Text
                    1/ ."," ............". ..
."r.
£o
S'ł--('}'"
.!
eeł _
_______ .........


_,"-
EJ







 ___


 I!I;
'


j
:
W'
';'

'
{NEGO I.
" t, O IIOWIĄZU)ĄCEGO " I
 r
III II
.1 w AUSTRYI, W PRUSACH I W KRÓLESTWIE POLSKIEM ' III
m ,
'.
I NAPISAł. :
,
.

 X. JÓZEF PELCZAR '

,
, I lIokr.oT św. Teologii i jw. Komonów, Prof
sor p. zu,.. 1J
;"""'I...)l
 giell.

,
; R,ulca Kllryi k.i
fęco,Li.kupiej, Kanonik
pituly krakowskiej i I. d. '.;'

 !
: I
 '

,




--t:3:)}--


TI:ZECIE l'U,ZIł:.JI:,jUNB I rmlXOZnNE WYlIANIE,


-4


-'


K RAK()W.
Nakladem Autora.


11 i L


11


.j I!J
"G




W DRUKARNI UNIWERSYTETU JAGIELLOŃ<;KlEGO
pod zarządem A. M. KosterJtiewicza.


1890.


.4 t
"
_

m 'Ą
-.- ć-------"8 iO@


-

-



-ł.gi': ...,;>G


.





