);
h) pozbawieni rozumu, jakoto: obłą.kani, idioci, pijani;
c) ślepi, głusi i niemi, odnolinie do faktów, których spostrzeganie
wymaga własnie tego zmysłu, jakiego oni nie maj!};
dJ skazani za krzywoprzysięztwo;
e) skazani za zbrodnię pozbawiajl}c!} czci obywatelskiej;
f) zost8:il}cy w śledztwie z powodu wspomnianych właśnie wy-
stępków (Buh d i e);
g) wyklęci (non tole-rati);
hl pozbawieni czci (t'nfameB);
t) winni przekupstwa.
Kobietom nie pozwala prawo kanoniczne występować w roli świad-
ków (Ca". 17. C. XXXIII. quo 5 - C. 10. X. De verhorum signij.);
atoli co do spraw małżeńskich wyraźny robi wyjl}tek (Cap. 33. X. De
tMtihus f!t (lUest. - Cap. 3. X Qui matr. accusarf! pos.); zkl}d autoro-
wie wnioskuj!}. Że w innych także sprawuch mogl} kobipty świadczyć 2).
I) Dorołli mogił słołyć seznanie o faktach, kłórych mit;d.y rokiem i a 14 byli
świadkami, atoli wiarogodność tych .e.nań ułeły od oceny sędziego.
I) Sclmlłe [)cr.'ell""K de. Eheproc. II 48, I. 6..
623
Prawo kościelne wyklucza również żydów i heretyków od świadczcnia
przeciw katolikom (Cap. 1. X. De lwereticis); atoli dziś nie bierze się
tego tak ściśle. Bezwzględnie nie mogl} być powoływani na świadków
spowiednicy co do okoliczności znanych ze spowiedzi, ani urzędnicy co
do powierzonej im tajemnicy urzędowej.
Podejrzanymi świadkami sI}:
:1) krewni i powinowaci stron; atoli ustawy kanoniczne (Cap. 5.
De testibus - i Cap. Videtur nobis 3. Qui matr. occuaare pos.) każl}
ich powoływać na świadków, gdy idzie o wykrycie przeszkody z po-
winowactwa; 171strukc,!/a zaś austr. stanowi, że krewni małżonków wtedy
tylko do świadectwa za lub przeciw małżeństwu nie powinni być przy-
puszczeni, jeżeli dla szczególnych powodów można ich uważać za stron-
niczych ( 155);
) osoby zostajl}ce względem stron w stosunku przyjaźni lub nie-
przyjaźni; jeżeli jednak stos'lllki świadka do małżonków sI} tego ro-
dzaju, że można go podejrzywać o równI} prawie stronność dla jednj
i drugiej strony: natenczas stosunki te, same przez się wzięte, nie sI}
dostateczne, by zeznania, które on na korzyść jednpgu, a zarazem na
niekorzyść drugiego małżonka czyni, uważać za podejrzane (Instr. auatr.
1M) 1);
,) zależni od stron, jak n, p. słudzy, tudzież interesowani w tejże
sprawie, jak n. p. prokuratorowie i adwokaci stron, albo spodziewajl}cy
się a niej pewnych korzyści;
a) ci, którzy wiedzieli o zawarciu małieństwa z przeszkodl}, ale
ją zataili, nie mogl} później jako świadkowie przeciw temuż małżenstwu
wystl}pić, chyba że to uczynili z niewiadomości (Cap. Cum in tua. 6 et
ult. Qui matr. accuaare pos8unt);
E) ci, którzy dopuścili się zbrodni, według pojęć prawa kanoni-
cznego, albo którzy złe i niemoralne życie prowadzI};
) osoby zupełnie nieznane.
Świadków niezdolnych winien sam sędzia oddulić z urzędu (per
decretum), podczas gdy okoliczność ta, że liwiadek jakiś jcst podejrzany,
ma być przezeń uwzględniona na podstawie podniesionego przez stronę
zarzutu.
Co do spraw małżeńskich, - InstrukC!Ja auatr. stanowi, że "o przy-
puszczeniu lub odrzuceniu świadków, ich wiarogodności tudzież o zarzu-
') W Wdym ruie 8to8unki, uza8adnill,jl}C8 domniemanie 8tronnoici 11& lub pn:e-
ciw jednemn s małtonków, czynil! świadka podejrzanym względem tych tyłko zeznań,
kibre II! na korzyść lub niekorzyść dotyez,!cego małtonka (Inm-. olUlr. 1ó3t
l'i2-j.
tach przeciw' nim czynionych, rozstrzyga sl}d mał7eński w kazdym
I!zczególnym przypadku, wedle powszechnych przepisów ustawy kościel-
nej, i wedle szczególnych względów, jakich natura sprawy wymaga"
( 151).
Tak strony jak i obrońca mułżeilstwa maj!} prawo czynienia za-
rzutów przeciw świadkom do świadectwa za lub przeciw małZeństwu
powołanym ( lf>R).
Jeżeli małżonek, zl}dajl}cy uznania nieważności, nie czyni żadnego
zarzutu przeciw świadkowi, który uważanym być musi za podejrzanego,
albo względnie nawet za odrzutnego: natedy świadek ten przypuszczo-
nym być moze do Bwiadectwa na korzYBć mał?eństwa. Przeciwnie, oko-
licznoBć, iż małżonkowie przeciw świadkowi nic nie zarzucajl}, nie może
nigdy służyć za powód, by zeznanie jego przeciw małZeństwu uczy-
nione uznano za wiarogodne ( 152).
Przy ocenianiu wiarogodności krewnych, równie jak wszystkich
osób, których stosunek do małżonków wywołuje podejrzenie o stronni-
czość, osobliwie na to uwagę zwrócić należy, czy małżonkowie unie-
ważnienia małżeństwa sobie zYCZ!} lub nie ( 156).
Świadków, których z prawa nalezy wył!}czyć, kaze Instrukcya
austr. przesłuchać w tym razie, jezeli nalezytl} maj!} wiadomość o oko-
licznościach na ważność małżeństwa wpływ wywieraj!}cych; "albowiem
zeznania ich mog!} uzasadnić domniemania i wskazać drogę do dulszych
wyjaśnień" ( 157). Tozsamo w procesie o rozłl}czenie a mensa et thoro,
świadkowie zeznajl}cy na niekorzyść małZonka, przeciw którym tenże
żadnego zarzutu nie wnosi, nawet wtt'nczas mają. być przypuszczeni,
gdyby ich inaczej jako podejrzanych lub nieuzdolnionych (ad hoc) od-
rzucić potrzeba (InBtr. aUBtr. 2:!3).
n. Świudków przed'ltawiajl} zazwyczaj strony i przedkładajl} za-
razem w tak zwanych pozycyadl (positiones), czyli zwięzłych zdaniach,
artykuły dowodowe (articuli probatoriales), zaznaczajl}c przytem, który
świadek ma być co do tego lub owego artykułu przesłuchany. Sędzia
artykuły te, odl1oszl}ce się do pojedynczych taktów lub okoliczności
tychże, wraz z dokładnym spisem świadków (directorium te8tium), prze-
syła stronic przeciwnej, która może odrzucić wprost dowód ze Bwiadków,
albo niektórych z pośród wskazanych wyłl}czyć, albo zaż!}dać zmiany
pewnych artykułów i dodać swoje pytania (Cap. 2 De te8tibw in VI).
Ostateczne określenie pytRń (interrogatoria) i przyjęcie lub wyłl}czenie
świadków zależy od sędziego, który tę sprawę załatwia wyrokiem
przedstanowczym (,ent'1itia interlocutoria).
\V procesie małżeń"kim o uznanie małżeństwa za niew&żne, .,py-
tania, jakie majl} być świadkom zadawane, układa komisarz Bledczy,
6 - r
-:)
majc wzgllyl na wynik uprzedniego postępowania, tudzież na pytania
jakieby może ze strony małżonków lub obrońcy węzła małżeńskiego
były podane, a to w porozumieniu z obrońc małżeństwa. Ten ostatni
ma prawo dodać, co za stosowne uzna, albo zażdać, ażeby pytania
przedłożone zostały sdowi małżeńskiemu do potwierdzenia" (InstT. austr.
UH).
Jeżeli zaś sd małżeński występuje z urzędu przeciw jakiemuś
zwizkowi, natenczas sędzia sam, po przesłuchaniu stron, powołuje
świadków, którzy mogl} stwierdzić istnienie przeszkody, i w porozumie-
niu z obrońc małZeństwa stawia im pytania. Wolno też obrońcy w ka-
żdym procesie zacytować takich świadków, jacy mu się wydają. odpo-
wiednimi, bez ogll}dania się na strony; jeżeli zaś ci świadkowie przeby-
wają. w obcej dyecezyi, może żl}dać, aby biskup tejże według przesła-
nych pytań kazał ich przesłuchać (InstT. S. O. C. z 22 Sier. 1840).
W procesie o rozłl}czenie a mensa et thoTO układa pytania komi-
sarz śledczy, z uwzględnieniem interrogatoryów, jakieby strony podały.
(Instr. austr. 225).
Świadków przyjętych wzywa sędzia, aby się w oznaczonym ter-
minie stawili przed sl}dem. \V szyscy winni przybyć na termin, a jeżeli
zeznawać nie chcą., maj!} podać powód, którego doniosłość ocenia sę-
dzia; jeżeli stawić się nie mogl}, maj o tern uwiadomić są.d, który
albo termin odkłada, albo osobnego komisarza do przesłuchania świadka
na miejscu naznacza. Upartych może sędzia kll}tw!}, a jeżeli to sI} du-
chowni, tedy suspenzl} zmusić do posłuszeństwa (Tit. de testib. cogendis
vel non - X. II, 21). Wolnymi atoli od obowil}zku świadczenia są. najbliżsi
krewni i powinowaci przeciw krewnym i powinowatym, małżonkowie
przeciw małżonkom, narzeczeni przeciw narzeczonym, opiekunowie prze-
ciw swoim pupilom, adwokaci przeciw swoim klientom, wreszcie ci, któ-
rzyby musieli zeznawać r1PTopTiam turpitudinem".
"Przed złożeniem zeznania winni świadkowie, przeciw których
przypuszczalności żadna trudność nie zachodzi, zaprzysią.dz na świętą.
Ewangielię, iż w przedmiocie, o który zapytani będl}, zeznajl} zupełną.
i nieskazitelnI} prawdę, nic nie dodajl}c lub zmieniajl}c, tak, jak im
przed Bogiem i sumieniem jest wiadomo. - Odpowiednie napomnienia
względem świętości przysięgi winny takowI} poprzedzić". (Instr. austr..
* 162).
'- \V procesie o uznanie małżenstwa za niewaine przysięga jest ko-
nieczną. , tak ie tylko zeznanie świadka zaprzysięionego ma moc do-
wodu prawnego. (Instr. allJltr. 162). \V innych sprawach małieńskich
mogl}. strony uwolnić świadków od obowil}zku składania przysięgi,
a w takim razie zeznanie tychże ma tę samI}. moc, jakby było zaprzy-
Prawo maUe6.kie katolickie. 40
(21)
slł:zoncm (Cap. 39. X. De testibus). Wolnymi S=} też ci, którzy dają.
świadectwo o jakimś fakcie na vodstawie urzędowych spostrzeżeń. Zre-
szt!} w:>zyscy muszą. przysięgać, nie wyją.wszy kavłanów i zakonników
(Cap. 22. De jurejur. - Cap. 17, 39 i 51. De testibu8).
". procesie małżeńskim należy zawezwać małżonków, by byli
obecnymi Vrzy zaprzysiężeniu świadków; atoli nieobecność ich nie prze-
i!zkadza odebraniu przysięgi (l71stl" austr. 163 i 226). Akt ten zazna-
cza się w protokMe.
Przesłuchanie świadków odbywać się winno w nieobecności stron
i z każdym z osobna (Cap. 52. De testibus. - Cap. 21. De accus. -
lastr. austr. 104 i 226). Zeznanie musi być złożone osobilicie; piśmienne
świadectwa nieobecnych nie stunowil} dowodu, lecz tylko domniemanie.
ln8tr. auat1'. 11)9).
Jeżeli odległość zamieszkania świadków czyni niemozliwem vrze-
słuchanie ich w siedzibie są.du małżeńskiego, wówczas zamianowanym
być może pełnomocnik w miejscu lub w pobliskości ich zamieszkania,
celem odebrania od nich przysięgi i zeznań. W razie gdy świadkowie
w innej dyecezyi przebywaj!}, należy wezwać tumtejszy sąd małżeński
do współdziałania w dalszych przesłuchaniach. (l71str. austr. 100 i 146).
Tożsamo w procesie o separacyę świadkowie, przebywają.cy w po-
blizu siedziby są.du małżeńskiego, przesłuchani być maj!} w tymże są.dzie.
Sędzia zaduje świudkom pytania, najprzód ogólne (interrogatoria
generalia) co do ich nazwisk, stanu, wieku, religii, stosunku do stron,
następnie szczegółowe (inter. specialia) co do pojedynczych artykułów
dowodowych; świadkowie zaś winni odpowiadać na nie jasno i stanowczo,
a przy tern zaznaczać, zkl}d mają. wiadomość o fakcie, jaki poświadczają.
(causa scientiae), czy sami to widzieli lub słyszeli, czy od kogo innego
dowiedzieli się (Cap. 33. De testibus). Tak pytania jak odpowiedzi, opa-
trzone liczb/} porządkowI}, zapisuje notaryusz wiernie do protokółu, po-
czem odczytuje całe zeznanie; świadek zaś podpisuje takowe, otrzy-
mawszy od sędziego upomnienie, by tego, co zeznał, nie wyjawiał,
Wszelkie sprostowania, poprawki i dodatki winny być zaznaczone w pro-
tokóle. a zeznania świadków nie mogl} być rozgłaszane przed ukończe-
niem przesłuchania. (Instr. auatr. 104 i 226).
Po przesłuchaniu wyznacza sędzia termin do publikowania zeznań,
albo też takowe na tern samem posiedzeniu w obecności stron odczy-
tuje, albo wreszcie kopie tychże stronom przesyła. \V procesie o unie-
ważnienie małżeństwa nie nakazuje tego Instrukcya austr., a publikacya
zeznań nie stanowi i8totnj części proC'.esu; mimo to nie należy jej po-
mUać. Gdy idzie o rozł!}czenie a mensa et thoro, rzeczona Instrukcya
wyraźnie vrzepislje, aby protok.>ł przesłuchania świadków był odczy-
,,')-
u/
tany stronom, albo w odpisie udzielony ( 230). Publikacya zeznan ma
ten skutek: a) :ie nowi świadkowie nie mogl} być dopuszczeni, wyjl}wszy,
gdy idzie o poświadczenie wa:iności mał:ienstwa (Cap. 26. De testihus.
i konst. Dei miseratione 11); h) :ie poprzedni świadkowie nie mogl}
być na nowo przesłuchani, wyjl}wszy, gdy jakie zaznanie jest ciemne,
albo gdy jakiś artykuł dowodowy został pominięty; c) :ie przeciw oso-
bom świadków kwalifikowanych nie może być zarzut podniesiony, chyba
po poprzedniem zło:ieniu tak zwanej przysięgi calumniae, "quod hoc ex
malitia non procedat" (Cap. 31. De testih.).
III. O wiarogodności wiadków wyrokuje sędzia; wolno mu te:i
robić świadkowi uwagi, je:ieli zeznania tego:i wydają. się podejrzanemi,
a nawet oddalić świadka, w razie, gdy podjrzenie jest uzasadnionem
(Cap. 3. De causa poss. et propr. - Cap. 7. De testibus).
Zeznania zgodne dwóch wiarogodnych i uzdolnionych, czyli jak
mówią. autorowie, klasycznych świadków stanowią. zupełny dowód we
wszystkich sprawach, a więc i w małżenskich (Cap, 22 i 23. De testib.).
Wypowiada to wyraźnie Instrukcya austr.: "Zgodne i wyraźne zeznanie
dwóch zaprzysiężonych świadków, przeciw którym żaden prawnie uza-
sadniony zarzut nie może być uczyniony, stanowi dowód zupełny, o ile
zeznaniom tym nie sprzeciwiają. się inne wiarogodne świadectwa lub
okoliczności, dają.ce powód do silnych domniemano Gdy zaś chodzi
o sprawdzenie okoliczności, od której ważność maHenstwa zawisła,
wówczas nie dosyć jest na tern, iż żaden stosunek albo czyn, podajl}cy
w wl}tpliwość prawdziwość zeznan, udowodnionym nie został, lecz po-
trzeba dowodu, że świadkowie są. osobami doświadczonej sumienności,
że przeto dopuścić niepodobna, izby sumienie swe krzywoprzysięstwem
obcią.:iyć chcieli" ( lfj5).
Tożsamo w procesie o rozdział od stołu i łoża, przez jednomyślne
zeznania dwóch zaprzysięzonych i zupełnie wiarogodnych świadków,
czyn, stanowią.cy przedmiot zeznania, zupełnie jest udowodnionym (lnstr.
austr. 228). .10
Atoli świadkowie ci muszą. być: a) uzdolnieni i niepodejrzani ;
h) zaprzysię:ieni lub uwolnieni od przysięgi; c) de scientia, czyli stwier-
dzają.cy to, co widzipli i słyszeli, podczas gdy zeznania tych, którzy do-
wiedzieli się o jakimś fakcie od drugich (testes de auditu), jak tych,
którzy wypowiadajl} tylko swoją. opinię (ustes de credulitate), albo stwier-
dzają. pogłoskę (tesUS dc fama), nie mają. mocy dowodowej, lubo i oni
w proceltiie o uniewa:inienie małzenstwa dopuszczeni być mogą. (Cap. 5,
4()*
fi2R
27, 47. De tesiibus), wreszcie d) zeznania ich winny być zgodne (con-
formes a nie singulares) jasne, pewne i uczynione ustnie przed sl}dem 1).
Jezeli dwóch takich świadków zgodnie zeznaje (contestes), nie po-
trzeba przesłuchiwae innych, acz w procesie o uniewaznienie małżeń-
stwa jest to rzeczl} poradnI} 2). :Moze tez sędzia wyjl}tkowo przyznać
zupełnI} moc dowodowI). zeznaniu jednego świadka, jezeli takowe złozył
biskup lub urz!}dnik co do czynności swej urzędowej (Can. 36'. C. Xl.
quo 1. - Cap. 22. De election-ibus. - Cap. 11. De praesumt.). Jeden
świadek wystarcza, gdy idzie o poświadczenie, że ktoś jest ochrzczo-
nym (Can. 112. D. 4, de consecr.), albo o wstrzymanie ślubu z powodu
zachodzl}cej przeszkody (Cap. 5, De testibus).
Jezeli dwóch świudków sprzeciwia się sobie (singulares singulari-
tate obstativa), niczego nie dowodzI}. Jeżeli zeznania więcej świadków
sI} podzielone, przewaZa liczba i powaga świadków. "V razie równości
z tej i z drugiej strony wygrywa pozwany, wyjl}wszy, gdy sprawa
jest "favorabilis in jure", jak n. p. sprawa małZeńska (Por. Gap. 22
De testibus).
+.
Sądowe oględziny i z{lanie znawców.
S 144.
I. Sl}dowe ogl!}dziny, czyli bezpośrednie przeświadczenie się sę-
dziego o stanie rzeczy przez obejrzenie spornego przedmiotu jest naj-
prostszym środkiem dowodowym; atoli w procesie małżeńskim środek
ten rzadko kiedy może miee miejsce. Częstszemi sI} oględziny przez
znawców.
li. Nieraz koniecznem jest orzeczenie ludzi posiadajl}cych specy-
alne wiadomości, czyli 'znawców (artis periti, experti), którymi w proce-
sie małżeńskim najczęściej sI} lekarze i akuszerki (Can, 4, 5. C. XXV1I.
quo 1. - Cap. 4, 14. De probat. - Cap. 3, 6, 7. De Irigid. et malel.).
RóZnil} się oni tern od wszystkich świadków, ze nietylko stwierdzają.
I) Jeteli zeznania sprzeciwiaj!} sifJ sobie. silniejszem jest to, które jaki' fakt do-
datnio stwierdza, aniteli zeznanie przecz!}ce. Rozstrzyga te! liczba i powaga świadków
tCap. 3:2. De 'u,iblU).
) Że jednym ze świadków jest denuncyant w procesie o uniewll!nienie maUeń-
stwa, nie wywiera to ładnego skutku (Cap. 6. Qui mai... accruare po.. - Cap. 4, De
,urilltu).
629 -
fakta, ale na mocy własnych spostrzeżeń z faktów wyprowadzajl}
wnioski. 'V żródłach prawa kanonicznego zowi się też świadkami, i te
same, co świadkowie, posiadać winni przymioty, których ocena pozosta-
wionI} jest sędziemu.
Strony mogl} powoływać się na sl}d znawców, inaczej biegłymi
zwanych; atoli sędzia rozstrzyga, czy to jest koniecznem, i czy orzecze-
nie znawców, które winno być dane na piśmie, ma moc dowodowI}.
Może on też z urzędu zażl}dać takiego orzeczenia, albo oprócz biegłych.
przedstawionych przez strony, powołać innych.
Znawcy winni być zaprzysiężeni wtenczas, gdy nie SI} już przy-
sięgI} urzędowI} zobowil}zani do sumienności w swych sprawozdaniach.
Jeżeli jednak idzie o stan rzeczy, od którego ważność małżeństwa za-
wisła, należy ich mimo przysięgi urzędowej ponownie zaprzysil}dz (bIstr.
austr. 167 i 227).
Co do toku dochodzenia, Inst7ukcya austryacka stanowi, że jeżeli
dla uskutecznienia dowodu potrzeba wymaga przybrania znawców, wów-
czas sl}d małżeński oznaczy przynajmniej dwóch, i to takich, którzy
się odznaczajl} naukI} i rzetelnościl}, a dalekimi SI} od wszelkiej stronni-
czości; oni więc obowil}zani sI} przedsiębrać potrzebne dochodzenia, sto-
sownie do instrukcyi przez komisarza śledczego ułożonej, na którl}
obrońca małżeństwa się zgodził, i nastepnie zdanie swe na piśmie
przedłożyć ( 166).
Podobnie w procesie o rozdział a mensa et thoro znawców wy-
biera komisurz śledczy, a jednozgodne zdanie dwóch doświadczonych,
bezstronnych a względnie zaprzysiężonych znawców udowadnia zupełnie
fakt, stanowil}cy przedmiot sprawozdania. O zarzutach, przeciw nim pod-
niesionych, wyrokuje sl}d małżeński (Instr. austr. 227 i 228).
Jakie zadanie majl} biegli w procesie o unieważnicnie małżeństwa
z powodu niemocy płciowej, wyłuszczyliśmy w 37, opierajl}c się głó-
wnie na Instrukcyi św. Kongregacyi Concilii z 22 Sierp. ] 840.
fi.
D o k 11 III e Ił t H.
I. Określenie znaczenie dokumentów w ogólności. II. Znaczenie
tychże w procesie małżeńskim.
t 4fi.
I. ''" ainym środkiem dowodow.ym 81} dokumenta (instrwnentn),
czyli pisma, majl}ce służyć do przekonania sł:dziego o prawdziwmici jakie-
630
goś faktu. (Tit. De {ide in8tru1Ilentorum. X. II. 22). Mogl} one być pu-
bliczne, jeżeli je wystawiła władza lub osoba, której przysługuje fidea
puhlica, w zakresie swego urz-:dowania; ulbo prywatne, jeżeli je wydała
osoba nie piastu"jł}ca żadnego urz-:du, albo osoba urz-:dowa ale nie w za-
kresie swego urz-:dowania.
Krom tego mogł} być dokumenta oryginalne, albo ich odpisy
(exemplar, copia), i to uwierzytelnione (copia fidemata, V'idemata), lub
nieuwierzytelnione. Jeżeli dokument został przedłożony s-:dziemu i po
!4prawdzeniu autentyczności przez tegoż odpisany przez notaryusza, od-
pis ten zowie się duplikatem.
Dokument publiczny i oryginalny stanowi dowód zupełny co do
prawdziwości faktu w nim zawartego 1), jeżeli tylko posiada nast-:pujł}ce
cechy:
L Winien być autentyczny (verita8 documentt), to jest, pocho-
dzie rzeczywiście od tego, kto na dokumencie jako wystawiciel jest
podpisany.
2. Musi być wany, czyli odpowiadać co do formy prawnym
wymogom ({idea documenti), mianowicie koniecznem jest podanie miejsca
i daty wystawienia, tudzież podpis i piecz-:ć. Jeżeli podpis jest nieznany,
ma być uwierzytelnionJ przez kuryę biskupią. lub przez inny urzł}d pu-
bliczny; nie mogł} być też pomini-:te partykularne przepisy.
3. Ma być nienadwer-:żony i niepodrobiony ; ztą.d nie może być
w nim usterków zewn-:trznych, jak n. p. rozdarcia, zamazania, przekre-
ślań, skrobali, poprawek i t. p., któreby rodziły podejrzenie, iż został
sfałszowany. Jeżeli dokument jest obszerniejszy, winny być arkusze
zeszyte, a kolice nici przypiecz-:towane, gdyż arkusz luźny nie mu ża-
dnej wagi.
4.. Ma być wystawiony przez władz-: kompetentnI}.
n. Treść tegoż winna być jasna i pewna, a przyteffi odnosić się
do faktu dowieść si-: majł}cego.
To sarno znaczenie, co oryginał, ma także duplikat. Natomiast
kopia, aczby uwierzytelniona (videmata.) , nie wyrówna oryginałowi,
chJba że jł} uwierzytelniła ta sama władza, od której pochodzi doku-
ment oryginalny.
Prywatny dokument, n. p. list, pochodzi albo od osoby spór wio-
dl}cej, a wtenczas, jeżeli zawiera przyznanie si-:, służy jako środek
dowodowy przeciw wystawicielowi , ulbo od trzeciej osoby, a w takim
razie moie być tylko uważany za pisemne świadectwo i nie ma mocy
dowodowej.
"\ Cap. 10. De jide imtrum. \11. 22).
631
II. W procesie małżeń"kim o unieważnienie, dokumf'nta publiczne
mogą posłużyć do udowodnienia przeszkody albo też ważnosci małżeń-
I!twa; należ/} zas do nich: wypisy z ksil}g metrykalnych, drzewa gene-
alogiczne, sporzl}dzone przez proboszcza i opatrzone pieczęci/!- parafialn/},
świadectwa przezeń wydane, wyroki i protokóły s/}dowe i t. p. Tak n. p.
testimonium copulationis udowadnia istnienie przeszkody Ugaminis; lite-
rae Jormatae biskupa stwierdzaj/} przeszkodę ordinis.
Także i pisma prywatne mogą być przytoczone jako środek do-
wodowy, jak n. p. list zawierajl}cy odwołanie pełnomocnictwa; atoli
druga strona może zaprzeczyć ich autentyczności i żl}dać udowodnie-
nia tejże.
'V procesie o separacyę, dokum('nta, przedłożone w śledztwie wstę-
pnem, a nie ulegające żadnemu zarzutowi, maj/} to znaczenie, że s/}d
małżeński może bez zarz/}dzenia postępowania udowadniBjl}cego przyst/}-
pić do wydania wyroku (Instr. austr. 221).
Jeżeli jedna ze stron, lub ktoś trzeci, il}da uznania małżeństwa
za niewaine, ma zarazem wymienić dokumenta do wyjaśnienia sprawy
posłużyć mogące (pars producens); jeżeli zaś sędzia występuje z urzędu
przeciw jakiemus zwil}zkowi, ma się sam o takowe postarać. Nietylko
władze obowil}zane SI} do wydawania sporzl}dzonych przez nie aktów,
ale i kaida ze stron winna na żl}danie drugiej pokazać potrzebne do-
kumenta. W takim razie wnosi strona do sędziego prośbę, czy równo-
czesnie ze skargI}, czy przynajmniej przed ukonczeniem postępowania
dowodowego. ,Jeżeli druga t;trona nie chce wydać żl}danego dokumentu,
moze być w procesie o unieważnienie zmuszon/} do tego przez sędziego;
w procesie zaś o separacyę odmowę jej uważa się jako przyznanie
prawdziwości tego faktu, który dokumentem miał być stwierdzony.
Jeżeli twierdzi, że dokumentu tego nie ma i nie wie, kto go po-
siada, musi na to złożyć przysięgę (jusjurandum editionis 1).
Dowód z dokumentów przeprowadza się w ten sposób, że t>trona,
powołujl}ca się na jakiś dokument, winna w oznaczonym przez sędziego
terminie pokazać takowy w oryginale stronie przeciwnej, celem uznania
tegoż (recognitio). Jeżeli takowa wyraźnie lub milczl}co uznaje dokument
jako autentyczny (recog1litio expreBsfI albo tacita), przypuszcza go tern
samem jako środek dowodowy. Jeżeli zaprzecza autentyczności, a jest
to dokument publiczny i co do formy niewadliwy, lliltpnczas cię7ar do-
wodzenia SpUdR na nil} sum/} 2), a nie na producenta; gdyż z powodu
I) Scbulte Dar.rellung de. Eheproc. łI 47, v. A.
2) Nie wolno w takim rAzie utyć przysięgi jako źrbdła dowodowego, inaczej bo-
wiem powstałaby knlizya z przysięgI! ollOby urzędowej \ Cap. 2. De l'robał).
fiH2
urzdowego charakteru i przysigi wystawiciela domniemanie prawne
jest za autentyczności tego dokumentu. Natomiast autentyczności doku-
mentu prywatnego winna dowodzić, w razie zaprzeczenia, ta strona,
która si nan powołuje, czyli producent, i to bdż za pomoc innego
dokumentu, bdż przez świadków, bdż przez porównanie pisma (com-
pamtio litera rum) i orzeczenie znawców, bdż wreszcie przysięg, przez
drug stronę wskazan, iż tego dokumentu ani ona sama ani też trzecia
osoba za jej zgodą. nie pisała (juramentum dz'fessioms). Instrukcya dla
sl}dów duchownych małżenskich w Austryi stanowi, że jeżeli w procesi('
o rozdział jedna strona powohe się na dokumenta prywatne, drugą
zapytać należy, czyli uznaje takowe za prawdziwe ( 218); jak również,
że prawdziwość dokumentów, przeciw ważności małżenstwa walczl}cych,
nie może być udowodnion zeznaniem małZonków lub takich osób, któ-
rych świadectwo, przeciw małżeilstwu złożone, byłoby odrzutnem lub
podejrzanem ( W8).
H.
DOllluił'lłIanit:' tPraesumptio) .J awność (Notorietas).
. 146.
I. :Kie tyle srodkiem dowodowym, ile ważn dla sdziego wska-
zówkI} jest domniemanie (praesumptio) i jawność rzeczy (notorietas).
Domniemanie wtenczas ma miejsce. gdy ktoś z jednego lub z kilku
taktów, na podstawie ogólnego prawidła, wnioskuje na istnienie innego
faktu. :Może to być prawidło rozumowe lub z doświadczenia wzięte,
a wtenczas domniemanie zowie się faktycznem lub prostem (praesumptio
ńominis vel factt); może też służyć za podstawę zasada prawna, jeżeli
sama ustawa postanawia, że ten lub ów fakt, w zwizku z innymi fa-
ktami dowiedzionymi, należy uważać za prawdziwy, dopóki przeciwien-
stwo nie zostanie udowodnionem ; w takim razie istnije domniemanie
prawne (pmesumptio lw"'ts vel legIs). Domniemanie proste może mieć
niski lub wysoki stopien prawdopodobieńtwa, ztl}d rozróżniaj!} proesum-
ptiones leves vel uiolentae. Domniemania zaś prawnego dwa s rodzaje:
jedno dopuszcza dowód przeciwienstwa (pl'ae8Umptio juris), drugie tegoż
nic dopuszcza (pral'sU'mptio juris et de lUTe), gdyż ustawR uwaza a priori
fakt jakiś za niewz\\> ruszony i dowodem przeciwnym odeprzeć się nie
dajcy. Takiem n. p. jest domniemanie, że kto w przeci!}gll 1 () dni po
po w)'daniu wyroku nie wnosi apelac-i, poddaje sił; wyrokowi (Cap. 15.
m33
De test. et de re judo (II, 27) - Gap. 6. de appellat. -in VI. (II, 15):
albo że zarczyny stają si małżeństwem, jeżeli po nich nastpuje do-
browolne spółkowanie (matrimonium praesumptum według prawa przed-
trydenckiego Gap. 30. De apOTli/. et matr. (IV. 1).
Domniemanie proste nie ma mocy dowodowej, gdyż nie stwierdza
ono faktu, ale czyni takowy prawdopodobnym. Tylko gdy idzic o udo-
wodnienie cudzołoztwa, pozwala /nstrukcya austr. oprzeć si na "przy-
puszczeniach, posiadajl}cych wielki bardzo stopień prawdopodobieństwa";
atoli okoliczności, na których te przypuszczenia sI} oparte, muszl} być
w tym razie wedle przepisów prawnych udowodnione ( 229).
Domniemanie prawne (praesumptio juris) zwalnia stron powołu-
jącl} się na nie od dowodu co do samej zasady, ale nie co do fakty-
cznych jej podstaw; natomiast strona przcciwna, lubo nie może wyst-
pować przeciw zasadzie, może jednak obalić faktycznI} pod8taw, w sk.u-
tek czego domniemanie upada. Tak n. p. dzieci zrodzone z kobiety
zamżnej uchodzi za ślubne, gdyż za niem jest domniemanie prawne,
na zasadzie: pater est quem. justae 'Tiuptiae demonstrant; może jednak
strona, zaprzeczajl}ca ślubnego pochodzenia, dowieść, że mąż z powodu
nieobecnosci lub długotrwałej ciężkiej choroby nie mógł być qjcem
tego dziecięcia, a tem I!amem domniemanie obalić.
\Vreszcie, za czeru przcmawia domniemanie Juris et de jure, to już
jest dowiedzionem , a dowód przeciwny jest niemożebny. Wiele rozpo-
rZl}dzeń prawu małżeńskiego opiera się na takiem domniemaniu, jak
n. p. że kto przed spełnieniem warunku małżeństwo spełnia, zrzeka
si tern samem już warunku (/nstr. austr. 04).
II. Jawnem jest to, co jest znane większEJ części miasta, gminy,
parafii, kolegium, przynajmniej z dziesiciu członków złożonego, albo
co znane jest tylko sdziemu, ale urzdownie. Jawność pierwl!zego ro-
dzuju (notorium facti) pochodzi ztąd, ';1' albo każdy dorosły człowif'k
jakiB fakt znać powinien (notOTium inter homines), albo że ludzie przy-
padkowo jakiś fakt poznali, czy to dlatl'go, że on jest trwały i wido-
czny (lIotorium rei aut (acti permanentiII , także evidelltia (aeti), n. p.
trzymanie w domu nałożnicy, czy że jako czynnoBć przechodnia do-
konał się w ich oczach (notorium faeti transeuntis) , n. p. zabicie czło-
wieka na ulicy. JawnoRĆ drugiego rZE:du pochodzi: a) z prawnych przy-
puszczeń (notorium furis albo evidentia furis) , - h) z przyznania się
sl}dowego stron i z zeznań świadków (notorium proh'l.tionis), - c) z wy-
roku sądowego (lIotorium dispoNltio1U8) l).
') Binder Prakt. Handburh da kath. Elier. II. Auli. !o.. 61!:J.
034
.Czy jakiB fakt jest notorycznie jawnym, ocenia sędzia. Jeżeli fakt
jest istotnie notorycznym, n. p. publiczne zawarcie małżeństwa, dowód
przeciwny staje się niemoiebnym. Podobnie, co w cigu tego samego
procesu zostało przez są.dziego urzędownie sprawdzone lub zarzdzone,
może być przytoczonem bez dowodu.
YIII.
ZUllłkllicie Post':ltowunia dowodowego
w'l'oku.
wydanie
147.
I. Skoro strona skarżą.ca przedłożyła swe dowody, (Jrzychodzi
kolej na stronę pozwaną.. Obronę tejże udziela się powodowi, hy tenże
w oznaczonym terminie na nią. odpowiedział. Na tę odpowiedż, czyli
replikę, daje pozwany odprawę w piśmie zwanem dupliką., za którem
wyją.tkowo tylko idzie tryplika albo kwadruplika, Jeżeli sprawa toczy
się ustnie, natenczas sędzia ogłasza stronom, albo ich zastępcom, akta
(publicatio actorum), i wzywa je, aby co do postępowania dotychczas
przeprowadzonego w przecią.gu ośmiu dni, a według potrzeby i w dłuż-
szym terminie, wyraziły swe zdanie. Toi samo prawo ma w procesie
o uniewaznienie mał?eń",twa obrOllca tegoż. (Instr. austr. 176).
Następuje conclusio in calua, czyli zamknięcie postępowania do-
wodowego, które ma ten skutek, że odtąd nowych dokumentów i świad-
ków produkowuć nie moina; wyją.tek zachodzi jednuk co do spraw
małżeńskich (Cap. 26 i 35 Di! testibus. - Instr. austr. 2;H). Sędzia
ogłasza stronom, ie dochodzenie zostało ukończone, zbiera wszystkie do
tego procesu potrzebne akta i układa ich spis (rotulus) , który takie
podpisują. strony lub ich zastępcy. Jeżeli ma rozstrzygać są.d zbiorowy,
tedy prezes mianuje referenta (zuzwyczaj sędziego śledczego), który
układa z aktów wycil}g, w końcu wyraia swe zdanie co do wyroku
i takowe uzasadnia.
II. Teraz już może być wydRny wyrok t!tanowczy (selltentia de-
fi1litiva) l); atoli w sprawach małżeńskich o unieważnienie ma być pro-
I) \Vyrok przedstanowcsy (.ententia interlocutoria) jest ło orzeczenie sł}dziego
co do niektórych kwestyj procesowych podrzny&b , albo tymczasowe rozporządze-
nie tegol.
635
jekt tegoż przedłożony pierw biskupowi, wraz z dołczeniel1l powodów
(Instr. austr. 178). Biskup może porobić swoje uwagi, które slJ-d wi-
nien uwzględnić; u także i w procesie o separacyę może biskup zaż-
dać przedłożenia zamierzonej decyzyi (II/str. austr. 2H7).
Sl}d rozstrzyga absolutnI} większości'} głosów, pierwszy zaś głosuje
referent. Pod względem treBci, wyrok zawiera nazwę s'}du i stron,
datę, przedmiot sporn (punctum litis), decyzyę co do sprawy głównj
i kwestyj pobocznych, n. p. zwrotu kosztów; w decyzyi zaś stosuje się
ściBIe do żdali powoda, ztl}d nie może przyznać więcej, aniżeli on żlJ--
dał, ani z drugiej strony pójść dalej, jak do uwolnienia pozwanego.
Jeżeli rzecz jest zupełnie dowiedziona, tedy zapada wyrok po myśli
.
skarż'}cego, a więc następuje uznanie zaręczyn lub małżeństwa za nie-
ważne, albo rozłl}czenie małżonków a mensa et thoro; jeżeli zaś dowód
nie jest zupełny, natenczas powinien sędzia uznać małżeństwo za ważne
(lnstr. austr. 99), w sprawach dotyczl}cych zaręczyn ma rozstrzygnl}ć
na rzecz pozwanego, a w procesie o separacyę może nakazać fU1'amen-
tum suppletorium skarżcemu, albo fur. purgatorium pozwanemu.
Co do formy i publikacyi, wyrok winien być wygotowany na
piśmie (Cap, 42 De testibus), opatrzony pieczęci!}, tudzież podpisem tak
sędziów jak sekretarza (Cap. 11 De probat. - Instr. austr. UH)
i ogłoszony stronom lub ich zastępcom przez sędziego «('ap. Etsi 5.
De sent. et rlJ fudic. in VI). Atoli Instrukcya austr. każe go przesłać
stronom przez wożnego w odpisie, a przytem dołl}czyć itotne powody,
na których wyrok się opiera, jeieli wydany został w procesie o unie-
ważnienie małżeństwa ( HJ4 i 195).
IX,
ro(lki prawne I'I'zedw wyrokowi w ",pruwu.,h lIIałżC'ński.,h.
I. Apelacya (Apellatio). II. Zaskarżenie nieważności (Querela nullita-
tis). III. . Przywrócenie do dawnego stanu (Restitutio in in te grum).
].1-H.
I. Trzy SIJ- Brodki prawne przeciw wyrokowi sl}du, dwa zwyczajne:
odwołanie się do slJ-du wyższego i zaskarżenie nieważności, a jeden
nadzwyczajny: przywrócenie do dawnego stanu.
Jeżeli strona sl}dzi, że wyrok wydany przez sł;:dziego jest niespra-
wiedliwy, może odwołać się do sędziego wyiszej instancyi, aby tenże
63fj
sprawę na nowo rozpoznał i krzywdę wyrzl}dzonl} uchylił (X. Tit. De
appeUationibu8, reeusationibus et relatjom'bus (II 28), tenze Tit. in VI.
(II. 15) - i 1'n Clem. (II. 12). Atoli strona moie to uczynic tylko
w tych razach, w których prawo tego dopuszcza, i z zachowaniem
przepisanych formalności (fatalia appeUatiom's).
W ogóle ustawy kościelne pozwalajl} uiyć tego środka po dwakroć
(Cap. 39 i 65 De appellat. - Clem. Cap. 1 De sent. et re jud.) a wy-
jl}tkowo w sprawie o unieważnienie małżeństwa po trzykroć (Bene-
dykt XI\' ,.,Dei miseratione"). Zabraniajl} zaś apelacyi w następujl}-
cych razach:
a) przeciw wyrokom, zapadłym nil podstawie przyznania (Can. 25
i 41 C. II. quo 6. - Cap. 61 2 De appel. - Cap. 3. 6 h. T.
1'n VI. - Cap. 10 De probationibus);
b) jeżeli papież, ustanawiajl}c delegata, wyraźnie apelucyę wyklu-
czył (appellatione remota U );
e) jeżeli strona apelacyi się zrzeka (Cap. 20 De olfido et potest.
judo del.);
d) jeżeli w trzech instancyach zapadły jednobrzmil}ce wyroki
(Cap. 39, 65. De appell. - Clem. Cap. 1. De sent. et re jud.);
a co do Sprl\W małżeńskich:
. e) niemożebnI} jest apelacya, jeżeli pierwsza i druga, albo pierw-
sza i trzecia instancya ogłosiła się za ważnościl} małieństwa (Instr.
auser. * lRO- 183);
f) jeżeli w procesie o separacyę dwie instancye w.rdały jedno-
zgodny w.rrok (Instr. oustr. 239).
9) jeżeli sl}d małżeński, jako sl}d polubown,y, wydał wyrok w spo-
rze mał70nków o stosunki majl}tkowe.
\V sprawach, tyczl}cych się zaręczyn i rozłl}czenia a mensa et
tiloro, tylko stronom lub ich zastępcom wolno wnosić apelac,yę; w pro-
cesie o unieważnienie mogl} to ucz,ynić strony lub ich zastępcy, tudzież
obrońca małżeństwa, który z urzędu przeciw każdemu wyrokowi, ogła-
szajl}cemu małżeństwo za nieważne, winien apelować, dopóki trzy instan-
cyc tegoż wyroku nie wydadzl} (JI/Jej miseratione" 11. - Instrukeya
austr, 180-1H2). .
Co do formalności, strona, chel}ca korzystać z prawa apelacyi,
winna takowI} najdulej w dziesięć dni po doręczeniu wyroku zapowie-
dzieć u sędziego, który wydał wyrok (judex a quo). Po upływie tego
terminu w'rok staje się prawomocnym, a odwołanie się jest już nie-
Illożebnem. Jeżdi zapowiedzenie (interpositio appeUationis) nie nastl}piło
ustnie przy ogło!'zeniu wyroku, ma być przedłożone osobne pismo, wy-
6 "-
;)1
jawlaJl}ce zamiar odwołania się, ale bez wyłuszczenia powodów, czyli
tak zwany libellus appellatorius albo schedulu appellationis.
Sędzia a quo bada jedynie, czy apelacya zapowiedzianI} została
w należytym terminie i według przepisanej formy. Jeżeli tak jest rze-
czywiście, 'tedy wzywa stronę, by w przecil}gu 30 dni, liczl}c od dorę-
czenia tej odezwy, przedłożyła swe zażalenie sędziemu, do którego we-
dług prawa odwołać się należy. Pismo to sędziego zowie się Apostoli
albo litterae dimissoriales, dimissoriae 1). Sl}d tymczasem, w cil}gu dni
trzydziestu od doręczenia wyroku, przesyła akta sprawy sl}dowi wyż-
szej instancyi, i uwiadamia o tern stronę przeciwnI}. Gdyby termin trzy-
dziestu dni wydał się 8tronie za krótki, może sl}d który wydał wyrok,
przedłużyć takowy na. jej prośbę i dla ważnych bardzo powodów.
,V razie zamianowania pełnomocnika przez Stolicę Ap., majl} mu być
akta przesłane, skoro tylko s1J.d urzędowne o tern uwiadomienie otrzyma.
(l astr. austr. 102, - Instr, S. Gong. de Prop. Fide z r. 1883 P. I.
Art. VI 27).
Strona, wnoszl}c do sl}du wyższego prośbę wraz z oryginałem lub
odpisem wyroku i pismem zwanem Apostoli (introductio), albo ma prosić
O wyznaczenie terminu do usprawiedliwienia swych zażaleń (libellus
jll$tificationis, lib. gravaminum), albo dołl}cza takowe zaraz do prośby.
Apelujl}cy ma w nich dowodnie wykazać, dlaczego czuje się pokrzy-
wdzonym, powołujl}c się jedynie na fakta i środki dowodow,e, przedło-
żone są.dowi pierwszej instancyi. Nowe fakta lub dowody (nova) mogą.
być tylko wtenczas dodane, gdy albo takowe stoją. w zwil}zku z pierw
wyłuszczonemi, albo gdy pewne środki lub fakta dopiero póżniej po-
wstały, albo dopiero po wydaniu wyroku przez stronę zostały odkryte.
(Cap. 10. De fide instrum. - Gap. 17. De testibus. - Gup. 4. De ex-
ceptionibus). \V procesie o uznanie małżeństwa za nieważne tak strony
jak obrońca mają. prawo przedkładania wyższej instancyi nowych
dowodów.
Sędzia apelacyjny (judea: ad quem) winien zbadać akta i wezwać
stronę przeciwną. do wniesienia obrony, jeżeli zaraz z poczl}tku skargi
z powodów formalnych nie odrzucił; poczem albo wyrok pierwszej
instancyi zatwierdza, ulbo go zmienia, alho jako nieważny kasuje i roz-
prawę na nowo przeprowadzić poleca, ulbo od niższej instuncyi potrze-
bnych uzupełnień wymaga.
W sprawach małżenskich, jeśli idzie o unieważnienie małżeństwa.,
"winien sędzia rozstrzygajl}cy w instancyi wyższej, nietylko rozprawy
') InBtrukcya dla B,!dbw duch. malt. w AUBtryi .krbciła nieco POBtt;powanie.
jakie prawo powBzechne przepiBuje.
liHK
niższych in,;tancyj ściśle wybadać, ale też wszystko przedsięwzil}8ć, co-
kolwiek do uzupełnienia braków, Iło uchylenia wątpliwości i do spro-
stowania pomyłek za potrzebne uzna. -- \V tym celu może małżonków
przesłuchuć, względem dokumentów, na dowód przywiedzionych, przed-
sięwzil}Ść dochodzenia, i wszystkich 8wiadków powołać, od których się
nowych wyjaśnicń spodziewa. - Jednakowoż dochodzenie przez znawców
wtenczas tylko ma być powtórzone, gdy na podstawie poszlak, silne
domniemanie uzasadniajl}cych, jest rzecz prawdopodobn, że pomyłka
albo stronniczość miała miejsce" (Instr. austr. 1 R5).
Co do dalszej apelacyi, Instrukcya austr. opicrajl}c się na 11.
konstytucyi Benedykta XIV TlDei miseratione" (z H List, 1741), sta-
nowi, iak nustępuje: "Odwołanie się jest przypuszczalnem, dokl}d wa-
żność małżeństwa przez dwa, nieważność zaś przez trzy wyroki r6wno-
brzmice, orzeczonI} nie została, Jeżeli dwa wyroki na korzyść a dwa
na niekorzY8ć małZeństwa wypadły, wówczas małZeństwo należy uwa-
żać za ważne ( 179).
Jeżeli pierwszu instancya za ważności małżeństwa orzeka, wów-
czas działajl}cy przeciw ważności małżeństwa odwołać się może do
drugiej instancyi. Gdyby ważność w drugiej instancyi zatwierdzonl} zo-
stała, nutedy dalsze odwoływanie się nie ma już miejsca. Jeżeli mał-
żeństwo w drugiej instancyi za nieważne uznanem zostało, obrońca
małżeństwa z urzędu odwołać się ma do trzecij instancyi. Jeżeli trze-
cia instancya orzeka ważność małżeństwa, dalsze odwołanie się nie ma
miejsca; jeżeli ZaB przeciw ważn08ci rozstrzyga, w6wczas obrońca mał-
żeństwa upraszać winien o ust.anowienie czwartej instancyi, a w miarł.:
tego, jaki ona wyrok wyda, małżeństwo uważanem będzie za ważne
lub nieważne ( 1 HO).
Jl'żeli pierwsza instancya uzna małżeństwo za nieważne, wtenczas
obrońca małżeństwa winien rekurs z urzędu założyć. Jeżeli wyrok dru-
giej instancyi także nieważność orzcka, wówczas wytoczyć winien sprawę
przed trzecią. instancyę, jeżeli zachodzl}ce dowody nieważności nie usu-
wajl} jeszcze wszelkiej wtpliwości. A gdy i trzecia instancya orzecze
przeciw ważności, dalsze odwołanie się nie jest dozwolone; jeżeli zaś
orzeknie ważność, na tedy powodowi wolno będzie upruszać o ustano-
wienie czwartej instancyi, której wJrok za ostateczny ma być uważanJ
( UH).
Jeżeli w pierwszej i trzeciej instancyi wyrok wypadł na nieko-
rzyść, w drugiej zaś na korzyść małżeństwa: natedy obrońca małżeń-
stwa upraszać ma o czwarb} instancyę ( ] H2).
Apelacya, którl} zakłada obrońca małżeństwa, wypaa już z na-
tnry swej zarazcm i na korzyść strony ntrzymujl}cej ważność małżeń-
tiHg
:;twa. Pomimo to wolno jej bez względu na obrońcę małżeIistwa powo-
ływać się z osobna; wszelako roztropnie post'}pi, gdy się w tej sprawie
z obrońc porozumie ( ] 83).
Dla apelacyj, które obrońca mał2eństwa z urzędu swego założyć
jPst obowizanym, nie ma terminu przepadłego. Gdyby on w czasie
przepisanym nie zgłosił apelacyi, wówczas s'}d, od którego orzeczenia
się odwołać powinipn, poleci TllU, ażeby dopełnił swego obowi1}zku, albo
stósownie do włuściwości przypadku doniesie o tern biskupowi z wnio-
skiem, iżby obrona małżeilstwa powierzón'} została innenm zupełnie
uzdolnionemu mężowi" ( 184).
W procesie o rozdział co do stołu i łoża, może mal:tonek, jeżeli
się sł}dzi pokrzywdzonym, odwołać się od rozstrzygnienia s/}dll małżeń-
skiego do drugiej instancyi. Formalności, powyż wyłuszczone, mianowi-
cie co do terminów (dies fatalt'./J), winny i tu być zachowane.
Od dwóch równobrzmi'}cych wyroków nie ma już dalszego odwo-
łania się ([mtr. austr. 239).
II. Jeżeli wyrok z powodu pogwałcenia zasadniczych prawideł
procesowych lub pominięcia istotnych formalności jest nieważny, czy .że
go wydał sędzia niewłaściwy, niezdolny lub przekupiony (Cap. 4. De
judic. - Cap. 29. Dl' otlic. et pot. judo del. - (jap. 13 De rescr. -
Cap. 24 De sent. et re jud.), - czy że wyrok opiera się na fałszywych
środkach dowodowych (Cap. 22 De sent. et re judo - Cap. 9 De testi-
bUB. - Cap. fi De except.), - czy że sprzeciwia się wręcz ustawie
n. p. zezwala na zawarcie prawem wzbronionego małżeństwa (Cap. 1.
7. 10. 13 De sent. et re judo - Cap. 5. fi De trigid.) - czy że nie
ma należytej formy, lub koliduje z innym prawomocnym wyrokiem, -
czy że przy rozprawie brakło istotnych części (Cap, 2 Ut lite non con-
test. - Cap. 19 De sent. et re judo . - Cap. 1. 2. De verb. signif.) -
CZJ że takowa odbywała się w niedzif\lę lub święto: natenczus wolno
stronił' wnieść zaskarżenie nieważności (qlUJrela nullitati8), czyli ż'}dać
uniewainienia wyroku i ponownego os/}dzenia sprawy.
Co do toku postępowania, może strona wnieść tę skargę w ter-
minie lO-dniowym, i połł}czyć j/} z apelucy'}, a w takim razie ma
skarga, podobnie jak apelacya, skutek in dMJoluei"o et BUspensivo, to
jest, sędzia wyższy rozpatruje, czy wyrok jest ważny lub nieważny,
8kuteczność zuś wyroku pozostaje tymczasem w zawieszeniu. ,Jeżeli sę-
dzia orzeka, że wyrok jest niewużny, sprawa wraca do sędziego pierw-
szej instancyi, respective do właściwego sędziego. Jeżeli oświadcza się
za ważności'}, natenczas ma powtórnie orzec, czy wyrok jest sprawie-
dliwy. Sędzia m07e również z urzędu i bez ż/}dania strony wyrok jako
.
tiłU
przeciwny wymogom prawa, a tern samem nieważny odrzucić (Cap. 18.
ne sent. et re iud.).
Może też strona wnieść zaskarżenie nieważności po upływie ter-
minu apelacyjnego 1); prawo zaś do skargi traci dopiero wskutek prze-
dawnienia 2). Skoro na podstawie przedłożonych aktów wyrok uznany
został za nieważny, winien ten sam sędzia, który go wydał, respective
sędzia włuściwy, przeprowadzić sprawę na nowo.
Co do spraw małżeń"kich, lnstrllkcya austr. wypowiada, że wy-
rok jest nieważnym, jeżeli wydanym został przez sędziego niewaści-
wego, albo jeżeli istotna część są.dowego postępowania zupełnie opu-
8zczonl}, lub bez przybrania obrońcy małżeństwa przeprowadzoną. zo-
stała. Wszelako nie można żą.dać unieważnienia wyroku, wydanego przez
sędziego wyższego, z tego powodu, iż tenże nie uznał potrzeby dalszego
dochodzenia, lecz tylko na podstawie przedłożonych mu aktów wyro-
kował ( 187).
Skarga o nieważność wytoczonI} być winna przed sędzią. w naj-
bliższym stopniu wyższym, w czasie do odwołania si przeznaczonym
( 18H).
Ponieważ małżonkowie zarzut niewłaściwości wnieść winni w cil}gu
dni dziesięciu po doręczeniu pozwu ( 104), przeto nie majl} oni prawa.
występować przeciw ważności wydanego wyroku na tej podstawie, że
go wydał sędzia niewłaściwy ; atoli sędzia wyższy może z urzędu uznać
wyrok za nieważny z przyczyny niewłaściwości ( 189).
Od wyroku, na zaskarżenie nieważności wydanego, nie ma już
dal"zego odwołania ( 1!:J0).
Sprawa, za nieważnI} uznana, powtórzoną. być winna w formie
należytej przed tym samym sędzią., lub gdyby postt:powanie wskutek
niewłasciwosci było nieważnem , przed sędzią. za właściwego uznanym.
( 191).
'V procesie o separacyę wyrok, orzekają.cy rozdział co do stołu
i łoża, jest nieważnym, gdy został wydanym przez sędziego niewłaści-
wego, albo gdy istotna część rozprawy są.dowej zostuła pominiętł}. K we.
"tya nieważności ma być sl}dzoną. wedle przepisów w tH7 i tHR usta-
nowionych. (Illstr. austr. * 240).
