Text
                    i,
LUDZIE I ICH PASJE
www.naszemlasto.pl
,'1ł�\
�LĄSKA
W Goczałkowicach specjaliści od wodociągów zjednoczyli się
z wędkarzami. Dzięki temu wszyscy mamy czystszą wodę,
a wędkarze łowią okazałe ryby.
•
Zerujące szczupaki, sandacze
i sumy zjadają karpie, kara­
sie i leszcze. Dlatego zbior­
nik wody pitnej w Goczalkowicach
jest czystszy. Specjaliści z Górnoślą­
��iego Przedsiębiorstwa Wodociągo­
wego mają więc mniej roboty
z uzdatnianiem jej do picia.
- Najprościej rzecz biorąc, ryby
karpiowate żerują przy dnie zbiorni­
ka. Płetwami mącą wodę, a ich od­
chody zanieczyszczają środowisko.
Leszcze czy karasie są zbędne w du­
żych jeziorach. Im mn iej białej ryby,
a więcej drapieżników, tym lepiej -
wyjaśnia Jerzy Erdmański, kierow­
nik Gospodarki Rybnej w Łące, pra­
cownik Górnośląskiego Przedsię­
biorstwa Wodociągowego, który od
17 lat zajmuje się rybami żyjącymi
w Jeziorze Goczalkowickim.
. Rybom drapieżnym zwiększono
wymiary ochronne. W wodach PoI-
skiego Związku Wędkarskiego moż­
na łowić szczupaki i sandacze mają­
ce ponad 45 cm długości. W Go­
czalkowicach - muszą mieć o 5 cm
więcej. Natomiast węgorz ma wy­
miar 55 cm, zamiast ogólnego - 40
cm.
- W zamian za to, bez ograni­
czeń można łowić ryby białe.
A PZW wprowadza limity. Zbiornik
jest więc bardzo atrakcyjny. Mamy
dużo ryb drapieżnych, ale na nie
obowiązują ograniczenia ilościowe.
Do tego dwa razy w roku ryby są ba­
dane - mówi kierownik Erdmań­
ski.
Wędkarze zgadzają się, że Go­
czalkowice to dobre miejsce dla mi­
łośników moczenia kija.
- Zbiornik byłby jeszcze atrak­
cyjniejszy, gdyby nie te ogranicze­
nia. Ale uważam, że to słuszne zało­
żenie. Jezioro cieszy się powodze­
niem wśród zwolenników białej
ryby. 10 prawdziwe królestwo lesz­
cza. Niezwykle atrakcyjny jest też
odcinek Wisły poniżej zapory. Gdy
z tamy spuszczają wodę, z jeziora
wypadają duże okazy. Przed trzema
tygodniami sam zlapalem tam toł­
pygę ważącą ponad 31 kilogramów.
Problem tylko w tym, że poniżej za­
pory jest sporo k1usowników - do­
daje Andrzej Depowski, prezes ko­
la PZW \Y Tychach.
Dorodne okazy rekompensują
też inne obostrzenia. Na zbiorniku
wody pitnej nic wolno
wędkować z łodzi, a poza weekenda­
mi - nocą, Ograniczono też rodzaje
przynęt.
- Od niedawna w całej Polsce
obowiązuje zakaz lowienia na żywą
przynętę, U nas taki zakaz wprowa­
dziliśmy już przed 15 laty - przypo­
mina Jerzy Erdmański. Nie wolno
też lowić na "martwą rybkę" i "me­
ta".
Jednak zwolenników jeziora nic
nie powstrzyma. Dlatego sporo
wędkarzy wykupuje specjalne karty
uprawniające do wędkowania
w Goczalkowicach.
- Prawo do wykupu karty ma
członek każdego stowarzyszenia
wędkarskiego. Można kupić kartę
imienną lub na okaziciela. Ważna
Bardzo skutecznymi przynętami na sumy są
pęczki rosówek, filety z ryb, jelita drobiowe
i tzw. szyjki rakowe, czyli obrane z chityno­
wego pancerzyka ogony raków.
Stosując tę ostatnią przynętę, pamiętajmy
o tym, by pochodziła ona z raków pręgowa­
nych, zwanych też amerykańskimi, ponieważ
rak błotny i szlachetny w myśl Regulaminu
Amatorskiego Połowu Ryb nie może być
przez wędkarzy poławiany, a 00 za tym idzie,
stosowany jako przynęta. •
Radził Arkadiusz Ślipko z hurtowni
wędkarskiej .Rawa" w Katowicach
Ryba miesiąca:
Sum
Sum to największa ryba
draple�na zamieszkująca nasze wody.
Kto z nas nie marzy o chwili, gdy na dru­
gim końcu wędziska zapulsuje potę�ny
ciętar tego wąsatego draple�nlka?
Od paru lat prowadzone jest intensywne za­
rybianie większych zbiorników naszego w0-
jewództwa tym niezmiernie interesującym
gatunkiem ryby, więc szanse na spotkanie
z sumem są dość duże.
Ze względu na waleczność i rozmiary ryby,
powinniśmy odpowiednio przygotować nasz
wędkarski sprzęt. Od wielu lat staram się
zminimalizować grubości używanych przeze
mnie żyłek i sto­
sować coraz to delikat-
niejsze wędziska. Niestety, sprzęt stosowany
do połowu sumów musi być bardzo mocny
i finezyjne zestawy nie zdadzą tu egzaminu.
Wędziska o ciężarze rzutowym przekracza­
jącym 200 gramów, kołowrotki mieszczące
pół kilometra żyłki o przekrOju 0,4 mm i ha­
ki w rozmiarach 6/0 to wędkarska sumowa
codzienność. Wystarczy zresztą wybrać się
na spacer nad brzegi Zalewu Rybnickiego,
by naocznie przekonać się o słuszności mo­
ich słów.
cały rok kosztuje 80 zl. Z tym, że
rok liczymy od l kwietnia do poja­
wienia się pierwszych lodów. Wszyst- �
kie pieniądze zarobione na sprzeda- �
ży kart, inwestujemy w zarybianie. �
A co roku marny 200 - 300 tys. zł -
kończy kierownik Erdmański .• JAR � � � __
Pochwal się
woj
ryb
Z łowiłeś du�ą rybę? Pochwal się nią n łamach .,Trybu­
ny Ślą9klej'! Na adres redakcji wystarczy wysłać krót­
ki list wraz � fotografią I opisem wędkarskiej przygody.
Na kopercie konieczny Jest dopisek "Ou�a ryba'!
Dziś prezentujemy rybkę złowIoną przez Arkadiusza Ślip­
ko. 5 maja. wędkując na zbiorniku Pławniowice udało mu
się złapać leszcza o długości 72 cm I wadze 5 kilogra­
mów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt. �e
leszcz ten został złowiony metodą spinningową na ma­
lutkiego twIstera w kolor�e iółtym. Widać I rybom zda­
rzają się czasem pechowe pomyłki .... JAR
REKiA�"'"'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' �;;;,;.;;.
Dor(J
lat 21
ku kr
Fizyc;
Mag
wzros
AWF
Cc
Szczę,
Od n
wPoI:
Wubi
grały .
- 1
ce pla
czyny
nie? l
może]
browa
W
25 par
re �tłu
Doron
ski - z
-t­
Rok te
jednal
z Mag
illuw
710to, I