\"' -.. .. ..: ... . I'.... 
JEGO KSCELENCYl AJPRZEWłELEBNłEJSZEMU I AJDOSTOJNIEJSZEMU Ks. ALBINO'VI SAS DUN A.JEWSKIEMU KSIĘCIU BISKUPOWI KRAKOWSKIEMU, PRAŁATOWI DOMOWEMU JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI, ASYSTENTOWI TRONU PAPIEZKIEGO, HRABIEMU RZYMSKIEMU, RZECZYWISTEMU TAJNEMU RADCY J. C. M., CZLONKOWI IZBY PANÓW I EJMU KRAJOWEGO, DOKTOROWI SW. TEOLOGII i t. d. I t. d. PASTERZOWI SWEMU NAJCZCIGODNIF.JSZEMU Z NAJGŁZYM HOŁDEM Tli I'IL\q POBWIJ/iCA S\UTOR. 
h fł65 WOJewódzka i MieJska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie A -40869 1\111111\\ 1 11111\ 1\11\ \ 111\\111111 001-0048165--00 
I PRZEDMOW A. l - --c- Korzystając z wykładów, mierany:J w Uniwersytecie Ja- giellońskim, napisałem » Pra wo małźeń . katolickie«, by i tą skromną pracą przyczynić się do, wzb ae enia naszej niezbyt bogatej literatury teologicznd . di lr> em nie pominąłem k . ł ' { l ' I . ł k . k strony nau owej, g owną ato I uwagę wr CI em na aZUlsty e prawniczą, pragnąc miłośnikom l1rawa kc ŚCI Ineg-o podać ob szerniejszy nieco podręcznik, proboszczon 'd' i sędziom du- I chownym udzielić potrzebnych 1 kc ówe \. tym też celu zamieściłem niemało wyroków śwJ "c ng-r: '1 . oncilii i wy- łuszczyłem treściwie procedurę ; .dow. \ sp' -ach o uniewa- żnienie małżeństwa. Ponieważ z ś S krar rent I ałżeństwa jest jedną z warowni, na które w wieku X\ IIL . XIX. naj silniej I nacierają wrogowie Kościoła: przeto Jznałem L słuszne przed- stawić w krótkim zarysie dzieje usta1V(.daws co do spraw małżeńskich i stosunek władzy duchJwne do wieckiej pod tymże względem. Krom tego starałem się uwy atnić różnicę między prawem małżeńskiem kościelnem i cyw'ln m, zwłaszcza w Austryi, w Prusach i w Królestwie polskI .m obowiązującem. Oby i to dziełko przyniosło pożądane OWuce, a szczegól- nie ohy było zacnętą dla innych robotników do 'tem gorliwszej pracy około niwy piśmiennictwa teologicznego. Krak6w 31 Marca 1882. : I : 
PRZEDMOWA do drugiego vvydania. - Pierwsze wydanie )Prawa małżeńskiego katolickiego« zna- lazło nader chętne przyjęcie, tak że w kilka miesięcy po wyj- ściu ostatniego zeszytu okazała się potrzeba drugiego wydania. Przejrzałem zatem na nowo całe dzieło, sprostowałem ważniej- sze pomyłki drukarskie, wcieliłem do tekstu wyjaśnienia, za- mieszczone w Dodatku I, i dołączyłem wiele nowych uwag, mianowicie o małżeństwach mieszanych w Prusach, jakoteż kilka pominiętych w pierwsze m wydaniu dekretów i instrukcyj. Niech bezstronny czytelnik sądzi o wartości dzieła; co do mnie, powiedzieć mogę, że praca była sumienna. O. A. M. D. G. Kra k 6 w dnia 8 Grudnia 1884.  I ; P RZEDJIO "-A do trzeciego vv yda nia. - W trzeciem wydaniu dodałem do tekstu niektóre wyja- śnienia i uwagi, jakoteż odnośne dekreta Stolicy św., wydane po r. 1884, w dodatku zaś umieściłem Instrukcyę św. Kongre- gacyi de Propaganda Fide, ogłoszoną w r. 1883, a tyczącą Się procesu małżeńskiego. Krak6w w dzień św. Jana Kantego r. 1889. : I : 
APROBATA Nąjprzewielebniejszego Ordynaryalu bisk. Krakowskif'go dla pierwszego wydania. - Dzieło pod iJ,t1tłem -Prawo małżeńskie katolickie c, gruntownie i obszernie przez :J. ks. :Jozefa Pelczara Dra św. Teologii i św. Kanonów, Rektora Uniwersytetu :Jagiellońskiego, Profesora zwycz. Wydziału teo- logicznego, Assesra Kuryi biskupiej, Kanonika Kapduly krakowski q: napisane, obqmuje to wszystko, co sir do tego odnosi przedmiotu, jak również mieśc£ w sobie rozwiązania rozlicznych 1.vypadków i zarazem wskazuje praktyczne sposoby, jak 'lV podobllych 1.vypadkacll postąpić lla- leRY. Z tego wzglrd11 dsieło to tak użyteczne i mezbrdnie potrzebne powinno sir znajdować nietylko u Pasterzy parafii, ale i u każdego Spowiednzka, aby 1.vierni zostający 1.V potrzebie zasiągnzfcia od nich rady, mogli otrzymac należytą informaqr. Przeto dzieło tak cenne zasługuje, aby drukiem rozpowszechnione zostało, w Kra!lowie dnia q Sierpnia r88.J r. X. Filip Golazew!lki Cenzor. Nr 2608, Imprimatur t Alhiuns. 
APROBATA dla drugiego vvydania. -- Powtórne wydanie dzieła p. t. »Pm'wo małżeńskie katol£ckiec po- m/lOżył autor lzcznemi dodatkami, kt01'e 'lV wielu punktach uzupełniają lub objm'niają przedmzot trakto'wan)'.. przt'/o podpisany sqdzi. że pO'lfJtórn)/ przednik tak l"e1Z1lego dzieła zasltlg'le}e na aprobatę ze stmny Wład;;y j))'ecezalnej. W Krakow; dnia 28 Listopada ,88". r. X. l<'i1ip Go'a!o\zew!o\ki Cenzor. Reimprimatur Cracovine 29 Novemhr. 1884_ t Albinlls Episcopu!\ Cracovien. ---- ....... .- APROBATA dla trzeciego vvydania. - Przt'}rzałem przyg(JtO'lVatle do druku trzecie wydanie dzieła p. t. »Prawo malżellskie kato/zckiec, i 1l'lvaAam je za godne aprobaty i po- lecenia. W KraktnJJu dnia 30 Paid,,;.trnika r889 r. X. Filip Golaszewski Cenzor. Nr. 4799. Imprimatur t Alhinlls. 
CELNIEJSZE DZIEŁA o prawie małżeńskiem katolickiem. Emanuel Gonzalez de Tellez, Prosper Fagnani, Anaklet Reiffenstuel, Franciszek Schmalzgrueber S. J., Filip de Angelis w swoich komentarzach -in librum IVum Di'cretaNum Gregor-i-i IX. F. Lucius Ferrais. Prmnpta bibliotlteca can. etc. 71 Matrimon-ium II. . Petrus Barbosa. De matr-imonio 1606. Thomas Sanchez. S. J. Disputationum de sancto matrimonii sacramento tomi tres. Jan, 159. Joh. Clericatus. Decisiones sacramentales tlteol. can. et leg. Ven. 170R. Vincentius de Justis. De -impedimentis et dispensationibus matr. Roskowany. De matrimonio in Eccl. cath. Aug. Vind, lR37, 2 tomy. Martin. De matrimonio et potestate ipsum dirimendi Ecclesiae soli exlu- sive propria. lH44, 2 tomy. Aem. Lud. Richter. Oanones et decreta Ooncilii Tridentini. Lipsiae l Hf). Perrone S. J. De matrimonio christiano libri tres. Romae lR!}R Van de Burgt. Tractatus de matrimonio. Sylvae-Ducis. 1859. Petr. Giovine, De dispensationibus matrimonialibus. Neapoli lH63. Heiss. De matrimonio. lJ1onacltii. 18(j l. Bangen. Instructio practica de. sponsalibUII et matr. 4. Monast. I H5R- IH60. J. H. Feije. De impedimentis et dispensotionibus matrimonz'i. Lovanii ed. 2 1 H7,i, ed. 3 lHRfi. J. Mansella. De impi'dimentis matr. dir. ac de proce8su judo in causis matr. Romae. IH81. Zeph. Zitelli. DlJ dispensationibus matrimoniaNbus juxta ri'centissimas Sac. Urbis. Oongri'g. resolutiones. Romae lRW. Allegre, Impedimentorum Matrimonii Synopsis. Paris. 1 RHft Josephus Papp-Szilagyi. Encltiridion Juru Ecclesiae Orientalia Oat/wli- cae. Ed. secunda. Magno- Varad,ni 18HO. * * * 
Schulte. Handbuch, des kath. Ehereclltes nach dem geme£nen katlt. K£rchen- rechte und dem oester. preuss.franc. Part£cularrechte. Giesen. 1855.- Tenze: Erliiuterung des Gesetzes iiber d£e Elten der Katholiken in Oester. 1857. - Tenże: Der Eheprocess. 1858. Kutschker. Das Ehereclłt der katlt. Kirche nach seiner Tlteor£e und Pra- xis. 5 B. Wien lR5H-1857, Uhrig. System des Eherechtes. Dillingen 1854. Binder Matth. J. Prakt1'sches Handbuch des katn. Eltereclttes 2 AuJl. 18łi5. 3 Au/l. um.'Jearbeitet von Jos. Sclteicher lRR7. Knopp. Vollstiindiges katlt. Elterecht 4 AuJlage Regensb1trg 1873. Weber. Die kanomschen EheMndernisse nach dem geme£nen Kirchenrecltt Fre£hurg. t872. . Freisen Jos. Gesc/tz'chte des Oanonisclten Elterechts bis zum Vi'i:fall dPr Glossenlitteratur. Tiibinglm. t R8R. Heiner F. Grundris8 des kathol. E/terechtes. Paderborn. 188g, Caillaud. Manuel des dispenses 1 R53 Tephany Jos. Mar. TraiM des dispenses matrimoniales. Pa'r. lR7f>. * * * Z Polaków pisali o tymże przedmiocie: Szamotuiski Grzeg. Encltiridion impedimentorum, quae fuxta cano1t1.cas constitutiones in matl'imnnizs contingunt. Oracoviae. Tylkowski Wojciech, (8. J.). Sacri canones et deczsiones apO!t. de Sa- cram. matrimonii. Varsoviae. lli!-J2. Miłuński. Explanationes furis eccl. canonico-morales in Hbrum IV Decre- talium de sponsalz'bus et matr, Vii. t 702. Heyzmann Udał. Dr. i prof. Uniw. Jag. -Wykład prawa o małżeństwie katolickiem w Austryi. 18ii7. - Tenże: Najnowsze prawa Kościoł-a kat. w państuJie austr. odnośnie do konkordatu. Kraków. 1 RH t. Kasparek Franc. Dr. i prof. Uniw. Jag. Zasady gł-ówne ustaw 7Ilalżeń- sldelt Kościoła, kat, ze stmwwzska filozofii prawa. Kraków. 1872. Rittner Edw. Dr. i pro£. Uniw. lwow. Prawo kościola kat. w tomie 2. Lwów t87H. 2 wyd. Kraków lH89. i Oestereichisches E/terec/tt. Leipzig. 187f). EnC!/k1oppd!la Kolcielna l!ł. lWirIt. NnwodllJOl'skip!}o. Tom X III. art. Ma.ł- żei)two, t HHO. ......... 
ROZDZIAŁ I. o małżeństwie w ogólności. ----- L ()kl't']t'lIie małżelłstwa. , 1. 1\IałZeństwo, według zasad Kościoła katolickiego, jest prawowitem l J ' złczeniem mężczyzny i kobiety, utrzymującem całkowit i nierozdzielnI} \ społeczność zycia, celem rodzenia i wychowywania dzieci, tudziez wza- I jemnego uświęcenia się i wZ3jemnj pomocy, }-!rzez Chrystusa Pana do ' 1- odności Sakramentu podniesionem 1). - Jest złczeniem mężczyzny i kobiety, czyli jcst stosunkiem opar- t}m na przyrodzonej podstawie, to jest, na rozdziale rodu ludzkiego na płeć pod wójn1}, celem rozkrzewienia tegoż. Jest złączeniem Pl'awowitem, to jest, zawarŁem mit.:dzy osobami, którym prawo, czy }-!rzyrodzone czy pozytywne, tego nie wzbrania, i Za\iartem tak, jak prawo wymaga, a więc na mocy wzaj('mm:j i do- browolnj umowy, jakotez werlług formy }-!rzepisanej, .Jest złączeniem utrzymłją.cem całkowiŁI} i nierozdzielną. społeczność zycia, to jest, pociągają.cem za sobą. nierozdzielne pozycie aż do śmierci l) Katechizm rzymski przyswoił sobie definicy Piotra LombardII: "Viri mUlie- ! ..i8qUt1 cO'T!iunctio maritali6 inter legitimcu per60ncu indivUluam mtlU! conmetudin em reh- nem". (De matrimonio D. 27. q. 2). - - Prawo rzymskie tak określll mał:!:eń8two: "Nuptiae mnt conjunctio ma..i8 et fe- 1I1inae et co7Uorlium omnu l1itae, divini et humaIIi juri8 communicatio". L. 1. D. de ritu nuptiarum. 23-2, Prawo maUe6skie katolickie. 1 
2 jednego z małżonków i wspólność wszystkich dóbr, czyli całkowite od- danip się sobie dla ziszczenia celów maHeństwa. .Jpst wreszcie złą.czeniem podniesionem do godności Sakramentu, czyli małieństwo w Nowym Zakonie jest jednem z siedmiu źródeł łaski, spływają.cej na małZonków, iżby mogli spełnić należycie przyjęte na się obowił}zki. .' Jak widoczna z samego określenia, naley odróżnić w małżeń- stwie trzy główne części, acz nierozdzielną całość z sobą. tworzl!-ce, mianowicie: stosunek przyrodzony, na różnicy płci oparty, wzajemną. umowę, mocą której obie strony obowil}zujl} się utrzymać całkowit i nierozerwalną. społeczność życia, i Sakrament, który tę społeczność uświęca. II. r stanowienie małżClistwa. Małżeństvvo u pogan u żydóvv. {;. 2. 1 Małżeństwo nie jest wynalazkiem ludzkim, ale instytucyą BoskI}, i nietylko dlatego od Boga wywodzi początek, iż Bóg stworzył ród ludzki z różnicą. płci, ale przedewszystkiem dlatego, że Bóg bezpośre- dnim aktem swojej woli ustanowił małZeństwo. Otwórzmy księgę świętł!o i zarazem najstarszl}, a opowie nam, że Bóg postanowił dać pierwszemu człowikowi "pomoc jemu podobnl}", że z kości jego utworzył nicwiastę, że tę niewiastę Vrzywiódł do Adama, że Adam uznał jl} jao "kość z kości swoich i ciało z ciała swego", że tej pierwszej parze małżeńskiej pobłogosławił Bóg, mówiąc: "R6ście i mnóżcie s i ę" 1). 'V tern ustanowieniu małżeństwa sI} zarazem wytknięte główne jego cechy, mianowicie: j e d n ość, bo jednI} niewiastf;J połą.cz.rł Bóg z jednym mę2czyzn, - n i e r o z e r wal n ość, bo ust Y Adama ogłosił: "Przetoż opuści człowiek ojca swego i matkę, a przy- łą.czy si(; do żony swej, i będl}dwojewjednem ciele'(2),- wreszcie ś w i ę t ość, bo temu zwil}zkowi dał swe błogosławieństwo  "V ten sposób małżeństwo, acz na przyrodzonej podstawie opartc, otrzy- mało piętno religijne i weszło do porzą.dku nadprzyrodzonego. l) Księga Rodzaju Roz. I, 2i i R. II. 18. t) Ks. Rodz. II, 23_ 
3 Pierwsze to malZeństwo miało być pierwowzorem dla następnych związków małZeńskicb, a świadectwo o Hoskim jego początku, jak ró- wniez o innych prawdach objawienia pierwotnego. miała od pokolenia do pokolenia przechować tradycya. Rzeczywiście, li wszystkich ludów, czy ucywilizowanych czy barbarzynskich, spotykamy maHeństwo, jako instytucYI} przyrodzoną, prawną, etyczną i religijną zarazem, i to tern czystszą, tern podobniejszą do pierwowzoru, im lepiej wśród nich utrzy- mały się podania pierwotne. Wpływom tychie podań przypisać nalezy, ze małzenstwo nawet w świecie- poganskim zachowało przewaznie ceehl} religijną i ze wszystkie prawodawstwa uznawały w niem coś wyzszego, niz stosunek li tylko przyrodzony lub obopólną umowę, Dosyć przyto- czyć prawo rzymskie: "Nuptiae 8unt c01180rtium omnis vitae, divini et humani juris communicatioU.. - Lecz w iarę, jak w sumieniu ludzkości zacierały sil} prawdy pierwotnego objawienia, czyli jak znikała wiara w. jednego Boga i psuł się obycząj, takze i małZenstwo ulegało skazeniu 1). :Mianowicie nie- sforna ządza zmysłowa zżymała się na zapory, jakie jej stawiła jedność i nierozerwalność małżeństwa, aż wreszcie przełamała takowe, zaczem poszło wielozenstwo i rozwód. Religia pogańska uprawniła to złe, a pra- wodawcy dali mu swojl} sankcyę; toz nic dziwnego, ze przed Chrystu- sem spotykamy wielozenstwo na całym W sehodzie i u wielu ludów Europy, a rozwody u wszystkich. W starym Rzymie poligamia była wprawdzie wzbroniona 2), ale za to rozwody (divortium et repud-inm) były dozwo- lone, i tak sil} rozpowszechniły, że je az brano za przedmiot satyry. "Zaledwie - pisze Juvenalis - twarz Bibuli poczęła tracić swą cerl} i świezość, zl}by białość, oczy ogień zywości; aliści mąz staje przed .nią i mówi: Idź sobie, bo zbyt często nos ucierasz". Również i u filozofów pogańskich nie było małżeństwo w wielkiej cenie, a niektórzy z nich, potl}piwszy materYfl, jako źródło złego, wy- st:.piIi zarazem przeciw małżeństwu 3). Najczystsze stosunkowo pojl}cia miała w tej mierze szkoła Arystotelesa. 1) Według Księgi Rodzaju pierwszy Lamech , idący z rodu Kaina, poj,!ł dwie zony, Adę i SelIę. 2) Gajus Inat. I. . pisze: "..Neque eadem duobua nupta e4S6 poteat, neque idem duaa ,txl>/"eB habere". Za przekroczenie tego prawa karano mę!czyzn infamią i wygna- niem, a kobiety emiercil}. 3) Epikur odrzucił maUeństwo z tej przyczyny, e takowe narzuca zbyt wiełkie ciary, Zdanie jego znalazło wiełu zwolenników, zk,!d pogarda mał:!;eńsłwlI, id,!ca w parze z rozpust/} nawet przeciw naturze, tak się rozszerzyła, te w starym Rzymie trzeba było przeciw temu osobne prawo (lex Julia et Papia Poppaea) stanowić. W wie- ku XIX odyły zasady Epikura. 2'" 
.f. Naród izrał)\:;ki, jnko stróż ohjawienia, winien był przechować nie- skazitelnie pierwotn: ideę muł?eil",twa; tymczascm I'rl}d powszechny, d:- icy do znprowadzeuia wi..loit'ilstwa i rozwodów, nie pozostał i tu \tez wpływu. \Vprawdzie monogamia prz('waała u Izraelitów, nawet Pl,zed Chrystusem; atoli obok nic;; widzim)' polig'amię, je?eli niewyraźnie upm- wnion, tedy przynjmniej tolerowan 1). Krom tego l\Iqjiesz przez wzgll}d na ,.,zatwal'działość serc" ludu swego 2) pozwolił dawać liRty rozwodne (libellu8 1'epudH), ale tylko wtenczas, jeżeli ,,? () n a n i e z n aj d z i e ł a s k i P r z e Ił o c z y m a m ę ż a d l a jak i e g o p l u g a s t \V a" 3), co późnijsi prawnicy, mianowicie raLbi Hill('l, tak wykładali, ze do 1'0- rzucC'nia 20ny lada jfiki powód wystarczy, n. p. gdy nie jei!t Liegłl} w sztuce kueharskit:i <-1). Tqi zlls/ul)" eo do rozwodów tJ'zymają. się Zy- dzi podziśdzieil. \Vielożeilstwo i rozwód istniej(' równie? II ludów llluzułmm'l"kieh, u Chiliczyków, Mongołów, Indów, l\l1\l'ZYI\('I\\'. SZCZl'PÓW indyjskich Ame- ryki i dzikich mieszkaill'ów Australii; a wi!}c w eałym świecic niechrze- ściailskim idea mał7cilstwa zostl1ła zC'szpecona. III. )[U}Żl'llstwu jaku alil'alll('nt w Kośt'il'le katoli('kim. *. ił. Jezus Chrystus przyszedł po to na świut, by wszystko naprawIC, udoskonalić i uświęcić; nie mógł zatem pominą.ć małień:;twa, które lubo utrzymało się pośród ludzkoRci mimo powszechnego skażenia, odbiegło jednak znacznie od swego pierwowzoru. Zbawiciel świata nie ustanowił innego małżeilstwa, ale to, jakie zastał. oczyścił, odrodził i uświęcił, przywraeają.c IUU pierwotną. godność i pierwotne cechy, mianowicie jedność, nierozwil}zalność i świętość, Kiedy raz Faryzeusze zapytali Go podst,;,pnie, ') Abrabam miał jednI} tylko ono:: Sarę i nało:!:nicll Hagar, ale ju Jakób miał dwie ony (Lill i Rachel), oprócz dwóch nałoinic. Tylko dla arcykapłana była mono- j!'al1li:l obowiązują"/}' Z:l czasów Chrystusa Pan:l uie ",idzim)' u Żydów wieLżcństwa, chyba na dworze Heroda, ale jeszcze w wieku XII bronił go rabbi Maimonides. >I) Mat. XIX, a. 3) Deuter. XXIV, 0) Nie tak dllleko poslInęfa sił} szkołll. rabbi Szamai, zkl}d te:!: poszedł spór ze szkołą rabbi Hillel. Krom tego II Ż)'dów mogło b'ć mllł:!:eństo zerwane mocl} wza- jemnej UIIIOW)' lub sl}dowego wyroku. 
5 czy się godzi męzowi opUSClC zonę, i powołali się na Mojzesza, usły- szeli w odpowiedzi, ze Mojzesz bacząc na zatwrdziałość serc ludu swego, wydał prawo o listach rozwodnych, by w ten sposób racząj powstrzymać niz ułatwić rozwody, lecz ze od początku tak nie było i odtąd tak nie będzie, czyli ze w Nowym Zakonie ni wielozeilstwo ni rozwód nie może mieć miejsca 1). Co więcej, Chrystus nadał malZeństwu godność i moc, jakich nawet w stani niewinności nie miało, bo je uczynił znamieniem zje- dnoczenia swego z oblubienicą swoją Kościołem i zarazem źródłem laHki nadprzyrodzonej, czyli Sakramentem. Było to potrzebnem dla małżeństwa, izby się utrzymało na idealnem stanowisku, na które je Bóg w raju wyniósł; było tez potrzebnem dla małżonków, izby ujarz- miwszy niesforne żądze, mogli spełniać obowiązki, jakie wola Boza na nich wkłada. Jedno i dmgie sprawia łaska, tak poświęcająca jak aktualna, która według sMw soboru Trydenckiego (Bess. 24) naturalną miłość udoskonala, nierozdzielną jedność utwierdza, ma120nków zaś uświęca i umacnia 2). IV. lUinitel', matel'ya forma Sak l'anlt' II tu mułżelłstwu. --.....:: {}. 4. Zbytecznem byłoby dowodzić, ze małzeilstwo jest Sakramentem. -Wypowiada to jasno Apostoł Paweł: "Sakrament to wielki jest, a ja mówi w Chrystusie i Kościele"S); wypowiadają (jcowie Kościoła 4), wypowiadają sobory, mianowicie Florencki (LJecretum pro Armenis) i Trydencki fi). Tak też wierzył przez dziewiętnaście wieków i wierzy dotąd świat chrześciański, wyjąwszy niektóre Bekty, z których jedne (n. p. Gnostycy i ]\[anicbeusze) potępiły wręcz ma.łzeilHtwo, inne (n. p. Protestanci) zdarły zeń cecbę sakramentalntj.. ') Ew. ś_ Marka X, 2-9. 2) Obszerniej o tern traktuje Encyklopedya kość. X. Nowodworskiego, T, XHI, str. 21R S) Do Efez. V. 32, ') Czyt. Perrone De matri11.onio chri8t. T. l. C. I. Art. L - Freisen Geschichte des canon. Eherechu li. 4; 11. ') "Si quu dixerit matrimonium 71£1'1. u'e vere et fI,'vprie UI.llIn ex 'ejJtem lt9i, evlJngelicae 8acramentu a Uhrino Domino institutum, ,cd ab /wminibu, in ecclelia inventum, neque 9ratiam conferre: anathema ,it". Sess. xxn'. Can. I. 
6 Raczej zastanowimy się nad tern pytaniem, kto jest szafarzem czyli ministrem tego Sakramentu i jaka jest jego materya i forma. Według zdania BW. Tomasza (Suppl, q. 47 a. 1. - In 4 sent. dist, 23. q. 1. a. 3) i scholastyków, jakoteż ogromnej większości teologów i kanonistów, ministrem Sakramentu małżeństwa s partes contrahentes, to znaczy, że narzeczeni, zawicrajc między sob umowę małZeńsk, sprawujł} sami ten Sakrament l).) Konsekwentnie umowa sama zawiera w sobie materyę i formę, mianowicie matery jest oddanie sobie wzajem prawa in corpus alterzits, słowy lub znakami wyrażone, formę zaś przy- jęcie wzajemne tego prawa, również słowy lub znakami objawione. -Według zdania drugiego, z którem Melchior Canus w wieku XVI wY8tpił2), ministrem Sakramentu małżeństwa jest kapłan, matery tegoż jest umowa czyli kontrakt, formą. zaB błogosławieństwo kapłańskie. Za tern zdaniem poszli przeważnie teologowie i kanoniści francuzcy z obozu gallikallskiego, jakoteż teologowie i kanoniści niemieccy z obozu febroniańskiego i liberalnego, dowodzc przytem, że w małżeństwie s dwa odrębne pierwiastki: kontrakt małżeński i Sakrament, - że kon- trakt zawieraj między sobą małżonkowie, poczem kapłan błogosła- wieństwem swojem wynosi go do godności Sakramentu, -- że zatem między chrześcianami może być małżeństwo prawnie zawarte, lubo takowe nie jest Sakramentem; - że wreszcie kontrakt małżeński, jak wszystkie inne umowy, należy do kompetencyi władzy świeckiej, która jedynie może przepisywać formę i warunki do ważnego zawarcia umowy mał- żeńskiej, czyli stanowić przeszkody rozrywajce i rozs:}dzać sprawy, tyczące się węzła małżeIiskiego; podczas gdy wszystko, . co się odnosi do Sakramentu, podlega władzy kościelnej. Którei zdanie jest prawdziwem ? Bez wtpienia pierwsze, a dowieść tego nie trudno. Przed soborem Trydenckim nie było przepisanej formy, któraby sub poena nulHtatis obowią.zywała przy zawieraniu małżeństw, i dosyć było, gdy narzeczeni w ten lub ów sposób, wobec kapłana i przy świadkach, ł) Tego te zdania trzymali sił} przewaJ:nie Ojcowie soboru Trydenckiego. jak świadczy Pallavicini (Hist. Conc. Trid. I. 20 c. 4). O tej kwestyi pisze gruntownie Benedykt XIV w dziele De lIynodo dioec. L. YIII, Cap. 12 et 13. ") 'wV dziele De locitł theologicitł L YIII. C. V, Tego zdania bronił na soborze Trydenckim Simon Vigorius, z niewielu teologami paryskimi; później zaś: Sylvius, Estius, Juenin, L'Herminier, Serry, Du Hamel, Collet, Concina, Dens, Luc. ł'erraris etc. Wedlug Benedykta XIV miał ju Wilhelm, biskup paryzki (t 1248), \V dziele De lIacramento matrim. C. IX wystl}pić z tl} samI} hipotez,!, ale Perrone (De matrim christ. T. I. ('. II. Art. n, zbija to zdanie. 
7 Inb też bez kapłana i bez świadków, wyrazili swe zezwolenie: a chocim l ; Kościół małżCł'lstw potajemnie zl\\vartyeh (mntj'imonia clandestina) nie poehwalał, to jednak nie uznawał tychże za niewazne 1) i nie s/}dził, że błogosławieństwo kapłailskie jest koniecznym warunkiem do WR7.ności zwilplku małżeńskiego. Takie było przekonanie w pierwszych czasach Kościoła i w wiekach średnich, jak o t£'m świadcz/} pisarze kościelni (n. p. 1"'rtulian lib. de pud'citia), teologowie z Doktorem Anielskim na czele (IV Bent. diat. 28. q. 1. art. 3), papieże (n. p. Mikołaj I in resp. ad consulta Bulgm'orum) i sobory. Mianowicie przekonanie to wyrazili Ojcowie soboru Florenckiego, z Eugeniuszem l V na czele, w tych sło- wach: "Gausa ej.ficiens matrirnonii eat mutuus consensus pe' verba. de prnesenti expressusf.l. (Decr, P1"O Armenia). Toż samo wypowiedzinł Ko- deks grecki: "Nltptias matr-imonialea conjugum consen8U8 jacitf.l. (Matk. Blastur. Cap. 1. Lit G). Co więcej, sam sobór Trydencki pod zagro?eniem kl/}twy orzekł, że małżeńst.wa niejawne (clandestina) były ważne, "veTa et rata", a więc sakram£'nt.alne, jak długo ich Kościół za niewn;'me nie ogłosił 2). \V pra- wdzie tenze sobór dekretem Tamets£ etc, Bess. ..xXIV. Cap. 1. de rej. lwtrI1/1,. postanowił, że odtąd do ważności małżeństwa je:st koniecznie pot.rzebn obecność właściwego proboszcza i dwóch lub trzech 6wiadków, ątoli zarazem uchwalił, że ten d£'krct wiuien być ogłoszony w każdej parafii i dopicro po trzydziestu dnia('h od czasu publikacyi ma obo- wil}zywac; gdzie zaś nie został ogłoszony, tam dotąd nie obowiązuje, a więc tam według dawniejszego prawa małżeństwa niejawne SI!- waźn£'. Sohltr w rzeczonym dekrecie iąda ohecności nie kapłana jakiego- kolwiek, ale właściwego proboszcza i dwóch przynajmniej świadków, i to tak ściśle, że małżeństwa, zawarte wobec innego kapłana lub nawet obcego bi!<kupa, ale nie upoważniolll'go (non de paroc11i proprii seu ordina.rii licentia), jest nieważnem ; jak również nieważnem byłoby wtenczas, jeżeliby brakło dwóch przynajmniej świadków. I) Tylko tu i ówdzie, n. p. w krajtJ Franków, UZDII.Wano małżeństwo, nie l'0bło- gos-łll.wione przez kapłana, za niewa!ne, 2) "Et proi?lde jure damna-ndi ,int illi, ut eo' S. SynodUl1 allathemate damnat, qui ea (t. j. matrimonia elandeatina) vera ae ratet eI,e ?legant" 8oss. XXIV. Cap. I. De ref. matr. Sobór Trydencki, ogł'aszlI.jąc, te małżeństwa niejll.wne były "vera et rata", czyli sakramelltlłlne, poszedł Zll. ustawami kanonicznemi, a mianowicie za Cap. Quarto, de divortiu, gdzie Innocenty III. wyraźnie Btanowi: "Eui ..."trimonium verum inte?' infidelel ezUtat, '1łCl1l tamen ut ratum: inter fideleI autem verum et Tatum existit, quia .acramentum fidei, quod ,emel elt admiuum, nU1Iquam amittitur, ,ed Tatum efficit eonjugii ,acramentu",". 
H Soblll' Trydencki wymaga obecności właśeiwpgo proboszcza., nie dod'lją.c wcale, że ten proboszcz winien być kapłanem; a vrzecici wedle prawa Vowszcclmeg'o proboszczem 1Il0ze zostać także dyakon, byleby w roku przyjł świeenia kapłailskie; zkąd wniosek, 7e sobór u wara proboszcza nie jako szat:'1rza Sakramentu, ale jako uprawnionego świadka (testis qualificatus) 1). Konsekwł-'ntnie nic wymaga sohór, aby proboszcz dopełnił jakich ceremonij religijnych; dosyć, gdy widzi i sly"zy, aczby wbr('w swojej woli, jak strony wobec niego i dwóeh świadków wyrmają swe ohopólne zpzwolPnie. OrzP\da to po widokroć św. Kongregacya Ooncilit Z tjże przyczyny mał7.eństwa mieszane (11lixta t. j. strony kato- lickit;j z akatolicką). zawarte cum asslstentia passiva sI} ważne, chociaż w nid) nil' ma mijsea błogosławil'ństwo ni jakikolwiek obrzd religUny. Krom tego niektÓrzy papic7e (n. p. Benedykt XIV, Pius VI, Grzegorz XVI) wydali dla pewnych krajów deklaracyę, moc którt;i mał'- zeństwa mieszanI' lIIogl} być tamze ważnie zawierane bl'z zachowania formy trydeneki(:j. Podobnie w chwilach cit;>żkich zawikłań, n. p. w razie wypędzenia proboszczów, pozwHlali i pozwalaj!} papicże, aby wierni jedynie wobec dwóch świadków mogli zRwicrać małżl'listwa, nie wymagając wcale, by przynl1jmnii od innego kapłana odbiemli błogosławipństwo; a kiedy podczas rewolueyi francuzkij zapytano Stolicę al'. , czy w takim razie koniecznI} jest benl'dykcya kapł<dlska, odpowiedziała Kongregacya pro 'le,qoti18 pcclesirre gal1icnnrre (22 Kwietnia 17H5): "benedictiollem sac rdotis ad vrrliditatpm matrimonH non pertinere" , Przy n'walidacyi maHl'listwa, które było niewm'nie zawartc z po- wodu zachodzącej przeszkody tRjemnł-'j, nie jf'st potrzł-'bną obecność proboszcza, le('z w:ystarczl1, gd' strony ponawia:i. zezwolt'nie między soba. (-;dyhy błogo:;ławicń>ltwo kapłańskie było form Sakrmnentu mał- żeń:;twa, forma ta nie łl()głaby hyć p()lIIinit;'t i mllsi.l1łaby hyć wszędzie jedno"tajnl}; tymczasem sohó\' Trydencki I-'I)"tm()wił, by pNboiZCZ, "viro et 7IIuliere Intn','ogntis pt eorum 7IIutuo consensu intpllecto" , użył tych słów: "E.qo vos in 11Iatrimonium conjungo in nllmine Patl'is et Filii pt 8ptritu8 8rr1/(,#", albo też innych, juxtrr TPceptum uniuscujusque provinciap ritum; co j..,;t nit'zhit..vm dowodem, że tl' 8łowa nic !' fonnl} Sakrament.u. \) Jak 8wiadczy Pałlavicini (Hut. Conc. Trid, Lib. XXII. Cap IV. i C" IX) zamyślał zrazu 80Mr zljdać obecności trzech jakichkolwiek świadków, p,.źniej radz..no nad tern. czy 8wiadkiem 8tałym przy zawieraniu małżeń8tw m:1 być piAarz Imbliczny (notaryusa) czy tet proboszcz; wreAJ:cie zgodzono 8ię na uchwałę wymagając,! .,becności proboszcza i dw,.ch ł'rz)"llIljlllniej świlldki.w. 
9 Słm\zllie też Pius IX potępił miedzy innemi Ilaf<tęll\ice zd:mie }Jrofesorn turyilskiego Jana Nep. :Kuytza: "Ipsullt Sacramentum 1'n una tantum nuptiali henedictione situm esse" l). Za dowód służy także postępowanie Kościoła z akatolik3llli i nie- wiernymi. Jeżeli dwoje małżonków akatolik{lw wraca IUl łono Kościoła, I{ościM nic 7ąda od nich powtórzcnia ślubu małżci\!;kicgo, uwa:i:c ich 1 mał7eJ'lslwo za wa7ne i sakramentalne, jeżdi tylko takowe według pra- wa pr:f.,\Todzonego, Boskiego i kościdnego zawarte zostało. Nie wYlmla również powtórzenia ślubu od małżonków niewiernych 1)0 l'rzyjt;ciu chrztu św., jeżeli tylko ich małżcristwo nic sprzeciwiało się prawu pl'zyrodzonemu i Boskiemu, chrzest howiPIII wynosi takowe do godności Sakramentu. "U07ua wreszcie i ten dowód na poparcie naf<zł-:i tezy przytoczyć, ie maHeńsiwo przez zastępcę (per procuratorem) zawarte, nawet po so- borze Trydenckim jest ważne Bened. XIV. De Syn. dioec. l. 13 c.23. n. .9.), co wedłu hipotezy :Mclchiora Canus'a byłoby nipmożebnem. Jawnem jest tedy przekonanie Kościoł:l, że same strony (partes \ contrahi'l1ti'8) sprawuj!} i udzielaj!} Bobie wz:.jem tell Sak rnlllen t , lubo I tego dogmatycznie nie orzekł 2). OhroilCY pl':f.cciwnego zdania wojują. głównie tym argumentem, że analoia wymaa, aby jak w innych Sa- kramentach tllk i w t.vm szafarzem był kapłan; lItoli nie sam Hakra- mcnt małżcństwa stanowi tu wyjtek, bo wszak7e i S:lkrampnt chrztu mmie w razip potrzehy udzielić ktokolwiek, byleby użył należytej rnatpryi i tiJrmy i miał inteneyję spełnienia tego, co I!llt'łnia Kościół. Zrps7.tą jaki{'hy było zadanie kapłana, skoro nar7.eczpni, zawiprąją.c umowę małżeil!',ką.. łl}cz!} materyę z form!}, a tcrn sanlClll sprawują. Sa- krament. "'prawdzie przeciwnicy twierdzI.!-, ie kapłan do nrnowy przy- daje Sakrament, ale to zdanie jest niedorzeczne i potępione przez Sto- licę apostolką.. Rozprawmy SIę z tem :f.duniem. Y. S:II,; mllll'lIt 1I:I!t'ż:r tIo istot' IIHłłżc'llst W:I. {;. fi. Powiedzieliśmy wyiej, ie Chrystus Pan małżeń",two, l'r7.ez poli- gamił.' i rozwod zeszpecone, ocz'śeił, ulIlocnił i do godności Sakramentu I) Hre"e Ad .11'olil'ae Bedu z 22 Sierp. 1851. 2) Na 8oborze wat)'knńskim prz)'gotowllno 8chema ,le 71"trim'mio chrutimlO. ntoli 1'0,1 ohl"lId)' tllkowe nie przyszło. 
10 -< wyniósł, czyniąc je źr?dłem łaski dla wiernych, którzy działaniu tejże żadnej nie stawiają tamy. Ztąd wypływa, że jeżeli chrześcianie ważne zawi('raj małżeństwo, to jest, zgodne z prawem przyrodzonem, Boskiem i kościclnem, 8taj się tem samem uczestnikami Sakramentu. \V myśli odrózniamy wprawdzie Sakrament od umowy małżeńskiej, ale w rzeczy samej nie jest on czcmś oddzielne m , ni czemś dodatkowem; owszem, w tej sRIllej chwili, w której się dokonywa umowa małżeńska, spełnia się również Sakrament, a umowa sama jest zarazem Sakramentem, tak że bez umowy małżeńskiej niema' Sakramentu, i przeciwnie, bez Sakra- mentu niema między clu'ześcianami małZeństwa. Tak też wierzono i uczono zawsze w Kościele katolickim; dopiero w wieku X VI niektórzy teologowie, idąc za Melchiorem Canus'em, po- częli twierdzić, że nie każde maHeństwo między chrześcianami jest Sakramentem, lecz to tylko, które kapłan pobłogosławi, że zatem Sakra- ment jest czemś zupełnie odrębnem od umowy małżeńskiej. Teoryę tę rozwinęli w duchu Kościołowi wrogim :\'Iarek Antoni De Dominis i .Jan Launoy, a przyswoili jl} sobie prawodawcy XVIII i XIX wieku, zaczem poszło ześwieecz£:nie (s e k u l a r y z a c y a) małZeństwa. Kościół atoli odrzucił tę teoryę, a natomiast ust Y nieomylnego mistrza i prawodawcy orzekł, że w małżeństwie chrześciańskiem Sakra- ment nie jest czemś odrębnem i dodatkowem, ale że należy do istoty matżeństwa. Kiedy w r. 1R52 uchwalono w parlamencie sardyńskim zaprowadzić małżeilstwo cywilne, _Pius IX w liście z 1  \Vrześnia 1852 r., wysto- sowanym do króla \Viktora Emanuela II, tak wyłuszczył naukę Kościoła o małżeństwie :... "Jest to artykułem wiary, że Jezus Ohrystus, Pan nasz, wyniósl małżeństwo do godności Sakramentu, a Kościół katolicki naucza, że Sakrament nie jest przypadkowym przymiotem umotDY małżeńskiej, ale do istoty ma/żeń'Jtwa należy, tak że zwiqzek ma/żeński między chrześda- nami staJe sitJ prmonym Jedno za pośrednictwem Sakramentu ma/żeństwa, a po za nim jest niczem innem, Jedno konkubinatem. Ustawa cywilna, przypuszczająca rozdział Sakramentu i kontraktu dla katolików, i chcąca orzekać ° prawności związku małżeńskiego, sprzeciwia sitJ nauce Kolciola, przywłaszcza sobie jego prawa i stawia w praktyce konkubinat na równi z f:jakramentem małżeństwa"'. Toż 8amo wypowif'dział wielki ów Papież w allokucyi Acerbis.'Jimum 27 \Yrześnia 1Hf)2: "Żadnemu katolikowi nie może być ta7:nem, że mal- żeństwo jest prawdziwie i tstotn-ie jednym z s-iedmiu Sakramentów Nowego Zakonu, przz Jezusa ()ln'.'l/stusa, Paua naszego, ustanowionym, że zatem nie może być "fflalżeństwa, któreby zarazem nie byto Sakramentem, tak t'ż toszelkie inne niesak,'amentalne połl!czenie lIitJ mf}Żcz.1Jzny z niewiastą po- 
11 mifJdzy chrze..rcianam-i, na jakiemkolwiek prawie cywilnem oparte, niczem innem b,IIĆ nie może, jedno bezecnym i zgubnym konkubinatem, kt6ry Kośdól tak stanowczo pott;pil. Ztąd wyplywa, że Sak1'a1ltentu od wfJzla malżeńskiego odłączyć nie można, a nastt;pnie, te wylącznie do wladzy kościelnej należy stanowić to wszystko, co sifJ w jakikolwiek sposób do małżeń.twa odnosI:" 1). Krom tC'g'o Pius IX potępił brevem Ad Apostolicae Si'dis z 22 Sierp, lR51 między innemi i to zdani!:' Jana Nep. Nnytz'a 2), że Sakra- ment jest czemś dodatkowt'm do kontraktu małżeńskiego i przez hłogo- sławieństwo kapłańskie bywa dopełniany; w 8yllabusie zaś napiętnował następljl}ce propozycye, jako błędne: LXVI: "Sakrament malżeństwa jest tylko czemś dodatkowlJm do kontraktu, od niego zupelm"e odrt;bnem, a Sakrament wlaśdwy zasadza sifJ N tylko na blogoslawiel1stwie kaplańskiem;" i LXXlU: "Na mocy cywilnej tylko umowy może mil}dzy chrześcianami zachodzić prawe mal- żeństwo ; błfJdnem zaś jest twierdzenie, te kontrakt małżeński m1'l}dzy chrze- ścianami jest zawsze Sakramentem, albo też, że niema kontraktu, gdzie niema Sakramentu c. LX'"!' .Matrimollii Sacramentulll non est nisi quid contractui accessorium ab eoque separabile, ipsumque SacramentuIll in una tantum nuptiali benedictione Bitum e B t. LXX II I: V i c o n t r a c t u s m c r e c i v i l i B P o t e B t i n t e r c h ri- stianoB constare veri no mini s matrimonillm; falflumque est aut contractum matrimonii inter christianos Bem per e 8 8 e S a c r a m e n t u ru, a u t n u II u m e B s e c o n t r a c t u m, B i S a- cramentum exclllditur. Sobór watykaó",ki byłhy toi zdanie potępił jako błl}d heretycki, atoli schema de matrimonio nie przyszło pod obrady S). Za to Leon XIII w znakomitt'j encyklice Arcanum (z 10 Lut. 1880), skierowant:j głównie przeciw zgubnym tendencyom naturalizmu, a mianowicie przeciw rozwodom, nasb.'pujl}cy sl}d wydał: "N on potest huj UBm ondi distinctio (con tractus et Sacramen ti) 8!:'U v c r i u II d i s t r a c t io p r o b a r i, c u m e x p lor a t u ID 8 i t, i n m a t r i- ') Idcirco quamlibet aliam inter ch.-utiano. mM ac ...ulieM. prader Sacramenlum conjunctionem, atjlUcumque etiam civilu legu vi Jactam, aliud non eue nui turpem et exitialem concubinatum ab eccluia tanwpere damnatum, ac proinde a conjugali Joedere Sacramentum .eparari nun'lua... pos.e, et omni..o .pectar/! ad eccluiae potutatem ea omnia decernere, 'lUli ad idem matri17lO7.ium quQVu modo pOll8Unt pertinere. ") W pismach: JurU eccluitUlici inatitutionu i In jlU eccluia8ticum univer8Um tractationu. ") Mańin Die ..drbeitm. du Vatican. Ooncil.. Paderborn 18i3. 
12 monio christian o contractum a Sacramento non es s€' dissociabilem; atque ideo non posse contractum verum et legitimum consistere, qui n sit eo ipso Sacramentum", Orzekła to również św, Kongregacya Ooncilii w dekrecie z 4-go Maja t H7B. Tak więc wyrokiem najwyższej powagi zatwierdzolll, została za- sada nierozdzielności kontraktu i Sakramentu; a przemawia za mą równicż sam roznm. ChrYf\tns Pan przywiązał łaskę swoj!} do tego związku, który, juz w rRju ustanowiuny, miał być godłem jednoczt'llia Jego z Kościołem, a o którym Apostoł wyrzekł: "Sakramcnt to wielki". Ztąd wy- pływa\ że jeśli wierni ten zwizek ważnie zawierają, przyjnnią zarazem Sakrament. Sakrament w tcn sposób się dokonywa, że prawowity mi- nister czyli szafarz w nalezyty sposób łączy materyę z formą. W Sakra- mencic małżeństwa ministrami są strony kontraktujące czyli narzeczeni \ materyą i formą jest wzajemna ich umowa;" skoro zatem narzeczcni w nalezyty sposób zawierają umowę małżenskl}, natychmiast daje Bóg łaskę nicwidomą, przywiązaną do umowy, jako do znaków widomych, czyli staje się Sakrament. Gdyby rzecz miała się inaczej, tedy małżeństwo nie byłoby akramentem, alc istniałby Sakrament dla małZonków, tak jak istnieje Sakrament Namaszczenia dla chorych. Zróbmy teraz wniosek. Jezeli małżClistwo między chrześcianami jest Sakramentcm, a Sakrament nie jest dodatkową własnością umowy małżeńskiej, ale nalciy do jej istoty: tcdy małżeństwo co do istoty swej zawisło całkowicie od Kościoła, jako jcdynego i wyłącznego sza- farza Sakramentów, i tylko Kościół moze określać, jakic wicrni winni posiadać warunki, aby mogli zawrzeć wa?nie umowę małżeńską, a tcm samem warnie spełnić i przyjl}ć Sakrament; czyli Kościół jcden może stanowić przeszkody, tyczl}ce się wa:ności węzła małżeńskiego, inaczej rozrywąjl}cemi ('1IIpedimenta d£rimentz'a) zwane. Nad ostatnim wnioskicm zastanowimy się bliżej. n. PO,dl!d nu dzit'jt. lIstuwOłlawstwu w SIH'uwu£'lł małŻt'łiskkh.  (j, (M'hy nawet małż..ństwo nie było Sakramentem, podlegałoby straży i władz' Kościoła, jako instytucya Boska, majl}l'a cele wyższe i piętno religijne; o ileż więcEti podlegać musi jako akrament. Rze- 
1 CZYWISI']C, Ko!ici6ł uważał od poczl}tku mał7.eilstwo za rzecz świętą i za własną dziedzinę; a ehociaż tak u Z,nlów jak u Rzymian zastał osobne prawo Illał:'"iu;kic, to jcdn:1k "wiadom s\\"(ljI1 włacIzy ustawodawczt.;j, zaprowadził prawo własne w sprawa('h małżciJHkich, oparte na prawie przyrodzoIlem i BOHkiem. Czynił to moc:} nadanI} sobie od swego Zało- życielR. a szedł w !ilady Apost.oła Pawła, l(tóry w pif'rwszym liście' do Korynt.,UJ (Hm:. VII) ró;"ne przepisy dla mahonk6w postRnowił i tak zwane 1.rivilli!Jium jidei ogłosił. Według świadeetwa hi!-!toryi, już w piprwszl'j dohie dziejów Kościoła, kiedy jeszczt' wrzała walka z 1'0- gań>\twcm, niektóre synody (n. p. w Elwirze r. ()4) wycIały ustawy, tyczące się ważno!ici związku małżeńskiego, a liczba tychże wzrosła, skoro tylko Kościt'tł pokój odzyskał. Cesarze rzymscy, przyjl}wszy religię chrześcijaiJ",ką, uznali władzę u"tawodawczl} i sulowniczą Kościoła quoad res sacras w całej rozcią- głości, a więc tald;e i w sprawach małżeń"kich; jakoz Kościół nie przestał wydawać swoich ustaw w tym ki l'1'I11l ku , ż:}ri:jąc przytem po- szanowania dla nich ze strony władzy świcckit;j. \V nipktórych usta- wach wziLł sobie Ko';ciół za modłę prawo l"xym"kic (n. p. co do lat Pllbertatis), w innych od niego odstąpił (n. p. co do stopni pokrewień- stwa); natomiast eesarze stosowali się do ustaw kościelnych i nadawali ) im mOl' prawną in foro civili. 'V prawdzie zachodziły tu pewne różnice i nie brakło nawet kolizyi obóch władz (n. p. co do małżeństwa niewol- ników); silnie atoli stała zasada, że małżeństwo jako Sakrament jest rzeczą świętą (res sncrrz et divina) i że jako taka nllfeży ściśle do sfery władzy duchownj, pouczas gdy władza świecka ma wyłącznie urządzać cywilne "kutki małżpństwa. '1\.j zasnuy trzymały się tak?e nawrócone ludy giermaiJskie i sło- wiań"kie, !i u",tawodawstwo i sądownictwo Kościoła nie było w wiekach średnich przez nikogo zaczepiane, chyba przez sekty Albigenzów i 'V al- denz6w, z których pierwsi, w śllld za l\lanicheu!!zami, potępili eałkowicie małZeństwo, dmdzy z powagą Kościoła odrzllt'ili talde jego prawo mat- żeiJskif' 1). Niebezpieczniejsze ciosy wymierzyła refol'lnacya, której główny ko- J ryft'llsz Lut!'r nie wRhał się twierdzić, że małżeństwo nic jest Hakra- mentem, nie koutraktf'm cywiln7"1 i politycznym, i że jako taki podl('ga zupełnie władzy świeckiej. "Vociferor et clamo, miał on wyrzec według ') Przeciwnicy władzy papiezkiej w wieku XIV, mianowicie Wilhelm Occllm i M'lrilius PatavinuB (Tract. de jurud, im!,.), dowodzili wprawdzie, e cesarz moe dy- spenzować od przeszkód rozrywai,!cych. ale nie znaleLIi posłuchu. 
14 8wiadcctwa ('o('hleuHza 1), causas matrimoniales non ad me sed ad saecu- larem potestatem referri dehere, nemo em:m negare potest matrimonium esse rem externam et saecularem, sicut vestem, cihum, domum pt aream sae- cular-i potestati subjectam li. Podolmego zdania bronił takze w piśmie De captivitate hahylonica i gdzieindziej. Uczniowie jego przyswoili sobie to zdanie, a r7.l}d.r sko- rzystały nil.Lawcm z przyznanej sobie władzy, by własnemi ustawami uregulować rzecz całą o maHeństwie. Nie Lrakło też podobnych pokuszeń w pailstwach katoliekich. .Już w początkac11 XV[[ wipku Marek Antoni de Domini:;, z arcybiskupa w palato apostata, wyst'ł'pił w dziele De repuhlica ecclesiastica ze zda- niem, zc sprawy; tycz!}ce się węzła małżeńskiego, nie należ!} żadn miar!} do władzy dudlowl\('j, choćLy sit; nawet przypuściło, że mał7.eilstwo jest Bllkramentem, Lo Sakrament jest czemś dodatkowem do kontraktu, co do iHtoty sw.:;j już zupełnego 2), o ważności zaś kontraktu cywilnego je- dynie władza świecka może wyrokować. Obszernil:j rozwinął tę mysi paryski doktor Jan Launoy w dziele De regia t'n matrimonium potestate (1674), które 10 \Vrze8. 16R8 umiesz- czone zostało na Indeksie. \\' edług jego teoryi należy w małżeństwie odróżnić umowę i Sakrament, jako rzeczy całkiem od siebie odrbne. Umowa jPst w prawdzie małżeństwem, ale nie jest jeszcze Sakramentem, który sprawuje kapłan, łączl}c umowę, jako materyę, z benedykcy!}, jako forIIII}. Umowa małżeńska, jak każdy inn kontrakt cywilny, podlega całkowicie władzy świeckiej, gdy tymczasem udzielenie Sakramentu na- leży do Kościoła. Kościc'tł nie może wydawać praw, odnoszl}cych się do małżeństwa, ani stanowić przeszkód rozrywajcych, chyba za zezwole- niem rządów świeckieh. Za tl} teorYI} poszli niektórzy teologowie wieku XVIII i XIX, na- leżl}cy do wielbicieli febronianizlllu, gallikanizmu i jansenianizmu, jak n. p. 1I0ntheim, Oberhauser, Kaltner, Eybel, Rautenstrauch, Petzek, 1 )olliner w Austryi. - Le PIat w Belgii, - Oupin we Francyi, - :Fr. Vigil w Pcru, - Litta, Tamburini, Nesti, Seipio Ricci (z pseudosy- nodem pistojeńskim r. 17Hli) i Nuytz we Włoszech i t. p. Byli i tacy, jak n. p. ('arricn., co powołuj!}c się na kilku dawnych autorów (n. p, Hil- l11art'a, Soto, Sanchez'a, Selvagius'a l Pontius'a, Tournely'ego), przyznawali władzy świeckil'j równy udział w ustawodawstwie małżeńskicm, a mia- nowicie w stanowieniu prze8zkód rozrywaj!}cyeh, byle się to działo za zezwoleniem i pod kierunkiem Kościoła. I) Mucellanea in calUa relig. s r. 1545, ) "Ralw 8acramenli mpenenit matrimo'łw jam plene et perfecte in eue ci"ilu ('())ItraMI. r01I8tituto". (De reI'. ecc. L. \. C. II >. 
15 'V alka ta o prawa Kościoła i railstwa co do mab:et'lstwa me po- została li tylko teorytyczną.. Już w wieku reformacyi królowie franeuscy poczęli wydawać wła",ne ustawy małżeńskie. Tak up. Henryk JI (Ed£t du mois de Fevrier 1556) wzhronił zawierania małżeństw bez zezwole- nia rodziców, jeżeli syn nie skończył lat 30, córka lat 25. Podobnie Henryk III (Ordonnance de Bims du mois de Nai 1579) nakazał gło- sić )-io trzykroć zapowiedzi pod karl} nieważności małżeństwa, a śluhy małżl'J'n;kie odbywać wobec cztL'rech świadków. 'V wił)ku następnym Ludwik XIV (Edit du mozs de Novembre 16'80) ogłosił maHdistwa między katolikami i protestantami za nicważm', w innym zaś edykcie (z 11) Czer, 1 (j!:}7) polecił trzymać się formy trydenckiej, również pod karą. nieważności 1). W Niemczech już Ferdynand I (dekr. z 24 Sierp. 1550) wydał dla Niższej Austł'yi ustawę, wzbraniają.cl} zawierania małżeństw między małoletnimi bez zezwolenia rodziców lub opiekunów. Za nim poszedł ces. 1tlacij (dekr. z 20 Lut. 1 li 14), Leopold I (dekr, z 7 W rześ. 1703), Marya Teresa (dekI'. z 12 Kwiet. l/oH i H Maja 1751)2). Wszystkie te edykta dały się jednak pogodzić z prawami Kościoła i nie zaprzeczały mu władzy ustawodawczej w sprawach mał7.l'ńskich. Dopiero w wieku XVIII wprowadzono w życie teorye Marka Ant. de Dominis, Jana Launoy'a i całej pljady "regalistów u . Uczynił to Józef II, napojony ideami Voltairc'a i Febroniu8za (Hontheima), a ztą.d zwolennik racyonalizmu i absolutyzmu we wszelkiej sferze, czy politycznej czy religijnej, Opierają.c Rię na tej zasadzie, że małżeństwo jest kontraktem cywilnym, a Sakrament czemś dodatkowem, wzbronił njprzód udawania się do Rzymu po dy"'penzy od przeszkód małżeńskich, nakazał biskup?m udzielać tychże "za umiarkowaną. taksę", o ile nie pochodzą. z prawa przyrodzonego i Boskiego 3), usuną..ł zaręczyny i wszelkie ich skutki 4), a wreszcie zniósł całkowicie prawo kościelne w sprawach mabeńskich, poddają.c natomiast patentem małżeńskim (Ehepatent) z 1 li-go Stycznia 17R3 sprawy te prawodawstwu i sądownictwu świeckiemu. Odtą.d nie Kościół ale władza świecka miała stanowić przeszkody rozry- wą.ce i wyrokować o ważności małieństwa; jakoż uchylone zostały niektóre przeszkody kanoniczne, jukoto : impedimentum spollsnl1'um et ') Czy t, 8chulte Handbuch du "atlt. Eherechtu. 1855, str. 496. 2) Marya 'l'eresa maUeństwa, zawarte przez małoletnich hez zezwolenia władzy opiekuńczej. jakoteż przez oficerbw bez pozwolenia przeł..tonych, ogłoRiła za niewatnej atoli w tych rozporzl}dzeuiach widocznem jest chwianie się na obie strony. "J Hofdekre' z 4 Wrze'. i 26 Paźdź. li1. - Hof\'erordnung z 11 Maja li82. ') Hofdekr. z 30 Sierp. 1782. ..A-- 
Iii voti minus solentńis - im. r.onsanguinitntis et atfinitatis w stopniu Hl i I\T - £m. cognotionis spiritualis et le!Jalis - imp_ publicae, honestatis ex "'pollsalilm.<J: wzhronionc też zostało rozwil}zywllllie maHeilstwa. 1'ati non consulfllllati per professźonem religin,qmn vel dispensatiollern /'onti-!icl:<J. :Natolllia".;t wprowmlzono nowe przeszkody rozrywnjące, których prawo kościelne nie zna, jakoto : clldzołóztwo sl}downif! udowodnione - zamach na życic małżonka cum promissionc matl'imonii, hl'ak pozwolenia ze strony qjca lub opiekuna i są.du (lla małolctnich, a ze strony władzy przynale7npj (lla wojskowych. Prawo dysppnzowania od w".;zy".;tkich prze"zkód, nie pochodzących z prawa przyrodzonego i Boskiego, przyznał rzeczony patent jedynie i wyłl}eznie państwu, którego sl}dy miały rozstrzygać we wszystk ich sporach, tyczl.LCych się węzła nutł7eilskieo; zarazem uprawnił separacyę dobrowolnI} za zgodl} nut.ł'7onków i rozwód pomiędzy akatolikami. Ustawę tak przeciwną. prawom Kościoła musieli biskupi ogłosić z 8mbon, a równo('ześnie otrzynwli rozkaz, aby jcZeli osoby ,.czułego sumienia" zwrócą. się do nich z prośbą. o dYf'pcnzę od przeszkód przez rząd zniesionych, dawali takow bez wyjtku i gmtis 1 ). Było to 1'0- pogwn-łcenicm wolności Kościoła, tem dotkliwszem. ie u".;tawa cywilna do ważnego zawarcia małżeństwa żl}dała obecności właściwego proboszcza i dwóch świadków, w skutek CZł-'go Kościół mógł być zmuszony do błogosławienia zwizków, które uwa?ał za nicważne. "Patent małZeilski" przeszedł do kodeksu józefińskiego z ] List t7H6 (lUci rozdział o prawach małionków), do Ustaw cywilnych dla Galicyi zachodniej 2) i do powszechnego kodek".;u cywilnego z r. 18 I 1. Tylko w tV ęgrzech, Kroacyi, Slawonii, Scrbii i Bnnacie, na wet po zaprowadzeniu korleksu cywilnego, prawo kllnoniczne nie przestało obo- wiązywać, a sądom świeckim jedynie sprawy tyczące się cywilnych skutków małżeństwa przekazane zostały 3). Dopiero konkordat z r. 1H5i) przywrócił Kościołowi należne prawa; p08tanowiono bowicm (Art. X), ze odll}d o sprawach małzeilskich, jakoteż o i8tnieniu i skutkach zaręczyn, sędzia duchowny wedle ustaw Kościóła Bożego, a zwła8zeza wedle postanowień trydenckich, orzekać będzie, podczas gdy cywilne następstwa małżeństwa do sędziego świe- ckieg"o i nadal mąj naleieć. Patent cesan-ki z fi Listopada 1R55 rozpo- rządził, ahy biskupie sądy małżcil:;kie jak naprędzej weszły w życie, l) Ho/del.:r. z 6 Mar' 1783 i 28 Lut. 1784. ) Codex cifJilill pro Galicia occidtmtali 1 i97. ') Patent ces. z 29 List. 1 H52 art. III. 
17 co t(Ż na mocy patentu z R PRźdz, lHf)/i rzecz,yW1SCJe nRstl}piło 1). Równocześnie wydali I} została Int!trukcya dla tychże sl}dów p. t. Iristructio p,'o judiciis ecclesinsticis [mp. Austr. quoad causas mat1'imoniales, któr:.!- arcybiskup wil'ul'ński .16z. ()tm. l{aut!dll'r wypracował, osobna komisya kologów i kanonistów rzymskich zbadała i zatwierdziła (4 Maja 18!)!», a pronuncyusz Via:Ie 1'rdll biskupom zakonlllllikował, z tem oświadcz('- niem: ,.,Episcopos impnii austriaci Olunia 'luaecU'l/f}ue 1'n praefatn ir.st,.uc- tione continentUl', tuta consc'ientia sequ': pos.ęe" (2 Lut. 1 Hi1li). Tak więc uznanc zo"tało pJ'awodawstwo i sądownictwo Kościoła w Hprawach małżeńskich. Sądy duchowne rozpoczęły swą działalność z l-ym Stycz. 1857, lecz zaledwie dziesiątek lat upłynl}ł, a już ustawa z 25 Maja lH(i8 usunęła patent z 8 Paźdz. 18f)li, przywróciła prawo małżeńskie z r, 1 H 11, oddała sprawy małżeńskie sl}dolll cywilnym i nprawniła małżeń- stwo cywilne w wypadkuch wyjl}tkowycb. Dalej poszło prawodawstwo rrancuzkie, tak za rewolueyi (1792) jak za Napoleona I!l); poddało bowiem małźeiJt!two, jako niby kontrakt li tylko cywilny i wszdkiej cechy religijnej pozb3:wiony, wyłl}cznic i całkowicie władzy państwowej, zaprowadzilo własne ustawy i własnl} formę, czyli małż£)óstwo cywilne obowiązkowe. Stanęło ono zatem na Htanowisku bezwyznaniowem i naturalistycznem, w tem jednak od pa- tentu józefińskiego było konsckwentniejszem, że ignorujl}c Kościół, nip żl}dało jego współudziału i nie wzbl'aniało ślubu kościelnego, byleby tylko ślub cywilny poprzedzał 3). Kodek" napoleońHki stał się obowil}zującym także i w W. Księ- stwie Warszawl!kiem (od l Maja 18(8) i w późniejszem Królestwie kongresowem, a z nim weszły do kraju: małżeóHtwo cywilne, sądo- wnictwo świeckie w sprawach małżeńskich, księgi stanu cywilnego, za- powiedzi w domu gminnym i co gor"za, rozwody, czego koniecznym wynikil'm było rozprzężenie obyczajów. Wprawdzie mianowano po więk- szej części księży urzędnikami stauu cywilnego, lecz to IJrzysl'0rzyło im I) Pl\tent z 8 Paź. 1856, zawierajl}cy 14 artykułów, jl\kotet dwa .łodatki, miano- wicie Ustaw o rnałteństwie katolików w ces. I\u_tr. (paragrafów 77) i Instrukcyę dla sądów duch. mułi., przełotyl i wydał prof. Uniw. Jag. Dr. Heyzmann. ) Code eioil du Pran,au z ao Venti\se r. XII (21 Marca 11:104) Liv. l Tit. V. rlu ...a..iage, T. VI. du divo..ce, T. VII. de la patemi'l, T. VIII. de l'adoption. Olł 1807 zwano ten kodeks "Code Napollon". 3) Inaczej strony ściągaj!} na siebie karę (Code plnal. an 199 i 200). Tenźe k,.dekR dopuszczał w pewn)'ch rAZach rozwodów j rozerwania mnłteństwa przez 'mier.. cywiln'ł; lecz te rozporl}rlzznia zo_tal). w r. lHI6 uchylone, Prno u..Ji.4.kle kat. 2 
18 pracy i wywołało różne kolizye lj. 1>111. lH'hyll'nia tychże chciano na sejmie r. 1818 zaprowadzić nieKtóre zmiany w przppisach kodeksu franc. o mał- żeństwie; tymczasem pomimo przekonywają.eych mów bi8kupów Woronicza, Skar><zpwskiego, i Gołaszewskiego, izba nic zgodziła si na te zre"ztą. lIicznaczne ustępstwa. Dopiero na sejmie r. lR2f> inny projekt, zgodniejszy z prawem kościelnpm, został przyjęty i do Ipj księgi kodeksu cyw. polRkiego wcielony; atoli sl}dy świeckie wyrokowały nadal o sprawach nmHeIl><kich i pozwalały na rozwody! Trwało to do r. 183fi, w którym z rozkazu ces. Mikołaja wydane zostało "Prawo o małicńHtwie", na zasadach prawa kanonicznego oparte i dotąd w KróleHtwie pob,kicm obowiązujące, a sprawy małżeńskie wróciły do sądów duchownych 2). Toż samo w byłcj Rzeczypospolitej Krakowskiej, a dzisijszem 'V. Ks. Krakowskiem, kodek!! Napoleona, obowiązujący tamże od lf> Hif'rp. lR1O, ustąpił miejsca ustawom małżeńskim austryackim od 20 Kwiet. 1852 a). We Włoszech uznawano bczwzglqdnie władzę ust.awodawczą i sl}do- wniczą Kościoła co do spraw małżeń><kich; dopipro w r. 18f>2 parlament sardyński wyst.ąpił z projektem małżeil.-twa cywilnego, które w r. 1 Hlili rzcczywiście na całym półwyspip zaprowadzone zostało. Podobne dążności pojawiły się l'ównież w Hispanii, gdy po strą- cenin Izabeli II zaprowadzono tamże republikę; a nie zniknły one za rządów Amadeusza i Alfonsa XII. "V państwach Rzeszy niemieckit;j prawa krajowe co do małżeństwa katolików uwzględniały mnij więcej prawo kościdllC 4); najwięcej do tPgoż zbliżony był codex Maximilinneus w Bawaryi, najmnit;j dns preus- sische nllgemeine Landrecht w Prusach (z 5 Lut. 1794), które od l 1\1al'. t H 17 zaprowadzono również w \Viel. Księstwie Poznańskiem, tak jednak. że prawo małżeńskie kanoniczne pozostało w swej mocy. 'V r. 184R parlanu'nt frankfurcki, w którym żywioły liberalne przeważały, postano- wił wyjąć małżeństwo z pod jnryzdykcyi władzy duchownej a poddać wyłącznie władzy świeckiej; atoli zaprowadzenie małżeństwa cywilnego w Nipmczech nastl}piło dopiero w czasach "kult.urkampfu". l-'ierwej ') 8ze6ciołetnia korespondencya władzy d uchownej z rzdem 6wieckim W, Ks. Warn. CZJ&' Encyklopedy'J ko6ć. X. Nowodwol'llkiego. T. XIII, str. 315. 2) Ró!niCfJ mizy "Prawem o mał." II 28 Mar 1836 i prawem kanon. podaje F.ncyklop. ko6ć. T. XIII str. ali. Uwydatnimy jlł przy pojedynczych przeszkodach ") Patent ces. z 23 Mar. 1852. ') CZJt. SchIlIte, H(mdbuch de. katl.. Eherecl.tu str. 4!:J:ł et seq. 
19 jeszcze uczynił to samo prą.d radykalny w Szwajcaryi i w kilku repu- hlikach Ameryki. \Vogóle liberalizm dzisiejF<zy wyvisuje na swojej chorągwi "seku- laryzaeyę maJżeilstwa", a hołdują.ce mn parlamenta i rządy obdarzają. ludzkość "ślubami cywilnymi", jako jedną z głównych zdobyczy XIX w, VII. Władz:a stunowit'nia pl'zcszkti.ł małżclis1.:it'll I'ozl'yw:aj;!cych n:ależy wył;!cznic do Kodoł:a.  7. Naprzęciw tym dą.żnościom, zarówno religii wrogim jak społeczeń- stwu szkodliwym, nie vrzestaje Kościół katolicki bronić praw swoich, i na objnwieniu Bożem oparty twierdzi, -że władza ustawodawcza co do stnnowienia przeszkód rozrywających czyli unieważniają.cych i władza sądownicza co do duchownych spraw małżeńskich do niego samego należy. Władzę tę otrzymaJ Kościół od Boskiego Założyciela swego, bo, jak świadczą. księgi święte i nieprzerwana tradycya, tylko do rządców Kościoła rzekł Jezus Chrystus: "Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związano i w niebiesiech; a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwią.żano i w niebiesiech" 1). Władzę tę dzierżył Kościół w biegu wicków i świadom praw swo- ich stanowił przeszkody rozrywające, czego dowodem uchwaJy soborów i d('kreta papiciy, jak n, p, soborów w Elwirze (Oan. LXI i LXVI), i Neocezarei (Cnn. 11) O przeszkodzie affinitatie, - soborów w Elwirze (0071. XIII), Kartaginie (IV Gon. 104.), Chalcedonie (Oan. XVI), papieży Syrycyusza (Epiet. ad Himerium) i Innocentego I. (Ep. ad Victricium) o przeszkodzie voti, - soborów w Ancyrze r, iJ 14 (Oan, X I) i Chalce- donie (Oan, XXVII) o przeszkodzie raptue, - soborów w Elwirze (Oan. XV i XVI) i w Arles (Oan. XI) o vrzcszkodzie cultus dieparitatis 2). Władzę tę uznawało prawodawstwo świeckie, mk rzymskie po nawróceniu się cesarzy, jak germańskie i słowiailskic; kiedy zaś w wieku XVI protestanci poczęli twierdzić, że małżeństwo, jako zwykły kontrakt, I) Mat. XVI, 19. 2) Czyt. Ro8kowIlny J>e m,,'rimonio in errlOOa rl1th. T. I. i Pf>rrone n,. mntri- lIu»Iio cł.riltimło T. I. 2. 
20 podlega całkowicie władzy 8wieckit:,j, wystąpił K08ciół na soborzc Try- denckim nietylko w obronie sakramentalnego charakteru małżeilstwa, alc także swj władzy ustawodawczej i sądowniczej co do spraw mał- żeńskich, orzckając: 1) nSi quis dixerit J ecclesiam non potuisse constituer impedimenta matrimonium dirimentitl, vel in iZB constituendis errasse: anathema sit" (Oan. IV); i znowu: n Si qU1'S dixerit, causas mab'imonia- les non spectare ad judicps ecclesiasticos: anathema sit" (Oan. XII), Przeciwnicy władzy kościelnt:,j, chcąc osłabić doniosłość tychże ka- nonów, chwycili" tlię róZnych wykrętów. I tak, znany nam już Jan Lau- noy dowodził, żc kanon IVty nic jest dogmatycznym ale dyscyplinar- nym; atoli samo brzmienic tegoż kłam zadaje wywodom Lannoy'a; idzie tu bowiem o to, czy Kościół ma władzę lub nic ma, a więc o kwestyę dogmatyczną. Tenże Launoy utrzymywał, z pogwałceniem zwykłcgo znaczenia słów, że przez Kościół należy rozumieć książąt świeckich i że do nich to należy prawo stanowienia przcszkód małżeiu,kich; jeżeli zaś władza duchowna to prawo wykonywa, to tylko za zgodl} i zezwolenit'm ksil}iąt (ex concessione et conniventia principum 2). Zdanie to przyswoili sobie teologowie gallikailscy i febroniańscy, a wystąpił z niem również synod w Pistoi, zwołany przez biskupa Scipio Ricci 3). Lecz zdanic to jest błędne, a nawet heretycki(', 'Vładzę duchownI}. a takI} jest władza stanowienia przeszkód mał"żeń8kich, wzil}'ł Kościół nie od ksil}żąt świeckich, ale od Ram ego Chrystusa, i wykonywał ją z zupełnI} niezależnością. Ztąd tez, stanowil}c przeszkody, nie pytał o pozwolenie władzy świeckiej; owszem, nieraz wbrew ustawom cywil- nym wydawał swoje prawa. Tak Ił. p, związki małżeńskie między nie- wolnikami uznawało prawo kościelne jako matrimonium, prawo cywilne tylko jako contubernium '). Podobnie prawo rzymskie pozwalał"o na związki małżeilskie mię-dzy powinowatymi drugiego stopnia ó), podczas gdy Grzegórz ,Y. wzbronił tychże 6). Toż samo małżeństwa nicjawne (clandestina), jako też małżeilstwa małoletnich, zawurte bez pozwolenia rodziców, ogłosił sobór Trydencki za ważneJ mimo oporu książąt, a szcze- gólnie króla francuskiego, Kiedy osławiony synod w Pistoi zaprzeczył Kościołowi tcj władzy, Pius VI w konstytucyi Auctorem fidei potępił propozycye LIX-ą i LX-ą, z których pierwsza utrzYlmje, że prawo stanowienia przetlzkód rozry- I) Se88. XXIV de reform. matr. ») De regia in matr, potutate. ') Decretum fidei. Ti,. de matM./I N. 7. ') Leg. 3. O. de incut. et inutil. nu]' :;) l..eg. ('..lebrmłdi. e. d,. m,/,ti.. 8) Czyt. Perrnlle De oneItr. ci.".. T. II !Itr. 37.1 
21 w11jcych, a !cm samcm i udzielania dyspcnz, naldy właściwie do wła- dzy świeckiej, i ze Kościół wykonywał takowe za zezwoleniem ksią7ątj a druga wzywa władzę świecką, aby zniosła przeszkody cognationis sp'.. rituaHs i publicae honestatis, przeszkody zaś pokrewieństwa i powinowa- ctwa ograniczyła. Pierwsza propozycya uznaną została jako heretycka, dl'llga jako przeciwna wolności i władzy Kościoła 1). W ślad za Piul:!em VI także i Pius IX potl}pił podoblll' zdania Franciszka de Paula Vi- gil2), (breve MultipHces inter z 10 Czer, lHf>l) i Jana Nep. Nuytz 3 ) (breve Ad Apo.tolicne Sed18 z 22 Sier. 1 Ról); w Syllabusie zaś kazał umieście nastł)pljące propozycye jako Lłł)dne: LX VIII: "Kościół nie ma. prawa zaprowadzania przeszkód rozrywająych małżeństwo, ale władza ta należy do rzqdu świeckiego, który powinien istnil3}ące dziś przeszkody znieś6"; i LXIX:. "Kości,ił począł w późniejszych wiekaclt zaprowadza6 przeszkody uniewr..żniay'ące, nie na mocy właściwe,go sobie prawa, ale opie- rając sili na prawie, jakie dzierżył od władzy ś,/J)1'eclcif1j". Natomiast Pius IX w allokucyi z 27 Wrześ. lRf)2 wyraźnie pod- niósł, że do Kościoła należy stanowie to wszystko, co się odnosi do maHeilstwa 4). Przeciwnicy nauki Kościoła powołują się na ulubioną tc- oryę, która w małżeństwie odłą.cza Sakrament od kontraktu, i dowodzI}, że maHeństwo jako kontrakt podlega władzy świeckiej, jako Sakrament władzy duchownej; lecz wykazaliśmy już powyżej, że ta teorya jest bezzasadną, a ztąd i wniosek z niej wysnuty upada. To znowu twierdzą, że w kazdym razie, pominąwszy nawet ową tcoryę, podstawą małżel'lstwa jest wzajemna umowa j ponieważ zaś wszelka umowa z natury swej należy do kompetencyi władzy świeckipj, przeto ta władza może również określae warunki, tyczl}ce się ważności umowy małżeń'ikiej; lecz i ten wywód jest fałszywy, Wprawdzie małżeństwo jPst zarazem umową i Sakramentem, nie jestto jednak jakaś umowa zwy- czajna, od woli stron kontrakttjących co do przedmiotu, celu, trwania, wzajemnych praw i obowil}zków zawisła, ani też umowa li tylko cy- wilna, którl}by l-'rawa każdego kraju po swojemu urządzae mogły: ale jestto umowa prawem przyrodzonem i Boskiem określona, zmianom wcale nie podkgła, którą Chrystus Pan wyniósł do godności Sakra- mentu i jako rzecz świętl} oddał pod straż zarzl}d władzy duchownej j I) Czyt. Henr. Jo. Feije De imp. et dUp. matr. 1874 str. 3. 2) Defensn de In autoridad de lo, Gobiernru. Lima 1848. 3) Jllr&l eccl. inlta. i ]" jłU eccl, llniver. trace. ') Sobór Watykański byłby tłj prawd jako dogmat trimcmio nie przyszło ju pod obrady. 
22 jcstto rzccz religijna, ho religia nadajc małże"lstwu wysz sankeYIJ i moc, sldania strony, zawierajł}ce takową., do spełnicnia przyjl;tych na się zobowił}zail i udziela im potrzebnych ku tt-nm łasIc Błędnem jest zatem zdanie, jakoby Kości6ł nie miał władzy sta- nowienia przeszklid małżeilskich, albo jakoby j otrzymał od ksiłpl}t świeekich. Ale czy tylko Kościół ma tę władZi;? . Znależli się teologowi!', n. p. Piotr Soto, TomaKz Sanchez, 1 >rouin, Tournely, Collet, Carrit"re 1), którzy prawo stanowienia przeszkód rozl'y- wajcych prz.znali zarówno władzy duehownj jak świeckiej, jużto roz- wijaj!}e znanł} teoryę 1\l,.lchiora Canus'a, juz to powołuj!}c się na pntwa monarsze, na dobro społeczenstwa i na cywilne skutki małżdistwa. Lecz zdanie to jest bezzasadne. Pl'zypuśeiwszy bowiem, że i ksił}żęta świeccy mog-ą. stanowić przeszkody rozl'ywajł}ce, musielibyśmy zarazem przyznać, że oni mogą. ukl"eślać warunki konieczne do ważności Sakra- mentu i mieszać się do spraw ściśle duchownych; powtóre, że mog!} ograniczyć władzę Kościoła i przeszkodom przezen zaprowadzonym prze- ciwstawić swoje własne; po trzecie, że opierąjc się na prawach wła- snych, mog małż!'llstwo według prawa kościelnego wa7ne unieważniP. ; gdy tymczasem (hrystus Plln stra,ż i szafarstwo wszystkich Sakramen- tów, a więc i Sakrmnentu małzenstwa, samemu Kościołowi powierzył, tak że tylko Kościół może wyrokować o ważności materyi i formy :;a- kramentu, a tem samem przepisywać warunki, jakie winni posiadać ci, którzy chą. wużne zawrzeć małżeństwo. \V ypowiedział to jasno Pius VI w breye ad episcopum }Jotulensem z 16 Wrześ. 17RH. Kiedy bowiem tenże Liskup wydał wyrok 11I1iewa- żniaj!}cy małżCI'lstwo, i to jako d('legat krlilcwski, w sprawie, którl} arcybiskup neapolitański był oSl}dził, a w której apelacyę wniesiono do króla: papif'ż Pius Y[ skarcił biskupa nietylko za to, że przyjl}ł dele- gacyę od władzy świeckiej, a więc niekompetentnej , ale nadto, że jako 'f'Jreglus delegatus" odważył się rozwizać węzeł małżCliski i przyznać władzy wieekiej prawo wyrokowania o ważności małżClistwa, które to prawo "qua lauł patet orbŹ3 catllOlicU8, ł'n sola Ecclesia re.sidet univer- sum" 2). -Wprawdzie i ksią.żęta świeccy wydawali ustawy małżeńskie i pod karami wzbruniali za.viemnia zwizków mał7.£'ilskich z pewncmi lll'zc- szkodami; te atoli ustawy tyczyły 8ię cywilnych I!kutków małżeilstwa, albo też nadawały ustawom ko!icieln:ym moc prawną. także in forD civili. ł) Cllrrillre w óem wydllniu swego dziefll De m,.trimol.io zdllnie to odwołAł, II) Feije De iml'ed. et dup. matr. str. 23. 
2H w skutpk czego przekroczenie tyeMe poeil}gało za sobl} p('wne nastł;'p- Mtwa in utroque joro. Sam Justynian w Nowelli 137 wyznaje, ze gdy co do spraw cywilnych posiana moc ustawodawczl} od Boga, co do świę- tych kanonów i praw Bożych tylko straz ma sobie powierzonl} 1). Po- dobnie Karol W. pozostawia sl}dowi i rozporzl}dzeniu biskupów to wszystko, co siły jego przechodzi 2). Nie brakło i w dawnych wiekach zatargów między władzI} du- chownI} i świeckI} co do ustaw małżeńfikich; mimo to Kościół obstawał zawsze za prawami swojemi i nie był wcale skory do ustępstw. Jefizcze w wieku XVII, kiedy król Ludwik XIII wraz z klerem francuskim unieważnił małżeństwo brata swego Gastona, które tenże bez zezwole- nia królewskiego, ale zresztl} bez przeszkody kanonicznej był zawarł, Urban VIII nastt;pl,jI}CY wydał wyrok: nGalliae speciales leges nulla vi pollere in Sncramentum, quod a O/wisto institutore et Ecclesiae cano- nihus unice pendehat. Qualescumque essent civiles harum legum effectu8, persistere immotumque e8se connuhii vinculum" S). A czy mogą. ksią.żęta świeccy stanowić przeszkody rozrywają.ce odnośnie do małżeńfitw między niewiernymi? Chociaż wielu teologów - między nimi Sanchez, Schmalzgrueber, Carriere - przyznają. ksią.żętom to prawo, to jednak zdanie ich nie może się ostać w obec tej niezaprzeczalnej zasady, że małżeństwo nawet u niechrześcian nie jest kontraktem li tylko cywilnym i prawom. świe- ckim we wszystkiem podległym, ale ufitawą. BozI}, prawem przyrodzonem i noskiem określoną.; zkl}d płynie wniosek, ze co do oznaczenia ifitotnyeh warunków małżeństwa winni ksil}żE:ta trzymać się prawa przyrodzonego i BOMkiego, a tylko cywilne na:!tępstwa mogą. urzą.dzać swe mi prawami 4). Jasnl} w tym względzie wskazówkę dje nam Pius VI w liście ap. nad epi-Bcopum Agriae" z 11 Lip. ] 7H9: »Manife8te patet, matrimonium vel in łpSO statu natume, ac sane ante multo, quam ad proprie dicti Sacra- menti dignitatem eve/teretur, sic divinitus institutum esse, ut 8ecum afferat perpetuum indissolubilemque nexum l qui proinde nulla civili lege 80lvi 'llleat. Itaque licet Sacramenti ratio a matrimomo 8e}ungi valeat, velut inter infideles, adhuc tamen in tali matrimonio, 8iquidem verum e8t ma- trimonium l per8tare dehet omninoque pel'stat perpetuus ille nexus, qui a prima ortgine, dim'no Juri!, matrimonio ita ad/tae-ret, ut nulli 8uhsit civili potestati" 6). I) Czyt. Perrone De matr. chritt. T. II. str. 369. 2) Capitulare a'luu!J1'aneme. C. III. ') Feije De imp. et dup. matr. ó2. nr. 22. ') Obszernie o tej kwestyi pisze Perrone De matr. chr. T. II str. 439. ") Perrone De matr. chri8t., l. II. lec. 2, c. a. 
24 VIII. "'łndza d'sl)('nzo\\'ullia od IH'Z('szkiul lIułłż(,.iski..h i s;!(lzt'nia spraw tycZ;!cy('h si wnżności małżl.itwn, z:lrt:('z'n i .'ozł;!('z('- nin mnłżonkbw lIult'ży wył;!cznie do Kośdołn. . 8. Jako sam tylko Kościół moze stanowić przeszkody rozrywa.JIce, tak też jedynie Kościół m07e od nich zwalniać, czyli oyspenzować. Wprawdzie teoloowie z obozu febroniańskiego obok innych praw in sacra przyznali i to prawo monan'holll świeckim; ale na obalenie ich wywodów dość przy toczy c zasadę powszechnie uznaną., że każda władza może zwalniać od tych tylko praw, które sama stanowi i które do jej właściwej sfery nalpżą.. Jeżeli tedy książęta świeccy nie mogą. wydawać praw w zakresie duchownym - a do teo zakresu należy małżenstwo quoad vincullt1n - nie mogą. również uozielać dyspenzy od tyche. Za- twierdził tę zasadę Pius IX, potępiają.ce w breve Ad Apostolicae Sed;,'1 z 22 Sier. 1851 nast!}pujące zdanie prof. Nuytz'a: "Ad potesta/em ci- vilem spectat s-icut statuere impedimenta dirimentia, ita etimn tollere eadem per d1spensationnnU.. Zasadę tę uznawała przeszłość, ztą.d też po wszystkie czasy uda- wali się wierni - choćby to byli monarchowie - po dyspenzę do Ko- ścioła 1); jeżeli zaś który z ksią2ą.t odważył się prawo kościelne lekce- ważyć i mimo przeszkody kanonicznej nieważne zawrzeć małZcństwo, lub ważne rozerwać, natychmiast klą.twa kościelna zmuszała go do ule- głości. Tak n. p. kiedy Filip, król francuski, porzuciwszy zonę Bertę, pąjął w małżeństwo krewnę swoją. Bertradę , został przez Urbana II wraz z Bertradą wyklęty i dopiero wtenczas otrzymał od Paschalisa II absolucyę, kiedy Bertradę oddalił (r. 1105). Podobnie postąpił Miko- łaj I z Lotarem II, Innocenty III z Filipem Augustem, Klemens VII z Henrykiem VIII itd. Nie ulega również wątpliwości, że tylko władza duchowna może sl}dzić w sprawach tyczących się ważności małżeństwa, zaręczyn, jako też rozłączenia małżonków a mensa et thoro; Kościół bowiem otrzymał od Chrystusa nietylko władzę ustawodawczą, ule także sądowniczI}-, tej zaś władzy podJegajl} wszystkie sprawy duchowne, a więc i małżeńskie. Orzekł to sobór Trydencki kanonem Xllym, który powyh:i przy toczy- I) Przykłady dawniejszych dyspenz przytacza Perrone De mCllr. rhr. T. II. str.41a 
2ft liRmy. Wprawdzie tebronianie i janseniści dowodzili, ze sohór 'l'rydeuyki nie mówi: omnes causas ani też ad solos iud£ces, zkl}d wnosili, że i ksil}- żęta świeccy maj I} prawo sl}dzenia spraw małżmiskich , choćby nawet duchown<-:i ściśle natury: atoli te wykręty zbił Pius VI w liście ad epis- copum Motulensem z Hj Wrześ. 17R8: "Verba canom's (XII Conc. Trid. Sess. XXIV) £ta generaHa sunt, ut omn!!s causas. comprehendant;" i zno- wu: "H£nc fit, ut ad solam Ecclesiam ;its omne ac potestas pertineat.... de matrimoniorum validitate aut invaHd£tate iudicium ferre" 1).... Kiedy zaś synod w Pistoi wystl}pił ze zdaniem, że zarł}czyny SI} aktem cywil- nym i podlegaj I} wyłl}cznie władzy świeckiej: Pius VI potępił odnośnI} propozycyę LVIII, jako fałszywI}, prawa Kościoła nadwerężajl}cl} i kar- ności kościelnj przeciwnI}. Toż Bamo Pius IX kazał umieścić w Sylla- busie następujl}cl} propozycyę: "Sprawy małżeńskie i zaręczyny z natury rzeczy należ I} do sl}dów cywilnych" (LXXIV) 2). IX. Juką wla(łzę majił kshłŻętu świeccy Ołlnośnic do mał:i.t'lłstwa. . 9. Małżeństwo nietylko z religiI} ma ścisły zwil}zek, jako jeden z Sa- kramentów, ale jako podwalina rodziny i społeczeństwa wywiera znaczny wpływ na stosunki rodzinne, społeczne, a nawet państwowe; bo wszakże według małzeństwa reguluje się pochodzenie dzieci, prawo dziedziczcnia, prawo do tronu itd. Urzl}dzać te stosunki, czyli określać cywilne skutki małżeństwa, należy do zakresu władzy świeckij; 3) tego też prawa Ko- ściół nie przywłaszczał Bobie, acz mu takowe w wiekach średnich, gdy prawodawstwo świeckie było jeszcze w powiciu, chętnie powierzano. l) ł'eije I. c. 2) Prop. LXXIV: "Gau8ae matrimoniale8 et Bpomalia Buapte natura ad foru'm civile pertinent". 3) Niektórzy prawnicy, jak n. p. Rittner (OenerreichiBcha Eherecl,t str. 13) do- wodzI}, te poniewat małteństwo jest nietyłko stosunkiem etycznym ale i prawnym, przeto uregulowanie tego stosnnku w całej rozcil}gło'ci, a więc i co do wBtno'ci mał- teństwa, nalety do wladzy świeckiej. Nie przeczymy, te maUeństwo jest stosunkiem prawnym i te państwo rnote takowy unormować co 110 zewnętrznej trony, czyli co do skutkbw cywilnych; czy za' małteństwo między chrze8cianarni jest wlltne wobec Boga i sumienia, o tern orzeka tylko ta władza, której oddanli jest strat porzl}dku moralnego i szafarstwo Sakramentów. Na tern orzeczeniu winna władza świecka polegać, inllczej wkracza w sfer'l sumienia i uzurpuje sobie prawo, jakiego nie ma. 
26 l\Iogl} zatem rZl}dy Bwieekie - a mamy tu na okn przcdewszY8t- kiem rzdy katulickie - nadawać prawom kościelnym sankcyę in foro civili, i stanowić kary na gwałcicieli tychże praw, nie przekraczaj!}c przy tern należnych granic, "tamulante , ut decet, potestate nostra" , jak mówił Ludwik Pobożny.' Mogl} także ogłaszać własne ustawy małZeń- 8kie, tyczl}ce się cywilnych 8kutków małżeństwa. Mog!} również żą.dać, aby przy zawieraniu małżeństw pewnym przepisom cywilnym stało się zadosyć, n. p. Ly małolntni mieli pozwolenie jca lub opiekuna, woj- skowi pozwolenie SWt:j starszyzny.' Mogl} także naznaczać kary na nie- posłusznych, a mianowicie pozbawiać ich pewnych, byle nie wszystkich, cywilnych skutków małżeństwa 1). Mogą. wreszcie są.dzić cywilne sprawy małżeńskie, jak n. p. spory majl}tkowe pomiędzy małżonkami. Ustaw małżeńskich, wydanych w tym zakrc8ie, Kościół nietylko nie odrzuca, ale obowią.zlje duszpasterzy i wiernych do ich zachowy- wania. Nie mogą natomia8t rZl}dy świeckie stanowić przeszkód rozrywa- jl}cych, to jest, ogłaszać małżeństw, z przeszkod!} li tylko cywilnI} za- wieranych, za nieważne, a więc za konkubinaty. Nie mogą. także prze- pisywać formy cywilnej pod karl} nieważnoBci; lecz co najwięej, mog!} żadać dopełnienia jakiegoś aktu cywilnego, od którego atoli ważność małżeństwa nic ma być zah'żnl}. Nie mog!} dale;j sl}dy świeckie wyda- wać wyroków w sprawach tycz!}cych się wa7.ności lub nieważności mał- żeństwa, lecz w razie sporu winny polegać na orzeczeniu Kościoła. Tern mniej mogą rozrywać małZeństwa ważne wobec Kościoła i pozwalać na inne zwilp:ki, czyli uprawniać rozwody. Nie mogą. również są.dzić tam, gdzie idzie o rozł!}czenie małżonków a mensa et tltOTO; lecz s!}d ducho- wny winien zhadać sprawę i pozwolić lub nie pozwolić na separacyę, a są.d świecki winien uporz!}dkować majl}tkowe sprawy rozłl}czonych. Oto jest stosunek normalny wedle zasad katolickich, które Pius IX w liście swoim do -Wiktora EmanlH.la II z 19 Wrześ. 1R52 jasno wy- łuszczył 2), Niestety, reformacya w wieku XVI, józefinizm w XVIII, liberalizm w XIX skrzywiły ten stosunek i wywołały różne zawikłania między Kościołt'1U i pańRtwem, Dziś prawie wszystkie rZl}dy, nie wy- jl}wszy katolickich, uważajl} małżeństwo za umowę li tylko cywiln!}, od władzy świeckiej całkowie zalcżnl}; ztl}d też stanowi!} własne prze- szkody unicważninjl}ce, zaprowadzaj!} własne s!}downictwo we wszystkich ') Pozbawienie wszystkich skutków cywilnych równałoby si" uniewa:!mieniu mał- żeństwa, co już nie należy do kompetencyi władzy świeckiej. ) Czyt. I<'eije De imp. et dup. mat?', str. 38. 
27 sprawach małżcil!-!kich, przepisuj/} wła>!ną. formę cywilnI}, Kolizya z Ko- ściołem dałaby sił: moze usuną.ć, gdyby prawodawstwo świeckie w sto- >!llllku do katolików wszystkie pl'zeszkody prawa kanonicznego przyjt:ło za swoje, ale i tu zachodzI} ważne różnice, jak się to niżej pokaze. Nic więc Kościołowi nie pozostaje, jak bronić pmw swoich, il}dać od wiernych przestrz£>gania tychże, wpływać na nich, by duchowne 8prawy małżeńskie wnosili najprzód przed sl}dy biskupie, a z drugiej strony nie pozwalać  by zawierali zvil}zki Illłtłzeńskie z przeszkodami cywil- nemi, dopóki takowe nie zostanI} u8unił;te. \. jakie sił} zapatrywać na tak zwane małż£>ilstwo cywilne? x. () IlJUlit'llst wic ('Willll'lll.  10. Jeieli władza świecka wła!o\nemi ustawami Ul'zl}dza wszystki(. sto- l sunki małżeńskie i przppisuje formę, wedle którpj mał7.eńi;two winno być zawarte 1), tedy małżeństwo zowie się cywilnPIlI 2). li Może ono mieć potr{jnł} formę. Albo władza Rwi<,cka zmusza wszystkich poddanych bpz wyją.tku do trzymania się przqlisanej formy cywilnej i tylko małżeństwa w t('n sposób zawarte uwaza za ważne in toro civili; jestto tak zwane małżeństwo cJwilne o b o w i I} z k o w e 3).., Alho zostawia stronom do woli, czy wpdług for my kościelnej czy tez według cywilnej chcl} zawrzeć małżeństwo; jestto małżeństwo cywilne dowolne._.\lbo wreszcie tylko w takich razach pozwala uciec !-!ię do formy cywilnej .jeżeli władza duchowna jakiegobą.dż wyznania odmawia , Illubu kościelnego dla przeszkód przez państwo nieuznanych ; jestto mał, ( zeństwo cyw. entualne albo z konieczn ości. ') Mote takie władza świecka form kościelnI} przyj/}ć ZR swojl}, jRk to było i jest dot/}d w Austryi. gdzie forma cywihul tylko w razach wyjl}tkowych mote być myt/}. ) Pisma o małteństwie cywilnem : reije ])e imp. et dup. matr. Cap. XXXVI 1874 - ł'riedberg Dcu Bec/,t der Ehe.chliumng in .einer ge8chichtlichen EntlOickelung lH65 - tenie Die Guchichte der Zivile/,e BerI. 1870 - lIergenrilther Die Z;"ile/le lH70 - Hirschel Guchichte der Zivilehe in Frflnkreic'l Mainz lH73 - P. SRuzet Die Zi"ue/le !Ind die kircliliche Ehe 1873 - 8inchólle Le mariage civil et le mariage rel.. gie= PRris 1876 - Martin Die christ. Ehe !Ind die Zivilehe 1874 - Vering w ArcIliv. far dll8 Kit'chellrecht T. 29. - Listy IIRsterskie hiskupc'tw niemieckich w Archiv T. 33 i 3ó. 9) Obligatorische, Facultative, Nothcivilehe. 
28 Poznajmy najpw>d (hiejc małżeń,.;twa cywilncgo. (Id pierwszych czasów wymagał Kościół, aLy chrześcianie zawie- rali małżeńskie związki wohec kapłana i odbiemli jego błogosławień- stwo. Z tern wsz'y:3tkicm małżl'ństwa nijawne były uważane za wazne, i dopiC'ro sobór TrydenC'ki przepisał pewn9- formę, nakazujl}c pod karl} nieważności, aby narzeczeni wobec własnC'go pl'Ohoszcza i dwóch przy- najmnicj świadków wyrażali swe zezwolenie. Natomiast Luter, mienil}c małżeństwo rzccz/} światowI}, nein weltlif:ltes DingI!., pozwolił zawierać małżeństwa w ratuszu lub winnem puhlicznem miejscu. Mimo to forma kościelna pozostała nadal i li protestantów. Pierwsze !'ilady małżenstwa cywilncgo spotykamy w Holandyi i Zachodniej Ji'ryzy i (Westfi'iesland), gdzie w r. 15HO dnia 1 Kwic- tnia wY!olzło prawo dozwaląjl}ce mieszkańcom tychże prowincyj zawierać zwil}zki małżP"lskie przed duchownym reformowanym (kalwińskim) albo przed urzędnikiem, co i (lIa katolików !tyło obowi/}zujl}cem. Prawo to rozciągnięto rozporzl}dzeniem z 18 :\Iar. llifi/i do wszystkich stanów Ni- derlandzkich, a po utworzcniu Republiki Batawskic-:j (179fJ) zaprowa- dzono tamże małżei,4wo cywilne obowiązkowe, które do dziś dnia istnije. 'V A n g l i i prawo zwyczajne nie wymagało zadnej fonnalnoBci przy zawieraniu małżeństw, lecz wystarczało zezwolenie stron; dopiC'ro za rZl}d(jw Cromwella ustawa z 2-1. SieI'. Hi53 r. narzuciła krajom W. Brytanii małieilstwo cywilne obowil}zkowe 1), które atoli ze wstrętem przez ludność przyjęte, po powrocie Stuartów poszło w niepamięć. PÓ- żniej (r. ł /;)3) nakRzano, :lby WRZYSCY podrlani angielscy 2), z wyjl}tkiem Kwakrów i .%ydów, zawierali swe małżei,stwa wobec duchownego angli- kańskiego, Prawo to hyło pogwałceniem wolnoBC'i sumienia katolików i innych dyssydentów; to tez po przeprowadzeniu emancypacyi katoli- ków starano się takowe uchylić. Lecz dopiero w roku 18;J(J, na wniosek Karola Rusella , a wtkutek energicznego poparcia Roberta Peera, prze- szła w parlamencie ustawa o małżeństwie cywilne m dowolnem. Na mocy tejże ustawy można w Anglii i w Walii zawierać małzeństwa: 1) przed proboszczcm anglikańskim, albo 2) za pozwolenif'm arcybiskupa angli- kańskiego z Canterbury według jakiC'jkolwiek formy i w jakiemkolwiek miejscu, albo 3) przed urzędnikiem stanu cywilnego (cltief superinten- ') PrĄwo CromwellĄ było prawie Ilobrodziej8twem dla katolików, gdy! od czasów okrutnej Eltbicty katolicy byli pozbawieni w8zelkich praw, a ich małteń8twa były IIwa- tane za cywilnie niewa1:ne, jeteli nie były zawarte wobec pa8tora anglik.wskiego. 2) Prawo to nie rozciągało 8ił} do Irlandyi i Szkocyi. 
29 dent), albo 4) w kościele katolickim, byleby przy tym akcie lI."ł obe- cnym urzędnik stanu cywilnego lub jego zastępca. W S z k o c y i do ważnego zawarcia małieństwa potrzebnem było tylko wzajemne zezwolenie stron, bez względu na to, czy to zezwolenie dano sobie ustnie czy pisemnie, listownie lub drogą. tel('graficzn. I dziś jeszcze małżeństwa, zawierane tamże bez wszelkiej formalności, uchodzI} za ważne; dość gdy małzonkowie udadzl} się do sędziego pokoju, by akt małżeilstwa wpisać do protokółu, za pominięcie zaś form płac nie- znacznI} kwotę. Co więcqj, sami Anglicy, chcl}c obejść prawo z r. 1753 udawali ię nieraz do Szkocyi, by przed kowalem. w Gretna Green lub sędzil} pokoju jakiej pobliskiej miejscowości ślub zawrzeć; i dopiero w r. 1856, na wniosek lorda Brougham, zapadła w parlamencie uchwała, na mocy której małżeństwa, zawarte w zkocyi, tylko wtenczas SI} ważne, jeieli narzeczeni przyn.ajnmiej 21 dni przed ślubem tamże mie- szkali. We Francyi po zniesieniu edyktu nantejskiego (w r. W85) mu- sieli protestanci zawierać śluby małżeńskie przed proboszczem katoli- ckim, w którego parafii ich gmina lezała; ponieważ jednak wielu z nich obchodziło to prawo, a liczba tak zwanych mariages du disert, to jest,. małżeństw błogosławionych tajemnie przez pastorów protestanckich, a przez państwo za nieważne uznawanych, z każdym rokiem rosła; przeto Ludwik XVI wydał 28 List. 1787 edykt, upoważniajl}cy akatolików do zawierania ślubów albo przed proboszczem katolickim albo przed sędzil} królewskim. Tak więc małżeństwo cywilne dowolne było aktcm toleran- cyi dla innowierców. O małżeństwie cyw. obowil}zkowem nie wspomi.. najl} jeszcze encyklopedyści wieku XVIII, ni Voltaire lub Rousseau; za to teorye takiego Jana LauDoy i innych, odłl}czajl}ce Sakrament od kontraktu, torowały mu drogę. Rzcczywiście już konstytucya z r. 1791 uznała małżeństwo za kontrakt li tylko cywilny, poczem ustawa z 20 Wrześ. 17B2 zaprowadziła formę cywihu} obowil}zkow, którl} też ko- deks Napoleoński zostawił 1). Z Francyi przeszło małżeństwo cywilne obowią.zkowe do B e l g i i, gdzie też utrzymało się nawet po rewolL1Cyi r. 1830; do W. Księ- stwa Warszawskiego (od r. 1808), jako też do póżniejszego Kró- lestwa kongresowego (do r. 1H25) i do Rzeczypospolitej Krakowskiej (do r. 1852), tudzież do prowincyj nadreńskich (za Napoleona I) i do Księstw naddunajskich (za ks. Couzy r. 1864). f I) ('orle ,.i.,il z 2 ł Mnr. lR04. T,iv. 1. Tit. Y. d" 1Ilflr;"ge. 
30 W N i e m c z c c h przed r. 184-8 istniało obowizkowe małżeństwo cywilne tylko w krajach rZl}dzl}cych się prawem francuski..m; a cho- ciaż zgromadzenie narodowe frankfurckie, przejęte duchem antireligij- nym, pomiędzy prawami zasadniczemi (GrundrIJchte) umieściło także małż..ństwo cywilnc: to jednak wskutek zaszłej po r. lR48 reakcyi tylko w niektórych krajach zdołało się takowe utrzymać, jak n. p. w Frankfurcie r. lAfiO (obowią.zkowe) - w Oldenburskiem r. 1 Afi:> i w Hamhurgu r. tRfil (dowolne) - w Wirtemberskiem r. lR55 (ewen- tualne) - w Badeńskiem od r. tR(i9 (obowi1J.zkowe). Dopiero Kultur- kampf pruski obdarzył najprzód Prussy 1) (ustawa z fi Mat'. lR74), a w następnym roku całe cesarstwo niemieckie małżeństwem cywilnem obowizkowem (ustawa z fi Lutego 1875). \Ve W ł o s z ec L istnieje od 1 Stycznia 18(j{) małżeństwo cywilne obowią.zkowe 2); toż samo w S z waj c a r y i od t Stycznia t H76 na mocy prawa zwią.zkowego z 2 Maja 1 R75. -W H i s z p a n i i za rzdów republiki (1 R Czcrwca 1870) ogłoszono prowizorycznI} u...tawQ o małieństwie cywilnem ; atoli prawo z 9 Lut. 1875, wydane za Altonsa XII, przyznało ślubowi .kościelnemu wszystkie skutki cywilne i żl}da jedynie, by proboszczowie o każde m małżeństwie po r. tRIO zawartem uwiadamiali w przecil}gu ośmiu dni urzędników cywilnych, w celu wpisania aktu do ksiQgi stanu cywilnego. Forma cywilna jest tamże obowizkow dla akatolików, i dla "złych, to jest, kościelnymi ccnzurami obłożonych katolików". (Ust. z 9 Lut. 187f». Usiłowania stronnictwa liberalnego, by zaprowadzić małżeństwo cywilne dla wszystkich, nie odniosły dotd skutku. \V A u s t r y i już za Józefa II w r. 17R4. domagano się małżeń- stwa cywilnego, i to zc strony duchownych, nalezl}cych do komisy i nadwornej; ale oparła się tcmu kancelarya nadworna 3). Dopiero ustawa z 25 Maja t8fiR zaprowadziła małżeń8two cywilne z konieczności czyli ewentualne, jak to gdzieindzi!.i poznamy. · Małżeństwo cywilne trafiło również do państw s k a n d y n a w- skich i za Atlantyk do Ameryki. l\Iianowicie w Stanach j£'dnoczo- nych można zawicrać zwizki małżeńskie przed sędzil} pokoju, przed pi- sarzem miejskim lub przed duchownym, byle ten ostatni wykazał się, że jest pasterzem lub pr£'dykantem jakiegoś stowarzyszenia religijnego. ') Usiłowania, Ilodjł)te w celu zaprowadzenia maU,eństwll cyw. w Prusach w ła- tach 1856 i 1869. rozbiły się o opór izby pan6w, II) We :Francyi milsi akt cywilny iść przed kościelnym; we Włoszech porzl}dek jest dowolny. ') Miche) BeitriJge 2ur Guclłichte da oenereichuchen Eherechte, 18ill str. 21. 
Hl Oto dzieje małżeństwa cywilnego; a cóż o niem 81}dzi Kościół? Jako się rzekło wyżej, sam tylko Kościr.ł ma prawo stanowić przeszkody rozrywajce i przepisywać formę, któr-:i pod kar niewa- żności wszyscy wierni przy zawiemniu małżeństw trzymać się powinni. Tak też formę przepisał sobór Trydencki na sesyi 24-ej, a obowizuje ona wszędzie, gdzie dotyczcy dekret Tametsi etc. został ogłoszony; tak że tam małżeństwo między chrześeianami, według innej jakijkolwiek formy zawarte, jest nieważnem. Z tej zasady płyn!} następujce wnioski: 1) Małżeństwo, według formy cywilnej zawarte, nic jest prawowitym zwił}zkiem małż('ńskim wszędzie tam, gdzie dekret soboru Trydenckiego Ta-metsi obowizuje. Tylko wtenczas, gdyby strony do właściwego proboszcza lub do ka- płana delegowanego dostać sif} nie mogły (n. p. w czasie prześladowa- nia), mogłoby równocześnie z aktem cywilnym zawrzeć małZeństwo, wyrażajc wobec urzędnika i dwóch świadków swe zezwolenie. 2) Małżeństwo, według formy cywilnej zawarte, może być ważnem nawet in foro consdentlae wszędzie tam, gdzie rzeczony dekret nie obo- wizuje, wprawdzie nie na mocy formy cywilnej, która na ważność lub nieważność małżeństwa wcale nie wpływa, ale na mocy obopólnego zezwolenia, które w tym razie do żadnej formy nie jest przywizane. Wymaga się tylko, aby narzeczeni nie mieli żadnej przeszkody kanoni- cznej, a natomiast mieli inteneyę zawarcia małżeństwa, a nie dopełnienia samej ceremonii cywilnej. Wypowiedziała to Kongregacya S. Inquisitionis 2 Grud. 18G6 (in causa Ooloniensi) i H Kwiet. lR7H (w odpowiedzi na dubium I i II biskupa z St. Gallen 1). Małżeństwo takie jest wpl'awdzie ważne, ale nie jest bez winy, bo stare prawo kościelne, obowizujce i tam, dzie dekret trydencki nie został ogłoszony, nakazuje, aby wierni za- wierali swe zwizki małżeilskie in tacie ecclesiae i brali błogosławień- stwo kapłańskie 2). 3) Kościół w pierwszym i drugim razie uważa formę przez pań- stwo przepisan za ceremonię cywiln, od której ważność małżeństwa bynajmniej nie zależy, a której dla ważnych przyczyn poddać się pozwala. Na zapytanie biskupa z Annecy: "Utrum valeat in foro conscien- tiae matrimonium initum coram legitimo parocho et restibus, quod non l) Czy t, odpowiedź (jw. KODR'regacyi Iukwizycyi w -.Arcl,itJ fur dal kat. Kirchen- recht T. 4J, 8tr. 182 i 292. Por. łI 76. 2) Małżeństwo cywilue i wtencza8 je8t niepozwolone , gdy z niem 8ię łqczy communicatio in BacMs z heretykami lub 8chizmatykami. Tak Piu8 VI w in8tnlkcyi z 2M Maja 179a. 
R2 praflcesserat contractus civilis coram magistratu, vel aliis v'Irbis, utl'IITlZ lex civilis nunc vigens t'n GaNis, quae nulla declarat et irrita matrimo- nia, guae non fuerunt inita coram mngl:qtratu, et ut gallice appellantur, enregistds a la marie, obl(qet in conscientia?" odlJOwicdziała Ptniten- cyaria św. 7 Kwict. 182fi: ",Sacra I'oenitentiara, mature perpensis expo- sitis, respondendum censuit , matrimoniis fidelium COl'am Eccle.qia contra- ctis, ,/uibus nullum obstat canonicum iTllpedimentum, suam quoad mari- talem nexUln inesse vim et valorem, eorumque vinculum t'nd1'ssolubile ma nere; t'n relt',/U1s consulendam constitutionem Benedicti XIV, cujus ini- t"um: "lledditae SUI/t nob1s", nec non l'esponsum ad qn'scopum Lucio- nensem anno 17,')3 jussu Pz'i VI missum ". Gdyby włudza świecka zapatrywała się tak samo na małżeństwo cywilne, a mianowicie, gdyby 7ądała od stron, aby po zawarciu mał- żeństwa wobec Kościoła dopełniły jakiejś ceremonii cywilnej, n. p. sta- wiły sit; przed urzędnikiem i wpisały swe imiona do księgi zaślubio- nych, tak jednak, by zaniechanie tt'j ceremonii nie pociągało za sobą unieważnienia małżeń"twa in foro civili: porozumienie się z Kościołem, na polu zasad, byłoby możebncm; Kościół bowiem nie sprzeciwiałby się podobnemu aktowi, zwłaszcza gdyby od niego zawis-ło osiągnięci£> cywilnych skutków małżeństwa. Z tern tez zastrzeżeniem pozwolił Be- nedykt XIV katolikom w lIolandyi tbreve Redditae sunt nob1's z 17 Września 17-łU), a Pius VI (breve z 28 Maja 179iJ) i Pius VII (ency- klika z 17 Lut. 18U9) katolikom we Francyi poddać się ustawie o mał- żeństwie cywilnem. Tymczasem wedle pojęć nowoczesnych, religii wrogich, forma przez władzę wiecką przepisana nie jest tylko ceremoniI} zewnł;'trznl}, ale warunkiem koniecznym i istotnym ważności samego kontraktu mał- 2eil",kiego, tak ze małZeilstwo inaczej zawarte nie uchodzi za wazne wobec pańHtwa 1). Któz nie widzi, że małżeństw: cywilne, tak pojęte, jest płodem tych dążności, któreby chciały zedrzeć z małżeństwa cechę religijnI}, jaką miało nawet w świecie pogańskim, i przedzierZgnąć ') 8h18znie Dr. Rittner (Oelltereicl.uchfJ8 Eherecht str. 217) zauwuył, te Kościół nie tyle wyst«ipuje przeciw samej formie cywilnej, ile przeciw nowoczcsnej teoryi, przyznającej pańRtwll władzę stanowienia praw tyczących si«i wdności maUeństwa. Teoryi tej Kościół nigdy nie przyjmuje i . :l:88Rdy będzie przeciwny małteństwu cywil- nemu tak obowiązkowemu, jak dowolnemu i ewentuRlnmu. Owszem ostatni rodzl\i mał- teństwR cyw. jest o tyle wstl'iitniejszym Kościołowi, te prawodawstwo świeckie, przyjmu- jąc formfJ kościelnI} za obowilłzującą i jedynie wajn/} dlll katolików, uchyla ją w pe- wnych razach, R natomiast podstawia formę cywiln,!, a więc samo z Bobą jest w "prze- C7.nnś(,i. 
33 takowe w kontrakt cywilny, aby tern łatwiej wyrugować ze społeczeń- stwa ducha chrześciańskiego. VV szecLwładny dziś liberalizm pomiędzy swemi hasłami mieści takle małżeństwo cywilne, a nawet woła o roz- wody; lecZ skutkiem tego jest ponizenie maHeństwa, mianowicie osła- bienie jego świtości i nierozerwalności I a tern samem upadek rodziny i społeczeństwa. Nic te2 dziwDego, 2e Stolica apost. potępiła te dą2ności, Kiedy w r. 1852 parlament sardyński chciał zaprowadzić maHeństwo cywilne, Pius IX w liście do Wiktora Emanuela (z 19 Września 1852), nazwał zwil}zek między chrześcianami po za Sakramentem zawarty konkubina- natem; poczem tak dalej pisał: "Innej drogi do zgody nie widzimy, jedno by cesarz zatrzymał, co cesarskiego, a pozostawił Ko- ściołowi to, co si Kościołowi przynale2Y, O cywilnych sku- tkach maHeństwa m02e stanowić władza świecka, ale orze- czenie o ważności małżeństwa midzy chrześcianami do sa-- mego Kościoła winno należeć. Niech więc. prawo cywilne weźmie za punkt wyjścia wa2ność lub niewa2ność maHeństwa wedle oznaczenia Kościoła i dopiero na tej podstawie wydaje rozporzą.dzenia o cywilnych jego skutkach". Równie2 i wallokucyi swej z 27 Września 1852 napiętnował Pius IX małżeństwo cywilne mianem konkubinatu; w Syllabusie zaś z roku 1864 kazał umieścić propozycyę LXXIII, powyżej przytoczOllI}: "N a mocy umowy l i tylko cywilnej m02e między chI' ześ cianami zachodzić prawe małżeństwo"... Kiedy w nowem królestwie włoskiem zaprowadzono śluby cywilne obowil}zkowe, wydała św. Penitencyarya pod dniem 15 Stycznia 1866 instrukcyę (lnstructio S, Poenitentiariae apostolicae circa contractum, quem matrimon-ium civile appellant) , w której powołujl}c się na dekret soboru Trydenckiego C. 1. de ref matr., na breve Benedykta XIV Redditae s.unt nobis z 17 Września 1746, na breve Piusa VI do bi- skupów francuzkich Laudabilem maJorum suorum z 20 Wrześ. 1791, na list Piusa VII do biskupów Marchii z 11 Czerwca 1808 i na allo- kucYę Piusa IX z 27 Września 1852, następujl}ce postawiła zasady i prawidła 1). l. Małżeństwo jest jednym z siedmiu Sakramentbw, a jako taki ./ podpada pod zarzl}d Kościoła, który jest szafarzem tajemnic Bożych. L ') Instrukcyę tę umieszczamy w dodatku. Por. wyroki Kongregacyi BW. IlIkwi- zycyi z G W.....eś. lH77 i z 3 Kwiet. IH7H. Prawo małżeńskie katolickie. Ił . 
34 II. vVierni nie mog zawrzeć małżeństwa, kt6reby nie było za- razem Sakramentem 1); wszelki zaś inny zwizek, choćby prawem cy- wihiem uprawniony, jest brzydkim i zgubnym konkubinatem. III. Gdzie dekret soboru Trydenckiego (Sess. XXIV Cap. 1. de ref matr.) został publikowany, tam małżeństwo tylko wtenczas jest ważnem, jeżeli według tegoż dekretu zostało zawarte; wszelki zaś inny akt cywilny wobec Boga i Kościoła ani jako Sakrament ani jak kon- trakt mał2eński nie może uchodzić. IV. Władza świecka, jak nie ma prawa wi/}zania małżeństwa, tak też nie ma prawa rozwizywania; ztd jej wyroki, postanawiajce rozw6d lub separacyę małżonków, wobec Kościoła prawnie zaślubionych, nie maj żadnej mocy. :Małżonek, kt6ryby na podstawie podobnego wy- roku odważył się wstpić w nowe zwizki, staje się winnym cudzo- ł6ztwa; tak jak z drugiej strony w prostern nałożnictwie (concubinatus) żyje ten, któryby li tylko na mocy aktu cywilnego chciał utrzymać stosunek wrzekomo małżeński. Jeden zaś i drugi nie jest godzien abso- lucyi, jak długo przepisom Kościoła nie uczyni zadosyć i nie podda się pokucie. V. Dla uniknienia atoli prześladowań ze strony w.ładzy świeckiej, dla uchylenia możliwych wypadków wielożeństwa i przez wzgll}d na dobro dzieci, mog/} wierni, po zawarciu małżeństwa wobec Kościoła, stawić się przed urzędnikiem świeckim, lecz w tej tylko intencyi, by dopełnić ceremonii cywilnej. VI. Poleca się także proboszczom, aby postpl1jl}C z wielk roz- tropności/}, nie byli skorymi do przypuszczania do ślubu kościelnego tych, kt6rychby władza świecka nie dopuściła do aktu cywilnego, a tern samem nie uważała za prawowitych małżonków. Należy w takim razie odnieść się do biskupa, a w trudniejszych zawikłaniach nawet do try- bunału św. Penitencyaryi. VII. Slub kościelny winien iść przed aktem cywilnym; gdyby atoli prawo cywilne tego wzbraniało, natenczas potrzeba pilnie baczyć, aby małżeństwo jak naj prędzej w obliczu Kościoła zostało zawarte: i aby narzeczeni żyli tymczasem osobno. VIII. Zreszt/} wszystkie ustawy kanoniczne, tyczce Rię zarę- czyn, przeszk6d małżeńskich i ksig metrykalnych, nie przestaj/} obo- wil}ZywaĆ". I) Mał!eństwo cywilne odnośnie do osób nieochrzczonych jest wtenczas watnym zwil}Zkiem, je!ełi majl} intencYę zawarcia mał!eństwa i zgodnie z prawem przyrodzonem i Boskiem takowe zawierajl}. 
35 Podobne rozporz1}dzenia wydał Leon XIII w piśmie swojem (z 1 Czer- wca r. tH79) do acybiskupów i biskupów prowincyj kościelnych: tu- ryilskij, wercelleilskiej i genucńskiej t). Dodatkowo orzekła św. Kongregacya 13 Marca 1879, że z mał- żeństwa li tylko cywilnego nic powstaje przeszkoda publicae honestatis a to dlatego, ze akt cywilny nie moze być uwazany ani jako zaręczyny ani jako małZeństwo 2). () małzeństwie cywilnem w Austryi i w Prusach, jakotcż o odno- śnych przepisach kościelnych, będzie rzecz poniżj. XI. . Różnc l'otlzuje 1)l'UW Ul'Zł!tlzUjł!Cych stosuuki małżcńskie.  1 t. Ponieważ małżeństwo chrześciańskie jest zarazem stosunkiem przy- rodzonym, instytucYI} BoskI}, Sakramentem Koscioła Chrystusowego i pod- stawI} rodziny, a tern samem społeczeństwa i pailstwa: przto poczwórne prawo wpływa na urzdzenie stosunków małżeńskich, mianowicie: prawo przyrodzone, Boskie, kościelne i cywilne. Prawo przyrodzone i Boskie obowil}zuje wszystkich ludzi bez wy- ją.tku, tak wi('rnych jak niewiernych; jedno i drugie jest niezmienne i nie dopuszcza dyspenzy. Konsekwentnie przeszkody z prawa przyro- dzonego i Boskiego unieważniajl} małżeństwo zarówno u chrześcian, jak u żydów, muzułmanów i pogan. Prawo kościelne obowil}zuje wszystkich ochrzczonych, czy są. do- brymi synami Kościoła, czy też odmawiajl} mu posłuszeństwa; wszyscy bowiem mocl} chrztu sI} poddanymi Kościóła. Wypowiada to jasno Pius VII w breve do arcybiskupa mogunckiego z R Pażd. 1803: ."Sed quid di- cendum erit de illor/J,m Bententia, qui jactant, haerett"cos Ecclesiae legi- hus nequaquam subijci, atque inde posBe ill08 110m conjugii foede.r6 copu- lan, si primum publicae auctoritati8 judi(;io Bolutum jueri"t, praepoBter6 injeru1It? AdverSUB illam clamant ScrJpturae, 001lc-ilia, traditio denique l} Ob. Veringa .A.rchi". jUr dM kath. Kirchenrecht. Bd. 42. S. 188. II) 13 Mar. 1879 zapadła w Kongregacyi 8. Concilii nad pytaniem biskupa z Noli: ".A.II adtu, qui łml90 audit matrimonium civile, pariat impedimentum jtutitiae publicae h01lutati.y" następująca uchwała: "Negati"e et c01lllllelldum Sanctiuimo, ut id declaf'are ac Itatltere dignetur". Na audyencyi 17 Marca t. r, potwierdził Leon XlII rezolucYłl Kongregacyi. Por. fi 61. IlI. 3. 
36 univtrsa. Omnium instar sit Tridentina Bynodus, que Bess. XXIV Gap. II. non baptizatos a baptizatis distinguens, illo, tantum Ecclesiae fudicio proindeque legibus non subifd affirmat, cum Ecclesia in neminem iudi- cium exerceat, qui non pr-ius in 'ipsam per bapt-ismi fanuam fuerit in- gressus. Hi baptizati Ecclesiae fili£, quamquam rebelles et transjugae, ejusdem Ecclesiae legibus subjz'ciuntur" , Dowodem tego sI} deklaracye niektórych papiezy, n. p. Benedy- kta XIV, Piusa VI, Grzegorza XVI, wydane dla pewnych krajów i ogła- szaj=}ce małżeństwa mieszane lub akatolików, z pominięciem formy try- denckiej tamze zawierane, za wazne, byleby nie zachodziła inna jaka kanoniczna przeszkoda ("modo aliud non obstiterit canonicum i'rnpedimen- tum"); jak również wyroki Kongregacyj rzymskich, które zwi=}zki mał- zeńskie akatolików zawsze według ustaw katolickich os=}dzają. i). Natomiast prawo kościelne nie wi=}:le nieochrzczonych , zt/}d mał. żeństwo ich jest ważne, aczby było z przeszkodą. furis ecclesiastici za- warte 2). Ustawy cywilne obowią.zuj/} tych podwładnych, dla których są. wydane, a Qbowi/}zują. w sumieniu, jezeli się nie sprzeciwiaj/} prawu Boskiemu i kościelnemu. W razie kolizyi należy się trzymać instrukcyj biskupów i wyroków Stolicy Apostolskiej. XII. Istot..., c('chy, cele i llohl'u małżl'.ist.wu.  12. I, Katechizm rzymski powiada S), ze naturę i istotę małżeństwa stanowi węzeł nierozerwalny, źródłem zaś tegoż jest dobrowolna umowa, moc/} której strony oddaj/} sobie wzajem fus in corpora in ordine ad generationem. Podstawą. umowy jest obopólne przyzwolenie, wyrazone ') Por. }'eije De matri1Jł. mixłi.t. Lovanii 1847, str, 89. Tak n. p. Pius VIII w piśmie do biskupów nadreńskich :6 25 Marca 18aO wyratnie mówi: "Matrimonia mixta in praedictia quatuor dioece8iblUl in poalerum (l1idelicet a die 2,; Martii 1830/ i..- eunda vera et rala malrimmua fore, quaml1u praett!J1' formam conlrahertnrur a Triden- lino Goncilio prCUl8criplam, dummodo lamen ..ullum aliud ei8 obataret canonicum dirimen8 impedimemum". 2) Cap. 7 Quanto i Cap. 8 GaudemUIJ de divorl, - Cap. 4 de c0n8a"!JUinit. et affin. ") Tom II, O Sakr. maU. 
37 słowy lub znakami (signa concludent'a), odnoszce się do czasu tera- źniejszego, a nie do przyszłości, słusznie zatem powiedzieli Ojcowie Ko- ścioła, a za nimi teologowie: Nuptias facit non concubitus sed consen- .ęus 1), słusznie też zawyrokował Innocenty III: "Consensus est substan- tia conjugalis contractus", za nimi zaś sobór Florencki: "Causa eJficiens Sacramenti matrimonii est consensus". To zaś przyzwolenie winno być dobrowolne, obustronne i we- wnętrzne. :Mianowicie wymaga się, aby obie strony były wolne od przy- musu do zawarcia małZeństwa. Po za społeczeństwem chrześciańskiem- widzimy tę wolność osobist częstokroć pogwałcon 11 płci słabszj; a i w państwach chrześciańskich, jeszcze na soborze Trydenckim, po- słowie króla francuskiego idali, aby małzeństwa, wbrew woli rodziców zawierane, ogłosić za niewazne; atoli Kościół obronił wolność indywidualn i odrzucił ze wstrętem zdanie tych, którzy twierdzili: "Matrimonia a fi- lHs Jamilias sine consensu parentum contracta irrita esse et parentes ea rata vel irr'ta facere posse" 2). Powtóre, obie strony winny przyzwolić na zwizek małżeński; jestto bowiem umowa obopólna, moc której jedna strona daje drugiej jus in corpus. Wykluczenie tego prawa a priori, czyli narzucenie dru- giej osobie tego warunku, lub tez wzajemna umowa, by jedna strona do drugiej żadnego prawa nie miała, sprzeciwiałoby się istocie małżeń- stwa i unieważniałoby takowe. Natomiast uzywanie małżeństwa, czyli copula carnalis, nic należy do istoty tegoż; ztd ważnem jest małżeń- stwo, w którem małZonkowie wstrzymuj się dobrowolnie od spółko- wania. Wreszcie przyzwolenie winno być nietylko na zewnątrz objawione ale tak:Ze wewnętrzne, czyli ma płyną.ć z wolnej woli, dalekiej zarówno od chęci udawania, jak od pomyłki. II. Do istotnych cech małżeństwa należy świętość, jedność i nie- rozerwalność, a te cechy posiadało małżeństwo od począ.tku, lubo go doskonałości doszło dopiero w Kościele katolickim. Bóg sam ustanowił maHeństwo, Chrystus zaś wyniósł takowe do godności Sakramentu; ztd jako ustawa Boska i jako Sakrament jest ono rzeczą. święt, res sacra. Tak tf>Ż wierzyły wszystkie wieki chrze- ściańskic, krom nielicznych sekt, które hołdują.c przesadnemu spirytuali- zmowi lub przeciwnie sensualizmowi, odrzuciły małżeństwo, jakoby rzecz ł) Świadectwa Ojców, teołog6w i kanonist6w zebrał dokładnie Freisen ł. c.  18 - 20. 2) CODC. Trid. Sess. XXIV Cap. 1. 
RR w istocie sw£;j złl} i dzieło szatana, jak n. p. Gnol!tycy, 1\Ianicheul!ze, l'rYl!cylianie, Paulicyanie, Bogomili, Albigensi i t. p. Lecz dzikie te wyskoki potępił rozum i sumienie ludzkości. Dopiero w wiekach indyfe- rentyzmu i radykalizmu, co wyrosły na ziemi uprawion£;j przez prote- stantyzm., pokuszono Rię, i z większym niestety skutkiem,- o zdarcie z IpaUeilstwa aureoli świętości. Powtóre, Blig ustanowił ten zwil}zek między jednym mężczyzną i jedną. niewiastą.. co odpowiada istocie i celom małżp.ństwa. W mRłżel'l- Rtwie bowiem jedna osoba oddR;je się drugic;j, i to całkowicie, czyli na własność; ponieważ zaś kaMy człowiek ma jednI} tylko osobistość, lJrzdo jedntą.j tylko osobie w ten sposób oddać się może 1). Poligamia i po- liandria, czyli wielożeństwo i wielomęztwo, wyklucza to cRłkowite odda- nie się sobie i idą.cą. ztą.d miłość wZR;jemnl}, a nadto poliandria unif'mo- żcbnia główne zadanie małżeństwa, jakiem jest rozkrzewienie rodu ludz- kiego. PoliRndria, jako wręcz przeciwna prawu przyrodzonemu 2), nic zdołała Hię rozpowszechnić 3); za to poligamia grasowała w całym pra- wie świecie pogailskim, wiodą.c za sobą poniżenie kobiety i upadek mał- żenstwa. Dopiero Chrystus Pan przywrócił małżeństwu pierwotnI} eecht; jedności. W reszcie Bóg, ustanawiRjl}c małżeństwo, chciał, aby takowe, raz ważnie zawarte, trwało aż do śmierci jednego z małżonków. Nierozer- walność jest zatem z porzl}dku przyrodzonego i z ustawy Boskiej pię- tnem małżeństwa, a umocnił ją. Chrystus Pan prawem swojem i łaskI} l) Encyklopedya kościelua X. Nowodworskiego Tom XIII, str. l!I!:J, 2) Co do poligamii róne sI} zdania. Jedni, idąc za św. Augustynem (De bUltu c/m;' C. 15) twierdzI}, e ona nie sprzeciwia się prawu przyrodzonemu, i że dopiero w Nowym Zakonie została wzbroniona. Drudzy są wręcz przeciwnego zdania. Inni wre- szcie, a tu nale1} scholastycy z św. Tomaszem z Akw. (Sum. thQQI. Sul'pl. Qu. 65. art. 1-4), dowodzI}, e poligamia sprzeciwia się wprawdzie prawu przyrodzonelDu. ale tyłko częściowo, gdy nie U11aremnia pierwszorzędnego celu maUeństwa, i e Bóg dla rozmno- !enia łodu wybranego dał patryarchom i krbłom izraelskim dyspenzę. (Innoc. III in Cap. 8 de divortiu). Uczony Sanchez łib. 7. disp. 80) sl}dzi, e połigamia nie sprzeciwia sil.: wprawdzie pierwszym i uniwersalnym zasadom prawa przyrodzonego, ale za to nie zga- dza się z drugorzędnymi cełami maUeństwa (cohabitatio pacifica conjugum, gubernatio domutica, remedium concupucentiae); zkąd wnioskuje, e P. Bóg mógl dać Izraelitom (nie ZM poganom) dyspenzCj i e patryarchowie S. Z, byli pod tym względem wolnymi od winy, 9) Według 8trabona miałll poliandria istnieć 11 starych Medów; według Cezara (cle bcllo gal.l. V, 14) u starych miel'zkańców Brytanii. Dziś spotyka się jeszcze (ale wyjątkowo) w Tybecie, nil wybrzeu Małabar i na niektórych wyspach morza Połu- dniowego. (Uhrig 8y8tem dC8 Elttrcchtu, str. 149). 
39 Sakramentu, kiedy namiętności ludzkie przeciwstawiały jj rozwody l). Tej nierozerwalności wymagaj'} również cele małżeństwa, lecz jakież s'} te cele? III. Pierwszym jest rozkrzewienie rodu ludzkiego, a raczej po- umażanie prawdziwyeh czcicieli Boga i dziedziców wiecznej szczęśliwo- ści; drugim wzajemna pomoc, jużto by wychować swe dzieci, jużto by razem dźwigać jarzmo życia, jużto szczególnie, by się wzajem uświęcić; trzecim zaś - a cel ten jest wynikiem grzechu pierworodnego - le- karstwo przeciw nieporzą.dnej poż'}dliwości ciała, jak. to pisze Apostoł: "Dla porubstwa niech każdy ma BWOjl} żonę, a każda niech lIla swego męża". Nie jest rzecz'} konieczn'}, aby wszystkie te cele zostały ziszczone; dosyć, gdy jest uzdolnienie do ziszczenia tychże i gdy żaden z nich nie z08tał a priori wykluczony. Wszyscy atoli małżonko- wie dą.żyć powinni do ostatecznego celu, a tym jest pomnożenie chwały Bożej przez uświęcenie siebie i dzieci. Stan małżeński nie jest obowi!}zkowy dla wszystkich; chociaż bo- wicm Bóg rzekł do pierwszych rodziców: "R ó ś c i e i m nóż c i e s i ę" (Gen. I. 28); to jednak rozkaz ten miał tylko na celu rozkrzewie!lie się rodu ludzkiego i nie tyczył się jednostek, alc raczej społeczności. To też skoro ród ludzki się rozszerzył, niby konary ogromnego drzewa, i nastało prawo łaski, zalecił Chrystus Pan dziewictwo jako stan wyż- szy i doskonalszy, lecz tym tylko, którzy mogą. poj!}Ć "to słowo". 'V prawdzie małżeństwo nie przestało być rzeczą. święt!} i zasługujl}cą., owszem. wyniesione ono zostało do godnoBei Sakramentu; ale wyższej ceny jest stan dziewiczy, jak to sobór Trydencki dogmatycznie orzekł: "Si quis dixerit, statum coniugalem anteponendum esse statui vir,ginitatis vel coelibatus et non e8se melius et beatius manere in virgin'itate aut coe- l-ibatu, quam jungi 1Iwtrimonio, anatllema sit" 2). . Dla tej swojej wyższości jest dziewictwo radl} ewangelicznI} i idea- łl'lI1 pożą.danym od wszystkich, którzy d!}żą.c do doskonałości, umar- t.wi,,:;'} ciało i poż!}dliwOBć jego. W każdym wieku posiadał KOBciół ') Co do tej kwestyi. czy nierozerwalność maUeństwa wypływa z prawa przyro- dzonego, dowodzi Sancbez (Lib. 10. disp. 1). f;e "indill,olubilita8 omnimoda matrimonii ..on ut de jure 'łnturae lIed e:x; jure di"ino. eo quod a ClłrVtO elet!atum ut ad llignifi- candam unionem Verhi cum huma..itate"; natomiast lleUarmin, ('oUet, Salmaticenses itd. za 'w. Tomaszem S. th. Su pl. Qu. 67 art. 1) ucz/}. f;e ta nierozerwalność opiera Bił} na prawie przyrodzonem. Przemawiaj/} za tern zdaniom Błowa soboru Tryd.: "Gratiam quae iudisBolnbilem unitatern confirmaret, ipse Cbristus promenlit" ; tudzie! Błowa rzymskiego katechizmu. Nadto Pius IX brevem z 2t Sier. lH51 pot<;llil między innemi 10 zdanie J. N. Nllytza: "Jure naturae matriwv.mii "inculum non CII,e i.,dilllolubile". ") Conc. Trid. Bess. XXIV. Can. X. 
40 znaczny hufiec podobnych dusz, lubo nikogo doń sił nie cignie; jereli zaś tym, co si poświęcili na służbę Bożą. lub zwią.zali ślubem, nakazuje wieść życie bezżenne i czyste, to czyni to przez wzglą.d na ich powo- łanie, które sobie dobrowolnie obrali, i na powszechną. harmonię, która tego wymaga, aby jedni oddawali się życiu czynnemu, inni bogomyśl- nemu, jedni trosce o rodzinę, inni pieczy około społeczeństwa. IV. Z istoty i głównych cech małżeństwa wypływają. trojakie tegoż dobra, a zarazem trojakie małżonków obowią.zki i prawa: honum proHs - honum /idei - honum Sacramenti, potomstwo, wiara, Sakra- ment, będą.ce niejako wynagrodzeniem za przy krości, jakie stan mał- żcński z sobą. niesie, Mianowicie przykrym jest upał pożą.dliwości, na jaki się małżonkowie wystawi8;ią.; otóż pociechą. ich są. dzieci, które ro- dzą. i wychowuj na służb Bożą. (ad divinum ohsequium) l). Przykrą. jest ustawiczna troska małżonków, by się sobie wzajem podobać; otóż osłodą. ich jest wierność obowil}zkowa, mocą. której jedno oddaje si dru- giemu z miłości i przyrzeka nie sprzeniewierzyć się nigdy, ni odmawiać posłuszeństwa. Przykrą. jest ta niewola dożywotnia, przykuwają.ca jedno do drugiego; otóż siłą. ieh jest Sakrament. dają.cy obfite łaski do dźwi- gania jarzma, z którego aż do śmierci wyprzą.dz się nie wolno. XIII. Rt'.żnt' I.ostacic nmłżt')'lsłwa. . 13. Rozróżni8;ią.: I. matrimonium legitimum; jestto małicń"two, jakie niewicrni t. j. nieochrzczeni 1lIidzy sobą. wedle prawa przyrodzonego zawieraj!}. Może ono być rozwią.zane wtenczas, jeżeli jedna strona na- wraca się do religii katoiickiej, pod jakimi zaś warunkami, gdzieindzii się wyłuszczy 2). II. Matrimonium ratum zwało sil}, według zbioru praw kościel- nych (Oorpus iuris) , małżmi."two ważnic zawarte między chrzcśl:'ianami, l) Augt18t. L. XIV. De Oi"it. Dei. V) W czasach Gracyana malrimonium legitilllum między chrze'cianami Imaczyło tyle, co dziś publicum w przeciwieństwie do clande8tinum. Gracyan (iti diet. ad c. 1'1. O. 28, quo 1) rozrółui,,: con,;"gium legitim"m et non rarum (u niewiem)'ch) rałum et non le9itimum (małłeństwo u chrze'ciau, zawarte z pominil.lciem formy l,rzepisanej) i rat",,,. et legitim"m. Por. Freisen l. c. str. 77 sq. 
41 czyli m. sakramentalne 1). Innocenty nI powiada o takiem maHeństwie, ze jest verum et ratum. Zwykle atoli tl} nazwą. oznacza się mał7.eilstwo ehrżeśeiau, waine wprawdzie i sakramentalne, ale niedopl'łnione przcz !!pMkowanie (copula carnali"s). .Jcżeli copula miała miejsce, tedy małżeń- stwo zowie się: nI. Matrimon-ium consummatum. Ponieważ dopiero per copulmn staj!} się małżonkowie jednem ciałem, przeto m. 1"atum nie ma tej mocy i dO"ikonałości, co m. consummatum; według SanclH'za przedstawia ono tylko zjednoczenie Chrystusa z dusz/} zostającą. w łasce p08więcają.eej, podczas gdy m. consummatum jest godłom poł1}czpnia Chrystusa z Ko- ściołem, które to połą.czenie j(.st nierozcrwahH'lIl. Ztą.d m. ratum w dwóch przypadkach może być rozwil}zane: 10 jezt.li papież najwyż:!zą. swoją. powagI} z ważnych jednak powodów t!'tkowe rozrywa, 2° jdeli jedna strona w zakonie aprobowanym składa śluby uroczyste (professio reli- giosa) 2). IV. Matrimonium verum jestto małżeństwo ważne, czyli zawarte bez iadmd przeszkody kanonicznej. V. Matrimonium putativum zowie się małżeństwo, zawarte wpra- wdzie według formy przepisanej, ale z przeszkodl} unieważniąją.el}, o któ- rej albo obie strony albo jedna przynajmnij nic nie wiedziały. Takie małżeństwo jest nieważne, uchodzi jednak za ważne, dopóki nie zostanie udowodnionem, że w istocie zachodzi przeszkoda. Konsekwentnie skutki togo Z sI} te same, eo i małżeństwa ważnego 8); wymaga się tylko, aby było zawarte w obliczu Kościoła (in {acie ecclesiae) , po ogłoszeniu za- powiedzi, i aby przynajmniej jedna strona była w dobrej wierze. W ra- zie wl}tpliwości domniemanie prawne każe przypuszczać bonam fidem. Po odkryciu przeszkody winni nieważnie połączeni rozłl}czyć się i pro- sić o dyspenzę, którl} bez trudnośei mogl} otrzymać, albo o ogłoszenie małżeństwa za nicwazne, Jeżeliby tego nie uczynili, działaliby już mala fide, a dzieci póżniej spłodzone byłyby uwa7ane za nieślubne ł). VI. Matrimonium praesumptum, czyli małieilstwo oparte na do- mniemaniu prawnem (praesumptio juris et d,. jure) , mogło się trafić pr,r,cd ogłoszenicm soboru Trydcneki(.go, i to wtenczas, jczl'li d wie oso- by po zawarciu ważnych zaręczyn dobrowolnie z sobl} spółkowały 1». Przed soborem Trydenckim nie było formy przepisanej pod karą. mc- I) Innocenty III in Csp. Quanta De dit1ortii8. i) Por.  41-43. ') Dzieci uwa!ajl} 8i za lIlubne. Cap. 14. Qui filii B"nt le!Jitil1łi. ') Ibidem. 0) Cap. 15 i 30. De BpomalibllB et matr. 
42 ważności, tak, że zezwolenie stron mogło być wyrażone w różny sposób, i to bl}dż słowami, bl}dż znakami lub faktami, o wewnętrznym zamiarze świadczl}eymi; otóż domniemanie prawne uważało spółkowanie dobro- wolnl', zachodzl}ce po zaręczynach, jako zezwolenie de praesenti. Ponie- waż to domnicmanie było podstawI} prawa, zawartego Cap, Is. qui 30 De sponsal. et mntr.; przeto nie można go było obalić wprost, ale tylko ubocznie, dowodzl}c np., że ktoś z powodu zaszłej przeszkody kanoni- cznej nie mógł n:.ffectu 'lIlaritali sp6łkować z zaręczoną. Po soborze Try- denckim motri'lllonium p1'aesumptum nie może mieć miejsca, chyba tam, gdzie dekret Tametsi nie obowil}znje, jak to wyraźnie orzekła św. Kon- gr('gacya Concilii (lf) Lip. 1593): ."Sponsa,lia de fitturo per copulam carnalem subsecutnm minime kodie tl'ansire in matrimonia". VII. Matrimonium conscientiae jestto małżeństwo ważne wprawdzie, ale zawarte sekretnie i mają.ce 'pozostać tajemnem, tak, że proboszcz i dwaj świadkowie obowil}zani sI} do zachowania tajemnicy, aktu zaś ślubu nie wpisuje się do zwykłych ksil}g metrykalnych. Mówi o niem Benedykt XIV w piśmie Quaest. canon. Qu. 397, w dziele De synodo dioec. L. XIII. C. 23. Nr. 12 i w konstytucyi Satis vobis z 17 List. 1741, zawierajl}eej odnośne przepisy. 'V cdług t£;jże konstytucyi: 10 wszystkie małżeństwa winny być zawierane publicznie, po ogłoszeniu trzech zapowiedzi, i tylko w wyjl}t- kowych okolicznościach może biskup pozwolić na małżeństwo sekretne. Taka okoliczność zachodzi n. p. wtenczas, jeżeli mężczyzna i kobieta żyjl} w nałożnictwie, tak jednak, że ich nikt o ten występek nie posl}dza. 2. Pierwej atoli winien iskup zbadać, czy osoby, pragnl}ce za- wrzl'ć małżeństwo tajemne, sI} sui vel alieni juris, czy sI} zależne lub niezależne, czy SI} stanu wolnego, czy nie sI} zwil}zane ślubami lub 'świę- ceniami, czy nie chcl} oszukać rodziców, sprzeciwiajl}cych sit; zamierzo- nemu zwil}zkowi. 3. Po dokonaniu śledztwa, jeżdi słuszne odkryj!} się powody, ma Liskup upoważnić jednego z proboszczów tych parafij, do których strony należ!}, ad assistendltm, a tylko w wy'jl}tkowych razach wydelegować ad hoc innego kapłana, byleby się tenże odznaczał prawości!}, naukI} i roz- tropności!} (. 6 Konst. Satis vobis). 4. Kapłan ten ma przedewszystkiem upomnieć nowożeńców, że winni dzieci swC\.je, skoro takowe na świat przyjd!} , dać ochrzcić, a po- tem świl}to1>liwie wychować, o urodzeniu zaś i ochrzczeniu tychże bi- skupa bezzwłocznie uwiadomić ( 9). fi. Śluh odbywa się w kościele lub w domn, przy drzwiach zam- kniętych, wobec kapłana upoważnionego i dwóch zaufanych świadków, :l dokument zawierajl}cy op dokonanego aktu, z wymienieniem miejsca, 
43 czasu, nazwisk i stanu zaślubionych oraz nazwiHk świadków, winien być przesłany biskupowi ( 10). 6. Biskup ma polecić komuś godnemu zaufania, aby dokument ten słowo w słowo przepisał do księgi sekretnej, oprawnej, zamkniętej i opieczętowanej, którl} przechować należy pilnie w kancelaryi biskupiej i tylko wtenczas wyjl}ć można, jeieli potrzeba inne małżeństwo podobne wpisać albo świadectwo z nij wydać. Tożsamo oryginalny dokument winien być złożony w miejscu bezpiecznem i tajnem ( to). 7. Skoro z takiego matzeńitwa narodzi się dziecię, winni rodzice postarać się, aby takowe zostało zaraz ochrzczone w kościele i wpisane do metryk, ale bez wyrażenia nazwisk rodzicielskich. Krom tego obo- wil}zkiem jest rodziców albo 'osobiście, albo listownie, albo przez osobę zaufanI} donieść biskulJowi, że dziecię, w takiem miejscu i czasie uro- dzone, ochrzczone i z zamilczeniem nazwisk rodziców lub z podaniem fał:5zywyeh nazwisk zapisane, jest ich własnem i ślubnem dziecięciem; poezem z rozkazu biskupa ten sarn, co wpisał akt ślubu, wpisuje także akt urodzenia i chrztu, ale do księgi osobnej, która również pozostaje tajemnI} i podobnie jak pierwsza winna być opieczętowanI}. 8. Gdyby rodzice tego obowiązku zaniedbali, lubo upomnieni po- przednio przez kapłana upoważnionego, a biskup dowiedział się z pe- wnościl}, że z małżeństwa tajonego urodziło się dziecię i z zamilcze- niem nazwisk rodziców ochrzczone zostało; tedy po upływie trzydziestu dni, liezl}e od urodzenia dziecięcia, winien ogłosić publicznie to małżeń- stwo 1) ( 12). 9. Wypisy z ksil}g tajemnych (małżeństw i chrztów) majl} tę samI} wagę i wiarogodność, co wypisy ze zwykłych ksil}g metrykalnych ( 14). 10. Biskup może użyć surowszych jeszcze środków, w celu za- pobieżenia złemu, jakieby z podobnych małżeństw. wyniknąć mogło ( 15) 2). W skutek tych obostrzeń małżeństwa cOTł8cientine, czyli tajcmnc, SI} nader rzadkiem zjawiskiem, a w nowszych czasach stały się prawic niemożliwemi. \V Austryi wzbrania ich prawo cywilne. VIII. Matri'-inonium occultum nazywa Benedykt XIV i to małżeń- stwo 3), które osoby, udajl}ce małżonków i za takich miane, a żyjl}ce l) G i ra Id i i inni kanoniści sI} tego zdania, te mRUeńtwo za zezwoleniem bi- skupa powinno być i wtenczas ogłoszone, jeteli sekretni małtonkowie tak jawnie z sobą przestajl}, it tem zgorszenie daj,! innym, a mimo upomnień nie stają się ostrotniej- szami. ') Feije De imp. et dip. matrlm. str. 22:l. ') Qllaest. can. et lIoar. QII. 397. 
44 w nałożnictwie (qui 'in forma matl'imonii degunt) , wobec proboszcza i dwóch świadków tajemnie zawierąjt. Nie ulega wątpliwości, 7.e takie małżeństwo jeMt waznelll; wymaga się tylko, aby strony za pośredni- ctwem proboszcza wyjednały sobie dyspenzę od wszystkich zapo- wiedzi. Według Instrukcyi dla sądów duchownych Cesarstwa :lustryackiego co do spraw maHeńskich  113, "jeżeli osoby, które się fałszywie za mał7.onków podąjl}, celem zawarcia mał7.eństwa, drogI} zwycząjnl} postl}pić nie mogą, bez zrzl}dzenia sobie albo dzieciom wielki(:j szkody: natenczas mogą albo same allto przez swego duszpa- i:\terza wnieść sprawę przcd prezesa sl}ilu małżeńskiego, a prezes poczyni albo zarzl}dzi dochodzenia, jakie do uniknienia jakil'gokolwiek naduży- cia sI} potrzebne. Zwykle przybierze on do tego dwóch radców; gdyby jednak szczegt'llne okoliczności wymagały nąjściśljszejszej tajemnicy, może go biskup upoważnić, aby sam tq sprawę załatwił." Po takieIn dochodzeniu, jeżeli innej przeszkody niema, daje biskup dyspenzę od trzech zapowiedzi i pozwala na tajemne zawarcie ślubu 1). Ponieważ w Austryi i prawo cywilne 7.l}da ogłoszenia zapowiedzi, przeto strony winny przez swego duszpasterza udać się do biskupa, biskup zaś uwiadamia o tj sprawie, alp z zatajenipm nazwiHk. prezy- dymu krajowe, które na podstawie  87 księgi ustaw cywilnych uwal- nia od wszy,;tkich zapowiedzi; poczcm strony w obecności duszpasterza składąja przysięgę, 7.e im żadna przeszkoda do zawarcia mał7.eństwa nie jest"wiadomą. Tak rozporzl}dził dekret kamery nadwornej z 1 t Września lR20. Chociaż ślub odhywa się tąjemnic, akt jednak cały wpisuje się do księgi copulatol'um, ażeby był dowód prawny; tam też składają się otrzymane dYi:\pensy. no rzędu małżeństw tajnych zalicząjl} także, acz niesłusznie: LX. lIfnfl'imonium ?,wl'!Janaticum inaczej 80licum lub ad manulII .i1u8tl'am 'Zwane-; fi) j est;ł: naTżelistwo morganatyczne, aibo na lewą rękq. )fa ono miejsce wtenczas, jeżeli mąż znakomitego (n. p. królew- skiego Luh książęcego) rodu po śmierci pierwszej 7.ony podobnego po- chodzenia, z której już ma potomstwo, pojmuje w małZeństwo kohietę I) Jeteli strony udaj!} się do Penitencyaryi z pro'b!} o uwolnienie od zapowiedzi, lIatencza8 Penitencyarya p8yła takowI} do probo8zcza bez klauzuli "lacera'i," i 1'0- łeca wpio!nć akt do ksiąg cop,tla'OMtm, tak jedn:\k, "ut palam O1nllibUl '/Iequea' ''/Ino'e- 'cere". Gdyby krom tego zachodziła jaka prze8zkoda kan., winny 8trony p08taroo 8ię " dyspenzę za pośrednictwem Rpowiednika. {Bened. XIV. 1. c.) 
4.5 niższego stanu, ale pod tym warunkicm aby tak żona jak dzieci z mej spodziewane nie mia.ty prawa do godności, tytu.tów, nazwiHka i majtku ml}ża, a natomiast zudawalniały sil} działem, jaki im sam po ślubie wy- znaczy. Nazwa "morganatyczne" pochodzi od niemieckiego słowa M07'!}engabe, czyli od upominku danego w zaraniu, że tak powiemy, małżeństwa. l\b.tz..ństwa takie zawicrali mianowicie kHizl}ta nit.mieecy, zachowujc przytem formę trydl'nck, z tym wyjątkiem, że starano siC; zwykle o dyspenzl} od zapowiedzi i unikano rozg.tosu. Dziś chyba w ro- dzinach monarchów takowe sil} spotyka. W Austryi podobne małżeństwa wyklucza {} 02 ksil}gi usta w cywil nych. X. Matrimonium m extremis, albo in articulo mortis, j{'stto mał- żeństwo zawarte między osobami, z których jedna znajdlje sil} na łożu śmiertelnem. Tylko dla ważnych powodów pozwala Kościół na podobnc zwią.zki, taki zaś powód zachodzi wtenczas, jeżeli dwie osoby żyły w nieprawym zwil}zku i pragną. poł!}czyć sil} śluhem małżeńskim, jużto by uspokoić sumienie i naprawić zgorszenie, jużto by przywrócić cześć osobie zniesławionej, a dzieciom zapewnić należne prawa, który('h pod- staw!} jest ślubne pochodzenie. Na podobne wypadki upoważniaj!} bi- skupi w każdym okrl}gu jednego lub wil}eej kapłanów do udzielania dyspenzy od wszystkich trzech zapowiedzi; lecz w takim razie winni narzeczeni, przed oświadczeniem swego zezwolenia wobec proboszcza i dwóch świadków, złożyć przysięgI}, że nie wiedz!} o żadnąj przeszko- dzie, któraby mog.ta unieważnić ich ma.tżeństwo. Tak przepisuje InHtru- kcya dla s!}dów duch. małż. w cesarstwie austr. {} 8fi. \V Austryi na mocy u s t a w y z d II i a 4 L i p, lH72 w.tadza po- lityczna powiatowa uwalnia w takim razie in toro civili od wszystkich zapowiedzi; jednakże oblubieńcy przysięgą stwierdzić powinni, że im dna przeszkoda do zawarcia małżeństwa nie jest wiadomI}. XI. Matrimoni,'um per procuratorem, jestto ma.t7eństwo, przy któ- rego zawarciu strony zezwolenie swoje wyrażjl} przez umocowanego ad hoc zastępcI}. Bodzie o niem rzecz poniżej ({} 75, III). XII. Matrimonium mixt'um, czyli mieszane, jestto zwil}zck mił:dzy dwoma osobami, z których jedna nah'ży do Kościoła katolickicgo, druga do wyznania akatolickiego. lotem małżeństwie będzie mowa gdzie- indziej ({} Hl). XHI. Matrimonium clandestinum zwało sil} przed soborem Try- d..nckim um.tŻ('ilstwo nicpohłogn:!ła\\ inne pl'Zl'Z kapłana, ezyli zawarte 
46 pok=}tnie, po soborze zaś ma-ł2eństwo zawarte nie według formy przezeń przepisanej, a więc nie wobec właściwego proboszcza i dwóch świad- ków. Tego rodzaju zwizek jest nieważny tam, gdzie rzeczony dekret trydencki obowil}zuje. XIV. Matrimonium civile, czyli maUeóstwo cywilne, jest już nam znanc. XV. Sponsalia de praescnti jestto rzeczywiste małżeństwo, w prze- ciwstawicniu do sponsalia de jut'uro, czyli do zaręczyn. Ponieważ zarę' czyny poprzedzają. małżeństwo i ważne za sobą. pocigają. skutki, przeto słuszna, byśmy im obszerniejszą. poświęcili wzmiankę. .-... 
ROZDZIAŁ II. o zaręczynach. y I. Określenie zurł:(zyn. Jnkie osoby mogą wnżnc zuwrzeć zurt;czyny. . 14. Sponsala (od spondere), zaręczyny, jestto umowa obopólna, mocą. której mężczyzna i kobieta przyrzekają zaślubić się z sobą w przy- szłości l). Umowa ta odnosi się zatem do małżeństwa przyszłego (ząd nazwa sponsalia de futuro) i jest nietylko obut!tronnem wyjawieniem ehęci pobrania się, ale także zobowiązaniem się do zawarcia małżeństwa. Znaną. była ta umowa już w świecie przedchrześciańskim, miano- wicic u Zydów, Grcków i Rzymian. Zawierali ją zwykle rodzice imie- niem swych dzieci, a łl}czyły się z nią ppwne ceremonie, bą.dź religijne, bądź cywilne; tak n. p. spostrzegamy przy tym akcie błogosławieństwo kapłańskie (u Rzymian kapłana Cerery) , spisanie kontraktu, wręczenie podarunków, pierścienia, zadatków (arrha) i tak zwanych tabulae nup- tiales, wreszcie podanie sobie prawicy i pocałunek. Później wyrobiło się u Rzymian (mianowicie po wydaniu prawa Lex Julia et Papia F"ppaea) to przekonanie, że ."sufficit nudus consensus ad constituenda sp01l8alia" 2). ') Najłepez,! delinicy'} podaje inetrukcya eicbBtadzka z r. 18ó4: "Spomalia .un' promiuio jtauri mamm<mii t7era, t701untaria, tUliberala et mutua, ńg,w .ełuibili expreua, inler per.oncu determi1.alcu et de jure ad con'ra"endum habilu". 2) Fr. 4. de .l'omal. (23, 1.). 
48 Jako akt przygotowawczy podlegaj/} zaręczyny władzy Kościoła, i słusznie Ilius VI potępił w konstytucyi Auetorem {idei z 28 Sierpnia 1794 błędne zdanie synodu w Pistoi, ze zaręczyny SI} aktem wyłl}cznie cywilnym i całkowicie do sfry Pl'awodawstwa świeckiego nalez/} ("spon- salia proprie dieta aetum mere eivilem eontinere... eademque eivilium le- gum praeseripto omnino subjaeere" Prop, L VII) j a Pius IX kazał na- piętnować w Sylłabu:>ie nal'\tI;>pujl}cl} propozycyę: "Sprawy małZeńskie i zaręczyny z natury sej nalezl} do sl}dów cywilnych". (Cau.sae matri- moniales et spoń8alia suapte natura ad im'um eivile pertinent. Prop. LXXIV). Kościół nie wymaga koniecznie, aby ka?de małżeństwo poprze- dziły zaręczyny, lecz z drugiej strony od dawnych czas!Jw poleca ta- kowe, pragn/}c, aby narzeczeni z większym rozmysłem i wypróbowanI} miłości/} wstępowali w stan małzeński, by się pilniej gotowali do przy- j!;'cia ła..k Sakramentu i by łacniej można było odkryć przeszkody. W tej też myśli prawo kościelne podaje różne przepisy, tyczl}ce się za- ręczyn, i określa warunki waznego tychże zawarcia. vVartmki te s/} następuj/}ce: Przedewszystkiem osoby, chcl}ce zawrzeć zaręczyny, winny hyć uzdolnione do zawarcia ważnego i godziwego małZeństwa, gdyż .,inlta- biles ad rnatrhnonium sunt inhabiles ad sponsalz'a" , Mianowicie, 10 z powodu ogólnej niezdolności do działań prawnych nie mogl} zawrzeć ważnych zaręczyn: a) Chorzy na umyśle, czyli obł/}kani i idioci (Cap. 14 De sponsal.). Zaręczyny, zawarte przez obłą.kanycL w chwili odzyskania przytomności (lueidum intervallum), sI} wprawdzie wazne, ale nie sI} pozwolone (illi- ita); w razie zuś wl}tpliwości przypuszcza się, że stan obłl}kania trwa bez przerwy (" in iuriosis iw'or praesumitur semper durare" ). 'V aine są. również zaręczyny fiksatów, wyjl}wszy, jeżeli ich jixa idea odnosi się właśnie do zarl;'czyn. h) Pijani i zostjl}cy pod wpływem jakiejś gwałtownej namiętno- ści nie mogl} zawrzeć ważnych zaręczyn, jeżeli pijaństwo lub namiętność pozbawiła ich używania rozumu. c) Głusi: niemi i ślepi zarazcm nie mogl} zawrzeć zaręczyn, nic mog!} Lowiein poj!}Ć ich znaczenia, ani też wyrazić SWf>go zezwolenia. W,\jl}tek ;achodzi w tym razie, jeżeli ktoś póżniej popadł w to po- trójne kalectwo, i zdoła w jakiś sposób, n. p. pismem, ohjawić SW!} wolę, albo jcżeli w stosownym instytucie otrzymał odpowiednie wy- kształcenie. d) Dzieci, nie majl}ce siedmiu lat skończonych, nic mogą. ważnie zaWl'zeć zart;l'zyn, gdyż według zdania powszed1l1ego septe/mium eOlll- 
49 pletum jest l-'0r:.h w której przychodzi używanie rozullIu i ); przynajmmeJ jest przypuszczenie, które atoli nie wyklucza przeciwnego dowodu, ze zaręczyny, ante septennium zawarte, s nieważne. Czy moZe TJmalitia supplere uetatem", to jest, czy w razie, jeżeli niedorostek, nie mąjl}cy lat siedmiu, rozumie znaczenie małżeństwa, mmie się waznic zaręczyć, rMnc RI} zdania teologów. Doktor anielski (In 4 dist. 27. quaest. 2 art. 2)., a za nim Sanchez, Fagnanus, św. Alfons Liguori, Giraldi i inni st(lz, ze moze, żądają tylko, by in toro extm'no udowodnion:, została malitia:. Natomiast , gdyby jedna strona, mimo siedmiu lat wieku, nie miała jeszcze nalezytego uzywania rozumu, zaręczyny byłyby nicwazne. Osoba niedojl'.lała (impubes) , majl}ca wprawdzie lat siedm, ale nie mąjąca lat dojrzałości, czyli 14 lat skończonych, jeżeli to jest chłopiec, a 12 skoilCzonych, jeżeli to jest dziewczyna, może ważne zawrzeć zarę- czyny, bdż przez się, bądź przez swoich rodziców; lecz w takim razie zerwać takowych nie może, dopóki nie dojdzie do lat dojrzałości. Po osiągnięciu tego wieku wolno jej bez żadnej przyczyny i choćby wbrew woli drugiej strony odstą.pić 2). a tempus utile do zerwania jest, według zdania kanonistów, triduum post pubertatf'm, to jest, pierwsze trzy dni po ukończeniu lat 14 lub 12, chyba, ze ważne powody przemawiają za przedłużeniem tego terminu. 'V szelako z zaręczyn 'impuberum wynika prze- szkoda publicae lwnestatis, Jezeli osoba niedojrzała z dqjrzałą zawarła zaręczyny, tedy pierwsza, doszedłszy do lat dojrzałości, moze zerwać takowe, druga zaś tylko za wyrażnem lub milczącem zezwoleniem pierw- szj. Pl'zywili ten przysługuje tylko osobom niedojrzałym, a zadaniem jego jest z jednej strony zapobiedz chwiejności zwykłej w wieku mło- dym, z drugiej zawarować całkowitą wolność przy zawieraniu mał- 7eilstw. Jeżeli zaręczyny osób nieletnich zostały umocnione przysięgą, tedy według zdania Sancheza i innych, powołujących się na Cap. Ex litteris 10 De sponsalibus, nie mog być zerwane po dojściu do dojrzałości. Przł'ciwnie utrzymuje św. Alfons Lig 3), dowodząc, ze Alek'iander III w przytoczonym reskrypcie mówi »de proxł'mis pubertati"; atoli zdanie pierwsze jest prawdopodobniejszem, Z tern wszystkiem zaręczyny impu- berum. aczby umocnione przysięgą, mog być zerwane, jeżeli obie strony, doszedłszy do lat dojrzałości, na to sit; zgadzają, albo jeżeli jedna z nich' ma słuszną do odstąpienia przyczynę. I) Cap. Litterm 4, I>e duponJ1a1. impuberum i -Cap. uu. Si infa,,'u De dup, inopub. in VI. ") Cap. /Je illil 7 i Cap. A nobil R De desl" impub. 3) HonUJ apo.'. tr. 18 n. 14. Prawo moli"iskle kat. 4 
50 Jeżeli po zaręezynach osóL niedojrzałych nast::piła co pula carnalis, tedy na podstawie prawa przed trydenckiego 1) zaręczyny stawały się małżenstwem; w takim bowiem razie malitia supplebat aetatem, to jest usuwała przeszkodę impubertatis, a copula carnalis uwaiana była jako zezwolenie de praesenti, Po soborze Trydenckim, gdzie dekret tegoż Ta- metsi został wprowadzony, stało sit; to niemożebncll1, a stronie nicdoj- rzałej wolno nawet post copulam zerwać zar\?czyny, skoro tylko dojdzie do lat dojrzałości, Jeżeli wreszcie osoby niedojrzałe zawarły z sobl} małZenstwo, i to według formy trydenckiej, zwil}zek ten uchodzi jcdynie jako zaręczyny, które zatem post pubertatem zerwać wolno 2}. Czy zaś małZenstwo nie- jawne (clandestinum) niedojrzałych tam, gdzie forma trydencka oLowil}- zuje, ma moc zaręczyn, podzielone sI} zdania Doktorów. Prawdopodo- bniejszl} wydaje mi się sententia affirmativa, gdyż przytoczona przez Pa- nimollusa (decis 123, adnot. II, num. 12) rezolucya św. Kongregacyi Concilii (in una Viterbiensi z Lipca 1587) wyraźnie wskazuje, że sobór Trydencki starego prawa pod tym względem nie zmienił 3). 2. Z powodu zachodzl}cej przeszkody nie llIogl} zawrzeć ważnych zaręczyn ci wszyscy, którym przeszkoda kanoniczna, czy rozrywaj::ca czy tamujl}ca, wzbrania zawarcia ważnego lub godziwego malZenstwa. Jeżeli przeszkoda z upływem czasu znika, n. p. tempU8 clausum, votum castitatis temporaneum,.natenczas zaręczyny sI} ważne, byleby tylko przyrzeczenie odnosiło się do tego czasu, w którym już przeszkody nie będzie ("modo per appositioMm conditionis promissio purgetuT a vitiolJ.). Jeżeli przeszkoda nie da się usunl}ć, jako pochodzl}ca z prawa przyrodzonego lub Boskiego (n. p. impedimentum impotentiae lub liga- minis) , zaręczyny SI} nieważne. Jeżeli przeszkoda dałaby się usunl}ć za dyspenzl} papiezkl}, ale z trudności!} tylko, gdyż papież w podobnym razie nader rzadko dy- spenzuje (n. p. impedimentum o'rdinis lub voti solemm's); albo też, jeżeli niemR słusznej przyczyny kanonicznej do dania dyspenzy: zaręczyny 8!} nieważne. Jeżeli przeszkoda dałaby się USUllI}Ć, gdyż i papież zwykł w ta- kim razie dyspenzować i są. przyczyny kanoniczne, atoli strony zawie- raJ!} zaręczyny bezwarunkowe: natenczas zaręczyny SI} nieważne. l) Cap. 6, 9. 14. De dupom. impub. aj Cap. un. De duponaat, inłpub. in VI i rezolucya św. KOlIgr, Concilii in una Viterbienai z Lipca 157. .i) Cfr. Fil de .A,.gelu Praelect. Jur. Ca'ł. III, 8tr. 83. 
51 Jeżeliby w ostatnim wypadku I!trony zawarły zaręczyny pod wa- runkiem wyraźnym lub milczl}cym, si pontifex dispensaverit: natenczas według zdania wielu teologów i kanonistów (św. Tomal!za z Akw., San- cheza J św. Alfonsa Lig., Scavini'cgo, Reiffenstucla, Fil. de Angelis i t, d.), umowa ta ma moc warunkowych zaręczyn; a chociaz z nich . nie wy- nika przeszkoda publicae honestatis I jak długo warunek nie został zisz- czony, to jednak strony obowil}zane są prosić o dyspenzę i czekać na wyrok papiczki. Po otrzymaniu dyspenzy zar«iczyny stają się bezwzglę- dnie wazncmi i nie potrzeba ponawiać przyrzeczenia, byleby takowe nie zostało odwołanc. Gdyby jedna ze stron tak zaręczonych przed otrzy- maniCIn dyspenzy inne zawarła zaręczyny, natenczas według zdania przy- toczonych teologów te drugie zaręczyny byłyby nieważne, ,,{idea enim data servanda est" (8w. Alf. Lig. Hom. ap. tr. 1R n, 1 H). Zdanie to opiera się na zasadzie: actus factus tempore inhahili, re/atus ad tempus 'while, valet pro illo. Ntomiast niektórzy kanoniści sądzą 1) J że zaręczyny w takim na- wet razie sI} bezwzgkdnie nieważne , gdyż zachodząca przeszkoda nie- zdolnym czyni nietylko ad contrań-endum ale także ad promittendum; ztąd każda ze stron może przed otrzymaniem dyspenzy zawrzeć ważnie inne zaręczyny, pierwsza bowiem umowa do niczego nie obowiązywała jedno do podania profiby o dyspenzę; po otrzymaniu zaś tejże należy ponowić przyrzeczenie. VIa poparcia swego zdania powołują się na de- cyzye Roty rzymskiej (Dec. 107. part. 8. Recent) tndzież na wyroki św. Kongregacyi ('oncilii 'n causa Brugnatensi Rponsalium z 2/j Stycz. 1709, Januensi z ] 2 Grud, 1733, Melevitana spons. 22 Lut. 1H62 i Be- neventana spons. 27 Czer. 186B, Sprawa Januensis tak się miała: 18 Lipca 1733 -Juliusz Pallavicini i Aniela Marya Zoaglia, spokrc- wnieni z sobą w czwartym stopniu, zawarli zaręczyny, a dwa dni pó- źniej umocnili takowe przysięgą. i w akcie spisanym dodali klauzulę, że się postanją. o dy:openzę, Zapewne Aniela tych zwią.zków wielce pra- gnęła, bo jf'szcze przed zawar('iem zaręczyn, a bez wiedzy Pallavicinie- go, postarała się w Rzymie o dyspl'nzę, kMra już 1 fi Lipca podpisaną została. Nim atoli takowa nadeszła. zawarł Pallavieini 2/j Lipca t. r. inne zaręczyny z [aryą Ter. Gropalla i zażą.dał od kuryi arcybiskupiej pozwolenia do zaślubienia tj7.c. Natomia"t Aniela wystą.piła ze skargI}- o nieprawne zerwanie pierwszych zan;czyn, aby zaś dowieść ich wa7.no- ści, powołała się na to, że dyspenza papiezka już 11) Lipca, wydana zo- ') Z dl\wniejszych n. p. Bl\rboS8, De Luca, De Nicotlis, Giratdi, z nowszych Be- rardi, Schulte, Kutschker, Vering. 4. 
52 stała, ze zatem zaręczynom, zawartym 1R Lipca, nic nie stało na za- wadzie. Zaprzeczył temu Pallavicini, wykazujl}c, 7C rcskrypt papiczki poleca delegatowi po zbadaniu rzeczy cxekwować dyspcnzę; skoro to je- dnak nie nastl}piło, przeto przeszkoda nie zotała jeszcze' zniesiona. Spra- wa ta wytoczyła sif,J wreszcie przed BW. Kongregacyę Concilii, która dnia 12.Grud. 1733 na pytanie: an sponsalia intm' Angelam J{ariam Zoagliam et Juli1tm Pallavicinu-m inita sustineantur, odpowiedziała: Ne- gative et a-mpbi19, to jest, uznała zaręczyny pierwsze za nieważne i nie pozwoliła sporu tego ponawiać 1). Pierwsze zdanie ma racyonalnl} podstawę, warunek bowicm: s£ pn- pa d£spensaverit, jest w tych okolicznościach (t. j. si imped£mentum est dl:pensnhile et sunt causae sltffic£entes) uczciwy i mozpbny, a więc nlOie być dołl}czony do zaręczyn, które po otrzymaniu dyspenzy, bez pono- wnegoprzyrzeczenia, stąjl} się bezwzględnie wazncmi, Z tern wszystkiem radzę w praktyce trzymać się litery powyz- szych rezolucyj, pomimo, że je autorowie rozmaicie tłumaczl}, i nie do puszczać do zawarcia zaręczyn pod warunkiem: si papa dispensaverit, a zawartl} w ten sposób umowę uważać nie za zaręczyny, ale za zobo- wil}zanie się do starania o dyspenzę 2). u wag a. Według wyłuszczonych zasad niewazne sI} zaręczyny, jeżeli jedna strona przed ich zawarciem zrobiła ślub non nuhendi, in- grediendi rel(f}ionem lub perpetltae cnstitatis. Gdyby atoli ktoś zwil}zany podobnym ślubem pozbawił dziewczynę panieństwa, s1th promissione 1/Ia- trimonii vera vel ficta, natenczas byłby obowil}zany prosić o dys}1enzę i dotrzymać obietnicy; a jeieliby nie mógł wyjednać sobie dyspenzy, winienby przynajmniej wynagrodzić krzywdę uwiedzionej wyrzl}dzonl}. Przypuszcza się jednak w takim razie, że dziewczyna nie wiedziała wcale o złozeniu ślubu; inaczej bowiem sama pozbawiłaby sif,J swego prawa. Nieważne SI} zaręczyny między osob ochrzczonl} i nieochrzczon, gdyż z powodu przeszkody cultus disparitatis zwil}zek małżeński między temi osobami byłby niewazny. Nieważne s zaręczyny między osobl} katolickI} i akatolickI}, w ra- zie, gdyby strony nic chciały dopełnić przepisanych przez Kościół wa- ') Kutschker Dali Eherech' der kalit. Kirclte. T, II. str. 32. ") Lehmkuhl Theologia moralu P. II. L. l. Tr VIII. De malr. Becł. 1. twier- dzi, ie z takiej umowy wynika. obowiązek starnnia się o dyspenzł} i e dopiero przyję- cie dJ8penz., ktbre jest odnU\vieniem obietnicy, czyni zaręczyny wnellli 
63 runków i prosIc o dyspenzę 1); nikt bowiem nie moze obiecywać rzeczy pod grzel'hem wzbronionej, Gdyby atoli po podobnych zaręczynach za- szła de-{loratio virgims sub .fide et promissione matrimoni1', uwodziciel byłby obowizany dotrzymać obietnicy. Po przyjęciu warunków i otrzy- maniu dyspem:y, zaręczyny s wazne i godziwe. Nieważne wreszcie i grze- szne są zaręczyny między osob węzłcm małżeńskim zwizan i woln. Już wyżj (. 10 str, 36) się rzekło, e według wyroku BW. Kon- gregacyi Coneili£ z 1iJ Marca 1879, potwierdzonego przcz Leona XIII 17 Marca 1879, akt zwany małżeństwem cywilnem nie może być uwa- żany ani jako maHeństwo ani jako zaręczyny. II. Jukie winno być przyrzeczenie przy zaręczynacb. . 15. Przyrzeczenie (promissio sponsaHtia) wmno być: 10 prawdziwe, to jest , płynce z postanowienia woli (ex animo) i połczone z zamiarcm dotrzymania słowa, Przyrzeczenie udane lub żartobliwe, to jest, dane absque animo contrahendi, albo cum animo contrahend1', sed non cum ani- mo se obHgandi, nie ma mocy zaręczyn in [oro interno; atoli przyrze- kajcy w ten sposób grzeszy cięzko przeciw sprawiedliwości i obowi- zany jest do naprawienia krzywdy, jeżeli jaka ztd wyniknęła. Nato- miast in [o-ro externo, gdzie verba valent sicut nummi" , przypuszcza się na podstawie domniemania prawnego (praesumptio juris) , że przyrzecze- nie było prawdziwe, dopóki ficte promittens świadkami albo przysięg (juramentum delatum) nie udowodni, że był to tylko żart lub udawanie 2). Dla wyjaśnienia przytaczamy nastf:pujc 8praw. ,która toczyła się w św, Kongregacyi Concilii (Causa Bisanie'T/81S z 27 Lut. 1836). . Niejaki Anioł Confone, wszedłszy w nocy i tó sił do mieszkania Anny Ferraco, zaledwie 14 lat majl}cej, dopuścił się haniebnego gwałtu (terrore perterritam aeque ae obsistentem vi eompressit). By pocieszyć nie- szczęśliw, przyrzekł jej pod przysięg, że się z ni ożeni, a tę obie- tnicę, przez ni przy.ięt, póżniej po kilkakroć, nawet przy świadkach, ponowił. Atoli po upływie pięciu lat od ont>j nocy zerwał z Ann Fer- l) Niektórzy teologowie twierdzI}, te tam, gdzie katolicy mieszkają pomieszani i w zgodzie z akatołikami, zarllczyny osób ró:!:nych wyznań SI} wa!ne, (Bened. XIV. Qua/J$t. ean. quo 46!:J). 2) Cap. Tua n06 26. De 6pomal, et matr. 
54 raco, głównie w skutf'k oporu swego ojca, i do innj się zwrócił. Tcdy Anna I.mr.wała go przed trybunał wikaryusza generaln!'go, który pod dniem 1 Maja 1HH2 wydał wyrok t£;i treści, ze Anioł Contune ohowi.- zany jcst PC!i1}ć Annę Fcrraco za mał70nkQ i ze wszelkie inne przczeil zamierzone zaręczyny byłyby nipwazne. Poniewaz jednak .January, ojciec 08kal'zoncgo, odwołał "ię do Ojca św., przeto sprawa eała IJl'zpszła do KongreglCyi S. Ooncilii. Obic strony wystą.piły w SWqjl:j oLl'Onie. Con- time nie wypierał się gwałtu popełnionł-'go, dowodził jednak, ze zarę- czyny z Ann nie hyły ważne, jako dokonane w chwili namiętności, a Pl,zynajrnnif;j ze mu wolno oJ nich odstpić z poworlu opom rodziny; natomiast okazał się skorym (lo wypłacenia po,mgu uwieazion£;j, I'0wo- łqic się na Gnp. Si sedurexit. De tldult., który kaze "nut nubere aut dotare"'. Anna zaś stwierdziła świadkami, do których nie slIIni j£;j kre- wni lub powinowaci nalezeli, że z:m;ezyny zO:'ltały rzeczywiście zawarte i przysięgą. umocnione, ze takowe nie hyły udanc, ze Contime nic ma żadnego powodu do ich zerwania, ze prawo w takim w,vp:ulkn każe do- trzymać obietnicy, ze wre;;zcie "ama Kongr'gacya Goncilii w podobnych wypadkach (in J?aventina 1737) nie inaczPj rozstrzygnęła. Po zbadaniu sprawy na pytanie: 1) an constet de spoltsnlibus in- tp,r Angelum Gonfone et Annam Ferraco in cnsu; et qltntenus nffirmati-ve, 2) an Gonfonius cogendltS sit ad matrimonillm cum ea ine'llndum vel potius assignnta {'idem dote pos.'1it a contractis sponsalibus recedere in casu? odpowiedziała św. Kongregacya (27 Lutego 183() ad 1) Atfir- mative. Ad 2) Atfirmative ad primam parte-m, juxta sententiam Vicarii geneTalis : negative ad secundam J), Gdyby ktoś udam} obietnicą. małżeństwa skłonił pannę lub uczci- wą. wdowt: ad fornicationem, byłby ohowią.zany w sumieniu poją.ć ją. za zont:, gdyż krzywda taka w inny sposób stosownie wynagrodzoną. być nie moze 2). Tak rozstrzygnęła św. Kongregacya Goncilii in Lyciensi 1R Grud. 172R i 12 l\Iar. 1729. Atoli obowią.zek ten ustaje: a) si vir notabiNter conditione excedit, b) si femina ex verh1"s et aliis conjecturis tacile poterat animum promittentis nosse, c) si ex matrimonio scandalnm magnum vel malus exitus justo timetur, d) si temina decipit vh'1tm fin- gendo, se esse virgin"em, e) si temina deJlorata postea cum aNo fornica- tl/r, f) si mulier rem;Uit deJloratori obligationem se ducrndi, g) si matri- monium non potest contra hi a viro sine. familiae dedecore 2). Jeżeli ktoś pozbawił dziewczynt: panieństwa sine promissione ma. trimonii albo cwn vaga promissione, obowil}zany jest albo ją. pojl}ć albo wyposazyć. Tyczy się to trybunałn pokuty; sl}d bowiem mał7.pński bada I) Czyt. Kutchker DaIJ EhBf'ech' T. II, str. 7. 2) Św. Alf. Lig.. Homo ap. tr. 18. n. 1. 
I)[) jl'dynic, czy zaręczyny sI} ważne czy nic, a w razie uznania nieważno- ści tychże obowil}zek naprawienia krzywdy zostawia sumieniu i decyzyi sl}du świeckiego 1). H, Przyrzeczenie winno być uczynionc z rozwagI} 2) i dobrowolnie, czyli l'rzyrzckajl}cy winien wicdzicć, co czyni, i mieć zamiar zobowil}- zania si, a krom tego być pod tym względem całkowicie wolnym, to jest, dalelim od przymusu i pomyłki. Jeżeli przymus lub postrach jest taki, że unieważnia małżeństwo, (metus gravis, i'lijustus, incussU8 a causa libera et extri'ltSeca), zaręczyny 10\1} ex se niewazne, choćby były stwier- dzo\ll' przysięgI} 3). Podobnie według Sancheza (De matr. lih. 7, disp. Hl) i innych, nieważne sI} zarczyny między porywajl}cym (raptor) i porwanI}, jak długo porwana jl'st w mocy poryw3;jl}cego. Jeżeli przy- mus jest lekki (metus levis), zaręczyny SI} wprawdzie ważne, atoli na żl}danie strony, na którl} postrachl'm działano, mogl} być przez sl}d mał- zeńRki unieważnione. (Instr. aUlo\tr. {} 1 H). Co do pomyłki, jeżeli takowa jelit tej natnry, że unieważnia mał- ?I'ństwo, jakoto error in pe1'sonn, ('rror circa qualitatem in personam redundans, error circa conditiollcm servilem, tedy a f01.tiori i zaręczyny sI} niewazne. Pomyłka co do samych przymiotów (n. p. urody, mjl}tku, moralności itp.) nie unieważnia wprawdzie zaręczyn, aczby była pobud- kI} do ich zawarcia; atoli strona oszukana ma wtenczas prawo do od- st!}l'ienia, a przynajmniej może żl}dać, ahy sl}d małżeński ogłosił, że za- ręczyny w tym razie mogą być zerwane ł). III. Przyrzeczenie winno być obopólne, to jest, jedna strona winna przyrzec, druga zaś tę obietnicę l'rzyjl}ć i wzajem to samo przecać. 'V prawdzie według zdania Doktorów in accpptatione solet esse implicita reproytissio; samo atoli przyjęcie obietnicy milczeniem nie wystarcza, jeżeli niema innych znaków. Wymaga się krom tego, aby jedna i druga strona dała swe przyrzeczenie w tymże samym czasie li), iżby ztl}d wy- I) W Austryi  1328 Księgi Ustaw. cyw. stĄnowi: "Kto uwibdłszy niewia- Bt. dzieci z nil} spłodził, ten zapłacić powinien koszta purod'1:enia i połogu, tndziet do- pełnić wszystkich innych obowil}zków ojca w Roz. In w części pierws!l:ej wyrdonych. W ktbrych przypadkach uwiedzenie ma być jako zbrodnia lub ciękie policyjne prze- stl}pstwo karanem, stanowi ustawa karna." (. 166, 167). 'J ,Według zdania teologów: ea ,altem deliberatione, quae IUfficit ad comtituen- dum peccatum mortale. ') Cap, .& litteri8 De dupom. im pub. ') Pomyłka w rzeczach małej wagi nie ma adnego wpływu na wdno'ć Z&1'ł}- czyn. (Por. wyrok S. C. C. in Tarem!1Ia z 3 PaMz. 1705. ) Non requiritur ta71l!rn c01ltinuitlU phy.ica inter utramque promillionem J .ed ,ufficit moraliI (Sanchez De matr. l. 1, dilp. ó). 
ho nikn«:ła wznjcmna umowa; gdyby bowiem np. .Tan przyrzekł Annie, 7e sit: z nil} użeni, Alina zaś nic w tej chwili nic odpowiedziała i dopiero po kilku dniach takI} samI} dała obietnic(} Janowi: zaręczyny nie hyłyby zawarte, gdyż tu promissio nic schodzi się cum repromissione; chyba :le ,Tan zobowil}zał się czekae na odpowiedź Anny i tymczasem nie zmie- nił swego p08tanowienia 1). Przyrzcczf'nie uczynione przpz jedlII} stronę, a przez drugI} nie odwzajemnione , wil}2e tylko t!tronę przYl'zekajcl}, ale nie sub fide spof/salitia. Może atoli druga strona przyjęcie obietnicy danej i wzajemne przyrzeezłmic wyrazie per jacta concludentia, co mia- nowicie wtt'nczas ma miejsce, jeżeli uczciwa dziewczyna, ufajl}c przy- rzeczeniu mf.'żczyzny, odd!1jc Hi" mu na gl'ze<:h i t.raei panieństwo. Taki właśnie wyrok wydału H. C. C. 17 Grudnia 1 RH1 w nast«:- pujl}cej sprawie. Ni£;jaki Kozma, porzuciwszy Tore:!«:, z ktltrl} miał sto- Runek wcale nieplatoniczny, chciał poślubie Grac,n. Teresa wniosła do prohoRzcza, a nast«:pnie do ordynaryatu hiskupiego skarg«: przeciw za- mierzonemu związkowi, dowo«lząc, :le mil;'dzy nil} a Kozml} zawarte zo- Htały zarf.'C'zyny. Ordynaryat orzekł, że nie było tu zar(:czyn dla braku obopólnego przyrzeczenia, czyli r('promisyi ze strony Tpresy. Atoli sl}d metropolitalny, do ktltrego ona zaapdowała, rozstrzygnął na jej korzyść, który to wyrok zatwierdziła św. Kongregacya Concilłi, na tcj mianowi- cie podstawie, 7.e zezwoli'nie na ntrat«: panif'listwa, dane przez uczci w:} pierw dzif'wczynę, naleiy uważać za wzajemne pryrzeczenie 2). LV. Przyrzeczenie winno bye wyjawione na zł'wnątrz, i to za po- moc/} czy słów, czy pisma, czy znaków i czynności, które same przez si«: albo też przez wzgląd na mijscowe zwycz!1je i towarzyszl}ce oko- liczności zamiar obu stron wyra7ają; zC'zwolf'nie bowiem li tylko we- wm:trzne nif' wystarcza do zawarcia obopMnj umowy. łowa winny być jnsne, to jt'st, majl,!- zawierae nie dwuznacznI} obit'tnicę zaślubienia dł'Ugi£;j strony; słowa ciemne, niedorzel'zne, żartobliwe i w szale na- miętności wyrzeczone (n. p. zapewnienia miłości i wiernośei dozgonnt:j) nil' wehorlzl} wcale w rachubę. A więc niema zaręc"'n, jeżeli ktoś mówi: Przenoszę cię nad wf'zYHtkie; albo: .Je7eli się kiedy oŻł'nię, to tylko z tohą. Toż samo znaki winny być wyrażnym objawem wewnętrz1H:j woli; do takich zaś znaków należy n. p. wręczenie i przyjęcie pierśeienia, ') GdJby Jan, nie czekaj!}c w tym razie na odpowiedź Anny, zawarł zaręczJny z Mary!}, te zarl}czyny byłJby watne, atoli Jan ,.fidem muralem viola.et et ad reficien- dum dam'łum te'łeretur" (Bangen I,utructio prad, de 8p01" et malT. I. str. aS). 2) Al.ta S. Sedis t'asc. II. Vol. XV. Por. rezolucJę S. C. C. z 27 Lipca 1867. 
fi7 ale tylko wtenczas, jeżeli zwyczaj mHJscoWY uwaza tę ceremonię za zawarcie zaręczyn, albo jeżeli poprzedziło przyrzeczenie jednej strony, a przyjęcie pierścienia oznacza przyzwalajl}cl} odpowiedź drugit;j. We- dług Sancheza możnaby i wtenczas uważać zaręczyny za zawarte, gdyby w czasie układów o zwil}zek małżeński kobieta podała swI} rękę męż- czyźnie tuż po przyrzeczeniu z jego strony, albo "si promittenti corpus SltUm traderet, et quidem statim" 1). .Je7eli słowa i znaki sI} wl}tpliwe, tedy in foro conscientiae należy je tłómaczyć według intencyi zaręczonych, in forD extf'rno według po- wszechnego rozumienia 2), atoli raczej na korzyść stron. (8. O. O. iłl Mar. liG!) i fi Kwiet. t8!)t). Czasem i milczenie ma moc zezwolenia, n. p. jeżeli rodzice imieniem i w obecności swoich dzieci zawier:\ją. za- ręczyny, o czem w  18. V. \Vreszcie przyrzeczenie winno być dane na czas przyszły; gdyby bowiem odnosiło się do czasu terażniejRzego, nie miałoby mocy zaręczyn 3). Nadto przyrzeczenie ma być niedwl1znaczne co do osób, czyli odnosić się do osoby pewnej i indywidualnie oznaczonej. Gdyby ktoś wobec trzech sióstr oświadczył, że jedną. z nich weźmie za żonę, zaręczyn by wprawdzie nie hyło 4), utoli przyrzckajcy byłby obowi- zany jcdul} z nich wybrać i przyrzeczenie ponowić. Sama copula carna- lis z jednI} z tychże sióstr nic mogłaby być uważanI} za dokonanie wy- boru i zawarcie ażnych zaręczyn. III. Forma l'óżne I}Ostadc' zarc:cz'n. . l fi. 1. Lubo w pierwszych czasach c1lrześciltilskich był zwyez:j, Zl' zart.{czynom, za poprzednicm zezwolenicm biskupa, błogosławił kapłan, a nawet takowe ogłaszano publicznie w kościele 5): to jednak prawo ') De matr, l. 1. dup. 21. Ił) Cap. Intelligentia De verbor. 8ignificat. i C7Lp. Ex litteru 7 De 'pon.. S) 8. C C. znwyrokow7Lła 18 Czer. 1595: "M,tlrimoninm ,ine prfle.elltin l'nrocl,i coram teltibu. per 'Derha de praesenti COlltrflctum etia", copnla lUb.ecnt« et irritu", ., null.t1I, Ule et in .pomalia de futnro minioIle re,olm u . Por.  19, IY. 0) Cap. uno De Ipcml. et matr. in VI. ') .Jnk świar1czy liw. Ignacy (ad, P"I)"c.\ i Tertnli:m. 
!)H kościelne me prze piKało żadnej formy przy ZaWWnllllll zarł}czyn, ani przed soborem Trydenckim ani po soborze, jak to oświadczyła św. Kon- gregecya Concilii 19 Gl'Ud, 1591i: Sponsalibus per verba de futuro con- trahendis nullam formam praescripsit Gondlium, ideoque eo 'lłwdo con- traM possunt, quo poterant ante Ooncilium. Kicdy w 1', l H04 Wessen. berg, administrator dyceezyi konstancyjlikiej, ogłosił prawo, że te tylko zaręczyny maj!} Ul'hodzic za ważne, które bywjl} zawierane wobec pro- hO$zeza i dwóch świadk{)w, oświadczył kardynał sckretarz Conlialvi (w piśmie z tli ł'ażdz. 1 R 17), że postanowienie to jest nieprawne i nicważnc, jako uwłaczajl}ce pow8zechnclllll prawu Kościoła. Ztą.d też zaręczyny, w jakikolwiek spoliób zawarte, czy publicznie, czy tajcmnie, czy za po- moc!} słów, czy pi:;emnie, lub przez zasb:peę, SI} ważne, byleby nie hra- kło wyż wymienionych warunków. 'Vprawdzie zaręczyny tajemne nicmałe przynosz!} szkody i rodzI} niebpzpieczeństwa, tak iż słusznie w niektórych dyecezyach postanowiono, aby zawieranie zaręczyn odbywało się publi- cznie, albo wobec proboszcza i wiarogodnych świadków, albo przynajmniej wobec rodziców i dwóch świadków: atoli te przepil'lY, wydane praeter Jus commune, nie obowil}zujł} pod karł} nieważności, acz zreszt!} zacho- wane byc winny 1). Kiedy zaś niektórzy biskupi (n. p. arcyb. z Bragi) żfJ.dali od Stolicy Apost., aby wydała prawo, że na przyszłośc tylko pi- semnc dokumenta mog!} sprawdzic istnienie zaręczyn: św. Kongrcgacya Oonc1'lii odpowiedziała: NiMl 1'nnovandum (In Bracc,arensi 2(-) Stycz. 1715). Również i Pius IX na podobny postulut z 24 List. 1Rfjf) odpo- wiedział: N1'hil esse 1"nnovandum; a chociaż S. C. C. in Placent-ina (Rl 8tycz. 1 RRO) zawyrokowała: Sponsalia, quae in Hispam'a contrahuntur absque publica scri:ptura, 1'nvalida esStJ; to jednak dawne prawo nie stra- ciło gdzieindziej swej mocy 2). I) W niektórych dyecezY/lch (n. p. w Belgii) odbywaj!} się zaręczyny w kościele Inb w domu proboszcza, przyczem proboszcz daje błogosławieństwo. ma naukę. a potem wpisuje akt do osobnej księgi. Formę przepisanIl w dyecezyi eichstadzkiej czyt. u Kutschkera lEherecht, II. str. 132). W Polsce synod prow. z r" 1248 n/lkazał odby- WIIĆ zaręczyny wobec kllpłana i świadków willrogodnych, to samo synod wllnniński z r. 1726 - i kijowski z r. 1762 (wobec płebana i trzech świadków). Natomi/lst synod z r. 1279 din Polski i Węgier wzbronił obecności kapłan/l. Co do fonny, synod kijow- 8ki z r. 1 i62 przepisał. aby kaMa ze stron oświadczyła swe zezwolenie na przyszły zwil}Zek temi mniej więcej &łnwy: Ja N. pojmę ciebie N. za maUonkę (za maUonka), poczem oboje majl} podlić sobie ręce, kapłan zaś ma nad niemi wymówić te słowa: In Nomine Patr.. et Filii et Spiritm Sancti ..tmen. S) A więc w Hiszpanii koniecznem jest spis/lnie aktu publicznego, inaczej zarę- czyny uchodzll za niew/l!ne. 
59 \V kościelc greckim zaręczyny pobłogol:\ławione przez kapłana maj takie znaczenic , ze synod 'l'rullail"ki (Kan. gR), w ślad za Eiw. Bazylim (Kan. fi9), poślubienie cudzej narzeczoncd kładzie na rbwni z cudzołóztwem. Atoli błogosławienie zaręczyn odbywa się, według euchologii greckiej, bezpoEirednio przed Eilubem 1). Ze względu na formę rozrMniaj=}: sponsalia solemnia czyli ecclesia- .tic(/., t. j. zaręczyny zawarte uroczyście wobec proboszcza i dwóch świa,lków, - sp. publica , t. j. zawarte jawnie, acz nic wobec probo- szcza, tak że in forD exte1'no za pomocą. świadków lub dokumentów udowodnić się daj=}, - sp. clandestina t. j. zawarte tajf'mnie, solo con- trahentium consensu, - sp. pm' procuratorem, t. j. zawarte za pośrcdni- ctwem umocowanego zastępcy. \V ostatnim wypadku, według rozporzfł.dzcnia Bonifacego VIU (Cap. uIt. De p1'Ocuratoribus in VI) winicn zastępca: a) otrzymać osobnc pełnomocnictwo, w któremby osoba i rzccz sama była ścisle oznaczona, b) tak umocowany nie może kogoEi innego substytuować, jcZeli do tcgo nie ma wyrainego upoważnienia, c) pełnomocnictwo m02e być odwołane przed zawarciem zaręczyn, a wtenczas zaręczyny są. nieważne '_ choćby zastępca o odwołaniu nie wiedział. II. Ze względu na samo zobowil}zanie się rozróżniają.: sponsaUa absoluta, czyli zaręczyny bezwarunkowę, i cond'tionata, czyli warunkowe. Warunki (conditiones) przy zawieraniu małżeństwa, a respective zaręczyn, mogą. być różne: condiHones affirmativae lub negativae - suspensivae lub resolutivae - possibiles lub impossibilf'.'l - de praeter'to' de p1'a(>senti, de futuro, a te znowu de futuro necessario albo de futuro contingenti - honestae lub turpes - contra 8ubstantiam matrimonii (bonum prolis , bonum fidei, bonum Sacramer.ti) lub nie. Zostawiają.c bliższy ich rozbiór na póżniej 2), teraz ogólne tylko co do zaręczyn sta- nowimy zasady: 1) Warunek przeciwny istocie małżcństwa (conditio contraria suh- stantiae matrimoni), n. p. poślubię cię, ale tak, że nie będziesz miała żadncgo prawa in cm'pus meum, jakoteż warunek a) contra bonum prolis (n. p. przyrzekam poślubić cię, je2eli przed Eilubem staniesz się niepło- dnI}, albo je:i:eli się zobowil}żeRz ad abortum), b) contra bonum fidei (np. przyrzekam poEilubić cię, je2eli się puścisz na życie rozpustne), c) contra bonum Sacramenti (n. p. przyrzekam poślubić cię, jeżeli po trzcch la- I) Patlp. Szilagyi Enchiridion Juru Eccl. orient. cat. Par. II.  90. ) Czyt.  72. 
60 tach pożycia przcstani"sz być mOJ!} 2onl}), lmicwa2nia tak mał7eństwo jak i zaręczyny, 2) Warlmck nieuczciwy lub niemo2ebny (turpis vel impossibilis) co do maHeń,.,twa uwa7a się za niebyły (pro non adjecta), a tern samem nie wywiera on żadnego' skutku; co do zaręczyn warunek fizycznie lub moralnie niemozelmy, a do tego dodatni (n, p. przyrzekam poślubić cię, je2cli mi gwiazdę z nieba ścil}gniesz, albo je2eli przed ślubem dopuścisz się porllb",twa), czyni takowe niewaznem t). Z tjże przyczyny niewainem jest przyrzeczenie dane pl'zez osobę ślubem małżeńskim zwil}zanl} osobie wolnej, aczby pod warunkil'm: jeieli ml}z (lub żona) umrze. Co więcej, osoby te grzesz!} ciężko; a jeżcliby się w czasie trwania zwil}zku mał- żeńi:5kif'go dopuściły cudzołóztwa, ścil}gajl} przeszkodę criminis. H) Jeżeli warunek, położony przy zawarciu zaręczyn, jest możebny i uczciwy, a do tego zawieszail}cy (c, su.'Jpensiva de futuro), n. p. poślu- bię cię, jcieli oddzicdziczYi:5z ml}tek, natenczas zaręczyny tak długo zostają w zawieszeniu, jak długo warunek się nie spełni. Po ziszczeniu tego2 zaręczyny warunkowe stajl} się bezwarunkowemi bez ponownego zezwolenia i pocil}gąjl} za sobl} wszystkie następstwa prawne, a między innemi przeszkodę puhlicae honestatis 2 ) (Instr. austr.  35), Toi samo ma mie;jsce, jeżeli obie 8b'ony zgodnie porzucaj!} warunek, albo przynaj- mnii ta, na któr':i kOl'ZYŚĆ tenze został dodany 3). Oopula libere habita między zaręczonymi ul'hodzi za zrzeczenie się warunku, według zasady: Frustra adjicitur cnnditio, cujus eventum pervertit carnalis commixtio. :\la to mil:jsce nawet wtenczas, gdy strony wyraźnie się zastrzegły, ze copula nie lila mieć t(j mocy, iżhy usunęła warunek; takie bowiem za- strzeienie jest niepozwolone, jako "res turpis" 4). Gdyby jedna strona, nie czekajl}c "pełnienia się warunku, zawarła inne zaręczyny bezwarunkowo; natenczas te drugie byłyby niewa2ne 6), a strona wzgardzona m02e udać Hię do sl}du małżeńskiego ze skargI} o w::;trzymanie drui('go małżeilstwa, albo przynajmniej o wynagrodze- nie; chyba że odstęplil}cy ma słnszny do tego powód. Natomiast mał- żeilstwo w takim l'azic zawarte byłoby ważnem, acz nie bez winy. l) Tnk Uhrig, Knopp, Schulte, Kułschker (II. 113), Vering. Tyłko warunek ne-_ gative, to jest, in non faciendo impoBibiliB, n. p. poślubię cię, jdeli słońce nie przestanie świecić, uwa!a 8ię za niebyły (pro non ndjecta) co do zaręczyn, ') n'mifacy V[n (Cap. uno de spons. in \1) wyraźnie mówi: "Dum ex Bpon- Bnlibu ronditionatiB ante co.nditionem ertantem nulla publicne honeBtatiB juatitia oriatu..". 0) Schulte H"ndburh deB kath. Eher. str. 29o, 4) Cap. De illiB 3 de condit. appOB. ..) Przeciwnego zdania broni Rangen, Aichner i inni. 
fil 4) Warunek de praesenti lub de praeterito nie ma mocy zawiesza- jl}cej, lecz w takim razie zaręczyny 81} ważne lub nie, według tego, czy warunek istnieje lub nie istnieje. 5) \Varunek znoszl}cy (c. resolutiva) , srrzeciwia sit: bono Sacra- menti, a wilJc istocie małżcństwa, ktltre raz warnie zawarte, nie może być rozerwane według woli stron. Do zart}czyn atoli może być dołą- czony, tak iżby takowe w pewnych okolicznościach Htraciły moc obo- wil}zują.cl}; gdyż według słów Sallchcza, "non opponitur naturae sponsa- lium, utpote quae separabilia sunt". Zaręc?-yny, z podohnym warunkicm zawarte, mają od poczl}tku wszystkic sKutki pl'awne, (a więc i impedi- men tum publicae honestat1s), i dopicro wtenczas przestają. istnieć, kiedy wal'Unek się spełnia t). III. Wreszcie rozrĆJżniają. sponsalia poenalia lub simplicia, według tego, czy za zerwanie zarł;'czyn pOHtanowiona jest km'a lub nie, IV, Hodatkowt-' okoli('Złlośd Ill'ZY zawi(,rltniu zal'('zyn. Tempus, locus, modus, causa, Juramentum , poena conventionnNs, arrha i largitas .ępIJnsalitia.  17. Przy za\\ieraniu umowy zaręczyn mogl} być określone niektóre okoliczności. 1) I tak, może hyć oznaczony czas ślubu; w takim razie terminu trzymać się należy, inaczej strona pokrzywdzona może wnieść skargę. Jeżeli strony tak się umawiają., że w razie gdyby do pewnego czasu małżeństwo nie przyszło do skutku, wolno im będzie odstl}pić: postano- wienie terminu ma moc warunku znoszl}cego. 2) -l\[oże być oznaczone miejsce, gdzie ślub ma być zawarty, albo gdzie zaślubieni majl} zamieszkać. 2) Może być oznaczony 7/Wdus, t. j. włożony na jedną. lub obie strony jakiś obowil}zek, ale nie jako crmditio 8'11spensiva lub resolutiva, n. p. przyrzekam cię poślubić, ty zaś staraj się tymczaHem o posadę albo o posag. Modus nie ma mocy zawieszenia lub rozwil}zania zarę- . ł) Tak n. p. zaręcz,)"ny zawarte między Janem, tolnierzem, i Ann!}, pod warun- kiem: jeteli wojny nie będzie, przestają obowiąz,)"wać obie strony 1'0 wypowiedzeniu woj n,)". 
G2 czyn, lecz daje tylko stronom prawo do wniesienia skargi o spełnienie tego, co zostało uł020ne, a w razie niedotrzymania zobowiazan prawo do żdania, aby sędzia ogłosił zaręczyny za zerwane. lr[odus turp£s vel £mpossihiHs pro 7Ion adjecto hahetur. -1-) 1\[02e być dodanI} causa albo demonstrat£o, t. j, może być wy- mieniona pobudka 8kłaniajca kogoś do zawarcia zaręczyn, albo też oznaczony 1"'zJllliot jakiejś osoby, n. p. poślubię cię, dlatego, 2e jesteś bogatą., alho też: pośluhię cię jako dziewicę (quae virgo es). Je2eli ta pO}llulka lub zaleta okazuje si'1 nieprawdziw, małżeństwo mimo to jest wa2nem (quia {alsa causa vel (alsa demonstmtio non nocet) ; chyba 2e takowa ma moc warunku, albo że zachodzi pomyłka czy co do osoby czy co do takiej własności, że errol' in personam redundat. 5) Ioże być dodaną przysi'1ga, którl} jedna strona albo też obie ściślej się wi?1} gwoli dotrzymania umowy. W takim raził; moc obo- wizujl}ca zart:czyn wypływa nietylko ex fideNtate et fustitia, ale także ex virtute religionis. Ponieważ jednak przysięga, jako "accessorium se- quitur naturam actus", przeto przez dodanie tjże nic zmienia się istota zaręczyn; zkl}d dalt>j wypływa, że je2eli zaręczyny są. niewa2ne, przy- sięga ważncmi ich nie czyni, powtóre, 2e zaręczyny, acz umocnione przy- si'1gą., mogą. być zerwane za zgodl} ohu stron albo przez jednI} tylko, jeieli ma do tego słuszne powody. 6) A czy wolno do zaręczyn dodać ugodę, aby strona, zrywajl}ca takowe, zapłaciła pewną. umówionI} kwotę, co się poena c07lventionalis nazywa? RÓŻne są. zdania Doktorów. Jedni sądzI}, że jeżeli przy innych kontraktach wolno oznaczyć naprzód kompensatę na wypadek niedotrzy- mania umowy, tedy i dla zaręczyn toż samo prawo windykować należy, a to tern więcej, 2e w razie nienprawnionego zerwania tychże dozwoloną jest skarga o wynagrodzenie szkody 1). Inni tak rozróżniajl}. Jeżeli strony przy zawarciu zaręczyn nazna- czyły kar'1 na zrywajl}cego takowe bez 'wyjl}tku, czy ma słusznI} do zer- wania przyczynę, czy nie ma: natenczas poena conventionalis, jako prze- ciwna wolności, jest niepozwolona (-illicita) , choćby była zatwierdzona przysięgI}; a w razie, gdyby kwota według ugody została uiszczona, winna być zwrócona, qw'a nullus adest eam retinendi titulus. Jeżeli zaś kara ma spotkać tylko tego, który bez słusznej przyczyny odstępuje od ') Powołuj!} się tu na  911 kBięgi ustaw cywilnych austryackich: "Ten takf;e obowi!}zanym jest zapłacić klU'l}, kto nie z sameo tylko przypadku, lecz z winy tlłwil\ się w niemof;noBci wykonania umowy". 
fjiJ zaręczyn: wtenczas jest ważnI}- i godziwI}-, gdyż nie sprzeciwia się prawu i nie nadweręża wolności 1). Inni wreszcie sI}- tego zdania, że nie ważnI} jest ugoda, mocl} któ- rej czy zaręczeni czy ich krewili lub przyjaciele obowil}zujl} się płacić UInówionl} kwotę w razie zerwania zaręczyn, i to bez względu na tę okoliczność, czy majl}- słuszny lub niesłuszny powód do zerwania. Po- WOłljl}- się zaś jużto na prawo rzymskie, już na wyrok Grzegorza IX w Cap. Gemma 2H De sponsalibus, któl'ego treść jest taka: TJn mat1.i- moniis et sponsalibus debet esse libertas, unde in e's promissio poenae non obligat" . Krom tego dowodzI}, że wolność, tak konieczna w małżeństwie, wyklucza podobnI}- ugodę i sprzeciwia się duchowi prawa kościelnego, ie jestto nawet profanacYI}- Sakramentu! jeżeli rzecz duchownI} stawia się na równi z pieniędzmi. Tego też zdania każe się trzymać in forD extm'no et interno In- strukcya dla sl}dów małżeńskich w Austryi: "W szelka umowa o kwotę wynagrodzenia, jakaby na przypadek odstl}-pienia od zaręczyn miała być wypłacona, nietylko jest niedozwololll}-, ale nawet nicwaznI}-" ( 109). 7) A czy wolno przy zaręczynach dawać dary (arrha), jak n. p. pienil}dze, kosztowności, suknie itp. na znak zaręczyn i zadatek małień- stwa? Prawo rzymskie przypuszczało arrham sponsaHtiam; nie sprzeci- wia się jej także prawo austryackie. ( 90H K. U. 0.) Co do teologów i kanonistów, jest zdanie prawie powszechne 2), ie wolno "apponere arrhas amittendas per sponsalium jideiviolatorem" 3), a to na tej pod- stawie, że prawo wyklucza jedynie karę umówioną., i zobowil}-zanie się do wynagrodzenia w przyszłości, nie zaś dary, które dajl}- się zaraz przy zaręczynach, a ztl}d mniejszcd SI} ceny. Według tychże zasad, jeżeli ktoś niesłusznie zrywa zaręczyny, tedy traci arrham sponsalitiam i musi zwró- cić dary od drugiej strony otrzymane. Jcieli zaś zerwanie nastl}piło bez winy, arrha nie przepada 4). I) Św, Alf. Lig, Homo apolf. tr. 18. n. 11. 2) Według Kutachkera (Eherecht, II, 160) zar6wno arrha jak poena conv. jest illicita et invalida. -S) Sanchez De małr, ł. 1. disp. 35. ł) Aiclmer iCompendium}uria ecl. de spons. {j 154), powołując silj na {j 910 pra- wa cyw. austr, nastpuj,!cl} stawia zasad: Je:!;eli strony taką. zawarły wnowlj: aut nu- bere debfJ8 aut arrham amittere, tedy arrha równa się karze konw., a umowa jest nie- wa:!;nl}; je:!;eli zaś arrha jest tylko umocnieniem i zakładem zarczyn, tedy strona nie- słusznie odstępują.ca nie mo:!;e tą.dać zwrotu tego, CO dała, a je:!;eli ona sama te dlłry otrzymała, powinna stronie_ niewinnej dwa razy tyle zwrócić. 
f H R) La'rgitas sponsalitia SI} to dary pomniejsze, które zaręczeni daj I} Rohie po zaręczynach na znak obopólnej miłości. W razie gdy małZeń- Btwo nie przychodzi do skutku, ale nie z winy którejkolwiek ze stron, dary te winny być wzajem zwrócone; zawsze bowiem w takiej umowie zawal'ty jcst warunek: jeżeli zwil}zek lIIałżeń8ki nastl}pi. Jeżelił,y prze- ciwnie ktoś z własnj winy przeszkodził małZeilstwu, natenczas to, co dał, traci, a to, co otrzymał, zwraca. Tu :;ię odnosi  121.7 !-Jrawa cyw, austryackiego: I1Jeżdi jedno z zaręczonych drugiemu, albo kto trzcci ktbremu z zaręczonych, ze wzglę- du na przy:;złe lIIał7.eil:;two co zahezpiecza lub daruje; natenczas daro- wizna. jeżeli małż('ństwo nie z winy darujl}cego nie przychodzi do skutku, odwoł:ml} hyć może". Podobne prz<'!-Jisy stanowi pruskie AZłgemeines Landrl'cht (97 et scq.). v. ,Taki wlIlyw \V'wi(,l'a.iJ l'Ołlzit.t nu zal'ęcz'nr 8wrch dzieci.  18. I. Jest zasadl} prawie powszechnie uznanI} 1), że zezwolenie rodzi- ców nie jest konieeznem do wazności zaręczyn, że jest to tylko debitum honestatis, a nie necessitatis. \Vprawdzie starsze prawo kościelne 2) po_ szło za rzymskiem, według którego ojciec musiał zezwolić na zaręczyny dzieci nicpełnoletnich, a jeżeli ojciec umarł, tedy matka i najblizsi kre- wni: atoli ustawy wydane po czasach zbioru Gracyanowego nie wyma- gajl} tego warunku, jako sine qua non. Zfl}d jeżeli dzieci, czy pełnole- tnie czy małoletnie, bez wiedzy rodziców, albo z ich wiedzl} ale wbrew ich woli, zawieraj!} zaręczyny; wykraczajl} wprawdzie przeciw posłuszeil- stwu, iż w rzeczy tak waznej ni,> zaHięgaj!} rady i zezwolenia rodziców, lecz z:u'ęczyny ich mimo to sI} ważnc; wyj!}wszy, jeieli dzieci przewi- dlj!}, ze z tych zaręczyn wielkie wynikn!} zgorszenia, gdy J jak mówi Sanchez, "virtus iustitiae ohligare nequit ad actum, qui sine peccato im- pieri non pote.t"; to jest, nie można przyrzekać tego, czego bez grze- chu dotrzymać niepodobna. ') Niektórzy ze 8tarszych kanonistów. jak n. p. Gooet, Fagoaoo8, z nowszych zaś Kutschker przeciwnego 81} zdania. 2) Can. 1, C. 30. qu. J - ('a-n. 11. C. 36. qu. 2. 
65 :Mogą atoli rodzice 2:l}dać rozprwania zaręczyn, bez ich wiedzy i woli zawartych, jeieli maj/!- słuszne powody do sprzeciwiania się za- mierzonym zwil}zkom; mianowicie, jeżeli takowe mogl} mieć szkodliwe następstwa (Ha zaręczonych albo dla ich rodzin. Tak właśnie rozstrzy- gnęła św. Kongregacya Concilii w niektórych wypadkach, jak n. l-'. in causa Neapolitann z 24 Sierp. 172;1, Mediolanensi z 14 K wiet. 1725, Vierinl"n.i z 24 Wrześ. 1729, Foroliviensi z 29 List. 17H3 itd. 1). Tak też kaie postępować Instrukcya dla sl}dów duch. małżeńskich w Austryi: "Zaręczyny z08taj1}cych pod władzI} ojcowską. rozwiązane być maj I} (przez sl}d małzeńki), gdy rodzice sprawiedliwie się im sprzeci- wiajl}" ( 5). Jdeli jednak rodzice nie majl} słusznych powodów do opierania się, albo jezcli złe wyrządzone jednej stronie (n. p. defloratio virginis) nie da się inaczej naprawić, jedno ślubem małzeńskim, natenczas sl}d mał2eński wydąje wyrok in favorem zaręczyn, Na tl'j podstawie św. Kongregacya Concilii t'n eau.a Florentina matr. z 12 Stycznia 1720 wbrpw protestacyi matki i krewnych pozwoliła zaręczonym zawrzeć mał- żeństwo II). Podobniei, jezeli nie rodzice ale bracia lub krewni l-'rotestujl} prze- ciw zaręczynom, sąd małżmiski nie może uwzględnić ich zsialenia, jak to widoczna z wyroku św. Kongregacyi Oone. in Fulginat.łJnsi z 2R Sierp. 17!) 1. II. Czy mogą rodzice imieniem swych dzieci zawrzeć zaręczyny? Mogą. aczby bez osobnego pozwolenia lub zbadania ich woli, a na- wet w ich nieobecności; przypuszcza się bowiem, ze rodzice pragnl} szczęBcia swych dzieci i dobry tylko chcl} zrobić wybór. Atoli te zarę- czyny dopiero wtenczas mąjl} moc obowil}zują.cl}, gdy je dzieci swojpm przyzwoleniem zatwierdz1}. Mianowicie, jeżeli dzieci (i to bez wyj1}tku, czy nieletnie , to jest, niżej lat 14, ewentualnie 12, czy dC\jrzałe, czy wypuszczone z pod wła- dzy ojcowskiej) sI} obecne podczas zawarcia zaręczyn: powinny się na nie wyraźnie lub milcząco zgodzić. Tak rozporządził Bonifacy VIII. Cap. uno De despOWJ. impub, in VI. To zezwolenie ma być wewnętrzne; jeżeli bowiem ktoB na zewnątrz się zgadza, a wewnl}trz protestuje, albo też ani się zgadza ani opiera, ale 1Il'gative Be hahet: tedy w sumieniu nie jest obowiązany (BW, Alf. Lig.); to jet, in foro t'nterno zaręczyny sI} nieważne, in foro externo zaB, gdzie "presl"ntia et taeiturnitas filiorum ') Kutschker Ehe<"echt II, óa et lIeq. 2) Por. wyrok 8. C. C. in Melphicten,i 26 Czer. 1841 i 9 Wrze'nia 1843, Prawo maUe6s1c.ie katolickie. ó 
liH qU( consensus reputatur'" (Sanchez), jest domniemanie prawne za ważno- ścia zaręczyn, jak długo takowe dowodami nie zostanie usunięte. Jeżeli rodzice imieniem dzieci nieobecnych zawier3:i zaręczyny, natenczas winni o tem uwiadomić swe dzieci, które wyraźnie lub mil- czą.co maj'} zaręczyny zatwierdzić. Znakiem zezwolenia byłoby n. p. przy- jęcie pil'rścienia i uważanie drugiej osoby za narzeczon/}, nie zaś ode- branie tylko listu i brak odmownej odpowiedzi, dy7. zasada qui tacet consentire videtur nie da się zastosować do nieobecnych. Jeżdi dzieci są. nieletnie, natenczas zaręczyny, ich imieniem za- warte, tylko wtedy obowizuj llo zawarcia małżeństwa, gdy je nidetni po osignięciu lat djrzałości zatwierdzi. (Instr. {i 3). Innym krewnym lub opiekunom nie przysługuje podobne prawo. Rozumie Bię samo przez się, Że dzieci i w-tym względzie winny być skoremi do posłuszeństwa 1), podczas gdy rodzice maj kierować się miłości/} i roztrolJIl()ści. Rzecz/} jest proboszcza upominać dzieci, by bez wiedzy i woli rodzilów nie zawierały lekkomyślnie zaręczyn i nie zapuszczały się w niebezpieczne miłostki, - rodziców zaś, by nie zmuszali dzieci do wstrętnych im zwi/}zków i nie poświęcali ich szczę- ścia dla dogodzenia swej dumie lub chciwości. n.  k U t. k i z U l' t: (' z y II. {i. HI. Z ważnych zaręczyn następujce wypływaj'} skutki: I. obl-igatio sp01UJal-itia , II. impedimentum impediens J III. impedimentum dirimens publicae lwnestat18 , IV. matrimonium praesumptum, ale tylko w pe- wnych razach. I. Obligatio sponsalitia wkłada na narzeczonych obowią.zek docho- wania sobie wiary, i to ex justitia, tak, Że gdyby jedna strona dopu- ściła się z trzeci'} osob'} sprośnego uczynku, zgrzeszyłaby nietylko prze- ciw czystości, ale także przeciw sprawiedliwości, a tę okoliczność nale- tałoby przy spowiedzi wymienić. 'V stosunkach obopólnych winni narzeczeni przestrzegać wszelkiej przyzwoitości, i nie sdzić J jakoby nif'które poufałości J n. p. oscula lub I) Słowo debet z reskryptu pap. Hormi8d&8a w Cap. Tua no, 1. De derpOnll. im- pub. tłbmaczl} kanoniści de debito JW'łertali, a nie neceuitatU 
67 amplexus, były im pozwolone. Dla usunięcia niebezpiecznych okazyj należy im polecić: 1) aby mieszkali osobno i nic przebywali sam na sam, ale zawsze w obecności krewnych lub innych osób, 2) aby ślubu mał- żeńskiego nie odwlekali, gdyż podobna zwłoka sprowadza nieraz ciężkie upadki i zgorszenia, 3) aby tymczasem nabywali znajomości religii i ćwi- czeniami pobożnemi usposabiali się do godnego przyjęcia Sakramentu, 4) aby zawczasu (n. p. przed pierwszą zapowiedzią) dobrl}, i jeżeli mo- żna, generalnI} odprawili spowiedź, iżby łatwiej było wykryć i usunl}ć tajemne prreszkody. Powtóre, obligatio sponsalitz'a wymaga, aby narzeczeni ściśle we- dług umowy ślub małżeński z sobą zawarli. Jestto obowil}zek ex }UBtz'- tia, majl}cy swI} podstawę w prawie przyrodzoncm, a nakazany przez prawo kanoniczne. Jezeli czas dopełnienia tegoż obowil}zku był oznaczony, należy się go trzymać. Czy z upływem tegoż czasu obowil}zek ustaje lub nie, za- leży to od okoliczności. Mianowicie, jeżeli termin naznaczono już po zawarciu zaręczyn, natenczas po upływie tegoż żadna strona nie jest wolna od zobowil}zania się, gdyż w takim razie "cum accedat contractui Bponsalium perfecte inito, censetur adiectuB ad Bollic/tandam obligationem" (8anchez). Jeżeli termin ustanowiono przy zawarciu zaręczyn, tedy obo- wil}zek nie ustaje dla strony, która z winy swojej zwłokę sprowadziła, gdy tymczasem druga strona ob. culpabilem alteriuB moram może odstl}- pić 1). Jeżeli termin wyznaczono jako warunek, by w tymże cza8ie za- warte zostało małżeństwo, a więc ad /iniendam obligationem: natenczas z upływem tegoż terminu ustaje obowil}zek dla strony niewinnej, nie zaś dla winnej, gdyż nic jest rzeczą słusznI}, aby komuś wina przyno- siła korzyść. Jeżeli obie strony zawiniły, obie są wolne. Jeżeli żadnego nie ustanowiono terminu, natenczas zaręczeni winni bez zwłoki gotować się do ślubu, chyba że przedtem potrzeba usunąć jakl}ś przeszkodę. Dawniej prawo rzymskie upoważniało narzeczoną po upływie rlwóch lat do zerwania zaręczyn; lecz w prawie kanonicznem niema podobnego przepisu. Natomiast prawo kan. pozwala stronę, zwle- kajl}c/} bez legalnej podstawy, pozwać przed s/}d duchowny, a w ra.. zie, gdyby zwłoka była dłuższa i nieuprawniona, pozwala zerwać za- ręczyny. Obowiązek wypływajl}cy z zaręczyn jest ważny, tak in forD in- terno jak externo. 90 do pierwszego, grzeszy ciężko, kto bez słusznej przyczyny nie dopełnia tego obowiązku, albo wypełnienie odkłada. Nie l) Cap. Sicut 22 De .pO'lualibm ó. 
6H zasługuje on na rozgrzeszenie, dopóki obowią.zkowi swcmu me uczyni zadosyć, albo przynajmniej drugiej !;trony nie zaspokoi. In fora externo powstaje ztą.d actio judicialis, to jest. :,!trona nie- winna może winną. pozwać przed sędziego duchownego, który na pod- Stawie rozporzą.dzenia Aleksandra III. (Cap. Ex litteris 10 De spoWJ.) może stronę niesłusznie ocią.gają.cą. się zagrożcniem a nawet użyciem cenzur zmusić do dotrzymania umowy. W takim razie moralny przy- mus, byleby nie pozbawiał calkowicie wolności, nie uwłacza wazności małżeństwa, gdyż jest sprawiedliwy i skłania jedynie do tego, do czego ktoś dobrowolnie się zobowią.zał. Sędzia winien jednak użyć przedtem łagodniejszych środków, a postępować surowicj wtenczas, gdy zaręczyny zostały zatwierdzone przysięgą., alLo gdy nastą.piła difloratio virginia l), i być względniej:'!zym dla narzeczonej, jeżeli ona jest oskarżoną. 2). Ponieważ w ogólności szkodliwe są. następstwa przymusu w spra- wach małżeńskich ("cum coactiones dijfit:iles soleant exitus fre.quenter lw- bere" (Cap. Reqldsivit 17 De sponsal.): przeto sędzia nie ma być sko- rym do ogłoszenia klą.twy, a jeżeli ją. ogłosił, winien ją. zdjąć po upły- wie roku, aby ekskomunikowany nie popadł w podejrzenie herczyi (Trid, Bess. 25 de Ref Gap. 3). Raczcj należy upominać upornych, jako to przepisle Instrukcya dla sądów duch. austr.: "Względem tych, którzy się wzbraniajł} dotrzy- mać danego w zaręczynach słowa, nie przymusu, ale raczej upomnień należy używać" (!:i 1(0). Gdyby w razie uporu jcdnej strony, porozu- mienie względem zerwania zaręczyn lub udzielenia słusznego wynagro- dzenia nie dało się skutecznić, natedy dozwolenie zamierzonego małżeń- stwa za mniejsze złe uważane być powinno" (!:i tU)). Sądy cywilne austryackie nie zajmują. się podobnemi sprawami, chyba wtenczas, gdy jedna strona wnosi skargę o wynagrodzenie szkody poniesionej w:'!kutek zerwania zaręczyn; gdyż według !:i 45 ksiegi ustaw cywilnych: "Z zaręczyn, czyli z poprzedniego przyrzeczenia poślubienia się, bez względu na to, w jakich okolicznościuch lub pod jakimi warun- kami uczynione lub otrzymane było, nie wypływa prawny obowiązek t) Tak postąpiła BW. Kongregacya Ooncilii in catua Melphictemi z 26 Czer, 1841. Ktoś 6Ub prontu8ione matrimnnii, n więc po zaręczynach, dejloravit virginem, quae in- fantem abortu 8U,tfocatum peperit. Potem chciał jl} porzucić, bo i jego rodzice się opie- rali i wiełka zachodziła rótniCĄ co do ml\iątku. Atoli BW, Kongregacya zawyrokowała, te obowil}zujl} zaręczyny i te zrywajl}cego takowe nalety zmusić do zawarcia małteń- stwa, ad formam 8tJC. Oanonum. Kiedy sprawa po raz wtóry wytoczona została, zapadł wyrok (9 W rześ. 1843): StandulI. in deci8i8. Ił) Cap. Requi81vit De 61'0"/1.1. 
H9 ani do zawarcia małżeJistwa, ani do wykonania tego, co na przypadek odst/}pienia umówione było u . Toż samo nowa ustawa małż. niemiecka z (j Lutego 1H75 (art. ;19) i francuski Code civil. (art. 172) nie przyznaj/} zaręczynom sku- tków prawnych i nie dopuszczaj/} reklamacyj przeciw małżeństwu na pod- stawie zaręczyn z kim innym zawartych. II. Z ważnych zuręczyn wynika powtóre przeszkoda tamuj/}ca (£mped£mentum 1'mped£ens), moc/} której żadna z osób zaręczonych nie może zawrzeć innego małżf'ństwa lub innych zaręczyn. Małżeilstwo z trzeci/} osob zawarte, bez względu na to, czy ratum czy i consum- matum, byłoby wprawdzie ważne, ale nie pozwolone (Cap. 31 de spon- sal. et matr.) ; zaręczyny zaś drugie byłyby i niepozwolone i nieważne, choćby nawet były umocnione przysięg/}, lub choćby między zaręczonymi zaszła copula carnaHsl). W jednym i drugim razie taż sama osoba grze- szy, ścil}ga act£onem jud£cialem, i może być t;kazana w pierwszJm razie na wyna.grodzenie krzywdy, w drugim na dotrzymanie pierwszej obie- tnicy. Przypuszcza się atoli, że pierwsze zaręczyny były ważne i że nie zostały prawnie zerwane. Podobnie, gdyby po zawarciu ważnych zarę- czyn jedna strona zerwała takowe wbrew woli drugiej strony i weszła w zwil}zek cywilny z inn/} osob/}: zaręczyny nie przestałyby być ważnemi S. C. C, 27 Lipca lR67). Lecz w tukim razie dla uniknienia kolizyi z władzI} cywilnI} należałoby' się odnieść do Stolicyap. i prosić o dy- spenzę od przeszkody z zaręczyn, rozumie się, gdyby druga strona zl}- dała koniecznie dotrzymania umowy, a zerwania zwi/}zku cywilnego 2). III. Z zaręczyn ważnie zawartych, choćby potem rozerwanych, wynika przeszkoda unieważniaj/}ca pubNcae Jwnestat£s (publiczm;j przy- stojności), która nie pozwala zawrzeć ważnego małżeństwa między na- rzeczonym i krewI1ł'mi nurzeczonej w pierwszym stopniu, i wzujem mię- dzy narzeczom} i krewnemi narzeczonego również w pierwszym stopniu. Lecz o tej przeszkodzie będzie mowa gdzieindzij. IV. Przed soborem Trydenckim zaręczyny miały wreszcie ten skutek, że jeżeli po nich następowała Hbera et perfecta copula carnalu, tedy sponsalia de futuro, ale tylko ważne, przechodziły w sponsaHa de praesentł-, czyli tltawały się małżeństwem, a to na podstawie domniemania ł) Błędnem jeBt zdanie niektórych autor/Iw, te tam, gdzie dekret trydencki nie obowil)znje, .pcm8alia po8teriora, .IantihlU priorilnu inita, derogare priorWIU, .i in ii8 co- pula intereedat ; ",dyt jftk Bię zarlLZ powie, 17łałrimo"iullł prauulIIl'tum tJ lko wtenczas mote mieć miejBce, jeteli zaręczyny BI) watne. ,. ») Por. Archi17. fur dm łath. Kirchmrecht. T. XIX, Btr. a!:J. 
70 prawnego (praesumptio furis et de jure) , że copula subsequens (ale nie praecedens ani też nisus ad copulam) oznacza zezwolenie de praesenti. Odnośne prawo mieści się w reskrypcie Grzegorza IX Cap, Is qui 30 De sponsal. tt matr. Sobór 'l'rydencki, przepisujl}c stałl} formę przy za- wieraniu ma1'ieilstw, zniósł tern samem matrimonia praesumpta, jak to ogłosiła św. Kongregacya ConciZ,:i 15 Lipca 1593: SponsaUa de futuro per copulam r.f!rńalem subsecutam minime hodie transire in matrimonium. Wyjl}tek stanowił} te tylko mi£;jsca, w których dekret trydmcki nie został dotl}d publikowany; i do tych właśnie miąjsc odnosi się In- strukcya Kongregaeyi de Propaganda H'de z 17 Stycz. lR21,' której treść jest nastt;'}ll\jl}ca. Jezeli dwje zaręczonych copldam inter se habent, nie ex affectu maritali, ale ex affectu illicif.() et tornicario: natenczas in joro conscientiae zaręczyny nie stajl} się małżeństwem. Gdyby copula carnalis została udowodniona 'n fora externo, tedy władza kościelna ex praesumptione furis et de jure, contra lJ.uam non admittitur probatio (chyba, że contran'um evidenter constat) może ich zmusić, by się uwa- żali za małżonków i wzbronić im innych zwil}zków. Spowiednik bada zatem zamiar i usposobienie, sędzia zaś pyta o dowody i opiera się na literze prawa; jakoż w tym razie kolizya intm' forum 'nternum et ex ternum łatwo zdarzyćby się mogła. VII. o rozerwaniu wuznyc.h ZUl'ęcz'n.  20. Zaręczyny ważne, to jest, mają.ce wszystkie wymagane warunki, tak ze względu na o:!oby jak na obopólnI} ich umowę, mogą być w pe- wnych wypadkach rozwil}zane, i to tak, że albo przestajl} obie strony obowią.zywać, albo ie jedna strona ma prawo do odstł}pienia, podczas gdy druga pozostaje nadal związaną przyrzeczeniem. I. W pierwszy sposób rozrywa zaręczyny: 1) Śmierć jednej strony. 2) Obopólna zgoda (Cap. 2 De s-ponsal. et matr.): jest bowiem zasadł} prawną., że omn's res, per quascumque causCUł nascitur, per eas- dem d'ssolvitur1). Nawet przysięgą. utwierdzone zaręczyny mogł} być w ten sposób rozwił}zane, gdyż przysięga, jako accessorium, sequitur ') Cap. 1. de rea. jur;' in Yl. 
71 naturarn actus. (Intr. au str.  4). Lecz w tal>:im raZIe wymaga się, aby był słuszny powód do zerwania i aby takowe nie hyło wymuszone po- strachem. Niedojrzali (z'rnpubeJ.es) nie mogl} zerwać zaręczyn, dopÓki nie dojdą do lat djrzałości. (Cap. 8 De despons irnpub). Zerwanie zaręczyn za obopólną zgodą nie jest przywiązane do zadnej formalności, -- atoli w niektórych dyecczyach, jak n. p, w rotenburskiej lub w monachUsko- trcisingskicj, istnieje przcpis, aby strony zawiadamiały o tcm są.d mał- zeński biskupi i oczekiwały jego sankcyi. 3) Przeszkoda rozrywaj1j.ca luu tamująca, a zaciągnięta po zawarciu zaręczyn, z t1j. atoli ró2nicą., ze jedne przeszkody znoszą bezwarunkowo zaręczyny, inne zawieszają obowi1j.zek dotrzymania umowy odnośnie do jednej strony, podczas gdy druga jest bezwzględnie wolną. Mianowicie taką przes7.kod.1} jest: a) superveniens z'mpedimenturn z'mpotentz'ae (niemoc płciowa), jeżeli takowa usuną.ć się nie da (perpetuaj, gdyż wtenczas małZeństwo de lure naturae jest niemożebnem. b) Taką przeszkodą jest mał7cństwo zawarte z. trzecią. osobą, W tym wypadku ust3je obowią.zek dla strony oszukanej, czy zaś ustąje na zawsze dla strony winnej, różne są. zdania Doktorów. Jedni są.dzą, że zobowią- zanie na zawsze ustaje; natomiast według świętego Alfonsa Lig. "pro- baMlior est sententia, obNgationern sponsalitiam, durante matrimonio, non exstingui sed suspendi'" 1), tak, że po zerwaniu małżeństwa przez śmierć odzyskują moc 8wią zaręczyny; rozumie się, jcżeli druga strona prawa swego się nie zrzekła. Tern więcej, gdyby to małżeństwo było nieważnem, strona winna byłaby obowią.zaną dotrzymać pierwszego przyrzeczenia, podczas gdy niewinna mogłaby i w tym ra7.ie prawnie odspić. \Vedług inRtrukcyi dla sądów duch. austr. "pr7.ez zaślubienie się jednej strony zaręc7.onej z osobą trzeci/} zaręczyny wprawdzie znicsione zo"tają, wszelako pozostaje drugiej stronie wedle okoliczności prawo 7ą- dania wynagrodzenia'" (g 8). c) Taką przeszkodl} SI} wyższe święcenia, podczas gdy nizsze nu' rozrywają zaręczyn. Czy grzeszy ten, kto bez wiedzy i woli narzeczonej przyjmuje wyższe święcenia, różnie sądzI} moraliści. Św. Alfons Lig. zdanie przeczące nazywa prawdopodouniejszem. d) Taką. przcszkodl} jest złożenie ślubów uroczystych czyli profcsyi zakonnej. jako melz'oris status electio. (8. C. C. z'n Tudertina 9 Maj. 1.719). Samo wstą.pienie do zakonu uwalnia od zołlOwiązania stronę zo- stają.cl} w świecie bezwarunkowo, stronę zaś wstępljąCą tylko warun- kowo, tak, ze gdyby przed profesyą. albo po uniewaznieniu profesy i ') Homo apoll. tr. lS. n. 13. 
72 wysą.piła z zakonu, winnaby na żą.danie tamtej dotrzymac umowy, Rozumie się samo przez się, że strona wstępłjąca do zakonu nie grze- szy, choćby druga strona opierała się, a nawet chocby zaręczyny umo- cnione były przysięgI}; zawsze bowiem łączy się z niemi warunek: nisi status melioT eligatur 1). Tylko wtenczas, gdy po zawarciu zaręczyn na- stl}piło de/loTotio viTgim'B, albo zniesławienie' tt;jże, nie mógłby narze, czony wstl}pić do zakonu, lecz winienby ślubelD małżeńskim naprawić krzywdę wyrzl}dzonl} narzeczonej 2). e) Taką. przeszkodą jest votum simplex ingTediendi Teligionem, 8uscipiendi oTdines sacros, peTpetuae castitatis. Śluby te rozrywąjl} zarę- czyny na korzyśc drugi{'j osoby (non voventis), sI} bowiem dla niej do- wodem odstl}pienia od zaręczyn. Czy zaś te śluby uwalniają. od wszel- kego obowią.zku i stronę ślubują.cą., podzielone 81} zdania teologów. Św. Alfons uważa w takim wypadku obowil}zek za zawieszony, a nie za zniesiony; czyli raczej za zniesiony warunkowo, T/nisi vovens dispensa- tionBm impetraveTit". Św. Tomasz (Bupplem. quo 53. aTt. 1 ad 1) sl}d7.i, że obie strony sI} bezwzględnie wolne (T/per votum simplex sunt sp01l8alia diTimendall.). Inni wreszcie ślub wykonany po zaręczynach por.zytują. za nieważny, jako "emissum in praejudici1J,m tertii". Zdanie pierwsze zdaje się prawdopodobnit;jszem (probabitioT), atoli obrońcy zdania drugiego mają. za sobą decyzyę św. Kongregacyi GonciNi 4 Mar. 1701: T/ Votum caBtitatis aut 81.t.scipiendi sacros Ordines irritat sponsalia etiam jurata" ; ztą.d in toro externo trzymać się go należy. Gdyby atoli narzeczony pozbawił narzeczoną. dzipwictwa lub sławy, miałby obowil}zek od podo- bnych ślubów się wstrzymać, a gdyby je złożył. winienby prosić o dy- spenzę i zawrzec małżeilstwo. f) Taką. przeszkodl} jest superveniens affinita.s illegitima, jeżeli n. p. narzeczony z krewnI} narzecZOllt;j do drugiego stopnia włą.cznie dopuścił ') Aleksander III. Cllp. Commiuum 16 De .pomal. stanowi. te ",qui Juravit cum aliqua ccmlraher-e, .i wIt religionem ingredi, debet primo contraher-e, ul juramenlum .er-- vetur, et anIe copulam carnalem m01.asler-ium ingredi poter-it"; atoli Benedykt XIV (De Syn Dioec, lib. 1!ł cap 1!ł) mówi, te dziś uie da sil} to wykonać, te zlltem wulno w takim razie zaraz wstl!pić do znkonu. i) C.y w rllzie, je!eli jedna strona po zawarciu zarł}czyn Wstęp'lje do zakonu lub przyjmuje 'więceniR wybze, obowiązanI} jest do wynagrodzenia drugiej strony, dwa sI} zdaniR teołogów, Jedni (8Rnchez, 'w. Alfons itd.) 9I}dz,!. :te nie jest obowil}Zanl}, jako jtute ruiliem, byle t)'lko wstl!piła do zakonu z prnwdziwego powołania i nie millla tego BamiRru pudczas zllręczyn; jdeli bowiem zamillr ten ukryłII, winna "ynagrodzić drugiej stronie damnum emergm.. Inni (jRk Knopp, Bangen), Bl}dzl}, :te w ostatnim rRzie obowil}- BRnl} jest ad plr:nam rutilltlionem (damnum emergem et lucrum ClIMafu); je:teli ZM do- piero po zaręczynRch BamiRr ten powzięła, powinnR przynajmniej d",nmw. politiwm wynRgrodzić. Pierwsze zdl\nie wydRje mi Bię prawdopodobniejszem. 
73 się uczynku cielesnego, lub przeciwnie. Zaręczyny wtenczas !pso facto się znoszl} ze względu na stronę niewinnI}; winna zaś ma obowią.zek usunięcia przeszkody za pomocą. dyspenzy, chyba że krzywda wyrzą.- dzonu trzeciej osobie tylko ślubem małżeńskim da się naprawić. Inne przeszkody tamujl}ce, jak n, p. tmpus clau8um, vetitum eccle- siae, nie znoszl} zaręczyn, ale tylko zawieszają. obowil}zek dotrzymania tychże aż do czasu, w którym przeszkoda ustl}pi. Jeżeli przeszkoda da się usuną.ć, a do tego potrzeba naprawić krzywdę lub usunl}ć zgorszenie, n. p. si sponsa est deflorata, gravidn vel diffamata, nutenczas na żl}danie strony niewinnej ma strona winna wła- snym kosztem postarać się o dyspenzę. Obowil}zek ten staje się ściślej- szym, jeżeli strona winna umyślnie sprowadziła przeszkodę, by się uwolnić od zaręczyn. Jeżeli zaś przeszkoda nie da się usunl}ć, zaręczyny przestajl} obowil}zywać obie strony, atoli strona niewinna może wtenczas żl}dać wynagrodzenia. 4) Warunek spełniony rozrywa zaręczyny, jeżeli takowe były za- warte su" conditione resolutiva. Tak n. p. zaręczyny warunkowe: po- ślubię cię. jeżeli nie będzie wojny, tracI} moc obowil}zujl}cl} dla obu stron w razie wybuchu wojny. Jeżeli to był warunek zawieszają.cy (c. sus pen- sioo), zaręczyny tak długo nie SI} ważnemi, jak długo warunek się me ziści, H. SI} krom tego powody, dla których wolno jednej stronie odstl;!o- pIC od zaręczyn, podczas gdy na drugiej nie przestaje ciężyć obowil}zek dotrzymania umowy. Te sI}: t) Jeżeli jedna strona staje Się wiarołomnI} (si violat -{idem spon- salitiam), a mianowicie: a) .Jeżeli z trzecil} osobl} zawiera zaręczyny, które w takim razie SI} nieważncmi; b) Jeżeli bez słusznej przyczyny nie trzyma się oznaczonego ter- minu, albo zbyt długo odwleka zawarcie małżeństwa i c) Jeżeli bez pozwolenia drugiej strony oddala się w obce strony, by albo ztamtl}d nie wrócić, albo nie wnet wrócić (cum animo mutandi domicilium et non redeul/di, vel 8'i'1l spe brevis reditus l). Lecz w takim razie, według Benedykta XIV (lnatit. 4(), Num. 4, 5, 6), strona opusz- czona powinna za posrednictwem sędziego duchownego lub biskupa wezwuć stronę nieobecnI} do powrotu i wyznaczyć pewien przecil}g czasu, w którym takowa ma powrócić, jeżeli praw swoich nie chce utracić. Taki I) Cap. de illu .tj. De Bpurual. 
74 tei wyrok wydała św. Kongregacya Oonc. d. 2 Pażdz. 172H: "Publican- dunt esse ed'ł-ctltm ab ArchieplscopO u . . d) ,leżeli z trzecią osobl!- zawi1}zuje niegodziwe stosunki, a f01'tio'1'i, jeżeli sit; winn staje poruhstwa 1). 'Vystarczl!- tu takze oscula, amplexus vel tactus impudici, i to nietylko ze strony narzeczonj, ale także ze strony narzeczonego, jeieli sI} dowodem złamania wiary i usposobicnia niew:.<trzemit;żliwego. .Jeieli narzeczona została przemoc zmuszona do grzechu (vi cogn-ita), narzeczony mimo to może odstąpić. Jeżeli uczynek nast1}pił przed zawarciem zart;czyn, a narzeczony dowiedział sil.;' o tem dopicro po zarł;czynach, wolno mu zerwać takowe; toż samo prawo przysługuje narzeczoncj, zwłaszcza wtenczas, gdy upadki narzeczonego były czt;ste, tak, ie tenie stał sit; podcjrzanym o skłonność do lubie- żności, albo gdy z poprzednich stosunk()w pozostały dzieci. Jeżdi obie strony złamały wiart;: tedy, według zdania nipkt6rych teologów, obie s wolne, według innych, żadna nic jest wolna, według innych wreszcie, tylko narzcczony jeRt wolny. 2) \V olno też zerwać zaręczyny, jezeli w stosunkach zart;czonych taka zajdzie zmiana, albo dopiero po zart;czynach zostanie odkrytą, iż zarl;'czyny nie byłyby przyszły do skutku, gdyby takowa przedtem była zaszła, al ho tcz była znaną 2); strony bowiem nie obowil}zują sit; bezwzgh;dnip, ale pod warunkiem: jcżeli wazna zmiana nie nastąpi lub nie zostanie odkryta (si res perseverant, sicut sunt i si TeB Bunt, sicut apparent). Zmiana taka moie zajść: a) co do ciała. Mianowicie, według Cap. Quemadmodum 25 De lurelur. trl}d, paraliż, utrata wzroku lub nosa upo- ważnia drugI} stront; do zerwania zaręczyn, choćby zaprzysit;żonych; a tę sam moc ma wszclka choroba zaraźliwa lub niezaraźliwa i wszelkie kalectwo (S. O. O. 22 Lut. t69), jeieli skutkiem tego jest utrudnienie pożycia małżeńskiego, albo też znaczne zeszpecenie. Choroba cit;zka, a tem bardziej nieuleczalna, uwalnia nietylko zdrowI} osobt; ale i chorl} ud obowizku zacignit;tego w zart;czynach. b) Co do duszy, jeżeli jedna strona dostaje obłl}kania, fiksacyi lnb ponurej melancholii (S. O. O. in Oivitatis ducalis 14 Maj. 172B). c) Co do religii, jeieli jedna strona wpada w IlCrezyt;, przechodzi na judaizm, mahoffif'tanizm itp.. wyrzeka się wszelkiej wiary i ogłasza się za bezwyznaniow. I) Cap. Quemadmodum 25. De jurejur. ") Do wyjawienia tajnych wad lub niedo8ta'ków w'encza8 s'roua jes' obowi/}- zan,!, je:teli takowe dla drugiej 8'rony s/} zgubne lub 8zkodliwe, n. p. Iłi puella ut graf/ida, Iłi 8pon1U8 morbo venereo labaral, f/el aere alieno graf/alur (8. Lig.). 
75 d) 00 do moralności. je1.{'li jedna strona oddaje sił;) wystt1pkom, jak n. p, pijaństwu, -- jepli dopuszcza sił;) brodni lub wykroczeń, ścil}- gaj'}cych niesław(), - je7.eli zapisuje sił;) do towarzystw zakazanych, n. p. socyalistów, wolnomularzy, - jeżeli okazuje Elit; gwałtownI}, złośliwI}, - jeżeli odkrywa się 7'mproegnat1"o spo'T/sae a tert7'o, i t. p. e) 00 do majl}tku, jeżcli jedna strona trwoni m8;jl}tck skutkiem lenistwa, gry w karty i t. p. - jeżeli popadła w długi lul> w ubbstwo, albo od pocl}tku nic nic miała i tylko udawała, że coś ma, - jeżeli utra' ciła posag, - jeżeli zachodzi obawa wydziedziczenia (8, (I. o. in Neapo- litana 17 Kwiet. 1728). \V razie gdyby jcdna strona otrzymała znaczny spadek, sl}dzl} niektórzy moraliści, że takowa może odst'}pić od zarę- czyn, byleby krzywdę wyrzl}dzonl} drugicj stronie wynagrodziła; inni zaś utrzymuj'} przeciwnie. Pierwsze zdanie jest sot probahile 1), zwłaszcza wtenczas, gdy strona odbierajl}ca spadek utrzymuje, że nie byłaby za- warła zaręczyn, gdyby była przewidziała tę okoliczność. We wszystkich tych wypadkach tylko strona poszkodowana, to jest ta, która wskutek zaszłej lub dopiero odkrytcj zmiany ucierpiała, może zerwać zaręczyny. .Jeżeli atoli poznawszy tę zmianę, utrzymuje nadal stosunek wynikły z zaręczyn, a co więcej, jcżeli z drugI} stronI} popełnia copulam carnalem: tedy zrzeka się tem samem swego prawa. Toż samo ma miisce, jeżeli przedtem zńała okoliczności dla siebie nie- korzystne, a mimo to zawarła zaręczyny. 2) Wr;szcie zaręczyny mogą być zerwane, jcżeli takie zachodzI} okoliczności, że małżeństwo byłoby z pewnościl} nieszczł;;śliwem, n. p. jeżeli jedna strona powzięła do drugiej wielkI} niechęć i żadnI} miarl}, ani nawet zagrożenif'ID kar, nie da się skłonić do zawarcia małżeństwa. (8. O. G. in Gallipolitana 2H Lut. 17H3). ()piera się to na tj podsta- wie, że obowil}zck dotrzymania obietnicy nst8;je, jeżeliby ztąd wielkie szkody dla strony przyrzek8;jl}cj lub dla kogo innego wyniknęły. Na taki wypadek przepisuje Instrukcya dla sądów duch. austr.: "Obowiązek wypf'łnienia obietnicy, danej w zaręczynach, ust8;je także wtedy, gdy po rozważeniu wszelkich okoliczności słusznie przypuścić należy, że małżeństwo, między zarczonymi zawrzeć się m8;jl}ce, h(:dzie nieszczęśliwe. - Je?eli zaś okoliczności, na których zasadza się takie przypuszczenie, nastl}piły z winy jf'dnej strony, taż obowil}zana będzie wedle sił wynugrodzić drugi£;j szkodę, pochodzl}cl} z zawiedzenia spra- wiedliwych jej oczckiwań" ( 10). Podobnie, jeżeli rodzice (ewentuulnie opiekunowie) słusznie się opieraj'} zwil}zkom małżeńskim swoich dzieci, i lękać się trzeba niesna- I) Gury _ BRlIeńni Comp. Theol. mor. Ed. V. t. II, 731. 
76 sek domowych, albo nawet wydziedziczenia: mogl} być zuręczyny ze- rwane, czy to przez strony, czy przez sędziego duch. (B. U. O. in Vien- nensi 1 g Sier. 1730 et Med1'olanen, 13 Lip. 1725). Lecz i w takim razie może strona opuszczona 7.l}dac wynagrodzenia. Sama rÓŻnica stanu, majątku lub rodu, jeżeli pierwej była znana, nie jest powodem słusznym do zerwania zaręczyn (BW. Kongr, C01ic. in causa Fulg1natensi 8 Sier. 1751); chyba że opór rodziców, zgorzenie publiczne lub rozdwojenie domowe nie rokuje szczęBcia dla przyszłych zwil}zków. Jeżeli powód do zerwania zaręczyn jest jawny i pewny (ce1't1'tudine juris et facli), tedy wolno jest zerwać takowe i bez interwencyi sędziego duchownego. Jeżeli powód jest pewny ale tajemny, wolno jest zerwać zaręczyny tajemnie, do zerwania zaB jawnego in furo externo potrzeba wyroku sl}dowego, w razie gdy druga strona sprzeciwia się zerwa- niu. Je7eli powód jest pewny, ale niepodobna udowodnić go III z€d Sl}- dem, może strona niewinna ze spokojnem sumieniem odstl}pić, byleby ztl}d nie powstało zgorszenie. Co do dyspenzy od zaręczyn, niektórzy uutorowie (między nowszymi Kutschker, Knopp, Schulte, Weber, Gury) sl}dzl}, że takowa jest nie- możebnI}, a to dlatego, że impedimentum sponsaHum opiera się na pra- wie przyrodzonem: atoli zdanie ich jest mylne, gdy Stolica Apostolska udziela podobnych dyspenz, a nawet w ostatnich czasach, z powodu zaprowadzenia tak zw. małżeństwa cywilnego, stały się one częstszemi 1). Dyspenzuje sam papież za pośrednictwem BW. Kongregacyi Cro"wilii ("ex audientia Papae"), a powód musi być bardzo ważny, jak n. p. nieprze- jednana nienawiBć zaręczonych, albo ta okolicznoBć, że ktoB mimo po- przednich zaręczyn, od których druga strona odstl}pić nie chce, zawarł z innI} osobl}. tak zwane małżeństwo cywilne, a potem chce wzil}Bć Blub kOBcielny. Pros ba o dyspenzę nie może być wniesiona, jak długo toczy się w sl}dzie spór co do ważności zaręczyn; a przed jej udzieleniem na- kazuje zwykle Kongregacya BW. wezwać stronę upornI} do dotrzymania zobowil}zań, używajl}c do tego upomnień, pogróżek i cenzur. In foro ł'nte1'no, jeżeli zuręczyny sI} tajemne, może "Poenitentiarius maJor facultate Banctissimi dać dyspenzę pro solvendis primis sponsali- hus, si non agatur de jure tertił- et si intercdQt justa causa" 2). ') Pilip de Angeli8 Prael Jur. Gan. T. III. Par. 1., 8tr. 18. - FeUe ł. c. C. XXV D. ó57, Por. wyroki S. G. G. in Buaniemi Diuolutionu .pcnu. 19 Wrze'. 18.'16 - in PUtoriemi .pcnu. 7 ClIer. 18ó6 - to! 8Amo 1 Lut. 1868. 'J Bened. XIV. lPro8per LRmbertini) In8t. 87. 
77 Biskup moze powagą. swoją. wydać tylko deklaracyę, że w tym razie zaręczyny nie majl} mocy obowil}zują.cej. VIII. c )howi;łzki IH'ohosz(,z;l I»ocl wZA'lt:dt-'1Il ZUI'ł:('.zyn.  21. Proboszcz WInIen w pewnych czasach wykładać ludowi z ambony naukę o zaręczynach i małżeństwie, ale tak roztropnie i ostroznie, aby wszyscy się pouczyli, a nikt nie zgorszył. :Mianowicie winien ostrzegać młodszych, by nie zawierali zaręczyn lekkomyślnie, w szale namiętności, w stanie nietrzeźwym , bez świad- ków, bez rozmysłu i zamiaru dotrzymania, lub bez wiedzy i zezwolenia rodziców. Winien upominać rodziców, by dla dumy, kaprysu, lub interesu nie frymarczyli szczęściem swoich dzieci, jak si" to często dzieje u niz- 8zych, a czasem także li wyższych. Winien starać się, aby zaręczyny odbywały się wobec rodziców, świadków i prob08zcza, zwłaszcza tam, gdzie tak przepisuje agtmda dye- cezalna. Winien pouczać zaręczonych o wziemnych ich obowil}zkach, o skutkach zaręczyn i przeszkodach ztą.d wynikają.cych, a przy tern czuwać, by nie mieszkali razem, nie schadzali 8ię sam na sam i nie odwlekali ślubu, Jł-'Źeli dowiaduje się {ale nie ze spowiedzi, ze ktoś po zawarciu ważnych zaręczyn chce z trzeci!} osobą. wejść w zwi!}zki mał7.eńskie, winien z urzędu swego, jeszcze przed ogłoszeniem zapowiedzi, wystpić i rzecz całą. zbadać, choćby nie było skargi i nie zachodziła przeszkoda publicae honestatis. Jezeli jaka osoba przed proboszczem wytacza skargę, ze druga strona nie chce dotrzymać obietnicy danej w zaręczynach, albo nawct nowe zawiera zwią.zki: winien proboszcz przedewszystkiem upomnieć stronę skarżł}ct}, by szczł'rą. mliwiła prawdę, przedstawiajl}c jj szkodliwe następstwa kłamliwego donie8if'nia, a potem wysłuchać zażalt'nia. Na- stępnie wzywa stronę oskarżoną. i pokrótce ją. przesłuchujc. Jcżf'li pozwany twierdzi, ze nic było wcalc zaręczyn, albo ze ta- kowe 8 lliewazne, i popiera to jasnymi dowodami: proboszcz ?znajmia to powodowi, czyli stronie skarZl}cf'j, z tym dodatkiem, że skarga jest nieuzasadniona, ze zatem nic nie stoi na przeszkodzie nowym zwił}zkom 
7H oskarZonego, że jednak wolno odnieść się z tl} sprawI} do sądu duch. mał2eńkiego. Konsekwentnie nie ocil}ga się z głoszeniem zapowiedzi, chyba że tpnze sl}d albo te2 wprost bi!Skup przyśle decretwn £nMbitorium. Tak te2 postl}pi probo!Szcz, jeżeli strona skarZl}ca li dla wywołania zgor- szenia, i to już po ogłoszeniu trzech zapowiedzi, występuje ze skargI}, albo gdy takowa oświadcza, że nie nalega na zawarcie maHeństwa, ale żl}da tylko wynagrodzenia. Zadaniem jego jest dovrowadzić do skutku zgodne poruzumienie się, które gwoli zapobieżeniu podobnych skarg bezpieczniej zawrzeć na piśmie i przy świadkach; co do wynagl'odzenia zaś, należy według sprawiedliwości oSl}dzić, czy i w jakiej mierze ma być przyznane, a w razie wygórowanych zl}dań odesłać stronę upornI} do sl}du cywilnego. Jezeli proboszcz wl}tpi, aiali zaręczyny pierwsze sI} wazne lub nie, natenczas nie może głosić zapowiedzi, a tern mniej pozwolić na zawar- cie ślubu między stronI} oskarżon i trzecil} osobl}; gdyż tak postępujl}c, nadwyrężyłby prawa drugiej strony i wykroczyłby przeciw obowil}zkowi swojemu, który mu nakazqje baczyć pilnie, aby Sakrament był nietylko ważnie ale i godziwie przyjęty. Winien tedy rzecz lepiej zbadać, a gdyby mu się nie udało skłonić stron do zgody, ma odnieść się do sl}du mał- żeń8kiego i oczekiwaó'ł jego wyroku. Tak samo ma postl}pić, jeżeli za- ręczyny sI} ważne, a jedna strona uważa takowe za niebyłe. Jeżeli obie strony uznaj!} zaręczyny za ważne, ale jedna z nich twierdzi, że ma słuszne powody do zerwania tychże: winien proboszcz zbadać, czy te powody SI} prawdziwe i według prawa wystarcząj!}ce. Jeżeli tak się rzecz ma, winien pouczyć stronę skar"cl}, że jej prote- stacya jest bezpodstawnI} I i nie wstrzymywać głoszenia zapowiedzi, chyba że takowa udA się do sl}du duchownego i wyjedna sobie litteras inhihitorias. W przeciwnym razie, to jest, jeżeli powód jest de facto niepewny, albo de jure niewystarcząjl}cy, niech sl}d sam w sporze tym rozstrzyga; tymczasem zaś należy zaniechać głoszenia zapowiedzi. W prawdzie proboszcz nie jest sędzi!} i nie m02e wyrokować jako sędzia, atoli dla tern prędszego załatwienia sprawy może przedsięwzi!}ść niektóre wstępne czynności, mianowicie spisać. protokół z powodem (actor) i pozwanym (reus conventus) 1), i przesłać te protokóły sl}dowi l) W tym protokóle ma być wyratone imię i nazwisko, wiek, stan, i mieszkanie powoda, - ma być określone, kiedy i jak (an publice tJel clande,,'ine - ab.olu'e tJel .ub rondi,ione, - cum C01l8e1l8u paren'um tJel .ine eodem) zawarte zostały zaręczyny, jakie sił dowody pro exi6łentia .po1l8alium, jakie dokumenta pisemne i jacy jjwiadkowie, jakie tl}danie oskariyciela (peli,io acto",,) , ma tet być dodana wzmianka, te tente został upomniany, by mówił prawdę (de veriła'e dicenda et calu.mnia tJitanda). W protokóle 
79 duchownemu, wraz z wyjaśnieniem (litterae intormatoriae), jakie jest jego zdanie tak o wazności zaręczyn, jak o moralnej wartości stron i świadków, i jakie przedsięwzi¥ środki w celu pokojowego zakońł'zenia tej sprawy. Jeżeli sprawa jest nagł, może proboszcz przesłuchać świadków dobrowolnie się zgłaszających, nie żdajc jednak od nich przysięgi; poczem ich zeznania winien spisać protokólarnie, ale absque figUl'a ju- diciali i przesłać sdowi małzeńf<kiemu 1). IX. Postęl'owuuic sąllu mułżcJiskil'p,'o W SIH':twul'h tTczl,cyeh się ZUl'ęcz'n. . 22. Poniewaz zaręczyny s wstępem do mał7.eństwa, przeto sprawy tyczące się istnienia, ważności i skutków zaręczyn, należą. ad causas mat1"imoniales i według Can. 12 scss. XXIV Conc. Trid. podlegają. li tylko sędziom kościelnym. Potwierdzają. to wyroki Stolicy Ap., która, jak się rzeklo wyżej, po kilkakroć potępiła przeciwne zdania. Uznał też tę zasadę konkordat austryacki, orzek3ją.c w rozdziale X-ym: "Co się tyczy zaręczyn, osą.dzi władza kościelna o ich istnieniu i wpływie na uzasadnienie przeszkód małżeńskich, przyczem przestrzegać ma uchwał sobom Trydenckiego i reskryptu Apostolskiego, który rozpoczyna się od słów: Auctorem /idei". Sędzią. w tych sprawach jest, według sob. Tryd, Ses. XXIV Gap. 20, biskup dyecezalny, który ku pomocy ma osobny s:.J.d mał- żeński. Są.d ten funguje w sprawach tycz:.J.cych się zaręczyn jedynie na żą.danie stron, gdy jedna z nich żą.da dotrzymania umowy, a druga przeczy wamości tejze, lub przyznaje sobie słuszne prawo do jąj ze- rwania; jestto zatem jurisdictio contentiosa. Zwykle strona opuszczona występuje ze skarg:.J. 2), którą. sędzia w niektórych razach może odrzucić, n. p. je:keli strona przez kilka lat pozwanego nałe:l:y po spisaniu zwykłych formalności wy1'azić, jakie ma ten:l:e zarzuty (ezcepti01le,,) prJ:eciw przytoczonym dowodom oskar:l:yciela i jak takowe myśli IIzasadnić (dokumenta, świadkowie). W końcu ma być dodana petitio rei c01ItJenti, l) Czy t. Hangen. lnstructio practica de .penualwUII et matrimonio I de .penu. Ii 8. 2) Mogłoby być i przeciwnie, n. p. w podobnym wypadku: Jan zawad zar- czyny z Annl}. a potem zerwał takowe i zaręczył si z Mllryą. Anna robi mu trudności, lubo nie wnosi skargi, w skutek tego Jan udaje si do sl}dn, by teme orzekł, :l:e zlm}- czyny pierwsze nie sI} obowil}znjl}ce 
HO milcz3ła, a teraz wnoi skargę, nie tyle dla obrony praw swoich, ile dla wstrzymania małzeństwa i zniesławienia drugif'j strony, - jeżeli wy- stępuje ze skargI} dopiero po ogłoszeniu wszystkich zapowiedzi, acz mo- gła to pierwj uczynić, albo dopiero wtenczas, kiedy druga strona zawarła inne małżeństwo, - albo wreszcie, jezeli .il}da tylko wynagro- dzenia. W ostatnich dwóch wypadkach winien sędzia duchowny odesłać skar2cego do sądu cywilnego i do torum sumienia, W cdług ustawy Clem. Dispend1'osam 2 De J'udiciis, postępowanie w sprawach odnoszących się do zaręczyn winno być krótkie i suma- ryczne, to jest. tylko istotne części procesu winny być zachowane, jako to: wniesienie skargi do protokółu - wysłuchanie obu stron - przytoczenie dowodów (dokumentów i świadków) i wydanie wyroku na piśmie. Co się tyczy obowiązku dowodzenia, jest zasadą prawną: Qui in factis aliquid contendit, id probare debet, nisi notorium sit; te zaś fakta są: existentia sponsalium - existentia causarum nullitatis - existentia causarum invaHdationis - existentia causarum , quas una pars contra , testes alteriU8 eXC1'pit 1). Co do wyroku, jeżeli strona Pozyw3:jąca żąda tylko wstrzymania zapowiedzi i ślubu I jaki druga strona zawrzeć zamierza, i to na pod- stawie poprzednio zawartych zaręczyn; natenczas sędzia winien zbadać, czy temuż małżeństwu stoi rzeczywiście na zawadzie impedimentu.m im- pediens ex sponsalibus, a jeżeli tak jest, winien wydać decretum inhibi- torium, wzbraniający zawarcia maHeństwa. W takim razie istnienie prze- szkody udowodnić mOŻe jeden tylko świadek 2), byleby był bonae famae i pod przysięgą zeznał, że z pewności!}, i nie ze słuchu tylko (ex se et non e:r. auditu) wie o istnieniu przeszkody 3), Tak też przepisuje Instrukcya dla sądów duch. austr.: "Zeznanie jednego świudka wiarogodnego jest każdym razem dostateczne m , by odprawić narzeczonych aż do dalszego wyjaśnienia rzeczy" ( 106). Do wstrzymania ślubu z powodu zachodzącej przeszkody wystar- cza nawet iama viciniae ł ), to jest taka "pogłoska, która na do- '} Bangen I. c. I str. .77. 2) Według 8ancheza. zeznanie jednego świadka o zachodz'łcej przeszkodzie wy- starcza do wstrzymaniA ślubu i to nawet wtencz88: l) ..liw tutu non fuerit ci,atm .ell per parlem p1'oducentem jullici oblatua. 2) quamvu tutu dam et ab8q nominu publica- 'ion" 'utelur, 3) etiamai ip8" uae' denunciator, alle9are'que turpitutlinem _am". S) Wiadomoś6 ex autlitu, Ale od os6b wiarogodnych powzięta, wystarczA do udo- wodnienia przeszkody comanguinitat;8 et affinitan.. ł) C"p. Super eo 2 De conaan!/Uin. 
Hl świadczonyc,h i sumiennych ludzi ach wrażenie ezyni". (Instr.  JOn). l\fMe atoli sędzia zan:-czonych albo ieJ. krewnych przy- puścić do przysięgi dla udowodnienia, że ta pogło;;ka nie ma adl}(j podstawy tj. Jeżeli jedna strona twierdzi, żc zaręczyny s ważne, druga ZRŚ pueczy, a ohie strony zd;j:} od sQdziego wyroku stanowczeo (senten. tia definitiva): natenczas rzecz musi być dokładnie zbadana i jasno udowodniona (probationes debent esse concludentissimae). ]l;lianowicie po- zywa:icy (actor) winien dowieść całkowicie (plene) istnienia zaręczyn 2); jak długo bowicm tego nie dokaże, domniemanie prawne przemawia za wolności:} strony pozwanej. Jako środki dowodzenia służ: przyznanie się strony pozwanej (jestto plena probatio) - zeznanie świadków wia- rogodnych (mnni exceptione majores) 3), wreszcie dokumenta publiczne, a nawet i prywatne, jeżeli takowe zasługuj na wiarę. ,/uramentum sup- pletorium ze strony pozywającego nie ma tu miejsca; za to pozwanemu moze być deferowana, lubo rzadko tylko, przysięga oczyszczają.ca (jum- men tum pur,gatorium). Jeieli strou:, pozwana twierdzi, że zaręczyny były wprawdzic po- zornie zawarte, ale że dla jakiejś przeszkody od voczl}tku były nie ważne : natenczas ona sama, a nie pozywajl}cy, ma udowodnić istnienie tejże przeszkody, przypuszcza się bowiem, że akt od pocztku był ważny, dopóki udowodnionem nie będzie, że rzecz się miała inaczł':j. Jeżeli obie strony przyznają., że zaręczyny były zawarte, lecz je- dna z nich twierdzi, że ma 81:u8zny powód do zerwania tychże!: naten- czas winna dowodnie wykazać, że powód ten jf'st prawdziwy i de jw'e wystarczający. Ponieważ idzie tu o zabezpieczenie wolności indywidual- nej i zapobieżenie nieszczęśliwym związkom: przeto do udowodnienia podobnego powodu wystarczą probationcs minus concludentes, zwłaszcza wtenczas, jeżeli zaręczyny były tajemnie zawarte, albo jeżeli strona 0<1- stępljl}ca gotuje się hona fide do ślubu z trzecią. o'iobą.. Co więcej, do wydania wyroku, znoszącego pierwsze zaręczyny z powodu zaszłej prze- szkod,}' kanonicznej, dostateczne m jest zeznanie jednego świadka lub głos opinii, stwierdzający istnienie przeszkody. "Vedług Instrukcyi dla są.dów duchowo austr. "domniemanie jest za wolnością. w wyborze małżonka; dlatego orzekać nalcży każdym ra- l) Cap. 12 De IIpomaliblU. 2) Cap. 10 De lIpon.. impub. S) Rodziców i najbli:!:8zych krewnych mo:!:e sędzia w wyjątkowych tyłko razach przYPuAcić do 'wiadczeni,,_ Pr."o mH.l*e6skie kat. 6 
82 zem Imr.eciw zaręczynom, ilekroć waznosć takowych me jest zupełnie ndowodniona". ( tOR). ".Jeżeli s=}d maUeński uzna zaręczyny za nie ważne , zarzą.dzić na- leży, co potrzeba, by zaślubiny dłuższej nie doznały zwłoki" ( 110); a więc apelacya do wyzs2'ej instancyi w sprawach tyczl}cych się zarę- czyn nie może mieć miejsca. Lecz prawo to odnosi się tylko do dyece- zyj Cesarstwa austryackiego; gdzieindziej bowiem wolno apelować a sen- ter/tia definitiva, cum cffpctu devolutivo et suspensivo 1), 'V szakże sama Kongregacya Ooncilii wiele spraw de sponsalibus rozbierała 2). "Jeżeli - mówi dalej Instmkcya - zaręczyny za ważne uznane zostały, wówczas sl}d maHeński przez upoważnionI} do tego osobę wi- nien się starać o skłonienie stron do ugody dobrowolnej" ( 111). "Względf'm tych, którzy się wzbraniaj I} dotrzymać danego w zaręczy- nach słowa, nie \-,rzymusu ale raczej upomnień używać należy" ({i 109). Co się tyczy wynagrodzenia szkody, ku temu dl}żyć należy, aby ugoda pod słusznymi warunkami zawarta została. Na żl}danie jednej przynajmniej strony, może miara wynagrodzenia być oznaczona. Gdyby powód na tem poprzestać nie chciał, wolno mu wytoczyć pozew przed sl}dem świeckim o wynagrodzenie szkody; atoli jego zarzut, przeciw ślubowi wniesiony, nie będzie już więcej uwzględniony" ( 111). "Gdyby porozumienie względem zerwania zaręczyn lub udzielenia słusznego wynagrodzenia nie dało się uskutecznić, llatedy dozwolenie zamierzonego małżeństwa za mniejsze złe uważane być winno" ({} 112). . x. W 'llUgrodzt'1łit. Z I)Owodu zt'l'"\vunia zurczYII i l'oZIIOrZf!dzt'lIia 1)l'Uwa cywihlt'go. {} 23. I. Zrywają.cy zaręczyny obowią.zany jest tak in foro extel'no jak 'nterno rlQ odszkodowania drugiej strony w następujl}cych razach: t) Jeżeli odstł;puje bez słusznego i prawem w8kazanego (kanoni- cznego) powodu; ') Bangen Imtructio paet. de 8pon8. et matr. I, str. 68. 2) Niektóre sprllwy 11 Ricbtera Oan<ma et decrela Oonc. Trid. Lipnae 1853, str. 221 et 8e'1- -- Kutschkera Eherecht II. 282 i Bangena 1. c. I. 91. 
fl3 2) Jczeli ma słuszny powód do odstl}pienia, lecz ten powód własnl} WIllI} sprowadził, n. p. w skutek wyuzdanej rozpusty stał się impotens, albo ścil}gnl}ł przeszkodę affinitatis illegitimae ({j 10 Instrukcyi); 3) Jezeli powód ten przed zaręczynami podstępnie ukrył; n. p. jeieli zaręczona zataiła, żc miała z kim innym grzcszne stosunki. Strona winna obowil}zanl} jest w tych razach do wynagrodzenia, a obowil}zck ten nie ustaje nawet wtenczas, jezeli takowa inne zawarła małzeństwo, a ztad dotrzymanie pierwszej umowy stało się dla niej niemożebnem. ({j 8 Instr.). Restytucya moze być niezupełnI} (simplex) lub zupełnI} (plena). W pierwszcj wynagradza się tylko szkodę (damnum emergens), ponie- sionl} z przyczyny zaręczyn, a nie przypadkowo l); a więc a) dary przez stronę niewinnI} dane drugiej tytułem zaręczyn, b) wydatki z tjże przy- czyny roztropnie poczynione, n. p. jeżeli druga strona w oczekiwaniu rychłcgo zwil}zku najęła większe pomieszkanie, przygotowała ucztę we- selnI} itp. 'V drugiej nagradza się nictylko damnum emergens ale i lucrum ces.qans, t. j. korzyść słusznie spodziewam}. Lecz w takim razie trzeba przed sędzil} duchownym udowodnić, że korzyść była pewnI} i że zo- stała niepowrotnie stracona, tak ze inny zwil}-zck małZeński nagrodzić jej nie zdoła. Dzieje się to mianowicie wtenczas: 1) gdy zrywajl}cy za- ręczyny, i to bez słm.znego powodu, dziewczynę uczciwI} pozbawił pa- nieństwa, a sędzia z obawy nieszczęśliwych skutków nie uwaał za sto- sowne zmusić go do zawarcia z nil} małżeństwa: 2) kiedy narzeezona przez niesprawiedliwe zerwanie zaręczyn została zniesławiona i niema nadziei, aby inne odpowiednie Bwemu stanowi zawarła małżeństwo; 3) kiedy takowa z powodu innych okoliczności, które narzeczony mógł przewidzieć, albo które Bam spowodował, nie ma widoków wejścia w in- ne związki. Restitutio plena, do którj tylko narzeczona moze mieć prawo, uskutecznia się w ten sposób, że narzeczony wynagradza jej poniesionl} szkodę, a krom tego składa odpowiedni posag (dotatio) 2). Przy wymiarze wynagrodzenia należy uwzględnić społeczne i ma- jątkowe połozenie obu stron; jeżeliby zaś strona niewinna żądała wyg6- ') Gdyby n, p. podczae uczty przy zaręczynach wybuchł przypadkowo potlIr i po- chłonl}ł dom jednej strony, druga strona nie byłaby ohowil}zana do restytucyi domu. I) Jeteli kto' dziewczynę mb -tJe matrimonii pozbllwił panieństwa, II potem jej pojl}ć nie rno:l:e, winien jl} wyposa:l:yć. Cap. Si .eduxerit l i Cap_ PeM7enit 2. De adult. et tttupro). 6* 
84 rowanej kwoty, wlIuen sędzia (lub spowiednik in Joro £ntrrno) obnizyć takowI} według sprawiedliwości, a w razie uporu odesłać stronę do sl}du cywilnego. II. Kodeks cywilny a u s t l' .Y a c k i nie nznaje prawnych skutków zaręczyn ( 45), uważa bowiem zaręczyny nie za umowę prawnI}, po- przedzaj1}c małZeństwo, ale li tylko za factum, i baczy jedynie na to, czy z niedotrzymania obietnicy nie wyniknęła dla jednej strony jaka szkoda majl}tkowa i czy druga strona tej szkody win swojl} nie spro- wadziła. Rozumie się, że idzie tu tylko o damnum emergens, a nie o lu- crum cessans. Konsekwentnie  46 księi ustaw cyw. austr. stanowi, że "prawo żl}dania wynagrodzenia szkody, któl'a rzeczywiście z odstąpie- nia od zaręczyn wyniknęła i która dowiedzioną być może, tej tylko słu- ży stronie, która zadnej gruntownt;j do od8t1}pienia nie dała przyczyny." A więc prawo cyw. aU8tr. \lrzypllszcza skargę o wynagl'Odzenie szkody, poniesioncj \ll'zez zerwanie zaręczyn, co $i l:,!9;) o tyle wyjaśnia, że ka- żdemu służy prawo z1}dania od uszkodziciela wynagrodzenia szkody, któ- rą. mu z winy swojej zrz1}dził. Toż samo now,",za ustawa n i e m i ec k a z 6 Lut. 11"7:") pomOa cał- kowicie zareczyny, jako żadnej mocy nie maj1}ce, nie wyklucza jednak skargi o odszkodowanie, o którem też wyraźnif' mówi AlIgemeines preuss, Landrecht ( 97 do  130). Podobnie zapatflje się na zaręczyny prawo francuskie. (Oode civ. art. 172). Natomiast prawo o maUelistwie, wydane przez Mikołaja I dla Kró- lestwa polskiego (z 2R .Mar. 1R3ti), pomiędzy Pl,zes7.kodami rozrywa- jl}cemi mieści takle przeszkodę przystjności publicznej, wynikającą z wa- żnych zarł}czyn (Roz. L Art. 37), a tem samcm UZD9.jC prawne ich skutki. O samych zaś zaręczynach tak stanowi: Art. 239. Zaręczyny mają miej- sce, skoro nastl}piło wzajemne przyrzeczenie małżeństwa pomiędzy męż- czyzm} a kobiet/}, b/}dź słownie bą.dź na piśmie, w akcie urzędowym lub prywatnym, Art. 240, Zaręczyny nie sI} ważne, jeżeli pomiędzy osobami aręczone- mi dla niedostatku warunków potrzebnych lub dla przeszkód, niedopusz- czaj!}cych związku małżeńskiego, nie mogło być zawarte małZeilstwo. Art. 241. Zaręczyny, nawet ważne, nie daj/} prawa żadnej stronie znie- walania stron)' pl'zeci, wnej drogI} sdow/}, do zawarcia małZp.ństwa; lcz osoba, bez powodów słusznych niedotrzymujca uczynionego przyrzecze- nia na piśmie luh w przytomności świRdków, obowiązana jest przeciwnej stronie wynagrodzić poniesione koszta i szkody, . Art. 242. Powodem słusznym niedotrzymania uczynionego przyrzecze- mIl. ::;a: 1) 'Obelgi cię7.kie, wymierzone przeciw stronie, odstępujl}cej od zamęz- cia, przez stronę przeciwną. 2) Rozwi1}złe luh występne życie strony przeciwnj, 3) i('okazywanie należnego uszanowania rodzicom drngif'j stronie; i nakoniec 4) Podstępne wyłudzenie danego słowa. 
R5 Art. 24.3. .Jczeli niewiasta zaszła w ci=}zę z mężczyzn=}, który po zarę- czynach wzbrania się zawrzeć ma-łżmistwa, zaręczony ult'gnie karom, w kodeksie karnym post.anowionym, a nadto obowizany będzie dostar- czać\ w każdym przypadku, alimenta dziecku, niewieście zaś tylko wten- czas, gdyby nie miała własnego dostatecznego majtku. W kościele greckim dyz. mogły dzieci, liczące siedm lat, ważnie się zaręczyć, czy to same przez się, czy za pośrednictwem ojca; atoli now('lle Leona :Ml}drego (199) i Aleksego Komnena (z r. 1OH3) przepi- sały, że do zawarcia ważnych zaręczyn potrzebne jest błogosławieństwo kościelne i wiek dojrzałości (to jest 14- i 12 rok skończony). Małoletni potrzebuj!} zezwolenia rodziców respective ojl'a. Narzeczony winien poślu- bić narzeczom} w przecigu dwól'h lat, jeżeli pierw nie wyznaczono ter- minu. K tohy cmlzą narzeczont za zycia narzeczllnego z wiedzą poślubił lub uwiódł, staje się winnym eudzołóztwa; gdyby to uczynił już po śmierci narzeczonego, uchodzi jako bigamus ; rozumie się, jeżeli zaręczy- ny były pobłogosławione przez kościół 1). ') Vering Lehrbuch du Kirchenrec"tu  225. -...._ 
ROZDZIAŁ III. o egzaminie przedślubnym. - I. Egzamin gencralny. !} 24. Zaręczeni, albo chc!}cy się pobrać, winni stawić się przed właści- wym proboszczem, iżby z nimi odbył podwójny egzamin - generalny i specyalny. W pierwszym bada proboszcz, czy strony mają. wszystkie warunki potrzebne do zawarcia ważnego i god\ iwego małżeństwa; mia- nowicie, czy między nimi nie zachodzi jaka przeszkoda i czy posia- daj!} prawem przepisane dokumenta. "V drugim dochodzi, azali oboje znaj/} dostatecznie główne prawdy religijne, przyczem daje im 8tóso- wn!} naukę. Obowi!}zek ten wkłada nań sam jego urz!}d, jako stróża świętości Sakramentów, i ustawy kościelne., jak n. p. Cap. fin. 3 De clandestina despon.9atione, wymagaj!}cy, aby kapłani parafialni, pomimo ogłoszenia zapowiedzi, śledzili, "utrum aliquod impedimentum obsistat" , dalej Rituale Tomanum , konstytucya Benedykta XIV "Nimiam Hcentimn" z 19 Maja 1743, wystosowana do biskupów polskich, i statuta dyecezalne. Obo- wi!}zek to ważny, tak że grzeszyłby ciężko proboszcz, gdyby go zanie- dbał, a ze strony władzy ści/}gnl}łby na siebie karę, w razie gdyby nie żą.dając potrzebnych świadectw, na ślub zezwolił, lub co gorsza, własnem niedbalstwem do zawarcia nieważnego małżeństwa się przy- czynił. Co do egzaminu g e n e r a l n e g o, odbywa takowy zazwyczaj ten sam proboszcz, który ślub daje, a więc według zasady: uM sponsa, ibi 
R7 sponsal-i(, prohoszcz narzeczonej; podczas gdy proboszcz n:l1'-eezonego ma tylko przeRłać wymagane" dokuIUpnta i poświadczyć, Ż3 nie wie o iadnej przeszkodzie. W niektórych dyecezyach n. p. monaehijsko- fryzyngijskiej obowiązlie inna zaRada: Ubi futura sponsorum habitatio, ibi sponsalium ?'nscriptio et copulatio. Narzeczeni, w towarzystwie rodziców, a w razie jeżeli rodzice po- marli, w towarzystwie opiekunów i dwóc'h świaclkciw, winni przf'd ogło- szeniem zapowiedzi stawić się w kancelaryi paran.aln£\i właściwego pro- boszcza, który według konstytucyi TJNimirzm licentiam", ostrożnie (caute), a co do niektórych pytań sekretnie (ad aurem) ma wybadać narzeczo- nego i narzeczoną, :Mianowicie, pyta obie strony o imię, nazwisko, wiek, miejsce urodzenia i zamieszkania, stan (czy stanu wolnego, czy wdowiec lub wdowa), religijnc wyznanie i zatruonienie. Krom tego narzeczonego pyta, czy ma dobrą i nieprzymuszon wolę poślubić narzeczoną., czy nie jest z ni spokrewniony lub spowinowacony, czy nie zachodzi przeszkoda puhlicae honestatis, cognationis spiritualis, voti simpHcis. Na- rzeczoną pyta o toż samo, a jeżeli to jest wdowa, tedy bada, ile mie- sięcy upłynęło od śmierci męża, aby się przekonać, czy ona nie jest w ciży. SekrC'tnic i sam na sam może zapytać, jeżeli do tego słuszną. ma podstawę, czy jcdna lub druga strona nie 'ulega przymusowi, czy nie ścignęła przeszkody affinitatis illegitimae lub criminis. Rodziców pyta, czy zezwala.i na zwil}zek małżeński swoich dzieci. Gdyby rodzice jednej lub drtlgii strony słusznie się opierali, winien zaniechać głoszenia zapowiedzi; gdyby niesłusznie się sprzeciwiali, ma ich o to upomnieć, a tymczasem nie kwapić się z zapowiedziami, do- póki rzecz się nie wyjaśni. W razie zawikłania trzeba odnieść się do biAkupa. Jeżeli strony same się stawiły, niech je prohoszcz odeśle z ni- czem. ,Jeieli jciec którejś strony nie może być obecnym, niech przyśle zezwolenie na piśmie. Jeżeli rodzice pomarli, nicch przybędą. opiek unowie małoletnich. Świadków niC'ch proboszcz zapyta, czy znją narzeczonych, ich rodziców i ich stosunki, czy mog potwierdzić ich zeznunia, czy me wiedzą. sami o jakiej przeszkodzie, Odpowiedzi bierze proboszcz do wiadomości, tam zaś, gdzie egza- min odbywa się podług stałej modły i na piśmie, wcią.ga takowe do protokołu, który podpisują narzeczeni, świadkowie i proboszcz. \V nie- których dyccezyach zaprowadzono osobne księgi examinis sponsorum 1). I) Rubryki tnkiej księgi examinil .pomorum patrz wKutechera Ehet'echt etc. T. III, str. 7R8. Formularz protokółu patrz w dodatku. 
H8 Istnieje też tu i owdzie zwyczaj, n. p. w dyecezyi eichstaett:;kij, że z tym egzaminem łaczl} się uroczyste zaręczyny. II. Hwiuc1t'ctwa wYllłua Hl' )I1'Z(:,41 za WUl'dmH mulż4']"lstwa.  21'>. Proboszcz wlmen nadto zazl}dać od narzeczonych pewnych świa- dectw, z któryeh jpdne zaraz. przy egzaminie generalnym, inne przy- najmniej przed ślubem doion; być powinny. Świadectwa te s: L Metryka chrztu, Testimonium baptismi. Wprawdzie według de- cyzyi BW, Kongregaeyi Concilii in Nullius Orbitelli z 6 Czerw. 1062: " Bnptismi /idea non est simplicitf'r necessar/:a pro contrahe71do matrimonio" , t. j. przedłożenie metryki chrztu nie jest koniecznie potrzebne m , gdyż w inny także sposób, n. p. z zeznań świadków, można powziBć prze- konanie, że ktoB jest ochrzczony: atoli prawa partykularne żdaj tego od strony obcj, to jest, nienrodzonj i niezamieszkałej -ilt loco p1'ocla- mationis et copulnHon18 1 już to dla udowodnienia chrztu i religii narze- czonych, już to dla wykazania przeszkody pokl'ewieństwa lub powino- wactwa. \V Austryi Instrukeya dla sądów duch. małż. każe wymagać od oblubieńców metryki chrztu, jeżeli wiek ich i pochodzenie nie jest wi- docznem z k:;iąg parafialnych ( 70). Podobnie ustawy cywilne austryackie żąrlją przedłożenia me- tryki je7c1i pełnoletność narzeczonego lub narzeczonj nie jest widoczn 1), a rozporządzenie nad wornr', wydane R Czer. 1776, skazuje proboszcza na zapłacenie grzywny 100 dukatów, w razie gdyby bez okazania me- tryki dał ślub osoboIII, których pełnoletność nie jest widoczną. Je7eli narzpc7eni, lub jedno z niph, tąjże metryki przedłożyć nie Illogl}, iż albo księgi zaginęły, albo e ktoś nigdzie nie został wpisany, 1Ilho 7e przystęp do llIif'jf'ca urodz{'niu jest niemo7f'bny: t{'dy strony za pol'irednictwrlll proboszcza winny podać prośbę do biskupa, biskup zaś z jrdn£:j strony nakazuje badać, czy chrzrst został rzeczywiście i ważnie udzielony, z drugiej znosi się z c. k. Namiestnictwem, które przy po- mo{y władz podrzędnych robi potrzebne dochodzrnia w swoim zakrcsie; poczem na podstawie zpznail świadków lub innych dokumentów, hiHkup I) Por. HofdeJ.....et z 21 Stycz. lM8, z 1 Kwiet. i 2 Sier. lRIO, --  78 Ks. Ustaw cyW. - i !} l Dodatku I. Ustawy o małteństwRch katol. w Austryi z r. lB5f! (d"/:iś jut nie ob(lwi,!zuj,!cej in foro citlili). 
BY pozwala na ślub małcńHki, a władza krajowa uwalnia od przc(łło2enia metryki albo poleca wpisać akt chrztu do ksiąg metrykalnych 1). ()o- bom wqjskowym dje to zwolnienie gener. komenda wj:<kowa (rozp. z 14 :Mar. 1 R27). \V razie bli:<kiego niebezpieczeilstwa śmierci, dccyzya, czy mał- zeństwo, pomimo bruku przepi!5anj mctryki chrztu lub urodz<'nia. moie być zawarte, należy w Austryi do c. k. władz politycznych vowiatowych, a w miastach. majł}cych własne statuty gminne, do włanz gminnych (Ustawa z 4 Lip. 110372). l r. Świadectwo stanu wolnego, testimonium liheri status, na dowód że ktoś nie jest związany innym węzłem mał7.eń..kim. Dla uchyl<'nia niebezpieczeństwa poligamii 2), wydała Stolica Apost. za pośrednictwem Kongregacyi S. Orficii po kilkakroć (za Aleksandra VII. 1fii)8 i Hi1i5, za Klemensa X. 21 Sier. 1670, zu Leona XII. 21) Grud. J H27) rozpo- rZl}rlzenia, polecajl}ce hiskupom , aby obcych dyeeezyan, albo nawet własnych, którzy post annos puhertatis w obcej dyecezyi przez dłuz!5zy przecią.g czasu bawili, nie przypuszczać do ślubów małżeńskich bez po- przedniego dochodzenia ich liheri status, i to wcrlług wytkniętcj modły. Instrukcya tejże Kongregacyi z 21 Sier. lii/O, zatwierdzona kon- stytucyą Klemensa X. "Gum al£a,q" , podąje przC'pisy tyczące się zeznań świadków i pisemny':h dokumentów, których nie pozwala uznawać za autpntyczne, ."msi sint munita sigillo et legalitate episcopi Ordinarii, re- cognita saltem per te8tes, qui haheant notam manum et sigillum, et attente consideretur, quod fides scu testimonia hene et concludenter identificent personas, de quihu.'l agitur" . W kOlicu taż instrukcya poleca: ." 01"dinarii praecipiant omnihus et singulis parochls in eorum dioecesihus existentihus, ut pro. Tltf1tl'imoniis cum exteris contrahendis non jadant puhlicationes in eorum ecclesiis, nisi certiorato O,'dinario, tl quo, vel ejus vicario generali, prius teneantur fidrm authenticam reportm'e, quod pro tali 7lwtrimonio furrunt examinati testrs in eorum trihunali , qui prohant statum lihel'um. contrahere volentium... Gontravenientes autem sever.e puniantur". Jpieli tedy ktoś nieznany z obcj dyecezyi żą.da od proboszcza głos1ł'nia zapowiedzi i Rlubu mał7.epi!kiego, winicn proboszcz odnieść się do swojego biskupa, który znowu od drugiego biskupa ma zażl}dać świadf'ctwa libel"i status dla petenta. Biskup ten dopiero wtenczas moze I) Ho"porzl}dzenie minister. z 14 GnId. 1859 i z 1 Lip. 1861:1. 1/) S. C. C. IIniewunila (in Theatina 27 Czerw. 1761) malteństwo midzy Magda- lena de Angelo i Stefanem Fantore, klbry opuściwszy dwie tony, poj,!ł tnel'i,!. po ot";ymaniu dyspensy d św. Kongr. lnqui8. ab edendi8 probalionibtu .'a'tu liberi, 
90 wydać rzeczone świadectwo, gdy świadkowic f1iepodejrzani, mianowicie krewni i współobywatele petenta (jako melius injormat.i 1), pod przy- sięg zł'znaj przed biskupem albo przed wikaryuszem generalnym 2), że petcnt nie miał dotd żony (respective męża), albo że po śmierci pierwszej żony nie w8tą,pił w inne związki, że nie składał nigdy 1'1'0- fcsyi zakonncj, nie przyjmował świQceń wyższych, nie zawarł przedtem innych zaręczyn i żadnej nie ścigną.ł przeszkody kanonicznej. Na 1'00- stawie tych:7c z('znań wydaje bi8kup świadectwo wolnego stanu i prze- syła takowe drugiemu bikupowi, ten zaś proboszczowi majcemu głosić zapowiedzi. Według wyroków Kongr. S. O.fjicii prawo to obowizuje nawet wtenczas, 1) jeżeli petent pochodzi z dyecezyi pobliskiej, 2) jeżeli mieszka na pograniczu dyecezyi, w której chce ślub zawrzeć, 3) jeżeli już przez 10 lat i więcej w tejże dyecezyi zamieszkał, 4) jeżeli w po- wtórne chce wejść zwizki w tern rnijscu, gdzie jego pierwsza żona umarła 3). vV y'ją.tek można zrobić tylko wtenczas, jeżdi 1) ktoś ante aNatem nubilem opuścił swoją, dyecezyę i zamieszkał w dyecezyi, w któ- rej obecnie zamyśla zawrzeć małżeństwo, albo 2) jezeli ktoś znajduje się w niebezpieczeństwie śmierci, tak iż nie ma czasu robić poszukiwań, które atoli w razie wyzdrowienia winny być według instrukcyi podjęte. Wykonanie ścisłe tejże instrukcyi natrafia w naszych czasach na wielkie trudności,' z powodu cigłej wędrówki ludzi; ztd też niektórzy biskupi zamiast przepisanego dochodzenia inne polecili środki, jak n. p. zeznanie, poparte przysięgI} tych, którzy się chc pobrać, - świadectwo ludzi, którym narzeczeni sI} znani - dokument wydany przez proboszcza obcego dyecezyanina, a zatwierdzony przez jego biskupa 4). Naj bez- pieczniąj atoli w takich razach odnieść się do Stolicy Apost. i prosić o zwolnienie od przepisów rzeczonej in!o\trukcyi per opportunas facultates. Osobliwic co do tych, którzy ni stał..go ni niestałego nie majl} micszkania (vagz), a ztd świadectwa po formie od biskupów dyecezyj, gdzie przebywali. otrzymać nie mogą, pozwala zazwyczaj Kongregacya św. Inkwizycyi, aby biskupi mogli przypuszczać tychże vugos do ślubu, l} Z rozkazu Klemenl!a X. (Conl!titut. 13) wydanI) została inl!trnkcya o przesłu- chaniu świadków. Zamiel!zczamy jl} w dodatku. .) W dyecezyach obszernych moe biskup do przesłuchania świadków wydelego- wać kogoś ad hoc, ale tylko pro nwrimonii6 dioecuanarum, nunquam tlagarum. (Mona- ceIii Formul. leg. pract. in append. ad part. 3). S) MonaceIli ł. c. 0) Henr. Feije De imped. et dillp. matr. str. 167. - Kutl!chker Eherechl. T. III.  199. - Bangen III.81r. pacl. II, 10. 
91 ale pod warunkiem, by im ogłosili kary wymierzone przeciw poligamii i zażą.dali od nich przy",ięgi, na dowód, że są. wolnego stan ul). W Austryi Instrukcya dla są.dów duch. mał?. wymaga pl'zedło- żenia świadectwa stanu wolnego; sl}dzą. atoli kanoniści, że wystarczy poświadczenie wydune przez proboszcza strony obcej, i stwierdzają.ce, że takowa ani zaręczyn, ani małżeństwa poprzednio nie zawarła 2). W razie wą.tpliwości potrzebną. jest legalizacya biskupa obc(j dyecezyi. III. Pozwolenie biskupa dla niemają.cych stałego i niestałego mieszkania (vagi), albo szukają.cych nowego miejsca pobytu 1'0 opuszcze- niu dawniejszeo. O nich tak mówi Instrukcya św. Kongregacyi 8. Of.ficii z 21 Sierp. 1070: "Si contrahentes sunt va!Ji, non procedatur ad licen- ttam contrahendt, mat doceant per /ides Ordinariorum suorum, esse liberos et in aliis servata forma Ooncilii Tridentini in cap. Multi. Sess. 24". Podobnie przepisuje Instrukcya dla są.dów małż. austr. ( 73); nie może zatem proboszcz błogosławić podobnych małżeństw, dopóki od swego biskupa pisemnego pozwolC'nia nie otrzyma. IV. Świadectwo o otrzymaniu dyspenzy od przeszkody kanonicznej, jeżeli jaka zachodzi. V. Świadectwo śmierci jednego z małżonków, jeżeli wdowiec lub wdowa chce wC'jść w powtórne zwią.zki. VI. Świadectwo zapowiedzi, jezeli takowe nietylko w parafii, gdzie ma być ślub, ale i gdzieindziej były głoszone. VII. Świadectwo znajomości katechizmu i przyjęcia ŚŚ. Sakramen- tów, jeżeli druga strona z obct;.j pochodzi parafii. VIII. Delegacya (litteme dimtssiortales), jezeli inny kapłan, a nie parochu.ę proprius, ma być obecnym przy ślubie. IX. 'Wyrok prawomocny, w razie, gdy małżeństwo uniewaznione zostało, albo legalny dokument, poświadczajł}ey, że papież dał dyspenzę in matrlmonio rato non consummato, czy tez, Że jedna 8trona złożyła uroczystl} profesyę. Nadto według ustaw austryackich potrzebne sI}: 1) Pozwolenie qjca ustne lub pisemne dla małoletnich. 2)' Pozwolenie władzy opiekuńczej (opiekuna i c. k. sł}flu) dla dzieci osieroconych po śmierci ojca lub dla nieślubnych (!} 49-50 księgi ustaw cyw.). I) Uwzględniajl}c te stosunki, kaznł Pius IX. pred soborem watykańskim (6 Czer. 1867) postawić biskupom następujl}ce pytanie: "Quanam forma et qui!Jtunam cauteli.t probetur liberta4 -'altu pro contrahendi.t matrimonii.t... Quidnam tandem hac -łlper re dmuo .ancire expediret, prac oculi. habita imtructione die 21 A.ug. 1670 auctoritate .. m. Clf/mmti. X. edila". I) Fonnułarz w dodatkn. 
92 3) Pozwolenie władzy wojskowej dla osóh nale7cych do stanu wojskowt'go, lub podłc.ających konskrypcyi, jd:eli ich od tego prawo nie uwalnia. ({} 114 ks. ust. cyw. - ustawa wqjskowM. z 5 Grud. lHH8 i rozporzl}dzenia minist£>ryalne z 14 Wrześ. IHli1, z 22 Grud. ]808 i z BO Wrześ. I81)!:}, nowela z 2 Paźd. 18H2). 4) Pozwolenie stal'ostwa powiatowego dla wdowy, która już w trzy miesil}ce po śmierci męza chce zawveć ponowne małżeilstwo. 5) Swiadectwo władzy cywilnpj o uwolnieniu od przeszkód mał- żeńskich .IJrzf'Z tę władzę uznawanych. Ij) Swiadectwo władzy cywilnej o uwolnieniu od zapowiedzi\ jeżeli takowe dał:l. 7) Pozwolenie władzy politycznej dla osób uboższych w nicktórych krajach monarchii (w Tyrolu, V orarlbergu i Karnioli). H) Pozwolenie dla cudzoziemców, wydane przez ich władzę ojczy- st, jeżeli tego ich prawa krajowe wymagąj. Podobne rozporządzcnia władzy cywilnej (z wyjtkiem czterech ostatnich) istnieją również w dyecezyach Królestwa polskiego, na mocy prawa z r. 183fi. Tu i tam obowizani są duchowni pod surowemi karami do prze- strzegania tych rozporządzen ({} 78 ks. ust. cyw. austr. i Rozp. I. Art. 21 i fig Prawa mali. z r. 183G). W Prusach od r. 1875 małżenstwo cywilne ze wszystkiemi for- malnościami poprzedza ślub kościelny, a ztąd do urzędnika stanu cyw, należy dochodzić, czy strony mają wszystkie dokumenta przez państwo wymagane. lIT. E g' z a lU i n fo; Ił  C ' a In '. {}. 2f1.. SłusznI}- jest rzeczą., aby wstępujący do stanu małżeńskiego mieli dostateczną znajomość prawd i obowizków religii, gdyż oni mają być pierwszymi nauczycielami własnych dzieci. \V ymaga też tego prawo kościelne. Rytuał rzymski każe proboszczom badać, 7)utrum sponsi Bciant rudimenta fidei". Podobnie Kongregacya BW. Inkwizycyi w r. 1(;97 za- wyrokowała: ."Non I'.JJse a parochis matrimonium in ecclesia proclaman- du-m , nis' anua spM/BOS repererint in chTistiana &ligiom's rudimentis suffi<,"ienter ,'nstructos": a wyrok ten potwierdził Innocenty XII. 1 Czer, 1697, Klemens XL 13 Wrześ. 1713, Benedykt XIY. 7 Lut. 1742 (enc, 7) Etai"). Nie inacz£>j nakazują statuta dyecezalne 1), tak że proboszcz l) W polsce polecały ten obowizek synody dyec. n. p, warmiński 14-49, 1497, pomezański 1480, gnieźnieński 1512 i 17:?O, włocławski 156H, krakowski 1711, po- znnński 17as, chełmiński 1745, lwowski 1765 i t. d. 
nR ma nic.tylko prawo ale i obowiązek wstnymania ślubu, je7.e1i ohie f'trony, lub jt'dna z nich, nie zmlj: dostatet'znie prawd wiary. W dyccezyach RustrY:H'kich In8trnkcya dla sądów dut'h. maH. go- rlco polf'ca ten obowiązek ({i 74), Nawet prawo cyw. austr. wymagało od prohoszcza, by nip głosił zllpowicdzi, dopóki narzpczeni, choćby Rtanu woj skO\\"(. go, nie naht;dl} dost:łtecznł:;; znajoUlości religii 1). Pruhoszcz winien tedy lH'zpkollać się, czy narzeczeni wierzą. i znaj/} l-'1,zynajHlUitj to, co jest konieczne Ul do zbawienia necpssitate medii et praecepti, jako to: główne tajemnice wiary (sześć prawd) - modlitwę Panską. - Pozdrowienie anidskie - Skład apostolski - siedm Sakra- mentów - przykazania Boże i kośeiclne, a w wiciu dyecczyach także akty wiary, nadziei, miłości i skruchy. Ezall1in tcn nakazany jest pod grzechem, tak ze wzgl!;'du na proboszcza, jak na narzeczonych, a d.vspenza od nieg-o je8t niemoiebną.. Jeil'li atoli proboszcz ma uzasndnione przekonanie, że narzeczeni, zwła- szcza wyższych stanów, mąjl d08tateczną. mlUkę w przedmiocie religii, może je uwolnić od t'gzaminu. ,Jeidi osoby starszego wieku lub tępego umysłu chcą. się pob1'ać, należy od nich mniej ?I}dac i według rady Benedykta XIV zadowolnić się tl'm "u.t qui s praecipua fidei nostrae 'Tnysteria et sciat et crednt, caetera pUl'iter, quae necessitate praecepti Sitnt addiscenda, aliquo saltem modo percepel'itlJ. 2). Ka7dą. stronę pyta i świadectwo odnośne wystawia włast'iwy jpj proboszcz 3); czas zaś ku temu naj8tosownicjszy przed zapowiedziami 4). Nipporadna odkłaflać <'gzaminn do ostatnil'h dni przed ślub('m, ani tpz liłuszna pytać tylko, a nic nczyć, zwłaszcza tam, gdzie niema szkoły lub regularnych katechizacyj. 1'0 na\1l'e katechizmu następujp krótka przemowa, w której pro- boszcz winien wyłożyć narzeczonym teraźlIif.jsze i przyzłe ich obo\Vil- zki, jakoł.t-'ż zalccić, by nic mieszkali razcm i unikali schadz{'k sam I) Pur. Dekret kancelaryi nadwornej (HofkanzleidekretJ z 16 gtycz. tR07, - re- skrypt rady wojennej z 8 Mar. 1807 i rozporządzenie gubernialne galicyjskie z 27 List. lH!ł8. Według dekretu ministeryalnego z 2 Sier. 1!:\6!:J egzamin z nauki religii jest czyn- ności/!- religijną; poniewa! zaś według ust.'lW zaeadniczych z 21 Grud. 18G7 do czyn- uości religijnej nikl nie mot" być zmu.zon)': pr"elo. sądzI!, te proboszcz z T,owodu nie- znajomości rełigii nie mote odmówić ślubu pro foro ci"ili, i te w razie odm/,wienia mogą strony zdądać ślubu cywilnego (Rittner Out, Eherecht str. 240 Nota), ') De Synodo dioec. L. 8 Cap. 14. ') Świadectwo to według prawa z 9 Lut. 1850 wolne jest od opłaty stt:plowej; zwykle pisze lIi na świadectwie zapowiedzi. 4) Tnk tet nakazuj!} niektóre synody połskie, np. chełmski z r. 1717. 
94 na sam, lub poufałości; a natomiast modlitwą. i przystępowaniem do Sa- kramentów św. gotowali się do tak wa7nego aktu 1). Roztropność poradzi pt'oboszczowi, czy ma dołl}ezyć naukę de de- bito conjugali et U8U .matrimonii, czy też odłożyć ją. do spowiedzi przed- ślubnj. W każdym razie należy mówić o tym przedmiocie jasno i sta- nowczo, ale w wyrazaC'h n8:iprzyzwoitszych i tyle tylko, ile potrzeba. ł) O tern Haringer Das heil. Sakrament der Ehe !I 18 i Bangen lnstructio prac- 'ica de apOlU et matr. II str. 246. Haringer (I. c, str. 88) załeca, aby skłaniać strony do odprawienia generałnej spowiedzi przed ślubem i do zasiągnienia wtenczas rady spo- wiednika co do obowil}zku debiti conjugali8. Gdyby proboszcz przewidywał, e pouczenie takie w spowiedzi nie nastąpi, a uznał je za konieczne, niech sam da narzeczonym sto- sowne wskazówki; mówil}c z kadem z osobna i w słowach jak naj przyzwoitszych a na krótki czas przed ślubem. Za podstawę mogl} mu posłuyć słowa Pisma św., mianowi- cie z księgi Tobiasza (Rozd. III, 16-18 j IV, 13; VI, 17; VIII, 9 itd. TreściwI) naukę o obowil}zkach małżonków mieści Przegll}d kościelny. Rocznik XI (1889) Styczeń, 34 sq. .......-. 
ROZDZIAŁ IV. o zapowiedziach. - L Rozw..j I)rnwa o ZRIIOwil'dziadł, !:}. 27. Aby małżeństwo było ważnem i godziwem, winno być zawarte bez żadnej przeszkody kanonicznj. Do wykrycia przeszkód słu?/} za- powiedzi (proclamationes, denuntiationes, banna), czyli publiczne ogłosze- nie zamierzonego związku małżeńkiego, dokonane wedle przepisów prawa. Zadaniem zapowiedzi jest: 1) wykryć przeszkodę, jeżeli jaka zachodzi, 2) zapobiedz małżeństwom pokątnym (clandestina), albo wbrew wiedzy i woli rodziców zawieranym, 3) wezwać wiernych parafii, by mo- dlitwami swemi wypraszali narzeczonym błogosławieństwo Boże. Już Innocenty III na soborze Laterancńskim IV (1215) prawo, w niektórych dyecezyach zaprowadzone 1), uczynił powszechnie obowią- zującem 2), stanowic, "ut cum matrimonia fuerint contrahenda, in eccle- I) Jak pisze Benedykt XIV (LiU. ap. Paun. abhinc z ]9 Mar. 1758) jllt na pocz'łtku XIII wieku Odo de Soliaco, biskup paryzki, zaprowadził w dyecezyi swojej głoszenie zapowiedzi. I) W Polsce lIynod prowinc. z r. ]248 nakazuje głosić je w kOBciełe po ewan- gelii, przez trzy niedziele lub /iwięta, dniami roboczemi przedzielone, a lud upominać, aby kto wie o przeszkodzie. pod karl! klątwy wyjawił j,! publicznie w ci'łgu trzech dni. Księt.a tylko i osoby stanu rycerskiego zwykły były za/ilubiać się bez zapowiedzi do wieku XY (synod krak, roku 1423,. 
91i siis pf1r presbyte1'os publice p1'oponantur, competenti termino praf'jinito, ut intra £llum, qui voluerit, legiti'Tltu1Il impedimentum opponat: et ipsi prpsl>yteri n i hilomin1!s investigent, utrum aliquod irllpedimentum obsistat" 1). Tak więc sobór Lateraneński IV za[Jrow:\dził za[Jowicdzi w eałym Ko- ściele, iiI" blizszych prawideł nie podał. Prawo to zatwierdził ponownie i dokł1ldnit:';j określił sobór Try- dencki, nakaznją.c, nut in poste1'um, antequam matrimonium contrahatur, ter a proprio contraltentium pa1"Ocho, tribus contirlUis diebus tf'stivis, in ecclesia, inter missarum solemnia, publice denuntietur, inter quos matri- monium sit contrahendum. Quibus denuntiationibus {actis si r.ullum oppo- natur t'mpedimentum, ad celebrationem matrimonii in Jacie ecclesiae pro- cedatur" (Ses. XXIV Cap. 1. de ref. matr.). Poznajmy bliżej tę u8tawę, a najprzód zastanówmy się nad tem, kto głosi zapowiedzi, dzie, kiedy i jak. II. Kto głosi zapowiecłzi, gdzie', kiecl' juk.  28. I. Sobór Trydencki 7/}da, :łby zapowiedzi głosił proprius contra- hentium parochus, to jest, właściwy proboszcz stron; właściwym zaś pro- boszczem stron jest ten, w ktÓl'CgO parafii maj/} takowe czy to stałe (verum domicilium) czy niestałe (quasidomicilium) zamieszkanie, a więc pm'o- cllUs domicilit a nie origims (S. C. C. in Mutinensi lR List. IOI). Stałe zamieszkanie (verwn d017licilium) zm1jduje się, według In- strukcyi dla sl}dów duchownych małż. au st., VI' tern miejscu, gdzie ktoś siedzibę swoją. wyłcznie lub szczególniPj sobie obiera, tak iżhy nie można utrzymywać, że jest u siebie, gdyby tam nie przebywał. (40). Podobne określenie veri domicilii daje [Jrawo rzymskie: nubi qui s larem rerumque ac tortunarum suarum summam com/tituit, unde rursus non sit discessuTus, si nihil avocet; unde cum pro{ectus est, peregrinari videtur ; quo si rediit, peregrinari jam destitit" 2). Do nabycia stałego zamieszkania potrzebne sI} dwa warunki: l) pobyt w jakimnś miejscu, i 2) zamiar pozostania tamże stale. Co do pobytu, prawo kanoniczne nie oznacza wcale, jak długo tenże ma trwuć I) Cap. Cum inhibitio 3. X. De cland. dupom, 2) Con8l. Civu 7 Cod. de i..colu X 39_ 
!I, uprzednio; d03Yć, gdy ktoś tamżc siedzibę swoJI} założył, cum nmmo perpetuo mnnendi, a już w pierwszym dniu nabywa verum domicilium. Słusznie tez sobór prowincyonalny, odbyty 1 H49 r. w Rhcim8, na8tępu- jącc postanowił prawidło: "Ad ncquirendum novum domicilium nullum tempUB lege determinatur, -unde jam ipsa. prima die commoration;s con- stituitar" . Co do zamiaru, prawo niektórym osobom stałe mieszkanie n priori naznacza; tak n. p. żona ma tam verum domicilium, gdzie mąż,- dzicci małoletnie tam, gdzie rollziec lub opiekunowie, - urzł:dnik tam, gdzie do spraw.)wania zwykłych czynności służbowych, które dożywo- tnic przy.ił, zOoitał przeznaczony. Jestto tak zwane domicilium legale albo necessarium. U innych poznaje się tenże zamiar bdż z ich oświad- czenia, według potrzcby popartego przysięgą, ze w pewnc1ll miej:-;cu stal.. chcl} pozostać; bdź tez z faktów, jak n. p. jezeli ktoś rodzinę i maj/}- tck gdzieś przeniósł, dobra nierl1chome. tamze nabył, grób familijny so- bie zgotował; albo wrpszcie, gdy innych faktów nie ma, jeżeli przez dziesięć lat gdzieś bez przerwy mieszkał. [}omicilium zowie się wten- czas voluntnrium. Nie:-;tałe zamieszkanie (quasidomicilium) nahywa ktoś w tem mIeJ- scu, gdzie wprawdzie nie zamierza stałego załmyć siedliska, w,",zclako w takim celu mieszka. iz osilJ-gnienie tegoż dłu7szego wymaga pohytu. (In str. ausb'.  40). Do nabycia qunsidomicilium potrzebne sI} również dwa warunki: l} pobyt w jakiemś miejscu, i 2) zamiar pozostania tamże przez pewien przecil}g czasu; lecz co do oznaczpnia bli7szego t.yehie wa- runków nie zgadzaj!} się autOl'uwie. Jedni Rądzl}, ze quond parochialitntem temu należy przyznać qua- sidomicilium, kto w pewnem mijscu zamieszkał przez większl} część lub przynąjmnipj przez połowę roku, albo ma zamiar zamieszkania tam- ze tak długo, choćby to czynił w tym celu, by tam zawrzeć małżeil- stwo, a po półrocznym pobycie opuścić to miejsce, alLo choćby to był pobyt na wsi, li dla wytchnienia, byleby tam bawił "moTe civium Beu vere habitnntium, non vro more vogorum (lut ilinerant;um in loco" 1). Jeieli zamiar taki i8tnieje, tedy od piprwszcj chwili nahywli się quasi- domicilium; zamiRr zuś ten pozmy.. się bl}dż z oświadczeniu stron, bądź J) Wprawdzie 'w. Kongregacya Concilii p" kilkakroć (n. p. in Urbinatensi z 1 Grud. 164D, in ł'lorentina etc.) oświadczyła, te "parochtuJ rurali. non en "eMU parochu., quando rtuJ itu.. catuJa recreationu "el pro f'tuJticanu negotii. u ; atoli obrońcy pierwszego zdania sl}dzl}, ze to odnosiło się do tych wypndków, gdzie kto' nie zamieszkał na wsi (albo nie miał zamiaru zamieszkania) przez więksZl} część roku. Prawo małie6skie katolirkie. 7 
98 z okoliczności. między któremi najwidoczniej;;zą. jest pobyt przez mie- sią.c, jak to Benedykt XLV w liście apost. do arcybiskupa w Goa (Pau- cis nhf,inc z (L 19 Marca 1758) wyraźnie mówi: "ad adipiscendum qua- sidomicilium 'equiri, ut antequnm matl'imonium contrahatur, spatio sal- tem -anius mensis ille qui contrahit, hnbitaverit 'n loco, ubi matrimonium celebrntur " . Atoli obrońcy tego zdania, do których ze starszych należy n. p. Gonzalez, Sanchez, Reiffenstuel, z nowszych Feije, V ('ring, Ue An- gelis, nie uważają. poprzedniego pobytu przez miesią.c za rzecz konieczną., gdyż zamiar pozostania w pewnem miejscu przez większ częśc lub całą. połowę roku i zką.diną.d może hyc poznany. Inni, nie określają.c ściśle terminu, wymagają. jedynie, aby ktoś zmnieszkał w pewnem micjscu przez znaczny przecią.g czasu, aczby kró- cej niż pół roku, Lyleby nie w wyłą.cznym celu zawarcia małżeilstwa i opuszczenia tegoż miejsca, ani te, dla sprawy jakiejś przemijają.cej, n. p. dla wytchnienia, rozrywki i t. p. 1). Dla tych autClrów wY8tarcza w pewnych okolicznościach pobyt przez miesią.c ad acquirendum quasidomicilium. Fagnanus nazywa to zda- nie communem et veriorem, i powołuje się na kilka rezolucyj św. Kon- gregacyi Oonc., mianowicie in 8enensi z r. 1Ii00. Tego zdania trzyma się Instrukcya 3.ustryacka, mówi bowiem w  40: "Gdzie ktoś nie za- mierza założyc siedliska stałego, wszelako w takim celu mieszka, iż osią.gnięeie tegoż dłuższego wymaga pobytu, tam ma on mieszkanie niestałe" . Inni wre8zeie pobyt przez miesil}c uważąj!} za bezwzględnie (in quibuscumque circumstantiis) wystarczajl}cy ad acquirendum quasidomici- lium, choćby takowy miał na celu li tylko zawarcie małżeństwa lub jaką.ś sprawę przechodni!}, n. p. wytchnienie lub rozrywkę. Na poparcie swego zdania przytaczaj!} już to powyżt\j wymieniony dekret Benedykta XIV (nut spatio saltem unius mensis hablaverit"') już to rezolucyę BW. Kongregaeyi Ooncilii, która in causa Aquisgrane-nsi (nicznanej daty) zapytana, "an valide contraxerit vir et mulier Trajec- tentes (z Utrechtu), qui timentes impedimentum a parentibus, ad urbem Aqltlsgranam se contulerunt ibique aliquamdiu morati matrimonium con- traxerunt'" , zawyrokowała: n8i commoratio frit saltem unius mtm8is, dandam esse decisionem pro validitate, alias de novo referendum in Oon- gregationeU.; już to wreszcie decyzyę Kongregacyi św. Inkwizyeyi, która t) Grud. UH.a na podobne dubium: nan validum sit matrimonium inter .Joannem et Marimn, qui Mechlinine domicilia habentes, Londinum vene ') Tak ze starszych ł'agnanus, z nowszych Mansella (De imp, malr, litr. 268). 
99 runt J ibique sine auctoritate vel licentia suorum pm'ochorum J uno solum- 'lnodo mense elapso, matrimonium contraxerunt U , odpowiedziała: "Stet Epistolae Benedicti XIV ad Arcltiepiscopum Goanum" 1). Z tych trzech zdań ostatnie na słabych opiera się podstwach, gdyż według myśli BClledykta XIV i św. Kongr. Concilii, pobyt przcz mie- sil}c jest tylko znakiem, że ktoś w pewnem miejscu chce pozostać przy- najmniej przez pół roku, w razie, jeżeli zamiar ten nifl jest zkądinąd znany; krom tego jasno i nie ruz jeden oświadczyła św. Kongr. Concilii, ie nie można zawrzeć ważnego małżeństwa przed proboszczem tego miej- sca, w którem ktoś bawi dla wytchnienia, poratowania zdrowia lub in- teresów familijnych czy kupieckich, a to dlatego, ie sprawa taka jest przemijajl}ca i że pobyt w takim razie nie trwa długo. Najprawdopodobnitdszem i z nowszl} praktyką Kuryi rzymskiej najzgodniejszem jest zdanie pierwsze; przynajmnipj Instrukcya, wydana z rozkazu Kongr. BW. Inkwizycyi dla biskupów Anglii i Ameryki pół- nocnej z 7 Czer. 1 67 wyraźnie mówi: l) "In Gonstitutione Benedicti XIV "Paucis abhinc" nullo pacto tempus acquirendi quasidom1'cilii coarctatum fuisse ad unum mensem; 2) tempus legitimum ad acquirendum quasido- micilium esse malorem sive di7rl1'diam anni partem". Reguł«,: tę zatwier- dziła Kongregacya św. Inkw. w odpowiedzi na postulata synodu man- tuańskiego (2 :Maja 1877). Z tego wypływa, że aby nabyć w jakiem miejscu quasidomiciNum, potrzeba tam zamieszkać lub mieć zamiar zamieszkania przez wikszl} część lub przynajmniej przez połowę roku. Jeżeli zamiar ten jest wi- doczny, jak n. p. u uczniów cllOdzl}cych do szkoły, lub u sług przyj- mujących obowil}zek choć na pół roku, tedy od pierwszej chwili pobytu nabywa się quasidomiciHum, a zezwolenie na ślub może być dane, skoro tylko narzeczeni tak długo w tern miejscu zamieszkali, iż według słów Benedykta XIV (Lip. ap. Paucis adhinc) sI} tamże "cogniti atque per- specti" . Jeżeli zamiar ten nie jest widoczny J natenczas poprzedni pobyt przez cały miesil}c jest rękojmi!} expraesumptioneluris, że ktoś chce zamieszkać w tern mijscu per malorem vel dimidiam anni partem. Na mocy tego domniemania, _ które atoli może być obalone, wolno probo- szczowi przypuścić strony do ślubu, sędzia zaś, w razie zawarcia małżeń- stwa, ma pewn!} podstawę do wydania wyroku, że małżeństwo jest wa- żne. Jeżeli wreszcie zamiar przeciwny jest widoczny, n. p. jeżeli ktoś I) O tej kwestyi mbwi obszernie Feije De imp. et dup. malr. litr. 121 elseq.) i ł' ił i P de Angelis (Praelectiones JurU Gan. etc. T. III. parli I. str. 94). 7* 
100 przybył do pewnego miejsca w tym celu, aby załatwić sprawę krótko- trwałl} i zaraz wyjechać: natenczas quasidomicilium dopiero po upływie półrocznego pobytu m02e być nabyte 1). W najnow8zych czasach (fi Maja 18xf) Kongregacya BW. Inkwi- zycyi na prośbę Boboru plenarnego, odbytego w Baltimore (r. lHR4) po- stanowiła: r,l n Btatihus Americae Foederatis Be tran.'!ferentes a loco, 'uhi v(get Gaput Tametsi, 1'n alium locum, dummodo ihi continuo cU'mmo- rati fUi!rint per spatium saltem uniu.'! inteql'i mi!nsis et status sui liher- tatem, uti furis est, cornprobaverint, censendos eSRe iMdem hahere quas-ido- miciliutlt in ordine ad matrimonium. quin inquisitio facienda sit de ani- mo 1'M permanendi per majorem anni partem." Leon X III zatwierdził tę rczolllcyt2 (12 M1I;ja 1886), ale odnosi się ona jedynie do Stanów je- dnoczonyeh :\meryki. Prawo cywilne rÓżnych państw nie uwzg!f:dnia wcale zamiaru za- mieszkania i ią.dt\, olinośnie do małżeiBtwR, poprzedniego pobytu przez pewien przecig czasu, n. p. IV Austryi przez sześć tygodni, we Fl'aneyi pI'zez sześć miesięcy, w Anglii przez trzy tygodnie. \Vedług wyłu!>zezonych zasad: 1) urzędnicy, sęllziowie, n3uczy- cipie, lekm'ze nabywajl} tam quasidomicilium 2), dokl}d dla wykonywa- nia czynnoś('i nadzwyczajnych z miej:;ca stałego pobytu hywaj:} wysy- łani. byleby tamże przez dłuższy cza (choć prez pół roku) zabawili, lub mieli zamiar tak długo zabawić. i jll7. przez cza"! jakiś zamicszkali (Benedykt XIV [nstit. er:cl. ;ł3 n. 11.- lnatr Rustr.  42). 2) Uczniowie, pensyonarki, terminatorzy, robotnicy IIIl:\jl} quasido- micil-ium tam. gi1zie jest ich kolegium, !3eminaryulII, pen"'yonat. zakład, pracownia, fabryka. Jeieli w tem miejscu jest więccj parafij, tedy ra- tione tltatl'imonii podlegajl} temu proboszczowi, w którpgo parafii mie- szkajl}. ,Jednakie co do dziewczl}t, wychowywany,'h po klasztorach, roz- porzl}<Iziła Kongregacya Episcoporun et regulariuln (1 ił StYl'znia 1nH4, 9 List. 1(jf), H Pazdz. 172;ł), aby w razic, gdyby miał.\' wyjść za mą.i, odeslarw zostnły do rodziców, gdzie mąją. stałe mieszkanie S); lubo mał- ieilstwo zawarte przed proboszczem tej parafii, w której leiy klasztor, byłoby ważnem. (B. G. G. in Turritana 19 Hrud. 1łi't-8). ") Czyt. Filipa De Angelis P..aelecłione. Ju..itJ Can. Tom HI. Pars I. str. 94. 2) Rozumie się: quoad matrimonium. ") Tejte samej praktyki trzeba się trzymać co du mtodzieńcbw wychowywanych w semillaryum lub w jakimś zaktadzie. Co do zapowiedzi rozporzl}dziła Kongregacya za Klemensa X I (11 Stycz. 1 i02): .. Publicationu matrimonialu fiaJłt ta,,, in parochia domicilii, quo". collegii, mona.terii aut con.ervatorii, in quo commorantur". 
101 3) Słudzy, przyjmują.cy obowią.zek zy to u jakiejś osohy prywa- tnej, czy w jakimś zakładzie, i to na czas dłuższy lIiż na pół roku, lub na czas nieoznaczony, nabywajl} w tern miejscu quasidomiciHum, pod- czas gdy dawnicjsze domici(ium (zwykle domicilium ()riginis), uwaa się za stałe ich mieszkanie. Gdyby Moli przyjęli obowią.zek dożyw, tni, na- tenczas zamieniliby tern samem swoje verum domiciHum. "Vymaga się krom tego, aby słuzbodawca miał w tem miejscu stałe zamieszkanie. (lnstr. allstr.  43) 1). 4-) VV"ychowywani w domu podrzutków lub w zakładzie dla sirót winni zawierać małżeństwo przed proboszczem tj parafii, w której dom lub zakład się mieści, jak długo tam7e pozostajl;!- 2). 5) Wi,"żniowie, skazani na karę dłuzszl} niż na pół roku, (byle nie na całe 7ycie), majl} w temże mił-:jscu quasidomicilium i 1lI0g za- wierać małżeństwo pr.led tym proboszczem, w którego parafii lÓy wię- zienie, a nie przed kapelanem wif:ziennym, chyba że tenże ma wyraźną. ad hoc delegacyę, Nie tyzy się to zostajcych w śledztwie lub zamknię- tych na czas krótszy (S. C. C. 20 Maja 1707 - in Eugubina 12 Kwiet. 1()!)1 ). 6) Żołnierze mają. tam quasidomicilium, gdzie sI} powołani do służby wojskowej, lub gdzie stojl} obozem, a nie kędy w marszu przechodzI}; zatrzymują. atoli swoje vt'Tum domicilium. 7) Chorzy, zmuszeni leczyć się w szpit31u, nie nabywają. tamże quasidomicilium, chyba gdyby przybyli z zamiarem pozostania tamże przynajmniej przez pół roku (S, C. C. 22 Kwiet. lfi22). Gdyby było potrzeba zawrzeć ślub na łożu śmiertclnem, należałoby odnieść się do proboszcza tej parafii, w której chory ma verum lub quasidomicilium, albo wJ-lrost do biskupa po ddegacyę. R) Podobnie nie nabywają. quasidomicilium chorzy w zakładach ką.pielowych, ani podrMni po miastach, które zwiedzają., ani mieszkańcy miast, przyjeżMajl}cy w letnij porze na wieś dla świeżego powietrza. 71 Pm'ochum ruralem non eBse proprlum et verllm paroc/mm, quando rus itur causa -recreationis vel pro rusticanis negotiis"'. (S. C. C. ] Grudnia ] MO). I) \V Rzymie jest takie prawo, te jeteli &łutący ma verum domicilium w jakiej' parafii, a 8łuty w innej pamfii tegot mia8ta, tedy winien zawierać Blub wobec probo- 8zcza veri a nie qUallidomicilii, lecz. nie jeRt to koniecznem do watno'ci małżeństwa. S. C, C. objawiła nieraz tyczenie, aby bi8kupi zaprowadzili podobne prawo w swoich dyecezyach (n. p. Neapolitana Matr. l l Lip. i 29 Sierp. 1767 - Eugubina. Visit Li- min. 26 Kwiet. 17H8). ) S. U, U. in SueBBana 7 Wrze". 1696 r. - in Januen8i Brephotroph, !) Lipca, 22 Listop. 1856. 
- 102 - Jak do nabycia zamieszkania (czy stałego czy niestałego) potrze- bne są dwa warunki copulative, tak też do utraty tegoż; mianowicie, potrzeba opuścić rzeczywiście jakieś miejsce i mieć zamiar niewrócenia tam więcej. Jedno bez drugiego nie wystarczy; może bowiem ktoś opuścić jakieś mijsce, a jednak zatrzymać tarnze verum domiciNum, n, p. małoletni, Może też domic?'Num legale zamienić na voluntarium n. p. syn pelnoletni obierający tam stałą siedzibę, gdzie ojciec zył. Można też mieć obok mieszkania stałego niestałe, i to jedno lub więcj, albo nawet dwa mieszkania stałe (n. p. obywat('l mieszkający przez pół roku w mieście, a drugą połowę na wsi), Zastosujmy teraz te zasady do zapowiedzi, uwzględniając l'rzcde- wszystkipm Instrukcyę dla sądów małżeńskich w Austryi, ( fiO-łi3). a) Jeżeli każda ze stron do innj należy paratii , natenczas zapo- wiedzi winny być głoszone w obydwóch parafiach. .Jeżeli narzeczeni różnego są obrządku, natenczas głoszl} zapowiedzi proboszczowic jcdnej i drugiej strony. Przedtem atoli winni się obydwaj przekonać, czy na- rzeczeni dopełnili wszystkich prawem przepisanych warunków. (Por,  74, l). b) Jeżeli narzeczeni, lub jedno z nich, mają nietylko stałe ale i niestałe zamieszkanie, wówczas ma głosić zapowiedzi proboszcz tak stałego jak niestałego zamieszkania. (Instr.  62). c) Jeżeli ktoś oprócz stałego zamieszkania ma więcj niż jedno niesWe, w takim razie dostateczne m będzie, jeżeli zapowiedzi ogłoszone zostaną przez proboszcza stałego zamieszkania i proboszcza jednego z tych miejsc, gdzie ktoś niestale zwykł przebywać. (Instr.  Hl), d) Jeżeli narzeczony lub narzeczona w żadnej z tych parafij, gdzie według przytoczonych przepisów zapowiedzi mają być głoszone, przy- najmniej sześciu tygodni nie przemieszkali, należy prócz tego głosić takowe i w parafii ostatniego pobytu, gdzie mieszkali najmniej sześć tygodni. 'V razach trudniejszych potrzeba odnieść się do biskupa. ( 62) 1). e) Jeżeli ktoś nie ma stałego zamieszkania, a w mijscu niestałego zamieszkania (n. p. gdzie służy) już od roku przebywa, wtedy wystar- czy, gdy zapowiedzi ogłosi proboszcz ostatniego miejscu. (Instr.  63). Lecz w takim razie należy żądać świadectwa de statu libero co do po- przednich quasidomicil£ów. f) Jeżeli ktoś nie ma stałego zamieszkania, 8 w miejscu mieszka- ma niestałego jeszcze roku jednego nie spędził: natenczas zapowiedzi ') Gdzieindziej inny wyznaczono termin; zalety to buwiem od statutbw dyece- zalnych, 
lOH - wmnv być głoszone take i tam, gozie on ma prawo rodzinnej przyna- lł-'7.ności (swjszczyzny), a gdyby mu to prawo nigdzie niC' przysługiwało, tedy take w trj parafii, w którąj się urodził. (Imtr.  lm). g) Jeżeli ktoś nie ma wcalp ani stałego ani niestałl'go zamieszka- nia (vagu.ę), wówczas należy głosić zapowiedzi nietylko w parafii, w której okręgu właśnie się znajduje, ale także i tam, gdzie mu przysługuje prawo rodzinnf'j l'rzynal('żności, lub gdyby takowego nigdzie nic miał, o ile to być moie, w kościele parafialnym micjsca jego uroozenia (Instr.  GB), Nakazl\je atoli sobór Trydencki (Sess. XXlV, Cap. VII. de ref. matT.), aby prohoszcz nic ważył się takich vagos dopuszczać do ślubu. a tem samem nie głol'ił zapowiedzi, dopóki ich stosunków ookładnie nie zbada i od biskupa swego pozwolenia nie otrzyma. Zwykle w takim razie nakazlc ordynaryat odebrać od narzeczo- nych przysięgę de statu libero, którl} oni składaj!} w obecności probo- szcza i dwóch świadków. :Formułę przysięgi (tej mniej więcąj treści: Przysięgam w obliczu Boga W szechmogl}cego i W szystkowiedz!}cego, ie nie jestem z 7adn inn!} osoL!} zaślubiony lub zaręczony) pio;ze się na osobnąj karcie, poczem narzeczony odmawia takowI}, wzniósłszy w górę trzy pierwsze palce prawej ręki, narzeczona zaś połoiywszy prawI} rękę na piersiacli, Akt ten, podpisany przez strony i świadków, zostaje w archiwum parafialncm. Przed wniesieniem prośby winien pro- boszcz przesłuchać strony i świadków, a zeznania ich wcil}gn!}ć do pro- tokółu, który następnie prze8yła ordynaryatowi. \V protokóle tym maj być wymienione okoliczności dotyczl}ce na- rzeczonych, mianowicie ich imię, nazwisko, wiek, religia, stan, miąjsce urodzenia i poprzedniego pobytu, jakoteż czas trwania tegoi, oświadcze- nie stron, ie nie sI} zaślubione lub zaręczone, dowody stwi('rdzajl}cc to zeznanie. Ponipważ strony maj!} take oświadczyć, ie nie jest im wia- domem, jakoby mięozy niemi zachodziła jaka przeszkooa"; przeto pro- boszcz ma je pouczyć, jakie to sI} przeszkody małżeń8kie, i zamieścić tę dpklaracyę w protokóle, który w końcu wraz ze stronami i świadkami podpisuje. O zapowiedziach mał2eństw osób wojskowych w Am;tryi bę- dzie mowa w  Ho, o zapowiedziach małżeństw micszanych w  82. n. Zapowiedzi" winny być ogłoszone w kościcle parafialnym, nie zaś w zakonnym, chyba e tenże jest zarazem parafialnym, - ani w ja- kiąj kaplicy, chyba ie w dzicń święty wyjl}tkowo cała parafia jest tamże na nabożeń",twie zebrana. Jcieli n urzeczen i mieszkajl} w miejscu, gdzie jest kościół filialny, tedy naleiy głosić zapowiedzi w kościele filialnym i w parafialnym, chyba że w filialnym cooperator expositu.JJ z upowainie- nia biskupa w8zystkie funkcye proboszcza odprawia. 
104 I I r. Zapowiedzi należy głosić według przepisu soboru Tryden- ckiego tribus cOTltinuis dipbus festivis, to jest. w trzy ni"dziele lub świl}ta (sive ex praecepto gmerali sive eJ: praecepto particulari), po sobie bez przerwy idl}ce, tak aby z jednlj strony adnj niedzieli lub święta nie opuścić, z drugiej zaś, by pierwszą. i drugą. albo drugą. i trzecią. zapo- wiedź jcdnyn przynajmniej dniem roboczym przegrOlIzić. -W świt;ta zniesione tylko taili za pozwoleniem bisKupa 1Il0żnaby głosić zapowiedzi, gdzie zwykłym h'ybem odbywa się nabożeńt'ltwo, a lud. acz uwolniony od obowizku słuclwnia 1\Iszy św., gromadzi się liczuie do kościoła. 'vV ypływa to z rezolucyi św. Kongrpgacyi OO'1/.ctlii in Brunensi z 11 Czer. liRO, in Tudertina Denuntiationum matrimonii z 19 K wiet. l H2:ł i in Pinaroliensi z i K wipt. lH62, Mianowicie biskup berneilski na :rrIorawie otrzymał od Piusa V I pozwol\'nie I iżby w obrę- bie jego dyecezyi można było głosiĆ! zapowiedzi w święta przez Kle- mensa X I V zniesione, ale pod warunki"II\, "quod illis d'ebus, qui festi non su nt , trpquens adhuc per.ęeverpt populi ad pcclesiam concw'sus", i aby tcgo przywilą;u używał "arctis prudentiae discretique arbi:trii le- gibus" , Podohną. odpowicdź dała AW. Kongregacya w r, lH2:ł za Piusa VII i w r, IM62 za Piusa IX, zk!}d poszło, że w niektÓrych dyecezyach za- powiedzi w święta zniesione bywąją. głoszone, w innych zaś nie; co więcąj, ie w Belgii mają. t\'n przywikj świl;ta zni\'sione przez Piusa vn, fi nie mąjl} go święta zniesione pl'zez Klemensa XIV. 'V dyecpzyach cesarstwa austryackif'go nie 1I107e on micć za:'!tosowania, gdy? Instruk- cya w  liU wyraźnie prz\'pit'luje, aby zapowiedzi głoszono tylko w nie- dziele lub święta uroczyste. Z prawa powszpchn\'go iadna nipdziela lub święto nie sI} wyjęte, a więc ani Adwent lub \\'if'lki post, ani święta B07ego Xarodzenia lub -Wielkanocy, jak to wyraźnie oświadczyła Kongl"{>gacya Episcop. et regul. lH Grud. li)H9i atoli pn-łwo pm.tykularne zakazuje lu i ówdzie głoszc- nia zapowiedzi tpn/por/! clauso bC'z pozwolenia biskupil'go. A "zy może hiskup pozwolić, aby w clni powszelInic , w których lud lil'znie zbiC'l'a się w kośl'ielf', głoszono zapowiedzi? Nif'którzy nuto- rowie, jak n. p. Barbosa. Mom\cł'lIi, Bindpr, sądz" że liwie, powołując się jużto na decyzy'i.' C. C. z 17 CZCI'. liHO i z 19 kwiet. lH2;ł, jużto na rl'gllłl} prawa: 1> rui licet, quod est plus, licet utiqup- quod est -mil/usil., i wnioskuj;c z niej, ie jt'Żł'li bikup może uwolnić od zapowie- dzi, a fortiori Iłlł"głhy pozwolić na ogłoszenie tychże w dni pow!!zl'dllie, przez co zrl'szUJ. zi8ci Rię cel prawa Trytłenl'ki\'go. Natomia"t inni prze- cz/}, rl'zytaezajc na swjc poparcie inn!} rezolucYę św. KOlIgn'gal'yi Uoncilii tej treści: OrdillflTium possP ,ęecunrlum suam prudpntiam et ju- dic-iuIII rt'fnittere aliqua.ę denurltiationes ob vicinitatelll tempori.'!, quo IIUP- 
105 tiae Pl'ohibentur, sed non posse jube1'e fieri in diebus non festis!). \V pra- ktyce tl'zeba się trzymae drugiego zdania. Co do Austryi. prawo cy- wilne wzbrania głoszenia zapowiedzi w dni powszednie ({:i 71 K. U. C.). Nakazuje dalj sobór Trydeneki I aby głosić zapowif'dzi "publice 'nter Missarum solem nin " , co Rytuał rzymki objaśnia: inter Missae pa.rocla:alis solemnia, a więc by łgczyć takowe ze }I>sz parafialn lub konwentualn (S. C. C.). Zwykle głosi zapowiedzi proboszcz lub jego zastępca po kazaniu; świeckim zaś jest to bezwzględnie wzbronione. Gdyby je opuszczono rano, mo:naby je ogło:;ić podczas śpiewanych nie- szporów, ale tylko w święta uroczyste i za pozwoleniem biskupa; Kon- gregacya bowiem Concili£, zapytana (in Avenionensi z 2f> Paźdz. lf>H6), czy mógłby biskup z ważnej przyczyny pozwolić, aby głoszono zapo- wiedzi podczas uroczystych nil'szporów, dicbus tmnen festivis, odpowie- działa: ita dispensare posse ex Causa. Konsekwcntnie może biskup dae ogóln dyspenzę na podobne wypadki; gdzie zaś takiej dyspenzy niema, tam winien prohoszcz za każdym razem odnieśe się do bi8kupa. Gdyby to hyło niemożebnem , są.dzą. autorowie, że możnaby ogłosić zapowiedż bez dYf\pf'nzy bi:;kupiej, rozumie się. jeżeli sprawa jest naglcą. IV. Do księgi zapowiedzi zapisuje proboszcz imiona i nazwiska narzeczonych, mijsce ich urodzenia i zamieszkał:lia, ich wiek 2), stan 3), zatrudnienie, n-ligi!;, obrzą.dek, tudzież nazwiska ich rodziców, niedzielę lub świt:to, dzieli, miesią.c i rok, wreszcie liczbę porzą.dkowl} zapowie- dzi; poezem odczytlie takowI} wyraźnie, dodają.c wczwanie, aby każdy, ktoby wiedział o iakij przeszkodzie, dał o ni!:; znae proboszczowi. ()pmz('za at.oli t.o w8?ystko, coby jaKąś niesławę mogło ścią.gną.ć na narzeczonych, np. żc ktoś pochodzi z nieślubnego łoża, luh jest wyzna- nia akatolickiego 4); nie potrzcblje też podawać lat narzcezonf'j, której wiosna już dawno min<;;ła. \\T l'azic uwolnienia od jedni lub dwóch za- powiedzi, nalezy o tem wspomnieć, zawsz zaś potrzeba wymienić, która z porzą.dku zapowiedź została ogłoszona. \) Przybczl\ tę rez91ucyę Pignatelli Conmlt, can. l:ła, n. 9\. Czyt. Feije I. c. str. t 09. 2) Jestto przepisllne w d)"ecezYllch austr. (Instr.  60j. S) N. p, czy wolnego stan1l, wdowiec lub wdowa. Je:!;eli to jest wdowlI, zapisuje się imię i nazwisko zmarłego mlI. 0) Tak nakazał Grzegorz XVI w instrukcy"ch do bi"kllpbw hawnrskich z l:! Wrześ. lH:ł4 i wgierskich z 'lO Kwiet. 18il. 
ton Ul. Ohowi:!zek łoszelłia zU(lowi('dzi d's]I{'lłz' od t.'c'hże. !; 2H. l. Proboszcz tylko wtenczas mo7.C głosić zapowiedzi, gdy narzeczcni tego prawnin żdaj; lecz w takim razic obowiązany jest do tego ściśle, tak że gdyby bez zapowiedzi dał ślub, zgrzeszyłby ciężko, aczby był pewien, że 7.adna nie zachodzi przeszkoda 1). Zgrzeszyliby również na- rzeczeni, gdyż przekroczyliby ważny obowią.zek, który i tam istnieje, gdzie dekrct Tmne.tsi nie został publikowany, Nadto. winnych spotka- łaby zasłużona kara, czkolwiek mal:ieństwo byłoby wa7.nem. Mianowicie sobór Lateraneński IV-ty postanowił. aby probo8zez albo delegowany przezeń kaplan, czy to świecki czy zakonnik, w razie dania ślubu bez zapowiedzi, został zasuspendowany ab offieio na lat trzy, a nawet surowszj podpadł karze, gdyby cię:isz była jego wina (Gap. Gum inhibitio 3 de eland. despons.) Kara ta spotyka proboszcza i wtenczas, jeżeli nie przeszkodził, acz mógł przeszkodzić, podobnemu małZeństwu. Jest ona jednak Jerendae sentent1'ae, mówi bowiem sobór: suspendatm'; ztąd proboszcz winien być wezwany do usprawiedliwienia się w wyznaczonym terminie. Jeżeli się nie stawi, albo nie usprawiedliwi, bi"kup wydaje, wyrok, od którego nie ma apelacyi in suspensivo, jedno in devolutivo. Nie może też biskup przed upływem lat trzech znieść suspenzy, gdyż termin ten wyznaczył sam sobór. Co do zaślubionych bez zapowiedzi, uchwalił tenże sobór: ."Si quis hu:fusmodi elandestina conjugia inire praesumpserit ln gradu prohi- bito etimn iynoranter, soboles de tali cOllJunctione s/tBceptn prorsus illegi- tima eenseatur, de parentum ignorantia nullum habitura suhsidium... Sed his, qui taliter pl'aesumpserint etiam t'n gradu conces.Yo copulari, eondigna poenitentia in.fungatur". (Cap. Gum inhibitio 3. De eland. despon8.) To jest, g-dyby się potem pokazało, że małżeństwo, bez zapowiedzi zawurte, z przyczyny przeszkody pokrewieństwa, a według powszechnego zdania autorów, z przyczyny jakiejkolwiek przeszkody rozrywającej, jest nie- ważne: natenczas po pierwsze, dzieci z tego maHeństwa zrodzone na- leży uważać za nieślllbne, choćby jedna ze stron albo obie nie wiedziały ') Opuszczenie jednej zapowiedzi lub zaniedbanie niektórJcb formalno/ici nie jest grzechem cill!kim. 
107 o przeszkodzie 1); powtóre, tak poślubieni niełatwo mogą. otrzymać dy- spenzę od przeszkody póżniej odkrytej, okoliczność zaś tę, że z ich winy opuszczone zostały zapowiedzi, muszą. wyrazić w swej prośbie. Jeżeli nie zachodzi żadna przeszkoda, kary wymienione nie mają. wprawdzie miejsca; atoli biskup winien skazać małżonków na zasłużoną. pokuti (condignn poenitentin). Toż samo Bwiadkowie mogą. być ukarani, acz w ustawie lateraneńskij wzmianki o nich nie ma; a nawet, według Benedykta XIV mogą. ścią.gną.ć na siebie klą.twę, jeżeli statut dyecezalny takową. postanowił (De 8.1/n. dioec. Cap, 6. n. 2). II. Ponieważ jednak zdarzyć się może, że ogłoszenie zapowiedzi na wielkie natrafia przeszkody: przeto sobór Trydencki dał na ten wy- padek potrzebne przywileje. n Quodsi aliquando - tak brzmi dalej Cap. I. Sess. XXIV de ref matr. - probabilis Juerit suspicio, matrimonium maNtiose impediri posse, si tot praecesserint denuntiationes, tunc vel una tantum denuntiatio .fiat, vel saltem parocho et duobu8 vel tribus testibu8 p'l'aesentibus matl'imom'um celebretw'. Deinde ante illiu8 consummationem denuntintiones in ecclesia fiant, ut si aliqua subsunt impedimenta, facilius detegantur, nisi ordinarius ipse expedire judicaverit, ut praedictae df!lnun- tiationes remittantu1', quod illius prudentiae et judicio sancf.a synodus relinquit" . Mogą. zatem biskupi dyecezalni, wikaryusze kapitularni, opaci cum jurisdictione quasi episcopali, wikaryusze generalni ex delgatione gene- rali, uwalniać od zapowiedzi dla słusznych powodów, a ta władza może być przez delegacyę na innych przelana. Proboszcz sam nie llloze udzie- lić dyspenzy; tylko w takim razie, gdyby strony in articulo mortis je- dnej z nich, chciały zawrzeć małżeństwo ad salvandam animam vel ad legitimandam prolem , a nie było czasu na tyle, by odnieBć się do bi- skupa, mógłby zezwolić na ślub bez ogłoszenia zapowiedzi; prawo bo- wiem kościelne w takim wypadku przestaje obowią.zywać. Zaraz jednak winien o tern uwiadomić biskupa. W niektórych dyecezyach mają. wszyscy proboszczowie, w innych tylko dziekani, ogólną. delegacyę na podobne wypadki. Również i wtenczas, gdy ma nastą.pić rewalidacya nieważnie zawartego małżeństwu, może proboszcz pominą.ć zapowiedzi, jeieli pier- wej zostały ogłoszonc.,. do czego w dyecezyach austryackich upoważnia go  !H Instrukcyi. I) Wyjl}tek zachodziłby tJlko wtenczas, gdyby zapowiedzi nie mogły się przy- czynić do wykrycia przeszkody, n. p. jdeli maUeńetwo jest niewa:!:nem z braku we- wnłjtrznego zezwolenia. 