ł-lie może atoli unieważnienie wyroku nastł}pić na tej podstawie,
że po wyjaśnieniu należy tern rzeczy w śledztwie w:!tępnem, postępowa-
I) Leca w takim ruie skuteczność ....yroku nie mou by6 wstnsym&nlł.
I) W sprawach o uniewdnienie małteń'ltwa prawo ....noszenia skArgi nie ułegA
przedawnieniu.
fiH
nie udowadniajl}ce (processus probatorius) zostało pominięte (lnstr. austr.
221), albo że w razie przyznania się pozwanego zarządził sąd postę-
powanie nadzwyczajne (bistr. austr. 243).
III. W wyj/}tkowych razach pozwala prawo użyć środka nadzwy-
czajnego do obalenia ważnego i już prawomocnego wyroku, poczem
sprawa ponownie musi być sądzon/}o Środkiem tym jest przywrócenie
do dawnego' stanu (restitutio in integrum), które wedle ustaw kanoni-
cznych wtenczas jest możebnem, gdy wyrok wydany został w sprawie
mał\'jletnich (Cap. 8 De in integrum restitutione), nieobecnych, kościołów
i zakładów dobroczynnych (Gap. 1. 2. 3. 7. h. T.), tudzież gdy adwo-
kat dopuścił się oszustwa, albo gdy strona nowymi środkami dowodo-
wymi zdoła wykazać fałszywość przysięgi, świadectw lub dokumentów,
na których wyrok się oparł (Cap. 9 De testibus. - Cap. 3. 6. De ea;-
ceptionibus).
\V procesie małżeńskim wyrok zu ważnością lub nieważności::
małżeństwa nie nabywa nigdy zupełnej mocy prawa, choćby nawet,
po rozwiązaniu pierwszego małżeństwa za wyrokiem sądowym, drugie
zosało zawarte; lecz może być obalony, "cum constat de error" 1).
\V ypowiada to, w ślad za Cap, 7. 10. 11 De sent. et re judo i Gap.
Fraternit. De frigidis et malej. konstytucya Benedykta XIV "Dei mi-
stratione" w 11: "firmo remanente jure Bell privilegio causarum ma-
trimonialium, quae ob cujuscumque temporis lapsum nunquam transeunt
-in rem judicatam, sed si nova res, quat non deducta vel ignorata fue-
rit, dl'tegatur, resumi possunt, et rursus in judiciale.m controversiam
revocari" .
Aby jednak nie mnożyć procesów, postanowiła Instrukcya austr.,
że postępowunie sl}dowe tylko wtenczas na nowo rozpoczęte i w formie
przepio;anej prowadzone być musi, gdy dowiedzionem zostało, że wyrok
opierał się na błędnem domniemaniu ( 196), albo gdy wyrok pierwszej
instancyi uznany został za nieważny ( 197).
'V procesie, dotycz/}cym zaręczyn, wyrok staje się prawomocnym,
jeżeli przeciw niemu nie została wniesiona apelacya.
Toż samo w sprawie o separacyę, ale jak mówi Sanchez (lib. 10.
disp. 9), "in favorem innocentis et łn odium rei"; gdyby się zatem po-
kazało, że n. p. rozdział co do stołu i łoża został zadckretowany na
podstawie cudzołoztwa niesłusznie jednej stronie przypisywanego, albo
że obie strony sI} winne tegoż występku: wyrok ma być obalony, a po-
życie małżonków przywrócone.
ł) Cap. Lator. 'l. De .entenłia et re jud.icala.
Prawo m.lUoIali:le bt.
41
IH2
Ka zakończenie dołczamy krótki przebieg vrocesu o rozdział
co do stołu i łoża i o unieważnienie małżeń:stwa; o postępowaniu zus
sdowt'l1l w sprawach dotjczl}cych zan;czyn mówiliśmy w * 21 i 22.
x.
Krótki IlI'Zt'II i('g' III'O('es11 o l'ozdzi:łl co do tol11 i łoża.
* 149.
Proces rozpoczyna się zawsze od skargi, któr wnOSlC mogl} tylko
małżonkowie 1). Sl}d z urzt;du nigdy tu nie występuje, ani też na pod-
stawie dobrowolnej ugody małżonków w celu zniesienia małżeńskiego
pożycia (Instr. austr. 241).
Małżonek, l'ragnl}cy rozłl}czenia, ma się udać najprzód do swego
proboszcza, którego zudaniem jest wzywać strony do zgody. i to po
trzykroć, z przerwl} ośmiodniową., jak to w 1;J1, II wyłożyliśmy.
W razie gdy próba pjednania okazała sit; bezskutecznI}, a po-
wód obstuje przy Bwojem 7l}daniu, może on wnieść skargę albo do sa-
mego s/}du małżeńskiego, albo do komisarza śledczego tego okręgu,
który zamieszkuje (Por. 1;J4, IV). W skardze podanej na piśmie,
albo do protokółu ustnie podyktowanej, ma wyrazić: a) powód, dla któ-
rego się sl}dzi być upoważnionym do zniesienia mał2eńskiego pożycia,
b) dowody, c) przecil}g dotychczasowego trwania ma1żeństwa, d) liczbę
i wiek dzieci, jeżeli takowe SI}. (Instr. austr. 216).
Sl}d małżeński, odebrawszy skargę, czy wprost czy od komisarza,
zarzl}dza dochodzenie sprawy, jeżeli powody nie sI} widocznie niedosta-
teczne, i mianuje komisarzem śledczym jednego z radców, jeżeli roz-
prawa toczy się w siedzibie sl}du maHeńskiego, albo daje mandat spe-
cyalny innemn kapłanowi, który w tym razie subdelegować nie może.
Proces ma się odbywać sumarycznie, a tylko koniecznie potrzebne
formalności winny być zachowane. Poprzedza śledztwo wstępne (pro-
C68SUS !'lIquis.;torius), majl}ce za cel załatwienie sprawy bez właściwego
postępowania udowadniujl}cego 1). :Małżonkowie, otrzymawszy pozew,
winni stawić się osobiście, aby ich komisarz z osobna wysłuchał, a po-
tem do ócz jedno drugiemu stawił (konfrontllcya). Wolno im mieć
I) Prawo aaskarieoia traci maUonek, który Bię tego! wyratnie lub miłczl}co
aneka. Z drugiej strony prawo to nie ulega przedawnieniu (Can. Admmlere C. XXXII[,
!{II. :l).
643
z sobl} rzeczników, ale tylko ich własne zeznania wpisywane hywajl}
do protokółu. Każdemu z nich należy przedłożyć twierdzenia drugiej
strony i żl}dać stanowczej odpowiedzi, a przy tern wzywać obie strony
do zgody. Gdy jedna strona odwołuje się na dokumenta vrywatne,
drugI} zapytać potrzeba, czyli uznaje takowe ze prawdziwe. Jeżeli świad.:-
kowie, przez małżonków wymienieni, mogl} być zawezwani, należy ich
przesłuchać, a jeżeli tego wymaga potrzeba, Btawić ich do ócz tak'mię-
dzy Bobl}, jakoteż i małżonkom (Instr. austr. 218). .
Mogl} też być przesłuchani świadkowie niepowołani przez strony,
a nawet tacy, których zeznania nie stanowiłyby żadnego dowodu Sl}-
dowego, li dla wyjaśnienia sprawy i bez poprzedni«:d przysięgi (lnstr.
219 i 220).
Na tern kończy się śledztwo wstępne, poczem protokół, w przed-
miocie tegoi spisany, ma być przedłożony sl}dowi małżeńskiemu, który
może przystl}pić zaraz do wydania wyroku, jeżeli co do okoliczności,
do których się powód odnosi, przez zeznania oskar:konego lub doku-
menta, nie ulegajl}ce żadnemu zarzutowi, wszelka wl}tpliwość usuniętl}
została. \V razie przeciwnym ma sl}d zarzl}dzić postępowanie udowadnia-
jl}ce (Instr. austr. 221).
Przedewszystkiem ma być oBkurżonemu na żl}danie jego udzieiony
odpis prośby, przez powoda na piśmie wniesionej, lub protokółu, spisa-
nego w przedmiocie skargi ustnie wniesionej, z wyznaczeniem mu oraz
terminu, w cil}gu którego odpowiedź albo na piRmie podać,. albo ustnie
do protokółu wnieść powinien (lnstr. austr. 222).
Następnie, po określeniu artykułów dowodowych, m8:jl} strony
przedłożyć środki dowodowe; jakie to zaś sI} te środki, wykazaliśmy
w 138-143. Mówi o nich Instr. austr. w 223-233.
Teraz wzywa sędzia małżonków, by się oświadczyli względem
zeznań świadków lub opinij znawców (Instr. 231). Jeżeli małżonek
pozwany mimo wezwania nie chce się stawić, należy w«:'dług Instrukcyi
wyznaczyć mu nowy termin, a po upływie tegoż upraszać sl}d świecki,
by go do stawienia się znuglił (145). Dziś atoli sl}d świecki w Austryi
odmówiłby wszelkiej w tym względzie pomocy.
Jeżeli skarga wytoczonI} została z powodu złośliwego opuszczenia
(malitio8a detłertio), trzeba zaraz w pierwBzym pozwie wezwać stronę
nieobecnI} do powrotu i ustanowić do tego stosowny termin.
"Jeżeli powód utrzymuje, iż nie może dłużej pozostawać w poży-
ciu małżeńskiem bez narażenia na wielkie niebezpieczeństwo zbawienia
duszy, życia lub zdrowia, a zarażem oskadony miałby w wypadku
prawnie orzeczonego rozdziału obowil}zek starania się o przyzwoite utrzy-
manie współmałżonka: wówczas sl}d małżeński rozważyć winien, czy
41.
64ł
zachodzI} dostateczne powody do tymczasowego w tej mIerze zarzadze-
nia" (Instr. austr. 26).
\V razie, gdy takie powody SI}, nakazuje Instr. austr. ( 2iJ6)
wezwać sąd świecki, by stronie skaril}cej na koszt oskarżonego wyzna-
czył oddzielne mieszkanie i przyzwoite utrzymanie; dziś jednak sl}d
świecki nie uczyniłby tego li na żl}danie sl}du małżeńskiego, ale tylko
na podstawie własnego orzeczenia.
Jeżeli żona odbiegła od męża, zarzucajl}c mu cudzołoztwo, a ml}ż
żąda od sl}du zmuszenia jej do powrotu: sl}d tylko w takim ruzie nie
ma się przychylić do jego prośby, gdy cudzołoztwo jest jawne (Cap,
Significasti. 4. i Cap. Ex litteris 5. De divort. - Cap. I1Itelleximus. 6 De
adult.). \V przeciwnym razic, a także i wtenczas, gdy i żona dopuściła
się cudzołoztwa, musi ona wrócić do męża.
Na żl}danie biskupa ma mu być przedłożony wyrok, który jeżeli
orzeka rozłl}czenie, winien zarazem wyrażać, czy powód rozdziału, o ile
polega na przewinieniu, zachodzi ze strony jednego lub obu małzonków,
i czy ml}ż lub żona z powodu dowiedzionych błędów moralnych może
wykonywać służl}ce każdej stronie prawo wychowania dzieci (Instr.
allstr. 237 i 2iJ8). .
Względem wszystkich żl}dań i sporów mąjl}tkowych, jakie z wy-
roku wynikajl}, należy odesłać strony do sl}du świeckiego, chyba że
takowe zgadzajl} się na orzeczenie sl}du małżeńskiego jako sl}du polu-
bownego (bistr. austr. 244).
Apelacya do drugiej instancyi jest dozwolonI}, atoli od dwóch
równobrzmil}cych wyroków nie ma już dalszego odwołania się (Instr.
aust'r. 2R9). 'Według ustuwy o małżeństwach katolików w cesarstwie
austryackiem z 8 Pażdz. 1856 62, sl}d duchowny był obowil}zany
o każdym wyroku rozłl}czenia uwiadomić odnośny sl}d świecki małZon-
ków: atoli ustawa ta została zniesionl} 25go Mąja 18HH, a dziś sl}dy
cywilne zarzl}dzaj osobn rozprawę w tychZe sprawach i wydajl} własne
wyroki. Czuwać więc nad tern należy, uby katoliccy małżonkowie uda-
wali się pierw do sl}du duchownego, a w razie kolizyi wyroków trzy-
mali się wyroku kościelnego.
Takie jest postępowanie zwyczajne; wyjątkowo zaś według In-
strukcyi austr., postępowanie nadzwyczajne moze mieć miejsce. Miano-
wicie, jeżeli oskarżony istoty czynu nie zaprzecza, a dla oszczędzenia
sławy interesowanych lub dla innych ważnych powodów potrzebnem
się być wydaje, aieby rozprawa odbywała się ile możności potajemnie:
naówczas strony bezpośrednio do prezesa sl}du małżeńskiego udać się
mogl}. Tenże przekonawszy się o tern, że zachodzi prawny powód do
rozdziału, powinien albo proboszczowi albo wedle okoliczno8ci także
645
innemu kapłanowi polecić potrzebne napomnienia, a następnie gdy te
bezskutecznemi się okaiI}, z przybraniem dwóch radców sl}du małień-
skiego rozenie zawyrokować. .W przypadkach tego rodzaju, na ią-
danie obu stron, opuszczone być może wymienienie przyczyny w wy-
roku. Atoli żl}danie takowe zapisanem być ma w protokóle rozprawy
( 243).
Skutek wyroku orzekającego rozłączenie a mensa et ihoro jest ten,
że strony nie sI} obowil}zane ad debitum eonjugale i ll1ogl} mieszkać
osobno; atoli małżonkami pozostajl} na zawsze i winni sobie dochować
wiernoBci. Jeżeli rozłl}czenie jest dożywotne, może strona niewinna bez
zezwolenia winnej wstl}pić do klasztoru lub przyjąć Bięcenia.
Ponieważ każdy rozdział jest czemB złem, majl}cem tylko zapobiedz
gorszemu złemu: przeto zadaniem proboszcza jest skłaniać rozłl}czonych
małżonków do zgody i przywrócenia pożycia. Małżonkowie mogl} to
uczynić każdego czasu bez wdania się sądu małżeńskiego, a znakiem
pojednania się jest eopula 8eienter et l£here hah£ta.
Krom tego niewinny małżonek ma zawsze prawo żl}dać od win-
nego restytucyi pożycia małżeńskiego, winny zaB tylko wtenczas, gdy
w sądzie udowodni, że druga strona, od której z powodu cudzołoztwa
został odłączony, dopuBciła się tego samego występku (eompensatio de-
Zieti), albo że powód, dla którego wyrok został wydany, przestał istnieć
(Por. 129).
XI.
Krótki IH'zt'hit'g l)l'ocesn o uznanie nmłżel'lstwa za
nieważne.
I. Prawo zaprzeczenia czyli występowania przeciw ważności mat-
żenstwa. II. Postc;powanie sądowe.
150.
I, Jeżeli małeństwo zostało zawarte z przeszkodą rozrJwającl},
natenczas koniecznI;!- jest albo konwalidacya tegot, ulbo deelaratio ?lulli.
tatis, czyli uznunie go za nieważne ; czy zaś i kiedy można zostawić
małżonków in hona fid, wyłuszczyliśmy w 117.
Sami małżonkowie nie mogl} rozerwać swego zwil}zku, majl}cego
przynajmniej pozory ważnego in fora Ecduiae małżeństwa, aczby o jego
nieważnoBci hyli przekonani; lecz winni tylko, w razie świadomoBci
64-6
przeszkody, wstrzymać się a debito. Jeżeli rozeszli sił: samowolnie, może
ich sędzia zmusić cenzurami, by mieszkali pod jednym dachem, wstrzy-
mujl}c się jednak a copula. Gdyby zachodziło uzasadnione podejrzenie,
że się nie wstrzymajl}, ulbo gdyby przeszkoda była publicznie znanI}:
ma biskup zarzl}dzić tymczasowe rozłl}czenie a mensa et tllOTO, albo
środek ten, zarzl}dzony przez proboszcza, zatwierdzić.
Tylko wtenczas nie jest potrzebnym wyrok sądu duchownego, gdy
ktos tam, gdzie dekret trydencki obowizuje, zawarł zwizek małżeń-
ski potajemnie (clandestine) lub tylko cywilnie, albo gdy ktoś poślubił
cudzl} żonę, Tespective cudzego męża, a fakt jest notorycznym. Przy-
najmniej w pierwszym razie może sędzia wydać wyrok po sprawdzeniu
taktu, a bez dalszego dochodzenia, jak to orzekła S. C. C. t"n una Tre-
ViTeTłsi 29 Stycznia 1.353; w drugim zaś rozłączenie stron ma nastl}pić
natychmiast i to pod karami.
Prawo zaprzeczenia czyli występowania przeciw małżeństwu (ius
impu9nand) majl} tylko i wyłl}cznie małżonkowie w następujl}cych wy-
padkach: a) z przyczyny pomyłki i niesprawiedliwego przymusu, i to
jedynie mał:r.onek w błędzie zostajcy lub nieprawemu przymusowi ule-
gający, jeżeli tego prawa nie utracił przez to, iż powziwszy wiudomość
o pomyłce lub pomimo ustania bojaźni, dobrowolnie i z wiedz pełnił
powinność małżeńską, lub w małżeńskiem pożyciu dobrowolnie przez
sześć miesięcy pozostał. (Por. {} 71. II. Instr. austr. {} 116);
b) z przyczyny niedopełnienia warunku, i to ten małżonek, który
ani fałszywie stwierdzał istnienie, ani rozmyślnie przemilczał nieistnie-
nie tego, co jako warunek było zastrzeżone, ani z własnej winy do-
pełnieniu warunku nie przeszkodził, ani wreszcie warunku się nie zrzekł.
(Por. {} 72. III. lustr. t 17) ;
c) z przyczyny niemocy, jeżeli takowa jest niejawn. (Por. 36.
I. - I'lstr. {} ItR);
d) z przyczyny nieletności, i to ten małżonek, który w chwili za-
warcia małżeństwa był nieletnim (Instr. {} t 19).
Co do innych przeszkód, prawo zaprzeczenia przysługuje najprzód
małżonkom, z tern atoli zastrzeż(>niem, że Ot) w razie zuchodzl}cej prze-
szkody uprowadzenia, uwodziciel (TOpt01') nie może występować przeciw
małżeństwu, a porwana winna to uczynić zaraz po odzyskaniu zupeł-
nej wolności (/natr. IO); ) że w razie usunięcia przeszkody istnie-
jcego węzła małieńskiego przez zmiunę stanu rzeczy, małżonek, który
o przeszkodzie wiedział, niema prawa zaprzeczania małżeństwa, jeieli
takowa przeszkoda współmałżonkowi jego nie była wcale wiadom (InstT.
!} 121).
6i?
Powtóre, co do przeszkód wyż wymienionych, prawo zaprzeczenia
maj także wszyscy członkowie Kościoła katolickiego, z wyjtkiem po-
dejrzanych o zamiary samolubne (Gap, 5. Qui matrim. accusare possunt),
albo tych, którzy zataili przeszkodę bez uzasadnionego powodu, pomimo,
że nastpić majce zawarcie ślubów maHenMkich wiadomem było, i że
zapowiedzi w należyty sposób zostały ogłoszone (Gap. 6. tJod. tito - lnstr.
austr. II fi).
\Vreszcie co do tychże przeszkód obowiązanym jest sd małżenski
dochodzić z urzędu, skoro się okaże dostateczna tego przyczyna, bl}dźto
z powodu jawności wypadku, bądźto z powodu doniesień lub jakiegokol-
wiek innego powodu (Instr. 122).
Prawo wnoszenia skargi nie ulega przedawnieniu (Cap. 7. De sent.
iJt re judic,); jeżeli zaś małżonkowie pomarli, nie można zaprzeczać
ślubnego pochodzenia ich dzieci po upływie 30 lub 40 lat. Skarga osta-
tniego rodzaju jest wcale niemożebnI} , w razie gdy małżeństwo zostało
publicznie zawarte i za życia małżonków nikt przeciw niemu nie wy-
stl}pił (Gap. 11. Qui lilii sint legitimt).
II. 'V ystępujl}cy przeciw ważności małżeństwa może skargę, wzglę-
dnie prosbę swojl} o unieważnienie, albo podać na piśmie, albo ustnie
wnieść do protokółu. Okoliczności, na których strona opiera twierdze-
nie nieważności, powinny być wyraźnie i dokładnie podane, oraz dowody,
jakie strona posiada, wyszczególnione. (lnstr. 126).
Kto małżeństwo piśmiennie zaprzecza, winien stawić się osobiście
przed sl}dern małżenskim, lub umocowanym tegoż sądu, celem dania
stosownych wyjaśnien, inaczej bowiem wytoczona przez niego skarga li
tylko jako doniesienie będzie uważana i traktowana 1).
Doniesienia ustne muszl} być do protokółu wcią.gnięte; gdyby na
piśmie były wniesione, należy zarządzić ustne przesłuchanie podajl}cego;
jeżeli zaś sI} bezimienne, nie mogl} spowodować dochodzenia (l1UJtr.
12R i 130),
W razie rozszerzenia się pogłoski, i to zasługujl}cej na uwagę,
o istnieniu przeszkody, winien sąd małżpński zbadać jej podstawę (lnstr.
13 L). Toż samo, gdy z doniesienia wyraźnie się pokazuje, że małżeń-
stwo jest niewużnem dla przeszkody, z powodu której prawo zaprJ.:e-
czenia tylko małżonkom przysłuża: działać należy, użeby ulbo konwa-
lidacya przyszła do skutku, albo też małżonek, majl}cy prawo działania
przeciw ważności małżeństwa, z takowem przed sądem wysąpił. (Instr.
1:$2).
') OpierlL się to DIL Cap. A nobi8. 2. Qui matrim. accu,are pOliU m,
648
Jeżeli przeszkoda jest tego rodzaju, iż w każdym razie przez ze-
zwolenie skarżl}cego małżonka może być uchylonI} , wówczas należy
upoważnić zwyczajnego zawiadowcę parafii małżonków, lub wedle oko-
liczności innego kapłana, ażeby stosownemi napomnieniami starał się
nakłonić małżonka pragnl}cego unieważnienia małżeństwa, by ponowił
swe zezwolenie, albo wedle okoliczności powtórzył takowe wobec pro-
boszcza i dwóch świadków. (Instr. austr. 133),
O wyniku swoich usiłowań ma tenże kapłan spisać protokół i prze-
słać takowy sl}dowi małżeńskiemu.
Jeżeli zaś przeszkoda należy do rzędu tych, od których łatwiej
może być danI} dyspenza, starać się należy, by po otrzymaniu dyspenzy
od biskupa przywieść do skutku konwalidacJI}. W razie zachodzl}cej
obawy, iż małżonkowie, lub jedno z nich, nadużyjl} odkrytej (a zresztl}
tajnej) przeszkody celem osil}gnienia rozwil}zania zwil}zku małżeńskiego,
należy upraszać Stolicę św. o uważnienie małżeństwa in radice (bIstr.
139).
Słowem, czy zachodzi przeszkoda juris privati czy juris publici,
ale przypuszczajl}ca dyspenzę, stara się sl}d za pośrednictwem proboszcza
lub upoważnionego do tego kapłana załatwić sprawę pokojowo przez
kon walidowanic małżeństwa.
Jeżeli proces ma być rozpoczl1ty, winien sl}d małżeński zamiano-
wać komisarza do sprawdzenia czynu. Zadaniem jego jest w śledztwie
przygotowawczem (inquisitio praevia) uzyskać dokładnI} znajomość sprawy,
a w tym celu przed wstępnie w obecności obrońcy małżeństwa przesłu-
chać nietylko małżonków, ale i tych, którzy przeciw małżeństwu wy-
stępujl}, lub o przeszkodzie donieśli, a o ile możności także świadków,
za małżeństwem lub przeciw niemu przywiedzionych. (Instr. 141).
'V ynik śledztwa przygotowawczego ma być przedłożony sl}dowi
małżenskiemu, który zarzl}dzi, coby nadto jeszcze za potrzebne uznał.
Następnie rozpoczl}ć należy postępowanie dowodowe, z jak największym,
o ile być może, pośpiechem. (Instr. 142).
Tak w śledztwie przygotowawczem, jak w postępowaniu do wodo-
wem, obowil}zani sI} małżonkowie stawić się osobiście, a lubo wolno im
przywieść z sobl} rzeczników, wszelako ich tylko zeznania majl} być
wpisane do protokółu. Instrukcya św. Kongr. Concilii z 22 Si er. 1840
nakazuje odebrać od każdego z małżonków przysięgę, i to tak przed
przesłuchaniem (de I'itate dicenda) , jak po przesłuchaniu. Jeżeli mał-
żonkowie mieszkajl} daleko od siedziby sl}du małżeńskiego, tedy na ich
prośbę, celem dalszego przesłuchania, zamianowanym być może pełno-
mocnik, w mif'jscu lub w pobliskości ich zamieszkania. Przy przesłu-
chaniu i innych aktach mnsi być obecnym obronca małżeństwa, lub
()49
zaprzysi«:iony tegoi zast«:pca. (lnstr. 146); a według Instrukcyi S. C. C.
z 22 Sier. 1840 ma on pytania zapiecz«:towane oddać kanclerzowi lub
notaryuszowi, poezem takowe s«:dzia zadaje stronom.
Poniewai za ważnoBcil} małżeństwa jest domniemanie, przeto istnie-
nie przeszkody musi być zupełnie udowodnionem (lnstr. austr. 147);
jakie to zaB sI} Brodki dowodowe, wyłuszczyliśmy wyiej.
Osobne przepisy mieBci Instrukc!la austr. co do przeszkód przy-
musu niesprawiedliwego, uprowadzenia i niemocy płciowej. Mianowicie
co do pierwszej, taż Instrukcya stanowi: "ie jeieli małżonek występuje
przeciw małżeństwu z powodu przymusu niesprawiedliwego, natenczas
należy - przyzwać i wysłuchać osoby, które wedle twierdzenia jego do-
puściły si«: nieprawnego przymusu. Jeżeli skarga przeciw współmałżon-
kowi jest wystosowanI}, natedy przez zeznanie tegoi nie może być do-
wód ustanowiony. W razie gdy rodzice zeznaj I} okoliczności, z którychby
wypływać mógł przymus nieprawny i małieństwo zryw8;jl}cy, należy
ocenić, po rozważeniu wszelkich okolicznoBci, czy nie zachodzi moie po-
rozumienie mi«:dzy nimi, a ich synem lub córkI}, pragnl}cemi rozwil}za-
nia małżeństwa", (In.'łtr. 172).
Co do drugiej, Instrukcya każe przypuszczać, że uprowadzona,
która zawarła małżeństwo z uwodzicielem, podcza gdy si«: w jego
mocy znajdowała, celem poślubienia uprowadzonl} została. Gdyby prze-
ciwieństwo tegoż zupełnie było dowiedzione, mimo to pozostałoby do-
mniemanie, iż nieprawnym przymusem zniewolonI} została do zezwolenia.
Toż samo domniemanie walczy przeciw każdemu małżeństwu, zawartemu
przez jakl}kolwiekbl}dż z jakiegokolwiek powodu uprowadzonl} osob«:, za-
nim takowa zupełnI} odzyskała wolnoBć. (Instr. 173).
Co zaś przepisuje Instrukcya w razie zachodzl}cej niemocy płcio-
wej, wyjaśniliBmy w 37. IX.
Po ukończeniu dochodzeń nale:łY przypomnieć małżonkom i ka-
żdemu, ktokolwiek na wuiność małżeństwa nastaje, tudzież obrońcy
małżeństwa, iż im wolno objawić swe zdanie co do post«:powania do-
tychczas przeprowadzonego (Instr. 1 i6); wolno też tak sl}dowi mał-
żeńskiemu jak obrońcy małieilstwa zarzl}dzić wszystko, coby si«: wydało
potrzebnem do uzupełnienia postępowunia dowodowego.
Wyrok ma być pierw przedłożony biskupowi, a odwołanie si«: od
niego jest dopuszczulnem, dokl}d ważnOBĆ mał2eństwa przez dwa, nie-
ważnOBĆ zaś przez trzy wyroki równobrzmil}ce orzeczonł} nie zostanie
(Instr. austr. 1 iH i l i9). Przepisy co do odwołania si«: i zaskarże-
nia nieważności wyłożyliśmy w 14fi, I-II.
Dopóki wyrok ostateczny za niewainościl} nie zapadnie, małżon-
kowie do zawarcia nowego małżeństwa nie mogl} być przypuszczeni.
650
\V szelak o, chociaż zawarte przed ostatecznym wyrokiem śluby małżeń-
skie zawsze s/} niedozwolone, a nawet tym samym podlegajl} karom
kościelnym, jak wieloieństwo: muszl} przecież takowe, jeżeli toczl}ca
się rozprawa prowadzi do uznania nieważności, a przedwcześnie zaślu-
bionym nie stoi w drodze żadna inna przeszkoda, za prawdziwe mał-
żeństwo być uważane. (Instr. austr. 199).
Nawet po wydaniu trzech równobrzmil}cych wyroków przeciw wa-
żności małżeD.!!twa, powinien biskup dl}żyć do tego, aby konwalidacya
przyszła do skutku, jeieli tylko ważne powody przeciw temu nie prze-
mawiaj/}. (Instr. 192).
Wyrok, orzekajl}cy ważność lub nieważność, nie staje się nigdy tak
prawomocnym, iżby później nie mógł być obalonym (nunquam tramie
in rem judicatam); kiedy zaś postępowanie s/}dowe ma być na nowo
rozpoczęte, wyjaśniliśmy w 145, III.
Unieważnienie małżeństwa ma być zapisane w księdze copulatorum
tej parafii, w któri zostało zawarte, respective także w księdze pro-
boszcza, który do ślubu dał delegacyę. (Instr. 204).
Instrukcya austr. przepisuje także, aby o każdym wyroku, tyczl}-
cym się ważności małżeństwa, zawiadomił biskup namiestnika lub pre-
zydenta kraju (Iltstr. 195); atoli dziś, gdy sl}dy cywilne swojl} drogą.
rozstrzygają. te sprawy, stało się to zbytecznem.
Jakie taksy i od kogo miały być pobierane z powodu procesu
małżeńskiego, określił w Austryi reskrypt ministerstwa oświecenia i wy-
znań z 31 PaZdz. 11-157 (Dz. p. p. nr. 216 1 ). Mianowicie, za wyrok
pierwszej instancyi płuci strona przegrywajl}ca (wyjl}wszy gdy w wy-
roku postanowioną. została kompensata kosztów), za wyrok wydany
przez wyższl} instancyę strona apelujl}ca, Jeżeli sl}d dochodził z urzędu,
strony nic nie płacI}. Jeżeliby strona wymierzonI} taksę uważała za wy-
soką, moźe w 14 dni po otrzymaniu odezwy płatniczej odwołać się do
sl}du małżeńskiego, a dalej do sądu metropolitalnego, respective do sl}du
delegowanego drugiej instancyi. Z powodu nieuiszczenia taks nie ma
sl}d tamować toku postępowania, ale może 21}dać od władz cywilnych
ściągnięcia tychże.
Lecz dziś stało się to niemoiebnem, a sądy małżeńskie duchowne
muszl.!- sobie radzić, jak mogl}.
I) Kutschker, Da8 katlt. Eher. T. V. 455.
fi51
XII.
PrZel)isy {'Jwilne o IlOstt:II()WlIIill Słd()wellł w SIIl':Lwł('h
IłUłłżeliskich.
I. Przepisy prawa austryackiego. II. Przepisy prawa pruskiego.
III, Przepisy prawa o małżeństwie z roku 1836.
. 151.
I. Powiedzieliśmy już wyżej ( 6), że po ogłoszeniu ustawy mał-
żeńskiej z 25 Maja lH6R są.dy cywilne w Austryi wyrokujl} samodziel-
nie w sprawach małZeńskich, nie oglą.dajl}c się na sl}dy duchowne i trzy-
mają.c się swoich tylko ustaw.
1. Mianowicie, co do rozłą.czenia od stołu i łoża, Kodeks cywilny
w 104 przepisywał, aby małżonkowie, chcą.cy się rozłl}czyć za wsp61-
nem porozumieniem się 1), objawili swój zamiar z przytoczeniem powo-
dów właściwemu proboszczowi, którego zadaniem było po trzykroć
w pewnych przerwach czasu upominać ich do zgody, wykazują.c złe
skutki z rozdziału wynikają.ce. Atoli ustawa z 31 Grud. 1 Rn8 zmieniła
to rozporzą.dzenie o tyle, że wolno stronom, acz nie majl} obowil}zku,
objawić zamiar rozejścia się proboszczowi i wyjednać sobie od tegoż
świadectwo, że przedstawienia jego do zgody były bezskuteczne. Jeżeli
tego nie uczyniły, natenczas sl}d ich właściwy winien, przed rozpo-
częciem czynności urzędowej w sprawie głównej, przepisane w {} 104
Księgi ustaw cyw. przedstawienia do zgody po trzykroć w przerwach
czasu ośmiodniowych przcdsięwzil}ć i z wyniku tychże protokół spisać.
Żą.danie o rozdziuł powinni małżonkowie, przy dołl}czeniu świa-
dectwa proboszcza Ueżeli udały się do niego), podać do właściwego dla
siebie są.du. Sl}d obowil}zanym jest wezwać małżonków do osobistego
stawienia się, a jeżeli oni potwierdzI} wobec tll}du, że tak pod względem
rozdziału, jakotei pod względem warunków co do majl}tku i utrzyma-
nia porozumieli się z 80bl}: ma 81}d na żl}dany rozdział bez dal8zego
P08tępowania pozwolić i takowy w aktach 81}dowych zapisać ({} 105.
K. U. C.). :Małżonek małoletni lub pod opiekI} Z08tajl}CY może wpra-
wdzie sam za siebie na rozdział zezwolić, jednak do ułożenia się co do
majl}tku małżonków i co do ich utrzymania, niemniej co do utrzymania
ł) Por. fi la2. I.
652
dzieci, zezwolenie prawnego zastępcy i sądu opiekuńczego jest potrze-
bnem ( 106. K. U. C.).
Sprawy o rozdział co do stołu i łoża bez wzajemnego porozumienia
się należą. do tego trybunału pierwszej instancyi, w którego okręgu mał-
żonkowie mieli ostatnie wspólne miejsce zumieszkania. Prośby o dozwo-
lenie tymczasowe stronie na niebezpieczeństwo narażonej, aby w oddziel-
nem i przyzwoitem miejscu mieszkała, i o polecenie drugiemu małżon-
kowi, uby udzielił przyzwoitcgo utrzymunia, mogą. być wnoszone albo
do trybunału l. instancyi, powołanego do przeprowadzenia rozprawy
w sprawie głównej, albo do sl}du osobistego, właściwego dla mał7.onków
(ust. o wł. sl}d. 14 a.).
Paragraf 107 K. U. C. żą.dał i w tym razie przedłożenia świa-
dectwa o przedsięwziętych przez proboszcza przedstawieniach do zgody,
ale ten punkt zmieniony został tak, jak się wyżej rzekło, przez ustawę
z 31 Grud. lR68.
Sąd powinien zbudać, czy zachodzi jeden z powodów, w 109
wymienionych, i na podstawie tegoż zezwolić na rozdział; spory zaś
o oddzielenie majl}tku lub utrzymanie dzieci ma załatwić na drodze
zgody. Jeżeli strony pogodzić się nie mogl} , ma je odesłać do zwyczaj-
nej drogi prawa; lecz w takim razie żonie i dzieciom przyzwoite utrzy-
manie tymczasowo wyznaczyć należy ( 108 i 117 K. U. C.). Tylko
wtenczas nie ma żonu prawa do utrzymania, a wdowa po urzędniku
państwowym traci prawo do pensyi lub prowizyi 1), jeżeli rozdział po-
szedł z jej winy. \V razie gdy wina jest obopólnI}, natenczas zależy od
ocenienia sędziego, czy małżonce rozdzielonej od stołu i łoża ma być
przyznane przyzwoite utrzymanie, lub nie. (Dekr. nadw. z 4- Maja 1841).
Co do dzieci, 142 K. U. C. stanowi, Że je:keli małżonkowie sI}
rozdzieleni, a niema między nimi zgody, które z nich ma mieć staranie
o wychowanie dzieci, są.d bez dopuszczenia sporu starać się powinien
o to, aby dzil'ci płci męskiej do skończenia lat czterech, dzieci płci
żeńskiej do !1kończenia siódmego roku życia, przez matkę pielęgnowane
i chowane były; o ile powody ważne, mianowicie zaś z przyczyn do
rozdziału i rozwodu wynikajl}ce, innego nie wymagajl} rozporzl}dzenia.
Koszta na wychowanie powinien ojciec ponosić.
Jeżeli zUś ojciec mEł:il}tku nie ma, ciężar utrzymania dzieci spada
na matkę ( 143 K. U. C.).
W kaidym razie małżonkowie rozdzieleni mogl} na nowo połl}czyć
się z sobl}; powinni jednak donieść o tem zwyczajnemu. swemu sl}dowi
( 11 O K. U. C.).
I) Dekret nadw. z 5 PaMz. 18.'10.
653
2. Co dą unieważnienia małżeństwa, 9ił K. U. C. wypowiada,
że nie wolno małżonkom pod żadnym pozorem, ani nawet za wspólnI}
zgodl}, rozrywać zwil}zku małżeńskiego; lecz musi poprzedzić postępo-
wanie sl}dowe, które określa dekret nudworny z 23 Sier. 1819,
Sl}d winien z urzędu dochodzić nieważności małżeństwa, jeżeli za-
chodzi jedna z przeszkód w 93 K. U. C. wyliczonych, mianowicie;
uprowadzenie, zwil}zek małżeński, święccnia wyższe lub śluby zakonne,
różność religii, pokrewieństwo, powinowactwo, cudzołoztwo sl}downie
udowodnione, małżonkobójstwo, brak uroczystego oświadczenia konsensu,
przyczynienie się do rozwodu przez cudzołoztwo, poduszczania lub w inny
karygodny sposób, a tukże t. z. przeszkoda katolicyzmu (Por. 44,
II, 2. 1 ).
We wszystkich innych przypadkach postępowanie w celu lmiewa-
żnienia małżeństwa może mieć miejsce jedynie w skutek wniesionego
żl}dania przez tego, kto przez małżeństwo, pomimo zachodzl}cej przeszkody
zawarte, w prawach swoich jest pokrzywdzonym ( 94 K. U. C.).
Atoli małżonek, który wiedział o zaszłej pomyłce w osobie lub
o bojaźni, o któr!} druga strona przyprawionI} była; tudzież małżonek,
k!óry zataił okoliczność, iż sam z własnej woli nie może zawierać mał-
żeństwa ważnego, lub zmyślił potrzebne dla siebie zezwolenie, nie może
z powodu własnej bezprawnej czynności zaskarżać małżmistwa o nie-
ważność ( 95. K. U. C.).
'W ogólności, tylko stronie niewinnej służy prawo żl}dać uznania
nieważności małżeństwa; lecz i ona nie może wnosić podobnej skargi,
jeżeli pomimo otrzymanej wiadomości o zachodzl}cpJ przeszkodzie dal&j
w pożyciu małżeńskiem zostawała. Dopóki trwa władza ojcowska lub
opieka, ojcicc lub opiekun może zaskarżyć małżeństwo przez małole-
tniego, lub pod opiekI} zostajl}cego samowolnie zawarte (91,. K. U. C.).
Według 14. a) ustawy o właściwości sl}dów z 20 Listop. 1852,
rozprawy o unieważnienie lub rozwód małżeństwa nale?!} przed ten try-
bunał I instancyi, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie wspólne
miejsce zamieszkania.
Cudzoziemcy, którzy tylko czasowo w kraju się znajduj!}, nie mog!}
wnosić sprawo rozerwanie małżeństwa przed sl}dy austryackie. Lecz
nawet gdy osięd!} w kraju, ważność małżeństwa tylko według ustaw
tego kraju ma być ocenioDI}, w którym małżeństwo zostało zawarte.
(Dekr. nadw. z 23 Paźdz. łfOI).
') O prawie wnoszenia prośby o uniewa!nienie m&ł!eństwa obszernie pisze Dr.
Rittner w "Oulerreichilcheł Eherecht" fi 34-36.
U54
Są.d powinien wyznaczyć roztropnego i prawego człowieka do wy-
śledzenia okoliczności i do obrony małżeństwa ( 97 K. U. C.); a po-
nieważ za ważności małżeństwa jest zawsze domniemanie, przeto przy-
wiedziona przeszkoda w zupt>łności dowiedzionI} być powinna. Zgodne
przyznanie obojga małżonków nie stanowi w tym wzgłldzie dowodu,
a przysięga mał7.onków dOPllszCzonl} być nie może ( 99 K. U. C.).
Jeżeli przeszkoda może być u&uniętą., powinien sl}d starać się
o jej usunięcie 8tosownymi środkami i przez pogodzenie 8tron; a dopiero
gdyby tego uskutecznić nic mógł, ma co do ważności małżeństwa wy-
dać wyrok ( 9R K. U. C.).
Od wyroku pierw8zej instancyi może nastą.pić odwołanie 8ię do
drugiej instaneyi; przeciw dwom wyrokorujednozgodnym niema apelaeyi 1).
Jeżeli postępowanie w sporze o nieważność małżeństwa wykaże,
że przeszkoda już poprzednio jednemu lub obojgu małżonkom b.rła
wiadomI!- i że takowI!- umyślnie zataili; tedy winni mają. uledz karze
w mtawie postanowionej. Jeżeli jedna strona jest niewinnI}, może żl}dać
wynagrod.zenia. Jeżeli wre8zcic 81} dzieci z takiego małżeństwa, należy
nad niemi rozcil}gnl}c pieczę według przepisów prawnych ( t 02.
K. U. C.).
II. Po pierwszym rozbiorze Polski rzd pruski patentem z 2K 'Vrze-
śnia 1772 art. 7, uznał kompetencyę są.dów duchownych w prowincyuch
nabytych, ale tylko co do spraw czysto kościelnych. Takie samo za-
pewnienie dane z08tało po drugim rozbiorze w patentach z 24 :Marca
i 8 Maja 1793, tudzież w ustawie z 2f> Sier. 1795, określąjl!-cj sferę
t,łebie sl}dów. 'Vypowiedziano w niej wyraźnie ( 1), że sprawy, tyczl}ce
się unieważnienia małżeństwa, jakoteż 8eparacyi małżonków in perpe-
tuum albo ad tempUB, należl} do sądów duchownych, podczas gdy o 8ku-
tkach cywilnych tychże 8praw mają. wyrokowac sędziowie cywilni; mo-
gły atoli 8trony wyznania katolickiego, na mocy edyktu z 10 Sier. 1799,
przez dobrowolnI} prorogacyę wnieść sprawę małżeoską przed 81}d świecki.
Po wcieJeniu Poznania do ,V. Księstwa Warszawskiego, znie8ione zo-
stało sl!-downictwo duchowne, jako z kodeksem francuskim niezgodne
(od 1 Maja I HOR), i dopiero patent Fryderyka Wilhelma III z 8 Listo-
pada l R 1t) 23 przywrócił takowe w takiej rozcil}głości, jakI} miało
przed r. 1 ROR S) CO więcj, okólnik ministra wyznań Raumera z HO Kwie-
l} Drugą instancYI! jest s/}d apelacyjny, trzeci/} trybunał najw,)"ł8zy w Wiedniu
I) Dla Pros zachodnich ogłoszono nadto co do sądownictwa duch. instrukcYI}
s 21 Wrze8. 1773 i reskrypt s 17 Lipca 1800.
aj Co do toku instancyj, piecwsSl} instancYę stanowili dwaj oficyałowie (gnieźoień-
s i i poznański) wrn :I &8sesorami i justyc,)"aryoszem; dru instancJI! dla dyecezyi
655
tnia 1R51, przesłany prezydentom sl}dów i biskupom, postanowił, ze Sl}-
dom duchownym, o ile pod względem czysto kościelnym rozstrzygajl}
sprawy, odnoszl}ce się do uniewaznienia małZeństwa lub do rozdziału
a mensa et thoro, maj!} sl}dy cywilne na ich wezwanie nieść pomoc,
mianowicie, co się tyczy przesłuchania zaprzysięzonych świadków i ści-
gania kosztów. Wolno tez było, według tego okólnika, sędziom cy-
wilnym religii katolickiej f'pełniać funkcye syndyków przy sl}dach du-
chownych 1).
Na tej podstawie sl}dy duchowne wydawały wyroki w "prawach
wyż wymit'llionych, a sl}dy świeckie .uznawały takowe i w razie wnie-
sienia skargi roztrzl}sały spory czysto cywilne między małzonkami.
Dopiero ustawa maHeńska z ł-i Lut. 1R75 postanowiła w 7o,
ze w sprawach spornych, tyczl}cych się maHeństwa i zaręczyn, jedynie
s!}dy cywilne sI} kompetentnymi, i że duchowne sl}downictwo nie moze
mieć miejsca. Podobnie nowa ordynacya s!}dów cesarstwa z 27 Sty-
cznia lR77 orzekła, że wykonywanie duchownego sl}downictwa w spra-
wach cywilnych nie ma żadnego skutku cywilnego.
Sl}downictwo kościelne w sprawach małżeńskich nie zostało tern
samem wzbronione, atoli wyroków sl}dów duchownych nie uznałyby
dziś sl}dy świeckie i nie u:iyczyłyby im swej pomocy do przesłuchania
świadków lub ścil}gnienia kosztów. Jedynym stróżem i wykonawcl} tych
wyroków jest teraz sumienie wiernych.
III. We wszystkich dyecezyach dawnej Polski, w sprawach mał-
żeńskich wyrokowały li tylko sl}dy duchowne, trzymajl}c się ustaw ka-
nonicznych. Po wydaniu bulli Dei miseratione z 3 List. 1741 zaprowa-
dzono w nich obrońców małżeństwa; mimo to rozwody mnożyły się
w przerażajl}cy sposób, tak że Benedykt XIV mU<liał po kilkakroć upo-
minać biskupów (Breve TlMatrimonii perpetuum indissolubilemque ne-
xum" z 11 Kwietnia 1741, breve Nimiam licentiam z lR :Maja 1743,
brcve Magnae nobt's z 29 Czer. 1748, breve .Ad tuas manus z 8 Sier-
pnia ] 74H). Pu rozbiorze kraju, Józef II zniósł sl}downictwo duchowne
co do spraw małżenskich w dyecezyach do Austryi przyłl}czonych
(r. 1783), podczas gdy Fryderyk Wilhelm II i Katarzyna II, jak nie-
mniej Fryderyk Wilhelm III, Paweł I i Aleksander I zatrzymali takowe
w dwóch innych dziplnicach. Kiedy utworzono 'V, Księstwo \VarRzawskie,
Bl}dy cywilne wyrokowały o wa:>ności małżeństwa wedle kodeksu Ka-
poznańskiej b)"ł oficyał gnieźnieński, dla dyecezyi gnieźnieńskiej oficyał poznański;
trzeci,! instancYę dla poł,!C'.zonych dyecezyj twonył s,!d prosynodałny w Poznaniu. (Por.
.ArchilI fii.r da. kath. Kirchenrecht. T. 17, r, J867, str. 127).
') Okólnik ten zllmieicił Schnlte w Handbuch du kath. Elier. str. 600.
fj5(j
poleona i zezwalały na rozwody dla błahej nieraz przyczyny, nakazując
księżom dawać śluby cywilne i religijne osobom cywilnie rozwiedzio-
nym, co wywołało kilkakrotną. protestacyę biskupów 1).
Xieprzychylnym dla są.dów duchownych okazał się także rzą.d
Królestwa kongresowego, a sejmy z r. 1818, 1825, 1830 były wdownią.
gorących walk, które nie doprowadziły do pożądanego rezultatu 2), Do-
piero .Mikołaj I, ogłosiwszy Prawo o małżeństwie z 28 Marca 18R6,
mIdał sprawy, tyczące się ważności lub nieważności małZeństwa, tudzież
rozdziału co do stołu i łoża, sądom duchownym. Prawo to o ustaniu
i rozwiązaniu małżeństwa, jakoteż o sl}downictwie w sprawach małżeń-
skich, następujl}ce zawiera przepisy:
Roz. I. Oddz. IV. Art. 60. Małżeństwo ustaje:
1. Przez śmierć jednego z małżonków.
2. 'V skutek wyroku władzy duchownej, stanowią.cego nieważność.
R Małżeństwo niespełnione fizycznie rozwil}zuje się przez wstą.-
pienie jednego z małżonków do zakonu i wykonanie tamże ślubu
czystości.
Art. 61. Rozwią.zanie małżeństwa w ostatnim z powyższych przy-
padków wyrzeczonem być powinno przez zwierzchność duchownI}, i wolno
jest małżonkowi, który do zukonu nie wstl}pił, nowe zawrzeć zwią.zki
małżeńskie.
Art. 73. Nieważność małżeństwa i rozłą.czenie małżonków co do
stołu i łoża nie zależy od woli ich, ani od wzajemnego zezwolenia,
lecz wyrzeczonem być może przez zwierzchność duchownI}.
Art. H. Również do zwierzchności duchownej należy wyrzeczenie
względem przywróoenia pożycia małżonków, rozłą.czonych co do stołu
łoża.
Art. 77. Sędziowie duchowni, rozpoznają.c sprawy małżeńskie,
ograniczą. się na samem tylko orzeczeniu ważności lub nieważności Sa-
kramentu, na samem dopuszczeniu lub odrzuceniu żądanego rozłą.czenia
co do stołu i łoża, i na wyrzeczeniu kary dyscyplinarnej na wykracza-
ją.cego kapłana. Oznaczenie skutków cywilnych, z nieważności małżeń-
stwa lub rozłą.czenia onego co do stołu i łoża wynikają.cych, niemniej
środków tymczaowych, z wytoczeniem procesu połl}czonych, należy
do są.dów cywilnych.
l) Por. S-eJcioldllia kOf'upcmdmcya władz duch. II rządem Iwiec1cim K.iIDa.
lJ'"ar.za,c.kVgo. - Bnc!/klopedya koić. X. Nowodworskiego. T. XIII, litr. 3aa 88q.
I) Czyt. Encykl. koić. I. c.
657
Według um(lwy, zawartej lIIit;uzy Piusem IX i Mikołajem l.
3 Sier. 1847, a ogłoszomd 13 Czerwca 1857, biskup sam jeden jest
sędzil} i zarzl}dcl} spraw ducbownych swej dyecezyi, a do spraw tych
należ/} takie sprawy małżeńskie. Taż ugoda stanowi, że dla arcbidye-
cezyi warszawskiej drugI} instancYI} będzie sl}d jednego z sl}siednich
biskupów, wyznaczony przez papieża, w trzeciej zaś instancyi sprawy
małżenskie majl} być sl}dzone w Rzymie.
Art. 83. Tak biskupi, jakoteż arcybiskup, administratol'owie dye-
cezyi i archidyecezyi, majl} prawo wyręczać się w obowil}zkach sędziego
spraw małżenskich innymi duchownymi, których w tym celu wyznacz!}.
Art. 84. W sl}dach duchownych zachowane być winno Bl}dowe
postępowanie kanoniczne.
Art. 85. Wyrzeczenie nieważności małżeństwa, zawartego przez
mężczyznę przed skończeniem lat 14, wyrzeczenie nieważności małżeń-
stwa, za wurtego przez kobietę przed skończeniem lat 12, tudzież mał-
żeństwa, zawartego przez osobę cierpil}CI} pomieszanie zmysłów, może
być żl}danem przez obydwie strony; a jeżeli te sI} nieletnie lub bezwła-
snowolne, przez ich ojca, matkę lub opiekunów.
Art. 86. Wyrzeczenie nieważności małżeństwa, które zawartem
zostało, chociaż nie było zezwolenia, albo chociaż zezwolenie nastl}piło
wskutek przymusu lub błędu, może być żl}danem tylko przez stronę,
która prawnego zezwolenia na małżeństwo nie oświadczyła.
Według ukazu z 23 Kwietnia (5 Maja) 1840 r., nie może być
przyjętl} skarga strony domagajl}cej się wyrzeczenia nieważności zawar-
tego przez nil} małżeństwa, wskutek doznanego przymusu, jeżeli wnie-
sionl} została po upływie ośmnastu miesięcy od chwili, w której przy-
mus ustał, lub przed upływem tego przecil}gu czasu spełnionI} była
przez nil} dobrowolnie powinność małżeńska.
Art. 88. Nieważność małżeństwa, wynikajl}ca z niemocy fizycznej
jednej ze stron, może być wyrzeczonI} również tylko na żl}danie dru-
giej strony.
Art. 89. 'Wyrzeczenia nieważności małżeństwa, zawartego pomimo
przeszkód, w Oddziale drugim niniejszego Rozdziału opisanych, dy-
spenzl} zwierzchności duchownej nie usuniętycb, mogl} domagać się oby-
dwie strony, a jeżeli strony sI} nieletnie, ich rodzice lub opiekunowie.
Art. 90. Wszelako rodzice i opiekunowie nie mogl} w powyższych
przypadkach zaskarżać małżeństwa, jeżeli na takowe dali 8we ze-
zwolenie.
Art. 91. Skarga o unieważnienie małżeństwa z powodu, że ślub
dany był przez ducbownego niewł8.Ściwego, nie majl}cego na to upowa-
Prawo lIILIUMKIe kał. ł2
(jf>H
zmenia od przełożonego parafii jeuncgo z małżonków, lub od władzy
dyecezalnej, nicmnij skarga o unieważnienie małżeństwa z powodu, że
ślub dany był w nieobecności dwóch przynajmniej świadków, zaniesionl!
być może przez każdego z małżonków, a w razie nieletności tychże,
przez ich rodziców i opiekunów, jeżeli ci wszakże nie upoważnili swem
pozwoleniem małżeńskiego zwizku.
. Art. 92. Małżeństwo zawarte pomimo przeszkód, wynikaj!}cych
z różności religii, z wielożeństwa i powinowactwa w linii wstępnej
i zstępnej, pomiędzy braci!} i siostrami rodzonemi i przyrodniemi, pod-
lega unieważnieniu wskutek skargi Prokuratora, na którego wkłada się
obowi!}zek zaskarżenia takowych małżeństw z urzędu, chociażby nie
domagali się ich unieważnienia małżonkowie, rodzice tychże i opie-
kunowie,
Art. 93. Strona, która w dobrej wierze małżeństwo zawarła, może
poł!}czyć SW!} skargę ze skarg Prokuratora.
...
DODATEK L
.
Formularze.
Formularz IlI'otokMII lH'zt'dślllhm'go.
Parafia N. Dzień... miesiqc... rok...
Pytania zadane narzeczonemu N. z parafii N., nm'zeczonj N. z pa-
rafii N., oraz liwiadkom N. N., na ktore, jak następuje, o'lpowiedzieli: 1)
I. Narzeczony:
1) Jakiego wyznania jesteli ?
(Odpowiedzi pisze sifJ po drugiej stronie, ad 1) itd.
2) ,Jakie twoje imię i nazwisko?
3) Jakie imię i nazwisko twoich rodziców, i jakie ich zatrudnienie?
4) W którem miejl:!cu, którego dnia, miesica i roku urodziłeli się?
5) Udzie mieszkasz obecnie, i jak dawno w tern ostatniem mijscu?
6) Czyli stanu wolnego 1111, wdowiec?
7) ,Jaki twqj zawód i zatrudnienie?
Jeżeli rodzice narzeczone.qo ż;yją:
8) Czy twoi rodzice zezwalają. na zawarcie tego mułżeilstwa?
Jeżeli narzeczony pod opieką zo.9taje, jest urzfJdn;kiem, wojskowym
luh cudzoziemcem, należy go tak zapytać:
n) Czy masz pozwolenie, od koo zależy, do zawarcia tegoż mM'-
żeństwa?
10) Czy cię kto nie przymusza gwałtem lub pogróżkami do wejlicia
w ten zwiazek małżeJ'lski?
11) . Czyli nie uczynił liluhu dozgonnej cZYKtoBci, wSłJ}pienia do
zakonu, lub przyjęcia wyższych liwięceń ?
12) Czy nie jestf'1i z twoją. narzeczoną. Rpokrcwnionym i w jakim
stopniu?
13) Czy nie zostajesz w stosunku pokrewiCJ1stwa prawnego wzglę-
dem twojej narzeczonej?