tu Biskup dyspcnzlve wła<mych tylko dyecezan; jeżeli tcdy narzt- czcni do dwóch dyecezyi należI}, obydwaj biskupi winni udzielić dy- spenzę, albo przynajmniej, wedle rezolucyi św. Kongregacyi Ooncil.ii in V1sensi z 29 Kwict. WOli, daje j/} ten bi<;kup, w którego dyecezyi ślub ma się odhyć, dmgi zaś przesyła testimonium liberi status, wraz z po- świudczeniem, że o żadnej nie wie przeszkodzie. W niektórych krajach, jak n. p. w Niemczech, il!tniejl} pod tym względem osobne umow1 mię- dzy biskupami. .reżeli strony należ!} do dwóch obrządków, winna każda z niell, za po!'\rednictwem właściwego proboszcza, pOl!tarać się o dyspenzę u swojego bi<;kupa. Dyspenza od zapowiedzi nie może być jednak danI} bcz słusznych powodów. Wypowiada to Benedykt XIV w encyklice z t7 List. t,.1.1, powołując się na sobór Trydeneki; a w liście do biskupów polskich z 1H Mar. 171.a usilnie wzywa, aby prawa o zapowiedziach sumiennie przestrzegali i tylko wtenczas korzystali z przysługuj!}cego im przywileju udzielania dyspens, "ubi ineluctabilem necessitatem itu exigere animadver- terint"'. Podobnie poleca Instrukcya austr.  R2 1j. Mianowicie, od wszystkich zapowif'dzi dyspenzować może biHkup w n;'stępują.cych razaell : l) Jeżeli uzasadniona zachodzi obawa, aby ludzie złośliwi me przeszkodzili zawarciu małżeństwa. (Conc. Trid. Bess. XXIV C. 1 de ref matr.). 2) Jeżeli dwie osoby, które zyły w nałoinictwie, chcą. się pobrać in a7,ticulo mortis jednj z nich, dla uspokojenia własnego sumienia i legitymowania dzieci nieślubnych. Na taki wypadł'k - mówi Instruk- cya austr. - biHkupi w każdym okręgu, w miarę stosunk{,w miejsco- wych, upoważni/} jedncgo lub wię('ej kapłanów do udzielenia ich imie- niem dyspenzy od wszystkich trzech zapowiedzi. ( Ra). a) Jeżeli dwie osoby, fałszywie małżonków udajl}ce, oraz w mląJ- BCU zamieszkania swego za takowych uchodz/}ce, wzajemnie poślubić się pragną: w()wcza", bez nadf'r wainej przyczyny nie będzie im odmówiona dyspenza od wszystkich trzech zapowiedzi. (Instr. aUHtr.  R1-). Kanoniśł'i dołączaj!} krom tego następl1ją.ce powody: 4) .Jeieli małż('ństwo zawieraj!} panuj!}cy albo magnaci; przypuszcza się bowiem, ze pil'rwej rzccz dobrze badają i niema obuw,Y, Rby póżniej wykryła się przeszkoda; I) Vnłkowitn dyspenz& ma by6 udzielolll} tylko w bardzo nagll}cych wypadkach, dyspenza od 2ej i aej zapowiedzi tylko z powodów wdnych i dostatecznie udowo- dnionych" . 
109 5) Jeżeli między narzeczonymi uderzajca zachod7.i różnica co do stanu lub wieku, tak że ogło>Jzenie zapowiedzi nabawiłuby ich wielkie- go wstydu; 6) Jeżeli jedna strona musi czemprędzej wyjc7.dżać do obcego kraju; 7) .JlJżeli stronom wielkie zl:lgraża niebezpieczeństwo pod w7.ględem duszy, zdrowia lub mają.tkn. Oblubieńcy, zupełnie od zapowiedzi uwolnieni - sI} słowa Instruk- cyi - winni przed kapłanem, do odebrania ślubu uprawnionym, złożyć przysięgę, że im żadna przes7.kuda, ich zwią.zkowi na zawadzie stoją.ea, nie jeAt wiadomą. (Instr.  H5). Podobna przysięga 1), zwana juramentum £ntegritatis et de statu Hbero, obowią.zuje również w wielu dyecezyach po za Am;tryą., czy to z prawa partykularnego, czy z wyraźnego nakazu bi>Jkupa w poszczególnych wypadkl:leh. Do otrzymania dyspenzy od dwóch lub jedncj zapowiedzi wystar- czy wszelki powód słuszny, acz mniejszej wagi, n. p. rychły odjazd, obawa przed niesławą. lub zgorszeniem, gr07ą.ca szkoda, lub zbliżajcy się czas zakazany, wreszcie opór stron prze(iw ogłoszeniu wszystkich zapowiedzi, jeżeli popl'zednio zawal'ły małieństwo cywilne. 'V niektórych razach (Jbowil}zany jest biskup dać dyspenzQ, tak, że gdyby jej bez słusznej Irzyczyny odmówił, albo gdyby przystęp do niego był niemużebllym. mógłby proboszcz, według zdania Sancheza, Laymanna, Barbosy itd., dać ślub bez zapowiedzi, gdyż "nece,ysitas ca- ret lege". (Cap. 2 De observ. je jun.). Lecz inni kanoniści przypuszczaj'} podobną. ewentualność tylko co do małżeństw £n extrem;s. \V razie od- mownej odpuwiedzi wolno apelować do wyższej władzy, to jest, od wy- roku biskupa do metropolity. U uwolnienie od zapowiedzi prosi sam proboszcz imicniem I:Itrol1, wyłuszczajl}c w prośbie, dla kogo i dlaczego prosi 2). Biskup winien dać dy"penzł.( gratis (Cunc. Trid. de reiOl', matr.), i tylko na ukaranie jakie- goś występku, n. p. konkubinatu, może nałożyć mierne grzywny pro I) Przysig odbiera proboszc>!: do dania śluhu upowniony, na wyraźny ruzkaz biskupa, pl"zed krucyfiksem i dwoma świecami. Ratę przysigi Itej treści: Przysięgam w uMic>!:u Buga Wszechmogl}cego, ze uie jestem z :!:lłdnl} osob'} zaręczony (lub zaślubio- ny) i te nie wiem o :!:adnej przeszkodzie wzbraniaj'lcej mał:!:eństwa między mnl} i N, Tak mi Bo:!:e dopomó:!:, pisze się nl\ papierze, poczem podpisuj'} się obie strony, pro- boszcz i świadkowie. Akt tell z"staje w archiwum. \V niektórych dyecezyach przYllięga- jący dot)'ku się ręk'} księgi Ewangelii i czyta pierwszy wiersz Ewangelii 'w. Jana In principio etc. u 2) Formul,uz prośby patrz w dodalku. 
110 fabriea eeelesiae vel pro pHs operibus. lHoze też biskup, na podstawie Cap. 1 I:!ess. XXIV Conc. Trid., w ten spo!>ób dyspenzę określić, ze za- powiedzi roajl} być uzupełnione po zawarciu małżeńf\twa. 'V tukim razIe przed ogłoszeniem tychże nie wolno eonsummare matl'imonium.. Akt dyspeuzy naleiy przechować w księdze zapowiedzi. W Austryi, jak się to nizej powie, powinny strl.ny wyjednać sobie uwolnienie od zapowiedzi także od władzy świeckiej, 1\'. kutki ZUllowit'dzi.  30. Co do stron, ogło'!zenie zapowiedzi, choćby jednej, każe przypu- szczać istnienie zaręl'zyn ze wszystkiemi następstwami tychże. Nadto gdyby dopiero po zawarciu małżeństwa odkryła się przeszkoda, o któ- rej atoli strony - albo przynajmniej jedna z nich - pierw nie wie- działy: maHeństwo to uchodzi jako bona fide zawarte, dzieci bywajl} uważam' za ślubne, a od przeszkody można łatwiej otrzymać dyspenzę, jeżeli takowa jest możebnI}. (Oone. Trid. Bess. XXIV Oap. V de ref. matr. Co do wiernych, ogłoszenie zapowiedzi wkłada na wszystkich, a więc takie na krewnych i przyjaciół, obowil}zek donoszenia o zacho- dZ'ł'Cych między narzeczonymi przeszkoduch , i to pod grzechem cięż- kim; idzie tu bowiem o od wrócenie wielkiego złego, jakiem jest zawar- cie nieważnego małZeństwa. Od tego obowil}zku wolni S!} jednak: 1) ci wszyscy, którzy nie maj!} moralnego przekonania, albo przynajmniej uzasadnionego podej- rzenia o istnieniu przeszkody, ale coś posłyszeli z mglistych i nif'pewnych pogłosek, albo z opowiadań osohy nie zasługujl}cej na wiarę. 2) Ci wszyscy, którzy na mocy swego urzędu lub zawodu obo- wil}zani SI} do zachowunia tajemnicy, (n. p. spowiednicy, lekarze, apte- karze, akuszerki l), jeżeli o istnieniu przeszkody dowiedzieli się podczas ') Obcy proboszcz nie jest obowil}zany donosić o przeszkodzie, jeieli kto' ucieka się do niego jako do duszpasterza po radę, lecz w takim razie ma upomnieć tę osobę, iiby to bl}di sama bl}di przez drugich spełuiła. On sarn tylko wtencZM mbgłby probo- szczowi stron dać niejako wskazbwki, lrozumie się z zatajeniem osbb, od ktbrych to wie), gdyby nie zachodziła obawa utraty zaufania. 
111 wykonywania czynnosCl urz!}dowych lub obowil}zkowych; zdradzenie bowicm tajemnicy w ten sposób powierzonej osłabiłoby zaufanie, ja- kiego dla dobra społeczeństwa używać powinni. 3) Ci wszyscy, którym doniesienie o zachodzą.cej przeszkodzie mogłoby sprowadzić znaczną. szkodę na duszy, czy na ciele, czy na sławie lub na majątku. Toż samo ma miejsce, gdyby podobna szkoda miała spot.kać najblizszych ich krewnych, nie zaś obcych lub samych narzeczonych. 4) Obowią.zek ten, według zdania DoktOl'ÓW, ustaje i wtenczas, jeżeli ktoś wie, że strony postarały się o dyspenzę in toro aonscientiae, albo jeżeli przewiduje, że z wyjawienia tajnej przeszkody powstanie wielkie zgorszenie. Jeżeli ktoś wie o przeszkodzie, a mimo ogłoszenia zapowiedzi nie wyjawia takowej, ucz nie ma słusznego powodu do mil- czenia, traci prawo do występowania późnij ze skargą. przeciw ważno- ści małżeństwa. (Instr. /lustr.  11 fi). Co do samego proboszcza, ma on ścisły obowiązek dochodzenia, czy zamierzonemu związkowi jaka przeszkoda nie stoi na zawadzie. Gdyby się o niej dowiedział w trybunale pokuty, winien nakazać pe- nitentowi, choćby pod groźbą. odmówienia absolucyi, by po za spowie- dzi/} rzecz cał/} opowiedział, a jeżeli to jest narzeczony, by się przedtem postarał o dyspenzę, lub zaniechał ślubu. Jeżeli zaś o istnieniu prze- szkody wie in foro externo, i to z doniesienia dwóch świadków (plena probatio), albo przynajmniej jednego ale wiarogodnego (semiplena proba- tio); tedy ma zaniechać głoszenia dalszych zapowiedzi i strony o tern uwiadomić. Wolno wtenczas stronom odwołać się do biskupa, respective do sądu małżeńskiego, który, jak mówi lnstrukcya austr" po rozważe- niu wszystkich szczegółów osądzi, czy zachodzi powód dostateczny do odmówienia ślubu. ,V Rzelako s/}d kierować się będzie przytem tą za- sad/}, że lepiej jest zwlec zawarcie małżeństwa ważnego, niż dopuścić małżeństwo nieważne (Instr.  106). Jeżeli proboszcz otrzymał doniesienie, iż w tym razie zachodzi ja- kaś przeszkoda, winien przedewszystkiem zbadać, czy denuncyant za- sługle na wiarę; łatwo bowiem być może, iż spowodowała go do tego chęć zemsty lub dokuczcnia komuś. PoradnI} byłoby rzeczą., by dono- siciel opowiedział to samo przy świadkach, lub podyktował do proto- kółu. Gdyby atoli tego nie chciał uczynić, proboszcz mimo to winien wyst/}pić przeciw zamierzonemu związkowi, jeżeli doniesienie uznał za wiarogodne, a w razie wątpliwości ma zasięgnąć zdania biskupa. Biskup może zażądać od narzeczonych przysi!}gi, na potwierdzenie uczynionego przez nich zeznania, że nie wiedz/} o żadnej przeszkodzie. Jeżeli jednak przeszkoda jest tajemn/}, a dyspenza od niej wyjednaną 
112 została in foro interno: nie sI} I:Itrony obowią.zane do wYJawlema tejże, wyjwszy, gdy rzecz, zrazu ukryta, stała się potem jawnI}. Gdyby I:Itrony zeznanie, złożone w obec proboszcza, później odwo- łały, nie możnaby im dać wiary, a w razie wątpliwości (n. p. jcżcli odwołanie swe popierają dowodami) należałoby się odnicść do biskupa (Banchez De matr. l. 3, disp. 15). Jeżeli proboszcz ma tylko podcjrzcnie, ale uza..adnione, o istnieniu przeszkudy, czy to na podstawie doniesienia czy tez pogłoski, winien rzecz dobrze zbadać, a w razie wykrycia przeszkody zaniechać zapo- wiedzi lub ślubu, w trudnit'jszem zaś zawikłaniu odnieśe się do biskupa. Dla uniknienia kolizyi z władzI} świecką., nie nalcży przypuszczae do ślubll tych oRób, które mają. przeszkody li tylko cywilne, dopóki tako- wych nie usnnl}. Jeżeli żadna nie odkryła się przeszkoda, należy przyst::!-pić do za I warcia małżeństwa in jacie eccleslae, nie picrwj jednak, dopóki od ostatniej zapowiedzi _ pl'zYl1 !!!niej 24 godzin nic minie . Gdyby po ogło- szeniu zapOWie QZl u płynł dłuższy przeciąg czasu, a ao ślubu nie przy- szło, należałuby zapowiedzi ponowie. Rytuał rzymski mówi o zwłoce dwóch miesięcy, i taka też praktyka istniąje w wielu dyecezyach, mię- dzy innemi w gnieżnień:;ko-poznailSkiej: w Austryi każe Instrukcya po- wtórzyć zapuwiedzi dopiea'o po upływie sześciu miesięcy, chyba, że biskup termin ten skróci. ({} 1)4), Podobnie stanowi {; 73 Księgi ustaw cywil, nych austr. i art. 4 ustawy Mikoha I o małZeń..twie z r. 1H(). Jeżeli zapowiedzi zosbtły ogłoszone w dwóch parafiach, tedy ten proboszcz, który nie ma dawać ślubu, prze..yła proboszczowi copulatioms świadectwo zapowiedzi (testimontuln hnT/norum,J, zawierające opis osób według księgi zapowiedzi, Wl'az z nadmienieniem, że 1) zapowiedzi zo- stały ogłoszone w te a w te niedziele lub świętu, ) źe od jednej lub dwóch zapowiedzi dał biskup uwolnienie, jeżcli to miało miej"ce, 3) że żadna nie została odkrytą. przeszkoda, albo że od tcj przeszkody danI} została dyspenza, 4) że strona naleil}ca do jego parafii posiada dostate- cznł} znjomość religii, 5) że przyjęła św. SakI-amenta, jeżeli to już na- stą.piło 1). Świadectwo takie wydaje się dopiero we 24 godzin po ogło- \ szeniu ostatniej zapowiedzi, a to dlatego, że trzeba czas jakiś zostawie do wykrycia przeszkód. \V razie potrzeby dołą.cza właściwy proboszcz delegacyę, jeżeli oLcy kapłan ma błogosławić zwią.zek, albo też litteras dimlssoriales dla l) Tenimonium bamlOrt..n pisze si'.: w formie wyciągu z metryk, albo w formie świadectwa, które w AU8tl"yi winno być osłf1plowane (00 c.) }'ormularz w dodatku. 
IIH proboszcza drugiej strony, w razie, jeżeli tpnże ze zwyczaju lub u8tawy dyecezalnej nie jest paroch.us copulntioms 1), acz według prawa powsze- chnego jest także paroch.us prop1'-iu8 stl'on. Jeżeli strona mieszkająca w drngij parafii nie mMe wykazać się przed ślnbem świadectwl'm ogłoszonych tamże zapowiedzi, należy ślub wstrzymać, choćby świadkowie zeznali, że ogłoszt'nie zapowiedzi rzeczy- wiście nastq,piło, gdyż świadkowie ci nie mogą zarazem stwierdzić, iż żadna nie odkryła się przeszkoda. Przedłożenia świadectwa wymaga również !} 7R Księgi ustaw cyw. anstr. Jeżeli jedna strona z inni pochodzi dyecezyi, a nie jest znany proboszcz, który w tt'jże dyecezyi ogłosił zapowiedzi, tedy Rytuał' rzymski wymaga, aby świadectwo przezeń wydane legalizował biskup lub wikaryusz generalny tej dyecezyi, w której małżeilstwo ma być zawarte. Jeżeli narzeczeni r6Znego są wyznania (katolickiego i akatolickie- go), natenczas należy w świadectwie zaznaczyć, czy strony dał'y gwa- rancyę, że wszystkie dzieci będą wychowywane w religii katolickiej, lub jej nie dały 2). v. Pl'Zel)isi prawa cywilllf'o o za powic1ziadł. . 31. \Vedług prawa cywilnego austryackiego: I. do waźności mał- żeństwa potrzebne są zapowiedzi ( 69 księgi m4aw. cyw. austr,), tak źe mał'żeństwo, z opuszczeniem w8zystkich zapowiedzi zawarte, uchodzi wobec władzy świeckiej za niewa7ne. Niezachowanie formy lub liczby zapowiedzi (to jest, opuszczenie jednej lub dwóch) nie pociąga wprawdzie za 80bą nieważności mał'żeństwa: atoli tak oblubieńcy, lub ich zastępcy, jako też duchowny obowiązani 81} pod odpowiedni!} karą starać się o to, aby wszystkie przez ustawę wymagane ogłoszenia z zachowaniem prze- pisanych formalności uskuteczniOl1P były ( 74 K. U. C.). Tylko w ra- zie rewalidacyi mał7.f'ństwa nieważnie zawartego ponowienie zapowiedzi nie jest potrzebne ( 8R K. U. C.). I) Instrukcya dyecezyi wilrzburskiej tak o tern mówi: Dimissorialu exhibentur. si per legem vel per- comuetudinem dioeceseoB uni tantum parocho proprio ordinarie jus competit tusiBtendi matrimonio, qui, si parochus alteriUB part;' poprius tUBŹBler-e tUbce aut wit, per- dimiuoriales quasi jus BUum tradit alteri pnrocho. (InBtrttdio Her-bipol,), ') Formnłarz w dodatku. Po.o m:.lieiaskie kat. 8 
114 II. Ogłoszenie uczynione być winno trzy razy, każdy raz w dniu niedzielnym lub świtecznym, w czasie zwykłego zgromadzenia się pa- rafian w kościele: a jeieli każde z oblubienców w inllj parafii mieszka, tedy \\' obydwóch parafiach. ( 71 K. U. C.). III. Co do małżenstw między katolikami i niekatolikami, paragraf 71 K. U. C. orzekajcy, że ogłoszenie zapowiedzi tychże powinno nast- pić tak w kościele parafialnym katolika i w zborze niekatolika, jako tez w parafialnym katolickim kościele tej parafii, gdzie niekatolik chrześcia- nin mieszka, został o tyle zmieniony przez ustawę z iłl Grudnia 1 Hf)R, że tt'raz zapowiedzi w podobnych razach tylko w kościele paraf. strony katolickiej i w zborze strony akatolickiej gło;;zone być maj!}, IV. -Władza świecka tylko wtenczas głosi sama zapowiedzi, jezeli ma być zawarte małzeństwo cywilne; o czem gdzieindziej będzie mowa. V. Jeieli oblubit'ńcy, albo jedno z nich, nie przemieszkali jeszcze sześciu tygodni w parafii, w której małżenstwo ma być zawarte: zapo- wiedzi powinny być ogłoszone także w miejscu ostatniego ich pobytu, w którem dłużej ni;;' sześć tygodni mieszkali; albo też obowil}zani SI} oblubieńcy przemieszkać sześć tygodni w tern miejscu, gdzie się znaj- duj, jezeli ogłoszone zapowiedzi majl} mieć skutek ( 72 K. U. U. 1). VI. Jeżeli małienstwo w cil,!-g"u sześciu miesięcy po zapowiedziach nie przyszło do skutku, takowe na nowo trzy razy ogłoszone być po- winny ( 73 K. U. C.). VII. UdziPlanie uwolnień od drugiej i trzeciej zapowiedzi należy na mocy ustawy z dnia 4 Lip. 1R72 do c. k. władz politycznych po- wiatowych, u w miastach, własne statuty gminne posiadajl}cych, do władz gminnych, którym zawiadywanie sprawami politycznemi jest poruczone. W okolicznościach naglą.cych mog tez władze uwolnić od wszystkich zapowiedzi, jak równiez orzec, czy w przypadku udowodnienia bliskiego niebezpieezenstwa śmierci małżenstwo może być zawarte pomimo braku przepisanej metryki chrztu lub urodzenia, Jezeli śmierć jest bardzo bli- skI}, tak, ze zwłoka staje się niemozebną., moze uwolnić od zapowiedzi zwierzchność miejscowa ( R6 K. U. C.). 'V wypadkach nienaglą.cych uwalnia całkowieie od zapowiedzi rz!}d krajowy (namiestnictwo 2), do którego i wtenczas zwrócić się nalezy, gdy dwie osoby, o których juz wprzód powszechne było mniemanie, ze sI} połą.czone ze sobą. zwi!}zkiem małżeńskim, chcą. zawrzeć małżenstwo ( 87 K. U. C.3). ') Jak nale:!:y rachować te sześć tygodni, czy wstecz od pierwszej zapowiedzi, czy wstecz od ślubu, ró:!:ne sI} zdania autorów. Prawdopodobniejszem jest zdanie pierw- sze i zazwyczaj trzymajl} si" go w praktyce. Jak widoczna, między li 72 K. U. C. II  61-63 Instrukcyi austr. zachodzi pewna ró:!:nica. 9) Rozporzl}dzenie minister. z 1 Lip. 1868. S) Jak w takim razie prosić o uwolnienie od zapowiedzi, określa dekret kance- laryi nadw. z 11 Wrześ. 1820. Tak w dawnych jak i w nowych prowincyach ma być dozwolone, deby w przypadkach, je:!:eli dwie osoby chc.lł zawrzeć małżeństwo, o któ- rych ju:!: wprzbd powszechne bylo mniemanie, :!:e sI} połl}czone ze sobl} zwil}Zkiem mał- :!:eńskirn, ich duszpasterze, bez ró:!:nicy religijnego wyznania, przy zatajeniu nazwisk 
115 W razie uwolnienia od wszystkich zapowiedzi powinni obluhieńcy stwierdzić przysięgI}, że im żadna przeszkoda do zawarcia ich małżeń- stwa nie jest wiadomI} ( R6 K. U. C.). Zaniechanie złożenia tj przy- sięgi nie pocil}ga nieważności małZeństwa, atoli duszpasterz, przekracza- jl}cy ten przepis, ma być surowo karany 1). VIIi. Jeżeli strony chcl} Bobie wyjednać uwolnienie od zapowiedzi, tedy po otrzymaniu dyspenzy biskupiej, albo też równocześnie, podajl} ostęplowanl} (faO c.) prośbę do władzy polit. powiatowej, której podle- gaj I} , (a jeżeli każda z nich do innego należy powiatu, tedy każda do swojej władzy), proboszcz zaś dołl}cza do tej prośby świadectwo znajo- mości nauki chrześciańskiej (bez marki stępiowej) i świadectwo moral- ności (marka na 1)0 c.). Otrzymany indult ogłasza się zazwyczaj razem z biskupim i wkłada do księgi zapowiedzi 2). IX. Dekret kancelaryi nadwornej z 1 Grud. iR31 niepozwala żl}- dać osobnej taksy za wydanie świadectwa zapowiedzi, mimo to w nie- których dyecezyach wprowadził zwyczaj pewn/} za to opłatę, W Królestwie polskiem Prawo o małzeństwie z 28 Marca 1836 postanowiło co do zapowiedzi: A r t, 4.'1-. Obowil}zkiem jest proboszcza ogłosić w trzech po sobie idl}cych niedzielach w kościele, z ambony, za- powiedzi o zamierzonym zwil}zku małżeńskim. Art. 42. Zapowiadąjl}cy ogłosi imiona, nazwiska, powołanie i za- mieszkanie przyszłych małżonków; imiona, nazwiska, powołanie i zamie- szkanie ich rodziców; następnie w spisanym akcie tegoż samego dnia, oprócz szczegółów powyższych, wymieni dzień, godzinę i miejsce ogło- szenia. Art. 43. Zapowiedzi ogłoszone będ w parafii każdego z przy- szłych małzonków. Jeżeli jeden z nich, lub obadwa , nie dłużej mie- szkaj/} w jednem miejscu, jak trzy miesil}ce, wówczas także i w ko- ściele parafialnym poprzedzail}cego ich zamieszkania zapowiedzi głosić należy. Art. 44. Jeżeli obrzęd ślubu nie został w ci/}gu sześciu miesięcy od ostatniej zapowiedzi dopełniony, takowy nie może nastąpić, jak za poprzedniem zapowiedzi ponowieniem. Art. 45. 'Vładza duchowna może pozwalać w szczególnych przy- padkach aby, zamiast trzechkrotnego ogłoszenia zapowiedzi, jedno tylko jej ogłoszenie nastąpiło. Wszelako w każdym przypadku jedna zapo- wiedź jet!t nieodzownie potrzebnI} 8). stron udawali się do biskupa łub do przeło:!:onego kościoła, do którego nale:!:!}, ten osta- tni zaś, potwierdzaj!}c przypadek sumienia, wprost do prezydenta krajowego o zupełne uwolnienie od zapowiedzi, i a:!:eby prezydyum krajowe nie udzielaj!}c podania dzienniko- wi podawczemu, uwalniało od zapowiedzi za zło:!:eniem przepisowej przysięgi, która od- być eię ma w przytomności duszpasterza. (Powszechna księga ustaw. cyw. opra- cowana przez Dr. Zatorskiego i Dr. Kasparka str. 63). l) Dekret nadworny z 23 Wrze'. 1817, II) O zapowiedziach o8ób wojskowych bzie mowa gdzieindziej. 3) Mimo to mał:!:eństwo, z opuszczeniem wszystkich zapowiedzi zawarte, nie uchodzi za niewa:!:ne według tego prawa. 8* 
116 Art. 46. Je:Ż{'li władza duchowna uwolniła od drugiej i trzeciej zapowiedzi, obrzęd ślubu rpligijnego dopiero po upływie trzech dni od ogłoszenia pif'rwszej i ostatniej zapowiedzi, nie licząc tegoż dnia, dopeł- niony być może. Art. 47. W następnych razach wolno jest duchownemu przystl}pić do dania ślubu bez zapowiedzi: 1) gdy przyszły małżonek wybiera się nagle w długI} lub niebezpiecznI} podróż, w interesach rZl}dowych; 2) gdy osoby, o których powszechnie mniemano, iż zostajl} w zwil}zku małżeń- skim, pragnl} dopełnić obrzędu ślubu religijnego 1). 'V Prusach ustawa małżeńska z dnia {) Lutego 1875 nakazuj(' władzom cywilnym głosić zapowiedzi. l) Karol Hube Prawo cywilne obowil}zujl}ce w Gubernin:ch Króle- stwa polskiego. Warszawa 1877 str. 221. -_.. . 
ROZDZIAŁ V. o przeszkodach małżeńskich. --- w S TĘP. o przeszkOllul'h w og..lnoś('i.  32. Aby małżeństwo było ważne m i godziwem (vah'dum et licitum), potrzebne sI} pewne warunki, których jużto prawo przyrodzone i Bo- skie, juz kościelne wymaga. Brak takiego warunku, do ważności lub godziwości małżeństwa wymaganego, zowie sit; przeszkodl} kanonicznI} (impedimentum). I, RóżnitJ dzielI} sit; przeszkody. 1) Co do źródła, s/} przeszkody z prawa przyrodzonego (np. bra.. zezwolenia, niemoc fizyczna), lub z prawa nadanego, i to albo Boskiego . (n. p. przeszkoda wt;zła małzeńskiego), albo kościelnego, albo cywilneg Przeszkody z prawa przyrodzonego i Boskiego wil}z/} wszystkich, a ( spenza od nich jest niemozebna: przeszkody kościelne wi/}ż/} wszystkich chrześcian; przeszkody cywilne wil}żl} obywateli pewnego państwa, o ile nie sprzeciwiaj/} sit; sumieniu. 2) Co do skutków, s/} przeszkody rozrywajl}ce (dirimentia) lub wzbraniajl}ce (prohibentia); pierwsze sprawiaj/} , że małzeństwo, z takI} przeszkodl} zawarte, jest niepozwolone i nieważne , drugie, że jest tylko niepozwolone , a zt/}d, że przekraczaj/}cy prawo Kościoła grzesz/} i licil}- gaj/} na siebie kart;. -Wprawdzie wyraz "przeszkoda rozrywajl}c!1" (im. dirimens) jest nicwłaściwy, zdaje sit; bowiem wskazywać, że małżeństwo, zrazu ważne, bywa póżniej rozrywane; atoli zyskał on już prawo oby- 
-" tiR wateistwa. 'oN polskim jzyku stósownijszl} może byłaby nazwa: "prze- szkoda unieważniąjl}ca". Przeszkody uniewazniajl}ce zawarte SI} w następujl}cych' wIer- szykach: Error, conditio, votum, co,qnatio, crlmen, Oultus disparitas, vis, ordo, l(gamen, honestas Aetas, affinis, si clandestinus et impos, Si mulier sit rapta, loco net: reddl:ta tuto, Haec facienda veta nt connubia, facta retractrmt. Przeszkody wzbraniajl}ce mieszczl} się w dwóch wierszach: Ecclesiae vetitum, tempus, sponsalia, votum, Mixtaque religio, si proclamatio desit. 3) Rozróżniajl} krom tego przeszkody bezwzględne (absolut '.l) i wzglę- dne (relativa); pierw8ze wzbraniaj zawarcia małżeństwa z jakl}kolwiek osobl} (n. p. l'm. ligaminis), drugie wykluczaj!} tylko pewne osoby (n, p. i'llpotentia relativa). 4) Rozróżniajl} przeszkody z prawa publicznego (jU'l'is publici) i z prawa prywatnego (iw'is privati) , i to na tcj podstawie, że pierw- sze ustanowione zostały przez wzgll}d na dobro publiczne, drugie raczej przez wzgll}d do dobro stron. Do ostatnich zaliczajl} przeszkody er1'oris, conditionis. vis et metus, a po części także impotentiaej do pierwszych wszystkie inne, Podział ten nie podoba się niektórym kanonistom 1), do- wodzl}cym nie bez słuszności, że każda przeszkoda, aczby ubezpieczała przedewszystkiem dobro jednostek, stoi również na straży dobra publi- cznego, jako obrona świętości i wolności małżeństwa; z tern wszystkiem nie jest on bez znaczenia, mianowicie pod tym względem, że co do prze- szkód juris privati same tylko strony majl} prawo wnoszenia skargi o uznanie małżeństwa za nieważne, co do przeszkód Juris publici sędzia duchowny, nie czekąjl}c skargi, winien wystl}pić z urz{}du swego i nawet wbrew woli stron wydać wyrok. 5) Rozróżniajl} przeszkody publiczne (publica) i tajemne (occulta). Publicźnem według Carriere'a jest to, co albo jest znane większej czę- ści gminy, parafii, miasta (notorium), bądź dlat.ego, że jest jawne (noto- rium facto), bądź że zostało sprawdzone w sl}dzie (notorium jure), albo, co jest dokładnie znane pewnej liczbie osób, tak, że do wiadomości in- nych łatwo przejść może (manifstum), albo wreszcie, co jest znane tylko z pogłoski, opartej na poszlakuch i przypuszczeniach (famosum 2). I) Tak ł'eije De imp. e' dup. m"'r. str. 59. 2) De matrim. n. 1127. 
I 119 Zupełnie t3:jemnem (proprie albo omn-mo occultum), według zdania Benedykta XIV 1), jest to, co zadną miarą udowodnionem być nic może i jedynie pod sl}d Bozy podpada; a według Fagnanusa to, czego przy- najmniej dwaj świadkowie potwierdzić nie mogl}. Prawie tajcmnem (quasi occultum, a według praktyki św. Penitencyaryi occultum) jest COR wtenczas, jeżeli niewielu osobom jest znane, n. p. jeżeli w mia- steczku pil,;ć lub sześć osób, w mieście siedm lub ośm, wie o pI'zeszko- dzie, a nif'ma obawy, by rzecz sil,; rozgłosiła. Pisze nawet św. Alfons Lig., że raz św. Penitencyarya dała dyspenzl,; od przeszkody pokrewień- stwa, chociaż takowa była znana dziesil,;ciu osobom 2). Ponieważ liczby ścisłej na wszystkie wypadki nie mozna oznaczyć, przeto w prośbie o dyspenzl,; trzeba każdorazowo wymienić, ile jest mie8zkańców w mie- ście, ile osób wie o przeszkodzie i jakie to SI} osoby, mianowicie czy są roztropne i bogobojne, czy zatem nie trzeba się lękać rozgłoszenia sprawy. SI} atoli pewne przeszkody, które z natury swej majl} cechl,; pu- blicznl}, aczby przypadkowo były t8:jemnemi, n. p. przeszkoda pokre- wieństwa naturalnego i duchownego, powinowactwa ex copula licita, przystojności publicznej; jak zaś w pojedyńczych razach pro8ić o dy- spenzę, powie sil,; gdzieindzij. J{'żeli przeszkoda czas jakiś była (Jubli- cznl}, lecz potem poszła w zapomnienie, może być uważaną za tajemnI}, skoro przez dziesil,;ć lat pozostała ukrytą. Jeżeli fakt jest znany, ale nieznaną jest zbrodnia z nim połl}czona: można uważać pl'zeszkodl,; za tajemnI}. Inaczej rzecz sil,; ma, gdy tylko kara za jakiś wystl,;pek jest nieznanI}. (Ben. XIV Inst, eccl. 87, n. 47, 48). 6) Rozr67.niają dalej impedimenta dispensabilin et indispensal>z'lia: według tego, czy dyspenza od nich moie być uzyskaną lub nie. 7) Rozróżniajl} wreszcie impedimenta antecedentia et supervenientia; pierwsze poprzedzają zawarcie małżeństwa, drugie powstają po zawarciu. Tylko pierwsze mją moc unieważnienia małżeństwa; sI} atoli wypadki, gdzie maHeństwo, wainie zawarte, może być rozerwane, mianowicie ma- trimoniu1n ratlł1n non consummatum christianorum rozrywa uroczysta pro- fesya zakonna lub dyspenza papieża, a matrimonium etiam consummatum ł'nfidelium rozrywa tak zwany casus .Apostoli. \V innych razach impedi- meJ/tum superveniens nie rozrywa małżeństwa, ale pocil}ga za sobl} pewne skutki, tak np. affinitas illegitima supervent'ens pozbawia prawa petendi deMtum ') Instit. ecc. a7 n. !ł7 u. 43. 2) De mutro n. 1127, 
120 II, Ponieważ przeszkody małżeńskie nie s/} karami, ale raczej inhabilitates seu leges irritantes, przeto wywieraj/} swój skutek bez względu na to, czy ktoś o nich wie lub nie wie, tak że niewiadolllość, aczLy niepukonalna, czy facti czy jur1's, od nich nie uwalnia. TwierdzI} wprawdzie niektórzy (n. p. Knopp, Schulte), że jeżeliby ktoś przyj/}ł święcenia wyższe, nie wiedzl}e o tem, że ma żyć w celibacie, 'byłby wolnym od tego obowi/}zku; atoli słusznem i prawdziwem jest przeciwne zdanie Sancheza i innych, gdyż prawo Kościoła, raz należycie ogłoszone, obowil}zuje wszystkich, a więc i tych, którzy per accidens o niem nie wiedz/}. Jeżeli natomiast dwie osoby zawieraj/} małZeństwo w tern błę- dnem przekonaniu, że między niemi zachodzi przeszkoda rozrywaj/}ca: zwil}zek ich jest ważny, byleby tylko zezwolenie nie było udane, "modo 'ntendant, quantum in se ipsis est, consentire". (Sanchez De matr. L. 2. disp. 33). III, Zaprowadzać lub znosić przeszkody kościelne rozrywajl}ce może tylko naj wyższa władza ustawodawcza w Kościele, a więc papież luL sobór powszechny, i to czy per modum leg-is, stanowil}c nowe prawo dla całego Kościoła, czy per modum praecepti, zakazuj/}c jakiegoś mał- żeństwa cum clausula irritante. Tylko przeszkodę cultus dispar-itatis za- prowadził zwyczaj powszechny. Przeszkody tamuj/}ce per modum re,qulae stanowi również jedynie papież lub sobór powszechny, ob principium uniformitatia; biskupowi zaś wolno wzbronić zawarcia jakiegoś mał7eń- stwa per modum praecepti, ale nie clJ.m clausula- -irritante. Opowiada kardynał Lugo (Resp, moral. l. 1. dub. 45), a za nim Benedykt XIV (De Syn. dioec. l. 12. C. 5, n. 2), że kiedy pewien arcy- biskup ogłosił, że małZeństwa, zawarte bez poprzedniego ogłoszenia za- powiedzi, maj/} być uważane za nieważne : św. Kongregacya Gonc. za- wezwała go, iżby cz('mprędzl'j usum.lł to prawo, jako zaprowadzaj/}ce nowI} przeszkodę unieważniajl}cl}. IV, Ogólnym celem przeszkód ruałżeliskich jest obrona godności małżeilstwa, iżby takowe było świętem i nieskazitelnem w sobie, a zba- wiennem dla społeczeństwa i jednostek, Szczegółowo, jedne przeszkody stqjl} na straży uszanowania winnego pewnym osobom (cognatio, affini- tas, votum, rJ1.do), inne na straży wolności małżeństwa (vis et metus, ra- ptus), inne na straży jego świętości (cultus disparitasl, inne zapobiegaj/} występkom (crimen) lub tajemnym zwi/}zkom (clande.qtłn#as). V. Różni autorowie rÓŻnie dzielI} przeszkody. Najracyonalniejszym wydaje nam się podział na przeszkody: a) z braku zdolności osobistej, b) z braku należytego zezwolenia, c) z braku należytej formy; już bo- Wjem z natury małżeilstwa, jako umowy, wynika. że strony, chcące 
121 zawrzeć takowe, winny posiadać uzdolnienie, jakiego prawo przyrodzone, boskie i kościelne wymaga; powtóre, ze winny obustronnie na ten zwil}- zek zezwolić; potrzecie, ze zezwolenie winno być wyrazone według prze- pisam:j formy, o przeszkodach vv szczególności. I. o przeszkodach unieważniających. A. Przeszkody pochodzące z braku zdolności osobistej. 1. it'zdoll1ość do wszelkiego działania prłłwncgo.  33. Poniewaz zawarcie maHenstwa winno być aktem rozmyślnym i do- browolnym. przeto wszyscy, którzy nie maj/} uzywania rozumu, s tern samem niezdolni do zawarcia maHenstwa. Do ich liczby należą najprzód dzieci nie maj/}ce lat siedmiu, które, jak się rzekło wyżej, nawet zaręczyn ważnie zawrzcć nie mogl}. \Ve- dług słów Benedykta XIV (ap. lit. Magnae nobis z 29 Czer. 1748) używanie rozumu jest konieczne do wazności z prawa przyrodzonego i Boskiego; zt/}d też związki małżenskie dzieci, nie mających lat siedmiu, są nieważne tak u chrześcian jak u niewiernych, i słusznie apostolski wizy- tator w Indyach wschodnich, MailIand de Tournon, rozporzl}dzeniem z 27 Lip. 1704 potępił istniej/}cy tamże zwyczaj, moc/} którego rodzice przez zawieszenie tabliczki złotej Tall!! na szyi swoich dzieci kojarzyli między niemi mał7enstwa. Rozporz/}dzenie to zatwierdziła Kongregacya S. Offi- ci i 13 Maja 17;i3. Tu nalei/} także obłl}kani, szaleni, idyoci, słowem, pozbawieni cał- kowicie światła rozumu (Cap. 24 De sponsal.). Obł/}kuni, mają.cy chwile opamiętania się (lueida 1'ntervalla), mogliby w takiej chwili wa;.nie za- wrzeć małżenstwo (c. 14 r. 7 quo 1- C. 24. De spons.); nie nalezy atoli dopuszczać ich do Blubu, dopóki znawcy swego zdania nie wydadz/}, a biskup pozwolenia nie udzieli. Tak samo trzeba post/}pić z tym, który popadłHzy w obł/}kanie, wraca potem do zdrowia, gdyż in jurentibus 8emper praesumitur furor. 
122 Prawo cyw. austr. stanowi, ze jezeli ktoli na podstawie badan le- karzy został urzędownie ogłoszony za waryata , nie moze być przypu- szczony do lilubu , jak długo sl}d po przednif'm zbadaniu rzeczy nie za- wyrokuje, że uiywanie rozumu znowu wróciło 1). Głupkowaci, którym sl}d nadał kuratora, dopiero po cofnięciu tego dekretu mogl} zawrzeć małżeństwo; pijani dopiero po wytrzeżwieniu się 2), pogrl}icni w malignie dopiero po ustaniu gorl}czki, zostajl}cy w sta- nie snu, ekstazy, somnambulizmu lub hypnotyzmu dopiero po odzyska- niu zupełnej przytomności umysłu, oszołomieni gwałtownI} namiętnościl} po ustl}pieniu tjże. Fiksatom nie jest wzbroniony zwil}zek małzeń..ki, chyba ze ich fiksacya odnosi się właśnie do mał7.enstw8, w ka2dym atoli razie pora- dnI} jest rzecz!} zasięgnl}ć pierw zdania lekarza. l\'Iog!} również wchodzić w ten zwil}zck głuchoniemi, jeieli tylko nie sI} idyotami 3). Natomiast głuchoniemi, a zarazem lilepi od urodzenia, sI} niezdolni do zawarcia ma.tżeństwa, wyjl}wszy, jeżeli w osobnych instytutach, jakie w ślad za Dr. Howe'm (w Bo5J;onie), H. Hirzel'em (w Lozannie) i X. Cartonem (w Bruges) , dla nich tu i ówdzie za.tozono, odebrali odpowiednie wy- kształcenie, tak, ze zdołajl} pismem wyrazić swe zezwolenie. Przeszkoda z braku rozumu naleiy do rzędu przeszkód iw'is pu- hlici, a ma swoje żródło w prawie przyrodzonem, ztl}d dyspenza od niej jest niemozebną, Rewalidacya małZenstwa z tą przeszkodą zawartego odbywa się w ten sposób, ze strony po ustąpieniu przeszkody ponawiają swoje ze- zwolenie wobec proboszcza i dwóch świadków; tylko w takim razie mogą ponowić to zezwolenie tajemnie, to jest, mił:dzy sobą, jeżeli nikt nie wiedział o istnieniu przeszkody w chwili zawarcia małżeństwa, i niema żadnj obawy, by takowa in foro externo udowodnioną być mogła 4). Prawo cywilne, czy austryackie (!} 48. K U. C.), czy pruskie (!} 22-21) Tit. 4. Th. L alt9' Landrecht), czy francuzkie (art. 146 Code civil), czy polskie z r. 18iłfJ (Roz. L art. 14), uznaje równiei tę prze- szkodę. Jeżeli ktoś za obłąkanego urzędownie zosta.t ogłoszony, małżeń- stwo jego według prwa cywilnego austr. uchodzi za niewaine, choćby I) fi 273 i 283 K. U. C. austr, 9) Dekret nadworny Jbzefa II z 11 Paźdz. 1784 kazał karać grzywnł} 12 złr. na rzecz kasy ubogich proboszcza, któryby dał ślub pijanym. ') Cap. 23 De .pomalihru et wIatr. ') Instrukcya dla sl}dbw duch. maU. w Austryi fi 92. 
123 takowe zawarł in lucido intervallo, dopóki odnośny sąd me wyda orze- czenia, że obłąkanie ustąpiło. Tak z  283 K. U. C. wnioskują pra- wnicy 1) podczas gdy prawo pruskie wyraźnie to orzeka ( 26 T1't. 4. V. Th. 1. a. L.). 2. Wiek niedojl'zuły. Impedimentum aetatis seu impubertat1s.  34. Do zawarcia ważnego malżeństwa konieczną jest nietylko dojrza- łość umysłowa, czyli świadomość celów i znaczenia małżeństwa, ale także dojrzałość fizyczna, czyli uzdolnienie ad copulam carnalem, quae esset ad generationem sufficiens, Ponieważ trudno oznaczyć, kiedy ta dojrzałość fizyczna u pojedynczych jednostek faktycznie się jawia, przeto prawo kanoniczne postanowiło pewien staly termin, a mianowicie rok 14 skoń- czony dla chłopców, rok 12 skończony dla dziewcząt, przypuszczając, że w tym wieku podwina dojrzałość i ducha i ciala bywa osiągnięta 2). Po roku 14-ym chłopiec jest już pubes, po roku 12-ym dziewczyna jest jż nubihs; przedtem oboje są impuberes, nieletni lub niedojrzali, i dla przeszkody aetatis seu impubertat1s nie mogą zawrze ważnego mal- żeństwa. Według zdania kanonistów, wiek ten winien być skończony, je- żeli nie phisyce co do minuty, to' przynajmniej morah'ter, czyli według Sancheza 3), wystarczy, jeżeli już rozpoczął się ostatni dzień czterna- stego, respective dwunastego roku; lecz inni autorowie tłómaczą ściśle to prawo, a zdania ich należy trzymać się w praktyce, gdyby zaś za- szła pomyłka co do kilku godzin lub dni, należaloby się odnieść do Stolicy Apost. 4). t) Rittner: Ouler. Eherecht, str. 66. ') Cap. 2, 3, 6, 9, 10. De dt!8pom. impub. - Instrukcya austr. !} 17. ") De mafr. lib. 7. dup. 104. 0) Według zasady prawa rzymskiego "Die. coepttu pro completo habetur". dojrza- łość rozpoczyna się z początkiem ostatniego dnia 14-go lub 12-go roku. Monacelli (Sup- plem. in tom. 2 formul.) przytacza dekret Kongregacyi Concilii in Guardiemi z 30 Kwie- tnia 1695, uznający za wuue małteństwo zawarte z dziewczyną. ktbrej do łat 12 bra- kło trzech dni; zkąd niektbrzy, acz niesłu8znie, wnoszl}, te brak 3. 4, a nawet 10 dni nie uniewuniłby małeństwa, S. C. C. in Romana 11 Września 1666 uznała za nie- wune małeństwo, z tego powodu,  nar.oleczony miał tylko 11 lat, 6 miesięcy i 6 dni. 
124 UstanawiBją.c lata pubert,rtis, poszło prawo kościelne za prawem rzymskiem (Inst. dr nupt. I, 10. L. 4. }), de ritu nupt, XXLII. 2), z tl} atoli rÓŻnic/}, że kiedy prawo rzymskie żl}da bezwzględnie skończo- nych lat 1.1. i 12, prawo kościelne przypuszcza wyjł}tek: m'si malitia suppleat aetatem. Prawo bowiem kościelne oparło się na domniemaniu, ?e dopiero po ukończeniu lat 14 i 12 zjawia się dirzałość ducha i ciała; tYIII('Za8em zrlarzyć się może, że jeszcze przed tymże terminem przy- chodzi discretio sufficiens ad se obligandum et haMlitns actualis. ad co- pula m, czyli że prae.ąumptio cedit veritati: otóż uwzlł:dniajl}c podobne wyparlki, zezwala wtenczas prawo kościelne na zawarcie małżeństwa, i to właśnie wyraża klauzula: nisi malitia suppleat aetatem 1). Atoli to pozwolpnie, acz nadane przez samo prawo, nie jPst bezwarunkowem. Przpdtem winien biskup zbadać, czy rzeczywiście ktoś przed dojściem do wyznaczonego wipku jest dojrzałym umysłowo i fizycznie, poczem biskup albo też Stolica Ap06t. 2 ) wydaje, nie dyspenzę, gdyż prawo samo na to pozwala, ale orzeczenie (sententia declaratoria), że w tym wypadku malitia rzeczywiście supplet aetatem, Tak też przepisuje  17 Instrukcyi dla sl}dów lIIał. w Austryi. Ale zk/}dże to poznać, że ktoś przed wiekiem pubertatis jest doj- rzałym fizycznie, czyli zdolnym ad copulam? Odpowiada Sanchez: a) "ex copula, si femina lmpubes cognita fuel'it ab alio, vel puer pubes aliam feminam cognoverit; (tutius ta11lpn est, si inter ipsosmet tuerit co pula) ; b) ex al1i's quoque signis, quae iudicis arb-itrio pensanda sunt, eg.inspe- eta persona rum qualitas, membrorum dispositio ac valetudo bona. dummodo adsit proximitas pubertatis. Non Bunt tamen inspiciendae partes verendae impuberis per 'IIlfltronas practicas, quia pudor hoc vetat, et nullihi prae- scribitur in .lure canonico haec inspectio"'. Co innego, kiedy maHeństwo między osobami niedojrzałemi lub oBobl} dojrzał/} i nieletnil} bez poprzednil:j deklarac) i zostało zawarte; w takim razil' winny strony udowodnić, że w chwili zawarcia małżeń- stwa były fakty('znip dirzałemi, czyli że malitia Bupplevit aptatem, dla udowodnienia zaś mU8zł} się poddać oględzinom. Jeżl'li obie strony doszły do wieku przepisanego, ale jedna z nich (lu h obie) nie jest jeszcze fizycznie rozwinięta ad copulam, czyli ma ') CAp. !:J. De dupom. impub. S. C. C. in Januemi orzekła ..malitiam COfJ8i8tere in dftob,u: in dilcretione ad conjugalem comenmm et in potenłia ad copulam". ) nXcque neceue ed - pisze Benedykt XIV w konstytucyi Magnae nobil z 29 Czer. 1 i 48 du biskupów polskich - apod. Sedem adire, nili pro majori acl1u lIolemni- ta'e, e' ne de con'racltu 1Iłalrimonii hujłamodi tJal;ditate propter minorem aeta'em haen. tan co'łlingat". 
125 dojrzałośc legalną.. a niema fakt)"c?"nej: natenczas małżeństwo jest wa- żnem i nie może byc impugnowanc z powodu zachodz/!-cC'j niemocy fi.- zycznj (impntl'ntiae), dopóki strony nie dojdą. do 1H. 7.espective 11- lat życia; przypuszcza się bowiem, że w takim razie ta niemoc pochodzi ze słabości wieku i nie jest nicut<uwalną.. Gdyby atoli znaki tt.;j niemocy były jawne, n. p. amputatio viriliuTlt, możnahy to małżeliHtwo hezzwło- czuie ogłosil' za niewuzne 1). Przeszkoda aetatl:ę seu impubertatis, o ile wymagan: jest dojrzałośc umysłowa (discretio mtionis ad intplligendam vim consensus), pochodzi z prawa przyrndzonego, o ile zaś koniecznI)- jest aktualna dojrzałośc fi- zyczna, ustanowiona zORtała przez prawo kanoniczne. Z tej zaRady płyną. na&tępują.ce wnioski: t) że wa7nem jest małżeilstwo zawarte między niechrześcianami nie mają.cymi lat 1-1- resp. 12, jÓeli tylko są. djrza- łymi duchowo, aczby jeszcze nie posiadali djrzałości fizycznej 2); 2) ze chrześcianie, nie mają.cy tej ostatniej dojrzałości in praesellti, mogą. otrzy- mac dyspcnzę. Dyspenzę w tym razie daje tylko Stolica Apostol"ka; chociaz bo- wiem według słów Benedykta XIV (w piśmie ap. Magntze nobi.ę z 2n-go Czer. 17-iH do biskupów polskich), papież i biskupi mają. jus cumulati- vum w rozpoznawuniu faktu, czy malitia supplet aetatem, to jednak nest fus privativum Sedis Ap. concedendi dispensationem ad contrahendum matrimonium impuberi" 3). Po otrzymaniu takij dyspenzy mogą. strony zawrzec małżeństwo, ale nie wolno im mieszkac razem, ani też tentare copulam przed doj- ściem do wieku legalnej dojrzałości. Podobne dyspcnzy wymagają. nadcr ważnej przyczyny, a ztą.d są. nader rzadkie 4). Co więcł':j, prawa partykularne polecaj/!-, aby nie dOIJUszczac do ślubu tych, którzy osi/!-gnęli wprawdzie wiek przepi:!any, ale nie mąją. jeszcze dojrzałości aktualnej. 'V tym też duchu przepisuje Instrukcya austr.: ,,'Y szelkiej przezorności używac należy, ażeby małżpń!'ltwa tych były tamowane, którzy wprawdzie ukończyli rok 14 a względnie 12, wszelako nie osią.gnęli jeszcze wieku, w którym wedle stosunków kra- I) Tak Sanehez, Scavini, Kutschker. 2) Je!elj jedna stroiła jest ochrzczona, druga nieochrzczooa, a ta druga jest za r/lzem niełetnią, zachodzi tylko przeszkoda cultlU duparitatu ; gdyby pierwszA była nie- łetnią, zachodzi tl\ke przeszkoda impubertatu. ') TwierdzI} kanoniści (Sanchez, Barbosa , Rellffeostuel etc.), te ez urgentuima caUla mbgłby biskup dać dyspenzę impuberiblU nmaxime 6i .int prope anno. pubertati8, et dubium lIit, an malitia mppleat aetalem", lMansella. De imp_ ",atr. str. 24). ') CIlP, 2. De dup. impub. 
12(j jowych i plemiennych nastawać zwykła zdolność do zawlerama z nale- żytą. rozwagą. małżeństwa, jak równie dojrzałość fizyczna" ( 72) 1). ynou zamojski z r. 1720 i synod pl'OW. maronil'ki z r, l i31i na- znacząją. również rok 14 i 12 jako lata dojrzałości. Przcszkoda impubertatis należy do rzędu przeszkód juris publici, atoli według rzeczonej Instrukcyi  l HJ, ważność małżeń8twa, z tą. prze- szkodą. zawartego, po dojściu do lat dqjrzałości, jedynie na żądanie mał- żonka, który w chwili zawarcia małżeństwa był niclctnim, rozpoznawa- nI} być powinna, Jak długo zaś nieletni nie ma wieku przepisanego, proboszcz lub sędzia duchowny winien z urzędu impugnować zawarte przezeń hez poprzedniej dyspenzy małżeństwo. Różne tu mogą. zacho- dzić wypadki. Jeżeli np. osoby nieletnie , lub dqjrzała z niclctnią., zawarły mał- żeństwo na tt;; podstawie, że malitia supplevit aetatem, ale bez poprze- dniego badania i deklaracyi biskupiej: natenczas winny udowodnić, że w chwili zawarcia małżeństwa strona nicletnia była duchowo i fizycznie dq;rzał, acz nie miała legalnego wieku. Jeżeli tak rzeczywiście było, małżeństwo jest ważne; chociaż bowiem prawo ż:,J.da w takim razie de- klaracyi biskupa lub papieża, to jeonak pominięcie tejże nie czyni małżcń- stwa nieważnem, dlatego, że tu idzie o sprawdzenie faktu, a nie o udzie- lenie dY8penzy 2). .Jeżeli w czasie zawarcia małżeństwa dojrzałości duchowej i fizy- cznej, albo fizycznej tylko, nie było, a więc malitia non 8upplevit aeta- tem: małżeństwo jest bezwzględnie nie ważne i nie staje się ważnem po osią.gnięcil1 dojrzałości 3), W tym razie muszą strony, doszedłszy do lat pubertatis, ponowić zezwolcnie, i to w obec proboszcza i dwóch świad- ków, chociażby prq zawarciu m:lłżeństwa ta forma była zachowana. Tak orzekła po kilkakroć Kongregacya Ooncilii, najjaśnicj zaś w rezo- I) Przepisy dyecezalne wymagaj/} tu i ówdzie 18, względnie 15 lat, atoli od lat bmkuj/}cych po nad 14 i 12 lat dyspeuzuje biskup. 2) Rozumie się, te za pominięcie deklaracyi biskupiej zaślubieni i proboszcz mo- g/} być ukarani. ") Św. Kongregacya Oonc, wyrokiem z 29-go Sierpnia 1772 ogłosiła za niewałne maUeństwo, zawarte między księciem Ignacym de Dura a Annl} Mary/} Teognani Terra- mosca, której do lat 12 brakowało dwa miesi/}ce i pięć dni. Wprawdzie Stolica Ap. wy- dała deklaracyę, te u niej malitia aupplevit aeta'em, atoli podczas procesu, który trwał lat 11, dowiedzionu. te ona w chwili zawarcia małteństwa nec corporil habitudine nec ducrełione era' "iri po'em, te po dwóch latach od ślubu była inłacła me mu.lisbria ez- ptJrla, te wreszcie wywarty został na ni/} przymus ze strony ojca (Oawa Theatina u Kutschkera III, 210). 
127 lucyi Vl'zytoczonej przez F'agnana (z'n cap. Si condit. n. 26 ne condit. appos.): "Matrimonium intel' puberem et impuberem' contractum servata forma Oonc. Trid. 6SS6 quidem nullum, nec per colzabz'tatz'onem et copu- lam rati{icari posse, nz'si z'tprum contrahatur servata forma ab eodem Oon- cilio p1'aescripta; sed tamen hoc esse z'ntelHgendum de eo z'mpubere, in quo (tl!mpore celebrationi8 matrz'monz'i) malitia non supplebat aetatem". Tyczy się to tych miejsc, gdzie dekret trydencki został ogło!'zony, i tych wypadków, gdzie przeszkoda ex defectu aetatis jest publiczn; jeżeli bowiem takowa jest tajemną, albo jezeli rzeczony dekret w jakim kraju nie ma mocy obowizują.cej, wystarczy, gdy strony po dojBciu do lat dojrzałości ponowi zezwolenie między sobą. tajemnie. Chociaz małżf'ństwo, z przeszkodą nieletności zawarte, jest niewa- żnem, ma ono jednak moe zaręczyn: przypuszcza się bowiem ex prae- sumtione furis, że strony do tego cheą się zobowiązać, do czego obecnie zobowil}zać się mog. Jcstto dawne rozporzą.dzenie (Cap. Tuae nobis De desp.1mpub. - Cap. Si ir.fantes uno h. T. in VI), którego sobór Trydencki nie usuną1. Od tych zaręczyn może jednak strona nieletnia, po dojBciu do lat dojrzałości, 1'ntm tempus utile, odstą.pić, choćby druga strona twierdziła, że ante pubertatem zaszło spółkowanie (Cli 1" 7 i 8 De desp. z'rnpub. 1 ). Jeżeli zaś strony, osil}gnl}wszy wiek przepi8any, chcl} zawrzeć z sobl} małżeństwo, muszą tam, gdzie dekret trydencki obowizuje, pod- dać się formie przezeń przepisanej, aczby takowa poprzednio była uzyta. Czy zaś małzeństwo nieletnich, zawarte clandestine tam, gdzie de- kret Tametsi został ogłoszony, uchodzi jako zaręczyny lub nie, podzie- lone 81} zdania doktorów. Jedni bezwzględnie przecz!}, powołujl}c się na następują.cy wyrok RW. Kongregacyi OondlH (z'n Nulliu8 matr. die 18 Jun, 1595): "Mntrimonjum 81.ne praesentia parochi coram te8tibus per verba de prae.genti contrattum, etiam copula sub8ecuta, et z'rritum et nullum esse et in sponsaHa de futuro mz'nime transire". Inni są.dzą. 2), ze i w tym razie małżeństwo nieletnich ma moc zaręczyn, a powyższy wyrok S. C. C. odnoszą jedynie do małzeństw inter puberes zawartych. Na poparcie zaś swego zdania przytuczlł:jl} rezolucyę BW, Kongregacyi OOM. in Viter- hiensi z Lipca 15R7, z którejby wypływało, ze sobór Trydencki da- wnego prawa pod tym względem nie poprawił, i że przepisana przezeń forma odnosi się do małżeństwa, a nie do zaręczyn, ani też do takiego zwizku. któremu prawo tylko moc zaręczyn nadało 8). ') Por. etr. 57. ") Jak n. p. FagDlLDue, Sanchez, Garcia, Gonzalez, }<'il. de Angeli8. S) Feije De imp. et dUp. malr. Nr. 282 broni pierwezego zdania i powołuje eił} na rezQłucy" 8. C. C. z 4, Grud. 1597 orzekajl}CI}: nhujUlmOdi matrimonium (t. j. inter impuheru), .i 71Wdo forma .ervata Omcilii rontractum fuiJ, ruolvi in .pomalia de futuro". 
128 Zezwolenie rodziców nie jest konieczne do ważnosCl zaręczyn, tern mnił;,j do ważnosci małżeństwa, a sobór Trydencki zagroził nawet klą- twą tym, którzyby twierdzili 1) : "matrlmonz'a a .fil-iisfamilias sz'ne eon- sensu parentum eontraeta irrita esse, et parentes ea rata vel irrita facere posse". (Sess. XXIV Cap. I. de ref matr.). Atoli dzieci grzeszą ciężko, je:leli bez wiedzy i woli rodziców wchodzI} w związki małżeńskie, wy- jąwszy, gdyby rodzice niesłusznie się opierali, lub co gorsza, czyhali na zgubę własnych dzieci. Proboszcz nie powinien błogosławić podobnych związków, w razie zaś zawikłania ma się odnieść do biskupa, Należy także uwzględnić przepisy prawa cywilnego, które w wielu krajach żąda zezwolenia ojca lnb władzy opiekuńczt;,j dla małoletnich. Że poddani lub przywiązani do gleby, jakich dawniej było wiele, mogl} bez pozwolenia swoich panów ważne zawierać małżeństwa. orze- kła św. Kongregacya Oone. z'n Pragensi 19 :Mar. i 24 Sier. 1669. Co do lat dojrzałości. prawo cywilne austryackie stanowi rok 14 skończony, tak dla mężczyzn jak dla kobiet, i nie dopuszcza wyjątku: sz' malitia supplet aetatem. (21 i  48 K. U. C. - Dekret kancelaryi nadw. z lH ::;ierp. 18H1), Prawo niemieckie z fl Lut. 18i5 stanowi rok 20 skończony dla mężczyzn, W-ty skończony dla kobiet ( 28). Prawo francuskie rok H-ty skończony dla mężczyzn, tfJ-ty dla kobiet. (Ood. civz'l art. 144), podobnie prawo włoskie, obowil}zujl}ce od 1 Stycz. 1866 2 ). Prawo o małżeństwie, wydane r. 1836 dla Królestwa polskiego, jak również prawo koscielne wschodnie, zgadzają Bię co do lat djrza- łości z prawem kanonicznem, (Art. 8). Prawo wdchodnie żąda krom tego do ważnosci małżeństwa zezwolonia ojca, jeżeli dzieci nie mają 25 lat. O cyw. przeszkodzie małoletności będzie mowa gdzieindziej (85). I) Jakie znaczenie miało zezwolenie rodziców w iirednich wiekach. wyłuszcza do- kladnie Freisen Guch. du can. Eher.  28, 5, S) Król włoski ma prawo dyspenzowania, ale nie ponifej lat 14 i 12. Synowie nie majl}cy łat 25, córki nie ml\il}ce lat 21, potrzebują tak we Francyi jak we Wło- szech zezwołenia rodziców. respective ojca lub matki, a po Bmierci tycbte zezwolenia dziadków lub rady opiekuńczj. 
l!} B. ic'lIłoe płciowa. Impedimentum impotentioe. I. Różne rodzaje niemocy płciowej. II. Jakiego rodzaju niemoc jest przeszkodą rozrywającą. III. Którzy nie są impotentes. IV. Z ja- kiego prawa wynika ta przeszkoda.  35. I. Poniewa:i rozkrzewienie rodu ludzkiego jest jednym z głów- nych celów małżeństwa, srodkiem zas do tego jest copltła conJugalis 1 ) przeto osoby nie uzdolnione ad copulam, w sposób dostateczny do wyda- nia potomstwa, nie mog/} tcmsamem zawrzeć ważnego małżeństwa, czyli impotenti(/, perficiendi copulam conjugalem per se aptam ad generand um jest przeszkod rozrywąj/}c 2). RÓŻni się zatem niemoc fizyczna od nie- płodnosci (sterilitas vel impotentia generandi), gdyż w pierwszej copula carnalz's et per consequens generatio prolis , w drugiej tylko generatio prolis jest niemozebnl}. Impotentia coeundi, czyli niemoc płciowa, moze być: 1) naturalis et intrinseca vel accidentalis et extrinseca. Pierwsza istnieje od urodzenia, a pochodzi jużto z jakiegos błędu organicznego, jak n, p. ex privatione, improportione vel magm/' debilitate membrorum 3), jnżto ex nimi", frigidi- I) Według prawa rzymskiego, impedimentum derimen8 ma miejsce tylko u rzezM- ców; w innych wypadkach jest niemoc prciowa słusznym powodem do rozłączenia się. W starych źródłach prawa kan. przychodzi niemoc pł. jedynie jako Jrigidita8 viri. Czyt. Freisen Ge&ch. de& can. Eherechu  30, 7. 2) Według powszechnego zdania kanonistów, przeHzkoda zachodzi wtenczas,8i in viro ut impotentia penetrandi Va8 Jemineum ibidemque effundendi 8emen de 8e aptum ad generationem, in lemina "ero impotentia admittendi et reeipiendi 8emen illud. aj Według Bangena rln&trucno "rad. de 81'0n8. et matr_ II, 109), haec quoad vi- ros eveniunt genera impotentiae: a) Membrum virile aut omnino non est capax erectio- nis, aut peńecte non potest erigi. In primo easu copuła haberi nequit. lIeu est impoten- tia certa; in lIecundo C88U impotentia est dubia. b) Membrum virile quidem erigitur, sed vel omnino Ilemen non adellt, velllemen in 111'1 non elit aptum; quia desunt illae partes organicae, quibus opus est ad lIeminiII praeparationem. Ita impotentes lIunt eunuchi et spadoneII, qui utroque teste carent. c) Hasta virilis elit nimiII brevis et exilill vel nimis crassa; sed ultimo in C88U (in nimia crasllitie) vel impedimentum relativum elit veł dein tolHtur. Ex parte mulieris impotentia conllistit in nimia v8sis arctitudille, quae abllque Prawo maU:e6skie katolickie. 9 
130 tate, SI Vlr talem habet abominationem erga mulim'em, ut nullo modo P08- .it cum ea copula1'i 1 ), juźto wreszcie ex nimio calore, si vir, dum acce- ilit ad mulierem, ob nimium sanguinis calorem semen e$tra vas involun- tarie ejaculat. Fr(qid?-tas jest zazwyczaj skutkiem niechęci małżonków ku sobie, albo jakiejś wstn;tnej słabości, odkrytej n drugiąj strony, albo też nieprawicUowego ustroju nerwowego, a w tąj ostatniej postaci trafić się może nawet u małżonków, którzy się kochaj, lub u jednt-:j tylko strony. Caliditas pochodzi z wrodzonj żywości nerwów, a czasem z osła- bienia, i znika zwykle z wiekiem, albo za użyciem odpowiednich le- karstw. Druga pochodzi z jakiegoś czynu gwałtownego, n. 1" z kastracyi u rzezańców, albo z choroby, albo wreszcie ze sprawy szatańskit:j (ex maleficio diabolico), która według św. Alfonsa Liguorego wtedy ma miej- sce, Tlqurmdo conjuges excitantur ad copulam cum aliis et intel' se l1'ige- scunt vel a coitu abhor1'ent, etsi alias se diligant" 2); lubo ten objaw może byc wynikiem przyczyn naturalnych. 2. Temporali, vel perpetua, Pierwsza naturalnymi, zwykłymi i po- zwolonymi środkami może byc u,;unięt, druga bez cudu, lub bez grze- chu śmiertelnego, albo bez niebezpieczeństwa dla życia usunc się nie da. 3. Absoluta vel relativa. Pierwsza zachodzi między mężczyzn z je- dnej a w:>zystkicmi kobietami z drugiej strony, lub przeciwnie; druga odnosi się tylko do pewnych osób, a co do innych nie istnieje. 4. Antecedens vel subsequens, według tego, czy istnieje przed za- warciem l1lał?eństwa, czy do pi pro po zawarciu pow:>taje. II. Sama tylko impotentia antecedens et perpetuf/ jest przcszkod lmieważnijc. Musi zatem niemoc istniec przed zawarciem małżeń- :;tw3; jeżeli bowiem już po zawarciu powstała, małżeństwo, od pocztku ważne, nie może się sta.: nieważnem , i to bez względu na to, czy ta- kowe jest tylko ratum czy już consummatum. (Can. 25. C. XXXII. (lu. 7). Powtóre, niemoc musi byc nieuleczaln (perpetua), to jest tak, która środkami naturalnymi usunc się nie da. -Wypowiada to jasno In- morlis et gravissimae infinnitatis peńclllo vel absque peccato toIli non potest, ut semen recipi veł in uterum descendere nequeat; item in absen1ia uteń. l) Tit. 15 libń IV Decretalium De frigidi8 et maleficiatia eI impotentia coeundi, i S. Thom. Suppl. Q.we. 58 ari. 1. ad 6. .) Że impotentia mote pochodzić ex małeficio, niepodobna zaprzeczyć, gdy t wy, ..&tnie o tern mówi CorJ1U8 JurU Cnn. Bobory, rytuały, teołogowie i kanoniści. \Vedług Gap. fin, de frig. et mai. jeteli małelicium w pneci,!gu trzech łat ie mote być usu- nięte, wolno rozerwać małteńtwo; dziś atoli trudnoby w takim razie udowodni6, te impotentin jest allteedem et perpel!ta. 
liH nocenty III. Cap. Fraternitatis 6. De }rig. et mal. Jeżeli usunięcie prze8zkody wymaga popełnienia grzechu (v. g. ,'Ii femina non posset optari, nisi per coitum cum ali o) , uważa f;ię nielłoc za nieu8uwulnl}; prawo bowiem Boskie wzbrania uzycia podobnych środków. Toż samo ma mie;jsce, jeżeli koniecznI} jest operacya połczona z niebezpieczeń- stwem śmierci lub ciężkiej choroby I wtenczas pars impoten.'1 nie ma ohowił}zku poddać się tej operacyi, a pars potens może zł}dać ogłosze- nia małżeństwa za nieważne. Gdyby z powodu takiej przeszkody rozer- wane zostało małżeństwo, później zaś stron!!., ogłoszona za impotens, poddała się zeczywiście operacyi z niebezpieczeństwem życia i stała się potens: nie potrzebuby przywracać pierwszego małżeństwa, gdyż niemoc w takim razie była uważana za bezwzględnie nieulcczalnł}, a ztl}d i unieważnienie małżeilstwa było bezwarunkowem. Inaczejby się rzecz miała, gdyby wyrok wyduny został na podstawie błędnego przekonania, że przeszkoda usunl}ć się nie da, jedno cum mortiR pcriculo, później zaś takowa usunięta została naturalnymi środkami absque mortis pe- riculo 1). Jeżeli operacya nie grozi niebezpieczeństwem, nicmoc uchodzi za czasowI} (temporalis), a jedna i druga strona obowil}zanl} jest starać się o jej usunięcie. choćby to było połl}czone z boleścil}. Sdzl} tcz moraliści, że jeżeli vir debili s est ad scindendum virginale claustrum, mulier tenetur pati incisionem per instrumentum, ut apta fiat ad tradendum usum sui corporiB, cujus dominium jam in vi rum transtulit ; lubo inni u walniajl} kobietę od tego przykrego obowiązku, zwłaszcza wtenczas, si t'nciBio fieri non posspt nisi per manum chi1'ul'gi 2 ). I mpotentia . antecedens et perpetua unieważnia małżeństwo, bez względu na to, czy druga strona o niej naprzód wiedziała lub nie; gdyż przeszkoda ta nie pochodzi z braku zezwolenia, ale z brakI! wa- runków, należł}cych do istoty małieństwa. Zdanie niektórych kanonistów, utrzymujl}cych, że ważnem jest małżeństwo wtenczas, jeżeli jedna strona wiedziała przed ślubem o niemocy drugiej strony, nie może się ostać wobec konstytucyi Sykstusa V. z 22 Czerwca lf>R7 "Cum fre'luenterl/., macI} której tenże papież bezwzględnie wzbronił rzezańcom zawierania mał7eństw i polecił legatowi apost. w Hiszpanii "ut conjugia per dictos et aUOB quoBcumque eunuchos et spadones, utroque teste carenteB, cum quibusvis mulierihus deJectum praedictum Bive ignorantibuB sive etiam ') Tak wnioskuj,! kanonijci z Cap Fraternitati.t tJ. De frig. et maleJ. i z Can. 25 CalU. 32 quauf. 2, 2) Tak Continuator Tournely'ego i Św. Alf. Lig. 9* 
132 scientibus, contrahi prohibeas, eosque ad matrimonia quomodocumque con- trahenda inhabiles autoritate Nostm declares". Impotentia antecedens et perpetua uniewaznia małżeństwo, z jakiej- kolwiek przyczyny pochodzi, ex natura, czy ex malejicio 1), i bez względu na to, czy jest absoluta lub relativa. Ta tylko zachodzi róznica, ze re- lative impotens po unieważnieniu pierwszego małżeństwa może wejść w inne zwizki, podczas gdy absolute impotens od wszelkich zwil}zków wstrzymać sit} musi. II r. Ponieważ tylko z'mpotentia coeundi, a nie generandi, iest przeszkodl} małżeń8k, przeto nie s impotentes: 1. kobiety nit>płodne (sterilrs), które SI} potentes ad copulam i przy- najmniej inne cele małżeństwa osil}gnl}ć mogl}, jak n. p. uśmierzenie p07dliwości ; 2. starcy, byleby z natury lub przy pomocy sztuki lekarskiej mieli zdolność ad habendam perfectam copulam. \Vprawdzie w prawie rZYlwoJkiem lex Julia et Papia wzbraniała mężczyznom po r. HO, ko:" bietom po r, 50 życia zawierania zwil}zków małżeńskich; toż samo w cerkwi rosyjskit:j nie mogl} się żenić ci, którzy doszli 80 lat wieku: atoli prawo kościelne nie stanowi takich ograniczeń, i był nawet wy- padek, że św. Kongregacya Concilii sblreowi /3-letniemu, który poprze- dnio złożył votum simplex castitalis, pozwoliła »ob periculum z'ncontinen- tiae" pojl}ć zonę. (In Senonensi d. 2H Wrześ. 168/)). 3. bliscy śmierci (moribund1}, którzy majl} veram potentiam coe- undi, licet per accidens morbo -imprditam. 4. trędowaci, jeżeli nie mogl} żyć powścigliwie i znajduj osobę. która dla nich chce się poświęcić (Cap. 2 De conj. lepros01".). 5. ci. którzy uno tantum carent teste, seJ praeterea integra habent vir-ilia, adeo ut copulam perfectam peragere. verumque semen emittere possint; gdyż wymieniony powyżej dekret Sykstusa V. tyczy się tylko rzezailców (eunuchi et spadones, quz utroque tesUJ carent et ideo verum semen emittere non possunt). 6. kobiety, u których z powodu choroby nastpiła exsectio ufrius- que ovari-i: na zapytanie bowiem: TJ1.Vum mulier per utriusque oVU1.ii excisi detectum sUJrilis e:.ffecta ad matrimonium permitti valeat et licea t, nec ne" '! odpowiedziała Kongrt'gacya św. Inkwizycyi  Lut. 1887: "Re l) "Ju.rła Docloru redd; poten conjux ric impotc1I6 ez molefino, aui frigidru ez ..atura foret, et hoc .ive dutruendo potentiam gC1lerativam ..ullo reparabilen& huma..o ...b- ..dio. rive ita eam liga..do et impediendo, '" ordi..ariu EccluiM ezorci8mu oliove lidto modo tolli lIequeat". (Ma...ella De imped. mat,.. dir. str. 28). 
133 matU1'e diuque perpensa, matrt'1nonium mulieris, de quo in casll, non esse -impediendum". 7. hermafrodyci (hermapltroditi vel androgyni), to jest, obupłciowi (Can. 3  22 O. IV quo 2 i Glossa) ; pierwej atoli winien sędzia du- chowny zbadać, jaka płf.1ć przeważa, i odebrać od nich przysiegę, że tylko tej płci trzymać się będl}, Do zbadania ma służyć świadectwo lekarzy lub biegłych akuszerek, ex genitalium inspectione, a w razie wątpliwości własne h£'rmafrodytów z£'znanic. JcZcli zadna pł..c nie prze- waża, co atoli jest rzeczą. nipmożebnI} , wolno hermafrodytowi wybrać którl}kolwiek i do używania tjże in matrimonio przysięgI} lo\ię zobowil}- zać. Przepisy przytoczone opi('rjl} się na tern }-!rzYł-lUszczeniu, że u je- dnej i tej samej osoby części rodne obydwóch płci istnieć mogl}; atoli nowsze badania Jekarskie temu zaprzeczyły. Przynajmniąi tyle spra- wdzono, że hermafrodytyzm był dotą.d bardzo rzadkiem zjawiskiem 1). Za to nie ulega wą.tpliwości, 2e trafić się m02e anormalny ustrój płciowy, zwłaszcza u mężczyzn, zwanych ztą.d hypospadiad. Przekonywa o tern sprawa roztrzą.sana w św. Kongregllc.i C01l.cilii (NulHus seu B. Ger- mani matr. d. 20 List. 1if>1). 'Ve włoskiem miasteczku Cervaria urodziło się dziecię, które ochrzczono jako dziewczynę, pod imienit'lII Leonardy. Ale gdy Leonarda dorosła, pokazały się WI}SY; co gorsza, zapuściła się ona w niedohre miłostki z niejakI} AgnieszkI} Fochi, tak że kurya duchowna kazała jej przywdziać Huknie męzkie i zwać się Leonardem, Po tj metamorfozie zamyślał Leonard Curti ożenić się z AgnieszkI}, gdy jednak kurya po dokonaniu oględzin przez dwóch lekarzy wydała dec retu m inMbitorium, uciekła młoda para do Rzymu, a wyłudziwszy kłamstwem dyspenzę Bac. Congr. Inquisitiom's ab exhibitione litterarum testimonialium tum li- bertatis tum baptismi, zawarła z sobl} małżeństwo. Knrya bi"k. wystą.piła przeciw t£'mu małżeństwu, co Leonarda .i Ag-niel'zkę zmusiło do odwo- łania się do Kongr. Concilii. Świadectwo dwóch nowych lekarzy stwier- dziło, że Leonurd; jest mężczyzną., że jednak nstrqj płciowy jest mon- strualny 2). IV. Przeszkoda niemocy płciow£'j pochodzi z prawa przyrodzo- nego, gdyż Rprzeciwia Hię istocie małipństwa, które wymaga koniecznie tmditionem corporum optorum ad copulam co'!iugalpm. 'Vypowiada to jasno Doktor Anielski: 7/Juamvis actus carnalis copulae non sit de es- sentia matrimonii, tamen potentia ad hoc est de essentia eJus" (In 4. d!st. I) BurdR"h PI'!J6iologie I. 22i. ") Podobny proces toczył si przed niednwnym czasem in curia Muncuterien_i, jak 8windczy BRngen (I1ł8tr. l'ract. de _')(J'/U. et ?T'atr. II. str. 115). 
lił4 34 quo uno art. 2 ad 1.). Prawo kanoniczne, idl}c za rzymskiem 1}, uznało tę przeszkodQ najprzód co do rzezańców, póżnij quoad frigidos et ma- leficiatos; ponieważ jednak nie łatwo jest dowieść, że zachodzi impoten- tin antecedens et perpetua, przcto przed Innoccntym III polecano zwy- kle dotkniętym niemocl} n ut vivant sicut ;rater et 80ror". Taka miano- wicie praktyka istniała w Kościele rzymskim; lecz w razie jcieli pars potens sprzeciwiała się temu, pozwalali jej papieże, w ślad za Alpksan- drem III (C. H. X (IV-l5), żl}dać uznania małzel'u;twa za nieważne i wstl}pić w inne zwilzki. l >la zbadania, czy niemoc jest nieuleczalnI}. przepil:!ywano zazwyczaj prób" trzyletniego pożycia (C. :), X (IV-l:)}, Jednem słowem, już w średnich wil'lmch uznawano tq przeszkodę, a pó- żniejszy dekret Sykstul:!l' V. jest tylko odwoł:micm I:!it; do prawa przy- rodzonego i ustaw kanoniczych 2), i nic nowego nie stanowi, krom tpgo że eunuchom i wszystkim, ,.,quicumquf' perpetuo impotentes sunt", wzbra- nia bezwarunkowo zawierania zwil}zków niby to maHeńskich, pierwej w Hiszpanii tolcrowanych, choćby przyrzekali, że koLipty ,.,quas ut uxo- reB hahere nOll possunt" l bQdl} uważać za siostry. Konsekwentnie nie- możebnI} jest od tej przeszkody dysppnza, a zarówno ochrzczeni jak nip- ochrzczeni podlegajl} temuż samemu prawu. Niemoc płciowa należy wła8ciwie do przeszkód pl'Rwa publicznego (puhb'ci iur1's), tak że jeżeli takowa jest jawnI} (np. u eunuchów), winien sędzia duchowny lub proboszcz wys1l}pić z urzędu przeciw zamierzonemu lub zawartemu z podobnI} przeszkodl} maHeństwu. Jeżeli atoli strony same wiedz/} o przeszkodzie, od nich zawisło, czy chcl} żl}dać wyroku unieważniajl}cpgo zawarte małżeństwo; a w takim razie ma niemo<.' płciowa cechę przeHzkód .furis privflti.  im. Jak mają postąpić strony, spowiednik i proboszcz w razie odkrycia tej przeszkody. I. Jeżeli ktoś dobrze jest świadom własnej niemocy, nie może żadnI} miarl} zawieruć zwił}zków mułipilskich, gdyż krok ten pocil}gnl}łhy za sobl} bardzo złe f'kutki, jaku to: nieważność małżeiu,twa, pokrz'- wdzenie drugiej strony i niebezpieczeństwo grzechu dla strony niemocl} dotkniętej. Jeżeli ktoś powl}tpiewa, czy jest impotms lub nie, winit'n 1'1'1- I) L. 39  1 de jura dot. 23. 3 ') "Nos igitur IIttendente8, quod 8ecundum canonicll8 811nctione8 et nat/trae rn- tionem..... 
1:5 tlzić sił; lekar",y i wstrzymać tiił; tak długo od ślubów małżcliskich, jak długo trwa dubium positivum. Nawet wtenczas, gdyby druga strona wiedziała o tej I rzeszkodzie , związek małżeńtiki byłby nieważny i nie- pozwolony, choćby obie strony przyrzekały, że bł;d:."t żyć w cZYtitości, jak brat i siostra. Wypływ I to z przytoczonego Lreve Sykstusa V. "Cum fl'equentl3r" ad episcopum Novariensem (22 Czer. 1587). Jeżeli dopiero po zawarciu małżeństwa odkrywa sił; niemoc, co wtenczas mianowicie ma miejsce, gdy impotent-ia est 1'elativa, winny obie strony starać sił; o jej mmnił;cie i u.i.ywać w tym celu wszelkich byle godziwych środków. Że niema w takim rAzie obowią-zku narażać sił; na niebepipczeństwo śmierci lub cił;żkiej choroby, już wyżej wspomnieliśmy. .Jeżeli jest rzecz/} w/}tpliwl}, czy niemoc jest nicusuwalul}, wolno stronom tentare copulam, a nieraz i sł;dzia nakazuje triennalem cohabitationem. Jeżeli zaś jest rzeczą. pewnI}, że niemoc jest antecedens et perpetua, a ztą-d ie małżeństwo jest nieważne , winna bezzwłocznie nastą.pić sepa- racya a thoro, a strony mają. wstrzymać się nietylko a tentatione copu- Zae, ale także od wszystkich poufałości pozwolonych maHonkom. Mogły- by wprawdzie nawet w tym razie mieszkać razem, ale pod warunkiem. by żyły w czystości, jako brat i siostra; tak tei w podobnych wypad- kach przepisala średniowieczna praktyka, zatwierdzona przpz Lucyu- :iza III i Cekstyna III (Cap. Laudabilem 5. De frigid.). Pozwala też na to św. Kongregacya Conci/ii; kiedy bowiem zapytano j/} in Mauria- nensi: "Quaenam esse debeat agendi ratio episcopi, parocM et confes.m'ii I3r,qa impotentes, qui ea ratione separm'i nequeunt, quod eorum separatiom obsistat civiHs Galliarum lex, quae impotentiae impedimrntum non a- .'lnoscit"; odpowiedziała p. d. 15 Grud. ] Hii: " Vivant ut frater et so- roI'; quod si id fieri non posset sine peccati periculo, separentur omnino. et ad mentem". Gdyby strony tak żyć nie chciały, wolno jednej i drugiej il}dać ogłoszenia nullitati.s matrimoni1', bez względu na to, czy wiedziały o przeszkodzie w chwili zawarcia małzeństwa lub nie. Prawa tego nie truci iadna strona, choćby sił; go jawnie lub milczl}co wyrzekła, albo choćby od ślubu dłnższy przecil}g czasu upłyną.ł 1). Nie wolno atoli stro- nom rozłą.czyć sił; bez wyroku sl}dowego, chyba gdyby inaczej nie mo- gły unikną.ć grzechu. I) Wprawdzie Cap, Acceputi 1. De fri!Jid. o występujl}cych ze skargI} w pl.łtoru roku po zawarciu maUeństwa mówi, te za późno wystl}pili, ale Cap. Litterae "utrae 7 i Cap. Fraternitatu 6, De frigid. pn:ypuszczajl} dłutszl} ieszcze zwłokę i nawet do lat kilku jl} rozcil}gail}, acz potem postępowanie sędziego staje się BciBlejszem. 
131i Jeżdi memoc powstała dopiero po zawarciu małżeństwa, małżeń- stwo nie przestaje być ważne m, bez względu na to, czy ono było tylko ratum, czy już consummatum; atoli w pierwszym razie impotentia super- veniens może hyć słusznym powodem do otrzymania dyspenzy papie- skiej in matrimonio rato non con,rJUmmato. Co do uzywania małżenstwa w ostatnich dwóch razach, podaje uczony 8anchez następujce pra- widła 1): a) Ubi probnbilis spes subest seminandi intra vas, licitum est ad id eonarl, qlwmvis per accidens et praeter intentionem extra vas semen er fun.iatul'. Licebit etiam COll.ari ad copulam, ubi non constat impotentiam esse perpetuam. Ad quaestionem vero, quanto temporis spatio hoc lieeat, respondetul', tamdiu id licere, (etiam per plures nnnos), quamdiu est pro- habilis spes seminandt intra vas. b) Quando est impotentin veri seminis effundendi, ut si vir utroque te.ticulo orbetur, existimo, culpa vacare\ sive petat, sive reddat; nam vir iUe jare suo utitul' vacans operi conjugali, quod matri'lllOnium permittit. Benibu. decrepitis, ad generandum impotentibus, a nullo negatu1' usus conjugii: obtinetu1' enim secundarius conJugz.i finis, mitigatio ardoris con- cupiscentiae. Non ergo obstat defectus veri se-mims ad generandum apti, ut ob id neganda sit copula vel'e 1Uatrimonio conjunctis. c) Quando femina experientia didicit, se nequil'e proTem vivam edere, licet, non ohstante detrimento vitae corporalis et spiritualzi! prolis, kłs conjugatis petere et reddere; nam praeter intentionem et per accidens mors illa foetus accidit, cO"ł'!jugibus suo fure utentibus. At femina haec non tenetur rl'ddere, quia non mod-icum ex morte foetus in utero oc dij- ficultate partus sibi periculum immz'net; quamVls possit jure suo cedere. Nec tenetw' reddere tu/u:, quando non potest parere absque propriae vi- tae pe.riculo .qravi: licet tamen ei reddere et petere ad vitandmn discri- men. eontinentiae pl'opriae et conjugls"'. Do tych prawideł doł1}czamy ważn bardzo uwagę, podam, przez Aug. Lehmkuhla w cennem jeg() dziele p. t. Theologia moralis (P. II L. I. T,.. VIII. De matr. Bect. IV. A/.t. 1.): "Oommuniter qaidem theo- logi ad eopulmn c01lJugibus Hcitam reqU1'runt, ut in ipsa VflSIS muliebris perforatione fiat virilis seminis effusio; idque si fieri poust, fieri utique debet, quia alioquin saltem magllae seminis partls profusio et frustratio fit: quae si ex con.ulto fiat aut sine gi'flvi eausa permittatur, licita diei neqllit. Ve7ll'llt 'wdie intel' ph!Jsiolo,qos et medicos constat, sufficere posse ad generationem, si semen virile ad ora organi muliebris e.ffllndatltr, itn ') De malT. [ib. 7. diBp. 102. 
13i ut per contactum et attractionem a muliere recipiatur. Quare in cusu matrimonii certo valide contracti, quando impossibile est, aut mulieri ,qra- viter damnosum- , perfectiu8 coire, neque alia 'mpotentiae causa accedit, non videtur peccati eJusque gravis ille actus damnandus esse, qui sufficere possit ad essentialem matrimon£i finem obtinelldum." II. Spowiednik nie powinien zezwalać, aby ktoś niemocą. ad co- pulam z pewnością. lub prawdopodobnie dotknięty, odwa2ył się, bcz po- przedniego usunięcia tej przeszkody, zawrzeć zwil}zek małżeński. "T ra- zie nicposłuszenstwa winien mu odmówić rozgrzeszenia, gdyż samochcl}c naraża się na niebezpieczeństwo grzechu. Jeżeli zaś odkryje przeszkodę między małżonkami i przekona 8ię, 2e takowa jcst antecedens i perpetua, niech 21}da bezwzględnie, aby się rozłl}czyli a thoro, gdyż wszelkie pon- fałości mał2eil",kie sI} im w takim razie wzbronione; a gdyby nie chcieli żyć powścil}gliwie sicut frater et soror, niech tę stronę, która się przed nim spowiada, skłoni do wniesienia skargi o deklaracyę nulHtatis do sl}- du duchownego. W każdym razie winicn postępować nader ostrożnie, a jeżeli wypadek je:;t zawiły, donieść o nim in foro c01lscientiae, a więc z zatąjcnicm nazwisk, biskupowi, III. Pl'oboszcz nie może dopuszczać do ślubu tych, których nie- moc fizyczna jest publicznie znana. VV razie doniesienia winien wstrzy- mać ślub, aż się rzccz wyjaśni, a tymczasem zasięgnąć rady biskupa. \V razie odkrycia przeszkody po zawarciu małZenstwa, tylko wtenczas sędzia duchowny występuje z urzędu przeciw takiClnu małżeństwu, je- żeli niemoc je:;t notorycznI}, jak n. p. u rzezańeów, Zresztl} strony same, tak potens jak impotens, r>quantacumque culpa 'utervis laboret 1)", maj/} prawo wnoszenia skargi o uznanie nieważności, a prawo to według Cap. Ii i i De frigid. nie ulega przedawnieniu 2). Tak tp2 przepisuje Instrukcya dla sl}dów duchownych małż. w Austryi: "Z przyczyny niemocy dopełnienia powinności małżeńskiej, jeżeli tako- wa nie jest jaw n/}, tylko maHonkowie żą.dać mo gl} unie- waż II i c n i a ( 118). I) 8anchez De matr. lib. 7, disl'. !:I4. 2J W Kongregacyi Concilii rozbierana była sprawa Giennemu nullit. matr. (z 16 Maja 1 i23), pomimo, te skarga wniesiona byla w 15 lat po ślubie. Kongregacya uchwa- liła, te w przecil}gu czterech miesięcy maj/) się ndby6 oględziny tak mę:!;,l (margr. Aloi- zego de Qnero) jak tony (I'Jryi Beatryczy de Pedrolla et Aucunna). 
131<  37. Proces w razie w1).iesienia skargi o uznanie małżeństwa za nie ważne z powodu niemocy płciowej. Jeżeli jedna lub druga strona ił!oda uniewainienia małżeństwa z powodu zachodzł!ocej niemocy fizycznej, winien sł!od duchowny postę- pować z wielkł!o ostrożnościł!o, a mianowicie trzymać się ściśle przepi8ów, zawartych w konsLytucyi Benedykta XIV "Dei miseratione" z H List. 1741, tudzież w Instrukcyi św. Kongregacyi Ooncilii z 22 Sierpnia 1840 i w dodatkowej Instrukcyi św. K-,ngregacyi Inkwizycyi, na którł!o też powołuje się Instrukcya św. Kongregacyi de Propaganda Fide z roku 1883 (Art. V,  46) 1). Odkładajł!oc ogólne normy procesu małżeńskiego na później, przytaczamy przedewszystkiem te formalności, które w spra- wach odnoszł!ocych sil} do przeszkody .impotentiae zachowane być majł!o' I, Skarga ma być wytoczona na piśmie przed biskupem dyece- zalnym. który albo sam, albo przez sędziego delegowanego ad hoc pro- wadzi proces. II. Przy każdym akcie ma być obecny defensor matrimonii po poprzedniem złożeniu przysięgi, "se omnia voce ae scriptis dedueturum, qune ad validitatem matrimnnii sustinendam conferre poterunt." On też w piśmie opieczętowaJlcm przedkłada pytania, .iakie majł} być zadane juito 8tronOlll samym, już osobom użytym do oględzin. III. ". dniu oznaczonym następuje przesłuchanie strony skaril}cej (actor) , w obecności defensora i wedle jego pytań, do których, gwoli wyjaśnieniu rzeczy, może sędzia dołożyć swoje- Pytania te wraz z od- powiedziami zapi8uje kanclerz czyli notaryusz sl}du, poczem odczytuje cały protokół stronie, która następnie składa przysięgę, "se vera dixisse, atque nunquam ante publieationem processus se evu7gaturum sive inteJ'- ragationes propositas, sive respolłsiones data-B". Protokół podpisuje strona, sędzia, defensor i notaryusz. Podobnie odbywa się przesłuchanie drugiej strony 2); poczem przesłuchać należy świadków, przez strony przedsta- wionych. O co strony i świarlków pytać należy, poucza wymieniona In- strukcya Kongregacyi św. Offieii. Jeżeli do usunięcia niemocy używano lekarstw, należy takowe zbadać. I) Instrukcye te zamieszczone sI! w dodll..tku. 2) Pytania, jakie stronom zadawać naley, zawiera Instrukcya S. Inquisitionis (w do- datku). Mieszczl} się one per extemum w procesie rzymskim (Causa Romana), który przytacza Bangen bvtr. pract. etc. III et IV str. 183 i 189. 
139 IV. Zadanil'1Il strony pozywąjl}ct:J Jcst dowit'śc, że zachodzi rz(- CZYW1SCJe £mpotentin antecedens et perpetun. Z\'znallie obu "tron, l'hoć- by poparte przysit:gą., ze jedna z nich jest ill/poteml, nie ma mocy do- wodu, można bowiem przypuścić obustronnI} umowę w celu rozerwania małzeństwa 1). Jeieli ml}ż twierdzr, że cOI18untmatio miała mi£;jscc, a żo- na przeczy, wierzy się mężowi firmanti et jllranti (Cap, Cont-il/pbatur De de.p. impub. i Cap. Accepiti De f"qid.); lecz w takim razie moie kobieta z/}dać oględzin (Cap. l'roposuisti De. probat.). V. Oględziny ciała (inspectio CO/POTU/U) sI} w tym procesie dowo. dem koniecznym, przed którym strony uchylić się nie mogl} 2). .1)0 oglę- dzin używa się rzeczoznawców, a więc lekarzy i chirurgów, u koLiet zaś tak?e matron Liegłych in re maritali (Cup. 14 De probat.), czyli ukuszerek; może stoli sędzia nakazać, zwłaszcza w wypadkach trudnij- szych, aby oględziny u koLiet odbywali sami lekarze, co tem jest 1'0- radniejszem, ie akuszerki, aczby otrzymały instrukcyę od lekarzy i de- fensora matr., nic maj/} ni znajomości rzeczy, ni bystrości ducha do robieQia spostrzeżeń. Znawców, maj/}c.ych oglą.dać COl"[1US viri, winno Lyć według Instrukcyi S. C. C. z 22 Sierp. lR.W pięciu, to jest, trzech le- karzy i dwóch chirurgów; dziś atoli, według Instrukcyi Kongr. S. Olf., wystarczy dwóch. Przedstawiajl} ich strony, a wyhiera sędzia: albo też nuznacza ich sędzia z urzędu, a strony i defensor mogl} wykluczyć po- dejrzanych o stronniczość. Majl} to być, o ile można, znakomitości miej- scowe, a przytem Indzie wiarogodni, którzy w czasie i miejscu przpz sę- dziego oznaczonem, "ea qua .fieri poteJ'it, d..centia, et jacti e:rperimentis, non tamen illicitis", winni dokonać oględzin mężczyzny i złożyć o nich pisemnI} relacyę. Przedtem składają oni przysięgę de veritate dicenda, a gdy już spisuny został protokół, zatwicrdzają go znowu przysięgI} i podpisujl}. VI. Jeżeli niemoc jest jawnI} i bezwzględnI} (absoluta) , wystarczl} oględziny strony nil} dotkniętej; jdeli zuś jest względna, także i druga strona poddać się im lIlusi. Do ogll}dania cOT'pori m1llieTi wyLiera sę- dzia, wedle Instrukcyi S. C. C. z r. lH40, przynajmniej trzy Rkuszerki, które przez dwóch znawców, lekarza i chirurga, majl} być pouczone de inspecHone mlllif'briuln. Według Instrukcyi Kongr. S. Ojf. wystarczy wezwać dwie akuszerki, Lyle w sprawuch swoich były biegłe i dołm:j sła- l) Przyznanie się parli. impotefIIU przed zawarciem małteństwa mo!e Błu!yć Z/L dowbd. I) Według Instrukcyi auetr. wystarczlI badanie dwóch, a je!eli impotentia e" re- lativa, trzech znawcbw. Je!eli zdania znawcbw nie zgadzllją się, mogą strony innych przedstawić (Cap. 14 De ]Wohat.). 
, 140 wy. Gdyby takich akuszerek nie było w tcm miejscu, można powierzyć ogl"dziny kobiety dwom starszym i przyzwoitym lekarzom; ale musi być przytem poważna i zaprzysi"żona matrona. \V ostatecznym razie wystarczyłoby wezwać jednego lekarza i jedn!} akuszerk", lecz w takim razie o ich zeznaniach, złożonych pod' przysi"g!}, maj!} s!}d wydać dwaj inni lekarze, również pod przysi"gl!-. W dniu oznaczonym, po złożeniu przysięgi, udaj!} się takowe do domu jakiejś uczciwej matrony, przez sędziego ad hoc wybranej, i tam odbywaj!} się oględziny 1). TlAdstanti- bus sempu ob.<;tetricibus et matrona, muZier illtmergenda erit in balneo aquae tepenti8 a peritis priu,<; recognoscendo, quod sit aquae pl/rae, quo in balneo per sjiat£llllt ,'Ialtem tri/lin quadrantium Jwrae unius permanere debebit; quo tempOl'e transacto, adstantihus semper et prae-sentibus matro- na et ob.<itetricibus, statim, ne ullum spatium aut momentUnt_ temporis mu- lieri detur, quo ad arctandllm vas ullo medicamento aut aliqua fraude uti queat, ad ips£us corporis inspectionem a singulis seorsim deveniendum erit, adstante semper et p-raesente matrona" 2). Po dokonaniu oględzin składaj!} akuszerki sub sacramento .ustne sprawozdanie de virginitatis aut co.rl'llptionis indiciis, i to wobec sę- oziego, defensora matr" notaryusza i lekarzy, w domu tejże matrony ze- branych, poczem odpowiadajl} na pytania. (clausa et obsignata), jakie im defensor zadaje. O tych odpowiedziach wydaj!} s!}d swój wezwani leka- rze, złożywszy poprzednio przysięgę de veritate dicenda. Jeieli zdania znawców nie sI} zgodne, należy przedsi"wzil}ść ponowne oględziny, choć- by przez samych lekarzy adstante matrona: atoli według zdania kano- nistów nie są. one nieomylnym środkiem ad probandam virginitatent. VII. \Yymit>nione instrukcye nakazuj również przesłuchać świad- ków. pierw zaprzysiężonych, mianowicie: rodziców, krewnych i są.siadów stron (septima 'll/anus) , bą.dź przez strony same przedstawionych, b!}dź przez defensora powołanych, co szczególnie wtt>nczas się dzieje, gdy nie- moc nie jest widocznI}. VIII. Znaki tejze niemocy mogą. być albo physice certa, albo mo- raliter certa, alLo dubia, Jeżeli znaki sI} fizyczne pewne n. p, si quis est eunuchus, si quis utroqlt6 earet testiculo, si virilia omnino sunt amputata, może sędzia wy- I) Instr. Kongr S. o.tf. tego nie !I}da. 11) Tak lustrnctio 8. C. C. W Instrukcyi S. Inquisitionis mieszcz,! się wskazówki dla łekarzy i akuszerek, któryl'h trzymać się majl} przy oględzinach lP. Dodatek). Ogłę. dzin tJch nale!y zaniechAć u ",dowJ, jakote! u takiej kohiet)', która po rozłl}czeniu się z mę!em albo przedtem minIa ncommerciUl1ł cum alio viro" (In'tr. S. Inqu.). 
Ht dać bezzwłocznie wyrok, ogłaszajl}cy mał7.eństwo za nicwużne, nie 7.l}da- jc ni przysięgi stron, ni przysięgi krewnych, ni trzylctllit'j próby; ma bowiem niemylny dowód, że impotentia est anteceden.<i et pnpetua, wy- jl}wszy, gdyby się pokazało, że takowa zaszła dopiero po zawarciu mał- żeństwa 1), Je1c.li znaki nicmocy s moralnie pewne, co wtcnczas mianOWICie ma mic:;-:ce, gdy przyczyna niemocy jest ukryta (v. g. IIi memhT/tm vi- rit-£' per IIlnliaf gl/ae l:n il/.'Ipectione adh-ibentur, erigi nefjltit, et sil/tltl ex in.<ipectlO1U' 1nulie1"is vnosimiliter patet, eant/em non fui<ille cognitam 2) : winien sędzia zl}dać przysięgi od stron, na dowód, że małieństwo nie zostało spełnione (juramentllm veritat-i.<i), jakoteż przysięgi .<iepHmae ma- nus, czyli siedmiu krewnych, powinowatych, albo przynajmniej sl}sia- dów jednc:j i drugie; strony (razem 14), na poświadczenie, 2e małżon- kowie zasługuj!} na wiarę (Juramentu1lt credlllitat/:<i). Wypływa to z Cap. Laudahz'lem 5 i Cap. Litterae 7 De frig. et 'lIlalef Po złożeniu tj przysi, «;>gi może być wydany wyrok nulh'tati.<i, je2eli defensor innych do- wodów nie 21}da, Atoli św. Kongrcgacya Conc., rozbieraj!}ca podobne sprawy W drodze apf'lacyi, nakazuje zwykle w takich razach tl'iennalem coltabitationem, zwłaszcza dla tych, którzy jeszcze przez trzy lata z sobl} nie mieszkali. Jeżeli znaki niemocy sI} wl}tpliwe, a mianowicie, je2eli się wl}tpi, czy niemoc jest rzeczywistl} i czy mał2eństwo zostało dopcłnione  na- tenczas może sędzia skargę o uniewainienie odrzucić, gdyż in (lichio stat praesumtio pro valore actll,,<i. Jeżeli niemoc rzeczywiście istni(:;e, ale jest rzeczl} wtpliwl}, czy takowa wyprzedziła małżeństwo lub nic: wówczas według zdania kanonistów należy jl} uważać za antecedens w tym razie, gdy pochodzi z błędu przyrodzonego, za suhsequens zaś, gdy jest wy- nikicm przypadku lub choroby. Sl}dz!} atoli doktorowie I na podstawi c Cap. Accep/:'!ti 1 De frig. et malef, 2e jeżeli conjllx l'0tens wnosi skargę w krótkim czasie, np. w miesi'}c po zawarciu mał7.eń"twa, przypuszcza się, że takowa jest uprzedni'}. ') Porównaj proces zamieszczony w Archiv. fiir dlU kat. Kirchenrecht. T, XI. str. 341 seq, ,V trzech instancyach wypadł wyrok, ogłaszajllcy mlłłteństwo za niewa!ne, sprawdzono bowiem przy oględzinach, "membrum "irile mariti perbreve u.e n infra idem Ule fOł"amen, adeo ut duit facultlU immittendi .emen inlra "lU femineum .ed tan- tum adłtit facultlU immittendi virgam ". 2) Jeełi mnłeństwo w takim razie zawarte zostało z wdowI}, ulbo cum c01'7'Upta, tmdnoby b'ło dowieść, te niemoc jest anlecedem; a tern samem wyrok nullitatu nie mbgłby być wydany. 
142 Jf'żdi niemoc je8t rzeczywistą. i nprzedni!} (antecedens), ale wą.tpi się o tem, czy jest nieuleczalną., nałoży użyć próby trzylctnif'j (expai- 11tentll11t trif'/Utale), to jest, strony winny przez trzy lata żyć razem i ten- tare copnlam. Czas ten zaczyna się od dnia attentatae cop Itla e , albo od wydania wyroku są.dowego; zależy to od woli st;dzieo i od tego, cz stron)' długo lub krótko z sobą. mieszkały 1). Jeżeli jedna z nich w cza- sIe zawarcia małżeń8twa nie miałR jeszcze lat 1H, reRpective 14, odkł"da SIę experimentuln triennale aż do osią.gnięcia b-go wieku, przypuszcza SIę bowiem w takim razie, 7.e niemoc nie jest nil'uleczalną.. Pl) upływie trzyletni(d próby muszł} strony same wystl}pić przed '"'ł}delll. poczem sc;(h:ia nakazuje przedsięwził}ść ponowne oględziny. Je- żeli tcraz znaki niemocy sI} moralnie pewne, może być wydany wyrok ogła>,zajl}cy małżeństwo za nieważne, ale dopiero po odebraniu przysięgi stron i .('pt-imae ?nan/(.. Miunowicie IIll}ż przY8ięga, że starał się o do- pełnienie małżeń:stwa (consllmmatio), i że takowe nie nast;}l'iło; żona przy- sięga, że nie stawiła żadnego oporu, ani używRła jakiejkolwiek zdrady, że jednak mał7eń8two nie z08tało doppłnione: krewni lub sl}siedzi przy_ sięgajl}, że małżonkowie godni SIJ. wiary 2). Jeidi znaki niemocy są. i teraz wlJ.tpliwe, a dotego zona twierdzi, że małżeń8two zostało dopeł- nione, m'ż zaś przeczy, wierzy .się ionie. Jeżeli m!}ż utrzymuje, że spół- kowanie nastl}piło, żona zaś przeczy, wierzy się mężowi (Cap, 1 De frig.). ,Jeżeli obie strony twierdzlJ., Że istnieje niemoc i że nie było spół- kowania, może sędzia zaią.dać pI'zysięgi stron i 8"ptimae manllS, a po- ł...m wydać wyrok nullitatis, chyba że defensor wymaga innych jeszcze dowodów S). IX. Przepi8Y I n s t r u k c Y i, wydanej dla slJ.dów duch. małżeńs. w Austryi, różnią. się o tyle od (ll'Zytoczonych prawideł, że takowa nie ią.da przysięi 8eptimae 1łWIlUS i ze na experimentum triennale tylko wa- runkowo zezwala. 'Vedług tejże Instrukcyi może małżeństwo bez dal- szej próby być ogłoszone za nie ważne , jeżeli "dwaj w sztuce biegli, w których znawstwie i bezstronności sl}d małieilski zupełne zaufanie po- kłada, zgodnie oświadczją., iż zachodzi niemoc płciowa nieuleczalna i bezwzględna, i że takowa jeszcze przed zawarciem małżeństwa istniała; I) Czasem 8. C. C. nakazuje experimentum triennale bez wzgłdu na czas po- przedniego pycia maUeńskiego, jak n. p. in ClUU Narnierui 1746, Januenn 1746 i lił8, .4malphitana 1757, Valentina 1764. i) Jeeliby jedna strona odmówiła przysigi, oniewa!nienie maUeństwa nie mo- głoby nastl}pić. Sj Feije De imped. e. dup. fIlaI... str. 411. 
UB mimo to ruoia strona, której niemoc zarzucono, zl}dać dochodzenia przez trzeciego znawcę. Jdeliby nicmoc tylko za względnłj. byla uznana, wówczas do nzy- skania zupełnego dowodn koniecznem jest jednozgodne zdanie trzcch }Jrzynajmniej znawców. Skoro w1}tpliwłj. jest rzeczl}, czy nicmoc jest nie- uleczalnI} i czy takowa przed zawarciem małżeństwa i,.,tniała, natedy prośba o unicwainicnie powinna być odrzucona. ( 174). W yjl}tC'k od tego na"tlJ-vić może, gdy albo dowicdzionem jeRt, ze małżeń!Stwo nie jest jeszcze Rpełnione, albo też 8karga o nieważność w l'ią.gu lat trzech po zaślubinach wytoczona została, a przytl'm i8tnie- nie nipmocy płciowt;j nietylko ka?de z małżonków stwicrdza, lecz za- razem przynajmni£;j dwaj znawcy zaufania godni za bardzo prawdopo- dobne uzna.i. W takim razie pozostać winni małżonkowie nadal w zwil}zku małżeń8kim przez czas, który są.d małżeński oznaczy, zawsze atoli tak długo, dopóki razem nie przdyją. lat trzech. Jezeli po upływie tego czasu ponowi prośbę o niewazność, sl}d małżeński przedew8zY8tkicm przekonać się musi, iż w stanie rzeczy, z którego wnioskować można, że niemoc jest prawdopodobnI} i że mał- żeństwo nie zostało spełnione, żadna zmiana nic zaszła. Poczem mał- żonkom dozwolonem być może zaprzysiężenie i8tnienia niemocy, któru to przysięga zupełny dowód stanowi." ( 1 "jf»,  RR I. Wydanie wyroku. II. Dyspenza in matrimonio rato non consum- mato. III. Rozporządzenia prawa cywilnego. l. Po przeprowadzeniu procesu in forma, następuje wydanie wy- roku, który jeieli opiewa przeciw wużności małżeństwa (declaratio nul- litatia), nie jest nieodwołalnym (nunqltam transit in rem fudicatam), aczby przeszedł przez wszystkie instancye; można bowiem i po najdłuż8zym czasie wystl}pić w obronie rozC'rwanego małżeństwa. Na mocy takiego wyroku może pars potens zawrzeć nowe zwiłj.zki, pars impotens zaś tylko wtenczas, jeżeli niemoc była względnI}. Zwykle atoli św. Kongregacya Oonc. dod8:je warunek, aby relative impotf'1/'s prosił pierwej o pozwole- nie władzy duchownej, a nawet samej Kongregacyi. Czasem też umie- szcza takowa w pozwoleni n klauzulę: cum vidlta, tak że mężczyzna, którego }Jierwsze małżeństwo cum virgine, na podstawie niemocy wzglę- dnj, rozerwane zostało, tylko z wdowłj. żenić Bię może. 
144 Tak właśnie rzecz się miała z'n causa Abulensi, rozstrzygniętej przez św. Kongr. Cmlc. dnia 9 Kwiet. 171Ft Alfons Gonzalez Barrozo ożenił się z :MarYI} Hernandez Corbo, atoli pomimo pięcioletniego po- życia dopełnić maheństwa nie mógł. Uwiadomiony o tem proboszcz na- kazał, zwiedzI} kuryi bi:;kupiej, aby małżonkowie żyli rozłączeni qlload thorum, poczem sprawa przed sl}d się wytoczyła. JIilarya zeznała, "nltn- quam coplllam fuisse consummatam propter praeproperam se'fidms ejectio- nem a dicto Alphonso profluentem"', co według kanonistów nimia calidi- tias się nazywa. Potwierdził to samo Alfons, a wezwany przez wikary- usza generalnego rzeczoznawca oświadczył, "Alphonsltm esse impotentelIt qltoad virginem, sed non qltoad viduam"'. Na tej podstawie kurya bisku- pia awilanska wydała wyrok super nulNtate matrtmonii (18 Czerwca 1łi9H) i pozwoliła Maryi w inne wejść zwil}zki, co też niebawem nast1}piło; Alfons zaś dopiero po dwóch latach otrzymał licencyę zawarcia małżeń- stwa z wdowI} Katarzyną Niero. Gdy ta umarła, ożenił się za nowem pozwoleniem z inną wdowI}; a gdy i ta umarła, zazl}dał od kuryi, Ly mu wolno było pą,jąć pannę, nazwiskiem Józefę Sanchez, cum qua dice- batItr rem habllisse. Znawcy oświadczyli, że Alfons jest teraz idoneus ad contrahendltm et CU1I.'1It'fil1nandum matrimoniwn cum virgine; atoli wika- ryusz generalny uznał za słuszne odmówić tymczasem pozwolenia i od- nieść się do św_ Kongr, Gonc., która po dokładnem zbadaniu sprawy na pytania: 1) on llic et nllnc sit sllper.'1edendwn tam a prima matrimo- nii instaul'Otione, qllam a licentia contrahendi secllnd/tm; et qllatenlls ne- gat-ive, 2) an primIOn 11wtl,imonz'm1t sit instau-randum, seu potius ,'lit lo- cus Ucent-iae ('ontrahendi 8vcundum; odpowiedziała dn. 9 Kwietn. 1718 r.: ad 1) atfil'lnatit'e et proponatur citata Maria, prima llxore; ad 2) satis provisum in primo 1). Wyrok, ogłaszajl}cy malZeństwo za nieważne z powodu zachodzl}- cj niemocy płciowej, jest sententia declaratoria i opiera się na tej pod- stawie, że istnieje impotentia antecedens et papetua. Jeżeliby się tedy pokazało, że podstawa jest błędnI}, czyli że niemoc nie była antecedens. albo nie była perpetIlo , wyrok byłby nieważny, a ztą.d pierwsze mał- żeństwo mU8iałoby być przywrócone, drugie zaś, jeżeli takowe pars po- ten.'1 albo i relative impotens zawarła, musiałoby być zerwane. Mog'loby to nast.'}Pić wtenczas, gdyby osoba ogłoszona za absolute impotens do- wiodła póżniej, że jest potens, albo gdy niemoc, uznana za nieuleczalnI}, okazała się czasowI}. X atomiast , gdyby bezwzglt;'dnl} niemocą. dotknięta poddała się operacyi z niebezpieczeństwem życia połl}czonej i stała się potena ad cOjJlllam, albo gdyby usunięcie względnej niemocy nastą.piło dopiero wskutek spółkowania z inną. osobą.: nie potrzebaby przywracać pierwszego małżeilstwa. I) Kntschker Dal Eherecht etc. nr, str. 25. 
145 Podobny wypadek roztrzl}sała św. Kongregacya Gonc. li) }ltja 171 R- RMa, poślubiona Paschazyu8zowi, po dwumiesi<;,czncm pożyciu musiała go opuścić z powodu nif'mocy ob nimiam vasis sui arctitudinem, Ośmiu chirurgów i trzy akuszerki po dwukrotnych oględzinach orzddo, r/mpe- dimentum arctitudim's esse absolutum et perpetuum"', w skutek czego mał- żenstwo to zostało unieważnione, a Paschazyusz oienił się -z Maryą An- toniną. Wnet atoli Róża sul, {ide matrimonii carnaliter commixta fuit cum alio strenuiori viro Antonio, a quo de.florata ruit. Teraz zaią.dał promotor fiskalny, by Róża, uwolniona od przeszkody, wróciła do pier- wszego m7a; natomiast Paschazyusz wniósł prośbę do BW. Kongr. Gonc., by mu wolno było żyć w małżeństwie z MarYI} Antoniną.. Na zapyta- nie: an et quomodo oratorum precibus sit annuendum, dała S. C. C. na- stępują.cł} odpowiedź: esse locum dispensationi cum utriusque renovato CQnsen8U ad formam Goncilii 1°nter Paschasium et Antoniam. II. Aby unikną.ć podobnych kolizyj, służy w pewnych wypad- kach do zerwania małżeństwa raczej via grat1"ae, niż via .fustitiae, to jest, w razie, gdy jest rzecz!} pewną., że niemoc istniała przed zawar- ciem małżeństwa, ale niema pewności, ie takowa jest nieuleczalną., prosi się Ojca św. o dyspenzę in 'matrimonio rato non consummato. Czyni to sama Kongregacya Gondlii, która po przeprowadzeniu procesu w toku instancyj, stawia na.stl:pujce pytania: 1) An constet de impotentia ante- cedente et perpetua in casu? et quatenus negative, 2) an sit consulendum Sanctissimo pro dispensatione a matrimonio rato et non consummato? Na pierwsze pytanie odpowiada najczęśeif:j: Providebitur in secundo, na dru- gie: Arfirmative, w razie, jeżeli concludenter udowodnionem zostało, że małieństwo nie zostało dopełnione per coplllmn, a między małżonkami powstało wielkie rozdwojenie. Dyspenzę w takim razie daje sam papież, zwykle in forma comissoria 1), a zawsze dla ważnąj przyczyny, n. p. jeżeli, jako się rzekło, małżonkowie z powodu niemocy jednej strony różnili się między sobl}, a pars potens nie chce iadną. miarą. poddać się próbie trzyletniej. Nie jestto sententia declaratoria, czyli ogłaszajl}ca małżeństwo za nieważne, na podstawie zachodzącej przeszkody, ale irri- tativa, to jest, rozrywają.ca takowe auctoritate Sanct1ssimi; ztą.d nie po- trzeba przywracać pierwszego małżenstwa, choćby się potem wykryło, że niemoc nie była nieuleczalną.. 'Wtenczas tylko ta dyspenza byłaby nieważną., gdyby nicmoc nie była antecedens, a więc gdyby małżeństwo było per copulam dopełnione; gdyż in matrzmonio consummato ani pa- pież dyspenzować nie może. ') To jest, poleca biskupowi, "ut di.fpemationem, 8i in DO'Tlłino expedif'e juilica- !JerU, apwtolica faciat auctoritate u . Prawo m.lileol.kle kat. 10 
14H Nierzadkie S/} w aktach św. Kongregacyi Conc. wypadki podobnej dyspenzy, zwłaszcza w nowszych czasach. łynn/} była sprawa o unieważnimie małżeństwa między Zygmun- tem Batorym, księciem siedmiogrodzkim, a Maryl}, arcyksiężnl} austry- ack!}, rozbierana za Klemensa VIII przez osobn!} komisyę, do której na- leżało ośmiu kardynałów, czterech audytorów Roty i dwóch spowiedni- ków bazyliki watykanskiej. Skargę wnio!<ła Marya ob impotentiam viri; poniewaz jt'dnak Mama nie chciała poddać się oglt;dzinom, i nie można było sprawdzić, czy u Zygmunta, który znowu opierał się próbie trzy- letniej, niemoc jest perpetua vel temporalis, ob.'1oluta vel relativa, przeto za cały dowód musiała służyć przysięga stron, se matrimonium non C071- summas.'1e, i zeznania świadków, se tuto c1'edere, matrimoniwlt n!lnquarrt fuisse COJl.'I//1U1ltatU'flt, Konsekwentnie o unieważnieniu mał7enstwa via justitiae nie mogło być mowy; za to komisya oświadczyła, że można prosić "Sallctis8'iiltllll/, 1/t dispenset in matrimoniv rato non COn.'1111ItTlwto".4). ::-;zczególnie wtenczas ucieka się św. Kongregacya Cone. do tego środka, je:lcli po zerwaniu małZenstwa z powodu niemocy wyrok oka- zuje się niewaznym, jako wydany na podstawie faktu nieprawdziwego, a ztl}d zachodzi potrzeba przywrócenia pierwszego małżeństwa. Do wyjaśnienia niech służy sprawa rozstrzygnięta ostatecznie przez BW. Kongr. ()oncilii n 1Iaja 1R74. BIStycz. 1 R()4. zawarł Kajus małżeństwo z JuliI}, atoli mimo dwu- letniego p07ycia dopełnić go nie mógł ob naturalis impotentiae vitium, której mimo używania różnych lekarstw usunl}ć nie zdołał. Julia byłaby z nim mil'szkała jako siostra, gdyby nie prześladowanie teściowej i nie- chęć męża; to zmusiło j/} do opuszczenia jego domu i do wniesienia, ale dopiero po latach czterech, t. j. 17 Stycznia 1 RiiR, skargi o dekla- racYę nullitatis matrimonii. Delegowany przez biskupa ad hoc wikaryu8z eneralny, przeprowadził proces według konstytucyi Benedykta XIV .Dei miseratione i instrukcyi S. C. C. z 22 Sier, 1R4-0, z tym tylko wy- jl}tkiem, że K8:jus mimo wezwania ani sam ani przez zastt;'pcę nie sta- wił się przed sl}dem. Za to odbyło się in forma przesłuchanie Julii i świad- ków, b/}di przez ni/} bl}dź przez defensora matr. powołanych, badanie .eptimae manus i oględziny eorporis 'Tnlllieris ze wszystkiemi formalno- ściami; poczem wikaryusz gen. dnia 25 Listopada 1R69 taki wydał wyrok: 1) D/:'180lvendum e,'1se mafrimonium a domina Julia 1'nitllm eum do- mino Oa1'o, utpote mdliter eontractllllt, pront praesenti defim.tiva sententia tl'l:'Isolvimlls. 2) rondemnandum esse reum contumacem lud£ciaHb'lls expensis ali- ':'que darnI/i" ex eo praejatae dominae Bortitis, Ilon exclllsa debita advo- I) Benedykt X[V In quaed. can. et mOf'al. Quaelł. 108. 
147 ato et procuratori compensatione, prout praesenti definitiva senf.entia con- nmnnamus. Rewizyę tego procosu przeprowadziła św. Kongregacya Oonc., do której deti.msor matr. z urzędu swego zaapelował. Ponieważ Kajus trwał cią.gle w uporze, przeto oględziny jego ciała nie mogły się odbyć. Zato lekarze, którzy go mieli w kuracyi przed ślubm} i po ślubie, zeznali pod przysięgą., że on jest dotknięty niemocą. nieuleczalną., mianowicie exiguos esse ejus testiculos et ferme atrophos, penemque parum evolutum et .flaccidum OtÓŻ na podstawie zeznań 2R zaprzysięji;onych świadk6w (7 tak zwanych septimae manus, 12 powołanych przez Julię, a 9 przez defensora), jakoteż dokładnych oględzin corporis JuHae i zgodnego świa- dectwa rzeczoznawc6w, ipsam esse virginem, orzekła św. Kongr. Oonc. dnia 24 Stycznia 1871: ."Sententiam Curiae episcopalis esse confirman- dam, vetito viro transitu ad alias nuptias 1'nconslllta sacra Oongrega- tione". Wyrok ten zatwierdziła S. C. C. powt6rnie 24 Mar. 1H71 (stan- dnm in decisis). Ponieważ jednak Kajus potem udowodnił, że jest ha- bilis ad matrimonii of{icia praestanda i do kuryi biskupiej podał prośbę o pozwolenie zawarcia innego małżeństwa: przeto ta sama sprawa, ale już titulo d-ispensationis, wniesioną. została przed św. Kongregacyę Conc.. .kt6ra dnia Ił l\Jaja 1874 odpowiedziała: "E9se consulendum Sanctissimo pro dispensatione super matrimonio rato et non consummato cum Julia in casu" 1). III. Pr a wo cy wi l ne a u s try ac k i e uważa cigle trwają.cl} niemożność dopełnienia powinności małżeńskiej za przeszkodę małżeń- stwa, jeżeli takowa już w czasie zawarcia onegoż miała miejscc 2). ( 60 K, U. C.). Podobnie stanowi Prawo o małżeństwie r. 1836 dla Królestwa Polskiego wydane (Art. 22). Prawo niemieckie z r. 1870 nie wymienia tej przeszkody, pruskie zaś all. Landrecht uważa niemoc nieuleczalną. jako pow6d słuszny do zdania ruzwodu, bez względu na to, czy istniała przed małżeństwem, czy też potem powstała. ( 696. Tit. I. Th. II.). W praktyce robil} wyją.tek wtenczas, gdy niemoc jest skutkicm pode- szłego wieku, Prawo francuskie nie uznaje wcale tej przeszkody. Prawo kościelne wschodnie wzbrania bezwzględnie zwią.zk6w mał- żeńskich rzezańcortl; innym osobom, acz niemocą. dotkniętym, pozwala się żenić, jeżeli tylko druga strona wie o tern i dobrowolnie na podobne pożycie przystaje. ') Cały ten proces przytacza szeroko Mansella De imped. matr. str. 302 - H50. 2) Niemoc płciowa ma być sprawdzona przez biegłych w sztuce (fi 100), a \V ra- zie wl}tpliwoBci powinni małtonkowie jeszcze przez rok spblnie mieszkać (g 101). 10* 
1M! 4. '" z w i ł Z e k Ul a łże li ski. Impedimentum ligaminis.  39. I. Określenie tej przeszkody. II. Kara contra bigamos. Potrójny związek jest przeszkodl} rozrywajl}cl}, jakoto : zwil}zek z człowiekiem przez małżeństwo (ligamen) , zwil}zek z Kościołem przez święcenie wyższe (ordo), zwil}zek z Chrystusem przez profesyę zakonnI} (votum). Mówmy najprzód o związku pierwszym, I. W spomnieliśmy wyżej (ś} 3), że Chrystus Pan przywrócił mał- żenstwu istotne cechy, jakie miało od początku, i umocnił takowe swo- jem prawem i swoją łaską; a do tych cech należy przedewszystkiem jedność i nierozerwalność. Jednego mężczyznę połączył Bóg w raju z je-. dną niewiast!}, ztąd poligamia j poliandrya wzbroniona jest prawem Bo- skiem. Nadto poliandrya sprzeciwia się wręcz prawu przyrodzonemu, po- ligamia zaś tylko częściowo i ubocznie, o ile ziszczenie drugorzędnych celów małżenstwa utrudnia. Mógł zatem Bóg dać dyspenzę, by wolno było więcej żon pojl}ć, i dał ją Izraelitom dla rozmnożenia Indu wy- branego; lecz ta dyspenza ustała w Nowym Zakonie, tak że teraz wie- lożeństwo wszystkim jest wzbronione, jak to sobór Trydencki dogmaty- cznie orzekł: n Bi quis dixerit, licere Christianis plures simlll 'tabere uxores, et hoc nulla lege divina esse prohibitum, anathma sit" (Bess. XX] V de nf. matr. can. 2). \Vprawdzie jest tu mowa tylko o chrześcianach, atoli prawo to jest bezwzględne i powszechne, t. j. nie dopuszczajl}ce dyspenzy 1), i obo- ,) Cap. Gaudemw 8. De dil1ortiu. Protestanci twierdzili. te hrabia Gleichen, któ. rego IltatUę, wycitI} w kamieniu, mna widzieć w ko'ciele eńurckim, po'rbd podo- bnych płukorzetb, wyobra!l\il}cycb dwie kobiety, poj!}ł w wieku XIII dwie :tony. cbrze- 'ciank i lIaracenkę, a to za zezwołeniem Grzegorza IX. Jestto fałsz wierutny, gdy:t jak wykazał dowodnie benedyktyn Plncidus Mutb r. 1788, pomnik ten przedstawia br, Zy- gmunta GIeichen (t 11,94) i dwie jego :tony, które kolejnie a nie rbwnocze'nie pojl}ł, Fałllzem jelit rbwnie!, jakoby PinII VI pewnemu IIzlacbcicowi IIzwajcarskiemu wyznania bełweckiego pozwolił pojl}ć dru8"! :tonfJ i to katoliczkfJ za :tycia pierwllzej. Kiedy Ar- cbenholz w grudniowym zeszycie czasopisma  M i n e r w a" z r. 1804 wYlltl}pił z tem twierdzeniem, a w zeszycie lItyczniowym z r. 1805 powołał lIifJ nawet na autentyczne wrzekomo dokumenta: otrzymał od kardynała penitencyaryusza Aotonellego w piśmie, wy- 
149 wil}zujl}ce tak chrześcian, jak niewiernych; zką.d płynie wniosek, że je- żeli jakiś poganin lub muzułmanin ma więcej żon, tylko pierwsza jest prawowitl} żonl}, inne zaś sI} nałożnicami. Nierozerwalność małżeństwa pochodzi również z prawa Bożego, ale opiera się na prawie przyrodzone m , jak tego dowodzi wielu teologów, a potwierdza wyrok Piusa IX, który potępił następujl}ce zdanie Jana Nep. Nuytza: "Jur6 naturae matrimonii vinculum non 688e indisBolubile" (breve z 22 SieI'. ] 851), w Syllabusie zaś kazał umieścić podobnie brzmil}- cI} propozycYę LXVII. Ponieważ jednak dopiero drugorzędne zasady )1I'awa przyrodzonego przemawiaj!} za nicrozerwalności!} małżeństwa, przeto mógł nóg pozwolić, by żydzi w pewnych razach 1) dawali żonom swoim listy rozwodowe (libellu8 repudii) 2). Lecz i to ustępstwo, przyznane sy- nom Izraela jedynie dla zatwardziałości serc ich, zostało zniesione w No- wym Zakonie, a prawo wzbraniajl}ce rozwodów stało się bezwzględnem i pow8zechnem. Jeżeli tedy teraz jakiś żydowin, muzułmanin lub poga- nin daje pierwszej żonie list rozwodowy, takowa nie przestaje hyć pra- wowit!} jego małżonkI}, a drugie małżeństwo jest nicważnem, chyba, że pierwsze było zawarte z przeszkodl} z prawa przyrodzonego lub Bo- skiego. Podobnie jeżeli jakiś akatolik od swojej władzy duchownej otrzy- mał rozwód i nowe zawarł małżeństwo, takowe jest niewaznem, chyba, że pierwsze było zawarte z pl'zeszkodl} z prawa przyrodzonego, Boskiego lub kościelnego. Kiedy Karol DalLerg, prymas niemiecki, zapytał się stosowanem do biskupa sufragana Kolboma (z 25 Maja 1807), naldytą odprawI}; po- wiedziano tam bowiem: .,per 6ummum 6celru ab impio nebulone hujunnodi fabulam crea.- tam fuiue", i znowu "hanc puram putidamque calumniam omnino re6puendam alque ex- .ibilandam U6e". Natomiast koryfeusze reformacyi Luter, Mehmchton, Bucer, Korvinus, Adam, Len- ning. Wintferte i Melander osobnym dokumentem z r. 1539 pozwolili Filipowi, landgra- fowi heskiemu, mieć równocześnie dwie tony, aby przez to .,fiir dlU Heil .einu Leibu UM 6einer Seele zu .orgen UM Goltu Ehre dadurch zu jlJrdern". Przykład }<'ilipa heskiego naśladowali inni, i to za pozwoleniem duchownych władz protestanckich, jak palatyn Karoł Ludwik r. 1658, ksiątę wirtemberski Eberhard Ludwik (t 17a!ł) i inni. ') .,Jeteli tona nie znajdzie łaski przed oczyma mł}ta dla jakiego plugactwa" ,Deut. XXIV). 2) Niektórzy teologowie, np. Estius i SylviU8, twierdzIl, te Bóg pozwołił tydom dawać libellum repudii, jako minu. malum, tak jednak, te tl!daj,!cy rozwodu nie był woł- nym od winy i te maUeństwo mimo wręczenia listu rozwodowego nie przestało być wa- tnem. NatomiaAt Rellarmin, Billuart, Collet itd. bronią przeciwnego zdania, "licilum fu;"". Hebraei6 repudium, Deo dupema1lte in lege naturali". Przywileju tego nie otrzy- mali poganie. 
150 Stolicy Apostolskiej, czy pł'oboszczowie katoliccy mogą zezwalać na związki małżeńskie katolików z rozwiedzionymi protestantami, wYl:!toso- wał do niego Pius VII następljąCą odpowiedź (H Paźdz. 1803): " Quae- rebas, quid agendum sit a parochis catholicis, cum ab"quis ex conjugibus- per sententiam consistorii acatlwlici solutus a priori matrimonio ac suae libertati restitutus, si velit cum catholico aut acatholica nubere, possitne parochus Ms nuptiis a8sistere et henedictionem nuptialem impel'tiri, quod bis tentatum tuisse in ipsa diocesi narrabas? At Tu ip.ęe ea, qua jJrae- stas, sapientia vides, Ven. :Jlrater, gravib'simum commissuros scelus suum- que sacrum ministerium prodituroR esse eos parochos, qui has nuptias- sua praesentia probarent suaqlte benedictione fil'mm'ent. Neque ('nim illae nuptiae dicendae sunt, sed pOtt'U8 adulterina cOn1l1tbia. Per.<ltat enim im- 1notumque manet impedimentum ligaminis ex vinculo pl'lOris matj'imonł-t", quod per sententiam acatlwlid consistorii relaxari ac dl:solovi non potu;t, quo durante ac persistentc bnpedimento, si viI' jeminae conjungitul', ad- ulterium est." Przeszkoda ze związku małZeńskiego I impedimentum ligaminis) stoi na straży jedności i nierozerwalności małżeństwa, pochodzi zatem z pra- wa Boskiego 1). Należy ona do przeszkód prawa publicznego (juri.'ł publici), ztąd sędzia duchowny winien z urzędu wystąpić, jeżeli się dowie, że ktoś mimo poprzedniego i trwającego jeszcze związku o nowe kusi się lub już się pokusił małżeństwo. II. Przeszkoda ta sprawia, że 1) związek wtóry jest nieważny, bez względu na to, czy pierwsze małżeństwo było już c01UJummatum; czy tylko ratum. (Cap. Si intel'. 31. De spons. et matr.) i czy strony działały mala lub bona .fide; 2) że po odkryciu przeszkody drugi zwią- zek winien być nutychmiast rozerwany (Cap. Dominus, 2. De secundis nuptit's); 3) że winni ści!}gaj!} na siebie kary, Mianowicie ci, którzy ze świadomości!}, czyli mala fide, wchodzI} w drugie zwi!}zki, podczas gdy pierwsze trwają w swej mocy, a) pod- padaj!} ipso jltre infamii, b) staj!} się t"rregulares, c) ści!}gaj!} na siebie podejrzenie o herezYI;, tak że maj!} być doniesieni do trybunału św. In- kwizycyi, d) sprowadząj!} przeszkodę crimim's, jeieli tJlko copula car- nalis między nimi miała miejsce, e) winni być pozbawieni Sakramentów św., błogosławieństw kościelnych i pogrzebu chrześciańskiego 2), a jeie- l) Por. Frenzel De indiuolubilllate matrimonii commenlaritu 186a - Perrone De matr. chri"" L. III. V) Rozumie eię, jełeli umarli bez pokuty, Przed limierci'ł naleły od nich ł'łdać, by w obec świadków łałowali 8wego post'ipku i oddalili epblniczkę lub 8pólnika, a gdy- 
lii1 liLy po poprzedniem upomnieniu nie chcieli się rozejść, majl,!o l.yć wyklęci (ferendae sententiae), f) wreszcie dzieci z takiego zwil}zku zrodzone uwa- żane SI} za nieślubne i nie mogl} być legitymowane per subsequens ma- tl'imonium 1). Te same kary spotykajl,!o i tych, który zawarł",zy bona fide nieważne małżeństwo, n. p. w tej wierze, że pierwszy zwią.zek został przez śmierć rozwią.zany, po odkryciu przeszkody ligaminis nie chcl} sił: rozłl}czyć. Prawo świeckie ściga również tę zbrodnię. Kodeks np. karny au- stryacki kaJ.e karać więzieniem od roku do pięciu lat te osoby (zamężnI} i niezamężną.), któreby z wiedzl} dopuściły się bigamii ( 20u, 207, 208). . 40. l. Postr;powanie sądowe w razie wykrycia przeszkody ligaminis. II. Konwalidacya małżeństwa z tą przeszkodą zawartego. III. Rady dla spowiedników. l. Ustawy kościelne zapobiegajl,!o bacznie, aby ktoś nie zawarł mał- żeństwa z przeszkodą. ligaminis. ,V tym właśnie celu wydam} została in- strukcya Kongregacyi S. Ojlicii czyli św. Inkwizycyi z 21 Sier. 1670 de probando statu libero, jakoteż instrukcya tejże Kongregacyi z 13 Maja 1868 ad probandum obitum alicujus conjugis. O pierwszej instrukcyi mó- wiliśmy w  2f>, o drugiej mówić będziemy w rozdziale de secundis nuptiis 2). Jeieliby mimo to trafiło się, ze ktoś za życia małżonka bOM lub mala fide zawarł inny zwil,!ozck małżeński: natenczas proboszcz winien z urzędu wejść w tę sprawę i donieść o niej sl}dowi małżeńskiemu. Są.d przedewszystkiem dochodzi, czy ten drugi zwią.zek zawarty został jako malżeństwo, czy też jest prostym konkubinatem. W drugim razie niema bigamii, a ztą.d ustaje działałność są.du małżeńskipgo; natomiast mor.c sd karny nałożyć kary za cudzołoztwo. \V pierwszym razie, to jest, jeżeli się z metryk lub z innych aktów okaże, że drugi zwią.zek zawarty został jako małżeństwo, są.d małżeński Lada, czy i pIPrwszy zwią.zek zawarty został jako małżeń- by to w tej chwili było niemotebnem , by przynll,jmniej przyrzekli, te to uczynił} jl\k nll,jrychlej. I) Por. bullę Urbana VIII Magnum in ChriBło z 20 Czer. 16:J7. tndziet Bene- dyktl\ XIV De 8!f'1- dioec. L. IX. Cap. VI. n. 8. 2) Obie instrukcye zamieszczamy w dodatkn. 
li12 stwo; a jezeli tak rzeCZYWISCle było, czy to małżeństwo nie zostału rozerwane przcz śmierć trzccicj osoby. Jeżeli rozcrwanie pierwszego małZeństwa nast.ą.piło przed zawarciem drugiego, to drugie jest ważne, bez względu na to, czy o tcrn strony wiedziały lub nie. (Cap. Dominu8 2. De see. nup,). Nawet wtenczas, gdyby jedna strona działała mala fide, to jest, gdyby była w błędnem przekonaniu, że pierwsze małZeństwo trwa jeszcze, że zatem zachodzi przeszkoda ligaminis: drugie małZeń- stwo byłoby w8żnem, gdyż przekonanie to nie wpływa na ważność lub nieważność zezwolcnia, bykby takowe było wyrażone prawnie i byle jaka inna nie zachodziła przeszkoda. Tak Cap. 2. De d£vortiz's i BW. Kongregacya OoneilH in Smyrnens£ 9 Września .1752 r. 1 ). Była to sprawa na",tępuj/}ca. Kozma Parigi, przybywszy z :Florcn- cyi do Smyrny, poznał się tu z l\[agdalen Gratis, et spe matrł-łnonii eam eompre8sit, .9ravidamque Jeeit. Rozgniewani krewni ujęli się za 1'0- krzywdzonI} , w skutek czcgo Parigi zawarł z nil} najprzód zaręczyny, a potem ślub mał7eńHki. Uczynił on to tylko pozornie, miał bowiem żonę, mic8zkajl}cą. we Florcncyi. Wprawdzie zona ta umarła tuż przed jego ślubcm z MagdalcnI} , ale wieść o jj Bmicrci doszła go dopiero po ślubie. Uwolniwszy się od .kdnej zony, postanowił pozbyć się drugiej; i rzeczywiście udało mu się zostawić j/} w Konstantynopolu, sam ZUB czmycbną.ł w nieznane krainy. tV net sprzykrzył się ten stan Magdalenie, zwłaszcza że się do- wiedziała o o_szustwi(' Kozmy, jakoż poszukała sobie nowego amanta; a gdy wikaryusz apostolski nie chciał zezwolić na ten zwil}zek, dla za- chodzl}c('j przeszkody Iigaminis, wziE;'ła ślub obrzl}dkiem schizmatyckim. 8prawa wytoczyła się wreszcie przed św. Kon. Oone. Magdalena dowo- dziła, ze jej małżeństwo z Kozm/} jest nie ważne, raz dlatego, że Kozma nie wiedzl}c o śmierci żony, nie mógł zezwolić należycie na ten zwi/}- zek. a po wtóre że u nii sam,-:i zaszła pomyłka in eonditione personae. Zbił te wywody defens01' matrimo1l//:, poczem S, C. C. na pytanie: "An eonstet de 71ullitate matrimomi in causa", odpowiedziała: Negative. Jeżeli rozerwanie picl'w8zego małzeństwa nastl}piło już po zawar- ciu dl'Ugiego, to drugie jest nicważnem, choćby obie strony działały hona fide (Cap: Dominus 2. I Je see. nup. t' Beg. 28 Juris in VL). W takim razie musz/} się strony rozł/}czyć i ponowić zezwolenie. Gdyby. jcdna lub obic wzbraniały się rewalidować małieństwo l nie możnaby ich do tego zmusić, atoli dzit'ci z niewazIll'go zwil}zku spłodzone uchodziłyby za ślubne. (Cap_ Perlntum. 8 Qui fi1h' sint kgit.). Jeżeli jedna strona działała mala fide, tedy pmwo występowania przeciw temuz małżeństwu I) Aem. Lud. Richter Ca1łOlłe. et decreta (\me. Trid. str. 254. 
153 przysługuje tylko drugiej stronie, to jest, oszukanej. Tak właśnie na podstawie Cap. 1. de eo qui duxit przepisała Instrukcya dla sądów duch. małżeńskich w Austryi ( 121), a przepis ten opiera się na zasadzie, że strona oszukana może od strony winnj żądać konwalidacyi nieważnie zawartego małżeństwa. Jeżeli tedy strona oszukana nie wnosi skargi, sąd małżeński nie wydaje wyroku ogłaszającego drugie małżeństwo za nieważne 1). Jeżeli natomiast śledztwo wykazało, że pierwsze małZeństwo nie zostało prawnie rozerwane, a strony (lub jedna tylko) nie podnoszl} za- rzutów przeciw jego ważności: tedy sąd orzeka, że małżeństwo drugie jest nieważne , poczem następuje rozłączenie wrzekomych małZonków i wymicrzenie kar contra bźgamos, jeżeli zachodziła mala fides. 'V razie gdy strony występują z zarzutami przeciw ważności pier- wszego małżeństwa, albo sąd sam wpada na ślad jakiejś przeszkody rozrywającej: należy badać, czy ta przeszkoda rzeczywiście istniała przed zawarciem pierwszego małżeństwa, i czy nie została potem usu- nięta. Jeżeli poprzedziła konwalidacya pierwszego małżeństwa, albo je- żeli prawo wnoszenia skargi utracone zostało przed zawarciem drugiego: sąd drugie małżcństwo ogłasza za nieważne , co i wtenczas następuje, gdy istnienie przeszkody nie zostało dostatecznie udowodnione, a więc gdy zachodzi wątpliwość, czy pierwsze małżeństwo jest ważne lub nie. Domniemanie bowiem prawne jest za ważnością pierwszego małżeństwa i tegoż tylko broni z urzędu defensor matrimonii 2 ). A jakże się odbywa konwalidacya małżeństwa z. tą przeszkodl} zawartego? Jeżeli strony zawarły związek nieważny dla zachodzl}c(j przeszkody ligaminis, muszl} się rozłczyć i dopiero po rozerwaniu pi£>rwszego mał- żeństwa przez śmierć trzeciej osoby mogl} się pobrać. Pierwej atoli winny się postarać o dyspenzę od przeszkody criminis (ob adulterium cum at- tentatione matrimonii), rozumie się, jeżeli działały mala fide. Co do formy zaś, mają wyrazić swe zezwolenie wobec proboszcza i dwóch świadków, choćby były pierwej przepisom soboru Tryd. za- dośćuczyniły. Toż samo i wtenczas, gdy po zawarciu drugiego małżeń- stwa przeszkoda ligaminis ustaje, a sąd wyroku nullitatis nie wydaje: ponowienie obopólnego zezwolenia winno nastąpić wedle formy tryden- ckiej. Tylko wtenczas, gdyby przeszkoda ligmninis była in toro externo zupełnie tajną, a zarazem nie było żadnej obawy, iżby takowa mogła I) Strona winna mote być i w tym razie karana za zbrodnię bigamii. ') Kutschker DfU Ehereeht der kath, KireM T. III.  229. 
154 być udowodnion: mogłyby strony po jej wmnięciu, a ewentualnie po otrzymaniu dyspenzy od przeszkody criminis, ponowić zezwolenie tajem- nie, to jest, między sob, byle tylko obustronnie. Tak też stanowi In- strukcya dla sl}dów małż. austr. w  !}2. IIL .Jeżeli ktoś wyznaje na spowiedzi, że chce zawrzeć drugi zwizek mimo prze8zkody ligaminis: niech go spowiednik silnie upomni i przedstawi mu zgubne skutki podobnego kroku, a w razie uporu niech mu odmówi rozgrzeszenia. Jeieli ktoR wtpi, czy pierwsze małżeństwo zostało rozerwane lub nic, niech mu wzbroni zawarcia drugiego, dopóki wl}tpliwość nie zosta- nie usunięta. Gdyby ktoś in dubio zawarł maHeństwo, nie mógłby stante dubio il}dać powinności małżeńskiej. Gdyhy wl}tpliwość powstała po zawarciu bona fide małżeństwa, obie strony winny się wstrzymać a debito, az wl}tpliwość ustl}pi. Gdyby jedna tylko strona wl}tpiła, nie wolno jej petere debitu1ft , wolno jednak reddere drugiej stronie. Jeżeli mimo poszukiwań nie mozna dotrzeć prawdy, posiadanie bona fide zaczęte uprawnia do porzucenia wl}tpliwości. Jezeli przeciwnie jest pewność, że pierwszy zwil}zek istnieje, a ztd ze drugi jest niewa- żny : nieclI spowiednik żl}da stanowczo, aby strony rozłl}czyły się, a po ustpieniu przeszkody rekonwalidowały mał2eństwo.  41. Czy małżeństwo dopełnione (ratum et consummatum) u chrześcian może być rozerwane. Iał7eństwo, między cl1rześcianami waznie zawarte i per copulam dopełnione, może być rozerwane jedynie przez śmierć jednej strony (1 Kor. VII); jak zaś ta okoliczność, że śmierć rzeczywiście nastl}piła, ma być sprawdzona, gdzieindziej wykazemy. Gdyby zmarły został cu- dem wskrzeszony, pozostałby ojcem dla swoich dzieci, gdyż spójnia krwi się nie zrywa; pozostałby chrześcianinem, kapłanem, biskupem, gdyż chrzest, bierzmowanie, kapłaństwo wyciskajl} na duszy charakter niezmazalny: ale przestałby być mężem, lub żonl}, gdyz węzeł mułień- ski trwa tylko do śmierci. Nie rozwił:zuje zatem małżeństwa cudzołoztwo przez jednI} ze stron popełnione; tak bowiem, w odniesieniu do II rozdziału Księgi Rodzaju, XIX rozdz. Ewang. św. Mateusza i VII rozdz. pierwszego listu do Ko- ryntyan orzekli: Innocenty III Cap. Gaudemus D" divort. - Boni- facy VIII Cap. uno De voto in VI - Eugeniusz IV in Decreto pro 
155 .Armenls - sobór Tryd. Gan. 7, Bess. XXIV - Klemens VUI w kon- stytucyi Banctissimus z Rt Sier. 1:)95 - - Benedykt XIV w konstytucyi Etsl pastoralis z 2G Maja t 742 - Synod zamojski dla Rusinów z r. 1720. Mianowicie, według świadectwa Benedykta XIV (Quaest. eon. quo 373), sobór Trydencki jui wygotował kanon, mjl}cy potępić tych, którzyby twierdzili, że małżeństwo moie być rozerwane przez cudzołoztwo: atoli na prośbt: legatów rzeczypospolitej weneckiej, majl}cej wielu Grcków w swoich posiadłościach, dał temuż kanonowi następujl}ce brzmienie: TlBi quis dixerit, Ecclesiam errare, quum docuit et docet, fuxta evangeli- cam et .Apostolicam doctrinam propter adulterium alterius conjugum ma- trlmonll vlnculum non posse dissolvi... anathema slt" . (Bess. XXIV de Bacr. matr. can. 7); czem wprost uderzył na protestantów, zarzucajl}- cych Kościołowi błędną. naukę, ubocznie zaś na Greków dyzunitów, po- zwalają.cych w razie cudzołoztwa na rozerwanie małieństwa. Nie rozrywa małieństwa ani popadnięcie w herezyę lub apostazyę, ani ciężkie małżonków pożycie, ani opuszczenie jednej strony przez drugą.. Wypowiedział to co do herezyi i apostazyi ad gentilitats erroreB Innocenty III Gap. Quanto. 7. De div01't.; kiedy zaś nowatorowie wieku XVI poczęli twierdzić, że w wyi wymienionych wypadkach 1) wolno jest rozerwać małżeństwo: sobór Trydencki zawyrokował: "S qUis dixe1'it, propter haeresim, aut molestam cohabitationem, aut affectatam ab- sent-ł-am a confuge dlsBOlvi posse 11tatrimonll mnculu11t, anathema sit". (Bess. XXIV de Sacr. matr. can. 5). Opierajl}c się na tym kanonie, wydał Benedykt XIV rozporzl}- dzenie (2 Lut. 1744), że jeżeliby czyja iona uciekła do haremu ture- ckiego, nie wolno pozostałemu męiowi wchodzić w inne zwil}zki. Od- nośnie zaś do akatolików mieści Instrukcya dla są.dów duch. austr. na- stępujl}ce prawidło: "Jeieli chrześcianie niekatolicy utrzymujl}, ii węzeł małieński może być rozwią.zany, kościół ubolewa Ilad błą.dzą.cymi, je- dnakże dopuścić nie moie, aieby błą.d kaził wpływem swoim świętość prawodawstwa jego. - Między katolikiem i akatolikiem, którego mał- ionek jeszcze iyje, małżeństwo do skutku przyjść nie moie, choćby sl}d, wyrokujl}cy o małżeństwach akatolików, orzekł rozwią.zanie u ( 22). Nie rozrywa małZeństwa dopełnionego złoienie profesyi lub przy- jęcie święceń wyiszych, jak zaraz poznamy. Wprawdzie dwudziesta ') Pod tym wzgł.pf\m dwa uwydl\tniły się kierunki pomiędzy protestentami : surowszy przypuszcza rozwód tylko w razie cudzoł('ztwa i umyślnego opuszczenia jednej strony przez drugI}. 
156 trzecia Nowella Justyniana (Cap. 4) postanowiła, że uroczysta profesya rozrywa matri'lllonium consum'lllatum, ale Kościół tego prawa nie przyjął 1). Nie rozrywa wreszcie małżeństwa dopełnionego dyspenza papiezka, gdyż od przeszkód z prawa Bożego pochodzących papież dyspenzować nie może. Nierozerwalności małżeństwa bronił Kościół po wszystkie czasy, jużto przeciw prawu rzymskiemu, które w pewnych razach przypuszczało d"vortium, jużto przeciw książtom swieckim, którzy hołdując wyuzda- nym żądzom, porzucali nieraz prawowite małżonki i zawierali nowe związki 2), jużto przeciw schizmatykom i protestantom, jużto wreszcie przeciw nowoczesnym prądom antireligijnym. Co do tych prądów, rewolucya francuska, ogłosiwszy małżeństwo za kontrakt li tylko cywilny, uprawniła zarazem rozwody (20 Wrze- snia 1792); a chociaż prawo to uchylone zostało w r. 1816, to jednak dążność do zaprowadzenia rozwodów pojawiła si i później, czy to w nie- przychylnych religii pismach, czy w statutach internacyonału, czy w obra- dach parlamentów, mianowicie francuskiego (wniosek Naquet'a z r. 1880 i lHR2) i włoskiego (wniosek MorelIego). We Francyi, wskutek wpły- wów masoneryi, przemogła ona wreszcie r. 1884, tak że u stawa o ro- zwodach przyjtą została przez obie izby. Natomiast w ohronie zagrożonego małżeństwa stanli nieomylni nauczyciele prawdy i llajwyżsi stróżowie społeczeństwa. Pius VIII w en- cyklice "Tradzti humilitati" z 24 Maja 1829 i Grzegorz XVI w enc. "Mirari vos" z 15 Sierp. lR32 uwydatnili świtość i nierozerwalność m'aHeństwa. Pius IX napiętnował w Syllabusie propozycy LXVII: " Według prawa natury związck małżeński nie jest nierozerwalnym, a w wielu wypadkach rozwód własciwy może nastąpić w skutek wy- roku władzy świeckiej"; Leon XIII zaś w encyklice "Arcanum" z 10 Lut, l R80 3) wykazał równie jasno jak głboko, że tendencye tak zwa- nego naturalizmu, zdzierającego z małżeństwa cech sakramentalną i re- ligijną, a mianowicie zachwalane przezeń rozwody, są niesłychanie zgu- bne dla srołeczeństwa, gdyż pociągają za sobl} profanacy małżeństwa. rozprzężenie rodziny i skaienie obyczajów. . I) Orzeg. W. Epi8,. 39 et 44. ) Tak n. p. papie Mikołaj I bronił nierozerwalności maUeństwa przeciw Lo- tarowi II, Urban II i Paschalis II przeciw Filipowi I kro franc., Celestyn III i Inno- centy III przeciw Alfonsowi kro Leonu i przeciw Filipowi II Aug, król. franc., Kłe- mens VII i Paweł lU przeciw Henrykowi VIII, Pius VII przeciw Napołeonowi I. ') Bullę tę amieszczamy w Dodatku. 
157 ,V prawdzie z nierozerwalności ma.łieństwa wynikają. czasem nie- małe przykrości dla jednostek, nie wyrównają. one jednak złemu, jakieby za sobą. pocil}:!;nęło zaprowadzenie rozwodów 1); krom tego częściowem przynajmniej na nie lekarstwem jest rozłą.czenie małżonków a me1lsa et thoro. Zresztą. doświadczenie stwierdziło, że tam, gdzie są. możebne ro- zwody, n. p. w krajach protestanckich, pożycie małżonków nie jest wcale lppsze. Przeciwnie, ta myśl suma, że można się rozłą.czyć na zawsze, potęguje nieraz rozdwojenie, które inaczej dałoby się z łatwo- ścią. usunąć. Wiadomo również, jak straszne klęski zadały klasom wyż- szym w Polsce grasują.ce między niemi w wieku XVIlI i w począ.tkach XIX rozwody.  42. I. Malźeństwo niedopelnione tum non consummatum) rozrywa złożenie ślubów uroczystych czyli profes yf zakonnej, jakotei II. dy- spenza papiezka. III. Nie rozrywa tegoż małżeństwa następny zwią- zek, acz dopełniony. I. Jest dogmatem wiary, że złożenie ślubów uroczystych czyli profesya zakonna rozrywa małżeńRtwo niedopl:'łnione (ratum). Zką.d profesya ma tę moc, różnie są.dzl} doktorowie. .Większa ich część jest tego zdania, że pochodzi to z przywil.:ju przez Chrystusa Pa- na profesyi nadanego, a przez Kościół ogłoszonego. Przywilej ten upo- wszechnił się najprzód tradycyą., mianowicie przykładem niektórych Świę- tych, jak np. Makarego; później stał się prawem pisanem , odkąd pa- pieże wydali odnośne ustawy (Aleksander III Gap. Verum 2. De eon- verso eonj. - Innocenty III Gap. Ex parte tua. 14 eod. tit.... Jan XUI Extrav. .Antiquae. De voto et voti red.; aż wreszcie sobór Trydecki orzekł: ."Si quis dixerit, matrimonium ratum non eonsummatum per solemnem religionis professionem alterius eonjugum non dirimi anathema sit" (Sess. XXIV. ean. 6). Professio znaczy tu złożenie ślubów uroczystych, a mięzy meml uroczystego ślubu czystości. Nie przysługł-ue zatem ten przywilej ślu- bom prostym (vota simplieia) tych kongregacyj zukonnych, które ślubów uroczystych nie mają., - ani też ślubom prostym, składanym w Towa- rzystwie Jezusowem przez nowicyuszów po dwóch latach nowicyatu lub l) Snadź Dr. Rittner za mało wuył ten wzg14d, skoro w dziełku "Oute.-. Elte- recht'" str. 338 ze stanowiska prawniczego godzi si na rozwody w wyjl}tkowych razach. 
158 przez tak zw:mych coadfutores formati, ani wreszcie ślubom prostym, jakie na mocy dekretu Piusa IX, wydanego przez św. Kongregacyę su- per statu rl'gularium (19 Mar. 1857), wszyscy zakonnicy po roku nowi- cyatu, a na trzy przynajmniej lata przed uroczystą. profesyą., składać powinni; tak bowiem tenze Papiez za pośrednictwem Kongr. Episcopo- rum et regula-ri1tm (2f> Stycz. 18tH) orzekł: TJnonnisi per solemnem voto- rum projes.ionem matrimonium ratum et non consummatum dissolvi, non vero per professionem votorum simplicium". Ahy małzonkowie z tego przywiljll mogli korzystać, pozwala im prawo przez dwa miesią.ce po ślubie wstrzymać się a deln'to petendo et reddendo; wszelako według zdania wielu kanonistów tylko w tym razie, gdy jedna z nich lub obie szczerze myślą. o wstą.pienil1 do klasztoru. lVIoze atoli sędzia, bez względu na czas upłyniony od ślubu, przezna- czyć termin dwumiesięczny do wykonania tego zamiaru, a z waznej przyczyny na dłuższą. nawet zezwolić żwłokę (Oap. Ex publico. 7. De convers. conf.). Instrukcya austr. tak w tym względzie stanowi: "Jezeli jedna strona wnosi skargę, że współmałżonek wzbrania się dopełnić małżenstwa, na- leży przedewszystkiem rozważyć, czyli niedopełnienie mał:lenstwa nie ulega wą.tpliw08(:i, Jezeli na to jest dowód dostateczny, należy nakazać małżonkowi wzbraniąią.cemu się, azeby \V cią.gu dwóch miesięcy albo dopełnił małżenstwa, albo wstą.pił do jakiego zakonu przez Stolicę św. zatwierdzonego. Dla ważnych atoli powodów może być krótszy lub dłuż- szy termin wyznaczony" (201). Gdyby w tym czasie druga strona przemocą. lub postrachem wymogła copulam carnalem: małzeilstwo nie mogłoby być rozerwane, jako już dopełnione, atoli stronie pokrzywdzo- nej wollloby było i w tym razie wstą.pić do zakonu, wyją.wszy, gdyby I'X kac copula urodziło się dziecię. Po upływie terminu dwumiesięcznego obowi/}zaną. jest strona, my- ślą.ca o życiu zakonnem , do oddawani powinności małżenskiej. Jeżeli jj odmawia pod pozorem wstą.pienia do klasztoru, wyrzą.dza krzywdę drugiej stronie; profesya jednak i póżniej, byle ante consummationem, wbrew woli drugiej strony wykonana jest wazn/}, acz niepozwoloną.. Je- żeli umyślnie szuka zwłoki, bą.dźto wybierają.c się cil}gle do zakonu, bl}dź wędrlją.c z jednego do drugiego: może sędzia wymierzyć przeciw niej kary kościelne (S. C. C. in Placentina 3 Lut. 1725). W każdym razie wstl}pienie do zakonu nie może się odbyć bez upoważnienia władzy duchownej. Pierw jednak musi sędzia duchowny sprawdzić, ze małZenstwo jest ratUIn non con.u.mmatum, czyli że mię- dzy małżonkami po zawarciu małzenstwa nie miała miejsca copula 001'- nalis ad generationem sufficiens. Natomiast copula przed ślubem nie 
159 stanowi przeszkody. Tak tez poleca Instrukcya dla Bl}dów duchownych au!o!tr.  2"2. Jako środki dowodowe słuzą.: zeznanie obu stroIl, przysięgI} stwier- dzonc 1) - przysit;ga sf'ptimae manus, to jest, cztcrnastu świadków, czy to krewnych czy innych wiarogodnych osób, zeznajl}cych, że małżeń- stwo uwazajl} za nicdopełnione - opinia publiczna tegoz miejsca - świa- dectwo duszpasterza - certyfikat biskupa - orzeczenie rzeczoznawców, jakoto: lekarzy i akuszerek - nieobecność lub ciężka choroba jednej strony od czasu zaślubin - wielkie mit;dzy niemi od począ.tku roz- dwojenie 2). Po sprawdzeniu tej okoliczności, ze mułieństwo nie zostało dopeł- nione, przeznacza sędzia dwa miesil}ce jako termin, w którym ma na- stpić wejście do zakonu. Ponieważ jednak nie samo wstpienie, ale profesya rozrywa małZeństwo, profesya zaś według dekretu Piusa IX z 1 g Mar. lR!)7 dopiero po roku nowieyatu i poprzedniem złożeniu ślu- bów prostych moze być przez zakonników wykonana: przeto w razie, jeżeli żona zostająca w świecie nie ..hce przynajmnij cztery lata czekać, należy prosić Ojca św. o pozwolenie do rychlejszego złożenia profesyi. Tak na prośbę episkopatu meksykańskiego z 20 Lip, 1 RIiO odpowiedział Pius IX za pośrednictwem Kongregacyi Episc. de regul. d, 21) Styez. lR61 : nNonnisi per solemnem votorum projessionem matrimoniu1It ratum et non consummatum dissolvi, non vero per professionem votorum simplicium, -ideoque in cam, quo vir fuxta [egem die 1.9 Martii 1857 per S. C. su- pra statu Rf'gularium latam, vota simpl-icia emittere d"beat ante solemnem profess-ionem, sive ?pse sive ejus conjux recurrere poterit ad Ap. Sedem pro obtinenda facultate, ut statim emitti possint vota solemnia". Profesya ważnie wykonana rozwil}znje mał7eń!o!two ipso facto, (>0- C'zem druga strona może zawrzeć inny zwil}zek. Instrukcya dla sdów ,luch. anstr. nakazuje w takim razie wydać współmałżonkowi świade- .two pisemne o rozerwaniu małżeństwa (203) i zupisać ten fakt w księ- "ze copulatorum tej parafii, w którj zaślubiny nastpiły; a jeżeli pro- boszcz właściwy dał komu innemu delegacyę, także i w jego księdze  204). I) Je!eli mą! twierdzi, le mał:!:eństwo było dopełnione, a lona temu przeczy, na- e!y wierzyć mę!owi (Cap. 6 De dupom. imp.). Je!eli jednak lona składa przysig, l do tego akuszerki stwierdzaj/} po ogłędzinacb, le ona jest dziewiClł, wierzy si !onie Gap. Propo8Uuti. 4. De probat.). Cfr. S. C. C. in Comenń 11 Grud. 1768. Je!eli lona ,.'ła pnootem wdow/} ałbo straciła była dziewictwo, po 'lubie zu mieszkała na chwiI rnę!em, nie wierzy się zeznaniu, aczby zaprzysię!onemu (Cap, Super eo. Qui cognJ. ') Uhńg Sy.tern der Eher. Ii. 181. 
160 II. Czy może papież najwyższą swoJą powagą rozerwać mat1'imo- nium ratum non eons. ehristianorum, spierali się dawniej doktorowie; a podczas gdy znakomitsi teologowie i kanoniści, jak np. Sancbez, Sua- rez, Bellarmin, Navarrus, Salmanticenses itd. tę władzę papieżowi przy- znawali, inni, jak n. p, Billuart, Pontius, Sylvius, Tournely takowej od- mawiali. Dziś spór już rozstrzygnięty, i słusznie powiedział Benedykt XIV: "Nullam de potestate Smnmi Pontifieis moveri amplius posse quaestionem in eo, quod attinet ad d?spensandum super matr?'monio rato et non eon- summato , eum hodie opinio affirmativa sit eommunis inter theologos et eanonistas\ et in praxi recepta, uti notorium est'" 1). Teologowie różnymi dowodami popieraj/} to zdanie, jak n. p.: że papież może dyspenzować "in jure divino, modo illud fundamentum ha- beat in actu vel in eontractu humano"', - że matrimonium ratum nie wyo- braża tak doskonale zjednoczenia Chrystusa z Kościołem, jak consum- matum ; n3:.isilniiszym jednak dowodem jest fakt, że papieże dawali nie- raz podobną dyspenzę, jak to z autentycznych świadectw wiemy o Mar- cinie V, Eugeniuszu IV, Pawle III, Piusie IV, Grzegorzu XIII, Kle- mensie VIII i następnych aż do Leona XIII 2). Gdyby papieże tej wła- dzy nie mieli, nie byliby mogli jej użyć; inaczej przypuścićby trzeba, że w rzeczy tak wielkiej wagi pobłądzili. Tej atoli dyspenzy nie może papież udzielić, jedno z ważnych po- wodów, mianowicie zaś wtenczas: a) jeżeli tego wymaga dobro państwa lub kraju; b) jeżeli między małżonkami powstało wielkie rozdwojenie, czy to z powodu nierówności stanu, czy z powodu choroby nieuleczal- nej, n. p. trądu 3), czy z powodu oporu jednej strony in rddendo de- bito (S. C. C. in Cadieensi 24. Stycz. 1857); c) jeżeli jedna strona do- tkniętl} została niemocą. płciowI} po zawarciu małieństwa, ale ante eon- summationem, albo też jeżeli nie moina ścisle sprawdzić, że niemoc jest nieuleczalnI} (S. C. C. in Neapol. disp. 27 Lip. 1822, in Taurinensi 1 Mar. 1 R4R itp.); d) jeżeli małżeństwo zawarte zostało z przeszkod!} przymusu lub braku zezwolenia, ale trudno to udowodnić przed sl}dem (S. C. U. in Lunen. Sarzanensi 22 8tycz. 1731 itp.); e) jeżeli jedna strona post matrimonium ratum zawiera inny zwil}zek i takowy per eo- pulam umacnia (S. C. C. in Urbaniensi 12 Stycz. 1726, in Hispalensi I) Qu.aut. eon. quo 479. 2) O dyspenzach Marcina V i Eugeniusza IV wyraŹnie pisze św. Antonin (Sum- ma theol. p. H. tit. 1. cap_ 31). Nowsze dyspenzy wylicza Perrone (De matr, ehri8t. T. IłI, str. 509) i Feije (De imp. et di8p. matr. Appendix nr. VII). 8am Pius IX udzie- lił takich dyspenz do roku 1873 aż 26 (Feije l. c.), ') Z tej właśnie przyczyny Marcin V dal dyspenzę. 
161 !-J Wrześ. 1741); f) jeżeli ktoś po ślubie kościelnym, ale ante con-Sum- mationem, zawiera mahieiu,;two cywilne z innI} osobl}. (Tak posbwiła św. l{ongr. Conc. w pewnej sprawie 13 Mar. i 14 Maja 1RR1); g) wreszcie, według Sancheza, jeżeli męza żl}dajl} na biskupa. Głośnym był mianowicie wypadek rozstrzygnięty przez Piusa VH roku 1816. .Jeszcze w roku ] R08, dnia H Czerwca, poślubił następca tronu a późniejszy król wirtemberski Fryderyk WiIIwlm księżniczkę bawarskI} Karolinę. Atoli po ślubie nie uważał' jej za żonę i okazywał jej wido- cznI} niechęć, a wreRzcie ił I Sierpnia 1 R 14 wyjednał sobie wyrok roz- wodowy w konsystorzu protestanckim w Sztutgardzie. Księżniczce Karo- linie nil' pozostało nic inllego, jak wnieść do Stolicy Ap. pr"śbę o unie- ważnienie małżeń;;twa ex deJectu consensus, albo o dyspenzę in matri- monio rato non consummaw, co też uczyniła w Lipcu r. 181fi. Pius VII wyznaczył ad hoc osobnI} kungregacyę i kazał sufraganowi wiirzbur- skiemu X. Zirklowi przeprowadzić proces według konstytucyi Benedy- kta XIV. Dei mzseratione. Jakoż odebrano przysięgę tak od księżny, jak od jej dam dwor- skich i siedmiu krewnych, respective dworzan\ na potwierdzenie, że ksil}- żę od poczl}tku nie cierpiał swej żony i że małżeństwo nie zostało do- pełnione. TakI} sumą przysięgę złożył Fryderyk Wilhelm, wraz z sie- dmiu krewnymi lub dworzanami, poczem wszystkie papiery przesłane zo- stały do Rzymu, Skoro defensor matrimonii przepatrzył akta, zebrała się osobna kongregacya, złożona z kardynałów Ud la Somaglia, Pacca, Ui Pietro, Spina i Consalvi i z sekretarza dl' Gregorio, by roztrząsnl}ć dwa pytania: l) czy pewlll} jest nieważność tego małżeństwa; 2) czy można zalecić dyspcnzę in m£ltrimonio rato non consummato. Kongregacya zawyrokowała: " Quoad primum, provisum in secundo. Ad alterom vero, consulendum Sanctissimo pro dispensatione matrimonii rati et non consummati;" poczpm papież r. If{]fj dał tę dyspenzę, a księ- żna Karolina wyszła za J111}7. za cesarza austryackiego Franciszka. Kicdyindzipj (24 Stycz. 1R71) św. Kongr. Oonc. oświadczyła się za udzieleniem dyspenzy dla tego, że nowożeniec, popełniwszy zaraz po ślubie (ante consummationem) morderstwo, został skazany na dozywotnie więzienie, a z drugiej strony lękać się należało, by opuszczona żona nie weszła w zwił}zek cywilny. J )yspenzę daje papież na prośbę jednej przynjmniej strony (causa Agrigentina I fi Mar. 1727); lecz zezwolenie drugiej strony nie jest ko. nieczne. Według {} 1 fi konstytucyi Benedykta XIV Dei miseratione z a List. 1741, jeżeli ktoś żl}da dyt;pcnzy in matrimonio rato non eona., winien petycyę, po łacinie napisaną i wszystkie okoliczności dokładnie wyłuszezajł}cl}, wnieść do ()jca św., który w takim razie zasięga zawsze zdania Kongregacyi S. Ooncilii. Najlepiej użyć w tej sprawie pośredni- ctwa biskupa loci, do którego zwykle S. C. C. odl!yła petycyę, pro in- Prawo maU.6.lr.ie katolicki.. 11 
IIi2 Jormatior.e et voto". H1}d lIIałżeńki hiskupi ma IJrawd7.ić, że maHeil:>two nie zostało dopełnione i ze ważne powody wymagaj/} rozerwania tegoż; przyczem ohrońca małżeństwa (defensor lIlutri'l1wnii) ma według konst. Dei rniserutione /tyć obecnym IJrzy każdym akcie dochodzenia. Jako środki dowodowe słuz!}: l) zeznanie ohu stron de non consummato ma- t,.imonio, poparte przysi"gl}; 2) oględziny corporis mulieris, dokonane przez dwie hipgłc i wiarogodne aku:>zt'rki, alho gdyby tymze ufać nie było można, IJrzcz dwóch star:>zych lekarzy, w ohecności powa7npj ma- trony; 3) zeznania zaprzY8i"żone .8iedmiu krewnych m"ża i :<iedmiu kre- wnych zony, albo tyluż s!}:>iadów bonae {amae, jak również s!}d pro- boszcza. Jako dowody pomocnicze słuz'} konjektury (vehernentes prae- surnptiones ). Jeżeli 8trony mieszkały razem, przYIJuszcza się, że copula nast/}- piła, dopóki to domniemanie nie b"dzie obalone. Jeżeli jedna strona jest niemocl} dotknięta. należy przeprowadzić proces według modły wyzej wytkniętej. Po otrzymaniu dyspcnzy, którą. papież daje czasem in forma commissol't'u (n. p. in Urbuniensi roku 17211, in Chiensi r. 172!:J, iu Me- levitunu r. 17H9), bi"kup uwiadamia o tem drugą. stronę i poleca umie- ścić odnośną. wzmiankę w księdze cupulaturum, Rozumie się ",amo przez się, ze z takiego małżelistwa wynika przeszkoda pubUcae hnnestatis do czwartego stopnia. III. Matrimonium ratum Ilon cons. nie może być rozerwane pl'zez przyjęcie wyższych święcl'ń, jak to stwierdza stała praktyka Kościoła, a wyraźnie orzekł Jan XXII w Extrav. de voto. cap. Antiquue. . Podobnież matrimonjum 1'atum nie może być rozerwane przez za- warcie drugiego małzeństwa, aczby to drugie zostało dopełnione per co- pulam. 'V ypoiedzieli to jasno naj wyżsi prawodawcy Kościoła, miano- wicie Aleksander 111 Cup. Licet 3 D sponsa duorum. 'V prawdzie nie- którzy pisarze, Kościołowi niechętni, ze słów przytoczonego reskyptu. "quamvis uliter a quibusdam Praedece.ąsoribus nostl.js sit ali,/uando judi- catum" , wysnuli wniosek, że IJoprzednicy Aleksandra Hl pozwalali w po- dobnych razach na rozerwanie pierwszego małzeństwa: atoli błędne ich wywody zbili zwycięzko autorowie katoliccy, z których jedni, jak Mel- chior Canu:> (lib. 6 de Eccl. Rom. uuctm". cap. 8) i BcUarmin (lib. 4 de Polttifice c. 14) Rądz, ze papiez mówi tu o prywatnej opinii swoich poprzedników, - inni, jak Wagnerck i 8chmier lltrzynłll}, że Aleksan- der 11[ miał na myśli dY8penzę in matrimonio ruto nOlł com., w podo- bnej kolizyi przez poprzpdników dawanI}, -- inni wreszcie, jak n. p. .Bartholus (Instit. ilt,.. can. C. 14), Feijp (De imped. et disp. matr. 302), i dp Ang,-lis (Praelect. iuI'. cnn. T. lU, p.t.str. liR) - a tych zrla- 
Hm nie podzielam -- :słowa ,.,aliter judicatu7Il" odnosz:J. do kilku pojedyn- czych wypadków, w których papieie, jako sędziowie, na podstawie pe- wnych danych wydali wyrok, że pierw"ze małżeństwo było nit.ważne. \V Kośeiele rzymskim if\tniało zawsze to przpkollanie, ze samo ze- zwolpnie wystarcza do zawarcia ważnego małżeństwa (,,7fwtrimon£um solo COllsenS/l perfic£"). Natomia:st. w -innych kr:ia{'h rozpowszeehniła się, mianowicie za czasów Aleksandra Ił L, błędna opinia. że małżeńf\two dopiero per copulmu staje się prawowitł'm i ważnem ; a tę opini podzie- lali niektórzy pisarze, nictylko przed Oracyanem (n. p. Hincmar), alp i po ogłoszeniu ,.,Decretum Gratiani" 1). "Yiemy to ze świadectwa Piotra Lombarda (!ib. IV. sent. dist. 2,), jakoteż z reskryptów Aleksam1ra III, wysłanych ,.,ad arcldepiscopos et episcopo. Salern.itnnum, Januensem, Pa- tavinum, Senonensem. Norvicensem". i z od powiedzi Innocentego III ad episc. 1I1utinensem (Cap. fin. /Je sponsa duor.), w których to pismach, zgodnie z praktyką rzymską, małżeństwo niedopdniom', w zbil'gll z na- stępnem dopełnionem, uznane zostało za jedynic ważne i nierozerwalne. Ponieważ zaś arcyhiskup salernitań:;ki powoływa-ł się na reskrypta po- przednieh papieży: przeto Aleksander HI w swoim reskrypcie Licet De sponsa duor. nadmienił: ,.,qua7llvill ({liter" itd., czem dał do zrozumienia, że jeżeli poprzednicy jego w niektórych razach drugie małif'ństwo uznali za ważnc, to dlatego tylko, że według aktów sprawdzoną została nie- ważność pierwszego małżeństwa, alho przynąjmniej, że istnienie tegoż nie mogło być in fora e;rterno udowodnione. Konsekwentnie nie mówi papież: sto.tutum, difinitum, declaratum ale judicatullt. l\Iał1.eństwo niedopełnione nie mO:le być również rozerwane przez stra:szną chorobę trądu (per tepmrn). 'V prawdzie kanon, przez Gracyana przytoczony (Co.n. 18 C. XXXII 'lu. 7), a z litll Grzegorza II do św. Bonifacego wyjęty, zdaje się wypowiadać wręcz przeciwną zasadę, atoli kanoniści słowa nieco niejasne rozullliią h;:dż de impotelttia ante('edenti et pel'petua (Bellarmin , Gonzall'z), Li}dż de dispensatione in matri7llon£0 mto nOIt cons, (SancLpz, BarLosa), hąJż de 7Ilatrimoni1's in 1'nfidelitnte contractis (Berardi, De Angelis) 2). ') Obszernie rozbier& tę kwesty'1 ł'reisen Ge&ch. de& c(mun. B"ererł.t8 . tH-21. ') De Angelis Prael, jur. can. T. HL 1'. I. str. 197. II'" 
1fi4  43. "Casus Apostoli" , czyli o rozerwaniu małżeństwa dopelnionego, zawartego przez dwie osoby nieochrzczone, w razie przyjc;cia Chrztu przez jedną z nich. Mntrimonium consummatum infidelium może być rozwil}zane, jeżeli w razie przyjęcia Chrztu przez jednI} stronę, druga strona zrywa mał- żeńskie poiycie, lub inaczj nie chce z nil} mieszkać, jedno cltm contu- melia Creatoris; w takim bowiem razie wolno lo\tronie ochrzczom:j, po zadośćuczynipniu prawnym przepisom co do interpelacyi, w nowe wpjść zwil}zki z osobl} religii katolickiej, przez które to zwil}zki pierwsze mał- 7cllStwo zostaje rozerwane 1). J!'stto tak zwany casus Apostoli, oparty na słowach św, Pawła (1. Kor, VII. 15): "A jeśli niewierny odchodzi, niechże odej- d z i e. A l b o w i e m n i e j e s t P o d d a n y n i e w ? l s t w u b r a t a l b o siosra w tako w ych rzeczach, a do pokoju wezwał nas H ó g". Rozwil}zanie małżenstwa następuje tu zatem z l-'rawa Bożego, mocl} przywileju nadanego przez ChrY8tusa Pana in tnvorem fidei, ogło- szonego przez Apostoła, określonego l-'rzez najwyższl} władzę Kościoła 2). Mianowicie Innocenty III, tłómaczl}c słowa Apostoła i powołujl}c się na Can. 2. C. XXVIII quo 2. wyłożył w Cap. 7 De divortH-s, pod jakimi warunkami rzeczony l-'rzywilej może mieć mi£:jsce. Przypatrzmy się tym warunkom. I. Najprzód, jedna ze stron musi przyjl}ć religię katolickI} i być ważnie ochrzczonl}." Nie może zatem korzystać z tego przywileju gotu- jl}cy się do Chrztu czyli katechumen, jakto orzekła wyraźnie S. C. de Prop. Fide d. 16. 8tycz. 1683. Czy zaś mogłaby korzystać zeń osoba ochrzczona, ale w sekcie akatolickiej, nie zgadzuj się kanoniści; jedni przez wiernych (fideles) rozumiej'} ochrzczonych bez wyjl}tku, inni jedy- ') Instr. dla slłdów duch. maU. aust. tak stanowi: "Je!eli jedna tylko strona sił} na\YraCII, a druga, w niedowiar.rtwie pozostaj'łCII, pomimo wezwania do niej uczynio- nego, stale sił} opiera wspólnemu z ni'ł poyciu, ałbo  nie chce tyć z ni'ł razem bez zniewałenia Stwórcy: wówczas dozwolonem być mo!e na jej !'łdanie wejść w nowe zwil}Zki mał!eńskie, przez których prawne zawil}Zanie maUeństwo w stanie niedowiar- stwa zawarte rozwi'łzanem zostBJe". (Ii 23). I) Wypowiada to Benedykt XIV w dziele De Bun. dioec. L. 13. G. 21. Por. jego konstytucye: Jn mprema z r. 1745 i .A.pD81olici mini81erii manIU z r, 1747. O tym prze- dmiocie pisali Binteńm De libertale ccmjugii infidelu fadi fidelu 1834 - Lllemmer (Ar,'h;... fi.r dlU kulh. Ki'1'chenr. T. XI) - Brann (ibid. T. 46 i óJ). 
11-)1) - !liC katolików. Kongregacya S. Inquis. zapytana w 08tatnich czasach przez kanonistę rzymskiego De Angelis 1), nie ojawiła swego zdania, a więc wolno sądzić pl'O lub contra; gdyby zaś zaszedł podobny wypa- dek, nalezałoby się odnieść do Htolicy ap., która w kaZdym razie dy- spenzę ab t"nterpellatione facienda daje tylko dla katolików 2). II. Powtóre, musi być sprawdzone, że druga strona nie chce mieszkać z osobą nawróconą, albo że chce wprawdzie utrzymywać dal- sze pożycie, jed nakże cum contumelia Creatoris et cum periculo subver- sionis vel peccati pro fideli, to jest, tak, że dopuszcza się bluźnierstw przeciw Chrystusowi, że pogardza religią chrześciańską, że namawia stronę nawróconą do apostazyi lub do ciężkich grzechów (Innoc. III Cap. 7. de divor.). Nie wystarcza tu zatem samo wzbranianie się przy- jęcia Chrztu, jak to widoczna z deklaracyi S. C. C. z 23 Stycz. Hi03: "Non posse conversos alias fide/es accipere uxorfs, si infideus cohabitare absque contumeHa Creatoris veHnt et absque eo, quod conversos ad mor- tale peccatum pertrahant, quamvis veram agnoscere fidem noluerint". Jeżeli zerwanie pożycia nie nastąpiło in odium jidei, ale z innej przyczyny: strona ochrzczona może korzystać z przywileju, byleby stro- nie niewiernej nie dała słusznego powodu do odstąpienia; tak bowiem na pytanie drugie, z misyi kochinchińskij wystosowane, odpowiedziała d. 1 Sier. 1759 Kongregacya S. Officii: "Cum militet ex parte conjugis conversi favor fidei, eo potest Ilti quacumque ex cau.ęa, dummodo justa sit, n-imirum non dederit justum ac rationabile motivum alteri cO'ltjugi discedendi" . Gdyby natomiast strona nieochrzczona dlatego zrywała pożycie, że ochrzczona już po przyjęciu Chrztu dopuściła się cudzołoztwa, nie mogłaby takowa powoływać się na przywilej, który dany został in fa- vorem jidei, a nie in favorem delicti, (S, O. Inqm's. 1 Sier. 1759), chyba że poprzednio przebaczenie od drugiej strony otrzymała, albo że i mał- żonek niewierny tegoż samego występku stał się winnym. Jeżeli strona nawrócona popełniła cudzołoztwo przed przyjęciem Chrztu, przywileju nie traci. (S, Cong. Inquis. 17 Stycz. 1797). Gdyby obie strony stały się winnemi cudzołoztwa, przywilej pozo- stałby nienaruszony, TJquia deHcta quoad poenam compensantU1'" (Ben. XIV ') Praelecf, Ju.... can. T. III. pars. 1. str. 336. - Braun (A....chi" fu... Ki...chen.... t. 46 p. 385 .eqJ i KoniogB (Teol. m01'. t. II. p. 394) twierdzI}, te StoliCĄ Ap. prze- chyła się do tego zdania, jakoby przywilej ten przysługiwał wszystkim, kti.rzy w ja- kiemkQlwiek wyznaniu chrzest wato;e przyjmuj,!. ") Gdyby dyspenza od interpełacyi nie była potrzebn,!, pM"uegium fidri mo@łoby być zastosowane i do akatolików. !Feije De iml'. et dup. Nr. 5(2). 
1 liii Qunest. cnn. 'lit. 546). Gdyhy tylko strona nit'wicrna pnpl'lniłll tl'll !-;rzeeh, ale zreztą. l'hciała mieszkać z ochrzczoną. abs'lue contumelia Gre- atoris: ta o:,!tatnia nie moze zerwać małżeństwa i zawrz('ć inneo, moze atoli 7.l}dać separacyi (8. G. de l'l'lp. Pidl' l) MilI'. 1 H I li pro vicm'iatu Tunchini ad 5), alLo też wstl}pić do zakonu lub przy.ią.ć święcenia. Czy może privill'gium fidei mieć micjsce, jcZeli trona niewierna zgodziła !'ię na lJozycie małżeń!-\kie z ochrzczoną. i to nbs'lue cantumelia Oreatods, lecz po ni(:iakim czasio zmif'nia swe uspo<,!obienil'. i poczyna drugą. stl'Onę nakłaniać czy do apostazyi czy do grzechu, albo jl} cał- kiem porzuca? l\loze, - tak bowiem zawyrokowała Kongr. 8. Officii l SieI'. 17fl9 na zapytanie misyonarzy z Kochin('hiny, a 20 Wrzcś. IH1j.H na zapytanie wikaryusza apost. Nowj 7,PianJyi l). Czy t('n Pl,zywilej Rłnży i wtenczas, gdy o':!oba ochrzczona, otrzy- mawszy dy"'penzę od przeszkody cultu. disparitatis, zawicra zwil}zck małż('ńHki z osobl} nicochl'zczonl}, a potem ta ostatnia nie dotrzymuje PI'z.\:;ętego warunkn, to jl'st, nie chce mieszkać z ochrzczonl}, luh chce wprawdzie mieszkać, ale tylko cum contumelia Grratoris? Nie słnży, - lecz w takim razie strona ochrzczona moie fIer remedia juris zlllllHić drugI} stl'Onę do dotrzymania warunku, lub tei żą.dać separacyi 'Juoei thorum et cohahitntionem. Tak Kong. S. O.tf. l ::;ier. 17fi9 na czwartc pytanie ex missione GoccinenBi; a w r. 1 Hft4 na zapytanie wikaryusza ap. z Siam u 2). . Dla zbadania uposobień "trony nieochrzczonej należy jl} w ka- żdym razie zapytać, czy chce się nawrócić. a jeieli daje odpowiedi od- mównl} , czy przynajmniej chce mieszkać ze stroną. ochrzczon: ahsque contumelin Oreatoriq (Innocenty TlI CaJ" 7. nI' divor.. S. C. C. 2:1 Stycz. ](iOH, Benedykt X IV konst. Apostolici z Hi W rześ. 1747, S. G. de Prop. Fide fi lar. 1 R liP). Interpelacya ma być według Rened.vkta X I V ",judicialis", to jest, wyjść od sl}du małżeilskiego, do którego w takim wypadku zwrócić się należy. Interpela<'ya ta, na prawie Bożem oparta, tak jest koniecznI}, że jeżeli zostallł zanil'chanl} bez poprzedniego pozwolenia papiezkiego, ro- zerwanie pierwszego małżeństwa cum z'nfideli a zawal'cie drngil'go cum fideli jest nit'ważne. 'Vynika to z odpowiedzi . Kongregacyi de Pro}). ') Piu8 IX. potwierdził lę odpowied;'. 0) Zitelli De rJ.up"en8. matr. Rumae 1884, str 109. .1) n InterpellanrJ.u.m U6e ctmju.gem ;n.fidelem non 601..nl. lin conv"..,i velit, 6ed etiam ("(lm, quo nolit C<mverti, an velit cum tmjuge fidel; cohabilare .;ne _ co..tumelia Creatoru jw1a. diap08ili,>1lcm Imlnc. IlI. c, QII anto De diIJort" Ad II dubitlm pro t1iariatu Tun- chini occ. 
Hi, Fide na pierwsze dubium pro vicariatu ap. TuncMni occ. z fi Mar. IH1Ii, jakoteż z tego faktu, poświadczonego przez Analecta Juris Pont. (Livraison XI), że Grzegorz XVI rewalidował in radice niC'które mał- żeilstwa dlatego tylko, że interpelacya nie była dostateczn 1). Nie uwalnia od tego obowizku zbytnia odległość, ani znany zkdind wstręt strony nieochrzczonj do religii katolickiej; ani ta okoliczność, żc ta- kowa dała stronie ochrzczonej lihellwn repud£i i z inn zawarła mał- zeństwo (B. C. de Prop. Fide 5 Mar. 1HW), albo że zachodzi obawa, by strona niewierna strony ochrzczonj powtórnie niC' zaprzedała w nie- wolę 2). IV. Może atoli papież, jako stróz prawa Bożego, deklarować, że w pewnych okolicznościach obowizek interpelowania ustaje, i pozwolić na z-awarcie drugiego małżeństwa cum fideli bez poprzedniej interpela- cyi, albo przynajmniej ograniczyć takow na to tylko pytanie: an pars infidelis velit converti. Takie zaś okoliczności zachodz: 1) jeżeli nie jest wiarlomem, gdzie sil;! strona nieochrzczona obraca, 2) jeżeli przystęp do niej jest niemożebny lub bardzo trudny (Pius V w piśmie ap. Romani Pont. z 2 SieI'. 157] i Grzegorz XIII w piśmie ap. Populis ac nationi- hus z 2f> Stycz. ] 5H5), 3j jeżeli takowa na interpelacyę w oznaczonym terminie nie odpowiada, 4) jeżeli interpelacya może sprowadzić czy to prześladowanie czy wielkie przykrości dla strony ochrzczonej, albo w ogóle dla chrześcian (Gong1'. B. Off. l'j(m), 5) jeieli strona ochrzczona miała przed Chrztem więcej żon, i nic może sobie przypomnieć, która z nich była pierwsz z rzędu (Paweł III w konst. Altitudo z 1 Czerw. 1537), albo też 6) nie może dociec, czy małżeństwo, zawarte z pierwsz lub z jakkolwiek inn/}, było prawowite. (C. R. Inquis. in resp. ad duhium Episc, Quehecensis R Czerw. ]836). Jeżdi interpelacya z jakiejkolwiek przyczyny jest niem07.ebn/}, należy za pośrednictwem biskupa lub wikaryusza apost. prosić papieża o uwolnienie ah interpellatione facienda. Dla niektórych krąjów misyj- nych wydali papieże, pocz/}wszy od Piusa V i Grzegorza XIII, ogólne indulty, których na inne kraje rozci/}gać nie wolno 3). Tj atoli władzy nie mog misoynarze używać bez ważnych przyczyn, jak to wyraźnie postanowił synod apo!o;t. wikaryatu Suczuen (ButcltUensis) w Chinach, I) Niektórzy kanoniści twierdzą, e wa!ność małeństwa w tym razie zawisła od tego. czyby strona nieochnczona zezwoliła na dalsze poycie łub nie. }'eije (I. c. nr. 4941 sądzi, e małeństwo drogie tylko wtenczas byłoby niewa!nem, gdyby interpelacya była m<debną, a została zaniechaną. 'J Fonnnlarz interpełacyi w Dodatkn. (Fonn. XXVII). 3) Konst. Benedykta XIV ln IlUprema z 16 Stycz. 1745, 
1ł)R r. I H03 odbyty, a przez Kong. de Prop. Fide r. 1 R22 zatwierdzony 1). Krom tego winien przedtem delegat ap., exekwljl}CY dyspenzę, "extroJu- dicialiter et summarie" zbadać, "absentem cort}u.qe.m moneri legitime non posse, aut 'TTton#um 'ntra tempus in eadem monitione p1'ae{ixum suom vo- luntatem non significasse" 2), i akt o tern spisany przesłać Stolicyap. 3). Pod temiż warunkami pozwolił Benedykt XIV (In suprema z 16 Stycz. 1745) uwalniać neofitów, znajdljl}cych Kię w weneckim domu katechu- menów, od obowil}zku interpelowania strony pozostałej in inj£deHtate. V. Jeżeli strona nawrócona miała przed Chrztem wit;cej ion, czy to równoczeBnie, czy kolejnie w skutek rozwodów poślubionych, natenczas interpelacya ma się odnosić do najpierw poślubionej, jako jedynie prawowitej (Cap. 8. De divortJ. Gdyby to małżeństwo było nieważnem z powodu jakit;jś przeRzkody z prawa przyrodzonago, albo gdyby u jakiegoB ludu dzikiego miasto małżeilstwa istniały zwil}zki prawie zwierzęce (Urban VIII iKongr, S. Off. R Czerw. lKIfi): wolnoby było stronie ochrzczonej pominl}ć pierwszl} i wybrać którl}kolwiek, by- leby takowa również Chrzest przyjęła i byleby potem małżeństwo z nił} zostało prawnie zawarte. Krom tych wypadków, pominięcie pierwBzj, acz prawowittd, mo- głoby nastl}pić na mocy apost. indultu, ale nie bez poprzednij interpe lacyi. Tak Paweł III konstytucYI} Altitudo z l Czerw. lf);ł7 postanowił: "ut qui ante conver.'łionem plures juxta eorum mores habebant u;rores et non recordantur, quam primo acceperint, conversi ad /idem unam ex illis accipiant, quam voluerint, et cum ea mnt1'imonium contruhant per verba de praesenti": a więc tylko w tym razie pozwolił pominl}ć pierwszl}, je- ieli strona ochrzczona nie może sobie przypomnieć, którl} jako pierwszl} poślubiła. Toż samo Pius V. majl}c to na względzie, że nader trudnoby było znaleść pierwszą., wydał dla Indyj w konst. Roman.i Ponti/ii'es z 2 Sierp. 1571 następąjl}cy indult; "ut I'T/d' baptizati et in futurum baptizandi cum uxore, quae cum 'ps£s baptizata fllerit et hnpt1znbit't'r, re-manere habeant tanquam cum legitima 1J.X()re, aliia dimiss£s". Podobnie przełożeni misyj w Chinach, Si amie, Tonkinie etc. otrzy- ml1} za pośrednictwem Propagandy władzę nds.pensandi cllm gentilibus et infidelibus plures UXOt.es habent£bus, ut post conversionem et baptismll11l, I) Uchwały łego synodu obowiązuj!! niełylko w Chinach, a1e od r. 18!ł!ł take w 8illmie, Tonkinie i krlljllch przyłegłych. ") Konstytucya Grzeg. XIII Populu ac nalionilnu z 25 8tycz. 1585. 3) S. C. C. 17 Stycz. 17:22 - Belled. XIV nIn 8uprema" z 16 Słycz. 1745. 
1ml 'lUa/U e.l; ł:Ili,ę lItaluerint, si et'jam 'lla tidelis fiat, retinere pussint, ni.ę; prima voluerit converti"; lecz tej władzy winni używać według bn'V(' Grzegorza XIU "Populi.ę ac nationihus", a więc: l) pierwsza zona musi być zainterpdowana, wyjl}wszy, gdyby interpelacya była niemożebn/}, 2) wystarczy jednak zapytać takowI}, czy chce się nawrócić l). Gdyby w takim razie pierwsza żona oświadczyła się z gotowości/} przyjęcia Chrztu, z władzy dyspenzowania korzystaćby nie można. Na zapytanie wikaryusza al'. centralnej Australii, jak należy pu- st/}pić, jeżeli poganka cLce się nawrócić, ale pod warunkiem, aby 1110- gła i nadal utrzymać pożycie z poganinem, który .i, po odtrą.cen1u in- nych żon, zostawił i nawet po przyjęciu przez ni/} Chrztu chce zostawić jako żonę, byleby nie potrzebował ponawiać zezwolenia vrzed misyona- rzem albo przed świadkami: Kongregacya S. Inquisitionis takI} t R Gru- dnia 1872 dała odpowiedź 2): Ad prim um : "Quatenus nullum ex viri indole i71l1nineat periculum, Mssioltariufl -iu casu proposito insilluet mulieri, caute tamen, ne ejus bona fides quid- guam detrimenti patia tur, ut, opportunitnte capta aNcujus moment; e.ffu,ę.io- rzs henevoZ,'ntiae, excitet virum ad Pi declarandum, si fini potest, prae- sentibus propinquis sive domestids, sin minus intel' se, eum Iwhere 1psam uti' veram UX01'em; quod cum fecen'" et lpsa continuo idem proliteatur erga eum, se scilicet ltabere eum tmnquam verum mar'itum. Quod si M./s- siona.rius videat, non sine aliquo discrimine haec fieri posse, tum attentis expositis, ac praesertim hona fide mulierls, pt ahsentia cujuslihet scal/dali, sileat, eamque in bona fide relinquat. eam ad haptismum admittf1t, ei'luc in:jungat, ut curet pro virihltS C011/'ersionem viri: quad si Dei gratia ad- juvante evenerit, tlem lihere poterunt, nisi aliud obstet, occasionp hene-dic- tioms nuptialis, ad renovandum consensum adduci". VI. Gdyby olIoba nawrócona zataiła vierwsze małżeństwo cum infideli i bez żadnej interpelaeyi zawarła inny związek cum fideli, ten drugi zwil}zek byłby nieważny. (S. O. de Prop. Fide [) Sierv. t HOfi). VII. Interpelacya prywatna byłaby dostateczną jw'e divino: po- nieważ jednek takowa musi być udowodniona in fol'o externo, by mo- żna pozwolić na zawarcie drugiego małżeństwa, przeto winna Rię odbyć judicialiter i za współudziałpm biskupa 3). VIII. .Jcżeli strona nieochrzczona odpowiada. że chce się nawró- cić, należy utrzymać dalRze z nil} pożycie (Cap. Gaudem1.t8 8. De div01'.) : nie jest atoli potrzebnem ponowienie zezwolenia, byleby zwil}zek tcn I) SynodłU Sutchlum8i8 z r. 1801ł. ,") Odpowiedź BW. Kongr. 8. Olf. w całej osnowie zamieBcił Zilelli De di41" ml&tr. str, 112. 3) Ben. XIV De eyn. dioec, L. 13, c, 21, n. 4. 
170 by.ł ważnym wetlłu prawa przyrodzonego i Boskicgo. (Resp, C. S. OfJ. appr. a Pio IX 27 Sept. 1848 I). J"żeli odpowiada, że nie ehce się na- wrócić, ale nie wzhrania się mieszkać z ochrzczon!}, i to ahsque contu- melia Creatoris: druga strona nie moze wejść w inne związki, ale też nic jest obowiązanI} mie"zkać cum infideli, gdyż według zdania naj po- ważni('jszych autorów słowa Apostoła: "J e ś l i k t ó r a ż o n a w i e r n a ma mt:ża niewi(.rnego, a on zezwala mieszkać z nią; nie- chaj nie pu!'zcza m<}za" (Kor. Vl[ 1) zawieraj/} nie rozkaz ale radę, mając/} na celu nawrócenip strony niewiernej. Czy zaś może z nil} mieszkać, zależy to od okoliczności, o których sl}d wydajf' biskup lub wikaryusz apostol",ki. Prędzej możnaby na to pozwolić w krajach pogailskiC'h. jeżeli jest uzasadniona nadzieja, że strona ol'hrzczona nic tylko nie za-chwije sit: w wierze, alp drugI} stronę po- zyska, i do tego właśnie wypadku odnosi się odpowiedź Kongregacyi S. Otf., dana 1-1- Grud. 1H4H wikaryuszowi ap, w Tonkinie: "Quando pars i7ltidelis com/entlt hahitare cum tid"z£ ahsque contumelz"a Creatol'ł8, matrillwniullt consistere Ju.rta D. Paulum, atque ad hujusmod-i effectum nullam £n casu neccessariam esse dispensationem". otomiast w krąjach chrześciań...kich podohue puzwolenie mogłoby wywołać nipbezpiecz{'listwo dla strony ochrzl'zonej lub zgorszenie dla innych; ztd synod toktański IV z roku łi43 wzbronił chrzescia- nom w Hiszpanii żyć w zwil}zkach małieńskich z żydami' (Can. 10. C. XXVIII qu. 1). Czy w razie istnienia takiego zakazu mogłaby strona nawrócona zawrzeć innp małżeństwo. to je!'t, korzystać z przywilju fi- dei, różnie !Sl}dzl} autorowie. AC'zkolwi"k sententia aft£rmativa według Sanehpza tł. 7 disp. 74. n. H) i innych jest prawdopodobniejszl}, nale- żałoby jednak w podobnym razie zasięgnl}ć zdania Stolicyap., chyba że indult papieski. wydany dla krąjów mis):jnych, ogranicza interpelacYt: do jednego tylko pytania: an velit c01tverti. IX. J6eli pars intidelis, otrzymawszy zapytanie, w terminie wy- znaczonym nic odpowiada, mogła hy strona ochrzczona, według zdunia niektórych :mtor6w, wjść bez zwłoki w inne zwi/}zki; słuszniej atoli sł}(Li FpUe 2), że i w takim razie. wypadałoby odnieść się do Stolicyap. X. Jpżeli pars intide/is daje odpowiedź odmownł}, albo jeżeli in- terpelacya na mocy dyspenzy papieskiej i pod przytoczonymi wyżej I) 'v niektórych dyecezYllch, n. p. ołomunieckiej, przepisana jest pewna benedyk- eya dla maUonków z judaizmu na łouo Kościoła przechodzlj.cych (Kutschker T. I, tr. 430) ") [Je ;"'1'. et dis!'. "wtr. nr. 4-H;). 
171 W:lrI 1Il kam i zo,;tała zaniechana: wolno stronic nawróconi nowe zawrzeć małżeństwo, 1lle tylko z osohą. rl'ligii katolickil:; i po otrzymaniu dekla- racyi biskupa lub są.ou małieńskico. l )npipro przpz ten zwią.zck pier- wsze rnał:leilstwo zostaje rozprwaJw. (Gap. GfllldemltS. 8. De divort. - Bened. XIV konst. P08trelllO z 2H Lut. 174.7 i AP08tolici z Hi Wr,t.eś. 1747 - G S. O.ff. t Sierp. 17fJ9 - H. C. C, in Florentina 1 Lip. 167!1, in Florentinn 27 Lip. 17lfj). I>zif'ci z pierwszego mllłżeństwa, nie rnają.ce je8zezp używania rOZlIlIlU, winny być wychowywane w rpligii katulickiej, stardze zaś nad lat ",ipdm nic mają. hyć zmuszane do przy- jęcia tjże religii, lcez pozost:il pod opiek Htrony ochrzczoni-. Natomia::!t prawo kościelne nic pozwala, by żydowin nawrócony dawał swej zonie, zORtąil}CIj w judaizmic, list rozwodowy, ,V zbronif tpgo wyraźnie Benedykt XIV. w konst. Ap08tolici z Hi Wrl.eś. 17-1-7, i to bez względu na to, czy wręczenie podobuego listu odhywa się przed rabinem, czy wobec notaryuHza i świadków, wziętych z pośród chrześeian. \V AUHtryi mogłaby ztą.J powstać knlizya, gdyż prawo cy- wilne ( 1 m i 1 :iti) żda w takim razie wydania listu rozwodowf'go za ohuRtronną. zgodą., inaczej małżeństwo drugie nie byłoby uważane za ważne l). Po zawarl'iu dl'llgiego małżeństwa przez stront;' ochrzczoną., także i parli ?'nfideli.'I jest wolną. od węda pi('rwszego i może godziwie inne zawrzpć zwil}zki, czy to z osobl} n'ligii pogańskii lub żydowHkii, czy tei z osob religii katlJlieki(:j, gdyhy tjię póżnipj również uawrbeiła. .Jcżeli strona nawrócona, miasto nowo zawrzeć małżeństwo, przyj- mlue za pozwuleniem bi8kllpa święel'nia, lub wstęplie do zakonu 2): pierwszy zwią.zek trwa w sw<-:i mocy, podobnie jak i wtenczas, gdy takowa nic korzysta wcal.. z przywilpjll apostolskipgo. HdyLy tedy strona nipwierna przyjęła późnil'j r(.ligię katolicką, strona pierwej na- wrócona winnaby przynąiumij eJ' chal'itate odnowić małżeilskie z nią. pożycie (Gnp. Gnud(,l1łus. De divort.), WyjąW8ZY, gdyby już wykonała profesyę lult przyjęła święccnia, albo gdyby był p1"awny powód do se- paracYI. Natomiast nic wolnoby było w takim ł'a/.ip stronie p{,zlliej na- wróconej zatrzymać mał7.onka (respectit'e żony) nieprawnie , bo przed rozerwaniem pif'rwHzego małżcil!twa poślubionego, a nawet nie mogłaby otrzymać (hrztll, C'hyha w chwili ślllil'rci i po ołiawieniu żalu, jak dłu- gohy nie porzuciła cwlzoło;i-nych związków (Gon, 8. Oj. 2 Stycz. lHOR). I) Por.  , III. ) Sanchez, Clericatus, Maschat i inni s'łdz,!, ale nie bardzo zasadnie, e w ta- kim razie professJa zakonna rnzrJwa pierwRze małeństwo. 
1 9 I Tu właśnie odno8zl} ",ię dwie sprawy, rozbierane w Kougregaeyi S. Gone. t. j. Florentina z l Lip. ] mg i Florent-ina z 27 Lip. 1726, Żydówka Steli a Enriquez, żona Izaaka Pinto z Florencyi, przy- jęła rf'ligię katolickI} i otrzymała na Chrzcie imię Marya RÓŻa. Mą.ż jej na WY8tosowaną. doń interpelacyę odpowiedział odmownie, a nawet nowe zawarł zwil}zki z krewnI} swoją. gsterą.. Marya Róża mogła ważnie i go- dziwie wyjść za clmr.pścianina, nie uczyniła jednak tego, spodziewajl}c się, że Izaak kipdyś się nawróci. Rzpczywiście nawrócił się, ale razem z ERterl}, w skutek czego wywią.zała się kwestya, z którl} z nich ma utrzymywać nadal małżpilskie pQjycie. S. C. C. zawyrokowała (I Lip. 1Ii79 i 13 Kwiet. WHO): nebere redire ad primam. Podobny wypadek wydarzył się we Florencyi około r. 1720. Ricca ster, żona Abrahama , przyjęła Chrzpst; natomiast Abraham wzgardzi- wszy zwykłem wpzwanipm ezyli intprpelacy/}, pozostał w judaizmie, a na- wet ożpuił się z Bl:mkl}. Wkrótce jednak chciał i on z BlankI} dać się ochrzcić, lecz pod warunkiem. by mn wolno było Blankę jako żonę zu- trzymać. Ester nie sprzC'ciwiała się temu, atoli ze stanowiska prawnego podniesiono wl}tpliwość, czy zwią.zek Abrahama i Blanki byłby prawo- wity, czy też Abraham ma wrócić do Estery Ricca, która innego nie zawarła małżeństwa. Rzeczywiście H. C. C. ua pytania: a) An adhue subsistat matrimo- nium in judm'smo eontraetum inter Riecam et Abraham? et quatenus nJfirmative, b) an .Ibmnam post suam et Blaneae conversionem teneatur ad redeundum cum Ricca et Blancmn relinquendam'! odpowiedziała 27 Lip. 1726: ad aj et b) a:tll'rmatit'e: Próbowano sprawę w ten sposób załatwić, by Ricca w inne we- ;o\zła zwil}zki luh wstą.piła do zakonu; ale ona ni do jednego ni do dru- giego nie miała ochoty. Radzono też nad tern, czyby nie mógł papież rozerwuć pierwszego małżcństwa: atoli S. C, C. nie chciała proponować tego środka, w skutek czego Abraham pozostał z BlankI} w judaizmie 1). X. A czy może papież najwyiszl} swojl} powagI} rozerwać matri- nwnium C07isummatum infidelium'! Byli i sI} teologowie, i to poważni, jak Navarrus, Bellarmin, Azor, Gonzalez, Ledesma, Sanchez (lib.2, disp.17), I'irhing, Laymann, Vericelli, św. AlCons, z now8zych zaś Seavini, (Theol. mor. T. III), Palmieri (Trac. de matr. Th. XXVI), Gury - Ballerini (Trac. de mat/., T. II, X 759), Mansella (De imped. mat/.. dir. Art. III), Lehmknhl (Theol. mor. P. II. L. I, Tr. VIII, De matr. Bect. II), któ- --- ') Ben. XIV. Quaut. can, et mor. quo 456. Benedykt XIV, który wbwczas był sekretarzem 'w. Kong. CO'TIc. tak o tej sprawie pisze (De -vn. dioec. l. 6, c. 4, n. 5): "Sacra CO'TIgregatio .alim duxit a .ententia fermłtla abninere, quO'Tliam, "'iam data Pon- tijici l'0tu,ate rucilldendi prim lIillculum conjugii in injidelitate ecmtracli, nihilominu., qllOO '10. S. COJIgregatimli in8inuare non praetermi.timtu, merito dubi'abatur, num eae oou..,.n, yraviuimae Cal/8ae, quae nec_ariae 8Unt, ut per Apo.tolica7l& di.tpml8ationem di- r'ftln.lllru . 
In rzy tak utrzymywali, już to opierając się na niektórych faktach i de- kretach Stolicyap., juzto powołujl}c się na tę zasadę, ze węzeł matri- mon££ rat£ fideNum jest silniejszy niż węzeł matrzmon££ consummat£ £n- fideNum ; jeżeli tedy pierwszy moze być rozerwany powagI} papieskI}, dlaczegoby nie można tegoż twierdzić o drugim 1). Co. do faktów, zdarzało się nieraz, że dzicy, porwani z qjczystych siedzib w Afryce, dostawali się do chrześcian, zwłaszcza w Ameryce, jako niewolnicy i przyjmowali religię katolickI}. Wielu z nich chciało wejść w inne zwil}zki z osobami równiez ochrzczołJemi i otrzymywało na to pozwolenie bez poprzedniego zapytywania pozostałych gdzieś w głębi Afryki lub gdzieindziej zapędzonych małżonków, a to na tI podsta- wie, że interpelacya jcst nie możebną. Tymczasl'lIl niektórzy z tych mał- żonków. zjawili się póżnij w tych samych stronach, albo już ochrzczeni, albo gotowi do przyjęcia Chrztu, zkl}rl powstała kwestya, czy małżeń- stwo drugie ma być rozerwane, a pierwsze przywrócone, czy też nie. Kiedy sprawa wytoczyła się Pl'zed Stolicę apostolską, papiei Grze., gorz XIII w piśmie ap. PopuNs ac nat£on£blts z 2t) Stycz. lfiRfi ogłosił ogólny indult "p1'O Angola, AetMopia, Bras£Na et aH£s Ind£cis reg£oni- bus", i upoważnił biskupów, pro},oszczów i kapłanów S. ,J., w onych krajach pracujl}cych, by mogli w podobnych razach dyspcnzować wier- nych od obowiązku interpelowania: "Ooncedimus facultatem dispensand£ cum qu£buscumque utriusque sexus Ohl'£sti fideNbus incol£s d£ctarum re- gionum et serius ad fidem conversis, 'lu£ ante Baptis1Jta su-sceptum matri- monium co-ntraxerant, ut e-Orum quilibet, superstite conjuge infidpli et ejus consensu mimme requisito, aut respon8o non exspectato, matrimonia cum quovis lideli altm'ius ptiam rit/ts (al. al£as tamen rite) contrahere et 'n faC'ie EccleS'iae 801e.mnizare et n pis postea cal'naH ('opula consummatiB quond vixerint remanere Hcite valeant". Krom tego powagą. apostolską orzekł, że małżenstwa bez poprze- dniej interpelacyi zawarte są. waine, choćby się póżniej pokazało, ze małżonkowie, gdzieindzif'j przebywajl}cy, dla słusznych przyczyn nie mo- gli dać odpowiedzi, albo że w czasie zawarcia drugiego małżeństwa byli także' ochrzczeni,.. "Quae qu£dem matr£monia, etiams-i postea £mwtumt, conJuges priores £nfideles 8uam voluntatem JUBte £mped-itos declarare non potwsBe et ad fidem et£am tempol'e contracti secund£ matrimoni£ conver- I) Rozumie siłl samo przez się, :te cmmalio ma mieć miejsce tempcwe infide- lit"ti.. Je!eli bowiem copuła nastl}piła wtenczas, gdy jut obie strony phrzest przyjęły, 1\ mał:teństwo od pocz'!tku było wa:tnem, o rozerwauiu tego! mowy być nie mme. 
174 so.<; rłn'.<;se, niililominus resc-indi nUllqllam debere J sed valida et firma p,'o- lnuque inde suscipiendallt lpgitimmn fore decernimus"'. Z dl'ugit:;j strony niektórzy papieze, jak Paweł HI (kon:;t. Alt-itudo z 1 Czer. 1 :)7), Pius V (konst. Romani Pont. z 2 Sierp. 1 fi71), i Ur- ban VIU wydali pozwolenia, aby w niektórych krajach rui8yjnych no- wonawróceni, którzy pierwj więcej żon mieli, mog-li którkolwiek z nich zatl'zymać, byleby i ona Chrzest przyjęła. Z tych faktów, jakoteż ze słów Grzegorza Xnl, zawartych w konst. Populis ac nfltionibus ("ldcirco Nos attendente.<;, Lui/tSl1lodi connubia .inter infideles contracta vera 'lu,idem non tnmen adeo rata censeri, ut necessitate suadente dissolvi non possint..,") i z podobnego orzeczenia Urbana VIn (w breve z 20 Pażd. 1621) i z 14 Wrześ. 1027) wnioskuj niektórzy ka- noniści, że papież może rozerwać matl'imoniwn consummatum injidelium, inaczftj nit' mógłby hył Grzegorz XIII orzec, że małżeństwo mimo za- szłej pomyłki jest ważne, ani też mógłby był PiuR V pozwolić, by pierw>!za a więc prawowita żona została pominięta. Katomiast inni Doktorowie twierdz, ze papiez nic ma tej władzy. .Małżeństwo bowiem jest nierozwizalnem z ustanowienia Bozego i nie może być rozwizane, jedno w tych wypadkach, które prawo Boskie przypu"zcza: otóż taki wypadek co do małżeństwa dopełnionego między nieochrzczonemi zachodzi tylko in casu Apostoli. Gdyby jaki inny wy- padek był możebny, byłaby o nim wzmianka w Piśmie św., albo świad- czyłaby o nim tradycya i praktyka Kościoła, lecz ani jedno ani drugie tu się nie sprawdza. Przytoczone wyżej dpkreta Piusa V i Grzegorza XIII nie s dy- spenzą. in matl'imon-io consummato infideli/tm, ani nawet, ściśle rzecz bio- rc, dyspenzą. od ob .wil}zlm interpelowania strony niewiernej, ale tylko deklaracyą, że w pewnych razach interpelacya, jako niemozebna lub bardzo trudna. może być zaniechana, a mimo to privilegium fidei ma mipjsce; gdyż i w takim razie ziszcza się warunek przez Apostoła wy- mieniony, ze strona niewierna de facto odchodzi, a ztd, ze strona wier- na "nie jest poddana niewolstwu"'. Wypływa to jużto zrozkazu Grzegorza XIn w konst. Populis ac nationibll.s umieszczonego, by na- wet wtenczas, gdy intt'rpelacya wydąje się niemozebną, "summarźe et extraiudicialiter'" zbadać J ze strona nieobecna nie może być należycie upomniana, albo Zt> choć została upomniana, w naznaczonym czasie nie objawiła swej woli; juzto z p .wodów przytoczonych przez papieży Pa- wła III i Piusa Y, z kt()rych pierwszy dlatego pozwala ochrzczonym któr:J.kolwiC'k z zon zat.r.vmać i pn verba de praesenti zaślubić, "quo- niam non recordantur, 'l/tam primo ac('eperint, '" drugi dlatf'go. "qltin d.fti'cillilltwn foret, pl'illlam cOlliugem reperi1'e"'. 
17f> Pierwsze zdanie ma silną podl'ótawt;, atoli za drugiem przpwawla ta okoliczność, że dotąd Stolica Apol>tol. małżeń!:\twa dopełnionego nie- ochrzczonych ex plenitudine potf'statis suae ani razu nic rozerwała. Sam słynny pmwoznawca Prol'óper Lambertini (Benedykt XIV), który jako sekretarz św. Kongregacyi Gonc. podobną sprawę roztrząsał (I/lorentina z 27 Lip. 1726), wyraźnie mówi, że nie było do jego czasów przykładu podobną,j dyspenzy, że jej odmówił Sykstns V, i że ją,j nie poleciła w przytoczonej sprawie florenckiej św. Kongr. Gonc. 1). Natomiast nie ulega wątpliwości, że matrimonium ratum ill.fiileliu1lt może być rozerwane przez papieża po przyjęciu przez nich Chrztu. !* 44. Przepisy prawa wschodniego i cywilnego co do tej przeszkody. l. \V schodnie wyznania chrzcść., z Kościołem rzymsko-katolickim jednoczone, trzymają się jego zasad co do nierozerwalności lllałżilstwa (Ben. XIV konst. Etsi pastora lis z r. 1742 - Inst1'uctio S, Gon. de Prop, Fide z 28 Czer. 18fi8 do biskupów siedmiogrodzkich rit. gr.). Natomiast u wyznań niejednoczonych, a mianowicie u Greków, prawo kościelne, idąc w wielu razach za prawem rzymskiem, pozwala na zupełne rozerwanie małżeństwa, jeżeli zachodzą na!:\tępujące wypadki: 1) zbrodnia stanu, 2) cudzołoztwo i towarzyszące mu okoliczności, 3) na- stawanie na życie małżonka, 4) procuratio abortus i zapobieżenie poczę- ciu, 5) nawrócenie się jednej strony na religię chrześciańską, i to nie- tylko wtenczas, gdy strona niewierna nie chce mieszkać z ochrzczoną, ale także, jeżeli nie ma nadziei, że i ona się nawróci, 6) trzymanie wła- snego dziecka do Chrztu, czyli cognatio spir. superveniens, 7) niemoc płciowa, poprzedzajl}ca małżeńl'ótwo, a trwają.ca jl'szcze po próbie trzy- letniej, 8) zapodziani c ęię bez wieści jPdnej strony, 9) popadnięcie w nie- wolę lub stan niewolniczy, jeżeli według dekretu patryarchy Neo(yta II. z r. W 11 cztery lata od tego wypadku upłynęło, 10) ohł1}kanie lub idiotyzm, 11) złoż£'nie profesy i zakonnej, przyczem druga strona nawet post matrimonium conSltmmatUlll może zawrzeć inne zwią.zki, 12) wynie- sienie męża do godności biskupa, w którym to razie ŻODa musi wstą- pić do klasztoru 2). ') Kutschker Eherecht T. I, str. 416. Feije De imp. etc. nr. 500 i 602- W naj- nowszych czasach drugiego zdania bronił kard. HergenrBther w cZRsopiśmie KatllOlik. ") Verillg Lehrb..clt des Kirchenrechtes. T: II.  262. 
170 II. Prawo cywilne austryackie wzbrania bezwarunkowo wielożeń- stwa ( 02 K. U. C.) i nakazuje, aby ten, kto już w małżeństwie zo- stawał, a w nowe związki w,-:jść pragnie, dowiódł w sposób przez usta- wę przepisany, iż małżeństwo zupełnie rozwiązane zostało. Pod względem rozwodów prawo to, odnośnie do różnych wyznań, odmiennych trzyma się zasad. J tak' 1) co do katolików, według  111 K. U. C. ważne małżeń- stwo między katolikami tylko przez śmierć jednego z małZonków roz- wiązane być. może. Podobnie nierozwiązalnem jest małżeństwo, jeżeli w czasie zawarcia onego:'. jedna chociażby tylko strona wyznawała reli- gię katolicką. Konsekwentnie, małżeństwo pozostaje nierozerwalnem i wtenczas, gdy w pierwszym razie obie strony lub jedna, w drugim zaś jedna występuje z Kościoła, gdyż prawo austr. nierozerwalność mał- żeilstwa czyni zawisłą od tego, czy w chwili zawarcia przynajmniej je- dna strona była katolicką 1). 2) Co do akatolików, paragraf 115 K. U. C. pozwala "małżon- kom nie wyznającym religii katolicko-chrześciańskiej, według zasad ich religii żądać rozwodu dla ważnych przyczyn. Przyczynami takiemi sił-: dopuszczenie się przez małżonka cudzołoztwa lub takiej zbrodni, za któ- 1'1} na karę przynajmniej pięcioletniego więzienia był skazanym; złośli- we opqszczenie przez niego drugiego małżonka i niestawienie się w cią- gu jednego roku, pomimo publicznego zapozwania przez sąd w tym przypadku, gdy miejsce pobytu jego nie było wiadomem; nastawanie życiu lub zdrowiu zagrażające; nie przezwyciężony wstręt, dla którego oboje małżonkowie żądają rozwodu. Przepis ten tyczy się także małżeństw greków nieunitów (dekret kanc. n. z 20' List. 1820). Jeżeli obie strony akatolickie wracają na łono Kościoła, małżeń- stwo ich uważa prawo cywilne odtąd za nierozerwalne. Jeżeli jedna ze stron przyjmuje religię katolicką, tedy druga, która pozostaje w religii akatolickiej, może dla przyczyn w  115 K. U. C. przywiedzionych żądać rozwodu i nowe zawrzeć zwil}Zki ( 110); gdy przeciwnie stronie katolickiej nowe małżeństwo na mocy dekretu nadwornego z 4 Sierp. lHl i tak długo jest wzbronione, jak długo roz- wiedziony małżonek ;'yje 2). ') Inierpretacy'1  111 w tem znaczeniu wydało ministerstwo sprawiedliwości dla Węgier i krĄj6w przyległych (14 Lipca 1854), a patent ces. z 1:\ Paź. 1856 uznał ją jako obowil)zujl}cl} dIn całej monarchii ( 57 prawa malt.). 2) Dzieje tego prawa przedstawia Dr. Rittuer Oewler. Eherecht  45 i Dr. Fuchs ])ie ,ogenamlten nebenbii.rgilchen Ehen und andere .A.rlen der Wiederverehelic.hu1&g ge- .chiedener filier. Kalholiken. Wien, lł\89,  1 sq. 
177 Podobnie, jcżeli dwje małZonków akatolików zostało rozwiedzio- nych, wolno każdemu z nich za zycia drugiej strony zawrzeć drugi związek z osobą wyznającą religit: akatolicką, gdy przeciwnie małgeństwo z 080bl} religii katolickij byłoby niewaznem. Jcstto tak zwana prze- szkoda k a t o l i c Y z lU u, zaprowadzona dekretem nadwornym z 26 Sicrp. 1814, i z 17 Lip. lH35. Słusznie zarzucają tym rozporządzeniom niekonsekwencyt:, gdyż z jednej strony zezwalajl} na rozwód, z drugiej uważają. małżeństwo za nierozerwalne, a ztąd starają sit: pogodzić wrt:cz przeciwne zasady. Po- nieważ przeszkoda katolicyzmu była ustt:pBtwem na rzccz katolików, przeto liberalizm nowoczesny uderzył na nią w Radzie państwa; atoli uchwała izby niższej z r. 1876, znosząca końcowy ustt:p  111 K. U. C. jakoteż dekrety uadw. z 26 Sier. 1814 i z 17 Lip. 18H5, nie prze- szła w izbie panów. Za to zdarza Bię nieraz, że katolicy rozluźnionego sumlemR uchylają sit: z pod tego prawa, albo obchodzI} takowe, zkąd poszły t. z. małżeństwa siedmiogTodzkie, wt:gierskie, niemieckie i ko- burgskie, Nąjczt:stszemi są." małżeństwa siedmiogrodzkie 1), a przychodzą one do skutku w ten sposób, że strony, które z powodu  111 K. U. C. nie mogą w Cislitawii otrzymać rozwodu 2) , żądają od sądu wyroku separacyi czyli rozłączenia a mensa et thoro, następnie przechodzI} do sekty unitaryuszów albo też protestantów 3), wpisują. sit: do jednej z gmin religijnych tychże wyznań, leżących w Siedmiogrodzie, zyskują tamże quasidomicilium i prawo swjszczyzny, do czcgo przed r. 1879 zamie- szkanie przez sześć tygodni i pcwna opłata wystarczały 4), dalej żądają od sądów małżeńskich siedmiogrodzkich swego wyznania (najczęściej uni- taryuszów) wyroku rozwodowego 5), a otrzymawszy takowy bez trudno- ści, wobec pastorów tamtejszych lub delegowanych przez nich pastorów I) Por. Fuchs l. c. - Rittner "Auch Einigu uber SiebenbUr9uche Ehen"'. Ger. Zeit9. 1880, Nr. 10 i 11. II) W Węgrzech na podstawie  8 Art. LIII z r. 1868 mogą strony, z ktbrych jedna albo te! obie przechodzI} na protestantyzm, uzyskać rozwbd i w nowe wej'ć zwil}zki.. S) W.)'starczy, je!eli zmienia religię ta strona. która !I}da rozwodu. 0) Przed r. 1879 zdarzało się bardzo często, te strony (lub jedna z nich) nie na- bywały obywatelstwa węgierskiego, ale otrzymllwszy rozwód na podstawie wyroku sepa- racyi, i zawarłszy nowe "uby. wracały do Austryi. 6) Kompetencya tych sl}dów, rozumie si'1. w sferze ograniczonej, uznanI} została przez ces. Leopolda I r. 1691, a w nowszych czasach przez ustawy węgierskie z r. 1868. Sl}dy te wyrokujl} bez przeprow8dzenia procesu. Prawo mali.lIskl. kat. 12 
178 ;tustr.'"Rckich czy węgierskich nowe zawierają. śluby. Pl'zeciw tego ro- dzaju małZeństwom, które in fm'o eccl. są. w każdym razie nieważne, wYl:itą.l'ił także rzą.d cislitawski; mianowicie ministerstwo wyznali i oświaty rozporzą.dzenicm z lu Lip. 1878 L. 74a8 nakazało pastorom austr. augsb. i hel. wyz., przed przyjęcicm delegacyi od pastorów nieaustryackich do błogosławienia małżeństwa, w których choćby jedna strona ma obywatel- stwo austryackie, badać ściśle, czy są. wszystkie wymogi do zawarcia ważncgo zwią.zku; następnie zaś ministerstwo spraw wewnętnmych roz- porzą.dzeniem z 22 Paź. lH79 L. 9482 postanowiło 1), że 1) pastorowie austryacey augsb. i hel. wyz. obowią.zani są., pod zagrożeniem kar w  78 K. U. C. postanowionych, odmawiać wszelkiego udziału (bezpośredniego lub za pomocą. delegacyi) w zawieraniu zwią.zków mał2:eilskicb między poddanymi austryackimi a obcymi, jeżeli pierwsze małżeństwo tychże nie może być uważane za rozerwane wedle praw austryackich, - 2) że w razie, gdyby na }JrzJ8złość podobne zwią.zki przychodziły do skutku, mają. władze krajowe pocią.gać do odpowiedzialności winnych pastorów (na podstawie  78 K. U. C. i rozporzą.dzenia ministeryalnego z 30 Wrześ. lH57) , jakoteż uwiadamiać o tern tak .sdy kompetentne, by wdrażały dochodzenie w celu uznania drugich zwią.zków za nie ważne (stosownie do  94 K. U. C.), jak wyższą. radę kośeieln wyznania pro- testanckiego, ,- 3) że doniesienie do są.du i wtenczas następować powinno, gdyby ślub }Joddanego austryackiego z cudzoziemcem miał miejsce po za granicami Cislitawii, a strony potem w Cislitawii zwyczajny pobyt obrały. Z tego rozporzą.dzenia wynika, że jeżeli obie strony przed rozer- waniem pierwszego małZeństwa a zawarciem drugiego przestały być poddanymi austryackimi, a natomiast nabyły obywatelstwo węgierskie 2) : małżeństwo drugie nie może być impugnowane przez są.dy, choćby strony później w Cilitawii zamieszkały; owszem musi ono być uważane za ważne, jeżeli tylko formalnościom, wymaganym w Siedmiogrodzie, stało się zadosyć. Nie inaczej rzecz się ma z t. z. małżeństwami węgierskiemi, nie- mieckiemi i koburgskiemi. Takie też zapatrywanie panuje w sl}dach, jak to widoczna z odnośnycb procesów 3); ma ono zaś swI} podstawę w  34 K. U. C., z którego wypływa, że zdolność osobista cu<4oziem- I) FUl'hll I. C.  5. ) Ustawa z 20 Grud. 1879 utrudniła niemało nabycie obywatelstwa węgierskiego, co taku wpłyn'!lło na zmniejszenie się liczby "maUeństw siedmiogrodzkich" Fuchs l. c.  6. 3) Fuchs l. c,  13. Z ocenI} tego! autora nie we wszystkiem mo!emy się zgodzić. 
179 ców do zawarcia małżeństwa winna być ocenianą- wedle nstaw, którym oni we własnym kraju podlegaj!} 4). 3. Co do żydów, kodeks cyw. austr. St08Uj!}C się do ich przepisów, zezwala na rozwód w dwóch wypadkach: 1) jezeli za wzajemnem do- hrowolnem zezwoleniem małżonków m!}z daje zonie list rozwodowy, a oboje, po poprzednich upomnieniach rabina lub szkolnika, z tern po- stanowieniem swojt'm przed slJodem się zgłaszaj!} (. 1 iJ3 i 134); 2) je- żeli ml}z przez list rozwodowy oddala od siebie żonę, której cndzołoztwo sl}downie zostało dowiedzione ( 135). W edług  136, małżeństwa między zydami zawartego nie rozwię- zuje przejście jednego z małżonków na religię chrześciańskl;!-, czyli prawo cyw. austr. nie uznaje casum Apostoli, Gdyby jedna strona przyjęła Chrzest, mogłaby tylko w takim razie korzystać z przywileju {idei i nowy zawrzeć zwil}zek, któryby in forD civili za ważny był uznawany. gdyby obie strony wobec sl}du oświadczyły, ze dobrowolnie chc!} zwil}- zek pierwszy rozerwać. Atoli i w tym razie musi ml}ż dać żonie list rozwodowy; jeżeliby zaś strona nowonawrócona przed wydaniem tego listu i orzeczeniem sl}dowem nowe zawarła małżeństwo, takowe ucho- dziłoby in forD civili za niewazne i wymagałoby do waznoBci nowego ślubu (dekr, nadw, z 2R Czer. 1 R06). Ta tylko zachodzi rÓŻnica, że de- kret nadw. z 19 Maja 1R27 pozwala stronie ochrzczonej uzyć do wrę- czenia listu rozwodowego pełnomocnika, "byleby to była osoba wyzna- nia starozakonnego, a pełnomocnictwo tak zostało wystawione, aby z jednt'j strony w niem nic nie było zawarte, coby się sprzeciwiało zasadom i przepisom religii katolickiej lub innego wyznania chrześciań- skiego, do którego nalezy, z drugiej strony, by o ile to jest możliwem. wszystkie skrupuły sumienia, jeżeliby były uzasadnione w obrzędach religijnych żydowskich małżonka, który pozostał starozakormym, były usunięte, by i tenże nie wahał się uznać małżeństwa za rozwil}zane". Jeżeli obie strony przechodzI} z judaizmu na religię chrześciańskl}, im samym pozostawić należy, czy chcl} uświęcić swe małżeństwo przez błogosławieństwo kapłańskie swego nowego duszpasterza (d. n. z 10 Sier. 1821 - d. kanc. n. z 6 Stycz. 1822); pytanie zaś co do rozwodu małżeństwa i co do rozdziału małżonków co do stołu i łoża, ma być oceniane według zasad tego wyznania, na które przeszli (resk. min. z 8 Sier. 1853). ') Konsekwentnie, jeteli jedna ze stron nie porzuciła obywatelstwa austryackiego, małteństwo jej należy oceniaĆ wedle ustaw austryackich. 12'" 
lRO Gdyby natomiast dwoje mał'Zonków katolików, albo jedno z nich przeszło na judaizm, małżeństwo ich byłoby według  111 K. U. C. nierozerwalnem 1). 4. Co do osób nienależl}cych do żadnego prawnie uznanego ko- scioła lub stowarzyszenia religijnego, czyli bezwyznaniowych, majl} one, na mocy ustawy z 9 Kwiet. 1870, być uważane na równi z wyzna- wcami niekatolickich wyznań chrzesciańskich (sub 2). W Prusach allg. preuss. Landrecht (Th. I. Tit. I.  668 etc.) jest bardzo pobłailiwem pod wzgll;dem rozwodów, i dopuszcza ich nawet wtenczas, gdy małżonkowie, nie majl}c dzieci, chcl} się rozłl}czyć. Dalej jeszcze poszła ustawa z 6 Lut. lR75, pozwala bowiem na rozer- wanie małżeństwa w tych wszystkich wypadkach, gdzie pierwej może- bnI} była tylko separacya od stołu i łoża ( 77). Prawo o małżeństwie z r. 183H, wydane dla Królestwa polskiego, tak okreela tę przeszkodę: Raz. 1. Art. 25. !lI!}ż jednI} tylko żonę, a żona jednego tylko męża w jednym czasie mieć może. Nie można wchodzić w następne zwil}zki małżeńskie, dopóki trwa poprzednie małżeństwo prawnie nieunieważnione. Art. 60, Małżeństwo ustaje: 1) przez smierć jednego z małżon- ków; 2) w tIkutek wyroku władzy duchownej, stanowil}cego nieważnosć; 3) małżeństwo niespełnione fizycznie rozwil}zuje się przez wstl}pienie jednego z małżonków do zakonu i wykonanie tamże ślubu czystosci. W ostatnim z powyższych wypadków rozwil}zanie małżeństwa wyrze- czonem być powinno przez zwierzcbnosć duchownI} (Art. 61). Co do osób wyznajl}cych religię grecko - unickI}, małżeństwa ich podlegajl} co do zawarcia i rozwil}zania przepisom Kościoła wschodniego. (Razd. III. art, 124). Co do osób wyznania grecko-rosyjskiego, małżeństwo ich kończy się ze smiercil} jednego z małżonków, rozwil}zuje się zaś: 1) przez zesłanie jednego z małżonków, wyrzeczone sl}downie za przestępstwo, bl}dż z przeznaczeniem osoby do robót, bl}dż z przeznaczeniem jej na osiedlenie; 2) przez nieobecnosć jednego z małżonków; 3) przez rozwód. (&z. II. art. 111). t) Rittner l. c.  45. 
181 5. w y ż s z e ś w i ę e e Jł i t'. (Impedimentum ordinis).  45. I. Historyczny rozwój tego prawa. II. Jakie święcenia uniewa- żniają małżeństwo. III, Czy święcenia przyjęte z przymusu lub w wieku dziecięcym wywierają ten skutek. I. Od samego pocztku wymagał Kościół od Rług Hożych życia czystego i bezżennego, najprz6d na podstawie tradycyi i zwyczaju, po- tem na mocy prawa pisanego. Nic słusznijszego nad ten obowi!}zek; przemawia bowiem za nim jużto przykład Zbawiciela i Apostołów, jużto wysokie powołanie duchownych, mianowicie świętość Ofiary, jak!} spra- wuj!}, szczytność obowizk6w, jakie spełniaj!}, i sama idea doskonałości chrześciańskiej, jak!} maj!} przyświecać, jużto wreszcie wolność i niepo- dległość Kościoła. Jeszcze na pocz!}tku wieku IV spotykamy odnośne przepisy, atoli rozwój ustawodawstwa celibatowego na Wschodzie i Za- chodzie był odmienny. 'V Kościele wschodnim synody w Ancyrze (r. 314 Oan. 10) i w Neocezarei (r. ił14 Oo.n. I) wzbroniły pod karą. suspenzy ah ordine łJt officio dyakonom i kapłanom, a sobór chalcedoński (r. 4!}1 Oan, 14) nawet klerykom niższych święceń, zawierania zwią.zk6w małżeńskich; lubo z drugiej strony przypuszczano na Wschodzie żonatych do święceń i pozwalano im utrzymywać nadal pożycie małżeńskie. Według ustaw Justyniana 1) mogli żonaci przyjmować święcenia dyukonatu i presbyte- ratu 2), a tylko biskupem nie mógł być ten, kto miał żonę lub dzieci 3). Natomiast tenże cesarz postanowił, że dyakonowie i kapłani, kt6rzyby się poważyli żenić po przyjęciu święceń, podpadaj!} karze degradacyi, ich zwi!}zki maj!} uchodzić za nicprawne (constuprationes), ich dzieci mają. być uważane jako spłodzone ex incestis aut nefari's nuptiis, a ztą.d ') Novella 6. c. Ó. - Nov. 123. c. 12. 2) Sacerdo. w:orału8 per hehdomadem aut per triduum ah.tinere debet ah IUU matrimonii, antequam ad .acrificium conficiendum accedat. Ben. XIV in Constit. "Em panoraZ.."  7, n. 2R. ') No". 6. c. 1. - Nov. 123. c. 1. - 8ynod trullAóski pozwolił konsekrowAć !ona- t>,ch na biskupów, byleby się wyrzekli nadAł po!ycia małteóekiego. 
lR2 nie mogl} Illlec prawa do spadku po rodzicach 1). Przepisy te. z małemi tylko zmianami, znajdują. się w kanonach synodu trullaitskiego (r. 6H2 Oan. f) i 13). 'tV Koś c i e l c z a c h o d n i m wzięła górę praktyka surowsza, i już synod w Elwirze (Synodus illiherta'TIa) w Hiszpanii około r. 305 zaka- zał, pod kar depozycyi, dyalwnom i kapłanom poycia z onami pierw poj-:temi 2 ); co też papieże Syrycyusz (r. 385)3), Innocenty I i Leon I zatwierdzili. Tem bardzii było wzbronione duchownym po przyjęciu wyższych święceń w małżeński£' wchodzie zwil}zki; a kif'dy minnowicie w wieku X i XI wkradły się tu i ówdzie nadllycia, poczęli papieże i sobory surowe wydawae ustawy Im powstrzymaniu tak zwanej kIero- gamii 4), Jcdne z tych ustaw stanowiły kary na przest!;'pców celibatu, jak n. p. synody: toletański I {r. 4.00), orleański lU (r, 5RR), augsbur- ski (r. H!)2), w Rouen (r. 107), w Rheims (r. 1119) i t. d. Inne pit:- tnuj!} podobne zwizki mianem konkubinatu, prostytucyi, lub święto- kradztwa, i każ!} je rozrywae pod groz kltwy, jak np. synody w Pawii (r. WIR albo 1022), w Rzymie (r. 1049), w Rouen (r. 1074), w Mclfi (IOR9), w Londynie (1102), w Troyes (1107), w Rzymie (r. 112R late- raneński I) i t. d., dekrety papieży Leona IX, Mikołaja II, Aleksan- dra II, Grzegorza vrr, Akksandra III (11HO), Klf'mensa V (1312) itd. Inne wr{'szcie jasno wypowiadają., :że takic zwizki s nieważne , jak n. p. synod w Pizie (r. 1135), sobór lateraneński II r. 11391\), synod w Rheims (r. 1148), dekrety papie:ży Innocentego UJ Aleksandra III. Boni- facego VIII, Jana XXII i t. d. 6 ). Nie jest zatem prawdą.J jakoby dopiero Bonifacy YIII zaprowadził tę przeszkodę, i słusznie Pius IX najprzód w breve z r. lH51 a potf'm w SyIlabusie (B'op. LXXII) potępił zdanie turyilskiego profesora Nuytza: "Bonitac'um VIII votum castitatis in OT- dinatione emiSSllTn nuptias 'TIul/as reddere, primum asseruisse u . Jasnemi mianowicie są. słowa soboru laterancńskiego l r. 1123 odbytego: "Presh!ltel'is, diacom'hus et suhdiaconihus, et -monachis concu- hinas hahere seu matrimonia contrahere penitus interdicimlls; contractn ') C. 45. Cod, Jud. De epiacopi& l c. ) Żony te musiały składać ślub cz}'stości, i nawet po śmierci swych męt6w wy- święconych nie mogły wchodzić w inne związki. Zwano je nmlieru relictae. (Can. 10-14 Din. 28). .') Can. 6. 7. U. 28. ł) Cfr. .&rchiłl. fur katoliacheJI Kirchenrecht, R. 166 Tom 16, str, 1-17. ') Can. 40 CalU. 2; quo I. 8) Cfr. Cap. 1. X. De der. conj. C. 1. X. - Qui der. vel nov. - Cap. uno De voto i,I \'1. - Extrav. JOIm. XXII. tito fi. De voto cap, un, 
lR quoque matrimo-nia ab llltjuslllodi pm'sonis dis jungi et porsonos ad poem'- tenfiam debere redi!!-i juxtn sacro-rum definitionem canonum judicamus" (Can. XXI). Podolme prawo wydał sobór lateraneński II. r. IliJ9 (Cap. 7 et 8): "Ut lex continent1"ae et Deo placens mundit1"a in ecclesiasticis personis et sacris ordin{bus dilatetur, statuimus, quaten/ts episcopi, presbytel'i, dia- coni, subdiaconi, regulares cnnonici et monachi atq!te conversi pro/esm, qui sanctum transgl'edientes propositum uxores sibi copulare praesumpse- Tint, sepa.rentur. Hujusmodi namque copulationem, quam CO'f/t-m regulam ecclesiasticam constat esse contractam, matl'imonium non esse censemU8, Idipsum quoque de sanctimonialibus, si, quod absit, nubere tentaverint. observari praecipim!ts". Sobór Trydencki, w ślad za lateraneńskim II i innymi, uznał ta przeszkodę jako rozrywającą, a na błędn1} naukę protestantów rzucił swoje anatema: "Si quis dixerit, clericos in sacris Ordinibus cO'f/stitutos, vel regulares castitatem solemniter professos posse matrimonium contrahere, contractumque vaHdum esse, non obstante lege ecclesiasfiea vel voto, et op- positwn nil aliud esse, quam damnare matrimonium, posseque omne-s CO'f/- trahere matl'imonium, qui non sentiunt, se castitatis, etiamsi eam voverint, habere donu,m, a.nathema. sit, quum Deus id l'eete petentibus non deneget. nec patia t/u' nos supra 1'd, quod possumus, tentari" , (Sess. XXIV. dp Sacr. matr. (Jan. 9). II. Pl'zeszkoda ta wynika tylko z wyższych święceń, gdyż o nich jedynie mówią ustawy kościelne. Subdyakonat nie był wprawdzie uwa- żany od początku jako ordo major, mimo to już wcześnie obowi=}zywano :iubdyakonów do 7ycia bezżcnnego, najprzód w Rzymie za Leona I (Ep. 88. ad Ana.'1t.), następnie w Hiszpanii (w wieku YI), w końcu w całym Kościele zachodnim l). Święcenia niższe nie s ani przeszkod rozrywaj1}cl} ani wzbra- niając!}; atoli minorzysta, zawierający małżeństwo, traci ipso Jure bcne- ficium kościelne, albo pcnsyę zastępująC!} beneficiulTI 2) i stajc się nie- zdolnym do otrzymania innego beneficium 3). Co do przywilejów duchownych, zatrzymuje tenże privilegium ca- nO'Tds et fori, alC' pod warunkami wymienionemi w ustawie Bonifacego "III I) C'an. :!. DUt. 28 i Can. 10, 11 D. 32. Cap. 1. et 3. De cler. conj. 3) Cap. piverBu. De cler. conj. Cfr. rezolucyę S. C, C, z 1 Lipca 1674 i in Brundunna z 28 Lip. 1877. MinorzY8ta nie tmci beneficyum, jeteli tJlko zawiera zarę- czyny, albo jeteli małteństwo b)ło niewlltne ob deJectum C01l8/mBtU. 
184 (Gap. uno De cler. con/. in VI) i w dekrecie soboru Trydenckiego (Bess. X X II I. Gap. 5), to jest, jeżeli l) zawarł małżeństwo cum unica et virgine, 2) jeżeli nosi tonzurę i suknie duchowne, 3) jeżeli z upowa- żnienia biskupa pełni posługi przy jakimś kościele. III. Święcenia wyższe musz!} być ważne i dobrowolnie przyjęte, iżby mogły sprowadzić przeszkodę. Jeżeli święcenia z jakiegokolwiek powodu są. nieważne, nie wkładają. żadnego j)bowił}zku. Wprawdzie twier- dzili niektórzy, że w takim razie istnieje przynajmniej votum simplex castitatis, powołują.c się na Gap. Quidam: i Gap. Placet. De convers. conj. które stanowią., że w razie gdy ktoś nieważną. wykonał profesyę, zwią.- zany jest prostym ślubem czystości: atoli analogia nie jest tu na miej- scu, gdyż przyjmują.cy święcenia nie składa per se et principaliter ślubu czystosci, jak się to dzicje w stanie zakonnym, ale tylko accessorie et in consequentiam status, ztl}d jeżeli principale nie jest ważnem , także i accessorium nie ma żadnej mocy. Gdyby przymus był bezwzględny, to jest, gdyby kogos gwałtem przycią.gnięto do biskupa i mimo oporu wyswięcono, swięcenie byłoby bezwzględnie nieważnem (Gap. Majores 3, De baptismo), gdyż tu wszelka intencya byłaby wykluczoną.. Gdyby kogos postrachem skłoniono do przyjęcia swięcenia (coactio conditionab',q vel causativa), swięcenie byłoby ważne m , "valida ast z'lli- dta" 1); atoli metus gl'avis cadeusque in virum constantem uwalniałby w takim razie od obowią.zku przestrzegania celibatu, wyjl}wszy, gdyby wyswięcony na fakt już dokonany dobrowolnie się zgodził, czy to sło- wem czy czynem, spełniaj!}c n. p. funkcye duchowne. Dyspenza w ści- "łem znaczeniu słowa nil' byłaby tu konieczną., lecz wystarczyłaby de- klaracya Stolicy Apostolskiej, która zwykle w reskrypcie swoim umie- "zeza tę klauzulę: ."dummodo dictus exponens susceptionem praejati or, dinis tacite vl!l expresse non ratificaverit". Pierwej jednak musiałby być przeprowadzony proces według mdły wytkniętej w konstytucyi Bene- dykta XIV "Bi datam" z 4 l\Ial'ca. 1 j' H, a więc wobec obrońcy ważno- ści święcenia (defensor Ordinis), i dopiero po scisłem sprawdzeniu tej okolicznosci, że metus gl'avis miał mił.;jsce i że nie nastą.piła expressa vel tacita ratifimtio, mógłby być wydany wyrok, że petent nie jest obo- wi!}zany do zachowania celibatu 2). Tak własnie post!}piła S, Kongr. Gonc. z'n causa NamurcP1Isi Dispens. z 1!l List. 1729 i Gratianopolitana z 3 Lipca liii:?; kiedyindzij zaś poleciła petentów Ojcu sw. pro dis- 'i Bened. Xl\- De Synodo dioec. L. 12. Cap. 4. n. 2. 'J Por. Hened. XIV Const. Po,tremo z 2 Lut. li4i, 
1R5 pensatione, albo też prośbę, jako nieuzasadniolll}, wręcz odrzuciła (np. In Penensi Ord. subd. et disp. z 28 Lip. 1866 i t. d.) Święcenie przyjęte w wieku dziecięcym, przed dojściem do uzy- wania rozumu, jest ważne; tak orzekł Benedykt XIV w apostolskiem piśmie, wystosowanem do misyonarzy w Egipcie "Eo quamvis" z 4 Maja 17M) i w konstytucyi "Anno vertente" z 19 Czer. 1750, do czego dała powód następują.ca okoliczność. Koptowie, potrzebują.cy wielu ducho- wnych, mają. zwyczaj święcenia dzieci na dyakonów, gdyż dorosłych ochotników niewielu się zgłasza. Niektórzy z tak wyświęconych wracaj/} na łono Kościoła, zką.d już za Benedykta XIV wywią.zała się kwestya, czy to święcenie jest ważnem lub nie. Papież ten zawyrokował, że świę- cenie podobne tak u Koptów jak w Kościele zachodnim jest ważnem, byleby należytej użyto materyi i formy; a krom tego postanowił, iżby ordynowani w wieku dziecięcym, lub wogóle ante pubertatem, po ukoń- czeniu 16 lat życia oświadczyli, czy chcą. pozostać w stanie duchownym i wraz z przywilejami przyj!}ć wszystkie ciężary, czy nie. Spełnianie funkcyj duchownych przed tym terminem nie pozbawia ich prawa wy- boru; z drugiej strony objawienie woli post legitimam aetatem może na- st:}pić wyraźnie lub milcz!}co. S!}dzi nawet Sanchez, że jeżeli ktoś w prze- eią.gu trzech dni po ukończeniu 16 roku życia nie wnosi protestacyi przeciw obowią.zkom do święceń przywizanym, należy prawo jego uwa- żać za wygasłe. Podobny przepis postanowił już synod toletański II, z t/} tylko różnic!}, że kazał biskupowi wobec kleru i ludu badać wolę ordynowa- nego, po dojściu tegoż do lat ośmnastu 1).  4ft I. Jakie prawo wprowadziło tę przeszkodę. II. Czy obowiązek życia bezżennego wynika ex voto czy ex 1ege. III. O dyspenzach od tej przeszkody. IV. O karach na przestępujących to prawo. I. Obowi1}zek celibatll pochodzi z prawa kościelnego, toż samo i przeszkoda ordinis. Wypowiada to wyraźnie sobór Trydencki słowy kanonu IX: "non obstante lege ecclesiastica" , odnosz!}cemi się do słów "clericos in sacris Ordinihus constituws". Potwierdza to również Stolica Apost., daj!}c czasem dyspenzę od tej przeszkody. ') Can. De iu. D. 28. 
tR6 lI. Dla j'(!lIostek obowiązek życia bezżennego nie wyuika z samej istoty świ':l'cnia, inaczej byłby nakazany prawem Boicm. Nie wynika tei wyłącznie ze ślubu; jakkolwiek bowiem ustawy kościelne wymagaj/;!-_ aby przyjmujący wyisze świcenia składali ślub cZY8tości 1), to jednak ślub ten nie jest wyraźny, tak jak w profesyi zakonnj. -Wynika nato- miast i z prawa kościelnego, które do święceń wyższych ten obowiązek przywi/;!-zało, i ze ślubu, który Benedykt XIV (w konst. lnter praeteri- tos z 3 Grud. 1/+9), w ślad za Bonifacym VIII, nazwał uroczystym (solemne) 2). Zt/;!-d wniosek, ze gdyby ktoś, przyjnmj/;!-c święcenia, nie wied:riał o tym obowiązku, albo nie miał chęci poddania się temuż, nie byłby jednak od niego wolnym. III. nyspenz od tej przeszkody daje wyłącznie sam papież, i to b/;!-dź ogólną po widkich przewrotach, per sanationem £n radice, b/;!-dż też w poszczególnych wypadkach; lecz w każdym razie powody muszą być wa:kne, inaczj dY8penza byłaby "illicita licet vaHda". (Sanchez). )Iamy w dziejach dwa wypadki ogólnej dyspenzy. Kiedy za królowej Maryi wróciła Anglia z odszczepieństwa i herezyi na łono Kościoła, otrzymał kard. Reginald Polus od P: Juliusza III (breve Duduln z R- :Marca lfif)4) pełnomocnictwo do udzielenia dyspeuzy "clericis saeculari- bus tantum, presb.1Jteris, diacom's et subdiocom's, qlti tempore schisll1'atis anglicani matrimonium attentaverant, ut dummodo altm' eOl'um superstefJ maneat, 1'nter se legitimltm mutrimonium cOlltrallerent, et de caetero sine spe conjllgii (lC omni Ord/num ipsorum exercitio sublato". Podobnie postpił Pius VII z duchownymi, którzy się w czasie rewolucyi francuskiej pożenili, jakto wyraźnie oświadczył w breve Etsi apostolica, WY8tosowanem do arcb. Spina z tfi Sierp, r. 18U1. Bisku- pom francuskim nic dał jednak władzy dyspenzowania. "\V pojedynczych razach dyspenzuj papieie wtenczas, gdy tego albo dobro publiczne wymaga, albo jakiś ród znakomity zagro20ny jest wygaśniciem, albo gdy ktoś wskutek przymusu, który atoli dostatecznie sprawdzić się nie da, przyjął święcenie wyższe. Tak np. Celestyn III dał dyspenzę Ramirowi, późnii<;zenm królowi aragoilskiemu, a przedtem zakonnikowi i, jak twif'rdzi Paludanus, biskupowi - Alcksander III kapłanowi l\Iikołajowi Justiniani - Grzego.rz XIII kapłanowi i zakon- nikowi Joyeuse - AI,'ksander VIII (14 Stycz. t(90) 8ubdyakonowi I) Can. D, 28. - Cap. Gum. olim. De eler. conj. - Cap. unie. De voto in VI.- E:rtravag. Joan, XXII De voto. 2) Niekt6rzy nowsi kanoniści (np. SchIlIte Handbuch, 211 - Rittner Prawo koiciel. II, 305 i t. d,) twierdzą, te obowi,!zek ten powstaje ip80 jure z samego faklu święcenia, 
tRi hr. Franciszkowi Leop. SlavatR - IlInocl'nty XII Rajnaldowi, pIerw kardynałowi dyakonowi - Klemens XI Franciszkowi :Maryi, księciu toskańskiemu, pierw kardynałowi dyakonowi. Z powodu zaszłego przy- musu poleciła S. C. C. subdyakon6w "pro d£spensatwne a Snnctissimo obtinenda II. in Iprensi z l6 Grud. 17 Hł i Bitterensi z 2 t Sierp. t 7BO, dyakona in Parisiensi z - t2 Czer. 1721 1). Natomiast jestto bll:jeczk,!- historycznI}, jakoby Benedykt IX upoważnił naszego Kazimierza, by mimo święceń dyakonatu i profesyi zakonntti przeszedł z klasztoru na tron, alho jakohy Juliusz III pozwolił X tan. Orzechowskiemu pOjł}Ć żonę, i dodał znaną klauzulę: "T-ihi solili.. Iacni('j mogą otrzymać dysppnzę subdyakoni lub dyakoni, trudniej nierównie kapłani, naj trudniej bi8kupi; a chociai Pius VII brevem z 20 CZCI'. tH02 pozwolił Znanl'IIHl biskupowi z Autun TalIeyrandowi wr6cić do stanu świeckiego, to jednak nie uprawnił zawartego przezeń małżeństwa. Owszpm kiedy tenże papież miał przybyć do Paryża na koronacyę Napoleona I (r. l HO+), wyraźnie sobie zastrzegł, aby mu nie przedstawiano puni Grandt, z kt6r smutntti pamięci biskup 'l'alley- rand zawarł był cywilny zwil}zek. Duchowny, otrzymawszy dyspcnzę papiesk,!-, moie valide et lici te zawrzeć małżeństwo, poczeID traci wszystkie przywilt:je, ale tei wolnym się staje od wszystkich obowizk6w, czyli zrównany bywa ze świec- kimi. Po śmierci iony nowe związki byłyby dlań nietylko niepozwolone, ale nawet nieważne, chyLa że go do tego upowainia breve papie!'>kie, albo że !'>ohie nową wyjedna dyspenzę. IV. GdyLy duchowny WY78Z)'ch święceil poważył się ożpnić bez dyspenz)' papie,;kiej, małżeństwo jego byłoby bezwzględnie nieważnem 2), a krom tego ści:.:nąłby na siebie kal'y kanoniczne. Dawniej na mocy Cap. 1 De cler. conj. wpadał on w suspenzę i klątwę ferendQ( senten- tiae; na mocy ustawy Klemensa V (Clem. rm. De c01tsangu. et atfin.) w kltwę latae sententiae, zastrzeżonI} biskupowi post denuntwtio- nem; dziś zaś, na podstuwie konstyttu'yi Piusa IX Apostolz'cae SMis z 12 Paźdz. lRli9, wpada w kll}twę latae sentent£ae zastrzeżonI} biskupowi, i to wraz z swqjl} Rp6Iniczk. Nadto staje się £rregular£s, jeżeli copula nastl}piła; mnsi porzucić wrzekoml} żonę, a w razie oporu może utracić bem.ficyum i jako suspectus de ltaeresi ma być doniesiony do S. Kon- I) Grzegorz XVI konwalidował rnałteńetwo pewnego kapłana, który jako apoetata o!enił Bi'.l z akatoli('zkl}, R potem wrócił do Koicioła. 2) Znany npoetata Marek Ant. De Dominie rlldził, aby duchowni zllwierllli w ta- kim razie mał!eilRtwo tajemnie, ale rozumie Bię Bamo przez się. !e i te zwilJzki BI} niewa!ue. 
188 gregacyi Inquisitionis l). Natomiast nie traci jeszcze przywilejów du- chownych. Ze zawarcie tak zwanego małżeństwa cywilnego przez duchownych wyższych święceń, b!}dź przez zakonników lub zakonnice post vota so- lemnia, sprowadza na nich kll}twę na mocy konstytucyi ApostoHcae 8edis, jakoteż inne kary wyż wyliczone, orzekła Kongregacya 8. Inqui- sitionis 22 Grud. 18HO. Same zaręczyny nie poci!}gaj!} jednak za sob!} podobnych następstw. Ponieważ impedimentum ordinis należy do przeszkód z prawa pu- blicznego, przeto s!}d duchowny ea; officio występuje przeciw zamierzo- nym lub zawartym jui zwizkom.  47. I. Czy przeszkoda ordinis istnieje w kościele wschodnim. II. Co o niej stanowi prawo cywilne. l. Prawo, stanowi!}ce przeszkodę ordinis, istnieje z peWnOSCl!}: a) u ltalo-Greków, na podstawie konstytucyi Benedykta XIV Etsi pa- stomlis z 2() Maja 1742, b) u Rusinów dawnego królestwa polskiego, na podstawie synodu zamojskiego z r. 1720 (8ess. 4 tito 3  8 de matrim. 2), c) n Maronitów, na podstawie synodu prowincyonalnego z r. 176 (P. II. cap. 11 can. 9). Co do innych wyznań wschodnich, tak zjednoczonych jak nie- zjednoczonych, dwa odmienne uwydatniły się zdania. Niektórzy auto- rowie twierdz!}, że małżeństwo, po przyjc;ciu wyiszych święceń tamże zawarte, jest wprawdzie niepozwolonem, ale nie jest nieważnem 3), Popie- rają zaś swe wywody tern mianowicie: 1) że uchwały soborów zacho- dnich nie obowi!}zują. Kościołów wschodnich, 2) ie dawne synody grpckie (n. p. neocezaryjski can. 1, trullal'1ski can. 6) wzbraniaj!} wprawdzie pod karami podobnych związków, ale ich wyraźnie nie uniewainiajl}. Inni natomiast, powołujl}c się jużto na przytoczonI} powyżej Nowellę Justyniana, jużto na kanon -ci synodu trullańskiego, (który wyr&Żnie l) Por, De Angelis Prael. jur. ean. t. II, pars l. p. 36. 2) Synod zamojski kde takiego kapłana, ktbryby po przyjęciu święceń zawarł małeństwo, suspendować i uwił]zić, "ul peregrmam .puriamque conjuncłionem abjiciat u . ') Tak Arcudius (De matr. VII, 11), Verricelli (De apoll. "limon) Pontius (De ma"'. 1. 7. c, 27) - Nic. Comn. Papadopoli (Praenot. my"ag. p, 86) - Samuel BzM de Klein (Di... de malr) - dyzun. metrop. Szaguna (Eleme,,'a Jur;' Gan.) 
1H9 mówi: "nefario dissoluto conjugio"), jnito wreszcie na Nomocano//. 1<'0- cynsza (T1't. IX Cap. 29), jakotei na s.tał/} praktykt; Stolicy Apostol- skiej, sl}dz!}, i słm!znie, że podobne małżeństwo jest niewainem 1). Do tego zdania przychylił sit; Benedykt XIV w konstytucyach TlEo quam- vis" iTIAnno vel.tente"; a odpowiadąjl}c na pytanie. jak postpić z dya- konam i wyznania koptyckiego, którzy otrzymawszy świt;cenia w wieku dziecit;cym i pojl}wszy żony, chcieli potem, ale jui jako zjednoczeni z Kościołem, :sprawować funkcye duchowne, takie stanowi prawidło: TlRecurrant ad Apostolicam Sedem in casibus particularibus, in quibus si ob .qraves causas dispensatio super matrimonio inito post ordines sacros concedenda videbitur, tunc nullum verbum fiat de renovatione consensus". Z tem wszystkiem tenie papiei wyznaje, ie ta kwestya Tlquoad caeteros orientales graecos nullo adhuc decreto apostolico definita fuerit, licet tri- bunalia hujus almae urbis opinioni eorum adhaereant, qui haec matrimo- nia nullu exisU'mant" 2). Nie rozstrzygnl}ł też tt>j kwestyi apostolico decreto Pius IX, lubo z drugiej strony w Instrukcyi S. C. C. de Propaganda Fide Tlad Ar- ckt'episcopum provinciae ecclesiasticae Fogarasiensis et Alba - Juliensis die 24 Martii 1858", wyłuszczył zapatrywanie sit; Stolicy Apostolskiej, juito ganil}c przeciwne zwyczaje, wbrew kanonom trullańskim wpro- wadzone, juito dajl}c dyspenzt; tym, którzy jako subdyakoni zawarli małżeństwo, by mogli być posunit;ci do świt;ceń dyakonatn, juZio wzbra- niajl}c na przyszłość pod karami podobnych nadużyć S). 'Vreszcie Kongregacye rzymskie, roztrzsajl}c pojedyncze wypadki, oświadczały si" zawsze za nieważnościl} małżeństw post susceptos ordi- nes inter orientales zawartych, i za potrzebą konwalidowania tychże, co stanowczo przechyla szalę na stront; obrońców drugiego zdania. R()wniei i u Greków niezjcdnoczonych, lubo nie bez wyjl}tku, uchodzI} takie zwil}zki za nieważne ; a kiedy bi:skup hermanstadzki dyzun. Saguna wystpił z przeciwnem zdaniem, reprobowa-ł jego ksią.żkt; metropolita V{ ołoszczyzny (r. 1855 4). \Vedług prawa wschodniego, subdyakon zawierajl}cy zart;czyny ma uledz karze depozycyi; jeżeli zaś lektor poprzednio po dwakroć sit) I) Tak Azoriu8 (JlI.It, mor. I. lH) - Sanchez (L. 7, dup. 27 et 21:j) - Pignll- telli (Comult. can. t. 8 oon8. 81) - A88emani (Bibl. ju... orient. t, J, Cap. 13) - Papp-Szilagyi (Enchi... ju... eeel. orient. Pllr8. Ił, ti 101) - Vering (Ki..chen..eeht II. p. 897) - De Angełiso T. HI. P. I, p. 174 etc. II) Con8t. .Anno tJerlente z 19 Czer. 1750. ") Czyt. tę in8trukcYIJ u De Angelis'a Pracl. ju... can. T. III, p. I. 8tr. 164. 0) Czyt. .A..chiv fi.. dtU kath. Ki..chen..echt T. IX, str. 165. 
190 zaręczy!, nie ma być przYlJUszczony do wyiszych święceil. (Por. Papp. Szilagyi Ench-ir. .Jur. OT. P. II.  91). II. Kodeks cywilny austryacki uznał tę przeszkodę, i to wedle kanonicznych prawideł, stanowi bowiem w  ()3: "Duchowni majcy już wyższe święcenia... nie mogą. zawierać ważnego małżeństwa" 1). Nie ustaje ta przeszkoda nawet wtenczas, gdy duchowny wystęlJuje z Ko- ścioła, a liberalne pokuszenia, dą.zą.ce do zmiany tego paragrafu, i nie- tylko w pismach, ale i w Radzie państwa objawione, nie oilniosły do- tą.d iadnego skutku. I nie moie być inaczej, skoro bowiem prawo cywilne w ocenianiu tej przeszkody poszło za prawem kościelnem, przeto podobny wyjł}tek jest niedopuszczalny 2). W najnowszych czasach (8 Czer. 18HI) najwyiszy trybunał pań8twowy wydał w tymie duchu orzeczenie. Uznaje również tę przeszkodę Prawo Mikołaja I o małżeństwie (art. 27), jakoteż prawo francuskie na podstawie tak zwanego loi orga- nique (art. 6 i 26). Natomiast nie ma o niej wzmianki w nowszem pra- wie małż. niemieckiem i szwajcarskiem. Czy i kiedy wolno żonatym przYJł.!-c swu}cenia lub wstl}pić do za- konu, będzie mowa gdzieindziej. (Rozd. X, III  129 i UiO). 6. luh zakonny. Impedimentum voti.  48. I. Historyczny rozwój tego prawa. II. Z jakiego ślubu wynika ta przeszkoda. L Jui w pierwszych czasach Kościoła virgines sacrae, velatae vel canon"tcae, to jest, dziewice i wdowy Bogu poświęcone, przez przyjęcie velum z rł}k biskupa lub kapłana obowił}zywały się do iycia czystego. Łami!}ce ten ślub, czy przez zawarcie małżeństwa, czy przez jaki grzech przeciw czystości, karano surowo, a nawet wykluczano ze społeczności l) Konsekwentnie uznaje kodeks cyw.  przeszkodę i co do cerkwi wschodniej. ') Por. Rittnera Ou'ereichi8chu Eherecht. str. 98. W Lutym r. 1876 przeszła w Radzie państwa uchwała tej treści, te duchowny występuj'łcy z Kościoła, a zakon- nik porzucaj,!cy zakon mo!e si'.l !enić, ale cesarz Franciszek Józef nie dał jej swojej sankcyi. 
HH wiernych 1). Od wieku IV poczl]li papieie i sobory wydawać odnośne ustawy, jak n. p. Syrycyu!'z (r. 3R5) Innocenty I (401-), Leon W. (152), Gelazy (4.!)4.), Grzegorz W. (5U7), synod kartagiń:ski l V (:-ł!JH), toletanski I (400), arauzykański (1j.40), chalcedoński powszechny (451) itd, Na podstawie tychże ustaw ustaliła się już wcześnie przeszkoda voti, lubo nie odruzu jako rozrywajl}ca; ostatccznie zaś jej określenie nasbwiło w wif'ku XII i XIIJ2). Mianowicie Kalikst II, na soborze la- tcram'ń",kim I (112H can. 21.), ogłosił małżeństwa, którcby zakonni!'y poważyli się zawrzeć, za nieważne 3). Innocenty II na latcraneńskim 11 (1139) potwicrdził to prawo i objl}ł niem także zakol1nice 4 ). Bonifacy VIlI wyjaśnił z jakiego to ślubu wynika ta przeszkoda, stanowil}c Gap. uno De voto in VI: "illud so7um votum dehere djci solemne, quantum ad post contractum matrimoniu'lJ! dirimendum, quod solemnizatum fuerit - per susceptionem sacri Ordims aut per pl'ofessionem expressam vel tacitam factam alicui de religionibus per Sedem Apo,ytoljcam approbatis". W reszcie sobór Trydencki, piętnujl}c błd protestancki, wydał znany nam już kanon IX: "Sl 'luis dixerit, regulares solemniter pro- fessos posse matrimonium contranere, anatnema sit". II. Przeszkoda voti zależy od następujcych warunków: l) ślub czystości ma być wykonany'w zakonie (ordo) przcz Stolicę ap. zatwier- dzonym (vera religio a Sede Ap. approbata). Tak zawyrokował Boni- facy VIII (Gap. uno De voto in VI) i Klemens VIII w breve In su- prema z 2 K wietl1ia 1 (j02, które to rozporzl}dzenie S. C. C. na rozkaz Urbana VIII (21 Września 1ti41) ponowiła. Wyjęte sI} zatem wszystkie kongregacye (S. C. U. in Canariensi z 2(i Mar. i 19 Kwiet. 1718); wyjęte. sI} zakony rycerskie, krom kawalerów maltańskich, wyjęci sI} oblati czyli donati, jakoteż eremici czyli pustelnicy, prócz tych, którzy sI} prawdziwymi zakonnikami, jak n. p. Kameduli 6). 2) Ślub winien być uroczysty, nie z istoty swojj, gdyż pod tym względem wszystkie śluby tl}Ż sallll} mają. moc, ani dla zewnętrznych I) Moy, a za nim Schulte, utrzymuje, te rótnica między flotum .olemne et .implc& znan'! jut była w wieku III. Dziewice, ktbre pierwszego rodzaju ślub składały, zwano 'lJirgine8 canonicae. Zwi,!zki malteńskie podobnych dziewic nazywa jut św. Cypran, a po nim p. Syrycyusz, ftadulteria". ') De Angelis (T, III. p. I, str. 177) s,!dzi, te inchoatifle przeszkoda floti jako rozrywaj,!CII powstała w czasach Grzegorza W., czyli po rozkrzewieniu si tycia za- konnego. ") Can. 8. Dist. 27. ') C. 40. C. 29. quo 4. ') Schulte Handbuch ele str. 218. 
192 ceremonij, ale na mocy wyroku Kościoła, który, jak mówi Bonifacy VIII (Cap. un. J)e voto -in VI), ceC'bę solemnitatis ślubowi nadaje, i jedne śluby jako solemnia, inne jako simplicia uwaia. Śluby proste, czy to w kongregacyach zakonnych, czy w zakonach na podstawie dekretu Piusa IX z 19 Marca 1857 składane, nie uniewazniajl} małżeństwa, chyba z osobnego przywileju. Taki przywilj nadał Grzegorz XIII To- warzystwu Jezusowemu, stanowil}c w konstytucyach Quanto' jrllctltotnUS z 1 Lut. r. 1582 i Ascendente /Jomino z 25 :Maja 1584, że śluby pro- ste, przez członków tegoż Towarzystwa składane, małżeństwo potem za- warte czynił} nieważnem 1). Krom tego ślub prosty ma i wtenczas moc unieważniajl}cl}, jeśli go składa żona, w razie, gdy mż przyjmuje świę- cenia, co się niżej wyjaśni 2). 3) Profesya zakonna winna być ważn, to jest, ma mieć wszyst- kie prawem wymagane warunki 3). Jeżeli profesya z braku jakiegokol- wiek warunku (n, p, wolnj woli, wieku przepisanego, nowicyatu) jest nieważnI}, natenczas żadnych nie wywiera skutków. Ktoby atoli twier- dził, że tak jest w istocie, musi tego dowieść wobec biskupa loci, który przed wyoaniem i ogłoszeniem wyroku nullitatis ma przeprowadzić pro- ces według konstytucyi Benedykta XIV »Si datam" z 4 Mar. 1748 i w tym celu ustanowić obrońcę profesyi' (defensor professionis) (Cfr. rezolucye S. C. C. 'n Coloniensi z 22 Stycz. i 12 Lutego 1746 i in Romana z 19 Stycz. I80!) roku).  49, I. Jakie prawo ustanowiło tł; przeszkodł;. II. O dyspenzach i karach. III. Czy ta przeszkoda istnieje w Kościele wschodnim. IV. Czy ją uznaje prawo cywilne. I. Niektórzy teologowie, idg.c za św, Tomaszem i Bonawenturl}, twierdzili, że ta przeszkoda pochodzi z prawa Bożego, gdyż co Bogu zostało już darowane i imieniem Boga przez przełożonych przyjęte, to jure naturae komu innemu oddane byc nie może. Atoli niewl}tpliwem jest zdanie inne, które tę przeszkodę li tylko z prawa kościelnego wy- ') Je!eli kto' otrzymał dyspenzł}, albo wydalony został z Towarzystwa. mo!e wa!ne zawrzeć mał!eństwo. Przywilej ten nie odnosi się do mał!eństwa pierw I!:awartego. 2) Can. Quia mm. i Si quae "idua. D. 28. S) Profeuio tacita nie mote mieć dziś miejsca. Śluby, składane obecnie przez za- konnice we Francyi, nie sił uroczystymi (Kongr. Epwc. et Reg. 1 Czer. 1839). 
19B wodzi; me każdy "bowiem ślub takowI} sprowadza, jedno uroczysty, który zaś ślub jest uroczystym, li tylko Kościół stanowi. Krom tego od tej l-Jrzeszkody możebnI} jest dyspenza, II. Udziela takowej sam papież, i to z ważnych powodów; nie może atoli dyspenzować pro sensu composito, to jest, tak, aby ktoś był zarazem zakonnikicm i miał żonę, gdyż stan zakonny nie da się pogo- dzić ze stanem małżeńskim 1), ale tylko pro sensu divi'so, by zakonnik mógł wystąpić i ożenić się 2). Takową dyspenzę dał Celestyn III zakon- nicy Konstancyi, córce sycylUskiego króla Rognera, iżby mogła poślubić Henryka VI, - tenże papież opatowi Ramirowi, by utrzymał króle w- Hki ród aragoński, -- Grzegorz XIII prowincyałowi Kapucynów' O. Jo- yeuse w podobnym celu, - Pius VII zakonnikom, którzy się w czasie rewolucyi francuskiej pożenili i t. p. Po rozerwaniu takiego małżeństwa przez śmierć żony, potrzebną jest nowa dyspenza do zawarcia drugiego, inaczej byłoby ono niewaznem, a zawierający takowe popadłby w cenzury. Już Klemens V. (Ciem. De consangu. et affin. Cap. un.) wydał prawo: "Religiosos et moniales matrimonia contraltentes excommunicationis sententiae ipso facto decernimus subjacerell.. Dziś na podstawie konstytu- cyi Piusa IX ApostoUcae Sedis z 12 Paźdz. 1869, tak zakonnicy i za- konnice, odważający się na zawarcie małżeństwa, choćby tylko cywil- nego (8. C. OjJ 22 Grudnia 1880), jakoteż 1'Iomnes cum aliqua ex prae- dictis personis matrimonium contrahere praesumentesll., wpadajl} w klątwę latae sententiae zarezerwowanI} biskupowi; a oprócz tego zakonnik, do- pełniający wrzekomego małżpóstwa per copulam staje się 'rre.qularis. Dawniej temu, który poważył się zaślubić zakonnicę, inne związki małż. na zawsze były wzbronione; dziś atoli to prawo, oparte na Cali,. Hi ergo. C. 26. q. 1, już nie istnieje 3). III. Przeszkoda voti istnieje również w kościołach wschodnich, tak unickich jak nieunickich ; mówi o niej wyraźnie sobór chalcedoński, synod trullański (Cali,. 44), N omocanon Focyusza (tit. 11. cap. 1); sy- nod prow. Maronitów z r. 17;ł6. (P. 2. Cap. 11.  8) i synod zumojski. Profesya zakonna u Grcków dyz. nietylko unieważnia następne małżeń- stwo, ale nawet rozrywa pierw zawarte, choćby jedna strona wbrew woli drugiej wstl}piła do zakonu. (Justin. Nov. 23. Cap. 4). Natomiust votum coelibatus et monachatus, jakoteż samo przyjęcie sukni zukonnt::j, jest tylko przeszkodl} tamującą '). l) Tak Innocenty III. Cap. 6 De -łatu monach. V) Cfr, MS8cbat lmei4. Can. 1. 3. tito 31. ') Kutl!cbker DM Ehecht etc. T. I, 8tr. 181. ł) Vering Lehrbuch du Kirchenrechtu. T, II, 8tr. 898. Prawo malie6Jkie katolickie. 13 
194 IV. Kodeks cywilny autryacki zgodnie z prawem kościelnem "krcśla tę przeszkodę: "Osoby zakonne obC(jej pIci, które bezżenność nrocz.rście ślubowaly, nie Illogl} zawierać ważnego malzeństwa" ( (3 1 ). Mimo zżymania się stronnictwa liberalnego i odnośnych uchwal Rady państwa (r. 1876), UZnanł} jest ona w Austryi nawet wtenczas, gdy za- konnik porzuca habit lub zmieuia rf'iigię. . Prawo małżeńskie z r. 1836 nie uwydatnia, jakim ma być ślub, :le mówi ogólnie: ,,( )soby, któn' w zakonie wykonaly ślub czystości, me mogl} zawierać ślubllw maIżeilskich" (Art. 27). Natomiast ignoruje tę przeszkodę nowsze prawo mali. niemieckie z 6 Lut. 1H7!), jak jej nie uznawało pruskie Allgemeines Landrecllt 2 ). I. POkl'l'wic'lłstwo nutUl'uhll'. Impedimentum consanguinitat'is seu cognatioms '1/.aturalis.  50. I. Uzasadnienie tej przeszkody. II. Określenie tejże. III. Rodzaje pokrewieństwa. L 'Vażne względy, bl}dż nuturalne i fizyologiczne, bl}dż etyczne i socyalne, spowodowaly zaprowadzenie przeszkody pokrewieństwa, a kon- sekwentnie także i powinowactwa. J uz z natury samej pochodzi pewien wstręt do poll}czenia sic: pIciowego z bliskim krewnym (horror sanguinis), w skutek czego podo- bne zwil}zki nie ziszczają. należycie pierwszorzędnego celu małżeństwa. .Jak doświadczenie uczy, sI} one Crł;ęsto niepIodne, a dziedziczne przeka- zywanie wad i slabości przyrodzonych wiedzie do degeneracyi pokoleń i!). Tak n, p. slawny lekarz w Kentucky, Dr. Bemis, na mocy dokladnych hadań skonstatował, ze w Stanach Zjednoczonych na 6321 małżeństw, między krewnymi 2-go stopnia zawartych, z 3667 małżeństw urodzily I) Instrukcya austr. dla sl}dów duch. tak określa przeszkody ordillu i Ilon: "Du- ('howni, którz)' wY9ze święcenia odebrali, i osoby zakonne, które uroczyste śluby zło- żyły, nie s zdolne do zawierania małeństwa. O ile śluby proste, w zgromadzeuiu za- konnem wykonane, wyjl}tkowo niewa!ność małteństwa za sobl} pocil}gajl}, ocenionem być inno wedle statutów zakonu, prze. StoliCf} ap. aprobowanych" ( 24). ') Schulte Halldhuch du 1cath, Eher. str. &32. ') Uznał to sam Darwin w mowie do towarzystwa statystycznego w Londynip l'. 1876. 
195 się dzieci słabe, z 1834 głupkowate, z 11 W głuchonieme, z 468 slepe. z 237 skrofuliczne. To:?; samo lekarz medyolański Dr. Montegazza spra- wdził, że na pięcioro dzieci spłodzonych przez osoby pokrewne, czworo bywa dotkniętych jakiemiś cierpieniami. Podobne spostrzeiellia porobił Dr. Cadiot, a mianowicie, że na 54 małżeństw, zawartych między kre- wnymi trzeciego i czwartego stopnia, czternaście zwią.zków było niepło- dnych, z siedmiu przyszły na swiat dzieci nieżywe , z osmnastu skrofu- liczne, głuchonieme i t. p. Krom tego poufała miłość i równość, jaka między małZonkami istnieć powinna, sprzecjwia się ti czci i uległosci, do której jedni człon- kowie tej.i.e rodziny względem drngich są. obowią.zani; podczas gdy samo. przyrodzone uczucie wzdryga się na "odkrywanie sromoty" najbliższych krewnych. Uznało to prawo Mojżeszowe l nakazują.c w księdze Leviticu8: "Żaden człowiek do bliskiej krwi swej nie przystą.pi, aby odkrył sromotę jej". (XVIII, 6). Nadto, gdyby małżeńskie zwią.zki między krewnymi były dozwo- lone, mogłaby na tem ucierpieć wolność w wyborze, a krom tego czy- stosć obyczajów byłaby więcej narażona na szwank, gdyż pod pozo- rem zawarcia przyszłych zwią.zków łatwiejby się zawią.zywały nieprawe stosunki. Wreszcie, małżeństwo ma być łą.cznikiem obcycb sobie rodzin, kitem spajają.cym społeczeństwo i srodkiem do rozkrzewienia miłosci chrześciań"kiej. Gdyby zwią.zki małżeńskie między krewnymi zawierać było wolno, miłość bliźniego zamknęłaby się w kole rodzinnem i wy- rodziłby się łacniej ciasny egoizm 1). Uznało te względy nietylko prawodawstwo koscielne , ale także cywilne, nawet w świecie niechrześciańskim, a sumienie ludzkosci zwią.zki .z bliskimi krewnymi uważało zawsze jako ohydne i kazirodcze. Szcze- gólnie wzglą.d etyczny i socyalny przyswiecał Kościołowi, kiedy prze- szkodę pekrewieństwa i powinowactwa rozcią.gną.ł aż do siódmego sto- pnia, chciał bowiem swieżo nawrócone ludy giermańskie węzłami krwi połą.czyć z wrogimi im pierwej ludami romańskimi, a tem samem usu- ną.ć szranki, tamują.ce rozwój miłości chrześciańskiej, i utworzyć jedno- lite ciało społeczne. II. Krewnemi sI} te osoby, z których jedna od drugiej czy bez- pośrednio czy pośrednio przez rodzenie pocho.dzi, albo które od tejże samej pary lub od tegoż samego przodka wywodzą. swój począ.tek I) Ś, Aug. De ci"ilale Dei. L. xv. 16. - Por. Moufang DM Verbot der Ehen %wWchen na/um Verwandten. 1863. lS" 
Niema żadnej różnicy, chyba co do nazwy, czy krewni pochodzI} od tegoż samego ojca i tejże samej matki, czy tylko od tegoż samego ojca lub tylko od tejże samej matki; w pierwszym razie synowie zowil} się germani, w drugim consanguinei w ściślejszem znaczeniu stowa, w trze- cim uterini. Przy oznaczeniu przeszkody pokrewieństwa i powinowactwa trzeba uwzgll:dnić następujl}ce okoliczności. Przodek, albo pień wspólny (stipes), jestto para, albo ta osoba, w której krewni, jakby gałęzie w pniu, się schodzą.. Tak n. p. małżonkowie A i B sI} wspól- nym pniem dla krewnych obydwóch linij ag i hi 1). Linia (linea) jestto szereg osób, pochodzl}cych jedna od drugiej, P0l'zą.wszy od przodka, C Linia ta może być prostl} lub ubocznI}. Prostą. (recta) zowie się wtenczas, jeżeli obejmuje rodzl}cych i zrodzonych, z których pierwsi w stosunku do dru- gich sI} krewnymi wstępnymi (ascendentes) 2), drudzy w stosunku do pierwszych krewnymi zstępnymi (de- scendentes). Tak n. p. A, a, c, e, g, sI} między sobl} spokrewnicni w linii prostej, i to A, a, c, e, względem g jako wstępni, przeciwnie u, c, e, g, względem A i B jako zstępni. UbocznI} (tra71sversa, collateralis, ohliqua) zowie się linia wtenczas, jeżeli obejmuje tych, którzy wprawdzie nie pochodzI} od siebie przez rodzenie. ale którzy majl} wspólnego przodka. Tak n. p. a, c, e, g, sI} w stosunku do h, d, f, h, i, krewnymi w linii ubocznej, iż od wspól- nego pnia AB pochodzI}. Linia uboczna może być równI} (aequalis) lub nierównI} (f/jQequalis), według tego, czy dwie osoby od wspólnego przodka jednakowo sI} odległe, to jest, czy rachujł}c od tegoż przodka z jednej i z drugiej strony, równa liczba rodzeń zachodzi. Tak n. p. a i h (brat i siostra) sI} z Bobl} spokrewnieni w linii ubocznej równej, a i d w linii nierównej. "Treszcie odległość pokrewieństwa między dwoma osobami ozna- cza się za pomocl} stopni (gradus)1 stopień zaś jest jakby szczcblem na drabinie, po której wstęple się do wspólnego pnia. Co do liczenia Eltopni, prawo rzymskie, za którem poszło prawo kościelne wschodnie i dzisiejsze prRwo cywilne, tak w Austryi jak 196 A B " B [) :1 F t ') Kbłko oznaCZA męczyznę. trbjkl)t kobietę, 2) Linia, obejmnjl)C& wBtępnych, nazywa Bię: linea <ucendem .eu mpenor, druga Elle: de.cendem .eu inferior. 
197 gdzieindziej, tyle przyjmuje stopni, ile jest rodzeń (tot sunt gradus quot sunt generationes), albo ile osób, odjwszy wspólnego przodka (quot per- JJonae una dempta, Sert dempto stipite). Ztl}d A spokrewniony jest z a (z synem) w pierwszym stopniu, bo tu jest jeden akt urodzenia; A z c w drugim stopniu i t. d. Co do linii ubocznej, a i b spokrewnieni s,!- z sob,!- w drugim stopniu, gdyż tu są. dwa akty rodzenia, albo też trzy ()80by, to jest, wspólny przodek, który odpada, i dwoje dzieci; c i d spokrewnieni sI} w stopniu czwartym, c i f w pil}tym, c i h w szó- stym i t. d. Natomiast prawo kanoniczne przyjęło co do linii ubocznej - bo co do prostej zgadza się z rzymskiem - zwyczaj giermański, to jest, uwzględnia niQ ilość aktów rodzenia z obu stron, ale ilość pokolen czyli parenteli. Ponieważ tedy prat i siostra a i b stanowil} pierwszą. genera- cyę, ich dzieci drug,!-, ich wnuki trzecią.: przeto a i b spokrewnieni są. z sobą. w pierwszym stopniu linii ubocznj równej, c i d w drugim, e i f w trzecim i t. d. 1). Konsekwentnie, jeżeli linia z jednej i z dru- giej strony jest równa, prawo kanoniczne uwzglQdnia rodzenia lub osoby z jednej tylko strony, i takie stanowi prawidło: w tym sto'pniu SI} dwie osoby z sobą. spokrewnione, w którym jedna z nich od wspólnego pnia jest oddalona, czyli: lot sunt gradus, quot generationes (rodzenia) ex una parte, albo quot ex una parte personae una dempta). Jeżeli zaś linie są. nierówne, natenczas toż prawo liczy tylko rodzenia lub osoby linii dłuż- szej, czyli od wspólnego pnia bardziej oddalonej, i według tychże sto- pień oznacza, wymieniają.c przytem stopif'ń po drugiej stronie. W takim razie dwie osoby są. w tym stopniu z sobą. spokrewnione, w którym pars remotior distat a communi stipite. Mówi się zatem: a i f spokre- wnieni są. z sobl} w stopnia trzecim dotykajl}cYlll pierwszego (gradu tertio tangente prim um) ; gdyż na linii dłuższej Aj sI} trzy akty rodze- nia, lub cztery osoby (A, b, d, f), a więc trzy stopnie. Podobnie c i h spokrewnieni sI} z sobą. gradu quarto tangente secundum i t. d, Jest zasadą. prawa kanonicznego, że ."gradus remotior trahit ad se P1'O- pinquiorem" , atoli w prośbie o dyspenzę należy uczynić wzmiankę i o bliższym 2). l) W tym stopniu spokrewnieni sI} brat oj siostra; w 2-gim dzieci dwóch braci (patrulu), dzieci dwócb sióstr (CO'1Uobrini), dzieci brata i siostry (amitini); w 3-cim dzieci patruelium, consobńnorum, amitinQrum, zwani .obrini .ecundi, albo po prostu "nbrini; w 4-ym wnuki patruelium, consobrinorum, amitinorum, zwani C01I8obrini tertii. ") Kiedy to jest konieczuem, powie się w rozdziale o dJpenzacb. 
19R Ten spos6b obliczania miał przyjć najpierw Grzegorz W. (Oan. 20_ O, 35. quo 2) I), a rozpowszechnił go papież Zacharyasz rozporzą- dzeniem z r. 743 (Oan. 4. O. 33. quo 5), i Alcksander II rozporzdze- niem z r. lOfj!') (Oan. 2. O. 33. quo 5). III. Żr6(łłem pokrewieństwa może być nietylko zwizek małżcli- ski, ak także copula illidf.a. Gdyby n. p. A i B żyli w konkubinaeic, ich dzieci, wnuki, prawnuki i t. d. byliby z sobl}, jakoteż z prawowi- tymi potomkami i krewnymi tejże pary, spokrewnieni, tak jak gdyby pochodzili ex copula lidta. Pokrewieństwo w linii ubocznej może być jednostronnem (unilate- ralis), jeżeli dwie ofo<oby majl} jedynie w8p6lny piFJń mzki, albo tylko. żeński, - alho też obustronnI} (bilflteralis), jeżeli maj wsp6lny pień męzki i żeilski. Krewni (descendelltes), pochodzcy od jednego pnia męzkiego i per lin<iam masculinmn, zowi=} się agnati, pochodz/}cy od jednego pnia żeńskiego, per lineam temininam (ze strony matki), zowi=} się cognati. Agnati majl} tę samI} nazwę, a ewentualnie .ten sam herb. \V ęzeł pokrewieństwa może być wzmo- cniony, multiplex, czy to że dwie osoby maj/} jeden pień wspólny, lecz iedna z nich wielokrotnie z nim jest zwi/}zana, czy że maj I} więcej przodk6w wsp61nych 2). Dzieje się to: 1) wtenczas, gdy dwie osoby krewne mają. z sobl} dzieci. Tak n. p. Jan jest wsp61- nym przodkiem, od kt6rego trzy linie potomk6w pochodzą.. J6zef i Klara, spokrewnieni z sobl}, m8:il} syna Michała, który znowu z He- lenI} spokrewniony jcst in duplici quarlo aequali lineae collateraliB, gd,Vż duplici via pochodzi od wsp6lnego przodka Juna, to jest, przez ojl'a i przez matktJ. 2) Drugi rodząj mu 1 tiplicis consanguinitatis ma miejsce wtenczas, gdy osoby z sobl} spokrewnione żenil} się i majl} potomstwo z osobami . '; O autentyczności listu Grzegorza 'v, do św. Au@ustyna, apostoła Anglii, po- wtpiewlljl} niektbrzy kanoniści, podczas gdy inni z większ/} słuszności/} jej broni. Czyt. Freisen, Guch. du can. EI,er.  38, d. 'j Metodę odszukania przeezkbd mał:!:eńskich w razie wielokronego pokrewień- shva p"dllje ,,/JontU Pa81or" z 26 Lut, lH87 Nr. 4" 
199 r również z sobl} spokrewnionemi, n. p. dwóch braci z dwoma siostrami. .Jan i Piotr, dwaj bracia, żeni!} się z dwoma siostrami, MarYI} i Annł}; A B Ó " .' 8 ): ich dzieci, Karol i Berta, SI} spokrewnione in dup lici secundo aeguali, maJI} bowiem pnie wspólne A i B. 3) Trzecia przyczyna multiplicitatis zachodzi.. wtenczas, gdy ktoś żeni się z dwoma osobami z sob!} spokrewnionemir i ma z "nic h po- tomstwo. Piotl' n. p. po śmierci pier' wszej żony Anny, która mn zostawiła syna Karola, żeni się za dyspenz!} z jej siostrl} Mary!}, która go obdarza córkI..' Helen!}. Karol i Helena spo- krewnieni S!} w pierwszym stopniu ze względu na ojca swego Piotra, a w drugim zp względu na dziadka A, majl} bowiem dwa pnie wspólne. Jeżeli którykolwiek z tych rodzajów multiplicis consanguinitatis ma miejsce, należy to wyrazić w prośbie o dyspenzę. A  ....... .......-:- KAROL  . 
200 . 51. I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dzisiejsza jej postać w Kościele zachodnim. III. W Kościele wschodnim. I. Mojżesz w ksidze Leviticus Roz. 18 postanowił pewne zakazy co do małżeństw midzy krewnymi i powinowatymi, które nastpujl}- cymi objto wierszami: " Nata, sor01', neptis, matertera, fratris et uxor, Et patrui conjux, matm', prz'vigna, noverca, Uxorisque [łOrOr, privigni nata, nurusque, Atque soror patris confungi Lege vetantur" , Atoli prawo dane dla ludu izraelskiego nie obowią.zuje jure divino i nie ogranicza władzy kościelnej, jakto sobór Trydencki naprzeciw protestantom orzekł: "Si qms diXIJrit, eos tantum cansan.quinitatis et affinitatis gradU8, qui Levitico exprimuTltur, posse impedire matrimonium contrahendum et dirmere cOTltractum; nec posse Ecclesiam in nonnullis eorum di8pensare aut constituere, ut plures_ impediant et dirimant, ana- thema. sit". (Sess. XXIV de Sacr. matr. can. 3). Prawo kościelne w określeniu przeszkody pokrewieństwa poszło zrazu za rzymskiem, które w pierwszych wiekach ery chrześciańskiej wzbraniało małżeństw in linea recla z wstpnymi lnb zstpnymi, dalej z bratem lub siostrą.1 wreszcie z krewnymi, wzgldem których zachodził respeclus parentelae, a wic z bratem lub siostrą. ojca i matki, dziada i babki l). Cesarz Teodozy zakazał także małżeństw midzy stryjecznymi i wujecznymi (putrueles et consobriniJ, spokrewnionymi z sobl}, według prawa rzymskiego, w stopniu czwartym; a lubo synowie jego Arkadyusz i Honoryusz znieśli to prawo, Kościół jednak zatrzymał takowe, tak na Zachodzie jak na Wschodzie (synod trullański kan. 42), a nawet wzbro- nił małżeństw inter sobrin()s, W nastpnych wiekach przyjto w Rzymie giermański zwyczaj liczenia stopni, i rozszerzono przeszkod z pokre- wieństwa do siódmego stopnia włą.cznie według tejże rachuhy. Nastą.piło to najprawdopodobnie;i w wieku VIII; jakkolwiek bowiem Gracyan od- nośny kanon ("Progeniem suam unumquemque U8que ad septimam obs61'- vare decerf'limus generutionem, et quamdiu Be agnoscunt adfinitate propin- I) L. 14, 17, 39, 53, 54, 57 D. De rilu nu pt. O tej kwestyi pisze Kut8chker III, 300. - De Angelis III. I, str. 243 etc. Rittner PralDO koić, kal. II, str. 296. I<'rei- Ben Guch. <lu can. Eher.  33, 2. 
201 quos, ad hujus copulae non accedant societatem" (Can. 16. C. 35. q,t. 2 et 3) przypisał Grzegorzowi W. 1), to jednak nowsi kanoniści słuszniej odnoszl} go do Grzegorza III (731--741), gdyz te same prawie słowa przychodzI} w liście tegoz papieza do św. Bonifacego. W wieku IX i X ustalił sit} ten przepis, a w XI zatwierdził go :Mikołaj II r. 10fJ9 (Can. 17. C. 35. quo 2 et 3) i Aleksander II 1065 r. (Can 2. C. 35. quo 5). II. Dopiero Innocenty III na soborze lateranenskim IV zredu- kował przeszkodt} z pokrewieństwa i powinowactwa do czwartego sto- pnia włą.cznie, baczl}c na to, ze zachowanie jej w dalszych stopniach stało sit} niezmiernie utrudnionem, a nawet szkodliwem ("prohibitionem £opulae conjugalis quartum consanguinitatis et affinitatis gradum de cae- tera non excedere, quoniam in ulterioribus gradibus jam non Jlotest absque. gravi dispendio huju.modi p1'Ohibitio generaliter observari". Cap. 8. de £onsanguin. et affin. IV. 14). Tyczy się to tylko linii ubocznj, gdyz w linii prostej rozcil}ga sit} przeszkoda in infinitum 2). Nadto Grze- gorz IX rozporzl}dził,' aby gdy jedna tylko strona oddalona jest od wspólnego pnia o pit}ć stopni, mał2enstwo było dozwolone (Cap. 9 De .consanguin. et aff) B). Prawa tego nie zmienił sobór trydencki; istnieje zatem dotą.d przeszkoda do czwartego stopnia włl}cznie J bez wzgh;du na to, czy pokrewieństwo wywodzi sit} ze ślubnego czy nieślubnego urodzenia. Wprawdzie podczas soboru watykańskiego odzywały sit} głosy, by znowu dwa stopnie lub przynajmniej jeden ująć, atoli do obrad nad tym przedmiotem nie przyszło. III. Prawo Kościoła rzymsko - katolickiego obowil}zuje także Italo-Greków na mocy konstytucyi Benedykta XIV Etsi pastomlis' z 26 .Maja 1742, i :Maronitów na podstawie synodu prowincyonalnego z r. 17H6, który przyją.ł uchwały soboru lateraneńskiego IV. Wprawdzie Innocenty IV polecił kardynałowi tuskulańskiemu Ottonowi ogłosić także w królestwie cypryjskiem te uchwały, ale to nie nastą.piło. Istnije zatem u wyznań wschodnich prawo dawne, uznają.ce przeszkodt} pokre- wieństwa w linii prostej in infinitum, w linii ubocznej do stopnia siódmego, ale według rachuby rzymskiej. Co wit}cej, w siódmym stopniu nie uchodzi już przeszkoda jako rozry waj I}ca, ale jako wzbraniajl}ca 4). I) Grzegorz W. (Ep. 31. lib. 15 ad 6 petit. Augustini) udzielił 'wie!o nawróco- nym Anglikom dyspenz od 4-go stopnia pokrewieństwa; to! samo Grzegorz II nawró- conym Giermanom, co jednak Grzegorz III odwołał.; 2) Rup0'T\8a Nicolai I ad conmlta Bulgarorum. S) Jeteli dwie osoby spokrewnione sił gradu quinto. tangente primum. niema przeszkody. ') Por. Blastaris Sgntu!fTTIG T. II, pag. 46. 
202  fj2. I. Z jakiego prawa pochodzi ta przeszkoda i czy dyspenza od mej jest możebną. II. Kary na tych, którzy się żenią z krewnymi bez dyspenzy. III. Przeszkoda ta u akatolików, u niewiernych i według ustaw cywilnych. I. "Vszyscy się na to zgadzaj!}, że Jure naturae wzbronionem jest małżeństwo w pierwszym stopniu linii prostej, czyli między ąjcem i córkI}, matkI} i synem. Ztl}d nawet ludy pogaliskie brzydzI} się po- dobnymi zwią.zkami. Co do dalszych stopni tjże linii, sl}dzl} niektórzy teologowie (n, p. Sanchez), 2e zakaz pochodzi z prawa kościelnego, i 2e na mocy ustawy Innocentego III nie przekracza stopnia czwartego, z czegoby wyplywało, 2e takowy nie tyczy się nieochrzczonych, i 2e od stopnia 2-go do 4-go wll}cznie może papież dyspenzować, a po za tym stopniem zbytecznI} jest dyspenza. Atoli nierównie lepiej uzasa- dnionem jest zdanie przeciwne, jako oparte na odpowiedzi Mikolaja I. ad consulta Bugarorum, że przeszkoda in linea l'ecta sięga in in.finitum i 2e także co do dalszych stopni ma swoją podstawę w prawie prz:y- rodzonem. Nie bylo też wypadku dyspenzy w tych stopniach. Również co do pirwszego stopnia linii ubocznej, czyli co do mał- 2eństwa między bratem i siostrą, spierajl} się autorowie; a podczas gdy jedni wywodzI} ten zakaz z prawa przyrodzonego, inni za św. Toma- szem (2. 2. quo 154 art. 9. ad 4) tylko z prawa nadanego. Przechy- lamy się do drugiego zdania, za którym oświadczyl się także Bene- . dykt XIV (De B!JTI. dioec. 1. 8. C. 13) 1), Atoli wedlu g sMw tegoż Benedykta XIV (konst. Aestas ann i z t Pażd. 17fi7) jest rzeczą pewną., że Stolica Ap. nigdy w tym stopniu nie dyspenzowała i to bez względu na to, czy pokrewieństwo pochodziło ex copula licita czy ex izt.icita. Twierdzenie, jakoby Marcin V lub Kalikst III (hrabiemu Armagnac) dal podobną dyspenzę, jest wierutnI} bajkI}. Odmówil jej wyraźnie Kle- mens VII, kiedy Henryk VIII chciał nieślubnego syna swego, księcia Richmond, ożenić ze ślubną córką swoją :Maryą. Odmówil jej także Pius VI (1 t Grud. 1793), kiedy niejaki Jan Józef Tasset, nieslubny syn Piotra i Maryi Tasset, chcial poślubić slubnq. tegoż Piotra córkę, Deodatę Brune 2). 'V dalszym stopniach możebną jest dyspenza, a chociaż sobór Trydencki polecil, by w drugim stopniu nigdy nie dyspenzowano, chyba \) Por. Schmllłzgrneber L. IV. tito 14. n. 56-59. II) Kutschker Eherecht III. 298. 
203 1Jinter magnoR princ-ipcs et oh puhlicam causam" (Sess. XXIV. de ret. matr. Cap. V.), w innych zaś stopniach rzndko tylko: to jPdnak w no- wszych czusach odstl}piono od t.ego rygoru, wskutck czego dyspenzy, zwłaszcza w stopniu trzecim i czwartym, stały się nadcr częstemi 1). II. Gdyby ktoś, świadom przeszkody z pokrewieilstwa, odważył się, bez poprzf'dniej dyspenzy, zawrzeć małZcl-łstwo, zwi/}zek taki byłby nieważny, rzekomi zaś małżonkowie winni być rozdzipleni i nie maj/} mieć nadziei otrzymania dyspenzy. Nie wymawia ich nawet niewiado- mość, jeżeli przepisane formalności, mianowicie zapowiedzi, zostały pomi- nięte (Trid. Bess. XXIV. de ret. matr. Cap. V). Exkomunika latne sen- tentiae, ogłasza na takich Clem. uno ne consnngu. et affin., nie znajduje się w konstytucyi Piusa IX, "ApostoNcae Bedis" z 12-go Paźdz. 186g, naleiy ją tedy uważać za zmeslOn. Dawniej na podstawie Can. Qui propinquam. 4. C. 35. quo 2. et 3. wzbraniano w podobnym wypadku powtórnych zwizków; lecz dziś podobny zakaz, który w każdym ra- zie był tylko przeszkod tamuj'}c, nie istnit:ie 2), chyba że Dataria, daj'}c dyspenzę krewnym post incestum commissum, zamieszcza klauzulę: 1Jquod alter alteri supervivens perpetuo ahsque spe conjugii remaneat". W takim razie potrzebn'}by była do ponownego zwi'}zku dyspenza. tejze Dataryi, ale nie pod kar'} nieważności. (B. C. C. in Euceorien. nullit. matrim. 7 W rześ. 1720). III. U"tawy kanoniczne o przeszkodzie z pokrewieństwa obowi'}- zuj'} także nieposłusznych synów Kościoła, czyli heretyków; atoli pro- testanci przyjęli zrazu za modłę prawo Mojieszowe, i dopiero póżniej ograniczyli takowe w linii ubocznl:\i do drugiego, a nawet w Prusach do pirwszego tylko stopnia (pr. Landrecht II, l,  3). 2. Niewiernych, czyli nieochrzczonych, wi'}że jedynie prawo przy- rodzone; ztąd małżeństwo zawarte w pierwszym stopniu linii prosti jest z pewności'} niewazne i kazirodcze; co do innych stopni tejże linii, jakoteż co do pierwszego stopnia. linii ubocznej zachodzi w'}tpliwość, którl} w razie kolizyi, gdyby n, p. dziad ożeniony z wnukI}, lub brat ożeniony z siostrą. przyj'}ł Chrzest, tylko Stolica Ap. rozstrzygnćby mogła. .Jdeli ochrzczony, otrzymawszy dyspenzę od przeszkody cultus disparitatis, chce się żenić z krewnI} nieochrzczon'}, winicn także pro- sić o dyspenzł} a consanguinitate. Tern więccj, jeżeli obic osoby, spokre- l) Instrukcya austr. mówi w  t!O, te je!eli nie zbywa nA prawnych powodach, będ'ł biskupi chętnie u!ywać władzy nadAnej im przez Stolicę Ap. dyspenzowAniA w 3 i ł stopniu pokrewieństwA i powinowactwa ez rop. lic. 2) Cfr. Kutschker T, I. str. 181 i ł'eije de imp. etc. 244. 
204 wnione z sobl} w stopniu drugim, trżecim lub czwartym linii ubocznej, przyjęły Chrzest: nie mogl} się żenić bez poprzedniej dyspenzy; pokre- wieństwo bowiem jest, jak mówią. teologowie, "vinculum naturale" . 3. Kodeks cywilny austryacki stanowi co do tej przeszkody, jak następuje: "Między krewnymi w linii wstępnej i zstępnej; między ro- dzeństwem z jednego ojca i matki, albo z jednego oj(;a a innej matki, i przeciwnie z jednej matki a z innego ojca; między dziećmi rodzeń- stwa, tudzież z rodzeństwem rodziców, to jest, z wujem i ciotką., lub stryjem i stryjenkI}, ważne maHeilstwo miejsca mieć. nie może, bez względu na to, czy pokrewieństwo pochodzi z prawego lub nieprawego urodzenia" ( 65) 1). Nie wychodzi zatem tenże kodeks po za stopień drugi wedle kanonicznej, a po za czwarty wedle rzymskiej rachuby 2). Prawo niemieckie z 6 Lut. 1R75 uznaje tylko tę przeszkodę co do wszystkich krewnych linii prostej, wstępnych i zstępnych, jakoteż co do rodzeństwa, czy z jednego ojca i z jednej matki, czy tylko z je- dnego ojca, lub tylko z jednej matki, a więc w linii ubocznej jedynie do pierwszego stopnia włą.cznie ( 33). Poszło ono zatem dalej, niż fran- cuski Code civil (art. IłH) i prawo małż. szwajcarskie z 23 Maja 1875 (art. 28), przez co zasłużyło na sprawiedliwą. naganę nietylko konserwa- tystów, ale nawet wielu prawników z obozu liberalnego 3). Prawo o małżeństwie z r. 1836 zgadza się, odnośnie do tej prze- szkody, całkowicie z prawem kanonicznem (art. 30-32). Dla osób wyznania grecko-rosyjskiego, a także i dla Unitów pod rzędem rosyjskim, rozcil}ga się ta przeszkoda w linii uboczllld do siódmego stopnia włl}cznie, ale według komputacyi cywilnej. (Rozd. II, art. 101, 102, 124).  53. I. Jak wynaleść stopień pokrewieństwa. proboszcz w razie wykrycia przeszkody powinowactwa. II. Jak ma postąpić pokrewieństwa lub l. Chcą.c dowiedzieć się, w jakim stopniu dwie osoby SI} z sobl} spokrewnione, kreśli się tak zwane drzewo genealogiczne (arhor gene- awgica, schenla consanguinitatis), które później dołl}cza się do prośby o dyspenzę 4). 'V tym celu pisze się imiona i nazwiska narzeczonych, ') Dla !yd6w stanowi pewien wyjątek ti 125 K. U. C. l} Kazirodztwo między osobami krewnemi linii prostej bywa uwdane jako zbro- dnia i karane więzieniem od 6 miesięcy do roku (ti HU K. K.). ') Cfr. Rittner Outerr. Eherech' str. 109. '} Drzewo genealogiczne najdokła:lniejsze w Gury-Ballerini Comp. Theol. mor. ed. 1878 T. II. str. 783. 
205 jedno obok drugiego, według modły załl}czonj, nad niemI ImIOna i na- zwiska rodziców, nad temi imionami i nazwiska dziadów, i tak dalej, aż się dojdzie z jednej i z drugiej strony do wspólnych rodziców, od których obie linie pochodzI}, albo przynajmniej do jednego wspólnego przodka. Jeżeli wspólny pień jest znany, idzie się  góry na dół. Do- brze też jest zapisać dzień urodzenia i śmierci osób wcil}gniętych do Prapradziad Józef Wrona  te> I. Prababka Katarzy na »..ona tona Jam;:- Wilka-- I D II. Dziad J6zef Wilk D I. Pradziad Stanillaw Wrona I D II. Dziad Michał Wrona D III. Ojciec Paweł Wilk I I D N,uzeczony IV. Pio t r Walk drzewa genealogicznego, zwiska ich męŻÓw l). I D III. Ojciec Kazimierz Wrona £:\ Narzeczona IV. Anna Wrona przy kobietach zamężnych także imiona i nu- ') Dla wygody proboszczbw zał'lczamy nazwiska krewnych ze strony ojca i matki narzeczonego lub narzeczonej, wraz z oznaczeniem stopnia pokrewieństwa, w jakim do tego! zost&j 'l' a) Ze strony ojca, a1JUI dziad czyłi ojciec ojca, 2 groom lineM rectae. arna babka czyli matka ojca, 2 groom l. r. patrum stryj czyłi brat ojca, 2 gr. tangtm 1. linelU collateralu. amita ciotka czyli siostra ojca, 2 gr. t. 1. l. c. patruelu synowie stryja, 2 gr. l. c. amitini synowie ciotki, 2 gr. l. c. .obrini synowie tychte, (patr. i amit,) 8 gr. t. 2. l. c. patrum flaagnm brat dziada, a gr. t. 2. l. c. 
206 I I. Nicmałej ostrożności pOb'zeba proboszczowi, aby nie dopuścił zawarcia nicwainego małżeństwa między krewnymi, ludzie bowiem świeccy nic wiedz'}, doką.d sięga przeszkoda z pokrewieństwa i powino- watwa, a nipraz umyślnie tają. takową.. Nie powinien tedy proboszcz zadowolnić ię oświadczeniem samych stron lub ich rodziców, lecz ma zapytać także świadków, fi w razie potrzeby zaglą.dną.ć do ksią.g motry- kalnych, i nakl'l'ślić drzewo genealogiczne, Według decyzyi Roty (dec. 54 coram Pfl1l1phil.) można także wykazać stopień pokrewień,.,twa "per . te.'łtamenta, per enunciativa instrumentorllln, per {idem baptismatis, per pu- blicam vocem et tamam et communem reputationem". Zeznanie jednego świadka luh głos publiczny wystarcza do wstrzymania ślubu; tymczasem zaś należy rzecz zbadać należycie, a jeżeli zachodzi jakie zawikłanie, oanicść się do biku}Ja. Trudniejsz'} jest sprawa z pokrewieństwem ex co pula illicita, któ- rcgo nil'raz z ksią.g Ilwtl'ykalnych wykryć niepodobna. Tu jako dowód służy d"positio testillllt (Cltp. Licet ex quadam. De testibus.) fama pu- blica, violenta proesumptio (Cap. 12, 13 Ue praesumpt.), jurata matris assertio (Cap. Super eO 22 He testibus). Samo jednak zeznanie matki nie wystnrczy, jcżeli za ślubnem pochodzeniem dziecka jest domniema- nie prawne. jakto zawyrokowa1:l S. O. O. in Pientina matrimonii z 20 Marca] 7H4. Wił(cej jeszcze trudności przedstawia wykrycie przeszkody z po- winowactwa ex copula illicita, gdyż z jednej strony nikt nie jest skory amila 1/&ajor siostra dziada, 3 gr. t. 1. l. c. proavu8 pradziad, czyłi dziad ojca, 3 gr. l, r. I'roavia prababka czyli babka ojca, 3 gr_ l. r. pr0l'atruua brat pradziada, 4 gr. t. 1. l. c. proamita siostra pradziada, 4 gr, t. 1. l. c. abatJIU prapradziad, 3 gr. l. r. abavia praprababka, 4 gr, l. r. b) Ze strony matki. alItU dziad, 2 gr. l. r. avia babka, :1 gr. l. r. avunculua wuj czyli brat matki, 2 gr. t. 1 l. c. matertera ciotka czyli siostra matki, 2 gr, t. 1. l. c. comobrini synowie wuja, 2 gr, l. c. amitini synowie ciotki, 2 gr. l. c. .obrini synowie tycb!e, (COM. i amil,) 3 gr. t. 2. l. c, avu8culm 1/łagnUII brat babki, 3 gr. t. 1. l. c. matertera 1/łagna siostra babki, 3 gr. t, 1. l. c. proavunculua brat I.rababki, 4 gr. t. 1. l. c. promatertera siostra prababki, 4 gr. t. 1, l. c. 
207 GO zniesławienia siebie, z drugiej zaś złośliwość ludzka w celu powstrzy- mania małżeństwa może użyć fałszywej denuncyacyi. O",tro:i.nie winien zatem proboszcz dochodzić, czy doniesienie lub pogłoska na prawdziwej opiera się podstawie. Jcżeli rzecz j{'t niejasna, należy uwiadomić biskupa loci, który ma zarządzić ściślejsze dochodzenie; nie można atoli, jak :-3ądzi 1\lonacelli, wzbraniać ślubu małżeńskiego, "si impedimentum affi- nitatis, ortum ex form'catione, concludenter coram O,.dinario probari non possit". Tak też S. O. O. in Tudertina z 24 Stycz. Hi42. W razie }-iodejrzenia można pozwolić, by osoba zostająca Ind zarzutem oczyściła :;ię przysięgą, jakto zarządziła S, G. O. iu T,.opiensi 2H List. r. LOOi) 1)._ 'V razie wykrycia przeszkody, )lIa proboszcz odwodzić strony od zawarcia małżeństwa, zwłaszcza gdy stopień pokrewieilstwa lub powi- llowactwa jC'st bli"ki. Gdyby stały twardo przy swojem postanowieniu i nie brakowało powodów kanonicznych do otrzymania dyspenzy, winien je pouczyć, jak itJają sobie wyjcdnać takową u władzy duchownej, a respeceive także i u świeckiej; sam zaś niech zrobi to, co jest jego obowiązkiem, lecz o tern będzie mowa w rozdziale o dyspenzach 2). Jeżeli dopiero po zawarciu il1ałżeństwa jedna strona lub ktoś obcy donosi o istnieniu przeszkody z pokrcwieństwa lub powinowactwa, na- leży to udowodnić per plena m probationem (Cap. 22 i 47 De testibus. - Cap. ił De eo qui cognovit.); co się w rozdziale o procesie małżeńskim obszernie wyłuszczy. . 8. Powinowlł(.two. Impedimentum affinitatis.  54. \ I. Określenia. II. Rodzaje powinowactwa. III. Zasady. IV. Da- wniejsza i dzisiejsza postać tej przeszkody ex copula licita, tak w Ko- ściele rzym.-katol. jak u Greków. l. Ponieważ per copulam perfectam stają się dwie osoby płci ró- żnej jednem ciałem, przeto jedna komunikuje drugiej swoich krewnych, I) Kutscbker. Eherecht. III. 627. 2) Por. co do dYBpellz in foro ecd. Ii 100, co do dYBpenz in foro ci". fi. 87. 
20R a każda z nich wchodzi w Ikisły zwil}zek z krewnymi drugiej, czy ślu- bnymi czy nieślubnymi, który to zwizek nazywa się powinowa- ctwem l). Według prawa rzymskiego, a dziś cywilnego, podstaw powino- wactwa jcst jedynie małżeństwo, bez względu na to, czy dopełnione czy niedopełnione per copulam; według prawa kanonicznego podstawI} jest co pula carnaNs, bdź w małżeństwie, b1}dź po za małieństwem do- konana (Oan. 1415 0.35. quo 2 et 3), podczas gdy ex matrimonio rato non consummato wynika inna przeszkoda, zwana impedimentum publicae /lOnestatis. Copula musi być perfecta, to jest, ad generat;onem sujficiens, gdyż tylko przez takie zespolcnie st8:jl} się dwie osoby jednem ciałem. (Can. Fraternitat's 1. C. 35. quo 10). Ztl}d według Sancheza (lib. 7. disp. 64) nie powstaje ta przeszkoda: a) ex copula, in qua sola jemina seminat, li) ex congressu spadonum, quia non verum semen l!mittunt, c) ex qua- cumque extra vas legitl:mum pollutione, d) ex copula sodomitica. Nato- miast powstuje powinowactwo ex copula perfecta z osobl} opierajc si.;, śpie, obł1}kan, pijan. In loro externo przypuszcza się, że jeżeli co- pula miała miejsce, była ad generationem suJficiens; toi samo in loro 2'nterllo, chyba że z pewności!} wie penitent, seminationem non eBse 8e- cutam. II. Powinowactwo może pochodzić ze zwizku cielesnego w mał- żeństwie albo po za małżeli'ltwem dokonanego (copula ilUcita); w pier- wszym razie zowie się alfinitas legitima, w drugim illegitima. Alfinitas illgitima może być znowu antecedens albo superveniens, według tego czy fakt uzasadniaj1}cy powstanie tcgoż wyprzedza zawar- cie małżeństwa, czy dopiero po zawarciu tegoż przez spółkowanie z kre- wnymi drugiej strony do drugiego stopnia włą.cznie powstaje. Jak pokrewieństwo tak też i powinowactwo może być wieloru- kiem (multipl3J), co według Feijego 2), "non causatur per iterationem. copulae Ucitae vel iterationem copulae iUicitae cum eadem persona, sed oritur: 1) ex copula habit cum pluribus comparti consanguineis; 2) eJ: copula haMta cum persona comparti multipliciter consanguinea; 3) quando utraque pars copulam habuit cum persona comparti consanguinea; 4) quando cum persona comparti cansanguinea habita luit copula tum licita tum .illicita. Praeterea multiplicatur affinitas, si pluretł ex M8 cawn's concurrant" . I) Ju! lIobór w Elwirze (r, 3(5) wzbronił pod kll}twl} zwil}zków md!. slliolltrl} zmarłej !ony (un. 61), a lIobór w Neocezarei (r 31-.1) rnaUeńlltwa z dworna braćmi (can. 2). ") De lmp. et dup. włalr. nr. 371. 
209 Okoliczności te w prośbie o dyspenz wymienić należy, natomiast okoliczność ta, że ktoś zgrzeszył z pMmiejszą. żon/} swqjl} przed ślubem, czyli że miała miejsce copula matrimonialis et fornicaria , powinna być pominit/}. (Św. Penit. 20 Mar. lR42, Instr. Kongr. de Prop. Fide z 9 Maja 1877). Dawniej rozróżniano trzy rodzaje powinnowactwa, mianowicie po- winowactwo dotą.d istnieją.ce, jakoteż powinowactwo drugiego i trzeciego rzdl1 (secundi et tertii generis), zaprowadzone na tj zasadzie: affinitas parit aJfim'tatem. Uwidocznimy to na przykładzie. Jeżeli n, p. Jan, brat Jakóba, zawarł i spełnił małżeństwo z Ann/} , stawała si onu powino- watą. Jakóba; jestto pierwszy rodzaj powinowactwa. Jeżeli po śmierci Jana wyszła Anna za Karola, Karol stawał si powinowatym Jakóba i wszystkich krewnych zmarłego Jana; był to drugi rodzaj powinowa- ctwa. Jeżeli wreszcie po śmierci Anny Karol ożenił si z Mart!}, stawała si ona powinowatl} Jakóba i wszystkich krewnych Jana; był to trzeci rodzaj powinowactwa. Każdy z tych trzech rodzajów był przeszkodl} unieważniajl}cl} (Can. 3 et Can. fin. C. 35. quo 1); dopiero Innocenty III zniósł drugi i trzeci rodzaj powinnowactwa (Cap. Non debet. 8. De con- sanguin. et af!, IV. 14), tak ze teraz affinitas non parit affinitatem 1 ). III. Dziś zatem istnieje tylko powinowactwo midzy jedn/} ze stron spółkujl}cych (czy w małżeństwie czy po za małżeństwem), i kre- wnymi drugiej strony; nie istnieje zaś midzy jednI} stronI} i powino- watymi drugiej strony, - ani też mit;dzy krewnymi jednej strony i kre- wnymi drugiej strony, -- ani wreszcie midzy powinowatymi jednej strony i powinowatymi drugiej strony. Pamitajl}c na t zasad, można łatwo wysnuć nastpują.ce prawidła: Ojczym może si żenić z wdowI} po pasierbie. W prawdzie co do tego wypadku była niejaka wl}tpliwość, zwłaszcza że prawo cyw. rzym- skie wzbraniało podobnych zwil}zków (L: Uxorem 15 .fI. de ritu nuptia- rum); atoli S. C. C. in Bojanen!ń 8 Mar. 1721 zawyrokowała: TJquod non impediatur matrimonium". Dwaj bracia mog/} żenić si z dwoma siostrami 2), albo jeden może poślubić matk, a drugi jej córk. Ojciec i syn w jednej rodzinie mogl} si żenić z matk/} i córk/} w drugiej, tak że ojciec może wzil}Ść matk, syn córk, lub przeciwnie. Brat może poślubić pasierbic swego brata. Syn z pierwszego mał- żenstwa może żenić si z córkI} swojej macochy z pierwszego małżeń- stwu (Compr-ivig1"łz). I) O trzech rodzajach powinowactwa por. Freieen l. c.  42, 4. 2) Mowie dw6ch Bi6Btr nazywsJ'ł Bię CO'1IgCneM, tony dwóch braci janitricC8. Prawo m.lłe6atie kat. 14 
210 Bl'at drugiej żony może się ożenić z pasierbic tejze, albo ml}ż zmarłej siostry z żonl} zmarłego brata. Ojczym może pojć za małżonkę wdowI;' po pasierbie. Dwaj wdowcy mogl} sobie dać wzajem swe córki za żony i t. p. 2) Podobnie jak w pokrewieństwie tak i w powinowactwie rozró- żniamy linię prost i linię ubocznI}. Do powinowatych linii prostej i to wstępnych należ: ojczym (vitricus) , macocha (noverca), teść (socer), teściowa (socr'Us), dalej ich rodzice (socer magnus i socrus magna) itd.; do zstł:pnych: pasierb (privignus) , pasierbica (privigna), zięć (gener), synowa (nurus), i t. d.; do powinowatych linii ubocznej: brat męża (le- vir), siostra męża (glos), brat żony (uxorius), ml}ż siostry czyli szwagier (sororius), żona brata czyli bratowa (frat,'ia), i t. d. Co do sposobu obliczania linii i stopni, Gap. 1. De consanguin. stawia zasadę, że w tj linii i w tym stopniu jest ktoś spowinowacony z krewnymi drugiej strony, (z którl} miał copulam lidtam vel illicitam), w jakiej linii i w jakim stopniu sI} ci spokrewnieni z drug stron/}. Istnieje zaś powinowactwo między jcdnl} stron/} a krewnymi drugiej strony, bez względu na to, czy ci ze ślubnego czy z nieślubnego uro- dzenia pokrewieństwo swe wywodzI}. 3) Krom tego, powinowactwo raz zasi/}gnięte trwa ci/}gle, nawet po śmierci osoby pośredniczl}cej (Gan. Fraternitat'is. 1. O. 35. quo 10), tak że wdowiec n. p. nie może się żenić z krewnymi swej zmarłej żony, choćby ci dopiero po jej zejściu przyszli na świat. IV. Ustawodawstwo kościelne co do przeszkody z powinowactwa, jak również i co do pokrewieństwa, poszło najprzód za prawem rzym- skiem, moc/} którego wzbronione było małżeństwo między ojczymem i pasierbic/}, macoch/} i pasierbem, teściem i synow/}, świekr/} i zięciem, a później, już pod wpływem Kościoła, także z pozOf,tałl} żon/} brata lub mężem siostry 1); czyli w pierwszych wiekach rozcil}gała się ta prze- szkoda do wszystkich stopni linii prostej, a do trzeciego stopnia wedle rachuby cywilnej w linii ubocznej 2). Kiedy rozszerzono przeszkodę z po- krewieństwa aż do stopnia siódmego komputucyi kanonicznej, rozsze- rzono także przeszkodę z powinowactwa, jak o tern wyraźnie mówi Gan.30 Gonc. Mogunt. przytoczony przez Gracyuna jako Gan.14 0.35 quo 2. Odnosiło się to także bez wl}tpienia do powinowactwa ex copula l) Krom lego prawo rzymskie wzbraniało maUeństwa mizy ojczymem a łonl} zmarłego pasierba, jakotei z córkI} rozwiedzionej małionki, czego prawo kan. nie przyjęło. I) Cfr, Rittner Prawo kollć. kat. II. str. 298. - De Angelis Prael. Jur, can. T. III. p. I. str. 248. 
211 illicita (Cap. fin. De divort.). Co więcej, wprowadzono drugi i trzeci rodzaj powinowactwa (Can. 12, C. 35, quo 2 et 3), a każdy z nich się- gał aż do 7 stopnia włl}cznie, tak że zachowanie tego prawa stało się wręcz niemożebnem. Słusznie zatem Innocenty III na soborze lateraneńskim IV (Cap. Non debet. 8 De consanguin. IV. 14) zniósł drugi i trzeci rodzaj powi- nowactwa, a powinowactwo pierwszego rzędu, tak ex copula licita jak illicita, ograniczył w linii ubocznej do czwartego stopnia włl}cznie. Wreszcie sobór Trydencki postanowił, aby affinitas illegitima ex forni- atione była przeszkodl} unieważniajl}cl} jedynie do drugiego stopnia włl}cznie (8ess, XXIV de rej. matr. Cap. 4). Według tego prawidła, które dotl}d obowiązuje, nie może A po śmierci swej żony B żenić się z jej kre- wnymi, czy to w linii prostej wstępnymi lub zstępny- mi, i to in infinitum, czy to w linii ubocznej, i to do IV stopnia włącznie, a więc ani z G. Gdy z jednej strony jest stopień pil}ty, przeszkody już niema, a więc c małżeństwo a z J byłoby dozwolone, jak to wyjaśnił_ I: Pius V w konstytucyi: Ad Romanum z 28 List. 1566. Podobnie jeżeli w powinowactwie ex copula illicita za-G j -chodzi z jednej strony stopień trzeci, przeszkoda nie istnieje (S. C. C. 31 Mar. 1597). I W schodnie wyznania wywodzI} właściwe powinowactwo tylko z mał- żeństwa, podczas gdy ajfinitos illegitima uchodzi tylko jako quas%'affini- tas. Rozcil}ga się zaś ta przeszkoda do szóstego stopnia włl}cznie, ale wedle rachuby cywilnej, którl} na Wschodzie zatrzymano; a w pewnych razach tylko tylko do pil}tego włl}cznie. Nadto wzbronione SI} na VV scho- dzie, na podstawie dekretu patryarchy Syzynniusza z r. 996, małżeń- skie związki między krewnymi męża i krewnymi żony do pil}tego sto- pnia cyw., a nawet w niektórych razach w szóstym i siódmym stopniu .cyw. Istnieje tam także atfinitas secundi generis w pierwszym stopniu, tak że ojczym nie może się żenić z wdowI} po pasierbie, ani macocha nie może wyjść za wdowca po pasierbicy 1); a nawet affinitas tertii ge- neris, ale raczej jako impedimentum 'lmpediens 2). Natomiast Maronici przyjęli całkowicie prawo Kościoła rzym. kat. (8yn. prow. z r. 1736 p. II. Cap. 1 ł.  8). A D F H t) Vering Mhrbuch du Kirchenrechtu T. II. str. 890 !} 239. 2) Papp 8zil&gyi. Bnchiridion jur. &cZ. orient. catk. p. 2. II 115. 14* 
212  55. l. Jak daleko rozciąga sit; ta przeszkoda ex matrimonio consummato invalido. II. Ex copula illicita. III. Co to jest affinitas superve- niens i jakie jej skutki. I. Jest rzeczą. pewną., że i z małżeństwa dopełnionego niewa:};nego wynika ta przeszkoda (S. C. C. in Bnxiensi Matr. z 3 Grud. 1667 i in Valentina Disp. z 15 K wiet. 1752); ponieważ jednak sobór Try- dencki nic nie wspomina o tym wypadku, przeto zdania autorów nie sI} zgodne co do oznaczenia stopnia. Jedni n. p. przyjmujl} w każdym razie stopień drugi, tak jak ez copula ilNcita. Inni przeciwnie stopień czwarty, i to bez Wyją.tkll 1 ) , POWOłlljl}C się na przytoczone rezolucye S. C. C. i opierajl}c się głównie na tym argumencie, że sobór Trydencki przez słowa "ex fornicatione" rozumiał tylko związek cielesny "ext-ra o-mnem speciem Beu figuram matrimonii" , że zatem co do powinowactwa ex matrimonio consummato invalido da- wne prawo obowią.zuje. Inni są.dzą., że jeżeli małżeństwo jest nieważnem ob clandestinitatem, przeszkoda powinowactwa, tak jak affinitas illegitima, sięga tylko do stopnia drugiego; jeżeli inna zachodzi nieważności przyczyna, tedy do czwartego. Małżeństwo pokl}tne dlatego, według nich, stanowi wy- jl}tek, że w niem niemasz zewnętrznej postaci małżeństwa (deest figura matrimonii). Inni wreszcie majl} wzglą.d na to, czy małżeństwo nieważne za- warte zostało hona fide czy mala fide; w pierwszym razie liczą. jeszcze stopień czwarty, iż tu ma miejsce matrimonium putativum, w drugim tylko stopień drugi jako przeszkodC1. Z tych czterech zdań drugie wydaje się F'eijemu i De Angelisowi lepiej uzasadnionem, podczas gdy Kutschker, Schulte, Aichner itd. prze- chylają. się na stronę trzeciego. Ponieważ kwestya nie jest zozstrzygnięta, przeto w danym razie należałoby zasięgną.ć wyroku Stolicy Ap. Kon- sekwentnie utrzymuje F'eije i De Angelis 2), że i z małżeństwa cywil- nego, tam gdzie dekret Tametsi obowi!}zuje, wynika przeszkoda affini- tatis aż do czwartego stopnia włą.cznie, skoro takowe per copulam do- l) Feije De imp. et di8p. maIT. Nr. 783. i) Prael. Jur. can. T. III. p. I. str, 231. 
213 pełnione zostało; przypuszczają bowiem, że w niem istnieje "species seu forma matrimonii". Natomiast inni kanoniści nie wychodzą i tu po za stopień drugi, a to zdanie podzielamy. II. Atfinitas illegitima opiera się na tej podstawie, że per copu- lam illicitam fit eadem carnis commzxtio et unitas ac in actu conjugalil), a ztl}d też jest przeszkodl} rozrywajl}cl} (Cap. 7. De eo qui cognovit). Dawniej sięgała ona również do stopnia czwartego incl. (Cap. Discre- tionem. De eo qui cognovit), atoli sobór Trydencki (Cap. 4. 8ess. XXiV de ret. matr.) powinowactwo ex jornicatione, przez co l"ozumie się wszelki niepozwolony zwil}zek po za małżeństwem (a wif;C i stup1'um, adulterium, sacrilegium, incestus), ograniczył do stopnia drugiego. Ogra- niczenie to tyczy się, według wielu autorów, tylko linii ubocznej, pod- czas gdy co do linii prostej dawne prawo pozostało bez zmiany 2). Inni natomiast w jednej i drugiej linii przyjmują stopień drugi. Kto zatem z jakąś osobą miał copulam perfectam, nie może się żenić z jej kre- wnymi w linii prostej zstępnymi i wstępnymi, n. p. z jej córkI}, wnu- czkI}, matką, babką, ani też z jej siostrl}, z córką jej siostry, z siostrą. jej ojca lub matki, z jj siostrą. stryjeczną lub cioteczną., Jeżeli powi- nowactwo wychodzi po za stopień drugi (n. p. gradus remotior jest trzeci), nie ma żadnej przeszkody, jak to wiemy z konstytueyi Piusa V (Ad Romanum z 28 List. 1566) i z rczolucyi S. C. C. z 31 Mar. 1597. III. Affinitas superveniena ma miejsce wtenczas, jeżeli mż dopu- szcza się uczynku cielesnego z krewnemi swojej żony, lub odwrotnie żona z krewnymi męża, i to do drugiego stopnia włą.cznie 3); nie po- wstaje zaś ex copula z własnymi krewnymi albo z powinowatymi dru- giej strony, albo z osobami zwil}zanemi węzłem pokrewieństwa ducho- wnego lub legalnego (cognatio spiritualis vel legalis). Powinowactwo to nie ma mocy rozerwania ex post ważnego małżeństwa, (Cap. 6. Dr eo <jui cognovit)4); atoli na mocy ustawy Innocentego III (Cap. 1. De eo <jui cognovit), mąż, któryby dopuścił się kazirodztwa z krewnI} swojej żony, (lub odwrotnie żona z krewnym męża), i to do czwartego stopnia I) "Qui adhaeret meretrici, unum corptU eJficitur" I. Kor. VI, 16. I) Instrukcya austr. Ii 31 mbwi ogblnie: Nieślubne obcowanie cielesne jest prze. szkodl} do maUeństwa midzy jednI} stronI}, a krewnemi drugiej w stopniu pierwszym drugim. ') Instr. austr. Ii 32. ') Przed Innocentym III aJfinitlU "'-perl7enien8 do 2-go slopnia włl}cznie miała moc rozerwania ml\ł:!;eństwa niedopełnionego. T'lk ",awyrokowuł Aleksander III w C. 2. X \IV -13), jakotd w C. 4 Comp. I (IV -13). gdzie atoli dodał klauzuł ",i erimen erat notorium et publicum". Por. Freisen Guch. du can. Elter.  41, 3. 
214 włącznie, traci jus petendi debitum conjugale. Sobór Trydencki, reduku- jąc przeszkodę ex tornicatione do drugiego stopnia, tern samem i karę ex affinitate supervenienti do tegoż stopnia ograniczył; jak to orzpkła S. Kongr. Oonc., a Grzegorz XIII zatwierdził. Aby kara ta rzeczywiście zapadła, musi być ka7irodztwo doko- nane per copulam perfectam, ad generationem sutficientem 1), i formalne,. to jest, z wiedzą i dobrowolp.ie popełnione. Jeżeli tedy mż nie wie, że to jest krewna jego żony (respective męża), albo jeżeli żona per vim lub gravem metum została zmuszonł.!- do grzechu: nie ściąga tej kary. Uwalnia zatem od niej ignorantia facti, jakoteż ignorantia juris, to jest, nieznajomość prawa, które ten zakaz wprowadziło; ale czy uwalnia ignorantia poenae, to jest, gdy delikwent nic nie wie o karze kościel- nej, podzielone są. zdanili. Św. Alfons Lig. mieni prawdopodobnem zda- nie wymawiające i w takim razie od kary; tak salllO inni teologowie, na tern się opierajl}c, że to nie jest t'nhabiHtas, ale poena w ścisłem znaczeniu słowa. Jeżeli penitent, raz upomniany przez spowiednika, po- wtórnie wpada w tpn sam występek, nie może się już tMmaczyć nie- wiadomością. Należy jednak być ostrożnym w wyjawianiu tego prawa, jeżeli się przewiduje, że penitent nie posłucha. Strona winna traci jus petendi, donec ipsi restituatur, ale ad red- dendum jest obowiązaną, a nawet wedle teologów petere potest, si ipse est in proximo periculo incontinentiae, vel si mulier est verecunda, et vi,. sentlt ejus voluntatem, qu-ia tunc ipsa interpretat-ive petit 2). Jeżeli obie strony dopuściły się kazirodztwa, obie popadają w tęż karę, gdyż com- pensatio delictorum nie jest tu możebną.. (Oan. Nosse. 3. o. 30 quo 1). 'Vreszcie na podstawie O. 4 De eo qui cognovit małżonek i wtenczas traci jus petendi, jeżeli podczas trwania drugiego związku dopuszcza się uczynku z krewną. (lub krewnym) zmarłego współmałżonka do drugiego stopnia włącznie. Przywrócić jus petendi debitum może właściwie tylko Dataria in foro externo, Penitencyarya in foro interno; atoli na mocy zwyczaju mają toż prawo biskupi, i mogl} takowe wykonywać czy to wprost czy przez delegacyę S). Otrzymują też ad hoc osobne upoważnienie in quin- quennalt'bus. Jeżeli kazirodztwo jest w jakiej dyecezyi rezerwatem, oso- bno należy prosić o władzę absolwowania i restytuowania, gdyż jcdna drugiej w sobie nie mieści. " Sallcb"z I. 9, dUp. 27. S. Alpb. Lig. Homo ap. fr. ł8. 11. 68. ') S. Thomas in 4, dUto 38. quo a, 3. quo 2. '\ Formularz prośby w dodatku. 
215 Przywracaj,!-c utracone prawo petendi, należy po daniu rozgrze- szenia, użyć mniej więcej następnj formuły: ",Et insuper ouctoritate ApoBtolica, mihi specitditer delegata (albo subdelegata, jeżeli biskup na mocy quinquennalium upoważnił do dyspl'llzowania) dipenBo tecum, ut 1/071 obstante a/linitate, quam contraxist£ cum tua uxore ex illicita copula a te 'wbita cum e/uB sorore (albo matre etc.), dehitum eon/ugale a tua uxore etiam exigere lici te pOS818 et valeas. In nomine t Patris etc. Passio Domini nostri etc. 1). ] )awniej małżonck, dopuszczajl}cy się kazirodztwa z krewnI} swo- jej żony, lub odwrotnie 2), ścil}gał i tę karę, że po śmierci żony, re- spective męża, nie mógł wchodzić w inne zwil}zki małżeńskie (Oan. 20 i 24 O. 32. quo 7 - Oap. 1. 4 D" eo qui cognovit); atoli kara ta, zwana impedimentum incestuB, a dotykajg.ca również spólnika grzechu, była tylko przeszkodl} tamujl}cl} i wyszła zupełnie ze zwyczaju. '''reszcie, jeżeliby ktoś po zawarciu zarQczyn popełnił uczynek z krewnI} swjj narzeczonj do drugiego stopnia włl}cznie, zaręczyny byłyby !PSO facto rozerwane.  M. I, Z jakiego prawa wynika ta przeszkoda i czy dyspenza od niej jest możebną. II. Czy ona wiąże akatolików i niewiernych, i co o niej stanowi prawo cywilne. l. Wielu autorów utrzymywało, że między powinowatymi w pierw- szym stopniu linii prostej n. p. jczymem i pasierbicI}, wzbronione jest maHeństwo prawem natury; utoli -Benedykt XIV (De Syn. dioer.. l. 9 cap. 13) wyraźnie mówi, że to zdanie nie jest pewnem i że przeciwne .... zdanie ma po swojej stronie wicIu znakomitych obrońców (",probatissimi auctores" 3). Wypadałoby ztl}d, że w pierwszym stopniu może papież dyspcnzować; tak też według świadectwa Rigantiusa ł), zawyrokowała I) Powiedzieliśmy jut wytej (str. 214), te powinowactwo, raz wytworzone, nie przestllje istnieć po śmierci jednego z mllUonkbw. Wypływa to jll8no z Cap. 4 Dc co qui cOfl1lO11i' com. t) Według De Angelisll (PracZ. Jur. can. T. lIl, p. l. str, 229) tylko w pierw- szym stopniu. ,) Jak n. p. Alex. Hill., Cajetanus, Pontins, Scbmlllzgrueber i nowsi. " Ad. reg. 49. Cancel1. ap. n. 20 
216 Ś. Kong. Inkwizycyi i osobna kongregacya przez Benedykta XII [ zwołana 1). Lecz wzgld na publicznI} przyzwoitość i obawa zgorszenia wstrzymywała zawsze papieży od udzielenia podobnej dyspenzy, ilekroć powinowactwo pochodziło ex copula licita. Kiedy ksiżę mantuański wniósł do Urbana VIII prośbę, by mu wolno było poślubić owdowiał synowicę: kardynał de Lugo, zapytany o zdanie, odpowiedział: T!Posse quidem dispensationem co.ncedi a summo Ponti-{ice, sed non expedire ob ma:rimam illius conjunctz'onis turpitudinem", a za nim poszła Ś. Kongr. Inkwizycyi. Tak samo oświadczyła S. O. O. in Gadjcensi r. 1772 i Leo- diensi r. 179fi; a w naj nowszym czasie na prośbę z dyecezyi mona- chijsko-fryzyngskiej odpisała Kongregacya S. Inqu. arcybiskupowi (7 Czer. 1874): T!Sedem Apostolicam nunquam super si mili gradu facul- tate dispensandi usam Juisse... licet agatur de impedimento Juris eccle- siastjci" . Natomiast w pierwszym stopniu linii prostej affinitatis illegitimae można otrzymać dyspenzę, byleby nie zachodziła obawa, że ktoś może pojl}ć własn córkę, lub wyjść za własnego syna. Jeżeli n. p. a obco- wał z b, mógłby otrzymać dyspenzę do poślubienia córki tejże b, by- leby dowiódł, że takowa nie urodziła się ex hac copula. Podobn dy spenzę dał Klemens XI in Mazariensi 13 Lipca 1708 i Faraonen 5 Sierpnia 1709 2). Tem więcej w linii ubocznej, nawet w stopniu pierwszym, prze- szkoda ta wynika z prawa kościelnego, a wypadki dyspenzowania nie "'I:!- rzadkie, zwłaszcza w nowszych czasach. Czytamy, że już Marcin V r, 1418 dał takI} dyspenzę comiti Tuxensi, Aleksander VI Emanuelowi, królowi portugalskiemu, Paweł V (1605) naszemu Zygmuntowi III, - że Urban VIn udzielił trzynaście podobnych dyspenz, Aleksander VII ośm, Klemens X dziesięć i t, d. Pius VII upoważnił nawet biskupów francuskicu po rewolucyi do dyspenzowania in primo affinitatis gradu in linea collaterali; a w naszym wieku liczba próśb o podobne dy- spenzy tak się rozmnożyła, że Grzegorz XVI uznał za ..k. I) O tym wypadku tak pisze Benedykt XIV; " Quidquid Ilit de potelJtate, a rimil. dillpematione Romani Pontijice" eUi pluriu r09ati, ab"inueru7l'. Le!Ji potellt R'!JantilU, qui etiam memoriam Jacit no,tri conrilii reverenter exhibiti, dum in minoribUll ullemtU, Benedido XIII nNtro benefadori, ut a Ilimili dillpematio7le, pro qua r09ubatur, ab"ine- rlJt, prout abll,inui,", Synody odbyte w Limie r. 1552, 1567, 158:l, a przez Sykstusa V i Pawła V potwierdzone, nakazały, aby nawróconym z pogan, którzy przed Przyjllciem chrztu zawarli byli maUeństwo z powinowatymi w pierwszym stopniu li7leae rectae, nie dozwalać dalszego po!ycia mał!eńskiego. .) Rigantius ł. c. 
217 w plsmle do kardynała Pacca (22 List, 1836) zalecić staranniejsze prze- strzeganie ustaw. Powinowaci, zawierajl}cy zwil}zki małżeńskie bez dyspenzy, ścil}- gaj!} na siebie kary, o których była mowa w  52, II. W prośbie o dy- spenzę ll<11eży wyrazić stopień dalszy i bliższy, wynajduje się zaś takowy przez nakreślenie drzewa genealogicznego. III. Protestanci nadali przeszkodzie z powinowactwa takie same rozmiary, jak przeszkodzie z pokrewieństwa, a krom tego, zgodnie z prawem rzymskiem, wzbronili zwil}zków między ojczymem i wdowI} po pasierbie, Natomiast Kościół ocenia ich małżeń!:!twa wedle praw swoich. Małżeństwa, in infidelitate między powinowatemi nawet w pierw- szym stopniu linii prostej zawarte, sI} ważne i ważnemi być nie prze- stajl} po nawróceniu się stron, jak to już dawno uznały synody aga- teński, epaoneński i orleański trzeci. 'Wprawdzie synod limański naka- zał, aby Indyan z Peru, ożenionych z macochI} lub synowI}, nie dopu- szczano pierwej do chrztu, dopókiby tych zwil}zków, jakoby prawu na- tury przeciwnych, nie porzucili: atoli Benedykt XIV nazywa ten wy- rok "non certum". Z drugiej strony wypadałoby w podobnym razie odnieść się do Stolicy Apost. Ponieważ affinitas f':X copula licita jest vinculum naturale, przeto niewierny po przyjęciu chrztu nie może się żenić z krewnemi swej żony, którl} był pojl}ł in infidelitate. Jest to sentelltia communissima u teolo- gów. Czy tak samo należy sl}dzić o powinowactwie ex copula illicita, a więc czy może się tenże żenić z krewnemi osoby, z którl} in infide- litate rem habuit, podzielone sI} zdania. Navarrus, Ledesma, Sanchez, Gonzalez i inni nie uznajl} w tym razie żadnej przeszkody, podczas gdy Covarruvius, Veracrux i inni utrzymujl} przeciwnie, a to drugie zdanie wydaje się prawdopodobniejszem. Gdyby ochrzczony obcował z nie- ochrzczonl} , zacil}.gnl}łby przeszkodę powinowactwa z krewnemi jej ochrzczonymi. Prawo cyw. austr. wywodzi przeszkodę z powinowactwa tylko z małżeństwa, tak dopełnionego jak niedopełnionego, i określa jl} w ten sposób, że IllI}Ż z krewnemi swojej żony w  65 wymienionemi, to jest, z krewnemi w linii wstępnE;j i zstępnE;j, jakoteż z krewnemi w linii . ubocznej do czwl1rte.o cywilnego a drugiego kanonicznego stopnia włl}cznie, i podobnie żona z takimiż krewnymi swego męża, małżeństwa zawierać nie mogl}. ( (6). Prawo niemieckie z r. lR75 wzbrania jedynie małżeństwa między ojczymem i pasierbicą, macochI} i pasierbem, jakoteż między ojcem i sy- nowI}, matkI} i zięciem, to jest, tylko w pierwszym stopniu linii prostej ( 33, 3). 