I) Według protokółu zaprowRdzonego w dyecezyi krRkow8kiej.
Prawo ma'ull.l<'e btoh.tle.
II
l ,) Czyś su; me zart:czył z jakI} mnl} oilohl} , lllaJl}c wzil}Ść jl}
za małżonkt; 'I
l :-» Czyś sit; zart;czył z obecnI} tu właśnie N.?
Jeżelihy plehan uznal tego potrzehil, zada nastilpujqce dwa pytania:
t H) Czyś sit; nie zart:czył z siostrl} albo z matkI} albo z córkI}
swej narzeczonej?
t 7) Czyś nie zgrzeszył z krewn twi narzeczonej (do drugiego
stopnia i')
(To pytanie zadaje siil narzerzonemu t y lico w razie uzasadm'onego
podtjrzenia i to na uhoczu, odpOłJJ'iedzi zaś nie zapisuje sit; do protokółu,
chyha że rzecz jest jawną).
Jeżelihy narzeczony hył juź starszym w latach, a narzeczona hyła
wdowq:
1 H) Czy nal'zeezona twoja ma luh miała dzieci?
t 9) Czy nie był chrzestnym jeem dzieci twej narzeczonj przy
chrzcie św. lub bierzmowaniu?
Jeżeli oblubieniec jest wdowcem:
20) Czy twja zmarła :iona (lub jedna ze zmarłych żon), nie była
I!pokrewnionl} z twojl narzeczolll i w jakim stopniu?
Jeżeli ohlubiem'ca jest wdowq:
21) Czy zmarły IllILłzonek lluL jeden ze zmarłych małżonków)
twi narzeczonej nic był z tObL spokrewniony i w jakim stopniu?
Jeżeli ohluhieniec jest wdowcem, zapyta pleban, jeżeli sit; domyśla
jakich stosunków, w ten sposób:
22) Czyś za życia twej nieboszczki żony nie przyrzekł twej na-
rzeczonej. że sit; z nil} ożenisz, i czyś nie zgrzeszył z twjl} narzeczonl}
za życia twojej żony?
(I tu stosuje sit; przestroga naznaczona sub 17).
2) Czy mo:iesz to wszystko, coś zeznał. przysit;g stwierdzić?
II. Narzeczona:
1) Jakiego wpnRnia jesteś?
2) Jakie twoje imit; i nazwisko?
3) Jakie imię, nazwisko i stan twoich rodziców?
4) Którego dnia, miesil}ca i roku i w którern miejscu urodziłaś się?
5) Gdzie obecnie mieszkasz i jak dawno w tern ostatniern miejscu?
6) Czy jesteś fltanu wolnego lub wdowl}?
Jeżeli ma jeszcze rodziców:
7) Czy zezwalaj!} twoi rodzice na zawarcie tego zwil}zku?
JelBli narzeczona zostaje pod opiekq luh jest cudzoziemką, zapytać
ją tak:
R) Czy ma"z pozwolenie, od kogo zalezy, do zamę:icia?
9) Czy cię kto nie przymusza gwałtcm lub pogró:ikumi do
wejścia w ten zwil}Zek małżeński?
10) Czyś 80hie nie poślubiła żyć do zgonu w czystości lub ws-
pić do zakonu?
11) ('zy nie jeste!i "pokrewnionI} z twoim narzeczonym i w jakim
stopniu?
-1II-
12) Czy nie zostajesz w stosunku pokrewiełistwa prawnego wzglę-
dem twego narzeczonego?
13) Czyś się nie Z8.rl.:czyła z kim innym?
14) Czyś się zaręczyła z obecnym tu właśnie N.?
Na wypadek, gdyby pleban miał uzasadnionfJ podejrzem'e, zada na-
8tpujące dwa pytania:
15) Czyś się nie zaręczyła z ojcem lub bratem twojcgo narze-
czonego?
16) Czyś uie zgrzeszyła z jakim krewnym twego narzeczonego
(do drugiego stopnia)?
(I tu stosu}e si przestroga zaznaczona powyzej sub 17.)
Nastpne pytanie zada }edynie wtedy, jezeli słuszne do tego znajdz
powod,'1, . na uboczu:
17) Czy nie jesteś przy nadziei? czy wie o tern narzeczony?
Jeżeli oblubienica posunita w latach, a oblubieniec wdowcem:
1R) Czy ma narzeczony dzieci?
1 U) Czyś nie była chrzestnI} matkI}. dzieci twjego narzeczonego
przy chrzcie św, lub hierzmowaniu?
.Jezeli o"lubienica wdową:
20) Czy nieboszczyk twj ml}ż (Iult jeden ze zmarłych mężów),
me był spokrewniony z twoim narzeczonym i 'w jakim stopniu?
.Jeżeli oblubieniec wdowcem:
21) Czy zmarła iona (lub jedna ze zmarłych żon) twojego na-
rzeczonego nie była spokrewnioną z tobl} i w jakim stopniu?
Jeżeli oblubienica wdową, zapyta, "le tylko dla słusznych powodów:
22) Czyś nię przyrzekła jeszcze za życia twjego męża narze-
czonemu, że za niego pą,jdziesz, i czyś nie zgrzeszyła z twoim narze-
czonym za życia twjego męża?
23) Czy możesz te zeznania przysięgą stwierdzić?
III. Świadkowie:
l} Jak się nazywacie, jaki wasz stan, wiek, religia i gdzie
miejsce pobytu?
2) Czy znacie dokładnie oblubieńców i ich stosunki?
3) Czy możecie zeznania ich, któreście dopiero słyszeli, jako
prawdziwe stwierdzić?
4) Czy wam nie wiadomo o jakiej przeszkodzie, która przy tym
protokóle nie wyszła na jaw?
5) Czy możecie te wasze zeznania prysięgl} stwierdzić?
(Protokól ten podpisuJą narzeczeni, Śfoiadkowie i proboszcz).
II. ł'ol'lIIuhłl'Z wiatlf.{'twa lihf'l'i status.
Ego infrascriptus testor, Josephum N., in pago N. parochiae X.
d.ioecesis N. natum, nec matrimonii Dec 8ponsalium vinculo irretitum
e88e, nuIlumque impedimentum ipsi obstare, quominu8 alibi matrimonium
contrahere po8sit.
.0
1\' -
In quorum fidf'm
pna manu 8ub8cripsi.
N. clie
(L. S.)
praeeentcB Iitcras Bigillo parochiali munitaB pro-
N. N.
parochuB loei.
III. FOł'mu);łlL odl'zwy wzywując.'j pl'obosz('za ch'ul!:icj sb'OIłY
do ołosz.'nił' ZUlłOWi,'dzi.
Faveas, Reverendc Domine. in ecele8ia Tua parochialiter proela-
mare matrimonium futurum Pf'tri N., filii legitimi JacoLi N., et Mariae
N., hahitantis in K parochiae 'rURł', cum Anna 1\., filia legitima Pauli
N. et llarburae N., parochiana mea. ut, si nuUum dł'tegatur impcdimcn-
tum canonicum, connuhio .iunRntur. Qua de re suo tempore certiorem
me facere veli8 1).
I\T. }'ol'lłłulal'z IH'ośhy o d'sltl'nzę ocl ZUlłOWit'dzi.
JoanneB K et Catharina X.. parochiani mei, nuUo impedimento
canonico, in quantum mihi con8tare pote8t. obstricti matrimonium con-
truhere intendunt. Cum tamell tł'mpus vctitum jam in8tet et ex diutur-
niore nuptiarum dilatione gruvilo\sima dam na oratoribus eorumque rei
domeBticae immineant (aUlO et nuptiae differl.i non pos:lint. (juin ditł'a-
matio pro oratoribu8 et 8candallllll pro populo oriatur), hine per me
infra8criptum Il1uBtriBsimo RC Revl'rendil:l8imo Domino humiłłime 8upplicant,
ut cum ipsis super duabuB proełamationilms gratios' sime (lispn8Rre di-
gnetur.
V. FOI'mulal'z ŚWhlłłcctwu zapowi,'dzi.
Sponsalia de futuro inter N. et N. ter inter )[issl,rum 801f'mni",
videlieet (tu data) juxta decreturn 8. Concilii Tridentini promulgata e886
nullumque impedimentum canonieum innotnissc. hisce litteri8 propria
munn 8ignatis ac sigiUo parochiali mnnitis teBtor 1).
Jeżeli trzeba clołczyć świadectwo, że narzeczony (lub narł;eczona)
posiada wymagan znąjomość prawd wiury i że przysbpił do Sakra-
mentów BW.. tedy pisze się: Bponsum (sponsam) in doctrinfl christtima
ffic-ienur. instructum esse et Bacramenta Poenitentia" et Eucharistiae
lam BUJJCqlIBse.
Jeżeli dan została dyspenza od jednej n. p. zapowiedzi, tedy
doduje 8ię: obtenta dispe1ł8f1tione Buper una denuntiatione...
YI. FUl'nłllhłl'z clt.lt':łt''i dnlll'j Oh('ł'mu kaflłanuwi du lłuhłu-
sławit'nin ZWił!zku nUłłżt'liskit'o.
Ego inłrascriptus tenore prac8entium Rdo Domino . N., parocho
m N. vel cle eju8 licentis alteri 88.cerdoti faC11ltatem impertior sssi8tendi
') Według Webera lJie łan. Ehehi..d. r. 11'\8.'J etr, 279.
l) Według Haringera Dal Sacrament der Ehe BU. 326.
v
mea nomine l1latril1lonio juxta formam S. ConciIlii Tridentini in parochia
N. contrahendo inter spon8um N. N., filium legitimum conjugulll N. N.
et :N. N. meam itidcm parochianam, eorum(llle nuptias rite bcnedicendi.
Dignetur Heverenous Dominu s ParocLu8 testimonilllJl contracti ma.
trimonii ad mc qllmnprimum remitterc, ut Olunia matriculllc parochiali
copulatorul1l (h'hite incribi p08sint.
In quorum fidem hasce littera8 propria mann suh8crip>li et sigiIlo
parochiali signavi.
VII. 1<'0 1'11I U In I'Z świndt'ctwn ka "łalla dt.It'owallt'go, dOllo:o;z;,t'f'go
O za wn I'('iu IIUlł:i.t'li:o;ł.wa.
Lpcturis salllłt'm a Domino! Ego slllllJcriptm, praet;cntillm vIgore
teRtor. N. N. ct K X., parochiaf' K "pons08, virtute dimiHsoralillium
cdo... pcr me dic... in eccl('sia parochiali K. praescntiLus N. N. et N. N.
tpstiłl\ls juxta tonuam . Concilii Tridentini im matrimoni1\In copulatoR
fuissp. I )atum 1 ) etc.
\'111, ł'orlłlu);n'z śwind{'(hva śłulm.
\nno Homini mill('simo octingentesimo scxageIJimo t('rtio die 20 Octo-
bris honestus juvpnis Ket pudica virgo K. Rponsi parochiae N., tribUH
con>lu('tis oenuntiationiblls praemiRRis, nlllloqllł-' dł-'t('cto impedimento, juxta
fonnam S. Concilii Tridl'lltini in ecclf'sia hac parochiali matrimonio juncti
Bunt. .Adt;titit matrimonio pOn808(1'1(' hf'nedixit K. l'arochu8 Ioci. Teste8
fuerunt N. X et N. N.
.ln quorum !idem praescntcs litera8, cx matricula coplllatorum ex-
b'acta,,: propria manu 8uhf<riptas ('t sig-illo parochiali munitR8 dcoi,
IX, Formularz IH'ośh' o ItOzwolt-'lIit' zawart'iu lIIuł:i.f'I'lstwu
tt'IIIIUH't. dauso.
Andreas K (.t Annu X. parochiani mei matrimonialitł-'r juni de-
sidł-'rant. ARt cum oh praesenH t('mpu8 vetitum nuptiae ficri nł-'queant,
oratoribu8 vero ex dilationc matrimonii 1-,'J.'avi8simllm r(>i demp8tica,e damnlllD
eveniret (vel maximum 8canoalum oriretllr), hinc ipsi Illu(;tri8simo ac
Reverendissimo Domino humilitf'r supplicant. ut ahRque trinis proclama-
tionihll" (vel ohtcnta dispcnRationc super duahllll proclumationilms) hoc
tempore vetito, in tacie Ecc\csiae 8ine 80lcnmitatilms, 8cl'Vatis talllcn alias
sel'Vumlis, matrimonialiter copulari pos!!int.
X. ł'OI'IIIUhll'z (tozwolt'lIiu lIa śluh tt'IIIIIOI'C t'lUUS().
Tihi X. Parodio pceleRiae K.. ut llIatrimollilllll per vf'rha oe praesenti
in facie Ecclf'siap, pracmi8si8 tribu8 £1PllutiationibuH (vel duahu8, vel unica)
ac sel'Vata in rpliqui!! fonna praescripta fi :lcro C'olleilio Tridpntillo. . N.
') Według Webera I. c, litr. 22:\.
- VI -
et N. X., nullo detecto ad contraLeudum impedimento, absque tamen
personarulll comitiva, omissaque onmino benedictioup Iluptiali, Ilec non
solemni traductione sponsae, conviviis et aliis vanae laetitiae signis con-
jungere possis, non obstante temporc currenti Allventus (sive Quadra-
gesimae), jnstis de causis faCllltatem concerlimus pt dispensamus. N.
Episcopus N. N. Cancelarius Episcopalis 1).
XI. }'ol'muhn'z pl'ośhy O d'slltmzę U voto simplit-i 1))'0 foro
intl'l'IIO.
Titia. virgo. Ilnohus /tnnis autp votum simplex perpetuae catitati8
(vel inwcdiplldi relig-ioncm) emisit. \"erum cum modo adHit (vel tilllf'ndum
sit) ppriculum incontim.ntiae, nisi nnltat. hine per 11I1' hnmillimc supplieat,
ut lllnstrissilllus ae Rpyprellłli:simns I )ominus (Reverp1HlisHimus Vieariatus)
ipsi dispcnsationis rpmcdium apud Hacram Poenitentiariam proeurarc be-
nigne dignctur. Pro qua benig-nitatp maximas aget g-ratias ea, qua par
est, revercntia et dpvotionp. X,
contpssarius in K
XII. ł'm'mulurz Iu'ośhy O d.SI)('IIZt: a voto ('lIstitatis jl'zl'li
mal:i.f'llsłwo zostlllo już zawlIrte.
Cajus mnisit votum simplex peq)f'tuae castitatis, nihilominus uxorem
duxit adhue viventpm et matrimonium eonsummavit. Cum autem de
voti sui transgresiolle vchemcnter doleat et ob pprieulum incontineutiae
debitum conjugale licitc exigerp posse desideret , hinc IlIustrissimo ae
Reveremlissimo Domino Lumillime supplieat, ut i psi qU3m celerrime
opportunum dispensationis renlPdium providere dignetur. Pro qua beni-
gnitate etc.
XfiI. ł'ol'mularz Ilrośb' o przywrócenie jm'is Ilt'tI'lJ(li (lf'bitum.
Titius, vesana libidine vietus: sororem suae uxoris carnaliter co-
gnovit ac propterea amisit jus petendi debitum conjugale. Cum autem
de hoc libidinis excessu, qui oecultus est, plurimum doleat, ae debitum
conjugale ob incontinentiae periculum licite exigere posse desideret, cumque
omnem recidcndi oecasioncm abstulerit, ideo per me infraRcriptum humil-
lime petit, ut g-ratia dipensationis ipsi desuper concedatur.
XI\'. }'m'mularz Ilrośhy O d'sl)('nZ od pl'z('szkod' mixt;u'
rdidonis.
Illm,trissime ac Hevel'{.ndissime Homine. X. No acatholicus et N. N.
parochiana mea matrimouiulll inire cupiunt. ()bstat quidem impedimentum
mixtae n'ligionis, ast oratores conditionibu8 ab Eeclesia praescriptis de
amovcndo scilicet pro pl,rte catholica perversioni8 pcriculo, de conversione
conjugis acatholici ab ipsa pro viriLus procuranda, praesertim vcro de
universa prole utriusquP sexus in eatholica religionp educamla ppr cau-
') Według Webllra Die kan. Ehehind: str. al:?
- VII
tioneB opportunas jam satil:;{pcerllnt, prolIt apposita hi!!ce litC'l'i!! documenta
publica testantur; insupC'r adHunt cansae canonicae }Jro di8}Jcnsatione
obtinenda, vidl'licet impraeg-natio lIlulieris et periculum dpfectionis pro
ipsa Quapropter humillime 1'0g-0, ut data Buper impedimC'nto mixtac reli-
gionis diKpenBatione, "uic matrimonio aBsistC'ndi tał-'Illtas mihi concedatur.
(Addatur publicum inBtrulllentum contiuClls cautioneB opportunas).
XV. Forlllulurz świudt'dwu śluhu zu wlrtt'go t'UIII ussisłt'utia
Itłlsi\'u.
An-no Homini millesimo octingenteBimo... die... }JraeviiB trnuB pro-
clamationibus, atque nullo praeter vctitum Ecclesiae ob religionclIl mixtam
impedimento detecto, N. K, acatholicus, et N. N. parochiana mea catholica.
declarato mutuo conBensu nuptiali coram me infrascripto parocho et duobus
teRtibus N. N. et N. N., lllatrimonium contraxerunt, omisBO tamen omni
ritu religioBo, quia cautiones de catholica prolium utriusque sexus edu-
catione datae non Runt.
Ita te stor N. N, parochus in K (L. S.).
XYI. _Formularz ]trośh' o d'sltt'nzę in forma cOlllllluni
od IU'Z(,RZkotl. Itokrewił-'listwa. 1 )
Exponitur humiliter Sanctitati Vcstrae pro parte oratonun N. N. et
N. N., dioeceBis N., parochiae K, quod Ilicti oratoreB, orthodoxae fidei
cultoreB, matrimonialiter copulari cupiunt. Sed fluia juxta schf'ma appo-
situm secundo gradu aequali a communi sti}Jite proveniente conjuncti
sunt. binc ad pedes Sanctitatis VeBtrae provoluti dispenBationem instanter
petunt, ut hoc impedimento non obstante matrimonium inter Be publice
servata forma Concilii Tridentini contrahere et in eo postmodum perma-
Dera valeant. Causae canonicac bae Bunt, quod oratrix sit superadulta,
utpote viginti quinque annOB nuta, et quod ipsa dotem habeat minuB
competentem juxta status sui conditionem, adeo ut virum sibi non con-
sang-uineum paris conditionis, cui nubere possit, invenire nequeut, dictus
vero orator eam cum dote minus competenti in uxorem ducere intRndat.
Oratores pro omnillUs impensis offcrunt... Et Dcus etc.
X VII. Forlllularz In'ośb' O dYSltt'nzł: in fcu'nUt Itaulwl'UIII.
lleatissimc Pater.
Exponitur humiliter Sanctitati VeBtrae pro parte oratorum N. et N.
dioeceBis N. parochiae x.. quod dicti oratores, orthodoxae fidei cultoreB,
verc pauperes ac miserabiles et laborl' BUO et industria tantum vivente8,
conscii, 8e in secundo con8ang-uinita,tis gradu a communi stipite prove-
niente conjunctos eBse. Be invicem, non ql1idcm data opera, ut crimine
udmisBO Sedem Apostolicam ad miBericordiam et gratiam erga ipB08 faci-
liorem redderent, Bed 80lum vesana libidine victi, carnaliter cognoverint
') W rllZie gdy proBba proboszcza idzie do Dataryi z połecelliem biskupa.
- \"III -
prolemque susceperint. Cum alitem, Sanctissime Patel', nisi matrimonium
intel' dictos oratores contrahatllr, dicta mulier ditfamata innllptaque et
proles illcgitima remaneret, graviaque inde scandala orirentur: cupiunt
supradicti oratores matrimonialiter cop"lari. Sed quia ob8tante impedi-
mento jusmodi desiderillm S 11111 II in huc parte arlimplere non possun t
absquI' Hedis Aposwlicae dispcnsatione, ideo humiliter dispen8ationem pe-
tunt. ut impedimento hoc suit lato lIIutrimouillID intel' se publice, servata
forma Concilii Tridentini, eontralU're. ae in eo postmodum remanere libera
ae licite valeant.
Et De us etc.
X VIII. FOł'lIIulnł'z Iu'ośhy o dYSllł'lIzę liro fOł'o t'xłt'ruo,
w'st'lizowullt'j do hiskUltU.
IlIustrissime ac RI'verendiRsime Domine.
Joannes X. et Anna N., parochiani mei. matrimonialiter conjungi
cupiunt. At vero cum tertio tancnte secundum consanguinitatis gradu
Iinf'ae tran8verse inaeqllaliM jllneti Rint, uti ex schemate apposito colligi-
tur, hoc desidl'rium eOrl1l11 absque Sf'di!\ Apostolicae di,;pt'llsatione adim-
pleri non potest. Causae, autem rliKpf'IlMandi 1\1111t seqllentl.s:
I. Oratores, non qllidem 1mb I\pe facilins obtincndi di,;pensationem,
adeo familiuriter inter se converAAti sunt, ut inde orta sit suspicio Iicet
falsa, quod carnaliter se cog-novf>rint. lInd,> merito timenclmn, ne orab;x,
nisi matrimollillm intl'r eos contrahatllr. gravitur diffamata et innupta
remaneut.
2. Oratrix pnH't('rt'a dotem habet lIIinlls competentem , siquid,m
cum fratre f't aliis dnaltll!! Rororilms parnI lU possidet praedillm aere alieno
obrlltum. Orator autem emn ClIlII łlok illa minus cOlllpetenti dllCere
est paratlls.
;1. (tratrix. ellm "it 8l1peradlllta, viginti quinque IIcilieet annorlIm,
virum paris comlitionis. cui nnbere pO!!Rit. hactemlK non invenit.
(tmtres, licet sint v('re pallperl'" ae miseraltiles, taxam tamen con-
suetmn !!oIvere sunt parati (soh-eruut).
Qllapropter preces eOI'II1'1 cOllllllf'udans. lIIu;;tris"imo ac Revcrl'nrlis-
!lilIlo Domino Illlluillime !!uplico, lit ip"is S..diR Apostolicae dispensationem
beninf' procurare dign.,tur. 111. X.
pllrOChllS Ioci.
XI X. FOł'lIłłłl.Ił'7. I)ł'ośh' o d'slłł'IIZ«: Itro fol'o iułt'ł'uo ud In'zł'.
szkod' (,ł'imillis, w)"stosow:tlwj du It(,łłitcłl('ym''i św.
Adrf's: Eminenti.'ł.'1/1nO nc Rcverendisimo Domhło Domino S. R. E.
Oardinali Mnjori l'oenitnti(lrio. Romo1lt.
EminentisMime ac He\'ercntli88ime I>omine.
Exponitur humillimc Elllinf'ntial' \. et!triae, quod oratorei! Titius et
Cłja, mRtrimonium contrahere cupientes, illlpedilllf'nto criminis sunt ob-
stricti, t'X eo pro\"enil'ntf', quod Titiu", con.iuatus (';jalll, vivente atlhuc ,
l'roprill llxore S..mpronill. ('nrnnliter cog-no\'erit. !o\ihiłłue inviccm fidł'm
IX -
dedprint de matrimonio inter SI' contrahendo, si Sempronia-morerp.tur,
qnae etiam ex veneno a Titio propinato periit. Cum impedimentum hoc
omnino sit occultum, ex altera vero parte, nisi oratorcs matrimonio co-
pularentur, continuum peccamli JlPriculum pro ipsis et gravp scandalnm
pro popnlo orirptur: hinc ipsi per mp dispcnsationiR gratialll instanter
petunt, ut pr8.Pfato impcdimento non obstante matrimonium puhlicp, 8l'r-
vata forma ('oncili Tridl'ntini, cIJntrahere UC in eo pORt1110dum licite et
libere remancre valeant.
Pro qua gratia maxi mas g-ratias
et devotione.
ag-et ea, qua par est, revl'l'ł'ntia
Eminpntiae V pstrae
submissiRllilllus
N. N.
confpssarius in N. dioepesi N.
regno N.
_FOI'mul;lI'z IH'ośh,y o dpiJle'nzę od IH'Ze'szkod' taje'lII.nej
affinitatis iIIe'gitimue' 1)l'ze'd zawal'('ie'lII IIIUłŻC.'IISłwu.
xx.
lIIustrissime ac Reverendissime Domine.
CąjUR post copulam carnall'm cum Titia cOlllmissam Spmproniam,
Titiae in primo (vel secundo) gradu consanguineam, uxorem ducere co-
gitat. ('UlII illlpedimentum affinitatis iIIeg-it.imae, ortum ex copula cum Titia
ahsque prolllisliione fllturi matrimonii habita, sit occultnm, omnia autem
ad nuptias lIiut parata et matrimoninm abllquc pl'riculo g-ravis scandali
differri npqueat, infrascriptus humilitcr supplicat, ut lIIuRtrissimus ac Re-
verendisf!imus Dominuf! auctoritate a Hede Apostolica delegata cum prae-
fato Cajo dispensure dignetnrf.
XXI. ł'f)l'mulul'z tł'jŻt' 1)I'ośh' 1)0 ZUWUI'('ju umłżcJistwlI.
Exponitnr humiliter II1ustrissimue Dominatioru Vestrae, pro parte
dl','oti Ip8ius oratoris Titii, quod ipse alias impedimenti conscius (vl'1 ig-na-
rus) matrimonium in facie ecclPRiae, praemissiB trihuB proclamationillUs,
contraxprit et consummaverit cum muliere, cujus soron'm (vel m;,trcm
etc.) priuB carnalih-'r cognovemt. ('um autRm dictUB orator ob affinitatis
iłlpg-itimRe iml'ł'tlinlPntum exindl' provcniens. quotl occultum est, in eo
matrimonio rl'UHlDł'rC non posliit absque Scdis .\I'0stolice di"pellliatiolle,
et IIi divortium intcr cos herpt. sCRmlala cxindc orircntur: ideo cupit
a I'raemiliRili. dl' puihus summe tlolpt, absolvi pt secum Iluppr impptlimcnto
dicto di"l'ł'nsari. (a jPżpli SI!- dzil'ci) prolcmquc Icgitimari, <iuuproptł-'r
JIIuRtrissilllO Re Hev. 1>omino humiIlime supl'lico, ut uuetoritatc Apo8tolica
di>!ppnsare dig-netur.
XXII. Formularz de'krl'tu hiskulJ/ł (Iuh wikuJ'yusza t'uel'nhU'o)
juko De'le'A'lIta Stoli('' Ul). w I'Uzie' e'x..kwownnia dysl)f'UZ' dullt',j
I)I'ZI'Z Bil ta I'YC:.
os N. X. I )"i et Ranctae SediR Apostolicap J{ratia episcopll8 X.
(ulbo Xos K X. Revercndissimi Domini X. X. El'iscopi K YicariuB
Generalis in spiritllllliblls).
- x
Uni"'''l!il! et 8ingulis pracscntes Las executionis littcrRl'\ inl!pectlU'is
notlllll tiwimUl;, vidisse nos hreve apostolicurn commisRionis. aLsolutionis
al' tlispeni!ionitl a Sanctitate Sua Domino nostro Leone X II [ Papa nO!oltro
oLtl'Iltum per N. et per . dioecesis K suppr l'anonico imp('fIilllento,
quo Kunt invicem eonjuncti. expellitum Uomae die... mensis... Rnni...
('ertiores tacti, post dilig-en!\ examen, preces onmino veritate niti
quoafI nom in a, fortIlnam, naturam impedinwnti, motiva, qui hus nititur
hrevi.. concessio. cRPteraquf' olImiR ; puelJarn insuper non esse raptam,
omncsque et sing-ulas brevis c1allsulas ti<leliter eRse impletas, auctorit:tte
Apostolica jllxta tenorerll suprallicti bre vis, praełlietos oratores ab omni-
LUt! poenis ccn81U'il!fl'le ecclesiasticis aa eftectllm praesf-'ntis gratiae so-
lumlllodo conseqllPndulll a Sanetissimo absolutos, per pmesentes tlispellsa-
mus, ut non ohl'\tantihus imppdilllento, de quo Rupra. nec non eonsitutio-
nihus et orrIinationihm, apostolieis, capkrisque eontrariis quiltuseumque,
modo tamen insilllul non peccaverint Rnte datam hujuHee fulrninationis,
nuIlulll'lue alimI obstet canonicum impedimentum, matrimonium inter se
puhlice, Sf'rvata conciIii Triaentini forma. contrahere. iIIudque in fiwie
Ecclcsiae solemnisare RC in co postmodum libere ac licite remancre possint,
prolemque suscipif'ndam Il'g-itimam fore nuntiamus; dantes rectori aut
vicario parochiae vulg-o dietaf' N., vel cuilibet saeercloti ab ipBis delegato,
li('entiam lIlatrimonium in ter dietas partes eelpbrandi.
I>atulll N., suit sigillo signoque nostro, clie... mensis... anni... l )
XXIII. Formularz Clt'kl't'ht .l'sllt'nz. ('UlII ('nusa hOIl«'ta dnnl'j
IH'Z«'Z biskupa na IIIOCY alI. indultu.
Ku, K... lJei et Sanetae Sedis Apostolicae 'Tatia episcopus .. Di-
leeto nobis in C'hriRto N. N. redori eccle8iae N. salutem et benedietionf'ffi
in Domino.
otum tihi faeimus, quocl viso 8uplici libf'I1o nohis a te obIato
pro parte X. K. acl f'fł'cetum ohtinendi fIispensatiom'm 8uppr eanonico
imperlimento. quo Io\unt conjllncti;
Nos iIIorum commodo ae sahlti lllisericorditf'r in Domino providere
volf'ntps. virtllte induIti nobis a S. S..dt' Apostolica coneessi <lif'... men-
si"... anni... et all totum futurum quillf{Uenium valituri. pnwrlietos ora-
tores imprimis absol\"imus ab omnibus pocnis eeusurisque eeclesiastieis,
ad effeetum pmesentis gratiae solummodo eonsequendae. deinrle eum iis-
oem auetoritutc apostolica di!o\ppnsamus, ut non obstante impł-'oimento, clf'
quo supra. modo Vł'm sint exposita (super quo eonscientiam tuam onera-
mus), nullnmque alimI obstet impedimentum. matrimonium inter se publice,
servata fonIII' concilii Tridcn.tini contrahl're et in eo postmodum remanere
licite valeant, prolł'mquc lIuseipiendam legitimam fore nuntiamus; dantes
tibi reetori eeclł-'siae vel euililtet saeerdoti a te delegato licentiam matri-
monium inter dictas parte8 cclebrandi.
Datum N., 1mb 8ił-,"ll0 manualisigilloque nostro, al' cancellarii n08tri
ubseriptione, anno !oIalntis millesimo - ol'tingl'ntf'simo septnagf'simo, die
verQ... mensis...
,) T':l'hnny Tra;''; du di81'_ ",a'r. nr, 583.
- XI -
XXIV. }'orlllulurz tlt'll'gald danej SlłOWil'duikowi dislłt'usum1i
1"'0 foro iuit'ruo.
Nos N., cpiscopus N., viso supplici libcllo nopis ohlato ad impc-
trano.am dispcnl:!ationcm super impcdimcnto occulto...
Virtute in<lIlIti nobis <lie... nwnsis... anni.. conccssi, si ita est, tihi
confessario oratO! um facultatem p('r pracsentes damus et impertimur, au-
dita prius eorum (vel ejus) saeramelltali confessione, rem o!:), oceasione
itcrum peccandi, injuncta gravi poenitentia salutari, ncmpc.,. ct e1eemo-
syna... oratorcm (vel omtricem) inprimil:! ab omnihus pocnis ct ccnsuris
ccclesiasticis. quas oh pracmissa forsan incurrerunt, et ah omnihus ptiam
reatibus ad executionem usque pru('sentium fortasse iteratis absolvendi;
deinde cum ipso (vel ipsa) super praedieto impedimento, dum modo oceuItum
sit, pro foro conscientiae et in saeramentali tantum confessione dispen-
sandi, ita ut matrimonium, servata forma concilii Tridentini, contrahcre
lici te valeant, prolcm susccptam sivc suseipiendam lqitimam nuntiando.
Datum. .' anno... die... mcnsis...
XXV. Forlllularz ]trohy O ..Iłl'rindl' \"all're" w rnzit, OłIkl'yda
dł'Ugif'j prz('szkotIy.
Bmtissime Pater. Joannes K. et Anna N. diocesis N. a. s. Dataria
al'. (vel a Poenitcntiaria) dispensationcm dic... mcnsis... anni, obtinuerunt
super primo ad primum affinitatis gradu, quo sunt invicem conjuncti.
Intormationc autcm canonica facta, detcctum CRt, ipsos ligatos etiam esse
cognationis spiritualis impcdimento, Ri quidcm orab-ix e fontc sacro levavit
puerum oratoris. N unc autem ad pedc8 Sanctitatis Vestrae provoluti ora-
tores, qui in bona fide erant, utpotc impedimcntum ignorantes, humiliter
supplicH.nt dispensationcm super eo et sanationem literarum jam ipsis
concessaruIll, ut matrimonillm in facie Ecelesiae legitme contraherp possint.
XX \'1. I<'orlllulurz dl'krł'tu dYSItt'IIZY zwulH'j .Iu'rindl' valel't'u.
Vi8is litcris apostolicis, a Datlu"ia al" <lie... mpnHis.... anni... datis,
quibus nobis committitllr facultas diHpcnsandi cum N. et K suppr impe-
dimento... nos vi novi inrlulti, nohis die... mensis... anni... concessi,
praedict.as literas ap. convalidamus et sanamlls, eertiores facti, post dili-
gens exalllPn, preces omnino veritate niri, iW.. jak wyżej.
Formularze przysięgi, jakI} składają. c7Jonkowie sl}du małżeilRkiego,
zamieścił Kutschkr'r w swojem dziele: Das Ehrecht der kntolisckcn Kirche.
T. V. . 375.
- XII -
XX VIII. For'lIłulurz UIlłOWY zuwit'I'uj;,.'.'j zohowh,zulliu się sh'oll
IH'Z' zuwit'rulliu IImłż.'ilstwu lIłi,'szum'A'o hU'z('Jlisall' w clye('t'Zyi
tarllowsld('.H.
Kontrakt zawarty mit:dzy niżPj poclpi8Rnymi narzeczonymi: N. N.
religii rzymRko-katolickiej, a N. N. w'znania aUg"Rburskiego (lub innego).
t. Ja N. N., strona akatolicka, zohowił.ł.zuję się nini£'jszem dobro-
wolnie i bpz p rzy 111 mm, że wszystkie me Ilzieci, jakiem i P. Bóg związek
mój małicń8ki z N. N. katoliczkI} pobłogosławi. dam ochrzcić w kościele
katolickim i wychowywać je b*:dł;' na łonif' tegoż kościoła, i dlatego ni-
ni£'jszł'm zrzł'kam się praw. jakie pod wzglł:dem reliijncgo wychowania
dzieci ustawodawstwo cywilne austryackie przyznaje lub kiedykolwiek
prz'zna zwolennikom wyznania augsburRkiego (lub inncgo). Również
zobowil}zuję się mojf'j żonie (mjemu mężowi) nigdy w żaden sposób nie
przeszkadzać w spełnianiu obowiązków jej (jego) rf'ligii. ani też w ka-
tolickiem wychowaniu wRzvstkich naszych dzieci.
2. Ja 'N. N., strona 'katolicka, przyjmujt: niniejsz{,1Il to uroczyste
zobowlł}zanie się N. N., (strony protest.) i nietylko przyrzekam wiemie
stać przy Kości£'le św. katolickim i z całl} sumi£'nnością trzymać się jego
przepisów i nauk aż do koilca mego życia, ale także Htanowczo i nie-
zmiennie obiecluę i przyrzekam wszystkip dzieci, bez różnicy płci, które
z na8zego małżeilstwa na świat przyjdł}, dać ochrzcić w kościele kato-
lickim i wychowywać w religii rzym.-ko - katolickiej. chociażby m nawet
kiedykolwiek miał (a) odpaść od kościoła katolickipgo, i dlatego lliniejszem
zrzekam się wyraźnie i dobrowolnie wszystkich praw, jakie mi na ten
wypadek przyzllflje lub ki£'dykolwi£'k prz'zna ustawodawstwo cywilne
panstwowe.
H. Obje narzeczeni zobowil}zljl} się niniejszem ten kontmkt zacho-
wać w zuppłności i niezmicnnie przez cn..ły ciąg swego pożycia małżeń-
skiego, i dlat£'go z góry już orzt'knjl wsz£'lkl} zmianę tego kontraktu za
ni£'moiliwą i nieważną. Wreszcie zezwalaj!}, by przez władze pailstwowe
i sądy b;yli do zachowania tegoż zmuszeni.
X. dnin....
N. N. jako- świadek
N. K. jako świadł'k
X. N. narzcczon V
N. N. narzeczon'a
Lealizac'a przez c. k. notaryusza.
. .. ..... .
DODATEK II.
--
Niektóre kOllst,rtucye i instrukcye Stolicy Apostolskiej
tTczące się Ilłilłż('iłtwa.
I.
J/lstmctlo Congregati01zis S. blquisitionis dd. 2I Aug. I670 a P.
Clt'mente X, conjirmata pro examine testium, qui inducun!ttr ad pro-
bal/dum stlltltl11 libt'1um.
Cum alias per Sacra m Congregationem sancti Officii. iteratis
instructionibus ab eadem emanatis, de anno 1658 et 1665, locorumque
Ordinariis łransmissis, provisum fuerit., ut praescriptis interrogatoriis
faciendis testibus, qui ad probandum statum liberum contrahentium
matrimonium inducuntur, omnis prorsus sec\uderetur aditus iis, qui ad-
buc vivente altero conjuge, aut alias impediti. ad secunda illicita vota
transire satagebant: videns nihilominus Sanctissimus dominus Noster,
quamplures locorum Ordinarios. vel eorum Vicarios et deputatos ad
excipiendas testium depositiones, necnon paro ch os et notarios , in casi-
bus expressis, aut omittere aut non observare earumdem instructionum
tenorem; et licet aliquando plene observent, non tamen interrogare
testes super aliis impedimentis dirimentibus: ideo volens Sanctitas Sua
praedictis malis o::curere, re mature considerata cum Eminentissimis et
Reverendissimis Dominis Cardinalibus Generalibus Inquisitoribus, prae-
senti decreto perpetuis'futuris temporibus duraturo iterum injungit omnibus
Vicariis seu deputatis pro examinandis testibus ad probandum statum
liberum contrahentium matrimonium, necnon parochis, notariis et qui-
buscumque aliis respective, sub poenis etiam gravibus corporalibus
arbitrio Sacrae Congregationis, ut instructionem infrascriptam ad unguem
observent,
- XIV
ln.)'/nldio pro l'xamme i/lorum fes/mm, qui illdut"1m/uł- pro COll-
traltendis matrimoniis. tam Zll curia Eminelltis.\.lt1u et Reverendissimi
Domini C'ardi}lalis Urbzj. Vicaril: quam in aliis curizj' caet'ron(m Ordt
nanorum.
I) Imprimis testis moneatur de gravitate juramenti in hoc prae-
sertim negotio pertimescendi. in quo divina sim ul et humana majestas
laeditur, ob rei, de qua traetatul', importantiam et gravitatem; et quod
imminet poena triremium et [ustigationis deponel'lti falsum.
2) Interrogetur de nomine, cognomine, patria, aetate, exercitio
et habitatione.
3) An sit civis vel exterus; et quatenus sit exterus, a quo te m-
pore est in loco, quo testis ip'ie deponit.
4) An ad examen accesserit sponte vel requisitus: si dixerit
accessisse sponte a nemine requisitum. dimittatur, quia praesumitur
mendax. Si vero dixerit accessisse requisitum, interrogetur, a quu, vel
a quibus, ubi, quando. luomodo, coram quibus, et quoties fuerit requi-
situs, et an sciat adesse aliquod impedimentum intel' contrahere vo-
lentes.
5) Interrogetur, an sibi pro hoc testimonio ferendo fuerit aliquid
datum. promissum ,remissum, vel oblatum a contrahere volentibus,
vel ab alio, ipsorum nomil1e.
6) Interrogetur, an cognoscat ipsos contrahere volentes, et
a quanto tempore; in quo loco, qua occasione, et cujus qualitatis vel
conditionis existant. Si responderit negative testis, dimittatur: si vero
affiirma tive ,
7) Interrogetur, an eontrahere volel1tes sint cives vel exteri. -
Si responderit, esse exteros, supersedeatur in lieentia eOl'ltrahendi,
donee per litteras Ordinarii ipsorum eontrahere volentium doeeatur
de eorum libero statu, de eo tempore, que permanserunt in sua eivitate
vel dioecesi. Ad probandum vero eorumdem eontrahere volentium
statum liberum pro reliquo temporis spatio, seilieet usque ad tempus.
quo volunt eontrahere, admittantur testes idonei, qui legitime et eon-
c\udenter deponant statum liberum eontrahere volentium, et reddant
sufficientem rationem eausae eorum scientiae, absque eo quod teneantur
deferre attestationes Ordinariorum loeorum, in quibus eontrahere volentes
moram traxerunt. - Si vero responderit, contrahere volentes esse eives.
8) Interrogetur, sub qua parochia haetenus eontrahere volentes
habitarint, vel habitent de praesenti. hem an ipse testis sciat aliquem
et praedictis contrahere volentibus quandoque habuisse uxorem vel
maritum, aut professum fuisse in aliqua religione approbata, vel susce-
pisse aliquem ex ordinibus sacris, subdiaconatum scilicet, diaconatum
- xv -
vel presbyteratum; vel habere ali ud impedimentum, ex quo non possit
contrahi matrimonium. Si vero testis responderit, non habuisse uxorem
vel maritum, neque aliud impedimentum ut supra,
9} Interrogetur de causa scientiae, et an sit possibile, quod aliquis
ex illis habuerit uxorem vel maritum, vel a\iud impedimentum, et quod
ipse testis nesciat. Si responderit affirmative, supersedeatur, nisi ex aliis
testibus probetur conc\udenter, non habuisse uxorem vel maritum, neque
aliud impedimentum. Si vero responderit negative,
10) Interrogetur de causa scientiae, ex qua deinde judex colligere
poterit, an testi sit danda fides. Si responderit, contrahere volentes
habuisse uxorem vel maritum, sed esse mortuos,
I l} Interrogetur de loco et tempore, quo sunt mortui . et quo-
modo ipse testis sciat. fuisse conjuges. et nunc esse mortuos. Et si
responderit, mortuos fuisse in hospitali, vel vidisse sepeliri in certa
ecc\esia, vel occasione militiae sepultos fuisse a militibus, non detur
licentia contrahendi, nisi prius recepto testimonio authentico a rectore
hospitalis, in quo praedicti praedecesserunt, vel a rectore ecc\esiae. in
qua humata fuerunt eorum cadavera, vel, si fieri potest. a Duce illius
cohortis, in qua descriptus erat miles. Si tamen hujusmodi testimonia
haberi non possunt. Sacra Congregatio non intendit exc\udere alias
probationes. que de jure communi possunt admitti, dummodo sint
legitimae et sufficientes.
12) Interrogetur. an post mortem dicti conjugis defuncti aliquis
ex praedictis contrahere volentibus transierit ad secunda vota. Si
responderit negative.
13} Interrogetur, an esse possit, quod aliquis ex illis transierit ad
secunda vota, absque eo quod ipse testis sciat. Si responderit affir-
mative. supersedeatur in licentia, donec producantur testes, per quos
negativa coarctetur conc\udenter. Si vero negative,
14} Interrogetur, de causa scientiae; qua perpensa , judex poterit
judicare, an sit concedenda licentia vel ne.
Si cO!1trahentes sunt vagi, non procedatur ad licentiam contra-
hendi. nisi doceant per fides Ordinariorum suorum esse liberos; et in
alliis servata forma concilii T ridentini, capite fllu/li, sessionis 24.
Fides aliaque documenta, que producantur de partibus, non ad-
mittantur, nisi sint munita sigillo et legalitate Episcopi ordinarii, et
recognita saltem per testes, qui habeant notam manum et sigillum; et
attente consideretur an fides, seu testimonia benc et conc\udenter iden-
tificent personas, de quibus agitur.
Pro testibus in hac materia recipiantur magis consanguinei quam
extranei: quia praesumuntur melius informati; et cives magis quam
- XVI
exteri. Nec admittantur homines vagi et milites, nisi data causa et
maturo consilio. Et notarius exacte describat personam testis; quem
si cognoscit, utatur clausula, miki bme cognilus, Si minus, examen
non recipiat, nisi una cum persona testis aliqua alia compareat, cognita
nntario, et quae attestetur de nomine et cognomine ipsius testis. necnon
de idoneitate ejusdem ad testimonium ferendum. Et hujusmodi exami-
nibus debet interesse. in Urbe ultra notarium officialis specialiter de-
putandus ab eminentissimo Vicario, et extra urbem vel Vicarius Epi-
sc.opi. vel aliqua alia persona insignis et idonea. ab Episcopo specialiter
deputanda; alias puniatuT notarius arbitrio Sacrae Congregationis, et
Ordinarius non permittat fieri publicationes.
Ordinarii praecipiant omnibus et singulis parochis in eorum dioe-
cesibus existentibus, ut pro matrimoniis cum exteris contrahendis non
faciant publicationes in eorum Ecclesiis, nisi certiorato Ord inario , a quo,
vel ejus generali Vicario, prius teneatur authenticam reportare, quod
pro tali matrimonio fuerunt examinati testes in eorum tribunali . qui
probant statum liberum contrahere volentium.
Contravenientes autem severe puniantur.
-.--- -
II.
CONSTITUTIO
Broe(licti PP. XIV.
(Dei mist'ratio'lL'c z 3 Listopada £741.)
In qua praescribitur ordo et forma in judiciis causarum
Lrlatrimonialium super matrimoniorum validitate vel nul-
litate declaranda servandus,
BCllcdictus Episcopus SCI'VUS !'it'I'\'OI'UJIl Dei.
Ad perpetuam rei momoriam.
Dei miseratione, cujus judicia incomprehensibilia sunt, et viae 10-
vestigabiles, in suprema Ecclesiae specula immerentes constituti, ut
super universum Dominicum gregem excubias sedulo agamus, ad com-
missum pastoralis officii munus pertinere dignoscimus subnascentes ex
infernalis hostis astutia et hominum malitia abusus, quibus et animarum
saluti pernicies, et sacramentis Ecclesiae injuria infertur, radicitus evellere,
et potestatis N:obis desuper traditae operam interponere, ut et humana
cohibeatur temeritas, et veneranda divinae legis servetur auctoritas.
I. Siquidem matrimonii foedus a Deo institutum, quod et qua-
tenus naturae officium est, pro educandae prolis studio, aliisque matri-
monii bonis servandis, perpetuum et indissolubile esse convenit; et
quatenus est catholicae Ecclesiae sacramentum, humana praesumptione
dissolvi non posse, Salvator ipse ore suo pronunciavit dicens: Quod
Deus conJunxit, homo non separet,. ad aures Apostolatus Nostri perve-
nit, in quibusdam ecclesiasticis Curiis inconsulta nimis judicum facilitate
infringi, et temere atque inconsiderate de eorumdem matrimoniorum
Prawo maUefukie katolickie.
II
- xnn -
nullitate latis sententiis, potestatem conjugibus fieri transeundi ad alia
vota. Quos sane improvidos judices humanae naturae conditione et voce
ipsa quodammodo admoneri oportebat, ne tam praecipiti audacia san-
ctum matrimonii nexum frangerent, quem perpetuum atque indissolu-
bilem primus humani generis parens praemonuit inquiens: Hoc mtnc os
ex oss£bus met"s, et caro de carne mm, et illud additum est: Qttamobrt'm
rel£nquet homo patrem Sll1tm et mol1'em, et ad/iaereb£t uxori S1foe. et
erunt duo £n eonie UIlO.
2, Hujusmodi autem abolendae pravitatis notitia diversis ex
partibus Nobis delata est, atque etiam indicata sunt exempla nonnullo,
rum virorum, qui post primam et secundam ac tertiam, quam duxerant,
uxorem ob nimiam judicum praecipitantiam in nullitate matrimoniorum
declaranda, adhuc illis primis uxoribus superstibus, ad quartas contra-
hendas nuptias devenerant: et similiter feminarum, quae post primum,
secundum et tertium maritum, quarto etiam, illis quoque viventibus, se
junxerant, non sine pusillorum scandalo, et bonorum omnium detesta-
tione, qui sacra matrimonii vincula ita contemni, et temere perfringi
dolebant. Nos autem, his intellectis, gravi affecti dolore, intimo animo
ingemuimus, et non praetermisimus apostolicae nostrae sollicitudinis
partes in Domino adimplere. Siquidem primo Pontificatus nostri anno
ad Episcopos illarum partium, in quibus praedicta acciderant, plenissi-
mis datis literis, graviter conquesti sumus de hujusmodi pravitate, quae
in Ecclesia Dei tolerabatur, et ad eam abolendam eorum animos eri-
gere. et pastoralem zelum accendere curavi.mus: quod etiam egimus
cum aliis aliarum regionum Episcopis, ubi hujusmodi pravum dirimen-
dorum matrimoniorum usum irrepsisse cognovimus.
3. Verum Nobis responsum est, id saepe contingere partim
ex culpa illorum Iudicum, quibus vel in prima instantia, cum causa
coram Iudice ordinario ex aliqua legitima causa cognosci nequit, vel
in secunda. cum in partibus nullus adest ludex, ad cujus tribunal causa
in gradu appellationis devolvatur, vel si adest, justa de causa coram
eo disceptari nequit, causae matrimoniales hujusmodi a Sede apostolica
committuntur, qui vel ob inscitiam, vel ob r:nalam voluntatem proclives
sunt ad matrimonia dissolvenda, atque eadem matrimonia, levi vel etiam
"ullo habito examine, irrita ac invalida declarant; partim etiam ex fa-
cto conjugum super nullitate suorum matrimoniorum litigantium, cum
frequenter unus tantum eorum, qui dissolutionem matrimonii postulat,
in judicio compareat, et sententia, nullo contradicente, secundum sua
vota obtenta, ad alias nuptias convolat; vel ambobus conjugibus in
judicium venientibus, alter qui pro matrimonio, alter vero qui contra
agit, sententia de nullitate matrimonii prolata , nullus est, qui ad su-
XIX -
periorem Iudicem appellationem interponat, vel quia litigantes in spe-
cie quidem discordes, re vera inter se concordes slmt, et invicem col-
ludentes, contractum matrimonium dissolvi cupiunt; vel quia pars,
quae pro validitate matrimonii stabat, ejusque nuIIitatem acriter con.
tra adversarium impugnabat. lata a Iudice sententia contra matrimo-
nium, mutat voluntatem, vel pecunia sibi ad sumptus litis non suppe-
tente, vel aliis deficientibus auxiIiis ad litigandum necessariis, et in-
coeptum opus ac causam post primam sententiam deserit. Quo fit, ut
deinde ambo conjuges, vel unus eorum ad aliud contrahendum matri-
monium se conferat.
4. Quod autem ad Iudices pertinet, quibus extra romanam
Curiam pro Iitigantium commodo causae matrimoniales committuntur,
paterna iIla vigiIantia, qua de justitia unicuique integre sapienterque
administranda solIiciti esse debemus, encycIicis literis ad venerabiles
fratres Patriarchas, Primates, Archiepiscopos et Episcopos scriptis vi-
cesima sexta augusti anno secundo Pontificatus nostri , providere cura-
vimus, in quibus ea praescripsimus, quae sacris Canonibus, et ConciIii
tridentini decretis consonant, si diligenter, ut speramus, serventur, in
posterum causae non nisi personis congrua juris peritia et nece!lsario
probitatis spectataeque fidei munitis praesidio committentur. Insuper ad
ea, quae in iisdem encycIicis literis constituta sunt. id etiam in prae-
senti adjungimus, quod, quamvis Concilii tridentini decretum, quo cau-
sae matrimoniales subtractae fuerun t Decani , Archidiaconi et aIiorum
inferiorum judicio, et Episcoporum tantum examini et jurisdictioni re-
servatae, dumtaxat procedat de Archidiaconis, Decanis, aliisque inferio.
ribus, qui in eadem dioecesi constituti, vel privilegio aliquo vel prae.
scriptione. saltem in visitatione, causarum matrimoniaIium cognitionem
sibi adrogabant; ac idcirco minim e obstet commissionibus. quae pro
iisdem causis matrimonialibus definiendis a Sede apostołica aIicui eorum
in secunda instantia fierent; nihilominus praecipimus ac mandamus iis,
ad quos hujusmodi commissionum seu delegationum expediendarum
cura pertinet, ut in futurum causarum matrimonialium cognitionem non
committant nisi Episcopis praesertim vicinioribus. vel si nullus sit Epi-
8COpUS, cui ex legitima causa commode committi possit, tum commis-
sio et delegatio dirigatur uni ex iis, qui secundum ordinem et modum
a Nobis in praefatis encyclisis Iiteris praescriptum pro Iudice idoneo
ab Episcopo cum consiIio sui Capi tuli nominatus fuerit.
5, Quod vero ad ordinem et seriem judiciorum in causis ma-
trimonialibus pro debita et congrua earum terminatione servandum spe-
ctat, motu proprio, certa scientia ac matura deliberatione nostris, deque
apostolicae potestatis plenitudine hac nostra in perpetuum valitura
II.
- xx -
sanctione constttullTIUS. decernimus, ac jubemus, ut ab omnibus et sin-
gulis locorum Ordinariis in suis respective dioecesibus persona aliqua
idonea eligatur, et si fieri potest, ex ecc1esiastico coetu, juris scientia
pariter et vitae probitate praedita, quae matrimoniorum defensor no-
minabitur, cum facultate tamen eam suspendendi, vel removendi, si
justa causa adfuerit, et substituendi aliam aeque idoneam et iisdem
qualitatibus ornatam , quo d etiam fieri poterit, quotiescumque persona
ad matrimoniorum defensionem destinata, cum se occasio agendi obtu-
lerit, erit legitime impedita.
S 6. Ad officium autem defensoris matrimoniorum hujusmodi,
ut supra e.lecti, spectabit in judicium venire, quotiescumque contigerit,
matrimoniales causas super validitate vel nullitate coram legitimo lu-
dice disceptari, eumque oportebit in quolibet actu judiciali citari, ad-
esse examini testium, voce et scriptis matrimonii validitatem tueri,
eaque omnia deducere, quae ad matrimonium sustinendum necessaria
censebit.
7. Et demum defensoris hujusmodi persona, t;:mquam pars ne-
cessaria ad judicii validitatem et integritatem censeatur, semperque adsit
in jutlicio sive unus ex coniugibus, qui pro nullitate matrimonii agit,
sive ambo, quorum alter pro nullitate, alter vero pro validitate in ju-
dicium veniant. Defensor autem, cum ei munus hujusmodi committetur,
jura men tum praestabit fideliter officium suum obeundi, et quotiescum-
que contigerit, ut in judicio adesse debeat pro alicujus matrimonii vali-
ditate tuenda, rursus idem juramentum praebebit: quaecumque vero,
eo non legitime citato aut intimato, in judicio peracta fuerint, nulla,
irrita, cassa dec1aramus, ac pro nullis, cassis ac irritis haberi volumus,
perinde ac si citata et intimata'" non esset ea pars, cujus citari intere-
rat, et quam iuxta legum et canonum praescripta ad legitimam judicii
validitatem citari aut intimari omnino necessarium erat,
8. Cum igitur coram Ordinario, ad quem causas hujusmodi
cognoscere pertinet, controversia aliqua proponetur, in qua de matri-
monii validitate dubitabitur, et existentibus in judicio vel uno ex con-
jugibus, qui pro nullitate matrimonii, vel ambobus. quorum alter pro
validitate, alter vero pro nullitate actionem intendat, defensor matri-
monii partes omnes officii sui diligenter adimpleat. Itaque si a Iudice
pro matrimonii validitate judicabitur, et nullus sit, qui appellat, ipse
etiam ab appellatione se abstineat: idque etiam servetur, si a Iudice
secundae instantiae pro validitate matrimonii fuerit judicatum, postquam
IlIdex primae instantiae de illills nullitate sententiam pronunciaverit;
sin autem contra matrimonii validitatem sententia feratur, defensor in-
ter legitima tempora appellabit adhaerens parti, quae pro validitate
- XXI -
agebat; cum autem io judicio oemo uous sit, qui pro matrimonii vali-
ditate negotilim insistat, vel si adsit, lata contra eum sententia, judi-
cium deseruerit, ipse ex officio ad superiorem Iudicem provocabit.
S 9. Appellatione a prima sententia pendente, vel etiam nulla
ob malitiam vel oscitantiam vel collusionom defensoris et partium inter-
posita, si ambo vel unus ex conjugibus novas nuptias celebrare ausus
fuerit, volumus ac decernimus, ut non solu m serventur, quae adversus
eos, qui matrimonium contra interdictum Ecclesiae contrahunt, statuta
sunt, praesertim ut invicem a cohabitatione separentur, quoadusque
altera sententia super nullitate emanaverit, a qlla iotra decem dics
non sit apellatllm, vl appellatio interposita deserta deinde fuerit; sed
ulterius ut cootraheos vel cootraheotes matrim,'nium hujusmodi omni-
bus poenis contra poligamos a sacris Canooibus et Coostitutionibus
apostolicis constitutis omnino subjaceant, quas in eos, quatenus opus
sit, motu, scieotia ac potestate si mili rursus statuimus, decernimus ac
renovamus.
S. 10. Posteaquam vero appellationis beneficio ad alterum Iudi-
cem causa in seclloda instantia delata fuerit, omoia et singula quae-
cumque coram Iudice io prima instantia servanda praefinita fuerunt,
etiam coram altero in secunda exacte ac deligeoter custodientur, citato
io quolibet judicii actu defensore matrimooii, qui voce et scripto ma-
trimooii validitatem strenue ac pro viribus tuebitur, et si Iudex in se-
cunda instantia fuerit Metropolitanus, aut Sedis apostolicae Nuncius,
aut Episcopus vicioior, matrimonii defensor, qui ab ipsis fllerit deputa-
tus, quemadmodum ipsis deputare mandamus, ut quae a Nobis superius
coostituta sunt, peragere possit; si autem Iudex in secunda instantia
erit Iudex commissarius, cui a Sede apostolica causae cognitio deman-
data sit, et qui tribllnal et jurisdictionem ordinariam oon habeat, et
propterea careat defeosore matrimonii, volumus, ut illo defensore ma-
trimonii utatur, qui constitlltus fuerit ab Ordinario, in cujus dioecesi
cognoscet, etiam si idem Ordinarius sit, qui primam seotentiam in
eadem causa pronunciaverit.
S I J. Instructo autem in hunc modum judicio, si secunda senten-
tia alteri cooformis fuerit, hoc est, si in secunda aeque ac in prima
nullum ac irritum matrimonium judicatum fuerit. et ab ea pars vel
defensor pro sua conscientia non crediderit appellandum vel appella-
tionem interpositam prosequendam minime censuerit, in potestate et
arbitrio conjugum sit novas nuptias contrahere, dummodo alicui eorum
ob aliquod impedimentum vel legitimam causam id vetitum non sit.
Potestas tamen post alteram sententiam cooformem, ut supra, cooju-
gibus facta intelligatur et locum habeat, salvo semper et firmo rema-
- XXII -
nente jure seu privilegio causarum matrimonialium, quae ob cujuscum-
que temporis lapsum nunquam transeunt in rem judicatam; sed si
nova res, quae non deducta vel ignorata fuerit, detegatur, resumi pos-
sunt, et rursus in judicialem controversiam revocari. Quod si a secunda
sententia super nullitate vel altera pars appellaverit, vel hujusmodi sit,
ut ei salva conscientia defensor matrimonii acquiescendum non putet,
vel quia sibi videtur manifeste injusta vel invalida, vel quia fuerit lata
in tertia instantia, et sit revocatoria alterius praecedentis super validi-
tate in secunda instantia emanatae, volumus, ut firma remanente utrique
conjugi prohibitione ad alias transeundi nuptias, quas si contrahere ausi
fuerint, poenis, ut praefertur, a Nobis constitutis. subesse decernimus,
causa in tertia vel quarta instantia cognoscatur, servatis diligenter
omnibus, quae a Nobis in prima et secunda instantia demandata fue.
runt, nempe in quolibet judiciali actu citato et audito defensore matri-
monii, qui a Iudice tertiae instantiae deputatus fuerit.
12. Defensor autem matrimonii, quem ad munus suum gratis
obeundum pro amore Dei, et proximi utilitate, et Ecclesiae reverentia
in Domino exhortamur, si operam suam sine mercede aut salario ali-
qua ex causa exhibere recusaverit, ab ipsius causae Iudice ei constitua-
tur, et ab ea parte, quae pro vaIiditate matrimonii agit, si ipsi facul-
tas sit, solvatur, sin minus, a Iudice primae vel secundae vel tertiae
instantiae respective subministrabitur, qui pecunias ex mulctis suorum
tribunalium redactas vel redigendas, et in opera pia erogandas, in
hujusmodi sumptus insumere poterunt. Cum vero. judices causae erunt
Iudices commissarii , qui neque forum habent, et consequenter neque
pecuniam ex mulctis collectam, volumus ac mandamus, ut defensori
matrimonii satisfiat ex pecunia mulctarum illius Episcopi, in cujus dioe.
cesi Iudex commissarius iuxta Sedis apostolicae mandatum judicium
exercebit.
13. Hactenus quidem quoad causas matrimoniales, quae extra
romanam Curiam pertractantur. Quoad causas vero, quae Romae discep-
tandae sunt, cum earum cognitio in prima instantia ad S. R. E. Cardi-
nalem in praefata Urbe, eiusque Suburbiis et districtu Vicarium no-
strum in spirituaIibus pro tempore spectet. mandamus ac jubemus, ut
omnia et singula,quae in aliis causis extra romanam Curiam pertra-
ctandis praescripta fuerunt, nempe ut judicium peragatur citato et au-
dito defensore matrimonii ab eodem Cardinali Vicario deputato, aliaque
ut supra om nino serventur, tum etiam in aliis causis, quae in prima
instantia ex consensu partium, vel in secunda per appellationem ad
Sedem apostoIicam, omisso medio, interpositam, vel in tertia Romam
deferuntur, quas omnes ju(licari volumus vel in Congregatione S. R. E.
- XXIlI -
Cardinalium super interpretatione et executione Concilii tridentini, vel
in causarum Palatii nostri Auditorio. dummodo Nobis et romano Pon-
tifici pro tempore iustis ex causis non videatur particularis Congrega-
tio S, R. E. Cardinalium, vel romanae Curiae Praelatorum deputanda.
Cum autem causa super matrimonii nullitate agitabitur in dicta Con.
gregatione S. R. E. Cardinalium Concilii tridentini interpretum, defen-
sor matrimonii a Cardinali Praefecto eiusdem Congrcgationis, si vero
in Palatii nostri Auditorio, ob Auditore decano praefati tribunalis. si
demum in Congregatione particulari, a persona ejusdem Congregationis
digniore deputetur.
14. Unica qui dem resolutio pro nullitate matrimonii emanata,
si causa in Congregatione Cardinalium Concilii tridentini interpretum,
vel in Congregatione particulari deputata cognoscatur, et similiter in
Palatii nostri Auditorio. unica sententia super eadem nullitate pronun-
ciata minime sufficiat ad tribuendam Iiberam coniugibus facultatem no-
vas nuptias contrahendi, sed si causa in praefata Congregatione Cardi-
nalium tridentini Concilii interpretum introdueta fuerit, rorsus in eadem
ad defensoris matrimonii instantiam reproponatur ; si vero Congrega-
tioni particulari commissa fuerit, ad petitionem eiusdem defensoris altera
etiam particularis Congregatio deputabitur; si vero in Palatii nostri
Auditorio judicata sit, a praefato defensore appellatione interposita. ab
aliis Auditoribus iuxta ordinem in gyrum seu turnum definiatur; si
;tutem causa universo tribunali commissa fuerit. ab oml'libus Auditori-
bus rursus examinabitur. nolentes omnino, ut nullo in casu matrimonii
vinculum dissolutum censeatur. nisi duo judicata vel resolutiones aut
sententiae penitus similes et conformes, a quibus neque pars, neque
defensor matrimonii crediderit appellandum, emanaverint; quod si se-
cus factum fuerit. et novum initum matrimonium. nostrae voluntatis
hujusmodi transgressores poenis a Nobis ut supra statutis submittantur.
. 15. Et quoniam saepe apud Sedem apostolicam preces porrigi
solent pro dispensatione matrimonii rati et non consummati, quae ut
plurimum pro voto consultivo ad Congregationem S. R. E. Cardina-
lium Concilii interpretum, vel nonnunquam ad aliquam Congregationem
particularem deputatam a romanis Pontificibus pro tempore remitti so-
lent, ut hujusmodi instaotiae ordine ac rite procedant, volumus ac
mandamus, ut supplex libellus Nobis vel romano Pontifici pro tem-
pore exhibeatur, in quo plena et accurata totius facti species continea-
tur, causaeque omnes in eo exprimantur, quae ad obtinendam petitam
dispensationem conducere posse a supplicante censentur, ut romanus
Pontifex, eo lecto et mature considerato, secum deliberare possit, an
petitionem rejiciat. vel eius examen alicui ex dictis Congregationibus
- xxn' -
committat, a qua posteaquam su um votum consultivum editum fuerit,
a Secretario eiusdem Congregationis totius negotii series exacte romano
Pontifici pro tempore referatur, qui pro sua prudentia judicabit, an
Congregationis resolutio sit approbanda, vel potius totius causae exa-
men alteri Congregationi vel tribunali, prout eidem Pontifici videbitur,
rursus committendum.
16. Demum volumus ac decernimus, easdem praeseotes literas
semper firmas, validas et efficaces existere et fore, suosque plenarios
et integros effectus sortiri et obtinere. ac ab illis, ad quos spectat. et
pro tempore quandocumque spectabit, io omnibus et per omnia pleois-
sime et inviolabiliter observari, Sicque et non aliter per quoscumque
Iudices ordinarios et delegatos, etiam causarum Palatii apostolici Audi-
tores, ac eosdem S. R. E. Cardinales, etiam de latere legatos, et s.
Sedis Nuntios, aliosve quoslibet quacumque praeeminentia et potestate
fUllgeotes et functuros, sublata eis et eorum cuilibet quavis aliter judi-
candi et interpretandi facultate et auctoritate, ubique judicari et defioiri
debere, ac irritu11l et infl1le, si secus super his a quoquam quavis aucto-
ritate scienter vel ignoraoter contigerit attentari. Non obstantibus prae-
missis ac constitutionibus et ordinationibus apostolicis, nec non quibusvis
etiam juramento, confirmatiooe apostolica vel quavis firmitate alia ro-
boratis, statutis et consuetudinibus, privilegiis quoque, indultis et literis
apostolicis sub quibuscumque tenoribus verborum et formis , ac cum
quibusvis etiam derogatoriarum derogatoriis, aliisque efficacioribus et
insolitis clausulis irritantibusque et aliis decretis etiam motu, scientia
et potestatis plenitudine paribus io genere vel io specie, seu alias quo-
modolibet concessis coofirmatis et innovatis. Quibus omnibus et singu-
lis etiam si pro illorum sufficienti derogatione de illis eorumque totis
teooribus specialis, specifica, expressa et individua; ac de verbo ad ver-
bum, non autem per clausulas generales idem importantes, mentio seu
quaevis alia expressio habenda, aut aliqua exquisita forma in illis tra-
dita observata eisdem praesentibus pro expressis et insertis habentes,
illis alias in suo robore permaosuris, ad praemissorum effectum hac
vice dumtaxat expresse derogamus, caeterisque cootrariis quibuscumque.
17. V olumus autem, ut praesentes literae in valvis Ecclesiae
lateranensis et Principis apostolorum, nec non Cancellariae apostolicae
ac in acie Campi Florae de Urbe. ut moris est, publicentur et affigan-
tur, sicquae publicatae et aflixae, omoes et singulos, quos illae concer-
nuot, periode arcteot et afficiant, ac si unicuique eorum nominatim et
personaliter intimatae fuissent; quodque earumdem praesentium trao-
sumptis seu exemplis, etiam impressis, maou alicujus Notarii publici
subscriptis, et sigillo alicujus personae in dignitate ecclesiastica consti-
- XX\- -
tutae mUllltls, eadem prorsus fides tam in iudicio, quam extra ilIud
ubique adhibeatur, quae ipsis praesentibus adhiberetur, si forent exhi-
bitae vel ostensae.
18. Nulli ergo om nino hominum lieeat hane paginam nostri
deereti, statuti, eonstitutionis, prohibitionis, revoeationis, annullationis,
declarationis, mandat i ac voluntatis infringere, vel ei ausu temerario
eontraire. Si quis autem hoc attentare praesumpserit, indignationem
omnipotentis Dei ac bb. Petri et Pauli Apostolorum ejus se noverit
incursurum. Datum Romae apud s. Mariam maiorem tertio nonas no,
vembris anno Incarnationis dominicae millesimo septingentessimo qua-
dragesimo primo. Pontifieatus nostri anno secundo.
D. Card. Passioneus.
III.
Rent'die/i XIV Dec/ara/to die 4 novembris I74I emissa cum in-
s/rue/tone super Dubti's respicien/ibus ma/rimonia in Hollandia et Belgto
..
eon/rac/a e/ e01t/rahenda.
Matrimonia, quae in locis Foederatorum Ordinum dominio in
Belgio subjectis iniri solent, sive inter haereticos ex utraque parte,
sive inter haereticum ex una parte virum et catholicam foeminam ex
alia, aut viceversa, non servata forma a Sacro Tridentino Concilio prae-
scripta, utrum valida habenda sint nec ne, diu multumque disceptatum
est, ani mis hominum ac sententiis in diversa distractis: id quod satis
uberem anxietatis ac periculorum sementem per multos annos submi-
nistravit, quum praesertim Episcopi, Parochi atque illarum regionum
Missionarii nihil certi hac super re haberent, nihil vero inconsulta San-
cta Sede auderent statuere ac declarare, Cum autem proxime evolutis
annis in tam ancipiti gravique causa Apostolicae Sedis judicium vehe-
mentius exposceretur, urgeretque id imprimis vigilantissimus Iprensis
Episcopus, dum pro debito officii sui et sua erga Beati Petri Cathe.
dram observantia de Ecclesiae sibi concreditae statu ad Romanum Pon-
tificem referebat ponendumque omnino esse tam prolixae dubitationi
finem, gravissimis verbis ac rationibus persuaderet: Clemens XII id
temporis Romanus Pontifex, qui rei gravitatem, quantum oportebat,
aestimaret, Sacrae Congregationi Eminentis. Cardinalium Concilii Tri-
dentini Interpretum in mandatis dedit. ut de tota controversia diligenter
more suo cognosceret. In re itaque tanti momenti volens eadem Sacra
Congregatio quam accuratissime procedere. commissae sibi cognitionis
initium ab exquisitis aliorum quoque Belgii Episcoporum relationibus
atque sententiis, quas desu per explorari sategit, petendum duxit, eodem-
que tempore audire voluit praestantes aliquot hujus Almae Urbis theo-
logos, quibus injunxit, ut rem tam ea qua decet maturitate discute-
rent suamque opinionem proferrerit.
- XXYlI -
I. At dum haec maxime agerentur, supersedendum per ali-
quot menses fuit ab istiusmodi causae expeditione propter viduitatem,
quae intercedit Romanae Ecclesiae, donec ad summum Pontificatum
feliciter evectus Sanctissimus D. N. Renedictus XIV intel' primas Re-
giminis sui curas causae hujus cognitionem repeti jussit a memorata
Sacra Congregatione Concilii, quam voluit coram se haberi" ut, auditis
Eminentissimorum Patrum sententiis, ipse demum, quid hac de re te-
nendum foret, supremo suo pronunciaret oraculo. Cum igitur Congre-
gatio praefata sub die 13 Maji currentis anni 1741 coram Sanctitate
Sua fuerit habita, idem Sanctissimus D. N. spatio aliquo temporis ad
rem secum expendendam accepto, hanc nuper Declarationem et Instru-
ctionem exarari praecepit, qua, veluti certa regula ac norma, omnes
Belgii Antistites, Paroch i earumque regionum Missionarii et Vicarii
Apostolici deinceps in hujusmodi negotiis uti debeant,
S 2. Primo scilicet, quod attinet ad matrimonia ab Ilael'cticis in-
tel' se in locis F oederatorum Ordinum dominio subjectis celebrata, non
servata forma per Tridentinum praescripta, licet Sanctitas Sua non
ignoret, alias in casibus quibusdam particularibus et attentis tunc ex-
positis circumstantiis Sacra m Congregationem Concilii pro eorum inva-
liditate respondisse: aeque tamen compertum habens. nihil adhuc ge-
neratim et universe super ejusmodi matrimoniis fuisse ab Apostolica
Sede definitum, et alioquin oportere omnino ad consulendum universis
fidelibus in iis locis degentibus et plura avertenda gravissima incom-
moda, quid generaliter de hisce matrimoniis sentiendum sit, declarare:
negotio mature perpenso omnibusque rationum momentis hinc inde se-
dulo libratis declaravit statuitque, matrimonia in dictis Foederatis Bel-
gii Provinciis intel' haereticos usque modo contracta quaeque imposte-
rum contrahentur , etiamsi .forma a Tridentino praescripta non fuerit
in iis celebrandis servata, dummodo aliud non obstiterit canonicum
impedimentum, pro validis habmda esse; adeoque si contigat, utrumque
conjugem ad Catholicae Ecclesiae sinum se recipere, eodem quo antea
conjugali vinculo ipsos omnino teneri, etiamsi mutuus consensus coram
parocho catholico ab eis non renovetur; sin autem unus tantum ex
conjugibus, sive masculus sive foemina, convertatur, neutrum posse,
quamdiu alter superstes erit, ad alias nuptias transire.
3. Quod vero spectat ad ea conjugia, quae pariter in iisdem
Foederatis Belgii Provinciis absque forma a Tridentino statuta contra-
huntur a catllOlicis c1lm Ilaereticis, sive catholicus vir haereticam foe-
minam in matrimonium ducat, sive catholica foemina haeretico viro
nu bat, dolens imprimis quam maxime Sanctitas sua, eos esse intel' ca-
tholicos, qui insano amore turpiter dementati ab hisce detestabilibus
- xxnu -
connubiis, quae S, Mater Ecclesia perpetuo damnavit atque interdixit,
ex animo non abhorrent et prorsus sibi abstinendum non ducunt, lau-
dansque magnopere zelum illorum Antistitum, qui severioribus propo-
sitis spiritualibus poenis catholicos coercere student, ne sacrilego hoc
vinculo sese haereticis conjungant: Episcopos omnes, Vicarios Aposto-
licos, ParQchos, Missionarios et alios quoscumque Dei et Ecclesiae fide-
les Ministros in iis partibus degentes serio graviterque hortatur et mo-
net, ut catholicos utriusque sexu s ab hujusmodi nuptiis in propriarum
animarum perniciem ineundis quantum possint absterreant easdemque
nuptias omni meliori modo intervertere atque efficaciter impedire sata-
gant. At si forte aliquod hujus generis matrimonium Tridentini forma
non servata ibidem contractum jam sit, aut imposterum (quod Deus
avertat) contrahi contingat: declarat Sanctitas Sua, matrimonium hujus-
modi, alio non concurrente canonico impedimento, valtdllm habend 11m
esse, et neutrum ex conjugibus, donec alter eorum supervixerit, ullate-
nus posse sub obtentu dictae formae non servatae novum matrimonium
inire. Id vero debere sibi potissimum in animum inducere conjugem
catholicum, sive virum sive foeminam, ut pro gravissimo scelere, quod
admisit, poenitentiam agat ac veniam a Deo praecetur coneturque pro
viribus alterum conjugem a vera Fide decrrantem ad gremium Catho-
licae Ecclesiae pertrahere, ejusque animam lucrari. quod porro ad ve-
niam de patrato crimine irripetrandam opportunissimum foret, sciens de
cetero, ut mox dictum est, se istius matrimonii vinculo perpetuo liga-
tum iri.
4. Ad haec declarat Sanctitas Sua, ut quidquid hactenus san-
citum dictumque est de matrimoniis sive ab haereticis intel' se, sive
intel' catholicos et haereticos initis in locis Foederatorum Ordinum do-
minio in Belgio subjectis, sancitum dictumque intelligatur etiam de si-
milibus matrimoniis extra fines dominii eorumdem F oederatorum Ordi-
num contractis ab iis. qui addicti sunt legionibus seu militaribus copiis,
quae ab iisdem Foederatis Ordinibus transmitti solent ad custodiendas
muniendasque arces conterminas, vulgo dictas di Barriera; ita quidem,
ut matrimonia ibi praeter Tridentini formam, sive intel' haerticos utrim-
que, sive intel' catholicos et haereticos inita, valorem suum obtineant,
dum modo uterque conjux ad easdem copias sive legiones pertineat;
et hanc dcclarationem vult Sanctitas Sua complecti etiam civitatem
Mosae Trajectensis a Republica Foederatorum Ordinum, quamvis non
jure dominii. sed tantum oppignorationis, ut ajunt, nomine possessam.
5. Tandem circa conjugia, quae contrahuntur vel in regionibus
principum catholicorum ab iis, qui in Provinciis F oederatis domicilium
habent, vel in Foederatis Provinciis ab habentibus domicilium in regio-
- XXIX -
nibus catholicorum principum, nihil Sanctitas Sua de novo decernendum
aut declarandum esse duxit; volens. ut de iis juxta canonica Juris com-
munis principia probatasque in similibus casibus alias editas a Sacra
Congregatione Concilii resolutiones, ubi disputatio contingat, decidatur.
Et ita declaravit statuitque ac ab omnibus imposterum servari praece-
pit. Die 4 Novembris 1741.
A. Card. Gentili S. C. Concilii Praefectus.
C. A. Arch. Philippen. Secret.
IV.
1llslruct£o edzIa a s. Congregat£one C01ICillt' dic 22 augusti I840
pro c01ifectione P1'Ocessus in causis matrimollialibus.
('wyda/la z rozkazu Grzegorza XVl).
Cum moneat Glossa (in cap. jin. de frig. et malef.) in causis
matrimonialibus omnem cautelam esse adhibendam propter periculum
animarum. quod et docuit Sanchez (de matrim. lib, 7. disp. 107) et
Card. Argenvilliers (i11 dissert. 1Ilatr£monzi re/at, inter vota r:onsta1ltini
P.5. vol. ult. n. 16) plura hinc a sacris Canonibus sancita sunt, ut
tutum ac rectum judicium efformari queat. Ad removendas vero frau-
des, quae conjugum malitia vel collusione saepe oriebantur, s, m.
Bened. XIV (in Constit, Dei miseratione) processum conficiendum esse
praecepit sub poena nullitatis omnium actorum, ut probationibus unde-
quaque accuratissime cumulatis in causis hujusmodi omnium gravissi-
mis, in quibus agi tur de sacramenti validitate vel nullitate, ac de dis-
solvendo vinculo matrimoniali, judices in proferendo judicio tuti con-
quiescere possent. At quia saepe in hoc difficillimo processu acta minus
recte et apte ad veritatem eruendam conficiebantur, s. Congregatio
saepius instructiones addidit, ac normam praescripsit, quam Episcopi
sequerentur.
Cum itaque in hujusmodi causis non de jure alterutrius partis
tantum, sed praecipue de sacramentali vinculo dissolvendo agatur, pro-
cessus acta non ad instar aliorum judiciorum, praesertim civilium, sed
juxta ss. Canones, citatam s. m. Bened. XIV Constitutionem, et prae-
sentem instructionem erunt efformanda. Ea itaque non vernaculo sed
latino sermone erunt conscribenda, exceptis tamen excipiendis, nimirum
articulis, interrogatoriis, responsionibus ad ea, et peńtorum relationibus;
praesertim vero decreta et sententia, quae juxta priscos mores eńt
conficienda, latina lingua exarabuntur. Praeterea cum asaero Cone,
- XXXI -
trid. (sess. 24, cap. 20. de ref. ad haec), ac etiam a s. m. Bened. XIV
(in eit. Constit. Det" miremtzlJ1le 4) eausarum matrimonialium cognitio
quibusvis judieibus inferioribus, non obstante quovis privilegio ac prae.
scriptione, fuerit sublata, ac Episcoporum tantum examini et jurisdictioni
reservata etiam prae AbbatibLS vere N1tlhilS, licet cardinalitia dignitate
fulgentibus juxta S. Congregationis resolutiones, hinc tutius erit, ut
nedum sententia proferatur, sed etiam acta processus per Episcopum
vel per ecclesiasticam personam specialiter ab eo delegandam eon.
ficiantur.
-Hisce praemissis. quoties aliquis ex conjugibus instantiam in
scriptis porriget super nullitate matrimonii, Episcopus judicem, si velit,
delegabit, deinde ipse vel judex delegatus citari mandabit Defensorem
matrimonii, quatenus in Curia episcopali jam deputatus existat, sin mi-
nus, idoneum virum deputabit iis qualitatibus praestantem, quas supe-
rius memorata Constitut. s. m. Benedicti XIV requirit, eumque citari
mandabit. Defensoris matrimonii erit praefixa die accedere ad praestan-
dum juramentum , se munus suum diligenter et incorrupte expleturum,
et omnia voee ac scriptis deducturum, quae ad validitatem matrimonii
sustinendam conferre poterunt, Praeterea hie Defensor matrimonii czta1Z-
dus en! ad quae/z"bet acta, tle vz!io mtllitatis ipsa tabeSCa1lt 1). Ipsi, qui
pro sacramenti validitate stat, semper et quandocumque acta processus,
etsi nondum publicati, erunt communicanda, semper et quandocumque
ejus scripta erunt recipienda, ac novi termini eo flagitante erunt proro-
gandi, ut ea perfic1at et exhibeat.
Praefinita die in citatione eomparebit instans pro nullitate, et
tunc Defensor matrimonii tradet interrogatoria clausa et obsignata
Cancellario seu Notario, aperienda, illo postulante, ex ludicis decreto
in actu examinis, super quibus interrogandus erit eonjux instans pro
nullitate. lis ea addet etiam in actu examinis ex officio ludex, quae ex
responsionibus magis apta eonspiciet ad veritatem eruendam sive in
declarationem responsionum datarum , sive super novis circumstantiis
resultantibus, quod erit intelligendum etiam de aliis interrogatoriis, su-
per quibus ceteri omnes de re instructi erunt examinandi.
Cum. itaque advenerit statuta dies, pars nullitatem matrimonii
allegans comparebit, ut supra dictum, coram Iudice, adstante Defensore
matrimonii et CancelIario. ludex deferet parti examinandae juramentum
de veritate dicenda, et deinde reserabit interrogatoria exhibita, ut su.
pra dictum est, a Defensore matrimonii, eaque singulatim proponet,
audiet responsiones, easque dictabit Cancellario.
') Ex cit. t:onst. 7.
- XXXII -
Interim dum pars erit examinanda. ipse Cancellarius exscribet
in processu primam interrogationem, et deinceps singulas ex ordine,
post quas scribet responsiones a ludice dictandas. Si quod interrogato-
rium, ut superius monitum est, addatur ex officio a ludice vel a De-
fensore matrimonii, Cancellarius interrumpet ordinem progressivum, et
adnotabit interrogata ex ofjicio; et scripta interrogatione et respon-
sione, reassumet ordinem progressivum interrogationum exhibitarum
a Defensore matrimonii.
Si examen una sessione absolvi non poterit. ludex illud sus pen-
det, ac destinabit etiam diem et horam pro reassumptione et prosecu-
tione iisdem modo ac forma facienda, ut supra dictum est. Absoluto
examine Cancellarius leget clara et intelligibili voce responsiones datas,
facta examinato facultate variandi et declarandi datas responsiones,
prout ei libuerit. Tandem ludex deferat juramentum eidem conjugi, se
vera dixisse, atque nunquam ante publicationem processus se evulgatu-
rum sive interrogationes propositas, sive responsiones datas. Deinde
ipse subscribet. et si fuerit iIliteratus, per signum Crutcis; dei n ludex
et Defensor validitatis matrimonii apponet suam subscriptionem, et
Cancellarius de ac tu rogabit.
Poterit pars examini subjecta vel illico post examen, vel etiam
deinceps. antequam publicetur processus, si velit, articulos proponere,
super quibus etiam, citato Defensore matrimonii, erit examinandus
alter conjux, et quatenus etiam ab hoc articuli proponantur, erit iterum
citandus conjux, qui primus fuerat interrogatus, et adstante Defensore
matrimonii, super articulis ab altero propositis audietur.
Haec norma, quae data fuit pro instantis examine. servanda erit,
congrua congruis referendo, in quovis alio examine.
Expleto examine illius conjugis, qui actor fuit in promovenda
nullitatis querela. sequitur examen alterius conjugis, quod erit conficien-
dum iisdem prorsus methodo ac lege, quae praescriptae fuerunt in
praecedentibus paragraphis, ac sub iisdem interrogatoriis actori propo-
sitis, vel aliis additis, vel novis confectis, prout Defensor matrimonii
in Domino censuerit.
Deinde procedendum erit ad examen septimae 1IllznU, hoc est
septern propinquorum ex utroque latere ad formam text. (in cap. lille-
lal' '('t'slrae, de fng. et malef.). Ut id facilius exequi ludex valeat, De-
fensor matrimonii citabit partem actricem. ut indicet septern sibi san-
guine vel affinitate conjunctos, si fieri possit, sin minus septern vicinos
bonae famae. Singuli , audita prius lectura examinis, seu confessionis
conjugis eo inducentis. erunt interrogandi, ut rum perspectam habeant
rdigionem et honestatem illius conjugis. ut propterea sibi verosimile
- XXXIII -
sit, ac credant eum vera dixisse. Similiter instante Defensore matrimonii
citandus erit alter conjux, ut etiam ipse indicet septem propinqllos vel
affines, iisque deficientibus, septem vicinos bonae £"1mae, qui ut supra
dictum est, deponant; seorsim erunt hi quatuordecim conf1antes septi-
mam manum examini subjiciendi, designatis diebus et horis, delato
prius juramento singulis. Defensor matrimonii interrogatoria clausa exhi-
bebit, ut superius dictum est.
Liberum erit conjugibus testes bonae famae ac de re instructos
inducere, qui omnes seorsim et methodo hactenus praescripta erunt
examini subjiciendi.
Si alios etiam Defensor matrimonii ex actis jam confectis depre-
hendet de re instructos, hos etiam citabit, ut examini subjiciatur. Si
qui forsan absentes noscantllr, qui commode ad civitatem accedere
nequeant etiam ob distantiae sumptus, vel ad partis instantiam, vel, ea
silente, ad instantiam Defensoris matrimonii erunt ab Episcopo illills
dioecesis, in qua morantur, examinandi juxta interrogatoria ab eodem
Defensore conficienda, ac clallsa et obsignata transmittenda, deputato
ab eodem Episcopo altero idoneo viro, qui pracstet requisitis in Bulla
saepius laudata s. m. Bened, XIV praescriptis, quique expleat munus
Defensoris validitatis matrimonii, et examini adsit.
Omnes vero testes, congrua congruis referendo, rogandi erunt,
praesertim quando initum fuerit matrimonium: utrum inter conjuges
mutui amoris et benevolentiae signa intercesserint; quamdiu in cadem
domo vel civitate cohabitaverint; utrum innotuerit, eos consummationi
operam dedisse; an inde matrimonium consummatum censeretur; de
causis consummationem impeditivis; de conquestionibus, quando et cum
quibus factis; et cur nolint amplius in matrimonio permanere.
Si querela super impotentia versetur, interrogandi erunt Periti
physici, quos conjuges consuluerunt.
Praeterea quatenus querela super nullitate ex iis sit, ut solvi
possit matrimonium, si conjuges illlld non consummarunt, tunc proce-
dendum erit ad inspectionem corporis conjugum seorsim sequenti me-
thodo perficiendam, instante praesertim Defensore matrimonii.
Iudex praefiget terminu m tam utrique conjugi, quam Defensori
matrimonii ad exhibendas notulas Peritorum Medicorum et Chirurgorum
confidentium et diffidentium pro utriusąue conjugis inspectione, con-
grua congruis referendo.
Exhibitis notulis a partibus. Iudex eliget quinque Peritos, tres
scilicet Medicos et duos Chirurgos ex his, in quibus partes consentiant,
sin minus ex officio eos, qui tamen partibus non sint rationabiliter
suspecti, deputabit; atque curabit, ut deputatio cadat super cclebrio-
Prawo maUe6skie katolickie. Ul
- XXXIV -
ribus civitatis tum quoad scientiam tum quoad religionem et honestatem,
atque his Peritis facultatem dabit recognoscendi corpus viri, adhibitis
konestis mediis ad explorandam ipsius potentiam, nec non facultatem,
quatenus non conveniant in prima inspectione, iterum accedendi. Atque
in eodem decreto diem, horam et locum destinabit, in quibus Periti
accedent, ut inspectionem perficiant.
Designata die et hora, ad locum accedent ludex, Defensor matrL
monii, Cancellarius ac Periti. Singuli ex Peritis ac seorsim corpus viri
inspicient ea qua fieri poterit decentia, et factis experimentis, quae
juxta artem, n01l tamm illicitis. opportuna judicabunt, singuli scriptam
emittent relationem.
In inspectione et relatione haec praecipue investiganda et refe-
renda erunt.
An adsint signa physice certa impotentiae deducta ex conforma-
tione partium, aut ex aliquo vitio, quod apparere poterit. An adsint
signa, quae moralem certitudinem inducant impotentiae et quatenus
existant, quae sit hujus impotentiae causa, utrum sit impotentia perpe-
tua insanabilis ac praecedens matrimonium, an signa impotentiae sint
dubia vel aequivoca.
Peracta relatione a singulis seorsim, Defensor matrimonii exhibebit
interrogatoria clausa, sigillata, super quibus fieri debet examen Peritorum,
sibique reservabit jus addendi alia interrogatoria. ac iterum ea ad examen
revocandi. Si examen singulorum Peritorum eadem die perfici nequiverit,
judex aliam diem designabit, ut illud prosequatur. Uterque ex Peritis tum
ante examen juramentum praestabit de veritate dicenda, tum post examen
juramento dieta confirmabit, sese propria manu subscribens, ludex, Defen-
sor validitatis matrimonii et Cancellarius se subscribent. qui actum rogabit.
Procedendum etiam erit ad inspectionem corporis mulieris. ludex.
ut supra dictum est de Peritis, tres saltem Obstetrices deputabit, quae
a duobus saltem Peritis. uno Medico et altero Chirurgo, ut supra seli-
gendis. sedulo erunt instruendae de recognoscendo visu et tactu in mu-
liebrium inspectione. Statuta autem hujus inspectionis die mulier erit tra-
ducenda ad domum honestae Matronae pariter a Iudice deputandae pro
infrascripta praestanda personali adsistentia, atque adstantibus semper
tribus Obstetricibus et Matrona, immergenda erit in balneo aquae tepen-
tis a Peritis prius recognoscendo, quod sit aquae purae, quo in balneo
per spatium saltem trium quadrantium horae unius permanere debebit;
quo tempore transacto. adstantibus semper et praesentibus Matrona et
Obstetricibus, statim. ne ullum spatium aut momentu m temporis mulieri
detur, quo ad arctandum vas ullo medicamento aut aliqua fraude uti
queat, ad ipsius corporis inspectionem a singulis seorsim deveniendum
- xxxv -
erit, adstante semper et praesente Matrona; qua in re prospiciendum
etiam. ut haec recognitio fiat tempore tantum diurno et in cubiculo
luminoso, ut ex inspectione huiusmodi utrum mulier virgo sit, an vio-
lata et corrupta, adhibitis artis regulis, exactius deprehendatur.
ludex, Defensor matrimonii et Cancellarius cum Peritis, ut supra
ad domum Matronae accedent. Peracta hinc recognitione, seorsim sin-
gulae Obstetrices referent de virginitatis aut corruptionis indiciis au
inspectione resultantibus, an certa et qualia supersillt signa et argu-
menta intemerati aut corrupti claustri virginalis, et an ulla fraus ad
virginitatem simulandam adhiberi potuerit. Deinde super his magis
praecise deponent in responsionibus ad interrogatoria, quae clausa et
obsignata exhibebit Defensor validitatis matrimonii. Deinde formali exa-
mini erunt subjiciendi Periti, quorum judicium erit exquirendum super
relatis et depositis ab Obstetricibus. Tandem examen subire debebit
quoque Matrona quoad praestitam toto balnei et recognitionis tempore
adsistentiam, servatis quoad examen iis omnibus, quae superius dicta
sunt, congrua tamen congruis referendo.
Quatenus Defensori matrimonii nulla alia probatio exquirenda
videatur, nullamque putet aliam Iudex prae sua diligentia assumendam,
finis imponetur probationum collectioni et publicabitur processus, edito
super hoc decreto a Iudice, factisque subscriptionibus ab eo, a Defen.
sore matrimonii et a Cancellario. Haec habenda mothodus. Quae in
actis continentur, nem in i, nec ipsis quidem conjugibus eorumque def en-
soribus erunt communicanda ante processus publicationem, uno excepto
Defensore matrimonii, cui libera semper et quandocumque erit actorum
inspectio et examen.
Locus deinde erit defensionibus. Liberum etiam erit Defensori matri-
monii post processus publicationem novas probationes exquirere, cum agat
favore sacramenti, et numquam bina sententia nullitatis conformis tran-
seat in rem judicatam, ac ressumi causa possit etiam post initas novas
nuptias a patribus iuxta Constitut. saepius citatam Dei 11liseratione.
Omnibus absolutis, et cum nil amplius deducendum censuerit De-
fensor matrimonii, sententiam proferet Episcopus.
Si hac matrimonii nullitas decreta fuerit. debebit Defensor matri-
monii appellare juxta citatam Constitutionem, nec poterunt conjuges
ad alia vota transire nisi post obtentam alteram sententiam conformem
super nullitate, sub poenis contra polygamos constitutis in citata Con-
stitutione Dei miseratiune. Deinde transmittenda erunt acta ab Episcopo
ad Iudicem, ad quem provocatuffi fuit, in copia authentica, soluta per
partem diligentiorem competenti mercede Cancellario.
III.
v.
lllstructio supremae COIlgregationis S. Of.ficti" sequmda tlt con.fi-
ciendo processu super viri impotnltia, et non secula mat1'imonti' consum-
matione, aCadt'Iltt' summi POlltijicis dispensatiolle ab accurata obSen 1 a11-
tia praescriptio1Unn Bul/at Benedicti Dei miserationec servata tamm
tlI substantialibus.
ludex ad hoc deputatu s prae oculis habeat, quod examina, quae-
cumque illa erunt, fieri debent sub juramenti fide, et Cancellarius Cu-
riae episcopalis vel altera persona deleganda, interrogationes, responsa
et quaelibet acta scripto tradet, facta prius annotatione mensis, diei,
anni, loci et personae judicis, coram quo conficiuntur acta, nec non
cujuslibet testis examinandi.
Testes singillatim audiantur, et in fine examinis se subscribant
proprio nomine, vel cum signo crucis, quatenus sint illiterati.
Primus ille conjux audiatur, qui actor est in causa. Interrogatio-
nes Iudicis arbitrio, prudentiae et sagacitati relinquuntur, attamen pro
ejus commoditate sequentes traduntur, quibus alterae addantur, prout
melius in Domino iudicaverit ad factorum veritatem magis magisque
eruendam, nimirum :
A quanto tempore sese cognoverint sponsi ante matrimonium;
an parentum consensu, sponte et mutua voluntate illud inierint; an in
sequenti nocte in eadem domo, eodemque cubiculo et toro cubaverint
officiisque conjugalibus ultro libenterque operam dederint; an matrimo-
nium consummaverint; an ipse examinatus cognoscat vel suspicetur
causa s, pTopter quas consummare nequiverint, licet iteratis vicibus etiam
in sequentibus noclibus ausi fuerint; an id contigerit ob nimiam angu-
stiam cunei mulieris vel ob immodicam sui penis crassitudinem, aut
propter debili tatem , ita ut nulla vel parvi momenti fuerit erectio; an,
quae et quanto tempore adhibita fuerint medicamenta, et quinam fue-
rint effectus; quamdiu simul vixerint et condormierint; quis primus
- XXXVll -
alterum conjugem deserucrit, et an ctiam aliae causac accesserint; an
et quibus parentibus, amicis vel vicinis secreto manifcstaverint, quou
matrimonium non fuerit consummatum, eosque singillatim nominet.
Haec vel similia etiam ab altero conjuge requirantur, et an intel'
sc appl'imc conveniant, dignoscatur.
Dcinde testes, qui ab ipsis conjugibus fuerint recensiti, seorsim
examini subjiciantur. Prius vero eorumdcm parentes audiantul', uti prae-
sllmptive magis informati; postea vero famuli et viciniores. Si quis
i\lorum obie rit , vel longinquas region es petierit, in actis innuendum
erit. Interrogationes autem sequentes proponantur, sed immutandae pro
rerum adjunctis,
An cognoscat conjuges, de quibus sermo; an sciat, utrum liben-
ter mutuoque affectu sese copulavcrint, condormierint, et matrimonium
consummaverint; an sit instructus, quibus de causis consummare ne-
quiverint, et an, et quid ad illas amovendas experti fuerint; utrum, et
quae conquestio intel' ipsos extiterit; quaenam sit fama tam apud se,
quam apud alios de hac praetensa non consummatione.
Singulorum testium absoluto examine, duo saltem ex celcbriori-
bus civitatis Physici medieinam et ehirurgiam callentes seligantur, cor-
pus viri inspecturi super ejus potentia ad coeundum cum muliere ma-
xime virgine, nec ille Physicus praetereundus, qui forsan antea fuerit
adhibitlls ad viri incommoda mcdenda. Animadvertendum autem, ut
1/lcdiis utantur lia"tis et hont'Stis, et perscrutandum praecipue, utrum il-
Hus virilia sin; juxta naturae leges accurate conformata; nimirum an
penis naturalem habeat dimensionem, promptamque ereetionem ad coeun.
dum neeessario duraturam : an aliquo morbo fuerit af(ectus, a quanto
tempore, et cujusnam characteris; an fibrae compactae et consistentes,
seu potius Aaecidae lassaeque sint; an testes sani naturalisque magni-
tudinis, et utrum alin1:O vitio laboraverint, vel adhuc laborent; quo in
casu morbi characterl:m et causas investigabunt; an vetus vel re.:cns,
natura lis vel acquisitus, et an curabilis nec ne absque salutis periculo.
Quibus omnibus diligenter inspectis, singula sub juramento scripto
tradent, et quid ipsi sentiant de viri impotentia, an acquisita vel in.
geni ta, absoluta vel relativa tantum, ingenue fateantur, nullaque relieta
ambigendi ratione.
Corpus insuper mulieris, scd maxime illius genitalia membra
a dllobus saltem Obstctricibus in arte et praxi peritioribus ac bonis
moribus imbutis inspiciantur, adhibito prius mulieris balneo, si neces.
sario praemittendum Physici et ipsae jlldicaverint. Accurate observa-
bunt sig na integritatcm mulieris constituentia, nimirum conformationem
partium, juncturam, duritiem, rugositatclJl et colorem ; an hymen sit
- XXXVIIl
intcger, vel confractus In totum vel in parte; hoc in casu an et qua
naturaIi causa, seu potius e congressu extranei corporis contigerit; an
myrtiformes carunculae inveniantur, earumque magnitudinem, numcrum,
et conformationem, aliaque signa ab arte tradita integritatem aut cor-
ruptionem mulieris constituentia sedulo inspiciant. Dcinde unaquaeque
seorsim singula, quae repererit, sub sacramento ludici, et a Cancel\ario
scripto fide\iter tradenda, distincte exponat, et quid ipsae sentiant de
illius integritate, declarent.
Earumdem depositiones praedictis Physicis examinandae tradan-
tur, ut decernant, num mulier adhuc integra habenda sit, atque matri-
monium non consummatum judicandum.
Verum si aliquod dubium adhuc explicandum supersit , opportu-
nis ab ipsis Physicis concinnatis interrogationibus, iterum Obstetrices
examinentur, et si nihilominus anceps Peritorum judicium permanserit,
corpus mu\ieris ab ipsis inspiciatur, adstante vero Matrona antiquae
virtuti s, nullique exceptioni obnoxia, et ab Ordinario designanda; ex-
pieta inspectione judicium da bunt Physici singulasque proferent ratio-
nes, quibus ipsorum sententia innititur.
Pretereunda tandem non erit investigatio super qualitate testium
audito eorumdem parocho, vel alia proba et apprime instructa persona,
utrum ipsi sint bonis moribus imbuti, ac plenam mereantur fidem illo-
rum depositiones.
Omnibus superius recensitis diligenter ab Ordinario col\ectis, illa
ad s. Congregationem mittere festinabit decretorio eius judicio subijcienda,
VI.
blSt17lctitJ ad tJmllCS Arcllzcpiscopos, EpisctJptJs A7łstrżaCllt' Ditio-
/IZS in foederatis Germaniae partibus ciren matrilllonia l/lixta dd.
22 _MaJi' 1841.
(Wydana s rozka:;u Grzegorza XVI a obowiązująca takie w Ga-
/icyi lla mocy dekretu z 16 Lip. 1842).
Cum Romanus Pontifex, pro imposito sibi divinitus Apostolici
officii munere, sacrat: doctrinae ac disciplinae integritati cavere studio-
sissime debeat; non potest non moleste ferre graviterque improbare,
<fuidquid in earum discrimen induci fortasse contingat. Exploratum
porro satis superque est, quid ecclesia de matrimoniis catholicos in ter
et acatholicos perpetuo senserit. Ipsa nimirum tamquam illicitas plane-
que perniciosas semper habuit ejusmodi nuptias, tum ob flagitiosam
in divinis rebs communionem, tum ob impendens catholico conjugi
perversionis periculum, pravamque sobolis institutionem. Atque huc
omnino pertinent antiquissimi Canones illas severe interdicentes, et re-
centiores Summorum Pontificum sanctiones, a quibus speciatim recen-
sendis juvat abstinere; cum ea abunde sufficiant, quae in rem disseruit
insignis mt:moriae Pontifex Benedictus XIV. in Encyclicis litteris ad
Poloniae Regni Episcopos, atque in celebratissimo opere, quod de
!:j'}'Iwdo Dioecesana inscriptum est, Quod si aliquid de Canonum seve-
ritate remittens Apostolica Sedes mixta istiusmodi matrimonia quando-
que permissit, id gravibus duntaxat de causis aegreque admodum fecit,
et non nisi expressa sub conditione de praemittendis opportunis cautio-
nibus, non modo ut conjux: catholicus ab acatholico perverti non pos-
set, quin potius ille teneri se sciret ad hunc pro viribus ab errore
retrahendum; sed insuper ut proles utriusque sexus ex hisce conjugiis
procreanda in catholicae religionis sanctitate omnino educaretur. Quac
certe cautiones in ipsa naturali ac divina lege fundantur, in quam pro-
cul dubio gravissime peccat quisquis se vel futuram sobolem perversio-
nis periculo temere committit.
- XL -
lam vcro accepit non ita pridcm SSmus Dominus nostcr Grcgo-
rius Divina providcnta PP. XVI. pcr istas Diocccscs Austriacac ditionis
in foedcratis Gcrmaniac partibus abusum passim invaluissc, ut matri-
monia catholicos intcr ct acatholicos, nulla licct acccdcntc Ecc\esiae
dispcnsationc, nec pracviis ncccssariis cautionibus, pcr catholict>s paro-
chos bcncdictionc sacrisquc ritibus honcstarcntllr. Ac proptcrcra facilc
intclligitur I quo dolorc exindc affici dcbllcrit; maximc cum invcctam
ita latcquc propagatam pcrspiccrct omnimodam mixtarllm nuptiarum
libcrtatcm, atquc ad co magis in diet> promotllm funcstissimum, uti vo-
cant, il1dijjt:rentismu11l in rcligionis ncgotio intra vastissimac illius di-
tionis fincs, quac catholico nominc tantoporc gloriatur. Ncc sanc san-
ctissimi, quo fungitur, muncris partcs fuissct practcrmissurus, si res
antc innotuissct, Hanc autem Pontificii silcntii causam cx co ctiam
pronum cst conjiccrc, quod vcl nupcris tcmporibus nulla prorsus ad
promiscuas nuptias isthic incundas Apostolica dispcnsatio fucrit co n-
ccssa, nisi praescriptis neccssariis conditionibus, injunctisquc rcgulis, qllac
cx Sanctac Sedis instituto scrvari consucvcrunt.
Intcr hacc tamcn non paru m solatii Sanctitati Suac allatllm cst,
quod una paritcr novcrit, plcrumquc carumdcm Diocccsium Antistitcs,
pcrmotos pracscrtim Apostolicis in rcm ipsam dcc\arationiblls ad alias
rcgioncs spcctantibus, pastorali sollicitudinc incllbuisse ad praxim illam,
uti Ecc\csiac principiis ac legibus advcrsantcm, pro viribus tollcndam,
Proindc dcbitas rcpcndcs ipsorum zclo SSmus Dominus cos hortari ac
vchcmcntius etiam cxcitarc non dcsistit, ut constanti studio pcrgant
Catholicac Ecc\csiac doctrinam ac disciplinam tucri, solcrtissimc curan-
tcs, nc pravus usus rcviviscat, atque ubi adhuc supcrcst illius gcrmcn,
funditus eradicctur.
V crum non potuit Sanctitas $ua non mature rcspiccrc ad maxi-
mas difficultatcs ct molcstias. quibus mcmorati Antistitcs subditusquc
iis Clcrus idcntidcm prcmuntur; qucmadmodum liquct ex litcris, quas
. \rchicpiscopi earum regionu m ad ipsam Sanctitatcm $uam miscrunt,
opportUl1llln supcr gravissimo hoc ncgotio Apostolicac auctoritatis
auxilium atque adjumcntum implorantcs. Cupicns hinc, salvis catho\icac
doctrinac principiis, unde ncc minimum dcAcctcrc fas cst, quantum pro
suprcmi Apostolatus munerc valeat, sllbvcnirc difficilibus istarum Dioc.
ccsium circumstantiis, ortasquc inde Antistitum angustias minucrc, cam
ibidcm statuit adhibcndam, et pracscnti Instructionc significandam to-
lerantiae prudcniacquc rationcm. qua Apostolica Sedcs mala illa pa-
tientcr solet dissimulare, quae vel impcdiri omnino ncqucunt. vcl, si
impediantur, funestioribus etiam incommodis facilcm aditum pOSSUllt
patcfaccre.
- XLI -
Siquidem igitur in pracdictis Dioecesibus quandoquc fiat, ut, co-
nantibus licet contra per debitas suasiones hortationesqLe sacris pasto,
ribus, catholicus vir aut mulier in contrahendi mixti matrimonii citra
necesarias cautiones sententia persistat, et aliunde res absque gravioris
mali scandalique periculo in religionis perniciem interverti piane non
possit, simulque in Ecclesiae utilitatem et commune bonum vergerc
posse agnoscatur, si hujuscemodi nuptiae, quantumvis iilicitae ac vetitae,
coram catholico parocho potius, quam coram ministro acatholico, ad
quem partes facile fortasse confugerent, celebrantur : tunc parochus
catholicus aliusve sacerdos ejus vice fungens poterit iisdcm nuptiis ma-
teriali tantum praesentia, excluso quo vis cclesiastico ritu, adesse, per-
inde ac si partes unice ageret meri testis, ut ajunt, qualificati scu
autorisabilis, ita seilicet, ut utriusque eonjugis audito eonsensu deinceps
pro suo officio actum valide gestum in matrimoniorum librum refcrre
queat. His tamen in cireumstantiis haud impari, imo impensiori etiam
eonatu et studio per praenunciatos Antistites. et Paroehos elaborandllm
erit, ut a eatholica parte perversionis perieulum, quoad fieri possit, amo-
veatur, ut prolis utriusque sexus edueationi in religione eatholiea, quo
meliori lieeat modo, prospiciatur, atque ut eonjux catholicae fidei
adhacrens serio admoneatur de obligatione, qua tenetur, curandi pro
viribus aeatholici eonjugis eonversionem, quod ad veniam patratorum
eriminum facilius a Deo obtinendam erit opportunissimum.
Ceterum SSmus Dominus intime dolens, quod haee tolerantiae
ratio erga ditłtmem eatholieae fide i professione insignem fuerit ineunda,
Antistites ipsos per viscera Jesu Christi, eujus personam in terris gerit
tota animi eontentione obtestatur, ut id demum in tam gravi negotio
agere studeant, quod implorato Spiritus Sancti lumine, istiusmodi fini
revera eensuerint respondere; atque illud una simul satagant, ne tali
tolerantiae ratione erga homines mixta eonnubia illieite contraeturos
eontingat, ut in eatholieo populo extenuetur memoria Canonum ea
matrimonia detestantium, et eonstantissimae eurae, qua Sancta Mater
Eeclesia filios suos avertere studet ab iBis in suarum animarum jaetu-
ram eontrahendis. Quare eorumdem Antistitllm et Parochorum erit, in
erudiendis sive privatim sive publice fidelibus flagrantiori in posteru m
zelo doctrinam et leges ad ea connubia pertinentes eommemorare,
aeeuratamque illarum eustodiam injungere. Quae quidem omnia ex spe-
etata ipsorum religionc, fide, et in B. Petri Cathedram reverentia San-
etitas Sua sibi eertissime pollieetur. Datum Romae dic 22 :\Iaii anno
Domini 1841. A. Card. Lambruschini.
VII.
flzstn/ctio 1) ad 011Z1Zt'S Archttpiscopos, l!.piscopos aliosq1fe loconł1Jz
Orditzarios de dispositio/libus super impt'dimento mt:rtae rdigi01zis quoad
promisctta conjugia.
(Wydana s ro:::ka:Jtt Piusa IX I5 Listopada I858.)
Etsi Sanctissimus Dominus Noster Pius IX. Pontifex Maximus
gravissimis causis impułsus aliquod immutandum esse censuerit in for-
muła dispensationum, quae ab hac apostołica Sede conceduntur ad
mixta ineunda matrimonia, veluti Ampłitudo tua ex adjecta formuła
intelliget, tamen idem summus Pontifex de universi dominici gregis
salute, sibi divinitus com misa, vel maxime sollicitus pro apostolici mi-
nisterii sui munere non potest non summopere inculcare omnibus Ar-
chiepiscopis, Episcopis, aliisque locorum Ordinariis, ut sanctissima catho-
licae Ecclesiae de hisce conjugiis documenta integra et inviolata reli-
giosissime serventur. Omnes enim norunt, quid ipsa catholica Ecclesia
de hujusmodi catholicos inter et acatholicos nuptiis constanter senserit,
cum illas semper improbaverit, ac tamquam illicitas. planeque pernicio-
sas habuerit. tum ob flagitiosam in divinis communionem, tum ob impen-
den s catholico conjugi perversionis periculum, tum ob pravam sobo\is
institutionem. Atque huc omnino pertinent antiquissimi Canones ipsa
mixta connubia severe interdicentes. ac recentiores summorum Pontifi-
cum sanctiones, de quibus immortalis memoriae Benedictus XIV loqui-
tur in suis encyclicis litteris ad Poloniae Regni Episcopos. atque in
celeberrimo opere, quod de Synodo dioecesana inscribitur. Hinc porro
I) In lucem iam edita in latinis ephemeridibus: Acta sanctae &dis dc, '110/. VI
pag. 456 ci Sttj'l. Nunc autem habetur et in cit. OJ/lectaQ ad usu", Socutalis 1Ilissiq"um
aJ exteros. n. 907, tag. 398 et se,/'l. edit. Parisiis 1880.