21R Powinowactwa ex copula ilNc£ta nie uznaje ani prawodawstwo austryackie, ani niemieckie, ani francuskie, cojest grubem zapoznaniem wymagań moralności publicznej. Jedno tylko prawo małżeńskie :Mikołaja I z r. 1836 zgadza SIę całkowicie z prawem kanonicznem (Rozdział I art. i10, 31, 32). !-l. p O k l' e w i e li s t w o (I 11 c h o W II e. Imped1'mentum cognationis sp-iritualis. . 57. I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dzisiejsza postać w Ko- ściele rzymsko-katolickim, III. i w Kościele wschodnim. I. Na podobieństwo pokrewieństwa przyrodzonego i powinowactwa istniejl} stosunki analogiczne, które prawo kościelne uwaia również jako przeszkody małieńskie, temi zaś 81}: cognatio spin'tualis, cognatio le.ga- lis i quasiaffinitas albo publica honf'stns, Mówmy nąjprzód o pierwszym stosunku. Ponieważ przyjęcie Sakramentu chrztu jest narodzeniem się du- chownem na życie łaski, a przyjęcie Sakramentu bierzmowania utwier- dzeniem w tern życiu: przeto ci, którzy w udzielaniu i" przyjmowaniu tych Sakrmnentów udział biorą., zacigają. między sobl} pokrewień"two duchowne i na mocy tegoż stają. się niezdolnymi do zawarcia ważnego mał?eństwa. :Mianowicie szufarz Sakramentu chrztu lub bierzmowania staje się niejako ojcem duchownym ochrzczonego lub bierzmowanpgo, a wtem qjcostwie uczestnicz!} także i ci, którzy zastępują.c ojca i matkę, trzymaj!} do chrztu lub bierzmowauia. Zwano ich dlatego patrini et ma- trinae, a krom tego sponsores et fidejussores, iż wobec Kościoła świad- czyli o wierze swoich dzieci duchownych, - offerentes, iż je prowadzili do chrzcielnicy i przedstawillIi biskupowi, - susceptores vel levantes, jz przyjmowali wychodzl}cych z wody i wiedli napowrót do krścioła. Snadź już wcześnie wyrobiło się poczucie, że między temi oso- bami małżeńskich zwi!}zków być nie powinno; atoli wyraźny zakaz ogłosił dopiero Justynian I w konstytucyi BwOjj z. 1 Paźd. r. 530: ."En videb"cet persona omm'modo ad nupt1'as venire prohibenda, quam aliqui's, sive alumna sit, sive non, a sacrosancto 8Uscepit bapeismate, cum. 
- 219 - nihil al.iud sic indu,cere potest paternam affectionem et justa'f/.t nuptim'um prohibitionem, quam hujusmodi nexus, per quem Deo mediante animae eorum copulatae sunt" 1). "Vzbronił zatem' Justinian małżeństwa między ojcem chrzestnym i córkI} chrzestnI}, co synod trl1llański z r. 692 kan. 53 zatwierdził, zakazujl}c przy tern zwil}zków między ojcem chrzestnym i owdowiałą. matkI} pochrzestnika. W następnych wiekach fJrzybrała ta przeszkoda na Wschodzie szersze rozmiary, jakto zaraz zobaczymy 2). O pokre- wieństwie duchownem ex confirmatione nie mogło być mowy na W scho- dzie, gdyż tam łl}czono i łl}czl} dotl}d chrzest z bierzmowaniem. Toż samo i w Kościele zachodnim biskup zaraz po udzieleniu chrztu bierz- mował, przyczem jedne i te same osoby występowały jako pa trini. Lecz trwało to tylko przez kilka wieków. Na zachodzie pierwszy ślad tej przeszkody ex baptismo spotykamy w ustawach synodów rzymskich z r. 721 (C. 4) i 743 (C. 5); a histo- rya zafJisała nam, że w wieku X (r. 998) Grzegorz V unieważnił mał- żeństwo Roberta, króla francuskiego, z Bertl}, córkI} Odona hr. Szam- panii, na podstawie, że oboje byli z sobl} duchownie spokrewnieni, O pokrewieństwie z bierzmowania wspomina nąjpierw Stefan II w pi- śmie do biskupów francuskich 3); jakoteż kanon I synodu metzeńskiego z r. 755. Gracyan rozprawia już szeroko o pokrewieństwie duchownem w quo 1, , 4 Causa. XXX, a zbiory Grzeg<>rza IX i Bonifacego VIII poświęcajl} tej przeszkodzie osobne tytuły (Tit. XI de cognatione spi- 'l'ituali). Na podstawie tychże ustaw rozgałęziła się ta przeszkoda w trzech kierunkach: 1) jako paternitas spiritualis, 2) jako compaterni- tus spirituaNs, 3) jako fmternitas spirituaNs. Paternita-8 spirituaUs dzieliła się znowu na bezpośredni I} (directa) i pośrednil} (indirecta). Pierwsza tworzyła przeszkodę rozrywajl}cl} inter baptizantem et baptizatum, confirmantem et confirmatum, patrinos et baptizatum vel confi1'matum ó). Druga wter conjugem baptizantis vel pa- ') Const. 26 Cod. de incest. et inntil. nnp. (V. 4). 2j Czyt. Dr. LRurin: Die geUtliehe Verwandt,ehaft in ihrer gelchie',tlfehen Ent- tDickelung bi8 U7l' Reehte der Gegemvart. te .Arehiv. fur kath. Kirchenreeht B. 15. (r. 1866) - Freisen Geleh. del eon. Eher.  46, 1. 8) Hardouin .Acta Gone. T. III. p. 1986. ł). Obszernie o tej kwestyi Dr. Lanrin I. c. 5) Gan. PerrJenit l i Can, DtJI, 5 C. XXX quo 1. -- Cap. Nedum 1 De cog. ir. in VI. 
220 trini et baptzzatum vel confirmatum, ale tylko wtenczus, jeieli maHeń- stwo było dopełnione per copulam 1). Gompaternitas spiritualis była równiei albo bezpośredni albo po- średni. Pierwsza uniewainiała małzeństwo inter parentes baptizati vel confi'rmati et inter baptizantem, confirmantem vel patrinos. Druga inter parentes baptizati vel corifirmati et inter c07l:jugem baptizantis vel patrini, jeżeli małżcństwo było dopełnione 2). Fraternitas spiritualis wzbraniała zawarcia ważnego małżeństwa 1'nter baptzatum vel confirmatum et inter naturales liberos baptizantis vel confirmantis 3). Istniała również przeszkoda catechismi, wzbrani3jca małieństwa między osob ochrzczon i tym, który jej udzielał nauki chrześciańskiej, a ztd był obecny przy sprawowaniu lub uzupełnieniu samych ceremo- nij chrztu: atoli według orzeczenia Klemensa III (Gap. 5 De cogn. spir.) i Bonifacego VIII (Gap. 2 De cog. spir. in VI) była ona tylko ta- mUJc. Co więcej, w zbiorze Gracyana jest mowa o pokrewieństwie du- chownem między spowiednikiem, jako ojcem duchownym, i penitentem lub pł:nitentkl}, na mocy którego wszelki grzech cielesny z temi oso- bami surowszej podlegał karze 4); ale jui Bonifacy VIII zniósł po- krewieństwo, wynikajl}ce z udzielenia innych Sakramentów, krom chrztu i bierzmowania (Gap. 1 De cogn. spir. in VI), III. Ponieważ przeszkoda cognationis spiritualis daleko rozpuściła swe konary, przeto sobór Trydencki uznał za słuszne zakreślić jej ści- ślejsze granice (8ess. XX) V Gap. 2 De ref matr.) USllnwszy indi- rectam paternitatem et compaternitatem, czyli affinitatem spiritualem, jakoteż fraternitatem spiritualem i tak zwanI} przeszkodę catechi,'1mi, zo- stawił tylko paternitatem et compaternitatem spiritualem directam, tak że dziś pokrewieństwo duchowne istnieje jedynie: 1) między chrzczl}cym a pochrzestnikiem i jego rodzicami, 2) lDiędzy chrzestnymi rodzicami a pochrzestnikiem i tegoż rodzicami fi); co do bierzmowania zaś: 3) mię- dzy bicrzmujl}cym a bierzmowanym i jego rodzicami, 4) między trzy- l) Cap. Nedum. 1 De cogn. .pir, in VI. II) Can. 1 i 3 C. XXX. quo 1 - Cap. 4, i 6 X De c09n. .pir. S) Can. Pitacium 2 i Can. Non oportel. 3 C. xxx quo ił - Cap, l, ił. 7 De cogn. .pir. - Cap, Nedum 1 De cogn. .pir. in VI. Cfr. Knopp. Voll". lealk. Ehe- recht !i 23. ') Dan. 'l, 8, 10, D. .xXX quo 1. Są to wprawdzic canonu incerl., ale podobne zapatrywanie istniało jn! na poczl}tku ósmego wieku. b) Przez rodzicbw pocbrzestnika rozumie się tych, którzy go zrodzili, bez wgldu na to, czy w 'lubnym czy nielllubnym zwil}zku. 
221 maj/}cymi do bierzmowania a bierzmowanym tegoi rodzicami 1) j co nastpuj/}ce wyraiaj/} wierszyki: Baptizans, baptizatus, baptizatique parentes L(5I)ans, levatus, levatique parentes, Gonfirmans, confirmatus, confirmatique parentes, L(5I)ans, l(5l)atus, [(5I)atique parentes. MATKA CHRZESTNA CAZCZCY OClfC CIIRZtSTNY T .......... ' .... OCHRZCZONY OCIEC OCHHlCIOdE60 Tylko poł/}czeni z sobą. liniami zostają. w pokrewieństwie ducho- wnem. Wyjaśnił to prawo Pius V w konstytucyach Sanctiss'mus z 20 Sierp. 11)66 i Gum il[ius z 25 List. 1506, i wyraźnie orzekł, ie przeszkoda ta nie odnosi si do osób przez sobór Trydencki nie wymie- nionych, a w szczególności, ie "inter maritum et uxorem susdpientis et baptizatum baptizatique patrem et rnatrem et quascumque alias personas... matrimonium [idte et libere contrahi possit". III. Według konstytucyi Benedykta XIV Etsi pastoralis z 26 maja 1742 r., przeszkoda ta obowi!}zuje w całej rozległości i Greków osia- dłych we Włoszech (Italo-Greków). Nadto synod zamojski (1720) dla Rusinów, a libański (1736) dla Maronitów te same stanowi!} prawidła, co sobór Trydencki. U wyznań wschodnich niezjednoczonych uchodzi duchowne pokre- wieństwo jako rodzaj adopcyi j a poniewai kanon 53 synodu trullań- skiego stawił takowe wyiej nii pokrewieństwo przyrodzone, przeto roz- cią.gnito szeroko t przeszkod, tak ie w wieku XVII, na mocy de- kretu patryarchy konstantynopolitańskiego Neofyta II. (1611), objto zakazem ojca chrzestnego i jego dzieci z jednej, a pochrzestnika i jego rodziców i dzieci z drugiej strony, i to ai do siódmego stopnia wedle cywilnej rachuby. Dziś atoli trzymają. si starszego prawa, które wzbra- nia małżeństwa między ojcem chrzestnym i jego synem z jednej, a córką. ') lustr. /Lustr.  27. 
222 chrzestną, jj matkI} i córką z drugiej strony 1). Istnieje też na Wscho- dzie rodzaj pokrewieństwa duch. z Sakramentu małżeństwa między świadkami i rodzicami oblubieńców, tudzież między ich synami; ale od tej przeszkody może biskup dyspenzować. (Ood. Oan. " Pravila "). Wy- wodzą też Grecy pokrewieństwo duchowne z przysposobienia wedle mo.. dły kościelnej dokonanego, podczas gdy nie uznają żadnej przeszko'dy inter baptizantem et baptizatum 2).  58. I. Od jakich warunków zależy ta przeszkoda. II. Czy dyspenza od niej jest możebna. III. Jakie skutki wywiera cognatio superveniens. IV. Co o tej przeszkodzie stanowi prawo cywilne. 1. Przeszkoda z pokrewieństwa duchownego zależy od następują- cych warunków: l) Akt sam chrztu lub bierzmowania musi być ważny, inaczej ża- dnych nie wywiera skutków. Tak co do chrztu orzekła S. C. U. in M1trana Oogn. spir. 13 Kwietnia 1669 i Tolentina 16 Maja 1711, a ty- czy się to także bierzmowania 3). Jeżeli chrzest powtarza się pod warun- kiem, przypuszcza się tamquam tutius, że pokrewieństwo duch. zostało zaciągnięte, chyba gdyby nie było słusznego powodu do powtórzenia. Lecz w takim razie najlepiej wezwać tych samych rodziców chrzestnych. Jeżeli chrzest został udzielony prywatnie i z wody tylko ob neces- sitatem chrzczący z pewnościl} zacil}ga tę przeszkodę (S. O. I],,' Du- bio cognationis spir. z 5 Marca 1678), czy zaś zaci!}gajl} takowI} rodzice chrzestni, nie zgadzajl} się autorowie. Jedni utrzymuj!}, że tak jest w istocie, powołujl}c się na rezolucye S. C. O, in una Dubium cogn. spir. z 17 Kwietnia 1603 i z 5 Marca 1678, podczas gdy inni przeczą. Co więcej, twierdz!} niektórzy, że przy chrzcie prywatnym nic mogl} być obecni rodzice chrzestni; atoli S. C. C. w przytoczonych rezolucyach nie wyklucza ich obecności, acz z drugiej strony takowa nie jest ko- niecznI}. Za zdaniem twierdzl}cem przemawia stanowczo decyzya S. C, C. l) Papp-SzilAgyi Enchir. Jur. or. P. II , 11l. ») cn. Laurin l. c. i Vering Lehrbuch du Kirchenr. T. II. str. 895. S) Gdyby biskup przy bierzmowaniu zamiast krzyma u!ył oleju infirmoMlm, na- leWoby według jednych .-ub conditione, według innych ab801ule powtórzyć bierzmowa- nie. Kiedy zapytano S. Kongregacy Gonc., "an pouet matrimonium contrahi cum ma- Irina ez confirmatione ab epucopo per errorem cum oleo infirmorum collato U , odrzekła S. C. C.: procuranda'11& eue di8penaationem ad caulelam (4 Kwietnia 1693). 
223 z 5 Mar. 1678; kiedy bowiem zapytano się w Rzymie: T/An dispositio Ooncilii decernens in Sacramento baptismatis contrahi cognationem Spi1'i- tualem inter suscipientem et patrem ac matrem suscepti, habeat locum in oaptismo sine solemnitatibus ob necessitatem domi secuto", odpowiedziała S. C. C.: T/Affirmative". Rodzice chrzestni, obecni tylko przy uzupełnieniu ceremonii, zwani także patrini catecllismi 1 ), nie wchodzą. w pokrewieństwo duchowne, jak to wyraźnie oświ.adczyła S. C. C. 29 Wrześ. 1593, tudzież in Tolentina z 16 Maja 1711 i in Leopoliensi z 19 Wrześ. 1761. Błędne przekonanie ze strony rodziców chrzestnych nie ma tu ża- dnego wpływu, jak świadczy następują.ca sprawa. Dziewczynę, ochrzczoną. w domu przez akuszerkę z powodu grożą.cego niebezpieczeństwa śmierci, zaniesiono póznij do kościoła, gdzie ją. proboszcz, poprzedniego chrztu nieświadom, ochrzcił. Przy tym drugim akcie ojcem chrzestnym był :Melchior, który również o poprzednim chrzcie nie wiedział. Kiedy na- stępnie tenże Melchior chciał poślubić matkę dziewczyny, którl} był do chrztu trzymał, wywią.zała się kwestya, czy między niemi nie z'1chodzi pokrewieństwo duchowne. Zapytana o swe zdanie św, Kongregacya Oon- cilii, odpowiedziała 2 Października 1677: T/ Constito d validt"tate primi oaptizmi, negativeCl.. Jeżeli chrzest uroczysty odbywa się w domu za pozwoleniem bi- skupa, konieczną. jest obecność rodziców chrzestnych, którzy też zacią.- gają. przeszkodę cognatiom's sp'trituaHs. ,Jeżeli chrzest udzielony został in casu necessitatis prywatnie z wody tylko, należy do księgi baptizatorum wpisać także rodziców chrzestnych, obecnyc!:. przy tym akcie; przy uzupełnieniu zaś ceremonij wpisuje się do rubryki Patrini tych, którzy w tym razie zastępowali miejsce rodzi- ców chrzestnych. Jest intencyą. Kościoła, aby przy bierzmowaniu ktoś inny spełniał funkcyę trzymają.cego, a nie rodzic chrzestny; na zapy- tanie bowiem, czy zwyczaj przeciwny może być tolerowany, odpowie- działa S. O. O. in Anconitana (16 Lut. 1884): T/Posse tolerari, sed episcopus curet abusum pedetentim tollerell.. 2. Chrzczą.cy lub trzymają.cy do chrztu musi być sam ochrzczony a trzymajl}cy do bierzmowania Ram pierw ybierzmowany (8. O. O. in Liciensi 13 Czer. 1654). Gdyby tedy nieochrzczony chrzcił lub trzymał do chrztu, nie zacią.gnąłby tej przeszkody nawet po przyjęciu chrztu, Podobnie gdyby ktoś ochrzczony chrzcił lub trzymał do chrztu dziecię rodziców nieochrzczonych , nie wszedłby z nimi w pokrewieństwo du- I) Jut wytej" się rzekło, je t. z. impedimenlum catechirmi dziś nie istnieje. 
224 chowne, aczby i oni później zostali ochrzczeni. Natomiast heretycy pod- legajl} prawom kościelnym i w tym wypadku, lecz nie godzi się wzy- wać ich na rodziców chrzestnych; jak z drugif.i strony katolicy nie mogl} pełnić tychże funkcyj przy chrzcie akatolików, przez ich pastorów dokonywanym. 3. Trzymajl}cy do chrztu lub do bierzmowania winni być przy używaniu rozumu, ztl}d obłl}kani, idioci, całkowicie pijani nie zacil}gajl} tej przeszkody. Wieku pewnego nie przepisuje prawo kościelne; na pod- stawie zwykłego domniemania wystarczyłoby siedmiolecie, konsekwentnie też, jak świadczy Ferraris, S. Kongr. Gonc. rozstrzygnęła w pewnym wypadku, że dziewczyna dziewięcioletnia zacil}gnęła, jako matka chrze- stna, tę przeszkodę. 4. Trzymajl}cy do chrztu lub do bierzmowania winien mieć inten- cyę (przynąjmniej virtualem) przyjęcia i spełnienia tychże funkcyj, exer, cendi munus patrł-ni, nie potrzebuje zaś mieć intencyi zacil}gnięcia prze- szkody, a nawet zacil}ga jl}, aczby o niej nie wiedział. Jeżeli tedy ktoś przez pomyłkę trzyma dziecię Pawła zamiast dziecięcia Piotra, nie wchodzi w pokrewieństwo duchowne ani z jednym ani z drugim, wyjl}wszy gdyby miał intencyę ogólnI} trzymania kogo- kolwiek 1). Rozumie się samo przez się, że gdyby chrzczl}cy pomylił się co do osoby, nie byłby wolny od przeszkody. Jeżeli ktoś nie chce być ojcem chrzestnym, ale tylko jakl}ś usługę spełnić przy tym akcie, n. p. podtrzymać dziecię, nie zaciąga prze- szkody. Toż samo ma miejsce, je.eli ktoś do tego został zmuszony prze- mocą lub postrachem (metu gravi) , albo jeieli nie własnem. ale obcem imieniem trzyma dziecię do chrztu lub do bierzmowania. W ostatnim razie nie zastępca (procurator) wchodzi w pokrewieństwo duchowne, ale tylko mandans, który dał ad hoc wyraźne pełnomocnictwo. Tak S. C. c. in Pisana 20 Kwiet. 1589, NulNus 15 .Mar, 1631, Theatina Matr. 13 Wrześ. 1721. Natomiast ten, co udziela chrztu, zacil}ga w kazdym razie przeszkodę, choćby był przez kogo innego umocowany. 5. Intencya sama nie wystarcza, lecz potrzeba nadto, aby rodzice chrzestni, czy sami przez się, czy przez zastępcę, dziecięcia fizycznie się dotknęli. Wymaga tego sobór Trydencki słowy: "ut baptizatum de sacro fonte BU8cipiant" (Gap. 2. Bess. XXIV De ref. matr.), jakoteż B. G. G. in Abulensi 1 "Vrześ 1588, Uremonensi etc. Tactus phisycus winien na- stl}pić albo in ipso actu, albo immediate post, albo też (co probabilius wy- ') Zdanie przeciwne, powołujl}ce się nA analogię cum aJfinilate ex copula illicila, gdzie pomyłka co do osoby nie wymawia, nie jest uzl\Sadnione. Cfr. Feije l. c.Nr. 417. 
221) starcza), immediate ante (S. C. C. 27 Wrześ. 1(01). Gdyby oJciec chrze- stny (lub matka chrzcstna) nie trzymał dziecięcia podczas samego aktu, lecz juz po dokonaniu chrztu odebrał je z rąk kapłana, ściągnąłby mimo to pokrewieństwo duchowne, według orzeczenia S. C. C. in Bo- biensi z 20 Grud. 1653. Tozsamoby nastąpiło, gdyby je wziął z rąk akuszerki i trzymał podczas samego aktu (S. O. O. in una cogn. spir. 1R Grud. 16R8). Równiez i podczas bierzmowania konieczny jest tactus pMsycus, mia- nowicie winien patrinus prawą rękę połozyć na prawem ramieniu bierz- mowanego. 6. Sobór Trydcncki żąda nadto, aby patrini byli wyznaczeni (designatz), i aby nie więcej jak jeden (SiV6 vir sive mulier) , albo co najwięcej dwoje (unus et una) trzymało do chrztu (8ess. XXIV Oap. 2 De ref. matr.) ; pudczas gdy według dawnych kanonów mógł być tylko unus vel una, lubo, jezeli było ich więcej, wszyscy zaciągali przeszkodę. (Cap. fin. De cogn. spir. in VI). Proboszcz winien przed udzieleniem chrztu zapytać, jakich wybrano rodziców chrzestnych, i tych tylko dopuścić ad suscipz'endum; gdyby zaś krom tychże inni równiez trzy- mali, tedy według dekretu trydenckiego nie weszliby w pokrewieństwo duchowne. Prawo wyboru rodziców chrzestnych przysługuje rodzicom dzie- cięcia, a jeżeli dorosły przyjmuje chrzest, tedy jemu samemu; lecz proboszcz może i powinien usunąć niegodnych , poczem ci nie zaciągają pokrewieństwa, aczby się sami wcisnęli. Niegodnymi zaś są heretycy, excommunicati vitandi (Oap. 16 et 29 De sent. excom.), z'nfa'TTU!s, wy- klęci, jawnogrzesznicy, członkowie potępionych stowarzyszeń, n. p. wol- nomularze, zyjący w t. z. małżeństwie cywilnem , nie znający prawd wiary, lub jawni niedowiarkowie; krom tego nie mogą być rodzicami chrzestnymi zakonnicy obojej płci, by nie zawiązywali poufałych sto- sunków ze świeckimi. (Oan, 20, O, 18. quo 2) 1). Tu i ówdzie statuta dyecezalne wzbraniają takich funkcyj proboszczom i wikarym. Gdyby mimo to ktokolwiek z tychZe został dopuszczony ad munus patrini, za- ciągnąłby przeszkodę. Co do bierzmowania wymaga się, by był jeden tylko patrinus i to tcj samej płci (unus vel una - 8. O. O. in Fesulana 8acr. Confir. z 14 Czerw. i 12 Lip. 1823), - by do każdej osoby był inny, albo najwięcej jeden do dwóch osób, ",nisi aliter nece8sitas 8uadeat, arbitrio ł) W yj/}tek zachodzi wtenczas, je!eli zakonnik został biskupem lub kardynałem. Nie podlegaj/} rbwnie! temu prawu kongregacye zakonne. P",wo maUe6skie katolickie. ló 
221i Episcopi" 1) - by to nie był Inl}:". lub respective zona, ani własny ol cIec lub matka, ani zakonnik, ani wyklęty, ani zostajl}cy pod interdyktem lub nić znajl}cy prawd wiary, i t. d. jak przy chrzcie. Krom tego w niektórych dyecezyach zl}dajl} statuta, by nie był młodszym od osoby bierzmowaIl<j. Gdyby w skutek niedbalstwa rodziców i proboszcza, za które tenze winien ponieść karę arhitrio Ordinarii, rodzice chrzestni nie zostali wy- znaczeni i więcej niz dwoje trzymało, teay według zdania jednych wszyscyby zucil}gnęli przeszkodę, według innych nikt. Idziemy za zda- niem pierw8zem, gdyz sobór Trydencki, na który się obrońcy zdania dru- giego powołuj I} , uwzględnia tylko tell wypadek, gdy krom wyznaczo- nych inni trzymajl}. Gdyby per neta8 więcej niż dwoje wyznaczono i wszyscy trzymali, tedy sl}dzi Feije, opierajl}c się na prawie przedtry- denckiem i na rezolucyi S. G. G. in Aquin. 10 Mar. 1631, ze wszyscy wchodzI} w pokrewieństwo duch., "sive simul sive succesive tangant" , wyjl}wszy, gdyby było wiadomem, kogo najprzód wyznaczono, gdyż w takim razie tych tylko dotyka przeszkoda 2). Klauzula soborll Trydenckiego de non designatis nie odnosi się do bierzmowania, a wił}c na podstawie Gap. fin. De cogn. spir. in VL wszyscy patJ'ini, gdyby było ich więcej, co jednak być nie powinno, czy designati, czy non designati, zacil}gnęliby tęż przeszkodę 3). Impedimentum cogn. spiJ'. może być wielorakiem (multiplex), co wtenczas się dzieje, gdy dwie osoby, majl}ce dzieci, słuzl} Bobie wzajem za rodziców chrzestnych, albo gdy ktoś wbrew przepisom kanonicznym to samo dziecię trzyma do chrztu i do bierzmowaniu. Okoliczności te naleiy w prośbie o dyspenzę wyłuszczyć. Natomiast multiplicitas nie ma miejsca, gdy ktoś względem więcej dzieci tejże osoby sprawował obowil}zek patrini. Przeszkoda ta pochodzi li tylko z prawa kościelnego, ztą.d, jak się juz rzekło, nie dosięga nieochrzczonych. Dyspenzę od niej da.je pa- pież, trudniej jednak in paternitate, niżeli in compaternitate, ztl}d należy w prośbie wyrazić, jaki jest rodzaj prwszkody. Twierdzi nawet Sanchez, że gdy zachodzi przeszkoda. »inter patrem et filiam, matrem et filium 8pirituale-s, vix umquam Ecclesia dispensat, ob mnjorem matrimonii ind6-0 ctmtMm"; atoli Pontius i de Justis przytaczaj!} przykład podobncj dy- I) Pontijicale Romanum Rubr. de confirmandu. 2) Feije De imp. etc. ur. 421, a) W ka!dej parafii powinna być księga c07lfirwatorwa, do której naldy wpisy. wać i nuwillka palri7łorum; leCI! w wielu dyeoezyach by,.a to zaniedbywane. 
227 "penzy za Grzegorza XIV. Biskupi vi quinquennalium otrzymujl} wła- dzę dyspensowania pro fora externo in impedimento cogn. spir. ale z klau- zull}: praeterquam inter levantem et levatum. Tylko w upowainieniach, dawanych niektórym biskupem w krajach misyjnych, np. w północnej Ameryce, nie spotykamy tej klauzuli, III. Oognatio spiritualis superveniens powstaje wtenczas, jeieli ()jciec lub matka własne lub drugiej strony dziecię chrzci, lub trzyma do chrztu czy do bierzmowania. Co do tego rodzaju pokrewieństwa du- chownego, następujl}ce stawiamy zasady: l) Nie miało i nie ma ono mocy rozerwania pierw zawartego małżeństwa, a jeieli ustawy kanoni- oCzne uiywajl} w podobnych wypadkach słowa: separari, to naleiy przez to rozumieć rozłl}czenie quoad thorum, czyli utratę prawa petendi debitum l). 2. Jeieli ktoś własne dziecię ślubne, albo dziecię współmałżonka ślubne lub nieślubne chrzci in necessitate, choćby ta potrzeba była tylko "eX'istimata" , to jest, nie rzeczywista, ale urojona, nie ma żadnej prze- szkody. Taki wyrok wydał Jan VIII in responso ad .Anselmum LtmW- vicensem Episcopum (Oan. 7, O. 30, quo 1). 3. Jeżeli ktoś własne dziecię nieślubne chrzci lub trzyma do chrztu, choćby in necessitate, zacil}ga przeszkodę z matkI} tegoż dzie- cięcia; zachodzi tu bowiem cognatio antecedens, quae vera inhabilitas &t 2 ), podczas gdy 8UpervenienlJ jest karl}. 4. Jeieli rodzice własne dziecię ślubne chrzczl} lub trzymajIJ. ex ignorantia juris aut facti, nie tracI} prawa petendi et reddendi, gdyi gdzie niema winy, tam i o karze mowy być nie może. 5. Jezeli jedno z mał20nków tak postępuje z wiedzl} i złośliwie, by drugI} stronę pozbawić praw małżeńskich; tedy strona winna obo- wil}zanl} jest mimo to ad redd'1ndum, gdyi jak mówi Aleksander III Cap. 2. De cogn. spir., "non debet et fraus patrocinari vel dolus"; czy zaś petere potest, podzielone BIJ. zdania. Większa część autorów, w ślad za św. Tomaszem i Bonawenturl}, twierdzi, ie "ex malitia agens" traci prawo petendi, przynajmniej "donec Ordinarius dispensaverit" , a zdanie to zdaje się popierać Rytuał rzymski, mówiący wyraźnie de cognatione 8Upervem'enti, i praktyka Stolicy Apest., która uwzględniajl}c podobne wypadki, daje przywileje pro restituendo ,jure petndi. Inni natomiast I) Aleksander III. Cap. 2 De 00911. .pir. wyraźnie mbwi: "Capitula er 90, quae .dicu'lll, guod falu mm ,eparandi, non fenenl". Przedtem niektórzy kanonifici mieli od- mienne zdanie. Por. Freilen fi 51, 6. S) FagnanuB in Cap. Si 1Iir h. t. 16* 
228 jak n. p. Pontas, Salmanticenses, Suarez, Schmalzgrueber i t. d., powo- łujl}c się na Cap. Si mT. 2 De cogn. spir., bronil} przeciwnego zdania, które Layman nazywa prawdopodobnem, a św. Alfons dosyć prawdo- podobnem. Gdyby taki wypadek zaszedł, byłoby bezpieczniej prosić o dy- spenzę dla strony winnej. 6. Dawniej na podstawie Can. De eo. 5. C. XXX. qu, 1 nie wolno było małżonkowi, który bez potrzeby własne dziecię ochrzcił lub trzymał do chrztu, po śmierci żony, respective męża, nowych zawrzeć zwil}zków; atoli przeszkoda ta, zwana "sU8ceptus propriae prolis" , była tylko tamujl}cl}, a dziś nie ma żadnego znaczenia. IV. Już w tak zwanych "artykułach szmalkandzkich" odrzucili protestanci przeszkodę z pokrewieństwa duchownego j mimo to niektóre- prawodawstwa protestanckie (np. saskie, hanowerskie, wirtemberskie) za- trzymały jl} do ostatnich czasów (do r. 1875). W Austryi Józef II usunął takowI} patentem małżeńskiem z r, 1783 i dekretami nadwornymi z 30 Stycz. i 17 Kwiet. 1784, co było ano- maliI} w obec zatrzymania konfesyjnej cechy małżeństwa. Nie ma też o niej wzmianki w księdze ustaw cywilnych. Nie uznajl} również tej przeszkody bezwyznaniowe ustawy małżeń- skie: francuska, niemiecka i szwajcarska. Natomiast prawo małż. Mikołaja 1. zgadza się i pod tym wzglę- dem całkowicie z prawem kanonicznem (Roz. L art. 33 i 34). Unici pod rZl}dem rosyjskim poddani zostali przepisom cerkwi prawosławnj co do tej przeszkody. (Roz. III. art. 124), 10. Pokrewieństwo cywilne czyli prawne. Impedimentum cognationis legalis.  59. I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dzisiejsza jej postać. I. Przeszkoda tu powstaje z przysposobienia prawnego, czyli z adopcyi, mocl} której ktoś obcy bywa przyjęty za syna. AdopcJI} wprowadziło już prawo rzymskie, a zarazeJ)1 trzymąjąc się zasady: nAdoptio naturam imitatur" , postanowiło, aby osoby, które przez ten akt wchodzI} z sobl} w stosunek bliski, pokrewieństwa lub powinowa- ctwa podobieństwo majl}cy, nie mogły zawierać małżeńskich zwil}zków. 
229 Mianowicie według tegoż prawa nieważne były małżeilstwa 1) : :a) adoptującego z adoptowaną córkI} lub wnuczkI}, b) adoptujl}cego z żoną adeptowanego syna lub wnuka, c) adoptowanego z żon/} adoptu- j/}cego ojca, choćby we wszystkich tych wypadkach przyszło maUeustwo do skutku już po rozwil}zaniu stosunku adopcyjnego 2). Nie mogły ró- wnież zawierać małżeństwa, lecz tak długo tylko, jak długo trwał sto- sunek adopcyjny: a) dzieci adoptowane z rodzonemi i dzieci adoptowane między sobą, jeżeli jedne i drugie zostawały pod władzI} ojcowskI} ado- ptującego S ), b) osoby, między któremi adopcya zrodziła respectu1n pa- rentelae, które zatem w skutek adopcyi zostawały w takim stosunku do siebie, jak wuj lub stryj do siostrzenicy' lub bratanicy, ciotka do siostrzeńca lub synowca, pod tym atoli warunkiem, że były agnatami 4), c) syn adoptowanego z matkI} adoptuj/}cego lub z jego matki siostrą 6), Skutki te wywierało tylko przysposobienie zupełne, dwojaki był bowiem według późniejszego prawa rzymskiego rodzaj przysposobienia: adoptio perfect.a czyli arrogatio i adopt'o imperfecta. Arrogatio miała miejsce wtenczas, gdy ktoś obcy już usamowol- niony, sui juria, przechodził dobrowolnie, a per rescriptum principis pod władzę adoptujl}cego i bywał wcielany do jego rodziny, tak, że zrównany z jego synami, przyjmował jego nazwisko i stawał się haeres necessarius, czy to na mocy testamentu czy beztestamentowo (ab intes- tato). W niezupełnej zaś adopcyi osoba obca i pod władzI} ojcowskI} zostajl}ca za zezwoleniem sędziego bywała przybierana za syna, tak jednak, że nie przechodziła pod władzę adoptujl}cego i nie stawała się spadkobiercą koniecznym, jedno ah intestato. Zowil} tę adopcyę minus plena, ł'mperfecta, albo po prostu adoptio. Jeżeli jednak ktoś adoptował swego krewnego zstępnego, np. wnuka, i to za zezwoleniem ojca tegoż, natenczas adoptio zwała się plena i miała te same skutki, co arrogatio. Tak postanowił Justynian I. 1. 10. Cod. de adoptionibus 6). l) Cfr. Laurin "Dali Ehehinderni.u tUr bUry.oder ge,dzl. VerłDandt'ehft" w Ve- ringa Arehi" T. XIX. str. 193. - Rittner Prawo kość. kat. T. II. str. 301. 2)  1. Inń. de nuptiiB I. 10. 1. 14. i D. de rilu nupt. ') fi 2. Inst. I. 10. I. 17. -  1. D. de rilu nu pt. 2a. 2. ') fi ó. Inst. I, 10. l. 17. Agnati byli to krewni pochodzl}cy ze ślubnego urodze- nia i z linii męzkiej. 0) L. 23 D. de adopt. I. 7. 8) Prawo rzymskie wymagało do kudej adopcyi: 1) ut adoptans esset masculus; 2) ut adoptans in filium nILtura potuisset esse adoptandi pater, hinc neceSBe erat eum non carere potentilL generandi, et requirebatur, ut aew adoptautis aetatem auuptandi plena pubertate seu 18 annis excederet j 3) ut adoptans esset sui juris et major 25 annis. (Feije De imp, etc. Nr. 429). 
230 Ze m.rogatio i adoptio plena wzbraniała zawarcia waznego mał- żeństwa między osobami wyż wymienionemi, nie ulega wg.tpliwoBci. Czy zaś adoptio minus plna, jakoteż przysposobienie ze strony kobiety, kt6rej z prawa patria poUstas nie przysługiwała, miała ten skutek, po- dzielone sI} zdania prawnik6w. Sententia negatlva BW. Tomasza z Akw. (qu. 57. art. l ad 1. et art. 2), Sancheza (Lib. 7. de matr. disp. 63), La Croix i innych zdaje się być lepiej uzasadniom} l}; atoli w praktyce należałoby prosić o dyspcnzę ad cautelam 2). Prawo kościelne uznało za prawem rzymskiem przeszkodę cogna- ti01iis legali s, majl}c na oku jużto prawne skutki adopcyi, z kt6r(>j wy- nikał stosunek podobny do pokrewieństwa i powinowactwa, juito ba- czc na przyzwoitość publicznI}, kt6ra łatwo mogłaby być pogwałconl}, gdyby między adoptującymi i adoptowanymi lub ich bli"kimi dozwolone było małzeństwo. Stało się to nąjprz6d na mocy zwyczaju, p6źnij na mocy ustaw. Pierwszl} wzmiankę o tej przeszkodzie znajdujemy w odpowiedzi Mikołaja I. ad C01iSltlta Bu'garorum, w kt6rej ustawy rzymskie nazwane sI} 77venerandae et observnndaell., Gracyan umieBcił te ustępy w swoim dekrecie (Cnn. 1. C. 30, quo 3), jakoteż domniemany reskrypt Pascha, lisa II. (Can. 5. C, XXX, quo 3); jest też mowa o tej przeszkodzie w Dekretałach Grzegorza IX. (Cap, uno De cognatione leg. IV. 12). Nie ulega wl}tpli, wości że takowa miała od poczl}tku takie rozmiary, jak w prawie rzymskiem 3); atoli już w wieku X II poczęto jl} ograni- czać, mianowicie w linii ubocznej, i nudawać jj postuć dzisiejszą., jak to wyraźnie wzmiankuje Tancred około r. 1210 (Summa. de matrim. Tit. 22), Raymund de Pennaforte (Summa. L. IV. tito 8), Innocenty IV (Comment. 2'n Decret. l. IV. tito 12), Glossa in Cap. un, X. De cogn. leg., BW. Tomasz z Aqu. (In IV. dist. 42. qUI. 2. art. 3) i t. d, ł). II. Dziś cognatio legalis, jako przeszkoda, obejmuje trzy linie ). PierwszR, jakby ąjcowstwo prawne (paternitas legalis), w linii prostej, nie dopuszcza ważnego małżeństwa między adoptujl}cym (przysposobi- cielem) i adoptowanym, tudzież zstępn)"mi adoptowanego, kt6rzy w cza- sie adopcyi zostawali pod jego władzI} ojcowskI}. Przeszkoda w tej linii I) Lauńn I. C. str. 210. aj Por. rezolucYI} S. C. C. in Horlana Dup. 26 Wrze'. 1734. 3) Tak twierdzi Ben. XIV (De '!J'7I. dioec. I. IX. cap. 10 n. fi) i ogromna liczba kanonistbw. Innego był zdania HoBtiensis, De Tudeschis i. i., "Z nowszycb Freisen G-łł. d. _. Eh",.. ti 52, IV. oJ Amorbw dokładnie wylicza Dr. L"urin l. C. str, :!19. ') Instr. Bustr. ti 2H. 
2;31 trwa nawet po rozwiązaniu stosunku adopcyjnego, a rozciąga się 1'n in. finitum, lubo niektórzy autorowie rachują takową jedynie do czwartego stopnia 1). Druga, jakoby powinowactwo prawne (atfinitas legalis), unieważnia małzeństwo między adoptujl}cym i żonł} adoptowanego, i naod wrót mię- dzy adoptowanym i zonl} adopttjcego. I w tym kierunku trwa prze. szkoda po rozwil}zaniu stosunku adopcyjnego, czy to przez śmierć przysposobiciela, czy przez usamowolnienie przysposobionego (Gan. 1. G. XXX. quo 3). Trzecia, jakoby braterstwo prawne (fraternitas legali.q), w linii ubocznej, nie pozwala na zawarcie ważnego małżeństwa między adopto- wanym a rodzonemi i ślubnemi (naturales et legitimae) córkami adoptu- jl}cego, lub między udoptowanl} a aynami rodzonymi i ślubnymi ado- ptujł}cego. Lecz w tej linii ustaje przeszkoda z ustaniem adopcyi, czyli z chwilI} emancypacyi udoptowanego. Natomiast nie istni£;je ta przeszkoda 2): 1) między adoptujl}cym i dziećmi ślnbnemi lub nieślubnemi córki adoptowanej, gdyż one nie przechodzI} pod ojcowskI} władzę adoptującego; 2) między adoptującym i nieślubnemi dziećmi adoptowanego z te- goż powodu; 3) między adoptujl}cym i rodzicami adoptowanego; 4) między adoptującym i rodzicami chrzestnymi adoptowanego; f» między synem adoptowanym i córkI} adoptowanI}; 6) między adoptowanym i rodzicami adoptujl}cego; 7) między adoptowanym i nietilubnemi dziećmi adoptujl}cego; H) między adoptowanym i wnukami aczby ślubnymi adoptujl}cego; 9) między dziećmi adoptowanego i dziećmi (ślubnemi lub nieślu- bnemi) lub wnukami adoptujl}cego; 10) między dziećmi jednego adoptowanego, a dziećmi drugiego adoptowanego. I) Tak n. p. Ferrańs, Giraldi, Seavini. Niektbrzy przyjmuj!} nawet stopień drugi, na podobieństwo aJfinilatu illegitimae, ale bez tadnej podstawy. 2) Cfr. Laurin l. e. 227. 
232  60. I. Czy ta przeszkoda wynika ex adoptione imperfecta. II. Czy dziś jest możebną, mianowicie w Austryi i czy istnieje w Kościele wschodnim. III. Z jakiego pochodzi prawa i kto od niej dyspenzuje. IV. Co o niej stanowi prawo cywilne. 1. Gorl}cym był spór między kanonistami, czy przeszkoda ta wy- nika z adopcyi niezupełnej (adoptio impel'fecta vel minus plena). Jedni z nich oświadczyli się pro sententia negativa I), powołujl}c się na to, te prawo rzymskie, za kt6rem poszło kanoniczne, mówi tylko de arro- gatione, i że w adopcyi niezupełnej przysposobiony nie wchodzi do ro- dziny przysposobiciela, ani też stlł;je się podległym jego władzy ojco- wskiej, wskutek czego nie ma między nimi takiego stosunku, jak między rodzicami i dziećmi. Inni pro affirmativa 2), jużto przytaczajl}c (acz bez słusznej podstawy) rezolucyę S. C. C. in Hortana z 25 Wrześ. 1734, jużto opierail}c się na tym argumencie, że przyzwoitość sama wymaga, aby nie mogło być małżeństwa między tymi, "qui loco parentum et filiorum BUnt". K westya ta nie ma dziś praktycznej doniosłości, gdyż prawo rzymskie wyszło z użycia, a w danym razie należałoby jl} roz- strzygnąć wedle obowiązujących teraz ustaw cywilnych; gdyby zaś za- chodziła jaka wątpliwość, wypadałoby odnieść się do Stolicy Ap. 9). II. Czy i gdzie dzisiaj przeszkoda cognationis legalis może mieć miejsce, zależy to od ustawodawstwa cywilnego. Gdzie prawo cywilne nie przypuszcza wcale adopcyi, tam o ti przeszkodzie mowy być nie może. Gdzie według tegoż prawa możebnem jest przysposobienie na po- dobieństwo rzymskiej urrogacyi, tam istnieje bez wątpienia przeszkoda. Gdzie znaną jest tylko adoptio minus plena, i tam przeszkoda powstaje, byleby warunki istotne adopcyi, jakich prawo rzymskie żąda, były za- chowane. Tak orzekły Kongregacye rzymskie. Mianowicie na zapytanie gen. wikaryuszu z Perigueux we Francyi: "Cum in regno Galliae ado- ptionis 1'US modo legaliter sit reptum, quaeritur, an canonicum impe- dimentum adoptionis dirimens locum etiam habere debeat"? odpowie- działa S. Poenit, 17 Maja IH26: n Affirmative, si res sit de adoptione I) Tak Innocenty IV, S. Tomasz z Aq., Duraudus. Sanchez. Engel, de Nicollis, św. Alf. Lig., Schmalz@rueber, Scavini. Kutachker etc. ') Tak Glos8a in Cap. uno X. De cogn. leg., IIostiensis, Barbosa, Berardi, Cle- ricatus, Gonzalez, Reiffen8tuel, Ferrari8, Giraldi, Schulte, Vering etc. ") Cfr. }'eije De imp. el di.p. malr. N. 431-435. 
233 leg'itime inita". Podobnie na inne dubium: "An adoptio celebra ta in forma praescrt"pta a codice civili Regni neapoHtani producat necne im- pedimentum canonicum cognationis legalis dirimens matrimonium"? od- powiedziała Kongr. S. Officii 23 Lut, 1853: "A.ffirmative". A jednak w kodeksie francuskim i. neapolitańskim uznanI} jest tylko adoptt'o mi- nus plena. Tam zaś, gdzie istotne warunki adopcyi nie bywaj!} przestrzegane, lecz takowa odbywa się jedynie na mocy aktu prywatnego, nie moie zajść przeszkoda, jakto Kong. S. Otficii ze względu na Tunkin zawy- rokowała (14 Stycz. 1802). W Polsce nie zdarzała się ta przeszkoda, przynajmniej synod wileński z r. 1717 mówi, ie takowa u nas "vim non habet". W Austryi jest jeden tylko rodzaj przysposobienia, który pośre- dnie zajmuje miejsce między arrogacYI} i adopcYI} niezupełnł} według rzymskiego prawa. Mianowicie według  179 K. U. C. osoby, które stanu beziennego uroczyście nie ślubowały (jak zakonnicy i księia ob. łać.) i które nie maj!} własnych dzieci ślubnych 1), mogl} sobie inne przysposobić za własne, z wyj!}tkiem atoli własnych dzieci nieślubnych (dekret nadw. z '28 Stycz. 1816). Przysposobiciel lub przysposobicielka powinni mieć 50 lat skończonych, a przysposobieniec t. j, adoptowany powinien być przynajmniej o ośmnaście lat młodszym od przysposobi- cieli ( 180). Przysposobienie dziecięcia małoletniego moie nast!}pić jedy- nie za zezwoleniem ojca prawego, w braku tego za zezwoleniem matki, opiekuna i s!}du. Zezwolenie ojca prawego, dopóki iyje, jest potrzebnem, chociażby dziecię było pełnoletniem 2). Przysposobienie dziecięcia, za przepisanem zezwoleniem dokonane, ma być przedłoione rZl}dowi kra- jowemu do zatwierdzenia, a sl}dowi właściwemu do wcil}gnięcia w akta sl}dowe ( 18 t ). Istotny prawny skutek przYdposobienia dziecięcia jest ten, ie przy- sposobieniec przybiera nazwisko przysposobiciela, lub nazwisko familijne przysposobicielki , zatrzymuje jednak obok tego dawniejsze swoje na- zwisko familijne i szlachectwo familijne, jeieli mu słuiyło ( 182). :Między przysposobicielami a przysposobieńcem i jego potomstwem te same zachodzI} prawa, co między prawemi rodzicami i dziećmi, jeieli ustawa nie czyni wyjl}tku. Przysposobiciel obejmuje władzę ojcowskI}. Stosunek między przysposobicielami a przysposobieńcem zachodzl}cy nie ma iadnego wpływu na innych cz10nków familii przysposobicieli i wza- jemnie przysposobieniec nie utraca praw własnej familii ( 184). Krom l) A więc fratemiJG8 legali8 nie mo!e mieć miejsca. I) Jdeli dziecię jest nie'lnbne, potrzsbnem jest zezwolenie ma,ki. 
23,1. tego, prawa między przysposobicielami a przysposobieńcem mogl;j. być inaczj przez umowę oznaczone ({} 184), a nawet cały stosunek prawny moie być zniesiony ({} lH5). Poniewai w przysposobieniu według kodeksu cyw. austryackiego mieszczl;j. się istotne warunki adopcyi, przeto Inoie z niego wyniknl}ć przeszkoda, lecz nie koniecznie wyniknl}ć musi, gdyz te warunki mog być przez umowę zmienione ({} 181), a nadto władza ojc,)wska gaśnie za dojściem dzieci do pełnoletności. Według Instrukcyi dla sl}dów duch. austr. wynika przeszkoda tylko wtenczas, jeieli przysposobieniec (gdy jest mąłoletnim) ulega władzy ojcowskiej, lub (gdy jest pełnoletnim) przyjętym zostaje w dom jego w celu wspólnego, jak między dzieckiem a rodzicami, pozycia 1). Jeieli zaś przysposobicniec ani pod włudz ojcowsk przysposabiajcego nie zostaje. ani w dom jego nie jest przy- jętym. wówczas przysposobienie według prawa austryaekiego równa się adopcyi niezupełnej i nie stanowi przeszkody do zawarcia małżeń- stwa ({} 29). Oognatzo legalis supervenz'ens, to jest, zachodzl}ca po zawarciu mał- żeństwa, n. p, gdyby ktoś przysposobił męza swąjej córki, pod władz ojcowskI} jeszcze zostajl}cej, nie ma zadnego znaczenia; milczl} tez o niej źródła prawa kościelnego. Nie stanowi wreszcie przeszkody małżeńskiej alumnatus, gdy ktoś obce dziecię bierze na wychowanie, choćby za urnowI} ({} 186 K. U. 0.), ani unz'o p1'olium (Einkindschatt), czyli porównal).ie dzieci, to jest, kon- trakt, przez który dzieci z rozmaitych mał2eństw za równe sobie pod względem dziedziczenia sl;j. uważane. Takiego traktatu nie uznaje austr. K. U. C. ({} 1259). Synod zamjski z r. 1720 i maronicki z r. 1 n6 uznaj!} tę prze- szkodę tak, jak Kościół rzymsko-katolicki. U Greków dyzunitów istnieje przeszkoda z pokrewieństwa pra- wnego w linii prostej in infinitum, w linii ubocznej zaś do drugiego stopnia kanonicznego, a czwartego rzymskiego włącznie, atoli stopnie tak się liczą, ie n. p. adoptujl;j.cy spokrewniony jest legalnie z adopto- wanym w pierwszym stopniu, z jego ojcem w drugim, z jego braćmi w trzecim. Krom tego wzbronione jest małieństwo między adoptujl;j.cym i :loną adoptowanego, jakotei między adoptowanym i zonl} adoptujl}cego: Jest tez u Greków we zwyczaju tak zwana kościelna adopcya 2). ') Nie eanowi tu :tadnej rb:tnicy, czy przyepoeobicielem jest m:tczyzna lub kobieta. 2) Vering Lehrbuch du Kirchenrechtu T, II. fi 240. 
235 III. Przeszkoda cognationis legalis pochodzi z prawa kościelnego, nie wil}że zatem infideles, czyli nieochrzczonych. Konsekwentni£', gdyby żyd adoptował dziewczynę i ozenił się z nil}, a potem razem z nil} chrzest przyjl}ł, małZeństwo nie przestałoby być wainem. Natomiast wil}załaby go przeszkoda, gdyby przysposobiwszy sobie dziewczynę in judaismo, chciał się z nią ożenić po przyjęciu chrztu. Od tej przeszkody, w całej jej rozciągłości, może dyspenzować papiez, rzadko atoli i tylko dla ważnych przyczyn dyspenzuje in linea recta, jakoteż in affinitate legali. Za Klemensa XII rozbicrała Ś. Kon- gregacya Conc. podobny wypadek (in Hortana z 12 Września l/a4), gdzie niejaki Dominik Antoni Menicacci adoptował podrzutka Walen- tego, a potem chciał się 7enić z wdową po nim pozostałą, by się zająć wychowaniem pięciorga jego dzieci. Otóż na pytanie: a) An constet de impedimento cognationis legalis ,'n casu, de quo agitur ? et quatenus aJjirmative, b) an sit consulendum Sanctissimo P1'0 dispensatione? odpo- wiedziała S. O. 0.: Ad utrumque affirmative. VI. W Austryi usunął tę przeszkodę Józef II. znanym patentem małżeńskim z ]6 Stycz. 1783, milczy tez o nij kodeks cywilny z r. 1811, tak fe in toro civili małżeństwo nawet między adoptujl}cym i córkI} adoptowaną było pozwolone. Dopiero konkordat z 18 Sier. 1855 i idl}cy za nim patent ces. z 8 Paźdz. 18fiH położył temu koniec, poczem Pius IX. w breve Quisquis vostrum z 17 Marca 1857 nadał biskupom cesarstwa austryackiego władzę konwalidowania in radice wszystkich małżeństw "ohstante impedimento cognationis spiritualzs et civib"sV. i t. d. nieważnie zawartych. Atoli od wydania ustawy z 25 Maja 1868 uchodzi prze- szkoda cognation'łs legalis za nieistniejl}c in foro civili, Natomiast uznaje ją zgodnie z prawem kanonicznem prawo mż. Mikołaja I. (art. 35), podczas gdy unitów poddaje przepisom kośCIoła wschodniego dyzun. (art. 123). O przysposobieniu zawiera kodeks cywilny Królestwa Polskiego z r. ] 825 przepisy w Ks. I. tytule VIII art. 30H-a2:'>. Mianowicie przysposobienie jest tylko tym osobom płci obojej d?- zwolone, które lat 50 skoilCzyły, w czasie przysposobienia nie ma1} dzieci ani innych zstępnych prawych, i które najmniej o lat pili:tnaścle są starsze od osób przysposobić się majl}cych (art. 308). Przysposabiać wolno tego tylko, któremu przysposobić chcl}cy najmniej przez trzy lata, w Cil}gtl jego małoletności, na potrzeby utrzy- mania dostarczał i o którym przez tenże czas ciągle miał staranie, albo tego, który przysposabiającemu uratował życie z niebezpieczeństwem własnego. Dosyć będzie w tym drugim przypadku, aby przysposabiający był pełnoletnim, starszym od przysposobionego, bcz dzieci i zstępnych pra- wych; a jeżeli jest małżonkiem, aby współmałżonek jego na przyspo- sobienie zezwolił (urt. ;JW). 
236 Przysposobienie nie mOŻe mieć miejsca przed pełnoletnościl} przy- sposobić się majl}cego. Jeżeli tenże nie skończył lat dwudziestu pięciu wieku, a oboje rodzice jego żyjl}, obowil}zany jest uzyskać od nich ze- zwolenie, lub od ojca samego, gdy matka przeciwnego byJ'a zdania; jeżeli zaś jedno z nich już nie żyje, potrzebne jest zezwolenie tego, które przy życiu pozostało. Jeżeli przysposobić się majl}cy ma lat dwadzieścia pięć skończo- nych, wtenczas obowil}zanym jest zasięgnl}ć rady ich, jeżeli żyj!}, lub tego z nich, które żyje (art. 311). Przysposobienie nadaje przysposobionemu nazwisko przysposabia- j!}cego, które do własnego nazwiska przysposobionego dodanem będzie. Jeżeli przy.,posabia sama kobieta, przysposobiony przybiera do na- zwiska swego włal:mego to nazwisko, które przysposabiajl}ca ma z domu swej rodziny (art. 312). Przysposobiony nie przestaje być członkiem familii, do której z uro- dzenia należy, i zachowuje w niej wszystkie prawa (art. 313). Uznaje też pokrewieństwo prawne, i to w takiej samej prawie rozcil}głości, francuski Code civil (art. 348), lecz nie pozwala wnosić na podstawie tejże przeszkody skargi o nieważność; nie jestto zatem prze- szkoda rozrywajl}ca. W Niemczech Luther nazwał jlJ- TJMenschentand und nichts werth" 1), mimo to utrzymała się, przynąjmniej w części, w niektórych agendach protestanckich i prawach krajowych. Ustawa z 5 Lutego lH75 wzbra- nia małżeństw tylko między przysposabiajl}cym i przysposobionI}, i to tylko tak długo, jak długo trwa stosunek prawny ( 33, 4). 11. Przyzwoitość publiczna, lmpedimentum publicae honestatis.  61. I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Przeszkoda p. h. z zarc;- czyn. III. Ex matrimonio rato non consummato. IV. Ex matrimonio non consummato invalido. l. Podobnie jak z obcowania cielesnego powstaje przeszkoda po- winowactwa, tak ze zjednoczenia dusz, jakie ma miejsce w zaręynach, lub w małżeństwie niespełnionem, wynika przeszkoda przyboit08ci publicznej im. publicae honestatis albo justitiae publicae konestati's, dla- I) n Vom ehelichen Leben", 
237 tego tak. nazwana, ze sam wzgld na przyzwoitość publicznI} wymaga, aby nie mogło być maHeństwa między tymi, których tak bliski jedno- czy stosunek. Istnieje zatem analogia między tl} przeszkodl} a przeszkodl} z powinowactwa, ztl}d zowil} ją takze quasi-a.ffinitas, a nawet Dataria mówil}c o niej, uzywa czasem tych słów: "honestatis seu affinitatis im- pedimcntum" . Juz prawo rzymskie, strzegl}c przyzwoitości publicznej, wzbroniło małżeńskich zwil}zków między ojcem a narzeczonl} syna, synem a na- rzeczonI} ojca, matkI} a narzeczonym córki 1). Później te same skutki przypisano także matrimonio rato non consummato, jak to widoczna z reskryptu cesarza Zenona (Leg. 8. Ood. de incestis nup.). Z tychZe powodów uznał Kościół katolicki przeszkodę publicae honestatis, i to dosyc wcześnie, gdyż juz w Dekrecie Gracyana (Oan, 14 et 15 O. XXVII q'u. 2), jakotez w zbiorach następnych (Oap_ 4, 5 X De despons. 'mpub. - Cap. uno De sponsal. in VI) spotykamy odnośne ustawy. II, Mianowicie, przeszkoda ta wynika najprz6d z waz n y c h z a- ręczyn, tak ze kto zawarł ważne zaręczyny, nie mOŻe potem zawrzeć waznego małże,ństwa z krewnI} narzeczonej,' respective z krewnym na- rzeczonego do pierwszego stopnia włl}cznie. Dawniej przeszkoda ta po- chodziła takze z zaręczyn niewaznych i sięgała tak daleko, jak prze- szkoda z powinowactwa (Cap. 8. De sponsal. - Cap. 6 De despons. impub.), atoli Bonifacy VIII, a po nim sobór Trydencki zaprowadził tu niektóre zmiany. I tak, Bonifacy VIII postanowił, ze "ex sponsalibUl1 puris et certis, etiamsi consanguinitatis, af!initatis, frigiditatis, religionis- aut alia quavis ratione sint nulla, dummodo non sint nulla ex defectu consensus, oritur efficax ad imped-iendum et dirimendum sequentia spon- sali a vel matrimonia"; a krom tego orzekł, ze "publicam honestatem non inducunt sponsalia conditionalia ante conditionis eventum" (Cap. uno De sponsal. in VI). Sobór zaś Trydencki (8ess. XXI V de rej. matr. cap. 3) uchwalił, ze "Justitiae publicae ho-;"estatis impedimentum, ubi Bponsalia quacunque ratione valida non erunt, saneta synodus prorsU8 tollit. Ubi autem valida fuerint, primum gradum non excedant, quoniam in ulte- rioribus gradibus jam non potest hujUl1modi prohibiflio absque dispendio observari" . Teraz zatem przeszkoda publicae honestatis z zaręczyn nie prze- kracza pierwszego stopnia w linii prostej i ubocznej, tak ze obejmuje tylko narzeczonego i matkę, córkę, siostrę narzeczonej, a z drugij strony narzeczoną i ojca, syna, brata narzeczonego. l) L. 12,  2. de ritu nuptiar. 23, 2. 
238 Zaręczyny musz/} być jednak wazne, inaczej nie wywieraj/} za- dnego skutku (sob. Trydencki i B. C. C. £n Milevitana 18 Wrześ. 1(j87). Wszystko zaś jedno, czy one s/} publiczne czy tajemne, gdyz ustawy przytoczone nie wprowadziły zadnej pod tym względem różnicy. Ś. Pe- niteneyarya odbiera i dziś od Ojca św. władzę Tldispensandi pro fideli- hus super impedimento justitiae puhlicae honestatis proveniente ex occul- tis sponsalihus" ; a zapytana w pewnym wypadku przez biskupa ka- puańskiego: Tlutrum ex clandestinis sponsalihus contractum sit impedi- mentum publicae honestatis" , odpowiedziała lO \Vrześ. 1834: TlA.tJirm'1.- tive". Podobną decyzyę wydała także l Sier. 1803, Zaręczyny musz/} być nadto bezwarunkowe (absoluta) ; jeżeli zaś są warunkowe sub cond'tione suspensiva, warunek musi się spełnić, ina- czej nie powstaje przeszkoda. Gdyby przed ziszczeniem się warunku zaszła przeszkoda affinitatis illegitimae, n. p. gdyby ktoś ante conditio- nem impletam spółkował z siostrą swojej narzeczonej: nie mógłby się zenić z tą narzeczon/} ob affinitatem ill., mógłby zaś poślubić jej sio- strę, z którą miał copulam, gdyż jeszcze nie zaszła i zajść juz nie może przeszkoda pub. hon. Gdyby zaręczyny były bezwarunkoe, nie mógłby się w tym razie żenić ni z jedn/} ni z drugI}, Zaręczyny zawarte sub conditione. resolutiva natychmiast sprowadzają prze8zkodę. Wreszcie, raz zacil}gnięta, trwa ona ci/}gle, choćby zaręczyny w jakikolwiek sposób zostały zerwane (B. C. C. o Lip. 1658). 1). II. Ex matrimonio rato non consummato wynika przeszkoda p. h. do czwartego stopnia włącznie (8. C. C. %n Valentina 1607). Trafić się może ten wypadek wtenczas, gdy ktoś przed dopełnieniem małżeństwa umiera, lub wstępuje do zakonu i składa profesyę, albo gdy papież dy- spenzuje in matrimonio rato non consummato ; w takim razie strona po- została nie może zawrzeć waznego małżeństwa z krewnymi drugiej strony do czwartego stopnia. Ograniczenie do czwartego stopnia pocho- dzi od Innocentego III. (Cap. 8, X De consang1J,i1i. et aff. (IV. 14): pierw bowiem rozciągała się ta przeszkoda w linii ubocznej tak jak przeszkoda z powinowactwa. III. Ex matrimonio non consummato invaJido wynika ta prze- szkoda również do czwartego stopnia incl., chyba że małżeństwo nie- spełnione jest nieważnem dla braku zezwolenia, gdyż w takim razie niema żadnej przeszkody 2). Tak właśnie przepisywało pruwo przedtry- I) RezolucYI} tę zatwierdził Alek8ander VII 10 Lip. 1658. Jeeli zaręczyny zo- stały zerwane przed narodzeniem sil} syna lub brata narzeczonego, czy &et cbrki lub siostry narzeczonej, nie powstaje przeszkoda. II) Instr. aostr. Ii 33, 34, 35. 
239 denckie (Cap. uno De sponsal. in VI); sobór zaś Trydencki co do tego punktu w niczem go nie zmienił, a więc pozostało ono w swej mocy. Wypowiedział to wyraźnie Pius V. w konstytucyi Ad Romanum z 1 Lip. 156R, tak też zawyrokowała po kilkakroć S. C. C, (n. p. in Caesena- tensi 1R Czer. 1611- in Brixien. matr. 3 Grud. 1(67). Jezeli tedy małżeństwo jest niewazne z powodu istnijl}.cego zwil}zku mał7.eńskiego (8. C. C. in Valentina 15 Kwiet. 171)2), pokrewieństwa, powinowactwa, criminis i t. p., powstaje przeszkoda p. h. i to do czwar- tego stopnia włl}cznie. Jezeli roałzeństwo jest niewazne z braku zezwolenia (ob detectum consensus), iz albo zezwolenie było udane 1), albo zaszła pomyłka czy quoad personam, czy quuad qualitatem in personam redundans, czy quoad conditionerrt BeTvilem, albo metuB gravis miał miejsce (S. C. C. 22 Mar. ł (i64), albo wreszcie warunek tlię nie spełnił: nie powstaje przeszkoda. SpornI}. zaś jest kwestya, czy z małZeństwa ---ob clandestinitatem nie- ważnego i niespełnionego wynika ta przeszkoda; jedni bowiem autoro- wie twierdzI}, ze wynika i ie konsekwentnie sięga do czwartego sto- pnia!!), inni zaś przeczl} 3). Pierwsi opieraj'} się na tym bardzo słusznym wywodzie, że poniewaz matrimoninm clandestinum jest niewaznem ob de;ectum tormae, a nie ob defectum consensus, przeto nie podpada pod wyz przytoczony wyj'}tek; kroili tego powołuj'} się jużto na rezolucyę S. C. C. z lH Listop. 15R4, zatwierdzonl} przez Grzegorza XII!., juzto na wyrok tejze Kongregacyi z 6 Grud. 1722, jużto na odpowiedź. Ś. Peniteneyaryi z 13 Marca 1820, przez Piusa VII, aprobowan'}, w któ- rej jasno wypowiedziano, ze lllałżeń>ltwo nicważne z jakiejkolwiek przy- czyny, byle nie z braku zezwolenia, sprowadza przeszkodę p. h. ł). Ja- koz nie wahamy się }Jrzechylić na ich stronę. Rozprawiano takze gorl}co, czy ż tak zw. rnałzeństwa cywilnego non COWl. wynika przeszkoda p. h.; przyezł'm jedni wręcz jł} odrzucali, inni przypuszczali jl} bezwzględnie, przywodząc na ohronę swego zdania odpowiedzi Ś. Penitencyaryi z 13 Mar. 1820, 14 Maja 1835 (7)AJfirma- tive USqUł ad quartum gradum") i z 9 Maja 18435); inni wreszcie uzna- wali jl} tylko wtenczas, gdy strony miały zamiar zawarcia po akcie I) Jełeli zezwolenie bylo na zewnąłrz udaDe, a Da wewn,!łrz go nie bylo, przy- pU8zcza 8ię in f 0'1'0 e:ctm-no prze8zkodł}, lecz in foro interno jej niema. t) N. p. Fagoaou8, Goozalez, Gałlemari, Scbma1zgrueber, PonłiuB, Leuren, S. Alpb. Lig., Ballerini. Scavioi, Feije, De Aogelis etc. ") N. p. Navarru8, Sancbez, Corradu8, Eogel, Clericału8 i ł. d. e) Cfr. Feije De imp, ełc. Nr. 4QO--403. 0) Feije I. c. 
240 cywilnym małżeństwa n facie ecclesiae, a więc tylko na podstawie do- mniemanych zaręczyn, i to do pierwszego stopnia włącznie. Lecz dziś ta kwestya jest juz rozstrzygniętl}, gdyz S. Kongr. Gonc., na pytanie: "An actus, qui vuZqo audit matrimonium civiie, pariat impedimentum ju- stitiae publ'cae honestatis", taki na dniu 13 :Marca 1879 wydała wyrok: nNegative et consulendum 8anctissimo, ut 'd declarare ac statuere digne- tur". Rzeczywiście Leon XIII 17 Marca 1879 wyrok ten zatwierdził i kazał ogłosić dekret tej osnowy: "Actum , qui vulgo dicitur matrimo- nium civile, in locis, ubi promulgatem est decretum Conc. Trid. 8ess. XXIV Gap. 1. de ref matr., sive fideles actum ipsum explentes intendant, uti par est (matrimonio ecclesiastico Jam rite celebra to , vel cum animo illud quantoC'l'us clebrandi), meram caeremoniam civilem peragere, sive inten- dant sponsalia de futuro inire, Sl've tandem ex ignorantia, aut in spretum ecclesiastcarum legum intendant matrimonium de p-rae.'1cnti cont-rahere, impedimentum publice honestatis non producere". Jeżeli wreszcie małżeństwo zawarte zostało inter impuberes (albo inter puberem et impuberem), a malitia non supplevit aetatem, natenczas na podstawie Gap. uno De despons. impuberum in VI. uchodzi takowe jako zaręczyny, a ztąd wynika z niego przeszkoda p. h. w pierwszym stopniu, jezeli tylko według formy trydenckiej zostało zawarte. Tak S. C. C. 4 Grudnia 1597. Gdyby atoli oprócz nieletności inna jeszcze zachodziła przeszkoda, nie mogłoby być mowy o przeszkodzie publicae honestatis, gdyz takowa z niewaznych zaręczyn powstaje 1).  62. I. Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody. II. Czy ona istnieje w ko- ściele wschodnim. III. Co o niej stanowi prawo cywilne. 1. Zaciąga się tę przeszkodę tylko z krewnymi drugiej strony tak ślubnymi jak nieślubnymi, gdy przeciwnie powinowaci, tudziez spo- krewnieni cywilnie lub duchownie nie wchodzI} tu w rachubę. 2. Moze tez ta przeszkoda z podwójnego wyniknl}ć źródła, jak np. z zaręczyn i z małżeństwa niewaznego; lecz tu multiplicitas rzadko się zdarza, najczęściej bowiem bywa małżeństwo zaraz dopełniane, z czego pochodzi przeszkoda aftinitatis, ') Sancbea De matrim. 
241 ;J. ,,, ęzeł pub. bon. jest silniejszy, gdy pochodzi z ll1Rł7.t'ństwa, aniżeli gdy go "prowadzaj:} zaręczyny 1): lecz w kao.YIll razie trwa on ei:}gle, nawet po zerwaniu zaręczyn IllL małżeństwa, (S. C. C. ,in Cer- v-en. Beu Ravennfiten. z (j Lipca I HaR). Nie są. też wyjęci krewni. któ- rzy dopiero potellI przychodzą. na świat 2). .L Właściwością. tąj przeszkody jest to, ze "retro 71071 figit", czyli Żt> nie odnoi się do osoby, z którą. poprzednio zawarte zostały zarę- czyny, jeżeli tylko takowe nie zosta.ły prawnie rozerwane. (Cap. uno De spons. et matT. in VI). Jeżeli n, p. Piotr zaręczył się z Anną., a potem zawarł małżelistwo z jej siostrą .I\IarYI}, to małZeństwo jest niewaine ob. l:mped. publicae honestatis, a wynikają.ca zeń przezkoda, również publicae h07lestatis, dotyka wszystkich kmwnych Maryi do czwartego stopnia włl}cznie; jedna tylko Anna nie jest nil} objęta, jeżeli tylko za- warte z nil} zaręczyny nie zostały ante hoc factum rozwiązane. Gdyby I'iotr, po zaręczynach z Anną, miał copttlam z Maryą., nie mógłby po- j'!-ć ani Maryi ani Anny, pierwszj ob alJir.itatem i7licitam, Jrugiej (Ma- ryi) ob publicam honestatem, Hdyby co pula poprzedziła zaręczyny, nie mógłby żenić się z Anną, a zaręczyny z nią. zawarte byłyby nieważne. fi. Przeszkoda publ£cae honestatis jest juris ecclesiastici, ztąd nie obowiązuje nieochrzczonych, a dyspenza od niąj jest możeLną.. Dyspenzuje sam papież, atoli vi quinquennalium dąje biskupom władzę dyspenzowa- nia ."Buper impedimento publicae honestatis ex sponsalibuB proveniente", tudzież w trzecim i w czwartym stopniu ex matrimom'o rato non con- summato B). Trudniąj otrzymać dyspenzę in 1 g-radu ex mflt'rimonio 1'ato non consummato, Taką. właśnie o.ppenzę duł Juliusz H Henrykowi VIII i Katarzynie wdowie po jego bracie Arturze, a póżniej Urban VIII (l'n ("ave7lsi z 17 List. 1629), Klemens XIU (in Gadiensi z 25 Wrześ. 17H2), Pius VI (iII ViBensi z 24. List. 17H7j. Natomiast odmówiła jj S, C. C. in Leodiensi z 10 Maja 1753, gdyż nie było pewnC'm, ze mał- 7eństwo nie zostało dopełnione. Xa soborze watykańskim był wniosek, aby sob"r postanowił, że tylko z uroczystych zaręczyn, to jest, z takich, które zostały zawarte }Jrzed proboszczem, aczby bez świadków, alho przeo. notaryu8Zl'm i przy ') Pius V konst, Ad R01Ilanum z l Lip, 1568 i Ben. XIV koust. lnter omnige- naB z 2 Lut. 1744. ') Feije l. c. Nr. 3136. ') Do soboru watykańskiego wniesiono takf;e postulat, aby affinitaa illegitima do pierwszego stopnia ograniczou została. Cfr. Vering. Lehrb. de, Kirchenrechtea T. 11. . 639. Pl'a..o m.t.łie6skie kat. 16 
242 świadkach, albo zatwierdzone zostały pismem, ma wynikać przeszkoda publicae honestatis i impedimentum 'l7npediens. Zl}dano równiez, aby w ra- zie rozerwania zaręczyn za obopólnI} zgodl} mógł biskup dyspenzować od przeszkody, powtóre, aby zniesiono przeszkodę affinitatis i publicae honestatis ex matrimonio rato non eons. w trzecim i czwartym stopniu 1). II. Synod zamojski, zatwierdzony przez Benedykta XIII konsty- tucYI} Apostolatus otficium z 19 Lip. 1724. i synod :Maronitów, zatwier- dzony przez Benedykta XIV konstytucYI} Singularis Romanorum Pon- tifieum z 1 Września 1741, to samo stanowil} o tej przeszkodzie, co prawo Kościoła rz. kat. U G l' e k ó w przyjęto przeszkodę z zaręczyn wedle prawa rzym- skiego, a nadto synod trullański kan. 98 nazwał cudzołożnikiem tego, któryby z cudzl} narzeczonl} poważył się ozenić za zycia narzeczonego. Później patryarcha Jan Xyfilin (1065 lub 1066) wzbronił małżeństw z krewnemi narzeczonej, respective narzeczonego do szóstego stopnia cyw., choćby zaręczyny przez śmierć lub w inny sposób zostały roz- wil}zane. Cesarz Aleksy Komnen ograniczył ten zakaz do zaręczyn w ko- ściele pobłogosławionych, podczas gdy co do innych miało obowil}zywać stare prawo rzymskie. Krom tego przez wzgll}d na przyzwoitość publi- cznI} zakazano na Wschodzie małZeństw między wyzwoleńcem lub sługI} i owdowiałl} panil} domu. Wreszcie 11a podstawie }Jrawa bizantyńskiego nie mógł wyzwoleniec, aktor, syn aktora lub aktorki zenić się z córkI}, wnuczkI} lub prawnuczkI} senatora 2). IV. Prawo cywilne tak austryackie, jak niemieckie i francuskie, nie uznaje przeszkody p. h. z zaręczyn, nie przypisuje im bowiem ża- dnej mocy prawnej. Toż samo tyczy się małżeństwa nieważnego. Nato- miast z małżeństwa ważnego, choćby niespełnionego, powstaje wedle ustaw cywilnych przeszkoda powinowactwa, jak się to wYŻ(d powie- działo. Prawo małżeńskie z 28 Marca 1836 zgadza się co do tej prze- śzkody z prawem kościelnem , z tl} tylko różnicI} , że jako c01ditio sine qua non wymaga, aby nzaręczyny były zawarte uroczyście, ważnie, przy kapłanie i świadkach" (Roz. I art. 37-39). ') Martin. Die Arbeiten du Valican;Bchen OoncilB, str. 102. 2) Vering. Lehrb_ dt'B Kirchenr. T. II,  239 i 247. 
243 12. Rózność religii. Impedimentum eultus disparitatis.  63. I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Kogo ona dotyka. III. Czy dyspenza od niej możebna. IV. Co o niej stanowi prawo kościoła wschodniego i prawo cywilne. I. Przeszkoda eultus disparitatis, we właściwem znaczeniu tego słowa 1), wzbrania zawarcia wainego małZeństwa między osobl} ochrzczonl} i nieochrzczonl} (Instr. austr.  25). Juz Apostoł Paweł zakazał zwią.z- ków małżeńskich z niewiernymi 2); mimo to w pierwszych wiekach Ko- ścioła nie były one zbyt rzadkie: wszakze czytamy, że św. Cecylia była żoną. poganina Waleryana, ś. Monika Patrycyusza, ś. Klotylda Chlod- wiga, św. Edelburga Edwina, Dą.brówka Mieczysława itp. i ze te nie- wiasty pozyskały swych mężów Chrystusowi .Panu. Jeszcze w wieku VII. i VIII, jak świadczy Beda Ven. (H'st. Anglor. 1. 1. c. 15), wiele po- boznych niewiast powychodziło za pogan. Z drugiej strony, poczl}wszy od wieku IV, spotykamy ustawy, czy cywilne 3) czy kościelne, wzbraniają.ce maHeństw z zydami i poganami, mianowicie uchwały niektórych synodów partykularnych, które Gracyan umieścił w swoim zbiorze (Causa XXVIII qu, 2. ean. Cave, ean. Non cportet, ean. Si guza Judaeis); na tle ich wyrabiało się prawo zwycza- jowe, uniewazniajl}ce małżeństwa ochrzczonych z nieochrzczonymi. W wieku XII zyskało ono już powszechne uznanie, a dziś obowil}zuje na całym świecie. (Benedykt XIV konst. Singulari nobis z 9 Lut 1749 - C. S. Off. l Sier. 1759 - S. Kongr. De Propag. Fide 23 Lip. 1760 - Synod prow. maronicki r. 1736). Zasady zaś, na których się ') Rozrótniajl! cuUu.l duparitm antecedem , o której tu mowa, i 8Ub'equtJn8, gdy jedna ze stron niewiernych przyjmuje chrzest (o czem było w  43); tudzie! propria czyli wła8ciwa i impropria tj. gdy jedna strona wyznaje religię katolickI}, druga aka- tolickI}. S) I. Kor. VII, ao i II. Kor. VI, 14. S) C. 2 C. Th. de nuptiis III. 7. uniewatnia małżeństwa mit;dzy chrześcianami i tyelami. Pierw jeszcze Konstantyn W. wzbronił takich zwil}zków pod karl! śmierci. Por. Freisen I. c. !} 57, VI - Wiesehahn De imp. dilparitatu cultUl 1865. 16* 
244. opiera, SI} te: 1) że strona wierzl}ca łatwo bywa narazona na niebez - pieczeństwo utraty wiary, a katolickie wyehowanie dzieci staje się bar- dzo trudnem , - 2) że chrześcianin ma przystępować do małżeństwa, jako do Sakramentu, a do tego nieocbrzczony nie jest zdolnym, - 3) ze nie jest rzeczą godziwą, "ut Ohristi membra cum idolvrum culto- ribus misceantur"'. II, Na mocy tej przeszkody niewa7nem jest małżeństwo między osobą. ochrzczonl} i nieoehrzczoną. religii żydowskiej, muzułmańskiej lub pogań:;kiej. 2. Kieważnem jest małżeństwo osoby ochrzczonej z nieochrzczoną, choćby ta ostatnia liczyła się do wyznawców Kościoła. Gdyby "ię od- kryło, że podobne małżeństwo zawarte zostało, nalezałoby osobę nie- ochrzczon/} ochrzcić i ślub wobec proboszcza i dwóch świadków powtó- rzyć. Jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, czy chrzest był udzielony lub cZJ był ważny, trzeba takowy suh cundit1one i tajemnie udzielić, lecz ślubu nie należy ponawiać. Tak Kongr. S. Officii 29 Wrześ. 1734, 17 List. 1830 i 5 Lut. 1851, tudzież B. G, O. in Tarvisina Baptismi -i- Maja 173-i-, in Brixien. DuMa bapt. et malr. 27 Sier, 1796. - Na- tomiast nie wolno chrztu ani sub conditione powtarzać, jeżeli nie zacho- dzi uZRsaoniona wl}tpliwość o ważności pierwszego, \V każdym razie h'zeba pierwej rzecz dobrze zbadać, mianowicie, czy fakt udzielenia l'hrztu jest pewny i czy chrzest jest ważny. (B. O. O. in una Dubium Bapt. 27 Mar, 168;1, in Oeneten. 12 l\Iaja 1735, Constantien. 20 ::;tycz, 1770, Brixien. 27 SieI', 1796, Bantand-ritm. I 1 Li p. 1 HU l , Fesulana 24 :Maja 1823 i t. d.). Co do podrzutków, S. C. C. li) Stycz. 1724 wydała wyrok, że należy ich chrzcić sub conditione, wyjl}wszy, jezeli z kartki przydanej lub z innych oznak mozna z pewnością. s/}dzić, że są. ochrzczeni. Co do dzieci zrodzonych i wychowanych }Jrzez katolików,. przypuszcza się, ze 8/} ważnie ocbrzczone, jezeli niema innego powodu do pową.tpiewania (S. C. C. 2 Mar. 1865). 3. Niewainem jest małżeń8two aKatolika ważnie ocbrzczonego z osobą. nieocbrzczoną, gdyż przeszkoda ta obowiązuje również akato- lików. Wypowiedział to Benedykt XIV w konstytucyi Bingulari nobis z 9 List. 174!), a zdają. się uznawać to protestanci, skoro ich konsy- storz w 8pirze (Speier) rzucił kltwę na szewca [ichała liilIera za to, że tenże, bawile w Ameryce, ożenił tjię z żydówką., a potem wbrew zakazowi żył z nią. po małżeńsku (29 W rześ. 1855 1 ). ') Kłlt.chker Eherech, T, I. 8tr. 580. 
245 4. Niewaznem jest małżeństwo osoby ochl'zezonj, która vrzeszła na judaizm, mahometanizm, poganizm albo og-łosiła się za bezwyzna- niowl}, z osobl} nieochrzczonl}. Benedykt XIV w apostolskiem piśmip z 2 Lut. 1744 zowie konkubinatami zwil}zki kobiet serbskich, którp zataiwszy rpligię chrześciailskl}, poślubiły Turków. 5. Natomiast waznem jest małżpństwo osoby katolickiej z aka- tolickI}, lub akatolików między sobl}, byleby osoba akatolicka była wa- żnie ochrzczona, a krom tego nie zachodziła jaka inna l,rzeszkoda ka- noniczna. Co do ważności chrztu i małZcństwa u heretyków, Kongregucya S. Officii po kilkakroć, jak n. p. 17 List. 18;0, 20 Lip. IR4C1, 5 Lut 18fJl, 9 "\Vrześ. IRfiR, 18 Grud. lKi2, 3 Kwiet. 187R, 1 Si er. IR83, orzekła, że ,j€zeli chrzest udzielony przez akatolików jest ważny, co mia- nowicie z ich rytuałów i z praktyki poznać mozna, małżeństwo jest również ważnem ; jeżeli chrzest z pewnością jest niewazny, małżeństwo jest takie nieważnem ; je7eli zachodzi pewna wątpliwość eo do wazności chrztu, należy go uważać za ważny odnośnie do ważności małżeństwa. Najjaśniejszl} jest dyecezya Kongregacyi św. Inkw. z 3 Kwiet. lR78. która tak brzmi: "M{ltrimonium eorom., de quibus ceru constat, quod valide baptizati non sunt, habendum est tanquam matrimonium duorum infidelium: mat-rimonium eorum, quorum una duntaxat pars valide bapti- zuta d(glloscitur, altera vero invalide, habendum esse tanquam mat'rimo- nium aJJectum impedimento dirimente cultus disparitatis ac proinde nullwn: denique si post dil1'gens et accuratum examen dubium de valide suscepto bapttsmate tolli nequeat et cOllstet de facto suscepti baptismatis, huiusmodi baptisma validum censendum esse in ordine ad validitatem ma- trimonii juxta decretum d. 17 Novemhris 1830, nempe, quoad lwereticos, quorum sectae Ritualia praescribunt collationern haptismi abllque lIeCl'Rsario UBU materiae et im'mae essential1's, debet exam;nari casłts particularis. II. Quond alios, qui juxta eorum Ritualia haptizant valide, validum censen- dum est baptisma. Quod si dubium persistat etiam in primo casu, cen- sendum est validum baptisma in ordine ad validitatem matr1monii. III Si autem certe cQ.qnoscatur nullum baptisma ex consuetudine actuali illiuB sectae, nullum est matrimonium" 1). I) WI1I} jest &akte odpowiedź, jak'ł te! Kongrega('ya w. dała wikaryuszo\\i ap. centralnej Australii (18 Qrud. 1872): Ad dubium primum, quod hujr.u tenoru ut: nI,. caau, quo amb-, conjugu .Wlt dubie tantum baptizuti, et dubiw" ut vinculum matrimonii, .i una par. con"ertatur, utrum ItUfficeret, ut renOł>atio CO'lUen81U i" u"iullell& perl etuu", a duobu. conjl.ml'ti. prae- .earetur, UI.z'1uam Iterum baptizetur par8 con"er.a", S. Gongr. rupondit: nNegativfJ, hoc nt, non debere praemitti reno"ationtm Con8en8U8 matrimOlnalu collationi baptumi .ub 
246 . W myśl tych dekretów należy w pojedynczych wypadkach badać, 1) czy jakaś sekta wierzy w Trójcę św. i czy przy udzielaniu chrztu należytej używa materyi i formy; 2) czy osoba, o którlJo idzie, ważnie została ochrzczona. Bezpieczniej można tak sądzić o Lutrach i Kalwi- nach, zwłaszcza u nas osiadłych, podczas gdy co do urodzonych w sekcie Socynian, Unitaryuszów, Kwakrów, Swedenborgian, Rongistów, jakoteż dzisiejszych "soHdairsll. i "libre-penseurs" , słusznie powątpiewać można, czy są ochrzczeni, a przynajmniej, czy chrzest ich jest ważny, 6. Ważnem jest małżeństwo katolika (lub akatolika) z osobą ochrzczoną, która przeszła na judaizm, mahometanizm, bezwyznanio- wość i t. d.; lecz według Instrukcyi austr. ( 66) Kościół brzydzi się małżeństwami zawartemi między chrześcianami i takimi, którzy od chry- styanizmu odpadli. 7. Ważnem jest małieństwo żydów z żydami, pogan z poganamI,. byleby go nie unieważniała żadna przeszkoda juris naturalis et divini, n. p. ligamen. R Ważnem jest małżeństwo żydów z poganami. Wprawdzie prawo Mojieszowe Deut. Roz. 7 wzbroniło podobnych zwią.zków, lecz odnosiło- się to głównie do Chananejczyków. conditione; et ad mentem. Mens est, quod in CtUU proposito, cum nullu7lł adsit periculum in examinandis nte parlibus tum circa baptiJrma, qod adulta aetate BUBcepisse suppo- nuntur, tum cirea matrimonium quod redintegrare dicuntur esse parati, cumque ejUB7TIodi dubia diluere facillimum sit, quippe quae versantur in facto pt'oprio earumdem partium, Missionani non negligant exa7nen parlium rite ae diligenter peragere, et nonnm eo prae- misso, et quatenus dubium permaneat, ad collationem baptismi sub canditione et ad reci- piendam matrimonialis Consen8UB reno7Jationem procedant" . Ad dubium secundum, quod fuit ita proposUum : ftRi faeta fuerit reno7Jatio consenBas muJui, antequam baptizaretur pars con7Jersa, parB !>ero non converBa disceuerit pon quoddam tempuB cohabitationis, aut nolit ampliU6" cohabitare, nisi cum injuna Creatoris, utrum pars conVe1'sa propter gravissimum dubium de baptismo in hae1'ui recepto aequiparari possit parli ab infidelitate conversae, et propter Paulinum privilegium ad alias nuptias transire", S. Congr. respondit: "Negative". Ad tertium dubium hujus tenon.: "Utrum baptismus dubius censendus Bit validus in ordine ad 71.atrimonium etiam in eo o9C7IBU, quod invalidum sit matrimonium inter haereticum dubie baptizatum et infi- delen.. POPUI' impediment7.m disparitatiB Cliltus U , S. Congregatio respondit: "Affirmative u . Niektbre nowsze synody, uwzgłl)dniĄjl}c tę okoliczność, te wiele sekt akatolickich lekcswdy sobie chrzest, nakazały powtarzać go sub conditione, w razie. gdy ochrzczeni przez nie wracają na łono Kościoła. Tak właśnie uchwaliły synody odbyte w Pondi- chery windyach (r, 1844), w Westminsterze w Anglii (11:152), i w Baltimore w Ame- ryce {1866}, podczas gdy synod utrechteki w Holandyi (1865, połecił zasięgać pierwej zdania biskupa. 
247 9. Wainem jest wreszcie małżeństwo dwóch osób bpzwyznanio- wych, jeżeli obie nie są ochrzczone. III. Ponieważ przeszkoda cultus disparitatis pochodzi z prawa ko- ścielnego, przeto dyspenza od niej jest możebną. Rzadko jednak daj!} takową papieże dla krajów chrzesciańskich, ob periculum scandali et lIeduct?'onis 1 ); zato nie odmawiają ji w razie potrzeby dla krajów pogań- Hkich, a nawet upoważniają do udzielania podobnych dyspenz misyona- rzy. Taką władz dał Grzegorz XIII misyonarzom w Indyach, jego następcy misyonarzom w Chinach, atoli użycie tej7.e zależy od nastpu- jących przez synod sutczueński w Chinach przepisanych warunków: 1)" wiara strony katolickiej nie ma być narażona na szwank; 2) kato- lickie wychowanie dzieci winno być pewnemi rękojmiami zabezpieczone; 3) nadzieja nawrócenia strony niewiernej musi być uzasadnioną; 4) przy- czyny ad dispensandum musz!} być ważne; fi) wreszcie w miejscach tych ma być większa liczba pogan niż chrzescian. Rzeczony synod dodaje przytem przestrog , aby nader rzadko pozwalać na podobne związki, gdy stroną ochrzczoną jest kobieta, gdyż wiksze nierównie grozi wtenczas niebezpieczeństwo utraty wiary. Jeieli małżeństwo takie zostało zawarte bez dyspenzy, każe tenże synod rozłączyć strony i tylko w tym razie dać dyspenz, ."si absit contumelia Oreatoris et ?'emoveatur probabile periculum perversionis" , poczem zezwolenie ma być ponownie wyrażone, atoli dla uniknienia zgorszeń .,.sat erit, ut inter solos conjuges privatim habeatur" 2). Wyjątkowo Kongregacya S. Oft'. na zapytanie wikaryusza apost. Manczuryi, jak postpować z chrześcianami, którzy bona .fide pożenili się z poganami z powodu małej liczby chrześcian, odpowiedziała: ."In propositis circumstantiis non esse inquietandos.: facto verbo cum f::Junctis- simo" (4 Czer. lR51). l) Pius IX dekretem z 6 Czer. 1860 uprawnił per lIanationem in radice maUeń- stwo zawarte między pewnym :!ydem. mieszkającym na wyspie fiw. Tomasza, i chrze- ficiank/}, ałe pod warunkiem, aby :!ona, której nało:!ono pokut!}, starała się usilnie o na- wrócenie ma i aby wszystkie dzieci były wychowywane w religii katolickiej. Żyd ten oddał pierwej niemale u&ługi Koficiołowi. (Archiv fur dali kath. Kirrhenrecht, B. 7. s. 278). Po r. 1860 tak/} dyspenzl} otrzymali :!ydzi: Landauer, baron Hirsch (brat kre- zusa kolejowego) i bar. Aleksander Popper, zawsze pod tymi warunkami, aby ich :!ony mogły swobodnie wyznawać religię katolickI} i aby wszystkie dzieci wychowywano w religii kat. Ostatni/} dyspenz!}, danlj\ przez Kongr. S. Off. r. 1885, odwołał Leon XIII, 1\ to głównie z tego powodu, :!e dzienniki rozgłosiły, jakoby Stolica fiw. dała się prze- kupić; poczem tak Popper (:!yd węgierski) jak markiza Blanca de Castrone, og'osili się bezwyznaniowymi i zawarli w Wiednin filub cywilny. (Czyt. .Archiv furpllll kath, Kirchenr. B. 56,  161). II) Dekret ten w Kutschkera Eherecht T. I, str, 578. , 
248 IV. Przeszkodę tę uznają także wyznania wschodnie i protestan<'i. Co więccj, Grecy dyzunici zalicz3j pogan, żydów, muzułmanów, here- tyków i k a t o l i k ó w do tejże samej kategoryi, a małżeństwa z nimi zawllrte uważaj za llieważne. Takie prawo obowil}zuje dotl}d w patr.\'- archacie konstantynopnlitailskim i w Rumunii, podczas gdy w Rosy i i w Grecyi wolno prawoHławnym żenić Bię z unitami i łacinnikami, by- lehy wszystkie dzieci były wychowywane w religii prawosławnej i by- leby duchowny prawosławny związek pobłogosła. ił 1). W Austryi  64 księgi ustaw cywilnych tak stanowi: 71 Między chrześcianami i oBobami, któ]'e wiary chrzeBciańskij nie wyzn3j, wazne małźeIi8two zawarte być nie liwże". A więc według tejże ustawy nie Bam akt l'hrztu. ale zt'wnętrzne wyznanie religii chrześciańkiej, czyli przynależność do jakieguś wyznania chrześcianskiego przez państwo nie uznanego, jest podstawI} do osądzenia, czy ta przeszkoda w danym ra- zie istnieje lub nie, Gdyby tedy ktoś był ochrzczonym, ale naleźał do jakiegoś wy.znania chrzc'ść. przez państwo nie uznanego (według ustawy z 201\Iąja tH74), - toż samo gdyby się pierwj ogłosił za bezwyznanio- wego: małieństwo jego z osoh1} religii chrześciańskiej uważaneby było in 101'0 civih' za niewaźne 2). Tak teź w naj nowszym czasie (18 Mar. 1884.) orzekło ministerstwo spraw wewnt;'trznych, kiedy pewien katolik, któr.v na krótko prz£'dtem ogłosił się za bezwyznaniowego, chciał poślubi {o katoliczkę. Natomiast uchodziłoby jako ważne małieństwo osoby nieochrzczo- nej, ale należą.cej zewnętrznie do wyznania ehrześć. prawnie uznanego, z osobą. ol'hrzczon1} takiegoż wyznania, jak niemniej małż£'ństwo osoby ochrzczonąj, która się za bezwyznaniową. ogłosiła, z osobą. religii nie- chrześci:n'lskiąj n. p, z żydówką.. Libf'ralizm zżymał się na  la K. U. C., a nawet w r. I H71i przeprowadził w Radzie pailstwa uchwałę znoszą.c1} takowy, ale bez skutku: ..koro bowiem zatrzymano w Austryi formę kościelną. przy zawieraniu mRV1'óstw, nie moźna było pominą.ć rówicy religii. Nast.:- pićhy to moglo dopiero po zaprowadzeniu ślubów cywilnych obowią.zk{o- wych. Zlł ktill'ymi napróino wzdycha liberalny obóz przedlitawski. 'l'ym- CZ:1sem ',rohiono dla niego to przynajmniej ustępstwo, ?e zwolennicy zwi:p:ków z żydówkami, respective z żydami, mogl} się ogłosić za bez- wyznaniowyeh i na mocy lU\tawy z 9 Kwiet. IH70 wzil}iić slub cy- wilny. Tożsumo w \\' ęgrzt'ch liberalne ministerstwo Tiszy pokusiło ') Vering. Lehrbuch du Kirche-nr. T. [I . 24H. 0) Cf, Rittner, Ower. Eherecht.  lR Podobnie rozstrzygnl!ł w pewnym wypadku łrybunnł najwy:l:szy (2 PlłŹdz. 16). 
24-!J się o przpprowadzenie ustawy zezwalaj('ej na zwilp;ki chrześcian z zy- dami, all' izba wyzsza odrzuciła ten wniosek, który izba nizsza już była przyjl}ła (r. lR84-). We Francyi prawo z 20 'Vrześ. 1792, w Niemczech zaś ustawa z (j Lut. 1 H7i) zniosły tę przeszkodę. Natomiast wedle prawa małz. z r. lH36 istnieje ona "między osobami wyznającemi religię rzymsko-katolick i osobami nienależcemi do adnego z wyznań chrześciańskich" (Roz. I art. 24-). 13. W.st"'Ilł'k. lmpedimentum criminis. . M. I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Czworakie jej źródło, a mianowicie: I. adulterium cum promissione matrimonii, 2. adul- terium cum attentatione matrimonii, 3. conjugicidium, 4. conjugici- dium cum adulterio. I. Według dawnej karności kościclnl'j tym, którzy pewne I)Opeł- nili wystl}pki, lub skazani zostali na publiczn pokutę, wzbraniano za- wierania małżeństwa, albo tez powtórnych zwil}zków. Działo się to mia- nowicie w siedmiu wypadkach, które następł-uce określj wier:3zyki: lncestus 1), raptus sponsatae 2), mors mulieris 8), Susceptus propriae prC(lis ł) mors pre.'Jh!lteralis f», Vel si poeniteat solemn-iter aut monialem Accipiat 6), proltihent haec conjugium sociandum. I) Patrz  52, II. l) Będzie o tern mowa w łi 68, a) WYPlIdek ten zachodzi wtenczas, jeteli rnl}t zabija tonę, albo tona męta, ale nie fine ine7tndi alirtd matrimonium. (Cap. l De dil1ort). 0) O tern w łi ó8 III. 6, O pokucie jako przes;l:kodzie malt. pisze }o'reisen. Gesch. des can. Eher. łi i'J, 1. I) To znaczy, dobrowolne zabicie kllpłana (Cap. 2 De polm. et Temu). .) O tern w  48, II. 
- 250 - Lecz przeszkody te, które i dawniej były tylko wzbraniają.cemi. dziś ju nie istniej/}. Trzy S/} tylko występki, które w pewnych razacb sprowadzią. przeszkodę rozrywają.cą., a tymi są adulterium. cO'TIJugici- dium (objęte nazwą. crimen) i raptus. Już prawo rzymskie wzbraniało zawarcia wainego małżeństwa między męczyzn/} i kobiet/}, która będ/}c zamęnl}, dopuszczała się z nim cudzołoztwa 1). Zdaje się, że Kościół, który cudzołożników skazywał na pokutę publiczną., uznał ten zakaz, przynajmniej jak długo trwała pokuta. Wolno było jednak biskupowi przypuścić winnych do ślubu, jeeli dopełnili nułożonej pokuty 2). Późnij, ale jeszcze przed Gracya- nem S), wyrobiło się przekonanie, e tylko adulterium quali{icatum, to jest, w zwią.zku z pewnemi okolicznościami, sprowadza przeszkodę 4); a więc błędnem jest zdanie niektórych autorów, jakoby dopiero Inno- centy III. (Cap. Significasti 6. De eo qui duxit) zmienił dawnI} praktykę Kościoła, jak to Benedykt XIV w apostolskie m piśmie "Redditae. nobis" z 26 Maja 1744 dowodnie wykazał. O tej przeszkodzie, i to w takiej postaci, jaką. ma dzisiaj, jest mowa w czwartej księdze Decretalium Grgorii IX. Tit. VII. De eo- qui duxit in matrimonium, quam polluit per adulterium; powód zaś, dlaczego j/} zaprowadzono, był ten, iż Kościół chciał zapobiedz dwom ohydnym zbrodniom, przez odjęcie występnym nadziei połczenia się,. a tern samenl roztoczyć opiekę nad świętością. małżeństwa i nad życiem małżonków. II. Cztery s wypadki, czyli rodzie tej przeszkody. ł. Pierwszy ma miejsce wtenczas, gdy cudzołoztwo schodzi się z obietnic/} przyszłego małżeństwu (adulterium cum promissione matri- monii), co Instrukcya dla są.dów duch. austr. temi słowy wyraża: ,,:Między dwoma osobami, które się z sob/} cudzołoztwa dopuściły, mał- żeństwo nie może być ważnie zawarte, jeżeli jeszcze za życia drugiego małżonka przyrzekły sobie poślubić się wzajemnie" ( 36). Atoli cudzołoztwo musi być: a) prawdziwe (verum), to jest, choć jedna ze stron, popełni/}cych takowe, ma być zwią.zana ważnym węzłem małżeńskim. Gdyby małżeństwo z jakiejkolwiek przyczyny l) l. 40 D. ad leg. Jtd. de adtdt. (48, ó) - N011. J. 134 c. 12. Por. Benneche Die 6trafr. Lehre "om Ehehruch 1884 - MUnchen Ueher Verlwechen tf.8 Ehehindemu. 1842 - Freisen l. c. fi 56, 4. I) Conc. Meldense C. 69 a. 84ó in Gan. fi C. XXXI. quo 1. Sj Dictum Gratiani ad Can. 3. C. XXXI. quo 1. Według Gracyana, adulter nie mota lIię lenić pned dokonaniem pokuty, po dokommiu zai tejte' mał!eńlltwo jego jelit. wdne. wyj'!wllzy gdy adulterium ł,!czy się cum machinatione albo cum pomiNione matr. ') Cfr. Schulte. Handhuch du kath. Eher. fi 3ó. '. 
251 było niewaine, albo zostało przedtem przez śmierć współmałżonka rozwil}zane, nie byłoby przeszkody, choćby strony mylnie sl}dziły, że małżeństwo jest ważne, albo trwa cil}gle, że zatem dopuszczajl} się cu- dzołoztwa (Cap. Significavit, 2 De eo qui duxit). Natomiast przeszkoda powstaje bez względu na to, czy małżeństwo jest consummatum, czy tylko ratum, tudzież czy małżonkowie utrzymlTII} pożycie z sobl} , czy też sI} rozłl}czeni quoad mensam et thorum (Cap. Ex literarlmt. 4 De eo qui duxit). b) Cudzołoztwo winno być formalne (formale), to jest, obie strony winny wiedzieć, że przynajmniej jedna z nich jest zwil}zana węzłem małżeńskim 1); gdyby bowiem jedna tylko nie miała przekonania, że popełnia cudzołoztwo, nie byłoby przeszkody (Cap, 1 et 7 De eo qui duxit). Według tej zasady łatwo rozwil}zać następujl}cy casu,'ł. Jan, oże- niony z Annl}, podróżujl}c po obcych krajach, zawil}zuje znajomość z Klarl}, przed którl} udaje, że jest stanu wolnego. Aby jl} tem łatwiej skłonić do grzechu, przyrzeka ożenić się z nil}, którl} to obietnicę Klara przyjmuje i zezwala na grzech. 'Vtem Anna umiera, Klara zaś dowie- dziawszy się o tem, żl}da natychmiast spełnienia obietnicy. Czy może między nimi małżeństwo przyjść do skutku? Może, gdyż cudzołoztwo ze strony Klary nie było formalnem. Podobny wypadłby wyrok, gdyby cudzołoztwo nie było dobrowolncm, ale przemocl} lub postrachem wymu- szonem (Cap. 1 De eo qui duxit). c) Cudzołoztwo winno być wreszcie spełnione per copulam per- fectam, jaka jest potrzebnI} ad consummandum matrimonium, a wystar- cza ad ge-neratt"onem; aby bowiem występek ścil}gnl}ł karę, a karl} po- niekl}d jest ta przeszkoda, musi być w rodzaju swoim dokonany (ton- summatum ). Z cudzołoztwern musi Bię połl}czyć 'obietnica przyszłych zwil}zków małżeńskich, iżby ztl}d wyniknęła przeszkoda; gdyż właśnie ta obietnica nadaje cudzołoztwu ohydniejsze piętno i potęguje krzywdę wyrzl}dzonl} małżeństwu. Obietnica zaś winna być: a) dobrowolnI}, a nie wymuszonl} bo- jażnil}, b) prawdziwI}, nie wysturcza bowiem udana, lubo takowa in fora externo uchodzi za prawdziwI}, c) bezwarunkowI}, a jeżeli je8t warunkowI}, tedy wurunek musi się ziścić podczas trwunia pierw8zego małżeństwa 2), d) zewnętrznie WyraŻODI} i przez drugI} stronę przyjętl}, ') Cudzołuztwo !onatego z osobą woło/} nazywa sil} adulterium rimplez, z za- mę!III} adulterium duplez. 2) Je!eli warunek sil} nie spełnia, czy ante adulterium, czy po6t adulterium, nie ma pneszkod,)". Jeteli warunek jest niemo!ebny, albo in.e turpu, uwab sil} go in loro 
252 e) nieodwołaną przed popełnieniem .cudzołoztwa, f) wreszcie zawierajcg, przyrzeczenie zawarcia małżeństwa po śmierci współmałżonka, a nie jakieś tylko życzenie, n. p. jakżebym pra:.:nął, by moja żona umarła, gdy$ wtenczas ożeniłbym si z tobą. Przyjęcie obietnicy winno być objawione słowami lub znakami niewątpliwymi ; nie wystarczy tu mil- czenie. nie jest jednnk koniecznem przyrzeczenie drugostronne, czyli reprmnissio. Odwołanie obietnicy ma nastąpić przed popełnieniem cu- dzołoztwa, inaczej nie zapobiega przeszkodzie, która natychmiast po- wstaje, skoro tylko cudzołoztwo z obietnicą si łączy. Zresztą. obojtną jest rzeczl}, czy obietnica wyprzedza cudzołoztwo, lub po niem nastpuje. Natomiust wyml1ga si jako warunku sine qua non, aby cudzo- łoztwo i przyrzeczenie miały miejsce podczas trwania tego samego mał- żeństwa (Gap. fin. De eo qm duxit). Gdyby tedy Jan dał obietnicę Annie, że si z nil} ożpni, a potem poślubił Klar, i podczas tego mał- żeństwa dopuścił się cudzołoztwa z Anną, ale obietnicy onej nie odno- wił: nie byłoby przeszkody, gdyż obietnica została odwołana przez na- stępne małżeństwo, samo zuś cudzołoztwo nie tworzy przeszkody. Tak samo rzeczby si miała, gdyby Jan podczas pierwszego zwil}zku mał- żeńskiego z Klarą dał obietnic Annie, a podczas drugiego, zawartego z :Maryą, popełnił z tąż Anną cudzołoztwo. 2. Drugi wypadek zachodzi wtenczas, gdy cudzołoztwo łączy sit: cum attentatione matrimonii, to jest, gdy ktoś za życia współmałżonka, po popełnieniu cudzołoztwa, małżeństwo, dla przeszkody ligaminis nie- ważne, ze spólniczką lub resp. 8pólnikim zawiera, albo zawadszy takie małżeństwo, cudzołoztwo z mniemaną małżonk, resp. małZonkiem po- pełnia. Cudzołoztwo powinno mieć wszystkie cechy powyżej wytknite; pytanie zaś, czy w chwili attentationis matrimonii koniecznI} jest mala fidea z obu stron, rzzstrzygamy w ten sposób. .Jezpli strony z wiedz:;t dopuszczają si cudzołoztwa, a potem również mala fide zawierają mał- żeństwo, powstaje przeszkoda. Jeżeli po popełnieniu cudzołoztwa formal- nego zawierają bona fide małżeństwo, sl}dzl}c mylnie, że pierwszy zwil}- zek został rozwią.zany: niema przeszkdy. Jeżeli bona fide zawieraj:,L małżeństwo, nie wiedzl}c, przynajmniej z jednej strony, o istnipniu prze- szkody ligaminis, albo uważa:jl}c jl} za usunitą, a potpm poznawszy po- myłk, obcują jednak z 80bą: przeszkoda powstaje" gdyż wraz z ustą- pieniem dobrtd wiary zwil}zek ich przedstawia si im jako matrimoni14m attentatum, a ich copula już nie jest maritalis, ale adulterina. Wszystko f!xlerno ZII niebyt)', 1\ więc obietDic za bezwarunkowI}. I.. .foro inte-rno patrzy !lię na intency. 
2,,);ł tu jedno, czy. niewarne mnłżcństwo zawarto wobec Kościoła, czy clan- destine, czy według formy cywilnej, gdyż w kaidym razie jest ono atte'lItatum, a więc tak7e ex 'I1latrimonio clamlestino lub civi[' powstuje w tym wypadku pl'zeszkod'R crimim's. ;ł, Nietylko adulterium qualificatum, ale także coniugicidlUln s[Jro- wadza przcszkodę. Mianowicie samo con:fugicidium, czyli małżonkobój- stwo, zwane w prawie kanonicznem także machinatio, jest przeszkodą. wtenczas, gd' następujące schodzą. się warunki: a) .Musi nastą.pić umowa (conspiratio) między dwoma o80bami, które chcą. się pobrać, w celu zabicia współmałżonka. b) Zamach ma być wykonany przez obie stl'ony, albo fizycznie, n. p. przebijając żelazem, dusząc, tl'lUC, topiąc, pomagając [Jrzy mor- dowaniu etc., albo moralnie n. p. rozkazljąc komuś zabić, radząc, znie- walając 1), (Cap. 3 De eo qui duxit. - Gap, 1 ]Je convers. infidel.) ie dosyć, gdy jedna osoba bez wiedzy drugiej wykonała zamach, a pote'm druga pochwaliła takowy (ratihf1bitio), lecz zamach ma być wynikiem obopólnej umowy, choćby jcdna tylko z nich, alho ktoś obcy, przy wykonaniu był czynny. Nie wystarcza równiei saIlla tylko coope- mtio negativa, jak n. p. w następującym wypadku. Jan, ożeniony z Anną, umawia się z Klarą, że Annę zgładzą ze świata. Pewncgo razu, gdy ,Jan przechadzllł się z Anną nad brzegicm rzeki, Anna pośliznąwszy się przypadkiem, wpadla do wody i zaczęła tonąć. .Jan ratował ją wpra- wdzie, alc leniwo, tak że Anna utonęła. Czy może on tcraz żenić się z Klarą? :Może, gdyż tu nie było wykonania zamachu. Inaczt;j rzeczby się miała, gdyby ją sam był pchnął do wody. c) Śmierć musi nastąpić jako bczpośredni skutek zamachu, a nie z powodu niedbal"twa lekarza, lub jakiejś przypadkowlU okoliczności. Jeżeli śmil'rć spowodowała trucizna powoli działająca, przeszkoda mimo to powstaje, choćby choroba długo trwała. Natomiast samo usiłowanie zabójstwa nie sprowadza [Jrze"zkody. (Cap. 1 De convus. infid,). d) Wreszcie wymaga się, aby strony dokonały tPj zbrodni w celu zawllI'cia małżeli"twa. Wprawdzie niektórzy autorowic nie uwaząją. tej intenl'yi za konieczną, opierąjąc się na tej pod:itawie, że u"tawy kano- niczne o niej milczą; ale pewnijszcm jest zdanie przeciwne, gdyż ta przeszkoda w tym właśnie celu została ustanowiona, by sobie przez zbrodnię nie torowano drogi do małżeństwa. Gdyby tedy inny był za- miar, n. p. żl}dza zemsty lub ułatwienie rozpusty, nie byłoby prze"zkody. ') Atoli mandatum lub CO'IUilium mil czynnie wIdywać nR wykonanie zamachu nie PlR być przedtem odwołane. 
254 Wystarcza atoli, gdy jedna strona powzięła rzeczony zamiar, a drllgij objawiła takowy indiciis sufficientibus'" I). Zresztą. in forD externo przy- puszcza się, donec contrarium probetur, ze strony w tej m,yśli dokonały zabójstwa, jo.:zeli potem chcą. się pobrać 2). 4. Czwarty wypadek zachodzi wtenczas, gdy samo cudzołoztwo (sine promissione vel attentatione matrimonii) łączy się z małzonkobój- stwem (Can. 5 C. XXXI. qu, 1. ,- Cap. 3 et 6 De eo qui duxit). Cudzołoztwo musi być równiez verum, formale, consummatU1lt, a krom tego winno być popełnione przed zabiciem współmałzonka, a raczej przed śmiercią. tegoz, sprowadzonl} zamachem, aczby poprzednim 9). 1/Iał7.onkobójstwo ma mieć również wymienione (sub 3) cechy, z tym wyjl}tkiem, że tu nie jest koniecznI} obustronna umowa, lecz dosyć, gdy jedna strona, bez wiedzy drugicj, dokonała zabójstwa. Za to wymaga się bezwzględnie, aby ta zbrodnia popełnion/} została w celu zawarcia małżeństwa ze spólniczk/}, resp. spólnikiem cudzołoztwa, inaczej nie by- łoby przeszkody (Can. 5 C. XXXI. quo 1). Tak właśnie rozstrzygnęła S. C. C. in Ulźss!lponensi z 28 Wrześ. 172fi. Niejaki Jan Teixcina Sobrado, rodem z Bragi, bawił nieraz długo w Lisbonie i dopuszczał' się tamże cudzołoztwa z niejakI} MarYI} a Con- ceptione, która wiedziała o tern, że Jan ma zonę w Bradze. Po nieja- kim czasie dowiadlje się tenze, że zona jego łamie również wiarę mał'- zeńskI}, spieszy do Bragi i zabUa zonę. Stawiony przed sl}dem, udowo- dnił, ze żona jego stała się winnI} cudzołoztwa, i ze według ówczesnych, a barbarzyńskich praw krajowych mógł jl} śmierci/} ukarać. Sl}d wydał wyrok uniewinniaj/}cy, a w półtora roku później chciał' Jan poślubić Maryę. Kiedy atoli kurya biskupia założyła veto, na podstawie zacho- dz/}cej przeszkody criminis: Jan i Maryli. złożyli przysięgę, ze nie było między nimi obietnicy zawarcia małZeństwa, ani tez zamachu na życie małżonki; poczem sprawa oparła się o Rzym. S. C. C. na dniu 28 Wrześ. 1721) wydała wyrok, że niema przeszkody, jeżeli nie było zamiaru uto- rowania sobie drogi do małżeństwa i takI} odpowiedź przesłał biskupowi: "Ordinarius proce.dat prout de jure et Bcribatur tJidem juxta instru- ct:tonem"'; scilicet "ut juxta suam prudentiam curet, an praeter sententiam et praettJ1' juraTrumtum a viro et muliere praestitum haberi valeant aliae I) g, Alph, Lig. Homo apo". tr. 18 n. 63. 2) Według Instr. Austr. łi 37 mllłtonkobbjstwo stanowi przeszkodę małteństwa między martonkiem winnym A osobl}, z ktbl'l} dla dokoDAnia zbrodni wspblnie dzialał, nawet choćby jedna tylko strona czynu w tym zamiarze sił} dopu8ciła, aby przez to motliwem uczynić za 'Warcie małteństwa z drugą. S) To znaczy, gdyby adulterium miało miejsce w czasie mił}dzy dokonaniem 2.A- machu a śmierci!}, powstalaby przeszkoda. 
255 praesumptiones seu probat'ones, quae ostendunt, uxoricidium processiss6 ex sola causa vindicandi adulterium ab uxore commissum, vel potius, an fuerit patratum etiam, ut nuberet cum ea, cum quo, vivente uxore ad/elte- rium commiserat, Hsque peractis nom's diligenti's prout de lure procedat, permittendo vel impediendo matrimonium".  65. l. Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody. II. Czy ona istnieje w ko- ściele wschodnim. III. Co o niej stanowi prawo cywilne. I, Przeszkooa criminis może być wielorako zaciągniętą (multiplex), co się wtenczas dzieje, a) gdy jeden z przytoczonych wypadków lub więcej ich ma miejsce podczas dwóch lub trzech kolejnie zawartych maHeństw; n. p. cudzołoztwo cum promissione powtarza się podczas pierwszego i drugiego małżeństwa, a dopiero po rozwiązaniu drugiego chcl} się spólnicy żenić, albo podczas pierwszego zwil}zku było adulte- rium cum promissione, podczas drugiego conjugicidium i t. p.; b) gdy więcej wypadkó zachodzi podczas jednego i tegoż samego małżeństwa, n. p. adulterium cum promissione et attentatione i t. p. Natomiast bez żadnego wpływu jest ta okoliczność, że obie strony, dopuszczające si cudzołoztwa, sI} ślubem małżeńskim zwil}zane 1). Niektórzy autorowie twierdzI}, że nie zacil}ga ten przeszkody cri- mini s, kto o niej wcale nie wie; atoli .,sententia ne,qans est communior" 2), a opiera się na tym wywodzie, że to nie jest censura , ale "poena et inhabilitas, quam ignorantes quoque incurrunt". Potwierdza to praktyka Dataryi i Penitencyaryi, które dajl} dyspenzę bez względu na to, czy ktoś wiedział o przeszkodzie lub nie. 3. Jestto przeszkoda jUT"lS publici'd), a pochodzi z prawa kościel- nego j ztl}d też nie wil}że ona nieochrzcżonych, tak że w drugim wy- padku zachodzi jeynie przeszkoda ligamims. Jeżeli obie strony, winne adulteri qualificati vel conjugicidii, 81} nieochrzczone, nie powstaje prze- szkoda criminis nawet po przyjęciu przez nich chrztu. Jeżeli dopuściły ') Feije De Imp. etc. nr. 455. 2) De Angelis PrfUlec. Jur. can. T. III. p. I. str. 188 Obrońcy przeciwnego zda- nia powołuj/} się na zMad przyjętą przez św. Alfonsa, jako "probabilissima", te kar nadzwyczajnych nie ściągaj/} ci, którzy o nich nie wiedz/} (Por. Lehmkuhl'a ThłJQl. mor, P. 11. L. L 7r. Vlll.  12). ') Ztąd s/}d malteński winien dochodzić prawdy z nrzędu, gdy fakt jest jawny, lub przychodzi doniesienie. 
2:>6 !'ię cudzołoztw& -in infidelitate, a obietnicę dały sobie ju? jako ochrzczone, niema przeszkody. Jeżeli przeciwnie "ię stało, a obietnica nie została odwołana, powstaje przeszkoda, gdy? obietnica trwa virtualiter. .Jf'żeli strona ochrzczona popełniła cmlzołoztwo z nieocLrzezon/}, a ta ostatnia bez pOPl,zedniej umowy dokonała zabójstwa, niema przeszkody (Cap. 1 De co/wers. infid.). Gdyby natomiast zabqj.-;two popełniła strona ochrzczona. byłaby zwi/}zana przeszkod/}o Gdyby wreszcie małżonkbójstwo wyni- knęłu z ulllowy strony ochrzczonej i nieochrzczonej, zachodziłaby między niemi przeszkoda. 4. Dyspenza od tj przeszkody jest moze!mą., a daje ją. tylko papiez za pośrednictwem Dataryi lub Penitencyaryi, według tego, czy występek jest publiczny lub tajemny. Jeżeli zachodzi małionkobójstwo jawne, Datarya zawsze jj odmawia. Jeżeli takowe jest ukryte, Peni- tencyarya dyspenzuje ilł foro interno łacniej, gdy już małżeństwo zo- stało zawarte, trudniej, gdy takowe jest zamierzone. \V ostatnim razie nakazlje zwykle "deterrere poenitentes atoli confugio" , a dopiero nu powtórne prośby okazuje się zw)-kle łaskawszą., O tym wypadku mówi Benedykt XIV w konst. Pastor bonus z r. 1744: "Si vero crimen hu- fus1nodi tuisset utroqulJ vel altero machinante patrotum; possit (Poeniten- tim'ius Mofor) in occultis pariter dispensationem concedere, rai'O tamen et quando nece8sitas postulaverit, ratione alicujus gravis imminentis peri- culi, quod prudentia i1fforis Poenitentiarii, re praesertim discussa in CO'IIgregatlone vel S(gnaturo, arbitrandum erit". Jeżeli zachodzi cudzołoztwo C1n promissione, i to publiczne, Da- tarya daje dy"penzę pro fora externo z wainych tylko przyczyn, i ogra- niezn j/} klauzulami 1); w tajnem zaś dyspenzllje Penitencyarya ex causis minus gravibus. Tak zwana san(/tio in radice wręcz jest niemożebn, jeżeli obie strony mola fide, to jest, wiedzą.c o przeszkodzie ligamims, zawarły z sob zwizek wrzekomo małeń..ki i dopuściły się przytem cudzo- łoztwa, Po usunięciu przeszkody ligamiiUs przez śmierć współmałżonka, a criminis. przez dyspenzę, konwalidacya odbywa się przC'.t ponowienie zezwolenia, w jaki zaś sposób, niżej lIię wyłuszczy. II. Synody, zamojski z r. ) 72U i maronicki z r. t7iJ£), dedukuj/} rllwllicż tę przeszkod ex adulterio qualificato et coniu,qicidio. U Greków zaś samo cudzołoztwo, to jest, grzech cielesny, popeł- niony z cudz żon!}, uniewainia małżeństwo między spólnikami, i to ') Corradus Pra::ci, d"pelł,at. apoli. I. 8 cap. 9 D. 5. 
2m bezwzględnie, tak że dyspenza jest tu niemMebnl} 1). ((rom tego, iona dopuszczajca się cudzołoztwa, ma być zamknięta w klasztorze dl)y- wotnie, jeżeli jcj ml} po dwóch latach pokuty nie zechce przyjl}ć 2). 111. Prawo cywilne aU8tryackie zapatruje si" nieco inaczej na tę pl'zeszkorlę. l\Iianowicie na podstawie  67 K U. C. "małżenstwo mię- dzy dwicma osobami, które z 80bl} cu zo ł oztwo popełniły, jest niewa7nc. Jednakże cudzołoztwo przcd zawurciem małienstwa dowiedzionem być powinno", A więc wtenczas tylko można urzędownie wystąpić przeciw mał7.eństwll, jakie dwie osoby, winne cudzołoztwa, zawrzeć pragnl}, lub już zawarły, jeżeli poprzednio t. j. przed zawarciem małżeństwa, sędzia cyw. po przeprowadzeniu procesu, wydał wyrok konstatuj::cy winę tychie osób 3); albo jeeli na podstawie udowodnionego sl}downie cudzołoztwa nasfl}piła separacya małżOllkw (K. U. C.  1(9), czy nawet rozwód, jak n. p. u akatolików; albo jeżeli sędzia nakazał jedncmu z małżon- ków łożyć na koszta połogu lub na utrzymanie nieślubncgo dziecięcia (K. U, C.  i07 i  .l32H), albo jcżeli dziecię, za nieślubne uznane, od prawa do 8padlm wykluczył (K. U. C. {} If)R), albo jeżeli sl}d karny za podobny występek karę wymierzył (Kadek", karny austr.  125, 128, 1 H., 50H, 504., fi 10). Samo zeznanie, uczynione przed duszpasterzem lub władzI} duchown, nie wystarcza, lecz wyrok sl}dowy jcst konie- czny ł). Krom tego,  11 g K. U. C. wzbrania zawarcia ważnego małżeń- stwa "między temi osobami, które według dowodów, w PostE;powaniu rozwodowem przedstawionych, przyczyniły się do rozwodu prz!:'z c u- dzołoztwo, poduszczania lub innym karygodnym sposobf'm"; lecz o tj przeszkodzie cywilnj będzie mowa gdzieindzit'j. Co do małżonkobjstwa,  (j8 K. U. C. stanowi: "Gdy dwie osoby, chociażby nawet nie dopuściły się wprzód ze sobl} cudzołoztwa, przy- rzekły pobrać f'ię z sobą i gdy dla dopięcia celu chociażby jedna tylko z nich nastawała na iycie maHonka, który do tego był przeszkodl}: w przypadku takim osohy te nie mogl} ze sobl} zawilp:ać wainego mał- żenstwa, nawet wtenczas, kiedy morderstwo nie było rzeczywiście do- koml.l1em". A więc nie jest koniecznem zabójstwo, ale wystarczy sam zamach czyli usiłowanie, byle w myśl kodeksu karnego było karygo- dnem ; nie potrzeba tei obopólnj umowy, lecz dosyć, gdy jedna strona w celu utorowania sobie drogi do małeństwa i po poprzedniem tegoi przyrzeczeniu, nastawała na iycie małonka. ł) Photii Nomocanon tito 11 cap. 1. ') Vering Lehrbuch dea Kirchenrechtea T. II  245. .) Gdyby cudzołoztwo jednej tylko stronie było poczytane za winłj, istniałnby mimo to przeszkoda. Według kodekAu karnego nustr. (502) winni cudzołoztwą mnjl} być karnni więzieniem. od 1 do 6 miesięcy, ale dochodzenie 81}dowe ma być przedAil}- brane jedynie Da !'ldanie strony pokrzywdzonej (II 5(3), wyjl}wszy, jełeli łona robi rze- mioAł" z lIie""'I!,11I (II :>toi. . ') Dekret kallc. nadw. z 6 Grud. 18;\3. Prawo maUe6akie katolickie. 17 
2:)H Ustawa niemiecka z 1', I R75 i Code' civil francuski nie uznaja przcszkody criminis z cudzołoztwa. Pierwsza wzbrania tylko małżeństw!} między rozwiedzionym z powodu cudzołoztwa i osobą współwinną tegoż, ale dopLUjzcza w tym wypadku dyspenzę ( Hi). 5). Prawo małż. dla Król. pols. z r. lH36 nic wspomina nic o zamia- rze utorowania sobie za pomocą występku drogi do małzeństwa; zrcsztą zgadza się z pl'3wem kanoniczllem. (Raz. I. art. 21i, 28 i 29) 1). Rozpo- rządzenia te tyczą się także osób wyznania grecko-unickiego (Roz. III. art. 12f), ewangelickiego (Raz. IV. art. liJ4) i innych, krom "grecko, rosyjhkiego" (Roz. V. art. 181). 14. [' III'owndz{'nie. lmpedimentum raptus.  06. I. . Historyczny rozwój tej przeszkody aż do soboru Trydenckiego. II. Rozporządzenia soboru Trydenckiego i wymierzone przezeń kary contra raptorem. III. Od jakich warunków zależy ta przeszkoda. I. W dawnem prawie rzymskiem uprowadzenie kobiety podpa- dało pod ogólne leges Juliae de Vl i bywało karane bez względu na to, czy potem następowałomałZeństwo lub nie, Dopiero Konstantyn W. ogłosił około r. 317 osobną ustawę de raptu virginum et viduarum (L. 1. C. TIt. IX, 2-1), przyczem nadcr surowe na ten występek naznaczył kary 2); bo kara smierci miała spotkać nictylko uprowadziciela (raptor) , ale i uprowadzoną (rapta), w razie gdyby na porwanie zezwoliła, kara zaś deportacyi rodziców, gdyby dzieci swe chcieli zasłonić przed ramicniem sprawiedliwości (4). Justynian oparł się na tej samej, CQ Konstan- tyn 'V. zasadzie, ale złagodził rygor poprzedniej ustawy, która zresztą nie weszła całkowicie w używanie. Mianowicie zniósł karę śmierci, wy- mierzoną przeciw uprowadzonej, w razie jezeli zezwoliła na porwanie. Natomiust postanowił, aby karano gardłem nietylko uprowadziciela, ale i jego spólników. Powtóre określił crimen raptus w ten sposób, iż ta- l) Stylizacya art. 29 jest dosyć nieia8na. ') Cfr. M. Kaiser Ueber dM Imped.mentum f'fJpttul nach kan. Rechte w ..drchitl fur dM italIJ. Ki..chenr. T. III. r. 1858 str. 170 - Colberg Ueber dM Ehehinderniu der Elltfuhrung. llalk 1869. - Frei8en Guch. du can. Eherechu  28, 5. i  ó5, 3. 
25B kuwy ma mieJsce, gdy porwanI} zostaje Jemina quaplibet, byle honesta, aczby była juz zaręczonI}. \Vreszcie wzbronił na zawsze i bezwzględnie zwil}zków małżeńskich inter raptorem et raptam, choćby na takowe por- wana i jej rodzice potem się zgodzili 1). Zakaz ten był zatt'm karl} za naruszenie porz,:!-dku publicznego i nie przypuszczał żadnego wyjątku. Kościół nie pochwalał tej surowości, lecz z drugiej strony poddał winnych tego występku publicznej pokucie. Sobór chulcedoński obłożył nawet kl':!-twl} raptores mulierum (Ca-n. 26), nie wzhronił im jednak za- warcia małżeństwa po dokonaniu pokuty. Podobne postanowienie wydał Bazyli św., nakazujl}c, aby porwana wróciła do rodziców lub krewnych, poczem dopiero za wolI} tychZe i a zgodl} porwanej mógł był nastl}pić zwil}zek małZeński (Epist. can. II c. 22). Co więcej, przy końcu VI-go wieku zwil}zek taki z uprowadzonl} był poniekl}d obowil}zkiem, jak świadczy Grzegorz W. Epist. 40. Póżnij wzięło na Wschodzie górę prawo Justyniana I (Nov. 14), chociaż synod trullański (692) odnowił uchwałę soboru ehaleedońskiego (Can. 92); a i na Zachodzie poczęto od wieku IX wydawać surowsze przepisy, wzbraniajl}ce na zawsze zwil}zków między porywajl}cym i porwanI}, by połozyć tamę szerzl}cym się coraz więcej występkom. Takie właśnie uchwały zupadły na synodach w- Cha- lons, Meaux, Akwisgranie'i t. d. 2 ), Z postępcm prawodawstwa wrócono do zasad łagodniejszych i uznano w uprowlldzeniu nie tyle zbrodnię przeciw moralności publicznej, ile na- ruszenie praw rodzicielskich lub opiekuńczych (mundium), jakoteż za- mach na osobist!} wolność uprowadzonej. Gracyan. nie odróżnia ściśle ruptum jako crilllen i jako imppdimentum, a nawet w tak zwanych Di- cta Gratiam' ad Can. 3, C. XXXVI. quo 1 identyfikuje raptum i stu- pru1/!, mówi bowiem: "lIle raptum commisit, qui.florem virginitatis puel- lae renitenti violenter eripuit". Powtóre, przyjmuje także raptum in pa- rentea w tym razie, gdy wbrew woli rodziców, a raczej ąjca, córka pod władzI} jego zostajl}ca bywa porwana, aczby na to zezwoliła (Can. 1. C. XXXVI. qu. 1). Po trzt'cie, uwaia raptum jako przeszkod!;' publicznI} i rozrywaj!}cl}, ale nie za bezwzględnI}; przypuszcza bowiem, że .intel' raptorem et raptam może być zawarte małZeństwo, byleby raptor do- ') L. un_  1. o. de rap'u "irg. (9. ta). - NOf1. aa i 150. 2) Na niektórych synoduch wzbroniono IIprowadzicielowi W'szelkich zwi,!zków mnU:. z kimkolwiek. To! samo i prawo _cyw. kllrało surowo podobne wys't;'pki. W Ma- zowszu n. p. porywllj,!cy czy pannt} czy wdowlj bywRł karany u'ratl! dóbr i !ycia. Sła- 'u, litewski skazuje porywaj,!cego na gardło. W Polsce 'rllfiało sit} snadź często upro- wlldz:mie niewias'. skoro synody (prow. wrocławski r. 1248, prow. łęczycki r. 1<185, krakowski r. la20) przeciw łemu wysł4jpuj'ł- 17. 
21iO pełnił pokuty kościelncj, a mpta zOfltała zwrócona JCIl oJcIec na ten zwil}zek zezwolił l), Bliższe określenie tj przeszkody znajdujemy w księdze Decreta- lium Gre,qorii IX, a mianowicie w ustawach Lucyusza III (Cap. QUU/1t causa. 6. De raptorihus (V. l i) i Innocentego III (Uop. Accedens. 7. De raptoribus). Lucynsz lU wyraźnic Ol'zeka, ze raptus jako przeszkoda nie istnieje wtenczas, gdy ktoś porywa osobę, z którl} się poprzcdnio zaręczył, jeżeli tylko uprowadzenie następuje za zezwoleniem zaręczonej; czyli wyklucza raptum in pa?'entl's. Innocenty III idzie dalej, pomija bowiem wzgll}d na rodziców, od których zezwolenia ważność małżeń- stwa nie zależy, a widzi tylko w uprowadzeniu ograniczenie wolności osobistej, jaka do zawarcia małżeństwa koniecznie jest potrzebnI}. Z tego zapatrywania wypływało, że jeż..li porwana została uwolnionI} z pod na- ci:;ku i mogła swobodnie objawić SWI} wolę. małżeństwu jej cum Taptore nic nie stało na zawadzie. Konsekwentnie też Innocenty III na pytanie, czy należy uważać za ważnc małżeństwo osoby przemQcl} porwanej, która potem 'n tacie ecclesiae na zwil}zek CU'in 'raptore zezwoliła, odpo- wiedział: ."Ropta puella le9itime contrahet cum Toptore, si prior dissensio tronseat postmodum in consensum; et quod antea displicuit, tandem inicipiat complacere, dummodo vel ad contrallendum legitimae sint per- sonae" . O zwróceniu porwanej rodzicom IIIb poprzedniem dokonaniu po- kuty ze strony uprowadziciela niema w tej ustawie mowy. II. Na tem stanowisku pozostał sobór Trydencki, to jest, stanłł-ł również w obronie osobi:!tj wolności, zagrożonej przez porwanie; ale zarazem dla powstrzymania tego występku postanowił, głównie przez wzgląd na prośby Karola IX, króla francuskiC'go, obostrzyć dawne roz- porz<}dzenia i dodać niektóre kary. Iianowicie wydał prawo (Bess. XX] V de ref. mat?. Cap. VI), aby między poryw3:jl}cym i porwanI} (inter ra- ptorem et mptam) nie mogło istnieć ważne małżeństwo, jak długo rapta pozostaje w mocy tego, kt{,ry jł} porwał. Jeżeli zaś porwana, z pod władzy uprowadziciela oswobodzona i na miejsce bezpieczne a wolne (."loco tuto et libero") przeniesiona, oświadczy, że go chce mieć za męża, małżeństwo z nim może być zawarte (eam ra- ptor in uxorem Iwbeat). W każdym jednak wypadkuropt01', jakoteż wszyscy, coby mu w tern byli pomocni radl}, czynem lub poparciem (consilium, auxilium et javC!rem praebentes), wpadajl} w kll}twę i w wie- czyst!} niesławę (perpetuo infames), staj!} Rit:' niezdolnymi do dostl}pienia ') Dieta Gr..tiur.i ad Cal<. IX. ('. XXXVI quo 2). 
21)1 wszelkich dostojeństw. a jeieliby to byli duchowni, tracI} ,.:;wój urz/}d (gradu decidant) l). Porywajl}cy ma wreszcie obowil}zek wyposażenia por- wanej, odpowiednio do uznania sędziego i bez wzgl"du na to, czy j/} pojmie lub nie. Jak Kościół brzydzi się występkiem raptus, pokazlje się jużto z knr przytoczonych, jużto ztl}d, 7.e Datarya udzicląjl}c dyspenz pro toro tlxterno, dodaje zawsze klauzłdę: TJdummodo dicta mulier propter hoc (sc. matrimonium) rapta non fuerit", któI'l}to klauzulę i biskupi powinni £10- łl}czRć, gdy mocl} wła£lzy delf'gowanj przez Quinquennnles dyspem:ujl} ("dummodo mulier 1'apta non luerit, et si rapta fuerit, in r.aptoris pote- stntp, non existat"). Z drugiej strony, g£lyby raptor prosił o dyspenzę o jakit:jkolwiek przeszkody, winien w prośbie wyrazić, że raptus miał miejsce, inaczej dyspenza byłaby nicwainl}, jako suhreptitia, a biskup nie mógłby jej exekwować, choćby rapta., uwolniona z pod przemocy, dała swobodnie swe zezwolenie. Tak zawyrokowału S. e. r:. 10 List. 15R3 duh. ad Cap. 6. Bess, XXIV de ref. matr. III. Przeszkoda ta zależy od następujl}cych wurunków: I) Uprowadzonl} ma być kobieta: gdyż tylko o porwaniu kobiety mówi sobór Trydencki. Gdyby mężczyzna został porwany i zmuszony do zawarcia małżeństwa; byłoby ono niC'wainem, nie dla przeszkody raptus 2), ale z powodu vis et metus. Przeciw takienm małZeństwu sta- nęłoby równic? domniemanie, że zezwolenie zostało przymusem wywo- łane, jak o tern wyraźnie mówi Instrukcya £lla 81}dów duchownych ( 173). Jaka to jest kobieta, czy panna czy wdowa, czy dobrych obycza- jów czy złych, obojętnI} jest rzecz/}, gdyż każdej prze? porwanie wy- rz/}dza się krzywdę. Nawet raptus meretricis byłby przeszkodl}, w czem prawo kanoniczne wybitnie Bię różni od rzymskiego. Gdyby porwanI} została kobieta zamężna w celu zawarl,ia z nil} małżC'ństwa, podwqjna powstałaby przeszkoda, ligaminis et raptus, z których pierwsza tylko znika ze Bmierl'il} jej męża, podC'zas gdy druga zostaje. ,Jeieli narzeczony porywa narzeczonl} wbrew jej woli, natenczas według zdania niektórych kanonistów, jak Barbosa, H,'nriqucz, Engcl, niema przeszkody; według innych. jak Gobat, Sporer, La Croix, istnieje przf'szkoda w tym razif', gdy narzeczona ma słuszny powód do zerwa- ') Nie podpada jednak tym karom proboszcz, ktbry clmłpleto raptu 'lub daje, jeteli w inny IIpollbb nie pomagał; grzeszy jednak i mote inne 'ci,!gnl}ć kary. (.ł.'eije l. c. nr. 152). 2) Boekhn, 8chmier, Pichler, Henńquez, Vega. Carribre itd. sl}dzl}. ałe bez pod- stawy. te i porwanie męzczyzny sprowadz8 przeszkodę rapelU. 
262 nia zaręczyn; według innych wreszcie, jak Sanchez, HUl'tado, Cleric3- tus, Boekhn, św. Liguori, Carriere, Kutschker, Bangen, Knopp, :Feije itd. zachodzi przeszkoda w każdym razie, jeieli tylko narzeczona opie- rała się porwaniu. To ostatnie zdanie wydaje mi się całkiem uza- sadnioncm, gdyż i w takim razie osobista wolność kobiety bywa nad- weręiona. 2. Kobieta ma być porwana z miejsca jednego na inne, acz nie zbyt odległe, albo przynajmniej z jednego domu do innego, i ma tamże zostawać w mocy tego, który ją. uprowadził. Natomiast, gdyby ją. tcnże przytrzymał . we własnym jej domu, albo z jednego pokoju przeniósł do drugiego, nie byłoby uprowadzenia, ale tylko przymus. 3) Uprowadzenie ma być dokonane przemocą. (violenta abductio), czy to ktoś porywa kobietę mimo jej oporu, czy ją. tak zastrasza, że się ona nie broni. Takie samo znaczenie ma według wielu kanonistów, jak Rigan- tius, De Justis, Giovine, Clericatus, Schmier, Carriere, Feije i t. d., podstępne wywabienie kobicty na jakieś miejsce i ,rzymusowe przy- trzymanie jej tamże, a zdanie to ma za sobą. rezolucyę B. C. C. in Pa- risiensi z 25 Czerw. i 27 Sierp. 1 HM. W tej też myśli Instrukcya dla dyecezyj austryackich stanowi: "Za uprowadzonl} ma być uwazana ta niewiasta, która wskutek dokonanego przymusu porwana, albo w miej- scu, dokł}d podstępem jł} zwabiono, przytrzymana została ( 19) 1). Jeieli uni w porwaniu ani w zatrzymaniu kobicty nie użyto przemocy, ale tylko namowy lub fortelu: nie ma oczywiście mijsca raptus vio- lentiae; czy zaś raptus seductionis albo subornationis, to jest, porwanie kobiety za jej zezwoleniem, ale wbrew woli jej rodziców lub opiekunów dokonane, sprowadza przeszkodę, zobaczymy w paragrafie następnym. 4) Uprowadzenie ma być dokonane w celu zawarcia małżeństwa inter raptorem et raptam, a nie dla pomszczenia się, zaspokojenia zmy- słowej chuci i t. p. Wypływa to: a) z samego brzmienia dekretu Try- denckiego i z zamiaru, jaki mu przyświecał: b) z deklaracyi 8. C. C. p. d. 2:1 Stycz. 1586: "Raptorem ob aliam causam, qumn ut raptam in uxorem duceret, non comprehendi in cap, 6. Bess. XXIV De ,'et. matr. etiam ex majoritate rationis, nec constitutionem poenalem extendi ad hunc casum"; jakoteż z wyroku B. G, C. in Brugnatensi 14 List. 1648); c) z klauzuli dodawanej do dyspenz: "dummodo mul£er propter hoc Tapta. non fueritll.. Tego też zdania broni Sanchez, Reiffenstuel, Barbosa i inni. Atoli na podstawie domniemania prawnego, które tylko plena probatio ') Cfr. Ada Bnnda.e Bedu ełe. voJ. 1_ p. 15-2, 
ł-i;ł obalić może, przypuszcza się, że kohieta celem poślubienia }:i porwanI} została, zwłaszcza jeżeli między nil} a uprowadzicielem małżeństwo zo- stało zawarte. Gdyby się nawet okazało, że inny był zamiar, to zawsze zostaje domniemanie, że zezwolenie nieprawnym przymuscm wywołane zostało. (lnstr. au str.  17ił). Co do kar, sądzą niektórzy kanoniści, że takowe ściągają. także i ci, którzy porywają kobiety w innym celu, a nie dla wymuszenia maHeństwa. Lecz o wiele silnij ugrnntowanem jest zdanie przeciwne, Że sobór Trydencki, stanowiąc kary eontm raptores, miał na oku upro- wadzcnie intuitu matrimonii, co potwierdza przytoczona wYŻ(-:j rczolueya S. O. O. z 3 Stycz, 15RIi. Zresztą. zamiar ten przypuszcza się w ka- żdym razie, donec contrarium probetuT, wskutek czego kary mogl} być in foro externo wymierzane.  Z drngipj strony, ponieważ dekret trydencki wzbrania małżeństwa tylko inter raptorem et raptam, przeto spólnicy i pomocnicy nie sI} objQci tymże dekretem co do przeszkody, ale tylko co do kary, ztl}d między nimi a ponvanl} możelmem jest małżcń,;two nawet wtenczas, gdy ona zo,;taje w mocy raptoris. \V tym atoli razie zachodzi przy- puszczenie (praesumtio), że porwana została przymuszonI} do zawarcia małżeństwa (lnstr. austr.  173).  67. Czy tak zwany raptus seductionis jest przeszkodą. Raptus seductionis, albo raptus in parentes, jestto porwanie ko- biety wbrew woli rodziców lub opiekunów, pod których władzą zost:1je, ale za jej zezwoleniem dokonane, czy to ona sarna chce być porwaną. i nawet mężczyznę do tego zachęca, by sobie w ten sposób ułatwić drogę do małżeństwa (raptus seduetionis w dalsze m znaczeniu), czy też jego prośbami, pochlebstwami, sztuczkami miłośnemi zniewolonu na por- wanie i zamężcie przystaje (raptus seductionis w ściślą;szem znaezeniu). Czy raptus seduetionis stanowi przeszkodę, spieraj I} się z sobl} autorowie. Jedni twierdzI}, że tak jest, z wyjl}tkicm tego wypadku, gdy poprzedziły zaręczyny l); inni zaś przeczl} 2). Pierwsi powołują. się głównie na deklaracyę Kongr. Oonc" która dnia 14. Stycz. 1ti08 na py- I) Tak Navarros, Barbosa, Bonacina, card. de Luca (di6c. (j De matr.), Rigant. (n. 68 ad reg. 49 Canc.), Corradus, Kutschker (ł. lII. g 16.'/), PhilipII, Ginzeł, Binder, Analecta Jur. pont. etc. 2) De Just.is, Sanchez (l. 7 dup. 13) Giraldi, 8. Alph. Lig., Bt)eckhn, Reiffen- lItuel, Knopp, Bangen, Schnlh, Feije (De imp. matr. nr. 162), De Angelis (Prael. Jur. can. T. Ul. p. 1 .,,.. 60), Mansella (De impet!. etc. str. 16 i 350) etc. 
21)4 tanie: "An raptores mulierum, qurre raptui consenserint, comprehendrrn- tur quoad poenam et matrimonii proltibitionem decl'eto Goncilii Triden- tini?" odpowiedziała: "GondHum procedere etiam in mulie1'e volente, dum tamen sit raptus iuxta terminos juris civilis". Krom tego przytaczaj decyzyę Roty rzymskiej z l H Czer. Wfif-i (11 Marca Hi71 ostatni wyrok), i rezolucyę S, C, C. 1'n Rubensi Ropt. et censur.  lVIal'ca 1714, Olomucensi Nullit. matr. 14 Mar. 1772, Her- bipolen. Matr. 27 Sierp. ] R59, PariBiell. Matrz:m. 27 Sierp, ] 864. Po- pieraj zaś swe zdanie tymi mianowicie dowodami, a) ze prawo rzym- skie, za którelll poszło kanoniczne (S. C. C. r. 1608), uznawało także raptum seductionis; b) że sobór Trydencki nie poprawił w tym wzglę- dzie prawa starego, które przypuszczało również raptum 1'n parentes 1), i nie wyjęło z pod ogólnego prawidła tego wypadku, gdy kobieta ze- zwala na porwanie; c) że co innego jest zezwolić na porwanie, a co innego zezwolić na zawarcie małżeństwa. d) że kobieta zezwalajca na porwanie nie używa całkowitej wolności, lecz działa pod obcym wpły- wem, jako "Beducta et decepta" 2). Natomiast obrońcy przeciwnego zdania nie bez słuszności pod no- sz: a) Między zapatrywanicm się prawa rzymskiego i kanonicznego na upI'owadzenie zachodz wielkie róznice; ztl}d nie można słów powyż- szych S. C. C. "iuxta tel'minos juris civilis" brać w całej rozcil}głości. b) Ważność małZeństwa nie zależy od zezwolenia rodziców; owszem so- bór Trydencki, nie uwzględniwszy przedstawień króla francuskiego Ka- rola IX, rzucił kll}twę na tych; którzyby tak poważyli lIię twierdzić. c) Konsekwentnie nie zl}da sobór zezwolenia rodziców, iżby małżeństwo raptae cum raptore mogło przyjść 110 skutku, lecz kładzie tylko ten warunek, by umieszczona in loco tuto et libero, sama na to zezwoliła. d) Soborowi nie szło o obronę powagi ojcowskiej lub opiekuńczej, ale o zabezpieczenie wolności osobistj u kobiety, która przez porwanie bywa pogwałcona. Jeżeli porwanie rzeczywiście nastl}piło, przypuszcza się, że raptor użył przemocy, czyli że miał mijsce raptus violentiae, jak długo udowodnionem nie zostanie, że kobieta nietylko na uprowa- dzenie ale i na małżeństwo zezwoliła. Takiego dowodu dostarczaj po- przednie zaręczyny 9). (Gap. Gum causa. De raptm) Jeżeli nie było zaręczyn, trudno jest dowieść uprowadzicielowi. że porwana zezwoliła l) Tak mianowicie Kaieer w .Archiv. fur dal kath, Kirchenr. t. III. i Cołberg (Ueber dal Ehehind. der Entfuhrung). 2) Tak votum przedło!one 8. C. C. w r. 1608. ') Nie potrzeba. aby zar«.:czyny byly zawarte z wiedz/} i wol/} rodzicbw. 
21ifi In raptum intuit/t matl'im.onii, a w takim razie 'in foro externo prz.,,- puszcza się, ze zaszedł raptus violentiae l). Zdanie drugie na silnych opiera się podwalinach; ponieważ jednak jest rzeczl} niewl}tpliwą, że S. C. C. w niektórych razach i raptum. se- ductionis uznaje jako przeszkodę, przeto uważamy za stosowne na pod- stawie rezolucyj S. C. C. wytknąć pewne zasady, według których rapturn seductionis oceniać naleiy 2). Mianowicie, 1) niema przeszkody, jeieli kobieta sui juris, nit' podlegajl}ea władzy qjeowsldj ni opiekuńczej, daje się porwać za po- przdnił} umową, a to dlatego, że rodzice lub krpwni sprzeciwiąj!} się układom o małZeństwo. Tu, przynajmnwj co do ostatniego punkt.u, da się zastosować rezolucya S. O. O. 1'n Rubensi rapt. pt cens. z 3 Marca 1714, Niejaka Cezaryna Fucile wyszła z ciotkI} na przechadzkę. Wtem zjawił się Roch Sanctes, porwał Cezarynę i uprowadził .i do domu swj siostry. Ciotka zastraszona pocz£}ła krzyczeć wniebogłosy, Ceza- ryna zaś cicho się zachowywała. Rzecz eRła donim,ła się do kuryi bi8ku- pij, a ta zawezwała Rocha, aby w trzy dni stawił się przed sąd('m biskupim, jako obwiniony o uprowadzenie, inaczej popadnie w cenzury. Roch się nie stawił, ogłoszono więc klątwę na niego, on zaś uciekł się do S. C. C. a Cezarynę umieścił tymczasowo u jakip;jś za('l1j kobif'ty. Zaczl}ł się więc proces. Roch oświadczył, ie uprowadzenia dol:onał na żł}danie Cezaryny, która tez pod przysięgI} zeznała, że dlatego dała się uprowadzić, ponieważ krewni sprzeciwiali się tcmu związkowi. Po zha- daniu rzeczy. S. C. C. na pytanie: An obstet pmptmsus raptus ad con- trahendum matrimonium in cal/U; zawyrokowała: Non obstare. Od cen- zur zaś kazała go absolwować tylko (ld cautelam, goy tymczasem abso- lucya musiałaby być bezwzględną, gdyby hył raptus miał l11ijsce, 2. Niema przeszkody raptus, gdy kobieta sama namawia męzczy- znę, by jł} uprowadził, a raczqj, by z nim uciekła. Tak się rzecz miała 1n Prelm'sliensi z lR Lipca 1778. Barbara Pinińska, oddana przez rodziców do klasztoru Benedykty- nek w Przemyślu, nic miała wcalp powoł:mia 00 życia zakonnl'go, ale za to miała dobrą a nieprzymuszonl} wolę wyj!ić czempr(;'dzPj za Jlląż. Poznawszy tamże Franciszka Łazow8kil'go, kanonika IJ1'zemyskiego, oświadczyła mu bez ogródki, że chlJtnie oddałahy swą. rlJktj jednemu z jego braci, byleby ją. wydobyto z klasztoru. Matka l,azowskich we- szła w tę intrygę, wysłała powóz i poleciła kanonikowi wywieść Piniń- I) Cfr. Feije De imp. etc. nr. 161--11:15. 2) Cfr. Man8ells ne imp. etc. str. .łfO (Adn '<:;fl7Irt'Le Sedi8). 
21i1i ską. do HUllmisk, gdzif' było gniazdo Łazowskich. Barbara wymknęła się z klasztoru, wskoczyła do czel,ają.cego powozu i ukryła się między poduszkami; tymczasem nadbiegł kanonik i odjechali. \V Hunmiskach oczekiwali ich przybycia matka i jej synowie Łazowsey. Jeden z nich, konfederat bar..;ki, wpadł odrazu w oko Barbarze i tego sobie za męza wybrała. Konsystorz przemyski dał dyspenzę od dwóch zapowiedzi, po- czem ślub odbył się 22 Sierpnia 17tiR w Hllmniskaeh. Po sześciu latach pozycia małżeńskiego udali się mal7onkowie do Cieszacinka do kre- wnych Barbary, ale tu f'potkała ich niemiła niespodzianka; krewni bo- wiem, którzy od począ.tku byli przeciwnymi temu zwią.zkowi, zatrzymali przemoc!} Barbarę, męza zaś jej wypędzili z dOlllu. Niebawem wnieśli do konsystorza przemyskil'go prośbę o uniewaznienie mał7.eństwa: 1 )ex causa raptus, 2) px causa vis et coactwnis per matrem ŁazoUJska illatae, 3) ex defectu judicii recti ah aliqualem internam infirmitatem pro tunc in eadnn actrice lap.'!i. Ku ya przemyska fi Października r. 177f) wydała wyrok, ze małżeństwo jest wa?ne i ze Barbara w przecią.gu 30 dni ma wrócić do męża. Kl'ewni atoli Barbary zaapelowali od tego wyroku do są.du metropolitalnl'go, który małżeństwo uznał za niewaine. Tl'zecia inf'tancya zatwierdziła w'yl'ok metropolity, poczem sprawa cała została przedłozona S. C. C.; która na pytanie: "An constet de nullitate m(/tr'- monii ex causa raptus In causa?" odpowiedziała H Sierp. 1 TiR: TJNega- tive et amplius" , to znaczy, ze sprawa ta zupełnie już zakończona. Tutaj darlzą. się zaaplikować rezolucye in Montls regabs z 2 Lip. 1707 r. in Benevpntana matr. z 20 W rześn. 1760. 3. Niema przeszkody 1'aptus, jezeli kobieta, z któr!} poprzednio zawarte zostały zaręczyny 1), zezwoliła na uprowadzenie, izby małżeń- stwo mimo oporu rodziców przywieść do skutku. Tak postanowił już Lucius III (Cap. Cum Gausa. De raptor.), i taki też wyrok wydała S. C. C. 'n Mediolanensi matr. 20 Sierp. 1661 2). Nijaki Paweł Klemens a Porta zaręczył się z Ann!} MarYI} a Turre, poczem ogłoszono zapowiedzi. Tymczasem ojciec Anny ZI17ą.- dał od kuryi biskupi,-:j zerwania zaręczyn, wskutek czego rzecz poszła w odwłokę. Anna miała Dehotę wyjść za Pawła, dała mu tedy tajemną wskazówkę, hy ją. w nocy z domu rodzicielskiego uprowadził. Paweł uczynił zadość jej żądaniu, poczem obqje zamieszkali w parafii św. 8zcze- pana, gdzie Anna przed kilkoma dniami najęła sobie mieszkanie. Nie- bawem pod pozorem zaopatrzenia chorego posłali po proboszcza miejsco- wego i przed nim zaślubili się per verha de praesenti. Proboszcz zzy- mał się i chciał uciekać; oni jednak wyraziwsz)' Bwe wzajemne zezwo- I) Według zdania kanonistów, tl} sam,! moc maj,! 'ractatlu concluden'u de malM- monio ineundo. I) PorbwDllj rbwnie! rezolucyę in t'fltua Melphiemi z 14 Grud. 1685 w Kutscb- kera Eherechl T. III. str. 483. 
2fi7 leniP I uważali się odtd za mał70nków i doczt'kali sit;' wkrótce potom- stwa. Ponieważ wikaryusz generalny wystl}pił przeciw temu zwil}zkowi, wytoczyła się prawa przed św. Kongr. Oone., która na pyt/lilie: I) An eon.ętet de rllptu ad effeetum, de quo a,qitur; et quatenus non con- stet, II) ..dn supradietum matrimonium contractum fuel'it corom legitimo parocho, odpowiedziała: ad I) negative, ad II) affirmative. 4. Natomiast zachodzi przeszkoda raptus, jeżeli zezwolenie kobit'ty, zostajl}cj pod władzI} rodziców lub opif'kunów, tak na uprowadzenie juk na następne małżeństwo zostało raczt'j wymuszone uilm'mi nUlllo- wami i fortelami. Tak się właśnie działo in eausa l-lerhipolensi z 18 Czerw. i 27 Sierp. 1859. Zołniprz pewien szlacheckiego rodu chciał poślubić pannę takiegoż pochodzenia, atoli matka jpj opierała się temu zwil}zkowi. Użył tedy wszelkich środkw, by skłonić dziewczynę do ucipczki, i tyle 11 nij wyjednał, że zezwoliła lla wieczornI} z nim schadzkę. Po chwili roz- mowy wykonał swój zamiar. Dziewczyna nie opif'rllła się wprawdzie, ale podczas uprowadzenia zemdlała, tak 1C jl} na rękach zaniósł do po- wozu. Odtl}d zostawała ciągle pod strażą ludzi przezeń nastawionych, a po dwunastu dniach zawarłR z nim mllVeństwo. wobec proboszcza i świadków, lubo przedtem nieraz oświadczyłu, że tego kroku nie uczyni bez błogosławit'ństwa matki. Sześe lat przeiyli razem, uszczęśliwieni narodzeniem się dwóch synów, lecz potcm wszczl}ł się między nimi spór co do ważności małżeństwa, ktt'try w koń('u S. C. C, musiała roz- etr:<ypnl}e. OtÓŻ nu pytanie: ..411 e07lstt't de 71ullifflfe motrimo7li1' 1'71 easu, odpowit'działa taż Konregacya dnia 18 Czer. I R5!ł: Affirmative, jirmis remanentihus j'UribuB filiorum prout et quatenu8 de jurt!. Instrukcya dla 8I}dów duchownych małż. austr. nie robi tu żadnej różnicy i każe za uprowadzonl} uważae nictylko tę kobiptę, którl} wsku- tek dokonanego przymusu porwano, albo w miejscu, dokąd podstępem zwabiona została, przytrzymano, ale takie i tę, którą mężczyzna, jeszcze przedtem z nil} prawnic niezaręczony, za jej zezwoleniem, utoli bez wiedzy albo wbrew woli rndziców lub opiekunów. uprowa- dził ( 19). 
2fiR  f-jH. I. Kiedy inter raptorem et raptam może być zawarte małZeństwo. II. Czy od tej przeszkody możebną jest dyspenza. III. Czy ona istnieje w kościele wschodnim. IV. Co o niej stanowi prawo cywilne. I. Przeszkoda raptus trwa tak długo, jak długo uprowadzona zostaje w mocy porywajcego; w tym czasie nietylko małżeństwa ale i zaręczyn ważnie z nim zawrzeć nie może. Jeżeli mimo to maHcństwo zostało zawarte, jest ono niewa,>ne. a nietylko sędzia duchowny winien przeciw temu wystpić. ale każdy ma prawo i obowizek wniesienia skargi. Po odzyskaniu zupełnej swobody tylko porwana może impugno- wać zawarty poprzednio zwizek, a według Instruk&yi austr. winna z tego prawa zaraz korzystać, inaczej nie ma być słuchan { 19). Ntomiast uprowadziciel nie moe występować ze skarg. \Vedług dekretu trydenckiego ma być rapta uwolniona z pod mocy raptoris i umieszczona 1'n loco tuto et Hbero. Jeżeli to nastpiło, prze- szkoda natychmiast ustaje, lubo nie ustaj kary, a porwana może po- ślubić uprowadzicicla bez żadnej dyspenzy. WYll1agaj atoli kanoniści, a t.u i ówdzie prawo dyecezalne, aby biskup poprzednio orzekł, ze już niema żadncj przeszkody; która to ingerencya biskupa i z t.ego po- wodu jest pożdan, iż potrzeba oznaczyć, jaki posag ma dać raptor porwanej. DawniŁ:j, na podstawie Gan. Statutum. G. XXVIL quo 1 i Can. Si autem. C. XXXVI quo 2. istniała przeszkoda, zwana raptus alienae spollsae. wzbraniajca temu. który cudzl!- żonę porwał (sponsa de prae- senti), zwitzków małżeńskich nietylko z porwan=}, ale z jakkolwiek inn kobict. At.oli przeszkoda ta, która i pierwj była tylko tamujl}cl}, dziś już nie istniąje, II. Przeszkoda raptus jest juris publici, a pochodzi z prawa ko- ścielnego, Chociaż tedy papież mógłby dać dyspenzę, aby uprowadzona przed pr;\ywróceniem na miejsce wolne i bezpieczne mogła z uprowa- dzicielem ważne zawrzeć małżeństwo, jeieli takowa dobrowolnie się zgadza: nigdy jednak nie dY8pf'nztje; a io dla tego, że mogłoby się to stać z pogwałcenicm jej wolności osobistej, bronić zaś tej wolności i zapobiegać }Jodohnym występkom - oto główny zamiar Kościoła w zaprowadzeniu tf'j przeszkody. Od klątwy, która jest latae sententiae, może uwolnić biskup, gdyż nie jest ona zastrzeżona Stolicy apostolskit;j, wy'jl}wszy, gdyby sprawił wniesiona zOl'tałn do Rzymu. Inne kary SI!- terendle sententt'ae. 
2ml Jeżeli 1'aptor, dopdniwszy wt!zystkicL wal"Unków, pl'oiji o dyspenzę od innej jakiej przeszkody, dnł<}cza zwykle Kurya rzymsIm klauzulę: Tlsi raptor raptae superVlxel.it, perpetuo absque spe conJugii remaneat", wskutek czego obowil}zany jest tenże po śmil'rei iony, którl} był upro- wadził, prosić o pozwolenie Stolicyap., by w nowe mógł wejść ZWI<}- zki; inaczej bowiem małżeństwo jego byłoby illicitum, ale nie inva- lidum. Konwalidacya małżeństwa, w czasie iijtllienia tej przeszkody za- wartego, nie następuje na mocy poiyeia, aczl)y nnjdłu18zego, ale ko- nieczlwm jest ponowienie konsensu wobec proboszcza i dwóch świadków. III. Synod zamojski uznaje tę przezkod(} i okl'eśla j t('mi słowy: TlSi quis muliel'em rapuerit, etimn volente-m, nullatenus admittatur ad contrahendum" . Istnieje ona równici u Greków dyzunitów, jak się to wyżej powiedziało. IV. Prawo cywilne austryaekie uznaje tę przeszkodę jako poeho- dZl}cl} z braku rzpczywistego zezwoll'nia, i tak .il} określa: "Zezwolenil' jest także lIieważnem, jeieli dlwem było przez osobę uprowadzonl} i jeszlze w tym czasie, kiedy nie odzyskała sWł:i wolności" ( fIli. K. U. C.). 'Vedług brzmienia tego prawa, osoba porwana nietylko z tym, który jl} porwał, ale takie z kimkolwiek innym ważnego małżeństwa zawrzeć nie może, jak długo wolności nie odzy:ska I). Czy zaś osobl} porwanI} ma być kobieta, nie mówi prawo; ztd niektórzy pl'awnicy, jak Dolliner, Zeiller, Stubenraueh, sgdzl}, że także uprowadzenie InI}Ż- czyzny jest niem ohjl}te, podczas g 1y inni, npiel'ajl}c się na analogii z prawem kanonicznem. przeciwnego SI} zdania 2). Ponieważ prawo austryaekit', stallowil}c tę przeszkodl} miało na celu obronę wolności oso- bistej, przeto uprowadzenie kobiety małoletnil'j, za jej zezwoleniem a wbrew. woli rodziców lub opiekunów dokonane, nie sprowadziłohy przeszkody raptus S); atoli małżeństwo, w takim razie zawarte, ucho- dziłoby z powodu innej prze'lzkody za nieważne ł). UpI'owadzenie kobiety mimo ji oporu, czy w celu zawarcia mał- żenstwll czy gwoli rozpuście, podpada, jako zbrodnia, pod !IIi kodeksu karnego. Prawo małżeńskie polskie z r. 18a(; zgudza się zupełnie z pra- wem kanonieznem (Roz. J. art. ta). ') ObojętnI! jest necz'!. w jakim zAmiarze dokonane zostało porwanie. 2) Tak te:f; Rittner "Outer. Elierecht" łI 17. oJ Niekibrzy prawnicy, n. p. Dolliner, 8tubenrauch, Pachmann sI} przeciwnego zdania. Czyt. Rittnera ft0uter. Ehereclit" {I 17. .) Z braku zezwolenia ojca lub władzy opiekuńczej. 
270 Natomiast Code c-ivil francuski, ustawa niemiecka i szwajcarska nie uznaj!} w uprowadzeniu osobnej przeszkody juris publici, ale iden- tyfikujl} takowI} z prze8zkodl} vis et metus. B. Przeszkody z braku zezwolenia. l. Ze zwolenie U tbUle. COllSenBUB simulatus.  69. I. Jakie cechy winno mieć zezwolenie. II. Jak postąpić, w razie gdy zezwolenie było udane. l. :Małżeństwo in fieri powstaje w ten sposób, że dwie osoby, do tego uzdolnione, według należytej formy zawierajl} umowę małżeńskI}. Umowa nie jest mozebną. bez' obopólnego zezwolenia, a więc zezwolenie jest istotnI} podstawI} zwil}zku małżeńskiego, co wyrazono znanym aksio- matcm: N/ptias non concubitus jacit sed consensus. Wypowiedziały to również ustawy kanoniczne, mianowicie Can. Sulficiat. C. XXVII qu, 2. - Cap. 23 et 25 De sp01lsal. - Cap. 5 De sponsa duor. i sob6r Florencki. Zezwolenie to tak jest konieeznem, że nic go zastl}pić nie zdoła, jak to jasno orzekł Pius VI. w liście do jednego z biskupów węgicrskich (z II Lip. 17R9): 7JMatrimonium hoc i1ls;9ni discrimine d;ffert ab alio quocumq'.le mere civili contractu, quod in eo genere civili consensus cert/s de causts i'łterdum per legem suppleatur, ,in matrimonio Vt!rO nulla ltUmana potestate suppleri consensus valeat". Aby jednak zezwolenie miało skutki prawne, winno być: 1) Rozmyślne i wewnętrzne, to jest, zawierajl}cy małżeństwo wi- nien wiedzieć, że takowe zawiera, i winien chcieć je zawrzeć, a wsku- tck tego wewnętrznie na ten akt zezwolić, iżby tenże był wypływem rozumu i woli. Kto wcale nie wie, co czyni, n. p. obłl}kany lub całko- wicie pijany, albo kto tylko na zewnl}trz udaje, że zezwala, wewlll}trz zas dalekim jeHt od tego, ten wcale nie zezwala. 2) Winno się odnosić do pewnej ścisle oznaczonl:!j osoby. a ztl}d wyklucza pomyłkę co do osoby. 
271 3) Winno być dobrowolne, to jc"t, ma pochodzić z wolnj woli, me zostajcej pod wpływem przymusu. 4) Winno być wyrażone na zewntl'z słowami jasnemi, lub znu- kami wewnętrzny zamiar wyjawiają.cymi, iżby przez drugą. stronę mo- gło być zrozumiane i przyjl,'tc. KiNly wolno używać znaków, i czy można zawrzeć mut7.cilstwo Vl'ZCZ postów lub listy, powie się poniżej 1). 5) Winno być ollOpóll1e, iiby ztą.d wynikn<:ła umowa obie strony obowią.złl}ca. Jedna i drnga t\'olla ma wyrazić zezwolenie swoje ró- wnocześnie \I), a jeicli jedna z nich uŻJ'wa do tego zastępcy, żl}da się, by nie odwołała przedtem swego zezwolenia. 6) Winno się odnosić do małieństwa, czyli ad individuam vitae societatem, nie jest zaś koniecznem,' ut intendatur copula carnalis; ztą.d gdyby ktoś miał już wtcnczl\!o\ zamiar wstl}pienia do zakonu ante eon- summationem, małżeństwo byłob}' wainem. 7) Wreszcie osoby winny być według prawa uzdolnione, i maj/} wyrazić swe zezwolenie w należytej formie. II. Zezwolenie udane (consensu.ą fictus vel simulatus), unieważnia małżeństwo, aczby od jednej tylko pochodziło strony. Jest ono wzbro- nione 8ub gravi, jeieli pominiemy nader rzadkie wypadki, n. p. gdy wielkie niebezpieczeństwo lub zgorszenie zagraża; a kto z rzeczy tak świętej czyni sobie igraszkę, grzeszy ciężko (contra veritntem, religionem, cltaritatem, justitiam, jak mówi Scavini), i jest obowią.zany do wynagro- dzenia krzywdy, której zwykle w inny spo"ób naprawić nie można, jedno przez ponowienie zezwolenia. In fol'o interno skłania się do tego penitenta, choćb}' odmową. rozgrzeszenia, jeżeli ważne nie zachodzą. przeszkody. In furo externo nie wierzy się jego protestacyom, że ze- zwolenie było udane, dopóki tego nie dowiedzie. Sanchcz (lib. 2 disp. 45) i illni twierdzą., że sędzia duchowny mógłby wtenczas dać wiarę prote- stujl}cemu, jeżeli tcnże przedtem przy świadkach oświadczył, że odegra tylko komedyę, - jeżeli zezwolenie swoje zaraz potem odwołał, - je. żeli po takiem zezwoleniu inne zawarł małieństwo, wstl}pił do zakonu, lub przyj¥ święcenia, - ..ieżeli stwierdził to świadkami i zeznał pod przysit:gl}, a jest przytem osobą. wiarogodnI} i t. d. 3). I) Patrz. fi 75. ) Po soborze Tryd. jestto koniecznem, lubo przypuszczaj'} niektbrzy, te jeteliby jedna strona zobowi'}zała si czekać na odpowiedź, a druga dopiero później w jej obe- cności, jakotet wobec proboszcza i dwóch świadków, wyraziła swe zezwolenie, małuń- stwo byłoby wał.nem. S) Kutschker Eherecht. IV.  224. 
272 Że brak konsen::!u wewnętrznego i intencya sprzeciwiająca SIł; ISto- tnemu dobru małżeńtwa, unieważnia takowe, dowodzi sprawa paryska, l'ozstrzygnif;ta przez S. C. C. 7 Mar. 1 RH!1. Amerykanin Aug. Dugue de LivlUldais zawarł w r. lH7!1 ślub z Magdaleną d' Auvilliers, ale w tym tylko z3Iniarzf', aby otrzymawszy od mntki 2!10.000 fr. pozbyć się żony, choćby trucizn!}, a potem uciec do Amcryki, gdzie miał się połl}czyć ze ",wjl} IIwtreiJl}. Rzeczywicie niedługo potem poczęstował żonę !!trychniną i cZlllycllł1Lł do Ameryki. al!) już w drodze rozstał się z metreslh pod- czas gdy żona, prq::!zcdł!!zy do zdrowia, wnioła skargę do sl}du du- chownego pary:;kif'go. Ponieważ listami i świadkami udowodniono, że przf'1I1yślny Amerykanin nie miał intcncyi zawarcia małżeństwa, przeto tak knrya pal'yska jak S, C. C. wydała wyrok, że' małżeństwo było niewa7.ne. Jeżeliby jedna strona oświudczyła drugij, że zezwolenie było udane, druga stl'On8 nie może oddawać powinności małżeńskiej, chyba że tamta zezwolenie ponowi, albo też wyznanie swe cofnie, Jeżeli obie strony zeznają, choćby pod przysięgą, że zezwolenie ich było pozorne, nic zasługlUI} na wiarę, dopóki tego nie dowiodl}; inaczej bowiem nuder łatwo rozrywałyby :;ię małżeństwa (Cap. Super eo 5 De eo. qui cognovit). Nie wolno im tez rozchodzić się przed wyro- kiem sędziego, Tu właśnie odnosi się causa Mutinensis z g Czerw. 1725. Anna d' Embreville, śpiewaczka rodem z Francyi, przybywszy do Modeny, tak oczarowała swemi wdziękami jakiegoś szlachcica włoskiego, ze ten7e postanowił ją poślubić. Atoli rodzina jego, by przeszkodzić wstrętnclllu jej związkowi, postarała się o to, że Annę wsadzono do więzienia i oddano pod straż gubernatora hr. Hannibala de Saxes, oświad- czywszy jl.j z góry, że nie wyjdzie z więzienia, chyba że poślubi kogo innego, lub wstl}pi do zakonu. Anna pierwszego chwyciła się środka i poprosiła listownie znajomego opata w Medyolanie, nazwiskiem Mag- gi, by j{:j wyszukał narzeczonego, któryby był gotów zawrzeć z nią pozorne małżeństwo. Uczynny opat znalazł niebawem takiego ochotnika w osobie Hannibala Traerio, jakoż po uwolnieniu od zapowiedzi od- hył siQ ślub w kaplicy twierdzy Illodeńskiej. Ale zaledwie Anna do- stała się na wolność, umknęła natychmiast .£10 Mantuy z wrzekomym mał7onki('m, gdzie się oboje rozłączyli; poczem wniosła prośbę o unie- wużnienie małżf'ństwa, na tej podstawie, że ono było tylko czcz/} ko- medy/}. Rzeczywiście udowodniłu ona listem, pisanym do opata Maggi tudzież zeznaniem tegoż opata i samego Traerio, że zezwolenie było udane; jakoż S. C. C, na pytanie: "An mntrimonium in casu sit nullwn" , odpowiedzinła: "Affirmative et amplius". Ponieważ brak zezwolenia iest przeszkod/} jur;1I privati, przeto prawo wniesienia skargi o dcklaracyę nieważn08ci. przysługuje sa- mym tylko stronom, jak się to obszernie powie przy przeszkodzie vis et metus. 
273 Nie jest też możebnI} od lenie jest istotnym warunkiem się nie da. Konwalidacya maHeństwa, z tl} przeszkodl} zawartego, odbywa się jedynie przez ponowienie zezwolenia. Jeżeli obie strony licte zezwoliły, obie winny starać się o uznanie nięważności małżeństwa, albo błl}d swój naprawić, ponawiajl}c zezwolenie między sobl}, jeżeli przeszkoda była tajemnI}, albo teŻ wobec proboszcza i dwóch świadków, jeżeli stała się pnblicznl}. . Jeżeli z jednej tylko strony było zezwolenie udane, dosyć, gdy ona sama takowe ponowi, bl}dż słowy, bl}dż faktem wewnętrzny zamiar znamionujl}cym, jakoto : d-ł-uturna cohabitatione vel copula af!ectu maritali habita. Ponowne zezwolenie drugiej strony nie jest koniecznem, jeżeli tylko pierwsze nie zostało odwołane, ani też potrzeba uwiadamiać jej O zachodzl}cej przeszkodzie, skoro o niej nie wie. tej przeszkody dyspenza, gdyż zezwo- samej umowy, a ztl}d niczem zastl}pić 2. 11! L. Pomyłka. Imped-ł-mentum erroris.  70. I. Rodzaje pomyłki. II. Zasady. Pomyłka co do osoby. III, Po- myłka co do przymiotu, ale odnosząca się do osoby (in personam redundans). IV. Pomyłka co do stanu niewolniczego (conditio ser- vilis). V. Pomyłka co do zwykłego przymiotu. VI. Niektóre wy- ri jaśnienia tej przeszkody. VII. Odnośne ustawy cywilne. l. Pomyłka w umowach mOŻe być wieloraka. I tak, może Bię ktoś pomylić co do zamierzonej czynności, gdy n. p, sl}dzi, że zawiera maUeństwo, a tymczasem sI} to tylko zaręczyny, lecz tego rodzaju po- myłka rzadko się zdarza. Może też pomyłka odnosić się do przedmiotu umowy, jego przymiotów, lub innych okoliczności, czasu i miejsca. W ostatnim razie jest pomyłka albo istotnI} (error substantialis), jeżeli zachodzi co do przedmiotu samego, a tern samem co do istoty umowy,- albo przypudkowl} (error accidentalis), jeżeli tyczy się tylko cech przed- miotu lub okoliczności. Do ostatniej kategoryi należy error in motivi8, 1.0 jest, pomyłka co do pobudek, jakie kogoś do działania skłaniajl}. Pr."o maluj.ti. kat. 18 
274 Odnośnie do maHeństwa, może się ktoś mylić co do osoby, -- jestto f'rror personae, albo co do przymiotów tejże, - jestto error qua- litatis 1). Pomyłka może wyprzedzać umowę i na ni'ł' wpływać, wtenczas zowie się e1'ror antecedens, a jezeli ł'ł'czy się z podstępem, nosi u pra- woznawców nazwę dolus dans causam contmctui; albo też nie wpływa na wolę strony l1mawiaj'ł'cj się, tak, że choćby o niej wiedziała, to jednak zawal'łaby umowę, - jestto error concomitans albo incidens in contractum. Wreszcie rozrózniaj'ł' pomyłkę zawinion'ł' (error culpabilis) i nie- zawinionI} (inculpabilis), według tego, czy j'ł' ktoś własn'ł' winIło sprowa- dził, lub nie. II, Co do wpływu pomyłki na ważność małżeństwa, następujcej trzeba się trzymać zasady: Error personae jest przeszkod'ł' uniewaznia- jl}c'ł', erro.r quaNtatis zaś tylko wtenczas: 1) gdy jakiś przymiot zastrze- zono sobie wyraźnie jako warunek, a warunek się nie ziścił, lccz w ta- kim razie zachodzi przeszkoda zwana detectus conditionis appositae, - 2) gdy pomyłka co do przymiotu dotyka samej osoby (error qualitatis in personam rcdundans), - 3) gdy pomyłka odnosi się do stanu niewol- niczego (error circa conditionem servilem). Omówmy to szczegółowo. Pomyłka co do osoby, jako error .mbstantialis, unieważnia mał- żeństwo, tyczy się bowiem samego przedmiotu umowy małżeńskiej, i wyklucza zezwolcnie, które jest jej istot'ł" (Can. 2. C. XXIX. quo 1.). Wszystko tu jedno, czy pomyłka jest antecedens lub concomitans, invin- cibilis lub mncibilis, inculpabiHs lub culpabilis, gdyż w każdym razie sprawdza się brak woli do zawarcia małzeństwa z osob'ł' w tej chwili obecn. Wprawdzie, gdyby ktoś miał zamiar poślubienia pierwszej le- pszej kobiety, małżeństwo byłoby ważnem , lecz któż ma taki zamiar? Dziś taki wypadek, izby ktoś dostał Lię zamiast Racheli, jest niemożebny, chyba gdyby małżeństwo zawierali nieobecni per procura- torem; albo listownie (Por.  75, III). Jeżeli osoba jest znan'ł', pomyłka co do jej imienia i nazwiska nie szkodzi, jak to za InnocEmtym III. (Cap. 26 De tponsal. et matr.) zawyrokowała S. G. C. in Compostellana seu Luce1/,. Matr. 20 Sier. i 19 Wrześ. 1744 i Romana nullit. matr. z 9 Sier. 1817. ') Gracyan (C. XXiX quo 1.  ) rozrbtnia error per'01'Iae, e. Jarlunae, e. con- ditioni8 i e. qualilati.. i wyraźnie mówi: "Errur Joriunae et qualilati8 conjugii cmven- mm non ezcludit". Zdania autorów, którzy tyli przed Gracyanem i póiniejszych, przy- tacza }'reisen Gueh. du ean. Eherecńte.. fi 27, 4. 
27;) III. Error qualitatis in personam redundas uniewania również małzeństwo, jestto bowiem, ściśle rzecz biorąc, pomyłka co do sami osoby 1). Ma. ona miejsce wtenczas, gdy ktoś nie zna z widzenia lub z rozmowy osoby, którą chce poślubić, lecz wyobrazenie o niej utwo- rzył sobie z jakiejś cechy lub zalety, która nie jest wszystkim wspólną, ale jej tylko właściwą, czyli która ją jako indywidyum określa. Jeżeli ta osoba nie ma tej cechy lub zalety, nie jest już tą samą, jaką druga strona ma na myśli, i na której poślubienie zezwala; zezwolenie nie do niej się odnosi, ale do innej osoby; gdzie zaś niema zezwolenia, tam i małżeństwo jest nieważne. Zależy zatem tego rodzaju pomyłka od następujących warunków: 1) osoba nie ma być pierwej znana de visu vel de colloquio 2); 2) zaleta lub cecha, z której druga strona tworzy sobie wyobrażenie jakiiś osoby, nie ma być wspólną, ale odrębną i indywidualizującl} tę osobę; 3) intencya zezwalającego ma się odnosić przedewszystkiem do tej ce- chy, jak to widoczna z następującego przykładu. Dwóch starych przy- jaciół, hr. A. i p. B., postanawiają węzłem małżeńskim połączyć swe dzieci, które się pierwej nie znały. Umawiają się listownie, a po ogło- szeniu zapowiedzi jedzie syn hr. A., by poślubić córkę pana B. W dro- dze przyłącza się do niedoświadczonego młodzieńca sprytny rzezimieszek, wyłudza od niego całą tajemnicę, wykrada papiery a przyprawiwszy go o ciężką chorobę za pomocą lekkiej dozy trucizny, spieszy sam do córki p. B. i jako wrzekomy syn hr. A. bierze z nią ślub. W net atoli wy- krywa się podstęp, a oszukana żąda ogłoszenia nieważności małżeństwa. Czyż zachodził tu rzeczywiście 8rrM qualitatis n personam redundans 'I Zachodził, gdyż córka p. B. ideę narzeczonego, którego wcale nie znała (ani z fotografii), utworzyła sobie z tej właściwości, że on jest synem hr. A., i tylko na związek z nim zezwoliła. Skoro tedy miasto niego podsunl}ł się oszust, był on rzeczywiście innI}, jej zezwoleniem wcale nie objętą osobl}, ztl}d też małżeństwo z nim było nieważne 8). Podobna pomyłka mogłaby zajść przy zawieraniu małżeństwa przez zastępcę, atoli in toro externo nie przypuszcza się takowej bez poprzedniego i to całkowitego dowodu, ze pomyłka odnosiła się wła- ') Pierwssy 'w. ToUUlsz z Akw. uwydatnił tłj rbtnicę w 8upplem. quo 51. art. 1 et 2. ') Jetali 080ba jest znana, o tego rodzaju pomyłce mowy być nie mota, według zlUIady: &ror qualitatu non redundat in perMmam, quandocunque comIat de corpO'l'e, li«l errełur in nomine. S) Według Instr, &ustr. "tylko pomyłka w tym przymiocie, który stanowi jedyne oznaczenie oeoby pnyszłego manlta, pada na o.obIJ". ( 14). 18* 
276 sClwle do osoby, albo że istnienie jakiegoś przymiotu zostało w samym akcie zaślubienia wyraźnie zawarunkowane. IV. Error in cond-itione servili unieważnia także małżeństwo. Hi- storya opowiada, ile Kościół uczynił dla złagodzenia losu niewolników. Podcza-B gdy prawo rzymskie uważało ich zwil}zki jako contubernia, prawo kościelne dokazało wreszcie, że je musiano uważać jako connubia. Atoli przez długie jeszcze czasy, nawet po zaprowadzeniu religii chrze- ściańskiej, nie wolno im było zawierać ważnego małżeństwa bez pozwo- lenia panów, którym podlegali (Gan. 8. G. XXIX quo 2), i dopiero w średnich wiekach, mniej więcej od wieku XII., przeprowadził Ko- ściół zasadę, że małżeństwo przez niewolników, bez pozwolenia ich pa- nów zawarte, jest ważne 1); jak to stwierdzajl} ustawy Gap. Dignum De conjug. servor. - Gap. Gum locum. De sponsal. - Gap. Licet. i Gap. Tua De sponsa duorum, Ponieważ jednak małżenstwo wymaga nierozdzielnego i swobodnego pożycia, a z drugiej strony niewola przykuwa człowieka do woli cudzej i sprowadza przykre nRstępstwa tamujl}ce swobodę małżeńskiego poży- cia, - ponieważ nadto, według opinii powszechnej, niewola była i jest czemś bardzo poniżajcem:. przeto prawo kościelne, stojce na straży publicznego i prywatnego dobra, postanowiło, aby pomyłka co do stanu niewolniczego była przeszkod unieważniajl}cl}. Rozumie się zaś przez conditio servilis niewolę w ścisłem znaczeniu słowa, mocl} której ludzie, uważani jako mancipia, mogl} być sprzedani, wynajęci i t. d., a więc nie tyczy się to sług, poddanych, przywil}zanych do gleby (Leibeigene), obowil}zanych do pańszczyzny, jeńców wojennych, więzniów na galerach i t. p. Odnośne ustawy mieszczl} się w Gan. Si. qui8 4. G. XXIX quo 2. i w Gap. 2, 3, 4 De conjug. servor. Na podstawie tychże nieważnem jest małżeństwo, jeżeli osoba wolna przez pomyłkę żeni się z niewolnI} , to jest, niewoli podległl}, którl} za wolnI} uważała, jak długo po odkryciu pomyłki nie ponowi swego zezwolenia. Natomiast ważnem jest małżeństwo, jeżeli osoba wolna sment.er, to jest, ze świadomościl}, żeni się z niewolnI}, (Cap. 2 i 4 De con,jug. seTVor.), - albo jeżeli wolna żeni się z wolnI}, którl} za niewolnI} po- czytywała, gdyż zmiana jest na lepsze, -- albo jeżeli niewolna żeni ,;ię zniewolnl}, którl} wolnI} sl}dziłR - albo jeż..li wolna żeni się z nie- wolnI}, która. w tej chwili wolnI} się staje. Gdyby wyzwolenie nastl}piło już po zawarciu małżeństwa, acz przed odkryciem pomyłki, małżeilstwo ') Jut papie! Kalikl!t I (217-221) wyepił w tym duchu. Por. Freieeu, l. c. 
277 przezto samo nie stałoby się waznem ; gdyz konwalidacya tegoż odbywa się jedynie przez ponowienie konsensu, po odkryciu pomyłki, i to wobec proboszcza i dwóch świadków, gdzie dekret trydencki obowil}zuje 1). W przeciwnym razie winna strona oszukana ,- bo oszukujl}cej nie przy- sługuje to prawo - starać się o uznanie małzeństwa za niewazne, przy- czem tylko wtenczas musi dowieść, ze została w błl}d wprowadzonl}, jezeli stan niewolniczy drugiej strony powszechnie był znany. Dopiero po wydaniu wyroku mogl} się strony rozłl}czyć quoad cohab-itationem. Przeszkodę, wynikajl}cl} z tego rodzaju pomyłki, uwazajl} niektó- rzy kanoniści za odrębnI} i dajl} jej nazwę impedimentum conditionis servilis. Nie moze ona zdarzyć się w Europie, gdzie niewola nietylko jest zniesionl}, ale samo wstl}pienie na terytoryum wielu państw (między innemi i Austryi) wolnościl} obdarza. Za to podobne wypadki mogłyby zajść w innych częściach świata, V. Error in simplici qualitate, t. j. pomyłka co do samych przy- miotów nie uniewaznia małzeństwa, choćby była wywołana podstępem i spowodowała zawarcie małZeństwa, albo choćby się tyczyła przymio- tów i okoliczności nader waznych, tak, iz gdyby takowe były znane, nigdyby było małZeństwo nie nastl}piło. (Gap. 18 De spons. et matr.- S. G. G. in Valachiensi matr. 20 Grud. 1862) 2). Zasadę tę postawiło prawo kościelne przez wzgll}d na dobro publiczne; gdyby bowiem po- myłka co do przymiotów wystarczyła do uniewaznienia maHeństwa, ledwieby który zwil}zek ocalał, a to dlatego, iz mało jest takich mał- żonków, którzyby szczerze powiedzieć mogli, ze wszystkie ich nadzieje zostały ziszczone. Zresztą. ma ona 'podstawę prawnI}, gdyz osoba jest ta sama, zezwolenie odnosi się do niej samej, a nie do innej, ztl}d też i istota umowy nie jest naruszona, czyli error non est substantialis. Nie można zatem uniewaznić małZeństwa dlatego, że ktoś się po- mylił co do uczciwo8ci, stanowiska, rodu, majl}tku i t. d. drugiej strony, jak to widoczna z następujl}cych wypadków. Pewna awanturnica, przybywszy do Rzymu, poczęła występować jako córka hr. Liebenstein'a, uciekajl}ca niby to przed okrucieństwem ojca. Opowiadaniu jej wielu uwierzyło, a między nimi pewien Niemiec, który jeszcze w kraju był słyszał, że hr. Liebensteinowi rzeczywiście córka z domu zbiegła. Zwabiony jej sztuczkami i zyciem wystawnem, poślubił jl} wreszcie, lecz można Bobie wystawić jego rozczarowanie, gdy ') De Angelis Praelect. Jur. can, '1'. III, p. I. str, 201. 2) Niektóny kanoniści pnypuszczali, te eN'or in tti..ginitate stanowi przeszkodę, ałe bezpodstawnie. 
27R się wkrótce potem dowiedział, że mniemana hrabianka Liebenstein była prostą. nierządnicą.. Natychmiast wszystko poruszył, by to małżeństwo unieważnić, ale się nie udało, bo sama osoba była znaną., a pomyłka zaszła tylko co do jej przymiotów. Przy końcu wieku X VII. złoczyńca pewien we Francyi uciekł z galer i pod przyuranem nazwiskiem ożenił się z córkI} zacnych ro- dziców. Oszustwo wnet się wykryło, ale małieństwa nie uznała kurya paryska za nieważne. Kiedyindzicj prosty rzemieślnik. podawszy się za I:!yna gulJPrnatora, majl}cego wielkie posiadłości, wzią.ł ślub z dobrego rodu dziewczyną., a S. C. C, na pytanie: "An constet de vnliditate matrimon£i": odpowie- działa: Atfirmative (17 Lil:!t. 170R). To znowu niejaki Jan Joannonus ożenił się z Annl} (i-inzona, i to, jak sam twierdził, pod warnnkiein, że ona jest dziewicą.. Tymczasem Anna była już wtenczas obeil}żona przez własnego ojca, co śledztwo sl}dowe udowodniło. Jan wystąpił ze skargI}, ponieważ jednak nie mógł dowieść, że warunek był rzeczywiście położony przy zawarciu małżeń- stwa, a z drugiej strony zaszła tylko pomyłka in qualitate, przeto S. C. C. zawyrokowała: "Non constat de nullitate matri7fWnii et amplius" (in NovU1'iensi 24 Lut. J 720j. - W prawdzie mogl} na tern jednostki cierpieć, ale prawo kościelne baczy przedewszystkiem na dobro publiczne, oszukanym zaś wskazuje niejakI} przynajmniej ulgę w separacyi. VI. Ponieważ zezwolenie z prawa przyrodzonego jest koniecznem do ważności małżeństwa, przeto brak zezwolenia, pochodzl}cy z pomyłki co do osoby (error personae vel in personam redundans), jest przeszkodą. juris naturae, od której dyspenza jest niemożebną., Konsekwentnie obo- wil}zlje ona i nieochrzczonych. Natomiast przeszkoda conditionis servilis pochodzi z prawa kościelnego, ale nie dopuszcza również dyspenzy, i jak się już powiedziało, może być usuniętą. li tylko przez ponowienie zezwO- lenia po odkryciu pomyłki. Tak sarno odbywa się konwalidacya, jeżeli małżeństwo było nieważnem z powodu pomyłki in persona; jakiem zaś ma być to ponowne zezwolf'nie, czy z jednej tylko strony i to wyraźnem lub milczą.cem, n. p. per copulam, czy między obu stronami, czy nawet wobec proboszcza i dwóeh świadków, zależy to od tego, czy tajnI!- i jednej tylko stronie, albo samym tylko stronom znanI}, czy też jawną. był:\ przeszkoda. Jestto przeszkoda J"ur18 privati, ztl}d tylko stronie oszukanej przy- znają. ustawy kanoniczne prawo wniesienia skargi, jeteli nie cbce pono- wić zezwolenia (Can. 45 C. XXIX. quo 2. - Cap. 2 et 5 De conjug. servor.). Tak też stanowi Instrukcya dla sl}dów duch. aU8tr.: ., Dla po- 
279 myłki i niesprawiedliwego przymusu maHeństwo zaprzeczyć może tylko maHonek w błędzie zostający lub nieprawemu przymusowi nlegąjący. Prawo to zaprzeczania utraca jednak, gdy powziwszy wiadomość o po- myłce, lub pomimo ustania bjażni, do unieważnienia zezwolenia dosta- tecznej, dobrowolnie i z wiedzą pełni obowiązek. małżeń",ki, lub też, choćby okoliczność ta nie była dowiedzion, w mał7eńskiem pożyciu dobrowolnie przez sześć miesięcy nadal pozostaje" ( 1 Hi)!). Nie traci zaś tego prawa strona pokrzywdzona, jeżeli wskutek własnego niedbal- stwa dała się w błąd wprowadzić. Rozumie !:Iię samo przez się, że in foro externo istnienie pomyłki mUSI być całkowicie (plene) udowodnione I gdy? praesumtio stat pro va- lore actus. VII. Według prawa cyw. austryackiego nietylko error in persona stanowi przeszkodę unieważniają.cą. ( 57 K. U. 0.), ale w jednym wy- padku także error in qualitate. Mianowicie, "mąż, który po zaślubieniu zastanie już żonę ciężarną z innym mężczyzną, może żądać uznania mał- żeństwa za nieważne" ( fi8). Wy.jątek według  121 zachodzi tylko wtenczas, jeżeli wdowa albo rozwiedziona nie dopełniła warunków  120 przepisanych, o których się niżej powie. Że ostatnia ustawa wraz z wy- jątkiem jest anomalią, nie ulega wątpliwości. Zresztą "każda inna pomyłka małżonków, tudzież zawiedzione na- dzieje co do spodziewanych lub umówionych między sobą warunków. nie stanowią przyczyny niewa?ności małżeństwa". ( 49). Prawo pruskie (Allgemeines Landrecht) uznaje jako przeszkodę nietylko pomyłkę co do osoby ( 76 Tit. 4. Th. 1) I ale także co do przymiotów wyraźnie pierw zastrzeżonych ( 77), albo tukich, które przy zawieraniu mał2eństwa zwykle bywaj'} przypuszczune (40). Krom tego małżeństwo spowodowane podstępem nie ma mocy obowią.zującej dla strony oszukanej ( H5). Według prawa małż. z r. 1836 tylko "błąd co do tożsamości osoby, z którą zawarty został związek mał7.eński, czyni nieważnem ze- zwolenie". (Roz. I. art. 12). Niema zaś w tern prawie wzmianki o po- myłce in conditiorle. servili. l) To rozporzl}dzenie ma Zll pod8tawll Glo88ł} in Cap. 21 De .pomuł. IV. 1. 
280 3. Przymus. I1nped'ment'Um V18 et metus. . 71. I. Jaki przymus jest przeszkodą unieważniającą. II. Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody. l. Ponieważ małżeństwo jest stosunkiem dozgonnym, nierozerwal- nym, wymagajl}cym wielu ofiar i opartym na wzujemnej miłości: przeto obustronne zezwolenie, z którego ten zwi!}zek wynika, powinno być dobrowolne i niewymuszone, czyli wola osób, zawierajl}cych małżeństwo, ma być wolnI} od wszelkiego przymusu. Słusznie zatem uznało wszelkie prawo przymus i płyn!}ce zt!}d ograniczenie wolności jako powód nie- ważności. Przymus może być fizyczny, t. j. działaj!}cy na ciało (vis absoluta seu pMsyca), lecz o takim przymusie niema tu mowy, bo jakaż siła zdoła z człowieka wydobyć słowa, jeżeli się jego wola opiera; co naj- więcej, mogłaby nagil}ć głowę na znak zezwolenia, które w takim razie -nie miałoby najmniejszego znaczenia. Nie mówimy tu także o tym przy- musie moralnym, t. j. wywartym przez groźbę, który pozbawia na chwilę używania rozumu, gdyż w takim razie wszelki akt prawny, a więc i zawarcie małżeństwa, ob defectum rationis jest nieważny ; ale o tym, który lubo nie znosi wolnej woli, to jednak jl} zmniejsza i w spo- sób niepozwolony ogranicza. Vis przychodzi tu zatem w znaczeniu dal- szem, o ile za pomocą. groźby wywołuje bojaźń (VZ8 compulsiva); a vis et metus odpowiadaj!} sobie jako correlativa, tak że vis est in agente, metus in patiente, z obydwóch zaś czynników składa się przymus 1). Nie każdy atoli przymus i nie każda bojaźń unieważnia małżeń- stwo, ale tylko metus quaHficatus, to jest, majl}cy naBtępjl}ce cechy: 1) Bojaźń wywołana groźbl} musi być należycie uzasadniona i silna, iżby, jak mówi prawo rzymskie, mogła zachwiać nawet odważnego mężczyznę (metus gravl8, cadens in virum constantem) 2). Jetlt nil} zaB I) Dobrze te pojęcia wyłu8zcza Rittner I+aUJo koic, T. II. łi lf>O i Omerr. Ehe- rht II 28. O rozwoju tej prze8zkody w 'rednich wiekach czyt. Frei8en Guch. Ilu can. Ehcrechu łi 26, 3. II) L. 6 D. quod metu8 caU8a 4, 2. - Cap. 15 De .pan.al. et matr. 
281 wtenczas, jeżeli to, czem ktoś grozi, jest rzeczywIlICle złem, jak n. p. śmierć, kalectwo, więzienie, chłosta, utrata dziedzictwa, majątku, urzędu, wydziedziczenie, kll}twa, infamia 1) ; tak, że wobec tego złe połączone z wymuszoną. czynnością. wydaje się mniejszem złem. Uwzględnia się tu również usposobienie osoby zagrożonej, jej płeć, temperament, wiek, wychowanie; często bowiem to, co nie zdoła zastraszyć mężczyzny, przeraża łatwo kobietę, co nie wpływa na osobę zdrowI}, porusza słabo- witl}; czyli nietylko metus absolute gravis, ale także relative gravis jest przeszkodl}, jakto wypowiedziała Rota rzymska in Romana nulHt. matr. 24 Maja 1655: "Ad effectum annulandi matrimom.um metu contractum a muliere, non tantum timoris -in ista, ratione imbecilHoris sexus, quan- tum in viro requiritur, maxi me si femina sit tenerae aetatis, quia tunc minor sufficit metu.s; quam in adulto et pertectae aetatis. Ad metum arguendum in matrimonio bene er7t inspim're quaHtates personae illum interentis et patientis metum". Potrzeba atoli, a) aby ten, co grozi, mógł wykonać swojl} groźbę, przynajmniej według opinii tego, któremu grozi, - b) aby była uza- sadniona obawa, że jl} rzeczywiście wykona, a więc, że złe spadnie, -- e) aby nie było środka godziwego do odwrócenia złego, albo środki użyte okazały się bezskutecznemi. Natomiast obojętnI} jest rzecz!!, czy złe zagraża samej osobie, z którl} maHeństwo ma być zawarte, czy też najbliższym jej krewnym (rodzicom lub dzieciom), a nawet, jak sądzą niektórzy, dalszym krewnym, tudzież powinowatym i przyjaciołom (Cap. Gemma De sponsal. - Cap. Non debet. De consanguin. - S. C. C. in Hydruntina 21 List. 1721) 2). Również wszystko jest jedno, kto straszy i grozi, czy osoba chcł}ca zawrzeć małżeństwo, czy kto inny z jej po- lecenia lub bez jej wiedzy. Jeżeli bojaźń jest lekkI} (metus levis), iż albo złe małej jest wagi, albo groźba płonnI}, albo lękliwość zbytnil} i nieuzasadnioną : małżeństwo nie może być unieważnione; oeenienie zaś tego zależy od sędziego (8. C. C. in Gravinensi 1 Wrześ. 1725). 2. Bojaźń ma być wywołana w celu przymuszenia pewnej osoby do małżeństwa (metus incussus ad matrimonium extorquendum), gdyż I) Według wiersza łacińskiego: n&C!UaI ca,.cer, ltałlU et mor., erbera, Ituprum". II) Schułte (Handbuch da lealh. Eher. .łr. 127) i Weber (Die kan. Ehehind. str. 19), sl}dzl}, Ae tylko groba odnoszl}clL si do krewnych pierwszego stopnia linii prostej (rodzicbw lub dzieci), a nie do dalszych, tem mniej do powinowatych łub przy- jaciół, moAe sprowadzić przeszkod. 
2R2 tylko w takim razie wolność jej w tym kierunku bywa naruszona 1). Tak się rzecz miała 'n causa Vigiliens1 z ii Lip. i 22 Wrześ. 172iJ. Proboszcz Horacy Borelli szedł właśnie ulic'}, kiedy go zawezwan(} do domu Mikołaja Soldani, wrzckomo w celu zaopatrzenia chorego. W szedłszy tamże, widzi w k'}cie izLy Marka Bruni zranionego i bro- cZl}cego we krwi, a w koło niego ludzi uzbrojonych, którzy wręcz oświadczajl} zastraszonemu proboszczowi, ze ślubem małZcńskim ma po- łl}czyć Marka z ich siostrl} Joann!} Soldani. Marek protestował, ale nic nie pomogło. Gdy mu zagrozono śmierci'}, wyspowiadał się tamże przed proboszczem i wobec sześciu świadków zawarł małżeństwo z Joann'}. Zaledwie jednak wolność odzyskał, zaraz wniósł skargę o uznanie tego małżeństwa za niewa7.np, co tcż na mocy wyroku S. C. C. rzeczywiście nast'}piło. Natomiast przymus wywarty w innym celu nie uniewania mał- żeństwa, Jezeliby tedy ojciec schwycił gacha in jlagranti i poczl}ł go obkładać kijem, ten zaś chc!}c ujść niemiłej łaźni, dobrowolnie przy- rzekł, :ie się z córkI} ożeni, i jezeliby się ożenił; albo gdyby macocha dokuczała pasierbicy dlatego, ze jej nie lubi, ta zaś dla uniknienia macoszych pieszczot, poślubiła wstrętnego sobie mał7.onka: małZeństw(} w jednym i drugim razie byłoby ważnem. 3. Przymus musi być niesprawicdliwy (metus inJustus). to jest, wy- warty przez tego, który nie ma prawa zmuszenia kogoś do zawarcia małzeństwa, a więc nie przez sędziego duchownego, albo wywarty wprawdzie przez sędziego, ale w sposób nieprawy. Nieważnem byłoby zatem małżeństwo, gdyby ktoś do zawarcia tegoż w sposób niesprawiedliwy został zmuszony, czy to przez drugI} stronę, czy przez jej rodziców lub przyjaciół. Tu się odnosi causa Tri- ventina z 14 Maja 1746. Anna Jonnantuono, kobieta złych obyczjów, miała wyjść za Li- beryusza Japaulo, tymczasem utrzymywała niecne stosunki z Karolem Fonte i zaszła z nim w cil}7.ę. Chc!}c zrzucić z siebie hańbęl oskar7.yła przed baronem, do którego ta posiadłość należała, samego Liberyusza, jakoby on był ojcem spodziewanego dziecka. Baron podszczuwany przez zonę, u której siostra Anny służyła, kazał niewinnego Liberyusza wtr!}- cić do więzienia i okuć w kajdany, dopókiby nie poślubił Anny. Rad nierad, musiał Liberyusz pogodzić sil) z losem, a przyprowadzony w kaj- danach przed proboszcza i świadków, dri'}cym głosem wyraził swe ze- zwolenie. Zaraz jednak rozpocz!}ł proces, który się zakończył wyrokiem S. C. C" ogłaszają.cym to małżeństwo za nieważne. l) Niektbrzy kanoniści nie uznaj/} tego warunku (jak n. p. Mascbat, Boeklm, Scbmier}, ale niesłusznie. 
2HH Podobnie niewaźnem byłoby mażeliiStwo, gdyby 0JC\<'c rozpustni- kowi, który zgwałcił jego córkę, groził na seryo śmiercil}, jeidi się z nil} nic ozeni, a ten uległ przymusowi; bo nikt z osób prywatnych nie ma prawa wymierzać kary śmierci. Niewaznem byłoby równiez małzeństwo i wtenczas, gdyby sędzia, przekraczajl}e granice swj wła, dzy, zmusił kogoś nieprawnie do zawarcia maHeństwa; n, p. gdyby groził niewinnemu, ze go skaze na więzienie, jezcli tenie nie pojmie za ml}ż jego córki. Przeciwnie, gdyby sędzia tego, który poprzednio zawarł zaręczyny, postrachem cenzur zniewolił do dotrzymania UIlIOWY, albo na winowajcę, który zhańbił uczciwI} dziewicę, taki wydał wyrok, iżby jl} poślubił, albo wyposażył, ten zaś zgodził się na poślubienie: bojaźń nie byłaby niesprawiedliwI}, a ztd małZeństwo byłoby ważnem. (Cap. 10 De sponsal. - Cap. 2 De adull. - S. C. C. in Aquinatensi nulHt. matr, z 29 Stycz. I 7 I 8) 1). 4. Przymus niesprawiedliwy może być tylko z zewnl}trz, t. p. przez człowieka wywarty; natomiast bojaźń pochodzl}ca z wewnł}trz, n. p. z cho- roby, wyrzutów sumienia (causa naturalis), nie jest niesprawiedliwI} i nie krępuje wolnej woli. Tak n. p. gdyby ktoś w czasie rozbicia okrętu, lękąjł}c się śmierci, ślubował, ie jeżeli wyjdzie z niebezpieczeil- stwa, poślubi osobę, którl} dziewictwa był pozbawił, a potem jł} poślu- bił; albo gdyby ktoś zawarł małżeństwo li tylko dla pozbycia się tra- picej go choroby; małżeństwo W jednym i drugim razie byłoby w&- żnem. Taki sam należałoby sl}d wydać, gdyby więzień oświadczył się gotowym do poślubienia córki dozorcy, by się uwolnić z więzienia, lub dłuznik chciał zawrzeć maHeństwo z córkI} wierzyciela, by ujść wię- zienia za długi, albo gdyby chory poślubił córkę lekarza li dlatego tylko, że lekarz jedynie pml tym warunkiem podjl}ł się leczeniu, choćby taka propozycya wyszła od dozorcy, wierzyciela, lekarza; gdyż w tych razach niema groźby w celu wymuszenia małżeństwa, ale jest raczej ofiarowanie małżeństwa dla pozbycia się bojaźni. .Je2eli SI} wBzystkie wymienione warunki, maHeństwo jest nieważne, choćby było dane zezwolenie i nawet zatwierdzone przysięgI}, lub choćby działający pod przymusem nie był wolny od winy. (Cap. 15 De spon!łal. et matr.). Metus reve'rentialis t. j. bojaźń połączona z uszanowaniem, jakI,!- maj l,!- dzieci względem rodziców, wychowańcy względem opiekunów, uczniowie względem nauczycieli, podwładni względem przełożonych, Bama przez się nie Btanowi przeszkody, niema tu bowiem przymusu, I) KU'8chker Eherecht T. IV. etr. 224. 
284 a więc niema także pogwałcenia wolnej woli. Tak S. O. O. £n Tole- tana matr. z g Maja 1744. Jeżeli zaś z taką bojaźni ł/}czy się przymus, i to taki, jak go wyżej opisaliśmy, a więc zniewagi, udręczenia, groźby i t. d. w celu zmuszenia kogoś do zawarcia małżeństwa, powstaje ztąd przeszkoda. Potrzeba atoli, aby ci, którzy ulegają przymusowi, starali się go od- wrócić prośbami, oporem, protestacyami.; inaczej sędzia nie miałby pe- wnych danych do wydania wyroku, że zezwolenie nie było dobrJ)wolne. Wszystkie te warunki znajdujemy £n causa Luceor£ens£ (łuckiej) z 17 Lipca 1745. Trzynastoletni/} zaledwie córkę Teresę postanowili rodzice - Sa- pieha i Krystyna z Branickich - wydać za księcia Hieronima Radzi- wiłła. Teresie nie podobał się ten związek, błagała więc rodziców, by jej nie zmuszali do tego, ale napróżno. Raz gdy tęż prośbę ponowiła, otrzymała od matki tak silny policzek, że służebne, które na krzyk jej wbiegły do pokoju, oglądały jeszcze ślady ręki na jej twarzy. Matka oświudczyła wręcz, że surowo z nią obchodzić się będzie, jeżeli za księ- cia nie pójdzie. Toż samo despotyczny ojciec powiedział raz głośno: "Jeżeli Teresa naszej woli sprzeciwiać się zechee, każę jej dać 300 plag i wydziedziczę j/}". Biedne dziewczę, namawiane zewszą.d i ścisł/} oto- czone straż/}, dało się wreszcie zaprowadzić do ołtarza. Ale po ślubie nie chciała uważać ks. Hieronima za męża i uciekała od niego, ilekroć chciał się zbliżyć, tak że małżeństwo nie zostało dopełnione. Wreszcie ulitowali się nad nią rodzice i odebrali ją od męża, poczem rozpoczął się proces o uznanie małżeństwa za nieważne. Teresa wraz z matką - bo ojciec był już umarł - złożyła przysięgę, że przymus miał miejsce, dwie akuszerki po odbyciu oględzin zeznały, że ona nie utraciła dzie- wictwa, co też przysięgą stwierdziło siedmiu krewnych i jej mą.ż; mimo tego dopiero 2R Sierpnia 1745 zapadła ostateczna uchwała, że małżeń- stwo jest nieważne. Słynnym był również proces księcia Monaco i księżniczki Maryi Hamilton, zakończony w ostatnich lataC'h rządów Piusa IX. Osieroconą wcześnie księżniczkę Maryę postanowił opiekun jej Napoleon III. wy- dać za mż za księcia Monaco i pozyskał dla tego projektu jej matkę. Kęiężniczka nie cierpiała narzuconego sobie narzeczonego, i tylko ule- gajc usilnym prośbom i groźbom matki, przystąpiła nie bez oporu i wielu łez do ołtarza. Usposobienie jej nie zmieniło się wcale po ślu- bie, owszem uciekała ci/}gle od męża, którego widoku znieść nie mo- gła, a każde zbliżenie się odchorowała. Ani przyście na świat dziecka, ani upomnienie Ojca św., ani wdanie się rodziny cesarskiej nie napra- wiło tego stosunku; przyszło wreszcie do tego, że Marya wniosła skargę o unieważnienie małżeństwa ob vim et metum (po r. lR70). Papież zło- żył osobną ad hoc komisyę z pięciu kardynałów i kazał rozpocz/}ć pro- ces wedle konstytucyi Benedykta XIV "Dei miseratione". Po przepro- wadzeniu śledztwa przez biskupu strasburskiego, wydali kardynałowie wyrok ogłaszaj/}cy to małżcństwo za nieważne ; a kiedy defensor ma- 
- 2H5 - trimonii zaapelował do wyższej instancyi, utworzył Pius IX nowI} ko- misyę z kardynałów: Di Pietro J Ledóchowskiego, Martel'a, Simeonie'go i z mons. Nardie'go, która wyrok pierwszej komisyi zatwierdziła. Dzie- cię, zrodzone z tego małZeństwa, zostało uznane za ślubne 1). II. Z jakiego prawa wynika ta przeszkoda, różnie s!}dzl} autoro- wIe. Jedni, id!}c za św. Tomaszem (Supplf'm. quo 47. art. 3), wywodzI} jl} z prawa przyrodzonego; inni, jak n. p. Sanchez, Feije i t. d. Ii tylko z prawa kościelnego, Pierwsze zdanie nazywa Scuvini prawdopodobniej- szem, a przemawia za niem i samo brzmienie kanonów, które wspomi- naj!}c o tej przeszkodzie, prawo natury zdajl} się promulgować (Gap. 14 De sponsal. et matr.). Jakkolwiek rzecz się ma, dyspenza jest tu niemożebnI}, lecz kon- walidacya, czyli, jak mówi!} kanoniści, purgatio metus następuje jedynie przez ponowienie zezwolenia, skoro przymus ustał; jak długo bowiem tenże trwa, zezwolenie uważa się za wymuszone, co potwierdziła Rota rzymska liJ Stycz. 15R9 i 19 Grud. 1614, (opieraj!}c się na Gap. 14 De sponsal. et matr. i Gap. 10 De procur.): TJDurante causa metus, omnia censentur ex eodem metu lacta, etiam quod fiant actus, qui vide- antur spontanei, nisi is, cui fuit illatus metus, constitutus fuerit in plena liherlateli.; i znowu decis. 392: .,quod ad hoc, ut metus durare praesu- matur, su/ficit, quod eadem cogendi et noce-ndi potestas duretli.. Jeżeli jest rzecz'} jawn!}, że małżeństwo zostało zawarte wskutek przymusu, ponowienie konsensu winno się odbyć wobec proboszcza i dwóch świadków; tak bowiem co do tego wypadku zawyrokowała S. C. G. in Panormitana nullit. matr. dnia 30 Wrześ. r. 1719: TJB. Con- gregatio saepius respondit, hodie post Concilium T,'id. matrimonium metu contractum et purgato metu per cohahitationem cum carnali copula ali os- que actuB non convalidari, nisi iterum contrahatur adhibitu rursus ejus- dem Concilii forma Ii.. Jeżeli przymus samym tylko stronom jest znany, wystarczy, gdy obie strony między sobl} ponowi'} zezwolenie. Jeżeli jedna tylko strona wie o wywarciu przymusu, postl}pi we- dług zdania teologów bezpieczniej, gdy uwiadomi o tern drugI} i ponowi wyraźnie zezwolenie. Gdyby atoli miały ztl}d wyniknl}ć jakie złe skutki, dosyć będzie, gdy sama milczl}co to uczyni, mianowicie przez dobro- wolne utrzymywanie pożyciu małżeńskiego i spełnianie powinności mał- żeńskiej. (Cap. Ad id. 21. De sponsal. et matr.). Tak też Instrukcya dla sl}dów duch. austr.  93. Wymaga się jednak, aby przymus ustał l) Weber IM kan. Ehehind. 1883 str. 23. 
286 i aby druga strona nie odwołała swego zezwolenia; lecz nic potrzeba wcale, aby ta strona, która działała pod przymusem, wiedziała, że takowy stanowi przeszkodl.) 1); gdyz do o,;iągnięcia prawnych skutków jakiegoś czynu nie jest konieczną intencya spełnienia prawa, ani te7. znajomość tegoż. Gdyby ta strona nie chciała rewalidować małZeństwa, winna wnieść do sądu duchownego skargę o deklaracyę nullitatis. Druga strona nie ma tego prawa, bez względu na to, czy o istnieniu przymusu wie- działa lub nic, wyjąwszy ten wypadck. gdyby i ona także przcz trze- cią osobę została zmuszona. Prawo z&skarZenia traci się, "gdy ktoś po ustaniu bojażni, do uniewaznienia zezwolenia dostatecznej, dobrowolnie i z wiedzą pełni obowiązek małżeński, albo też choćby okolicz"ność ta nie mogła być dowiedzioną., w małZeńskiem pożyciu dobrowolnie przez sześć miesięcy nadal pozostaje", Tak rozporządza Instrukcya austryacka  116, a jest to oparte na prawie powszechnem. (Cop. Ad id. 21 De spons.) 2). Z tern wszystkiern były wypadki, że. Ś. Kongregacya Con- cilii przyjmowała skargę o uznanie małzeństwa za nieważne z powodu przymusu nawet po dłuższem pożyciu małżonków, jak n. p. in Gremo- nensi z 20 Września 1720, gdzie pożycie małżonków trwało poprzednio przez dwa lata. vV procesie musi być ściśle udowodnionem , że metus qualificatus miał miejsce i dopiero na podstawie prawomocnego wyroku mog!} się strony rozejść. Po soborze Trydenckim przeszkoda ta stała się rzadszą, gdyż nie- tylko zapowiedzi i forma przepisana stoj!} na straży wolności osobistej, ale nadto tenże sobór zagroził wszystkim "cujuscunque g1'adus, digm'ta- tis et conditwnis existant, sub anathematis poena, quam ipso facto incur- rant, n8 quovis modo directe v8l indirecte subditos BUOS vel qlwscunque alios cogant, quominus libere matrimonia contrahant" (Gap. lX. 8ess XXIV de refor. matr). Według decyzyi S. C. c., kara klątwy odnosi się tylko do właścicieli ziemskich (temporalzum domim) i urzędników, a nie do osób prywatnych (8. G. G. in Oenomanen. matr. 10 Czer. 1865). Za wolności!} podwładnych w wyborze małżonka ujmowały się także nasze synody, mianowicie warmiński z r, 1610 i płocki z r. 1733. Najprędzej trafić się może przymus ze strony rodziców, zwłaszcza w stanach niższych; obowil}zkiem jest zatem proboszcza zapobiegać I) Tego wymaga Sanchez i inni. S) Wprawdzie w kanonie tym jest mowa o przeci,!gu półtora roku, ałe poszło to ztl}d, te dziewczyna, wbrew swej woli mętowi oddana, miara dopiero łat 11, a więc po osil}goięciu lat pubertcm. zostawało jej do reklamacyi sześć miesiljcy, 
2R7 podobnym nadużyciom przez baczne wybadanie dzieci przy egzaminie przedślubnym. Prawo kościelne wschodnie wzbrania równid przymusu, a dla uchylenia wszelkiej możliwości stanowi, aby namiestnik w czasie swego urzędowania nie mógł się zenić z dziewczyn,!- pochodzl}c,!- z tegoż po- wiatu, ani opiekun (lub tegoż ąjciec, brat, zostąjcy pod władz ojco- wsk syn) z pupilkI}, jak długo trwa opieka, Tylko wtenczas, gdy syn oddaje się rozpuście, może go qjciec zmuić do ożenienia się 1). Prawo cywilue autryackie uznaje przeszkodę z ugruntowanej bo- jaźni, którl} nukazuje oceniać według wielkości i prawdopodobieństwa niebezpieczeń:!twa, tudzież według usposobienia fizycznego i umysłowego osoby zagrożonj ( 5fł. K. U. C.). Podobnie pruskie aU. Landrecht ( 39. Tit. 1. Th. II), francuski Oode civil (arl. I HO), polskie prawo o małżeństwie z r. 1836 (Roz. I. art. 11). 4. \\. a l' II Ił l' k II i e z i s z c z o II '. Defectus conditionis appositae.  72. I. Różne rodzaje warunków ze wzglc;du na małżeństwo. II. Zasady odnośne. III Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody. I. Ponieważ zezwolenie, które jest istot umowy małżeńskiej, może być dane warunkowo, przeto wużność małżeDstwa może stać się zależn,!- od ziszczenia warunku, byleby takowy nie sprzeciwiał się ustawom ka- nonicznym. Na zawarcie tukiego małżeństwa pozwalało prawo przedtry- denckie, jak tego dowodzi osobny tutuł księgi IV Decretalium Gre- gorii IX "De conditionibus appositis in desponsatione et in aliis con- tractibus" 2). Po soborze Trydenckim małżeństwa warunkowe stały się rzadkiemi, ale nie zostały bezwzględnie wzbronione, jak o tern świadczy Instrukcya Grzegorza XVI "Ad Prt'matem, Archiepiscopos et EptBCOpOB regni Hungariae" z 30 K wiet. l R41, w której ta klauzula przychodzi: ') Photii NomoC4non tito 13, cap. 2. - Balsamon i Blastar. (Cfr. Vering Leh,... buch ete. T. II.  233). ") Zdania glouaiorbw przywodzi Frei8łln OucA. du can. Eł--schR II 25, 2. 
2R8 'I'I'Ttun canonicum aliunde officiat impedimentum, seu in nuptiarum cele- bratione appositae Juerint cond#iones substantiae matrimonii ex catholica doctrina repu,qnante.9". Różne mogą być warunki ze względu na malZeństwo, jakoto : we- wnętrzne (conditiones intrinsecae), czyli istotne, bez których malZeństwo istnieć nie może, n. p. poślubiam cię, jeżeli jesteś kobietl}; lub ze- wnętrzne (wtrinsecae), czyli dodatkowe. Te ostatnie sI} albo konieczne (necessariae), które ziścić się mu- szą, - albo niemożebne (imposibiles), które ziścić się nie mogą, - albo możebne (contingentes et p08sibiles), które ziścić się mogl}. Warunki niemożebne sI} albo takimi z natury, czyli fizycznie, n. p, ożenię się z tobl}, jeżeli mi gwiazdę z nieba ściągniesz, - albo z prawa, czyli moralnie, np. ożenię się z tobl}, jeżeli wolno żenie się z krewnymi, - albo w skutek okoliczności, czyli faktycznie, np. ożenię się z tobl}, jeżeli mi wniesiesz milion posagu. Co do wartości moralnej, mogą być warunki uczciwe (honestae), lub nieuczciwe (turpes). Co do czasu, mogą się odnosić do przeszłości (de praeterito), te- raźniejszości (de praesent), lub przyszłości (de futuro). Co do skutków, mogl} być przeciwne istocie małżeństwa i troja- kiemu tegoż dobru (contra substantiam matrimonii et triplex eius bonum, BC'l'licet fidei, prolis, Sacramentt), albo też nie sI} przeciwne. Tak n. p. istocie małżeństwa sprzeciwia się warunek: jeżeli się zrzekniesz wszel- kiego prawa in corpus meum, - bono fidei warunek: jeżeli. się pu- ścisz na rozpustę z innymi, - bono prolis warunek: jeżeli spędzisz płód, - bono Sacramenti warunek: jeżeli po trzech latach przestaniesz być moj/} żon/}. vVreszcie warunki albo ważność umowy utrzymuj/} w zawieszeniu, aż do ziszczenia lub -nieziszczenia się warunku, albo umowę, od po- cz/}tku ważn/}, w pewnych warunkach rozwil}zujl}; pierwsze zowi/} się suspensivM (n. p. biorę cię pod warunkiem, jeżeli otrzymasz spadek), drugie resolutivae (n, p. biorę cię za żonę na tak długo, jak długo nie popełnisz cudzołoztwa). II. Zasady: 1) Warunki ogólne, bez których żadna nie obejdzie się umowa, n. p. jeżeli żyć będziemy, nie wchodz/} tu w rachubę, gdyż zawsze dorozumieć się ich należy. Tak samo warunki istotne, bez któ- rych małzeństwo jest niemożebne , jak n. p. warunek: jeżeli jesteś ko- biet/}. Nie jest również warunkowem mał:leństwo, w razie gdy warunek koniecznie spełnić się musi, jak n, p. jeżeli jutro słońce zejdzie. 2) \Varunek de praeterito lub de praesenti nie utrzymuje małżeń- stwa w zawieszeniu, lecz takowe jest w tej chwili ważnem lub niewa- 
2M!1 nem, według teko, czy takt jakiś zaszedł (n. p. jeżpli otrzymałaś spa- dek), okoliczność jakaś istnieje (n. p. je1-eli pochodzisz z dobrego rodu), lub też nie. Potrzeba tedy rzecz natychmiast zbadać, a tymczasem winny foltrony wstrzymać się a copula, inaczj zgrzeszyłyby ciężko. fnstr, austr.  52. :J) Warunc>k fizycznie niemo7.ebny uwaza się za niedodany (pro non adjecta), przypuszcza się bowiem, że zartował sobie ten, kto taki waru- nek dołl}czył. Podobnie należy sdzić, w razie gdy warunek jest niemoralny (turp£s), n. p. zaślubiam cię, ale pod warunkiem, abYB mi pomogła kraBć. Tak £'12 favorem matr£monii postanowiło prawo kanoniczne (Cap. 7 De condy't. appos.), Jestto domniemanie, zwane praesumptio jurys, ale nie fu- ris et de jure, nie wyklucza zatem dowodu in contrarium i ustępuje miejsca prawdzie, gdyby się okazało, że strony taki warunek na sery o dodały. In foro interno uwzględnia się tu intencyę. 4) "Varunek przeciwny istocie mał7enRtwa (contra substantiam ma- trimonii) uniewa7nia takowe, bez względu na to, czy jest godziwy lub niemoralny (Cap. 8 De condit. app. Instr. austr.  53) 1). Takim byłby n. p. warunek: zaślubiam cię pod warunkiem, jeżeli zrzekniesz się wszelkiego prawa in COrpU8 mmm, gdyż w takim razie nic się nie nabywa. Czy takż moc miałby warunck wzbraniający tylko używa- nia tego prawa, ró2nie sl}dzą: Doktorowie. .Jedni identyfikują. ten wypadek z poprzednim, twierdząc, że kto wzbrania używania tego prawa, tem samem przeszkadza jego nabyciu, bo jakież to jest prawo, którego na mocy warunku a priori położonego nigdy używać nie można. Inni (jak n. p. Gury, Ballerini Lehmkuhl) (T/uml. mor. Vol. II, 690) uważają \V takim razie małżeństwo za ważne, opierając się na tych zasadach, że jus rad£cali! może być odłączone od uiywania tego prawa, i że za pozwoleniem Kościoła może być zawarte małJlenstwo salvo v£rgin£tatis voto, a na dowód przytaczają małżeństwo N. Panny i BW. Józefa. Na to odpowiadąją. obroncy pierwszego zdania, że N. Panna nie postawiła BW. Józefowi a priori takiego warunku, lecz wiedząc z objawienia Bo- żego, że on uszanuje .Jej ślub czystoBci, oddała mu bez obawy swą. rękę. Tak tę kwestyę rozstrzygnął BW. Tomasz z Akwinu (in IV sent. dist. de Ang. 30 quaest. 2. art. lad 2): ,.,BBata virgo, antequam con- traheret cum Joseph, fuit certificata divinitus, quod Joseph in simili pro- posito erat; et £deo non se commisit periculo nubens, nec tamen propter . ') Według 8ancheza warunek de praeferito "et de prauenti. przeciwny istocie maUeństwa. tylko wtenczas uniewdnia takowe, je!ełi wywiera wpły" na przyszłość, jak n. p. warunek: je!eli odkryłKŚ środek do spędzenia plodu. Prawo małłeńkie kato1ickie. 19 
2HO !'oc ali'luid veritati deperiit, quia i/lud p1'Opositum non fuit conditiona- liter ill consensu appositum: talis enim condit1"o, cum sit contra -matrimo- "ii bOli um, sciHcet prolem procreandam, matrimonium tolleretll. 1). a tych słowach Doktora Anielskiego oparł Benedykt XIV zna- komity swój wywód (De syn. dioec. 1. t. cap. 22. n. I), z którego jasno wypływa, że małżeństwo N. Panny nie było zawarte warunkowo. iczt'go też nie dowodzi przykład tych oóh, które w maHeń!<twie do- chowały dziewictwa, gdy? zobowi:r.anic się do tego następowało w tych razach po ślubiI>. Xa tej podstawie zdanie twierd:r.ce, że warunek wzbra- niający uzywaniR prawa petendi unił'ważnia małżeństwo, wydaje się nam lt'picj uzasadnionem 2). Takż sarn moc miałl)y warunek zastrzegajl}cy, ahy druga strona przed dopC'łnit'niem lIIaNC'ństwa wstl}piła do klasztoru, lu h wykonała ślub c:r.ystośei; jakkolwit'k bowiem prawo pozwula małżonkom inlra himest1'e ohrać życiC' zRkonne, nikt jednak nie 1II0że być do tf'go zmu- szony. Tak zawyrokowała S. O. C. in U1issyponensi nullit, matr. d. t Lip. t 72--L Senator Ludwik (-luifel Barberino zapoznał się w Lizbonie z Jo- annl} AgJlieszk de AllIlada Cardine, Znajomość tak daleko Ijię p08U. nęła, 7e Joanna została znit.!o>ławionł}. Zf'znała ona nawct w pl'ośbie, wniesionej do S. C. C., że jl} 13al'berino pozbawił dziewictwa, Chcl}c ra- tować jej dobre imię, zohowizał się tenże na piśmie, że zaWl'ze z nił} małień"two, ale pod warLtnkil'lII, aby w 1:) dni po śluhił' w"tł.!-piła do klasztoru i złoiyła w koncu roku profesYę, przf'dtem zaś nie żą.dała do- pełnienia małżeństwa, a nawet zrzekła się wszelkit'go prawa do osoby Ludwika. Akt ten, spisany fi :Mąja 171R, został w nocy nastt,pnj od- c:r.ytany wobec proboszcza i świadków, a nazajutrz o godzini(' 10 rano nastł}pił ślub na mocy po:r.wolenia, danego przez patryarchę lizbońskiego. Zaledwie ośm dni od ślubu upłynł}ło, aliści ,Joanna Almada wnosi do ') Co do zwil}zkn N. P. Maryi z św. Józefem, św. Jłln Chryz., św. Ambroly, św. Hieronim sl}dzl}. le nie był on neczywislem małieństwem, ale tylko podobizną i repre- aentacy,! mał:teństwa; natomiast przeciwnego "dania broni św. Augustyn, a za nim scholastycy. Z nowszych autorów Freieen .1. c  11 V.) pos"edl za pierws"en; zdaniem, na tej zasad"ie,:le w"dług prawa tydowskicgo copula carnali. była koniecznym warunkiem mał!eńBtwa. l) W naj nowszych czasIIch 8. C. C. rozbierl!.ła naspujący wypadek. Pewnu pann" z Olllicyi zawarła malteństwo z pewnym literatem, ale w tej myśli, te to bllflzie związek czysto litsr"cki, i te on tadnego nie bl}dzie miał prawa in eju8 corp,u. Ml}t nie chdał przystać n" taki zwi,!zek i wnióRł kargę o uniewdnienie małteńtwa. S. C. C. 1'0 zbadllniu rzeczy uznał" Zll stosowne prosić Ojca św. o dyspenzę in ma'r.monio ralo Ilon conmmma'o z lI} kllluznll}: "imporila mulier. gra,,; tlC .tlllI'"ri poeni'en';a arbilrin Ordinorii" (6 Sier. 1881 .Acta S. Redi. vol. XIV. fcuc, XI'. 
291 generalnego wikaryusza lizbońskiego skargę i I}da zmuszenia Ludwika do spełniania powinności maHeńskiej. 'Vikaryusz wyrokiem z 17 Lipca 1718 rozstrzygnął, ie małżeń- stwo jest ważne, a to na tj podstawie, ie warunek nie został dodany 1n £pso actu motr£monii, a więc ze go nalezy uwaiać jako niebyły. Lu- dwik Barberino zaapelował do nuncyatury, któr('j audytor przyjl}ł ape- lacyę i poprzedni wyrok zawiesił, atoli dwóch sędziów wydelegowanycb do osądzenia sprawy oświadczyło się za waznością maHeństwa. Przeciw temu wyrokowi odwołał się Ludwik do św. Kongr. Oonc, która po przeprowadzeniu procesu orzekła, ze małzeństwo jest niewazne, a to dla- tego, ie warunek, dodany należycie, bo bezpośrednio przed zawarciem małżeństwa i zakomunikowany proboszczowi i świadkom, sprzeciwia sit: istocie małżeństwa (Bened, XIV. Quaest. 148 et 368). Podobnie warunek. aby małżonkowie nigfly z sobą me mieszkali. sprzeciwia się istocie małżeństwa 1). 5) Wanmek contra honum fidei, albo prolis, albo Sam'mnenti unie- ważnia małżenst",o: ."quamvis en£m - mówi Sancbez (l. (j disp. 9) "- non 8unt de ejus essentia quoad executionem, 8unt tamen de essent£a quoad ohligationem, est enim de essentia, ut conjuges ohligentur ad vitam pe1'pe- tuam et -individuam et ad fide m siM servandam , reddendo dehitum ne- gandoque corpU8 ah'£, prolemque non imped£endam, sed educandam, si Deus eam dederit. Unde cond1't;ones et pacta, per quae conjuges ad aN- quid h1'S contrar£um ohligantur, tollunt matrimonii suhstantiam et deh1'tum consensum". Wypowiada to wyraźnie Engeniu8z IV w dekrecie ad Ar- menos: ."Suhstantiae matrimonii repugnat 1'd, quod 1'epugnat tr1'plid hono matrimonii, hono prolis, hono fidei conju.qalis, horw Sacramenti". A więc unieważniłby mał7enstwo warunek: aby żona n. p. do- puszczała się cudzołoztwa, by gubiła płód, lub unikała zapłodnienia 2), aby małZeństwo zostało rozerwane, skoro się jedno drugiemu uprzy- krzy i t. p. Sama opinia błędna, acz przeciwna istocie małżeństwa, nie unit.- ważnia tegoż (S, O. O, 15 Stycz. 1724, Benedykt XIV De Syn. dioec. l. XIIL cap. 22. S 4), chyba, że została wyraźnym warunkiem zu- f<trz{'żona (S. O, O. 20 l\laja 1754). Gdyby zatem strony mylnie sl}dziły, że przez popełnienie cudzołoztwa może być małżenstwo rozwil}zane, ') Warunek nn mihi placueriB" zalicza Grzegorz IX do tej kategoryi. ?) Co do warunku, by d?ieci nie chrzczono, lub by je wychowywano w juda- izmie, bezwyznaniowości i t. p., sądzą kanoniści, e takowy jest contra bOflum proli,B, a zt !e uniewdnia małżeństwo. Natomiast Lehmkuhl (Theol. mor. P. 11. L. I. Tr. VIII. De matrJ uwda tllki warunek jako conditio turpu, nie przeciwny wcnle istocie małeństwa, nquae in Joro e:rterno pro non adjecta habetur". 19* 
292 małżeństwo mimo to byłoby ważnem\ gdyż jak mówi Instrukeya damt przez Kongregacyę S. OJf. wikaryu;,zowi apost. wschodniej Australii: "vaHdum matrimonium contra/li potest cum errore 'T/'UJre concomitante circa ejus indissolubilitatem, qui a tunc praevnlet generalis voluntas con- trahendi matrimoniwn juxta institutione1n Ohristi". Gdyby natomiast strony zawarły wyraźn umowę, źe w razie popełnienia cudzołoztwa ma nastl}pić rozwil}zanie małżeństwa, byłoby takowe od poczl}tku nieważnem. Tak Kongr, . Oticii w odpowiedzi danj wikaryuszowi ap. centralne-j Anstralii z 18 Grud. 1872. li) Warunek rozwizl1jl}cy (conditio resolutiva) unieważnia również małżeń>ltwo, jko przeciwny bono Sacramenti, to jest, nif'rozerwalności małżeń",twa. Gdyby ktoś miat stanowczl} ale ukryt!} intencyę zawarcia małżeństwa na czas jakiś, a potem zerwania tegoż, małżeństwo to by- łoby in foru interno nieważnem , brakłoby bowiem należytego zezwole- nia. mltomiast in toro externo uchodziłoby za ważne. Konsekwentnie byłoby koniecznem ponowienie konsensu ze strony tego, który takI} miał intencyę. 7) Warunek ;r.awieszajl}cy (.uspensiva), odnoszl}cy się do czasu przyszłego (de futuro), możebny i godziwy (honesta), wywiera ten sku- tek, że ważność małżeństwa pozostaje w zawieszeniu, dopóki warunek się nie spełni (Inst. 11.11 str.  f>2). Aby taki warunek mógł być dodany, a) muszą być wane przyczyny, b) obie strony winny wyraźnie na to się zgodzić, c) potrzebnem jest zezwolenie biskupa 1), które tylko wy- jl}tkowo może być dane (Instr. aUf.!tr_  117), d) warunek ma być wy- rażony przy -samem zawarciu małżeństwa, lub bezpośrednio przedtem, tak iżhy nictylko stronom, ale także proboszczowi i świadkom był znany 2). Tak S. C. C. in Novariensi 24 Lut. 1720, in Barchinonensi 27 l\I1ja 1734 i in .Adjacensi mar. 2(i Lut. 1752; tudzież Rota rzym- ska in Posnaniensi sen. Varsav. 26 Czer. 1647. Tego też wymaga In- strukcJa austr., a warunki niewyrażone przy oświadczeniu zezwolenia każe uwaźać za niebyłe ({} f>5). II L Jeżeli warunek został dodany należycie, winny strony ocze- kiwać ziszczeniu się tegoż. Skoro to następuje, małżeilstwo staje się bezwzględnie ważnem, aczby strony o spełnieniu się warunku nie wie- działy, Aby jednak mogły dopl'łnić małżeństwa, wymuga się świadomości. ze warnnek się spełnił. Ponowif'nie zezwolenia nie jest potrzebne, chyba I) Pozwolenie biskupa jest potrzebne do godziwości a nie do waności aktu. 2) W takim razie wystarczy na pytanie: Masz dobrl} a nieprz.)IDuszonl} wolt; itd., uIlpu\\iedzieć: !\{aID, jak to wyrnziłem w intercyzie ślubnej. 
293 w tym tylko razie, gdyby obie strony lub jedna z nich zezwolenie po- przednie odwołały. (Gap. 5 De cond£t. app.). Są. atoli autorowie, którzy w kazdym razie żl}dają. ponowienia konsensu, szczególnie 1aś wtenczas, gdy strony zawarły małżeństwo pod warunkiem: si cessaverit impedi- men tum 1). Pierwsze zdanie jest prawdopodobniejszem, jako oparte na decyzyi Piusa V. i Klemensa VIII.; atoli w praktyce radzi Seavini trzymać się drugiego. Jezeli strony przed ziszczeniem się warunku dopełnią;!} dqbrowol- nie małżeństwa, zrzekaj!} się ipso facto wnrunku. a małżeństwo staj!' się bezwarunkowo ważncm (Gap. 6 De condit. nppos. - Instr. austr_  54), choćby strony przedtem zapewniały, ze copula przez nich zamic- rzona niPllla mieć tj mocy. Jcstto domniemanie prawne (praesumptio lU/'ls et de .iw'e), którego in fm'o externo iadna protestacya obalić nie może; przypuszcza się bowiem, że strony nie chcą. popełnić grzechu, n więc, że ich copula jest maritalis. Tak też stanowi Instrukcya austry- acka {; 51.. Pendente cond£tione nie wolno stronom w inne wchodzić związki; jeżeli jednak ktoś w tym czasie zawiera drugie małżeństwo bezwarun- kowo, to drugie jest ważne, a pierwsze ipso facto się znosi. Gdyby jedno i drugie było warunkowem, natenczas to stałoby się waznem, w któremby pierwej warunek się spełnił. Jeżeli warunek się nie ziszcza, małżeństwo nie przychodzi do skutku, choćby potem copula carnab"s nastą.piła, i niema nawet mocy zaręczyn, gdyż zezwolenie pso facto stało się niewaznem. Tam gdzie dekret trydencki nie obowią.zuje, mogłoby wprawdzie mieć miejsce ma- trimonium prae.ąumptum, ale tylko wtenczas, gdyby copulllm poprzedziły nowe zaręczny. Z powodu niedopełnienia warunku tylko ten małżonek może żądać uznania małżeństwa za nieważne, który nie dopuścił się podstępu, czy to przez fałszywe podaqie, czy przez rozmyślne zamilczenie tego, co jako warunek było zastrzeżone, ani też z własnej winy dopełnieniu warunku nie przeszkodził (Instr. aUMtr. {; 117); słowem, prawo to po- siada strona niewinna, a nie traci go per ignorat1'mn jur"s et facti. Kto wyraźnie lub miIczą.co (per copulam) zrzekł się warunku, nie moze wy- stępować przeciw ważności małżeństwa (lustr. Rnstr, {; 117). \V pr\Jcesie samym należy się trzymać zasady: Gonditiones contrnctibU8 adjecta W)1/. praesumuntur, sed probari debent. Do warunku zhliżony jcst modus. czyli układ, mocą. którego wkłll.da !<i pewicu ciężar, ale nie w formip warunku, n. p, zaśluhiam I) Cfr. rezolucyę S. C. C. in Acheruntina 21 Lut. 18R5. 
2H cię, ty zaś postaraj mi się o urzd, utrzymuj moich rodziców i t. lJ. }Iodu8, czy godziwy czy nicIIloralny, nie uniewainia małżeństwa, gdyż nie zno"i ani ogranicza wolnj woli stron. Gdyby atoli modus sprzeci- wiał się istocie małżeństwa, zezwolenie nie byłoby pl'awdziwem, a tern samem małieustwo nie byłoby waznem. Demonstratio jestto zaleta lub cecha, określajlLCa jaką.ś osobę, n. p zaślubiam cię, jako córkę księcia. Causa jestto powód zawarcia umowy, n. p. zaślubiam cię dlatego, 7e jest<,ś bogat. Tak demonstratio jak causa nie wpływa na samo ze- zwolenic, ani też na ważność małżeilstwa, wyjąwszy, gdybY.kdno lub drugi C zostało dołą.czone jako warUl1Pk 1). Prawo cywilne austr. nie dopuszcza warunkowego małżeństwa I. iJH K. U. C.). :Nie zna go tez franc, Code civil i niemiecka ustawa z r. ] 875; pruskie Landl'echt wspomina jednak o wyraźnej umowie co do pewnych osobistych zalet. ( 77 Tit. 4Th. I). W prawie małż. z r. 1H36 niema wzmianki o warunkowem zezwoleniu; wyklucza je tez prawo wschodnie czyli prawosławne, już przez wzgld na samą. tormę przy zawieraniu małżpństw przepisaną.. C. Przeszkoda z braku przepisanej formy. Niejawność. lmpedimentum clandestinitatis. . 73. I. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dekret trydencki i jego skutki. III. Gdzie dekret ten obowiązuje. IV. Kiedy dekret ten przestaje obowiązywać. l. NiejawneJll (clnndestinum) zwało Bię dawniej małżeństwo wten- czas, gdy było zawarte albo bez błogosławieństwa kapłańskiego, albo bez zezwolenia rodziców, albo bez poprzedniego ogłoszenia zapowiedzi, ') De Angelis Praelect. Jur. can. T. III. p. I. str. 156. 
29;) albo tajemnie bez świadków; tcraz zaś, po wydaniu dekretu tryden- ckiego, na.zwa ta obejmuje małżeń;;two zawart.e nie wobec właściwego proboszcza i dwóch świadków. tM samego począ.tku wymagał Kościół, aby wierni, zawierający związki małżenskie, brali błogosławieństwo biskupa lub katJłalla, a t.em samem wyraali swe zezwolenie in facie ecclesiae. Świadczy o tem św, Ignacy :Męcz. (Epist. ad Policarpum), Tertullian (Ad uxorem 1. n. c. 9) i inni, a papież Hormisdas w wieku VI-ym wyraźnie nakazał: ."Nullus fi- delis, cujuscumque. conditionis sit, occulte nuptiall f(lciat, sed benedictione accepta a sacerdote, publice nu ,bat in Domino" 1). Tożsamo później"i pa- pieże, jak n. p. Aleksander III, wzbraniali pod karami tajemnych związków, Lecz, z drugiej st.rony trzymał się Kościół zawsze tj zasady, że ważność małżenstwa zależy jedynie od obopólnego zezwolenia; zt.ą.d też małżenst.wa, bez błogosławienst.wa kapłanskiego a nawet bez świadków zawart.e, uważał za niepozwolone, alc za wazne, Wprawdzie cesarze, jak Karol W. na zachodzie (Gapitul. l. 6 cap. 363), a Leon :Mądry na wschodzie (Novella 89) wzbronili podobnych małżenstw pod karą nie- ważności; atoli ustawy te nie miały mocy prawnej -in foro ecclesiastico 2). Owszem Aleksander III. (Cap. 2 De clandf'st. despons.) o małżenstwach tajemnych mówi, że mają. być przez Kościół przyjęte i zatwierdzone (recipienda et comprobanda tamquam a principio 'n Ecclesiae conspectu co7ltracta), jeżeli osoby, zawierające takowe, zechcą je ogłosić. Co wifJ- cej, sobór Trydencki klątwą. dotknął tych, którzyby twierdzili, 2e m,a- trimonia clande.stina nie B vera ac rata, a więc, ie nie mają. cechy Sakrament.u, (Bess. XXIV. Gap. 1. de ref. matr.). Zaprzeczyć się jednak nie da, że małżenstw niejawnych szkodliwe są skutki. Mianowicie, w takieh zwią.zkach łatwo llloze być złamana wiara małżeń"ka, a jednak trudno dowieść cudzołoztwa Łatwo nawet mogą. obie strony lub jedna zerwać małienstwo, które przy Bwoj,;m zawarciu świadków nie miało. Zdarzało się też - mówi Benedykt XIV w konstytucyi Paucis abhinc z t g Mar. 175R - ze niejeden po zerwa- niu takiego maHenstwa zawieruł drugie, a więc żył w bigamii, albo też przyjmował święcenia i brał beneficyum, którego dochodów potPID ') Cap. NullUl 2, C. XXX, quo 5, Czyt. Freisen (juch. de. can<m Eherechu  17, 6. 2) Na Wschodzie trzymano się jednak Novelli ces, Leona, która tak brzmi: "Ut lIacrae benedictionill tutimonio matrimonia confirmemuf', adeo ut n qui citf'a ham matri- 11łonium ineant, id ne ab initio quidem ita dici, neque illi in vitae illa cO'1lllUetudine ma- trimanii juf'e poti..i debeant". 
291i z żoną. używał. Słuznie zatem prawodawtwo kościelne wzięło się do zapobieżenia podobnym nadużyciom t). Już Innocenty III. na soborze lateranenskim IV. nakazał głosić zapowiedzi (Gap. ult. De cland. de- spons.): atoli opuzczenie tych7.e nie miało unieważniać n13łżenstwR. Do- piero sobór Trydencki wprowadził IJl'zeszkodę nijawności (clandestinitas). Nalegał o to przedcwszystkiem król francuzki Karol IX., a Ojcowic Hoborl przychylili się bez trudności do jego życzcn; tylko - jak świad- czy llistoryograf soboru Pallavicini 2) - co do osób, llIajcych być świailkami przy zawarl'iu małżenstwa, wyłoniły się róZne zapatrywania. Zdano najprzód trzech świadków, następnie postanowiono, aby jeden z nich był stały i uwierzytelniony, tym zaś miał być proboszcz albo pisarz; w koncu zgodzono się na proboszcza 8). n. \Vyszcrlł b'dy dekret: "Qui nliter, guam praesente parocno vel alio sacerdote, de ipsius pnroclti, seu ordinarii lieentia et duobus vel tribus testibus matrimonium eontranere attentabunt, eos saneta Synodus ad sic eontroltendu-m omnino innabzle,ą reddit: et hujustnodi eontraetus zrritos et nullvs esse deeernit, prout eos praesenti decreto irritos faeit et annullatf.l.. (Sess. XXIV. Cap. I. de ref. matr.). Następnie postanowił sobór, aby w razie, gdyby mnijszl} była liczba świadkllw, proboszcz, a gdyby świadkowie byli obcl'ni bez pro- boszcza, tedy świRdkowic, jakotcż zawierają.cy małżeństwo, po,lpadli ka- rze wedle woli hiskupa. Jeśliby zaś jaki inny proboszcz (t. j. non pro- prius), albo kapłan, czy świecki, czy zakonny, poważył Hię narzeczonych z innpj parafii bcz zpzwolenia właściwego ich proboszcza zwil}zać wę- złem małżen"kim lub pobłogosławić, ma być zasuspendowany ipso Jure na tak długo, aż bi",kup tego proboszcza, który miał być obecnym przy zawarciu małżeństwa, lub dawać błog08ławieństwo, od tej cenzury uwolni. Supcnza - jak Sl}dLI} kanonici, tylko ab offielD - zajęła mijsce dawnij exkomuniki latae sententiae, jak ustawa Klcmella V. l Glem. 1 De privileg.) wprowadziła ł). W koncu nakazał sobór, by każdy proboszcz miał księgę copula- torum, i wpisywał do niPj nazwiska małżonków i świadków, jakoteż mij"ce i dzien ślubu. I) \V Polsce jut kard. Piotr z Kapuy, legat Celestyna III., nakazał tylko in fa- m eeduine zawierać mnłteńslwa (r. 1197). Podobnie synod prow. w r. 1248 i nie- które synody dyecezalne 2) Historia Conc. Trid. L 2:!. 'J Dekret ten ucbwnlony został 144, głosami przeciw 50. Do mniejszoBci naletał taktt! kard. Hozyusz, kard. Simoneta. jenerał 00. Jezuitów Lninez i t. d, " Gdzie dekret tr'd. nie obowizuje, t:llll klhva wyrzecona przez Klemensa V. nie n1l\ jednak mocy, jnko zniesiona konRtytucy'ł Piusa IX. Apoatolieae Sadis. 
297 W ten sposób zaprowadził sobór formę, według której maj strony zawierać małZeństwo, i uczynił je zarazem niezdolnemi (inhabiles) do zawierania inaczj, a więc im samym stawił zaporę, lecz formy i mate- ryi Sakramentu nie zmienił. Ponieważ to jcst inhabilitns, a nie poena, przeto niewiedzl}CY o tej vrzeszkodzie nic sI} od niej wolni; nieznajo- mość prze Visu uwalnia ich tylko od kary, w razie zawarcia ni£;jawnego małżeństwa. Odtąd waine zaszły zmiany w prawie małżeńskiem. Mianowicie, gdzie dekret trydencki został ogłoszony, tam pomi- m}wszy wyjl}tkowe okoliczności, małżeństwo nie wobec vroboszcza i dwóch przynajmniej świudków zawarte jest nieważnem, i nic staje się ważnem , choćby po najdłnższem poiyciu. Nie ma ono nawet mocy zaręczyn, jak to S. C. C. po kilkakroć orzekła, n. p. in Messinen8'l' r. 157;ł, in Geracensi seu Hieracensi I'. lfiH9, in Granatensi, toż samo H Czer. 1595. W prawdzie niektórzy autorowie twierdzą, że wyjl}tek stanowi małżeństwo zawarte inter 'mpumberes, które na podstawie sta- rego prawa uchodziło za zaręczyny; atoli inni i w tym razie nie przy- puszczaj!} wyjl}tku, powołljl}c się na rezolucyę S. C, C. z 4 Grud. 1597, którą gdzieindzij przytoczyliśmy 1). Co więcej, przez zawarcie nie- jawnego małżeństwa poprzednie zaręczyny tracI} moc obowil}zujl}cl}. Natomiast tam, gdzie dekret trydencki nie został ogłoszony, alho został wprowadzony jako ustawa partykularna, nie zaś jako prawo 80- boru powszechnego: tam małżeństwa niejawne nie przestały być wa- żnemi; atoli i tam obowi!}zuje ustawa soboru lateraneńskiego IV. o za- powiedziach, jakoteż dawny nakaz Kościoła, by wierni brali błogoRła- wieństwo kapłańskie przy ślubie. Niemała też jest różniea między prawem trydenckiem i przedtry- denckiem. Pl'zed soborem Trydenckim, jeżeli strony zawarły małżeństwo ta- jenme, a potem takowe ogłosiły, uważano je za ważne; po soborze musi w takim razie nastl}pić ponowienie konsensu wobec proboszcza i dwóch świadków, Przed soborf'm, jeżeli obie 8trony utrzymywały, Że zawarły z sobl} małżeństwo, dawano im wiarę. W razie kolizyi małżeństwa tajemnego z publicznem, drugie uważano za ważne, gdyż za istnieniem pierwszego nie było żadnych dowodów. Jeżcli obie lub jedna z nich zaprzeczały istnienia małżeństwa, takowe uchodziło za nieistni£;j!}ce, choćby minła miejsce co pula carnalis. \Vyj!}tek zachodził tylko wtenczas, gdy po za- ręczynach następowała copula, gdyż w takim razie kazało prawo przy- ') Patrz  34. 
29H pU8zczać (praesumptio furis et de ,jw'e), że spółkowanie odbyło się nffectu maritali, i że przez milczące wyrażenie konsensu. de prae.enti, zaręczyny stały się mał7eństwem 1). Było to tak zwane matrimonium praesumptu1lt. Po soborze podobne maHeństwo je8t niemożebne tam, gdzie dekret "Tametsi" obowią.zlje, gdyż tam forma wyrażenia konsensu sub porna nullitatis jest przepisana, gdzieindziej atoli może ono mieć miisce (Inst1'. S. Oongr. de Prop. F.ide z 14 Stycz. IR21). III. Sobór Trydencki osobny przepisał sposób publikowania de- kretu " 1'ometsi" , nakazując, aby dekret ten w kaidj parafii został ogłoszony ("idque -in primo anno quam saepissime fiat, deinde vero, quo- ties expedire viderint") i dopiero w trzydzieści dni od pierwszego ogło- :'!zenia w tejże parafii obowil}zywał (Sess. XXIV. Gap. 1). Uczynił to zaś głównie na przedstawienie znakomitego teologa Laineza S. J., iż w razie bezwzględnego publikowania dekretu wszystkie małżeństwa aka- tolików muszą być uznane za niewaine, coby niezmierne wywołało za- mIeszame. \V tcn sposób ogłoszony został dekret trydencki w 113"tępujących krajach Europy 2): ł) W całych W ł o s z e c h i na wyspach sąsiednich, 2) we Francyi zaraz po soborze, ;1) w H i s z p a n i i za Filipa II, 4) w P o r t u g a I i i za króla Sebastyana, 5) w Królestwie Polskiem za Zygmunta Augusta (na sejmie parczowskim z innymi dekretami przyjęty r. 1564), 6) w Arcyksięstwie a u s t ry a c k i e m i sąsiednich prowincyach za _Maksymiliana II, 7) na Szląsku wyższym i niższym, 8) w Czechach (przez kardynała Harracha), 9) w }lorawie, 10) w W ę g r z e c h, z wyjl}tkiem może niektórych miejscowości, II) w .M o ł d a w i e w kościołach katolickich, 12) w W o ł o s z c z y ż n i e w kościołach katolickich, lubo nie we wszystkich, 13) w mieście U ł m, w k s i ę 8 t w a c h: K I e we, I i m b u r s k i e m i luk8embur8kiem, I) Cap. ao De aponaal. et -matr. 2) Cfr, Perrone De matrimonio chriń. L. /l. Serl. I. Cap, VI. - Zitelli .A.ppa- rama Jttm eccl. juzta rccentiarimcu SS. Urbu CO'TIgregationum reaolutionca. Romae 1886, - Leinz Der Ehevorachrift dea ConciU ..on Triem AuadehnulJg und heuJise Geltung etr. 80 i 92, 
299 14-) w Bawaryi, przynajmniej w dawnych prowincyaeh, we Frankonii i w Palatynacie neuenburskim, 15) w dawnych trzech elektoratach: kolońskim, mogunckim i trewirskim, tudzież w dyecezyi monasterskiej, 10) w czści królestwa w i r t e m b e r s k i e g o, nale:1!}cej pierwł:; do Austryi (N e u w fi r t e m b e r g), 17) w tych cZE;ściach Badeńskiego, które pierwt;; należały do Austryi , l R) co do dzisij8zego królestwa p r u B k i e g o, tylko w P o z n a ń- skiem, w Prusach zachodnich, na Szll}skll. w Westfalii, w pro- wincyi nadreńskiej, w części księstwa heskiego i nassawskiego, w księstwie Hohenzollern, w całej prawie Alzacyi i Lotaryngii, wreszcie w ostatnich czasach (lH79) w katolickich kościołach Bran- deburgii i Pomorza 1), 19) w Holandyi i w Belgii za ilipa II r. H I 70, 20) w niektórych miejscach S z waj c a r y i, mianowicie w mieście Genewie, 21) w całej I rl a n d y i, (w niektórych d yecezyach dopiel'o 2 Grud- ma 1827), 22) w kośl'iele r u s k i m (por.  77), 23) w Siedmiogrodzie, a mianowicie w dyecezyi Fogaras, w kościołach katolickich, 24) w kościołach katolickich greckiego Archipelagu, 25) w Konstantynopolu i na przedmieściu Pera, w kościo- łach katolickich, 26) w parafiach katolickich w A l b a n i i i B o śni. Jest rzecz!} wl}tpliw!}, czy dekret trydencki został ogłoszony w Bułgaryi, w niektórych parafiach katolickich w Wołoszczyźnie, mianowicie w B u kareszcie, jakoteż w mieście Bre m en. W innych krajach, których tu nie wymieniono, jak n. p, w Anglii, Szkocyi, Prusach wschodnich, Szwecyi, Danii, Norwegii, Saksonii, Ha- nowerze i t. d. nie został ogłoszony. W Azyi publikacya nast!}piła: w Indyach wschodnich, mia- nowicie w prowincyi kość. Goa, w Pondichery, w Kalkucie, w Bomb8:iu, ł) Ogłoszenie w t. zw. delegacyach, nałcych do biskupstwa wrocłnwskiego, naełlłpiło wskutek instrukcyi wydanej przez biskupbw, po zaprowadzeniu w Prusah mal!eństwa cywilnego lprawo z 9 Marca ]874). Por. Dr. Hilbler nEhe6chliu8u7łg und gt:murhle Ehm in Preuuen. Berlin 188!ł, str. aó. 
;JOO na wybrzeżach łIalabar 1) i Koronumdf'l, w T o n k i n i e wschodnim, w niektórych prowincyach Chin, w ,Japonii, w Batawii, w.Ge- o l' g i i, w Z i e m i ś w i ę t ej, w S m y r n i e. W =:!-tpliwość zachodzi co do Syryi i Cy pru. W Afryce nastąpiło ogłoszenie tylko w Trypolis, Tunisie, A l g i e l' z e, i w dyecezyi St. De n i s na wyspie Rćunion. Wątpliwość zachodzi co do Przylą.dka Dobrej Nadziei. W Ameryce ogło- szono dekret we wszystkich krajach Ameryki południowej, które podlpgały niegdyś Hiszpanii i Portugalii, toż samo w łI c k s Y ku, w Texas, w CuraGao i na wyspie Trynidad. Co do Ameryki północnej: obowiązuje rzeczony dpkret w prowincyi kościelnej N e w- O rl e an s, w prowincyi kościelnej S. F r a n c i s c o, z wyjątkiem części kraju Utah na wschód od Colorado,-- w prow. kość. Santa Fe, z wy- jątkiem północnej części kraju Colorado, w dyecezyi V i ncennes, - w mieście St. L o Ił i s i niektórych parafiach tej dyecezyi - w kilku miastach dyecezyi Alton - w Kanadzie niższej i w mieście Quebek. Wątpliwość zachodzi co do Kalifornii wyzszej i co do dyecezyi Q u e b e k. We wszystkich wymienionych krajach rzeczony ilekret obowią.zlje katolików, czy zaś obowil:}zle także akatolików, poniżej zobaczymy. \V ymaga się koniecznie, 1) aby przy ogłoszeniu dekretu TI Tmnetsi" , wymieniono wyraźnie, 7.e takowe nastą.piło na mocy uchwały soboru Trydenckiego, a nie jakiegoś synodu partykularnego lub statutu dyece- zalnego; inaczej bowiem rzeczony dekret nip mógłby usuną.ć prawa przed trydenckiego i zaprowadzić przeszkody clnndestinitatis. (8. O, O. in Kijoviensi 2 Grud. Jfi2H, 20 K wiet. H(29); 2) aby dekret ten publi- kował proboszcz, na rozkaz Stolicy apost., zakomunikowany przez zwierzchnika dyecezyi, jako prawo przez sobór Tryd('ncki postanowione; 3) aby promulgacya miała mijsce w kościele parafialnym i w języku dla ludu zrozumiałym (S, 0. C. z BO Mar. W6H). W razie rozdzielenia parafii, nowe ogłoszenie dekretu nie jest koniecznem. ,Jeżeli w jakiem mieście jPst więcej parafij, dpkret ma być w każdej z nich ogłoszony. Sama obserwancya nie może zastą.pić publikacyi; gdzie atoli dekret ten od dłuższego czusu bywa zachowywany jako decretum Ooncilii, należy ex prae.sumptione juris et de Jure przypuścić publikacyę. Wypowiedziała to jasno św. Kongreg. OO'Ticilti 2f) Wrześn. 1602: TlPublicationem prae- Bumi, ubi id decretum tuerit aliquo tempore i1l parochia tamquam decre- l) Na \V) brze:tu Malabar został dekret ogłoszony, ale nie w języku tamtejszym, wskutek czego S. C. C. l'ublikacYfJ tę uznała za niewdnl} (r. 1773). Maronitów obo- wil}zuje ten dekret "vi Rl'08łulicae al'proba'ion;" i,. forma 81'ecifica" , 
BOI tum - Ooncilii observatu11t CI, a wyrok ten zatwierdził Klemens V III. Jako dowód obserwancyi może posłużyć umieszczenie dekretu w rytuale dye- cezalnym i policzenie niejawności (clandestinitas) między przezkody roz, rywają.ce. (S. O. O. in Oonstantinopolitana I fi Grud. 16B4) l). IV, Moze atoli dekret "Tametsi" przestać obowiązywać, a dzieje :się to wtenczas: l) gdy tenże nie bywa przyjęty przez ludność albo też wychodzi z używania, a Stolica ap. milcząco to znosi. (S. C, C. BO Mar, 1669 -- breve Piusa VII. Etsi fraternitatls z 8 Paźdz. 180B do arcyb. mogunckiego Dalberga - C. S, Off. 14 Grud. 1859). Reiffen8tuel sądzi, e niezachowywanie dekretu przez dziesięć lat usuwa takowy, podczas gdy jeden z nowszych kanonistów (ZiteIli) wymaga zwyczaju stuletniego; ponieważ tedy autorowie nie zgadzają się co do tej kwestyi, przeto w da- nym razie należałoby się odnieść do Stolicy apostobkij, 2) Podobnież przestaje dekret ten obowiązywać, jeżeli zachowanie jego jest fizycznie lub moralnie niernożebnem, co wtenczas ma mijsce, gdy w czasie prześladowania lub rozruchów proboszcz został usunięty, albo przystęp do niego stał się nadcr trudnym i niebezpiecznym. Jeżeli proboszcz lub biskup dał delegacyę ad hoc innemu kapłanowi. do te- goż udawać się należy; gdyby i to było niemożebnem , potrzeba zawie- rać małżeństwa wobec dwóch przynajmniej świadków. Tak S. C. -C. BO Marca 1669 i in causa Belgii dnia 27 Marca 17B2; toż samo Kongr. S. Officii in causa prov. Malabaricae H Maja l ł-ifi!l, jakoteż Pius VI in resp. ad eplst. ep. Lucionensis z 2 Czerw. 1793. Niemożebność ta musi być atoli ogólną dla całej parafii, a nie indywidualną )i tylko dla jednostek, przytem związl'k z proboszczem ma być zupl'łnie przcrwany, tak że nawet listownie nie można wyjednać sobie delegacyi. (S. O, O. in Ruremondensi matr. 2 Mar. Hi7H). Jeżeli się w takim razie przewi. dle, że w przeciągu miesiąca przystęp do proboszcza będzie niemoże- bny, a tenże nie zostawił żadnego zastępcy, mogą strony zawrzeć mał- żeństwo wobec dwóch świadków. (O. S. Off. l Lip. 1863). \Vymaga si takZe, lubo nie (ld valorem conjugii, .aby strony pro- siły o błogosławieństwo innego kapłana, czy zaraz po zawarciu mał- żeń..twa, czy później, gdy się sposobność nadarzy; gdyby zaś proboszcz został restytuowany, nie potrzebaby wcale ponawiać przed nim zezwo- lenia. Tak Pius VI w liście do biskupa genewskiego z f> l'aźdz. 1790, ł) Porównaj rezolucye S. 0, 0, in P..normitana 10 Lip 1610, in Bumie1ł8i 14 Kwiet. 1611, i.n cawa Belgii 27 Mar. 1632, in cama Poloniae 13 Li8t. 1638, in caWa lndia,.um orientalium 30 Mar. 1669, in Oolonienłi 13 Li8t. 1738, in Friburgenłi l Grud 1866, tudziet kon8t. Bened. XIV, "Pauci8 aMinc" z 19 Mar. 1751:\ i kon8t. Piusa VII. "Etai Fraternitatia" z 8 Paźdz. 1803. 
:J02 jakotei ('o7lgregatio OardinaNum pro negotiis Ecclesiae gallic(1'fIae specio- lit"r deputatorum w piśmic do epi..kopatn francnskiego 7. 22 K wil't. ł 79f1. ił) Dekret " Tamrtsi" przestaje CZ:Bem obowil}zywać jl'ilnostki w skutek zmiany mif'jHcR. Mianowicie, a) oHoba pochodzl}ca z tego mijsca, gdzie dekret obo- wil}znje, może tam, gdzie dekret nie obowil}zuje, zawrzeć 7. OSO "I} , llIa- jl}el} \V tern ostatnicm mi£>jscu domicilium albo qU(lf/idumiciNum, ml1.łżeń- stwo nijawne; gdyż jak mówi Benedykt XIV w deklaracyi Jlatrimo- nia z .',. List. r. 17-1.1, lJ\'zywilj, jakiego druga osoba używu, konllłni- kuje się vierwszej "proptpr individuitatem contractus". Opiera się to również na zasadzie: "locus 1'"git actum" (Por. decyzYIi O. S. Olf. z H Urnd. t R59)_ b) Jeżeli dwie osoby uda:iIJ- Hit; z llIijsca, gdzie dekret obowiIJ-zuje, nR inne, gdzie tenże nie obowil}zuje, i tu 7.awierąją. małżł-'ństwo nieja- wne : takowe jest z pewnością. nieważnem , jeżeli to czynią. in fraudem leg8, to jest, dla ominięcia !,rawa trydenckiego, a przytcJII w ilrugiem mijscu nie nabywajł.ł. ni ve.rum domicilium ni qUfls-idomidlium. Tak S. O. O. 1:71 Ooloniensi fi \Vrze8nia r. 11)26, a rezolueyę tę zatwierdził U rban V 111 brevelll Exponi nohis z 14 SiCl'p, t 627 1), toż samo Bene- dykt XIV w konst. Paucl8 aMinc z HI }Ial'('a r, 17i)R Gdyby strony w temżc miejscu nabyły verum al"o qual!idomicil-ium, małżeństwo byłoby ważncm, aczby to uczyniły umyślnie dla ominięcia vrawa trydenckiego (Breve Urbana \-111 i S. O. O. in Oae-8enaten. seu Forolivien. z 20 Lut, 1723). Gdyby tego zamiaru nie miały, ale z drugij strony ani nawet quasidomicilium nie nabyły, tylko bawil}c gdzieś przypadkowo, jako po- dl'óini, zawarły małżenstwo clandestine: sIJ-dzi wielu autorów (np. Słlllchez, Reiffenstuel, Leurenius, chmalzgrueber etc.), że małżeństwo jest ważnem ; gdyż vodróżni nie sI} zwil}zani w obczyźnie prawami ojczystemi, zwłaszcza co do umów. Inni atoli przeczl}, na tj podstawie, że dekret trydcneki ') Kongregacyi S. Conc. pl"Zedłotono nastE;puj,!ce pytania: "P,.imo, an incolM tana ma.łculi, quam ftminae loci, in quo Concilium T,.identinum in puncto matrimonii ut promu/gatU1l1, tramermtu per locum, in quo dictum Concilium non eaf promulgatum, "e- tinente. idem domicilium, "alide po..int in ;"to loco mat,.iwlonium .ine parocha et tedibm cont,.ahere' Secundo, quid .i eo praedicti incolae tam ma.culi quam ftmlinae .010 animu .ine pa,.ocho et tedibm contrahendi .e t,.amferunt, habitationem non mutantu' Tertio, quid .i iidtm incolac tam tIIa8t'Uli ']uam ftmlinae illu-c tramfemnt hab.tationtm ex .010 animo, 14t ab.que parocho et tulibm eontraha..t ,,, N II te pytania odpwiedziała ŚW, Kongr. looc. 5 \Vrzesn. 1626: "Ad primum et .ecundum, non eue l'gitłmum ",a"';mo- Ili14m inter .ic .e conferentu ac trame,mtu cum f,.aude: ad tertium "ero IlUjunnodi, ri ,1",niciliu1l1 vere tramferatur, matrimonium eNe validum". 
303 jest lokalny i osobisty, i że breve Urbana VIII zdąjc się tak:i'e ten wy- padek obPjmować. (Por. rezolucye B. O. O. in Antverpiensi za Benedy kta XIV i in Gratianopolitana matr. dnia 3 KwiC't. tR41). Ponil'wal kwestya jest nierozstrz,vgnięta, przeto w razie podobnego wypadku trzebaby zazdać wyroku Stolicy apost. e) Gdyb obie strony, poehodzce z miejsca, gdzie dekret nie obowiznje, udały się tam, gdzie dekret również nie został ogłoszon'. małżeństwo ich nie jawne byłoby waznern, aczby tu nie nabyły ni verulIl ni quasidomicilium 1). d) Natomiast matrimoniuTit clmzde-stinum tychże samych oób, za- warte tam, gdzie dekret trydencki bywa zachowywany, jest nieważnem. bez względu na to, czy w tern mijscu jakiekolwiek zalllieszkani na- hyły lnb nie. (B. O. O. 4 Lut. 15R) - B. Poenit. 2H l\far. tRI!'». , e) Jezeli osoba, zamieszkała tam, gdzie dekret trydencki nie obo- wizuje, udaje się na inne mijsee, gdzie ten:ke rlekr(>t również nie jest obowizu.icym i zawiera tu nijawne małżeństwo, takowe jest ważnem. aezby druga strona pochodziła z mijsea, gdzie dekret Tametsi został ogłoszony. f) ""reszcie małienstwo vagorum t. .1. tych, którzy nie maj!} ani verum domicilium ani quasidomicilium, zawarte clandestine tam, gdzip dekrpt trydł'ncki nie obowil}zuje, jest ważnem. 4) Dekret ten mo:ke być nakoniec uchylony czy dpklaracyą. Sto- licy św. 2), jak się to stało co do mulieństw mieszanych w niektórych krajach, czy dyspenzl} papieskI} w pqjedynczych wypadkaeh.  74. ..... I. Kto z prawa ważnie assistit matrimonio. II. Kto na mocy delegacyi. I. Według soboru Trydenckiego, ma być obecnym przy zawie- raniu maHpntwa proboszcz właściwy (pm'ochus proprlua). który jure ordinario zawiaduje parafil. Poniewa:k wcani perpetui majl} wszystkip prawa proboszczów, przeto i oni sI} ad flOc upoważnieni de jure, toż !<amo Cltrati w Niemczech, cw'la we Francyi. C 'prócz tychże, de jure l) Cfr, Benedykta XI\' nPaucU abhinc" z 19 Mar, 17iJ8. ") Włll8ciwie deklaracya nie uch'la dekretu tryd. ale tylko konstatuje, !e tede nie jest obowiązującym. 
H04 valide assistunt: papież w całym świecie, kardynałowie w swoich tytu- łach, leg:l.Ci a latere w swoich prowincyach, arcybiskupi i biskupi w swo- ich dyecezyach. Arcybiskup ma to prawo w dyecezyach swoich sufra- ganów tylko wtenczas, gdy takowe wizytuje w wyjl}tkowych razach, albo gdy od zakazu biRkupa zaapelowały strony do metropolity, a tenże uznał zakaz za niesłuszny; rozumie się, jeżeli wyrok arcybi8kupi stał się prawomocnym. Jeżeli nowożeńcy pochodzI} z dwóch dyecezyj, obaj biskuVi valide assistunt. Krom tego u!J0ważnieni sI} de jure: o!Jaci i pra- łaci cum jurisdictione quasiepiscopali, wikaryusze kapitularni sede va- cante i wikaryusze generalni na mocy mandatu generalnego. (S. C. C. in Taurinen. 2(j Wrześn. lfi79, in Eistorien. ]719, in Call1ensi 7 Wrześn. 1776 nawet pomimo zakazu his kupa). Przy ślubie spełnia proboszcz tylko rolę świadka uwierzytelnionego (testis qual1'ficatus vel auctor1sahilis), a nie akt święcenia lub juryzdykcyi, jak to jasno wypowiedziała S. C. C. in causa Spoletana 31 Lip. 1751: "Parochus in matrimonium nullam exercet jurzsdictz'onem, quum ex veriori et recept'ori sentent1'a non sit mimster h.ujus ma.qni Sacramenti, sed sit testis spectah£lis, qui cum ali£s testihus certam reddat Eccle.siam, hunc atque illam matrimonium contraxisse". Konsekwentnie, ważnI} jest jego obecność: a) choćby nie b:ył jeszcze kapłanem, ale dopiero klerykiem (S. C. C, 12 Marca 1593, i 29 Marca J f)1)3) ; b) choćby był pod cenzurami kościelnemi, jakoto : wyklęty, zasu- spendowany ah ordine, offic1'O et henefic1'0, zostajl}cy pod interdyktem, byleby nie był octualiter depositus (8. O. C. 12 Marca 1 fi9H, i Hl _ Lipca W27); c) choćby jeszcze nie został wprowadzony w posiadanie benefi- cyum, byleby ju:t....otrzymał instytucyę (8. C. C. 171 Tridentina 2 Wrze- śnia 1(73); d) choćby utracił prawo do beneficyum, n. p. przyjmujl}c inne beneficyum imcompatihile, byle nie został privatus possesione; e) choćby mu biskup wzbronił wyraźnie dawania jakiego ślubu, gdyż tylko pupież 1I10że dodać clausulam irritantem; f) choćby nie był wa7nie zainstytuowany, a więc był tylko pa- rocltus putativus, byleby za prawdziwego proboszcza hył miany (S. C. C. 12 Marca lf)!:m, i znowu in Cenetensi 31 Lipca 1627). Czy w takim razie koniecznym jest error communis i titulus coloratus, czy sam error communis wystarcza, nie zgadzaj!} sił,' autorowie. Fagnanus, opierajł}c tię na Can. Infamis C. IIl. quo 7, nazywa pierwsze zdanie prawdopo- dobniej'lzem. S!}dzili też niektórzy, że excommunicatus vitandus invalide 
HO:,) flssistit, atoli niesłusznie, gdyż on me traci jeszcze swego beneficyum i nie przestaje być vroboszczem. atomiast proboszcz narzucony (intrusus) , a więc nie maj:}('y nec titulum coloratum, nie m8 prawa assistendi, jak to potwierdziła Instruk- cya Piusa VI nLaudabilem" z 26 Wrześ. 179\ i odpowiedź dana bisku- pom francuskim z 12 K wiet. 1795. 1)0 tej kategoryi naleieli takZe t. z. proboszczowie rządowi w Prusach. Traci tez to prawo publiczny here- tyk, gdyz na mocy konstytucyi Mikołaja III 1PSQ jure przestaje być proboszczem (S. C. U. 19 Maja r. 1572). Obecnym przy zawarciu małżeństwa ma być właściwy proboszcz (parochus proprius), to jest ten, w którego parafii mają nowożeńcy ve- rum domicilium albo quasidomicilium. Wyłuszczyliśmy to w  2R ,Te- ieli strony pochodzą z dwóch parafij, obydwaj proboszczowie są upra- wnieni ad flssistendum, lub do dania delegacyi, jak to S. C. C. po wie- lekroć orzekła (15 Grud. 1574, i'llt Tornacensi r. 1 figO, in Aquitana 16 Lut. 1595, in Leopoh'ensi 10 Czer. 1724 r. etc.) Ostatnia sprawa głośną była w Polsce, Konstanty Sobieski, syn Jana III, ożenił się 16 Listop. 1708, w mieście Gdańsku, z hrabianką Józefą Wesslówną; lecz niedługo potem, consummato lam matrimonio, wniósł do Stolicy apost. prośbę o uznanie tego małżeństwa za nieważne, podając jako przeszkodę niejawność, iż nie było zawarte wobec właści- wego proboszcza. 'Vydelegowany przez Klemensa XI arcybiskup lwowski uznał jednak mał:ieństwo za ważne, toż samo orzekła Rota romana, której wyrok zatwierdziła ostatecznie S. C. C, dnia 9 Czer. 172fi; po- kazało się bowiem, 7e Józefa Wessel mifszkała poprzednio w Gdańsku przez dziesięć miesięcy, a potem pozostała tam7e prawie przez dwa lata, że zatem proboszcz tamtiszy był jj parochu8 proprius. Jeżeli ktoś ma verum domicilium i quasidomicilium, (n. p. jest gdzieś w służbie), moze również przed proboszczem quasidomicilii ważnie zawrzeć małzeństwo. Dla uniknienia nieporozumień, zwłaszcza co do lura stolae, określono wszędzie ustawą lub zwyczajem, który proboszcz w . takim razie ma dawać ślub, czyli jak się wyrażają niektórzy kano- niści, który jest kompetentny ad hor.. Najczęściej, a także i u nas, jest nim proboszcz narzeczonej, drugi zaś przesyła tylko świadectwo o ogło- szeniu zapowiedzi, odbytiu egzaminu szczególnego i Vrzyjęciu Sakra- mentów św. Gdyby parochus sponsi miał dawać ślub, tedy parochus sponsae ma mu przesłać te dokumenta i dołączyć nie delegacyę, bo tj nie potrzebuje, ale licencyę, którą tu i ówdzie zowią litUrae dimis8oria- les w dalszem znaczeniu 1). W razie wątpliwości rozstrzyga biskup. I) Schnlte Handbuch de, kalh. Eher. str. 59. Prawo m.li.lI.kl. kat. 20 
3()fi Co do małżeństw iołnierzy, znajdujcych się na wyprawie, wobo- zie, na zimowych leżach, lub na załogach, mówi Benedykt XIV (Quaest. can. 1 H2), że kapłani wojskowi tylko wtenczas mog vaHde assistere, gdy mają. osobne od hoc upoważnienie, czy od Stolicy apost' ł czy od biskupa kei, czy od właściwego proboszcza. Opiera się to na rezolucyach S. G. G. z fi Mar. 1694 i 28 Czer. 1704 in GasallJ7UJi. Żołnierze, stqją.cy gdzieś na załodze, nabywaj!} tamże quasidomi- cilium, tak że proboszcz tychże miejsc staje się także ich parochus pro- prius. Tyle z prawa powszechnego; co zaś pod tym względem stanowi prawo partykularne, mianowicie w Austryi, gdzieindziej zobaczymy. Jeieli nowożeilCY nie maj ni verum ni quasidomicilium, ale sI} w ścisłem znaczeniu słowa TJvagi, qui relicto suo domicilio sedem in exte- ris terris inquirunt" 1): tedy właściwym ich proboszczem jest ten, w któ- rego parafii właśnie przebywaj, lub jak twierdzi Sanchez (De matr. l. 3. disp, 25. 11. 3), ten, którego sobie sami wybitrają., Do kategoryi vagi należą. zaś: aj włóczęgi bez iadnego zatrudnienia, b) ci, którzy opuścili swoj/} siedzibę na zawsze, a nowej jeszcze nie znaleźli (n. p, emigrlljcy do Ameryki 2), c) ci, którzy z powodu swego zawodu ci/}gle miejsce zmieniajl}, jak n. p. wędrowni muzykanci, linoskoczki, utrzymu- ją.cy cyrk lub menażeryę, cygani bez miejsca stałego pobytu. Nie może atoli proboszcz, według przepi:m trydenckiego, dopuścić vagos do ślubu, dopóki rzeczy dobrze nie zbada i od biskupa wyraźnego pozwolenia nie otrzyma (Sess, XXIV. Gap. VII de rej. matr.). Tego też wymagaj/} nasze synody, jak n. p. wrocławski z r. 1568, łucki z r. 1607, wileń- ski z r. 1717 i 1744, warmiński z r. 1726, chełmiński z r, 1745, żmudzki z r. 1752, lwowski z r. 1765, Osobliwie staranne m ma być dochodzenie, czy vagus jest wolnego stanu. Jeżeli vagus żeni się z osobą. majl}cą. gdzieś domieilium, upoważnionym do dania ślubu jest proboszcz tej osoby, jakoteż każdy inny, w którego parafii vagus tymczasowo przebywa (8. G. G. in Theatina matr. 30 Kwiet. 1601 - Instr. austr.  45). Jeżeli narzeczeni należą. do dwóch obrzą.dków, łacińskiego i ru- skiego, tedy w Galicyi na mocy t. z. TJKonkordyiU, przez Piusa IX l; Paźdz. I R63 zatwierdzonej, błogosławić ma małżeństwo pleban narze- czonej B), wyjl}wszy gdyby oboje narzeczeni inaczej sobie życzyli. Przy błogosławieniu takich małżeństw należy uwzględnić czasy święte (czyli t) Benedykt XIV ]..81. eccl. ił3 n. 10. ) Por. rezolucyę 8. C. C. in C..acovienBi .cm Var.av. z 26 Czer, 1886 (Bon'UI Panor. Rok VIII, N. 19). ') Tllk te! przepisywllł synod chełmski z r. 1717. 
307 zakazane), które w obu obrzdkach SI} odmienne. Zapowiedzi takich małZeństw powinny być koniecznie głoszone w kościołach obu obrzdków, głoszenie za!'i wtedy rozpoczl}ć nule1.Y, gdy narzeczeni dopełnią warun- ków prawem przepisanych. W tym celu zażąda narzeczony od swego plebana pisemnego poświadczenia, orzekają.cego, że ze strony narzeczo- nego wszystkie przepisane warunki są dopełnione, i że głoszeniu zapo- wiełr'zi małżeństwa zamierzonego nic nie przeszkadza. Takowe poświad- czenie dorf}czy plebanowi narzeczonej, a uzyskane od niego podobne poświadczenie co do narzeczonej, ma przynieść swemu plebanowi. Na- bywszy tym sposobem pewności o dopełnieniu warunków, obydwąj ple- bani poczną głosić zapowiedzi. Surowo skarcić należy kapłana, któryby zapowiedzi zwlekał lub im przeszkody stawiał dlatego, że należl}ca do jego obrzdku strona wybrała sobie narZł-'czonego lub narzeczoną innego obrządku, albo któryby z tej przyczyny wzbraniał się wydać niezwło- cznie świadectwa zapowiedzi. albo wreszcie ośmielił się bez takowego świadectwa małżeństwo błogosławić. Dzieci, z małżeństw mieszanego obrzl}dku zrodzone, maj!} być wychowywae w obrzdku rodziców we- dług l-'łci. Tylko w małżeństwach duchownych ruskich wszystkie dzieci maj się trzymać obrządku ojca, a żona łacińskiego obrz!}dku wyrobi sobie u swego biskupa dyspenzę, aby mogła zachowywać święta i posty według obrzl}dku ruskiego. Podobnież będl} mogli biskupi dy- spenzować służl}cych, utrzymywanych w rodzinach mieszanego obrzl}dku, aby mogli co do postów i dni świątecznych zastosować się do umowy między małżonkami zawartej. Co do ltalo-Greków postanowił Benedykt XIV. (Etsi pastoralis z 21i Maja 1742): "Matrimonium inter maritum latinum et graecam mulierem latine coram paroch o latino contrahatur; inter 7naritum vero graecum et mulierem latinam potest contrahi vel graece coram parocho graeco, duohus vel trihus testihu, praesentihus, vel latine coram latino, uhicumque maritus graecus volueritll.. O małżeństwach mieszanych będzie mowa gdzieindziej. Dodać wreszcie należy, że proboszcz nietylko we własnej, ale i w obcej parafii lub dyecezyi może ważnie połączyć ślubem małżeń- skim swoich parafian. Jeżeli jednak ślub ma być uroczysty, potrzebnem jest ad lt'ceitatem pozwolenie proboszcza lub biskupa obcej parafii. II. Obcym parafianom nikt nie może dawać ważnie ślubu ni bło- gosławieństwa, i to pod karami wyż wymienionemi, wyjl}wszy, gdy ma do tego delegacyę czyli upoważnienie, czy to od właściwego ich proboszcza, czy od ich biskupa lub wikaryuszlI. generalnego, czy od papieża 1). - '} Nie jest to akt juryzdykcyi, tylko prosta substytucya 'wiadkll. 
30R \V każdym jednak razie winien być kapłanem, gdyż sobór Trydencki wyraźnie mówi: nVi'l alio soce1'dote de ipsius parochi seu Ol'dinal'ii licentia '" , Delegacya może być ogólna ad univel'salitatem cau.m'um, to jest, do udzielania wszystkich Sakramentów i błog-osławi'mia. wszystkich mab:eństw. Taką. delegacyę mają. administratorowie osieroconych pa- rafij, zastępcy czasowi nieobecnego, zasuspendowanego lub zniedo- łężniałego proboszcza (dyrqensi), tudzież komendarze, a u nas także cooperat01'es expos1'ti, Współpracownicy (coadjutores, capella ni , vicarii, proparochi), tylko wtenczas valide assistunt cuicunque matl'imonio bez specyalnej delegacyi, jeżeli ich do tego in ,qenere upoważnił biskup albo wikaryusz generalny, dają.c im w instrumencie aplikacyjnym wła- dzę spełniania wszelakich funkcyj duchownych lub administrowania wszystkich Sakramentów 1), (8, C. C. in Aquinaten. 10 CZf'r. 1591, et in Nullius 1 fj :Marca 1030, tożsamo 22 Lipca 11)81, in Faventina 22 Lip. 175H etc.). Ogólne upoważnienie może dać także proboszcz, ale tylko dla wainych przyczyn. (8. C. C. in Turritana 19 Grud. 1595). Co więcej, Benedykt XIV w piśmie do biskupów polskich "Nimiam [icentiam'" z 18 :Mąja 1743 upomina, aby sami proboszczowie byli,obecni przy zawieraniu mał7.eńo;tw, chyba że zachodzi jakaś słuszna przeo;zkoda; mówi bowiem wyraźnie: nAc prim um omnium munus, quod ad proprium parochum Jure spectat, intere.sendi matrimoniis celebrandis, per se ipse parochus, nisi legitima gravissimaque de causa impeditus, obire tenetm''''. Konstytucya ta miała powstrzymać nadużycia, jakie przez rozrywanie małżeństw wkradły się do Polski, i (lIatego tak stanowczo wkłada ten obowil}zek na proboszczów. Dziś nie jest to prawo tak ścisłem. Co do władzy współpracowników w stosunku do ślubów, słusznie zauważył Gury (Tlteol. mor. II. n, 850), że należy uwzględnić statuta lub zwyczaje pojedynczych dyecezyj, Tak ll. p, we Francyi, w Belgii, w prowincyi kościelnej wiedeńskiej i t. d. mają. współpracownicy ogólnI} delegacyę od biskupa nad universalitatem causarum" , a ztl}d także nad assistendum"'. W tych dyecezyach mogl} oni także subdelegować, jeżeli im to prawo nie zostało wyraźnie odjęte. Słusznie atoli zauważył Bin- der 2), że prawo subdelegowania moie być wykonywane przez wikarego jedynie w nieobecności proboszcza; jeżeli bowiem proboszcz jest obecny, nale7.Y się odnieść do niego po delegacyę. W innych dyecezyach - a do ') Tak FagDanue, Schmałzgrueber, Reiffenetuel, Kutschker, \Veber, Craieeon i t. d., powolujl}c się DIL rezolucye S. C. C. in Bo,anen. z 19 Wrześ. 1789 i in Tm-itana z 19 Grud. 1795. 2} Pralduch Handhuch de, kath. Elier. II. ed. 148. 
a09 nich zaliczamy i dyecezye polskie 1) - nie otrzymują. współpracownicy od biskupa generalnego upoważnienia ad assz'stendum, a ztą.d potrzebują. delegacyi od proboszcza, którą. im tenże daje albo ogólnie (jeżeli n. p. wyjeżMa), albo w poszczególnych wypadkach, W drugim razie nie mog!} oni subdelegować, jeżeli ich do tego proboszcz nie upoważni. ... Delegacya może być, jako się rzekło, ogólnI} lub szczegółowI}; pierwsza upoważnia ogólnie ad assistendum, druga odnosi się do pewnego wypadku. Delegacya szczegółowa winna być danI} wyraźnie i na piśmie, jeżeli ślub ma się odbyć w obcej parafii; należy żaś w niej wymienić nazwisko stron i kapłana delegowanego, gdyż tylko w nadzwyczajnych razach daje się delegacyę TJcuicunque sacerdoti", zwanI} delegatio in blanco. (S. C. C. 11) Czer. lf>RH). Delegacya ustna może być danI} wten- czas, jeżeli ślub ma nastąpić w kORciele parafialnym, ale obcy kapłan ma dokonać aktu. Upoważnienie milcz/}ce (delegatio tacita), gdy n. p. proboszcz wi- dzi, że inny kapłan zabiera się do dawania ślubu, a nie sprzeciwia się, albo gdy obcemu kapłanowi przesyła wszystkie dokumenta bez delega- cyi, wystarcza wprawdzie; atoli TJkrom ostatecznej konieczności niechaj nikt nie udziela ślubu, nie otrzymawszy wyraźnego upoważnienia". (Instr. austr.  47). Pozwolenie domniemane (Ucentia p1'aesumpta vel inte1-pretativa) w iadnym razie nie jest dostateczne m , aczby go był proboszcz z pe- wnością. nie odmówił. Nie pomoże też zatwierdzenie ślubu, bez poprze- dnij delegacyi danego (ratihabitio). Natomiast ważnI} jest delegacya, choćby się jej udzieleniu biskup wręcz sprzeciwiał, - choćby była dana w skutek przymusu lub po- myłki, byle pomyłka nie tyczyła się samych stron 2), - choćby dele- gowany korzystał z niej w obcej parafii lub dyecezyi. Jeżeli do delegacyi dodany został warunek, należy go wypełnić (S. C. O. in Neapolitana seu Puteol. 3 Lip. 17H4). Jeżeli w pewnym razie jest więcej proboszczów upoważnionych z prawa ad assistendum, delegacya, dana przez jednego z nich, jest wystarczaj/}c/}. Toż samo jezeli -strony pochodzI} z dwóch dyecezyj, jeden drugi biskup może ważnie delegować. I) Obecnie w archidyecezyi gnieźnieńsko-poznańskiej wyraźnie zastrzeźono : coo- perator 1IOnnm cum expreuo parochi mi C/J'1l8en8U parochianorum matrin&oniil henedicat, (Instrument aplik. dla wikarych). 2) Jeźeli kto;' dolo et .fraude w'łud>l:ił u biskupa delegacyę dla obcegu kapłana. takowa jest niewaźn/ł (Rota romana a Lip. i 11 Grnd. 1719 - 7 Mar. 1821 - S. c. C. in CompOlt. r. 17.i4. 
310 Delegowany przez papieza, biskupa, wikaryusza generalnego lub wikaryusza kapitulnego nie moze nie przyjl}ć mandatu. Jezeli delegowany nie jest podwładnym delegujl}cego, Wllllen oświadczyć, że delegucyę przyjmuje; takI} bowiem zasadę wypowiedziała S. C. C. in Neapolitana seu Puteol. z 3 Lip. 1734: "Acceptatio delega- tioma est conditio pro eJUs vahditate omnino necessariaLl. J). W kaZdym razie nalezy donieść o niej delegowanemu ustnie lub na piśmie, inaczej bowiem nie mógłby tenze być obecnym przy ślubie (S, C. C. in Golon. 5 Grud. 1626 i Nullz'us 15 Kwiet. 1628).a gdyby był obecnym, nie wiedzl}c wcale o jej otrzymaniu, małżeństwo byłoby niewaznem 2). De- legacya traci moc swojl} przez odwołanie lub przez śmierć udzielajl}cego, "si res adhuc integra est" , to jest, przed zawarciem maHeństwa. Jczeli takowe zawarte zostało wprawdzie po odwołaniu delegacyi, 1.espective po śmierci delegujl}cego, ale przed otrzymaniem tej wiadomości: nie przestaje być waznem. Udzielania delegacyi telegrafem wzbroniono, i słusznie, w wielu dyecezyach; gdyby atoli tego środka w razach nadzwyczajnych użyto, delegacya byłaby waznI}. Jeżeli ktoś pozwolenie assistendi tylko na pojedynczy wypadek pozyskał, ni ma prawa subdełegowania, wyjl}w'lzy gdy mu takowe zo- stało wyraźnie nadane. (Instr. austr.  48). Konsekwentnie poradnI} jest rzecz upoważnić za kaZdym razem delegowanego do subdelegacyi. J ezeli delegowany został ogólnie "proboszcz w N. LI. , moze tenze subdelegować swego współpracownika. Delegacya taka, zwana realie, przechodzi również na następcę w urzędzie. Gdyby natomiast proboszcz wymieniony został po nazwisku, i było rzecz'} jawnł}, ze tu idzie o jego osobę: subdelegacya nie byłaby mozebnl}, bez oBobnego ad hoc upo- ważnienia.  75. I. jaką ma być obecność proboszcza. II. jaką ma być obecność świadków. III. jak mają strony oświadczyć swe zezwolenie i czy ważnem jest malZeństwo zawarte przez petnomocnika (per procu- ratorem) lub listownie. I. Ponieważ proboszcz występuje w tym akcie jako testie autori- sabiba, majl}cy świadczyć o zawarciu małZeństwa, przeto koniecznI} jest I) Dobrowolne sp&łnianie aktu ślubnego jest znakiem przyjęcia dełegacyi. 2) Je!ełi ktoś ma jurysdykcYI} zwyczaJnI}, brak wiadomości o niej uie uwłacza wa!ności aktu. (8. O. O. in o..aco17. .eu Var.a17. z 27 MaT. i 26 Czer. 1886). 3) "Eorum '11outuo CO'Men8U in'ellecto". Oonc. Trid. 
311 jego obecność fizyczna i moralna zarazem, to jest: ma być a) przy uiywaniu rozumu i zupełnej przytomności, b) ma strony widzieć i słowa ich słyszeć, albo przynajmniej znaki zezwolenie wyrażajce rozpoznać, gdyby zaś stron nie widział, ma wiedzieć, kto mówi i co mówi, tak ażeby miał tę pewność, że strony zawierają. małżenstwo. _ Nieważnem byłoby zatem małżeństwo zawarte wobec proboszcza obłąkanego, śpil}cego lub pijaneg. Nieważnem byłoby i w tym razie, gdyby proboszcz, zajęty jaką.ś sprawI}, nie zwracał uwagi na to, co się w koło niego dzieje; gdyż w takim razie byłby tylko fizycznie przytomny, a taka obecność nie wystarcza (8. O. O, in Laudensi 28 Lipca 167R i 1'n Romana fj Mar. 1700). Nieważnem byłoby i wtenczas, gdyby pro- boszcz stron nie widział i nie słyszał, wyją.wszy ten wypadek, Tlsi pa- rochus affectaret S6 non intelligere'" (8. C. C. 26 Lip. 1f)82 in Giennensi i 29 K wiet. 1592 in Ulyssiponensi), to jest, gdyby proboszcz widział i słyszał, ale udawał, że nie widzi i nie słyszy, albo gdyby sam był przyczyn/}, że nie widzi, np. gdyby oczy zamkn¥. Dla wyjaśnienia po- dajemy krótki przebieg sprawy, jaka się toczyła za Benedykta XIV. Jestto słynna causa Carthaginensis z r. ] 753. Młodzik 19-1etni szlacheckiego rodu, Dydak Archagna, upodobał sobie Melitonę Melendez, córkę cieśli i zaręczył się z nią. Ponieważ rodzice jego na ten zwią.zek w żaden sposób zezwolić nie chcieli, posta- nowił tedy dojść podstępem do celu. Pewnego wieczora bierze z sobl} narzeczon/} wraz z jj rodzicami i świadkami i idzie do proboszcza, który właśnie miał u siebie kilku znajomych. Wywołany przez Dydaka, pod jakimś pozorem, wyszedł tenże do pierwszego pokoju, lecz że było ciemno, nie mógł zrazu poznać przybyszów. Wtem klęka przed nim Dydak, trzymajl}c za rękę narzeczoną., okryt/} płaszczem hiszpańskim, i mówi: TI Ojcze proboszczu, bl}dż nam za świadka"', Proboszcz zrozu- miał teraz, co się święci, zatkał sobie uszy i wołał: TlNie słucham, cóż to znowu za hultajstwo"'! Na krzyk jego wszyscy uciekli, został' mu tylko w ręku płaszcz Melitony, Młoda para sC'hroniła się do Origuela i do- pełniła tamże małżenstwa; natomiast rodzice Dydaka, dowiedziawszy się o tej awanturze, wszelkich dołożyli starań, aby rozbić to małżeństwo. Uwięziono najprzód rodziców Melitony, a potem ją. sumą. wraz z Dyda- kiem i jej bratem, następnie kurya kościelna uznała to małżeństwo za nieważne, Dydaka zaś skazała na zapłacenie na rzecz Melitony 500 du- katów. W drugiej instancyi wypadł wyrok wręcz przeciwny, w trzeciej, to jest, w trybunale nuncyatury, zatwierdzony został wyrok kuryi bisku- piej, a kiedy Melitona zaupelowała do S, Kongregacyi Oonc., uznała Kongregacya małżenstwo za ważne. Nie wymaga się również, aby proboszcz rozumiał słowa narzeczo- nych, byle tylko ze znaków mógł wnioskować, że oni wyrażają. swe 
H12 zezwolenie, Tak S. O. O, in Su-rzanen. 16 Lutego Wi8 - Patavina 11 Maja lM9 - Tolentina 28 List. WiJ. Nie jest też koniecznem, by proboszcz poprzednio znał po nazwi- sku narzeczonych, dosyć, by ich mógł póżnij poznać i zaświadczyć o zawarciu przez nich mał7.eńRtwa, Byłoby to niemoiebnem, gdyby oboje lub jedno z nich było zamaskowane lub zakryte, ztą.d tez w takim ra- zie niewainem byłoby małżeństwo. Tak właśnie rzecz się miała in causa Neapoh'tana z r. 17itJ. Nie- jaka Gracya Montana, liczą.ca 37 wiosen, - złowiła w swe sidła lo-letniego młodzika Cezara Luciani, syna tego pana, u którego była w obowią.zku, i namówiła go, aby się z nią. ożenił. Udali się tedy obqje ze świadkami do kościoła, gdzie właśnie proboszcz słuchał spowiedzi. Staną.wszy przed konfesyonałem, padli na kolana, poczem Gracya rzekła: " Proboszczu, oto mqj mą.z", Cezar zaś dodał: "Oto moja zona". Kiedy proboszcz zaczą.ł ich strofować, wszyscy uciekli. Przez cały ten czas Cezar był zakryty płaszczem aż po nos, tak, że proboszcz nie mógł poznać, coby to był za jeden. Na tej właśnie podstawie S. C. C. 19 W rześnia 173 zawyrokowała: "Non constat de validitate matrimonii" 1). Nie wymaga się wreszcie, aby proboszcz miał intencyę aSRistendi matl'imonio, jest on bowiem świadkiem, świadek zaś - jak mówi prawo rzymskie - "scire non etiam velle debet, cum eo invito recte /it". Ztl}d też ważnem jest małżeństwo, choćby proboszcza sprowadzono gdzieś przemocą., by przed nim oświadczyć zezwolenie (S. C. C. in Giennenei r. 15H 1), albo choćby go zwabiono podstępem, lub tez zaskoczono czy w domu, czy w kościele, byle tylko zwrócił uwagę swoją. na to. co się dzieje. Tak S. C. C. 29 SieI'. [?)91 i 19 Gmd, IIWt Protestacya proboszcza obecnego wbrew woli przy zawal'ciu mał- ieństwa nie wpł.,'wa na wainość lub nieważność małieństwa. Było to 4. Lutego lH68, kiedy arcyksil}żę Henryk, bawią.cy w Botzcn, zaprosił do stołu miejscowego proboszcza i kilku znacznych gości, a wśród obiadu odezwał się głośno, wskazują.c na siedzą.cl} obok Leopoldynę Hofiuan: "Księże proboszczu, oto moja zona". Zaraz potem powstała równiż Leopoldyna i rzekła głośno: "Oto mój ml}z", Proboszcz, oniemiały zrazu z przeraienia, zaprotestował; mimo to małień",two było ważnem, a cesarz Fl'aneiszek ,J6zef uznał je za takie i wyniósł Leopol- dynę do "'tanu szlacheckiego, I Kiedyindziej. gdy z/lchodziła wątpliwość, kazała S. C_ C. pllnowić ad cautelam zezwolenie wobec probo!lzcz/I i świadków. jak n. p. ilł Romana :>8 Lipca 1i:łO. 
313 W razie, gdyby proboszcz był czem innem zajęty, koniecznąby była poprzednia interpelacya. S. C. C. in causa Nicensi t3 Lut. t7!)1 uznała za ważne małżeństwo, zawarte między baronem Kajetanem Tondut i Ro- zaliI} Ardizzinia, którzy przystąpiwszy do oharza, podczas gdy proboszcz dawał ostatnil} benedykcyę, oświadczyli swe zezwolenie, a podezus czy- tania Ewang!'lii św. Juna takowe powtórzyli, szarpil}c za albę proboszcza, który bez biretu i ministranta uciekł do zakrystyi 1). Lecz w razie mycia podstępu lub przymusu, mają być strony karane. (S. C. C. in Vicenlina 11 Marca t673 - in Firmann 24-go Kwietnia t723 - in Galien. 7 Wrześ. 1776). II. Świadków winno być koniecznie dwóch lub trzech. gdyż Ilłał- żeństwo bez świadków, albo wobec proboszcza i jedncgo tylko świudka zawarte, byłoby nieważnem (S. C. C. 14 Stycznia 1673). Ich obecność ma bJć również fi;r,yczna i moralna, jak się to wyżej powiedziało. Nie potrzeba zaś, aby byli umyślnie wezwani (rogali), ani też by znuli po- przednio osoby zawierające małżeństwo, lub mieli chęć występowania w roli świadków; dość gdy widzą i słyszą, acz wbrew swojej woli, tak iż potem mogą zaświadczyć, ze te osoby wyraziły wobec nich i pro- boszcza swe' zezwolenie. (8. C. C. in Venetiarum seu Vicenl. malr. 11 Marca 1 (-)73). Natomiast wymaga się bezwzględnie, aby zezwolenie stron było wyrażone w tym samym czasie wobec świadków i proboszcza, czyli konieczną jest obecność jednoczesna (praesenlia simullanea), ina- czej małi!'ństwo byłoby nieważnem. Co do przymiotów, świadkowie mają być przy używaniu rozumu i zdrowych zmysłach, ztąd ciemni świadczyć nie mogl}; nadto, jeżeli ślub biorl} katolicy, tylko katolików wolno powoływać na świadków (C. S. Otficii 29 List. 1fi72). 7.resztą nie SI} wykluczeni ci, których prawo w innych sprawach od świadcze- nia wyklucza, jak n. p. pozbawieni czci, wyklęci, słudzy, krewni, ro- dzice, kobiety, ani nawet niewierni, lubo w zwykłym porzl}dłm rzeczy wzywać należy świadków ,.,omni exceptione majores" . Tu i ówdzie wy- dano dotyczące rozpOl'ządzenia 2). Przy zawieraniu małżeń8tw tajnych (conscientiae), lub takich, które uchodziły za zwil}zki prawowite, acz były tylko konkubinatami, powo- łuje f<ię świadków zaufanych. - I) W podobnych razach, in Amerin 12 8tJcznia 17 łó i Balneoregien. 24 8t),- czuia 1711. kazała S. C. C. ponowić zezwołenie ad caueelam. 2J Patent dla Galicyi zach. z 21 Paźdz. 1796 zakazał wpisywać jakQ świadków młodzieńców i dziewczęta, które prowlldzą do ślubu narzeczonych; a według rozporz'4- dzeuia ministerstwll spraw. wewn. z a 8tycz. 1881 L. 10. 211 naletJ na świadków po- woływać osob)' , które lat 20 wieku skollczył}"_ 
31+ Sławną. była sprawa uniewaznienia maHeństwa Napoleona Bona- parte z Józefinl} Beauharnais. Jeszcze jako generał republiki, poślubił Napoleon cywilnie Józefinę, wdowę po generale Beauharnais. Kiedy we Francyi przywrócono do czci religię katolickI}, zl}dała Józefina, aby ich związek został zatwierdzony i pobłogosławiony w kościele; atoli Napo- leon sprzeciwiał się. temu, już bowiem myślał o porzuceniu Józefiny z tego powodu, że nie miała potomstwa. Dopiero w przededniu swojej koronacyi, to jest 1 Grudnia 1804, wezwał do pokjów Józefiny wuja swego kardynała Fesza, by mu dał błogosławieństwo kościelne; lecz nie było przy tern żadnego świadka i nie zapisano tego aktu. Kiedy Pius VII. przybył w r. 1804. do Francyi, oznajmiono mu, że ma także Józefinę namaścić i ukoronować na cesarz owę, Papiez sta- rał się pierwej dowiedzieć, czy Józefina jest prawowitl} małZonkl}, a gdy go o tern kardynał legat i wiele znakomitych osób, a według pamię- tników ks. Metternicha, niektórzy biskupi francuscy upewnili, nie wahał się dopełnić tej cer,'monii. Pięć lat póżniej, 22 Grudnia 1809, wezwany został oficyał dyece- zyi paryskiej, X. Piotr Boilesve, by w trybunale swoim wydał wyrok, ogłaszajl}cy małzeństwo Napoleona z Józefinl} za nieważne. Rzecz dziwna, 2e twórca kodeksu, który w małżeństwie upatruje li tylko kontrakt na- turalny, udał się sam do trybunału kościelnego i kazał proces przepro- wadzić według konstytucyi Benedykta XIV. Dei miseratione. Syndyk, a zarazem defensor matrimonii w tymże trybunale, X. Rudemare, pod- niósł niektóre zarzuty, a mianowicie, że sprawę dostojnej pary cesarskiej nie oficyał paryski, ale sam papież, który wówczas już był w więzie- niu, sądzić powinien. Kiedy jednak komisya, złożona z niektórych kar- dynałów, arcybiskupów i biskupów, uznała kompetencyę tegoż sądu i określiła porzl}dek instancyj (3 Stycz. 1810), rozpoczl}ł się proces. Imieniem cesarza wniósł arcykanclerz cesarstwa, znany prymas Karol Teodor Dalberg , pismo dowodzl}ce nieważności małżeństwa, na tej mianowicie podstawie, że przepisana prawem kanonicznem i ordo- nansami cywilnymi forma nie została zachowana, i ze zezwolenie ze strony cesarza było udane. 6 Stycznia 1810 przesłuchano czterech świadków (Duroc'a, Berthier'a, Talleyranda i kard. Fesza) , poczem, po wywodach syndyka, ogłosił oficyał wyrok tej treści, 2e małżeństwo ce- sarza Napoleona z cesarzową Józefinl} jest nieważne quoad Joedus (jako zawarte nie wobec właściwego proboszcza i bez świadków), że strony winny się rozłl}czyć, a za przekroczenie tego prawa kościelnego mają. złożyć dowolną jałmużnę na rzecz ubogich parafii Notre-Dame. Zaraz po odczytaniu wyroku (9 Stycznia 1810) zaapelował deten- SOI' matrimonii do sądu metropolitalnego, który na dniu 12 Stycznia t. r. wyrok picrwszego trybunału potwierdził, a tylko dodatek o jałmużnie skasował. Niebawem nastąpił w Wiedniu ślub Napoleona z arcyksiężni- czkI} MarYI} LudwikI} per proeuratorem, zaczem poszł.r uroczystości we, selne w Paryżu. Atoli trzynastu kardynałów nie wzięło w nich żadnego udziału, by w ten sposób wyrazić swe niezadowolenie z pominięcia pa- pieża w przytoczonym procesie. Ścil}głlłli oni za to gniew dumnego de- spoty; z drugiej strony giętki dworak Dalberg i uczestnicy są.du otrzy- 
315 mali od papieża naganę, iż wdali się w sprawę, która, jako causa ma- jor;, jedynie przez Stolicę Ap. mogła być oSl}dzonl} l). III. Narzeczeni powinni wyrazić zezwolenie wewnętrzne słowami lub znakami zrozumiałymi. Słowa nie są konieczne do wainości mał- żeństwa, jak to widoczna z Cap. Tuae. 25 De sponsal. et matr. i z orze- czenia Soboru florenckiego: "Consensus per verba regulm'iter expressus faeit matrimonium"; atoli, z wy.jl}tkiem niemych, wszyscy majl} w ta- kim razie posługiwać się słowami i to niedwuznacznemi 2). Gdyby w nie- zwykłych okolicznościach użyto znaków, winny takowe jasno wyrażać zamiar wewnętrzny, tak, iżby proboszcz i świadkowie nie mogli wl}tpić, że dwie osoby w tej chwili zawieraj/} małienstwo. Takim znakiem by- łoby przyjęcie pierścienia po wyrzeczeniu słów przez drugą. stronę i po- danie jej ręki (8. O. C. in Theatina 22 List. 1856 i 18 Lip. 1857). Jeżeli proboszcz nie rozumie języka narzeczonych, moina uzyć tłumacza, byleby tenże jasno wyraził ieh wolę. Mogą tez strony oświadczyć swe zezwolenie przez zastępcę czyli pełnomocnika (per procuratorem), a to na zasadzie prawnej: "Powst quis per alium, quod powst facere per seipsum" (Cap, Potest quis. De reg. juris n VI). Nie wyklucza tej formy prawo trydenckie, byleby dopeł- nione zostały niektóre warunki 3), Mianowicie: a) pełnomocnik ma być przy używaniu rozumu 7 lecz nie wymaga się od niego 25 lat; może też być odmiennej płci, nizeli ten, którego zastępuje, a więc mężczyzna może zastępować kobiet" i przeciwnie. b) PowierzonI} rpu sprawę winien załatwić sam, a nie przez substytuta. c) "Ma się trzymać ściśle granic wytkniętych w mandacie. l) Inaczej opowiada ten proces Dr. Knópfler w Histomch-politi8che BUitter, Bd. 85. 452- 470. na podstawie historycznego dzieła hrabiego d'Haussonville, Według tej wersyi, która atoli nie wydaje sił} ze wszech miar wiarogodną, Jbzefina sama opowie- działa Piusowi VII wśród wiełu łez, e związek jej z Napoleonem był li tylko cywilnie zawarty. Wskutek tego miał oświadczyć papie, e Józefiny koronować nie mote, 00 znowu skłoniło Napoleona, acz nie bez wielkiej niechęci i irytacyi, do zatądania ślubu kościełnego. Na rozkaz cesarza wuj jego, kardynal Pesz, wyjednal sobie od Piusa VII potrzebne upowdnienie, poczem w kapłicy pałacu Tuilieries odbył sił} ślub w obecnoBci Talleyranda i marszałka Berthier. Po dokonaniu tego aktu, kardynał Fesz spisał odno- śny dokument, który Jbzefina u siebie przechowała, Według tego opowiadania, małeń- stwo Napoleona I. z Jbzefin,! byłoby niewątpliwie wanem. . ') Byłoby grzechem cił}kim.nie wyrazić zezwolenia słowami, gdyby ztąd powstały rozterki i zgorszenia. ') Niektórzy autorowie (jak Melchior Canus, Ledesma, Cajetanue, Eetius) twier- dzili, e po soborze Tryd. małżeństwo per procurat01'erB zawarte nie jest Sakramentem; lecz to zdanie nie ma podstawy. 
316 d) 1\Iocodawca ma być również przy zdrowym rozumIe nie działać pod wpływem pomyłki lub przymusu. e) Pełnomocnictwo winno być szczegółowe, mandatum 8pect'ole (Cap. 9 De procur. in VI), a więc ma upoważniuć do zawarcia małżeństwa z oznaczoną. osobą. (S, C. C. in Ne- apolitana 7 L pca 17;16). f) Wystarczyłoby umocowanie ustne, atoli zWJ- kle daje się takowe na piśmie, z wymienieniem osoby, z którą. ma być zawarty zwil}zek, i samego pełnomocnika. \V Austryi ma być ten akt podpisany własnoręcznie przez mocodawcę i ostęplowany, a jeżeli idzie za granicę, należycie legalizowany. g) Pełnomocnictwo nie ma być od- wołane ni wyraźnie ni milczą.co, n. p. przez inne zaręczyny. Odwołanie jakiekolwiek, byle przed zawarciem małżeń8twa dokonane, edjmuje moc wszelką. pełnomocnictwu, aczbJ pełnomocnik o tern nie wiedział (uap. fin, De procur. in VI. - S. C. C. in Eugubina 8eu Perusina matr. 25 Stycznia 1727) 1). h) Proboszcz nie może dopuścić podobnego mał- żeństwa, dopóki biskup nie da wyraźnego zezwolenia 2); a przed samym ślubem winien dobrze zbadać dokument zawierajl}cy pełnomocnictwo. Co do formy, może według św. Alfonsa Lig. (Homo ap. tr. 18 n. 32), zapytać się pełnomocnika: Czy chcesz tę oto Annę poją.ć za małżonkę imieniem N. N. Pierścień zaś, otrzymany z rl}k kapłana, prze- syła pełnomocnik mocodawcy, by go potem zamienił z drugI} stronI}. RadzI} także, lecz nie jestto koniecznem, by strony maUeństwo, pe.r procu1'Otore.m zawarte, później zatwierdziły; istnieje nawet ritus ce- lehrandi matrimonium in forma ratificatoria. Mianowicie rroboszcz pyta się, czy strony małżeństwo to aprobuj!}, każe im potem zamienić pier- ścienie i poduć sobie ręce, a ścisn!}wszy takowe stułą., mówi: Et ego approbatione.m et ratificatione.m matrimonii inter V08 contracti recipio et nuptias benedico. In nomine PatMa etc. Amen 3). Strony, posłllgują.ce się zastępcami, winny być w stanie łaski wtenczas, kiedy ci ich imieniem zezwolenie wyrażajl}, Zastępcy sami nie grzeszą., jeżeli w tym razie nie znajduj!} się w stanie łaski. Prawo wniesienia skargi, czy to z powodu nadużycia mandatu, czy dla innej przyczyny, przysłuje jednej i drugij stronie, gdJż jedna i druga może być w takim razie pokrzywdzoną. S. C. C. niejedno mał- żeństwo ogłosiła za nieważne, z tego tylko powodu, że pełnomocnictwo zostało odwołane albo podrobione ł). . ') W razie procesu trzeba fakt odwołania udowodnić świadkami. 'J W Austryi potrzebnem jest tak!e pozwolenie namiestnictwa HI i7 K. U. C.). 3\ Kutschker Eherecl., de. T. IY, str. 331. e) Kutschker T. IV. !I 249. Por. wyrok i.. cau.ra Xeapolit. z 12 Grud. 1752. 
HI, Oberzystka pewna w Neapolu miała córkę lekkich obyczajów, na- zwiskiem Anielę Arnioli. Do gospody jej ząjeidżał często syn bogatego kupca z Castellamare, Filip Giordano, z czego wywil}zała się znajomość z AnielI}. Pl',/;ebiegła matka postanowiła połlł-czyć na zawsze tę parkę, a w tym celu następnego użyła podstl}pu. Uto zwabiwszy Filipa na tajemnI} rozmowę, tyle wyjednała u niego łzami i zaklęciami, że dał jej niby rew!'I'., na /10 dukatów, a raczej na czystej ćwiartce papieru napi- sał te słowa: ".10 Philz'ppn cOllstituisco ut supra". Działo się to przy dwóch swiadkacb. Z kartl} tl} wróciła oberzystka do Neapolu i kazała notaryuszllwi sporzl}dzić plenipotencyę na imię wtajemniczonego w tę intrygę o"znsta, nazwiskiem Misura, by tenże, jako zastępca Filipa, mógł wziść ślub z AnielI}. 'Vszystko poszło gładko, oszukano nawet proboszczc1, który zl}dał świadectwa liberi status, i wyrobiono u biskupa dyspenzę od zapowiedzi, poczcm Misura imieniem Filipa zaślubił pu- blicznie AnielI}_ Można sobie wyobrazić prze3trach i oburzenie Filipa, gdy mu się jego dulcinea przedstawiła w Castellamare jako prawowita maHonka. Nietylko nie chciał jej przyjl}ć, ale doniósł natychmiast rzecz całl} do sl}du, wskutek cze.:o zamknięto Anielę w klasztorze i rozpo- częto proces. Kurya arcybiskupia nie mogła sobie dać rady, odesłała tedy całą. sprawę do Rzymu. Ale i św. Kongregacya Oonc. dobrze się namozoliła i po dwakroć odpowiedziała: Di/ata et coadjuventur proba- tiones, Jaki wypadł wyrok, niewiadomo z aktów S. C. C., zdaje się, że pro 71ullitate mat,'imonii. Jeżeliby małZeństwo, per procuratorem zawarte, było niewainem z braku mandatu (ex defectu mandati procurae), rewalidacya tegoż mo- głaby nastl}pić jedynie wobec proboszcza i dwóch świadków. Tak Rota romana decis. 310. n. 8. Zezwolenie stron mogłoby wreszcie być wyrażone listownie, n. p. gdyby narzeczony oświudczył w liście, że Bobie bierze N. N. za mał, żonkę, a ten list wraz z podobnym listem narzcczol1!.i został odczytany wobec proboszcza i dwóch świadków; albo gdyby po przeczytaniu takiego listu druga strona ustnie wyjawiła swI} wolę. Prawo kanoniczne nie wyklucza bezwzględnie tego środka, jak to widoczna z referatu se- kretarza S. C. C. w niedoszłej sprawie .Ianuenais matr. z 10 Lip. 172R i z instrukcyi kard. Caprara, wystosowanej 2/1 Kwiet. 1803 do bisku- pów francuskich, w której Caprara wyraźnie nudmicnia, że przy kon- walidacyi strona, wzbraniajl}ca się stawić przed proboszczem, może po- nowić zezwolenic ."per epistolam directam prop,'io parocho vel aiteri sa- cerdoti Ordinarii aut parochi licentiflm habenti". Tego atoli środka tylko w wy'jl}tkowych okolicznościach i nie bez pozwolenia biskupa użyćby można. () tak zwanem małżeństwie sekretnem (matrimonium conscientiae), które wprawdzie bywa zawierane według formy trydenckiej, ale ma 
31H pozostawać tajemnem J mówiliśmy w  13 i wyłuszczyliśmy tamże prze- pisy konstytucyi Benedykta XIV. Satis vobis z 17 Listopada 1741.  7ft Czy przeszkoda clandestinitatis wiąże takZe akatolików, gdy midzy sobą lub z katolikami zawierają małżeństwa. Sobór Trydencki w tym celu przepisał osobnłj. modłę przy publi- kowaniu dekretu 77 Tametsi", iżby nie unieważnić w czambuł wszystkich małżeństw, przez akatolików clandestine zawieranych. Błędnem byłoby jednak twierdzenie, jakoby rzeczony dekret nigdzie akatolików (to jest heretyków i schizmatyków) nie obowizywał; - mówi bowiem Pius VII w breve z 8 Paźdz. 1803 do arcyb. mogunckiego, :Io:e podobne zdanie 77nec undique vera est nec satis tuta neque idcirco in praxi quihuscumque in casihus ind1sc'r-iminatim sequenda". Owszem. mamy wyroki Stolicy Ap jasno orzekajce, że małżeństwa, przez akatolików z akatolikami lub z katolikami zawarte, s nieważne tam, gdzie dekret trydencki obo- wizuje i gdzie deklaracya Benedykta XIV. nie ma mocy prawnej. Wypowiedziała to ogólnie św. Kongregacya Oonc, 26 Września 16021): 77Haereticos quoque, uhi decretum est puhlicatum, teneri talem formam observare et propterea etiam matrimon.:a ahsque forma Ooncilii, quamvis coram ministro haeretico vel magistratu loci contracta, nulla atque 'rrita esse". Podobnie odpowiedziała Kongr. S. Off. na zapytanie z dyecezyi Cambrai, gdzie dekret trydencki został publikowany: 77Matrimonia ihi inter haereticos contracta habenda esse ub ecclesia tanquam invalida" 18 Czer. lRiU). W tej też myśli wydane zostały decyzye S. O. O. i S. Off. w poszczególnych wypadkach; tych atoli decyzyj nie należy brać 77generatim et universim", jak słusznie zauważył De Angelis 2), lecz trzeba w każdym razie uwzględnić stosunki. no do niektórych krajów, ogłosiła Stolica Ap. nie dyspenzę, ale deklaracyę, będc zarazem dekretem 77in forma declarationis", iż tam małZeństwa 77haereticOTum et mixta" s ważne. Pierwszym, który wy- dał podobn deklaracJI}, był Benedykt XIV. W piśmie, zuczynajcem od słów 77Matrimonia" z 4 List. 1741J orzekł on i postanowił, że SIę w Zjednoczonych Stanach Holandyi J które pierw królowi hisz- I) Według Leinza (Der Ehevoreehrift cłu Concil8 Ilon Trient Arudehnung unll heutige Geltung li 31) miała ta odpowiedź wyjść na zapytanie przesłane z Kołonii, ") 1+aelecf. Jur. ean. T. III, p. I. str. 105. 
B19 pańskiemu podlegały, jako ważne maj=} być uwa?ane małżeństwa here- tyków, acz nie według formy trydenckiej zawarte, lub później zawrzeć się majl}ce, byleby nie zachodziła inna przeszkoda kanoniczna. Toż samo należy są.dzić o małżeństwach mieszanych, jeżeli takowe bez za- chowania formy trydenckiej zostały zawarte, albo jeżeliby na przyszłość, "quod Deus avertat" , zawurte być miały, byleby również nie było ża- dnej przeszkody 1). Deklaracya ta, którl} Benedykt XIV. obj także żołnierzy po załogach graniezn.rch i mieszkańców miasta Maastrichtu, odnosiła się tylko do Holandyi; nie może być zatem stosowanI} do innych krujów, bez osobnego :-jtolicy Ap. orzeczenia, jak to wyraźnie zastrzegł Pius VII. w piśmie do gen. wikaryusza trewirskiego Józefa Hommera z 23 K wiet. 1 R 17 i Kongr. S, OJficii ] g Lipca ] R 1 H. Rze- czywiście Stolica Ap, rozeią.gnęła dcklarueyę Benedykta XIV. na nie- które prowincye lub kraje, albo też mocf} osobnego dekretu uznała mał- żeństwa mieszane, a konsekwentnie także małżeństwa akatolików za wu?ne, zawieszajl}c nijako dekret trydencki co do tychże małżeństw. :Mianowicie nastą.piło to: I. \V Europie: oprócz Zjednoczonych Stanów Holandyi i miasta Maastrichtu (dł'kl. Ben. XIV. z 4 List. 1741), . we Wrocław iu (deklaracya Klemensa Xln z 27 Lut. 17(5), w mieście U I m (dekI. Klemensa XIV z 5 Maja 1774), w dyecezyi chełmińskiej i w tych częściach, które w pierw- szym podziale Polski dostały się do Prus (17RO) 2), w księstwie Kleve (instrukcyu S. C. C. Z lf) Czerw. 1793) 9), na przedmieściu św. Piotra pod Maastrichtem (dekret O. S. Olf. z 2R Lut. 1844), w Konstantynopolu i na przedmieściach (dekr. O. S.Otf. z 20 Sierp.. t 769 co do małżeństw mieszanych), w wikaryacie Bośni (O. S. Olf. 3 Września lR2H co do małż. miesz.), w Ir I a n d y i (dekI. Piusa V I z 3 Maja 17R5 co do mało miesz.), w dyecezyach: kolońskiej, trewirskiej, monasterskiej paderbornskiej (breve Piusa VIII z 25 Marca 1830 i instrukcya kard. Albani'ego z 27 Mar. lR30 co do małż. JT1iesz.), l) NatomilI8t nie tyezy lIi ta deklaracya katolików ("Reddilae nobU" z r, 17). Deklaracyę zamieszczamy w dodatku. W ydan'ł ona została głbwuie dlatego, te zacho- dziła uzl18adniona w'łtpliwo6ć, ey akatolików w Hołandyi dekret trydencki obowi4zuje. a) Tak Zitelli i Leinz l. c. 55, S) Według Zitellego i Lehmkuhla r. 1795. 
- iJ20 - w c e s a r s t w i e r o s y j s k i e m iKr ó l e s t w i e P o l s k i e m (dekI. Piusa VI z 2 Iarca 17RO i dekret Kongr. pro negotiis pxtrnord. eccl. z I fi Sierp. 1 R4i co do małż. miesz.) w Węgrzech, Siedmiogrodzie 1), Kroacyi i Slawonii (breve Grzegorza XVI z iJO Kwiet. 1841 co do małż. miesz.), w dyecezyi g n ieź n ie ńsko- pozn a ń sk i ej (breve Grze- gorza XVI. 'rIPerlatae haud ita pridern" z 22 Maja 1841 co do małż. miesz.), w dyecezyi l i m b u r s k i ej (dekret Oongr. S. Of!. z l/) Mar, 1 H54) 2), W delegacyi brandeburskiej i pomorskiej, czyli w reszcie dyecezyi wrocławskiej (na podstawie dekretu Stolicy św. z 21 Wrze- śnia 1877). II. w Azyi: na wybrzeżu l\Ialabar (dekI. Klem. XIII z 12 Wrześ. 1705), \V B o m baj u (dekI. Klem. XIII z 17 Maja 1767), w Pondichery (deki. Grzeg. XVI z 23 Marca 1833), na wybrzeżu Coromandel (dekI. z r. lH31), w Georgii (dekr. O. S. o.f!. z r. 1845) 3), w J a p o n i i (deklaracya z r. 162/), konstattąca wyjście z mycia dekretu trydenckiego). III, w Ameryce: w Kanadzie (dekI. Klem. XIII z 29 List. 1764), na wyspie Trynidad (dekI. Leona XII z r, 182:1), w Luizyanie i Florydzie (deki. Leona XII z r, (824), w Curaao (dekI. z r. 18:11, konstatująca wyjście z użycia dekr. trydenckiego). "\\T reszcie na wszystkie dyecezye Zj e d n o c z o n y c h S t a- n ó w A m e ryk i, w których ogłoszony został dekret trydencki, roz- cil}gniętą została deklaracya Benedykta XIV (na mocy dekretu C. S. Oif. z 23 List. 1885). Konsekwentnie, małżeństwa akatolików, jakoteż małżeństwa mie- szane, nie według formy trydenckiej zawarte, ważne sI}: 1) taIU, gdzie dekret trydencki nie został ogłoszony. To też gdy Napoleon l. zail}dał od Piusa VII., by małżeństwo brata cesarskiego Hieronima, zawarte l) Stolica Ap. w plsmle z 15 Czer. 1860 poleciła, aby instrukcyę z 30 Kwie- tnia 1860 zastosować takte do Siedmiogrodn. II) Uwa!lIj'ł takte matrimonia mirta, w Bawaryi clandutine zawarte, za wa!ne, opierając siIJ na Instrukcyi GI".Iegorza XVI. ad epp, Ba". z 12 Września 18M; atoli Instrukcya tego nie orzekła, 3) Według Lehmkuhla, dekr. C. S. Ojf. z r. 1865. 
iJ21 w Baltimore z protestantkI} Patterson, ogłosił zu nieważne : papież dał odpowiedz odmowną. (27 Czer, 1 ROfi), gdy? w Baltimore dl'kret try- dencki nie był publikowany. ,Jeżeli protestanci już przed ogłozeniem dekretu Tametsi tworzyli osobnI} gmin, natcnczas według zdania wielu kanonistów, należy ich uważać za niezwiązanych tym dekretem, aczby tenie w odnosnej parafii katolickiej został publikowany. Natomiast jeżeli akłłtolicy gminy osobnej nie tworzl}, ale żyją rozproszeni po parafiach katolickich: dekret ów i co do nich wywiera moc swoją. (B. O. O. 1 Urud. 1Hfi6 - C. B. lnqw'sit. 26 Stycz. lRfJR i 22 Lip. IH74). 2) Małżeństwa akatolików i mieszane ważne są i wtenczas: a) je- żeli dekret wyszedł z użycia, tak, że o jego ogłoszeniu pamić zaginęła (Pius VII w pismie do arcybiskupa mogunckiego z H Pażdz. IR03); b) jeżeli nie wszedł wcale w zwyczaj, acz został ogłoszony; c) jeżeli zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy został ogłoszony; d) jeżeli nie zo- stał ogłoszony, ale rozpowRzechnił si na mocy zwyczaju (per usum), gdyż prawo zwyczajowe nie wiąże w tym razie akatolików; e) jeżeli zachowanie tego dekretu fizycznie lub moralnie jest niemożebnem. 3) Małżeństwa akatolików i mieszane ważne sI} i w tych krajach, na które rozciągnita została deklaracya Benedykta XIV, albo w któ- rych Stolica Ap. osobnymi dekretami małieństwa mieszane, clandestinł1 zawarte, uznała za ważne, 'lubo za nie pozwolone. (O. B. Ot!. Iii Lu- tego 185iJ). Kto według deklaracyi pod kategoryę 7Jhaeretici" podpada, wyjaśniła Kongr. B. Officii: na zapytanie bowiem: "an pro intelligen- tia celebrls declarationis Ben. XIV pro Hollandia comprehendi possint sub nomine 7Jhaeretici" qllinqlle seqllentełJ cZul/ses: 1) llli qui catllOlice brptizat£ a pueritia nondum spptennali in haeresi educantur ac haeresim p-,'ofitentur; 2) Qui non tam in Imeresi quam ab haereticiB educantllr, nuOa scilicpt vel vix ulla haereticae doctrinae instructione accepta pt cultlt non frequentato, licet ą/iquoties participat.o; 3) Qui adhuc pueri in ma- nus haereticorum incident'*l haereticae sectae adiunguntur; 4) Apostatae ab Ecdesia cath. ad haereticam sectam transeuntes; fi) Qui nati et bapti- zati ab haereticls adoleverunt, qu-in ullam solemnem haereseol/ professionem emiserint, ac veluti nullius religionłs etc.", odpowiedziała fi Kwiet. 1Hfi9: Ad etfectum matrimonii BupranUmf'ratoB comprehendi in laudata B,m. XIV declaratione. i-) Iałżeństwa mieszane ważne sI} i wtenczas, jeżeli strona aka- tolicka ma domicilium w tych krajach, dlu których wydanI} została deklaracya lub dekret papieski, gdyż -- jak mówi Benedykt XIV 1)_ I) De Syn. dioec, l. 6. cap. 6. n. 12. Prawo maUe6.kie katolickie. 21 
322 eXl'mpcya, }>rzysługjl!-CR jednj stronie, propter £ndz'viduitatem COTl- tractus, udziela się drugit;j, w razie, gdy małżenstwo bywa zawierane. Tak ],)Zstrz:vgnł Klemens XIII. w piśmie do arcyb. mecblinskiego z 1 i) Maja 17fi7. i) Ważnern jest mał7eiH,two mieszane i wtenczas, gdy pars exempta przechodzi do innego kraju. gdzie .również ma moc deklaracya albo dekret trydencki nie obowizuje. Ztl!-d też Kongr. S. Off. uznała za wMnc małżpnstwo, kt.óre kobiet.a, zamieszkała w Holandyi, zawarła w Anglii z kxtolikicm, podległym prawu trydenckiemu i nie majcym w Anglii dom£cilium 71£ quasid01n1'cilium. Ponieważ tam, gdzie dekret trydencki z jakijkolwick przyczyny nie obowiznje, wyrażenie konsensu nie jest przywil}zane do żadnej formy: przeto ważnpm jest takze mał7eństwo akatolików lub mieszane, zawarte według formy cywilnj, je:kcli tylko strony miały zamiar za- warcia małżeństwa, a nie dopełnienia same;j ceremonii. Wypowiedziała to Kongregacya S, Inqu;sitiom's w rpzolucyi causae OoToniensis 2 Gru- dnia t Ho£), w dekrecie z fi W rześ. 1 Rifi "de matrlmoni£s mixtis in Dioec. Gnesn. et Posnaniensi coram magist-ratu civili tantum contract1s" (por,  83, III), i w odpowiedzi na drugie dubium biskupa z St. Gallen (Karola Jana Ureith) z 3 Kwietnia 1878 1). Natomiast tam, gdzie dekret. trydenki obowil!-zuje, ani rozci- gnięeiem deklaracyi, ani osobnym Stolicy al', przywilejem nie został co do akatolików zawieszony: małżeństwa tychże między sobl!-, albo też z katolikami, nie według formy trydenckiej zawarte, musimy uznać za Iliewazne, jeieli śeiśle trzymać się zechcemy zasad prawnych i decyzyj Kongregacyj rzymskich. Sł} atoli aut.orowie (n. p. Wigand, Schmalz- grueber, Knopp, Kutschker, I. 494 i t. d.), którzy przemawiajl!- za ich ważnością., twierdzl}c, że Kościół niechciałby li tylko dla braku formy unieważnić tylu maHenstw. Stolica ap. nie zmienia swoich zasad, wy- powiedzianych juz w r. 1602 przez św. Kongregacyę Ooncilii; zwykle jednak zachowuje milczenie, jak długo strony zostajl} w herezyi; takI} też w8kazówkę dała S, C. C. jednemu z biskupów węgierskich (20 Sier- pnia 17RO r.): "Jfatl'imon£a haereticorum -inter se coram m£nistro haere- tico inita disstmula-ri debere, ita ut nec de vaUditate nec de 'nvaHditate eorwn diyputetur et sententia faatur, cum exinde non tam utilitatia t) Biskup pytał się, czy w jego d.,-ecezyi, w któl't'j dekret Tumem nie był pn- blikowany, mał:!:eństwD akatolików cywilnie zawarte sI} wa:!:ne, Na to odpowiedziała Kongr. S. Inqui8_: nJtI.:rta exp08ita matrimonia e.e "aUda, ni8i obBttmt alia eanonica iml'edimenta". Por. Areki". fur dCUI katk. Kir£htmrecht. T. 41, r. 1879, str_ 182 i 294 
ił2ii fructus qamn potius o.ffensionis ac periculi metus in per-mciem religionis catllOHcni esset exspectandus". Jf':ieli dwoje małżonków r. aka!. wraca na łono Kościoła, nie żl}da się od nich ponowienia konsensu wobec właściwego proboszcza i dwóch 8wiadków, w razie. gdy jest rzeczą. pnynąjrnnicj wt}tpliw, czy ich dekret trydencki obowil}zywa-ł, a strony nie pow!}tpiewajl} o ważno- ści małżeństwa 1). Gdyby było rzeczą. pewn!}, że mał7.elistwo jc>!t nie- ważm'm z powodu przeszkody clandestinitatis, należałoby skłonić strony do ponowienia - konsensu, a w razie oporu tychże, albo innych trudności prosić o sanatio .n radic('. W razie wytoczenia procesu przed try- bunałnmi rzymskimi, wydaj!} takowe wyrok n ullitatis , jeżeli mał- żeństwo mim;zane lub akatolików zawarte zostało z pominięci('1IJ formy trydenekiC'j, a hez osobnego przywileju. Tak S. C. C. in mu.fla Polom'al' lił List. J liiłH - in Ruremundensi 2 :Maja J H71i -- in G",dnnensi 4 Wrześ. 1077 - in Ga'ndavensi 3 Mar. tm)t1 - in Trajectensi 21 List. 1721 -- in Coloniensi 21 Lut. 1728 i t. p. \V mjnow",zych czasach uniewainicnie małżeństwa mieszane'go z powodu przeszkody clandestinitatis nastąpiło w trybunale S. Oflicii 2ti Stycz. J Hfi;! in causa Confluentiu'lll, 22 Grud. lHli6 in Cadelburgensi, 22 Lip, JH74 in Mona- chensi, w r. 1R7K in una Pn,risiensi 2). Gdyby tedy' w jakim wypadku poszczególnym powstała wl}tpliwość, nalciułohy !:;it: odnieść do Sto- licy Ap. (C. S. Offidi 30 CzeI'. 1842 3 ): rozumie it;', za pośrednictwem ordynaryatu.  II. I. Czy ta przeszkoda istnieje w Kościele wschodnim. II. Co o niej stanowi prawo cywilne. I. \Vedług rezolucyi S. O. C, z 2 Grud. Hi2R, zatwierdzonej przez Urbana VIII 20 Mar. 1fi2B, jui na poczl}tku XVII wieku zaprowa- dzon została forma trydencka w parafiach ruskich unickich, ale tylko na mocy statutów, wydanych przez synod dyecezalny kijowski z 11 Pa- '} Jeteli mAłtonkowie, nawróceni z herezyi, powl}tpiewajl} o wuności swego zwil}zku, JlAkAzuje św. KongregAcya (,oncilii (in Iprenai 4 List. 1741) skłaniać ich ko- niecznie, ..ut caute coram parocho catholico consenaum renovent u . 2) Konsekwentnie, małteńMtwa akatolików i mieszane, zawarte W Galicyi nie we- dług formy trydenckiej, nalety uznać za niewatne, podczas gdy takowe watnemi SI} w W. Księstwie Poznańskiem i w całym obszarze monarchii rosyjskiej. ') N a soborze watykańskim biskupi francuzcy postawili wniosek, aby odnośnie do protestanl:.w i dyzunitów uch)'lić przeszkodę clanclutinitati8. 21* 
321 żdziernika WIg i sobór prowinc. ruski z 6 Si er. 1620, me zaś jako uchwał:-t soboru pow,;zechnego, w,;kutek czego małżeństwa mJawne nie przestały być tam ważnemi. Wypowiedziała to wyraźnie św. Kongre- gacya Ooncilii 2 Gl'ud. 11)28 i 20 K wiet. ] 629. Dopiero breve Ur- bana VIII do mmcyusza apost. w Polsce, takież pismo do metropolity kijowskiego i następne ogłoszenie dekretu trydenckiego zaprowadziło przeszkodę clandestinitatis w kościele ruskim 1). Podobnie i synod prowincyonalny Maronitów z r. 1736 powtórzył dekret trydencki bez wzmianki o samym soborze, atoli Benedykt XIV, zatwierdzajl}c uchwały tegoż synodu 'n forma specifica (konstytucYI} Singularis), nadał im moc obowil}zujl}cą cum effectu irritante. W innych kosciołach jednoczonych obrzdk'l wschodniego, w któ- rych dekret trydencki nie został ogłoszony, istnieje clandestinita.s ve- teris Juris, to jest, zakaz zawierania małżeństwa bez ceremonij kościel- nych. Czy atoli pominięcie tychże, mianowicie benedykcyi i uwieńcze- nia koron/}, unieważnia małżeństwo, rÓŻnie sl}dz/} znawcy prawa wscho- dniego. Prawdopodobni(;jszem zowie Papp-Szilagyi zdanie przeczl}ce 2). Grecy dyzunici trzymają się jeszcze R9-ej nowelli Leona Mdrego, a ztl}d błogosławił1ństwo i ukoronowanie głowy (stetan01na) u ważaj za konieczne do waźności małżeństwa. Prawo dopełnienia tych obzędów przysługuje właściwie biskupowi, który atoli upoważnia do tego miej- scowego proboszcza. Nakaz głoszenia zapowiedzi pochodzi tylko od wła- dzy cywilnej. II. W Austryi Józef II. zaprowadził ustawodawstwo i sądownictwo świeckie w sprawach małżeńskich, ale zostawił formę kościelną jako bezwzględnie obowil}zującl}, wskutek czego przeszkoda nijawności uznanI} także została przez władzę cywilną. Tych zasad trzyma się również Księga ustaw cywilnych; a ustawa z 2:> Maja Hjtj8 odstąpiła od nich o tyle, że w wyjl}tkowych razach pozwoliła na zawarcie małZeństwa wcdług formy cywilnej. .Mianowicie paragrafem 69-ym przepisane sI} zapowiedzi i uroczyste oświadczenie zezwolenia, jako warunki konieczne do ważności małżeństwa. Uroczyste oświadczenie zezwolenia uczynione być winno w obecności dwóch świadków przed właściwym dla jednego z oblubieńców duchownym lub jego zastępcą, czy ten, ze względu na różność religii, nazywa się proboszczem, pastorem, czy też inaczj ( 77). })awniPj małżeilstwa mieszane musiały być zawierane przed duchownym I) Decrefalu m. P<m'. pro Beg. Pol. et Com'. Syn. T, III, p. 31. ') Enchiridi<m jur. Becl. orient, par. 2, f 118. Z pewności/} nie obowi/}zuje de- kret trydencki "in provincia eccluia8fica graeco-ca'holic07'Um Alba-Julie718i" (ibid) 