- XLIll -
cvcnit, ut hacc apostołica Scdcs, ad quam unice spcctat potcstas dis.
pcnsandi supcr hujusmodi mixtae RcJigionis impcdimcnto, si dc Cano-
num scvcritatc aJiquid rcmittcns, mixta hacc conjugia quandoquc per-
miscrit, id gravibus dumtaxat de causis acgre admodum fecit, et non nisi
sub exprcssa scmper conditione de pracmittendis ncccssariis opportu-
Ilisquc cautionibus, ut sciłicct non sołum catholicus conjux ab acatho-
lico pcrverti non posset, quin imo cathoJicus ipse conjux tcncri se sci.
rct ad acathoJicum pro viribus ab crrore rctrahcndum, verum ctiam,
ut univcrsa utriusque sexus prołcs cx mixtis hisce matrimoniis pro-
crcanda in sanctitate catholicae RcJigionis cducari omnillo dcberet.
Quac quidcm cautioncs rcmitti seu dispensari nunquam possunt, cum
in ipsa naturaJi ac divina lcge fundentur, quam Ecclesia ct hacc sallcta
Sedcs sartam tectamquc tueri omni studio contcndit, ct contra quam
sine ullo dubio gravissimc peccant, qui promiscuis hiscc nuptiis tcmcrc
contrahcndis sc ac prolcm cxindc suscipicndam pcrvcrsionis pcriculo
committunt. lnsupcr in tribucndis hujusmodi dispcnsationibus practcr
cnunciatas cautioncs, quac pracmitti scmpcr dcbcnt, ct super quibus
dispensari nullo modo unquam potest, adjcctae quoque fucre conditio-
ncs, ut hacc mixta conjugia extra Ecclcsiam, et absque parochi bcne-
dictione, ulloque aJio ccclesiastico rito celcbrari dcbeant. Quac quidcm
conditiones co potissimum spcctant, ut in cathoJicorum animis nunquam
obJiterctur mcmoria tum canonum, qui istiusmodi mixta matrimonia
dctestantur, tum constantissimi iIlius studii, quo sancta Matcr Ecclesia
nunquam dcsi1tit filios suos avertcrc, ac dctcrrerc ab iisdcm mixtis
conjugiis in corum et futurac pro lis pernicicm contrahendis.
lam vero quod attinct ad pracdictas conditioncs de his nempc
mixtis nuptiis cxtra Ecclcsiam, et sinc parochi bencdictione, ałioquc
sacro ritu celcbrandis, cum conditioncs ipsac in plurimis similium dispen-
sationum Rcscriptis c1are apertcquc fucrint enunciatac, in ałiis vero
permultis Rescriptis implicitc continerentur, idcirco Sanctissimus Domi-
nus nostcr pro summa ac singułari sua prudcntia hanc formularum
varictatcm dc medio toIlcndam existimavit, ac jussit in postcmm unam,
eandcmquc formułam esse adhibcndam ab omnibus Congrcgationibus,
pcr quas hacc apostolica Scdes dispensationes supcr hoc mixtae rełi-
gionis impcdimento conccdcre solet. ltaque rebus omnibus maturo exa-
mine perpensis, tcmporumquc rationc habita, et iis considcratis, quae
a pluribus Episcopis cxposita fuerc, atque in consilium adhibitis non-
nullis S. R. E. CardinaJibus, idem Sanctissimus Dominus Nostcr consti-
tui t, in harum dispcnsationum conccssione utendum essc formuła iIlius
Rescripti, quo ctiamsi conditiones praedictae de mixtis hisce conjugiis
extra Ecclesiam et absque parochi benedictionc, ałioquc ecclcsiastico
- XLIV -
ritu cclebrandis haud apertc declarantur, tamcn implicite continentur.
Ac Sanctitas Sua omnes Archiepiscopos, Episcopos, aliosque locorum
Ordinarios vehementer in Domino monet, hortatur, et excitat, eisque
mandat, ut cum ipsi in posterum hujus rescripti formula ab hac san-
cta Sede obtinuerint facultatem dispensandi super impedimento mixtae
rcligionis, in eadem facultate exsequenda nunquam desistant omni cura,
studioque advigilare, ut sedulo quoque impleantur conditiones de mixtis
hisce matrimoniis extra Ecc1esiam, et absque parochi benedictione,
alioque ecc1esiastico ritu celebrandis. Quod si in aliquibus locis Sacro-
rum Antistites cognoverint, easdem conditiones impleri haud posse,
quin graviora exinde oriantur damna ac mala, in hoc casu tantum
Sanctitas Sua ad hujusmodi majora damna ac mala vitanda, prudenti
eorumdem Sacrorum Antistitum arbitrio committit, ut ipsi, sal vis firmis-
que semper, ac perdiligenter servatis cautionibus de perversionis peri-
culo amovendo a conjuge catho\ico pro viribus procuranda, deque unio
versa utriusque sexus prole in sanctitate catholicae Religionis omnino
educanda, judicent, quando commemoratae conditiones de contrahendis
mixtis hisce nuptiis extra Ecc1esiam et absque paroch i benedictione
impleri minime possint, et quando in promiscuis hisce conjugiis ineun-
dis tolerari queat mos adhibendi ritum pro matrimoniis contrahendis
in dioecesano Rituali legitime praescriptum, exc1usa tamen semper
Missae celebratione, ac diligentissime perpensis omnibus rerum, locorum
ac personarum adjunctis, atque onerata ipsorum Antistitum conscientia
super omnium circumstantiarum veritate et gravitate. Summopore autem
exoptat Sanctitas Su a, ut iidem Sacrorum Antistites hujusmodi indul-
gentiam, seu potius tolerantiam eorum arbitrio et conscientiae omnino
commissam, majori, quo fieri potest, silentio ac secreto servent. Cum
vero contingere possit, ut iidem Antistites nondum fuerint exequuti
illa similium dispensationum Rescripta, quae ipsis ante hanc Instructio-
nem concessa fuere, idcirco ad omnes dubitationes amovendas Sancti-
tas Sua dec1arandum esse jussit, eosdem Antistites hanc Instructionem
scqui debere in commemoratis exequendis Rescriptis,
ihil vero dubitat Sanctissimus Dominus Noster, quin omnes Sa-
crorum Antistites ob spectatam eorum religionem , pietatern et pasto-
ralis muneris officium pergant f1agrantiori usque zelo catholicos sibi
concreditos a mixtis hisce conjugiis avertere, eosque accurate edocere
catholicae Ecc1esiae doctrinam, legesque ad eadem conjugia pertinentes,
atque eidem Sanctissimo Domino nostro persuassimum est, ipsos Sacro-
rum Antistites prae ocu\is semper habituros LiUeras et Instructiones, quae
- XLV -
a suis felicis reeordationis Praedeeessoribus, ae praesertim a Pio VI 1),
Pio VII 2), Pio VIII3) et Gregorio XVI4) de hoc gravissimo sane argu-
mento, maximique momenti negotio ad plures eatholici orbis Episcopos
seriptae fuerunt.
Haee Amplitudini Tuae erant signifieanda iussu ipsius Sanetissimi
Domini Nostri Pii Papae IX, eui nihil potius, nihil antiquius est, quam
ut eatholieae Eeclesiae doetrina ae disciplina ubique illibata eustodia-
tur ac servetur.
Datum Romae die 15 novembris 1858.
J. CARD. ANTONELLI.
l) Epist. ad Archiep. Mechliniensem, Episcoposque Belgii - Exequendo nunc -
die FI Julii z782.
2) Epist. ad Archiep, Moguntinum - Etsi Fraternitatis Tuae - die 8 Octobn's z803.
') Epist. ad Archiep. Coloniensem, et Episcopos Treviren., Monasterien. et Pader-
bonen, - Litteris altero abhinc anno - die 2S 1I1artii z830. Instructio ad eosdem
Archiep. et Episcop. - tlie 27 Martii z8.Jo.
e) Epist. ad Archiep. et Episcop. Bavariae: - Summo jugitur studio - die 27
Marlii Z8,]2. Instructio ad eosdem - die Z2 Septembris z834. .
Epist. ad Archiep. et Episcop. Hungariae: - Quas vestro - die,]o Aprilr's z84Z.
Instructio ad Archiep. et Episcop. Austriacae Ditionis in foederatis Germaniae partibus
die 22 Maii z84z.
VIII.
Instrtlctio S. Officti" sub fena IV I7 februarii 1864 episcopis re-
giti Hmuz01Jerianz data.
r O małżeństwach mieszanych).
Non latet. quibusdam in locis haereticum ministrum agere per-
sonam magistratus mere civilis, coram quo se sistere solent conjuges
aut etiam debent ob finem politicum. nempe ut habeantur civiliter ho-
nesti conjuges prolesque censeantur legitimae. Jam vero urgentibus
haereticis aut lege civili imperante, non improbatur , quod pars catho-
lica una cum haeretica se sistat, ante vel post contractum ad formam
Tridentini matrimonium, etiam coram ministro haeresi addicto, ad actum
civilem duntaxat implendum. Etenim ad dubium olim sic expressum:
Utrum catholicus coram proprio catholico paroch o una cum haeretica
contrahens licite possit, urgentibus haereticis, matrimonium hoc ratifi-
care coram ministro haeretico, si nulla hinc ritus haeretici professio
habeatur aut colligatur, et quidquid minister haereticus in casu peragit,
civilis duntaxat et politica gratulatio sit et censeatur: per S. Congre-
gationem responsum fuit: Affinnative. Verum enimvero, quotiescumque
minister haereticus censetur veluti sacris addictus et quasi parochi mu-
nere fungens, non licet catholicae parti una cum haeretica matrimonia-
lem consensum coram tali ministello praestare, eo quod hic adhibere-
tur ad quamdam religiosam caeremoniam complendam, pars catholica
ritui haeretico se consociaret, unde oriretur quaedam implicita haeresi
adhaesio, ac proinde illicita omnino haberetur cum haereticis in divinis
communicatio. Eapropter etsi perniciosa haec consuetudo inoleverit, ita
ut a dero de facile corrigi non possit, nihilo tamen secius omni adhibito
studio ac zelo evellenda erit. Et sane Benedictus XIV aperte docet
non licere contrahentibus se sistere coram ministro haeretico, quatenus
assistat ut minister addictus sacris, et contrahentes peccare mortaliter
et esse monendos. Opportune itaque abs te instructi et commoniti pa-
- XLVII -
rochi ac missonarii edoceant fideles, qua publicis in ecclesiis catechesi-
bu s, qua privatis instructionibus circa constantem Ecclesiae doctrinam
et praxim, ita ut salubriter a mixtis contrahendis nuptiis, quoad fieri
possit, avertantur; sin autem abhorreant prorsus a celebrando matri-
monio coram haeretico ministro sacris addicto, id quod omnimodo illi-
citum et sacrilegum est. Ita responsum fuit ordinario Trevirensi sub
feria IV die 21 aprilis 1847. Sciant insuper parochi, si interrogentur
a contrahentibus vel si certe noverint eos adituros ministrum haereti-
cum sacris addictum ad consensum matrimonialem praestandum, se si-
lere non posse, sed monęre eosdem debere sponsos de gravissimo pec-
cato, quod patrant et de censuris, in quas incurrunt. Verumtamen ad
gra via praecavenda mala, si in aliquo peculiari casu parochus non fu-
erit interpellatus a sponsis, an liceat nunc adire ministrum haereticum,
et nulla fiat ab iisdem sponsis explicita declaratio de adeundo ministro
haeretico, praevideat tamen eos forsan adituros ad matrimonialem re-
novandum consensum, ac insuper ex adjunctis in casu concurrentibus
monitionem certo non fore profuturam, imo nocituram, indeque pecca-
tum materiale in formalem culpam vertendum, tunc sileat, remoto ta-
men scandalo, et dummodo aliae ab Ecclesia requisitae conditiones
atque cautiones rite positae sint, praesertim de libero religionis exer-
citio parti catholicae concedendo, necnon de universa prole in religione
catholica educanda. Quod si tandem consensus coram parocho velit re.
novari, postquam praestitus jam fuerit coram ministro haeretico, idque
publice notum- sit, vel ab ipsis sponsis parocho notificetur, parochus
huic matrimonio non intererit, nisi servatis, ut supponitur, caeteroquin
servandis, pars catholica facti poenitens, praeviis salutaribus poenitentiis
absolutionem a contractis censuris rite prius obtinuerit. Sacra igitur
Congregatio plurimum in Domino confidit te, praemissis prudenter ac
firmiter inhaerentem, effecturum, ut inviolabilis doctrinae sartum tectum
servetur depositum, catholicorum mores fidei respondeant, damna ap-
prehensa arceantur, et fideles doctrina et exemplo roborati, incedant
per semitas justitiae.
IX.
Instructio S. Poenitmtiariae a/,ostolicae circa contractum quem ma-
tri11lonium civile vocant.
(Wydana z rozkazu Piusa IX I5 Stycznia I866).
I. Quod jamdiu timebatur, quodque episcopi cum singillatim, tum
una omnes, protestationibus zelo ac doctrina plenis virique plurimi
cujusque ordinis eruditis suis scriptis, et ipsemet Summus Pontifex vo-
cis suae auctoritate. avertere conati sunt, id, proh dolor! videmus in
Italia constitutum. Quem vocant civilem matrimonii contractum, ejus-
modi malum haud amplius est quod Jesu Christi Ecclesia debeat trans
Alpes deAere sed et quod in hisce Italiae regionibus consitum, pestife-
ris sui s fructibus christianam familiam societatemque minitatur inficere.
Atque hosce funestos effectus episcopi et locorum ordinarii animadver-
terunt, quorum quidem alii oportunis instructionibus monitum ac vigi-
lem fecerunt gregem suum; alii vero ad hanc Apostolicam Sedem ma-
ture confugerunt, ut normas inde haurirent, quibus in tam trepida re
ac tanti momenti tuto dirigerent sese. Quamvis autem hoc sacrum tri-
bunal haud pauca responsa atque instructiones particularibus petitioni-
bus, Summi Pontificis jussu, dederit: attamen ut postulationibus, quae
in dies augentur, satisfiat, mandavit sanctus Pater, ut per hoc tribunal
ad omnes locorum ordinarios, ubi infausta haec lex promulgata fuit,
instructio mitteretur, quae normae cujusdam loco cuique eorum in ser-
viret, ut et fideles dirigant et ad moru m puritatem, sanctitatemque ma-
trimonii christian i sartam tectam servandam uno animo procedant.
2. At vero in exequendis S. Patris mandatis haec S. Poenitentia-
ria superfluum putat in memoriam cujusque revocare, quod est smae
religionis nostrae notissimum dogma, nimirum matrimonium unum esse
ex septem sacramentis a Christo Domino institutis, proindeque ad Ec-
clesiam ipsam. cui idem Christus divinorum suorum mysteriorum dispen-
sationem commisit, illius directionem unice pertinere: tum etiam super-
- XLIX -
fluum putat in cujusque memoriam revocare formam a S, Tridentina
synodo praescriptam, sess. XXIV, c, l De reform. J/l!ltrim., sine cujus
observantia in locis. ubi ilIa promulgata fuit, valide contrahi matrimo-
nium nequaquam posset.
3. Sed ex hisce aliisque axiomatibus et catholicis doctrinis de-
ben t animarum pastores practicas instructiones conficere, quibus etiam
fidelibus id persuadeant, quod sanctissimus Dominus noster in consi-
storio secreto die XXVII Septembris, anni MDCCCLII proclambat : id
est »Inter fideles matrimonium dari non posse, quin uno eodemque
tempore sit sacramentum , atque idcirco quamlibet aliam inter christia-
nos viri et mulieris praeter sacramentum conjunctionem, etiam civilis
legis vi factam, nihil aliud esse nisi turpem atque exitialem concubi-
natumc.
4. Atque hinc facile deducere poterunt, civilem actum coram
Deo ejusque Ecclesia, nedum ut sacramentum, verum nec ut contractum
ha beri ulIo modo posse; et quemadmodum civilis potestas ligandi quem-
quam fidelium in matrimonio incapax est. ita et solvendi incapacem
esse; ideoque, sicut haec S, Poenitentiaria jam alias in nonnullis respon-
sionibus ad dubia particularia declaravit, sententiam omnem de separa-
tione conjugum leg iti mo matrimonio coram Ecclesia conjunctorum,
a laica potestate latam, nullius valoris esse; et conjugem, qui ejusmodi
sententia abutens, ali i se personae conjungere auderet, fore verum adul-
teru m : quemadmodum esset verus concubinarius, qui vi tantum civilis
actus in matrimonio. persistcre praesumeret; atque utrumque absolu-
tione indignum esse, do nec haud resipiscat, RC praescriptionibus Eccle.
siae se subjiciens ad poenitentiam convertatur.
S. Quamvis autem verum fidelium matrimonium tum solum con-
trahatur, quum vir et mulier impedimentorum expertes mutuum con-
sensu m patefaciunt coram parocho et testibus, juxta citatam S. concilii
Tridentini formam , atque ita contractum matrimonium omnem suum
valorem obtineat, nec opus sit ut a civili potestate ratum habeatur,
aut confirmetur, attamen ad vexationes poenasque vitandas. et ob pro-
lis bonum, quae alioquin a laica potestate ut legitima nequaquam ha-
beretur, tum etiam ad polygamiae periculum avertendum, opportunum
et expediens videtur, ut iisdem fideles, postquam matrimonium legitime
contraxerint coram Ecclesia, se sistant actum lege decretum exequuturi,
ea tamen intentione (uti Benedietus XIV docet in brevi diei XVII Se-
ptembris anni MDCCXL VI, Reddite SU1lt nobis) sistendo se gubernii
officiali nil aliud faciant, quam ut civilem caeremoniam exequantur.
6. lisdem de causis, nequaquam vero ut infaustae legis execu.
tioni cooperentur, paroch i ad matrimonii celebrationem coram Ecclesia
Prawo m.lte"kle kat.
IV
- L -
eos fideles, qui, quoniam lege arcentur, ad civilem actum dein non ad-
mitterentur, ac proinde non haberentur ut legitimi conjuges, non ita
t'1cile ac promiscue admittant. Hac in re multa uti debebunt cautela
ac prudentia, et ordinarii consilium exposcere; atque hic facilis ne sit
ad annuendum: sed in gravioribus casibus hoc sacrum tribunal consulat.
7. Quod si opportunum est ac expedit, ut fidel es sistentes se
ad actum civilem peragendum se probent legitimos conjuges coram
lege: hunc tamen actum, antequam matrimonium coram Ecclesia cele-
braverit, peragere nequaquam debent, Et si qua coactio aut absoluta
neeessitas, quae facile admittenda non est, ejusmodi ordinis invertendi
causa csset; tune omni diligentia utendum erit, ut matrimonium coram
Ecclesia quamprimum contra ha tur, atque interim contrahentes sejuncti
consislant. Hac super re unumquemque hortatur haec S. Poenitentiaria,
ut doctrinam sequatur ac teneat a Benedicto XlV expositam in brevi,
cujus supra mentio facta est, ad quod tum Pius VI in suo brevi ad
Ga1liae episcopos, Lalldabzlem maj01"'U11l suor1l1Jl, dato die XX Sep te m- .
bris anni MDCCXCI, tum Pius VII, in suis litteris datis die XI Junii
anni MDCCCVm ad episcopos Piceni, eosdem episcopos instructionis
gratia remittebant , qui normas expostularant , quibus in simili civilis
actus contingentia fideles dirigerent. Post haec omnia facile est videre,
praxim hactenus observatam circa matrimonium et speciatim circa pa-
roeciales libros, sponsalia, et matrimonialia impedimenta cujusvis natu-
rae ab Ecclesia sive constituta sive admissa mdlo modo variari,
8. Et haec sunt generales normae, quas huic S, Poenitentiariae.
sancti Patris mandatis obsequenti, tradere visum fuit, et juxta quas
eadem videns plures episcopos et ordinarios suas jam instructiones ad-
amussim confecisse, maximopere laetatur: speratque fore ut et caeteri
omnes idem faciant; qui ita se pastores vigilcs ostendentes, meritum
ac proemium a Jesu Christo pastorum omnium Pastore eonsequentur.
Datum Romae in S. Poenitentiaria die 15 Jan. 1866.
x.
.supremae 'sacral' Congregalt{mis hlStructio ad /,roballdum obtl1l111
alicujus conjugis.
(Wydalta z rozkazu Piusa IX 13 lv/aja '868).
Matrimonii vinculo duos tandummodo :łChristo ita docent e , co.
pulari, et conjungi posse, alterutro vere conjuge vita functo, secundas,
imo et ulteriores nuptias licitas esse, dogmatica Ecclesiae catholicae
doctrina est .
Verum ad secund<Js et ulteriores nuptias quod attinet, cum de re
agatur , quae difficultatibus ac fraudibus haud raro est obnoxia, hinc
sancta Sedes sedulo curavit modo Constitutionibus generalibus, saepius
autem responsis in casibus particularibus datis, ut libertas novas nuptias
ineundi ita cuique salva esset, ut praedicta matrimonii unitas in discri-
men non adduce'tetur.
Inde constituta sacrorum Canonum, quibus, ut quis possit licite
ad a1ia vota transire, exigitur quod de morte conjugis certo constet,
ut cap. Dominus, de seC1tndis nupfiis, vel quod de ipsa morte recipia-
tur cert11m nuncium, uti cap. in praesentia, de sponsalibus et matnmoniis.
Inde etiam ea quae explanatius traduntur in Instructione »Cum alias e
2 I at/gusti 1670 a Clemente X sancita, et in Bullario romano inserta
super examine testium pro matrimoniis contrahendis in Curia Emi Vi-
carii Urbis et ceterorum Ordinariorum. Maxime vero quae proprus ad
rem facientia ibi habentur nn. 12 et 13.
Et haec quidem abunde sufficerent, si in ejusmodi causis peragen-
dis omnimoda et absoluta certitudo de alterius conjugis obitu haberi
semper posset; sed cum id non sinant casuum propemodum infinitae
vices (quod sapienter animadversum est in laudata Instructione his ver-
bis: Si tamen Itujusmodi testimonia Itaberi non possllnt, sacra Congre-
gatio non intmdit xcluder alias probationes, quae de jure communi
possunl admitli, dummodo legitimae sinI et sufjicientt's) sequitur, quod
stantibus licet principiis generalibus praestitutis, haud raro casus eve-
IV.
LII -
niunt, in quibus ecclesiasticorum Praesidum judicia haerere solent in
vera jllstaque probatione dignoscenda ac statuenda, imo pro summa
illa facilitate, quae aetate nostra facta est, re;motissimas quasque regio-
nes adeundi in omnes fere orbis partes homines divagentur, ejusmodi
casuum multitudo adeo succrevit, ut frequentissimi hac de re ad su-
premam hanc Congregationem habeantur recursus, non sine porro par-
tium incommodo. quibus intel' informationes atque instructiones, quas
pro re naj:a. ut ajunt. peti. mittique necesse est, plurimum deAuit tem-
poris, qllin possint ad optata vota convolare.
Quapropter sacra eadem Congregatio hujusmodi necessitatibus
occurrere pcrcupiens, simulque perpendens in dissitis praesertim mis-
sionum locis ecclesiasticos Praesides opportunis destituti subsidiis, qui-
bus ex gravibus difficultatibus extricare se valeant. e re esse cen suit,
uberiorem edere Instructionem, in qua, iis, quae jam tradita sunt, nullo
pacto abrogatis, regulae indigitentur, quas in ejusmodi casibus haec
ipsa s. Congregatio sequi solet, ut illarum ope, vel absque necessitate
recursus ad sanctam Sedem, possint judicia ferri, vel certe, si recurren-
dum sit, status quaestionis ita dilucide exponatur , ut impediri longiori
mora sententia non debeat. Itaque:
I. Cum de conjugis morte quaestio instituitur, notandum primo
loco, quo d argumentu m a sola ipsius absentia quantacumque (Iicet a le-
gibus civilibus fere ubique admittatur) a sacris Canonibus minime suf-
ficiens ad justam probationem habetur. Unde s. m. Pius VI ad Archi-
epispiscopum Pragensem die I I Julii 1789 rescripsit, solam conjugis
absentiam, atque omnimodum ejusdem silentium satis argumetltltm non
t'sse ad mortem comprobandam, ne tum ql1idem. cum edicto regio con-
jux absens evocatus (idemque porro dicendum est. si per publicas ephe-
merides id factum sit) nullum suimet indicium dederit. Qltod mim lzon
companterd, idem ait Pontifex, lłOlt magts mors in causa eSSt' potmI,
quam q'us cont1tlllacia.
2. Hinc ad praescriptum eorumdem sacrorum CanorlUm. docu-
mentum authenticum obitus diligenti studio exquiri omnino debet; ex-
aratum scilicet ex regestis paroeciae vel Xenodochii vel militiae vel
etiam, si haberi nequeat ab autoritate ecclesiastica, a Gubernio civili
Joci in quo, ut supponitur, persona obierit,
3. Porro quandoque hoc documentum haberi nequit; quo casu
testium depositionibus supplendum erit. Testes vero duo saltem esse
debent, jurati, fide digni, et qui de facto proprio deponant, defunctum
cognoverint, ac sint intel' se concordes quoad locum et causam obitus,
aliasque substantiales circumstantias. Qui insuper. si defl1ncti propinqui
LUI
sint, aut socii itineris, industriae, vel etiam militiae, eo magis plurimi
faciendum erit illorum testimoniuw,
4. Inderdum unus tantum testis examinandus reperitur, et licet
ab omni jure testimonium unius ad plene probandum non admittatur,
attamen ne conjux alias nuptias inire peroptans, vitam caelibem agere
cogatur, etiam unius testimonium absolute non respuit suprema Con-
gregatio in dirimendis hujusmodi casibus, dummodo ille testis recensitis
eonditionibus sit praeditus, nulli exceptioni obnoxius, ac praeterea ejus
depositio aliis gravibusque adminiculis fulciatur: sique alia extrinseca
adminicula colligi omnino nequeant, hoc tamen certum sit, nihil in ejus
testimonio reperiri, quod non sit congruum atque omnino verisimile.
5. Contingit etiam, u testes omnimoda fide digni testifieentur, se
tempore non su spec to mortem conjugis ex aliorum attestatione audi
visse, isti autem vel quia absentes vel quia obierint vel aliam ob
quameumque rationabilem eausam examinari nequeunt; tunc dieta ex
alieno ore, quatenus omnibus aliis in casu concurrentibus cireumstantiis
aut saltem urgentibus respondeant, satis esse cen sen tur pro sequutae
mortis prudenti judicio.
6. Verum, haud semel experientia compertum habetur, quod nec
unus quidem reperiatur testis, qualis supra adstruitur, Hoc in easu
probatio obitus ex eonjeeturis, praesumptionibus, indieiis et adjunctis
quibuseumque, sedula certe et admodum eauta investigatione eł-łranda
erit, ita nimirum, ut pluribus hinc inde eolleetis, eorumque natura pęr-
pensa, pro ut scilieet urgentoria vel leviora sunt, seu propiore vel remo-
tiore nexu cum veritate mortis conjunguntur, inde prudentis viri judi-
dum ad eamdem marŁem affirmandam probabilitate maxima, seu 010-
rali eertitudine promoveri possit, Quapropter quandonam in singulis
casiDus habeatur ex hujusmodi eonjeeturis simul conjunetis justa pro-
batio, id prudenti relinquendum est judieis arbitrio; huic tamen non
abs re erit plures indieare fontes, ex quibus illae sive urgentiores sive
etiam leviores eolligi et habeń possint.
7. Itaque in primis illae praesumptiones investigandae erunt, quae
personam ipsius asserti defuneti respiciunt, quaeque profeeto facile ha-
beń poterunt a eonjunetis, amicis, vicinis, et quoquo modo notis utrius-
que conjugis, In quorum examine requiratur ex gr.
An ille, de eujus obitu est sermo, bonis mońbus imbutus esset;
pie religioseque viveret; uxoremque diligeret; nullam sese oeeultandi
causam haberet; utrum bona stabilia possideret, vel alia a suis propin-
quis aut aliunde sperare posset.
An diseesserit annuentibus uxore et eonjunctis; quae tune ejus
aetas et valetudo essct.
LIV -
.Au aliquando et quo loco scripserit, et num suam voluntatem
quamprimum redeundi aperuerit, aliaque hujus generis indicia colligantur.
Alia ex rerum adjunctis pro varia absentiae causa colligi indicia
sic poterunt.
i" ob militim1l abierit. a duce militum requiratur, quid de eo
sciat; utrum alicui pugnae interfuerit; utrum ab hostibus fuerit captus,
num castra deseruerit, aut destinationes periculosas habuerit etc.
Si llt'gotiatzonis causa ikr susapt'1'iI, inquiratur, utrum tempore
itineris gravia pericula fuerint ipsi superanda: num solus profectus fue-
rit, vel pluribus comitatus: utrum in religionem, ad quam se contulit,
supervenerint seditiones, bella, fames et pestilentiae etc. etc.
Si marz"timum z/er fuerz/ aggresus, sedula investigatio fiat, a quo
portu discesserit; quinam fuerint itineris socii; quo se contulerit; quo d
nomen navis, quam conscendit; quis ejusdem navis gubernator; an
naufragium fecerit; an societas, quae navis cautionem forsan dedit,
pretium ejus solverit; aliaeque circumstantiae, si quae si nt. diligenter
perpendantur.
8. Fama quoque aliis adjuta adminiculis, argumentum de obitu
constituit, hisce tamen conditionibus, nimirum, quod a duobus saltem
testibus fide dignis et juratis comprobetur; qui deponant de rationabili
causa ipsius famae; an eam acceperint a majori et saniori parte po-
puli, et an ipsi de eadem fama recte sentiant; nec sit dubium illam
fuisse concitatam ab illis, in quorum commodum inquiritur.
9. Tandem, si opus fuerit, praetereunda non erit investigatio per
publicas ephemerides, datis Directori omnibus necessariis personae indi-
ciis, nisi ob speciales circumstantias saniori ac prudentiori consilio ali-
ter censeatur.
10. Haec omnia pro opportunitate casuum sacra haec Congrega-
tio diligenter expendere solet; cumque de re gravissima agatul', cunctis
aequa lance libratis, atque insuper auditis plurium theologorum et juris
pru den tum su(fragiis, denique suum judicium pronunciat, an de tali
obitu satis constet, et nihil obstet, quominus petenti transitus ad alias
nuptias concedi possit.
[I. Ex his omnibus ecclesiastici Praesides certam desumere pos-
sunt normam . quam in hujusmodi judiciis sequantur. Quod si non
obstantibus regulis hucusque notatis res adhuc incerta et implexa illis
videatur. ad sanctam Sedem recurrere debebunt, actis omnibus cum
ipso recursu transmissis, aut saltem diligenter expositis.
XI.
Instructio super dispmsatio1lill1ls matrim01lialibus.
(V)'dalla z rozkazu Fiusa IX pr:::ez KOllgregacy( Ś1t1. de H-opa-
ganda FIde 9 Jfaja 1877.)
Cum dispensatio sit juris communis relaxatio cum causae cogni-
tione, ab eo facta, qui habet potestatem, exploratum omnibus est,
dispensationes ab impedimentis matrimonialibus non esse indulgendas,
nisi legitima et gravis causa interveniat. Quin imo facile quisque intel-
'ligit, tanto graviorem causa m requiri, quanto gravius est impedimentum,
quod nuptiis celebrandis opponitur. Verum haud raro ad s. Sedem per-
veniunt supplices literae pro impetranda aliqua hujusmodi dispensatione,
quae nulla canonica ratione fulciuntur. Accidit etiam quandoque, ut
in hujusmodi supplicationibus ea omitantur, quae necessario exprimi
debent, ne dispensatio nullitatis vitio laboret, Idcirco opportunum visum
est in praesenti Instructione paucis perstringere praecipuas illas causas,
quae ad matrimoniales dispensationes obtinendas, juxta canonicas
sanctiones et prudens ecclesiasticae provisionis arbitrium, pro sufficien-
tibus haberi consueverunt; deinde ea indicare, quae in ipsa dispensa-
tione petenda exprimere oportet.
Atque ut a causis dispensationum exordium ducatur, opere pre-
tium erit imprimis animadvertere, unam aliquando causam seorsim
acceptam insufficientem esse, sed alteri adjunctam sufficientem existimari;
nam quae non prosu nt singula. multa juvant, arg. I. 5. C. de probat.
Hujusmodi autem causae sunt quae sequuntur:
I. AlIgltstia toci sive absoluta sive relativa (ratione tantum Oratri-
cis), cum scilicet in loco originis, vel etiam domicilii cognatio feminae
ita sit propagata, ut alium paris conditionis. cui nubat, invenire nequeat,
nisi consanguineum vel affinem. patriam vero deserere sit ei durum.
- LVI -
2. rletas femzlzae superadlllla, si scilicet 24" m aetatis annum jam
egressa hactenus virum paris conditionis, cui nubere possit. non inve-
nit. Haec vero causa haud suffragatur viduae, quae" ad alias nuptias
convolare cupiat.
3. Dejil"it'lllia aut incompeletłlia dOlis, si nempe femina non habeat
ac tu tan tam dotem, ut extraneo aequalis conditionis, qui neque con-
sanguineus neque affinis sit. nubere possit in proprio loco, in quo com-
moratur. Quae causa ma gis urget, si mulier penitus indotata existat,
et consanguineus vel affinis eam in uxorem ducere, aut etiam conve-
nienter ex integro dotare paratus sit.
4, Lites super sltccessicme bO/lorum jam exorlae, vel eanlmdem
grave altt imminens periculum. Si mulier gravem litem super succes-
sione bonorum magni momenti sustineat, neque adest alius, qui litem
hujusmodi in se suscipiat, propriisque expensis prosequatur, praeter
illum, qui ipsam in uxorem ducere cupit, dispensatio concedi solet;
interest enim Reipublicae, ut lites extinguantur. Huic proxime accedit
alia causa, scilicet dos liti/ms zlnlolula, cum nimirum mulier alio est
destituta viro, cujus ope bona sua recuperare valeat. Verum hujusmodi
causa nonnisi pro remotioribus gradibus sufficit.
5. Pallpalas '[Jzduae, quae numerosa prole sit onerata, et vir eam
alere polliceatur, Sed quandoque remedio dispensationis succurritur
viduae ea tantum de causa, quod junior sit, atque in. periculo inconti-
nentiae versetur.
6, .Ho/UiJII pacis, quo nomine veniunt nedum foedera inter regna
et principes, sd etiam extinctio gravium inimicitiarum, rixarum et
odiorum civilium. Haec causa adducitur vel ad extinguendas graves
inimicitias, quae inter contrahentium consanguineos vel affines ortae
sint, quaeque matrimonii celebratione omnino componerentur; vel quando
inter contrahentium consanguineos et affines inimicitiae graves vigue-
rint, et licet pax inter ipsos inita jam sit, celebratio tamen matrimonii
ad ipsius pacis confirmationem maxi me conduceret.
7. Nilllia, Slt.!j-palll. periclIlo.m familiaritils, 1U'C 11011 colzabitalio
sub eodem tecto, quae facile impediri non possit.
8. COPUltl cum consanguinea vel afline vel alia persona impedi-
mento laborante praehabita. et praegnaJllia, zdeoque legitimatio prolis,
ut nempe consulatur bonu prolis ipsius et honori mulieris, quae secus
innupta maneret. Haec profecto una est ex urgentioribus causis, ob
quam etiam plcbeis dari solet dispensatio, dummodo copula patrata
non fuerit sub spe faciliorioris dispensationis: quae circumstantia in
supplicatione foret exprimenda.
LVII -
9. /Ilfamia mll/ieris, ex suspicione orta, quod illa suo consan-
guineo aut affinr nimis familiaris, cognita sit ab eodcm, licet sLspicio
sit fal sa, cum nempe nisi matrimonium contrahatur. mulier graviter
diffamata, vel innupta remaneret. vel disparis conditionis viro nubere
deberet, aut gravia damna orirentur.
10. Re'l/a/zdatio matrimonit; quod bona fide et publice, servata
tridentini forma, contractum est: quia ejus dissolutio vix fieri potest
sine pub lico scandalo, et gravi damno, praesertim feminae,. e. 7, de
eonsangllin. At si mala fide sponsi nuptias inierunt, gratiam dispensa-
tionis minime merentur, sic disponente Conc. trident. st'Ss. XX/V.
cap. V de ref. matr. -
11. Perieu/um matrimonii mixtt; vel eoram aeatholieo ministro ce-
/ebrfl1ldt: Quando periculum adest, quod volentes matrimonium in ali-
quo etiam ex majoribus gradibus contrahere, ex denegatione dispensa-
tionis ad ministrum acatholicum accedant pro nuptiis celebrandis, spreta
Ecclesiae auctoritate, justa invenitur dispensandi causa, quia adest non
modo gravissimum fidelium scandalum, sed etiam timor perversionis et
defectionis a fide taliter agentium, et matrimonii impedimenta contemn n-
tium, maxime in regionibus, ubi haereses impune grassantur. Id docuit
haec s, Congregatio in Instructione die 17 apr. 1820 ad Archiepisco-
pum Quebecensem data. Pariter cum Vicarius apostolicus Bosniae po-
stulasset, utrum dispensationem elargiri posset iis catholicis, qui nullum
aliud praetexunt motivum, quam vesanum amorem, et simul praevide-
tur, dispensatione denegata, eos coram judice infideli conjugium fore
inituros, s. Congregatio s. Officii in fer. IV. I4 aug. 1822 decrevit:
crespondendum Oratori, quod exposito casu utatur facultatibus sibi in
Form. II. commissis, prout in Domino expedire judicaverit:t. Tantum-
dem dicendum de periculo, quod pars catholica cum acatholico matri-
monium celebrare audeat.
12. Perieul1l11l illeestllosi eoneubinatus. Ex superius memorata In-
structione ano 1820 elucet. dispensationis remedium. ne quis in concu-
binatu insordescat cum publico scandalo atque evidenti aeternae salu-
tis discrimine, adhibendum esse.
13. Pericu/1I11l 1Il11trimonti" civilis. Ex dictis consequitur probabile
periculum, quod ilIi. qui dispensationem petunt, ea non obtenta, matri-
monium dumtaxat ei'l'z!e, ut ajunt, celebraturi sint, esse legitimam
dispensandi causam.
14. Remotto grllvium seandll/orum,
15. Cessa/to publżei eoneubi1tatus.
lXIII -
16. h'xcellmtl;l mentorum, cum aliquis . contra fidei catholicae
hostes dimicatione, aut liberalitate erga Ecclesiam. aut doctrina, virtute,
aliove modo de Religione sit optime meritus.
Hae su nt communiores, potioresque causae, quae ad matrimo-
niales dispensationes impetrandas adduci solent; de quibus copiose
agunt theologi ac sacrorum canonum interpretes 1).
Sed jam se convertit Instructio ad ea, quae praeter causas in
literis supplicibus pro dispensatione obtinenda, de jure vel consuetu-
dine, aut stylo Curiae exprimenda sunt, ita ut si etiam ignoranter ta-
ceatur veritas, aut narretur falsitas, dispensatio nlla efficiatllr. Haec
autem sunt:
I. Nomen et cognomen Oratorum, utrumque distincte ac nitide
ac sine uHa literarum abbreviatione scribendum.
2. Dioecesis originis vel actua/is domiczlz"i. Quando Oratores ha-
bnt domicilium extra dioecesim originis, possunt, si velint, petere, ut
dispensatio mittatur ad Ordinarium dioecesis, in qua nunc habitant,
3, Species etiam injima impedimenti, an sit consanguinitas vel
affinitas, orta ex copula licita vel illicita; publica honestas originem
ducens ex sponsalibus vel matrimonio rato; in impedimento criminis,
utrum provenerit ex conjugicidio cum promissione matrimonii, aut ex
conjugicidio cum adulterio, vel ex solo adulterio cum promissione ma-
trimonii; in cognatione spirituali. utrum sit intel' levantem et levatum.
vel intel' levantem et levati parentem.
4, Grad1ls consanguimtatis vel afjimtatis aut IlOnestatis ex ma-
trimonio rato, et an sit simplex vel mixtus, non tantum remotior, sed
etiam propinquior, uti et linea, an sit recta vel trans versa ; item an
Oratores sint conjuncti ex duplici vinculo consanguinitatis, tam ex
parte patris, quam ex parte matris.
5, lVumt'rtlS impedimmtorzt11l. e. gr. si adsit duplex aut multiplex
consanguinitas vel affinitas, vel si praeter cognationem adsit etiam
affinitas, aut aliud quodcumque impedimentum sive dirimens sive im-
pediens.
6. Vanae circumstantzae, scilicet an matrimonium sit contrahen-
dum vel contractum; si jam contractum, aperiri debet, an bona fide,
saltem ex parte unius. vel cum scientia impedimenti; item an prae-
missis denuntiationibus, et juxta formam tridentini; vel an spe facilius
l) Inter ceteros consulendi Pyrrhus Corradus
rum - 1;6. VIl d V/J[. ac Vincentius De Justis
6us - liIJ. 1I/.
Prax;s d;spm.ral;onum aposlol;€a'
D d;spnsalion;hus malrimon;al;-
LIX -
dispensationem obtinendi; demum an sit consummatum. si mala fide,
saltem unius partis, seu scientia impedimenti.
7. Copula illcestuosa habita inter sponsos ante dispensationis
executionem, sive ante sive post ejus impetrationem, sive intentione
facilius dispensationem obtinendi, sive etiam seclusa tali intentione,
et sive copula publice nota sit, sive etiam occulta. Si haec reticean.
tur, subreptitias esse et nullibi ac nullo modo valere dispensationes su-
per quibuscumque gradibus prohibitis consanguinitatis, affinitatis, co-
gnationis spiritualis et legalis , nec non et publicae honestatis declara-
vit s. Congregatio s. Officii fer. IV. 1 augusti 1866. In petenda vero
dispensatione super impedimento affinitatis primi vel secundi gradus
lineae collateralis. si impedimentum nedum ex matrimonio consummato
cum defuncto conjuge Oratoris vel Oratricis. sed etiam ex copula ante-
matrimoniali seu fornicaria cum eodem defuncto ante initum cum ipso
matrimonium patrata oriatur, necesse non est, ut mentio fiat hujusmodi
illicitae copulae, quemadmodum patet ex responso s. Poenitentiariae
diei 20 Marti 1842, probante s. m. Greg. XVI ad Episcopum Namur-
censem, quod generale esse, idem tribunal literis diei 10 decembris
1874 edixit,
Haec_ prae oculis habere debent non modo qui ad s. Sedem pro
obtinenda aliqua matrimoniali dispensatione recurrunt, sed etiam qui
ex pontificia delegatione dispensare per se ipsi valent, ut facultatibus,
quibus pollent, rite, ut par est, utantur.
Datum ex Aedibus S. C. de Prop. Fide die 9 :\Iaii 1877.
XII.
Syllabus ogloszony z rozkazu Piusa IX 8 Grndnia r864.
Errores de matrimonio christiano.
LXV. Nulla ratione ferri potest Christum evexisse matrimonium
ad dignitatem sacramenti.
LXVI. Matrimonii sacramentum non est nisi quid contractui ac-
cessorium ab eoque separabile , ipsumque sacramentum in una tantum
nuptiali benedictione situm est.
LXVII. Jure naturae matrimonii vinculum non est indissolubile. et in
variis casibus divortium proprie dictum auctoritate civili sanciri potest.
LXVIII. Ecclesia non habet potestatem impedimenta matrimo-
nium dirimentia innucendi, sed ea potestas civili auctoritati competit,
a qua impedimenta existentia tollenda sunt.
LXIX. Ecclesia sequioribus saeculis dirimentia impedimenta in-
ducere eoepit, non jure proprio, sed illo jam usa, quod a civili pote-
state mutuata erat.
LXX. Tridentini eanones. qui anathematis censuram illis inferunt,
qui facultatem impedimenta dirimentia inducendi Ecclesiae negare audeant,
vel non sunt dogmatici, vel de hac mutuata potestate intelligendi sunt.
LXXI. Tridentini forma sub infirmitatis poena non obligat, ubi
lex civilis aliam formam praestituat, et velit hac nova forma interve-
niente matrimonium valere.
LXXII. Bonifaeius VIII votum eastitatis in ordinatione emissum
nuptias nu lias reddere primus asseruit.
LXXIII, Vi eontractus mere civilis potest inter christianos con-
stare veri nominis matrimonium, falsumque est, aut contractum matri-
monii in ter ehristianos semper esse sacramentum, aut nullum esse eon-
traetum, si sacramentum excludatur.
LXXIV. Causae matrimoniales et sponsalia suapte natura ad fo-
rum civile pertinent.
XIII.
Leonzs divina Providentt"a Papae X/lf epistola enqclica.
(O Sakramencie małżeństwa z TO Lutego ISSO).
Venerabilibus fratribus patriarchis, primatibus, archiepiscopis uni-
versis catholici orbis gratiam et communionem cum Apostolica Sede
habentibus.
Arcanum divinae sapientiae consilium quod Salvator hominum
Jesus Christus in terris erat perfecturus eo spectavit, ut mundum, quasi
vetustate senescentem, ipse per se et in se divinitus instauraret. Quod
splendida et grandi sententia complexus est Paulus Apostolus, cum ad
Ephesios ita scriberet: Sacramentum voluntatzs suae... instaurare omnia
in Lnrzsto, quae in coelzs d quae in terra sunt 1), Revera cum Christus
Dominus mandatum facere instituit, quod dederat illi Pater, continuo
novam quamdam formam ac speciem rebus omnibus impertiit, vetustate
depulsa. Quae enim vulnera piaculum primi parentis humanae naturae
imposuerat. Ipse sanavit; homines universos, natura filios irae, in gra-
tiam cum Deo restituit; diuturnis fatigatos erroribus ad veritatis lumen
traduxit; omni impuritate confectos ad omnem virtutem innovavit; re-
donatisque haereditati beatitudinis sempiternae spem certam fecit, ipsum
eorum corpus, mortale et caducum, immortalitatis et gloriae coe\estis
particeps aliquando futurum. Quo vero tam singularia beneficia, quam-
diu essent homines, tamdiu in terris permanerent, Ecc\esiam constituit
vicariam muneris sui, eamque jussit , in futurum prospiciens, si quid
esset in hominum societate perturbatum, ordinare; si quid collapsum,
restituere.
Quamquam vero divina haec instauratio, quam diximus, praecipue
et directo homines attigit in ordine gratiae supernaturali constitutos,
l) Ad Eph., l, 9. 10.
- LXll -
tamen pretiosi ac salutares ejusdem fructus in ordinem quoque natura-
lem largiter permanarunt; quamobrem non mediocrem perfectionem in
omnes partes acceperunt cum singuli homines, tum humani generis so-
cietas universa. Etenim, christian o rerum ordine seme! condito, homi-
nibus singulis feliciter contigit, ut ediscerent atque adsuescerent in pa-
terna Dei providentia conquiescere, et spem - alere, quae non confundit,
coelestium auxiliorum; quibus ex rebus fortitudo, moderatio, constantia,
aequabilitas pacati animi, plures denique praeclarae virtutes et egregia
facta consequuntur. - Societati vero domesticae et civili mirum est
quantum dignitatis, quantum firmitudinis et honestatis accesserit. Aequior
et sanctior effecta principum auctoritas; propensior et facilior populo-
rum obtemperatio; arctior civium conjunctio; tutiora jura domini. Om-
nino rebus omnibus, quae in civitate habentur utiles, religio christiana
consuluit et providit; ita quidem , ut auctore S. Augustino, plus ipsa
afferre momenti ad bene beateque vivendum non potuisse videatur, si
esset parandis vel augendis mortalis vitae commodis et utilitatibus
unice nata.
Verum de hoc genere toto non est Nobis propositum modo sin-
gula enumerare; volumus autem de convictu domestico e!oqui, cujus
est in matrimonio principium et fundamentum.
Constat inter omnes, Venerabiles Fratres, quae vera sit matrimo-
nii origo. - Quamvis enim fidei christianae vituperatores perpetuam
hac de re doctrinam Ecc1esiae fugiant agnoscere, et memoriam omnium
geotium, omnium saeculorum delere jamdiu contendant, vim tamen lu-
cemque veritatis nec extinguere nec debilitare potuerunt. :l\ota omni-
bus et" nem in i dubia commemoramus; posteaquam sexto creationis die
forma,-it Deus hominem de limo terrae, et inspiravit in faciem ejus
spiraculum vitae, sociam illi voluit adjungere, quam de latere viri ipsius
dormientis mirabiliter eduxit. Qua in re hoc voluit providentissimus
Deus, ut illud par conjugum esset cunctorum hominum naturale prin-
cipium. ex quo scilicet propagari humanum genus, et, nunquam inter-
missis procreationibus, conservari in omne tempus oporteret. Atque
illa viri et mulieris conjunctio, quo sapientissimis Dei consiliis respon-
deret aptius. vel ex eo tempore duas potissimum, easque in primis
nobiles, quasi alte impressas et insculptas prae se tulit proprietates,
nimirum unitatern et perpetuitatem. - Idque declaratum aperteque
confirmatum ex Evangelio perspicimus divina Jesu Christi auctoritate,
qui Judaeis et Apostolis testatus est, matrimonium ex ipsa institutione
sui duntaxat inter duos esse debere, scilicet virum inter et mulierem ;
ex duobus unam ve!uti camem fieri; et nu.ptiale vinculum sic esse vo-
luntate intime vehementerque nexum, ut a quopiam inter homines dis-
. - LXIII
solvi aut distrahi nequeat. Adlzaerl'bit (homo) uxori suae, et l'17mt duo
in canle una, ltaque jam 1lOn SUlTt duo. sed Wla caro. Quod ergo f),us
conjunxit, homo non sepm-et 1),
Verum haec conjugii forma, tam excellens atque praestans, sensim
corrumpi et interire apud ethnicos populos coepit; et penes ipsum
Hebraeorum genus quasi obnubilari atque obscurari visa, - Nam apud
hos de uxoribus susceperat consuetudo communis, ut singulis viris ha-
bere plus una liceret ; post autem, cum ad duritiam COI'dis 2) eorum
indulgenter permisisset Moyses repudiorum potestatem, ad divorium
factus est aditus, - In societate vero ethnicorum vix credibile videatur,
quantam corruptelam et demutationem nuptiae contraxerint, quippe
quae objectae fluctibus essent errorum uniuscujusque populi et cupidi-
tatum turpissimarum. Cunctae plus - minus gentes dediscere notionem
germanamque originem matrimonii visae su nt ; eamque ob causarr. de
conjugiis passim runc ferebantur leges, quae esse e republica videren-
tur, non quas natura postularet. Solemnes ritus, arbitrio legumlatorum
inventi, efficiebant ut honestum uxoris, aut turpe concubinae nomen
mulieres nanciscerentur; quin eo ventum erat, ut auctoritate principum
reipublicae caveretur, quibus esset permissum inire nuptias, et quibus
non esset. multum legibus contra aequitatem contendentibus, multum
pro injuria. Praeterea polygamia. polyandria, divortium causae fuerunt,
quamobrem nuptiale vinculum magnopere relaxaretur. Summa quoque
in mu tui s conjugum juribus et officiis perturbatio exstitit, cum vir do-
minium uxoris acquireret, eamque suas sibi res habere, nulla saepe
justa causa, juberet, sibi vero ad effrcnatam et indomitam libidinem
praecipiti impune liceret l'xcurn:re per lupmlaria et mlczl/as, quasi ai/-
pam digmtas fnciat non vohmtas 9 ). Exsuperante viri licentia, nihil erat
uxore miserius, in tan tam humilitatem dejecta, ut instrumentum pene
haberetur ad explendam libidinem, vel gignendam sobolem compara-
tum. Nec pudor fuit, collocandas in matrimonium emi, vendi, in rerum
corporearum similitudinem 4), data interdum parenti maritoque facultate
extremum supplicium de uxore sumendi. Talibus familiam ortam con-
nubiis necesse erat aut in bonis reipublicae esse, aut in mancipio pa.
trisfamilias o), cui leges hoc quoque posse dederant. non modo libero-
rum conficere et dirimere arbitratu suo nuptias, verum etiam in eosdem
exercere vitae necisque immanem potestatem.
') Matłh., XIX, S. b.
ł) Ibid., tI.
') Hieronym., Opr. tom. 1., col. 455.
oJ Amob., AJv. Cm'.. IV.
') Dionys. Halicar., lib. II, c. XXVI, XXVII
- LXIV -
Sed tot vltns, tantisque ignominiis, quibus era nt inquinata conju-
gia, sublevatio tandem et medicina divinitus quaesita est; quandoquidem
restitutor dignitatis humanae legumque Mosaicarum perfector Jesus Chri-
stus non exiguam, neque- postremam de matrimonio curam adhibuit.
Etenim nuptias in Cana Galilaeae Ipse praesentia sua nobi1itavit, pri.
moque ex prodigiis a se editis fecit memorabiles 1); quibus causis vel
ex eo die in hominum conjugia novae cujusdam sanctitudinis initia vi-
den tur esse profecta. Deinde matrimonium revocavit ad primaevae ori-
ginis nobili tatem, cum Hebraeorum mores improbando, quo d et multitu-
dine'uxorum et repudii facultate abuterentur; tum maxime praecipiendo
ne quis dissolvere auderet quod perpetuo conjunctionis vinculo Deus
ipse constrinxisset. Quapropter cum difficultates diluisset ab institutis
Mosaicis in medium allatas, supremi legislatoris suscepta persona, haec
de conjugibus sanxit: Dico autem vobis, quia quic1lmque dimiserit ttXO-
rem stłam, nisi ob J01nicationem, et a/i{l1n duxer£t, moechatur; et quz
dimissam dttxerit, moechatur 2).
Verum quae auctoritate Dei de conjugiis decreta et constituta
sunt, ea nuncii divinarum legum Apostoli plenius et enucleatius memo-
riae litterisque prodiderunt. Jamvero Apostolis magistris accepta refe-
renda sunt, quae sancti Patres nostr;, conczlia et universa/is h'cc/esiae
traditio semptr docuenmt 3), nimirum Christum Dominum ad Sacramenti
dignitatem evexisse matrimonium; simulque effecisse, ut conjuges, coe-
lesti gratia. quam merita ejus pepererunt, septi ac muniti, sanctitatem
in ipso conjugio adipiscerentur, atque in eo, ad exemplar mystici co n-
nubii sui cum Ecclesia mire conformato. et amorem qui est naturae
consentaneus perfecisse 4), et viri ac mulieris individuam suapte natura
societatem divinae charitatis vinculo validius conjunxisse. Viri, Paulus
inquit ad Ephesios, dzligite uxores vestras, sicut et Christus dl1exit h'c-
desiam et seips'Um tradzdit pro ea, ut zllam sanctificaret... Viri debent
dzligert' uxores suas ut corpora sua... 1ltmO £nim unquam carnem suam
odio habuit,. sed Ilu/rit et Jovet eam, sicut et Christus Ecc/esiam, quia
membra sumus corporis ejus, de carne ejus et de ossibus ejus. Propter
IZOL' re/mquet homo patrem et matrem suam, et adhaerebit uxori suae.
et enmt duo in carne u/ta. acrammtum hoc magnum est: ego autt'm
dico in Olristo c, Zil h'cc/esia II). - Similiter Apostolis auctoribus didi-
') Joan., II.
S) Mauh.. XIX. 9.
'J Trid. sess. XXIV, in pr.
.) Trid., &eSS. XXIV, cap. l, d RJo""', ma/r.
') Ad Ephes., V. 25 et seq.
LXV -
cimus unita tern , perpetuawque firmitatem, quae ab ipsa requirebatur
nuptiarum origine, sanctam esse et nullo tempore violabilem Christum
jussisse. lis qui mlltrimonio juncti Sltnt, idem Paulu s ait, praetipio non
ego, sed Dominus, uzorem a viro non discedere,. quod si discesserit,
manere innuptam, aut viro suo reconciliari 1). Et rursus : lUlIlier alligata
t'st legz: qUfl1lto tempore vir t'Jits vivit; quod si dormierlt vi,. t'Jus, libe-
rata tst 2). Hisce igitur causis matrimonium exstitit sacramentum ma-
gnum 3), konorabtle in omnibus ł), pium, castum, rerum altissimarum ima-
gin e et significatione verendum.
Neque iis duntaxat, quae commemorata sunt, christiana ejus per-
fectio absolutioque continetur. Nam primo quidem nuptiali societati
excelsius quiddam et nobilius propositum est, quam antea fuisset j ea
enim spectare jussa est non modo ad propagandum genus humanum,
sed ad ingenerandam Ecclesiae sobolem, civt's Satlctorum et domesticos
Deif» j ut nimirum populus ad veri Dei et Salvatoris nostri Ckrlsti
culltlm et relt"gtonem procrearetur atque educaretur 6 ). - Secundo loco
sua utrique conjugum sunt officia definita, sua jura integre descripta.
Eos scilicet ipsos necesse est sic esse animo semper affectos, ut amo-
rem maximum, constantem fidem, solers assiduumque praesidium alteri
alterum debere intelligant. - Vir est familiae princeps, et caput mu-
lieris j quae tamen, quia caro est de carne illius et os de ossibus ejus,
subjiciatur pareatque viro in morem non ancillae, sed sociae j ut scilicet
obedientiae praestitae nec honestas, nec dignitas absit. In eo autem
qui praeest, et in hac quae paret, cum imaginem uterque referant alter
Christi, altera Ecclesiae, divina charitas esto perpetua moderatrix offi-
cii. Nam vir caput est mulierls, sicut Ckrlstus caput est Ecc/esiae...
Sed sicut r..cc/esia subjecta est Ckrlsto, ita et mulieres virls suis in
ol1milms 7). - Ad liberos quod pertinet, subesse et obtemperare paren-
tibus hisque honorem adhibere propter conscientiam debent, et vicissim
in liberis tuendis atque ad virtutem potissimum informandis omnes pa-
rentum curas cogitationesque evigilare necesse est: Patres... educate (fi-
lios) illos in disciplt1la et correctione Domini 8). Ex quo intelligitur, nec
') I Cor., VII, lO, li.
II) Ibid. V, 39.
S) Ad EphcII., V. 32.
') Ad Hcbr" XIII, 4.
0) Ad Ephes., II, 19'
8) Catcch. Rom., cap. VIII.
1) Ad Ephes., V, 23, 24.
8) Ad Ephcs., VI, 4.
Prawo .,"""'''1. ket-
v
LXVI -
palica esse conjugum officia, neque levia; ea tamen conjugibus bonis.
-ob virtutem quae Sacramento percipitur , non modo tolerabilia fiunt,
verum etiam jucunda,
Christus igitur, cum ad talem ac tantam excellentiam matrimonia
renovavisset, totam ipsorum disciplinam Ecclesiae credidit et com men-
davit. Quae potestatem in conjugia christianorum 'omni cum tempore,
tum loco exercuit, ut ilIam propriam ejus esse appareret, nec hominum
concessu quaesitam, sed auctoris sui voluntate divinitus adeptam, -
Quot vero et quam vigiles curas in retineoda sanctitate nuptiarum
collocarit, ut sua his incolumitas maneret, plus est cognitum quam ut
dernonstrari debeat. - Et saoe improbatos oovimus concilii Hierosoly-
mitaoi sententia amores solutos et liberos 1); civem Coriothium iocesti
damnatum beati Pauli auctoritate 2) ; propulsatos ac rejeetos codem
semper tenore fortitudinis conatus plurimorum matrimonium christianum
hostiliter petentium. videlicet gnosticorum, manichaeorum, montanista-
rum sub ipsa rei christiaoae primordia; oostra autem memoria, mormo-
oum, sansimonianorum, phalansterianorum, commuoistarum,-Simili modo
jus matrimonii acquabile ioter omoes atque unum omnibus est consti-
tutum, vetere ioter servos et ingenuos sublato discrimioe 3); exaequata
viri et uxoris jura: etenim, ut aiebat Hieronymus 4), apud nos quod non
tiat feminis, aeqt/e non ticet 'i,iris. d eadem se1'z'zlus pari conddione
anse/tir.. atque ilIa eadem jura ob remunerationcm benevoleotiae et
vicissitudinem officiorum stabiliter firmata ; aserta et viodicata muIierum
dignitas; vetitum viro poenam capitis de adultera sumere 5), juratamque
fidem Iibidinose atque impudice violare. _ - Atque iIIud etiam magnum
est, quod de potestate patrumfamilias Ecclesia, quantum oportuit, limi-
taverit, ne filiis et filiabus conjugii cupidis quid, quam de justa liber-
tate minueretur 6); quod nuptias inter cognatos et affines certis gradi.
bus nullas esse posse decreverit 7), ut nimirum supernaturalis conjugum
amor latiore se campo diffunderet, quod errorem et vim et fraudem,
quantum potuit, a nuptiis prohibenda curaverit!;); quod sanctam pudi-
citiam thalami, quod securitatem persooarum 9), quod conjugiorum de-
I) Act. XV, 29-
') I Cor., V. 5,
S) Cap. I. tI Conjug. srv.
') Ol>". t. I, col. 455,
') Can. Inl"fdors el can. Admon", quaest. 2.
.) Cap. XXX, quaest. 3, cap. III, tI Cognal. spirii.
7) Cap. VIII, d Consan8' t1 afJin.; cap. I, tle Cog1łal. ugali.
8) Cap. XXVI, tI Sponsa/.; cap. XIII. XV, XXIX, tle Sf-ua/. I 1IUltrim., el :Jlibi.
.) Cap. I, d Con'lln-s. i..Jid.; cap. V et VI, D /to qui du.ril '-Ił tlla/r,
- LXYII -
cus 1\, quod religionis incolumitatem 2) sarta tecta esse voluerit, Denique
tan ta vi, tanta providentia legum divinum istud institutum communiit,
ut nemo sit rerum aequus existimator, quin intelligat, hoc etiam ex
capite quod ad conjugia refertur, optimam esse humani generis custo-
dem ac vindicem Ecclesiam; cujus sapientia et fugam temporum , et
injurias hominum, et rerum publicarum vicissitudines innumerabiles
victrix evasit.
Sed, adnitente humani generis hoste non desunt qui, sicut caetera
Redemptionis beneficia ingrate repudiant, sic restitutionem perfectio-
nemque matrimonii aut spernunt, aut omnino non agnoscunt. - Fla-
gitium nonnullorum veterum est, inimicos fuisse nuptiis in aliqua ipsa-
rum parte; sed multo aetate nostra peccant perniciosius, qui earum
naturam. perfectam expletamque omnibus suis numeris et partibus,
malunt funditus pervertere, Atque hujus rei causa in eo praecipue sita
est, quod imbuti falsae philosophiae opinionibus corruptapue consuetu-
dine animi plurimorum, nihil tam moleste ferunt, quam subesse et
parere; acerrimeque laborant, ut non modo singuli homines, sed etiam
familiae atque omnis humana societas imperium Dei superbe contem-
nant, - Cum vero et familiae et totius humanae societatis in matri-
monio fons et origo consistat, illud ipsum jurisdictioni Ecclesiae sub-
esse nullo modo patiuntur, imo dejicere ab omni sanctitate contendunt,
et in illarum rerum exiguum sane gyrum compellere, quae auctoribus
hominibus institutae sunt et jure civili populorum reguntur atque ad-
ministrantur. Unde sequi necesse erat, ut principibus reipublicae jus in
connubia omne tribuerent, nullum Ecclesiae esse decernerent; quae, si
quando potestatem ejus generis exercuit, id ipsum esse aut indulgentia
principum, aut injuria factum. Sed jam tempus esse inquiunt, ut qui
rem pub lica m gerunt, iidem sua jura fortiter vindicent, atque om nem
conjugiorum rationem arbitrio suo moderari aggrediantur. - Hinc illa
nata causis, quae matrimonia civilia vulgo appellantur; hinc scitae le-
ges de quae conjugiis impedimento sint; hinc judiciales sententiae de
contractibus conjugalibus, jurene initi fuerint, an vitio. Postremo omnem
facultatem in hoc genere juris constituendi et dicendi videmus Ecc1e-
siae catholicae praereptam tanto studio, ut nulla jam ratio habeatur
nec divinae potestatis ejus, nec providarum legum, quibus tamdiu vi-
xere gentes, ad quas urbanitatis lumen cum christiana sapientia per-
venisset.
') Cap. III. V et VIll, tle Sp<mJal, et ma/,.... Trid., seu. XXIV, cap. III, de Re.
form. Mat,..
I) Cap. VII, de Divorl.
Y.
- LXVIII -
Attamen naturalistae iique omnes, qui reipublicae numen se ma-
xime colere profitentes, malis hisce doctrinis totas civitates miscere
nituntur, non possunt reprehensionem falsitatis effugere. Etenim cum
matrimonium habeat Deum auctorem fueritque vel a principio quaedam
incarnationis Verbi Dei adumbratio, idcirco inest in eo sacrum et reli-
giosum quiddam, non adventitium, sed ingenitum, non ab hominibus
acceptum, sed natura insitum. Quocirca Innocentius 1111) et Hono-
rius III 2), decessores nostri. non injuria nec temere affirmare potuerunt
aPlld jide/es et injide/es e.xistere .racramentum conjugii. Testantur et
monumenta antiquitatis, et mores atque instituta populorum , qui ad
humanitatern magis accesserant et exquisitione juris et aequitatis co-
gnitione praestiterant: quorum omnium mentibus informatum anticipa-
tumque fuisse constat, ut cum de matrimonio cogitarent, forma occur-
reret rei cum religione et sanctitate conjunctae. Hanc ob causam nu p-
tiae apud illos non sine ceremoniis reIigionum, auctoritate pontificum,
ministerio sacerdotum fieri saepe consueverunt. - It magnam in ani-
mis coelesti doctrina carentibus vim habuit natura rerum, memoria ori-
ginum, conscientia generis humani I - Igitur cum matrimonium sit sua
vi, sua natura, sua sponte sacrum, consentaneum est, ut regatur ac
temperetur non principum imperio, sed divina auctoritate Ecclesiae,
quae rerum sacrarum sola habet magisterium.
Deinde' consideranda sacramenti dignitas est, cujus accessione
matrimonia christianorum evasere longe nobilissima. De sacramentis
autem statuere et praecipere, ita, ex voluntate Christi, sola potest et
debet Ecclesia, ut absonum sit pIane potestatis ejus vel minirnam par-
tem ad gubernatores rei civilis velle esse translatam. Postremo magnum
pondus est, magna vis historiae, qua luculenter docemur, potestatem
legiferam et judicialem, de qua loquimur, Iibere constanterque ab Eccle-
sia usurpari consuevisse iis etiam temporibus, quando principes reipu-
bIicae consentientes fuisse aut conniventes in ea re, inepte et stulte
fingeretur. Illud enim quam incredibile, quam absurdum. Christum Do-
minum damnasse polygamiae repudiique inveteratam consuetudinem
delegata sibi a procuratore provinciae vel a principe Judaeorum pote-
state; similiter Paulum A postolum divortia incestasque nuptias edi-
xisse non licere, cedentibus aut tacite mandantibus Tiberio, Caligula,
Nerone ! Neque illud unquam homini sanae mentis potest persuaderi,
de sanctitate et firmitudine conjugii 3), de nuptiis servos inter et inge-
') Cap. VIII. tle Divorl.
') Cap. XI, tle Tr..nstMt.
3) CaD. Apost. Ib, 17. 18.
- LXIX -
nuas 1), tot esse ab Ecclesia conditas leges, impetrata facultate ab
imperatoribus Romanis, inimicissimis nomini christiano, quibus nihil tam
fuit propositum , quam vi et caede religionem Christi opprimere ado-
lescentem; praesertim cum jus illud ab Ecclesia profectum a civili jure
interdum adeo dissideret, ut Ignatius Martyr 2), Justinus S), Athenago-
ras ł) et Tertullianus 6), tanquam injustas vel adulterinas publice tradu-
cerent nonnullorum nuptias, quibus tamen imperatoriae leges favebant.
Postea vero quum ad christianos imperatores potentatus omnis
reciderat, Pontifices maximi et episcopi in concilia congregati eadem
semper. cum libertate conscientiaque juris sui, de matrimoniis jubere,
vetare perseverarunt quod utile esse, quod expedire temporibus censu-
erunt, utcumque discrepans ab institutis civilibus videretur. Nemo igno.
rat, quam multa de impedimentis ligaminis, voti, disparitatis cultus,
consanguinitatis, criminis, publicae honestatis in conciliis Illiberitano 6),
Arelatensi 7), Chalcedonensi 8), Milevitano II 9) aliisque, fuerint ab Eccle-
siae praesulibus constituta, quae a decretis jure imperatorio sancitis
longe saepe distarent.
Quin tantum abfuit, ut viri principes sibi adsciscerent in matri-
monia christiana potestatem, ut potius eam, quanta est, penes Eccle-
siam esse agnoscerent et declararent, Revera Honorius, Theodosius
junior, Justinianus 10) fateri non dubitarunt, in iis rebus quae nuptias
attingant, non amplius quam custodibus et defensoribus sacrorum cano-
num sibi esse licere. Et de connubiorum impedimentis si quid per
edicta sanxerunt, causam docuerunt non inviti, nimirum id sibi sum-
psisse ex Ecclesiae permissu atque auctoritate 11); cujus ipsius iudicium
exquirere et reverenter accipere consueverunt in controversiis de hone-
state natalium 12), de divortiis lS), denique de rebus omnibus cum conju-
gali vinculo necessitudinem quoquo modo habentibus ił). - Igitur jure
') Philosophum. Oxon. 185',
2) Epist. ad Polycarl. cap. V.
a) Ap%gd., XV.
f) Legat. pro ckristian., 11. 32, 33.
0) Dl! coron. ",i/it. cap. XIII.
8) De Aguirre. Conc. Hispan., tom I, can. 15, lÓ, 17, 18.
') Harduin, Acta (ono/i o"'''', tom I, can. 11.
8) Ibid., can. 16.
a) Ibid., can. 17.
10) NoveL, /37.
") Fejer, Matri",. I!X imtit. ClJristl; Pesth., 1835.
") Cap. III, dl! Ordin. cllgnit.
") Cap. m. tU Di'l'orl.
Ił) Cap. XIII, (!Ni fi/ii sini /egit.
- LXX -
optimo in concilio Tridentino definitum est, in Ecclesiae potestate esse
impedimellta matrimonillm dirimentia constitue1'e 1), et causas matrimo-
ma/es ad judices ecclesiarticos spectare 2). Nec l!uemquam moveat illa
tantopere a regalistis praedicata distinctio, vi cujus contractum tradant
in potestatem arbitriumque principum civitatis. Etenim non potest hu-
jusmodi distinctio, seu verius distractio, probari; cum exploratum sit,
in matrimonio christiano contractum a sacramento non esse dissocia-
bilem; atque ideo non posse contractum verum et legitimum consistere,
quin sit eo ipso sacramentum. Nam Christus Dominus dignitate sacra-
menti auxit matrimonium; matrimonium autem est ipse contra.ctus, si
modo sit factus jure. -- Huc accedit, quod ob hanc causam matrimo-
nium est sacramentum , quia est sacrum signum et efficiens gratiam,
et imaginem referens mysticarum nuptiarum Christi cum Ecclesia. Ista-
rum autem forma ac figura illo ipso exprimitur summae conjunctionis
vinculo, quo vir et mulier inter se colligantur, quodque aliud nihil est,
nisi ipsum matrimonium. Itaque apparet, omne inter christianos justum
conjugium in se et per se esse sacramentum nihilque magis abhorrere
averitate, quam esse sacramentum decus quoddam adjunctum, aut pro-
prietatem allapsam extrinsecus, quae a contractu disjungi ac disparari
hominum arbitratu queat. - Quapropter nec ratione efficitur, nec teste
temporum historia comprobatur potestatem in matrimonia christianorum
ad principes reipublicae esse jure traductam. Quod si hac in re alienum
violatum jus est, nemo prefecto dixerit esse ab Ecclesia violatum.
Utinam vero naturalistarum oracula, ut sunt plena falsitatis et
injustitiae, ita non etiam essent fecunda detrimentorum et calamitatum!
Sed facile est pervidere quantam profanata conjugia perniciem attule-
rint, quantam allutara sint universae hominum communitati,- Principio
quidem lex est provisa divinitus, ut quae Deo et natura actoribus insti-
tuta sunt, ea tanto plus utilia ac salutaria experiamur, quanto magis
statu nativo manent integra atque incommutabilia; quandoquidem pro-
creator rerum omnium Deus probe novit, quid singularum institutioni
et conversationi expediret, cunctasque voluntate et mente sua sic ordi-
navit, ut suum unaquaeque exitum convenienter habitura sit. At si
rerum ordinem providentissime constitutum immutare et perturbare ho-
minum temeritas aut improbitas velit, tum vero etiam sapientissime
atque utilissime instituta aut obesse incipiunt, aut prodesse desinunt,
vel quod vim juvandi mutatione amiserint, vel quod tales Deus ipse
l) Trid., sess. XXIV, cau. 4.
ł) Ibid. cau. 12.
- LXXI -
poenas malit de mortalium superbia atque audacia sumere. Jamvero
qui sacrum esse matrimonium negant, atque omni despoliatum sancti-
tate in rerum profanarum conjiciunt genus, ii pervertunt fundamenta
naturae, et divinae Providentiae tum consiliis repugnant, tum instituta,
quantum potest, demoliuntur. Quapropter miru m esse non debet, ex
hujusmodi conatibus insanis atque impiis eam generari malorum se-
getem, qua nihil est saluti animarum incolumitatique reipublicae pe-
niciosius.
Si consideretur, quorsum matrimoniorum pertineat divina institu-
tio, id erit evidentissimum, includere in illis voluisse Deum utilitatis et
salutis publicae uberrimos fontes. Et sane, praeterquam quod propaga-
tioni generis humani prospiciunt, illuc quoque pertinent, ut meliorem
vitam conjugum beatioremque efficiant; idque pluribus causis, nempe
mutuo ad necessitates sublevandas adjumento, amore constanti et fideli,
communione omnium bono rum, grat,ia coelesti, quae a sacramento pro-
ficiscitur. Eadem vero plurimum possunt ad familiarum salutem; nam
matrimonia quamdiu su nt congruentia naturae, Deigue consilio apte
conveniunt, firmare profecto valebunt animorum concordiam inter pa-
rentes, tueri bonam institutionem liberorum , temperare patriam pote-
statem proposito divinae potestatis exemplo, filios parentibus, famulos
heris facere obedientes. Ab ejusmodi autem conjugiis exspectare civi-
tates jure possunt genus et sobolem civium, qui probe animati sinto
Deique reverentia atque amore assueti, sui officii esse ducant juste et
legitime imperantibus obtemperare, cunctos diligere, laedere neminem.
Hos fructus tantos ac tam praeclaros tamdiu matrimonium revera
genuit, quamdiu munera sanctitatis, unitatis, perpetuitatisque retinuit,
a quibus vim omnem accipit frugiferam et salutarem ; neque est dubi-
tandum similes paresque ingeneraturum fuisse, si semper et ubique
in potestatem fidemque fuisset Ecclesiae, quae illorum munerum est
fidissima conservatrix et vindex. - Sed quia modo passim libuit hu-
manum jus in locum naturalis et divini supponere, deleri non solum
coepit matrimonii species ac notio praestantissima, quam in animis
hominum impresserat et quasi consignaverat natura; sed in ipsis etiam
christianorum conjugiis. hominum vitio, multum vis illa debili tata est
magnorum bonorum procreatrix. Quid est enim boni, quod nuptiales
afferre possint societates, unde abscedere christiana religio jubetur, quae
parens est omnium bonorum , maximasque alit virtutes, excitans et
impellens ad decus omne generosi animi atque excelsi? lila igitur se-
mota ac rejecta, redigi nuptias oportet in servitutem vitiosae hominum
naturae et pessimarum dominarum cupiditatum, hOllestatis naturalis pa.
rum valido defensas patrocinio. Hoc fonte multiplex derivata pernicies
LXXII -
non modo in privatas familias, sed etiam in civitates influxit. Etenim
salutari depulso Dei metu, sublataque curarum levatione, quae nusquam
alibi est quam in religione christiana major, persaepe fit, quod est
factu proclive, ut vix ferenda matrimonii munera et officia videantur,
et liberari nimis multi vinculum velint, quod jure humano et sponte
nexum putant, si dissimilitudo ingeniorum, aut discordia, aut fides ab
alterutro violata, aut utriusque consensus, aliaeve causae liberari sua-
deant oportere. Et si forte satisfieri procacitati voluntatum lege pro hi-
beatur, tum iniquas clamant esse leges, inhumanas, cum jure civium
liberorum pugnantes; quapropter omnino videndum ut, illis antiquatis
abrogatisque, licere divortia humaniore lege decernatur.
Nostrorum autem temporum legumlatores, cum eorumdem juris
principiorum tenaces se ac studiosos profiteantur, ab illa hominum
improbitate, quam diximus, se tueri non possunt, etiamsi maxime ve.
lint: quare cedendum temporibus ac divortiorum concedenda facultas.-
Quod historia idem ipsa declarat. Ut enim alia praetereamus, exeunte
saeculo superiore, in illa non tam perturbatione quam deflagratione
Galliarum, cum societas omnis, arnoto Deo, profanaretur ; tum demum
placuit ratas legibus esse conjugum discessiones. Easdem autem leges
renovari hoc tempore multi cupiunt, propterea quod Deum et Eccle-
siam peli i e medio ac submoveri volunt a societate conjunctionis huma-
nae; stulte putantes extremum grassanti moru m corruptelae remedium
ab ejusmodi legibus esse quaerendum.
At v(;ro quanti materia m mali in se divortia contineant, vix atti-
net dicere. Eorum enim causa fiunt maritalia foedera mutabillia; exte-
nuatur mutua benevolentia; infidelitati perniciosa incitamenta suppedi-
tantur; tuitioni atque institutioni liberorum nocetur ; dissuendis societa-
tibus domesticis praebctur occasio; discordiarum inter familias semina
sparguntur; minuitur ac deprimitur dignitas mulierum, quae in pericu-
lum veniunt ne, cum libidini virorum inservierint, pro derelictis habean-
tur, - Et quoniam ad perdendas familias, frangendasque regnorum
opes nihil tam valet quam corruptela morum, facile perspicitur, pro-
speritati familiarum ac civitatum maxime inimica esse di\'ortia, quae
a depravatis populorum moribus nascuntur, ac, teste rerum usu, ad
vitiosiores vitae privatae et publicae consuetudines aditum januamque
patefaciunt. - Multoque esse graviora haec mala constabit, si eon si.
deretur, frenos nullos futuros tantos, qui concessam semel divortiorum
facultatem valeant intra Gertos, aut ante provisos, limites coercere.
Magna prorsus est vis exemplorum, major cupiditatum; hisce incita-
men'is fieri debet, ut divortiorum libido latius quotidie serpens pluri-
- LXXIII -
morum animos invadat, quasi morbus contagione vulgatus. aut agmen
aquarum. superatis aggeribus. exundans.
Haec certe sunt omnia per se clara; sed renovanda rerum gesta-
rum memoria fiu nt clariora, - Simul ac iter divortiis tut um lege prae-
stari coepit. dissidia. simultates. secessiones plurimum crevere; et tanta
est vivendi turpitudo consecuta. ut eos ipsos. qui fuerant talium disces-
sionum defensores, facti poenituerit; qui nisi contraria lege remedium
mature quaesissent, timendum erat. ne praeceps in suam ipsa pemiciem
respublica dilaberetur. - Romani veteres prima divortiorum exempla
dicuntur inhorruisse; sed non longa mora sensus honestatis in animis
obstupescere, moderator cupiditatis pudor interire, fidesque nuptialis
tanta cum licentia violari coepit. ut magnam veri similitudinem habere
videatur quod a nonnullis scriptum legimus, mulieres non mutatione
consulum, sed maritorum enumerare annos consuevisse. - Pari modo
apud protestantes principio quidem leges sanxerant . ut divortia fieri
liceret certis de causis, iisque non sane multis: istas tamen, propter
rerum similium affinitatem. compertum est in tantam multitudinem ex-
crevisse apud Germanos. Americanos aliosque. ut qui non stulte sa-
puissent, magnopere deflendam putarint infinitam morum depravationem
atque intolerandam legum temeritatem.
Neque aliter se res habuit in civitatibus catholici nominis; in
quibus si quando datus est conjugiorum dissidiis locus. incommodorum,
quae consecuta sunt, multitudo opinio nem legislatorum longe vicit.
Nam scelus plurimorum fuit, ad omnem malitiam fraudemque versare
mentem. ac per saevitiam adhbitam, per injurias, per adulteria fingere
causas ad illud impune dissolvendum, cujus pertaesum esset, conjunc-
tionis maritalis vinculum; idque cum tanto publicae honestatis detri-
men to, ut operam emendandis legibus quamprimum dari omnes judi-
caverint oportere. - Et quisquam dnbitabit, quin exitus aeque mise-
ros et calamitosos habiturae sint leges divortiorum fautrices, sicubi
forte in usum aetate nostra revocentur? Non est profecto in hominum
commentis vel decretis facultas tanta, ut immutare rerum naturalem
indolem conformationemque possint; quapropter parum sapienter pu-
blicam felicitatem interpretantur. qui germanam matrimonii rationem
impune perverti posse putant, et, qualibet sanctitate cum religionis tum
sacramenti posthabita. diffingere ac deformare conjugia turpius velle
videntur, qnam ipsa ethnicorum instituta consuevissent. Ideoque nisi
consilia mutentur, perpetuo sibi metuere familiae et societas humana
debebunt, ne miserrime conjiciantur in illud rerum omnium certamen
atque discrimen. quod est socialistarum ac communistarum flagitiosis
gregibus jamdiu propositum. - Unde liquet, quam absonum et absur-
- LXXIV -
dum sit publicam salutem a divortiis exspectare, quae potius m cer-
tam societatis perniciem sunt evasura.
Igitur confitendum est, de communi omnium populorum bono
meruisse optime Ecclesiam catholicam. sanctitati et perpetuitati conju-
giorum tuendae semper intentam; nec exiguam ipsi gratiam deberi,
quod legibus civicis centum jam annos in hoc genere multa peccanti-
bus palam reclamaverit 1); quod haeresim deterrimam protestantium de
divortiis et repudiis anathemate perculerit 2); quod usitatam Graecis
diremptionem matrimol'liorum multis modis damnaverit 8); quod irritas
esse nuptias decreverit ea conditione initas, ut aliquando dissolvantur 4);
quod demum vel a prima aetate leges imperatorias repudiarit, quae
divortiis et repudiis perniciose favissent o). - Pontifices vero maximi
quoties restiterunt principibus potentissimis, divortia a se facta ut rata
Ecclesiae essent minaciter petentibus, toties existimandi su nt non modo
pro incolumitate religionis, sed etiam pro humanitate gentium propugna-
visse. Quam ob rem omnis admirabitur posteritas invicti animi docu-
menta a Nicolao I edita adversus Lotharium; ab Urbano II et Pa-
schali II adversus Philippum I regem Galliarum; a Coelestino III et
Innocentio III adversus Alphonsum a Leone «!t Philippum II principem
Galliarum; a Clemente VII et Paulo III adversus Henricum VIII; de-
nique a Pio VII, sanctissimo fortissimoque Pontifice, adversus Napo,
leonem 1. secundis rebus et magnitudine imperii exsultantem.
Quae cum ita sint, omnes gubernatores administratoresque re-
rum publicarum, si rationem sequi, si sapientiam, si ipsam populorum
utilitatem voluissent, malle debuerant sacras de matrimonio leges
intactas manere, oblatumque Ecclesiae adjumentum in tutelam morum
prosperitatemque familiarum adhibere, quam ipsam vocare Ecclesiam
in suspicionem inimicitiae, et in falsam atque iniquam violati juris ci-
vilis insimulationem.
Eoque magis, quod Ecclesia catholica, ut in re nulla potest ab
religione officii et defensione juris sui declinare, ita maxime solet esse
') Pius VI. Epist. aa I!Pisc. Lucim., 213 maii '793; Pius VII, Littl!r. I!ncycl. di,
17 fl!6r. 180<). et ('onsł. aato dil! 19 ful. 18. 7; Pius VIII. Litt. ""cyc/. dil! 28 ",a;; 1829;
Gregorius XVI, Const. aata au IS oUgJUli 1832; Pius IX, Alloc. "aMto dil! 22 s,pt. .8S2.
2) Trid, !leSS. XXIV, an. S et 7.
") Concil. Floren. et instr. Eug. IV ad Armenol i Bened. XIV, Comt" E1Si pasto-
raIis, S ",a;; '74 2 .
') C.p. VII, al! CD1U/;t. appos.
") Hieron. Epist. 79 aJ OCl!on.; Ambros" lib, VIII. ;n cap. XVI LtlcQI! n. Si
A\Ig1\8t., dl! "'.ptiis, cap. X.
- LXXV -
ad benignitatem indulgentiamque proc1ivis in rebus omnibus, l[uae cum
incolumitate jurillm et sanctitate officiorum suorum possunt una consi-
stereo QlIam ob rem nihil unquam de matrimonio statuit, qllin respec-
tum habuerit ad statum communitatis, ad conditiones populorum ; nec
semel suarum ipsa legum praescripta, quoad potuit, mitigavit, quando
ut mitigaret causae justae et graves impulerunt. - Ilem non ipsa
ignorat neque diffitetur, sacramentum matrimonii, cum ad conservatio-
nem quoque et incrementum societatis humanae dirigatur, connexio-
nem et necessitudinem habere cum rebus ipsis humanis, quae matri-
monium quidem consequuntur, sed in genere civili versantur: de quibus
rebus jure decernunt et cognoscunt, qui reipublicae praesunt.
Nemo autem dubitat, quin Ecc1esiae conditor Jesus Christus
potestatem sacram voluerit esse a civili distinctam, et ad suas utram-
que res agendas liberam atque expeditam; hoc tamen adjuncto. quod
utrique expedit, et quod interest omnium hominum, ut conjunctio inter
eas et concordia intercederet, in iisque rebus quae sint, diversa licet
ratione, communis juris et judicii, altera cui sunt humana tradita, oppor-
tune, et congruenter ab altera penderet cui sunt coelestia concredita.
Hujusmodi autem compositione ac fere harmonia, non solum utriusque
potestatis optima ratio continetur, sed etiam opportunissimus atque
efficacissimus modus juvandi hominum genus in eo, quod pertinet
ad actionem vitae et ad spem salutis sempiternae. Etenim sicul ho-
minum intelligentia, quemadmodum in superioribus encyclicis Iitteris
ostendimus, si cum fide christiana conveniat, multum nobilitatur multo-
que evadit ad vitandos ac repellendos errores munitior, vicissimque
fides non parum praesidii ab intelligentia mutuatur; sic pariter, si cum
sacra Ecc1esiae potestate civilis auctoritas arnice congruat, magna utri-
que necesse est fiat utilitatis accessio. Alterius enim amplificatllr digni-
tas, et, religione praeeunte, nunquam erit non justum imperium; alteri
vero adjumenta tutelae et defensionis in pub licu m fidelium bonum sup-
peditantur.
Nos igitur, harum rerum consideratione pennoti, cum studiose
alias, tum vehementer in praesenti vi ros principes in concordiam atque
ainicitiam jungendam iterum hortamur; iisdemque paterna cum bene-
volentia ve\uti dexteram primi porrigimus. obIato supremae potestatis
nostrae auxilio, quod tanto ma gis est hoc tempore cecessarium. quanto
jus imperandi plus est in opinione hominum, quasi accepto vulnere,
debilitatum. Incensis jam procaci libertate animis et omne imperii.
vel maxime legitimi, jugum nefario ausu detractantibus, salus publica
postulat, ut vires utriusque potestatis consocientur ad prohibenda
- LXXVI -
damna, quae non modo Ecclesiae. sed ipsi etiam civili societati im-
pendent.
Sed cum amicam voluntatum conjunctionem valde suademus, pre-
camurque Deum, principem pacis, ut amorem concordiae in animos
cunctorum bominum injiciat, tum temperare Nobis ipsi non possumus,
quin vestram industriam, Venerabiles Fratres, vestrum studium ac vigi-
lantiam. quae in vobis summa esse intelligimus, magis ac magis bor-
tando incitemus. Quantum contentione assequi, quantum auctoritate
potestis, date operam, ut apud gentes fidei vestrae commendatas inte,
gra atque incorrupta doctrina retineatur, quam Chństus Dominus et
coelestis voluntatis interpretes Apostoli tradiderunt, quamque Ecclesia
catbolica religiose ipsa servavit, et a Chństi fldelibus servari per omnes
aetates jussit.
Praecipuas curas in id insumite. ut popu li abundent praeceptis
sapientiae cbristianae, semperque memoria teneant, matrimonium non
voluntate bominum, sed auctoritate nutuque Dei fuisse inito constitu-
tum, et bac lege prorsus ut sit unius ad unam: Cbristum vero novi
foederis auctorem illud ipsum ex officio naturae in sacramenta trans-
tulisse, et quod ad vinculum spectat, legiferam et judicialem Ecclesiae
suae attribuisse potestatem. Quo in genere cavendum magnopere est,
ne in errorem mentes inducantur a fallacibus conclusionibus adversa-
riorum, qui ejusmodi potestatem ademptam Ecclesiae vellent. - Simi-
liter omnibus exploratum esse debet, si qua conjunctio viń et mulieris
inter Cbristi fideles citra sacramentum contrabatur, eam vi ac ratione
justi matrimonii carere; et quamvis convenienter legibus civicis facta
sit, tamen pluris esse non posse, quam ritum aut morem jure civili
introductum; jure autem civili res tantummodo ordinari atque admi-
nistrari posse, quas matrimonia efficiunt ex esse in genere civili. et
quas gigni non posse manifestum est, nisi vera et legitima illarum
causa, scilicet nuptiale vinculum existat. - Haec quidem omnia probe
cognita babere maxime sponsorum refert, quibus etiam probata esse
debent et notata animis, ut sibi licea t bac in re morem legibus ge-
rere; ipsa non abnuente Ecclesia, quae vult atque optat, ut in omnes
partes salva sint matrimoniorum effecta, et ne qui d liberis detrimenti
a{feratur. '
In tanta autem confusione sententiarum, quae serpunt quotidie
longius. id quoque est cognitu necessarium. solvere vinculum conjugii
inter cbristianos rati et consummati nullius in potestate esse; ideoque
manifesti criminis reos esse, si qui forte conjuges, quaecumque demum
causa esse dicatur. novo matrimonii nexu ante implicare velint, quam
abrumpi primum morte contigerit. - Quod si res eo devenerint. ut
- LXXVII -
convictus ferri diutius non posse videatur, tum vero Ecclesia sinit al-
terum ab altera seorsum agere, adhibendisque curis ac remediis ad
conjugum conditi6nem accommodatis, lenire studet secessionis incom-
moda, nec unquam committit, ut de reconcilianda concordia aut non
laboret aut desperet. - Verum haec extrema sunt; quo facile esset
non descendere, si sponsi non cupiditate acti, sed praesumptis cogita-
tione tum officiis conjugum, tum causis conjugiorum nobilissimis, ea
qua aequum est mente ad matrimonium accederent, neque nuptias
anteverterent continuatione quadam serie f1agitiorum, irato Deo. Et ut
omnia paucis complectamur, tunc matrimonia placidam quietamque con-
stantiam habitura sunt, si conjuges spiritum vitamque hauriant a virtute
religionis, quae forti invictoque animo esse tribuit; quae efficit l ut vitia,
si qua sint in personis, ut curarum maternarum pondus, ut comites
vitae labores, ut casus adversi, non sólum moderate, sed etiam liben-
ter perferantur.
Illud etiam cavendum est, ne scilicet conjugia facile appetantur
cum alienis a catholico nomine: animos enim disciplina religionis dis-
sidentes vix sperari potest futuros esse caetera concordes. Quinimo ab
ejusmodi conjugiis ex eo maxime perspicitur esse abhorrendum, quod
occasionem praebent vetitae societati et communicationi rerum sacra-
rum , periculum religioni creant conjugis catholici, impedimento su nt
bonae institutioni liberorum , et persaepe animos impellunt, ut cuncta-
rum religionum aequam habere rationem assuescant, sublato veri falsi-
que discrimine. - Postremo loco, cum probe intelligamus alienum esse
a charitate nostra neminem oportere, auctoritati /idei et pietatis vestrae,
Venerabiles F ratres, illos commendamus , valde quidem miseros , qui
aestu cupiditatum abrepti et salutis suae pIane immemores contra fas
vivunt, haud legitimi matrimonii vinculo conjuncti. In his ad officium
revocandis hominibus vestra solers industria versetur; et cum per vos
ipsi, tum interposita virorum bono rum opera, modis omnibus conten-
dite, ut sentiant se fecisse, agant nequitiae poenitentiam, et ad justas
nuptias ritu catholico ineundas animum inducant.
Haec de matrimonio christiano documenta ac praecepta, quae per
has litteras nostras vobiscum, Venerabiles Fratres, communicanda cen-
suimus, facile videtis, non minus ad conservationem civilis communita-
tis, quam ad salutem hominum sempiternam magnopere pertinere. -
Faxit igitur Deus, ut quanto plus habent illa momenti et ponderis,
tanto dociles promptosque magis ad parendum animos ubique nanci-
scantur! Hujus rei gratia supplice atque humiIi prece omnes pariter
opem imploremus beatae Mariae Virginis Immaculatae, quae, excitatis
mentibus ad obediendum /idei, matrem se et adjutricem hominibus im-
- LXXVIII
pertiat. Neque minore studio Petrum et Paulum obsecramus, principes
Apostolorum, domitores superstitionis, satores veritatis, ut ab eluvione
renascentium errorum humanum genus firmissimo patrocinio tueantur.
Interea coelestium munerum auspicem et singularis benevolentiae
nostrae testem, vobis omnibus, Venerabiles F ratres, et populis vigilan-
tiae vestrae commissis, apostolicam benedictionem ex animo impertimus.
Datum Romae apud S. Petrum, die 10 Februarii an, 1880, pon-
tificatus nostri anno secundo.
LEO PP. XIII.
XIV.
lnstructio de judicz"is eec/t'siasticis ai'ea eallsas matrilllonia/es edlla
a S. Congregatione de Propaganda Fide a, /883 1 ).
P:n's prima.
De processu matrimollia/i.
Art. l. Jlidex compctells.
I_ Causae matrimoniales ad judicem ecclesiasticum spectant,
cui soli competit de validitate matrimonii et obligationibus ex eodem
derivantibus sententiam ferre. De effectibus matrimonii mere civilibus
potestas civilis judicat,
2. Conjuges in causis matrimoniaIibus subsunt Episcopo, in
cujus dioecesi maritus domiciIium habet. Exceptioni locus est si conju-
gale vitae consortium aut per separationem a thoro et mensa, aut per
desertionem maIitiosam a marito patratam sublatum sit. Priori casu quae-
Iibet pars jus accusandi contra alteram ipsi competens coram Episcopo
dioecesis, ubi haecce domiciIium habet, exercere debet. Posteriori casu
uxor apud Episcopum, iutra cujus dioecesim domiciIium ejus situm est,
actionem instituere potest, Postquam citatio judicialis intimata est, mu-
tatio quoad conjugum domiciIium facta mutationem respectu judicis
competentis minime operatur.
Art. II. De aecusatione 11latri11lonii.
3, Ut in tribunali ecclesiastico causa aliqua matrimonialis tra-
ctanda suscipiatur, necesse est ut contra matrimonium regularis et ju-
ridica accusatio praecesserit: quae nunquam erit admittenda. nisi pro-
I) InstrukcYIi tli zatwierdzila Kongr. S. Olf. 20 Czer. 1883. TakI} samI} prawie in-
strukcYIi pnesłaJa św, Kongr. de Prop. Fide biskupom wschodnim.
- LXXX
ficiscatur a persona vel personis, quae communi jure habiles ad accu-
sandum habeantur. Etenim in quibusdam impedimentis ipsiconjuges
tantum uti accusatores admittuntur, in aliis qui su nt iisdem sanguine
propinqui, vel etiam quilibet de populo, ac tandem ex officio etiam
inquisitio fieri potest, et quandoque debet, quando praesertim contra
alicujus ma tri mon ii validitatem simplex denuntiatio facta fuerit, aut fama
fundamentu m veritatis praeseferens de alicujus impedimenti existentia
divulgata sit.
4. Ista accusatio coram legitimo Ordinario ecdesiastico fieri
debet et quidem in scripto: si oretenus facta fuerit, judicialis reddenda
erit juxta regulas communi jure traditas, scilicet efficiendo, ut accusa-
tor eam repetat coram tribunali, et a cancellario in actis redigatur.
5. In ea, praeter accuratam facti expositionem, enarranda erunt
omnia adjuncta necessaria, et omnia indicia concurrentia; indicandi et
nominandi testes de re instructi, ut hoc modo fundamenta accusationis
cognoscantur, et via tribunali sternatur veritati detegendae.
Art. JJ I. De tr£bunalt" constztlletldo.
S 6. Accusatione sic recepta, munus moderatoris actorum Epi-
scopus vel ipse sibi assumet, vel suum Vicarium gt:neralem, aut alium
probum et expertem virum e dero ad illud delegabit. Similiter alium
virum designabit, qui cancellarii officio fungens quidquid ad causam
pertinet in acta referat, ac nominatim interrogationes examinandis fa-
ciendas, eorumque responsiones scripto consignet,
7. Praeterea ipse Ordinarius om nino tenetur deputare alium
virum ecclesiasticum juris scientia et vitae probitate praeditum, qui ma-
trimonii defensor existat. Eum vero suspendere vel removere, si justa
causa adfuerit, et alium substituere iis qualitatibus ornatum Ordinario
semper fas erit.
8, Praedictae deputationes et delegationes in scriptis ab Ordi-
nario fiant, et earum authentica documenta vel saltem mentio in actis
prostent.
9. Moderatoris actorum erit tribunal .convocare, partes et te-
stes citare, ut in judicium compareant; terminos dilationis concedere,
quoties rationabiliter ab iis qui jus habent petantur; edere decreta et
ordinationes pro regulari et recta actorum compilatione. Quae omnia
scripto erunt exaranda, et in actis ipsis recensenda.
10. Defensor matrimonii, antequam munus sibi commissum su-
scipiat, coram actorum moderatore juramentum praestabit, tactis sanctis
Evangeliis, de munere suo diligenter et incorrupte adimplendo, spon-
den s se omnia voce et scripto deducturum, quae ad validitatem matri-
- LXXXI
monii sustinendum conferre judicaverit. Hic matrimonii defensor a mo-
deratore actorum citandus erit ad qualibet acta, ne vitio nullitatis con-
cidant; eidem semper et quandocunque acta processus, etsi nondum
publicati, erunt communicanda, semper et quandocunque ejus scripta
recipienda, atque novi termin i, eo flagitante, prorogandi, ut ea scripta
perficiat atque exhibeat.
I I. Quod si ob peculiares circumstantias matrimonii defensor
singulis actis interesse nequiverit, absoluto processu eadem ipsi tradan-
tur, ut eas exarare queat animadversiones, quas tuendae matrimonii
validitati necessarias judicaverit; si alia acta suggesserit, haec confi,
cienda omnino erunt; si ex jam confectis deprehenderit alias adesse
personas testimonio ferendo idoneas et opportunas nondum examinatas,
has examini subjiciendas proponet,
Art. IV. De methodo sequenda in ac/tS t'onjiciendts.
12. Constituto tribunali , haec actorum conficiendorum ratio te-
nenda erit. Ab omnibus et singulis testimonium dicturis moderator
actorum ante omnia juramentum exiget de veritate dicenda. et si ita
res postulet, etiam de secreto servando, praemissa congrua monitione
de juramenti sanctitate, praesertim si examinandi rudes sint et ignari.
Juramentum praestandum erit tactis sanctis Evangeliis, et in singulis
examinibus eodem modo repetendum.
13. Qui examini subjiciendi sunt, seorsum semper audiantur.
Porro cancellarius adnotabit diem, mensem et annum cujuslibet exa-
minis, nec non singulorum nomen, <;pgnomen, aetatem, conditionem,
statum et patriam, et etiam quod juramentum revera praestiterint.
14. Post quodlibet examen, etiamsi persona pluries illi subji-
cienda sit, cancellarius clara et intelligibili voce coram eodem legat
interrogationes et responsiones, facta eidem facultate variandi aut de-
clarandi quidquid ei visum fuerit: deinde ipse examinatus subscribat,
et si fuerit illiteratus, faciet hoc signum t crucis; ac denique modera-
tor actorum et defensor validitatis matrimonii apponent suam subscrip-
tionem, et cancellarius de actu rogabit.
15. Si aliquando contingat, examinandos apud exteras et forsan
longinquas region es versari, nec tribunali se sistere posse, a modera-
tore actorum accurata factorum et circumstantiarum, quarum cognitio
et confirmatio requiritur, expositio erit facienda, quae concinnatis oppor-
tunis interrogationibus, de sententia quoque defensoris matrimonii et
indicatis examinandorum nominibus, ad Ordinarium loci, in quo com-
morantur, mittatur, ut ille sive per se, sive per suum Vicarium gene-
ralem, sive per alium virum probum et expertem e dero eligendum,
Prawo mał:le6akie katolickie, VI
- LXXXII -
eos examlm subjiciat juxta datas interrogationes, requisito prius jura-
" men to de veritate dicenda et ceteris servatis, quae supra praescripta sunt,
Si vero contigerit, aliquem examini subjiciendum e vita migrasse,
mortis documentum inter acta recenseatur.
16. Quoad singulos in judicium vocatos vel vocandos actorum
moderator inquirere debebit probitatem et credibilitatem et ad hoc
curabit, ut ab eorum parochis, sin minus a personis fide dignis, litterae
testimoniales exhibeantur, qllae etiam in actis erunt referendae.
17. Inter examinandos primo loco venit ille, qui accusationem
contra matrimonium movit. Ab isto exquirendum erit, ut clare distinc-
teqlle exponat accusationis titulum; facta omnia fideliter et religiose
enarret, eorumque probationes a{ferat; circumstantias omnes et indicia
exponat, quae vel ex propria scientia cognoverit, vel ex aliorum rela-
tione didicerit; et deinceps nominet testes, quos de re instructos sci,
verit vel saltem reputaverit,
18. Secundo loco veniunt conjugcs ipsi, qUI semper et seor-
sum audiri debent, ut unusquisque sua jura tueri et rationes, deductio-
nes, ac facta allata aut rejicere aut explicare queal. Quaelibet pars
examini subjecta poterit vel illico post examen, vel etiam deinceps.
antequam processus claudatur, proponere, si velit. articulos, super qui,
bus alter conjux sit examinandus; et quatenus etiam ab hoc articuli
proponantur, erit iterum citandus conjux. qui primus fuerat examinatus,
ut super articulis ab altero propositis audiatur.
Juxta casuum diversitatem a conjugibus inquirendum erit, ut si
quae documenta habeant ad sUłi/m matrimonium, vel ad conjugalem
vitae consuetudinem spectantia, ea exhibeant, in acta recensenda. Quae
documenta cujusque generis sint et a quocunque exhibeantur, semper
erunt recipiena; et cancellarius adnotare debebit diem, mensem et
annum, nec non nomen iIlius a quo exhibita fuerunt.
19. Si ambo conjuges concordes in depositionibus fuerint, mo-
derator actorum et defensor matrimonii sedulo inspiciant, utrum inter
eosdem conclusio intercesserit. Hoc in casu singula argumenta contra
eorum depositiones ex processu resultantia distincte iisdem objiciantur,
ut fraude. si quae fuerit. detecta, veritas, quoad fieri possit, dillucide
appareat.
20. Post conjuges citandi erunt testes inducti, servata eorum
examinandorum ratione superius descripta, et exquisitis ab iisdem iis
notitiis, de quibus instructi existimantur. Interrogationes singulis facien-
dae. prout accusationis titulus. aut allata factorum et circumstantiorum
congeries, vel ipsa testium indoles atque capacitas requirere videatur,
sagacitati atque prudentiae moderatoris actorum et defensoris vinculi
- LXXXI:[ -
relinquuntur, qui illas concinnare, augere aut imminuere poterunt, dum-
modo tamen semper ea omnia inquirantur, quae ad rectum proferen-
dum judicium aut necessaria aut opportuna censeantur.
@ 2 I. Quae in actis continentur, nemini, ne ipsis quidem conju-
gibus eorumque defensoribus, erunt communicanda ante processus pu-
blicationem, uno excepto matrimonii defensore, cui liberum erit semper
et quandocunque acta inspicere et examinare.
22. Quatenus vero actorum moderatori aut defensori matrimonii
nulIa alia probatio requirenda videatur, finis imponatur probationum
colIectioni, et processus publicetur, edito hac super re decreto ab ipso
moderatore, a defensore matrimonii et acancellario subscribendo.
@ 23. Publicato processu, locus fiet defensionibus quas partes ad
sua jura tuenda voluerint allegare, facta iisdem facultate adhibendi eos
defensores quos maluerint; imo praemonendae erunt de hoc jure, ut
lata sententia, injustae contra eam incusationi aut reclamationi aditus
praecludatur. Allegationes autem, si ab iisdem oblatae fuerint, commu-
nicandae erunt defensori vinculi matrimonialis, ut eas expendere et qua-
tenus matrimonii_yaliditatem impugnent, refutare valeat.
Art. V. De smtmtiae probatzolze et publica/iolZc, de appella/ż01ze.
24. Omnibus ut supra peractis, ad sententiam pronuntiandam
veniendum erit. Quod ut ab Ordinario seu ejus delegato rite fiat, inpri-
mis a defensore matrimonii exquiri debet dec/aratio, sibi nihil amplius
deducendum aut inquirendum superesse; deinde integra causa duobus
aut tribus viris peritis, si haberi possunt, examinanda subjiciatur, et
nonnisi audito eorum voto sententia proferatur.
Haec in scriptis erit exaranda, in eaque rationum momenta, qui-
bus innititur, ex processu dcprompta exponantur, succincte quidem,
sed ita tamen, np. quidpiam essentiale omittatur. Sententia subscriptione
judicis et secretarii, nec non sigillo curiae episcopalis munita, partibus
erit notificanda per curiae apparitorem, relicto iisdem illius exemplari,
de quo in scripto fides erit facienda.
25. Judex si pro validitate matrimonii sententiam dixerit et
nemo ex conjugibus contra eam appelIaverit, neque defensor matrimo-
nii appellabit, et causa finita censeatur. E contra si matrimonium nul-
lum fuisse decreverit, quamvis conjuges judicio Praelati acquieverint,
defensor matrimonii appellationem facere debebit, et novam sententiam
ab alio tribunali postulare; quam appellationem primus judex impedire
nulIa unquam ratione poterit. Interim nulIatenus permittitur partibus
novas nuptias inire.
VI*
- LXXXIV -
Quamvis appellationi interponendae nulli fatales dies vinculi de-
fensori statuti sint, curandum tamen ut quantocius id fiat. Quod si
defensor ipse hoc munus neglexerit, compelli ad id poterit vel a suo
Episcopo, vel etiam ab illo, apud quem de jure appellatio esset
facienda.
S 26. Ordo appellationis erit prout sequitur. Si prima sententia
a curia episcopali lata fuerit, apellatio fiet ad curiam Metropolitanam ;
si vero a curia Metropolitana ea prodierit, appellabitur ad curiam Me-
tropolitanam viciniorem. Ad S. Sedem appellatio erit semper facienda,
quoties primae duae sententiae inter se conformes non fuerint. nisi par-
tibus placuerit causam ad ipsam S. Sedem ab initio et immediate deferre,
Art. VI. De secUlzda in.rtantia.
S 27. Facta appellatione Episcopus seu Ordinarius, qui primam
sententiam protulit, eam remittere debebit una cum integro processu
ceterisque omnibus ad causam iterum judicandam pertinentibus, ad quod
appellatum est.
Ś 28. Hoc autem omnia a primo tribunali peracta diligenter exa-
minabit, atque ea omnia peraget, quae necessaria videbuntur, ut de-
fectus suppleantur, dubia elucidentur, et errores corrigantur. Hunc in
finem, praesente semper vinculi defensore in curia constituto vel spe-
cialiter delegato, conjuges examinabit, investigationes instituet circa
documenta priori tribunali exhibita, testes, a quibus novae informatio-
nes hauriri possunt, iterum audiet.
Verum l!uatenus validae desint rationes novum processum exi-
gendi, consultius erit, praesertim si personarum et locorum circumstan-
tiae id suaserint, ut processu jam expleto utatur, indictis tamen ulte-
rioribus investigationibus quas necessarias judicaverit.
Quod si novum proeessum faciendum esse judicaverit, methodus
supradescripta servanda erit. Si vero aliqua tantum nova acta adjungenda,
vel novi aliquid investigandum eensuerit, semper tamen defensor ma-
trimonii adesse debebit, vel saltem nova haee eidem communicanda
erunt, ut pro munere suo ea expendere, et quatenus opus esse duxe-
rit, proprias animadversiones illis apponere valeat.
29. Expleto examine primi processus, et imposito fine novis
investigationibus, judex appellationis debebit exquirere a defensore ma-
trimonii, utrum aliquid adhuc habeat deducendum aut inquirendum; et
quatenus se nil amplius habere dixerit, auditis prius, modo quo supra
declaratum est, aliquibus viris in scientia juris peritis, sententiam pro-
nunciabit, omnia servando quae pro tribunali primae instantiae prae-
scripta fuerunt.
- LXXXV -
30. Quando utraque sententia conformis pro validitate conjugii
pronuntiata sit, sciat tamen pars impugnans matrimonium, sibi adhuc
omnino patere appellationem ad Apostolicam Sedem. Si porro in se-
cunda aeque ac in prima sententia nullum ac irritum matrimonium
judicatum fuerit, et ab ea pars vel defensor pro sua conscientia non
crediderit appellandum, in potestate et arbitrio conjugum sit novas
nuptias contrahere, dummodo alicui eorum ob aliquod impedimentum
vel legitimam causam id vetitum non sit. Potestas tamen post alteram
sententiam confonnem, ut supra, conjugibus facta intelligatur, salvo
semper et firmo remanente jure seu privilegiis causarum matrimonia-
Hum, quae ob cujuscunque temporis lapsum nunquam transeunt in rem
judicatam; sed si nova res, quae non deducta vel ignorata fuerit, dete-
gatur, reasumi possunt et rursus in judicialem controversiam revocari.
Quodsi a secunda sententia super nullitate vel altera pars appellaverit,
vel defensor matrimonii ei salva- conscientia acquiescendum non putet,
quia sibi vel manifeste injusta vel aliunde invalida videatur, re tota ad
5. Sedem delata, interim firma remaneat utrique conjugi prohibitio ad
alias transeundi nuptias.
Pars altera.
De regulis servandz:r in tractatzdis causis matrimonialibus in specie.
Praeter hactenus recensitas regulas in omnibus causis matrimo-
nialibus generatim servandas ut juridica illis stet validitas, quaedam
etiam speciales prae oculis habendae sunt juxta peculiarem impedimen-
torum naturam et indolem quae judicio occasionem praebuerunt. Quare
de his singulis, saltem quae frequentius occurrere solent, aliqua specia-
tim animadvertenda sunt,
Art. 1. De impedimentis cognationis Carnalis, vel spiritualis,
et af.finitatis.
3 I. Si matrimonium impugnetur ob assertum impedimentum
cognationis carnalis aut spiritualis, vel affinitatis, fadle erit ejusdem
existentiam detegere ope authenticorum documentorum. Etenim cogna-
tio carnalis, et etiam affinitas, quae praecedenti matrimonio processerit,
dignoscuntur ex arbore genealogica utriusque familiae, conficienda ex
regestis matrimoniorum, et ex libris etiam baptizatorum, in quibus no-
tata esse debent nomina non modo conjugum, et eorum qui baptizati
sunt, sed horum etiam parentum. Similiter ex libris baptizatorum et
confirmatorum aperte eruitur cognatio spiritualis, quia in il1is una cum
eorum qui baptizati vel confirmati fuerunt, nomina quoque recensita
esse debent sive patrinorum, sive matrinarum. Talia documenta in
- LXXXVI -
forma authentica ex dictis libris erunt haurienda opera parochorum vel
euriae, una cum testimonio de eorum identitate cum respectivis parti-
eulis in libris exstantibus; imo si a paroch o testimonium datum fuerit,
opus erit ut ejusdem paroehi obsignatio a curia Episeopali authentica
declaretur.