325 katolickim, atoli ustawa z 31 Grud. lHf>8 pozwala w takim razie oświad- czyć uroczyste zezwolenie wolJec dwóch świadków i przed duszpasterzem którejkolwiek strony, li więc takie przed pastorem, nie wzbraniaje prosić o błogosławieństwo duszpasterza drugiej strony 1). Proboszcz moie się zastpić przez innego duchownego, którego winien upoważnić na piśmie ( 81), acz i ustna delegacya jest ważną. Występuje on przy ślubie w charakterze ur7.ędowym, a oświadczenie zezwolenia stron winno być uroczyste; ztąd nieważnem byłoby małżeń- stwo, gdyby proboszcza napadnięto z nienacka, lub przemoc!} zmuszono do tego aktu 2). Ważność małeństwa nie zaleiy jednak od samych obrzędów religijnych 3). trony mog!} wyrazić swe zezwolenie przez pełnomocnika, lecz na to musi zezwolić rząd krajowy, a w pełnomocnictwie powinna być wyrażona osoba, z którą małżeństwo ma być zawarte. MaUeństwo, bez takiego pełnomoc::nictwa zawarte, jest nieważnem. Jeżeli pełnomocnictwo przed zawarciem maHeństwa odwołane zostało, małżeJistwo jest nieważne, atoli pełnomocodawea staje się odpowiedzialnym za szkody przez odwo- łanie zrządzone ( 76). 'Vreszcie, dla zachowania trwałego dowodu .zawartego małżeństwa. obowiązani s przełożeni parafii wpisać takowe własnoręcznie w prze- znaczoną na ten cel.księgę ślubów (80). Jeżeli nie przed właściwym proboszczem zawarte zostało małżeństwo, tedy duchowny, do zastąpienia go upoważniony, winien to małżeństwo wpisać do swqjej księgi z doło- żeniem, przez którego proboszcza został upoważniony, a temuż probo- szczowi donieEić o zawarciu małieństwa w ciągu dni ośmiu ( 82). Ustawa niemiecka z r. 1875 zaprowadziła formę cywiln!}, jako bezwzględnie obowiązując/} , o czem kilka słów gdzieindziej powiemy. Przedtem forma kościelna miała także in foro civili moc prawn!}. Prawo małżenskie z r. l H3f) stanowi następujce prawidła: Art. 4ft Obrzęd ślubu małżeńskiego dopełnionym być winien w ko- ściele, publicznie, w obecności dwóch świadków przynajmniej, przez proboszcza parafii, w której jeden z przyszłych małżonków jest zamie- szkałv, lub przez jego zastępcę. Jednuk ślub dany być może w innej parafii, i przez innego duchownego, bdż za zezwoleniem przełożonego właściwej parafii, bdż za pozwoleniem zwierzchności dyecezalnej. ') O maUeństwach osób wojskowych będzie rzecz ponitej. II) Rittner Oueer. Ekerechl. str. 23:1. ") O mnł*eństwllch t. zw. stllrokatulikó\v, pu...."vuaj wyrok najw. tr)"bunału z 20 Stycz. 11:174 w Arckiv fur da6 kalk. Kirckenr. T, 32, str. 447. 
326 Art. 49. Zamieszkanio stron i właściwość proboszcza co do obrzędu ślubnego wynika z pobytu ich sześciomiesięcznego w jednej parafii. ,Jednak ten przeciąg czasu liczy się poJwójnie, jezeli strony mieszkały poprzednio nie w tej dyecezyi, w której ślub ma być dany. Art. !JO. Osobom, które nie mają stałego zamieszkania, jakoto : wojskowym i innym, moze być ślub dany przez proboszcza, w parafii, w której chwilowo przebywają. Art. 51. Małzeństwo jest nieważne, jeśli ślub był dany: 1) przez duchownego niewłaściwego i l1iemającego na to upowa- żnienia od przełozonego parafii jednego z małżonków, lub od zwierzchno- ści dyecezalnej; 2) nie w obecności dwóch przynajmniej świadków, Art. 58. Po dopełnionym obrzędzie religijnym, proboszcz, utrzy- mujł}cy księgę aktów stanu cyw}lnego, spisze w przytomności świadków akt cywilny. II. Przeszkody tamujące czyli wzbraniające. Impedimenta impedientia. 1. Czas uświęcony. Tempus sacratum seu clau8um. S 78. C )prócz przeszkód I'Ozrywajł}cych, czyli unieważniających, sI} jeszcze przeszkudy tamuj!}ce albo wzbraniją.ce (impe.dientia), które wpruwdzie małżeństwa nie unieważniaj!}, atoli czyni!} takowe niepozwolonem (illi- citum). Dawniej było więcej tych7.e przeszkód, zaliczano bowiem do nich także catecMsmus, czyli rodzaj pokrewieństwa duchownego z uzu- pełnienia ceremonij przy chrzcie (vide S 57), i CM'men, to jest siedm wyliczonych w  64 przekroczeń; obecnie jest ich tylko pięć, jak to wyrażaj!} następuj!}ce wierszyki: Ecclesiae vtitum, tempus, sponsalia, votum, Jlixtaque religio, si proclamatio desit. 
H27 {) przeszkodacb, wynikajl}cycb z waznych zar'iczyn i z nieogło- szenia zapowiedzi, mówiliśmy wyz£;j ({\ ł H, II. i  20 L); m6wmy teraz o trzech innych. Tempus sacmtum seu clau8um jestto pewien przeciąg ('zasu, w któ- rym odlJrawianie godów weselnych jcst wzbronione. \Vzmiankę o po- dobnym zakazie, mianowicie co do Kwadragezymy, znajdujpmy już w ka- nonic 52 synodu laodycejskiego (około r. 36f». Dawniłd czas ti'n był Mniszy, rozcil}gał .się bowiem od Adwentu do święta Tl'zech Królów, od Septuagezymy do niedzieli 1'n albis l ), od dni krzyżowych do święta Tr6jcy św.; atoli sobór Trydencki (Sess. XXIV Cap. 10 de ret matr.) postanowił, że odtq.d uroczystości weselne (nuptiarum solemnitates) maią być wzbronione od Adwentu do Trzech Królów (inclusive) 2), i od środy popielcowej do niedzieli przewodnij, czyli in alhis incZ. 3). Sprawiedli- wym jest tcn zakaz, czasu bowiem pokuty nie godzi się przerywać za- bawami i biesiadami; poniewai jednak niektórzy protestanci oskarzali wskutek tego Kościół o tyraństwo i przesąd, przeto tenze sobór ogłosił kanon X I: Si quis d1xer1't, prohibitionem solemnitatis 71uptiarum certis anni temporibus superstitionem esse tyranicam, flb ethnicorum superstitione p-rofectam, anathema sit. W czasie tym zakazane s,.t uroczystości weselne; należy zaś do nich: a) Msza pro sponso et sponsa i połączona z nią benedictio sponso- rum (S. C. C. 13 Lip. 1530 - 8. C, R. 7 Września !Hi) >,23 Czerw, 1853, 25 Mar. 1859. - C. 8. Ojf. iH Sierp. 18Rl), b) uroczyste od- prowadzenie zaślubionych do domu, c) weselna zabawa i biesiada (con- vivia). Natomiast prawem powszel'hnem nie jest wzbronione ni ogłosze- nie zapowiedzi, ni samo zawarcie maHen,>twa, ni odprawienie M",zy BW. de die na intencyę nowożeńców, ni błogosławienstwo, mieszczł}ce sil; w niektórych rytuałach, ni cichy pochód narzeczonej do domu narze- czonego, (8. O. C. 10 CZCI', 1084), ni I!kromna uczta. \V wielu jednak dyecezyach na mocy czy statutów czy zwyczaju zakazane jest samo zaWlerame m ał:1.eństw , bez poprzedniego zezwolenia ') W Polsce Leon X w konst. Bacro6anctae Universali8 Ecclesiae z 9 Sier, 1015 pozwolił dl\wać śluby po niedzieli stnrozapustnej (Beptuagesima) lIŻ do Wielkiego postu, byle n6ine solemni pompa". 'V niekt<.rych dyecezyach, n. p. wrocławskiej, warmińskiej, chelmińskiej, nie dawano ślubów w czasie mit..'dzy niedzielI} Rogationum i uroczysto8cil} Trójcy BW., i to nawet po soborze Trydenckim. (por. Decret. Bum. P""t. pro Reg. Pol. et CDrut. Syn. Pam. 18sa T. III, p. 39). 2) Adwent zaczyna sili od północy ż soboty na niedzielę. ') W niektórych dyecezyach n. p. czeskich, objęte sI} tym zakazem wszystkie dni postu w całym roku, chyba te biskup da dyspenzlJ. 
328 biskupa. Tak się ma rzecz w dyecezyach austryackich, belgijskich, eich8tadzkiej, trewirskiej, wrocławskiej i t. d. 'V Austryi dekret nadworny z 9 Grud. 1795 orzekł, że zakaz głoszenia zapowiedzi tempore sacrato, . wydany 27 'V rześn. 1794., odnosi się tylko do samego Adwentu i 'Vielkiego postu, co się zaś tyczy za- warcia małżeństwa bcz zewnętrznych uroczystości, na takowe tylko w razach nagl/}cych. za poprzedni/} dyspenz/} biskupa, pozwolić 1l107.na. Praktyka ta istnieje dot/}d. Nie może atoli biskup pozwolić na Bolemnltates nuptiarum, a mia- nowicie. na odprawienic Mszy pro sponsis i danie im benedykcyi, gdyż tego Ś. Kongregacya Rituum wyraźnie wzbroniła. (In Montis Albani 14 SieI'. 185R, lmolen. 26 :Mar. lR!j9). Po upływie czasu zakazanego mog/} małZonkowie otrzymać bene- dykcyę, ale tylko we Mszy i z zachowaniem rubryk (8. O. Inquisitionis 31 Sier. 1881). W kościele wschodnim istnieje również tempus sacratum. U Maro- nitów czas ten rozpoczyna się !jgo Grudnia i znowu w poniedziałek po niedzieli zapustnj (Quinquagesima), a trwa tak długo, jak w kościele łacińskim. U Rusinów tempus clausum rozci/}ga się: 1) od niedzieli mięsopu- stnej (exclusive) do pierwszej niedzieli po Wielkanocy (Antipascha): atoli w pierwszym tygodniu (do niedzieli 8yropustnj) i w ostatnim biskup z łatwości/} dyspenzuje; 2) od pierwszej niedzieli po Zielonych świ/}tkach do św. Piotra i Pawła, jest to post zwany Petriwka: 3) od 1 Sierpnia według kalendarza juliańskiego (czyli od 13 Sierpnia według gregoryań- skiego) do 15 czyli do Wniebowzięcia N. Panny (Uspenja Bohorodycy), to jest, do 28 Sierpnia według kalendarza gregoryańskiego, 4) od św. Filipa apostoła (14 Listopada według juliańskiego, 27 według grego- ryańskiego) do Bożego Narodzenia (fi Stycznia w. gr.). W czasie zaka- zan." m moę;/} być jednak zapowiedzi głoszone. 2. Z a k a z K o  c i o ł a. Vetitum t'ccleS1'ae.  I!I. Zakaz Kościoła może być ogólny (vetitum se'1l 'intel'dictum generale), jeżdi vrawo samo ""zorani,, zawarcia mał7elistwa w pewnych wypadkach, 
329 n. p. gdy zapowiedzi nie ogłoszono, gdy inne zaręczyny zostały zawarte, gdy narzeczeni nie znajl} zasad wiary; moze tez być zakaz szczególny (v. particulm'e), gdy przełożony, czyli jak mówił} doktorowie, sędzia ko- ścielny zakazuje kic et nunc pewnego maHeństwa. Przysługlje to prawo papieżowi i biskupowi, proboszcz zaś może powstrzymać śluu extrajudicialiter, to jest, nie na drodze sądowej, i tylko na tak długo, az się rzecz wyjaśni (Gap. 3 De matr. contr. contj'a 'nter. Eccles.); wolno tei stronom odwołać się wtenczas do sądu bi- skupiego. By zakaz był usprawiedliwiony, muszą być ważne powody, jakoto : 1) jeżeli zachodzi jakakolwiek przeszkoda lub przypuszcza się istnienie takowej (Cap. 3 De matr. cont. c. int, Eecl.); 2) jeżeli ktoś występie ze skargą, że zamierzonemu związkowi stoją na zawadzie poprzednie zaręczyny (Gap. 2 De mat'/', cont'/'. c. i. E.); 3) jeżeli lękać Bię należy publicznego zgorszenia lub innych następstw szkodliwych (Gap. 3 De cland. desp.  Bened. XIV. De Syn. d£oec. l. 8 cap. 14. - lnstr. austr, {i 67). Gdyby papież do jakiegoś zakazu partykularnego dodał clausulam irritantem, małZeństwo, whrew temuż zawarte, 1;tyłoby niewazne. Nato- miast biskup nie może wzbronić jakiegoś związku pod karą niewamości (Gap. 2 De mątr. contr. c. i E.); a BW. Kongregacya Gonc. po kilkakroć oświadczyła, że małżeństwo, pomimo wyraźnego zakazu biskupa ale bez żadnj zre8ztl} przeszkody zawarte, jest ważne (S. G. G. £n Giennensi r. 1 fiR l - in Savonen8i 2 mar. 15g5 - in Pistoriensi 22 K wiet. 17 J 9 - in Gaesenat, 20 Lut. 1722). Gdyby atoli proboszcz, lub jakikolwiek inny kapłan, poważył się być obemym przy zawarciu małreństwa, którego biskup wyraźnie za- kazał, lub którego nie poprzedziły zapowiedzi; natenczas ma być zasu spendowany ab o/licio (lecz nie a beneficjo) na trzy lata, a nawet suro- wsz pro qualitate culpae może ścil}gnąć karę (Cap. fin. De cland. desp.). Strony, winne nieposłuszeństwa, grzeszą ciężko i maj'} być rozłczone aż do oSl}dzenia sprawy; w razie uporu moze nawet Hpaść na nie klą- twa (Gap. 2 De matr. cont. c. i. E,), a jeżeliby się potem wykryła przeszkoda unieważniajl}ca, należy dzieci uważać za nieślubne. (Gap. 3 De cland. desp.). Kara suspenzy jest /erendae sententiae, ale po wydaniu wyroku nie mOle jej biRkup zdjl}ć przt'd upływem trzech 'lat. Apelacya jest w ta kim razie możebnI} tylko £n devolutlVo. Dopiero po odwołaniu zakazu, i to wyrażnem, moie proboszcz dopuścić strony do ślubu; a jeż<,li ktoś zgłasza się wprost do niego ze skargI} pr --'iw pewn('mu zwizkowi, winien mu przeznaczyć czas pe- 
330 remptorycZllY do -udowodnienia zarzutów, w razach trudniejszych zaś odesłać go do sdu biskupiego, lub zasięgnć wprost zdania tegoż s1}du. Proboszcz winien także uwzględnić opór rodziców, jeżeli takowy jest uzasadniony, jak to wyraźnie stanowi Instrukcya austr.: "Małeń- stwa, którym rodzice dla sprawiedliwych powodów odmawiają sw<'go zezwolenia, są niedozwolone". ( fiR). H.  . 11 II .ł l' o s t y. Votum simpl('x. I. Jakie śluby stanowią przeszkod. II. Jakie są ich skutki. I. Nie mówimy tu o uroczystym ślubie czystości, ten bowiem, jak się rzekło gdzieindziej , jest przeszkodl} unieważniąil}c, ale o ślu- bach prostych, które stanowią przeszkodę wzbraniając. Temi zaś są: 1) ślub prosty dozgonnej czystości (perpetuae castitatis), czy to w za- konie, czy w świecie wykonany, 2) ślub życia bez7ennego (coeh'hatus sell non nUhelldz), 3) ślub wstąpienia do zakonu, 4) ślub przyjęcia świę- ceń wyższych. Ze jedne śluby unieważniają małżeństwo, inne zaś nie, nie po- chodzi to z ieh istoty, ani z zewnętrznych ceremonij, ale z postanowie- nia Kościoła, co już Bonifacy VIII. Cap, uno De voto in VI. wyraźnie wypowiedział. Dlaczego zaś Kościół nie nadał tej mocy ślubom pro- stym, rÓŻne kanoniści podają przyczyny, jak n. p. że ślub prosty nie przynosi z sobą. "corporis traditionem, sed solam promissiunem, manente dominiu apud voventem", - że składaj!}cy takowy nie zmieniaj!} swego stanu i nie poddają. się ścislej władzy Kościoła, niż to miało miejsce przedtem, - że p.)dobne śluby 8kładąią nieraz bez rozmysłu i bez światłków, tak v.e pó2niej nie moina via Judicii zmusić icb do spełnie- nia zobowiązań i t. p. Śluby proste nie unieważniają zatem małżeństwa (Cap. 3. 4. 6. Qui clerici vel voventes), wyjąwszy w dwóch następnych razach: I) gdy trzy zwykłe śluby składają c?lonkowie Towarzystwa Jezusowego po dwóch latach nowicyatu, a to na mocy konstytucyi Grzegorza XIII. (Qu(mto tructuos-ius z ł Lut. 1583 i Ascendente Domino z 2:) Mąja lf>R4), 2) gdy ślub czystości składa żona po przyjęciu święceń przez męża, w takim bowiem razie po jego śmierci nie moie zawrić ważnego 
331 małeństwa. (Can. Quia sunt. Can. Si qua vidua. D. 28 - Can. Se- riat£m, D. 32). Atoli śluby proste sprawiaj, ze maheństwo jest niepozwolone, Ly- leby tylko takowe były ważne. Jeżeli bowiem ślub z jakiejkolwiek przy- czyny jest niewazny, czy ze ślubujcy nie miał . dostatecznego używania rozumu, czy ie ślub został wymuszony metu ab extrinseco incusso, lub złożony był pod warunkiem, a warunek się nie ziścił, czy ze rodzice ślub dzieci nieletnich unieważnili (Can. Puella, C. XX. quo 2): nie wy- nika zeń :ładna przeszkoda. II. Nadto śluby proste wywieraj9- pewne skutki. 1) Jezeli ktoś złożył ślub dozgonnt;] czystości, a potem zawiera małżeństwo, grzeszy ciężko, gdyi naraża się na niebezpieczeństwo zła- mania ślubu lub nadweręzenia praw drugiej strony; nie może też do- pełnić małZeństwa, lecz nie jest obowizany do wstpienia do zakonu li dla zachowania ślubu (Extravag. Joan. XXiI Ant£quae. De voto), Con- summato mntrimonio reddere potest; sed petere absque peccato nunquam potest 1 ), chyba ze otrzyma dyspenzę. (Cap. 3 De convers. conj.). Gdyby się druga strona dopuściła cudzołoztwa, a przez to utraciła Jus petendi, pierwsza, to jest, ślubem zwizana, winna się wstrzymać całkowicie a debito, a po rozerwaniu maHcństwa pierwszego nie moze bez dyspenzy zawrzeć drugiego, gdyż ślub czystości obowizuje semper et pro semper. Co do ślubu dziewictwa (virginitatis) , należy według Sancheza (l. 9 de matr.) rozróinić, czy kłoli miał intencyę absti.tendi semper ab actu ve- nereo, czy też chciał się zobowil}zać do powstrzymania się tt primo actu; w pierwszym razie winien zachować czsytość dozgonnI}, w drugim, który atoli rzadko się trafia, post consummatum matrimonium potest pe- tere et reddere. 2. Kto mimo ślubu non nubendi, czyli zachowania celibatu, za- wiera małżeństwo, grzeszy ciężko, lecz potem moie et reddere et ptere, gdyż dopełnienie slubu stało się już niemozebnem. vVedług Sancheza i innych, po śmierci drugit;j strony ślub- odzyskuje moc swojl} 2); nato- miast Gury twierązi, że w takim razie drugie małżeństwo byłoby po- zwolone. Zdanie to jest prawdopodobnem. .Jaki ślub ktoś złoiył, czy dozgonnE:;j czystości, czy iycia bezżennego, zależy od jego intencyi. 3) Jeżeli ktoś slllbował w8tpić do klasztoru, a potsm zawiera małżeństwo, grzeszy ciężko, iż drugI} osobę oszukuje, a siebie naraża l) SądzI} moraliści, te mbgłby się ad U8um conjugalem u:wri o.tferre, iii ip,a cum incontinentiae periculo prae T'Ilbore non petit. 2) Tak tet Instrukcya eicbstadzka i wiirzburska 
iłił2 na niebczpieczeilstwo niedotrzymania ślubu. Po zawarciu małienstwa obowił}zck wstł}pienia do klasztorn nie przestaje na nim cięiyć, a prawo pozwala mu in/m b£mestre wstrzymać się a copula: ztł}d gl'zeszy ciężko, gdy po raz pierwszy, czy petendo czy reddendo, dopełnia małżenstwa. Później moie bez grzeehu reddere et petere, lecz z drngiej strony obo- wil}zany jest i wtenczas wstl}pić do klasztorn, jeżeli tylko druga strona na to się zgadza, albo jeieli takowa. traci na zawsze jus petendi. Po jej śmierci, albo w razie dozgonnej separacyi, obowil}zek ten staje się tern bardziej nagl!}cym, jeieli go nie usunęła dyspenza. Gdyby ktoś dla do- pC'łnienia ślubu wstł}pił rzeczywiście do klasztoru, z chęci!} wytrwania w zakonie, a potem z braku powołania wystlWił i w!'zedł w śluby mał, żeńskie: mógłby licite reddere et petere (Cap. 3 De voto - Cap. Qui post votum 5. De regular. in VI). 4) Jeżeli ktoś, złożywszy ślub przyjęcia święceń wyiszych, zawiera zwi!}zki małżeńskie, grzeszy ciężko i ma się starać o dopełnieniu ślubu, jezeli iona na to zezwoli; lecz nie jest obowil}zany wstl}pić w tym celu do zakonu infra primum Mmestre. .Jeżdi żona się nie zgadza, używa- nit' małżeństwa jest pozwolone; lecz po jj śmierci odzyskuje ślub moc sWJI}. Co do ślubów, złoionych już po zawarciu małżeństwa, teologowie następujl}ce podajl} zasady: a) Ślub zupełnej czystości, wykonany ante consummationem matri- monii i w myśli wstą.pienia do zakonu, jest ważny i obowil}zuje 1'n primo bimestri, nawet ad non reddendum. Po dopełnieniu małżeństwa, ślub czystości, bez pozwolenia drugiej strony wykonany, obowi!}zuje tylko ad non petendum et ad non ineundum aliud matrimonium. (Cap. Qui- dam. et Placet. De convers. conj.1). Tt;Ż samI} (quoad non petendum) moc ma ślub non petendi. Natomiast nie może się nikt zobowil}zywać ad non reddendum bez pozwolenia drugiej strony, gdyż to narusza jej prawa. Jeżeli obie strony ślubujl} czystość, obie nie mogl} bez grzechu petue et reddere. (Can. Quod Deo C. XXXIII. quo 5.). b) Slub non nubend,' ważny jest i wzbrania powtórnego małżeństwa. c) Ślub wstl}pienia do zakonu ważny. jest ante consummationem matrimonii, choćby się druga strona opierała. Post consummationem wa- żny jest wtenczas, gdy się odnosi ad tempus habile. Gdyby ktoś w ta- kim razie chciał wykonać ślub bez pozwoleniu drugiej strony, ślub I) Mówi Sanchez (De-matr. l. 9. dup. 39) .te "probabililU potM flir irritare flo- tum eO-ltitati8 (nol1 l'ete1ldi) eon8tante matrimollło ab u.:core ab8qlle 8ua lieelltia emi88u7lł et 1'1'0 t,ule illll'lendllm". lCan. J/"1łfe8tU'11I. C. XXXIII. 'l" .5). 
333 byłby nieważny, jako krzywdzl}cy cudzc prawa. (Cap. 3 et 12 De convers, conj.). Zezwolcnie druiej strony, aby małżonek post consumma- matu'lft mntrimoniwn wstą.pił do klasztoru, nie wystarcza. lecz mu"i i ona to samo uczynić. d) Ślub przyjęcia wyższych święceń, wykonany przed dopełnie- niem małżeństwa i z zamiarem wstl}pienia do zakonu, jest ważny i wi- nien być dopełniony. Gdyby ślub został złożony post consummationem, a bez po7.wolenia żony, nie byłby ważny, chyba gdyby się odnosił ad tempus habite. Samo pozwolenie żony tu nie wystal'czy, jak się gdziein- dziej powie. Ślub dozgonnej czystości, jakoteż ślub wstl}picnia do zakonu, na- leży (krom ślubu odprawienia pielgrzymki, czy do Jerozolimy, czy do Rzymu, czy do grobu św. Jakóba w Composteli) do ślubów zarezer- wowanych samemu papieżowi; to też biskup bez specyalnego indultu dyspenzować od nich nic może; i to na podstawie dawnego prawa l ra- czPj zwyczajem niż wyraźną. ustawI} wprowadzonego, o które m Sykstus IV w Extrav. com. De poenit. et remiss. Etsi [}ominici 5. jako już istnie- ją.cem wspomina, a które Benedykt XIV w encyklice z 3 Grnd. 1749 bliiej określa. J\Iogl} atoli biskupi, według zdania teologów, udzif'lać dyspenz od tychże ślnbów, i pozwalać na zawarcie małżeństwa, jeżeli komu grozi wielkie i nagłe niebezpieczeństwo npadku w grzechy nieczyste, albo jeżeli trzeba się lękać czy publicznego zgorszenia, czy innego nieszczęścia (Cap, Veniens. Qui clerici). Są.dzl} także poważni autorowie, jak San- chez, Św. Alfons Lig. (Homo op. tr. IH. n. [)4.) i inni, że śluby warun- kowe, nawet po ziszczeniu się warunku, a śluby karne (poenalia) nawet przed dopełnieniem pokuty, nie sI} zastrzeżone (reservata), że zatem bii<kup dyspenzować w nich może. Lecz prawo to w żadnym razie nie przysługuje proboszczom. JliIogł} również dyspenzować biskupi bez osobnego przywileju: 1) jeżeli ślub czystości jest czasowy (temporale); 2) jeżeli jeden małżo- nek bez pozwolenia drugiego zrobił ślub non petendl; 3) jeżeli małżon- kowie za wzajemn zgodą. zwizali się ślubem zupełnj powścil}gliwości (continentiae); 4) jeżeli ktoś złożył ślub zachowania celibatu (non nu- bendi), albo przyjęcia święceń; fi) jeżeli zachodzi wą.tpliwość, czy lub w jakiej rozcil}głości ślub został wykonany, jakotp7., jeżeli ślub był wa- runkowy, a warnnek (conditio suspensiva) jeszcze się nie ziścił; 6) jeżeli jest votum disjunctivum, a jedna alternatywa podpada pod juryzdykcYł} biskupa, n. p. albo przyjmę święcenia, albo będę żyć w dozgonnej czy- stości. Gdyby ktoś już wybrał drugI} alternatywę, tylko papież mógłby 
3H4 dyspenzować. 7) Moie wreszcie biskup pozwolić, by wykommie ślubu in,gressus in religio-nem odłożyć po za czas wyznaczony 1). Krom tego Poem'tentim'IUs mnjor dajlJ biskupom pro foro interno upow3znienie "ad di.pensand1tm ad petendum debitum conJugole cum trangressore vati castitatis, qui matrimonium cum dicto voto contl'oxerit, hujusmodi poenitentem monendo, ipsum ad idem votum se1'vandum teneri tam extra licitum matl'lmonii usum, qunm Sl mm'ito seu Ilxori respective supervixerit" . Śluby proste, jakie na podstawie dekretów Piusa IX z 19 Mar. 1 Rf)7 i 7 Lut. lRfł2 składają się w zakonach na trzy przynajmniej lata przed profesyą, znosi dyspenza papieska, albo dymisya dana legalnie przez przełoi on ych. Regulares mendicnntes, na mocy przywiląjów przez Stolicę ap. na- danych, mog/} udzielać dyspenz pro foro interno, nietylko od ślubu non nubendi, ale także, według św. Alf(msa i innych, od ślubu castitatis temporalis et non perjectae. Do otrzymania dyspenzy wymaga się słusznej przyczyny, czy zaś takowa na jeden tylko raz jest ważn, zalezy to od jj brzmienia. Zwykle bywa do nij dołączana klauzula: TJ Quodsi dictus orator mu- Heri, cum ej/ta cont1'ahet, supervixerit, maneat postea coelebs eodem voto, quo prius, oUigatus". \-V takim razie po rozerwaniu pierwszego mał7.eń- stwa, nalezy proHić o drugą dysppnzę, jezeli ktoś chce wjść w po- wtórne zwil}zki. . Je;leli spowiednik otrzymał władzę zamienienia ślubu czystości lub wstąpienia do zakonu na inne uczynki, czyni tp w spowiedzi, uzywa- jąc następującej formuły: TJAuctoritate Apostolica mihi specialitm' dele- gata. (subdelegata) votum castitatis vel religionis, quod emisisH, ut valeas matrimonium contrahere et illo uti, in opera, quae tiM praescripsi, di- spensando commuto l'n nomine t Patri,'ł et Filii et Spiritus Sancti, Amen". Jeieli małżeństwo zostało ju? zawarte, tedy mówi: "Auctoritate.., emi- sisti, ut eo non obstante matrimonium consummare, in eo remanere et debitum conjugale exigere Hcite possis, in opera" etc. ') Cfr. ŚW. Alfons Lig. (Homo ap, tr 18. n. .H). 
R;Jf) 4. o ci III i e Ił II (' W Y z Ił n II i ('. Mixta 7'eli9io. l. I. Jak się zapatruje Kościół katolicki na malZeństwa mieszane. II. Pod jakimi warunkami mogą być takie malZeństwa dozwolone. III. Kto może dyspenzować od przeszkody mixtae religionis.  Hl. I. l\Iieszanemi zOWJa się mał7eństwa zawarte. między katolikami akat()likmi. byle w,lżnie ochrzczonymi 1). Ho ostatnich zalicza:jl} ę i ci, co w jawnem żyją. odszczepieństwip; tak bowiem Kongregacya św. Inkwizycyi za Klemensa X odpowipdziała biskupowi trzehnickiemll w Dalmacyi t20 Sic\', Hi71): "Non esse pe)'mittenda conjugia inter ca- tholicos et schismnticos, nisi p7'aem£ssn nbjuratione schismntis et professione /idei ante matri monium fncielldae, juxta decisn S. Congregntionis de 20 Junii 1628"', Kościół miał zawsze takie mał7eństwa za wazne, bylcby nie za- chodziła inna jaka przeszkoda rozrywajl}Ca, czy z prawa Boskiego czy kościelnego. (Oan. ('ave et Oan. Non oportet O. XXVIII quo 1. - Oap. Decrevit, De haeret. in VI). Z drugiej strony uważał Kościół po wszystkie czasy podobne mał, żeństwa jako niepozwolone i szkodliwc, juHo dlatego, ze strona kato- licka, przyjmujl}c z akatolickI} Sakrament małżeństwa, wchodzi z nil} w niepozwolone uczestnictwo in sacris, - jllzto że taż strona naraża się na niebpzpieczeństwo poparlnięcia w herezyę, albo przynajmniej w indyfferentyzm religijny, - już to 7(' jest obawa, aby dzieci nie zo- I) Ze stanowiska katolickiego pisali o mał:l;eństwach mieszanych: G. M. Wiu- mann Principia cnth. de mat... cat". cum altera parle proteBt. r. 1831 - J. J, Dollin- ger Ueber gem. .&hen 4 Aujl. Hegensh. 183 - F. Kun"tmann Die gef/ł_ Ehen. etc. P.genshllrg ISa9 -- J. Klltschker Die gem. Ehen etc. 1842 - A. Roskovimy De ma- trłm01liu mixtu inter. Catl.. et Prot. lH42 2 T. - H. .J. Feije Diuertatio canonica de matr. mixtiB Lovlln. lH47 - Schulte Ueber gtm, Ehen etc. Prago 1862 - N a u k a o m ał:l;e ń s t wach m i e s z a n y ch etc. 1Ha8 (okólnik arcb. Dunina) - M ał- teństwa mieszane uwa:l;ane według zasad rz. kał. Kościuła 1Sa!:J. - M a ł:l;. m i e s Z. w przegI. Kość. Rok VIII, Nr. 20-24. 
;JHf) stały wychowane w religii akatolickiej, a przynajmnieJ nie zacl1\viały się w wierze wskutek złego przykładu jca lub matki 1), - już to wreszcie, że różnica w zapatrywaniuch religijnych może łatwo osłabić wzajemnl} miłość i harmonię pożycia; co w kilku słowach wyłuszczyła Instrukcya Grzegorza XVI, wystoBowaml do biskupów austryackich z 22 l\Ija 1 Wd: TI Ecclesia tamquam illicitas planeque pernicźosas sem- per habuit ejusmodi nuptias tum ob flagitiosam in rebus divinis commu- nion,:m, tum ob impendens catholico conjugi perversioms periculum pra- vamque soboZz's institutio71em". Słusznie zatem podobnych maHenstw nie pochwalali Ojcowie Ko- ścioła i wzbroniły synody, jak n. p. illibertanski r. ;J05 (Oun. 11, 16, 17), laodycejski (Oan. 10 i 31), kartagiński III (r. 397 Oan. 12), chal- cedonski ekumeniczny (r. q.fil Oan. 14), trullański (r. H92 Oan. 72 i to bezwzgIQdnie), presburski r. I H09; a po soborze Trydenckim, który o ta- kich małżcilstwach wprost nie wspomina, synody partykularne, jak n. p. warminski (r. 1!J75 pod Rozyuszem), antwerpij ski (r. lfi76), synody w Bourges, Tour,; i Bordeaux (r. 1!)HH), synod tuluzki (r. 1590), chełm- ski (r. Hi04 dla unitów), warmiński (1610), augsburgski (1610), łucki (In07), poznanski (1720), płocki (17B3), chełmiński (1745), żmudzki (1752), ostrzychomski (185H), praski (1HHO), wicdenski (IH58), baltimorski (1866) i t. d. Słusznie też przeciw takim małżenstwom występowali papieże, jak n. p. Stefan l V w piśmie do królów frankonskich Karola i Karlomana, Bonifacy VIH (Gap. 14. De haer. in VI), Klemens VIII w breve z 26 Lip. 1f)!)I), Urban ViII w breve z 30 Grud. 1G2'i-, lunocenty X, Klemens X. Innocenty XI, Klemens XI, Benedykt XIV w Dekluracyi z -'I- Listopada 174.1 i w piśmic do bi,;kupów polskich Magnae nobls z 29 Czer. 17.j.R 2), Klemens XIII 3), Pius YI, w breve do kard. arcyb l) Misyonarz amerykański Antoni KuM sprawdził, e w jednem tylko mieście na 450 rodzin mieszanego wyznania, 400 od Kościoła kl\tolickiego zupełnie odpadło, z reszty óO tylko tO rodzin starało się wychowywać swe dzieci po katolicku. tprzegl. Kość. VI. nr. 14). Podobne do4wil\dczenia zebrano take w Niemczech. II) W piśmie tern mbwi papie!, :te Stolica ap. nie zwykła wydawać dyspenz na maUeństwa mieszane, lecz zawsze domaga się, aby narzeczeni pierw nczynili wyzna- nie wil\ry. S) Pod wpływem mocarstw s'łsiednich i dysydentbw krajowych, zwi'łzanych w konfederacyę łuck'ł i toruńsk'ł, ogłoszono na sejmie r. 176 wolnoBć zawierania mał:!:eństw mieszanych. Przyjęto wtenczas za zlU!adę, :te Blub mil dawać duchowny na- rzeczonej; synowie w ojca, córki w matki religii miały być wychoWYWllne, II tylko szll\chcie wolno było Vrzez umowę przedślubn'ł od tego przepisu odstl}pić. Ustaw  podpisal tak!e pr.rmaS Podnski, z trzema innymi biskupami, natomiast nuncyusz Du- 
;ł7 mechlińskiego Frankenberga z 13 Lip. 17R2, Pius VII w pismach do arcb. mogunckiego z H Paź. 1 R02, do biskupów francuskich z 17 Lu- tego lH08, do wikaryusza-trewiri!kiego z m Paź. 1819, Pius VIII w breve "Literis" z 2fJ Mar. 1830, Grzegorz XVI w pismach do biskupów ba- warskich z 27 Maja lH32 i do biskupów węgierskich z 30 Kwiet. 1841, w instrukcyi kardynała Bernetti'ego z 12 Wrześ. 1R31- dla biskupów bawarskich, w instrukcyi dla biskupów austr. z 22 Maja lR41, w breve do biskupa rottenburskiego z 2fJ Czer. 1842 i do arcyb. fryburskiego z 23 Maja 1846, Pius IX w instrukcyi z 15 List. r. 1858, w instruk- cyi Kongr. de Prop. Fide z 23 Mar. 1868, i w odpowiedzi C. S. Officii z 17 Września 1871; wreszcie Leon XIII w encyklice Arcanum z 10 Lut. 1880 1). Je2eli w jakimś wypadku stronie katolickiej grozi rzeczywiście niebezpieczeństwo odpadnięcia od wiary, albo żachodzi uzasadniona obawa, 2e dzieci nie będl} wychowane w religii katolickiej: natenczas mał- żeństwo mieszane jest zakazane na mocy prawa przyrodzonego i Bo- skiego; nie godzi się bowiem nara2ać czy strony katolickiej czy dzieci na tak wielkie złe. Je2eli niebezpieczeństwa wyraźnego niema, to jednak ma1'ieństwo mieszane nie przestaje być wzbronionem na mocy prawa kościelnego, które ze stanowiska zasad katolickich, a mianowicie dogmatu "&tra Ecclesiam non datur salus", jest całkowicie usprawie- dliwione. Prawa tego nie m02e usunl}ć przeciwny zwyczaj; owszem zwyczaj taki należy potępić jako r>corruptelam juris", jak to czyni Be- nedykt XIV w piśmie do biskupów polskich Ad tuas manus z 7 Sier- pnia 1748, a Grzegorz XVI w instrukcyi dla biskupów austr. z 22 Maja 184] r. Ztl}d tei obowil}zkiem jest proboszcza odwodzić w ka2dym ra- zie stronę katolickI} od podobnego zwil}zku. II. Z tem wszystkiem małżeństwo mieszane moze być tolero- wane 2), a nawet stać się godziwem (licitum), jeżeli pewnym warun- kom uczyniono zadosyć; tak bowiem S. C. Inquisitionis na pytanie: an lici te possit parochus assstere mw=to conJugio, odpowiedzia1'a (20 Grud- rini wraz z kilku biskupami wniósł protestacyę lIa rozkaz Klemensa XIII. Tot samo nuncyusz Garampi ponowił w r, 1773 te skargi. (E n c y k lo p. Koś ć. X. N o wo- d w o rs k i e g o Tom XIII. str. 320), ,) Nic w tem dziwnego, bo wszake i władze ducbowne protestanckie odwodzI} od maUeństw z katolikami, jak n. p. konsystorz prot. stutgardzki rozporządzeniem z 27 Lut. 1852, saski 17 Czer. 1855, monachijski r. 1856, najwybza rada ewan@. w Prusach 20 Kwiet. 1883 i t. d. ') ZarlJczyny między osobl} katolickI} i akatolickI} sI} wane po otrzymaniu dy- spenzy. Przedtem sI} raczej urnowI} warunkowI}: je1i dyspenza blJdzie daną. Gdyby strony nie myślały dać rękojmi, umowa byłaby niewdnl} i niepozwolonl}. Prawo małielbkie kat.. 22 
33H nia 1 HH8): nSi altera pars sit catholica, obtenta dispensatione ab impe- dimento mxtae religioms, et servatis solitis clausuHs et condition1'bus, licere" . Jakież SI} te wamnki? Najprzód musz być dane wystarczajt}ce rękimie (cautiones opportunae), że ani strona katolicka ani dzieci nie będł} narażone na niebezpieczeństwo, o którem powyżej była mowa. I Mianowicie strona akatolicka musi przyrzec, a) :Że strona katolicka całkowitj=d będzie używała swobody w wyznawaniu swji religii, h) że wszystkie dzieci z tego maHeństwa będl} wychowywane w religii kato- lickiej. Od strony katolickiej wymaga się obietnicy, acz nie wszędzie wyraźnej, że drugI} stronę hędzie miłoBci!} i przykładl'm nakłaniać do powrotu na łono Kościoła I). I >awniej Stolica ap., dajl}c dyspenzę od przeszkody mixtae relqionis. wymagała zwykle wyrzcczmia się błędu, o czem Klemend Xl w piśmie do arcybiskupa me('hlińskiego z I fi C?er- wca r. 1710, a Benedykt XIV w apost. liBcie do biRkupów polskich z 29 Czer. 1718 wyraźnie wspomina; dziś atoli stawi!l w takim razie, jako conditio ,cline qua non, dwa pod a) i b) wyrażone wamnki. Krom tego na podstawie instrukcyi papieskiej z t 7 Lut. t RH4, WYdtosowanej do biskupów hanowerskich, i dekretu św. Kongr. Oonc. z 22 Mar, 1879. w wielu dyecezyach (takie i w gnieznieńsko-poznańskiej) istnicje prawo, aby w umowie zamieszczony był także punkt czwarty, u przynajmniej dane zostało przyrzeczenie, że strony nie pójd!} do zboru protestanckiego po błogosławieństwo pastora 2). I) Nie mona z tego powodu robić zarzutu Ko'ciołowi, bo wszake i protestancka na,iwy!sza rada w sprawie maleństw miesz. na dniu 20 Kwiet, ]Ra następujące wy- dala roporzl!dzenie: 1) W kazaniach i naukach wykazywać niebezpieczeństwa mal- eństw mieszanych; 2) w nauce przygotowawczej do "konfirmacyi" zwracać nwagę kon- firmandbw na te niebezpieczeństwa j 3) wchodzić w blisze stosunki z mlodziel}, aby przeszkadzać związkom, ktbreby mogły doprowadzić do mał. mieszanych; 4) zawiada- miać pastorbw o kałdym zawiązku małteństwa mies:aanego; 5\ jeśli nie mona .prze- szkodzić milieństwu, zniewolić calI} rodzinlJ do oporu' przeciwko wpływowi księdza katoJ.; 6) ścieśniać wfJZly pomiędzy pastorami a rodzicami; 7) I}dać interwent;yi wladz nieckich w przypadkach, w ktbrychby prawa protestanckie byly pogwalcone; 8) I!dać kategorycznej 0poz}'cyi, gdyby wymaglUJo przyrzeczenia wychowania dzieci w religii ka- tolickiej; 9) urzl}dzi6 strd osbb starszych w parafii, ktbraby czuwała nad rodzinami; 10) korzystać ze 'rodkbw dyscyplinarnych, n. p. odmawiać ogłlL8zania zapowiedzi, bło- goBlawienia maUeńl!tw, jeśli oblnbieńcy przyrzekli dziej:i swe wychować w wierze kat., odmawiać im praw ko6cielnych, IIr111J11ó.... bonorowych i t. d. /Oj", Pnleglqd kll'cielny Rocz. IV 8ff', 366. t) Kongregacya S. lłtqUUilWnu w pi6mie do kard, 8imora, prymu& węgierskiego (z  Lipca 1880) o tych wlł'l'unkaoh tak siIJ wyrda: 1) "Ut parlle8, et J'f'aeII.mm hae- "mea, .,erm eautiMłee 1""alJltileriRt, qujbw .e OIIf'am Eceleria obli gent ad ea, que oh 
339 Formy tychże rękojmi nic określa prawo powszechne; dość 7'iut promissio in pactum deducta praebeat morale tundamentum de veritate executionis, 1'fn ut prudenter eiusmodi executio exspectari possit"; jak to odpowiedziała O. S. Inqui8. 39 Czer. 18i2. Zt1}d też w rMnych kra- jach rMne istnieją prawidła. Wszędzie zdają umowy na piśmie, podpi- sanej przez obie strony, a zapcwniającej całkowitl} swobodę religijnI} dla strony katolickiej i wychowanie katolickie wszystkich spodziewanych dzieci. W niektórych dyecezyach, jak n. p. w Bawaryi i w Badeńskiem, umowa ta winna być zawarta wobec urzędnika cywilnego, a tu i ówdzie jak n. p. w dyecezyach belgijskich i francuskicłl, wymagajl} statuta krom tego przysięgi od strony katolickiej dla ubezpieczenia się, że ta- kowa dotrzyma umowy '). W Austryi strona akatolicka wystawiała w takim razie osobny rewers ('literae r;;;;;' sale), który obie strony i dwaj świadk owie własno- ręcznie podpisywali, Wprawdz ie edykt J6zefa II z roku 1 7R1, ogłasza- jl}cy tolerancyę, wzbronił wymuszania podobnych rewersów; atoli de- kret kancelaryi nadwornej z 3 Lip. 1842 nadał im moc obowią.zujl}('1} nawet in faro civili, (w Galicyi reskrypt gubernialny z 10 Sierp. 1842), tak że jeżeli strona akatolicka nie chciała dotrzymać umowy co do wy- chowania dzieci w religii katolickiej, władza cywilna winna była czu- wać nad jj wykonaniem. Tylko w tym razie, gdy strona katolicka przeszła póżniej na protestantyzm, rewers pierw wydany odnosił się jedynie do dzieci przed zmianą. wyznania urodzonych. (Oekr. kanc. nadw. z 14 Stycznia i 7 Pażdz, ]847). Tak było do r. lR68, w któ- rym ustawa międzywyznaniowa z 2 Maja (art. L), odjęła rewersom moc prawnI} wobec władzy cywilnej. W skutek tego postanowili biskupi przedlitawskiej części monarchii, aby strony, chcące zawrzeć małżeństwo mieszane, wykazały się pierej formaln umową., iż wszystkie dzieci w religii katolicj będą. wychowywane, i że strona katolicka nie bę- dzie miała żadnj przeszkody w spełnianiu obowiązków swojej religii. Akt ten ma zawierać odnośne przyrzeczenie strony akatolickiej i kato- lickiej, a dla wiarogodności winien być zatwierdzony podpisami stron iiIdem Eccle8ia exigit, ime,. quae p,.aecipuum locum 'end catholica educatio uniwer.ae .omnino prolu ab.que ulla exceptione nve reBtrictione; 2) ut BUperior eccluia,tiCUB mara- lem certiludinem habeat nwe de cautionum nnceritate pro prauenti .iwe de earundem adimpletione pro futu,.o; 3) ut cautionum exhibitio notoria Bit wel .altem talii es.e po,- -Bit ad omne .candalum r/lmOI>endum u. I) Jestto mianowicie wtenczas poradnem , gdy małtonkowie maj!} przenie'ć się w inne I!trony, gizie nie będzie m(\tna nad nimi czuwae. 22* 
- 3JO f. i świadków t). W wielu dyecezyach konieczną jest także legalizacya notaryusza 2). Dokument tak sporządzony zostfije potcm w aktach pa- rafialnych, wzmiankę zaś o nim rohi się w księdze eopulatoru'ln i w świa- dect\vie ślubu. "Vprawdzie taka umowa nie daje całkowitcj gwarancyi, gdyz według ustawy z 2f> Maja lR6R art. II mogą rodzice zmienić re- ligijne wyznanie dzieci, jak długo takowe nie osiągną siedmiu lat: lecz z drugiej strony ma ona takze znaczenie wobec władzy świeckiej, co się w  83, II blizj wyłuszczy. W dyecezyi gnieźnieńsko-poznańskiej muszą równim strony, pra- gnące otrzymać dyspenzę od przeszkody 'ln1xtae religionis, podpisać u proboszcza umowę zawierającą potrójne zobowiązanie się, o czem bę- dzie rzecz ponizej ( R3, III). Jakie tedy ma postąpić proboszcz, gdy dwie osoby odmiennego wyznania oświadczają. przed riim chęć pobrania się? Winien stronę ka- tolicką odwodzić od tego, przedstawiajl}c jej z naciskiem wszystkie nie- bezpieczeństwa, na jakie siebie i spodziewane dzieci naraia. Gdyby się to nie udało, niech jl} pouczy, pod jakimi warunkami może otrzymać dyspenzę i ślub katolicki. Jeżeli strony zgadzaj!} się na tc warunki i przynoszą zl}dany akt umowy, a przy tern strona katolicka przyrzeka, że akatolicką będzie pocigać do Kościoła, sama zaś nie osłabi się w wierze: niech jl} wybada, azali posiada dokładną znajomość nauki katolickiej. Jeżeli tak rzeczywiście jest, a przy tern można się spodzie- wać, ze I1IU0wa będzie dotrzymana: winien proboszcz w piśmie do bi- skupa wyłuszczyć rzecz całl}, załączyć wierzytelny odpis umowy wraz z swoją opinią i prosić o dyspenzę a mixta religione, popierając prośbę słusznymi, czyli jak się mówi, kanonicznymi powodami. Powody mogl} się odnosić do publicznego dobra, n. p. jeżeli z małżeństwa, jakie panu- jący wyznania protestanckiego chce zawrzeć z katoliczką, spodziewać się naleiy korzyści dla religii katolickiej, - jeżeli jest nadziąja, że przez to jakaś rodzina znaczna wróci na łono Kościoła i t. d.; albo tez są raczej prywatne, jak n. p. aetas superadulta, angustia loei, honu'ln pa- cis, diffimatio vel gravidatio oratrieis i t. p. III. Prawo dyspenzowania od tej przeszkody należy wyłącznie do papieża, jakto wyraźnie orzekli Benedykt XIV (w dziele "De synodo "({IDee." L c.), Pius VII, Pius VIII, Grzegorz XVI i Piu-s IX w przy- I) Je!eli jedna ze etron jest małoletnią, natenczas urnowI} podpisuje tak!e jej ojciec lub opiekun. (Marka etempł na 50 cł.). .......i) Formularz takiej umowy, przepisany w dyecezyi tarnowskiej, podaJemy w do- datku. (Por. X. Kopycińskiego O Sakramencie Pokuty Cz. II. str. 217). 
341 toczonych wyiej dekretach. Dawniej z wielk/} tylko trudności/} udzie- lali papieie podobnych dyspenz i i/}dali zazwyczaj wyrzeczenia się he- rezyi lub odszczepieństwa, jak n. p. Klemens VIII od Katarzyny, sio- stry Henryka IV, zaciekłej kalwinki, gdy chciała wyjść za Henryka, księcia lotaryńskiego, - Paweł V od Karola I angielskiego, gdy jako ksil!-ię Walii chciał' się oienić z infantkI} hiszpańską., - Klemens X od schizmatyckich Greków. Często odmawiali dyspenzy, jak n. p. Paweł V Karolowi I, Urban VIII naszemu Władysławowi IV, gdy się chciał ienić  córk'ł' palatyna Fryderyka; a jeieli j/} dawali, to nie bez powyi wymienionych warunków i przedewszystkiem ze względu na dobro pu- bliczne, jak n. p. Urban VIII, gdy zezwolił na zwil}zek Karola I ang. z Henryk/} Maryl}, księzniczkl} francuskI}. Później atoli, a mianowicie od połowy wieku XVIII, gdy indyffe- rentyzm religijny począ.-ł brać górę, a nawet tu i ówdzie, szczególnie zaś w Niemczech, rozpowszechniły się błędne teorye, jakoby mał'ieństwa mieszane bez poprzedniej dyspenzy papiezkiej były pozwolone, gdy nadto niektórzy biskupi bez osobnego upowa2nienia powa2yli się dawać dyspenzy: widzieli się papieie zmuszonymi do udzielania niektórym bi- skupom przywileju dyspenzowania od przeszkody m£xtae religioniB: Tak ił jui Benedykt XIV (w piśmie do biskupa wrocławskiego z 12 Wrześ. 1750), i Pius VI (w reskrypcie do kard. arc. Franken- berga z 13 Lip. 1782); tak tei postępujl} ich następcy, ią.dają.c przy- tern, aby biskupi uiywa1i tego przywileju z wa2nych tylko powodów, i aby pierwej wymogom prawa kościelnego o rękojmiach stał'o się za- dosyć I). Czasem Stolica apost. do podobnych przywilcjów, dawanych bisku- pom, dodaje klauzulę: "dummodo nullum aliud obstet canonicum t'mpe- dimentum". Czasem znowu udziela biskupom wyraźnej władzy dyspen- zowania od pewnych przeszkód, nawet w takim razie, gdy się z niemi schodzi mixta reHg£o, albo tei oświadcza, 2e tej praktyki nie pochwala, ale ją. tolerować będzie, jak n. p. Benedykt XIV w piśmie do biskupa wroclawskiego. Władzy dyspenzowania od przeszkody mixtae religion£s, a ewen- tualnie od innych takie przeszkód, mogl} uiywać biskupi tylko wten- , czas, gdy strony daj,! wymagane ręk oJmie. W yjtkowo tylko pozwolił __ _ - ł I) Według dekretu Plusa IX wydanego przez S. C. De Prop. Fide z BO Sier- pnia 1865 nie mogą biskupi korzystać z tej władzy odnośnie d.. Włochów, któl"ZY jeszcze nie porzucili domicilillm swego we Włoszech. 
342 Pius VIII w instrukcyi z 27 Mar. 1830 biskupom prowincyi kolońskiej udzielać dyspenz od przeszkód z pokrewieństwa i z powinowactwa, ale w dalszych stopniach, jakotez od przcszkód publicznej przyzwoitoBci i pokrewieństwa duchownego (wyjl}wszy wypadek intel' levantem et leva- tum) nawet w tym razie, gdyby strony odmawiały rękojmi. Nadzwy- czajny ten przywilej dany był tylko na pięć lat, dla zapobiezenia większemu złcmu, jak to wyraznie nadmienia przytoczona instrukcya: "Si aliquo in casu (quod Deus avertat) contigerit, ut episcopus, qui in- structione monitisque hujusmodi nihil profp.cerit ad catllOlicam ipsam par- tem ab improbo suo consilio retrahendam, quamvis -idonea illa de liberis cathol-ice educandis cautio non interveniat, statuit Sanctitas sun, ut tum quoque episcopus ipse dispen..'łare non possit, nisi per diploma scriptum, seu per litteras catholicae eidem parti t1'adendas, uM perspicuis ve1.bi8 denuncietuT, impedimelltum, quod nuptiis obstaret, idcirco tantum in eo casu relaxal'i, ne graviora scandala eveniant, ac proinde matrimonium quidem tore verum et ratum, sed tamen peccaturam gravissime catholicam partem, quae illud contrahat contra regulas aatholicae religionis". Prawa dyspenzowania nie mogą nabyć biskupi na mocy zwyczaju, gdyz tylko powszechny zwyczaj zdoła prawo powszechne usunl}ć, a o ta- kim zwyczaju nie moze tu być mowy. Jezeli biskup już dał dyspenzę od przeszkody mixtae religionis, a strony przed zawarciem małżeństwa przenoszą. się do innej dyecezyi: nie jest potrzebną. nowa dyspenza, w razie gdy w czasie otrzymania pierwszej miały w onej dyecezyi domicilium. (S. O. Inquis. 22 Listo- pada 18(5). II. I. Zawarcie małzeństwa mieszanego cum assistentia activa. II. Assi- stentia passiva. III. Ślub wobec pastora protestanckiego. IV. Mał- żeństwo starokatolików, wyklętych i masonów.  82. I. 'Vedług rygoru prawa, przed zawarCiem małżeństwa miesza- nego, nawet po otrzymaniu dyspenzy, nie powinny być głoszone zapo- wiedzi. Wypowiedział to Pius VI w piBmie do kard. Frankenberga E 13 Lip. 1782 i wezwał biskupów belgijskich, by prosili Józefa II o uchylenie prawa nakazujl}cego w każdym razie głosić zapowiedzi. 1)0- piero kiedy ce:Jarz okazał się nieugiętym, musiał papiez w reskrypcie 
34ił . - z 31 :\Iaja 17H3 oświadczyć: "tolerari posse, ut proclamationes fiant, modo hoc prnestetur extra locum sacrum". Toż sumo i Kongregacya ł:;. Officii w dyspenzach swoil'h kładzit' zwykle warunek, ahy nie gło- szono zapowiedzi 1). Atoli i w tym względzie zrobiła Stolica ap. bdź wyrażne, bdż milcz/}ce ustępstwo, co tem było poradnij8zem, że prawo cywilne żda w niektórych krajach, jak n. p. w Austryi, głoszenia za. powiedzi jako warunku do ważności małżeństwa. Dziś więc na podsta- wie dekretów i instrukcyj papiezkich, n. p. dla księstwa Kleve z r. 1793, dla Bawary i z r. IH32, dla Węgier z 30 Kwiet. IRiU, dla prowincyj niemieckich w Austryi z 22 Mąja 18-1:1, bywaj/} głoszonc zapowiedzi w kościele, jeżeli wymogom prawa kościelnego stało się zadosyć. Pra- ktyka ta istnieje również w Galicyi i w W. Księstwie Poznańskiem 2). W każdym jednak razie winna być opuszczona wzmianka, że jedna strona jest religii akatolickie;j; tak bowiem wyrażnie nakazał Pius V l w instrukcyi dla księstwa Kleve z 1 i) Czerw. 17U3, jakoteż Grze- gorz XVI w instrukcyach z r. lR34 i 1fH1. W Bawaryi jest nawet przepis, aby stronę katolick wymieniano zawsze przed akatolickI}, aczby była narzeczoną. \Vedług prawa powszcchnego, zawarcie małżeństwa mieszanego,  choćby.,po otrzymaniu dy;;penzy, winno się odbywać li tylko cum assi- stentia passiva, to jPst, wobec J-Iroboszcza i dwóch świadków, ale po za kościołem i bez żadnego obrzędu religijnego. Stolica apostolska nakazy- wała to nawet wtenczas, gdy ukoronowane głowy zawierały podobne zwi/}zki. Tak np. wedlt' rozporz/}dzenia Urbana V III, zastępca Karola I i księżniczka Henryka oświadczyli swój konsens w progl\ch kościoła Notrc - !Jam e ,przed wielkim jałmużnikiem Francyi, poczem dopiero Henryka sama, - acz prokurator był katolikiem, - wysłuchała Mszy św. ie było też obrzędów kości('lnych przy ślubie Henryka IV z Mał- gorzatą de Valois, lub Leopolda I, króla belgijskiego, z Ludwik 01'1('- ańsk/}, Formę tę przepisuje i. dziś Kongr. S. Oif. w swoich dyspenzach ("private et .l/ecreto extra ecclesiam, ahsque ulla eccl esiastica solI!Tl/nitate et nuptial'1lm henedictione juxta ;ormmn tamen aS. Concilio Trid. prae- 11 Przytoczony przez Kutschkera (T. IV str. i61) dekret Kong. de Prop_ "'ide z 3 Lip. 1847 nie jest autentyczny. wkradła sił} bowiem do niego pomyłka. Cfr. I<'eije De imp. el dilJp. nr. 571 nota. 2) Synod warmiński z r. 1575 wzbronił w takim razie głoszenia zapowiedzi pod kar suspenzy i interdyktu. 
344 scriptamll.), a obowil}zuje olla dotl}d we Francyi 1), Belgii, Holandyi, we \Vł"oszech 2), w północnej Amcryce i t. d. Natomiast w Niemczech 3), w Austryi, w Węgrzech i w Szwajca- ) ryi rozpowszechnił się zwyczaj zawit'rania podobnych mabellstw cum ossistentia activa, a więc w kościele i z zachowaniem obrzędów przepi- sanych ryt.uałem. Stolica apost. nie pochwalała nigdy tego zwyczaju, zapytana jednak przez biskupów, oświadczyła ust Y Piusa VIII, Grzego- rza XVI i Piusa IX, że dla uniknienia większego złego tolerować go będzie, ?yleby tylko rękqjmie były dane, a Kościół dał dyspenzę. Wy- powiedział to jasno Grzegorz X VI w breve do arcybiskupa fryburskiego z 23 Maja 1 H46: "Quod ad benedictionem attinet, eam, veluti optime no- scis, haec Apostolica Sedes proMbere consuevit in ilNs quoque matrimo- niis, quae inter catholicos ineuntur, impł'trata ejusdem SPd18 venia, atque adhibitis caut1'onibus in Ula praescr1pt18. Atque etsi deinde tolerari potuerl't, ut mos in nonnull18 regionibus l'nductus servaretur benedicendi matrimoni18 mixtis initis cum Ecclesiae venia et praedict18 cautionibus, nunq-uam ta- men toleranda est eadem benedictio in iis casibus, in quibus, nulla acce- den te Ecclesiae venia, nec praeviis necessariis cautionibus etc. II. Podobnie Pius IX w Instrukcyi z lf> List. lR58 Etsi Sanctissimus upomina biskupów, by odcią.gali wiernych od zawierania llIłieństw mieszanych, u przynajmniej czuwali, by warunki co do rękqjmi i ślubu po za kościołem hyły wykonywane. Poczcm tak mówi: ,.Quodsi in ali- 1- I) Kiedy w r. 1877 biskup z Nancy zupytał się €Iw. Kongregacyi InkwizycJi, czy konsens osób, zawierajl!cych małteństwo mieszane, mo:tna odebrać w miejscu przyłl!czonem do ko€lcioła lub w oddalonej jakiej kaplicy, jeteli zakrystya jest nie- dogodnI!: odpowiedziała św. Kongr.: Affirmativc; zostawiła zaś roztropno€lci biskupa, czy mu pozwolić w takim razie na u:tywunie komży i stuły, na poświęcenie pierścieni i na przemowę do oblubieńców (17 Stycz. 1877). 2) Kiedy w r. ]840 Grzegorz XVI pozwolił księtniczce Matyldzie Bonaparte wyj€lć za prawosławnego hr. Anatola Demido\\a, postawił ten warunek, aby to maUeństwo zawarte został.. we Florencyi, ale po za kościołem i bez błogosławieństwa kapłańskiego. ") W dyecezyi trewirskiej, na podstawie rozporzl!dzenia biskupiego z 15 Mar. 185a, musi strona akatolicka zło:tyć przysięgę. :te wszytkie dzieci będ'4 wychowywane w religii katolickiej i :te strona katolicka w wykonywaniu swoich obowi'4zków religij- nych :tadnej nie będzie miała przeszkody; mimo tl) nie jest tam pozwolona a8,i,ter.tia activa, ale mał:tenstwo ma być zawarte "extra eccluiam et ab,que parochi benedictione, omiBm ctiam proclamationibm c01l8UctiB". Z okazyi tego rozporz'4dzenia wydał krbl pru- ski Fryderyk Wilhelm IV rozkaz do wojska (a 27 Czerw. 1853, odnowiony przez ces. Wilhelma 2a Grud. 187a), aby :taden oficer protestanckiego wyznania nie wdył się pod utratą słdby wojskowej składać rzeczonej przysięgi i brać ślubu po za kościołem. Atoli śluh w ko€lt'iele katolickim i proste prz'rz"czenie. te dzieci będą \Vychow'wane w re- łigii katolickiej, nie s'4 wojskowym wzbronione. 
, ' 345 guibus locis sacrorum Antistites cognoverint, easdem conditiones impleri haud posse, quin graviora exinde oriantur damna ac mala, in hoc casu tantum Sanctitas Sua ad huiusmodi majora damna ac mala vitanda, prudenti oeconomia Bacrorurn Antist,itum arbitrio committit, ut ip!łi, salvis firmisque semper ac perdiligenter servatis cautionibus de perver'sionis pe- rz'culo amovendo a conjuge catholico, de conversione acatholici conjugis ab ipso conjuge catholico pro viribus procuranda, deque universa utriusque sexus prole in Banctitate Catholicae Religioms omnino educanda, judicent, quando commemoratae conditiones de contrahendis mzxtzs hzsce nuptiis extra ecclesiam et absque parochi benedictione implel'i minime possint, et quando in promiscuzs hiBce conjugiz's z'neundz's toler'ari queat mos adM- bendi ritum pro matrimonirs contrahendis in dioecesano Rituali legitime praescriptus, exclusa tamen semper Missae celebratione, ac diligentissime perpensis omnibus rerum, locorum ac personarum adjunctis, atque onerata ipsorum Antistitum conscientia super omnium circumstantiarum veritate et gravitate". A więc aS!Jistmtia activa moze być dozwolona przez biskupa tylko I wyjl}tkowo, dla wainych przyczyn i przez wzgll}d na okoliczności czasu, miejsca lub osób 1); jak to wyjaśniła Kongr. de Prop. Fz'de w instrukcyi z 25 Marca 1868. Zawsze atoli muszą. być dane pierw rękojm e, a po- wtóre, nie mOŻe przy takim ślubie mieć miejsca ni Msza św. pro spon- szs z uroczystl} benedykcyą, ni Msza św. de die (O. S. Olf. 17 Stycz. 1877), podczas gdy inne obrzędy z rytuału mogą być dopdnione, nie Wyj!}W8ZY tej benedykcyi: Ego vos conjungo etc. Nie odmawia się też w tym razie wywodu (benedictio post nuptias), jeżeli ona jest katoliczką. Pod tymi warunkami możebnI} jest także a ssistentia a(!tiva w Ga- licyi i w W. Księstwie poznańskiem. Małżeństwo, w ten sposób zawarte, wpisuje SIę do księgi copula- torum, z tern nadmienieniem, że strony dały żl}dane rękojmie i że na ') Na zapytanie apost. wikaryusza Maywurii, jakie to 81} graviora mala et damna, odpowiedziala C. S, Ojf. 4 Grud. 1862: "Prol duhio gravwra inde oriuntwl' mala et damna: 1) Quotiumque, oh denegatam matrimonii.t mixtiB henedictionem, facile excita- ..entur haereticorum qlLaerimoniae et odia adverBUB fidelu leguque ecclesiasticas. - 2) Quotiucumque, denegata a parocho catholico henedictione BpOM, ante vel post coram illo celebratum ".atrimonium ministellum adeant, vel etlam in heterodozorum tew.plum conveniant ad Bacrilegam henedictionem ohtinendam, parocho catholico onmino pOBlha- hito. - 3) Quotiumque insuper timen(lum e'Bet, quod, recusata ah ipsis ezpetilf< hene- dictione, aut non BeMlarentur neceBBariae cautionu de amovendo a conjuge cat/wlico per- verBioni.t periculo, et de univerBa prole in catholica religione educanda, aut, quod dete- BtahiliuB foret, ne parB cal/wlica ad haereticorum CaBtra in Bui et futurae proliB aeleruam pernicien. tranBiretU , 
346 tj pod"tawie udzielona została dyspenza. Umowa (albo rewes) zostaje w aktach parafialnych, a wzmiankę o niej robi się w świadectwie slubu i w księdze baptizatorum, gdy z tego małZeństwa urodzi się dziecię. II. JeZeli strona akatolicka nie chce żadną. miar przyrzec, że wszystkie dzieci w religii katolickij będ wychowywane, zadaniem jest proboszcza od wiesć stronę katolicką. od zamierzonego zwią.zku. Winien jj żywo przedstawić grożą.ce ztą.d niebezvieczeństwa i ciężką. przed Bo- giem odpowiedzialność, wpływać na nią. w konfesyonale i przez drugich, a w razie nieprzepartego uporu odmówić jej in foro interno rozgrzesze- nia, in loro e.xterno zas odnieść się bez zwłoki do biskupa. Według prawa powszechnego, przy zawarciu takiego małźeństwa r . wszelkie ucestnictwo proboszcza, a więc także głoszenie zapowiedzi i wydawanie tak zwanych litterae dimissoriales, jest wzbronione. Tak , S. C. C. 2 Lut. 1iJ90 i 22 Lip. 1024., Pius VII w resk ryp CIe z 2 3 Kwiet. r. 1817, GrzegOl'z XVI w piśmie do biskupów bawar"kieh z 27 Maja r. 1832, (;. S. alficii d. 17 Czerw. 1829 ("parochi $e abstineant a quo- . cumque intel'ventu"). _ W niektórych atoli krajach tolerowaną. jest w takim razie assist8 t tia passiva. Mianowicie weszła ona w zwyczaj w Węgrzech i w' kra- jach przy ległych, a nietylko episkopat węgierski w okólniku swym z 2 Lip. 1840 uprawnił ją. ex praesumto Sedis Ap. consensu, ale sam Grzegorz XVI w Instrukcyi z 30 Kwiet, 1841 ("Quas vestro") oświad- czył: " Tolerari poss.e, ut quoties ex temp01'um, locorum ac personarum conditione matrimonium acatholici viri cum catholica muliere et vicissim, O'lmssis Ncet neces.'łariis coutionibus, sine graviori discrimine nequeat im- pediri, atque insuper Ecclesiae ut'Htati c07nmunique bono expedire vide- atur, si illud, quantumvis vetitum et illicitum, COram parocho cathoNco potius, quam coram mimstro acatholico, ad quem partes fadle conlug e - gerent, contrahatur: idem catlwlicus parocllUs aHusve sacerdos ejus vice fungens matrimonio ipsi materiali tantum praesentia nullo adltibito eccle- siastico ritlt intersit, per-inde ac si partes unice agat meri testis, ut ajunt, qualificati sen auctorisabilis, ita sdlicet, ut utriusque conjugls audito con- .'łensu, deinceps pro suo ojficio actum val-ide gestum -in matrimoniorum li- hrum valeat relerre"'. Podobny dekret wydał Grzegorz XVI. dla austryackich dyecezyj 'n joederati.'ł Germaniae part'bus, w instrukcyi zaczynają.cej się od słów "Gum RomanuR Pontifex" z 22 Maja 1841 1), którl} na prośbę arcybi- skupa lwowskiego r. 1. i biskupów sufraganów także na Galicyę roz- __o __-- ') Przytaczamy ją w dodatku. 
H7 ciągnł (II-) Lip. 1842), W tej instrukcyi nazywa papicz mał7eń8twa mici:!zane Tjillicita planeque perm'ciosa", i tylko wtenCZl\8 pozwala złago- dzić rygor dawnych kanonów, gdy są. ważne powody i gdy per oppor- ( tunas cautiones zabezpieczone zostało zbawienie strony katolickiej, jako- tei katolickie wychowanie wszystkich dzieci. Ponieważ zaś doszło do wiadomości Stolicy Apostolskiej, że niektórzy proboszczowie w prowin- cyach austryackich dawnej Rzeszy niemieckiej, bez poprzednij dy'-'penzy i bez tych rękojmi błogosławi małżeństwa mieszane, zachowujc przy- tern zwykłe obrzędy religijne: przeto papież potępia ten zwyczaj, jako I otwierający wrota indyfferentyzmowi, lccz zarugiej strony przez wzg-Iąd na trudne poło:zenie katolików w onych stronach oświadcza, że dla uni- knienia gorszych następstw mogą być w takim razie tolerowane śluby per assistentiam passivam: Tj tunc parochus catholicus, aliusve sacerdos efus -vice-fungens, poterit iisdem nuptiis materiali tantum praesentia ex- cluso quovis ecclesiastico rit1/, ades86, perinde acsi partes unice (l9m'et meri testis, ut ajunt, qualificati se1/, authorisabilis". A na czernze zależy aB sistentia paBsiviZ1.- 0to na tern, że proboszcz, ubrany w zwykłe suknie (bez komży i stuły), w kancelaryi parafialnej lub w innem miejscu (wc Francyi w zakrystyi), przyjmuje strony wraz z świadkami, i jako świadek uwierzytelniony bierze do wiadomości ich obustronne zezwolenie. \Vykluczony jest tu wszelki obrzęd i wszelkie błogosławieństwo, nawet te słowa: Ego vos confungo (C. S. Off, 21 Li- i:!topada lH35), lub wręczenie picrścienia. Może atoli proboszcz zapytać strony wchodzące, czego sobie zyczą, może tez w krajach dekretami Stolicyap. objętych głosić zapowiedzi (z zatajeniem wyznania strony l akatolickiej) i wydać o nich testimoniales, z tern nadmienieniem: Tl nul - l-um ohstare impedimentum canom'cum praeter vetitum Ecclesiae ob impe- dimentum mixtae religiom:ę". Nie są. tez tam zakazane literae dimisso- riales, acz instrukcya eichstadzka udzielać ich nie pozwala. \V takim jednak razie, gdyby oprócz przeszkody mixtae religionis zachodziła inna przeszkoda rozrywajca, assistentia passiva byłaby nie- możebną, a tern samem głoszcnie za powipdzi i udzielanie delegacyi by- .łoby wzbronione. (Pius V L w reskrypcie z t 9 Lip. t 79:J). Po zawarciu małżeństwa cum aBsistentitt pa$siva, winien proboszcz akt wcią.gnąć do zwykłych ksil}g mł'trykalnych, zapisują.c w rubryce Tj Ocpulans" te słowa; TjMutuum consensum in matrimonium declararunt coram me parocho N N. Bt duobus testibuB in aedihus parochiae N. " Jura stolae nie powinien brać, ani też przyjmować zaproszenia na we- sele, by podobnego związku nie zdawał się pochwalać. Assistentia passiva jest znacznem ustępstwem Stolicy al'. i jakby aktem miłosierdzia, który bez wyraźnego jej dekretu na inne kraje 
348 rozci/}gniętym być nie moze. Ma ona ostatecznie zapobiedz, by strony nie poszły do pastora akatolickiego, albo nie wzięły ślubu cywilnego; zt/}d tez proboszcz po wyczerpaniu wszystkich środków, by upornych skłonić do dania rękojmi, moze sam tę myśl poruszyć. W kaMym ra- zie niech o stanie rzeczy zawiadomi ordynaryat, l\1ałZenstwo, w ten sposób zawarte, jest wprawdzie niepozwolone, ale wazne i nierozerwalne, co tez stronom oświadczyć nalezy. III. A czy mogl} one po zawarciu małZenstwa, czy cum assisten- tła activa czy passiva, udać się do pastora akatolickiego (respective du- chownego schizmatyckiego), w celu otrzymania błogosławieilstwa? Nie f mog/}, gdyz ustawy kościelne wyraznie tego wzbraniaj/}; mianowicie (J;-- B. Officii oświadczyła 29 List. 1672, ze strony w takim razie cięzko grzesz/}; kiedyindziej (21 Kwiet. 1847) na pytanie: "Utrum sacerdos catholicus salva conscient'a matrimonio mixto as.istere, illudque solemni henedictione cohonestare possit , si sponsi vel antea vel postea matrimo- nium 'neant in ecclesia protestantica ritu protestanticoU., odpowiedziała: Negative; w najnowszym zaś czasie (29 Sier. 1888) w piśmie do jednego ( Z biskupów oświadczyła, ze ślub akatolicki, odnośnie do strony katoli- ckiej, jest aktem pod cenzur/} wzbronionym 1). Według tychZe dekretów \ ma proboszcz odmówić ślubu kościelnego tym narzeczonym, którzy po- przednio odebrali błogosławieństwo od pastora w zborze akatolickim. W takim jednak razie winien donieść rzecz cał/} biskupowi, a jezeJi strony póżniej postępku swego załuj!}, nalezy prosić O władzę ahsolvendi a censura dla strony katolickiej i po dopełnieniu przepisanych warun- ków dopuścić do ślubu cum assistentia passiva, a ewentualnie cum assi- stentia activa. Tylko w takim razie, gdyby pastor występował w roli urzędnika, a nie ducbownego, mogłyby strony stawić się przed nim dla dopełnie- nia aktu cywilnego, jak to widoczna z deklaracyi O. S. Inquis. z 29 Li- stopada W72 i z instrukcyi tejie Kongregacyi z 17 Lut. 1864, wysto- sowanej do biskupów hanowerskicb, a dekretem z 22 Mar. 1879 rozsze- rzonej do innych dyecezyj, gdzie podobne istniej!} stosunki. Jeieli tedy strona katolicka pyta się, czy jej wolno iść do pastora dla wzięcia błogosławieństwa, proboszcz winien odpowiedzieć, ze czyni/}c to zgrzeszyłaby ciężko i ści!}gnęłaby na się cenzury kościelne. Gdyby oświadczyła, ze nie posłucha, ma jej odmówić ślubu. Zreszt!} nie jest obowil}zany badać intencyj stron. (U. S. O.tf. 22 Stycznia 1851). Co I) Bez w'!tpienia nI! podstlIwie konstytucyi Piusa IX nAl'0,tolicae Sedil" z 12 Pa- ździernikI! 1869, jl!ko nhaere,i faven8". 
349 więcej, rzeczona Instrukcya z r. 1864 pozwala mu zachować milczenie, gdyby przewidywał, że upomnienie nie odniesie skutku i tylko grzech materyalny przemieni w formalny: "Verumtamen ad gravia praecavenda mala, si in aliquo peculiari casu parochus non fuerit interpellatus a spon- sis, an liceat necne adire- ministrum haereticum: et nulla fiat ab Hsdem sponsis explicita declaratio de adeundo minzstrum /laereticum, praevideat tamen eo. torsan adituros ad matr,:monialem renovandum c011.sensum: ae insupe-r ex adjunctis in casu concurrentibus pl'aevideat, manitionem certo non fore protecturam, immo nocituram, indeque peccatum materiale in tormalem eulpam vertendum, tune sileat, remoto tamen seandalo, et dum- modo aliae ab Eccles;a requisitae conditiones atque cautiones rite positae sint, praesertim de libero relz'gionis exercitio parti eat/wlicae concedendo, nec non de universa prole in relz'gione catholica edueanda". A jezeli strony nie chcl} zawrzeć małżeństwa cum assistent£a pas- siva, ale idl} wprost do pastora, jcstze wazncm ich małżeństwo? .Jest waznem tam, gdzie dekret trydencki nie obowil}zuje, jakotez tam, gdz ma moc deklaracya Benedykta XIV, lub istnieje osobny dekret Stolicy ap. ( 76). Tak właśnie Pius VIII w piśmie do biskupów nadreńskich postanowił, Że POCZ!}wszy od 25 Mar. 1 B30, w dyecezyi kolońskiej, tre- wińskiej, monasterskiej i paderbornskiej i te małzeństwa mieszane majl} być uważane za wa:i;ne, które zawarte zostały z pominięciem formy try- denckiej. byleby żadna inna nie zachodziła przeszkoda. Taki również df'kret wydał Grzegorz X VI dla Węgier i Siedmiogrodu, oświadczajl}c w Instrukcyi z 30 Kwiet. 1841, ze podobne małZeństwa "quamvis illi- cita pro vaHdzs sunt habenda" 1), i pozwalajl}c przytem, przez wzgll}d na szczególne tychze krajów stosunki: "ut a parocho catholz'co tam consue- tae proclamationes fiant, omni tamen praetermissa mentione eil'ca religio- nem illurum, qui nuptias sint eontracturi, tum etiam de peractis kisce pl'oclamationibu.. lz'tterae mere testimoniales coneedantur, z'n quibus (dum- modo nullum adsit dirimens impedimentum) ur.ice enuncietur, nil aliud praeter Ecclesiae vetitum ob mixtae religiom's impedimentum conciliando mat,'imonia obstare, nullo prorsus addito verbo, unde consensus aut ap- probatioms vel levis suspicio sit oritura". Natomiast w Galicyi podobne małżeństwo byłoby t'n fora ecclesia- stieo nieważneńł,-O- czem stronę katolickI} naprzódby zawiadomi nale- l) Gdyby dwie osoby (kat. i akat.) udały BiEj z CiBlitawii do WEjgier i tam za- warły małteństwo przed pastorem, takowe byłoby tylko wtenczas wdnem, gdyby w Wę' grzech nabyły przedtem domicilium albo qUał,idomicilium (Por. dekret Urbana VIII z 24 Sierp. 1627). 
350 zało, by ją. tcm łacniej od podobnego zwią.zku odstraszyć, Nie możnaby ( też w takim razie głosić zapowiedzi; jezeli zaś takowe zostały ogłoszone, nim strony oświadczyły, że pójdą. do pastora, nie naleiy wydawać świa- dectwa zapowiedzi I), Gdyby strona akatolicka, uzyskawszy rozwód, chciała poślubić stronę katolicką., nie możnaby dopuścić do tego związku, chyba gdyby pierwsze małżeństwo przez władzę kORc. katolicką. zostało potem uznane za niewazne, A czy mog'} katolicy być świadkami przy ślubach małżeństw mie- szanych, w razie gdy pastor takowe błogosławi? Nie mogą., wyją.wszy, gdy pastor występuje jako urzędnik cywilny i nie wykonywa zadnej ceremonii religijnej. Nie wolno tez katolikom uczestniczyć w charakte- rze gości weselnych w ceremoniach religijnych, jakich z okazyi ślubów dopełniają. pastorowie protestantcy; byłaby to bowiem communicatio in sacris. "Non idcirco tamen - mówi Benedykt XIV. De Syn. dioec. lib. VL rap. V. n. 2 - arbitrari debent catholici \ ffls siM e8se indi- stincte cum haereticis, qua-mVl:q non 7'enuntiatis, in 7'ebus sacris et divinis communicare; si 'luidem Paulu8 V. neutiquam licere definivit catlwHcos re,gni An,gliae haereticorum templa adire, ritibu.'1que 7'ntereSs6, quos inibi exercent" . IV. To, co się rzekło o małzeństwach mieszanych z akatolikami (heretykami lub schizmatykami), stosuje się także do tak zwanych "starokatolików", jakto Kongregacya S. lnquisitioms w piśmie do bi- skupów bawarskich z 17 Wrześ. ] R71 wyłuszczyła. Z Instrukcyi tej wyjmujemy następią.ce rozporzą.dzenia: "Quod si contingat, ut una pars catholica et altera neohaeretica nuptias cont-rahere velit, Episcopi praevio paroehoru-m recur8U, se ,gerant ad formam instructionis diei 12 8ept. 1834, adimpletis omnibu,s conditionibus, monitionibus et cautionibus !'fi eadem instructione expresszs. 2) Quodsi duo neohaereticl nuptias coram paroc/w catholico in.ire praesumpserint ae necessarz'ae monitiones hortationesque iis .faciendae in irritum oe8seri'1tt, reliquum est, ut se conforment instructioni Sacrae Poe- nitentiariae, quae rogata, quomodo S6 ,gerere debeat parochus in celebra- tione matr't7nonii illorum, qui cen.'1uris sunt notorit'l innodati, die 10 De- cembris 1860 rl'spondit: Ourandum pro viribus, ut ecclesiasticis censuris innodati debito modo cum ecclesia reconcilientur, at, si recusent et, nisi matrimonium ctlebretur, gravia damna imminere videantur, parochus I) W niektórych dyecezyach, n. p. w wiedeńskiej, pozwołoDo i w tym razie gło- eić zlIpowiedzi, powołujl}c się nil inetrakcYł} Grzegorza XVI do biskupbw blIwarskich z 12 Wrze'. 18a4. 
3:")1 Ordina-rium consulat, qui lwbita rerum et circu-mstantiarum ratione omni- busque perpellsis, quae a probatis auctoribus, praesertim a S. AlpllOnso Ligol'. in sua Theologia mor. l. VI. n. 54 traduntul', ea declaret, quae magis expedire in Domino judicave'rit, exclusa sempe.r _Missae celehratione". Gdyby jedna ze stron była notorycznie wyklęta, winien by pro- bm'zez dołożyć staran, by zamierzone małZenstwo nic przyszło do skutku. dopókiby takowa nie pjednała się z Kościołem, Atoli w razie groią- cego niehezpieczeństwa lub zgor;;zenia, mógłby za wil'dzą- i zezwoleniem bi;;kupa, TJet necessariis cautelis adMbitis" , być obecnym przy zawarciu takiego ml1.Ueństwa, w wyjtkowych wypadkach, TJ'wbita rerum et cir- cumstantiarum ratione" 1), nawet per assl:ętentiam activm1/: tylko Msza św., a konsekwentnie i benedykcya, ma być zawsze opuszczona. Tak S. Poe- nitentiaria fi Lipea IR57 i lO Grudnia 1 HłiO. Mianowicie dekretem z 5 Lip. 1857 Poenitcneyarya św. tak stanowi: TJParochus vocatus, ut adsistat matrimonio publici et notor£i exco-mmunicnti, prius in id curom impende1'e debet, ut nuptias celebraturos dellOrtetur et impediat aut sus- pendat 'llwtrimonium, done.c excommunicatus cum ('cclesia reconciliatus sit. Si vero operam jrustra consumat et aliunde gravia scandala 'nstent vel per'fcula pro parocho cum damno ipsius parochiae immineant ex ulte- riore adsistentiae suspensione, parochus l1'cite in tali caSlt matrimonio pu- blicz' et notorii excommunicati adsistere poterit. Pariter episcopus, concur- rentibus ejusmodi cil'cumstantiis et necessarHs cautelis adltibitis, pm'ocho permittere poterit, tali matrimonio adsistere"' Co do masonÓw zaś, Kongregacya S. lnquisitionis na następują-ce dubium: TJ Utrum juramentum massonicum non retractatum considerari et tractari possit vel debeat ad instar impedimenti matrimonium impedientis aut etiam dirimentis; et quae cautelae exigi debeant, ut motrimonium puellae. cathol1'cae cum Francomuratore jura to licite aut etiam valide a paroch o benediC1' possit" , takI} 21 Lut. lR83 dała odpowiedź: TJQuod attinet ad matrimonium, in quo una contrahentium pars clandestinis aggregationibus notorie adhaeret, doner, ApostoHca Sedes generale decretum hac in re non ediderit, oportet, ut Pa.stores caute ac prudentur se gerant, et debent potius in casibus particularibus ea statuere, quru magis in Do- mino expedil'e judicaverint, quam generall regula aliquid decernere. Omnino vero excludatur celebratio Missae, nisi quando gravia adjuncta aliter ex(gant". ') N. p. wtenczas, gdyby władza cywilna pod zagro!eniem cię!kicb kar tego ą,dala. 
352 III. I. Jak ma postąpić proboszcz po zawarciu małZeństwa mieszanego.- II. Co o tej przeszkodzie stanowi prawo cywilne austryackie i prawo o małZeństwie z r. 1836. III. O małżeństwach mieszanych w dye- cezyi gnieźnieńsko-poznańskiej.  83. I. Proboszcz WIlllen strOIlę katolicką, mającą zawrzeć małżeństwo mieszane cum assistentia activa, gruIltownie oświecić i silnie ntwierdzić w wierze, iiby nietylko sama się nie zachwiała, ale nawet drugI} stronę pocil}gnęła do Kościoła. Szczególnie ma jej zalecić uczęszczanie do Sa- kramentów św. i zycie prawdziwie poboine, odznaczają.ce się chrześciań- skI} miłościl}, a z drugiej strony unikanie rozpraw religijnych, nabo- żeństw akatolickich i t. p, Jezeli dzieci przyszły na świat, winien proboszcz czuwać, by we- dług umowy odebrały wychowanie domowe i szkolne w religii kato- lickiej 1). vV razie pogwałcenia tj umowy ma się odnieść do władzy duchownej, i jeżeli można, do władzy świeckiej; gdyby to było niemo- iebnem, niech moralnymi środkami działa na stronę katolickI}, jak tego zl}da O. E:J. Oflicii w rezolucyi swojej z 30 Czer. 184-2. Jeżeli ślub ma być zawarty cum assistentia passiva, bez rękojmi i dyspenzy, strona katolicka grzeszy ciężko i niegodnI} jest absolucyi; atoli po ślubie może otrzymać rozgrzeszenie, byleby tylko szczerze ża- łowała swego kroku i, o ile to od niej zależy, starała się naprawić zgorszenie. (Benedykt XIV. w dekrecie z 4- List. 1741 - Pius VI. w piśmie do arcybiskupa mechlińskiego z 13 Lip. 1782). Niemałej w takim razie roztropności i gorliwości wymaga od proboszczów Grze- gorz XVI. w znanych już Instrukcyach z 30 Kwiet. i 22 lVIaja 1841, by ubezpieczyć katolickie wychowanie dzieci. Mianowicie w Instrukcyi z 30 Kwiet. 1841 upomina: "Illud Episcopis et parocMs Banctitas sua mngnopere commendat, ut omni pastorali sollicitudine catholicum conju- gem ad patratae culpae detestationem cOllgruamque poenitentiam oppor- tune cOllentur excitare, eumque solerter adducant ad obligationes mplen- I) Nie jest to rzecz/} łatwI}, a doświadczenie stwierdza, te w krajach, w ktbrych przewda łudność protestancka, mała tylko cZI}Ść rodziców dopełnia umowy. Słuszna zatem, by proboszcz w katechizacyach, kazaniach, spowiedziach i rozmowach działał przeciw zawieraniu małteństw mieszanych. 
- . XiJ3 das, quibus gram'ssime tenetur, iUam praesertim, quae est de catholica universae prolis educatione impense curanda. Quae si ex voto contingant, adeoque cO'TIstet, eum revera resipU7sse, paratumque esse ad oppOl.tunam., quoad valuerit, scandali reparationem, tunc sane poterit ipse Sacramento- rum ecclesiae particeps fieri, quemadmodum respondens die 13 Juh'i 1782 Archiep1'scopO MechHniensi sanctae memoriae Pius VL in rem adnotavit" , Podobnie Instrukcya Kongregacyi S. Inquisitionis z 12 Mar. 1881, dana wikaryuszowi apost. w Bombaju, kaze zl}dać od stron zadosyću- czynienia pogwałconym prawom Kościoła i dania rękqjmi, których pierw były odmówiły, a w tym celu kaze ądnieść się do biskupa. (."Oppor- tm'e, ut a praejatis confugibus Ecclesiae, cufus sanctissima lex violata est, satzsfiat, eidemque cautiones de periculo salutzs aeternae a se et a sua prole amovendo in toro etiam externo praestentur, atque hoc fine recur- sum ad eplscopum postulari"). Gdyby potem obie strony postanowiły dać zl}dane rękojmie, nie potrzeba by ponawiać konsensu, gdyz małżeń- stwo było waznie zawarte, ale tylko obrzędy religijne (z wyjl}tkiem l\'Iszy i benedykcyi) mogłyby być nad niemi dopełnione. Jezeli wreszcie małzeństwo zawarte zostało przed pastorem i to niewaznie, natenczas strona katolicka musi najprzód tego załować, po- wtóre usunl}ć zgorszenie przez pokutę, potrzecie postarać się o zdjęcie ekskomuniki (O. S. Ojf. 9 Sier. 1888), a dopiero po daniu rękqjmi i otrzymaniu dyspenzy moze być ślub zawarty cum assistentia activa, jezeli biskup na taki ślub pozwolił. Co do wywodu, czyli benedykcyi post partum, nie daje się tejze akatoliczce bezwzględnie, bo nie nalezy do Kościoła, katoliczce zaś tylko wtenczas się odmawia, gdy dziecię ma być wychowywane w re- ligii akatolickiej 1). II. Prawo cywilne austryackie przepisywało dawniej co do mał- zeństw mieszanych, aby zapowiedzi głoszone były tak w kościele para- fialnym katolika i w zborze akatolika, jakotez w parafialnym katolickim kościele tej parafii, gdzie niekatolik chrześcianin mieszkał. Nawet co do małzeństw między ł;amymi akatolikami, zapowiedzi miały być głoszone nietylko w ich zborze, lecz takze w katolickim kościele (respective ko- ściołach) tej parafii, w której mieszkali ( 71 K. U. C.) Rozporzl}dzenia te zostały atoli uchylone już w r. 1849 (dekretem ministeryalnym z 30 Stycznia); ustawa zaś z 31 Grud. 1868 nakazała głosić zapowiedzi małzeństwa mieszanego tylko ."na zgromadzeniu religijnem parafii ka- l) Cfr. Kutschker. T. IV. fi 307. Prawo maUeł.skie katolickie. 23 
354 zdego z oblubieńców", to jest, tylko w parafii strony katolickiej i w zbo- rze akatolika. c;dyby paRtOl' akatolicki wzbraniał się głosie zapowiedzi, z tego n. p, powodu,ie strony dały 21}dane rękojmie: winny takowe odnieść się do władzy powiatowej tego okręgu, w którym ów pastor mieszka, i prosić o ogłoszenie zapowiedzi na tablicy urzędowej, albo o dyspenzę (prośba ma mieć stempel na flO ct., odpowiedź pastora na 15 et.). Powiedzialo się już ( 81 II), ie rozporzl}dzenie cesarskie z g (;zer. 1842 (dekret kanc. nadw. z 3 Lip. t. r.) nadało rewersom, zabezpie- czajl}cym katolickie wychowanie wszystkich dzieci, moc prawnI} £n foro civiN, tak Ze władza cywilna mogła wskutek doniesienia zniewolić strony do dotrzymania umowy. Lecz ustawa międzywyzuaniowa z 25 Maja lR(iR odjęła tym7e rewersom wszelkie znaczenie wobec wła- dzy cywilnej (art. I). W edług  77 K. U. C., "zezwolenie na małżeństwo między osobą. katolickiego i osobą. niekatolickiego wyznania oświadezonem być po- . winno wobec dwóch świadków przed katolickim duchownym l); wsze- lako na 21}danie drugii strony, moze tak2e niekatolicki duchowny znaj- dować się przy tej uroczystej czynności". Mogły tez stron)", na mocy dekretu ministeryalnego z 21 Stycz. i 19 Mar. 1850, udać się po ślubie katolickim (czy cum ss£stentia activa czy passiva) do pastora w celu otrzymania jego błogosławieństwa. Po zaprowadzeniu konkordatu,  19 ustawy z 8 Paź. 1856 postanowił: "Przy malieństwach między chrze- ścianami katolickimi i niekatolickimi oświadczenie uczynionem być musi przed duchownym katolickim, wyją.wszy te części cesarstwa, dla któryeh Stolica święta wydała iustrukcyę z dnia 30 Kwiet. 1841 r.; zezwolenie w tych częściach cesarstwa, uczynione przez pragnl}cych wejść w śluby małżeńskie przed duchownym strony niekatolickiej i w nieobecności proboszcza katolickiego, za prawne ma być u waianem " . Toż samo, wedle rozporzl}dzenia ces. z 24 Kwietnia 1857, ogło- szonego rozporzl}dzeniem najwyższej komendy wojskowej z 5 Maja 1857, małżeństwa mieszane osób wojskowych winny były być zawierane przed duszpasterzem katolickim, i to nawet w Węgrzech, Natomiast ustawa z Hl Grud. 186H (art. II) zaprowadziła nRstę- pują.ce prawidło: "Uroczyste zezwolenie na zwil}zek małżeński co do mal2eństw między nalezl}cymi do rozmaitych wyznań religijnych chrze- ścialiskich złożone być winno w obecności dwóch świadków przed wła- I) Czy to było koniecznem do wallości ma.łeństwa, nie zgadzaj/} sit; prawnicy. Dolliner, Rittner (OfJIJterr. Eherecht, str. 229 nota 27) sl}dzl}, e tak było; Nippel, Pach- mann, Stubenrau('h, Schulte (Handbuch str. 635) SI} przeciwnego zdania. 
;155 sClwym duszpasterzem dla jednego z obojga oblubieIiców, lub przed zastępcl} tegoż. To mOle nastl}pić takle w przypadku, jezeli zapowiedzi głosiła władza polityczna z powodu odmowy duszpasterza. Narzeczonym w ka7.dym razie wolno wyjednać sobie u duszpasterza drugiego z oblu- bieńców błogof1ławieństwo kOBcielne małzeństwa, przed duszpasterzem jednego z oblubicńców zawartego". Co do osób wojskowych, ministerstwo wojny rozporzl}dzeniem z 20 Czer. 1 RoD postanowiło, 7.e przy zawieraniu małżeństw mieszanych duszpasterz katolicki narzeczonego, jeżeli tenże jest katolikiem, nie może być pominięty. Co do religii dzieci, dawnij, jeżeli qjciec był katolikiem, wszyst- kie dzieci szły za ojcem; jeżeli matka była katoliczkI}, pozwalało prawo wychowywać synów w religii akatolickij, wyjl!wszy gdy dany był re- wers, gdyż w takim razie wychowanie wszystkich dzieci musiało być katolickie. . Dziś atoli obowi,zuje w tym wzglf:dzie ustawa z 25 Maja 186ft Artykuł I. "Przy małZenstwach mieszanych idl} synowie za religiI} ojca, a córki za religią matki. :Mogl} jednak małZonkowie zawrzeć układ przed lub po Blubie, 7.e albo nastl}pi odwrotny stosnnek, albo że wszyst- kie dzieci majl} iść za religiI} qjca, lub też wszystkie za religiI} matki. Nieślubne dzieci id za religiI} matki l). W razie, jeżeli żadne z powyzszych postanowieil nie znajdzie za- stósowania, ma ten, komu służy prawo wychowania dziecka, oznaczyć religijne wyznanie tegoż. Nieważne s rewersa, dane przełozonemu lub słudze jakiego ko- ścioła albo stowarzyszenia religijnego, co do religijnego wyznania, w któ- rem maj/} być dzieci wychowane i nauczane. Artykuł II. Prawidłowo tak długo nie można zmienić religijnego wyznania, ustanowionego dla dziecku na podstawie poprzedniego art y- kułn, dopóki dziecko nie przedsięweźmie zmiany z własnego wyboru. Mogl} jednak rodzi('e, którzy według artykułu I. na podstawie układu s uprawnieni do wybrania dziecku religijnego wyznania, zmienić ta- kowe odnośnie do tych dzieci, które nie przekroczyły jeszcze siódmego roku życia. -W razie zmienienia religii jednego lub obojga rodziców, względnie nieBlubnej matki, istniejące dzieci, które jeszcze nie ukończyły siódmego roku życia, co do wyznania religijnego, bez względu na zawarty przed I) Konsekwentnie nie mote matka zmienić religii 8wego nielnbnego dziecka, ebyba te 8ama takowI} przJjmnje. 23* 
B56 zmian!} wyznama układ, tak maj!} być uwazane, jak gdyby były uro- dzone dopiero po zmianie religii rodziców, wzgh:dnie nieślubnej matki. Artykuł III. Rodzice i opiekunowie, tudzież słudzy religijni sI} odpowiedzialni za dokładne 8tosowanie się do niniejszych przepisów. W razie naruszenia tychże, służy prawo najbliższym krewnym, ja- koteż zwierzchnikom kościoła i stowarzyszeń religijnych, wezwać pomocy władz, które mają. rozpoznać sprawę i rozporzl}dzić według ustawy". Z przytoczonej ustawy, jakoteż z orzeczenia ministerstwa oświaty i wyznań z d. 24 Stycznia 1882 wynika: a) że dawniejsze rewersa utraciły moc prawnI}; b) Że jednak umowa, zawarta między małżonkami mieszanego wyznania a tyczl}ca się religii dzieci, ma znaczenie nietylko wobec sumienia, ale także wobec wbdzy świeckiej; c) że nad zacho- waniem tej umowy majl} prawo czuwac nietylko strony, ale takie naj- bliżsi krewni dzieci i pasterze dusz, a w razie pogwałcenia jej mog!} żl}dać pomocy władz państwowych; d) że podobny układ co do religii dzieci może być zmieniony za obopólnI} zgodl} rodziców albo w razie zmiany religii ze strony jednego lub objga rodziców, ale tylko co do dzieci, które nie przekroczyły jeszcze siódmego roku zycia; że zatem podobna umowa nie daje całkowitcj rękojmi. O tak zwanej przeszkodzie katolicyzmu i t. zw. małZeń- s t w a c h s i e d m i o g r o d z k i c h mówiliśmy w  44.. W Węgrzech, według prawa z r. 1791 (art, 26  15) i z r. 1844 (art. H,  2) wszystkie dzieci szły za ojcem, jeżeli tenże był katolikiem; w przeciwnym zaś razie tylko córki szły za matkI} katoliczkI}, Dopiero prawo z r. 1868 (art. 53,  12) postanowiło, że w każdym razie syno- wie majl} iść za ojcem, córki za matk!}, wszelkie zaś układy odmienne zostały pozbawione mocy prawnej. Mimo to w praktyce zawierali na- rzeczeni zwykle umowę, że wszystkie dzieci będl} wychowywane w re- ligii katolickiej, poczem następował ślub cum assistentia activa. Po ogło- szeniu prawa z r. 1819 (art. 40,  53), stanowil}cego karę więzienia (do dwóch miesięcy) lub grzywny (do 300 złr.) na tego, ktoby niepeł- noletnie indywiduum (przed ukończeniem lat 18) wbrew prawu.z r. 1808 art. 53 przyjął do obcego wyznania, wnieśli biskupi węgierscy, z pry- masem Simorem na czele, prośbę do Stolicy św., aby im wolno było udzielać dyspenz a mixta religione nawet wtenczas, gdy niema pewności ale jest tylko nadzieja\ że wszystkie dzieci będ!} wychowywane w re- ligii katolickiej. Atoli Leon XIII odpowiedział 29 Lipca 1880, że tego nawet tolerować nie moŻe, a tern mniej upoważniać, i wyraził nadzieję, że "pro spectata parochorum relqione dubitandum non est, quin poenaf! Jlat-ienter potius sustinere parati sint, quam proprio officio et ministerio det!sst!" . 
357 Wskutek tego episkopat wt}gierski w pIsm le z 18 Marca 1881, -wystosowanem do calego ministerstwa, przeciw wymierzaniu kar na duchownych, przestt}pują.cych wrzekomo  53 kodeksu karnego z"r. 1879, energicznie zaprotestowal; a prymas Simor wydal rozporzą.dzenie (z 8 Li- stopada 1880) l), iżby nie gloszono zapowiedzi małżeństw mieszanych, chyba wyją.tkowo, gdyby byla pewność, że wymogom Kościoła stanie się zadosyć. .Mógl to tern snadniej uczynić, że wedlug instrukcyi Grze- gorza XVI. małżeństwa mieszane, zawarte tamże przed pastorem, na- leży uważać za ważne. 2) Prawo o malżeństwie, wydane roku ] 836 dla K ról e s t w a p o l s k i e g o , poświt}ca małżeństwom mieszanym caly roz.dział VI (art. 192-207). Mianowicie, co do małżeństw między osobami, wyznają.cemi reli- gię rzymsko-katolicką., a osobami wyznań ewangelickich, stanowi arty- kuł 192: Obrzęd ślubu religijnego osób, z których jedna wyznaje reli- gię rzymsko-katolicką., a druga religię ewangelicką., powinien być do- pełniony przez duchownego wyznania, do którego należy narzeczona. Art. 193. Wolno jednak stronom żą.dać pobłogosławienia zawar- tego już malżeństwa i przez duchownego wyznania, do którego należy przyszły małżonek. Art. 194. Gdyby duchowny rzymsko-katolicki wzbraniał się do- pełnić obrzędu ślubu religijnego malżeństwa, pomiędzy osobami rzym- sko-katolickiego i ewangelickiego wyznania zawartego, ślub danym być może przez duchownego ewangelickiego, Art. 195. Synowie, spłodzeni w tych malżeństwach, wychowani być winni w religii ojców, a córki w religii matek, jeżeli rodzice ina- -czej się przed ślubem nie umówili. Art. 196. Są.d duchowny tego wyznania, którego jest kapłan, da- jl}cy ślub, bt}dzie właściwym do rozpoznawania ważności zwią.zku mal- żeńskiego. Wyrok jego będzie obowil}zywał obydwie strony, jednakże strona rzymsko-katolicka, której malżeństwo unieważnionem zostalo przez konsystorz ewangelicki, nie będzie mogła w żadnym przypadku w nowe wchodzić zwil}zki małżeńskie, póki poprzednie jej zwil}zki mał- :żeńskie przez zwierzchność duchownI} katolickI} unieważnione nie będą.. . Art, 197. Jeżeli ślub dany był przez duchownego jednego i dru- giego wyznania, zwierzchność rzymsko-katolicka będzie jedynie właściwI} do rozpoznawania ważności zawartego małżeństwa; żadna strona nie będzie mocnI} w takim przypadku poszukiwać rozwodu. l) Cf, Vering's A'I'rhifJ fu'I' daa kath. Ki'l'chen'l'echt T. 45, 8tr, 159. ... 
358 Co się tyczy małżeństw między katolikami a dyzunitami, powie- dzieliśmy jui ({i 6R IV), że prawo wschodnie uwazało takowe i uwaia dotl}d (ale tylko w patryarchacie konstantynopolitańskim i w Rumunii) za niewazne. Ustawy greckie przeszły do Rosyi i dopiero w czasach Piotra W, poczęto uważać małZeństwo mieszane za ważne; natomiast synod najwyiszy dekretem z 15 Sier. 1723 postanowił, Że osoby innego wyznania powinny przed ślubem przyjl}ć prawosławie 1). Poniewaz w Pol- sce istniało prawo wręcz przeciwne, przeto Katarzyna II, protektorka dyssydentów, wymusiła wraz z dworami protestanckimi traktat war- szawski z r. 1768, stanowiący wart. X, że wolno zawierać, małżeństwa mieszane, - ie co do religii dzieci z takich małżeństw zrodzonych, sy- nowie ill} za ojcem, córki za matką, - ze śluby w takich razach daje duchowny tego wyznania, do którego należy narzeczona, - że gdyby duchowny rzymsko-katolicki odmówił kopulacyi, moie jej dopełnić mi- nister wyznania akatolickiego, Atoli przeciw tej ustawie zaprotestował nuncyusz Durini, z rozkazu Klemensa XIII, wraz z kilku biskupami, a sejm z r. 1775 znacznie jl} zmodyfikował. Z; drugiej strony deklara- cYl} Piusa VI z 2 Marca 1780 i dekretem Kongregacyi pro negoti£s extrafJT. z 19 Sier. : 81-4 uchylony został dekret Tametsi co do mał- żeństw mieszanych w Królestwie polskiem i cesarstwie rosyjskiem, tak że takowe SI} ważne, aczby nie były według formy trydenckiej zawarte. Niezadowolony tern Mikołaj I. wydał r. 1832 ukaz, aby małżeństwa prawosławnych z osobami innych wyznań w Rosyi błogosławili ducho- wni grecko-rosyjscy i aby wszystkie dzieci były wychowywane w religii prawosławnej; który to ukaz i na Polskę rozcil}gną.ł. Prawo z r. 1836 następujl}ce w tej mierze zawiera przepisy: Art. 200, 1) Obrzęd religijny ślubu osoby grecko-rosyjskiej z osobl} odmiennego wyznania powinien być dopełnionym koniecznie i pod niewainościl} przpz duchownego grecko-rosyjskiego. 2) \V szystkie dzieci, spłodzone w tych małieństwach, powinny być wychowane w religii grecko-rosyjskiej. 3) Sl}dy duchowne grecko-rosyjskie SI} jedynie właściwemi do roz- poznawania nieważności lub rozwiązania zwil}zku maHel18kiego. Art. 201. Strona innego wyznania, zawicl'ająca związek małżeński z osobą grecko-rosyjskiej religii, powinna dać przyrzeczenie na piśmi, że nie będzie z powodu religii prześladować swego małżonka, ze nie przywiedzie go ani złudzeniem, ani groźbami, ani żadnym innym spo- Hobem do przejścia na jej własne wyznanie, ile nakoniec dzieci, spło- " Roskowany De matr. mixti. T. II,  44. 
359 dzone w małżeństwie, hęd chrzczone i wychowywane w religii grecko- rosyjskiej. Art. 202. W olno jest przyszłym małżonkom zdać dopełnienia obrzędu ślubu reiigijnego i przez duchownego strony, która nie należy do wyznania grecko-rosyjskiego, skoro już dopełniony był obrzęd przez duchownego tej religii. Art, 20Cł. Ilekroć ślub ilany hył przez iluchownego grecko-rosyj- skiego, sd duchowny grecko-rosyjski będzie właściwym do uznania nie- ważności, lub rozwizania zawartego małżeństwa, Art. 204. Wyrok, wydany przez sl}d duchowny grecko - rosyjski, będzie obowiązujcym dla stron obydwóch; jednakże małżonek religii rzymsko - katolickiej nie będzie mocen w żadnym przypadku zawierać nowpgo maHeństwa, dopóki po uznaniu nieważności, lub wyrzeczeniu rozwizania przez sd duchowny grecko - rosyjski, poprzednie małżeń- stwo unipważnionem nie będzie przez zwiprzchność duchowną. rzym'lko- katolicką., III. O małZeństwach mieszanych w dyecezyi gnieźnieńsko- poznańskiej 1). Synody polskie albo wzbraniały bezwzględnie zawiel'ania miesza- nych małżeństw, dopóki strona katolicka nie wróci na łono Kościoła (n. p. warmiiIski r. tf>7f1 i Hi1O, łucki WOJ), albo zdały przynajmniej zabezpieczenia wolnego wyznania wiary dla strony katolickiej i wycho- wywania wszystkich ilzieci w jej religii. Według uchwał synodów po- znańskich z r. 1720 i 173H, akt ten miał być spisany w konsystorzu, albo przynajmniej u proboszcza wobcc świadków i umocniony przysięgą.. Kiedy za Sasów wkradła się do Polski błł:dna opinia, że Stolica Ap, łatwo dyspenzlje od przeszkody mixtae religionis, a sami biskupi w pro- śbach o dyspenzy zatajali tę okoliczność, 7e jedna ze stron do innego naldy wyznunia: skarcił ich za to Benedykt XIV w breve Ad. tuaa I j Rozprawę tę obrf/biłem na podstawie okólników i rozporządzeń X, arcyb. Dunina, udziełonych mi.łaskawie przez X. Edw. Likowskiego, niegdyś regensa i prof. seminllryum a dziś sufragana poznańskiego, Por. Memoryal aekrełarza danu z r. 1839 z 6 dnkumen- tarni, wydany po niemiecku w Augsbnrgu 11::\39. - Nauka o malł.eńdlOach 1Iliu%anych ID alowach Ojcólo ilD. i na;prz. arcb. gnieźn. i poznań. duchOloieńdwu i narodowi pola. po- dana. 1838. - Ellcyklop. X. Nowodworskiego T, IV. (art. Dunin) i T. XIII (art Mal- źeńs'IrJO miuzmle z pra.oa prowinc.) - X. Dr. Kopyciński O Sakramencie poku'y Cz. II. str. 222 seq. Tarnów 1884. - Roskowany De matr. mixtia in'er cath. et prot. T. 2, 1842, - Gams Die Guchich,e der Kirche Chri6ti. T. III. lR76, - K. Hase nie beiden Erzbiachiife. Lipsk. 1839. - Dr. Hiibler Eheachliea/IUng und gemiachte Ehen. in Preuuen. Berlin 1883. - RinteI Verlheidigu1Ig du Er.biaC/łOfu von Gnuen, 1839, 
.... 360 manus z 7 Sierpnia 1748, w buli zaś Magne nobis admirationis z 29 Czer. 1748, wystosowanej do prymasa i biskupów polskich, wyłożył, że Sto- licu apost. daj!}c zezwolenie na zawarcie małżeństwa mieszanego albo nawet i dysprnzę "super aliquo gradu aliove canonico impedimento" , ż!}da zwykle, aby pierw strona akatolicka wyrzekła się herezyi, a je- żeli czasem od tego wymagania odstępuje, to tylko przez wzgl!}d na dobro publiczne i z zastrzeżeniem odpowiednich rękqjmi, "ne conjux ca- thoh'cus ab lweretico perverti posset, quin potiU8 ille teneri Be Bciret ad hunc pro viribus ab errore retrahendum, tum etiam ut proles utriusf}ue BexUS ex eo matrimonio procreanda in catholicae reNgionzs sanctitate omnino t:ducaretur". Odmienne i z ustawami kościelnemi niezgodne prawidła postano- wił wspomniany już traktat warszawski z r. '1768 art. X., jak niemniej pruskie prawo krajowe z 5 Lutego 1794 (al1gemeines Landrecht, Tlt. II. Tit. 2,  70-82), któremu także prowinc.re, pierw do Polski naleil}ce, poddano. W cdług tegoż prawa musz w małżeństwach mieszanych sy- nowie byc wychowywani w religii ojca, córki w religii matki, i to aż do ukończenia lat czternastu ( 76). Do odstl}pienia od tych przepisów prawnych nie może jedna 8trona zobowi!}zac drugii, chocby nawet urnowI} ( 77). Jak długo jednak rodzice zgadzaj!} się z sobl} co do re- ligijnego wychowania dzieci, nie ma nikt prawa sprzeciwiania się im ( 78). Również i po śmierci rodziców musz!} synowie pobierac dalsz!} naukę religii według wyznania ojca, córki według wyznania matki ( 80). Zmiana religii, dokonana podczas ostatniej choroby, nie wywiera tu żadnego skutku ({i Hl). Tylko w tym razie, jeżeli zmarły małżonek dziecię swojej płci przynajmniej przez ostatni rok przed śmierci!} pozwo- lił uczyc religii drugiego małżonka: ma to samo trwać po jego śmierci, dopóki dziecię czternastu lat nie skończy ( 82). Rozporz!}dzenia te zmienił Fryderyk \Vilhelm III. o tyle, że de- klaracyą. z 21 List. 180iPj, wydaną. dla prowincyj wschodnich (a więc także dla \V, I(s. Poznańskiego i Prus zachodnich), nakazał, aby odtą.d w małżeństwach mieszanych w"zY8tkie dzieci ślubne szły co do religii za ojcem, podczas gdy paragrufy 77 i 78 miały pozostac w swej mocy 2). Wkrótce potem (1807) W. Ks. Poznańskie przyłą.czone zostało iJo \V. Ks. Warszawskiego, gdzie wraz z kodeksem Napoleona rozgościło Bię małżeństwo cywilne; mimo to duchowni co do mał7eństw mieszanych trz,pmlli !;ię bulli Bcnedykta XIV. I) Por. Okólnik arcb. Dunina z 30 Stycznia 18;J8. 2) Prnwo to b-ło dlatego zgllbnem, e IIrzlIicy protestanci enili 8i chtnie z kntoliczkami. 
361 Po powtórne m wcieleniu W. Ks. Poznańskiego do Prus, zaprowa- dzono tamże powszechne prawo krajowe (od I Marca 1817); a co do małżeństw mieszanych, rozkaz gabinetowy (Gahinets-Ordre) z 17 -go Sier- pnia 182fi rozcią.gnl}ł wspomnianą. wyż deklaracyę z 21 List. 1803 także do prowincyj zachodnich (nadreńskich i Westfalii) i wzbronił żą.dania od narzeczonych jakichkolwiek przyrzeczeń, odnoszl}cych się do religijnego wychowania dzieci. Ponieważ jednak duchowni tychże prowincyj odma- wiali ślubu, w razie gdy rękojmi wymaganych nie dawano, przeto rZl}d pruski odniósł się do Rzymu o rozstrzygnięcie tej sprawy:. Owczesny papież Pius VIII wystosował dą biskupów kolońskiego, trewirskiego, paderbornskiego i monasterskiego breve Litteris altero abhinc z 25 Marca 1830, w którem zawieranie mał7eństw mieszanych jako Tlgrave scelus" potępił, lecz z drugiej strony przez wzgląd na szczególne okoliczności postanowił, że a) małżeństwa mieszane, z pominięciem formy trydenckiej w tejże prowincyi zawierane, majl} być uznawane za ważne, b) że asy- stencya bierna jest tamże dozwolona, c) że duchowni majl} stronę kato- licką do wypełnienia kościelnych obowil}zków, mianowicie zaś do wy- chowywania wszystkich dzieci w religii katolickiej upominać. Dołl}czona do tegoż breve instrukcya kard. Albani'ego z 27 Marca 1830 nadała biskupom obszerną władzę, mianowicie co do małżeństw niewaznie pierw zawartych włudzę sanandi in radice, a co do zawrzeć się mających zwil}zków mieszanych władzę dyspenzowania od niższych stopni pokre- wieństwa na lat pięć; a przytem przypomniała, ze przyrzeczenie zwy- kłych rękojmi jest warunkiem do otrzymania dyspenzy a mixta reli- g1One. Rząd atoli, znalazłszy powolne narzędzie w arcybikupie koloń- skim, hr. Ferdynandzie Spiegel, zawarł z nim konwencyę z t 9 Czer. 1834, która nietylko wprowadziła w życie rozkaz gabinetowy z 17 Sierp. 1825, ale pozwoliła błogosławić (cum assistentia activa) zwil}zki mie- szane bez żądania rękojmi i bez dyspenzy, uznanej za nie potrzebną. Kiedy zaś następca Spicgel'a (t l R3fi), Klemens Ang. Droste Vische- ring , postanowił o tyle stosować się do tj konwencyi, o ile takowa zgadzała się z brevem Piusa VIII: wybuchł spór z rZl}dem, który dzielnego obrońcę praw kościelnych zawiódł do więzienia w Minden (20 List. 1837). W W. Ks. Poznańskiem wkntek owych rozporzl}dzcń rZl}dowych trafiały się snadź przekroczenia ustaw kościelnych, skoro sam Dunin 1), I) Marcin Dunin urodził 8ię 11 Li8t. 1774 we w8i Wale pod Rawl} na Mazow8zu. kBztalcił 8iłj w Collegium gennanicum w Rzymie, gdzie r. 1797 przyjl}ł święcenia. Roku 1808 z08tał kanonikiem gnietnieńskim. r. 1829 administratorem dyecezyi gniez.- pozn. po śmierci arcb. Teof. Wolickiego, r. lBał 10 Lipca otrzymał kon8ekracyę, umarł 26 GnId. IRi:? 
362 jako wikaryusz kapitularny dyecezyi gnieźnieńsko-poznańskiej w plsmle do radcy rZł}dowego Schmeddinga (z 20 Stycznia 1830) oświadczył, ze małżeństwa mieszane bywajl} tamże błogosławione w kościele, jeżeli na- rzeczona jest katoliczkI}, i to bez wymagania od stron tego warunku, że wszystkie dzieci będl} wychowywane w religii katolickiej. Co więcej. X. Dunin, już po wyborze swoim na arcybiskupa, tegoż Schmeddinga w piśmie z 27 Marca 1R30 zapewnił, ze z dyspenz, wydawanych w Rzy- mie, wypuszcza się klauzulę o rękojmiach, jako przeciwnI} prawom kra- jowym. Wyznał on później swój błl}d (w okólniku z 30 Stycznia 1838), przywodzł}c zarazem na swI} obronę} że tej praktyki duchowieiIstwu nigdy nie polecał, co rzeczywiście było prawdl}. Owszem, gdy do jego wiadomości doszło breve Piusa VIII z 25 Marca lR30 1), wystosował do ministerstwa prośbę (d. 13 Stycz. 1837), iżby mu wolno było w swej dyecezyi toż samo breve ogłosić. Otrzymawszy odmownI} odpowiedź (z dnia 30 Stycznia 1837), wniósł ponownI} prośbę z obszernym wy wodem, zl}dajl}c zezwolenia albo na publikacYl; rzeczonego breve, albo na odwołanie się do Rzymu. Atoli ministerstwo, któremu wówczas przewodniczył hr. Altenstein, oświadczyło (dnia 3 Maja 1837), "że nietylko nie może zezwolić na ogłoszenie w tej prowincyi breve Piusa VIII, ale że owszem zaleciło władzom cywilnym, aby bacznI} na tę sprawę zwróciły uwagę i natychmiast oparły się temu, gdyby który kapłan zapowiedzi i ślub czynił zawisłemi od warunków wychowania dzieci po katolicku, - że układąjl}cy wywód tej sprawy okazał pojęcie ograniczone, nieznajomość prawa i nieprzychylność względem rZł}du, - że nareszcie ks. arcybiskup ma tak postępować, jak jego poprzednicy, arcybiskupi Gorzeński i W olicki, którzy ustnie zapewnili, że tu księża katoliccy błogosławil} małżeństwa mieszane bez 21}dania warunku o wy- chowaniu dzieci po katolicku; w przeciwnym bowiem razie chwyco- noby się ostrych środków i rzecz cała zostałaby przedłożona n3:jjaś. Panu II 2). Arcybiskup dał temu pismu należnI} odprawę (z dnia 14 Czerwca 1837); 'gdy jednak ministerstwo nietylko nie przychyliło się do jego życzenia, by mógł odnieść się w tej kwestyi do Rzymu, ale zagroziło odjęciem płacy, wyznaczonej dla konsystorzów jeneralnych (z dnia 30-go Czerwca 1 R37): wniósł do samego króla Fryderyka Wilhelma III. uza- sadnione przedstawienie (z dnia 211 Paźd. 1R37). Odpowiedź królewska z 30 Grudnia 1837 brzmiała ostro, że nie wolno arcybiskupowi udawać .. ") Ogłoszone dopiero r. 1834. ") Okólnik arcb, Dunina z 3D-go Stycz. 1838. 
3li3 się w tej sprawie do Rzymu, ani publikować bulli Benedykta XIV "Magnae nobis" z 29 Czerwca ] 748 (na którl} arcybiskup powołał się w swej petycyi), ale że ma się trzymać "chwalebnego" zwyczaju w za- powiadaniu i. błogosławieniu małżeństw mieszanych, bez domagania się warunku wychowywania dzieci po katolicku, "który to zwyczaj sam arcybiskup jeszcze jako administrator dyecezyi (z dnia 20 Stycznia 1830) był zatwierdził". W śród tych układów wydał oficyał gnieźnień- ski, X. Brodziszewski , odezwę do duchowieństwa dyecezyi gnieźnień- skiej (z dnia] 1 Wrześ. 1837), izby co do małżeństw mieszanych stoso- wało się ściśle do breve Piusa VIII z r. 183Q; atoli arcybiskup rozpo- rZl}dzeniem poufllem z 10 Paźd. 1837 polecił dziekanom, by nie ogła- szali tej odezwy, nie chciał bowiem utrudniać dalszego przebiegu sprawy. Wkrótce potem nadeszła wieść o uwięzieniu arcybiskupa kolońskiego (20 List.) i o allokucyi Grzegorza XVI (z 10 Grudnia 1837), co cnemu pasterzowi dodało odwagi, iż w okólniku z 27 Lutego 18;8 pod karl} suspenzy ipso facto. ob omni ordine, officio et beneficio nakazał ducho- wieństwu, aby w myśl rzeczonej allokucyi i bulli Benedykta XIV "Ma- gnae nobis" nie ważyła się błogosławić "ritu catholico" lub w jakikol- wiek sposób aprobować mieszanych małżeństw, dopóki strona katolicka nie przyrzeknie z całl} pewnościl}, ze wszystkie dzieci z tego małżeństwa będl} wychowywane w religii katolickięj, - a powtóre, by według sił wpajali w parafian to przekonanie, ze takie małżeństwa sI} ze wszech- miar niegodziwe i przez Kościół wzbronione. Do tego okólnika dołl}czony został obszerny list pasterski do duchowieństwa w języku polskim (z dnia 30 Stycznia 1838) wyłuszezajl}cy jasno całl} spraw,: i zawiera. jl}cy w końcu te wielkoduszne słowa: "Mnie od wiary świętej, od mi- łości J-izusa Chrystusa ani więzienie ani głód i t. d. odłl}czyć nie po- trafil}, a mam w Bogu nadzieję, że i wy, szanowni kapłani, równie mo- cni w tej świętej wierze jesteście. Cokolwiek zaś dotknie waszego pasterza, wiedzcie, że pociechę znajdzie w przekonaniu, że się stał godnym cier- pieć dla Jezusa Chrystusa". O tern postanowieniu swojem uwiadomił on króla w piśmie z dnia 10 Marca; ale Fryderyk Wilhelm III odpowiedział rozkazem gabineto- wym z 12 Kwietnia 1838, w którym zarzucił arcybiskupuwi podburzanie do oporu przeciw ł-'rawom krajowym, roz"iewanie rozterek wyznaniowych i złamanie przysięgi; a w końcu zagroził mu złożeniem z urzędu, przed- tem zaś procesem. Tegoż dnia wydanI}. została surowa odezwa królewska do katolików W, Ks. Poznańskiego; lecz wszystko naprÓŻno. Arcybiskup na u",ilne !lalegania najw. prezesa Flottwella i ponowne pisma króla lZ 2 i 22 Maja) odpowiedział stanowczo, :i-e nie odwoła okólnika z 27 Lu- tego ] 8H8, w skutek czego wytoczono przeciw niemu sledztwo, oficyała 
364 zaś gnieźnieńskiego, X, Brodziszewskiego, za wymienionI} powyż odezwę zawieszono w urzędowaniu i zamknięto w pałacu arcybiskupim w Po- znaniu (18 Marca ]838), Zanim trybunał poznański wygotował wyrok (23 Lutego t 836), minister stanu hr. Altenstein edyktem z 25 Czer. 1838 uznał rozporzl}dzenia arcybiskupie za nieważne, zagroził tym, któ- rzyby się ich trzymali, karami, tym zaś, którzyby je lekceważyli, za- pewnił opiekę rZl}du przeciw cenzurom kanonicznym, Mimo to oba kon- systorze jeneralne i wszystkie dekanaty oświadczyły, że bez ujmy dla obowil}zków względem króla i rzą.du uwaiają. się za obowil}zanych, a według ustaw krajowych nawet za upoważnionych do słuchania głosu swego arcypasterza. Miał też X. Dunin tę pociechę, że za nim poszli dwaj biskupi - Stanisław Hatten warminski i Anastazy Sedlag cheł- minskj1) - i że Grzegorz XVI w allokucyi z 13 Września pochwalił jego postępowanie. Na8tą.piło potem wezwanie arcybiskupa do Berlina (rozkazem z t 8 Marca ] 839), pertraktacye bezskuteczne ministerstwa, ogłoszenie wyroku, skazujl}cego arcybiskupa na utratę swego urzędu i na zamknięcie przez pół roku w twierdzy (rozkaz gab. z 2] Kwie- tnia), odwołanie się tegoż wprost do króla, wyjazd jego nagły do Po- znania (4 Paźdz,), aresztowanie go (z 5-go na 6-y Października) i wy- wiezienie go do Kołobrzega (8 Paźd.), żałoba obu dyecezyj 2). Śmierć Fryderyka Wilhelma III (8 Czer. 1840) zmieni.ła nagle stan rzeczy, albowiem sprawiedliwszy jego następca, Fryderyk 'Vil- holm IV, zadowolnił się deklaracYl} . arcb. Dllnina z 24 Czerwca t. r. i -pozwolił mu wrócić do ukochanych i tęsknil}cych za nim owieczek (rozkaz z 29 Lip.). Niebawem wydał X. Dunin okólnik do duchowień- stwa (z dnia 27 Sierp. ] 840), nakazują.cy, aby nie domagać się przy- rzeczeń odnoszl}cych się do znanych warunków (ntum quoad educationem prolis, quae speratur, catholicam, tum quoad pericula, quae parti catho- licae 1'mmin6'llt"), gdyż przyrzeczenia te, aczby dane' i przyjęte, wobec praw krajowych żadnej mocy nie majl}, ale zarazem, by się wstrzymy- wać od wszystkiego, coby miało znaczenie przyzwolenia na zawarcie maHenstwa bez rękojmi wymaganych, tem więcej, źe według prawa cywilnego (Cz. II, Tyt. XI,  442), wolno jest duchownym odmówić w takim razie asystencyi, jakoteż wszelkiego aktu religijnego i nikt ich za to do odpowiedzialności pocil}gać nie może. W dwóch następnych l) Biskup wrocławski Sedlnitzky nie poszedł za t.rm przykłudem, ale zrezygno. wał (1840) i stał się - apostat!!o 2) Dyrektor policJi kazał go przez dwbch andannbw wycil}gnąć z łbka i wieść do Berlina, ale w drodze przY8zedł rozkaz, by gu zawieziono do KO<łobrzega. 
31i5 rozporzdzeniach polecił. aby stronie katolickiej nie odmawiać Sakra- mentów, jeżeli obowizki swoje religijne o tyle spełnia, O ile może, Tej praktyki trzymano się po Brnierei arcb. Dlmina (2fi Grudnia r. 1842); jeżeli zaB strony żl}dały dyspenzy a mixta religioM i Blubu katolickiego, musiała strona akatolicka nawrócić się, albo przynajmniej obie mUHiały dać wymagane rękqjmie. Atoli wypadki takich dyspenz za rzdów X. Leona Przyłuskiego były rzadkie, tern więcj, że Grze- gorz XV[ brevem "Perlatae haud ita pridem" z 22 :Maja IR4.1 uznał za ważne małżeństwa mieszane, z pominięciem formy trydenckiej w dy- ecezyi gnieźnień.-poznańskij zawierane. Rzd na zasadzie  77 Cz. II. Tyt. 2. prawa powszechnego krajowego, musiał tolerować umowy mał- zonków co do religii dzieci; tylko na wypadek Bmierci ojca wydało ministerstwo sprawiedliwoBci w r. 1859 następujl}ce rozporzdzenie: 1 ) Ugoda małżonków, żyjcych w małżeństwie mieszane m , względem religijnego wychowania dzieci', nie jest ważnI} po Bmierci ojca; sdy nadopiekuńcze majl} rewersa takie uważać za nieobowizujce. 2) Tylko prawne przepisy rozstrzygać tu maj!}, a więc dzieci z mał7.eństwa mie- szanego maj po Bmierci qjca wychowywać się' w religii ojca. 3) Wyj- tek zachodzi wtenczas, jeżeli zmarły qjciec zezwolił na rok przed swo- im zgonem, aby dziecko chodziło na naukę wyznania matki, albo jeśli wyraźnie tak rozporzl}dził, to w takim razie ma i nadal pobierać naukę w wyznaniu matki 1). Następca X. Leona Przyłuskiego, X. Mieczysław hr. Ledóchow- ski polecił proboszczom, aby w razie, gdy jakaś osoba, należl}ca do KOBcioła, zechce wejsć w zwizki małżeńskie z innI} oBobl} chrzeBciań- skiego wyznania, odwodzili jl} radl}, upomnieniem i pouczeniem od po- wziętego zamiaru. Gdyby się to nie dało uczynić, maj stronę kato- lickI} uwiadomić, że dyspenza a mixta relzgione tylko wtenczas może być udzielonI} , jeżeli strona akatolicka zobowil}że się protokólarnie, dobrowolnie i uroczYBcie: 1) że wszystkie dzieci, któreby się z zawrzeć majl}cego małżeństwa urodziły, Lędl} ochrzczone i wychowane w Ko- ściele rzymsko-katolickim, i że takowe po dojściu do wieku właściwego posyłane będl} do szkoły katolickiej; 2) że strona akatolicka nie będzie narzucała swej wiary stronie katolickiej i że tak jej jak i dzieciom nie będzie stawiała żadnej przeszkody w zachowaniu praw i przepisów Ko- Bcioła katolickiego, jakoteż Bwil}t, postów, odwiedzania nabożeństwa pa- rafialnego i uczęszczania do BB. Sakramentów; 3) że ani przed za war- l} Jak t. z. Kllmmergeńcht tłbmllczy te ustawy, wyjaśnia Przegll}d kość. Rok VIII, Nr. 24. 
3(j(j CIem lIlał2:eilstwa, ani po jego zawarciu wobec właściwego rządcy ko- ścioła parafialnf'go nie będzie żądać pobłogosławienia tegoż rnałZeństwa przez pastora akatolickiego. Przyrzeczenia te mają być spisane w pro- tokóle wobec dwóch świadków, a protokół ma być przesłany wraz z pro- śbą do kuryi arcybiskupif'j celem otrzymania dyspenzy do ogłozenia zapowiedzi i dania !ilubu wedle rytuału, lecz bf'z bcnedykcyi i Mszy św. Krom tego obowiązkiem iest proboszcza, przed zawarciem ślubu upo- mnieć ustnie i poufnie stronę katolicką, aby przys?;łego nUIł70nka sta- rała się pociągnąć na łono Kościoła katolickiego, Rozporządzenie to bywa dotąd zachowywane w dyecezyi gnieźnień- sko-poznańskiej, a ztąd assistentia activa jest tamże tylko wtenczas mo- żliwa, gdy strona akatolicka dała wymagane rękojmie. Po zaprowadzeniu !ilubów cywilnych w monarchii pruskicj, a więc takie w W. Ks, Poznańskiem (od l Paźd. lR74), wywiązała się kwe- stya, czy w myśl przytoczonego wyzej dekretu Grzegorza XVI Perlatae haud ita pridem z 22 Maja 18i l, ważnemi sI} tamże małżeństwa mie- tJzane, zawarte w'jdług formy cywilnej, czy też nie. Kiedy w tej sprawie z dyeeezyi gnieźnieńskiej odniesiono się do Rzymu, Kongl'egacya S. lnquisitioru's wydała 6 Września 1R76 na.stQ- pujący wyrok: nAd quaestionem, an matrimonia mixta post introductio- nem matrimonii civilis J obligatorii in ditione Borltssica J coram magistratu civili tantum contracta , uti val-ida reputanda sint, S. Gongr. Inqu. re- spondit ad formom litterarl/,m Apostolicarum B. m. Gregorii PP. XVI 22 lIIaj. 1841 pro dioec. Gnes. et POBn. quarum initiwn: nPerlatae haud ita pridem", mntrimonia hujusTIlodi in iisdem Dioecesibus Gnell. et Po.cm. etsi illicita, hahenda tamen esse uti vaNda. Quapropter matrimonia sic contracta quamvis conditiones, quae a S. Sede appo-ni Bolent in dispen- sationibus super impedimento mixtae religionis, adimpletae in antecessum a conjugihus non tuerint, dummodo constet de mutuo eorum consenBU, iterari in Ecclesia non debent. Cum parte autem catholica pl'ocedendum est juxta veterem instructionem circa matrimonia mixta, sine praevia dis- pensatione S. Sedis coram ministro acatholico contracta". \Vażne sI} zatem, acz niepozwolone, podobne związki, byleby strony miały rzeczywiście intencyę zawarcia małżeństwa. Wynika to ściśle z zasad prawnych, ale w praktyce nabawia niemałych kłopotów \ zda- rza się bowiem, ie strony, po dopełnieniu aktu cywilnego, żądają ślubu kościelnego, złożywszy pierw wymagane rękojmie. Powiedzieć im, że już ważne zawarły małżeństwo, znaczyłoby tyle, co sankcyonować śluby cywilneJ przeciw którym episkopat pruski tak silnie w roku 1R74 wystąpił, a tem samem wywołać zgorszenie wśród wiernych. Nic tedy nie pozostaje duszpasterzom, jak w każdym wypadku zapytywać strony, 
367 czy miały intencyę zawarcia małżeństwa wobec urzędnika, czy tei, jak to zwykle ma miejsce, chciały zadosyć uczynić wymogom prawa, uwazajl}c za Blub ten akt, jaki się odbywa w kościele; - i w pier- wszym razie dopełnić jedynie ceremonij rytuałem przepisanych, prócz benedykcyi kanonicznej, w drugim zaś odebrać od nich zarazem Blubo- wanie małżeńskie 1). I) O sl}downictwie kosc. w sprawach małteńskich dyec. gnieź.-pozn. będzie mowa w  148, II, ........ 
ROZDZIAŁ VI. Zestawienie prawa cywilnego małżeńskiego z prawem kościelnem. -....- I. Prawo cywilne austryackie. 1. Różnica mic;dzy prawem kanonicznem i cywilnem austr. pod wzglę- dem przeszkód małżeńskich.  m. Powiedzieliśmy w  9, że władza cywilna moze wydawac prze- pisy tyczl}ce się cywilnych skutków małżeństwa, i że Kościół te prze- pisy uznaje, a nawet duszpasterzy i wiernych do przestrzegania tychże obowi!}zuje. Atoli ustawodawstwa dzisiejsze, porzuciwszy stanowisko chrześciańskie, widz!} w małżeństwie li tylko kontrakt cywilny, i okre- ślaj!} warunki, od których ważność tegoż zależy, czyli stanowi prze- szkody unieważniąj!}ce i przepisuj!} własn formę. Kościół nie pochwala tych ustaw, mianowicie dla zasady, na któ- rej się opieraj!}; lecz z drugiej strony dla uniknienia kolizyi z władz cywilnI} poleca duszpasterzom, by stoj!}C silnie przy zasadach katolickich, nie dopuszczali do zawarcia małzeństwa tych, którym jakaś przeszkoda cywilna zawadza, dopóki takowa nie zostanie usunięt!}. Jakim torem szło ustawodawstwo małżeńskie w Austryi, wyłu- szczyliśmy gdzieindziej (6). Dziś obowil}zltj w części przedlitawskiej 
3fi9 rozporzdzenia księgi uRtaw cywilnych (Roz. 11.), wraz z ustawami w r. 1R68 i później wydanemi, a wszystkie sprawy małżeńskie poddane są. są.dom świeckim. Co te rozporz!}dzenia stanowią. o każdj przeszkn- dzie w szczególności, nie omieszkaliśmy wykazać, tak ie teraz w ogól- nych tylko rysach możemy przedstawić rMnicę między prawem kano- nieznem i cywilnem austryackiem. :Mianowicie, prawo to nie uznaje wcale następujl}eych przeszkód rozrywają.cych: I) pokrewieństwa duchowncgo, 2) pokrewieństwa pra- wnego czyli cywilnego, 3) powinowactwa ex copula £llicita, i powino- wactwa ex matrimonio consummato sed invalido, fJ) przyzwoitości publi- cznej z zaręczyn i z małZeństwa nieważnego (irrito non consummnto), 6) nieziszczonego warunku. Niema też w niem wzmianki o przeszkodach zbraniają.cych, z wyj!}tkiem zapowiedzi, których całkowite pominięcie według tegoż prawa unieważnia małżeństwo, ani o rozerwaniu małZeństwa niedopeł- nionego (rnti non consummati) przez profesyę zakonną., lub przez dy- spenzę papieską.. Co do przeszkód następuj!}cych zachodzi róznica, 1) Co do przeszkody wieku i nieletności, prawo kanoni- czne stanowi jako lata dojrzałości: 14 dla mężczyzn, 12 dla kobiet; prawo cyw. austr. 21}da 14 lat skończonych dla obydwóch stron i nie przypuszcza wyjtku: nisi malitia suppfeat aetatem. 2) Co do przeszkody węzła małżeńskiego, prawo cyw. austr. nie uwzględnia wcale tak zwanego casus Apostol1". 3) Co do przeszkody z p ok r e w i e ń s t w a n a t u r a I n e g o, prawo kanoniczne liczy takową. w linii ubocznej do czwartego stopnia, prawo cywilne austr. do drugiego włl}cznie, wedle komputacyi kano- nicznj . 4) Co do powinowactwa, prawo kanoniczne wywodzi takowe ex copula, a jeżeli copula miała miejsce w małżeństwie, rozcil}ga prze- szkodę w linii ubocznj do czwartego stopnia incl.; prawo cyw. au str. bierze za podstawę ważne mał7.eństwo, bez względu na to, czy takowe je8t c07lsummatum, czy tylko ratum, i pozwala już w trzecim stopniu kan. a pil}tym cyw. linii ubocznej zawierać małżeństwo. fi) Co do róż n i c y r e l i g i i (cultus disparitas), prawo kan. uznaje przeszkodę między ochrzczonymi i nieochrzczonymi, prawo cyw. zaś między chrześcianami i osobami, które wiary chrześciańskiej nie wyznaj. 6) Co do w y s t ę P k u (crimen), prawo kan. wywodzi tę prze- szkodę: ex adulterio cum promissione vel attentatione matrimonii, ex con- Jugicidio cum conspiratione i ex conjugicidiocum adulterio; a prawo cyw. Prawo malień.kie kat. 24 
H70 austr, z cudzołoztwa są.downie udowodnionego i z małżonkobójstwa, acz nicilokonanego, to jest, jezeli dwie osoby przyrzekły się z sobą. pobrać, i gdy dla dopięcia celu chociażby jedna tylko z nich nastawała na zy- cie małżonka, który do tego był przeszkodą.. 7) Co do uprowadzenia (raptus), prawo kan. wzbrania za- warcia ważnego małżeńst.wa inter raptorem et raptam, donec restituatur loco tuto ac libero; prawo cyw. mówi ogólnie, ze nieważnem jest zezwo- lenie, dane przez osobę uprowadzoną. na zwią.zek z kimkolwiek, jak długo nie odzyska swej wolności. 8) Co do pomyłki (error), prawo cyw. austr. pozwala wbrew prawu kan. i wtenczas uznać małżeństwo za nieważne, jezeli mą.ż po zaślubieniu znajduje żonę ciężarną. z innym mężczyzną.. 9) Co do n i ej a w n o ś c i (clandestinitas), prawo cyw. austr. po- zwala w pewnych razach zawrzeć małżeństwo według formy cywilnej i uznaje takowe za ważne. Co do innych przeszkód żadna nie zachodzi różnica. Nadto prawo cyw. austr. IJOstanowiło niekt.óre przeszkody, w pra- wie kanonicznem nieznane, z których jedne uznaje jako unieważnia- ją.ce, inne jako wzbraniają.ce. 2. Pl'zt'szkody cywilne za unieważuiajł!Ce uznawane. . 85. I. Opuszczenie wszystkich zapowiedzi. II. Małoletność czyli raczej brak pozwolenia ojca lub władzy opiekuńczej dla małoletnich. III. Uczestnictwo w przyczynie rozwodu. 1. O P u s z c z e n i e w s z y s t k i c h z a p o w i e d z i. W edług  74 konieczne m jest do ważności małzeństwa przynajmniej jednorazowe ogło- szenie zapowiedzi w kościele parafialnym oblubieńca i oblubienicy. Gdyby opuszczono jedną. zapowiedź lub dwie, albo nie zachowano na- leżytej formy, małżeństwo byłoby ważnem, atoli tak duchowny jak oblu- bieńcy mogliby być karani, czy to aresztem od sześciu go in do czter- nastu dni, czy grzywnami od 1 dr. do 100. (Rozporzł}dzenie ministe- ryalne z 30 Wrześ. 1857). II. M a ł o l e t n ość. Prawo cyw. 8.ustr., id;,!-c za FIiymskiem l) germańskicm, uważa małoletnich, a nawet pełnoletnich, którzy z ja- ') In". de nup'. 1. 10 l. 25. O. de ritu nupt. 5, 4. 
371 kicjkowick przyczyny nie mogl} sann przez su: zacil}gać ważnie pra- wnego obowil}zku, za niezdolnych do zawierania małżeństwa bez zezwo- lenia ich ślulmego jca, lub też władzy opiekuńczcj. ( 4.H K. U. C). Tu więc nalei!}: a) ci wszyscy, którzy nie Bkończyli lat 24, czy męiczyźni, czy kobiety, choćby to była wdowa, która przed 21 rokiem życia straciła męża l). W yjl}tek zachodzi wtenczas, jeieli ojciec zu ze- zwoleniem sl}du dzieci niepełnoletnie wyraźnie usamowalnia, lub synowi, lat 20 majl}cemu, własnc gospodarstwo prowadzić. dozwala ( 174 K. U. C.); tudzież wtenczas, gdy Bl}d opiekuńczy, po wysłuchaniu zdania opiekuna, a według okoliczności i najbliższych krewnych, małoletnicgo za pełnoletniego ogłasza, albo temuŻ prowadzić hanflcl lub rzemiosło dozwala ( 2f>2 K. U. C). Tu naleil} również: b) pełnoletni, nad którymi władza ojcowska lub opieka z przyczyn prawnych (dla wad ciała i umysłu, z powodu długów lub uchybień) na iądanie ojca lub opiekuna przez sąd przedłu- żona została ( 172. 173, 2M K. U. C.); .iakoteż c) ci, którzy B/}downie oddani zostali pod kuratt'lę (269, 273 K. U. C). Ci. którzy zostajl} pod władzI} ojcowską., potrzebuj/} do ważnego zawarcia mAłżeństwa zezwolenia ślubnego ojca. Zezwolenie to winien ojciec, według dekretu nadwornego z 17 Lip. lR1:ł, dać ustnie wobec proboszcza i dwóch świadków, poczem takowe wpisuje Bię do księgi copulatoTum, a tak jciec, jak świadkowie zatwierdzajl} ten akt własno- ręcznym podpisem. Gdyby jciec nie mógł być obecnym, ma przysłać zezwolenie na piśmie, przez niego i dwóch świadków podpisane, i nale- życie legalizowane. Pominięcie tej formy nie unieważniałoby małżeństwa, byleby zezwolenie w jakikolwiek sposób było dane. Jcżeli władza ojcowska przeszła na przyspoBobiciela (adoptujl}cego), tedy on ma zczwolić. Po rozwil}zaniu stoBunku adopcyjnego władza ojcowska odzyskuje moc swojl}. ( 18f> K. U. C,) 2). Ojciec może odmówić zezwolenia, a prawne do tego przyczyny BI}: "brak potrzebnych dochodów, dowiedzione lub powszechnie znane złe obyczaje, zaraźliwe choroby, lub celowi małżeństwa przeciwne wady u tej osoby, z którl} ma być zawarte małżeństwo" ( 53 K. U. C.); atoli małolctni, który s!}dzi się przez to ucil}Żonym, lub też druga Btrona, ma prawo w':Jzwania pomocy właściwego sędziego ( 52 K. U. C). I) To znaczy, !e wdowa niem:ijl}C3 24 lat, potrzebuje ponownego zezwolenia ojca, je!eli chce powtórnie wyj'ć za m!)!. I) Żołnierz małoletni potrzebuje równie! zezwolenia ojca ałbo władzy opiekuń- czej cyw. 2'* 
a72 c Jsoby pełnoletnie wypuszczone z lJod władzy ojca me potrze- buj!} zezwolcnia . tegoż; gdyby jednak wbrew woli rndzil'chv zawarły małżeństwo, a sl}d sprzeciwianie się tych?e uznał za uspmwiedliwione; natenczus mogliby rodzice wymówić się od dunia posagu lub opl'awy ( ]221 i ]23] K. (J, C.) JeŻeli ojciec nie żyje lub do zastl}pienia jest niezdolnym, naten- czas zezwolenie daje władza sl}dowa pierwszcj instancyi, zażl}dawszy pierwcj zezwolenia .od zwyczajnego zastępcy, a więc od opiekuna dla małoletnich osieroconych i nieprawego łożu, lub od kuratora dla pełllo- letnil'h, zostnjących pod kuratelI} ( 49 K. U. C.) 'V edług  1!IO ces. patentu z  Sier. 1 x?>, sl}d nie powinien da- wae tegoż pozwolenia, "dopóki nie otrzyma wyjaśnień zadawalniajl}cych tak co do majl}tlm i dochodów, jak co do osobistych przymiotów i sto- tmnków lIrzyszłego małżeństwa i dopóki zawezwawszy małoletniego, nie przekona się ze zło?oncgo pl'zez niego osobiście, w nieobpcności opie- kuna i przyszłego llJ:Lłżonka, oświadczenia, iż to mll.łień",two zawrzeć postanowił z wolnj woli i po dojrzałej rozwadze". Jeżeli lJierwsza instancya odmawia pozwolenia, można się odwołae do sl}du wyższego. . Małoletni, oddany do wojska, potrzebujc również zpzwolpnia ojca, respective, władzy opiekuńczej, jeżeli przed ukoilCzeniem 2l lat i.ycia chce się żenić (Patent ccs z 31 Grud. 1792). i\lałoletni niclJl'awego łoża potrzebują. do wainego zawarcia mał- żeństwa, oprócz oświadczenia ich opiekuna, zezwolenia władzy 81}dowej ( 50 K. U. C.). Jeżeli zaś cudzoziemiec mułoh.tni chce się żenić w kraju tu tejl;zy m, a wymaganego zezwolenia złożyć nie moie, natenczas sl}d, któremuby tenże małuletni podług stanu swego i zamiezkania podle- gał, ma dodać zastępcę, a ten obowil}zallY jest oświadczyć przed tymże s!}dmll, czy na małżeństwo zezwala lub nie (f)I). Nic byłoby to je- dnak potrzebnem wtenczas, gdyby od cudzoziemca ojczyste jego prawa rzeczonego zezwolenia nie wymagały. I )ziecięciu żydow8kiemu. które przeszło na wiarę katolickl},. ma dać zezwolenie do zawarcia małżeństwa ojciec, jak długo takowe jest małoletnie. Udyby ojciec żyd tego zezwolenia odmówił z przyczyn nie- dostatecznych, służy małoletniemu lJrawo udania się w myśL  ;j2 o po- IIIIIC tlo st;dzicg" (DekI'. nadw. z 21 Pażdz. iH:4). 'V \V ęgrzech m.lloletni, chcl}cy zawrzeć małżeństwo, potrzebuj!} po śmierci ojca zezwolenia opiekuna i władzy sl}clowej, jak długo nie maj!} wit.ku normalncgo, to jest, młodzieniec lat lH, dziewczyna lat 16 IIkończonych; po dojśl'in zaś do tego wieku tylko wteuCZI\S, jeżeli kl'e- 
373 wm sprzeciwiaj/} się zamierzonemu zwi/}zkowi ( 113 prawa XX. z r. 1 H77). III. U czestn ic two kary godne w przyczy n i e rozwod u.  U!i K. U. C. stanowi, że małżonkowic, nie wyznąj/}cy religii kato- licko-chrześciańskiej, mog/} według zasad swoj('j religii żl}dać rozwodu dla waznych przyczyn, które w  44 przytoczyliśmy. "Rozwiedzionym małżonkom w ogólności wolno jest wchodzić w nowe zwil}zki małżeń- skie, jednakże nie może być zawart(' wuzne małżeństwo z temi oso- bami, które według dowodów w postępowaniu rozwodowe m przedsta- wianych, przyczyniły się do rozwodu przez cudzołoztwo, poduszczania lub innym karygodnym sposobem". ( 1 HI K. U. C.). Jestto właśnie przeszkoda, zwana przez prawników uczestnictwem karygodnem w przyczynie rozwodu. .Jak z brzmienia ustawy wypływa, uczestnictwo to trzeciej osoby winno być podjęte w celu rozbicia mał- żeństwa i udowodnione przy procesie rozwodowym J). Ponieważ w kościele katolickim rozwód jest niemożebny, przeto przeszkoda ta nic odnosi się do katolików. Dawniej na mocy  61 K. S. C. "zbrodniarz skazany na karę najcięższego lub ciężkiego więzienia nie mógł zawierać ważnego mał- żeństwa od dnia ogłoszt'nia mu wyroku, dopóki trwała jego kara"; atoli postanowienie to zniesione zosta1o  fi ustawy z lfi List. 1867, orzekajl}cej, że na przyszłość żadne skazanie w drodze karnosl}dowej nie ma poeil}gać za sobl} utraty lub ograniczenia cywilncj zdolności działania skazunego. Tyczy się to tylko osób cywilnych, skazańcy bo- wiem wojskowi podlegB:j/} doą.d prawu karnemu wojskowemu z 25 Sty- cznia lR5fi ( 4fi, 47), które ich wolność co do zawierania małzeństw w czasie trwania kary ogranicza 2). Nie sprowadza również przeszkody uniewużniajl}cej stan wojskowy, jak się to zaraz wyłuszczy. ') Rittner Den. Eher. Btr. 1:ł3. I) Rittner I. c. Btr. UiJ. 
374 3. Przeszkody cywilne wzbraniające.  8ft I. Obowiązek stawienia siC; do poboru wojskowego. II. Stan woj- skowy. III. Brak konsensu politycznego. IV. Czas żałoby u wdowy (tempus luctus). J, Obowil}zek stawienia się do poboru wojskowego Według ustawy wojskowej z 5 Grudn, 1868 r., kto przez komisyę po- borowI} za niezdolnego na zawsze. do służby wojskowej nie został uznany, lub kto w trzeciej klasie wieku nie otrzymał uwolnienia od obowil}zku wojskowego, temu nie wolno się żenić przed wystl}pieniem z trzeciej klasy wieku, czyli przed ukończeniem 22 lat 1), Jako niezdolnych na zawsze do służby wojskowej uważać należy tych popisowych, kt6rych wykreślenie z list popisowych uchwaliła komisya poborowa, albo kt6- rych uwolnienie postanowiła komisy a rozpoznawcza lub superarbitrujl}ca. Także ci, względem kt6rych w trzeciej klasie wieku uchwalono odsta- wienie, nie potrzebujl} urzędowego pozwolenia. Przepisy te uległy pewnym zmianom, wskutek wydania noweli do tejże ustawy z d. 2 Pażdz. 1882 (Dz. pr. p. nr. 153) i rozporzl}dzenia, wyjaśniajl}cego rzeczonI} nowelę (DurchfUhrungs- Verordnung) z d, 1 Li- stopada 1 R82. Mianowicie co do zawierania małżeństw przez popisowych,  44 noweli, zmieniajl}cy odpowiedni paragraf ustawy wojskowej ( 44), brzmi, jak następuje: "Zawierunie zwil}zk6w małżeńskich przed wejściem w lata popi- sowe i przed wyjściem z trzeciej klasy wieku, a względnie przed zu- pełnem zadośćuczynieniem obowil}Zkowi stawiania się do poboru nie jest ') Lata popisowe sI} te, w ktbrych ktos kończy rok 20, 21 i 22 tycia. Je!eli tedy duszpasterz chce się dowiedzie6, czy młodzieniec, zgłaszajl}cy się z chęcil} zawar- cia małteństwa, nale!y do kłas popisowych, niechaj do roku jego urodzeuia doda li- czbę 20, a otrzyma rok, z ktbrego dniem pierwszym rozpoczyna I kłlL8ł:! popisowI}; do- dawszy zaś do roku urodzenill liczbę 22, otrzyma rok, z ktbrego dniem ostatnim wy- chodzi II 3 klasy popisowej. Tak np. urodzony w r. 1863 (od 1 Stycznia do 31 Grudnia) jest obowil}zany do popisu wojskowego z pierwszym Stycznia r. 188.'1, w tym!e roku jest w klasie I, w r. 1884 w klasie 11, w r. 1885 w klasie III, a od I Stycznia. r 1886 nie potrzebnje pozwolenia do o!enieniB, je.teli nie ogłoszono kłll8Y czwartej. 
37fi dozwolone. Dla czwartcj klasy wicku zakaz tcn zawierania małżeństw o tyle i tak długo ma moc obowil}zll}cl}, o il!' powołanie t(:jie w pc- wnym oznaczonym okręgu adl11inistracy'jnym w myśl postanowień  32 orzeczQnem i publicznie ogłoszonclll zostało. \V przypadkach zasługu- jl}cych na szczególnc uwzględnicnie, moie ministerstwo obrony krajo- wej albo delegowany przezeń do tcgo rz!}d krajowy udzielać wyjl}tkowe pozwolenia na zawarcie zwil}zku małżeliskiego ; to jednak pozwolenie nie pocil}ga za sobl} uwolnienia od spełnienia obowil}zku wojskowego".' W cdług tego paragrafu, który wyjuśnia rozporzl}dzenie z 1 List. r. 1 RH2 Roz. XXIV, nic moie się żcnić (bpz pozwoll'nia ministerstwa obrony krajowej albo rZl}du krajowego czyli namiestnictwa l) młodzie- niec, który aj nie wszedł jeszcze w lata popisowe, b) który, acz wy.. szedł z tych lat, atoli dotl}d do poboru wojskowego się nie I:!tawił, chyba ie już skończył 36 rok życia, gdyż według  1 f) lit. c. i  33 alinca 4 ustawy wj8kowej, z tym właśnie rokicm obowil}zek stawien- nictwa całkowicie ustaje; c) który rzeczoncmu obowil}zkowi nie uczynił zudosyć w zupełności, to jest, nie wyszedł z klas popisowych, ani też przez komisyę za niezdolnego do służby wojskowl>j nie został uznany. Co do klas popisowych, nowela z 2 Psżdz. 1882 zaprowadziła nieznanI} pierw czwartą. klasę, ale tylko ewentualnie; to jest, w tych okręgach, w których trzy klasy nie dostarczyły przepi",anego kontyn- gensu rekrutów, może rZl}d nakazać, aby na nowo stawili się przed ko- misYI} pohorowl} ci, którzy już z trzecilj klasy popisowej wyszli i do kategoryi czasowo uwolnionych lub odstawionych nalei!}, Lecz w takim razie rozporzl}dzenie, zapowiadajl}cc klasę czwartl}. musi być pierw ogło- szone, bl}dź przez umieszczenie tegoż Vi urzędowym dzicnniku krajo- wym, bą.dź przez publikacyę ze strony władzy powiatowej lub zwierzch- ności gminnej w odnośnym okręgu; skoro zaś ogło8zonem zostanie, obo- wil}zuje tak długo, dopóki nie zostanie odwołane. Prośbę o pozwolenie na zawarcie małżeństwa winien popisowy wy- stosować do rZl}du krajowego (namiestnictwa), i dołl}czyć do niPj wy- kaz familijny, napisany przez właściwego proboszcza, a zawicrajl}cy tyle znaczków stemplowych po 50 et., ilc aktów chrztu, ślubu i śmierci ma być poświadczonych. Znaki te majl} być przylepione nu mijscach wykazu do zapisania pojedynczych aktów przP7.naczonych, a każdy zna- czek stcmplowy winien być cil}giem choć jednego wiersza przepisany. Pozwolcnie dane przez rZl}d krajowy nie uwalnia jednak od obo- wil}zku wstą.pienia do armii lub do obrony krajowej. I) Ministerstwo obrony krajowej dełegowało ad hoc rzl!d krajowy (namieslnictwo) reskryptem z 10 Grud, 1868 i 28 Lip. 1873. 
'" ii76 Ktoby prz<,kracząjc zakaz, parugrafem 1-4 objęty, zawarł zwi- zek mał:1enski, ma być stawiony przed komisy w drodze urzędowej, a jezeliby tlię okazał niezdolnym do słuzby wojskowej, będzie ukarany grzywIII} do 1.000 złr. na rzecz grninlll'go funduszu uboich; w ra7ie niemozności zapłacenia tej sumy, będzie skazany na wił:zienie aż do sześciu miesięcy. Tych, którzy nic bez winy pomogli do zawurcia nie- pozwolonego zwizku, spotka karu IJienięzna do 500 złr. na fundusz ubogich, albo więzi£'nie do trzech miesił:cy ( 45 noweli "Vojskowej). JRkże tedy ma postępować proboszcz, alty uniknl}ł kary, a przy- najmniej kolizyi z władz cywilnI}. Oto niech od IJopisowego, który tlię zgłasza z l'hęci zawarl'ia małZeństw8, zda c£'rt)'ti.katu przynależnej władzy polityczn£'j l), ze obo- wizkowi stawiennictwa całkowicie zadosyć uczynił, albo ze przez ko- misyę poborow za niezdolnionego do służby wojskowj został uznany. Jezeli tenie ukończył już 3fi rok zycia, świadectwo takie jest zbyte- cznem. II. Stan wojskowy. Na mocy  M K. U. C. i dekretu z 10 Czprw. IRt2 małZenstwo, przez wojskowych bez pozwolenia przy- nalt'żnj władzy zawarte, uważane było za niewILżne; atoli po wydaniu nowych przepi:!ów z 14 Wrześn, IR6t (dla armii) i 21 Lip. lR63 (dla marynarki wojennej), uchodzi takowe tylko za niepozwolone i karygo. dne. Według tychże przepisów, każda osoba, naleca do składu armii czy ldowj czy morskij, potrz<,buje do zawarcia małżeństwa pozwo- lenia właściwej władzy wj8kowj lub uprawnionego do udzielania t£'- goi pozwolenia szefa woj8kowego, inaczej bowiem podpada karom, w kodeksie karnym woj:!kowym z 15 Stycz. IH ( 7HO-7H3) ozna- czonym. Żołnierze, naleil}cy 00 obrony krajowcj, otrzymujl} takie pozwo- leni!', o ile go potrzebu.i, od c. k. namie"tnictwa 7a znietlieniem się z komend milicyi krąjowej, i to na mocy delegacyi ministerstwa obr. kraj. z fi Grud. 1RliR Zandal'lllom daje takie pozwolenie ministerstwo obrony krajowej lub delegowana przezeń komendu krąjowa (ustRWa z 21) Lut. tR/fi  47 i 4R), II stra?nikom skarbowym dyrekcya skarbu krąjowa (Dekret nl1dw. z 21 Kwiet. t H 1-3). Strażnicy skarbowi nawet w razie czusowcgo prze- niesienia w stan spoczynku potrzebuj I} pozwolenia t..jie dyrekcyi (Dł-'kret kunc. nadw. z 22 List. tRW i reskrypt ministerstwa finansów z 21 Li- stopada I x7). I) C. k. ministerstwo obrony krajowej roaporądzeniem z 9 Kwiet. 188H ogłosił" łe przynnleło,! ..-ł8Ib!} pow, jelit ta, :& której ..kręgu po\,isow' pochodzi. 
377 Co do wojskowych, nowela wqjskowa z 22 Pażdz. 1 RR2 zmieniła nieco odnośny  52 ustawy z 5 Grud. 1R68, tak że obecnie paragraf ten tak opiewa: "Pod względem zawierania małżeństw podle;.!ajl}, okrom czasu czynnej służby i z zastrzeieniem obowil}zku służenia w wqj;;ku (w marynarce wojennej) lub przy obronie krajowej, ogólnym prawom i przepisom: a) stale urlopowani z wojska liniowego, jeśli już przekro- czyli trzeciJ} klasę wieku, b) rezerwiści, należący do rezerwy zapa8owj (E1'satzreserve) i do obrony krajowąj, c) oficerowie i urzędnicy rczerwy i nieczynnej obrony krajowej, d) oficerowie i urzędnicy wqjska (mary- narki wqjennej) i obrony krajowąj pensyonowani z zatrzymaniem cha- rakteru wojskowego, e) patentowani inwalidzi, jeżeli nie sJ} pomieszczeni w zakładzie inwalidów", Krom tego 16 Lip. 18R7 wyszedł osobny przepis o małżeństwach wojskowych 1). Według tychże rozporządzeń, nie potrzebujJ} pozwolenia władzy wojskowj do zawarcia małżeństwa: aj 70łnierze liniowi stale uropowani, jeżeli już wyszli z trzeciej klasy wieku; hJ rezerwiści, tudzież należący do rezerwy zapasowej J do obrony krajowej, wszyscy, aczby nawet nie przekroczyli trzeciej klasy wieku, Uak tego wymagał  52 utawy z [) Grud. lR6R) jeieli tylko nie peł- niJ} czynnej służby (RozporzJ}dzenie t. zw. Durehtuhrungs- Vorordnung z 1 List, 18H2 Roz. XXII); ej oficerowie i urzędnicy wojskowi rezerwy i obmny krajowej, którzy nie sJ} w czynnej służbie; dJ oficerowie i urzędnicy wojskowi tak armii jak marynarki wo- jennej i obrony krajowj, jeśli są pensyonowani stale i bez zastrzeżenia posady miejscowej, acz zatrzymali swój stopień oficerski; ej patentowani inwalidzi, jeżeli nie sJ} umieszczeni w domu inwa- lidów lu b w. jakim zakładzie leczniczym wojskowym; fJ jednoroczni ochotnicy, którzy po odbyciu rocznj służby przeszli do reerwy, aczby nie wyszli z trzeciej klasy wieku. Natomiast potrzebujJ} pozwolenia władzy wojskowj: ) Żołnierze linii, acz stale urlopowani, jeieli nie wyszli z trze- cieJ klasy, jak również czasowo urlopowani, choćby już tę klasę prze- kroczyli; ) rezerwiśt:i i landwerzyści, gdy czynnie słu?ą, choćby byli tylko powołani do ćwiczeń; )) oficerowie i ur7ędnicy rezerwy i obrony krajowej, zostający w czynnej służbie; ') Cz)"t. Linzer Tlteol, pala. Quarlal-ScMift 1888 I Hełt, 192, 
3iR e) oficerowie i urzędnicy wojskowi przeniesieni w stan spoczynku, ale z zastrzeżeniem posady miejscowej (m1't V01"TT1erku1Ig fur Lokal- dienste 1); Ej patentowani inwalidzi w zakładach wojskowych pomieszczeni; ) jednoroczni ochotnicy pełnil}cy służbę czynnI} 2); .5') rekruci. Hdyby proboszcz był w wl}tpliwości, czy jakiś wi8kflwy potrze- blje pozwolenia swej władzy lub nie, niech ż!}da od niego ccrtyfikatu władzy politycznej lub wojskowej. I )op6ki w!}tpliwość nie zostanie usu- nięt!}, niech nie głosi zapowiedzi. Co do małżeństw oficcrów, audytor6w, lekarzy wojskowych, rachmi- strzów wiskowych, urzędników wojskowych i nie wcielonych do żadnej rangi gażyst6w, rozporzl}dza przepis z 16 Li p, 18H7, że mog!} oni uzy- skać pozwolenie na zawarcie zwi!}zków małżeńskich: 1) jeżeli zamierzo- nemu małżeństwu nie stoj!} na zawadzie żadnc przeszkody, ustawowe czy kościdne; 2) jeżeli się nie przekroczy wyznaczonej liczby takich małżeństw; 3) jeżeli petenci wykaż!} się pobocznym dochodem, zapewnio- nym w tej mierze, jak tego rzeczone rozporz!}dzenie wymaga; 4) jeżeli narzeczona używa dobrej sławy, pochodzi z odpowiedniego stanu i rodu i odpowiednie posiada wykształcenie, tak że przez ten zwil}zek stano- wisko petenta nie dozna wcale uszczerbku. Że takie SI} rzeczywiście sto- sunki narzeczonej, maj!} oficerowie nie zostajl}cy w czynnej służbie, tudzież urzędnicy wojskowi i gażyści udowodnić świadectwem, które mR wydać właściwy jej duszpasterz, a potwierdzić władza pol. powia- towa. Natomiast ot1cerowie czynni nie potrzebuj/} takiego świadectwa. \V każdym razie tC'stimon£um capulationis (ex olfo) ma być przesłane w drodze służbowej odnośnej komendzie wojsk. albo ministerstwu wojny. :Małżeństwa żołnicrzy dziel/} się na dwie klasy. W małżeństwach pierwszej klasy żony i dzieci żołnierzy podlegaj!} całkowicie władzy woj",kowej, ale za to maj!} prawo do mieszkania w koszarach lub na kWRterach i inne kOri,:yści. O pozwolenic do zawarcia tuki ego małżeń- stwa mog!} się sturać tylko podoficerowie rzeczywiści (lub wyj!}tkowo tytularni) i to pod pewnymi warunkami. \V małżeństwach drugiej klasy nie maj!} żony i dzieci wymienionych przywilejów i podlegaj!} całkowicie włudzy cywilnej. \Vedług rozporz!}dzenia cesarskiego z 3 Stycz. 1 AtiH o posłudze duchownej dla o",ób wojskowych w czynnej służbie zostB:i!}cych (miHt£a ') Hozp. ponowne ministerstwa wy.nań i oświAty. 2ó Plddz. 188a. V) KApelmilItrze wojskowi podlegaj/} takie juryzdykcyi probollzczów wojskowych. 
379 vaga) l) i t. zw. organicznych przepisó'Y (Organische Bestimmungen fiir die MiHtiirseelsorge) z r. 1883, zapowiedzi stron, wyłą.cznic jnryzdykcyi proboszcza wojskowego podlegają.cych 2), głosi proboszcz wojskowy tego okręgu, w którym osoby wojskowe pełnią. 'Iwą. służbę, i to w kościele garnizonowym. Jeżeli tylko narzeczony podlega w tej chwili juryzdykcyi proboszcza wojskowego, natenczas zapowiedzi głosi proboszcz wojskowy i proboszcz narzeczonj. Jeżeli narzeczony wyszedł z czynnej słuzby i nalezy do t. z. militia stabiHs, natenczas głoszenie zapowicdzi tak się odbywa, jak gdyby tenże należał do stanu cywilnego 3). Prawo dawania ślubu wojskowym w czynnej służbie zostajl}cym zastrzeżone jest proboszczowi wojskowemu odnośnego okręgu (ewentual- nie kuratowi lub duch. profesorowi wojskowego zakładu), i tylko wten- czas przysługuje takie proboszczowi niewjskowemu, jeżeli tenże jest właściwym proboszczem drugiej strony: pierw jednak musi proboszcz wojskowy przesłać świadectwo zapowiedzi i przynależne dokumenta 4). Delegacya nie jest w takim razie potrzebną., gdyż proboszcz narzeczo- nej jest z prawa do tego upoważniony; ponieważ jednak wojskowy duszpasterz ma się przekonać, czy ze strony nowożeńca nie zachodzi jaka przeszkoda, i w każdym razie należy mu się pierwszeństwo: przeto podług reskryptu ministerstwa wojny z 15 Lut. 1871, ma tcnże prze- słać proboszczowi narzeczonej certyfikat uwalniają.cy (Entlasschdn). Do- kumenta odnośne przechowuje w tym razie proboszcz narzeczonj, który też akt ślubu winien wcią.gną.ć do ksil}g copulatorum, extrakt. zaś me- trykalny przesłać proboszczowi wojskowemu przez miejscowI} komendę wojskowI} albo tei przez najbliższl} komendę uzupełniajl}cego okręgu wojskowego (El"f}iinzungsbezirks-Oommando) fi). ') Dla t. z. militia vaga utworzonę została osobna dyecezya wojskowa, z apo- stołskim wikaryuszem (biskupem polnym) na czele. Pod nim stoi 15 proboszcz6w woj- skowych (16-ty dla Bośni i Herct'gowiny), 31 kurat6w woj., 60 kapelan6w woj., 7 pro- fesor6w duchownych, i) N. p. jeteli narzeczony odbywa czymIl} słułb, a narzeczona jest ciJrkl} mało- letnil} wojskowego z małteństwa pierwszej klasy. .) Por. Schinder Die Nothwendigkeil und die U7lUtiinde du Eheaulgebotu. Wams- dorf 1884. - 8ymersky Verehelichung der iUitilltrpersonen. 1874. - Binder PraTa. Handb. des kath. Eher. III AuO. 177. - I.łinzer Theol. paTa. Quartal-Schnlt. 1887, III Heft, 697, 18R8, I Heft. 192. ') Zresztł} dokumenta przechowuje proboszcz wojskowy albo kurat wojskowego zakładu, który daje ślub i wpisuje akt do metryk. 0) Wedlug rozporzl}dzenia ministerstwa wojny z 26 Maja 1869, osobne księ!ki metrykalne dla os6b wojskowycb. w czynn6j słutbie zostajl}cych, maję być przez świec- kiego księdza (plebana luh administratora) utrzymywane tam, gdzie dwa albo trzy ba- 
380 Natomiast kady mny kapłan potrzebuje w takim razie wyraźnej delegaeyi, którą. daje proboszcz wojskowy w porozumieniu się z pro- boszczem narzeczonej (Reskr. apost. wikaryatu z 4 Lutegu r. lHf'>'i' i z 19 Czerw. I K(9). Dekretem z H Czerw. lH l prqpomniało ministerstwo spraw we- wnętrznych, że zgodnie z  4 przepisu z r. lR7H, proboszcz cywilny zwią.zki osób, duchownym wjskowym podlegają.cych, dopiero wtenczas moźe hłogosławić, gdy się takowe Bwiadectwem zapowiedzi odnośnego proboszcza wojskowego wykażą.. Toż samo ministerstwo wojny nakazało trzymać się ściśle rozporzą.dzeń przezeń wydanych z Hl Grud. 186H Nr. 10701 i z 31 Maja 18fiH Nr. 21)32, według których pozwolenie, dane przez władzę wjskow(} na zawarcie zwią.zku małżeńskiego (Militar- Heiraths-Licenz), ma być pierwej przedł020ne odnoBnemu proboszczowi wojskowemu dla zrobienia ztą.d urzędowego użytku i dołą.czenia klauzuli o zapowiedziach. ,V ojskowym stule urlopowunym, którzy wyszli z trzeciej klasy popisowej, rezerwistom i landwerzystom, nie zostają.cym w czynnj służbie, daje ślub właściwy ich proboszcz niewojskowy, bez żadnego pozwolenia lub certyfikatu. Obowil}zek wydawania tymże wypisu metry- kalnego (bez stempla z napisem: Dla ewidencyi wojskowej) w najno- wszych czasach został uchylony. (Rozp. minis,t. obrony krajowej z 8 Paź- dziernika lR87 co do landwerzystów). Natomiast obowil}zek ten istnieje co do wszystkich osób wojskowych, które potrzebują. pozwolenia do za- warcia małZeństwa. III. Rrak konsensu małżeńskiego politycznego. Dawni.:] w niektórych prowincyuch monarchii austryackiej osoby uboższe, chcą.ce zawrzeć zwią.zek małień;;ki, potrzebowały pozwolenia władz powiatowych lub gminnych. W nowszych atoli czasach ograniczenia te, mają.ce zapo- taliony, albo inne jakie oddziały wojska, w ilości koło 1000 głów razem. ntrzym,! zał?gę czyli garnizon, a niema ładnego księdza wojokowego tam przydzielonego. W in- nJch miejscowościach. gdzie ksi,!dz parafialny dla osób wojskowych, w czynnej słutbie zostajl}cych, funkcye kościelne i metrykalne sprawuje, powinien takowe wpisywać w swoje cywilne metryki, z dokładnem oznaczeniem regimentu czyli pułku i oddziału, do któ- rego osoba wojskowa nalef;y, aby pó:tniej wJpis czJli extrllkt metrJkałny na przJnale- tyte miejsce mógł być odesłany, Akt kaMy zapisuje się po dwakroć, raz w księdze metrykalnej, drugi raz w du- płikacie tejte, t. j. w drugiej księdze, na której równie:!; podpisuj,! lIię strony, a która potem, oprawiona i opatrzona pieczęci,!. jakotei podpill6m proboszcza, pozostaje w 'c. k. wikaryacie polow)'m. Takie duplikaty przesyła się z k..ńcem kddego kwartału do przy- nałetuego proboszCZA wojskowego. Obllzernie o tern Linzer Theol. prakt. Qlłartal-8r-hrift 18, I Heft, 28. 
2H1 uiedz tworzeniu 8ię tak zwanego proletaryatu, zOi!tały, i słusznie, uchy- lone uchwałami s<:imów krajowych, tak ;ie dzisiaj istniej one tylko w Krainie, Tyrolu 1) i Arul:mii, dla osób nieosiadłych z katpgoryi sług, czeladników i wyrobników 2). \V Galicyi nieznane były podobne rozpo- rzdzenia. U l' Z ę d n i c y c y w i l n i nie potrzebują. osobn<,go pozwolenia do za- warcia z\\'izków małżeń;;kich, winni jednak o tem donieść poprzednio swoim 11l'J;ełożonym, inacząj bowiem pozostałe po nich wdowy nie mia łyby prawa do pensyi (dekret z 29 Lip. IOO i 10 List. IH:!9), Tylko urzędnicy niiszych kategoryj, pobierajcy płacę mniłj8z niż 410 w Wie- dniu, mniejsz niż 31fi w miastach prowincyonalnych, mniąj!lz niż 219 w innych miejscach, nie mogą. się żenić bez pozwolenia przełożonych, chyba że udowodni, że ich majtck prywatny równa się ich płacy. Lecz od tego ograniczenia wolni s urzędnicy zajQci przy admini8tracyi cła, soli, myta, dóbr ziemskich i t. p. Urzędnicy wojskowi, na mocy n. p. z 16 Stycznia IR2łi, potrzebuj'}, pod rygorem utraty swej posady służbowej, do zawarcia małżeństwa zezwolenia swj władzy. (Por.  HH, II). Podobnież wojskowa straż policyjna potrzebuje w tymże celu pozwolenia szefa najwy:l:szej władzy policyjnej, obecnie mini8tra spraw wewnętrznych (rp. ministra wojny z 1 Sierp. 1 R52). C u d z o z i e lU c y, którzy nie nabyli obywatcl8twa austryackiego, a chcl} w panstwie austryackiem zawrzeć małżeństwo, maj'} według de- kretu nadw. z 22 Grud. 1 RH-, jakotei rozporzl}dzeń minist. z 22 Li",t. I f;i')B, z H K wiet. I Hoi') i 27 Lut. 1 Hi 4, olo\ohnem świadectwem przed duszpasterzem, który ma być obecnym przy lubie, wykazać 8Wą zdol- ność osobistą do zawarcia wa.neg(} małZeństwa 3). Świadectwo to, nale- życie uwierzytelnione i pieczęci!} urzędowI} zaopatrzone, wydaje właściwa zwierz('hnoć gminna tego kraju, do którcgo cudzozierni('c należy. Gdyby zachodziła wtpliwość o autentyczności tego dokumentił, możnaby zażą.- duć prawem przepisanej legalizacyi, Krom tego, u8tawy niektórych krąjów wymagały, aby poddani tychże, chel}cy zawrzeć mał7eń8two w obczyźnie, uzyskali pi<'rwl'j 1'0- ') Dekret kancelaryi nanwomej z H Maja lH:ID i reskrypt minist. a :? Gm- dnia 187!ł. 2) Prsed r. 18"4 wymngano go takle w Salzburskiem. 3) Opiera sil} to na !} 34 K, U, C.: ftZdolność osobista cudzoziemcbw do czyn- nuści pewnych ocenionI) być powinna w ogólności "edług ustaw, którym ('udzoziemiec ze wzgll}du na swe zamieszkanie, lub gdyby tak"wego nie miał, ze wzgl1l na urodze- nie jako poddany podlega, je!eli w I!zczegi.lnych przypadkach ustawa inaczej nie I!tanowi M . . 
HR2 zwo]ł'nie swoich władz, inaczej zwil}zek ich był uważany za mt'pozwo- lony, a nawet tu i ówdzic, n. p. w Bawary i, za nieważny. W nowszych atoli czasach ograniczenia te zostały prawiC' wszt:dzic zniesione; obowil}- zujl} one jeszcze poddanych bawarskich 1) i szwajcarskich z kantonu gryzonskiego (Grauhundten) 2). Co do poddanYl'h szwajcarskich, na mocy H art. konweneyi, za- wartej 7 Grudnia 1875 mit:dzy rZl}dem austro-wt:gicrskim i Szwąjcaryl}. kaMy wypadek urodzenia, zuś]ubienia lub zejścia poddanego szwąjcar- skiego ma być bezwłocznie osobnym dokumentem w języku niemieckim lub ł'eiilskim przez odnośne władze poświadczony, a dokument ten ma być za. pośrednictwem najbliższych włudz politycznych i bez adnj opłaty c. k. Namiestnictwu odesłany (Reskrypt minist. spraw wewn. z 21. Htycz. 1 R77 L. 17530 i z 17 Mar. 1 R79 L. H276). l\Iałżeństwa włoskich poddanych, zawierane w Austryi, sI} ważne, je:>eli odbywajl} sit: wedle obowil}zljl}cych tutaj przepisów, i jeieli nie zachodzI} przeszkody, uznane przez kodeks cyw. włoiki. Poddani tegoż królestwa, chel}cy zawrzeć zwil}zek małżeński w Austryi, czy to między sobl} czy tt>ż z poddanymi austryackirni, winni pr7.edłożyć proboszczowi który ma dawuć śluI" następujl}ce dokumenta: l) metrykę urodzenia i chrztu, wystawionI} przez proboszcza gminy rodzinnej, a ]ega]izowanl} przez przełożonego gminy (sindaco) lub jego zastępcę; 2) świadectwo stanu wolnego, wzglt:dnie metrykt: śmierci współmRłżonka, podobnie ]e- galizowanl}; 3) pozwolenie rudy fumilijnej (consiglio di familia), jeżeli narzeczony nie ma 25, narzeczona 21 lat skończonych; 4) pozwolenie władzy kró]ewskiej, jeżeli narzeczony nie ukończył J H-go, narzeczona 15-go roku życia, albo jeżeli między nimi zachodzi przeszkoda pokre- wieństwa ]ub powinowactwa w pierwszym stopniu, Iq}> w drugim doty- kajl}cym pierwszego. Zapowiedzi winny być głoszone nietylko tam, gdzie przepisy austr. głosić je każl}, ale także w gminie przynuleżności pod- danego włoskiego. W tym celu ma tenże zgłosić sit: sam do przełożo- nego swj gminy, albo też do włoskiego konsulatu w Wit'dniu, załl}cza- jl}e w ostatnim razie 7 fł. na opędzenie kosztów. Od poddanych kor o ny w t: g i e r s k i ej. należy żą.duć bez wy- ją.tku, czy SI} małoletnimi, czy pełnoletnimi, certyfikatu węgierskiego ministersterstwa wyznań i oświaty (a]bo kompetentnej władzy kroackiej), poświadczają.cego, że takowi majl} potrzebne warunki do zawarcia mał- żeństwa. Świadectwa tego nie potrzebuje poboszcz badać; jeżeli jednak ') Dekret kanc. nadw. s 31 Mar. 1842 i rozp. min. z 14 Mar. 1856. I) Dekr. kanc. nad.... s 3 PUds, 18.'16, 
3R3 nie rozumie języka węgierskiego, może od nich zażdać Ilwierzytdnio- nego tłómaczenia (Rozporzdzenie c. k. ministerstwa wyznań i oświaty z 22 Grud. 1880 L. 1987H). O cudzoziemcach małoletnich była mowa w  85, II. Jeżeli natomiast poddany austryaeki chce zawrzeć zwi/}zck mał- żeński za granic, natenczas, według rozp, min. z 22 Lipca 1852, tylko co do osobistj zdolności trzymać się ma praw austryackich, co do formy zaś przy zawarciu mał7eiJstwa używant;j, ma się stosować do ustaw państwa, w którem ślub się się odbywa. Dckret nadw. z 21 Gru- dnia 1815 orzekł, że małżeństwo poddanego austr., za granic zawarte, ma być uwa7ane za ważne, jcZeli trzymano się formy tamże obowizu- j/}cej. Konsekwentnie też są.cl nąjwyższy uznał ważność małżeństwa cy- wilnego, w Paryżu r. 184.7 zawartego. Wyjtek zachodził co do katoli- ków, ale tylko w czasie między l Stycznia 1857 i 5 Maja 1868 1 ). Osobnego pozwolenia do zawarcia mał7eństwa za granic poddani austryaccy nie potrzebuj. Jeżeli ustawy jakiegoś kraju, n. p. Bawaryi, tego pozwolenia albo świadectwa o zdolności osobistej wymagRj/}, wydaj/} takowe władze pol. powiatowe, a w miastach, majcych swój statut\ władze gminne. W takim razie akt musi być należycie uwierzytelniony. (Rozp. min. z 27 Kwiet. 1R73). Tylko w Turcyi nie może poddany austryacki zawrzeć zwizku małżeńskiego bez pozwolenia urzędu kon- sularnego austryuckiego (Rozp. min. z 2 Grudnia 1857 i Z' 3 Gru- dnia 181)8). IV. Czas żałoby u wdowy. Już prawo rzymskie ll"akazy- wało, aby wdowa dopiero po upływie pewnego czasu od śmierci męża mogła wejść w nowe zwi/}zki małżeńskie, i to w tej mylili, by tymcza- sem opłakiwała śmierć męża, npropter nont!statem et rl'Verentiam defuncto marito ikbitamll. (l. 8. D. De his qui notant inf. 3. 2), jakoteż by nie było rzecz w/}tpliw, kto jest ojcem narodzić się majcego dziecka (nPropter turbationem sanguinis"). Prawo kanoniczne nie uznało tego zakazu, natomiast przyjęły go prawodawstwa świeckie, niektóre, jak bawarskie i zurychskie, nawet co do wdowców 2). Prawo cywilne austryackie, uwzględniajc przytoczone powody, tak stanowi w  120 K. U. C.: nKiedy małżeństwo za niewa7ne jest uzna- nem, rozwód orzeczony lub też małżeństwo przez śmierć męża rozwią.- zanem zostało: żona, jeżeli jest w ciży, nie moie nowego zawierać ') POlDnech'llQ, ga tutalD cyrc. opracowana przez Dr. Makii. Zatorskiego i Dr. Fr. KAlIparka r. 1876. stronA 46. 2) Rittner Ouler. Elier. strona 289, nota 27. 
384 małżeństwa przed rozwil}zaniem; a gdyby co do cil}ży zachodziła wl}t- pliwość. pr..:ed upływem szóstego miesil}ca; jeieli jednak według oko- liczności lub według świadectwa w sztuce biegłych niema adnego prawdopodobieństwa co do cil}ży, może być dane uwolnienie po upływie trzech miesięcy" 1). KompetentnI} do dania podobnego pozwolenia jest, według ustawy z 4 Lipca 1R72, polityczna władza powiatowa, w miastah zaś własne statuty gminne posiadajl}cych, władza gminna, któr('j zawiadywanie 8J1rawami politycznemi jest pOl'Uczone. Przestl}pienie powyższego przepisu ( .20) me pocil}ga za sobl} nieważności małżeństwa, ale żona utraca korzyści, które jej przez męża w kontrakcie mał7.eńskim, w kontrakcie dziedziczenia, w testamencie lub ugodzie przy rozwodzie nastpionej, przyznane były, IIJl}ż zaś, z którym nowe małżeństwo jest zawarte, utraca prawo żl}dania uzna- nia nieważności małżeństwa, któreby mu w razie przeciwnym według  ij8 służyło; to jest, nie może żą.dać unieważnienia małżeństwa, w razie gdyby po zaślubieniu zastał żonę ciężarnI} z innym mężczyzną., nako. niec obydwoje małżonkowie do kary stosownej, według okoliczności oznaczyć się majl}cej, pociągniętemi być powinni ( 121 K. U. C.). 4. ,YSI'('nzy otl przeszkci.. cywilu,yeh.  S7. Cesarz Józef II. zaprowadziwzy patentem z 16 Stycz. 1783 cy- wilnc prawo małżeńskie, upowMnił zarazem władzę świeckI} do udzie- lania d.yspenz od przeszkód przez tenże patent uznanych. Co więcej, wydane przezeń dekrcty (n. p. z 4 W rześ. 1783, z 28 Lut. 1784, z 21 Mllja 175) orzekły, że po otrzymaniu dyspenzy od władzy cy- wilnj zawarciu IllRłżeństwa nic nie stoi na zawadzie. Atoli sam Jó- zef II uznAł za konieczne zrobić w tym względzie ustępstwo na rzecz władzy koś('ielnej , i roz)or7.ądzenielll z 8 Lut. 1790 post'lnowił, aby władze cyw. w takim razie udzielały yspenzę, jeżeli ze strony b-iskupa I) Nl\wet ta kobietll, kb'm' przez dłu!ezy CZII8 tyła weeparacyi a me1Ua et thoro, potrzebuje pozwoleni", jeteli w rAZie śmierci mf1!a lub uniewdnienia ml\ł!eńet,va chce przed terminem wyjść ZI\ m!!!, Przez bieglych w eztuce roznmie eio; przedewez.' etkiem fiz-k")w powintowJch. 
385 danem został,) poprzednio podobne przyrzeczenie I). W skutek tego, je- żeli zachodziła przeszkoda, przez obie władze uznawana, winny były strony udać się najpierw do ordynaryatu. Tej praktyki trzymano się takie po ogłoszeniu kodeksu cywilnego z r. 1811, lubo paragraf 83-ci ("uwolnienia od przeszkód do małżeństwa można żl}dać dla ważnych przyczyn od rządu krajowego, który według okoliczności dalej postt}pować ma") wyraźnie tego nie żą.du. Po ogło- szeniu ustawy z R Pażdz. 18511 jedynie władza kościelna dyspenzowuła od przeszkód małżeńskich, lecz trwało to tylk!J do r. 186H, w którym ustawa z 25 Maja przywróciła stun rzeczy, jaki pierwotnie istniał za Józefa II, to jest, że władza cywilna, bez oglądania sit} na kościelną, daje dyspenzt} od przeszkód mR.-łżeńskich. Z tern wszystkiem i dziś żą.- dać potrz'!ba od wiernych, aby wr::w;ie, gdy zachodzi przeszkoda mixti fon, najprzód do władzy duchownej udawali sit} po dyspenzt}. Jakie przeszkody mogą. być usunit}te za pomocą. dyspenzy, nie mówi ksit}ga ust. cyw.; rozstrzygają. tu ogólne zasady prawne. Miano- wicie niemożebną. jest dyspenza wtenczas, jeżeli brakło należytego ze- zwolenia, albo prawa czyjeś zostały pogwałcone (przeszkody juns privati 2). Władzą. kompetentną. do udzielania dyspenz dla osób cywilnych jest rzą.d krajowy ( 83 K. U. C.), a w drugiej i ostatniej instancyi ministerstwo spraw wewnt}trznych (rozp. min. z 1 Lip. 186H r.). Jeżeli strony podlegają. dwom władzom krajowym, natenczas obydwie winny dać dyspenzt}. Przed zawarciem małżeństwu same strony i w swjem imieniu mają ?ą.dać uwolnienia od przeszkód ( 84), przyczem do prośby ostem- plowanej (50 cent.) dołl}cza proboszcz świadectwo moralności (na stem- plu) i o istnieniu potrzebnych dokumentów, a wrazie gdy danI} została dyspenza kościelna, o otrzymaniu tejże zaświadcza 3). Jeżeli przeszkodl} jest pokrewieństwo lub powinowactwo, WIlllen proboszcz sporzą.dzić drzewo genealogiczne, które ma zastą.pić tyle extraktów metrykalnych, ile jest zawartych w niem aktów urodzin, za- ślubin i śmierci, a zb}d tyle także mieć stempli po 50 centów, albo jeden stempel r6wnoważą.cy ich wartość. Gdyby niektóre z tych aktów stwierdzone zostały świadectwami lub extraktami metrykalnymi, wyda- . I) W takim razie dodawano wamnek: .. Wenn der Berr OrdinarilU die kirchli- che Di6pem zur priuterlichen EimegnufI!J aIU eigeMf' OnlinariaUmacht "erleihet" . 2) Rittner Outerr. EherechJ  22. ') Dekret kane. nadw. z 10 Gmd. 1807 !I}da taUe przedło!enia świadectwa snł\iomości nauki religii. Najlepiej podawa prośbę przez wł powiatow'ł Pnwo ....1..."111. kat- 25 
ił86 nymi przez inny urzd parafialny (jako tamie zapisane), ma proboszcz ze swoich ksil}g metrykalnych uzupełnić resztę potrzebnych świadectw, a dla uwidocznienia stopnia pokrewieństwa lub powinowactwa dodać drzcwo genealogiczne na osobnym arkuszu ostemplowanym markI} na Hi cent. bez pieczęci i własnego podpisu. Dla wspólnego pnia nie po- trzeba swiadectwa, ani też stempla na drzewie genealogicznem. Małoletni majl} do prośby o dyspenzę dołl}czyć pozwolenie ojca, a jeżeli tenie nie żyje, tedy deklaracyę opiekuna i pozwolenie instancyi opiekuńczej (sl}du). Potrzebnem też jest poświadczenie, że tenże ustawie o konskrypcyi wojskowej zadosyć uczynił. Jeieli dopiero po zawarciu małżeństwa wykryje się przeszkoda, przedtem nieznana, i jeżeli takowa llsuniętl} być może, mogl} strony, za pośrednictwem swego duchownego i przy zatajeniu swego nazwiska, i- dać uwolnienia od rządu krajowego (S 84- K. U. C.), Jeżeli Zt1Ś osoby, które powszechnie acz mylnie uważano za połączone zwil}zkiem małżeń- skim, chcl} uzyskać uwolnienie od przeszkody małżeńskiej, albo zara- zem takie uwolnienie od zapowiedzi: natenczas według dekretu kance- laryi nadwornej z II WrZf>ś. IR20, mogl} duszpasterze wnieść prośbę do prC'zydyum krajowego za pośrednictwpm ordynaryat6w, jednakowoż podajl}c nazwiska stron i przytaczajl}c okoliczności, a prezydya krajowe, przybrawszy dwóch radców, na których najwięcj polegać mozna, majl} takie sprawy załatwiać z przestrzeganiem największej tajemnicy. W reszcie, jeżeli ktoś wiedzl}c o przeszkodzie, a nie otrzymawszy dyspenzy, bi('rze ślub albo udaje się do obcego kraju, aby tam zawrzeć małżeństwo, którego prawa krajowe wzbraniajl}': natenczas według ko- deksu karn('go austr. (S 3(7) ścil}ga na siebie karę więzienia od trzech do sześciu lllłeSlt}CIU. fi. o C'Willlt'1II IImlŻClistwit, W A IIsh''i.  RH. I. Artykuł II ustawy z 25 Maja 1868. II. Odnośne rozporządzenia kościelne. III. Ustawa z 9 Kwietnia 1870. Patent małżcński Józefa II poddał małżeństwo całkowicie władzy świeckiej. zostawił atoli formę kościelnI}, jRko powszechnie i bezwzględnie obowil}Zltjl}cl} , nakazując, by strony wyrażały swe zezwolenie wobec proboszcza i dwóch świadków. W skutek tego władza kościelna mogła 
3H7 być zmuszona do błogosławienia małżeństwa przez nil} wzbronionego, II nawet in fOTo Ecclesiae nieważnego, gdyby zachodziła jaka prze- szkoda przez państwo nie uznawana. Konkordat usuną.ł tę kolizyę; wkrótce jednak, bo zaraz na pocztku ery konstytucyjnej, wyłoniły się dl}żności do wyjęcia małżeństwa z pod władzy Kościoła, a nawet do zaprowadzenia ślubów cywilnych. Odniol!ły one zwycięztwo, ale nie zu- pełne; ustawa bowiem z 25 Maja 1868, acz "zeświecczyła u małżeństwo, nie usunęła atoli paragrafu 76 K. U. C., przepisuj/}cego formę kościelnI}, i tylko na wyj/}tkowe wypadki uprawniła formę cywiln/}, czyli, jak się zwykle mówi, zaprowadziła małżeństwo cywilne z konieczności (Notlt- zivilelte). Dotyczl}cy artykuł II tejże ustawy zamieszczamy w całej osno- wie. w uwagach zali dołl}czamy niektóre paragrafy rozporz/}dzenia mini- steryalnego z 1 Lip, l Ro8. Art. II. Gdyby który duszpasterz, przepisami powszechnj księgi ustaw cywilnych do ogłoszenia zapowiedzi powołany, odmówił ogłosze- nia zapowiedzi, lub gdyby który duszpasterz, powołany do przyjęcia uroczystego oświadczenia przyzwolenia na małżeństwo, a wezwany do tego przez nurzeczonych, wzbraniał sit} ogłosić zapowiedzi, lub przyjąć uroczyste oświadczenie przyzwolenia na małZenstwo z powodu przeszkód w ustawdąwstwie panstwowem nie uznanych; wówczas wolno jest na rzeczonym spowodować ogłoszenie zapowiedzi swoich przez władzę świecką, i- wobec tej władzy uroczyste oświudczenie zezwolenia na mał- żeństwo złożyć. '_ Odnośnie do tego pozwolonego narzeezouym wszystkich wyznail ewentualnego zawierania małżeństw wobec władzy świeckiej, obowil}zl/} przepisy drugiego rozdziału powszechnej księgi ustaw cywilnych z na- 8tępującemi zmianami:  1. Jako władza świecka, powołana do ogłoszenia zapowiedzi i przyjęcia uroczystego oświadczenia zezwolenia na małżeństwo, ma ur7.1}dować c. k. polityczna władza powiatowa, a w tych miastach, które posiadaj/} własne statuty gminne, władza gminna do załatwiania 8praw politycznych powołana; tę zaś politycznI} władzę powiatową. (gminnI}) należy uważać za właściwą. do tego, w której okręgu urzędowym ma urzędow/} siedzibę ,duszpasterz odmawiają.cy kopulacyi. Według rozporządzenia ministeryalnego z 1 Lipca lR68, jeżeli na- rzeczeni spowodlą. ogłoszenie 8wych zapowiedzi przed władz/} świecką. i chcą. przed tą.ż władz/} złożyć uroczyste oświadczenie zezwolenia na małżeństwo, natenczas majl} wnieść swąją. prośbę na piśmie, albo podać .l/} do protokółu. 20. 
- 3HR -  2, ALy módz zażądać od władzy świeckiej ogłoszenia zapo- wiedzi i zawarcia małżeństwa wobec władzy świeckiej, mają narzeczeni udowodnić przed tą władz:]. odmowę kompetentnego duszpasterza, albo pisemnem jego świadectwem, albo zeznaniem dwóch osiadłych w okręgu urzędowym własnowolnych mę26w, Jeżeli nie przeMożono takiego dowodu, władza świecka ma obo- wizek wystosować do odnośnego duszpasterza wezwanie tej treści, że ma on ogłosić zapowiedzi i względnie przyjąć oświadczenie zezwolenia na małieństwo, albo w urzędowem piśmie donieść o zachodzących prze- szkodach. Jeżeli nadejdzie na to z powodów, nie objętych w ustawach pań- stwowych, albo bez podania powodów, odmowna odpowiedź dU8zpaste- rza, /lI Lo jeżeli w przeciągu najwięcj ośmiu dni, do których jednak nie należy rachować dni do przesyłki pocztowej potl'zebnych, nie nadej- dzie żadna odpowiedź; ma władza polityczna, po złożeniu wszystkich wykazów i dokumentów, przepisanych określeniami powszechncj księgi ustaw cywilnych i rozporządzeń dodatkowych, natychmiast przystąpić do ogłoszenia zapowiedzi i przeprowadzenia aktu zawarcia małżeństwa.  3. Wszystkie funkcye i orzeczenia, które wedle przepisów dru- giego rozdziału powszechnej księgi ustaw cywilnych wruz z rozporzą- dzeniami dodatkowemi powierzone są duszpasterzowi. służ!}, w przypadku zawarcia małżeństwa woLec władz świeckich, właściwej politycznej wła- dzy powiatowej (gminnej).  1-. Przeciwko orzeczeniom politycznej władzy powiatowej (gmin- nej) w sprawach małżeńskich, służy narzeczonym prawo rekursu do c. k. politycznej władzy krajowj, a przeciwko orzeczeniom tej .osl;a- tnij, prawo odwołania się do c. k. ministerstwa spraw wewnętrznych, przyczem jednak rekurs nie ma być ograniczony pewnym terminem, .ani wzbronionym w skutek różnobrzmiących orzeczeń obydwóch niższych instancyj.  5. 7.apowiedzi małżeństwa, mającego być zawartem wobec wła- dzy świeckiej, ma ta władza ogłosić publicznym plakatem, tak na wła- :mej urzędowej tablicy obwieszczeń, jakoteż i w drodze rekwizycyjnej publicznym plakatem w urzędzie gminnym miejsca zamieszkania obu narzeczonych. Jeżeli w której c. k. politycznej władzy powiatowej odbywają się regularne "dni urzędowe", zapowiedź ma być ogłoszoną także ustnie w j£'dnym lub kilku dniach urzędowycb. Do wużności małżeństwa wy- maga się jednak tylko ogłoszenia piśmiennych zapowiedzi zapomocą plakatu. 
3R9 Plakat, zawieraj'}cy zapowiedź, powinien przez trzy tygodnie być przybity na urzędowej tablicy obwieszczeń politycznej władzy i odno- śnych urzędów gminnych, zanim będzie można przystl}pić do zawarcia małżeństwa. Z ważnych powodów może c. k. polityczna władza krajowa 1) ten termin zapowiedzi skrócić i w razie nagll}cych okolicznosci od zapowie- dzi zupełnie uwolnić. Uwolnienia od zapowiedzi z powodu stwierdzonego bliskiego niebezpieczeństwa śmierci, z przewidzianem w  8ł; pow. księgi ustaw cywilnych zaprzysięzonem przyrzeczeniem narzeczonych, moie udzielić i polityczna władza powiatowa (gminna). Według rozporzą.dzenia ministeryalnego z 1 Lipca 1 Rfi8, urzl}d gminny, w którym plakat zapowiedzi był rozlepiony, ma ka?dą mu wskazan'} przeszkodę małżeństwa doniesć bezpośrednio i z całym pospie- chem tej władzy, która głoszenie zapowiedzi spowodowała.  fi. Rekwizycya i delegacya innt;j politycznej władzy powiatowej (gminnej) do przyjęcia uroczystego oswiadczenia zezwolenia może nastą- pić na żą.danie narzeczonych, ze strony kompetentnej politycznej władzy powiatowej (gminnt;j), w mysI przepisów zawartych w powszechnej księ- dze ustaw cywilnych ( 81 i 82) dla urzędów porafialnych.  7. Uroczyste oświadczenie zezwolenia na małżeństwo musi być złożone w ręce naczelnika politycznej władzy powiatowej (gminnej), albo zastępcy naczelnika, w obecności dwóch swiadków i zaprzysiężo- nego protokólisty. "redług rozporzą.dzenia ministeryalnego z 1 Li pca 1 R68, przewo- dniczą.cy przy akcie zawarcia małżeństwa urzędnik polityczny ma mieć do zaręczonych odpowiedni'} ich stopniowi wykształcenia i pojęcia prze- mowę o prawnych skutkach, a mianowicie o wi'}z'}ct;j sile umowy mał- żeńskiej, z cał'} powag'} odpowiedni'} uroczystosci aktu, i zawezwać ich, aby wolę sw'} zawarcia małżeństwa uroczyście ojawili.  R Z aktu zawarcia małżeństwa należy spisać protokół, który ma być podpisany tak przez narzeczonych, jakoteż przez świudków i obie strony urzędowe.  9. Polityczna władza powiatowa (gminna) utrzymuje z ogłoszo- nych przez ni'} zapowiedzi i zawartych wobec niej małżeństw księgę zapowiedzi i rejestr małżeństw, i wY8tawiu na ż'}danie wedle tych re- ') Według UBt. z ł Lipca 1872, władza powiawwa lub gminna w mi&8tach BwÓj Btatut posiadających ma dziś w prawo. 
- 390 jestrów urzędowe świadectwa, które ogłoszenie zapowiedzi, a względnie zawarcie małżeństwa, z ważnościl} publicznego dokumentu stwierdzajl}_ Takie urzędowe świadectwo przeprowadzonego aktu zawarcia mał- żeństwa ma władza polityczna powiatowa (gminna) przynależnemu dusz- pasterzowi obojga narzeczonych w drodze urzędowej doręczyć. Według rozporzl}dzcnia ministeryalnego z l Lip. tAli8, ów dusz- pasterz, który przez narzeczonych o przyjęcie uroczystego oświadczenia zezwolenia na małżeństwo był proszony, ma na mocy przesłanego mu według urtykułu II,  9. ustawy z 25 Maja 1 Rfi8 świadectwa urzędo- wego, w rejestr małżeństw, przez władzę powiatowI} do prowadzenia mu powierzony, (księgi siubów, matrykularz ślubów), zacil}gnl}ć małZeń- stwo zawarte przed władzI} świeckI}, jako takie pod liczbl} bieżl}cl}, wy- pełnić należycie rubryki rejestru i w uwadze tak na świadectwo urzę- dowe się powołać jak i owe osoby urzędowe, przed któremi małżeństwo to zawartem zostało, z imienia i churakteru służbowego przytoczyć.  10. Odnośnie do rozwodu i rozłl}czenia małżeństwa, majl} także dla małżeństw, zawartych wobec władz świeckich, moc obowil}zujl}c przepisy powszechnej księgi ustaw cywilnych, przyczem funkcye, po- wierzone duszpasterzom, należeć msjl} do tej politycznej władzy powia- towej (gminnej), w której okręgu znajduje się siedziba prawnie powo- łanego do tych funkcyi duszpasterza.  11. Wolno jest małżonkom, którzy zawarli małżeństwo swoje w obec władzy świeckiej, później wyrobić 80bie i kościelne błogosła- wieństwo swego małżeństwa przez jednego z duszpasterzy tego wyzna- nia, do którego jeden z małżonków należy. II. Occniajl}c przytoczon! nstawl} ze stanowiska prawniczego, trzeba jl} nazwać nieszczęśliwym pomysłem, gdyż robi ona wyłom w sa- mem prawie cywilnem , które formę kościelnI} jako koniecznI} do wa- żności małżeństwa przepisało, stawia toż prawo w 8przeczności z 80bl} i wywołuje kolizye obydwóch władz. Tem mniej można się na ni! go- dzić ze stanowiska katolickiego. Najwyższa władza kościelna po kilka- kroć orzekła, że małżeństwo wedle formy cywilnej zawarte tam, gdzie dekret trydencki obowil}zuje, nie jest prawowitym zwil}zkiem, ale "brzydkim i zgubnym konkubinatem"; a toż samo tyczy się mał:łeń- stwa cywilnego z konieczności. Owszem jest ono tern wstrętniejszem Kościołowi, iż nosi na Bobie cechę wyraźnej opozycyi przeciw jego prawII, a ztl}d nie może być nawet tolerowane jako dopełnienie cywil- nej ceremonii 1). ic też. dziwnego, że biskupi przedlitawscy wystl}pili I) Czyt.  10. tego dzieła. 
391 energicznie przeciw tego rodzaju zwią.zkom i wydali rozporzą.dzcnia mniej więcej następujcej treści 1) : 1) Duszpasterze winni często w katechizacyach do dorosłych i w ka- zaniach wykłudać naukę o Sakramencie małżeństwa, kładą.c szczególny nacisk na to, że małżeństwo, nie według prawa Boskiego i kościelnego zawarte, nie jest ważnym i prawowitym zwią.zkiem. 2) Mą. starannie unikać kolizyj, któreby mogły doprowRdzić do zawarcia maHeństwa cywilnego. Gdyby podobnc niebezpieczeństwo gro- ziło, -- a grozićby mogło wtenczas, gdyby strony nie chciały uzyskać dyspenzy od władzy kościelnej, albo gdyby przy zawieraniu małżeństwa mieszanego wzbraniały się dać wymagunych rękojmi, albo gdyby nie znały prawd wiary 2), lub odmawiały przyjęcia Sakramentów św. przed ślubem, - natenczas należy odnieść się czemprędzej do ordynuryatu. 3) W 8ZY8CY, którzy żyj/} w tak zwanem małżeńRtwie cywilnem, 8ą. jawnogrzesznikami i publicznymi gorszycielami, i za takich w Kościele uważani być mają.. Nie mog/} też rozgrzeszenia otrzymać przy 8powie- dzi św., dopóki ze skruch/} i mocnem postanowieniem nie oświadczą. go- towości swojej albo do porzucenia nieprawnego zwi/}zku, albo do zawar- cia ślubu kościelnego. Dla jawności grzechu, którego porzucić nie chcą., nie mog/} być przypuszczeni do Komunii św. ani też przyjęci za rodzi- dziców chrzestnych. Jeżeliby uż do śmierci trwali w uporze i bez pokuty z tego świata zeszli: należy im, jako publicznym i zatwardziałym grzesznikom, od- mówić rozgrzeszenia, Wijatyku i pogrzebu, ale na cmentarzu pogrzebani być mogą.. 4) Matkom, które z cywilnie zawartego zwią.zkn porodziły, nie go- dzi się dawać wywodu czyli błogosławień8twa kościelnego. f» Zwi/}zki przed władzą. świecką. zawarte należy zapiRywać nie in libro copulawrum, ale w o8obnej księdze, i to w ten 8posób: N. N. do N. N. juxta olficioaam notificationem d. d. civile contubernium contra- xerunt. 6) Chrzest dzieci, z cywilnego zwil}zku spłodzonych, tak ma być do metryki chrztu wci/}gni<;ty, iżby w rubryce thOTU8 tylko linię (--) zrobić, a w ruhryce paTen.U8 na końcu, po zapisaniu imienia i nazwi- ska matki, dodać: Parentes in contubernio mvili vivunt. Przy wydaniu ') Por. okólnik biskupa przemyskiego x. Ant, MllUastY1'8kiego z 24 Czer, 1868. 2) Co do tej kwestyi. ministe1'8&wo zawyrokowało (2 Sier. 1869), te duszpasten nie mołe II tego powodu odmówić 'Inbu, gdy! to sprzeciwia się ustRwom zasadniczym z 21 Grud. 1867. 
32 zaś metryki chrztu dla takich dzieci, nale:y albo wiernie rubryki od- dać, jak są. w oryginale, albo jeżeli się pisze per extensum, napisać: filiu8 parentum in contubernio civili viventium N. N. et N. N. Gdy by póżniej te osoby zawarły w obec Kościoła ważne małżeństwo, należa- łoby w księdze baptizatorum zaznaczyć: Proles legitimata pro foro ec- clesiastico per subseque1ls mat'rimonium parentum (vide lib. cop. tom. etc.) 1). 7) Podobnie i w księdze umarłych zapisywać należy tych, co w cywilnym żyli zwią.zku, bez dodatku słów maritus lub uxor, ale za to z tą. uwagI}: N N vixit in contuberm'o civili cum n. N. R) Gdyby osoby, które żyły w zwią.zku cywilnym, zgłosiły się do rzą.dcy parafii z prośbą. o ślub kościelny, trzebaby w razie zachodzl}cej wl}tpliwości odnieść się do biskupa z przedłożeniem dotyczl}cych aUe- gatów. Rozumie się, że te rozporzl}dzenia nie mogły podobać się władzy Bwieckiej, to td po ogłoszeniu okólników biskupich wydało minister- stwo spraw wewn. p. d. 25 Wrześ. lHfi9 reskrypt, z którego następu- jl}ce przepisy przytaczamy. "Według  9 ufotawy z d. 25 Maja 18f18 r. i rozp. min. z l Lipca lH6R r. obowil}zany jest dotyczl}cy duszpasterz małżeństwa, przed świeckI} władzI} za warte, do księgi zaślubin zacil}- gnl}ć, nie zaś tylko w osobnym zeszycie lub w odrębnej księdze zano- tować. -Wyrażenie Nothcivilehe (małZeństwo cywilne z konieczności) w metrykach używanem być nie moie, albowiem ustawa tego wyra- żenia nie używa; prawne wyrażenie jest: małżeństwo przed świeckI} władzI} zawarte. 2) Dziecko z małżeństwa, przed świeckI} władzI} zawartego, uro- dzone, należy zawsze jako lilubne w metryce zapisać; nie wolno zaś rubryki "ślubne lub nieślubne" zostawić niewypełnionej i nadmienić w uwadze, iż małżenHtwo przed władzI} świeckI} zawarte zostało. 3) W wyduć się majl}cych metrykach chrztu, dzieci urodzone z małżeństwa, pned świeckI} władzI} zawartego, wyraźnie jako "ślubne" oznaczone być mają.. I) W pewnej dyecezyi i8tnieje zwyczaj, te przy chrzcie dzieci nieBlubnych 0PU8Z- cza 8ię dodatkowe obrzędy, kiedyindziej, to je8t, i'rzy chrzcie dzieci Blubnych używane, jako to dzwonienie i przegrywanie na organa('h. Kiedy jeden z probo8zcz6w zapytał 8ię w !Uymie, czy tego zwycsl\iu trzeba 8ię talde trzymać pny chrzcie dzieci ze Kwil!- zk6w cywilnych 8płodzonych (rozumie 8ię tam, gdzie dekret trydencki obowi'!Zuje:) odpowiedziała iw. Kongregacya 31 Lip. 1867: "praefalam comuetudinem o6,eMJaooam _e in _, quum nullum prorlUl inlet" eOl małrimonium e.rina' coram Deo et Eccluia, nequłl legilimi nllt filii, qui łIZ ipn. lIalcuntur" (Por. ..drehitI fur dal katl.. Kirchenr, T. 19 str. 300). 
mm 4) Zapisywanie uwagi w razie legitymacyi, "ze legitymacya ma ważność tylko pTO fOTo civili, lub że dziecko przez następny ślub w ko- ściele pTa fOTO ecoleaiastico legitymowane będzie", nie jest uzaadnionem w istniejl}cych przepisach, a zatem niedopuszczalnem. 5) Nie może być takie wykonanym przepis niektórych biskupów, aby przy zapisywaniu wypadków śmierci tyeMe małżonków, którzy zwil}zek małżenski przed świeckI} władzI} zawarli, tudziei przy zapisy- waniu wypadków śmierci ich dzieci zawsze uczyniono wzmiankę o ta- kiem małicnstwic, a mianowicie przez użycic wyrażcnia "syn lub córka z małżcnstwa cywilnego", -- dalj wyraień "małżonek z ślubu cywil- nego, wdowa z małżenstwa cywilnego", - tudziei, aby rubryka "za- ślubiny" kreskI} została zapclnionl}, a świadectwa śmierci zgodne z tem zapisaniem były wystawiane". -W skutek tych tak sprzecznych rozporzl}dzeń konflikt władzy kościelnej ze świeckI} mógł łatwo nastl}pić; atoli przy pojednawczem usposobieniu jednej drugiej strony zdołano go uniknl}ć. Co więcej, małżen"two cywilne z konieczności jest nader rzadkim w Austryi wy- padkiem. III. Częścij trafia się takowe, alc jako obowil}zkowe, między osobami "bezwyznaniowemi", to jest takiemi, które do żadnego stowa- rzyszenia religijnego, albo przynajmniej do żadnego prawnie uznanego kościoła nie należl}; i dla nich to właśnie wydanI} z08tała ustawa z d. 9 Kwiet. 1870. .  1. W edług tj ustawy "czynnoRci urzędowe, które ustawy we względzie maHenstw i prowadzenia metryk ma-łżenskich przydzielajl} duszpasterzom, jeżeli odnoszl} się do osoby, która nie należy do żudnego prawnie uznanego kościoła lub 8towarzyszenia religijnego, maj!} być przerl;'\ięhranc przez starostwo powiatowe, a w gminach posiadajl}cych własnc statnty, przez władzę gminnI}, majl}cl} sobie poruczone urzędo- wanie w sprawach politycznych. Co do zapowiedzi, zawierania małżeństw i przeszkód temu 8ta- wianych, dalej co do zacil}gania w mctrykę małżensk!}, wystawiania świadectw urzędowych na mocy tj metryki i usiłowan pojednania przed rozdziałcm małżonków, stosować się należy do ducha artykułu II ustawy z dnia 25 Maja 1868 i ustawy z dnia 31 Grud. 1868.  2. Co do rozwil}zalności małżcnstw, osoby wymienione w  ]. mąjl} być uważanc na równi z wyznawcami niekatolickich wyznan chrześcianskich.  3. Metryki urodzenia i zejścia co do osób wspomnianych w  1 prowadzi to 8tarostwo powiatowe (władza gminnu) , w którego okręgu zaszedł wypudek urodzenia lub zejścia. 
3Y4  4. O każdym wypadku urodzenia lub zeJscla, zapisuć się ma- jącym w metrykach, prowadzonych przez władzę polityczną., oznajmić ma władzy zazwyczuj osobiście ten, kto jest do doniesienia obowiąza- nym, w przeciągu najbliższych dni ośmiu. Między osobą. bezwyznaniowI} a wyznającą religię chrześciańską. nie dopuszcza małżeństwa paragraf 64 K. U. C. (cultu.'1 disparitas). Nato- miast in foro civili może być zawarte ważne małżeństwo między żydami i bezwyznaniowymi (t. j. nie należącymi do żadnego prawnie uznanego kościoła); a w takim razie uroczyste oświadczenie zezwolenia na mał- zeństwo może być złożone albo w ręce rabina (lub szkólnika), albo w ręce naczelnika pol. władzy powiatowj (reap. gminnj) 1). Co do dzieci zrodzonych z rodziców bezwyznuniowych, mają one w I!zkołach pobierać naukę religii - bo dzieci bezwyznaniowych prawo cyw. 8ustr. nie zna - i to tego wyznania, do którego rodzice przed przejściem na bezwyznaniowość należeli, lub które dla swych dzieci przed skończonym siódmym rokiem ich życia obrali. Opiera się to na  139 K. U. C. tudziez na ustawach z 25 Maja 1868 i z 14 Maja 18tj9 (ustawa państwowa dla szkół ludowych  3); tak też orzekł najwyż. trybunał państwowy 26 Kwiet. 1877 L. 422. Wreszcie gdy zachodzi wątpliwość, jakiego wyznania ma być uczeń, rozstrzyga ministerstwo oświaty i wyznań (Rozporządzenie tegoż minist. z 4 List, 18H2 L. 18372). Po skończeniu lat 14 może uczeń ogłosić się za bezwyznaniowego, ale to nie uwalnia go od obowią.zku pobierania religii w szkołach średnich. II. Pl'aWO łIlulżeliskie c,ywilne W Pl'usuch. I. I. Zapowiedzi. II. Przeszkody. III. Zawarcie ma1żeństwa.  89. \V Prl1l!ach: jak i w całych Niemczech, obowiązuje ustawa mał- zeńska z t) Lutego IH75 wraz z rozporządzeniem rady związkowej I) Zapowiedsi ml\i'ł być wtenCZ88 głOłlzone przez władzlJ politycznI}. jakote! w sy- nagodze lub domu modlitw, przez trzy tlubuy albo dni 'wil}teczne. Gdzie niema sy- nagogi, głosi zapowiedzi zwierzchność miejscowa w gł6wnej lub szczeg6lnej gminie ( 126 K. U. C.). 
395 z 22 Czer. lR7!) i dawniejszemi ustawami z 4 :Maja tHHR i z . :Maja lR70; krajowe zaś prawa, a więc i pruskie allgem. Landrecht, maj/} pod tym względem o tył'J znaczenie, o ile przez przytoczone ul!tawy nie zostały zmienione l). Najważniejsz/} jest ustawa z 6 Lut. tR75, która małżeń- stwo poddała całkowicie władzy świeckiej i zaprowadziła formę cywiln obowiązkow/}; j£;j też główn poświęcamy uwagę. I. Według t£;jże ustawy, zawarcie mał7.eństwa poprzedzaj/} zapo- wiedzi ( 44), których opuszczenie nie czyni wprawdzie małżeństwa nie- ważnem, wszelako ści/}ga karę na winnych. Strony, zaopatrzone w świa- dectwo urodzenia i w dokumenta stwierdzają.ce zezwolenie osób, z prawa do tego upoważnionych, winny się stawić przed urzędnikiem stanu cy- wilnego, przed którym ma być zawarte małżeństwo; poczem tenże uwia- domienie pisemne o zamierzonym zwią.zku przybija na ratuszu lub na miejscu do podobnych obwieszczeń przeznaczonem, Wisi ono tam przez dwa tygodnie, chyba że włudza cywilna czas ten na prośbę stron skróci; w razie niebezpiecznej choroby jednej z nich może nawet urzędnik cyw. pominą.ć zapowiedzi ( 50). Ogłoszenie tychże winno nastą.pić w gminie lub gminach, gdzie oblubieńcy mają. swoj/} siedzibt;; a jeżeli jedna ze stron gdzieindziej ma stałe mieszkanie, tedy i w miejscu tymczasowego pobytu; jeżeli wreszcie siedzibę sw/} w o!!tatnich sześciu miesią.cach zmieniła, tedy i w mijscu dawniejszt!go pobytu (4fj). Jeżf' I i jedno z tych miejsc leży za granic/}, uwiadomienie ma być umieszczone w dzien- niku, który w owem miejscu wychodzi lub jest rozpowszechniony (47). Po upływie sześcin mieeitjcy traci ogłoszenie zapowiedzi moc swoją. ( 53). II. Jako przeszkody unieważniają.ce uznane 81} przez tę ustawę: l) brak rozumu, jak n. p. u obłą.kanych, idiotów, pijanych i t. p. 2) pomyłka i podstęp, ( 36 ust. z r. 1875 i allg. Landrecht  76, 77, 85. Tit. IV) i 3) przymus ( 30 ust. z fi Lutego tR7!) i nl/g. Landrecht  3R Tit. I. Th. II); 4) brak należytego wieku, to jest, 20 lat skończonych u mężczyzn, 16 u kobiet; dyspenza jednak jest możebną., jeżeli rodzice zezwalaj ( 28 ust. z r. 1 Ri5) ; 5) brak zezwolenia rodzicielskiego, mianowicie: syn nie mają.cy 2!) lat, córka nie majl}CA 24 lat potrzebuje zezwolenia ojca. czy wła- snego, czy w skutek adopcyi nabytego; jeżeli ojciec umarł, lub dziecię jest nie8lubne, tedy potrzebnem jest pozwolenie matki, a do roku 21 ') Crr.. Weber Dru in Deu"chland, der Sch,ceiz und Oetlterreich geltende tltaatli- cAe Eherecllt. AUllburg 1877. 
391) życia włl}cznie także i pozwolenie opiekuna; jeżeli oboje rodzice po- marli, tedy małoletnim daje pozwolenie opiekun, nie bez zatwierdzenia włudzy sl}dowcj ( 28-32 ust. z 187f> i allg. Landrec/it  45-54); fi) pokrewienstwo, które atoli, według  33 ust. z r. 1875, sta- nowi przeszkodę jedynie mit;dzy wstępnymi i zstępnymi, a w linii ubo- cznej jedynie między braćmi i siostrami; 7) powinowactwo, które według tjże ustawy ( 33, 3) wzbrania zawarcia ważnego małżenstwa tylko między qjczymem i pasierbicI}, macochI} i pasierbem, jako też między ojcem i synowI}, matkI} i zię- ciem; dyspenya tak od tej przeszkody jak od poprzedzają.cej jest nie- możebną; 8) pokrewieństwo prawne unieważnia małżeństwo między adoptu- jl}cym i osobl} adoptowaną., ale tylko tak długo, jak długo trwa stosu- nek adopcyi; dyspenza i tu niemożebna ( 33, 4); 9) zwil}zek małżeński istniejl}cy, dopóki takowy nie zostanie ro- zerwany przez śmierć albo przez wyrok sl}dowy; dyspenza i tu niemo- żebna ( 34); 10) cudzołoztwo, ale tylko wtenczas, gdy było przyczynI} rozwo- du; przeszkoda obejmuje tylko osobę rozwiedzionI} i tę, która się z ni dopuściła cudzołoztwa, a dyspenza jest tu możebn ( 33, 5.) Innych przeszkód rozryw8;ją.cych nie uznaje ta ustawa. Przeszkody wzbraniają.ce SI} te: 1) czas opieki, mianowicie wzbronionem jest małżenstwo między opiekunem i jego dziećmi z jednej, a osob zostajCI} pod opiekI} z dru- giej strony, jak długo trwa opieka; dyspenzy tu nie dajl} ( 37 ust. z r. 1875); 2) czas czekania u wdowy, która dopiero po upływie dziesięciu miesięcy od śmierci męża albo od wyroku rozwodowego może zawrzeć inne małżeństwo; dyspenza jest tu motebnl} ( 35); 3) stan wojskowy, z wyjl}tkieffi osób w ustawie wojskowej z 2 Maja 1874 wymienionych; atoli małżeństwo bez pozwolenia władzy wojskowej zawarte jest wa?ne; 4) stan urzędniczy, mianowicie urzędnicy kr8;jowi (Landesb6amten) potrzebuj pozwolenia swoich władz ( 38 ust. z 1875 r.); 5) obcokrajowość, mianowicie cudzoziemcom potrzebnem jest pozwo- lenie władz kr8;jowych ( 38); 6) brak wymaganego majl}tku, albo też kaucyi u urzędpików cy. wilnych i wojskowych ( 38). Inne przeszkody zniosła ustawa z 6 Lut. 1875. III. ". obrębie Cf'sarstwa niemieckiego tylko wobec właściwego urzędnika stanu cywilnego może być zawarte ważne i prawne małżeń- 
iłU7 stwo ( 41 ust. z r. 1875); właściwym zaś urzędnikiem jest ten, w któ- rego okręgu jedna ze stron ma stałą. siedzibę lub zwykle przebywa ( 42). Jeżeli strony podlegają. kilku takim urzł}dnikom, mog'} między nimi wybierać; a gdyby zawarły małżeństwo wobec nicwłaściwego urzędnika, takowe byłoby mimo to ważnem (42). Delegacya pisemna jest mo7l'bną. ( 43). ))" istoty formy cywilnej nalezy: l) aby oprócz urzędnika było dwóch ś.viadków pełnoletnich (21 lat), 2) aby urzędnik zapytał strony, czy chCl} zawrzeć z sobą. małżeństwo, ił) aby strony odpowiedziały twierdz'}co, 4) aby urzędnik oświadczył, źe na mocy ustawy ogłasza strony jako prawnie węzłem małżeńskim poł'}czone ( 52). Następnie tenże urzędnik wpisuje akt cały do rejestru małżeństw i wydaje stronom odnośne świadectwo (54). On też utrzynllje księgi urodzonych i zmarłych (Rozdz. I, II, V, VI, VII ust. z 6 Lut. 1875), a wszyscy pod karą. pieniężną. (do 100 marek) lub więzienia obowią.zani są każdy akt urodzin lub śmierci podać do zapisania ( 68). We wszystkich sprawach, tyczą.cych się małżeństwa lub zaręczyn, rozstrzygają. są.dy świeckie; są.downictwa duchownego państwo nie uznaje ( 76). Rozwód jest możebny, a nawet  77 orzeka, ze gdzie według dawniejszego prawa następowało dozywotnie rozłą.czenie małżonków a mensa et thoro, teraz zupełne węzła małżeńskiego rozerwanie może mieć miejsce. Przytoczona ustawa nie zniosła wprawdzie przepisów kościelnych, tycz'}cych się chrztu i ślubów ( R2); atoli u protestantów, zwłaszcza po miastach, poszły one w poniewierkę, tem więcej, że dzisiejsze prawo protestanckie tylko to małżeństwo uważa za ważne l które zawarte zo- stało przed urzędnikiem cywilnym. Z drugiej strony taż ustawa kazała karać grzywnami (do 300 ma- rek) lub więzieniem (do trzech miesięcy) tych duchownych, którzyby się odważyli dać ślub kościelny przed złożeniem dowodu, że strony przed urzędnikiem stanu cywilnego wyraziły swe zezwolenie na ZWI/}- zek małżeński ( n7). 2. I. Rozporządzenia episkopatu niemieckiego. II. Ogólne uwagi. . 90. I. Zaraz po wydaniu ustawy pruskiej o cywilnem małżeństwie (z 9 )[arca lH74) zebrali się biskuRi niemieccy w Fuldzie, by zatwier- 
39R dzić stanowisko katolickie co do tej sprawy i podać duchowieństwu na- stl}pujl}ce wskazówki. Duszp:1sterze winni pouczać wiernych, że prawo o zawieraniu małżeństwa przed urzędnikiem stanu cywilnego jest przepisem wyłą.- cznie cywilnym i tylko w stosunkach cywilnych wywipra pewne skutki, e natomiast ważne wobec Boga i Kościoła czyli sakramentalne mał- eństwo może być zawarte jedynie według Kościoła i formy przezeń przepisanej. Strony, które wobec urzl}dnika wyraziły swe zezwolenie, nie mogą. sil} uważać za małżonków, gdyż Kościół nie uważa ich za takich; lecz majl} zaraz po akcie cywilnym udać sil} do właściwego proboszcza, gwoli zawarcia ślubu małżeńskiego. Przedtem uchodzą. jako narzeczeni i podl('gają. wszystkim przepisom, jakie narzeczonych dotyczą.. Proboszczowie winni działać w tym kierunku, aby strony, chcą.ce zawrzeć zwil}zek małżeński, zwracały sil} najprzód do nich z prośbą. o ogłm!zenie zapowiedzi, iżby w razie, gdyby sil} odkryła jaka prze- szkoda, postarać sil} wcześnie o dyspenzl}, a gdyby dyspenza była nie- możebn9-, by strony odwieść od zamierzonego kroku, nim jeszcze uda- dzą. się do urzl}dnika cyw. Tern większej potrzebaby baczności wten- czas, gdyby należało sil} obawiać, że jakaś para poprzestanie na zwią.zku cywilnym, albo zawrze małżeństwo mieszane bez dania wymaganych rl}kojmi. Z drugiej strony obowil}zkiem jest wiernych nie pierwej cywilną. zawierać umowl}, dopóki ich proboszcz nie upewni, że zwią.zkowi ich wobec Kościoła nic nie stoi na zawadzie. Proboszczowie nie potrzebuj troszczyć się odtąd o rozporzą.dzenia cywilne, gdyż o nie troszczy się urzędnik stanu cywilnego; za to prze- pisy kościelne co do zapowiedzi, przeszkód, dyspenz, formy i t. p. mają. być i nadal pilnie zachowywane. Tych, którzy na cywilnym tylko zwil}zku poprzestajl}, należy od- sunl}ć od Sakramentów św., dopóki nie zawrl} małżeństwa wobec Ko- ścioła ważnego. Gdyby zaś jedna ze stron, węzłem małżeńskim połl}czonych, po otrzymuniu rozwodu od władzy cywilnj, pokusiła sil} o nowe małień- stwo, rozumie się, cywilne, a pierwsze było bez wl}tpienia ważnem : tedy zasłużyłaby sprawiedliwie, by jej bezwzgll}dnie odmówić Sakramentów św. a w pewnyh razach wykluczyć jl} nawet ze społeczności k08cielnej. Księgi metrykalne należy prowadzić jak pierwej, a dzieci ze związku li tylko cywilnego zrodzone, zapisywać z tą. uwagą.: ex contract1' ctm'li progen;t;. 
399 II. W końcu streszczamy ogólne zasady o małżmistwie cywilnem, w * W-tym obszcrnij wyłożone. Małżeństwo, według formy cywilnej zawartf', tam gdzie dekret try.!encki obowil}zuje, nie jest prawowitym zwil}zkicm mał7eńskim. Natomiast tam, gdzie dekret Tametsi nie obowil}zuje, małżeństwo cywilne, mięilzy katolikami zawarte, może być ważnem, nie na mocy formy cywilnąj, któru na wużność lub niewainość małżeńl!twa wcale nie wpływa, ale na mocy obustronnego zezwolenia, które w tym razie do żadnej formy nie jest przywią.zane. Wymuga się jednak, aby narze- czeni nie mieli żadnej przeszkody kanonicznj, a natomiast midi inten- cyę zawarcia małżeństwa,. a nie dopełnienia j!'dynie ceremonii cywilnej. Atoli małieilstwo takie jest \V każdym razie niepozwolune, bo stare pruwo kościelne nakazuje, by wierni zawierllli małżeństwo in facie Eccu-. 8iae, i brali błogosławieństwo kapłnńskie. _ . Małżeństwo mieszane, cywilnie zawarte, jest ważne, lubo niepo- zwolone wszędzie tam, gdzie albo dekret trydencki nie obowil}zuje, albo ma moc deklaracya lub dekret Stolicy św. (Konr. S. lnqw's. in Colo- nien8i  Grud. 1 R(jIj, in Gnesnensi li W rześ. 1 H7(j. Por.  71i i  R3, III). Pod tymiż warunkami ważnem je<lt małżeństwo między ukatoli- karni cywilnie zawarte, byle nie zachodziła jaka przeszkoda kanoniczna (Kongr. B. Inqui8. in Bangallensi 3 Kwiet. tR7H. Por.  76) 1). Małżeństwo cywilne między osobami nieochrzczonemi jest ważnym zwil}Zkiem, jeżeli nie zachodzi jaka przeszkoda z prawa Boskiego. Lecz tak w tym wypadku jak w poprzedzajl}cym wymaga I!ię, aby strony miały intencyę zawarcia zwią.zku małżeńskiego. Gdzie istnieje małżeństwo cywilne obowil}zkowe, mog strony po ślubie kościelnym, a nawet i przed ślubem, jeżeli tcgo prawo cywilne pod karami wymagaJ stawić się przed urzędnikiem, lecz w tej tylko n tencyi, by dopełnić ceremonii cywilnej. (In8tructio B. Poenit. z ] 5 Sty- cznia H()Ii). Może też urzędnik stanu cywilnego podjl}ć się tego aktu, byleby uwaźuł takowy li tylko za ceremonię cywiln i nie uczynił lub nie mówił nic takiego, coby uwłuczało świętości małżeństwa, luh prowa- dziło de' pogwałccnia praw -kości(>lnych. Wypowiedziała to wyraźnie św. Pf'nitencyurya 2): "B. Poenitentiaria de speciali et expru8a Ap08to- lica Auctoritate Ordinario N... facultatem ronClJdit J attentis peculiaribU8 circumstantiis in CtlBU roncurrentzbU8, cUclarandi dilecto ;71 Chri8to Ora- lori N. tolerari, ut recipere p088it aelum a lege civili praucriptum circa I) Czyt. .A.rchif1. far dfU kath. Kirchenrecht. T. 4,1 r. 179 litr. 182. ') Dekret ten przJt"cz" De .A.ngelu Prael. Jur. can. T. III. p.t.lItr. 133. 
400 matrimonium, dummodo ceremonzam me1'e civilem se exncere intendat, niltilque suadeat ac peragat contra matrimonz'i sanctitatem, aut necessita- tem illud contrah,mdi coram Ecclesia, et fideles imo hortetur, ut si non- dum contraxerint coram Ecclesia, quam primum contrahant". Gdyby osoba, zwil}zana już małżeństwem in facie Ecclesiae za war- tern, zabierała się do nowego zwil}zku cywilnego, nie godzi się urzędni- kowi asystować przy kontrakcie cywilnym. (S. Poenit, 2R List. 18R3). Jeżeli jedna strona od sl}du cywilnego żl}da rozwodu, może druga strona albo jej adwokat bronić ważności małżeństwa, byleby obroilCa nie podejmował nic takiego, "quod a principiis luris naturaUs et eccle- siastici dejlectat". Tak odpowiedziała Kongr. S. Inquis. biskupowi z Southwark 22 Maja t 8HO i biskupowi Karolowi Greith'owi z Sanct Gallen 3 Kwiet. 1878. Sędziowie mog!} sprawy tyczl}ce się rozwodu cywilnego rozstrzygać,. byleby ich wyroki nie sprzeciwiuły się pruwu Bożemu lub kościelnemu (C. S. OJf. 25 Czer. 1885). Gdyby zatem małżeństwo było ważnem wobec Kościoła, nie godziłoby się sędziemu wydawać wyroku rozwodowego, urzędnik zaś (mer lub syndyk), nie mógłby pozwolić rozwiedzionym wejść w inne zwil}zki i asystować przy akcie cywilnym. (G. S. Otf. 27 Maja 1886). W wypadkach trudniej- szych należy się odnosić do trybunału św. Inkwizycyi (G. S. Of!. 3 Kwiet. IRi8) 1). Z małżeństwa cywilnego tam, gdzie dekret trydencki obowil}zuje, nie wynika przeszkoda publicae honestatis, i to bez względu na to, czy strony zamierzajl} zawrzeć później małżeństwo w obliczu Kościoła lub nie, czy akt ten uważają. za ceremonię cywilnI}, za zaręczyny, lub za prawy zwią.zek małżeński. Tak dekretem z 17 Mar. ] 879 zawyrokował papież Leon XIII. (Por.  61). Natomiast z mułieństwa cywilnego wynika przeszkoda criminis, jeżeli adllltMium łl}czy się cum attentatione matrimonii (Por.  64, II. 2). Czy zaś aJfinitas illl'gitima z mał2eństwa cywilnego sięga do dru- giego, czy aż do czwartego stopnia, jest kwestYI} spornI}. (Por.  55, I). ') Por. A.rchi". fur dm kath. Kirchmłrecht T. 41, r. 1879 str. 183. 
401 III. Pl'awo o mułżelistwie z 1'. L8;JU ohowi1!ZlIji!Ce w Kl'ólcstwie lwIskiem. 1. Różnica midzy temże prawem prawem kanonicznem.  91. Prawo o małżeństwie, zatwierdzone przez Mikołaja I. 2R Mar. 1836, a ogłoszone 24 Czer. t. r., zastl}piło kodeks polski z r. 1825, który znowu, jak si rzekło wyżej (na str. 24), wyrugował kodeks napoleoń- ski, od 1 Maja lR08 w Kistwie warszawskiem a potem w Królestwie kongresowem obowil}zujl}cy, Prawo to opiera si na prawie kanonicznem, atoli pod niejednym wzgldem od niego odstpuje 1). Mianowicie co do zapowiedzi, artykuł 41-y każe głosić takowe tylko w trzy po sobie idl}ce niedziele, podczas gdy sobór Trydencki także i w dni świl}teczne głosić je pozwala. Art. 44 nie zgadza się z rytuałem rzymskim, który już po upły- wie dwóch, a nie sześciu miesięcy, żl}da powtórzenia zapowiedzi. Art. 45 pozwala co najwięcej dyspenzować od dwóch zapowiedzi, uważajl}c jednI} zapowiedź za "nieodzownie potrzebną": podczas gdy według prawa kościeI. moze w pewnych razach nastl}pić uwolnienie od wszystkich zapowiedzi. Art. 47 stanowi, że proboszcz w dwóch przypadkach moze dać ślub bez zapowiedzi, jako to: 1) "gdy przyszły mał7.onek ma wybierać się nagle w długą lub niebezpiecznI} podróż w interesach rZl}dowych, 2) gdy 080by, o których powszechnie mniemano, iż zostajl} w związku małżeńskim, pragną dopełnić obrzędu ślubu religijnego"; lecz takiego upoważnienia nic daje proboszczowi prawo kościelne. Co do przeszkód, art. 12 wymienia tylko błl}d co do osoby, 8 po- mija pomyłkę zwanI} erTor conditioni9 servilis. Art. 37 wywodzi przeszkodę przystojności puhlicznej (publica; ho- nestatia), z "zaręczyn zawartych uroczyście, ważnie, przy kapłanie i liwiadkach", gdy tymczasem i zaręczyny pokl}tne (clandestina) spro- wadzajl} takowI}. Art. 11 niedostatecznie okrelila przeszkodę przymusu, a meJasnym jest również art. 29 o przeszkodzie małżonkobójstwa. I) Cayt. Encyklopedyę kOBciel. X. Nowodworsiego T. XIII str. 317. P"".o małłe6.kie katolickie, 26 
402 Art. 27 nie uwydatnia, jaki to ślub stanowi przeszkod rozrywa- .Ic. lecz mówi ogólnie o ślubie czystości, złożonym w zakonie. Art. /9 nie zgadza się z przepisami prawa kościel. de domicilio et quasidomicilio, twierdzi bowicm, że zamieszkanie stron i właściwość proboszcza co do obrzędu ślubnego wynika z pobytu ich sześciomiesi- cznego w jednej parafii, a jeżeli z obcej przybyły dyecezyi, tedy z po- bytu dwunastomiesięcznego. O przeszkodach wzbraniajcych niema w tem prawie wzmianki. Cały rozdział VI (art. 192-207), traktują.cy o małżenstwach micsza- nych, a zamieszczony w * iR (II, 3), nie zgadza się z ustawami ko- ścielnemi, bo a) dopuszcza śluby mieszane bez dY8penzy papieskiej, b) pozwala zawierać je przed ministrem akatolickim i c) bez dania wy- mugunych rękojmi, a w razie gdy jedna ze stron jest religii grecko- rosyjskij. każe pod nieważnością. zawierać ślub przcd duchownym grecko- rosyj!o\kim i wychowywać wszystkie dzieci w tejże religii, 2. x ił'któl'ł' Pl'Zt'I)ISY łl'g-oż I)l'uwn. !:} 92. Prawo z r. IH:-ł6 postanowiło krom tego niektóre przepisy, których przekroczf'nie nie unieważnia jednak małżeństwa. I tak, według art. 6, mżczyzna przed ukończeniem lat 18, a ko- bieta przed ukończeniem lat 10, nie mogą. wchodzić w zwizek mał- żeński, inaczej ścil}gąją. na siebie kar. Art. 15. Osoby, które nie skończyły lat dwudziestu jeden, nie mogl} zawierać małżeństwa bez pozwolenia ojca; jeżeli ojciec nie żyje, jest nieobecnym, lub bezwłasnowolnym, tedy bez pozwolenia matki, a w braku matki, bez pozwolenia opiekuna, Art. 16, Jeieli niema ojca, matki, ani opiekuna, tedy osoby, które nie skończyły lat dwudziestu jeden, nie mogą. zawierać małżeństwa bez pozwoll-nia zwierzchności opiekuńczej. Art. 17. Opipkun i zwierzchność opiekuncza mogl} odmówić pozwo- lenia na zwil}zek małżeński nieletnipgo w przypadkach następujł}cych: l) Jeieli strona, która zumierza połl}czyć si z osobl} nieletnil}, jest złych obyczajów, - jeżeli dotknita jest chorobl} zara:Hiwl}, - je- 7eli wycierpiała kar głównI} lub poprawczl}. 2) Jcżeli pomiędzy osobami, zamiprzłł:jl}cymi zawrzeć zwil}zek mał- żeń$ki, znaczna zachodzi nierówność co do wieku lub wychowania. 
403 Art. 1ft Opiekun i jego zstępni me mog wchodzić w zwizki małżeńskie z osobami pod jego opiek zostajceJlli, bez szczególnego pozwolenia zwierzchności opiekuńczcj, która udziel8;ją.c takowe pozwole- nie, powinna sprawdzić rachunki opiekuńcze. Art. 19. Rodzice, których pozwolenie na zwizek małżeński jest wymagane, mog zmni£;jszyć o połowę część nierozrzdzaln dzieciom swym, bez tegoz pozwolenia przed skończeniem lat dwudziestu i jeden zawierajcym małżeństwo: prawo to nic słuzy rodzicom, jeżeli po za- warciu ślubów małżeńskich zezwolenie swe objawili. Art. 20. Osoby, w służbie wojskowj zostajce, nie mog zawierać małżeństwa bez pozwolenia zwierzchniej komendy. Toż samo według ustawy o służbie cywilnej w Królestwie polskiem z 22 Marcu 1859 r. (art. oR), każdy zostający w służbie cywilnej, zamierzają.c)" wejść w zwizki małżeńskie, obowizanym jest uzyskać na to zezwolenie władzy Art. oB. Zabrania się kobietom, które w poprzedniellI zostawały małżeństwie, wchodzić w nowe zwil}zki małżeńskie, aż dopiero po upły- wie dziesięciu miesięcy, od dnia, w którym poprzednie ustały ze śmier- ci męża, lub uznane zostały za nieważne. Za wykroczenie przeciw temu zakazowi, ulegnl} one karze pieniężnej, która to kara rozcigniona będzie takie na rodziców i opiekunów, pozwoleniem swem zawarcie małżeństwa upoważniajcych. Art. 53. Pozwolenie zwierzchności wojskowej lub opiekuńczej na małżeństwo zło7.onem być winno duchownemu w oryginale. Pozwolenie rodziców i opiekunów, jeżeli nie sI} obecnymi obrzędowi ślubu, może być objawione w akcie z podpisem prywatnym, i ten akt dołączonym będzie do księgi mał9'eństw: jednak podpis prywatny będzie musiał być poświadczony przez władzę sądow lub administracyjną.. Art. 57. Jezeli proboszcz, przystępujl}cy do obrzędu ślubu, nie ma pewności względem przecil}gu czasu, .przez który strony mieszkają. w jego parafii, obowiązany jest domagać się złożenia w tym celu świadectwa mijscowej policyi. Art. 54. Jcieliby zachodziła trudność w otrzymaniu aktów uro- dzenia luh zejścia, duchowny, dopełniajl}cy obrzędu ślubnego, może po- przestać na świadectwie dwóch osób, dobrze mu znanych. Zeznanie ich, przyjęte do protokółu przez proboszcza, sl}d pokoju, burmistrza lub wą,jta, dołl}czone być winno do księgi stanu cyw. Art. 5R. Po dopełnionym obrzędzie religUnym, proboszcz, utrz.mu- jl}cy księgę aktów stanu cywilnego, spisze w przytomności dwóch świad- ków akt cywilny. . .. . 26* 
ROZDZIAŁ VII. o d Y s P e n z a c h. -'11>- I. Jakie przeszkody mogą być usuni«;te za pomocą dyspenzy.  Wł. Z ważnych i słusznych powodów pogtanowił Kościół przeszkody małżeńskie. Poniewai jednak zdarzyć się moie, ie przestrzeganie tychże w pewnych okolicznościach byłoby wielce ucią.żliwem: przeto prawo kościelne, przewidują.c te wypadki, pozwoliło w niektórych razach i pod ściśle oznaczonymi warunkami uwalniać czyli dyspenzować strony od zachodzących przeszkód. ,V tym duchu sobór Trydencki następują.ce postanowił prawidło (Sess. XXV. c. IR de ref): Tl8icut£ PUhl;C6 expedit, legis vinculum quandoque relaxare, ut plen£us, evenientihus caltihus et ne- ces8itatihus, pro communi utiNtate sot;sflat: lric frequentius legem solvere, exemploque pot;us, qltam certo personarum rerumque delectu, petentihus indulgere, nil aliud est, quam ltnicuiqlle ad leges transgred1'endas aditum aplJrire. Quapropter sciant universi, sacratissimos canones exacte ab omnibus, et quoad ejus fleri potent, indi8tincte ohservandos. Quodsi ltr- gens justaque ratio et major qunndoque utilitas postulaverit, cum aliqui- bus di'sp671sandum esse, id, causa co gm ta , ae summa matu rita te , atqu8 gratis, a quibuscumque, ad quos disp67llJatio pertinehit, erit praestandum: aliterque lacta dispi!RSatio sltbrep/;/,.tia eenseatur". i{' w;\zystkic atoli przeszkody mog być usunięte za pornoc dy- spenzy. 
405 :Mianowicie, nie dopuszczajl} dyspenzy przeszkody z prawa przy- rodzonego i Boskiego pochodzl}ce, do nich za należl}: 1) brak rozumu, 2) brak zezwolenia (consensus fictus error, vis et metus, conditio non ad- mpleta), 3) niemoc p1ciowa, 4) pokrewieństwo w stopniu pierwszym linii prostej, 5) zwią.zek maUeński. Czy pokrewieństwo w dalszych sto- pniach linii prostej pochodzi także z prawa przyrodzonego, a pokrewień- stwo w pierwszym stopniu linii ubocznj z prawa Bożego, zastanawia- liśmy sic: gdzieindziej ( ń2, I). Jakkolwiek rzecz sic: ma, Stolica Ap. nigdy od tychże przeszkód nie dyspenzuje. Wyjaśniliśmy również w  42 i 43, że matrimonium ratum rozrywa profesya zakonna lub dyspenza papiezka, a matrimonium consummatum nieochrzczonych tak zwany ca- 8U9 Apostoli. Co do przeszkody aetatis seu impubertatis  powiedzieliśmy wyżej ( 34) za Benł'dyktem XIV (konst. Magnae Nobis z 29 Czer. 1748), że o ile wymaganI} jest dojrza10ść umys10wa, przeszkoda ta pochodzi z prawa przyrodzonego, o ile zaś konieczną. jest aktualna dojrzałość fizyczna, ustanowioną. została przez prawo kanoniczne, i pod tym tylko wzglc:dem przypuszcza dyspenzę jako możebną.. Od przeszkód z prawa kościelnego możebną. jest dyspenza, atoli postc:powanie władzy kościelnej pod tym wzglc:dem było i jest odmienne. Dawniej surowszą. była karność Kości01a, ztąd ypadki dyspenz były niezmiernie rzadkie. O ile ze źródeł prawnych odkryć można, pierwszy Grzegorz W. dał ogólnI} dyspenzc:, pozwalają.c nawracajl}cym sic: Angli kom zawierać małżeństwo w czwartym stopniu pokrewieństwa. Uczynił on to na prośbc: św. Augustyna, by ten lud łatwiej pocil}gną.ć do Ko- ścioła, a jednak ścią.gnął' sobie za to aganc: biskupa messińskiego Fe- liksa 1). Tenże wzgll}d skłonił Grzegorza II do dania ogólnej dyspenzy świeżo nawróconym Germanom, którą. jednak nastc:pca jego Grzegorz III od wołał. Co do pojedynczych wypadków, Grzegorz VII odmówił dyspenzy od przeszkody pokrewieństwa Alfonsowi, królowi kastylijskiemu, Pascha- lis II królowi aragońskiemu. Natomiast tenże Paschalis II dał dyspenzc:, ale już in matrimonto contracto, Filipowi, królowi francuskiemu, by mógł zatrzymać poślubionI} pierw krewnI} Bertradc:, a Innocent:r III in matrimonio contrahendo Ottonowi IV, królowi nicmieckiemu, by mógł pojl}ć Beatrycę, córkc: zabitego Filipa szwabskiego, gdyż tego dobro państwa wymugało. Słowem, dyspenzy w wiekach średnich nuleżały do zdarzeń nader rzadkich. Nawet sobór Tryd. kazuł trzymać sic: pod tym wzglc:dem surowszej praktyki: r,In- contrahend18 matrimonit's vel nulla omnino detur d'8pnsn- ') Epi81olar. lM, XlV ind. VII. Ep. XVI. 
406 tio, vel 1"arO jdque ex causa et gratis concedatur. In secundo g1"adu nun- quam dzsptmsetur, nz'si znter magnos principes et ob publz'cam causam" (Sess. XXlV de ref. matr. cap. 51). Atoli upadek wiary i obyczajów, spowodowany głównie przez re- formacyę, zmusił władzę kościelnI} do pobłazliwszego postępowania, zwłasz- cza po takich przewrotach, jak odszczepieństwo angielskie w XVI, re- wolucya francuska w XVIII wieku. Sam Pius V, acz wielce gorliwy w przeprowadzeniu uchwał trydenckich, nie trzymał się zbyt Bciśle po- wyższego dekretu, a za przykładem jego poszli następcy. -W ieku X VIII i XIX tak się rozmnożyły prośby o dyspenzy, nawet od pokrewieństwa w drugim lub od powinowactwa w pierwszym stopniu liuii ub.ocznej, że Pius VII na łożu śmiertelnem , a Grzegorz XVI w piśmie do kard. vrodataryusza Pacca z 22 List. 1836 zalecił większ!} w dawaniu dyspenz oględność. Podobne wezwania słał i Pius IX biskupom przez swoich nuncyuszów. Co do pojedynczych przeszkód JltrzS ecclesiastici, Stolica ap. na- stępujl}cych trzyma się zasad. Nigdy nie dyspenzuje: a) in pr1"mo gradu affim'tatls lineae rectae ex matrimonio ortae, t. j. między ojczymem i pasierbic!}, macoch!} i pa- sierbem, b) in 1"mpedimento ordinis co do biskupów!1) c) in impedimento crimi1lis pttbljco cum l!.tt6ctu secuto, jezeli obie strony lub jedna dopusz- czaj!} się małżonkobójstwa, a ta zbrodnia staje się jawn!}. Nie łatwo daje Stolica Ap, dyspenzę: a) in matrjmonio rato, b) in dz'sparitate clIltuB , c) in impedimento voti solemnis, d) z'n impedimento ordinzs, e) in imp. criminis oculto, jeżeli nast!}piło zabicie małżonka (Benedykt XIV konst. "Pastor bonu." z 13 Kwiet" 1744), f) in imp. cognatjonis spiritualzs między chrzcz!}cymi lub rodzicami chrzestnemi i chrzestnemi dziećmi, g) in imp. affinitatjs w pierwszym stopniu linii prostej 6X copula illicita, tudzież w pierwszym stopniu linii ubocznej, lubo w nowszych czasach dyspenzy od tej przeszkody stały się częstszemi. Również i w dalszych stopniach powinowactwa (affinitatis legiti- mae) w linii prostej nie daje dyspenz Stolica ap., jak świadcz!} autoro- wie Giovine, (T. 2. p. 81) Avanzini, Feije (De imp. et dlSp. nr. 682) l) Według orzeczenia 8, C. C. parlicula et ut dujunctitla, tak !e naldy czytać: inl1' magnOl principu tlel ob publkam caU8am. p,.incipu zaś, według zdania wielu ka- nonilltów, sił' nietylko ksi'lięta, ale w ogóle mo!ni (perMmoe principaluj. Dekret ten nie odnosi sił} do przeszkody publkRe hcmuIatU ex matrim<mio rato (S. O. C. in Co- jetana). II) Wypadek, o ktbrJm była mowa w ti 46, III. !e Celes'yn III dał dyspeozę biskupowi, nie jest dustatecznie stwierdzony. 
W7 etc. Nie dyspenzujo także Stolica al" od prze8zkody clandestinitatis, tam gdzie dekret Ta7iłetsi obowil}zuje, iżby między katolikami mogło być zawarte małżeństwo z pominięciem formy trydenckiej. Czy zati po za- warciu niejawnego małżeństwa pozwala na konwalidacyę absque forma tridentina, powiedzic>litimy gdzieindzij. () dyspf'nzach od drugiego stopnia pokrewieństwa i powinowactwa linii ubocznej mówi sobór Trydencki: "In secundo gradu rcunquam dis- pensetur, nisi inter magnos principes et ob publicam causam" (S"ss. XXIV c. 5 de ref matT.). Atoli po soburze Trydenckim dyspenzę podobnI} ła- twiej mozna otrzymać, niz przedtem; do tego klauzulę nisi etc. należy brać disjunctive, a nie cumulative, jak to według tiwiadectwa Fagnu- nus'a (In C. Quia circa 6 De cons. et ait. nr, 11) orzekła tiw. Kongre- gacya ConcilH. Nader rzadko dyspenzuje Stolica al'. od przeszkody pokrewieństwa in gradu secundo tangente primum, jak n. p. między petentkI} i jj wu- jem lub stryjem, między petentem i jego ciotkI}. II. o władzy papieskiej et> do dyspenz i o urzędach Kuryi, przez które ta władza bywa wykonywana.  94. Jest zasad!} prawnI}: "ClIJu.. est legem condere, ejus etiam e8t ilius obligationem remittere" ; ponieważ tedy papież jest najwyższym w Ko- ticie le prawodawcl}, i do niego, jak niemniej do soboru ekumenicznego, należy stanowić ustawy cały Koticiół obowi!}zujące: przeto przysługuje mu także prawo dyspenzowania de .lure od wszystkich przeszkód furia tJcclesiastici. -Wypowiadaj!} to wyrażnie żródła prawa powszechnego i purtykularnego, a między temi instrukcya dla sl}dów duch, au!!tr.  79, Od prze8zkód, z prawa Bożego pochodzl}cych, nie może papież udzielać dyspenz: może jednak, jako stróż tegoż prawa, deklarować, że takowe w pewnych wypadkach nie obowi!}zuje; jeieli Za8 w tcn 8posóh wykonywa SWI} władzę, w!}tpić o jej prawowitotici byłoby, według Be- nedykta XIV, rodzajem świętokradztwa (inatar sacrtugii 1). l )yspenzy daje papież zazwyczaj za potircdnictwem następuj!}cych urzędów: ł) Dataryi, 2) Penitencyaryi, 3) Kongregucyi S. Inquisitiomił ') De Syn. dwu, l, 9, cap. 2. 
408 vel S. Officii, 4) Kongregacyi de Propaganda Fide, 5) Kongregacyi super negotiis ecclesiasticis extraordinariis. 1) Dataria apostoNca nie udziela właściwie dyspenz, ale tylko przez kard. prodataryusza przedkłada prośby petentów z wnioskami swoimi Ojcu św., poczem otrzymane dyspenzy wysyła, albo wprost przez swo- ich urzędników (w 3-im lub w 3-im i 4-tym stopniu cons. et atfin.), albo przez Kancelaryę ap. (w 3-im albo w 2-gim i 3-im stopniu), albo przez sekretaryat brew (Secretaria brevium, w l stop, atfin. w 1 i 2, 3, 4 st, cons. et aJ!. tudzież dyspenzy pro principibus i t. z. Ntterae re- validatoriae (1'Iperinde valere"). Za pośrednictwem Dataryi otrzymuje się dyspenzy pro fora externo, a więc od przeszkód publicznych, tak in matrimomis contrahendts quam contractis. Moźna jednak w pewnych razach wyjednać przez Dataryę dyspenzę od tajemnej przeszkody consanguinitatis in gradu secundo tangente primum, i to przed zawarciem małżeństwa, gdy się przewiduje, co zazwyczaj ma miejsce, że ta przeszkoda stanie się publiczn/}o Dataryi składa się pewną. teksę, o czem będzie poniżej. Urzędo- wanie jej przerywa się podczas wakacyj, które trwaj/} zwykle: od 4 Października do 15 Listopada, od wigilii Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli, od wtorku po niedzieli zWl\,nej Sexagesima do środy popielcowej, od wtorku wielkotygodniowego do niedzieli in albis, od WI- gilii Zielonych Świ/}tek do uroczystości Trójcy BW. 1). Władza i działalność Dataryi kończy się ze śmierci/!- papieża, po- czem nowe upoważnienia daje następca. 2) Poenitentiaria apostolica udziela dyspenz pro toro interno, a więc od przeszkód t3:jemnych, czy to pro matrimonio contrahendo, czy pro contracto. \V tym celu każdy kard. Malor Poenitentiariu.ę otrzymuje obszerne przywilje, a mianowicie, według konstytucyi Benedykta XIV Pastor bonus z 13 Kwiet. 1744, może dyspenzować: a) od przeszkód wzbraniają.cych (impedientia) , z wyj/}tkiem zakazu Kościoła, czasu uświęconego i odmiennego wyznania; jeżeli zaś uwalnia od wszystkich zapowiedzi i pozwala na zawarcie małżeństwa consc'ientiae, winien się również zastosować do konstytucyi Satis VOb,S z 17 List. 1741. b) In matrlmoniłs contrahendl's et contractis może dyspenzować: a) od przeszkody publicae honestatis z zaręczyn tajemnych, b) od prze- szkody affinitatis lłX co pula ilticita, c) od przeszkody crimtntR, jeżeli pochodzi z cudzołoztwa cum fide data, rzadko zaś, i tylko po poprze- I) Nie wysyłają. te! z Rz-mu dyspenz w niedzielę ani w święta, choćby znie- sione. \V trybunałacb pęnitełlc'aryi św. załatwiają podczas feryj tylko nagłe sprawy. 
409 dniej dyskusyi w Kongregacyi albo w Signaturze, jeżeli miało miejsce tajemne małżonkob6jstwo. c) In matrimonz'is eontraetis, czyli już po zawarciu małżeństwłt z przeszkod, może dyspenzować: a) w H-im i 4-tym stopniu pokre- wieństwa lub powinowactwa, jeżeli przeszkoda jest tajemn, b) w tychże samych stopniaeh, choćby przeszkoda była publiczn, jeżeli małżeństwo nieważnie zostało zawarte dlatego, że dyspenza poprzednia z powodu tajemnego fałszu w prośbie (ex eausa oeeultae subreptionis vel obreptio- nis) była niew3żnl} 1), c) w l-ym i 2-im, albo w samym 2-im stopniu eons. vrl aff. tylko wtenczas, gdy przeszkoda przynajmniej przez dzie- sięć lat była ukryf.l}, a strony zawarły małżcństwo publicznie i za pra- wowitych małżonk6w bywajl} uważane, d) od przeszkody eognationis spiritualis. d) Może rewalidować dyspenzę przez Dataryę od przeszkody eons. vel. aff. otrzymanI}, a dlatego nieważnI}, że strony zamilczały de eopula inter e08 seeuta, byleby eopula była rzeczywiście tajemn, albo ze za- taay złl} pobudkę, z jakiej dopuściły się kazirodztwa. Dziś atoli, po wydaniu dckretu Kongr. S. OJ!. z 25 Czer. lRR5, rewalidacya w tych wypadkach nie jest potrzebnI}. Krom tego od końca wieku przesdego nadajl} papicże Gard. Poe- nitentiario Maiori osobnI} władzę, mocl} kt6rej moze tenże udziclać dy- spenz także pro foro externo, ale tylko osobom ubogim, których prawdziwe ubóstwo biskup dyecezalny autentycznym dokumentem poświudcza. (S. G. G. in una Dubii eirea faeultaUs dispensandi ab imp. matr. 29 Kwiet. i 28 Czer. lR73). Dyspenzy te r6żnil} się od dyspenz in forma pauperum, dawanych przez Dataryę. Co więcej, Gard. Poen. M. może w wypadkach nadzwyczajnych wyjednać u Ojca św. podczas zwyczaj- nej audyencyi dyspenzę pro foro externo dla nieubogich; wypadki zaś te sI}: a) jeżeli bogaty zeni się z krewnI} lub powinowatl} ubogI}, quam defloravit, a nie chce zapłacić taksy (komponendy), b) jezeli w tym cza- sie przypadajl} wakacye Dataryi, a strony nie chcl} czekać, c) jeżcli przeszkoda jest tajemnI}, lecz zachodzi potrzeba wyjednania także dy- spenzy pro foro externo, gdyż rzecz może się stać jawnI} 2), d) jeżeli casus fori externi et interni jest bardzo zawikłany 8). I) W)-jl}tek zachodzi wtenczll. gdy fł1l8zywie podł1no jako przyczynę praeceae7l- lem coptUGm. (Bm. XlV. l. eJ.  Wiele 08bb ma wiedzieć o przeszkudzie, aby tIlkowa przestała być tajemn'ł łub prllwie tajemnI}, nie da się cyfrllmi oznaczyć. Benedykt XIV kaie tej puzOlltllwić "prudentis judicis arbitrio" IMI, 87, N. 40). ") ł'eije De imp. et dUp. matr. nr. 688. 
.HO Według przytoczonej konstytucyi Bcnedykta XIV (Pastor bonus) moie Maior Poenitentinrius nawet wtenezas dyspenzować, gdy się scho- dzi razcm więcej wymienionych przeszkód (in quantacumque multipllci- tate), a krom tego, ma on prawo leitymowłlnia pro foro conscientiae dzieci nieślllbnych, byle nie zrodzonyeh z clldzołoztwa ( 4f». Z śmiprcil} papieża nie ustaje jego władza co do przeszkód taj- nych, i może być nadl-II wykonywana, ale nic po za Conclave: natomiast ustaje władza co do przeszkód publicznych ( fi I i fi3). :ł) Kongregacya S. Officii udzicla dyspenz w takich razach, gdy przeszkoda powstaje z jawnj jakijś zbrodni np. mał2:onkobójstwR 1 jako- też gdy zachodzi rÓŻnica religii, lH'rezya, poligamia i t. p. (Konst. Bened. XIV "Ad tuns manus" z R Sier. 174R). -'1-) Dyecezye, pOłllegajl}ce bezpośrednio S. Kongregacyi de Propa- ganda Fide, proszl} najczęściej o dyspenzy za pośrednictwem tjże Kongregacyi. Od niej też wychodzI} facultates quinquennales pro fol'o externo. \V nowszych czasach daje Stolica ap. niektórym biskupom wła- dzę dyspenzowania od przeszkody mixtae reh'gionis przez tak zwanI} Kongregacyę "extroordinariis negotiis ecclesiasticis prnepositam" , którl} Pius VII po rewolucyi francuskiej był utworzył. \Vreszcic Stolica Ap. upoważnia także swoich nuncyuszów lub legatów do udzielania niektórych dyspenz. III. o władz' biskuflil'j uclllolłie do dp;pt.'lIz. I. Potestas ordinaria. II. Potestas delegata, III. Potestas quasiordinaria.  9fi. I. Potestas ordinarin, Ponieważ ustawy o przeszkoduch małżeń- skich naleil} ad jus commune, przeto biskupi, którzy nie sI} supra jus commune, nie mogl} dyspcnzować od przeszkód małżeńskich, chyba że im prawo tę władzę co do niektórych przeszkód nadaje, albo Stolica al'. do tego wyraźnie lub milczl}co (p1'aesumpta licentia) ich upoważnia. Zasad tI} quoad jus COf1łmune w ogólności wypowiada Innocenty III. rap. 20 De elect. - Klemens V Cap. Ni' Romani. De eleet. in Cłem.- Jan XXII Extl'av. De relig. dom. Cap. un.: a co clo przeszkód mał- 
411 żeńskich w szczególności, Benedykt XIV komst. Mngnae /lobis z 2!1 zer, 17-tR i De Syn. dioec. l. .9, c, 2. - Pius VI w re8krypcie do arcyb. trewir8kiego z 2 Lut, 17R2 - Pius VU w piśmie do bi"kupów fran- cuskich z 17 Lut. lRO. Co do przeszkód wzbraniaj/}cych (impedie1itia)r mag/} biskupi z prawa uwalniać od zapowiedzi, gdyż tę władzę naduł im sobór Trydcncki (f3es. XXIV de ref matr. r,ap. 1). Na mocy upra- wnionego zwyczaju mog/} dyspenzować: a) od ślubu nIJn nubendi, sacros Ordines susdpiend?', castitatis tempomneae, non petendi debitum, b) od zakazu kościelnego (vetitum Ecclesiae), wyj/}wszy, gdy ten zakaz po- chodzi od Stolicyap. albo od metropolity w razie apelacyi, c) od czasu uświęconego. Nie mogl} zaś: a) pozwolić, aby tempm'e clauso odbywały się "so- lemnitates nuptiales U , lub danI} być moga benedykcya uroczysta (S. C. R. 14 Sier. lR5R), b) nie mogl} rozerwać wainych zaręczyn, ale tylko deklarować. że w pewnym razie zaręczyny nie obowil}zuj/}, c) nie mogl} uwolnić od obowil}zku przedłożenia dowodów de libero statu, d) nie mogl} dyspenzować od przeszkody mixtae religionis, h.cz w tych kra- jach, gdzie akatolicy SI} liczni, otrzymujl} zwykle lacultatem delegatam a Sede Ap., e) nie mog/} wreszcie zwalniać od śluhów zarezerwowanych Stolicyap., mianowicie od ślubu ingrediendi religionem i castitatis per- petuae. Na mocy władzy nadzwyczajnej (quasiordinaria) mogliby wpra- wdzie biskupi dyspenzować ad petendum debitum cum transgressore votj castitatis już po zawarciu małżeństwa, jakoteż przywracać jus pet...ndi am£ssum per aJ{initatem supervenientem vel cognationem spiritua7em, atoli na te wypadki daje im św. Penitencyarya władzę delegowanI} in quinquennaHbus. S/}dzl} nawet kanoniści, że w wyjl}tkowym razie, gdyby groziło jakieś niebezpieczeństwo, a niepodobna było odnieść się do Sto- licy lip., mógłby biskup potestate quasiordinaria, czyli ex prnpS1lmpta licenti(l S. A., dać dyspenzę in voto castitat?s perpetuae pru matrimo- nio contrahMdo, ale tylko pro loro conscientiae i wył/}cznie pro hoc matrimonio 1). . C o d O P r z e s z k ó d r o z r y waj  c y c h, nie maj/} biskupi żadnej władzy na mocy swego urzędu (pote8ta8 ordinal'ia), i nie mog/} jej nabyć zwyczajem 2), który w tym razie jako "corruptela luria" i jako "d?srumpens nervum eccl. disciplinae" ma być uwa7any (S. I'O£'D. 11' Sier. J Ri2). To też kiedy Józef II wydał prawo, aby bi8kupi "lure l) Feije De imp. et dup. matr. nr. 61.'1. t) Ben. XIV De .yn, dioec. l. fi. cap. 2. 
4.12 suo et ex plenitudine ministerii sui" dyspenzowali od wszystkich prze- szkód, a biskupi belgijscy odnieśli się do papieza z probl} o rozszerze- nie ich władzy: Pius VI w piśmie z 12 Stycz. 17R2 dał odpowiedź odmownI}, aby się nie zdawało, że błędnl} zasadę potwierdza 1). II. Potestas delegata. Natomiast Stolica ap. nadaje biskupom ob- szernl} władzę do udzielania dyspenz tak in loro externo jak interno, i to zwykle na lat pięć, ztą.d ich nazwa lacultatett. quinquennales. Da- wnitd czynili to papieże w chwili ciężkich zawikłań, jak n, p. Pius VI w czasie rewolucyi (instrukcya Laudabilem z 20 Wrześ. 1791), lub Pius VII po rewolucyi (25 Kwiet. 1803); dziś stało się to zwykłl} praktyką. Mianowicie, biskupi od Rzymu więcej oddaleni otrzymuj l} pro loro externo, za pośrednictwem św. Kongregacyi de Propaganda Fide, na- stępujl}ce lacultates quinquennales co do dyspenz małzeńskich. 1) Dispensandi in tertio et quarto simplici, et m2xto tantum, cum pauper'l'bus 'n cOlltrahendis, in contractis vero cum lzae1'eticis etiam in secundo simplici, et mixto, dummodo nullo modo attingat primum g.radum, et in Ms casibus prolem susceptam declarandi legitimam. Jest tu mowa o pokrewieństwie, powinowactwie i przyzwoitości publicznej (ex matrimonio rato vel irrito non consummato). Część pierw- sza odnosi się tylko do małżeństw, między dwoma osobami religii ka- tolickiej, i to ubogiemi, zawrzeć się majl}cych; nowsze atoli przywi- leje 2) mają. szerszy zakrój i opiewajl} tak: "nedum cum pauperibus Red etiam cum nobilibus et divitihus in contralumdis et contractis". Słowa TJm-ixto tantum" odnoszą się tylko do czwartego stopnia z trzecim, a nie do czwartego lub trzeciego z drugim lub pierwszym, jak to Stolica ap. po kilkakroć oświadczyła (C. S, Off, 25 Czerw. W70 i breve Piusa IX z 17 Mar. tR5j) do biskupów austr.. Druga część tyczy się małżeństw zawartych przez dwie osoby religii akatolickiej, które potem wróciły do Kościoła; nowsze jednak przywileje obejmujl} także małżeństwa zawrzeć się majl}ce. Rozumie się samo przez się, że biskupi nie mogl} dyspenzować, jezeli strony, lub jedna z nich, jeszcze się nic nawróciły, aczby były do tego gotowe; ') Tosamo trzej elektorowie duchowni (moguncki, koloński i trewirski) wraz . arcybiskupem lIolnogrodzkim, wYllt,!pili na osławionym zjetdzie w Emil (1785) z ró- tnemi nrollzcaeniami, a między innemi chcieli sobie przywłallzcsyć władzę dYllpenzowa- nia od przeszkbd małieńskich, w czem dalej jellzcze zaszli, ni sam Józef II. Atoli ambitne ich zapędy rozbiły si o prawowierność innych biskupów. l, Jak n. p. Jaroltalu dane biskupowi przemyskiemu X. Łukll8zowi Soleckiemu d. 2 Kwiet. 1882. 
413 kiedy bowiem jeden z hi;.;kupów polskich wieku zeszłego dał był dy- spenzę narzeczonym wyznania luterskiego, na tej pod8tawie, ie przy- rzekli wrócić na łono Kościoła: skarcił to postępowanie Benedykt XIV w apost. piśmie: "Ad tuas manus". 2) Dispensandi super impedi'llento publicae hones/atis justitiae (w nowszych justis) ex sponsalibus proveniente. Odnosi się to do mał- żeń8tw z:Jwartych i zawrzeć się majcych. R) Dispensandi super impedimento cn'minis, neutro tamen conjuge machinante, ac restituendi jus petendi debitum amissum. Mogą. zatcm biskupi in foro exte'rno dyspenzować od przeszkody criminis, jeżeli takowa powstała ex adulterio cum promiss'ione vel attentatione matrimoniz', i to tak co do maHeństw zawartych, jak co do zawrzeć się majł:lcych. Utrata prawa patendi deMtum, o której tu mowa, następuje w skutek cudzołoztwa, a przywrócenie tcgoi nie jest przywil,!-zane do tych warun- ków, jakie św. Penitcncyarya kazirodcom nakłada. 4) Dispensandi in impe.dimento cognationis spiritualis, praeterquam 'nter levantem et levatum. Objęte SI} tu maHeństwa zawarte i zawrzeć się mają.ce, atoli wykluczona jest wyraźnie władza dyspenzowania w po- krewieństwie duchowncm inter lr'vantem et levatum, a milczl}co inter baptizantem et baptizatum. \V ypływa to z odpowiedzi św. Penitencyaryi danej 10 Maja IH76: "praefatis literis (t. j. w indulcie zwanym taculta- tes quinquennales) sub nomine levantis venire patrlnum et matrinam. Ep.iscopus ve vi illarum litlJrarum in impedimento' cognationis spiri- tualis potest tantum dispensare inter patrinum et matrinam - cum patre et matre baptizati" l). f)) Hae vero dispensationes matrimoniales non concedantur, nisi cum clausula: dummodo muZie!' rapta non tuerit, et si rapta fuerit, in pote- sto te raptoris non existat, et in dispensationibus hujusmodi declaretur express8, illa,ą Cf?ncedi tamquam a Sedis apostolicae dele,qato, ad quem eff8ctum et jam tenor hujusmodi facultatum inseratur cum expressione temporis, ad quod .fuerint concessae, alias nullae sint. O pi"rwszcj klauzuli mówiliśmy przy przeszkodzie raptus ( liii, II); druga zaś wymaga, uby biskup, dąjl}c dyspenzę, każdl} razI} wyraził, 7e to czyni jako delegat Stolicyap., i przytoczył tak treść 8amej dele- gacyi ("tenor fncult£ltum"), jak cza8 jj trwania (Por. II. 15). f'o do władzy 8ubdl-'legowania, tak opiewa nr. 20: Co-mmunicandi has tacultates in totum, vel in parte, prout opus esse secundum ejus ronscil!ntiam Judicaverit; sacerdotibus idoneis in con- ') Plancb"rd DUJ'en'e8 n. 114. 
4.1-. versione ammnl'um lahorantibus, et prnpsertim tempore sui obitus, Ilt sede vacante sint, qui possint supp7ere, donec Sedes Ap. certior facta, quod quam primIlm fieri debebit, per delegatos, aut per unum ex Hs, alio modo provideat. Może zatem biskup subdelegowa władzę od Stolicyap. otrzymam}. ale nie na dłużej jak na lat pięć, poczem dt>legacya musi być odno- wiona. Jez..Ji chce tę władzę zostawić komuś nn czafl po swojej śmierci, musi o tem wyraźnie nadmienić. Wikaryusz generalny nie m07e Bubde- legować tj władzy bez osobnego Stolicy BW. upoważnif'uia (S. C. de Prop, Fide 4 \\- rzeB. 1 RfJH); sam zaś otrzyml,je władzę dyspenzowania od prz(,8zk6d zamieszczonych in quinquenrtab'bus na mocy specyalnego mańdl\tu, jestto bowiem jus personale bif\kllpa. \Vładzy delegowam>j ma u7ywać biskup gmtis, tylko przez pięć lat, poczt>m mUfli o nil} ponownie prosić (nr. 21) 1), i tylko w obrębie SWł-'j dyccczyi (nr. 22). Pro toro 'nterno daje Stolica ap. za pośrednictwem BW. Peniten- cyaryi władzę dyspenzowania w nastpujl}cych "ypadkach: 1. Dispen- sand?: super occulto impedimento primi. nec non primi et secund1 ac pe- cundi tantum gmdu.9 affinitatis ex '/licit(l carnali copula provenientis, quando agatur de matrimom'o cum dicto imppdimento jam contracto; et quatemUJ agatur de copulo cum suae putatae uxoris matre, dummodo illo secuta tuerit post ejusdem putatae uxoris nativitatem, et '1Ion aliter : mo- nito pOf'nitente de necessaria secreta renovatione consensus f;łI,m sua putata uxore, aut BUO putato marito, certiorato Stm certiorata de nulHtate priori s consensus, sed ita caute, ut ipsius poenitentis delictum nusquam detegatur: et quatenus haec certioratio absque gravi periculo fieri nequeat, 7.t!'/lOvato conse.TIsu juxta regulas a probatis auctoribu8 trad#as: remota occasione peccandi, ac injuncta .gram poenitf'ntia Balutari, et confessiont! sacramen- t.ali semel in mense per ternpus Di..9pensa.ntis arhitrio statuendum. Itpm. Di9pensandi super dicto occulto impedimento, Stm imped-imen- tlS atfinitatis ex copula 1'llicita et.iam in matrimoniis eontrahendiB, quando tamen omnia para ta s-im ad nuptias, nec matri'Tfłonium, usque dum ab APOBtol£ca. Sede obtiner'i possit d1'spensatio, obsque periculo gravi8 scan- dal-i dtferri queat: remota semper occasiO'f1e peccandi, et firma manente conditione, quod copula habita cum matre mulieris hujU8 nativitatem n01l antecedat; 1'njuncta 1'n quolibet casu poenitentia salutari 2). I) Czasem zlUDiaat "ad quinquennium u stoi ..pro tempore ad beneplacitum S. C. de Prop. Fide- albą "pro 'empore regiminU epucopi-. ") Według odpowiedzi św. Penitencyaryi :a ao Lip. 1873 mole biskup dY8penzo- wać JWo 101"0 co...cientiae, chocid przeszkoda affinilatu ex copula illicita jest \Vielorak (ul mulliplez). 
4.1 fi 'Vyliczonc tu klauzule pozmJ wYJasmmy, tymczasem zaś zwra- camy nu to uwagę, że św, Pcnitencyarya osobliwszł} baczność poleca, aby ktoś z własną. nie ożenił się córką. ex copula illicita. 2) Dispensandi super occulto criminis 1'mpedimento, dummodo sit absque ulla machinatione, et a,qatur de matrimonio jam contracto; morn'- tis putat8 co-n:ju,qibus de necessaria consensus secreta renovatione ac -in- junctn- gravi poen;tentia salutar; , et confessione sacramentali semel quo- lih"t mens" per tempus Dispensantl8 m'bitno statuendum. 'Vylduczone jest i tu rnałżonkobqj:;two, acz by tajemne. .Jeżeli tedy przpszkoda criminlS pochodzi z małonkobójstwa, nie moł.e bi:;kup dy- Bpenzować moc!} quinquennalium ani pro foro externo ani pro foro ?'n- terno: jef'li zaś pochodzi ex ad'J.lterio cum prom;.'łsione vel attentatione matrimonii, ma biskup władzę dyspenzowania pro foro extDrno, w tym razie, gdy małżeństwo ma być dopiero zawarte, pro foro interno zaś, gdy już zostało zawarte, a nie naprzemian. ił) Dispsnsandi super impedimento tertii, seu tertii et quarti, vel quarti simpliC"ls gradus sive gradu um consanguinitatis, vel affin/tat18, su- per quo, seu quibus obtpnta funit d/:ępensatio ab Apostołr:ca Sede, et in in liter18 huiusmodi dispensationis reticita fuerit incestuosa copula, quae tamen occulta remaneat. Ac etiam disppnsn-ndi, seu revalidandi ejusmodi littp,ras irritas, ao nullas redditas ex .'ncestu sive post petitam dispensa- tionem, aive post illius expeditionem et ante respectivam executionem pa- trato, ac iterato usque ad eandem executionem, in casibus semper occul- tis, sive aga tur de matrimonio contrallendo sive Jam contrncto: monitis l'n matrrnonio contracto putatia conjugibus de necessaria mutui consensus secreta renovatione: inJuncta in singulis casibus con,qru,a poenitentia salutari. Jeeli zat8:jollł} została w prośbie do IJataryi incestuosa copula między krewnymi lub powinowatymi, albo jeżeli po wniesieniu prośby, lub po wyprawieniu dyspenzy, lecz przed exekwowaniem tpjł.e (ante executionem), miało miejsce kazirodztwo, albo wreszcie gdy copula za- szła między krewnymi lub powinowatymi przed podaniem prośby o dy- spenzę i w prośbie nie została pominięta, alc zato i póżnij, przed exe. kwowaniem dyspenzy, zostałR ponowionu; dyspenza ta, przed wydaniem dl'kretu Kongr. św. Inkwizycyi z 21) Czer. 18f<I) była uWRżaną. za nie- wa:7ną.. Otóż moc!} tego upowR:7nienia mógł biskup kOIlwalidować dy- speIlzę, byleby przytoczone wypadki były tajemne i byleby vrzeszkoda z pokrewieństwa lub powinowactwa nie przekraczała stopnia trzeciego, a więc tylko in BO simpliC"l', albo 1"n 4°, albo in 40 rongenU tertium. 
416 Dziś ta konwalidacya jest zbytecznI} co do małżeństw zawartych po 2i1 Czer. lRH51). 4) Dispensandi ad petendum debitum conjugale cum transgressore voti castitat;s, qui matrimonium cu-m dieto voto contraxerit, hu;jusmodi poenitentem monendo, ipsltm ad 'dem votum servandum tenni, tam" extra licitum matrimonii usum, quam si ma rito, vel uxori respective super- vixerit. Dispnsandi cum incestuoso vel incest'uosa, ad petendum debitum conJugale, cujus jus amsit ex superveniente occuita affinitatl' per copulam carnalem habtam cum consanguinea vel con.9anguineo, sive in primo, et secundo, sive in secundo gradu suae uxoris, seu respective mariti, remota occasione peccand': et injuncta gravi poenitentia Balutari et confessione sacramentali qulibet mense per tempus arbitrio Dispensantis statuendum. Władzy tej, przez Penitencyaryę św. delegowanej, może biskup, lub jego wikaryusz generalny (byle kapłan), używać także po za try- bunałem pokuty, ale tylko w granicach dyecezyi 2). Może jl} też biskup subdelegować "Canonico Poenitentiario nec non Vicarii,9 jorane1.s" , czyli dziekanom habitualiter, innym zaś spowiednikom w pojedynczych wy- padkach lub ob peculiares causas na pewien przecil}g czasu; atoli wszyscy subdelegaci mogl} z niej korzystać jedynie w konfesyonale. Nie bywa ona udzielana na dłużej, jak na pięć lat, poezem musi być odnowiona. Od jakiego czasu należy liczyć pięciolecie i jak długo trwa wła- dza subdelegowana przez biskupa kapłanom na czas opróżnienia stolicy, określiła św. Kongregacya Prop. Fide, orzekajl}c 22 Stycznia 17fi9, że poczl}tek pięciolecia nalezy liczyć od dnia, w którym otrzymane zostały jacultates quinquennales ("a d/:e receptionis et non a die dotae"), i że ci kapłani, którym biskup władzę delegowanI} przekazał na czas sedis va- cantis, tracI} takowI} z upływem pięciolecia. Ze śmiercil} papieia nie tracI} {ocultates quinquennaies swej mocy. Krom tychże otrzymujl} niektórzy biskupi na pewien czas, naj- częścij na trzy lata, extraordl:narias facuitates tak pro toro externo ja).. t"nterno; jak n. p. władzę dyspenzowania od przeszkody mixtae religio- nis, w tych krajach, w której więcej jest akatolików 2j. Czasem Stolica ap" daje biskupom nawet władzę sanandi tn ra- dice na pewne wypudki, jak n. p. biskupom francuskim w roku 1803, ') Por.  100. III. 2) Władzy dyspeozowania a mina religione nie mogą jednak biskupi u!ywać względem Włochbw, w ich dyecezyach przebywaj,!cycb, jakto orzekła 8. Ccmgr. de Prop. Fide 00 Sierpnia 1865. 
.HI niektórym niemieckim w roku 1 RHO, austryackim w roku ł 8f)o (hrcve z 17 Marca). II. o używaniu wladzy delegowanej. Co do uiywania władzy delegowanej podajl} kanoniści następujl}ce prawidła 1) : l) Władza delegowana nie moie być rozciganl} po za granice wytknięte i obejmuje tylko te przeszkody, linie, stopnie i wypadki, które w indulcie SI} wymienione. W prawdzie df'legowana włudza dyspen- zowania jest, jak mówi kanoniści, favorahiHs, a ztd [atae interpreta- tio71is, ale nie jest exte71sivae interpretationis, zkd wniosek, że jeieli jest dana ."pro -matrimoniis contrnctis", nie ma żadnej moey ."pro ma- trimonil: contrahendis" , jeżeli opiewa n. p.: in tertio et quarto cum se- cundo mixtis, nie obejmuje drugiego stopnia samego, to jest, nie w po- łczeniu z trzecim lub czwartym. (Por. dekret. Kongr. S. Olf, z 15 Czer. roku lRi5). 2) Jeieli stopień jest oznaczony, n. p. trzeei, nie moina dyspeu- zować w stopniu wyiszym, aczby w połą.ezeniu z niiszym,' np. in tertio tangente secundum; natomiast stopień niższy nie jest wy kluczony, n. p. czwarty lub czwarty z trzecim, aezby w indulcie nie było dodatku ."et m ixti " . R) Jeieli przeszkoda wynika z wielorakiego źródła, czyli zachodzi tak zwana mu[tipltcitas, jak n. p. w pokrewieństwie, może bisku(J dy- spenzować, chyba że iudult wyrainie to wyklucza, lub pewne tylko rodzaje przeszkody wymienia 2). \V)'pływa to z dekretu Kongregacyi S. Inquis. z dnia lń Czer. tR7ń; kiedy bowiem wikaryusz gener. dye- ł) Feije De imp. et dup, małr. nr. 624 et .et}. I) Iudult sycylijeki ..Mułtu grawiuimu", nadany r. 1864 przez Piusa IX, zawiera te słowa: ..In Who et quarto comanguinitatu et affinitału gradu ..we ..mplici, .."e du- plici, ac etiam mulo, dummodo primum non aUłngat". Kiedy Stolicę BW. zapytano: ...lin Siciliae Epucopi di6peruare "aleant in tertw "el quarto cONan!JUinitatu aut affinitatu gradu tnplici, id e.t ez triplici nipite projici.cente in cam; 2) .lin iidem Ordinarii di- .peruare "aleanI quando comanguinitu "el affinitu reperiałur in tertio "el quarto gradu duplici et ..mul corn:urrat alitu gradtu mizttu ez tertw et quarto, id ut a Who alio ni- pite prOflenitJM in com"; S. C. C. 26 Kwiet. 1873 odpowiedziała: "Ad utrumque negati"e" , Prawo maJ:ie68kle kat. 27 
41H cezyi Sancti Ludovici (S. Louis) w Ameryce półn. zapytał Się w Rzy- mie: I) An in multiplici consanguinitate, seu cum consonguineis, qui ex >ltuliplici stipite invicem conjuncti sunt, Ordirwrius dispensare possit ju- xta facu/tates a Sancta Sede impet1'ntas tenons sequentls: Dlspensandi in 3 et 4 etc.; 2) An l'n multiplici affinitate dispensare possit; odpowie- działa tuż kongregacya: "Ad primum et secundum affirmative". Atoli w prośbie o dyspenzę dla rewnj osohy musi być wyrażone m , że je- dna i ta sama przeszkoaa ma więcej źródeł, inaczj dyspcnza nie by- łaby wa7nl} (Benedykt XIV w reskrypcie z 27 Września ] 755 r.). Po- dobnie według dekretu św. Pcnitencyaryi z 30 Lip. lH73 może biskup dyspenzować pro toro conscientiae, chociaż przeBzkoda powinowactwa ex co pula illicitl jest wi(>lorakl}. ,,'luando omnia para ta sunt ad nuptias et deest tf'mpus recurrendi ad Apostolicam Sedem". 4) .Jeżeli więcej zachodzi przeszkód, tymie samym indultem lub kilku indultami, acz przez rMne Kongregacye rzymskie wydanymi ob- jqt,ych: może biskup od nich d,yspf'nzować, jeżeli ma na to wyraźne upoważnienie. Jeżeli zaś indulty wykonywania władzy delegowanej w ra- zie nagromadzenia się więcej przeszkód wzbraniąjl}, albo o podobne m upoważnieniu nic nie w8pominajl}; natenczas dyspenza nie nlOie być dana. \V ypowiedział to kardynał prefekt Kong. de Propaganda Fide Aleksander Barnabó w liście do biBkupa mogunckiego \Vilh. Kettelera z 16 Czer. 1 Hti8, tudzież w liście wystosowanym do biskupa w 1\larys- "ille O' Connell'a (10 Lutego lR(j9): "Optime se gessit Amplitudo tua, dum super duplici i'TIpedimento dlspensare renuit, cum S. Inqws. Con- gregatio non semel declaraverit, facultates, quae Episcopis concedi soleni, minime extendl' ad casum. quo duo vel plura impedimenta cumulantur" . W ostatnich zaś czasach (14 Lip. 18Rl), na zapytanie wikaryusza gencr. z Angouleme: "Cum plura eidem matr-imonio obstant impedimenta, an omnia auferl'e possit (Ordinarius), tacultatibu..ą utendo sub variis indulti numeris contentls, verbi gratia, dlspensare super consangulnitau in quarto gradu, et simul super cognatione spirituali inter levantem levatique pa- rentes'! lmo, an ad auterenda plura impedimenta eidem matrimonio ob- stantia possit tacultates jungere in vm'iis S. Poenitentiariae indultls con- tentas, verhi gratia, dispensare simul super secundo consanguinitatis gradu vi indulei diei 15 Novembr1s? odpowiedziała BW. Penitencyarya: "Ad utrumque negative". Nie może też biskup korzystać z władzy delegowanj, jeżeli z prz(,8zkod rozrywajc, indultem objęt, łczy się przeszkoda mixtae religionis, choćb,y miał speciales tacultnteB co do tejże przeszkody; wy- jwszy, gdy na taki wypadek kumulacyi ma o80bne upoważnienie. Lecz o tern b<;dzic rzecz poniżej. (nr. II). 
41!J f) JeZeli obok przeszkody rozrywają.clj lub wzbraniajccj, od któ- rlj biskup moie uwalniać, istnieje inna, tolil'Y al'. wyłą.cznie zl1r£>zcr- wowana: nie może bi"kup korzystać ze BWCj włmlzy, lecz w takim ra- zie nalezy prosić Stolicę al'. o dyspenzę od obydwóch przeszkód. Tak stanowi Penitencyara św. w reskrypcie z d, ł!) K wiet, 1 Hf>3. Nie przy- sługuje tez biskupowi prawo konwalidowania clyspenzy od Stolicyap. otrzymancj, ale nieważnej, wyją.wszy, gdy przyczyną I1icważnoBci jl'st kazirodztwo w prośbie do Dataryi zataj on c, gdyż na tcn wypadek, by- leby takowy był tajcmny, ma upowa7nienie od BW. Penitencyaryi. 6) Jezeli w indulcie mieBci się klauzula "cum paupn£bus" albo "cum vere pauperibus" , natenczas dyspenza udzielona tym, którzy nie sI} istotnie ubogimi, al'zby za takich uchodzili, jest nil'ważnl}. Tak S. C. C. na pytanie, czy na mocy indultu wydanego dla Sycylii i ob(.jmujl}cego tylko vere pauperes, mogą. ważnj dostl}l'ić dyspl'nzy ci, którzy ubogimi nie są., odpowiedziała 2H Czer, r. 1 R73: "Negative". 7) \Yładzy danej pro foro interno nic może biskup używać pro foro externo, i przeciwnie; ztą.d też, jeżdi n. p. pokrewienstwo w sto- pniu 3-cim lub 4-tym jest tajemne, tylko in f 01"0 externo, jako ocl prze- szkody publicznej, mo?e być przezen dana dysl'l'nza. R) Jd,eli indult opiewa: in matl'imoniis nulliter colltractis, naten- czas odnosi się tylko do małżeństw według formy trydenckiąj zawar- tych, rozumie się tam, gdzie dekrct Tametsi obowiązuje. Tak ol'zekła S. Poenit. 2R 1\Iar. 1 R 16: "In verbis - in matrimoniis hucusque nulliter initis - intelligi duntaxat matrimonia nulliter contracta coram Ecclesia". Gdzie dekret trydencki nie jest obowil}zujcym, tam mógłby biskup konwalidować także małżeństwa nie in tacie ecclesiae, a więc nawet cywilnie zawarte, jeżeli strony miały intencyę zawarcia zwią.zku mał- żeńskiego, acz takowy z powodu jakicjB przes;'kody, indultem objętej, stał się niewaznym. Tak przynajmniej wnioskujl} niektórzy autorowie z reskryptu BW. Penitencyaryi z dnia 14 Lut. lR27: 7IB. Poen£tentiaria respondet, facultatem, de qua in precibus, adhiberi posse, nedum erga eos, qui ob aliquod impedimentum nulliter contraxere coram parocho et duo- bus t68tibus, sed erga eos etiam, qui aliquod ex dirimentibus impedi- mentis habentes coram maiJistratu civilem actum emiserunt" 1). 9) \Vładza dyspenzowania, nadana biskupom 7Ipro matrimoiis olim in haeresi contractill", obejmuje i te małżenstwa, które przez aka- tolikow, przed ich powrotem na łono Kościoła, niejawnie albo tylko cywilnie zostały zawarte, aczby to na",tąpiło w tych miejscach, gdzie ') Feije I. c. nr. 6;!ó. 8. 629. Niektbrzy autorowie 81! przeciwnego zdania. 27* 
420 forma trydencka jest obowizujeą. Wymag-a się tylko, aby to nie były konkubinaty, alc takie zwil}zki, "qune juxtn mores regionum vel infide- lium vel haereticorum formnm hnbent et figU1'am mntrimonii"'. (C. S. Uff. 3 vel 23 Mar. ] 82:'"». 10) Jeżeli idzie o konwalidacyę małżeństwa z przeszkodą zawar- tego, dyspcnza może być dana, choćby strony, lub jedna z nich, za- warły takowe mala fide, byleby tego szczerze żałowały. . ll) Bi!o\kup nie może używuć władzy dyspenzowania względem akatolików, dopóki się nie nawrócI}, ani teZ w małżeństwuch miesza- nych, aczby dane zostały rękojmie. Wypowiedział to jasno Benedykt XIV w konHtytucyach, wystosowanych do biskupów volskich Magnae nobig z 29 Czcr. 17M i A.d tuas munus z 8 Sier. ] 74H, tudzież Pius VI w reskrypcie z l3 Lip. 172 - S. O. O. 20 Sipr. 17HO - S. O. Negot. eccl. extraor. 20 Czer. lRi)o -- O. s. O.ff. 12 Kwiet, lH{;I; 1). Czasem jednak daje Stolica ap. osobny indult, aby biskupi, zwła- szcza w krajach protestanckich, nietylko w tym razie mogli dyspenzo. wać, gdy zachodzi mixta 1'eligio, ale nawet wtenczas, gdy mixtn religio łączy się z inną. przszkodl}, w indulł;ie wyrażnie wymienion. Już Be- nedykt XIV w piBmie do biskupa wroclawskiego z ]2 WrzcBnia 17:)0 oświadl'zył, że udziehmie dyspenz w takich razach będzie tolcrowuł, ac.6 tcgo nie aproblje. Podobnie Pius VIlI w instl'llkcyi z 27 Marca 1830, wystosowanej do biskupów prowincyi kolońskiej. W nowszych czasach takie indulty stały się częstszymi. 12) Dyspenz od przeszkód małżeńskich może biskup udzielać jedy- nie swoim dyecezanom. to jest tym, którzy w dyecezyi mąją. verum aut quasidomicilium, albo jako vagi w niej przebywają., (O. S. O.f!. 22 Li- stopada 1 H65). DcklaracJa Grzegorza XIII, wymagająca poprzedniego nabycia stałego zamieszkania, tyczy się tylko dyspenz ah irregula- l'l:tatibus. Jeżeli strony pochodzI} z dwóch dyecezyj, a przeszkoda jest im wspólną., n. p. pokrewieństwo, natenczas dyspenza dalia przez jednego lub drugiego biskupa, jako delegata Stolicyap" znosi przeszkodę dla .) Kiedy pewien biskup niemiecki zapytał się Stolicyap.: .. Utrum faculta. e.xpeditu per B_ C. de Prop. Fifk recte et t7alide adltiberi paNit colłju.nctim cum altera jacultate ezpedila a B. C. B. Ojf., nu M, quando nimirum agilur de con..ubiu mixtU u ; odpowiedziała C. S. Off. 12 Wrze'. 1866: Negalit7e. Krom tego kazała tych mał!onkbw. ktbrzy pierw otrzymali byli niewdn'ł dyspenzę, zostawić in bona }ide, n" przyszłość zaś wyjednała.. Ojca 'w, nluizwyczl\in'ł władzI} dla biskupa dupemandi i., 7Jlatrimonii. mwu, ale tylko na pewne i to nagll}ce wypadki. 
421 bydwóch stron, "qm'a ea lacultas a Papa procedit et sublato impedt'- men to ex una parte, cum quo, dispensare valet, etiam pars altera libera e'ł}adit, quum ligamen non amplius inter utramque partem jam existat". (8. Poenit. 4 Wrześ. 1839). Zwyklc dyspenzuje albo o dyspcnzę się stara biskup tej dyecezyi, w której narzeczona ma verum domicilium. Nadto prawie powszechny jest zwyczaj, że w takim razie uwiadamia się biskupa drugiej strony; a nawet w wielu dyecezyach niewolno przy- puszczać stron do ślubu bez poprzedniego zezwolenia Ordinarii alterius partis. J cżcli przeszkoda jest ściśle osobistl}, n. p. ślub, tedy dyspenzę daje biskup tej dyecezyi, w której strona przeszkodl} zwil}zana stale mieszka. 13) Zwykle do lacultates quinquennales pro loro externo bywa dołą.czana klauzula: "1'71 lOClS tantum dioecesis N." co znaczy, że dyece- zanie, gdy otrzymują. dyspenzę, majl} się znajdować w obrębie dyecezyi. Jeżeli tej klauzuli niema, władza biskupa nie jest ścieśniona, jak to widoczna z odpowiedzi O. B. Officii, danej 22 List. 1865 biskupowi z Southwark: "Olausulam - nullo modo uti possit extra fines suae dioecesis - ito, intelHgi debe1'e, ut facultates sub ipsa comprehensae exer- ceri tantum'modo possint cum proprits subditis in dioecesi eX'istentibus octu, quo conceditur gratia. Eandem tamen clausulam non subintelligi in facultatibus, quae Eplscopis ab Ap. Bede conceduntur, nisi fuerit expressa velaliter constet de mente summi Pontificis, vel nisi subjecta materia eam requirat. Facultatem vero dispensa'lldi super impedimento mixtae religio- nis concedi cum clausula - dispensare valeat intra finea suae dioecesls- eam proinde exerceri non posae, nisi cum subditis actu existentibus intra finea propriae dioecesis". "\V ypływa to również z dekretu Kong. B, Ojf. z 19 8tycz. 1881. 14) W ogóle wszystkie klauzule, zawarte w indulcie, winny być starannie uwzględnione, interpretacya zaś indultu orlbywa się według stylu i praktyki Kury i rzymskiej, a zwłaszcza tej Kongregacyi, która go wydała. 15) Jeżeli biskup jako delegat Stolicy al'. dyspenzuje, winien w piśmie swojem wyrazić, że to czyni na mocy "facultatum a B. O. de Propaganda Fide die... ad quinquenmum conceaaarum." Benedykt XIV w piśmie ap. "Ad tUaB manus" z 8 Sierpnia 1748 wyraźnie mówi, że gdyby w akcie dyspenzy nie było wzmianki o de- lcgacyi, dyspenza byłaby nieważDl}. Toż samo Pius IX w konst. "Pecu- liaribWl adductus" z 26 Stycz. 1856: "Ac memoratWJ iudex in reacripto dispenaationill mentionem facere expre.Re debebit lacultntis ob ApoRtolica Bede obuntae, indieato eliam die, quo hujusmodi facultaa aibi COnCł!88a 
422 sit: si secus fecerit, dispensat'onem .'Juper impedimento matrimom'i nul- Hus roboris planeque irritam declaramus". "V naj nowszych atoli czasach Kongregacye rzymskie nie z=}dujl} dodania tj klauzuli (vi facultatum etc.) pod karl} nieważności dyspenzy, a nawet w indultach, wydawanych dla biskupów północnej Ameryki, opuszczaj=} zwykły dodatek: "alias nullae sint" 1). Kiedy zaś arcybiskup z S. Louis zapytał się: 3) "An d£'Jpen.'Jatio super imped'mentis matrimo- nialibus ab Ordinario hujus regionis juxta consuetas facultates ApostoN- cas concessa, quamvis graviter illicita, tamen valida sit, 'luando data sit informis, propterea, quod tenor facultatls a S. Sede delegatae, vel tem- pus ad quod, expressa non sint, vel quia telegraphice paucis verbis vel oretenus tantum concessa sit"; odpowiedziała Kongregacya S. Inquisitio- nis 15 Czerwca 1875: "Ad Tertium - affirmative; dummodo reapse muler rapta non fuerit, vel si rapta, 1'n potestate raptoris non existat. Olausulas vero servandas ad amussim esse; quantum tamen rerum, tem- porum, locorumque adjuncta ferre possunt". Z tego dekretu, który i dla innych dyecezyj ma moc obowil}zu- jl}cl}, wynika, Że dyspenza, dana przez biskupa bez wzmianki o delega- cyi, jakotez telegraficznie lub ustnie, jest waznI}, lubo niedozwolonl}, dozwolonl} zaś może się stać w razie nagłej potrzeby. 'V akcie dyspcnzy ma być również przytoczony dzień, w którym przez Stolicę św. wydane zostały facultates quinquennnales, jakotei czas ich trwania; atoli nie jestto koniecznem do ważności dyspenzy. Kiedy bowiem kanonista francuski Caillaud zapytał się Penitencyaryi św.  "Utrum vi indulti apostolici disperlsando fleCesS6 sit exprimere tempus, ad quod fuit concessum, su"b poena nl,llitatis, quum tllud expT't'mere non praescrihat indultum; 2) utrum neCe8se sit sub poena nulNtatis exprim61't! data m cQ1lct'ssionis"; otrzymał następuj=}cl} odpowiedź (z 7 Sierp. ] 81-10): "Sacra Poenitentiaria, perpensis expositis, respondendum censuit ad pri- mum et SeCll1laum: adnotatio diei, quo indultum apostoNcum datum e3t, vel temporis, quo est duraturum, non flst nece.saaria in casu". 16) Co do tej kwestyi, czy biskup może często robić mytek z wła- dzy delegowanej, Instrukcya dla sl}dów duch. małż. w Austryi takie daje wskazówki: "Gdzie nie zbywa na prawnych powodacb, chętnie uzywać Lł;:dl} biskupi włudzy dyspenzowania, nadanej im przez św. Sto- licę ApostolskI}, co do następ!jl}cych przeszkód: l) W indultach, w,)'dawanych dla biskupów Europy, dodatek ten 8i mieści, a dziś, po w,)'daniu dekretu z 15 Czerw. 1875, odnosi si do tej klauzuli: dummodo mulier ropta de. 
423 l) w trzecim i CzwRl'tym stopniu pokrt'wieł'lstwa, menllneJ POWl- nowactwa z obcowania. dozwolonego; 2) w razie pokrewieństwa duchownego; ił) w razie powinowactwa z obcowania niedozwolonego, wyjWi\zy, gdyby obawa zachodziła, że w skutek sprośnego stosunku ohlubieńcy Bpokrewnit'ni BI} z sobą. w linii prostej; 4) w trzecim i czwartym stopniu publiczni przyzwoitości (justitiae publicae honp-statis) z małeńtwa waznego, a.le nippełnionego; fi) w razie zachodzcej przeBzkody publicznej przyzwoitości z mał- :ieństwa niewaznego i niespełnionego lub z zaręczyn" ( HO). 17) Władzę delegowaną., tak pro foro externo jak interno, moie biskup subdelegowlłć l jeieli go do tego indult upoważnia, ale tylko na czas oznaczony i na mocy specyalnego mandatu. Nie uKtaje ona ze śmiercią. papieża lub kardynała penitencyaryusza, a natomiast kończy się ze śmiercią. biskupa, wyjI}WBZY, gdyby biskup na podstawie indultu (Nr. 20) kogoB na czas po śmierci swojej wyraźnie Bubdelegowat vVikaryusz kapitularny nie ma tej władzy, gdyż ona należy ad jus personale ep78copi; jak to wyraźnie oświadczyła BW. Kongregacya Con- cilii 'n causa Mexicana z 2R Stycz. 1 70R : "Provisores et Vicarios ge- nerales a Capitulis sede vacante deputatos non valere dispPnsare in grrt- dibus prohibit18 ad matrimonia contrahenda, quum non succedant in iis Jacultatibus, quihus episcopi Indiarum fruuntur, dispensandi super gra- dibus prohibit18 ex speciali Indulto Apostolio renovando pro singulis novis episcopu u . IlI. Potestas quasiordinm'ia. Twi('rdzą. autorowie, że w razach na- glą.cej konieczności (in casu urge-ntissimae nece!Jsltatis), gdy niepodobna odnieść się do Rzymu, może biskup. na mocy domniemanego pozwolenia Stolicyap. (ex praesumta vel taciea liceneia), dyspenzowuc od przeszkód małżpńskich, które indultami nie lll}o ohjęte, dyspenzy jednak nie wyki u- czaj. Władzę tę nazywają. nadzwyczajnI} quasiordinaria, lecz co do jłj zastosowunia nie we wszYBtkiem się zgadząią., VV cdług powszechnego zdania, mógłby biskup korzystać z tPj władzy, jcieli idzie o konwalidacyę rnał:ieńBtwa z przeBzkod tąjemnl}o zawartego (in matrimon;o contracto) i nie brak przytem wymaganych warunków. Orzekła to wyraźnie S. (', C. in Aeg7'tanien8'l' Disp. tU Kwie- tnia Hi92. gdy na następnjl}ce dubiu: "lII. An epiacopus dispeT/Jłare possit in foro r.onscientiae tantum in impedimentis dirimentibus matrimo- nium, et post ejus publicationem __t confirmat;onem detectill, et ą'latPnus affirmative. IV. An possit, 'luando 'ignorantia impedimenti concurrit in uno tantum contrahentium. V. An pOIsit, quando ob moram hahendae dispensationu propter d.:,tantiam locorum magnu7n daretur periculum 
424. 2"ncontinentiae et scandali. V I. An poss2"t, quando impedimentum proven2"t ex parte tem2"nae passurae jacturam vitae, tamae, et scandali, si illud detegeret"; takI} dała odpowiedź: nAd III et IV: Non posse secluso scandalo, de quo 2"n V dubio; posse autem, quatenus 2"mped2"mentum non sit pubHce detectum. Ad V et VI: Affirmative quoad forum conscientiae tantum" . Atoli uzywanie tej władzy zaleiy od następujl}cych warunków 1). 1) Małżeństwo winno być zawarte bona. {ide, przynajmniej z jednej strony, a więc cum 2"gnorantia juris vel facti, Jeżeli obie strony trwajl} 2"n bona fide, należy je w niej zostawić, a tymczasem postarac się o dy- spenzę u Stolicyap. 2) Przepisane formalności, juk n. p. zapowiedzi majl} być zacho- wane, inaczej nie moznaby przypuścic bonam fidem. (Trid. Bess. XXIV De ref. matr. cap. 1). Gdyby małieństwo zawarte było clanckstine, na- wet tam, gdzie dekret trydencki nie obowil}zuje, nie mógłby biskup z władzy nadzwyczajnej korzystać. _ 3) Małżeństwo ma być dopełnione per copulam, lecz warunek ten nie jest dziś konieczny. 4) Przeszkoda ma należeć do rzędu tych, od których papiei zwykł dyspenzować. W yjętl} jest tu clandest2"nitas, jakoteż te przeszkody, na które nie rozcil}ga się władza kard. Penitencyaryusza. (Por,  94, 2). iJ) Przeszkoda ma być tajemnI}, czy z natury swojej, czy ze zbiegu okoliczności, lecz wykluczone są. zaręczyny, mixta religio, jakoteż te przeszkody, od którycbltlajor Poenitentiariu8 dyspenzować nie może. 6) Musi być rzecz!} pewnI}, że wyjednanie dyspenzy w Rzymie byłoby połl}czone z wielkiemi trudnościami, nie tyle dlatego, ze droga daleka, albo ze strony ubogie, ile :że dla braku czasu lub obawy zgor- szenia nie można nawet listownie udać się do św. Penitencyaryi. 7) l\Iusi być sprawdzonem, że z jednej strony nie można stron rozłl}czyć, gdyż lękać się trzeba zgorszenia lub niesławy, a z drugiej strony grozi tymze niebezpieczeństwo 2"ncontlnentiae. Co do m\łżeństw zawrzec się mąjl}cych (in matrlmoniis contra- hend2"s), władza nadzwyczajna może być tylko wtenczas zastosowana, jezeli przeszkoda jest tajemną i jeżeli niepodobna odłozyć ślubu absque scal/dali vel infamiae periculo 2 ). "'ypadek podobny zachodzi, gdy ktoś I) Bened. XIV. de S911. dioec. l. 9 cap, :l. ") Jeslto powszechne zdanie autort>w, z wyjl}tkiem Fagnanu88. Ben. xn (de S!lII. dioec. l 9. cap. 2) nie podziela tego zdania, ab,)- mogł' zajlić kied,) li takie okoli. csnolici. i!by nie motna ślubu odł..t,) ć. 
42!1 na łoiu Bmiertelnem chce zawrzeć małZeństwo, czy dla legitymowania dzieci, czy dla naprawy zgorszenia, albo gdy przeszkoda odkrywa się w spowiedzi przedślubnej. Może również, według zgodnej opinii autorów, korzystać biskup z tej władzy, jeżeli przeszkoda jest wtpliwl}. W razie, gdy dubiu1n fu- rz's powstąje przed zawarcicm małZeństwa, winien biskup zagldnąć do dobrych autorów, jeżeli do Stolicyap. odnieBć się nie można, a potem wydać deklaracyę, że przeszkody niema, albo in casu necessitatis dy- spenzować. Jeżeli to jest dubium jacti, a mianowicie, .leieli jest rzeczl} pewnI}, że fakt jakiś, n. p. zawarcie małżeństwa, miał miejsce, a tylko o tem się wl}tpi, czyli tenże stracił moc swojl} n. p. przez śmierć mał- :lonka, przypuszcza się istnienie przeszkody. Je:leli przeszkoda jest pe- wnI}, a nicpewnI} dyspenza, nie wolno zawierać małżeństwa. Jeżeli pe- wnI} jest dyspenza, lecz zachodzi wl}tpliwość, czy takowa jest ważnI}, uważa się .lI} za ważnI}. Jeżeli wreszcie wl}tpliwość powstaje po zawarciu małżeństwa, takowe uchodzi za ważne, jak długo niema moralnej pe- '\\"llości, że jest nicważnem I). Natomiast nie może biskup dyspenzować ex praesumta licentia Pontificis, to jest, na mocy swej władzy nadzwyczajnej, jeżeli przeszkoda jest publicznI}. Kiedy biskup syrakuzki zapytał Stolicę up.: ...An Epi- scopus in CMU urgentissimae necessitat£8 possit ante contractum matri- monium in impedimento publz'co dispensare u , odpowiedziała S. O. O. 13 Marca llif)O: Negative. Co więcej, kwalifikatorowie O. S. lnqmsitionu propozycyę twierdzl}cl}: TJEpiscopum posse dispensare zn publico impedi- mento matrimonii dZTimente consanguinitatis pro matrimonio contrahendo, sive in articuw mortis, sive in aHa urgentissima necessitate, in qua con- trahentes non possint exspectare dispensationem SediB Ap. u oSl}dzili jako TJtalaa, temeraria, Bcandalosa, perniciosa et s.editioBa u, a sama S. C. O. 1 g Stycznia 16fi 1 wydała wyrok, że taka propozycya jest TJ{alaa et te- meraria U . Należy więc bezwzględnie odrzucić zdanie tych autorów, którzy władzę nadzwyczajnI} dyspenzowania od przeszkód publicznych przy pi- sujl} biskupowi 2); jeżeli bowiem przeszkoda jest publicznI}, niema obawy zgorszenia lub niesławy (8, Poen. 18 Sier. 1872). Inni autorowie, jak np. Kutschker (T. V.  311), Vering (Kirchenrecht str. 9]5) itd., przy- puszczajl}. tę ewentuulność tylko wtenczas, gdy wskutek wojny lub innej l) Feije De imp. et dUp. matr. nr. 636. I) Do tych uałe!y Pignatelli (ConIUlt. 3.'i. t. 3, n, 3). - Roncaglia (De matr. q. Ó. c. 1). - Tamburini (I. 8. De matr. tr. 2). 
421) katastrofy zwi!}zki mit}dzy jakim krajcm a Stolic!} ap. zostały całkowi- cie prz,'rwanc. Atoli na podobne wypadki wyt3tarczajl} facultates quin- quennales et speciales; zreszt!} niepodobna, aby przystt}p do Stolicy apo- stol"kij był nn czas dłuższy niem07ebny. W naj nowszych czaach, bo 2U Lut. lHH, dał Leon XII[, za pośrednictwem Konr. św. Inkw., raz na zawsze upowaznienie bisku- pOili dyecezuln,vm (loeorum Ordinariis), że mog!} stronom, znajduj('ym się in flrticulo mortis 1), a żyj!}cym w cywilnym zwi!}zku albo w konku- binacie, udzielać nsive per se sive ppr peeles;asticam personam sibi bene- visam'" dypenz od przeszkód publicznych rozrywających juris t'cclełJia- sta'ci, z wyj!}tkiem przeszkody z święceń kapłańskich i z powinowactwa w linii prostej ex eopula licita 2). Władzę t..., mogl} biskupi na mocy deklaracyi Kongr. św. Inkw. z I 1\Iar. tRI.m subdl'lt'gować trwale pro- boszczom, ale tylko na te wypadki, w których niebezpieczrństwo tak jest nagłe, że nie można odnieść się do biskupa. Jezeliby ktoś, majcy święcenie subdyakona albo dyakona, czy też zwi!}zany uroczyst!} profe- sYI} zakonnI}, otrzymał w takim razie dyspenzt} i zawarł ważne małżeń- stwo, a potem wynlrowiał: winien biskup donieść o tem Kongregacyi S. Officii i postarać się, aby wynikłe ztl}d zgorszenie przez wydalenie się stron, czy też w inny sposób, zostało usunięte. Władzy nadzwyczajnej nie moze używać biskup: a) co do prze- szkód, na które rozcił,'ga się władza delegowana in quinquennalibus, albo od których Stolica al'. dyspenzować nie zwykła; h) ani też pro toro extpT1W; gdyby zatem przeszkoda, od której biskup pote.ątatae qUalłwrdinaria dyspenzował, stała się potem publiczn!}, trzebaby się starać o nowI} dyspenzę w Rzymie 3); ej ani wtenczas, gdy władzĄ cywilna tego wymaga in odium Be- dis apostob'ca8, jak tego wymagał Józef II. od biskupów austryackich belgijskich; dJ ani wtenczas, gdy obie strony nie wyznaj!} religii katolickiej; 8) ani wtenczas, gdy przynajmniej ta strona, do której dyspenza bezpośrednio się odnosi, nie ma w dyecezyi verom domieilium albo qua- sidomieilium, lub nie należy do kategoryi vrrgorum. Moie natomiast biskup wykonywać potutat quatn'ordinariam pod wyż wymienionymi warunkami, w ruzach, gdy jakaś przeszkoda wielorakie ') WYBtarczy, je!eli jedna BtronA zOBlllje i,1 arlit:ulo morf;', 2) Dekret cały w Pnegl. koić. R, X. Maj. 3i3. Sj JeAeli zai wyplIdek poaosłAje tajemnym, nie potrzeba udllwać się do Rzymu po dYBp enz ł1. 
4.27 ma żródło, gdy on sam nie przebywa w dyecezyi, lub gdy dyecezanie znaj- dujl} it; po za jej granicami. Może tez tt; władzę specyalnym manda- tem delegować, czy wikaryuszowi generalnemu Iwbitualitn, czy probosz- czom i spowiednikom na pewne, zwłaszcza naglą.ce wypadki. .Jeżeli strony pochodzI} z dwóch dyecezyj, wystHrcza dyspenza je- dnego z dwóch biskupów. W wielu dyecezyach jest zwyczaj, ze wy- magąjl} dyspenzy obydwóch, chyba że wypadek jest tąjemny i zniesła- wiajl}cy, Słuszna, by w pierwszym razie proszono o dyspenzę biskupa sponsae et veri domicili-i. I IV. I. Jaką władzę co do dyspenz mają metropolici, wikaryusze kapitu- larni, wikaryusze generalni, proboszczowie. II. Jak postąpić in casu perplexo.  91i. I. Metropolita nie może dać dyspenzy należl}cym do dyecezyi je- dnego z sufraganów, choćby tenże dyspenzy niesłusznie odmówił. 'Yikaryusz kapitularny, a przed jego wyborem Kapituła, ma wła- dzę dyspenzownia zwyczajnI} i n!idzwyczajn/} (ordinaria et quasiordina- ria). Natomiast władza dyspenzowania 2'n quinquennalibus na niego nie spada, chyba że mu jl} biskup na czas osierocenia Stolicy osobnym in- dultem przekazał. Wikaryusz . generalny in spirituaHbus na mocy mandatu general- nego nie ma władzy nadzwyczajnej dyspenzowania, lecz musi otrzymać osobne upoważnienie, czyli mandat specyalny. Czy zaś facultates qU2'n- quennales mogl} być subdelegowane, zależy to od wyraźnego ich brzmie- nia. Zwykle upoważniajl} one biskupa do dania subdelegacyi wikaryu- Bzowi generalnemu, z którym, według reskryptu św. Penit. z 17 Czer- wca 1 Rf>2, stoi na równi oficyał "in matrimonialibusU.. Spowiednicy zakonów żeLrzl}cych mog/} na podstawie przywileju apostolskiego, a za pozwoleniem swoich przełożonych, przywracać in toro cohscientiae prawo pef.end.i debitum, utracone wskutek supervenientill aJfinitatis vel cognationis spirituaHs, jakoteż uwalniać w trybunale. po- kuty OlI ślubu czystości, ale dopiero po zawurciu małżeństwa i tylko ad petendum debitum. Od przeszkó<\ rozrywajl}cych dyspenzować nie mogl}. Proboszcz de jure nie ma tu żadnej władzy, tak ''Ił tur.o extnno jak interno; może atoli biskup, jak sit; rzekło wyżej, subdelegować pro- 
42K hoszczów do dawania dyspcnz w niektórych wypadkach nagll}cych, zwłaszczu połączonych z niebezpieczeństwcm niesławy dla stron, i tak się też dzi(:je pro toro interno w niektórych dyecezyach. Jeżeli przeszkoda jest publicznI}, należy w każdym razie ślub od- łożyć. Kiedy pewien proboszcz dał ślub umierającemu z krewnI} tegoż w 4-tym stopniu bez poprzedniej dyspcnzy, lubo takowI} mógł był wy- jednać: S. U. O. uznałR to małżeństwo za niewużne in Ousentina 18 List. 16R4). II. A jakże postl}pić in casu perplexo, gdy bezpośrednio przed ślubem odkrywa się przeszkoda? Jeżeli przeszkoda jest tajemnI} i da się usunąć, a obie strony o niej nie wiedzą i tak sI} usposobione, że gdyby o przeszkodzie wiedziały, nie wstrzymałyby się od ślubu: należy je zostawić in bona fide, i dopuścić do ślubu, a tymczasem postarać się o zwykłl} dyspenzę, lub w wyjątkowych razach o tak zwanI} "sanatio in radice", i takowI} exekwować. Jeżeli jedna przynujmniej strona jest in mala fide, a niepodobna ślubu odłożyć bez zniesławienia jej lub bez publicznego zgorszenia, na- tenczas według zdania wielu autorów 1), należy uwaŻać przeszkodę (ro- zumie się furis ecclesiasticł) jako nieistniejl}cą, a to na tej podstawie, że prawo kościelne przestaje w tym razie obowiązywać, jako szkodliwe. SądzI} zatem, Że proboszcz albo spowiednik (in toro interno) mOŻe po wydaniu tej deklaracyi przypuścić strony do ślubu, lecz zaraz potem - o ile można ante consummationem - ma się odnieść do biskupa albo do św. Penitencyaryi i po otrzymaniu dyspenzy skłonić strony przynaj- mnij ad cautelam do ponowienia konsensu. Inni polecajl} ten środek, aby strony, świadome przeszkody, udały, że zawierają małZeństwo (si- mulatio contractus), albo by zawarły takowe pod warunkiem, a po otrzy- maniu dyspenzy ponowiły zezwolenie. To znowu radzI}, aby strona, wie- dZI}CR o przeszkodzie, złożyła ślub czystości aż do czasu otrzymania dyspenzy, i pod tym pozorem wstrzymała się od ślubu małżeńskiego, a przynajmniej a debito. Lecz kaMy z tych środków ma swojl} słabI} stronę. Najracyonalniiszą. może radę podaje kanonista lowański Feije 2). Mianowicie, jeżeli przeszkoda obojgu narzeczonym jest znanI}, a przy- najmniej bez żadnej obawy może być drugiej stronie odkryta:. należy ') Tllk Pignatelli I. c. - Roncagllia 1. c. - II. Alf. Li@. (Homo opo". tr. 16. nr. 11ł). Pananti, OOUllllet, 8cavini, Kenrick, Oury (t. 2, n. 711) i t. d. V) De imped. et dUp. ",alrim. nr. 648. Dla uniknienia kołizyj poradnI} byłoby rzecą, aby narzeczeni zaraz po zaręczynach przYIIpili do IIpowiedzi. 
42U żą.dać odłożenia ślubu; gdyby to zaś było niepodobnem, potrzeba wy- magać obietnicy, że tymczasem wstrzymają. się ab omni re non conjlt- gatis illicita, dopóki nie otrzymają. dyspenzy i nie ponowil} tajemnie zezwolenia. Jcżeli obie strony dajl} to przyrzeczenie, można pozwolie na zawarcie małeństwa pod warunkiem dispensat.'onis obtinendae, Tak samo należy p08tą.pić, jeżeli tylko narzeczony lub narzeczona daje tę ohietnicę. Gdyby radna strona nie chciała się na to zgodzić, musiałby spowiednik odmówić im rozgrzeszenia. proboszcz zaś nie mógłby dać ślubu, ro- zumie się, w razie otrzymania wiadomości o przeszkodzie po ZR. spo- wiedzią.. . Jeżeli jedna tylko strona wie o istnieniu przeszkody i nie może tego wyjawić przed drugą., monaby jej poradzić, by zawarła małżeń- stwo pod warunkiem, u potem pod jakimli godziwym pozorem, naprzy- kład, z powodu ślubu czasowego, od którego za kilka dni dyspenza nadjdzie, wstrzymała się a debito. Gdyby stronu - a stosuje się to przedewszystkiem do narzeczonej - okazała się do tego gotowI}, ale zarazem oliwiadczyła, ze będzie to dla niej niepodobnem: mógłby spo- wiednik, według zdania przytoczonych wyżej autorów, in hoc casu per- plexo uznać przeszkodę za nieistnieją.cl}, czyli raczej za zawieszonl}, i pozwolić na bezwarunkowe zawarcie małżeństwa. Lecz i w tym razie należałoby postarać się czemprędzej o dyspenzę, czy to zwyczajnI}, gdyby póżniej zezwolenie obydwóch stron mogło być ponowione, czy też nad- zwyczajną. (sanatio in radice), gdyby to było niemoebnem. Na czem ta ostatnia zależy, wyłuszczymy poniej. Jak postl}pić wtenczas, gdy jedna ze stron lub obie znajdują. się 'n articulo mOTtis i dla uspokojenia sumienia, naprawienia zgorszenia, legitymowania dzieci ch C!} zawrzeć małżeństwo a zachodzi przeszkoda publiczna juris ecclesiastici, powiedziało się wyżej ( 95). Dyspcnza biskupia, udzielona telegrafem, byłaby ważnI}, jeżeli in- nym wymogom stało się zadosyć, ale tego środka tylko w razie nugłej potrzeby można by użyć, Natomiast dyspenzy Stolicy św. nie wolno exe- kwować, zanim nie nadejdzie reskrypt Dataryi lub Pcnitencyaryi (8. O. O. 12 Stycz. 1606). 
<1-3U \'. Powody kuncHli{'znc UI)OWażlliujłcc cło cł:min cłysI)CIIZY. Cousae dispensationum. I. O powodach kanonicznych w ogólności. II. O powodach kano- nicznych w szczególności. III. Czy ważną jest dyspenza dana bez powodów kanonicznych. . !:J/. L Poniewuż kaida dy,;penza jest niejako raną. prawu zadaną., przeto do jej godziwości (liceitas), a w pewnych razach do jej wa:2;no- ści (vuliditas), wymaga się słusznych powodów. Toż samo i dyspenza od przeszkód małżeńskich nie może być daną., jeżeli nie zachodzą. prawdziwe, wazne, odpowiednie i prawem wskazane czyli kanoniczne powody. Nakazuje to wyraźnie sobór Trydencki: "In contrahendis ma- trimoniis vel nulla omnino detur dispensatio, vel raro, idque ex causa et gratis concedaturll.. (8eas, XXIV. c. 5. de ref matr.). Nie inaczej też rozporzą.dzają. papie:łe jak n. p. Klemens VIII w reskrypcie do patry- arcLy antyocheńskiego z ] 7 Sierp. 159f>, Benedykt XIV w konst. Ad Apostolicae z 25 Lut. 1742, Pius VIII w Instrukcyi z 27 Mar. 18RO, Grzegorz XVI w piśmie do kardynała prodataryusza Pacca z 22 Li- stopada ] 8;ł6. y..r edług kanonistów, causae dispensotionum dzielą. się na cousae honestaf!, które nie uwłaczają. charakterowi i dobrej sławie stron, i na causae injamantes, które mają. za podstawę jakiś czyn niemoralny, albo zniesławienie petentów, Ostatnie łacniej mogą. posłu:2;Yć do otrzymanią dyspenzy, niż pierwsze; nie jakoby Kościół sprzyjał grzechom, lecz iż prugnie usuwać zgorszenia i ratować zbłą.kanych. Rozróżniają. także causue finalea, motivae, inductivae, i causae im- pulsivae, secundariae, minus principales, według tego, czy pewne po- wody skłaniają. przełożonego do dania dyspenzy, tak że gdyby ich nie było, prośba zostałaby odrzuconą., albo tylko warunkowo przyjętą, - albo też, czy jedynie ułatwiają. otrzymanie dyspcnzy. Causae linalea są. te, które prawo wymienia, a które zowiemy ka- nonicznemi. Nie ka:2;dy atoli powód, acz kanoniczny wystarcza do wy- jednania dyspenzy od kużdej przeszkody, lecz, juk mówi Instrukcya św. Kongregacyi tU Prag, Fide z 9 1Iaja 1877, im ważniejszą. jest przeszkoda, tem ważniejszym musi być powód; zkl}d wniosek, że po- 
431 rRdnł} je",t rzecz w prośbie o dyspenzt: wit:cPj przytoczyć POWOd{IW, byle tylko prawdziwydl. Idąc za tą InstrukcYl}. umieszczon w dodatku, następujtce wyliczamy powody l). IL 1) Angustin loci, sive absolutn sive relativn (ratione tantum uratricis), CUI/! scilicet in locu originis vel etiam domicili; cognatio femi- nae itn sit propagata, ut nlium paris conditio7l7a, cui nuhat, ?'nvenire neq!l,ent. mai consangltlneum vel aJfinem, patriam vero deserne sit ei dUTltm. Powód ten wystnrcza do otrzymania dyspenzy od dalszYl'h (np. 4. 0 lub aO), a ezasem i od bliższych (np. 2°) stopni pokrewiel'loltwa lub powinowactwa, istnieje zaś wtenczas, jeżeli kobieta, z uczciwej ro- dziny pochodz=}ca, nie moie znalcść mt;:1a odpflwicdnieo co do l'odu, I!tanu, wykształcenia, mąjl}tku i t. d. krom kr('wnego lub powinowatego, a to dlatego, że mi{:j8ce j{'j urodz!'nia albo obecIl{'go zamieszkania, albo tak urodzpnia jak zamieszkania, jo",t nieznaczne co do licżby mieszkail- ców, albo że w nil'm jej ród bardzo sit: rozkrzewił. Locus oznacza nie p;mlfię ani gmintt, ale llIijolcowość, bl}dź od- rębną, a wit:c miasto, miasteczko, wieś, bądź z czt:ści n. p. z przed- mieść lub przysiołków złożon;, byleby takowe nie o więcej jak o milę rzymskt}, to jest mniej wit:c{j o ćwierć mili naszj. !tyły od siebic od- dalone. (8, C. r. in Oveunsi tli Grud. I R67 2). Pod tymiż warunkami może mi"ć miejsce angu.stia loci na przedmieściach. Mniejsza odległość wystarczy wtenCZRI!, jeżeli dwie miejscowości s od siebie oddzielone i odmi{'nne mają nazwisko. (Odpowiedź Dataryi z R Mar. 1HH4). Szczupłą (angustus) zowie sit: micjs{'oWOŚĆ wtenczas, jeżeli liczba ognisk domowych nie przenosi 300, a liczba katolików wszelkiego wieku - bo akatolicy nie wchodzą w rachubt: - nie jest wit:kszl} nRd 1500 dusz. Miart: tę przyjęto od czasów Pawła V, a zatwierdził jl} Pius IX w piśmie kardynała dataryusza 8pinola do arcybiskupów z 30 Sierpnia 1847. Mial!to, bt:dl}ce rezydencYI} biskupa, aczby co do liczby mieszkańców nieznaczne, nie należy do tej kntegoryi. Atoli tak w tym razie, jak i wtenczRs, gdy w jakiejś miejscowości znajduje się przeszło 1.500 katolików, możnaby prosić o dY8pcnzę na podstawie I) Cfr. Pyrrbus Corrlldus Pro:n. dupemationum apońolicarum. Lib. VII. et VIII. De Justis De dupemalionilnufTlalMm.Lib.III. - ł'eije De imp. et di6p, matr. Cap. XXXI. - Giovine De duptJ1lllationibm matrim. T. 2. - Cllillaud Manuel ilu di6pen- .U. - Kutscbker Dal EhereclU der Iealh. Kirche v. A 3ł9. - Weber D kan. Ehe- hinderniue 3 Auf\, 188.'1 fi 30. - T.:phany TraiU du dupemu matrim. t87ó str. 46-69.- Binder Praktuchu Handbuch dCl kath. EherechttJI, 2 Autl. str. 367. t) Decyzya ta brzmi: ..4.łgtUtiam laci non Ule dUUtMtłdam a numero focorum cu;",cumqwł paroecUuJ, Im a numero focorum cujtucumque loci, "eł mam plurium loco- rum, ri non di6tent ab invicem ,.ltra miliare". 
.H2 angusta loci, jeżeli narzeczona jest wyższego lub szlacheckiego rodu, a liczba podobnego stanu mężczyzn jest bardzo mała. Okoliczność tę na"'ży wyrazić \V prośbie przynajmniej ttpproximative, poczem przy wykonaniu dyspenzy musi być sprawdzona. Wl.dług k.monistów i stylu Kuryi, słowa angustia loci bez żadnego dodatku należy rozumieć o miejscu urodzenia. Gdyby petentka zamie- szkała \V innem miejscu i gdyby tu nie mogła znaleść odpowiedniego sobie męża; trzeba by dodać: in loco domicilii, albo wyjątkowo: in loco quasidomicilii, jeżeli domicilium opuściła. \V takim razie in stylo Curiae pisze się: "Quod cum dicta oratrix in loco ori!Jinis (vel domicilit) propter ill-iUs angustiam virum sihi non consanguineum vel affinem paris condi- tionis, cui nuhe-re possit, invenire nequeat". Gdyby tak w miejscu urodzenia jak i zamieszkania zachodziła ta sama nudność, byłaby to causa Javorahilior do otrzymania dyspenzy, zwana przez kanonistów angustia l.ocorum. Wyraża się ją itł stylo Cu- riae temi słowy: "Quod cum dicta oratrix in dictis locis (originis et do- micl'lii), etiam de uno ad alium se tratł8ferendo, propter illorum angu- stjam, virum" etc. Według odpowiedzi św. Kongr. Conc. z 1 List. 17fiO 1), nie po- trzeba sprawdzać tej okoliczności, czy kobieta po za miejscem urodze- nia lub zamieszkania (in locis circumvicinis) mogła znaleść męża; szu- kać bowiem męża, a tem więcej przenosić się w cudze strony byłoby dla niej bardzo ucil}żliwem. Jeżeli tedy takie zachodzI} stosunki, że pe- tentka z braku posagu nawet po za miejscem urodzenia lub zamieszka- niu nie może znaleść innego męża, jedno krewnego lub powinowatego; powód ten, zwany angustia łoci cum clausula : Et si extra, ułatwia otrzymanie dyspenzy, nawet w stopniu bliższym, np. w drugim. Opiewa on tak in stylo Curiae: "Cum dtcta mu1ier in dicto loco, propter i/lius angustiam, virum paris cOllditionis, cui nuoere possit, invenire nequeot, et si extra dictum locum nuht!"l'e cogeretur, dos, quam ipsa kabet, non esset competens neque sufficiens, ut cum ea virum, cui Juxta status sui conditionem nubere possit, inveni,.e vakret" etc. \Vedług powszechnego zdania, powód angustia laci może być przy- toczony jedynie na korzyść kobiety, i to należl}cej do rodziny uczciwej, aczby ubogiej i niższego stopnia. Gdyby na tej rodzinie ciężyła jaka plama, należałoby o tem wspomniec w prośbie. Jak się już rzekło, kobieta nie potrzebuje szukać męża, bo rzecz to dla niej niestosowna i vrzykra. Nie przeszkadza też otrzymaniu dy- ') Loberachiner Prakluche .Anleitung etc. przytacza tę rezolucYI} pod dałl} 28 Li- lltop/lda 1570. 
-1;ł3 spenzy ta okoliczność, ie kobieta poprzednie propozycye matry,ilOnialne odtrąciła; dość gdy Me et nune męża odpowiedniego nie znajdujc, i to właśnie naleiy sprawdzić przy wycxekwowaniu dyspenzy, która nie przestaje być ważną, choćby świadkowie zeznali: homines Zoei omnes esse pares (S. Gong. Epise. 'n Albensi Iii Lut. lf>!}6 i S. G. G. in Bi- sacciarum 19 Czer. 170H). Nie potrzeba jednak o to pytać się samej petentki, lecz dość, gdy to zeznją osoby wiarogodne 1), Powód angustia Zoci ma tern większl} wagę, jeżeli petentce grozi periculum seductionis, albo zachodzi uzasadniona obawa, by strony, lub jedna- z nich, nie zawarły zwią.zków z akatolikami. W ostutnim razie trzeba sprawdzić, ze w tern miejscu jest wielka liczba akatolików i ze petentka nie znalazła męża wyznajl}cego religię katolickI}. Tu także należy powód zwany przez kanonistów ad h'ttus maris, a istniejl}cy w tym razie, gdy do jakiegoś miejsca trudny jest przystęp z powodu napadów nieprzyjacielskich lub najazdów korsarzy. 2. Aetas feminae superadu(ta służy jako causa dispensationiB wten- czas, gdy narzeczona skończyła 24 lat życia i nie znalazła do tego czasu odpowiedniego męża, Stosuje Się to tylko do panien, a nie do wdów, jak to wyrażnie wypowiada Instrukcya S. C. de Prop. Fide. z r. 1877. Rok 24 musi całkowicie upłynąć, tak dalece, że jak pisze Tephany II), kiedy raz Stolica św. pewnej petentce, mjącej 23 lat i 9 miesięcy, dała wyjl}tkowo dyspenzę, nie pozwoliła tejże exekwować, aż dopiero po trzech miesil}cach. Wprawdzie w niektórych okolicach stają się panny superadultae jeszcze przed tym terminem, i można tę okoli- cznol!ć przytoczyć w prośbie; atoli w takim razie należy dołl}czyć inny jaki powód, inaczej Stolica św. odpowie: non ajJerri, Z drugiej strony po upływie 24 lat nie jest konieczna oznaczać ściśle wieku, lecz dość zastosować się do stylu kuryalnego: "Quod dieta oratrix vigesimum quartum annum et ultra suae aetatis agens, haetenus virum paTia condi- tionis, cui nubll1'e possit, non invenit". Gdyby atoli petentka była bogatą. w lata, ści"łe określenie wieku posłużyłoby jako causa tavorabilis, zwłaszcza w braku innych powo- dów. Nie wymaga się, aby poprzednio męża szukała, ani też by miejsce jej zamieszkania nie mieściło więcej, jak 1500 mieszkańców; gdyż we- dług d('klaracyi Pawłu V. ograniczenie powyższe tu się nie odnosi. Je- żeli petentka przedtem za ml}ż wyjść mogła, ale nie chciała: sl}dzl} me- 'j Tak odpowiedziano w Rzymie X. Brilland, oficyałowi z Perigneux, d. 1 Lip. 159 r. (Thany T,.aili du di8pefllu mat,.. str. 76), 2) Traiti du dupemu matr. nr. 87. Prawo maił.lIski. katolicki.. 28 
4H4. L którzy kanoniści, jak n. p. De .J U!;tis, ze winna o tern w prośbie nad- mienić, zwłazcza wtenczas, gdyby umyślnie zwlekała do lat 24; atoli Corra,llls, powołl1jl}c się na dwa reskrypta Dataryi (z 21 Czer tfil2 i 24 Grudnia 1li39) dowodzi, ze przy exekwowaniu dyspenzy wystarczy sprawdzić, że petentka skoilCzyła lut 24 i dotl}d męza odpowiedniego (pa- ris conditlOnis) nie znalazła. Na podstawie aetatis superadultae można hyło dawniej otrzymać dyspenzę tylko od dalszych stopni n. p. od trzeciego lub od czwartego z trzeeim; dziś ten powód ma znaczenie i co do bliiszych. 3. Deficientia aut ineompetentia dotis słuzy wtenczas jako powód: a) jezeli Ilurzeczona :ładncgo nie posiada posagu, albo ma posag tak \ szczupły, iż w miejscu swego zamieszkania innego odpowiedniego sohic męża znaleść nie może, jak tylko krewnego lub powinowatego; b) je- żeli tcn krewny czy powinowaty chce jl} pojąć za zonę ze szczupłym posagiem, al ho jezeli on sam lub ktoś trzeci chce powiększyć posag, lub całkowicie takowy darować, ale pod warunkiem, by temuz kre- wnemu czy powinowatemu rękę sw/} oddała. W cdług stylu Kuryi tak się w,vra:ia ten powód: "Quod eum dieta oratrix indotata existat, et di- etus orator illam sic indotatam in uxorem dueere intendat"; albo: "Quod cum dieta oratrlx dotem habeat minus eompetentem, juxta statUR sui eon- ditionern, eum qua virum sibi non eonsanguineum vel affinem- paris eon- ditionis, eui nubere poss-it, invenire nequeat, et orator eam eum dieto minus competent dote in uxorem dueere 'ntendatU; albo: "Et dietus ora- tor illam cum dieta minus competenti dote in uxorem dueere illiusque dotem usque ad quantitatem, seeundum ipsius oratr-icis qualitatem, eompe- tenter augere intendat..." albo: "Et qu-idam (oratorum eonsanguineus), ad id alias non obligattls, oratrieis dotem, ita tamen ut oratori nubat, et non alias, usque ad quantitatem, secundum ł:jusdem oratr-ic-is qualitatem, competenter augere, dietusque orator illam Cum dieta minus eompetent£ dote et a'llius augmento in uxorem ducere intendat" ... albo wreszcie: "Et da'etus orator illam sie indotatam in uxorem ducere, ae usque ad quan- titate.m, secundum dictae oratricis qualitałem, eompetenter ex integro do- tare 'ntendatu. Pierwszy i drugi wypadek oznacza się nazw/} propter ineompeten- hom dotis; trzeci i czwarty propter dotem cum augmento: pil}ty pro in- dotata. Niedostatecznym (incompt!tens) jest posag wtenczas, jeżeli ze względu na stan rodziny lub pewne okoliczności (n. p. brak urody) ') W rllzie gdyby kto' tneci otiarowM sil} pojl}ć petentkę bez posagu, II ona tę propozycy'1 odrzuciła, nalelałoby zrobić o tern wzmiankI} w prośbie. 
435 uwaiany bywu w pewnem mIeJscu za Iały, tak że petentka przy tym posagu męia stosownego znaleść nie może. Powód ten wystarcza do otrzymania dyspenzy, a) choćby po za miejscem zamieszkania (S. O. O. 28 List. 1570), a nawet w temże miejscu można było znaleść kogoś, żadnI} przeszkodl} nie zwizanego, coby petenkę bez posagu lub z ma- łym posagiem chciał poślubić, jeieliby na tern wolność wyboru ucier- piała l); b) choćby petentka miała nadzieję otrzymania majl}tku czy to od krewnych czy od trzeciej osoby, jak długo takowa nie posiada pewnego prawa (jus quaesitum); c) choćby poprzednio zrzekła się spadku lub legatu l). Natomiast nie moina powoływać się nu brak lub niedostateczność posagu, 1) jeżeli rodzice SI} zamożni, gdyż maj oni obowil}zek wypo- sazyć córkę 2), chyba że ich majtek jest w procesie, albo że wyzna- czenie odpowiedniego posagu pozbawiłoby rodziców utrzymania, innym zaś dzieciom uszczupliłoby partem legitimam ; 2) ani wtenczas, gdy na- rzeczona ma zapewniony sobie spadek, lub nabyła prawny tytuł (jus quaesitum irrevocabik) do pozyskania posagu; 3) ani też wtenczas, gdy petentkę, majl}cl} posag zastosowany do jej stanu, chce poślubić jakiś bogaty krewny lub powinowaty; dyspenza bowiem nie ma na celu schlebiać ludzkim ambicyom, ale ułatwiać zawieranie zwil}zków mał- żeńskich tym kobietom, które z powodu ubóstwa musiałyby pozostawać w stanie bezżennym, nieraz cum magno incontir.entiae periculo, albo też wybierać męŻÓw nieodpowiednich. Przy exekwowuniu dyspenzy należy sprawdzić, czy posag jest rze- czywiście niedostateczny , lub niemasz go wcale, i czy jakiś krewny lub powinowaty zobowil}zuje się poślubić petentkę bez posagu lub posag ') Jeeli to uczyniła w tym celu, by się powołać potem na incompelenlia dON. nie monaby tego w prośbie zamilczeć. II) CO do pOBagu, księga ustaw cywilnych austryackich stanowi, te je!eli oblu- bienica nie posiada własnego mRjl}tku, natenczas rodzice lub dziadowie i babki powinni córkom lllb wnuczkom, gdy idl} za mąt, dać posag stanowi i majątkowi swemu odpo- wiedni (1220). Gdyby rodzice albo dziadowie i babki wymawiali się niemo!no8cil} ustanowienia stosownego posagu, natencz88 sl}d, na łl}danie obłubieńcbw, ma rzecz zba- dać i albo stosowny posag oznaczyć, albo rodzicbw, dziadbw lub babki od ustanowienia posagu uwołnić (11221). Gdy cbrka poszła za mI}! bez wiedzy albo wbrew woli swoich rodziców, a sl}d powbd do odmbwienia zezwolenia za uZ88adniony uzna, natenczas ro- dzice choćby pbniej potwierdzili maUeńswo, nie BI} obowil}Zani dar onejte posagu. ( 1222), Jeeli cbrka odebrała jot posag i takowy, chocid bez winy swojej, utraciła: nie mote ju! więcej łl}dać takowego nawe w tym przypadku, gdyby powt(>rnie szła za mI}! (!} 1223), Cbrka znieprawego łota jedynie od matki swojej ł.ądać mo!e po- sagu. (fi 1226). 28. 
43łi pomnożyc. Gdyby narzeczona przed zaaplikowaniem dyspenzy nabyła dostateczny posag, dyspenza stałaby się nifjważnl}, gdy tymczasem zmiana taka, dokonana alb u przynajmniej poznana dopiero po exekwo- waniu dyspenzy, nie odjęłaby jej mocy. Wyraża to słowo actu zamiesz- czone w Instrukcyi 8. C. Prop. Fide z r. 1877. Gdyby przy sprawdzaniu klauzul pokazało się, że petentka ma posag niewystarczajl}cy, w prośbie zaś podniesiono zupełny brak posagu: sl}dzę z Giovine'm, De Justis i Feijem l), że rlyspenza nie przestałaby być ważnI}. (8. C. C. in Pmtensi matr. 4 Lip. 1722. Podobny wypadłby sl}d, gdyby petentka przed wykonaniem dyspenzy zrzekła sil} majl}tku, już po podaniu prośby nabytego. Twierdzi Corradus, De Justi.., Giovine, Feije i inni, że na pod- stawie samego powodu incompetentia dotis można otrzymać dyspenzę w pierwszym i drugim wypadku, to jest, proptem incompetentiam dotis, od czwartego stopnia, albo od czwartego z trzecim; w trzecim, czwar- tym i pi!}tym wypadku, to jest, propter dotem cum augmento i pro in- dotata, od trzeciego stopnia, lub trzeciego z drugim pokrewieństwa lub powinowactwa, od pierwszego przyzwoitości publicznej (publicae hone- statis), i od pokrewieństwa duchownego in compaternitatl<. 4. Lites supel' successione bonorum Jam exortae vel earumdem grave aut imminens periculum, to jest, jeżeli o spadek, oddziedziczony przez kobietę, albo o jej posag toczy się proces, i to "magni momenti" T albo przynajmniej lękać się go trzeba, a niemasz nikogo, ktoby jl} chciał poratować i proces własnym kosztem prowadzić, krom krewnego lub powinowatego, ofiaruj!}cego jej SW!} rękę. W takim razie przez wzgll}d na dobro społeczeństwa, które w skutek sporów prawnych może być narażone nu szkodę, daje władza kościelna dyspenzę, ale zazwyczaj tylko od dalszych stopni. 'V zwil}zku z tym powodem jest inny, na- zwany w przytoczonej Instrukcyi z r. ] 877 "MS litibus involuta", a istnie- jcy wtenczas, gdy kobieta nie może znaleść innego męża, któryby jej pomógł majtek odzyskać, krom petenta. Powód ten wystarcza "pro re- motioribus gradibus". 5. Paupertas viduae, (inaczej vidua filił-s gravata), jeżeli wdowa obarczona jest licznem i to niedorosłem potomstwem z pierwszego mal- żeństwa, a krewny lub powinowuty obowil}zuje się takowe żywić i wy- chowywać po katolicku. Powód ten wyraża się wt::dług stylu KlII'yi temi słowy: "Quod cum dieta oratriz vidua et quinque (ex gr.) filiis, ex alio viro procreotis, gravata existat, et dictus orator illam in uxorem ducer6  I De imp. et dup. matr. Sr. 659. 
437 d£ctosque ejus filios alere et gubernare intendatll.. Wystarcza on do otrzy- mania dyspenzy od dalszych stopni, a jeżeli wdowa jest ubogI} i więcej ma dzieci, nawet od bliższych, jak n. p. od trzeciego z drugim. Według Bangena 1), daje czasem Stolica św. w takim razie dyspenzę. w pierw- szym stopniu powinowactwa, zwłaszcza osobom z nizszego stanu, byleby następnej użyto formuły: "a) Oratr£x gravata est liberis (tu trzeba po- dać ich liczbę i wiek), ob quorum nutritionem atq'lUJ educationem denuo matr1:monium necessario inire debet; b) cum vero valde sit indigeTUJ (par- vum solummodo praedium rU.'łticum possideat), dijficiie omnino est, ut alitem, cui nubat, mrum inveniat; c) orator vero consanguineus (atfinis) eandem nihilominus ducerl! intendit hicque omnino par est, ut (opibus vel manuum industria) liberos praefatos sufficienter alat atqu.e enutriatll. etc.). Dyspenza zawiera wtenczas klauzulę: "Et postquam dictUR orator idonee caverit, se dictis filiis alimenta praestiturum"; delegat zaś wi- nien sprawdzić, że orator w należyty sposób zabezpieczył utrzymanie i wychowunie dzieci, tak iżby nu drodze prawnej mógł być do tego zmuszony. W razie gdyby dzieci wymarły przed exekwowaniem dy- spenzy, trzebaby prosić o perincU valere 2). Mimo wywodów Sancheza (De matr. l. 8. disp. '19 nr. 24), ta causa canonica nie przysługuje wdowcom, może być jednak i w ich prośbie przytoc7.0na obok innych, Nie jest również decydujl}cl} ta oko- liczność, że oratrix vidua potrzebuje męza, i to krewnego lub powino- watego, do zarzl}du mujl}tkiem, fabrykI}, przedsiebiorstwem, lubo necessi- tas auxilii jest w kużdym razie caU8a impulsiva, podobnie jak osiero- cenie wdowy. Według Instrukcyi O. de Prop. F£de może być danl1- dyspenza i wtenczas, gdy wdowa jest jeszcze młodl1- i znajduje się in periculo incontinentiae. 6. Bonum pacis jest wtenczas causa dispensationis, jeżeli między stronami, albo między ich rodzinami, wybuchły ciężkie spory prawne, czyli procesy o rzeczy ważne, byle nie z powodu zamierzonego małżeń- stwa, - albo jeżeli między temiż osobami powstały wielkie rozdwoje- nia i nienawiści, - albo wrcszcie, jeżeli po zllkończeniu sporów konie- cznem jest utrwalenie pokoju i zgody, a z drugiej strony zamierzony zwil}zl.k mał2eński m07.e czy proces przerwać, czy nieprzyjań u8unl}ć, czy pokój ulllocnić. Pierwszy wypadek, znany pod nazw! propter litu lub extinctio magnae litl8, wyra7u się in IJtylo Curiae temi słowy: "Quod, cum inter dicwll oratores Sell eorum parentell , consanguine<Js, vłJl atfinu, ł) bu'r. pt'act. de ma'r. 11, p. 1111. I) Tepbany 'I"l'aili du di8p. ma"'. nr. 4fł1. 
.i38 graves lites et controversiae, super rebus magni momenti, ortae jam sint, et ad praesens vigeant, aliunde tamen, quam ex causa matrimonii inter dictos oratores contrahendi, provenitmtes, et ante illius tractatum exortae, certumque sit, quod si oratores psi invicem matrimonialiter copularentur, lites et controversiae hujus1nodi omnino componerentur, pro iilis igitur componendis, et pro bono paC'is, cupiunt invicem matrimonialiter copulari"... Drugi, zwany propter inimicitias wyraża się terui słowy: "Quoa cum inter orat.orum parentes et consanguineos, vel affines, graves inimi- citiae ortae jam sint, et de praesenti vigant, alz'unde tamen, quam ex causa matrimonii inter eos contrahendi provenientes, et ante illius tracta- tum exortae, certumque sit, quod si oratores ipsi invicem matrimoniaNter copularentur, inimicitiae hlf}'usmodi omnino componerentur, pro illis igitur componendis, ac pro bono paC'l8, cupiunt oratores praed-icti invirem ma- trimonialiter copulari"... Trzeci, zwany pro confirmatione pacis, wyraża Się temi słowy: "Quod cum inter oratorem ipsum et oratricem, nec non parentes, consan- guineos vel atlines eorum, graves inimicitiae viguerint, aliunde tamen, quam ex causa matrimonii inter eos contrahendi exortae, et licet 'nter eos pax de recenti 'nita tuerit, nihilominus pro illius confirmatione cu- piunt oratorea praedicti invicem matrimonialiter copulari". K"ekutor dyspenzy musi sprawdzic, że spory czy rozdwojenia. między rodzinami rzeczywiście istniały przed układami o małżenstwo, i że przez te układy zażegnane zostały. Twierdzi Corradu8, ie powód ten wystarcza jedynie pro gradibus remotioribus, a pro secundo czy aequali czyli tangente tylko wtenczas, jeżeli łl}czy się z innymi powo- darni; atoli Bangen (II. p. lR6) i inni dowodz';!o, że na podstawie tego powodu można otrzymac dyspenzę i od bliższych stopni (n. p. od dru- giego), zwłaszcza gdy idzie o pjednanie osób wpływowych, a tern Wię- cej rodów królewskich. atomiast sama obawa, by między rodzinami nie wybuchły nie- zgody, nie jest causa canonica. Instrukcya z r. lS77 wylicza następnie osm powodów zniesławia- j';!ocych, czyli causae canonicae infamantes, jakoto : 7. Nimia, BUBpecta, periculosa famiNuritas, nec non cohabitatio sub eodem tecto l quae faciie impediri non possit, to jest, zbyteczna, podej- rzana i niebezpieczna poufałość między dwoma osobumi, chcącelIIi się pobrac, zwłaszcza gdy doszła do tego stopnia, że te osoby razem mitJ- szkaj';!o pod jednym dachem, i gdy nie łatwo można je rozł';!oczyć, Wsze- lako rozł';!oczenie musi nastl}pić przed podaniem o dyspenzę, jeżdi zaś takowe jest niemożebnem, należy to w prośbie wyłuszczyć. 
Hm H. Copula cum consanguinea vel affine, vel alia. persuno. impedi- mento laborante, et prat'gnantia, ideoque legitimatio p.rolis. Powód ten m07.e posłużyc do otrzymania dyspenzy nawet od bliższych stopni, lub od jakiej innej przeszkody, jezeli copula carnalis rzeczywiście miała miejsce, i została rozgł08zonl}, a tem więcej, jeżeli nastl}piło impraegnatio mulieris; idzie tu bowiem o naprawienie zgorszenia, o legitymowanie dzieci i o ratowanie sławy, jakoteż . zubezpieczenie przyszłości kobiety. Nie można tu oskarżac Kościoła, iż dajl}c dyspenzę, folguje grzechom, inaczej ten sam zarzut dałby !lię podnieśc przeciw ustanowieniu Sakra- mentu Pokuty, które przecież jest lekarstwem przeciw grzechom. Instrukcya z r. lH77 zowie ten powód "uno. ex urgentioribus cau- sis, ob quam etiam plebeis dari solet dispensatio", ?ąda tylko, aby co pula nie została popełnionI} w intencyi tern łatwiejszego uzyskania dY!lpeny. Jeżeli taka intencya była, aczby z jednej tylko strony, należy ją w pro- śbie wyrazić. Utrudni to otrzymanie dyspenzy, lubo z drugiej strony zamilczenie czy copulae czy pravae intentionis nie unieważnia obe- cnie dyspenzy. W razie gdy rzeczonej intencyi nie było, możnaby użyc następujl}cej formuły: "Quod ipsis alias scientibus, se v. g. ter- tio consanguinitatis (affinitatis) gradu invicem esse conjunctos, orator praedictus non qui dem peccandi data opera, ut crim.:ne admisso hat!c cau-a foret, Sanctitatem Vestram et Sedem Apostolicam ad misericordiam et gratiam erga ipsos faciliores reddendi, sed solum vesana Nbt'dine victus oratricem cognovit. Cum autem, nisi matrimonium inter dictrJs oratores contrahatur, dicta mulier diffamata et innupta remaneret, graviaque ex- inde scandala possent verisimiUter exoriri: cupiunt" etc. Jeżeli CIp ula jest ta;jemną i nie trzeba się lękac rozgłoszenia tejże: powodu kanonicznego właściwie niema; można utoli przytoczy c w pro- śbie tę okolicznośc i otI'zymać nawet dyspenzę, dla zupobieżenia dalszym niebezpieczeństwom. W tym razie nie dochodzi tego proboszcz in fora e.xterno, chyba ze 8trony 8ame czyni/} zeznanie. 9. Infamia mulieris, czyli zniesławienie kobiety, pochodz/}ce zt/}d, że dwie osoby krewne lub powinowute żyły z 80bą na stopie bardzo poufłlłej, co dało ludziom powód do fał8z,ywego podejrzenia, że mił;dzy niemi zaszła już co pula carnalis, acz tejże nie było. Podejrzenie to musi być rozpowszechnione, ale nie koniecznie notoryczne, i ma się odno8ić ad copulam, a nie do innych poufałmici. 'V takim razie dY8penzujl' Sto- lica Apostolska w stopniuch zazwyczaj dalszych, by zapobiedz zgorsze- niom i uchronić kobietę jużto od niesławy już to od niebezpieczeń8twa, "ne innupta remaneat aut v;ro dl-łparis condition'ls nubere cogatur". Jeżeli podejrzenie jest prawdziwpm, przytoczenie tego powodu, z zatajeniem capulue, uaiewa7niłoby dY8penzę. \V ymaga się i tu, by 
440 tltrony nie miały intencyi utorowania sobie drogi do dyspenzy przez za- wil}zanie zbyt poufałych stosunków; prolibę zali układa się w ten mniej więcej sposób: "Quod ipsi scientes, se quarto consanguinitatis gradu in- mctJm esse conjunctos, non quidem peccandi data opera, ut crimine ad- misso haec causa foret S. V. et Sedem Ap. ad m1'sericordiam et gratiam erga ipsos faciliores reddendi (gdyby rzecz się miała inaczej, trzebaby to wyrazić w prolibie), insi mul conversati sunt familiariter (tu okrelila się stopień tej poufałości), carnali tamen copula 1'nter eos minime suhse- cuta: niMlominus orta est suspicio, licet falsa, quod psi oratores se car- naHter cognoverint. Cum autem, Beat1"ssime Pater, praemissa puhl£ca exi- stant, et nisi matrimonium inter eos contrahatur, dicta oratrix graviter dittamata et innupta remaneret, gravioraque exinde scandala possent ve- risimiliter exoriri, cupiunt proptertJa". 10. RevaHdatio matrimonii hona fide et puhHce, servata Tridmtini forma, contracti, czyli matrimonii putativz stanowi causam dispensationis zwanI} zwykle "oh scandala vitanda", jeżeli łl}czl} się następujl}ce wa- runki, które też w prośbie winny być wyraione. 1) Zl}da się, aby obie strony, a przynajmniej jedna, działały hona fide, to jest, zawarły z sobl} matrimonium putativum, nie wiedzl}c o przeszkodzie. 2) Zwil}zek ten wi- nien być zawarty z zachowaniem wszystkich formalności, a więc: a) po ogłoszeniu zapowiedzi lub po otrzymaniu dyspenzy od tychże, h) in fa- c'ie Ecclesiae nawet tam, gdzie dekret trydencki Tametsi nie obowią.- zuje. 3) W prośbie ma być umieszczona wzmianka, czy strony dopeł. niły maHeń8twa po odkryciu przeszkody i czy obie (lub jedna z nich) uczyniły to w celu ułatwienia sobie drogi do dyspenzy, gdyi w osta- tnim razie trybunały rzymskie dodają surowsze klauzule de 1'ncestu, poenitentia, eleemos.lIna etc. 4-) \Vreszcie ma być wyraźnie powiedzianem, że rozłą.czenie małżonków wywołałoby wielkie zgorszenie, a możnaby także w:>pomnieć, że i akt cywilny dopełniony z08tał, jeieli to nastl}piło. Powód ten, dostatcczny do wyjednania dyspenzy od bliższych na- wet stopni. da się w te słowa ujl}ć: "Quod ipsi alias ignorantes, al;- quod impedimmtum inter "OS existere, quominus possent invicem matn- monialiter copulari, matrimonium inter se per verba de p-raesenti puhlice, factis proclamationihuB, nulloque detecto Ileu denuntiato impedimento, ron- traxt!runt, illudqutJ ,'n facie Ecclelłiae Bol.emniBarunt, et carnali copula CO'nsunllnarunt. Pustmodum vero ad eorum pt"T'Venit notitiam, eOB urtio eonsanguinita.tis gradu invicem tJBse conjunctos: propte1' quod a carnali copula huj/ł8modi ahstinuerunt (vel: et nihilQminus in eadem Cflrnali co- pula perBtiterunt). Cum autem, Beatissime Pater. oratorelł prał!dictt i'L IWjlt.811lOdi matrimonio remane,e non possint ahsque Sedls Ap. dlspensa- 
44t tione, et Bi dwortiu-m inter eos fieret, grav'ia exinde scandala possent ve- risimiliter t!X()riT'l supplicantll. etc. Jeżeli obie strony mala fid, to jest, wiedz!}c o zachodzcei prze- szkodzie, zawarły małżeństwo, natenczas według słów soboru Tryden- ckiego (Ses. XXIV. Cap, V. de ref. matr.) nie zasługuj!} na łaskę dy- spenzy. Dawniej, aż do wydunia konstytucyi Apostolicae Sed1s z t2 Paź- dzienika lR(jg, krewni lub powinowuci, zawierajcy scienter kazirodcze zwi!}zki, wpadali nawet ipso facto w klą.twę niezastrzeżon!} , na podsta- wie Ciem. un. De cOllsanguin. et a/fin. I )ziś atoli kl!}twy na się nie śei!}- gaj!}, a przez wzgl!}d na szczegblne okoliczności mog!} otrzymać dyspenzę, zwłaszcza jeżeli już miał miejsce akt cywilny i przyszły na świat dzieci. Potrzeba tylko wyrazić w prośbie: a) że zachodziła z obóch stron mala fidea, a może nawet intencya /aciNtandi dispensatione-m; h) że małżeń- stwo zawarte zostało cum omnihUIJ Bolemnitatihus; C) że zaszła copula carnalis i w jakiej intencyi. W takim razie pisze się w ten n. p. spo- sób: "Quod ipsi alias se£e'lltes, se consanguinitat1s gradu invicem '1sse conjullctoB non quidem peccandi data opera, ut 01.im1'ne admiBso haec causa foret S. V. et Sedem Ap. ad mzsericordiarn et gratiam erga ipsos faciiiores redd(mdi, matrimonium inter se per verha de praesenti puhUce, factis proclamationihUIJ, in fac1'e Ecclesiae contraxerunt, et carnali copula consummarunt. Cum autem, Beatissime Pater, oratoreB praefati in lwjus- mod; matrimonio remanere non pOBsillt ahsque Bedis Ap. dispensatione, et si divortium inter eos fieret, gravia ł1xinde scandala possent Vf'Tisimi- Nter eXQriri, supplicantll.. TI'ybunały Apostol..kie dołą.czają. w podobnym wypadku do dy- spenzy surOWi3ze klauzule, czascm nawet warunek: "Vo7um lt s autem, quod wntrahentium alter aiter; Bupervivens (albo tylko pars mala fide agenB) perpetuo ahsque spe co,,!jugii maneatll.; lecz przekroczenie tego zakazu nic unieważniałoby małżeństwa, ucz ad Uceitatem koniecznem jest po- wtórne pozwolenif' Stolicy Ap. t l. Pericuium matrimonii m1xti vel roTam acatholico mintstro cde- hrandi, to jest, uzasadniona i na p(.wnych podstawach oparta obuwa, aby strony, albo jedna z nich, wskutek odmowy dysppnzy nic odpa- dły od wiary katolickij i nie zawarły ślubu wobec ministra akatoli- ckiego. Obawa ta zachodzi miunowicie wtf'nczas, jeżeli pctent jest obo- jętnym w wierze i yje w tak.ich stosunkach, które do odstc:pstwa UElpO- sabiają. n. p. zostaje w służbie u akatolików, mieszka pośród ludności przeważnie uk'atolickiej, chce zawrzeć mał?eństwo mieszane itp. Nie wy- I.'tarcza natomia!!t jakuś luźna pogr6?ka, o którpj spełnieniu ł\lo;ina słu- 
442 szme powątpiewuć; owszem Stolica św. (n. p. zu czasów Grzegorza XVI) odmawiała zwykle \V tym razie dyspenzy l), Powód periculum fidei wyraia się mniej więcej tern i słowy: "Nisi dispensatio concedatur, timendum loret, ne oratures in fide pervertantur et ab en deficinnt, cum in loco acatholicis mixto degant". Jest on d08ta- teczny do otrzymania dyspenzy nawet od bliższych stopni, n. p. od pierw8zego a;finitatis i drugiego consan,quinitatis, a to na tej zasadzie, iż należy zapobiegać zgorszeniom pośród wiernych i chronić słabych od utraty wiary. "Wypowiedziała to św. Kongr. de Prop. Fid w Instrukcyi wystosowanej do arcybi"kupa w Kwebeku z 17 Kwiet. 1820, jakoteż Kongr. S. Ollicii w odpowiedzi danej 14 Sierp. ]822 wikaryu8zowi ap. w Bośni nu pytanie, czy może udzielać dyspenz katolikom, nie poda- jl}cym innego powodu prócz szalonej miłości, jeżeli się przewiduje, że nie otrzymawszy dyspenzy, wezml} ślub przed sędzi!} niewiernym (mu- zułmańskim). Odpowiedż ta brzmi: Respondendum Oratori, quod in expo- sito casu utatur facultatibus sibi in Form. II. commissis, prout in Do- mino expedire judicaverit". 12. Periculum incestuosi c07lcubinatus, czyli obawa, aby strony, po odmówieniu im dyspenzy, nie żyły w kazirodczym konkubinacie, ze zgorszeniem wiernych i zgubI} własnych dusz. Mówi o tem rzeczona Instrukcya Kongr. Prop. z r. 1820. 13. Periculum matrimonii civilis, to jest, prawdopodobna obawa, aby petenci, w razie odmowy, nie zawarli maHeństwa cywilnego, gdzie takowe jest dowolnem lub ewentualnpm, albo teŻ nie poprzestali na formie li tylko cywilnj, gdzie takowa jest obowiązkowI}. W prośbie należy wyłuszczyć, ezy ta obawa opiera się na zeznaniu stron (ex par- tium dictis), czy na zdaniu proboszcza (iuxta existimationem parochi), gdyż zwykle w pierwszym tylko razie Stolica ap. przy udzieleniu dy- spenzy nakłada stronom pokutę. Powód ten istnieje i wtenczas, gdy strony zawarły już małżeń- stwo cywilne. Jeipli to uczyniły w tym celu, by sobie łatwiej wyjednać dyspenzę kościelnI}, nie jest rzeczl} koniecznI} nadmienić o tern w pro- śbie: gdyż Penitencyarya św. na zapytanie wikaryusza generalnego z Ne- vers : "Utrum in supplicibus libellis pro dispe:nsatione impedimentorum dirimntium pro 'is, qui civiliter jam contraX6TUnt, necesse sit antea inquirtre ac consequenttr declarare, an oratores talia patraverint ad dispensationem Jacilius obtintmdam"; takI} dała odpowiedź: ,.Sacra Poenitentia"ria, perlectis expositis ac serio consideratis, supra propotlito dubio supradicto vicario generali respondendum censuit, prout ') Kut8chker Eher,.. T. V. str. 222. 
4.4iJ respondet negative, nam 1'lla intentio oratorum, /icet mala, IlOn tamen irritat d1'spensationem et idczrco deb,mt oratores quidem peccatum confiteri, si reapse mala fide hoc fecerunt, non est tamen necessarium in eandm inquirre, quod attinet ad forum externum". (tR Kwietnia IH3l). Nie wymaga się też sub poena nullitati's, aby w prośbie wspomnieć o zawarciu małżeństwa cywilnego, jeżeli 8 inne powody kanoniczne; jakto widoezna z odpowiedzi św. Penitencyaryi, danej 2 Kwiet. IR39 officyałowi dyecezyi Mende 1). 14. Remotio gravium scandalorum i ] 5. Gessatio publici concubina- tus, to jest, jeżeli idzie o usunięcie wielkiego zgorszenia lub przerwanie jawnego nałożnictwa, władza kościelna nie odmawia dY8penzy, W końcu dodaje Instrukcya z roku 1R77 jako powód kanoniczny: 1fj. ExceUentia meritorum, czyli znakomite za8łtgi, jakie ktoś po- lożył około religii katolickiej, jużto walczc mieczem, słowem lub pió- rem z wrogami wiary, jużto okazujc się hqjnym dla Kościoła, jużto odznaczajl}c się naukI} lub cnot/}o 1'11 stylo Guriae tak opiewa ten powód: "Gum oratrix, e/us parentes et mafores Ecclesiae multa benefict'a praesti- terint tum tempore belli, tum pacis, aut alia occusione, jund(w.do, aedifi- cando vel dotando ecclesias, militando contra Ecclesiae hostes et aUqualem habituri sint consolationem, si dispensaretur, ideo etc," Wyliczywszy te powody, nadmienia Instrukcya: "Hae sunt com- muniores potioresque causae, quae ad matrimoniales dispensationes impe- trandas adduci solent" ; a więc mogl} być jeszcze inne, nie tak powsze- chne, o których tu nie było wzmianki. ';V cdług zdania kanoni8tów na- leżl} do tych powodów: 17. Praerogativa dignitatis regiae vel principalis, to jest, godność królewska lub ksil}żęca, idzie tu bowiem o dobro państwa lub społe- czeństwa, jakoteż o wyjednanie u rZl}dzl}cych opieki nad Kościołem. W tym razie nawet sobór Trydencki pozwala dyspenzować, i to w dru- gim stopniu (8ess. XXIV Gap. V De ref. matr.); lecz prawo to przy- sługuje jedynie Stolicy Ap. I R Gonservatio familiae illustris, czyli potrzeba zachowania rodu wysokiego, przez wzgll}d na dobro powszechne; jakoteż : 19. Gonservatio bono-rum in eadem familia illustM, czyli potrzeba utrzymunl& luąją.tku w jakimś rodzie znacznym. Ma to szczególnie miej- sce wtenczas: l) gdy jakaś linia, nie m8:jl}ca męzkiego potomka, pragnie połczyć się zwil}zkiem małżeńskim z innI} lini tcgoż rodu. a to w tym celu, by ród nie wyga.'!ł, albo by przynajmniej jego dobra nie przeszły I) T';phany TraM du dupemu malrim. nr. 114. 
444 w obce ręce i pod inne imię; 2) gdy ktoś dla zachowania sWt!go i to świetnego rodu zapisuje znaczny majątek krewnej, ale pod tym warun- kiem, by oddała sw rękę jednemu z krewnych. Gonservatio illustris Jamiliae jest powodem dostatecznym do wyje- dnania dyspenzy od bliskich nawet stopni, n. p. od drugiego lub od drugiego z pit'rwszym, byleby ród był szlachecki, a przytem znakomity; taki bowiem ród moe niemałe oddać usługi Kościołowi i społe- czeństwu. W tym razie pisze się in stylo (;uriae: ,.,Quod cum tłsi oro- tores de illustri familt'a, videlicet N exis/ant, valdeq'Ue expediat pro illius conservatione, ut oratrix oratori et non alteM nubat, cupiunt" etc. Conservatio bonorum t'n eadem familia illustri może posłużyć jako powód, gdy idzie o dyspenzę od dalszych, czasem nawet od bliższych stopni; wyruża się. zaś w ten sposób: ,.,Gum nobt'lis fam1'lia N. N. sine mascu[o haerede in sua linea decedens solom oratricem pro universalt' haerede reHqll6rit et oratrix oratoM, qui alias de eadem familia, licet diversae [ineae, ewł-stit, ut bona conserventur t'n fam1'lia, matrimonialt'ter ropulari intendit. Sed quia'" etc. Jeeli jakiś ród, acz zasłużony, nie należy do szlachty, powód ten nie jest właściwie kanonicznym, może atoli być przytoczony w prośbie obok innych. 20. Krom tego wymieniaj kanoniści niektóre powody drugorzędne, które, zwłaszcza w spółce z innymi, mog przechylić szalę na stronę petentów, jak n. p. evitatio IJcandalorum, zapobieienie możliwym zgorsze- niom ; - peMculum daT/mi 8pirituaHs vel perseverantiae 1''11 peccoto, obawa, by strony, w razie gdyby do małżeństwa nie przyszło, nie po- niosły szkody na duszy, albo nie trwały dłużej w grzechu; - pericu- [um mortis, niebezpieczeństwo gro?ce życiu petentów lub trzeciej osoby, n. p. gdyby w razie niedojścia zwizkn do skutku ktoś gotów był ży- cic sobie odebruć 1); - infirmitas ph , isyca detormitas, vel infamatio oratricis, to jest, słabość i brak wdzięków u petentki, lub zniesławienie jej rodziny, tak że w tyt;h okolicznościach trudnoby miała znaleść męża: - angustia loci, insufficientia patrimonii, vel proles ex aHo ma- trimonio dla mężczyzny i t. p. 21. Disp81łsatio ex certis rat"onabilibus cauais albo dispematio sine Calua ma wtenczas miejsce, gdy osoby z wyższych stanów prosz o dy- spenzę na pod;otawie pewnych, im znanych, ale w petycyi nicwyrużonych powodów (n certis rotionabilibw causis, albo certis ex causis animum ') Zwykłym atołi zal,ewnieniom, te narzeczona w razie odmowy d'8penzy go- towa umrzeć ze Rml1lku, nie b/łrdEO wierzy Stolica Ap. 
, ,  -FJ-iJ eorum moventibus). W takim razie dyspenzuje papież in forma nobilium w dalszych a czasem i w bliższych stopniach, nakazujc przytem zło- żyć hojniejszl} compositio, czyli taksę na pobozne cele; i ta właśnie jał- muina, obok względu na dobro powszechne, skłania go do dania dy- spenzy sine causa, którj zreszt/} ani Poenitentiarius Major ani biskup vi quinqul'nnalium dać nie moze. W prośbie naleiy ściśle określić, do jakiego rodu nalez/} petenci; Kurya bowiem rzymska trzyma się w tej mierze pewnej skali. I tak, familia ltunesta jest ta, która żyje uczciwie i na której żadna plama nie cięiy. De nobili genere procreati jestto szlachta rodowa, wśród któ- rej najwyższ1} zajmuj/} rangę illustres, to jest, maj/}cy imię i władzę, jak n. p. ksil}zęta, hrabiowie i t. p. Wreszcie nobilitas w ogólniejszem zna- czeniu słowa obejmuje i tych, co acz nie maj/} herbu, piastuj/} atoli wysok/} godność w kraju, odznaczają się maj/}tkiem lub znaczenip.m; ci in st.ylo Curiae zowi się principales albo ex principalibus seu principa- lioribus loci 1). W razie otrzymania dyspenzy sine causa, exekutor tejże nie po- trzebuje dochodzić, czy sI} jakie powody, ale tylko sprawdzić nobihta- tem gradus i inne okoliczności. w prośbie wyrażone. (8. C. in Patavina 2 Wrześ. 1599). Co więcej, według Schmalzgruebera i innych, oko- liczność ta, ze ktoś ze szlacheckiego pochodzi rodu, tylko wtenczas winna być sprawdzon/}, jeżeli takowa podan/} została jako causa motiva i w reskrypcie jako taka przychodzi. III. Jest zasad/} prawn/}, ze dyspenza nie powinna być dan/} bez słusznego powodu, inaczej takowa w kaidym razie jest niepozwolonl}, a czasem nawet nieważn/}, jeżeli ktoś dyspenznje nie lure ordinario i 1'n lege propria, ale na mocy delegacyi in lege superioris 2). Konse- kwentnie nieważn/} byłaby dyspenza od przeszkód małżeńskich, udzie- lona przez biskupa potestate quasiordinaria albo vi quinquennalium, gdyby w prośbie nie podano żadnego powodu. Wypowiada to wyraźnie Benedykt XIV w apost. piśmie Ad Apostolicae z 25 Lut. 1742: "Ex- pressio causarum earumque verificatio ad substantiam et validitatem dz'. spensationis pertinet, illisque deficientibus gratia nu/la ac irrita est, nul- lamque executionem meretur". Nie wszystkie atoli powody SI} dostateczne, lecz te tylko, które według kanonicznych postanowień i stałej praktyki Stolicy Ap. należy uważać za uprawnione, czyli za kanoniczne. Tak nakazał Grze- l) Feije De imp. et dup. malr. nr. 701. 'J Sanchez De malr, l. 8 dUp08. 17. 
446 gorz XVI, przynajmniej co do dyspenz od drugiego stopnia pokrewień- stwa lub od picrwszego stopnia powinowactwa, i oświadczył w liście wspomnian)"ID do kardynała Pacca (22 List. lR:J6), :że co do tychZe stopni nie uwzględni innych powodów, TJnisi cousas ex SnCrl8 canonihus et constanti vetustaque Sedis Ap. prnxi legitimas" . Podobnie Penitencyarya n fora externo, a biskup vi quinquenna- lium in foro extemo et interno, lub też potestate quasiord'naria, nie może dyspenzować jedno na podstawie powodów kanonicznych. Krom tego winien biskup, dyspenzujl}cy vi facultatum, trzymać się ściśle gra- nic indultu i zastosować się do stylu i praktyki rzymskiej; gdyż św. Pe- nitencyarya na pytanie jej przedłożone: TJAn episcopus, quando vi spe- cialis cujusdam indulti Apostolici in aHquo impedimento matrimonium dirimente dispensat, necessario et ad valorem dispensationis sequi deheat easdem illas regulas, quas in Guria Romana ohservant, uhi -pse Summus Pontifex 'n eodem impedunento, iisdemque impedimenti gradihus dispen- sat?" odpowiedziała 1 Maja I R58: Affirmative 1). Natomiast jeżeli biskup d,"spenzuje potestate ordinm'ia albo quasi- ordinaria, nie potrzebuje się kom - -'.nie trzymać reguł Kuryi rzymskiej, lecz dość, gdy uwzględni przepisy prawa" powszechnego. Wreszcie, powody zamieszczone w prośbie winny być prawdziwe, dyspenza bowiem bywa udzielana zawsze pod warunkiem: si preces veritate nitantur. "'-.. Podanie powodów nieiBtniejl}cych może być skutkiem pomyłki (error), albo podstępu (dolus); w pierwszym razie jest bona fides, w dru- gim mala fides. Nadto sfałszowanie może być albo zatajeniem prawdzi- wego stanu rzeczy (subreptioJ, albo wyrazeniem rzeczy zmyślonych (obreptio). Jeżdi w prośbie jeden tylko podany został powód, jako causa finaliB, a ten jest fałszywy: dyspenza jest niewaznI}, bez względu na to, czy strony działały mala czy bona fide, czy mogl} powołać się na jaki inny ale w prośbie nie wymieniony powód, czy nie. Jeżeli w prośbie więcej przytoczono powodów, a jeden okazał się fałszywym, dyspenza jest niewa7.nl} wtenczas: aj jeżeli powód prawdziwy nie uchodzi za wystarczajl}cy; h) jeżeli jest rzeczl} pewnI}, że dyspenzu- jl}cego skłonił do dania dyspenzy powód fałszywy albo concurBUS cau- saTUrn; cJ jeżeli zachodzi mala /idu. W razie wl}tpliwości należy się od- nieść do biskupa. I) Nie potrzebuje atoli biskup ustanawiać osobnego trybunału. liR wzór Peni- tencyaryi, dla dyspenz in foro interno. 
447 Jezeli nie causa finalis ale tylko causa impulsiva została mylnie poduna lub zutajona: natenczas, według zdania niektórych autorów. tylko w tym razie należy dyspenzę uważać za nieważną., gdy subreptio lub obreptio nastą.piła mala fide (Cap. 20 De re8criptis 1); według zda- nia innych, dyspcllza w każdym razie jest ważnI}. Czy zaś jakiś powód jest causa finalis czy impulsiva, można poznać z oceny tegoż wcdług stylu Kuryi i ze słów rcskryptu. Jezeli w prośbie o dyspenzę od dwóch przeszkód pomyłka lub sfałfo\zowanie odnosi się tylko do jednej, dyspenza co do tej przeszkody jest niewaznI}, co do drllgij zaś wazną., wyjl}wszy, gdy obie przeszkody SI} ściśle z sobl} zwil}zane, I tak, jeżeli ktoś prosi o dy"penzę a voto ca- 8titatis ob incontinentiae periculum i zarazem od przeszkody pokrewień- stwa, na tej podstdwie, że oratrix est superadulta, a ten powód nie jest prawdziwym: dyspenza BUper voto jest ważnI}, super consanguinitate nie- ważnI}. Jezeli strony podały powód prawdziwy, ale w tern błędnem przekonaniu, że takowy jest fałszywy, małżeństwo jest ważncm. Causa dispensationis winna istnieć przynajmniej w czasie wykona- nia dyspcnzy, jeżeli dysvenza danI} została in forma commissoria; czy zaś sub poena nullitatis ma istnieć w czasie podania prośby luh podpi- sania reskryptu, powie się gdzieindziej 2). Tam tez wyłuszczy się, jaki wpływ na ważność dyspenzy wywiera zmiana w powodach. Obowil}zkiem jest proboszcza sprawdzić ściśle istnienie powodów kanonicznych, czy to gdy imieniem stron wnosi prośbę O dyspcnzę, czy gdy z rozkazu biskupa ma o podanej już prośbie objawić swe zdanie. VI. () tuksach Złl d'8Pl'IIZ'. . m. I. O taksach w ogólności. II. O taksach w szczególności ze wzglc;du na potrójną formc; dyspenz: in forma nolril;um, in forma communi, in fOT1na pauperum. III, Czy Penitencyarya św. wymaga taks za swe dyspenzy. IV. Czy biskup w razie dyspenzowania może żądać taksy. l. Sobór Trydencki nakazujl}c, aby dyspenzy udzielane były .gra- tis (Bess. XXI V. Cap. 5 De ref matr.), wzbronił wszelkich opłat na I) Feije l. c. nr. i2ó. I) Patrz  104. 4. 
44R rzecz dY8ł-'enzll}cych, tem więcej wszelkiej frymarki łaskami ducho- wnemi, co byłoby Rwiętokupstwem; nie wzbronił atoli taks, jakich Stolicu Ap., dajl}c dyspenzy, zwykła wymagać, gdyż cel ich jest zupeł- nie godziwy. Ka?da dyspenza, jako wyłom w prawie (vulnus legis), rodzi po- trzebę zadosyćuczynienia temu? prawu, przynajmniej w części; otóż takiem zadośćuczynieniem jest jużto pokuta nało?ona wtenczas, gdy występek miał mijsce, jużto kwota pieniężna (multa pecuniar£a), w dyspenzach małżeńskich zwykle compositio albo componenda wana. Tej jednak komponendy 7.l}da Datarya tylko w tym razie, jeżeli danI} została dyspenza od przeszkody consan,qu£n£tatis vel alfin£tatis, albo od jakiejkolwiek przeszkody, ale na podstawie powodu "ex certis rationa- bilibus caus;s". Powtóre, zadaniem tychże taks jest powstrzymać strony, o ile to być może, od il}dania dyspenz, a przynajmniej utrudnić otrzymanie tychże i zmniejszyć ich liczbę, jak to jasno wypowiedział Pius VII w piśmie do biskupów francuzkich z 17 Lut. 1809: "Mulctae illae". Krom tego słusznI} jest rzeczl}, aby ten, kto od Kościoła żl}da szczególnego przywileju, w szczególny także sposób przyczynił się do powszechnego dobra, dajl}c hojniejszl} jałmużnę na rozszerzenie wiary i na uczynki miłosierne. Na to zaś właśnie obracane bywajl} taksy za dYRpenzy; jeszcze bowiem Innocenty X 8 List. 1644 nakazał, uby te kwoty składano osobno w banku pobożnym i nie używuno ich inaczej, jedno "de mandato Pontificis in sola opera pia". Potwierdza to historyk Pallavicino, na podstawie opowiadań samego Aleksandra VII, który od urzędników Kuryi zażl}dał rachunku z taks pobieranych l). Wreszcie sprawiedliwość wymRga, aby wierni, odbierajl}cy łaski od Ojca całego chrześcijaństwa, przyczyniali się według sił do utrzy- mania urzędów rzymskich, przez które te łaski przycbodzl}, i wynagra- dzali koszta, ze sporzl}dzeniem dokumentów i ich przesyłką. połczone. (Expensae eUJ'citiorum). II. Ze względu nR powody w prośbie zawarte i na taksy wyma- gane, potr(.inl} może być forma dyspenz, z Dataryi wychodzl}cych: in forma nobilium - ł'n forma communi - łn forma pauperum. ln forma nobilium albo pro nobilibus mogl} otrzymać dyspenzę tylko per80nae nobil,-s vel illustreB, choćby innego nie podały powodu, krom "n certis rationalihus caU8is" 2). Za to płacI} one większl} kom- l) Prosper Lambertini (Benedykt XIV) Indil. 8'1. i) Mon atoli nobilu otrzymać takle dYllpenzę in forma pauperum, je!eli II,! ubo- gimi i je!eli zachodzi d!tfama'io oralricW. Zaenie w prośbie tej okołiczno6ci, te pe- tenci III} IIzlacbeckiego rodu, nie uniewałnia dYllpenzy. (8. C. C. 9 Wrze';. 1679). 
449 ponendę, któr/} Datarya według okoliczności i stanu majątkowego stron wymierza. Jak świadczy Haringer 1), od pewnego hrabiego z Bawaryi, proszącego o dyspenzę in pri:mo affinitatis, zaządano 280 złr. z policz('- niem kosztów kancelaryi i przesyłki, In forma communi seu ordinaria otrzymują dyspenzę wszyscy, którzy rodem i majątkiem nie nalezą do pier\Vszj kategoryi, a z dru- giej strony nie mogą korzystać z przywileju, przysługującego ubogim. RÓŻni się ta forma od poprzedniej tern tylko, ze tu mniejszą płaci się komponendę i jedynie w razie otrzymania dyspenzy od przeszkody consanguinitatis vel affinitatis. Jeżeli inna zachodzi przeszkoda, n, p. co- gnatio spiritualis, publica honestas, crimen, m{xta religio, nawet atfim'tas ex copula illicita, żąda Datarya tylko zwrotu kosztów kancelaryi, ajen- cyi i przesyłki pocztowej. Taksy za dyspenzy in forma communi nie są stałe i jednostajne. W prawdzie dla niektórych dyecezyj wyznaczyła Datarya apost., za po- rozumieniem się z ich ajentami, pewną skalę, lecz nie trzyma się jej bezwzględnie. Tak n. p. co do dyecezyj austryackich zawarła c. k. ajencya na- stępujący układ, który pIsmem z 31 Października 1845 biskupom za- komunikowano 2). 8ent As!!. dr. ('ent. l. Ex 1 gradu cum casu honesta . 2." "cum causa infamante et pau- pertate. 3. Ex 1 gradu cum causa honesta et paupertate solvendo expensas exercitiorum. 4. Ex 1 gradu cum C8usa infamante juncta pau- pertati, solvendo expensas exercitiol'lun . 5. Ex 1 gradu cum causa honesta vel infamante .luncta pau pertati et miseriae, solvendo expensas ex officio. fi. Ex 1 ac 2 gradibus cum causa honesta. 7. " cum causa infamante et 12:ł 90 2/2 5H 56 123 50 30 75 fi7 65 23 25 51 15 1 101 50 30 3 30 222 86 " " . paupertate. 8. Ex l ac 2 gradibus cum causa honesta et paupertate solvendo expensas exercitiorum 9. Ex l ac 2 gradibu8 cum causa infamante et paupertate solvendo expensas excrcitiorum 23 HO 1)1 26 14 5 30 91 H 50 9 36 I) DfU heil. RakrafMfIt der Ehe. 8tr. 272. I) Obrachunek Da monetę aU8tryackl} wyjęty z Kurrendy wydanej dla dyeeezyi tarnow8kiej (N. 1234 r. 1884). Prawo malieó,lr.ie t., 29 
. 4fiO 10. Ex 1 ac 2 grarlibns cum causa honesta vel infamante, panpertate et miseria, solvendo expensus ex of6cio. :ł gradu cum causa honesta. cum causa infamante et pau- Scus Ass. z.r. cent. 11. I<x 12. " 1 73 ?JO 20 3 30 4 161 " pertate. 1 ił. Ex 2 gradu cum causa honesta et paupcrtate solvendo eXI)lIsas f>xercitiorum. 14. Ex 2 gradu cum causa infamante et pauper- tatc, solvendo expensas exercitiorum. 15. Ex 2 gradu cum causa vel honesta vel in- famante, paup£'rtate et miseriu, Bolvendo expensas ex officio. 16. Ex 2 ac 3 gradibns cum causa honesta. 17. " cum causa infamante et 1fj HO 35 86 13 7fi 30 'r :J 3 50 7 70 1 3 50 (j ił () 30 71 " " paupcrtatc. ił 5 {) 71 1H. Ex cultus disparitate (odmienne wyznunie) 3 90 8 36 (lnoad dispensationes Bine causa et pro nobiliLus taxae pro Bingu- lis casiLus variant srbitrio Bacri Tribunalis juxta oratorum statum alias., que circumstantias 1 ). Układ ten, objmujący dyspenzy in forma comuni i in forma pauperum, nie został dotąd odwołany, jakoż trzymaj się go w niektó- rych dyecezyach monarchii austryackiej, a w najnowszych czasach przy- pomniano go w dyecezyi tarnowskiej (kurrenda YII i VIII z r. 1884 nr. 1230). Atoli Datarya nie nalega dziś na ścisłe trzymanie Bię tej ta- ryfy i zadawalnia się zwykle datkiem, jaki biskup przez Bwego ajenta przesyła "pro O1nnibWJ expensis" 2). Konsekwentnie winien proboszcz, proszący o dyspenzę, zbadać stan majtkowy stron i takowy w prośbie lub w komunikacie swoim choć w przybliżeniu określić, uwzględniaj/}c przytem nietylko posiadłości ziemskie, ale także dochody z rzemiosła, urzędu, zawodu 3) itp., poczem ordynaryat Bam taksę oznacza. Trzeba o tem uprzedzić petentów, uby unikną.ć możliwych kolizyj, a dobrze jest czasem zapytać się stron, ile Stolicy św. ad pins causas ofiarować DIOgl} i chc/}; w kaidym zaś razie nuleży zaznaczyć w prośbie: Oratorł!s \) Jeden Scudo albo Scutato, na który idzie 100 aRU CII,)'1i bajocchi, wynosi we- dług dzisiejszej rachuby mniej wij 2 dr. 20 cnt. (1 dr.=47 bajocchi). Według pisma tejłe l'Jencyi z ló Maja 1850, Sił te taby mniejsze, aniłeli w innych krajach. 2) Gdyby nie bylo tego dodatku, uwalałaby Datarya kwobJ ofiarowanI! jako kom- ponendę i dałaby krom tego zwrotu kosztów expedycyi czyli taksy kancelaryjnej (e:x:- pemae e:x:m-ciliorumj. S) Rupomum pr'flatunl S, Pomi'mliarie ad epi8. S Hippolyt; a. 1868. 
451 pro taxa o.fferunt..., albo taxam solvere su nt parati. Tu i ówdzie prze- syła proboszcz taksę razem z petycyą. do ordynaryatu. Po za AustrYI} istnieje w niektórych dyecezyach pewna skala co do taks; mianowicie_ bogaci płacI} prócz sumy pro fere pauperibus pe- wnI} dziesięcinę z majl}tku, jak n. p. po 2 franki, ] 1/ 2 fr., l fr., 1/ 2 fr., od 1.000 fr. Tak np. we Francyi petenci, naleią.cy do klasy zamożniejszej, to jest, mający więcj niż 10.000 franków kapitału, płacą. 60 do 70 fran- ków; jeżeli ich majątek dochodzi do 15.000 fr., - 80 do 90 fr.; jeżeli majątek wynosi 20.000 do 25.000 fr., 90 do 100 fr.; jeżeli majl}tek wynosi 30.000 do 40.000 fr. i t. d. Propozycyj podobnych - pisze Tephany 1) - nigdy Datarya nie odrzuciła. In forma pauperum, w ścisłem znaczeniu tego słowa, dajc Data- rya dyspenzę tylko osobom ubogim i ob copulam habitam ejusve suspi- donem. Dyspenza taka, uwalniają.ca od komponendy i obejmująca pewne klauzule, różni się temi właśnie klauzulami od innych dyspenz pro pau- peribus, bl}dź przez Dataryę z całkowitem lub częściowem uwolnieniem od komponendy, bądź w pewnych razach nawet pt:zez Penitencyaryę pro foro exter1/.O udzielanych. Ubogimi, vere pauperes et mi.serabiles, wedle ustaw kanonicznych, a mianowicie według przepisu Urbana VIII, są właśnie ci, "qui paupe- res et miserahiUs existunt atque ex suo labore et industria tantum vi- vunt", to jest, ci, którzy żadnego majątku czy ruchomego czy nierucho- mego nie posiadaj,:!- i tylko z pracy rąk żyją. Tu należą. przedewszyst- kiem wyrobnicy, rzemieślnicy, przekupnie, słudzy, a dalej wszyscy, którzy muszą. walczyć "cum paupertate et miseria", aczby się zajmowali pracą. umysłową, jak np. urzędnicy i nauczyciele z lichą. płacą, biedni artyści, lub lekarze zapomniani. Do ubogich w dalszelll znaczeniu słowa trzeba policzyć i tych, którzy wprawdzie coś posiadają w ziemi lub kapitałach, ale mimo to pracą. własną., ręczną. lub umysłową, muszą zarabiać na utrzymanie ży- cia. Określił to bliżej Pius VI w reskrypcie do biskupa z Tours z r. 17f;8: 7\ Vere autem pauperes non utique alii aestimantur, quam qui adeo mise- rabile.s sunt, ut labore manuum et industria tantum vivant; quo (it, ut dispensatio in forma pauperum non aliter a Sede Ap. concM.alur, q/wm si de paupertate dispensandorum constet ex proprii episcopi attestatione, et ea quidem, quae exarata sit iuxta decretum Urbani VIII, quod nimi- l) Traitl de. di'peru ma.tr. p. 129. Jeteli majl}tek \vynosi do 100 tysięcy er" proponowano pro omnibru pemu do 180 fr. 29* 
452 rum oratores pauperes et miserabiles existant et ex suis laboribus es in- dustria tantum vivant, Quia tameJł ilU etiam ita pauperes merito dici possunt, qui aliqua possidelIt bona, hinc nO/ł denegatur a S. Sede diapen- satio in ;orma pauperum, etiamsi oratores bona in capitali posS'l.ap,ant valoris scutorU7n 300 monetne romanae, si ipsi citrn montes degunt, vel si ultra montes, valoris ducatorum auri de camera 300, summam attin- gentium scutorum 525 dictae monetae. Quod si bona habl3ant ad quanti- tatem usque 8cutorum vel respective ducatorum mille auri de camera, di- spensatio nihilominus in torma pauperum conceditur, soluta tamen eleemo- syna, quae S. D. N. memorat et vult vel ero,ąanda p,sse in subsidium pauperum, vel ipsis dispensandis eleemos_1J/we titulo remittenda, si nihilo- minus, eorum conditione inspecta, pauperes eS8e videantur. Amplius vero possidentibus dispensatio in forma pauperum n01l conceditur, st'd sub al- teJ'a torma" . Według tego vrawidła trzy SI} kategoryt' ubogich. Do pierw,-.zj należą paupeJ'es et miserabiles, którzy nic nie majl}c, li tylko z pracy żyjl}, Ci sI} wolni od płacenia komponendy, jezeli proszą o dyspenzę od pokrewieństwa lub. powinowactwa, ale muszl} uiścić małą taksę dla urzę- dników Dataryi, zajmujących Bię ek,;pedycyą dJSpenz (expensne exerci- tiorum), i należytość dla ajenta dye..ezalnego. \V takim razie winien proboszcz sprawdzić, ze stmny BI} rzeczywiście pauperrs et miserabiles, i okoliczność tę zR.znaczyć w prośbie o dyspenzę lub wydać stronom osobne świadectwo ubóstwa, poczem biskup poświadcza to samo w pe- tycyi idl}cj do Rzymu, mniej więcej temi słowy: Oratore. 8unt paupe- res et miserahiles, hinc pro taxa et agentia offerunt tantum... ultm, quam summam nih'l omnino ali ud, eesi minimum, oJtere valent l). Jeżeli petenci należl} do klasy naj uboższej, uwalnia ich Datarya nawet od taksy kan- celaryjnej i daje dyspenzę z dodatkiem gratis ex otficio lub gratis om- nino; lecz w takim razie świadectwo biskupa winno mniej więcej tak opiewać: l1Attestamur, oratores adeo pauperes et miserabiles esse, ut soli- tam etiam taxam pauperum solvere nequł-!ant". Koszta ajencyi 2) i prze- syłki pon08zł,!- wtenczas strony 3), ulbo biskup. Do drugiej klasy należl} paupere.'ł, to jest CI, którzy (po za gra- nicami Włoch), nie młYl} więcej nad 52:> szkudów, to jest około 1155 złr. majątku w ziemi lub w kRpitałach, i z właBnj pracy żyj/}. Pisze na- ') W dyecezyi krakowskiej OAjnibza taksa wynosi Ó złr.. w tarnowskiej według- taryfy 3 złr. 30 cnt, 2) Trzeba odró:tnić ajen&ów dyecezyalnych. o k&órych tu mowa, od aJentów czyli expedytorów kancelaryi apostołskiej, n. p. Dataryi. oJ W dyecezyi tarnuwskiej płacI} w tym razie strouy 2 złr. 00 cnt. dla ajeat&. 
453 wet 'l'l'phany, że dziś Datarya petentów, nie majl}cych więcj nad 2fiO fr, rocznego dochodu, uważa jako ubogich. Ci 81} równie:z wolni od płacenia komponendy, ale muszl} uiścić malI} taksę dla urzędników kan- celaryi rzymskiej, i dla ajenta, Biskup winien poświadczyć ich ubóstwo, temi n. p. słowy: Oraf.ores sunt pauperes et juxta vires tantum pro tuxa et a,qentia o.fJrunt... ultra quam summam i t. d. Do trzeciego rzędu nale21} tere pauperes , to jest, ci, których ma- jl}tek, podług przytoczonego reskryptu, nie przenosi tysil}c dukatów auri de camera, czyli około 3.850 złr,; lecz w takim razie 21}du od nich Dataryu umiarkowanej komponendy. PodobnI} wskazówkę dali r. 1841 urzędnicy Dataryi X. Bouvier, biskupowi z Mans, tak 2e obe- cnie we Francyi petenci, nie mąjl}cy więcej jak H.OOO fr., uchodzI} iako vere pauperes, nie majl}cy więcej jak 10.00 fr. jako tere pauperesl). Na tę kwotę zlicza się majętność ob6ch stron, wyjąwszy, gdyby jedna z nich była wyznania akatolickiego. Nie nale21} tu jednak dochody z włusnego przemysłu, ani płaca, jakI} pobiera urzędnik, jeżeli dochody te lub płaca wystarczajl} jedynie do utrzymania życia. Nie wchodzi też w rachubł: nadzieja odziedziczenia jakiegoś spadku, gdyż jak twierdzi Schmalzgrueber, "a paupertate praesenti non liberat spes, sed res"; a zda- nia tego broni również Corradus, de Justis, Giovine i inni. Natomiast, gdyby jedna strona posiadała znaczny majl}tek, a druga nic nie miała, albo gdyby jedna z nich miała bogatych rodziców, nie możnaby powie- dzieć, że one SI} vere pauperes. Co do komponendy rozporzl}dził Pius VI  aby tere pauperes pła- cili po cztery Bzkudy rzymskie od 100 szkudów, czyli coś nad fi złr. od 200 złr. majl}tku; lecz - jak mówi Binder - nie obowil}zuje to dyecezyj austryackich, dla których c. k. ajencya zawarła ukłud z Da- tarYI} w- r. 1845 2 ). Samu Datarya nie trzyma się zbyt ściśle tego prze- pisu i przyjmuje kwotę, jakI} stosownie do st-anu mujl}tkowego, wyzna- cza biskup pro omnihus expe1UJis, to jest, jako compositio i jako expen- sae exerC1'tiorum. Jeżeli ta kwota jest mnijszl} od nale2ytej taksy, winien biskup dołl}czyć POWY:Z8ZI} klauzulę: Oratore8 juxta vires offerunt i t. d. Przedtem ma proboszcz zbadać stan majl}tkowy stron i w prośbie do ordynaryatu wyrazić, ile oni uiścić mogl} ichcI}. Według praktyki zachowywanej w dyecezyi mechlińskiej, naj- mniejsza komponenda, jakI} bierze Datarya za dyspenzy secundi gradus, ') X. Cail\aud (MantUll du dupemu nr. 63) twierdzi nawet, na podIItawie infor- macyi urzędnika Datar)'i z r 18M, te dzill Datarya uwa!a za ubogicla t'ch petentów, których maj'!tek nie dochodzi 9.000 fr., a za fere l'uul'eru t'cb, kti'l"zy ..ie mllj,! wi- cej jak 15.000 fr. 2) Prakti8chu Handbuch du kath. Eher. 2 .duft. 1865 litr. 409. 
. 454 wynosi 20 franków, za . dyspenzy primi et secundi gradus af{initatis, 21) franków - za dyspcnzy primi gradus af{initatis 30 franków; do czego dolicza się 12 franków na koszta ajentów Daturyi i przesyłki, tak, że cała kwota wynosi co nRjmniej 32 franków, czyli przeszło 16 złr. Gdyby strOliy i tcj kwoty zapłacić nie mogły, wnosi się prośbę O dyspenzę pro foro externo do Penitencyaryi. W niektórych dyecezyach francuskich, jak np. w dyecezyi Quim- per, proponuje w tym razie kurya biskupia mniej więcej następujące kwoty.: od 1).000 do fi.VOn fr. maj!}tku - 2:) do 30 franków kom po- nendy; od 6.000 do 7.000 fr. - 30 do 35 fr.; od 1.000 do 8.000 fr. - SE) do 40 fr.; od 8.UOO do 9.000 fr, -- 4.[) do 50 fr.; od fI.om do 10.000 fr. - 50 do 6:) fr. Propozycye te - jak świadczy Tephany 1) - przyjmuje l )atarya. Dyspcnzę in forma pauperum daje właściwie DatarYR tylko wten- czas, gdy vere pauperes ulbo fere pauperes podaj!} w prośbie causam ;n- famantem, mianowicie coptJ,am ejusve suspicionem; przycżem nakłada zwykle pokut i każe rozłączyć winnych. (S. C. C. 2R Czer. 1 H73). Tej praktyki trzymano się dawniej ściśle; dziś atoli dla innych także po- wodów bywa dawana dyspenza in fm'ma pauperum. OsoLy, nie dające się zaliczyć ad fere pauperes , mogą również otrzymać dyspenzę w tej formie, zwłaszcza jeżeli między niemi zaszła copula ejusve suspicio. A jeżeli fałszywie podano stan majątkowy, przedstawiając n. p. ludzi zamożnych jako ubogich, jestże dyspenza ważną? Jeżeli dyspenza była dana in forma ordinaria, jest w każdym ra- zie ważną, jukto jasno wypowiedzieli urzędnicy Dataryi na zupy tanie X. Caillaud 7 Mar. 1R51: "Falsam expresBionem fructuum dispensatio- nis validitatem non infirmare; curet vero officialis, si fieri potest alt'quam eleemosynam pro jurihus Datariae, eo tempore non solutis, juxta vires oratorom ohtinere" 2). Jeżeli dyspenza daną była przez Dataryę in forma pauperum, sl}- dzą niektórzy, że takowa jest w tym razie nieważn!}, gdy w reskrypcie przychodzi klauzlila : nDummodo oratores pauperes ae miseraMles m- 8tant", albo: "Dummodo ipsi praeter 8Up1'a dieta hona nihil aliud possi- deant" ; na poparcie zaś swego zdania przytaczają odpowiedzi św. Peni- tencyaryi z 4 Lip. t RS4, 24 Lut. 1 R3H i t 3 Lip. t R1)3. Inni i w tym razie uważają dY9penzę za ważnI}, powołując się na rezolucyę św. Kongr. l) W dyecesyi tarnowskiej ubodzy drugiej kllLsy płlLCIl tRkey wedłe a, 4, 8, 9, 13, U pozycyi powyłszej taryfy; ubodzy trzeciej kiMY wedle pozycyi 2. 7, 12, 17. (Kur. VII i VIII z r. ltl8łj. ") CailllLlld w Manuel du d,-.peJUU nr. 271. 
.i)5 Oone. z g Wrześn. Hi79, przytoczonI} przez MonacelIi'ego w tych sło- wach: "Qui dispensationem obtinuit super impedimento eonsanguim'tatis in forma pauperum, falsa nm"rata prlUpertate, d'Źci!ur val'Źde d-ispensatus et proZes legitimalI. ; jakoteż na deklaracyę św. Penitencyaryi z 7 Mar. 1H51 i 3 Grud. 18f>2 1 ). I słusznie tak twierdz'Jo, ubóstwo bowiem nie jest ani eausa final'Źs ani 'Źmpulsiva, ule tylko powodem do uwolnienia stron od kornponendy; klauzule zuś powyższe sI} jedynie wskazówkI} dla delegata, uby nie pozwolił uszczuplić praw Dataryi. Jcżeli tedy dele- gat widzi, że petenci, podajl}cy się za ubogich, sI} bogatymi, albo że w ich stosunkach nJ8:jl}tkowych zaszła korzystna zmiana już po wnie- sieniu prośby: winien wstrzymać się z wykonaniem dyspenzy i zasię- gnl}ć zdania Dataryi, a gdyby to było niemozebnem, przynajmniej żl}dać złożenia odfowiedniej komponendy. Uyspenza byłaby jednak w tym razie ważnI}, a więc ważnem byłoby także małżeństwo pomimo tj po- myłki czy podstępu zawarte. Jeżeli dyspenzę pro fora externo daje ubogim Poen'Źtentiarius Ma- jor (Por. {} 94, 2 c.), a ze strony tychże zachodzi "substantialis obreptio et suhreptioll. co do stanu majl}tkowego: natenczas sl}dzl} niektórzy auto-. rowie, jak n. p. Caillaud i Feije 2), że dyspenza jest nie ważnI} , a to opierajl}c się jużto na rezolucyi S. O. O. Dubia etc. z 2H Czer. 1873 3 ), - jużto na odpowiedzi BW. Penitencyuryi z 25 Kwiet. 1854, która w po- dobnych razach kazała odnosić się do Stolicy św., - juito na tym ar- gumencie, że tu nie idzie o kwestyę formy, ale o kwestyę władzy. Inni natomiast twierdzI}, że ponieważ rzecz jest spornI}, tedy w razie wl}tpli- wości można uznać dyspenzę za ważnI}, acz radzI} dochodzić ściśle, czy strony stan swój majl}tkowy zgodnie z prawd!} przedstawiają.. Zdania tego trzeba trzymać się w praktyce. Niewa:ł.n!} byłaby równiez dysppnza dana przez biskupu na mocy władzy delegowanej osobom nieubogim, jezeli w indulcie przychodzi klauzula: Nonnisi persoms vere pauperihus ; jak to orzekł Pius IX w konstytucyi ,,/'eculiarihus adductusll.. (Por. re- zolucyę S. O. O. z 2fi K wiet. 1 R73) '). I) Św, Penitencyarya zapytana: "An conjugu, qui po..idehant 10.000 francorum et .e pauperu finxeranl in IIIJ.pplica, ohtenta di'pen.łatione "alide contrazerint 'Ol odpowie- działa 3 Grad. 1852: "Matrimonium'Ull! t1alidum, .ed oratoru teneri .olr7tJ1'e jura Da- tariae ApOltolicae". a) De imp. et dup. matr, nr. 695. 3) Na z/lpytanie tej treści: "An "alidae lint matrimoniale. dupematicmu pro pauperihtU a S. Poenitentiaria in fora merno ccmcUlae, quando paupert<u faUa allegata futrit", odpnwiedziała S. Kongr. Conc.: "Nihil Ule innOł1andum", ') Tephany Traitl de di6p. nr. 259. Por.  95. O utywan(u władzy delegowa- nej nr. 6. 
. 4fi6 HI. B. Poenitentiaria nic nie ż!}da za swe dyspenzy pro loro in- urno, ani tytułem komponendy, ani za koszta kancelaryi; co więcj, jej urzędnicy zobowil}zuj!} się przysięgI}, że żadnego choćby dobrowolnie ofiarowancgo datku nie przyjm!}. Tylko wtenczas, gdy Peniteneyarya rewalidnje 'in toro inte1'no dy- spenzę od przeszkody consang. vel affin., danI} przez ])atarYę, a dlatego niewużnl}, że strony zataiły w prośbie copulam incestltosam, zresztl} ta- jemnI}: nakazuje takowa, na mocy kon8t. Benedykta XIV Pastor honus z 13 Kwiet. 1744.  4.11), by strony złożyły 50 dukatów auri de ca- mera, które oddaje Dataryi na cele dobroczynne. W yj!}tek zachodzi, gdy dyspenza danI} została in lorma pn.uperum. gdyż w tym razie strony wolne 81} od uiszczenia komponendy i płuCl} tylko za przesyłkę po cztowl}, a w ruzie całkowitego ich ubóstwa ponosi te koszta sam biskup. Podor nic według  42 tejże konstytucyi, jeżeli Datarya dała dy- 8penzę "super z"mpedimento primi et secundi, sive secundi duntaxat 9ra- dm eons. et at!." i to in lorma ordinaria, lecz ta dyspenza stała się niewużn!} dla tego, :że strony, acz wyznały copulam, zamilcza,J'y jednak . "malitiosam intentionem '':71 tpsa copula haMrom ad faciliu8 ohtinendam dispensationem": winna była św. PenitcncyarYB, w razie wniesieniu- do niej },rośby o rcwBliducyę pro fo;o interno dyspenzy lub małżeństwa już za- wartego, nałożyć stronom jak!}ś komponcndę, odpowiedni'} ich mąjl}tko- wym stounkom i okolicznościom. Gdyby petenci nie mogli zapłacić tej kwotYI ani nawet jej części, trzebaby się odnieść do trybunału Maloria Poenitentiarii, który może całkowicie zwolnić od tego obowiązku, "fa- cto verho cum Sanctissimo", w razie jakij trudności. Osoby ubogie, które otrzymały dyspenzę in forma pauperum , w tym wypadku nie składaj'} iadnej komponendy. Dziś jednak, na mocy dekretu z 2i'> Czer. t R8i), rcwalidacya dyspenzy w dwóch wymienion....ch wypadkach nie jest potrzebn (Por.  100, II). Jcżeli Penitencyaryn daje dyspenzę ubogim pro tOI'O exf,erno, żl}da od nich mułej taksy na rzecz Dataryi, wyj!}wszy, gdy s'} vere pauperu et miserahill'R. Tem słuszniej wymagR podobnej taksy od bogatych, je- żeli w wyj'}tkowych razach udziela im dyspenzę. (Por.  B4, 2, e,). Kraje, podległe' bczpośrednio BW. Kongregacyi de Prop. Fide, otrzy- muj!} dyspenzy za pośrednietwem tcjżc Kongregacyi, z uwolnieniem od taksy (B. C. de Prop. Fitk R Hrud. tRliB)" ' IV. Biskup, dyspenzujl}cy quacwnque facultau, nie może ?I}dać z tego tytułu danin dla siebie; jest też wyraźnie zlłstrzeżonem tuk in Jacultatibus quinquennallhus, jak w bulli Benedykta XIV "Cum venera- ') Ben. XI\' 1'161 eul, i. 
457 Uli s" z 17 Stycznia ] 757 i w piśmie ap. Piusa IX. ."Suprema" z 27 Sty- cznia 1 Hfi4 do biskupów sycylijskich, aby władza delegowana była wy' konywanl} gratis omnino. Konsekwentnie w dyspenzach biskupiel}, udzie- lanych na mocy tejże władzy ,nie może być mowy o jakiejś komp0TI!'ndzie lub taksie na korzyść Dataryi. A czy może biskup, w razie dyspenzowania, wymagać od Rtron opłaty ad il1star componłJndae pro priis operibus, n. p. na utrzymanie seminllryum? Nie może bez osobnego indultu Stolicy apost. Taki indult dał Pius VII biskupom francuskim brevem z 28 Lut. tROn, ule na czas krótki i z zastrzeżeniumi. Podobnie gdy pewien biskup francuski prosił Piusa IX o pozwolenie wybierania jałmużny na pobożne cele z okazyi dyspenz małżeńskich, odpowiedziano mu: ."Ex audientia Ssmi, die 28 Septembris 1860, Ssmus, attentis peculiaribus circumstantiis, epi- scopo oratori tacultatem tribuit, ad Mennium duratur(1m, percipiend-i praefatas summas , non coacte, sed a sponte dantibus, exceptis pauperi- hus, easq'.le in causas expressas expendendi" , ]\JogI} atoli biskupi lJazna.czyć małą. kwotę tytułł'm wynagrodzenia kosztów, jakie ich kancelarye przy wysyłaniu dyspenz ponoszą.. Upowa- żnia ich do tego Innocenty XI w dekrecie, zwanym Ta8sa lnnocen- ziana, zatwierdzonym przez tegoż papieża t Pażdz. 167R, a publikowunym przez św. Kongregacyę Concilii: ." \V sprawach i przedmiotach tyczl}- cycb się małżeństwa i zaręczyn, tudzież za exekwowanie apostol. dyspenz małżeńskich, jak za poświadczenie stanu wolnego, lub że nie zachodzi adna przeszkoda małżeńska, również za dyspenzę od zapowiedzi, za pozwolenie zawarcia ślubu w domu, lub na illnem miejscu, w czasie niczwykłym lub zakazanym, w obecnosci innego kapłana a nie właści- wego proboszcza, i za każdą. innI} podobnI} czynność, ani biskup, ani jego wikaryusz gen., ani inny jakikolwiek urzędnik, Rługa lub powier- nik, nie może pod żadnym pretekRtem lub pozorem, choćby rękawicznego albo dohrowolnł'go podarunku, wymaguć lub przyjmować jakiejkolwif.k zapłaty, czy to w pienil}dzach, czy w innych datkach; jedynie tylko kanclf'rz moe 71}dać umiurkowanego wynugrodzenia za pracę przy pi- suniu, i to przy exekwowaniu dyspenz trzy ."giulii" l), za świadectwo zuś wolnego stanu, tudzież za poświudczenie, że niema żadnj prze- szkody, po jednym ."giulio", byleLy suma nie przechodziła jednego skuda monety rzymskif'j, to jest, dziecięciu gilllii, lub kwoty równowa- żą.cej w monecie krajowj" 2). I) To jest, około 66 centbw. Jeden "giulio", jako dzil'lsi'lta częAć rzymskiego .cudo, wynosi około 22 centbw. I) Cały 'en dekret, w języku wloskim wydany, zamieicił L. }'errańłl w Prompta Biblio'heca pod słowem TaxB rEd. Migne T. VII, 790). 
. 45R Co do dyspenz pro foro interno trzeba się i tu trzymać za!o\ady: TJPro litteris ahsolutionum et dispensationum in fora c07lscientiae tantum, nihil a quoquam accipi potest, Nt Romal' fit et declaravit Gregorius XIIlu. Jeieli biskup lub wikaryusz gen. przesyła stronom dyspenzę z Hzymn otrzymam}., nie może nic za to 7.ł}dać TJtitulo sigilIi"; gdyż BW. Kongregacya (jonc. wyraźnie orzekła 12 Sierp. lf>RR: TJ Responsum fidt, quod non licebnt episcopo sive ejus Vlcario quidquam accipere nec rati07le sigilli vel aHcujus alterius rei"; co też potwiprdziła S. Poenit. 26 K wiet. 1 Hfil: TJNihil percipi posse nh episcopis". Mimo to w niektórych dyecezyach, jak n. p. w Hiszpanii, rozpo- wszechnił się zwyczaj, że exekutorowie dyspenz papiezkich brali od stron ofiarowane im podarunki. Kiedy z tego powodu biskup z Mon- donnedo w Hiszpanii zapytał sił: w Rzymie: I. An et quomodo tolerari possit consuetudo in ca8u? Et quatenus negntive. II. .An tri quomodo consulendum y'n casu? odpowiedziała BW. Kongregacya Concilii .28 Stycz. 18R2: Ad I. Quoad executores negative in omnihus. Ad II. Consulendum :ianctissimo pro sanatione in radice dispen- sationum et mntrimoniorum, quae nullitatis vitio lahorant, flt pro ahsolu- tt"one ad cautelam et c07ldonatione quoad tJXłJcutores 1). Z tego wyroku Kongr. S. C., jakoteż z odpowiedzi, danej później biskupowi z Pampeluny, widoczna: a) że biskupom nie wolno pobierać żadnej opłaty za egzekucyę dyspenz mał7.eilskich przez Stolicę ap. udzielanych; b) że kurye biskupie, w których podobne zwyczaje istniały, obowią.zane są. prosić papieża o sanatio in radice tych małżeństw, które z tego powodu mogły stać się niewRŻnemi; c) że egzekutorowie, którzy pobierali te opłaty, winni je zwrócić, ulbo prosić Stolicę BW. o kondona- cyę, jakoteż o rozgTzeszenie od cenzur, przynajmniej ad cautelam; d) że kanclerz biskupi albo urzędnicy kancelaryi mogą. z okazyi tych dyspenz pobierać wynagrodzpnie (nie przenoszą.ce talara rzymskiego czyli pięciu franków) za pracę materyalną, jaką. wykonali, i zu koszta, które ponie- Bli; e) ie wynagrodzenie pobierane przez wikaryusza gen. za informa- cye, poprzedza.ice wysyłkę proBby do Rzymu, nie podpada tym karom 2). Czy moie proboszcz przyją.ć jukieB wynagrodzenie za napisanie proBby, powiemy w  99, I. J) Podobny wyrok w)"dała św. Kongr. Conc. 20 Stycz. 177 (Por Kuł.8cbker DM kath. Eher. V. !} 336). 2) Por. Przeglt}d kołć. R. VII, nr. 9. 
.'t59 III. Proha o d'Sl'ł'IIZ pro foro externo. I. Zadanie proboszcza co do tychże dyspenz. sit; prośbt; o dyspenzt; pro furo externo. III. w Rzymie. II. Do kogo posyła O ajentach biskupich  )9. I. Jeżeli strony prosz:! proboszcza o pomoc, w celu wyjednania sobie dyspenzy 1), niech tenże nie okazuj c się zbyt skorym do tej usługi; gdyż jako stróż karności kościelnt:;; winien czuwać nad jej zachowa- niem i drugich do tego zachęcać. Wyją.tek zachodzi wtenczas, gdy za- warcie małżeństwa lub rekonwalidowanie tego jest koniecznem do usu- nięcia zgorszenia. W tym razie możnaby postarać się o dyspenzę na- wet bez wiedzy stron, a potem zaaplikować takową.; reskrypta bowiem gratiae ważne są. ."pro persona etiam non mandante vel ignorante byle nie contradicente". (S. C. C. in causa Montis Fallisci nullit. matr. 28 Sier. 1751). Przedewszystkiem winien proboszcz zbadać, jaka to jest prze- szkoda. Jeżeli dyspenza od niej jest niemożebną., lub bardzo tnldną. (por.  95), ma strony powstrzymać od dalszych kroków; a tak samo należy postą.pić, jeżeli dyspenza jest wprawdzie możebnI}, ale nie ma żadnych powodów do jej otrzymania, albo te powody są. niedostateczne. Szczególnie krewnych i powinowatych w bliskich stopniach trzeba od- wodzić od zawierania zwil}zków małżeńskich, jak to poleca Grze- gorz XVI w znanem już piśmie do kard. 'Pacca (z 22 Listop. 1836). W razach trudniejszych poradlU} jest rzecz/} odnieść się do biskupa i zastawić się jego mandatem, Jeżeli nie brak powodów kanonicznych, a strony nie chc/} porzu- cić swego zamiaru, może je proboszcz pouczyć, jak się majl} starać o dyspenzę, i być im w tej sprawie pomocnym. Lecz nie należy robić im zbyt wielkich nadziei, trafiło się bowiem, jeszcze za czasów Piusa IX, że Stolica ap., odrzucała prośby o dyspenzy, acz jako causae canonicae podane zostały: aews superadulta, dos incompeteWl i periculum per- V6Tsionis. I) Hsringer DM heil. &kr. der Ehe, str. 274. - Feije De imp. etc. nr. 687 - Kutschker t. IV.  331. - Bsngen lib. 2. p. 197 sq. 
. 460 Strony mogą. same wnieść prośbę do ordynaryatu, który w takim raZIe nakazlje proboszczowi sprawdzić powody w prośbie przytoczone, stan m,,:ją.tkowy stron i inne okuliczności, i przesłać o tem sprawozda- nie. Lepiej zatem, by strony złmyły SW!} prośbę na ręce proboszcza, a nawet uzyły jego pośrednictwa w napisaniu tej ze. W pierwszym ra- zie dołą.cza proboszcz do prośby świadectwo 7'Ide expositorum ve-ritate", które pozostaje w ordynaryacie, w drugim pisze sam prośbę imieniem stron, ulbo jednej tylko, jeżeli druga je9t akatolickł}. W ka2dym razie ma: aj upomnieć strony, aby wyznały samą. prawdę i całą. prawdę; hJ przestrzedz je, jeżeli potrzeba, by nie mieszkały razem i nie zawie- rały ślubu cywilnego; ej zbadae i protokólurnie zaznaczyć przeszkody zachodzą.ce i powody kanoniczne; dJ dowiedzieć się, jeżeli potrzeba, na- wet z zeznunia dwóch zaprzysiężonych świadków (dekret S. C. C. z roku 1 (liO), jaki jest stan mają.tkowy stron; ej je2eli takowc podej- rzane są. o zbrodnię lub kazirodcze stosunki, dojść ostrożnie, czy to po- dejrzenie jest uzasadnione l). Jcżeli proboszcz sam pisze suplikę o dyspenzę, moze li żą.dać za to jakiego wynagrodzenia? O proboszczach niema żadnej w tej mierze ustawy; tylko o no- taryuszach i pisarzach publicznych stanowi dekret S. C. C. z r. 1590: 7'INotarius pro I'xaminandis U8tihua et 8u'TfU!ndo eeteras informatio'lles quartaT/ł partem aurf'i seu ducati aeC'ipere potest"'; podczas gdy odpowiedź św. Penitencyaryi z 26 Kwiet. tHHl na zapytanie oficyała z Annecy mówi ogólnie ."de eongrua summa". Atoli na mocy anulogii możemy wnioskować, że proboszcz nie wykroczyłby przeciw prawu, gdyby za tę pracę nadobowią.zkowł} zażą.dał taksy, tak juk za inne świadectwo. Jest też zwyczaj w niektórych dyecezyach francuskich, że w podobnych razach za napisanie prośby i sporzą.dzenie drzewa genealogicznego bior!} od stron fi franków; natomiast gdzieindzipj dzieje się to grat ex offi- cio 2). Wogóle pożą.daną. jest rzeczą., aby proboszcz i tu okazywał się bezintercsownym, a przynajmniej zadowolnił !lię tcm, co strony same ofiarują.; dla ubogich zaś pisał świadectwa lub prośby za danno. Jeżeli strony należą. do dwóch parafij, a przeszkoda jest im wspólną., któryż proboszcz ma prosie o dyspenzę pro foro externo1 Proboszcz nurzeczolJ('j; gdyby zaś inaczej się stało, należałoby to w prośbie wy- '\ Jeleli 8powiednik odkryje prze8akodę. nied1 odeśle 8trony do ich proboszcza, albo 8am p08tarA 8it; o dY8penz dla nich, według tego, ezy prze8zkoda jest jawnllł czy tĄjemnl!' I) W dyeceayi tarnow8kiej wolno w takim razie przyj,!ć wynagrodzenie w kwo- cie 1 ałr. a najwit;Cej 2 zlr. 
4tH tłómaczyć. Tern więcej naleiy się trzymać tego prawidła wtenczas, gdy strony, pochodzą.ce z dwóch osobnych dyecezyj, udąją. się z prośbą. o dyspenzę do Rzymu; zwykle bowiem Stolica ap. wykonanie jj zleca Ordinario spon8ae. Stosowna nawet, by w prośbie wyrazić, czy to jest dyecezya domicilii sponsae czy et domicilH et ol"igims. Który zaś w ta- kim razic biskup dyspenzllje lacltltate delegata lub quasiordinaria, po- wiedzieliśmy w  95, 12. II. Dyspenzę dąje Stolica Apostolska (za pośrednictwem Dataryi, Penitencyaryi, Kongregacyi S. O/ficii, Kongregacyi de Prop, Fide, Kon- gregacyi slper negotiis eecl. extraordinariis), albo biskup (Iacultate de- legata, ord-ina1'l:a, quasiord-inaria), jak to w  94 wyłuszczyliśmy. Je- ieli przeszkoda jest publiczną., lub takowa publiczną. stać się może, jak n. p. przeszkoda z pokrewieństwa, posyła się prośbę do Dataryi, a z kra- jów miElyjnych do Kongr. de Prop. Fid!J. W wyjątkowych razach także i Peniteneyarya dyspenzuje pro toro externo, (Por,  94, 2, e). Jeżeli z przeszkodą. publiczną. łą.czy się przeszkoda tąjemna, trzeba podwjną wnieść prośbę - jedną pro toro externo do Dataryi, z wy- mienieniem tylko przeszkody publicznej, drugą pro toro interno do Pe- nitencyaryi o dyspenzę or! przeszkody tajemnej, lub o perinde valere, ale z wyraźną wzmianką, i to 8ub poena nullitatis, że zachodzi także przeszkoda publiczna i że p1'0 loro externo podano o dyspenzę. Która z tych dyspenz ma być pierwej wyjednaną., nie ma na to przepisu; sto- sowną. atoli i z praktyką. Penitencyaryi zgodną. jest rzeczą, aby naprzód llzyskać dyspenzę Dataryi l). Jeżeli biskup ma władzę dyspenzowania od obydwóch przeszkód, natencza.'! obie prośby wnoili t!ię do biskupa. Wolno stronom odnieść się wprost do Dataryi, a w takim razie proRba ma być napisana po łacinie, o ile można ł-n 8t!llo Ouriae, i z na- główkiem: Beatl8sime Pater. W Austryi było to wzbronione rozporzą.- dzeniem Józefa II z 18 Grudnia 1782 i dopiero patent Franciszka Jó- zefa z 18 Kwietnia 1850, a następnie konkordat z r. IR55 (al.t. XI) przywrócił biskupom i wiernym prawo swobodnego znoszenia się ze Stolią św. Z tern wszystkie m nie jest rzeczą stosowną i korzystną, by strony pnmijały biskupów, gdyż, jak pisuł c. k. ajent do biskupów austryackich (li) Sierpnia 1R4R), proliby niezatwierdzone i niepoparte przez ordynary&ty chyhiąją całkowicie cf'lu. Tern więcej proboszczowie winni wszY8tkie prośby o dyspenzy pl'zesyłać biskupom 2), którzy albo samI dają dY8penzę, albo starają się o takową. w Rzymie. ., Por. odpowied!t danI} r. 1868 przez urzędników 'w. Peniteucyaryi jednemu z biskupów amtr. w Arch." .fur d. kath. K.rchenr. T. 2' (r. 1870), str. a. I) Instrukcya dla s/łdów duch. maU, austr.  86. 
. 462 W ostatnim razie w niektóry.ch dyecezyach trzymaj!} się tej prak- tyki, że biskup do prośby wniesionej, jeżeli jest dobrze zredagowana, dołącza swe świadectwo i śle wszystko do Stolicyap, na ręce swego ajenta. Formularz takiej prośby, skierowanej wprost do Ojca św., za- mieszczamy w dodatku. Zwykle .ordynaryat z pisma proboszcza układa suplikę według formularza w dyecezyi przyjętego, .a do stylu Kuryi za8toBowanego; poczem opatrzywszy j!} podpisem biskupa lub wikaryu- sza gen. i pieczęcią, wyprawia przez ajenta do Dataryi. Gdzie taka istnieje praktyka, stylizuje się prośbę, jak załączone ponizej formularze pouczają, ad Reverendissimum Ordinariatum albo Reverendis8imum Vica- riatum ,generalem 1). Próśb ustnych albo telegrafem przesłanych nie przyj- mują zazwyczaj w Rzymie, III. Prośby o dyspenzy przedkładaj!} trybunałom rzymskim ajenci dyecezalni, i wzajem przesyłają. biskupom reskrypta trybunałów, za co maj!} prawo do pewnego wynagrodzenia. Mianowicie za wszystkie dy- spenzy publiczne, tak Dataryi jak Penitencyaryi pro utroque toro, na- leży się ajentowi pewne honoraryum, które zwykle trybunały oznaczają drukiem na akcie dyspenzy, n. p. pro agentia 5 [ib., co znaczy qUlnque Ubellas, czyli 5 lir rzymskich. Od r. 1867 taksa Penitencyaryi dla ajenta wynosi 5 franków (lir); podczas gdy co do dyspenz Dataryi jest ona zmienną, stosownie do okoliczności. Jezeli ajent prośbę już napisaną. i opieczętowaną. pro foro interno zanosi do Penitellcyaryi św., nic mu się za to nie nalezy 2). Wybór ajenta zalezy od woli biskupa; w Austryi jednak musieli biskupi przed wydaniem patentu z 18 Kwietnia 1850 posługiwać się c. k. ajentem poselstwa, a nawet po wydaniu rzeczonego patentu mi- nisterstwo oświaty i wyznań (z d. 29 Kwietnia 1850) objawiło zycze- nie, aby biskupi nie uciekali się do ajentów prywatnych. W każdym razie winni to być ludzie sumienni; jeżeli zaś, jak się czasem dzieje, według pisma ordynaryatu redaguj!} sami prośby o dyspenzy, obowi!}- zani SI} wyłuszczyć całE} prawdę bez jakichkolwiek dodatków fałszy- wych, juk to nakazuje Benedykt XIV w konstytucyi Ad .Apo8tolicae z 25 List. 1742: "Omnibus negotiorum, gestoribus et expeditoribus litera- rum .Apo8toHcarunł praecipitur, ut cum supplices preces pro aliqua ma- trimoniali d,spensatione porrecturi sint... facti speciem nitide ac sincere ') W tarnowskiej dyecezyi nakazano stylizować: Ad IllU8tr, Prauidium EpUco- palu OomUtorii (Kurr. VII i VIII z r. 1884.), W Austryi prośby o dyspenzl} od prze- szkbd kanonicznych sI} wolne od stempla. O prośbach o dyspenzę od przeszkód cywil- nych mówiliśmy w  87. I) Przeslgd kole. Pozna{łlki. Rok II, nr, 8. 
4.6;J exponant, caveantque diligenter, ne illam aliquatenlls in rehus suhstantia- lihus alterent, immutent, corrumpant Bed st1.icte adlme.reant i;s, quae ah oratorihus exposita tuerunt, et multo magis ahstineollt, ne quid falsi aut ficti proprio ingenio inventu-m vel excogitatum ad gratiam dispensationis faC£lius ohtinendam in precihus ohtrudant". Gdyby się dopuścili z wiedz!} fałszerstwa, ścil}gnęliby na siebie kary (poenmn lal8), według konfttytucyi Piusa V Sicut accepimus z f> Grudnia lf>j)() i Benedykta XIV Ad Apostolicae, a krom tego mu- sidiby odszkodować strony za to, że takowe z ich winy nieważnł} otrzymały dyspenzę. Podobnież na mocy dekrctów Innocentego XI[ z 4 Czerwca 1692 i Klemensa XIII z roku 17f>8 winni być karani ci, którzy nie otrzymawszy dyspenzy od jednej Kongregacyi, udajl} się do drugiej, z zatajeniem poprzedniej odmowy, dyspenza zaś wydana w tym razie przez drug!} Kongregaeyę byłaby nieważnI}. 2. ('O mu być wYl'użonc w IH'o;'hie o dp;(lenzc: pro loro externo. I, W ogólności to tylko, co z prawdą siC; zgadza. II. Przeszkoda. III. Okoliczności dotyczące przeszkody. IV. Powody kanoniczne (Gausae diBpelUJationum). V. Okoliczności dotyczące stron. VI. Co ma być wyrażone w prośbie, w razie gdy biskup sam dyspenzuje pro .foro externo.  100. I. \VażnośĆ dyspenzy zależy od tego, aby wszystko, co według prawa, zwyczaju powszechnego i stylu Kuryi ma być koniecnie za- mieszczone w prosbie, rzeczywiście w niej się znajdowało; a powtóre, aby to, co jest istotne (suhstantiolia), zgadzało się z prawd!}, tak, iżby nie zachodziła ani suhreptio, to jest, zatajenie rzeczy koniecznych, ani ohreptio, czyli zmyślenie rzł'czy nif'prawdziwych. Zgadzaj!} się kanoniści (na podstawie Gop. Super litf.8riB, - Cap. Sede8 - r.ap. POBtulaBti - Uap. Plerique. De re-scriptia, - Gap. Sus- Cł!ptum. De rescriptiB in VI, - Cap. Si motu. De praebendiB in VI etc.), że suhreptio lub ohrtJptio wtenczas ullipważnia dyspenzę, a) gdy sprawia, że przełożony nie zdoła poznać przeszkody, a tern samem nie może wiedzieć, jakiej własciwie łaski udziela; h) gdy zmyślenie lub zatajenie 
.. 464 jest powodem (causa finaZ's) i pobudkI} do dania dyspenzy, tak, że gdyby był przełożony odkrył prawdziwy stan rzeczy, nie byłby był udzielił dyspenzy, a przynajmniej nie w tj formie; c) gdy :r.myślenie lub zatajenie jest wynikiem podstępu lub złośliwości (Cap. 20 De re- scriptis; d) gdy pominięto to, co ex lure, consuetudine veZ stylo Curiae ma być w prośbie wyrażone, choćby to nie poszło z winy stron i choćby był przełozony nie odmówił dyspeny, gdyby był poznał prawdę. Tyczy się to tak dyspenz udzielanych w Rzymie (w Dataryi i Penit.), jak i tych, które facultate delegota hiskup daje; zkąd wniosek, :Ze i w dy- spenzach drugiego rodzaju mają być zachowane reguły Kuryi rzymskiej. Orzekła to wyrażnie św. Penitencyarya, gdy na następujące dubia: I. "An episcopus, quando vi specialis culusda7n ndulti ApostoZici, 'n aliquo impedimento matrimom'um dirirnente dispensat, necessario et ad valorem dispen.,ationis sequi debet easdem illas regulas, quas in Curia Romana observant, ubi ipse Summus Pontifex in eodem 1'rnpedimento Hsdemque impedimenti gmdibus dispensat? II. An copula incestuosa, quae inter d/spensandos consanguineos aut a/fines in tertio vel in quarto gradu tantum, vel ef-iam inter cognatione spirituali conlunctos intercessit, neces- sario et ad valorem dispensationis est exprimenda quando in iis consan- guinitatis, affinitati'.s vel cognationis spirituab's impedimentis non ipse Summus Ponti/ex immediate, sed episcopus vi speciaZis cujusdam indulti, quod a Summo Pontifice est adeptus, dspensationem impertitur?" takl!- I Czerwca 18f>R dała odpowiedź: "S. Poenitentiaria mature pe.rpensis ezpositi's, ad utrumque propo- Bitum dubium respondet : at{irmative". Natomiast, jeżeli biskup dyspenzuje potestate quasiordinaria, za- stosowanie się we wszystkiem do praktyki Stolicy Ap. jest rzecz\ bar- dzo odpowiednią i pożyteczną, ale nie jest konipcznl}; dość gdy zacho- wane hędą przepisy prawa powszechnego, a więc gdy się w prośbie wyłuszczy przeszkodę in apecie et cum multiplicitate, powód wystarcza- jący i główne okoliczności. II. Przeszkoda ma być określona dokładnie, jasno; i jak mówią. kanoniści, a'n 8pecie 8ua etiam infima. Gdyby zamiast jednej przeszkody wymieniono drugą, n. p. zamiast pokrewieństwa powinowactwo, dyspenza byłaby niewainą, aczby to strony uczyniły honn fide. Jeżeli pomyłka znajduje 8ię nie w petycyi, ale w re8krypcie i to z winy przepisywa- cza, albo w piśmie egzekutora dY8penzy: uważają niektórzy uutorowie dyspenzę za waznI}, natomiast inni, jak n. p. Feije (I. c. nr, 702) prze- ciwnego 81} zdania. Jezp)j ktoś przeszkodę pewnI}, n. p, ślub, podał jako wątpliwą, sdzi Sanchez, ze dyspenza jest niew8znl} w tym razie, gdy i w reskrypcie jest mowa o przeszkodzie jako wątpliwej. 
.Hi:) .Jdcli jakaś przeszkoda istnieje wielorako (est Inultiplex), albo więcej zachodzi przeszkód, czy uniewużniąjl}cych tylko, czy unieważnia- jl}cych i wzbraniąjl}cych, należy wszystkie wyrazić w prośbie suli poena nuUitaHs. Powiedzicl:śmy już wyżej( 95. 3, 4, 5), że biskulJ tacultate quinquennali może dyspenzować in multiplicitate ejusdem generis, jeżeli jakaś przeszkoda z wielorakiego pochodzi źródła, n. p. pokrewieństwo ex duplici stipite, nie moie natomiast in multiplicitate divt!rsi generis, jeżeli więcej zachodzi przeszkód, tymże indultem objętych (B. O. Inquis. 15 Czerwca ]875), chyba, że ma na to osobne upoważnienie. Powie- dzicliśmy również, że jeżeli obok przeszkody rozrywajl}cej, ocl które;j biskup facultate delegata może uwulniać, istnieje inna, Stolicy Ap. wy- łl}cznie zarezerwowana, nie może biskup korzystać ze swej władzy. (B. Poenit. ]5 Kwietnia 1853), lecz w takim ruzie należy prosić Sto- licę Ap. o dyspenzę od obydwóch przeszkód; zawsze bowiem przypuszcza się klauzulę: "Dummodo aliud non obstet canonicum impedimentuT/ł" . Czy tak samo rzecz się ma w tym wypadku, gdy z przeszkod'} rozry- wajl}cl} schodzi się wzbraniajl}ca, różne sI} zdania autorów. Jedni sl}dzl}, że można pierw prosić biskupa o dyspenzę od przeszkody wzbraniąjącej, a potem Dataryę o dyspenzę od. przeszkody rozry, wajl}cej wyjąwszy gdy zachodzi mixta religio. Inni w kRżdym razie każl} trzymać się przy- toczonego dekretu św. Peniteneyaryi, acz takowy o przeszkodach wzbrania- jl}cych nie wspomina. Bezpieczniej iść za drugie m zdaniem, zwłaszcza gdy w reskrypcie mieści się powyższa konkluzya: dummodo i t. d. Tylko dyspenza od zapowiedzi nie jest nigdy wyjęta. Jeżeli już po zastosowaniu (fulminatio) dyspenzy odkrywa się inna przeszkoda, która już przedtem istniała; nieważnI} jest dyspenza, .nie- wużnem też jest maHeństwo, jeżeli takowe zostało zawarte. W takim razie należy powtórnie prosić o dyspenzę, i to sub poena nulb'tat1's od obydwóch przeszkód. Tylko wtenczas, gdy przeszkoda powstała dOlJiero post tulminationem, wystarczy wymipnić w prośbic drugI} przeszkodę. I'rzejd2my teraz do szczegółów: 1. Jeżeli zachodzi pokrewieństwo lub powinowactwo, potrzeba w prośbie określić, jaka jest linia i jaki stopień, n. p.: "&d quia oratores in secundo oonsanguinitatis gradu in Unea transversali conjuncti sunt..., albo: Bed qU1'a orator68 in secundo aJfinitat18 gradu in linea transversali se invicem aUintmt".., Gdyby petenci zamiast bliż- szego stopnia podali dalszy, n, p. zamiast drugiego trzeci, dyspenza byłaby nieważną. ; natomiast wymienienie bliższego stopnia miasto dal- szego nie miałoby tego skutku, gdyż "plus semper in se continet, quod ut minus". Prawo maUe6skie katolickie. 30 
, 4(j(; W linii ubocznej nicrównej należy podać stopień dalszy i blizszy, n. p. w ten sposób: "Hed 'luia oratores in primo et secundo (albo in secundv et trtio etc.), a communi stipite provenientibus consanguinitatis gradibus conjuncti sunt, albo: Bed 'luia in primo et secundo affinitatis gradu inm'cem se attinent".... Na mocy konstytucyi Piusa IV wymienie- nie stopnia bliższego było bezwzględnie koniecznem do ważności dy- spenzy; atoli Pius V. konstytucyą. Banctissimus z 20 Sier. I56() posta- nowił, że zamilczenie stopnia bliższego tylko wtenczas unieważnia dy- Hpenzę, gdy to jest stopień pierwszy cons. vel. njfin.; w przeciwnym razie dyspenza nie przestaje być ważnI}, acz w tym wypadku należy potarać się o deklaracyę Stolicy Ap., a tymczasem wstrzymać się z wy- konaniem dyt<penzy, lub małżonków, już zaślubionych, rozłą.czyć. TakI} deklaracyę, czyli perinde valere w dalszem znaczeniu, dał n. p. Kle- mens VIII Iii Stycz. 1599; jest ona potrzebną. nawet wtenczas, gdy już małżeństwo zostało zawarte. co wyraźnie wypowiedziała S. O. O. in causa LuceorienlYi 7 W rześ, 1720 i I R Marca 1722: n Hujusrllodi porro litterae declaratoriae non modo re'luiruntu1', ut licite e:r:ecutioni dispensa- tio demandetur, verum etiam, ubi matrimonium absque illis initum fuerit, ad/wc impetranda sunt a Soncta Sede, ut licite conjuges in eo manere valeant", Nie zależy jednak od niej wazność, ale tylko godziwość mał- żeństwu, jak to widoczna z rezolucyj S. O. O. ,in Med1'olnnensi l] Maja 1607, in Dubio atfin. HI Wrześ. 1HR2, in Luceoriens-i nullit. matr. 7 Wrześ. 1720 i IR Mar. 1722, i z reskryptu Benedykta XIV z 27 Wrze- śnia 1755, zatwierdzonego brewe m Eta; Matrimonialis, z 30 \Vrześ. 1755. Ustawy te tyczą. się także dypenz wydawanych przez Penitencyaryę pro toro exte-rno; czy zaś 't'n foro interno mają. być przestrzegane, zo- baczymy gdzieilldziej. Jeżeli pokrewieństwo lub powinowuctwo dosięga pierwszego sto- pnia, należy źródło tegoż bliżej określić; jak n. p. co do pokrewieństwa: "Sed 'luia sunt COTliuncti m primo et secundo consanguinitatis gradibrJB ex communi stipit et ex eo provenientibas, 'luia orator ut patruus (vel avunculus) oratricia, albo: 'luia oratrix ut amita (vel matert6ra) oratoris"; co do powinowactwa ex copula licita: "Sed 'luia orators primo t 86- cundo aj/inital:ls gradibus 8e invicem attinmt, ex Q provenientibus, 'luod orator prius uxortmł habuerit materteram oratricis etc." Jeżeli zachodzi powinowactwo ex copula illidta, i to dotykają.ce stopnia pierwszego, należy to koniecznie wyrazić w prośbie, a przytem dodać, czy matka, córka lub siostra narJlcczonej, z którą. miała miejsce copula tornicaria, jeszcze żyje -lub nie; jak n. p.: "Bed quia orawru primo atfinital:ls gradu 8e attinent, ex eo provenient6, quod orator matrem, 
467 (filiam vel sororem) adhuc in vita superstitem (vel lam defunctam) car- nal-iter cognoverit" etc. Tożsamo gdy pokrewieństwo lub powinowactwo pochodzi z wielo- rakiego żródła (multiplicitas), nie należy tego pominą.ć w pr08bic sub poena nullitatis, jak to wyrażnie orzekł Den ('dykt XIV w n'skrypcie z 27 Wrze8. 1755, rozstrzygają.cym słynnI} sprawę lisbońską. (Causa LiRbonensis matr.), wniesionl} do 8W. Kongr. Conc. 23 Wrze8. 1747 1 ). Nie potrzeba tylko nadmieniać, czy kt08 spółkował z żon I} swojl} przed ślubem, jeżeli po jej 8mierci chce pqjl}ć jej krewnI}, gdyż ten rodzaj multiplicitatis wyjęła św. Penitencyarya dekretem z 29 Marca t Ri.2 i z lO Grud. 1874. (Instr. S, C. de Prop. Fide z 9 :Maja 1877). Do proBby o dyspenzę od przeszkody z pokrewieństwa winien proboszcz dołą.ezyć drzewo genealogiczne (arbor consanguinitatis), które zostaje wordynaryaeie 2). Nie tyle potrzebnem jest takowe w razie po- winowactwa, zwłaszcza gdy zachodzi affinitas illt:gitima; za to ten I!zczegół ma być wyrażony, czy ex copula h"cita czy ex Jornicaria po- wstała przeszkoda. 2. Co do przeszkody pu LI i cz n ej przy z w oi tości (pubb'cae honl'stntis), należy uwydatnić, czy takowa wynika z zaręczyn, czy z mał- żeństwa niedopełnionego ; gdyż tak powiedział Sanchez: "Multo urgen- tius impedimentum oritur ex matrimonio rato, quam ex sponsalihus et multo indecentius matrimonium". Jeżeli źródłem tcj przeszkody SI} zaręczyny, ma być dodanem w pr08bie do Dataryi koniecznie, w proBbie do Penitencyaryi bardzo stosownie, acz niekoniecznie, czy zaręczyny zostały zerwane i w jaki sposób, czy przez 8mierć jednej strony, czy za obopólnI} zgodą.. Rozwil}- zania zaręczyn żą.da Datarya bezwzględnie ad valo-rem, Penitencyarya zaś wtenczas, gdy dołą.cza klauzulę: "Dummodo priora sponsalia mutuo consensu {uerint ,.esoluta"; atoli pomyłka co do sposobu zerwania tychżej nie uniewainia dyspenzy. Okre8la I!ię też bliżej osobę, mniej więce terni słowy: 'l'lSed quia alias dictus orator sponsalia per verba dt futuro cum oratricis sorore (vel matre) contraxit et deinde dieta sponsnlia de communi oratoru et SOr071.8 (matru) praedictae consensu (S8U per mortem, prQfusiOflem religiosam etc.) eadem sorore (matre) ab oratore intacta et !lon nullo penitus attenta remanente, dissoluta fue-rum"... l) Zamieścił j1} Kuwchker DfU Eher. der leałh. Kirche T. ". str. 178. W) W Au.stryi istnieje prsepis, by takie drzewo genealogiczne miało tyle stempli na óO et. ile tamie jeat aktbw zapisanych, leca przepis ten nie stosuje silJ do prbśb przedkładanych li tylko włałby kościelnej. Prośba idl)C8 do włl1dzy cywilnej milsi być nale!ycie ostemplowall1}. ao. 
.. -HiR Jeżeli przeszkoda powstaje ex matrimonio rato nOll consummato, trzebu wymicnić linię i stopień; atoli konstytucya Piusa V Sanctissimus tu się nie stosuje, a ztd in linea inaequali wzmianka o stopniu bliż- szym nie jcst konicczn, ani też s wymagane literae- declaratoriae. Natomiast multiplicitas nie może być i tu pominięt. 3. Co do pokrewieństwa duchownego, potrzeba wyłu- szczyć, czy zachodzi paternitas lub maternitas z jednej a filiatio z dru- giej !Jtrony, czy też compaternitas lub commaternitas, gdyż w pierwszym razie trudnicj o dyspenzę. Jeźeli przeszkoda z wielorakiego wynika źródła (multiplex), nie można tego pomin;ć ( 58, II. 6); natomiast do ważności dyspcnzy nie jest koniecznem nadmienienie, czy podstaw po- krewieństwa jest chrzest lub bierzmowanie. '/.. Co do po krewień stwa prawnego ma być ściśle ozna- czony stosunek adopcyjny, jaki w danym razie ma miejsce. ii Co do przeszkody 7. w y s t ę P ku, należy bliżej określić, który z wymienionych ( 64, 11.) rodzajów tukowI} sprowadza, czy ona jest tajemn czy jawn, i czy nie zachodzi multiplicitas. 6. Jeżeli przeszkodę stanowi ślub cZYRtości, należy koniecznie wy- jaśnić, czy to jest Blub uroczysty (professio religiosa), czy prosty (votum simplex). 7. Przy przeszkodzie m.ixtae religionz's, powinna być w prośbie wyraźna wzmianka, że strony dały wymagane rękojmie, a nawet w wielu dyecezyadl istnieje przcpis, by dokument (literae rpversales), zawierajl}cy to zobowizanie się stron, przesyłano do ordynaryatu. III. Do okoliczności, których w prośbie pomijać nie można, na- lezy przedewszystkiem copula carnab's. Takowa musi być wymienion, jcżeli a) służy jako causa finalis, h) jeźeli strony, wiedzc o przeszko- dzie, zawarły małżeństwo bez dyspenzy i takowego dopełniły per copu- lam, choćby tylko jedna strona działała mala fide, c) jeżeli idzie o legi- tymacyę dziecka, pochodzcego z kazirodztwa. Dawniej - przed 2f> Czer. 18!) - należało wyminiać copulam carnalem i wtenczas. l ), gdy strony zwizane węzłem pokrewieństwa lub powinowactwa, tudzież pokrewień- stwa duchownego, pokrewieństwa legalnego i przyzwoitości publicznej dopuściły się z sob formalnego uczynku (incestus i quasiinc8stus); tak bowif'm nakazywała konstytucya Benedykta 'XIV ."Pastor honus" , de- I) Je!eli copula byl" publiczną, nale!alo jl} wymienić w prośbie do Dataryj; jełełi byla tĄjemnl}, trzeba bylo podaw&Ó drogi! prośbł} do Penitencyaryi pro foro inlemO. Podobnie nlLłe!alo wymienić malmo.am i, jefeli strony w tym celu popełniły copulam mculuo8am, aby sobie przez nil} utorować drogę do dyspenzy. (O. 8. OJf. 1 Sier. 1866). 
469 krcta Kongr. św. Inkwizycyi (z 1 Sier. 1Roo, z 8 Sier. 1Rfin i 1 Lu- z tego 1882) i Penitencyaryi św. (z 1 Czer. 1858 i z 20 Lip. 1879), tudzicż instrukcya św. Kongr. de Prop. Fide z 9 Maja 1 77: atoli de- krct Kongregacyi św. Inkwizycyi z 25 Czer. 1885, zatwierdzony przez Leona XIII, postanowił, że odtl}d dyspenza ma być uważanI} za ważnI}, choćby strony złośliwie czy z niewiadomości zataiły copulam incestuo- sam albo tylko intencyę, utorowania sobie przez nil} drogę do dyspC'nzy. Konsekwentnie niema obowil}zku podawać w prośbie tych okoliczności, ani tcż pytać o to stron. Czy zaś malitiosa intentio ma być wymienionI} wtenczas, gdy copula podanI} została jako causa finalis : podzielone sI} zdunia. Ponieważ, jak się zdaje, dckret z 25 Czer. 1885 nie objmuje tego wypadku, przeto bezpieczniej trzymać się dawnych przepisów, a więc w prośbie wymipniać rzeczonI} okoliczność 1). IV. W prośbie o dyspenzę ma być prócz tego wymieniony powód kanoniczny, i to prawdziwy, innczej dyspenza, jako obreptitia, byłaby nieważnI}. Im trudniej otrzymać dyspenzę od jakiej przeszkody, tern ważniejszy winien być powód; a jeżeli jest ich więcej, należy wszystkie przytoczyć, gdyż czasem tylko zbieg powodów (concur8U8 causarum) zdoła' skłonić przełożonego do dania dyspenzy. Jakie to SI} powody, wyłuszczyliśmy obszernie w  97. Instrukcya dla sl}dów duch, mak w Austryi mówi, że powody w prośbie przytoczone majl} być poparte należytymi dowodami; lecz wystarczy tu poświadczenie proboszcza, że takowe SI} prawdziwe, a w razie potrzeby dołl}cza się drzewo genealo- giczne (schema consanguinitatis vpl affinitatis), świadectwo ubóstwa i mo- ralności, które atoli do Rzymu nie idzie. V. Co do innych okoliczności, trzeba w prośbie o dyspenzę pro foro externo, idl}cej do Oataryi lub do Penitencyaryi, podać dokładnie, wyrażnie i bez skróceń: 1) imię i nazwisko stron. Przekręcenie imienia i nazwiska, n. p. Sanislaus zamiast Stanislaus, Worna zamiast Wrona, lub opuszczcnie jednego z imion nie uwłacza ważności dyspcnzy; czy zaś takowa i wtenczas jest ważnI}, gdy zamiast właściwego imienia lub nazwiska zapisano w reskrypcie przez pomyłkę inne, n. p. zamiast Joannes - Josephus: odmienne sI} zdania autorów. Jedni sl}dzl}, że dy- spenza jest ważnI}, gdy niema wl}tpliwości, do jakich takowa odnosi się osób; inni utrzymujl}, że nie z prawa, ale ex 8tylo Ouriae dyspenza i w tym razie jest nieważnI}, gdy osoby SI} znane i pewne; powołujl} się zaś jużto na konstytucyę Piusa VII Expo8itum nobi8 z IH Czer. 1816, ') Innego zdania jest Lehmkuhl Theol. "lor. II, n. fUl. Por. Pf"Ugl. Koić. R. XI Sierpień, 533. 
470 wystosowan/} do nuncyusza w Hiszpanii, jużto na przywilej udzielany zwykle bif'kupom francuskim (indultem z 15 Listopada): TJ Convalidandi litteraB dispenBationiB, quae nullae fuerint oh errorem nominiB vel cogno- minia contrahentium". PoradnI} jest rzecz!} po odkryciu pomyłki prosić o rewalidacyę dyspenzy, a je2eli błl}d spostrze20no tuż przed ślubem, lub po zawarciu mał2eństwa, przynajmniej uwiudomić o tern biskupa. Pomyłka, znajdujl}ca się nie w reskrypcie ale w pi!imie delegata, nie wywiera 2adnego skutku, wypada jl} jednak zrektyfikować. 2. W prośbie o dyspenzę pro foro externo nule2Y wymipnić na- zwisko dyecezyi, z której strony pochodzI}, a jeżeli każda z nich do innej nale2Y, tedy trzeba przytoczyć nazwy obydwóch; zwykle bowipm Stolica Ar. poleca wykonanie dyspenzy biskupowi lub oficyałowi dye- cezyi narzeczonej. Dobrze jest te2, lecz nie jest koniecznem, uwydatnić różnicę między dyeeezYI} originis i domicilii albo quasidom;ciW; a mia- nowicie, jeżeli strony przebywajl} po za dyecezYI} originis, mog/} prosić, aby dyspenzę przysłano na ręce biskupa tej dyecezyi I w której mie- szkaj/}. Pomyłka co do nazwy dyecezyi, aczby się wkrudła nie do prośby ale tylko do reskryptu rzymskiego,. uniewa2nia dyspenzę, wyjl}wszy, a) gdy jest widoczna, że takowI} popełnili pisarze w Kuryi papieskil'j, h) gdy tylko 1'n parte narrativa prośby a nie w napisie podano mylnie dyecezyę stron. Dziś ta pomyłka rzadko może się trafić, gdY2 dyspenzy wyrabiaj/} się za pośrednictwem biskupa petentów, re-8pective biskupa narzeczonej; dość zutem, gdy się sprawdzi, że strony (lub petentka) maj/} domicilium albo quasidomicilium w dyecezyi delegowanego przez Stolicę ap. biskupa. Tem mniej mog/} robić trudności dyspenzy Peni- tencyaryi pro foro terno, jako mają.ce ogólnikowy napis: TJPropl'io orato-rum Ordinario" , bez wymienip.nia dyecezyi. 3. Miejsce urodzenia lub zamieszkania petentki czy petentów niema być koniecznie wymienione, chyba 2e jako powód przytoczono: angustia loci vellocorum, loeus ad b'Uus maris, lub periculum fidei, spowodowane b} okoliczności/},. że w pewnem miejscu mieszka dużo akatolików. Za to proboszcz w prośbie do ord.ynaryatu musi w każdym rnzie zaznaczyć, że petenci lub petentka sI} jego parafianami. 4. Zgodnie z apost. pismem Magnae nobia z 2!1 Czer. 174R, wy- stosowanem przez Benedykta XIV do biskupów polskich, nall'ży w pro- lihie nadmienić, że obie strony nale?/} do Kościoła katolickiegn 1 ); cza- sem też w reskryptach Stolicy al'. przychodzi klauzula ad cautelam: ł) Jeteli obie strony 81} religii katolickiej, nie jest to koniecznem ad "alcrem dyspensy. 
1-il 7)Et dummodo oratores praefati. ort/tvdoxae fidei cultores vere existant et sub obedientia Banc/ae Romanae Ecclesiae vivant, vivereque et mori inten- dant u . Zwłaszcza wtenczas, gdy jedna strona jest wyznania akatolickiego, nie może bTć ta okoliczność pominięta, i to sub poena nulUtatis, a o dy- spenzę prosi się tylko imieniem strony katolickiej. fi. Wiek narzeczonej ma być koniecznie podany, gdy jako causa fina lis przytoczono aeta,q superadulta; wystarczy atoli powiedzieć, że pe- tentka ma 24 lat skończonych. W niektórych dyecezyach jest zwyczaj, ze bez wyjątku podają w prośbie lata stron, i to według metryki, co też jest zgodnf'm z życzeniem Dataryi, mianowicie, gdy zachodzi pokre- wieństwo lub powinowactwo in gradu secundo tanglJnte prim um , albo pokrewieństwo duchowne inter levantem et levatum. Pomyłka co do wieku tylko wtenczas unieważniłaby dyspenzę, gdyby petentka nie skończyła jeszcze lat dwudziestu czterech, bez względu na to, czy działano mala czy bona fide. Nie potrzeba też określać bliżej stanu petentów, mianowicie, czy pochodzą 7)ex hone.qtis Jamiliis u czy też są "nobiles, illustres, ex princi- palibus seu principalioribus loci u , wyjąwszy, gdy się prosi o dyspenzę 7)ex certis rationabilibus causis u , albo na podstawie powodu kanoniczncgo: Ovnservatio familiae illustris vel conservatio bo7torum in familia ?'llustri. .Wostatnim razie pochodzenie z rodu znakomitego służy jako causa fi- nalis i winno być sprawdzone przy exekwowaniu dyspenzy. Gdyby ktoś zataił w prośbie, 7e należy do szlachty, by mniiszą zapłacić taksę, dy- spenza byłaby mimo to ważną. (8. O. O. !) Wrze. 16i9). tj. Okoliczność ta, że petentka jest wdową, ma być wtcnczas przytoczona, gdy w prośbie powołano się na powód: oratrix filii 8 gravata. i. Stan majątkowy stron należy przynajmniej w przybliżeniu określić, gdy idzie o wymiar komponendy lub o uwolnienie od tiże, a więc w razie wniesicnia prośby o dyspenzę od przeszkody z pokre. wieństwa lub powinowactwa. Ubogim wyrlaje proboszcz świudectwo, trzymając się stylu Kuryi, poczem biskup stwierdza tę okoliczność w pe- tycyi irlącej do Rzymu, albo osobne świadectwo dołącza. !-\. Ze petenci są dobrych obyczajów, może proboszcz w prośbie do ordynaryatu zaznuczyć, lccz nie jest to rzecz!} konieczną, a pomyłka pod tym względem nie unieważnia dyspf'nzy. R Natomiast uprowadzenie (raptus), jeieli takowe miału micjsce, musi być konif't'Znie w prośbie wspomniane, inaczł:i cly"penza byłaby nieważną. Stolica ap. tak wielce brzydzi się tym wY8tępkicm, 7e do każdej dyspenzy dołącza wyraźną lub domyślną kll'lu,mh;: "Dummodo mulier rapta nQn fuerit, et si rapta fuerit, in potestate raptoris non exi- 
4.j2 stat"; tego tez 7.da od biskupów, dajl}c im władzę delegowan, (Por.  61), II. i  9fi. n. fi). W razie dokonanego rzeczywiście uprowadze- nia dodaje Stolica ap. inne klauzule, tyczi}ce się mianowicie przywró- cenia uprowadzonej t"n locum tutum ac liherum, u!ltanowienia dla niej posagu itp., które exekutor dyspenzy uwzględnić powinien. 10. () dyspenzie pierw otrzymanej wspomnieć trzeba wtenczas, gdy nowa dyspenza ma być rewalidacy poprzedniej, albo gdy ktoś, otrzymawszy dyspenzę a voto na jeden tylko zwizek, ehce po rozer- waniu pierwszego drugi zawrzeć. Jcżeli zaś poprzednio papież lub biRkup odmówił dyspenzy, nie jest rzeczl} konieczn w nowej prośbie powoły- wać się na dawni£!jszl}. Nie wolno tylko, i to pod kar nieważności, po odmowie danej przz jedn Kongregacyę, udawać się do drugiej; nie wolno też po odmowie Stolicyap. wnosić prośby do biskupa, z przy- toczeniem tychże samych powodów, gdyż w tym razie nie może biskup korzystać ze swej władzy 1). 11. Jeżeli małżeństwo zostało zawarte z przeszkodl}, a więc nie- ważnie, należy o tern w prośbip nadmienić, choćby została podanI} inna cau,m finaNs. Jak w takim razie stara się o dyspenzę i jak się konwa- liduje małżeństwo, powiemy poniżpj. t 2. W zmianka o zawarciu tak zwancgo małżeń8twa cywilnego nie jest koniecznI} w prośbie o dyspenzę (S. Poent"t. 2 Kwietnia t A3); nie potrzeba też sub poena nullitatis nadmieniać, że to się stało w złj intencyi, by tern łacniej skłonić władzę kościelnI} do dania dY8penzy (8. Poenit. lH Kwiet. 1A3t). 7. drugiej strony okoliczność ta, że akt cywilny już nastl}pił, albo dopiero ma nastl}pić, może być przytoczona jako causa dispensationis ( 97 II. 13), zwłaszcza gdyby groziło nie- bezpieczeństwo, że strony wzgardz ślubem kośdelnym. Obawa musi być jednak uzasadnionI} , a nie potrzeba być skorym do przypuszczenia tejże. JeŻeli strony dopełniły aktu cywilnego w złej intencyi, albo taki zamiar objawiły: naznacza się im, w razie udzielenia dyspenzy, jakl}ś pokutę, VI. Powiedzieliśmy wyżej (* Y9. H), że prośbę o dyspenzę pro foro exte-rno przesyła się zaW8ze do ordynaryatu , poczem biskup albo 8am dyspcnzuje facultate delegata, albo też prośbę na ręce swego ajenta wyprawia do Rzymu. \V pierwszJm razie wszystko tak ma być wyra- żone, jak w drugim; gdyi według reskryptu św. Penitencyaryi z 1 Maja IHf>H, bi!\kup d'yspenzljący moą indultu t"n aliquo impedimento dirimenił!. ') ł'eije De imp. et dUl" nr. 719. - CRilllIUd t. 2. n. 343_ 
473 WInien się we wszystkiem zastosować do reguł w Kuryi rzymskiej za- chowywanych. Czy ten obowil}zek istnieje i w takim razie, jeżeli biskup dyspenzuje potestate ordinaria i quasiordinaria, wyłuszczyliśmy wyzej ( 97, III). VI. Prośha O (lyspenzę pro toro inte1'no. I. Kto siC; stara o dyspenzt;. II. Co ma być wyrażone w prośbie mającej być przedłożoną św. Penitencyaryi. III. Co ma zawierać prośba idąca tylko do biskupa.  101. I. Przeszkoda tajemna ( 32, 5) najczęściej odkrywa się w spo- wiedzi, ztą.d też zwykle na spowiednika spada obowil}zek starania się o' dyspenzę, chyba że tenże uzna za rzecz słusznI} odesłać penitenta z tl} sprawI} do innego kapłana, n. p. miejscowego I), albo do samego pro- boszcza. Lepiej, by tego obowil}zku podjął się spowiednik narzeczonej, jeżeli takowa wie o przeszkodzie, lecz nie jestto rzeczl} konieczn/}o Ka- żdy spowiednik winien dobrze zbadać: a) jaka to jest przeszkoda, b) czy dyspenza od niej jest możebnI}, c) czy obie strony sI} świadome tej ze , dJ czy małżeństwo ma się dopiero zawrzeć, czy już zostało za- warte, e) czy w pierwszym razie da się ślub odłożyć bez obawy zgor- szenia lub zniesławienia stron, Czasem wypadnie zostawić strony in bona fide i postarać się o zwycza;jn/} dyspenzę lub wyjl}tkowo o tak zwan/} sanatio in radice, a potem jednI} lub drug/} zaaplikować; jak za! postl}pić in CflBU perpln:o, gdy jedna strona lub obie sI} in mała fide, wyłns7.czyliśmy w  9R, II. Jeżeli spowiednik o istnieniu prze8zkody dowiedział się po za spowiedzi/}, może również po za spowiedzi/} nwia- domić strony o otrzymaniu dyspenzy, a co do exekwowunia tejże ma się trzymać klauznI, o których będzie poniżj. Mog/} też strony, w celn wyjednania dyspenzy pro fora ,'nterno, użyć pośrednictwa innej do tego nzdolnionej osohy, n. p. probo8zcZa. 1 co i Instrukcya dla 81}dów duch. anstr. w  H7 wyraźnie przypu8zcza. ') N. p. w tym rllZie, gdy ktoś lIPowiada lIi na miejlIcu odpustowem i wrócić tam nie mote tak łatwo. 
47-1. Że ta osoba, jak i inne, które w tej sprawie współdziałaj/}, obowi/}zane są. do zachowania tajemnicy, zbyteczna dodawać. Mog wreszcie strony starać się się osobiście o dyspenzę, bą.dź to udajc się wprost do biskupa lub do wikaryusza gener. 'n spir., którzy i po za trybunałem pokuty mog/} korzystać z władzy przez Peniten- cyaryę nadanej, bł}dź też spowiadajl}c się przed kapłanem, któremu biskup pro foro poenitentiae tę władzę subdelegował. (9!1. II. str. 4 (7). W każdym razie dyspenza, otrzymana dla zakresu sumienia (pro foro int'1r7l0) , nie ma znaczenia (Ha zakrpsu prawnego (pro foro ear terno): gdyby więc przeszkoda stała się później jawnI}, nalc?ałoby się postarać na drodze właściwej o dyspenzę pro foro externo, aby małżeństwo w zakresie prawnym nie uchodziło za nieważne. (Instr. austr.  R7). II. Od przeszkód tajemnych dyspenzlje św. Penitencyarya lub biskup facultate delegata, a w rzadkich razach facultate quasiordinaria. ( 9fi. lU). Wyjl}tkowo daje Datarya dyspenzę od tajemnej przeszkody consanguinitati, in gradu secundo tangente primum, i to przed zawarciem małżeństwa. ( 84, ]). Natomiast Penitencyarya św. może dyspenzować od drugiego stopnia. pokrewieństwa lub powinowactwa ex co pula licita, jeżeli małżeństwo zawarte już zostało, a przeszkoda przez dziesilić lat poprzednich była tajemn. ( 9. 2. c.). Do Penitencyaryi św, udaje się wprost tylko wtencza8, gdy strony. w razie popełnienia występku, lęk8:jl} się, by się biskup flie domyślił sprawców tegoż. ( 100. III. i). W tym wypadku prośba ma być na- pisana. po łacinie, albo przynajmnij po włosku lub po francusku, i za- wierać dokładnie ozm\Czenie miejsca. dokl}d odpowiedź ma być wypra- wiona. .Jak wskazu} zamieszczony w dodatku formularz, adresuje się tak: Eminentissimo ac Reverendis8"imo Domino S. R. E. Cardinalz Ma- jori Poenitenti01'io. Romam, albo tylko: S. Tr7'bunali Poenitentiariae Apostolicae: w środku zaś taki daje się nagłówek: Eminentiss;me ae Reverendissime Domine. Zresztl} należy prosić o dyspenzę za pośredni- ctwem bi",kupa; przyczem albo spowiednik sam redaguje prośbę do św. Penitencyaryi i przesyła takowI} bi!'okupowi, albo też w piśmie do bi- skupa wyjaśnia stan rzeczy i prosi o wyjednanie dyspenzy: biskup zaś prośbę, naleiycie napiiIanI} i opieezętowanl}, wyprawia do Rzymu. Ajl'nt dyecezalny zanosi .ił} do trybunału św. Penitencyaryi, której odpowiedź, również zapieczętowanI}, odsyła bi8kupowi, by tl} samI} drogą. doszła do spowiednika. Do kogokolwiek pisze się prośbę, nazwiska stron majl} być zatąjone, a natomiust przytacza się imiona zmyślone, n. p. TitiUIJ et Caja. ie wymienia się też miejsea ich mieszkania, wyjwszy, gdyby był'R potrzebnI} dyspenza pro utroque foro. 
475 W prośbie, idcej do św. Penitencyaryi pro Joro 1nterno, ma być wyrażone: 1) przeszkoda, i to z tern wyjaśnieniem, że takowa jest ta- jemn. Jeżeli więcej zachodzi przeszkód tajemnych, wszystkie rnusz być dokładnie i in specie sua podane. Jeżeli przeszkoda publiczna ł- czy się z tajemn, ma być w prośbie do Penitencyaryi zamieszczona wzmianka o przeszkodzie publicznej, podczas gdy w prośbie do Dataryi nie wspomina się o tajemnej. ( m. II). Jeżeli w jakiejkolwiek prze- szkodzie zachodzi multiplicitas, nie moie być takowa pominiętą.. W pokrewieństwie lub powinowactwie określa się linię i stopień. in l£nea collaterati inaequali I)ależy koniecznie wymienić stopień bliższy, jeżeli takowym jest pierwszy. W innym razie, sl}dzi wielu kanonistów 1), że wystarczy ad valorem et liceitaum podać tylko stopień dalszy, a to na tej podstawie, że dekret Piusa V "Sanctis8'imus" z 26 Sier. 11)00 tyczy się tylko zakresu prawnego; atoli inni utrzymują., że wymienienie stopnia bliższego jest w każdym razie koniecznem do ważności dyspenzy. Bezpieczniej trzymać się w praktyce drugiego zdania, tern więcej, że według świadectwa Feijego podzielą;ą. takowe urzędnicy św. Peniten- cyaryi !l). . W powinowClctwie ex. copula illicita należy bliżej określić, czy na- rzeczony dopuścił się grzechu z matką., z siostrą., córką., ciotk, siostrze- nicą. i t. d, narzeczonej, lub wzajem narzeczona z ojcem, bratem, sy- nem, wujem, stryjem, bratankiem i t. d. narzeczonego. W pokrewieństwie duchownem uydatnia się, czy to jest paterni- tas czy compatermtas. W przeszkodzie crimims wyłuszcza się, czy zaszła machtnatio lub nie, i czy grozi zgorszenie lu b zniesławienie stron. Mixta religio pod karl} nieważności musi być wymienioną.. 2. Oopula inc8stuosa imalitlosu intentio, jeżeli miała miejsce mię- dzy osobami zwil}zanemi węzłem pokrewieństwa naturalnego, duchownego i legalnego, tudzież powinowactwa i przyzwoitości publicznej, musiała być pierw wymienioną., inaczej dyspenza stawała się niewa7nl}; ale od wydania dekretu O. S. OjJ. z 25 Czer. 1RH5 rzecz się zmif'niła, jak to powyżej wyłuszczyliśmy. ( 100, III). 3. Powód kanoniczny musi być podany; można zae przytoczyć jakikolwiek z tych powodów, które w  97 wyliczyliśmy, z wyjl}tkiem tak zwanego "ex certls rationabiljbus cousis". l) N. p. Reiffenstuel. Kutschker, Aichner, Weber, Cl\rriere i t. d. t) De imp. et di6p. malr, nr. 70R. 
1.7łi 4) Nie można też pomin!}ć na8tpuj!}cych okoliczności: a) czy obie strony wiedz!} o przeszkodzie, lub jedna tylko, gdyż w ostatnim razie prosi si o dyspenzę imieniem jednej tylko, h) czy małżeilstwo ma do- piero przyjść do skutku, albo już zostało zawarte; c) czy w razie za- warcia małżeństwa, nast!}piło to in facie ecclesiae lub clandestine, bona lub mala fide, i czy już przyszły na świat dzieci lub nie. 5, .Wreszcie podpislje spowiednik lub proboszcz swe nazwisko i oznacza dokładnie miejsce swego pobytu. III. Jeżeli bil3kup facultate delegata dyspenzllje in foro interno, winien się trzymać ściśle granic indultu i reguł Kuryi rzymskiej. (B. Poen. 1 Maja 1 R5R). Konsekwentnic w prośbie id!}cej tylko do biskupa należy wszystko to zamieścić, co w prośbie do Penitencyaryi wyrażone być powinno (sub II). Jeżeli zaś biskup daje dyspenzę potestate quasiordinaria, nie jest rzecz!} konieczn!}, acz jest bardzo poradn!} , by się we wszystkiem za- stosował do praktyki i stylu Kuryi. Natomiast przepisy prawa powsze- chnego musz!} być zachowane. Prośbę o dyspenz w zakresie sumienia' wysyła spowiednik lub proboszcz bezpośrednio do biskupa w dwóch kopertach, pod pieczęci!}, i z tym napisem na kopercie: in stricte conscientiosis. VII. DYSI)(,IlZY DatarJi eXt'kWOWRllie (fulm7natio) tychże. 1. I. Komu zleca Datarya exekwowanie dyspenzy. II. O władzy delegata.  102. Stolica ap. nie udziela dyspenz in forma gratiosa, ale tn forma commissoria, to jęst, nie przesyła ich wprost stronom jako już udzie- lonych, ale naznacza jakiegoś delegata. i poleca mu, aby przekonawszy się, że prośba zgadza się z prawd!} (preces veritate nih), zaaplikował stronom dyspenzę. Akt ten zowie się e-.eecutio vel fulminatio dispensah'onia. Mianowicie wykonanie dyspcnz pro foro extłJ'NlO JIIa być powie- rzane biskupom stron, jak tego ż!}da sobór Trydencki Bestł. XXII cap. 5 de _ rej.: n Dispensotl'ones, quacunque auctorltate concedendae, si extra Ro- 
4.,7 manam Curiam committendae erunt, committantur Ordinariis illorum, gui eas impetraverint. Eae vero, guae gratiose conceduntur, suum non sor- tiantur effectum, nisi prius ab eisdem , tamquam delegatis Apostolicis, summane tantum et extrafudicialiter cognoscatur, expressas preces sub- reptiom's vel ooreptionz's vitio non subfacere". Podobny przepis mieści się także w bulli Benedykta XIV "Ad ApostoNcae" z 25 Lut. 1742. Delegatem Dataryi bywa mianowany albo biskup, i to zwykle "Ordinarius sponsae", albo co częBciej się trafia, jego wikaryusz gene- ralny. (Clem. Cap. Etsi pn:ncipalis 2. De rescriptis. - Cap. Romana. De o/ficio vicQ1.ii in VI). Jeżeli w reskrypcie wymienione zostało na- zwisko delegata, on tylko jeden może exekwować dyspenzę. Dyspenzy, delegowune "Ordinflrio oratorum" , exekwuje ten ,,01'- dinarius" , który dał litteras testimoniales, albo przesłał proBbę do Sto- licy BW., bez względu na to, czy to jest Ord-inarius originis, czy domi- C'ili£ i czy obydwóch stron czy jednej tylko, Nie traci on tego prawa nawet wtenczas, gdy strony przed zaaplikowaniem dyspenzy 0puBciły jego dyecezyę i przeniosły się do innej, z zamiarem nie wrócenia nigdy do miejsca dawniejszego pobytu. W tym atoli razie ma delegat uwia- domić, jezeli to za potrzebne uzna, ordynaryuszlI. tego miejsca, w któ- rem małZeństwo ma być zawarte; a może on takie tego samego ordy- naryu8za subdelegować do exekwowania dyspenzy. Tak postanowił Leon XIII na wniosek Kongregacyi S. O/ficii 20 Lut. 1RHH. Jeżeli delegacya daną. została "Ordinario", moie z niej korzystać biskup, jego wikaryu8z generalny, lub tez oficyał, który jest wikaryu. szem gen. im matrimonialibus, dwaj ostatni bez osobnego mundatu 1), Po Bmierci biskupa prawo exekwowania przysłaguje kapitule przed wy- borem wikaryu8za kapitularnego, a po wyborze temuż wikaryuszowi ka- pitularnemu, następnie zaś biskupowi, jego wikaryuszowi gen. i t, d. (S, Poen, 25 Lut. 1820 i 14 Listopada 1R34). DelegacYE;, powierzoną, "Episcopo", moze wykonać biskup i jego następca, lub wikaryusz kap. sede vacante (C. S. Oif. 20 Lut. 1888). Biskup może tylko w tym razie dać osobny mandat wikaryuszowi gen., gdy ma władzę 8ubdelegowania (S. O. C. 2 Sier, 1631 - S. C. Ep. et Reg. in Motulensi 17 Grud. t577 - S, Poem:t. 6 Marca 1R3!) 5 Wrześ. 1859). I) Według dekretu O. 8. Ojf. z 20 Lut. 1888, nazwa "Ordinarii" obejml\ie bi- skupów dyec., administratorów ałbo wikaryU8zów apostolskich, prałatbw z jurysdykcy'ł i "cum territorio .eparato", tudzie ich oficyałów albo wikaryuszbw in .piritualih1u, a .ede ..acante wikaryuszbw kapitularnych albo administratorów. 
478 I>Yt:lpenzy, powierzonej n Vicario generali episcopiw., me może exe- kwować sam biskup, ale tylko sam wikaryusz gen. obecnego biskupa albo następt:y tegoż. (S. U. C. 24 :Maja lG25 i 2 Sit'r. WiU - S. O. Ep. et &g. 17 Grudnia lf>77 i lH Września lROI - S. Poen. 21 Mja 18H3). Tak samo rzeez się ma, gdy napis brzmi: "o.fficiali EpiBCOP!'" Jeżeli biskup umiera lub rezygnuje, wikaryusz generalny tra<'i swą ju- rysdykeyę i nie może wykonać mandatu Stolicy al" Dawniej w tuki m wypudku nie mógł exekwować dyspenzy i wikaryusz kapitularny, ale dekret O. 8. Olf. z 20 Lut. lRRR wyrużnie stanowi: "Vicarium capitu- larem BaS quoque dispenBationes ApostoUcas exequi posse, quae remisBae JU8rint EpiBCOPO vel ejUB Vicario gen. vel Off/ciali, nondum 8XtJcutioni mandatas. Nazwa "OfficialiU. obejmuje takie wikaryusza generalnego, i prze- ciwnie, gdy urząd ten piastuje jedna osoba, a różnica zuchodzi tylko co do nazwy. Natomiast tam, gdzie oprócz wikaryusza generalnego istnieje offi- dalis i1l matrimonialibUB, do tego ostatniego należy wykonanie mandatu danego "Ojficiali". Gdzie jest więcej wikary uszów generalnych, i to z władzą. ł'n so- lidum, ten exekwuje dyspenzę, komu najprzód oddane zostało pismo apostolskie, chyba że sprawy małżeńskie należą. do wyłą.cznego zukresu jednego z nich (uicarius gen. albo otfidalis in matrimonialibus). Jeżeli w jakiej dyecezyi istnieje zastępca oficyała (vice-officialis), może tenże tylko wtedy exekwować dyspenzę przesłaną. oficyałowi, "dummodo Bit quoque vicarius generalis" (S. Poenit. 13 Marca 1 Rng), albo "duranu ł'mpedimento oJficialis in totum eius munUB ab episcopo BubBtitutw" (S. Poen. 7 Wrześ. J873), albo "dummodo episcopw halJeat facultattmł Bubdelegalldi in aingulis casibus" (8. Poen. 5 Wrześ. 1 Hf>9). Jeżeli reskrypt opiewa: n Vicario capitulariU., nie może exekwo- wać dyspenzy ani nowy biskup, ani jego wikaryusz gener., choćby sam wikaryusz kap. został biskupem, (8. POtm. 25 Listopada 1820, 3 Kwiet. 1886). Z drugiej strony mandat, dany wikaryuszowi kapitularnemu, gaśnie z ojt;ciem t:ltolicy przez nowego biskupa i nie przedłuża mu się pod pretek,dem, że "reB jam 11011 88t inUgra", czyli że wikaryut:lz kap. już rozpoczą.ł pewne czynności w celu eXt'kwowania dyspenzy (8. P081ł. 3 K wiet. 1886). W takich razach muszą. strony prosić o "mutatio judicia", to jest, o wyznaczenie innego delegata. Toż samo musiałoby nastą.pić: a) gdyby biskup bawił daleko od swej dyecezyi, a nie miał wikaryusza gene- 
479 ralnego 1); h) gdyby biskup wzbraniał się, to bez słusznej przyczyny, exekwować dyspenzy; c) gdyby delegacya dan/} została. przez pomyłkę obcemu biskupowi. . J£>żeli delegat porobił l-'ewne kroki w celu exekwowania dysl-'enzy, n. p. sprawdził istnienie powodów, a potem, przed dokonaniem exekucyi, utracił jurysdykcyę (n. p. wikaryusz k:\p. po objęciu rządów przez no- wego biskupa): natenczas inny delegat. upoważniony przez Stolicę św. do przeprowadzenia tcj sprawy, dłUSi j/} rozpocz/}ć na nowo, 7'Iquam si res omnino integra esset" (8. Poen. ił Kwiet. lHH(j). Del('gowany przez Dataryę lub Pcnitcncyaryę nie mote komu innemu zlecić exekwowania dyspenzy, wyj/}wszy, gdy mu dano włauzę subd(.łegow:\nia; dyspenza zaś przez kogo innego zuaplikowana byłaby nieważIII}. Moie atoli delegat, bez wl!zclkiego upoważnienia, powierzyć komuś sprawdzenie pewnych okoliczności; a jeżeli mu pozwolono zastl}- pić się subdclegtem, winien baczyć, do jakich aktów reskrypt ap. prawo subdelegowunia ogranicza. II. D..Iegat nie może rozpoczl}ć swego urzędowania, dopóki nie otrzyma pisma 8tolicy ap., aczby wiedział o wydaniu tegoż; inaczej bowiem dyspenza byłab.V" niewa:Jnl} (8. O. O. 12 Stycznia 1606). W wy- konuniu delegacyi winien trzymuć się prawa powszechnego i stylu Ku- ryi, a mianowicie zbadać, czy pismo Stolicyap. nie jest sfałszowane lub podrobione, porównać takowe z suplikI}, sprawdzić przytoczone w niej okoliczności, uwzględnić wszystkie klauzule, a gdyby spostrzegł, że reskrypt al'. jest niewużny z powodu odkrytej obrepcyi lub subrepcyi, albo że zagraża zgorszenie, wstrzymać się z exekwowaniem. Jeżeli delegat wydał wyrok, że dyspcnza jest nieważnI}, jako ohreptitia vel suhreptitia, nie może eofn/}ć tego wyroku, wyjąwszy, gdy przy badaniu nie zachował naletnąj formy, Jeżeli delegat już po zaaplikowaniu dyspenzy poznał, że akt cały dla braku form przepisanych w reskrypcie jest nieważny: może go pod- jl}ć na nowo. Natomiast w razie zachowania form potrzeba starać się u Stolicy św. o perinde 'IXllere, czyli o rewalidacyę dyspenzy, gdyby»ię pokazało, że takowa nie ma mocy, z tego powodu 7'Iquod rescriptum a principio Juerit ohreptitum cum dolo t't Jraude extortum, aut wtllS adhihiti super veritate JUi'rint corrupti, aut denique suhreptio .fuerit no- tahilis in tacenda veritate". (B. C. O. in Pratmsi 4 Lipca 1722). W ta- I) Hi8kup łub wik. gen., bawi4cy po sa IIwoj'ł dyecezy'ł. mota wykonywać to, co nie nllłe!y ad ,;..n.didionem contentiolam, a wił}C mołe da6 abllolucyę, nało!yć pokutę, dYllpensowllć; nie m('M zu cytować 'wiadklow, cbyba przez bawil}cego w dyecezyi delegllta. 
4RO kim wypadku może też biskup jure suo wstrzymać ślub, lub wyst!}pić przeciw zawartemu nieważnie małżeństwu I). Władza danu delegatowi nie ustaje ze smlercią papieża, który udzielił dyspenzę, byleby tylko pismo w Dataryi zostało wygotowane i mandat przesłany (8. C. Bp. et Beg. in Tran. 29 Kwietnia 1740, .Amalphitana 15 Lip. J 740, Mindo1lie1lsi 7 Kwiet. 17(9). Tak samo rzecz się ma z dyspenzami Penitencyaryi BW. pro foro externo. Nato- miast dyspenzy pro forD externo, nie wysłane z Rzymu, tracI} moc swoją. ze Bmierci!} papieża 2}. Gdyby strony nie chciały przyją,ć dyspenzy, udzielonej bez icł!- wiedzy, nie mógłby jej delegat exekwować; jakkolwiek bowiem prze- łożony może dyspenzować li na prośbę trzeciej osoby, to jednak dy- spenza musi być przyjęta przynajmniej przez jednI} ze stron, i nie ma natrafić na opór drugiej strony. 'Vyjl}tkowo tylko można stronom bez ich wiedzy zuaplikować tak zwanI} sanatio in radice, o czem niżej . . SIę powIe. Wyraźne zrzeczenie się dyspenzy, dokonane przed StolicI} ap., odejmuje jej moc wszelkI}. Natomiast gdyby strony zrzekły się użyczo- nej im łaski wobec delegata, mógłby tenże, w razie zmiany ich uspo- sobień, mimo to exekwować dyspenzę. Toż samo, jeżeli zrzeczenie się nastł}piło już post fulminationem, mogl} strony korzystać z dyspenzy, wyjl}wszy, gdy takowa odnosiła się do ślubu. Jeżeliby jednak ktoś, uzyskawszy dyspenzę, porzucił myśl swojl} i chciał wejść w zwią,zki małżeńskie z innI} krewną,: dyspenza druga, W tym razie pozyskana, byłaby waż n!}, bez względu na to, czy w prośbie wspomniał o pierw- szej lub nie; jestto bowiem milczl}ce zrzeczenie się wobec dyspenzują,- cego. Natomiast, jeżeli ktoś po otrzymaniu dyspenzy poślubił innI} osobę. nie zwil}zanl} żadnI} przeszkodą: muże w razie rozerwania tegoż ma. żeństwa korzystać z dawniejszej dyspenzy, gdyż się jej nie zrzekł wobec przełożonego. I) Feije De imp. fil dup. malr. nr. 735. ) Że władza kard. Penitencyaryusza pro foro interno nie ustll,je ze 'mierci,! pa- pieta, powiedzieli'my w fi 9.ł. TI'.k samo rzecz się ma z indułtem zw. facultatu quin- guennalu 
4Hl 2. ł{l'skl''ltta Hahll''i pod wzltdt'm tetrmy. . IO. lJatarya apost. wydaje 1'l'f1krypta z dy"'penz8mi w formie hrl'w, 8 wysyła takowc już to przez wła!omc bióro, już przez Kancelaryę apo- stoIMk. już przez Sckrctaryat Ln'w. ( H4). Przyta('zamy dwa takie re- ,krypta w całej osnowie, z których jeden mieści skrócenia, w Kuryi rzymskij uiywane, i stosuje się do dawnej pisowni l). L Breve Dataryi ap. cum causa honesta. Dilecto fiNo officiali venerabilis fratris episcopi N.. Leo. PP. XIII. JJilecttJ fili salutem et apostolicam benedictionem oblata nobis nuper pro parte dilect.orum filiorum Ambrosii N.. laici et Marie-Josep/'tJ N.. muliel'is corisopiten dioecesis petitt'o continebat quod ipsi qui ut asserunt ex honestis tmniliis existunt ex certis peculiarihus rationabibbus ca"/l.sis ') Tlphan!J TraiIi du di.p. 2.'J1. Alr. AI8, Appbllti8. Autte, Abni8. Aucte, Bene<>, CardiliB, Cunice, n. Circumpeoni. X)lWI, Confeone, C..nBcie, C<. nBeq. ConBtibuB. Delinien, Skrócenia wywane w Kuryi rzymBkiej. Aliter. Aliaa. Approbatill, Auctoritate. AbaolutiooiB. Auctoritate. Beneficio. Cardinalia Canonice. Cen8uria. CircumBpectioni. Chriatua. Confesaiooe. Conacientillł!_ ConBequendae. CoD8titutionibua Definieoda. Prawo malj.6aIl'. .... al 
4H2 animos orum moventihus et nohis apos/t/s cupiunt wvem matrimonialite, copulari sed quia secundo in b'nea equali ex uno ac tertio ex (lItero st;- pitihu8 provenien consanguinitatis gradu in-vem sunt conjuncti desideriU111 eorom ltac in parte adimplere non pos.'1unt ahsque Sedis Aplice dispnt- ideo nohis Itumer suppre fecerlmt exptes pti utei:J in pmssis de Opp1tf' disp1łis gratia providere de he1łl:qnit(lte aplica dignaremur. Nos i,qitur eosde1n eX'ptes attentis ptis causis animum Nrullt etiam moventihus specia- lis gratie fav01'e proseqU/: volentes nec non eorU/n qUf'mlihet a quihusvis excomnis et interdwti aHisque ecclicis sententiis censuris et penis a jw'e Eccle, Elfu8, Exist, Ecclis, Excoe, Emorum, Etm, Exas, Excois, Exptes, .Exunt, Fr., Gnali, Genełium, Hui vel budi, Humter, Humoi, Infraptum, I rregulte. Igr, Intropta, Lis, Litma, Lrae, Lite, MisIes, Mtae, Mrimonium, Magio, Miraone, Mir, N ulltus, Nihilus, Ntra, Ordio, Ordibus, Ecclesiae. Effectus. Existit. Ecclesiasticis. Excommunicatione. Eminentissimorum. Etiam. Existas. Excommunicationis Exponentes. Existunt. ]o'rater. Generali. Generalinm. Hujusmodi. Humiliter. Hujusmodi. Infrascriptum. Irregularitate Igitur. Introscripta. Licsntia. Legitima. Litterae. Licite. Miserabiles. Monetae. Matrimonium_ MAgistro. Miseratione, Misericorditer. Nullatenus. Nibilominus Nostra. Ordinario. Ordinationibus. 
4HR vp[ oh Jtomine quovis occasione vel cau.'1a latis si quihus qlwmodolihet innodati exunt ad effum pntium tantum consequendum harum serii! ahsol- ventes et ahsolutos tore censentes certam tamen de pmssis notitiam non Iwhentes hudi suppnihus inclinoti discretzoni tue de quo plenam in Do- m1no fiduciam hahemus per pntps committimus et mandamus qns dppta per ti! omni spe cufuscumque muneris aut premii etiam sponte ohlati o quo te omnino ahstinere dehere mon6mus de pmssis te dilz'genMr intormes et .'1i per intormat£onem easdem preces veritate niti reperer18 super quo conscientiam tuom oneramus cum iisdem exptihus dummodo dta Maria Orom, Oppne, PP., Pr" Pottus, Ptus, Ptur, PntiulD, Pbter, Pbricidll, Poenia, Poenillria. Poe, Pror. Paupes, Pmissis. Pti, Ptia, Qunus, Qmlbet, Relari, Roma, Reverom, Spealis vel splis. Solemuare, Suppre, Saluri, Spellir, Supplionibus. 8pualibulI, Tn, Tm, Thi" vel Teolia, Tli, Venebli, Vrae, Oratorom. Opportune. Papa. Pater. Pontificatus. Praefatns seu praedictus. Praefertnr sen prlledicitur. Praesentium. Preshyter. Presbytericida. Poenitentia. Poenitentiaria. Posse. ProclIrator, Panperes. Praemissis. Praedicti. Petitio, QuatenulI. Quomodolibet. Regnlari. Romana. Reverendorum Specialis. Sołemnizare Snpplicare. Salutari. Sl'ecialiter. Supplicationibus 8piritlłałibns. Tamen. Tantum. Theołog1a. Titułi Venerabili. V 68trae. 
4R4 Josepha propter llOC rapta non tuerit quod impedime.ntis seCllndi in linen rrequali ex uno ae terti; in altero stiptibus provenien cons(lIIgllinitnt;s g/'{I- duum kudi ac Constbus et Orhus aplicis ceterisque contrariis quibuscum- 'lue non obstan matrimonium -inter se publice slJrvata forma Concilii Tri- dentini cantrahere illudque ,'n facie Ecclie solemnare ac ,'n eo postmodu1lt remanere libere et Hcite valeant aucte Nra ac gratin specinli dlspenses prolem suscipiendam exinde leg mam nunciando volumus autem quod si tu spreta montione Nra hudi aliquid muneris aut premH ocoo.,'łione dispnis pte eX'ler8 aut oblatum recipere presu-mpseris excomnis sententia tamdiu innodatus exas donec a Sede Apla ab iis veniam merueris obtinere et nihilominus dispo a te facienda pta nullius sit roboris vel momenti da- tum Bome apud sanctum Petrum sub annulo Piscatoris die XVIII Fe- bruart"i MDCCCLXXXIII. Pont1ficatlls nostri anno sexto. II. Breve Dataryi in forma pauperum cum causa infamante. Dilecto Filio Of{iciali Venerabilis Fratris EpiscOp1' N. Leo PP. XIII. Dilecte li'ili :ialut('m et Apostolicam Benedictionem. Oblata nobi.'ł nuper pro parte dilectorum {iliorum N N mulieris dioecesis N. petitio contillebat, quod postquam dictus N praefaf.ae N. SOrerli germanm/L ad praesens defz.nctn m ,'n UX()rem duxerat, Exp01lentes pral'tatj sclentes, se primo ex praemissis provl'TIienu gradu ad invicem attinere, non quidt'm pl'ccandi data opera, ut crimine admi&so haec causa foret, no.'1 et Bedem Apostolicam ad misericordiam et gratiam erga ipsos taciliores redfkndi, sed solurn vt'.sana lihidine victi, 8e camaliUr cognoverunt. (;um autem ..n- cut eadem petitio subjungebat, g,"avia ex hoc orta sint scandala, et si matrimonium inter d,ctos Exponentes mi'TIime contraheretur, no'TI solum dicta N gravit6r di.fJamata et innupta remaneret, graviaque exind,. wtra jam 6XOrta orirentur scandala, m etimn ali a mola {orent perti7M- scenda, cupiunt Exponentl's praetati, qui, ut psi asserunt, ortl/odoxoe fidei cultores vere existunt, et .'lub obedientt"a sanctae Romanae eccl"'s;n,. vivunt vivereque et mor; intendunt, invicem matrimonialiter copularj: .'led ,'Jf.a'TIte impedimento kuju..unodi des;derium eorum kac in parte adimplere non possunt ahsque Sedis Apostolicae dispelł!JatWn6. Ideo nobis lmmil;ter sltpplicari fecerunt Exponlłnte.s praetnti, ut t'l8 in praemissis de ab80bt- tt"oni& hl'nt'ficio et opportunae di8pemationis gratia providere de bnłignt'- tau Apostol-ica digna-remur. Nos igitur. qui 8nlutem qUflł"M'mus cunctoru1lł et scandal;s, q//(/71tum Cli/II nQrn;no possumus, Hh,.nter obvif/lllus. ipsosqPłf' 
1-Hń RxpOnf'nteB rrttelltis extmordinrrriis circulUstrrntiis lIoMs notis specirrliil grrrtiae javore pl'osequi volentes nec non eorum quem/ibet a quihusvis ex- communicationis et ,'nterdicti aliisque ecclRsiasticis senuntiis, censul'i. l't poema a iure vel ah homine quaV1:'ł occasione vel causa latis, si quibu. quomodolihet innodati existunt, ad elJectum praesenf.ium tantum cOnBeque1l- dum harurn serie ohsolve1ltes et abE/Olutos lore ce7lsentes: certom taml'n de p,'aemissis notiti'om non habf'ntps hujusmodi suppb'cotio7lihuf/ inclinot; discretioni Tuae, de qua plenam 1'n Domino fiiluciom 'tahnnus, per proe- sentes committimus et mandnmus, quatenus dl'po.'łita per te omni spe cu- juscumque munuis aut proemii l'tiarn .'łponte oblot;, a quo Te omnino rrbstinere debeas, de proentissis Te diligl'nter injormes, et S1' per i7l10r- mati07lem exactnm a personis fide d(gnis rite ac canonice foctam easdem preces veritate reoliter oc omni mendacii et Iroudi.'I suspicio7le prorsus remota niM compereris, supf'r quo Tua ronBcientia graviter onerata rema- net, Exponentes praejawB, qui ut ipsi etiam asserunt, pauperes et mise- roMles existunt, ac ex suis labore et indust/'ia ta7ltum vivunt, inprimis ah invicem separes, dcinde si ve1,i01n 'a Te petierint humiHter, imposita ei.'ł pro modo c/llpae arhitrio Tuo gravi poenitentia saluton', et recepto prius ab l'is juramento" qllod sub spe facilius habf'ndae dispf>71sationis hujusl/lodi incef/tum hunc non commiserznt, et 'luod tolia 7Iunquam de1nceps committe7lt, ne'lue committendi praestabunt au.-cilium, consilium, vel favo- rem ipsof/ ob incestus reatu et excommunicotio7lis oliisf/ue f/ententiis, cen- .'Illria et poems ecclesi"sticu et temporah'hus tam a jure 'Iunm al, hominp t!ontra similio perpetrantps promulgatu , quas ipsi propterea i7lcurrnunt, in utroque loro, imposita etiam eis propter incestu m perpetratum 0/'bit1'io Tuo gravi poenitentin snlutari, et qootpnus contra ipsos causa super prae- missis in judicium quoquomodo deducta lunit, parito judicoto auctoritate nostra hac vice duntoxat absolvrTs in forma ecclesiae consuf'ta. lJl'mum si Tibi expediens videbitur, quod dispensat1'o IlUiuf/modi sit eis concedenda neque scandalum sit ex ea oriturum, super quo conscil'ntiam Tuam etiam oneramus, cum eisdem E:rponentibu8, ut postquam in BPparatione praejotft arbitrio Tuo persevernverint, et dummodo dicta N. propter Iwc rapta non juerit, ipaique Exponentes pauperes et miserabiles existant oc ex suis labore et industria tantum vivant ac orthodoxoe {idei cultor"s v"re ex;- stant et sub obedientio sanctae Romona" F-cclesiae vivrmt vivł'Tf''lue et mo/.i intendant, ut praefatur, quod impedunento primi ex prl,emlssis pro- ve/,iente af/initatis gradus h"jusmodi ac constitutionibus et ordinationibus ApostolicIs ceterisque contrariis quibuscwnque non oDstantihus , motrimo- nium inr se publice, servata forma Ooncilii l'rid, contrahere, illudque in facie Eccl&iae sokmnuare ac in eo p08tmodum remanne lihere et li- cit" v"ll'rT"t. si pro Tu" prudentia pl conJ/cientia ita in Domino e.7:pedire 
-'t.Rf) jurlicnvl'r;s. nuctm.i/nte nostm prnejnta ex gratia speciali dispense.ę, prfJ- lem susceptam , si quae sit et suscipiendam exinde legitimam decernendo. Volumus autem I quod, .ęi Tu spreta monitione nostra hujusmodi aliquid mune1.is met proemii uccasione absolutionis et dispensationis praefatorum ex(qere vel oblatum recipere praesumpseris, excommunicationis sententin tmndiu innodatus t!Xl:ętas, donec a Sede praefatn absolutionis beneficium pe-r satis/actionem condignnm merueris obtinere, et nihilominus absolutio et dispensatio a Te faciendae praefatae nullius sint roboris vel momenti. Datum Romne apud S. Petrum sub annulo Piscatoris die etc. 3. Najważniejsze klauzule przychodzące w reskryptach Dataryi zada- nie delegata co do tychże.  '104. Powiedzieliśmy wyiej ( 101, II), ie delegat, otrzymawszy breve ap08t., winien przedewszystkiem zbadać, czy takowe nie jest podrobione, bądź częściowo bądź całkowicie. Znaki sfałszowania są: brak warun- ków, należących do istoty formy, mianowicie imienia papieża na czele, daty, pieczęci, podpisu kardynała prefekta lub jt'go Bubstytuta, dalej skrobanie luh poprawki w miejscu znaczącem, bez dodania uwagi na boku: TI Gorrecta per me N R"gestl _Magistrum ", pominięcie stylu Kuryi, mycie innego pergaminu lult papieru, umieszczenie czegoś, co się sprze- ciwiR prawu powszechnelllu sine clau.ęulis dero,qatoriis i t. p. \Vyraiono to wszYl!tko w dwóch wierszykach: Forma, stylus, filum l), membrana. liturn , sigillum: Haec sr.x folaata dant scripta vąlere pusillum. Powtóre, obowiązkiem delegata jest przeczytać uwazme reskrypt :lp. i nad pqjcdynczemi klauzulami dobrze się zaRtanowić, jak tego wy- maa Bened)'kt XIV w konst.ytucya('h Magnae nobis z 29 Czer. 17.j.H i Ad tuas mmius z R Sif'r. 174R ()rnówrny najważniejsze klauzule, trzy- mając się mniej więcej powyższych reskryptów i uwzględnijąc zmiany, jakie Datnrya dekret..m z 2R Sicr. 1 R85 wprowadziła. ') Filum odnoi Aię tylko do bul, maj'łcych pieczęć ."owiAną przymocowADI} na znurkn. 
487 L Ex lwnestis .familii s , to jest, z rodzin uczciwych, nu których żadna plama moralna nie cięiy. Jeieli ten szczegół przychodzi in parte narrativa rcskryptu, nie potrzeba go i:;prawdzać; jeżeli zaś przytoczony został w suplice jako causa impulsiva, winien być i:;prawdzony. Tak Pyrrhns Corradns (lih. VIII. cap. II. nI'. .111), Schmalzgrueul'r, SaucllC'z, Tephany i inni. Hdyby się pokazało, że rodzinom petentów, lub jednj tylko strony, brakuje tej cechy, a w prośbie uie było właściwego po- wodu kanonicznego (causa finalis) , ale tylko vowody drugorzędnc: dy- spenza byłaby nieważną. itrzebaby pro<\ić o perindevalere 1). V\' wą.tpli- wolici praesumptio stat pro valore actus. 2. Nos igitur eosdem et eOl'um quemblihet a quihusvis excommuni- cationis et interdicti ali'isque ecclesiast£cis sententiis, censuris et poenis a jure vel ab homine, quavis occasione vel causa latis; si quihu,ę quomo- dolihet -innodati existunt, ad effectum praesentium duntaxat conseqll,endum, harum serie ahsolventes et ahsoluws fore censentes. .Jestto generalna abso- lucya od wszystkich cenzur, a więc i od zastrzeżonych w konstytucyi .Apostolicae Bedis z 12 Paź. 1869. Daje ją. papież gratiose i ad cautelam, to jest, w tym celu, iżby petenci, w razie gdyby w jakie cenzury byli popadli, mogli korzystać z łai:;k udzielonych im reskryptem papieskim (Cap. 1 De rescriptis in VI); zrcsztl} cenzury pozostają. w swj mocy. Przywilej ten nie przysługuje jednak heretykom, ani tym w"zystkim, których wyjmuje 1)0 reguła Cancellariae 2). () absolucyi specyalnej w ra- zie kazirodztwa będzie mowa poniżj. 3. Deposita per te omni spe cujuscumque munerig aut premii, etiam sponte ohlati, a quo te omnino abstine-re debere monemus; na końcu zaś przychodzI} te słowa: Volumus autem, quod si tu spreta monitione Ko- stra hujusmodi aliquid muneris aut praemii occasiolle praelllissorum exi- gere, aut ohlatum recipere temere praesumpseris, excommunicationis sen- tentia innodatus existas... et nihilominus ahsolutio et dis-pensatio faciendae praefatae nu1lius sint roboris vel momenti. Końcowy ten dodutek brzmi w nowszych reskryptach tak: "Vetito omnino ne aliquid muneris aut prae- m;i exigere aut ohlatum recipere praesumpser£s; a więc rygor kary zła- godzony został dekretem z 2R Sier. tRR!). Ze delegat za exekwowanie dyspenzy nic zl}dać i przyją.ć nie moze, mówiliśmy wyżej ( 9R, IV). Tylko notaryusz, pro examinandis testibus et sumendo ceteras informa- tio1UJs, ma prawo do małej zapłaty; według dekretu S. C. C. z r. 15!:JO do czwartej części dukata. ') Tepbany Traili da dup. nr. 24ó. ') Por. Rigant. ad reg. 66. Cancel, 
48H . 4. De praemissis te di[igentel' 'inform8, iJt si piJr informationtJ1n iJflsdiJm p"iJces ViJrltate niti repiJreT1S, super quo conscientimn tuam one- ramus. 'vV tych słowach mieści się wyraźny mandat sub gravi, _aby de- lcgat przed exekucYI} dyspcnzy sprawdził, czy rzecz się tak ma, jak podano w prośbie. Gdyby tego zaniedbuł, zgrzcszyłby ciężko, wyjąwszy ten wypadek, gdy rzecz jest widoczną. (nsi notaria esst priJcum ViJ- l'ita.ąU, SancJtez [ib. VllI. d. 39); czyby zaś wtcnczus dyspenza była wain/}, lub nie, rMnie sl}dzl} kanoniści. Jcdni uważąjl} j/} za ważnI}, je7eli tylko prośha zgadzR się z prawdą; inni żl}dają bezwzględnie we- ryfikacyi jako koniecznego warunku do ważności dyspenzy; inni tylko co do dyspenz pro foro extrno; inni jedynie w tym razie, gdy w re- "krypcie mieści sit: klauzulu przytoczona, nie zaś wtenczu8, gdy ta klau- zula brzmi: "si ita estu" alb,,: "si vtJra sunt exposita" , albo: "si preCB vritate nitunturu,. W res:.ryptach wydawanych po 2R Sier. 188fi za- miast słowa "si preces veritate n#i repereri.ą" mieści się zdanie: ,,81: vera sint xpositaU,. Zc "łów soboru Tr'denckiego (Sess. XXII. cap. 5 de ref.) wy- pływa, Że co do dyspcnz, "quae gmtiose concedunturU" koniecznI} jest weryfikacya ad valorem, Taki 8am przepiR co do 'dyspenz in forma cummi,ąBoria zawiera się w konl!tytucyi Benedykta XlV nAd ApostoH- caiJu, Z 5 Lut. 174.2, przynajmniej, o ile się tyczy sprawdzenia powo- dów: "Cum expriJssio causarum iJal'umque ViJrt"{icatio ad substantjam et validitatem dzspensationis pertineat, i[lisquiJ defiC'ientibuB gratia nu[la ac i''T1'ta sit nullamque excut;onem 'lIk!Ireaturu,. A jeżeli proboszcz przed wniesieniem prośby, jak się to zwykle dzieje, sprawdził podane w niej okoliczności, jestże koniecznI} druga we- ryfikacya? Pierwsze sprawdzenie nie jest przepisane prawem powszechnem, może atoli wystarczyć, byleby delegat przesyłając reskrypt proboszczowi, nakazał zbadać przed wręczcniem dyspenzy, czy żadna zmiana nie za- szła. Nie wyklucza tego sposobu Pro8per Lambertini (BQnedykt XIV) w Ir-.st. ccl. 87. n. 34.: "AdhihiJndam ah łJZccutoriJ accuratam diligiJn- tiam, quam modo ostiJnd/mus: aliter irritam fiiJr; dispensationem, nisi for ipsiJ aliunde rei ver-itatmn justamque causam cognovtJrit". Kiedy zaś biskup z St. Poelten X. Józef Fel.1slcr przedłożył w r. ] 868 Penitencyaryi św, nal!tępne dubium: "Num hene se gereret quidam 0.,.- dinar-ius, qui praemis8is per parochum StJłJ vicarium forantJłJm łJt per tstt'!I infor-mationibus pro concedendis [iunB ad impiJtrandatl apud Ap. Sdm di8pensationu, inde acceptas [iteras .ApostolicaiJ di8pensationitl ahs- q mora extJcutWni mandahat easquiJ parochlB remituhat, eis p-raiJcipiens, n i/las contrahentihus manifutariJnt, nisi vera usent Xposłta"; otrzy- lłIał takI!- lubo nieurzędowI} odpowiedź: "Inquzsitio, quae praiJcipitur in 
489 Ap. literis matrimonii, e:r; narratis quoad suhstantiam fieri videturll.. Po- dobnie oświadczyła Penitencyarya św. 27 K wiet. ] 8R(j, Co do przedmiotu, delegat winien sprawdzić: a) czy przeszkoda jest ta sama a nie inna, jak wprośbil' wyra- zono. Szczególnie przy sprawdzaniu przeszkody puhlicae honestfltis ex matrimonio rato n. c. niemałej potrzeba baczności, gdy idzie o przepro- wudzenie dowodu. ze małżeństwo nie zostało dopełnione, Jezeli ten do- wód jest niedostateczny, Stolica Ap. odmawia dYt!penzy (Por. rl'zolucye S. C. O. in Leodiensi 10 Maja 1755, in Pennensi diRp. 2!J Maja 171)6, in Gadicensi 12 Czer. 17()2, in Goloniensi 5 Czer. 1779 etc). Gdyby się pokazało, ze zachodzi inna przeszkoda, ulbo ze zamiast blizszego stopnia podano dalszy, albo ze więcej istnieje przeszkód, albo ze jakaś przeszkoda jest wieloraką. (multiplex), Ił o tern w prośbie nie było wzmianki: dyspenza jest niewazn/}. Według zdania powszechnego, strony obowi/}zane SI} odkryć przed delegatem wt!zystkie przeszkody, jakie im tamuj/} drogę do zawarcia ważnego maHeńo!twa. Wyją.tek zachodzi tylko co do przeszkody tajem- nej, od której już poprzednio otrzymały dyspenzę pro toro interno. Gdyby atoli ta przeszkoda stała się potem publiczną, dyspenza pro Joro int, utraciłaby moc swojl}. h) Potrzeba sprawdzić, czy powód przytoczony rzeczywiście istnieje, gdyz, jak się wyzej rzekło, pomyłka lub fałsz in causa finali, acz hona fide popełniony, uniewaznia dyspenzę. ({} 97. III), Dość, by powód ist- niał tempore fulminationis, acz wielu kanonistów, powołujl}c się na de- klaraeyę św. Penit. z 28 List. 1851, 71}da istnienia tegoz i w tym cza- sie, gdy papiez dyspenzuje. Przyznujemy im słuszność co do dyspenz danych in forma gratiosa, natomiast co do dyspenz danych in forma commissoria -- a takiemi 8/} dyspenzy od przeszkód maHeńskich - wystarczy, gdy powód istnieje w czasie exekwowania tychze. Jezcli po- wód przestaje istnieć dopiero post fulminationem, n. p. gdy narzeczona dopiero wtedy otrzymała posag, którego się pierw nie spodziewała: dy- spenza, według zdania wielu autorów, nie przestaje być wainą.1). Gdyby się dopiero po zawarciu małżeństwa wykryło, że powód był fałszywy, atoli strony działały w dobrej wierze: trzebaby je zostawić in hona fide, i postarać się o perinde vakre, albo o tak zwanI} sunatio in Tadi; dyspenza bowiem była nieważnI}. Jak p08tępOWać przy weryfikacyi po- jedynczych powodów, wyłuszczyliśmy w {} 97. e) Potrzeba sprawdzić niektóre okoliczności i przymioty petentów, o czem w {} 100 była mowa. NajstoBOwniej użyć tu świadków. ') Tak 811A1'E1z. Pontiu8, De Justi8. Heilfeoatuel, 8chmalzgrueber, Carrillre i t. d. 81a 
490 d) ,Jezeli dysl-'cnza dałll została in forma pauperum, potrzcba sl-'rawdzić, ze petf'nci 81} pauperes et miserobilps, zwłaszl'za gdy w re- skrypcic przychodzI} słowa: n Dummodo ips': pauperes oc miserab(les pxi- stant", albo: nDummodo ipsi prneter supradicta bona niMl aliud habeant, neque sperare possint". Co do sposobu sprawdzenia, moie to uczynić delegat sam przez się, albo przez kogo innego, n. p. l-'roboszcza; lecz informacye winny pochodzić od obcych, a nie od petentów, z wyjl}tkiem trybunału su- mienia. Dochodzenie sl}dowe jest wtenczas koniecznem, gdy ktoś się sprzeciwia wykonaniu dyspenzy, albo gdy w reskrypcie przychodzi klau- zula: "Per infQrmationem exactam n personis fide dignis rite et recte examinat:is canonice habitam preces veritate realiter ac omni mendacii et jra/łdis suspicio.ne prorsU8 remota niti". W takim razie przesłuchuje się świadków zaprzysięzonych 1). Zresztl} wystarczy informacya pozasl}dowa (extrajudicialis) , a jako środki dowo- dowe słul}: zeznania dwóch, według potrzeby zaprzysiężonych świad- ków, dokumenta i świadectwa metrykalne. opinia publiczna zatwierdzona przez świadków, przysięga petentów, w razi\" gdy jej reskrypt wymaga, n. p. pro excludenda maNtiosa -intentione. Jeżeli sprawdzenie zlecone m zostało proboszczowi, ma tenże trzymać sił; ściśle mandatu. fi. Dummqdo dicta oratrix proptel' hoc rapta non Juerit. Kościół tak bardzo ma w obrzydzeniu wyst(Jpek raptus, że w reskryptach umiesz- cza zazwyczaj tę klauzulę. Jezeli tedy porwanie miało miejsce, dyspenza staje się nie ważnI}, choćby tymczasem porwana wróciła in locum liherum et tutum (S. C. C. 1 Grudnia 15H3), i nic nie pozostaje, jak starać się w Rzymie o perinde valere. Ił. Motrimonium inter se puhlice, seroata forma Concilii Tridentini contrahere iUudqlle in facie Ecclesiae solemnizare ac in eo postmodum remanere libere et liciu valeant. Strony po otrzymaniu dyspenzy majl} zawrzeć małżeństwo według formy przez sobór tryd. przepisanej; a więc wobec proboszcza i dwóch świadków, jakoteż po ogłoszeniu zapowiedzi, od których jednuk biskup może uwolnić. W razie całkowitego zaniedba- nia zapowiedzi, dyspenza nie byłaby nieważnI}. In Jacie ECcUsiae, nie znaczy: w świl}tyni Pańskiej, ale według przepisów Kościoła i wobec pewnj liczby wiernych. 7. Prokm sU8cipiendam «Linde legitimam nunci'ando; jeżeli zaś za- chodzi podejrzenie, że co-pula miała miejsce, albo jeżeli małżeństwo nie- ') NajdokładniejBII'ł modl'.! wybadania świadków i petentów podĄje Laur, Vi,. de NioolliB w dziele Prazu CGnonieG ele. Por. Ku&8chker DM kaM. Eh. T. V. Blr. 229. 
491 wa:lnie zostało zllwartem: natenczas klauzula ta opiewa: Prulem susce- ptam, si qua sit, et susC1'piendam exinde legitimam decernendo. Nadaje ona delegatowi moc legitymowania tych dzieci, którt' się urodziły przed usunięciem przeszkody, a ztl}d, jako proles spuria, przez salllo następne zawarcie mał:lenstwa nie mogl} być legitymowane; nie objmuje atoli dzieci spłoozonyeh z cudzołożnych stosunków. (Ben. XIV konst. Reddi- tae Nobis z l) Grud. 174,4). Delegat może nawet wtnczas ogłosić de- kret mieszczący legitymacyę, gdy tego zanit'dbał przy exekwowaniu dy- spenzy, albo gdy jedna ze stron lub obie pomal'ły przed zawarciom mał7enstwa, byleby tylko same tt'go zamiaru nie porzuciły 1). W reskryptach in furma pauperum cum causa injamante mieszczl} się krom tego niektóre klauzule, im tylko właściwe, jak n. p.: 8. Exponentes pmetatos, qui ut ipsi etiam asserunt, pauperes et miserabiles existunt, ac n "Buis labore et industria tantum vivunt, impri- mis ab invicem separes. O pierwszj części tej klauzuli już mówiliśmy; w drugiej zawiera się mandat rozłączenia winow8:jców a thoro et hubi- tatione, jak to wyraźnie orzekła św. Penitencyarya 4 Li p. 1834", tak ze nawet wszelka poufała schadzka jest im wzbroniona. Gdyby rozłl}- czenie quoad hahitationem było niemo1.cbne, dlatego n. p" ze strony za- warły już cywilny zwil}zek, albo :te wobec świata uchodzI} za mał7on- ków, nale1.Y przynajmniej żl}dać separacyi quoad thorum: a w razie, gdy w reskrypcie mieści się warunek sine qua non: ",I'1IJuncto eis sub gra- vissimis poenis, ne in eadem doTIW habitent U , trzeba prosić Dataryę o wy- kreślenie tej klauzuli. W naj nowszych reskryptach ta klauzula brzmi: ",Bemoto, quaten'UB adsit, Bcandalo, praesertim per separationem tempore tlbi praeviso, si {im poterit". Może zatem delegat użyć innego środka do usunięcia zgorszenia, jeżeli rozłączenie jest niemożebnem albo na- suwa wielkie trudności (8. Poen. 12 Kwiet. lRR9). 9. Imposita eis pro modo culpae, arbitrio łuo, gravi poenitentia sa- lutari. Musi zatem delegat nało1.Yć stronom. które się dopuściły grzechu, odpowiednil} pokutę, rozumie I:!ię in/oro exte.rno 2 ). Gdyby tego zaniedbał, albo gdyby strony nllznaozonej pokuty przyjl}ć nie cht'iały: dyspenza in forma pauperum byłaby niewa1.nI}3). Natomiast niewykonanie pokuty ju? przyjętej nic unieważniłoby dyspenzy (8. Poenit. 4 Stycznia 1 R39). Jeżeli jednak w reskrypcie znajdujl} się słowa: Qua peracta , musi po- ') Feije De imp. d dUp. nr. 740. II) Dodatek: ".i "eniam a te pdi1łl" nie przychodzi .. Dajnowszych reskryptach. 'J DYllpeDZa in forma ordinana nie byłaby niew&tną w razie, gdyby delegat omieszkał nunaczyć pokntę, re8kryptem nakazanI}. Przyjł}Cie pokuty musi w k&tdym razie nlU!tI)pi6, inaczej nie moina e:lekwowa6 dyspenzy. W razach trudnych trzeba po- wtbmie pisAĆ do Dataryi o usunięcie tej kłaDZuli. 
492 kuta być odprawionI} przed exekwowaniem dyspenzy, co jest zgodncm z rezolucYI} S. C. C. £n Ae.qitan£ensi D£spens. z 19 K wiet, 11m2. Zwykle Dutaryu w reskryptach £n lorma pauperum każe nakładać g1'avem poen£te1ltiam salutrem, w reskryptach in lorma ordmaria tylko salutarem ; rozumie się, jeżeli strony dopuściły się grzechu. Miara pokuty ma zalcżeć od stopnia winy i od okoliczności winowajców; w każdym atoli razie ",melius est errare £n misericordia remittntd;, quam in sever£tate ulciscendi". (Św. Leon W.) .Jeżeli w reskrypcie in forma pauperum, przynajmniej co do bliż- szych stopni, mieści się klauzula: "Peractis ab eis duabus sacramenta- libus Confession£bus": nie może delegat absolwować stron in foro externo et £nterno non sacramental£, dopóki się nie wykażl} liwiadectwem spowie- dnika, że po dwakroć spowiedź odprawiły l). tO. Recepto ab eis juramento, quod sub spe .faciltus habtmdae d£- speTlsationis hujusmodi incestum hunc non comm£serint et quod tale nun- quam deinceps comm£ttent neque committentibus praestabunt auxilium, con- siHum et lavorem. Klauzula ta została zniesiona dekretem Dataryi z 28 Sier. 1885, zatwierdzonym przez Leona XIII. 11. lpsos ab incestus reatu, excommunication£bus, aliisque senten- tiis, censuris et poems ecclesiasticis et temporalibus, tam a jure, quam ab homine contra similia perpetrantes promulgatis, quas ipsi propterea ,'ncurrerunt, in utroque foro absolvas, Dawniej na podstawie Clem. uno De oonsang. et alfin. krewni i powinowaci, wchodzl}cy w zwil}zki z kre- wnymi lub powinowatymi bez dyspenzy a ze świadomości/} przellzkody, wpadali w kll}twę lat{uJ senUntiae, ale nie zarezerwowan/}o Twierdz/} ró- wnież niektórzy kanoniści, acz inni sprzeciwiaj/} się temu, że Grzegorz XIV w konstytucyi Sicut antiquU8 z l Mar. 1590 obłożył kl/}tw/} lata e sen- tentiae kazirodztwo przez krewnych, lub powinowRtych 10 lub 2 0 stopnia eliam extra figuram matrimonii popełnione. Atoli te cenzury nie zn8:j- duj/} się w konstytucyi Piusa IX Apostolicae Sedts z 12 P&żd. 1869, należy je tedy uważać za zniesione. Za to w wielu dyecezyach kazi- rodztwo in gradu primo et secundo jest rezerwat<'m biskupim. )[imo to, jeżeli powyższu klauzula znajduje się w reskrypcie, ab- solucya a CMłsuris et poeni9 musi pod kar/} nieważności poprzedzać za- aplikowunie dyspenzy. Daje takow/} 8am delegat, i to extra poenitentiae tribunal (S. Poen. 4 Stycz. lRH9), jeżeli dyspenza udzidon/} była pro Joro externo. Strony nie potrzebuj/} stawić się osobilicie przed delegatem, 'i Feije De imp. et dup. nr. U2. W r68kryptllch ....ydR....łmych po 28 Sierp. 1886 tej klauzuli niemI!_ 
4H ani nawet wtenczas, gdy w reskrypcie przychodzI} słowa: in forma Ec- cle.9iae consueta 1); w formie ZąB nuleży wyrazić, ie:się daje absolucyę ."tacultate apostolica a censuril/ rt poem's ecclesiosticis et a reatiblls in Hteris expositis" 2). 12. Et qllate7lus contra ipsos causa sllpn praemiIJsis in judiciu7n quoquomodo deducta jllerit, parito jlldicio. Klauzula ta nakazuje, również sub poena nullitatis, aby w razic gdy sprawa o kazirodztwo wytoczonI} została przed sl}d duchowny lub Bwiecki, oczckiwać wyroku ante fulmi- nationem; inuczej bowiem danie absolucyi i wyonanie dyspenzy nie byłoby ważnem. PrzychodzI} tez w reskrypcie in t01'ma pauperum inne klauzulc l jak n. p.: Demum si tihi expediens videhitur, quod dispensatio hlljusmodi Bit concedenda, neque scandalum sit t!X ea oriturum, co znaczy, :7e delegat winien baczyć, czy co nie stoi na zawadzie exekwowaniu dyspenzy, i czy ztl}d jakie zgorszenie nie powRtanie. Czasem w tym raził-, gdy strony dopuBciły się kazirodztwa. luil mala fide zawarły nieważne małżenstwo: dodaje Stolica ap. kluuz.ulę: Volumu.9 autem, quod contrahentiu1ll praejatorum nlter alteri Bupervivens perpetuo ahsque spe conjugii remanent. Lecz klauzala ta, diB coraz rzadsza, nie wzbrania następnych zwil}zków pod karą. nieważnoBci; o dy- spenzę atoli od niej prosić trzeba. 4. SposMI t'xł'kwowuniu tlysl)('nz Dataryi. . 105. Skoro delegat apost. przekona się, że delpgacya została mu rze- czywlscJe powierzona, ie reskrypt nie jest podrobiony, że okolicznoBci podane w prośbie bl}dź przezC1\ bdż przez subilplegata zostały spra- wdzone, że wreszcie wszystkim klauzulom stało się zadosyć: winicn przy- stl}pić do exckwowania (ad Julminationem) dYRpenzy. ezyni to zaB: t) na piśmie i w słowach wyraźnie orzekajl}cych, ie stronom danI} zo- stała dyspenza, a nie jakieś ogólnikowe pozwoll'nie zawurcia mał7en- I) Niektórzy k"noniki !'łd"j'ł tego, gdy jeeł dod"tek "in forma Eccluifu con- nuta". W nl\inowBzych reBkrypłlub koniec tej klauzuli brzmi: "Rac ttice 'antum peor- 'e _ille per alium a1uollltU". (Dekr. z 28 8ier. 181-15). ') Feije l. c. nr. 7fto. 
494 stwa (8. G de Prop. Fide H Grud, lH6). W tym celu wystawia osobny dt'krpt, w którym przedstawia pokrótce przebieg sprawy i zamieszcza treśl reskryptu, a zal'azem wzmiank o sprawdzeniu i dopełnieniu klauzul 1). Czyni to 2) imienicm i powagI} Stolicy Apost., co też w dekrecie dyspenzy winno być zamieszczonem. (Por.  95. I. O używaniu władzy delegowanej. 15). Tam gdzie istnieje zwyczaj t!prawdzania prośby przed odesłaniem jej do Rzymu, a więc także i w naszych dyecezyach, przesyła dele- gat apostolski rzeczony dekret proboszczowi, z tem poleceniem, aby przekonawszy się sumarycznie, że eo do przeszkody, powodów i wa- inych okoliczności żadna zmiana nie zaszła, zawiadomił strony po za konfesyonałem o otrzymaniu dyspenzy, dekret zaś złozył w aktach parafialnych i zanotował ,'n libro copulatorum. Gdyby strony przed tern uwiadomieniem, ale juz po wydaniu dekretu, zawarły małżeństwo: hyłoby takowe waznem (Rota romana in decision. 280. n. 5. die 5 llecemb, 1607). .Jeżeli ddegat ma władzę ,mbdelpgowania i mianował subdelegutR nd fulminationem: winien tenże zastosować się we wszystkiem rio klauzul reskryptu i reguł Kuryi rzymskiej. Słuszna atoli, by delegat tylko in ca.ęu nec6ssitatis korzystał z tej władzy. VIII. o dyspenzach Penitencyaryi ŚW. 1. D Y S Ił e Ił z . !4w. P e Ił i t f' Ił C Y n I' y i pro utroque foro, I. Klauzule reskryptu św. Penitenc. pro utroque foro cum caUlJa honesta. II. cum causa infamante. {}. 106. I. I )yspenzę pro utroq foro, a więc tJXk!rno i inrno, daje Peni- tencyarya św. wtenczus, gdy przeszkoda jest publieznl} i zachodzI} pe- ') Formularz w dodatku, 
495 wnc okoliczności (Por.  94.. 2. e.). W takim razie deleguje zwykle do exekwowania dyspenzy proprium oratorum Ord-inarium; a władza ta, która lIrzysługuje Zal'llZelIl wikllryuszowi gen. lub oficyałowi in matri- moniaHblPJ, nie ustaje ze śmiercią. lub ustą.pieniem Oar.. Poenit6. ..ocuji .J.-łfajoris\ choćby reskrypt nie został jeszcze wręczony delegatowi. Jeżeli w prośbie podany został powód przyzwoity (causa honesta), umieszcza Penitencyarya św. w rel!krYl-'cie pro foro externo następują.ce klauzule: l. A quibusviB Bentenfiia, cenBuMB et poeniB ecclelliasticiB tam a jure, quam ab homine, quavis occasione vel causa latis, ad effectum infraBcriptae gratiae dumtaxat conBequendum, JeRtto zatem generalna ab!\olucya. od cenzur ad cautelam, iżby petenci mogli korzystać z dyspt'nzy. 2. Si vera Bint expoBita. A więc dyspenzy tak Dataryi jak Peni- tencyaryi o tyle tylko są. prawomocne, 9 ile opierają. się na prawdzie. Konsekwentnie i tu weryfikacya jest potrzebnI}. 3. Erogata ab eis aliqua eleemosyna judicio ipBiuB Ordinarii taxanda et definienda. Jałmużna ta winnu być dana pod karl} nieważności, miarę zaś jej i cel oznacza OrdinariuB. Całkiem ubodzy mogl} być od niej uwolnieni, czyli raczej jałmużna im samym dostaje się w udziale. Uiszczenie się z tego obowią.zku moie nastą.pić pOBt fulminationem (S. Poen. 11 Czerw. 1859), ale obietnica musi być pierw uczyniona. 4.. Dummodo inter eOB aliud canonicum non exiBtat impedimentum. Gdyby oprócz wymienionej przeszkody inna jaka zachodziła: dyspenza byłaby nieważną., choćby zatajenie nasąpiło bona /ide. II. Jeżeli powód zniesławiają.cy (causa t'nfamanB) a szczególnie ka- zirodztwo, jest podstawI} dyspenzy, nakazuje zwykle reskrypt Peniten- cyaryi św.: 1) nałożyć winowajcom pokutę, i to ",qravem poenitentiam salutarem, albo gravem et diuturnam poenitentiam Balutarem , albo tylko congruam poenitentiam Balutarem". Jeżeli Penitencyarya św. nakazuje nałożyć "poenitentiam longam, quae Baltem per annum duret" , natenczas delegat tego czasu skrócić nie może. (S. Poen. 15 Lip. 1881). Według zdania autorów, odmawianie różańca raz w tydzień ale przez cały rok jest pokutą. długą. i ciężkI}. 2. Reskrypt Penitencyaryi św. pozwala przytem delegatowi absol- wować winowajców "Bive per se sive per aliam -idoneam eccleaiaBticam perBonam ob 8() ad hoc Bpecialiter deputandam a cenauru et poenis ec- clesiosticis, si qUflS oh praemz8sa incurrerit, et ab inBtus reatibus". We- dług Oap. 1. de rf'llcriptis in VI, sprawy.Stolicy apost. winny być po- wierzane "dignitate praediti8 aut perBonalum ohtinrntihus, st!U eccleBiarum cathedralium canoniciB": nie jestto jednak koniecznem przy exekwowa- niu dysllenz Penitencyaryi św. Orzekła to sama Pcnitcncyarya, gdy na 
49fi zapytanie oficyała z Bourges (11 Czerw. 1859): TI Utrum per hanc 00- cem TI idoneam", quae reperitur in indulto 15 Novembris 1), intelligenda sit persona in digm'tate constitutall., taką dała odpowiedź: " Negativ6, nisi y'd expresse dedaratum {uerit. 3. lnterdicto eis pr,:us quocumque tractu, i to zwykle per t6mpus slhi benevisum, per mensem albo per d,WS menses. W najnowszych re- skryptach (od r. 1 H83) klauzula ta brzmi: TlPraevia oratorum separa- tione ad tempus, ordinario benevisumll.. Petenci mają być zatem rozłą- czeni i to nietylko quoad torum et habitationem, ale tak, ie im wszelkie poufałości gl'zeszne sI} wzbronione. Gdyby już po ogłoszeniu zakazu, a przed exekwowaniem dyspcnzy, dopuścili się ponownie kazirodztwa: dyspenza 8tałaby sil;' niewainl} i trzebaby prosić o jej rewalidacyę, chyba że w reskrypcie danI} została delegatowi władza Tlab incestus re- atibu8 etiam usque ad praesentiltm executionem torsan iteratis". W ypo- wiedziała to Penitencyarya św. 15 Lut. lR542). Jeieli strony nie popeł- niły wprawdzie kazirodztwa, ale przekroczyły zakaz delegata Tlper coha- bitationem vel per conv67s"fl:on,m, quae admy'rationem pariat" 3): trzeba im nowy termin do rozłl}l"ze,." 1. się wyznaczyć. Natomiast nie ( wzbronione stronom przyzwoite rozmowy, nie sprowadzające niebezpieczeństwa grzechu; gdyż według deklaracyi Pe- nitencyaryi św. z 1 Lip. I Bóg, przez słowa: Tlquocumque tractu" , rozu- mie się to tylko, co przeszkadza Tlresipiscentiae oratorum U i Tldati scan- dali reparatiom'". Gdyby przy takich schadzkach zaszły nieskromne dotykania się, ale nie co pula incestuosa, wykonanie dyspenzy 'nie byłoby wzbronione; jakto orzekła św. Penitencyarya (4 Lut. 1884) na zapy- tania X. Planchard'a, wikaryusza gen. z Angouleme. 4. Exhibita fide sacramentalis confessionis. Klauzula ta, datujl}ca Się według Caillaud (Manuel des dispenses nr. 279) od roku 1853, wy- l) Biskupi francuscy otrzymuj'ł co rok 15 Listopada indulty Stolicy apostolskiej. S) Propo.i,u dubiu: 1. "Quid in praefata claumla intclligendum "enil per "ocem ,,'raclu"' 2, Si, interdiclo per Ordinarium 'ł',ocurnque 'radu, oratoru nihilomin... tetn- pore interdicti habean' inter .e 'radum (in .enm ruponlionu ad praeaden. dnbium), an ideo op1U 6iI nOtJa dupe1l8a'ione, .eu retJalida'ione". S. Poeni, 15 Febr. 1854 rupon- di': ".Ad 1. Id omne vetan, quod opponilur fini, qui in interdictmdo quocumque 'raclu q..aerilur, nempe oralorum ruipucenha, aut dali .candali repara'io, Ad J 1. CUm clau- "da appo6ila det jun.di mb condilione, .eil non rupicia' ip8am dUpen8ationem, dehere quidem condilWnem appo6ilam impleri, ul commu.an... exequi "aleat Rucriptum, non VBrO nOtJam pelendam _ dUpemation<ma, ri oratoru fIiolala interdictione cujlUcum- que tradlu, fideli'er a1nlineant per 'emp"" praucriptum, dummodo 'amen fIiolatio inter- dicti non futJrit per incutum". ,) Feije De imp. et dUp. matr. nr. 7'1. 
'i.97 maga suh poena nullitotis, aby petenci odprawili spowiedź i wykazali się świadectwem spowiodnika, ?e to rzeczywiRcie lIastpiło ("oratores contessionem tecissII.). Ponicważ z tj klauzuli mogl} wyniknć pewne kolizye, przeto. Penitencyarya św. nie umieszcza jj w naj nowszych re- skryptach (od r. I R8;J). Krom tego przychodzI} w reskryptach BW. Pen. pro utl'Oque toro inne klauzule, o których już powyiej była mowu. 1)0 klauzuli ".9mtis dispensandill. niema dołl}czonej cenzury. 2. f)YSlłCIlZY Ptmitent'yuryi św. pro {O1'O interno. I. O delegatach Penitencyaryi św. pro foro ,'nterno. II. Formularz takiego reskryptu. III. Klauzule w nim zawarte.  107. L I )plcgatem Pcnitencyaryi BW. pro foro interno jest zawsze spo- wiednik. do słuchania spowiedzi upoważniony. Jeżeli mandat Gard. Poe- nitntiarii Majoris tak opiewa: Discreto viro confes!Jori, magist"o in tlle- olo,gia vel decretorum doctori, ex approbatis ab ordinarw; natenczas spo- wiednik musi mieć stopień doktora (magi.tra) św. Teologii lub św. KanoFlów (prawa kanonicznego), nabyty na jednym z uniwersytetów lub zakładów przez Stolicę a post. zatwierdzonych, inaczj nie może exekwo- wać dyspenzy, Ponil'wuż jednak niema wielu doktorów, przeto Peniten- cyarya BW. dodatck ten zazwyczaj opuszcza. Nie potrzebuj I} ad Iwc sto- pnia akademie iego spowiednicy zukonni, byle należycie aprobowani i przez gl'ncrałów IIwoieh lub konstytucye zakonne tl} władzI} przyo- dziani (Bcned. XIV. Inst. ecd. 87); osobny też przywilej nadał Grze- gorz XIII kapłanom Towarzystwa .Jczusowl'go (konstyt. z 3 Kwietnia lfiH2 roku). W każdym razie winien spowiednik mieć aprobatę biskupiI}; Je- żeli zus przypadkowo utracił juryzdykcyę, n. p. w powodu tajnj liU- spenzy, musi być titulus CQloratus et error CQmmunis. Jeżcli w prośbie nil' proszono o delegacyę dla pewnl'go spowie- dnika, tedy napis brzmi CQnfessario ah oratoribus albo per latores eli- geOOo. W tym razie mogl} strony wybrać sobie spowiednika i wręczyć mu reskrypt, a gdyby tenie tymczascm zachorował lub dla innej przl'. Prawo maUć.1r.ie 1r.a&oIic1r.ie. 32 
49R szkody nie mógł czy nie chciał Hię tego podją.ć, mogą. reskrypt oddać innemu, byle miał wymagane warunki. Jeżeli zaB w proBbie wymieniono Imię i nazwisko spowiednika, tedy Penitencyarya BW. pisze na adresie: Discreto viro. N. confessario, i albo wprost, albo jak W wielu dyecezyacb jest zwyczaj, za pOBredni- ctwem bi:skupa przesyła spowiednikowi reskrypt pod pieczęcią.. W ta- kim wypadku nie mogą. strony innego wybrać spowiednika. II. Dla lepszego uwidocznienia klauzuli), zamieszczamy in extenso reskrypt Penitencyaryi BW., zawierają.cy dyspenzę od t8jemnej przeszkody affinitatis illegitimae. Sacra Poenitentiaria tiM confessori ab orntoribus electo tacultntem eoncedit dietos oratares, si ita Sl:t, auditn prius eorunt sncramentali con- tessione, ae remotn ex pa-rte oratoris oecasiorie amplius peccandi eum matre oratrieis, cavendo tnmen, ne hujusmodi delietum ipsi oratnci tor- san ignoranti delegatur, a censuris et pOtJnis ecclesinsticis ob praemissa quovis modo ineursis, et ab incestus reatibus apostolicn auetoritate absoZ- vendi; et ('um iisdem, dummodo super puhlico -impedimento seu postquam dispensatio1lts Hterae obtentae fWJrint et nullitas illarum ex praemissis proveniens oceulta remaneat, dummodo nativitas mulieris praecesserit co- pulam ab oratore habitam eum ejus matre aNudque canonicum non obstet 1'mpedimentum, ut praemissis ceterisque non obstantibus, matrimon':um uter- que inter se, servata forma Ooncili£ Tridentini, et litterarum obtentae seu obtinelldae dispensntionis, eontrahere et in eo p08tmodum remanere licite valeant prolem sive susceptam, sive suscipiendam exinde 'e.qitimam decer- nendo ae respective nuntiando, injuncta gravi poenitentia snlutari, quod- que in pauperes taciant aHquam euemos;qnam, nliisque injunctts de jure injungendis, pro foro eonscientiae et in sacramentali eonfessione tantum, ita quod hujusmodi grntia pro toro externo nullatenus BUffragetur, prał'- sentibus post earom executionem sub poena excommunientiollls latae sen- tentiae per u eombustis. Datum Romae in S. Poeniuntinria, etc. In. \V użniejsze klauznie za warte w tym reskrypcie sI}: l. Si ita est, w innych ZUB: Si ita esse, pel' diligentPm oratoria examinationttm ac post monita et eonsilia opportuna żUi praestitn 1'nvene- ris. \Vinien zatem spowiednik zbadać, czy podane w proBbie przeszkody, okolicznoBci i powody :,lI} prawdziwe, i zgrzeszyłby ciężko, gdyby tego a) Cfr, De JtUłi6 I. I. c, 8 - Kuurhlcer T. V.  338 - GioaJine T. II. p. 2ó7 - Caiłlaw T. J. n. 176 - Bangen Tit. 2. p. 274 - Ben. XIV In61il. ecel. 87 -- Feije IJe ifl&p. etc. nr. 747 - T';pbany TraiIi da dup. nr. 315 eq. 
499 dochodzenia zaniedbał, acz dyspenza i w tym razie byłaby ważn'} , r zumie się, si preces ve1.itate nitontur. Badanie to odbywa się z samym tylko penitentem, bez zl}dania odeń przysięgi (Ben. XIV) i bez powo- ływania świadków. Gdyby delegat po za spowiedzi'} odkrył, że zaszła obreptio lub subreptio, albo gdyby się penitent sam do tego przyznał: nie moinaby exekwować dyspenzy bez poprzedniej rewalidacyi tejże. 2. Audita prius e1'us (lub eorum) sacramentali confessione; na końcu zaś przychodzi klauzula: et t'n sacramentali confessione tantum. Musi za- tem poprzedzać spowiedź (od czasów Pawła V), a dyspenza tylko w try- bunale pokuty moze być exekwowana. (Bened. XIV Inst. eccl. 87). Gdyby spowiednik nie mógł penit(>ntowi dać w tej chwili rozgrzeszenia: wolno mu mimo to zaaplikować dYHpenzę, acz starać się powinien o to, by penitenta usposobić do otrzymania absolucyi. Tak orzekła Peniten- cyarya św. J9 Maja 1H34 w odpowiedzi na dubia episcopi Tutelensis: "DispensatlOnes, de qU1bus in casu, manifestandas esse ante absolutionem, quas tamen con/essarius concedere potest, etiamsi absolutionem suspenden- dam eenseat"; i znowu 4 Stycznia 1839: nIn exequendis S, Poent"tentia- riae rescriptis, eavendum quidem et, ut poenitens ad peccatorum absolu- tionem disponatur, nihilominus validas /ore absolutiones a censuris, dummodo saltem praecesserit accusatio seu eon/essio peecatorum, quae sa- seramentalis sit". Nawet wtenczas, gdy spowiedź jest niewa7.n'} lub świętokradzkI}, dyspenza, wśród nij zaaplikowana, nie traci swej mocy, jak to widoczna z innej deklaracyi Penitencyaryi św., którl} przytacza Compans: "Dum- modo confessarius literarum S. PoenitentiarialJ exeeutor servet , quaIJ Bibi in iisdem literzs praescribuntur, tU1lC dataIJ vigore earumdem litera rum dtspensationes valt'dae erunt, etiamsi contingat poenitentem nullitcr et sa- crile"qe confiteri et absolutionem a peccatzs non reC1ipere". W pruktyce poradniej odłoiyć wykonanie dyspenzy, dopóki petent nie będzie nale- życie usposobionym; wyjl}wszy, gdyby nagła była potrzeba. 3. &mota (lub sublata) occasione peccandi (albo amplius peceand't). Musi zatem il}dać spowiednik jako warunku sine qua non, aby penitent oddalił od "iebie okazyę bliskI}, wiodl}cl} go do grzechu, inaczej bowiem nie może exekwować dyspenzy. Gdyby ta okazya nie dała się mmnl}ć, dlatego, że strony nie mogl} się ro?łl}czyć bez ścil}gnienia na Riebie po- dejrzeń, należy przynajmniej wymagać przyrzeczenia, że się upadki nie ponowil}, 4. Gavendo, ne hu1'U81Tlodi delictum ipsi oratrici forsan łgnoranti tktegatur. Trzeba zatem polecić petentowi winnemu, aby przed drugI} stronI} nie wyjawiał występku, gdyż łutwoby mogły ztl}rl powstać 
500 zgorszcma lub rozterki. Tern mniej może to uczynić spowiednik lub proboszcz, 5. A censuris et poenis ecclesiasticis ob praeri'dssa quovis modo n- cursis, et ab incestl.tS reatibus apostolica auctoritate absolvendi. Jest tu- mowa o absolucyi in toro interno, którą. daje spowiednik wbdz od Stolicy apostolskiej udzielonł}. Absolucya ta obejmuje zarazem rezerwat biskupi tam. gdzie kazirodztwo wyjęte jest z pod juryzdykcyi zwykłych spowiedników, forma zaś jej jest ta sama, jaka poprzedza każde roz- grzeszenie. Gdyby zatem penitent nie był godzien rozgrzeszenia, a exe- kwowanie dyspenzy nie dało się odłożyć, trzebaby tylko wypowiedzieć nad penitentem te słowa: Dominus noster aż do deinde. fi. Prolem susceptam sive suscipiendam exinde legitimam decernendo. Legitymacya ta odnosi się tylko do forum sumienia, nie miałaby zatem żadnego znaczenia \V razie, gdyby potem małZeństwo in foro externo uznane zostuło za nieważne. 7. Injuncta ei gravi poenitentia salutari, albo gravi et longa (t. j. jak są.dzą. autorowie, na cały rok), albo gravi et diuturna (t. j. na trzy lata), albo g7'avissima et perpetua (t. j. na całe zycie), a czasem z tym dodatkiem, że jakieś uczynki pokutne, acz lckkie, muszą. być codziennie spełniane. Zwykle Penitencyarya św. oznaczenie pokuty pozostawia spo- wiednikowi, który w tej sprawie winien postępować roztropnie i oglę- dnie, mają.c na oku i ciężkość winy i stan penitentów. W tym razie może także, ale tylko on sam, zmienić pokutę na inną.. Gdyby nato- miast sama Penitencyarya św. nałożyła pokutę, spowiednik nie moze jej zmienić. (Por,  106, II, 1), Czusem Penitencyarya św. umieszcza następl1ją.cą. klauzulę: Ac sa- cramentali confessione peccatorum sIwrum , s-ingulis scilicet memJ'ibus ut m.inimum semel, et qUOtifS animae saluti expedire judicaverit, albo quo- ties tibi videbitur: w takim razie musz petenci, lub jeden z nich, spo- wiadać się tak często, jak im w reskrypcie nakazano lub spowiednik wyznaczył. Według określenia Penitencyaryi św. z 4 Stycznia r. 18H9, te słowa "quoties tiU videbitur" znacz/} tyle, że spowiednik ma uwzglę- dnić usposobienie i okoliczności penitenta. 8. Quodque in pauperes tamant aliquam eleemosynam; musz/} za- tcrn strony dać jaką.ś jałmużnę czy w pienił}dzach, czy \V żywności lub w sukniach, stosownie do swego stanu. Jest rzecz/} poradną. , lubo nie konieczn/}, aby sam spowiednik rodzaj i miarę jałmużny oznaczył. B. Aliisque injunctis de jurtJ injungendis, to jest, należy żl}dać od stron tego wszystkiego, czego od nich prawo morulne wymaga, a więc n. p. pokuty, wynagrodzenia krzywdy, naprawy zgorszenia, pojednania się i t. p. 
flot 10. ]}ummodo impedimentum ex pr(remssis proveniells sit occultll1lL: musi zatem spowiednik sprawdzić, e przeszkoda jest tujl'mn:}, illaeZł nie mółby exekwować dyspenzy_ II. Ita quod huJusmodi gratia (ahBolutio et d:'łpellBatio) pro Joro externo (judiciario) nullatenlts slfJra!Jelur. Jak się już rzekło, dyspcnza, dana pro Joro intnno, nie ma l1dn(:j mocy pro fo./'o externo, tak 7e w razie, gdy przeszkoda tł\jl-' si(;1 jawnI}, trzpba się shlrać w »:Jta ryi o drugI} dyspenzę. Konsekwl-'ntnie nakaZł\je ('zaSelll Pl'nitpncyurya liw.: NulZ,s super his testihlls adhihitiB aut litteriB d(1tis, Beu proceBBihlla CO1/-- fectiB, to jest, nie pozwala wzywuć Bwiadków, wr<;czać petentom I'Cskryptu, lub zapisywać wzmianki o dyspenzie w księgaeh metrykalnych. 12. Prae.'łpntibus pOBt eorum ea:ecufionem Buh pOPlIa exco/llmullicn- {ionia latne sentmtiae per te comhustis seu lacernłifJ (lani"tł-B), a I'ZaSf'm z rtodutkicm: itf/ ut nullullł earum exempluTIl exstef, lIPqlle eas latm',' J'e. Bt1'tua8, quod si restituprill, nihil 1pBi pJ'aellentes literae sufJragentur. Spo- wiednik obowil}zuny jest Buh gravi podrzeć lub spalić l'i"lIla P..nitPncy' ryi BW. i to w krótkim czasil-', to jest, jak sl}dz kanoniBci, we trzy dni po wykonaniu dyspenzy; inacz(d Bcil}ga na siebie kll}twę większl} ipBO facto (Bcnedykt XIV Inlltit. can. 87. nr. 57), lubo dyspcnza i w tym razie byłahy wa1n. Moie atoli spol'zl}dzić sobie kopię reolkryptn i za- chować jl} u siebie, ale tak, by się nikt nie mógł domYBleć, do kogo dyspenza się odnosiła. Klauzulę laceratls pomija BW. Penitencyarya wtenczas, kiedy pe- tenci, uwu1ani za mułionków, a zyjcy w konkubinal.'ie, wnoszl} do nij (a nie do biskupa) proBbę, by im wolno było zawrzeć małżeństwo tajl-'III- nie, to jest, z opuszczeniem zapowiedzi, ale wobec prohoszcza i dwóch zaufanych świadków. W takim ruzie poleca Penitencyurya probol!zczowi, by akt wpisał do k8iE;gi, tuk jednak, "ut palam omnihus nequpat inno- tellce.re" t), u reskrypt by zatrzymał Ił siebie. Jeieli w tymżc wypadku za- chodzi jaka przeszkoda tajemna rozrywajl}ca, tedy Penitencyarya BW. wydaje dwa reskrypta, jeden z klauzulI} l'lceratis, wYl!tosowany do HpO- wiednika i zawierajl}cy dyspenzł}, drugi bez tej klauzuli, zczwal1l.;I}('y na potajemne zawarcie małeństwa wobpc proboszcza i dwóch Bwiadk,',w. Pierwszy ma hyć zniszczon)., drugi zachowuny. Gdyby spowiednik zo- !o\tał zarazem upoważniony ad aS8iBtendum, co jednak dziB !o\ię nio dzi,'je, winit'Jlby h'nie rf'skrypt Penitencyaryi, która i w tych mzach nazwisk peŁ('ntów nie wymi('nia, pokazać probo!o\zczowi i płlllać nazwiHka. w celu wpisHnia aktl) do kl!ięgi mał1('ństw sł.krytnych. (Benedykt XIV w rł'łi.'. ,) Feije i inni kanoni'ci IIl}dzl} , !e to mil by tiher malrimcmWrom comcientiae. 
502 rllCle sprawy S. C. 0, Dubium matT. z 9 Września 1724 i w [nstit. ean. H7. 1) ." GTatis omnino" oznacza, ie urzt;dnikom Penitencyaryi św. nu wet tytułem wdzit;czności nie wolno nic przyjąć. Je:! eli Penitencyarya św. dyt;penzuje jui po zawarciu nieważnego małżeństwa, zamieszcza nadto następujl}ce klauzule: " Dummodo sl'paTatio inteT latoTem et dictam muli e-rem fien non possit ahsqutJ seandalo; ex collflhitationtJ vero de i7lcuntine7ltia pTohah£litn timendu-m esse tibi visum IUl'l'it... cum eodem latoTł!, ut dicta muliere de 71ullitate pTioTis consensus certiorata, sed ł-ta caute, ut laf.oris delictum 1/u,ąquam dete,qatuT, matTimoniu-m cllm eadem, et uterque inteT se de novo, secret6 ad evitanda sca1/dala... eontTańere I et in eo postmodum Temanere liclee valeant, mł-sericordir dillpenses". A wit;c spowiednik, odkrywszy przeszkodę, ma rozłl}czyć t;trony przynajmniej quoad thOruffl, gdyż roz- łl}czenie quo(ld cohahitati07lem zazwyczaj jeBt niemoiebne, i upomnieć je, by aż do konwalidaryi małieństwa wt;trzymały sit; ah omni 1'6 ł-llicita. Gdyby atoli przewidywał, że Btrony, niewiedzl}ce zresztl} o przeszkodzie, nie posłuchaj/} jego upomnienia, ma je zostawić ł-n hona litU, i czem- prędzej starać sit; odyspenzł;. Powtóre, strona świadoma nieważności małieństwa, ma drugI} o tern uwiadomić, ale tak ostro2nie, by takowa nie domyśliła sit; przyczyny niewaności, zwłaszczu, gdyby groziło zniesławienie lub rozterka. O tej klauzuli powiemy wit;cej w {} 122. Wreszcie, ponowienie małieńt;kiego kont;emm ma f:ię odbyć tajemnie, między t;amemi t;tronami, o czem obBzcrni(:j w  ł I H. I J. b. i w {} 122. 3, Sposób exekwowania dyspenz Penitencyaryi św. pro JOTO ł-nterno. . 108. Zaaplikowanie dy"pcnzy pTO foro conscientiae może naBtą.pić i po za spowicdzil}; zwykle atoli Penitencyarya św. poleca, aby ."tuhninatio" minła miejsce podczas spowiedzi. Po sprawdzeniu stanu rzeczy i zaBto- tlowlllliu klauzul, daje spowiednik najprzód absolucyt; od cenzur i grze- chów, jeieli penitent jest nllleżJcie usposobiony, a potem aplikuje dy- "pen Z!} , używ8:il}c _ do tego pewnej formuły, którl} mu wolno odczytuć z kllrty. Gdyby rozgl-.leszenia dać nie mógł, a exekwowanie dYBpenzy ') Giovine T. I, p. 282. }o'eije De imp. nr. 7ó3. 
no3 musiało być przyspieszone, należałoby po absolucyi od cenzur zaapliko- wać takowI}. Formułę podaj!} kanoniBci, a między nimi Benedykt XIV (Instit. 87.) w tych słowach: "Et £nsuper auctoritate Apostolica mihi specialiter delegata dispenso tecum slJper impedimento (tu wymienia prze- szkodę, jak n. p. primi gradus affinitatis proven£ente ex copula illicitn a te habita cum matre mulieris, cum qua contrahere intendis, albo super impedimento criminis, quod propter adulterium et simultaneam promi8sio- nem cum muliere contraxisti, cum qua matrimonium inire intend£s itp.) ut praefato imped£mento non obstante matrimonium cum dieta muliere publice, servata forma Concilii Tridentini, contrahere, consummare et in eo manere libere possis t valeas. In nom':ne t Patris et Filii et Spiritus Sancti. Insuper eadem auctoritate Apostolica prolem suscipiendam, (albo susceptam et sU8cipiendam), legitimam lore nuntio et declaro, in nomine Patris" etc. Poczem mówi się: Passio D. N J. O. i t. d., jeżeli danI} została absolucya sakrampntalna. Wolno też użyć odmiennj nieco for- muły, byleby to samo wyrażała, a w razie gdy dodatek o legitymowaniu dzieci został opuszczony, może takowy póżnij być dodanym. Dyspenzę od prostego ślubu czystości aplikuje się tellli słowy: "Auctoritate Apostol£ca, mihi specialiter delegata, votum castz'tatis, (albo re[£gioni8) quod emisisti, ut valeas matrimonium contrahere et illo uti, in opera, quae tibi praescripsi, dispensando commuw. In nomine t Patris" etc. W razie gdy małZeństwo zostało już zawarte, zamiast słów "ut va- leas" etc., mówi się: "ut eo non obstante matrimonium - cosummare, in eo remanere et debitum conjugale exigere licite possis, in opera" etc. Jeżeli proboszcz dowiedział się o przeszkodzie tajemncj po za spo.. wiedzil} i prosił o dyspenzę pro loro interno, winien po otrzymaniu tejże zawezwać strony, lub jednI} z nich, otworzyć reskrypt Penitencyaryi św., oznajmić treść tegoż, a potem wyznaczyć czas spowiedzi i postl}- pić, jak się wyżej rzekło. Gdyby strony chciały spowiadać się przed kim innym, a delegacya dana przez Penitencyaryę BW. opicwała ogólnie: Discrew viro confessario ex approbatis ah Ordinario per latores eligendo: natenczas ma proboszcz wręczyć stronom reskrypt nierozpieczętowany, by go oddali wybranemu przez się spowiednikowi. Jeżeli przeszkoda jednej strony wprost dotyczy, n. p. Blub, jj tylko aplikuje się dyspenzę. Jeżeli przeszkoda jest wspólnI}, ale jedna tylko strona zawiniła, n, p. in atfinitate illegitima: wystarczy względem niej exekwowuć dyspenzę, ona zaB ma drugI} stronę o tem uwiadomić, w razie gdy takowa wie poprzednio lub dowiaduje się póżniej o prze- szkodzie. Jezeli obie strony sI} Bwiadome przeszkody i winne n. p, in impedimenw criminis, trzeba względem obyd wóch dokonać aktu fnlmi- 
!J04 nacyi. Jak postl}pić w tym ruzie, gdy kaMa z nich innego wybiera spo- wiednik8, pOII1'za Pt'nitenc,varya św. w odpowiedzi swj z ]!J List. 174H: ,,8. Poer,ite.ntial'ia ad p,'opositum d/sbium circa xecutionem litera- 1'um SltarUIlt, quibus committitur tacultfls dispen.ęandi super occulto ma- trimoni; impedimento cum duobus ejusdem £mpedimenti consciia respondet, qllod qurzmvis Ilujusmodi literae dil'qantur confessario per' latores eligendo, necessflrium tamen non i!st, quod unlts idemqllt confessarius ab utrogue eligatur ad eas literas exeguendas; sed polest unus contessa-rius ab uno ad id elig;, altrr ah altero. Tunc autem prior con;essariU8 post dispen- sationem uni ad fVl'mam literarum conce.,sam debet literas Sacrae Poern'- trntiarine poenitent; trudere, ut per ;llum alten parti tradantur, quae ..nmiliter easdem literas secum I'xeqt.i faciat per alil,m confessarium, cuius e.rit 1'n hujusmodi casu, confecto negotio, litl!ras lacrare. Et quamvis im- pedime.ntum 1usmod; esse soleat, ut sublatum guoad unum maneat eo ipso suhlntum guoad alterum, nihilominu., mens Sncrae Poeni(enliarine est, ut ergo utramque personam literae executioni mandentur, sin minus ad aufe- rendum impedimentum, quod per priorem cum una dispensationem fam ablatum praesupponitur, saltem ad congruas poenitentias salutares utrique imponendas, quas non convenit nh uno tantum ex;gi, ubi commums esl culpaU. 1). Konsekwcntnie trzebaby się naprzód postarać, aby delegacya danI} zo"tała ogólnie conJessflrio ub oratorihus eligendo; a w razie, gdyby się przewidywało, że jedna strona nie zechce się spowiadać. nalełałoby pro- sić, aby fulminacya mogła nastą.pić względem jednj tylko strony, aczby nit'winnj, albo też po za spowiedzią.. IX. o exekwowaniu dyspenz biskupich.  109. l. Pro toro externo. Jeżeli bit!kup dyspenznje facultale dek.gala, nutenCZR!o\ dt'kret, ndzielajl}cy dyspcnzę, lub w razie suhdel,'gacyi 1I11ł\l- d..t, upowa?niRjl}cy do dyspenzowRnia, l-'rzesyła proboszczowi stron, re- speclivi! proboszczowi narzeczonej. Jako się wyżej rzekło ( lOR. I. i \'1.), hiskul-' winien trz'ma.C się sciśle przepisów Kuryi rzym>lkiej; l-'I'oboszcz ') Pur. Cullet TI-aili def dupeluef 7 3. Lettre 41. 
!)()5 zaś ma vrzedewl$zy:stkiem I$l-'rawuzić, ż co do 8tanu rzeczy nic tjil} nie zmieniło, (je:łeli weryfikacya mil1ła miejsce przed podaniem prośby), - że żadna nowa przeszkoda nie zllszła, ani :;il} odkryła, -- że wreszcie nie na!it!}viła jakaś okoliczność, któraLy unieważniała dyspenzl} lub I::xe- kwowanin tjże stała na przeszkodzie, powt{lre, ńm uwzględnić wszyst- kie zawart(. w dckl't-'cie klauzule i doviero po ich wykonaniu oznąjmić stronom, że d08t!}Viły dyspenzy. () dckrecip hiskupim czyni wzmiankę w księdze copu[atoru'lTt, poczem składa takowy do aktów 1). I I. Pro .fora il/te1'no. ()d przeszkody tajpmnj może biskup, lnh na mocy specyalnego mandatu wikarynsz genpralny , dyspl'nzować ta- cultate deleg(lta także po za tryhunałem pokuty; l'0dcza8 gdy innym subddegatom władzy tej używać wolno jedynie w konfeł;yonale ( 5, 11.). ,Jeieli proboszcz sam, odkrywszy tak przeszkodę po za 8powiedzi, prosi o dyspenzę pro fora interno: tedy po otrzymaniu dekretu biskupiego wzywa d..o siebie strony i zapytuje, którego 8}Jowiednika chcą Iwbie wy- brać do wyegzekwowania dyspenzy. Udyby wybrały kogo innego, wrę- cza im dekrd z tą uwag, by takowy oddały spowiednikowi; spowie- dnik winien post!}pić, jak przy ('xekwowaniu dyspenz Penitencyaryi. Zaaplikowanie dyspenz. danych dla zakresu sumienia potestate 'lua<Jiordinaria ( Dn, lU), niekoniecznie mu"i nastąpić w konfesyonale, jeżeli bi8kup wyraźnie tego nie polecił. \\" każdym razie klauzule winny być zachowane, a dekret sllm po zużytkowaniu ma być zniszczony. x. o konwalidacyi nieważnej dyspenzy czyli o Pnlnde valere. . 110. L Według zasud wyłożonych w  100, 1., nieważną jest dyspenza, jeżeli do prośby zakradła się suhstantialis suhreptio vel ohreptio, to jest, zatąjenie lub zmyślenie w rzeczach istotnych, czy to przez prawo ezy przez zwycząj pow8zechny i styl Kuryi wymaganych. W takim razie prosi się albo o nową dyspcnzę, jeżeli jeden tylko. powód jako causa fi- nalis fał8zywie zostuł podany; albo o decretum retormatorium, to jest, o sprostowanie prośby, jeżeli takowa została wpruwdzie wniesioną, alf' ') F..rmularz takiegu dekrelu znmieszcł:amy " dodatku. :l2n 
501) ekl!pełlycya !'c8kryptu jcszcze me na8tl}piła; albo wreszcie o periltde valer8, cZJli o konwlilidacyę już przysłaIH;j lub nawet wyexekwowunej dyspenzy. .Jakie Rię o takowI} prosi? Jezpli dY8pf'nza dan została tylko pro (oro externo, a odkryta jpj warlliwość (dł'lectus) lub nowa lJl'ze8zkoda jest jawnI}: tedy o permde valere pro>!i się równiez pro foro externo. Gdyby w tymże wypadku wadliwość lub przc"zkoda była bjt'l1lnl}, lla- leżało"y prosić (I konwalidacyę pro loro interno. ,/pżł-'li dyspenza danI} została pro fol'o interno, a wadliwość luh przc..zkorla j(,Rt tR:jł-'lllnl}: pl'osi się o per/nde vnlere pro toro interno; gdyhy wadliwość Illit przeRzkoda hyła jawnI}. tedy nl\leiałohy prO!ić o konwalidacyę tak 1'1'0 fol'o interno jak externo. .Jp7pli dY8ppnza dalll ZClstałll pro .toro externo i int""lIo. a wadli- wość lult przPfo\zkoda jest jawnI}, tf'fły konwalidacya rlY8penzy musi na- >!tl}pić pro Ittroqup foro; grlJlty wadliwość luh Ill'zeszkoda hyła tl1;jpmnl}, wystarczy pro8ić o perinde vnlere dla zakrpsn I'lIrnienia, W razil:' gdyby dysprmzlJ dała Stolie:l ap. (Datarya lub P"niten- cyarya). proś!'ę o perinde valere wnosi się rł-Iwnil:'ż do tolicy ap.; wy- jl}wszy, gdy biskup vi quinquennnlium lila władzę konwalidowania nie- ważnych dyspenz. ZwyklI:' atoli władza ta oraniczonli jPst do tych wy- padków, w których zatajolll} została copul" ince,Qtu08n luh m"litio,Qo intentio 1). ,Jak się w takim razie postępuje, wyłuszczylifilllY w  100. I II. i. .Tpżl:'li natomiast. po otrzymaniu d,V8penzy z RZYlllu, odkrytl} zo- stała nowa przeszkoda. w prośbie nic wymieniona: biskup nie moie konwalirlować dy:!penzy. aczby Vl'zcszkoda ta była ojęta indultem. \Vyjl}tpk zachod7.i tylko wtenczR";, gdy przeszkoda powstła dopiero po .r.aaplikowaniu wa71wj dyspemy, albo gay za pil:'rwHzym razpm udawano się nieVlIt.rze}mi.. do 8tolicy al" 2). W prosbie o perinde vniere należy vowtórzyć quoad substantiam w"zY8tko, co się wyraziło w Vf't.vcyi o o.yspenzę, i oznuczyć dokładnie, dlaczego takowa stała sit: nieważnI} II). Należy także vrosić o delegacyę (lIa tejie sanlli 080by. którąj vowier.r.ono exekwowanie dY8penzy, a ewen- tualni" w"pomnieć o zawarciu małżeństwa, jak niemniej o dopełnieniu tl'go1. jeżeli to na8tpił(l mnln /ide, to jest, w tern przekonaniu, że mał- żeństwo jest lliewaine. 'IN prośhie. o decretltm rformatorium dość dodać to, co nu' było wymi,.nione, albo sprostować, co było mylnie wYI'aione. ') Por.  9ó. ') Feije I. c n. 729. .) Formularz w dodatku 
fiOł l>deat, exckwujcy in loro extprllo dysppnzę. konwalidowan!} przez perinde valere, winien w dekrecie !Jwuim powułać się na pierwszy reskrypt, wyłuszczyć, dlaczego takowy stał się nieważnym i przytoczyć reskrypt perinde valere: poczem przesyła takowy proboszczowi. t('\1 zaś uwiadamia strony i zapisujł' rzecz całą. w księdze zaślubionypll. \V razie konwalidowania dy"'penzy pro foro £nterno, oznajmia to stronom spowiednik, jeżeli o jj nieważności wiedziały, reskrypt zaś łlI!Jzczy, Perinde valere przywraca moc dyspcIlzie, i to, per fictionem juris. od chwili wydania tj7.e. Gdyby atoli nie wszystkie jj niedostatki zo- !\tały w prośbie wymi(.nionc: per-inde valere nie byłoby ważnem i na- I..żałoby prosić o konwalidacyę tego?, czyli o "perinde valere super per- inde valerell.. II. Krom tcgo dyspenza może stać się nieważną : a) jeżeli prze- łożony nie ma władzy należytej: b) jeżeli przy exekwowaniu dY8penzy zaAzły znaczne pomyłki: c) jeżPli strony nie ch C!} jej przyj!}ć. W pierw- szym wypadku należy prosić o nowI} dy;;pcnzę, jak zaś post!}pić w dru- im i trzecim. wykazaliśmy w !} 102. W razie gdy w reskrypcie ap. przYl'hodzą. ważne błęd,v, n. p, brak daty. pominięcie stylu Kuryi, przł'- kl'ł}Cellie nazwisk luh przeszkody i t. p.: trzeba się wstrzymać z wyko- nanił'm mandatu i prosić o sprostowanie. . ......... . 
ROZDZIAł4 VIII. o zawarCIU małżeństwa i o skutkach tegoż. -",," I. Czego wymagać przed samym ślubem.  111. ProboMzcz nip powlOlen przypusclc stron do Inbu, dopóki prawo- mocnymi dokumentami nie udow()dni, e zawarciu waim'go i godziwego małżeństwa nic nip stoi na przł'szkodzie; jakie zuś ku temu potrzebne s dokumenta. wyłuszczyliśmy w  2f>. Wspomina o nich także Instruk- cya dla sdów duchownych małż. w AU8tryi w  70. Powtóre, proboszcz ma czuwa, aby strony przpd ślubf:jl\l razem nie mieszkały. gd.rż cohahitatio, tak nocturna jak dt'urna, jest im wzbro. niona. Jpieli to na8tpiło, winipIl je rozłącz.vć. \Vrl'8zl'ie, ma strony upomnieć, aby w sam dzipń ślubn, Inb w dniach bezpośrednio poprzedzajl}cych. przystpiły do spowiedzi i Komunii BW. w celu nabycia staIlu łaski do godnpgo przyjęcia Sakramentu maHpń- stwa. Wprawdzie sobór Tryrlpncki nip stanowi bezwzględneo prawa. ale tylko upomina: TI'lOrtatur, ut antt!qunm contrahant, vel /lalttml triduo ante matrimonii consummationt!m, sua peccata dłligt!nter confieeantur, et ad /l. Euchm'istiat! Bacramentum pie accedant" (Bess. XXTV. nil r.f. matr. Cap. 1); atoli Wl' w8zY8tkich prawie dyecezyach istniją partyku- larne w tj mierze ustawy. .Jeieli strony w innj parafii odbyły spo- wiedż. winny wykazać się świadpctwelll. któn. zwyklt' się piszt' na Bwi.l- 
!JO!I dectwie zapowiedzi. (111 osób wiarogodnych me wYll11lga "Ił: koniecznil' dowodu na piśmie. A jakie ma postl}pić probm\zcz, w razie gdy strony, lub jedna z nich, wzbraniajl} się przystl}pić do ::;akramentów BW.? Przedewszystkiem naleiy na nie bą.dż wprost. hą.dż pośrednio, mia- nowicie przez krewnych i znajomy,.h, wpływać, aby tf'II1U ohowią.zkowi uczyniły zadosyć. .Łagodne i jcow"ki(' upomnienie pasterza lub innego kapłana nie pozo"taje zazwyczaj bez ",kutkll. wiele te? tu zdziałać mo?e narzeczona, jezeli sama nie jest pozbawiona wiary. Gdyby narzeczony lub obqje trwali w uporze i oświadczyli wręcz, że nie wierzł w bo!<kic ustanowienie spowiedzi I a do tego. gdyby zachodziła obawa, by nie za- warli zwil}zku cywilnego, jak to n, p. w AUl<tryi 1Il07.f' mieć miejsce l), albo by nic odpadli całkowicie od Kościoła: naknczas dopu8zcz,mic "tron do ślubu naldałoby uważać za mniejsze zł,,; łatwo bowicm stać się może, 2e się potem upamiętają., a przynajmniej dzieci swe pozwolą. wychowywać w religii katolickiej. \r ynika to z rezolucyi św. Kongre- gacyi concilii in Oausa MO.<Juntina 2 Sierpnia l H!J2, Bif<kllp moguncki Józef Ludwik Col mar statutem wydanym roku 1H1 rozporzą.dził. aby proboszczowie wszł'lkimi sposobami skłaniali "trony do spowit'dzi przed- ślubnej. Uwzglt:dni8jlc jednak tę okoliczność, że wówczas niedowiurstwo część społeczeństwa zarłłziło, i że strony mogły łatwo popl'ze,;tać na zwil}zku cywilnym. następują.cą. dołl}czył kluuzulę: r,ln extrPlltO cnau, quando nempe sponsi pertinaciter insisterelIt 1'eciperp, mat1'i/lltll/.inlpm hene- dictionem non praemi.ęsa confpssiofl(', [Jarocllus Htrictae 'ntel'p1'etntioni ver- bo-rum Oondlii Tridentini (Sess. XXIV De l'el. matr. cap. 1). uhi tan- tum dicit "h o r f a t u I'", inhael'endo , mat1'imollium benpdicere potnit. quin con.'lcientiam gravet" . Otóż kiedy oficyał moguncki zapytał si,: w Rzy- mie, czy można trzymać się tl'go statutu: "An ordinat;o episcopi '1110- guntini anno 1812 emissa sit servanda sell relm'mandn in casu" , odpo- wiedziała S, O. (l. 2H Siprpnia l Hi)2: "Affirmative ad primam parUm, exclu'sis tmnen r.asibus n jure praevisis: lIegative ad secundam". Może zatem proboszcz in i1Xtremo casu przypuBcić do lilubu oRłlby odrnawijl}ce przyjęcia Sukramentów BW., wy.il}wzy, tly złlchodzl} casus a. jure praevisi, to jest., nat!tępujące wypuclki: ]) gdy ktbra z tych osób należy do liczby znanych jawnogrzeRzników; 2) gdy z pogardy dla religii odtrl}ca Sakramenta liw.; H) gdy w razi" zezwolenia nR ślub ') Powiedzieli'my w fi 88, te wzbrllnillnie się przYjęcIa nkramentów MW. nie jest jednym z powodów przez prllwo IIU8'r. uznanych, dIn którchh)' probozcz m6gł 00- m6wir ślubu. Knns"kwentnie pozwalll prllw" lIu8tr. w t'm wYl'lIdku na "ub cywilny. 
:)10 hpz l)l)wil'(lzi h}kać BIł.' trze ha. zgorszenia. Zawsze w podollllyeh oko- licznościach należy zusięgnć zdania biskupa 1). II. o obrzędach ślubnych, o Mszy św. pro sponso et sponsa, i O błogosławieństwie kanonicznem.  112. Liher pontificalill mowl. że JUz BW. Ewaryst papież (t 1U) po- stanowił z podania apostolskiego, aby małżeństwo publicznie i z blogo- sławil'ństwem kapłana było zawierane. -Wprawdzie dekretowi temu nie można przyznać autentycznoBci, peWlIl'lli jest atoli ze świadl'ctw BW. Igna- ('ego, 1\'rtuliana, św. Amhrożego i innych, że już w pierwszych wiekach y.aBlubiny odbywnły !oIił} w kości(.lp, w obecności biskupa lub kapłana i z pewnymi obl'la;dlUlli, do ktc'lryeh millnowicie należało błogot!ławienie lIowożeliców. wielil'zenie ich koron z kwiatów, rozeil}ganie nad nimi wplonu płomicnistl'g'o (flallllltewn IIltptiale), święcpnie i wkładani£' pier- ścieni i t. p. ()t1 obrzędów tyeh. któl'e nil' w:o\zędzie były te same 2), nie zale?Rła jPdnak ważność małżt'ństwa; ztl}d tpż sobór Trydencki, wydawszy ustaw'i, aby małżeń"twa zawierano wobec właściwego 1'1'0- hosy.czlI i dWt)ch świadków. 1'0 do samych słów i Cerl'llionij każp !oIię trzymać zwyczaj"'w prowincyi: "V,.l ali,:'ł utntur verbis juxta receptum Itniuscujllsqtle provillciae ritum" : i znowu: "Si quae pTovinciae aliis ultra praedictas lnudahilibulI consuetudinihu8 et cnnemonHs ił. celehrando matTi- monił Sncramento utantur, eas sancta SynoduB opt£lt retineri". Sess. XXI V O,. ref. matr. Cap. /, 1] nas w Polsce oLowil}zljt. I',vtllał piotrkowski, przez Stolicę Apo- stolskI} zRtwit'l'dzoll'. Ślllhy małit'ń!'\kie winny odbywać się w kościele. jak tpgo wymagaj dekn.ty BW, Kongrt'gacyi obrzędów ("Matrimonium. in ląci" eccle8iae seu ecclcsia maxime celehrari dehet" S. R. O. 31 Sit'r- pnia 1872) i uchwały ł"'nłldów (n. p. chełlllińki('go 1:»)0\;1 i 174:), gnil'- żnicńkiego l 'iO. pr.r.ł'm,vł"ki('J{łI 1 'i2;1 itd.). W razie bardzo ciężkicj "łab08ei. a h'lII więcf'j in aTticulo mortis, mogl} 8trony przystl}pić do ') W dyecez.vi el\1cbur8kiej istnieje zwyczaj, gdzieindziej nieznany. e narzeczeni "nełł "lubem I'kłndAj'ł wyznAnie wiAry 'J JAkie obn)' hył., dAwniej we awyczaju w PoleC8, ponczają dAwne agendy, I'or. Enc).klopedyę kORe. X. Nowodworskiego. T. XIII, etr. 223. 
511 ślubu w kaplicy prywatni. albo w dOlllu; kiedyindzit'j ZłU tylko za pozwoleniem biskupu. Dawne synody polski!' (juk n. p. łucki Ili07. warmiński ltiW, gnieźnieński t 72U. przprnyski 172H, lwowski 17Iifi), nakazuj, ab.v dawać śluby mno i tylko osoboIII trzł'żwYIll, a' i dzili także w nil-'któryeh d,vecpzyach, n. p. w krakow:<kił:i. konil'I'Znł'lI1 je,;t upowa7nif'nie OI'dynaryatu, iżby lilub IIlttl!;ł sit,' odt.yć popołudniu. Krom tego ustawluni wil'lu dYł'cl'z."'j wzbronionem jP>lt salllo dxwanił' "Iultów w czasie zakazanym, chybił :7e hiskup na to wyri\;;,nie pozwoli. (Por. . 7H). l I. .Jest życzl'l1ielll Kościołlł. ahy we wszystkich tych wYPlłdkach, w ktt>rych prawo tcgo nil' wzbl'ania, łIczono llIh Zł' Msz!} św. pro Sp01tSO et sponso i z umil'SZCZ!III w nił:; hCI1l.dykcy: należy zatplIl za- chęcać strony do przyjęcia Ll'nedykcyi. ale zll1uszae il'h do tpgo nip moźna (8. R. C. I Września 1 HiłK). Msza pro sprlnso et sponsf! tylko wt.pnl'zas może hyć odprawion, gdy ma na"tpić kanoniczue hłogosławif'nil' mał7.onków (henedict;o nup- tialis). .Je>!t ona wotyw prywutn I), ma jednak pewne przywileje. W razie gdy j wyklul'zają. I'Ilhl'yki 2), hił'rzł' się :\Iszę diei cum com- memoratione ex JJisso pro sponso et sponsn et cum omnihus orationibus, quoe in t!Odt!'TIl Missa p1'O ht!1tedictiolll' nuptinrum /'ahentur (8. R. C. 7 St.ycznia. 17K4 i 2iJ CZf'rwl'a I Hfiił) 3). Udy by ta M,;zl\ i połączona z nią. benedykcya hyła wzhronion, wolno w ohecności stron, Ityll' ka- tolików, odprawić przed luL po ślubie Msz,;, św. diei i Rplikowuć na ich intencyę. III. W dal:,;zem znaczeniu słowa cały ohrzęd ślubny zowie sit,; po- hłogosławieniplII stron, w ściślejszem atoli znaczeniu jest nil'm Lpne- dykcya kanoniczna (hfl'1ledictio nuptiolis) , jaką. nowożeńcom d8:jl' się w ten sposób. iż po dopełnieniu obrzędu ślubnego i po 1II0dlitwie (Pro- pitiare), odprawia się Mszę 8W. pro Sp01iJlO et sponsa (lub diei cum com- mellloratio7UJ), u wliród nii po Pnter noat,.r i Renedicamus nominu od- I) A więc nne Uloria, .im Credo, cum tribu. orationibUII, lIenediram1u nomi,lO, "It, &ange/io .. Joann;' (8. R. C. 28 Lut. I18 i 31 Sier. 139). a) E:retudittłr omnw.u /}ominun. et lutu in foro ob.erłlm.di4, item duplicibru l et 11 et. me non tota orlatla Epiphaniae et tligilia orlałlaque PentecMtu. die ortava Uorpor;. Chrilli a/iiMpu diebtu dUI"iria II cI. excludentib,... 18 R. ('. 'l. Jan. 1?84, 20 Kwiet. 1822). .) Do aplikowania tej MBEY na inłencYI} nowoteńców nie jeBt probo.zez obo- wi'łZ&ny, jetełi nie otrzymał Btypendyum. (C. 8. lnqu;.. 1 Wrze6. 11). Moina j'ł .lłIprawić i w kapli- p..."łnpj. byle z ",,'huwaniem "r.tepiM811\cb ruhr'k_ (8. R ('. :lI Sierp IH72). 
[)12 mawIa się nad IlIml przelJlsane tame modlitwy. Pożdanl} jest rzeczl}, !ty nowożeńcy wśród tejze Mszy św. przyjęli KOlllllllię św., i należy zachęcać ich do tego, nie nic je8tto koniecznym wllrunkiem (S. R. O. 21 Marca lR74) 1). Acz znana oddawna i polecana gorl}co przez K08ciół (w najnow- szydl ('zR"ach dekretem S, Oongr. Inquis. z ił l ierpnia l HB1), nie jest jednak ta bencdykcya ohowiązującą pod grzec'hem II), ani też wpływa na ważność małżl'ństwa.  lU\wet wypadki, gdzie takowa jf'st wzbro- nioną, mianowicie: l) w l'zao;il' zakazanym (tempol'e e/au.ęo) (S. O. O. 1 ił Lipca loHO, S. R. O. 7 Wrze8. 1 H:)o. 2ił CZCI', l HiJH. 2tj Mar. I HIJU. S. G. Inquis. H l ier, lHH l); nil' może też na jj udzielenif' wówczas biskup pozwolić (S. R, O. 14 SieI'. 1 H:)H, 2łi Mar. I RIJ) ; 2) w czasie illterdyktll; 3) wśród Mszy de Requiem (S. O. Inquis. 1 Wrz..ś. lH41); 4) przy śluhach małżeństw mieszanych, aczby dane zostały rękoj- Ime (S, C. Inquill. :II Czer. 1 H .2); 5) po za Mszą. 8W. (S. R. G. 31 icr. lH3U, 23 Czerwca I Rf>3, 14- SieI'. I Hf>H, 2tj Mar. 1 HM', a l SieI'. 1 Rłi7 , 20 SieI'. 1 H70. a 1 Sier- pnia l H72) ; 6) jeżeli ktoś żł'ni się z wdową, a przy pil'rw8zym zwil}zku, choćby potcm unieważnionym, dlmą. została benedykcya, która przedeszystkiem clo oblubienicy się odno"i. (Cnp. 1 De seeund, nupt. - S. R. O. a Mar. 176 l i ił 1 ier. IHag - Rit. rGm. de sacr, matr. 3 ). Natomiast nie odmawia si benedykcyi: a) jeżeli kt08 żeni się z panną., choćby takowa poprzednio dziewictwo straciła (S. O. O, 2 Pażdz. 1:)9:1); h) jeif'li wdowiec poślubia pannę, gdzie jest zwyczaj błogosławienia w tym raził': e) jeżeli oblubienica w pierwszym zwil}zku nie otrzymała benedykcyi (S. O. Inquis. 31 SieI'. 1 H81). Prawo dawaniR tejże należy do proboszcza i nie moie mu być zwyczaJem. aczby niepamiętnym , odjęte (Oone. Trid. 8ess. XXIV. ,) Je:!:eli Msza 'w. pro ./"m.o et .poma nIlstępuje bezpośrednio po 'Iubie, daje si ślub w ornacie (S. R. C. al 8ier. 1867. a Lip. 1869). Kanonik daj,!cy ślub winien zdjąć mucet czy mant..let, mote jednak na rokietę wdziać kom:!:ę. . Ibid.} t) SI}dzą autoruwie , :!:e obowiązt\ie mb tltmiali. leo lIajczęściej opuszczenie jej jest bez :!:adnej winy. ') Pierścień brogoeławi i daje si" wdowie i przy powtbrnym ślubie (8. R. O. 27 Sier. 1800). Gdyby kto' dał benedykcyę wdowie, nie wpada w suspenzę, jakto nie- którzy twierdzili, IlOwolui'!c it; lIa ('ap. 1 D .e... nłll'tii., cbyba tam. gdzie prawo par- tykularne tak stanowi. 
!)lX Cap. 1 De ref matr. - S. C. C. in llerdensi H Maja 17Hf». Może jednak innJ kapłan błogosławie . a nie ten sam, co dawał ślub, byle za zezwoleniem proboszcza lub bisknpa (C'. S. Inquis. t Wrześ. t Ri.l). Ktoby bez tego zezwolenia odważył się udzielic bcnedykcyi kanonicznej, ściga na siebie Buspcnzę, wedle wyroku soboru Trydenckiego Sess. XXIV Cap. 1 De l'eJ. matr.: "Quod si quis parochus vel al-ius sace1'dos, sive saecularis sive rpgularis Slt. etiamsi id sihi ex pl'Źvilegio vel immemora- bili con.ęuetudine licere contendat, alterius p01'och-iae sponsos sine eorum parochi licentia matl'imonio conjungere aut benedicere ausus fuerit, ipso jl.tre tamdiu suspensus maneat, quamdiu ab O,.dinario ejus parochi , qui matrimonio inter!3sse debebat, seu a quo benpdictio lIu,ycipienda erat, ah- 80lvatur" . W jednj Mszy św. można więcej par nowozcńcbw błogosławić, nie zmieniąją.c "Mw (C S. lnquis. t WrzeB. tH1.1). Przysięgę Blubn odbiera się w takim razie od ka7.d,-:i pary, alp błogosławienie picrBC'icni i inne benedykcye mog się odbyć ,,-in communi per verba generali(1" (S. C. Inquis. 1 Wrześ. 1 H41). Przed przyjęciem henedykcyi nie po- winny właściwie strony razem mieszkać, ni dopełnić małżeństwa; nie jestto jednak ścisłym obowil}zkiem, ale tylko życzeniem soboru tryden- ckiego i Rytuału rzymskiego. Co więci, według dekretu C. S, Inquis, z 31 SieI'. I RH I . mog trony i p6żniej prosić o benedykcyę, acz juz dłuzszy czas żyły w mał;.eństwit', wyjwszy. gdy iona w pierwszym zwizku otrzymała takowI}. Dl'krc.t tpn brzmi: "Benedictionem nupti(1lem, quam exhihet missa[e ;n missa pro sponso et spO'T1sa. semper impertint- dam esse i,t matrimoniis catholicorum, ;nf1'a tamen Missae celebrationem, juxta rubricas et extra tempus feriatum, omnibus illi,ę conjugibus, qui eam in contl'ahendo matrimonio quacumque ex cau.ya non obtinuerint, etiamsi petant, postquam diu jam in matrimonio vixerint, dummodo mu lier, si vidua, benedl'ctionem in aliis nuptiis non acceperit". Konsekwentnił' wolno póżnit;j dać benedykcyę tym, którzy nil" mogli jt;j otrzymać dlatego, iż brali ślub .tempore clau,ąo, a nawet neo- fitom i akatolikom, pierw wa;.nie zaślubionym, po ich nawr6ceniu, hy- leby tymże w)"jRŚnić: "ipsam benedict-ł-onpm ad rifum pt solemnitatem non vero ad substantia1lt et validitatem pertinere lXJnjugii". (S. r. lnquis. Hl Sierpnia lRH1). W rytuale piotrkowŁo\kim, po 1lI00Hitwie Propitiare i słowach Et benedictio etc., kt6rł-' wymawia !o\ię takie nud wdnw - nale? bowiem do obrzędu ślubnego - zamieszczony jest psalm 127 z dwoma ora- cyami i z błogosławieństwem. Jestto jakoby surrogat za h,'ncdykcyę kannniczn, nil" wolno jednak zamiast niego orlmówić modlitw ze )[!"z)" pro SpOMO et .ąponsu (S. R. C. :H ier. H!t.i7). Nie wolno ró" nici duć Pr....o molieÓllde kot 33 
f)14 tego błogosławieństwa wdowie, ani :,;tronom zawiel'ajl}cym - małżeństwo mieszane. Czy zaś można je dać tempore clauso, lubo wtenczas bene- dykcya we Mszy jest wzbl'onionl}, podzielone SI} zdania. E n c y k I o p e- dya kość. X. Nowodwol'skiego (Tom XIII, str, 228) uważa błogosła- wieństwo z rytuału w tym l'azie za pozwolone, opierajl}c się na tej podstawie, ie kiedy zapytano św. Kongl'egacyę obl'zędów: "Utrum pro- ltibit£o nuptiarum tempore adventus et quad?"a,qesimae intelligi tantum de- beat de missa pro sponsis ac de precibus pro nubentium benedict£one in m-tssaN positis, an 1psum etiam attingat motrimom'um, quod CU'fft solis ce- lebratur caeremonilS et precibus, quae in rituaN reper£untur?": odpowie- działa takowa 14 SieI'. lH5H: "Affirmative ad primom partem. negative ad secundam, dummodo accedat episcopi venia". Natomiast na poparcie przeciwnego zdania możnaby Pl'zytoczyć, że skoro benedykcya z rytuału nie nale?y do całości obrzędu ślubnego, ale w pewnych razach zastwuje benedykcyę z mszału: tedy kon:;ekwentnie piel'wsza nie może mieć miej- .sca wtenczas, gdy. druga jest wzbronioną, 1). Z tem w:,;zystkiem pierwsze zdanie wydaje mi się lepiej uzasadnionem. Tu i ówdzie istniejl} krom tego zwyczaje partykularne przy ślu- bie, jak n. p. wieńczenie głów nowożeńców koronami z kwiatów, świę- cenie wina (benedictio vini s. Joannis) i l'ozdawanie tegoż wszystkim gościom weselnym przv ołtarzu 2), kl'Opienie tychże wodl} święconł} i po- dawanie im pacyfikału do pocałowania, y.l}danie -od narzeczonych wyzna- nia wiary (w dyecezyi salcburskiej), błogosławienie łoża (benedictio tha laml), wywód młodej po ślubie i t. p. Według soboru Trydenckiego zwyczaje te, o ile są. chwalebne, winny być zachowywane, a to sarno poleca Instrukcya dla sl}dów małżeńskich duch. aU8tr. ( 7fł). Natomiast nadużycia należy usuwać. Co do wywodu młodi po ślubie (bnedictio novae nuptae post nup- tias) 3), agendy niektórych dyecezyj, jak n. p. wileńskiej (z 1'. 1499 i 1549), polecaj!}, aby takowy dawać "mulieri post copulam": podczaI' gdy gdzieindziej niema tego przepisu. Czy do tego wywodu można przy- puścić wdowy, zalef.y to od miejscowych zwyczajów, ') Por. Riluale Sacramentoru.m m. edit. Vilnae 1858. p. 110. t) Zwyczaj ten, jako wiod'łcy do nadutyć, zganił i usnnl}ł ze IIwej dyecezyi św. Karol Boromeusz. 5) Wywód ten iIItnieje w Po18ce i w Węgrzech. 
;) 1:J II. n Złł))isYWłłllill śluhcł\\" w ksic:dz{' (,olmlatcH'um. I. Co pod tym względem stanowi prawo kościelne. II. Co prawo cywilne. III. O wyciągach metrykalnych.  llH. I. ob6r Trydencki (Sess. XXIV. Cap. 1 De ret. matr.) nakazał, aby każdy pI'oboRzez miał księgę zaśluLionych i wpisywał do nij na- zwiska nowożeńców i świadków, jakoteż dzień i mijsee ślubu. "Habeat parochu8 libru1lt, in quo conjugum et test/um nomina, diemque et locum contracti matrimonii describat, qUf1m diligenter apud se cU8wdiat". Prawo to określa bliżj Rytuał rzymski (De Sacr. matr. cap. 2. n. 6) i ustawy dypcezalne, co do Au"tryi zaś wspomniana nit'raz Instrukcya ( 76 i 77). l\Iiunowicie, obowizany jest proLoszcz kaidy ślub własnoręcznie wpisać, choćby inny kapłan na mocy delegacyi takowy dawał. W osta- tnim razie podpisuje tylko kapłan delegowany swe nazwisko, jeżeli ślub odbył się w parafii, proboszcz zaś pOni7(:j poświadcza, że rzeczywiście dał delegacyę. Jestto zgodnem z rozporzdzeniem Rytuału rzymskiego (tito 10, cap. 5): "Si alten presbytero ab Ordinario vel a pa.rocho 'ipso facultas tacta sit conjung,!ndi aliquQs, f'd in fibro parochi proprii sic adnotetur ipsius pnrochi manu: N presbyter vel capellanus Ecclelłiae N. de Ucentia Re:verendissimi Episcopi N seu N. eJUB Vicarii aut mea in matrimonium conjunxit etc. Et "go N parochus N. subscripsi et teswr, rem ita se habere". .Jeżeli ślub dawał wikar,Y miejscowy, poświadczenie takie nie jest potrzebne; a nawet w wielu dyecezyach jest zwyczaj, że i nazwisko ka- płana delpgowllnego sam proLo"zcz wpisuje. Do pojedynczych rubryk wcil}ga się: liczbę porzdkow/}, rok, mie- sią.c i dzień śluIm, imię i nazwisko młodego, jego miejsce urodzenia i zamieszkania (podąjc zarazem nr. domu), wyznanie religijne, wiek, zatrudnienie' i stun wolny lub wdowi; dalej imię, nazwisko, wyznanie religijne i zutrudnienie jPgo rodziców; następnie wszystkie te okolicznoci, o ilp dotycz młodj; w końcu wpiRuj/} swp imię i nazwito\ko świadko- wie, jeżeli zaś pisać nie umiej'}, cZJni to sam proboszcz obok zakreślo- nego przez nich znaku krzy?a !Iw., a krom tego w jednym i drugim razie doł/}cza wzmiank<: o ich zawodzie i podpisuje Rwe nazwisko, z tym 
!) IIi oodatkicm: Praf'1nis.'łill trihus proc[amationinus, dielJlts... motrimontu bF' nedixit N. N. parockus loei albo N. X. coo-perator loci. Jeżeli ktoś ślubem małżeńskim wią?e obcych pal'atian - jeeli nowożeńcom daną. zostuła dyspenza od jRkiejś publicznt przeszkody, albo od zupowicdzi - jeżeli na'itąpiło ogłosLenie śmit'rci współmałżonka z poprzedniego zwil}zku -- albo unieważnirnie małżeństwa - alho ro- zerwanie matrimonii rati n. c. czy to przez profesyę zakonnI}, czy przez dYRpenzę papieskI} - alho tpż przeciwnie konwalidacya małżeństwa: należy to zanotować w oBtatnii J'ubryce i powołać sił: na odnośne do- kumenta, jak niemnij na pisma urzł:dowe, zawierajl!ce pozwolenia wła- c1zy cywilnej. W razie zawarcia małżeństwa cum aSlłlstent-ia passiva, pisze się w rubryce TJOopulans": TJMutuum consensum 1'n motrimonium declm'a- runt corom me parocho N N. et duonus 'estihus 'in aedihus paroch/ae N. " Natomiast gdy ślub dany został cum assistentia nctiva, w ruhryce osta- tniej wspomina się o rękojmiach i o dyspt'nzie od przeszkody mixtae re- l(qionis, a zresztl} nic się nie zmienia. ,Jeieli Rynowi małolptnicmu lub takiejże córce dąj(' ojciec pozwo- lenie ustnie, należy to w księd7e zaślubionych zaznaczyć, piRząc w szerz ruhryk: TJJako ja na zwią.zpk małżł.ński syna małoletniego K z . (alho córki małoletni(:; . z N.) zezwalam, ninit'jszem własnoręcznym podpisem (lub znakicm k1-zyża św.) wobec dwóch uproszonych świadkltw stwierclzam"; poniżej zaś tak ojciec (po prawi), jak świadkowie (po le- w--:j) podpisują swe nazwiskA, lub kładą znak krzyża św. Śluh. dany w obcej parani przez kapłana delegowanegn, winien hyć zapisany w kRiędze tej parRfii, według liczby porzą.dkowej, wrRZ z wyraźną wzmiankI} o delegacyi, a wypis metrykalny ma być w prze- ciągu ośmiu dni przesłany właściwemu proboszczowi, ten zus zaznal'za w swej księdze, że kapłanowi N. N, dał delegacyę i :te ślub N. z . w parafii rzeczywiśei(' zostnł zawarty l). Przl'pis taki, zgodny z  1 i H2 prawa cyw. au!!tr. jakotf'ż z rozporządzeniem ministeryaln(.m z fi Sier. I H2, istnij(J w tlyecezyach monarchii uustryackit:i na mocy  77 Instrukcyi dla sądów d. m. Ta2 Mama Instrukcya stanowi, ie jeżeli poddany austryackiego państwa żda, ażeby małżeństwo jPgo, za granicą zawartp. wcil}gnioncm ') ZapilIuje lIię to . kolei wtenczlUl, gdy dl\lII} została delegacya, ale lIie dl\je lIię łemu nktowi liczby podkowej. Wypis metrykałny przecbowuje lIię w I\ktach. Do wydlUlil\ świadectwa ślubu Ilpowdniouy jelit jedynie probollzcs tej parafii, w ktbrej ślub miar miejsce i gdzie teł _tar zapisI\D,)" wedlDg liczb,)" pOl'alłdkowej. Tak tet pnepisuje rozpol'alłdzenie austr. minitentwa IIprl\W wewn. z 6 Sier. 1882. 
:)17 zo!<tało do ksit:gi zaślubin parani, w kt,;r':i oLf'cnil' 81t} olSiedlił: wJnIPn proboszcz prośbę takowI} wraz z dokun1l'ntami, na dowód prawnego za- warcia małżcń"twa załączonemi, biAkupowi przedłożyć i poleeeń jego ocwkiwać (Iii 7R). Atoli rCAkJ-yptf'llI l'. k. ministł'rstwa spraw wewnę- trznych z fi Mai'. 1 HR7 L. 1Ii 15-'1 oznajmiono orrlynl1ryatolll, że dziś, po znil'sieniu patentu z H Paź. 1 fifi, tlIki" małżeństwa nie potrzebują hy/! ani bezpośrednio do metryk tutc:j"zokrajowyeh wrillywRlw, lub w nich notowane, I1ni te w 8zczcgólnc:i E'widł'ncyi utrzymywane l). Jllk zapisywać małżeństwa tąjl'mne (conscif'ntz'af'), wyłu8zezylimy w  1ił, VI. () zapisywaniu ślubów wiskowych mówiliśmy w  6. II. Prawo cywilne uustryackiE' co do zapisu ślubów naMtę- !Jujl}ce zawiera prawidła: "I Ha zaehowunia trwałl'go dowodu zawartego małicń!ltwa, obowiązani są. przełożt'ni parafij WpiSU' takowe własnorł:- cznie w przeznaczoną. na ten ecl hil}żkę ślubi)w. Przy wpi8aniu wyrazić należy: imię i nazwiMko, wiek, zamicl!zkllnil', Mtan małżonków z dołoie- nif'lll, ezy już poprzednio byli w związkach mał7.eńMkich; imię i nazwi- sko, tudziE'ż stan ich świadków: nie mnij tlził-'ń. w któI'ym małżeń!\two zawartem zostało; nakoniec nazwisko ducllOwnf'go, prz,'d którym ze- zwolenie uroczyście danem było. ()prócz tego należy wymienić doku- menta, na zusadzie których zachoflzl}ce przPRzkody lumniętemi zostały ( HO K. U. C.). Jeżeli małZeństwo ma być zawarte w mif:iscu. w którcm żadna z osóh zaślubić się majl}eych nie ma sWłij parafii, natenezal! duchowny właśeiwy, wydajl}c doklllnent, w którem innpgo w llIij"ce swoje upo- wainia, powinien zarazem okoliczność tł: w kl"ią;;kę ślubów I!woj(:i pa- rafii zapi8uć, z wymieni(.nielll mij"'ca, w k tlIrt'm muHl'ń"two ma być zawarte ( HI). I hlf'howny, przed którym mał1eń"two zawarte z08tuło, obowil}za- nym jf'Rt równie wpisuć takowe do ksil}ki lllbów swojej parafii, z do- łożeniem, prZl'Z którego probo!l?cza do zastl}pienill hył upoważnionym, tudzież donieść onpmu probo8zcZowi w eigu Iłui ośmiu o zawarciu mał- eństwa". ( H2). Podobn.v przepi8 mieści Rił; w r07.porządzf'niu wydanem o Si..r. I RR2 pr?..ez ministerstwo spraw Wf>Wnt:trznych, w porozumieniu z ministerstwem wyznań i oświaty. Co do mał1eństw mieszanych, mini8tf'rstwo spraw wewnętrznych dekretem z H PliŹdz. 1RR2 (L. 10531) rozporzl}dziło, ahy tf'n rll1ł'bony, ') W tAkim razie wystArczy .PodIlĆ dotyczlł<'Y "kI do willd"mn8ci gmin.v przy- nILleinoki nowołe6c& M 
f)1 \,1'Zf'rl ktc'II',vm !'Ih'on)' oświadczyły najpierw "we zpzwolpnie, zapisał akt do swej księgi, według liczby porzl}dkowej, i był zarazem upowazniony do wydawania świadectw ślubu. Gdyby także duchowny drugiej strony dał póżnipj !-o\we błogosławieństwo, moie ten ie zaznaczyć to w swojej k!'liędze, nil' kłl1dą.c jeilnak liczby porzl}dkowej. Tak samo należy po- !'Itl}pić, w razie gdy !'Itrony, po oświadczeniu !'Iwego konsensu wobec wła- dzy cywilnj, otrzymujl} potem błogosławieństwo kościelne. Jak wido, ('zna, rozporzl}dzenie to, oparte na wstawach z iJ l Grudnia 1 fi7 i 2fJ Maja l Rł.8, nie ze wszystkiem się zgadza z przepisami Kościoła. O zapisywaniu tak zwanych małżeństw cywilnych była mowa w  88. Prawo maHeńskie z r. 1H3f-i stanowi w Roz. I. art. 58, aby po dopełnieniu obrzędu religijnego, proboszcz. utrzymujący księgę aktów stanu cywilnegoI spisał w przytomności dwóch świadków akt cywilny, obejmują.cy w sobie: I) Imiona, nazwiska, powołanie, miejsce urodzenia, zamieszkanie wiek małionków. 2) Imiona, nazwiska, powołanie i zamieszkanie OJcow ich i matpk. 'i) Pozwoleni.. rodziców, opieki lub zwierzchności wojskowi, w przy- padkach, w których pl'awo tego wymaga. 4) Wymienienie dnia i miejsca, w których nastą.piły zapowiedzi, lub jeżeliby nie było zapowiedzi. wymienienie zwierzchności, która uwol- niła od ich ogło!'lzenia; tudziei datę dyspenzy. 5) W przypadkn zawierania mał;i;eń'!twa przez osobę, która była w poprzednich zwil}zkach małżeńskich, wzmiankę o czasie, w którym pierwse maHeń!'ltwo u"tało, lub uniewainione zostało. m Oświadczl'nie małżonków, czy zawarli, lub nie, umowę przed- ślubnI}. a w pierwszym przypadku. wymienienie daty i miejsca jej za- warcia. praz rjentu, przed którym zawartl} została. 7) Imiona, nazwiska, powołanie, wiek i zamieszkanie świadków; jP;.eli sI} krŁ'wnymi lub powinowatymi mRł?onków, wymienienie, z której !'Itrony i w jakim stopniu. 8) ()świadczenie duchownego i świadków, it małżeństwo religijne .lawarte zostało. . \\" Pru:;ach akt ślubu cywilnego zupiuje w swęj księdze urzę- rlnik, jak się to powiedziało w  A9. III. Wypisy z księgi zaślubionych robi sam proboszcz lub zawia- dowca parafii, bl}dż w formie świadectwa, bądź w formie wycil}gu 
fJHI lextractus/, i to na żdanie urzt;du luL osóL. prywatnych l); duplikat zaś wl!zY8tkich aktów przesyła przy końcu roku do konsystorza, dla przechowania w -archiwum biskupicm. \V Austryi obowiązany je"t także probo"zcz. w razie dania ślubu osoLom wojskowym do czynnej służLy nalcżącym, przł'!'\łać wyciąg me- trykalnyodnośnemu proLoszczowi wojHkow(,lnu za pośrcdnictwem miej- I!cowcj komendy wojl!kowej. (Rozp. min. wojny z 15 Lut. I R71). Toż samu, według df'kretu kanc. nadw. z 20'go Wrześ. IRR', o ślubie wdów lub I!ierót, pobierajcYl'h pensy", ma uwiadomić !!tarostwo powiatowe. IV. P.'UWlIl' skntl{i lIłlłłż('ilstwU z.' wzłł:dn lin IIIlIłżonkilw. I. Według prawa kościelnego. II. Według prawa cywilnego.  tB. Małżeństwo ważnie zawarte następujące co do małżonków I!pro- wadza skutki. l) Związek ich jest nierozerwalny, tak dalece, że matrimoniu1lt consummatum tylko przez śmierć jednej "trony rozerwane być moż.'. ratum zaś tylko przez profesyę zakonną lub dysppnzę papicl!k'}. 2) Obie !itrony powinny dochować sobie wierności, a złamani.. tejże przez dobrowolny uozynek z tl'/.ecią osohą, l'zyli cudzołoztwo, jest nietylko grzechem ciężkim przeciw czystości i sprawiedliwości. ule na.lto zLrodni'} podpadając!} pod kary kościelnp. ;ł) In.łżonkowie obowiązani sI} do wspólnego i nif'rnzłączalnego pożycia (domo, mensa, thoro), a ztąd prze3ew!!zystkiem winni mieszkuć razem, tak że ani jedno drugiego z domu wypędzić, ani nawct na długo opuścić bez słusznej przyczyny nie może. Żona winna przyjąć męża do swego mieszkania, jeżeli tenże sweo ni.. ma, lub iść za mężem, gdy on mieszkanie zmienia. Powtóre, mąją. sobie wedle woli Hożej oddawać powinnosc mał- żeńską., jak uczy Apostoł: "Uxori vi" debitum reddat. similiter alitem et u:ror viro: muli lir COrpOMs llUi pote8tatpm non hahf1t,' sed vir, et uir ') Wypi.y dla 08Ób prywAtnych winny mie6 llłempel nlł no cent, II "robo.zez ma prllwo do łaby, Wy,;'!WIIZ)', gdy prollz'!cy o nie iellt ubogim. 
fi20 potestatem corporis sui non habet, sed 11luli er l!.. (I. COl'. 7, 3-4). Niema wprawdzie zadncgo prawa, któr<.by ich zmu:>zało do używania llIałżcń- I:Itwa, tak że za obopólnI} zgodl} 1lI0gl} złożye ślub czystości i żye jako Lrat i siostra: atoli z rlrugiej struny nie może jedno drugiemu odmó- wić tej powinnoci: jezeli o nią. rozullInip (rntionabiliter) prosi. (C. 3. C. XXXII. quo 2. - C. 12. U. G. XXXII. qu, 4. - C. 5, C, XXXlII. qu. 5). Może atoli małionek utl'acie pl'awo proszenia (jus petendi debitum), luho nie przestaje byc obowią.zanYIll ad reddendum, i to w następujl}- cych l'azadJ: l) jeżeli dobrowolnie i ze świadomością. dopuszcza się uczynku cielesnego z krewnemi d1'Ugi; strony do drugiego stopnia wł/}- cznie, czyli w razie alfinitatis illegitimae supervenientis, o której było w  !)!), III; 2) jeżeli poppłnia formalnI' cudzołozłwo (Gap. 15, 16, 19, De conversione conjltgatorłtm. - - Cap. 5. Ex. liUel.'is. De divortiis); atoli w tym drugim razie tylko wtenczas, gdy biskup po sprawdzeniu taktu wydał wyrok pozbawią;ący stronę winn/} prawa petendi, albo gdy strona niewinna odmawia winnj tego prawa, do czego przez ustawy kanoniczne jest upoważnion/}o Natomiast jeżeli wyrok w sl}dzie kościel- nym nie zapadł, a strona niewinna nie sprzeciwia się, bl}dż że o cu- dzołoztwie nie nie wic, bl}dż że winę d:uowała, albo sama tegoż wy- stępku się dopuściła: strona winna lIIoże żl}dać lidte powinności mał- żeńskij 1), Krom tego nie 111/\ prawa petendi debitum ten, kto złożywszy ślub czy"tości, Lez pOPl,zedniej dyspenzy wstl}pił w stan mał7.eński, jak to w  80 wyłuszczyliśmy. Czy zaś małżonkowie w razie cogna- tionis spiritualis supervenientis tracI} prawo. 71}dania powinności mał- żeńskiej. podzielone sI} zdania autorów (Por.  58, III, 5. Gdyby się podobny wypadpk wydarzył, należałoby prosie o dyspenzę ad cautelam. Biskupi IlIOCI} quinquellnaliu/lt mO1} przywracac utracone prawo petendi debitum, i to in foro lIxterno, w razie gdy dy"penzujl} od prze- "zkody criminis, idl}cp;'; z cudzołoztwa, a in loro interno, w razie do- 7ellia ślulm czystości lub zachodzl}cej przeszkody alfinitatis illegitimae supervenient1s. (Por.  flf), ,Jeżeli jedna strona ma prawo ią.dania powill- ') Słusznie powiedziAł Scavini (Theol. mor. IJ.. '(/1. DUp, .5 cap. 2. 'lu. 4): ..Adul'er non nc JWi"atur jttre pdendi, quod pdendo peccd. cum n"llo jure de facto ,.o.ec illi poena indueta .il; "ed "ic, quod haec poena po,,", injligi... l>ntTlO quamdiu con- juz inn<JCeM t.ihil ez:cipial, ideo 'lilia rrimen ignoral comparti.. lamdi.. poler" aduller li("ile e:rigere dełJilltm. quia nnn lendur "iM poenam injligere". Por. "'anchez '-ib_ I de .""Ir. dup. 68 n. -I. - św. .-\lfoll8 LiK. Theol. mor, l. VI Ir. Ii, nr. 941:!. 
fi21 lIo8ci l1lałieńkiej, druga ma obowiązek spełniania tejte, wyjl}wszy, dyby zt/}d jl:j samej lub też stronie proszl}cj groziło grave damnum, n. p. niebezpieczeństwo życia lub grzechu 8miertelnego. Nie wymawiają atoli od tego obowil}zku zwykłe bolcsci porodII. uni ta okolicznosć, że już dużo jest dzieci. () godziwem utywaniu małżeiu,twa prawil} moralisci, do nich wił:c od!;yłamy czytclnika; tu tylko przytoczymy dwa odnosne dckreta Sto- licy ap. Mianowicie co do kwestyi, an Hceat uxori sine peccato reddert! deMtum viro, qui more nefand,: Onan in usu copulnł' Be gerit, orzekła Penitpncyarya św. 1 Lut. 1 R2ił: "Gum tota actus inordinatio  viri malitia procedat, qui loco consummandi retrahit se et extra vaB ef/undit, ideo Bi mulier post debitnB monitionł's nihil proficiat, vir autem instet minando verbera aut mortem aut alia graviBBima mata, poterit ipsa, ut probati theologi docent, citra peccatum permisBive Be habere, cum in his rerum adiunctis ipsa vir; sui pe,ccatum Bimpliciter permittat, idque  gravi causa, quae eam r.xcusat; quoniam ,]writas, qu, impedlre tenet1tr, cum tanto incommodo non obligat" . Co do kwestyi zas, mi Hcite possint coniuges eo tantU1n coire tem- port!, quo UXOT non est adeo apta generationi, Bi hac agendi ratione neu- ter incontinentiae periculo exponatur et uterque motivo ducatur llOnesto; ilem, an conjessarius llUnc agendi modum poenitenHbus cOn8Ulere possit; sw. Penitencyarya dnia 1 fi Czerwca 1 H80 taki wydała wyrok: " Gon- juges praedicto modo matrimonio utenteB inquietandos non eSBe, posBeque confessarium sententiam, de qua agitur, illis coniugibua caute tamen insinuare, quos alia .ratione (1 detestabili onaniami crimine abducere fruatra tentaverit" . 4) Na mocy ważnego zwil}zku małżeńskiego, ml}ż staje się głowI} rodziny i jako taki kieruje gospodarstwem domowem, żona zas dzieli jego nazwi8ko, stan, forum i domicilium. a krom tego nabywa prawo do odpowiedniego utrzymania i do pewnego spadku po jego śmierci; co wszystką określa bliżej prawo cywilne, II. J. Kodeks cywilny austr,vacki pruwne skutki małżeństwa w nastł:pujl}cy sposób urzl}dza:  90. Obydwie strony obowi/}zane są zarówno do powinnosci mał- teńskij, wiernosci i przyzwoitego obchodzenia się z sobl}. * H1. :M/}ż jest głowI} familii. Jako takiemu służy szczegblniej prawo kierowania gospodarstwem domowem, lt>cz ma on takte obowil}- zek dawać żonie, stosownie do swego majl}tku, przyzwoite utrzymanie, i bronić j/} w każdym przypadku. ł} 92. Żona przybiera nazwisko męża i używa praw jego stanu. Obowil}zaną je8t mieszkać z mł:icm, pomagać mu według możno8ci 33. 
- 522 - w gospodarstwie i zatrudnieniu, tudzież, o ile tego porz!}dek domowy wymaga, poczynione vrzez niego rozrządzenia nietylko sama wykonywać, ale także starać się, aby wykonanemi były, Cudzołoztwo mOŻe być ukarane przez t!l}d karny (K. K.  !)o2. f>0::ł, f>10); a nadto 8trona niewinna ma prawo żl}dania separacyi co do stołu i łoża, respective rozwodu. Krom tego: t) żona nabywa obywatelstwo męża (d. n, z 23 Lu- tego 1833). 2) Niewiasty dostępujl} przez zam"źcie przynależności w tej gmi- nie, w której ich małżonkom służy prawo swojszczyzny ( 7 ustawy z 3 Grud. tRoił, L. lor». Przy zmianach w prawie swojszczyzny, mał- żonka idzie za mężem, jeżeli nie jest sdownie rozwiedzion!} ; nudto służy jej także. jako wdowie, prawo swojszczyzny w tej gminie, w któ- rej małżonek w czasie zejścia swego ze 8wiata miał prawo swjszczyzny. ił) S!}d właściwy osobisty męża jest także właściwym dla żony. Właściwość sl}du dla wdów pełnoletnich i małżonek sądownie rozwie- dzionych oznacza sie według ich własnego mijsca zamieszkania ( I  ust. o właść. sl}d. z 20 List. 181)2 l. 251 d. p. p.). 4) M!}ż jest prawnym zastępcą żony; on też wykonywa za Ż01lę prawo wyborcze przy wyborach do reprezentacyj gminnych i voli- tycznych. S 63. Nie jcst wolno małżonkom pod żadnym pl1zorem, ani nawet za wspólnI} zgodl}, rozrywać zwil}zku małżenskiego, czy to że twierdzą, że małżeństwo ich jest niewaznem, czy tez, że chcl} działać o rozwód, lub tylko o rozdział co do stołu i łoża. 2) Prawo o małżen8twie z r. 18iło wyłuszcza prawa i obowi!}zki małżonków w Rozdziale VII art. 208-H. Art. 208) M!}z obowil}zany jest kochać i szanować SW!} żonę, wi- nien jej wierność i obronę. 209) Żona powinna być posłusznI} mężowi, juko głowie familii, winna mu miłość, uszanowanie i wierność. 210) Żona obowi!}zana jest mieszkać z mężem i iść za nim wszę- dzie, gdzie mu się zostawać podoba. M!}ż zaś jest obowil}zany przyjl}ć żonę i opatrywać jl} we wszelkie potrzeby życia, według swej możności. 211) Nie wolno jest małżonkom samowolnie rozrywać małżeń- skiego zwi!}zku; wszelkie przeto umowy, ma:jl}ce na celu rozwil}zanie małżeństwa, 81} nieważne. 212) Żona nosi nazwisko męża, przybiera jego tytuły familijne, i nie utraca ich, choćby mężowi wyrokiem były odjęte. 213) Małżeństwo ze szlachcicem nadaje szlachectwo niewieście staDu nieszlacheckiego. 
£123 214) iona potrzeble upoważnienia od męża do ró?nych czyn- ności życia cywilnego i umów, jak to jest urządzone prawami obowi/}- zU:.Iąceml. it Podobne przepisy zawiera Powszechne prawo pruskie (Allge- meines preu.ęs. La7ldrecht)  173-20'1-. Tyt. I. Cz. Ił. V. Pmwlle skutki IIIU'Żf'lłstwa f'O do dzif'f'i. O dzit'ciach Iuhlly('h. I, Przepisy kościelne. II. Przepisy cywilne.  115. I. Poniewai władza kościelna ma prawo stanowić przeszkody i 8/}- dzić o wainości małżeństwa: przeto do niej takie naleiy określać wa- runki prawnego lub nieprawnego pochodzenia dzieci, a zarazem wyda- wać przepisy o ich uprawnieniu czyli o legitymacyi l). Wypowiada to wyraźnie Aleksander III w Oap. Lator praesentium fi. i Oap. Oausam 7, Qui pZzi sint legitimi: Honoryusz III wOal" Tuam. 3. De ordine co- .gnitionum; Pius VI w viśmie do arcybiskupów mogunckiego, trewir- Hkiego. koloń!lkiego i salzburskiego z 14 List. 17R9. Mianowicie, kiedy wspomniani arcybiskupi poczęli sobie rościć prawo do dawania dYf\penz i szerzyć skargi na Piusa VI, iż tenże nadweręża prawa cesarskie, odmawiając dzie('iom z nieważnych związków spłodzonych prawego pochodzenia, odpowif'dział papież: "Quemadmodum "pud catholicos prol£s legitl'ma aut non legitima ita pendet a Sacramenti validitate aut nullitate, ut ab ea nequeat sf'par"ri: iw Ecclesia. ad qua/ll iuxta dogmat'cos Tri- dentini Ooncilii canones ius pertinet constituendi impedimenta matrimo- ,dum dirimentia. dum de Sacramenti validitate cognoscit, non poust simul non cognoscere etlam de prolis legitimitau et illeg#imitauU.. Z drugiej strony i władza świecka ma tu swój zakre8, a jej ustawy, jeżeli się nie sprzeciwiaj/} przepisom kościelnym, winny i przez duchownych być zachowywane. Ślubncmi, czyli prawego łMa (filt'i legitim), 8/} dzieci Rpłodzone w małżeństwie, czy takowe jest wainem, czy też tylko uchodzi za ważne (matrimonium putativum), byle w ostatnim razie choć jedna strona hyła w dobrej wierze. Idc za prawem rzym8kiem, p08tawiło prawo I Kut&chker Dm kalh. Eherechl. V. !ł 357. 
f>24 kościplne t.; zURndę: Pater e,ęt, quem nuptiae demon.'łtrant, i tylko wten- cza,.; przypuszcza wyjl}tck, gdy in forD externo udowodnioIlem ?Ostało, że dla przyczyn fizycznych, n. p. nieobecności lub niemocy płciowej, nie można przypisać domniemanemu ojcu svłodzcnia jakiegoś dziecię- cia 1). 8amo przyznanie sif} matki tegoi, aczby stwierdzone przysięłh ie popełniła cudzołoztwo, i ie dziecię jakieś jest owocem grzechu, ulho tei powszechna w tym wzglęie opinia, lub podobicIistwo dziecięcia do spólnika cudzołoinyeh "tosunków, nie wystarcza do odjęcia mu praw ślubnego pochodzenia: lecz musi być dowód cułkowity przcprowadzony i wyrok wydany; przedtem zaś dziecię, urodzone w małieństwie, ma być zapisane jako ślubne. Potwierdza to sarno GaU8n Bob£ensis matrimonii, rozstrzygnięta przł'z św. Kongr. Conc. lf> Lut. 1743. Niejaki Karol Ulmi, obywatel z Bobbio, chciał poślubić Hieronimf} Ghiliani, dziewczynę z tcgoi miasta pochodzącI}. Tymczasem biskup micjscowy, jui po ogłoszeniu jednej za- powiedzi, wzbronił tego zwią.zku. doniesiono mu bowiem, że brat Ka- rola Augustyn miał z matką. Hieronimy cudzołożne stosunki, których owocem była Hieronima, zkl}d wYVływało, że narzeczeni sI} z sobl} spokrewnieni gradu secundo tnngente primum. Poniewai Karol odniósł się do św. Kongregacyi Goncilii, przeto rozpoczą.ł się proces. w którym z jednej strony świadkowie stwierdzili, ie opinia miejscowa uwa:zała brata Karola za ąjca Hieronimy ex domnato coitu i że on sam chełpił się z tego; lecz z druf;6j strony udowodnionem zostało, że w metryce chrztu zapisanI} była Hieronima jako filia legitima Garoli Ghiliani et Angelae conjugum. Na tej podstawie św. Kong. Gone. na vytanie: "An satis co-nsklt de impedimento eonsanguinitatis seu affinitntis nd e.flectum impediendi matrimonium inter Garolu-m Ulmi et Hieronyma-m de GMlia- nis in casu 1 odpowiedziała: " Ne"qative" . Dowodzi tegoi Causa Pientina matrimonii z 20 Marca l/a4., przy- toczona w  5a. Konsekwentnie nie ma obowil}zku syn (lub córka) wi£'rzyć oświad- czeniom matki, że on z nieprawego pochodzi łoża, jeżeli tylko urodził sif} w czasie trwania zwią.zku małżenskiego. a prawe pochodzcnie ni£' zostało mu sl}downie zapri:eczone, Nie jest też obowil}zanl} matka przy- znac się do popełnionego wystęVku, i żleby posąpiła, gdyby to uczy- niła; tylko w takim razie, jeżeli dziecif}, z cudzołoztwa spłodzone, chcc zawrzeć bczwiednie zwil}zek ma.ł?eil"ki z przeszkodl} pokrcwicIistwa luh powinowactwa, winna temu przeszkodzić, ozn8:jmiajl}c rzecz całl!-. ale z wielkI} ostrożnościl}, proboszczowi lub spowiednikowi. ') L. 6 D. dl! hN qui wio (I. 6). L. ts. D. de in,im. "oc. (n. -ł). 
ft2ft .Jak długo ma trwać poprzednio związek małicńr;ki. iżb' dzif'cil:. ZCil ZrOdZOlIP, uchodzić mogło za ślubne, nie podąje Gorpua ./uria wy- raźnej wskuzówki: decydując!} jest tu zatem ustawa prawa rzymskieo. za którem także \-Ioszło nowsze ustawodawstwo cywilne. Według tej ustawy, dziecię spłodzone po upływit' sześciu miesił:cy (po l R2 (lniach) oil ślubu, albo w przeci!}gu dzif'sił:ciu miesięcy po rozwi!}zaniu małżeń- Htwa, ma być uwa?ant' jako lilubne l); lecz to domniemunie ni£> wyklu- cza przeciwdowodu. Małienstwo mu!!i być jednak in foro Eccleaine ważn£>m, albo przy- najmniej uchodzić za ważne. Z tej zasady wynika, że prawnego pocho- dzenia nie można odmówić: a) dzieciom zrodzonym z mał1eństwa mor- ganatycznego lub ta:inego (matrimonium conacientiae); b) ani dzieciom spłodzonym w małżeń!!twit', którego prawo cywiln£> nic uznąje za wa- żne; c) ani dzil'ciom. których rodzice zwi!}zali się prostym ślubem czy- "tości ; d) ani dzieciom takicgo ojca, który bez pozwolenia żony przyjął Rwięcenia lub wykonał profesyę, a potem do żony musiał wrócić. Nato- miast, jezeli ktoś tam, gdzie dekret Tnmetai obowiązujc, zawarł tylko zwi!}zek cywilny, albo jeżeli m!}ż, rł.Bpective żona ante consummationem matrimon-ii w!!t!}pił do klaRztoru i złożył śluby uroczyste. a potem po- kURił się odnowi zerwany już związf'k: dzieci w jednym i drugim wy- padku byłyby in foro ecclf'siastico nieśluhnemi 2). Gdyby ktoś ju? post consummationem matrimonii, al£> za pozwolenił'm żony, reapective męża. wykonał profesyę luh przyjął wyż!o\Zf' święcenia: dziecię późnit'j z tjże pary zrodzone, uchodziłoby, w{'dług zdania Sancbeza (De matr. lib. 9. dillp. 38), jako lilubne, ak tylko co do !!padkn, nie zaś co do święceń i godności kościelnych. Jeżeli strony zawarły małżeństwo niewaine, tak jednak. że przy- najmniej jcdna z nich działała w dobrej wi(.rze (matrimonium putati- vum): natenczas dzieci przez nie spłodzone uważa się za ślubne 3). Tak postanowił Aleksander II I Cap. ('um inter 2 Qui filii sint leg1'timi, Ce- lestyn III Gap. Rl!terente m i Gap. Pervenit. eod. tlt., Innocenty III. Gap. Ex tenore 14 eod. tito Koniecznem jf'Rt atoli, i to wszędzie, aby ') L. 12. D. tk -'atu hominum 11. 6. - L. .9. g 11. 12, II. de "IU et l. hGl!f'ed, XXXVIII. 16. Pur. Gop. . Qui filii nm legitimi. 2) Por. resolucył.! 8. Gung. Gooo, in Merhlinenn legit. I,rolu. z 6 LipCA 1726 (Benedykt XIV QuouI. con. 618). ') Niektbn:y kanoniści, jak n. p. 8'Lnchez I])e "łotr. l. 8. Di.p. .'14), twierdzI}. te jeteli ojciec jelit in malo }ide, natenczlUl nie nabywa pn:ynalebycb mu praw (eow- skicb nlld dzieckiem; atoli restrykcy" tli milIhy tylko tam znllczenie. gdzie prawo n:ymkie jet obowil}znjl}cem. 
f)26 7.wil7.ł'k małżpll"ki poprzł'dziło ogłoszenie zapowiedzi; gdyby bowiem takowe zostały pominięte, dzieci z małżeństwa niewainego zrodzone uchodziłyby za nieśluhnp, aczby obip strony nie wiedziały o przeszko- (lzie. Wypowiada to wyrażllie Innocenty III. Cap. Cum inln'b1'tin . Si qui8. f)e elond. detłpons: "Si quis vero ItUJuamodi elandestina vel inter- dieta eonjugia inir/! prae8umpserit h, .gradu prohibito etiam ignorantl'T, soboles de tali conjunetione sU8ełJ'fJta de partmtum ignorantia nullum /ta- hitura subsjdium, cum illj ta liter eontrahł'ndo non expertes scjentiae J vel ,ęalt/!m a.ffectatorł'8 ignorantiae videantur. Pnri modo profes illegitima cen- .'1entu-r, Sl ambo parentes impedimelłtum sei,!ntes legitimum, praeter omne interdictum etiam in eonsp/!ctu Ecelesiae contrahere praesumpserunt". \V prawdzie jest tu tylko mowa o przeszkodzie z pokrewieństwa i Jlowinowaetwu; atoli kanon rzeczony należy stosować do wszelkiej innj przeszkod)', jak to !o\łu8znil' z Cap. Ex lenore, 14. Qui filii 8int le.g. wnioskują. kanoniści. Koniecznem jest również. ahy tam, gdzip dpkret Tametsj obowią.- zllje J małżellstwo zm.tało zawarte wobec proboszcza i dwóch świadków. Gdyby bowiem tej timllY nie trzymano się, albo pominięto tylko za- powiedzi. matrimonium put"tivum nie miałoby wyż wymienionych skut- ków. Wypływa to z Cap, V. de rł'f. matn'm. Sess. XXIV. Cone. Trid. Jł:'żeli tym warunkom stało "iQ zadosyć. dzieci, z małżellstwa do- mniplIullnie ważnego pochodzą.ce. bywaj- uważane jako ślubne, choćby zachodziła przeszkoda Hg((minis (Cap, Ex tenore. 14, Qui lilii sint kg.). koro zaś dołl1'a wiara przyna.imnij z jednej strony od począ.tku istniała, przypuszcza się trwanie tjże tak długo, dopóki nie zapadnie wyrok st;dzipgo. orzekający. że małżt'll8two z powodu jakiejś przeszkody jest niewa?nl'Ill, jak to wid.ocznu z rap. Cum inler. 2. Qui lilii Bint legit,. którego Bumma brzmi: 71Separato matr;mon;o in tacie Eccletnae contracto, filii genit; vel concepti anle BenUntiam Bunt legitimi" , Instrukcya dla sl}dów duch. małż, w AU8tryi każe w takim razil' badać, 7Iczy jedna przynąjmnit'j "trona w czasie zawarcia małżClistwa zostawała w niewiadomości czynu lub prawa" ( Y4). II. 1. Prawo cywilne austryackie co do ślubnego lub nieślubnego pol'hodzenia dzieci stRnowi, juk następuje:  1 BR I }zieci urodzone przez żonę w siódmym miesią.cu po za- wareiu małżeilstwa. lub w dzicsil}tym miesią.cu po śmierci mQża, albo 1'0 znpełnt'm rozwią.zaniu mał7.t'llstwa, maj!} za sobą. domniemanie, iż pochodzą. z praweo rodu l). ") Według  902 K. U. C. na mlesl1}c lic.y się saWS1IłI 30 dni. Je!ełi łedy liczba dni upłynionycb od 6mierci męła (albo od rozwil}&ania maUeństwa) tworzy więcej 
527 Dzieci, urodzone przez żonę rozdzielonI} co do stołu i łoża, w dzip- su}c miesięcy po sl}dowem rozłl}czenin, tylko wtenczas jako prawe uwa- żać nalezy, jeżeli matka przeprowadzi przeciwko męzowi dowód w  1Ii! wskazany, t. j. wykaże, że dziecię za zezwoleniplJ1 ojca do metryki chrztu jako ślubne zostało wpisane. albo jezeli udowodni, że w czasie, w którym w myśl  138 spłodzenie nastl}pić mogło, ml}ż i matka, cho- ciażby nawet bez doniesienia o tem sl}dowi, powrócili do małżeńl!kij spólności. (Dekr. nadw, z 15 Czerwca 18H5).  155. Dzieci wprawdzie urodzone z zony, atoli takie, które, ze względu na zawarte lub rozwil}zane małżeństwo, przyszły na świat przed lub po czasie wyżej przez ustawę (w  13R) oznaczonym, majl} prze- ciwko sobie domniemanie, ze sI} nieprawego rodu.  156. W przypadku wcześniejszego porodzenia, prawne domnie- manie, o którem wyzej, wtenczas dopiero ma miejsce, jeżeli ml}z, nie wiedzl}c przed zamęzciem o cięzarności, najpóżnii we trzy miesil}ce po otrzymaniu wiadomości o urodzeniu dziecięcia, sl}downie zaprzeczy ojcostwa.  157. Prawość wcześniejszego lub późniejszego urodzenia, sl}do- wnie w przecil}gu powyższych trzech miesięcy przez męża zaprzeczona, może być dowodzolll} jedynie przez biegłych w sztuce, którzy zba- dawszy dokładnie stan dziecięcia i matki, przyczynę tego niezwyczaj- nego przypadku jasno wskazać powinni.  158. Jeżeli ml}ż twierdzi, że dziecię, w przecil}gu ezasu ustawI} oznaczonego przez jego zonę zrodzone, nie jest jego dziecięciem, po- winien prawości onego najpóźniej w trzech miesil}cach po otrzymanej wiadomości zaprzeczyć i przeciwko ustanowić się majl}cemu do obrony prawości dziecięcia kuratorowi dowodzić, iż tego dziecięcia spłodzić nie mógł. Ani popełnione przez matkę cudzołoztwo, ani jej twierdzenie, że jej dziecię jest nieprawem, nie moze samo przez się pozbawiać dziecię- cia praw dzieci prawych.  159. Jeżeli ml}ż umrze przed upływem czasu, onernuż do za- przeczenia prawości dziecięcia zostawionego, dziedzice, którzyby przez to uszczerbek w prawach swoich ponosili, mogl} w cią.gu trzech mie- sięcy po śmierci męza, z przyczyny wyżej przywiedzionej, zaprzeczyć prawości takiego dziecięcia. Krom tego wypadku tylko ml}ż moze się oprzeć uznaniu za ślubne dziecka, przez własnl} jego żonę zrodzonego. (D. n. z 7 Marca 1787 i z 24 Czerwca 18(H). nit 10 miesięcy (po 30 dni), a więc n, p. w)'Ilolli 304. ted dziecię wpillllje lIię jako nie'lubne. (Por. wyrok najw. lI'łdu z 6 Wn:e'. 1870). 
- 52R  I GU. Dzieci, urodzone z nitważnego małzeństwa. uważane być mają. za prawe, jeieli przeszkoda do małZeństwa póżnij usuniętą. zo- stała, albo jeżeli chociaż tylko jedno z ich rodziców zostawało w bez- winnej niewiadorności o przeszkodzie; w tym jednak ostatnim przy- pud ku, dzieci nie mąją. żadnego prawa do majl}tku, który, według ustanowit'il familijnych. jedynie dla prawego potomstwa jest zacho- wanym" . 2. P r a w o c y w i l n e p r u s k i e uważa te dzieci za ślubne, które się urodziły podczas trwania zwil}zku małżeńskiego, przyjmp.ją.c przytem za zasadę, że dziecię dojrzałe moź<, przyjść na świat między 210 i H02 dniem, począ.wszy od ślubu 1). Prawe poehodzenie dziecka może impugnować ml}ż w przecią.gu roku od powzięcia wiadomości o jego urodzeniu. lecz w takim razie musi wobec przynależnego :,Il}du, w kt6rego okręgu mieszka matka z dzieeięcif'm, wystl}pić ze skargI}, przyczem wyznaczony przez sędziego kurator broni praw dziecięcia. Po śmierci męża mogą. takI} skargę wnieść jego spadkobiercy, Dzieci zrodzone z nieważnych zwil}zków mujl} w stosunku do ro- dziców, bez względu na to, czy ci działali bona czy male fide, prawa dzieci ślubnych. ale do ich rodzin nie wchodzą.. Jeżeli rodzice, lub jedno z nich, wiedzieli o przeszkodzie. nie nabywąjl} praw cywilnych nad dziećmi 2). H. Prawo cywilne, obowil}zują.ce w Królestwie Polskiem. następują.ce o wywodzie rodu mieści przepisy: Księgu I. Tytuł VII. Dział I. Art. 272: Mą.ż jest ojcem dziecięcia poczętego w czasie małżeństwa. Może jednak nie przyznać dziecka, skoro dowied.tie, że przez cią.g czasu od trzechsetnego szóstego do sto ośmdziesią.tego dnia przed urodzeniem tegoż dziecka, w fizycznem znajdował się niepodobieństwie obcowania z żonl}. 27H. Ml}ż nip może nie przyznać dziecka z powodu niemucy płodzenia. 274. Dziecię, przed dniem :retnym ośmdziesią.tym od zawarcia mał- żeń8twa urodzone, nie może być nie przyznane przez męża w przypad- kach następują.cych: L Jezeli przed małżeństwem wiedział o cią.ży. 2. Jef.eli przy spisaniu aktu urodzenia był obecny i akt ten przez niego podpisany z08tat albo zawiera wzmiankę, że podpisać nie umie. ') .dllgemeinu Lnnarech' g l et .eg. 71,. 2. Th. II. 2) Czyt. Schulte Hnndbuch du kiUholi.chen Eherec/uu Gieesen. 18ó5. str. 578. 
52B 3. Jeżeli dziecię jest niezdolne życia. 275. Prawość dziecka, urodzonego po trzechset szesclU dniach od rozwil}zania małżeństwa rodziców, zaprzeczonI} być może. 276. W wszelkich przypadkach, w których mężowi dozwolone jest zaprzeczenie prawości dziecka, zaprzeczenie to nast!}pić powinno w miesiąc; jeżeli ml}ż znajduje się w miejscu urodzenia jego. Na przypadek nieobecności w tymże czasie, we dwa micHiące po powrocie. Jeżeli zaś tajono przed nim urodzenie dziecięcia, we dwa mie- sil}ce po odkrytym podstępie. 277. Jeżli ml}ż, przed oświadczeniem zaprzeczenia, ale jeszcze w biegu czasu prawem w tej mierze zakreślonego, umarł, następcom po nim służyć będl} dwa miesil}ce do zaprzeczenia prawości dziecka, rachując od czasu, w którym toż dziecko weszło w posiadanie majl}tku m....ża matki, albo od czasu, w którymby wzruszało takież posiadanie zastępców po nim". VI. o ]t'git;ymowulliu ('zyli np.'a wuit'uin dzieci nieślubnych. I. Różne kategorye dzieci nieślubnych. II. Legitymowanie per sub- sequens matrimonium. III, Legitymowanie w inny sposób. IV. Prze- pisy prawa cywilnego co do dzieci nieślubnych.  116. I. Prawo rzymskie" rozrÓŻniało trzy rodzaje dzieci nieślubnych : a) libm naturales, b) vulgo quaesiti (spuril), c) ex damnato coitu; we- dług tego, czy pochodziły z konkubinatu, czy  meretrice, czy z ka- zirodztwa lub cudzołoztwa I). Dopiero później nazw!} liberi naturales objęto inne także dzieci nieprawego łoża 2). "\Vedług prawa kanonicznego, liberi naturales SI} dzieci spłodzone po za małłeństwem ważnem lub putatywnem przez takie dwie osby, I) L. 6. 6. 7. 11. Cod. JuII. de na'. lib. (v. 27). - L. 25. D. de -łatu homo I. 6. - NOT). XII. c. 4. Nov. XVIIL c. 11. t} Reiffenstuel JIJ.6. Can, uni... Lih. 1. D. Tit. X VII. 2. - L. Ferran.. Fi- lilJ.6. 30, - 8chulte Handłn..ch du kalh. Eher. 1885, str. 400. Ud. Heyzmann Uwag kilka nad upra.onieniml dzi«i niulubnych przez DaMfPm malźeri8lwo. Rozprawy wydzialu hist, 61. krak. Akad, umiej. t, VI. r. IBn, str. 295 et seq. Prawo małie4altle k.,. M 
f>iJO którym w czasie poczęcill lub narodzenia się dziecka iadna )Jrzeszkoda nie wzbraniała zawarcia ważnego małżpilstwa; a więc dzieci nietylko ,..płodzone w konkubinacie, ale takie ex me.retric (t. z. mansri lub vulgo quaesiti), albo ex soluta alias l/onBsta (t. z. hastardi). Nutomiast dzieci s)Jłodzone w razie zachodzl}cej przeszkody, rozumie się, uniewa- żniajl}cej, zowią. się 8pltrii, i są. albo adulterini (notin) ,jeżeli rodzi('e, lub jedno z nich, w cza!'lie poczęcia dziecka zostawali w ważnym zwil}zku małżeń!'lkim, - albo 1'nct'stllosi (nt'jarił), jeżt>li między nimi zachodził HtO- sunek pokrpwieństwa lub powinowactwa, - albo Bacrilt'gi, jeżPli iciec był klerykiem wyiszych stopni, albo jedno v. nich było zwil}zane 81u- bem zakonnym 1). Nil'którzy kanoniści dzieciom, zrodzonym ex conjugato et Boluta, dają. nazwę nothi, podczas gdy adulterini SI} to, według nich, dzieci "płodzone przez żonatego i zumężnl}; zwykle atoli słowo to oznacza w ogóln08ci dzieci z cudzołoztwa pochodzl}ce. Krom tego dzieci spło- dzone przez krewnych linii prostf'j zowil} Hię nefarii. II. Dzieci nieślubne mogl} być w róiny sposób uprawnione; naj- częstszl} utoli i najzwykljsz!} je8t legitymacya per suhsequens matrimo- nium, nazwana przez kanonistów lt'gitimatio plenior, dla odróżnienia od legitimatio plma czyli per rescrzptltm Pontificis, i od [P9itlmatio plenis- sima, czyli per sanationem in radice. Opiera się onR na tej zasadzie, że małżenstwo następne naprawia poniekl}d winę, jakił:i się strony pierw dopuściły, a ztą.d słuszna, by i względem dzieci naprawiom} została krzywda ztl}d wynikajl}ca, Źródła prawa kanonicznego ten rodzaj legitymacyi co do dzieci nieślubnyeh, naturales zwanych, wyrażnie przypuszczajl}, mianowicie: Cap. Conquestus. 1. Qui filii sint lt'gitimi, którego summa brzmi: TJNa- turalia ex Boluto genitus et solutu lgitimatur per Buhsequns p'lrmtum conjugiltm tiam quoad 1l'lt'reditatt'mU.: jakotei ('ap. Tanta. 6. od. tito zaczynają.cy 8ię od tych słów: TJTanta est vis mat-rimonii, ut qui antea sunt geniti, post contractum matrimonium legitimi haheantur" 2). Co do drugiej kategoryi, czyli tak zwanych spurii, legitymacya per 8uhsquens matrimonium jest możebnI} w razie, gdy przeszkoda za pomoc!} dyspanzy U!1ł1łl!}Ć się da i rzeczywiście zostaje usuniętl}; a więc l) Gloua ad C. 20. [Je elecfione l. 6). II) Opieraj,!c się na tej ustawie, potępił papie! Grzegorz XI r. 1374 bulI,! nSal- "alor humani geller;.'" błędny prsepis Sakaonu: nquod qu;cumque cofPW"eM' aliquam feminnm, fi pOMea duca' eam i,I malrimonium, 'IUnquam Q ea PO'eM' prolem legitimam 9e"11erare" (Heyzmann I. c.). 
fi31 dzieci spłodzone przez krewnych lub powinowatych po otrz.rmaniu dy- spenzy i zawarciu małżeństwa nabywaj uprawnienia. () klauzuli od- nośnej mówiliśmy wyżej (Por.  1(4). Katomiast ,jeżeli przeszkoda jest nil'lUmwalnl}, jak n. p. pokre- wieńiStwo in linea recta, o legitymowaniu dzieci p. s. m. i mowy być nie może. Powtórc, według powszechnego zdania kanonistów, dzieci spło- dzone w formalnem cudzołoztwie p, s. m. uprawnione być nie mogą. 1) : gdyż w takim razie nie moie mieć mijsca fikcya prawna, słm/}ca le- gitimacyi tego rodzaju za podstawę. Zasada ta, jedynie prawu kanoni- cznemu, fran('ui'lkiemu (Art. 335, Uod, Nap.) i pol!<kiemu cyw. (art. 229) właściwa, austryackicmu zuś i pruskiemu obca, opiera się na ustawie Aleksandra III. (Cap. Tanta 6. Qui filii sint legi t.) , która tak opiewa: "Si autem vir vivente uxore sua ab'am cognoverit et ex ea prolem Busce- perit, licet post mortem uxoris eandem duxerjt, niltilominus BpuriuB erit filius et ab haereditate repellendUR, praesertim si in mOTtem uxoris prio- ru alteruter eorum aliqujd fuerjt machinatus". Wyjaśnił i zatwicrdził tę ustawę Bl'nedykt XIV w apost. piśmie "Rei/djtae nobis" z 5 Grud. 1714, lubo nie "auctorjtate Apostolica", ale jak się sam wyraził, "meram sustinens pł1rBOnam Doctom privati" 2). Kiedy bowiem arcybiskup z St. Domingo zapyt<'lł się Stolicy św., co są.dzić o tejże kwestyi; a powołuj/}c się na całkowity tekst przytoczonej DecretaliB Aleksandra Ul., uprawnienie dzieci, z cudzołoztwa pochodz/}- cych, uznał salIl ZU możebne, w razie jeżeli rodzice zawieraj/} potl'm zwil}zek małieJlski: Benl'dykt XI\T zbił argumentami prawniczymi jl'go wywody i postawił jako prawidło: "quod licet proles ante matrimonium nata legitjma fiat pn Bubst'quens matrimonium inter parentes rite contra- ctum, attamen id duntaxat locum Iwbeat, quum copula intercesserit inter liberum et liberam, non autem, ubi olter ex parentibu.ę matrimonio li- gatus foret; tunc enim prolelł ante secundaB nuptias nata nt'quaquam sit legitima, quamv;B adulter pOBt mortem prioris uxom verum legitimum cum t'jus motre contrahat matrimonium". Tl'gO prawidła trzymała się także S. Kongregacya ('onc. in Nullius z l i) Sierp. 1 R;iti i oświadczyła się nawet za odmówieniem dyspenzy ab irregularitate ex defectu na!alium młodzieńcom nrodzonym z cudzo- łoztwa, chocisi ich ojciec po śmit'rci liwej żony spólniczkę grzechu, a ich matkę, już był poślubił. I) Je!eli cudzołoztwo tylko s jednej lItrony jest formalnem . więkllza cz'6 kano- nistbw Dwua leltitymacy p. _. m. aa niemo!ebn'ł' I) Cały ten lillt w Bullanu", Bm. Xl V. T. ll. i w L. Ferrarill Promla Bioli thea etc. ed Migne 1H6ó T. IV. litr. 1424. !ł4,. 
M2 Wielu kanoni!Stów uważa to prawidło za bezwzględne, biorą.c je- dynie w rachubę czas poczęcia 1); inni zas przypuszczaj I} wyjl}tf'k, w tych mianowicie razach, gdy poczęcie dziecka miało wprawdzie miejsce w eza- !Sie trwania małżeostwa, a więc poszło z cudzołoztwa, atoli narodzenie się tegoż nastl}piło już po rozerwaniu zwil}zku małżeńskiego, albo nawet )10 zaślubinach jego rodziców. 11ianowieie broni tego zdania Barbosa : "Status filii x tempor conceptionis aut nativit.atis, prout magis tali fiNo ,'it expediens, Mt judicandus. Unde colligitur, parntes hahiles ad con- trahendum, ut eorum filii per subsquens matrimonium lgitimentur, esse dbr tempore conceptionis v..l partus, prout sit utilius, et tempore, quo conjugiwn celebra tur... Ratio est, quia tavor filiorum postulat, ut tempus illud attffldatw', quod ipsis favorabiliurl Mt." (Collect. D D. in Ub. IV. dcr. t. 17. Cap, Tanta n. 30 t 31). Zdanie to, które gruntownie wyłuszczył I k Udał. Heyzmann w swj roz)lruwie (Uwag kilka nad uprawnieniem dzieci nie- sI u b n y c h p r z e z n as t ę P n e m a H e ń s t w o), wydaje mi się całkiem I1zusadnionem, tern więcej, 1e i Benedykt XIV nie jest mu przeciwny. Arcybiskup z St. Domingo przedstawił Stolicy apost. na8tępujl}cy fakt do ocenienia. Pewien !<zlacheic miał cudzołożne zwil}zki z osobl} wolnego stanu i spłodził z nil} dwóch synów, z których jeden narodził się z pe- wnością. za życia żony, co do drugiego zas zachodziła wl}tpliwość, czy przyszedł również na świat za życia żony, czy też dopiero po jej śmierci. Benedykt XIV odpowiedział, że pierwszy syn, który już był umarł, nie został uprawniony przez następne małżeństwo owego szla- chcica ze spólniczkI} cudzołoztwa, że natomiast drugiego nie mo?na od- >'I}dzić od tego przJwileju,  to tern więcej, że jest kwestYI} spornI} i trudnI} do rozstrzynięcia (satis ardua), "an scilicet pro statuenda pro- lis legitimatione jusdm nativitatis tempus attndi debeat, an praterea habenda sit ratio temporas jusdem conceptusll.. Ponieważ w danym razie czas urodzenia jest nif'pewny, przeto należy rozstrzygnl} na korzyść syna: "Bed in his tacti circumstantiis, quum ctum sit matrimonium inter illiu., parentes rite contractum, incertum vero tempus, quo filius idem conceptu8 et in lucern Nlitlu Juit, si Nostrum d eo judicillm xqui- ruetur, filiul1l hunc legitimum sremus, quum judn; in dubio dhat in bonum t com moda prolis propensus esslI.. ') Do nich nałeły Schulte litr. 403. Kutschker (V, 417) i t. d. Niektórzy I\uto- rowie II oslAtnich słów konlltytut'yi TanIa (praumirn eIJ wYllnuli wniosek, :U upra- wuienie dziet'i cudzołołnyt'h tylko wtenCII&ll jest niemo:tliwe, gdy zachodzi lIarl\llem pnesllkoda trirninu; atoli słullllnie podnióllł Benedykt XIV, !e prae«rlim znaczy tyle. co muł,o magu, a więc !e słowa Aleksandra III sI) argumentem .0 mi'lori ad mn 'u,," (Klltschker V, ua). 
533 Pożą.daną. byłoby rzeczą., aby Stolica apost. tę ustawę ściślej {)kreśliła, tern więcj, że zachodzą. tu kolizye z prawodawstwem świeckiem. 2. Warunki i okoliczności legitymacyi per subsquens matrimonium sI} następują.ce: Przedewszystkiem, aby dzieci nieślubne mogły być uprawnione przez następne małżeństwo, muszą. je rodzice uznać za swoje, bą.dż do- browolnie, bą.dż też za wyrokiem są.dowym. Wymagają. tego ustawy kanoniczn i cywilne, a mianowicie co do pierwszych Gap. Pe1' Tuas 10 De probationibu8 - Cap. Transm18sae 3. Gap. Per Tuas 12 Qui filii sint legitimi, stanowią.c przy tern następują.ce zasady prawne: "Si qui no- minent aliqlJ.em lilium et ita communiter reputatur, non creditur postea altm eorum juranti contrarium u . "Statur verbo viri et mulieris, qui ne- 9ant aliqumn lilium, nisi 1'ndiciis et testi/nu probetur contran'um"'. "Sta- tur d1'cto testium, qui probant aliquem legitimum, Hcet fama viciniae et tractatus parentum habeat contrarium"'. Ojciec, chcą.cy uznać dziecię jakieś nieślubne za swoje, winien podczas wcią.gnięcia tegoż do metryki chrztu oświadczyć osobiście i przy dwóch świadkach, respective przy rodzicach chrzestnych, że chce być wpisany jako taki. W tym razie proboszcz w rubryce Pater zaznacza: N. N. declaravit, se esse pat1'em natural!!m hu/us intantis illegitime nati, et qua talis inscribi voluit, praeBentibus testibus N. et N.: poczem ojciec kładiie swój podpis, albo znak krzyża św. Jeżeli ego nie uczynił przy chrzJie dziecku, może uczynić to póżniej przy dwóch świadkach, czy to przed ślubem czy po ślubie. W takim razie zapisuje proboszcz w me- tryce natorum et baptisatorum, tam gdzie zapisano urodzenie nieślubnego dziecka, że dnia... stawił się przed nim N. N. (tu nazwisko, wyznanil', 8tan) i w obecności dwóch znanych świadków N. i N. oświadczył, że jest ojcem tego dziecięcia, zrodzonego z N. N., jakoteż wyraźnie zażą- dał. aby jako ojciec był wcil}gnięty; poczem pod tą. deklaracyą kładą swój podpis świadkowie, proboszcz i sam ojciec. Po ślubie zaś zaznacza proboszcz w tejże metryce, że według księgi copulatorum (Lib... pag...) (albo według świadectwa copulationis...) N. N. zawarł na dniu... ślu1, małżeński z N. N. Gdyby ani ojciec ani matka nie byli zapisani w me- tryce, musieliby się stawić oboje przed proboszczem i w obecności dwóch znanych proboszczowi świadków uznać dziecko za swoje, co ma być również w tejże metryce uwidocznione l). I) W niektórych d,._z,.acb jest przepili. ab)' od rodziców tl!dać przed ślubem 'wiadectwlI chrztu ich dzieci nie'lulmych. jeteli gdzieindziej zostały ochrzczone, i 080- 
534 Uprawnienie dziecka nieślubnego przez nastpne małzenstwo na- leży zaznaczyć w metryce chrztu tej parafii, w której dzieci jest za- pisane, umieszczajl}c, jak się rzekło, w rubryce T/Pater" powyższl} de- klaracyę i notujl}c w rubryce " Adnotatio" , że między temi osobami małZeństwo zostało zawarte, przyczem powołuje się na księgę crpulato- rum tejże parafii, albo na świadectwo copulationis, jeżeli ślub w innej parafii miał miejsce. Tamże zapisuje się legitymacyę w jakikolwiPl( inny "posób dokonanI}. Natomiast nie robi się żadnej wzmianki o dzie- ciach nieślubnych w k!\idze copulatorum; metrykę zaś chrztu wydaje się tymże w formie świadectwa, a nie w formie extraktu. Jeżeli rodzice dzieci nieślubne uznali za swoje, uprawnienie tychże przez następne małżeństwo następuje bez osobnej prośby lub zezwole- nia, a nawet wbrew woli rodziców lub dzieci 1). Legitymacya ta na- daje wszystkie prawa przysługuj1}ce dzieciom śluhnym, tak w sferze kościelnej jak świeckiej, z tl} tylko rÓŻnic!}, że syn, w ten sposób legi- tymowany, nie może być ozdobiony godnością. kardynalskI}, gdyż tego Sykstus V w konstytucyi T/Postquam verus" z 3 Grud. 15R6 wyrażnie wzbronił. Co więcej, uprawnienie per subsequens matrimonium rozciąga się nawet, per fictionem juris, do dzieci naturalnych przed ślubem zmal'- łych, a konsekwentnie do ich wnuków 2). Nastpuje ono także wten- czas, gdy rodzice dziecka nieślubnego, albo jedno z nich, zanim się pobrali, pierw inne zawarli rnałżeDstwo, Dodać wreszcie należy, że wszystkie wymienione I!kutki sprowa- dza również matrimonizua ratum non consummatum, a wic i ślub wzięty na łozu śmierci,. jakoteż matrimonium putativllm, byle choć jedna strona działała w dobrej wierze 3). bnego aktu uznania tychl:e dzieci za swoje; tak n. p. rytuał dyecezyi trewirskiej kałe w tym razie naspujący akt sporządzić: nEt mox ..v. et X, nobu declaraverunt. .e pro mo (vel ma) i'!fanle, a .., ip.u progen;lo <vel progen;ta), agno.c'/!;re N natum (vel no- tom) die... meme... anno...  baptuatum (vel baptuatam) in parochia N, quam 'declara- tionem huic protocollo ad cnlcem adu8 mi matrimoniali8 in.cribi pnt, quam una nobi8cum parocho 8Ub.ignarłłnt die et anno, quibu mpra". To! lIamo w dyecezyi linckiej nakazano w takim razie spillać z rodzicami protokbl w obecności dwóch świadków i zostawić takowy w archiwum parafialnem, a konsystorzowi przesłać osobne doniesienie. I) W Autryi nie potrzeba lIa zapis legitymacyi i idąc/}' za tem zmianę nazwika !adnego pozwolenia władzy politycznej. "Władza polityczna mil się tylk.. WÓWCZR8 wdać w IIpraw'1, je!eli POWlltan/} wątpliwości co do to!samości olIoby lub co do innych a illtotnych okoliczności". (Rozporz. minislerstwa 8praw wewn. w porozumieniu z mini- sterlltwem wyznau z dnia 12 Wrze'nia 1868 L, 364,9'. ł) Rffemtuel i.. lib. I v. Decr. lit. 1'1, ... 33, ') Przeciwnego zdania jest KutBchker V, 419. 
535 HI. Jcżdi dziecię urodziło się z kazirodztwa, do uprawnil'nia tegoż nie wYl:ltarczy samo zawarcie małżeństwa, alc potrzcbn jP",t dy- "penza od przeszkody pokrcwieństwa lub powinowactwa, z klauzulą. upoważniąj/}c/} delegata do legitymowania prolis su,ęCłJptae sive suscipien- dae. O takich klauznlach Dataryi i Penitencyaryi mówili limy wyżj ( 10-1-, 7 i  107. II. fi). Tak /lamo rzecz się ma, gdy strony ze świadomości/} przeszkody, a więc mala fide, zuwarły mał7.eństwo i chcl} takowe rekonwalidować. DYl:lpenza w tym razie użyczona i uprawni:Yl}ea zarazem dzieci, w nie- ważnym zwizku spłodzone, jest albo zwyczlI;jnl} a\łJO nadzwyczajnI}, czyli tak zwanI} sanatio in radice, która według sMw Henł'dykta XIV (Quaest. canon. quo 174), nietylko przywraca wszystkie prawa dudlO- wne, zwłaszcza odnośnie do święceń, beneficyów i gonności, ni!' wy- jl}wszy kardynal,;kii. ale także wywiera, lubo pośrednio, wpływ swj w zakresie cywilnym. () tej dyspenzie i legitymacyi powie sił} słowo poniżj ( 124). Może również uprawnienie dzieci nieślubnych dokonać się moca reskryptu Papipia, który według summy Cap. Per. veTUJrabilem, 13 Qui filii sint lł'gitimi, Tlin terris Ecclesiae (to jest, w państwie kościplnpm) poust libere ilz"gitimos legitimare, in terria ver() "lżenia non nisi ex cau- sis multum arduis vel nisi ;n IIpiritualihus, tunc tamen indirecte et per quamdam cOltsequentiam CI. : co znuczy, że d yspcnza papie!Ska tyczy sił} tylko zukrem duchownego, jak z drugiej strony legitymacya, użyczona przez panują.cpgo, spl'()wudza jedynie skutki cywilne. Biskup, a sede vacantl'l wikaryusz kapitularny, może udzielać dy- spp.nz ab .irregularitate ex dł'fectu nata/ium jl.dynie do otrzymania nii- szych święceń lub beneticYlllu prostł'go, niepołl}czoJ1('go z juryzdykcYI} lub duszpasterstwem (Cap. 1H qui. 1. De filizB prl'sh. in VI i Cap. Si iso 2. eod. tit.). \Vreszcie profesya zakonna, to jest, złożenie ślubów uroczystych, upowainia do przyjęcia świt;ceń '. Cap, Ut filii 1. De filiis prl'sh.) al(> nie do piastowania godności, choćby zakonnych. IV. I. Kodeks cywilny a'tl.lryacki co do dzieci naturalnych na!ltę- pują.ce mieści ustawy: a) Pod wzglt;dem stosunku prawnego między rodzicami i dziećmi. {; 1 W>. K. t 1 . C. Dzieci naturalne wyłl}czone 81} w oJ{ttIności od W8z)'stkich prnw ze stotlunków finuilii i pokrewieńf'twa wynikajl}Cych; nie służy im 'Irawo do nazwiska jca, szlacbectwa i herbu, ani do ?a- dnych przywil,'jów icb rodziców; otrzymuj'} nazwisko rodowe matki 
531) Pozwolenie do zmiany nazwiska udziela minist. spr. wew. (ces. rp. 20 Grudnia ] 84H).  W6. Naturalne nawet dziecil} ma prawo il}dać od swoich rodzi- ców stosownego do ich majl}tku iywienia, wychowania i zaopatrzenia; rodzice zaś takie tylko majl} prawa nad dziecil}ciem naturalnem, jakich cel wychowania wymaga. Wreszcie dziecil} naturalne nie zostaje właści- wie pod władzI} ojcowskI} swego rodzica, lecz powinno być zastępowane przez opiekuna.  t67. O wyiywienie ojciec szczególnie starać sil} powinien, a je- :żeli on nie jest w stanie wyżywić dziecięcia, obowil}zek ten przechodzi na mutkę.  168. Dopóki matka dziecil}cia naturalnego sama chce i może je wychowywać odpowiednio przyszłemu jego powołaniu, dopóty ojciec nie moie onejie odbierać; pomimo tego jednak kosztu na wyiywienie łoiyć powinien.  169. Jeieli zaś wychowanie przez matkI} naraża dobro dziecię- cia na niebezpieczeństwo, obowil}zanym jest ojciec dziecil} od matki ode- brać i takowe albo do siebie wzil}Ść, albo gdzieindziej bezpiecznie i przy- zwoicie umieścić.  170. Wolno jest rodzicom uło:żyć sil} mil}dzy sobl} pod wzgll}- dem żywienia, wychowania i zaopatrzenia dziecil}cia naturalnego; jednak ugoda taka jego prawom szkodzić nie może.  171. Obowil}zek :żywienia i zaopatrywania dzieci naturalnych przechodzi na dziedziców po rodzicach, tak jak każdy inny dług. h) Pod względem dowodu ojcostwa.  WH. K. U. C. Kto w sposób przez ustawI} sl}dowl} przepisauy przekonanym będzie, ii obcował z matkI} dziecil}cia w przecil}gu czasu, od którego aż do rozwil}zania matki najmniej sześć, a najwięcej dzie- sil}ć miesil}cy upłynęło, albo kto sam choćby z88I}downie to przyznąje: przeciwko temu jest domniemanie, :że jest ojcem dziecięcia.  164. Zapisanie w ksil}żce chrztów lub urodzin nazwiska ojca na podanie matki, wtenczas tylko stanowi zupełny dowód, kiedy zapisanie stósownie do przepisów ustaw za zezwoleniem ojca nastl}piło i zezwolI" nie to duchowny i ojciec chrzestny poświadczl}. z telll dołożeniem. iż im jciec z osoby jest znany. 
ROZDZIAŁ IX. o konwalidacyi nieważnie zawartego małżeństwa I). -- I. Ogólne zasady postc;powania dla proboszcza, spowiednika i stron w razie odkrycia nieważności małżeństwa.  117. Niemałej roztropności potrzeba proboszczowi in foro exUrno, 8pO- wiednikowi zaś in fOTo interno, w razie, gdy się wykrywa, że jakieś małżeństwo nieważnie zostało zawarte. Przedewszystkiem należy zbadać: a) jaka to przeszkoda unieważniła małżeństwo, czy ona jest u8uwalną. moe dY8penzy czy nieu8uwaln, czy jawn lub tajemn, czy może być dowiedzion in foro externo lub nie, czy p08zła z jakiego wY8tępku lub nie, czy jednej i drugit;j stronie jest znan, albo jednej tylko, albo żadnej, a ztd b) ezy 8trony zawarły małżeńRtwo bona czy małe {ide, ') Cfr. Benełł. XIV. De 8!1nodo. dioec. l. l/I c. 21 - tenu Indii. 87 - 8anchez De matr. L._ 11. dup. a2 sqq. - L. ł'erraris Matrimonium Art. VIII ed. Mi"ne. T. V, p. 532 sqq. - 8. Alph. Lig. De matrimanio 1109 sqq. - Homo apo6ł. tr. 18 n, 80.- Carriere De malr. n. H97. - ReiffenstueJ ad lib. IV, .A.ppenaiz de dup. - Bangen 17I6Ir. prace. de fmI. et mat. Iii. 3. p. 252 sq. - ł'eije De imp. et dup. matr. nr. ó95 i ';'30 sqq. - 8chulte Hmulbuch str. szn. sqq. - KutBchker Eherechł V.  3" sqq,- Weber Die kan. E"ehi..d. 188S str. 488. - 8choepf Handbuch du kath. Kirchenrech- lu T. IV,  179 sqq. -- Loberschiner Praktuche .A...leilu.g sum guetzm. Verf. in Ehean . j 75. 
M2 czy poznawszy przeszkodę, wstrzymały się a debito lub nie, czy 2YJą w zgodzie lub rozterce, czy m02na je uwiadomić o nieważności małżen- stwa bez narażenia na niesławę. grzech formalny lub zgorszenie i t. p, Stosownie do zachodzących okoliczności wybiera się jeden ze trzech sposobów załatwit'Oia tej sprawy, jakiemi sI}: konwaliducya małienstwa, ogłoszenie małZeństwa za niewa2ne (deelaratio nullitat-is), pozostawienie mR.ł2onków in bona fide i pozwolenie, aby mieszkali z sob jako brat i siostra. Ukreślmy bliżej, w jakich to mianowicie wypadkach ten lub ów sposób wypada polecić. 1. Jdeli przeszkoda jest publicznI}, a więc i stronom znanI}, nale2Y je rozł,!-czyć quoad thorum et eohabitationem, do czego wyrok sędziego duchownego nie jest konieczny. Dopiero po wypełnieniu tego przcpisu Penitencyaryi św. (z 4 Lip, J 834) można podać prośbę o dyspenzę j gdyby zaś strony mieszkania wspólnego opuścić nie mogły lub nie chciały, trzebaby 7!}dać przynajmnij rozłączenia się quoad thoTum i pro- sić Dataryę o wykreślenie z aktu dyspenzy zwykłj klauzuli: ab invi- eem separes (Por.  104-, 8.). Następnie, je7eli przeszkoda jest nieusuwalnI} (1'ndispensab1'le) , skłani6 się strony, aby się postarały o wyrok s!}du duchownego, ogła- sząjl}cy to ma.ł2enstwo za nieważne. Jestto tak zwana deelaratio nulli- tatis, o której rzecz będzie ponizj. Jeżeli przeBzkodu da się usun!}ć, ucieka Bię do sl}du o rzeczony wyrok tylko wtenczas, gdy strony 2yj!} niezgodnie i chcl} koniecznie się roziść. Niepłodność związku małżenskiego i zerwanie tegoż przez sl}d cywilny sI} okolicznościami przemawiającemi za chwyceniem się tego środka. Zresztl} trzeba się starać o dyspenzę i konwalidacyę, bo jak słu- sznie powiedział Innocenty III: "(fum in matrinwnialibus eausis non tam ad disjungendum, quam ad eonjungendum debeamus esse proniores, ne torte, quod Deus eonjunxit, homo sryarare praesumat" (Cap. 4. lIt lite non eon test. II. 6). 2. Jeżeli przeszkoda stronom jest znanI}, a zresztl} tajemnI}, nuleży je rozłl}czyć co do łoża (Cap, 44. De sent. excom.): co do mieszkania zaś tylko wtenczas, gdyby niebezpieczeństwo grzechu inaczej usunięte być nie mogło, Lecz w takim ruzie trzebaby użyć jakiegoś godziwego sposobu, n. p. podróży, ślubu i t. p., aby przeszkoda nie stała się ja- wnI} i nie ścil}gnęła na strony niesławy, lub nie wywołała zgorszenia (Ren. XIV Instie. 87. n. 24). Jeżeli dyspenza od tej przeszkody jest' niemożebnI} lub nader rzadko bywa dawanI}, nie wypadnie nic innego, jak poradzić stronom, by wniosły prośbę o deklaracyę nullitatis.. W yjtkowo tylko możnab,' 
54ii Im pozwolić, by micszkały jak brat i siostra, zachowujl}c zuppłnl} 1'0- wścil}gliwość. Natomiast pozwol('fiie takie je!!t nieJłlożebnem, jeżeli strony nie cbcl} się powstrzymać ab omni re non co7ljugatia illicita, albo jf'ieli przeszkoda może być usuniętl}; lecz w tym ruzie dwie SI} tylko drogi do wyboru - konwalidacya albo dekluracya nullitatis. ii. Jeżeli przeszkoda, zresztl} tajemna, jednc;j tylko stronie jest znanI}, nat('nczas ta strona winna w ka7dym razie wstrzymać się a de- bito petendo et reddendo, ina.czej howipJłl dopuI'z{'załahy sił) grzechĆtw ciężkich ze świndomościl}. \V razie zachodzl}cej przeszkody nieusuwahlt'j, musiałaby ona uwiadomić drugI} stront: i ruzcm z nil} starać się o dpklaracYQ 7Iulli- tatia, albo też mieszkać z nil} jak brat ze iostrl}, co utoli należy do wyjtków. Jeżeli przeszkoda da się usunl}ć i łwz obawy rozdwjenia można drugI} stronę uwiadomić o nieważności małit'ństwa: trzeba to uczynić i zaraz prosić o dyspenzę, wlitrzymujl}c się tymczaspm a debito. Gdyby to uwiadomienie mogło sprowadzić złe skutki, niech strona, świadoma przeszkody. pod jakimś godziwym pozorem ul'hyli się a debito, i stara się czemprędzej o zwykłl} dyspenzę (wyjl}tkowo o tak zwanI} aanatio In radice) a nastł;'pnie o konwaliducyę mał7eństwa. 4. Jeżeli przeszkoda tak stronom juk i obcym jest nieznanI}, a przy- puszcza się słusznie, 7e strony w razie upomnienia posłucbujl} i użyjl} odpowiednich środków: należy je pouczyć o nieważności mał7.cństwa i rozłl}czyć guoad thorum. Nastl;pnie, .leieli przeszkoda jest nieul!uwalną, m07naby im zalpcić alho pożycie it.icie braterskie, gdy się ma moralną pewność, 7e danj obietnicy wiernip dotrzymają, albo wnit'!lienie t!kargi o deklaracyę nul- litatill. \V razie z8chodzl}cej przeszkody usuwalnl'j, pozostaje tylko kon- walidacya, albo wyrok sl}du du('hownpgo, ogłaszR:jl}cy mał7eństwo za nipważne. Gdyby się przewidywało, że upomnienie stron wywoła, z powodu ich nit'posłuszeństwa, ciężkie zawikłunia luh grzechy formalne: należy strony zostawić in bona fide, czyli nip nic wspominać o niewa7ności małżeństwa. Tak polecił Innocenty HI rnp. 6. De c07lsn7lgui7l: "Dissi- mulare poteris, ut l'ema7leant in copula sic co7ltractn, cum ex separntione, s-icut asseris, grafJe videas IJca7ldalu7Ił imminere". Podobną wskazówkę dał również kard. Cuprara w swj Instrukcyi z 2:) Kwiet. t Hl/g. R07la fides może istnieć nawet co do przeszkód juris naturalz'6 et difJini, a więc nipuBuwRlnycb, n. p. co do niemocy płciowej, węzła mał- 7pih,kipgo itp_, jeżeli zachodzi ;gnorantia jurU vel facti. 
:').1.4 Gdyby przeszkoda dała się usunl}ć, natenczas według zdania wielu kanonistów, możnaby zaaplikować tak zwaną. sanatio in rndice, acz bez wiedzy stron, rozumie się, jeżeli sI} wszystkie wymagane warunki, o któ- rych będzie poniżej ( 124. III). Nie godziłoby się jednak milczeć, gdyby jedna ze stron objawiła. umotywowanI} wl}tpliwość, a nie przelotny skrupuł, co do wazności mał- żeństwa, albo gdyby rzecz miała się wkrótce wyjawić i groziłoby ztl}d zgorszenie lub szkoda dla dobra publicznego 1). Czasem wypadnie tylko odłożyć upomnienie na czas póżniejszy, i dopiero po otrzymaniu dyspenzy uwiadomić strony, lub jednI} z nich, w celu konwalidowania mał2eństwa. W ten sposób zapobiegnie się grze- chom formalnym. Gdyby atoli było zeczl} pewnI}, że jedna strona nie może być i póżniej pouczonI} (j nieważności małżeństwa, gdyż druga byłuby przez to narażonł} na niesławę, alboby mogło między niemi powstać rozdwo- jenie: nalcżałoby zamiast dyspenzy zwyczajnej wyjednać sanationem in radice, która nie wymaga ponowienia konsensu, ani uwiadomienia dru- giej strony. W razie wl}tpliwości lub zawikłania winien proboszcz, respective spowiednik, odnieść się do biskupa po radę. Jeżeli strony same, lub jedna z nich, dowiadujl} się o istnieniu przeszkody, majl} powstrzymać się od powinności małżeńskiej i donieść o tern proboszczowi, albo in toro inrno spowiednikowi. Przejdźmy teraz do szczegółów. II. Konw/llichl('yn mułżelistwa W mzic gd' IU'Zl'szkoclu 'ipso facto, W sklltc'k zmiany okolil-:/.noci, IH'zl'staje istnieć. I. jestli koniecznem ponowienie zezwolenia. II. jaką ma być w ogólności forma tego ponowienia. III. jaką wtenczas, gdy prze- szkoda amentiae, aetatis, ligaminis, raptus sama ustc;puje. *. ltK. I. Zachodzi najprzód pytani c, jak postą.pić, gdy przel!zkoda w sku- tek upływu czasu lub zmiany okolic7ności zniknęła; n. p. gdy nieletni. ') 8anchez i inni. 
i)--1.i) który non supplente malitia i bez dyspenzy papieskiej zawarł ślub, do- szedł do lat kanonicznej dojrzałości, albo gdy osoba porwana wróciła na miejsce bezpieczne i wolne, albo gdy małżonek, miany za zmarłego, dopiero podczas trwania drugiego zwil}zku pożegnał się z tym światem i t. p. Czyż przez to samo małżeństwo, pierw nieważne , staje się ipso facto ważnem ? Nie, - gdyż zasada nCe8sante causa cessat ejJectus" nie ma tu miejsca, ale raczj inna, z prawa rzymskiego przyjęta, ie akt prawny, nieważnie dokonany, przez samI} zmianę okoliczności ważnym się nie staje, lecz musi być ponowiony. Zezwolenie stron jest nieważne, gdyż z powodu zachodzl}cej przeszkody odnosi się do przedmiotu niena- leżytego ("cadit super illegitimam et inhab1'lem materiam" l), ztl}d i umowa małżeńska jest nieważnI} ; aby takowa stała się ważnI}, musi nietylko przeszkoda ustl}pić, ale i to, co stanowi podstawę umowy, ma być po- wtórzone, a tem jest właśnie zezwolenie. Ale w jakiejże formie ma być ponowione zezwolenie? II. DwojakI} jest forma, według której ponowienie zezwolenia (re- novatio consensus), a temsamem i konwalidacya niałzeństwa, odbyć się może; - publiczna i tajemna. a) p u b l i c z n a zależy na tern, Że strony wyrażajl} swe zezwole- nie wobec proboszcza i dwóch świadków. Jest ona koniecznI} wtenczas: 1. gdy tam, gdzie dekret Tametsi obowil}zje, małżeństwo zawarte zo- stało clandestine, a więc z pominięciem formy trydenckiej (Por.  119); 2. gdy obok przeszkody clandestz'm'tatis istni(de inna jaka prze- szkoda publiczna, to jest, taka, która nietylko stronom ale i obcym jest znanI}, luh od której daną. została dyspenza pro foro externo, gdyż za- chodziła obawa, że stanie się jawn; ił. gdy małżeństwo zawarte zostało według formy trydenckiej, jest jednak nieważnem z powodu przeszkody publicznej. (8. G. O. in Hi- spalensi 20 Czerwca Hi09 i in Oonstantinopolitana 2 i 16 Grud. 1634). Jeżeli strony zawarły małżeństwo z jakl}ś przeszkodl} publicznI} w krajach, prawem trydenckiem nieobjętych , konwalidujl} zaś takowe tam, . gdzie dekret Tametsi obowil}zuje, muszl} się poddać formie try- denckiej. Nutomiast, jeżeli konwaliducya odbywa się w miejscu z pod prawa trydenckiego wyjętern, mogl} strony valide sed illicite ponowić zezwole- nie między sobl}, gdyż tam małżeństwo niejuwne jest ważnem, acz nie- pozwolonem (O. S. Officii 22 Grudnia 1842, !) Lip. 1848, 13 Sier. 1849 2 ). l) Sanchez De matr. lib, Ił. disp. 35. 2) Perrone De matr. chri61. Rom.e 1857 T. II. p. 249, eeq. Prawo mał:IeAlkie katolickie. 35 
Mtj Lecz w takim razIe należałoby w inny sposób usunl}ć zgorszcnie, jakie rozgłoszenie przeszkody mogło wywołać l). Gdyby w akcie dyspenzy został umieszczony wiirunł'k, aby zezwolenie ponowionem zostało wobec proboszcza i dwóch świadków, musiałoby to nastl}pić; lecz i po za tym wypadkiem trzeba na to nalegać, by konwalidacya małżeńi'ltwa, z pu- blicznI} przeszkodl} zawartego, nawet w miejscach dekretowi Tametsi n iepodlegąjl}cych, dokonała się in facie eccles£ae, i została zapisltna w księdze copulatoru1Tł. W razi c, gdy strony majl} ponowić zezwolenie in forma tl'identina, zapowiedzi się nie głosi (Instr. austr.  91). Gdyby atoli przed zawar- ciem małie)'lstwa zapowiedzi zostły bcz poprzedniej dyspenzy pomi- nięte, nale1ałoby przed konwalidacYI} prosić biskupa o dyspenzę. Strony obowil}zanc są. przystl}pić do Sakramentów BW. Hlub winien się odbyć w kościele i według Rytuału, z opuszcze- mem jednak benedykcyi. Nie należy zamykać drzwi kościelnych, ani spełniać tego aktu w domu, wyjl}wszy, gdy na to biskup pozwala; można atoli wybrać takI} porę, w której kościół bywa pusty, i dokonuć konwalidacyi W cicbości (In str. au str.  91). \V ku?dym razie winien proboszcz wpisać takowI} do swej księgi zaślubin. zazuaczajl}c przytem datę otrzymun£;j dysppnzy, jukoteż na- zwisko swje i świadków. Jeżeli zaś zwil}zek niewainy w innej parafii był zawarty, wówczas powinien tak?e uwiadomić proboszcza, w I, tórego parafii zaślubiny nastl}piły, ażeby tenże o dokonunem uwainieniu mał- eil.,twa w miejscu, gdzie niewaine małżeństwo jest wpisane, wzmiankę dokładnI} uczynił. (lnsk austr.  90). b) T aj e m n a forma konwalidacyi zależy na tern, że strony, po ustą.pieniu przeszkody, czy ipso facto czy wskutek dyspenzy, ponawiają. konsens między sobą.. Może ona mieć miejsce tylko wtenczas, gdy prze- szkoda jest tajemnI} i niemasz obawy, aby stała się jawnI}, a ztl}d też i dyspenza (jeżeli była potrzebn')} danI} zostału tylko pro foro ;nterno. Ponowienie zezwolenia wobec proboszcza i dwócb świadków nie jest kc- niccznem w dunym razie, jeżeli tylko małżeństwo zawarte zostało w,tJdług formy trydenckiej, gdyż z jednej strony dekretowi Tametsi, tam gdzie tenże obowil}Złje, stało się już zadosyć, z drugi£;j zaś małżeństwo in forD tM'1l0 uchodzi za ważne. Wypowiedział to jasno Pius V w swojej ') Po takiei konwalidacyi nie nalei,. ądać, by lItron,. pnellzedłllzy tam, gdzie dekret trydencki obowiązuje, punowiły IIwe zezwolenie wobec proboszcza i dwbch 'wiad- kbw. Nie uzupełnia lIi'1 teł nad niemi ceremonij z Rytuału (Ben. xn- De '!f1ł. dioec. l. 8, c. 19. n. 8). Gdyby zachodziła takte przellzkoda mÓ314e religioni" tnebaby .i'1 przed kOllwAlidac'ą po8ł/1rać o dYlIpenzł}, 
547 deklaracyi 1): TlParochum et testes non esse nece.ssarios z'n contraltendo de novo matrimonz'o oh iis, quz' illud puhNce cum denu1ttiatione .'łUfficiente contraxerunt, spd quod propter aliquod z'mpedz'mentum occultmn est nul- lum, quo suhlato opportet ut denuo contrahatur, quod fierz' potest sine ulla parochz' et testium praesentia". Tych też zasad trzymała się zawsze św. Penitencyarya i św. Kon- gregacya C01/cilz'i (n. p. in Caenatensi 10 Kwiet. 1723). Konsekwentnie Instrukcya dla sądów duch. małż. au!'tr. prepisała: TlJeżeli dyspenza udzieloną została tylko na zakres sumienia, wówczas do uważnienia małżeństwa dostatecznem jest, gdy obie strony ponowią zezwolenie swe bez obecności proboszcza i świadków" (!} RH). Wyjątek zachodzi tylko wtenczas, gdy jest uzasadniona obawa, że przeszkoda moze 8taĆ się jawną i być udowodnioną. z'n joro externo. Sanchez przypuszcza i ten wyjątek, gdy przeszkoda, zresztą tajemna, jest znaną proboszczowi i dwom świadkom, którzy byli obecnymi przy zawarciu małżeństwa; atoli inni autorowie przeciwnego są. zdania 2). Konwalidacya tajemna wyklucza wszelki obrzęd, aczby takowa odbywała się wyją.tkowo wobec spowiednika po za konfesyonałem. Co nuj więcej , mógłby tenie odmówić nad stronami t(. słowa: Ego vos con- jungo in nomz'ne etc.; atoli Pcnitencyarya św. nigdy do tego nie zobo- wlą.zu.le. Konwalidacyi tajemnej nie wpisuje się do księgi copulatorum; gdyby atoli przeszkoda stała się późnit;j jawną., masiałaby nastąpić kon- walidacya publiczna. i jak sit: już rzekło wyżej I nale7ałoby ją. zazna- czyć w tt;j księdze. Jeżeli małżeństwo jcst nieważne dla braku zezwolenia z jednej tylko strony (n. p. z powodu pomyłki, przymusu, udania), wystarczy, gdy ta właśnie 8trona ponowi swe zezwolenie, bądź słowy, bądź pęr copulam affectu maritalz' hahitam; byleby druga o zachodzl}cej przeszko- dzie nie wiedziała i zezwolenia swego nie cofnęła. Lecz o tern w  120. W wyjątkowych razach tak zwana sanatio in radice może uwol- nić obie strony od ponowienia konsensu, co w !} 124 obszerniej wy- jaśnimy. III. Jakże tedy ma się odbyć konwalidacya, jezeli przeszkoda w skutek zmiany okoliczności ustą.piła? Jasne i z wyłuszczonemi właśnie zasadami zgodne prawidło podąje Instrukcya austr.: TlJezeli przeszkoda I) Jak 'wiadcsy Navarrue Cmut, de .pomal. i Ben. XIV IM, 87. I) Por, S. Alph. Lig. o. 1112. - Carńre o. 12 - Gury ed. Balleńoi T II. n. 899. - Feije n. 776. g-. ..o 
5M3 bez udzielenia dyspenzy odpadła w skutek zmiany istotnej, wówczas mułżonkom poleconem być ma, ażeby odnowili oświadczenie zezwolenia przed probo8zczem i dwoma świadkami I WyjąW8ZY, gdyby okoliczność, iż w cza8ie zawarcia małżeństwa zachodziła prze8zkoda, była zupełnie tajną, a zarazem nie było żadncj obawy, iżby takowa udowodnionI} być mogła; albowiem wtenczas dozwolonem im być może odnowienie zezwolenia między sobą u ( 92). Tak należy postąpić, jeżeli zachodzi przeszkoda z braku rozumu (g 33.), lub węzła małżeńskiego. (Por,  40, II.). Jeżeli zaś małżeństwo jest nieważne dla braku wieku, malitia non aupplente: nutenczas takowe nie staje się ważnem przez samo po- życie stron, lecz muszą one, do:;zedłszy do lat puhertatis, ponowić 8we zezwolcnie wobec proboszcza i dwóch świadków, choćby przy zawarciu małżeństwa ta forma była zachowaną 1). Tak orzekła po kilkakroć św. Kongregacya Concilii (jak n, p. 10 Mar. 15H3), a decyzya ta opiera 8ię na tej podstawie prawnej, ie małżeństwo przez nieletnich (lub przez osobę dojrzałą i nicletnią) według formy trydenckiej zawarte ma moc jedynie zaręczyn i jako takie in toro exter1lo uchodzi. (Por,  34.). Podobnie, jeżeli zaszła prze8zkoda raptus, zawarcie małżeństwa według formy trydenckiej i pożycie choćby najdłuż8ze nie konwaIiduje tego związku; lecz uprowadzona musi wrócić na miejsce bezpieczne i wolne, i dopiero wtenczas może ponowić 8we zezwolenie wobec pro- boszcza i dwóch świudków. Tak przepi8uje sobór Trydencki 868S. XXI V De rej. matr. Cap. VI. Tylko tam, gdzie dekret Tametsi nie obowiązuje, gdzie zatem małżeostwo niejawne je8t wainem, mogłyby 8trony valide ast illicł'te ponowić obopólny konsen8 między 80bą; rozumie się, jeżeli porwana. wróciła ł'n locum tutum et liherum (Por.  6ft). III. Konwalidacya małżeństwa zawartego nieważnie dla braku formy trydenckiej. . 119. Przed zawarciem małżeń8twa Stolica al" nigdy nie dyspenzuje od przeszkody cland68tinitatis, iżby 8trony mogły tam, gdzie dekret Ta- l} Rozumie się tam, gdzie dekret Tama.i został ogłouon,y; gdsieindziej malM- moni..", clandutinum jest walne. 