S 3 2 . Quod si aliquod oriatur dubium circa documenta praedicta
vel eirca eorum veritatem, in judicium vocandi erunt et juridice exami-
nandi consanguinei, affines propinqui, quibus origo eorum de quibus
agitur nota sit aut nota esse possit, ut ex horum depositionibus gra-
dus consanguinitatis vel affinitatis clarus valeat determinari. Non levi
fundamento huic rei esse potest etiam publica fama, de qua ratio erit
habenda; ejus tamen sedulo eonsideranda erit origo et rationes quibus
innititur. Ceterum judex semper prae oculis habeat, his quaestionibus
dirimendis praecipuum fundamentum praebere documenta anthentiea, et
numquam licere contra eadem judicare, nisi ex eertis et evidentibus
argumentis constiterit ipsa vitiosa aut falsa esse. Ac proinde locorum
Ordinarii sedulo curabunt ut libri baptizatorum, confirmatorum et ma-
trimonio copulatorum, nec non defunctorum a parochis diligentissime
exarentur et aecurate custodiantur,
Art, II. De impedimento publicae Iwnestatis.
33. Quoties aliquod matrimonium impugnatur ob impedimentum,
quod publicae honestatis nominatur, in primis accurate statuendum erit,
utrum illud originem duxerit ex matrimonio simpliciter rato, an ex
sponsalibus.
In priori casu ad impedimentum adstruendum proferantur docu-
menta matrimonii praecedentis celebrationem comprobantia, quae do-
cumenta faeile suppeditabunt vel libri matrimoniorum a parocho ser-
vandi. si matrimonium coram Ecclesia fuerit eelebratum, vel regesta
existentia penes ministros haereticos, si apud eos matrimonium eon-
traetum affirmetur. Quamvis documenta vel a sola civili potestate, vel
ab haereticis manantia, vim habere possint aliquando ad factum de
matrimonio celebrato extrajudicialiter eonfirmandum, tamen judex catho-
licus, qui de existentia vel de non existentia impedimenti sententiam
laturus erit, curabit ut in judicium compareant partes, testes qui ma-
trimonii eelebrationi inteńuerunt, propinqui eorum qui eontraxerunt, nec
non omnes quos seiverit de re instructos, ut omnia possint eognosci,
quae ad factum rite judicandum eonducere poterunt.
S 34. Quod si praedictum impedimentum ortu m asseratur ex
sponsalibus cum persona alteri parti consanguinea in gradu impedimen.
tum eonstituente eontractis, ad judicium proferendum duo erunt inqui-
- LXXX VII
renda, videlicet utrum reversa asserta sponsalia locum habuerint, et
utrum valida in sensu canonico ha beri possint. Primum deducendum
erit ex partium confessione, dummodo hae exceptiones minime patian-
tUl', ex documentis si habeantur, ex testium fidem merentium deposi-
tionibus, nec non ex indiciis quae judex peritus et expertus deducere
poterit ex circumstantiis, quae facta exposita aut praecesserunt aut
subsecutae sunt. Ad secundum probandum , utrum videlicet asserta
sponsalia valida fuerint in sensu canonico, plura erunt sedulo perpen-
denda. Ante omnia judex prae oculis habeat, quod ex usu et consue,
tudine fere in singulis locis speciales aliquae formae pro solemni spon-
salium celebratione inductae reperiuntur, quae commul'liter et regulariter
ab omnibus servari solent, Itaque inquirendum erit, utrum istae formae
fuerint, nec ne, servatae; si primum, praesumptio pro sponsalium va-
lore aderit, contra quam nunquam erit judicandum, nisi ex certis et
evidentibus argumentis sponsalia nulliter contracta fuisse constiterit; si
secundum, inquirendum erit, qua de causa consuetae formae fuerint omis-
sae, et utrum pro personarum ,locorum et consuetudinum circumstan-
tiis sponsalia nihilominus valide fuerint contracta, eo quod utrimque
voluntas sese obligandi vere intercesserit, atque ita ut ex jure impedi-
men tum constituant. In hunc finem praeter alia quaerendum est, qui-
bus verbis, vel factis sibi futurum matrimonium promiserint; utrum pro-
missio ab utraque parte processerit; et si ab una tantum. utrum alia
eam acceptaverit sive verbis, sive factis, sive signis aequivalentibus;
utrum post datam promissionem praetensi sponsi reputaverint sese ma-
trimonio contrahendo obligatos, an liberos. Erit quoque inquirendum
de sponsorum conditione, utrum scilicet ea talis sit ut praesumi non
possit veram in ipsis voluntatem sese mutuo obligandi adfuisse.
35. Quatenus casus exigat, inquirendum etiam erit, qua aetate
praetensi sponsi sibi invicem matrimonium promiserint. Etenim sponsalia
ab infantibus, vel a majori cum infante contracta, ipso jure nuHa sunt,
et impedimentum publicae honestatis gignere non valent. Quare in hoc
casu inquirendum erit de aetate legitima eorum, a quibus sponsalia
fuerunt contracta, quod facile fiet petitis documentis ex libris baptiza-
toru m atque ex testimonio parentum, sive aliorum, qui personas, de
quibus agi tur, cognoscunt. Si constiterit in aetate adhuc infantili spon-
salia inita fuisse, investigandum erit utrum post septennium fuerint re-
nova ta, aut saltem ratificata,
Si vero, ut aliquando contingit, IIponsalia fueńnl a parentibUII conlracta, judex
agnoscere curabit, cnjullnam aetatu fueńnt ipsi filii, quando eorum pareniell eadem inierunt;
quia IIi in aetate adhuc infantiIi fuisaenl, certum elit contractum irritum fuisse; IIi vero vel
impubere& vel puberes, contractu& tunc &olummodo validuII euet, IIi filii exprease vel sal,
- LXXXYIII -
tern tacite eonsenserint, aut postea sponsalia eorom nomine a parentibus inila ratifiearint.
Igitur inquirendum erit de modo, quo sponsalia fuerint contracta ; de agendi ratione filio-
rom sive cum ea celebrarentur , sive cum cognoverunt, quid pro ipsis parentes egerint,
utrom nempe aliquo modo factum admiserint, veł contra ipsum protestati [uerint, vel sal,
tern ostenderint sese aegre ferre pactum praedietum. Ad bune finem examinandi eront,
qui contractui adfuerunt, vel qui et sponsorom voluntatem perspectam babere potueront;
ipsa quoque sponsorom agendi ratio tam inter se, quam erga parentes exploranda erit;
utrom lamquam sponsos sese habuerint, utrom de futuro matrimonio collocuti, et quo
amore sese mutuo prosecuti fuerint. Si eonstiterit, ambos aut alterom saltem matrimonio
obstitis&e et constanter parentum voluntati restitisse, contra sponsalium existentiam judicium
poterit proferri. Si contra constiterit, vel parentibus non restitisse, vel media opportuna,
in propria potestate posita, non adbibuisse ut matrimonium impedirent, et ut parentes
a proposito removerent, ordinarie pro sponsalium et impedimenti existentia judicandum
erit, Dicitur ordinarie, quia si pars, qnae sponsalia iwpugnat affirmaverit sibi defuisse Ii-
bertatern parentibu8 contradicendi, eosdemque a proposito retrabendi, ratio istius assertae
coactionis erit habenda I).
Art. III De i11lPedi11lento 'l'ZS et 11letUS.
36. Circa impedimentum quod vis et metus dicitur, ante omnia
advertendum occurrit, neminem a jure admitti ad matrimonium ex hoc
capite impugnandum nisi qui violentiam et coactionem passus dicitur,
rejici vero eum, qui per longum tempus in matrimonio vixerit, dum-
modo eidem libertas et opportunitas reclamandi non defuerit: ita ut si
liber jam a metu sua sponte in conjugali domo perstiterit, matrimonia-
lia officia non detrectaverit, audiri amplius non debeat. Etenim qui li,
ber a coactione metuve, facultate et opportunitate reclamandi non uti-
tur, censetur consentire, et ratificare quod antea invitus atque adverso
animo fecerat. Unde in primis erit inquirendum utrum accusatio tern,
pore, uti dicitur, utili facta sit; et si hoc jam fluxerit, quaerendum erit
quanam de causa hoc acciderit, ut judicari possit utrum accusatio ad-
mittenda an rejicienda sit. Secundo prae oculis habendum erit, solu m-
modo metum gravem, qui nempe in virum constantem cadat matrimo-
nium dirimere, et consequenter ad hunc metum exquirendum omnes
sive moderatoris actorum sive defensoris matrimonii investigationes
esse dirigendas. Porro gravitas timoris oritur ex natura minarum , ex
qualitate tum eorum a quibus illae proficiscuntur, tum eorum qui eas
passi dicuntur. Ista tria itaque erunt praesertim investiganda.
* 37. Circa primum sedulo inquirendum, utrum qui de adhibita
coactione accusantur, ita consueverint agere cum persona quae coacta
dicitur, ut gravem atque molestam eidem redderent domesticam et fa-
miliarem cohabitationem; quaenam fuerint in specie molestiae eidem
') IlłStrudio ad Patrioci,. etc. 34.
-....
- LXXXIX -
illatae; utrum verba gravi indiguatione plena adhibita, intentata haere-
ditatis privatio, ejectio epaterna dom o, an addita etiam verbera.
Circa secundum considerandum est, utrum qui de illata vi metuve
accusantur, patria potestate et auctoritate pollerent, an qui vim me-
tumve passi sunt, nullatenus iisdem subjecti fuerint; quae ratio vis in-
ferendae, magna ne ex matrimonio propriae domui utilitas, aut decus
obventurum? quae indoles vim inferentium, quae conditio, qui mores;
qua ratione familiam regere consueverint; utrum ad iracundiam et vio-
lentiam ita essen t proclives, ut facile quod minabantur perficerent, et
animo ita essen t duro atque obslinato, ut a nemine sibi contradici aut
consiliis suis impedimenta objici paterentur.
Quoad tertium ratio habenda erit primum sexus personae quae
violentiam passa dicitur; facilius enim animus puellae commovetur,
quam viri; deinde aetatis, educationis, indolis, utrum nempe mitis ac
timida fuerit, an fortis et constans; qua ratione in familia vivere con-
sueverit, utrum sub custodia et vigilantia parentum, ita ut ab eorum
imperio semper et in omnibus penderet, an aliqua libertate frueretur
ut et propria sensa exponere, et juxta propriam voluntatem operari
potuerit; an parentes ita eam segregarint, ut omnis consilii expetendi
facultas eidem adempta fuerit, nec cuiquam ejusdem alloquendae copiam
tribuerint, nisi quos de matrimonio ineundo consilia praebere posse
judicaverint.
S 3 8 . Praeter ista inquirendum erit, utrum qui de illata vi con.
queritur, aliquando relationem habuerit cum eo cum quo postea eon.
traxit; et utrum aliquando propositum habuerit cum eodem contrahendi.
In casu affirmativo inquirendum, quas ob causas voluntatis mutatio con-
tigerit; a quo tempore consilium fuerit mutatum, utrum nempe ante-
quam parentes propriam voluntatem ostenderent, an postea; et utrum
ex praecedenti relatione aliqua exorta sit suspicio contra decorem vel
ipsius personae vel familiae, a qua parentes moveri potuerint ad matri,
monium exigendum tamquam remedium bonae famae recuperandae.
Etiam investigandum, quid haec persona fecerit ut a coactione paren-
tum sese liberaret ; utrum preces adhibuerit; utrum usa fuerit opera
aliorum ad parentes a proposito dimovendos, utrum et quomodo pro,
priam a versionem et contrarietatem in illud matrimonium significave.
rit , utrum et quomodo altera pars operam dederit ut matrimonium
revera concluderetur. Considerandum erit, utrum quando contractus
matrimonialis erat signandus, libenter et sine uHa protestatione id prae-
stiterit, utrum aliqua fraus adhibita ad talem obsignationem obtinen-
dam; quomodo sese gesserit, sive quando necessaria pro matrimonio
parabantur , sive quando ad consensum promendum adducta fuit,
- xc -
sive quando post datum consensum festum nuptiale celebrabatur.
lItrum nempe his omnibus hilaris, prompte, et laeta adstiterit, an se-
cus. Consideranda quoque ejus agendi ratio erga alteram partem. et
erga ejusdem familiam; utrum nempe benevola et affectuosa, utrum
libenter et sine oppositione ad officia matrimonialia sese exhibuerit. an
eisdem obstiterit, ea praesertim de causa quia matńmonium nul\um pu-
taverit. atque ut melius tueri posset propriam libertatem. Ad hoc po-
stremum factum probandllm considerari debet, utrum hac de causa
intel' conjuges ipsos ortae sint lites et contentiones, utrum hoc factum
manifestaverint, et .quibus, a quo tempore post matrimonium istae que-
rimoniae inceperint. et ex qua causa vel ratione, utrum ad tales lites
et dissensiones tol\endas adhibita fuerint consilia, hortationes, et in
casll affirmativo, a quibus et quo exitu.
39. Ad praedicta cognoscenda in judicium vocandi erunt ambo
conjuges, eorumque parentes, illi praesertim qui de coactione adhibita
accusantur, et opportune interrogandi de facto ipso, de modo, de animo.
et de fine ob quem ad vim adhibendam ducti fuerint. Item vocandi
propinqui et familiares violentiam accusantis, et interrogandi de omni-
bus quae vel ad filios referuntur ; utrum quidquam eorum quae in actis
habentur viderint aut audiverint, quidve norint accidisse ad rem perti-
nens, sive antequam matńmonium celebraretur , sive tempore cohabita-
tionis, sive post conjugum separationem, si haec locum habuerit. In
hisce examinandis judex diligenter invigilet, utrum aliqua col\usionis
suspicandae causa subsit, et curet, ut quoad singulas persona s parocho-
rum testimonium obtineat de ipsarum probitate atque credibilitate. Post
istos vocandi parochus vel alius sacerdos, qui matrimonio adstitit; illi
qui ejusdem cełebrationi et festo nuptiali interfuerunt, ut referant prae-
sertim de modo quo persona contra matrimonium reclamans in illis
circumstantiis se gesserit; aliae personae inductae, illae speciatim quae
adhibitae fuerunt vel ut consiliis et hortationibus rec\amantem ad
matńmonium inducerent, vel ut excitarent ad officia matńmonialia prae-
standa, ab iisque quaerendum, quid egerint, quibus argumentis usae
quidve consecutae fuerint.
S 40. Certum in hac re judex sciat, matńmonium esse per se
factum quoddam solemne et publicum, quod semper validum censeri
debet, nisi evidentes rationes ejusdem nullitatem demonstraverint. Ideo
curandllm quidem omni studio atque diligentia, ut rationcs istae col\i-
gantur, sed judicium contra matńmonium nunquam erit pronuncian-
dum, nisi earllm complexio omne prudens dubium de existentia impe-
dimenti exc\udat.
- XVI -
Art. IV. De impedimen'o liga1llitiis.
4 [. Vinculum praecedentis matrimonii, quod ad posterius con-
nubium impugnandum adducitur, repetendum asseritur vel ex matrimo-
nio, catholico modo a catholicis celebrato ; vel ex cormubio ab haere-
ticis aut juxta diversarum sectarum instituta contracto, et postea per
sententiam talium tribunalium dissoluto; vel ex contractu in ter infideles,
qui postea rescissus, aut nullus fuerit declaratus. Diversorum istorum
casuum possibilitas, aut etiam frequentia manifesta est, cum in region i-
bus Americae catholici commixti vivere cogantur cum haereticis, et in-
fidelibus. Quaedam pro singulis casibus adnotanda sunt, quia diversis
legibus reguntur.
42. Ad primum casum quod attioet, doctrina catholica est,
matrimonium baptizatorum rite celebra tum et consummatum aliter solvi
non posse, nisi per mortem unius coojugis; et ideo locum non esse
ejusdem dissolutioni declarandae in judicio, nisi de morte alterutrius
coojugis constiterit. Ut autem de hac constare dicatur, non sufficit
rumor aut fama quaecumque, neque solae praesumptiones, sed requiri-
tur certus de ea nuntius, aut saltem concursus talium rationum, quae
certo nuntio aequipolentes omne de illa dubium excludant. Ideo io
hoc casu judex aote omnia exigere debebit. ut prioris matrimonii do-
cumentum authenticum proferatur, atque si opus fuerit, alias probatio-
oes colliget, quae praedicti prioris matrimonii existentiam demonstrent;
similiter exquiret documeota vel probatiooes de secundo matrimooio
contracto quae omnia documenta facile haberi poterunt ex libris ma-
trimoniorum in parochiis asservatis. Post haec exigenda erunt a com-
peteotibus paro.:his authentica documenta de praetensa morte alterius
conjugis, et io defectu poterunt eadem requiri ab auctoritate civili, si
suos libros habuerit, in quibus adnotentur. Quae comparari debebunt
cum documento secundum matrimonium comprobante, ut cogl'loscatur.
utrum secundum hoc matrimooium contractum fuerit ante, vel post
prioris coojugis mortem: atque ita judicetur utrum secundum matrimo-
nium validum. an nullum fuerit.
43. Qual'ldo ad mortem prioris conjugis probandam praesto non
sunt neque esse possuot haec authentica documeota, aliis argumentis
et aliis probationibus opus est. quae a judice sedulo erunt colligeodae 1).
In primis argumentum desumi potest ex depositione testium fidem
I) Por. powyisz4 Bub X. umieszczonI} Instrukcyt; C. S. Ot! ad probandumobi/um
alicujus CDnJUgu (z 13 Maja 1868).
- XCII -
merentium, si ipsi de visu mortem illius de quo agitur, revera accidisse
affirmaverint, aut idem asseruerint ex auditu, dummodo non ex vaga
aliqua relatione, sed a personis minime suspectis proprias informationes
se hausisse testentur. Isti testes erunt interrogandi, utrum bene cogno-
verint quem mortuum asserunt; quo tempore, quo loco mors acciderit,
qua de causa, ubi cadaver sepultum, utrum adsint et ubi com moren tur
alii qui de hoc facto instructi sint aut esse possint. Ab illis vero qui
ex aliorum relatione deponunt, erit quoque inquirendum, a quibus tales
hauserint notitias, a quo tempore fama de morte vulgari coeperit, et
quid ipsi sentiant de probitate et credibilitate eorum qui primitus de
re ista su nt locuti, utrum isti peculiarem aliqam rationem habuerint aut
habere potuerint ut talem notitiam evulgarent, His cognitis in judicium
vocandi erunt testes inducti, et eodem modo examini subjiciendi, ut tan-
dem aliquando vel ad testes de visu, vel ad certa documenta obtinenda
perveniatur. Animadvertat judex, ne admittat eos qui sponte ad examen
acceserint, quia mendaces praesumuntur: et si requisiti fuerint, quaerat
ab eis, a quibusnam, ubi, 'luando, quomodo, coram quibus, et quoties
fuerint requisiti; utrum pro hoc testimonio ferendo fuerit ipsis aliquid
datum, promissum , remissum , vel oblatum a personis interesse ha-
bentibus, vel ab aliis eorum nomine. Similiter advertat, non esse ad-
mittendos testes qui personas, de quibus agitur, plene non cognoscant;
et consequenter extraneos non esse testes idoneos, nisi a longo tempore
in loco fuerint, aut ex peculiaribus circumstantiis appareat eos cogni-
tionem habere potuisse de iis quae enarrant. Quod si testes sive de
visu, sive de auditu haberi non poterunt, considerandae erunt circum-
stantiae omnes in facto concurrentes. et diligenter ponderandae, ut vi-
deatur, utrum ex illarum complexu exsurgere possit moralis illa certi.
tudo quae necessaria est ut judicium proferatur. Porro circumstantiae
istae praecipuae sunt: aetas personae quae mortua dicitur, utrum se-
nior, an junior fuerit; tempus ejusdem discessus a patria et familia,
ut rum longius an brevius, locus vel loca, ad que se contulerit, utrum
valetudini corporali noxia, an et quibus vicissitudinibus subjecta fuerint,
ex. gr. num ibidem bella, vel pestilentiae saevierint; ejusdem personae
physica constitutio, utrum sana et robusta, an debilis et infirma. Erit
similiter perpendenda causa quare e propria discesserit domo, utrum nempe
ad negotium vel ad artem aliquam exercendam. an potius ut conju-
gem dereli nqueret. Haec cognosci vel deduci poterunt ex benevolis,
aut contrariis relationibus, quas vel conjuges habuerunt in ter se, du-
rante eorum contubernio, vel ille qui discessit continuavit cum altero
conjuge sive per litteras sive per nuncios; si enim constiterit, ad tern.
pus talem epistolarum sive relationum consuetudinem adfuisse, et po-
- XCIII -
stea cessasse, quin cessationis causa aut ratio appareat, gravis de morte
obita praesumptio habebitur; si e contra constiterit eum qui discessit
nunquam epistolarum commercium habuisse cum sua familia, aut cum
propinquis et amicis, indicium mere negativum nullam probationem
facere poterit. Ponderandum quoque erit genus vitae, quod discedens
in aliena regione amplexus fuerit; si vitam et artem militarem exer-
cendam elegerit, vel arti nauticae aut servitio alicujus navis sese addi-
xerit, inquisitiones erunt faciendae penes duces exercitus i1Iius, et penes
gubernatores vel officiales navis. Si cognita fuerint loca, in quibus com-
moratus est, in singulis locis, et praesertim in ilIo quo commorabatur,
quando ejus indicia perdita fuerunt, investigationes erunt faciendae. Ad
has tribunal adhibebit idoneas personas, si praesto sint, vel etiam
civiles auctoritates, ab iisdem postulando ut, quibus pollent modis, de
ilIo oportunas investigationes faciant, atque etiam in subsidium vocen-
tur publica diaria cum indicatione nominis. cognominis, patriae, profes-
sionis, et conditionis iIlius, de quo quaeritur. !tern si fieri possit, tri bu-
nal curabit, ut in locis in quibus idem commoratus fuerit, publica edicta
affigantur et singuli excitentur, ut notitias, si quas habent, velint sup-
peditare. Si omnibus istis adjumentis adhibitis nihil omnino poterit re-
periri, et si omnes circumstantiae ad mortern prioris conjugis ante se'
cundas nuptias, de quarum valore agitur, adstruendam conspiraverint,
judex sententiam proferre contra secundum matrimonium non poterit;
-
non enim constaret de ejus nullitate. Quod si de matrimonio contra-
hendo agatur, hoc permitti numquam poterit, donec de morte prioris
conjugis certo constiterit.
44, At si non ex isto capite, sed potius quia primum matrimo-
nium in haeresi contractum, rescissum fuerit ob aliam causam, specialia
quaedam erunt observanda. Et primo advertendum est, Evangelicam
et Apostolicam doctrinam esse, matrimonium valide celebratum solvi
non posse propter adulterium, vel propter molestam cohabitationem,
aut longam et affectatam conjugis unius absentiam, aut propter i1Iud
quodcumque motivum ab haereticis confictum. Quare si constiterit.
a tribunalibus haereticorum ob aliquam ex istis rationibus praecedens
matrimonium dissolutum fuisse, causa in favorem secundi matrimonii
a tribunali catholico ne admittenda quidem seu introducenda erit. Si
vero ejusdem dissolutio fuerit decreta ob alium titulum a jure canonico
recognitum, sciendum est, acta a tribunali haeretico confecta valore.
juridico carere, et ex ipsis solummodo judicium proferre catholico judici
minime licere 1). Quare tunc causa ex integro erit instituenda, et juxta
I) Cfr. LiUer. Pii VII ad Archiep. Moguntin. a 1803.
XCIV -
SS. canones pertractanda. Vetitum tamen non est, imo aliquando expe-
diet, ut acta tribumt[s haeretici requirantur, quo plenior factorum et
circumstantiarum cognitio attingatur, Imo si hujusmodi documenta
a partibus fuerint exhibita, dum modo nihil aliud obstet, poterunt adhi-
beri, atque ex illis indicia colligi. Partes tamen erunt semper audiendae,
nec non, quatenus fieri poterit, etiam testes singuli iterum in judicium
vocandi, et interrogandi ad normam harum regularum. Neque ommit-
tenda aliarum personarum juridica depositio si adesse cognoscantur;
sicut neque a!ia acta, quae vel moderator vel defensor matrimonii ne-
cessaria reputaverint. Si perpensis omnibus judex censuerit, senten-
tiam edicendam esse conformem sententiae a tribunali haeretico prola-
tae, numquam tamen istam sententiam tamquam sui judicii motivum
invocare debebit; neque ullo modo post eam existimandum erit, duas
adesse sententias conformes, a quibus necesse non. sit appellare.
45. Quoad matrimonia in infidelitate contracta, si haec disso-
luta dicantur per sententiam editam vel ab auctoritate civili, vel a quo-
vis tribunali haeretico, eadem erunt servanda quae dieta sunt de matri-
monifs baptizatorum resolutis per sententiam tribunalis saecularis, nempe
causam admittendam non esse, si rescissio proclamata fuerit ex titulo
ab Ecclesia non agnito, vel servatis servandis esse ex integro institu-
endam, si contrarium contigerit. Si vero conjugum separatio acciderit
absque ullo judicio, observandum utrum pars quae coram tribunali ca-
tholico agere intendit, secundum matrimonium contraxerit post baptismi
susceptionem, erit inquirendum, utrum praecesserit conjugis adhuc in-
fidelis canonica interpellatio, aut saltem alegitima potestate fuerit su-
per eadem interpellatione dispensatum. Quatenus constiterit de facta
interpellatione aut de illius dispensatione, primum matrimonium nequit
amp!ius constituere vinculum secundum connubium irritans; quatenus
vero neque interpellatio neque ejusdem dispensatio praecesserit, pri-
mum matrimonium obstabit quidem secundo, sed Ordinarius judicium
suspendere debebit, et casum cum omnibus suis circumstantiis ad S. Se-
dem remittere, quae ipsi Ordinario qui d faciendum sit, indicabit. Ad
probandum vero, utrum interpellatio vel ejus dispensatio intercesserit,
consulendi erunt !ibri matrimoniorum, vel etiam regesta curiae, in qui-
bus haec accurrate erunt semper recensenda. Quod si secundum matri-
monlum contractum fuerit etiam in infidelitate. praesumendum quidem
rit quod, antequam persona, de qua agitur . ad baptizmum admittere,
tur, servata fuerint omnia quae SS. canones pro his casibus statuunt;
sed si institutis opportunis investigationibus adhuc dubium subsit, ad
S. Sedem erit recurrendum.
ex,'
AI't. V. De impedimmto im/Jot__;.;tiat'.
46. Ad impugnandum ex capite impotentiae matrimonium so-
lummodo conjuges admittuntur, quia ipsis solummodo hoc factum co-
gnitum esse potest, et ipsi tantummodo de hac re solliciti esse debent.
Ut autem impotentia matrimonium contractum irritet, necesse est ut
sit antecedens atque perpetua, quae scilicet naturalibus atque 1icitis re.
mediis tolli non possit. Ista impotentia si fuerit absoluta, seu talis ut
omnino imposibilem reddat conjugalem copulam, matrimonium dirimit
semper, et cum qualibet persona contractum; si vero relativa tantum,
matrimonium dirimit solummodo cum illa ad quam impotentia ipsa re-
fertur. Ita igitur in causis hujus generis investigationes erunt dirigen-
dae, ut tandem deveniatur ad adstrut'ndam vel excludendam assertam
impotentiam antecedentem et perpetuam, sive saltem relativam.
Hunc m finem prae oculis habenda crit instructio supremae Con-
gregationis S, Officii.
46. Hunc in finem in primis audiendi erunt conjuges ipi, prius iIIe, qUI ID causa
actor fuerit. Isti erunt opportune interrogandi, R quo tempore sese cognoverint; an pa-
rentum consensu, sponte, et mutua voluntate malrimonium inierint, an eodem cubiculo
et thoro usi fuerinl, officiisque conjugalibus ultro libenterque operam dederint; an matri.
monium consnmmaverint; an ipse examinatns cognoscat, vel suspicetur , causu, propter
qllas consllmmare nequiverit licet iteratis vicibus id conatul fuerit: an id contigerit ob
causam vel defectum physicum ex parte mlllieris, an vero ex parte viri; an, quae, et
qualllo tempore adhibita fuerint medicamenta, vel alia remedia, et quinam fuerint eorum
effectus; quauta tempore simul convixerint, et condonnierint; quis primus alterum conju-
gem desemerit; quaenam aliae causae accesserint ad separationem producendam; au et
quibus parentibus, amicis, vel propinquis manifestaverint matrimonium cousummatum non
fuisse, eosque singiIlatim nomiuent. Quatenus amho conjuges in responsionibus couveuiant,
aUente consideretur. utrum suspicio adsit alicujus coIlusionis, et tunc omnia et singula
iisdem objicianlur. ut fraus, si adsit. detegatur.
47. Partibus ipsis audilis, examini subjicianlur testes inducti ab iisdem conjugibus,
ac primo eorum pRrentes, quia melius infonnati praesumunlur, postea vero propinqui, fa,
muli, amici, vicim, et quolquot de re inslructi reputantur. Si quis ex testibus mortuus
fuerit, fides mortis requiratur, inter acta recenaenda; si vero alio abierit, curetur ut per
Ordinarium loci, ubi commoratur, examinelur. Inlerrogandi autem erunt teslu praesertim;
an cognoscant conjugu, de quibus esl senno; an scianl, utrem libenter mutuoque affectu
sese copulaverint. condonnierint, matrimonium consummaverint j quibus de causis consum-
mare nequiverint; an ad causal iIlas amovendas aliquid, et quid experti fuerint; utrum,
cujus generis conquestus inter eol exorti, et quaenam eorum causa: unde sciverint quae
deponunt; et si sb extraneis es compererint, quomodo vocenlur, el ubinsm commorentur.
Inlerrogsndi qnoqne de fama tam spud ipsos qnam spud alios circa assertam non con.
summationem. et impotentiam.
48. Si partes ipsae aut testu deposuerint, pharmaca vel remedis adhibits fuisse.
inquiratur de medico vel medicil qui iIla praescripserunt j in judicium vocentur, et imer-
rogenlur de natnra et qualiłate morbi, quo conjuges Isborare compereriut. de symptoms'
XCVI
tibus, ex quibus ipsi naturam morbi, quo conjuges laborare compererint, de symptomati,
bus, ex quibus ipsi naturam morbi deduxeńnt; de physica constitutione ilIius, cui assisten-
tiam praebuenmt; de natura medicamentorom adhibitorom, nec non de effectu ab iisdem
producto. Similiter interrogentur, utrom qui curae medicae subjectus fuit, vel aliquis alius
ipsi manifestaverint, matrimonium aut non consummatum fuisse, aut non potuisse consum,
mań; quid ipsi sentiant de tali asserta non consummatione, quid alii.
Singulorom testium expleto examine, duo saltem ex celebriońbus medicinae et chi,
rorgiae peńtis seligantur, qui corpus viń inspiciant, si de ipsius impotentia agitur, et juxta
probata suae artis praecepta examinent, ut rom ad coeundum potens sit. Antequam opus
sibi commissum implere incipiant. juramentum praestent de munere adimplendo cum omni
diligentia et de judicio proferendo absque uUo partium: studio. Quidquid ex facta inspec-
tione detexeńnt, scńpto narrabunt, et ingenue dicent, quid ipsi sentiant de ilIius viń im-
potentia: utrom eam putent acquisitam, an ingenitam: absolutam , an relativam. Haec
scńpta ab ipsis juramento finnata canceUańo tradentur, ut inter acta recenseantur ').
49. Similiter duae eligantur V) obstetrices in arte et praxi peritiores ac bonae fa-
mae, quibus post emilsum juramentum de munere fideliter adimplendo committatur inspec-
tio corporis mulieńs, Istae obstetrices a duobus saltem peritis, uno medico, altero chirurgo,
eront instruendae de recognoscendo statu physico mulieńs, prout medicinae legalis prae-
cepta ferunt. Deinde unaquaeque earom seorsum, quae repererit, sub juramenti fide in
scńptis aut saltem oretenus apud tńbunal exponet , et quid ipsa sentiat de talis mulieńs
integńtate, et de ejus aptitudine ad actus conjugales, si haec impugnata sit. declaret aperte.
Hae relationes mediconlm judicio subjiciantur, qui sua vice referant, utrom inspectio regn-
lariter sit facta, utrom ex ipsa habeantur sufficienta elementa ad judicium proferendum de
conditione talis mulieris; et utrum ex ilIis deduci possit pro diversa dubiorom ratione
ejusdem vel integritas vel etiam impotentia.
Quod si in aliquibus locia obstertrices peritae non habeantur, et inspectio corpońs
mulieńs omnino necessańa judicetur. haec medicis peritis et honestate alque aetate gra-
vibus committatur, sicut iisdem esset committenda. si observationes ab obstetńcibus faclae
concludentes non reperirentur. In his autem casibus matrona honesta jurejurando ad se-
cretum obligata ipsi inspectioni semper assistat.
Facile porro patet, quam sancte in omnibus hujusmodi inspeclionibus cavendum
sit, ne quidquam agatur, quod divinae legi et castitatis virtuti ad..ersetur.
Quod si ob singulares locorom circumstantias impossibile aut valde diflicile aliquando
fueńt. ut duo medici peńti, et duae obstetńces item peńtae reperiantur, tolerari poteńt,
ut unus tantum medicus et una obstetrix adhibeatur, Curandum tamen in hoc casu, ut
relationes utńusque e18minandae subjiciantur duobus aliis medica et chirorgica scientia
doctis ibidem vel alibi commorantibus, ut fide jurata judicium snum super eas proferant,
num scilicet iisdem sit fidendum et num ipsae exhibeanl motiva, quae sententiae ferendae
solido fuudamento sint,
Haec mulieris Inspectio omittenda eńt, si ea vidua sit, aut consliteńt. post 8epara-
tionem a coujuge, cum quo lis est, aut etiam ante, cum alio viro commercinm habnisse.
Medici et obstetńces, quantum fień poterit, iuter catholicos eligantur; si vero ex
his haberi nequeant, lolerari poteńt, ur acatholici adhibeantur, dummodo lamen aliunde
constet, eos esse probos et honestos, neque a spińtu catholicae religioni infenso duci.
l) <'or. Instr. S. C. C. r. :z:z Sier. 1840.
V) Instr. S. C. c. z :z:z Sier. 18"0 nakazuje wezwać tny akuszerki. (Por. Nr. IV.).
XCYIl
50. Ilis omnibus accurate peractis, si omnia ad assertam impotentiam probandam
conspiraverint, Ordinarius pro matrimonii nullitate judicabit; sin adhuc dubium aliquod
supererit, a sententia proferenda abstinebit, et novas ulterioresque investigationes institu,
endas praecipiet; quas si iuire impossibile fuerit. aut si his non obstantibus dubium sem-
pt'r remanserit , aut si de matrimonio non consummato dumtaxat. minime vero de alter-
ntrius impotentia constiterit. nec conjuges reconciliari .queant, imegra causa ad S. Sedem
transmittatur, cujus erit opportune providere.
.Adnotatio pt'Cialis de illlpedimento Voli sole11l1lls
et Ordzllis SaC1-i.
Quoties tractanda occurrerit causa matrimonialis, in qua de impedimento solemnis
voti castitatis vel Ordinis sacri cum adnexa castitatis lege agatur, ea integra, post proces'
sum informatorium ad necessaria documenta et motiva colligenda institulum. a Rmis Pa-
triarchis aliisve Ordinariis ad Sedem Apostolicam deferatur.
47. Quod si casus occurat, cui in instructione bac provisum non
sit, ad juris communis normam pertractetur, ac decidatur opertet.
- ........-
..
Prawo moli.lI.kle kat
VII
DODATEK III.
---
Spis ważuiejsz)'ch S)'uUlMw I)olski('h, ktc'H'e w)'dnł' ustaw
o małżclistwiC'.
o zaręczynach, synody: prowincyonalne r. 1248 i 1279 - che.ł-
miilski 15R3 - warmiiiski 172fi - płocki 1733 - kUm\'ski 1762.
O zapowiedziach, synod y: prowincyonalne r. 12-1.8, 127, 12R5,
dyecpzyalny g"llicźnipl'18ki 1512 - krakowski 1711 - ehl'-łmski 1717-
przemyski 1723 - warmiiiRki 1726 - płocki 173 - poznailski 1738-
wileilski 1744 - chełmiil"ki ł 745 - żmudzki 1752 - kjowski 1762-
IwowRki 17fi5.
O egzaminie przedślubnym, generalnym i spf'cyaln ym, synody:
w Hllllzie 1279, warmiilskie r. 1449, 14!-J7: 1610 - włocławski 1568-
krakowski 1711 - chp-łmski 1717 - gnieżnieilski 1720 - poznań-
ski 1738 - wilcński 1744 - chełmiiu,ki 1745 - żmudzki 1752 -
kUowski 17li2 - lwow"ki 17(i5.
O oglaszaniu ludowi prU8zk6d ma/żeńskich, synody: płocki ł 733 -
\\ ileilski 1744 - chełmiński 1745.
Oniejawnych malżemtuJach, synod y : prowincyonalne r. ł 248,
1279. liJ77 - krakowskie 1320 i lił31 - gnieżnieliski 1512 - war-
miI-łt!kie lfi75 i 1010 - che-łmiński 1583 - łucki 16117 - wileń-
ski 1i44 - chełmiiiski 1745.
O obecności przy :flubie właściwego proboszcza, synorly: prowincyo-
nnlne 12--'1 H, 1279 - łucki WOJ (kary na zakonnik6w rlają.cych Bluby
bez delegncyi) - płocki 17iJ3 - chełmiiiski 174fi - kijowskie 174fi
i 17(12.
O t. z. malieństwach CQ1ISCł'entiae, synod kijowski 1762.
O śluhach narzeczonych obrzqdku mieszanego, synody: wileński
r. 1IiREi - che-łmski 1717.
- XCIX -
o ślubach wlóczów i osób nieznan.'lch, lub .zmieniajn.cycll z"mi-
szkanie, synody: włoclawski r. 1 :)liH - łllcki lIiO, - wilPI'l"kip 1717
i 1744 - wannil'l:!kie HHU i 1,21i - chpłmilu,ki 1745- żmudzki 1,[)2-
kijoWBki 1762 - IwoWfki 1,fi5.
O czasi uświfJconym czyli zakazanym, synody: krakowski 1'.1320-
warmillskie 1449 i 149, - gnieżniPiI"ki 1:)12 - włoclawski l:)liR -
chclmińfoo\ki 158W - płocki 1733.
O zakazie dawania ślubów w godzinach popoludniowyeh, synody:
łucki 1607 - warmiiiski lłi 10 - chpłm8kie 1624 i 1717 - gnieźnień-
ski 1720 - przpmyski 1723 - lwowfoo\ki 176!") - tudzież po za ko-
ściolem, synody: chf'łmil18kie ł iJR3 i 174.5 - chp,.łmski 171, - gnie-
źnieński 1720 - IIl'zPIIIJski 1723. - płocki 1733 - kijowski 1762.
O przyst(}powaniu do ślubu mai żeńskiego , s)'nod y: wunniliskie
r. 1575 i 1610 - łllcki lli07 - chł'łm8ki 1,17 - gnieźniel'lIlki 1,20-
przemyski 1723.
O wp1sywaniu aktu do ksigi copulatorum, synody: krakowski
1459 i iIl1H'!.
O prZl'szkodach z pokrwieństwa i powinowactwa, synody: prowin-
cyonalne r. 124R i 126" kmkowBki r. 1320; o pokrew,eństwuJ p1'awnm,
synod wilcI1Ski 1717 -o przyzwoitości publicznej, synody: wileiu!ki 1717-
kijowski 1762; o wyższem świ(}ceniu i profelłyi zakonnej, synody: pro-
"\\'incyonalny 1210 - kmkowskip 1320 i 1331 - wroclawRki 1415;
o prU8zkodzie criminis, synod wilf'llski 1717 - o uprowadzen-iu, synody:
prowincyonalne 1248 i 12R5 - krakowski 1320 - gnipźniCliski 1512.
O malźeństwach mieszanych, synody: prf'szlnm,ki r. 1309 - wunniń-
skie 1575. 1(itO i 1726-łucki 1607 -clu'lmski 1łi24-kmkowski 1,11-
płocki 1733 - poznalu,kie 1,20 i 173R - cLełmińRki, żmudzki 15,2.
O potrzebie ezwolen-ia rodziców na małżefL8kie: zwz'qzki dzied, sy-
nody: łucki 1 fin? - chcłmi U io\k i 17.5 - kijowski 17fi2 - lwow-
ski 17Ii;); o takiernie pozwoleniu panów dla poddanych, synod y: prowin-
cyonalny 1262 - warmiński IIi 10 - płocki 1733. .
O malżeńskz'ch zwiqzkach kalek i tT'ldowatych, synod żmudzki.
O procuie malifflskz'm, 8yno(ly: poznalllki 1720 i kijowRki (o świad-
kach) - wamlillio\ki Hi 10 - poznań8ki 16R9 i clwłmiński 1745 (o unie-
prawnioul'm rozł-:iticiu 8ię małżonków) -=- wilPIlski 1744 i żmułlzki 1,52
(o ObrollCY małżt'ilRtwa) 1).
J) Czyt. Decrttalu Sum: PonIificum pro Regno Poloniae et Corutilulit>IJu Synodo-
rum PrOf!. et dioec. T. III. Pomonwe lHH3 i .Encyklopedy lroil'ieln'ł X. NoJDOd1l10f"0
Tom X III art. Molż:efullDo 2: prOJlJO prołDinyonalm90 litr. 297.
-----"".-i
VII.
SPIS RZECZY.
Prz,'(llllowa.
Celui,'jsz(' dzida o pmwip mał7.('ilBkipm katolit'ki£'m.
Rozllział I. O małż('.isłwil' w ogólno{'i. ()krplt'nie m:tłżpil-
Rtwa. * t .
II. uBtanowipnit' maJ:żt'l'll<twa. i\fa.łżPilRtWO u pogan i żydów. 2
lII. Małżt'lllo\two jako :-;akrament w Kolicielp katolit'kim. * 3
IV. :Ministpr, matt'ry" i f orlim :-;akrnlllt'ntl1 IImłżt'ilRtwa. ::: i
V. akran\f'llt lIalpży 110 iRtoty małżf'ilRtwa. 5
Y L Pog-ld na dzi<:jP uRt<l\\"odawRtwa w I'prawflch małŻł-'I'IRkich. 6
Y I I. Wł;ulza Rtallowipnia Pl'ZPBZkód małżl'I'IRkich rozl'Y'njcych;
llfll<,ży wyłlczlli(' łlo Kościoła. !* 7
\'11 I. Władza d.p'llł'nzowania mI prz{'8zkód małż<'11Rkich i !<Idze-
nin I<praw tyczcych sit.' wflżnośei nmłżł-'ilstwa, zart;'czyn
i rozłaczł-'nia małżonków nalł-'żv wvłaezllił-' 110 Kościołn. ::: R
IX. .Jak vłHłlzt; mljl.l kRiżt;ta ś'Wi<,ccy ol1nośnip do małżPl'l-
Btwa. 9 .
X. () ma.łżpilstwic c\'wihwm. !* 10.
X I. H,lżlw rodz:j<, pr;lw urzl.ldz:\jICych stosllllki małżł-'ilskip. Ił
X I I. htota, cf'chy. cdt' i dohra lIlaJ:żl'il:<twa. !* t 2 .
X 11 L Hóżnł-' }JoRtacic małżel'lstwa. ł 3 .
Rozdzialll. O zm'C:l'z'lIadl. I. ()krcIt'lIie zart;'czyn. .Jakit' osoby
mog: ważnip zawrzt'ć z:m;czyny. ::: 14. .
l I. .Jakie winno hyć przyrzeczmie }JI'Z zart;'t'zynacJ.. !* l:) '.
II I. FOl'lIll1 i różn£' postacie z:m:czyn. !* Hi .
1\". [)C)(łatkowp okoliczności przy zawił'ralliu zart;'czyn. Tempus,
locus, modus, CatlRa. juramentum, pnena c01'lventionnlis,. arrha
i largitall sponsalitt"a. * 17 .
\". .Iaki wpływ wywił-'r,j: m.łzic£' na zllręczyny BWYt'J. ilzieci * lR
\"1. :-;kntki zarł'czyn. . HI
\' I I. () rozl'l'wm;iu' wni.nych zllrt;cz'n. 2n .
\'I! I. oho\\ i:zki }Jl'obo!'zl:''._a pod wzg-kd"lI1 zllrf}t'zyn. 21 .'
IX. l'o8tt:powanil' Rł.ln" lIłlłżt'il"kit'g'o w Rpmwllch tyczl}cych SIł-'
ZłU"ł-'CZ\'Il. 22 .
. I) WyiUlg'I';)łhwllill Z poWO.łll zpr\\ania zarł:czyn. {} 23
Str.
t
2
4
o
]2
lU
24
25
27
3!)
36
-.0
47
:'>3
57
61
11!-
n6
70
77
7H
2
- CI -
8tr.
Rozdział UL O t'A'zUlnillie lH'zc'dślulHl'IIł. I. Egzamin gcne-
rfilny. * 24. R6
I I. Swiadectwa wymagane przed zawarciem małżPIlstwa. 25 8R
II I. Egzamin sppcY:łlny. 2tj . 92
Rozdział l V. O znllOwit'dzifH'h. l. Hozwój pmwn o znpowle-
dziad I. * 27 91)
I I. Kto głosi zapowipdzi, gdzil" kiedy i jak. 2H. 91)
II I. Ohowiązpk głoBzl'nia zapowif'dzi i dy!\p('llzy od tychże, * 29 106
1\'. :-;kutki zapowiedzi. * iłU 110
V. I)rzepisy pmwa cywilll(.go o zapowif'dziach. 31 . llił
Rozdziuł Y. O IlI'Zt'szliOduc'h lIIułżt'I'lskich. Wtc:l'. (I pl'ZC-
Bzkon.ach w og{'lnoci. * ił2 117
O IH'ZC'szkoc1adl W !'IZ('zc'#!.'cilllośc'i. f. () przef\zkmlach uni('wa-
żni1j1cych. A. I'ł'zf'!\zkody pochodz1ce z hmkll złlollloci
080hiilt,,:j. 1. i..zdoIIlOŚć do w8zelkit'A'O działullia pra-
WIlt'A'O. 33 . 121
2. \\"iek lIiedojrzałJ. Impedimentum aetatis seu impuhertntis.
* iH . 123
3. ic'lIłoc płdowa. Imped1'mentum impotentiae. l. JMżne 1'0-
dZ1je ni{,lllocy płciow-:j. ł I. ,Jakipgo rO(lz1jn nipmoc .1P"t lll'ze-
szkoll, rozrYW1jc. l I I. Którz,v nie 8 impot.pntP8. ł V. Z .1a-
kipgo prawa wyniku ta przeszkoda. ił!). 129
,Jak mają pORh.lpić strony, RJlowicdnik i pl'Obo!\zcz w razie
o(łhycia przeszkody. iW. 134
l'ł'Oces w razip wniesi{'nia ..kargi o uznanie małżcilRtwa za
nil'ważne z powollll nicmocy płciowe;j. 37 . 13R
J. '\' ydanic W'r()kll. I I. ])pppnza in mntrimonio rato non
consummato. II[. J{ozp(}rz1(lzf'llia prawa cywilnf'go. * 3H 143
4. Zwifłzek IIUłłżt'lłSki. Impedimentum ligami"is. I. (Ikreślc-
nip tPj prze..zkody. II. Kary contra bigamos. 3H. I+H
I. I'o:\łt;powanic !o\dowe w ruzie wykrycia przf'BzkOtly liga-
minis. II. K,)uwalillacya małżellBtwa z tl} przp..zkOłh} zawal'-
tf\o. III. I:ady (Ha !\powi{'(luików. 40. . . . . . . 151
zy małżC'IIf\ł\\O dop..łnione (ratum et consummatum) u Chl'ZO-
ściau 11102;P być rOZł'rwunf'. * 41 154
I. [ałżcństwo uiptlo}lt'łuiOIlf' (rqtum non COllBum-matum) roz-
rywa zł()z..ni.. lllhów llrvczYRtych czyli prof('Kyi zllkonm:i,
jakotPż If. cł.\'flpl'uza pal'it:'zka. TlI. Kie rozrywa t('goż 1Il1lJ-
Żf'ilstwH na8t.l'uy Z\\ i1Zł'k, II('Z dopełniony. 42 . 1:')/
Casus Apostol;, czyli O rozr-rwuniu małżf'ń!!twa (lopf'łniOTH'go,
zawHl.tpgo pl'Z"Z łlwil' oBohy nipochrzezOłIf', w razi.. l'rzyj,:cia
Chrztu przcz jr-dłll z nich. * lm" 161,
l'l,zcpisy III'lIwn wf\chorluif'g'o i cywilm.go co do tf'j 1'1'1.(,-
Rzkod'. ,H 175
f). \\)'ŻSZł' świC:CC'lIil', lmpdimentum o:-.lmiB. 1. Hi!!toryczny
rozw(i.1 tC'o prawa. I I. Jaki(' Rwi<:,cf'uiu 1łUi('WlliuiR.1 Jllułżcil-
Io\two. III. Czy wił:cpnia I'rzy.1ł:tf' z przyul1łKll Illit w \\ i,'ku
łh'ił't'ięc'l1l wywi('r1j1! h'u tik Ilłt.k , * 45 1H1
- ClI --
Str,
I. ,Jakie prawo wpmwadziło tl;' pl'ze8zkodt;. II. Czy obowilf
zck życia bezżennego wynika ex voto czy ex lege. I lI. () dy-
spenzach od t(j przeszkody. IV. () karach na przcstł;'puj-
cyc h to prawo. 46 . . . . . . . . . . . . . 15
I. Czy przeszkoda ordinis iAtni(:ie w Kościele wschodnim.
II. Co o nifj stanowi prawo cywilne. .n . tRR
6. ::'llIh zukouuy. ImpedimentUln voti. I. Hi..toryczny l'OZWÓj
teg-o prawa. II. Z ja kieg-o lllhu wynika 1<\ przeszkoda. 48 1 no
I. .Jakie prawo uRtanowiło tl;' przeszkod. 1 I. () ,1ysfll'nzach
i karach. III. ('zy ta przeszkoda istllif:je w Kościl'le wscho-
dnim. IV. ('zy j/} uZIHie prawo cywilne. * MI. 192
7. Pokrcwiclistwo nut.Uł'ulut:'. Impedimentum consangui1l.ita-
tis seu cO.Qnationis naturalis. I. Uzasadnienie tej pl'zeRzkolly.
H. C )kretilenie t{:iżc. III. Hodzajc pokrewieilstwa. 50. HI4
I. Historyczny rozwój ti IIl'ZPRzkody. I. Dzisiejsza jej po-
RtłlĆ w kościele zachodnim. II I. W kościelp wschollnim. I) l 200
I. Z jakiego prawa pochodzi ta prz,'szkoda i czy dy"penza
od nił-:i jest m02ebna. II. Kary IlU tych. którzy sit.:' żeni/}
z krewnymi bez dy"pcnzy. II L Przeszkoda 1<\ u akatolików,
u niewiprnych i według ustaw' cywilnych. 1)2 . . . . 02
I. ,Jak wynaletić stopiei) pokrewiei)stwa. II. Jak lila postpić
proboszcz w razie wykrycia przeRzkody pokrewipilstwa luh
powinowactwa. * ;-,;1. 204
8. Powinnwut'two. Impedimentum af/initatis. I. Okn'ślenia.
II. HOłlzaje powinowactwa. III. ZRslHly. IV. Dawni(ji'za i dzi-
siejsza postuć tt':i pł":e"zkody ex copula licita, tuk w KościpIe
rzym.-kat. jak u Hrpków. {; 54 . 207
I. -,Jak daleko rozcil}-g-a się tu przeszkoda ex matrimonio con-
summato invalido. 11. x co pula illicita. HL Co to jl'"t affi-
nitos B'Itperveniens i jakie jej "kutki. * 55 212
I. Z jakiego prawa "',vnika ta prze"zkodn i czy rlyspenza
od nił-:i jest 1Il02pbnR. II. Czy ona Wil}2P akatolików i nie-
wiernyeh. i co o niej stanowi prawo cywilne. * f>łi . 215
9. POk"łwit'I'lst.wo clU('howllt,. lmpedimentum co.qnationis spi-
rituali.ą. I. Hi"toryczny rozwój tł:i prze8zkody. II. I )zisił:i8Z!t
jej postać w Kościl'l.. rZYlIl"ko-kat. II I. i W kościele w,,('ho-
dnim. * 57 . 218
I. Od jakich warunków zależy tn I'rzeszkorla. II. ('zy dy-
E<penzn od nił-:i j('"t l1\o2ebuR. III. ,Jakie "kntki wywipl'n
cognatio sllpervnienB. I V. ('0 o tł:; II1'ze"zkotlzie s1<mowi
prnwo cywilne. 5H 222
10. POkl't'wit'I'lstwo c,ywilllt, cz,rli lH'a w lit'. lmpedimentum
co.qnationis legalis. l. Historyczny rozwój tej przc"zkody.
I I. I )zisiej"Z!' jl:i postać. * f>H 22R
I. Czy ta przl'szkoda wynika x adoptione impfcta.
H. ('zy dziś jest ł1lożt'bnl}-, minnowicil' w .\ush'yi i czy
- cm -
Str.
i!\tllu:JC W kolicielp. wHchodnim. III. Z jakil-'g'o poehodzi
pmwa i kto od niej flYHI)f'nz,jp. IV. Co O ni<:i stanowi
prawo cywilnI'. * 00 232
11. Pl'z'zwoitośi' Imhli('zuu. Impdimentum puhlicae honeata-
tis. I. Hii'o\toryczny rozwój tj przeszkody. I I. I'rz('f'zkołla p.
h. z ZI1l"ł;czyn. 1 I I, Ex matrimonio rato non con8ummato.
I V. Ex mfltrimonio non consummflto invalido. * li 1 230
I. Xil'którp wyja8nipnia tf:i przeszkody. I I. Czy olla i!oltlliłjf'
w k08eil'll' wHl'hołlnim, Ił I. ('o o nij st:\IIowi pmwn cy-
wihw. * li2. 240
12. Hożuośi I'c'liii. lmpedimentum cultus dispflritfltis. I. lIiHto-
ryczny rozwc'd tl:i przl'szkody. II. Kogo ona dotykR. III. I'zy
dYH)ll'lIza od ni<:i możebIla. 1\'. ('o o nii st:mowi I'mwo
kościoła wf'ehołlnil'go i prawo cywilne. * liH. 24.3
13. 'V'ste::,,('k. Impedimentum criminis. I. Historyczny rozwój
t(:i przeszkod y. I L ('zworakie jt'j żródło, 11 mianowicie: l adul-
UTium cum promissWne. mati'inwni1', 2. adulterium cum atten-
tatione ."wtrimonii, 3. conjugicidium, 4, conjugicidium cum
adulterio. * li4 249
I. Nipktórp wyjaśni('lIia tł-'j przeszkody. H. Czy ona istnieje
w k08cil'll' wf'chodnirn. fI. ('0 o nij stanowi prawo cywilne.
* li!) . 25ó
H. (;III'owlulzc'uit.. lmpedimentum raptus. I. Historyczny rozwój
t..j przl'szko<ly nż do :O;oboru trydenckil'go. [I. [{ozpflrzflze-
nin :O;nbol'll tr.plenckił-'g'o i wymierzone przł'Z("', kat.y contra
mptorem. I I I, C hl jakich warunków zależy ta przel!zkoda.
IM.
('zy tuk zw:my raptus 8eductionis jest p,'zt'szkod:} li7 . 21i3
I. Kiefly inttor roptorem et raptam może hyć zawnrtc ml1.ł-
ŻPlu,twO. Ił. Czy OlI tf:j przeflzkody możelIlII} jest dYRlwllza.