549 metsi obowil}zuje, wyrazić swe zezwolenie nie wobec proboszcza i dwóch świadków. Jezeli zachowanie tegoż dekretu stało się dla jakiej parafii fizycznie lub moralnie niemożebnem, przestaje tenże obowil}zywać bez jakiejkolwiek dyspenzy lub dcklaracyi (Por.  7H. IV. 2), Natomiast po zawarciu niejawnego małżeństwa, uchyla czasem Stolica A p. przeszkodę clandeBtinitatiB i pozwala stronom ponowić ze- zwolenie nie wobec proboszcza i dwóch świadków, albo też przez tak zwanI} Bana#o in radzce uwalnia je od ponowienia konsensu. Czyni to mianowicie wtenczas, gdy. strony, zawarłszy tam, gdzie dekret Tametsi obowil}zuje, nieważny zwil}zek, bu przed niewłaściwym proboszczem, albo przed pastorem akatolickim, albo cywilnie, albo potajemnie i bez świadków, chcl} pozostać w tym zwil}zku, lecz wzbraniajl} się ponowić konsensu, a przynajmniej nie chcl} tego uczynić in forma triden#na. W każdym ruzie musi konsens istnieć z obu stron; powtóre, zwil}zek ich ma mieć acz pozornI} postać małżeństwa, a nie być prostym kon- kubinatem; po trzecie, powód, dla którego się Stolicy św. o podobnI} dyspenzę prosi, musi być ważny, jakim jest n. p. potrzeba usunięcia publicznego zgorszenia i uprawnienia dzieci. (B. G. G. in causa Gratia- nopolitana matr. z 3 Kwiet. 1841). Po rewolucyi francuskiej dała Stolica Ap. biskupom francuskim obszerne upoważnienie do konwalidowania, choćby per Banationem in radice, małżeństw w czasie onego przewrotu nieważnie , bo przed ka- płanem intruzem lub cywilnie zawartych. Mieści się ono w instrukcyi kard. legata a latere Caprara.z 2i1 Kw. 1 R03, z której główne rozpo- rZl}dzenia, jako nader doniosłe, przytaczamy 1). Mianowicie poleca rzeczona Instrukcya: 1) aby w takim razie, gdy strony zawarły zwil}zek małżeński wobcc jakiegokolwiek obcego kapłana i dwóch świadków, albo tylko wobec dwóch świadków, ale dlatego, że przystęp do właściwego proboszcza czy do przełożonego prawowitego, czy wreszcie do innego kapłana, który w jedności z Ko- ściołem pozostał, był niemożebny lub bardzo trudny i niebezpieczny, pouczyć takowe, że małżeń8two ich jest ważne i tylko do tego je skło- nić, by teraz po benedykcyę kanonicznI} (bendictio nuptialiB) do wła- ściwego proboszcza 8ię udały. 2) Natomiast ci, którzy mogli WÓWCZU8 d08tl}pić do jednego z wy- mienionych kapłanów, albo którzy zawarli małżeństwo z przeszkodl} unieważniąjl}cl} bez dyspenzy lub za dyspenzl} nieważn, majl} być uwa- żani jako żyjl}cy w nieprawnym zwil}zku i winni ponowić swe zezwo- lenie in forma B. Goncilii Tridelltini. ') Por. Kut8cbker na. kath. Eherecht T. I. str. 501 i T. Y. str. 003 i 363 aeq, 
i)f>O 3) ,Jeieli strony uchodz za prawowitJch mał20nków i same ex ignoranta inv-ineibi[i sI} w dobrej wierze, a krom tego pouczenie ich o nieważności małżeństwa sprowadziłoby ciężkie zgorszenie i zawikła- nie: należy je pozostawić in bona fide. 4) Jeżeli natomiast obawa zgorszeń i zawikłań nie jest uzasa- dnionI}, albo jeieli strony znajduj'} się in mala vel dubia fide: wmny ponowić konsens małżeń.,ki in tacie Eee 1 esiae. f» Gdyby oprócz nipjawności (elande.st'nitas) zachodziła inna jaka przeszkoda z prawa kościelnego: trzebaby PQprzednio dać od niej dy- spenzę na mocy papieskiego indultu, li) Jeżeli obcy nie wiedzą. o niewainości jakiegoś małieństwa: ma bJć konsens ponowiony cichaczem wobec proboszcza i zaufanych świadków, konwalidacya zaś winna być wpisana do tajnej księgi matri.. monlOrum. 7) Gdyby natomiast rzecz była głośn,!-, należałoby, dla usunięcia zgorszenia, odbyć ślub publicznie 'n forma Oone. trid., chyba, że bi- skup pozwoli na konwalidacyę tajemnI} wobec proboszcza i dwóch świadków; lecz w takim razie zgorszenie w inny sposób musi być usunięte. 8, 9, 10) Jeżeli jedna strona nie ('hce ponowić ślubu małżeń- skiego, z tego powodu, iż nie jest usposobionI} do przyjęcia Sakramen- tów Pokuty i Ołtarza: trzeba jl} po ojcowsku upomnieć, a jeżeli jest w błędzie, POliCZYĆ. \Y razie niepokonalnego uporu, moinaby ją. przy- puścić do ślubu, non obstante illius ind1spositione, przez wzgląd na do- bre usposobienie i prawa drugiej strony. 11) Jeżeli' strona upflrna nie chce wcale konwalidować małżeń- stwa in facie Ecelesiae, należy wpływać, aby swe zezwolenie ponowiła przynajmnit'j przez zastępcę albo w liście wystosowanym bl}dż do wła- ściwego proboszcza, bdż do innego kapłana przez tegoż proboszcza. lub przez biskupa [oei upoważnionego. 12) Gdyby i tego odmówiła, ale z drugiej strony chciała żyć da- lej w tymże zwil}zku, nie wypadałoby nic innego, jak przystpić nad dzspentlationem in radice matrimonii Beu ad matrimor.ii sanationem in radice, ut {ta saltem innoeentls partis animae saluti, prolis legitimitati, fann'liarum tranquillitati om-nino contlultum sit". 13) Atoli biskup nie może pierw korzystać z władzy nadanej mn pr7.ez Stolicę ap., dopóki za pomoc'} czy dwóch świadków, czy listu, czy ustnego oświadczenia strony upornej nie sprawdzi, że takowa nie- tylko chce utr.r.ynulć nadal małżeńskie pożycie, ale takie, że upór jt:i z innej przyczyny, a nie z odwołania konsensu, pochodzi. 
551 l i, 15, 16) Konwalidacya per sllnntioni!m in 1'ndice ma się odbyć tajemnie lub jawnie, według tego, czy nieważność małżeli,.;twa jest tajną. lub jllwną. W drugim razie mógłby biskup pozwoliĆ, by akt ten dokonał się sekretnie, lecz za to ma się postarać o U!mnięcie zgorSZ('- nia w inny sposób, n. p. przez na.<\tępne rozgłoszenie konwalidacyi, jeżeli to bf'z wywołania jakich zawikłań stać się moż... 17) Jeżeli oprócz niejawności zachodzi inna jaka przeszkoda juris ecclesiastici, trzeba pi(.rw usuną.ć j za pomocl;.l rlyspenzy (nr. fi). Oto treść Instrukcyi, jaką. biskupollI francuskim dał karrlym1.ł legat Caprara. Jeżeli dwje małżonków akatolików wraca na łono Kościoła. Ko- ściół sądzi o ich małżeń8twie wedle praw swoich; a w razie, gdy za- chodziła jakaś przeszkoda usuwalna, dajf' od niej dY8penzę i poleca po- nowić zezwolenie według prawideł wytkniętych. .Teeli tą przeszkod hyła clandestim'tas, nie wymaga się zUJ.;wy- czaj ponowienia konsensu wobee pro1,oszcza i dwóch świadków ( 76). Co do tj kwestyi, czy akatolikom nawróconym, którzy in haeresi ważne zawarli byli małżeństwo, można potem dać benedykcyę kano- niczną lub nie: odmiennR w rMnyeh krąjach była praktyka. W naj- nowszych czasach (;J 1 SieI'. 1 KR I) Kongregacya S. Inquis. oświadczyła, że ta beliedykcya mo:l:e być dana akatolikom po ich nawróceniu lu1, neofitom po przyjęciu chrztu. byleby im wyjaśnić. :l:e takowa naleiy nad ritum et solemnitatem" , a nie nad suhstnntiam et validitatem conjugii". ie ponawiają. też konsensu neofici, któl'zy przł.d chrztem ważm', t. j. z prawem przyrodzonem i boskielU zgodne zawarli mał7.eń,.;twn. Do godnoś('i Sakramentu wynosi takowe chrzest; co do benedykcyi za, mogą. jl;.l otrzymać pod wyż wymienionym warunkiem. .. IV. Konwalidacya małżeństwa zawartego nieważnie dla braku zezwolenia.  120. ,Jezeli z obu stron brakło zezwolenia, co wtenczas mogło nllec mit;j"ce, gdy warunek obustronnie dodany się nie ziścił, alho gdy obie strony działały port przvmuselll lub udawały tylko, że zawierą;ą. mał- 7t'nstwo: natencza,.; do konwalidacyi tt'goż konieczncm jest ponowif'nie 
ó62 konsensu z jednej i z drugiej strony, i to albo publiczne, wobec pro- boszczu i dwóch Bwiadków, albo tajemne mil}dzy stronami, według tego, czy nieważnoBć małżeństwa jest jawnI} lub tajnI}. Jeżeli jedna tylko strona nie dała swego zezwolenia, a druga wie o tem: musz!} obie konsens ponowić. Jeżeli zaB nie wie, jestże rzecz I} koniecznI}, aby była pouczonI} i aby ponowienie konsensu było obu- stronnem ? Niektórzy teologowie odpowiadajl} twierdzl}co; atoli inni, idl}c za BW. Tomaszem, sl}dzl} t), że w tym razie wystarczy, gdy strona, która nie dała swego zezwoleniu, takowe uzupełni, byleby druga swego uie cofnęła. Zdanie to nazywa BW. Alfons: ,.,sententia communior" (Homo apost. tr. 18. n. 80), i opicra je na tej zasadzi c prawnlU, że przy umo- wie małZeń8kij nie jest koniecznI} jednoczesnoBć fizyczna zezwolcnia, ale moralna, że zatem ta umowa jest ważnI}, chociaż druga strona nieco później zezwoliła, jezeli tylko konsens pierwszy trwa "in aliquo e.ffectu, nimirum per copula1lł maritalem aut per cohabitationem". 1\[a to zdanie za sobl} d wie ustawy kanoniczne, z których pierwsza (Cap. Illsuper. 4. Qui matr. accU8. pos.) takI} zawiera treBĆ: ,.,Invita desponsata, postea sponte cognita contra matrimonium 'Ilon audiatur" , druga zaB: (Cap. Ad. id. 21 De sponsal. et matr.) następjąC1}: ,.,Ma- trimoldum per vim contractum cohahitatione spontanea conva lescit" . Co do praktyki, radzi Bcnedykt XIV (Inst. 87) i inni trzymać się zdania twierdzącego, a więc uwiadomić drugą stronę o niewa:i'noBci małżeństwa i ponowić wraz z nią konsens; idzic tu bowiem o ważność Sakramentu, a ztl}d opinii pewniejszej trzeba dać pierwszeństwo. Gdyby atoli z tego wyjawienia wyniknąć miały złe skutki, należałoby go za- niechać; w takim razie wYi!tarczy, gdy ten, który z powodu udania, pomyłki lub przymusu na związek małżeński nie zezwolił, po ust!}pie- niu przeszkody brak ten uzupełni. \V ten sposób zezwolenie jego teraz dant',.a połą.czone z trwają.cym ('ią.gle konsensem drugiej strony, umowę małżeIiską uczyni ważną.. Zezwolenie to winno być wewnl}trznem (por.  łi!J), lecz z dru- giej strony ma byc ojawione jukimś znakiem zewnl}trznym 2), bądź słowem. bą.dź dobrowolnem i trwałem pożyciem (Cap. Is qui {idem. De sp01lsalihus), bądź spółkowaniem cum n.tfecł/ł moritali (Cap. Ad y'd. De sponsal.). I) Słowa iw. Tomasu. ,Suppl. quo 47. num. 4 ad 2) III}. "Ez c:ome?VU Iwef'O illilU, qui primo eoadtu ul, non fil malTimonium, ni.i in quaJltum commIIU pra in allflro adhuc mand in IUO "i9ore, uJldr .i di..e..tird, non fie-ret matrimonium-. 2) Sanches li6, ., _ di.l" 18. 
553 \V każdym razie przeszkoda musi być pierw usunił:tą.: ezy zaś koniecznI} jest rzeczl}, aby ten, który konsens uzupełnia, wiedział, że ma-łżenstwo było nieważnem, różnie sl}dzl} autorowie. Zdanie twierdzl}ce opiera sił: na praktyce Stolicy św.; lecz w razie konieczności możnaby sił: trzymać zdania przeczl}cego 1). Gdyby nieważność małżenstwa stała się jawnI}, musiałyby obie strony ponowić zezwolenie wobec proboszcza i dwóch Bwiadków. Bliższc szczegóły wyjaBniliśmy w rozdziale o przeszkodzie z uda- nego zezwolenia ( (9), pomyłki ( 70), przymusu ( 71), ni('ziszczo- nego warunku ( 72). Zgodnie z wyłuszczonemi zasadami poleca Instrukcya dla sl}dów duch. małż. w AU8tryi: "Mał7enstwo nieważne z powodu zezwolenia udanego uważać należy za konwalidowane, skoro ten, który takowe udawał, rzeczywiście zezwolił. Toż samo rozumie sił: o małżenstwie, któremu pomyłka, przymus lub bojażn na przeszkodzie stały, skoro strona bł:dl}ca w błł:dzie lub ulegajl}ca niesprawiedliwemu przymusowi, poznawszy pomyłkł:, lub odzyskawszy zupełnI} wolność, słowem lub czyncm swe )Jrzyzwolenie udzieliła. Pomimo to, dla uchylenia wszelkiej wl}tpliwoBci, iż zezwolenie nasł.l}piło, dobrze bł:dzie, jeżeli małżonkowie i w tych wypadkach zezwolenie swoje przed proboszczem i dwoma świadkami ponowil}, ku czemu też przyłożyć sił: należy; wyjl}wszy, gdyby zachodziła uzasadniona obawa zgorszenia lub narażenia mał- żenstwa" ( 93). v. Kouwali(hlc'a UUłłż('llstWU z:l\vul'tł-'go uiewazuH' z pow(ulu z:łChodz:!c('j I)l'zeszkod' fur-is puhlici i to )lIIhliczm'j. I. jak pisać prośbc; o dyspenzę. II. jak konwalidować malZeństwo. III. jak postąpić w razie, gdy konwalidacya okazała siC; nieważną.  121. l. Jeżeli przeszkoda jest nieusuwalnI}, należy strony rozłczyć i skłonić do wniesipnia prośby o deklaracyę nuUśtatis. W yjl}tkowo t'lko możnaby im pozwolić, by mieszkały z sobl} jak brat ze siostrl}, mia- nowicie gdy 81} staruszkami i nie grozi nąjll1nijsza obawa grzech n lnh ') Feije ł. c. nr. i60. 
5f>-ł zgor:;z.:nia. :Kajprędzej mogłoby to mieć miejsce w razie istnienia nie- mocy płciowej. (Por. !} B6). Jeieli przeszkoda da się usnnl}ć, potrzeba na to wrływać, by strony, zamiast il}dać wyroku nullitatis, wyjednały sobie dyspenzę, bą.dż od Dataryi za pośrednictwem biskupa, h;ylź wprost od bi!o\kupa, jeżeli ma na to władzę deleowanl}. Co ma być wyrażoncm w prośbie pro fol'o externo, wyłmyliśmy obszernie w  100; tu tylko dudamy, że nie można w niej pominl}ć nastQrlil}cych okoliczności: czy ml1łeń- 8two zawarte zOi1tało in tacie ecclesiap, i po ogłoszeniu trzech zapowie- dzi, lub też clandestine, - czy strony, lub przynajmniej jedna, dzia- łały w dobrej wierze, nie wiedzl}c o przeszkodzie, czy w złej wierze i z intencYI} utorowania sobie przez to drogi do dyspenzy, - czy mał- żenstwa dorełniły i w jakim zamiarze, - czy dowiedziawszy się o nie- ważności małżeństwa, W8tI'zymały się a copula. (Por.  U7, 10). II. Konwalidcya w tym razie winna się odbyć wobec właściwego proboszcza i dwóch świadków, jak to w  J J 8. II. a. wykazaliśmy. Konwalidacya tajemna, przez ponowienie konsensu między samemi stro- nami, wystarczyłaby jedynie tam, gdzit' dekret Tamp,t.si nie obowil}zlUe, i to tylko wtenczas, gdy w akcie dy"renzy niema tej klauzuli, aby zezwolenie ponowiono według formy trydenckit:i. Jeżeli strony nie chcl} poddać się prawnym prze,isom o konwali- dat'yi, otrzymana dyspenza traci swe znaczt'nie, i nic innego nie 1'0700- stąje, jak żl}dać deklaracyi 7Iltllitatis, albo prosić Stolicę św., by wolno było wyją.tkowo użyć innej formy, lub nie ponawiać wcale konsensu. Taki właśnie indult dał biskupom francuskim kard. Caprara w In- 8trukcyi z 2iJ K wiet. t BOB. (Por.  t J 9. 17). Św. Kongregaeya roncilii rozbierała nieraz podobne sprawy, jak n. p. t.n causa Jlontis ji'allisci nullit. matr. z 2 SieI'. 17:) t, lub in causa NulLius Sanctt' Benigni nu/l. matr. z t 4 Stycz. 17f>H 1). Przehit'g mtatnij sprawy był następlUl}cy, N iejaki Józef Barone, wdowiec, poślubił bo'na fide et coram er.clesia wdowę Joannę Katarzynę Beb,sta. 1'0 nit:iakim c.lasie roz8zł'rzyła się wieść, że oboje SI} z sobl} srowinowaceni. w I5kutek czego rromotor fiskalny curiae abhatiaHs ka- zał się im rozl:jść, Rzeczywi:icie śl(.dztwo wykryło przeszkodę z powi- nowactwa w stopniu czwartym. Ponieważ sprawdzono, :lI' strony dzia- łały w dobrd wiprz(., przeto opat uwolnił je od kary i dał im dyspl'Dzę, nakazlil}c, by konsens ponowiły wobec proboszcza i dwóch świadków. Atoli Joanna miwiadcz)'ła się przeciw konwalidacyi, a natomiast wniosła k8rgę o deklaracyę 7lullitatis. Po udowodnif'nill istnienia przeszkody ') Klltschker T. V. fi 3-H. 
- . ?J5f) wydała św. Kongr. Conc. wyrok: "Constat de nullitate matrimunii et amplius'" . III. Jeżeli konwalidacya okazała się niewa:in, trzeba jt powtó- rzyć, i to publicznie lub tajemnie, według tego, czy jcj niewazność jest jawnI} lub ukryt!}. Niewa:in!} zaś może się stać konwalidacya bl}dż dlatego, że pominięto formę przepisan!}, n. p. nie ponowiono knnsen"ll wobec proboszcza i dwóch świadków, b!}dż tez, ze dyspenza dan!} zo- stała nieważnie. ()d czego zależy ważność dyspenzy, wyłuszczyliśmy w  100 i 110; tam też ( 110) podaliśmy wskazówki, jak starać się o jt;j kon- walidacyę, czyli o "pe-rinde valere". Tu tyle tylko dodamy, Zt' dyspenza, dana bona fide przez tego, kt(,ry ad hoc żadnej władzy nie posiada, nie jest ważnł}, i ze w takim razie musi nasł.l}pić konwalidacya mał- żeństwa. Kiedy bowiem w wieku zeszłym jakiś zakonnik puścił się na fałszowanie dyspenz papieskich i przesyłał takowe biskupom hiszpań- skim: Stolica al'. dowiedziawszy się o tern, poleciła nuncyuszowi w :Ma- drycie, by tym, co na mocy dyspenz fałszywych lJozawierali zwi!}zki mał- żeńskie, udzielał prawdziwych, iżby mogli ponowić swe zaślubiny 1). VI. Konwulidarya lIIulżelistwa zUWU1'tł'gO nit'ważnil' Z I)OWOlll1 In'zeszkocl juris publici alc' tUjc'lIIllC'j, I. Czy ponowienie konsensu jest koniecznem. II. Jak postąpić, gdy nie można drugiej strony uwiadomić o nieważności małżeństwa.  122. I. ,Jak mu pO:ltpić proboszcz lub spowiednik w razie odkrycia przcszkody tajemnej, wyjaśniliśmy w  117. 2, 3 i 4; i powiedzieliśmy tamże, 1e jeieli przeszkoda jest nieusuwaID, tcdy pozostaj dwie drogi: deklaracya nullitatis i (rzl\dko tylko) poiycie 8icut frater et 80ror; jezeli da się usunl}ć, tedy jest wybór między dcklaracy nullitati8 albo kon- walidl\cYI}. \V ostatnim razie trzeba Penitencyaryę BW. lub biskupa pro- sić o dyspenzę pro foro interno, a w prośbie wymienić okoli<,zności, ') Referat sprawy rozbieranej i.. S. C, C. r. 1796, według Klltsehkera T, V. str. 007, 
ń56 w  ] 21, I. określone, z zatajeniem nazwisk petentów. Czy należy ich rozł!}czyć przynajmniej a thoro, o tern była rzecz w  117; jak zaś exekwuje się dyspenzę, o tern w  lOB. Po zaaplikowaniu zwyczajnej dyspenzy, - bo o tak zwanej sa- natio £'11 rad,'ce tu nie mówimy - koniecznem jest de juro posit£vo ponowienie zezwolenia, które jako Tlcadens super mater£am £llegitimam et inhaMlemll. 1) było nieważnem ; ale ezy z obu stron i w każdym wypadku? Nie ulega w!}tpliwości, że jeżeli obie strony wiedz!} o istnieniu przeszkody, obie winny ponowić konsens; natomiast jest kwesty1.!- sporn!}, czy i strona, nieświadoma przeszkody, ma być pouczon o nieważności małżeństwa, iżby oświadczyła również swe zezwolenie. Jedni autoro- wip - a zdanie ich zowie się u Gurego sententta commun£or - twier- dz!}, że tak być musi, dowodz!}c, że zwyczajna dyspenza nie działa wstecz i nie konwaliduje tego, co od pocz!}tku było nieważnem , ale tylko uzdalnia strony, iżby teraz ważne mogły zawrzeć małżeństwo. Inni natomiast ponowienia konsensu przez stronę nieświadom!} przeszkody nie uważajl,!- za rzecz istotnI,!- i koniecznI,!-, gdyż pierwsze jej zezwolenie, które trwa vt'rtualiter w skutkach, to jest, w pożyciu i spółkowaniu małżeńskiem, acz było nieprawidłowem dla zachodz!}cej przeszkody jurzs ecclesiastici, było jednak ważnem według prawa przyrodzonego, ztl}d w połl,!-czeniu z konsensem drugiej strony, wyrażonym słowy lub znakami, n. p. per copulam, wystarczy do uważnienia małżeństwa. Za pierwszem zdaniem oświadczył się Benedykt XIV (Prosper Lambertini) w lnstit. eecl. 87. n. 71-80, ale jako "doctor privatus"; ma też ono za sobl,!- praktykę św. Penitencyaryi, która zwykle w dy- spenzach swoich zamieszcza klauzulę: TI Cereiorata altero. pm'te de mJli- wte consensus, std iw caute, ut latoris delictum 'TIusquam detegaturll. . Klauzula ta wymag-8, iżby druga strona została uwiadomionl,!- o niewa- żności małżeństwa, ale nie o przyczynie tejże, zwłaszcza gdy przyczynI,!- jest jakiś występek; uwiadomienie zaś ma na celu ponowienie konsensu i z drugiej strony, a nie zatwierdzenie dawnego zezwolenia, które, jako nieważne, raty6kowanem być nie może. Wystarczy atoli, gdy taż strona przynajmniej pow!}tpicwa o wużności poprzedniego konsensu i na nowo zezwolenie swe na zwi!}zck małżeński oświadcza. Według słów Benedykta XIV (III8tit. eecl. 87) nie jestto prosta instrukcya, ale wyraźny warunek, zt!}d pomin!}wszy nadzwyczajne oko- liczności, trzeba się trzymać w praktyce pierwszego zdania, czy to ') S"nchez De ma"'. lib. 2. dUp. S6. 
łJ57 Penitencyarya ŚW. czy biskup na mocy jakiegokolwiek indultu lub potestate quasiordinaria dyspenzuje; idzie tu bowiem o wazność Sakra- mentu 1). II. Czasem uwiadomienie drugiej strony nie nasuwa żadnych tru- dności, zdarzyć się jednak może, że krok ten wywołałby łacno rozdwo- jenie małZonków albo zniesławienie jednej strony wobec drugiej, zwłasz- cza, gdy zródłem przeszkody jest jakiś występek. W takim rAzie mo- żnaby w inny sposób zadośćuczynić rzeczonej klauzuli, albo j całkiem pomilllć in casu nece8sitatis. Przypuszcza to sam Benedykt XIV w In- stit. 87. n. 80, a nawet Penitencyarya św., acz idzie zwykle za zdaniem pewniejszem, nie wyklucza tej ewentualności, czego zt!}d dowieśc można, że w najnowszych formułach upowaznień swoich dodaje: "et quatenus haec cl!rtioratio absque gravi periculo fieri nequeat, renovato consensu juxta regulas a probatis auctoribus traditas". JakZe tedy postępować w praktyce? Oto jeżeli jedna strona nie może drugiej oznajmić, że małżeństwo jest nieważnem , niech jej przynąjmniej powie: Zezwolenie moje przy zawarciu małżeństwa nie było prawidłowem, jak mi wspomniał spowie- dnik, proszę cię tedy, byśmy dla spokoju sumienia ponownie oświad- czyli, ze zezwalamy na nasz zwi!}zek. Gdyby i to było niemożeboem, natenczas radzi Benedykt XIV udać się do Penitencyaryi św., by Card, Poenitentiarius Major uwolnił stronę, Bwiadoml} przeszkody I od wypełnienia klauzuli: Certiorata etc., albo postarał się u Ojca św. o tak zwan!} sanatio in radice, która nie wymaga ponowienia konsensu. Gdyby dlA braku czasu nie mozna było uduć się do Penitencyaryi BW.: natenczas niech proboszcz lub spowiednik odniesie się do biskupa po radę i postl}pi wedle jego w!!kazówek. Gdyby i na to czasu brakło, mógłby probol!zcz lub spowiednik (w poprzednim razie i biskup) uzyć jednego z trzech Brodków przez autorów na ten wypadek zal('conych. Pierwszy zależy na tern, że strona Bwiadoma przeszkody udaje nieBwiadoml} i mówi: Trapi!} mię jakieB obawy, że małZeństwo nasze nie jest wainem; ot6ż dla zaspokojenia mojego racz ze mnl} ponowić zezwolenie. Niema tu uwiadomienia o niewazności małżeństwa, ale jest ponowienie konsensu. Drugi zalezy na tern; że strona Bwiadoma przeszkody żl}da od nie- Bwiadomej nowego dowodu miłoBci, m6wil}C: Gdyby małżeństwo nasze ') Kutl!chker T. V. 8tr. a17. - Feije ł. c. nr. 76ł, 
5:)H '- było nieważnem, czyż chciałbyś (chciałabyś) mlec mnie za małZonka? Niema tu uwiadomienia o niewainości małżeństwa, ni ponowienia kon- sensu, ale jest tylko zatwierdzenie danego pierw zezwolenia (ratificatio prioris consensus). Gdyby oba sposoby okazały się nieporadnemi, zuleeaj autorowie trzeci, który na tem zależy, że strona świadoma przeszkody aflectu ma- 'itaH spółkuje z nieświadom. Tu właśnie zdanie drugie znalazłoby swe zastosowanie, jak to wykazuje św. Alfons Lig. nr. 1 J 17: rJn hoc casu necesB1'tntis cnsetur S. Sedes relaxare pradatam conditionem. providendo mehori modo quo potest bonn animarum, cum talis conditio tunc sit mo- raliter impossibib's executioni. In hoc igitur casu lici/e potest hic modus in proxim deduci, cum valde prohabile sit, sufficere consensllm partiR consciae -impedimenti expresum per copulam confugalem cum conse1tSU alteriuB virtualiter perdltrante". Jeżeli obie strony nic nie wiedz!} o przeszkodzie tajemnej juris eccleaiastici: albo się obie poucza, albo jedn!} z nich, albo żadnI}, to jest, zostawia się je in bona fide, aż do otrzymania dyspenzy, u potem uwiadamia gwoli ponowienia konsensu; albo wreszcie stara się dla nich o sanatio in radiCtJ. VII. kutki konwulidac)'i. . 12R Po dokonaniu konwalidacyi, małżeństwo staje się wainem tak ma być uważane, jak gdyby od pocz/}tku ważnie było zawarte. Zachodzi tylko rMnica co do legitymacyi dzieci. Mianowicie, jeżeli małżetistwo było nieważnem dla braku zezwo- lenia lub formy trydenckiej, natenczas dzieci pierw urdozone bywaj/} uprawnione przez następnI} konwalidacyę. Toż samo następuje, jeżeli małZeństwo było nieważnem dla przeszkody ligaminis, a strony (lub przynajmnił;j jedna) działały bona fide; gdyhy bowiem z obu stron istniała mala fidea, dzieci z tł::go zwi/}zkll pochodz/}ce nie mogłyby być uprawnione nawet przez następne małżeństwo l) (Por.  H9). Jeżeli natomiast zachodziła inna przeszkoda z prawa kościelnego, dyspenzu od niej otrzymana i następna konwalidacya nie uprawnia ') Bulla Urbana VIII "Magnum in Chrulc" a 20 Cser. 16i. 
5:)9 sama przez się dzieci przed exekwowaniem dyspenzy urodzonych. jcieli w tejże niema wyrażnej wzmianki o legitymacyi. Atoli klauzula taka mieści 8ię zawsze w dyspenzach Dataryi pro .foro externo (por. {i JOL 7), i Penitencyaryi pro fom interno (por.  107. III. 6). Biskupi na mocy qu£nquennalium mogl} pro toro externo legitymo- wać dzieci ju urodzone, dyspenzując od 3 i 4 (simpl£ci et mixto) sto- pnia pokrewieństwa i powinowactwa, i to przcd zawarciem maHeństwa, lub po zawarciu; jakote dajl}c dyspcnzę akatolikom nawróconym j'n se- cundo simplici et m1xto, dummodo nullo modo attin,gat pri'TI/um gradum, ale tylko co do mał7eństw juz zHwartych. (por.  fi!). In toro interno nie mąjl} biskupi władzy legitymowania, lecz nic to dzieciom nie szko- dzi, gdyz jako zrodzone z maHeńHtwa, które £n Joro externo uchodzi za wa?ne, mąjl} one wszystkie prawa dzieci ślubnych i za takie bywają uważane l). Za to Card. Poenitentiarius Major na mocy apost. pisma Bene- dykta XIV ."Pastor bonus" z J3 Kwiet. ] 744 m07e ."in literis d1'spen- sationum matrimonialium pro lem , ubi opus erit, tn've susceptam sive sus- cipiendam, non tamen in adultrrio concrytam, in .foro c07lscitmHae tantum legitimam decel'nere". Im,trukcya austr. tak mówi o skutkach konwalidacyi: "Po nastl}- pionej konwaliducyi małżeństwo co do skutków cywilnych tak ma być uważanem , jak gdyby pierwotne .inz w sposób ważny było zawartem. Toz samo rozumie się o skutkach kościelnych, jeżeli jedna tylko strona w czusie zawarcia małżeństwa zostawała w nieświadomości czynu lub prawu. \V innym razie postarać się należy o udzielenie dyspenzy" ( 94). VIII. KonwulitluQ'a nadzwy('zlljnu czyli hlJ.. ZWIIIIU saT/atio in radiC6. I. Co jest sanatiu tn radice i jakie jej skutki. II. Kto może dawać tego rodzaju dyspenzy i czy one napotykamy w przeszłości. III. Wa- runki sanatiorł,;s in radł-ce. IV. Sposób zaaplikowania tejże.  124. I. Zdarzyć się może, że uwiadomienie stron, lub jednej z nich. o niewazności małżeństwa z powodu zachodz,cj przeszkody JUN. eecle- l) Knt.chker I. c. T. V. str. 347. 
560 siastlCJ Jest niemożebnem, albo też że strona, świadoma tejże przeszkody, wzbrania się ponowić konsensu, acz chce pozostać w związku małżeń- skim: w takim razie do unieważnienia tego zwil}zku inna nie pozostaje droga, jak d7'spensatio seu sanatio matrimonii in radice. Dyspenza taka jest zniesieniem prawa kościelnego, które prze- szkodę wprowadziło, na pewien wypadek, i usunięciem wszystkich sku- tków, jakie to prawo sprowadziło; w skutek czego małżeństwo ważnem się staje, i to tak, jakby od poczl}tku bez adnej przeszkody było za- warte. Dyspenza ta działa zatem wstecz (ex tunc) i sięga per {ictionem juris aż do tej chwili, w której małżeństwo zostało zawarte, czyli aż do korzenia małżeństwa, usuwając przeszkodę i naprawiajl}c tern samem zezwolenie; zkl}d tez pochodzi jej nazwa: dispensatio seu Banatio in ra- dice 1). Nie wypływa ztl}d, jakoby małżeństwo ważnem było od samego zawarcia, gdyż ,,tactllm infectum fieri nequit"; ale uchodzi ono za wa- żne od owej chwili i wywiera wszystkie skutki, wużnem zaś w istocie staje się dopiero od zaaplikowania dyspenzy. "Non fit, ut matrimonium, nulliter contractum, non ita tuerit contractum, Bed e.ftectus de medio tol- luntur , qui ob hujusmodi matrimonii nullitatem ante indultam dispensa- tionem atque etiam in ipso matrimonii contranendi actu producti tuerlnt". (Bened. XIV konst. E,si matrimoniaHs z 27 Wrześ, 1755). Mianowicie sanatto in radtce: 1) znosi na ten wypadek przeszkodę unieważniajl}c juris eccksiastici; 2) usuwa tem samem przyczynę nie- ważności pierwszego konsensu i sprawia, że konsens ten, jeżeli tylko odpowiadał wymogom prawa przyrodzonego i nie został odwołany, te- raz po uchyleniu przeszkody ważnym się staje, tak że ponowienie tegoż nie jest potrzebne; 3) legitymuje dzieci quoad omnes e.tJectus spil'itualel!, tak jak gdyby się urodziły w ważnem małżeństwie. . II. Że papież ma władzę dyspenzowania t'n radice, nie ulega wą.tpliwości: gdyż jako najwyższy w Kościele prawodawca może stano- wić prawa i może je uchylać, tak na przyszłość jak co do skutków w przeszłości. Te;,j władzy używali papieże, a więc to samo jest dowo- dem, że ją. mąją., jak słusznie wywodzi Benedykt XIV. (De B!Jn. dioec. l. 7. c. 7. n. 7.): nDe Pontificis potestate, postquam dispensauit, dubitare instar sacrilegii est. Esset Mim OhMato quasi exprobrare, quod non satil! Ecclesiae sune pl'oviderit". I) Ben. XIV 1111I, 87, n. 80 - De . dioec. 1. 13 c. 21, n. 7 - Dekret . 27 Wrześ. 1700 - ClLrrire n, 1432 - Kutscbker ł. c T. V. str, 850 seq. - Per- rone De ma"'. chrUC. T. Ił, str. 163 - Cailland. T. 2. n. 346 - Gury ed BilI. T. II. n. 901. Jo'eije I. c. n. 765 eeq. 
561 Biskupi me mogl} udzieluć podobnych dyspenz, chyba że maj'} osobne ad hoc od Stolicy św. upoważnienie. Wypowiedział to wyraźnie Benedykt XIV w reskrypcie TJEtsi matrimoniabs" z 27 W rześ. 1755: TJSolius Romani Pontlficis est dispensationes in radice matrimonii indul- gere et conditiones statuere pro validitat.e gratiae implendas". Nawet PC'nitencyarya św. musi z każdym pojedynczym wypadkiem odnosić się do papieża. Przed wiekiem XVIIItym wypadki sanationls in radice były wpra- wdzie rzadkie, ale nie były nieznane; później stały Mię częstszemi. Tak n. p. czytamy 1), że Bonifacy VIII uważnił in radice małżeństwo mię- dzy Sanchezem IV, królem kastyiskim, poprzednio zmarłym, i Mary!}, krewnI} jego w trzecim stopniu, jakoteż między Ildefonsem III, królem portugalskim, i jakl}ś TJcomitlssa Poloniae". TakI} dyspenzę dał również Grzegorz XIII, według świadectwa Benedykta XIV, - Klemens VIII w konst. Sanctissimus z 31 Sier. 1595 dla Greków zjednoczonych, któ- rzy pozawierali małżeństwa z przeszkodl} pokrewieństwa w czwartym stopniu, - Klemens XI brewem z 2 Kwiet. 1705 dla konwalidowania małżeństw TJinter Pucueles et Quartarones" wIndyach, - Klemens XII brewem Jam dudum z 3 Wrześ. 1734 również dla Indyj, gdy niektó- rzy misyonarze przekroczyli czas indultem ograniczony - Pius VI po r. 1786, gdy elektor trewirski Klemens Wacław udzielił był nieważnych dyspenz. Trafiało się nawet, że Stolica ap. upoważniała biskupów do dy- spenzowania in radice, ale tylko w wyjl}tkowych razach. Tak n. p. Pius VII w Instrukcyi kard. Caprary z 25 Kwiet. 1803 dał biskupom francuskim władzę: "Dlspensandi in radice matrimonii, seu matrimollium in radice sanalldi, perinde ac si contrahentes, qui ad matrimonium ine- undum inhahiles luerant et consensum illegitime praestiterunt, ab initio habiles fuissent et consensum legitime praestitissent"; ale tylko co do małżeństw zawartych nieważnie ("nulHter qlwmodocumque") w czasie rewolucyi uż do 14 Sier. ] 803. Indult ten ponowił 7 Lut. lR09. Po- dobnI} władzę dał Pius VIII w InstrukcJi z 27 Marca 1830 biskupom: kolońskiemu, trewirskiemu, paderbornskiemu i monasterskiemu co do małżeństw mieszanych z pominięciem formy trydenckiej i z innemi przeszkodami zawartych; a Pius IX w apostolskiem piśmie z 17 Mar. 185f) (Quisque vestrum) biskupom austryackim co do małżeństw zawartych z przeszkodami "cognationis spiritualis et civilis, aJfinitatis ez copula I) )lariana HiltOf', hUjlan. lib. IX. cap. 19 - Laurea Didion. decil. 8. D. 20 et seq. Prawo ....Ue6atle tat. 'i6 
- 562 ,'llicita, justitiae publicae honestatis ex matrimonio rato non consummato 'in tertio seu quarto gradu, nec non ex matrimonio invaNde contracto et non consummato sive ex sponsalibus proveniente, itemque impedimenti con- sanguinitatis Sim affinitatis in gmdu tertio et quarto etiam tangente secundum" . Atoli indult Piusa IX mieścił wyraźny warunek, aby 1) moc jego rozcil}gała się tylko do tego dnia, w którym będzie wręczony każdemu z biskupów; 2) aby małżeństwo, majl}ce być konwalidowanem in radiC6, było picrw zawarte według formy trydenckiej; :J) aby nie zachodziła żadna inna przeszkoda. Krom tego św. KongregacJa Conc. oświadczyła się nieraz za udzieleniem tego rodzaju dyspenzy, ezy to dla kOllwalidowil.nia małżeń- stwa, czy_ dla legitymowania dzieci (n. p. in Pragensi z 18 \V rześ. 1723). III. Sanat,'o in radice zależy w każdym razie od pewnych warun- ków, które wyłuszczył Benedykt XIV w dziele swoim De synodo dioe- cesana l. 13. c. 21. n. 7.: "Oertum tamen est hujusmodi dispensationes, quibus 7twtri7llonium redditur validum et prole.'ł ex eo ge1u'ta legitlma nuntiatur absque ulla renovandi consensus necessitate, concedi quidem ali- quando, gravissimis urgentibus causis et quatenus conjugium extrinsecam specl'em !tabuerit jusei mntrimonii, neque copula tuerit manifesf.e fornica- ria; sed tum solum, cum impedimentum, propter quod matrimonium irri- tlem tuit, nequaquam ortum habuerit a jure divino vel naturali ; sed n lege du-mtaxat eccl"S1'astica, quam positivam vocant, et cui Summus Pontijex derogare potest: non sane agendo, ut matrimonium nulNter con- tractum non ita contractum fuerit: sed effeC!US illius de medio tollendo, qui ob hujuBmodi matrimom'i nullitatem, ante indultam dispensationem, ac etiam in ipso contrahendi matrimonii actu producti Juerunt". Mianowicie, 1) przeszkoda, uniewa7.niąjl}ca małżeństwo, winna po- chodzić z prawa kościelnego (Ben. XIV w reskrypcie Etsi matrimonia- lis z 27 Wrześ. 1755); gdyż co do przeszkód z prawa przyrodzonego i boskiego nie może papież dyspenzować (Por,  93). Nadto jeżeli Sto- lica ap. daje biskupom odnośny indult, wyjmuje zazwyczaj przeszkodę ordims et voli solemnzs. 2) Zwil}zek przez strony zawarty ma mieć przynajmnij z poczl}tku zewnętrznI} postać mał7.eństwa, a ztl}d zezwolenie ma być przez nie dane na małżeństwo, a nie na konkubinat; inaczej nie byłoby korzenia, do któregoby się mogła odnosić sanatio. TakI} post3ć zewnętrznI} ma zwil}Zek stron wtenczas, gdy został zawarty z prze8zkodl} bądź in Jacie Ecclesiae, bl}dź niejawnie lub cywilnie, ale taili, gdzie forma trydencka nie jest obowil}zujl}cl}. \Vszelako i tam, gdzie obecność proboszcza i dwóch świndków jest konieczDI}, może dla ważnych przyczyn zwil}zek niejawny 
563 (clandestinum) lub cywilny być konwalidowany in radice, byleby konsens istniał i miał za przedmiot małżeństwo, a nie prosty konkubinat. Tak właśnie działo si we Francyi na mocy Instrukcyi z 2 Kwiet. 180::J. 3) Konsens, raz dany, musi trwać z obu stron, gdyi to, co nie istnieje, nie moie być naprawionem. Ztąd gdyby jedna tylko strona .zezwolenie swe na dalsze pożycie cofnęła, o konwalidacyi in rodic8 mowy być nie może, lecz musi ona w takim razie ponowić swój kon- sens. Nie potrzeba atoli żądać dowodów za istnieniem konsensu, wy- jąwszy, gdy reskrypt papieski wyraźnie to przepisuje. Wystarczy przy- puszczenie, że zezwolenie nie zostało od wołane; co więcej, według Avanzini'ego (Acta S. Bedis T. 1. p. 186 sqq.) moznaby nawet wten- czas przystąpić do konwalidacyi in rad-ice, gdy jedna strona żąda roz- łączenia, byleby nic nie wiedziała o przeszkodzie. Niektórzy autorowie idą jeszcze dalej, bo nie uwaiąjl} tego wa- runku za konieczny, jeżeli o nim niema wzmianki w reskrypcie, a ztąd utrzymują, że sanatio może mieć miejsce, gdy jedna strona, dowie- ziawszy się o nieważności małżeństwa, nie chce przyjąć dyspenzy; atoli na zdanie ich w tym tylko razie pisaćby się moina, gdy idzie wyłącznie o uprawnienie dzieci, a nie o konwalidacyę małZeństwa. 4) Powód musi być ważny, według Benedykta XIV uTgens (."Etsi matrimonialisll. z 27 -W rześ. 17ń5), a nawet uTgentis8ima ("Redditae nohisll. z f) Grud. 1744). Wprawdzie wazną jest dyspenza papieska dana bez powodu, ale nieważną byłaby wtenczas, gdyby strony w prośbie t!wej podały powód fałszywy, n. p. gdyby ponowienie konsensu, przed- łltawione jako niemożebne, nie było wcale trudneru. Powód taki istnieje, gdy nieważność ruaHeństwa, jednej tylko stronie znana, nie może być przed drugą wyjawiona, n. p. w razie -affinitatis illegitimae; albo gdy jedna strona iadnl,!- miarą nie chce się dać Rkłonić do ponowienia konsensu in forma trirhntina, lubo chce nadal pozostać w tymże związku; albo wreszcie, gdy ani jednej ani rugiE:j strony nie można pouczyć o nieważności małżeństwa. Dyspenza in radice nie wymaga ponowienia konsensu, przeto może być daną i zaaplikowanI} bez wiedzy stron; lubo niektórzy kanoniści "8zą, że jeżeli przeszkoda pozostanie na zawsze ukrytą., lepiej zostawić strony in hona fide l). . Konwalidacya ta może nastą.pić i wtenczas, gdy jedna strona lub obie pomarły, lecz w takim razie ma ona na celu uprawnienie dzieci B. V. G. in Pragensi ]M Wrze8. ]723 - in uno, Duhium dispenllatio- nu seu sanationis in radi 22 Czer. 1844). l) Feije L c. n. 770. 36. 
564 A jezeli obie strony, albo jedna z nich., mala fide, to jest, ze- świadomościl} przeszkody, zawarły małzeństwo, jestze wtedy mozebn sanatio in radice 'I Jest mozebnl}>, jeżeli jedna strona była in bona fide, albo jeZeli strony nie znały skutków przeszkody, a tern samem na uniewaznienie przez nil}> małzeństwa nie zwracały uwagi, albo wreszcie, jezeli dopier!> po zawarciu małZeństwa odkryły przeszkodę; byleby w tych razach konsens przez zadnI} ze stron nie został odwołany. IV. W prośbie o dyspenzę in radice nalezy zamieścić to wszystko, czego w podaniu o zwyczajnI} dyspenzę brakować nie powinno, a nadt!> uwydatnić, :że warunki sub III wymienione rzeczywiście istniejl}>, Delegat winien przeczytać bacznie reskrypt papieski i wypełnić wszystkie klauzule. Jeżeli dyspenza danI}> została pro foro externo, na- tenczas delegat po sprawdzeniu przepisanem ( 105), ebu stronom, lub jednej z nich 1), oświadcza, ze małzeństwo jest waznem , a dzieci są. uprawnione, i sporzl}>dza z tego aktu protokół, w którym zaznacza, w jaki sposób stwierdził trwanie konsensu, kon walidacyę zaś dokonanI}> poleca wcil}gnl}ć do księgi copulatorum. Jezeli małżeństwo było zapisane w księdze innej parafii, tedy uwiadamia !lię i tego proboszcza, izby w rubryce Adnotatio dodał wzmiankę o konwalidacyi; jezeli zaś nie- było nigdzie wcil}>gnięte, wpisuje się takowe po raz pierwszy. Starać się należy, aby strony w onej chwili były w stanie łaski; ale ponawiać zezwolenia nie potrzebujl}, wyjl}wszy, gdy takowe jedna z nich odwo- łała, albo gdy tego reskrypt wyraźnie zl}da, n. p. gdy jedna strona działała mala fide. Reskrypt apostolski, mandat biskupa i pisma dele- gata majl}> być złożone w archiwum biskupiem, Jezeli rzecz jest tajul}>, a dyspenza danI}> została pro foro interno, natenczas spowiednik ogłasza takowI}> w konfesyonale tej stronie, która o przeszkodzie i niewazności małzeństwa wiedziała, uzywajl}c n. p. tych słów: TJEgo potestate Apostolica, miki specialiter et expresse demandata, matrimonium a te N N cum N N. in consensu adkuc permanente nul- liter contractum, in radt'ce ejus sano et consolido prole-mque S'U8ceptam et S'U8C11n'endam legitimam declaro in nomine Patris" etc. Jeżeli obie strony o nieważności małżeństwa nie wiedzl}> i nie 1Dogl}> być uwiadomione, zostawia się jt' in bona fide. W takim razie mozna stronom zaaplikować dyspenzę bez ich wiedzy, K?nwalidacyi, dokonanej tn foro t'nterno, nie wpisuje się do księgi zlllnbionych; ztl}d gdyby nieważność małzeństwa stała się potem jawnI}>, nnleżałoby prosić o dyspenzę pro foro externo. ') Ta zaś ma uwiadomić drugI} stront; o konwalidacyi. 
565 Je:ieli to łatwo da się przewidzieć, najlepiej prosić odrazu o dy- "Spenzę in mdice pro utroque joro. W tym razie ma proboszcz odnieść się tajemnie do biskupa, biskup zaś w piśmie zapieczętowanem, a bez wymienienia nazwisk petent6w, prosi za pośrednictwem Kard. Peniten- cyaryusza o władzę Jlconcedendi sanationem łn radice valituram quoque pro foro externo". Zwykle Stolica ap. tak odpisuje 1): S. Poenitentiaria benigne sic annuenU SSmo D. N. Leone P. XIII, dilecto in Vhristo Ordinario... facultates necessaT1:as et opportunas concedit ad hoc, ut ma- trimonia, rk quzous, et prout in precibus contracta, super respectivis im- pedimentis, quibus singulz" conjuges detinentur, dupensando Ap. auctoritate in radice sanare, et prolea sive suaceptas sive suscipiendas exinde legiti- mas declarare valeat, descriptis z'n calce praesentium propriis conjugum nominibus et cognomim'bus, ac praesenti gratł-a pro quolibet futuro eventu łn episcopali cancellaria caute asservanda. Contrariis non obstantibus. Datum Romae die... 1883". Akt ten pozostaje w archiwum biskupiem i wychodzi na jaw w razie potrzeby. Jeieli mał:ieństwo, konwalidowane pro fOTo interno, nie było pierw zawarte według formy trydenckiej, a ztl}d nigdzie nie zostało wcil}gnięte, ma być wpisane do księgi tajnych małżeństw. (Por.  13). W razie og6lnego konwalidowania maHeństw niewa:inie zawartych, jak n. p. w Austryi na mocyap. reskryptu z 17 Marca 1856, nie wpisuje się tego aktu do ksil}g copulatoTum. IX. Przepisy prawa cywilnego o konwalidacyi. . 125. Księga ustaw cywilnych austr. stanowi w  88, :ie je:ieli udzie- lonem zostaje uwolnienie od przeszkody, już w czasie zawarcia mał- żeństwa istniejl}cej, natenczas bez powtarzania zapowiedzi zezwolenie jeszcze raz przed duchownym i dwoma poufałymi świadkRmi oświadczo- nem być ma i ta uroczysta czynność w ksil}:ice ślubów zapisanI} być powinna. Po dopełnieniu tego przepisu, mał:ieństwo takie ma być tak uwa:ianem, jak gdyby w samym zaraz pocątku wa:inie było zawarte. ') Feije l c. nr. 7i2. 
566 Niema tu mowy o tym wypadku, gdy przeszkoda wskutek zmiany okoliczności ustępuje, ztą.d w takim razie przy ponowieniu zezwolenia musiałaby zwyczajna forma być użyt, a więc zapowiedzi potrzebaby powtórzyć albo prosić O dyspenzę 1). Tylko co do przeszkody małoletności stanowi dekret nadworny z 22 Września 1821, że jeżeli małoletni zawiera małżenstwo bez po zwolenia władzy opiekuńczej, a to zezwolenie później zostaje udzielone, ponowienie konsensu wobec proboszcza nie jest koniecznem. O uprawnieniu dzieci zrodzonych z niewaznego małzeństwa mó- wiliśmy wyżej (Por. . 116. IV, l. c.). P r a w o o m a łże ń 8 t w i e, wydane 2R Marca 1 RB6 dla Króle- stwa polskiego, nie zawiera zadnej wzmianki o konwalidacyi, ale i nie wyklucza takowej; zkd wniosek, że pod tym względem przyjmuje ustawy kanoniczne bez najmniejszej zmiany. ') Por. Rittner Oealer. Eher.  38. - -... 
ROZDZIAŁ X. o ponownych związkach małżeńskich. -- I. I. Czy drugie i następne małżeństwo jest pozwolonem. II. Jak we- dle ustaw kanonicznych sprawdzić śmierć małżonka. .  126. I. Byli heretycy, jak n. p. )Iontaniści, którzy p<!nowny związek małżeński jako bezwzględnie zły potępiali; atoli Kościół katolicki, pomny słów św. Pawła: "Żona przywiązana j e s t d o z a k o n u, póki żyje mąż jej; a jeśliby zasnął mąż jej, wolna jest; niech idzie za kogo chce, tylko w Panie" (I. Kor. VII. 39), odrzucił ich błędne zdania. Z drugiej strony zaprzeczyć się nie da, że małżeństwo drugie, a tern więcej trzecie lub czwarte, nie doznawało w Kościele tej czci, jakI} miało pierwsze 1), a to dla tego, iż ono nie wyobraża tak doskonale zjednoczenia Chrystusa z Kościołem i że ścil}ga na strony zarzut niepowścil}gliwości. Z tej właśnie przyczyny bigami uważani byli i sI} jako irregulares propter defectum Sacramenti; co wię- cej, tak mężczyzn jak kobiety poddawano w razie zawarcia powtórnych zwil}zków publicznej pokucie (Can. 8. C. XXXI. quo J). Mianowicie Puenitelltiale św. Teodora Kantl1areńskiego nakuzywuło: "Digamus poe- ') Bingham Antiqu. eccl. t. III. p. 4.'36 sq. - Moy (.}uchichu du Eherechtu tr. 112 sq. - Walter KirchenrecM  323. - Veńng Kirchenr.  246. 
568 niteat I annum, 1 V et VI fena et in tribus XLmis abstineat se a car- nibus, non dimittat tamen uxorem. Trigamus et supra, i. e. in quarto et in quinto et sexto vel plus, VII annos, IV feria et in VI et in tri- bus XLmis abstineat se a carnibus, non dim'ttat tamen uxorem. Basilius (ad Amphil. c. 4) hoc judi(Javit U (Ofr. Theod. I. 14.  2. 3.). Surowsza pod tym wzglt;dem praktyka panowała na Wschodzie (Oonc. Neocaes. a. 313 - Oan. 4 s. Basilii ad Amphil.), tak, e czwarte małZeństwo ogłoszono za przestt;pstwo nierównie cit;sze, ni grzech nie- czysty. Wzbronił go te cesarz Bazyli Macedończyk (R67 -886); a kiedy 8yn jego, Leon Filozof, odwaiył sit; wejść po raz czwarty w zwizki małeńskie (r. 901), powstało ztl}d w kościele wschodnim wielkie roz- dwojenie, które dopiero w r. 920 patryarcha Mikołaj ugodl}, zwanI} To- mus uniunis, zakończył. Odtd Grecy czwartego małzeństwa nie błogo- sławi, podczas gdy błogosławienstwo drugiego i trzeciego odbywa sit; nie tak okazale jak pierwszego 1). Na Zachodzie zezwalano nierównie łatwiej na ponowne zwizki 2), i nie uwzglt;dniano prawa rzymskiego, które pod kar infamii wzbra- niało wdowom infra annum luctus wychodzić za m (Leg. 1. et 2. Digest. De iZB qui notantzer infamia - Leg, 1. et 2. Ood. de secundis nuptiis). Pokutt; z powodu bigamii lub trl'gamii usunl}ł zwyczaj, a z da- wnej karnosci pozostało to tylko, ie w razie gdy wdowa zawiera po- wtórne zwizki, kościół odmawia kanonicznej benedykcyi (Cap. Oapel- lanum 1. i Oap. Vir autem 3, De secundzB nup. IV. 21). (Por,  112). Jeeli wdowiec poślubia pannę, błogosławienstwo moe być dane, w ra- zie gdy go nie otrzymał przy pierwszym zwil}zku, albo gdzie taki ist- nieje zwyczaj (Rituale Rom. de Sacr. Matr.). II. Drugie małżenstwo dopiero wtenczas moe być zawarte, gdy jest rzecz'} pewnI}, że pierwsze czy to przez wyrok prawomocny za nieważne ogłoszone, czy przez śmierć jednego z małżonków rozerwane zostało. Fakt zasdej śmierci musi być niewtpliwy; nie wystarczy zatem samo przypuszczenie, gdy "mors non praesumitur U ; owszem przypusz- czenie stoi po stronie małżenstwa. Nie wystarczy nawet prawdopodo- bienstwo (Can. 1, 2, 5 O. XXXIV, quo 1, - Oap. Quoniam 6. Ut lite non contest.), ale koniecznI} jest moralna pewność, jak tego wymagajl} reskrypta Klemensa HI. (Oap. In praesentia 19. De sponsal.), i Lucy- ana III. (Oap. Dominus 2. De secuTldis nup.). Pierwszy z nich rozwil}- I) Yeriog ł. c. ł 246. II i III. .) S. Aug. De bono 1>id..italu Cal" 12. 
569 zuje to pytanie, jak postą.pić z żonami, które mężów, gdzieś w niewoli saraceńskiej lub w pielgrzymce zagubionych, przez siedm lat napróżno szukały, a teraz nie mają.c pewnej wieści o ich śmierci, w nowe zwią.zki wejść pragną., i takie stanowi prawidło: "Consultationi tuae taUter re- spondemu.'ł, quod quantocumque annorum numero z"ta remaneant, viventi- bus virz"s suz"s, non possunt ad aUorum consortium canonz"ce convolare, nec auctorz"tate Ecclesiae permittas contrahere, donec certum nuntium recipiant de morte virorum". Ponieważ pod tym względem trafiały się czasem wykroczenia, spro- wadzają.ce nader szkodliwe następstwa, przeto Kongregacya S. lnqui- sitz"onis w Instrukcyi Cum alias z 2l Sier. 1670, zatwierdzonej pono- wnie przez Leona XII (27 Grud. 1827), podała pewne reguły, jak badać świadków, zezllają.cycb de statu Ubero stron; w Instrukcyi zaś z 13 Maja 1868 r. określiła bliżej, jak sprawdzać Sllllerć jednego z małżonków (S. Inquisitionis Intructio ad probandum obitum alz"cujus canjugz"sl), -Według ostatniej Instrukcyi, 1) sama nieobecność małżonka, i brak wieści o nim przez czas dłuższy, nie jest dowodem dostatecznym za- szłej śmierci, gdyż przyczyną. nieobecności i milczenia może być za- rÓwno śmierć jak upÓr. Wypowiedział to Pius VI w piśmie do arcybi- skupa praskiego z 11 Lipca 1789: "Quz"dam putabant, matrimonium quaestionls (względem którego toczyła się sprawa w konsystorzu pra skim) ex aNo crzpz"te ratz"haberi posse; c,um nempe maritus longiore tem- pore absens auctoritate regia cz"tatus non comparuerit, moralem tere cert;- tudz"nem de ejus morte praesto esse. Neque id satis argumenti est ad mortem comprobandam. Nam quod vir non comparuer1.t, non magis mors in causa esse potuit, quam ejus contumacz"a. Edz"cto sane regio jubentur nonnunquam transfugae milites redire ad signa: nec tamen z"nde z"nterrt solet, mortuos omnes esse, qui non redeant". 2. Pewnym dowodem zaszłej śmierci jest dokument autentyczny, wydany przez proboszcza, naczelnika szpitala, kapelana wojskowego, dowódzcę okrętu lub oddziału wojskowego, a zgodny z aktami, opa- trzony podpisem i pieczęci/}, w razie potrzeby przez władzę wyższą. po- twierdzony. ') Obie te Instrukcye w dodatku II. Co do Polski, papiet Leon X. w konst. Sacro,anctae Uni"er,aZiI Eccluiae z 9 Sier, ]516 r. upowuJ;nił biskupbw polskich i ich oficyałbw, itby mogli pozwalać na zawarcie ponownych zwil}Zkbw i uprawniać dzieci z nich zrodzone, gdy wiŃĆ ogólna lub uzusadnione domysły świadczyły za tern, te drugi maUonek w niewoli umarł, albo te o tycin jego nie motna mieć tadnej pewno- 'ci. (Cfr. C01IItit. Synod. Metr. BecZ. G-nun.. PrOf1, Lih. l V, p. 824 CracOl1iae lUlI). Przywilej ten, z którego zbyc hojnie korzvetano, nie ma dziś adnego znaczenia. 
nilJ Intrukeya ŚW. Inkwizycyi z 21 Sierpnia !fiiO nakazuje; aby al1- tentycznotić takiego aktu stwierdził biskup 1), albo przynajmniej świad- kowie uznali go za wiarogodny; ale jestto wtenczas potrzebnem , gdy proboszcz, który wydał dokument, jest nieznany. ()strożniej należy przyjmować pisma władzy cywilnej i wojskowej, zwłaszcza zagranicznej, a w razie nB:jmniejszej wl}tpliwotici trzeba żl}dać legalizowania aktu przez władzę wyższl}. 3. W braku autentycznego dokumentu, wystarcza zeznanie dwóch wiarogodnych i zaprzysiężonych tiwiadków, odnoszl}ce się do faktu timierci lub pogrzebu, własne mi oczyma widzianego, a zgodne co do miejsca, czasu i co do innych istotnych okolicznotici. Jeżeli to sI} krewni zmar- łego, albo towRrzysze czy podróży jego czy przedsiębiorstwa czy słu1.by wojskowej, tiwiadectwo ich ma tem większe znaczenie. Jeżeli ci świadkowie opowiadajl}, że widzieli, juk chowano zmar- łego albo jak tenże życie zakończył w szpitalu lub na pobojowisku  natenczus wedle Instrukcyi św. Inkwiz. z 21 Sier. 1670 nie można pierw zezwolić na powtórny zwil}zf'k, dopóki czy proboszcz kościoła, w którym odbył się pogrzeb, czy zarzl}dca szpitala, czy wódz oddziału wypadku śmierci autentycznem świadectwem nie stwierdzi. Przy badaniu świadków naocznych (de visu) potrzeba zachować- . wszelkI} przezorność, aby się nie wkradła pomyłka co do osób; a w ka- żdym razie koniecznI} jest interwencya biskupa, jako jedynie kompeten- tnego do wyroków w sprawach małżeńskich. 4. Świadek jeden nie może dostarczyć całkowitego dowodu; atoli Kongregacya św., majl}c wzgll}d na pozostałego małżonka, w razie gdy tenże chce wejść w powtórne zwil}zki, przyjmuje i takie tiwiadectwo, byleby świadek miał wszelkie wymogi prawne ("nulli exceptioni obno- xiua"), a krom tego, byleby zeznanie jego zostało poparte ważnemi wskazówkami, albo było ze wszechmiar zgodne i prawdopodobne. 5. Czasem wystarczy zeznanie wiarogodnych świadków ex auditu, jeżeli stwierdzajl}, że 71temporB non BUBpecto" słyszeli o timierci jakiejś o..oby od innych tiwiadków, którzy atoli przesłuchani być nie mogl},. iż albo sI} nieobecni, albo już pomarli, albo mnl} i to słusznI} majl} przeszkodę. ,) Prsy legalizowaniu świadectwa śmierci, motnaby nły6 następnej formy: "N... Dei et .A.1'<*olicae Redu gralia epucoptU N. l"el mffragnneu., "ieanru generalu ,, 0/- jicialu) ha",,,, ..me jid.em /aciflłru et attuUJmur, retro.mptum parochum J;: talem reip6a _, qualem H puhlicn, ruqm .cripturu et attutationilJlu indubiam jid.em adhibmdam e..e. In quorum map robur pra-łlu mlmriprimru et .;gilio nom-o munin fecimu.- 
1>71 O. Jezeli niema ani jednego świadka, natenczas dla przeprowadze- nia dowodu mozna uciec sit: do konjektur, przypuszczeń, wskazówek i okoliczności, postępując przytem bacznie i zestawiając łakta, iiby z jak największem prawdopodobieństwem albo z moralnI} pewnością. można sobie utworzyć racyonalny 8ąd o zaszłej śmierci. O ile w poje- dynczych wypadkach poszlaki mogl} dostarczyć dost.atecznego dowodu, wyrokuje o tern sędzia; źródła zaś, z których te p08zluki się czerpie. sI} według Instrukcyi z r. 1H6R następujące: 7. Przedewszystkiem trzeba zbadać okoliczności dotyczą.<,e zmar- łego, do czego majl} posłużyć opowiadania jego krewnych, przyjaciół, sl}siadów i znajomych. Przy wybadywaniu tychże trzeba pytać, czy ten, o którego zejściu jest mowa, odznaczał się dobrymi obyczajami, życiem religijnem i przywil}zaniem do współmałżonka, - czy posiadał dobra nieruchome, albo spodziewuł się spadku bą.di po krewnych bą.dż zkl}dinl}d, - czy wydalił się z domu za wiedz/} i zezwolpnipm drugiej 8trony i krewnych, jaki był jego wiek i stan zdrowia, -- czy ztumtą.d kiedy pisał i czy ojawił ehęć rychłego powrotu. Odnośnie do różnych przyczyn nieobecności, mogą. być różne wllkazówki. I tak, jeżeli poszedł do wjska, należy zapytać jego starszyznę, co wie o jego losach, - czy był w jakiej bitwie, czy się nie dostał do niewoli, czy nie zbiegł z obozu, albo nie został posłany na poste- runek niebezpieczny. Jeżeli udał się w świat za kupiectwem, trzeba dochodzić, czy nie był naraiony na wielkie niebezpieczeństwa, czy sam podróżował lub. w towarzystwie, czy w kraju, przez który przejeidżał, nie było wojny, rozruchów, głodu lub zarazy. Jeżeli puścił się na morze, wypudnie zbaduć, z jakiego portu wy- płyną.ł, z kim i dokl}d, jak się nazywał I!tatek i jego kapitan, czy sta- tek ten nie rozbił się i czy jakie towarzY8two asekuracyjne nie zapła- ciło zail umówionej 8umy. 8. Równie i wieść O czyjejś śmierci może, obok innych w8kuzó- wek, stanowić dowód, ale pod następują.cymi warunkami: 1) by jl} po- tiwiadczyli przynajmniej dwaj wiarogodni i zal!rzysięteni świadkowie (Cap. ln omni ngotio 4 . Cap. Licet. 23. De uBtibU8); 2) by tę wieść świadkowie powzięli od większj i rozumnif'jszej części ludności tego miejsca (Cap. Inquisitionis 21 De accusationibu8), i to od osób wiarogo- dnych, a niepodejrzunych o prywatę (Cap. Qualiter 17 De aCCUB. - Can. 62. C. Xl. quo 3); 3) aby ta wieść miała racyonulną. podstawę, jaką. n. p. jest okoliczność, ie ktoś płynął na I!tatku, który wśród burzy utoną1, albo że znajdował się w bitwie i z niej nie wrócił, itp., gdyż wieść 
572 oparta na błahej podwalinie nie ma znaczenia (Cap. Osius episcopus. 2 De elect.); 4) aby świadkowie oświadczyli, ie wieść o czyjejś śmierci uwaiają. za uzasadnion/}o 9. W razie potrzeby moina do poszukiwań uiyć pism publicznych i dać im potrzebne informacye. W wypadkach poszczególnych naleiy takie zasięgn/}ć zdania teologów i prawników, jak to zwykła czynić Kongregacya S. Inqui- siti07lis. 10. Gdyby pomimo zastosowania tych2e reguł pozostawała jeszcze w/}tpliwość, trzebaby się odnieść do Stolicyap. i przesłać jej wszystkie akta, albo tei dokładne sprawozdanie. Oto treść Instrukcyi C. S. J. z r. 1868. Nie ma w niej wzmianki o przysiędze strony pozostałej; atoli we- dług zdania kanonistów 1), moie ona być przypuszczon/} do przysięgi uzupełniaj/}cej (juramentum suppletorium), w razie gdy fakt śmierci stwierdzony jest wieści/} i poszlakami. Deklaracya śmierci, czyli ogłoszenie kogoś za zmarłego na mocy wyroku s/}du cywilnego, nie jest jeszcze dowodem dostatecznym; lecz pierwej musi biskup rzecz całl} zbadać i wyrok swój wydać. Proboszcz winien il}dać od wdowca lub wdowy autentycznego świadectwa o zaszłej śmierci mał7.onka, jeieli tenie po za jego parafiI} umarł. Jeieli to świadectwo jest podjrzane, albo go wcale niema, a za to strona powołuje się na świadków lub wieść powszechną.: naleiy do- nieść rzecz cał/} biskupowi i oczekiwać jego wskazówek. Tak też postanowił synod prowincyonalny ruski, odbyty r. 1720 w Zamościu: ."Parochus non audeat ad matrimonium recipere illos, quos C07IStat aliquando uxor8T1l vel maritum habuisse, nisi certo probetur illo- rum mors vel per testes vel alias legitimas probationes ab Ordinariis rt'- cipiendas ac praevia ipsorum Ord-inariorum Hcentia ac testimonio. Si se- cus fcerit, amoveatur a beneficio, ac alias arbitrio Episcopi puniatur. Errore-m illum inter rudioreB etiam parochos fere commun8T1l, quod post disctJ8sum unim conjugis et per totum septe-nn-ium non comparentis, libe- rum sit altm nubere, caveant, detestentur". Podobnie brzmi uchwała synodu prowincyonalnego maronickiego z r. 1736: ."Parochu..., 'non au,uat ad matrimonium reC'lpere illos, quos constat aUquando vel uxorem vel maritum habuisse, nisi certo probetur illorum mors vel per testes vel per alias legitimas probationes ab Ord",:' . I) Reiffenstueł In Tit, XXI. L. IV. n. 21. - Instructionale Herbipołen. - Kutechker - Schulte - De Angelis (T. III. p. I. str. 348). 
573 nariis recipiendas ac pł'aevia ipsorurn Ordinariorurn licentia ac testirno- nio. Si 8ecus fecerit, suspendatur ab of{icio et alias arbitrio Episcopi puniatur. Errorem autem illum inter rudiores tere communem, quod p08t discessum unius conju,gis pe,' totum 8eptennium aut etiam decennium non comparentis, liberum sit aiteri nubere, caveant et detesttmtur; non tmim !luf{icit prolixum hviusmodi tempus ad probtmdam alterius conjugis mor- tem, sed requiritur certitudo saltem moralis ex certis nuntiis hausta". II. I. Przepisy Instrukcyi dla sądów duchownych małżeńskicfi w Austryi. II. Uznanie kogoś za zmarłego wedle praw cywilnych austryackich. III. Tożsamo wedle praw pruskich. IV. Odnośne przepisy »Prawa o małżeństwie« z roku 1836.  127. L Instrukcya dla sądów duch. małi. w Austryi takie co do udo- wodnienia śmierci jednego z małżonków podaje prawidła:  246. "Ponieważ węzeł małieństwa świętym jest i nierozwilJ-zal- nym, przeto do zawierania powtórnych ślubów małieńskich nikt nie moie być przypuszczonym, gdy nie przedłoiy o śmierci małionka do- wodów, wszelklJ- rozumną wtpliwość zupełnie usuwajIJ-cyeh. Dowody, zmierzające do uzasadnienia moralnj pewności śmierci, z jak nąjwiększIJ- ostroinością majIJ- być przyjmowane, wszelako nie naleiy ich zupełnie odrzucać. Stać się bowiem moie, ii z zupełnie dowiedzionych okoliczno- ści moralna pewność wynika, że małżonek nie jest już przy życiu, lubo niemasz dokumentów, uni zeznań świadków, któreby śmierć jego po- twierdzały. Jeieli małżonek nieobecnego takie okoliczności przytacza, które istnienie przypadku takowego bardzo prawdopodobnem czyniIJ-, natenczas napomnieć go należy, aby się poprzednio udał do władzy rZIJ-dowej, która ma obfitRze środki do wyśledzenia istoty rzeczy, i któ- rj przysłuż a ogłoszcnie śmierci ze skutkumi cywilnymi.  247. Skoro są.d wyższy kra:jowy udzielił akta przeprowudzoncj rozprawy, wówczas są.d małżeński na zasadzie tychie i w obecności obrońcy małżeństwa rozwaiy kwestyę, czy zapodziałego uważać należy za zmarłcgo z tym skutkiem, iżby drugiej stronie dozwolonem było powtórne zawarcic ślubu małżeńskiego. Decyzya zamierzona każdego razu poddaną. być winna osą.dzeniu biskupa.  24R Jeieli ąd małieński podstawy moralnł;j pewności, na którą się powołano, nie uznaje za tak silną., iżby bez wahania się przy- 
574 'pUSCIC można, że węzeł mał?enski przez_ śmierć rozwi""zany został, na- tedy nie przychyli się do uznania małżonka za zmarłego, i udzieli po- wody swe, które nim kierowały, s""dowi cywilnemu. Gdyby druga i trze- .cia instancya kościelna były zdania przeciwnego, a najwyższy trybunał sl}dowy zgodnie z nimi orzekł deklaracyę śmierci, wówczas powtórnemu poślubieniu już żadnej prz68zkody czynić nie należy.  249. Jeżeli s""d małżenski uzna, iż przeciw powtórnemu poślu- bieniu żadna trudność nie zachodzi, nated.y objawi wprawdzie zdanie swoje s""dowi wyższcmu krujowemu, atoli małżonkowi nie wyda żadnej uchwały wprzód, dopóki uznanie śmierci co do cywilnych jego skutków w moc prawa nie weszło.  2fiO '" razi£' powtórnego poślubienia zapisać winien proboszcz w księdze zaślubin nietylko uznanie śmierci, orzeczone przez władze rz""dowe, ale też rozstrzygnienie s""du małżenskiego, względnie przychy- lenie się, udzielone ze strony wyższj instancyi kościelnej". Rzeczona Instrukcya uznaje zatem ogłoszenie wyrokiem sl}dowym małżonka za zmarłego jako dowód prawny, upoważniajl}cy do dania drugiej stronie pozwolenia na powtóre zwil}zki, ale pod tym warunkiem, aby są.d wyższy krajowy udzielił akta przeprowadzonej rozprawy - dowi duch. małżenskiemu i aby tenże na podstuwie tychże aktów, a w obecności obroncy małżenstwa, powzią.ł decyzyę, iż fakt śmierci można uważać za sprawdzony, a węzeł małżeński za rozwil}zany. Było to możebnem w czasacł-ł konkordatowych (tM57-1R68); dziś atoli sl}d cywilny nie troszczy sił) o wyrok s""du duchownego i nie udziela IDU aktów. 'Nic więc nie pozostaje, jak uznanie małZonka za. zmarłego, za- wyrokowane przez sd cywilny, poddać ocenie sl}du biskupiego i do- piero na podstawie pozwolenia danego przez biskupa przypuścić stronę pozostał"" do ponownego ślubu. \V rRzie gdy małżeństwo ogłoszone zostało za nieważne, albo gdy takowe jako ratum 1'101'1 consummatum rozwi""zało się w skutek zło?ellia ślubów uroczystych przez jednI} stronę: nakazuje Instrukcya austr. wpi- sać to do księgi zaślubin ( 204). II. Według  (j2 księgi ustaw cyw. a u s t r y a c k i c h, nkto już w małżeństwie- zostawał, a w nowe zwizki małienskie wjść pragnie, powinif'n dowieść w sposób przez ustawę przepisany, iż zwi""zek mał- żeński zupełnie rozwizanym został". Fakt zaszłej śmierci stwierdza wyci z ksi""g zmarłych lub odpowiedni dokument publiczny 1), a w braku 'i Według dekretu łr.anc. nadw. :I 10 Maja 120. osoby nieznane, pnycbodz'!t:e ,. dałekicb prowincyj. winn' lIię wykazać IIwiade('twem cbntu. 'Iubu lub śmierci wllpól. 
575 tegoż zeznanie świadków, o ile sędzia ten ostatni dowód jako taki uznaje (Dpkrct kan c, nadw. z 17 Lut. 187 i 24 Lut. 181-6). Jeżeli śmierć czyjaś jest prawdopodobnI}, atoli ani dokumentami, ani zeznaniami świad- ków stwierdzić się nie da, może sl}d w pewnych razach uznać tę osobę za zmarł!}, a na tej podstawie ogłosić pierwsze małżeństwo za rozer- wane, jeżeli tylko SI} warunki w  24 K. U. C. wskazane. Mianowicie, w wą.tpliwości, czy nieobecny, lub ten, który znikn!}ł. zostaje jeszcze przy życiu lub przeciwnie; domniemanie, że umarł, ma mijsce w następujl}cych tylko wypadkach: 1) kiedy od jego urodzeuia lat ośmdziesi!}t upłynęło, a miejsce jego pobytu od lat dziesięciu nie jest wiadomem; 2) kiedy bez względu na upływ czasu od jego urodze- nia, nie ma o nim wiadomości przez - zupełne lat trzydzieści; H) kiedy w wojnie został ciężku r3niony, albo kiedy znajdował się na okręcie, który się rozbił, lub wiunem niebezpieczeustwie bliskiej śmierci, a od tego czasu nie znajduje się przez lat .trzy. Atoli według  112 K. U. C. sam upływ czasu, jaki w  24 do uznania kogoś za zmarłego jest przepisanym i przez ci!}g którego jeden małżonek jest nieobecnym, nie nadąje jeszcze drugiemu mał7.onkowi prawa do uznania małżeustwa za rozwią.zane i do zawarcia drugiego zwią.zku: lecz pierw musi być przeprowadzona rozprawa i wydany wy- rok orzekają.cy, że należy kogoś uważać za zmarłego a małżeustwo za rozwil}zane, przyczem trzeba trzymać się przepisów w ustawie z 16 Lu- tego 1883 wytkniętych. Mianowicie, do uznania nieobecnego (który gdzieś zniknl}l) za zmarłego, właściwym jest trybunał pierwszej instancyi, w którego okręgu nieobecny albo miał ostatnie stałe mieszkanie, albo jeśli go nie miał. na ostatku przebywał ( 1). Pod względem użycia środków dowodowych i ocenienia dowodów, -są.d nie ma się krępować żadnemi prawidłami ustawowemi. \\' razie potrzeby można takie 8tronę proszl}cl} o uznanie śmierci, jakoteż inne osoby, przesłuchać pod przysięgI} ( 3). Prośbę o uznanie śmierci podać można na rok przed upływem terminu wyznaczonego w  24 p. K. U. C. Ale jeżeliby chciano wyjednać uznanie śmil'rci nieobecnego, który był w wielkiem niebezpieczeństwie utracenia życiu, ż!}danie o uznanie go za zmarłego wnieść można niezwłocznie po wydurzeniu, w którem iy- cie nil'obec!1ego było zagrożone. mał:wnka, przez tamtejBzego biBkupa potwierdzonem. Por. Rittnera Oe6'er. l ter. Leip- .zig IR76, Bt... 292. 
f>76 Decyzyi, orzekajcej uznanie za zmarłego, nie można w żadnym razie wydać przed upływem terminu ustanowionego w  24 p. K. U. c. ( 5). Gdy sd otrzyma prośbę o uznanie śmierci, winien ustanowić ku- ratora do zastpienia nieobecnego w postępowaniu tyczcem się uznania go za zmarłego. Na kuratorze cięiy głównie obowizek czynienia poszukiwań, któ- reby mogły doprowadzić do znulezienia nieobecnego ( 6). Jeżeli są.d uzna, Że warunki ustawowe, potrzebne do uznania ko- goś za zmarłego, udowodniono, o ile tego potrzeba, aby przystpić do dalszego postępowania: winien wydać edykt, w którym podać ma istotne okoliczności szczególnego przypadku i wyrazić żdanie, aby sdowi lub kuratorowi udzielono wiadomości o nieobecnym. Zarazem trzeba obwieścić, że po upływie roku wydana będzie decyzyu co do prośby o uznanie śmierci. W przypadku jednak wzmian- kowanym w ustępie 2  5, przedłużyć trzeba termin ten aż do upływu. przecigu czasu, ustanowionego w  24 l. H, p. K. U. C. Edykt przybić trzeba na tablicy sdowej i zamieścić trzy razy w gazecie przeznaczonej na obwieszczenia urzędowe. Są.d może także- zarzdzić ogłoszenie edyktu w innych gazetach, jakoteż ponowne ogło- szenie tegoż ( 7). Po upływie terminu, w edykcie ustanowionego, sd wydaje de- cyzyę co do żdania, aby wyrzeczono uznanie śmierci, na ponowną. prośbę ( 8). Gdyby ktoś nieobecny zostawił małżonka, natenczas, jeżeli zacho- dzą. warnnki, w prawie cywilnem ustanowione, moie tenże wnieść żda- nieJ aby z uznaniem śmierci połczono orzeczenie, że małżeństwo uwa- żane być ma za rozwil}zane. ,\V przypadku tym są.d, nadajc kuratora, ustanowić ma także obrońcę małżeństwa. W decyzyi, orzekajcej uznanie śmierci, orzec także należy co do żdania o uznanie małżeństwa za rozwizane. Pozostały małżenek może także póżniej, już po uznaniu smlerci nieobecnego, wnieść żdanie, aby orzeczono, iż małżeństwo za rozer- wane uważać należy. Sd posb}pić ma sobie w tym razie według prze- pisów ustawy niniejszej, w decyzyi zaś, jeżeli żdanie uznaje za uza- !\adnione , wyrazić tylko orzeczenie, iż małżeństwo uważane być ma za rozwił}Zane. 'V obydwu przypadkach obrońca małżeństwa winien założyć re- kurs od decyzyi w pierwszej instancyi wydanej, gdy ta zawiera orzecze- 
;'77 nie, iż małżenstwo uwazac eię ma za rozwil}zane, Toż samo wmlen uczynić wtedy, gdy orzeczenie to wyda dopiero druga instancya ( 9). III. Według prawa cywilnego pruskiego, jeżeli ktoś przl'Z dzie- sięć lat był nieobecnym, a niema żadnej o nim wiadomości, może być uznany przez sl}d za zmarłego (Allgemeines preussiches Landrecht II Theil. 18 Titel. 8 Ahschnitt.  823). W razie, gdy ten?e zapodział się gdzieś w 65 roku życia, albo i póżniej jeszcze, tedy po upływie pięciu lat może być uznanym za zmarłego (I. c.  8HO). Do udowodnienia śmierci :lołnierza, zaginionego w czasie wojny, wystarczy, gdy tenże w bitwie odniósł ciężkI} ranę i gdy w rok po zawarciu pokoju o jego życiu i miejscu pobytu żadnej niema wieści (A. p. L. 1 Theil. I Tieel.  36). 'Według ustawy z dnia 2 Kwietnia IR72, ci ktorzy brali udział w wojnie prusko-francuskiej roku 1870-1R71 i gdzieś zaginęli, mogl} być przez sl}d, którcmu ostatecznie podlegali, uznani za zmarłych, przed upływem czasu przepisanego, byleby tylko udowodniono (świadectwami lub przysięgl}), że w wojnie tej mieli udział i że od zawarcia pokoju żadna o ich życiu nie nadeszła wiadomość. Ogłoszeń, edyktów po dzien- nikach, albo innych poszukiwan nie przepisuje to prawo, ztl}d też dla sl}du duchownego nie daje dostatecznej rękojmi. IV. Prawo o małżeństwie z roku 1836 stanowi, aby proboszcz przed przystl}pieniem do dania ślubu zażl}dał od przyszłych małżonków, jeżeli jeden z nich jest wdowcem lub wdowI}, aktu zejlicia poprzedniego małżonka, wyjąwszy, gdyby miał osobistą i niewl}tpliwl} wiadomość, że poprzednie związki małieńskie ze śmiercil} współmałżonka ustały (Roz. I. art. 53), .leżeliby zachodziła trudność w otrzymaniu aktów zejścia, du- chowny, dope.łniajl}cy obrzędu ślubnego, może poprzestać na świadectwie dwóch osób dobrze mu znanych. Zeznania ich, przyjęte do protokółu przez proboszcza, sl}d pokoju, burmistrza lub wójta, dołączone być winny do księgi stanu cywilnego (art. 54). ..... Prawo malłe6atla kat 37 
ROZDZIAŁ XI. o rozłączeniu co do stołu l loża. (Separatio a mensa et tllOro.) l) 1. rwngi ogól Ile. l. O rozwodzie w ścislem znaczeniu. II. O rozłączeniu co do loza. III. O rozłączeniu co do stołu i łoza.  12R. l. Roz.łczenie może się odnosić albo do węzła (divortium quoad vinculum), albo do łoża tylko (divortium vel separatio quoad thorum) albo do stołu i łoża (divortium vtll separatio quoad mMiBam et thorum). Co do rozłl}Czenia pierwszego, czyli rozwodu (divortium) w 8cisłem znaczeniu słowa, jest dogmatem Kościoła: katolickiego, :te węzeł mał- żeński "propter haereaim, aut molestam cohahitationem aut ajJectatam ahsentiam a conjuge" nie może być rozerwany; jak również. że K08ciół nie błł}dzi, gdy uczył i uczy, Że rozwilJ-Zanie małżeństwa z powodu cu- dzołoztwa jednej strony jest niemożebne (Conc. Trid. Bess. XXIV. De Sacr. matr. Cnn. fi i 7). ') 8ancbez, De maIr. l. IX - Gonsales, Reiffenstueł, Schmalzgrueber, De An- galiB in 7it, de dit>ortiu (IV. 19). - Scavini i Gury ed. Bali., De maIr. - Carribre, De ma'r. - Bangen, Indr. pracl. de mai,.. III, p. 121 aeq. - "'eije, De imp. et du. Cap. XXVII. - 8cbulte Eher. 430 Beq. - .Areki.. jar dM kalh. Kirchenr. I. 689 lIeq. - Kutllcbker, Elier. V. B. 651 - Binder, Eher. 759. - Ebert. Ehuchridv.ng. - Weber. D ł'hucNJidlmg 1876 B. 14. 
- 57!:! :Małżeństwo, przez l"brzeBeian wainie zawal.te, a per copulam do- pełnione, rozrywa tylko Bmierć jednego z małżonków, u tyczy się to tak katolików jak akatolików, jak to jasno wypowiedział Pius VII w piBmie do prymasa niemieckiego Kurola DalLcrga z 8 Pużdz. l R03 (Por.  39). Małżeństwo, przez dwie osoLy nieochrzczone zawarte i dopełnione, może być rozerwane in casu Apostoli, jeżeli jedna strona chrzest przyj- muje i po dopełnieniu pewnych warunków w inny z osob ochrzczon wchodzi zwil}zek (Por.  43). Małżeństwo niedopełnione, tak chrzeBcian jak nieochrzczonych, (w razie gdy jedno z małżonków lub oboje chrzest przyjmujl}) rozrywa złozenie Blubów uroczystych lub dyspenza papiezka (Por.  42). II. Rozłl}czenie co do łoża moze nastl}pić Ll}dż za obopólnem ze- zwoleniem, gdy pobudka jest dobrl} i gdy żadnpj stronie ni grozi nie- bezpieczeństwo grzechu z powodu niepowBcil}gliwoBci «(;an. Quod Do. O. XXXIII. quo 6), bl}dż z woli jednej tylko strony, a bez wdania się sędziego, gdy druga strona straciła jus petendi, albo dała pewny powód do żl}dania separacyi n. p. przez popełnenie cudzołoztwa, któ- rego atoli in toro externo dowieBć nie można. Musi zaB nastpić wten- czas: a) gdy się odkryło, że małżeństwo jest nieważnem, a nie zostało jeszcze konwalidowuue; h) gdy obie strony utraciły jU8 petendi et red dendi, n. p. wskutek dobrowolnego złozenia Blubu czystości 1). III. Rozłl}czenie co do stołu i łoża może być dożywotne (separatio perpetua), albo tylko czasowe (separatio temporarin); dalej, dobrowolne, czyli za obustronnem porozumieniem sit;, albo przymusowe, czyli na żdanie jednej strony dokonane. Że KOBciół może dla wielu i ważnych przyczyn pozwolić, aby małżonkowie na czas pewien, bl}dż oznaczony bl}dż nieoznaczony, przerwali społecznoBć małżeńskI}, czy co do łoża tylko, czy także i co do mieszkania, wypowiedział jasno sobór Trydencki BeBs. XXIV. d Bacr. matr. Oan. 8: 'liSi qW8 di:urit, EccleBiam 6TTar6, ijuum ob multa8 caU8aB Bparationem inter conjugeB quoad thorum B6U ijuoad cohahitationem ad certum i1lCertumv6 UmpU8 /ieri pOBSt! decr1lit, anathema Bit". W każdym razie musi zachodzić ważny, prawem wskazany po- wód, gdyż, jak wypowiada Summa Oap. 24 Dt! jurjur. ,,& causa kvi t temeraria C01ljUgt!B etiam quoad thorum t mutuam cohahitationem S6 Beparare non p08SU1lt, eh'am cum juramenti interpositione". Koniecznym jest także wyrok sędziego duchownego, wyjl}wszy pewne wJpadki, o których będzie poniżej. ') Por, Feije I. c. n. óTi. 37. 
5RO II, o ł'ozł:!czł-'niu cluzgonllcm, clohl'owolnem, w razie dy jec1na stl'OIlU wstł.'lmje do zakonu 1). I. Czy może jedna strona po zawarciu malieństwa wstąpić do za- konu. II. Jakich warunków wymaga w tym razie prawo kanoniczne. III. Czy odwołanie z zakonu jest możebne.  129. I. lałżonkowie mogą., według rady Apostoła (I. Kor. VII), po- wstrzymać się na czas jakiś a debito, by tem snadniej oddawać się mo- dlitwie; mogl} również bł!-dź oboje, bą.dż jedno z nich, obrać stan do- skonalszy i wstą.pić do klasztoru, ale pod pewnymi tylko warunkami. Jeżeli mllłZeństwo nie jest jeszcze dopełnione, wolno którejkolwiek stronie bez pozwolenia drugiej poświęcić się życiu zakonnemu i złożyć uroczystl} profesyę, która w takim razie rozrywa zwil}zek małżeński, O przywileju przysługują.cym wówczas tej stronie w przecil}gu dwóch pierwszych miesięcy po ślubie i o wymogach ustaw kanonicznych mówi- liśmy w  4.2. Jeżeli małżeństwo zostało dopełnione, nie może jedna strona bez pozwolenia drugiej wstl}pić do klasztoru, wyjl}wszy niektóre wypadki, które poniżej przytoczymy. Gdyby mimo to wstl}piła, grzeszy ciężko, jako TJalienae rei raptor", profesya jej jest nieważna, jako z pokrzy- wdzeniem cudzego prawa własności wykonana, a ona sama może być przez drugI} stronę za wyrokiem sędziego duchownego odwołana (Gap, Quidmn 3. i Gap. Placet 12 De convns. C01lJug.). Ponieważ jednak prawo przypuszcza, że wykonujl}cy profesyę w tym razie chce zobowil}zać się do tego, do czego zobowil}zać się może, a ztl}d uroczyste jego śluby uważa za prosty ślub czystości: przeto tenże, po odwołaniu z zakonu, nie może żl}dać powinności małżeńskiej (może atoli i powinien reddtJT8 debitum), ani też po śmierci małżonka wchodzić w inne zwil}zki, jakkol- wiek nie ma obowil}zku wracać do klasztoru (Gap. Quidam. De convers. conj.). Tak postępuje się in foro externo, podczas gdy in .foro interno sl}dzi się według intencyi. ') Benedykt XIV. De _yn, diocc. lib. 13. cap. 12. - Giraldi &po8it, ;ur. pont. par. 1. _cel. D46. - S. C. C. in 7i.ron. 7 Wn:e'. 1720, in Januenn 2 Maja 1722 - in C1lyaipon. 22 LiBt. i 6. Grud. 1727. - in Veron. 1728 i 1729 - in Barci.. 28 Wn:e6, i 25 List, 1765 i 21 LiBt. 1767 - in Florcnti..a et VoiGt. 28 Sier. 20 Li- stopada 18.'ł0 etc. 
581 II. Natomiast mogl} obie strony za wzajemnem porozumieniem się, albo jedna za zezwoleniem drugiej, wstl}pić do klasztoru i złozyć śluby, byleby się stało zadość następujl}cym warunkom: 1. Zezwolenie winno być dobrowolne, a więc ani postrachem wy- muszone, ani uzyskane podstępem (Can. Notifiea.ti, Gan. Si dieat. Gan, Mulier G. XXXII£. quo ó. - Gap. Aecedens. De eonvers. eonj.). Gdyby zaszedł przymus, i to cięzki (metus gravis) , zezwolenie nie ma zadnej mocy, ztl}d i profesya jest niewazm.h a strona pozostała w świecie ma prawo odwołania drugij z zakonu, jak to wyraźnie wypowiada Inno- centy III w Gap, Aecedens 17 De eonvers. eonj. Tak samo rzeczby się miała, gdy by strona, chcl}ca wstl}pić do klasztoru, dopuściła się zna- cznego podstępu (dolus gTavis), co równiez uwidocznia reskrypt Inno- centego III w Cap. Veniens 16 De convers. eonj. Zezwolenie udane, miłczl}ce lub domniemane nie jest wystarcza- jl}cem; gdyby jednak jedna strona za takiem zezwoleniem wstąpiła do zakonu, nie mogłaby po śmierci drugiej strony wrócić do świata; tak bowiem stanowi Klemens III w Gap. Gonsuluit. 10 De eonvers. eonj. Gdyby obie wstl}piły bez wzajemnego pozwolenia, mogłaby jedna drugI} odwołać, jeżeli jedna nie wiedziała o wstąpieniu drugiej; gdyż w tym razie profesya obydwóch dla braku zezwolenia jest niewaznI}. W następujl}cych atoli wypadkach zezwolenie nie jest potrzebnem : a) gdy strona, chcl}ca ante eonsummationem wt!tl}pić do zakonu, została przez drugą, tego zamiaru świadomI}, zmuszona siłl} lub postrachem ad copulam, i to w czusie, w którym z prawa lub z wyroku sędziego była wolną a deMto (Por.  42); b) gdy jedna strona dopuściła się cudzołoztwa, które przez drugI} stronę nie zostało spowodowane, ani przebaczone, ani podobnym wy- stt:pkiem zrównowazone; atoli cudzołoztwo mut!i być nietylko pewnem, ale takie notorycznem , bl}dż na podstawie faktu wszystkim znanego, bl}dż na mocy wyroku sędziego i następnego rozłl}czenia a thoro et eo- haMtatione I). W takim razie strona niewinna bez pozwolenia winnej może wstl}pić po klasztoru (Gan. Agathosa G. XXVII. qu.21, winna zaś tylko za pozwoleniem niewinnj, wyjl}wszy, gdyby dała widoczne do- wody poprawy. a jednak niewinna mimo prośby przyjąć jcj nie chciała. albo gdyby taż strona obrała pierw stan zakonny lub przyjęła wyższe święcenia: ej gdy jedna strona odstąpiła od wiary, albo popadła w herezyę i mimo upomnienia trwa w swym uporze, tak że rozłl}czenie a mensa t thara sdownie zostało orzeczone (Gap. fin. De conVm'B. eonj.J; I) PoradnI! jest rzecz,!, aby w kałdym razie zd,!dano wJroku. 
5H2 d) gdy rozłączenie dozgonne małżonków zawyrokowane zostało w skutek nieuleczalncgo obłąkania i niemasz nadziei wyzdrowienia 1); albo też z powodu niepohamowunego okrucieństwa jednej strony. W osta- tnim wypadku odwołanie strony pokrzywdzonej z klasztorl1 jest niemo- żebnem nawpt wtenczas, gdy winna się poprawiła 2). 2. Powtóre, ustawy kanoniczne wymagają, aby w razie gdy je- dna strona ohiera życie zakonne, druga, jeżeli jest młodą, albo podej- rzaną o brak powściągliwości (de incontinentia suspecta), aczby była. star8zl}, wRtą.piła również do klasztoru i wykonała prof.,sYę; je:idi zaś jest podeszłl} w latuch i wolną od podobnego zarzutu, by złoiyła ślub czystości wobec biskupa i świadków, poczf'm mo?e zostać w świecie. (Ca1/., Agothosa 21 C. XXVII. quo 2. - Con. Kotifica.rłt1. Call. Si dicat. Can, M/tlier. C.XXXIII. quo 5, - ('ap. Cum s;s. 4. Cap. U:z.orotus. 8. Cap. Ad opostolicam Sedem. 13 i Cap. Significavit 18. De conveTS. conj.). Jakiego prawidła co do wieku naleiy się trzymać. nie określiły ustawy; zaleiy to zatem od sądu biskupa. Sanchez przyjmuje rok sześć- dziesil}ty dla mężczyzn, pięćdziesil}ty dla kobiet, jako granicę, po za. którą zaczyna się starość i znika obawa niepowściągliwości; atoli nie do wszystkich można tę miarę zastosować. W yjl}tck od tej reguły ma mijsce wtenczas, gdy jedna stronR dopuściła się cudzołoztwa, a potem za pozwoleniem strony niewinnej wstępuje do klasztoru; w tym bowiem razie wolno stronie niewinnej złożyć prosty ślub czystości, mający obowil}zywuć do śmierci drugiej strony, i pozostać w świecie. Tak według świadectwa Benedykta XIV (De syn. dioec. lib. 13. cap. 12 3 ), postanowiła osobna kongregacya, od- byta wobec Innocentego X; tak też św. Kongregacya Concilii zawy- rokowała. in Lucana 14- List. 16R2 i 2'n Januensi 2 Maja 1722. Były nawet wypadki. że S. C. G. odstępowała od podobnego wy m ugania, jak n. p. w przytoczonej causa Januensi (2ii Maja 1724), albo nie sta- wiała go wCRle, juk n. p. in Ferrariensi 2 Maja 1 ti\:l3, na to wzgll}d mąjl}c, ie przez cudzołostwo prawa strony niewinnej zostały pogwał- cone, a więc nRleży dla niej zrobić wyjl}tek. Nie przysługuje atoli ten le wyjl}tck stronie pokrzywdzonej wten- czas, gdy z innego powodu, n. p. dla okrutnego obchodzenia się z nią I) W ra!l:ie wyzdrowienia mole lItrona odwołać drugą z klasztoru. I) Sanchez De ma'r, lib. 10. di.p. 18, S) "Statutum /uit - oto 8łowa Benedykta XIV - legil;"I" adul'erii probaticmfl non dejicienle. nim;rum quotiu aut mulier ip8a erimen confeaa m aut illilU delictum I&ołor;um fuer;', au' tlen;que judez Hlalmli6m tulerit mper d;tlortio ex capite aduUer;i, .i w:or religi08arn in fROJł(U'erio .mam eliga'. non rogi tlirum , licel jlormtem aetate, re- ligiooetl& ingredi, .e<l .a'u eae. lit ab eo Iłimplex clUtita'''. tlot"m in .aeculo nUllntpelll", 
-" 583 drugiej strony, nastą.piło rozłą.czenie czasowe (S. C. C. in Snlmantina fi }Iarca 1723). Ślub czystości, jaki osoba zostąją.ca w świecie wykonywa, jest dożywotnim 1) (Caa. Ad apostolicam. 13. De convers, eon}.), ale nie jest uroczystym, acz go składa w ręce biskupa; ztą.d gdyby takowa po śmierci współmałżonka, który był wstą.pił do zakonu, nowe zawarła małżeństwo, byłoby ono ważnem 2), lubo czyn taki byłby ciężkiem wy- kroczeniem przeciw ślubowi (Por,  80). Czy wolno mężowi, w "razie gdy żona wstępuje do zakonu, przy- ją.ć święcenia i pozostać w świecie, zamiast by miał wejść również do klasztoru i wykonać profesyę? Benedykt XIV (De S:'In. dioec. lib. 13 cap. 12) mówi, że nie dość bezpiecznie postępują. biskupi, którzy na to pozwalają., i że nierównie pewniejszą. jest rzecz!} odnieść się do Stolicy ap. po dyspenzę. W podobnym razie odmówiła pozwolenia św. Kon- gregacya Conc. in Veronensi 1 R Grudnia 1728, gdyż przyjęcie święceń przez męża, będą.cego w sile wieku, nie zdało się jej dostateczną. rę- kjmią., A jeżeli w razie wykonania proff'syi przez jedną. stronę, druga nie chce dotrzymać przepisanych warunków, to jest, wstą.pić do zakonu lub przynajmniej złożyć prosty ślub czystości, jestże wtenczas profesya tamtej ważną.? Jest ważną., skoro tylko zezwolenie było "dane (Cap. Ex parte 9. De conm11's. conj.). A czy strona, wzbraniują.ca się dopełnić rzeczonych warunków, może być do tego zniewoloną.? Może, jeżeli dają.c zezwolenie współ- małżonkowi, wiedziała o tem, że według prawa ma sama również wstą.pić do klasztoru, re.ąpective złożyć ślub czystości (Can, Qui uxo- rem. o. XXXIII. quo 5.); gdlLy atoli nie chciała posłuchać, mą.ż może i powinien być odwołany z klasztoru (Cap. Prapterea. 1. De convers. conj.). 3. Wreszcie, aby wolno było stronom rozerwać w ten sposób po- życie małżeńskie, potrzebnI} jest interwencya biskupa, który ma zbadać ich pobudki i czuwać nud dopełnienipm warunków (Can. Si vir 23. C. XXVII. quo 2); atoli profesya, bez jego pozwolenia wykonana, nie byłaby niewazną. (Cap. 1. /Je conVf1rs. conj. i1ł /ine). III. Strona, która wstą.piła do zakonu, może być ztamtą.d odwo- łan!}, nawet po złożeniu profesyi, by wróciła do małżeńskiego pożycia i oddawała debitllm coniugale, a to w następlą.cych razach: I) Tylko w razie, gdy strona winna cudzołoztwa wstępuje do zakonu, nakazuj/} dntgiej, acz nie zawsze, złoł.)"6 'lub czystości ad temp1U tlilae tamtej. ") Sanchez I. c. - Gury - Balleńni T. 2. n, 761 - Feije I. c. n. 525. 
5H4 a) gdy wstąpiła bez zezwolenia drugiej, gdyż w takim razie pro- fesya jest nieważnł}, a wejście samo do zakonu było niepozwolonem, tak że osoba, która w ten sposób prawa małżonka nadwerężyła, nawet bez reklamacyi tegoż wyjść z klasztoru może i powinna; h) gdy wstł}piła wprawdzie za pozwoleniem drugiej strony, atoli takowe przed wykonaniem profesy i zostuło cofnięte; c) gdy pozwolenie uzyskane zostało podstępem lub przymusem; d) gdy strona, która dała pozwolenie, nie wiedziała o przepisach prawnych jej samej dotyczą.cych, a poznawszy takowe, nie chce ich dopełnić; e) gdy na podstawie zarzutu cudzołoztwa, wrzekomo udowodnio- nego a w istocie nieprawdziwego, strona niewinna bez pozwolenia dru- giej wstł}piła do klasztoru, póżniej zaś okazała się niewinność porzuconej. W każdym razie odwołanie nie może nastą.pić bez wdania się sę- dziego duchownego. III. o I'OZłlCzeniu clozg'oll1łc'm c1olU'owolnem, W razie gcly mlż pl'z,yjmujt' wyższe świl:cenie. . laG. Bez pozwolenia 20ny nie może mą.z przyjl}ć 8więcen, ani nawet tonzury 1), bez względu na to, czy małżeństwo jest dopełnionem, czy jeszcze niedopełnionem. TJNullus conjugatorlm - stanowi Alpksander III. l Cap. Conjugatus 5. De convers. conj.), - est (Id sa eros Ordines promo- vendall, nisi ah uxore eontinentiam prolitenu fuerit ahsolutus". Gdyby kto przekroczył to prawo, może być cenzurami zmuszony, by wstrzy- muł się od funkcyj duchownych jako irregularis i wrócił do żony ad rtJddendum debitum; nie wolno mu jednak żł}dać powinności małżeńskij, Rni też po Bmierci żony wejść w nowe związki. Tylko wtenczas nie potrzebuje mł}ż pozwolenia żony, gdy żona dopuściła się cudzołoztwa, albo popadła w niedowiarstwo lub kacerstwo i mimo. upomnienia trwa w niem upornie. W pierwszym atoli razie cu- dzołoztwo winno być formalne i notoryczne, bądż na mocy przyznania się żony, bł}dż też wyroku rozłą.czenia; nadto wymaga się, aby ąż nie stał się prqczyną. tegoż i aby nie popełnił sam podobnego wystl;pku, ani też poprzednio pojednał się z żon. W drugim wypadku musi po- ') Cap. lin. De Um". ordin. i" VI - &trav. uno Joan. AXlI. De voto, 
585 przedzić wyrok, orzekajcy dozgonne rozłczenie małżonków; jeżeli bo- wiem separacya jest czasowI}, nie wolno mężowi bez pozwolenia żony przyjmować liwięceń. Pozwolenie winno być dobrowolne ( 129. II. 1.); krom tego, musi żona, jeżeli jest podeszłl} w latach, i wolnI} od zarzutu niepowlieil}gliwo- ści, wykonać prosty lilub dozgonnej czystolici ; jeżeli zali jest młod lub podejrzanI} o niepowlicigliwolić, acz by była starsz, winna wstl}pić do klasztoru i złożyć liluby uroczyste (Cap. CO'T/;ju9otU8. 5. De convers. conj.). W razie gdyby ml}ż miał być wyniesiony do godnolici biskupiej, mu- siałaby żona, mimo podeszłego wieku, obrać pierw stan zakonny i wy- konać profesyę (Cap. Bane 6. De conveTS, conj.). W jakim wieku ma być żona, aby było wolno żdać od niej li tylko ślubu prostego, zamiast profesyi, nie okreliląj ustawy kanoniczne; zwykle rozstrzyga tę kwestyę Stolica ap., która też w wyjl}tkowych ra- zach mogłaby pozwolić, aby żona, złożywszy votum continentiae, mogła mieszkać z mężem nawet po jego wyliwięceniu. Św. Kongregacya Con- cilii rozbierała nieraz podobne sprawy. I tak, in Pa-risiensz z 6 :Maja 1645 pozwoliła Janowi de Morhe- ron, lat [)2 majcemu, przyjl}ć liwięcenia, ale dopiero po dokonaniu sprawdzenia, że żona ma 58 lat, że złożyła ślub czystości w ręce arcy- biskupa paryskiego, i że Tlie zachodzi najmniejsze podjrzenie niepo- wścigliwolici. . Takie samo pozwolenie dała S. C. C. in Panorm1'tana 20 Maja 17fi2, gdzie ml}ż i żona liczyli po fi7 lat, jakoteż in Florentina et Volaterrana Ordinationis 2H Sierpnia i 20 Listopada lR30, gdzie mż miał lat 58, żona 52; lecz w obydwóch razach z t klauzul: ndummodo habitent . in separat1s domibus". Natomiast in Lucana z lR Lip. 1795, gdy ml}z 70 letni prosił, by mógł się wyświęcić i mieszkać potem z żonl} 64 letnil}, po złożeniu przez nil} Blubu powlicil}gliwolici, odpowiedziała S. C. C.: nNon expedire ut orator ad B. B. Ordines ascenderet". Wreszcie in Constantiensi z 10 i 31 Maja 1760, S. C. C. zażI}dała, aby żona, 50 lat majl}ca, 710zyła lilub czystości i aż do limierci mę?a, wówczas siedmdziesięcioletniego, mieszkała, lubo nie jako zakonnica. w klasztorze. Jeżeli ml}ż przyjł liwięcenie bez pozwolenia żony, albo jeżeli to pozwolenie uzyskał przymusem lub wyłudził podstępem, liczl}c na to, że żona przepisów prawnych nie znała: natenczas może być na jej 7.1}- danie przez sędziego duchownego zmuszony, by wrócił do wspólności małżeńskij; lecz w tym razie ani funkcyi swego stopnia spełniać, ani beneficyum otrzymać nie może. 
5H6 Jeżeli zaś pozwolenie było prawidłowcm. tedy żona po śmierci męża, który na tej podstawie wyzsze przyjl}ł święcenia, nie moze w po- wtórne wjść zwil}zki, a gdyby się o to pokusiła, małżenstwo j<;j by- łoby nieważnem. Zakaz ten, oparty na Can. Quia Bunt. Dist. 28 i Can. Seriatim. in fin. Dist, 32, obowil}zuje nawet wtenczas, gdy żona zadnego ślubu nie złozyła; nic jest on bowiem wynikiem ślubu, ale prze}Jisem prawa kościelnego, które przez wzgll}d na cześć winnI} święceniom tak postanowiło l). ,Jt'zeli mał7cnstwo nie było dopełnione per copulam, przyjęcie przez męza święcen wyzszych nie rozrywa węzła małżenskiego; gdyż przy- wilej ten pł'zysługlje tylko profesy i zakonnej. Orzekł to wyraźnie Jan XXII w &trav. fle voto et voti red. Cap. uno Antiquae. ,V koilClI dodać nalcży, ze w każdym raie koniecznem jest wda- nie się biskupa, który nie powinien pierw przypuszczać męza do świę- ceń, dopóki zona nie wykona profesyi, albo przynajmniej nie złoży przed nim slllbu czystości, w razie gdy jest starszl} i niepodjrzuną. o niepowścil}gliwość: Instrukcya austr. o tem rozłl}czpnill tak mówi: "Małżonkowie mog/} za obuBtronnem zezwoleniem zniesć wspólność pozJcia w ym celu, ażeby oboje lub jedno z nich wstą.piło do zakonu przez Stolicę sw. po- twierdzonego, albo żeby IDI}? przyj!}ł święcenia kapłańskie. Czy i }Jod jakimi warunkami jedno z małżonków moie pozostać w stanie świeckim, rozstrzygnl}ć nalezy wedle ustaw kościelnych" ( 20Ii). IV. o l'ozll('Z('ni1l (loz,l:.'olllu'lII nit.'doIJl'owolul'lII z 1I0wod.. c..dzolozłwu. I. Jakie cechy winno mieć cudzoloztwo, aby bylo powodem do żą- dania dozgonnego rozłączenia. II. Kiedy strona niewinna traci prawo zaskarienia. III. Czy strona niewinna jest obowiązaną stront; winną odtrącić, a w razie poprawy przyjąć.  131. I. Poniewaz curlzołoztwo sprzeciwia się wierności małżeńskiej, a tem samem jednemu z istotnych dóbr małżenstwa (Can. Omne 10. t) 81lncbes De .. matr. Sacr. I. 7. di!lp. 40. - Ben. XI\". [)e Syn. dioec. I. 13. c. 12. n. 16. 
ó87 C. XXVII. quo 2): przeto słu"znie postanowiono, że takowe może być powodem dozgonnego rozłączenia małżonków. Prawo przyrodzone uznaje niegodnym wiary tego, który innemu wiarę łamie (Cap. Pel'venit. De iureiur.). Prawo ewangeliczne zl'zwala w tym razie na rozerwanie, nie związku, ale pożycia maHeńskiego (Mat. v: i XIX). Prawo kościelne upoważnia stronę niewinną do 7ądania dozgonnej separacyi a mensa et thoro (Cap. Ex litteris 5. De divorti£s IV, 19). Atoli cudzołoztwo musi być: I) co do czynu, dokonane per copu- lam perfectam cum semin;s ojJusione, Tlper quam caro coniu,gis dividitur t.n aliaml!. (Can. Dixit /Jominus. 1. C. XXXII. quo 1). Według po- wszechnego zoania autorów, to samo znaczenie ma copula sodomitica i bestł-aHs, byle takie w rodzaju swoim zupełna. (Por. Cnn. 11. C. XXXII. quo 4. - Can. 7, 11, 13. O. XXXIL quo 7). 2. Co do winy, cudzołoztwo winno być formalne, czyli zawinione (culpabile) , a więc z wiedzą i wolą popełnione. Nie sprowadza zatem cudzołoztwo wymienionych skutKów, jeteli: a) małżonek popełnia takowe z nieświadomości (ex ignorantia Jac#), uważając n. p. obcą osobę za współmałzonka, eo w razie procesu przysięgą stwierdzić może (Can. In lectum. 6. C. XXXIV. quo 2.); b) gdy ktoś dopuszcza się tego czynu w cbwili nieprzytomności umysłu, n. p, po pijanemu, lub w ma- lignie, obł:kaniu i t. p.; ej gdy ktoś, uważając wf<półmałionka za zmarłego, wszedł bona fide w nowe' związki, albo popełnił uczynek z inną osobą (Can. Cum pp.r bellicam, C. XXXIV, quo 2,); d) gdy 7.ona siłą została zgwałcona, podczas gdy sam postrach jej nie uniewinnia (Can. Ita i Can. l'roposito, C. XXXII. quo 5); e) gdy dwoje pogan lub żydów dało sobie list rozwodowy i nowe zawarło związki. 3) Cudzołoztwo winno być pewne, to jest, musi być moralna pe- wność, że takowe zt)stało popełnione. Sędzia nie może wydać wyroku, dopóki fakt nie zostanie udowodniony (Cap. 27. De testibus - Cap, 12. De praesumpt.); jako dowód zaś słu7.ą: zl'znania. świadków, przyznanie się winnego małżonka, przysięga, wyrok sądowy, skazujący na karę za eudzołoztwo, wreszcie przypuszczenia, mające wysoki stopień prawdopo- dobieństwa (sURpicione8 vehementissimae). Atoli fakta, na których się te przypuszczenia opierąją, muszą być stwierdzone, itby zdołały t!powodo- wae moraln' pt'wnO!ie (Instrukcya anstr. {j 22!1). Zachodziłoby to n. p. wtenczas, gdyby świadkowie znnleżli "virum iacentem in eodem keto 80- lum cum sola, sed et in multi8 Iłecretis loci8 et latebris ad hoc commodis" (Cap, LitterŹII. 12. De prae.sumptionibu8). Toż samo fakt('m wystarcza- jącym byłby list małżonka, w którym tenże przyznaje się do cudzo- łoztwR. atomia8t zeznanie jednego świadka nie jest dowodem dosta- tecznym, chyba in toro conscientiae. Nie należy też przyjmować skwa- 
5RR pliwie oświadczenia trzeciej osoby, że ze stronl} oskadonl} popełniła cu- ozołoztwo, gdyż Cap. 1. De contess. wyraźnie stanowi: TlDe reatu proprio confitentis periculosa confessio non est adversus quemlibet adm ittenda ". II. Jeżeli jedna strona wie z pewności, że druga dopuściła się cudzołoztwa, może jej odmówić powinności małżeńskiej, aczby rzecz była tajemnI} i nie dała się udowodnić in foro externo. Krom tego może od s'i:dziego duchownego żdać wyroku, orzekającego rozłl}czenie do- zgonne małżonków a thoro et cohabitatione. (Cap. 5. De divortiis). Nie- masz tu żadnej rÓŻnicy między cudzołoztwem męża i żony, gd,yż prawo kanoniczne, nie idąc za rzymskiem, na równi stawia występek jednej i drugiej strony. Strona niewinna traci jednak prawo zaskarżenia w następujl}cych wypadkach: a) jeżeli cudzołoztwo drugiej strony sama spowodowała, n. p. zmu- szajl}c i zachęcajc jl} do tego, albo też wypędzając jl.!- z domu, odma- wiając jej powinności małżeńskiej i t. p., a to w tym celu, by jl} przez to popchnąć do występku; b) gdy na cudzołoztwo wyraźnie lub milcząco zezwoliła, albo mogąc łatwo przeszkodzić temuż, nie przeszkodziła (Cap. Discretionem. De eo qU?: cognovit consang). Atoli zezwolenia takiego niema, jeżeli strona niewinna dlatego tylko milczy, iż pragnie zebrać pewniejsze wy; . c) gdy winę wyraźnie lub milcząco przebaczyła, - wyraźnie, oświadczając to drugiej stronie, lub zrzeka:jąc się prawa zaskarżenia wobec sl}du duchownego, - milcząco, nie wnosząc skargi i zatrzymując stronę winnI} w domu, darząc ją zwykłemi oznakami miłości, a szcze- gólnie spółkując z nil} dobrowolnie, już po sprawdzeniu cudzołoztwa; d) gdy wreszcie sama dopuszcza 8ię tegoż w,stępku, gdyż - jak mówi Innocenty III 1) - Tlparia crimina c01npensatione mutua delentur". (Can. 1. O. XXXII. quo 6. - Cap. 4, 6, 7 TJe adult.). Nie stanowi tu rÓŻnicy, czy czyn jest jawny lub ukryty, albo czy jedna strona raz popełnia copulam (naturalnn, sodomiticam, lub bestiakm) , a druga wi<;- cej; gdyż tu i tam zachodzi złamanie wiary małżeńskiej. Nawet po wydaniu wyroku możebną jest compensatio delieti, tak, że strona po- rzucona może 21}dać sądownie przywrócenia wspólności pożycia. Jeżeli z dwojga cudzołożnych małżonków, jedna strona się poprawiła, druga zaś mimo upomnienia trwa w grzechu, pierwsza ma prawo wniesienia skargi o separacy'i:, Natomiast prawa zaskarżenia nie traci małżonek I) Cap. 7 De adult. 
5R9 niewinny wtenczaó: a) gdy się dopiero póżniej o cudzołoztwie dowie- dział; b) gdy prawa swego nie był świadom; c) gdy wskutek przymusu powinność małżeńską. stronie winnej oddawał; d) gdy taż strona pod- dała się sama pokucie (Can. Admonere. C. XXXIL quo 2. - Can. ]Je Benedicto, C. XXXIL quo 1). Jednem słowem, aby cudzołoztwo mogło być powodem rozłą.czenia, winno być: Completum, certum, uniu8, culpabile, parte Invita, verbo aut facto non ante remis8um. Co Instrukcya austr. temi słowy określa: "Jeżeli jedno z małżon- ków dopuściło się cudzołoztwa, przysłuża drugiemu prawo domagać się dożywotniego rozłą.czenia co do stołu i łoża; chyba że cudzołoztwo po- chwaliło, nR. takowe zezwoliło, albo je winą. swojl} sprowadziło, lub też samo się cudzołoztwa dopuściło. Utraca małżonek to prawo, jeżeli współ- małżonkowi winę wyrsżnie lub milczą.co przebaczył" ( 207). III. Niemasz prawa, któreby stronę niewinnI} zobowil}zywało do wniesienia skargi o rozłączenie a thoro et cohabitatione. W pewnych tylko wypadkach, do jakich odnosi się Cmi. 2. Sicut crudelis. 1. C. XXXII. quo 2 i Cap. Si vir. 3. De adule., wzgll}d na publicznI} moralność i na poprawę strony winnej może tego wymagać; mianowicie zaś w tym ra- zie, gdyby się zdawało, ze ml}ż trzymąjl}c u siebie żonę, o cudzołożne stosunki obwinionI} , pochwala, a nawet popiera jej życie występne (le- nocinium), i gdyby ztl}d groziło publiczne zgorszenie. Lecz rzadko kiedy zachodzi podobna konieczność, gdyż ml}ż może w inny sposób objawić naganę. dla żony; tern mniej cięży ten obowil}zek na żonie, gdy ml}ż winien jest cudzołoztwa. Jeżeli strona winna dała już po rozłl}czeniu jawne dowody po- prawy, nie może mimo to żl}dać przywrócenia wspólnego pożycia. Na- tomiast wolno stronie niewinnej pojednać się z winnI}, lubo według św. Altimsa (H om. ap(}8t. tr. 18. 1&. 93) nie jest do tego obowil}zanł} sub gram, ani nawet wtenczas, gdy winna znajduje się w niebezpieczeństwie upadku. \V prawdzie Cap. Si vir. De adult. mówi; "debet sed non saepe recipere peccatricem" , ale GloRsa tłomaczy słowo debet jako obowil}zek .,honestatis non necessitatis". 
590 v. () l'ozłącZ4lIiu niedobro\VoluclIl CZłlSOWt'IIl. Powody tegoż. I. OdsttSPstwo od wiary chrześciańskiej. II. Namowa do porzuce- nia wiary katolickiej. III. Poduszczanie do wysttSpków i zbrodni. IV. Pokrzywdzenie cielesne i zasadzki grożące zdrowiu i życiu. V. Bolesne i długotrwałe udrtSczenia. VI. Obłąkanie połączone z furyą. VII. Choroba zaraźliwa i długo trwająca. VIII. Złośliwe porzuce- nie drugiej strony. IX. PosttSPowanie zagrażające sławie lub pra- wom majątkowym. . 132. L Jeżeli jedna strona wyrzekła się wiary chrześciańskiej, t. j. przeszła na judaizm, islamizm, albo ogłosiła się za bezwyznaniowI}: na- tenczas druga strona, by się uchronić niebezpieczeństwa utraty wiary, moŻe nawet przed wyrokiem sędziego przerwać pożycie małżeńskie, i żl}dać rozłl}czenia a thoro et mensa. Pozwalaj na to ustawy kano- niczne: Gan. 5. C. XXVIII. quo 1. --=. Gap. fin. De conV8TS. conj. - Gap. 2. De divort., nazywajl}c, w ślad za św. Augustynem 1), odstępstwo od wiary cudzołoztwem .duchownem. Jeżeli strona winna poprawia się i wyrzeka swoich błęd6w, tedy druga ma obowil}zek przypuścić jl} napowr6t do wspólności małżeńskiej, wyjl}wszy ten zresztą. rzadki wypadek, gdy sędzia duchowny z powodu apostazyi wydał wyrok dozgonnego rozłl}czenia (Gap. De illa. 6. De d-ivort.). II. Ustawy kanoniczne, jak n. p. (Jap. fin. De convers. conj. - Cap. dt! illa 6. De divort., wyrazem ."infi,dt!litas" obejmuj!} także kacerstwo, a ztą.d i w razie popadncia jednej strony w herezyę pozwalaj!} drugiej żądać rozł!}czenia; atoli nowsi kanoniści żądajl} nadto, by strona aka- tolicka pocil}gała drug!} do porzucenia wiary; jeżeli bowiem - tak ro- zUllluj!} - dwie osoby wyznania mieszanego mogl} pod pewnymi wa- runkami zawrzeć godziwe małżeństwo, mog!} także żyć w tern małżeń- I) S. AngustinuB De adulter. tJO'TIj. lib. 2: "Non .olum fOO/!chatio ut illim quae caro..". mam coingui1lat. .ed ełiam quae nmuJacrum famt, mou"atur. Quod n in hu faclia per.everat et poenitentiam non agil, recede tJb illa d 1IOli "iv cum illa. 8in aukm, d tu partips peccati iUius emu. 
591 t;twil', w razie gdy zmiana jui po ślubie nast!!-piła. Zdanie to podziela Instrukcya dla sądów duchownych mali. austr,; mówi bowiem wyraźnie, ie rozłl}czenie co do stołu i łoia moie nastąpić, gdy jeden małżonek wspómalionka do odszczepieństwa wiary katolickiej uwieść usiłuje (Ę}. 20R). , Jej/eli stronie katoliekiej grozi rzeczywiście niebezpieczeństwo za- chwiania się w wierze, może nawet bez wyroku sędziego opuścić drugI} i wnieść potem skargę 1). Natomiast kll}twa, rzucona na jednego z maHonków, nie upowa- żnia drugiego do zerwania wspólności małżeńskiej, chyLa, ie kll}twa miała strony odstraszyć czy od zawarcia czy od utrzymania tego zwil}zku. Wolno stronie niewinnej ią.dać od wy klętej powinności małżeńskiej (Grzegorz VII w Gan. Quoniam multoR. G. XL quo 3); nie wolno zaś brać udziału w zbrodni, która klą.twę ściągnęła (Gap. Inter alia. in fin. }je sent. excom.). III. Podobnie, jeżeli jedna strona pociąga drugI} do występków i zbrodni (n. p. do sodomii, rabunku i t. p.) moze być przez nią po- rzucona bez poprzedniego wyroku sędziego, albowiem samo prawo przy- rodzone nakazuje unikać niebezpieczeństwa grzechu. Powód ten, zwany przez kanonistów periculum animae, przyjmuje już św. Augustyn, któ- rego słowa przytacza Gan. Idololatria. G. XXVIII. quo 1, jakotei św. Tomasz z Akw. (in 4 Sent. dist. 39, quo uno art. 9. ad 3) powołu- ją.c się na wyrok Ewangelii: "Jeżeli cit; oko gorszy"', i t. d. Natomiast, gdzie poduszczania do występków niema, strona nie- winna nie może opuszczać winnj, krom wypadku, który niiej wymie- nimy (Gan. Si uxorem. 18. G. XXXII. quo 5. - Gap. 2 De divort.). IV. Pokrzywdzenie cielesne i zasadzki groią.ce zdrowiu i iyciu małżonka, czyli jak kanoniści mówią, saevitia mariti (a raczej coju.qi8), dają. stronie pokrzywdzonej prawo do żą.dania czasowej separacyi (Gap. Ex transmusa. De restit. spoliat.). Atoli pokrzywdzenie winno być cięisze, a więc połączone z wy- laniem krwi (byle nie z nosa), skaleczeniem, chorobą, - albo tei wy- konane narzędziem, mogącem zadać niebezpieczną. ranę. Chłosta lekka, ') Niektbrzy autorowie, opieraj!}c się na tem, te ustawy kllnoniczne apostazyę i herezyę kład,! na rowni z cudzołoztwem, utrzymują, te w razie odspstwll od wiary lub popadnięcia w kllcerstwo mołe nasłl}pić rozłączenie dozgonne; podczas gdy inni, jak n. p. Schulte, rozłączenie to przypuszczaj!} tylko w rAZie cudzołoztwa. Zdanie Schulłe@o wydaje mi się o tyle uZ88lldnionem, !e sędzia wydaje najprzbd wyrok rozl!}- czenia czasowego; jeteli jednak niema poprawy, a niebezpieczeństwo ci!}gle trwa, mołe nastąpić separacya dozgonna za wyrokiem sędziego. 
n2 aczhy niezasłużona, nie upoważnia je8zcze do wniesienia skargi, wy- ją.wszy, gdyby dotykała osoby delikatnej wyższego stanu, albo gdyby była CZęstl}1 gdyż w tym razie sprowadza cięzkie zmartwienie. Nawet pobicie dotkliwsze, jezeli poszło z chwilowego uniesienia i niernasz obawy, aby się powtórzyło, nie jest powodem wystarcząjl}cym. Zasadzki wymierzone przeciw zdrowiu i życiu współmałżonka, acz pierw bezskuteczne, jezcli tylko rzeczywist/} szkodę mog!} wyrzl}dzić i ponowić się w przyszłości, czy ze strony małżonka czy jego rodziców, usprawiedliwiaj/} skargę o rozłą.czenie czasowe (Cap. Ex. tra'T/Smi9Sa 8 i Cap. Litteras 13. De restit. spoiłat. - Cap. .J. Ut lite pendente). Groźby same, jeżeli się nie trzeba lękać ich spełnienia, nie 81} jednak powodem dostatecznym. Rozł/}c7.enie winien poprzedzać wyrok sędziego, wyją.w- szy, gdy zachodzi priculum in mora; w tym bowiem razie moze strona zagrożona ratować się ucieczkI}, aczby winą. 8WOj/}, nuwet cudzołoztwem, wywołała zemstę drugiej strony (Can. De Benedicto. C. XXXIL quo 1. - Cap. Veniens. De sponaal.), i nie ma być zmuszonl} do powrotu na jej żą.danie, byleby udowodniła istnienie w tej chwili niebezpieczeństwa (Cap. Litteras 13. De restit. spoliat.). . Zresztą. sprawę rozpatruje pierw sędzia, którego obowil}zkieJD jest uwzględnić stan, wychowanie, konstytucyę fizycznI} i t, p, strony skar- żl}cej. Sama przysięga tejze nie jest dostatecznym dowodem, lecz mu- szą. świadkowie stwierdzić prawdziwość faktu; poczem sędzia nakazuje zazwyczaj umieścić stronę pokrzywdzoną. w miejscu bezpiecznem, az do wydania stanowczego wyroku. Jezeli skarga wniesioną. została po raz pierwszy, a pojednanie się jest możebnem: wyrok ten opiewa, aby o"karżony dał odpowiednil} rt;kojmię (za pomocą. przysięgi, ręczycieli, lub pienięznego depozytu), że krzywdy czy zasadzki juz się nie po- wtclrz!}. Gdyby takiej rękojmi dać nie chciał, albo gdyby nie zasłu- giwał na wiarę, moze zaraz być orzeczone rozłl}czenie do czasu. (Cap. Litteras. 13. De red. spol.). V. Bolesne i dł'lgotrwałe udręczenia, wyrzą.dzane jednej stronie przez drugI}, mogl;\ posłużyć za powód do zl}dania 8eparacyi; mianowi- cie zaś wtenczas, gdy jedna drugI} śmiertelnie nienawidzi i cil}gle jej dokucza, - gdy jl} obclżywemi słowy zniewaza, poniża i na pośmie- wisko wYt!tawia, zwłaszcza wobec innych, - gdy jej odmawia pozy- wienia i wypędza .il} z domu - gdy jej niesłusznie zarzuca czynności podłe i zniesławiąjl}ce, n. p. złamanie wiary małżeńskiej 1), - gdy jej l,.'Tozi śmierci!} lub pobiciem, - gdy ogranicza jej wolność, zamykąjl}c ') Ro'a i,. Romana .epar. 'hori " Czer. i 13 List. 1 i36. 
:>93 j!} w domu i t. p., - gdy z trzeci!} osob!} zawil}zuje stosunki podej- rzane, aczby nie było cudzołoztwa. W razie procesu winien I!dzia rozważyć wszystkie okoliczności, a wyrok, orzekaj!}cy rozłl}czenie cza- sowe, poprzedza zwykle upomnienie strony winnej, albo nawet ż!}danie od niej rkojmi. VI. Jeżeli jedna strona popadła w obł!}kanie, połl}czone z fury!}, druga nie ma obowil}zku narażać si przy niej na niebezpieczeństwo, lecz może j!} opuścić. W takich razach waryata zamykaj!} w szpitalu, a wyrok sl}du duchownego jest zbyteczny. Według Knoppa 1 ), We- bera 2) i innych, delirium pijackie, posunite do wysokiego stopnia, uprawnia również separacy 3); natomiast pielgnowanie osoby obł!}kanej, ale spokojnej, jest powinności!}. VII. Choroba, nawet ciżka i zaraźliwa, nie jest sama przez si powodem dostatecznym do porzucenia małZonka; kiedyż bowiem, jeżeli nie wtenczas, ma si objawić w całej pełni miłość małżeńska. Zdarzyć si atoli może, że z powodu takiej choroby grozi drugiej stronie rze- czywiste i prawie pewne niebezpieczeństwo zarażenia si; jeżeli w tym razie strona zdrowa, a nie skora do ofiary, ż!}da rozł!}czenia, może sę- dzia na takowe zezwolić. Godzi si wtenCZaR zachcać jl} do poświę- cenia się, ale ż!}dać tego bezwzgldnie nie można. Nie tyczy si to chorób gwałtownych, acz zaraźliwych, n. p. ospy tyfusu cholery, ale długotrwałych i do tego obrzydliwych. Dawniej za- liczano do nich przedewszystkiem trl}d, którego z poczl}tku tak się lkano, że papież Stefan III r. 754 uznał za słuszne polecić, by nie oddawano powinności małżonkowi, który już po ślubie stał się trędo- watym, ale by zaprzestawano dalszego z nim pożycia. Później Aleksan- der III Uap. 1 et 2 De conjug. leproBor. nakazał małżonkowi zdrowemu mieszkać z trędowatym i oddawać debitum, co według kanonistów wten- czas tylko było obowil}zkiem, gdy nie groziło niebezpieczeństwo zaraże- nia się. Dziś sprawdzono, że tr!}d nie jest chorob!} zaraźliw!}, nawet w razie spółkowania, acz si udziela potomstwu; za to od końca wieku XV grasuj!}, zwłaszcza po miastach, choroby weneryczne (lues venerea, morbua gaUicU8, 8yph-ilis). Poniewai jad ich udziela się z pe- wności!} per copulam, przeto małżonkowie wolni sI} wtenczas a reddendo, aczby choroba nie była zawinionI} ; a nawet, by si ustrzedz zarazy, mog!} prosić o rozł!}czenie a thoro et cohabitatione. l) Ehercht litr. M9. ) Die Ehucheidwng 1873, litr. 23. S) ŚW. AlfonIl (Hom. apM. tr. 19. n. 91) na r6wni z obłl}kanymi kładzie opę- tanych. Prawo maUd.lcie katolickie, 38 
ó94 VHI. ,Jezeli jedna strona drugą. opuszcza z zunnarem rozerwama pożycia małżeńskiego, może strona porzucona żą.dać rozdziału co do łoza i mieszkania, dopóki tamta nie okaze gotowości do spełniania obo- wią.zków małzeńskich (Instr. austr.  209). Ta tak zwana maliti08a desertio ma miejsce wtenczas: a) gdy mał:i;onck oddala się z miejsca pobytu, albo tylko ze wspólnego mieszkania i wrócić tam nie chce; b) gdy mą.z zonę, lub przeciwnie zona męza, z domu wypędza; c) gdy żona nie chce iść za męzem na miejsce jego urzędu, zawodu i t. p. Lecz we w8zystkif'h tych razach musi być wyż wytknięty z.ły zamiar; gdzie go zaś niema, jak n. p. przy oddaleniu sil} z powodu służby, wojskowości, wygnania, podróży hundlowej i t. p., tam też niema po- wodu do skargi. Toż samo w razie emigracyi jedm>j strony do Ameryki, nie może druga zą.dać rozłą.czenia, jeżeli pierwsza otrzymała na to zezwolenie, albo przynajmniej przyrzekła, że po pewnym czasie wróci, lub też za- bierze z sobą. małżonka. Po wniesieniu skargi winien sędzia stronę nieobecną. wezwać do powrotu i wyznaczyć jcj odpowiedni termin; jeżeli zaś miejsce jej po- 1,ytu jest nieznane, wówczas pozew ma być ogłoszony w dziennikach, wraz z zagroienicm, że jezeli się na czas nie stawi, wyrok orzekają.cy rozłą.czenie zapudnie. Według rezolucyi S. Kongregacyi Conc. z r. 1875, może nawet sędzia zawyrokować w tym razie rozdział dozgonny. Gdyby strona nieobecna wniosła skargę o separacyę, ma pierw wrócić do mał- żonka, skarga atoli może być przyjęt. 'V reszcie według Instrukcyi austr., wzajemne porozumienie się stron w celu zerwunia pożycia małżeńskiego nie stanowi prawnego po- wodu do zawyrokowania rozdziału ( 241). IX. Jeżeli wskutek zdroznego postępowania małżonka druga strona narazoną. jest na znaczll szkodę na sławie lub na mają.tku, mo ze takowa żą.dać rozwodu czasowego co do łoza i mieszkania. Mo- głoby to nastąpić wtenczas, gdy jedna strona, wskutek zbrodni popeł- nionych przez drugą., może być obwinionI} o spólnictwo, albo gdy mał- żonek trwoni mają.tek, zaciga lekkomyślnie długi, oddaje się grze ha- zardowej lub pijaństwu, gdy podejmuje takie czynności, które mogl} sprowadzić konfiskatę i t. p. Wyliczone powody mieści także Instrukcya aU8tr. ( 208-210); krom nich mogą. zajść inne jeszcze wypadki, w których rozłą.czenie jest nieuniknionem, jak n. p. w razie waznej pomyłki in qualitate, gdy ktoś żonę 8W znala?.ł już obcią.żoną. przez kogo innego, gdy miasto uczciwej panny, pojl}ł Rwanturnicę, albo gdy żona po ślubip odkryła, że mniemany hrabia je!lt prostym rzezimieszkiem i t. p. 
595 Słusznie zatem powiedział Kutschker, ie te powody naleiy brać demollstrative, a nie taxative 1). Rozłą.czenie czasowe ma trwać tak długo, jak długo trwa powód tegoż; kiedy zaś tenże ustaje, winny strony bez wyroku sędziego wró- cić do wspólności małżeńskiej. IV. I. Czy mogą strony same siC; rozłączyć. II. Jak ma postąpić proboszcz z małżonkami rozłączenia pragnącymi.  1;ł3. I. Jui pruwo rzymskie 2) wzbroniło samowolnego rozrywania po- iycia małżeńskiego, jako przeciwnego dobrym obyczajom i szkodliwego potomstwu. Co do ustaw kościelnych, już synod agateński Can. 25 nakazał małionkom w. razie rozdwojenia udawać się do swego biskupa, i zagro- ził tym klą.twą., którzyby przed orzeczeniem sądu porzucali swe żony. Przeciw tymie naduiyciom wystl}pił również surowo Sykstus V w kon- stytucyi "Ad compescendum" z 30 Października 1586 3 ), w Polsce zaś synody: warmiński r. 1610, poznański r. 1689, chełmiński r. 1745. SI} atoli dwa wypadki, w których jednj ze stron wolno bez po- przedniego wyroku są.dowego porzucić drugą.. Mianowicie może to na- stlj-pić wtenczas, gdy jedno z małżonków dopuściło się jawnego cudzo- łoztwa; to jest l takiego, które sędzia duchowny lub świecki stwierdził swoim wyrokiem, albo do którego przyznała się strona winna, albo któremu świadectwo dują. fakta widoczne, jak n. p. ta okoliczność, że ml}Ż trzyma u siebie nałożnicę, Że go przydybano w domu nierzl}du, albo in jlagranti, że iona w razie dłuiszej nieobecności męża poczęła i t. p. Jeżeli cudzołoztwo jest pewne ale ukryte, może strona niewinna odmówić winnej powinności małżeńskiej, a nawet porzucić ją., byleby ztą.d nie powstało zgorszenie, czego jednak unik.nl}ć niepodobna ł). Powtóre, wolno jednej stronie przed wyrokiem sędziego przerwać pożycie małieńskie, gdy jej zbawieniu lub życiu grozi wielkie i nagłe ') DM kalk, Eher, T. V. str. 693. ,) rond. RepreMlIIknda 5 Cod. De indit. et ",bIti'. Cod. VI. 25. S) Por. Clericatus. De .acram. ma'r. DeN. 30, Num. 34. .) Tak Schmalzgruebflr, Bangen, Weber, i t. d. as. 
596 niebezpieczeństwo n. p, gdy lękać się trzeba odstępstwa od wIary, ciężkiego pobicia i t. p. Atoli w obydwóch razach WInIen małżonek, porzucajl}cy drugiego, uwiadomić o tern, bl}dż wprost bl}dż, co lepsza, za pośrednictwem pro- boszcza, sl}d małżeński i podać powody; sędzia zaś ma sumarycznem dochodzeniem sprawdzić, czy fakta SI} pewne, obawy uzasadnione, i albo uprawnić oddalenie się małżonka, albo kazać mu wrócić do wspólnego z drugI} stronI} pożycia. II. Zadaniem proboszcza jest czuwać nad utrzymaniem w caJ'ości i świętości małżeńskiego pożycia. jakoteż zapobiegać możliwym rozter- kom. Jeżeli jedno z małżonków występuje przed nim ze skargI} przeciw drugiemu, niech nie będzie zbyt skorym do przyjmowania zarzutów za prawdziwe; często bowiem przez usta małżonka przemawia chwilowe rozdrażnienie, kaprys lub uprzedzenie. Dobrze jest zatem, po przemowie łagadzl}cej, odesłać go do domu i kazać mu przyjść kiedyindzij. W ra- zie gdy niechęć jest głębszl}, ma proboszcz rozważyć, czy powód do skargi nie jest błahy i kanonicznie niedostateczny, albo czy go małżo- nek własnl} winI} nie sprowadził, lub czy prawa zaskurżenia nie utra- cił: - gdyż natenczas ma mu Wrt,CZ powiedzieć, że skarga byłaby bez- owocnI}, i odwieść go od niej. Jeśli powód do skargi jest uzasadniony, WInIen mimo to stronę skarzl}cl} zachęcać do zgody, przedstawiajl}c jej przykrości, na jakie proces naraża, i smutne następstwa rozłl}czenia, Następnie, winien wezwać do siebie stronę oskarżonI} , albo w ra- zie potrzeby iść sam do niej, a wys1uchawszy spokojnie tego, co ona przytacza na swI} obronę, ma jl} upomnieć, by się skłoniła do pojedna- nia z powaśni onI} . a mianowicie do usunięcia powodu skargi. Czasem krok ten odnosi skutek, a strony godzI} się między sobl}. Jeżeli natomiast skaI'Żl}cy obstaje przy swoim zamiarze, należy obie strony zaprosić do siebie i wys1uchać cierpliwie ich zarzutów, ja- koteż odpowiedzi, a potem przemówić do nich gorl}co i rozumnie. Nie- raz takowa konfrontacya i słowo proboszcza jest tym magnesem, co odcil}ga pioruny. RadzI} w takiej chwili pomodlić sil} razem z powa- snionymi, jeżeli majl} Boga w sercu. Opowiada pewien autor, że raz strony, po odmówieniu różańca z proboszczem, wstały i pojednały się; ale kiedyindziej ml}z rozgniewał się, i zamiast uklęknl}ć, wniósł skargę do sl}du cywilnego l). Jeżeli się próba. pojednania nie uda za pierwszym razem, winien JI} proboszcz powtórzyć, według Instrukcyi dla dyecezyj austryackich, I) Weber Die Ehucheiduns str. 3b. 
597 aż do trzeciego razu, każdym razem z przerwl} najmniej ośmiodniowI}. " Wszelako trzeciego usiłowania zaniechać może, gdy istniejl}ce rozj- trzenie nie zostawia bynajmniej nudziei pomyślnego skutku, lub gdy widocznI} jest rzeczl}, - ii strona skarżl}ca nie może pozostać dłużej w spólnem pożyciu, bez narażenia dobra 8wego wiecznego i doczesnego na bliskie niebezpieczeństwo". ( 211). Gdyby pozwany nie chciał się stawić, pozwala rzeczona In8truk- cya znaglić go do posłuszeństwa, za pośrednictwem władzy świeckiej ( 212); atoli dziś jest to w AU8tryi niemożebnem, gdyż według ustawy z 25 Maja 18118, sprawy o rozł!}czenie rozstrzygaj!} sl}dy świeckie, a chociaż władza cywilna nie wzbrania sądom duchownym w tychże sprawach wyrokować, nie użycza im jednak iadnej pomocy. \Vreszcie Instrukcya austr. nakazuje, aby w razie, gdyby usiło- wania proboszcza były bezskuteczne, tenże zdał o tern sprawę preze80wi sl}du małżeńskiego, a oraz, jeżeli małżonków dwa razy tylko wzywał, dokładnie przyczynę wyraził, dla jakiej trzeciego zawezwania zaniechał. Równie też dołożyć ma, czy i jak dalece przedłożone zażalenia zdaj!} się mu być uza8adnionemi ( 213). Jakim zaś je8t przebieg procesu o rozłączenie, wyłuszczymy w na- stępnym rozdziale. YII. PrZCI)isy lu'awa cywilnego o I)Owocluch rozłączeniu co do słołu i loża. I. Przepisy prawa cywilnego austryackiego. II. Przepisy prawa pruskiego. III. Przepisy prawa o małżeństwie z r. 1836.  134. I. Prawo cywilne aU8tryackie uznajc dwojaki rodzaj rozłączenia co do 8tołu i łoża, jakoto : rozłączenie za wzajemnem porozumieniem się i bez porozumienia się, czyli na żl}danie jednt'j tylko 8trony. Co do pierwszego, stanowi takie prawidło, że jeżeli małżonkowie zgadzają się na rozdział co do stołu i łoża, jakoteż nR warunki tegoż rozdziału: natenczas sl}d, zachowujc przepisane fonnalno8ci ( 104-109 K. U. C.), na takowy rozdział zezwolić powinien ( 103. K. U. C.); sądem zaś właeciwym na ten wypadek je8t 8ąd powiatowy, którego sl}downictwu podlega małżonek (ł} 7R. UHt. o właściwości I!l}dów). 
598 Co do drugiego, księga ustaw cywilnych pozwala jednej stronie wnieść do sl}du skargę o rozłl}czenie i zawyrokować takowe, jeżeli tylko ważne zachodzI} powody; ważnymi zaś powodami według {i 109 K. U. C. sI}: "uznanie oskarżonego małżonka za winnego cudzołoztwa lub jakiej zbrodni; złośliwe opuszczenie przez niego skarżl}cego się małżonka albo prowadzenie . nieporzl}dnego życia, z powodu czego zna- czna część majl}tku skarżl}cego się małżonka, lub dobre obyczaje familii na niebezpieczeństwo sI} narażone; niebezpieczne nastawanie na życie lub zdrowie; ciężkie pokrzywdzenie na ciele, lub częste i ze względu na stan osób dokuczliwe dręczenie, wady ciała cią.gle trwajl}ce, z nie- bezpieczeństwem zarazy połl}.czone". O procedurze sl}.dowej w takim razie powie się słowo poniżej ( 148. 1.). II, Prawo pruskie, przyjl}wszy zasadę protestanckI}., uważa roz- łl}czenie czasowe tylko jako wyrok interimistyczny podczas trwania pro- cesu (Allgem. preus. Landreche  733-735 Tie. 1. Th. II); a natomiast zezwala na rozwód dla wielu powodów, między którymi najważniejsze sI}.: cudzołoztwo, złośliwe opuszczenie, uporczywe a cil}.głe odmawianie powinności małżeńskiej, niemoc płciowa, obłl}kanie, zasadzki lub po- krzywdzenia cielesne, kara więzienia w domu poprawy lub w twierdzy, zapadła w skutek wielkich zbrodni, pijaństwo, marnotrawstwo i idl}ca ztl}d niemożność wyżywienia żony, przyjęcie religii, której wyznawanie stanowi przeszkodę małżeńskI}, wreszcie obopólne porozumienie się w ra- zie, gdy małżeństwo jest bezdzietne (A, p. LR. . 670 do 716). Jeżeli ołJie strony wyznawały religię katolickI}, mógł sl}.d, zamiast rozwodu, zawyrokować dozgonne rozłl}.czenie; atoli ustawa małżeńska z 6 Lut. 1R75 bezwzględnie stanowi, że w tych razach, w których poprzednio zapadał wyrok orzekajl}cy dozgonny rozdział co do stołu i łOŻR, ma teraz skutkiem wyroku następować rozwil}.zanie małżeństwa co do węzła ( 77). III. Prawo o małżeństwie z r. 1836 o ustaniu pożycia małżeń- skiego następujl}.ce mieści przepisy: Art. 62. Pożycie małżeńskie ustaje w skutek rozłl}czenia co do stołu i łoża. Rozłl}czenie co do stołu i ło?a może być wyrzeczone przez zwierzchnolić duchownI}, na żl}danie jednego z małżonków: 1) z powodu cudzołoztwa, 2) z powodu ciężkich obelg, doznanych od współmałżonka, 3) w razie, gdy jeden ze współmałżonków dopuszcza się zbrodni lub występków, lub znagla drugiego do popełnienia onych. 63. Nie służy małZonkowi pokrzywdzonemu skarga o rozłl}.czenie co do slołu i łoża z powodu cudzołoztwa, jeżeli sam dopuścił się tego przestępstwa, lub jeżeli przebaczył stronie winnej. 
599 64. Strona niewinna ma prawo żl}dać w powyższym przypadku, aby pożycie małżeńskie, które ustało z mocy wyroku, byłu nastpnie przywr6conem. 65. Ml}ż nie ma prawa żądać rozłączenia co do stołu i łoża z powodu cl1dzołoztwa, jeżeli sam skłonił żon do popełnienia tego przestpstwa, lub jeżeli gwałtem przymuszoną była do złamania wiary małżeńskiej. 66. Rozłl}czenie co do stołu i łoża może być żl}dane i w skutek wzujemnego zezwolenia, lecz tylko dla przyczyn godziwych. 67. Rozłączenie co do stołu i łoża może być wyrzeczone przez zwierzchność duchownI} na czas ograniczony, lub nieograniczony. -4.... - 
ROZDZIAŁ XII. Postępowanie sądowe w sprawach małżeńkich J). I. Slłcłownictwo w sprawach małżeliskich.  135. Trzy sI} rodzaje spraw małżeńskich: jedne dotyczl} zaręczyn, dru- gie wa:iności węzła małżeńskiego i trwałego mał2onk6w po:iycia, inne wreszcie doczesnych stosunk6w, jakie z tego zwil}zku wynikajl}, miano- wicie posagu, alimentacyi, spadku i t. p. Sprawy ostatniego rodzju podlegaj!} sl}doru cywilnym, a je:ieli Kości6ł w dawnych wiekach i w tym kierunku stanowił prawa lub wydawał wyroki, działo siC} to dlatego, ze w6wczas sl}downictwo świe- ckie na niskiej stało stopie. Instrukcya dla sl}d6w duch. maH. au str. co do tych:ie spraw następuj!}ce zawiera prawidło: ,,\Yzględem wszystkich :il}dań i spo- ') Reiffensłuel i Schmalzgrueber in lib. 11 et IV. Decrel. - ł'uchs Der Ehuehei. dung8proe_, EicMt&U 1853. - Eberl Elaucheidung und Ehucheidung. Fr- ,;ng 1864. - Schulte Dar"eUung du p,.ocu.u "ar den kaChol. gei8t. Ekegmchten Outer- rttłcM 1868. (Areki" fUr dtU łath. Kirehenr. I. Band.). - Kutschker DtU 1cath. Eher. T. V.  łOó-7. - Binder Pra1tNcku Handbuch du łatk. Eher. Sł. PIlIten. 1865, słr. ó39-864. - Mansella De imp. m4lr. di,.. ae. de proceuu judo Bomae 1881, p. 170, - Weber Die Ehuel.eidung, 1875. 
601 rów, dotyczl}cych majl}tku, jakie z wyroku, w sprawach małżeńskich wydanego, wynikaj!}, należy odesłać strony do sl}du świeckiego. Jeżeli obie strony jednozgodnie żl}dajl}, ażeby w tym względzie sl}d małżeński orzekł wyrokiem polubownym, natedy. polecić im należy, ażeby przed- łożyły dokument umowy, którl} się na żl}danie to zgodziły. Małoletniemu neleży przypomnieć, iż do ważności takiej umowy potrzebuje przyzwo- lenia ojca lub opiekuna swego. - Wreszcie przy wydawaniu takiego wyroku majl} służyć za prawidło ustawy austryackie" ( 244). Natomiast sprawy pierwszego i drugiego rzędu, jako odnoszl}ce się do sakramentalnej i etycznej strony małżeństwa, wchodzI} ściśle i wy- łl}cznie w zakres sl}downictwa kościelnego. Orzekł to naprzeciw prote- stantom sohór Trydencki słowy: "Si quis dixer1't, causas matrimoniales non spectare ad judices ecclesiasticos, anat/,ema sit" (Ses. XXIV. Can. 12. De Sacr. matr.) ; kiedy zaś janseniści i febronianie poczęli twierdzić, że i ksil}żęta świeccy mąjl} prawo wyrokowania w sprawach małżeńskich: Pius VII w liście do biskupa z Mottola w Neapolitańskiem (z ln Wrześ. 17R8) określił znaczenie tego kanonu, wypowiadajl}c jasno, że co do formy i ważności małżeństwa wszelkie prawa i wszelka władza samemu Kościołowi przysługuje 1). Podobnie wyraził się Pius VII w odpowiedzi (z 10 Sierp. 1819) na tak zwanI} deklaracyę ksil}żl}t protet!tanckich, - Pius VIII w en- cyklice z 24 Maja 1829, - Grzegorz XVI w encyklice z 15 ::;ierpnia 1832, - Pius IX w Lreve "Ad Apo,tolicae Sedis" z 22 Sierp. 18M, potępiajl}cem błędne zdania Jana Nep. Nuytza, i w Syllabusie, piętnu- j/}cym następnI} propozycyę: "Sprawy małżeńskie i zaręczyny z natury rzeczy należl} do sl}dów cywilnych" (Prop. LXXIV). Z tego wynika, że katolioy obowil}zani SI} w sumieniu wnosić sprawy małżeńskie (z wyjl}tkiem tych, które się tycz/} cywilnych sku- tków małeństwa) przed sl}dy kościelne, i że grzesz/} ciężko, je.leli z po- minięciem tychże s/}dów poprzestajl} li tylko na wyroku cywilnym. Tyczy się to przedewszystkiem powodu czyli skarżl}cego, pozwany bo- wiem może spokojnem sumif'nicm bronić się wobec sl}du świeckiego, byleby był gotów zażl}dać następnie wyroku władzy kościelnej. Może też adwokat reI. katoI. podj/}ć się obrony zwil}zku małżeń- skiego przed s/}dem świeckim, a nawet wnieść skargę o rozłl}czł'nie a mensa et thoro, jeżeli strona katolicka nie może się udać do innego l) Wyjmujemy z' tego li8tu wybitniej8zy U8tęp: ..Hinc jit, ul ad .ulam &cluiam, cui tola de SacramenliI ul cura concredila, jlU 0'm7U! ac polntu pertineal, a1lł aui- gnandi formam huic contractui ad mhlimłorem Sacramenli dignitalem et7ecto, Be proinde de matrinwnłorum flalitlilale aul infla/iclitate jlldicium ferre". lCz).t. Kllt8chker Du Eher. der kat/.. Kirche, T. V.  368). 
002 trybunału, i jeieli według zdania biskupa zachodzI} ważne powody. Wypływa to z rezolucyi św. Kongregacyi S. Inquis. z 3 Kwiet. 18/R 1); kiedy bowiem biskup Greith z S1. Gallen zapytał: TJf)ubium quintum: tetrum judices catholt'ci et advocati in eju.'1l11odi tribunalibus laicis causas matrimom'ales tuta c01'lscientia suscip6Te ac detendere sive cognoscere et judt'care possint 'I Dubium sextum : utrum iidem judices cathvNci et advocati sendum recentem' Helvetiae legem mat-rimonii vinculum ut dt'ssolvendum proponere seu ut dissolutum declarare tuta conscientia possiut , necnon declarare, eJusmodi conjuges ad aliud matrim01'lium contrahendum posse transi7'e, sicut lex civilis hoc in casu judicare et declarare judices expresse jubet et urget? odpowiedziała św. Kongregacya S. Inquisitionis 3 Kwietnia 187R: TJAd quintum et sextum : Quoad judices rł!currat in casibus parti- laribus. Quoad advocatos dtmtur responsa jam data Episcopo Suthwa- riensi, n6mp6 leria 1/1 loco IV die 22 Maji 1860 ad dubium, utrum advocatus cathol£cus po,sit dt;fendere causas partia conventae contra acto- r6m vinculi solutionem exquirenf.em' Responsum fuit: TJDummodo Epi- scopo constet d6 probitat6 advocati, et dummodo advocatua nihil agat, quod a principiis juris natural"lS et ecclesiastici dejlectat, posse tolerąri". Et ad aliud dubium, utrum {t'ceat advocati et actoris partes ager6, quando linis litis est simplex separatio absque ulla stmtentia. ma/rimonii nullita- tem secum "'psa trahente? Responsum luit: TJPromsum in praecedentibus, et feria IV. 19 Decembris ejusdem anni, dummodo pars cat/wtica nul- lum aliud tribunal adire possit, a quo sententia hujus tribunalis nullum alium habet etfectum, qumn separationem praedictam p08se toleran, ut catholt'ci in eo Joro acton's et advocati partes agant, et dummodo a.dsint justae separationts caUSt:le judicio Ep;scopi, et si quid habeat praeterea dubii, recurrat exponens omnes circumstantias et legis dlspositiones". Co do sędziów, orzekła taż Kongrt'gacya BW, 25 Czer. 1885, że mogl} oni rozsl}dzać sprawy tyezl}ce sit; rozwodu, byleby ich wyroki nie sprzeciwiały się prawu Bożemu i Kościelnemu. I) Archiv fiir łath. Kirchenr. T. .(1, r. 1819, str. 1!:\3. 
ti03 II. ::5lłd UlUłżeliski. I. Sfjdzia zwyczajny co do spraw małżeńskich. II. Skład sądu mał- żeńskiego w Austryi. III. Przymioty sc:;dziów. IV. Obrońca mał- żeństw Defensor matrimoniorum. V. Notaryusz sądu małżeńskiego i tak zwani komisarze. VI. Właściwość sądu pod wzglfjdem przed- miotu i osób. . 16. Prawo rozstrzygania spraw małżeńskich w pierwszej Instancyi ma biskup dyecezalny (Ordinarius) co do włusnych dyecezyan, a w razie opróżnienia stolicy biskupiej wikaryusz kapitularny, lub przed wyborem tegoż kapituła. Dawniej także archidyakonowie i dzipkani mieli w tym zakresie pewn!} juryzdykcyę, atoli sobór Trydencki wyraźnie zastrzegł: "Gausae matrimoniales Episcopi tantum examini et jurisdietioni relin- quantur" (Bess. XXIV. Gap. 20 de ref.). Zdanie niektórych autorów, jakoby zwyczaj nie pamiętny nadawał archidyakonom, archipresbiterom, dziekanom i t. p. władzę są.downicz!} w sprawach małżeńskich l), nie może się ostać wobec instrukcyi S. Gong. Cone. z 22 Sierp, 1840; w której nustępują.cy przychodzi ustęp: "Praeterea cum asaero Goncilio Tridentino (Se.8s. XXIV. Cap. 20. de ref. . ad haec) ae et1"am a s, m. Bened, XIV (in cit. Gonstit. Dei miseratione  4) causarum matrimo- nialium cognitio quibusvis judicibus inferioribus, non obstante quouis pri- vilegio ac praeser-iptione, fuerit suhlata, ac Episcoporum tantum examini et jurisdictioni reservata, etiam prae Abbatibus vere nullius, licet cardi- nalitia dignitat6 fulgentt'bus, juxta S. Gongregationis resolutiones, Mnc tutius erit, ut nedum sententia proferutur, sed etiam acta processus per EpiBcopum vel p6r aiiam eeclesi(J)Jticam personam trpecialiter ab eo dele- gandam eonficiantur u . Z przytoczonych słów "etiam prae Abbatibus veTe nulliusll., wnio- skuj!} niektórzy kanoniści, Że i prałuci nullius cum furisdietione quasi- episcopali nie mog!} rozst:,zygać t!praw małżeńskicb; inni atoli przeciwnego sI} zdunia 2). ') Oallemart przytacza deklaracyę 8. Oon9' Com. z 22 atycz. ló98, popieraj'lc'l to zdanie. To! lIamo Knopp (E'herecltt I. B. f 12) powołuje się na podobn'ł decyzyę S. c, C. z o Lip. 1099. !) N. p. Kutechker, Sehnlte, Feije i t. d. 
1)04 Władzę 8!}downicz!} co do tychże spraw wykonywa biskup sam ł)ezpoBrednio, albo zleca te sprawy wikaryuszowi generalnemu, albo wy- znacza osobnego oficyała in matrimonialibU8, albo mianuje s!}d małżeń- ski, złożony z prezesa i z ilku asesor6w (judices surrogat1.). Według zdania Sanchcza i innych, władzę tę odbiera wikaryusz generalny moc!} mandatu generalnego, wyj!}wszy te dyecezye, w kt6rych sprawy małżeń- skie należ!} do oficyała ulbo do osobnego s!}du: w każdym atoli razie tak wikuryu8z gen. jak ofieyał 'n matrimonialibus albo biskup sam winien sobie przybrać notaryusza 1), albo dw6ch ludzi uzdolnionych. acz bez urzędowego charakteru, kt6rzyby wszystkie akta spisywali. (Cap. 11. X. D probatwnibw). II. W dyecezyach monarchii austryackiej, na mocy Instrukcyi wydam;j dla s!}d6w duchownych małżeńskich, posługuje się biskup przy rozprawach małżeńskich osobnym s!}dem, którego członk6w sam mia- nuje, a w razie potrzeby od wykonywania poruczonego im urzędu cał- kowicie uwalnia lub chwilowo usuwa (Instr.  9R). S!}d ten ma się składać z prezesa i z czterech przynajmniej radc6w czyli asesorów; jednakże liczba radców nie powinna wynosić wił:cej nad szeBciu. Przy- dać im trzeba sekretarza i osobę uzdolnion do zastępowania radcy sl}du małżeńskiego, kt6ryby dla jakiej przeszkody nie mógł pełnić SWf'go urzędowania. Zastępca ten może być przypuszczony jako asesor do po- siedzeń, które uzupełnienia nie wymagaj!}, atoli bez prawa głosowania. Gdyby z powodu wielkiej rozległoBci dyecezyi sam prezes nie był w sta- nie zadosyć uczynić obowi!}zkom, wedle Instrukcyi nań przypadajl}cym, wówczas należy mu dodać zastępcę. (Instr.  97). Co do regulaminu tegoż s!}du, przedmioty rozpraw rozdziela prezes między radców, jeżeli biskup w tym względzie inaczej nie postanowi. Rozstrzygnienie zapada bezwzględn większości!} głos6w. Prezes głosuje ostatni, a. jeieli po wliczeniu głosu jego okaże się równoBć głosów, na- tenczas głos jego rozstrzyga, wyj!}wszy, gdy idzie o wyrok względem ważnoBci małżeństwa; w takim bowiem razie przy równoBci głosów zawsze za ważnoBci!} mułżeństwa wyrokować należy. Jeżeli biskup za stosowne uzna przydać prezesowi zastępcę, natedy winien zarz!}dzić, co potrzeba, wzgl"dem czynnoBci, temuż przydzielić się majl}cych. (Instr.  B9). III. Aczkolwiek prawo kOBcielne nie wymaga, aby radcy s!}du małżeńskiego mieli tukie same przymioty, jakie winni posiadać judicu 8!fnodaks: wszelako i od sędziów, przez biskupa mianowanych, ż!}da ') Inltrudio s, Cong. de Prop. Fide z r. 13 naz)'WA go "cn7lcellariru". 
fiOn się pewnych warunków, a mianowicie, aby skończyli dwudziesty rok życia (Cap. 41. De o/fido lud. del.), nie byli ślepi, głusi, niemi, wy- klęci, zniesławieni, ale natomiast odznaczali się roztropności!}, uczciwo- ści!} i biegłości!} w prawie (Cap. 1. Ex litem. X. de consangu. et alfin.). Nadto sama sprawiedliwość wymaga, aby sędzia spokrewniony lub spo- winowacony ze stronami, albo Występlj!}CY w pewnej sprawie czy to w roli adwokata czy obrońcy małżeństw, nie pełnił zaruzem funkcyj sędziowskich; co też Instrukcya austr. wyraźnie nakazuje: "Radca s!}du małżeńskiego, który w takich do stron zostaje stosunkach, iżby jako świadek był podejrzanym, albo nawet mógł być odrzucony w sprawie dotycz!}cej, winien się wstrzymać od wykonania urzędowania swego" ( 1 (0). 8t;dziów wydaj!}cych się podejrzanymi, czy to pojedynczych, czy całe kollegium, mog!} strony uchylić (recusatio ludicis) (Cap. 10. X. De loro compet. - Cap. 25. X. De off. lud. del.); lecz w takim razie winny podać powód i takowy udowodnić (Cap. 39. X. De op. Jud. dei. - Cap. 10. X. De foro comp. - Cap. 36, 41, 61 De appell.), a nawet na ż!}danie sl}du złożyć przysięgę (JU8jurandum perhorrescentiae). Protestacye przeciw pojedynczym członkom s!}du przyjmuje i ocenia tenże sam s!}d, przeciw całemu kolegium zaś s/}d wyższej instancyi. Wszyscy sędziowie składaj!} wobec biskupa wyznunie wiary (pro- lessio fidei tridentina) 1) i uroczyst!} przysięgę. Ponieważ ich urz!}d nie jest jakiemś beneficyum, przeto nie potrzebuj!} wcale inwestytury i mog/} być usunięci bez procesu. \Vedług Cap. 2. De lud. (" Dp-cer1limus, ut laici ecclesiastica tra- ctare non praesumant") nie należy powoływać świeckich na radców sl}du małżeńskiego; gdyby zostali powołani, maj!} się zadowCllnić głosem doradczym, a tylko w ocenianiu cywilnych skutków małżeństwa mog!} mieć głos stanowczy. Atoli ze słów Benedykta XIV, zawartych w kon- stytucyi "Dei miseratione": "si fieri potest ex ecclesiastico coetu", wy- pływa, że w razie potrzeby nawet obrońcą. małżeństwa mógłby być człowiek świecki. Obowi!}zkiem sędziego jest słuchać stron i świadków cierpliwie, trzymać się ściśle prawa, starać się o wyjaśnienie sprawy i uzupełnie- nie dowodów, nie odwlekać wydania wyroku, być bezstronnym i spra- wiedliwym, a ztl}d żadnych nie przyjmować podarunków (Can. 66. C, XL quo 3.- Cap. 10 De vita et hon. der. - Cap. 11,  4. De reacr. m VI). l) Opiera lIię to na dekrecie lIoboru Tryd. Su,. }.X V. Cap. 2 de ref. i nR hulli PiullA IV ..In SacrOlanctil" z roku 1564, 
n06 IV. Znakomity prawoznawca Benedykt XIY, baczl}c na to, że nicrozerwalność zwil}zku małżeńskiego może być skutkiem zmowy stron lub niedbalstwa sędziów na niebezpieczeństwo nurażoną, co też rzeczy- wiście w Polsce l} i gdzieindziej się działo, postanowił konstytucYI} ."Dei misratione" z 3 List. 1741, aby do składu sl}du mał9.eńskiego wchodził koniecznie ntamquam pars necessaria" obrońca małżeństw (matrimoniorum defensor) i w razie procesu wszystkimi srodkumi pra- wnymi bronił wainości zwil}zku mał9.eńskiego. Ma to być, o ile moina, duchowo - 1dznaczajl}cy się znajomością prawa i prawością w zyciu (Gonst. J miseTatlone ,ą 5). Mianuje go, a według potrzeby usuwa lub w uru,lOwuniu zawiesza, 8am biskup; rzeczą tl'Ż biskupa dać mu zastępcę', jeżeli dh jakiej prze8zkody urzędować nie może. 'V 8zczególności, obowil}zkiem obrońcy małieństw jest przybywać do 8l}du, ilekroć 8ię zdarza, że rozbieraną bywa sprawa o ważności lub ni ,wainQści małżeństwu, turlzież o rozerwaniu matri1iwnii rati non eon- summati przez dyspenzę papieskI} lub profesyę zaknnl}; podczas gdy \V ,prawach, dotyczl}cych 8amych zaręczyn lub rozłl}czenia a mensa et thoro nie jest wymaganI} jego obecność. Gdy się toczy proces o uznanie małżeństwa za nieważne, winien on być wzywanym do każdego aktu sl}dowego, a mianowicie być obe- cnym przy przesłuchaniu stron, świadków lub znawców, przedkładać świadkom lub znawcom interrogatoria i ślelłzić cil}gle bieg procesu. l\Inże też podnosić zarzuty przeciw świadkom, zeznajl}cym na niekorzyść zwil}zku małżeńskiego, żl}dać powołania innych świadków. jakoteż prze- dłużenia terminów; 8łowem zarzl}dzać dochodzenia, jakie uzna za po- trzebne do uzupełnipnia postępowania domowego (Gonst. Dei milleratione . n. - Instrukcya św. Kongr. Gone. z 22 SieI'. 1840 - In8trukcya św. Kongr. De Prop. Fide z r. tR83 Pars I, Art. lII. - 1"str. aust?. . 125. 11 t, t 46, I!)R, t 77). Wszystko, coby się dokonało w 81}dzie bez zawezwania go (nnon legitime eitato aut intimato defensore"). byłoby nieważnem i bezskutecznem (Dei m;seratione . 7); jakie zaś ma on zadanie w razie wydania wyroku ogłaszajl}cego małżeństwo za r..iewsżne, powiemy poniij ( 14!), 1). Gdy sprawa, po 081}dzeniu w pierwszej instancyi, przechodzi do drugiej, majl} i w niej wszystkie akta, jakich prawo wymaga, dokonać się przy udziale obrońcy. Jeżeli drugI} instancYI} je8t 81}d metropolity lub najbliższego biskupa, dejenllor matrimonii tegoż sl}du jest zarazem I) Por. pi8ma lip. Benedyktll XIV do bilmpbw pol8kich: .. .łf"t,.jmonii p"petm.m" II 21 Kwiet. 1741 i ,.Nimia", li<"lntiam u II 11'1 Mnjn 174!ł. 
007 obroncl} dla spraw w drodze apelacyi wniesionych (Dei miseratione  10). Jeżeli Stolica up. zamianowała sędziego delegata (judex eommissariua), ma się tenże posługiwać obrońcl} tej dyecezyi, w której sprawa bywa Sl}dzonl}. (Dei mis.  10), Jdeli proces toczy się w Rzymie, czy to w BW. Kongregacyi (;oncilii, czy w "Auditorium Palati-i papalis" : na- tenczas w pierwszym razie obrońcę mał2eństwa mianuje kardynał pre- fekt św. Kongr. Gone., w drugim dziekan trybunału. (Dei mis.  13). Defensor matrimonii składa przy objęciu swego urzędu przYl:lięgę, :Że obowil}zek swqj wiernie będzie spełniać, a przysięgę,:  I/;mawia, ilekroć przychodzi mu bronić ważności jakiegoś małżeństw,.,. \Dei mis.  7). Urząd I:Iwój winien 011 wykonywuć bezinteresownie, ł.....Uklljl}c li tylko chwały Bożej i pożytku bliźnich; gdyby jednak :7.l}dał 1, niecznie zapłaty, winna takowI}, na polecenie sędziego, złożyć ta strona, która obstaje za wa:7.nościl} małieństwa. Gdyby to było nieruożebnem, tedy sędzia pierwszej, drugiej lub trzeciej instancyi, a jeżeli to jest sędzia przez Stolicę ap. delegowany, tedy biskup dyecezalny przeznuczy dla obrońcy pewnI} kwotę z grzywn, jakie do jego trybunału ad pi as Cf!:t- sas wpływają. (Dei mis6T.  12). V. Notaryusz (notariua, tahellio, Becretarius, graphiariua) winien być ustanowiony przy kaidym sl}dzie małZeńskim, jako osoba urzędowa (persona publiea), do sporzl}dzania protokółów i spisywania aktów upo- wazmona. Toż samo sędzia, czy zwyczajny czy delegowany, a nawet komisarz, któremu załatwienie jakiejś sprawy w procesie małżeńskim poruczono, winien przybrać sobie jednego przynajmniej notaryusza, który przed objęciem urzędowania ma złożyć przysil;gę (Gap. Quon£am 11 De probationihus II. 19). Kopie dokumentów, przezeń pOBwiadczone, majl} to samo znaczenie, co oryginały (Gap. Si instrumenta W. De fide instrument.), a protokóły, jakie on wraz z sędzi!} sporzl}dza, SI} doku- mentami publicznymi (Gap. Quoniam. De proh. i Gap. Praeterea 28. ])e tutis et atte8t.). \V niektórych dyecezyach oprócz notaryuszów sI} aktuaryusze; pierwsi )Vydajl} wierzytelne Bwiadectwa, drudzy spisują. akta sl}dowe. n. p. pozwy, excepcye, pytania, odpowiedzi, zeznania świadków, i t. p. Nolaryuszów mo:7.C biskup poddać egzaminowi, by się przekonuć o ich uzdolnieniu, a jeżeli nie posiadaj I} nale:7.nj nauki, moze ich odda- lić (GoRe. Trid, &s.. XXII. Gap. 10 de reform.). W dyecezyach austryackich bywajl} takie mianowani osobni ko- misarze do załatwiania niektórych spraw. I tak, proboszcz jest komisa- rzem z urzędu; a) gdy idzie o pouczenie stron, że zaręczyny sI} nie- wa?ne, a więc, ze reklamacya z powodu tychże wniesiona jest bezsku- tpcznl}, albo gdy trzeba ważnie zuręczonych wzywać do ugody dobro- 
608 wolnej (Instr. austr.  107); h) gdy trzeba skłaniać małżonka, aby przez ponowne zezwolenie konwalidował małżeństwo (Instr.  ]33); c) gdy małżonk6w, powaśnionych i starajl}cych si o rozłl}czenie od stołu i łoża, trzeba upominać do pojednania si i zaprzestania procesu (Instr.  211). Krom tego, jeżeli ważność małżeństwa ma być dochodzonl}, wi- nien sąd małżeński zamianować komisarza do sprawdzenia istoty czynu, przesłuchania małżonk6w i świadk6w i przedłożenia sl}dowi wynik6w sledztwa (Instr.  140, 141, 142). W reszcie, dla przeprowadzenia wstpnego dochodzenia w razie wniesienia skargi o rozdział a mensa et thoro, mianuje biskup, dla odleglejszych zwłaszcza czści dyecezyi, osobnych komisarzy stałych (zwykle dziekan6w), jakoteż notaryusz6w do spisywania protokoł6w. (Instr.  214). Wszyscy członkowie sl}du małżeńskiego, nie wyjl}wszy komisarzy i ich notaryusz6w czyli sekretarzy, obowil}zani SI} złożyć wyznanie wiary wobec biskupa, i przyrzec pod przysigl}, 1) że nietylko będ,!- wiernymi i pilnymi w swem urzędowaniu, ale przytem dochowajl} ta- jemnicy urzędowej i nie wyjawił} tego, coby stronom mogło być szko- dliwem. Jako pomocnicy podrzędni wchodzI} w skład sl}du woźni (cursores), kt6rych zadaniem jest roznosić pisma sl}dowe, jakoto : pozwy, wyroki, cytacye swiadków i t. p. Jeżeli woźny jest zaprzysiżony, poświadcze- nie jego o wrczeniu jakiegos pisma stanowi dowód; jeżeli nie jest przysięgłym, ma się postarać o podpis tego, kt6remu jakis akt wrę- czył, albo o podpisy Bwiadk6w. Konsekwentnie winien on umieć czytać i pisać, Strony mogl} w procesie małżeńskim używać do pomocy zastpc6w czyli prokurutorów i adwokatów. Prokuratorami nie mogl} być jednak kobiety, pozbawieni czci, złoczyńcy, wyklęci, mnisi, ślepi, głusi, niemi i małoletni; od funkcyj zaś adwokat6w wykluczeni sI} żydzi, akatolicy, dotknięci wikszl} kll}tw,!-. Każda strona może sobie wybrać prokura- tora i adwokata; gdyby ktoś był ubogim lub małoletnim, natenczas sl}d na żl}danie wyznacza adwokata z urzędu. W niekt6rych dyect\- zyach, jak n. p. w węgierskich, jest przy kuryi biskupiej .Advocatus pauperum, (lub ProcuratoT pauperum), bronil}cy z urzędu ubogich, jako- też Promotor fiscali8, inaczej Procurator pscaNs, albo Fiscalis S. Sf'dilt l) Formularze przysięgi w dodatku. 
60U zwany, maj!}cy mil}dzy innemi i to zudanic, by małżonków zrywajl}cych pożycie zniewalać do połl}czenia sil}. VI. Przedmiotem postl}powunia sl}dowego w sl}dzie małżen!>kim SI} tylko sprawy sporne, pochodzl}ce mianowicie zt!}d, że albo ktoś prze- ciw zamierzonemu zwi!}zkowi podnosi reklamacyę na podstawie po- przednich zarl}czyn, albo że proboszcz nie chce dopuścić zawarcia mał- żeństwa z powodu ważnych zarl}czyn lub innej jakiej przeszkody, albo że idzie o rozłczenie małżonków a mensa et tho-ro, lub o uznanie mał- żenstwa za nieważne. Natomiast inne sprawy, jak n. p. udzielanie dy- spenz, zarzl}dzenie co do ksi!}g metrykalnych, co do badania obcych przybyszów i włóczl}gów, karanie cenzurami nieposłusznych małżonków i t. p. bywaj!} załatwiane przez kuryę biskupi!} w drodze administra- cyjnej. Tylko właściwy czyli kompetentny sl}d małżeński może wydawać ważne wyroki; właściwym zaś jest sl}d tej dyecezyi, \V której strony w czasie wniesienia skargi mieszkaj!} (forum legale commune domicili). Jeżeli strony z różnych pochodzI} dyecezyj, tedy w procesach o dotrzymanie zarl}czyn ma być skarga wniesiona tam, gdzie mieszka oskarżony, według zasady: actor sequitur forum rei. Natomiast mał- żonkowie podlegajl} w sprawach małżeńskich biskupowi, w którego dye- cezyi ml}ż mieszka 1). Wyj!}tek zachodzi, jeżeli wspólność życia małżeń- skiego zniesion!} została przez rozłl}czenie co do stołu i łoża, lub też przez złośliwe opuszczenie ze strony ml}ża. W pierwszym przypadku każda strona swI} skargę, jaka jej przeciw drugiej stronie przysłuża, wnieść może przed biskupa dyecezyi, gdzie strona druga właśnie za- mieszkuje. W drugim razie może żona skargl} swI} wnieść przed biskupa, w którego dyecezyi ma zamieszkanie. (Instr. austr.  9f»). Tożsamo sprawy o uznanie małżeństwa za nieważne rozstrzyga w pierwszej instancyi trybunał tł-:j dyecezyi, w której ml}ż mieszka. Zmiana mieszkania nie sprowadza zmiany co do właściwości s!}du, skoro wezwanie sl}dowe dorl}czonem zostało. (Instr. austr.  96). Sl}d niewł8Ściwy winien z urzl}du odrzucić skargl} doń wniesiolll}, inaczej wyrok przezeń wydany byłby nieważnym, choćby strony nie protestowały. Prorogatio albo propagatio jurisdictionis, to jest, przyjl}cie sl}du niewłaściwego za właściwy, acz za ugod!} stron dokonane, nie jest tu dopuszczalnem (Conc. Trid. Bess. XXIV. Cap. 20 de ref.). Nie może też być mowy o sl}dzie polubownym albo o umowie VII sprawach małżeńskich (Konst. Ben, XIV Nimiam lice1ltiam z IR Maja 174;J. - Pr..o maUe6slr.ie kat ') Tak te! stanowi lmtructio 8. ('ony', de Prop. Fide z r. Issa. Pars I, Art. I. 39 
610 [natT. auatr.  200); jedne tylko zaręczyny mog hyć za ohopólną. zgodą. zerwane. Jeżeli strony chcl} uchylić sąd jako niewłaściwy, winny to uczy- nić w przecil}gu dziesięciu dni po otrzymaniu pozwu, i to wobec sę- dziego a quo, czyli pozywajl}cego. Jeżeli sędzia odrzuca podniesione za- rzuty, jako nie uzasadnione, wolno im odwołać się przeciw temu do wyż!!!zej instancyi. \V razie zatwierdzenia przez sąd wyższy właściwości sl}du ni:l:szego, obowil}zane sI} strony wytoczyć sprawę przed sędziego, który ezwanie wydał ([natT. austr.  103 i 104). Właściwym sl}dem małżeńskim dla włóczęgów (vagorum) jest sl}d ich lllleJsca urodzenia (form originis) 1). Żołnierze w czynnej służbie zostajl}cy podlegajl} w Austryi co do spraw maHeńskich biskupowi po- lowemu i osobnemu są.dowi małż. wojskowemu w Wiedniu. Natomiast sprawy żołnierzy, należących ad militiam stabilem, lub urlopowanych aż do powołania albo uwolnienia, jakoteż skargi przeciw żonom w maHeń-. stwach wiskowych drugiego rzędu, podlegaj!} sl}dom maH. ich dyecezyj 2) III. Tok iłłstUIłC'j.  137. Jak się rzekło wyzej, sobór Trydencki postanowił, aby sprawy małżeńskie podlegały sl}dowi i juryzdykcyi biskupów (Sesa. XXIV Cap. 20 d6 ref.), lecz nie ograniczył tern samem najwyższej władzy sl}do- wniczej papieskiej; ztl}d też i dzisiaj mogl} te sprawy nawet w pierw- szej instancyi być sl}dzone przez Stolicę Ap., jeżeli się strony na to zgadzajl} (,,6X cona6nsu partium"), albo jeżeli sędzia zwyczajny dla jakiejś słusznej przeszkody wyrokować w nich nie może. Wypowiada to wyrużnie Benedykt XIV w piśmie al" Niminm licentiam z 1R Maja 1743 r., wystosowanem do biskupów polskich, jakoteż w konstytucyi "Dti mistratione"  3, 4 i 13. Tożsamo sprawy mał:l:eńskie panujl}cych, jako cama major, idl} wprost przed trybunał papieski. Jeżeli sprawa wniesionł!- została w pierwszej instancyi do Rzymu, natenczas Stolica ap. nakazuje roztrzl}Sać jl} bl}dż w Kongregacyi Concilii, bl}dż w trybunale Audytorów Palatii papali s, bl}dż w osobnej komisyi ad hoc wybranej, I) Kutschker DM 1calh. Eher. I) lIinder Pro,". HamlblCch du kalii. Eht!f'. Z",,,ite AlIfl. 1865 str. 088. 
611 albo też deleguje sędziego in partibus, i to według konst. "Dei mise- ratione"  4, pobliskiego biskupu, a gdyby to było niemożebnem, któ- regoś z sędziów synodalnych lub prosynod!ilnych, majcych prawelll przepisane warunki 1). Ponieważ z jednej strony sprawy małżeńskie s bardzo wielkiej wagi, z drugiej zaś pomyłka, a nawet niesprawiedliwość w wydaniu wyroków jest możebną.: przeto słusznie prawo kościelne postanowiło, aby w dotyczą.cem postępowaniu sl}dowem było więcej instancyj, któ- reby kolejnie te same sprawy rozpatrywały. (Benedykt XIV w konst. Dei miseratione z 3 Listop. 1741 i w piśmie ap. .ł..Yimiam licentiam z 18 Maja ]743). Mianowicie w procesie o uznanie małżeństwa za nieważne, przy- puszcza toż prawo aż cztery instancye i pozwala tak długo wnosić apelacyę, dopókiby dwie instancye ważności albo trzy nieważności nie orzekły. Lecz o tern będzie rzecz poniżej. Co do toku instancyj, odwołanie od sl}du małżeńskiego biskupiego idzie do sdu małżeńskiego metropolitalnego, który zatem sprawy mał- żeńskie swej dyecezyi rozstrzyga w pierwszej instancyi, a sprawy przy- chodzl}ce z dyecezyj biskupów tejże prowincyi w drugiej 2). Dla dye- cezyi metropolitalnej, jakoteż dla dyecezyj tych bil!kupow, którzy ża- dnemu nie podlega.i metropolicie (episcopatUB exemptil, drugI} instancyę stanowi Stolica apost., która atoli na mocy delegacyi pozwala wnosić sprawy małżeńskie w drugiej a nawet w trzeciej instancyi do sl}du jednego z arcybiskupów tegoż kraju S). Tak n. p. na podstawie apostol- skiej delegacyi danej przez Piusa IX w breve Vicario munere z 28 Li- stopada 1856, od arcybiskupa lwowskiego rit. lat. idzie odwołanie w drugiej instancyi do arcybiskupa ołomunieckiego, w trzeciej do arcy- biskupa praskiego; od arcybiskupa lwowskiego rito armeni w drugiej instancyi do arcybiskupa lwowskiego rit. lat., w trzeciej do arcybiskupa lwowskiego rit. ruth.; od arcybiskupa lwowskiego rit. ruth., w rugiej instancyi do arcybiskupa lwowskiego 1-it. lat., w trzeciej do arcybiskupa ołomunieckiego. I) Według Cap. Sta.lutum 11 De re.fcMptU in VI, judez ,ulegatul czyli judex in parlibua winien być "digni'ate praeditIU out pi!f'80nalum obtinem, out CarwnicUI eccleriCU! ca'h.... Według sob. Tryd. Seu, XXV Cap. 10 de ref. synod prowincyonałny albo dye- cezalny wyznacza kiłku takich dUl'hownycb, ktbrzyby mogli hyć zamianowani &ędziami dele@owanymi (Jud.icu .yncdoluj. Jeleli lIynody si nie odbywaj!!. wybiera ich biskup za rad!! kapituły na mocy oaobnego upowałnienia Stolicy Ap. I) ?tletrupolita nie mole udzielić dyapenzy, w razie gdyby jej biskup tej!e pro- wincyi, acz niesłusznie, odmbwił. a) Binder l c. aU, 692. 39* 
612 ,V olno atoli stronom odwołać się do Stolicy ap_ z pomInięciem trybunałów delegowanych, jak to wyraźnie mówi breve, dają.ce delega- cyę: "Porro non obstanttJ hac delegatione liberam esse volumus fidelibuB facultatem NUBtrum et Apostolicae Sedis judicium implorandi, ac nulli plane liceat ip'<los quamltbet ob caUBam ab hac tacultate praepedire aut retardare" . Jeżeli sprawa wniesion została do Stolicy apost. jako do wyż- szej instancyi, natenczas według konst. Dei miseratione  13 roztrzl}sa ją., i to najczęściej, św. Kongregacya CondHi, albo Auditorium Palatii papalis, albo osobna Kongregacya, złożona z kardynałów lub prałatów. 'V razie zgłoszenia apelacyi, ustanawia się tamże trzecią. lub według potrzeby czwartl} nawet instancyę. Sl}dy małżeńskie biskupie zostają. w stosunku koordynacyi, ztą.d są.d metropolitalny nie ma prawa nadzorowania sl}dów Bufraganów, może jednak żl}dać przedsięwzięcia lub uzupełnienia pewnych aktów w toczl}cym się procesie, jak n. p. przesłuchania świadków. 'V szystkie są.dy obowil}zane sI} nieść sobie chętnI} pomoc, skoro tylko bywają. ad hoc wzywane przez tak zwalle Htera requzsitoriales albo mutui compassus. 'Vedług rozporzą.dzenia soboru Trydenckiego (Ses. XXIV. Cap. 20 de ret.) Bl}d pierwszej instancyi winien każdl} sprawę, a więc i sprawy małżeńskie, ukończyć w przecil}gu dwóch lat, liczl}c od wydania pozwu (S. O. C. in Patavina 15 List. ]612). Nie tyczy się to jednak są.dów drugiej i trzeciej instancyi, jak to wyraźnie orzekła św. Kongregaeya Oonc. 'n Nullius 12 Marca 1002. IV. Og....lle uwuA'i IUHI IH'ocesem Ilmłżeliskim.  13R Rozmiary mmeJszego dzieła nie pozwalają. rozwodzić się szeroko nad proce!!em małżeńskim; dość będzie rzucić główne tylko zarysy, trzymajl}c się przedewszystkiem konstytucyi Benedykta XIV Dei mise- ratione, Instrukcyi św. Kongregacyi Concilii z 22 Sier. ]R40 ("pro con- fecti'one p'roce<lsus in causis matrimonialibus") 1), tudzież Instrukcyi dla sl}dów duchownych małż. w AUBtryi, która wprawdzie nie otrzymała wyrażnej sankcyi Stolicy Apost. 2), ule została zbadanI} przez osobnI} ko- I) Zamieszczamy jl} w dodatku. ) W r. 1889, 14 Grudnia, odpowiedziała S. C. C. ks. biskupowi wrocławskiemu: ,,1'ro ditione A"4Iriaca poue .errlari lmtroctionem in loro ecclefta6tico ibi reupt-ł-. 
fH3 misn teologów rzymskich (składali ją. Alojzy Tomasetti, Hannibal Ca- palti, Piotr Becks, Wawrzyniec Valenzi i 'Vawrzyniec Nina), przesłaną. biskupom przez kard. pronuncyusza Viale Prela z tern oświadczeniem: TlEpiscopos Imperii Austriaci omnia et quaecumque in praetata Instru- ctione cont1°nentur, tuta conscientia sequi posse", ogłoszoną. przez bisku- pów, jako prawo dyecezalne, i przyłą.czoną. jako dodatek II do patentu cesarskiego z 8 Pażdz. 1856. Ustawa z 28 Maja 1868, poddają.ca wszyst- kie sprawy ma-łżeńskie sl}downictwu cywilnemu, odjęła jej moc prawną., ale tylko in joro civili 1 ), podczas gdy in turo ecclesiastico nie przestała być obowią.zują.cą.. .Jako prli.wo partykularne, nie utraciła ona swej mocy po ogłoszeniu Instrukcyi 8W. Kongregacyi de Propaganda Fide "de judiciis ecclesiasticis circa causas matnmoniales" (z r. 1883), zawie- rają.cej krótkie ale tre8ciwe prawidła o przeprowadzeniu procesu mał- żeńskiego. Ponieważ pierwszej instrukcyi trzymajl} się dotl}d w dyece- zyach galicyjskich, przeto musimy ją. przedewszystkiem uwzględnić, drugą. za8 zamieszczamy w Dodatku 2). Proces małżeński różni się pod wielu względami od innych pro- cesów cywilnych, gdyż sprawy małżeńskie mają. wybitnI} swoją. cechę i należ/} do rzędu spraw uprzywilejowanych. Według ustawy Klemensa V (Glem. Gap. Dispendiosam 2. De judiciis) sprawy te mogły być trakto- wane sumarycznie ("simpliciter et de plano, ac sine strepieu judicii et figura"), to jest, nieistotne fonny procesu mozna było pomijać, a ter- miny skracać. Konstytucya Benedykta XIV "Dei miseratione" nie zniosła tej ustawy, przepisała jednak pewne formalno8ci, które koniecznie zacho- wane być winny. Twierdz/} niektórzy kanoni8ci S), że w sprawach o unie- waznienie bezpieczniej jest trzymać się prawideł procesu zwyczajnego; lecz z drugiej strony p08piech jest konieczny. W ka:ldym razie konsty- tucyi Dei miseratione musi się stać zadosyć i to nawet wtenczas, gdy niewazność małżeństwa jest jawnI}; kiedy bowiem pewien biskup pół- nocno-amerykański (Sonorenais) zazą.dał od 8W. Kongregacyi GonciUi deklaracyi, npraedictam conatitutionem Benedicti XIV locum non hahere in casihus ita certis et notoriis, ut matrimonii nullitas nulla possit tergi- versatione celari", odpowiedziała 8W. Kongr. Gonc.: "Negative et ad I) Ustawa ta. nie wzbroniła Ko'ciołowi w)'dawania wyroków, dotycz'łcych zakresu sumienia, 2) Wydał jl} w osobnej broszU1'e i trafnemi uwagami opatrzył X. Dr, Łukowski p. t. Pnewbd kanonicsno-sl!dowy w sprawach mRl!eńskich. Poznań 1885. (Takie w Archi... fur dM I:alh. Kirchenr. ro 181'15 T. 45. i w P rugI. ko'c. R. "II). ") Bouix Tractatu. de j"diciu eccl. T. II. p. 445. 
f Hi mentem" 1). PomInięcie zawartych w tej konstytucyi prawideł pocil}ga za sobą. nieważność procesn, chyba że papież akta per sanationem upra- wni. Natomiast w sprawach, tyczl}cych się zaręczyn lub rozłą.czenia od stołu i łoża, postępowanie ma być sumaryczne, z zachowaniem jednak istotnych części procesu. Dochodzenie w sprawach o unieważnienie mułżenstwa jest mie- szane, jakoby w sprawach cywilno-kryminalnych (Gap. .Ad dissolven- dum 13. D desp. impuh. - Gap. Gausa 9. De in integr, restitutJ; ztl}d nietylko na podstawie skargi, ale i z urzędu może być. proces wdrożony. Krom tego sl}d małżenski obowią.zany jest wszystko zarzl}dzić i uskutecznić, co tylko może posłużyć do wybadania prawdy i do uzu- pełnienia środków dowodowych (Instr. austr. !} 123 i 177). Co do formy, Instrukcya aust, poleca raczej postępowanie ustne, atoli wszystkie skargi, doniesienia i zeznania winny być wcią.gane do protokółu ( 125, 128, ] 29). Akta procesu należy spisywać po łacinie, exceptis excipiendis (lnstr. S. Gong. Gonc. z 22 Sier. 1R40), v. Skal'a - Pl'otok.'tł - Prokurator I)ozwanego. Pozew - Odpowiedź . 139. I. Proces rozpoczyna się od skargi, którą. ustnie lub pisemnie wnosi przed sl}dem małżenskim (respective przed komisarzem tegoż sl}du) powód czyli skarżl}cy (actor , petitor). Jest to konieczne m w sprawach dotyczcych zaręczyn, rozłl}czenia a mensa thoro i unieważnienia małżeń- stwa na podstawie przeszkód jllMs privati. Jeżeli zaś zachodzi przeszkoda juris puhlici, może i powinien sl}d małżeński wystl}pić z urzędu, a uchwała tegoż są.du, zarzl}dzajl}ca dochodzenie, zastępuje miejsce skargi. Skarżl}cy winien mieć lata dojrzałości (rok 14 lub t 2) i być uprawnionym do wnoszenia skargi; którzy zaś to uprRwnienie posiadają, wyłuszczymy gdzieindziej. Skarga pisemna (lihellus) ma zawierać powód wytoczenia tejże (fundamentum agendi, causa petendt), jakoteż :h}dllnie skarżl}cego (petl- ') Je:teli jednak maUeństwo jest niew3!nem z powodu notorycznie znanej prze- szkody clondutinilalu, pneprowadzenie procesu według konst. Dei mu/WołWne nie jest koniec.nem. Tak orzekła 8. C. C. in T..mrenn 29 8tycz. 1&8. Por. odpo"iedt, dan'ł prze. Kongr. 8. lnquu, biskupowi z Fort Waine 20 Mar, 1888 i arcybiskupowi pary- skiemu 18 Grud. 1889. 
615 tum processus i petitum causae) i wykaz dowodów, na które się tenie powołuje. Mogą też być w niej umieszczone prośby poboczne, n. p. o prowadzenie procesu in jorma pauperum. II. W procesie małZeńskim wolno stronom wyjawiać swe żądania i prośby ustnie (Instr. austr,  126); lecz w takim razie musi być spi- sany wywód słowny czyli protokół (Clem. Cap. 2. De verborum signif.), który sporzl}dza notaryusz (S!ekretarz, aktuaryusz) pod kierunkiem sę- dziego, gdyz sędzia sam spisywać go ni", moze (Gap, Quoniam 11. De probationibus). Protokół zawiera w nagłówku miejsce i datę, n. p. Pro- tocollum a OomisBario episoopali in pago N die 20 Au.gusti 1883 aBsum- ptum), spis osób sporządzających takowy i przesłuchanych (n. p. NN Oomm18Barius eppaHs, NN Becretarius, a z drugiej strony NN actrix, skarzycielka) i przedmiot tegoz (objectum) , jak n. p. Actio Mariae N contra Joannem N postulana Beparationem perpetuam a mensa et thoro ob adulterium rei conventi, et petitio, ut actrici habitatio separata et sus- tentatio honesta impensis rei assignetur. Następują potem z jednej strony pytania, liczbą porządkową ozna- czone (articuli interrogatorii), z drugitti odpowiedzi. Poprzedzają pytania quoad generalia, dotyczące imienia, nazwiska, religii, mieszkania, stanu, zawodu, wieku, i innych okoliczności tak skar7ącego jak oskarzonego. Dalej idzie wyłuszczeuie powodu skargi i zl}danie strony skarżącej, jako- tez wyliczenie dowodów (dokumentów, świadków), którymi powód chce poprzeć swą skargę. Moze on odpowiedzi swe dyktować wprost nota- ryuszowi; zwykle jednak dyktuje takowe sędzia, o ile można, dosłownie. Jeieli trzeba uzyć tł6macza, spisł-ue się odpowiedź w języku strony i w wiernem tłómaczeniu. W końcu odczytuje się protokół stronie i za- pytuje takową, czy skarga dokładnie została skreśloną i czy nie ma co dodać lub zmienić; poczem podpisuje go strona, kładąc swe nazwisko lub znak krzyza św,1), todziez sędzia i notaryusz, dodajl}c GOTUm noUs albo Actum ut supra. Pod podpisami kładzie się pieczęć urzędowI}, a je- żeli protokół więcej zawiera arkuszy, przeszywa sił} takowe nicią i końce nici przypieczętowuje. III. Skarżący moze wnieść skargę także przez p('łnomocnika swego (procurator) , który w takim razie winicn się wykazać i)ełnomocnitwem (mandatum), udzielonem na piśmie, a określającem sprawę i sl}d. Może ktoś b.rć upoważniony do prowadzenia całego procesu, byleby według prawa (Cap. Qui gen era liter 5. De p1'ocurat. i't VI) miał przynimnipj ') Dobrze jeet, ucz niekoniecznie, aby w takim razie ktoś trzeci. jako świadek, nllzwisko oeoby nieumiejl}cej pieać napieKł. 
616 lat 25, nie był wyklętym, znieslawionym lub akatolikiem; atoli niektóre czynności sdowe, n. p. złożenie przysięgi (z wyjtkiem przysięgi calu- mnz"ae) musz strony same załatwić. Jeżeli mandat okazał się nieważnym, cały proces jest nieważnym (Cap. In nostm 4. De procurat). IV. Skargę pisemnI}, opatrzon przez prezesa lub sekretarza na- pisem praesentatum i datl}, oddaje prezes jednemu z radców sl}du mał- żeńskiego, który jl} po należytem zbadaniu albo przyjmuje, albo jako nieuzasadnionI} odrzuca (a wtenczas wolno stronie udać się do sędziego drugiej instancyi), albo jako niedostatecznI} pod względem formalnym lub materyalnym bl}dż do sprostowania bl}dż do uzupełnienia skarżl}- cemu zwraca. 'V pierwszym razie sędzia skargę dekretuje, to jest, żą.da od dru- giej strony odpowiedzi na nią. w przepisanym terminie. Jeżeli idzie o rozłą.czenie a mensa et thoro, albo o unieważnienie małżeństwa, na- tenczas referent czyli sędzia do tej sprawy wyznaczmty zarzl}dza śledztwo przygotowawcze, a w tym celu wzywa za pomoc/} pozwu (citatio) obie strony, aby się w oznaczonym dniu przed nim stawiły. Pozew, czy prosty, czy peremptoryczny (c. peremptorz"a), to jest mieszczą.cy zagro- żenie, że jeżeli strona się nie stawi, bedzie uważana za nieposłuszną. (contumax) , ma zawierać wymienienie: a) sl}du lub sędziego, który pozywa 1); b) skarżl}cego i pozwanego; c) sprawy, o którl} idzie; d) miejsca sl}du i dnia, a oraz godziny, na którl} strona pozwana winna się stawić. 'Vręcza go woźny osobiście, albo też przybija na miejscu publicznem, lub ogłasza w pismach publicznych, jeżeli miejsce pobytu pozwanego jest nieznane. Często używa do tego sl}d małżeński pośre- dnictwa proboszcza, który bl}dź ustnie i przy swiadkach strony uwia- damiu, bl}dź im pismo są.du za rewersem doręcza, Jeżdi pozwany nie stawił się na termin oznaczony, ani się uspra- wiedliwił, należy go wezwać po raz wtóry. Gdyby i tym razem pozew okuzuł się bez"kutecznym, albo przedstawione usprawiedliwienie się było nieuzusadnionern: należy według Instrukcyi austr. upraszać sl}d świecki, by zapozwanych do stawienia się przynaglił ( 14-5); lecz mo- gło to tylko wtenczas nastą.pić, gdy obowil}z,ywał patent z 8 Pażdzier- nika 185łi, dziś zaś stało się to niemożebnem. :Kie pozostaje tedy nic innego, jak po wyduniu pozwu peremptorycznego rozpoczl}ć postępowa- nie sl}dowe w nieobecności pozwanego. Y. Pozwany w odpowiedzi swej albo przyznaje to wsz'stko, co mu skurżl}cy zarzuca, i na jego ?I}danie przystje, albo dowodzi nie- I) Sędzia delegowany winien do pozwu dołączJć kopię delegacyi (Cap. Si pro 3, I>e ojf. et pot. judo dei,). 
617 właściwości sądu (exceptio fori declinatoria), albo nie wchodz/}c w meri- tum rzeczy, iąda tylko zwłoki (exceptio dilatoria), albo uznajl}c fakt za prawdziwy, odtrąca wysnute zeń wnioski (exceptio peremptoria), albo przeczy wręcz twierdzeniom powodu i odpiera jego żądania (Ntis conte- statio). Skarga wzajemna (recollventio, mUeUa petitio) może mieć miejsce w procesie o rozłączenie a mensa et thoro, n. p. gdy żona prosi o se- paracyę, a za podstawę podaje, że mąż źle się z nią obchodzi, mąż zaś twierdzi, że złe pożycie jest wynikiem cudzołożnych jej stosunków; w takim razie skarga męża ma pierwszeństwo, i dopiero gdy takowa nie została udowodnion, przychodzi kolej na skargę żony; w razie udowodnienia zaś następuje rozłączenie z powodu cudzołoztwa. Jeżeli skargi wzajemne małżonków równoważl} się, może sędzia jednoczesne dowodzenie obydwóch zarządzić. n. () dowotlzt:'uin clowochwh W ogc'tlności.  140. Jest zasadą prawn, że strony spór wiod/}ce winny za pomoc/} do- wodów pewnych i ustawami wskazanych przekonać sędziego o prawdzi- wości swoich twierdzeń i słuszności swoich ż/}dań. Także i w sprawach małżeńskich koniecznem jest dowodzenie, i to nietylko wtenczas, gdy strona wnosi skargę, ale także, gdy sąd z ur.lędu występuje przeciw jakiemuś zwil}zkowi, gdyż domniemanie jest za ważnością małżeństwa jInstr. austr.  147). Obowiązek dowodzenia (onus pTobandt.) cięży przedewszystkiem na skar?ącym, tak, że nactore non probante reus absulviturll.; ale i pozwany musi dowieść prawdziwości faktów, które na obronę swoją przytacza. Wyj/}tek stanowi/} tylko fakta notoryczne, czyli powszechnie i z pewno- ści/} znane, tudzież fakta tlłkie, które druga strona przyznuje, albo za któremi jest domniemanie prawne, jak n. p. ślubne pochodzenie dzie- cka urodzonego z kobiety zamężnej. Sędzia rozstrzyga, kto ma dowo- dzić, oznacza przedmiot dowodzenia (thema probandum), czyli tak zwa- ne artykuły dowodowe (articuli probandt), i ocenia doniosłość środków dowodowych (media albo instTumenta pTobandlJ. Co do rodzaju dowodów, moi e być: a) dowód pojedynczy (proba- hatio simplex), jeżeli jednego tylko użyto środka dowodowego, lub zło- 
6tH żony (probatio mixta), jezeli nagromadzono ich wi«;>cej; b) główny (proba- tio), jeżeli strona dowodzi prawdziwości jakiegoś faktu, lub przeciwny czyli odwód (reprobatio), jeżeli druga strona dowodzi prawdziwości faktu wręcz przeciwnego; c) bezpośredni (probatio directa) , jeżeli zmierza wprost do stwierdzenia jakiegoś faktu, lub pośredni czyli sztuczny (probatio indi- rectn, artificialis), jeżeli stwierdza inny fakt, z którego prawdziwość fa- ktu dowieść się majl}cego koniecznie wypływa; d) zupełny (probatio plena), jeżeli S!} wszystkie wymogi prawne do udowodnienia jakiegoś faktu, a tern samem do przekonania sędziego, lub niezupełny czyli po- łowiczy (probntio semiplena), jeżeli sędzia nie może sl}dzić z pewności!}, ale tylko z większem lub mniejszem prawdopodobieństwem o istnieniu jakiegoś faktu, w skutek czego uzupełnienie dowodu jest koniecznem 1). \Vedług Schultego i innych kanonistów, jako zupełnie dowiedzione nalezy uważać to, co jest notorycznie znane, co przez sędziego zostało naocznie sprawdzone, - co zostało przez strony w s!}dzie przyznane, jeżeli przyznanie ma w tej sprawie moc dowodu, - co zostało stwier- dzone zaprzysiężonem zeznaniem dwóch wiarogodnych (klasycznych) świadków, legalnym dokumentem publicznym, lub przysięgI} rozstrzyga- j!}C!}, jednej stronie wskazanI}, co wreszcie ma za sob domniemanie prawne (praesumptio juris et de jure). Natomiast przyznanie się pozas!}- dowe, świadectwo jednego świadka, pismo prywatne, wieść lub lekkie domniemanio stanowi!} dowód niezupełny. VIl.  r O d k i d O W O d O W t'. t. Przyznanie sic: strony. (Oonfess1o). . 141. Oświadczenie strony, iż fakt przez przeciwnika przywiedziony a dlań korzystny jest prawdziwy, zowie się przyznaniem (confusio). roże ono I) Rittner PrałDO KOić. kot, Tom II. tI 99. - SchIlIte DaYllellu1I9 du Eheproc. etc.  43. 
oH) być sdowem (eontessio in judieio), lub pozasdowem (extrajudieialis), według tego, czy wobec sądu w toku tego samego procesu czy poza sdem zostało dokonane m , a krom tego mQże być bezwzględnem (eon- Jesio pura), lub warunkowem czyli ograniczonem (eonte.,sio qualificata). Przyznanie, jeżeli posiada wszystkie prawem wymagane cechy, jest dowodem pierwszorzędnym, - jak mówi!} kanoniści, królowI} mię- dzy dowodami (regina probationum), i wszelki inny dowód czyni zby- tecznym; tak że fakt przyjmlue się jako udowodniony, choćby sędzia o przeciwieństwie był przekonany. Cechy te zaś są.: aj Przyznanie winno być sądowe (Uap. 4 de judie.); jeżeli uczy- nione zostało po za sądem, nie ma mocy dowodowej, wyjąwszy, gdy okoliczności niewątpliwie wskazują, Że ktoś miał zamiar przyznania; b) winno być wyrażne i jasne, a nie z milczenia strony lub z jej odpowiedzi na pytania wywnioskowane; c) winno być w stanie zupełnej przytomności, a więc nie po pi- janemu, ani we śnie lub w malignie, i dobrowolnie, a więc nie w sku- tek pomyłki lub przymusu uczynione (Oan. Si quandoque. 1. O. XV. quo 6 - Oap. Ex parte 3. De contess.); d) winno być dokonane w sprawie zależnej od woli stron, i przez Ilie same lub przez zastępcę do tego osobno upoważnionego (Oap. 62. De appellat. - O. 20 /Je censiblls, exaet. et procur.), Przez odwołanie nie truci przyznanie siły dowodowej, chyba Że odwołują.cy podaje wiarogodne powody, dla których pierw nieprawdziwe przyznanie był uczynił. Co do spraw małienskich, jeżeli idzie o rozłą.czenie a mensa et thoro, zeznanie małżonka, przeciw któremu skarga o rozdział wytoczoną. została, stanowi dowód zupełny (Oap. Ex litteris 5. De divort. - Cap. Intellex/'1nus 6. De adult. - Instr. austr,  232). Tak samo rzecz się ma w sprawach dotyczących zaręczyn. Natomiast, gdy się toczy procel! o unieważnienie małżeństwa, przy- znanie mationków, o ile takowe przeciw ważności małżeilstwa opiewa, nie ma bynajmniej mocy dowodu (Cap. Super eo 5. De eo qui eog'1lo- vit.). Jeieli jednak zeznanie to złożyli mationkowie przed zawarciem małżeństwa, póżniej zaprzeczonego, nie należy go wykluczać z pomię- dzy dowodów przeciw ważności (II/Btr. austr.  148). Zeznanie ruatżonków, za ważnością małżeństwa opiewające, sta- nowi dowód w tych wypadkach, w których prawo zaprzeczania wyłą.- cznie małżonkom jest zastrzeżone; zresztą. rodzi tylko domniemanie (Instr. austr. * 149). Jeieli tedy sędzia z urzędu lub na żądanie trzeciej osoby występuje przeciw jakiemuś zwią.zkowi, jukoby z przeszkodą juriB publici zawartemu; zeznanie małżonków, acz na korzyść małZeń"twa, nie ma 
li20 mocy dowodowcj, przypuszcza się bowiem, że strony mogły się ugodzić, ahy mimo przeszkody utrzymać pożycie. Sędzia winien zatem sprawdzić, czy przeszkoda rzeczywiście istnieje lub nie. 2. PI'Z'8ic:ga stron.  142. \V każdym procesie ważnI} rolę odgrywa przysięga, czyli uroczyste wezwanie Boga na świadka prawdziwości jakiegoś twierdzenia. Różne sI} jej rodzaje, jak n. p. przysięga stwierdzajl}ca (jusj1lrandum albo ju- ra71lentum assertorium), przyrzekająca (jur. promissorium), stanowcza (lur. litis decisorium), uzupełniająca (jur. 8Uppletorium) , wskazana (jur. delatum) , odkazana (jur. relatum) , OCzY8zczajca (jur. purgatorium), szacunkowa czyli na ilość (fur. in l?'tem), wyjawienia czyli na potwier- dzenie, że ktoś pewnej rzeczy nie posiada (jur. editionis) , wreszcie jur. calumniae, jur. malitiae, jur. ditessionis, jur. credulitatis. Nas obchodzi- tu przedewszystkiem przysięga stwierdzająca, o ile odnosi się do stron. Jako taka może ona stanowić zupełny dowód przywiedzionego w procesie faktu, jeżeli jl} składa jedna strona na żl}danie drugiej, w którym to razie zowie się dobrowolnI} (jur. voluntarium) i wskazanI} (jur. delatum). Wskazać przysięgę (jur. deterre) może każdy, komu wolno wnosić skargę; pełnomocnik zaś potrzebuje ad hoc osobnego mandatu. Strona, od której zażądano przysięgi, czyli delatu8, może jl} przyjl}ć i po orzeczeniu sędziego wykonać, a w takim razie rzecz jest dowiedziona; może też przysięgę odkazać stronie wskazujl}cej, czyli de- fcrentowi (jur, reterre), albo podjl}ć się innego dowodu pro exoneranda c0n8cientia, albo wreszcie przeciw stosowności przysięgi podnieść za- rzuty. Deferent musi przysięgę przyjl}ć suh poena conjeaai, inaczej traci sprawę. Czy i kogo dopuścić do przysięgi, orzeka sędzia; w każdym razie należy wykluczyć dzieci niżej lut 11-, chorych na umyśle, pozba- wionych chwilowo przytomności, jak n. p. pijanych i winnych krzywo- przYl!ięztwa. Krom tego, dopicro wtenczas może sędzia zezwolić na zło- żenie takiej przysięgi, gdy inne środki dowodowe zostały wyczerpane, i tylko odnośnie do faktów ważnych aniedostatecznie udowoduionych (Cap. 26. De jllreJurando - Cap. 2. De probatio7U'bu,'I). 
f)21 Przysi«:gę, której rot«: po wysłuchaniu deferenta określa s«:dzia, składa delat w oznaczonym terminie, osobiście i uroczyście 1); poczem protokół, mieszczący rotę przysi«:gi, tak on jak s«:dzia i notaryusz podpisuje. Czasem przysięga służy tylko do uzupełnienia dowodu, bądź że s«:dzia nakazuje stronie do dowodów przez nią przedstawionych dodać przysi«:g«:, jeżeli za jej twierdzeniem wi«:ksze jest prawdopodobieństwo (probatio plus quam sem'plena); bl}dź że żl}da od nij przysięgi dla zni- weczenia silniejszych lub równoważących dowodów strony przeciwnej. Tak pierwsza, czyli uzupełniająca (jur. suppletorium), jak druga, czyli oczyszczajl}ca (jur. purgatorium) następuje z rozkazu sędziego, a nie na wniosek stron, jest zatem przysięgI} nakazanI} (jur. nece8sarium). Co do spraw małżeńskich, jeżeli idzie o uznanie małżeństwa za nieważne, przysięga stanowcza i wskazana jest niedopu8zczalnl}, gdyż ta sprawa nie zależy od woli stron i nie może być przedmiotem ugody. Toż samo przysięga przez małżonków złożona za istnieniem przeszkody, równie jak ich zeznanie, nie na mocy dowodowej (Instr. austr.  1fi9). 'V procesie z powodu zachodzl}cej niemocy płciowej może być jednak dozwolona przysi«:ga stron, jak to w  37. VIII. wyłuszczyliśmy; a w takim razie stanowi dowód zupełny, czyli raczej dowód uzupełnia (Instr.  175). Może tez sędzia dopuścić do przysięgi małżonka, ważność małżeństwa utrzymujl}cego, jeżeli przeszkoda wyłącza dochodzenie z urz«:du (Instr.  171). W sprawach o rozdział co do stołu i łoża tak przysięga stanowcza jak uzupełniajl}ca jelIt możebną; czy zaś ma być w danym razie do- zwolonl} , rozstrzyga sąd małżeński 2). Instrukcya austryacka zaleca wielkI} ostrożność, by uchylić niebezpieczeństwo krzywoprzysi«:ztwa ( 23;1). Podobnie sprawy dotyczące zar«:czyn nie wykluczajl} ni jednej ni drugiej przy;!ięgi. . Tak zwana przysięga credulitfltis może mieć miejsce, gdy idzie o uznanie małżeństwa za nieważne z powodu zachodzl}cej niemocy płciowej ( 37, VII!.), albo o rozerwanie małżeństwa niespe.łnionego ( 42, I). I) Przysit;ga chrzear.ian ma być składana wobec krucyfiksu i dwóch 'wiec zapa- lonych. Przysit;gaj,!cy trzyma trzy palce prawej ręki wzniesione w górt;, a w końcu dotyka sit; prawI} rękI} Ewangielii (poczl}tek Ewangielii 'w. Jana) i wymawia te słowa: Tak mi Bote dopomól i ta Bwit;ta Ewangielia, Wszyscy obecni winni tymcz81Iem stać. 'J Por. Kutschkera DM kath. Eher-. V.  48. 
t .')') I.... 3. Z{'ZlUlllit. willdków. I. Przymioty świadków. II. Przesluchanie tychże. III. Znaczenie zeznań. !}. 143. Świadkiem w procesie jest trzecia osoba (a więc nie sędzia ani strony), która jakiś fakt sporny stwierdza przed s!}dem na podstawie własnego spostrzeżenia. Aby jednak świadectwo to miało pewne zna- czenie, musi pochodzić od osoby uzdolnionej i wiarogodnej, to jest, takiej, która prawdę zeznać może i chce. Prawo kanoniczne (X Tit. de testi- hus et attestationihus [II. 20J.-eod. Tit. in VI. II.l0.-eod. T?'t. tn CZem. II. 8. - X. Tit. de testihus cogendis vel non [II. 21}), określa warunki, jakie winni posiadać świadkowie omni exceptione majores albo classici, a nuto miast wyklucza od świadczenia pewne osoby, jako nieu- zdolnione albo jako podejrzane. Do pierwszej kategoryi, czyli do nieuzdolnionych, należą.: aj dzieci niedojrzali, to jest, nie maj!}cy 14 lat (Can. I. C. IV. quo 2 et 3) 1); h) pozbawieni rozumu, jakoto: obłą.kani, idioci, pijani; c) ślepi, głusi i niemi, odnolinie do faktów, których spostrzeganie wymaga własnie tego zmysłu, jakiego oni nie maj!}; dJ skazani za krzywoprzysięztwo; e) skazani za zbrodnię pozbawiajl}c!} czci obywatelskiej; f) zost8:il}cy w śledztwie z powodu wspomnianych właśnie wy- stępków (Buh d i e); g) wyklęci (non tole-rati); hl pozbawieni czci (t'nfameB); t) winni przekupstwa. Kobietom nie pozwala prawo kanoniczne występować w roli świad- ków (Ca". 17. C. XXXIII. quo 5 - C. 10. X. De verhorum signij.); atoli co do spraw małżeńskich wyraźny robi wyjl}tek (Cap. 33. X. De tMtihus f!t (lUest. - Cap. 3. X Qui matr. accusarf! pos.); zkl}d autoro- wie wnioskuj!}. Że w innych także sprawuch mogl} kobipty świadczyć 2). I) Dorołli mogił słołyć seznanie o faktach, kłórych mit;d.y rokiem i a 14 byli świadkami, atoli wiarogodność tych .e.nań ułeły od oceny sędziego. I) Sclmlłe [)cr.'ell""K de. Eheproc. II 48, I. 6.. 
623 Prawo kościelne wyklucza również żydów i heretyków od świadczcnia przeciw katolikom (Cap. 1. X. De lwereticis); atoli dziś nie bierze się tego tak ściśle. Bezwzględnie nie mogl} być powoływani na świadków spowiednicy co do okoliczności znanych ze spowiedzi, ani urzędnicy co do powierzonej im tajemnicy urzędowej. Podejrzanymi świadkami sI}: :1) krewni i powinowaci stron; atoli ustawy kanoniczne (Cap. 5. De testibus - i Cap. Videtur nobis 3. Qui matr. occuaare pos.) każl} ich powoływać na świadków, gdy idzie o wykrycie przeszkody z po- winowactwa; 171strukc,!/a zaś austr. stanowi, że krewni małżonków wtedy tylko do świadectwa za lub przeciw małżeństwu nie powinni być przy- puszczeni, jeżeli dla szczególnych powodów można ich uważać za stron- niczych ( 155); ) osoby zostajl}ce względem stron w stosunku przyjaźni lub nie- przyjaźni; jeżeli jednak stos'lllki świadka do małżonków sI} tego ro- dzaju, że można go podejrzywać o równI} prawie stronność dla jednj i drugiej strony: natenczas stosunki te, same przez się wzięte, nie sI} dostateczne, by zeznania, które on na korzyść jednpgu, a zarazem na niekorzyść drugiego małżonka czyni, uważać za podejrzane (Instr. auatr.  1M) 1); ,) zależni od stron, jak n, p. słudzy, tudzież interesowani w tejże sprawie, jak n. p. prokuratorowie i adwokaci stron, albo spodziewajl}cy się a niej pewnych korzyści; a) ci, którzy wiedzieli o zawarciu małieństwa z przeszkodl}, ale ją zataili, nie mogl} później jako świadkowie przeciw temuż małżenstwu wystl}pić, chyba że to uczynili z niewiadomości (Cap. Cum in tua. 6 et ult. Qui matr. accuaare pos8unt); E) ci, którzy dopuścili się zbrodni, według pojęć prawa kanoni- cznego, albo którzy złe i niemoralne życie prowadzI}; ) osoby zupełnie nieznane. Świadków niezdolnych winien sam sędzia oddulić z urzędu (per decretum), podczas gdy okoliczność ta, że liwiadek jakiś jcst podejrzany, ma być przezeń uwzględniona na podstawie podniesionego przez stronę zarzutu. Co do spraw małżeńskich, - InstrukC!Ja auatr. stanowi, że "o przy- puszczeniu lub odrzuceniu świadków, ich wiarogodności tudzież o zarzu- ') W Wdym ruie 8to8unki, uza8adnill,jl}C8 domniemanie 8tronnoici 11& lub pn:e- ciw jednemn s małtonków, czynil! świadka podejrzanym względem tych tyłko zeznań, kibre II! na korzyść lub niekorzyść dotyez,!cego małtonka (Inm-. olUlr.  1ó3t 
l'i2-j. tach przeciw' nim czynionych, rozstrzyga sl}d mał7eński w kazdym I!zczególnym przypadku, wedle powszechnych przepisów ustawy kościel- nej, i wedle szczególnych względów, jakich natura sprawy wymaga" ( 151). Tak strony jak i obrońca mułżeilstwa maj!} prawo czynienia za- rzutów przeciw świadkom do świadectwa za lub przeciw małZeństwu powołanym ( lf>R). Jeżeli małżonek, zl}dajl}cy uznania nieważności, nie czyni żadnego zarzutu przeciw świadkowi, który uważanym być musi za podejrzanego, albo względnie nawet za odrzutnego: natedy świadek ten przypuszczo- nym być moze do Bwiadectwa na korzYBć mał?eństwa. Przeciwnie, oko- licznoBć, iż małżonkowie przeciw świadkowi nic nie zarzucajl}, nie może nigdy służyć za powód, by zeznanie jego przeciw małZeństwu uczy- nione uznano za wiarogodne ( 152). Przy ocenianiu wiarogodności krewnych, równie jak wszystkich osób, których stosunek do małżonków wywołuje podejrzenie o stronni- czość, osobliwie na to uwagę zwrócić należy, czy małżonkowie unie- ważnienia małżeństwa sobie zYCZ!} lub nie ( 156). Świadków, których z prawa nalezy wył!}czyć, kaze Instrukcya austr. przesłuchać w tym razie, jezeli nalezytl} maj!} wiadomość o oko- licznościach na ważność małżeństwa wpływ wywieraj!}cych; "albowiem zeznania ich mog!} uzasadnić domniemania i wskazać drogę do dulszych wyjaśnień" ( 157). Tozsamo w procesie o rozłl}czenie a mensa et thoro, świadkowie zeznajl}cy na niekorzyść małZonka, przeciw którym tenże żadnego zarzutu nie wnosi, nawet wtt'nczas mają. być przypuszczeni, gdyby ich inaczej jako podejrzanych lub nieuzdolnionych (ad hoc) od- rzucić potrzeba (InBtr. aUBtr.  2:!3). n. Świudków przed'ltawiajl} zazwyczaj strony i przedkładajl} za- razem w tak zwanych pozycyadl (positiones), czyli zwięzłych zdaniach, artykuły dowodowe (articuli probatoriales), zaznaczajl}c przytem, który świadek ma być co do tego lub owego artykułu przesłuchany. Sędzia artykuły te, odl1oszl}ce się do pojedynczych taktów lub okoliczności tychże, wraz z dokładnym spisem świadków (directorium te8tium), prze- syła stronic przeciwnej, która może odrzucić wprost dowód ze Bwiadków, albo niektórych z pośród wskazanych wyłl}czyć, albo zaż!}dać zmiany pewnych artykułów i dodać swoje pytania (Cap. 2 De te8tibw in VI). Ostateczne określenie pytRń (interrogatoria) i przyjęcie lub wyłl}czenie świadków zależy od sędziego, który tę sprawę załatwia wyrokiem przedstanowczym (,ent'1itia interlocutoria). \V procesie małżeń"kim o uznanie małżeństwa za niew&żne, .,py- tania, jakie majl} być świadkom zadawane, układa komisarz Bledczy, 
6 - r -:) majc wzgllyl na wynik uprzedniego postępowania, tudzież na pytania jakieby może ze strony małżonków lub obrońcy węzła małżeńskiego były podane, a to w porozumieniu z obrońc małżeństwa. Ten ostatni ma prawo dodać, co za stosowne uzna, albo zażdać, ażeby pytania przedłożone zostały sdowi małżeńskiemu do potwierdzenia" (InstT. austr.  UH). Jeżeli zaś sd małżeński występuje z urzędu przeciw jakiemuś zwizkowi, natenczas sędzia sam, po przesłuchaniu stron, powołuje świadków, którzy mogl} stwierdzić istnienie przeszkody, i w porozumie- niu z obrońc małZeństwa stawia im pytania. Wolno też obrońcy w ka- żdym procesie zacytować takich świadków, jacy mu się wydają. odpo- wiednimi, bez ogll}dania się na strony; jeżeli zaś ci świadkowie przeby- wają. w obcej dyecezyi, może żl}dać, aby biskup tejże według przesła- nych pytań kazał ich przesłuchać (InstT. S. O. C. z 22 Sier. 1840). W procesie o rozłl}czenie a mensa et thoTO układa pytania komi- sarz śledczy, z uwzględnieniem interrogatoryów, jakieby strony podały. (Instr. austr.  225). Świadków przyjętych wzywa sędzia, aby się w oznaczonym ter- minie stawili przed sl}dem. \V szyscy winni przybyć na termin, a jeżeli zeznawać nie chcą., maj!} podać powód, którego doniosłość ocenia sę- dzia; jeżeli stawić się nie mogl}, maj o tern uwiadomić są.d, który albo termin odkłada, albo osobnego komisarza do przesłuchania świadka na miejscu naznacza. Upartych może sędzia kll}tw!}, a jeżeli to sI} du- chowni, tedy suspenzl} zmusić do posłuszeństwa (Tit. de testib. cogendis vel non - X. II, 21). Wolnymi atoli od obowil}zku świadczenia są. najbliżsi krewni i powinowaci przeciw krewnym i powinowatym, małżonkowie przeciw małżonkom, narzeczeni przeciw narzeczonym, opiekunowie prze- ciw swoim pupilom, adwokaci przeciw swoim klientom, wreszcie ci, któ- rzyby musieli zeznawać r1PTopTiam turpitudinem". "Przed złożeniem zeznania winni świadkowie, przeciw których przypuszczalności żadna trudność nie zachodzi, zaprzysią.dz na świętą. Ewangielię, iż w przedmiocie, o który zapytani będl}, zeznajl} zupełną. i nieskazitelnI} prawdę, nic nie dodajl}c lub zmieniajl}c, tak, jak im przed Bogiem i sumieniem jest wiadomo. - Odpowiednie napomnienia względem świętości przysięgi winny takowI} poprzedzić". (Instr. austr.. * 162). '- \V procesie o uznanie małżenstwa za niewaine przysięga jest ko- nieczną. , tak ie tylko zeznanie świadka zaprzysięionego ma moc do- wodu prawnego. (Instr. allJltr.  162). \V innych sprawach małieńskich mogl}. strony uwolnić świadków od obowil}zku składania przysięgi, a w takim razie zeznanie tychże ma tę samI}. moc, jakby było zaprzy- Prawo maUe6.kie katolickie. 40 
(21) slł:zoncm (Cap. 39. X. De testibus). Wolnymi S=} też ci, którzy dają. świadectwo o jakimś fakcie na vodstawie urzędowych spostrzeżeń. Zre- szt!} w:>zyscy muszą. przysięgać, nie wyją.wszy kavłanów i zakonników (Cap. 22. De jurejur. - Cap. 17, 39 i 51. De testibu8). ". procesie małżeńskim należy zawezwać małżonków, by byli obecnymi Vrzy zaprzysiężeniu świadków; atoli nieobecność ich nie prze- i!zkadza odebraniu przysięgi (l71stl" austr.  163 i 226). Akt ten zazna- cza się w protokMe. Przesłuchanie świadków odbywać się winno w nieobecności stron i z każdym z osobna (Cap. 52. De testibus. - Cap. 21. De accus. - lastr. austr.  104 i 226). Zeznanie musi być złożone osobilicie; piśmienne świadectwa nieobecnych nie stunowil} dowodu, lecz tylko domniemanie. ln8tr. auat1'.  11)9). Jeżeli odległość zamieszkania świadków czyni niemozliwem vrze- słuchanie ich w siedzibie są.du małżeńskiego, wówczas zamianowanym być może pełnomocnik w miejscu lub w pobliskości ich zamieszkania, celem odebrania od nich przysięgi i zeznań. W razie gdy świadkowie w innej dyecezyi przebywaj!}, należy wezwać tumtejszy sąd małżeński do współdziałania w dalszych przesłuchaniach. (l71str. austr.  100 i 146). Tożsamo w procesie o separacyę świadkowie, przebywają.cy w po- blizu siedziby są.du małżeńskiego, przesłuchani być maj!} w tymże są.dzie. Sędzia zaduje świudkom pytania, najprzód ogólne (interrogatoria generalia) co do ich nazwisk, stanu, wieku, religii, stosunku do stron, następnie szczegółowe (inter. specialia) co do pojedynczych artykułów dowodowych; świadkowie zaś winni odpowiadać na nie jasno i stanowczo, a przy tern zaznaczać, zkl}d mają. wiadomość o fakcie, jaki poświadczają. (causa scientiae), czy sami to widzieli lub słyszeli, czy od kogo innego dowiedzieli się (Cap. 33. De testibus). Tak pytania jak odpowiedzi, opa- trzone liczb/} porządkowI}, zapisuje notaryusz wiernie do protokółu, po- czem odczytuje całe zeznanie; świadek zaś podpisuje takowe, otrzy- mawszy od sędziego upomnienie, by tego, co zeznał, nie wyjawiał, Wszelkie sprostowania, poprawki i dodatki winny być zaznaczone w pro- tokóle. a zeznania świadków nie mogl} być rozgłaszane przed ukończe- niem przesłuchania. (Instr. auatr.  104 i 226). Po przesłuchaniu wyznacza sędzia termin do publikowania zeznań, albo też takowe na tern samem posiedzeniu w obecności stron odczy- tuje, albo wreszcie kopie tychże stronom przesyła. \V procesie o unie- ważnienie małżeństwa nie nakazuje tego Instrukcya austr., a publikacya zeznań nie stanowi i8totnj części proC'.esu; mimo to nie należy jej po- mUać. Gdy idzie o rozł!}czenie a mensa et thoro, rzeczona Instrukcya wyraźnie vrzepislje, aby protok.>ł przesłuchania świadków był odczy- 
,,')- u/ tany stronom, albo w odpisie udzielony ( 230). Publikacya zeznan ma ten skutek: a) :ie nowi świadkowie nie mogl} być dopuszczeni, wyjl}wszy, gdy idzie o poświadczenie wa:iności mał:ienstwa (Cap. 26. De testihus. i konst. Dei miseratione  11); h) :ie poprzedni świadkowie nie mogl} być na nowo przesłuchani, wyjl}wszy, gdy jakie zaznanie jest ciemne, albo gdy jakiś artykuł dowodowy został pominięty; c) :ie przeciw oso- bom świadków kwalifikowanych nie może być zarzut podniesiony, chyba po poprzedniem zło:ieniu tak zwanej przysięgi calumniae, "quod hoc ex malitia non procedat" (Cap. 31. De testih.). III. O wiarogodności wiadków wyrokuje sędzia; wolno mu te:i robić świadkowi uwagi, je:ieli zeznania tego:i wydają. się podejrzanemi, a nawet oddalić świadka, w razie, gdy podjrzenie jest uzasadnionem (Cap. 3. De causa poss. et propr. - Cap. 7. De testibus). Zeznania zgodne dwóch wiarogodnych i uzdolnionych, czyli jak mówią. autorowie, klasycznych świadków stanowią. zupełny dowód we wszystkich sprawach, a więc i w małżenskich (Cap, 22 i 23. De testib.). Wypowiada to wyraźnie Instrukcya austr.: "Zgodne i wyraźne zeznanie dwóch zaprzysiężonych świadków, przeciw którym żaden prawnie uza- sadniony zarzut nie może być uczyniony, stanowi dowód zupełny, o ile zeznaniom tym nie sprzeciwiają. się inne wiarogodne świadectwa lub okoliczności, dają.ce powód do silnych domniemano Gdy zaś chodzi o sprawdzenie okoliczności, od której ważność maHenstwa zawisła, wówczas nie dosyć jest na tern, iż żaden stosunek albo czyn, podajl}cy w wl}tpliwość prawdziwość zeznan, udowodnionym nie został, lecz po- trzeba dowodu, że świadkowie są. osobami doświadczonej sumienności, że przeto dopuścić niepodobna, izby sumienie swe krzywoprzysięstwem obcią.:iyć chcieli" ( lfj5). Tożsamo w procesie o rozdział od stołu i łoża, przez jednomyślne zeznania dwóch zaprzysięzonych i zupełnie wiarogodnych świadków, czyn, stanowią.cy przedmiot zeznania, zupełnie jest udowodnionym (lnstr. austr.  228). .10 Atoli świadkowie ci muszą. być: a) uzdolnieni i niepodejrzani ; h) zaprzysię:ieni lub uwolnieni od przysięgi; c) de scientia, czyli stwier- dzają.cy to, co widzipli i słyszeli, podczas gdy zeznania tych, którzy do- wiedzieli się o jakimś fakcie od drugich (testes de auditu), jak tych, którzy wypowiadajl} tylko swoją. opinię (ustes de credulitate), albo stwier- dzają. pogłoskę (tesUS dc fama), nie mają. mocy dowodowej, lubo i oni w proceltiie o uniewa:inienie małzenstwa dopuszczeni być mogą. (Cap. 5, 4()* 
fi2R 27, 47. De tesiibus), wreszcie d) zeznania ich winny być zgodne (con- formes a nie singulares) jasne, pewne i uczynione ustnie przed sl}dem 1). Jezeli dwóch takich świadków zgodnie zeznaje (contestes), nie po- trzeba przesłuchiwae innych, acz w procesie o uniewaznienie małżeń- stwa jest to rzeczl} poradnI} 2). :Moze tez sędzia wyjl}tkowo przyznać zupełnI} moc dowodowI). zeznaniu jednego świadka, jezeli takowe złozył biskup lub urz!}dnik co do czynności swej urzędowej (Can. 36'. C. Xl. quo 1. - Cap. 22. De election-ibus. - Cap. 11. De praesumt.). Jeden świadek wystarcza, gdy idzie o poświadczenie, że ktoś jest ochrzczo- nym (Can. 112. D. 4, de consecr.), albo o wstrzymanie ślubu z powodu zachodzl}cej przeszkody (Cap. 5, De testibus). Jezeli dwóch świudków sprzeciwia się sobie (singulares singulari- tate obstativa), niczego nie dowodzI}. Jeżeli zeznania więcej świadków sI} podzielone, przewaZa liczba i powaga świadków. "V razie równości z tej i z drugiej strony wygrywa pozwany, wyjl}wszy, gdy sprawa jest "favorabilis in jure", jak n. p. sprawa małZeńska (Por. Gap. 22 De testibus). +. Sądowe oględziny i z{lanie znawców. S 144. I. Sl}dowe ogl!}dziny, czyli bezpośrednie przeświadczenie się sę- dziego o stanie rzeczy przez obejrzenie spornego przedmiotu jest naj- prostszym środkiem dowodowym; atoli w procesie małżeńskim środek ten rzadko kiedy może miee miejsce. Częstszemi sI} oględziny przez znawców. li. Nieraz koniecznem jest orzeczenie ludzi posiadajl}cych specy- alne wiadomości, czyli 'znawców (artis periti, experti), którymi w proce- sie małżeńskim najczęściej sI} lekarze i akuszerki (Can, 4, 5. C. XXV1I. quo 1. - Cap. 4, 14. De probat. - Cap. 3, 6, 7. De Irigid. et malel.). RóZnil} się oni tern od wszystkich świadków, ze nietylko stwierdzają. I) Jeteli zeznania sprzeciwiaj!} sifJ sobie. silniejszem jest to, które jaki' fakt do- datnio stwierdza, aniteli zeznanie przecz!}ce. Rozstrzyga te! liczba i powaga świadków tCap. 3:2. De 'u,iblU). ) Że jednym ze świadków jest denuncyant w procesie o uniewll!nienie maUeń- stwa, nie wywiera to ładnego skutku (Cap. 6. Qui mai... accruare po.. - Cap. 4, De ,urilltu). 
629 - fakta, ale na mocy własnych spostrzeżeń z faktów wyprowadzajl} wnioski. 'V żródłach prawa kanonicznego zowi się też świadkami, i te same, co świadkowie, posiadać winni przymioty, których ocena pozosta- wionI} jest sędziemu. Strony mogl} powoływać się na sl}d znawców, inaczej biegłymi zwanych; atoli sędzia rozstrzyga, czy to jest koniecznem, i czy orzecze- nie znawców, które winno być dane na piśmie, ma moc dowodowI}. Może on też z urzędu zażl}dać takiego orzeczenia, albo oprócz biegłych. przedstawionych przez strony, powołać innych. Znawcy winni być zaprzysiężeni wtenczas, gdy nie SI} już przy- sięgI} urzędowI} zobowil}zani do sumienności w swych sprawozdaniach. Jeżeli jednak idzie o stan rzeczy, od którego ważność małżeństwa za- wisła, należy ich mimo przysięgi urzędowej ponownie zaprzysil}dz (bIstr. austr.  167 i 227). Co do toku dochodzenia, Inst7ukcya austryacka stanowi, że jeżeli dla uskutecznienia dowodu potrzeba wymaga przybrania znawców, wów- czas sl}d małżeński oznaczy przynajmniej dwóch, i to takich, którzy się odznaczajl} naukI} i rzetelnościl}, a dalekimi SI} od wszelkiej stronni- czości; oni więc obowil}zani sI} przedsiębrać potrzebne dochodzenia, sto- sownie do instrukcyi przez komisarza śledczego ułożonej, na którl} obrońca małżeństwa się zgodził, i nastepnie zdanie swe na piśmie przedłożyć ( 166). Podobnie w procesie o rozdział a mensa et thoro znawców wy- biera komisurz śledczy, a jednozgodne zdanie dwóch doświadczonych, bezstronnych a względnie zaprzysiężonych znawców udowadnia zupełnie fakt, stanowil}cy przedmiot sprawozdania. O zarzutach, przeciw nim pod- niesionych, wyrokuje sl}d małżeński (Instr. austr.  227 i 228). Jakie zadanie majl} biegli w procesie o unieważnicnie małżeństwa z powodu niemocy płciowej, wyłuszczyliśmy w  37, opierajl}c się głó- wnie na Instrukcyi św. Kongregacyi Concilii z 22 Sierp. ] 840. fi. D o k 11 III e Ił t H. I. Określenie znaczenie dokumentów w ogólności. II. Znaczenie tychże w procesie małżeńskim.  t 4fi. I. ''" ainym środkiem dowodow.ym 81} dokumenta (instrwnentn), czyli pisma, majl}ce służyć do przekonania sł:dziego o prawdziwmici jakie- 
630 goś faktu. (Tit. De {ide in8tru1Ilentorum. X. II. 22). Mogl} one być pu- bliczne, jeżeli je wystawiła władza lub osoba, której przysługuje fidea puhlica, w zakresie swego urz-:dowania; ulbo prywatne, jeżeli je wydała osoba nie piastu"jł}ca żadnego urz-:du, albo osoba urz-:dowa ale nie w za- kresie swego urz-:dowania. Krom tego mogł} być dokumenta oryginalne, albo ich odpisy (exemplar, copia), i to uwierzytelnione (copia fidemata, V'idemata), lub nieuwierzytelnione. Jeżeli dokument został przedłożony s-:dziemu i po !4prawdzeniu autentyczności przez tegoż odpisany przez notaryusza, od- pis ten zowie się duplikatem. Dokument publiczny i oryginalny stanowi dowód zupełny co do prawdziwości faktu w nim zawartego 1), jeżeli tylko posiada nast-:pujł}ce cechy: L Winien być autentyczny (verita8 documentt), to jest, pocho- dzie rzeczywiście od tego, kto na dokumencie jako wystawiciel jest podpisany. 2. Musi być wany, czyli odpowiadać co do formy prawnym wymogom ({idea documenti), mianowicie koniecznem jest podanie miejsca i daty wystawienia, tudzież podpis i piecz-:ć. Jeżeli podpis jest nieznany, ma być uwierzytelnionJ przez kuryę biskupią. lub przez inny urzł}d pu- bliczny; nie mogł} być też pomini-:te partykularne przepisy. 3. Ma być nienadwer-:żony i niepodrobiony ; ztą.d nie może być w nim usterków zewn-:trznych, jak n. p. rozdarcia, zamazania, przekre- ślań, skrobali, poprawek i t. p., któreby rodziły podejrzenie, iż został sfałszowany. Jeżeli dokument jest obszerniejszy, winny być arkusze zeszyte, a kolice nici przypiecz-:towane, gdyż arkusz luźny nie mu ża- dnej wagi. 4.. Ma być wystawiony przez władz-: kompetentnI}. n. Treść tegoż winna być jasna i pewna, a przyteffi odnosić się do faktu dowieść si-: majł}cego. To sarno znaczenie, co oryginał, ma także duplikat. Natomiast kopia, aczby uwierzytelniona (videmata.) , nie wyrówna oryginałowi, chJba że jł} uwierzytelniła ta sama władza, od której pochodzi doku- ment oryginalny. Prywatny dokument, n. p. list, pochodzi albo od osoby spór wio- dl}cej, a wtenczas, jeżeli zawiera przyznanie si-:, służy jako środek dowodowy przeciw wystawicielowi , ulbo od trzeciej osoby, a w takim razie moie być tylko uważany za pisemne świadectwo i nie ma mocy dowodowej. "\ Cap. 10. De jide imtrum. \11. 22). 
631 II. W procesie małżeń"kim o unieważnienie, dokumf'nta publiczne mogą posłużyć do udowodnienia przeszkody albo też ważnosci małżeń- I!twa; należ/} zas do nich: wypisy z ksil}g metrykalnych, drzewa gene- alogiczne, sporzl}dzone przez proboszcza i opatrzone pieczęci/!- parafialn/}, świadectwa przezeń wydane, wyroki i protokóły s/}dowe i t. p. Tak n. p. testimonium copulationis udowadnia istnienie przeszkody Ugaminis; lite- rae Jormatae biskupa stwierdzaj/} przeszkodę ordinis. Także i pisma prywatne mogą być przytoczone jako środek do- wodowy, jak n. p. list zawierajl}cy odwołanie pełnomocnictwa; atoli druga strona może zaprzeczyć ich autentyczności i żl}dać udowodnie- nia tejże. 'V procesie o separacyę, dokum('nta, przedłożone w śledztwie wstę- pnem, a nie ulegające żadnemu zarzutowi, maj/} to znaczenie, że s/}d małżeński może bez zarz/}dzenia postępowania udowadniBjl}cego przyst/}- pić do wydania wyroku (Instr. austr.  221). Jeżeli jedna ze stron, lub ktoś trzeci, il}da uznania małżeństwa za niewaine, ma zarazem wymienić dokumenta do wyjaśnienia sprawy posłużyć mogące (pars producens); jeżeli zaś sędzia występuje z urzędu przeciw jakiemus zwil}zkowi, ma się sam o takowe postarać. Nietylko władze obowil}zane SI} do wydawania sporzl}dzonych przez nie aktów, ale i kaida ze stron winna na żl}danie drugiej pokazać potrzebne do- kumenta. W takim razie wnosi strona do sędziego prośbę, czy równo- czesnie ze skargI}, czy przynajmniej przed ukonczeniem postępowania dowodowego. ,Jeżeli druga t;trona nie chce wydać żl}danego dokumentu, moze być w procesie o unieważnienie zmuszon/} do tego przez sędziego; w procesie zaś o separacyę odmowę jej uważa się jako przyznanie prawdziwości tego faktu, który dokumentem miał być stwierdzony. Jeżeli twierdzi, że dokumentu tego nie ma i nie wie, kto go po- siada, musi na to złożyć przysięgę (jusjurandum editionis 1). Dowód z dokumentów przeprowadza się w ten sposób, że t>trona, powołujl}ca się na jakiś dokument, winna w oznaczonym przez sędziego terminie pokazać takowy w oryginale stronie przeciwnej, celem uznania tegoż (recognitio). Jeżeli takowa wyraźnie lub milczl}co uznaje dokument jako autentyczny (recog1litio expreBsfI albo tacita), przypuszcza go tern samem jako środek dowodowy. Jeżeli zaprzecza autentyczności, a jest to dokument publiczny i co do formy niewadliwy, lliltpnczas cię7ar do- wodzenia SpUdR na nil} sum/} 2), a nie na producenta; gdyż z powodu I) Scbulte Dar.rellung de. Eheproc. łI 47, v. A. 2) Nie wolno w takim rAzie utyć przysięgi jako źrbdła dowodowego, inaczej bo- wiem powstałaby knlizya z przysięgI! ollOby urzędowej \ Cap. 2. De l'robał). 
fiH2 urzdowego charakteru i przysigi wystawiciela domniemanie prawne jest za autentyczności tego dokumentu. Natomiast autentyczności doku- mentu prywatnego winna dowodzić, w razie zaprzeczenia, ta strona, która si nan powołuje, czyli producent, i to bdż za pomoc innego dokumentu, bdż przez świadków, bdż przez porównanie pisma (com- pamtio litera rum) i orzeczenie znawców, bdż wreszcie przysięg, przez drug stronę wskazan, iż tego dokumentu ani ona sama ani też trzecia osoba za jej zgodą. nie pisała (juramentum dz'fessioms). Instrukcya dla sl}dów duchownych małżenskich w Austryi stanowi, że jeżeli w procesi(' o rozdział jedna strona powohe się na dokumenta prywatne, drugą zapytać należy, czyli uznaje takowe za prawdziwe ( 218); jak również, że prawdziwość dokumentów, przeciw ważności małżenstwa walczl}cych, nie może być udowodnion zeznaniem małZonków lub takich osób, któ- rych świadectwo, przeciw małżeilstwu złożone, byłoby odrzutnem lub podejrzanem ( W8). H. DOllluił'lłIanit:' tPraesumptio) .J awność (Notorietas). . 146. I. :Kie tyle srodkiem dowodowym, ile ważn dla sdziego wska- zówkI} jest domniemanie (praesumptio) i jawność rzeczy (notorietas). Domniemanie wtenczas ma miejsce. gdy ktoś z jednego lub z kilku taktów, na podstawie ogólnego prawidła, wnioskuje na istnienie innego faktu. :Może to być prawidło rozumowe lub z doświadczenia wzięte, a wtenczas domniemanie zowie się faktycznem lub prostem (praesumptio ńominis vel factt); może też służyć za podstawę zasada prawna, jeżeli sama ustawa postanawia, że ten lub ów fakt, w zwizku z innymi fa- ktami dowiedzionymi, należy uważać za prawdziwy, dopóki przeciwien- stwo nie zostanie udowodnionem ; w takim razie istnije domniemanie prawne (pmesumptio lw"'ts vel legIs). Domniemanie proste może mieć niski lub wysoki stopien prawdopodobieńtwa, ztl}d rozróżniaj!} proesum- ptiones leves vel uiolentae. Domniemania zaś prawnego dwa s rodzaje: jedno dopuszcza dowód przeciwienstwa (pl'ae8Umptio juris), drugie tegoż nic dopuszcza (pral'sU'mptio juris et de lUTe), gdyż ustawR uwaza a priori fakt jakiś za niewz\\> ruszony i dowodem przeciwnym odeprzeć się nie dajcy. Takiem n. p. jest domniemanie, że kto w przeci!}gll 1 () dni po po w)'daniu wyroku nie wnosi apelac-i, poddaje sił; wyrokowi (Cap. 15. 
m33 De test. et de re judo (II, 27) - Gap. 6. de appellat. -in VI. (II, 15): albo że zarczyny stają si małżeństwem, jeżeli po nich nastpuje do- browolne spółkowanie (matrimonium praesumptum według prawa przed- trydenckiego Gap. 30. De apOTli/. et matr. (IV. 1). Domniemanie proste nie ma mocy dowodowej, gdyż nie stwierdza ono faktu, ale czyni takowy prawdopodobnym. Tylko gdy idzic o udo- wodnienie cudzołoztwa, pozwala /nstrukcya austr. oprzeć si na "przy- puszczeniach, posiadajl}cych wielki bardzo stopień prawdopodobieństwa"; atoli okoliczności, na których te przypuszczenia sI} oparte, muszl} być w tym razie wedle przepisów prawnych udowodnione ( 229). Domniemanie prawne (praesumptio juris) zwalnia stron powołu- jącl} się na nie od dowodu co do samej zasady, ale nie co do fakty- cznych jej podstaw; natomiast strona przcciwna, lubo nie może wyst- pować przeciw zasadzie, może jednak obalić faktycznI} pod8taw, w sk.u- tek czego domniemanie upada. Tak n. p. dzieci zrodzone z kobiety zamżnej uchodzi za ślubne, gdyż za niem jest domniemanie prawne, na zasadzie: pater est quem. justae 'Tiuptiae demonstrant; może jednak strona, zaprzeczajl}ca ślubnego pochodzenia, dowieść, że mąż z powodu nieobecnosci lub długotrwałej ciężkiej choroby nie mógł być qjcem tego dziecięcia, a tem I!amem domniemanie obalić. \Vreszcie, za czeru przcmawia domniemanie Juris et de jure, to już jest dowiedzionem , a dowód przeciwny jest niemożebny. Wiele rozpo- rZl}dzeń prawu małżeńskiego opiera się na takiem domniemaniu, jak n. p. że kto przed spełnieniem warunku małżeństwo spełnia, zrzeka si tern samem już warunku (/nstr. austr.  04). II. Jawnem jest to, co jest znane większEJ części miasta, gminy, parafii, kolegium, przynajmniej z dziesiciu członków złożonego, albo co znane jest tylko sdziemu, ale urzdownie. Jawność pierwl!zego ro- dzuju (notorium facti) pochodzi ztąd, ';1' albo każdy dorosły człowif'k jakiB fakt znać powinien (notOTium inter homines), albo że ludzie przy- padkowo jakiś fakt poznali, czy to dlatl'go, że on jest trwały i wido- czny (lIotorium rei aut (acti permanentiII , także evidelltia (aeti), n. p. trzymanie w domu nałożnicy, czy że jako czynnoBć przechodnia do- konał się w ich oczach (notorium faeti transeuntis) , n. p. zabicie czło- wieka na ulicy. JawnoRĆ drugiego rZE:du pochodzi: a) z prawnych przy- puszczeń (notorium furis albo evidentia furis) , - h) z przyznania się sl}dowego stron i z zeznań świadków (notorium proh'l.tionis), - c) z wy- roku sądowego (lIotorium dispoNltio1U8) l). ') Binder Prakt. Handburh da kath. Elier. II. Auli. !o.. 61!:J. 
034 .Czy jakiB fakt jest notorycznie jawnym, ocenia sędzia. Jeżeli fakt jest istotnie notorycznym, n. p. publiczne zawarcie małżeństwa, dowód przeciwny staje się niemoiebnym. Podobnie, co w cigu tego samego procesu zostało przez są.dziego urzędownie sprawdzone lub zarzdzone, może być przytoczonem bez dowodu. YIII. ZUllłkllicie Post':ltowunia dowodowego w'l'oku. wydanie  147. I. Skoro strona skarżą.ca przedłożyła swe dowody, (Jrzychodzi kolej na stronę pozwaną.. Obronę tejże udziela się powodowi, hy tenże w oznaczonym terminie na nią. odpowiedział. Na tę odpowiedż, czyli replikę, daje pozwany odprawę w piśmie zwanem dupliką., za którem wyją.tkowo tylko idzie tryplika albo kwadruplika, Jeżeli sprawa toczy się ustnie, natenczas sędzia ogłasza stronom, albo ich zastępcom, akta (publicatio actorum), i wzywa je, aby co do postępowania dotychczas przeprowadzonego w przecią.gu ośmiu dni, a według potrzeby i w dłuż- szym terminie, wyraziły swe zdanie. Toi samo prawo ma w procesie o uniewaznienie mał?eń",twa obrOllca tegoż. (Instr. austr.  176). Następuje conclusio in calua, czyli zamknięcie postępowania do- wodowego, które ma ten skutek, że odtąd nowych dokumentów i świad- ków produkowuć nie moina; wyją.tek zachodzi jednuk co do spraw małżeńskich (Cap. 26 i 35 Di! testibus. - Instr. austr.  2;H). Sędzia ogłasza stronom, ie dochodzenie zostało ukończone, zbiera wszystkie do tego procesu potrzebne akta i układa ich spis (rotulus) , który takie podpisują. strony lub ich zastępcy. Jeżeli ma rozstrzygać są.d zbiorowy, tedy prezes mianuje referenta (zuzwyczaj sędziego śledczego), który układa z aktów wycil}g, w końcu wyraia swe zdanie co do wyroku i takowe uzasadnia. II. Teraz już może być wydRny wyrok t!tanowczy (selltentia de- fi1litiva) l); atoli w sprawach małżeńskich o unieważnienie ma być pro- I) \Vyrok przedstanowcsy (.ententia interlocutoria) jest ło orzeczenie sł}dziego co do niektórych kwestyj procesowych podrzny&b , albo tymczasowe rozporządze- nie tegol. 
635 jekt tegoż przedłożony pierw biskupowi, wraz z dołczeniel1l powodów (Instr. austr.  178). Biskup może porobić swoje uwagi, które slJ-d wi- nien uwzględnić; u także i w procesie o separacyę może biskup zaż- dać przedłożenia zamierzonej decyzyi (II/str. austr.  2H7). Sl}d rozstrzyga absolutnI} większości'} głosów, pierwszy zaś głosuje referent. Pod względem treBci, wyrok zawiera nazwę s'}du i stron, datę, przedmiot sporn (punctum litis), decyzyę co do sprawy głównj i kwestyj pobocznych, n. p. zwrotu kosztów; w decyzyi zaś stosuje się ściBIe do żdali powoda, ztl}d nie może przyznać więcej, aniżeli on żlJ-- dał, ani z drugiej strony pójść dalej, jak do uwolnienia pozwanego. Jeżeli rzecz jest zupełnie dowiedziona, tedy zapada wyrok po myśli . skarż'}cego, a więc następuje uznanie zaręczyn lub małżeństwa za nie- ważne, albo rozłl}czenie małżonków a mensa et thoro; jeżeli zaś dowód nie jest zupełny, natenczas powinien sędzia uznać małżeństwo za ważne (lnstr. austr.  99), w sprawach dotyczl}cych zaręczyn ma rozstrzygnl}ć na rzecz pozwanego, a w procesie o separacyę może nakazać fU1'amen- tum suppletorium skarżcemu, albo fur. purgatorium pozwanemu. Co do formy i publikacyi, wyrok winien być wygotowany na piśmie (Cap, 42 De testibus), opatrzony pieczęci!}, tudzież podpisem tak sędziów jak sekretarza (Cap. 11 De probat. - Instr. austr.  UH) i ogłoszony stronom lub ich zastępcom przez sędziego «('ap. Etsi 5. De sent. et rlJ fudic. in VI). Atoli Instrukcya austr. każe go przesłać stronom przez wożnego w odpisie, a przytem dołl}czyć itotne powody, na których wyrok się opiera, jeieli wydany został w procesie o unie- ważnienie małżeństwa ( HJ4 i  195). IX, ro(lki prawne I'I'zedw wyrokowi w ",pruwu.,h lIIałżC'ński.,h. I. Apelacya (Apellatio). II. Zaskarżenie nieważności (Querela nullita- tis). III. . Przywrócenie do dawnego stanu (Restitutio in in te grum).  ].1-H. I. Trzy SIJ- Brodki prawne przeciw wyrokowi sl}du, dwa zwyczajne: odwołanie się do slJ-du wyższego i zaskarżenie nieważności, a jeden nadzwyczajny: przywrócenie do dawnego stanu. Jeżeli strona sl}dzi, że wyrok wydany przez sł;:dziego jest niespra- wiedliwy, może odwołać się do sędziego wyiszej instancyi, aby tenże 
63fj sprawę na nowo rozpoznał i krzywdę wyrzl}dzonl} uchylił (X. Tit. De appeUationibu8, reeusationibus et relatjom'bus (II 28), tenze Tit. in VI. (II. 15) - i 1'n Clem. (II. 12). Atoli strona moie to uczynic tylko w tych razach, w których prawo tego dopuszcza, i z zachowaniem przepisanych formalności (fatalia appeUatiom's). W ogóle ustawy kościelne pozwalajl} uiyć tego środka po dwakroć (Cap. 39 i 65 De appellat. - Clem. Cap. 1 De sent. et re jud.) a wy- jl}tkowo w sprawie o unieważnienie małżeństwa po trzykroć (Bene- dykt XI\' ,.,Dei miseratione"). Zabraniajl} zaś apelacyi w następujl}- cych razach: a) przeciw wyrokom, zapadłym nil podstawie przyznania (Can. 25 i 41 C. II. quo 6. - Cap. 61  2 De appel. - Cap. 3. 6 h. T. 1'n VI. - Cap. 10 De probationibus); b) jeżeli papież, ustanawiajl}c delegata, wyraźnie apelucyę wyklu- czył (appellatione remota U ); e) jeżeli strona apelacyi się zrzeka (Cap. 20 De olfido et potest. judo del.); d) jeżeli w trzech instancyach zapadły jednobrzmil}ce wyroki (Cap. 39, 65. De appell. - Clem. Cap. 1. De sent. et re jud.); a co do Sprl\W małżeńskich: . e) niemożebnI} jest apelacya, jeżeli pierwsza i druga, albo pierw- sza i trzecia instancya ogłosiła się za ważnościl} małieństwa (Instr. auser. * lRO- 183); f) jeżeli w procesie o separacyę dwie instancye w.rdały jedno- zgodny w.rrok (Instr. oustr.  239). 9) jeżeli sl}d małżeński, jako sl}d polubown,y, wydał wyrok w spo- rze mał70nków o stosunki majl}tkowe. \V sprawach, tyczl}cych się zaręczyn i rozłl}czenia a mensa et tiloro, tylko stronom lub ich zastępcom wolno wnosić apelac,yę; w pro- cesie o unieważnienie mogl} to ucz,ynić strony lub ich zastępcy, tudzież obrońca małżeństwa, który z urzędu przeciw każdemu wyrokowi, ogła- szajl}cemu małżeństwo za nieważne, winien apelować, dopóki trzy instan- cyc tegoż wyroku nie wydadzl} (JI/Jej miseratione"  11. - Instrukeya austr,  180-1H2). . Co do formalności, strona, chel}ca korzystać z prawa apelacyi, winna takowI} najdulej w dziesięć dni po doręczeniu wyroku zapowie- dzieć u sędziego, który wydał wyrok (judex a quo). Po upływie tego terminu w'rok staje się prawomocnym, a odwołanie się jest już nie- Illożebnem. Jeżdi zapowiedzenie (interpositio appeUationis) nie nastl}piło ustnie przy ogło!'zeniu wyroku, ma być przedłożone osobne pismo, wy- 
6 "- ;)1 jawlaJl}ce zamiar odwołania się, ale bez wyłuszczenia powodów, czyli tak zwany libellus appellatorius albo schedulu appellationis. Sędzia a quo bada jedynie, czy apelacya zapowiedzianI} została w należytym terminie i według przepisanej formy. Jeżeli tak jest rze- czywiście, 'tedy wzywa stronę, by w przecil}gu 30 dni, liczl}c od dorę- czenia tej odezwy, przedłożyła swe zażalenie sędziemu, do którego we- dług prawa odwołać się należy. Pismo to sędziego zowie się Apostoli albo litterae dimissoriales, dimissoriae 1). Sl}d tymczasem, w cil}gu dni trzydziestu od doręczenia wyroku, przesyła akta sprawy sl}dowi wyż- szej instancyi, i uwiadamia o tern stronę przeciwnI}. Gdyby termin trzy- dziestu dni wydał się 8tronie za krótki, może sl}d  który wydał wyrok, przedłużyć takowy na. jej prośbę i dla ważnych bardzo powodów. ,V razie zamianowania pełnomocnika przez Stolicę Ap., majl} mu być akta przesłane, skoro tylko s1J.d urzędowne o tern uwiadomienie otrzyma. (l astr. austr.  102, - Instr, S. Gong. de Prop. Fide z r. 1883 P. I. Art. VI  27). Strona, wnoszl}c do sl}du wyższego prośbę wraz z oryginałem lub odpisem wyroku i pismem zwanem Apostoli (introductio), albo ma prosić O wyznaczenie terminu do usprawiedliwienia swych zażaleń (libellus jll$tificationis, lib. gravaminum), albo dołl}cza takowe zaraz do prośby. Apelujl}cy ma w nich dowodnie wykazać, dlaczego czuje się pokrzy- wdzonym, powołujl}c się jedynie na fakta i środki dowodow,e, przedło- żone są.dowi pierwszej instancyi. Nowe fakta lub dowody (nova) mogą. być tylko wtenczas dodane, gdy albo takowe stoją. w zwil}zku z pierw wyłuszczonemi, albo gdy pewne środki lub fakta dopiero póżniej po- wstały, albo dopiero po wydaniu wyroku przez stronę zostały odkryte. (Cap. 10. De fide instrum. - Gap. 17. De testibus. - Gup. 4. De ex- ceptionibus). \V procesie o uznanie małżeństwa za nieważne tak strony jak obrońca mają. prawo przedkładania wyższej instancyi nowych dowodów. Sędzia apelacyjny (judea: ad quem) winien zbadać akta i wezwać stronę przeciwną. do wniesienia obrony, jeżeli zaraz z poczl}tku skargi z powodów formalnych nie odrzucił; poczem albo wyrok pierwszej instancyi zatwierdza, ulbo go zmienia, alho jako nieważny kasuje i roz- prawę na nowo przeprowadzić poleca, ulbo od niższej instuncyi potrze- bnych uzupełnień wymaga. W sprawach małżenskich, jeśli idzie o unieważnienie małżeństwa., "winien sędzia rozstrzygajl}cy w instancyi wyższej, nietylko rozprawy ') InBtrukcya dla B,!dbw duch. malt. w AUBtryi .krbciła nieco POBtt;powanie. jakie prawo powBzechne przepiBuje. 
liHK niższych in,;tancyj ściśle wybadać, ale też wszystko przedsięwzil}8ć, co- kolwiek do uzupełnienia braków, Iło uchylenia wątpliwości i do spro- stowania pomyłek za potrzebne uzna. -- \V tym celu może małżonków przesłuchuć, względem dokumentów, na dowód przywiedzionych, przed- sięwzil}Ść dochodzenia, i wszystkich 8wiadków powołać, od których się nowych wyjaśnicń spodziewa. - Jednakowoż dochodzenie przez znawców wtenczas tylko ma być powtórzone, gdy na podstawie poszlak, silne domniemanie uzasadniajl}cych, jest rzecz prawdopodobn, że pomyłka albo stronniczość miała miejsce" (Instr. austr.  1 R5). Co do dalszej apelacyi, Instrukcya austr. opicrajl}c się na  11. konstytucyi Benedykta XIV TlDei miseratione" (z H List, 1741), sta- nowi, iak nustępuje: "Odwołanie się jest przypuszczalnem, dokl}d wa- żność małżeństwa przez dwa, nieważność zaś przez trzy wyroki r6wno- brzmice, orzeczonI} nie została, Jeżeli dwa wyroki na korzyść a dwa na niekorzY8ć małZeństwa wypadły, wówczas małZeństwo należy uwa- żać za ważne ( 179). Jeżeli pierwszu instancya za ważności małżeństwa orzeka, wów- czas działajl}cy przeciw ważności małżeństwa odwołać się może do drugiej instancyi. Gdyby ważność w drugiej instancyi zatwierdzonl} zo- stała, nutedy dalsze odwoływanie się nie ma już miejsca. Jeżeli mał- żeństwo w drugiej instancyi za nieważne uznanem zostało, obrońca małżeństwa z urzędu odwołać się ma do trzecij instancyi. Jeżeli trze- cia instancya orzeka ważność małżeństwa, dalsze odwołanie się nie ma miejsca; jeżeli ZaB przeciw ważn08ci rozstrzyga, w6wczas obrońca mał- żeństwa upraszać winien o ust.anowienie czwartej instancyi, a w miarł.: tego, jaki ona wyrok wyda, małżeństwo uważanem będzie za ważne lub nieważne ( 1 HO). Jl'żeli pierwsza instancya uzna małżeństwo za nieważne, wtenczas obrońca małżeństwa winien rekurs z urzędu założyć. Jeżeli wyrok dru- giej instancyi także nieważność orzcka, wówczas wytoczyć winien sprawę przed trzecią. instancyę, jeżeli zachodzl}ce dowody nieważności nie usu- wajl} jeszcze wszelkiej wtpliwości. A gdy i trzecia instancya orzecze przeciw ważności, dalsze odwołanie się nie jest dozwolone; jeżeli zaś orzeknie ważność, na tedy powodowi wolno będzie upruszać o ustano- wienie czwartej instancyi, której wJrok za ostateczny ma być uważanJ ( UH). Jeżeli w pierwszej i trzeciej instancyi wyrok wypadł na nieko- rzyść, w drugiej zaś na korzyść małżeństwa: natedy obrońca małżeń- stwa upraszać ma o czwarb} instancyę ( ] H2). Apelacya, którl} zakłada obrońca małżeństwa, wypaa już z na- tnry swej zarazcm i na korzyść strony ntrzymujl}cej ważność małżeń- 
tiHg :;twa. Pomimo to wolno jej bez względu na obrońcę małżeIistwa powo- ływać się z osobna; wszelako roztropnie post'}pi, gdy się w tej sprawie z obrońc porozumie ( ] 83). Dla apelacyj, które obrońca mał2eństwa z urzędu swego założyć jPst obowizanym, nie ma terminu przepadłego. Gdyby on w czasie przepisanym nie zgłosił apelacyi, wówczas s'}d, od którego orzeczenia się odwołać powinipn, poleci TllU, ażeby dopełnił swego obowi1}zku, albo stósownie do włuściwości przypadku doniesie o tern biskupowi z wnio- skiem, iżby obrona małżeilstwa powierzón'} została innenm zupełnie uzdolnionemu mężowi" ( 184). W procesie o rozdział co do stołu i łoża, może mal:tonek, jeżeli się sł}dzi pokrzywdzonym, odwołać się od rozstrzygnienia s/}dll małżeń- skiego do drugiej instancyi. Formalności, powyż wyłuszczone, mianowi- cie co do terminów (dies fatalt'./J), winny i tu być zachowane. Od dwóch równobrzmi'}cych wyroków nie ma już dalszego odwo- łania się ([mtr. austr.  239). II. Jeżeli wyrok z powodu pogwałcenia zasadniczych prawideł procesowych lub pominięcia istotnych formalności jest nieważny, czy .że go wydał sędzia niewłaściwy, niezdolny lub przekupiony (Cap. 4. De judic. - Cap. 29. Dl' otlic. et pot. judo del. - (jap. 13 De rescr. - Cap. 24 De sent. et re jud.), - czy że wyrok opiera się na fałszywych środkach dowodowych (Cap. 22 De sent. et re judo - Cap. 9 De testi- bUB. - Cap. fi De except.), - czy że sprzeciwia się wręcz ustawie n. p. zezwala na zawarcie prawem wzbronionego małżeństwa (Cap. 1. 7. 10. 13 De sent. et re judo - Cap. 5. fi De trigid.) - czy że nie ma należytej formy, lub koliduje z innym prawomocnym wyrokiem, - czy że przy rozprawie brakło istotnych części (Cap, 2 Ut lite non con- test. - Cap. 19 De sent. et re judo . - Cap. 1. 2. De verb. signif.) - CZJ że takowa odbywała się w niedzif\lę lub święto: natenczus wolno stronił' wnieść zaskarżenie nieważności (qlUJrela nullitati8), czyli ż'}dać uniewainienia wyroku i ponownego os/}dzenia sprawy. Co do toku postępowania, może strona wnieść tę skargę w ter- minie lO-dniowym, i połł}czyć j/} z apelucy'}, a w takim razie ma skarga, podobnie jak apelacya, skutek in dMJoluei"o et BUspensivo, to jest, sędzia wyższy rozpatruje, czy wyrok jest ważny lub nieważny, 8kuteczność zuś wyroku pozostaje tymczasem w zawieszeniu. ,Jeżeli sę- dzia orzeka, że wyrok jest niewużny, sprawa wraca do sędziego pierw- szej instancyi, respective do właściwego sędziego. Jeżeli oświadcza się za ważności'}, natenczas ma powtórnie orzec, czy wyrok jest sprawie- dliwy. Sędzia m07e również z urzędu i bez ż/}dania strony wyrok jako 
. tiłU przeciwny wymogom prawa, a tern samem nieważny odrzucić (Cap. 18. ne sent. et re iud.). Może też strona wnieść zaskarżenie nieważności po upływie ter- minu apelacyjnego 1); prawo zaś do skargi traci dopiero wskutek prze- dawnienia 2). Skoro na podstawie przedłożonych aktów wyrok uznany został za nieważny, winien ten sam sędzia, który go wydał, respective sędzia włuściwy, przeprowadzić sprawę na nowo. Co do spraw małżeń"kich, lnstrllkcya austr. wypowiada, że wy- rok jest nieważnym, jeżeli wydanym został przez sędziego niewaści- wego, albo jeżeli istotna część są.dowego postępowania zupełnie opu- 8zczonl}, lub bez przybrania obrońcy małżeństwa przeprowadzoną. zo- stała. Wszelako nie można żą.dać unieważnienia wyroku, wydanego przez sędziego wyższego, z tego powodu, iż tenże nie uznał potrzeby dalszego dochodzenia, lecz tylko na podstawie przedłożonych mu aktów wyro- kował ( 187). Skarga o nieważność wytoczonI} być winna przed sędzią. w naj- bliższym stopniu wyższym, w czasie do odwołania si przeznaczonym ( 18H). Ponieważ małżonkowie zarzut niewłaściwości wnieść winni w cil}gu dni dziesięciu po doręczeniu pozwu ( 104), przeto nie majl} oni prawa. występować przeciw ważności wydanego wyroku na tej podstawie, że go wydał sędzia niewłaściwy ; atoli sędzia wyższy może z urzędu uznać wyrok za nieważny z przyczyny niewłaściwości ( 189). Od wyroku, na zaskarżenie nieważności wydanego, nie ma już dal"zego odwołania ( 1!:J0). Sprawa, za nieważnI} uznana, powtórzoną. być winna w formie należytej przed tym samym sędzią., lub gdyby postt:powanie wskutek niewłasciwosci było nieważnem , przed sędzią. za właściwego uznanym. ( 191). 'V procesie o separacyę wyrok, orzekają.cy rozdział co do stołu i łoża, jest nieważnym, gdy został wydanym przez sędziego niewłaści- wego, albo gdy istotna część rozprawy są.dowej zostuła pominiętł}. K we. "tya nieważności ma być sl}dzoną. wedle przepisów w  tH7 i tHR usta- nowionych. (Illstr. austr. * 240). ł-lie może atoli unieważnienie wyroku nastł}pić na tej podstawie, że po wyjaśnieniu należy tern rzeczy w śledztwie w:!tępnem, postępowa- I) Leca w takim ruie skuteczność ....yroku nie mou by6 wstnsym&nlł. I) W sprawach o uniewdnienie małteń'ltwa prawo ....noszenia skArgi nie ułegA przedawnieniu. 
fiH nie udowadniajl}ce (processus probatorius) zostało pominięte (lnstr. austr.  221), albo że w razie przyznania się pozwanego zarządził sąd postę- powanie nadzwyczajne (bistr. austr.  243). III. W wyj/}tkowych razach pozwala prawo użyć środka nadzwy- czajnego do obalenia ważnego i już prawomocnego wyroku, poczem sprawa ponownie musi być sądzon/}o Środkiem tym jest przywrócenie do dawnego' stanu (restitutio in integrum), które wedle ustaw kanoni- cznych wtenczas jest możebnem, gdy wyrok wydany został w sprawie mał\'jletnich (Cap. 8 De in integrum restitutione), nieobecnych, kościołów i zakładów dobroczynnych (Gap. 1. 2. 3. 7. h. T.), tudzież gdy adwo- kat dopuścił się oszustwa, albo gdy strona nowymi środkami dowodo- wymi zdoła wykazać fałszywość przysięgi, świadectw lub dokumentów, na których wyrok się oparł (Cap. 9 De testibus. - Cap. 3. 6. De ea;- ceptionibus). \V procesie małżeńskim wyrok zu ważnością lub nieważności:: małżeństwa nie nabywa nigdy zupełnej mocy prawa, choćby nawet, po rozwiązaniu pierwszego małżeństwa za wyrokiem sądowym, drugie zosało zawarte; lecz może być obalony, "cum constat de error" 1). \V ypowiada to, w ślad za Cap, 7. 10. 11 De sent. et re judo i Gap. Fraternit. De frigidis et malej. konstytucya Benedykta XIV "Dei mi- stratione" w  11: "firmo remanente jure Bell privilegio causarum ma- trimonialium, quae ob cujuscumque temporis lapsum nunquam transeunt -in rem judicatam, sed si nova res, quat non deducta vel ignorata fue- rit, dl'tegatur, resumi possunt, et rursus in judiciale.m controversiam revocari" . Aby jednak nie mnożyć procesów, postanowiła Instrukcya austr., że postępowunie sl}dowe tylko wtenczas na nowo rozpoczęte i w formie przepio;anej prowadzone być musi, gdy dowiedzionem zostało, że wyrok opierał się na błędnem domniemaniu ( 196), albo gdy wyrok pierwszej instancyi uznany został za nieważny ( 197). 'V procesie, dotycz/}cym zaręczyn, wyrok staje się prawomocnym, jeżeli przeciw niemu nie została wniesiona apelacya. Toż samo w sprawie o separacyę, ale jak mówi Sanchez (lib. 10. disp. 9), "in favorem innocentis et łn odium rei"; gdyby się zatem po- kazało, że n. p. rozdział co do stołu i łoża został zadckretowany na podstawie cudzołoztwa niesłusznie jednej stronie przypisywanego, albo że obie strony sI} winne tegoż występku: wyrok ma być obalony, a po- życie małżonków przywrócone. ł) Cap. Lator. 'l. De .entenłia et re jud.icala. Prawo m.lUoIali:le bt. 41 
IH2 Ka zakończenie dołczamy krótki przebieg vrocesu o rozdział co do stołu i łoża i o unieważnienie małżeń:stwa; o postępowaniu zus sdowt'l1l w sprawach dotjczl}cych zan;czyn mówiliśmy w * 21 i 22. x. Krótki IlI'Zt'II i('g' III'O('es11 o l'ozdzi:łl co do tol11 i łoża. * 149. Proces rozpoczyna się zawsze od skargi, któr wnOSlC mogl} tylko małżonkowie 1). Sl}d z urzt;du nigdy tu nie występuje, ani też na pod- stawie dobrowolnej ugody małżonków w celu zniesienia małżeńskiego pożycia (Instr. austr.  241). Małżonek, l'ragnl}cy rozłl}czenia, ma się udać najprzód do swego proboszcza, którego zudaniem jest wzywać strony do zgody. i to po trzykroć, z przerwl} ośmiodniową., jak to w  1;J1, II wyłożyliśmy. W razie gdy próba pjednania okazała sit; bezskutecznI}, a po- wód obstuje przy Bwojem 7l}daniu, może on wnieść skargę albo do sa- mego s/}du małżeńskiego, albo do komisarza śledczego tego okręgu, który zamieszkuje (Por.  1;J4, IV). W skardze podanej na piśmie, albo do protokółu ustnie podyktowanej, ma wyrazić: a) powód, dla któ- rego się sl}dzi być upoważnionym do zniesienia mał2eńskiego pożycia, b) dowody, c) przecil}g dotychczasowego trwania ma1żeństwa, d) liczbę i wiek dzieci, jeżeli takowe SI}. (Instr. austr.  216). Sl}d małżeński, odebrawszy skargę, czy wprost czy od komisarza, zarzl}dza dochodzenie sprawy, jeżeli powody nie sI} widocznie niedosta- teczne, i mianuje komisarzem śledczym jednego z radców, jeżeli roz- prawa toczy się w siedzibie sl}du maHeńskiego, albo daje mandat spe- cyalny innemn kapłanowi, który w tym razie subdelegować nie może. Proces ma się odbywać sumarycznie, a tylko koniecznie potrzebne formalności winny być zachowane. Poprzedza śledztwo wstępne (pro- C68SUS !'lIquis.;torius), majl}ce za cel załatwienie sprawy bez właściwego postępowania udowadniujl}cego 1). :Małżonkowie, otrzymawszy pozew, winni stawić się osobiście, aby ich komisarz z osobna wysłuchał, a po- tem do ócz jedno drugiemu stawił (konfrontllcya). Wolno im mieć I) Prawo aaskarieoia traci maUonek, który Bię tego! wyratnie lub miłczl}co aneka. Z drugiej strony prawo to nie ulega przedawnieniu (Can. Admmlere C. XXXII[, !{II. :l). 
643 z sobl} rzeczników, ale tylko ich własne zeznania wpisywane hywajl} do protokółu. Każdemu z nich należy przedłożyć twierdzenia drugiej strony i żl}dać stanowczej odpowiedzi, a przy tern wzywać obie strony do zgody. Gdy jedna strona odwołuje się na dokumenta vrywatne, drugI} zapytać potrzeba, czyli uznaje takowe ze prawdziwe. Jeżeli świad.:- kowie, przez małżonków wymienieni, mogl} być zawezwani, należy ich przesłuchać, a jeżeli tego wymaga potrzeba, Btawić ich do ócz tak'mię- dzy Bobl}, jakoteż i małżonkom (Instr. austr.  218). . Mogl} też być przesłuchani świadkowie niepowołani przez strony, a nawet tacy, których zeznania nie stanowiłyby żadnego dowodu Sl}- dowego, li dla wyjaśnienia sprawy i bez poprzedni«:d przysięgi (lnstr.  219 i 220). Na tern kończy się śledztwo wstępne, poczem protokół, w przed- miocie tegoi spisany, ma być przedłożony sl}dowi małżeńskiemu, który może przystl}pić zaraz do wydania wyroku, jeżeli co do okoliczności, do których się powód odnosi, przez zeznania oskar:konego lub doku- menta, nie ulegajl}ce żadnemu zarzutowi, wszelka wl}tpliwość usuniętl} została. \V razie przeciwnym ma sl}d zarzl}dzić postępowanie udowadnia- jl}ce (Instr. austr.  221). Przedewszystkiem ma być oBkurżonemu na żl}danie jego udzieiony odpis prośby, przez powoda na piśmie wniesionej, lub protokółu, spisa- nego w przedmiocie skargi ustnie wniesionej, z wyznaczeniem mu oraz terminu, w cil}gu którego odpowiedź albo na piRmie podać,. albo ustnie do protokółu wnieść powinien (lnstr. austr.  222). Następnie, po określeniu artykułów dowodowych, m8:jl} strony przedłożyć środki dowodowe; jakie to zaś sI} te środki, wykazaliśmy w  138-143. Mówi o nich Instr. austr. w  223-233. Teraz wzywa sędzia małżonków, by się oświadczyli względem zeznań świadków lub opinij znawców (Instr.  231). Jeżeli małżonek pozwany mimo wezwania nie chce się stawić, należy w«:'dług Instrukcyi wyznaczyć mu nowy termin, a po upływie tegoż upraszać sl}d świecki, by go do stawienia się znuglił (145). Dziś atoli sl}d świecki w Austryi odmówiłby wszelkiej w tym względzie pomocy. Jeżeli skarga wytoczonI} została z powodu złośliwego opuszczenia (malitio8a detłertio), trzeba zaraz w pierwBzym pozwie wezwać stronę nieobecnI} do powrotu i ustanowić do tego stosowny termin. "Jeżeli powód utrzymuje, iż nie może dłużej pozostawać w poży- ciu małżeńskiem bez narażenia na wielkie niebezpieczeństwo zbawienia duszy, życia lub zdrowia, a zarażem oskadony miałby w wypadku prawnie orzeczonego rozdziału obowil}zek starania się o przyzwoite utrzy- manie współmałżonka: wówczas sl}d małżeński rozważyć winien, czy 41. 
64ł zachodzI} dostateczne powody do tymczasowego w tej mIerze zarzadze- nia" (Instr. austr.  26). \V razie, gdy takie powody SI}, nakazuje Instr. austr. ( 2iJ6) wezwać sąd świecki, by stronie skaril}cej na koszt oskarżonego wyzna- czył oddzielne mieszkanie i przyzwoite utrzymanie; dziś jednak sl}d świecki nie uczyniłby tego li na żl}danie sl}du małżeńskiego, ale tylko na podstawie własnego orzeczenia. Jeżeli żona odbiegła od męża, zarzucajl}c mu cudzołoztwo, a ml}ż żąda od sl}du zmuszenia jej do powrotu: sl}d tylko w takim ruzie nie ma się przychylić do jego prośby, gdy cudzołoztwo jest jawne (Cap, Significasti. 4. i Cap. Ex litteris 5. De divort. - Cap. I1Itelleximus. 6 De adult.). \V przeciwnym razic, a także i wtenczas, gdy i żona dopuściła się cudzołoztwa, musi ona wrócić do męża. Na żl}danie biskupa ma mu być przedłożony wyrok, który jeżeli orzeka rozłl}czenie, winien zarazem wyrażać, czy powód rozdziału, o ile polega na przewinieniu, zachodzi ze strony jednego lub obu małzonków, i czy ml}ż lub żona z powodu dowiedzionych błędów moralnych może wykonywać służl}ce każdej stronie prawo wychowania dzieci (Instr. allstr.  237 i 2iJ8). . Względem wszystkich żl}dań i sporów mąjl}tkowych, jakie z wy- roku wynikajl}, należy odesłać strony do sl}du świeckiego, chyba że takowe zgadzajl} się na orzeczenie sl}du małżeńskiego jako sl}du polu- bownego (bistr. austr.  244). Apelacya do drugiej instancyi jest dozwolonI}, atoli od dwóch równobrzmil}cych wyroków nie ma już dalszego odwołania się (Instr. aust'r.  2R9). 'Według ustuwy o małżeństwach katolików w cesarstwie austryackiem z 8 Pażdz. 1856  62, sl}d duchowny był obowil}zany o każdym wyroku rozłl}czenia uwiadomić odnośny sl}d świecki małZon- ków: atoli ustawa ta została zniesionl} 25go Mąja 18HH, a dziś sl}dy cywilne zarzl}dzaj osobn rozprawę w tychZe sprawach i wydajl} własne wyroki. Czuwać więc nad tern należy, uby katoliccy małżonkowie uda- wali się pierw do sl}du duchownego, a w razie kolizyi wyroków trzy- mali się wyroku kościelnego. Takie jest postępowanie zwyczajne; wyjątkowo zaś według In- strukcyi austr., postępowanie nadzwyczajne moze mieć miejsce. Miano- wicie, jeżeli oskarżony istoty czynu nie zaprzecza, a dla oszczędzenia sławy interesowanych lub dla innych ważnych powodów potrzebnem się być wydaje, aieby rozprawa odbywała się ile możności potajemnie: naówczas strony bezpośrednio do prezesa sl}du małżeńskiego udać się mogl}. Tenże przekonawszy się o tern, że zachodzi prawny powód do rozdziału, powinien albo proboszczowi albo wedle okoliczno8ci także 
645 innemu kapłanowi polecić potrzebne napomnienia, a następnie gdy te bezskutecznemi się okaiI}, z przybraniem dwóch radców sl}du małień- skiego rozenie zawyrokować. .W przypadkach tego rodzaju, na ią- danie obu stron, opuszczone być może wymienienie przyczyny w wy- roku. Atoli żl}danie takowe zapisanem być ma w protokóle rozprawy ( 243). Skutek wyroku orzekającego rozłączenie a mensa et ihoro jest ten, że strony nie sI} obowil}zane ad debitum eonjugale i ll1ogl} mieszkać osobno; atoli małżonkami pozostajl} na zawsze i winni sobie dochować wiernoBci. Jeżeli rozłl}czenie jest dożywotne, może strona niewinna bez zezwolenia winnej wstl}pić do klasztoru lub przyjąć Bięcenia. Ponieważ każdy rozdział jest czemB złem, majl}cem tylko zapobiedz gorszemu złemu: przeto zadaniem proboszcza jest skłaniać rozłl}czonych małżonków do zgody i przywrócenia pożycia. Małżonkowie mogl} to uczynić każdego czasu bez wdania się sądu małżeńskiego, a znakiem pojednania się jest eopula 8eienter et l£here hah£ta. Krom tego niewinny małżonek ma zawsze prawo żl}dać od win- nego restytucyi pożycia małżeńskiego, winny zaB tylko wtenczas, gdy w sądzie udowodni, że druga strona, od której z powodu cudzołoztwa został odłączony, dopuBciła się tego samego występku (eompensatio de- Zieti), albo że powód, dla którego wyrok został wydany, przestał istnieć (Por.  129). XI. Krótki IH'zt'hit'g l)l'ocesn o uznanie nmłżel'lstwa za nieważne. I. Prawo zaprzeczenia czyli występowania przeciw ważności mat- żenstwa. II. Postc;powanie sądowe.  150. I, Jeżeli małeństwo zostało zawarte z przeszkodą rozrJwającl}, natenczas koniecznI;!- jest albo konwalidacya tegot, ulbo deelaratio ?lulli. tatis, czyli uznunie go za nieważne ; czy zaś i kiedy można zostawić małżonków in hona fid, wyłuszczyliśmy w  117. Sami małżonkowie nie mogl} rozerwać swego zwil}zku, majl}cego przynajmniej pozory ważnego in fora Ecduiae małżeństwa, aczby o jego nieważnoBci hyli przekonani; lecz winni tylko, w razie świadomoBci 
64-6 przeszkody, wstrzymać się a debito. Jeżeli rozeszli sił: samowolnie, może ich sędzia zmusić cenzurami, by mieszkali pod jednym dachem, wstrzy- mujl}c się jednak a copula. Gdyby zachodziło uzasadnione podejrzenie, że się nie wstrzymajl}, ulbo gdyby przeszkoda była publicznie znanI}: ma biskup zarzl}dzić tymczasowe rozłl}czenie a mensa et tllOTO, albo środek ten, zarzl}dzony przez proboszcza, zatwierdzić. Tylko wtenczas nie jest potrzebnym wyrok sądu duchownego, gdy ktos tam, gdzie dekret trydencki obowizuje, zawarł zwizek małżeń- ski potajemnie (clandestine) lub tylko cywilnie, albo gdy ktoś poślubił cudzl} żonę, Tespective cudzego męża, a fakt jest notorycznym. Przy- najmniej w pierwszym razie może sędzia wydać wyrok po sprawdzeniu taktu, a bez dalszego dochodzenia, jak to orzekła S. C. C. t"n una Tre- ViTeTłsi 29 Stycznia 1.353; w drugim zaś rozłączenie stron ma nastl}pić natychmiast i to pod karami. Prawo zaprzeczenia czyli występowania przeciw małżeństwu (ius impu9nand) majl} tylko i wyłl}cznie małżonkowie w następujl}cych wy- padkach: a) z przyczyny pomyłki i niesprawiedliwego przymusu, i to jedynie mał:r.onek w błędzie zostajcy lub nieprawemu przymusowi ule- gający, jeżeli tego prawa nie utracił przez to, iż powziwszy wiudomość o pomyłce lub pomimo ustania bojaźni, dobrowolnie i z wiedz pełnił powinność małżeńską, lub w małżeńskiem pożyciu dobrowolnie przez sześć miesięcy pozostał. (Por. {} 71. II. Instr. austr. {} 116); b) z przyczyny niedopełnienia warunku, i to ten małżonek, który ani fałszywie stwierdzał istnienie, ani rozmyślnie przemilczał nieistnie- nie tego, co jako warunek było zastrzeżone, ani z własnej winy do- pełnieniu warunku nie przeszkodził, ani wreszcie warunku się nie zrzekł. (Por. {} 72. III. lustr.  t 17) ; c) z przyczyny niemocy, jeżeli takowa jest niejawn. (Por.  36. I. - I'lstr. {} ItR); d) z przyczyny nieletności, i to ten małżonek, który w chwili za- warcia małżeństwa był nieletnim (Instr. {} t 19). Co do innych przeszkód, prawo zaprzeczenia przysługuje najprzód małżonkom, z tern atoli zastrzeż(>niem, że Ot) w razie zuchodzl}cej prze- szkody uprowadzenia, uwodziciel (TOpt01') nie może występować przeciw małżeństwu, a porwana winna to uczynić zaraz po odzyskaniu zupeł- nej wolności (/natr.  IO); ) że w razie usunięcia przeszkody istnie- jcego węzła małieńskiego przez zmiunę stanu rzeczy, małżonek, który o przeszkodzie wiedział, niema prawa zaprzeczania małżeństwa, jeieli takowa przeszkoda współmałżonkowi jego nie była wcale wiadom (InstT. !} 121).  
6i? Powtóre, co do przeszkód wyż wymienionych, prawo zaprzeczenia maj także wszyscy członkowie Kościoła katolickiego, z wyjtkiem po- dejrzanych o zamiary samolubne (Gap, 5. Qui matrim. accusare possunt), albo tych, którzy zataili przeszkodę bez uzasadnionego powodu, pomimo, że nastpić majce zawarcie ślubów maHenMkich wiadomem było, i że zapowiedzi w należyty sposób zostały ogłoszone (Gap. 6. tJod. tito - lnstr. austr.  II fi). \Vreszcie co do tychże przeszkód obowiązanym jest sd małżenski dochodzić z urzędu, skoro się okaże dostateczna tego przyczyna, bl}dźto z powodu jawności wypadku, bądźto z powodu doniesień lub jakiegokol- wiek innego powodu (Instr.  122). Prawo wnoszenia skargi nie ulega przedawnieniu (Cap. 7. De sent. iJt re judic,); jeżeli zaś małżonkowie pomarli, nie można zaprzeczać ślubnego pochodzenia ich dzieci po upływie 30 lub 40 lat. Skarga osta- tniego rodzaju jest wcale niemożebnI} , w razie gdy małżeństwo zostało publicznie zawarte i za życia małżonków nikt przeciw niemu nie wy- stl}pił (Gap. 11. Qui lilii sint legitimt). II. 'V ystępujl}cy przeciw ważności małżeństwa może skargę, wzglę- dnie prosbę swojl} o unieważnienie, albo podać na piśmie, albo ustnie wnieść do protokółu. Okoliczności, na których strona opiera twierdze- nie nieważności, powinny być wyraźnie i dokładnie podane, oraz dowody, jakie strona posiada, wyszczególnione. (lnstr.  126). Kto małżeństwo piśmiennie zaprzecza, winien stawić się osobiście przed sl}dern małżenskim, lub umocowanym tegoż sądu, celem dania stosownych wyjaśnien, inaczej bowiem wytoczona przez niego skarga li tylko jako doniesienie będzie uważana i traktowana 1). Doniesienia ustne muszl} być do protokółu wcią.gnięte; gdyby na piśmie były wniesione, należy zarządzić ustne przesłuchanie podajl}cego; jeżeli zaś sI} bezimienne, nie mogl} spowodować dochodzenia (l1UJtr.  12R i 130), W razie rozszerzenia się pogłoski, i to zasługujl}cej na uwagę, o istnieniu przeszkody, winien sąd małżpński zbadać jej podstawę (lnstr.  13 L). Toż samo, gdy z doniesienia wyraźnie się pokazuje, że małżeń- stwo jest niewużnem dla przeszkody, z powodu której prawo zaprJ.:e- czenia tylko małżonkom przysłuża: działać należy, użeby ulbo konwa- lidacya przyszła do skutku, albo też małżonek, majl}cy prawo działania przeciw ważności małżeństwa, z takowem przed sądem wysąpił. (Instr.  1:$2). ') OpierlL się to DIL Cap. A nobi8. 2. Qui matrim. accu,are pOliU m, 
648 Jeżeli przeszkoda jest tego rodzaju, iż w każdym razie przez ze- zwolenie skarżl}cego małżonka może być uchylonI} , wówczas należy upoważnić zwyczajnego zawiadowcę parafii małżonków, lub wedle oko- liczności innego kapłana, ażeby stosownemi napomnieniami starał się nakłonić małżonka pragnl}cego unieważnienia małżeństwa, by ponowił swe zezwolenie, albo wedle okoliczności powtórzył takowe wobec pro- boszcza i dwóch świadków. (Instr. austr.  133), O wyniku swoich usiłowań ma tenże kapłan spisać protokół i prze- słać takowy sl}dowi małżeńskiemu. Jeżeli zaś przeszkoda należy do rzędu tych, od których łatwiej może być danI} dyspenza, starać się należy, by po otrzymaniu dyspenzy od biskupa przywieść do skutku konwalidacJI}. W razie zachodzl}cej obawy, iż małżonkowie, lub jedno z nich, nadużyjl} odkrytej (a zresztl} tajnej) przeszkody celem osil}gnienia rozwil}zania zwil}zku małżeńskiego, należy upraszać Stolicę św. o uważnienie małżeństwa in radice (bIstr.  139). Słowem, czy zachodzi przeszkoda juris privati czy juris publici, ale przypuszczajl}ca dyspenzę, stara się sl}d za pośrednictwem proboszcza lub upoważnionego do tego kapłana załatwić sprawę pokojowo przez kon walidowanic małżeństwa. Jeżeli proces ma być rozpoczl1ty, winien sl}d małżeński zamiano- wać komisarza do sprawdzenia czynu. Zadaniem jego jest w śledztwie przygotowawczem (inquisitio praevia) uzyskać dokładnI} znajomość sprawy, a w tym celu przed wstępnie w obecności obrońcy małżeństwa przesłu- chać nietylko małżonków, ale i tych, którzy przeciw małżeństwu wy- stępujl}, lub o przeszkodzie donieśli, a o ile możności także świadków, za małżeństwem lub przeciw niemu przywiedzionych. (Instr.  141). 'V ynik śledztwa przygotowawczego ma być przedłożony sl}dowi małżenskiemu, który zarzl}dzi, coby nadto jeszcze za potrzebne uznał. Następnie rozpoczl}ć należy postępowanie dowodowe, z jak największym, o ile być może, pośpiechem. (Instr.  142). Tak w śledztwie przygotowawczem, jak w postępowaniu do wodo- wem, obowil}zani sI} małżonkowie stawić się osobiście, a lubo wolno im przywieść z sobl} rzeczników, wszelako ich tylko zeznania majl} być wpisane do protokółu. Instrukcya św. Kongr. Concilii z 22 Si er. 1840 nakazuje odebrać od każdego z małżonków przysięgę, i to tak przed przesłuchaniem (de I'itate dicenda) , jak po przesłuchaniu. Jeżeli mał- żonkowie mieszkajl} daleko od siedziby sl}du małżeńskiego, tedy na ich prośbę, celem dalszego przesłuchania, zamianowanym być może pełno- mocnik, w mif'jscu lub w pobliskości ich zamieszkania. Przy przesłu- chaniu i innych aktach mnsi być obecnym obronca małżeństwa, lub 
()49 zaprzysi«:iony tegoi zast«:pca. (lnstr.  146); a według Instrukcyi S. C. C. z 22 Sier. 1840 ma on pytania zapiecz«:towane oddać kanclerzowi lub notaryuszowi, poezem takowe s«:dzia zadaje stronom. Poniewai za ważnoBcil} małżeństwa jest domniemanie, przeto istnie- nie przeszkody musi być zupełnie udowodnionem (lnstr. austr.  147); jakie to zaB sI} Brodki dowodowe, wyłuszczyliśmy wyiej. Osobne przepisy mieBci Instrukc!la austr. co do przeszkód przy- musu niesprawiedliwego, uprowadzenia i niemocy płciowej. Mianowicie co do pierwszej, taż Instrukcya stanowi: "ie jeieli małżonek występuje przeciw małżeństwu z powodu przymusu niesprawiedliwego, natenczas należy - przyzwać i wysłuchać osoby, które wedle twierdzenia jego do- puściły si«: nieprawnego przymusu. Jeżeli skarga przeciw współmałżon- kowi jest wystosowanI}, natedy przez zeznanie tegoi nie może być do- wód ustanowiony. W razie gdy rodzice zeznaj I} okoliczności, z którychby wypływać mógł przymus nieprawny i małieństwo zryw8;jl}cy, należy ocenić, po rozważeniu wszelkich okolicznoBci, czy nie zachodzi moie po- rozumienie mi«:dzy nimi, a ich synem lub córkI}, pragnl}cemi rozwil}za- nia małżeństwa", (In.'łtr.  172). Co do drugiej, Instrukcya każe przypuszczać, że uprowadzona, która zawarła małżeństwo z uwodzicielem, podcza gdy si«: w jego mocy znajdowała, celem poślubienia uprowadzonl} została. Gdyby prze- ciwieństwo tegoż zupełnie było dowiedzione, mimo to pozostałoby do- mniemanie, iż nieprawnym przymusem zniewolonI} została do zezwolenia. Toż samo domniemanie walczy przeciw każdemu małżeństwu, zawartemu przez jakl}kolwiekbl}dż z jakiegokolwiek powodu uprowadzonl} osob«:, za- nim takowa zupełnI} odzyskała wolnoBć. (Instr.  173). Co zaś przepisuje Instrukcya w razie zachodzl}cej niemocy płcio- wej, wyjaśniliBmy w  37. IX. Po ukończeniu dochodzeń nale:łY przypomnieć małżonkom i ka- żdemu, ktokolwiek na wuiność małżeństwa nastaje, tudzież obrońcy małżeństwa, iż im wolno objawić swe zdanie co do post«:powania do- tychczas przeprowadzonego (Instr.  1 i6); wolno też tak sl}dowi mał- żeńskiemu jak obrońcy małieilstwa zarzl}dzić wszystko, coby si«: wydało potrzebnem do uzupełnienia postępowunia dowodowego. Wyrok ma być pierw przedłożony biskupowi, a odwołanie si«: od niego jest dopuszczulnem, dokl}d ważnOBĆ mał2eństwa przez dwa, nie- ważnOBĆ zaś przez trzy wyroki równobrzmil}ce orzeczonł} nie zostanie (Instr. austr.  1 iH i l i9). Przepisy co do odwołania si«: i zaskarże- nia nieważności wyłożyliśmy w  14fi, I-II. Dopóki wyrok ostateczny za niewainościl} nie zapadnie, małżon- kowie do zawarcia nowego małżeństwa nie mogl} być przypuszczeni. 
650 \V szelak o, chociaż zawarte przed ostatecznym wyrokiem śluby małżeń- skie zawsze s/} niedozwolone, a nawet tym samym podlegajl} karom kościelnym, jak wieloieństwo: muszl} przecież takowe, jeżeli toczl}ca się rozprawa prowadzi do uznania nieważności, a przedwcześnie zaślu- bionym nie stoi w drodze żadna inna przeszkoda, za prawdziwe mał- żeństwo być uważane. (Instr. austr.  199). Nawet po wydaniu trzech równobrzmil}cych wyroków przeciw wa- żności małżeD.!!twa, powinien biskup dl}żyć do tego, aby konwalidacya przyszła do skutku, jeieli tylko ważne powody przeciw temu nie prze- mawiaj/}. (Instr.  192). Wyrok, orzekajl}cy ważność lub nieważność, nie staje się nigdy tak prawomocnym, iżby później nie mógł być obalonym (nunquam tramie in rem judicatam); kiedy zaś postępowanie s/}dowe ma być na nowo rozpoczęte, wyjaśniliśmy w  145, III. Unieważnienie małżeństwa ma być zapisane w księdze copulatorum tej parafii, w któri zostało zawarte, respective także w księdze pro- boszcza, który do ślubu dał delegacyę. (Instr.  204). Instrukcya austr. przepisuje także, aby o każdym wyroku, tyczl}- cym się ważności małżeństwa, zawiadomił biskup namiestnika lub pre- zydenta kraju (Iltstr.  195); atoli dziś, gdy sl}dy cywilne swojl} drogą. rozstrzygają. te sprawy, stało się to zbytecznem. Jakie taksy i od kogo miały być pobierane z powodu procesu małżeńskiego, określił w Austryi reskrypt ministerstwa oświecenia i wy- znań z 31 PaZdz. 11-157 (Dz. p. p. nr. 216 1 ). Mianowicie, za wyrok pierwszej instancyi płuci strona przegrywajl}ca (wyjl}wszy gdy w wy- roku postanowioną. została kompensata kosztów), za wyrok wydany przez wyższl} instancyę strona apelujl}ca, Jeżeli sl}d dochodził z urzędu, strony nic nie płacI}. Jeżeliby strona wymierzonI} taksę uważała za wy- soką, moźe w 14 dni po otrzymaniu odezwy płatniczej odwołać się do sl}du małżeńskiego, a dalej do sądu metropolitalnego, respective do sl}du delegowanego drugiej instancyi. Z powodu nieuiszczenia taks nie ma sl}d tamować toku postępowania, ale może 21}dać od władz cywilnych ściągnięcia tychże. Lecz dziś stało się to niemoiebnem, a sądy małżeńskie duchowne muszl.!- sobie radzić, jak mogl}. I) Kutschker, Da8 katlt. Eher. T. V.  455. 
fi51 XII. PrZel)isy {'Jwilne o IlOstt:II()WlIIill Słd()wellł w SIIl':Lwł('h IłUłłżeliskich. I. Przepisy prawa austryackiego. II. Przepisy prawa pruskiego. III, Przepisy prawa o małżeństwie z roku 1836. . 151. I. Powiedzieliśmy już wyżej ( 6), że po ogłoszeniu ustawy mał- żeńskiej z 25 Maja lH6R są.dy cywilne w Austryi wyrokujl} samodziel- nie w sprawach małZeńskich, nie oglą.dajl}c się na sl}dy duchowne i trzy- mają.c się swoich tylko ustaw. 1. Mianowicie, co do rozłą.czenia od stołu i łoża, Kodeks cywilny w  104 przepisywał, aby małżonkowie, chcą.cy się rozłl}czyć za wsp61- nem porozumieniem się 1), objawili swój zamiar z przytoczeniem powo- dów właściwemu proboszczowi, którego zadaniem było po trzykroć w pewnych przerwach czasu upominać ich do zgody, wykazują.c złe skutki z rozdziału wynikają.ce. Atoli ustawa z 31 Grud. 1 Rn8 zmieniła to rozporzą.dzenie o tyle, że wolno stronom, acz nie majl} obowil}zku, objawić zamiar rozejścia się proboszczowi i wyjednać sobie od tegoż świadectwo, że przedstawienia jego do zgody były bezskuteczne. Jeżeli tego nie uczyniły, natenczas sl}d ich właściwy winien, przed rozpo- częciem czynności urzędowej w sprawie głównej, przepisane w {} 104 Księgi ustaw cyw. przedstawienia do zgody po trzykroć w przerwach czasu ośmiodniowych przcdsięwzil}ć i z wyniku tychże protokół spisać. Żą.danie o rozdziuł powinni małżonkowie, przy dołl}czeniu świa- dectwa proboszcza Ueżeli udały się do niego), podać do właściwego dla siebie są.du. Sl}d obowil}zanym jest wezwać małżonków do osobistego stawienia się, a jeżeli oni potwierdzI} wobec tll}du, że tak pod względem rozdziału, jakotei pod względem warunków co do majl}tku i utrzyma- nia porozumieli się z 80bl}: ma 81}d na żl}dany rozdział bez dal8zego P08tępowania pozwolić i takowy w aktach 81}dowych zapisać ({} 105. K. U. C.). :Małżonek małoletni lub pod opiekI} Z08tajl}CY może wpra- wdzie sam za siebie na rozdział zezwolić, jednak do ułożenia się co do majl}tku małżonków i co do ich utrzymania, niemniej co do utrzymania ł) Por. fi la2. I. 
652 dzieci, zezwolenie prawnego zastępcy i sądu opiekuńczego jest potrze- bnem ( 106. K. U. C.). Sprawy o rozdział co do stołu i łoża bez wzajemnego porozumienia się należą. do tego trybunału pierwszej instancyi, w którego okręgu mał- żonkowie mieli ostatnie wspólne miejsce zumieszkania. Prośby o dozwo- lenie tymczasowe stronie na niebezpieczeństwo narażonej, aby w oddziel- nem i przyzwoitem miejscu mieszkała, i o polecenie drugiemu małżon- kowi, uby udzielił przyzwoitcgo utrzymunia, mogą. być wnoszone albo do trybunału l. instancyi, powołanego do przeprowadzenia rozprawy w sprawie głównej, albo do sl}du osobistego, właściwego dla mał7.onków (ust. o wł. sl}d.  14 a.). Paragraf 107 K. U. C. żą.dał i w tym razie przedłożenia świa- dectwa o przedsięwziętych przez proboszcza przedstawieniach do zgody, ale ten punkt zmieniony został tak, jak się wyżej rzekło, przez ustawę z 31 Grud. lR68. Sąd powinien zbudać, czy zachodzi jeden z powodów, w  109 wymienionych, i na podstawie tegoż zezwolić na rozdział; spory zaś o oddzielenie majl}tku lub utrzymanie dzieci ma załatwić na drodze zgody. Jeżeli strony pogodzić się nie mogl} , ma je odesłać do zwyczaj- nej drogi prawa; lecz w takim razie żonie i dzieciom przyzwoite utrzy- manie tymczasowo wyznaczyć należy ( 108 i 117 K. U. C.). Tylko wtenczas nie ma żonu prawa do utrzymania, a wdowa po urzędniku państwowym traci prawo do pensyi lub prowizyi 1), jeżeli rozdział po- szedł z jej winy. \V razie gdy wina jest obopólnI}, natenczas zależy od ocenienia sędziego, czy małżonce rozdzielonej od stołu i łoża ma być przyznane przyzwoite utrzymanie, lub nie. (Dekr. nadw. z 4- Maja 1841). Co do dzieci,  142 K. U. C. stanowi, Że je:keli małżonkowie sI} rozdzieleni, a niema między nimi zgody, które z nich ma mieć staranie o wychowanie dzieci, są.d bez dopuszczenia sporu starać się powinien o to, aby dzil'ci płci męskiej do skończenia lat czterech, dzieci płci żeńskiej do !1kończenia siódmego roku życia, przez matkę pielęgnowane i chowane były; o ile powody ważne, mianowicie zaś z przyczyn do rozdziału i rozwodu wynikajl}ce, innego nie wymagajl} rozporzl}dzenia. Koszta na wychowanie powinien ojciec ponosić. Jeżeli zUś ojciec mEł:il}tku nie ma, ciężar utrzymania dzieci spada na matkę ( 143 K. U. C.). W kaidym razie małżonkowie rozdzieleni mogl} na nowo połl}czyć się z sobl}; powinni jednak donieść o tem zwyczajnemu. swemu sl}dowi ( 11 O K. U. C.). I) Dekret nadw. z 5 PaMz. 18.'10. 
653 2. Co dą unieważnienia małżeństwa,  9ił K. U. C. wypowiada, że nie wolno małżonkom pod żadnym pozorem, ani nawet za wspólnI} zgodl}, rozrywać zwil}zku małżeńskiego; lecz musi poprzedzić postępo- wanie sl}dowe, które określa dekret nudworny z 23 Sier. 1819, Sl}d winien z urzędu dochodzić nieważności małżeństwa, jeżeli za- chodzi jedna z przeszkód w  93 K. U. C. wyliczonych, mianowicie; uprowadzenie, zwil}zek małżeński, święccnia wyższe lub śluby zakonne, różność religii, pokrewieństwo, powinowactwo, cudzołoztwo sl}downie udowodnione, małżonkobójstwo, brak uroczystego oświadczenia konsensu, przyczynienie się do rozwodu przez cudzołoztwo, poduszczania lub w inny karygodny sposób, a tukże t. z. przeszkoda katolicyzmu (Por.  44, II, 2. 1 ). We wszystkich innych przypadkach postępowanie w celu lmiewa- żnienia małżeństwa może mieć miejsce jedynie w skutek wniesionego żl}dania przez tego, kto przez małżeństwo, pomimo zachodzl}cej przeszkody zawarte, w prawach swoich jest pokrzywdzonym ( 94 K. U. C.). Atoli małżonek, który wiedział o zaszłej pomyłce w osobie lub o bojaźni, o któr!} druga strona przyprawionI} była; tudzież małżonek, k!óry zataił okoliczność, iż sam z własnej woli nie może zawierać mał- żeństwa ważnego, lub zmyślił potrzebne dla siebie zezwolenie, nie może z powodu własnej bezprawnej czynności zaskarżać małżmistwa o nie- ważność ( 95. K. U. C.). 'W ogólności, tylko stronie niewinnej służy prawo żl}dać uznania nieważności małżeństwa; lecz i ona nie może wnosić podobnej skargi, jeżeli pomimo otrzymanej wiadomości o zachodzl}cpJ przeszkodzie dal&j w pożyciu małżeńskiem zostawała. Dopóki trwa władza ojcowska lub opieka, ojcicc lub opiekun może zaskarżyć małżeństwo przez małole- tniego, lub pod opiekI} zostajl}cego samowolnie zawarte (91,. K. U. C.). Według  14. a) ustawy o właściwości sl}dów z 20 Listop. 1852, rozprawy o unieważnienie lub rozwód małżeństwa nale?!} przed ten try- bunał I instancyi, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie wspólne miejsce zamieszkania. Cudzoziemcy, którzy tylko czasowo w kraju się znajduj!}, nie mog!} wnosić sprawo rozerwanie małżeństwa przed sl}dy austryackie. Lecz nawet gdy osięd!} w kraju, ważność małżeństwa tylko według ustaw tego kraju ma być ocenioDI}, w którym małżeństwo zostało zawarte. (Dekr. nadw. z 23 Paźdz. łfOI). ') O prawie wnoszenia prośby o uniewa!nienie m&ł!eństwa obszernie pisze Dr. Rittner w "Oulerreichilcheł Eherecht" fi 34-36. 
U54 Są.d powinien wyznaczyć roztropnego i prawego człowieka do wy- śledzenia okoliczności i do obrony małżeństwa ( 97 K. U. C.); a po- nieważ za ważności małżeństwa jest zawsze domniemanie, przeto przy- wiedziona przeszkoda w zupt>łności dowiedzionI} być powinna. Zgodne przyznanie obojga małżonków nie stanowi w tym wzgłldzie dowodu, a przysięga mał7.onków dOPllszCzonl} być nie może ( 99 K. U. C.). Jeżeli przeszkoda może być u&uniętą., powinien sl}d starać się o jej usunięcie 8tosownymi środkami i przez pogodzenie 8tron; a dopiero gdyby tego uskutecznić nic mógł, ma co do ważności małżeństwa wy- dać wyrok ( 9R K. U. C.). Od wyroku pierw8zej instancyi może nastą.pić odwołanie 8ię do drugiej instaneyi; przeciw dwom wyrokorujednozgodnym niema apelaeyi 1). Jeżeli postępowanie w sporze o nieważność małżeństwa wykaże, że przeszkoda już poprzednio jednemu lub obojgu małżonkom b.rła wiadomI!- i że takowI!- umyślnie zataili; tedy winni mają. uledz karze w mtawie postanowionej. Jeżeli jedna strona jest niewinnI}, może żl}dać wynagrod.zenia. Jeżeli wre8zcic 81} dzieci z takiego małżeństwa, należy nad niemi rozcil}gnl}c pieczę według przepisów prawnych ( t 02. K. U. C.). II. Po pierwszym rozbiorze Polski rzd pruski patentem z 2K 'Vrze- śnia 1772 art. 7, uznał kompetencyę są.dów duchownych w prowincyuch nabytych, ale tylko co do spraw czysto kościelnych. Takie samo za- pewnienie dane z08tało po drugim rozbiorze w patentach z 24 :Marca i 8 Maja 1793, tudzież w ustawie z 2f> Sier. 1795, określąjl!-cj sferę t,łebie sl}dów. 'Vypowiedziano w niej wyraźnie ( 1), że sprawy, tyczl}ce się unieważnienia małżeństwa, jakoteż 8eparacyi małżonków in perpe- tuum albo ad tempUB, należl} do sądów duchownych, podczas gdy o 8ku- tkach cywilnych tychże 8praw mają. wyrokowac sędziowie cywilni; mo- gły atoli 8trony wyznania katolickiego, na mocy edyktu z 10 Sier. 1799, przez dobrowolnI} prorogacyę wnieść sprawę małżeoską przed 81}d świecki. Po wcieJeniu Poznania do ,V. Księstwa Warszawskiego, znie8ione zo- stało sl!-downictwo duchowne, jako z kodeksem francuskim niezgodne (od 1 Maja I HOR), i dopiero patent Fryderyka Wilhelma III z 8 Listo- pada l R 1t)  23 przywrócił takowe w takiej rozcil}głości, jakI} miało przed r. 1 ROR S) CO więcj, okólnik ministra wyznań Raumera z HO Kwie- l} Drugą instancYI! jest s/}d apelacyjny, trzeci/} trybunał najw,)"ł8zy w Wiedniu I) Dla Pros zachodnich ogłoszono nadto co do sądownictwa duch. instrukcYI} s 21 Wrze8. 1773 i reskrypt s 17 Lipca 1800. aj Co do toku instancyj, piecwsSl} instancYę stanowili dwaj oficyałowie (gnieźoień- s i i poznański) wrn :I &8sesorami i justyc,)"aryoszem; dru instancJI! dla dyecezyi  
655 tnia 1R51, przesłany prezydentom sl}dów i biskupom, postanowił, ze Sl}- dom duchownym, o ile pod względem czysto kościelnym rozstrzygajl} sprawy, odnoszl}ce się do uniewaznienia małZeństwa lub do rozdziału a mensa et thoro, maj!} sl}dy cywilne na ich wezwanie nieść pomoc, mianowicie, co się tyczy przesłuchania zaprzysięzonych świadków i ści- gania kosztów. Wolno tez było, według tego okólnika, sędziom cy- wilnym religii katolickiej f'pełniać funkcye syndyków przy sl}dach du- chownych 1). Na tej podstawie sl}dy duchowne wydawały wyroki w "prawach wyż wymit'llionych, a sl}dy świeckie .uznawały takowe i w razie wnie- sienia skargi roztrzl}sały spory czysto cywilne między małzonkami. Dopiero ustawa maHeńska z ł-i Lut. 1R75 postanowiła w  7o, ze w sprawach spornych, tyczl}cych się maHeństwa i zaręczyn, jedynie s!}dy cywilne sI} kompetentnymi, i że duchowne sl}downictwo nie moze mieć miejsca. Podobnie nowa ordynacya s!}dów cesarstwa z 27 Sty- cznia lR77 orzekła, że wykonywanie duchownego sl}downictwa w spra- wach cywilnych nie ma żadnego skutku cywilnego. Sl}downictwo kościelne w sprawach małżeńskich nie zostało tern samem wzbronione, atoli wyroków sl}dów duchownych nie uznałyby dziś sl}dy świeckie i nie u:iyczyłyby im swej pomocy do przesłuchania świadków lub ścil}gnienia kosztów. Jedynym stróżem i wykonawcl} tych wyroków jest teraz sumienie wiernych. III. We wszystkich dyecezyach dawnej Polski, w sprawach mał- żeńskich wyrokowały li tylko sl}dy duchowne, trzymajl}c się ustaw ka- nonicznych. Po wydaniu bulli Dei miseratione z 3 List. 1741 zaprowa- dzono w nich obrońców małżeństwa; mimo to rozwody mnożyły się w przerażajl}cy sposób, tak że Benedykt XIV mU<liał po kilkakroć upo- minać biskupów (Breve TlMatrimonii perpetuum indissolubilemque ne- xum" z 11 Kwietnia 1741, breve Nimiam licentiam z lR :Maja 1743, brcve Magnae nobt's z 29 Czer. 1748, breve .Ad tuas manus z 8 Sier- pnia ] 74H). Pu rozbiorze kraju, Józef II zniósł sl}downictwo duchowne co do spraw małżenskich w dyecezyach do Austryi przyłl}czonych (r. 1783), podczas gdy Fryderyk Wilhelm II i Katarzyna II, jak nie- mniej Fryderyk Wilhelm III, Paweł I i Aleksander I zatrzymali takowe w dwóch innych dziplnicach. Kiedy utworzono 'V, Księstwo \VarRzawskie, Bl}dy cywilne wyrokowały o wa:>ności małżeństwa wedle kodeksu Ka- poznańskiej b)"ł oficyał gnieźnieński, dla dyecezyi gnieźnieńskiej oficyał poznański; trzeci,! instancYę dla poł,!C'.zonych dyecezyj twonył s,!d prosynodałny w Poznaniu. (Por. .ArchilI fii.r da. kath. Kirchenrecht. T. 17, r, J867, str. 127). ') Okólnik ten zllmieicił Schnlte w Handbuch du kath. Elier. str. 600. 
fj5(j poleona i zezwalały na rozwody dla błahej nieraz przyczyny, nakazując księżom dawać śluby cywilne i religijne osobom cywilnie rozwiedzio- nym, co wywołało kilkakrotną. protestacyę biskupów 1). Xieprzychylnym dla są.dów duchownych okazał się także rzą.d Królestwa kongresowego, a sejmy z r. 1818, 1825, 1830 były wdownią. gorących walk, które nie doprowadziły do pożądanego rezultatu 2), Do- piero .Mikołaj I, ogłosiwszy Prawo o małżeństwie z 28 Marca 18R6, mIdał sprawy, tyczące się ważności lub nieważności małZeństwa, tudzież rozdziału co do stołu i łoża, sądom duchownym. Prawo to o ustaniu i rozwiązaniu małżeństwa, jakoteż o sl}downictwie w sprawach małżeń- skich, następujl}ce zawiera przepisy: Roz. I. Oddz. IV. Art. 60. Małżeństwo ustaje: 1. Przez śmierć jednego z małżonków. 2. 'V skutek wyroku władzy duchownej, stanowią.cego nieważność. R Małżeństwo niespełnione fizycznie rozwil}zuje się przez wstą.- pienie jednego z małżonków do zakonu i wykonanie tamże ślubu czystości. Art. 61. Rozwią.zanie małżeństwa w ostatnim z powyższych przy- padków wyrzeczonem być powinno przez zwierzchność duchownI}, i wolno jest małżonkowi, który do zukonu nie wstl}pił, nowe zawrzeć zwią.zki małżeńskie. Art. 73. Nieważność małżeństwa i rozłą.czenie małżonków co do stołu i łoża nie zależy od woli ich, ani od wzajemnego zezwolenia, lecz wyrzeczonem być może przez zwierzchność duchownI}. Art. H. Również do zwierzchności duchownej należy wyrzeczenie względem przywróoenia pożycia małżonków, rozłą.czonych co do stołu łoża. Art. 77. Sędziowie duchowni, rozpoznają.c sprawy małżeńskie, ograniczą. się na samem tylko orzeczeniu ważności lub nieważności Sa- kramentu, na samem dopuszczeniu lub odrzuceniu żądanego rozłą.czenia co do stołu i łoża, i na wyrzeczeniu kary dyscyplinarnej na wykracza- ją.cego kapłana. Oznaczenie skutków cywilnych, z nieważności małżeń- stwa lub rozłą.czenia onego co do stołu i łoża wynikają.cych, niemniej środków tymczaowych, z wytoczeniem procesu połl}czonych, należy do są.dów cywilnych. l) Por. S-eJcioldllia kOf'upcmdmcya władz duch. II rządem Iwiec1cim K.iIDa. lJ'"ar.za,c.kVgo. - Bnc!/klopedya koić. X. Nowodworskiego. T. XIII, litr. 3aa 88q. I) Czyt. Encykl. koić. I. c. 
657 Według um(lwy, zawartej lIIit;uzy Piusem IX i Mikołajem l. 3 Sier. 1847, a ogłoszomd 13 Czerwca 1857, biskup sam jeden jest sędzil} i zarzl}dcl} spraw ducbownych swej dyecezyi, a do spraw tych należ/} takie sprawy małżeńskie. Taż ugoda stanowi, że dla arcbidye- cezyi warszawskiej drugI} instancYI} będzie sl}d jednego z sl}siednich biskupów, wyznaczony przez papieża, w trzeciej zaś instancyi sprawy małżenskie majl} być sl}dzone w Rzymie. Art. 83. Tak biskupi, jakoteż arcybiskup, administratol'owie dye- cezyi i archidyecezyi, majl} prawo wyręczać się w obowil}zkach sędziego spraw małżenskich innymi duchownymi, których w tym celu wyznacz!}. Art. 84. W sl}dach duchownych zachowane być winno Bl}dowe postępowanie kanoniczne. Art. 85. Wyrzeczenie nieważności małżeństwa, zawartego przez mężczyznę przed skończeniem lat 14, wyrzeczenie nieważności małżeń- stwa, za wurtego przez kobietę przed skończeniem lat 12, tudzież mał- żeństwa, zawartego przez osobę cierpil}CI} pomieszanie zmysłów, może być żl}danem przez obydwie strony; a jeżeli te sI} nieletnie lub bezwła- snowolne, przez ich ojca, matkę lub opiekunów. Art. 86. Wyrzeczenie nieważności małżeństwa, które zawartem zostało, chociaż nie było zezwolenia, albo chociaż zezwolenie nastl}piło wskutek przymusu lub błędu, może być żl}danem tylko przez stronę, która prawnego zezwolenia na małżeństwo nie oświadczyła. Według ukazu z 23 Kwietnia (5 Maja) 1840 r., nie może być przyjętl} skarga strony domagajl}cej się wyrzeczenia nieważności zawar- tego przez nil} małżeństwa, wskutek doznanego przymusu, jeżeli wnie- sionl} została po upływie ośmnastu miesięcy od chwili, w której przy- mus ustał, lub przed upływem tego przecil}gu czasu spełnionI} była przez nil} dobrowolnie powinność małżeńska. Art. 88. Nieważność małżeństwa, wynikajl}ca z niemocy fizycznej jednej ze stron, może być wyrzeczonI} również tylko na żl}danie dru- giej strony. Art. 89. 'Wyrzeczenia nieważności małżeństwa, zawartego pomimo przeszkód, w Oddziale drugim niniejszego Rozdziału opisanych, dy- spenzl} zwierzchności duchownej nie usuniętycb, mogl} domagać się oby- dwie strony, a jeżeli strony sI} nieletnie, ich rodzice lub opiekunowie. Art. 90. Wszelako rodzice i opiekunowie nie mogl} w powyższych przypadkach zaskarżać małżeństwa, jeżeli na takowe dali 8we ze- zwolenie. Art. 91. Skarga o unieważnienie małżeństwa z powodu, że ślub dany był przez ducbownego niewł8.Ściwego, nie majl}cego na to upowa- Prawo lIILIUMKIe kał. ł2 
(jf>H zmenia od przełożonego parafii jeuncgo z małżonków, lub od władzy dyecezalnej, nicmnij skarga o unieważnienie małżeństwa z powodu, że ślub dany był w nieobecności dwóch przynajmniej świadków, zaniesionl! być może przez każdego z małżonków, a w razie nieletności tychże, przez ich rodziców i opiekunów, jeżeli ci wszakże nie upoważnili swem pozwoleniem małżeńskiego zwizku. . Art. 92. Małżeństwo zawarte pomimo przeszkód, wynikaj!}cych z różności religii, z wielożeństwa i powinowactwa w linii wstępnej i zstępnej, pomiędzy braci!} i siostrami rodzonemi i przyrodniemi, pod- lega unieważnieniu wskutek skargi Prokuratora, na którego wkłada się obowi!}zek zaskarżenia takowych małżeństw z urzędu, chociażby nie domagali się ich unieważnienia małżonkowie, rodzice tychże i opie- kunowie, Art. 93. Strona, która w dobrej wierze małżeństwo zawarła, może poł!}czyć SW!} skargę ze skarg Prokuratora. ... 
DODATEK L . Formularze. Formularz IlI'otokMII lH'zt'dślllhm'go. Parafia N. Dzień... miesiqc... rok... Pytania zadane narzeczonemu N. z parafii N., nm'zeczonj N. z pa- rafii N., oraz liwiadkom N. N., na ktore, jak następuje, o'lpowiedzieli: 1) I. Narzeczony: 1) Jakiego wyznania jesteli ? (Odpowiedzi pisze sifJ po drugiej stronie, ad 1) itd. 2) ,Jakie twoje imię i nazwisko? 3) Jakie imię i nazwisko twoich rodziców, i jakie ich zatrudnienie? 4) W którem miejl:!cu, którego dnia, miesica i roku urodziłeli się? 5) Udzie mieszkasz obecnie, i jak dawno w tern ostatniem mijscu? 6) Czyli stanu wolnego 1111, wdowiec? 7) ,Jaki twqj zawód i zatrudnienie? Jeżeli rodzice narzeczone.qo ż;yją: 8) Czy twoi rodzice zezwalają. na zawarcie tego mułżeilstwa? Jeżeli narzeczony pod opieką zo.9taje, jest urzfJdn;kiem, wojskowym luh cudzoziemcem, należy go tak zapytać: n) Czy masz pozwolenie, od koo zależy, do zawarcia tegoż mM'- żeństwa? 10) Czy cię kto nie przymusza gwałtem lub pogróżkami do wejlicia w ten zwiazek małżeJ'lski? 11) . Czyli nie uczynił liluhu dozgonnej cZYKtoBci, wSłJ}pienia do zakonu, lub przyjęcia wyższych liwięceń ? 12) Czy nie jestf'1i z twoją. narzeczoną. Rpokrcwnionym i w jakim stopniu? 13) Czy nie zostajesz w stosunku pokrewiCJ1stwa prawnego wzglę- dem twojej narzeczonej? I) Według protokółu zaprowRdzonego w dyecezyi krRkow8kiej. Prawo ma'ull.l<'e btoh.tle. 
II l ,) Czyś su; me zart:czył z jakI} mnl} oilohl} , lllaJl}c wzil}Ść jl} za małżonkt; 'I l :-» Czyś sit; zart;czył z obecnI} tu właśnie N.? Jeżelihy plehan uznal tego potrzehil, zada nastilpujqce dwa pytania: t H) Czyś sit; nie zart:czył z siostrl} albo z matkI} albo z córkI} swej narzeczonej? t 7) Czyś nie zgrzeszył z krewn twi narzeczonej (do drugiego stopnia i') (To pytanie zadaje siil narzerzonemu t y lico w razie uzasadm'onego podtjrzenia i to na uhoczu, odpOłJJ'iedzi zaś nie zapisuje sit; do protokółu, chyha że rzecz jest jawną). Jeżelihy narzeczony hył juź starszym w latach, a narzeczona hyła wdowq: 1 H) Czy nal'zeezona twoja ma luh miała dzieci? t 9) Czy nie był chrzestnym jeem dzieci twej narzeczonj przy chrzcie św. lub bierzmowaniu? Jeżeli oblubieniec jest wdowcem: 20) Czy twja zmarła :iona (lub jedna ze zmarłych żon), nie była I!pokrewnionl} z twojl narzeczolll i w jakim stopniu? Jeżeli ohlubiem'ca jest wdowq: 21) Czy zmarły IllILłzonek lluL jeden ze zmarłych małżonków) twi narzeczonej nic był z tObL spokrewniony i w jakim stopniu? Jeżeli ohluhieniec jest wdowcem, zapyta pleban, jeżeli sit; domyśla jakich stosunków, w ten sposób: 22) Czyś za życia twej nieboszczki żony nie przyrzekł twej na- rzeczonej. że sit; z nil} ożenisz, i czyś nie zgrzeszył z twjl} narzeczonl} za życia twojej żony? (I tu stosuje sit; przestroga naznaczona sub 17). 2) Czy mo:iesz to wszystko, coś zeznał. przysit;g stwierdzić? II. Narzeczona: 1) Jakiego wpnRnia jesteś? 2) Jakie twoje imit; i nazwisko? 3) Jakie imię, nazwisko i stan twoich rodziców? 4) Którego dnia, miesil}ca i roku i w którern miejscu urodziłaś się? 5) Gdzie obecnie mieszkasz i jak dawno w tern ostatniern miejscu? 6) Czy jesteś fltanu wolnego lub wdowl}? Jeżeli ma jeszcze rodziców: 7) Czy zezwalaj!} twoi rodzice na zawarcie tego zwil}zku? JelBli narzeczona zostaje pod opiekq luh jest cudzoziemką, zapytać ją tak: R) Czy ma"z pozwolenie, od kogo zalezy, do zamę:icia? 9) Czy cię kto nie przymusza gwałtcm lub pogró:ikumi do wejścia w ten zwil}Zek małżeński? 10) Czyś 80hie nie poślubiła żyć do zgonu w czystości lub ws- pić do zakonu? 11) ('zy nie jeste!i "pokrewnionI} z twoim narzeczonym i w jakim stopniu? 
-1II- 12) Czy nie zostajesz w stosunku pokrewiełistwa prawnego wzglę- dem twego narzeczonego? 13) Czyś się nie Z8.rl.:czyła z kim innym? 14) Czyś się zaręczyła z obecnym tu właśnie N.? Na wypadek, gdyby pleban miał uzasadnionfJ podejrzem'e, zada na- 8tpujące dwa pytania: 15) Czyś się nie zaręczyła z ojcem lub bratem twojcgo narze- czonego? 16) Czyś uie zgrzeszyła z jakim krewnym twego narzeczonego (do drugiego stopnia)? (I tu stosu}e si przestroga zaznaczona powyzej sub 17.) Nastpne pytanie zada }edynie wtedy, jezeli słuszne do tego znajdz powod,'1, . na uboczu: 17) Czy nie jesteś przy nadziei? czy wie o tern narzeczony? Jeżeli oblubienica posunita w latach, a oblubieniec wdowcem: 1R) Czy ma narzeczony dzieci? 1 U) Czyś nie była chrzestnI} matkI}. dzieci twjego narzeczonego przy chrzcie św, lub hierzmowaniu? .Jezeli o"lubienica wdową: 20) Czy nieboszczyk twj ml}ż (Iult jeden ze zmarłych mężów), me był spokrewniony z twoim narzeczonym i 'w jakim stopniu? .Jeżeli oblubieniec wdowcem: 21) Czy zmarła iona (lub jedna ze zmarłych żon) twojego na- rzeczonego nie była spokrewnioną z tobl} i w jakim stopniu? Jeżeli oblubienica wdową, zapyta, "le tylko dla słusznych powodów: 22) Czyś nię przyrzekła jeszcze za życia twjego męża narze- czonemu, że za niego pą,jdziesz, i czyś nie zgrzeszyła z twoim narze- czonym za życia twjego męża? 23) Czy możesz te zeznania przysięgą stwierdzić? III. Świadkowie: l} Jak się nazywacie, jaki wasz stan, wiek, religia i gdzie miejsce pobytu? 2) Czy znacie dokładnie oblubieńców i ich stosunki? 3) Czy możecie zeznania ich, któreście dopiero słyszeli, jako prawdziwe stwierdzić? 4) Czy wam nie wiadomo o jakiej przeszkodzie, która przy tym protokóle nie wyszła na jaw? 5) Czy możecie te wasze zeznania prysięgl} stwierdzić? (Protokól ten podpisuJą narzeczeni, Śfoiadkowie i proboszcz). II. ł'ol'lIIuhłl'Z wiatlf.{'twa lihf'l'i status. Ego infrascriptus testor, Josephum N., in pago N. parochiae X. d.ioecesis N. natum, nec matrimonii Dec 8ponsalium vinculo irretitum e88e, nuIlumque impedimentum ipsi obstare, quominu8 alibi matrimonium contrahere po8sit. .0 
1\' - In quorum fidf'm pna manu 8ub8cripsi. N. clie (L. S.) praeeentcB Iitcras Bigillo parochiali munitaB pro- N. N. parochuB loei. III. FOł'mu);łlL odl'zwy wzywując.'j pl'obosz('za ch'ul!:icj sb'OIłY do ołosz.'nił' ZUlłOWi,'dzi. Faveas, Reverendc Domine. in ecele8ia Tua parochialiter proela- mare matrimonium futurum Pf'tri N., filii legitimi JacoLi N., et Mariae N., hahitantis in K parochiae 'rURł', cum Anna 1\., filia legitima Pauli N. et llarburae N., parochiana mea. ut, si nuUum dł'tegatur impcdimcn- tum canonicum, connuhio .iunRntur. Qua de re suo tempore certiorem me facere veli8 1). I\T. }'ol'lłłulal'z IH'ośhy o d'sltl'nzę ocl ZUlłOWit'dzi. JoanneB K et Catharina X.. parochiani mei, nuUo impedimento canonico, in quantum mihi con8tare pote8t. obstricti matrimonium con- truhere intendunt. Cum tamell tł'mpus vctitum jam in8tet et ex diutur- niore nuptiarum dilatione gruvilo\sima dam na oratoribus eorumque rei domeBticae immineant (aUlO et nuptiae differl.i non pos:lint. (juin ditł'a- matio pro oratoribu8 et 8candallllll pro populo oriatur), hine per me infra8criptum Il1uBtriBsimo RC Revl'rendil:l8imo Domino humiłłime 8upplicant, ut cum ipsis super duabuB proełamationilms gratios' sime (lispn8Rre di- gnetur. V. FOI'mulal'z ŚWhlłłcctwu zapowi,'dzi. Sponsalia de futuro inter N. et N. ter inter )[issl,rum 801f'mni", videlieet (tu data) juxta decreturn 8. Concilii Tridentini promulgata e886 nullumque impedimentum canonieum innotnissc. hisce litteri8 propria munn 8ignatis ac sigiUo parochiali mnnitis teBtor 1). Jeżeli trzeba clołczyć świadectwo, że narzeczony (lub narł;eczona) posiada wymagan znąjomość prawd wiury i że przysbpił do Sakra- mentów BW.. tedy pisze się: Bponsum (sponsam) in doctrinfl christtima ffic-ienur. instructum esse et Bacramenta Poenitentia" et Eucharistiae lam BUJJCqlIBse. Jeżeli dan została dyspenza od jednej n. p. zapowiedzi, tedy doduje 8ię: obtenta dispe1ł8f1tione Buper una denuntiatione... YI. FUl'nłllhłl'z clt.lt':łt''i dnlll'j Oh('ł'mu kaflłanuwi du lłuhłu- sławit'nin ZWił!zku nUłłżt'liskit'o. Ego inłrascriptus tenore prac8entium Rdo Domino . N., parocho m N. vel cle eju8 licentis alteri 88.cerdoti faC11ltatem impertior sssi8tendi ') Według Webera lJie łan. Ehehi..d. r. 11'\8.'J etr, 279. l) Według Haringera Dal Sacrament der Ehe BU. 326. 
v mea nomine l1latril1lonio juxta formam S. ConciIlii Tridentini in parochia N. contrahendo inter spon8um N. N., filium legitimum conjugulll N. N. et :N. N. meam itidcm parochianam, eorum(llle nuptias rite bcnedicendi. Dignetur Heverenous Dominu s ParocLu8 testimonilllJl contracti ma. trimonii ad mc qllmnprimum remitterc, ut Olunia matriculllc parochiali copulatorul1l (h'hite incribi p08sint. In quorum fidem hasce littera8 propria mann suh8crip>li et sigiIlo parochiali signavi. VII. 1<'0 1'11I U In I'Z świndt'ctwn ka "łalla dt.It'owallt'go, dOllo:o;z;,t'f'go O za wn I'('iu IIUlł:i.t'li:o;ł.wa. Lpcturis salllłt'm a Domino! Ego slllllJcriptm, praet;cntillm vIgore teRtor. N. N. ct K X., parochiaf' K "pons08, virtute dimiHsoralillium cdo... pcr me dic... in eccl('sia parochiali K. praescntiLus N. N. et N. N. tpstiłl\ls juxta tonuam . Concilii Tridentini im matrimoni1\In copulatoR fuissp. I )atum 1 ) etc. \'111, ł'orlłlu);n'z śwind{'(hva śłulm. \nno Homini mill('simo octingentesimo scxageIJimo t('rtio die 20 Octo- bris honestus juvpnis Ket pudica virgo K. Rponsi parochiae N., tribUH con>lu('tis oenuntiationiblls praemiRRis, nlllloqllł-' dł-'t('cto impedimento, juxta fonnam S. Concilii Tridl'lltini in ecclf'sia hac parochiali matrimonio juncti Bunt. .Adt;titit matrimonio pOn808(1'1(' hf'nedixit K. l'arochu8 Ioci. Teste8 fuerunt N. X et N. N. .ln quorum !idem praescntcs litera8, cx matricula coplllatorum ex- b'acta,,: propria manu 8uhf<riptas ('t sig-illo parochiali munitR8 dcoi, IX, Formularz IH'ośh' o ItOzwolt-'lIit' zawart'iu lIIuł:i.f'I'lstwu tt'IIIIUH't. dauso. Andreas K (.t Annu X. parochiani mei matrimonialitł-'r juni de- sidł-'rant. ARt cum oh praesenH t('mpu8 vetitum nuptiae ficri nł-'queant, oratoribu8 vero ex dilationc matrimonii 1-,'J.'avi8simllm r(>i demp8tica,e damnlllD eveniret (vel maximum 8canoalum oriretllr), hinc ipsi Illu(;tri8simo ac Reverendissimo Domino humilitf'r supplicant. ut ahRque trinis proclama- tionihll" (vel ohtcnta dispcnRationc super duahllll proclumationilms) hoc tempore vetito, in tacie Ecc\csiae 8ine 80lcnmitatilms, 8cl'Vatis talllcn alias sel'Vumlis, matrimonialiter copulari pos!!int. X. ł'OI'IIIUhll'z (tozwolt'lIiu lIa śluh tt'IIIIIOI'C t'lUUS(). Tihi X. Parodio pceleRiae K.. ut llIatrimollilllll per vf'rha oe praesenti in facie Ecclf'siap, pracmi8si8 tribu8 £1PllutiationibuH (vel duahu8, vel unica) ac sel'Vata in rpliqui!! fonna praescripta fi :lcro C'olleilio Tridpntillo. . N. ') Według Webera I. c, litr. 22:\. 
- VI - et N. X., nullo detecto ad contraLeudum impedimento, absque tamen personarulll comitiva, omissaque onmino benedictioup Iluptiali, Ilec non solemni traductione sponsae, conviviis et aliis vanae laetitiae signis con- jungere possis, non obstante temporc currenti Allventus (sive Quadra- gesimae), jnstis de causis faCllltatem concerlimus pt dispensamus. N. Episcopus N. N. Cancelarius Episcopalis 1). XI. }'ol'muhn'z pl'ośhy O d'slltmzę U voto simplit-i 1))'0 foro intl'l'IIO. Titia. virgo. Ilnohus /tnnis autp votum simplex perpetuae catitati8 (vel inwcdiplldi relig-ioncm) emisit. \"erum cum modo adHit (vel tilllf'ndum sit) ppriculum incontim.ntiae, nisi nnltat. hine per 11I1' hnmillimc supplieat, ut lllnstrissilllus ae Rpyprellłli:simns I )ominus (Reverp1HlisHimus Vieariatus) ipsi dispcnsationis rpmcdium apud Hacram Poenitentiariam proeurarc be- nigne dignctur. Pro qua benig-nitatp maximas aget g-ratias ea, qua par est, revercntia et dpvotionp. X, contpssarius in K XII. ł'm'mulurz Iu'ośhy O d.SI)('IIZt: a voto ('lIstitatis jl'zl'li mal:i.f'llsłwo zostlllo już zawlIrte. Cajus mnisit votum simplex peq)f'tuae castitatis, nihilominus uxorem duxit adhue viventpm et matrimonium eonsummavit. Cum autem de voti sui transgresiolle vchemcnter doleat et ob pprieulum incontineutiae debitum conjugale licitc exigerp posse desideret , hinc IlIustrissimo ae Reveremlissimo Domino Lumillime supplieat, ut i psi qU3m celerrime opportunum dispensationis renlPdium providere dignetur. Pro qua beni- gnitate etc. XfiI. ł'ol'mularz Ilrośb' o przywrócenie jm'is Ilt'tI'lJ(li (lf'bitum. Titius, vesana libidine vietus: sororem suae uxoris carnaliter co- gnovit ac propterea amisit jus petendi debitum conjugale. Cum autem de hoc libidinis excessu, qui oecultus est, plurimum doleat, ae debitum conjugale ob incontinentiae periculum licite exigere posse desideret, cumque omnem recidcndi oecasioncm abstulerit, ideo per me infraRcriptum humil- lime petit, ut g-ratia dipensationis ipsi desuper concedatur. XI\'. }'m'mularz Ilrośhy O d'sl)('nZ od pl'z('szkod' mixt;u' rdidonis. Illm,trissime ac Hevel'{.ndissime Homine. X. No acatholicus et N. N. parochiana mea matrimouiulll inire cupiunt. ()bstat quidem impedimentum mixtae n'ligionis, ast oratores conditionibu8 ab Eeclesia praescriptis de amovcndo scilicet pro pl,rte catholica perversioni8 pcriculo, de conversione conjugis acatholici ab ipsa pro viriLus procuranda, praesertim vcro de universa prole utriusquP sexus in eatholica religionp educamla ppr cau- ') Według Webllra Die kan. Ehehind: str. al:? 
- VII tioneB opportunas jam satil:;{pcerllnt, prolIt apposita hi!!ce litC'l'i!! documenta publica testantur; insupC'r adHunt cansae canonicae }Jro di8}Jcnsatione obtinenda, vidl'licet impraeg-natio lIlulieris et periculum dpfectionis pro ipsa Quapropter humillime 1'0g-0, ut data Buper impedimC'nto mixtac reli- gionis diKpenBatione, "uic matrimonio aBsistC'ndi tał-'Illtas mihi concedatur. (Addatur publicum inBtrulllentum contiuClls cautioneB opportunas). XV. Forlllulurz świudt'dwu śluhu zu wlrtt'go t'UIII ussisłt'utia Itłlsi\'u. An-no Homini millesimo octingenteBimo... die... }JraeviiB trnuB pro- clamationibus, atque nullo praeter vctitum Ecclesiae ob religionclIl mixtam impedimento detecto, N. K, acatholicus, et N. N. parochiana mea catholica. declarato mutuo conBensu nuptiali coram me infrascripto parocho et duobus teRtibus N. N. et N. N., lllatrimonium contraxerunt, omisBO tamen omni ritu religioBo, quia cautiones de catholica prolium utriusque sexus edu- catione datae non Runt. Ita te stor N. N, parochus in K (L. S.). XYI. _Formularz ]trośh' o d'sltt'nzę in forma cOlllllluni od IU'Z(,RZkotl. Itokrewił-'listwa. 1 ) Exponitur humiliter Sanctitati Vcstrae pro parte oratonun N. N. et N. N., dioeceBis N., parochiae K, quod Ilicti oratoreB, orthodoxae fidei cultoreB, matrimonialiter copulari cupiunt. Sed fluia juxta schf'ma appo- situm secundo gradu aequali a communi sti}Jite proveniente conjuncti sunt. binc ad pedes Sanctitatis VeBtrae provoluti dispenBationem instanter petunt, ut hoc impedimento non obstante matrimonium inter Be publice servata forma Concilii Tridentini contrahere et in eo postmodum perma- Dera valeant. Causae canonicac bae Bunt, quod oratrix sit superadulta, utpote viginti quinque annOB nuta, et quod ipsa dotem habeat minuB competentem juxta status sui conditionem, adeo ut virum sibi non con- sang-uineum paris conditionis, cui nubere possit, invenire nequeut, dictus vero orator eam cum dote minus competenti in uxorem ducere intRndat. Oratores pro omnillUs impensis offcrunt... Et Dcus etc. X VII. Forlllularz In'ośb' O dYSltt'nzł: in fcu'nUt Itaulwl'UIII. lleatissimc Pater. Exponitur humiliter Sanctitati VeBtrae pro parte oratorum N. et N. dioeceBis N. parochiae x.. quod dicti oratores, orthodoxae fidei cultoreB, verc pauperes ac miserabiles et laborl' BUO et industria tantum vivente8, conscii, 8e in secundo con8ang-uinita,tis gradu a communi stipite prove- niente conjunctos eBse. Be invicem, non ql1idcm data opera, ut crimine udmisBO Sedem Apostolicam ad miBericordiam et gratiam erga ipB08 faci- liorem redderent, Bed 80lum vesana libidine victi, carnaliter cognoverint ') W rllZie gdy proBba proboszcza idzie do Dataryi z połecelliem biskupa. 
- \"III - prolemque susceperint. Cum alitem, Sanctissime Patel', nisi matrimonium intel' dictos oratores contrahatllr, dicta mulier ditfamata innllptaque et proles illcgitima remaneret, graviaque inde scandala orirentur: cupiunt supradicti oratores matrimonialiter cop"lari. Sed quia ob8tante impedi- mento jusmodi desiderillm S 11111 II in huc parte arlimplere non possun t absquI' Hedis Aposwlicae dispcnsatione, ideo humiliter dispen8ationem pe- tunt. ut impedimento hoc suit lato lIIutrimouillID intel' se publice, servata forma Concilii Tridentini, eontralU're. ae in eo postmodum remanere libera ae licite valeant. Et De us etc. X VIII. FOł'lIIulnł'z Iu'ośhy o dYSllł'lIzę liro fOł'o t'xłt'ruo, w'st'lizowullt'j do hiskUltU. IlIustrissime ac RI'verendiRsime Domine. Joannes X. et Anna N., parochiani mei. matrimonialiter conjungi cupiunt. At vero cum tertio tancnte secundum consanguinitatis gradu Iinf'ae tran8verse inaeqllaliM jllneti Rint, uti ex schemate apposito colligi- tur, hoc desidl'rium eOrl1l11 absque Sf'di!\ Apostolicae di,;pt'llsatione adim- pleri non potest. Causae, autem rliKpf'IlMandi 1\1111t seqllentl.s: I. Oratores, non qllidem 1mb I\pe facilins obtincndi di,;pensationem, adeo familiuriter inter se converAAti sunt, ut inde orta sit suspicio Iicet falsa, quod carnaliter se cog-novf>rint. lInd,> merito timenclmn, ne orab;x, nisi matrimollillm intl'r eos contrahatllr. gravitur diffamata et innupta remaneut. 2. Oratrix pnH't('rt'a dotem habet lIIinlls competentem , siquid,m cum fratre f't aliis dnaltll!! Rororilms parnI lU possidet praedillm aere alieno obrlltum. Orator autem emn ClIlII łlok illa minus cOlllpetenti dllCere est paratlls. ;1. (tratrix. ellm "it 8l1peradlllta, viginti quinque IIcilieet annorlIm, virum paris comlitionis. cui nnbere pO!!Rit. hactemlK non invenit. (tmtres, licet sint v('re pallperl'" ae miseraltiles, taxam tamen con- suetmn !!oIvere sunt parati (soh-eruut). Qllapropter preces eOI'II1'1 cOllllllf'udans. lIIu;;tris"imo ac Revcrl'nrlis- !lilIlo Domino Illlluillime !!uplico, lit ip"is S..diR Apostolicae dispensationem beninf' procurare dign.,tur. 111. X. pllrOChllS Ioci. XI X. FOł'lIłłłl.Ił'7. I)ł'ośh' o d'slłł'IIZ«: Itro fol'o iułt'ł'uo ud In'zł'. szkod' (,ł'imillis, w)"stosow:tlwj du It(,łłitcłl('ym''i św. Adrf's: Eminenti.'ł.'1/1nO nc Rcverendisimo Domhło Domino S. R. E. Oardinali Mnjori l'oenitnti(lrio. Romo1lt. EminentisMime ac He\'ercntli88ime I>omine. Exponitur humillimc Elllinf'ntial' \. et!triae, quod oratorei! Titius et Cłja, mRtrimonium contrahere cupientes, illlpedilllf'nto criminis sunt ob- stricti, t'X eo pro\"enil'ntf', quod Titiu", con.iuatus (';jalll, vivente atlhuc , l'roprill llxore S..mpronill. ('nrnnliter cog-no\'erit. !o\ihiłłue inviccm fidł'm 
IX - dedprint de matrimonio inter SI' contrahendo, si Sempronia-morerp.tur, qnae etiam ex veneno a Titio propinato periit. Cum impedimentum hoc omnino sit occultum, ex altera vero parte, nisi oratorcs matrimonio co- pularentur, continuum peccamli JlPriculum pro ipsis et gravp scandalnm pro popnlo orirptur: hinc ipsi per mp dispcnsationiR gratialll instanter petunt, ut pr8.Pfato impcdimento non obstante matrimonium puhlicp, 8l'r- vata forma ('oncili Tridl'ntini, cIJntrahere UC in eo pORt1110dum licite et libere remancre valeant. Pro qua gratia maxi mas g-ratias et devotione. ag-et ea, qua par est, revl'l'ł'ntia Eminpntiae V pstrae submissiRllilllus N. N. confpssarius in N. dioepesi N. regno N. _FOI'mul;lI'z IH'ośh,y o dpiJle'nzę od IH'Ze'szkod' taje'lII.nej affinitatis iIIe'gitimue' 1)l'ze'd zawal'('ie'lII IIIUłŻC.'IISłwu. xx. lIIustrissime ac Reverendissime Domine. CąjUR post copulam carnall'm cum Titia cOlllmissam Spmproniam, Titiae in primo (vel secundo) gradu consanguineam, uxorem ducere co- gitat. ('UlII illlpedimentum affinitatis iIIeg-it.imae, ortum ex copula cum Titia ahsque prolllisliione fllturi matrimonii habita, sit occultnm, omnia autem ad nuptias lIiut parata et matrimoninm abllquc pl'riculo g-ravis scandali differri npqueat, infrascriptus humilitcr supplicat, ut lIIuRtrissimus ac Re- verendisf!imus Dominuf! auctoritate a Hede Apostolica delegata cum prae- fato Cajo dispensure dignetnrf. XXI. ł'f)l'mulul'z tł'jŻt' 1)I'ośh' 1)0 ZUWUI'('ju umłżcJistwlI. Exponitnr humiliter II1ustrissimue Dominatioru Vestrae, pro parte dl','oti Ip8ius oratoris Titii, quod ipse alias impedimenti conscius (vl'1 ig-na- rus) matrimonium in facie ecclPRiae, praemissiB trihuB proclamationillUs, contraxprit et consummaverit cum muliere, cujus soron'm (vel m;,trcm etc.) priuB carnalih-'r cognovemt. ('um autRm dictUB orator ob affinitatis iłlpg-itimRe iml'ł'tlinlPntum exindl' provcniens. quotl occultum est, in eo matrimonio rl'UHlDł'rC non posliit absque Scdis .\I'0stolice di"pellliatiolle, et IIi divortium intcr cos herpt. sCRmlala cxindc orircntur: ideo cupit a I'raemiliRili. dl' puihus summe tlolpt, absolvi pt secum Iluppr impptlimcnto dicto di"l'ł'nsari. (a jPżpli SI!- dzil'ci) prolcmquc Icgitimari, <iuuproptł-'r JIIuRtrissilllO Re Hev. 1>omino humiIlime supl'lico, ut uuetoritatc Apo8tolica di>!ppnsare dig-netur. XXII. Formularz de'krl'tu hiskulJ/ł (Iuh wikuJ'yusza t'uel'nhU'o) juko De'le'A'lIta Stoli('' Ul). w I'Uzie' e'x..kwownnia dysl)f'UZ' dullt',j I)I'ZI'Z Bil ta I'YC:. os N. X. I )"i et Ranctae SediR Apostolicap J{ratia episcopll8 X. (ulbo Xos K X. Revercndissimi Domini X. X. El'iscopi K YicariuB Generalis in spiritllllliblls). 
- x Uni"'''l!il! et 8ingulis pracscntes Las executionis littcrRl'\ inl!pectlU'is notlllll tiwimUl;, vidisse nos hreve apostolicurn commisRionis. aLsolutionis al' tlispeni!ionitl a Sanctitate Sua Domino nostro Leone X II [ Papa nO!oltro oLtl'Iltum per N. et per . dioecesis K suppr l'anonico imp('fIilllento, quo Kunt invicem eonjuncti. expellitum Uomae die... mensis... Rnni... ('ertiores tacti, post dilig-en!\ examen, preces onmino veritate niti quoafI nom in a, fortIlnam, naturam impedinwnti, motiva, qui hus nititur hrevi.. concessio. cRPteraquf' olImiR ; puelJarn insuper non esse raptam, omncsque et sing-ulas brevis c1allsulas ti<leliter eRse impletas, auctorit:tte Apostolica jllxta tenorerll suprallicti bre vis, praełlietos oratores ab omni- LUt! poenis ccn81U'il!fl'le ecclesiasticis aa eftectllm praesf-'ntis gratiae so- lumlllodo conseqllPndulll a Sanetissimo absolutos, per pmesentes tlispellsa- mus, ut non ohl'\tantihus imppdilllento, de quo Rupra. nec non eonsitutio- nihus et orrIinationihm, apostolieis, capkrisque eontrariis quiltuseumque, modo tamen insilllul non peccaverint Rnte datam hujuHee fulrninationis, nuIlulll'lue alimI obstet canonicum impedimentum, matrimonium inter se puhlice, Sf'rvata conciIii Triaentini forma. contrahere. iIIudque in fiwie Ecclcsiae solemnisare RC in co postmodum libere ac licite remancre possint, prolemque suscipif'ndam Il'g-itimam fore nuntiamus; dantes rectori aut vicario parochiae vulg-o dietaf' N., vel cuilibet saeercloti ab ipBis delegato, li('entiam lIlatrimonium in ter dietas partes eelpbrandi. I>atulll N., suit sigillo signoque nostro, clie... mensis... anni... l ) XXIII. Formularz Clt'kl't'ht .l'sllt'nz. ('UlII ('nusa hOIl«'ta dnnl'j IH'Z«'Z biskupa na IIIOCY alI. indultu. Ku, K... lJei et Sanetae Sedis Apostolicae 'Tatia episcopus .. Di- leeto nobis in C'hriRto N. N. redori eccle8iae N. salutem et benedietionf'ffi in Domino. otum tihi faeimus, quocl viso 8uplici libf'I1o nohis a te obIato pro parte X. K. acl f'fł'cetum ohtinendi fIispensatiom'm 8uppr eanonico imperlimento. quo Io\unt conjllncti; Nos iIIorum commodo ae sahlti lllisericorditf'r in Domino providere volf'ntps. virtllte induIti nobis a S. S..dt' Apostolica coneessi <lif'... men- si"... anni... et all totum futurum quillf{Uenium valituri. pnwrlietos ora- tores imprimis absol\"imus ab omnibus pocnis eeusurisque eeclesiastieis, ad effeetum pmesentis gratiae solummodo eonsequendae. deinrle eum iis- oem auetoritutc apostolica di!o\ppnsamus, ut non obstante impł-'oimento, clf' quo supra. modo Vł'm sint exposita (super quo eonscientiam tuam onera- mus), nullnmque alimI obstet impedimentum. matrimonium inter se publice, servata fonIII' concilii Tridcn.tini contrahl're et in eo postmodum remanere licite valeant, prolł'mquc lIuseipiendam legitimam fore nuntiamus; dantes tibi reetori eeclł-'siae vel euililtet saeerdoti a te delegato licentiam matri- monium inter dictas parte8 cclebrandi. Datum N., 1mb 8ił-,"ll0 manualisigilloque nostro, al' cancellarii n08tri ubseriptione, anno !oIalntis millesimo - ol'tingl'ntf'simo septnagf'simo, die verQ... mensis... ,) T':l'hnny Tra;''; du di81'_ ",a'r. nr, 583. 
- XI - XXIV. }'orlllulurz tlt'll'gald danej SlłOWil'duikowi dislłt'usum1i 1"'0 foro iuit'ruo. Nos N., cpiscopus N., viso supplici libcllo nopis ohlato ad impc- trano.am dispcnl:!ationcm super impcdimcnto occulto... Virtute in<lIlIti nobis <lie... nwnsis... anni.. conccssi, si ita est, tihi confessario oratO! um facultatem p('r pracsentes damus et impertimur, au- dita prius eorum (vel ejus) saeramelltali confessione, rem o!:), oceasione itcrum peccandi, injuncta gravi poenitentia salutari, ncmpc.,. ct e1eemo- syna... oratorcm (vel omtricem) inprimil:! ab omnihus pocnis ct ccnsuris ccclesiasticis. quas oh pracmissa forsan incurrerunt, et ah omnihus ptiam reatibus ad executionem usque pru('sentium fortasse iteratis absolvendi; deinde cum ipso (vel ipsa) super praedieto impedimento, dum modo oceuItum sit, pro foro conscientiae et in saeramentali tantum confessione dispen- sandi, ita ut matrimonium, servata forma concilii Tridentini, contrahcre lici te valeant, prolcm susccptam sivc suseipiendam lqitimam nuntiando. Datum. .' anno... die... mcnsis... XXV. Forlllularz ]trohy O ..Iłl'rindl' \"all're" w rnzit, OłIkl'yda dł'Ugif'j prz('szkotIy. Bmtissime Pater. Joannes K. et Anna N. diocesis N. a. s. Dataria al'. (vel a  Poenitcntiaria) dispensationcm dic... mcnsis... anni, obtinuerunt super primo ad primum affinitatis gradu, quo sunt invicem conjuncti. Intormationc autcm canonica facta, detcctum CRt, ipsos ligatos etiam esse cognationis spiritualis impcdimento, Ri quidcm orab-ix e fontc sacro levavit puerum oratoris. N unc autem ad pedc8 Sanctitatis Vestrae provoluti ora- tores, qui in bona fide erant, utpotc impedimcntum ignorantes, humiliter supplicH.nt dispensationcm super eo et sanationem literarum jam ipsis concessaruIll, ut matrimonillm in facie Ecelesiae legitme contraherp possint. XX \'1. I<'orlllulurz dl'krł'tu dYSItt'IIZY zwulH'j .Iu'rindl' valel't'u. Vi8is litcris apostolicis, a Datlu"ia al" <lie... mpnHis.... anni... datis, quibus nobis committitllr facultas diHpcnsandi cum N. et K suppr impe- dimento... nos vi novi inrlulti, nohis die... mensis... anni... concessi, praedict.as literas ap. convalidamus et sanamlls, eertiores facti, post dili- gens exalllPn, preces omnino veritate niri, iW.. jak wyżej. Formularze przysięgi, jakI} składają. c7Jonkowie sl}du małżeilRkiego, zamieścił Kutschkr'r w swojem dziele: Das Ehrecht der kntolisckcn Kirche. T. V. . 375. 
- XII - XX VIII. For'lIłulurz UIlłOWY zuwit'I'uj;,.'.'j zohowh,zulliu się sh'oll IH'Z' zuwit'rulliu IImłż.'ilstwu lIłi,'szum'A'o hU'z('Jlisall' w clye('t'Zyi tarllowsld('.H. Kontrakt zawarty mit:dzy niżPj poclpi8Rnymi narzeczonymi: N. N. religii rzymRko-katolickiej, a N. N. w'znania aUg"Rburskiego (lub innego). t. Ja N. N., strona akatolicka, zohowił.ł.zuję się nini£'jszem dobro- wolnie i bpz p rzy 111 mm, że wszystkie me Ilzieci, jakiem i P. Bóg związek mój małicń8ki z N. N. katoliczkI} pobłogosławi. dam ochrzcić w kościele katolickim i wychowywać je b*:dł;' na łonif' tegoż kościoła, i dlatego ni- ni£'jszł'm zrzł'kam się praw. jakie pod wzglł:dem reliijncgo wychowania dzieci ustawodawstwo cywilne austryackie przyznaje lub kiedykolwiek prz'zna zwolennikom wyznania augsburRkiego (lub inncgo). Również zobowil}zuję się mojf'j żonie (mjemu mężowi) nigdy w żaden sposób nie przeszkadzać w spełnianiu obowiązków jej (jego) rf'ligii. ani też w ka- tolickiem wychowaniu wRzvstkich naszych dzieci. 2. Ja 'N. N., strona 'katolicka, przyjmujt: niniejsz{,1Il to uroczyste zobowlł}zanie się N. N., (strony protest.) i nietylko przyrzekam wiemie stać przy Kości£'le św. katolickim i z całl} sumi£'nnością trzymać się jego przepisów i nauk aż do koilca mego życia, ale także Htanowczo i nie- zmiennie obiecluę i przyrzekam wszystkip dzieci, bez różnicy płci, które z na8zego małżeilstwa na świat przyjdł}, dać ochrzcić w kościele kato- lickim i wychowywać w religii rzym.-ko - katolickiej. chociażby m nawet kiedykolwiek miał (a) odpaść od kościoła katolickipgo, i dlatego lliniejszem zrzekam się wyraźnie i dobrowolnie wszystkich praw, jakie mi na ten wypadek przyzllflje lub ki£'dykolwi£'k prz'zna ustawodawstwo cywilne panstwowe. H. Obje narzeczeni zobowil}zljl} się niniejszem ten kontmkt zacho- wać w zuppłności i niezmicnnie przez cn..ły ciąg swego pożycia małżeń- skiego, i dlat£'go z góry już orzt'knjl wsz£'lkl} zmianę tego kontraktu za ni£'moiliwą i nieważną. Wreszcie zezwalaj!}, by przez władze pailstwowe i sądy b;yli do zachowania tegoż zmuszeni. X. dnin.... N. N. jako- świadek N. K. jako świadł'k X. N. narzcczon V N. N. narzeczon'a Lealizac'a przez c. k. notaryusza. . .. ..... . 
DODATEK II. -- Niektóre kOllst,rtucye i instrukcye Stolicy Apostolskiej tTczące się Ilłilłż('iłtwa. I. J/lstmctlo Congregati01zis S. blquisitionis dd. 2I Aug. I670 a P. Clt'mente X, conjirmata pro examine testium, qui inducun!ttr ad pro- bal/dum stlltltl11 libt'1um. Cum alias per Sacra m Congregationem sancti Officii. iteratis instructionibus ab eadem emanatis, de anno 1658 et 1665, locorumque Ordinariis łransmissis, provisum fuerit., ut praescriptis interrogatoriis faciendis testibus, qui ad probandum statum liberum contrahentium matrimonium inducuntur, omnis prorsus sec\uderetur aditus iis, qui ad- buc vivente altero conjuge, aut alias impediti. ad secunda illicita vota transire satagebant: videns nihilominus Sanctissimus dominus Noster, quamplures locorum Ordinarios. vel eorum Vicarios et deputatos ad excipiendas testium depositiones, necnon paro ch os et notarios , in casi- bus expressis, aut omittere aut non observare earumdem instructionum tenorem; et licet aliquando plene observent, non tamen interrogare testes super aliis impedimentis dirimentibus: ideo volens Sanctitas Sua praedictis malis o::curere, re mature considerata cum Eminentissimis et Reverendissimis Dominis Cardinalibus Generalibus Inquisitoribus, prae- senti decreto perpetuis'futuris temporibus duraturo iterum injungit omnibus Vicariis seu deputatis pro examinandis testibus ad probandum statum liberum contrahentium matrimonium, necnon parochis, notariis et qui- buscumque aliis respective, sub poenis etiam gravibus corporalibus arbitrio Sacrae Congregationis, ut instructionem infrascriptam ad unguem observent, 
- XIV ln.)'/nldio pro l'xamme i/lorum fes/mm, qui illdut"1m/uł- pro COll- traltendis matrimoniis. tam Zll curia Eminelltis.\.lt1u et Reverendissimi Domini C'ardi}lalis Urbzj. Vicaril: quam in aliis curizj' caet'ron(m Ordt nanorum. I) Imprimis testis moneatur de gravitate juramenti in hoc prae- sertim negotio pertimescendi. in quo divina sim ul et humana majestas laeditur, ob rei, de qua traetatul', importantiam et gravitatem; et quod imminet poena triremium et [ustigationis deponel'lti falsum. 2) Interrogetur de nomine, cognomine, patria, aetate, exercitio et habitatione. 3) An sit civis vel exterus; et quatenus sit exterus, a quo te m- pore est in loco, quo testis ip'ie deponit. 4) An ad examen accesserit sponte vel requisitus: si dixerit accessisse sponte a nemine requisitum. dimittatur, quia praesumitur mendax. Si vero dixerit accessisse requisitum, interrogetur, a quu, vel a quibus, ubi, quando. luomodo, coram quibus, et quoties fuerit requi- situs, et an sciat adesse aliquod impedimentum intel' contrahere vo- lentes. 5) Interrogetur, an sibi pro hoc testimonio ferendo fuerit aliquid datum. promissum ,remissum, vel oblatum a contrahere volentibus, vel ab alio, ipsorum nomil1e. 6) Interrogetur, an cognoscat ipsos contrahere volentes, et a quanto tempore; in quo loco, qua occasione, et cujus qualitatis vel conditionis existant. Si responderit negative testis, dimittatur: si vero affiirma tive , 7) Interrogetur, an eontrahere volel1tes sint cives vel exteri. - Si responderit, esse exteros, supersedeatur in lieentia eOl'ltrahendi, donee per litteras Ordinarii ipsorum eontrahere volentium doeeatur de eorum libero statu, de eo tempore, que permanserunt in sua eivitate vel dioecesi. Ad probandum vero eorumdem eontrahere volentium statum liberum pro reliquo temporis spatio, seilieet usque ad tempus. quo volunt eontrahere, admittantur testes idonei, qui legitime et eon- c\udenter deponant statum liberum eontrahere volentium, et reddant sufficientem rationem eausae eorum scientiae, absque eo quod teneantur deferre attestationes Ordinariorum loeorum, in quibus eontrahere volentes moram traxerunt. - Si vero responderit, contrahere volentes esse eives. 8) Interrogetur, sub qua parochia haetenus eontrahere volentes habitarint, vel habitent de praesenti. hem an ipse testis sciat aliquem et praedictis contrahere volentibus quandoque habuisse uxorem vel maritum, aut professum fuisse in aliqua religione approbata, vel susce- pisse aliquem ex ordinibus sacris, subdiaconatum scilicet, diaconatum 
- xv - vel presbyteratum; vel habere ali ud impedimentum, ex quo non possit contrahi matrimonium. Si vero testis responderit, non habuisse uxorem vel maritum, neque aliud impedimentum ut supra, 9} Interrogetur de causa scientiae, et an sit possibile, quod aliquis ex illis habuerit uxorem vel maritum, vel a\iud impedimentum, et quod ipse testis nesciat. Si responderit affirmative, supersedeatur, nisi ex aliis testibus probetur conc\udenter, non habuisse uxorem vel maritum, neque aliud impedimentum. Si vero responderit negative, 10) Interrogetur de causa scientiae, ex qua deinde judex colligere poterit, an testi sit danda fides. Si responderit, contrahere volentes habuisse uxorem vel maritum, sed esse mortuos, I l} Interrogetur de loco et tempore, quo sunt mortui . et quo- modo ipse testis sciat. fuisse conjuges. et nunc esse mortuos. Et si responderit, mortuos fuisse in hospitali, vel vidisse sepeliri in certa ecc\esia, vel occasione militiae sepultos fuisse a militibus, non detur licentia contrahendi, nisi prius recepto testimonio authentico a rectore hospitalis, in quo praedicti praedecesserunt, vel a rectore ecc\esiae. in qua humata fuerunt eorum cadavera, vel, si fieri potest. a Duce illius cohortis, in qua descriptus erat miles. Si tamen hujusmodi testimonia haberi non possunt. Sacra Congregatio non intendit exc\udere alias probationes. que de jure communi possunt admitti, dummodo sint legitimae et sufficientes. 12) Interrogetur. an post mortem dicti conjugis defuncti aliquis ex praedictis contrahere volentibus transierit ad secunda vota. Si responderit negative. 13} Interrogetur, an esse possit, quod aliquis ex illis transierit ad secunda vota, absque eo quod ipse testis sciat. Si responderit affir- mative. supersedeatur in licentia, donec producantur testes, per quos negativa coarctetur conc\udenter. Si vero negative, 14} Interrogetur, de causa scientiae; qua perpensa , judex poterit judicare, an sit concedenda licentia vel ne. Si cO!1trahentes sunt vagi, non procedatur ad licentiam contra- hendi. nisi doceant per fides Ordinariorum suorum esse liberos; et in alliis servata forma concilii T ridentini, capite fllu/li, sessionis 24. Fides aliaque documenta, que producantur de partibus, non ad- mittantur, nisi sint munita sigillo et legalitate Episcopi ordinarii, et recognita saltem per testes, qui habeant notam manum et sigillum; et attente consideretur an fides, seu testimonia benc et conc\udenter iden- tificent personas, de quibus agitur. Pro testibus in hac materia recipiantur magis consanguinei quam extranei: quia praesumuntur melius informati; et cives magis quam 
- XVI exteri. Nec admittantur homines vagi et milites, nisi data causa et maturo consilio. Et notarius exacte describat personam testis; quem si cognoscit, utatur clausula, miki bme cognilus, Si minus, examen non recipiat, nisi una cum persona testis aliqua alia compareat, cognita nntario, et quae attestetur de nomine et cognomine ipsius testis. necnon de idoneitate ejusdem ad testimonium ferendum. Et hujusmodi exami- nibus debet interesse. in Urbe ultra notarium officialis specialiter de- putandus ab eminentissimo Vicario, et extra urbem vel Vicarius Epi- sc.opi. vel aliqua alia persona insignis et idonea. ab Episcopo specialiter deputanda; alias puniatuT notarius arbitrio Sacrae Congregationis, et Ordinarius non permittat fieri publicationes. Ordinarii praecipiant omnibus et singulis parochis in eorum dioe- cesibus existentibus, ut pro matrimoniis cum exteris contrahendis non faciant publicationes in eorum Ecclesiis, nisi certiorato Ord inario , a quo, vel ejus generali Vicario, prius teneatur authenticam reportare, quod pro tali matrimonio fuerunt examinati testes in eorum tribunali . qui probant statum liberum contrahere volentium. Contravenientes autem severe puniantur. -.--- - 
II. CONSTITUTIO Broe(licti PP. XIV. (Dei mist'ratio'lL'c z 3 Listopada £741.) In qua praescribitur ordo et forma in judiciis causarum Lrlatrimonialium super matrimoniorum validitate vel nul- litate declaranda servandus, BCllcdictus Episcopus SCI'VUS !'it'I'\'OI'UJIl Dei. Ad perpetuam rei momoriam. Dei miseratione, cujus judicia incomprehensibilia sunt, et viae 10- vestigabiles, in suprema Ecclesiae specula immerentes constituti, ut super universum Dominicum gregem excubias sedulo agamus, ad com- missum pastoralis officii munus pertinere dignoscimus subnascentes ex infernalis hostis astutia et hominum malitia abusus, quibus et animarum saluti pernicies, et sacramentis Ecclesiae injuria infertur, radicitus evellere, et potestatis N:obis desuper traditae operam interponere, ut et humana cohibeatur temeritas, et veneranda divinae legis servetur auctoritas.  I. Siquidem matrimonii foedus a Deo institutum, quod et qua- tenus naturae officium est, pro educandae prolis studio, aliisque matri- monii bonis servandis, perpetuum et indissolubile esse convenit; et quatenus est catholicae Ecclesiae sacramentum, humana praesumptione dissolvi non posse, Salvator ipse ore suo pronunciavit dicens: Quod Deus conJunxit, homo non separet,. ad aures Apostolatus Nostri perve- nit, in quibusdam ecclesiasticis Curiis inconsulta nimis judicum facilitate infringi, et temere atque inconsiderate de eorumdem matrimoniorum Prawo maUefukie katolickie. II 
- xnn - nullitate latis sententiis, potestatem conjugibus fieri transeundi ad alia vota. Quos sane improvidos judices humanae naturae conditione et voce ipsa quodammodo admoneri oportebat, ne tam praecipiti audacia san- ctum matrimonii nexum frangerent, quem perpetuum atque indissolu- bilem primus humani generis parens praemonuit inquiens: Hoc mtnc os ex oss£bus met"s, et caro de carne mm, et illud additum est: Qttamobrt'm rel£nquet homo patrem Sll1tm et mol1'em, et ad/iaereb£t uxori S1foe. et erunt duo £n eonie UIlO.  2, Hujusmodi autem abolendae pravitatis notitia diversis ex partibus Nobis delata est, atque etiam indicata sunt exempla nonnullo, rum virorum, qui post primam et secundam ac tertiam, quam duxerant, uxorem ob nimiam judicum praecipitantiam in nullitate matrimoniorum declaranda, adhuc illis primis uxoribus superstibus, ad quartas contra- hendas nuptias devenerant: et similiter feminarum, quae post primum, secundum et tertium maritum, quarto etiam, illis quoque viventibus, se junxerant, non sine pusillorum scandalo, et bonorum omnium detesta- tione, qui sacra matrimonii vincula ita contemni, et temere perfringi dolebant. Nos autem, his intellectis, gravi affecti dolore, intimo animo ingemuimus, et non praetermisimus apostolicae nostrae sollicitudinis partes in Domino adimplere. Siquidem primo Pontificatus nostri anno ad Episcopos illarum partium, in quibus praedicta acciderant, plenissi- mis datis literis, graviter conquesti sumus de hujusmodi pravitate, quae in Ecclesia Dei tolerabatur, et ad eam abolendam eorum animos eri- gere. et pastoralem zelum accendere curavi.mus: quod etiam egimus cum aliis aliarum regionum Episcopis, ubi hujusmodi pravum dirimen- dorum matrimoniorum usum irrepsisse cognovimus.  3. Verum Nobis responsum est, id saepe contingere partim ex culpa illorum Iudicum, quibus vel in prima instantia, cum causa coram Iudice ordinario ex aliqua legitima causa cognosci nequit, vel in secunda. cum in partibus nullus adest ludex, ad cujus tribunal causa in gradu appellationis devolvatur, vel si adest, justa de causa coram eo disceptari nequit, causae matrimoniales hujusmodi a Sede apostolica committuntur, qui vel ob inscitiam, vel ob r:nalam voluntatem proclives sunt ad matrimonia dissolvenda, atque eadem matrimonia, levi vel etiam "ullo habito examine, irrita ac invalida declarant; partim etiam ex fa- cto conjugum super nullitate suorum matrimoniorum litigantium, cum frequenter unus tantum eorum, qui dissolutionem matrimonii postulat, in judicio compareat, et sententia, nullo contradicente, secundum sua vota obtenta, ad alias nuptias convolat; vel ambobus conjugibus in judicium venientibus, alter qui pro matrimonio, alter vero qui contra agit, sententia de nullitate matrimonii prolata , nullus est, qui ad su- 
XIX - periorem Iudicem appellationem interponat, vel quia litigantes in spe- cie quidem discordes, re vera inter se concordes slmt, et invicem col- ludentes, contractum matrimonium dissolvi cupiunt; vel quia pars, quae pro validitate matrimonii stabat, ejusque nuIIitatem acriter con. tra adversarium impugnabat. lata a Iudice sententia contra matrimo- nium, mutat voluntatem, vel pecunia sibi ad sumptus litis non suppe- tente, vel aliis deficientibus auxiIiis ad litigandum necessariis, et in- coeptum opus ac causam post primam sententiam deserit. Quo fit, ut deinde ambo conjuges, vel unus eorum ad aliud contrahendum matri- monium se conferat.  4. Quod autem ad Iudices pertinet, quibus extra romanam Curiam pro Iitigantium commodo causae matrimoniales committuntur, paterna iIla vigiIantia, qua de justitia unicuique integre sapienterque administranda solIiciti esse debemus, encycIicis literis ad venerabiles fratres Patriarchas, Primates, Archiepiscopos et Episcopos scriptis vi- cesima sexta augusti anno secundo Pontificatus nostri , providere cura- vimus, in quibus ea praescripsimus, quae sacris Canonibus, et ConciIii tridentini decretis consonant, si diligenter, ut speramus, serventur, in posterum causae non nisi personis congrua juris peritia et nece!lsario probitatis spectataeque fidei munitis praesidio committentur. Insuper ad ea, quae in iisdem encycIicis literis constituta sunt. id etiam in prae- senti adjungimus, quod, quamvis Concilii tridentini decretum, quo cau- sae matrimoniales subtractae fuerun t Decani , Archidiaconi et aIiorum inferiorum judicio, et Episcoporum tantum examini et jurisdictioni re- servatae, dumtaxat procedat de Archidiaconis, Decanis, aliisque inferio. ribus, qui in eadem dioecesi constituti, vel privilegio aliquo vel prae. scriptione. saltem in visitatione, causarum matrimoniaIium cognitionem sibi adrogabant; ac idcirco minim e obstet commissionibus. quae pro iisdem causis matrimonialibus definiendis a Sede apostołica aIicui eorum in secunda instantia fierent; nihilominus praecipimus ac mandamus iis, ad quos hujusmodi commissionum seu delegationum expediendarum cura pertinet, ut in futurum causarum matrimonialium cognitionem non committant nisi Episcopis praesertim vicinioribus. vel si nullus sit Epi- 8COpUS, cui ex legitima causa commode committi possit, tum commis- sio et delegatio dirigatur uni ex iis, qui secundum ordinem et modum a Nobis in praefatis encyclisis Iiteris praescriptum pro Iudice idoneo ab Episcopo cum consiIio sui Capi tuli nominatus fuerit.  5, Quod vero ad ordinem et seriem judiciorum in causis ma- trimonialibus pro debita et congrua earum terminatione servandum spe- ctat, motu proprio, certa scientia ac matura deliberatione nostris, deque apostolicae potestatis plenitudine hac nostra in perpetuum valitura II. 
- xx - sanctione constttullTIUS. decernimus, ac jubemus, ut ab omnibus et sin- gulis locorum Ordinariis in suis respective dioecesibus persona aliqua idonea eligatur, et si fieri potest, ex ecc1esiastico coetu, juris scientia pariter et vitae probitate praedita, quae matrimoniorum defensor no- minabitur, cum facultate tamen eam suspendendi, vel removendi, si justa causa adfuerit, et substituendi aliam aeque idoneam et iisdem qualitatibus ornatam , quo d etiam fieri poterit, quotiescumque persona ad matrimoniorum defensionem destinata, cum se occasio agendi obtu- lerit, erit legitime impedita. S 6. Ad officium autem defensoris matrimoniorum hujusmodi, ut supra e.lecti, spectabit in judicium venire, quotiescumque contigerit, matrimoniales causas super validitate vel nullitate coram legitimo lu- dice disceptari, eumque oportebit in quolibet actu judiciali citari, ad- esse examini testium, voce et scriptis matrimonii validitatem tueri, eaque omnia deducere, quae ad matrimonium sustinendum necessaria censebit.  7. Et demum defensoris hujusmodi persona, t;:mquam pars ne- cessaria ad judicii validitatem et integritatem censeatur, semperque adsit in jutlicio sive unus ex coniugibus, qui pro nullitate matrimonii agit, sive ambo, quorum alter pro nullitate, alter vero pro validitate in ju- dicium veniant. Defensor autem, cum ei munus hujusmodi committetur, jura men tum praestabit fideliter officium suum obeundi, et quotiescum- que contigerit, ut in judicio adesse debeat pro alicujus matrimonii vali- ditate tuenda, rursus idem juramentum praebebit: quaecumque vero, eo non legitime citato aut intimato, in judicio peracta fuerint, nulla, irrita, cassa dec1aramus, ac pro nullis, cassis ac irritis haberi volumus, perinde ac si citata et intimata'" non esset ea pars, cujus citari intere- rat, et quam iuxta legum et canonum praescripta ad legitimam judicii validitatem citari aut intimari omnino necessarium erat,  8. Cum igitur coram Ordinario, ad quem causas hujusmodi cognoscere pertinet, controversia aliqua proponetur, in qua de matri- monii validitate dubitabitur, et existentibus in judicio vel uno ex con- jugibus, qui pro nullitate matrimonii, vel ambobus. quorum alter pro validitate, alter vero pro nullitate actionem intendat, defensor matri- monii partes omnes officii sui diligenter adimpleat. Itaque si a Iudice pro matrimonii validitate judicabitur, et nullus sit, qui appellat, ipse etiam ab appellatione se abstineat: idque etiam servetur, si a Iudice secundae instantiae pro validitate matrimonii fuerit judicatum, postquam IlIdex primae instantiae de illills nullitate sententiam pronunciaverit; sin autem contra matrimonii validitatem sententia feratur, defensor in- ter legitima tempora appellabit adhaerens parti, quae pro validitate 
- XXI - agebat; cum autem io judicio oemo uous sit, qui pro matrimonii vali- ditate negotilim insistat, vel si adsit, lata contra eum sententia, judi- cium deseruerit, ipse ex officio ad superiorem Iudicem provocabit. S 9. Appellatione a prima sententia pendente, vel etiam nulla ob malitiam vel oscitantiam vel collusionom defensoris et partium inter- posita, si ambo vel unus ex conjugibus novas nuptias celebrare ausus fuerit, volumus ac decernimus, ut non solu m serventur, quae adversus eos, qui matrimonium contra interdictum Ecclesiae contrahunt, statuta sunt, praesertim ut invicem a cohabitatione separentur, quoadusque altera sententia super nullitate emanaverit, a qlla iotra decem dics non sit apellatllm, vl appellatio interposita deserta deinde fuerit; sed ulterius ut cootraheos vel cootraheotes matrim,'nium hujusmodi omni- bus poenis contra poligamos a sacris Canooibus et Coostitutionibus apostolicis constitutis omnino subjaceant, quas in eos, quatenus opus sit, motu, scieotia ac potestate si mili rursus statuimus, decernimus ac renovamus. S. 10. Posteaquam vero appellationis beneficio ad alterum Iudi- cem causa in seclloda instantia delata fuerit, omoia et singula quae- cumque coram Iudice io prima instantia servanda praefinita fuerunt, etiam coram altero in secunda exacte ac deligeoter custodientur, citato io quolibet judicii actu defensore matrimooii, qui voce et scripto ma- trimooii validitatem strenue ac pro viribus tuebitur, et si Iudex in se- cunda instantia fuerit Metropolitanus, aut Sedis apostolicae Nuncius, aut Episcopus vicioior, matrimonii defensor, qui ab ipsis fllerit deputa- tus, quemadmodum ipsis deputare mandamus, ut quae a Nobis superius coostituta sunt, peragere possit; si autem Iudex in secunda instantia erit Iudex commissarius, cui a Sede apostolica causae cognitio deman- data sit, et qui tribllnal et jurisdictionem ordinariam oon habeat, et propterea careat defeosore matrimonii, volumus, ut illo defensore ma- trimonii utatur, qui constitlltus fuerit ab Ordinario, in cujus dioecesi cognoscet, etiam si idem Ordinarius sit, qui primam seotentiam in eadem causa pronunciaverit. S I J. Instructo autem in hunc modum judicio, si secunda senten- tia alteri cooformis fuerit, hoc est, si in secunda aeque ac in prima nullum ac irritum matrimonium judicatum fuerit. et ab ea pars vel defensor pro sua conscientia non crediderit appellandum vel appella- tionem interpositam prosequendam minime censuerit, in potestate et arbitrio conjugum sit novas nuptias contrahere, dummodo alicui eorum ob aliquod impedimentum vel legitimam causam id vetitum non sit. Potestas tamen post alteram sententiam cooformem, ut supra, cooju- gibus facta intelligatur et locum habeat, salvo semper et firmo rema- 
- XXII - nente jure seu privilegio causarum matrimonialium, quae ob cujuscum- que temporis lapsum nunquam transeunt in rem judicatam; sed si nova res, quae non deducta vel ignorata fuerit, detegatur, resumi pos- sunt, et rursus in judicialem controversiam revocari. Quod si a secunda sententia super nullitate vel altera pars appellaverit, vel hujusmodi sit, ut ei salva conscientia defensor matrimonii acquiescendum non putet, vel quia sibi videtur manifeste injusta vel invalida, vel quia fuerit lata in tertia instantia, et sit revocatoria alterius praecedentis super validi- tate in secunda instantia emanatae, volumus, ut firma remanente utrique conjugi prohibitione ad alias transeundi nuptias, quas si contrahere ausi fuerint, poenis, ut praefertur, a Nobis constitutis. subesse decernimus, causa in tertia vel quarta instantia cognoscatur, servatis diligenter omnibus, quae a Nobis in prima et secunda instantia demandata fue. runt, nempe in quolibet judiciali actu citato et audito defensore matri- monii, qui a Iudice tertiae instantiae deputatus fuerit.  12. Defensor autem matrimonii, quem ad munus suum gratis obeundum pro amore Dei, et proximi utilitate, et Ecclesiae reverentia in Domino exhortamur, si operam suam sine mercede aut salario ali- qua ex causa exhibere recusaverit, ab ipsius causae Iudice ei constitua- tur, et ab ea parte, quae pro vaIiditate matrimonii agit, si ipsi facul- tas sit, solvatur, sin minus, a Iudice primae vel secundae vel tertiae instantiae respective subministrabitur, qui pecunias ex mulctis suorum tribunalium redactas vel redigendas, et in opera pia erogandas, in hujusmodi sumptus insumere poterunt. Cum vero. judices causae erunt Iudices commissarii , qui neque forum habent, et consequenter neque pecuniam ex mulctis collectam, volumus ac mandamus, ut defensori matrimonii satisfiat ex pecunia mulctarum illius Episcopi, in cujus dioe. cesi Iudex commissarius iuxta Sedis apostolicae mandatum judicium exercebit.  13. Hactenus quidem quoad causas matrimoniales, quae extra romanam Curiam pertractantur. Quoad causas vero, quae Romae discep- tandae sunt, cum earum cognitio in prima instantia ad S. R. E. Cardi- nalem in praefata Urbe, eiusque Suburbiis et districtu Vicarium no- strum in spirituaIibus pro tempore spectet. mandamus ac jubemus, ut omnia et singula,quae in aliis causis extra romanam Curiam pertra- ctandis praescripta fuerunt, nempe ut judicium peragatur citato et au- dito defensore matrimonii ab eodem Cardinali Vicario deputato, aliaque ut supra om nino serventur, tum etiam in aliis causis, quae in prima instantia ex consensu partium, vel in secunda per appellationem ad Sedem apostoIicam, omisso medio, interpositam, vel in tertia Romam deferuntur, quas omnes ju(licari volumus vel in Congregatione S. R. E. 
- XXIlI - Cardinalium super interpretatione et executione Concilii tridentini, vel in causarum Palatii nostri Auditorio. dummodo Nobis et romano Pon- tifici pro tempore iustis ex causis non videatur particularis Congrega- tio S, R. E. Cardinalium, vel romanae Curiae Praelatorum deputanda. Cum autem causa super matrimonii nullitate agitabitur in dicta Con. gregatione S. R. E. Cardinalium Concilii tridentini interpretum, defen- sor matrimonii a Cardinali Praefecto eiusdem Congrcgationis, si vero in Palatii nostri Auditorio, ob Auditore decano praefati tribunalis. si demum in Congregatione particulari, a persona ejusdem Congregationis digniore deputetur.  14. Unica qui dem resolutio pro nullitate matrimonii emanata, si causa in Congregatione Cardinalium Concilii tridentini interpretum, vel in Congregatione particulari deputata cognoscatur, et similiter in Palatii nostri Auditorio. unica sententia super eadem nullitate pronun- ciata minime sufficiat ad tribuendam Iiberam coniugibus facultatem no- vas nuptias contrahendi, sed si causa in praefata Congregatione Cardi- nalium tridentini Concilii interpretum introdueta fuerit, rorsus in eadem ad defensoris matrimonii instantiam reproponatur ; si vero Congrega- tioni particulari commissa fuerit, ad petitionem eiusdem defensoris altera etiam particularis Congregatio deputabitur; si vero in Palatii nostri Auditorio judicata sit, a praefato defensore appellatione interposita. ab aliis Auditoribus iuxta ordinem in gyrum seu turnum definiatur; si ;tutem causa universo tribunali commissa fuerit. ab oml'libus Auditori- bus rursus examinabitur. nolentes omnino, ut nullo in casu matrimonii vinculum dissolutum censeatur. nisi duo judicata vel resolutiones aut sententiae penitus similes et conformes, a quibus neque pars, neque defensor matrimonii crediderit appellandum, emanaverint; quod si se- cus factum fuerit. et novum initum matrimonium. nostrae voluntatis hujusmodi transgressores poenis a Nobis ut supra statutis submittantur. . 15. Et quoniam saepe apud Sedem apostolicam preces porrigi solent pro dispensatione matrimonii rati et non consummati, quae ut plurimum pro voto consultivo ad Congregationem S. R. E. Cardina- lium Concilii interpretum, vel nonnunquam ad aliquam Congregationem particularem deputatam a romanis Pontificibus pro tempore remitti so- lent, ut hujusmodi instaotiae ordine ac rite procedant, volumus ac mandamus, ut supplex libellus Nobis vel romano Pontifici pro tem- pore exhibeatur, in quo plena et accurata totius facti species continea- tur, causaeque omnes in eo exprimantur, quae ad obtinendam petitam dispensationem conducere posse a supplicante censentur, ut romanus Pontifex, eo lecto et mature considerato, secum deliberare possit, an petitionem rejiciat. vel eius examen alicui ex dictis Congregationibus 
- xxn' - committat, a qua posteaquam su um votum consultivum editum fuerit, a Secretario eiusdem Congregationis totius negotii series exacte romano Pontifici pro tempore referatur, qui pro sua prudentia judicabit, an Congregationis resolutio sit approbanda, vel potius totius causae exa- men alteri Congregationi vel tribunali, prout eidem Pontifici videbitur, rursus committendum.  16. Demum volumus ac decernimus, easdem praeseotes literas semper firmas, validas et efficaces existere et fore, suosque plenarios et integros effectus sortiri et obtinere. ac ab illis, ad quos spectat. et pro tempore quandocumque spectabit, io omnibus et per omnia pleois- sime et inviolabiliter observari, Sicque et non aliter per quoscumque Iudices ordinarios et delegatos, etiam causarum Palatii apostolici Audi- tores, ac eosdem S. R. E. Cardinales, etiam de latere legatos, et s. Sedis Nuntios, aliosve quoslibet quacumque praeeminentia et potestate fUllgeotes et functuros, sublata eis et eorum cuilibet quavis aliter judi- candi et interpretandi facultate et auctoritate, ubique judicari et defioiri debere, ac irritu11l et infl1le, si secus super his a quoquam quavis aucto- ritate scienter vel ignoraoter contigerit attentari. Non obstantibus prae- missis ac constitutionibus et ordinationibus apostolicis, nec non quibusvis etiam juramento, confirmatiooe apostolica vel quavis firmitate alia ro- boratis, statutis et consuetudinibus, privilegiis quoque, indultis et literis apostolicis sub quibuscumque tenoribus verborum et formis , ac cum quibusvis etiam derogatoriarum derogatoriis, aliisque efficacioribus et insolitis clausulis irritantibusque et aliis decretis etiam motu, scientia et potestatis plenitudine paribus io genere vel io specie, seu alias quo- modolibet concessis coofirmatis et innovatis. Quibus omnibus et singu- lis etiam si pro illorum sufficienti derogatione de illis eorumque totis teooribus specialis, specifica, expressa et individua; ac de verbo ad ver- bum, non autem per clausulas generales idem importantes, mentio seu quaevis alia expressio habenda, aut aliqua exquisita forma in illis tra- dita observata eisdem praesentibus pro expressis et insertis habentes, illis alias in suo robore permaosuris, ad praemissorum effectum hac vice dumtaxat expresse derogamus, caeterisque cootrariis quibuscumque.  17. V olumus autem, ut praesentes literae in valvis Ecclesiae lateranensis et Principis apostolorum, nec non Cancellariae apostolicae ac in acie Campi Florae de Urbe. ut moris est, publicentur et affigan- tur, sicquae publicatae et aflixae, omoes et singulos, quos illae concer- nuot, periode arcteot et afficiant, ac si unicuique eorum nominatim et personaliter intimatae fuissent; quodque earumdem praesentium trao- sumptis seu exemplis, etiam impressis, maou alicujus Notarii publici subscriptis, et sigillo alicujus personae in dignitate ecclesiastica consti- 
- XX\- - tutae mUllltls, eadem prorsus fides tam in iudicio, quam extra ilIud ubique adhibeatur, quae ipsis praesentibus adhiberetur, si forent exhi- bitae vel ostensae.  18. Nulli ergo om nino hominum lieeat hane paginam nostri deereti, statuti, eonstitutionis, prohibitionis, revoeationis, annullationis, declarationis, mandat i ac voluntatis infringere, vel ei ausu temerario eontraire. Si quis autem hoc attentare praesumpserit, indignationem omnipotentis Dei ac bb. Petri et Pauli Apostolorum ejus se noverit incursurum. Datum Romae apud s. Mariam maiorem tertio nonas no, vembris anno Incarnationis dominicae millesimo septingentessimo qua- dragesimo primo. Pontifieatus nostri anno secundo. D. Card. Passioneus. 
III. Rent'die/i XIV Dec/ara/to die 4 novembris I74I emissa cum in- s/rue/tone super Dubti's respicien/ibus ma/rimonia in Hollandia et Belgto .. eon/rac/a e/ e01t/rahenda. Matrimonia, quae in locis Foederatorum Ordinum dominio in Belgio subjectis iniri solent, sive inter haereticos ex utraque parte, sive inter haereticum ex una parte virum et catholicam foeminam ex alia, aut viceversa, non servata forma a Sacro Tridentino Concilio prae- scripta, utrum valida habenda sint nec ne, diu multumque disceptatum est, ani mis hominum ac sententiis in diversa distractis: id quod satis uberem anxietatis ac periculorum sementem per multos annos submi- nistravit, quum praesertim Episcopi, Parochi atque illarum regionum Missionarii nihil certi hac super re haberent, nihil vero inconsulta San- cta Sede auderent statuere ac declarare, Cum autem proxime evolutis annis in tam ancipiti gravique causa Apostolicae Sedis judicium vehe- mentius exposceretur, urgeretque id imprimis vigilantissimus Iprensis Episcopus, dum pro debito officii sui et sua erga Beati Petri Cathe. dram observantia de Ecclesiae sibi concreditae statu ad Romanum Pon- tificem referebat ponendumque omnino esse tam prolixae dubitationi finem, gravissimis verbis ac rationibus persuaderet: Clemens XII id temporis Romanus Pontifex, qui rei gravitatem, quantum oportebat, aestimaret, Sacrae Congregationi Eminentis. Cardinalium Concilii Tri- dentini Interpretum in mandatis dedit. ut de tota controversia diligenter more suo cognosceret. In re itaque tanti momenti volens eadem Sacra Congregatio quam accuratissime procedere. commissae sibi cognitionis initium ab exquisitis aliorum quoque Belgii Episcoporum relationibus atque sententiis, quas desu per explorari sategit, petendum duxit, eodem- que tempore audire voluit praestantes aliquot hujus Almae Urbis theo- logos, quibus injunxit, ut rem tam ea qua decet maturitate discute- rent suamque opinionem proferrerit. 
- XXYlI -  I. At dum haec maxime agerentur, supersedendum per ali- quot menses fuit ab istiusmodi causae expeditione propter viduitatem, quae intercedit Romanae Ecclesiae, donec ad summum Pontificatum feliciter evectus Sanctissimus D. N. Renedictus XIV intel' primas Re- giminis sui curas causae hujus cognitionem repeti jussit a memorata Sacra Congregatione Concilii, quam voluit coram se haberi" ut, auditis Eminentissimorum Patrum sententiis, ipse demum, quid hac de re te- nendum foret, supremo suo pronunciaret oraculo. Cum igitur Congre- gatio praefata sub die 13 Maji currentis anni 1741 coram Sanctitate Sua fuerit habita, idem Sanctissimus D. N. spatio aliquo temporis ad rem secum expendendam accepto, hanc nuper Declarationem et Instru- ctionem exarari praecepit, qua, veluti certa regula ac norma, omnes Belgii Antistites, Paroch i earumque regionum Missionarii et Vicarii Apostolici deinceps in hujusmodi negotiis uti debeant, S 2. Primo scilicet, quod attinet ad matrimonia ab Ilael'cticis in- tel' se in locis F oederatorum Ordinum dominio subjectis celebrata, non servata forma per Tridentinum praescripta, licet Sanctitas Sua non ignoret, alias in casibus quibusdam particularibus et attentis tunc ex- positis circumstantiis Sacra m Congregationem Concilii pro eorum inva- liditate respondisse: aeque tamen compertum habens. nihil adhuc ge- neratim et universe super ejusmodi matrimoniis fuisse ab Apostolica Sede definitum, et alioquin oportere omnino ad consulendum universis fidelibus in iis locis degentibus et plura avertenda gravissima incom- moda, quid generaliter de hisce matrimoniis sentiendum sit, declarare: negotio mature perpenso omnibusque rationum momentis hinc inde se- dulo libratis declaravit statuitque, matrimonia in dictis Foederatis Bel- gii Provinciis intel' haereticos usque modo contracta quaeque imposte- rum contrahentur , etiamsi .forma a Tridentino praescripta non fuerit in iis celebrandis servata, dummodo aliud non obstiterit canonicum impedimentum, pro validis habmda esse; adeoque si contigat, utrumque conjugem ad Catholicae Ecclesiae sinum se recipere, eodem quo antea conjugali vinculo ipsos omnino teneri, etiamsi mutuus consensus coram parocho catholico ab eis non renovetur; sin autem unus tantum ex conjugibus, sive masculus sive foemina, convertatur, neutrum posse, quamdiu alter superstes erit, ad alias nuptias transire.  3. Quod vero spectat ad ea conjugia, quae pariter in iisdem Foederatis Belgii Provinciis absque forma a Tridentino statuta contra- huntur a catllOlicis c1lm Ilaereticis, sive catholicus vir haereticam foe- minam in matrimonium ducat, sive catholica foemina haeretico viro nu bat, dolens imprimis quam maxime Sanctitas sua, eos esse intel' ca- tholicos, qui insano amore turpiter dementati ab hisce detestabilibus 
- xxnu - connubiis, quae S, Mater Ecclesia perpetuo damnavit atque interdixit, ex animo non abhorrent et prorsus sibi abstinendum non ducunt, lau- dansque magnopere zelum illorum Antistitum, qui severioribus propo- sitis spiritualibus poenis catholicos coercere student, ne sacrilego hoc vinculo sese haereticis conjungant: Episcopos omnes, Vicarios Aposto- licos, ParQchos, Missionarios et alios quoscumque Dei et Ecclesiae fide- les Ministros in iis partibus degentes serio graviterque hortatur et mo- net, ut catholicos utriusque sexu s ab hujusmodi nuptiis in propriarum animarum perniciem ineundis quantum possint absterreant easdemque nuptias omni meliori modo intervertere atque efficaciter impedire sata- gant. At si forte aliquod hujus generis matrimonium Tridentini forma non servata ibidem contractum jam sit, aut imposterum (quod Deus avertat) contrahi contingat: declarat Sanctitas Sua, matrimonium hujus- modi, alio non concurrente canonico impedimento, valtdllm habend 11m esse, et neutrum ex conjugibus, donec alter eorum supervixerit, ullate- nus posse sub obtentu dictae formae non servatae novum matrimonium inire. Id vero debere sibi potissimum in animum inducere conjugem catholicum, sive virum sive foeminam, ut pro gravissimo scelere, quod admisit, poenitentiam agat ac veniam a Deo praecetur coneturque pro viribus alterum conjugem a vera Fide decrrantem ad gremium Catho- licae Ecclesiae pertrahere, ejusque animam lucrari. quod porro ad ve- niam de patrato crimine irripetrandam opportunissimum foret, sciens de cetero, ut mox dictum est, se istius matrimonii vinculo perpetuo liga- tum iri.  4. Ad haec declarat Sanctitas Sua, ut quidquid hactenus san- citum dictumque est de matrimoniis sive ab haereticis intel' se, sive intel' catholicos et haereticos initis in locis Foederatorum Ordinum do- minio in Belgio subjectis, sancitum dictumque intelligatur etiam de si- milibus matrimoniis extra fines dominii eorumdem F oederatorum Ordi- num contractis ab iis. qui addicti sunt legionibus seu militaribus copiis, quae ab iisdem Foederatis Ordinibus transmitti solent ad custodiendas muniendasque arces conterminas, vulgo dictas di Barriera; ita quidem, ut matrimonia ibi praeter Tridentini formam, sive intel' haerticos utrim- que, sive intel' catholicos et haereticos inita, valorem suum obtineant, dum modo uterque conjux ad easdem copias sive legiones pertineat; et hanc dcclarationem vult Sanctitas Sua complecti etiam civitatem Mosae Trajectensis a Republica Foederatorum Ordinum, quamvis non jure dominii. sed tantum oppignorationis, ut ajunt, nomine possessam.  5. Tandem circa conjugia, quae contrahuntur vel in regionibus principum catholicorum ab iis, qui in Provinciis F oederatis domicilium habent, vel in Foederatis Provinciis ab habentibus domicilium in regio- 
- XXIX - nibus catholicorum principum, nihil Sanctitas Sua de novo decernendum aut declarandum esse duxit; volens. ut de iis juxta canonica Juris com- munis principia probatasque in similibus casibus alias editas a Sacra Congregatione Concilii resolutiones, ubi disputatio contingat, decidatur. Et ita declaravit statuitque ac ab omnibus imposterum servari praece- pit. Die 4 Novembris 1741. A. Card. Gentili S. C. Concilii Praefectus. C. A. Arch. Philippen. Secret. 
IV. 1llslruct£o edzIa a s. Congregat£one C01ICillt' dic 22 augusti I840 pro c01ifectione P1'Ocessus in causis matrimollialibus. ('wyda/la z rozkazu Grzegorza XVl). Cum moneat Glossa (in cap. jin. de frig. et malef.) in causis matrimonialibus omnem cautelam esse adhibendam propter periculum animarum. quod et docuit Sanchez (de matrim. lib, 7. disp. 107) et Card. Argenvilliers (i11 dissert. 1Ilatr£monzi re/at, inter vota r:onsta1ltini P.5. vol. ult. n. 16) plura hinc a sacris Canonibus sancita sunt, ut tutum ac rectum judicium efformari queat. Ad removendas vero frau- des, quae conjugum malitia vel collusione saepe oriebantur, s, m. Bened. XIV (in Constit, Dei miseratione) processum conficiendum esse praecepit sub poena nullitatis omnium actorum, ut probationibus unde- quaque accuratissime cumulatis in causis hujusmodi omnium gravissi- mis, in quibus agi tur de sacramenti validitate vel nullitate, ac de dis- solvendo vinculo matrimoniali, judices in proferendo judicio tuti con- quiescere possent. At quia saepe in hoc difficillimo processu acta minus recte et apte ad veritatem eruendam conficiebantur, s. Congregatio saepius instructiones addidit, ac normam praescripsit, quam Episcopi sequerentur. Cum itaque in hujusmodi causis non de jure alterutrius partis tantum, sed praecipue de sacramentali vinculo dissolvendo agatur, pro- cessus acta non ad instar aliorum judiciorum, praesertim civilium, sed juxta ss. Canones, citatam s. m. Bened. XIV Constitutionem, et prae- sentem instructionem erunt efformanda. Ea itaque non vernaculo sed latino sermone erunt conscribenda, exceptis tamen excipiendis, nimirum articulis, interrogatoriis, responsionibus ad ea, et peńtorum relationibus; praesertim vero decreta et sententia, quae juxta priscos mores eńt conficienda, latina lingua exarabuntur. Praeterea cum asaero Cone, 
- XXXI - trid. (sess. 24, cap. 20. de ref.  ad haec), ac etiam a s. m. Bened. XIV (in eit. Constit. Det" miremtzlJ1le  4) eausarum matrimonialium cognitio quibusvis judieibus inferioribus, non obstante quovis privilegio ac prae. scriptione, fuerit sublata, ac Episcoporum tantum examini et jurisdictioni reservata etiam prae AbbatibLS vere N1tlhilS, licet cardinalitia dignitate fulgentibus juxta S. Congregationis resolutiones, hinc tutius erit, ut nedum sententia proferatur, sed etiam acta processus per Episcopum vel per ecclesiasticam personam specialiter ab eo delegandam eon. ficiantur. -Hisce praemissis. quoties aliquis ex conjugibus instantiam in scriptis porriget super nullitate matrimonii, Episcopus judicem, si velit, delegabit, deinde ipse vel judex delegatus citari mandabit Defensorem matrimonii, quatenus in Curia episcopali jam deputatus existat, sin mi- nus, idoneum virum deputabit iis qualitatibus praestantem, quas supe- rius memorata Constitut. s. m. Benedicti XIV requirit, eumque citari mandabit. Defensoris matrimonii erit praefixa die accedere ad praestan- dum juramentum , se munus suum diligenter et incorrupte expleturum, et omnia voee ac scriptis deducturum, quae ad validitatem matrimonii sustinendam conferre poterunt, Praeterea hie Defensor matrimonii czta1Z- dus en! ad quae/z"bet acta, tle vz!io mtllitatis ipsa tabeSCa1lt 1). Ipsi, qui pro sacramenti validitate stat, semper et quandocumque acta processus, etsi nondum publicati, erunt communicanda, semper et quandocumque ejus scripta erunt recipienda, ac novi termini eo flagitante erunt proro- gandi, ut ea perfic1at et exhibeat. Praefinita die in citatione eomparebit instans pro nullitate, et tunc Defensor matrimonii tradet interrogatoria clausa et obsignata Cancellario seu Notario, aperienda, illo postulante, ex ludicis decreto in actu examinis, super quibus interrogandus erit eonjux instans pro nullitate. lis ea addet etiam in actu examinis ex officio ludex, quae ex responsionibus magis apta eonspiciet ad veritatem eruendam sive in declarationem responsionum datarum , sive super novis circumstantiis resultantibus, quod erit intelligendum etiam de aliis interrogatoriis, su- per quibus ceteri omnes de re instructi erunt examinandi. Cum. itaque advenerit statuta dies, pars nullitatem matrimonii allegans comparebit, ut supra dictum, coram Iudice, adstante Defensore matrimonii et CancelIario. ludex deferet parti examinandae juramentum de veritate dicenda, et deinde reserabit interrogatoria exhibita, ut su. pra dictum est, a Defensore matrimonii, eaque singulatim proponet, audiet responsiones, easque dictabit Cancellario. ') Ex cit. t:onst.  7. 
- XXXII - Interim dum pars erit examinanda. ipse Cancellarius exscribet in processu primam interrogationem, et deinceps singulas ex ordine, post quas scribet responsiones a ludice dictandas. Si quod interrogato- rium, ut superius monitum est, addatur ex officio a ludice vel a De- fensore matrimonii, Cancellarius interrumpet ordinem progressivum, et adnotabit interrogata ex ofjicio; et scripta interrogatione et respon- sione, reassumet ordinem progressivum interrogationum exhibitarum a Defensore matrimonii. Si examen una sessione absolvi non poterit. ludex illud sus pen- det, ac destinabit etiam diem et horam pro reassumptione et prosecu- tione iisdem modo ac forma facienda, ut supra dictum est. Absoluto examine Cancellarius leget clara et intelligibili voce responsiones datas, facta examinato facultate variandi et declarandi datas responsiones, prout ei libuerit. Tandem ludex deferat juramentum eidem conjugi, se vera dixisse, atque nunquam ante publicationem processus se evulgatu- rum sive interrogationes propositas, sive responsiones datas. Deinde ipse subscribet. et si fuerit iIliteratus, per signum Crutcis; dei n ludex et Defensor validitatis matrimonii apponet suam subscriptionem, et Cancellarius de ac tu rogabit. Poterit pars examini subjecta vel illico post examen, vel etiam deinceps. antequam publicetur processus, si velit, articulos proponere, super quibus etiam, citato Defensore matrimonii, erit examinandus alter conjux, et quatenus etiam ab hoc articuli proponantur, erit iterum citandus conjux, qui primus fuerat interrogatus, et adstante Defensore matrimonii, super articulis ab altero propositis audietur. Haec norma, quae data fuit pro instantis examine. servanda erit, congrua congruis referendo, in quovis alio examine. Expleto examine illius conjugis, qui actor fuit in promovenda nullitatis querela. sequitur examen alterius conjugis, quod erit conficien- dum iisdem prorsus methodo ac lege, quae praescriptae fuerunt in praecedentibus paragraphis, ac sub iisdem interrogatoriis actori propo- sitis, vel aliis additis, vel novis confectis, prout Defensor matrimonii in Domino censuerit. Deinde procedendum erit ad examen septimae 1IllznU, hoc est septern propinquorum ex utroque latere ad formam text. (in cap. lille- lal' '('t'slrae, de fng. et malef.). Ut id facilius exequi ludex valeat, De- fensor matrimonii citabit partem actricem. ut indicet septern sibi san- guine vel affinitate conjunctos, si fieri possit, sin minus septern vicinos bonae famae. Singuli , audita prius lectura examinis, seu confessionis conjugis eo inducentis. erunt interrogandi, ut rum perspectam habeant rdigionem et honestatem illius conjugis. ut propterea sibi verosimile 
- XXXIII - sit, ac credant eum vera dixisse. Similiter instante Defensore matrimonii citandus erit alter conjux, ut etiam ipse indicet septem propinqllos vel affines, iisque deficientibus, septem vicinos bonae £"1mae, qui ut supra dictum est, deponant; seorsim erunt hi quatuordecim conf1antes septi- mam manum examini subjiciendi, designatis diebus et horis, delato prius juramento singulis. Defensor matrimonii interrogatoria clausa exhi- bebit, ut superius dictum est. Liberum erit conjugibus testes bonae famae ac de re instructos inducere, qui omnes seorsim et methodo hactenus praescripta erunt examini subjiciendi. Si alios etiam Defensor matrimonii ex actis jam confectis depre- hendet de re instructos, hos etiam citabit, ut examini subjiciatur. Si qui forsan absentes noscantllr, qui commode ad civitatem accedere nequeant etiam ob distantiae sumptus, vel ad partis instantiam, vel, ea silente, ad instantiam Defensoris matrimonii erunt ab Episcopo illills dioecesis, in qua morantur, examinandi juxta interrogatoria ab eodem Defensore conficienda, ac clallsa et obsignata transmittenda, deputato ab eodem Episcopo altero idoneo viro, qui pracstet requisitis in Bulla saepius laudata s. m. Bened, XIV praescriptis, quique expleat munus Defensoris validitatis matrimonii, et examini adsit. Omnes vero testes, congrua congruis referendo, rogandi erunt, praesertim quando initum fuerit matrimonium: utrum inter conjuges mutui amoris et benevolentiae signa intercesserint; quamdiu in cadem domo vel civitate cohabitaverint; utrum innotuerit, eos consummationi operam dedisse; an inde matrimonium consummatum censeretur; de causis consummationem impeditivis; de conquestionibus, quando et cum quibus factis; et cur nolint amplius in matrimonio permanere. Si querela super impotentia versetur, interrogandi erunt Periti physici, quos conjuges consuluerunt. Praeterea quatenus querela super nullitate ex iis sit, ut solvi possit matrimonium, si conjuges illlld non consummarunt, tunc proce- dendum erit ad inspectionem corporis conjugum seorsim sequenti me- thodo perficiendam, instante praesertim Defensore matrimonii. Iudex praefiget terminu m tam utrique conjugi, quam Defensori matrimonii ad exhibendas notulas Peritorum Medicorum et Chirurgorum confidentium et diffidentium pro utriusąue conjugis inspectione, con- grua congruis referendo. Exhibitis notulis a partibus. Iudex eliget quinque Peritos, tres scilicet Medicos et duos Chirurgos ex his, in quibus partes consentiant, sin minus ex officio eos, qui tamen partibus non sint rationabiliter suspecti, deputabit; atque curabit, ut deputatio cadat super cclebrio- Prawo maUe6skie katolickie. Ul 
- XXXIV - ribus civitatis tum quoad scientiam tum quoad religionem et honestatem, atque his Peritis facultatem dabit recognoscendi corpus viri, adhibitis konestis mediis ad explorandam ipsius potentiam, nec non facultatem, quatenus non conveniant in prima inspectione, iterum accedendi. Atque in eodem decreto diem, horam et locum destinabit, in quibus Periti accedent, ut inspectionem perficiant. Designata die et hora, ad locum accedent ludex, Defensor matrL monii, Cancellarius ac Periti. Singuli ex Peritis ac seorsim corpus viri inspicient ea qua fieri poterit decentia, et factis experimentis, quae juxta artem, n01l tamm illicitis. opportuna judicabunt, singuli scriptam emittent relationem. In inspectione et relatione haec praecipue investiganda et refe- renda erunt. An adsint signa physice certa impotentiae deducta ex conforma- tione partium, aut ex aliquo vitio, quod apparere poterit. An adsint signa, quae moralem certitudinem inducant impotentiae et quatenus existant, quae sit hujus impotentiae causa, utrum sit impotentia perpe- tua insanabilis ac praecedens matrimonium, an signa impotentiae sint dubia vel aequivoca. Peracta relatione a singulis seorsim, Defensor matrimonii exhibebit interrogatoria clausa, sigillata, super quibus fieri debet examen Peritorum, sibique reservabit jus addendi alia interrogatoria. ac iterum ea ad examen revocandi. Si examen singulorum Peritorum eadem die perfici nequiverit, judex aliam diem designabit, ut illud prosequatur. Uterque ex Peritis tum ante examen juramentum praestabit de veritate dicenda, tum post examen juramento dieta confirmabit, sese propria manu subscribens, ludex, Defen- sor validitatis matrimonii et Cancellarius se subscribent. qui actum rogabit. Procedendum etiam erit ad inspectionem corporis mulieris. ludex. ut supra dictum est de Peritis, tres saltem Obstetrices deputabit, quae a duobus saltem Peritis. uno Medico et altero Chirurgo, ut supra seli- gendis. sedulo erunt instruendae de recognoscendo visu et tactu in mu- liebrium inspectione. Statuta autem hujus inspectionis die mulier erit tra- ducenda ad domum honestae Matronae pariter a Iudice deputandae pro infrascripta praestanda personali adsistentia, atque adstantibus semper tribus Obstetricibus et Matrona, immergenda erit in balneo aquae tepen- tis a Peritis prius recognoscendo, quod sit aquae purae, quo in balneo per spatium saltem trium quadrantium horae unius permanere debebit; quo tempore transacto. adstantibus semper et praesentibus Matrona et Obstetricibus, statim. ne ullum spatium aut momentu m temporis mulieri detur, quo ad arctandum vas ullo medicamento aut aliqua fraude uti queat, ad ipsius corporis inspectionem a singulis seorsim deveniendum 
- xxxv - erit, adstante semper et praesente Matrona; qua in re prospiciendum etiam. ut haec recognitio fiat tempore tantum diurno et in cubiculo luminoso, ut ex inspectione huiusmodi utrum mulier virgo sit, an vio- lata et corrupta, adhibitis artis regulis, exactius deprehendatur. ludex, Defensor matrimonii et Cancellarius cum Peritis, ut supra ad domum Matronae accedent. Peracta hinc recognitione, seorsim sin- gulae Obstetrices referent de virginitatis aut corruptionis indiciis au inspectione resultantibus, an certa et qualia supersillt signa et argu- menta intemerati aut corrupti claustri virginalis, et an ulla fraus ad virginitatem simulandam adhiberi potuerit. Deinde super his magis praecise deponent in responsionibus ad interrogatoria, quae clausa et obsignata exhibebit Defensor validitatis matrimonii. Deinde formali exa- mini erunt subjiciendi Periti, quorum judicium erit exquirendum super relatis et depositis ab Obstetricibus. Tandem examen subire debebit quoque Matrona quoad praestitam toto balnei et recognitionis tempore adsistentiam, servatis quoad examen iis omnibus, quae superius dicta sunt, congrua tamen congruis referendo. Quatenus Defensori matrimonii nulla alia probatio exquirenda videatur, nullamque putet aliam Iudex prae sua diligentia assumendam, finis imponetur probationum collectioni et publicabitur processus, edito super hoc decreto a Iudice, factisque subscriptionibus ab eo, a Defen. sore matrimonii et a Cancellario. Haec habenda mothodus. Quae in actis continentur, nem in i, nec ipsis quidem conjugibus eorumque def en- soribus erunt communicanda ante processus publicationem, uno excepto Defensore matrimonii, cui libera semper et quandocumque erit actorum inspectio et examen. Locus deinde erit defensionibus. Liberum etiam erit Defensori matri- monii post processus publicationem novas probationes exquirere, cum agat favore sacramenti, et numquam bina sententia nullitatis conformis tran- seat in rem judicatam, ac ressumi causa possit etiam post initas novas nuptias a patribus iuxta Constitut. saepius citatam Dei 11liseratione. Omnibus absolutis, et cum nil amplius deducendum censuerit De- fensor matrimonii, sententiam proferet Episcopus. Si hac matrimonii nullitas decreta fuerit. debebit Defensor matri- monii appellare juxta citatam Constitutionem, nec poterunt conjuges ad alia vota transire nisi post obtentam alteram sententiam conformem super nullitate, sub poenis contra polygamos constitutis in citata Con- stitutione Dei miseratiune. Deinde transmittenda erunt acta ab Episcopo ad Iudicem, ad quem provocatuffi fuit, in copia authentica, soluta per partem diligentiorem competenti mercede Cancellario. III. 
v. lllstructio supremae COIlgregationis S. Of.ficti" sequmda tlt con.fi- ciendo processu super viri impotnltia, et non secula mat1'imonti' consum- matione, aCadt'Iltt' summi POlltijicis dispensatiolle ab accurata obSen 1 a11- tia praescriptio1Unn Bul/at Benedicti Dei miserationec servata tamm tlI substantialibus. ludex ad hoc deputatu s prae oculis habeat, quod examina, quae- cumque illa erunt, fieri debent sub juramenti fide, et Cancellarius Cu- riae episcopalis vel altera persona deleganda, interrogationes, responsa et quaelibet acta scripto tradet, facta prius annotatione mensis, diei, anni, loci et personae judicis, coram quo conficiuntur acta, nec non cujuslibet testis examinandi. Testes singillatim audiantur, et in fine examinis se subscribant proprio nomine, vel cum signo crucis, quatenus sint illiterati. Primus ille conjux audiatur, qui actor est in causa. Interrogatio- nes Iudicis arbitrio, prudentiae et sagacitati relinquuntur, attamen pro ejus commoditate sequentes traduntur, quibus alterae addantur, prout melius in Domino iudicaverit ad factorum veritatem magis magisque eruendam, nimirum : A quanto tempore sese cognoverint sponsi ante matrimonium; an parentum consensu, sponte et mutua voluntate illud inierint; an in sequenti nocte in eadem domo, eodemque cubiculo et toro cubaverint officiisque conjugalibus ultro libenterque operam dederint; an matrimo- nium consummaverint; an ipse examinatus cognoscat vel suspicetur causa s, pTopter quas consummare nequiverint, licet iteratis vicibus etiam in sequentibus noclibus ausi fuerint; an id contigerit ob nimiam angu- stiam cunei mulieris vel ob immodicam sui penis crassitudinem, aut propter debili tatem , ita ut nulla vel parvi momenti fuerit erectio; an, quae et quanto tempore adhibita fuerint medicamenta, et quinam fue- rint effectus; quamdiu simul vixerint et condormierint; quis primus 
- XXXVll - alterum conjugem deserucrit, et an ctiam aliae causac accesserint; an et quibus parentibus, amicis vel vicinis secreto manifcstaverint, quou matrimonium non fuerit consummatum, eosque singillatim nominet. Haec vel similia etiam ab altero conjuge requirantur, et an intel' sc appl'imc conveniant, dignoscatur. Dcinde testes, qui ab ipsis conjugibus fuerint recensiti, seorsim examini subjiciantur. Prius vero eorumdcm parentes audiantul', uti prae- sllmptive magis informati; postea vero famuli et viciniores. Si quis i\lorum obie rit , vel longinquas region es petierit, in actis innuendum erit. Interrogationes autem sequentes proponantur, sed immutandae pro rerum adjunctis, An cognoscat conjuges, de quibus sermo; an sciat, utrum liben- ter mutuoque affectu sese copulavcrint, condormierint, et matrimonium consummaverint; an sit instructus, quibus de causis consummare ne- quiverint, et an, et quid ad illas amovendas experti fuerint; utrum, et quae conquestio intel' ipsos extiterit; quaenam sit fama tam apud se, quam apud alios de hac praetensa non consummatione. Singulorum testium absoluto examine, duo saltem ex celcbriori- bus civitatis Physici medieinam et ehirurgiam callentes seligantur, cor- pus viri inspecturi super ejus potentia ad coeundum cum muliere ma- xime virgine, nec ille Physicus praetereundus, qui forsan antea fuerit adhibitlls ad viri incommoda mcdenda. Animadvertendum autem, ut 1/lcdiis utantur lia"tis et hont'Stis, et perscrutandum praecipue, utrum il- Hus virilia sin; juxta naturae leges accurate conformata; nimirum an penis naturalem habeat dimensionem, promptamque ereetionem ad coeun. dum neeessario duraturam : an aliquo morbo fuerit af(ectus, a quanto tempore, et cujusnam characteris; an fibrae compactae et consistentes, seu potius Aaecidae lassaeque sint; an testes sani naturalisque magni- tudinis, et utrum alin1:O vitio laboraverint, vel adhuc laborent; quo in casu morbi characterl:m et causas investigabunt; an vetus vel re.:cns, natura lis vel acquisitus, et an curabilis nec ne absque salutis periculo. Quibus omnibus diligenter inspectis, singula sub juramento scripto tradent, et quid ipsi sentiant de viri impotentia, an acquisita vel in. geni ta, absoluta vel relativa tantum, ingenue fateantur, nullaque relieta ambigendi ratione. Corpus insuper mulieris, scd maxime illius genitalia membra a dllobus saltem Obstctricibus in arte et praxi peritioribus ac bonis moribus imbutis inspiciantur, adhibito prius mulieris balneo, si neces. sario praemittendum Physici et ipsae jlldicaverint. Accurate observa- bunt sig na integritatcm mulieris constituentia, nimirum conformationem partium, juncturam, duritiem, rugositatclJl et colorem ; an hymen sit 
- XXXVIIl intcger, vel confractus In totum vel in parte; hoc in casu an et qua naturaIi causa, seu potius e congressu extranei corporis contigerit; an myrtiformes carunculae inveniantur, earumque magnitudinem, numcrum, et conformationem, aliaque signa ab arte tradita integritatem aut cor- ruptionem mulieris constituentia sedulo inspiciant. Dcinde unaquaeque seorsim singula, quae repererit, sub sacramento ludici, et a Cancel\ario scripto fide\iter tradenda, distincte exponat, et quid ipsae sentiant de illius integritate, declarent. Earumdem depositiones praedictis Physicis examinandae tradan- tur, ut decernant, num mulier adhuc integra habenda sit, atque matri- monium non consummatum judicandum. Verum si aliquod dubium adhuc explicandum supersit , opportu- nis ab ipsis Physicis concinnatis interrogationibus, iterum Obstetrices examinentur, et si nihilominus anceps Peritorum judicium permanserit, corpus mu\ieris ab ipsis inspiciatur, adstante vero Matrona antiquae virtuti s, nullique exceptioni obnoxia, et ab Ordinario designanda; ex- pieta inspectione judicium da bunt Physici singulasque proferent ratio- nes, quibus ipsorum sententia innititur. Pretereunda tandem non erit investigatio super qualitate testium audito eorumdem parocho, vel alia proba et apprime instructa persona, utrum ipsi sint bonis moribus imbuti, ac plenam mereantur fidem illo- rum depositiones. Omnibus superius recensitis diligenter ab Ordinario col\ectis, illa ad s. Congregationem mittere festinabit decretorio eius judicio subijcienda, 
VI. blSt17lctitJ ad tJmllCS Arcllzcpiscopos, EpisctJptJs A7łstrżaCllt' Ditio- /IZS in foederatis Germaniae partibus ciren matrilllonia l/lixta dd. 22 _MaJi' 1841. (Wydana s rozka:;u Grzegorza XVI a obowiązująca takie w Ga- /icyi lla mocy dekretu z 16 Lip. 1842). Cum Romanus Pontifex, pro imposito sibi divinitus Apostolici officii munere, sacrat: doctrinae ac disciplinae integritati cavere studio- sissime debeat; non potest non moleste ferre graviterque improbare, <fuidquid in earum discrimen induci fortasse contingat. Exploratum porro satis superque est, quid ecclesia de matrimoniis catholicos in ter et acatholicos perpetuo senserit. Ipsa nimirum tamquam illicitas plane- que perniciosas semper habuit ejusmodi nuptias, tum ob flagitiosam in divinis rebs communionem, tum ob impendens catholico conjugi perversionis periculum, pravamque sobolis institutionem. Atque huc omnino pertinent antiquissimi Canones illas severe interdicentes, et re- centiores Summorum Pontificum sanctiones, a quibus speciatim recen- sendis juvat abstinere; cum ea abunde sufficiant, quae in rem disseruit insignis mt:moriae Pontifex Benedictus XIV. in Encyclicis litteris ad Poloniae Regni Episcopos, atque in celebratissimo opere, quod de !:j'}'Iwdo Dioecesana inscriptum est, Quod si aliquid de Canonum seve- ritate remittens Apostolica Sedes mixta istiusmodi matrimonia quando- que permissit, id gravibus duntaxat de causis aegreque admodum fecit, et non nisi expressa sub conditione de praemittendis opportunis cautio- nibus, non modo ut conjux: catholicus ab acatholico perverti non pos- set, quin potius ille teneri se sciret ad hunc pro viribus ab errore retrahendum; sed insuper ut proles utriusque sexus ex hisce conjugiis procreanda in catholicae religionis sanctitate omnino educaretur. Quac certe cautiones in ipsa naturali ac divina lege fundantur, in quam pro- cul dubio gravissime peccat quisquis se vel futuram sobolem perversio- nis periculo temere committit. 
- XL - lam vcro accepit non ita pridcm SSmus Dominus nostcr Grcgo- rius Divina providcnta PP. XVI. pcr istas Diocccscs Austriacac ditionis in foedcratis Gcrmaniac partibus abusum passim invaluissc, ut matri- monia catholicos intcr ct acatholicos, nulla licct acccdcntc Ecc\esiae dispcnsationc, nec pracviis ncccssariis cautionibus, pcr catholict>s paro- chos bcncdictionc sacrisquc ritibus honcstarcntllr. Ac proptcrcra facilc intclligitur I quo dolorc exindc affici dcbllcrit; maximc cum invcctam ita latcquc propagatam pcrspiccrct omnimodam mixtarllm nuptiarum libcrtatcm, atquc ad co magis in diet> promotllm funcstissimum, uti vo- cant, il1dijjt:rentismu11l in rcligionis ncgotio intra vastissimac illius di- tionis fincs, quac catholico nominc tantoporc gloriatur. Ncc sanc san- ctissimi, quo fungitur, muncris partcs fuissct practcrmissurus, si res antc innotuissct, Hanc autem Pontificii silcntii causam cx co ctiam pronum cst conjiccrc, quod vcl nupcris tcmporibus nulla prorsus ad promiscuas nuptias isthic incundas Apostolica dispcnsatio fucrit co n- ccssa, nisi praescriptis neccssariis conditionibus, injunctisquc rcgulis, qllac cx Sanctac Sedis instituto scrvari consucvcrunt. Intcr hacc tamcn non paru m solatii Sanctitati Suac allatllm cst, quod una paritcr novcrit, plcrumquc carumdcm Diocccsium Antistitcs, pcrmotos pracscrtim Apostolicis in rcm ipsam dcc\arationiblls ad alias rcgioncs spcctantibus, pastorali sollicitudinc incllbuisse ad praxim illam, uti Ecc\csiac principiis ac legibus advcrsantcm, pro viribus tollcndam, Proindc dcbitas rcpcndcs ipsorum zclo SSmus Dominus cos hortari ac vchcmcntius etiam cxcitarc non dcsistit, ut constanti studio pcrgant Catholicac Ecc\csiac doctrinam ac disciplinam tucri, solcrtissimc curan- tcs, nc pravus usus rcviviscat, atque ubi adhuc supcrcst illius gcrmcn, funditus eradicctur. V crum non potuit Sanctitas $ua non mature rcspiccrc ad maxi- mas difficultatcs ct molcstias. quibus mcmorati Antistitcs subditusquc iis Clcrus idcntidcm prcmuntur; qucmadmodum liquct ex litcris, quas . \rchicpiscopi earum regionu m ad ipsam Sanctitatcm $uam miscrunt, opportUl1llln supcr gravissimo hoc ncgotio Apostolicac auctoritatis auxilium atque adjumcntum implorantcs. Cupicns hinc, salvis catho\icac doctrinac principiis, unde ncc minimum dcAcctcrc fas cst, quantum pro suprcmi Apostolatus munerc valeat, sllbvcnirc difficilibus istarum Dioc. ccsium circumstantiis, ortasquc inde Antistitum angustias minucrc, cam ibidcm statuit adhibcndam, et pracscnti Instructionc significandam to- lerantiae prudcniacquc rationcm. qua Apostolica Sedcs mala illa pa- tientcr solet dissimulare, quae vel impcdiri omnino ncqucunt. vcl, si impediantur, funestioribus etiam incommodis facilcm aditum pOSSUllt patcfaccre. 
- XLI - Siquidem igitur in pracdictis Dioecesibus quandoquc fiat, ut, co- nantibus licet contra per debitas suasiones hortationesqLe sacris pasto, ribus, catholicus vir aut mulier in contrahendi mixti matrimonii citra necesarias cautiones sententia persistat, et aliunde res absque gravioris mali scandalique periculo in religionis perniciem interverti piane non possit, simulque in Ecclesiae utilitatem et commune bonum vergerc posse agnoscatur, si hujuscemodi nuptiae, quantumvis iilicitae ac vetitae, coram catholico parocho potius, quam coram ministro acatholico, ad quem partes facile fortasse confugerent, celebrantur : tunc parochus catholicus aliusve sacerdos ejus vice fungens poterit iisdcm nuptiis ma- teriali tantum praesentia, excluso quo vis cclesiastico ritu, adesse, per- inde ac si partes unice ageret meri testis, ut ajunt, qualificati scu autorisabilis, ita seilicet, ut utriusque eonjugis audito eonsensu deinceps pro suo officio actum valide gestum in matrimoniorum librum refcrre queat. His tamen in cireumstantiis haud impari, imo impensiori etiam eonatu et studio per praenunciatos Antistites. et Paroehos elaborandllm erit, ut a eatholica parte perversionis perieulum, quoad fieri possit, amo- veatur, ut prolis utriusque sexus edueationi in religione eatholiea, quo meliori lieeat modo, prospiciatur, atque ut eonjux catholicae fidei adhacrens serio admoneatur de obligatione, qua tenetur, curandi pro viribus aeatholici eonjugis eonversionem, quod ad veniam patratorum eriminum facilius a Deo obtinendam erit opportunissimum. Ceterum SSmus Dominus intime dolens, quod haee tolerantiae ratio erga ditłtmem eatholieae fide i professione insignem fuerit ineunda, Antistites ipsos per viscera Jesu Christi, eujus personam in terris gerit tota animi eontentione obtestatur, ut id demum in tam gravi negotio agere studeant, quod implorato Spiritus Sancti lumine, istiusmodi fini revera eensuerint respondere; atque illud una simul satagant, ne tali tolerantiae ratione erga homines mixta eonnubia illieite contraeturos eontingat, ut in eatholieo populo extenuetur memoria Canonum ea matrimonia detestantium, et eonstantissimae eurae, qua Sancta Mater Eeclesia filios suos avertere studet ab iBis in suarum animarum jaetu- ram eontrahendis. Quare eorumdem Antistitllm et Parochorum erit, in erudiendis sive privatim sive publice fidelibus flagrantiori in posteru m zelo doctrinam et leges ad ea connubia pertinentes eommemorare, aeeuratamque illarum eustodiam injungere. Quae quidem omnia ex spe- etata ipsorum religionc, fide, et in B. Petri Cathedram reverentia San- etitas Sua sibi eertissime pollieetur. Datum Romae dic 22 :\Iaii anno Domini 1841. A. Card. Lambruschini. 
VII. flzstn/ctio 1) ad 011Z1Zt'S Archttpiscopos, l!.piscopos aliosq1fe loconł1Jz Orditzarios de dispositio/libus super impt'dimento mt:rtae rdigi01zis quoad promisctta conjugia. (Wydana s ro:::ka:Jtt Piusa IX I5 Listopada I858.) Etsi Sanctissimus Dominus Noster Pius IX. Pontifex Maximus gravissimis causis impułsus aliquod immutandum esse censuerit in for- muła dispensationum, quae ab hac apostołica Sede conceduntur ad mixta ineunda matrimonia, veluti Ampłitudo tua ex adjecta formuła intelliget, tamen idem summus Pontifex de universi dominici gregis salute, sibi divinitus com misa, vel maxime sollicitus pro apostolici mi- nisterii sui munere non potest non summopere inculcare omnibus Ar- chiepiscopis, Episcopis, aliisque locorum Ordinariis, ut sanctissima catho- licae Ecclesiae de hisce conjugiis documenta integra et inviolata reli- giosissime serventur. Omnes enim norunt, quid ipsa catholica Ecclesia de hujusmodi catholicos inter et acatholicos nuptiis constanter senserit, cum illas semper improbaverit, ac tamquam illicitas. planeque pernicio- sas habuerit. tum ob flagitiosam in divinis communionem, tum ob impen- den s catholico conjugi perversionis periculum, tum ob pravam sobo\is institutionem. Atque huc omnino pertinent antiquissimi Canones ipsa mixta connubia severe interdicentes. ac recentiores summorum Pontifi- cum sanctiones, de quibus immortalis memoriae Benedictus XIV loqui- tur in suis encyclicis litteris ad Poloniae Regni Episcopos. atque in celeberrimo opere, quod de Synodo dioecesana inscribitur. Hinc porro I) In lucem iam edita in latinis ephemeridibus: Acta sanctae &dis dc, '110/. VI pag. 456 ci Sttj'l. Nunc autem habetur et in cit. OJ/lectaQ ad usu", Socutalis 1Ilissiq"um aJ exteros. n. 907, tag. 398 et se,/'l. edit. Parisiis 1880. 
- XLIll - cvcnit, ut hacc apostołica Scdcs, ad quam unice spcctat potcstas dis. pcnsandi supcr hujusmodi mixtae RcJigionis impcdimcnto, si dc Cano- num scvcritatc aJiquid rcmittcns, mixta hacc conjugia quandoquc per- miscrit, id gravibus dumtaxat de causis acgre admodum fecit, et non nisi sub exprcssa scmper conditione de pracmittendis ncccssariis opportu- Ilisquc cautionibus, ut sciłicct non sołum catholicus conjux ab acatho- lico pcrverti non posset, quin imo cathoJicus ipse conjux tcncri se sci. rct ad acathoJicum pro viribus ab crrore rctrahcndum, verum ctiam, ut univcrsa utriusque sexus prołcs cx mixtis hisce matrimoniis pro- crcanda in sanctitate catholicae RcJigionis cducari omnillo dcberet. Quac quidcm cautioncs rcmitti seu dispensari nunquam possunt, cum in ipsa naturaJi ac divina lcge fundentur, quam Ecclesia ct hacc sallcta Sedcs sartam tectamquc tueri omni studio contcndit, ct contra quam sine ullo dubio gravissimc peccant, qui promiscuis hiscc nuptiis tcmcrc contrahcndis sc ac prolcm cxindc suscipicndam pcrvcrsionis pcriculo committunt. lnsupcr in tribucndis hujusmodi dispcnsationibus practcr cnunciatas cautioncs, quac pracmitti scmpcr dcbcnt, ct super quibus dispensari nullo modo unquam potest, adjcctae quoque fucre conditio- ncs, ut hacc mixta conjugia extra Ecclcsiam, et absque parochi bcne- dictione, ulloque aJio ccclesiastico rito celcbrari dcbeant. Quac quidcm conditiones co potissimum spcctant, ut in cathoJicorum animis nunquam obJiterctur mcmoria tum canonum, qui istiusmodi mixta matrimonia dctestantur, tum constantissimi iIlius studii, quo sancta Matcr Ecclesia nunquam dcsi1tit filios suos avertcrc, ac dctcrrerc ab iisdcm mixtis conjugiis in corum et futurac pro lis pernicicm contrahendis. lam vero quod attinct ad pracdictas conditioncs de his nempc mixtis nuptiis cxtra Ecclcsiam, et sinc parochi bencdictione, ałioquc sacro ritu celcbrandis, cum conditioncs ipsac in plurimis similium dispen- sationum Rcscriptis c1are apertcquc fucrint enunciatac, in ałiis vero permultis Rescriptis implicitc continerentur, idcirco Sanctissimus Domi- nus nostcr pro summa ac singułari sua prudcntia hanc formularum varictatcm dc medio toIlcndam existimavit, ac jussit in postcmm unam, eandcmquc formułam esse adhibcndam ab omnibus Congrcgationibus, pcr quas hacc apostolica Scdes dispensationes supcr hoc mixtae rełi- gionis impcdimento conccdcre solet. ltaque rebus omnibus maturo exa- mine perpensis, tcmporumquc rationc habita, et iis considcratis, quae a pluribus Episcopis cxposita fuerc, atque in consilium adhibitis non- nullis S. R. E. CardinaJibus, idem Sanctissimus Dominus Nostcr consti- tui t, in harum dispcnsationum conccssione utendum essc formuła iIlius Rescripti, quo ctiamsi conditiones praedictae de mixtis hisce conjugiis extra Ecclesiam et absque parochi benedictionc, ałioquc ecclcsiastico 
- XLIV - ritu cclebrandis haud apertc declarantur, tamcn implicite continentur. Ac Sanctitas Sua omnes Archiepiscopos, Episcopos, aliosque locorum Ordinarios vehementer in Domino monet, hortatur, et excitat, eisque mandat, ut cum ipsi in posterum hujus rescripti formula ab hac san- cta Sede obtinuerint facultatem dispensandi super impedimento mixtae rcligionis, in eadem facultate exsequenda nunquam desistant omni cura, studioque advigilare, ut sedulo quoque impleantur conditiones de mixtis hisce matrimoniis extra Ecc1esiam, et absque parochi benedictione, alioque ecc1esiastico ritu celebrandis. Quod si in aliquibus locis Sacro- rum Antistites cognoverint, easdem conditiones impleri haud posse, quin graviora exinde oriantur damna ac mala, in hoc casu tantum Sanctitas Sua ad hujusmodi majora damna ac mala vitanda, prudenti eorumdem Sacrorum Antistitum arbitrio committit, ut ipsi, sal vis firmis- que semper, ac perdiligenter servatis cautionibus de perversionis peri- culo amovendo a conjuge catho\ico pro viribus procuranda, deque unio versa utriusque sexus prole in sanctitate catholicae Religionis omnino educanda, judicent, quando commemoratae conditiones de contrahendis mixtis hisce nuptiis extra Ecc1esiam et absque paroch i benedictione impleri minime possint, et quando in promiscuis hisce conjugiis ineun- dis tolerari queat mos adhibendi ritum pro matrimoniis contrahendis in dioecesano Rituali legitime praescriptum, exc1usa tamen semper Missae celebratione, ac diligentissime perpensis omnibus rerum, locorum ac personarum adjunctis, atque onerata ipsorum Antistitum conscientia super omnium circumstantiarum veritate et gravitate. Summopore autem exoptat Sanctitas Su a, ut iidem Sacrorum Antistites hujusmodi indul- gentiam, seu potius tolerantiam eorum arbitrio et conscientiae omnino commissam, majori, quo fieri potest, silentio ac secreto servent. Cum vero contingere possit, ut iidem Antistites nondum fuerint exequuti illa similium dispensationum Rescripta, quae ipsis ante hanc Instructio- nem concessa fuere, idcirco ad omnes dubitationes amovendas Sancti- tas Sua dec1arandum esse jussit, eosdem Antistites hanc Instructionem scqui debere in commemoratis exequendis Rescriptis, ihil vero dubitat Sanctissimus Dominus Noster, quin omnes Sa- crorum Antistites ob spectatam eorum religionem , pietatern et pasto- ralis muneris officium pergant f1agrantiori usque zelo catholicos sibi concreditos a mixtis hisce conjugiis avertere, eosque accurate edocere catholicae Ecc1esiae doctrinam, legesque ad eadem conjugia pertinentes, atque eidem Sanctissimo Domino nostro persuassimum est, ipsos Sacro- rum Antistites prae ocu\is semper habituros LiUeras et Instructiones, quae 
- XLV - a suis felicis reeordationis Praedeeessoribus, ae praesertim a Pio VI 1), Pio VII 2), Pio VIII3) et Gregorio XVI4) de hoc gravissimo sane argu- mento, maximique momenti negotio ad plures eatholici orbis Episcopos seriptae fuerunt. Haee Amplitudini Tuae erant signifieanda iussu ipsius Sanetissimi Domini Nostri Pii Papae IX, eui nihil potius, nihil antiquius est, quam ut eatholieae Eeclesiae doetrina ae disciplina ubique illibata eustodia- tur ac servetur. Datum Romae die 15 novembris 1858. J. CARD. ANTONELLI. l) Epist. ad Archiep. Mechliniensem, Episcoposque Belgii - Exequendo nunc - die FI Julii z782. 2) Epist. ad Archiep, Moguntinum - Etsi Fraternitatis Tuae - die 8 Octobn's z803. ') Epist. ad Archiep. Coloniensem, et Episcopos Treviren., Monasterien. et Pader- bonen, - Litteris altero abhinc anno - die 2S 1I1artii z830. Instructio ad eosdem Archiep. et Episcop. - tlie 27 Martii z8.Jo. e) Epist. ad Archiep. et Episcop. Bavariae: - Summo jugitur studio - die 27 Marlii Z8,]2. Instructio ad eosdem - die Z2 Septembris z834. . Epist. ad Archiep. et Episcop. Hungariae: - Quas vestro - die,]o Aprilr's z84Z. Instructio ad Archiep. et Episcop. Austriacae Ditionis in foederatis Germaniae partibus die 22 Maii z84z. 
VIII. Instrtlctio S. Officti" sub fena IV I7 februarii 1864 episcopis re- giti Hmuz01Jerianz data. r O małżeństwach mieszanych). Non latet. quibusdam in locis haereticum ministrum agere per- sonam magistratus mere civilis, coram quo se sistere solent conjuges aut etiam debent ob finem politicum. nempe ut habeantur civiliter ho- nesti conjuges prolesque censeantur legitimae. Jam vero urgentibus haereticis aut lege civili imperante, non improbatur , quod pars catho- lica una cum haeretica se sistat, ante vel post contractum ad formam Tridentini matrimonium, etiam coram ministro haeresi addicto, ad actum civilem duntaxat implendum. Etenim ad dubium olim sic expressum: Utrum catholicus coram proprio catholico paroch o una cum haeretica contrahens licite possit, urgentibus haereticis, matrimonium hoc ratifi- care coram ministro haeretico, si nulla hinc ritus haeretici professio habeatur aut colligatur, et quidquid minister haereticus in casu peragit, civilis duntaxat et politica gratulatio sit et censeatur: per S. Congre- gationem responsum fuit: Affinnative. Verum enimvero, quotiescumque minister haereticus censetur veluti sacris addictus et quasi parochi mu- nere fungens, non licet catholicae parti una cum haeretica matrimonia- lem consensum coram tali ministello praestare, eo quod hic adhibere- tur ad quamdam religiosam caeremoniam complendam, pars catholica ritui haeretico se consociaret, unde oriretur quaedam implicita haeresi adhaesio, ac proinde illicita omnino haberetur cum haereticis in divinis communicatio. Eapropter etsi perniciosa haec consuetudo inoleverit, ita ut a dero de facile corrigi non possit, nihilo tamen secius omni adhibito studio ac zelo evellenda erit. Et sane Benedictus XIV aperte docet non licere contrahentibus se sistere coram ministro haeretico, quatenus assistat ut minister addictus sacris, et contrahentes peccare mortaliter et esse monendos. Opportune itaque abs te instructi et commoniti pa- 
- XLVII - rochi ac missonarii edoceant fideles, qua publicis in ecclesiis catechesi- bu s, qua privatis instructionibus circa constantem Ecclesiae doctrinam et praxim, ita ut salubriter a mixtis contrahendis nuptiis, quoad fieri possit, avertantur; sin autem abhorreant prorsus a celebrando matri- monio coram haeretico ministro sacris addicto, id quod omnimodo illi- citum et sacrilegum est. Ita responsum fuit ordinario Trevirensi sub feria IV die 21 aprilis 1847. Sciant insuper parochi, si interrogentur a contrahentibus vel si certe noverint eos adituros ministrum haereti- cum sacris addictum ad consensum matrimonialem praestandum, se si- lere non posse, sed monęre eosdem debere sponsos de gravissimo pec- cato, quod patrant et de censuris, in quas incurrunt. Verumtamen ad gra via praecavenda mala, si in aliquo peculiari casu parochus non fu- erit interpellatus a sponsis, an liceat nunc adire ministrum haereticum, et nulla fiat ab iisdem sponsis explicita declaratio de adeundo ministro haeretico, praevideat tamen eos forsan adituros ad matrimonialem re- novandum consensum, ac insuper ex adjunctis in casu concurrentibus monitionem certo non fore profuturam, imo nocituram, indeque pecca- tum materiale in formalem culpam vertendum, tunc sileat, remoto ta- men scandalo, et dummodo aliae ab Ecclesia requisitae conditiones atque cautiones rite positae sint, praesertim de libero religionis exer- citio parti catholicae concedendo, necnon de universa prole in religione catholica educanda. Quod si tandem consensus coram parocho velit re. novari, postquam praestitus jam fuerit coram ministro haeretico, idque publice notum- sit, vel ab ipsis sponsis parocho notificetur, parochus huic matrimonio non intererit, nisi servatis, ut supponitur, caeteroquin servandis, pars catholica facti poenitens, praeviis salutaribus poenitentiis absolutionem a contractis censuris rite prius obtinuerit. Sacra igitur Congregatio plurimum in Domino confidit te, praemissis prudenter ac firmiter inhaerentem, effecturum, ut inviolabilis doctrinae sartum tectum servetur depositum, catholicorum mores fidei respondeant, damna ap- prehensa arceantur, et fideles doctrina et exemplo roborati, incedant per semitas justitiae. 
IX. Instructio S. Poenitmtiariae a/,ostolicae circa contractum quem ma- tri11lonium civile vocant. (Wydana z rozkazu Piusa IX I5 Stycznia I866). I. Quod jamdiu timebatur, quodque episcopi cum singillatim, tum una omnes, protestationibus zelo ac doctrina plenis virique plurimi cujusque ordinis eruditis suis scriptis, et ipsemet Summus Pontifex vo- cis suae auctoritate. avertere conati sunt, id, proh dolor! videmus in Italia constitutum. Quem vocant civilem matrimonii contractum, ejus- modi malum haud amplius est quod Jesu Christi Ecclesia debeat trans Alpes deAere sed et quod in hisce Italiae regionibus consitum, pestife- ris sui s fructibus christianam familiam societatemque minitatur inficere. Atque hosce funestos effectus episcopi et locorum ordinarii animadver- terunt, quorum quidem alii oportunis instructionibus monitum ac vigi- lem fecerunt gregem suum; alii vero ad hanc Apostolicam Sedem ma- ture confugerunt, ut normas inde haurirent, quibus in tam trepida re ac tanti momenti tuto dirigerent sese. Quamvis autem hoc sacrum tri- bunal haud pauca responsa atque instructiones particularibus petitioni- bus, Summi Pontificis jussu, dederit: attamen ut postulationibus, quae in dies augentur, satisfiat, mandavit sanctus Pater, ut per hoc tribunal ad omnes locorum ordinarios, ubi infausta haec lex promulgata fuit, instructio mitteretur, quae normae cujusdam loco cuique eorum in ser- viret, ut et fideles dirigant et ad moru m puritatem, sanctitatemque ma- trimonii christian i sartam tectam servandam uno animo procedant. 2. At vero in exequendis S. Patris mandatis haec S. Poenitentia- ria superfluum putat in memoriam cujusque revocare, quod est smae religionis nostrae notissimum dogma, nimirum matrimonium unum esse ex septem sacramentis a Christo Domino institutis, proindeque ad Ec- clesiam ipsam. cui idem Christus divinorum suorum mysteriorum dispen- sationem commisit, illius directionem unice pertinere: tum etiam super- 
- XLIX - fluum putat in cujusque memoriam revocare formam a S, Tridentina synodo praescriptam, sess. XXIV, c, l De reform. J/l!ltrim., sine cujus observantia in locis. ubi ilIa promulgata fuit, valide contrahi matrimo- nium nequaquam posset. 3. Sed ex hisce aliisque axiomatibus et catholicis doctrinis de- ben t animarum pastores practicas instructiones conficere, quibus etiam fidelibus id persuadeant, quod sanctissimus Dominus noster in consi- storio secreto die XXVII Septembris, anni MDCCCLII proclambat : id est »Inter fideles matrimonium dari non posse, quin uno eodemque tempore sit sacramentum , atque idcirco quamlibet aliam inter christia- nos viri et mulieris praeter sacramentum conjunctionem, etiam civilis legis vi factam, nihil aliud esse nisi turpem atque exitialem concubi- natumc. 4. Atque hinc facile deducere poterunt, civilem actum coram Deo ejusque Ecclesia, nedum ut sacramentum, verum nec ut contractum ha beri ulIo modo posse; et quemadmodum civilis potestas ligandi quem- quam fidelium in matrimonio incapax est. ita et solvendi incapacem esse; ideoque, sicut haec S, Poenitentiaria jam alias in nonnullis respon- sionibus ad dubia particularia declaravit, sententiam omnem de separa- tione conjugum leg iti mo matrimonio coram Ecclesia conjunctorum, a laica potestate latam, nullius valoris esse; et conjugem, qui ejusmodi sententia abutens, ali i se personae conjungere auderet, fore verum adul- teru m : quemadmodum esset verus concubinarius, qui vi tantum civilis actus in matrimonio. persistcre praesumeret; atque utrumque absolu- tione indignum esse, do nec haud resipiscat, RC praescriptionibus Eccle. siae se subjiciens ad poenitentiam convertatur. S. Quamvis autem verum fidelium matrimonium tum solum con- trahatur, quum vir et mulier impedimentorum expertes mutuum con- sensu m patefaciunt coram parocho et testibus, juxta citatam S. concilii Tridentini formam , atque ita contractum matrimonium omnem suum valorem obtineat, nec opus sit ut a civili potestate ratum habeatur, aut confirmetur, attamen ad vexationes poenasque vitandas. et ob pro- lis bonum, quae alioquin a laica potestate ut legitima nequaquam ha- beretur, tum etiam ad polygamiae periculum avertendum, opportunum et expediens videtur, ut iisdem fideles, postquam matrimonium legitime contraxerint coram Ecclesia, se sistant actum lege decretum exequuturi, ea tamen intentione (uti Benedietus XIV docet in brevi diei XVII Se- ptembris anni MDCCXL VI, Reddite SU1lt nobis) sistendo se gubernii officiali nil aliud faciant, quam ut civilem caeremoniam exequantur. 6. lisdem de causis, nequaquam vero ut infaustae legis execu. tioni cooperentur, paroch i ad matrimonii celebrationem coram Ecclesia Prawo m.lte"kle kat. IV 
- L - eos fideles, qui, quoniam lege arcentur, ad civilem actum dein non ad- mitterentur, ac proinde non haberentur ut legitimi conjuges, non ita t'1cile ac promiscue admittant. Hac in re multa uti debebunt cautela ac prudentia, et ordinarii consilium exposcere; atque hic facilis ne sit ad annuendum: sed in gravioribus casibus hoc sacrum tribunal consulat. 7. Quod si opportunum est ac expedit, ut fidel es sistentes se ad actum civilem peragendum se probent legitimos conjuges coram lege: hunc tamen actum, antequam matrimonium coram Ecclesia cele- braverit, peragere nequaquam debent, Et si qua coactio aut absoluta neeessitas, quae facile admittenda non est, ejusmodi ordinis invertendi causa csset; tune omni diligentia utendum erit, ut matrimonium coram Ecclesia quamprimum contra ha tur, atque interim contrahentes sejuncti consislant. Hac super re unumquemque hortatur haec S. Poenitentiaria, ut doctrinam sequatur ac teneat a Benedicto XlV expositam in brevi, cujus supra mentio facta est, ad quod tum Pius VI in suo brevi ad Ga1liae episcopos, Lalldabzlem maj01"'U11l suor1l1Jl, dato die XX Sep te m- . bris anni MDCCXCI, tum Pius VII, in suis litteris datis die XI Junii anni MDCCCVm ad episcopos Piceni, eosdem episcopos instructionis gratia remittebant , qui normas expostularant , quibus in simili civilis actus contingentia fideles dirigerent. Post haec omnia facile est videre, praxim hactenus observatam circa matrimonium et speciatim circa pa- roeciales libros, sponsalia, et matrimonialia impedimenta cujusvis natu- rae ab Ecclesia sive constituta sive admissa mdlo modo variari, 8. Et haec sunt generales normae, quas huic S, Poenitentiariae. sancti Patris mandatis obsequenti, tradere visum fuit, et juxta quas eadem videns plures episcopos et ordinarios suas jam instructiones ad- amussim confecisse, maximopere laetatur: speratque fore ut et caeteri omnes idem faciant; qui ita se pastores vigilcs ostendentes, meritum ac proemium a Jesu Christo pastorum omnium Pastore eonsequentur. Datum Romae in S. Poenitentiaria die 15 Jan. 1866. 
x. .supremae 'sacral' Congregalt{mis hlStructio ad /,roballdum obtl1l111 alicujus conjugis. (Wydalta z rozkazu Piusa IX 13 lv/aja '868). Matrimonii vinculo duos tandummodo :łChristo ita docent e , co. pulari, et conjungi posse, alterutro vere conjuge vita functo, secundas, imo et ulteriores nuptias licitas esse, dogmatica Ecclesiae catholicae doctrina est . Verum ad secund<Js et ulteriores nuptias quod attinet, cum de re agatur , quae difficultatibus ac fraudibus haud raro est obnoxia, hinc sancta Sedes sedulo curavit modo Constitutionibus generalibus, saepius autem responsis in casibus particularibus datis, ut libertas novas nuptias ineundi ita cuique salva esset, ut praedicta matrimonii unitas in discri- men non adduce'tetur. Inde constituta sacrorum Canonum, quibus, ut quis possit licite ad a1ia vota transire, exigitur quod de morte conjugis certo constet, ut cap. Dominus, de seC1tndis nupfiis, vel quod de ipsa morte recipia- tur cert11m nuncium, uti cap. in praesentia, de sponsalibus et matnmoniis. Inde etiam ea quae explanatius traduntur in Instructione »Cum alias e 2 I at/gusti 1670 a Clemente X sancita, et in Bullario romano inserta super examine testium pro matrimoniis contrahendis in Curia Emi Vi- carii Urbis et ceterorum Ordinariorum. Maxime vero quae proprus ad rem facientia ibi habentur nn. 12 et 13. Et haec quidem abunde sufficerent, si in ejusmodi causis peragen- dis omnimoda et absoluta certitudo de alterius conjugis obitu haberi semper posset; sed cum id non sinant casuum propemodum infinitae vices (quod sapienter animadversum est in laudata Instructione his ver- bis: Si tamen Itujusmodi testimonia Itaberi non possllnt, sacra Congre- gatio non intmdit xcluder alias probationes, quae de jure communi possunl admitli, dummodo legitimae sinI et sufjicientt's) sequitur, quod stantibus licet principiis generalibus praestitutis, haud raro casus eve- IV. 
LII - niunt, in quibus ecclesiasticorum Praesidum judicia haerere solent in vera jllstaque probatione dignoscenda ac statuenda, imo pro summa illa facilitate, quae aetate nostra facta est, re;motissimas quasque regio- nes adeundi in omnes fere orbis partes homines divagentur, ejusmodi casuum multitudo adeo succrevit, ut frequentissimi hac de re ad su- premam hanc Congregationem habeantur recursus, non sine porro par- tium incommodo. quibus intel' informationes atque instructiones, quas pro re naj:a. ut ajunt. peti. mittique necesse est, plurimum deAuit tem- poris, qllin possint ad optata vota convolare. Quapropter sacra eadem Congregatio hujusmodi necessitatibus occurrere pcrcupiens, simulque perpendens in dissitis praesertim mis- sionum locis ecclesiasticos Praesides opportunis destituti subsidiis, qui- bus ex gravibus difficultatibus extricare se valeant. e re esse cen suit, uberiorem edere Instructionem, in qua, iis, quae jam tradita sunt, nullo pacto abrogatis, regulae indigitentur, quas in ejusmodi casibus haec ipsa s. Congregatio sequi solet, ut illarum ope, vel absque necessitate recursus ad sanctam Sedem, possint judicia ferri, vel certe, si recurren- dum sit, status quaestionis ita dilucide exponatur , ut impediri longiori mora sententia non debeat. Itaque: I. Cum de conjugis morte quaestio instituitur, notandum primo loco, quo d argumentu m a sola ipsius absentia quantacumque (Iicet a le- gibus civilibus fere ubique admittatur) a sacris Canonibus minime suf- ficiens ad justam probationem habetur. Unde s. m. Pius VI ad Archi- epispiscopum Pragensem die I I Julii 1789 rescripsit, solam conjugis absentiam, atque omnimodum ejusdem silentium satis argumetltltm non t'sse ad mortem comprobandam, ne tum ql1idem. cum edicto regio con- jux absens evocatus (idemque porro dicendum est. si per publicas ephe- merides id factum sit) nullum suimet indicium dederit. Qltod mim lzon companterd, idem ait Pontifex, lłOlt magts mors in causa eSSt' potmI, quam q'us cont1tlllacia. 2. Hinc ad praescriptum eorumdem sacrorum CanorlUm. docu- mentum authenticum obitus diligenti studio exquiri omnino debet; ex- aratum scilicet ex regestis paroeciae vel Xenodochii vel militiae vel etiam, si haberi nequeat ab autoritate ecclesiastica, a Gubernio civili Joci in quo, ut supponitur, persona obierit, 3. Porro quandoque hoc documentum haberi nequit; quo casu testium depositionibus supplendum erit. Testes vero duo saltem esse debent, jurati, fide digni, et qui de facto proprio deponant, defunctum cognoverint, ac sint intel' se concordes quoad locum et causam obitus, aliasque substantiales circumstantias. Qui insuper. si defl1ncti propinqui 
LUI sint, aut socii itineris, industriae, vel etiam militiae, eo magis plurimi faciendum erit illorum testimoniuw, 4. Inderdum unus tantum testis examinandus reperitur, et licet ab omni jure testimonium unius ad plene probandum non admittatur, attamen ne conjux alias nuptias inire peroptans, vitam caelibem agere cogatur, etiam unius testimonium absolute non respuit suprema Con- gregatio in dirimendis hujusmodi casibus, dummodo ille testis recensitis eonditionibus sit praeditus, nulli exceptioni obnoxius, ac praeterea ejus depositio aliis gravibusque adminiculis fulciatur: sique alia extrinseca adminicula colligi omnino nequeant, hoc tamen certum sit, nihil in ejus testimonio reperiri, quod non sit congruum atque omnino verisimile. 5. Contingit etiam, u testes omnimoda fide digni testifieentur, se tempore non su spec to mortem conjugis ex aliorum attestatione audi visse, isti autem vel quia absentes vel quia obierint vel aliam ob quameumque rationabilem eausam examinari nequeunt; tunc dieta ex alieno ore, quatenus omnibus aliis in casu concurrentibus cireumstantiis aut saltem urgentibus respondeant, satis esse cen sen tur pro sequutae mortis prudenti judicio. 6. Verum, haud semel experientia compertum habetur, quod nec unus quidem reperiatur testis, qualis supra adstruitur, Hoc in easu probatio obitus ex eonjeeturis, praesumptionibus, indieiis et adjunctis quibuseumque, sedula certe et admodum eauta investigatione eł-łranda erit, ita nimirum, ut pluribus hinc inde eolleetis, eorumque natura pęr- pensa, pro ut scilieet urgentoria vel leviora sunt, seu propiore vel remo- tiore nexu cum veritate mortis conjunguntur, inde prudentis viri judi- dum ad eamdem marŁem affirmandam probabilitate maxima, seu 010- rali eertitudine promoveri possit, Quapropter quandonam in singulis casiDus habeatur ex hujusmodi eonjeeturis simul conjunetis justa pro- batio, id prudenti relinquendum est judieis arbitrio; huic tamen non abs re erit plures indieare fontes, ex quibus illae sive urgentiores sive etiam leviores eolligi et habeń possint. 7. Itaque in primis illae praesumptiones investigandae erunt, quae personam ipsius asserti defuneti respiciunt, quaeque profeeto facile ha- beń poterunt a eonjunetis, amicis, vicinis, et quoquo modo notis utrius- que conjugis, In quorum examine requiratur ex gr. An ille, de eujus obitu est sermo, bonis mońbus imbutus esset; pie religioseque viveret; uxoremque diligeret; nullam sese oeeultandi causam haberet; utrum bona stabilia possideret, vel alia a suis propin- quis aut aliunde sperare posset. An diseesserit annuentibus uxore et eonjunctis; quae tune ejus aetas et valetudo essct. 
LIV - .Au aliquando et quo loco scripserit, et num suam voluntatem quamprimum redeundi aperuerit, aliaque hujus generis indicia colligantur. Alia ex rerum adjunctis pro varia absentiae causa colligi indicia sic poterunt. i" ob militim1l abierit. a duce militum requiratur, quid de eo sciat; utrum alicui pugnae interfuerit; utrum ab hostibus fuerit captus, num castra deseruerit, aut destinationes periculosas habuerit etc. Si llt'gotiatzonis causa ikr susapt'1'iI, inquiratur, utrum tempore itineris gravia pericula fuerint ipsi superanda: num solus profectus fue- rit, vel pluribus comitatus: utrum in religionem, ad quam se contulit, supervenerint seditiones, bella, fames et pestilentiae etc. etc. Si marz"timum z/er fuerz/ aggresus, sedula investigatio fiat, a quo portu discesserit; quinam fuerint itineris socii; quo se contulerit; quo d nomen navis, quam conscendit; quis ejusdem navis gubernator; an naufragium fecerit; an societas, quae navis cautionem forsan dedit, pretium ejus solverit; aliaeque circumstantiae, si quae si nt. diligenter perpendantur. 8. Fama quoque aliis adjuta adminiculis, argumentum de obitu constituit, hisce tamen conditionibus, nimirum, quod a duobus saltem testibus fide dignis et juratis comprobetur; qui deponant de rationabili causa ipsius famae; an eam acceperint a majori et saniori parte po- puli, et an ipsi de eadem fama recte sentiant; nec sit dubium illam fuisse concitatam ab illis, in quorum commodum inquiritur. 9. Tandem, si opus fuerit, praetereunda non erit investigatio per publicas ephemerides, datis Directori omnibus necessariis personae indi- ciis, nisi ob speciales circumstantias saniori ac prudentiori consilio ali- ter censeatur. 10. Haec omnia pro opportunitate casuum sacra haec Congrega- tio diligenter expendere solet; cumque de re gravissima agatul', cunctis aequa lance libratis, atque insuper auditis plurium theologorum et juris pru den tum su(fragiis, denique suum judicium pronunciat, an de tali obitu satis constet, et nihil obstet, quominus petenti transitus ad alias nuptias concedi possit. [I. Ex his omnibus ecclesiastici Praesides certam desumere pos- sunt normam . quam in hujusmodi judiciis sequantur. Quod si non obstantibus regulis hucusque notatis res adhuc incerta et implexa illis videatur. ad sanctam Sedem recurrere debebunt, actis omnibus cum ipso recursu transmissis, aut saltem diligenter expositis. 
XI. Instructio super dispmsatio1lill1ls matrim01lialibus. (V)'dalla z rozkazu Fiusa IX pr:::ez KOllgregacy( Ś1t1. de H-opa- ganda FIde 9 Jfaja 1877.) Cum dispensatio sit juris communis relaxatio cum causae cogni- tione, ab eo facta, qui habet potestatem, exploratum omnibus est, dispensationes ab impedimentis matrimonialibus non esse indulgendas, nisi legitima et gravis causa interveniat. Quin imo facile quisque intel- 'ligit, tanto graviorem causa m requiri, quanto gravius est impedimentum, quod nuptiis celebrandis opponitur. Verum haud raro ad s. Sedem per- veniunt supplices literae pro impetranda aliqua hujusmodi dispensatione, quae nulla canonica ratione fulciuntur. Accidit etiam quandoque, ut in hujusmodi supplicationibus ea omitantur, quae necessario exprimi debent, ne dispensatio nullitatis vitio laboret, Idcirco opportunum visum est in praesenti Instructione paucis perstringere praecipuas illas causas, quae ad matrimoniales dispensationes obtinendas, juxta canonicas sanctiones et prudens ecclesiasticae provisionis arbitrium, pro sufficien- tibus haberi consueverunt; deinde ea indicare, quae in ipsa dispensa- tione petenda exprimere oportet. Atque ut a causis dispensationum exordium ducatur, opere pre- tium erit imprimis animadvertere, unam aliquando causam seorsim acceptam insufficientem esse, sed alteri adjunctam sufficientem existimari; nam quae non prosu nt singula. multa juvant, arg. I. 5. C. de probat. Hujusmodi autem causae sunt quae sequuntur: I. AlIgltstia toci sive absoluta sive relativa (ratione tantum Oratri- cis), cum scilicet in loco originis, vel etiam domicilii cognatio feminae ita sit propagata, ut alium paris conditionis. cui nubat, invenire nequeat, nisi consanguineum vel affinem. patriam vero deserere sit ei durum. 
- LVI - 2. rletas femzlzae superadlllla, si scilicet 24" m aetatis annum jam egressa hactenus virum paris conditionis, cui nubere possit. non inve- nit. Haec vero causa haud suffragatur viduae, quae" ad alias nuptias convolare cupiat. 3. Dejil"it'lllia aut incompeletłlia dOlis, si nempe femina non habeat ac tu tan tam dotem, ut extraneo aequalis conditionis, qui neque con- sanguineus neque affinis sit. nubere possit in proprio loco, in quo com- moratur. Quae causa ma gis urget, si mulier penitus indotata existat, et consanguineus vel affinis eam in uxorem ducere, aut etiam conve- nienter ex integro dotare paratus sit. 4, Lites super sltccessicme bO/lorum jam exorlae, vel eanlmdem grave altt imminens periculum. Si mulier gravem litem super succes- sione bonorum magni momenti sustineat, neque adest alius, qui litem hujusmodi in se suscipiat, propriisque expensis prosequatur, praeter illum, qui ipsam in uxorem ducere cupit, dispensatio concedi solet; interest enim Reipublicae, ut lites extinguantur. Huic proxime accedit alia causa, scilicet dos liti/ms zlnlolula, cum nimirum mulier alio est destituta viro, cujus ope bona sua recuperare valeat. Verum hujusmodi causa nonnisi pro remotioribus gradibus sufficit. 5. Pallpalas '[Jzduae, quae numerosa prole sit onerata, et vir eam alere polliceatur, Sed quandoque remedio dispensationis succurritur viduae ea tantum de causa, quod junior sit, atque in. periculo inconti- nentiae versetur. 6, .Ho/UiJII pacis, quo nomine veniunt nedum foedera inter regna et principes, sd etiam extinctio gravium inimicitiarum, rixarum et odiorum civilium. Haec causa adducitur vel ad extinguendas graves inimicitias, quae inter contrahentium consanguineos vel affines ortae sint, quaeque matrimonii celebratione omnino componerentur; vel quando inter contrahentium consanguineos et affines inimicitiae graves vigue- rint, et licet pax inter ipsos inita jam sit, celebratio tamen matrimonii ad ipsius pacis confirmationem maxi me conduceret. 7. Nilllia, Slt.!j-palll. periclIlo.m familiaritils, 1U'C 11011 colzabitalio sub eodem tecto, quae facile impediri non possit. 8. COPUltl cum consanguinea vel afline vel alia persona impedi- mento laborante praehabita. et praegnaJllia, zdeoque legitimatio prolis, ut nempe consulatur bonu prolis ipsius et honori mulieris, quae secus innupta maneret. Haec profecto una est ex urgentioribus causis, ob quam etiam plcbeis dari solet dispensatio, dummodo copula patrata non fuerit sub spe faciliorioris dispensationis: quae circumstantia in supplicatione foret exprimenda. 
LVII - 9. /Ilfamia mll/ieris, ex suspicione orta, quod illa suo consan- guineo aut affinr nimis familiaris, cognita sit ab eodcm, licet sLspicio sit fal sa, cum nempe nisi matrimonium contrahatur. mulier graviter diffamata, vel innupta remaneret. vel disparis conditionis viro nubere deberet, aut gravia damna orirentur. 10. Re'l/a/zdatio matrimonit; quod bona fide et publice, servata tridentini forma, contractum est: quia ejus dissolutio vix fieri potest sine pub lico scandalo, et gravi damno, praesertim feminae,. e. 7, de eonsangllin. At si mala fide sponsi nuptias inierunt, gratiam dispensa- tionis minime merentur, sic disponente Conc. trident. st'Ss. XX/V. cap. V de ref. matr. - 11. Perieu/um matrimonii mixtt; vel eoram aeatholieo ministro ce- /ebrfl1ldt: Quando periculum adest, quod volentes matrimonium in ali- quo etiam ex majoribus gradibus contrahere, ex denegatione dispensa- tionis ad ministrum acatholicum accedant pro nuptiis celebrandis, spreta Ecclesiae auctoritate, justa invenitur dispensandi causa, quia adest non modo gravissimum fidelium scandalum, sed etiam timor perversionis et defectionis a fide taliter agentium, et matrimonii impedimenta contemn n- tium, maxime in regionibus, ubi haereses impune grassantur. Id docuit haec s, Congregatio in Instructione die 17 apr. 1820 ad Archiepisco- pum Quebecensem data. Pariter cum Vicarius apostolicus Bosniae po- stulasset, utrum dispensationem elargiri posset iis catholicis, qui nullum aliud praetexunt motivum, quam vesanum amorem, et simul praevide- tur, dispensatione denegata, eos coram judice infideli conjugium fore inituros, s. Congregatio s. Officii in fer. IV. I4 aug. 1822 decrevit: crespondendum Oratori, quod exposito casu utatur facultatibus sibi in Form. II. commissis, prout in Domino expedire judicaverit:t. Tantum- dem dicendum de periculo, quod pars catholica cum acatholico matri- monium celebrare audeat. 12. Perieul1l11l illeestllosi eoneubinatus. Ex superius memorata In- structione ano 1820 elucet. dispensationis remedium. ne quis in concu- binatu insordescat cum publico scandalo atque evidenti aeternae salu- tis discrimine, adhibendum esse. 13. Pericu/1I11l 1Il11trimonti" civilis. Ex dictis consequitur probabile periculum, quod ilIi. qui dispensationem petunt, ea non obtenta, matri- monium dumtaxat ei'l'z!e, ut ajunt, celebraturi sint, esse legitimam dispensandi causam. 14. Remotto grllvium seandll/orum, 15. Cessa/to publżei eoneubi1tatus. 
lXIII - 16. h'xcellmtl;l mentorum, cum aliquis . contra fidei catholicae hostes dimicatione, aut liberalitate erga Ecclesiam. aut doctrina, virtute, aliove modo de Religione sit optime meritus. Hae su nt communiores, potioresque causae, quae ad matrimo- niales dispensationes impetrandas adduci solent; de quibus copiose agunt theologi ac sacrorum canonum interpretes 1). Sed jam se convertit Instructio ad ea, quae praeter causas in literis supplicibus pro dispensatione obtinenda, de jure vel consuetu- dine, aut stylo Curiae exprimenda sunt, ita ut si etiam ignoranter ta- ceatur veritas, aut narretur falsitas, dispensatio nlla efficiatllr. Haec autem sunt: I. Nomen et cognomen Oratorum, utrumque distincte ac nitide ac sine uHa literarum abbreviatione scribendum. 2. Dioecesis originis vel actua/is domiczlz"i. Quando Oratores ha- bnt domicilium extra dioecesim originis, possunt, si velint, petere, ut dispensatio mittatur ad Ordinarium dioecesis, in qua nunc habitant, 3, Species etiam injima impedimenti, an sit consanguinitas vel affinitas, orta ex copula licita vel illicita; publica honestas originem ducens ex sponsalibus vel matrimonio rato; in impedimento criminis, utrum provenerit ex conjugicidio cum promissione matrimonii, aut ex conjugicidio cum adulterio, vel ex solo adulterio cum promissione ma- trimonii; in cognatione spirituali. utrum sit intel' levantem et levatum. vel intel' levantem et levati parentem. 4, Grad1ls consanguimtatis vel afjimtatis aut IlOnestatis ex ma- trimonio rato, et an sit simplex vel mixtus, non tantum remotior, sed etiam propinquior, uti et linea, an sit recta vel trans versa ; item an Oratores sint conjuncti ex duplici vinculo consanguinitatis, tam ex parte patris, quam ex parte matris. 5, lVumt'rtlS impedimmtorzt11l. e. gr. si adsit duplex aut multiplex consanguinitas vel affinitas, vel si praeter cognationem adsit etiam affinitas, aut aliud quodcumque impedimentum sive dirimens sive im- pediens. 6. Vanae circumstantzae, scilicet an matrimonium sit contrahen- dum vel contractum; si jam contractum, aperiri debet, an bona fide, saltem ex parte unius. vel cum scientia impedimenti; item an prae- missis denuntiationibus, et juxta formam tridentini; vel an spe facilius l) Inter ceteros consulendi Pyrrhus Corradus rum - 1;6. VIl d V/J[. ac Vincentius De Justis 6us - liIJ. 1I/. Prax;s d;spm.ral;onum aposlol;€a' D d;spnsalion;hus malrimon;al;- 
LIX - dispensationem obtinendi; demum an sit consummatum. si mala fide, saltem unius partis, seu scientia impedimenti. 7. Copula illcestuosa habita inter sponsos ante dispensationis executionem, sive ante sive post ejus impetrationem, sive intentione facilius dispensationem obtinendi, sive etiam seclusa tali intentione, et sive copula publice nota sit, sive etiam occulta. Si haec reticean. tur, subreptitias esse et nullibi ac nullo modo valere dispensationes su- per quibuscumque gradibus prohibitis consanguinitatis, affinitatis, co- gnationis spiritualis et legalis , nec non et publicae honestatis declara- vit s. Congregatio s. Officii fer. IV. 1 augusti 1866. In petenda vero dispensatione super impedimento affinitatis primi vel secundi gradus lineae collateralis. si impedimentum nedum ex matrimonio consummato cum defuncto conjuge Oratoris vel Oratricis. sed etiam ex copula ante- matrimoniali seu fornicaria cum eodem defuncto ante initum cum ipso matrimonium patrata oriatur, necesse non est, ut mentio fiat hujusmodi illicitae copulae, quemadmodum patet ex responso s. Poenitentiariae diei 20 Marti 1842, probante s. m. Greg. XVI ad Episcopum Namur- censem, quod generale esse, idem tribunal literis diei 10 decembris 1874 edixit, Haec_ prae oculis habere debent non modo qui ad s. Sedem pro obtinenda aliqua matrimoniali dispensatione recurrunt, sed etiam qui ex pontificia delegatione dispensare per se ipsi valent, ut facultatibus, quibus pollent, rite, ut par est, utantur. Datum ex Aedibus S. C. de Prop. Fide die 9 :\Iaii 1877. 
XII. Syllabus ogloszony z rozkazu Piusa IX 8 Grndnia r864. Errores de matrimonio christiano. LXV. Nulla ratione ferri potest Christum evexisse matrimonium ad dignitatem sacramenti. LXVI. Matrimonii sacramentum non est nisi quid contractui ac- cessorium ab eoque separabile , ipsumque sacramentum in una tantum nuptiali benedictione situm est. LXVII. Jure naturae matrimonii vinculum non est indissolubile. et in variis casibus divortium proprie dictum auctoritate civili sanciri potest. LXVIII. Ecclesia non habet potestatem impedimenta matrimo- nium dirimentia innucendi, sed ea potestas civili auctoritati competit, a qua impedimenta existentia tollenda sunt. LXIX. Ecclesia sequioribus saeculis dirimentia impedimenta in- ducere eoepit, non jure proprio, sed illo jam usa, quod a civili pote- state mutuata erat. LXX. Tridentini eanones. qui anathematis censuram illis inferunt, qui facultatem impedimenta dirimentia inducendi Ecclesiae negare audeant, vel non sunt dogmatici, vel de hac mutuata potestate intelligendi sunt. LXXI. Tridentini forma sub infirmitatis poena non obligat, ubi lex civilis aliam formam praestituat, et velit hac nova forma interve- niente matrimonium valere. LXXII. Bonifaeius VIII votum eastitatis in ordinatione emissum nuptias nu lias reddere primus asseruit. LXXIII, Vi eontractus mere civilis potest inter christianos con- stare veri nominis matrimonium, falsumque est, aut contractum matri- monii in ter ehristianos semper esse sacramentum, aut nullum esse eon- traetum, si sacramentum excludatur. LXXIV. Causae matrimoniales et sponsalia suapte natura ad fo- rum civile pertinent. 
XIII. Leonzs divina Providentt"a Papae X/lf epistola enqclica. (O Sakramencie małżeństwa z TO Lutego ISSO). Venerabilibus fratribus patriarchis, primatibus, archiepiscopis uni- versis catholici orbis gratiam et communionem cum Apostolica Sede habentibus. Arcanum divinae sapientiae consilium quod Salvator hominum Jesus Christus in terris erat perfecturus eo spectavit, ut mundum, quasi vetustate senescentem, ipse per se et in se divinitus instauraret. Quod splendida et grandi sententia complexus est Paulus Apostolus, cum ad Ephesios ita scriberet: Sacramentum voluntatzs suae... instaurare omnia in Lnrzsto, quae in coelzs d quae in terra sunt 1), Revera cum Christus Dominus mandatum facere instituit, quod dederat illi Pater, continuo novam quamdam formam ac speciem rebus omnibus impertiit, vetustate depulsa. Quae enim vulnera piaculum primi parentis humanae naturae imposuerat. Ipse sanavit; homines universos, natura filios irae, in gra- tiam cum Deo restituit; diuturnis fatigatos erroribus ad veritatis lumen traduxit; omni impuritate confectos ad omnem virtutem innovavit; re- donatisque haereditati beatitudinis sempiternae spem certam fecit, ipsum eorum corpus, mortale et caducum, immortalitatis et gloriae coe\estis particeps aliquando futurum. Quo vero tam singularia beneficia, quam- diu essent homines, tamdiu in terris permanerent, Ecc\esiam constituit vicariam muneris sui, eamque jussit , in futurum prospiciens, si quid esset in hominum societate perturbatum, ordinare; si quid collapsum, restituere. Quamquam vero divina haec instauratio, quam diximus, praecipue et directo homines attigit in ordine gratiae supernaturali constitutos, l) Ad Eph., l, 9. 10. 
- LXll - tamen pretiosi ac salutares ejusdem fructus in ordinem quoque natura- lem largiter permanarunt; quamobrem non mediocrem perfectionem in omnes partes acceperunt cum singuli homines, tum humani generis so- cietas universa. Etenim, christian o rerum ordine seme! condito, homi- nibus singulis feliciter contigit, ut ediscerent atque adsuescerent in pa- terna Dei providentia conquiescere, et spem - alere, quae non confundit, coelestium auxiliorum; quibus ex rebus fortitudo, moderatio, constantia, aequabilitas pacati animi, plures denique praeclarae virtutes et egregia facta consequuntur. - Societati vero domesticae et civili mirum est quantum dignitatis, quantum firmitudinis et honestatis accesserit. Aequior et sanctior effecta principum auctoritas; propensior et facilior populo- rum obtemperatio; arctior civium conjunctio; tutiora jura domini. Om- nino rebus omnibus, quae in civitate habentur utiles, religio christiana consuluit et providit; ita quidem , ut auctore S. Augustino, plus ipsa afferre momenti ad bene beateque vivendum non potuisse videatur, si esset parandis vel augendis mortalis vitae commodis et utilitatibus unice nata. Verum de hoc genere toto non est Nobis propositum modo sin- gula enumerare; volumus autem de convictu domestico e!oqui, cujus est in matrimonio principium et fundamentum. Constat inter omnes, Venerabiles Fratres, quae vera sit matrimo- nii origo. - Quamvis enim fidei christianae vituperatores perpetuam hac de re doctrinam Ecc1esiae fugiant agnoscere, et memoriam omnium geotium, omnium saeculorum delere jamdiu contendant, vim tamen lu- cemque veritatis nec extinguere nec debilitare potuerunt. :l\ota omni- bus et" nem in i dubia commemoramus; posteaquam sexto creationis die forma,-it Deus hominem de limo terrae, et inspiravit in faciem ejus spiraculum vitae, sociam illi voluit adjungere, quam de latere viri ipsius dormientis mirabiliter eduxit. Qua in re hoc voluit providentissimus Deus, ut illud par conjugum esset cunctorum hominum naturale prin- cipium. ex quo scilicet propagari humanum genus, et, nunquam inter- missis procreationibus, conservari in omne tempus oporteret. Atque illa viri et mulieris conjunctio, quo sapientissimis Dei consiliis respon- deret aptius. vel ex eo tempore duas potissimum, easque in primis nobiles, quasi alte impressas et insculptas prae se tulit proprietates, nimirum unitatern et perpetuitatem. - Idque declaratum aperteque confirmatum ex Evangelio perspicimus divina Jesu Christi auctoritate, qui Judaeis et Apostolis testatus est, matrimonium ex ipsa institutione sui duntaxat inter duos esse debere, scilicet virum inter et mulierem ; ex duobus unam ve!uti camem fieri; et nu.ptiale vinculum sic esse vo- luntate intime vehementerque nexum, ut a quopiam inter homines dis- 
. - LXIII solvi aut distrahi nequeat. Adlzaerl'bit (homo) uxori suae, et l'17mt duo in canle una, ltaque jam 1lOn SUlTt duo. sed Wla caro. Quod ergo f),us conjunxit, homo non sepm-et 1), Verum haec conjugii forma, tam excellens atque praestans, sensim corrumpi et interire apud ethnicos populos coepit; et penes ipsum Hebraeorum genus quasi obnubilari atque obscurari visa, - Nam apud hos de uxoribus susceperat consuetudo communis, ut singulis viris ha- bere plus una liceret ; post autem, cum ad duritiam COI'dis 2) eorum indulgenter permisisset Moyses repudiorum potestatem, ad divorium factus est aditus, - In societate vero ethnicorum vix credibile videatur, quantam corruptelam et demutationem nuptiae contraxerint, quippe quae objectae fluctibus essent errorum uniuscujusque populi et cupidi- tatum turpissimarum. Cunctae plus - minus gentes dediscere notionem germanamque originem matrimonii visae su nt ; eamque ob causarr. de conjugiis passim runc ferebantur leges, quae esse e republica videren- tur, non quas natura postularet. Solemnes ritus, arbitrio legumlatorum inventi, efficiebant ut honestum uxoris, aut turpe concubinae nomen mulieres nanciscerentur; quin eo ventum erat, ut auctoritate principum reipublicae caveretur, quibus esset permissum inire nuptias, et quibus non esset. multum legibus contra aequitatem contendentibus, multum pro injuria. Praeterea polygamia. polyandria, divortium causae fuerunt, quamobrem nuptiale vinculum magnopere relaxaretur. Summa quoque in mu tui s conjugum juribus et officiis perturbatio exstitit, cum vir do- minium uxoris acquireret, eamque suas sibi res habere, nulla saepe justa causa, juberet, sibi vero ad effrcnatam et indomitam libidinem praecipiti impune liceret l'xcurn:re per lupmlaria et mlczl/as, quasi ai/- pam digmtas fnciat non vohmtas 9 ). Exsuperante viri licentia, nihil erat uxore miserius, in tan tam humilitatem dejecta, ut instrumentum pene haberetur ad explendam libidinem, vel gignendam sobolem compara- tum. Nec pudor fuit, collocandas in matrimonium emi, vendi, in rerum corporearum similitudinem 4), data interdum parenti maritoque facultate extremum supplicium de uxore sumendi. Talibus familiam ortam con- nubiis necesse erat aut in bonis reipublicae esse, aut in mancipio pa. trisfamilias o), cui leges hoc quoque posse dederant. non modo libero- rum conficere et dirimere arbitratu suo nuptias, verum etiam in eosdem exercere vitae necisque immanem potestatem. ') Matłh., XIX, S. b. ł) Ibid., tI. ') Hieronym., Opr. tom. 1., col. 455. oJ Amob., AJv. Cm'.. IV. ') Dionys. Halicar., lib. II, c. XXVI, XXVII 
- LXIV - Sed tot vltns, tantisque ignominiis, quibus era nt inquinata conju- gia, sublevatio tandem et medicina divinitus quaesita est; quandoquidem restitutor dignitatis humanae legumque Mosaicarum perfector Jesus Chri- stus non exiguam, neque- postremam de matrimonio curam adhibuit. Etenim nuptias in Cana Galilaeae Ipse praesentia sua nobi1itavit, pri. moque ex prodigiis a se editis fecit memorabiles 1); quibus causis vel ex eo die in hominum conjugia novae cujusdam sanctitudinis initia vi- den tur esse profecta. Deinde matrimonium revocavit ad primaevae ori- ginis nobili tatem, cum Hebraeorum mores improbando, quo d et multitu- dine'uxorum et repudii facultate abuterentur; tum maxime praecipiendo ne quis dissolvere auderet quod perpetuo conjunctionis vinculo Deus ipse constrinxisset. Quapropter cum difficultates diluisset ab institutis Mosaicis in medium allatas, supremi legislatoris suscepta persona, haec de conjugibus sanxit: Dico autem vobis, quia quic1lmque dimiserit ttXO- rem stłam, nisi ob J01nicationem, et a/i{l1n duxer£t, moechatur; et quz dimissam dttxerit, moechatur 2). Verum quae auctoritate Dei de conjugiis decreta et constituta sunt, ea nuncii divinarum legum Apostoli plenius et enucleatius memo- riae litterisque prodiderunt. Jamvero Apostolis magistris accepta refe- renda sunt, quae sancti Patres nostr;, conczlia et universa/is h'cc/esiae traditio semptr docuenmt 3), nimirum Christum Dominum ad Sacramenti dignitatem evexisse matrimonium; simulque effecisse, ut conjuges, coe- lesti gratia. quam merita ejus pepererunt, septi ac muniti, sanctitatem in ipso conjugio adipiscerentur, atque in eo, ad exemplar mystici co n- nubii sui cum Ecclesia mire conformato. et amorem qui est naturae consentaneus perfecisse 4), et viri ac mulieris individuam suapte natura societatem divinae charitatis vinculo validius conjunxisse. Viri, Paulus inquit ad Ephesios, dzligite uxores vestras, sicut et Christus dl1exit h'c- desiam et seips'Um tradzdit pro ea, ut zllam sanctificaret... Viri debent dzligert' uxores suas ut corpora sua... 1ltmO £nim unquam carnem suam odio habuit,. sed Ilu/rit et Jovet eam, sicut et Christus Ecc/esiam, quia membra sumus corporis ejus, de carne ejus et de ossibus ejus. Propter IZOL' re/mquet homo patrem et matrem suam, et adhaerebit uxori suae. et enmt duo in carne u/ta. acrammtum hoc magnum est: ego autt'm dico in Olristo c, Zil h'cc/esia II). - Similiter Apostolis auctoribus didi- ') Joan., II. S) Mauh.. XIX. 9. 'J Trid. sess. XXIV, in pr. .) Trid., &eSS. XXIV, cap. l, d RJo""', ma/r. ') Ad Ephes., V. 25 et seq. 
LXV - cimus unita tern , perpetuawque firmitatem, quae ab ipsa requirebatur nuptiarum origine, sanctam esse et nullo tempore violabilem Christum jussisse. lis qui mlltrimonio juncti Sltnt, idem Paulu s ait, praetipio non ego, sed Dominus, uzorem a viro non discedere,. quod si discesserit, manere innuptam, aut viro suo reconciliari 1). Et rursus : lUlIlier alligata t'st legz: qUfl1lto tempore vir t'Jits vivit; quod si dormierlt vi,. t'Jus, libe- rata tst 2). Hisce igitur causis matrimonium exstitit sacramentum ma- gnum 3), konorabtle in omnibus ł), pium, castum, rerum altissimarum ima- gin e et significatione verendum. Neque iis duntaxat, quae commemorata sunt, christiana ejus per- fectio absolutioque continetur. Nam primo quidem nuptiali societati excelsius quiddam et nobilius propositum est, quam antea fuisset j ea enim spectare jussa est non modo ad propagandum genus humanum, sed ad ingenerandam Ecclesiae sobolem, civt's Satlctorum et domesticos Deif» j ut nimirum populus ad veri Dei et Salvatoris nostri Ckrlsti culltlm et relt"gtonem procrearetur atque educaretur 6 ). - Secundo loco sua utrique conjugum sunt officia definita, sua jura integre descripta. Eos scilicet ipsos necesse est sic esse animo semper affectos, ut amo- rem maximum, constantem fidem, solers assiduumque praesidium alteri alterum debere intelligant. - Vir est familiae princeps, et caput mu- lieris j quae tamen, quia caro est de carne illius et os de ossibus ejus, subjiciatur pareatque viro in morem non ancillae, sed sociae j ut scilicet obedientiae praestitae nec honestas, nec dignitas absit. In eo autem qui praeest, et in hac quae paret, cum imaginem uterque referant alter Christi, altera Ecclesiae, divina charitas esto perpetua moderatrix offi- cii. Nam vir caput est mulierls, sicut Ckrlstus caput est Ecc/esiae... Sed sicut r..cc/esia subjecta est Ckrlsto, ita et mulieres virls suis in ol1milms 7). - Ad liberos quod pertinet, subesse et obtemperare paren- tibus hisque honorem adhibere propter conscientiam debent, et vicissim in liberis tuendis atque ad virtutem potissimum informandis omnes pa- rentum curas cogitationesque evigilare necesse est: Patres... educate (fi- lios) illos in disciplt1la et correctione Domini 8). Ex quo intelligitur, nec ') I Cor., VII, lO, li. II) Ibid. V, 39. S) Ad EphcII., V. 32. ') Ad Hcbr" XIII, 4. 0) Ad Ephes., II, 19' 8) Catcch. Rom., cap. VIII. 1) Ad Ephes., V, 23, 24. 8) Ad Ephcs., VI, 4. Prawo .,"""'''1. ket- v 
LXVI - palica esse conjugum officia, neque levia; ea tamen conjugibus bonis. -ob virtutem quae Sacramento percipitur , non modo tolerabilia fiunt, verum etiam jucunda, Christus igitur, cum ad talem ac tantam excellentiam matrimonia renovavisset, totam ipsorum disciplinam Ecclesiae credidit et com men- davit. Quae potestatem in conjugia christianorum 'omni cum tempore, tum loco exercuit, ut ilIam propriam ejus esse appareret, nec hominum concessu quaesitam, sed auctoris sui voluntate divinitus adeptam, - Quot vero et quam vigiles curas in retineoda sanctitate nuptiarum collocarit, ut sua his incolumitas maneret, plus est cognitum quam ut dernonstrari debeat. - Et saoe improbatos oovimus concilii Hierosoly- mitaoi sententia amores solutos et liberos 1); civem Coriothium iocesti damnatum beati Pauli auctoritate 2) ; propulsatos ac rejeetos codem semper tenore fortitudinis conatus plurimorum matrimonium christianum hostiliter petentium. videlicet gnosticorum, manichaeorum, montanista- rum sub ipsa rei christiaoae primordia; oostra autem memoria, mormo- oum, sansimonianorum, phalansterianorum, commuoistarum,-Simili modo jus matrimonii acquabile ioter omoes atque unum omnibus est consti- tutum, vetere ioter servos et ingenuos sublato discrimioe 3); exaequata viri et uxoris jura: etenim, ut aiebat Hieronymus 4), apud nos quod non tiat feminis, aeqt/e non ticet 'i,iris. d eadem se1'z'zlus pari conddione anse/tir.. atque ilIa eadem jura ob remunerationcm benevoleotiae et vicissitudinem officiorum stabiliter firmata ; aserta et viodicata muIierum dignitas; vetitum viro poenam capitis de adultera sumere 5), juratamque fidem Iibidinose atque impudice violare. _ - Atque iIIud etiam magnum est, quod de potestate patrumfamilias Ecclesia, quantum oportuit, limi- taverit, ne filiis et filiabus conjugii cupidis quid, quam de justa liber- tate minueretur 6); quod nuptias inter cognatos et affines certis gradi. bus nullas esse posse decreverit 7), ut nimirum supernaturalis conjugum amor latiore se campo diffunderet, quod errorem et vim et fraudem, quantum potuit, a nuptiis prohibenda curaverit!;); quod sanctam pudi- citiam thalami, quod securitatem persooarum 9), quod conjugiorum de- I) Act. XV, 29- ') I Cor., V. 5, S) Cap. I. tI Conjug. srv. ') Ol>". t. I, col. 455, ') Can. Inl"fdors el can. Admon", quaest. 2. .) Cap. XXX, quaest. 3, cap. III, tI Cognal. spirii. 7) Cap. VIII, d Consan8' t1 afJin.; cap. I, tle Cog1łal. ugali. 8) Cap. XXVI, tI Sponsa/.; cap. XIII. XV, XXIX, tle Sf-ua/. I 1IUltrim., el :Jlibi. .) Cap. I, d Con'lln-s. i..Jid.; cap. V et VI, D /to qui du.ril '-Ił tlla/r, 
- LXYII - cus 1\, quod religionis incolumitatem 2) sarta tecta esse voluerit, Denique tan ta vi, tanta providentia legum divinum istud institutum communiit, ut nemo sit rerum aequus existimator, quin intelligat, hoc etiam ex capite quod ad conjugia refertur, optimam esse humani generis custo- dem ac vindicem Ecclesiam; cujus sapientia et fugam temporum , et injurias hominum, et rerum publicarum vicissitudines innumerabiles victrix evasit. Sed, adnitente humani generis hoste non desunt qui, sicut caetera Redemptionis beneficia ingrate repudiant, sic restitutionem perfectio- nemque matrimonii aut spernunt, aut omnino non agnoscunt. - Fla- gitium nonnullorum veterum est, inimicos fuisse nuptiis in aliqua ipsa- rum parte; sed multo aetate nostra peccant perniciosius, qui earum naturam. perfectam expletamque omnibus suis numeris et partibus, malunt funditus pervertere, Atque hujus rei causa in eo praecipue sita est, quod imbuti falsae philosophiae opinionibus corruptapue consuetu- dine animi plurimorum, nihil tam moleste ferunt, quam subesse et parere; acerrimeque laborant, ut non modo singuli homines, sed etiam familiae atque omnis humana societas imperium Dei superbe contem- nant, - Cum vero et familiae et totius humanae societatis in matri- monio fons et origo consistat, illud ipsum jurisdictioni Ecclesiae sub- esse nullo modo patiuntur, imo dejicere ab omni sanctitate contendunt, et in illarum rerum exiguum sane gyrum compellere, quae auctoribus hominibus institutae sunt et jure civili populorum reguntur atque ad- ministrantur. Unde sequi necesse erat, ut principibus reipublicae jus in connubia omne tribuerent, nullum Ecclesiae esse decernerent; quae, si quando potestatem ejus generis exercuit, id ipsum esse aut indulgentia principum, aut injuria factum. Sed jam tempus esse inquiunt, ut qui rem pub lica m gerunt, iidem sua jura fortiter vindicent, atque om nem conjugiorum rationem arbitrio suo moderari aggrediantur. - Hinc illa nata causis, quae matrimonia civilia vulgo appellantur; hinc scitae le- ges de quae conjugiis impedimento sint; hinc judiciales sententiae de contractibus conjugalibus, jurene initi fuerint, an vitio. Postremo omnem facultatem in hoc genere juris constituendi et dicendi videmus Ecc1e- siae catholicae praereptam tanto studio, ut nulla jam ratio habeatur nec divinae potestatis ejus, nec providarum legum, quibus tamdiu vi- xere gentes, ad quas urbanitatis lumen cum christiana sapientia per- venisset. ') Cap. III. V et VIll, tle Sp<mJal, et ma/,.... Trid., seu. XXIV, cap. III, de Re. form. Mat,.. I) Cap. VII, de Divorl. Y. 
- LXVIII - Attamen naturalistae iique omnes, qui reipublicae numen se ma- xime colere profitentes, malis hisce doctrinis totas civitates miscere nituntur, non possunt reprehensionem falsitatis effugere. Etenim cum matrimonium habeat Deum auctorem fueritque vel a principio quaedam incarnationis Verbi Dei adumbratio, idcirco inest in eo sacrum et reli- giosum quiddam, non adventitium, sed ingenitum, non ab hominibus acceptum, sed natura insitum. Quocirca Innocentius 1111) et Hono- rius III 2), decessores nostri. non injuria nec temere affirmare potuerunt aPlld jide/es et injide/es e.xistere .racramentum conjugii. Testantur et monumenta antiquitatis, et mores atque instituta populorum , qui ad humanitatern magis accesserant et exquisitione juris et aequitatis co- gnitione praestiterant: quorum omnium mentibus informatum anticipa- tumque fuisse constat, ut cum de matrimonio cogitarent, forma occur- reret rei cum religione et sanctitate conjunctae. Hanc ob causam nu p- tiae apud illos non sine ceremoniis reIigionum, auctoritate pontificum, ministerio sacerdotum fieri saepe consueverunt. - It magnam in ani- mis coelesti doctrina carentibus vim habuit natura rerum, memoria ori- ginum, conscientia generis humani I - Igitur cum matrimonium sit sua vi, sua natura, sua sponte sacrum, consentaneum est, ut regatur ac temperetur non principum imperio, sed divina auctoritate Ecclesiae, quae rerum sacrarum sola habet magisterium. Deinde' consideranda sacramenti dignitas est, cujus accessione matrimonia christianorum evasere longe nobilissima. De sacramentis autem statuere et praecipere, ita, ex voluntate Christi, sola potest et debet Ecclesia, ut absonum sit pIane potestatis ejus vel minirnam par- tem ad gubernatores rei civilis velle esse translatam. Postremo magnum pondus est, magna vis historiae, qua luculenter docemur, potestatem legiferam et judicialem, de qua loquimur, Iibere constanterque ab Eccle- sia usurpari consuevisse iis etiam temporibus, quando principes reipu- bIicae consentientes fuisse aut conniventes in ea re, inepte et stulte fingeretur. Illud enim quam incredibile, quam absurdum. Christum Do- minum damnasse polygamiae repudiique inveteratam consuetudinem delegata sibi a procuratore provinciae vel a principe Judaeorum pote- state; similiter Paulum A postolum divortia incestasque nuptias edi- xisse non licere, cedentibus aut tacite mandantibus Tiberio, Caligula, Nerone ! Neque illud unquam homini sanae mentis potest persuaderi, de sanctitate et firmitudine conjugii 3), de nuptiis servos inter et inge- ') Cap. VIII. tle Divorl. ') Cap. XI, tle Tr..nstMt. 3) CaD. Apost. Ib, 17. 18. 
- LXIX - nuas 1), tot esse ab Ecclesia conditas leges, impetrata facultate ab imperatoribus Romanis, inimicissimis nomini christiano, quibus nihil tam fuit propositum , quam vi et caede religionem Christi opprimere ado- lescentem; praesertim cum jus illud ab Ecclesia profectum a civili jure interdum adeo dissideret, ut Ignatius Martyr 2), Justinus S), Athenago- ras ł) et Tertullianus 6), tanquam injustas vel adulterinas publice tradu- cerent nonnullorum nuptias, quibus tamen imperatoriae leges favebant. Postea vero quum ad christianos imperatores potentatus omnis reciderat, Pontifices maximi et episcopi in concilia congregati eadem semper. cum libertate conscientiaque juris sui, de matrimoniis jubere, vetare perseverarunt quod utile esse, quod expedire temporibus censu- erunt, utcumque discrepans ab institutis civilibus videretur. Nemo igno. rat, quam multa de impedimentis ligaminis, voti, disparitatis cultus, consanguinitatis, criminis, publicae honestatis in conciliis Illiberitano 6), Arelatensi 7), Chalcedonensi 8), Milevitano II 9) aliisque, fuerint ab Eccle- siae praesulibus constituta, quae a decretis jure imperatorio sancitis longe saepe distarent. Quin tantum abfuit, ut viri principes sibi adsciscerent in matri- monia christiana potestatem, ut potius eam, quanta est, penes Eccle- siam esse agnoscerent et declararent, Revera Honorius, Theodosius junior, Justinianus 10) fateri non dubitarunt, in iis rebus quae nuptias attingant, non amplius quam custodibus et defensoribus sacrorum cano- num sibi esse licere. Et de connubiorum impedimentis si quid per edicta sanxerunt, causam docuerunt non inviti, nimirum id sibi sum- psisse ex Ecclesiae permissu atque auctoritate 11); cujus ipsius iudicium exquirere et reverenter accipere consueverunt in controversiis de hone- state natalium 12), de divortiis lS), denique de rebus omnibus cum conju- gali vinculo necessitudinem quoquo modo habentibus ił). - Igitur jure ') Philosophum. Oxon. 185', 2) Epist. ad Polycarl. cap. V. a) Ap%gd., XV. f) Legat. pro ckristian., 11. 32, 33. 0) Dl! coron. ",i/it. cap. XIII. 8) De Aguirre. Conc. Hispan., tom I, can. 15, lÓ, 17, 18. ') Harduin, Acta (ono/i o"'''', tom I, can. 11. 8) Ibid., can. 16. a) Ibid., can. 17. 10) NoveL, /37. ") Fejer, Matri",. I!X imtit. ClJristl; Pesth., 1835. ") Cap. III, dl! Ordin. cllgnit. ") Cap. m. tU Di'l'orl. Ił) Cap. XIII, (!Ni fi/ii sini /egit. 
- LXX - optimo in concilio Tridentino definitum est, in Ecclesiae potestate esse impedimellta matrimonillm dirimentia constitue1'e 1), et causas matrimo- ma/es ad judices ecclesiarticos spectare 2). Nec l!uemquam moveat illa tantopere a regalistis praedicata distinctio, vi cujus contractum tradant in potestatem arbitriumque principum civitatis. Etenim non potest hu- jusmodi distinctio, seu verius distractio, probari; cum exploratum sit, in matrimonio christiano contractum a sacramento non esse dissocia- bilem; atque ideo non posse contractum verum et legitimum consistere, quin sit eo ipso sacramentum. Nam Christus Dominus dignitate sacra- menti auxit matrimonium; matrimonium autem est ipse contra.ctus, si modo sit factus jure. -- Huc accedit, quod ob hanc causam matrimo- nium est sacramentum , quia est sacrum signum et efficiens gratiam, et imaginem referens mysticarum nuptiarum Christi cum Ecclesia. Ista- rum autem forma ac figura illo ipso exprimitur summae conjunctionis vinculo, quo vir et mulier inter se colligantur, quodque aliud nihil est, nisi ipsum matrimonium. Itaque apparet, omne inter christianos justum conjugium in se et per se esse sacramentum nihilque magis abhorrere averitate, quam esse sacramentum decus quoddam adjunctum, aut pro- prietatem allapsam extrinsecus, quae a contractu disjungi ac disparari hominum arbitratu queat. - Quapropter nec ratione efficitur, nec teste temporum historia comprobatur potestatem in matrimonia christianorum ad principes reipublicae esse jure traductam. Quod si hac in re alienum violatum jus est, nemo prefecto dixerit esse ab Ecclesia violatum. Utinam vero naturalistarum oracula, ut sunt plena falsitatis et injustitiae, ita non etiam essent fecunda detrimentorum et calamitatum! Sed facile est pervidere quantam profanata conjugia perniciem attule- rint, quantam allutara sint universae hominum communitati,- Principio quidem lex est provisa divinitus, ut quae Deo et natura actoribus insti- tuta sunt, ea tanto plus utilia ac salutaria experiamur, quanto magis statu nativo manent integra atque incommutabilia; quandoquidem pro- creator rerum omnium Deus probe novit, quid singularum institutioni et conversationi expediret, cunctasque voluntate et mente sua sic ordi- navit, ut suum unaquaeque exitum convenienter habitura sit. At si rerum ordinem providentissime constitutum immutare et perturbare ho- minum temeritas aut improbitas velit, tum vero etiam sapientissime atque utilissime instituta aut obesse incipiunt, aut prodesse desinunt, vel quod vim juvandi mutatione amiserint, vel quod tales Deus ipse l) Trid., sess. XXIV, cau. 4. ł) Ibid. cau. 12. 
- LXXI - poenas malit de mortalium superbia atque audacia sumere. Jamvero qui sacrum esse matrimonium negant, atque omni despoliatum sancti- tate in rerum profanarum conjiciunt genus, ii pervertunt fundamenta naturae, et divinae Providentiae tum consiliis repugnant, tum instituta, quantum potest, demoliuntur. Quapropter miru m esse non debet, ex hujusmodi conatibus insanis atque impiis eam generari malorum se- getem, qua nihil est saluti animarum incolumitatique reipublicae pe- niciosius. Si consideretur, quorsum matrimoniorum pertineat divina institu- tio, id erit evidentissimum, includere in illis voluisse Deum utilitatis et salutis publicae uberrimos fontes. Et sane, praeterquam quod propaga- tioni generis humani prospiciunt, illuc quoque pertinent, ut meliorem vitam conjugum beatioremque efficiant; idque pluribus causis, nempe mutuo ad necessitates sublevandas adjumento, amore constanti et fideli, communione omnium bono rum, grat,ia coelesti, quae a sacramento pro- ficiscitur. Eadem vero plurimum possunt ad familiarum salutem; nam matrimonia quamdiu su nt congruentia naturae, Deigue consilio apte conveniunt, firmare profecto valebunt animorum concordiam inter pa- rentes, tueri bonam institutionem liberorum , temperare patriam pote- statem proposito divinae potestatis exemplo, filios parentibus, famulos heris facere obedientes. Ab ejusmodi autem conjugiis exspectare civi- tates jure possunt genus et sobolem civium, qui probe animati sinto Deique reverentia atque amore assueti, sui officii esse ducant juste et legitime imperantibus obtemperare, cunctos diligere, laedere neminem. Hos fructus tantos ac tam praeclaros tamdiu matrimonium revera genuit, quamdiu munera sanctitatis, unitatis, perpetuitatisque retinuit, a quibus vim omnem accipit frugiferam et salutarem ; neque est dubi- tandum similes paresque ingeneraturum fuisse, si semper et ubique in potestatem fidemque fuisset Ecclesiae, quae illorum munerum est fidissima conservatrix et vindex. - Sed quia modo passim libuit hu- manum jus in locum naturalis et divini supponere, deleri non solum coepit matrimonii species ac notio praestantissima, quam in animis hominum impresserat et quasi consignaverat natura; sed in ipsis etiam christianorum conjugiis. hominum vitio, multum vis illa debili tata est magnorum bonorum procreatrix. Quid est enim boni, quod nuptiales afferre possint societates, unde abscedere christiana religio jubetur, quae parens est omnium bonorum , maximasque alit virtutes, excitans et impellens ad decus omne generosi animi atque excelsi? lila igitur se- mota ac rejecta, redigi nuptias oportet in servitutem vitiosae hominum naturae et pessimarum dominarum cupiditatum, hOllestatis naturalis pa. rum valido defensas patrocinio. Hoc fonte multiplex derivata pernicies 
LXXII - non modo in privatas familias, sed etiam in civitates influxit. Etenim salutari depulso Dei metu, sublataque curarum levatione, quae nusquam alibi est quam in religione christiana major, persaepe fit, quod est factu proclive, ut vix ferenda matrimonii munera et officia videantur, et liberari nimis multi vinculum velint, quod jure humano et sponte nexum putant, si dissimilitudo ingeniorum, aut discordia, aut fides ab alterutro violata, aut utriusque consensus, aliaeve causae liberari sua- deant oportere. Et si forte satisfieri procacitati voluntatum lege pro hi- beatur, tum iniquas clamant esse leges, inhumanas, cum jure civium liberorum pugnantes; quapropter omnino videndum ut, illis antiquatis abrogatisque, licere divortia humaniore lege decernatur. Nostrorum autem temporum legumlatores, cum eorumdem juris principiorum tenaces se ac studiosos profiteantur, ab illa hominum improbitate, quam diximus, se tueri non possunt, etiamsi maxime ve. lint: quare cedendum temporibus ac divortiorum concedenda facultas.- Quod historia idem ipsa declarat. Ut enim alia praetereamus, exeunte saeculo superiore, in illa non tam perturbatione quam deflagratione Galliarum, cum societas omnis, arnoto Deo, profanaretur ; tum demum placuit ratas legibus esse conjugum discessiones. Easdem autem leges renovari hoc tempore multi cupiunt, propterea quod Deum et Eccle- siam peli i e medio ac submoveri volunt a societate conjunctionis huma- nae; stulte putantes extremum grassanti moru m corruptelae remedium ab ejusmodi legibus esse quaerendum. At v(;ro quanti materia m mali in se divortia contineant, vix atti- net dicere. Eorum enim causa fiunt maritalia foedera mutabillia; exte- nuatur mutua benevolentia; infidelitati perniciosa incitamenta suppedi- tantur; tuitioni atque institutioni liberorum nocetur ; dissuendis societa- tibus domesticis praebctur occasio; discordiarum inter familias semina sparguntur; minuitur ac deprimitur dignitas mulierum, quae in pericu- lum veniunt ne, cum libidini virorum inservierint, pro derelictis habean- tur, - Et quoniam ad perdendas familias, frangendasque regnorum opes nihil tam valet quam corruptela morum, facile perspicitur, pro- speritati familiarum ac civitatum maxime inimica esse di\'ortia, quae a depravatis populorum moribus nascuntur, ac, teste rerum usu, ad vitiosiores vitae privatae et publicae consuetudines aditum januamque patefaciunt. - Multoque esse graviora haec mala constabit, si eon si. deretur, frenos nullos futuros tantos, qui concessam semel divortiorum facultatem valeant intra Gertos, aut ante provisos, limites coercere. Magna prorsus est vis exemplorum, major cupiditatum; hisce incita- men'is fieri debet, ut divortiorum libido latius quotidie serpens pluri- 
- LXXIII - morum animos invadat, quasi morbus contagione vulgatus. aut agmen aquarum. superatis aggeribus. exundans. Haec certe sunt omnia per se clara; sed renovanda rerum gesta- rum memoria fiu nt clariora, - Simul ac iter divortiis tut um lege prae- stari coepit. dissidia. simultates. secessiones plurimum crevere; et tanta est vivendi turpitudo consecuta. ut eos ipsos. qui fuerant talium disces- sionum defensores, facti poenituerit; qui nisi contraria lege remedium mature quaesissent, timendum erat. ne praeceps in suam ipsa pemiciem respublica dilaberetur. - Romani veteres prima divortiorum exempla dicuntur inhorruisse; sed non longa mora sensus honestatis in animis obstupescere, moderator cupiditatis pudor interire, fidesque nuptialis tanta cum licentia violari coepit. ut magnam veri similitudinem habere videatur quod a nonnullis scriptum legimus, mulieres non mutatione consulum, sed maritorum enumerare annos consuevisse. - Pari modo apud protestantes principio quidem leges sanxerant . ut divortia fieri liceret certis de causis, iisque non sane multis: istas tamen, propter rerum similium affinitatem. compertum est in tantam multitudinem ex- crevisse apud Germanos. Americanos aliosque. ut qui non stulte sa- puissent, magnopere deflendam putarint infinitam morum depravationem atque intolerandam legum temeritatem. Neque aliter se res habuit in civitatibus catholici nominis; in quibus si quando datus est conjugiorum dissidiis locus. incommodorum, quae consecuta sunt, multitudo opinio nem legislatorum longe vicit. Nam scelus plurimorum fuit, ad omnem malitiam fraudemque versare mentem. ac per saevitiam adhbitam, per injurias, per adulteria fingere causas ad illud impune dissolvendum, cujus pertaesum esset, conjunc- tionis maritalis vinculum; idque cum tanto publicae honestatis detri- men to, ut operam emendandis legibus quamprimum dari omnes judi- caverint oportere. - Et quisquam dnbitabit, quin exitus aeque mise- ros et calamitosos habiturae sint leges divortiorum fautrices, sicubi forte in usum aetate nostra revocentur? Non est profecto in hominum commentis vel decretis facultas tanta, ut immutare rerum naturalem indolem conformationemque possint; quapropter parum sapienter pu- blicam felicitatem interpretantur. qui germanam matrimonii rationem impune perverti posse putant, et, qualibet sanctitate cum religionis tum sacramenti posthabita. diffingere ac deformare conjugia turpius velle videntur, qnam ipsa ethnicorum instituta consuevissent. Ideoque nisi consilia mutentur, perpetuo sibi metuere familiae et societas humana debebunt, ne miserrime conjiciantur in illud rerum omnium certamen atque discrimen. quod est socialistarum ac communistarum flagitiosis gregibus jamdiu propositum. - Unde liquet, quam absonum et absur- 
- LXXIV - dum sit publicam salutem a divortiis exspectare, quae potius m cer- tam societatis perniciem sunt evasura. Igitur confitendum est, de communi omnium populorum bono meruisse optime Ecclesiam catholicam. sanctitati et perpetuitati conju- giorum tuendae semper intentam; nec exiguam ipsi gratiam deberi, quod legibus civicis centum jam annos in hoc genere multa peccanti- bus palam reclamaverit 1); quod haeresim deterrimam protestantium de divortiis et repudiis anathemate perculerit 2); quod usitatam Graecis diremptionem matrimol'liorum multis modis damnaverit 8); quod irritas esse nuptias decreverit ea conditione initas, ut aliquando dissolvantur 4); quod demum vel a prima aetate leges imperatorias repudiarit, quae divortiis et repudiis perniciose favissent o). - Pontifices vero maximi quoties restiterunt principibus potentissimis, divortia a se facta ut rata Ecclesiae essent minaciter petentibus, toties existimandi su nt non modo pro incolumitate religionis, sed etiam pro humanitate gentium propugna- visse. Quam ob rem omnis admirabitur posteritas invicti animi docu- menta a Nicolao I edita adversus Lotharium; ab Urbano II et Pa- schali II adversus Philippum I regem Galliarum; a Coelestino III et Innocentio III adversus Alphonsum a Leone «!t Philippum II principem Galliarum; a Clemente VII et Paulo III adversus Henricum VIII; de- nique a Pio VII, sanctissimo fortissimoque Pontifice, adversus Napo, leonem 1. secundis rebus et magnitudine imperii exsultantem. Quae cum ita sint, omnes gubernatores administratoresque re- rum publicarum, si rationem sequi, si sapientiam, si ipsam populorum utilitatem voluissent, malle debuerant sacras de matrimonio leges intactas manere, oblatumque Ecclesiae adjumentum in tutelam morum prosperitatemque familiarum adhibere, quam ipsam vocare Ecclesiam in suspicionem inimicitiae, et in falsam atque iniquam violati juris ci- vilis insimulationem. Eoque magis, quod Ecclesia catholica, ut in re nulla potest ab religione officii et defensione juris sui declinare, ita maxime solet esse ') Pius VI. Epist. aa I!Pisc. Lucim., 213 maii '793; Pius VII, Littl!r. I!ncycl. di, 17 fl!6r. 180<). et ('onsł. aato dil! 19 ful. 18. 7; Pius VIII. Litt. ""cyc/. dil! 28 ",a;; 1829; Gregorius XVI, Const. aata au IS oUgJUli 1832; Pius IX, Alloc. "aMto dil! 22 s,pt. .8S2. 2) Trid, !leSS. XXIV, an. S et 7. ") Concil. Floren. et instr. Eug. IV ad Armenol i Bened. XIV, Comt" E1Si pasto- raIis, S ",a;; '74 2 . ') C.p. VII, al! CD1U/;t. appos. ") Hieron. Epist. 79 aJ OCl!on.; Ambros" lib, VIII. ;n cap. XVI LtlcQI! n. Si A\Ig1\8t., dl! "'.ptiis, cap. X. 
- LXXV - ad benignitatem indulgentiamque proc1ivis in rebus omnibus, l[uae cum incolumitate jurillm et sanctitate officiorum suorum possunt una consi- stereo QlIam ob rem nihil unquam de matrimonio statuit, qllin respec- tum habuerit ad statum communitatis, ad conditiones populorum ; nec semel suarum ipsa legum praescripta, quoad potuit, mitigavit, quando ut mitigaret causae justae et graves impulerunt. - Ilem non ipsa ignorat neque diffitetur, sacramentum matrimonii, cum ad conservatio- nem quoque et incrementum societatis humanae dirigatur, connexio- nem et necessitudinem habere cum rebus ipsis humanis, quae matri- monium quidem consequuntur, sed in genere civili versantur: de quibus rebus jure decernunt et cognoscunt, qui reipublicae praesunt. Nemo autem dubitat, quin Ecc1esiae conditor Jesus Christus potestatem sacram voluerit esse a civili distinctam, et ad suas utram- que res agendas liberam atque expeditam; hoc tamen adjuncto. quod utrique expedit, et quod interest omnium hominum, ut conjunctio inter eas et concordia intercederet, in iisque rebus quae sint, diversa licet ratione, communis juris et judicii, altera cui sunt humana tradita, oppor- tune, et congruenter ab altera penderet cui sunt coelestia concredita. Hujusmodi autem compositione ac fere harmonia, non solum utriusque potestatis optima ratio continetur, sed etiam opportunissimus atque efficacissimus modus juvandi hominum genus in eo, quod pertinet ad actionem vitae et ad spem salutis sempiternae. Etenim sicul ho- minum intelligentia, quemadmodum in superioribus encyclicis Iitteris ostendimus, si cum fide christiana conveniat, multum nobilitatur multo- que evadit ad vitandos ac repellendos errores munitior, vicissimque fides non parum praesidii ab intelligentia mutuatur; sic pariter, si cum sacra Ecc1esiae potestate civilis auctoritas arnice congruat, magna utri- que necesse est fiat utilitatis accessio. Alterius enim amplificatllr digni- tas, et, religione praeeunte, nunquam erit non justum imperium; alteri vero adjumenta tutelae et defensionis in pub licu m fidelium bonum sup- peditantur. Nos igitur, harum rerum consideratione pennoti, cum studiose alias, tum vehementer in praesenti vi ros principes in concordiam atque ainicitiam jungendam iterum hortamur; iisdemque paterna cum bene- volentia ve\uti dexteram primi porrigimus. obIato supremae potestatis nostrae auxilio, quod tanto ma gis est hoc tempore cecessarium. quanto jus imperandi plus est in opinione hominum, quasi accepto vulnere, debilitatum. Incensis jam procaci libertate animis et omne imperii. vel maxime legitimi, jugum nefario ausu detractantibus, salus publica postulat, ut vires utriusque potestatis consocientur ad prohibenda 
- LXXVI - damna, quae non modo Ecclesiae. sed ipsi etiam civili societati im- pendent. Sed cum amicam voluntatum conjunctionem valde suademus, pre- camurque Deum, principem pacis, ut amorem concordiae in animos cunctorum bominum injiciat, tum temperare Nobis ipsi non possumus, quin vestram industriam, Venerabiles Fratres, vestrum studium ac vigi- lantiam. quae in vobis summa esse intelligimus, magis ac magis bor- tando incitemus. Quantum contentione assequi, quantum auctoritate potestis, date operam, ut apud gentes fidei vestrae commendatas inte, gra atque incorrupta doctrina retineatur, quam Chństus Dominus et coelestis voluntatis interpretes Apostoli tradiderunt, quamque Ecclesia catbolica religiose ipsa servavit, et a Chństi fldelibus servari per omnes aetates jussit. Praecipuas curas in id insumite. ut popu li abundent praeceptis sapientiae cbristianae, semperque memoria teneant, matrimonium non voluntate bominum, sed auctoritate nutuque Dei fuisse inito constitu- tum, et bac lege prorsus ut sit unius ad unam: Cbristum vero novi foederis auctorem illud ipsum ex officio naturae in sacramenta trans- tulisse, et quod ad vinculum spectat, legiferam et judicialem Ecclesiae suae attribuisse potestatem. Quo in genere cavendum magnopere est, ne in errorem mentes inducantur a fallacibus conclusionibus adversa- riorum, qui ejusmodi potestatem ademptam Ecclesiae vellent. - Simi- liter omnibus exploratum esse debet, si qua conjunctio viń et mulieris inter Cbristi fideles citra sacramentum contrabatur, eam vi ac ratione justi matrimonii carere; et quamvis convenienter legibus civicis facta sit, tamen pluris esse non posse, quam ritum aut morem jure civili introductum; jure autem civili res tantummodo ordinari atque admi- nistrari posse, quas matrimonia efficiunt ex esse in genere civili. et quas gigni non posse manifestum est, nisi vera et legitima illarum causa, scilicet nuptiale vinculum existat. - Haec quidem omnia probe cognita babere maxime sponsorum refert, quibus etiam probata esse debent et notata animis, ut sibi licea t bac in re morem legibus ge- rere; ipsa non abnuente Ecclesia, quae vult atque optat, ut in omnes partes salva sint matrimoniorum effecta, et ne qui d liberis detrimenti a{feratur. ' In tanta autem confusione sententiarum, quae serpunt quotidie longius. id quoque est cognitu necessarium. solvere vinculum conjugii inter cbristianos rati et consummati nullius in potestate esse; ideoque manifesti criminis reos esse, si qui forte conjuges, quaecumque demum causa esse dicatur. novo matrimonii nexu ante implicare velint, quam abrumpi primum morte contigerit. - Quod si res eo devenerint. ut 
- LXXVII - convictus ferri diutius non posse videatur, tum vero Ecclesia sinit al- terum ab altera seorsum agere, adhibendisque curis ac remediis ad conjugum conditi6nem accommodatis, lenire studet secessionis incom- moda, nec unquam committit, ut de reconcilianda concordia aut non laboret aut desperet. - Verum haec extrema sunt; quo facile esset non descendere, si sponsi non cupiditate acti, sed praesumptis cogita- tione tum officiis conjugum, tum causis conjugiorum nobilissimis, ea qua aequum est mente ad matrimonium accederent, neque nuptias anteverterent continuatione quadam serie f1agitiorum, irato Deo. Et ut omnia paucis complectamur, tunc matrimonia placidam quietamque con- stantiam habitura sunt, si conjuges spiritum vitamque hauriant a virtute religionis, quae forti invictoque animo esse tribuit; quae efficit l ut vitia, si qua sint in personis, ut curarum maternarum pondus, ut comites vitae labores, ut casus adversi, non sólum moderate, sed etiam liben- ter perferantur. Illud etiam cavendum est, ne scilicet conjugia facile appetantur cum alienis a catholico nomine: animos enim disciplina religionis dis- sidentes vix sperari potest futuros esse caetera concordes. Quinimo ab ejusmodi conjugiis ex eo maxime perspicitur esse abhorrendum, quod occasionem praebent vetitae societati et communicationi rerum sacra- rum , periculum religioni creant conjugis catholici, impedimento su nt bonae institutioni liberorum , et persaepe animos impellunt, ut cuncta- rum religionum aequam habere rationem assuescant, sublato veri falsi- que discrimine. - Postremo loco, cum probe intelligamus alienum esse a charitate nostra neminem oportere, auctoritati /idei et pietatis vestrae, Venerabiles F ratres, illos commendamus , valde quidem miseros , qui aestu cupiditatum abrepti et salutis suae pIane immemores contra fas vivunt, haud legitimi matrimonii vinculo conjuncti. In his ad officium revocandis hominibus vestra solers industria versetur; et cum per vos ipsi, tum interposita virorum bono rum opera, modis omnibus conten- dite, ut sentiant se fecisse, agant nequitiae poenitentiam, et ad justas nuptias ritu catholico ineundas animum inducant. Haec de matrimonio christiano documenta ac praecepta, quae per has litteras nostras vobiscum, Venerabiles Fratres, communicanda cen- suimus, facile videtis, non minus ad conservationem civilis communita- tis, quam ad salutem hominum sempiternam magnopere pertinere. - Faxit igitur Deus, ut quanto plus habent illa momenti et ponderis, tanto dociles promptosque magis ad parendum animos ubique nanci- scantur! Hujus rei gratia supplice atque humiIi prece omnes pariter opem imploremus beatae Mariae Virginis Immaculatae, quae, excitatis mentibus ad obediendum /idei, matrem se et adjutricem hominibus im- 
- LXXVIII pertiat. Neque minore studio Petrum et Paulum obsecramus, principes Apostolorum, domitores superstitionis, satores veritatis, ut ab eluvione renascentium errorum humanum genus firmissimo patrocinio tueantur. Interea coelestium munerum auspicem et singularis benevolentiae nostrae testem, vobis omnibus, Venerabiles F ratres, et populis vigilan- tiae vestrae commissis, apostolicam benedictionem ex animo impertimus. Datum Romae apud S. Petrum, die 10 Februarii an, 1880, pon- tificatus nostri anno secundo. LEO PP. XIII. 
XIV. lnstructio de judicz"is eec/t'siasticis ai'ea eallsas matrilllonia/es edlla a S. Congregatione de Propaganda Fide a, /883 1 ). P:n's prima. De processu matrimollia/i. Art. l. Jlidex compctells.  I_ Causae matrimoniales ad judicem ecclesiasticum spectant, cui soli competit de validitate matrimonii et obligationibus ex eodem derivantibus sententiam ferre. De effectibus matrimonii mere civilibus potestas civilis judicat,  2. Conjuges in causis matrimoniaIibus subsunt Episcopo, in cujus dioecesi maritus domiciIium habet. Exceptioni locus est si conju- gale vitae consortium aut per separationem a thoro et mensa, aut per desertionem maIitiosam a marito patratam sublatum sit. Priori casu quae- Iibet pars jus accusandi contra alteram ipsi competens coram Episcopo dioecesis, ubi haecce domiciIium habet, exercere debet. Posteriori casu uxor apud Episcopum, iutra cujus dioecesim domiciIium ejus situm est, actionem instituere potest, Postquam citatio judicialis intimata est, mu- tatio quoad conjugum domiciIium facta mutationem respectu judicis competentis minime operatur. Art. II. De aecusatione 11latri11lonii.  3, Ut in tribunali ecclesiastico causa aliqua matrimonialis tra- ctanda suscipiatur, necesse est ut contra matrimonium regularis et ju- ridica accusatio praecesserit: quae nunquam erit admittenda. nisi pro- I) InstrukcYIi tli zatwierdzila Kongr. S. Olf. 20 Czer. 1883. TakI} samI} prawie in- strukcYIi pnesłaJa św, Kongr. de Prop. Fide biskupom wschodnim. 
- LXXX ficiscatur a persona vel personis, quae communi jure habiles ad accu- sandum habeantur. Etenim in quibusdam impedimentis ipsiconjuges tantum uti accusatores admittuntur, in aliis qui su nt iisdem sanguine propinqui, vel etiam quilibet de populo, ac tandem ex officio etiam inquisitio fieri potest, et quandoque debet, quando praesertim contra alicujus ma tri mon ii validitatem simplex denuntiatio facta fuerit, aut fama fundamentu m veritatis praeseferens de alicujus impedimenti existentia divulgata sit.  4. Ista accusatio coram legitimo Ordinario ecdesiastico fieri debet et quidem in scripto: si oretenus facta fuerit, judicialis reddenda erit juxta regulas communi jure traditas, scilicet efficiendo, ut accusa- tor eam repetat coram tribunali, et a cancellario in actis redigatur.  5. In ea, praeter accuratam facti expositionem, enarranda erunt omnia adjuncta necessaria, et omnia indicia concurrentia; indicandi et nominandi testes de re instructi, ut hoc modo fundamenta accusationis cognoscantur, et via tribunali sternatur veritati detegendae. Art. JJ I. De tr£bunalt" constztlletldo. S 6. Accusatione sic recepta, munus moderatoris actorum Epi- scopus vel ipse sibi assumet, vel suum Vicarium gt:neralem, aut alium probum et expertem virum e dero ad illud delegabit. Similiter alium virum designabit, qui cancellarii officio fungens quidquid ad causam pertinet in acta referat, ac nominatim interrogationes examinandis fa- ciendas, eorumque responsiones scripto consignet,  7. Praeterea ipse Ordinarius om nino tenetur deputare alium virum ecclesiasticum juris scientia et vitae probitate praeditum, qui ma- trimonii defensor existat. Eum vero suspendere vel removere, si justa causa adfuerit, et alium substituere iis qualitatibus ornatum Ordinario semper fas erit.  8, Praedictae deputationes et delegationes in scriptis ab Ordi- nario fiant, et earum authentica documenta vel saltem mentio in actis prostent.  9. Moderatoris actorum erit tribunal .convocare, partes et te- stes citare, ut in judicium compareant; terminos dilationis concedere, quoties rationabiliter ab iis qui jus habent petantur; edere decreta et ordinationes pro regulari et recta actorum compilatione. Quae omnia scripto erunt exaranda, et in actis ipsis recensenda.  10. Defensor matrimonii, antequam munus sibi commissum su- scipiat, coram actorum moderatore juramentum praestabit, tactis sanctis Evangeliis, de munere suo diligenter et incorrupte adimplendo, spon- den s se omnia voce et scripto deducturum, quae ad validitatem matri- 
- LXXXI monii sustinendum conferre judicaverit. Hic matrimonii defensor a mo- deratore actorum citandus erit ad qualibet acta, ne vitio nullitatis con- cidant; eidem semper et quandocunque acta processus, etsi nondum publicati, erunt communicanda, semper et quandocunque ejus scripta recipienda, atque novi termin i, eo flagitante, prorogandi, ut ea scripta perficiat atque exhibeat.  I I. Quod si ob peculiares circumstantias matrimonii defensor singulis actis interesse nequiverit, absoluto processu eadem ipsi tradan- tur, ut eas exarare queat animadversiones, quas tuendae matrimonii validitati necessarias judicaverit; si alia acta suggesserit, haec confi, cienda omnino erunt; si ex jam confectis deprehenderit alias adesse personas testimonio ferendo idoneas et opportunas nondum examinatas, has examini subjiciendas proponet, Art. IV. De methodo sequenda in ac/tS t'onjiciendts.  12. Constituto tribunali , haec actorum conficiendorum ratio te- nenda erit. Ab omnibus et singulis testimonium dicturis moderator actorum ante omnia juramentum exiget de veritate dicenda. et si ita res postulet, etiam de secreto servando, praemissa congrua monitione de juramenti sanctitate, praesertim si examinandi rudes sint et ignari. Juramentum praestandum erit tactis sanctis Evangeliis, et in singulis examinibus eodem modo repetendum.  13. Qui examini subjiciendi sunt, seorsum semper audiantur. Porro cancellarius adnotabit diem, mensem et annum cujuslibet exa- minis, nec non singulorum nomen, <;pgnomen, aetatem, conditionem, statum et patriam, et etiam quod juramentum revera praestiterint.  14. Post quodlibet examen, etiamsi persona pluries illi subji- cienda sit, cancellarius clara et intelligibili voce coram eodem legat interrogationes et responsiones, facta eidem facultate variandi aut de- clarandi quidquid ei visum fuerit: deinde ipse examinatus subscribat, et si fuerit illiteratus, faciet hoc signum t crucis; ac denique modera- tor actorum et defensor validitatis matrimonii apponent suam subscrip- tionem, et cancellarius de actu rogabit.  15. Si aliquando contingat, examinandos apud exteras et forsan longinquas region es versari, nec tribunali se sistere posse, a modera- tore actorum accurata factorum et circumstantiarum, quarum cognitio et confirmatio requiritur, expositio erit facienda, quae concinnatis oppor- tunis interrogationibus, de sententia quoque defensoris matrimonii et indicatis examinandorum nominibus, ad Ordinarium loci, in quo com- morantur, mittatur, ut ille sive per se, sive per suum Vicarium gene- ralem, sive per alium virum probum et expertem e dero eligendum, Prawo mał:le6akie katolickie, VI 
- LXXXII - eos examlm subjiciat juxta datas interrogationes, requisito prius jura- " men to de veritate dicenda et ceteris servatis, quae supra praescripta sunt, Si vero contigerit, aliquem examini subjiciendum e vita migrasse, mortis documentum inter acta recenseatur.  16. Quoad singulos in judicium vocatos vel vocandos actorum moderator inquirere debebit probitatem et credibilitatem et ad hoc curabit, ut ab eorum parochis, sin minus a personis fide dignis, litterae testimoniales exhibeantur, qllae etiam in actis erunt referendae.  17. Inter examinandos primo loco venit ille, qui accusationem contra matrimonium movit. Ab isto exquirendum erit, ut clare distinc- teqlle exponat accusationis titulum; facta omnia fideliter et religiose enarret, eorumque probationes a{ferat; circumstantias omnes et indicia exponat, quae vel ex propria scientia cognoverit, vel ex aliorum rela- tione didicerit; et deinceps nominet testes, quos de re instructos sci, verit vel saltem reputaverit,  18. Secundo loco veniunt conjugcs ipsi, qUI semper et seor- sum audiri debent, ut unusquisque sua jura tueri et rationes, deductio- nes, ac facta allata aut rejicere aut explicare queal. Quaelibet pars examini subjecta poterit vel illico post examen, vel etiam deinceps. antequam processus claudatur, proponere, si velit. articulos, super qui, bus alter conjux sit examinandus; et quatenus etiam ab hoc articuli proponantur, erit iterum citandus conjux. qui primus fuerat examinatus, ut super articulis ab altero propositis audiatur. Juxta casuum diversitatem a conjugibus inquirendum erit, ut si quae documenta habeant ad sUłi/m matrimonium, vel ad conjugalem vitae consuetudinem spectantia, ea exhibeant, in acta recensenda. Quae documenta cujusque generis sint et a quocunque exhibeantur, semper erunt recipiena; et cancellarius adnotare debebit diem, mensem et annum, nec non nomen iIlius a quo exhibita fuerunt.  19. Si ambo conjuges concordes in depositionibus fuerint, mo- derator actorum et defensor matrimonii sedulo inspiciant, utrum inter eosdem conclusio intercesserit. Hoc in casu singula argumenta contra eorum depositiones ex processu resultantia distincte iisdem objiciantur, ut fraude. si quae fuerit. detecta, veritas, quoad fieri possit, dillucide appareat.  20. Post conjuges citandi erunt testes inducti, servata eorum examinandorum ratione superius descripta, et exquisitis ab iisdem iis notitiis, de quibus instructi existimantur. Interrogationes singulis facien- dae. prout accusationis titulus. aut allata factorum et circumstantiorum congeries, vel ipsa testium indoles atque capacitas requirere videatur, sagacitati atque prudentiae moderatoris actorum et defensoris vinculi 
- LXXXI:[ - relinquuntur, qui illas concinnare, augere aut imminuere poterunt, dum- modo tamen semper ea omnia inquirantur, quae ad rectum proferen- dum judicium aut necessaria aut opportuna censeantur. @ 2 I. Quae in actis continentur, nemini, ne ipsis quidem conju- gibus eorumque defensoribus, erunt communicanda ante processus pu- blicationem, uno excepto matrimonii defensore, cui liberum erit semper et quandocunque acta inspicere et examinare.  22. Quatenus vero actorum moderatori aut defensori matrimonii nulIa alia probatio requirenda videatur, finis imponatur probationum colIectioni, et processus publicetur, edito hac super re decreto ab ipso moderatore, a defensore matrimonii et acancellario subscribendo. @ 23. Publicato processu, locus fiet defensionibus quas partes ad sua jura tuenda voluerint allegare, facta iisdem facultate adhibendi eos defensores quos maluerint; imo praemonendae erunt de hoc jure, ut lata sententia, injustae contra eam incusationi aut reclamationi aditus praecludatur. Allegationes autem, si ab iisdem oblatae fuerint, commu- nicandae erunt defensori vinculi matrimonialis, ut eas expendere et qua- tenus matrimonii_yaliditatem impugnent, refutare valeat. Art. V. De smtmtiae probatzolze et publica/iolZc, de appella/ż01ze.  24. Omnibus ut supra peractis, ad sententiam pronuntiandam veniendum erit. Quod ut ab Ordinario seu ejus delegato rite fiat, inpri- mis a defensore matrimonii exquiri debet dec/aratio, sibi nihil amplius deducendum aut inquirendum superesse; deinde integra causa duobus aut tribus viris peritis, si haberi possunt, examinanda subjiciatur, et nonnisi audito eorum voto sententia proferatur. Haec in scriptis erit exaranda, in eaque rationum momenta, qui- bus innititur, ex processu dcprompta exponantur, succincte quidem, sed ita tamen, np. quidpiam essentiale omittatur. Sententia subscriptione judicis et secretarii, nec non sigillo curiae episcopalis munita, partibus erit notificanda per curiae apparitorem, relicto iisdem illius exemplari, de quo in scripto fides erit facienda.  25. Judex si pro validitate matrimonii sententiam dixerit et nemo ex conjugibus contra eam appelIaverit, neque defensor matrimo- nii appellabit, et causa finita censeatur. E contra si matrimonium nul- lum fuisse decreverit, quamvis conjuges judicio Praelati acquieverint, defensor matrimonii appellationem facere debebit, et novam sententiam ab alio tribunali postulare; quam appellationem primus judex impedire nulIa unquam ratione poterit. Interim nulIatenus permittitur partibus novas nuptias inire. VI* 
- LXXXIV - Quamvis appellationi interponendae nulli fatales dies vinculi de- fensori statuti sint, curandum tamen ut quantocius id fiat. Quod si defensor ipse hoc munus neglexerit, compelli ad id poterit vel a suo Episcopo, vel etiam ab illo, apud quem de jure appellatio esset facienda. S 26. Ordo appellationis erit prout sequitur. Si prima sententia a curia episcopali lata fuerit, apellatio fiet ad curiam Metropolitanam ; si vero a curia Metropolitana ea prodierit, appellabitur ad curiam Me- tropolitanam viciniorem. Ad S. Sedem appellatio erit semper facienda, quoties primae duae sententiae inter se conformes non fuerint. nisi par- tibus placuerit causam ad ipsam S. Sedem ab initio et immediate deferre, Art. VI. De secUlzda in.rtantia. S 27. Facta appellatione Episcopus seu Ordinarius, qui primam sententiam protulit, eam remittere debebit una cum integro processu ceterisque omnibus ad causam iterum judicandam pertinentibus, ad quod appellatum est. Ś 28. Hoc autem omnia a primo tribunali peracta diligenter exa- minabit, atque ea omnia peraget, quae necessaria videbuntur, ut de- fectus suppleantur, dubia elucidentur, et errores corrigantur. Hunc in finem, praesente semper vinculi defensore in curia constituto vel spe- cialiter delegato, conjuges examinabit, investigationes instituet circa documenta priori tribunali exhibita, testes, a quibus novae informatio- nes hauriri possunt, iterum audiet. Verum l!uatenus validae desint rationes novum processum exi- gendi, consultius erit, praesertim si personarum et locorum circumstan- tiae id suaserint, ut processu jam expleto utatur, indictis tamen ulte- rioribus investigationibus quas necessarias judicaverit. Quod si novum proeessum faciendum esse judicaverit, methodus supradescripta servanda erit. Si vero aliqua tantum nova acta adjungenda, vel novi aliquid investigandum eensuerit, semper tamen defensor ma- trimonii adesse debebit, vel saltem nova haee eidem communicanda erunt, ut pro munere suo ea expendere, et quatenus opus esse duxe- rit, proprias animadversiones illis apponere valeat.  29. Expleto examine primi processus, et imposito fine novis investigationibus, judex appellationis debebit exquirere a defensore ma- trimonii, utrum aliquid adhuc habeat deducendum aut inquirendum; et quatenus se nil amplius habere dixerit, auditis prius, modo quo supra declaratum est, aliquibus viris in scientia juris peritis, sententiam pro- nunciabit, omnia servando quae pro tribunali primae instantiae prae- scripta fuerunt. 
- LXXXV -  30. Quando utraque sententia conformis pro validitate conjugii pronuntiata sit, sciat tamen pars impugnans matrimonium, sibi adhuc omnino patere appellationem ad Apostolicam Sedem. Si porro in se- cunda aeque ac in prima sententia nullum ac irritum matrimonium judicatum fuerit, et ab ea pars vel defensor pro sua conscientia non crediderit appellandum, in potestate et arbitrio conjugum sit novas nuptias contrahere, dummodo alicui eorum ob aliquod impedimentum vel legitimam causam id vetitum non sit. Potestas tamen post alteram sententiam confonnem, ut supra, conjugibus facta intelligatur, salvo semper et firmo remanente jure seu privilegiis causarum matrimonia- Hum, quae ob cujuscunque temporis lapsum nunquam transeunt in rem judicatam; sed si nova res, quae non deducta vel ignorata fuerit, dete- gatur, reasumi possunt et rursus in judicialem controversiam revocari. Quodsi a secunda sententia super nullitate vel altera pars appellaverit, vel defensor matrimonii ei salva- conscientia acquiescendum non putet, quia sibi vel manifeste injusta vel aliunde invalida videatur, re tota ad 5. Sedem delata, interim firma remaneat utrique conjugi prohibitio ad alias transeundi nuptias. Pars altera. De regulis servandz:r in tractatzdis causis matrimonialibus in specie. Praeter hactenus recensitas regulas in omnibus causis matrimo- nialibus generatim servandas ut juridica illis stet validitas, quaedam etiam speciales prae oculis habendae sunt juxta peculiarem impedimen- torum naturam et indolem quae judicio occasionem praebuerunt. Quare de his singulis, saltem quae frequentius occurrere solent, aliqua specia- tim animadvertenda sunt, Art. 1. De impedimentis cognationis Carnalis, vel spiritualis, et af.finitatis.  3 I. Si matrimonium impugnetur ob assertum impedimentum cognationis carnalis aut spiritualis, vel affinitatis, fadle erit ejusdem existentiam detegere ope authenticorum documentorum. Etenim cogna- tio carnalis, et etiam affinitas, quae praecedenti matrimonio processerit, dignoscuntur ex arbore genealogica utriusque familiae, conficienda ex regestis matrimoniorum, et ex libris etiam baptizatorum, in quibus no- tata esse debent nomina non modo conjugum, et eorum qui baptizati sunt, sed horum etiam parentum. Similiter ex libris baptizatorum et confirmatorum aperte eruitur cognatio spiritualis, quia in il1is una cum eorum qui baptizati vel confirmati fuerunt, nomina quoque recensita esse debent sive patrinorum, sive matrinarum. Talia documenta in 
- LXXXVI - forma authentica ex dictis libris erunt haurienda opera parochorum vel euriae, una cum testimonio de eorum identitate cum respectivis parti- eulis in libris exstantibus; imo si a paroch o testimonium datum fuerit, opus erit ut ejusdem paroehi obsignatio a curia Episeopali authentica declaretur. S 3 2 . Quod si aliquod oriatur dubium circa documenta praedicta vel eirca eorum veritatem, in judicium vocandi erunt et juridice exami- nandi consanguinei, affines propinqui, quibus origo eorum de quibus agitur nota sit aut nota esse possit, ut ex horum depositionibus gra- dus consanguinitatis vel affinitatis clarus valeat determinari. Non levi fundamento huic rei esse potest etiam publica fama, de qua ratio erit habenda; ejus tamen sedulo eonsideranda erit origo et rationes quibus innititur. Ceterum judex semper prae oculis habeat, his quaestionibus dirimendis praecipuum fundamentum praebere documenta anthentiea, et numquam licere contra eadem judicare, nisi ex eertis et evidentibus argumentis constiterit ipsa vitiosa aut falsa esse. Ac proinde locorum Ordinarii sedulo curabunt ut libri baptizatorum, confirmatorum et ma- trimonio copulatorum, nec non defunctorum a parochis diligentissime exarentur et aecurate custodiantur, Art, II. De impedimento publicae Iwnestatis.  33. Quoties aliquod matrimonium impugnatur ob impedimentum, quod publicae honestatis nominatur, in primis accurate statuendum erit, utrum illud originem duxerit ex matrimonio simpliciter rato, an ex sponsalibus. In priori casu ad impedimentum adstruendum proferantur docu- menta matrimonii praecedentis celebrationem comprobantia, quae do- cumenta faeile suppeditabunt vel libri matrimoniorum a parocho ser- vandi. si matrimonium coram Ecclesia fuerit eelebratum, vel regesta existentia penes ministros haereticos, si apud eos matrimonium eon- traetum affirmetur. Quamvis documenta vel a sola civili potestate, vel ab haereticis manantia, vim habere possint aliquando ad factum de matrimonio celebrato extrajudicialiter eonfirmandum, tamen judex catho- licus, qui de existentia vel de non existentia impedimenti sententiam laturus erit, curabit ut in judicium compareant partes, testes qui ma- trimonii eelebrationi inteńuerunt, propinqui eorum qui eontraxerunt, nec non omnes quos seiverit de re instructos, ut omnia possint eognosci, quae ad factum rite judicandum eonducere poterunt. S 34. Quod si praedictum impedimentum ortu m asseratur ex sponsalibus cum persona alteri parti consanguinea in gradu impedimen. tum eonstituente eontractis, ad judicium proferendum duo erunt inqui- 
- LXXX VII renda, videlicet utrum reversa asserta sponsalia locum habuerint, et utrum valida in sensu canonico ha beri possint. Primum deducendum erit ex partium confessione, dummodo hae exceptiones minime patian- tUl', ex documentis si habeantur, ex testium fidem merentium deposi- tionibus, nec non ex indiciis quae judex peritus et expertus deducere poterit ex circumstantiis, quae facta exposita aut praecesserunt aut subsecutae sunt. Ad secundum probandum , utrum videlicet asserta sponsalia valida fuerint in sensu canonico, plura erunt sedulo perpen- denda. Ante omnia judex prae oculis habeat, quod ex usu et consue, tudine fere in singulis locis speciales aliquae formae pro solemni spon- salium celebratione inductae reperiuntur, quae commul'liter et regulariter ab omnibus servari solent, Itaque inquirendum erit, utrum istae formae fuerint, nec ne, servatae; si primum, praesumptio pro sponsalium va- lore aderit, contra quam nunquam erit judicandum, nisi ex certis et evidentibus argumentis sponsalia nulliter contracta fuisse constiterit; si secundum, inquirendum erit, qua de causa consuetae formae fuerint omis- sae, et utrum pro personarum ,locorum et consuetudinum circumstan- tiis sponsalia nihilominus valide fuerint contracta, eo quod utrimque voluntas sese obligandi vere intercesserit, atque ita ut ex jure impedi- men tum constituant. In hunc finem praeter alia quaerendum est, qui- bus verbis, vel factis sibi futurum matrimonium promiserint; utrum pro- missio ab utraque parte processerit; et si ab una tantum. utrum alia eam acceptaverit sive verbis, sive factis, sive signis aequivalentibus; utrum post datam promissionem praetensi sponsi reputaverint sese ma- trimonio contrahendo obligatos, an liberos. Erit quoque inquirendum de sponsorum conditione, utrum scilicet ea talis sit ut praesumi non possit veram in ipsis voluntatem sese mutuo obligandi adfuisse.  35. Quatenus casus exigat, inquirendum etiam erit, qua aetate praetensi sponsi sibi invicem matrimonium promiserint. Etenim sponsalia ab infantibus, vel a majori cum infante contracta, ipso jure nuHa sunt, et impedimentum publicae honestatis gignere non valent. Quare in hoc casu inquirendum erit de aetate legitima eorum, a quibus sponsalia fuerunt contracta, quod facile fiet petitis documentis ex libris baptiza- toru m atque ex testimonio parentum, sive aliorum, qui personas, de quibus agi tur, cognoscunt. Si constiterit in aetate adhuc infantili spon- salia inita fuisse, investigandum erit utrum post septennium fuerint re- nova ta, aut saltem ratificata, Si vero, ut aliquando contingit, IIponsalia fueńnl a parentibUII conlracta, judex agnoscere curabit, cnjullnam aetatu fueńnt ipsi filii, quando eorum pareniell eadem inierunt; quia IIi in aetate adhuc infantiIi fuisaenl, certum elit contractum irritum fuisse; IIi vero vel impubere& vel puberes, contractu& tunc &olummodo validuII euet, IIi filii exprease vel sal, 
- LXXXYIII - tern tacite eonsenserint, aut postea sponsalia eorom nomine a parentibus inila ratifiearint. Igitur inquirendum erit de modo, quo sponsalia fuerint contracta ; de agendi ratione filio- rom sive cum ea celebrarentur , sive cum cognoverunt, quid pro ipsis parentes egerint, utrom nempe aliquo modo factum admiserint, veł contra ipsum protestati [uerint, vel sal, tern ostenderint sese aegre ferre pactum praedietum. Ad bune finem examinandi eront, qui contractui adfuerunt, vel qui et sponsorom voluntatem perspectam babere potueront; ipsa quoque sponsorom agendi ratio tam inter se, quam erga parentes exploranda erit; utrom lamquam sponsos sese habuerint, utrom de futuro matrimonio collocuti, et quo amore sese mutuo prosecuti fuerint. Si eonstiterit, ambos aut alterom saltem matrimonio obstitis&e et constanter parentum voluntati restitisse, contra sponsalium existentiam judicium poterit proferri. Si contra constiterit, vel parentibus non restitisse, vel media opportuna, in propria potestate posita, non adbibuisse ut matrimonium impedirent, et ut parentes a proposito removerent, ordinarie pro sponsalium et impedimenti existentia judicandum erit, Dicitur ordinarie, quia si pars, qnae sponsalia iwpugnat affirmaverit sibi defuisse Ii- bertatern parentibu8 contradicendi, eosdemque a proposito retrabendi, ratio istius assertae coactionis erit habenda I). Art. III De i11lPedi11lento 'l'ZS et 11letUS.  36. Circa impedimentum quod vis et metus dicitur, ante omnia advertendum occurrit, neminem a jure admitti ad matrimonium ex hoc capite impugnandum nisi qui violentiam et coactionem passus dicitur, rejici vero eum, qui per longum tempus in matrimonio vixerit, dum- modo eidem libertas et opportunitas reclamandi non defuerit: ita ut si liber jam a metu sua sponte in conjugali domo perstiterit, matrimonia- lia officia non detrectaverit, audiri amplius non debeat. Etenim qui li, ber a coactione metuve, facultate et opportunitate reclamandi non uti- tur, censetur consentire, et ratificare quod antea invitus atque adverso animo fecerat. Unde in primis erit inquirendum utrum accusatio tern, pore, uti dicitur, utili facta sit; et si hoc jam fluxerit, quaerendum erit quanam de causa hoc acciderit, ut judicari possit utrum accusatio ad- mittenda an rejicienda sit. Secundo prae oculis habendum erit, solu m- modo metum gravem, qui nempe in virum constantem cadat matrimo- nium dirimere, et consequenter ad hunc metum exquirendum omnes sive moderatoris actorum sive defensoris matrimonii investigationes esse dirigendas. Porro gravitas timoris oritur ex natura minarum , ex qualitate tum eorum a quibus illae proficiscuntur, tum eorum qui eas passi dicuntur. Ista tria itaque erunt praesertim investiganda. * 37. Circa primum sedulo inquirendum, utrum qui de adhibita coactione accusantur, ita consueverint agere cum persona quae coacta dicitur, ut gravem atque molestam eidem redderent domesticam et fa- miliarem cohabitationem; quaenam fuerint in specie molestiae eidem ') IlłStrudio ad Patrioci,. etc.  34. -.... 
- LXXXIX - illatae; utrum verba gravi indiguatione plena adhibita, intentata haere- ditatis privatio, ejectio epaterna dom o, an addita etiam verbera. Circa secundum considerandum est, utrum qui de illata vi metuve accusantur, patria potestate et auctoritate pollerent, an qui vim me- tumve passi sunt, nullatenus iisdem subjecti fuerint; quae ratio vis in- ferendae, magna ne ex matrimonio propriae domui utilitas, aut decus obventurum? quae indoles vim inferentium, quae conditio, qui mores; qua ratione familiam regere consueverint; utrum ad iracundiam et vio- lentiam ita essen t proclives, ut facile quod minabantur perficerent, et animo ita essen t duro atque obslinato, ut a nemine sibi contradici aut consiliis suis impedimenta objici paterentur. Quoad tertium ratio habenda erit primum sexus personae quae violentiam passa dicitur; facilius enim animus puellae commovetur, quam viri; deinde aetatis, educationis, indolis, utrum nempe mitis ac timida fuerit, an fortis et constans; qua ratione in familia vivere con- sueverit, utrum sub custodia et vigilantia parentum, ita ut ab eorum imperio semper et in omnibus penderet, an aliqua libertate frueretur ut et propria sensa exponere, et juxta propriam voluntatem operari potuerit; an parentes ita eam segregarint, ut omnis consilii expetendi facultas eidem adempta fuerit, nec cuiquam ejusdem alloquendae copiam tribuerint, nisi quos de matrimonio ineundo consilia praebere posse judicaverint. S 3 8 . Praeter ista inquirendum erit, utrum qui de illata vi con. queritur, aliquando relationem habuerit cum eo cum quo postea eon. traxit; et utrum aliquando propositum habuerit cum eodem contrahendi. In casu affirmativo inquirendum, quas ob causas voluntatis mutatio con- tigerit; a quo tempore consilium fuerit mutatum, utrum nempe ante- quam parentes propriam voluntatem ostenderent, an postea; et utrum ex praecedenti relatione aliqua exorta sit suspicio contra decorem vel ipsius personae vel familiae, a qua parentes moveri potuerint ad matri, monium exigendum tamquam remedium bonae famae recuperandae. Etiam investigandum, quid haec persona fecerit ut a coactione paren- tum sese liberaret ; utrum preces adhibuerit; utrum usa fuerit opera aliorum ad parentes a proposito dimovendos, utrum et quomodo pro, priam a versionem et contrarietatem in illud matrimonium significave. rit , utrum et quomodo altera pars operam dederit ut matrimonium revera concluderetur. Considerandum erit, utrum quando contractus matrimonialis erat signandus, libenter et sine uHa protestatione id prae- stiterit, utrum aliqua fraus adhibita ad talem obsignationem obtinen- dam; quomodo sese gesserit, sive quando necessaria pro matrimonio parabantur , sive quando ad consensum promendum adducta fuit, 
- xc - sive quando post datum consensum festum nuptiale celebrabatur. lItrum nempe his omnibus hilaris, prompte, et laeta adstiterit, an se- cus. Consideranda quoque ejus agendi ratio erga alteram partem. et erga ejusdem familiam; utrum nempe benevola et affectuosa, utrum libenter et sine oppositione ad officia matrimonialia sese exhibuerit. an eisdem obstiterit, ea praesertim de causa quia matńmonium nul\um pu- taverit. atque ut melius tueri posset propriam libertatem. Ad hoc po- stremum factum probandllm considerari debet, utrum hac de causa intel' conjuges ipsos ortae sint lites et contentiones, utrum hoc factum manifestaverint, et .quibus, a quo tempore post matrimonium istae que- rimoniae inceperint. et ex qua causa vel ratione, utrum ad tales lites et dissensiones tol\endas adhibita fuerint consilia, hortationes, et in casll affirmativo, a quibus et quo exitu.  39. Ad praedicta cognoscenda in judicium vocandi erunt ambo conjuges, eorumque parentes, illi praesertim qui de coactione adhibita accusantur, et opportune interrogandi de facto ipso, de modo, de animo. et de fine ob quem ad vim adhibendam ducti fuerint. Item vocandi propinqui et familiares violentiam accusantis, et interrogandi de omni- bus quae vel ad filios referuntur ; utrum quidquam eorum quae in actis habentur viderint aut audiverint, quidve norint accidisse ad rem perti- nens, sive antequam matńmonium celebraretur , sive tempore cohabita- tionis, sive post conjugum separationem, si haec locum habuerit. In hisce examinandis judex diligenter invigilet, utrum aliqua col\usionis suspicandae causa subsit, et curet, ut quoad singulas persona s parocho- rum testimonium obtineat de ipsarum probitate atque credibilitate. Post istos vocandi parochus vel alius sacerdos, qui matrimonio adstitit; illi qui ejusdem cełebrationi et festo nuptiali interfuerunt, ut referant prae- sertim de modo quo persona contra matrimonium reclamans in illis circumstantiis se gesserit; aliae personae inductae, illae speciatim quae adhibitae fuerunt vel ut consiliis et hortationibus rec\amantem ad matńmonium inducerent, vel ut excitarent ad officia matńmonialia prae- standa, ab iisque quaerendum, quid egerint, quibus argumentis usae quidve consecutae fuerint. S 40. Certum in hac re judex sciat, matńmonium esse per se factum quoddam solemne et publicum, quod semper validum censeri debet, nisi evidentes rationes ejusdem nullitatem demonstraverint. Ideo curandllm quidem omni studio atque diligentia, ut rationcs istae col\i- gantur, sed judicium contra matńmonium nunquam erit pronuncian- dum, nisi earllm complexio omne prudens dubium de existentia impe- dimenti exc\udat. 
- XVI - Art. IV. De impedimen'o liga1llitiis.  4 [. Vinculum praecedentis matrimonii, quod ad posterius con- nubium impugnandum adducitur, repetendum asseritur vel ex matrimo- nio, catholico modo a catholicis celebrato ; vel ex cormubio ab haere- ticis aut juxta diversarum sectarum instituta contracto, et postea per sententiam talium tribunalium dissoluto; vel ex contractu in ter infideles, qui postea rescissus, aut nullus fuerit declaratus. Diversorum istorum casuum possibilitas, aut etiam frequentia manifesta est, cum in region i- bus Americae catholici commixti vivere cogantur cum haereticis, et in- fidelibus. Quaedam pro singulis casibus adnotanda sunt, quia diversis legibus reguntur.  42. Ad primum casum quod attioet, doctrina catholica est, matrimonium baptizatorum rite celebra tum et consummatum aliter solvi non posse, nisi per mortem unius coojugis; et ideo locum non esse ejusdem dissolutioni declarandae in judicio, nisi de morte alterutrius coojugis constiterit. Ut autem de hac constare dicatur, non sufficit rumor aut fama quaecumque, neque solae praesumptiones, sed requiri- tur certus de ea nuntius, aut saltem concursus talium rationum, quae certo nuntio aequipolentes omne de illa dubium excludant. Ideo io hoc casu judex aote omnia exigere debebit. ut prioris matrimonii do- cumentum authenticum proferatur, atque si opus fuerit, alias probatio- oes colliget, quae praedicti prioris matrimonii existentiam demonstrent; similiter exquiret documeota vel probatiooes de secundo matrimooio contracto quae omnia documenta facile haberi poterunt ex libris ma- trimoniorum in parochiis asservatis. Post haec exigenda erunt a com- peteotibus paro.:his authentica documenta de praetensa morte alterius conjugis, et io defectu poterunt eadem requiri ab auctoritate civili, si suos libros habuerit, in quibus adnotentur. Quae comparari debebunt cum documento secundum matrimonium comprobante, ut cogl'loscatur. utrum secundum hoc matrimooium contractum fuerit ante, vel post prioris coojugis mortem: atque ita judicetur utrum secundum matrimo- nium validum. an nullum fuerit.  43. Qual'ldo ad mortem prioris conjugis probandam praesto non sunt neque esse possuot haec authentica documeota, aliis argumentis et aliis probationibus opus est. quae a judice sedulo erunt colligeodae 1). In primis argumentum desumi potest ex depositione testium fidem I) Por. powyisz4 Bub X. umieszczonI} Instrukcyt; C. S. Ot! ad probandumobi/um alicujus CDnJUgu (z 13 Maja 1868). 
- XCII - merentium, si ipsi de visu mortem illius de quo agitur, revera accidisse affirmaverint, aut idem asseruerint ex auditu, dummodo non ex vaga aliqua relatione, sed a personis minime suspectis proprias informationes se hausisse testentur. Isti testes erunt interrogandi, utrum bene cogno- verint quem mortuum asserunt; quo tempore, quo loco mors acciderit, qua de causa, ubi cadaver sepultum, utrum adsint et ubi com moren tur alii qui de hoc facto instructi sint aut esse possint. Ab illis vero qui ex aliorum relatione deponunt, erit quoque inquirendum, a quibus tales hauserint notitias, a quo tempore fama de morte vulgari coeperit, et quid ipsi sentiant de probitate et credibilitate eorum qui primitus de re ista su nt locuti, utrum isti peculiarem aliqam rationem habuerint aut habere potuerint ut talem notitiam evulgarent, His cognitis in judicium vocandi erunt testes inducti, et eodem modo examini subjiciendi, ut tan- dem aliquando vel ad testes de visu, vel ad certa documenta obtinenda perveniatur. Animadvertat judex, ne admittat eos qui sponte ad examen acceserint, quia mendaces praesumuntur: et si requisiti fuerint, quaerat ab eis, a quibusnam, ubi, 'luando, quomodo, coram quibus, et quoties fuerint requisiti; utrum pro hoc testimonio ferendo fuerit ipsis aliquid datum, promissum , remissum , vel oblatum a personis interesse ha- bentibus, vel ab aliis eorum nomine. Similiter advertat, non esse ad- mittendos testes qui personas, de quibus agitur, plene non cognoscant; et consequenter extraneos non esse testes idoneos, nisi a longo tempore in loco fuerint, aut ex peculiaribus circumstantiis appareat eos cogni- tionem habere potuisse de iis quae enarrant. Quod si testes sive de visu, sive de auditu haberi non poterunt, considerandae erunt circum- stantiae omnes in facto concurrentes. et diligenter ponderandae, ut vi- deatur, utrum ex illarum complexu exsurgere possit moralis illa certi. tudo quae necessaria est ut judicium proferatur. Porro circumstantiae istae praecipuae sunt: aetas personae quae mortua dicitur, utrum se- nior, an junior fuerit; tempus ejusdem discessus a patria et familia, ut rum longius an brevius, locus vel loca, ad que se contulerit, utrum valetudini corporali noxia, an et quibus vicissitudinibus subjecta fuerint, ex. gr. num ibidem bella, vel pestilentiae saevierint; ejusdem personae physica constitutio, utrum sana et robusta, an debilis et infirma. Erit similiter perpendenda causa quare e propria discesserit domo, utrum nempe ad negotium vel ad artem aliquam exercendam. an potius ut conju- gem dereli nqueret. Haec cognosci vel deduci poterunt ex benevolis, aut contrariis relationibus, quas vel conjuges habuerunt in ter se, du- rante eorum contubernio, vel ille qui discessit continuavit cum altero conjuge sive per litteras sive per nuncios; si enim constiterit, ad tern. pus talem epistolarum sive relationum consuetudinem adfuisse, et po- 
- XCIII - stea cessasse, quin cessationis causa aut ratio appareat, gravis de morte obita praesumptio habebitur; si e contra constiterit eum qui discessit nunquam epistolarum commercium habuisse cum sua familia, aut cum propinquis et amicis, indicium mere negativum nullam probationem facere poterit. Ponderandum quoque erit genus vitae, quod discedens in aliena regione amplexus fuerit; si vitam et artem militarem exer- cendam elegerit, vel arti nauticae aut servitio alicujus navis sese addi- xerit, inquisitiones erunt faciendae penes duces exercitus i1Iius, et penes gubernatores vel officiales navis. Si cognita fuerint loca, in quibus com- moratus est, in singulis locis, et praesertim in ilIo quo commorabatur, quando ejus indicia perdita fuerunt, investigationes erunt faciendae. Ad has tribunal adhibebit idoneas personas, si praesto sint, vel etiam civiles auctoritates, ab iisdem postulando ut, quibus pollent modis, de ilIo oportunas investigationes faciant, atque etiam in subsidium vocen- tur publica diaria cum indicatione nominis. cognominis, patriae, profes- sionis, et conditionis iIlius, de quo quaeritur. !tern si fieri possit, tri bu- nal curabit, ut in locis in quibus idem commoratus fuerit, publica edicta affigantur et singuli excitentur, ut notitias, si quas habent, velint sup- peditare. Si omnibus istis adjumentis adhibitis nihil omnino poterit re- periri, et si omnes circumstantiae ad mortern prioris conjugis ante se' cundas nuptias, de quarum valore agitur, adstruendam conspiraverint, judex sententiam proferre contra secundum matrimonium non poterit; - non enim constaret de ejus nullitate. Quod si de matrimonio contra- hendo agatur, hoc permitti numquam poterit, donec de morte prioris conjugis certo constiterit.  44, At si non ex isto capite, sed potius quia primum matrimo- nium in haeresi contractum, rescissum fuerit ob aliam causam, specialia quaedam erunt observanda. Et primo advertendum est, Evangelicam et Apostolicam doctrinam esse, matrimonium valide celebratum solvi non posse propter adulterium, vel propter molestam cohabitationem, aut longam et affectatam conjugis unius absentiam, aut propter i1Iud quodcumque motivum ab haereticis confictum. Quare si constiterit. a tribunalibus haereticorum ob aliquam ex istis rationibus praecedens matrimonium dissolutum fuisse, causa in favorem secundi matrimonii a tribunali catholico ne admittenda quidem seu introducenda erit. Si vero ejusdem dissolutio fuerit decreta ob alium titulum a jure canonico recognitum, sciendum est, acta a tribunali haeretico confecta valore. juridico carere, et ex ipsis solummodo judicium proferre catholico judici minime licere 1). Quare tunc causa ex integro erit instituenda, et juxta I) Cfr. LiUer. Pii VII ad Archiep. Moguntin. a 1803. 
XCIV - SS. canones pertractanda. Vetitum tamen non est, imo aliquando expe- diet, ut acta tribumt[s haeretici requirantur, quo plenior factorum et circumstantiarum cognitio attingatur, Imo si hujusmodi documenta a partibus fuerint exhibita, dum modo nihil aliud obstet, poterunt adhi- beri, atque ex illis indicia colligi. Partes tamen erunt semper audiendae, nec non, quatenus fieri poterit, etiam testes singuli iterum in judicium vocandi, et interrogandi ad normam harum regularum. Neque ommit- tenda aliarum personarum juridica depositio si adesse cognoscantur; sicut neque a!ia acta, quae vel moderator vel defensor matrimonii ne- cessaria reputaverint. Si perpensis omnibus judex censuerit, senten- tiam edicendam esse conformem sententiae a tribunali haeretico prola- tae, numquam tamen istam sententiam tamquam sui judicii motivum invocare debebit; neque ullo modo post eam existimandum erit, duas adesse sententias conformes, a quibus necesse non. sit appellare.  45. Quoad matrimonia in infidelitate contracta, si haec disso- luta dicantur per sententiam editam vel ab auctoritate civili, vel a quo- vis tribunali haeretico, eadem erunt servanda quae dieta sunt de matri- monifs baptizatorum resolutis per sententiam tribunalis saecularis, nempe causam admittendam non esse, si rescissio proclamata fuerit ex titulo ab Ecclesia non agnito, vel servatis servandis esse ex integro institu- endam, si contrarium contigerit. Si vero conjugum separatio acciderit absque ullo judicio, observandum utrum pars quae coram tribunali ca- tholico agere intendit, secundum matrimonium contraxerit post baptismi susceptionem, erit inquirendum, utrum praecesserit conjugis adhuc in- fidelis canonica interpellatio, aut saltem alegitima potestate fuerit su- per eadem interpellatione dispensatum. Quatenus constiterit de facta interpellatione aut de illius dispensatione, primum matrimonium nequit amp!ius constituere vinculum secundum connubium irritans; quatenus vero neque interpellatio neque ejusdem dispensatio praecesserit, pri- mum matrimonium obstabit quidem secundo, sed Ordinarius judicium suspendere debebit, et casum cum omnibus suis circumstantiis ad S. Se- dem remittere, quae ipsi Ordinario qui d faciendum sit, indicabit. Ad probandum vero, utrum interpellatio vel ejus dispensatio intercesserit, consulendi erunt !ibri matrimoniorum, vel etiam regesta curiae, in qui- bus haec accurrate erunt semper recensenda. Quod si secundum matri- monlum contractum fuerit etiam in infidelitate. praesumendum quidem rit quod, antequam persona, de qua agitur . ad baptizmum admittere, tur, servata fuerint omnia quae SS. canones pro his casibus statuunt; sed si institutis opportunis investigationibus adhuc dubium subsit, ad S. Sedem erit recurrendum. 
ex,' AI't. V. De impedimmto im/Jot__;.;tiat'.  46. Ad impugnandum ex capite impotentiae matrimonium so- lummodo conjuges admittuntur, quia ipsis solummodo hoc factum co- gnitum esse potest, et ipsi tantummodo de hac re solliciti esse debent. Ut autem impotentia matrimonium contractum irritet, necesse est ut sit antecedens atque perpetua, quae scilicet naturalibus atque 1icitis re. mediis tolli non possit. Ista impotentia si fuerit absoluta, seu talis ut omnino imposibilem reddat conjugalem copulam, matrimonium dirimit semper, et cum qualibet persona contractum; si vero relativa tantum, matrimonium dirimit solummodo cum illa ad quam impotentia ipsa re- fertur. Ita igitur in causis hujus generis investigationes erunt dirigen- dae, ut tandem deveniatur ad adstrut'ndam vel excludendam assertam impotentiam antecedentem et perpetuam, sive saltem relativam. Hunc m finem prae oculis habenda crit instructio supremae Con- gregationis S, Officii. 46. Hunc in finem in primis audiendi erunt conjuges ipi, prius iIIe, qUI ID causa actor fuerit. Isti erunt opportune interrogandi, R quo tempore sese cognoverint; an pa- rentum consensu, sponte, et mutua voluntate malrimonium inierint, an eodem cubiculo et thoro usi fuerinl, officiisque conjugalibus ultro libenterque operam dederint; an matri. monium consnmmaverint; an ipse examinatns cognoscat, vel suspicetur , causu, propter qllas consllmmare nequiverit licet iteratis vicibus id conatul fuerit: an id contigerit ob causam vel defectum physicum ex parte mlllieris, an vero ex parte viri; an, quae, et qualllo tempore adhibita fuerint medicamenta, vel alia remedia, et quinam fuerint eorum effectus; quauta tempore simul convixerint, et condonnierint; quis primus alterum conju- gem desemerit; quaenam aliae causae accesserint ad separationem producendam; au et quibus parentibus, amicis, vel propinquis manifestaverint matrimonium cousummatum non fuisse, eosque singiIlatim nomiuent. Quatenus amho conjuges in responsionibus couveuiant, aUente consideretur. utrum suspicio adsit alicujus coIlusionis, et tunc omnia et singula iisdem objicianlur. ut fraus, si adsit. detegatur. 47. Partibus ipsis audilis, examini subjicianlur testes inducti ab iisdem conjugibus, ac primo eorum pRrentes, quia melius infonnati praesumunlur, postea vero propinqui, fa, muli, amici, vicim, et quolquot de re inslructi reputantur. Si quis ex testibus mortuus fuerit, fides mortis requiratur, inter acta recenaenda; si vero alio abierit, curetur ut per Ordinarium loci, ubi commoratur, examinelur. Inlerrogandi autem erunt teslu praesertim; an cognoscant conjugu, de quibus esl senno; an scianl, utrem libenter mutuoque affectu sese copulaverint. condonnierint, matrimonium consummaverint j quibus de causis consum- mare nequiverint; an ad causal iIlas amovendas aliquid, et quid experti fuerint; utrum, cujus generis conquestus inter eol exorti, et quaenam eorum causa: unde sciverint quae deponunt; et si sb extraneis es compererint, quomodo vocenlur, el ubinsm commorentur. Inlerrogsndi qnoqne de fama tam spud ipsos qnam spud alios circa assertam non con. summationem. et impotentiam. 48. Si partes ipsae aut testu deposuerint, pharmaca vel remedis adhibits fuisse. inquiratur de medico vel medicil qui iIla praescripserunt j in judicium vocentur, et imer- rogenlur de natnra et qualiłate morbi, quo conjuges Isborare compereriut. de symptoms' 
XCVI tibus, ex quibus ipsi naturam morbi, quo conjuges laborare compererint, de symptomati, bus, ex quibus ipsi naturam morbi deduxeńnt; de physica constitutione ilIius, cui assisten- tiam praebuenmt; de natura medicamentorom adhibitorom, nec non de effectu ab iisdem producto. Similiter interrogentur, utrom qui curae medicae subjectus fuit, vel aliquis alius ipsi manifestaverint, matrimonium aut non consummatum fuisse, aut non potuisse consum, mań; quid ipsi sentiant de tali asserta non consummatione, quid alii. Singulorom testium expleto examine, duo saltem ex celebriońbus medicinae et chi, rorgiae peńtis seligantur, qui corpus viń inspiciant, si de ipsius impotentia agitur, et juxta probata suae artis praecepta examinent, ut rom ad coeundum potens sit. Antequam opus sibi commissum implere incipiant. juramentum praestent de munere adimplendo cum omni diligentia et de judicio proferendo absque uUo partium: studio. Quidquid ex facta inspec- tione detexeńnt, scńpto narrabunt, et ingenue dicent, quid ipsi sentiant de ilIius viń im- potentia: utrom eam putent acquisitam, an ingenitam: absolutam , an relativam. Haec scńpta ab ipsis juramento finnata canceUańo tradentur, ut inter acta recenseantur '). 49. Similiter duae eligantur V) obstetrices in arte et praxi peritiores ac bonae fa- mae, quibus post emilsum juramentum de munere fideliter adimplendo committatur inspec- tio corporis mulieńs, Istae obstetrices a duobus saltem peritis, uno medico, altero chirurgo, eront instruendae de recognoscendo statu physico mulieńs, prout medicinae legalis prae- cepta ferunt. Deinde unaquaeque earom seorsum, quae repererit, sub juramenti fide in scńptis aut saltem oretenus apud tńbunal exponet , et quid ipsa sentiat de talis mulieńs integńtate, et de ejus aptitudine ad actus conjugales, si haec impugnata sit. declaret aperte. Hae relationes mediconlm judicio subjiciantur, qui sua vice referant, utrom inspectio regn- lariter sit facta, utrom ex ipsa habeantur sufficienta elementa ad judicium proferendum de conditione talis mulieris; et utrum ex ilIis deduci possit pro diversa dubiorom ratione ejusdem vel integritas vel etiam impotentia. Quod si in aliquibus locia obstertrices peritae non habeantur, et inspectio corpońs mulieńs omnino necessańa judicetur. haec medicis peritis et honestate alque aetate gra- vibus committatur, sicut iisdem esset committenda. si observationes ab obstetńcibus faclae concludentes non reperirentur. In his autem casibus matrona honesta jurejurando ad se- cretum obligata ipsi inspectioni semper assistat. Facile porro patet, quam sancte in omnibus hujusmodi inspeclionibus cavendum sit, ne quidquam agatur, quod divinae legi et castitatis virtuti ad..ersetur. Quod si ob singulares locorom circumstantias impossibile aut valde diflicile aliquando fueńt. ut duo medici peńti, et duae obstetńces item peńtae reperiantur, tolerari poteńt, ut unus tantum medicus et una obstetrix adhibeatur, Curandum tamen in hoc casu, ut relationes utńusque e18minandae subjiciantur duobus aliis medica et chirorgica scientia doctis ibidem vel alibi commorantibus, ut fide jurata judicium snum super eas proferant, num scilicet iisdem sit fidendum et num ipsae exhibeanl motiva, quae sententiae ferendae solido fuudamento sint, Haec mulieris Inspectio omittenda eńt, si ea vidua sit, aut consliteńt. post 8epara- tionem a coujuge, cum quo lis est, aut etiam ante, cum alio viro commercinm habnisse. Medici et obstetńces, quantum fień poterit, iuter catholicos eligantur; si vero ex his haberi nequeant, lolerari poteńt, ur acatholici adhibeantur, dummodo lamen aliunde constet, eos esse probos et honestos, neque a spińtu catholicae religioni infenso duci. l) <'or. Instr. S. C. C. r. :z:z Sier. 1840. V) Instr. S. C. c. z :z:z Sier. 18"0 nakazuje wezwać tny akuszerki. (Por. Nr. IV.). 
XCYIl 50. Ilis omnibus accurate peractis, si omnia ad assertam impotentiam probandam conspiraverint, Ordinarius pro matrimonii nullitate judicabit; sin adhuc dubium aliquod supererit, a sententia proferenda abstinebit, et novas ulterioresque investigationes institu, endas praecipiet; quas si iuire impossibile fuerit. aut si his non obstantibus dubium sem- pt'r remanserit , aut si de matrimonio non consummato dumtaxat. minime vero de alter- ntrius impotentia constiterit. nec conjuges reconciliari .queant, imegra causa ad S. Sedem transmittatur, cujus erit opportune providere. .Adnotatio pt'Cialis de illlpedimento Voli sole11l1lls et Ordzllis SaC1-i. Quoties tractanda occurrerit causa matrimonialis, in qua de impedimento solemnis voti castitatis vel Ordinis sacri cum adnexa castitatis lege agatur, ea integra, post proces' sum informatorium ad necessaria documenta et motiva colligenda institulum. a Rmis Pa- triarchis aliisve Ordinariis ad Sedem Apostolicam deferatur. 47. Quod si casus occurat, cui in instructione bac provisum non sit, ad juris communis normam pertractetur, ac decidatur opertet. - ........- .. Prawo moli.lI.kle kat VII 
DODATEK III. --- Spis ważuiejsz)'ch S)'uUlMw I)olski('h, ktc'H'e w)'dnł' ustaw o małżclistwiC'. o zaręczynach, synody: prowincyonalne r. 1248 i 1279 - che.ł- miilski 15R3 - warmiiiski 172fi - płocki 1733 - kUm\'ski 1762. O zapowiedziach, synod y: prowincyonalne r. 12-1.8, 127, 12R5, dyecpzyalny g"llicźnipl'18ki 1512 - krakowski 1711 - ehl'-łmski 1717- przemyski 1723 - warmiiiRki 1726 - płocki 173 - poznailski 1738- wileilski 1744 - chełmiil"ki ł 745 - żmudzki 1752 - kjowski 1762- IwowRki 17fi5. O egzaminie przedślubnym, generalnym i spf'cyaln ym, synody: w Hllllzie 1279, warmiilskie r. 1449, 14!-J7: 1610 - włocławski 1568- krakowski 1711 - chp-łmski 1717 - gnieżnieilski 1720 - poznań- ski 1738 - wilcński 1744 - chełmiiu,ki 1745 - żmudzki 1752 - kUowski 17li2 - lwow"ki 17(i5. O oglaszaniu ludowi prU8zk6d ma/żeńskich, synody: płocki ł 733 - \\ ileilski 1744 - chełmiński 1745. Oniejawnych malżemtuJach, synod y : prowincyonalne r. ł 248, 1279. liJ77 - krakowskie 1320 i lił31 - gnieżnieliski 1512 - war- miI-łt!kie lfi75 i 1010 - che-łmiński 1583 - łucki 16117 - wileń- ski 1i44 - chełmiiiski 1745. O obecności przy :flubie właściwego proboszcza, synorly: prowincyo- nnlne 12--'1 H, 1279 - łucki WOJ (kary na zakonnik6w rlają.cych Bluby bez delegncyi) - płocki 17iJ3 - chełmiiiski 174fi - kijowskie 174fi i 17(12. O t. z. malieństwach CQ1ISCł'entiae, synod kijowski 1762. O śluhach narzeczonych obrzqdku mieszanego, synody: wileński r. 1IiREi - che-łmski 1717. 
- XCIX - o ślubach wlóczów i osób nieznan.'lch, lub .zmieniajn.cycll z"mi- szkanie, synody: włoclawski r. 1 :)liH - łllcki lIiO, - wilPI'l"kip 1717 i 1744 - wannil'l:!kie HHU i 1,21i - chpłmilu,ki 1745- żmudzki 1,[)2- kijoWBki 1762 - IwoWfki 1,fi5. O czasi uświfJconym czyli zakazanym, synody: krakowski 1'.1320- warmillskie 1449 i 149, - gnieżniPiI"ki 1:)12 - włoclawski l:)liR - chclmińfoo\ki 158W - płocki 1733. O zakazie dawania ślubów w godzinach popoludniowyeh, synody: łucki 1607 - warmiiiski lłi 10 - chpłm8kie 1624 i 1717 - gnieźnień- ski 1720 - przpmyski 1723 - lwowfoo\ki 176!") - tudzież po za ko- ściolem, synody: chf'łmil18kie ł iJR3 i 174.5 - chp,.łmski 171, - gnie- źnieński 1720 - IIl'zPIIIJski 1723. - płocki 1733 - kijowski 1762. O przyst(}powaniu do ślubu mai żeńskiego , s)'nod y: wunniliskie r. 1575 i 1610 - łllcki lli07 - chł'łm8ki 1,17 - gnieźniel'lIlki 1,20- przemyski 1723. O wp1sywaniu aktu do ksigi copulatorum, synody: krakowski 1459 i iIl1H'!. O prZl'szkodach z pokrwieństwa i powinowactwa, synody: prowin- cyonalne r. 124R i 126" kmkowBki r. 1320; o pokrew,eństwuJ p1'awnm, synod wilcI1Ski 1717 -o przyzwoitości publicznej, synody: wileiu!ki 1717- kijowski 1762; o wyższem świ(}ceniu i profelłyi zakonnej, synody: pro- "\\'incyonalny 1210 - kmkowskip 1320 i 1331 - wroclawRki 1415; o prU8zkodzie criminis, synod wilf'llski 1717 - o uprowadzen-iu, synody: prowincyonalne 1248 i 12R5 - krakowski 1320 - gnipźniCliski 1512. O malźeństwach mieszanych, synody: prf'szlnm,ki r. 1309 - wunniń- skie 1575. 1(itO i 1726-łucki 1607 -clu'lmski 1łi24-kmkowski 1,11- płocki 1733 - poznalu,kie 1,20 i 173R - cLełmińRki, żmudzki 15,2. O potrzebie ezwolen-ia rodziców na małżefL8kie: zwz'qzki dzied, sy- nody: łucki 1 fin? - chcłmi U io\k i 17.5 - kijowski 17fi2 - lwow- ski 17Ii;); o takiernie pozwoleniu panów dla poddanych, synod y: prowin- cyonalny 1262 - warmiński IIi 10 - płocki 1733. . O malżeńskz'ch zwiqzkach kalek i tT'ldowatych, synod żmudzki. O procuie malifflskz'm, 8yno(ly: poznalllki 1720 i kijowRki (o świad- kach) - wamlillio\ki Hi 10 - poznań8ki 16R9 i clwłmiński 1745 (o unie- prawnioul'm rozł-:iticiu 8ię małżonków) -=- wilPIlski 1744 i żmułlzki 1,52 (o ObrollCY małżt'ilRtwa) 1). J) Czyt. Decrttalu Sum: PonIificum pro Regno Poloniae et Corutilulit>IJu Synodo- rum PrOf!. et dioec. T. III. Pomonwe lHH3 i .Encyklopedy lroil'ieln'ł X. NoJDOd1l10f"0 Tom X III art. Molż:efullDo 2: prOJlJO prołDinyonalm90 litr. 297. -----"".-i VII. 
SPIS RZECZY. Prz,'(llllowa. Celui,'jsz(' dzida o pmwip mał7.('ilBkipm katolit'ki£'m. Rozllział I. O małż('.isłwil' w ogólno{'i. ()krplt'nie m:tłżpil- Rtwa. * t . II. uBtanowipnit' maJ:żt'l'll<twa. i\fa.łżPilRtWO u pogan i żydów.  2 lII. Małżt'lllo\two jako :-;akrament w Kolicielp katolit'kim. * 3 IV. :Ministpr, matt'ry" i f orlim :-;akrnlllt'ntl1 IImłżt'ilRtwa. ::: i V. akran\f'llt lIalpży 110 iRtoty małżf'ilRtwa.  5 Y L Pog-ld na dzi<:jP uRt<l\\"odawRtwa w I'prawflch małŻł-'I'IRkich.  6 Y I I. Wł;ulza Rtallowipnia Pl'ZPBZkód małżl'I'IRkich rozl'Y'njcych; llfll<,ży wyłlczlli(' łlo Kościoła. !* 7 \'11 I. Władza d.p'llł'nzowania mI prz{'8zkód małż<'11Rkich i !<Idze- nin I<praw tyczcych sit.' wflżnośei nmłżł-'ilstwa, zart;'czyn i rozłaczł-'nia małżonków nalł-'żv wvłaezllił-' 110 Kościołn. ::: R IX. .Jak vłHłlzt; mljl.l kRiżt;ta ś'Wi<,ccy ol1nośnip do małżPl'l- Btwa.  9 . X. () ma.łżpilstwic c\'wihwm. !* 10. X I. H,lżlw rodz:j<, pr;lw urzl.ldz:\jICych stosllllki małżł-'ilskip.  Ił X I I. htota, cf'chy. cdt' i dohra lIlaJ:żl'il:<twa. !* t 2 . X 11 L Hóżnł-' }JoRtacic małżel'lstwa.  ł 3 . Rozdzialll. O zm'C:l'z'lIadl. I. ()krcIt'lIie zart;'czyn. .Jakit' osoby mog: ważnip zawrzt'ć z:m;czyny. ::: 14. . l I. .Jakie winno hyć przyrzeczmie }JI'Z zart;'t'zynacJ.. !* l:) '. II I. FOl'lIll1 i różn£' postacie z:m:czyn. !* Hi . 1\". [)C)(łatkowp okoliczności przy zawił'ralliu zart;'czyn. Tempus, locus, modus, CatlRa. juramentum, pnena c01'lventionnlis,. arrha i largitall sponsalitt"a. * 17 . \". .Iaki wpływ wywił-'r,j: m.łzic£' na zllręczyny BWYt'J. ilzieci * lR \"1. :-;kntki zarł'czyn. . HI \' I I. () rozl'l'wm;iu' wni.nych zllrt;cz'n.  2n . \'I! I. oho\\ i:zki }Jl'obo!'zl:''._a pod wzg-kd"lI1 zllrf}t'zyn.  21 .' IX. l'o8tt:powanil' Rł.ln" lIłlłżt'il"kit'g'o w Rpmwllch tyczl}cych SIł-' ZłU"ł-'CZ\'Il.  22 . . I) WyiUlg'I';)łhwllill Z poWO.łll zpr\\ania zarł:czyn. {} 23 Str. t 2 4 o  ]2 lU 24 25 27 3!) 36 -.0 47 :'>3 57 61 11!- n6 70 77 7H 2 
- CI - 8tr. Rozdział UL O t'A'zUlnillie lH'zc'dślulHl'IIł. I. Egzamin gcne- rfilny. * 24. R6 I I. Swiadectwa wymagane przed zawarciem małżPIlstwa.  25 8R II I. Egzamin sppcY:łlny.  2tj . 92 Rozdział l V. O znllOwit'dzifH'h. l. Hozwój pmwn o znpowle- dziad I. * 27 91) I I. Kto głosi zapowipdzi, gdzil" kiedy i jak.  2H. 91) II I. Ohowiązpk głoBzl'nia zapowif'dzi i dy!\p('llzy od tychże, * 29 106 1\'. :-;kutki zapowiedzi. * iłU 110 V. I)rzepisy pmwa cywilll(.go o zapowif'dziach.  31 . llił Rozdziuł Y. O IlI'Zt'szliOduc'h lIIułżt'I'lskich. Wtc:l'. (I pl'ZC- Bzkon.ach w og{'lnoci. * ił2 117 O IH'ZC'szkoc1adl W !'IZ('zc'#!.'cilllośc'i. f. () przef\zkmlach uni('wa- żni1j1cych. A. I'ł'zf'!\zkody pochodz1ce z hmkll złlollloci 080hiilt,,:j. 1. i..zdoIIlOŚć do w8zelkit'A'O działullia pra- WIlt'A'O.  33 . 121 2. \\"iek lIiedojrzałJ. Impedimentum aetatis seu impuhertntis. * iH . 123 3. ic'lIłoc płdowa. Imped1'mentum impotentiae. l. JMżne 1'0- dZ1je ni{,lllocy płciow-:j. ł I. ,Jakipgo rO(lz1jn nipmoc .1P"t lll'ze- szkoll, rozrYW1jc. l I I. Którz,v nie 8 impot.pntP8. ł V. Z .1a- kipgo prawa wyniku ta przeszkoda.  ił!). 129 ,Jak mają pORh.lpić strony, RJlowicdnik i pl'Obo!\zcz w razie o(łhycia przeszkody.  iW. 134 l'ł'Oces w razip wniesi{'nia ..kargi o uznanie małżcilRtwa za nil'ważne z powollll nicmocy płciowe;j.  37 . 13R J. '\' ydanic W'r()kll. I I. ])pppnza in mntrimonio rato non consummato. II[. J{ozp(}rz1(lzf'llia prawa cywilnf'go. * 3H 143 4. Zwifłzek IIUłłżt'lłSki. Impedimentum ligami"is. I. (Ikreślc- nip tPj prze..zkody. II. Kary contra bigamos.  3H. I+H I. I'o:\łt;powanic !o\dowe w ruzie wykrycia przf'BzkOtly liga- minis. II. K,)uwalillacya małżellBtwa z tl} przp..zkOłh} zawal'- tf\o. III. I:ady (Ha !\powi{'(luików.  40. . . . . . . 151 zy małżC'IIf\ł\\O dop..łnione (ratum et consummatum) u Chl'ZO- ściau 11102;P być rOZł'rwunf'. * 41 154 I. [ałżcństwo uiptlo}lt'łuiOIlf' (rqtum non COllBum-matum) roz- rywa zł()z..ni.. lllhów llrvczYRtych czyli prof('Kyi zllkonm:i, jakotPż If. cł.\'flpl'uza pal'it:'zka. TlI. Kie rozrywa t('goż 1Il1lJ- Żf'ilstwH na8t.l'uy Z\\ i1Zł'k, II('Z dopełniony.  42 . 1:')/ Casus Apostol;, czyli O rozr-rwuniu małżf'ń!!twa (lopf'łniOTH'go, zawHl.tpgo pl'Z"Z łlwil' oBohy nipochrzezOłIf', w razi.. l'rzyj,:cia Chrztu przcz jr-dłll z nich. * lm" 161, l'l,zcpisy III'lIwn wf\chorluif'g'o i cywilm.go co do tf'j 1'1'1.(,- Rzkod'.  ,H 175 f). \\)'ŻSZł' świC:CC'lIil', lmpdimentum o:-.lmiB. 1. Hi!!toryczny rozw(i.1 tC'o prawa. I I. Jaki(' Rwi<:,cf'uiu 1łUi('WlliuiR.1 Jllułżcil- Io\two. III. Czy wił:cpnia I'rzy.1ł:tf' z przyul1łKll Illit w \\ i,'ku łh'ił't'ięc'l1l wywi('r1j1! h'u tik Ilłt.k , * 45 1H1 
- ClI -- Str, I. ,Jakie prawo wpmwadziło tl;' pl'ze8zkodt;. II. Czy obowilf zck życia bezżennego wynika ex voto czy ex lege. I lI. () dy- spenzach od t(j przeszkody. IV. () karach na przcstł;'puj- cyc h to prawo.  46 . . . . . . . . . . . . . 15 I. Czy przeszkoda ordinis iAtni(:ie w Kościele wschodnim. II. Co o nifj stanowi prawo cywilne.  .n . tRR 6. ::'llIh zukouuy. ImpedimentUln voti. I. Hi..toryczny l'OZWÓj teg-o prawa. II. Z ja kieg-o lllhu wynika 1<\ przeszkoda.  48 1 no I. .Jakie prawo uRtanowiło tl;' przeszkod. 1 I. () ,1ysfll'nzach i karach. III. ('zy ta przeszkoda istllif:je w Kościl'le wscho- dnim. IV. ('zy j/} uZIHie prawo cywilne. * MI. 192 7. Pokrcwiclistwo nut.Uł'ulut:'. Impedimentum consangui1l.ita- tis seu cO.Qnationis naturalis. I. Uzasadnienie tej pl'zeRzkolly. H. C )kretilenie t{:iżc. III. Hodzajc pokrewieilstwa.  50. HI4 I. Historyczny rozwój ti IIl'ZPRzkody. I. Dzisiejsza jej po- RtłlĆ w kościele zachodnim. II I. W kościelp wschollnim.  I) l 200 I. Z jakiego prawa pochodzi ta prz,'szkoda i czy dy"penza od nił-:i jest m02ebna. II. Kary IlU tych. którzy sit.:' żeni/} z krewnymi bez dy"pcnzy. II L Przeszkoda 1<\ u akatolików, u niewiprnych i według ustaw' cywilnych.  1)2 . . . . 02 I. ,Jak wynaletić stopiei) pokrewiei)stwa. II. Jak lila postpić proboszcz w razie wykrycia przeRzkody pokrewipilstwa luh powinowactwa. * ;-,;1. 204 8. Powinnwut'two. Impedimentum af/initatis. I. Okn'ślenia. II. HOłlzaje powinowactwa. III. ZRslHly. IV. Dawni(ji'za i dzi- siejsza postuć tt':i pł":e"zkody ex copula licita, tuk w KościpIe rzym.-kat. jak u Hrpków. {; 54 . 207 I. -,Jak daleko rozcil}-g-a się tu przeszkoda ex matrimonio con- summato invalido. 11. x co pula illicita. HL Co to jl'"t affi- nitos B'Itperveniens i jakie jej "kutki. * 55 212 I. Z jakiego prawa "',vnika ta prze"zkodn i czy rlyspenza od nił-:i jest 1Il02pbnR. II. Czy ona Wil}2P akatolików i nie- wiernyeh. i co o niej stanowi prawo cywilne. * f>łi . 215 9. POk"łwit'I'lst.wo clU('howllt,. lmpedimentum co.qnationis spi- rituali.ą. I. Hi"toryczny rozwój tł:i prze8zkody. II. I )zisił:i8Z!t jej postać w Kościl'l.. rZYlIl"ko-kat. II I. i W kościele w,,('ho- dnim. * 57 . 218 I. Od jakich warunków zależy tn I'rzeszkorla. II. ('zy dy- E<penzn od nił-:i j('"t l1\o2ebuR. III. ,Jakie "kntki wywipl'n cognatio sllpervnienB. I V. ('0 o tł:; II1'ze"zkotlzie s1<mowi prnwo cywilne.  5H 222 10. POkl't'wit'I'lstwo c,ywilllt, cz,rli lH'a w lit'. lmpedimentum co.qnationis legalis. l. Historyczny rozwój tej przc"zkody. I I. I )zisiej"Z!' jl:i postać. * f>H 22R I. Czy ta przl'szkoda wynika x adoptione impfcta. H. ('zy dziś jest ł1lożt'bnl}-, minnowicil' w .\ush'yi i czy 
- cm - Str. i!\tllu:JC W kolicielp. wHchodnim. III. Z jakil-'g'o poehodzi pmwa i kto od niej flYHI)f'nz,jp. IV. Co O ni<:i stanowi prawo cywilnI'. * 00 232 11. Pl'z'zwoitośi' Imhli('zuu. Impdimentum puhlicae honeata- tis. I. Hii'o\toryczny rozwój tj przeszkody. I I. I'rz('f'zkołla p. h. z ZI1l"ł;czyn. 1 I I, Ex matrimonio rato non con8ummato. I V. Ex mfltrimonio non consummflto invalido. * li 1 230 I. Xil'którp wyja8nipnia tf:i przeszkody. I I. Czy olla i!oltlliłjf' w k08eil'll' wHl'hołlnim, Ił I. ('o o nij st:\IIowi pmwn cy- wihw. * li2. 240 12. Hożuośi I'c'liii. lmpedimentum cultus dispflritfltis. I. lIiHto- ryczny rozwc'd tl:i przl'szkody. II. Kogo ona dotykR. III. I'zy dYH)ll'lIza od ni<:i możebIla. 1\'. ('o o nii st:mowi I'mwo kościoła wf'ehołlnil'go i prawo cywilne. * liH. 24.3 13. 'V'ste::,,('k. Impedimentum criminis. I. Historyczny rozwój t(:i przeszkod y. I L ('zworakie jt'j żródło, 11 mianowicie: l adul- UTium cum promissWne. mati'inwni1', 2. adulterium cum atten- tatione ."wtrimonii, 3. conjugicidium, 4, conjugicidium cum adulterio. * li4 249 I. Nipktórp wyjaśni('lIia tł-'j przeszkody. H. Czy ona istnieje w k08cil'll' wf'chodnirn. fI. ('0 o nij stanowi prawo cywilne. * li!) . 25ó H. (;III'owlulzc'uit.. lmpedimentum raptus. I. Historyczny rozwój t..j przl'szko<ly nż do :O;oboru trydenckil'go. [I. [{ozpflrzflze- nin :O;nbol'll tr.plenckił-'g'o i wymierzone przł'Z("', kat.y contra mptorem. I I I, C hl jakich warunków zależy ta przel!zkoda. IM.  ('zy tuk zw:my raptus 8eductionis jest p,'zt'szkod:}  li7 . 21i3 I. Kiefly inttor roptorem et raptam może hyć zawnrtc ml1.ł- ŻPlu,twO. Ił. Czy OlI tf:j przeflzkody możelIlII} jest dYRlwllza. 11 L ('zy ona if'tlli<:ie w kości{.lc wschodnim. [V. Co o niej stanowi pmwo cywilm.. * fiR . 2łiR B. PI'zc'szkody Z hl'łłku z(,zwoleuia. * ()g, 1 Zc'zwolc'ui(' lulu lit'. Consensus 8imulatU8. I. ,Jakie cechy wiu no nw'{' ze- zwnlł-'uił'. II. .Jak pO!ltpić, gdy zpzwolellip by.ło mllluł'. 270 2. POIII'łku. lmpedimentum erroris. I. ł{odz:i(' pomyłki. II. Za- smly. Pomyłka co tło oso1.y. III. Pomyłka co tło przymiotu, alł' otłnololzl}cn !oli I: do olIoby (£n pe1'sonam redundans). IV. Po- myłka CD tło stanu lIihvollliczł'g'o (conditin st'-rvilis). V. I'{)- myłka co flo zwykłf'g'o przymiotu. VI. ił,któl'ł' Wyjulillipuill tł:i prz{'!!zkOłly. \'11. (111110811(' uRtawy cywihlf'.  70. 273 3. PI'Z."IIIIIS. Impedimentum vis et metu8. I. ,Jaki przymuR j('Mt przł'szkOfl ulli('ważni:iIC:}. II. Niektitrf' wyjaHllił'lIia tł:i I"'zf'- szkofly. * 71 2RO 
-CI\'- Sir, 4. W 8ruuek uieziszczouy. Dejectus conditionis appositae. I. Różne rodzaje warunków ze względu na małżeilstwo. II, Za- saay odnośne. III. Niektóre wyjaśnienia tej przeszkody.  72 287 C, PrzeszkOlIa z hraku przepisancj formy.  73..1. Nieja- wu()śi. Impedimentum clandestinitatis. l. Historyczny rozwój tej przeszkody. II. Dekret trydencki i jego skutki. III. Gdzie dekret ten obowizlje, IY. Kiedy dekret ten przestaje' obo- wizywać 294 I. Kto z prawa ważnie assistit matrimon-io. II. Kto na mocy deleacyi.  74- 303 I. .fak1jo ma być obecność pl"Oboszcza. II. Jak ma być obe- cność świadków. III. ,Tak m,j strony oświadczyć swe ze- zwol('nie i czy ważuem jest małżeństwo zawarte przez pełno- nomocnika (pr pTocuratorem) lub listownie.  75. 310 _ Czy przeszkoda clandt'stinitat;s wi1joże także akatolików, gdy między sob1} lub z katolikami zawier,\i1jo małżClistwa  76. 318 I. Czy ta przeszkoda i"tniejC' w kościele wshodnim. II. Co o niąi stunowi prawo cywilnc . 77 323 II. Pl'zt'8zk()d' t:lIlłujce czyli wzhrania.i('e. lmpedimenta impedient 1 f1.  78 I. Czas lIświl:cOIIY. Tempu8 sacmtum seu elalUłum. 326 2. Złkaz Kościoła. Vetitum pcclesiae.  7!J, 328 3. luh prosty. Votum simplex. I. Jakie śluhy stunowią jJrze- szkodt:. II. .Jnkie R1jo ich Rklltki.  HO . 330 4. OtImieullc w,yznani(>. JJixta relqio. I. Juk się zapatl'lie Kościół katolicki na małżcllstwa mi('"zane. II. Pod jakimi wal'llllkami mog; hyć t11kic małżClistwa dozwolone. TlI, Kto moż(' dY"I"'nzować oa jJrzeszkody 1nixtoe religionis, * Hl 335 II. l. Zawarcic małżel'lstwa nlif'szanego cum asistentia nctiva. II. ĄlIs/:fJtpnt;a pa,fJs;va. III. Iuh w ohec pastom prote"tan- ckieg-o. IY, l\Iałżt'ilstwo starokatolików, w-klł:tych i maso- lIIiw.  K2 . . . . . . . . . . . .. ., 342 III. I: Jak 11111. po::\tt:pować proho"zcz po zawarcilłałżei,stwa llIipszan('go. II. ('0 o tt:i przP:'Izkmlzie stanowi prawo cywilne aU8tryackil' i pmwo o llIał.i.t'il"twi(' z r. 13f). III. () mał- Ż<,il"twaeh mif'i'zan ych w dypcezyi gnipżnif'il"ko - poznail8ki('j  H:ł . 3i12 RoztIział "I. Zestawił'nip 1'1':I\\"a (''wihłt'go 1Iłałżt'''Ildego Z )H'aWt'łłł knd...11I1'łłł. * R L I. Prawo cywilne flustrynckie. l. l{,iżnica llIit;'rlz." pmw,'m kanoniczllplll i cywihwlll aURh'. pod wzIt:llt'1ll przf'szk'lll małŻf'Jl"kieh . 368 2. l'l'zł-'''.lkorly c'wihll' zu ullit'ważnia.i:ce uznawane. I. ()pu- szczmi(' wszystkich zapowiedzi. II. )Iałolctność cnli raczr:i hrak pozwolf'uia ica luh władz." opif'kllilCzr:i ,Ha małolf'tnich. [II. L cZt'"tnif'two w przyczynie rozwo,lu;  Hi') . 370 . 
- cv - Str. 3. Pl'zeszkorty cywilne wzbl'Hnil\j:ce. 1. ()bowizek stawienia się do pouoru wojskowego. II. tan wojskowy. III. Bmk konsensu politycznego. IV. ('zas żałoby u wdowy (tempus luctus).  H(i 74 4. Dyspenzy mI IIl'Zl'8Zkód cywilnych. * 87 . 384 5. I) cywilnem mnłżeilRtwif' w AURtryi. I. Artykuł J[ usbtwy z 2fi l\Iuja 18liR. II. ()dnośne rozporzulzenia kościelne. III. Ustawa z 9 Kwiet. 1870. * liS H8(i Ił. Prawo. ma/żeńskie cywilne w Prusach. 1. I. Zapowiertzi. II. Przeszkody. lU. Zaw11l'cie małżeliRtwa. * 89. 394 2. L Rozporzdzpnia f'pi"kop11ł11 niemiecki('go. II. Ogólne uwagi. * !łO. 397 III. Prawo o małżeństwie z roku 1836 ohowiązujqce w Kró- lestwie polskjem. 1. Hóżnica mi(;.'dzy tf'm(> prawem i prawem kanonicznem. * 91 401 2, Xiektóre przepi8Y tl'goż prawa.  !-J2 402 Rozclzinł \'11. () d'slwnZa(h. * 93. I. .Takie przeRzkorty mogl} być ul'ill1lięte za pomoc::} dYRPl'nzy . 404 II. () wł,1I1zr papie!'lki--:j co rto dyspenz i o urzt;'rtach Kuryi, przez które tl władza bywa wykonywana.  9!i. 407 III. () wła(Izy hi!'lkupi(:j odnośnie do dyspenz. I. Potestas ordina- Tia. II. Putesta.'! delegata. III. Potestas quasiord,:naria. * 95 410 () używaniu włartzy dl'legow1Uwj "" 17 IV. I. .Jak wł1\flzę co rto dY!'l)lenz maj/} metl'Opolici, wikaryusze kapitularni, wikaryusze {!:(.ueralni, prohoszczowie. II. .Jak Iloshpić in cusu perpkxo.  !I(i . 42; V. Powody kanoniczlw npoważni:\j1}ce do dania dy"pl'nzy (Causae dispensfltionum). L () powodach kauonicznych w ogólności. II. () powolIach kanonicznych w szczególności. III. Czy ważnI} jest dY8}_,,'nza dana ucz powodów kanonicznych. *!H 430 VI. () tak:<ach za dy"pf'nzy, I. () taksach w ogólności. II. () tl1- k"ach w szczpgólnmici ze wzglt:du na potr(jnl} formę dyspl'nz: in .forma nohilium, in forma communi, in forma paupPrum. III. Czy Penitentiaria !iw. wymaga t.'lks za swe tlYSPCllZY, 1\'. ('zy bi"knp w mzip rlyspf'nzowania możl' dać taksy. *!-JH 447 VII. ProM", o rłYHpf'llZ': pro foro externo. 1. I. Zatlallil' pro- hORzcza co rIo tychżp rlYSpl'llZ. ł I. Do koo posyła się proliblJ o (1'''p('nzł:' pro f 0/'0 externo. I II, () ąjl'nt.tlch hiskupich w Hzvmif'. *!J9 . . , . . . . . . . . . . . . 459 2. (' um ł;yć wyraollP w prośbie o 11YHpPllzł: pr fol'o t'X- terno. I. \\' oółllości to tylko, co z pmw(1: sit; zgadza. H. Przf'Hzkorta. III. ()kolicznOlici rlotycz:Cf> przl'Hzkorl', lIIia- 1I0wicif' COpltla incpstuosa i malitiosa intentio, IV. Po" otly kalloniczllf' rCausne dispensotionum). \". ()koliczności rIoty- cZ:Cf' stroIl. "I. ('0 ma \tyć wYl'1lŹOlle w pro\tir', gdy Iti!olkup Raili (IY"I"'llZlljP pro foro externo.  100. . . . . . , 463 
- CVI - \'111. Pl'Ośba o t1yspenz pro foro intern? I. Kto sil? stara o dyspenzl? II. ('o ma być wyrażone w pI'ośLie Iłueej być przetlło20n św. Penitencyaryi. III. 80 mR zawi£'rać prośba idąca tylko do biskupa.  101 473 IX. Dyspenzy Dntaryi i exekwowanie (fulminatio) tychże. 1. I. Komu zleca lJatlrya ex{'kwowanie dyspenzy. II. () wła- dzy d£'legata.  102 . 476 2. Hcshypta I )atm'yi pod wzglt:dem fOl"my. !:i lOH 481 I. Brewe Dablryi ap. cum causa honesta . 4Rl II. Brew£' I )ataryi in forma pauprU7n cum causa infamante 484 3. XajważniejRzc klauzule przychodzl}ce w re!o\kryptach Da- ryi i z,ulanie t1pleał..1 co do tychże.  10+ . 486 't. pos6b ezpkwowania dyspenz Dataryi.  105 . +93 X. (I rlyspenzach Penitencyaryi św.  10ft l. Dyspenzy św. Penitencym"yi pro utroque foro. I Klauzulf' reskryptu św. Pen. pro utroque foro cum causa lwnesta. II. cum causa infamante . 494 2, Dyspenzy Penitencyaryi świ,?tej pro foro interno. I. fi tłe- legatach pf'nitencyaryi św. pTO fOTo t"nterno. II. Formularz takieo reskryptu. III. Klaw!\llc w nim zawarte.  107 " 497 3, :-iposóL exekwowania dppenz Penitencyaryi św. pro foro intemo. * ] OA . 502 XI. O eXl'kwowaniu dyspenz biskupich.  109. :}04 XII. (I konwalidacyi nicważnej dyspenzy czyli O Perinde valere. * 110 505 .H.ozdział "111. O zawarciu IłHtłŻt'lłstwa i o skutkach te- goż. Ę; 111. I. Cz£'go wymagać Pl,zed samym ślubem 508 II. (I obrzędach ślubnych, o Mszy św. pro sponao et sponsa, i O hłogosławieil:'ltwie kanoniczn{,lll, !:i 112 :) 10 III. (I zapisywaniu ślubów w ksił;'dze copulatoTum. I. Co pod tym względ{,ł1l stanowi pl'aWO kościelne, II. ('o prawo cywilne. III. () wycil}gaeh llIetrykalnych. !:i 1liJ 515 IV. I'I'awne skutki małż('iH,twa ze wzglt;du na małżonków. I. Według prawa kościdnego. II. "" e{Uu llrawa cywilnego !:i 11 . 519 V. PrawI\(' skutki ma.ł'żeil:'ltwa co tło dzieci. O dzieciach ślubnych. I. Prz{'pisy kościPlnł'. II, Pl,zl'pisy cywilne.  115 523 VI. () lt'itymowaniu czyli uPnlwnieniu dzieci nieluLnych. I. H.óżne katl'Oł'ye dzieci nielułll1 ych. II. Legitymowanie pel' suhseqllt!ns matrzmonillnt. III. Lt'gitymowanie w inny 8posóh. IV. P"zcpisy pmwa cywilnego co £10 £1zieci nicślu- Lnych.  116 , 529 aj Pod wzgll?dem stosunku prawnego mił:dzy rodzicami dziećmi :'>35 hJ Pod wzgl,:dl'm dowOIlu. i.eoBtwa . 536 cJ Pod wzglt:d('m upnl\\ IUt'IUa 537 
- CVlI - Str, Rozt1ziuł IX. () kOlłw:łlidan'i nit:'wazłłlt:' Z;łWlłl'ft'A'O lIIuł- żt'listWIł. * 117. I. ()g"óh(' zasady postł}powania dla proho- szcza, spowiednika i stl'On w razie odkryci,t lIipwużnmici ma-ł- żeilstwa . fJ41 II. Konwali,lacYlt lIIułżl'llstwa w rIIzip g',Iy przeszkolIa ipso facto, wskntpk zmiany okoliczności, pl'Z('st:jl' istnif'ć, L .J('stli koni{'czlwm ponowil'nie zezwo!l'nia. I I. .Jak:} ma hyc; w og-ól- nORci f(wma tl'g"o ponowienia. 111. .Juk: wtl'I\CZaB, g'II y ]Il'zc- szkoda a1llentiae, aetati8, li.qamims, raptus suma nst(:pujP  l1H . 544 III. Konwali,lacyu małżPIIRtwa ZHwurtpg'O lIicważ11ic dlu "raku formy h'vc1pl\cki('j  II fj 54R IV. KOIlvalillacY1 nlll-łżPIHtwu zltwartl'go lIicwużllip dla hraku zezwolpnia * 120 . 551 V. Konwalidacya ma-łżPllstwa zawarte'go Ilicwużllie z powo,ln zacho(lzl}c(:j przl'szkody juris pllUjei i to puhlicznqj. 1. .Jak pif'ać proRhl,' O cłYR]wnzę. II. Jak konwalillować ma-łżPIlstwO. III. .Juk pOBttpiL'; w razie g-tly konwalic1acya okazała się nicważna.  121 1)53 VI. Kowllidacya lIIułżł-'uRtwa zawurłt'g"o nieważnie z p(,wodu przeszkody juris publiei nIc t<iPIIl1lł:i- I. ('zy ponowif'nie konBPnsn jeRt konipcznpm. 11. .Jak postąpić, g-dy nie można drugi(:i strony uwimIomić o nipważnoRci ma-łżPl'l"twa.  122 556 VII. Skntki konwalillac\'i  12:ł. 55R VIII. KOI,walid,tcya nadz\;ycz,jna czyli tak zwana sonatio 'n rodżce. L ('o JPBt sanatio in mdice i jakie j':i "kntki. II. Kto może dawać. tl'go rOllznjll dyspf'nzy i czy one IUt- potykamy w przł-'szłoHci. III. \rarullki 8a1/ationis in mdice- IV. I-'poBób znnplikowanin tejże. * 124. 559 IX, Przl'pisy pmwl1 cywihIPg"o o konwali,lacyi. !* 12:) 565 Rozdzinł X. () IlOlłoWIł'y('h zwi;p:kudł nmłżf'lłskit-h. * 12ft L I. Czy lirug-i!' i 1UlRh:pne ma-łŻl'll"two jP8t pozwol01lPł1l. 11. .Jak \W(UP ustaw kanonicznych Rl'rawelzić RlIlil'rć l11a1- żonka '. 567 II. 1. Przepi8Y Instrukcyi ella Rdów duchownych mało w Au- Btryi, 11. Lznanił-' kog'Oś za zllIarłl'g'o Wl'llIl' praw cywilnych aUBtryackich. III. TOŻRlllllO w('dlp pra\. prul<kich. IY. ()(I- nośnI' l'rzł-'pisy _ Prawa o llIa-łżellstwi(." z r, 181j.  127 573 Rozdziuł XI. (} I'OZła('Zf'uiu co do stołu i łożu. SeDaratio a mensa et thoZ"o.  I H. l. l; wagi oglJIII £'. I. () rowodzic w ściRł('lIl zlJaczl'niu. II. () r07..łal'zł'niu co (10 łoża. II I. () roz- łaczpnin co cło I<tołu i łoża . !i78 II. () r07.ł:}CZl'lIiu clozg'onnpffi dohrowohlPlIl w I'Ilzic g-dy j!'dna strona wRpuje do zakonu. I. ('zy 1Il0Żl' j(',lna strona po za- wlll'ciu 1Il1ł-łżciJRtwa wBtlJić do zako1lu. II. .Jakich warullków wymllga w tym I'IIzic prawo kanonicz1lp. III. Czy olIwołanie z zakonu jl.st llIożdml'. !:i 12H 5HO 
- CVLn - tltr. lU. C 1 l'ozł.CZl'uiu clozgonnl'1ll (lohl"Owolnl'1ll w raZIC, gdy nui przyju1\UC WYŻ;lZl' 8\Vięc('uie  130 . fiR4 IV, C) roz.ł.czeniu doZgOIllll'1ll nidohrowolnem z powodu cu- dzołoztwll. 1. .'akil' cpchy \\ iuno mil'e cutlzołoztwo ahy było powoflt'm do i'}dania clozg-onnego rozł:czl'nia. II.. Kil'dy to\tronlt nicwiuua traci prawo za",karżenia. III. Czy 8tl"Ona nił'willnll jł':-It ohowiZłl1l stront; winn odtrcić, a w razie }J0Vruwy przyj:}ć.  liłl. 5H6 V. CI rozł'}l'zl'niu nil'clohrowoh\l'1ll czasow('m. Powody h-goi. I. C 1(I:-ltc;pRtwo 0(1 wiał'y Chl,zpsciaiIRkic:j. II. Nałuowa 110 1'0- rzucI'nill wiary katolicki£;j. I LI Pocluszczanie (10 WYHtł:pł-/,w i zhroclII i. IV. 1'0kl'Zywdzl'IIic cif'lpsnc i za:-ladzki gl'Ożce zcll'Owin i życiu. V. Bol.."ne i c1ługotnmłł' udręczI'nia. V I. C Ihł;kanic poł:czone z fur.EL. V II. ('horoLa zarużliwa i 11łIlg-otl'\nłj:.Lca. "fIl. Zło!oiliwe pOl,zucenie drugij sh'ony. IX. l'ol'tc;pow:l1lic zagruż.cc Rławic lub prawom m:\j:tko- wym.  1:12. 590 VI. I. ('zy mog Io\trony same się rozłczy. II. Jak ma po- Stł:POWIlĆ prohoszcz z małżonkami rozł:czenia pragn'}cYllli. * IHił 595 VII. I'I'zł'pisy pmwa cywilnego o powodach rozłaczenia co do stołu i łoia. I. PI'zf'pi"y prawa cywilnego aust;'yackicgo. I I. I'I'zC'pi"y prawa Vl'u:-lkipgo. III. Przepisy prawa o Illu.ł- żpilltwie z r. .1 Hiłli. * 1 ił4 . 597 Rozdziuł XII. l'o:o;łt:I'0WUllit> !"1!dowł-' W !"IU'uwRch II Ul ł:i.t-' li- sld.'h.  1 H:'",. I. :"\:!clownictwo w Rpruwach ma.łżpiu..kich. HOO 11. :"\',LCl llla.łżPIlski. I. !;dzia zwycz;\jny co do spraw mał- żPI1"kich. I I. kład s:du lllałżel'I,,1.ipgo w AUSh'yi. III. Przy- mioty R!.:clziów. I V. C Ihroilca ma.łżpil8tw Defensoł' matl'imo, nioTum. V. Koturyu8z sdu małżeilskiego i t<lk zwani kOllli- I'llrzp. \"1. WłaściwoFić !'I}tlu pod wzglł:(ll'lll przpdllliotu i osóh. * 13(j . 60H 1\1. Tok instancyj. * lH7 . 610 IV. C Ig-(',luc uwag-i nacI prOCP!\Plll mll.łżeliskim.  131:i. 6 t 2 V. k;u'g-a --- l'l'otokół - Prokurator - POZl'W - C )(lpo- wil'clż POZW;I1l('g-o.  l;m 614 VI 0, dowodzi'niu i dowodach w ogólności. * Ho 617 VII. Hrodki dowodowe. 1. I'ł'zyznnni" si!.: strony COlfessio. * 1.1.1 . 1i18 2. I'l'zy"ił;g-a I'tl'On. * 142 . 1i20 ;J. Zpznunil' Rwiallk(iw. J. Przymiot" 8wiaclków. II. I'rzcsłu- ('lUlIIiI' ty('hżp. III. ZnHczpni(" z('znil. * Hił . ()22 4. ;ulow" og-It:llzinv i zclanip znawców.  11-4. . , . . fi2R Ó. I )OkU1l1l'1ltn. 1. C ik,'.'śll'ni" i znacz('nip dokunwnt(iw w ogól- no('i. 11. ZIlI1CZPIlip tychż,> w pl"Ocl'sie mll.łżl'iI8kim.  1.'1-5. 629 li. \)omnil'młUlip Praesumptio i .Jawność Notor;etaB.  t .Hi. liH2 \' II I. Zumkllił-'cip Poh.'po\\aniu rlo\\ oflm\'l'n i \\ y(lani.. wy- roku. * l fi ()ił 
- CIX - IX, :-:;rodki pmwJl(' przeciw wYl'okowi w sprawach małżeilskich. I. Apclacyn Appellatio. 1. Znf<k:u'żellie nil'ważności Querela nullltatis. III. l'l,zywri,cellie do dawnep;o stanu Restitutio in integrum. * lH X. Kl'ótki pl'zl'Liep; pl'ocesu o rozdział co do stołu i łoża  14H . XI. Krótki przebieg- procesu o uznanie lWlłżcilstwa za, nie- wnżnl'. I. Prawo znprzeczania czyli wysh:powania przpciw ważności małżpil8twa. II. Postępownllie s1}llowe.  1 f>O XII, Przepi",y cywilne o postf:powaniu sdowem w "prawach mnłżeiu,kich. I. Przppisy pmwa aURtryackiego. II. I'rzł'pisy prawa pł'l\Hkiego. III. P,'zł'pisy prawa o mnłżeil!ltwie z r. lH;-Hi * 151 . Dodatt'k I. Formularzt'. I. FO\'llmlnrz protokółu przedlubnego I. );nrzeczo\lv . I I. arzeczo:Ul . 111. Hwindkowie H. Formularz świmlf'ctwa liheri status . III Formularz odpzwy wzywaj1}cpj Pl'Oh08ZCZa d1"llgij strony do op;łoszenia zapowiedzi IV. Formulm'z pro"y o dp}Jenz' od zapowiedzi . V. Formularz świadectwa zapowi(.dzi YI. Formularz dplep;acyi dnnj o1,c('mu kapłanowi do pohło- gO!lławiellia zwizku mn.ł'żPl'IHkil'go VII. Formularz świarlcctwa kapłana delegowanego, dOIl08Zą.- Cf'g'O o zawnreiu II1nłŻel'lHtwa . YIII. Formularz świalkctwa ślubu . IX. Formularz prośhy o POZWOIf'Ilie zawarcia Jlułłżf'il!ltwa tempOl'e clauBo . X. Formularz }Jozwolpnia na śluh tempore clf/uSO . XL Formularz prohy o IIY!<flf'nzt.' a vota simplici pro fol'o interno . . .. . XII Formulm'z IIl'ohy o dysp('\lzę a voto Cnstitatis, jcż(,li małżł'il!<two z08tnło już zawarte . X III. Formullll'z IJl'o"y o IIl'zywróCellil' Juris petendi debitum XIV. Formularz prośhy o d'pppnz 011 }Jrz('Hzkody mixtae reli.gionis . . XY,. FOł'mulm'z wiHlh'etwa śluhu zawartl'go cum aRsistentia pass1va . X V 1. Formulm'z IIl'o"y O dyspp\lz,? in .forma communi od przł'szkOlly pokrl.wil'il"twa._ X V II. Formularz proh.v o dYHpenzę in forma pauperum . X "III. FO\'lllUlarz prośhy o dy!<peuzł-' pro foro externo, wy- HtylizowalH:j 110 hiHkupll. . . , . . . . . . . . . XIX Formulnrz I'rOl.hy o dyspf'nzę pro loro interno od IIl'zt'- "zko,ly crimin is, wysWsowanc:i do ł'l'lliteucyaryi. św.. . . XX. FOl'llllllarz prośhy o 11.\'spl'llzę 011 przł-'!<zkod v tajl'lnJwj nffinitatis illegitimap przł-'tl zaw:u'cipm \JIałżI'J"!<h\l. . , . Str. 635 642 645 651 I I II III II[ IV IV IV IV V V V V VI VI VI VI VII \"Il VII \" III VIII IX 
- ex - Str. XXI. Formularz tnki(:jżp prol'ihy po znwarciu małżPI'u,twa IX X X II 1<'ol"lnularz .lpkl'(>tu bikupa (lub wikaryu"za ge- neralnego) jako \)plpgata Htolicy ap. w razie t'x..kwowa- nia ,lYRpel1zy danej prz(>z Dataryę. . IX XXllI. Formularz dekl'f'tu tlypf'nzy cum causa JlOnesta dnni przez biskupa nn mocy np. indultu . . . .. X XXI V. Formularz tll'legacyi dal1i I!powif'dnikowi dispen- sandi pro foro 1'nterno. . . . . . . . . . .. XI XX V. Formularz proRhy o perinde vnlere w razi!' odkl'y- cia drugi':i prz('szkody. . . . . . . . . . .. XI X X V l. Formularz (l(>kretu d YS)Jl'l1zy zwani periT/de valere . XI XX "II. Formularz ulllowy zawi('nią.ci zobowią.zania się st.ron przy zawif'raniu m:tłŻf'iIRtwa mieszanego (przf'pisuny w IIypcpzyi t.arnowski(>j) . . . . . . . . . .. XII Dodałt'k II. Xic'ktc'H'l' Konstytucyc' i Instl'ukQ'c tolil'Y .-\ postolskic'j tycz;!ce się małżc'listwa. I. lnstructio l'ongl'('gntioni" H. Inquisitionis (1(1. 21 Aug. 1670 a P. ('lt--'m('ntp X. contll'l1mta pro (>xamine t.estium: qui indu- cuntur ad prohanilmn stat.llllł lihf'rmn. XIII II. ConRt.itutio Bmcdieti 1'1'. XIV. "D(>i mi"erat.ione" (z 3 LiRtopada 1741). - In qua praescrihitur ordo et formIl in judieiis C<'lu!o\arulll mutrimonialillln super lIlatri- moniorllm validił<ltf' \"1'1 nułłit.at.e (kclaranda servunduR. XVII HI. B('np(lieti X 1\' Df'clarat.io die 4 novembris 1741 emis8a cum instructione super Dubiil! respicientibus ma- trimonia in Hollandia pt Bplgio contra-eta pt contrahenila XXVI IV. Instructio edita a s. Congregatione Concilii die 2i au- gust i lR40 pl'O conff'ctione proccslms in eauRis matrimo- nialihu",. (Wydana z rozkazu Grzf'gorza X vn . XXX Y. Instruetio suprernae Conwcgntionis H Oni.eii seflueuda in contleif'udo proeeslm Imper viri impotpntia, pt non se- cuta matrimonii commmmat1oup, aeceilente summi Ponti- tleis (łi"pensatione ah aceurata observantia prapscriptionnm BuHue B"l1edicti _ I h.i mispmtione" Bervut.a tmlf'n in Bub- sł<mtihus . XXXYI \'1. Instruetio arl Omllf'R .\rchippisc0l'0s, EpiseopoB Au- striacap I )itionis in foeilpratis Germaniap p1lrtihuB circa matrirnonin rnixtu IId. 22 :M;ii 1841. t "\daI1R z rozkazu Orzpp:orzn X\'I a obowią.ztjl}ca także w Halicyi na mocy dt'kn.tu z tli Lip. 1M2) XXXIX YII. lnstruetio ad ornueB Archi('piscopos, EpiscOPOB alioB- 'lUf' locorum Ordiuarios dp rlisp('ns:Jtionihu8 super impe- din1f'uto mixtne rpliioni!l qnoud promiscuu conjngin. (\\'y- dllnu z rozkazn PiURU I X. 15 Listopadu J Ho!'!) X LII- \'IU. IU!lt.ructio H. e )fticii sub ferin IV 17 tpbrunrii 1864- ppiscopis r('ui Hauowriuni rIata. (e) małżeitstwach mie- sZlmych) . XLVI 
- CXI - Btr. IX, lnstructio H. Poenitentinriae apostolicae ciren contm- ctum ąUl'll1 matrimoniull1 civile vocant. (\\'ydalln z roz- kazu Piusa IX 15 Stycznia 1866) . :x. LVIII x. Supremae ltCr3e Congregationis lnstructio ad proban- dum oLitum alicujus conjugis.  ". ydana z rozkazu Piusa IX 13 l\fnja 1 H68) LI XI. Instructio super dispensationibus matrill1onialibus. (\\'yilana z rozkazu PiuRa IX przez Kongregacyę BW. de I'ropagunda Fide !I Maja 1877) . LV XII. S'llahus ogłoszony z rozkazu Piusa IX 8 (hnrlnia r. lHG/. EITores de nmtrimonio chriRtiano LX XIII. Leonis divina Provid('ntilt Papae XI II epistola en- cyclica (O akrameIłCie małżcIl8twa z 10 Lutego 1RHO) LXI XIV. lnstructio de j udiciis ecclesiasticis circa causas ma- trimoniales eilita a S. f'ongrpgatiąne de Propagamla Fide a. 1883. . LXXIX- Dodatek III. S))is wużnil'jszy('h SYUOtlctw Ilolski('h, które W'd:łly 1łstuW)' o mulżł'listwie XCVIII ......-.. --- 
.-\.LFABETYCZY SPIS RZECZY. - A. Adoptio perfecta, imperfecta str. 229. Adulterium patrz clldzołoztwo. Adwokaci w sprawach malże/;skich tltr. 608. Aetas jako przeszkoda małż. 12!ł. Aetas superadulta 433 A[finitas legitima 207 - iIIegitima 213 - snperveniens 213. Ajenci. biskupi w Rzymie 462. Akatohcy podlegaj co do małżeńtltwa pl:a.om Kościoła str. .35. - czy ich WIąZ e dekret Tamet8'/. 318 - o mał- żeństwach tycbże z katolikami 335 są, .Amentes czy mog ważne zawrzeć za- ręcz)"ny łK  Inb małżcńtwo t:!1. .Andromini 13. Angus'tla loci 431. .Al'ostusia .inko powód rozląc7.cnia 590. ApelacYIl \V procel!ie małż. str. 635, _-łpostoli w procesie małż, 637. - ca- ."s Apostoli t6ł. ,-h'bor gelleal(lgica 204, 31"5. . lrc!lbiskl r a władza co do małżeii' stwa 30 , co do d)"spenz 427. A/'rha pzy zaręczynach 63. .lrrogatw 229. Artif'uli probatoriales 617, 6:!-l, .Assistentia pat'()chi prop/'ii przy śln, bie 30a q. - artit'a przf małi. miesza np' h str. 342 -- passtl:a 346. .Lueforem fidei konst. Pi usa VI 20, 25, 11::1. Al/str!/ackie IIstawodawtltwo rnałżeń. 1'-'. 8'1' 31;8 - sl}downictwo 1151. B. Benedictio calw/łica 'Lenedykc)'a kan. malżtJnków J 511. Benedykta Xl V konst. Dei '1Iusera- tione 603, Dod. XII. XVII. Bezwyznaniowi, ezy mo/1,"& ważne za- wrz.'ć małżeństwo in fOTO eccl.247, ustawy cyw. austr. o ich małżeń- stwach 393. Bigamia simu/tanea, kary przeciw niej 150. Biskupa władza co do dyspenz str 410. są. Bona matrimonii 40. Bonum pacis 437. c. Caliditus 130. Casus Apostoli ]64. Casus perple."1'us 421'\, Causa przy zareczynach 62. Causae di.pensandi 430 sq. - ex cer- tis rationabłlibus causis, str. 444. Cautiones opportunae 338. Cechy malżellstwa ił7. Cele malie/Istwa 39. Chorzy fla umyśle co do zaręczyn 48, - co du małżeń. 11. C/andestinitas p. Niejawność. Clandestinum matrimonium 45, 294. Cognatio p. Pokrcwieństwo. Cohabitatio sub eodem tecto jako Cau, sa disp. 4;,1:1 - kiedy wzbroniona 77, 50M, fH:!. Communi in jorma - dyspenza 449. Conditio Warunek 287 - se/'Vilis 276. Cont'essio Przyznanie się 618. COlljuglcidium :.!:13. ('onscienfiae matJ-imonium 42. ('onS#!JlSIU matrimonialis patrz Ze- zwolenie. Conserratio illustris familiae 44:1 
Con."mmafum 11,atrimonium f'0 jca;t str. 41 - ny motł' hyć rozerw:mc u I"hrzclił'i:m 151, czy u niewiernych ]1;4. sq_ Confumelia (','eatoris 165. ('onventionalis }JolJna 62. Copula inceHtuosa nm być wymżon w r,rolibie o lIysp. 468. -175. COl'ulaforum ksiega 515. (JTimen p. Występck. Cudz%ztwo j:Lko żróclło przeszkOlly criminis 250 - j<lko powód 110 rozlzenia 586, i utraty jUTis pe- ten dl 520. C'ultu.y dispuTifus p. Hótnolić religii. Cywilne malieli.two, okl'elilcnie 27. hi- stol'ya 28 - ocena 31 - czy z cpv. małi, powstaje przeszkorla publ. honestatis 239 - czy księta i za- konnicy zawierajl}cy cywilne zwi/}- zki wpadaj/} w kl'!twę \!J3 - cy- wilne maiż. w AlIstryi 386 - w Niemczp.ch 39ł - ocena 391 - Instrukcya BW. Penitencyaryi. Dod. str. XLVIII, Cywilne ustawodawstwo małżeilskie w AlIstryi 15, 368 - w Prllsacb str. 18, 394 - w Królestwie polskiem 17, 401. Cywilne sqdownictwo w sprawach małi. 603, 651. Czas uświęcony (zakazany) w kOBcielc łac. 327 - w kOBeiele ruskim 328. D. Damnum emeTgens w sprawaeh -o za- ręczyny 83. DataTia apost. 408 dyspenzy Dataryi 476. Debitum conjugale, czy sie traci pra- wo in cognuti.me spIT. supeTv. 227 - w razie cullzołoztwa 520 - o utywaniu teKoi 521. DeclaTatio nullitatis 542 - proces w tym razie 645. DecTetum Teformatorium 505. Dęj'e"soT matTimonioTum 606. Deficientia dotia aut inco1llpetentia dotis 434. "Dei miReTatiane-' Ben. XIV 606, . Dod. XVII. DeklaTacya Stolicyap. co rio mał- ieństw mieszanych 318 Hod. XX VI. lJelegacya co do Blubów 307. lJelegowana władza dyspenzowania 412. Delegat St. Ap. co do cgzekwowania dyspenz 476, 497. Demon_slTatio przy zaręł'Zynach 62. Denuntiatio p. Zapowicdzl, De.erfio malitiolla 594. Dokumenta w procesie małi. 6ż9. Prawo moHellatle taL cxm  Dumicilium veTum ilegale 96, 306. sq. Domniemanie w procesie małi. 633. Dowody i dowodzenie w procesie mał_ 6li. l }un;n arcb. i małżeństwa mieszanc 361. Dyspenzy od zapowiedzi 107 - cy- wilne 114 - papieskie in matrimo- nio rato non f'onsummato 160 - od Jlrzezkód małżeńskich 404 sq. - c.pvilne 011 przeszkód cywilnych 384. ]Juec; czy mogą ważne zawrzeć zarę- czyny 4t; - Inlł małżeńst.wo 123 - czy potJ'zeblją zezwolenia rollziców do zawaJ'ł'ia zaręczyn 64 - małżeil- stwa 12t; - dzieci lilubne i nieBlu- bne 523. E. Egzamin pTzedślubny, generalny str. !!6, - specyalny 92. Encyklika Leona XII l o maiż. Dod. LAI. ErroT p. Pomyłka. Eunuchi ('zy mogą się ienić 134. Excellentia meTitoT'um jako cali sa disp. 443. Exceptio w procesie małi_ 616. Ekzekwowanie dy.penz Dataryi 476 493 - Penitcncyaryi św. 502 - bi- skllvich 504. Expensae exeTcitioTum 448. Experimentum triennale 142. F. Facultates quinquennales pro fora externo 412 - pl'O foro interno str. 414 - o uiywaniu tycMe 417. Familiaritas nimia suspecta jako cali sa disp. 438. Fiksaci czy mogl} się ienić 122. Forma zaręczyn 57 - I"akram. małi. 6 - dyspenz: nobilium, communis, pallpernm 449, FormulaTze próBb, Bwiadectw, dekre- tów, Dod. I. F1-igiditas 130. G. Genealogiczne dTzewo 204, 385. GeneTalny wikaT}/U8Z eo rio małż. str. 304, co Cło dyspenz str. 414,416, 47H. Germani 196. Glupkowaci czy mogą się ienić 122. Gradus consanguinitatis 197. H. IleTezya jako powód rozłl}czenia, stro- na 590. 11, T1nafTotlyci 133. VIlI 
llone.ta.'1 publ;ca jako )HZeRzl;uc!a ma/ż. 236. llypos}llIIlyaei ]33. J. Impotent;a p. Nił'lIloł' p/ł'iowa, lml'lI!'e1"'s co d.. Z:łl"\:ł'zy" 49 - 1'0 .10 lIIałżeilstwa ] :!3. Ince.tufl.a eopula 1]5, 41i8, 4.75 in- celItlIosi 530. Infamia mulieris jako causa disp. str. 439. Instanl'yj tok w procesie UI:łlż. 610. Instrukl'ya austr. dla sądów duch. UJal. w Austryi 17, 613. Instrudio Gongr. S. Qt.fieii z 21 Hierp. 16'iO (de examin:mdis testibus). Dod. str. XIII. III.trllrtio S. Congr, ('one. z 22 Sierp. ]840 (do proccsu Ulałż.) Dod. XXX. In.tructio s. Offieii (do pl"Ocesll m:ilż.) Dod. XXXVI. !ttstJ'lIdio Gregorii X V l z 30 K wiet. r. ]1:14] (o 1Il:i/cństw:łch miesz:łnyeh) Uod. XXX/X. Instrl/dio Piusa IX z 15 List. ]8:.8 (o mał-leilstwach miesz:w)'cb) Dod. XLII. lnstrul'iio COl/gr. S. Of{icii z ]7 Lut. 1864 (o maIż. miesz:łnych). Dod:łtek XLVI. Instructio li. Poen;tenti(triae z ]5 8tycz. ]866 (o nmłżeillltwach t. z. cywilnycbj. Dod. XL VIII. Instructio S, Inquis. z ]3 Maja ]868 ad probandum obitum alicujus con- jugłS. Dod. LI. In.frul.t;o S. Gongr, de Prop, Fide z 9 I:łja ]877 (o dyspenzach). Do- datek LV. Istruciio de judif'iis ecclesiastił'is ciTea I'ausas matl'imoniales edita a S. Congl'egatione de Propagan- da Fide a. 11;83. Dod. LXXIX. Instl'umenta p. Dokumenta, Intentio maldiosa w prośbie o dy- Rpenzo 4m, 475. Intel-pellatio pal'tis infideles 166. InterTogatoria 6:.'4. Intrusus parochus 305. J. J uu:ność w procosie m:ł/ż. 633. .htdices ,Yl/odale. 611. J Urltfflf'ntum p. Przysięga. K. Klltoli('yzm jako przeszkoda cywil. austr. 177. HlwJZule dyspcnz Dataryi 4s6 - Pc, nitencyaryi 49.  CXJ\t - . A'umisflT%e w procesic małż. 607. Konkordat au.tr. o nm/żeńlltwic 16. Konkordya z r. ]863 de paroch6 pro- pril', o zapo\\ iedziach i i. d. 3(\6. Honwalidacya małże/t. z\\"ycz:jna str. MI - nadzwycz:na 5:19. .- <t y- spenzy 505. I\OmIMS małż. polityczny w('łlłu pra- wa eyw. austr. 380. Kościół kato/. ma jedynie wladzę 8ta- nowieni:L przeszkód ma/żeń. rozr. ]9 - d)'spenzowania od tychże 4 i sl}dzenia 811m w m:ilż. litr. 24. 601. Księ(Ja eopullltorum 515. Kuryi rZl/mskif'j urzęda co do dy- spenz 407. L. Landreeht allg. preus!łi.ches 18, 395. Larflita. sp()n.lIliti(t 63. Legitimum matr. 40. L"f1itymowanie dzieci nieślubnych str, iiI/!/. Leona XIII encyklika "Areanum" z 10 Lut. ]!;!;(). Dud. LXI. Libellus (skarg:,) 6]4 - appellationis 637. Liberi statu.q testimonium str. 98, . Dod. litr. XIII. Distowne zezwolenie na m:łłżeil8two str. 315. J.iterae dimi.'1soriales przy zaw31'ciu małż. 91, 307 - przy małż. miesz. str. 346. Lites super successione bOlwrum j:łko ('ausa disp. 436. Lueida intervalla 121. M. 1YJaleJi.rittm 130. Malttitl tmpplens aetatl'm ]24. ltJałoletnoś-Ć jako przeszkoda c)'w. austr. str. 3iO. }.Jałżeli.ftca różne postacie i nazwy str. 40. ltJasonów malżeństwa 351. Materya tJakramfmtu maiż. str. 6. ltlefus p. PrzymlIs. Miszane małi. mixta religio, patrz Wpnanie odmienne. Mimster ,')akr. małż. 6, Jt[odus przy zaręczynach 61. Morganatyczne małż. 44. lUortitJ ill arliculo małż. 46. Jtlsza św. pro sponso et spOlsa 511. N. Napoleona 1. i Józefiny mali. 3]4. NapolcQ/iski kodek. o malżeilRtwie strona 17. 
NIltu1'lIles Nbel'i 5:ł9. NipjmC1wść ll'l:mdestinitas) jako przc- szkoda maiż. 294. Nlemoc płciowa (impotentia) 1:)9. Nierozerwalnoil r malżeill!twa 149. XieHlllbne dZl:ed 529. Niezdolno.oić do w8zelkico dzi:ll:mi:L prawnego (hrak rozllmu) jako prze- szkocia maiż. 122. Nobilium ilł forma dYl!p/1nza 448. Notaryusz sądu maiż. 6U7. o. Ohreptio 463, 505. Ot.rOltW małżeń.t?l) (dcfensor watr.) str. liOu, Dod. X VII. Ohrzędy śluhne 510. OI'cllltum matrimonium 43. Oględziny ciuła w procesie maiż. str. 139. Dod. XXXIV - sądowe 6:!H. Ordinariu potestas biskupa co do dy' spenz 410. P. Papieża wladza co do matr. ratllm nOIl COIISllm. 160 - 1'0 do matr. coosum. infideliulU 17:! - co do dyspeoz 407. J'ltrochus propriu8 96, 303. Patent ma/żeT/ski Józefa 11 z r. 178ił 8tr. 15. Patrini 218. I'allperu-m in forma dyspenza 4!}1. Pal/pel.tas vidlta.e jako caU8a disp. str. 436. Penitencyarya św. jej władza 408 - jj dYllpenzy 494. Perił'ulllm matrimonii mixti 441 - Cil'ilis 442 - ir.cestuosi con/'ubi- natus 442 - jako eallsa disp. Perinde 'l'alere 505, Periti w procesie maiż. 628. Pobór wojskou'y czyli obowiązek 8ta, wienia l'ię, jako przeszkoda cpv. ulIstr. 374. Pogan małżeńl!twa 9 - jakim prawom podlea.il) 36 - czy 81) rozerwaloe 164, 17. Pokrewieńshco naturalne 194 - du- chowne 2HI - praw;łe czyli cywil- ne 228. Poligamia 38, 148. Policmrlria 38. Pomyłka (error) jako przeszkoda maIż. :!73. Ponowny wil!zek kiedy pozwolony 8tr. 567. P06tpowanie Iqdowe w sprawarh małż. 614. Powinowactwo jako przeszkoda 207. cxv PowodU kanoniczne (C:IIII':1O dispclIRa- tiulIlIDI/ 430, /'ozelv w procesie maiż. 611;. Prae7'oga.tiva dignitatis regiae vel pl'incipalis 44:.1. Prapsllmpfio w procesie maiż. 63:!. PI'aesumptum matr. 4], (,,. 1'/,011:0 u małż. z 1831) w Król. pul. 18, 401. l'roboszcza obowil)zki co do zaręczyn 77 - co do małżellstw 5U!:!, - wzglc- ciem malżonków chcl}cyh się roz- łl)czyć ń96 - jego obecność przy ślubie 310. Pruce. małż. w ogólności 612 -- w slua- wach o z:uęcz)'ny 79 - o rozdział a mensa et thol o 64 - o (lIliowa- żnienie małż. 645 - wedlll prawa eyw, 651 sq. Proc/lrafor przy chrzcie 224 - przy zawarciu maiż. 315 - w procesie małż. 615. P1'Ofesya p. Ślub. Promi8sio spfYT/,salitia 53 - lwomis- sio Cllm adulterio bO. Proroga.tio jurisrlictionif/ 609. Prośba o dyspenz, pl'O foro extefJ)U 459 - pro foro mterllo 473. Protok6ł })/'zediluhny. /)orl. I. - pro- tokół w procesic małż. 61!). Przeszkody małż. w ol/;ólności 117 - z braku zdolności osubiqtej 121 - z braku zezwolenia 270 - z brakll przepisanej formy 294, - wzbrania, jące litr, 326. - cywilne 37(1. l 'l'Zym1ts (vis et IDł'tuS) jako pr;O:flszko- da malt. 273. /'rzl/''''ł,!,gn na IIdo.wodnienie libri sta- tus \!11 - septImae manU8 I stroo \v procesie małż str, 141, 620. Przy.pof/ol,ipnie 8.- wedlllg prawa cyw. aU8tr. 33 - wedhlf!' prawa z r. lHa6. 235. Przyznanie sit! w procesie małż. 8tr. 6łO. Przyzwoitość publiczna (pllhlira ho- ncstas) jako przcszkoda 2;\1;. . Putatirum matr. 41, 44.11, 525. Q. Quasiaffinitas 2:6. Q,ullsial;micilium 96, 303 (parochlIs proprl1ls). Qlla.iordinaria pote.tas bisklIpa co do dyspenz 4<!3. Querela nullitati, 6:39. Ił, Raptus 263. R'ltllm matr. co j€'st 40 -- Idcrly mo. że być rozcrwallc I fj!) !III. 
- CXVI - R,mot;o scanrlalorum jako ransa disp. 443. Repromissio przy zaręczynach 55 - przy przellzkodzie cflminis 252. Reskrypta Dataryi pod względcm fur- ruy 481 - to:hamo Penitencyaryi św. 498, Jlestitutio in integrum w procesie mał. 641. Revalidalio matrimonii jako callsa disp. 440. Rotulus w procesie mał. 634. Rodzic6w wplyw na zaręczyny dzieci str. 64. Rozerwanie ważnych zaręczyn 80. Rozłaczenie a mensa et thoro 578 - proces w tym razie 642. Rozwód wedlug zasad prawa kanon. 154, 162, 578 - wedłng prawa cyw. austr. 176 - według prawa pruskie. go 180, 397. RóinoAć religii (cultus disparitas) jako przeszkoda małż. 243. s, Sad małeński w Anstryi 604. Sqdownictwo w sprawach małżeIiskich str. 24. 601. Saevitia conjugis 591. Sanatio in radice 559. Sf!parato a mensa et thoro patrz Roz- łl}czeme. Sdzia zwyczajny w sprawach mał. str. 605. Skarga w procesie mał. 614. Skrócenia uywane w Kuryi rzymskiej str. 481. Skutki małeństwa 519 - konwalida- cyi 558. Slub uroczysty (professio, vetnm so, lemne) jako przeszkoda malt. rozr. 190 - lilub prosty jako przeszkoda wzbr. 330 - ślub w tym razie. gdy jedna strona wstępllje do zakonu, lub gdy mI}! przyjmuje święcenia str. 583. Smierci maltonka sprawdzenie str. . 1)68 - według lnstrllkcyi austr, 573 - według prawa cyw. all str. 574 - wedłllg pruskie/\,o 577. ąponsalia de praesenti 46. Spowiedź przedślubua 509. Stan wojskowy jako przeszkoda cyw. allstr. 376. Starokatolicy pod względem mał. str. 350. Sterilitas 132. Subdelegacya co do dawania ślubów str. 310, Subreptio 463, 506. Swiadeclwo wymagane przed zawar- ciem malt, 88. Świadkowie przy lilubie 313 - przy ślubie Ulałżelistwa mit'8zanego 350 -- , w procesie małż. 622. Swięcenia tcyższe jako przeszkuda małż. liiI - czy rozryw:j poprze- dnie nJ:llżelistwo 162 - czy wulnu żonatym przyjmować t:lkowe !i81. Syllabus. Dud. LX. T. Taksy za dyspenzy 447. Ta m Pls;, dekret Soburll trydenckicgo 2!14 - czy wi'.!e akatolików al. 7','mpus clau8um seu sacratum 326. Te1llpu. luct1tS u wd'lwy 383, 396, 4U3. Triennale experimentum 142, U. Uczestnictwo karygodne w lJrzycz"- me rozwodu jako przeszkoda cyw. austr. 373. Uprowadzenie (raptus) jako przeszko- da małż. 263. Urzędnicy c)"wilni i wojskowi w Au- stryi pod względem prawa małż, 3iH. Uterim 193, Uznanie kogoś za zmarłego we,lIc pmw austryackich 574 - wedle pru- skich 577. V. Vagi co sI} 306 - potrzeblljl} pozwo, lenia bisklIpa do maiż. 90, 10:1, 306 - ich zapowiedzi 103 i parochu!! pro, prius 306. J'etit1tm Ecclesiae 828. Vidua filiifJ gravata 436. Votum p. SllIb. W. Warunek nieziszczony jako przeszko- da mał. 292. Warunkowe zaręczyny 69. WdOW(ł p. Czas żałoby. n:,giersie &stawy o małżeństwie str. ;356, 872, 882. Wiek potrzeby do zawarcia zaręczyn 48 - małeństwa 128. Wikaryusz generalny p. Genemlny wikarYll8z. JVikaryusz kafitularny co do władzy dyl!penzowuma 427 - co du exe- k,,'owania dysp. 478. Wojskowy stan juko przeszkoda cyw. allstr. 876. Wojskowllch ślub 379. Wschodme prawo o przeszkodzie mał. 126, 147. 175, 181, 19. 196, 201,211, 221, 234, 242, 248,256,269,299, 3:?3, 328. 
- CXVII - Wyciqgi metrykalne 518. Wyklęci czy lU0II"'! się żenić 353. Wyrok (lIentential w proce8ie lUałż. 8tr. 635. Występek (crimen) jako prze8zkoda małż, 249. Wyznanie odmienne (mixta religio) jako prze8zkoda małż. wzbr. 8tr. 335. z. Zakaz kmfciofa jako przc8zkoda małż. wzbr. 3:!8. Zapowiedzi wedłng prawa kanun. 811'. 95 - wedłng prawa eyw. 811'. 113. Zaręczl/ny (8ponbalia) 47. Zaskarżenie nieważności (qnercla nnl- lilatis) w proce8ie małż. 6139. Zezwolenie przy ślubie 315 - nd:11Ie jako prze8zkoda małż. 270 - kUlI- walidacya 72, 27ł:!, 551. Znawcy w procesie małż. 629. Zwiqzek małżeński lIigamen) jako . przeszkoda małż. 148. Zyd6w mllłżeil8twa wedłll prawa kan. 9, 36, 164, \146, 256 - wedlllg prawa cyw. austr. 179. IlJ \ ,#o\flł. - . _---"_ ....fi).--+---_ --r-- "}T""'--' ( 
/' 
AD-40869 ( '1.-.. .. n. d. _  ł n -., - - Tenże autor ogłosił drukiem: Ży"i(1 duf'llOwue ('ZlIi ()o"lwnałoisl: chl'z(lśdaiH,ka, i tomy, wydanie czwarte r. 1 HII. !ł złr. óO kro _ Ziemia MW. i IsJI&DI. 2 lomy z rycinami. l Ri=>. 3 zlr. (w)'czerpane). )iu" IX i .Jego wiek, 3 tomy lHHO--tHHl (na więtopietrze). 7 złr. 1\[owa ua nabożeń"twie za duszę ś. p. Jilzefl& Go!!!zczyil"kiego (w "Pq:egląl1zii) Iwow£kimc z r. 17ó). 1\lowa na nabożeństwie za duszę Ś, p. Ji.zefa DietIa. lł:!7. Jowa nR nuhożeilo;t\vie za duszę ś. [I. hr. Zufli Pot.,ckie,j. lHi!:J. )Iowa nR nabożeństwie za duszę Ś, p. Andl'zeja Rdzow8kiego. lHHlJ. M,.wa przy imml&tr)'kuIRcyi uczniów Uniw. Jllg. 1 HrmInia. t2. 1\[owu nR nabożeństwie za duszę Ś. II. Jilzefa SZlIj"kieA'0' LHHa. J\Io\\a na pogrzehie li. p. Stanisławy z Liheltów ł..epkowskiej. tM3, :l\lowa 111' naboteń"twie Złl du"zę 8. p. bal'. Józefa HauDlR. lHH!ł. )lowa JII'Z)' założeniu kamienia węgielnego Ilod t:ollegiulll nO\"ll1n Uniwer- Hytetu Jagielluil"kiego. 1!:13. Kazanie na łh"usetną I'ol'zuicę zwydł:"twa pod \Viedniem. JHH!ł. Kazanie o kritJowauiu i ol)iece Hogarodził'' nad narodem IloJskim, miRnc podł'zat< Koronacyi ohl'szu N. P. w 8tłlł'wsi l Wrześ. 17i). tMa. Mowa o zR"'UgRCh X. Piotra 8karg-i T. J. lHH1J. KłIIlferenc)'e apologet'('zne o Jlrz'cz)'nacłl niedowial"StwR \\ nR"Zf('h cZłu,ał'11 i o potrzebie religii. 1&;;). 1 zk. (W) czerpane). Kazanie na pifł;setną rocznicę Chl'ztil Jagiełł)'. 16. Kazani" nR jllbileu"z kallłański Ojł'ą MW. Leona Xlll. I&!H, Piu!' IX i Jego Pont) tll,at. ił tomy. 1887-1HHH. 7 złr. Kazania nR Ul'OCZYMto8ci i niektóre świętu XI8więt"zej Paun)" MRI:yi. lHł:!!:J. 2 zł... Rewoluł'la franeu!lka wobec religii. (odczyl) lR90.  ... . , '11 W'oiewOOzka I Miejska :a PltIIiczna w Rzeszowie Ą-40869 111111/111111111111111111111111111 001-0048165--00  :.