11 L ('zy ona if'tlli<:ie w kości{.lc wschodnim. [V. Co o niej
stanowi pmwo cywilm.. * fiR . 2łiR
B. PI'zc'szkody Z hl'łłku z(,zwoleuia. * ()g, 1 Zc'zwolc'ui('
lulu lit'. Consensus 8imulatU8. I. ,Jakie cechy wiu no nw'{' ze-
zwnlł-'uił'. II. .Jak pO!ltpić, gdy zpzwolellip by.ło mllluł'. 270
2. POIII'łku. lmpedimentum erroris. I. ł{odz:i(' pomyłki. II. Za-
smly. Pomyłka co tło oso1.y. III. Pomyłka co tło przymiotu,
alł' otłnololzl}cn !oli I: do olIoby (£n pe1'sonam redundans). IV. Po-
myłka CD tło stanu lIihvollliczł'g'o (conditin st'-rvilis). V. I'{)-
myłka co flo zwykłf'g'o przymiotu. VI. ił,któl'ł' Wyjulillipuill
tł:i prz{'!!zkOłly. \'11. (111110811(' uRtawy cywihlf'. 70. 273
3. PI'Z."IIIIIS. Impedimentum vis et metu8. I. ,Jaki przymuR j('Mt
przł'szkOfl ulli('ważni:iIC:}. II. Niektitrf' wyjaHllił'lIia tł:i I"'zf'-
szkofly. * 71 2RO
-CI\'-
Sir,
4. W 8ruuek uieziszczouy. Dejectus conditionis appositae. I.
Różne rodzaje warunków ze względu na małżeilstwo. II, Za-
saay odnośne. III. Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody. 72 287
C, PrzeszkOlIa z hraku przepisancj formy. 73..1. Nieja-
wu()śi. Impedimentum clandestinitatis. l. Historyczny rozwój
tej przeszkody. II. Dekret trydencki i jego skutki. III. Gdzie
dekret ten obowizlje, IY. Kiedy dekret ten przestaje' obo-
wizywać 294
I. Kto z prawa ważnie assistit matrimon-io. II. Kto na mocy
deleacyi. 74- 303
I. .fak1jo ma być obecność pl"Oboszcza. II. Jak ma być obe-
cność świadków. III. ,Tak m,j strony oświadczyć swe ze-
zwol('nie i czy ważuem jest małżeństwo zawarte przez pełno-
nomocnika (pr pTocuratorem) lub listownie. 75. 310
_ Czy przeszkoda clandt'stinitat;s wi1joże także akatolików, gdy
między sob1} lub z katolikami zawier,\i1jo małżClistwa 76. 318
I. Czy ta przeszkoda i"tniejC' w kościele wshodnim. II. Co
o niąi stunowi prawo cywilnc . 77 323
II. Pl'zt'8zk()d' t:lIlłujce czyli wzhrania.i('e. lmpedimenta
impedient 1 f1. 78 I. Czas lIświl:cOIIY. Tempu8 sacmtum
seu elalUłum. 326
2. Złkaz Kościoła. Vetitum pcclesiae. 7!J, 328
3. luh prosty. Votum simplex. I. Jakie śluhy stunowią jJrze-
szkodt:. II. .Jnkie R1jo ich Rklltki. HO . 330
4. OtImieullc w,yznani(>. JJixta relqio. I. Juk się zapatl'lie
Kościół katolicki na małżcllstwa mi('"zane. II. Pod jakimi
wal'llllkami mog; hyć t11kic małżClistwa dozwolone. TlI, Kto
moż(' dY"I"'nzować oa jJrzeszkody 1nixtoe religionis, * Hl 335
II. l. Zawarcic małżel'lstwa nlif'szanego cum asistentia nctiva.
II. ĄlIs/:fJtpnt;a pa,fJs;va. III. Iuh w ohec pastom prote"tan-
ckieg-o. IY, l\Iałżt'ilstwo starokatolików, w-klł:tych i maso-
lIIiw. K2 . . . . . . . . . . . .. ., 342
III. I: Jak 11111. po::\tt:pować proho"zcz po zawarcilłałżei,stwa
llIipszan('go. II. ('0 o tt:i przP:'Izkmlzie stanowi prawo cywilne
aU8tryackil' i pmwo o llIał.i.t'il"twi(' z r. 13f). III. () mał-
Ż<,il"twaeh mif'i'zan ych w dypcezyi gnipżnif'il"ko - poznail8ki('j
H:ł . 3i12
RoztIział "I. Zestawił'nip 1'1':I\\"a (''wihłt'go 1Iłałżt'''Ildego
Z )H'aWt'łłł knd...11I1'łłł. * R L I. Prawo cywilne flustrynckie.
l. l{,iżnica llIit;'rlz." pmw,'m kanoniczllplll i cywihwlll aURh'.
pod wzIt:llt'1ll przf'szk'lll małŻf'Jl"kieh . 368
2. l'l'zł-'''.lkorly c'wihll' zu ullit'ważnia.i:ce uznawane. I. ()pu-
szczmi(' wszystkich zapowiedzi. II. )Iałolctność cnli raczr:i
hrak pozwolf'uia ica luh władz." opif'kllilCzr:i ,Ha małolf'tnich.
[II. L cZt'"tnif'two w przyczynie rozwo,lu; Hi') . 370
.
- cv -
Str.
3. Pl'zeszkorty cywilne wzbl'Hnil\j:ce. 1. ()bowizek stawienia
się do pouoru wojskowego. II. tan wojskowy. III. Bmk
konsensu politycznego. IV. ('zas żałoby u wdowy (tempus
luctus). H(i 74
4. Dyspenzy mI IIl'Zl'8Zkód cywilnych. * 87 . 384
5. I) cywilnem mnłżeilRtwif' w AURtryi. I. Artykuł J[ usbtwy
z 2fi l\Iuja 18liR. II. ()dnośne rozporzulzenia kościelne.
III. Ustawa z 9 Kwiet. 1870. * liS H8(i
Ił. Prawo. ma/żeńskie cywilne w Prusach. 1. I. Zapowiertzi.
II. Przeszkody. lU. Zaw11l'cie małżeliRtwa. * 89. 394
2. L Rozporzdzpnia f'pi"kop11ł11 niemiecki('go. II. Ogólne
uwagi. * !łO. 397
III. Prawo o małżeństwie z roku 1836 ohowiązujqce w Kró-
lestwie polskjem. 1. Hóżnica mi(;.'dzy tf'm(> prawem i prawem
kanonicznem. * 91 401
2, Xiektóre przepi8Y tl'goż prawa. !-J2 402
Rozclzinł \'11. () d'slwnZa(h. * 93. I. .Takie przeRzkorty mogl}
być ul'ill1lięte za pomoc::} dYRPl'nzy . 404
II. () wł,1I1zr papie!'lki--:j co rto dyspenz i o urzt;'rtach Kuryi,
przez które tl władza bywa wykonywana. 9!i. 407
III. () wła(Izy hi!'lkupi(:j odnośnie do dyspenz. I. Potestas ordina-
Tia. II. Putesta.'! delegata. III. Potestas quasiord,:naria. * 95 410
() używaniu włartzy dl'legow1Uwj "" 17
IV. I. .Jak wł1\flzę co rto dY!'l)lenz maj/} metl'Opolici, wikaryusze
kapitularni, wikaryusze {!:(.ueralni, prohoszczowie. II. .Jak
Iloshpić in cusu perpkxo. !I(i . 42;
V. Powody kanoniczlw npoważni:\j1}ce do dania dy"pl'nzy (Causae
dispensfltionum). L () powodach kauonicznych w ogólności.
II. () powolIach kanonicznych w szczególności. III. Czy
ważnI} jest dY8}_,,'nza dana ucz powodów kanonicznych. *!H 430
VI. () tak:<ach za dy"pf'nzy, I. () taksach w ogólności. II. () tl1-
k"ach w szczpgólnmici ze wzglt:du na potr(jnl} formę dyspl'nz:
in .forma nohilium, in forma communi, in forma paupPrum.
III. Czy Penitentiaria !iw. wymaga t.'lks za swe tlYSPCllZY,
1\'. ('zy bi"knp w mzip rlyspf'nzowania możl' dać taksy. *!-JH 447
VII. ProM", o rłYHpf'llZ': pro foro externo. 1. I. Zatlallil' pro-
hORzcza co rIo tychżp rlYSpl'llZ. ł I. Do koo posyła się proliblJ
o (1'''p('nzł:' pro f 0/'0 externo. I II, () ąjl'nt.tlch hiskupich
w Hzvmif'. *!J9 . . , . . . . . . . . . . . . 459
2. (' um ł;yć wyraollP w prośbie o 11YHpPllzł: pr fol'o t'X-
terno. I. \\' oółllości to tylko, co z pmw(1: sit; zgadza.
H. Przf'Hzkorta. III. ()kolicznOlici rlotycz:Cf> przl'Hzkorl', lIIia-
1I0wicif' COpltla incpstuosa i malitiosa intentio, IV. Po" otly
kalloniczllf' rCausne dispensotionum). \". ()koliczności rIoty-
cZ:Cf' stroIl. "I. ('0 ma \tyć wYl'1lŹOlle w pro\tir', gdy Iti!olkup
Raili (IY"I"'llZlljP pro foro externo. 100. . . . . . , 463
- CVI -
\'111. Pl'Ośba o t1yspenz pro foro intern? I. Kto sil? stara
o dyspenzl? II. ('o ma być wyrażone w pI'ośLie Iłueej być
przetlło20n św. Penitencyaryi. III. 80 mR zawi£'rać prośba
idąca tylko do biskupa. 101 473
IX. Dyspenzy Dntaryi i exekwowanie (fulminatio) tychże.
1. I. Komu zleca lJatlrya ex{'kwowanie dyspenzy. II. () wła-
dzy d£'legata. 102 . 476
2. Hcshypta I )atm'yi pod wzglt:dem fOl"my. !:i lOH 481
I. Brewe Dablryi ap. cum causa honesta . 4Rl
II. Brew£' I )ataryi in forma pauprU7n cum causa infamante 484
3. XajważniejRzc klauzule przychodzl}ce w re!o\kryptach Da-
ryi i z,ulanie t1pleał..1 co do tychże. 10+ . 486
't. pos6b ezpkwowania dyspenz Dataryi. 105 . +93
X. (I rlyspenzach Penitencyaryi św. 10ft l. Dyspenzy
św. Penitencym"yi pro utroque foro. I Klauzulf' reskryptu
św. Pen. pro utroque foro cum causa lwnesta. II. cum causa
infamante . 494
2, Dyspenzy Penitencyaryi świ,?tej pro foro interno. I. fi tłe-
legatach pf'nitencyaryi św. pTO fOTo t"nterno. II. Formularz
takieo reskryptu. III. Klaw!\llc w nim zawarte. 107 " 497
3, :-iposóL exekwowania dppenz Penitencyaryi św. pro foro
intemo. * ] OA . 502
XI. O eXl'kwowaniu dyspenz biskupich. 109. :}04
XII. (I konwalidacyi nicważnej dyspenzy czyli O Perinde
valere. * 110 505
.H.ozdział "111. O zawarciu IłHtłŻt'lłstwa i o skutkach te-
goż. Ę; 111. I. Cz£'go wymagać Pl,zed samym ślubem 508
II. (I obrzędach ślubnych, o Mszy św. pro sponao et sponsa,
i O hłogosławieil:'ltwie kanoniczn{,lll, !:i 112 :) 10
III. (I zapisywaniu ślubów w ksił;'dze copulatoTum. I. Co
pod tym względ{,ł1l stanowi pl'aWO kościelne, II. ('o prawo
cywilne. III. () wycil}gaeh llIetrykalnych. !:i 1liJ 515
IV. I'I'awne skutki małż('iH,twa ze wzglt;du na małżonków.
I. Według prawa kościdnego. II. "" e{Uu llrawa cywilnego
!:i 11 . 519
V. PrawI\(' skutki ma.ł'żeil:'ltwa co tło dzieci. O dzieciach
ślubnych. I. Prz{'pisy kościPlnł'. II, Pl,zl'pisy cywilne. 115 523
VI. () lt'itymowaniu czyli uPnlwnieniu dzieci nieluLnych.
I. H.óżne katl'Oł'ye dzieci nielułll1 ych. II. Legitymowanie
pel' suhseqllt!ns matrzmonillnt. III. Lt'gitymowanie w inny
8posóh. IV. P"zcpisy pmwa cywilnego co £10 £1zieci nicślu-
Lnych. 116 , 529
aj Pod wzgll?dem stosunku prawnego mił:dzy rodzicami
dziećmi :'>35
hJ Pod wzgl,:dl'm dowOIlu. i.eoBtwa . 536
cJ Pod wzglt:d('m upnl\\ IUt'IUa 537
- CVlI -
Str,
Rozt1ziuł IX. () kOlłw:łlidan'i nit:'wazłłlt:' Z;łWlłl'ft'A'O lIIuł-
żt'listWIł. * 117. I. ()g"óh(' zasady postł}powania dla proho-
szcza, spowiednika i stl'On w razie odkryci,t lIipwużnmici ma-ł-
żeilstwa . fJ41
II. Konwali,lacYlt lIIułżl'llstwa w rIIzip g',Iy przeszkolIa ipso
facto, wskntpk zmiany okoliczności, pl'Z('st:jl' istnif'ć, L .J('stli
koni{'czlwm ponowil'nie zezwo!l'nia. I I. .Jak:} ma hyc; w og-ól-
nORci f(wma tl'g"o ponowienia. 111. .Juk: wtl'I\CZaB, g'II y ]Il'zc-
szkoda a1llentiae, aetati8, li.qamims, raptus suma nst(:pujP
l1H . 544
III. Konwali,lacyu małżPIIRtwa ZHwurtpg'O lIicważ11ic dlu "raku
formy h'vc1pl\cki('j II fj 54R
IV. KOIlvalillacY1 nlll-łżPIHtwu zltwartl'go lIicwużllip dla hraku
zezwolpnia * 120 . 551
V. Konwalidacya ma-łżPllstwa zawarte'go Ilicwużllie z powo,ln
zacho(lzl}c(:j przl'szkody juris pllUjei i to puhlicznqj. 1. .Jak
pif'ać proRhl,' O cłYR]wnzę. II. Jak konwalillować ma-łżPIlstwO.
III. .Juk pOBttpiL'; w razie g-tly konwalic1acya okazała się
nicważna. 121 1)53
VI. Kowllidacya lIIułżł-'uRtwa zawurłt'g"o nieważnie z p(,wodu
przeszkody juris publiei nIc t<iPIIl1lł:i- I. ('zy ponowif'nie
konBPnsn jeRt konipcznpm. 11. .Jak postąpić, g-dy nie można
drugi(:i strony uwimIomić o nipważnoRci ma-łżPl'l"twa. 122 556
VII. Skntki konwalillac\'i 12:ł. 55R
VIII. KOI,walid,tcya nadz\;ycz,jna czyli tak zwana sonatio
'n rodżce. L ('o JPBt sanatio in mdice i jakie j':i "kntki.
II. Kto może dawać. tl'go rOllznjll dyspf'nzy i czy one IUt-
potykamy w przł-'szłoHci. III. \rarullki 8a1/ationis in mdice-
IV. I-'poBób znnplikowanin tejże. * 124. 559
IX, Przl'pisy pmwl1 cywihIPg"o o konwali,lacyi. !* 12:) 565
Rozdzinł X. () IlOlłoWIł'y('h zwi;p:kudł nmłżf'lłskit-h. * 12ft
L I. Czy lirug-i!' i 1UlRh:pne ma-łŻl'll"two jP8t pozwol01lPł1l.
11. .Jak \W(UP ustaw kanonicznych Rl'rawelzić RlIlil'rć l11a1-
żonka '. 567
II. 1. Przepi8Y Instrukcyi ella Rdów duchownych mało w Au-
Btryi, 11. Lznanił-' kog'Oś za zllIarłl'g'o Wl'llIl' praw cywilnych
aUBtryackich. III. TOŻRlllllO w('dlp pra\. prul<kich. IY. ()(I-
nośnI' l'rzł-'pisy _ Prawa o llIa-łżellstwi(." z r, 181j. 127 573
Rozdziuł XI. (} I'OZła('Zf'uiu co do stołu i łożu. SeDaratio
a mensa et thoZ"o. I H. l. l; wagi oglJIII £'. I. () rowodzic
w ściRł('lIl zlJaczl'niu. II. () r07..łal'zł'niu co (10 łoża. II I. () roz-
łaczpnin co cło I<tołu i łoża . !i78
II. () r07.ł:}CZl'lIiu clozg'onnpffi dohrowohlPlIl w I'Ilzic g-dy j!'dna
strona wRpuje do zakonu. I. ('zy 1Il0Żl' j(',lna strona po za-
wlll'ciu 1Il1ł-łżciJRtwa wBtlJić do zako1lu. II. .Jakich warullków
wymllga w tym I'IIzic prawo kanonicz1lp. III. Czy olIwołanie
z zakonu jl.st llIożdml'. !:i 12H 5HO
- CVLn -
tltr.
lU. C 1 l'ozł.CZl'uiu clozgonnl'1ll (lohl"Owolnl'1ll w raZIC, gdy
nui przyju1\UC WYŻ;lZl' 8\Vięc('uie 130 . fiR4
IV, C) roz.ł.czeniu doZgOIllll'1ll nidohrowolnem z powodu cu-
dzołoztwll. 1. .'akil' cpchy \\ iuno mil'e cutlzołoztwo ahy było
powoflt'm do i'}dania clozg-onnego rozł:czl'nia. II.. Kil'dy
to\tronlt nicwiuua traci prawo za",karżenia. III. Czy 8tl"Ona
nił'willnll jł':-It ohowiZłl1l stront; winn odtrcić, a w razie
}J0Vruwy przyj:}ć. liłl. 5H6
V. CI rozł'}l'zl'niu nil'clohrowoh\l'1ll czasow('m. Powody h-goi.
I. C 1(I:-ltc;pRtwo 0(1 wiał'y Chl,zpsciaiIRkic:j. II. Nałuowa 110 1'0-
rzucI'nill wiary katolicki£;j. I LI Pocluszczanie (10 WYHtł:pł-/,w
i zhroclII i. IV. 1'0kl'Zywdzl'IIic cif'lpsnc i za:-ladzki gl'Ożce
zcll'Owin i życiu. V. Bol.."ne i c1ługotnmłł' udręczI'nia.
V I. C Ihł;kanic poł:czone z fur.EL. V II. ('horoLa zarużliwa
i 11łIlg-otl'\nłj:.Lca. "fIl. Zło!oiliwe pOl,zucenie drugij sh'ony.
IX. l'ol'tc;pow:l1lic zagruż.cc Rławic lub prawom m:\j:tko-
wym. 1:12. 590
VI. I. ('zy mog Io\trony same się rozłczy. II. Jak ma po-
Stł:POWIlĆ prohoszcz z małżonkami rozł:czenia pragn'}cYllli.
* IHił 595
VII. I'I'zł'pisy pmwa cywilnego o powodach rozłaczenia co
do stołu i łoia. I. PI'zf'pi"y prawa cywilnego aust;'yackicgo.
I I. I'I'zC'pi"y prawa Vl'u:-lkipgo. III. Przepisy prawa o Illu.ł-
żpilltwie z r. .1 Hiłli. * 1 ił4 . 597
Rozdziuł XII. l'o:o;łt:I'0WUllit> !"1!dowł-' W !"IU'uwRch II Ul ł:i.t-' li-
sld.'h. 1 H:'",. I. :"\:!clownictwo w Rpruwach ma.łżpiu..kich. HOO
11. :"\',LCl llla.łżPIlski. I. !;dzia zwycz;\jny co do spraw mał-
żPI1"kich. I I. kład s:du lllałżel'I,,1.ipgo w AUSh'yi. III. Przy-
mioty R!.:clziów. I V. C Ihroilca ma.łżpil8tw Defensoł' matl'imo,
nioTum. V. Koturyu8z sdu małżeilskiego i t<lk zwani kOllli-
I'llrzp. \"1. WłaściwoFić !'I}tlu pod wzglł:(ll'lll przpdllliotu i osóh.
* 13(j . 60H
1\1. Tok instancyj. * lH7 . 610
IV. C Ig-(',luc uwag-i nacI prOCP!\Plll mll.łżeliskim. 131:i. 6 t 2
V. k;u'g-a --- l'l'otokół - Prokurator - POZl'W - C )(lpo-
wil'clż POZW;I1l('g-o. l;m 614
VI 0, dowodzi'niu i dowodach w ogólności. * Ho 617
VII. Hrodki dowodowe. 1. I'ł'zyznnni" si!.: strony COlfessio.
* 1.1.1 . 1i18
2. I'l'zy"ił;g-a I'tl'On. * 142 . 1i20
;J. Zpznunil' Rwiallk(iw. J. Przymiot" 8wiaclków. II. I'rzcsłu-
('lUlIIiI' ty('hżp. III. ZnHczpni(" z('znil. * Hił . ()22
4. ;ulow" og-It:llzinv i zclanip znawców. 11-4. . , . . fi2R
Ó. I )OkU1l1l'1ltn. 1. C ik,'.'śll'ni" i znacz('nip dokunwnt(iw w ogól-
no('i. 11. ZIlI1CZPIlip tychż,> w pl"Ocl'sie mll.łżl'iI8kim. 1.'1-5. 629
li. \)omnil'młUlip Praesumptio i .Jawność Notor;etaB. t .Hi. liH2
\' II I. Zumkllił-'cip Poh.'po\\aniu rlo\\ oflm\'l'n i \\ y(lani.. wy-
roku. * l fi ()ił
- CIX -
IX, :-:;rodki pmwJl(' przeciw wYl'okowi w sprawach małżeilskich.
I. Apclacyn Appellatio. 1. Znf<k:u'żellie nil'ważności Querela
nullltatis. III. l'l,zywri,cellie do dawnep;o stanu Restitutio in
integrum. * lH
X. Kl'ótki pl'zl'Liep; pl'ocesu o rozdział co do stołu i łoża
14H .
XI. Krótki przebieg- procesu o uznanie lWlłżcilstwa za, nie-
wnżnl'. I. Prawo znprzeczania czyli wysh:powania przpciw
ważności małżpil8twa. II. Postępownllie s1}llowe. 1 f>O
XII, Przepi",y cywilne o postf:powaniu sdowem w "prawach
mnłżeiu,kich. I. Przppisy pmwa aURtryackiego. II. I'rzł'pisy
prawa pł'l\Hkiego. III. P,'zł'pisy prawa o mnłżeil!ltwie z r. lH;-Hi
* 151 .
Dodatt'k I. Formularzt'. I. FO\'llmlnrz protokółu przedlubnego
I. );nrzeczo\lv .
I I. arzeczo:Ul .
111. Hwindkowie
H. Formularz świmlf'ctwa liheri status .
III Formularz odpzwy wzywaj1}cpj Pl'Oh08ZCZa d1"llgij strony
do op;łoszenia zapowiedzi
IV. Formulm'z pro"y o dp}Jenz' od zapowiedzi .
V. Formularz świadectwa zapowi(.dzi
YI. Formularz dplep;acyi dnnj o1,c('mu kapłanowi do pohło-
gO!lławiellia zwizku mn.ł'żPl'IHkil'go
VII. Formularz świarlcctwa kapłana delegowanego, dOIl08Zą.-
Cf'g'O o zawnreiu II1nłŻel'lHtwa .
YIII. Formularz świalkctwa ślubu .
IX. Formularz prośhy o POZWOIf'Ilie zawarcia Jlułłżf'il!ltwa
tempOl'e clauBo .
X. Formularz }Jozwolpnia na śluh tempore clf/uSO .
XL Formularz prohy o IIY!<flf'nzt.' a vota simplici pro fol'o
interno . . .. .
XII Formulm'z IIl'ohy o dysp('\lzę a voto Cnstitatis, jcż(,li
małżł'il!<two z08tnło już zawarte .
X III. Formullll'z IJl'o"y o IIl'zywróCellil' Juris petendi debitum
XIV. Formularz prośhy o d'pppnz 011 }Jrz('Hzkody mixtae
reli.gionis . .
XY,. FOł'mulm'z wiHlh'etwa śluhu zawartl'go cum aRsistentia
pass1va .
X V 1. Formulm'z IIl'o"y O dyspp\lz,? in .forma communi od
przł'szkOlly pokrl.wil'il"twa._
X V II. Formularz proh.v o dYHpenzę in forma pauperum .
X "III. FO\'lllUlarz prośhy o dy!<peuzł-' pro foro externo, wy-
HtylizowalH:j 110 hiHkupll. . . , . . . . . . . . .
XIX Formulnrz I'rOl.hy o dyspf'nzę pro loro interno od IIl'zt'-
"zko,ly crimin is, wysWsowanc:i do ł'l'lliteucyaryi. św.. . .
XX. FOl'llllllarz prośhy o 11.\'spl'llzę 011 przł-'!<zkod v tajl'lnJwj
nffinitatis illegitimap przł-'tl zaw:u'cipm \JIałżI'J"!<h\l. . , .
Str.
635
642
645
651
I
I
II
III
II[
IV
IV
IV
IV
V
V
V
V
VI
VI
VI
VI
VII
\"Il
VII
\" III
VIII
IX
- ex -
Str.
XXI. Formularz tnki(:jżp prol'ihy po znwarciu małżPI'u,twa IX
X X II 1<'ol"lnularz .lpkl'(>tu bikupa (lub wikaryu"za ge-
neralnego) jako \)plpgata Htolicy ap. w razie t'x..kwowa-
nia ,lYRpel1zy danej prz(>z Dataryę. . IX
XXllI. Formularz dekl'f'tu tlypf'nzy cum causa JlOnesta
dnni przez biskupa nn mocy np. indultu . . . .. X
XXI V. Formularz tll'legacyi dal1i I!powif'dnikowi dispen-
sandi pro foro 1'nterno. . . . . . . . . . .. XI
XX V. Formularz proRhy o perinde vnlere w razi!' odkl'y-
cia drugi':i prz('szkody. . . . . . . . . . .. XI
X X V l. Formularz (l(>kretu d YS)Jl'l1zy zwani periT/de
valere . XI
XX "II. Formularz ulllowy zawi('nią.ci zobowią.zania się
st.ron przy zawif'raniu m:tłŻf'iIRtwa mieszanego (przf'pisuny
w IIypcpzyi t.arnowski(>j) . . . . . . . . . .. XII
Dodałt'k II. Xic'ktc'H'l' Konstytucyc' i Instl'ukQ'c tolil'Y
.-\ postolskic'j tycz;!ce się małżc'listwa. I. lnstructio
l'ongl'('gntioni" H. Inquisitionis (1(1. 21 Aug. 1670 a P.
('lt--'m('ntp X. contll'l1mta pro (>xamine t.estium: qui indu-
cuntur ad prohanilmn stat.llllł lihf'rmn. XIII
II. ConRt.itutio Bmcdieti 1'1'. XIV. "D(>i mi"erat.ione"
(z 3 LiRtopada 1741). - In qua praescrihitur ordo et
formIl in judieiis C<'lu!o\arulll mutrimonialillln super lIlatri-
moniorllm validił<ltf' \"1'1 nułłit.at.e (kclaranda servunduR. XVII
HI. B('np(lieti X 1\' Df'clarat.io die 4 novembris 1741
emis8a cum instructione super Dubiil! respicientibus ma-
trimonia in Hollandia pt Bplgio contra-eta pt contrahenila XXVI
IV. Instructio edita a s. Congregatione Concilii die 2i au-
gust i lR40 pl'O conff'ctione proccslms in eauRis matrimo-
nialihu",. (Wydana z rozkazu Grzf'gorza X vn . XXX
Y. Instruetio suprernae Conwcgntionis H Oni.eii seflueuda
in contleif'udo proeeslm Imper viri impotpntia, pt non se-
cuta matrimonii commmmat1oup, aeceilente summi Ponti-
tleis (łi"pensatione ah aceurata observantia prapscriptionnm
BuHue B"l1edicti _ I h.i mispmtione" Bervut.a tmlf'n in Bub-
sł<mtihus . XXXYI
\'1. Instruetio arl Omllf'R .\rchippisc0l'0s, EpiseopoB Au-
striacap I )itionis in foeilpratis Germaniap p1lrtihuB circa
matrirnonin rnixtu IId. 22 :M;ii 1841. t "\daI1R z rozkazu
Orzpp:orzn X\'I a obowią.ztjl}ca także w Halicyi na mocy
dt'kn.tu z tli Lip. 1M2) XXXIX
YII. lnstruetio ad ornueB Archi('piscopos, EpiscOPOB alioB-
'lUf' locorum Ordiuarios dp rlisp('ns:Jtionihu8 super impe-
din1f'uto mixtne rpliioni!l qnoud promiscuu conjngin. (\\'y-
dllnu z rozkazn PiURU I X. 15 Listopadu J Ho!'!) X LII-
\'IU. IU!lt.ructio H. e )fticii sub ferin IV 17 tpbrunrii 1864-
ppiscopis r('ui Hauowriuni rIata. (e) małżeitstwach mie-
sZlmych) . XLVI
- CXI -
Btr.
IX, lnstructio H. Poenitentinriae apostolicae ciren contm-
ctum ąUl'll1 matrimoniull1 civile vocant. (\\'ydalln z roz-
kazu Piusa IX 15 Stycznia 1866) . :x. LVIII
x. Supremae ltCr3e Congregationis lnstructio ad proban-
dum oLitum alicujus conjugis. ". ydana z rozkazu Piusa IX
13 l\fnja 1 H68) LI
XI. Instructio super dispensationibus matrill1onialibus.
(\\'yilana z rozkazu PiuRa IX przez Kongregacyę BW.
de I'ropagunda Fide !I Maja 1877) . LV
XII. S'llahus ogłoszony z rozkazu Piusa IX 8 (hnrlnia
r. lHG/. EITores de nmtrimonio chriRtiano LX
XIII. Leonis divina Provid('ntilt Papae XI II epistola en-
cyclica (O akrameIłCie małżcIl8twa z 10 Lutego 1RHO) LXI
XIV. lnstructio de j udiciis ecclesiasticis circa causas ma-
trimoniales eilita a S. f'ongrpgatiąne de Propagamla Fide
a. 1883. . LXXIX-
Dodatek III. S))is wużnil'jszy('h SYUOtlctw Ilolski('h,
które W'd:łly 1łstuW)' o mulżł'listwie XCVIII
......-.. ---
.-\.LFABETYCZY SPIS RZECZY.
-
A.
Adoptio perfecta, imperfecta str. 229.
Adulterium patrz clldzołoztwo.
Adwokaci w sprawach malże/;skich
tltr. 608.
Aetas jako przeszkoda małż. 12!ł.
Aetas superadulta 433
A[finitas legitima 207 - iIIegitima
213 - snperveniens 213.
Ajenci. biskupi w Rzymie 462.
Akatohcy podlegaj co do małżeńtltwa
pl:a.om Kościoła str. .35. - czy ich
WIąZ e dekret Tamet8'/. 318 - o mał-
żeństwach tycbże z katolikami 335 są,
.Amentes czy mog ważne zawrzeć za-
ręcz)"ny łK Inb małżcńtwo t:!1.
.Andromini 13.
Angus'tla loci 431.
.Al'ostusia .inko powód rozląc7.cnia 590.
ApelacYIl \V procel!ie małż. str. 635,
_-łpostoli w procesie małż, 637. - ca-
."s Apostoli t6ł.
,-h'bor gelleal(lgica 204, 31"5.
. lrc!lbiskl r a władza co do małżeii'
stwa 30 , co do d)"spenz 427.
A/'rha pzy zaręczynach 63.
.lrrogatw 229.
Artif'uli probatoriales 617, 6:!-l,
.Assistentia pat'()chi prop/'ii przy śln,
bie 30a q. - artit'a przf małi.
miesza np' h str. 342 -- passtl:a 346.
.Lueforem fidei konst. Pi usa VI 20,
25, 11::1.
Al/str!/ackie IIstawodawtltwo rnałżeń.
1'-'. 8'1' 31;8 - sl}downictwo 1151.
B.
Benedictio calw/łica 'Lenedykc)'a kan.
malżtJnków J 511.
Benedykta Xl V konst. Dei '1Iusera-
tione 603, Dod. XII. XVII.
Bezwyznaniowi, ezy mo/1,"& ważne za-
wrz.'ć małżeństwo in fOTO eccl.247,
ustawy cyw. austr. o ich małżeń-
stwach 393.
Bigamia simu/tanea, kary przeciw
niej 150.
Biskupa władza co do dyspenz str
410. są.
Bona matrimonii 40.
Bonum pacis 437.
c.
Caliditus 130.
Casus Apostoli ]64.
Casus perple."1'us 421'\,
Causa przy zareczynach 62.
Causae di.pensandi 430 sq. - ex cer-
tis rationabłlibus causis, str. 444.
Cautiones opportunae 338.
Cechy malżellstwa ił7.
Cele malie/Istwa 39.
Chorzy fla umyśle co do zaręczyn 48,
- co du małżeń. 11.
C/andestinitas p. Niejawność.
Clandestinum matrimonium 45, 294.
Cognatio p. Pokrcwieństwo.
Cohabitatio sub eodem tecto jako Cau,
sa disp. 4;,1:1 - kiedy wzbroniona
77, 50M, fH:!.
Communi in jorma - dyspenza 449.
Conditio Warunek 287 - se/'Vilis 276.
Cont'essio Przyznanie się 618.
COlljuglcidium :.!:13.
('onscienfiae matJ-imonium 42.
('onS#!JlSIU matrimonialis patrz Ze-
zwolenie.
Conserratio illustris familiae 44:1
Con."mmafum 11,atrimonium f'0 jca;t
str. 41 - ny motł' hyć rozerw:mc
u I"hrzclił'i:m 151, czy u niewiernych
]1;4. sq_
Confumelia (','eatoris 165.
('onventionalis }JolJna 62.
Copula inceHtuosa nm być wymżon
w r,rolibie o lIysp. 468. -175.
COl'ulaforum ksiega 515.
(JTimen p. Występck.
Cudz%ztwo j:Lko żróclło przeszkOlly
criminis 250 - j<lko powód 110
rozlzenia 586, i utraty jUTis pe-
ten dl 520.
C'ultu.y dispuTifus p. Hótnolić religii.
Cywilne malieli.two, okl'elilcnie 27. hi-
stol'ya 28 - ocena 31 - czy z cpv.
małi, powstaje przeszkorla publ.
honestatis 239 - czy księta i za-
konnicy zawierajl}cy cywilne zwi/}-
zki wpadaj/} w kl'!twę \!J3 - cy-
wilne maiż. w AlIstryi 386 -
w Niemczp.ch 39ł - ocena 391 -
Instrukcya BW. Penitencyaryi. Dod.
str. XLVIII,
Cywilne ustawodawstwo małżeilskie
w AlIstryi 15, 368 - w Prllsacb str.
18, 394 - w Królestwie polskiem
17, 401.
Cywilne sqdownictwo w sprawach
małi. 603, 651.
Czas uświęcony (zakazany) w kOBcielc
łac. 327 - w kOBeiele ruskim 328.
D.
Damnum emeTgens w sprawaeh -o za-
ręczyny 83.
DataTia apost. 408 dyspenzy Dataryi
476.
Debitum conjugale, czy sie traci pra-
wo in cognuti.me spIT. supeTv.
227 - w razie cullzołoztwa 520 -
o utywaniu teKoi 521.
DeclaTatio nullitatis 542 - proces
w tym razie 645.
DecTetum Teformatorium 505.
Dęj'e"soT matTimonioTum 606.
Deficientia dotia aut inco1llpetentia
dotis 434.
"Dei miReTatiane-' Ben. XIV 606,
. Dod. XVII.
DeklaTacya Stolicyap. co rio mał-
ieństw mieszanych 318 Hod. XX VI.
lJelegacya co do Blubów 307.
lJelegowana władza dyspenzowania
412.
Delegat St. Ap. co do cgzekwowania
dyspenz 476, 497.
Demon_slTatio przy zaręł'Zynach 62.
Denuntiatio p. Zapowicdzl,
De.erfio malitiolla 594.
Dokumenta w procesie małi. 6ż9.
Prawo moHellatle taL
cxm
Dumicilium veTum ilegale 96, 306. sq.
Domniemanie w procesie małi. 633.
Dowody i dowodzenie w procesie
mał_ 6li.
l }un;n arcb. i małżeństwa mieszanc 361.
Dyspenzy od zapowiedzi 107 - cy-
wilne 114 - papieskie in matrimo-
nio rato non f'onsummato 160 - od
Jlrzezkód małżeńskich 404 sq. -
c.pvilne 011 przeszkód cywilnych 384.
]Juec; czy mogą ważne zawrzeć zarę-
czyny 4t; - Inlł małżeńst.wo 123 -
czy potJ'zeblją zezwolenia rollziców
do zawaJ'ł'ia zaręczyn 64 - małżeil-
stwa 12t; - dzieci lilubne i nieBlu-
bne 523.
E.
Egzamin pTzedślubny, generalny str.
!!6, - specyalny 92.
Encyklika Leona XII l o maiż. Dod.
LAI.
ErroT p. Pomyłka.
Eunuchi ('zy mogą się ienić 134.
Excellentia meTitoT'um jako cali sa
disp. 443.
Exceptio w procesie małi_ 616.
Ekzekwowanie dy.penz Dataryi 476
493 - Penitcncyaryi św. 502 - bi-
skllvich 504.
Expensae exeTcitioTum 448.
Experimentum triennale 142.
F.
Facultates quinquennales pro fora
externo 412 - pl'O foro interno str.
414 - o uiywaniu tycMe 417.
Familiaritas nimia suspecta jako
cali sa disp. 438.
Fiksaci czy mogl} się ienić 122.
Forma zaręczyn 57 - I"akram. małi.
6 - dyspenz: nobilium, communis,
pallpernm 449,
FormulaTze próBb, Bwiadectw, dekre-
tów, Dod. I.
F1-igiditas 130.
G.
Genealogiczne dTzewo 204, 385.
GeneTalny wikaT}/U8Z eo rio małż. str.
304, co Cło dyspenz str. 414,416, 47H.
Germani 196.
Glupkowaci czy mogą się ienić 122.
Gradus consanguinitatis 197.
H.
IleTezya jako powód rozłl}czenia, stro-
na 590.
11, T1nafTotlyci 133.
VIlI
llone.ta.'1 publ;ca jako )HZeRzl;uc!a
ma/ż. 236.
llypos}llIIlyaei ]33.
J.
Impotent;a p. Nił'lIloł' p/ł'iowa,
lml'lI!'e1"'s co d.. Z:łl"\:ł'zy" 49 - 1'0
.10 lIIałżeilstwa ] :!3.
Ince.tufl.a eopula 1]5, 41i8, 4.75 in-
celItlIosi 530.
Infamia mulieris jako causa disp.
str. 439.
Instanl'yj tok w procesie UI:łlż. 610.
Instrukl'ya austr. dla sądów duch.
UJal. w Austryi 17, 613.
Instrudio Gongr. S. Qt.fieii z 21
Hierp. 16'iO (de examin:mdis testibus).
Dod. str. XIII.
III.trllrtio S. Congr, ('one. z 22 Sierp.
]840 (do proccsu Ulałż.) Dod. XXX.
In.tructio s. Offieii (do pl"Ocesll m:ilż.)
Dod. XXXVI.
!ttstJ'lIdio Gregorii X V l z 30 K wiet.
r. ]1:14] (o 1Il:i/cństw:łch miesz:łnyeh)
Uod. XXX/X.
Instrl/dio Piusa IX z 15 List. ]8:.8
(o mał-leilstwach miesz:w)'cb) Dod.
XLII.
lnstrul'iio COl/gr. S. Of{icii z ]7 Lut.
1864 (o maIż. miesz:łnych). Dod:łtek
XLVI.
Instructio li. Poen;tenti(triae z ]5
8tycz. ]866 (o nmłżeillltwach t. z.
cywilnycbj. Dod. XL VIII.
Instructio S, Inquis. z ]3 Maja ]868
ad probandum obitum alicujus con-
jugłS. Dod. LI.
In.frul.t;o S. Gongr, de Prop, Fide
z 9 I:łja ]877 (o dyspenzach). Do-
datek LV.
Istruciio de judif'iis ecclesiastił'is
ciTea I'ausas matl'imoniales edita
a S. Congl'egatione de Propagan-
da Fide a. 11;83. Dod. LXXIX.
Instl'umenta p. Dokumenta,
Intentio maldiosa w prośbie o dy-
Rpenzo 4m, 475.
Intel-pellatio pal'tis infideles 166.
InterTogatoria 6:.'4.
Intrusus parochus 305.
J.
J uu:ność w procosie m:ł/ż. 633.
.htdices ,Yl/odale. 611.
J Urltfflf'ntum p. Przysięga.
K.
Klltoli('yzm jako przeszkoda cywil.
austr. 177.
HlwJZule dyspcnz Dataryi 4s6 - Pc,
nitencyaryi 49.
CXJ\t -
. A'umisflT%e w procesic małż. 607.
Konkordat au.tr. o nm/żeńlltwic 16.
Konkordya z r. ]863 de paroch6 pro-
pril', o zapo\\ iedziach i i. d. 3(\6.
Honwalidacya małże/t. z\\"ycz:jna str.
MI - nadzwycz:na 5:19. .- <t y-
spenzy 505.
I\OmIMS małż. polityczny w('łlłu pra-
wa eyw. austr. 380.
Kościół kato/. ma jedynie wladzę 8ta-
nowieni:L przeszkód ma/żeń. rozr.
]9 - d)'spenzowania od tychże 4
i sl}dzenia 811m w m:ilż. litr. 24. 601.
Księ(Ja eopullltorum 515.
Kuryi rZl/mskif'j urzęda co do dy-
spenz 407.
L.
Landreeht allg. preus!łi.ches 18, 395.
Larflita. sp()n.lIliti(t 63.
Legitimum matr. 40.
L"f1itymowanie dzieci nieślubnych
str, iiI/!/.
Leona XIII encyklika "Areanum" z
10 Lut. ]!;!;(). Dud. LXI.
Libellus (skarg:,) 6]4 - appellationis
637.
Liberi statu.q testimonium str. 98,
. Dod. litr. XIII.
Distowne zezwolenie na m:łłżeil8two
str. 315.
J.iterae dimi.'1soriales przy zaw31'ciu
małż. 91, 307 - przy małż. miesz.
str. 346.
Lites super successione bOlwrum j:łko
('ausa disp. 436.
Lueida intervalla 121.
M.
1YJaleJi.rittm 130.
Malttitl tmpplens aetatl'm ]24.
ltJałoletnoś-Ć jako przeszkoda c)'w.
austr. str. 3iO.
}.Jałżeli.ftca różne postacie i nazwy
str. 40.
ltJasonów malżeństwa 351.
Materya tJakramfmtu maiż. str. 6.
ltlefus p. PrzymlIs.
Miszane małi. mixta religio, patrz
Wpnanie odmienne.
Mimster ,')akr. małż. 6,
Jt[odus przy zaręczynach 61.
Morganatyczne małż. 44.
lUortitJ ill arliculo małż. 46.
Jtlsza św. pro sponso et spOlsa 511.
N.
Napoleona 1. i Józefiny mali. 3]4.
NapolcQ/iski kodek. o malżeilRtwie
strona 17.
NIltu1'lIles Nbel'i 5:ł9.
NipjmC1wść ll'l:mdestinitas) jako przc-
szkoda maiż. 294.
Nlemoc płciowa (impotentia) 1:)9.
Nierozerwalnoil r malżeill!twa 149.
XieHlllbne dZl:ed 529.
Niezdolno.oić do w8zelkico dzi:ll:mi:L
prawnego (hrak rozllmu) jako prze-
szkocia maiż. 122.
Nobilium ilł forma dYl!p/1nza 448.
Notaryusz sądu maiż. 6U7.
o.
Ohreptio 463, 505.
Ot.rOltW małżeń.t?l) (dcfensor watr.)
str. liOu, Dod. X VII.
Ohrzędy śluhne 510.
OI'cllltum matrimonium 43.
Oględziny ciuła w procesie maiż. str.
139. Dod. XXXIV - sądowe 6:!H.
Ordinariu potestas biskupa co do dy'
spenz 410.
P.
Papieża wladza co do matr. ratllm
nOIl COIISllm. 160 - 1'0 do matr.
coosum. infideliulU 17:! - co do
dyspeoz 407.
J'ltrochus propriu8 96, 303.
Patent ma/żeT/ski Józefa 11 z r. 178ił
8tr. 15.
Patrini 218.
I'allperu-m in forma dyspenza 4!}1.
Pal/pel.tas vidlta.e jako caU8a disp.
str. 436.
Penitencyarya św. jej władza 408 -
jj dYllpenzy 494.
Perił'ulllm matrimonii mixti 441 -
Cil'ilis 442 - ir.cestuosi con/'ubi-
natus 442 - jako eallsa disp.
Perinde 'l'alere 505,
Periti w procesie maiż. 628.
Pobór wojskou'y czyli obowiązek 8ta,
wienia l'ię, jako przeszkoda cpv.
ulIstr. 374.
Pogan małżeńl!twa 9 - jakim prawom
podlea.il) 36 - czy 81) rozerwaloe
164, 17.
Pokrewieńshco naturalne 194 - du-
chowne 2HI - praw;łe czyli cywil-
ne 228.
Poligamia 38, 148.
Policmrlria 38.
Pomyłka (error) jako przeszkoda maIż.
:!73.
Ponowny wil!zek kiedy pozwolony
8tr. 567.
P06tpowanie Iqdowe w sprawarh
małż. 614.
Powinowactwo jako przeszkoda 207.
cxv
PowodU kanoniczne (C:IIII':1O dispclIRa-
tiulIlIDI/ 430,
/'ozelv w procesie maiż. 611;.
Prae7'oga.tiva dignitatis regiae vel
pl'incipalis 44:.1.
Prapsllmpfio w procesie maiż. 63:!.
PI'aesumptum matr. 4], (,,.
1'/,011:0 u małż. z 1831) w Król. pul.
18, 401.
l'roboszcza obowil)zki co do zaręczyn
77 - co do małżellstw 5U!:!, - wzglc-
ciem malżonków chcl}cyh się roz-
łl)czyć ń96 - jego obecność przy
ślubie 310.
Pruce. małż. w ogólności 612 -- w slua-
wach o z:uęcz)'ny 79 - o rozdział
a mensa et thol o 64 - o (lIliowa-
żnienie małż. 645 - wedlll prawa
eyw, 651 sq.
Proc/lrafor przy chrzcie 224 - przy
zawarciu maiż. 315 - w procesie
małż. 615.
P1'Ofesya p. Ślub.
Promi8sio spfYT/,salitia 53 - lwomis-
sio Cllm adulterio bO.
Proroga.tio jurisrlictionif/ 609.
Prośba o dyspenz, pl'O foro extefJ)U
459 - pro foro mterllo 473.
Protok6ł })/'zediluhny. /)orl. I. - pro-
tokół w procesic małż. 61!).
Przeszkody małż. w ol/;ólności 117 -
z braku zdolności osubiqtej 121 -
z braku zezwolenia 270 - z brakll
przepisanej formy 294, - wzbrania,
jące litr, 326. - cywilne 37(1.
l 'l'Zym1ts (vis et IDł'tuS) jako pr;O:flszko-
da malt. 273.
/'rzl/''''ł,!,gn na IIdo.wodnienie libri sta-
tus \!11 - septImae manU8 I stroo
\v procesie małż str, 141, 620.
Przy.pof/ol,ipnie 8.- wedlllg prawa
cyw. aU8tr. 33 - wedhlf!' prawa
z r. lHa6. 235.
Przyznanie sit! w procesie małż. 8tr.
6łO.
Przyzwoitość publiczna (pllhlira ho-
ncstas) jako przcszkoda 2;\1;.
. Putatirum matr. 41, 44.11, 525.
Q.
Quasiaffinitas 2:6.
Q,ullsial;micilium 96, 303 (parochlIs
proprl1ls).
Qlla.iordinaria pote.tas bisklIpa co
do dyspenz 4<!3.
Querela nullitati, 6:39.
Ił,
Raptus 263.
R'ltllm matr. co j€'st 40 -- Idcrly mo.
że być rozcrwallc I fj!) !III.
- CXVI -
R,mot;o scanrlalorum jako ransa disp.
443.
Repromissio przy zaręczynach 55 -
przy przellzkodzie cflminis 252.
Reskrypta Dataryi pod względcm fur-
ruy 481 - to:hamo Penitencyaryi
św. 498,
Jlestitutio in integrum w procesie
mał. 641.
Revalidalio matrimonii jako callsa
disp. 440.
Rotulus w procesie mał. 634.
Rodzic6w wplyw na zaręczyny dzieci
str. 64.
Rozerwanie ważnych zaręczyn 80.
Rozłaczenie a mensa et thoro 578 -
proces w tym razie 642.
Rozwód wedlug zasad prawa kanon.
154, 162, 578 - wedłng prawa cyw.
austr. 176 - według prawa pruskie.
go 180, 397.
RóinoAć religii (cultus disparitas) jako
przeszkoda małż. 243.
s,
Sad małeński w Anstryi 604.
Sqdownictwo w sprawach małżeIiskich
str. 24. 601.
Saevitia conjugis 591.
Sanatio in radice 559.
Sf!parato a mensa et thoro patrz Roz-
łl}czeme.
Sdzia zwyczajny w sprawach mał.
str. 605.
Skarga w procesie mał. 614.
Skrócenia uywane w Kuryi rzymskiej
str. 481.
Skutki małeństwa 519 - konwalida-
cyi 558.
Slub uroczysty (professio, vetnm so,
lemne) jako przeszkoda malt. rozr.
190 - lilub prosty jako przeszkoda
wzbr. 330 - ślub w tym razie. gdy
jedna strona wstępllje do zakonu,
lub gdy mI}! przyjmuje święcenia
str. 583.
Smierci maltonka sprawdzenie str. .
1)68 - według lnstrllkcyi austr,
573 - według prawa cyw. all str. 574
- wedłllg pruskie/\,o 577.
ąponsalia de praesenti 46.
Spowiedź przedślubua 509.
Stan wojskowy jako przeszkoda cyw.
allstr. 376.
Starokatolicy pod względem mał.
str. 350.
Sterilitas 132.
Subdelegacya co do dawania ślubów
str. 310,
Subreptio 463, 506.
Swiadeclwo wymagane przed zawar-
ciem malt, 88.
Świadkowie przy lilubie 313 - przy
ślubie Ulałżelistwa mit'8zanego 350 --
, w procesie małż. 622.
Swięcenia tcyższe jako przeszkuda
małż. liiI - czy rozryw:j poprze-
dnie nJ:llżelistwo 162 - czy wulnu
żonatym przyjmować t:lkowe !i81.
Syllabus. Dud. LX.
T.
Taksy za dyspenzy 447.
Ta m Pls;, dekret Soburll trydenckicgo
2!14 - czy wi'.!e akatolików al.
7','mpus clau8um seu sacratum 326.
Te1llpu. luct1tS u wd'lwy 383, 396, 4U3.
Triennale experimentum 142,
U.
Uczestnictwo karygodne w lJrzycz"-
me rozwodu jako przeszkoda cyw.
austr. 373.
Uprowadzenie (raptus) jako przeszko-
da małż. 263.
Urzędnicy c)"wilni i wojskowi w Au-
stryi pod względem prawa małż, 3iH.
Uterim 193,
Uznanie kogoś za zmarłego we,lIc
pmw austryackich 574 - wedle pru-
skich 577.
V.
Vagi co sI} 306 - potrzeblljl} pozwo,
lenia bisklIpa do maiż. 90, 10:1, 306 -
ich zapowiedzi 103 i parochu!! pro,
prius 306.
J'etit1tm Ecclesiae 828.
Vidua filiifJ gravata 436.
Votum p. SllIb.
W.
Warunek nieziszczony jako przeszko-
da mał. 292.
Warunkowe zaręczyny 69.
WdOW(ł p. Czas żałoby.
n:,giersie &stawy o małżeństwie str.
;356, 872, 882.
Wiek potrzeby do zawarcia zaręczyn
48 - małeństwa 128.
Wikaryusz generalny p. Genemlny
wikarYll8z.
JVikaryusz kafitularny co do władzy
dyl!penzowuma 427 - co du exe-
k,,'owania dysp. 478.
Wojskowy stan juko przeszkoda cyw.
allstr. 876.
Wojskowllch ślub 379.
Wschodme prawo o przeszkodzie mał.
126, 147. 175, 181, 19. 196, 201,211,
221, 234, 242, 248,256,269,299, 3:?3,
328.
- CXVII -
Wyciqgi metrykalne 518.
Wyklęci czy lU0II"'! się żenić 353.
Wyrok (lIentential w proce8ie lUałż.
8tr. 635.
Występek (crimen) jako prze8zkoda
małż, 249.
Wyznanie odmienne (mixta religio)
jako prze8zkoda małż. wzbr. 8tr.
335.
z.
Zakaz kmfciofa jako przc8zkoda małż.
wzbr. 3:!8.
Zapowiedzi wedłng prawa kanun. 811'.
95 - wedłng prawa eyw. 811'. 113.
Zaręczl/ny (8ponbalia) 47.
Zaskarżenie nieważności (qnercla nnl-
lilatis) w proce8ie małż. 6139.
Zezwolenie przy ślubie 315 - nd:11Ie
jako prze8zkoda małż. 270 - kUlI-
walidacya 72, 27ł:!, 551.
Znawcy w procesie małż. 629.
Zwiqzek małżeński lIigamen) jako
. przeszkoda małż. 148.
Zyd6w mllłżeil8twa wedłll prawa kan.
9, 36, 164, \146, 256 - wedlllg prawa
cyw. austr. 179.
IlJ
\ ,#o\flł. -
.
_---"_ ....fi).--+---_
--r-- "}T""'--'
(
/'
AD-40869
( '1.-.. .. n. d. _ ł n -., -
-
Tenże autor ogłosił drukiem:
Ży"i(1 duf'llOwue ('ZlIi ()o"lwnałoisl: chl'z(lśdaiH,ka, i tomy, wydanie czwarte
r. 1 HII. !ł złr. óO kro
_ Ziemia MW. i IsJI&DI. 2 lomy z rycinami. l Ri=>. 3 zlr. (w)'czerpane).
)iu" IX i .Jego wiek, 3 tomy lHHO--tHHl (na więtopietrze). 7 złr.
1\[owa ua nabożeń"twie za duszę ś. p. Jilzefl& Go!!!zczyil"kiego (w "Pq:egląl1zii)
Iwow£kimc z r. 17ó).
1\lowa na nabożeństwie za duszę Ś, p. Ji.zefa DietIa. lł:!7.
Jowa nR nuhożeilo;t\vie za duszę ś. [I. hr. Zufli Pot.,ckie,j. lHi!:J.
)Iowa nR nabożeństwie za duszę Ś, p. Andl'zeja Rdzow8kiego. lHHlJ.
M,.wa przy imml&tr)'kuIRcyi uczniów Uniw. Jllg. 1 HrmInia. t2.
1\[owu nR nabożeństwie za duszę Ś. II. Jilzefa SZlIj"kieA'0' LHHa.
J\Io\\a na pogrzehie li. p. Stanisławy z Liheltów ł..epkowskiej. tM3,
:l\lowa 111' naboteń"twie Złl du"zę 8. p. bal'. Józefa HauDlR. lHH!ł.
)lowa JII'Z)' założeniu kamienia węgielnego Ilod t:ollegiulll nO\"ll1n Uniwer-
Hytetu Jagielluil"kiego. 1!:13.
Kazanie na łh"usetną I'ol'zuicę zwydł:"twa pod \Viedniem. JHH!ł.
Kazanie o kritJowauiu i ol)iece Hogarodził'' nad narodem IloJskim, miRnc
podł'zat< Koronacyi ohl'szu N. P. w 8tłlł'wsi l Wrześ. 17i). tMa.
Mowa o zR"'UgRCh X. Piotra 8karg-i T. J. lHH1J.
KłIIlferenc)'e apologet'('zne o Jlrz'cz)'nacłl niedowial"StwR \\ nR"Zf('h cZłu,ał'11
i o potrzebie religii. 1&;;). 1 zk. (W) czerpane).
Kazanie na pifł;setną rocznicę Chl'ztil Jagiełł)'. 16.
Kazani" nR jllbileu"z kallłański Ojł'ą MW. Leona Xlll. I&!H,
Piu!' IX i Jego Pont) tll,at. ił tomy. 1887-1HHH. 7 złr.
Kazania nR Ul'OCZYMto8ci i niektóre świętu XI8więt"zej Paun)" MRI:yi. lHł:!!:J.
2 zł...
Rewoluł'la franeu!lka wobec religii. (odczyl) lR90.
...
. ,
'11
W'oiewOOzka I Miejska
:a PltIIiczna w Rzeszowie
Ą-40869
111111/111111111111111111111111111
001-0048165--00
:.